Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Na przystanku dwóch chłopaków gnębiło rówieśnika. W pobliżu podstawówka, na oko 11-12 lat. Jeden szturchał, wyzywał, drugi wiernie się przyglądał i śmiał. W końcu nie wytrzymałem i położyłem tego gnębiciela kopnięciem na ziemię. Zaczął przepraszać, gnębiony podziękował i powiedziałem żeby poszedł... Wiem, że nic tak na prawdę nie pomogłem bo jutro będzie to samo, ale już po prostu nie mogłem.

    GDZIE MECHANIZMY do obrony takich ludzi?

    Jedyne co takiemu grozi to uwaga w dzienniku i grożenie palcem. Teoretycznie za złe zachowanie można nie zdać, ale w praktyce nigdy takie coś nie ma miejsca bo nauczyciele przepychają do kolejnej klasy żeby mieć spokój. Jedna strona każdego dnia boi się wejść do toalety, przejść korytarzem, usiąść w ławce, a drugiej grozi UWAGA i UJEMNE PUNKTY Z ZACHOWANIA XD
    Dziwnym trafem z reguły nauczycielki nie zauważają tych docinek, popychania, gnębienia... Kawa, uzupełnienie dziennika i pogawędka z panią z drugiej strony korytarza ciekawsze niż obowiązki, jakaś obrona. Nigdy takim dzieciom nie pomagają. Jak jakiś konkret się wydarzy to dopiero jest kara... UWAGA do dzienniczka.
    Lewicowe Julki przejęte samopoczuciem imigrantów, homo, grubych kobiet, zwięrzątek, dla nich to marsze, protesty, zmiany profilowych... Ale jeszcze nie widziałem stawania w obronie tak gnębionych, albo cisza, albo podśmiechiwanie...

    #przegryw #blackpill #psychologia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f621936f49ad326e7b19d24
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      ZbożowyWładca: Mogłeś powiedzieć głośno i wyraźnie, że zostawiasz temu gnębionemu swój numer telefonu i jeśli dostaniesz smsa od niego, że jeszcze raz był gnębiony przez nich albo ich kolegów to będą mieli przejebane. Na takich cwaniaczków to jedyna metoda. Żadne rozmowy z jebniętą wychowawczynią czy zjebanym gronem pedagogicznym nie pomogą. Te dzieciaki mają świadomość tego, że nic im nie grozi. Dostaną minusowe punkty? I co z tego. Stary przywiezie 2 tony makulatury na koniec roku i skończą ze wzorowym zachowaniem albo mamusia się udziela we wszystkich imprezach szkolnych i pija kawkę z każdą nauczycielką, więc podwyższą syneczkowi ocenę z zachowania.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @elf_pszeniczny
      pokaż całość

    •  

      MglistaMarzycielka: Mi dokuczali i z perspektywy czasu nie mogłem z tym nic zrobić. Jak komuś oddałem to dostałem od jego znajomego. Zawsze byłem przez grupę atakowany. Jak nie było paczki to te osoby zachowywały się inaczej. Co ciekawe, chłopaki z klasy byli nastawiani przeciwko mnie przez osobę której tak naprawdę nie lubili, ale się go bali i z nim trzymali. No wiecie, ta hierarchia szkolna/klasowa. Jak ktoś mnie chciałby obronić to by prawdopodobnie też został zgnębiony. Ale jakby klasa się sprzeciwiła mojemu gnębicielowi, to by było inaczej. Grupowo pozwalali sobie na wyzwiska od tego pyskacza.

      Przez WSZYSTKIE lata od innych osób postronnych słyszałem tylko jedno, "CZEMU SIĘ TAK DAJESZ?". No tak, daję się, bo dostałem w mordę od innych gnębicieli. Inni byli nastawiani przeciwko mnie i tylko "co się tak dajesz?" Jak oddałem młodszemu, bo mnie zaczął wyzywać(zauważył że jestem kozłem ofiarnym) to te same osoby poszły do nauczycielki żeby mnie zgłosić. Tak, chodziło o moją samoobronę.

      Największy żal mam jednak do swojej matki. Ona nadal ma mnie za słabeusza i tchórza tak jak inni którzy wiedzą o tym co się działo.

      Życzę każdemu z normików którzy pytali "czemu się tak dajesz?" żeby chociaż raz zostali gdzieś zmobingowani w miejscu pracy i zrobili coś poza rzuceniem swojej pracy. Naprawdę jestem ciekawy jak inne osoby które mnie tylko obserwowały poradziłyby sobie na moim miejscu.

      Jak ktoś powie że bycie ofiarą to moja wina, to niech tak będzie. Byłem nową osobą w klasie i wcześniej chodziłem do spokojniejszej szkoły, gdzie było normalnie. Mimo to się postawiłem i dostałem. Zdarza się? No każdemu się może zdarzyć dostać w twarz w bójce. Byłem spokojny, bo byłem stłamszony w domu rodzinnym przez ojczyma alkoholika i psychicznie chorą osobę z rodziny(rzucanie szklankami, głośne awantury, ojczym w zajszczanych spodniach, codzienny stres przed każdym powrotem do domu).

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @elf_pszeniczny
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów