Wyzwanie, w którym codziennie przez 100 dni postowany jest nowy suchar ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    DZIEŃ 16/100

    W barze na szczycie wieżowca siedzi facet.
    Zamawia tequile, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i... wyskakuje.
    Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru.
    Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta:
    - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów nad ziemią!
    - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ją, skaczę, pędzę ku
    ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko. Proszę zobaczyć.
    Rzeczywiście, jak powiedział, tak zrobił.
    Jego rozmówca zaszokowany postanawia zrobić to samo.
    Wypija tequile, skacze przez okno i... ginie na miejscu.
    Wtedy barman, przecierający leniwie szklankę mówi do pierwszego faceta:

    pokaż spoiler - Wiesz Superman, jak popijesz to niezły z ciebie skurwiel.


    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 15/100

    W szpitalu na oddziale położniczym czeka trzech facetów: ślązak, warszawiak i murzyn.
    Podchodzi do nich lekarz i mówi:
    -Państwa żony urodziły po zdrowym silnym synu jednak mamy pewien problem. Dzieci się
    nam pomieszały i nie wiemy które jest czyje, ale mam pomysł jak to rozwiązać. Bo kto lepiej
    nie pozna własnego syna jak nie ojciec? Dlatego proszę panów po kolei do sali!
    Pierwszy wchodzi ślązak, widzi dwa różowe bobasy i jednego czarnego.
    Bez chwili namysłu wskazuje na czarnego i mówi, że to jego syn.
    Lekarz lekko skołowany i pyta się go czy aby na pewno. A facet na to:

    pokaż spoiler -Na pewno, na pewno, warszawiaka nie będę ryzykował!


    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 14/100

    Brat Jan wstąpił do zakonu mnichów milczących.
    Już na wejściu przeor zakonu powiedział:
    - Witamy cię w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci się podoba,
    ale nie możesz się odzywać, chyba że ja ci na to pozwolę.
    Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi:
    - Bracie Janie, dziś 5 rocznica twojego przyjścia do nas, więc możesz powiedzieć 2 słowa.
    - Niewygodne łóżko.
    - Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym.
    Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i znów przychodzi przeor:
    - Bracie Janie, dziś 10 rocznica twojego przyjścia do nas, możesz powiedzieć 2 słowa.
    - Zimne jedzenie.
    - Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym.
    Zaczął dostawać ciepłe żarcie.
    Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mówi:
    - Dziś mija 15 lat od kiedy postanowiłeś być z nami, możesz powiedzieć 2 słowa.
    - Chcę odejść.
    A przeor na to, smutnie kiwając głową:

    pokaż spoiler - Wiedziałem, że tak się to skończy. Od samego początku tylko narzekałeś i narzekałeś...


    #suchar #100dnisucharow

    Suchar bonusowy

    Jak się śmieje las?

    pokaż spoiler Mech, mech, mech


    Serdecznie pozdrawiam @Magdalie za nadesłanie suchara bonusowego (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 13/100

    Trzech mężczyzn wchodzi do baru.
    Jeden idzie zamawiać drinki a pozostałych dwóch siada przy stoliku.
    Kiedy barman dostrzega zbliżającego się mężczyznę zauważa ze ten wygląda bardzo bogato, ma na sobie najdroższy frak, zloty monokl, najdroższa dębowa laskę ze złota raczka, słowem wszystkie atrybuty klasycznego, książkowego milionera.
    Nalewając kufle z piwem barman nie może powstrzymać się od pytania:
    - Proszę wybaczyć moja śmiałość ale zauważyłem ze jest pan bardzo wytwornie ubrany. W jaki sposób dorobił się pan swojej fortuny?
    - To proste. Moi znajomi którzy siedzą tam przy stoliku znaleźli Dżina w butelce po piwie na ulicy i każdemu z nas spełnił życzenie.
    - Ach, czyli pan życzył sobie być najbogatszym człowiekiem na świecie? - pyta barman.
    - Dokładnie - odpowiada mężczyzna uśmiechając się z przekąsem.
    - Bardzo dobry wybór życzenia - mówi barman.
    Mężczyzna znowu się uśmiecha po czym płaci za kolejkę i wraca do swoich towarzyszy.
    Po jakimś czasie do baru podchodzi drugi mężczyzna.
    Tym razem barman ledwo go widzi spod tłumu najseksowniejszych kobiet które obejmują go i dotykają jego ciała.
    Nalewając następną kolejkę barman pyta:
    - Proszę wybaczyć poufałość ale pan jest znajomym tego milionera który był przy barze wcześniej, czyż nie?
    - Rzeczywiście jestem - głos mężczyzny wydobywa się spod tłumu pięknych pań.
    - I życzył pan sobie być najatrakcyjniejszym mężczyzną świata?
    - Dokładnie tak.
    - Wspaniały wybór proszę szanownego pana - mówi barman z zazdrością
    patrząc na ponętne kobiety otaczające drugiego mężczyznę.
    Ten odchodzi do stolika z nalanymi kuflami piwa.
    Niedługo potem barman widzi ze trzeci z mężczyzn idzie w jego stronę.
    Nie da się nie zauważyć ze ten mężczyzna ma zamiast głowy pomarańczę.
    Barman w ciszy nalewa piwo lecz w końcu nie wytrzymuje i pyta:
    - Pan też znalazł butelkę z Dżinem tak?
    - Tak to prawda - odpowiada mężczyzna z pomarańczą zamiast głowy.
    - I jakie miał pan życzenie, jeżeli można spytać?

    pokaż spoiler - To chyba oczywiste. Chciałem mieć pomarańczę zamiast głowy!


    #suchar #100dnisucharow

    Serdecznie pozdrawiam @MechanicznyTurek za podesłanie mi tego suchara (ʘ‿ʘ)
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 12/100

    Pewien iluzjonista pracował na statku wycieczkowym na Karaibach.
    Widownia się zmieniała, więc tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki.
    Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo,
    że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają.
    Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: "Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!", "Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!"
    Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana.
    Pewnej nocy statek zderzył się z innym i zatonął.
    Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała również papuga.
    Oboje się nienawidzili, więc nie odzywali się do siebie słowem.
    I tak mijał dzień za dniem. Po tygodniu papuga wreszcie mówi:

    pokaż spoiler - Dobra! Poddaję się! Gdzie jest statek?!


    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 11/100

    Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź.
    - I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
    - A mam przydział do kampanii budowlanej.
    - O! To nie jest złe. Powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
    - Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem. Pokazali granat,
    powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili.
    Wszedł zając na komisje.
    - Co to jest? - pytają, pokazując karabin.
    - Nie wiem!
    - A co to jest? - pytają pokazując granat.
    - Nie wiem!
    W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegłę i zanim ją podniósł zając wrzasnął:
    - Cegła!

    pokaż spoiler - Do kontrwywiadu!


    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 10/100

    Trzy żółwie idą przez pustynię i niosą arbuza.
    Strasznie się zmęczyły więc zrobiły sobie postój.
    Nagle jeden żółw mówi:
    - Chłopaki, zjedzmy tego arbuza, jestem głodny!
    Na to drugi żółw:
    - Nie, przecież nie mamy wody, a jedzenie bez wody jest bez sensu!
    - Zaczekajcie tutaj a ja pójdę po wodę, ale nie jedzcie arbuza!
    Żółwie czekały, czekały i czekały. Minęły 3 długie lata.
    W końcu jeden żółw mówi do drugiego:
    - Stefan, zjedzmy tego arbuza, bo Mietek już chyba nie wróci!
    Już mają kroić arbuza i wtem z krzaków wychodzi trzeci żółw i mówi:

    pokaż spoiler - Oj, bo nie pójdę po wodę!!!


    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 9/100

    Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. W podziemiu koszar widzi trzy trupy. Pyta więc po kolei:
    - Temu co?
    - Zmarł, bo zjadł trujące grzyby.
    - A ten?
    - Także zjadł trujące grzyby.
    U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem:
    - A temu, co się stało?

    pokaż spoiler - Nie chciał jeść grzybów.


    #suchar #100dnisucharow

    Hej! Jak pamiętacie wczoraj pisałem o problemach związanych z tym, że nie mogę korzystać z Mirkolist. Na szczęście pojawił się sympatyczny Mirek @artur_mich , który zgodził się mi pomóc przy wołaniu Was do nowych wpisów. Pomógł mi założyć listę do której mogą zapisać się osoby, które chcą być wołane (link poniżej). Jeszcze raz dzięki Mirku! Obiecałem, że lista wołania zostanie przerzucona na Mirkolisty, jednak trochę to potrwa, ponieważ w takiej sytuacji trzeba się skontaktować z adminem Mirkolist, a narazie nic nie odpisał. Bardzo więc proszę, aby osoby z listy wołania także zapisały się do Mirkolisty, tak aby można było już Was jutro zawołać przez właśnie Mirkolisty. Osoby z listy wołania, które się nie zapiszą (bo na przykład nie czytały tego posta) zostaną wkrótce dodane do Mirkolisty. Wołam dziś ostatni raz ręcznie z listy wołania. Życzę Wam miłego dnia! (ʘ‿ʘ)

    Link do Mirkolisty: https://mirkolisty.pvu.pl/list/p21sji1DHOljgAuk
    (Proszę o zapisywanie się również osób z listy wołania)
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 8/100

    Student zoologii zdaje egzamin.
    Znany z niekonwencjonalnego poczucia humoru profesor zadaje podchwytliwe pytanie:
    - Czy krowie można zrobić skrobankę?
    Zaskoczony student zapomina języka w gębie i oblewa.
    Wieczorem w barze topi swój smutek w alkoholu.
    Po trzech kolejkach barman nachyla się nad nim i mówi:
    - Pan to ma chyba jakiś problem.
    Student odpowiada:
    - A czy krowie można zrobić skrobankę?
    Na to barman ze współczuciem:

    pokaż spoiler - Chłopie, ale żeś się wkopał...


    #suchar #100dnisucharow

    Hejka! Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tak wielkiego zainteresowania moim wyzwaniem. Dziękuję Wam za wszystkie plusy i miłe komentarze! Jednak z dużą popularnością wyzwania wiąże się też ogromna liczba osób na liście wołania. W tej chwili jest Was ponad 1660! Spędzam wiele czasu na moderowaniu listy oraz wołaniu osób do nowych wpisów, gdyż będąc zielonką nie mogę korzystać z Mirkolisty. W związku z tym zamykam zapisy do listy wołania do czasu, aż będę mógł korzystać z Mirkolist. Przepraszam wszystkie osoby, które by się chciały zapisać, ale mam też inne obowiązki i nie mam tyle czasu aby moderować listę, która stale się powiększa. Samo wołanie zajmuje sporo gdy wszystko trzeba robić ręcznie. Osoby, które już są na liście nie muszą się niczym martwić. Będziecie wołani do końca wyzwania. Kiedy nareszcie będę mógł skorzystać z Mirkolist przerzucę tam całą listę wołania, a nowe osoby będą mogły się zapisać. Dziękuję za zrozumienie i życzę wszystkim miłego dnia (ʘ‿ʘ)
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 7/100

    Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka.
    W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
    Biegł za samochodem, biegł i biegł, ale nie dogonił.
    Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta.
    Pudelek zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
    Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
    - Może nie wszystko stracone - myśli i dopada do padliny.
    Lampart wyłazi z krzaków, patrzy, a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska.
    Już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stworzenie mruczy do siebie:
    -Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki... co za rozkosz!
    Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
    - Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie raz-dwa! - myśli uciekając.
    Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej
    obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
    Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
    - Oj, niedobrze - myśli pudelek - Ta małpa wszystko mu wygada. Co robić?
    Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.
    Lampart wnerwił się strasznie.
    Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
    Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:
    - Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ona, nie wraca i nie wraca!

    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 6/100

    Ciemna noc, amerykański samolot wojskowy leci na akcję.
    Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga.
    Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, a następnie zielona.
    Grupa komandosów wyskoczyła nad celem.
    Z wyjątkiem jednego. Dowódca krzyczy do niego:
    - Skacz!
    - Nnnie! - odpowiada przestraszony komandos.
    - Dlaczego nie?
    - Bbbo jja nnie chhhcę!
    - Skacz, bo pójdę po pilota!!!
    - Ttto idź!
    Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest kompletnie.
    - Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siłą!
    Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu:
    - Nnnie, nnnie skkkoczczę!!!
    W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
    Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
    - Silny był - mówi dowódca.

    pokaż spoiler - Nnno, chhhyba ccoś tttrenowaał.


    #suchar #100dnisucharow

    Hej! Przepraszam Was, że nie każdy był wołany do nowego wpisu, ale nie za bardzo ogarniałem tych limitów wołania dla zielonek. Mam nadzieję, że teraz każdy zostanie zawołany. Miłego dnia! (ʘ‿ʘ)
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 5/100

    Facet znalazł starą lampę. Zabrał ją do domu i postanowił ją wyczyścić.
    Potarł ją trzy razy, a tu nagle z lampy wyskakuje dżin i oznajmia:
    - Od lat byłem uwięziony w tej lampie, w zamian za to, że mnie uwolniłeś, spełnię twoje życzenie.
    Mężczyzna chwilę pomyślał i mówi:
    - Wiesz co, chciałbym w końcu dowiedzieć się jak to jest być bardzo, ale to bardzo bogatym.
    - Załatwione! - mówi dżin i znika.
    Po chwili słychać pukanie do drzwi. Facet otwiera, a tam szejk w białej szacie, na szyi pół kilograma złota, na palcach sygnety, obok niego lokaj, wokół dziesięć skąpo ubranych tańczących kobiet. Patrzy na faceta i mówi:
    - Człowieku... zajebiście!

    #suchar #100dnisucharow

    Hejka! Bardzo się cieszę, że moje sucharowe wyzwanie cieszy się wśród Was dużym zainteresowaniem. Dziękuję Wam za wszystkie plusy i życzę miłego dnia! (ʘ‿ʘ)
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 4/100

    Filip dołączył właśnie do klubu, który polecił mu jego kumpel, będący jego członkiem od jakiegoś czasu.
    Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy:
    - 21! - i sala wybuchła umiarkowanym śmiechem.
    Kilka minut potem ktoś krzyczy:
    - 34! - i śmiech się wzmógł.
    Filip zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:
    - Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?
    Kumpel na to:
    - Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś
    chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.
    Filip skinął głową i spytał:
    - Mogę spróbować?
    Jego kumpel przytaknął i Filip krzyknął:
    - 1216!
    Wszyscy w klubie pokładali się ze śmiechu przez 15 minut.
    - Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? - pyta Filip.
    Kumpel na to chichocząc:
    - Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 3/100

    Idzie zając do sklepu i mówi:
    - Poproszę dwukilogramowy chleb.
    - Przykro mi, ale nie mamy - odpowiada niedźwiedź - Posiadamy tylko jednokilogramowy.
    No, to zajączek wychodzi ze sklepu. Następnego dnia przychodzi znowu i pyta:
    - Czy jest już dwukilogramowy chleb?
    - Niestety nie, mówiłem... mamy tylko chleb ważący jeden kilogram.
    Zajączek smutny wychodzi, a że niedźwiedziowi zrobiło się przykro, więc upiekł dla niego dwukilogramowy chleb.
    Następnego dnia przychodzi zajączek i znów się pyta:
    - Macie dwukilogramowy chleb?
    - Mamy.
    - To poproszę połowę.

    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    DZIEŃ 2/100

    Środek Zimnej Wojny. USA, obawiając się ataku ZSRR, szkolą szpiegów, by zdobyli informacje. Kurs kończy najlepszy z najlepszych wśród najlepszych. Dzień odprawy.
    - Listen! - mówi dowódca - Twoja mission jest top secret i very fuckin' important. Twoim celem jest dotrzeć do Moscow i zdobyć top secret information na temat planowanej invasion! Potem nasz łącznik we Vladivostok załatwi Ci powrót do USA. Zrozumiałeś?
    - Yes, sir! Znaczy... Da, tawarisz kamandir!
    Zrzucają agenta na totalnym zadupiu. Po kilku godzinach znajduje wioskę - kilka chałupek na krzyż. Myśli sobie:
    - OK. Teoria teorią time for practise.
    Dostrzega babulkę na ławeczce, podchodzi doń:
    - Zdrastwujcie, babciu.
    - Zdrastwujcie, amerikanski szpiegu.
    - Szto?
    - Zdrastwujcie, amerikanski szpiegu.
    - Szto? Ja nie amerikanski szpieg, ja ruski!
    - Niet, wi nie ruski, wi amerikanski szpieg.
    - Ja nie ruski? Nu pagadi!
    Odśpiewuje babulce hymn ZSRR, Katiuszę, Kalinkę, Pust wsiegda budziet sonce.
    - I szto? Ja nie ruski?
    - Niet, wi amerikanski szpieg.
    - To patrzcie teraz!
    Odtańcowuje jej kazaczoka i to tak jakby nic nie robił od dziecka, tylko nak***iał kazaczoki.
    -I szto? Ja nie ruski?
    - Niet, wi amerikanski szpieg.
    Facet myśli sobie:
    - Damn it. Jak ona? Yeah, w sumie mówić, śpiewać i tańczyć każdy się nauczy. Ale tego nie da rady...
    Tu wyciąga zza pazuchy pół litra. Otwiera i obala flaszkę w rekordowym tempie.
    - I szto? Ja nie ruski?
    - Niet, wi amerikanski szpieg.
    - Ale, kak wi? Gawarim kak ruski...
    - Da.
    - Śpiewam kak ruski...
    - Da.
    - Tańczę kak ruski...
    - Da.
    - Nawet piję kak ruski!
    - Da.
    - To kak wi poznali, ze ja amerikanski szpieg?
    - Widzisz, u nas w Sajuzie czornych niet.

    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

  •  

    Witam wszystkich Mirków i wszystkie Mirabelki! Zainspirowany najprzeróżniejszymi wyzwaniami na Mirko, postanowiłem podjąć się wyzwania, w którym przez 100 dni będę postował suchary. Mam nadzieję, że będą one odpowiednio suche ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    DZIEŃ 1/100

    Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwaśniewski został zaproszony na herbatę do Królowej.
    Kiedy rozmawiali zapytał ją, jaka jest mocna strona jej władzy?
    Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
    - Jak Wasza Wysokość rozpoznaje, że są inteligentni? - spytał Kwaśniewski.
    - Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa - pozwól mi zademonstrować.
    W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
    - Panie premierze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie: Pańska matka ma dziecko i pański ojciec
    ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostrą - kto to jest?
    - Oczywiście to ja nim jestem.
    - Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuję bardzo i dobranoc.
    Odkłada słuchawkę i mówi:
    - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
    - Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób!
    Po powrocie do Warszawy Kwaśniewski decyduje poddać testowi premiera - Leszka Millera.
    Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
    - Leszku, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
    - Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów.
    - Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą - kto to jest?
    Miller chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
    - Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią?
    Kwaśniewski zgadza się i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym
    głowią się nad zagadką przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie.
    W końcu, w akcie desperacji,Miller dzwoni do Korwina Mikke i przedstawia mu problem:
    - Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest
    ono Pańskim bratem ani siostrą - kto to jest?
    Mikke odpowiada bez zastanowienia:
    - To ja, oczywiście.
    Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kwaśniewskiego i krzyczy:
    - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!!
    Na co Kwaśniewski robiąc zdegustowaną minę:
    - Źle idioto!!! To Tony Blair!

    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #100dnisucharow

0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Powiązane z #100dnisucharow

Archiwum tagów