•  

    Afera śmieciowa: Wiesław S. zatrzymany

    „Od lutego 2018 roku dziennikarze gazety internetowej Pressmania.pl twierdzą z uporem, że afera śmieciowa w Gorlicach jest powiązana z tzw. mafią paliwową. Osobą spinającą oba człony jest niejaki Wiesław S., niegdysiejszy oficer WSW (poprzednik niechlubnej Informacji Wojskowej), a w latach 80-tych rezydent SB w Gliwicach o pseudonimie Maj.”

    #aferasmieciowa #mafiapaliwowa #gorlice #prawo #przestepczosc #prokuratura #mafia #podkarpacie #malopolska #smieci #przestepczosczorganizowana
    pokaż całość

    źródło: pressmania.pl

  •  

    W moim bloku jak w lesie.
    Od niedawna mamy kontenery na segregację. Bio, Plastik/metal, szkło, makulatura, zmieszane. Kontenery w odpowiednich kolorach, wyraźnie oznakowane.
    Obecna zawartość jest totalnie randomizowana. W bio puszki, papier, wór plastikowych długopisów. Już kipi, a zabierają za kilka dni. W szkle makulatura. W zmieszanych jeszcze więcej butelek.
    O zgniataniu puszek czy butelek nawet nie mówię. Odbiór plastiku raz na tydzień, po 2 dniach kontener już kipi zakręconymi butelkami 5L.
    ¯\_(ツ)_/¯
    Mimo minimalnej wiary w ludzi chcę wierzyć, że oni to robią z niewiedzy....

    Potrzebuję projektu ulotki, folderka, który w zgrabnej, przystępnej i atrakcyjnej formie opowie Januszom i Grażynom, językiem dla nich zrozumiałym, jak to robić i dlaczego to dla nich korzystne i generalnie ważne. Miłym dodatkiem będą jakieś #protip y jak zmieścić wszystkie frakcje w szafce pod zlewem.

    Z tej okazji ogłaszam #rozdajo .
    Autorowi najlepszego projektu ulotki zamawiam na podany adres burgera (a jeśli to niemożliwe, to wysyłam ekwiwalent słodyczy).
    Warunki są 3:
    Ma się mieścić na A4, może być dwustronnie.
    Ma dobrze wyglądać powielone w czerni-bieli, być czytelne.
    Powielanie i nieodpłatny kolportaż ma nie naruszać niczyich praw autorskich.

    Rozstrzygnę sam, liczba plusów będzie wskazówką. Zastrzegam sobie prawo do nie wybrania zwycięzcy, jeśli popłyniecie za bardzo.

    help.

    #konkurs #ekologia #smieci #czystepowietrze #zalesie #wojnysmieciowe #patologiazmiasta #sasiedzi #aferasmieciowa
    pokaż całość

  •  

    jak widziałem wpisy pod wojną śmieciową i ze spółdzielnią to myślałem że autor tekstu przesadza i jako że sam mieszkam w bloku to nie myślałem że trafi także i na mnie, niestety stało się. 14 września sąsiad z mieszkania obok wystawił śmiecie na klatkę. O ja pierdole, jaki ja głupi byłem myśląc że zniknie to pewnie jeszcze tego samego dnia. Dzisiaj mamy wieczór 16 września, na klatke wychodzę zasłaniając nos koszulką bo śmierdzi jakby coś tu zdechło. 2 dnia worek zaczął przeciekać, więc sąsiad wsadził go w białą torebkę. Nie wiem czy zwykłe śmieci mogły by tak jebać, ale zapowiada się drugi front #wojnysmieciowe. Kiedyś zdarzało mu się wystawiać śmieci na klatke na kilka godzin, może czasem nocowały przed drzwiami ale nigdy aż tak nie waliło. Boje się że smród mi się przedostanie do mieszkania, jeżeli będzie notorycznie to robił to pozostanie szukać darmowych mebli na olx żeby wystawić je na klatkę xD. #aferasmieciowa #sasiedzi #patologiazmiasta #zalesie edit: znowu obróciło zdjęcie, zara nie wyczymie pokaż całość

    źródło: Screenshot_7.png

    •  

      @KrakenFromKrakenowo: A jak nasmrodzi w kiblu to wietrzy go razem z całą klatką schodową xD ?

    •  

      @tygrysekk : ja miałam na studiach takiego współlokatora - początkowo idąc wcześniej ode mnie na uczelnię zostawiał mi w mieszkaniu pod drzwiami śmieci (jakby nie miał po drodze i właśnie nie wychodził XD)
      Jak skumał, że nie będę cały czas wyrzucać śmieci, a tym bardziej na jego komendę, to zaczął to kłaść na klatce schodowej.
      Niby czułam się jak debil i brudas, bo to zupełnie nie po mojemu, ale musiałam przetrzymać aż się debil nauczy wynosić śmieci ¯\_(ツ)_/¯

      pokaż spoiler tak samo jak musiał zrozumieć, że nawet jeśli zostawi naczynia w zlewie aż do rozkładu resztek, to i tak za niego nie będę zmywać XD A jak zaczął np. używać mojego sprzętu i kłaść na dno upchanego zlewu, to w końcu musiałam chować garnki do szafy u siebie XD
      ale ogółem to był koleś, który wyprowadził się od mamusi i nie wiedział jak żyć, więc... ¯\\_(ツ)_/¯
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Cześć Mirki,
    Nie pisałem, bo byłem trochę zajęty, a kolejne wydarzenia były trochę rozrzucone w czasie i bym tylko spamował.

    Śmieciowe wojny: Część VI - Powrót Ciecia

    Wczoraj około południa ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Po tym jak je otworzyłem stanęło przede mną dwóch starszych, ale postawnych mężczyzn z firmy sprzątającej. Powiedzmy, że Pan Łysy i Pan Wąsacz.
    Powiedzieli, że mieli zgłosić się do mieszkania XXX i poinformować, że wynoszą meble. Popatrzyłem na worki i mówię:
    - Panowie, ale jakie meble?
    - No, te tutaj.
    - To nie są meble, to są worki ze śmieciami.
    - No ale nam mówili, że tu na tym piętrze stały meble - Pan Łysy podrapał się w głowę.
    - Może i stały, ale teraz są tylko śmieci. Jak Panowie chcą wynieść mi za darmo śmieci to proszę bardzo, a jak nie to proszę nie zawracać mi głowy - stwierdziłem stanowczo.
    - My to w takim razie wyjaśnimy z administratorem - skwitował Pan Wąsacz, po czym obaj zaczęli się oddalać.
    Jeszcze zamykając drzwi słyszałem jak mówili, że nie będą czekać na ciecia, aż wróci, bo musiał coś załatwić pilnie, czy coś.

    Przed 15:00 kolejny dzwonek.
    Kustosz Klatki we własnej osobie. Chyba był czymś zdenerwowany, nie wiem.
    - Panie, człowiek nie może zostawić na chwilę roboty. Co Pan myślisz, że kto będzie płacił tej firmie sprzątającej co ich pan pogoniłeś?
    - Nikogo nie wyganiałem - odparłem spokojnie - Powiedziałem tylko, że to są śmieci. Pan D***** wczoraj mówił, że śmieci mogą stać na klatce.
    - Chyba Pan sobie ze mnie żartujesz, sąsiad to swoje śmieci wynosi raz na jakiś czas chociaż. A Pan co...
    - A jak sąsiad będzie wynosił, to ja też.
    Nie wiem czy przypadkiem, czy przez podsłuchiwanie, w międzyczasie sąsiad wyszedł z domu, wziął swój worek spod drzwi i zszedł po schodach.
    Obu nas na chwilę zamurowało i tym razem ciszę przerwał Kustosz:
    - I co teraz - zapytał z nieukrywaną wyższością.
    - No dobrze wyniosę śmieci w ciągu godziny - odparłem - ale jak sąsiad wystawi swoje znowu, to ja również.
    - Panie śmieci tak, ale nie meble...
    I odszedł.

    Śmieciowe wojny: Część VII - Przebudzenie w nocy

    Za pół godziny zaprosiłem na górę Kustosza, aby pochwalić mu się czystą powierzchnią ewakuacyjną. Był zdziwiony, że tak szybko się z tym uporałem, ale jednocześnie było widać ulgę na jego twarzy. Nie wiedział jednak, że tuż za ścianą, w kuchni stoją te same gadżety przepakowane w błyszczące, niebieskie, nowe worki z kartkami informacyjnymi (pic rel), aby rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące ich zawartości (dzięki za pomysły @Hubstein i @virusriddle ).
    Nie trzeba było długo czekać, aby móc do życia wdrożyć kolejną fazę planu.
    Sąsiad oczywiście na wieczór wystawił kolejne worki ze śmieciami (dwa).
    Ja nie pozostając dłużnym oczywiście wystawiłem te ze zdjęcia. Wiedziałem, że komuś może się to nie spodobać, więc na wszelki wypadek zamontowałem też w drzwiach starą kamerkę.
    W nocy, około 22:00-23:00 wydawało mi się nawet, że z klatki dobiegają jakieś odgłosy.
    Jeden z sąsiadów ma remont, więc założyłem, że to on, a poza tym miałem kamerkę. Choć ciekawość mnie zżerała pomyślałem, że obejrzę nagranie jutro.
    Poza tym kto by wynosił meble o tej godzinie.
    I wiecie co?
    Okazuje się, że Pan Łysy i Pan Wąsacz nie mają normowanych godzin pracy!
    To jak mocowali się z łóżkiem, żeby je znieść jak najciszej to jeszcze nic.
    Zaledwie 10 minut po ich odejściu na górze pojawił się Kustosz Klatki.
    Nie uwierzycie z czym, więc dołaczam zdjęcie (w komentarzu, sorry za jakość ale lepszej nie mam).
    W każdym razie roweru nie odpiłował XD

    Ostatecznie skończyło się na tym, że mebli nie ma, rower póki co jest, ale śmieci sąsiada też są.
    Czekam na Wasze dalsze porady.

    Poprzednie wpisy (może trochę naciągane tytuły, ale trzeba być konsekwentnym i mniej więcej pasuje):
    Śmieciowe wojny: Część I - Śmierdzące widmo - LINK
    Śmieciowe wojny: Część II - Atak mebli - LINK
    Śmieciowe wojny: Część III - Zemsta spółdzielni - LINK
    Śmieciowe wojny: Część IV - Nowa nadzieja? - LINK
    Śmieciowe wojny: Część V - Spółdzielnia Kontratakuje - TEN SAM LINK CO WYŻEJ, 2 części w jednym wpisie

    Jeśli będę coś jeszcze na ten temat pisał to pod tagiem #wojnysmieciowe

    #afera #aferasmieciowa #wojnysmieciowe #sasiedzi #zalesie #patologiazmiasta trochę w sumie #heheszki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190903_151314.jpg

  •  

    Czytam #aferasmieciowa i przypomniało mi się co kiedyś odwaliłem xD
    Przeprowadziłem się do nowego mieszkania i zauważyłem że coś potwornie śmierdzi na całej klatce. Okazało się że to sąsiad wystawił swoje śmierdzące buty. Stwierdziłem ok, może ma gości, dziewczyna u niego jest albo co. Niestety zdarzało się to dość często i regularnie, strasznie mnie to denerwowało. Pewnego razu wracałem bardzo najebany, na klatce taki fetor że aż w oczy szczypało. Nie wytrzymałem

    pokaż spoiler naszczałem mu do butów

    Problem smrodu został rozwiązany raz na zawsze XD
    #sasiedzi #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Śmieciowe wojny cz. IV, nowa nadzieja?

    Całkiem niedawno temu,
    w nieodległej klatce schodowej,
    stało się.

    Do mych drzwi zapukała kolejny raz osobistość w postaci Kustosza Klatki. Nie spodziewałem się go aż tak prędko. Na szczęście plan był od dawna gotowy. Otworzyłem drzwi i usłyszałem a nawet poczułem słowa:
    - Panie, umawialiśmy się, że do 31 na klatce nie będzie rupieci.
    - To meble, nie należą do mnie.
    - Panie, przecież Pan sam mówił...
    - Nie, dyskutowałem tylko czy mogą tu stać, śmieci sąsiada dalej stoją, a ja nie mówiłem nigdy, że meble są moje.
    - No to będziemy musieli Pana obciążyć.
    - Jest napisane, że właściciela mebli na... kwitku - specjalnie zaakcentowałem to słowo, tylko dlatego, że je lubię.
    Cieć podrapał się po głowie i nagle zmieniając temat pyta czy może se wziąć ten fotel (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    - Proszę Pana, ale ten fotel jest cały brudny i śmierdzi.
    - Do kanciapy będzie w sam raz - XD
    - No to proszę, to i tak nie moje i nikt inny tego nie zabierze.
    No i spoko, stanęło na niczym.
    Nie spodziewałem się tylko, że za moment nastąpią:

    Śmieciowe wojny cz. 5: spółdzielnia kontratakuje XDD

    Minęło pół godziny. Puk-puk do drzwi, otwieram, typ z administracji za którym chowa się bogu ducha winny cieć. Wymieniliśmy uprzejmości i zaczęło się:
    - Proszę Pana, muszę Pana prosić o sprzątnięcie rzeczy zalegających na klatce.
    - Proszę Pana, powołują się Państwo na punkty regulaminu zakazujące składowania m.in. wózków które też stoją na co drugim piętrze i nikomu nie przeszkadzają.
    - Ale Pan to robi specjalnie.
    - Proszę Pana, ja nic nie robię, bo to nie moje rzeczy. Wyniosę je, pod warunkiem, że będą Państwo egzekwować wynoszenie tego - tu pokazałem na worek za ich plecami - nie na klatkę, a do śmietnika.
    - Śmieci mogą stać na klatce i tak zaraz są wynoszone. Jeżeli do jutra te meble nie znikną, obciążymy Pana karą.
    - Ale ja tu tylko wynajmuję mieszkanie, to nie moje. Rower stoi tu od kiedy się wprowadziłem i też nikt nic z nim nie robi.
    - No to proszę wynieść też rower.
    - No chyba Pan żartuje - roześmiałem się.
    - Nie będziemy dłużej rozmawiać, ma Pan czas do jutra, a o śmieciach nie będziemy dyskutować, mogą tak stać.

    No to założyłem trzewiki i poszedłem do Castoramy po worki 240L (dzięki za pomysł @slayerNajlepszy, jesteś najlepszy).

    Efekt poniżej, zapraszam do oceny.
    Jutro jeszcze przyczepię kartki "Nie dotykać, śmiecie" ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Czuję, że to jeszcze nie koniec...

    Sorry, że zawołałem wszystkich, nie spodziewałem się takiego zainteresowania i takiego rozwoju akcji.
    Jeżeli nie chcesz być wołany do następnego wpisu plusuj zdjęcie ze śmieciami sąsiada :D

    #aferasmieciowa #sasiedzi #wojnysmieciowe #zalesie #patologiazmiasta #afera #truestory
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190902_182905.jpg

  •  

    Wracając do wpisu 1 oraz wpisu 2 do wczoraj nic się nie zmieniło.
    Kto nie czytał i mu się nie chce to w skrócie: sąsiedzi od kiedy się wprowadziłem wystawiają na klatkę śmieci (pic rel), prośby nic nie dają, a administracja ma na to wywalone jaja, bo jestem "nowy". Ja w odwecie, dotknięty olewczym podejściem spółdzielni, wystawiam na klatkę tyle mebli ile tylko mogę po starym najemcy, a sąsiad zapowiada, że tak tego nie zostawi.

    No i nie zostawił.
    Zaledwie tydzień po tej akcji zaczęły się domofony, pukania do drzwi itp. Nie opisywałem tych doznań, bo nie było to nic specjalnego. Po prostu za każdym razem wskazywałem logicznie na fakt, że nie może być tak, że jedni sąsiedzi wystawiają śmieci kiedy chcą a inni nie.
    Cieć który mnie w tym tygodniu znowu odwiedził argumentował, że te worki przecież wynoszą w końcu i nie stoją tam tygodniami jak meble. Pokazałem mu więc kolekcję zdjęć (wykonywanych praktycznie co 2 dni) na których widać zmieniające się worki na śmieci przy drzwiach sąsiada XD Trochę się skonfundował. Spytałem też dodatkowo czy jak co drugi dzień będę wystawiał fotel, a co drugi wersalkę to będzie ok? Tu gościu mnie zdziwił, bo powiedział z poważną miną, że się zapyta w spółdzielni. Nadal nie wiem czy on tak serio. Było to 3 dni temu.

    W każdym razie zaraz po tej akcji można powiedzieć, bo wczoraj, zastałem na klatce sytuację (picrel z komentarza). Do każdej rzeczy przyczepiona była taśmą kartka z takim samym info (w drugim komentarzu powiększenie). DO KAŻDEJ RZECZY.

    Oderwałem te kartki i mam zamiar je przyczepić zaraz sąsiadowi do worka na śmieci. Kropelką.
    A jak przyjdzie spółdzielnia wynosić meble (ja nie zamierzam) to powiem po prostu, że to nie moje i już tak było jak się wprowadziłem.
    Ciekawe jeszcze tylko kogo oni chcą przestraszyć odpowiedzialnością za utrudnienie ewakuacji na 4 piętrze przy drzwiach do mojej chaty. Mnie? Za to, że se sam zatarasowałem drogę? Gdzie ja żyję.

    Może macie jeszcze jakieś pomysły?

    Ps. Tak jak obiecałem, wołam w komentarzach.

    #zalesie #sasiedzi #smieci #patologiazmiasta #truestory #afera #aferasmieciowa
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190729_093750_HDR.jpg

    •  

      @cpn90: ona musi tam sprzatac, nic bardziej wkurwiajacego niz pedalarze trzymajacy rower na klatce, ja swoj umiem za kazdym razem wniesc do mieszkania.

    •  

      @hejter_rafatusa a ile ona tam moze mieć sprzatania na ostatnim piętrze :) Tak ale jak bym był sprzątaczka to tez może bym sie zdenerwował.. Jednak ona przyszła i wydarła sie do mnie żeby zabierał rower bo ona każe i elo. Co śmieszne dodała "wcześniej byla inna Pani i jej nie przeszkadzał a mi przeszkadza", i jak tutaj nie mówić o tym że zrobiła to specjalnie. Jakby przyszła do mnie normalnie powiedziała że prosi o zabranie roweru bo nie może tutaj stać i taki jest statut spółdzielni to bym ja przeprosił i zabrał rower, a tak spółdzielnia mnie za nia przepraszała i pozwoliła trzymać rower do momentu kontroli ppoz i oni stwierdzą czy może czy nie. I jak się dalej okazało dopiero po kontroli wprowadzono zakaz trzymania czegokolwiek na klatkach schodowych...
      Teraz rower trzymałem sporadycznie na klatce, i to nie dniami tylko godzinami, jak wpadalem na chwile do mieszkania.
      I ja również nie mam problemu z wprowadzeniem roweru, poprostu musze zainstalowac jakis wieszak na rower ale nie mogę z znaleźć dobrego i ładnego rozwiazania. Jeżeli masz jakies doświadczenie z tym chętnie posłucham. :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (172)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów