•  

    Czym się różni socjalista od wolnorynkowca? Wyjaśnię to na przykładzie wody(woda=wolny rynek).

    Otóż według wolnorynkowca woda płynie tam gdzie powinna iść zgodnie z prawami fizyki(prawami rynku). Jak gdzieś jej mniej to tam idzie, jak gdzieś jest więcej to stamtąd odchodzi i tak jest dobrze. Jak na przykład gdzieś zalało za dużo, to należy poczekać i odczekać, w sposób naturalny się wyreguluje. A jak się ingeruje w wodę, to popatrzcie co zrobili socjaliści w latach 50-tych w ZSRR z Jeziorem Aralskim - należy tylko zostawić to naturze. Setki innych przykładów pozytywnej irygacji już od czasów Sumerów w Mezopotamii to po prostu chwilowe cykle, które potem się odbiją negatywnie i zresztą bez tej irygacji byłoby lepiej.

    A socjalisty, uważa, że jeśli nam zalewa Wrocław rok do roku, to może jest najwyższy czas, by w końcu wybudować te jebane zbiorniki retencyjne.

    Jeśli biznesmen ma do wyboru zainwestować miliard dolarów tak by zarobić dwa, a nie półtorej, to zainwestuje tak by zarobić dwa. Nawet jeśli ta pierwsza opcja to zbudować zagłębie hazardowe, a druga to fabrykę produkującą high tech. Z punktu widzenia państwa i społeczeństwa, zamiast mieć masę ludzi uzależnionych od hazardu i przejawiających z tego punktu zachowania patologiczne i nie wytwarzające nic, lepiej mieć fabrykę eksportującą wysoko przetworzone towary. Stąd się ulgi na pewne dziedziny. I dlatego odpowiadając na powtarzane często mega debilne pytanie wolnorynkowców skoro ulgi pomagają, to dlaczego nie obniżyć wszystkim - ponieważ chcemy stymulować pewne dziedziny. Z punktu widzenia państwa lepiej dać wyższy podatek na bar i niższy szkole języków obcych, niż zapewnić im te same podatki. Dlatego lepiej dać 500+ rodzicom z dziećmi i mieć boom na zajęcie dodatkowe i lepiej wykształcone następne pokolenie1* *2 niż obniżyć podatki wszystkim, w tym ludziom, którzy za to po prostu kupią sobie nowego iphone, z czego państwo ma tylko drenaż waluty i zero korzyści.

    Dla "wolnościowców". Państwo jest organizacją realizującą swoje cele. Nie podoba wam się to - emigracja jest wolna i zapewnia to artykuł 52. W takim Bir Tawil*3 państwo wam się w nic nie będzie wpieprzać. Jeśli jednak chcecie żyć w państwie i korzystać z jego dobrodziejstw, to musi rozumieć, że pojawiają się one tylko dlatego, że pobiera podatki, ustala politykę gospodarczą i dzięki temu funkcjonuje. Dlatego regiony ze słabym państwem, jak Afryka, Ameryka Południowa czy Azja, gdzie podatki płacone są niskie, socjalizm nieistniejący i ingerencje państwa marginalne, jest jak jest.

    pokaż spoiler #ekonomia #kapitalizm #antykapitalizm #morawiecki #60groszyzawpis #60groszyzawpisodmorawieckiego #gospodarka #pis
    pokaż całość

    •  

      Ja wolę wzmacniac biedniejszych ty wyznajesz zasade ze trzeba zabrac bogatszym aby biedniejsi mogli poczuc sie lepiej(zus) potem

      @LowcaG: ja tego nie powiedziałem. To już twoje interpretacje i twoje słowa. Ja mówiłem co innego. Widzisz problem polega na tym że ty nadinterpretowujesz i pomijasz moje słowa.

      Ja uwazam ze zbyt duzy zly socjal moze powodowac patologie.

      nie rozmawialiśmy o tym. Ja nie proponowałem żadnych rozwiązań nadmiernego socjalu. Nie wiem skąd te wnioski.

      Ja.uwazam ze jest dobry i zly socjal ty chyba nie.

      nie wiem co masz na myśli mówiąc zły socjal. Nie mam pojęcia.
      pokaż całość

    •  

      Ja nie proponowałem żadnych rozwiązań nadmiernego socjalu. Nie wiem skąd te wnioski.

      @mikka22: nic nie pisałem, że takie proponowałeś.

      reszta wynika już z kontekstu.

      Dobrej nocy.

    • więcej komentarzy (59)

  •  

    Ależ ty p?$#$%?isz. Wolnorynkowiec, pacanie, to człowiek, który więcej cnót ma, niż możesz sobie wyobrazić. Wolny rynek niewiele ma wspólnego z okradaniem, wyzyskiem innych, wyzyskiem błędów. To jest coś, czego ty pacanie nie jesteś w stanie pojąć. Wolny rynek, to wśród wielu, wielu innych obostrzeń, swoboda w zawieraniu umów których OBIE!!! strony chcą z pełną świadomością i się na nie zgadzają. A gdzie ty pacanie widzisz zgodę tego człowieka na zawarcie umowy, gdzie musi za tak niewiele zapłacić tak wiele, na zapłacenie tak ogromnej kwoty, za usługę, której nie chciał i nie był świadom? Ta sytuacja jest dużo bliższa socjalizmowi, gdzie socjaliści krzyczą - należy mi się! Więc operator tak właśnie teraz myśli - należy mi się!

    Więc mamy nową definicję socjalizmu. Otóż firmy, które narzucają duże stawki by zarobić są SOCJALISTYCZNE. Otóż chciwi biznesmeni i korporacje są SOCJALISTYCZNE, a kapitalizm to wtedy kiedy przedsiębiorca poświęca się i dorzuca do interesu, by jak najtaniej i jak najlepsze usługi dostarczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Typowy korwinizm jest typowy

    pokaż spoiler #kapitalizm #antykapitalizm #ekonomia #gospodarka #bekazpodludzi #bekazkorwina #morawiecki #60groszyzawpisodmorawieckiego
    pokaż całość

  •  

    Powtórzę za oxfordzkim słownikiem *1, że inflacja to:

    a general increase in the prices

    Kilka razy na dzień na wykopie atakują trolle i gimbusy z tekstem - na jaką walutę zmienić swoje oszczędności, by je chronić przed inflacją?
    Otóż poprzez przewalutowanie swoich oszczędności nie chronisz przed żadną inflacją. Dając prosty przykład - jeśli piwo kosztuje 4 złote i podrożało do 8 złotych, co z tego że masz oszczędności w euro? Płaciłeś 1 euro, teraz będziesz płacił 2 euro? No, nie licząc tego ile stracisz na spreadzie.

    Przez przewalutowanie możesz chronić przed spadkiem wartości złotówki, ale nie przed inflacją. Ona zachodzi niezależnie do tego jaką masz walutę. Chociażby na przykład zawsze wzrasta gdy maleje podać towarów - mamy powszechną na całym świecie inflację żywności z powodu suszy i ASF2, nieważne jaką walutę masz, żadna Ciebie przed inflacją nie obroni.

    W 2014 inflacja była 0%, w 2015 mieliśmy deflację, złoty stracił do dolara, euro i franka szwajcarskiego - głównych walut z naszego punktu widzenia. Złoty osłabł.

    Obecnie mamy inflację około 3%, złoty się wzmacnia. Przez przewalutowanie żadnych oszczędności nie chronisz, tylko tracisz na spreadzie.

    Kolejną rzeczą, która wykopkom rozwala Matrix jest to, że złoty się wzmacnia i nie rozumieją tego. Jak to - chleb miał być po 50 złotych, dolar po 15 złotych, a tutaj euro spadło do 4,22.

    To pokazuje jak płytką wiedzę ekonomiczną mają wolnorynkowcy i wykopkowi kapitaliści, że nie mają pojęcia o podstawowych regułach. Od czego zależy wartość złotówki? Od jej podaży i od popytu na nią.

    Im mniejsza podaż i im większy popyt jest droższa, im większa podaż i im mniejszy popyt, tym jest tańsza.

    Wartość waluty reguluje rynek.

    Skąd mała podaż i duży popyt? Złotówka jest droga - wartość waluty wyznaczają stopy procentowe, a te mamy wysokie. Tak - wysokie, bo mimo że najniższe w historii, to dalej wynoszą 1,5%. Na Węgrzech 0,9%. W innych krajach rozwiniętych(a do takich Polska należy, mimo zaklinania rzeczywistości przez wielu *3 ) są jeszcze niższe - w strefie euro i w Szwecji 0%, w Szwajcarii i Danii -0,75%. Skąd duży popyt? Bo ludzie jej potrzebują. Dlaczego? Generalnie polska waluta jest potrzebna zagranicznym importerom - chcą coś od nas kupić. Jak jedziesz na wczasy do Włoch i chcesz pójść na pizzę, najpierw kupujesz euro za złotówki, by mieć za co ją zjeść. Podobnie jak ktoś chce z Polski zamówić tłumiki samochodowe, to musi dać złotówki Polakom. I nawet nie ma znaczenia, że ma kontrakt w euro - polski januszex będzie musiał te euro zamienić na złotówki, by wypłacić pensje.

    W Polsce mamy rekordową nadwyżkę*4. To oznacza, że więcej osób musi kupić z zagranicy złotówki, niż Polaków kupić walutę z zagranicy. Do tego ten bilans nie uwzględnia tego, co nam lata ratowało bilans, jednego z naszych głównych towarów eksportowych - siły roboczej. Jeśli ktoś jedzie na saksy i przywozi stamtąd 1000 euro - zaeksportował swoją pracę i zaimportował euro. Które będzie musiał wymienić na złotówki.

    Ale jestem pewien, że mimo tych wyjaśnień i tak się pojawią kolejne setki zdziwień, że jak to, złotówka nie jest drugim Bolivarem i w jakiej walucie chronić oszczędności przed inflacją.

    Nawet na to ostatnie pytanie poratuję odpowiedzą - otóż pieniądze się chroni przed inflacją w jeden sposób. Nie zmieniając waluty, tylko inwestując, po to chociażby jest inflacja. Obligacje, akcje, fundusze hedgingowe, nieruchomości. jedyny sposób ochrony oszczędności to I N W E S T Y C J A.

    pokaż spoiler #ekonomia #gospodarka #inflacja #waluty #pieniadze #gruparatowaniapoziomu #60groszyzawpis #60groszyzawpisodmorawieckiego #pis #bekazkorwina #morawiecki
    pokaż całość

    •  

      @Fan_Morawieckiego: najgorsze jest to, że jak nie jesteś w wojsku albo w służbie cywilnej to możesz wykupić ubezpieczenie na insulinę dostępna jedynie w swoim staniem Biada temu kto mając cukrzycę w poszukiwaniu pracy musi udać się do innego stanu.

  •  

    Z takich największych, ale to kurwa największych absurdów kapitalizmu, który mogą bronić tylko najwięksi debile, to pierścionki zaręczynowe. Poważnie - ktoś zmanipulował ludzi by zapierdalali jedną trzecią roku, 90 dni(no, w Polsce przynajmniej przyjmuje się tylko miesiąc) nie wydając przez ten czas na nic innego, tylko by dać lasce kawałek pierścionka z diamentem. Pół biedy - poświęcić dla kobiety 90 dni, ale dajesz jej bezwartościowy kawałek metalu z węglem. Bo tak wmówili dwaj bracia De Beers finansowani przez Rhodesa i Rotschildów.

    To jeszcze nie koniec tej posranej historii - ludzie na zachodzie zapierdalają 90 dni by dać pierścionek z wybrakowanym diamentem. Bo od dawna można robić tanio i masowo syntetyczne diamenty, lepsze od tych naturalnych. To wmówili, że one są za dobre, bo bez skaz i dlatego do jubilerstwa się używa dalej tych rzadko dostępnych naturalnych.

    Tysiące murzynów haruje i umiera za głodowe stawki w kopalniach diamentów, by dostarczyć złe jakościowo diamenty, na które miliony w krajach rozwiniętych wypruwa sobie żyły, by kupić bezużyteczny produkt, bo komuś udało się wmówić ze to "romantyczne".

    Nie, nie uda się udowodnić jakiegokolwiek sensu w tej historii.

    pokaż spoiler #ekonomia #gospodarka #kapitalizm #antykapitalizm #pis #60groszyzawpis #60groszyzawpisodmorawieckiego
    pokaż całość

  •  

    Krótka lekcja ekonomii na temat prowadzenia firmy.

    Przedsiębiorcy prowadzą firmy i zatrudniają ludzi dla zysku. Chcą zarobić jak najwięcej jak najmniejszym kosztem. Jeśli ktoś prowadzi firmę i zatrudnia 4 osób, to z powodu podwyżki minimalnej nie zwolnią nagle 2 osób. Czemu? Bo gdyby pracę, którą do tej pory wykonują 4 osoby, mogły wykonać 2 osoby, to by już dawno, niezależnie od wysokości pensji minimalnej, te 2 zwolniły i zwiększyły swój zysk o 2 pensje. Widocznie tą pracę muszą wykonywać 4 osoby.

    Póki pracodawca zarabia na pracowniku, to nie będzie go zwalniał. Może ewentualnie zamknąć firmę i tyle. Co uważam za plus, że niskoefektywne firmy bazujące tylko na taniej sile roboczej upadają. W Indiach rodzice znajomego płacą służbie po 50 dolarów na miesiąc. Nie uważam, by drogą Polski było bazowanie na półniewolniczych stawkach, ale jakby co - emigracja do Indii jest łatwa.

    pokaż spoiler #ekonomia #gospodarka #pracbaza #janueszebiznesu #60groszyzawpis #morawiecki #60groszyzawpisodmorawieckiego #zarobki #pis
    pokaż całość

  •  

    Mam pytanie do korwinistów i wolnościowców. Kiedy się kończy granica wolności?
    Czy jak kogoś uderzę w ryj to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności?
    Czy jak puszczę komuś z głośników na 140 decybeli, fizycznie go nie dotykając to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności?
    Czy kiedy zagram na spadek wartości funta brytyjskiego spekulując 10 miliardami dolarów, czym spowoduję w kraju kryzys i tysiące potencjalnych samobójstw i wpędzę miliony Anglików w długi, to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności czy też wszystko spoko, wolny rynek, kapitalizm, bez miliarderów ludzie by zdychali z głodu?
    Czy też może spekulanctwo to nie jest prawdziwy kapitalizm i następnym razem się uda?

    pokaż spoiler #kapitalizm #antykapitalizm #ekonomia #gospodarka #pieniadze #60groszyzawpisodmorawieckiego #morawiecki
    pokaż całość

    •  

      @Fan_Morawieckiego: po pierwsze i najważniejsze to nie ma czegoś takiego jak "przekroczenie mojej wolności".

      Czy jak kogoś uderzę w ryj to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności?

      To jest naruszenie nietykalności cielesnej, a nie przekroczenie wolności.

      Czy jak puszczę komuś z głośników na 140 decybeli, fizycznie go nie dotykając to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności?

      Tutaj wiele zależy od odległości. Ale zakładając, że ten ktoś jest zdrowy to jest to narażenie czyjegoś zdrowia, a nie przekroczenie wolności.

      Czy kiedy zagram na spadek wartości funta brytyjskiego spekulując 10 miliardami dolarów, czym spowoduję w kraju kryzys i tysiące potencjalnych samobójstw i wpędzę miliony Anglików w długi

      Co nie jest zabronione powinno być legalne. Wiem, że wyda ci się to brutalne, ale cała akcja była możliwa tylko i wyłącznie dzięki dołączeniu UK do ERM - czyli do regulowania rynku. Winnym tutaj nie jest Soros, a twórcy systemu pozwalającego na takie rzeczy.

      Do rozważenia pozostawię ci inną kwestię - jeśli "korwinizm" (jak to nazywasz) jest taki świetny dla Sorosa to dlaczego on finansuje działania mające na celu ograniczenie wolnego rynku i doprowadzenie do jego regulacji?
      pokaż całość

    •  

      Mam pytanie do korwinistów i wolnościowców.

      @Fan_Morawieckiego: Nie jestem nim, ale kiedyś naczytałem się tych debilizmów bardzo dużo to może odpowiem jak to widzą "wolnościowcy" (jak sami siebie niepoprawnie nazywają).

      Czy jak kogoś uderzę w ryj to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności?

      @Fan_Morawieckiego: Tak. Przekroczyłeś swoją wolność wkraczając na jego.

      Czy jak puszczę komuś z głośników na 140 decybeli, fizycznie go nie dotykając to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności?

      @Fan_Morawieckiego: Tak. Przy czym oni głupieją kiedy zadaje im się takie pytania. Okazuje się że musi być jakaś odgórna ustawa (której teoretycznie nie potrzebują bo wszystko załatwiają "dobrowolne umowy" mówiąca jaka ilość decybeli jest dopuszczalna. Ewentualnie ocenia to sąd (czyli różnie, czyli niesprawiedliwie bo jeden za to samo zostanie ukarany a drugi nie, w zależności od widzimi się sądu).
      To samo z falami radiowymi.... i wiele innych problemów.
      Ciekawe że wśród wielu foliarzy akurat libertarianie są najpopularniejsi i o tych ich idiotyzmach tyle się gada. Widać naobiecywanie ludziom dużych pieniędzy i wolności ich wydawania poskutkowało na wyobraźń niedojrzałych emocjonalnie i intelektualnie ludzi.

      Czy kiedy zagram na spadek wartości funta brytyjskiego spekulując 10 miliardami dolarów, czym spowoduję w kraju kryzys i tysiące potencjalnych samobójstw i wpędzę miliony Anglików w długi, to powinienem zostać ukarany za przekroczenie mojej wolności czy też wszystko spoko, wolny rynek, kapitalizm, bez miliarderów ludzie by zdychali z głodu?

      @Fan_Morawieckiego: Wszystko spoko ich zdaniem. Spekulacja jest dopuszczalna. Oni czcza "dobrowolne umowy". Czyli "wszystko spoko, bez miliarderów ludzie by zdychali z głodu".

      Czy też może spekulanctwo to nie jest prawdziwy kapitalizm i następnym razem się uda?

      @Fan_Morawieckiego: Spekulanctwo to jest prawdziwy kapitalizm i żaden szanujący siebie samego chory na umyśle libertarianin i wolnorynkowiec tego nie neguje.

      Co ciekawe Karoń (popularny pogromca wyimaginowanego przez siebie marksizmu kulturowego, który bohatersko pokonuje również w świecie swoich fantazji czyli werbalnie, pierdoląc głupoty "masakruje lewactwo") uważa spekulanctwo za kradzież. Uważa jednocześnie że marksizm jest zły gdyż dopuszcza kradzież. Sam chce dopuścić spekulanctwo mimo że uważa to za kradzież.
      (marksiści nie uważają podatków za kradzież, ani nie uważają odzyskiwania własności wyzyskanej. Dla nich to raczej odzyskanie tego co ukradziono.)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Jednym z głównych problemów w Polsce jest niedostateczna edukacja ekonomiczna i stąd pochwała wolnego rynku w stylu korwinistwa(nie ma żyjącego noblisty z ekonomii, który popierałby niskie, liniowe podatki czy prywatną służbę zdrowia) i innego kucostwa. Stąd się biorą na przykład głupie teksty, że 500+ powoduje hiperinflacje. YHY. W Chinach też z pewnością*1

    Tutaj wyjaśnię czym jest inflacja i dlaczego jest dobra. I nie jest to mój pogląd, jest to pogląd współczesnej nauki równie pewnie ugruntowany jak to, że należy się szczepić.
    Otóż inflacja to jest zależnie jak to ujmiemy albo:
    1) spadek wartości pieniądza
    2) wzrost wartości towarów
    Inflacja zależy od dwóch rzeczy - podaży pieniądza i podaży towarów i jest ich ilorazem. Inaczej można ująć to:
    wzrost ilości pieniądza ponad ilość towarów

    Podobnie deflacja to innymi słowy:
    1) wzrost wartości pieniądza
    2) spadek wartości towarów

    Inflacja więc nawet nie musi się wiązać z dodrukiem pieniądza - w Wenezueli w związku ze spadkiem wartości ropy naftowej i sankcjami USA, eksport ropy naftowej spadł z ~150 mld dolarów rocznie do ~25 mld dolarów rocznie. Załamanie gospodarcze było nieuniknione, podobnie jak inflacja - nawet przy braku dodruku pieniądza. Sam spadek PKB(w tym kontekście je uznajemy za "towary") to gwarantował.

    Dlaczego inflacja jest dobra i niezbędna wedle teoretyków ekonomii, a banki centralne próbują ją wywołać? Tutaj jako dowód pokazuję bank Japonii2 (Pewnie na 500+ potrzebują ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy dwie osoby, jedna zarabia 10 000, druga 2 000. Jedna żyje oszczędnie i wydaje 1 000 i 1 000 oszczędza. Druga mniej oszczędnie - wydaje 3 000 i oszczędza 7 000. Po jednym takim cyklu do obiegu wróciło 4 000 i 10 000 pieniędzy zostało wycofane z obiegu(ale nie z rynku, do tych 10 000 dalej ktoś ma dostęp). Pominę aspekt wzrastania nierówności społecznych i tego jakie mają skutki(to w następnym wpisie). I nie - nie mam na myśli sprawiedliwości czy moralności czy powszechnej równości - wysokie nierówności społeczne mają określone skutki społeczne i ekonomiczne, które występują zawsze. Otóż mogą zostać kupione i sprzedane towary i usługi o wartości zaledwie 4 000. Ludzie pracują dla pieniędzy i dóbr, które można za nie pozyskać. Jeśli ktoś nie ma na fryzjera, nie pójdzie od fryzjera. Fryzjer nie wykona pracy, czyli nie zarobi itd. Towary nie zostaną wykupione, sklepy nie złożą zamówienia na następne, fabryki nie dostaną zleceń i nie zatrudnią ludzi itd. A ceny też nie mogą spaść, bo mimo że spadła liczba pieniędzy w obiegu, to dalej one są. Spadną ceny - bogaci wykupią. Na przykład wszystkie mieszkania pod inwestycje ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego każdy bank centralny jako absolutne minimum uznaje za podtrzymanie ilości pieniędzy w obiegu. Przy czym dalej może nastąpić deflacja - wystarczy że odpowiednio wzrośnie ilość towarów.

    Pieniądz musi krążyć. Z oszczędzenia nie ma nic. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, nic na tamten świat nie weźmiesz i inne tego typu banały - w ekonomii to prawo. Możesz uzbierać górkę złota jak Smaug i schować ją w jaskini - co ona daje? Nic. Po prostu leży. Złoto ma jakieś zastosowania w elektronice, ale nie wykryto by samo z siebie w jakikolwiek sposób generowało bogactwo. Bogactwo się bierze z obrotu towarów i usług.

    Załóżmy sobie, że mamy dwóch rolników - jeden sieje zboże i jeden hoduje krówki. I każdy z nich po kilogramie złota w szafie. I oszczędzają, nie kupują - rolnik pierwszy nie zarobi na zbożu i nie zasieje następnego i nie zje sobie wołowinki. Podobnie drugi z trzodą i chlebkiem. Pieniądz musi się obracać - to generuje produkcję usług i towarów.

    Podaje się, że kraje wschodnie miały wysokie oszczędności w trakcie swoich boomów i dlatego oszczędzanie jest korzystne. Błąd - Japonii i pobliskich tygrysach gospodarczych obywatele mało konsumowali i składowali oszczędności w BANKACH. Banki z tych pieniędzy dawały kredyty, które wydawano. Gospodarka wymaga transakcji. Nikt nie wydaje, nie ma dla kogo produkować.

    Jest taki mem stworzony przez idiotów dla idiotów, że jeden socjalista daje drugiemu 25 tysięcy za zjedzenia gówno i drugi daje pierwszemu to samo 25 tysięcy za zjedzenie gówna i PKB magicznie wzrosło o 50 tysięcy.
    Otóż tak - nie znam przypadku państwa, partii czy neobolszewizmu, który zapłacił komuś za zjedzenie gówna. Możliwe, że taki był, ale ja nie znam. Za to na wolnym rynku samo takie picie moczu jest bardzo łatwo dostępne3 i jedzenie gówna też jest łatwo dostępne4
    Co więcej - w zgodzie z korwinizmem to najlepszy możliwy sposób wydatkowania pieniędzy przez każdego, kto z tego skorzystał. Wszak taki Morawiecki wydałby to znacznie gorzej ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Pieniądz musi wyprzedzać gospodarkę - mamy bezrobotnych, a nie mamy pieniędzy i dróg? Co zrobić? Wykreować pieniądze i nimi zapłacić za budowę drogi. Wydrukowaliśmy pusty pieniądz, który jednak nabrał wartości - przestał być bezwartościowy.

    Dlaczego od razu nie kreować miliardów? Ponieważ pieniądz musi mieć wartość. A żeby miał wartość, musi być wiarygodny. Kiedy traci ją - wtedy pojawia się właśnie hiperinflacja. A hiperinflacja pojawia się wtedy, kiedy zapakowano za dużo pieniędzy, by miały jak zyskać wartość. Ewentualnie przy kryzysie jak na Węgrzech w 1945 albo w Niemczech w 1923-1924, ale mówię o pokoju, nie o wojnie.

    Teraz odpowiem skąd się biorą pieniądze. Otóż jak każde małe dziecko wie - z banku. Rząd ma zakaz drukowania i kreowania pieniędzy. Może się tylko zapożyczyć wypuszczając obligacje. Obligacje, które muszą wykupić podmioty niezależne - jest absolutny zakaz wykupywania ich przez Narodowy Bank Polski. Czy to dobre czy złe, ciężko stwierdzić i ja jednoznacznie nie potrafię odpowiedzieć. Inne banki centralne czołowych gospodarek takich ograniczeń nie mają i ruchają sobie świat na hajs. Inna sprawa, że Polska ma mniej niż 1% światowego PKB i takie sztuczki nam by nie wyszły, a stanowi to bardzo skuteczny hamulec dla rządu. Do tego wrócę.

    Czyli pieniądze biorą się z banku. W jaki sposób - otóż banki biorą depozyty i wydają kredyty. Załóżmy, że dałeś bankowi 100. On dał Ci zaświadczenie, że masz 100. Ktoś inny poszedł do banku i pożyczył 100. I nagle nie ma 100 - jest 200. Twoje 100 na rachunku i 100 dłużnika, który za te 100 kupił sobie tira, nim jeździ, zarabia i powoli spłaca dług. Poczekasz z wypłatą depozytu - w końcu się zrobi 200+zysk banku. Nie poczekasz - mamy kryzys, bo bank niema jak oddać i upada. Pieniądz kreują banki. Kiedy - wtedy kiedy są brane kredyty. Kiedy są brane kredyty - wtedy kiedy są inwestycje i jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo spłacania tych kredytów.

    Stąd są zabezpieczenia dla banków i ograniczenia państwowe dla banków, by chronić przed kryzysem. Ponieważ kredyty są dobre, lichwa zła. Kredyt to takie coś, co udziela się po to, by dłużnik to spłacił. Nie zbankrutował. Innymi słowy - zainwestował. Dlatego na konsumpcję banki dużo mniej chętnie udzielają kredytów i na dużo gorszych warunkach niż firmom na inwestycje. One udzielając kredytu, chcą te pieniądze z powrotem. Co więcej - mają prikaz odgórny, by udzielały tylko takie kredyty, z których pieniądze będą z powrotem. Jak nie ma tego prikazu, potrafią udzielać kredytów ludziom, które na nie nie stać i ich nie spłacają. I mamy wtedy kryzysik, bardzo fajnie, że taki mało dotyczący polski, bo w Polsce mocno socjalistyczne i komunistyczne rządy zabraniały dawać hipoteki ludziom, które ich nie spłacą, nie to co w USA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlaczego to, że rząd się zadłuża jest dobre? Bo to świadczy, że dobrze rządzi, i wydaje, i jest bogaty. Któremu z was, przyznać się, bank udzieli kredytu na 100 mln dolarów? Mi nie. Wam też wątpię. Ale jakby Gates wszedł do takiego Santanderu z taką prośbą, to prezesa odrzutowcem by ściągnęli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Banki i instytucje finansowe to nie jest Twoja mama. One pożyczają, bo chcą zyskać na tym. Czyli wtedy, kiedy wiedzą, że je oddasz. A państwo oddaje tylko tego, które jest dobrze rządzone - ponieważ oddaje nie teraz, a za 10 lat. Takiej Wenezueli, Rosji czy Ukrainie nikt nie chce pożyczać. Co więcej - Polsce się pożycza na najniższy procent w historii. Czyli instytucje finansowe i banki, obracające setkami miliardów dolarów obstawiają, że nie tylko Polska odda te pieniądze - PLN nie straci na wartości na tyle, by lepiej było pożyczyć komuś innemu dolary czy euro. Taka Turcja nie ma tego komfortu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #ekonomia #gospodarka #inflacja #60groszyzawpis #60groszyzawpisodmorawieckiego #pis #morawiecki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    +: TodboT, Dotwio +34 innych
  •  

    Wyjaśnię wam w jaki sposób genialnie i tanio działa wolny rynek według Konfederacji na przykładzie pieczywa.

    Otóż państwo musi jako jedyna jednostka mieć prawo do decydowania o tym, kto może być piekarzem i ilu piekarzy może być w społeczeństwie. Państwo decyduje w jaki sposób szkoli się piekarza. Państwo decyduje o tym, w jaki sposób się piecze chleb, jaki chleb może być pieczony. Państwo decyduje o cenach chleba i ustala cenę maksymalną, powyżej której nie można sprzedać chleba. Co więcej - jeśli piekarz chce zapewnić chleb wyższej jakości - może go dostarczyć tylko w ograniczonej ilości i musi zrobić odpowiednio większą ilość chleba o niższej jakości dla biedniejszych.

    I wtedy mamy według Konfederacji wolny rynek.
    Nie wierzycie?
    Tutaj link *1

    Zamieńcie tylko w wypowiedzi wyżej słowo piekarz na lekarz, a chleb na usługi medyczne i macie wypisz, wymaluj model singapurski*2, w którym państwo w żaden sposób nie wtrąca się w wolny rynek i pozwala firmom i biznesmenom w sposób nieskrępowany działać i zawierać dobrowolne umowy na warunkach jakie sobie tylko wymarzą.

    Hurr durr, gdyby państwo mniej regulowało, to w Singapurze byłoby jeszcze lepiej...

    #kapitalizm #antykapitalizm #bekazkorwina #60groszyzawpisodmorawieckiego #60groszyzawpis #ekonomia #medycyna
    #gruparatowaniapoziomu #polityka
    pokaż całość

  •  

    Morawiecki w okresie dobrej koniunktury rynku pracowniczego, chce gwałtownej podwyżki pensji minimalnej. Jest to świetny pomysł, jak i zrobiony w doskonałym momencie. Po pierwsze - liczba pracowników będzie w najbliższym czasie spadać. Od 2010 następuje malenie liczby ludności w wieku produkcyjnym i oznacza to ni mniej, ni więcej, a wchodzenie na rynek pracy mniejszej liczby pracowników niż go opuszcza*1. Po drugie mamy dobrą koniunkturę i obecne trendy pokazują, że w najbliższym czasie nie wydarzy się kryzys. Oznacza to, że mamy obecnie sytuację, w której negatywne skutki zwiększenia pensji minimalnej będą nieznaczne, przy pełnych korzyściach z nich.

    Dlaczego wysoka pensja minimalna jest dobra? Po pierwsze - krytycy pensji minimalnej podają często przykład tego, że pracownicy nisko wykwalifikowani będą zwolnieni i zamiast tego zatrudni się mniejszą liczbę osób o wyższych kwalifikacjach. Tylko to jest argument własnie za wprowadzeniem wysokiej pensji minimalnej - trzeba zwiększyć wydajność z pracy, Polska jest tak naprawdę bogatym krajem - jest na świecie 7 miliardów ludzi w gorszej sytuacji, zawsze się znajdzie ktoś w Afryce czy Indiach, kto jest gotowy to robić taniej. Magazynier z wózkiem widłowym jest dużo bardziej wydajny od magazyniera, który nosi to na nogach. Dlatego właśnie trzeba stworzyć presję do zwiększania wydajności pracy.
    Po drugie - pracodawcy będą płacili podwyżki płacy minimalnej tylko w przypadku spełnienia jednego warunku - wysokiej rentowności pracownika. Jeśli pracownik nie będzie rentowny, zwolnią go. Którzy pracownicy są nisko rentowni? Ci którzy pracują w biznesach o niskiej produktywności. I te biznesy, jeśli chcemy mieć bogatą gospodarkę, muszą upaść. Po prostu - nie może istnieć bogaty kraj, którego gospodarka składa się z nisko wydajnych przedsiębiorstw. Te przedsiębiorstwa ciągną tylko na niskich płacach, i tak wraz ze wzrostem wynagrodzeń(który chyba chcemy) upadną. Co gorzej - skoro mają niską rentowność i niskie zyski, upadną przy pierwszym kryzysie. Skoro teraz ledwo przędą, nie przetrwają gorszych czasów. W czasach dobrej koniunktury zaś z łatwością ich pracownicy zostaną wciągnięci przez biznesy o wyższej produktywności.
    Po trzecie - zmniejszy to nierówności społeczne. Polska to kraj o największych nierównościach społecznych w UE*2. O nierównościach społecznych i dlaczego są złe napiszę potem oddzielny wpis. W skrócie - nie mówię tutaj o moralności, czy sprawiedliwości społecznej, bo to tylko puste słowa. Ale nierówności społeczne mają swoje skutki - wzrost przestępczości, frustracja społeczna, głosowanie na partie radykalne, a generalnie ostatnim razem jak mieliśmy na obecnym poziomie, to skończyło się to wojnami światowymi i rewolucją październikową. Tutaj bez przypisów, bo to nie wpis o tym, będzie oddzielny, ale każde to zjawisko zostało udokumentowane.
    Po czwarte - w pośrednio sposób pozwoli to na opodatkowanie bogatych.Wedle wyliczeń Thomasa Piketty, bogaci potrafią płacić podatki na poziomie 1% swoich dochodów. Posiadają duże pieniądze, czyli dużą władzę, czyli duże możliwości ochrony od opodatkowania za pomocą różnego rodzaju mniej lub bardziej legalnych działań, którym trudno zapobiec. Polska jest krajem o jednym z niższych udziałów zarobków w PKB *3. Drastyczny wzrost pensji minimalnych pozwoli przynajmniej zapobiec w pogłębianiu tego zjawiska.
    Po piąte - zwiększy to siłę nabywczą najbiedniejszych, którzy przeciętnie wydają pieniądze najkorzystniej dla gospodarki. Kupują więcej towarów krajowych niż zagranicznych, czym napędzają popyt krajowy i kupują mniej towarów importowanych, czym zapobiegają ucieczce pieniądza za granicę. Wbrew temu co twierdzą szury, kapitał ma swoją narodowość. O tym dlaczego to korzystne i na jakiej zasadzie działa opisałem już w poprzednim wpisie.

    Doskonale zdaję sobie sprawę, że wysoka pensja minimalna może mieć złe skutki, czyli przede wszystkim spowodować wysokie bezrobocie. Dlatego w czasach kryzysu nie powinna być podnoszona, ponieważ celem państwa jest maksymalizacja liczby pracowników, ponieważ czerpie z nich dochód. Jednak obecnie mamy, co napisałem na początku, na tyle dobrą sytuację, że nie grozi nam to. Kryzysu nie będzie w najbliższym czasie według mnie i sporej części ekonomistów - rynki i rządy są bardzo ostrożne i po prostu następuje powolna recesja i spowolnienie gospodarcze, miast wielkiego boom, jak w latach 2007-2009. Do tego Polska jest świetnie przygotowana na niego z powodu niskiego zadłużenia, wysokiego eksportu i posiadania własnej waluty.

    Polska minimalna pensja wzrosła o ~40% między 2016, a 2020. W tym czasie euro staniało o ~1 grosz, czyli o około 0,25%*4 Tezy, że jeśli wzrośnie minimalna między 2020, a 2024 po wzrośnie minimalnej o ~50%, to nagle euro wzrośnie o ~11 złotych, czyli o około ~350% to czyste szurostwo.

    Na pytanie dlaczego wprowadzić 4k brutto, a nie od razu dać każdemu po milion złotych minimalnej odpowiadam:
    lekarze zalecają picie 2 litrów wody dziennie dla zdrowia. Pij 200 litrów dziennie, będziesz nieśmiertelny.

    pokaż spoiler #ekonomia #kapitalizm #antykapitalizm #pis #60groszyzawpis #60groszyzawpisodmorawieckiego #morawiecki #gruparatowaniapoziomu #gospodarka
    pokaż całość

    •  

      @Fan_Morawieckiego:

      Wymień więc te kraje, które nie mają pensji minimalnej narzuconej przez państwo albo przez umowy związkowe, a mają najwyższy standard życia w Europie.

      Szwajcaria. Poza tym BRANŻOWE umowy związkowe to co innego niż narzucona przez państwo pensja minimalna. Właśnie dlatego, że są dopasowane do branży to nie powodują one jej likwidacji jak w przypadku zbyt wysokiej pensji minimalnej.

      Nie wiem. Pokazywałem trend, nie skupiałem się na liczeniu. Pewnie gdzieś w Afryce albo w Bangladeszu.

      Nie.

      W Bangladeszu chociażby cały przemysł tekstylniany.

      Nie korzystają tam z maszyn? Ręcznie przędą i tkają?

      Tak. Napisałem nawet czemu i podałem stosowne dane.

      Tak, napisałeś że teraz mamy świetną koniunkturę i dlatego to świetny moment. A fakty są takie, że wzrost PKB w ostatnim kwartale był najsłabszy od 3 lat i ewidentnie wkraczamy w fazę spowolnienia. Prognozy na przyszły rok spadły już poniżej 3%.

      Człowiek, który stara się dbać o zdrowie, nie je wysokokalorycznej pizzy. Nie oznacza to wcale, że nie stara się spożywać około 2000 tysięcy kalorii dziennie. Inaczej by umarł z głodu.

      Geniuszu ja się Ciebie nie pytam dlaczego 4000 a nie więcej. Ja się pytam co jest mądre: podwyższanie czy obniżanie pensji bo w jednym poście piszesz jedno, a w drugim zupełnie na odwrót. Według tego co piszesz w tym wątku zbyt mocna waluta dla Greków nie powinna być żadnym problemem. Wręcz przeciwnie: powinna skłonić tamtejszych przedsiębiorców do zwiększenia wydajności i tyle.
      pokaż całość

    •  

      Szwajcaria. Poza tym BRANŻOWE umowy związkowe to co innego niż narzucona przez państwo pensja minimalna. Właśnie dlatego, że są dopasowane do branży to nie powodują one jej likwidacji jak w przypadku zbyt wysokiej pensji minimalnej.

      @stdmat: Efekt ten sam, w inny sposób po prostu.

      Nie.

      @stdmat: Tak

      Nie korzystają tam z maszyn? Ręcznie przędą i tkają?

      @stdmat: Fabryka Adidasa w Niemczech i w Azji wygląda tak samo i używa takich samych maszyn?

      Tak, napisałeś że teraz mamy świetną koniunkturę i dlatego to świetny moment. A fakty są takie, że wzrost PKB w ostatnim kwartale był najsłabszy od 3 lat i ewidentnie wkraczamy w fazę spowolnienia. Prognozy na przyszły rok spadły już poniżej 3%.

      @stdmat: To dalej bardzo dobry wynik to raz, dwa - nie o to chodzi. Napisałem, że mamy niedobór pracowników i spadającą liczbę osób w wieku produkcyjnym.

      Geniuszu ja się Ciebie nie pytam dlaczego 4000 a nie więcej. Ja się pytam co jest mądre: podwyższanie czy obniżanie pensji bo w jednym poście piszesz jedno, a w drugim zupełnie na odwrót. Według tego co piszesz w tym wątku zbyt mocna waluta dla Greków nie powinna być żadnym problemem. Wręcz przeciwnie: powinna skłonić tamtejszych przedsiębiorców do zwiększenia wydajności i tyle.

      @stdmat: Tak. Sęk w tym, że mocna waluta drenuje kraj i nie pozwala na inwestycje i zabiera kapitał. Druga kwestia - dla rynku wewnętrznego lepiej, by pensje były jak najwyższe, ponieważ im więcej ludzie mają pieniędzy, tym jest bogatszy i może się lepiej rozwijać. Dla eksportu gorzej i najlepiej jakby każdy pracował za miskę ryżu. Sęk w tym, że ciężko się obecnie rozwijać w ten sposób, bo jest za dużo ludzi co chcą pracować za miskę ryżu na świecie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    A za rządów PO latach 2008-2015 składka na emeryturę wzrosła o ~375 złotych, czyli o około o 52%*1.

    Przykułem waszą uwagę? To teraz wyjaśnię co to oznacza.

    Oznacza to, że za rządów Tuska(i roku tej pomyłki, którą jakoś kolektywnie wszyscy powinniśmy wymazać z pamięci) pensje wzrosły o około 52% i przeciętny Polak stał się w przybliżeniu o tyle bogatszy(minus inflacja, ale nie bądźmy drobiazgowi).

    Od 1990*2, jeszcze sprzed czasów pierwszych wolnych wyborów w III RP, składka na ZUS jest obliczana na poziomie 60% prognozowanego wynagrodzenia na następny rok. Dlaczego prognozowanego? Ponieważ ustawa ta została opublikowana w 1990, kiedy to inflacja wynosiła 585%*3, a ceny i zarobki były bardzo "dynamiczne".

    Ja należę do tej mniejszości na wykopie, która się cieszy, kiedy wynagrodzenia rosną. Ba, powiem więcej. Ja bym się szczerze zmartwił, gdyby składka zmalała. Cieszy mnie, szczerze, że za rządów pana premiera Tusk cały czas rosła w górę. Jedynie mnie smuci, że nie wzrosła jeszcze bardziej.

    Czy to co napisałem powyżej to czysta prawda? Oczywiście, że nie, bo to nie jest żadna składka na emeryturę, tylko minimalna możliwa składka na ubezpieczenie społeczne. To NIE są równoznaczne pojęcia.

    Za rządów Tuska składka na emeryturę była stała i wynosiła 19,52% podstawy wymiaru składki*4. I dalej jest ta sama.

    To czym się kuce podniecają pod koniec każdego roku to nie składka na emerytury, ale na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorcówczyli na*5:
    emerytury
    renty
    fundusz pracy
    NFZ
    chorobowe

    Przy okazji zauważyliście, że w czasach hiperinflacji, kiedy dolar jest po 15 złotych, pietruszka po 24 złote, a bochenek chleba po 50 złotych, każda złotówka płacona na ZUS ma twardą wartość, jakby była wymienialna w złocie?

    Budżet ZUSu jest czymś jawnym. Naprawdę. Nie kłamię*6

    Jak też zdaje raporty*7

    Tutaj grafika na co wydaje ZUS*8. Z 2017 ale struktura wydatków mniej więcej ta sama.

    W skrócie - główny poczet hasła zlikwidować ZUS, to zlikwidować emerytury, renty i zasiłki chorobowe/macierzyńskie. O ile ta ostatnia grupa jest w stanie przeżyć bez ZUSu, dwie pozostałe nie. Czyli kiedy ktoś mówi, że chce zlikwidować ZUS, mówi tak naprawdę, że chce zlikwidować emerytów i rencistów. Nie byłby to pierwszy taki przypadek, w historii najnowszej już pojawiły się różnego rodzaju programy rozwiązania problemów niepełnosprawnych alternatywne do wypłacania im rent 8. Niemniej w obecnym świecie zdecydowana większość państw decyduje się na utrzymywanie osób niezdolnych do pracy przy życiu. I jest to po prostu ZUS. Nieważne jak go nazwiemy. Jeśli zlikwidujemy ZUS, a dalej będziemy chcieli mieć emerytury i renty, to będziemy musieli powołać organ, z podobnymi uprawnieniami i sposobem finansowana jak ZUS. Albo likwidujemy emerytów i rencistów. Nie ma innej drogi.

    Inne wydatki, jak na przykład opłacanie urlopu macierzyńskiego w kraju z jedną z najniższych dzietności na świecie, uważam także za pomysł wart kontynuacji. Podobnie jak z unikaniem epidemii - nigdy żadnej nie przeżyłem, ale czytałem o nich trochę w książkach historycznych i uważam, że warto by był w Polsce organ państwowy, który będzie dopilnowywał tego, by pogrzeby się odbywały, a nikt z braku funduszy nie próbował wymyślać alternatywnych metod. Jakich? Wolę nie wiedzieć, ludzka pomysłowość potrafi zaskoczyć.

    ZUS wydaje na swoje koszty działalności około 5 mld złotych z około 250 mld złotych, które pobiera. Innymi słowy około 2%. Czy to dużo, każdy może samodzielnie wywnioskować, porównując to do skuteczności w oszczędnym gospodarowaniu pieniędzmi różnych organizacji non-profit, chociażby tutaj jeden przykład *9.

    Prezes ZUSu zarabia około 20 tysięcy złotych *10. Odpowiada za konto około 25 000 000 ludzi, mając pod sobą 47 000 pracowników. Dla porównania jeden z moich idoli, pozostawiam wam do zgadnięcia który, za kierowanie regionalnym oddziałem wcale nie największego banku zarabiał 3 miliony złotych rocznie.

    Teraz odpowiem na jakże istotne pytanie - czy ZUS, a dokładnie polski system emerytalny to piramida finansowa?
    Nie*11

    Z 1500 składki na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorców w przyszłym roku, tylko 650 złotych będzie szło na emerytury. Nie całość. Populizmu Kukiza to albo masowe dopłacanie do ZUSu i NFZ(a przedsiębiorcy nie składają się na swoje emerytury dając 1500 miesięcznie), albo likwidacja jakiejkolwiek znaczącej pomocy dla osób niepełnosprawnych I publicznego systemu opieki zdrowotnej.

    Można dyskutować nad reformą ZUSu czy polskiego systemu emerytalnego, ale do tego trzeba znać podstawowe pojęcia i fakty. A także poza krytyką mieć jakikolwiek pomysł, poza jakimiś debilizmami w stylu, że trzeba skasować emerytury i zrobić dziki kapitalizm jak w rządzonych przez KOMUNISTÓW Chinach, by wszyscy byli piękni, młodzi i bogaci.

    Pojawiły się wpisy bym założył tag, więc zakładam - #60groszyzawpisodmorawieckiego

    pokaż spoiler #gruparatowaniapoziomu #ekonomia #pis #morawiecki #gospodarka #zus #kapitalizm #antykapitalizm #60groszyzawpis #polityka
    pokaż całość

    +: aksal89, JulienSorel +22 innych
    •  

      @Fan_Morawieckiego inteligentna frakcja Pisowska? No no

    •  

      A teraz minusy:
      1 - argumentum ad Tuskum co to się porobiło, że za każdym razem jak sytuacja / działania są do d...y to się to wybiela tym, że drzewiej to równie ciulowo robili. To dowodzi jednego nic się nie nauczyłeś pacanie jeden z drugim Ale -bądźmy szczerzy- te Pacany nauczyły się jednego: "dużo krzyczysz i powtarzasz półprawdy - swoje koryto ugrasz.


      @plk_bbl: https://media1.tenor.com/images/04aaa63097d27f78cd6a738c4675570f/tenor.gif?itemid=5049374

      A poza tym gdy kraj się rozwija i przychody przedsiębiorcy rosną to nie kwiczą o składki

      @plk_bbl: Przecież kraj się rozwija i przychody rosną przedsiębiorców rosną.

      ironia o hiperinflacji jest słaba. Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale faktów nie oszukasz. Podnoszenie płacy minimalnej w sposób sztuczny spowoduje wzrost cen -> czyli inflację. I jako przedsiębiorca jestem tego pewny, bo sam podniosę ceny na swoje usługi i towary.

      @plk_bbl: https://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tec00118&plugin=1
      A pomysł o płacy minimalnej i jej podnoszeniu to kolejne genialne działanie Morawieckiego, które omówię w kolejnym wpisie.

      którego oznaki już są- to wtedy chleb może nie po 50, ale zamiast 1000 bochenków za wypłatę, kupisz 700... Podsumowując: wypłata wzrośnie, ale mniej za nią kupisz. Jak to się nazywa???

      @plk_bbl: Wszystkie dostępne dane wskazują, że siła nabywcza Polaków rośnie. Masz inne - podaj.

      4 - budżet ZUS to jest dramat, i pomimo niezłej dialektyki i fikołków logicznych ZUS działa jak piramida finansowa. Przeżera wpłaty szerokiej rzeszy uczestników, finansując wąską grupę szczególnie uprawnionych, oraz przeznaczając ich część na wynagrodzenia "urzędników". To jest system dłużny, nie wypracowuje zysków dla swoich członków (poza tymi, którzy nie "odłożą" na ilość pobranych składek np. górnicy, policjanci). Przeżera tylko to co dostanie.

      @plk_bbl: Masz cały artykuł o tym, dlaczego ZUS piramidą finansową nie jest i nie działa tak.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów