•  

    Niech mi jakiś mocny katolik wytłumaczy, skoro odrzucacie ewolucję, to Waszym zdaniem Bóg non-stop ingerował w to co się dzieje na ziemi, tworząc coraz to nowsze gatunki?

    Ja nie jestem ateistą, raczej agnostykiem i rzecz jasna antynatalistą, chcę tylko poznać zdanie na ten temat jakiegoś zagorzałego katolika. To tylko taka moja prymitywna ludzka ciekawość.
    Poza tym podobno zwierzęta nie mają duszy tylko ludzie takową posiadają.
    Czy przodek szympansa, który jest także naszym pra-pra-pra-dziadkiem (ponad 98% wspólnego genotypu) posiadał już duszę czy nie? Co z australopitkiem, neandertalczykiem, czy homo erectus? Wychodzi na to, że dusza to też wynik ewolucji, ona pojawiła się znienacka bo od początku jej być nie mogło, skoro zwierzęta są bezduszne.

    P.S wiem że to wykop a więc wylęgarnia ateistów, ale może znajdzie się ktoś wierzący.

    pokaż spoiler #agnostycyzm #ateizm #katolicyzm #wiara #bekazateistow #bekazkatoli #kosciol #jezus #chrzescijanstwo #antynatalizm #filozofia #religia #bekazpodludzi #przemyslenia #pytanie #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Jako agnostyk stwierdzam, że święta Bożego narodzenia są zajebiste:
    + choinka - zawsze lubiłem te świecące lampki
    + Jedzenie - w końcu coś innego na obiadokolację - Makiełki z makaronem, zupa grzybowa, kompot z suszonych owoców
    + Nie trzbea robić jedzenia przez kolejne dni ! Nagotowane na cały tydzień... słodkie lenistwo i pałaszowanie lodówki bez wysiłkowe.
    + Wolne !!!
    + Prezenty !!!
    + Wesoły nastrój i jeszcze więcej świecidełek na ulicach, w sklepach, galeriach.

    I do tego nie trzeba iść do kościoła, składać życzeń, modlić się i słuchać tego zawodzenia kolęd. Zostaje poczucie, że robię coś co robili ( czasem metaforycznie ) moi przodkowie ponad 1000 lat temu kiedy nie było tu jeszcze chrześcijaństwa. Po świętach dni zaczynają robić się dłuższe i jeszcze nowy rok się zaczyna.

    pokaż spoiler #bekazkatoli, #bozenarodzenie, #gwiazdka, #ateizm, #agnostycyzm,
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    No siemka, byłem u proboszcza (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Rozmowa była w sumie bardzo przyjemna. Jest to "świeży" proboszcz, więc chyba na początku nie do końca wiedział o co chodzi xD W każdym razie - najpierw poszukał zeszytu gdzie miał wszystko zapisane co i jak w takim wypadku, do tego nic nie mam bo nie jest to częsta procedura więc przepisów na pamięć nie musi znać.

    Zaczęliśmy rozmawiać dlaczego chcę to zrobić. Skróciłem to co jest napisane w uzasadnieniu. Po tym Ksiądz dość mocno się zagotował, mówiąc iż Kościół jest od udzielania pomocy ludziom i szerzeniu wiary, a to ludzie są grzeszni (ogółem się zgodzę, ale skoro nawet biskupi nie postępują zgodnie z dekalogiem - chociażby ukrywają pedofilii - to jak to ma świadczyć o Kościele?..), ale każdy ma prawo do swojego zdania. Później była rozmowa czy zdaję sobie sprawę że nawet jak rodzina będzie Ksiądz na kolanach błagać to iż nie zostanę pochowany przez niego - odpowiedziałem, iż jest to jeden z głównych plusów wystąpienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pogadaliśmy jeszcze trochę, z czego ja raczej byłem słuchaczem, bo nie chcę walić grochem o ścianę tak jak to robił Ksiądz - przyszedłem załatwić sprawę, a nie próbować przekonać do czegoś kogoś kogo nie da się przekonać.
    Zadzwonił do prawnika z kurii w celu konsultacji czy wszystko co potrzeba dostarczyłem, co uważam za plus, zresztą sam powiedział że chce załatwić wszystko jak trzeba żebym nie musiał latać co chwila. Okazało się że wszystko ok, w międzyczasie pytał kilka razy czy jestem pewien tego co chcę zrobić, na co odpowiadałem twierdząco.
    Już miał mi to podpisać, lecz zapytał się i głęboko spojrzał w oczy czy jestem pewien. Znów odpowiedziałem, że tak i patrzeliśmy tak sobie w oczy chyba z minutę ( ಠ_ಠ)

    Odpowiedział że ok, podpisał i przestrzegł, że kiedyś spotkam na swojej drodze Jezusa i będę musiał mu się z tego wszystkiego tłumaczyć ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    Jako iż jestem agnostykiem to może tak będzie, nie wiem xD

    W każdym razie podpisał, powiedział że list wyśle do Kurii na początku tygodnia, jak bym się rozmyślił to czas do niedzieli mam aby przyjść i zabrać papiery oraz że będzie się za mnie modlił (takie jego prawo). Ogółem polecam allegrowicza, problemów nie robił.

    W sumie teraz to już "koniec" (chyba że się rozmyślę, hehe). W przyszłym miesiącu będę pewno jechał do rodzinnej miejscowości i wtedy zajadę na parafię chrztu i poproszę o akt chrztu.

    Akt wystąpienia - gdyby ktoś chciał "gotowca" :) Wrzucony na mój dysk google, więc będzie tam dostępny chyba zawsze ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Strona na której są wszelkie informacje potrzebne do apostazji

    #ama #apostazja #katolicyzm #chrzescijanstwo #kosciol #wiara #agnostycyzm #bekazkatoli #ksiadz #truestory
    pokaż całość

    źródło: 43174331_822635448128224_1706260485155848192_n.jpg

  •  

    No, za jakieś półtora godzinki idę, trzymajcie kciuki, obu ksiądz była spoko :D

    #apostazja #katolicyzm #chrzescijanstwo #kosciol #wiara #agnostycyzm i w sumie trochę #bekazkatoli

    źródło: WYK.jpg

  •  
    4.....B

    +18

    KATOLICYZM = lucyferiada starożytnych, babilońskich okultystycznych symboli, znaków i rytuałów. (patrz zdjęcie wieży katedralnej).

    W swojej naturze jest religią śmierci z obrzędami energetycznego kanibalizmu, składania ofiar z ludzi aby ubłagać okrutnego "boha ojca" by ich nie wrzucił do piekła by potem smażyć całą wieczność w bólu i cierpieniu.

    Mało kto wie, że msza opiera się na rytuałach i świętach żydowskich. Żydzi w święto paschy zabijali baranka na ołtarzu swemu pustynnemu bożkowi. Roczny baranek, który jeszcze nie kopulował z owieczką szedł na ołtarz dla Jahve. Tam kapłan z plemienia Lewitów nożem rytualnym podrzynał mu gardło - ŻYWCEM i spuszczał krew. Baranek w konwulsjach konał, a dobry "buh miłości" odpuszczał Żydom ich grzechy. Ważne było, aby tą krew zabrać ze sobą i pomazać nią drzwi swoich domostw, by "anioł śmierci" ich ominął. Zresztą w paschę, dla uczczenia zabicia przez Anioła Jahve pierworodnych Egipcjan. Każda rodzina żydowska była zobowiązana Prawem Mojżeszowym, aby zarżnąć takiego baranka.

    Jeszua zaczął im mówić o wyjściu z matriksa i opuszczeniu religijnych programów kontroli umysłu, o porzuceniu synagogi, nazywając kapłanów synami węża, a ich kościół "synagogą szatana" więc go zabili składając w ofierze swemu bogu.

    Co mówi o tym religia katolicka?

    Że Jezus to "Baranek boży, który gładzi grzechy świata". CO TO ZNACZY?

    Oni go złożyli w ofierze paschalnej dla Jahve. I teraz co mszę kapłan w czerni (jakże to znamienne) dokonuje ZŁOŻENIA OFIARY PO RAZ KOLEJNY. Mówi się nawet "OFIARA MSZY ŚWIĘTEJ".

    Dogmat mówi, że nie dzieje się to symbolicznie, ale DOSŁOWNIE. "W czasie przeistoczenia (Trans_substancjacji) kapłan swą mocą ZMIENIA chleb w CIAŁO, a wino w KREW."

    JEZUS, na wezwanie kapłana MUSI się stawić, ABY TEN ZŁAMAŁ GO, ZŁOŻYŁ W OFIERZE DLA SEMICKIEGO BÓSTWA (boga ojca).

    Tym razem nie tylko trzeba się umazać tą krwią, ale JĄ PIĆ!
    A CIAŁO CZŁOWIEKA JEZUSA ZJEŚĆ!
    Kult śmierci, ofiar z ludzi i kanibalizmu.

    NIe wierzysz? I słusznie. NIE WIERZ MI. SAM SPRAWDŹ w kodeksie kanonicznym i dogmatach kościoła Rzymu.

    Wtedy nie pozwolisz zamydlić sobie oczu perfidnymi tłumaczeniami, że miliony pomordowanych wolnych ludzi, dzieci, kobiet i mężczyzn, to była kwestia błędów ludzi, bo "kościół składa się tylko z ludzi. Sam jest święty, a oni grzeszni."

    Zwróć uwagę jaki sposób najbardziej umiłował Rzymski Katolicyzm do mordowania? Poza torturami rzecz jasna, jak łamanie kołem, nabijanie na pale, miażdżenie palców, kończyn i kolan, obcinania piersi, wbijania w pochwy specjalnych rozwieraczy, wieszanie za dłonie rękoma związanymi na plecach w nadgarstkach, przecinanie piłą, odcinanie kończyn, cięcia pasów skóry żywcem? SKĄD TAKIE UMIŁOWANIE W ZADAWANIU CIERPIENIA, BÓLU i ŚMIERCI? Od swojego "Pana".

    Czyli co z tych wszystkich sposobów umiłował RZYM najbardziej? STOS! PALENIE ŻYWCEM.

    Znów mało kto rozumie, że to również SEMICKI RYTUAŁ zaczerpnięty z Sumeru, Babilonu i Egiptu.
    Ofiarowywanie zabitej ofiary na stosie z ułożonych wiązek drewna Biblia nazywa OFIARĄ CAŁOPALNĄ DLA JAHVE (boga ojca). Kiedyś mówiono CIAŁO_PALNĄ.

    Ustawiało się stos całopalny, a na nim kładziono zabitą ofiarę. Zdarzały się ofiary z ludzi. Właśnie między innymi z tego powodu Babilończycy najechani Izrael i zniewolili, za czasów proroka Jeremiasza. Tak również Jahve kazał Abrahamowi złożyć sobie w ofierze długo wyczekanego jedynego syna Izaaka podrzynając gardło. A następnie jego ciało ofiarować na stosie całopalnym. Potem okazało się, że to miała być tylko taka "próba". Okrutne poczucie humoru - nie sądzisz?

    Ofiara całopalna dla Jahve na płonącym stosie. Co mówił kapłan katolicki, gdy podkładano ogień pod stosami? "Oddaję Twoje ciało szatanowi na zatracenie, aby ocalić duszę w dzień sądu ostatecznego. Niech ogień oczyści Cię z grzechu."

    I najciekawsze. O tym mało kto wie - o znaczeniu słowa "HOLOKAUST". Żydzi zrobili na tym słowie największy biznes XX i XXI wieku. To słowo oznacza właśnie "OFIARA CAŁOPALNA DLA JAHVE".

    Wrzućcie sobie w google "niemiecki stosy całopalne w Warszawie i w Polsce w czasie II Wojny Światowej. Nieustanie płonęło w Warszawie kilkanaście stosów na których palono Polaków! Często gestapowcy (Zakon Gestapo zbudowany na wzór Zakonu Jezuickiego i zgodnie z zaleceniami Ignacego Loyoli, nawróconego na rzymski katolicyzm maga kabalistycznego, talmudycznego Żyda i założyciela Towarzystwa Jezusowego) woleli zamiast stosu, zagonić Polaków do stodół i szop i palić ich żywcem! Stoi za tym Watykan i jego możnowładcy.

    Kto jeszcze nie wierzy, że nazizm był katolickim konceptem, niech sobie przypomni, że to faszysta Mussolini - "wierny syn kościoła" nadał mu prawa miasta państwa na mocy Traktatów Laterańskich (1928). Że to hitlerowski Berlin jako pierwszy podpisał konkordat (umowa o stosunkach międzynarodowych) z Watykanem. Niech sobie przypomni, kto pomógł Amerykanom przerzucić do Am. Płd i USA kilka tysięcy najgorszych zbrodniarzy wojennych w ramach operacji "PaperClip" i kto dostarczał im fałszywe dokumenty z pieczątką Watykanu i przebrania księży.

    A wiesz co jest symbolem faszyzmu? WIĄZKA DREWNA NA STOS CAŁOPALNY NA OFIARĘ DLA JAHVE. Była ich symbolem wtedy. I jest ich symbolem dziś. Dwie wiązki drewna z toporem, ozdabiają do dziś salę kongresu amerykańskiego. Współczesnego faszystowskiego hegemona, który sterroryzował cały świat i podporządkował korporacjom skupiającym w swoich sejfach całe złoto i pieniądze świata.

    Czas otworzyć oczy i zrewidować źródło powstania Rzymskiego smoka, jego cele, motywy i działalność przez wieki. A potem oczyścić się od wszelkich okultystycznie wczepionych rytuałów, które oni nazywają "sakramentami".

    Wiem, że Polacy są przywiązani do tradycji i widzą to inaczej, bo kościół ma na ustach miłość bożą. Ale czas zedrzeć maski obłudy tym szubrawcom z pysków i zobaczyć ich prawdziwe oblicze. Obłudy, nienawiści, pazerności, chęci władzy, homoseksualizmu, pedofilii, handlu dziećmi, handlu bronią i pornografią.

    Po co być "przywiązanym" do czegoś, skoro można być wolnym? Człowiek nie jest jakimś straconym grzesznikiem, ale najpiękniejszą manifestacją boskiej świadomości żyjącej poprzez naturę. Jesteśmy duszą ziemi. Żyjącymi duszami, które ubrały się w ciała zbudowane z pierwiastków ziemi. Ale są wieczną świadomością, cząsteczkami boga.

    Jakże przewrotnym jest również to kłamstwo, że "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz"! Z prochu są nasze ciała, które są naszymi ubraniami, rodzajem łącznika z planem fizycznym i pozwalającymi nam doświadczać zmysłowości, uczuć, umysłu i świadomej kreacji. Nigdy się nie zaczęliśmy i nigdy się nie skończymy.

    (źródło: znalezione gdzieś w odmętach twarzoksiążki https://www.facebook.com/groups/1556321957744478/permalink/1912830325426971/)
    #katolicyzm #bekazkatoli #ateizm #agnostycyzm #gimboateizm
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net

  •  

    Często się spotyka zdanie "Bóg tak, Kościół nie", w sensie że sama idea ok, tylko ta zgniła instytucja przeszkadza wierzyć (na tym w sumie jedzie w dużej mierze teraz #bekazkatoli i #gimboateizm). Ja zawsze miałem na odwrót, tzn. mimo że spotykałem prawie samych fajnych duchownych i wierzących, to zagnostycyzowałem się przez problemy wiary z rozumem.

    Przykłady:
    - grzech pierworodny jako źródło zła na świecie jest nie do pogodzenia z tym, co wiemy o prawidłowościach ewolucji; nawet jeśli potraktować "wygnanie z raju" metaforycznie, to cierpienie jest wpisane w początkowe warunki fizykalne i biologiczne świata i po prostu historia nie mogła się potoczyć inaczej, rzekoma "przewina" (czyja?) musiałaby się wydarzyć w poprzednim eonie ( http://teologia.deon.pl/katolicki-obraz-natury-ludzkiej-i-nauki-kognitywne/ ).

    - opowieści biblijne są bardzo niewiarygodne, np. opisy zmartwychwstania są sprzeczne za sobą ( https://www.youtube.com/watch?v=GHJE7cetkB4 ). Świeccy badacze historycznego Jezusa niezależnie od wyznania doszli w zasadzie do konsensusu, że Jezus był prorokiem apokaliptycznym, który pomylił się w przewidywaniu rychłego końca świata. Większość badaczy podważa teorię pustego grobu, a przekonanie o zmartwychwstaniu pierwsi chrześcijanie wyciągnęli najprawdopodobniej z wizji wewnętrznych (typu św. Paweł), które odzierają to wydarzenie z jego unikalności, bo wizje - cóż, były, są i będą, ciężko je traktować poważnie. Pierwsi chrześcijanie najprawdopodobniej grobem Jezusa w ogóle się nie interesowali, a cała opowieść to sposób ówczesnej mentalności na wyrażenie przekonania, że "Jezus żyje".

    - jeśli chrześcijaństwo jest takie konieczne do pełnego życia i jest wspaniałym planem Boga, to jak wytłumaczyć, że ten plan... się nie powiódł? W najlepszym wypadku wierzy jakaś 1/3 świata, a przez całą prehistorię (miliardy ludzi) wszyscy byli animistami i jakoś się to kręciło. Zresztą, jeśli nasze życie jest jakimś "testem", to wiele osób nawet do niego nie podeszła, bo np. zmarła w dzieciństwie. To się nie klei, bo nie jest powszechne. Wyjaśnienie tego świata musi obejmować wszystkich, a nie odsyłać całe rzesze ludzi do jakiegoś "limbusa".

    - i wiele innych, odsyłam np. do Wolniewicza - https://www.youtube.com/watch?v=LYIKmvPwQgY&feature=youtu.be&t=10m25s czy linkowanego wyżej Ducha, ew. https://www.youtube.com/channel/UC-Q7kWPVNqMsCyy4ZgGE6MA

    Oczywiście na każdy z tych (i wielu innych) problemów teologia jakoś tam odpowiada, ale jako jako całościowy światopogląd chrześcijaństwo jest opisem skrajnie nieprawdopodobnym; gdybym się nie urodził w takiej kulturze, to nawet bym go pewnie nie rozważał. Opowieści są udoskonalane z biegiem czasu tak, by ci, co chcą wierzyć mogli, ale konwersje ludzi wyedukowanych do chrześcijaństwa są już dziś bardzo skromne w porównaniu z przeciwnym trendem i nie jest to spowodowane niczyim zepsuciem, tylko problemami na linii rozum-wiara.

    pokaż spoiler PS: Piszę że obecnie jestem agnostykiem, bo mam jakąś egzystencjalną wiarę zawieszoną między Spinozą a Tillichem, ale to - umówmy się - jest już stanowisko postchrześcijańskie, inspirujące się tylko chrześcijaństwem, ale dość od niego oddalone i... trudne do obrony :).


    #religia #ateizm #agnostycyzm #przemyslenia #przemysleniazdupy #religia #chrzescijanstwo #katolicyzm
    pokaż całość

    •  

      @bachuxd: Wybacz, nieprecyzyjnie się wyraziłam. Miałam na myśli to, że istnieje możliwość, że zostało to "nagięte". Niestety obecnie już chyba nie da się tego dowiedzieć. Trzeba by było umieć płynnie te stare dialekty, w których to pisali, razem z pełnym tłem historycznym, a poza tym mieć dostęp do oryginalnych zwojów (o ile się jeszcze nie rozsypały). Obecnie wiadomo tylko, że istnieją różne wersje Biblii: odnoszące się do różnych tłumaczeń na przestrzeni wieków oraz różnych wersji w zależności od wyznania. Niektórzy uważają jedne księgi za kanoniczne, inni nie. Faktem jest, że wersje te się między sobą różnią i czy można powiedzieć, czy coś jest wynikiem nieprecyzyjnego tłumaczenia, czy świadomą zmianą treści? Dopóki sama nie będę ekspertem, to się nie dowiem na pewno (a i wtedy pewnie byłoby ciężko). pokaż całość

    •  

      @LoveLight: Gdyby KK miał jakoś ewidentnie manipulować treścią Biblii, to dziś nie dało by się tak łatwo obalić doktryn za pomocą listów apostolskich. Ba ! Nawet oficjalne papiery KK świadczą o tym, że ich nauka jest fałszywa i przykładowo historia Watykanu z X wieku (przykładowo synod trupi) wygląda jak jakaś czarna komedia i jak ktoś gdzieś tam widzi ducha świętego, to ja mu współczuje. Sorry, że same ogólniki, ale nie ogarniam historii na tyle, żeby jakoś zgrabnie to opisać. Jak chcesz się dowiedzieć czegoś to wrzucę film na którym były ksiądz (~20 lat stażu) opisuję dosyć oczywiste sprzeczności już w samych oficjalnych naukach KK, a co dopiero w Biblii.
      Tutaj opis synodu trupiego http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4825
      pokaż całość

      źródło: youtu.be

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Ej #bekazkatoli przyjmujemy do swoich szeregów deistów? Deizm to taki pogląd że bóg istniał/istnieje i stworzył świat ale po stworzeniu już nic tu nie robi. I żadne modlitwy nie pomagają, cuda nie istnieją, do kościoła nie chodzą. Od ateistów różnią się oni raczej tym że wierzą że bóg coś zrobił i tyle, natomiast kościół nadal zły. Jak coś namieszałem to poprawcie

    Chodzi mi o to że jak mamy bekę z katoli (czy tam religii) to nie zakładajmy z góry że bekę mogą mieć sami (gimbo)ateiści. Dużo więcej osób nienawidzi kościoła

    Jednym ze znanych wykopkom deistów jest Korwin xD ale on to jakaś dziwna odmiana, deistyczno-katolicka

    #ateizm #agnostycyzm #deizm
    pokaż całość

    źródło: racjonalista.tv

    •  

      @Harry19911 deiści kiedyś byli pakowani do worka z ateistami. Teraz są w worku z wierzącymi. Generalnie nie mam beki z katoli bo wiara to ich sprawa, ale z samej wiary już tak. Tak potężnego przewalku świat nigdy już nie zobaczy. Smierc wszystkim Bogom. Ludzie już wystarczająco przez nich wycierpieli.

    •  

      Są jeszcze żydzi, muzułmanie itp. do obśmiewania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Arveit: Choć ci wymienieni wierzą akurat w tego samego Boga to niewielki jest sens ich wyśmiewania, bo z punktu widzenia naszej kultury to jakby wyśmiewać wiarę w bogów greckich. Po co to robić, skoro dla wszystkich jest oczywistym, że inne religie to bzdury dla naiwnych. Na ale katolicyzm, hola hola, serius business.

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Teraz mam rozkminę - boga albo nie ma, albo nie wtrąca się w nasze życie. Jakby nas kochał itp. (a niby jest wszechmogący ), to nie było tyle bezsensownego cierpienia (bożym planem jest sprawić, że ktoś rodzi się martwy/z downem/inną chorobą która nie umożliwia normalnego życia). Chyba że istnieje, ale ma wywalone... PS proszę mi nie pisać o cudach, bo nie ma na nie dowodów - dawniej sądzono że słońce to bóg, a później przyszła nauka i to obaliła, tak samo będzie z nagłym zniknięciem raka. #ateizm #agnostycyzm #religia #katolicyzm pokaż całość

  •  
    4.....B

    +15

    Trochę #takaprawda trochę #gimboateizm
    #agnostycyzm

    źródło: gimboa.jpg

    +: evolusin, A.......h +13 innych
  •  

    Czasem osoby religijne mówią, że jeśli po śmierci nie ma życia wiecznego to życie traci sens. To ja się pytam - jaki sens ma wieczna egzystencja w świecie bez tajemnic, trosk i zmartwień? W którym miejscu wieczna, niezmienna trwałość poza czasem nadaje sens czemukolwiek? Moim zdaniem, to krótkowzroczne przeświadczenie.

    pokaż spoiler #ateizm #katolicyzm #chrzescijanstwo #bekazkatoli #ateista #religia #apostazja #ksiadz #gimboateizm #racjonalista #racjonalizm #kosciol #logikakatoli #wiara #bog #jezus #jezusmaria #kurwazlogiki #gozkiezale #agnostycyzm #katechizm #kkk #czarnamafia #watykan
    pokaż całość

  •  

    Ja: Jestem ateistą, nie wierzę w żadnych bogów, uważam, że Kościół to zła instytucja, a religia to głupota. Poza tym chciałbym złożyć akt apostazji i prosić o wykreślenie mnie z ksiąg chrztu. Nie chcę być częścią kościoła.
    Ksiądz: Oczywiście twoje poglądy są sprzeczne z naszym nauczaniem oraz możesz złożyć akt apostazji, ale nie wykreślimy cię z księgi chrztu ponieważ chrztu się nie da cofnąć. Jest niezmazywalny i może i światopoglądowo jesteś ateitą to w naszym mniemaniu będziesz błądzącym katolikiem, a formalnie dalej będziesz zaliczał się jako osoba ochrzczona czyli katolik. A Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie ma tu wstępu.

    Za wiki

    Zgodnie z doktryną katolicką apostata wciąż pozostaje członkiem Kościoła oraz katolikiem, gdyż decydujący o tym chrzest jest nieusuwalny (› łaska uświęcająca, niezatarte znamię). Apostazja odnotowywana jest w księgach parafialnych, jednak informacja o chrzcie nie jest z nich usuwana.

    Ja: Zatem Hitler formalnie był katolikiem? Był ochrzczony [Giblin, James Cross (2002). The Life and Death of Adolf Hitler. New York: Houghton Mifflin Harcourt. ISBN 0-395-90371-8.], był u komunii, bierzmowany, a nawet uczęszczał do szkoły klasztornej, był w chórze kościelnym i rozważał zostanie księdzem [Shirer, William L. (1960). The Rise and Fall of the Third Reich. New York: Simon & Schuster. ISBN 978-0-671-62420-0.]. Wg jego współpracowników nigdy nie okazywał pobożności i nie zdziwiłbym się gdyby wykorzystywał religię tylko do celów manipulatorskich, ale nigdy nie wyrzekł się Boga, często przedstawiał się na swoich konferencjach jako wybraniec Boga. Nigdy nie złożył apostazji a papież go nie ekskomunikował. No i pomimo planów podbicia świata nigdy nawet nie tknął Watykanu. Czyli formalinie był członkiem kościoła.
    Ksiądz: Hitler nie był katolikiem, bo jego światopogląd był sprzeczny z tym co naucza kościół.
    Ja: Mój pogląd też jest sprzeczny z tym co naucza kościół, a mnie dalej nazywasz katolikiem, bo formalnie chrztu się nie da zmazać a Hitlera da?
    Ksiądz:... cicho...
    Ja:... A co z narodem niemieckim? Wówczas 95% deklarowało katolicyzm.
    Ksiądz: Odkąd Niemcy zaczęli popierać ideologię sprzeczną z nauczaniem kościoła - Hitlera i nazizm, nagle stali się protestantami, a nie katolikami. Po wojnie znowu byli katolikami...
    Ja: Mimo iż wszyscy byli ochrzczeni? Czyli w Polsce jest tylko 8% katolików, bo pomimo deklaracji, że są katolikami, wierzą w takie rzeczy jak Reinkarnacja (26%), przeznaczenie (66%), brak piekła (44%), wiara, że zwierzęta mają duszę (36%), że nie ma grzechu pierworodnego (25%) i inne co jest sprzeczne z nauczaniem i ideologiami Kościoła?
    za CBOS:

    Okazuje się, że odsetek katolików, którzy wierzą (mniej lub bardziej zdecydowanie) we wszystkie mawiane elementy wiary katolickiej, a więc w to, że Bóg wysłuchuje modlitwy, w istnienie grzechu pierworodnego, zmartwychwstanie, życie pozagrobowe, nieśmiertelną duszę, sąd ostateczny, niebo, piekło oraz w cuda, stanowią aktualnie 37% spośród wszystkich pełnoletnich wyznawców tej religii, którzy wzięli udział w naszym badaniu. Jeśli odejmiemy od tej grupy tych, którzy dodatkowo wierzą w przynajmniej niektóre elementy wierzeń pozachrześcijańskich, takie jak przeznaczenie, reinkarnacja czy w to, że zwierzęta mają duszę, to odsetek ten zmniejszy się do zaledwie 8% [http://cbos.pl/SPISKOM.POL/2012/K_049_12.PDF]

    Ksiądz: Wg naszych danych katolików w Polsce jest 80% i basta.
    za wiki:

    Według Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wierzący w Boga stanowią 80% ludności Polski (taki też jest wynik badania Eurobarometer 2010). W 2011 roku liczba osób ochrzczonych przez polski Kościół katolicki, wynosząca 33 399 328, stanowiła 86,66% populacji Polski, szacowanej na 38 538 447 osób. Liczba ochrzczonych obejmuje również wszystkie osoby, które wystąpiły z Kościoła.

    Ja: No ale Niemców skreśliliście, bo pomimo deklaracji katolicyzmu wierzą w coś innego, a Polaków już tak nie skreślacie?
    Ksiądz:... cicho...

    pokaż spoiler #ateizm #katolicyzm #chrzescijanstwo #bekazkatoli #ateista #religia #apostazja #ksiadz #gimboateizm #racjonalista #racjonalizm #kosciol #nazizm #hitler #logikakatoli #wiara #bog #jezus #jezusmaria #kurwazlogiki #gozkiezale #wystap #chrzestniewazny #chrzeststop #chrzestswiadomy #agnostycyzm #katechizm #kkk #czarnamafia #watykan
    pokaż całość

  •  

    Eksperyment myślowy: wybieramy grupę 2056 losowych dzieci z całej Ziemi i umieszczamy na kopii naszej planety, ale bez żadnych "cywilizacyjnych pozostałości" (czyli bez budynków, książek i całej reszty - sama natura, skamieliny dinozaurów, itd. - czyli stan analogiczny jak sprzed kilkunastu tysięcy lat).
    Nowa nowa cywilizacja uczona jest jedynie poszukiwania żywności i innych podstawowych umiejętności pozwalających przeżyć. Po tym kontakt z pierwotną cywilizacją się urywa, a nowi mieszkańcy zapominają o tym co się wydarzyło w ciągu jednego pokolenia, bo nie mają sposobu na utrwalenie tych informacji.

    Eksperyment ma pokazać to, jak wyglądał "start naszej cywilizacji": od tworzenia nowego języka, przez odkrywanie rzeczywiści, aż po sposób tworzenia się religii.

    Zakładamy, że nie było żadnej wpadki organizacyjnej i nie pozostawiano żadnych "artefaktów" czy innych śladów "resetu".

    Nowa planeta jest obserwowana z kosmosu bez żadnej ingerencji w powstającą cywilizację.

    ---

    A. Rozwój nauki

    Tutaj możemy spodziewać się, że nowa cywilizacja przejdzie podobny proces do "naszego". Z pewnością czas potrzebny na osiągnięcie danej wiedzy będzie się różnił.
    Czy ta cywilizacja będzie w stanie odkryć coś "niezwykłego" wcześniej niż nasza?
    Wyobraźmy sobie wielkie budowle z kamienia, coś na wzór znanych nam piramid - w korytarzach zamiast pochodni znajduje się jednak elektryczne oświetlenie - słabe, ciągle migocze, ale jest skuteczne. Czy to możliwe, aby cywilizacja na tym poziomie poznała już elektryczność? Elektryczność nie musiała czekać tak długo na odkrycie, więc tak.
    A może taka cywilizacja odkryłaby coś, co nam jeszcze obecnie jest nieznane?

    Jak kogoś interesują takie rozważania, to polecam: Harry Turtledove - "Droga niewybrana" (gdzie prymitywna cywilizacja odkrywa coś, co ludzkości się nie udało - łatwe do znalezienia).

    Jedno jest pewne: odkrycia takiej nowej cywilizacji należałyby do tej samej fizyki co nasze. Nie wymyślono by alternatywnej fizyki: grawitacja czy elektryczność działałaby tak samo.

    B. Rozwój religii

    Czy w tym przypadku uzyskalibyśmy podobne rezultaty jak w "naszym przypadku"? Myślę, że częściowo tak. Człowiek ponownie stworzyłby bogów - mielibyśmy do czynienia z politeizmem czy monoteizmem.
    Człowiek chciałby uzyskać odpowiedź na wszystkie pytania które go otaczają: dlaczego Słońce świeci, dlaczego zmieniają się pory dnia, pory roku, itd. Ludzka natura nie pozwoliłaby odpowiadać "nie wiem" na praktycznie każde możliwe pytanie. Ta niewiedza byłaby frustrująca.
    Na bazie snów powstałoby coś podobnego do obecnie nam znanego konceptu duszy, a bogowie mieliby ludzie cechy, czy też cechy zwierząt.

    Jednak treść tych religii byłaby zupełnie inna: inne zbiory dogmatów, inne zbiory wierzeń i religijnych zachowań. Tak właściwie trudno tutaj przewidzieć w którą stronę to wszystko by się rozwinęło.
    Zbiór dogmatów byłby wybrany na podstawie tego, jak bardzo dana religia chciała zdominować świat - czyli polityka i wojny regulowałoby powszechność danych wierzeń. Czyli tak właściwie praktycznie losowy dobór dogmatów.

    ---

    Co te hipoteczne rozważania nam pokazują?
    Nawet "cywilizacyjny reset" w nauce nie przeszkodziłby temu, aby nauka dążyła do odkrycia jednego wspólnego mianownika fizyki, czy innych dziedzin (zakładając, że ta cywilizacja byłaby w stanie nadal w ogóle odkryciami się zająć).

    Natomiast w religii mielibyśmy zupełnie inne kierunki: ciężko byłoby o ten wspólny mianownik w dogmatach. Powstałaby zupełnie nowa pula dogmatów, gdzie nawet nie ma szans na wytypowanie tych które zdominują świat.

    ---

    A tak właściwie, to nie trzeba nam "resetu cywilizacji" - już nawet w obrębie jednej cywilizacji religie tworzą masę różnych zestawów dogmatów - nie widać sposobu na to, aby religie w jakiś sposób doszły do jednego wspólnego wniosku w sprawie dogmatów. Następuje coś przeciwnego: ciągle się dzielą i nie jest to dla nich przeszkodą.

    Nauka dąży do tego wspólnego mianownika. Ciężko sobie wyobrazić dwie gałęzie sprzecznych ze sobą "fizyk", gdzie zarówno jedna jak i druga będzie używana przez różne części ludzkości. Taki ewentualny podział byłby szybko zweryfikowany przez rzeczywistość - to po prostu by nie działało.

    Czy można zaufać religii, jeśli nie ma sposobu na weryfikację poprawności dogmatów?

    #dlaczegoateizm?

    #agnostycyzm #ateizm #religia #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: psychosfera.com.pl

    •  

      @steve__mcqueen:

      Wiem dokładnie o co Ci chodzi, ale to nie ten trop myślowy jeśli chodzi o mój wątek.
      Mam wykształcenie informatyczne, astronomia i fizyka to "takie małe hobby na uboczu", więc weź poprawkę na to, że pewnych pojęć mogę używać trochę niezgodnie z ich ścisłym znaczeniem więc akurat to może być mylące ;)

      Może inaczej: mamy różne teorie fizyczne, one się pokrywają (czy też w jakimś stopniu wykluczają w pewnych obszarach), ale ciągle dotyczą jednej "rzeczywistości".
      Tutaj pod pojęciem "fizyki" mam na myśli to, "jak wszechświat i wszystko działa", a nie różne opisy (teorie) tej rzeczywistości.
      Dla mnie fizyka relatywistyczna i kwantowa to podzbiory jednej fizyki - tak po prostu. Dlatego środowisko naukowe jest zainteresowane teoriami łączącymi te różne podejścia.

      Wracając do alternatywnej cywilizacji: może nie będą mieć tego problemu z podziałem na fizykę relatywistyczną i kwantową i stworzą bezpośrednio jedną "teorie wszystkiego" - użyją innych pojęć, innych wzorów, innych teorii, ale zjawiska takie jak fale grawitacyjne, czy obiekty jak czarne dziury opisywane będą inaczej, ale jednak będą one tam również istnieć.

      Analogicznie jakaś pozaziemska cywilizacja może mieć całkowicie odmienne teorie fizyczne, ale będą one dotyczyły tej samej fizyki co nasze. Analogicznie z matematyką (inne systemy liczbowe, itd, ale będziemy opisywać to samo).

      Dokładnie to rozumiem pod pojęciem "ta sama fizyka".

      pokaż spoiler Wielokrotnie spotykałem się z określeniami "w całym wszechświecie działa ta sama fizyka" - wiadomo, publikacje popularnonaukowe, a nie ściśle naukowe, może stąd rozjazd w rozumieniu "tej samej fizyki".
      pokaż całość

    •  

      doczytaj o tym, bo tak nie jest. mechanika kwantowa i fizyka relatywistyczna nie mogą istnieć jednocześnie - dlatego mimo że są używane to wiemy że któraś z nich jest błędna w jakimś stopniu i kwantowa teoria pola to połączy.
      Zanim dotkniesz jakiegoś tematu to radzę się przygotować. Można wiedzieć jakie studia skończyłeś?


      @steve__mcqueen: kurde, chłopie, naprawdę nie rozumiesz co @Racjonalnie ma na myśli? Wiadomo, że chodzi mu, przykładowo, o to że w jednym świecie prędkość światła wynosi ok. 300 tys. km/s, a w innym 800 tys. i jest zmienna. Że w jednym panuje zasada nieoznaczoności, a w drugim możesz dokładnie zmierzyć zarówno położenie, jak i pęd cząstki. Że nawet jak już się u nas zunifikuje wszystkie teorie, to w tym innym świecie coś będzie funkcjonowało na opak, na innych zasadach.
      Równie dobrze mógłbyś nawciskać OPowi, po jego stwierdzeniu, że Ziemia krąży wokół nieruchomego Słońca.
      "Ale jak to?! Przecież Słońce porusza się wokół centrum galaktyki! Co miałeś z fizy?!" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      No nie o to chodzi :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

    •  

      @BoltoS: Bardzo fajnie, ale znaczenie czysto etymologiczne nie oddaje całej semiotyki danego słowa. "Almah" oznacza młodą kobietę, ale u Izraelitów młoda i niezamężna kobieta uchodziła po prostu za dziewicę. W tamtym czasie dziewice ubierały się nawet inaczej niż reszta kobiet. Co więcej słowo "almah" było w całym Piśmie Świętym użyte wielokrotnie i nigdy nie było użyte w stosunku do młodej ale zamężnej kobiety. Tłumacze mieli widoczny powód żeby akurat użyć greckie "parthenos".

      Reasumując, nawet użycie bezpośrednio określenia "młoda kobieta" dla osoby z tamtych czasów, w kontekście historycznym implikuje, iż była to dziewica.
      pokaż całość

      +: arekrob
    •  

      @TulipanowyPostumentMelodii:

      Wbrew powszechnemu mniemaniu słowo parthenos pierwotnie nie oznaczało dziewictwa w sensie fizycznym, że chodzi o błonę dziewiczą.Pierwotnie termin ten dotyczył dziewczyny nie będącej mężatką, niezależnie od tego czy posiadała błonę dziewiczą czy oddawała się mężczyznom. Nie była mężatką to prawnie nie mogła mieć dzieci; taką kobietę nazywano w świecie starożytnym parthenos. Toteż ewangelista pisząc Ewangelie według Mateusza tak rozumiał te słowo. Mateuszowi chodziło tutaj o oddanie tego, że Maria nie była jeszcze mężatką, a więc nie miała prawa posiadać dzieci. Tak też przetłumaczyli tłumacze Biblii Hebrajskiej na grecką Septuagintę, którzy byli przecież Żydami. Oddali termin prawidłowo, almah które może być rozumiano również jako dziewica w sensie prawnym, do parthenos dziewicy w sensie prawnym. Parthenos jako dziewictwo odnoszące tylko do kobiety która nigdy nie miała z nikim stosunku, tylko do kobiety posiadającej błonę dziewiczą, zaczęto odnosić dopiero w raz z rozwojem kultu maryjnego; a więc w II wieku. Tłumacząc teksty Nowego Testamentu, tłumacze posługują się późniejszą tradycją która nadinterpretuje dany cytat.
      Jeśli zaś chodzi o hebrajskie almah, odnosi się ono do dziewicy w sensie prawnym, nie mającej jeszcze męża lecz niekoniecznie nie mającą stosunków płciowych. Również może odnosić się do młodej kobiety, a więc mężatki nie posiadającej jeszcze dzieci. Natomiast hebrajskie betulah oznacza wyłącznie dziewicę, najprawdopobnie tylko w sensie prawnym, a nie tylko fizycznym. Popierają to starsze przekazy kultur, którzy używają odpowiednika słowa betulah do kogoś kto niekoniecznie zachowuje swe fizyczne dziewictwo. Również Żydzi, którzy zapewne zdawali sobie z tego sprawę, że Anat jest dziewicą, określającą odpowiednikiem ich betulah, dodali jej i Jahwe, syna Aszima. Również aluzyjna wzmianka o Anat i jej synu Szamgarze. Także ciekawe spostrzeżenie do Rebeki, gdzie określa się ją jako dziewicę terminem betulah, jednak autor specjalnie zaznacza, że nie miała stosunków płciowych. Gdyby chodziło o dziewictwo fizyczne, wzmianka byłaby niepotrzebna, jednak autor chciał specjalnie zaznaczyć, że Rebeka jest betulah, nie mającą stosunków płciowych. Betulah, almah i parthenos określające dziewicę, oznaczają ją w sensie prawnym, a nie w sensie fizycznym. To też należy się zastanowić nad interpretacją samej Marii i Jezusa.


      źródło: http://www.historycy.org/index.php?showtopic=41205&st=15
      pokaż całość

      +: arekrob
    • więcej komentarzy (2)

  •  
    M......k via Android

    +120

    #kiciochpyta #ateizm #agnostycyzm #katolicyzm

    Kiedy przestaliście chodzić do Kościoła?

    Co w waszym życiu było takim przełomowym momentem, że zaczęliście się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens?

    U mnie to chyba końcówka podstawówki. Nie przekonywała mnie argumentacja osób, uczących religie w podbazie. Zadawałem pytania dotyczące poszczególnych fragmentów Biblii, a w szczególności starego testamentu. Rodzice trochę pod przymusem wysłali mnie potem do gimnazjum katolickiego i mimo początkowych oporów trafiłem na dość fajną grupę ludzi, z którymi do teraz utrzymuje stałe kontakty. Jednak podejście księży, a w szczególności księdza dyrektora nie zachęcała mnie do poszerzania wiary.

    Najbardziej czułem odrazę do religii, jak musiałem iść do spowiedzi. Starałem się unikać tego sakramentu jak diabeł wody święconej( ͡° ʖ̯ ͡°). Ostatni raz spowiadałem się tuż przed bierzmowaniem, a minęło już prawie 10 lat od tamtego momentu. Nie wyobrażam sobie w tym momencie, aby zrobić to znowu. Czułbym do siebie odrazę.

    Sporo moich rówieśników z tamtej szkoły również zrezygnowało z uczestnictwa w życiu KK. Na szczęście trafiłem na kobietę, która nie potrzebuje ślubu kościelnego (zobaczymy co powie za kilka lat :)).
    pokaż całość

    •  
      a.......0

      0

      @Maliszak: Przestałem chodzić do kościoła w pierwszej klasie gimnazjum kiedy to chory wymysł parafii (przymus zbierania podpisów w książeczce do bierzmowania) sprawił, że straciłem wszelkie chęci na uczęszczanie na msze i odsunąłem się od wiary.

    •  

      @Maliszak jako dzieciak uczęszczalem na oazy, kościół od tamtej pory co niedzielę, do jakoś... Drugiej gimnazjum.
      Od dziecka uważalem czas w kościele za czas zmarnowany, ale czasem chodziłem sam z siebie, czasem kazali rodzice. Później(koora to było w 2010-11) wyszła beta minecrafta i wolałem cały wolny czas napierdalac z kolegami w tą gierkę xD
      Ale zainteresowałem się wierzeniami, byłem pewny, że nie może być tak, że osoby które urodziły się w innej części świata i nie miały okazji poznać Jezusa są skazani na potępienie. Tak samo z tymi ludźmi którzy żyli przed nim.
      Doszedłem do wniosku, że Bóg jest ale to żaden z tych które są dla człowieka znane. Później dowiedziałem się o agnostycyzmie ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Na studiach liznalem dużo filozofii, byłem wręcz orłem, dysputy z doktorami filozofii to były moje ulubione zajęcia w całym pierwszym roku. Spostrzegalem wtedy ciekawe wnioski.

      Mama nie mogła tego przeżyć. Podczas jednej z rozmów pod tytułem "czemu ty do kościoła nie chodzisz" poplakala się, to jej wyjaśniłem jak to wszystko widzę, poczytalismy pismo Święte(mama raczej nie czytajaca, a jeśli już to bez refleksji) , pokazałem jej znane sprzeczności, pozadawalem filozoficzne pytania i... Jak machniecie czarodziejska różdżka, od tamtej pory zamilkła. Swojej wiary nie zmieni, i dobrze, ale przynajmniej rozumie mój punkt widzenia i szanuje go.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (116)

  •  

    Polecam przesłuchanie rozmowy z nihilistą (i po części także ateistą/agnostykiem) Karolem Fjałkowskim (program trwa 1,5 h, jest tam także rozmowa z widzami i nie tylko):

    Co o tym myślicie? Do mnie argumenty Karola w dużej mierze trafiają, mam wrażenie, że bardziej go rozumiem, niż Leszek, który siedział obok. Ale z drugiej strony - podzielam niektóre wątpliwości Leszka.

    Kolejny odcinek już dziś o 18:00: https://www.twitch.tv/stacja_ateizm

    #ateizm #slowonaniedziele #religia #katolicyzm #chrzescijanstwo #agnostycyzm #niedzielneslowo #stacjaateizm #youtube #twitch #filozofia
    no i jednak #gruparatowaniapoziomu - koleś ciekawie mówi, warto posłuchać
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    B...................m

    +7

    Dawkins i Krauss - o zbędności religii (2013) - The Unbelievers #religia #chrzescijanstwo #islam #ateizm #agnostycyzm

    Polecam, fajny dokument, do znalezienia w internetach nawet z lektorem.

    źródło: 1.fwcdn.pl

  •  

    Mam pytania i nie zawaham się ich użyć. :)

    Proszę o odpowiedź zadeklarowanego i ogarniętego ateistę (bardziej oczytanego i refleksyjnego, nie zbuntowanego, bo "mama wyganiała do kościoła, mam traumę i nie lubię") - jeśli możesz napisz też ile masz lat. Nie chciałabym wywoływać jakichś niepotrzebnych kłótni, a jedynie poznać poglądy, więc z góry dziękuję za udział w dyskusji trollom i #gimboateizm

    Mam tylko jedną prośbę - żebyśmy nie operowali uogólnieniami, więc umówmy się, że ja piszę za siebie, a nie w imieniu wszystkich wierzących, więc pamiętaj, że piszesz do mnie, a nie do "wszystkich wierzących" i ja tak samo chcę pogadać z Tobą, jako jedną z osób ateistycznie ustosunkowanych religijnie, a nie Tobą, jako samozwańczym przedstawicielem wszystkich ateistów na świecie. ;)

    pokaż spoiler To wcale nie takie oczywiste. ;)


    Do rzeczy.

    Co, w Twoim odczuciu, stanowi dowód na nieistnienie Boga?

    Ciekawi mnie, czy to coś na poziomie "żaden gość do mnie nie przyszedł i mi się jako Bóg nie przedstawił", czy "nauka nie potwierdziła istnienia Boga" (a jeśli tak, to co musiałoby być zbadane, żeby mogła to zrobić?), czy bardziej "nie czuję obecności żadnej istoty wyższej w moim życiu"?

    #religia #wiara może zainteresuje się ktoś z #mikromodlitwa #ateizm #katolicyzm #chrzescijanstwo #wiara #agnostycyzm
    pokaż całość

    •  

      @nvmm:

      Proszę o odpowiedź zadeklarowanego i ogarniętego ateistę (bardziej oczytanego i refleksyjnego, nie zbuntowanego, bo "mama wyganiała do kościoła, mam traumę i nie lubię") - jeśli możesz napisz też ile masz lat.

      Proszę bardzo.
      Wiek 36 lat (za moich czasów nie było gimnazjów).
      Ciężko będzie precyzyjnie określić od kiedy jestem ateistą, ale już w szkole podstawowej (3-4 klasa), niedługo po wprowadzeniu religii do szkół zacząłem nabierać dystansu do wiary. Z biegiem czasu i nabywaniem wiedzy o świecie zacząłem nabierać coraz to większych podejrzeń, że to co się nam serwuje w kościele lub na lekcji religii to taka trochę bajeczka o św. Mikołaju w wersji dla dorosłych. Ponadto wiedza przekazywana na przedmiotach ścisłych była konkretna, namacalna, udowadnialna, doświadczalna, gdy z drugiej strony religia cały czas była zbiorem niewiadomych, niedopowiedzeń, przypuszczeń różnych ludzi, które trzeba brać na wiarę. Takich zbiorów jest wiele, każdy z tych zbiorów ma inną grupę zwolenników, którzy nie dopuszczają żadnej krytyki swoich wierzeń.
      Teraz wyobraźmy sobie człowieka współczesnego z wiedzą dostępną dzisiaj, któremu nikt nigdy nie powiedział o idei boga. I teraz przychodzi ktoś z zewnątrz i próbuje go przekonać do istnienia istoty wyższej.
      Byłby problem. Dziecku można wmówić wszystko. Dorosłemu już trudniej.
      Dlatego dzieciom łatwiej uwierzyć we wszystko (krasnoludki, czarownice, wróżka zębuszka, święty mikołaj, bozia itp.) i o ile wszystkie bajkowe postaci są w głowie dziecka okazjonalnie i prędzej czy później odchodzą w świat fantastyki tak boga się wciska dzieciom na każdym kroku do głowy (od urodzenia, przez szkołę do dorosłości) i tak już mu zostaje.
      Pozdrawiam
      pokaż całość

    •  

      @nvmm: od zawsze byłem bardzo wierzący i nigdy bym nie przypuszczał, że kiedyś zwątpię i stanę się tym "cynicznym ateistą, dla którego nie istnieją dobro i zło, moralność i który skończy w piekle i wtedy dopiero się zdziwi!". No cóż.. Cegiełka po cegiełce wiara zaczęła się sypać. Pierwszy runął strach - "bojaźń boża". Przestałem się bać karzącej ręki Boga, choć ten strach wpajany był od dziecka. Tak naprawdę usuwanie go trwało długo. Ja chciałem w zasadzie pogłębić swoją wiarę, odnaleźć Boga na nowo, poprzez spojrzenie na świat choć na jeden dzień takim jakim jest, bez filtrów, bez upatrywania we wszystkim działania Boga. Myślałem, że zobaczę na nowo to działanie, a moja wiara stanie się dojrzalsza i silniejsza niż kiedykolwiek. I zobaczyłem świat tak sensowny i logiczny, że poczułem jakbym się obudził ze snu. Próbowałem przez kolejne tygodnie i miesiące znaleźć cokolwiek, co wskazywałoby na działanie Boga w świecie, ale zawsze istniały proste, logiczne wytłumaczenia. Biblia. którą byłem zafascynowany od szkoły średniej nagle okazała się zbiorem sprzeczności, nielogiczności... Dobry Bóg raczył objawić się ludziom kilka tysięcy lat temu, a ludzkość ma przecież kilkaset tysięcy lat. Co z tamtymi ludźmi? Co z ludźmi, którzy nawet teraz nie mają szansy go poznać - co z dziećmi, które umierają zanim dowiedzą się kim jest Bóg? Dzieci rodzą się ateistami i dopiero potem przeprowadza się pranie mózgu, zniewalając umysł, aby do końca życia filtrował rzeczywistość zamiast widzieć ją taką jaką jest. Ludzie od wieków liczyli na cuda i uzdrowienia od Boga, ale gdyby nie ludzki umysł to nadal umieralibyśmy jak muchy.. To ludzka nauka ocaliła więcej istnień niż wszystkie cuda Boga razem wzięte od początku świata. Dowodem na nieistnienie Boga jest statystyka. Pokazuje kompletną obojętność świata na losy i cierpienie ludzi. To, co może się nam i naszym dzieciom przydarzyć w życiu można obliczyć. Nie widać w tym żadnej pomocnej dłoni istoty wyższej. Nie jestem jednak wrogiem ludzi wierzących, póki ta wiara jest zwyczajna, a nie fanatyczna i prowadząca do przemocy. pokaż całość

    • więcej komentarzy (167)

  •  

    Biednemu zawsze wiatr w geny
    Czyli o tym, jak wieloletnie badania dowodzą, że status socjoekonomiczny wpływa na DNA i choroby w dorosłym życiu. Zauważono na przykład, że wychowywanie się w trudnej sytuacji materialnej powoduje zmienioną ekspresję genów odpowiadających za reakcję organizmu na stan zapalny.
    #medycyna #biologia #ligamozgow #liganauki #gruparatowaniapoziomu #nauka

    Historia pokazuje, że ateizm jest równie naturalny co wiara w bogów [ENG]
    Wiara w bogów wcale nie była u starożytnych czymś oczywistym. Wręcz przeciwnie, ateiści aktywnie działali w politeistycznych społeczeństwach. Rzuca to cień na teorię, że religijność u ludzi jest stanem domyślnym, a ateizm to tylko wymysł współczesnych czasów.
    #ateizm #agnostycyzm #nauka #kultura #zainteresowania

    Pracownicy proszą o obniżkę pensji, bo chcą dostać 500 zł na dziecko
    Pracownicy zaczynają prosić o zmniejszenie pensji, bo chcą dostać 500 zł już na pierwsze dziecko. O zmniejszenie zarobków najczęściej walczą pracownicy małych i średnich firm o niskich kwalifikacjach, którzy zarabiają niewiele więcej niż wynosi pensja minimalna, albo jedyni żywiciele rodzin.
    #liberalizm #socjalizm #bekazprawakow #gospodarka #ekonomia #dobrazmiana
    pokaż całość

    +: Beniamin_Emanuel, i..............k +20 innych
  •  

    Nie rozumiem tego dziwnego tworu jakim są agnostycy. Albo w boga wierzysz albo nie.

    Ale nie, ja nie zdecydowałem czy wierzę w boga czy nie.
    Przecież ateiści też nie są 100% pewni że boga nie ma, oni po prostu w niego nie wierzą i tyle. Czym jest Waszym zdaniem agnostycyzm? To takie miejsce gdzie 'a może się jeszcze załapię się do nieba'?

    Śmiem twierdzić, że jestem jednocześnie ateistą i agnostykiem - nie wierzę w boga, ale i uważam, że nie jesteśmy obecnie w stanie odpowiedzieć 100% na pytanie czy boga nie ma.
    #ateizm #religia #agnostycyzm #pytaniedoeksperta #wiara #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    #polityka #sejm #nowoczesnapl - no przynajmniej dwie się znalazły, które nie ślubują w oparciu o wyimaginowane byty :). Pihowicz i ta obok mają + (plusa, a nie krzyżyk!!!1 ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    #ateizm , #agnostycyzm albo jeszcze jakieś inne tagi...

    +: Lipathor, s.......j +8 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów