•  

    Dzisiaj w nocy miałem straszny sen.
    Śniła mi się wojna atomowa, ta wojna nie była ukazana z perspektywy odgórnej, lecz z perspektywy ludzi którzy byli na nią narażeni.

    Budzę się w nocy przez dziwne dźwięki, patrzę za okno a tam latają samoloty wojskowe i syrena wyje.
    Następnie na niebie pojawia się jasny pas jakby kometa leciała, po czym ona znika za horyzontem i ja budzę rodzinę.
    Następnie całe osiedle się zbiera i gościu krzyczy że wojna z ruskimi się rozpoczęła.
    Po czym wszyscy spanikowani zbierają się w większym domu wiedząc że to już jest koniec.
    Wszyscy klęczeli przed drewnianym ołtarzem lamentując, prosząc Boga o przebaczenie, żegnając się na wzajem w płaczu i z bliskimi przez messengera.
    Nagle za okna pojawia się jasny rozbłysk i gigantyczny grzyb w oddali; po czym słychać huk i temperatura roztapiała szklane okna.
    Byliśmy zdani na siebie; wszyscy szarpali się o koce, zaś mojemu bratu twarz się rozpuściła od patrzenia w kierunku okna.
    Najpierw czułem że się palę, zaś natępnie poczułem bolesny chłód i budzę się z tego koszmaru.

    Tak więc mam dla was pytanie:
    Czy naprawdę musimy cierpieć przez bandę oszołomów politycznych, którzy po za inteligencją emocjonalną są mentalnymi gimbusami?

    pokaż spoiler #socjologia #sny #postapokalipsa #wojna #przemyslenia #filozofia #anarchizm #libertarianizm #creepy
    pokaż całość

    GIF

    źródło: media2.giphy.com (6.62MB)

    •  

      @majsterV2: też miałem podobny sen pare nocy temu, niestety już prawie uleciał. Ludzkość zgromiadziła taki arsenał BMR, BMZ dzięki rozwojowi nauki, że.. huh, jak się zacznie to dobranoc :P. Najgorsze są te bronie pogodowe teraz chyba i te chemiczne i biologiczne. Armageddon jest blisko, przyjdź do mnie na boisko :P

    •  

      @majsterV2: ja mam co jakiś czas takie sny, nie za często ale żadnych innych tak mocno nie pamiętam, samoloty w olbrzymich ilościach i uczucie rychłego końca
      Myślę że prędzej czy później pozbędziemy się idiotów u steru tylko więcej ludzi musi mieć otwarte umysły

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Świat nauki osiągnął w końcu konsensus w sprawie globalnego ocieplenia jako skutku przemysłowego kapitalizmu i podkreślił jego wyniszczający wpływ na życie na Ziemi. Korporacje próbują przekupić naukowców, by ci znaleźli dowody na to, że to nieprawda, ale ten sposób działania traci popularność – choć pokazuje nam skalę zależności świata nauki od takiego finansowania, a skrajna prawica organizuje konferencje pod tytułem "Niewygodne fakty: jak rosnące temperatury oraz zwiększający się poziom CO2 w powietrzu są korzystne dla Ziemi i ludzkości”. Rządy państw i liberalne środowiska ekologiczne wolą promować rozwiązania problemów klimatycznych które pasują biznesowi, zamiast przyznać że kapitalizm sam w sobie jest ich źródłem.

    Klimat się zmienia:
    https://zielonaautonomia.noblogs.org/post/2018/06/09/klimat-sie-zmienia/

    Ludzkość stanowi jedynie 0.01% życia na Ziemi, ale zdołała wybić 83% dzikich ssaków:
    https://zielonaautonomia.noblogs.org/post/2018/08/03/ludzkosc-stanowi-jedynie-0-01-zycia-na-ziemi-ale-zdolala-wybic-83-dzikich-ssakow/

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #4konserwy #socdem #ekologia #anarchizm #kapitalizm
    pokaż całość

  •  

    A co to za lewackie utopizmy się promuje na portalu mises.pl i wdraża na wolnym rynku? Przeczytajcie całość:
    Byrne: Przyszłość będzie zdecentralizowana

    Koszty centralizowania informacji są wyższe niż wydaje się większości z nas. Jeśli ktoś nigdy nie angażował się w organizacjach, które mają rzeczywistą misję, jak prowadzenie działań wojennych czy generowanie zysków, ma tendencję do niedoceniania wysokości kosztów centralizacji informacji.
    Jeśli postrzegamy świat podobnie jak Pointy-haired Boss z komiksów „Dilbert”, cenimy bardziej instytucje, które po pozyskaniu informacji z ośrodków poszerzania granicy wiedzy przesyłają je do centralnego biura, gdzie siedzą i myślą menadżerowie. Potem menadżerowie wydają głupie polecenia tym ośrodkom.
    Dzięki pracom Hayeka i Sowella zrozumiałem znaczenie tego, że w gospodarce i sprawach społecznych chodzi o unikanie kosztów centralizowania informacji do jakiejś nadrzędnej jednostki, która wydaje potem polecenia.


    Jak zbudować trwałe organizacje, które korzystają ze zdecentralizowanych systemów pozyskiwania informacji?
    Moim zadaniem jest tworzenie instytucji umożliwiających wyrażenie tej inteligencji w praktyce — dlatego staram się budować różne mechanizmy, które pozwolą działać tej pierwszej linii, dzięki którym innowacje będą pochodziły od ludzi zajmujących się obsługą klienta, od ludzi z marketingu.
    Chcę instytucji, która pozwoli 2000 współpracownikom na wykorzystanie ich wiedzy do rozwijania nowych pomysłów.
    Chcę, by system ściągał informacje od ludzi. Mądrość zbiorowości jest bardziej spójna i sensowna niż mądrość jakiejkolwiek pojedynczej osoby.
    Jako właściciel firmy muszę czasem powiedzieć: „Myślę, że zrobiliście to źle, muszę to zawetować”. I oczywiście czasami z powodów prawnych moi pracownicy nie mogą wiedzieć wszystkiego o firmie. Ale w większości spraw nie muszę mieszać się w funkcjonowanie firmy — a gdy pracownicy dostają to, czego chcą, stają się mądrzejsi i robią więcej.


    W ciągu ostatnich siedmiu lat rozwinęła się nowa dziedzina nazywana Enterprise 2.0. Chodzi o wykorzystanie technologii online do spłaszczenia systemu organizacji firmy i uniknięcia hierarchii — przykładem tego modelu jest Wikipedia. Również blisko związana z tym polem jest dziedzina „zarządzania pomysłami”. Pomyślmy o tym jako o super-zaawansowanym „pudełku na uwagi”, do którego jedni ludzie wrzucają swoje propozycje dotyczące usprawnień pracy, a inni czytają te uwagi. Następnie ludzie głosują nad tymi pomysłami. Na przykład jeśli w ciągu dwóch miesięcy zaproponowano 200 pomysłów, w ramach „zarządzania pomysłami” wybiera się 10 najlepszych. Następnie ludzie mają za zadanie poukładać je, zaczynając od najlepszego i zdecydować, gdzie mamy zainwestować kapitał.
    Inny przykład: pod koniec zeszłego roku (2014) chciałem dać moim pracownikom podwyżki na łączną sumę czterech milionów dolarów. Mieli co do tego wiele sugestii, w tym zmiany w planach emerytalnych, dodatek na opiekę dzienną, czy po prostu podwyższenie pensji. Przekazałem ich pomysły do działu księgowego, żeby uzyskać informacje, ile każdy z nich by kosztował. Dodaliśmy cenę wszystkim pomysłom na liście i przekazaliśmy ją naszym 2000 pracownikom. Ocenili każdy z nich, dzięki czemu uzyskaliśmy ranking, według którego schodziliśmy od pierwszego miejsca, aż dotarliśmy do czterech mln USD łącznych kosztów.


    Coraz więcej decyzji w naszej firmie podejmowanych jest więc nie przeze mnie, ale przez ogół pracowników. Stoi za tym filozofia, którą można znaleźć u Hayeka i Misesa — prawdziwa wiedza jest rozproszona pomiędzy naszych współpracowników.
    Mam pracowników, którzy potrafią wycenić każdy z pomysłów, ale tak naprawdę sam nie wiem, który okaże się najlepszy. Doszedłem jednak do wniosku, że kiedy podjęcie decyzji zostawiam pracownikom, rezultat jest lepszy niż taki, który osiągnęłaby jakakolwiek grupa wykonawcza czy ja sam.


    Pozbyć się centralizacji
    Czy chodzi o pojedynczą firmę, giełdę papierów wartościowych czy całe społeczeństwo, wiemy — dzięki Hayekowi — że informacja znajduje najlepsze zastosowanie, gdy nie podlega centralizacji i monopolizacji przez instytucje centralne. Wiemy, że spłaszczone i niehierarchiczne systemy najlepiej używają informacji. Próbowałem tego we własnej firmie, bo tak to działa najlepiej. I społeczeństwo też będzie działało najlepiej właśnie w ten sposób, jeśli pozbędziemy się tych starych instytucji i porządków hierarchicznych.


    Co do reszty artykułu (wychwalanie i pokładanie nadziei w bitcoinie oraz odnośnie blockchaina) jestem raczej krytycznie nastawiony ale to nie temat tego wpisu.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #wolnyrynek #kapitalizm #libertarianizm #4kuce #ekonomia #gospodarka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: mises.pl

  •  

    Lanie wody - przeglądając ostatnio KryPol zauważyłem, że poruszyli m.in. temat, o którym niedawno pisałem na mirko. Polecam całość, zwłaszcza omówienie powagę problemu wody pitnej w określonych miejscach na świecie oraz kwestii ekologicznych. Tymczasem cytaty dla "libertariańskich" ekstremistów rynkowych ( ͡° ͜ʖ ͡°):

    W 1997 roku, dwa lata po wystąpieniu Serageldina, Bank Światowy uzależnił udzielenie pożyczki dla Boliwii od sprywatyzowania wodociągów w El Alto, Cochambie i La Paz. Miało to ułatwić dostęp do wody, ale po prywatyzacji rachunki za wodę drastycznie wzrosły. Trzeba było płacić nawet za deszczówkę i za wodę z przydomowych studni.
    Ludzie wychodzili na ulice i ginęli w zamieszkach. Konsorcjum Bechtel wycofało się z Boliwii, ale zażądało 50 milionów odszkodowania – do tej kwoty wliczyło straty na poczet prognozowanych przyszłych zysków.
    Bechtel przegrało, a w lipcu 2010 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało, że prawo do wody nadającej się do picia jest niezbędne do korzystania w pełni z praw człowieka. Rezolucję przyjęto właśnie na wniosek Boliwii. Polska wstrzymała się od głosu.


    Może przedstawicielom Polski problem dostępu do wody wydawał się abstrakcyjny, a może mieli w tyle głowy Deklarację dublińską z 1992 roku (The Dublin statement on water and sustainable development, dokument stworzony po konferencji z udziałem naukowców i organizacji pozarządowych). Wodę uznano w niej za dobro ekonomiczne, które należy dostarczać zgodnie z zasadami rynkowymi. Twórcy dokumentu zaznaczyli jednak, że powinna być osiągalna dla każdego, bo jest niezbędna do życia.

    Prywatyzacja wodociągów to zresztą problem nie tylko dla mieszkańców krajów słabiej rozwiniętych jak Boliwia. W Paryżu wodę dostarczała prywatna firma, ale po ponad dwudziestu latach miasto zdecydowało się odzyskać kontrolę nad wodociągami. Już w pierwszym roku po rekomunalizacji miasto zaoszczędziło ponad 30 milionów euro, udało się też zmniejszyć cenę wody. We Włoszech po próbach wprowadzenia ustawy o prywatyzacji usług wodociągowych w 2011 roku zorganizowano referendum – prywatyzacja wody została w nim zablokowana. Podobne referendum odbyło się w 2014 roku w Salonikach, po tym, jak wsparcie dla Grecji uzależniono od sprywatyzowania m.in. wodociągów.

    W Anglii i Walii produkcja wody pitnej jest w rękach prywatnych od czasu reform prywatyzacyjnych Margaret Thatcher. Pojawia się coraz więcej głosów o tym, że brytyjskie wodociągi są w fatalnym stanie i niemal połowa wody, zamiast trafiać do domów, wsiąka w grunt.

    Prywatne firmy zarządzające wodociągami mają niewielką motywację do tego, by unowocześniać sieci i zachęcać ludzi do oszczędzania wody – przeciwnie, opłaca im się duże zużycie.

    PS: Polecam kranówę! Dla środowiska ale też sporej własnej oszczędności pieniędzy.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie
    #neuropa #socdem #ekologia #socjalizm #anarchizm #libertarianizm #bekazlibertarian #gruparatowaniapoziomu #ekonomia #gospodarka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Co już pewnie większość wykopków wie, liberalni ekstremiści tudzież żółto-czarni apologeci plutokracji starają się usilnie przywłaszczyć pojęcie anarchizmu mimo, iż nie mają z nim nic wspólnego a są wręcz jego zaprzeczeniem. Myślicie, że to ich jedyny tego rodzaju wyskok? W żadnym razie. Ich złodziejskie zapędy mają znacznie szerszy wymiar.

    Libertarianizm to słowo wymyślone przez XIX-wiecznych anty-autorytarystów, a nie przez XX-wiecznych kapitalistów. I właśnie antyautorytatywni powinni go odzyskać. Dlatego też od tej pory określam się jako libertariański socjalista.

    Reszta powinna się nazywać ekstremistami rynkowymi a nie libertarianami. To, na czym im zależy, to nie wolność, ale podporządkowanie życia ludzkiego i pozostałego kaprysom fikcyjnego "wolnego rynku".

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie
    #neuropa #4konserwy #bekazprawakow #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm #socjalizm #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #wolnyrynek #antifa #polityka
    pokaż całość

  •  

    Jeżeli istnieją prawoskrętne nurty anarchizmu to nie należy do nich żadem oksymoron w rodzaju "a"kapu a anarchoindywidualizm. Chociaż do mnie nie do końca przemawia taka filozofia, wrzucam tutaj ważny tekst z anarchistycznego FAQ, gdyż uważam iż może być to dobra odtrutka na tandetę ideową jaką jest randyzm.

    Jakie są idee Maxa Stirnera?

    Dzieło Stirnera Jedyny i jego własność w pewnym stopniu przypomina stosowany w psychologii test Rorschacha, polegający na opisywaniu, co przedstawiają plamy atramentu. W zależności od psychiki danego czytelnika albo czytelniczki, może być ono interpretowane na wiele całkowicie odmiennych sposobów. Toteż niektórzy wykorzystywali idee Stirnera do obrony kapitalizmu, podczas gdy inni przy ich pomocy argumentowali na rzecz anarchosyndykalizmu. Na przykład wielu przedstawicieli ruchu anarchistycznego w szkockim Glasgow potraktowało dosłownie Stirnerowski "Związek Egoistów" i uczyniło zeń podstawę do organizowania ruchu anarchosyndykalistycznego. W niniejszej sekcji FAQ wykażemy dlaczego, naszym zdaniem, syndykalistyczna interpretacja egoizmu jest o wiele bardziej prawidłowa od kapitalistycznej.

    Zanim przejdziemy do tematu, powinniśmy zwrócić uwagę, że dzieło Stirnera miało większy wpływ na anarchizm indywidualistyczny niż na społeczny anarchizm. Na przykład Ben Tucker uznał siebie za egoistę po przeczytaniu Jedynego i jego własności. Jednak i społeczni anarchiści wiele zawdzięczają zrozumieniu myśli Stirnera i wprowadzeniu w życie tego, co w niej jest pożyteczne. Ta sekcja pokaże, dlaczego tak jest.

    A więc o czym w ogóle pisał Stirner? Mówiąc prosto, pisał, że jest on Egoistą, co oznacza, że uważa interes własny za główną pobudkę do każdego działania jednostki, nawet kiedy ona dokonuje rzekomo "altruistycznych" czynów. Więc: "Jestem dla siebie wszystkim i wszystko robię na własny rachunek" [(Jedyny i jego własność), s. 162]. Nawet miłość jest przykładem samolubstwa, "ponieważ miłość mnie uszczęśliwia, kocham, ponieważ miłość jest dla mnie czymś naturalnym, ponieważ zadowala mnie" [Ibid., s. 291]. Namawia innych, aby poszli w jego ślady i "zdobyli teraz się na odwagę, by rzeczywiście uczynić siebie samych pępkiem świata i w ogóle główną sprawą". Jeżeli zaś chodzi o innych ludzi, to Stirner postrzega ich tylko jako środek do sprawiania przyjemności samemu sobie, a to sprawianie przyjemności jest wzajemne: "Dla mnie nie jesteś niczym więcej niż tylko moim pokarmem, nawet gdy czuję przesyt i prosisz mnie, bym mógł zostać przez ciebie wykorzystany. Mamy tylko jeden stosunek do siebie nawzajem, zdatność do wykorzystania, użyteczność, pożytek" [Ibid., ss. 296-7].

    Według Stirnera wszystkie jednostki są wyjątkowe ("Moje ciało nie jest ich ciałem, mój umysł nie jest ich umysłem", Ibid., s. 138) i powinny odpierać wszystkie próby ograniczania lub negowania ich wyjątkowości. "Bycia postrzeganą jako zwykła cząstka, cząstka społeczeństwa, jednostka znieść nie może -- ponieważ jest ona czymś więcej; jej wyjątkowość sprawia, że wzdraga się ona przed tak ograniczonym rozumowaniem" [Ibid., s. 265]. Aby maksymalizować swoją wyjątkowość jednostka musi stać się świadoma rzeczywistych pobudek swoich czynów. Inaczej mówiąc, ludzie muszą stać się egoistami świadomymi, a nie nieświadomymi. Nieświadomy albo niedobrowolny egoista to taki, który "zawsze szuka swojej własnej korzyści, ale jeszcze nie traktuje siebie jako najwyższej istoty; który służy tylko sobie samemu, a jednocześnie zawsze myśli, że służy jakiejś istocie wyższej; który nie zna niczego ponad sobą samym, ale jeszcze jest rozmiłowany w czymś wyższym" [Ibid., s. 36]. Egoiści, przeciwnie, są świadomi, że działają tylko za sprawą interesu własnego, a jeśli już wspierają jakąś "istotę wyższą", to nie dlatego, że jest to szlachetna myśl, tylko dlatego, że da im to korzyść.

    Natomiast sam Stirner nie patyczkuje się z "istotami wyższymi". Owszem, ażeby troszczyć się wyłącznie o swoje własne interesy, atakuje wszystkie "istoty wyższe", uważając je za rzeszę czegoś, co nazywa "zjawami", albo abstrakcjami, dla których jednostki poświęcają się i przez które zostają zdominowane. Wśród "zjaw" Stirner atakuje tak znaczące składniki życia w kapitalizmie, jak własność prywatna, podział pracy, państwo, religia i społeczeństwo samo w sobie. Zanim przejdziemy do Stirnerowskiej wizji społeczeństwa egoistów (i tego, co je wiąże ze społecznym anarchizmem), omówimy przeprowadzoną przez Stirnera krytykę kapitalizmu.

    Dla egoisty własność prywatna to zjawa, która "żyje z łaski prawa (...) staje się >>moja<< dopiero przez działanie tegoż prawa" [Ibid., s. 251]. Mówiąc prościej, własność prywatna istnieje wyłącznie "za sprawą ochrony Państwa, z łaski Państwa" [Ibid., s. 114]. Przyznając, że potrzebuje ona państwowej ochrony, Stirner jest także świadomy, że "nie robi żadnej różnicy >>dobrym obywatelom<< to, kto ich chroni i jakie wyznaje zasady, czy to jest król, monarcha absolutny, czy też monarcha konstytucyjny, czy republika, byleby tylko znajdowali się oni pod ochroną. A jakie są te ich zasady, czego obrońców oni zawsze >>kochają<< ? (...) obrońców mienia przynoszącego zyski (...) działającego kapitału (...)" [Ibid., ss. 113-114]. Jak można zobaczyć na podstawie poparcia kapitalistów dla faszyzmu w minionym stuleciu (oraz rodzącej się klasy kapitalistów dla komunistycznego reżimu w Polsce przed 1989 r.), Stirner miał rację -- dopóki tylko dany reżim wspiera interesy kapitalistów, "dobrzy obywatele" (włączając w to wielu z tak zwanej "libertariańskiej" prawicy) będą go popierali.

    Stirner zauważa nie tylko to, że własność prywatna istotnie wymaga ochrony ze strony państwa, lecz także że prowadzi ona do wyzysku i ucisku. Zaznacza on, że "zasadą" własności prywatnej jest "oczywiście praca, ale niewielka albo żadna ze strony siebie samego, tylko praca kapitału i podwładnych wyrobników" [Ibid., ss. 113-114]. Do tego jeszcze Stirner atakuje podział pracy wynikający z obecności własności prywatnej za jego zabójcze skutki dla ego i indywidualności pracownika (patrz sekcja D.10, "Jak kapitalizm wpływa na technologię?"). Jednak to właśnie wyzysk pracy stanowi podstawę państwa, ponieważ państwo "opiera się na zniewoleniu pracy. Jeśli praca stanie się wolna, Państwo zginie" [Ibid., s. 116]. Bez wartości dodatkowej służącej wyżywieniu funkcjonariuszy państwa nie mogłoby ono istnieć.

    Według Stirnera państwo jest największym zagrożeniem dla jego indywidualności: "Nie jestem wolny w żadnym Państwie" [Ibid., s. 195]. A to dlatego, że państwo rości sobie pretensje do suwerennej władzy nad danym obszarem, podczas gdy zdaniem Stirnera tylko ego może być suwerenem nad samym sobą i tym, co wykorzystuje ("własnością" Jedynego): "Jestem swój sam tylko wtedy, gdy jestem panem samego siebie" [Ibid., s. 169] . Z tego powodu Stirner namawia do powstania przeciwko wszelkim formom władzy i do nieszanowania własności. Gdyż "jeżeli człowiek dojdzie do punktu, w którym straci szacunek dla własności, każdy będzie miał własność, ponieważ wszyscy słudzy staną się wolnymi ludźmi, gdy tylko nie będą już szanowali pana jako pana" [Ibid., s. 258]. Żeby zaś praca stała się wolna, wszyscy muszą mieć "własność". "Ubodzy, kiedy tylko powstaną, staną się wolni, zostaną właścicielami" [Ibid., s. 260].

    Stirner uznaje doniosłość wyzwolenia osobistego i tego, że władza często istnieje wyłącznie za sprawą przyzwolenia rządzonych. Przekonuje, że "(...) żadna rzecz nie jest święta sama w sobie, lecz dopiero gdy ja uznam ją za świętą, stanie się taka przez moją deklarację, przez mój osąd, przez zgięcie moich kolan; w skrócie - przez moje sumienie" [Ibid. s. 72]. Jednostki muszą wyzwolić się z kultu właśnie tego, co społeczeństwo uznaje za "święte", aby mogły odkryć swoją prawdziwą jaźń. I, co jest istotne, częścią tego procesu wyzwalania się jest zniszczenie hierarchii. Według Stirnera "Hierarchia to panowanie nad czyimiś myślami, panowanie nad czyimś umysłem!" i oznacza to, że jesteśmy "trzymani w ryzach przez tych, których popieramy w myślach" [Ibid., s. 74], tzn. przez naszą własną wolę niekwestionowania władzy i źródeł tej władzy, takich jak własność prywatna i państwo.

    Stirner nie czuje niczego oprócz pogardy dla tych, którzy, tak jak dzisiejsi "libertariańscy" kapitaliści, uważają "zysk" za klucz do "samolubstwa" - ponieważ "chciwość" stanowi tylko jedną z cząstek naszego ego, zaś spędzenie swojego życia tylko na zaspokajaniu potrzeb tej jednej cząstki stanowi wyrzeczenie się potrzeb wszystkich pozostałych części. Stirner nazwał taką pogoń za zyskiem "składaniem siebie samego w ofierze", czyli "jednostronnym, zamkniętym, wąskim egoizmem", prowadzącym do stania się niewolnikiem jednej dziedziny swojego życia. Bowiem "ten, kto zostawia wszystko inne dla jednej rzeczy, jednego przedmiotu, jednej woli, jednej namiętności (...) jest rządzony przez namiętność, której składa wszystko inne jako ofiary" [Ibid., s. 76]. **Zdaniem prawdziwego egoisty kapitaliści w takim sensie "składają siebie samych w ofierze", ponieważ kieruje nimi jedynie chęć zysku. W końcu ich zachowanie staje się jeszcze jedną formą samozaparcia, gdyż kult pieniądza doprowadza ich do lekceważenia innych składników samego siebie, takich jak wczuwanie się w innych ludzi czy też krytyczne myślenie (saldo bankowe staje się świętą księgą). Społeczeństwo opierające się na tego rodzaju "egoizmie" kończy podkopując składające się na nie ego różnych ludzi, uśmiercając indywidualność danego człowieka i innych ludzi, a zatem zmniejszając ogromny potencjał "użyteczności" innych ludzi dla mnie. Na dodatek pęd za zyskiem nawet nie opiera się na interesie własnym; wymusza go na jednostce samo funkcjonowanie rynku (a więc obca władza). Prowadzi to do tego, że praca "pochłania cały nasz czas i wysiłek", nie pozostawiając jednostce żadnego czasu na "osiągnięcie zadowolenia z siebie samego jako z kogoś wyjątkowego" **[Ibid., ss. 268-9].

    Stirner w swoich rozważaniach zwraca się również przeciwko "socjalizmowi" i "komunizmowi". W tej dziedzinie jego krytyka jest równie druzgocąca, jak jego krytyka kapitalizmu. Zdaniem niektórych ten atak nadaje jego dziełu wrażenie sprzyjania kapitalizmowi, chociaż, jak wykazaliśmy powyżej, nie jest to prawda. Stirner rzeczywiście atakował socjalizm, ale był to atak (całkowicie zresztą słuszny) na państwowy socjalizm, a nie na wolnościowy, który w owym czasie tak naprawdę jeszcze nie istniał (jedynym powszechnie znanym anarchistycznym dziełem tamtych czasów było Co to jest własność? Proudhona, wydane w 1840 roku. Oczywiste jest, że dzieło to nie mogło od razu dać pełnego wyrazu kierunkom rozwoju anarchizmu, jakie miały później nadejść). Stirner wykazał też, dlaczego moralistyczny (czyli altruistyczny) socjalizm jest skazany na klęskę. Stanowiło to podbudowę późniejszej teorii, mówiącej, że socjalizm sprawdzi się tylko wtedy, gdy będzie oparty na egoizmie (czasem się dodaje: na komunistycznym egoizmie). Stirner słusznie zaznaczył, że to, co bywa nazywane socjalizmem, to nic innego, jak tylko ulepszony liberalizm, a jako taki pomija on jednostki: "Komu liberał się przygląda jako równemu sobie? Człowiekowi! (...) Inaczej mówiąc, on w tobie widzi nie ciebie, ale gatunek biologiczny" [Ibid., s. 123]. Socjalizm pomijający potrzeby jednostki przyczynia się do utworzenia państwowego kapitalizmu i niczego więcej. "Socjaliści" z tej szkoły zapominają, że "społeczeństwo" składa się z jednostek, i że to właśnie te jednostki pracują, myślą, kochają, bawią się i cieszą. Więc: "że społeczeństwo w ogóle nie jest żadnym ego, które mogłoby dawać, obdarowywać albo gwarantować, lecz tylko narzędziem albo środkiem, dzięki któremu możemy wyprowadzać korzyści (...) o tym socjaliści nie pomyślą, ponieważ są oni -- tak jak liberałowie -- więźniami religijnego dogmatu, do którego żarliwie dążą -- świętego społeczeństwa, tak jak dotychczas święte było Państwo" [Ibid., s. 123].

    Zatem jak egoistyczna wizja Stirnera mogłaby pasować do społecznych idei anarchistycznych? Klucz do zrozumienia tego powiązania stanowi Stirnerowska idea "związku egoistów", proponowany przez niego alternatywny sposób zorganizowania nowoczesnego społeczeństwa. Stirner wierzy, że gdy coraz więcej ludzi będzie się stawało egoistami, konflikty w społeczeństwie będą się zmniejszały, gdyż każda osoba będzie uznawała wyjątkowość innych osób, stwarzając w ten sposób odpowiednie środowisko, w którym będą one mogły współpracować (czyli znajdować "ostoje" w "wojnie wszystkich ze wszystkimi"). Te "ostoje" Stirner nazwał "Związkami Egoistów". Ma to być sposób, przy pomocy którego egoiści będą mogli, po pierwsze, "unicestwić" państwo, po drugie, zniszczyć jego twór, własność prywatną, gdyż będą "mnożyli dobra jednostki i zabezpieczali jej własność przed napaścią" [Ibid., s. 258].

    Upragnione przez Stirnera związki opierałyby się na wolnym porozumieniu, były spontanicznymi, dobrowolnymi stowarzyszeniami wyłonionymi z wzajemnych potrzeb zainteresowanych, którzy "troszczyliby się najlepiej o swój dobrobyt, gdyby się zjednoczyli z innymi" [Ibid., s. 309]. Grupy te, inaczej niż państwo, istniałyby, żeby zapewniać coś, co Stirner nazywa "relacjami", albo "związkami" między jednostkami. Ażeby lepiej zrozumieć charakter tych stowarzyszeń, które zastąpią państwo, Stirner wylicza przykłady związków między przyjaciółmi, kochankami albo dziećmi podczas zabawy (patrz też [Bez Boga i pana], t. 1, s. 25). Przykłady te obrazują taki rodzaj związków międzyludzkich, który maksymalizuje samozadowolenie, przyjemność, swobodę i odrębność jednostek, jak również zabezpiecza zaangażowanych przed poświęcaniem czegokolwiek podczas ich trwania. Tego rodzaju stowarzyszenia opierają się na zasadach wzajemności oraz swobodnej, spontanicznej współpracy między równymi sobie. Stirner ujął to tak: "związek to wzajemność, to działanie, to spełnienie się jednostek" [Ibid., s. 218], a jego celem jest "przyjemność" i "zadowolenie z siebie".

    Ażeby zapewnić, że zaangażowani nie będą musieli poświęcać niczego ze swojej wyjątkowości i wolności, umawiające się strony będą musiały mieć mniej więcej taką samą pozycję przetargową, a tworzone stowarzyszenie musi opierać się na samorządności (tzn. równej władzy dla każdego). W innym wypadku możemy założyć, że niektórzy ze stowarzyszonych egoistów przestaną być egoistami i pozwolą na zdominowanie siebie przez innych, co jest niepożądane. Sam Stirner tak przekonywał:
    Ale czy stowarzyszenie, w którym większość członków pozwala na uciszanie siebie w sprawach dotyczących ich najnaturalniejszych i najoczywistszych interesów, naprawdę jest jeszcze stowarzyszeniem Egoistów? Czy naprawdę >>Egoistami<< mogą być ci, którzy tak się ze sobą związali, że jeden jest niewolnikiem albo sługą drugiego? (...)
    Społeczeństwa, w których potrzeby niektórych są zaspokajane kosztem reszty, powiedzmy, gdzie niektórzy mogą zaspokajać swoje potrzeby odpoczynku dzięki temu, że reszta musi pracować aż do całkowitego wyczerpania, gdzie niektórzy mogą prowadzić łatwe życie, ponieważ inni żyją w nędzy i mrą z głodu (...) są raczej zrzeszeniami religijnymi [niż rzeczywistym stowarzyszeniem Egoistów] [(Bez boga i pana), t. 1, s. 24].


    Toteż bunt egoizmu przeciwko wszystkim hierarchiom ograniczającym swobodę ego logicznie prowadzi do kresu autorytarnych stosunków społecznych, zwłaszcza tych związanych z własnością prywatną i państwem. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że kapitalizm jest nacechowany ogromnymi różnicami pozycji przetargowych poza swoimi "stowarzyszeniami" (tzn. firmami) oraz różnicami władzy w obrębie tychże "stowarzyszeń" (tzn. hierarchią szefów i pracowników), to z egoistycznego punktu widzenia w interesie własnym ludzi poddanych takim układom leży pozbycie się ich i zastąpienie ich związkami opierającymi się na zasadach wzajemności, wolnego stowarzyszenia i samorządności.

    Znając wszechstronność i egalitarny charakter związku egoistów można zauważyć, że związek taki ma niewiele wspólnego z tak zwanymi wolnymi porozumieniami w kapitalizmie (a w szczególności z pracą najemną). Hierarchiczna struktura firm kapitalistycznych raczej nie stworzy stowarzyszeń, w których doświadczenia jednostki będzie można porównywać do doświadczeń zdobywanych przez zaangażowanie w przyjaźń albo przez zabawę, czy też stowarzyszeń, w których panuje równość. Istotną cechą "związku egoistów" według Stirnera jest to, że takie grupy powinny być "własnością" ich członków, nie zaś że uczestnicy mają być własnością grupy. Jest to odwołanie do wolnościowej formy organizowania się w obrębie tychże "związków" (czyli organizowania się opartego na równości i uczestnictwie), a nie do formy hierarchicznej. Jeżeli nie ma się nic do powiedzenia w sprawach reguł funkcjonowania danej grupy (co ma miejsce na przykład w płatnym niewolnictwie, w którym pracownicy mają "wybór" typu "kochaj albo rzuć"), to trudno byłoby powiedzieć, że się jest jej współwłaścicielem, nieprawdaż? Stirner rzeczywiście przekonuje, że "jako wyjątkowa jednostka w stowarzyszeniu polegasz na samym sobie, ponieważ nie jesteś własnością tego stowarzyszenia, ponieważ to ty jesteś tym, którego ono jest własnością" oraz "Nie życzę sobie zostać niewolnikiem moich opinii, raczej podporządkowywałbym je swojemu ciągłemu krytycyzmowi" [Op.Cit., s. 17]. Więc Stirnerowskiego "związku egoistów" nie można porównywać do kontraktów między pracodawcą a pracobiorcą, gdyż nie można powiedzieć, żeby organizacja będąca wynikiem takiego kontraktu była "własnością" pracobiorców (ani też nie są oni właścicielami samych siebie podczas godzin pracy, sprzedawszy swój czas/wolność szefowi w zamian za zapłatę -- patrz sekcja B.4). Dopiero w stowarzyszeniu partycypacyjnym można swobodnie "polegać na samym sobie" i podporządkowywać swoje opinie i całe stowarzyszenie "swojemu ciągłemu krytycyzmowi" -- w ramach kapitalistycznych kontraktów obie te rzeczy byłyby możliwe tylko za zgodą szefów.

    I przez tę właśnie właściwość, kapitalistyczne kontrakty nie polegają na "zostawianiu siebie nawzajem w spokoju" (używając frazesu "anarcho"kapitalistów). Żaden szef nie "zostawi w spokoju" robotników w swojej fabryce, ani też właściciel ziemski nie "zostawi w spokoju" człowieka uprawiającego bez pozwolenia ziemię, którą ten właściciel posiada, lecz swoimi rękoma nie uprawia. Stirner odrzuca wąskie pojęcie "własności" jako własności prywatnej środków produkcji i uznaje społeczny charakter "własności", której wykorzystywanie często wywiera silny wpływ na znacznie większą liczbę ludzi niż tylko rzeczeni "właściciele": "Nie wymykam się nieśmiało z twojej własności, lecz zawsze spoglądam na nią jako na moją własność, na której nie >>szanuję<< niczego. Zaklinam was: Zróbcie to samo z tym czymś, co nazywacie moją własnością!" [The Ego and Its Own (Jedyny i jego własność), s. 248]. Takie stanowisko logicznie prowadzi zarówno do idei samorządności pracowniczej, jak i idei kontroli w rękach społeczności u podstaw (które zostaną pełniej omówione w sekcji I), gdyż ci, na których los wpływa dana działalność, będą nią bezpośrednio zainteresowani. Nie pozwolą oni, aby przez "szacunek" dla własności "prywatnej" był dopuszczalny ich ucisk przez innych.

    Ponadto egoizm (interes własny) musi prowadzić do samorządności i wzajemnej pomocy (solidarności), ponieważ osiągając porozumienia opierające się na wzajemnym szacunku i równości społecznej zapewniamy sobie więzi niehierarchiczne. Jeżeli panuję nad kimś, to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa także i nade mną ktoś zapanuje. Eliminując hierarchię i dominację, ego uzyskuje prawo doświadczania i wykorzystywania pełnego potencjału innych ludzi. Jak przekonywał Kropotkin w Pomocy wzajemnej, wolność osobista i społeczna współpraca nie tylko nie są ze sobą sprzeczne, lecz także gdy idą z sobą w parze, stwarzają najbardziej sprzyjające warunki dla kreatywności wszystkich osób w społeczeństwie.

    Toteż związki egoistów Stirnera są blisko spokrewnione z pragnieniem społecznych anarchistów, by powstał świat oparty na swobodnie sfederowanych jednostkach, współpracujących ze sobą jako równe. Centralna dla jego myśli idea "własności" -- tego, co jest wykorzystywane przez ego -- jest ważnym pojęciem dla społecznego anarchizmu, ponieważ kładzie ona silny nacisk na to, że hierarchia rozwija się wtedy, gdy pozwalamy sobie stawać się niewolnikami idei i organizacji, gdy tymczasem to one powinny nam służyć, a nie odwrotnie. Partycypacyjna społeczność anarchistyczna będzie się składała z osób, które będą musiały być pewne, że pozostanie ona ich "własnością" i będzie cały czas pod ich kontrolą; stąd znaczenie zdecentralizowanych organizacji typu konfederacji, zapewniających taką kontrolę. Wolne społeczeństwo musi zostać zorganizowane w taki sposób, żeby zapewnić swobodny i pełny rozwój indywidualności i maksymalizować przyjemność uzyskiwaną ze współdziałania i aktywności poszczególnych osób. Na koniec Stirner wykazuje, że pomoc wzajemna i równość nie opierają się na jakiejś abstrakcyjnej moralności, ale na interesie własnym, zarówno w celu obrony przed hierarchią, jak i dla przyjemności płynących ze współdziałania wyjątkowych jednostek.

    Stirner znakomicie pokazuje, jak abstrakcje i sztywne idee ("zjawy") wpływają na sposób naszego rozumowania, postrzegania samych siebie i działania. Ukazuje, jak to się dzieje, że hierarchia swoje korzenie ma w naszych umysłach, w tym, jak patrzymy na świat. Zaproponował nam bezkompromisową obronę indywidualności w autorytarnym, wyobcowanym świecie, umieścił podmiotowość jednostki w sercu każdego rewolucyjnego projektu - tam właśnie jest ona niezbędna. Na koniec trzeba powiedzieć, że Stirner stale nam przypomina, że wolne społeczeństwo musi swoim istnieniem służyć realizowaniu interesów wszystkich, i że musi się opierać na spełnieniu się, wyzwoleniu i radości jednostki. Jest to bardzo ważne, ponieważ w czasach rewolucyjnego wrzenia wielu totalitarystów (np. faszystów i komunistów) podszywa się pod wolnościowców. Jednakże wszyscy totalitaryści zawsze zdecydowanie potępiali punkt widzenia przedstawiony przez Stirnera.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie
    #neuropa #anarchizm #filozofia #bekazlibertarian #bekazprawakow #kapitalizm #wolnyrynek #libertarianizm #prawica #aynrand #obiektywizm #akap #anarchokapitalizm #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +30

    Taka prawda i taki wygląd wykopków narzekających na tagach pokroju #przegyw na gównoroboty i #januszebiznesu po to, by potem lizać im buty kiedy ktoś tylko się waży skrytykować system.

    #antykapitalizm - obserwujcie, piszcie!
    #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #lewackalogika #bekazlibertarian #bekazkorwina #bekazprawakow #kapitalizm #wolnyrynek #lewackihumor #pracbaza pokaż całość

    źródło: xD.jpg

  •  
    3....0

    +21

    Domyślam się co czeka mnie w komentarzach, więc uprzedzam - kraje dobrobytu radzące sobie z tymi problemami dalekie są od neoliberalnego doktrynerstwa. Bo wiecie - gdy libertariańskie kuce szkalują Szwecję to wtedy tam jest socjalizm. Natomiast gdy poda się przykłady sukcesów tego państwa - wtedy to oczywiście wielka zasługa kapitalizmu xD A mówimy tu o I świecie - w biednych krajach kapitalizm sobie z tymi sprawami kompletnie nie radzi.

    #antykapitalizm - obserwujcie, wbiliśmy już setkę! Razem rozbijemy prawicowy monopol na wykopie!
    #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #lewackalogika #bekazlibertarian #bekazkorwina #bekazprawakow #kapitalizm #wolnyrynek #lewackihumor #szwecja
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +7

    Tak drążąc temat mieszkań. Źródło.

    #antykapitalizm - obserwujcie, dobijamy do 100 prześcigając chyba wszystkie tagi lewicowe!
    #neuropa #lewica #lewackalogika #lewactwo #socdem #socjalizm #anarchizm #kapitalizm #ciekawostki #mieszkanie #ekonomia pokaż całość

    źródło: balcerowicz.com

  •  

    Wczoraj pojawil sie na mikro ten wpis. Jest z nim kilka problemow. Mianowicie:

    1 - krotki komentarz autora, czyli @3n3bl0:

    Przypominam - tak właśnie działa wolny rynek w chyba najbardziej liberalnym wśród znaczących państw I świata. Ludzie zamarzający każdego roku na ulicy to jak najbardziej ofiary kapitalizmu.

    - ciezko mowic o wolnym rynku w USA jesli chodzi o budownictwo -> klik. Pomijam to czy stany sa najbardziej liberalne i co to slowo oznacza oraz to ktore kraje sa znaczace, bo to nie istotne.

    - ludzie zamarazajacy na ulicy kazdego roku to w przewazajacej wiekszosci ofiary wlasnego spierdolenia(klik), bo w krajach ktore autor zapewne wymienilby jak kapitalistyczne nie ma problemow z bezdomnoscia -> klik . Prawie na 100% stopa bezdomnosci jest odwrotnie skorelowana z np. Indeksem Wolnosci Gospodarczej, ale nie chce mi sie tego udowadniac, bo dla ludzi ktorzy maja co do tego watpliwosci generalnie nie ma juz nadziei i szkoda mi na to czasu.

    2 - infografika

    - zrodlem informacji jest Amnesty International, zapewne ten artykul.

    - brak podania jakichkolwiek informacji skad wzieli takie a nie inne liczby, zapewne dla tego, ze:

    - liczba bezdomnych jest z dupy. Jesli komus nie zapalila jeszcze lampka przy ostatnich danych z wiki, albo łudzi sie, ze w 2011 bylo ok 5 razy wiecej bezdomnych niz obecnie, to tutaj ma dane z ostatnich 11 lat.

    - brak defnicji tego co to jest pusty dom i jaki jest stan takiego domu. Jesli np ja, czyli osoba ze sporym kapitalem, posiada 2 domy i spedza wakacje w jednym a reszte roku w drugim, to czy statystycznie daje to jeden pusty dom? Nie wiadomo. Czy jesli dom jest w oplakanym stanie to sie kwalifukuje? Nie wiadomo. Czy jesli jest przeznaczony to rozbiorki to sie kwalifiukuje? Nie wiadomo.

    - warto miec na uwadze fakt, ze 2011 to chwila od pekniecia bodaj najwiekszej banki na rynku nieruchomosci w USA i kryzysu od prawie 100 lat, wiec "moze" miec to "delikatny wplyw" na liczbe pustych domow.

    - ale nawet gdyby bylo ich miliard, a bezdomnych 100 milionow, to nic im sie za darmo nie nalezy. Nic.

    3. Democucki

    - zdecydowana wiekszosc bezdomych mieszka w stanach ktore sa rzadzone przez partie democucktyczna(zazwyczaj od dluzszego czasu) -> klik i klik. Wspominam o tym, bo zakladam, ze autorowi oraz osobom plusajacym tamten wpis, blizej jest do oslow niz sloni(symbole obydwu partii, ale w tym wypadku ta symbolika nie jest potrzebna).

    TL;DR: nieprawdziwe dane, brak rozeznania w temacie, strzal w kolano - jednym slowem nic nowego, klasyka lewicowcow.

    #antykapitalizm - zapraszam do obserwowania i prychania
    #usa #neuropa #lewica #prawackalogika vs #lewackalogika #lewactwo #socdem #socjalizm #anarchizm #bekazprawakow #bekazlibertarian #kapitalizm #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #zbrodnia #liberalizm #libertarianizm #4konserwy #bekazlewactwa
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +17

    Taka pacyfikacja jednostek uwięzionych w systemie jest dla kapitału możliwa także dzięki czwartemu narzędziu: reprodukcji wspierających system ideologii (głównie za pomocą władzy sprawowanej nad kulturą). W filmie Aronofsky’ego akcentowany jest rasizm, jedna z ideologii immanentnych kapitalizmu, zrodzona wraz z systemem na przełomie XV i XVI wieku. Od tej pory każdy próg w rozwoju kapitalizmu będzie zarazem progiem w rozwoju rasizmu. „Nie ma rasizmu bez kapitalizmu, ani kapitalizmu bez rasizmu” (Frantz Fanon).
    (Z obecnym etapem w dziejach kapitalizmu, globalizacją neoliberalną, powiązany jest proces ewolucji rasizmu w stronę kulturalistyczną, do czego też widzimy w filmie odniesienie w motywie wojny gangów różnego etnicznego pochodzenia.)


    Rasizm nie jest po prostu ksenofobią. Z jednej strony jest specyficznie kapitalistyczną odmianą ksenofobii, nieznaną wcześniej, z drugiej – ksenofobia jest tylko jednym z wielu jego komponentów. Rasistowska interpretacja rzeczywistości służy funkcjonalnemu (jak zawsze w kapitalizmie) wykluczeniu. Daje podmiotowi, który się do rasizmu odwołuje, narcystyczną przyjemność przynależności do grupy silniejszej i możliwość odreagowania własnej znienawidzonej pozycji społecznej. Oraz możliwość swego rodzaju ucieczki przed zawsze realną w hierarchicznej strukturze groźbą znalezienia się samemu na pozycji najgorszej. Rasizm wiąże się z dominującymi w ideologii ery nowożytnej wyobrażeniami normatywnymi o charakterze „przyrodniczym”. Państwo jest w nich wyobrażane jako twór biologiczny, jako swego rodzaju ciało, którym właśnie jest „rasa” (tzw. rasizm państwowy). Rasa ta musi się cały czas udoskonalać, chronić przed groźbą degeneracji, oczyszczać, odnawiać. Wezwanie do tego jest (lub chce być, próbuje być) przez rasistowską ideologię społeczeństwa kapitalistycznego wpisywane w każdą jednostkę w procedurze jej ideologicznej interpelacji jako podmiotu.

    Ten cytat wyjaśnia cały fenomen "realizmu rasowego" wśród szeroko pojętej alt prawicy czy wypokowego prawactwa. Gdybyście zastanawiali się nad tutejszą popularnością kanału @wojna_idei wśród zagubionych młodzieńców, który tematowi różnic w IQ miedzy "rasami" nadaje patos walki z polityczną poprawnością - macie odpowiedź!

    Polecam przeczytać cały artykuł: Jak zabija kapitalizm? Requiem dla snu Darrena Aronofsky’ego jako film radykalny

    #antykapitalizm - obserwujcie
    #neuropa #film #neoreakcja #bekazprawakow #socdem #socjalizm #anarchizm #altright #neoreakcja #rasizm #kapitalizm #4konserwy #prawica #prawackalogika #lewica
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +121

    Przypominam - tak właśnie działa wolny rynek w chyba najbardziej liberalnym wśród znaczących państw I świata. Ludzie zamarzający każdego roku na ulicy to jak najbardziej ofiary kapitalizmu.
    #antykapitalizm - zapraszam do obserwowania i pisania
    #usa #neuropa #lewica #prawackalogika vs #lewackalogika #lewactwo #socdem #socjalizm #anarchizm #bekazprawakow #bekazlibertarian #kapitalizm #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #zbrodnia #liberalizm #libertarianizm pokaż całość

    •  

      @malani wlasnie o tą agresje chodzi, od zawsze agresja produkowała problemy,bo agresja nie tworzy agresja niszczy, i jak to juz zrozumiesz , to zrozumiesz tez podejscie innych ludzi do tego tematu i to ze sa na tym swiecie ludzie ktorych domena jest agresja dla samej agresji, i to oni rozpierdalaja kapitalizm od srodka.

      co do definicji sprawiedliwosci i podejmowania decyzji, nie istnieje podejmowanie decyzji ani sprawiedliwosc , jesli da sie je okreslic funkcjami matematycznymi, amen, sprobuj zabrac mamie kase z wyplaty, sprawdz jak sie poczuje i jak bardzo jest ten system wadliwy pokaż całość

      +: 3....0
    •  

      wlasnie o tą agresje chodzi, od zawsze agresja produkowała problemy,bo agresja nie tworzy agresja niszczy, i jak to juz zrozumiesz , to zrozumiesz tez podejscie innych ludzi do tego tematu i to ze sa na tym swiecie ludzie ktorych domena jest agresja dla samej agresji, i to oni rozpierdalaja kapitalizm od srodka.

      co do definicji sprawiedliwosci i podejmowania decyzji, nie istnieje podejmowanie decyzji ani sprawiedliwosc , jesli da sie je okreslic funkcjami matematycznymi, amen, sprobuj zabrac mamie kase z wyplaty, sprawdz jak sie poczuje i jak bardzo jest ten system wadliwy

      @op_ser_vator: co to za bełkot?

      "nie istnieje podejmowanie decyzji ani sprawiedliwosc" ? Co?

      "zrozumiesz tez podejscie innych ludzi do tego tematu i to ze sa na tym swiecie ludzie ktorych domena jest agresja dla samej agresji, i to oni rozpierdalaja kapitalizm od srodka." What??

      Przepraszam ale nie jestem w stanie rozmawiać na takim poziomie. Wieki rozwoju kultury i nauki wykształciły dowodzenie na poziomie logiki i eksperymentów, a nie wierzeń. Mówisz o jakiejś bliżej nieokreślonej agresji, która niby coś niszczy i o tym, że nie ma zachowań dobrych i złych? Sprowadzasz wszystko do niczego. Pomyśl chwilę czy to ma sens a potem napisz. Oszczędź innym czasu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (28)

    •  
      3....0

      0

      @PanLogik: przeczytam później to co podesłałeś ale nadal nie są to przykłady tyczące się większej własności.

    •  

      @3n3bl0: To podaj mi swoja definicje komunizmu. I tak jak pisalem wczeniej, to zalezy, bo mozna wyroznic sporo rodzajow socjalizmu, i to w nie jakis super-sztywnych ramach.

      przeczytam później to co podesłałeś ale nadal nie są to przykłady tyczące się większej własności.

      Poza tym skad wiesz, ze nie, skoro jeszcze nie przeczytales?

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    co do infigrafiki z tego wpisu, na który z ciemnych powodów nie mogę sam odpisać (zdaje się że prawda w oczy kole (✌ ゚ ∀ ゚)☞), to dodam, że po lewej brakuje 'oderwania od rzeczywistości i zaprzeczenia temu jak działa człowiek'

    anarchizm nie oparty o kapitalizm jest równie pobożnym życzeniem co IQ 300+ dla każdego człowieka od jutra.

    zabawne jest natomiast to, że gdyby faktycznie anarchistom z lewej udało się obalić rząd, a w zamian nie powołaliby wprowadzajacego terror i głód ośrodka centralnego, który wymuszałby np. ten Mutual aid, to powstanie zwykly akap jak po prawej, bo jest naturalną pochodną ludzkiej natury nie ograniczanej przymusem

    #antykapitalizm - nie obserwuj, bo szkoda czasu
    #neuropa #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm
    pokaż całość

    •  

      ale z czego wynika dzisiejsza sytuacja? Z tego ze sprobowano i wyszlo jak wyszlo.
      @valhander: w żadnym współczesnym kraju nie wypróbowano anarchizmu.

    •  

      @valhander nigdy nie spróbowano. od czasów prehistorii ludzie mają nad głową władcę, którego uznawali za boga lub bo był silniejszy. rynek władców i przepływ informacji nie były natomiast na tyle rozwinięte, żeby stworzyć jakikolwiek mechanizm konkurencji - raz przyszedł jeden najsilniejszy, potem drugi itd.

      dzisiaj żyjemy w innej rzeczywistości, w której możliwe jest koegzystowanie różnych dobrowolnych para-państw w jednym momencie na tym samym terenie (podobnie jak masz kilku dostawców internetu w jednym bloku) pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  
    3....0

    +25

    Tak a propos często stawianego argumentu odnoszącego się do "wyciągania milionów z biedy".

    #antykapitalizm - obserwujcie
    #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #lewica #kapitalizm

  •  
    3....0

    +175

    Wg danych ONZ w ubiegłym roku mogło umrzeć z głodu nawet 20 milionów ludzi. Statystyki UNICEFu pokazują, że wśród nich było nawet 7,5 miliona dzieci. Piszę o śmierci głodowej, gdybym pisał o niedożywieniu wyglądałoby to jeszcze bardziej dramatycznie. Co tymczasem dzieje się w I świecie będącym beneficjentem wielowiekowego imperialistycznego wyzysku i stolicą kapitalizmu? Czy system, który do tego doprowadza nie zasługuje na miano zbrodniczego?

    #antykapitalizm - obserwujcie i publikujcie
    #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #bekazlibertarian #bekazprawakow #kapitalizm #ciekawostki #lewica #gruparatowaniapoziomu #zbrodnia
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +25

    Tu nie chodzi nawet ściśle o przedstawioną na memie perspektywę zielonego anarchizmu a zagrożenie jakie niesie denializm klimatyczny i ignorancja związana z problemami wokół zanieczyszczenia środowiska co jest charakterystyczne dla liberalnych ekstremistów. Takich rzeczy nie można zostawić rynkowi, prywatni kapitaliści nie przejmują się sprawami dotyczącymi całości społeczeństwa w dążeniu do własnych zysków. Niszczenie środowiska naturalnego, nadmierna emisja CO2, wycinka lasów równikowych, smog - to tylko kropla w morzu potencjalnych problemów, w których samowolka jednostki jest niebezpieczna dla nas wszystkich.

    Tragedia wspólnego pastwiska - polecam zaznajomić się z tym pojęciem #ekonomia #gruparatowaniapoziomu

    #antykapitalizm - obserwujcie
    #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #bekazprawakow #bekazlibertarian #bekazkorwina #ekologia
    pokaż całość

    •  

      @motaboy: a co z USA wycofującym się z porozumień klimatycznych? Plus jest już zbyt późno na czekanie, sytuacja z globalnym ociepleniem jest gorsza niż podejrzewano, polecam książkę desert, chyba najważniejsza rzecz z lewicowej literatury do przeczytania
      @Drakii: komuny nie będą musiały robić rzeczy jak celowe postarzanie sprzętu i innych bezsensownych ale bardzo szkodliwych dla społeczeństwa rzeczy, w dodatku w świecie gdzie kapitaliści nie będą opłacali propagandy ludzie będą mieli większą świadomość pokaż całość

      +: 3....0
    •  

      @3n3bl0: Zgadzam się z tym twierdzeniem.
      Środowisko naturalne to ograniczony obszar, trując go trujemy nas i sąsiadów, nie ma miejsca dla zysku tam gdzie tracą na tym wszyscy.

      +: 3....0, kuklinsky
    • więcej komentarzy (25)

  •  
    waldenstrom

    +27

    #bekazkapitalizmu #antykapitalizm #neuropa #zdrowie #medycyna #bekazprawakow #socdem #socjalizm #anarchizm #bekazlibertarian

    źródła:

    pokaż spoiler https://pulmonologia.mp.pl/aktualnosci/136508,co-roku-44-tys-polakow-umiera-przedwczesnie-z-powodu-smogu
    https://www.wprost.pl/kraj/10042603/Ogromne-koszty-smogu-w-Polsce-Komisja-Europejska-mowi-o-26-mld-euro-rocznie.html
    pokaż całość

    +: 3....0, budus2 +25 innych
  •  
    3....0

    +134

    Tak to rynek "zweryfikował" czyja praca jest bardziej korzystna dla społeczeństwa.
    #antykapitalizm - obserwujcie
    #neuropa #socdem #socjalizm #anarchizm #bekazlibertarian #bekazprawakow #kapitalizm #ciekawostki pokaż całość

  •  
    3....0

    +43

    Ogradzanie pól – zjawisko w historii polegające na odbieraniu biednej ludności dobrych ziem, dokonywane przez wielkich właścicieli ziemskich w Anglii i Irlandii. Zjawisko to pojawiło się w XIII wieku, największe jednak rozmiary osiągnęło z końcem XVIII i w XIX w. – w związku z tak zwaną pierwszą rewolucją przemysłową. Dzierżawcy byli wypędzani także z gruntów ornych, które zamieniano na pastwiska dla owiec (wełna) lub plantacje lnu (konkurencja dla amerykańskiej bawełny). Ogradzanie prowadziło do licznych sprzeciwów ludności chłopskiej. Przykładem jest Powstanie Ketta.

    Najdrastyczniej przebiegał ten proces w Irlandii. Wypędzeni osiedlali się w koloniach brytyjskich, niekiedy byli wywożeni siłą. Proces ogradzania związany jest z przechodzeniem gospodarki angielskiej do systemu kapitalistycznego.

    Dużo uwagi tematowi grodzeń poświęcił Kevin Carson w Ekonomi politycznej mutualizmu, pokazując jak proces ten przełożył się na powstanie zubożałej wielkomiejskiej klasy robotniczej i zachowanie pozycji feudałów w nowo powstającym kapitalizmie. Zresztą temat jego osoby w kontekście krytykowanego przeze mnie libertarianizmu warto będzie jeszcze pociągnąć, ale to innym razem.

    #antykapitalizm - obserwujcie #gruparatowaniapoziomu #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #kapitalizm #irlandia #uk #monarchizm #bekazprawakow #bekazkorwina #bekazlibertarian #neuropa #anarchizm
    pokaż całość

    •  

      @waldenstrom ale niemożliwość dzielenia przez zero to nie aksjomat. To wynika z tego że granica 1/h przy h dążącym do zera z prawej strony dąży do nieskończoności

    •  
      waldenstrom

      +1

      @ahaw: nie, wynika to z definicji ciała (dowolnego, nie tylko liczb rzeczywistych co udowodnił pod moim postem althorion); na bardzo podstawowym poziomie aksjomaty jakie można tutaj użyć to najwyżej peano żeby zdefiniować liczby rzeczywiste jeśli o nich mówimy xd ofc to nie jest aksjomat przeciez dla liczb rzeczywistych sam to tam udowodniłem co jest juz sprzeczne z definicją aksjomatu, to drakiego musisz zawołać xD

      +: 3....0
    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Opracowałem mapę do skarbu, ale nie mam siły kopać i chcę Ci ją sprzedać za 80% wartości skarbu. Pożyczę Ci też łopatę. Kupujesz? Jeżeli chcesz to możesz poświęcić swój czas, wykopać skarb i przygarnąć 20% wartości.

    Mapa to know-how, łopata to środki produkcji, a ja to pracodawca.

    #ekonomia #socjalizm #komunizm #akap #gospodarka #anarchizm pokaż całość

    źródło: praca.jpg

    Uczciwy deal?

    • 17 głosów (73.91%)
      Uczciwy, biere
    • 6 głosów (26.09%)
      Hurr, durr, to ja pracuję należy mi się 100%
  •  

    inicjatywa akcji Food Not Bombs

    Jedzenie Zamiast Bomb to ogólnoświatowa inicjatywa podejmowana przez ponad tysiąc grup na świecie, w tym kilkanaście w Polsce polegająca na przygotowywaniu i wydawaniu ciepłych, darmowych, wegańskich posiłków tym, którzy tego potrzebują. Akcja jest wyrazem sprzeciwu wobec wojen i zbrojeń, na które władza wydaje odebrane społeczeństwu środki, podczas gdy tysiące ludzi głoduje i jest zmuszonych do życia na ulicy.

    Food Not Bombs wywodzi się z protestów antynuklearnych i antywojennych. Oburza nas ogrom zasobów przeznaczanych na zbrojenia służące zaspokajaniu chciwości korporacji i imperialnych dążeń rządów państw. Zasobów, które mogłyby być wykorzystane do zaspokojenia podstawowych potrzeb żywieniowych, mieszkaniowych i opieki zdrowotnej, czyli tego co prawdziwie stanowi o naszym bezpieczeństwie, w przeciwieństwie do ilości czołgów, bombowców i innych narzędzi do zabijania. Polski rząd nie widzi potrzeby istnienia stołówek dla dzieci w szkołach. Zamiast tego woli instalować strzelnice, czym pokazuje swoje priorytety – nasze są inne!

    Zwracamy uwagę na problem marnowania żywności na masową skalę. Nasze produkty pozyskujemy darmowymi środkami. Większość z nich nie zostałaby sprzedana ze względu na niski popyt lub kończący się termin ważności. Polityka państwa i producentów nastawiona jest na powiększanie zysków, a nie na zapewnienie ludziom pożywienia. Odzyskując warzywa nadające się do spożycia, chronimy je przed wyrzuceniem, zamiast tego przyrządzając z nich ciepłe posiłki, prawie całkowicie poza kapitalistycznym obiegiem monetarnym. Neoliberalne finansowe elity nie chcą obecności ubogich ludzi w centrach miast. Eksmitują mieszkańców gentryfikowanych kamienic, ośrodki pomocy socjalnej przenoszą na dalekie przedmieścia, a tych, którzy zostają nękają poprzez posłuszne im służby mundurowe. Budują w ten sposób wizerunek prestiżu, bogactwa i niczym niezakłóconego ładu. My uderzamy w ten porządek, celowo organizując naszą akcję na najbardziej reprezentatywnej ulicy Poznania. Nie pozwolimy na zamiatanie problemów społecznych pod dywan. Często powtarzane jest, że biedni ludzie sami są sobie winni. My uważamy, że winny jest kapitalistyczny system, którego beneficjentami są najbogatsi, eksploatujący wszystkich usytuowanych gorzej.

    Bardzo ważne jest dla nas to, że nasze obiady są zawsze wegańskie. Reprezentujemy kuchnię wolną od cierpienia, wyzysku zwierząt i niszczenia środowiska. Chcemy pokazywać, że przygotowanie w pełni wartościowego i smacznego posiłku bez zabijania innych istot jest możliwe, oraz odkłamać przekonanie, że dieta wegańska jest droga i obca naszym kulinarnym zwyczajom. Zaprzestanie przemysłowej hodowli zwierząt pomogłoby w rozwiązaniu problemu światowego głodu, gdyż łączna ilość zwierząt hodowlanych na całym świecie spożywa ilość pokarmu równą kalorycznym potrzebom prawie dwukrotnej liczbie ludzkiej populacji.

    Nasza grupa nie ma hierarchicznej struktury, wszelkie decyzje podejmowane są wspólnie. Nie jesteśmy zależni od jakiejkolwiek organizacji religijnej, nie przyjmujemy żadnych środków od państwowych instytucji.

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #anarchizm #wegetarianizm

    Tekst autorstwa JZB Poznań
    pokaż całość

  •  

    Black Bloc - wyjaśnienie taktyki ulicznej anarchistów

    Taktyka uliczna demonstracji stosowana przez anarchistów i autonomistów, polegająca na ubieraniu się na czarno (kolor towarzyszący postulatom anarchizmu od momentu, gdy czarna flaga stała się symbolem anarchizmu w epoce Komuny Paryskiej) i maskowaniu się w celu utrudnienia identyfikacji przez policję. Od połowy lat 90. taktykę czarnego bloku stosują na demonstracjach także nacjonaliści i neofaszyści głównie w krajach Europy Zachodniej.

    aspekty zewnętrzne

    Czarny blok ubiera się na czarno w sposób możliwie jednolity, ubrania nie powinny mieć na sobie żadnych charakterystycznych pasków, naszywek, napisów. Charakterystyczne są spodnie typu bojówki, wygodne buty lub tzw. glany, bluza z kapturem, czarne czapki z daszkiem (które zakrywają twarz przed kamerami umieszczonymi na wyższym poziomie). Używa się też czapek-kominiarek lub chust, oraz czasem okularów przeciwsłonecznych.

    sprzęt ochronny

    Wobec manifestantów, policja często używa gazu – w związku z tym chronią się oni maskami przeciwgazowymi, maseczkami lub chustami nasączonymi octem lub woda, oraz okularami. W Niemczech wydano w związku z tym przepisy zabraniające w czasie demonstracji noszenia masek oraz wszelkich środków zmniejszających skuteczność przemocy stosowanej przez policję. Środki takie określane są jako broń pasywna (passive Bewaffnung).

    broń pasywna

    Najpopularniejsza bronią czarnego bloku są kamienie, oraz – rzadziej – koktajle Mołotowa; sporadycznie petardy, świece dymne, pojemniki z farbą, proce, drewniane pałki, metalowe rurki.

    taktyka policji, odbijanie aresztowanych

    W czasie konfrontacji z czarnym blokiem, policja stosuje tzw. snatch squads, czyli oddziały do wyłapywania osób z tłumu. Jest to niewielka, kilku- lub kilkunastoosobowa ekipa, która nagłym i ostrym atakiem rusza w tłum i wyciąga potrzebną im osobę, po czym wycofuje się.

    Czarny blok stara się odbijać osoby aresztowane. Blok, według postulatów anarchistów, składać się powinien z tzw. komórek (affinity groups), czyli grup ludzi, którzy się znają i sobie ufają, a nie przypadkowej grupy aktywistów.

    Zdjęcie ze szczytu G20.
    #antykapitalizm - obserwuj
    #anarchizm #antifa #taktyka #ciekawostki #libertarianizm
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +11

    O „anarcho-kapitalizmie” przemyśleń nieco
    Dobre i kompleksowe opracowanie kwestii rzekomej anarchiczności libertariańskiego ekstremizmu zwanego "a"kapem - wymysły Rothbarda są wręcz jego zaprzeczeniem. Gdy gdzieś natkniecie się na libka podszywającego się pod anarchizm, można śmiało go tam odesłać do odrobienia lekcji.

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +24

    "Anarcho"kapitaliści są w takim samym stopniu anarchistami jak narodowi socjaliści (naziści) socjalistami. To, że podszywają się pod nazwę nie oznacza, że tak jest.

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm pokaż całość

    +: waldenstrom, Formbi +22 innych
    •  
      3....0

      +3

      @Vanni: temat wałkowany tysiąckrotnie, socjalizm w nazwie to bullshit mający na celu odebranie poparcia socjaldemokracji i komunistom popularnym w tamtych czasach. Był antymarksistowski:
      “In the years 1913 and 1914 I expressed my opinion for the first time in various circles, some of which are now members of the National Socialist Movement, that the problem of how the future of the German nation can be secured is the problem of how Marxism can be exterminated.” - Adolf Hitler, Mein Kampf pokaż całość

    •  

      @3n3bl0: Nade wszystko trudno określać gospodarkę III Rzeszy mianem "socjalistycznej", z powodu nadrzędnego imperatywu: ochrony własności prywatnej środków produkcji oraz konkurencji pomiędzy kapitalistami i to na niej oparcia całej ekonomii, mimo oczywiście nadrzędnej roli państwa w określaniu kierunków gospodarczych, które zawierało (i respektowało) umowy (kontrakty) z prywatnymi podmiotami. Zresztą państwo bardzo troszczyło się o zyski kapitalistów (np. zamrażając płacę czy niszcząc ruch związkowy i eliminując możliwość negocjacji zbiorowych). Do tego NSDAP dokonało spektakularnej (jak na owe czasy) prywatyzacji majątku państwowego, a także sprywatyzowano szereg usług społecznych i socjalnych. Była to po prostu dosyć specyficzna wariacja kapitalizmu oparta na nadrzędnej roli państwa i własności prywatnej.

      https://drabina.wordpress.com/2018/08/05/kapital-rynek-armia-i-nazizm-zorganizowany-kapitalizm-w-iii-rzeszy/
      pokaż całość

      +: 3....0, Dezyderat
    • więcej komentarzy (73)

  •  

    ponieważ kolega @3n3bl0 nie wierzy w moją wolność wypowiedzi we wpisie: https://www.wykop.pl/wpis/34786091/rothbard-sam-twierdzil-ze-akap-nie-jest-anarchizme/ to zalinkuję cały artykuł Rothbarda o anarchizmie i libertarianizmie/anarchokapitalizmie: https://mises.org/library/are-libertarians-anarchists , a nie tylko wyrwany z kontekstu cytacik.

    kolektywiści traktują termin "anarchizm" jako sprzeciw wobec państwa oraz prywatnej własności i wolnego rynku, jako prowadzącego do wyzysku.
    słownik traktuje termin "anarchizm" tylko jako maksymalizację decentralizacji władzy i nie mówi nic o systemie ekonomicznym.
    zatem anarchokapitalizm nie jest anarchizmem ani w znaczeniu lewackim ani słownikowym, ponieważ zarówno dąży do maksymalnej decentralizacji władzy, jak i do przestrzegania własności prywatnej, umożliwienia swobodnej wymiany towarów i tworzenia umów pomiędzy ludźmi. anarchokapitalizm jest czymś lepszym.

    zresztą przeczytajcie i oceńcie sami.

    #neuropa #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm #antykapitalizm
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +7

    Rothbard sam twierdził, że "a"kap nie jest anarchizmem. Źródło: https://www.lewrockwell.com/1970/01/murray-n-rothbard/are-libertarians-anarchists/
    Jak to nie jest wystarczający argument za tym, byście przestali się tak określać, to nie wiem co nim może być...
    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #bekazlibertarian #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm
    pokaż całość

    •  

      @3n3bl0: Anarchokapitalizm jest prawdziwym anarchizmem, fakt powstania klasy "kapitalistycznej" jest prosty do wytłumaczenia. Nie każdy jak wy ma w nosie rozwój a tacy kapitaliści zapierdalają i dlatego się taka klasa i nie oznacza że musisz u nich pracować. Dodatkowo jeśli nie chcesz to nie musisz uczestniczyć w wolnym rynku, możesz sobie siedzieć w komunie i tam żyć na swoich zasadach ale nie zmuszaj innych bo wtedy tworzysz podstawy ochlokracji która nie jest żadną formą anarchizmu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  
      3....0

      +2

      Nie każdy jak wy ma w nosie rozwój a tacy kapitaliści zapierdalają i dlatego się taka klasa i nie oznacza że musisz u nich pracować

      @Satan696: lol, faktycznie.
      Myśl anarchistyczna rozwinęła się w XIX wieku, można się doszukiwać anarchistycznych wątków w różnych nurtach filozoficznych już w starożytności. Chimera którą utworzył Rothbard nie jest traktowana przez żadnego anarchistę poważnie, nieuprawnienie poszywa się pod anarchizm. pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  
    3....0

    +14

    Wiedza i przemysł, teoria i praktyka, wynalazki i ich zastosowania, wiodące do nowych wynalazków, praca umysłowa i praca fizyczna, myśli i dzieła rąk - wszystko to wiąże się ściśle ze sobą, Każde odkrycie, każdy postęp, każde pomnożenie skarbów ludzkości wiedzie swój początek ze zjednoczonych wysiłków pracy ręcznej i umysłowej przeszłości i teraźniejszości.
    A więc jakim prawem może ktoś przywłaszczyć dla siebie bodaj najmniejszą cząstkę tej nieobjętej całości i rzec: "To należy do mnie, nie do was".

    Piotr Kropotkin

    #antykapitalizm - obserwujcie #neuropa #anarchizm #socjalizm
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +18

    Sojusz libertariańsko-faszystowski
    Bardzo dobry artykuł. Pokazuje on genezę flirtu brunatnych z libertarianizmem. Widać wyraźnie, że współczesne tendencje związane z alt-prawicą czy na polskim gruncie twory jak korwinizm nie są jego wypaczeniem, a wręcz przeciwnie, esencją.
    Treść potwierdza moje poglądy - libertarianizm jest w istocie formą faszyzmu o amerykańskiej specyfice, z tym że jego pryncypia realizowane są poprzez rynkowy ekstremizm i zwalczanie postępowych elementów współczesnego liberalizmu demokratycznego. Darujmy sobie polit poprawność - jest on podniesieniem socjopatii do miana ideologi.
    #antykapitalizm - obserwujcie #neuropa #bekazprawakow #bekazlibertarian #akap #anarchokapitalizm #libertarianizm #korwin #4konserwy #neoreakcja #altright #anarchizm #antifa #faszyzm
    pokaż całość

    •  
      3....0

      0

      @Satan696: alt-right to nie jest jednorodny ruch i takie wykłócanie się nie ma sensu. Alt-right głosi białą supremację.

    •  

      @3n3bl0:

      Według Feliksa Konecznego cywilizacja łacińska opiera się na greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej.
      Uuuu faszyzm. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co innego że głupotę opowiadasz, każdy kraj zachodni w tym szczególnie USA odziedziczyły coś po Rzymie i nie trzeba popierać faszyzmu aby uznać Rzym za ekstra. Przecież jeszcze przed faszyzmem używano symbole rzymu jak Cesarstwo się rozpadło np przez Święte Cesarstwo Rzymskie. Wpływ architektury rzymskiej do dziś widać.Już nie będę mówić że katolicyzm to też wtedy kryptofaszyzm skoro co roku wszyscy katolicy świętują w dzień urodzin Sol Invictusa. Część narodów do teraz kultywuje bóstwa rzymskie w nazwach dni tygodnia np dziś Sol a wczoraj Saturn.

      alt-right to nie jest jednorodny ruch i takie wykłócanie się nie ma sensu.
      Właśnie dlatego powstał alt-lite bo alt-right stwierdziło że elementy etnocjonalizmu są ważne i ludzie z tym się nie zgodzili to zostali alt-lite ale tego ci czarna teoria nie opowie bo by psuło ten czarno-biały obraz. :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    23.08.1927 zostali straceni po procesie poszlakowym w sprawie napadu i zabójstwa konwojenta Niccola Sacco i Bartolomeo Vanzetti, działacze anarchistyczni. Egzekucji towarzyszyły liczne protesty związkowe.

    Przebieg procesu i inne okoliczności wskazują, że Sacco i Vanzetti faktycznie zostali skazani na śmierć jedynie za to, że byli anarchistami i cudzoziemcami. W sierpniu 1927 roku, gdy policja rozbijała marsze protestacyjne i pikiety podejmowane w ich obronie, a wojsko zmuszone było otoczyć więzienie kordonem zabezpieczającym przed manifestantami, skazańcy zostali straceni na krześle elektrycznym.

    Gdyby nie doszło do tego procesu, przeżyłbym swoje życie gdzieś na rogu jakiejś ulicy wśród ludzkich drwin i nieprzychylnych spojrzeń. Umarłbym niezauważony i nikomu nieznany. Kompletne zero. Teraz nie jesteśmy już zerami. To nasza wielka życiowa szansa i nasz tryumf. Nigdy w całym naszym życiu nie mogliśmy się spodziewać, że uda nam się tyle zrobić dla tolerancji, sprawiedliwości i zrozumienia między ludźmi, jak to się stało za sprawą tego procesu. Nasze słowa, nasze życie i całe nasze cierpienie są niczym, ale nasza śmierć – śmierć byle jakiego sprzedawcy ryb i dobrego szewca – będzie wszystkim. Ostatni moment będzie należał do nas – śmierć pozwoli nam zatryumfować.
    Bartolomeo Vanzetti

    Nie jestem wielkim mówcą. Nie władam zbyt dobrze angielskim. Powiem jedno: nie czytałem nigdy o niczym, co w całej historii dorównywałoby okrucieństwem temu trybunałowi. Po siedmiu latach prześladowań nadal jesteśmy uważani za winnych. Wszyscy ci mili ludzie, którzy się tu zebrali, utwierdzają mnie w przekonaniu, że chodzi tu o wyrok, jaki zapada między dwiema klasami, klasą uciśnionych i klasą bogatych, i że zawsze będą między nimi konflikty. Bogaci prześladują naszych ludzi, tyranizują ich i zabijają. My próbujemy ukierunkować ich na coś lepszego...
    Nicola Sacco
    #anarchizm #antykapitalizm #historia #usa
    pokaż całość

  •  

    17 sierpnia 1868 urodził się Józef Edward Abramowski – polski myśliciel polityczny, filozof, psycholog i socjolog. Bliski przyjaciel Stefana Żeromskiego, pierwowzór Szymona Gajowca w powieści „Przedwiośnie”.

    Egoizm jest ludziom szczepiony w ciągu całego życia, począwszy od dzieciństwa, szczepiony przez wychowanie i przez warunki społeczne, przez konkurencję, przez ciężką walkę o chleb, przez panowanie pieniędzy, przez cały system niewoli. Jest to ogromna hodowla i szkoła egoizmu, w której kształcą się wszyscy…
    #historia #psychologia #filozofia #antykapitalizm #anarchizm
    pokaż całość

  •  

    Jako przykłady akapek jestem przeciwko zamordyście jakim jest słońce.
    Nie tylko ma on monopol na ogrzewanie ale i wymusza ruch planet dookoła niej.
    Jest to oczywiście niemoralne i szkodliwe dla całego systemu.
    Jestem przekonany, że gdyby słońca nie było to wszystkim by to wyszło na dobre.
    Planety powinny same decydować gdzie chcą latać ale niestety.
    Ta zła, komunistyczna i do tego czerwona, a wiec lewacka gwiazda im to uniemożliwia.
    Wniosek jest prosty.
    W imię wolności, moralności i dobrobytu musimy zniszczyć słońce.
    Przecz z zamordystami!
    #4konserwy #neuropa #polityka #3centryny #gospodarka #ekonomia #kapitalizm #liberalizm #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #anarchizm #wincyjtagow #lewactwo #kabaret #heheszki #nauka #kosmos #astronomia
    pokaż całość

  •  
    3....0

    +107

    Główne powody zdobycia bogactwa w kapitalizmie można podsumować w następujący sposób:
    Dziedziczenie
    Szczęście
    Znajomości z odpowiednimi ludźmi
    Nie w pełni legalne działanie
    Pomoc państwa
    Spekulacja zasobami
    Wykorzystanie niszy na rynku
    Samozatrudnienie; dostęp do środków produkcji
    Działanie w służbie burżuazji jako pionek
    Dobrobyt korporacyjny
    Rynek narkotyków
    Burżuazyjne pasożytnictwo
    Nadzwyczajne zyski
    Imperializm
    Socjalizm dla bogatych i kapitalizm dla biednych
    Wyzysk

    Pomiędzy 50 a 70% majątków jest dziedziczona, jak podaje Lester Thurow. United for a Fair Economy przestudiował listę 400 najbogatszych ludzi świata Forbes’a i odkrył, że 42% urodziło się dość bogatymi, aby się na tej liście znaleźć, a 27% w momencie urodzenia znalazło by się przynajmniej w środku listy.

    Jeśli ktoś ma więcej pieniędzy niż przeciętny robotnik, może więcej od niego inwestować. Ci ludzie mogą utrzymać się z kupowania siły robotniczej sprzedawanej jak towar przez robotników. Robotnicy nie mają dostępu do środków produkcji, często nie mają demokratycznego środowiska pracy i zagarnia się wartość dodatkową ich pracy która powinna należeć do nich; stąd pochodzą zyski dla kapitalistów, z wyzysku. Nawet ci, którzy zapracowali na swoje bogactwo często kończą w tym samym miejscu, próbują nadążyć za Kowalskim i poszerzyć swój obsceniczny majątek do jeszcze większych rozmiarów. Zasadniczo, bogaci stają się coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi; bogaci prowadzą wojny a klasa robotnicza jako jedyna za nie płaci. Krytycy twierdzą, że socjalizm może doprowadzić do lenistwa, ale to kapitalizm stwarza sytuacje w których ludzie chcą tylko stać się bogaci żeby nigdy nie pracować ale wyzyskiwać.

    W społeczeństwie socjalistycznym nie ma bogatej burżuazji, ponieważ zyski idą prosto w ręce ludu. Socjaliści nie twierdzą, że wszyscy bogaci są źli, ale że tak naprawdę nikt nie zasłużył na bogactwo, ani nie czyni dobrego użytku z bogactwa, i nie ma prawa wyzyskiwać, ani prawa do własności prywatnej w zakresie czyichś podstawowych środków do życia.

    pokaż spoiler Jest to zmodyfikowane na moje potrzeby tłumaczenie tekstu teoretycznego amerykańskiej Partii Pracy zaczerpnięte z pewnego bloga, z którego treściami nie chcę być kojarzony.


    #antykapitalizm #anarchizm #socjalizm #socdem #neuropa #ekonomia #kapitalizm #korwin #libertarianizm #akap #anarchokapitalizm
    #gruparatowaniapoziomu (można się nie zgadzać z treścią, ale opiera się ona na danych popartych źródłami)
    pokaż całość

    •  
      3....0

      +1

      w kapitalizmie każdy może się bogacić niezależnie od innych - to nie jest gra o sumie zerowej. więc jeśli ktoś się dorobił majątku, bo dobrze zaspokajał potrzeby innych, a potem jego dzieci utrzymują majątek, bo robią to równie dobrze, to powinniśmy się tylko cieszyć.

      @K_R_S: ilość różnie rozumianych zasobów jest ograniczona. Dalej tio myślenie życzeniowe opierające się na idealistycznej wizji wolnego rynku.

      Każda sytuacja gdzie nie odpowiada ktoś własnym majątkiem (a ma wysokie motywacje ekonomiczne) jest niekorzystna, czy to menadżer czy urzędnik zawsze* będzie gorzej zarządzał majątkiem. To jest większe uzasadnienie tego, ze lepiej żeby mały procent zarządzał dużym majątkiem niż żeby było "po równo" i zarządzane dla urzędasów. Bo wtedy okazuje się, że jakoś jest mniej do podziału i jakoś gospodarka o dziwo upada.

      @look997: pozostałą argumentację, chociaż się z nią nie zgadzam to przyznaję, masz dość ciekawą i można by dyskutować nad tymi sprawami. Ale sprostuję tylko ten cytat: jak myślisz, że "zarządzaniem" wielkim kapitałem zajmuje się jedna osoba go posiadająca w całości, to jesteś w dużym błędzie. I jeszcze odnośnie rzekomo mniejszej efektywności sektora publicznego dane:
      http://5-esencja.pl/kto-lepiej-wyda-twoje-pieniadze/

      Nie sądzisz, że wałkowanie tematu środków produkcji trąci już lekko myszką, skoro w rozwiniętych państwach, nawet w Polsce, większość ludzi pracuje w sektorze usług, a nie przemysłu ciężkiego?

      @nightmaar: tak, można powiedzieć że duża część pracowników najemnych to arystokracja pracy zajmująca się obsługą przemysłu przeniesionego do III świata, gdzie są drastycznie mniejsze koszty pracy.
      pokaż całość

    •  

      @3n3bl0: Tak, dlatego wymieniłem też menadżerów jako tych słabiej zarządzających. I oczywiście jest to pewne uproszczenie.
      Te wskaźniki niestety niewiele mówią. W sumie dużo roboty odnieść się do wszystkiego po kolei, tym bardziej że nie jestem ekspertem.
      W zasadzie głównie są mylące i nie mówią o niczym konkretny.
      Sorry, nie odniosę się bezpośrednio do tego, chociaż byłbym w stanie przynajmniej do części.

    • więcej komentarzy (124)

  •  
    3....0

    +13

    W kontekście #naukowcywiary warto przytoczyć, co Jezus myślał o kapitalizmie:

    Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!"
    Mk,10

    Nie możecie służyć Bogu i Mamonie! Nikt nie może służyć dwóm panom.
    Mat 6, 24

    Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie serce twoje.
    Mat 6, 19–21

    Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; 43 byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.
    Mat 25

    Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” 21 Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga.
    Łk.12

    "Bogaty człowiek również zmarł i został pochowany. A gdy w krainie umarłych doznawał udręki, podniósł oczy i zobaczył z daleka Abrahama oraz Łazarza u jego boku. Ojcze Abrahamie zawołał zlituj się nade mną i poślij Łazarza, aby zanurzył w wodzie koniec swego palca i zwilżył mi język, gdyż cierpię w tym płomieniu.
    Łk.19.

    Przypuszczam więc, że nie był to entuzjasta wolnego rynku.

    Jeszcze zacytuję Wikipedię:

    Ponieważ pierwsze gminy chrześcijańskie wprowadzały zasadę współposiadania (jest o tym mowa w Dziejach Apostolskich), w odniesieniu do wczesnego chrześcijaństwa mówi się czasem o „pierwotnym komunizmie chrześcijańskim”.

    #antykapitalizm - zapraszam do naszego tagu

    #4konserwy #religia #polityka #neuropa #korwin #libertarianizm #ciekawostki #anarchizm #komunizm
    pokaż całość

    •  

      @3n3bl0: Ooo, kochany, UK w czasach kolonialnych a teraz to jednak ogień i woda. Teraz raczej jest korporacjonizm, czyli dana firma może mieć większą władzę niż jakiś kraj.

    •  
      3....0

      0

      @lavinka: no tak, musieli ustąpić miejsce Stanom oraz ogólnie warunki cywilizacyjne się trochę pozmieniały. W sumie z tym korporacjonizmem na poziomie państw najbardziej rozwiniętych może być coś na rzeczy, chociaż nie dokładnie w takim rozumieniu pojęcia jak u przedwojennych faszystów. Na pewnym poziomie rozwoju kapitalizmu proces decyzyjny korporacji ulega rozproszeniu oraz współgrają one z państwem, wręcz w nie wrastając. Stąd społeczne gospodarki rynkowe czy inne państwa dobrobytu. Dla realizacji własnych interesów (wymagających poparcia; również na poziomie międzynarodowym mając na myśli przykładowo protekcjonizm) potrzebne jest uwzględnienie również całego społeczeństwa. Ale w dalszym ciągu jest to forma kapitalizmu, naturalny bieg jego rozwoju. Jak przestudiuję dokładnie pojęcie korporacjonizmu to może zrobię jakiś wpis na ten temat, bo teraz tak na luźno sobie wnioskuję. pokaż całość

    • więcej komentarzy (32)

  •  
    3....0

    +14

    Pamiętajmy o przemilczanych zbrodniach kapitalizmu oraz ofiarach totalitarnych metod i praktyk monarchizmu! A Belgowie zamiast rewizjonizmu historycznego powinni przeprosić za imperialistyczne zbrodnie i przeprowadzić dekolonizacje (nie mogę znaleźć adekwatniejszego słowa, chodzi o likwidację pomników, nazw ulic itd tego potwora).

    Leopold II, właśc. Leopold Ludwik Filip Maria Wiktor (ur. 9 kwietnia 1835 w Brukseli, zm. 17 grudnia 1909 w Laeken) – król Belgów w latach 1865–1909, z dynastii Koburgów; przedstawiciel nowego imperializmu.

    Tron belgijski objął po swoim ojcu Leopoldzie I. W 1885 został władcą Wolnego Państwa Konga, kolonii w środkowej Afryce (obecnie Demokratyczna Republika Konga). Przez wiele lat była to jego prywatna własność, w której panowało niewolnictwo. Prowadzona była rabunkowa gospodarka, pozyskiwany był kauczuk i kość słoniowa. Przyczyniła się ona do śmierci od kilku do kilkunastu milionów ludzi. W 1908 po ujawnieniu przez dziennikarza i polityka Edmunda Dene Morela skali eksploatacji Konga, wybuchła afera, która doprowadziła do tego, że kontrolę nad terytorium, odtąd znanym jako Kongo Belgijskie, przejęło państwo.

    Mimo krytycznej oceny rządów i braku sprzeciwu wobec kolonialnego wyzysku, spora część Belgów nadal darzy go ogromnym sentymentem i szacunkiem, czego dowodem są licznie wznoszone jego pomniki (m.in. w centrum Brukseli czy w Laeken, w oficjalnej siedzibie króla Belgów) oraz liczne parki, szkoły i instytucje noszące jego imię.
    Za Wikipedią

    #antykapitalizm - zapraszam do obserwowania i popularyzacji tagu

    pokaż spoiler #historia #socdem #anarchizm #lewica #belgia #neuropa #4konserwy #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #polityka #neoreakcja #korwin #libertarianizm #monarchizm #socjalizm
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #anarchizm

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów