#anonimowemirkowyznania
Aby dodać anonimowy wpis wypełnij formularz na stronie http://mirkowyznania.eu.

Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy ludzie są w stanie w starszym wieku się „ogarnąć”? Jak ocenicie z doświadczenia swojego lub znajomych? Pytam gdyż sama level 26 skończyłam parę dni temu i załamałam się. Nic nie osiągnęłam, nic mi nie wyszło. „Kariera” to same mało ambitne prace, mieszkalam z rodzicami, na randki wychodziłam rzadko, bo wieś. Zamiat jeździć na imprezy do miasta powiatowego to czytalam książki, bo mi się nie chciało organizować całej wyprawy. Rok temu poczułam ze naprawdę chce zmian, zaczęłam zaocznie studia, wprowadziłam się do Wrocławia, pracuję w sklepie + czasem wieczorami udzielam (już mniej bo covid) dzieciom korków z angla, żeby jakoś wiązać koniec z końcem. Wiem w końcu czym chce się zając, dlatego studiuję, ale zanim skończę studia będę miała prawie 28 lat i brak rozwiniętego doświadczenia zawodowego. Do tego chcialam zacząć randkować i to dobija mnie jeszcze bardziej, bo nie potrafię się przełamać i założyć konta na #tinder (stresuje mnie publiczne wystawianie siebie) a chodzenie „w plener” jest znowuż utrudnione (bo covid again). Brakuje mi drugiego człowieka, w życiu nie miałam chłopaka przez izolacje na wsi i własne wycofanie. Byłam latem na dwóch randkach ale tak się sztywno zachowuję że zniechęcam do siebie ludzi. Na twarzy pierwsze zmarszczki (choć ogólnie to wyglądam przyzwoicie) a w głowie #redpill (nie wiem czy nie mylę tych pojęć, ale wiecie o co mi chodzi) i poczucie że moja trzydziestka i koniec wartości na rynku matrymonialnym nadchodzi. Biegnie. Mam przez to stany depresyjne, ogólne załamanie i chce mi się płakać, bo jak już się odważyłam wyprowadzić do miasta i realizować cele to teraz covid wszystko utrudnia a do tego kurczy mi się czas. Nie chcę być jak jakaś wariatka/ desperatka, mimo wszystko mam wrażenie że na wszystko za późno. Że ludzie mając 19 lat wiedzieli o co trzeba zadbać a ja wiecznie się zastanawiałam i wnioski mam za późno. Wszyscy już po studiach, po ślubach, wyprowadzeni za granice, robia kariery, budują domy, podróżują, maja dzieci a ja nic. Potrzebuje jakiegos wsparcia, bo już mam ochotę wracac na wies i się poddać. Czy to moje „ogarnianie zycia” może się jakoś udać w tych warunkach (w tym wieku)? Jak radzić sobie z dołującymi myślami i mimo wszystko robić to, co trzeba? Poproszę z gory o nie hejtowanie mnie.

    #rozowepaski #zwiazki #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f90bb6fc53de577b9aae744
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ten rok jest serio ciężki:
    1. Straciłem pracę, którą lubiłem
    2. Problemy sercowe, nie mogę zapomnieć, nie mogę oderwać się od jednej osoby z byłej pracy
    3. Żyję w ciągłym stresie, szukanie pracy jest dla mnie elementem załamania.
    4. Szalejąca pandemia i nadmierna troska o bliskich

    Generalnie jestem osobą, która troszczy się o innych. Ciągle przejmuję się, analizuję wiele scenariuszy pod tytułem "co jeżeli". Przykładowo przyjmę teraz pracę i już się martwię o to, że wylecę za trzy miesiące. Jak to potem wytłumaczę następnym? Jak będzie to wyglądać?
    Bądź zmienię pracę po kilku miesiącach i już się martwię o pracodawcę... albo że palę sobie most. Nie chcę robić ludziom przykrości, zamiast dbać o siebie to myślę o innych i wykańczam się psychicznie. Równie dobrze, przez najbliższe trzy miesiące mogę być bez pracy. Ktoś kiedyś powiedział, że mogę być wykorzystywany, nie chcąc martwić się o innych zamykam się na świat. Mam tylko kilku znajomych

    Mam tak od urodzenia, nakręcam się i potem wieczorem padam skołowany. Jako dziecko byłem bardziej stabilny emocjonalnie. Jako formę działania z tym staram się rzucić na głęboką wodę i pójść z zawód, który wymaga kontaktu z ludźmi. Myślałem o psychologu aby się naprawić lecz brakuje mi pieniędzy. Polecacie jakiegoś psychologa we Wrocławiu?

    #problem #pytanie #depresja #pomoc #zalesie #wroclaw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f9003dfc53de577b9aae59f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zmień podejście od szukania pracy, mój brat chodzi na rozmowy kwalifikacyjne dla sportu mimo że pracuje, na początku właśnie dlatego żeby nie czuć stresu i ciśnienia a potem zaczął traktowac to po prostu jako hobby :)

      zmień podejście do wszystkiego i postaraj się mniej zastanawiać "co by było gdyby"

      pewnie ta rada niewiele pomoże ale chociaż trochę zmieni Twoje nastawienie do świata :)

      Powodzenia :)
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: A Co jeżeli Ci powiem że niekoniecznie musisz być "zepsuty" i nie ma co naprawiać? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Brzmisz jak osoba określan w psychologii jako Wysoko wrażliwa (Highly Sensitive Person - HSP), choć to moje spostrzeżenie na podstawie Twojego krótkiego wpisu a nie opinia psychologa. Poczytaj o tym, jeżeli to prawda to znaczy że wcale nie jesteś zepsuty i nie ma czego naprawiać. Po protu możesz być inny niż zdecydowana większość społeczeństwa i nie możesz patrzeć na świat przez te same okulary co reszta. Odkrycie że jesteś HSP nie zmieni magicznie, że nagle w życiu zacznie Ci być lżej i nie będziesz potrzebować psychologa - wręcz przeciwnie. Po prostu, Twoja empatyczność, analizowanie, wyśrubowane EIQ mogą być immanentnymi cehami Twojego Ja - po co więc z nimi walczyć zamiast nauczyć się z nimi żyć? Sprawdź, poczytaj, mam nadzieję że to Ci mocno pomoże. W internecie choć można znaleźć informacje na ten temat to są one jednak wybiórcze. Dlatego, na początek polecam Ci książkę dzięki której ja odkryłem że jestem HSP, okładka poniżej.

      pokaż spoiler Z psychologiem Ci niestety nie pomogę gdyż sam mam dodatkowy pakiet medyczny z opieką psychologiczną. Ale jak będę mógł Ci pomóc w temacie HSP to pisz. Kilka wydań w/w książki też mam więc jak nie chcesz się kosztować to mogę Ci ją pożyczyć


      @blogger: Wiem że chciałeś dobrze ale niektórzy nie potrafią nie mysleć "co by było gdyby", ze względu na swoją osobowość. Jezeli ta osoba to HSP to Twoje rady mozna by przyrównać do rady "idź pobiegać" skierowane do człowieka z depresją. Nastawienia do świata nie zmienisz ot tak... niestety. Do tego przydaje się właśnie psycholog o którego pyta autor.
      pokaż całość

      źródło: ecsmedia.pl

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiem, że zdalne studia dla masy osób to jak prezent pod choinkę ale nie dla mnie. Jestem uzależniony od komputera/internetu i nie jestem w stanie jakkolwiek się skupić na zajęciach przez co już mam braki z trzech tygodni a za drugie tyle startują kolokwia pierwsze. Niby chcę się skupić ale nie wiadomo kiedy przeskakuję z karty na kartę i to co prowadzący gada niby leci w tle ale ja jestem w innym wymiarze. Poza tym jestem przegrywem i nie wychodziłem z domu w ogóle i miałem nadzieję że teraz to się zmieni ale najwidoczniej nie dla mnie taki los...

    #studbaza #studia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f902dfec53de577b9aae5f0
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tak apropo tego, że w związku z #koronawirus rząd zapowiedział obniżenie ilości kosztów, żeby pozyskać oszczędności to..
    Raz jak leżałem na dermatologii. Podczas obiadu poprosiłem o więcej sórówki i głośno zażartowałem do Pani roznoszącej obiady :
    - Place składki to wymagam.
    W tym momencie zapladła cisza na całej stołówce i zrozumiałem swóją gafę. Na 25 osob (emeryci, bezdomni, renciści, dzieci ) jako jedyny pracowałem i płaciłem składki. Dalo mi to wtedy trochę do myślenia

    #szpital

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f908df6c53de577b9aae6be
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      prawdziwa przyczyna tkwi w niskich składkach i inflacji

      @ElenaGilbert: i technicznie rzecz biorąc jest to prawda, tylko że składki nie są niskie teraz a były dziesiątki lat temu, a pieniądze trzeba wypłacać dziś. Duża wina jest też w nieciągłości gospodarki, w krajach gdzie masz stabilną walutę przez kilkadziesiąt lat (dolara można porównywać z nawet z dolarem przedwojennym licząc tylko inflację) lub dłużej (funt brytyjski od XIX wieku) zupełnie inaczej się planuje długoterminowo, ma to też odzwierciedlenie w stopach procentowych (dużo mniejsze ryzyko długoterminowe) czy ogólnie w kulturze gospodarczej (jest coś takiego? nie wiem, wiem że dziś nie jesteś w stanie jako spółka czy przedsiębiorca policzyć jak rozliczysz auto w firmie za dwa lata - to jest po prostu absurd, a taka niestabilność wpływa na składki, zwłaszcza prywatne).

      kiedy człowiek płacił składki to miały dla niego określoną wartość i powinno mu się to zwrócić

      Nie. Coś takiego jak sprawiedliwość społeczna nie istnieje. I myślę że tu jest problem z którym przyjdzie się baaardzo szybko zmierzyć. Wszystkie systemy emerytalne (przynajmniej z tego co wiem, jeśli się mylę to chętnie się dowiem gdzie jest inaczej) opierają się na piramidzie demograficznej społeczeństwa rozwijającego się. Emerytury są wynalazkiem dwudziestowiecznym i nie mają racji bytu w obecnych społeczeństwach zachodnich, już wkrótce azjatyckich również, i skończą się szybciej niż byśmy chcieli. To jest zresztą tajemnica poliszynela (choć bardziej podoba mi się i lepiej przystaje angielskie określenie "elephant in the room") - Waldemar Pawlak, który był wicepremierem i ministrem gospodarki, czyli osoba która powinna być najlepiej poinformowana, mówił że jego pomysł na emeryturę to dbanie o rodzinę, zwłaszcza dzieci i wnuki. Daje do myślenia.

      Nie wiem jak jest w Szwajcarii, to jest kraj bardzo specyficzny na mapie świata i niewiele rozwiązań z bardzo bogatego kraju z ogromną kumulacją kapitału, stosunkowo niewielką populacją i bardzo stabilną (zarówno obecnie jak i historycznie) gospodarką ma przełożenie na dowolny inny kraj, a zwłaszcza Polskę.
      pokaż całość

    •  

      @hitherto: No dobrze by było, gdyby emerytury unieważnić i zostawić ludziom ich hajs w spokoju, dobry pomysł z dbaniem o rodzinę, a z niektórych teorii całkiem sensowna wydaje mi się też, że o tych samotnych zadbają fundacje i tyle. Zawsze będzie się opłacało prać przez nie kasę i udawać dobrodzieja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Przez to że sam miałem kilka onsów z tindera i wiem jak to wygląda, nie wyobrażam sobie żeby moja poważna partnerka miała takie historie na koncie. Nazwijcie mnie hipokrytą, ale przez to, że sam tego doświadczyłem i wiem jak laski są szmacone, gdybym wiedział to nie mógłbym stworzyć z nią poważnego związku. Absolutnie nie jestem osobą, dla której przeszłość się nie liczy, jak mam stworzyć coś poważnego, to chcę wiedzieć o przeszłości partnerki.

    #tinder #seks #zwiazki #przemyslenia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f908144c53de577b9aae697
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dlaczego ludzie tak głośno uprawiaja sex? Przeprowadziłem się niedawno do nowego mieszkania i prawie codziennie muszę wysluchiwac "odgłosów" kopulacji sąsiadów z góry i z boku. Sam jestem #przegryw i #incel wiec nie wiem czy koniecznym są tak glosne jęki i hałasy, pewnie powiecie że zazdroszczę i mam ból dupy. Tylko ja gdy jem dobry posiłek nie siorbie, mlaskam, bekam żeby zakomunikowac wszystkim jakie dobre jedzenie spozywam. Nie puszczam na maksa muzyki żeby wszyscy poznali moja ulubiona piosenkę, kiedy drużyna której kibicuje wygra mecz nie skacze i nie krzyczę żeby wszyscy się o tym dowiedzieli. Myślę że da się uprawiać sex trochę ciszej i spokojniej mając na uwadze komfort sąsiadów. To element dobrego wychowania, więc proszę was kochane normiki nie hałasujcie jak małpy w zoo podczas waszych czułości.
    #przegryw #zwiazki #sex #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #patologiazmiasta #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f9053edc53de577b9aae627
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurcze. Mija mi 12 lat związku.

    I tak sobie rozkminiam. Bo mam 28 lat. Łatwo policzyć - 16 letni szczyl poznał dziewczynę i wzięli ślub. Ale to jest miłość. I tego jestem pewny. Ona na pewno też. Żyjemy "po staremu" czyli naprawiamy a nie wymieniamy i zawsze umiemy znaleźć nić porozumienia. Jest między nami mnóstwo różnic. Niektóre są tak wkurwiające jak np. inny gust muzyczny a raczej jej bezguście, które zadowala się papką z radia xD Ale tak to jest super.

    W sumie jedyne straty są na poziomie życia seksualnego. To nie jest to co kiedyś.

    Znaczy seks jest i to całkiem regularnie - 1 -2x w tygodniu Ostatnio nawet częściej to mi się nie chce. I gdzieś uleciało to całe napięcie. Zachce nam się to to zrobimy, tak w sumie bez większych emocji. Małe bzykanko i heja. Widzę, że ciężej jej mnie podniecić. W sumie nie wiem dlaczego. Jest atrakcyjna fizycznie - szczupła, zgrabna pupa, jędrny biust ale no tak jakoś... znudzenie? Być może.

    I czasem mi szkoda, że już nie poczuję tego dreszczyku co na początku. Generalnie początek związku jako dorosły pewnie jest mniej ekscytujący niż dla 16 latków, bo jednak jest spaczenie tym szarym, nudnym, zjebanym życiem codziennym i zmęczenie materiału ale jednak wiadomo o co chodzi. Flirt, gra słów, spojrzenia, ciekawość, brak odpowiedzi na wiele pytań. To wszystko intryguje i wzbudza mega uczucia.

    Ale coś za coś - jest stabilizacja, zrozumienie, znajomość wszelkich sekretów. To jest bezcenne. Wzajemna pewność siebie jest bezcenna i nie spierdolę tego nigdy. Ale z drugiej strony jestem tylko facetem. Fantazjuję czasem co by było gdyby...

    Gdybym mógł zagadać do tych wszystkich panienek w okolicy, gdybym mógł wyrwać sobie studentkę gdzieś w klubie albo na jakieś apce. Gdybym mógł wrzucić takie emocje damsko-męskie na wysoki level. Trochę może i "pozaliczać". Ale to tylko fantazje, których nie zamierzam oczywiście realizować. Bo mam swój system wartości.

    I nie, po tylu latach raczej nic nie pomaga. Znam jej całą szafę bieliźnianą. Ciężko żeby co tydzień kupowała nowe majtki. A to było fajne jak na początku naszego związku byłem ciekawy co się stanie, gdy odpakuję "prezent" z ciuszków i co ma dzisiaj pod spódniczką. Czasem ubierze się bardziej hot ale to rzadko. Przecież życie codzienne tego nie wspiera i nie można ciągle chodzić odjebaną.

    Ten wpis to tylko marudzenie, raczej nie oczekuję recepty na poprawę, bo z tym się moim zdaniem nie da nic zrobić. Sprawdzałem różne opcje ale raczej bezskutecznie, ewentualnie działają na krótko jak np. jakaś kąpiel w wannie we dwoje, przy świecach. No nie ma już tego "wow". Za dużo razy widziałem nago, za dużo razy widziałem w bieliźnie, za dużo...

    Ale ją szczerze kocham, więc nie opuszczę. Najwyżej mi nie stanie ;p Chociaż zwykle staje bez problemów.... ale miło wspominam czasy, gdy stawał od samego gapienia się....

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f902d82c53de577b9aae5ed
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zacząłem pracę w olbrzymim korpo, proces rekrutacji zaczął się 2 miesiące temu więc jeszcze w trochę spokojniejszych czasach, powiadomili mnie 2 tygodnie temu że wszystko git i zapraszają do podpisania papierów, więc oto i ona umowa o pracę za bardzo słuszne pieniądze. No ale mamy nagle czerwona strefę, home office, więc pracę zaczynam zdalnie. I co robię ? Nic, kompletnie nie mam żadnych zadań. To normalne w tych wielkich firmach gdzie człowiek to tabelka w excelu ? Przyjęli, będą płacić i tyle, nikt się mną już nie interesuje xD co mam zrobić xD

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ffc21c53de577b9aae597
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      MalaMi: Też jakiś czas temu zaczynałam pracę w korpo zdalnie. Też myślałam, że nie mam co robić. Potem okazało się, że po prostu nie dogadali się kto, co ma mi pokazać. zapunktujesz jeśli spytasz co możesz zrobić albo poprosisz o możliwość obserwacji czyjejś pracy (przez sherowanie ekranu). Może są jakieś szkolenia online do zrobienia? Niby fajnie tak siedzieć i dostawać pensje za nic... ale za 2 msc powiedzą ci "masz i rób. Nie wiesz jak? Pracujesz już 2 miesiące!". I nikogo nie będzie obchodziło, że nikt się tobą nie zajął.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Zdarza się. Jedni robią nadgodziny, inni nic nie robią. Niemniej jednak lepiej co jakiś czas pytaj się swojego managera, czy będzie dla Ciebie jakiś projekt/jakaś konkretna robota.

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    piszę z anonimowych, bo mój szef regularnie przegląda wykop i zna mój nick

    Składam CV do dużej, międzynarodowej firmy. Stanowisko powiązane z marketingiem, duży nacisk położony na posługiwanie się językiem polskim, komunikację itp. Wiadomo, że CV otrzymują pełno, moje na pewno nie będzie najmocniejsze w tym gronie, ale wymagają listu motywacyjnego i tutaj widzę swoją szansę.

    Czy list motywacyjny w niekonwencjonalnej formie, np. rymowany, będzie ok? W taki sposób mogę podać swoje atuty i jednocześnie wykazać się jakąś kreatywnością, humorem itp. o wiele szybciej niż w "prozie".

    #praca #pracbaza #cv #rekrutacja #marketing

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ff54cc53de577b9aae57f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witam. 6 lat temu trafiłem do szpitala psychiatrycznego jako nieletni. Na izbie przyjęć lekarz od razu wpisywał mnie na oddział. Zapytał czy wyrażam zgodę na pobyt dłużej niż 10 dni. Nie wyraził zgody mimo to bez nakazu sądowego siedziałem 3 miesiące. Ciągle wmawiano mi że rozprawa nie odbyła się ponieważ rodzice nie odebrali listu z sądu, a takiego nigdy nie otrzymali. Na koniec powiedziano mi że sprawa odbyła się zaocznie, co mi śmierdzi kłamstwem. Te 3 miesiące bardzo odbiły się na moim zdrowiu psychicznym i do dziś przed spaniem myślę o tym co mnie wtedy spotkało i mam uraz psychiczny.czy to wszystko, że bez nakazu sądu spędziłem 3 miesiące tam jest zgodne z prawem?

    Dodam że miałem wtedy 16lat oraz że na samej obserwacji spędziłem miesiąc a następnie po rzekomej próby ucieczki której nie było spędziłem ponownie nie cały miesiąc na obserwacji.

    #prawo #szpitalpsychiatryczny #poradaprawna #psychiatria

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8fe401605297c54a62d57a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Często tutaj czytam, że nie lubicie swojego wyglądu itd. Dlatego sprzedam Wam kilka tipów i wyjaśnię w czym tkwi przyczyna. Główny powód to fakt, że nie byliście kochani i rodzice o Was nie zadbali. Brutalne, ale prawdziwe.

    1. O kształcie twarzy w głównej mierze decyduje to jak mieliście ułożony język oraz oddychanie przez nos.
    a) Jeśli chodzi o ułożenie języka to kluczowe jest to, aby dziecko maksymalnie do pierwszego roku życia zaprzestało korzystania z butelki i smoczka. Jeśli kobieta nie posiada pokarmu to warto zaopatrzyć się w butelki, które strukturami przypominają kobiece sutki. Myślę, że w necie znajdziecie więcej informacji na ten temat. Jak możecie to "naprawić" obecnie. Prawdopodobnie jedynie kwasem, aby zrobić bardziej kanciaste policzki. Nie liczę operacji.
    b) O kształcie nosa decyduje oddychanie przez nos. Jeżeli nie oddychacie to on się zapada i robi się garbaty. Powietrze robi za rusztowanie dla części kostnej i chrzęstnej. Jak naprawić? Operacja plastyczna. Ale okres rekonwalescencji wynosi od 6-18 miesięcy. W zależności od stopnia zabiegu. I nie ma pewności, że wyjdzie idealnie. Ale podobno w Turcji robią bardzo ładne noski. Trochę kosztuje, fakt.
    c) Zęby - o kolorze zębów decydują głównie geny. Ale można o ileś stopni wybielić. Albo są licówki. Ale nie o tym. Jeżeli Twoje zęby są krzywe i nie mieszczą się w łuku zębowym to patrz na punkt a). Nie masz odpowiednio rozbudowanej szczęki przez zaniedbania z dzieciństwa. W Twojej szczęce i żuchwie powinny zmieścić się wszystkie zęby włącznie z 8-kami. Im większe i szersze zęby tym szersza powinna być Twoja szczęka. Niewykorzystany potencjał na Chada? Leczenie to oczywiście aparaty. Ale im później tym gorszy efekt. Ostatni dzwonek to powinien być w wieku nastoletnim. Można wtedy jeszcze fajnie poszerzyć szczękę. Chociaż podobno później też poszerza. Jeżeli masz krzywy zgryz to prawdopodobne będą asymetrie twarzy i mięśni.

    Wnioski: To są elementy, na które lekarze, przedszkola, szkoły powinny zwracać kluczową uwagę. O rodzicach nie wspomnę, bo oni powinno to kontrolować na bieżąco. I wiedzieć o tym zanim zdecydują się na potomstwo.

    2. Wzrost i obręcz barkowa.
    a) O wzroście w 60-80% odpowiadają geny. Reszta to takie czynniki jak sport (pływanie, koszykówka, zapasy, rozciąganie), odpowiednia dieta (odpowiedni stosunek węglowodanów, białka i tłuszczy, witaminy czy nawodnienie podobnie jak podczas budowania mięśni) oraz regeneracja (sen około 7-8 godzin dziennie). Zwróćcie uwagę, że ludzie ze wsi są stosunkowo niżsi niż od tych z miast. A różnica między Koreańczykami Południowymi a Północnymi wynosi kilkanaście czy już kilkadziesiąt centymetrów, mimo iż po drugiej wojnie światowej osoby w tym samym wieku były podobnego wzrostu. Podobno w wieku dorosłym są jeszcze jakieś metody, aby urosnąć o te 2-3 cm. Mój wniosek raczej jest taki, żeby wprowadzić model nauki taki jak w Finlandii.
    b) Obręcz barkowa - podobno z klasycznym V trzeba się urodzić, ale podobno odpowiednie stymulowanie poprzez rozciąganie w wieku młodzieńczym daje dobre efekty. Ale to jest powiązane z punktem a).
    c) Mięsnie można zbudować. Oczywiście, że kluczowe są somatotypy, ale raczej każdy może mieć dosyć w miarę atrakcyjną sylwetkę. Wiedza na to pozwala.

    Wnioski: Szkoły powinny wprowadzić model z Finlandii, gdzie do 15 czy 16 roku nie ocenia się uczniów. To pozwoliłoby wykształcić odpowiednie cechy morfologiczne, kosztem takich rzeczy jak brak snu czy stres przez naukę. Wspomnę również o zaniedbywaniu sportu przez wiarę w to, że lepsze oceny coś Ci dadzą. Nic nie dadzą jeśli Twoja psychika będzie krucha.

    3. Włosy i broda.
    Jeśli chodzi o gęstość włosów i brody to podobno genetyka. Ale znając życie to niedługo okaże się, że można to jakoś odpowiednio stymulować.

    Podsumowując: Jeżeli zdecydujesz się na potomstwo z nawet najpiękniejszych rodziców a o dzieci nie zadbasz to się mocno zdziwicie w przyszłości. No i raczej podsumowując: ludzie biedni nie powinni mieć dzieci, bo nie zadbają. A pominę fakt, że niektórzy to bardziej dbają o swoje zwierzęta czy samochód niż o ludzi. A to już skrajny debilizm.

    #niebieskiepaski #rozowepaski #przegryw #wygryw #chad #incdel

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8f9157605297c54a62d554
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czasami zazdroszczę moim kotom, mają jedzenie, wodę, dach nad głową i ciepełko, mizianko, mogą spać ile chcą. Nie muszą stresować się robotą, nie cierpią z powodu złamanego serca...

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8f70d7605297c54a62d529
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja mama jest chora na #koronawirus . Jeżeli umrze obiecuję, że nie odpuszczę póki nie przekonam co najmniej 100 foliarzy, że wirus jest prawdziwy, i by chociaż do kurwy jasnej przestrzegali tych zasad bezpieczeństwa, nie ważne czy działają dobrze czy słabo, ważne, że w ogóle jakkolwiek.... #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8f53ec605297c54a62d4ed
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: m.salon24.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Naszło mnie na przemyślenia odnośnie tego, czy powinienem dążyć do znalezienia dziewczyny.
    Do refleksji skłoniło mnie pewne znalezisko, na jakie natrafiłem, ale o tym później.

    W liceum Poznałem Angelikę. Na pozór szara myszka z ubogiego domu, ale o bardzo uroczym uśmiechu, pilna uczennica, ułożona, ubierała się dość skromnie. Mieliśmy bardzo wiele wspólnych tematów. Kolegowaliśmy się, ale przyznam, że tak naprawdę byłem w niej przez cały ten czas zakochany aż do matury. Mierząc jednak siły na zamiary nie czyniłem żadnych kroków ku niej, bo raz, że ona raczej nie wykazywała mną zainteresowania, to w szkole byłem gnojony i osoby z klasy zapewne mi i jej nie dałyby żyć.

    Minęło już kilka lat. Obecnie mam 24 lata, o Angelice już dawno zapomniałem, ale była praktycznie ostatnią dziewczyną, która mi się podobała. Zapytacie dlaczego? Bo od czasu ukończenia szkoły praktycznie nie miałem kontaktu z kobietami innymi niż kasjerki z Biedronce czy kadrowa w fabryce której pracuję.

    Przeglądając dzisiaj Facebooka, postanowiłem zajrzeć na profil Angeliki, zobaczyć co u niej. Przyznam, że to co zobaczyłem wpędziło mnie w naprawdę ogromny smutek. Zobaczyłem masę zdjęć z zagranicy, z Paryża, Tajlandii, Włoch, Egiptu. Te kraje zwiedziła w przeciągu kilku lat. Na każdym zdjęciu widziałem jego. Przystojny, umięśniony facet, w skali Stooley'a conajmniej 7,5/10. Podkusiło mnie, żeby zobaczyć też jego profil. Gościu lata paralotnią, podróżuje po całym świecie (miał o wiele więcej zdjęć z różnych krajów, na większości nie było Angeliki). Na zdjęciach było bardzo wielu ludzi, wyglądali na jego znajomych.

    I tutaj moja refleksja : zakładając nawet, że w szkole zostalibyśmy z Angeliką parą. Jak wyglądałoby jej życie ze mną? Ano, pewnie wynajęlibyśmy jakąś klitkę w naszym mieście powiatowym i żylibyśmy do 1-szego. Ja pracuje jako zwykły robol przy łopacie w miejscowej fabryce cementu, codziennie wracam do domu brudny i zarabiam 2400 na rękę. Nie mam praktycznie żadnych znajomych odkąd napisałem maturę, a moimi zainteresowaniami jest historia i wojskowość, więc rzeczy zupełnie niepociagające dla kobiet.
    Ona, poznając tego chłopaka tak naprawdę zaczęła żyć, wyrwała się z biednego domu i może się realizować u boku przystojnego faceta z ciekawymi hobby i szerokimi horyzontami. Przy mnie wegetowałaby i byłaby kobietą zwykłego wioskowego robola, na co nie zasługiwała, bo jest naprawdę inteligentną i mądrą kobietą.

    Zrozumiałem, że tak naprawdę nie powinienem szukać związku. Raz, że jestem po prostu nieatrakcyjny fizycznie, to dwa, że nawet jeżeli poznałbym kobietę na której zależałoby mi i chciałbym dla niej jak najlepiej, to nie potrafiłbym jej zapewnić godnego życia, ani nawet zabierać ją w jakieś ciekawe miejsca. Na pewno nie zwiedziłaby ze mną tyłu krajów, bo moje ostatnie wakacje spędziłem 7 lat temu z rodzicami w Pobierowie. Zrozumialem, że nie powinienem tak naprawdę pozwolić sobie na zakochanie się, bo jeżeli bym to zrobił, to musiałaby być to wartościowa osoba, a takie osoby zasługują na coś więcej niż bycie kobietą wioskowego robola. Chciałem się tylko z wami podzielić przemyśleniami. Zapraszam do dyskusji.
    #tfwnogf #stulejacontent #zwiazki #rozowepaski #przegryw #zalesie #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8f2753605297c54a62d471
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy wymagam zbyt wiele, od #rozowepaski, że chce spokojnej, inteligentnej Kobiety, która kocha tylko mnie, jest dla mnie filarem, ostoją, czy to aż tak wiele na dzisiejsze czasy? Czy zawsze taka #szaramyszkadlaanonka, okazuje się tępą, wiejską, imprezową wixiarą? Dla której imprezy i koleżaneczki są ważniejsze od życia z ukochaną osobą? Czy ja coś robie nie tak, że nie rajcują mnie co weekendowe imprezy/domówki i hyhyhy, piąteczek, piąteczek piątunio, hyhyhy ale sie najebę... Czy możliwe jest jeszcze odszukanie osoby, i stworzenie #zwiazek w którym dwie osoby, nie widzą świata po za sobą i wzajemnje się kochają, które mają jakąś wzajemną drabinę priorytetów? #przegryw #cierpieniamlodegowertera #smutnazaba #chcepogadac #zwiazek #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8efbb3605297c54a62d3be
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #covid #koronawirus

    Kraj z kartonu. Na szpitale pieniędzy nie ma. Na sprzęt pieniędzy nie ma. Pieniądze są dla handlarza bronią. Dla lekarzy i pielęgniarek pieniędzy nie ma. Lekarze wyjeżdżają pracować w DE, CH, UK, NOK

    A gdyby chcieć, to pieniądze by się znalazły. Tylko trzeba uszczelnić system podatkowy. To jest chore, że lekarz zarabia na godzinę mniej niż gipsiarz, kafelkarz, hydraulik. Przychodzi taki jeden z drugim ze stawkami z kosmosu. Wszystko w gotówce. Szara strefa. Ludzie umierają, nie ma forsy bo całe branże w tym kartonowym kraju unikają opodatkowania. Budowlanka (wykończeniówka), mechanicy garażowi. To jest chore by anestezjolog dostawał tyle samo co kierowca HDSa. Kamieni kupa, niech nas w końcu ruscy zaorają bo sami się zaoraliśmy skoro nauczyciel czy pielęgniarka zarabia wielokrotnie mniej niż nieuk murarz czy inny analfabeta za kierownicą koparki.

    ♯budownictwo #patologiazewsi

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ec80c605297c54a62d30b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      MocnyPiwniczak: Heloł! Obudź się! 99% Polaków ma wyjebane na to, czego nie rozumiesz? Większość obywateli jest zdrowa i ma w dupie szpitale póki nie zachoruje. Ale jak często i ilu osobom to się zdarza? No raczej niewielu. Najważniejsze jest regularne 500+ i tłusta emeryturka. A jeżeli w rządzie przy okazji sobie zarobią na wałach po kilkadziesiąt milionów no to trudno, w skali kraju to niewielki wydatek. Lepiej niech sobie robią wały, niż żeby mieli zabrać 500+.
      Poza tym sami lekarze i ratownicy mają sporo za uszami. Całe życie tylko "daj", "daj", w gabinecie koperty aż fruwają, a i niesławna afera z pavulonikiem też się nie wzięła znikąd. Jeśli chcesz kogoś winić to wiń siebie i wszystkich innych Polaków, którzy mają na to wszystko wyjebane.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    •  

      BiednaŁania: Wybacz, ale lekarze bardzo ciężko sobie zapracowali na brak poparcia ich postulatów wśród społeczeństwa. Traktowanie pacjentów z pozycji pana życia i śmierci, dajesz kopertę albo czekasz do usranej śmierci na termin zabiegu, prywatne wizyty 200zł za 10minut konsultacji często wątpliwej jakości gdzie jesteś traktowany jak natrętny petent a nie klient, braki w wiedzy połączone z ego wywalonym w kosmos i mozna tak wyliczać i wyliczać i wyliczać

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mama chce, żebym zrezygnował ze studiów.
    Dlaczego? Ponieważ na trzecim roku (przy okazji, jestem obecnie na pierwszym) na moim kierunku muszę obowiązkowo odbyć semestr mobilny - tj. wyjechać na Erasmusa albo inne rzeczy tego typu.

    Ponieważ jestem jedynakiem, to już usłyszałem, że ona NIE wyraża na to zgody, i że mam zmienić kierunek. Ona nie zgadza się na to, żebym gdzieś sam pojechał, że tylko wydaje mi się, że jestem dorosły, a zachowuję się jak gówniarz, że ją opuszczam, że pewnie mam ją gdzieś, że tylko odrosłem od ziemi i już się buntuję, i tak dalej.

    O_O

    #studbaza #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8eb08a605297c54a62d2cf
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zalesie #sasiedzi #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #patologiazewsi #kiciochpyta
    Mam problem, ja 30 lat, żona 28 i roczne dziecko. Mieszkamy w bloku "starego budownictwa", mieszkanie zlokalizowane na 4 piętrze a na ostatnim piętrze(nad nami), mamy sąsiada Rafała, na oko wiek w przedziale 33-36 lat.
    Jest totalną kanalią, która rujnuje nasze życie, typek to taki typowy polski karaluch:
    - z 40 kg nadwagi
    - Bóg sam jeden wie gdzie pracuje, bo jak ja wychodzę na 7 do roboty to on jest w mieszkaniu i jak wracam o 16 to też jest.
    Ale o co chodzi:
    Typek jest taką totalną brudną świnią, jak to w starych mieszkaniach wszystko słychać a jak staniesz tam gdzie klatka wentylacyjna to już jak byś z kimś rozmawiał "face to face".
    Koleś cały dzień potrafi puszczać takie bąki, że ja pierdziu i to nie jest normalny bąk to brzmi jak: "gdyby ktoś próbował nadmuchać balona a za wentyl ma igłę do strzykawki i do tego ma pełną mordę jakiegoś burrito" no dźwięk mega paskudny, no i pomyślcie sobie, że tak macie 20 razy w ciągu dnia: Jesz śniadanie, obiad, kolacje, uprawiasz seks i nagle słyszysz coś takiego jak by "ci się najpaskudniejszy menel, koło ucha zrzygał"

    Tak samo jest z odgłosami z paszczy, koleś tak beka jak by był na jakiś zawodach w najgłośniejszym bekaniu. No to jest takie beknięcie jak po 2 litrach napoju gazowanego wypitego na "raz".

    Najgorsze jak wieczorem, chcesz raz na ruski rok, wziąć sobie relaksująca kąpiel to akurat Rafałek ma ochotę usiąść na kiblu i oddaje takie głosy dupą jak by całe tydzień żywił się czekoladą, cukierkami, kiszoną kapustą a wszystko popijał mlekiem.

    To samo jest, z zaspokajaniem swoich potrzeb, koleś się nawet nie kryje, walnie na pełny regulator jakiegoś pornosa i przez 2 minuty X razy w ciągu dnia, muszę słuchać jakiś:
    "oh yes, yes, ahhhhhhhhhh, yes, mmmmmmmmmmmmmm, so big, fuck me hard" i to pierdzielone "klaskanie" w tych pornosach.

    No i oczywiście co jest non stop od 6 do 22, to typek jest jakimś fanatykiem gier komputerowych i ciągle drze ten ryj:
    - "kurwaaaaaaaaaa gdzie był mid"
    - "ale ta Katrina to kurwa jebana, rucham jej matkę"
    - "chuj pierdolony wyciąga timo jak ja mam serie, kurwa zajebie go, żeby zdechł na raka"
    - "gdzie jest kurwaaa Kasadin"
    - "na jebanym bananie kurwa byli"
    - "kto kurwa be pilnował"
    - "ja pierdole kurwaaaaaaa 50, 60, 70, 20 tysięcy dusz, kurwaa jaka ta gra jest popierdolona"
    - "no rusz się kurwa"

    W ogóle po co, chłopak gra w tę grę jak ona go tak wkurza ??

    To jedne z takich tekstów jakie często padają, tak to cały czas w losowej ilości z losowym natężeniem padają pojedyncze epitety "Kurwa, chuj, spierdalaj, szmata" itp.
    Jesteśmy młodzi ale serio słuchanie takiego darcia ryja codziennie to aż się odechciewa żyć.

    Spotkałem go kiedyś pod blokiem, pytam się czy może Pan być ciszej, przecież to wszystko słuchać jak się Pan zachowuje, nie wstyd Panu ?
    Na co on odpowiedział "Jestem u siebie w domu i mogę robić co mi się podoba, a jak wam nie pasuje to dzwońcie na psy"

    Tak już zadzwonię na policję i co im powiem?
    "Że koleś głośno pierdzi albo wali konia 6 raz w ciągu dnia, a ja nie mam ochoty tego słuchać" ?

    A jak widzę, te jego żałosną mordę jak wraca z biedronki z "zakupami" - to mam mu ochotą przywalić, no kurwa typ ma z 35 lat i codziennie wraca z biedronki z 2 litrową colą i 2 paczkami czipsów "duszków".

    Co można z takim delikwentem zrobić, bo ja myślałem żeby na klatce przecinać kabel od internetu co idzie do takiej puszki.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8e7e4b605297c54a62d232
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Denerwuje mnie strasznie poczucie wyższości wśród ludzi na wykopie, ocenianie innych i próba dowartościowania kosztem innych. Chodzi o to, że grupa wyrzutków bez znajomych, bez dziewczyny, żony próbuje wyśmiewać tzw. normalne za ich normalność i jednocześnie wywyższać swoje wykopkowe, nienormalne nawyki spowodowane byciem wyrzutkiem i bardzo nieciekawą osobą, od której inni uciekają. Na tą stronę wchodzą osoby młode, zagubione, nie mające rozeznania co jest prawdą, a co kłamstwem, ze względu np: na jakieś przykre wydarzenia z dzieciństwa, czy braki w kontaktach z rówieśnikami uciekają do internetu w poszukiwaniu akceptacji, wchodzą na tą stronę i mają robione pranie mózgu poprzez łykanie filtrów percepcji innych wyrzutków, którzy zamiast coś ze sobą zrobić, zmienić się, stać się normalnym człowiekiem, całkowicie się poddali i zaakceptowali swoje spierdolenie, a wręcz zafascynowali się nim, uznają je za swoją religię.

    Kilka przykładów toksycznych poglądów wykopków:
    - niedawny wpis z tym, że z różową to trzeba rozliczać się 50/50 koniecznie, nawet jak zarabia 3-4 razy mniej xD. Promowanie sknerstwa, przemocy ekonomicznej względem kobiet. Brak tutaj miejsc na uczucia, bo zamiast cieszyć się szczęściem, wspomóc różową i cieszyć się tym, że zostanie jej więcej na jej wydatki to główne skupienie wykopków jest na pieniądzach i na tym, żeby przypadkiem nie zostać "oszukanym" i płacić więcej w związku. Egoizm pełną parą. W normalnych związkach zdrowe osoby nie patrzą ile kto zarabia, dwie osoby pracują na wspólny rachunek, pomagają sobie wzajemnie, na tym polega miłość, związek i odpowiedzialność za drugą osobę.
    - wykopki przeważnie twierdzą, że skoro zarabiają lepiej (chociaż to często bajki 15k i inne) to są lepsi od ludzi, którzy zarabiają gorzej i gardzą np: kasjerkami, magazynierami itp.
    - wyśmiewanie normalnych, zdrowych osób, które lubią co tydzień napić się alkoholu ze swoimi znajomymi, potańczyć w klubie, wyjść na domówkę. Ludzi socjalizujących się, zdrowych osób mających życie towarzyskie i udane relacje. Tutaj jest największy pokaz hipokryzji bo wykopki często narzekają, że są samotni, nikt ich nie lubi, nie są zapraszani, a potem piszą, że są lepsi od tych "imprezowiczów" bo lepiej zarabiają, mają swoje pasje, alkoholu nie pili od 20 lat, z domu nie wychodzili od 30 i nawet messengera na facebooku nie używają, bo poświęcają czas na swoje ultra ambitne hobby.
    - te mityczne górnolotne pasje - informatyka, programowanie, fizyka, gry komputerowe. Szkalują każdego, kto ma przyziemne zainteresowania, takie jak chociażby piłka nożna czy imprezy lub makijaż i seriale u różowych. Uważają się za lepszych, a prawda jest taka, że nie posiadają podstawowej umiejętności komunikacji na podstawowe, życiowe, codziennie tematy. Taka umiejętność jest bardzo ważna i często wykopki bez social skilli próbują swoje braki maskować swoimi pasjami przy okazji gardząc normalnymi osobami. Prawda jest taka, że rozmowa na temat nietypowych pasji jest nudna i podstawową umiejętnością życia w społeczeństwie jest umiejętność rozmowy ze zwykłym człowiekiem. Nie ma nic złego w tym, że ktoś woli sobie pojechać w weekend na rowerze i poleżeć nad wodą zamiast czytać ambitne książki. To nie czyni drugiej osoby gorszym i uwaga - nie czyni takiej osoby nienadającą się do związku. Pasja w związku ma marginalne znaczenie.
    - wyśmiewanie osób, które dbają o siebie, kupują dopasowane, modne ciuchy, chodzą do barbera, a nie osiedlowej grażyny. Sami nie poświęcają uwagi na dbanie o siebie, ale do zadbanych osób są pierwsi.
    - przesadne oszczędzanie, brak czerpania radości z życia, minimalizm. Wakacje tylko bieda w Polsce. Tak mówią wykopki. Jak ktoś wydaje dużo na wakacje przy małych zarobkach to trzeba go zmieszać z błotem. Podczas gdy fajne wakacje to podstawowa potrzeba zdrowego człowieka.
    - wyśmiewanie kont na portalach społecznościowych. Normalne osoby prowadzą ciekawe życie i są wstanie wrzucić minimum 50-100 zdjęć jak spędzają fajnie czas ze swoimi znajomymi. Wykopki znajomych nie mają i próbują się z takich osób wyśmiewać bo nie mogliby wrzucić jednego fajnego zdjęcia i dostać pod nim atencję od znajomych. Uważają się za lepszych, wyśmiewają się z nich, a życie normalnych osób z kontami społecznościowymi to według nich na pewno "na pokaz".

    Podsumowując ten długi wpis, którego zapewne nikt nie przeczyta. Nie dajcie sobie sprać mózgu wykopem.
    - brak ambitnej pasji jest OK. Posiadanie przyziemnych pasji jest jak najbardziej ok. Jeżeli różowa nie ma ambitnej pasji to nie oznacza, że nie nadaje się na związek. To jest bzdurne kryterium
    - spotykanie się co weekend ze znajomymi jest normalne. Brak znajomych normalny nie jest.
    - picie alkoholu od czasu do czasu na imprezach jest ok
    - kluby, domówki, imprezy są fajną i podstawową rozrywką dla normalnych ludzi. Można tam spotkać wiele fajnych osób. Gardzenie takimi osobami i wyzywanie ich od pustaków nie jest ok. Spędzanie każdego weekendu w domu przez brak znajomych nie jest normalne
    - płacenie więcej w związku gdy zarabia się więcej jest normalne. Kasa jest drugą albo trzeciorzędną sprawą. Jeżęli kogoś kochasz to nie rozliczasz się z tą osobą 50/50 co do złotówki, tylko interesuje cię to, aby druga osoba była szczęśliwa. Uczucie jest ważniejsze niż pieniądz. Druga połówka nie chce cię okraść ani zrobić z ciebie bankomata jeżeli zarabia od ciebie mniej!!!
    - wydawanie kasy na lepszej jakości, droższe ciuchy, barberów, fajniejsze wakacje zagraniczne jest ok. W końcu masz potrzebę zachowania dobrego wizerunku i nie chcesz sprawić wstydu swojej drugiej połówce. Look ma dzisiaj olbrzymie znaczenie. Wolny czas jest po to, aby z niego korzystać.
    - bycie miłym i bezinteresownym dla kobiet nie jest złe. Nie stawia cię to od razu w roli pantofla czy innego frajera, jeżeli jesteś normalnym facetem. Rzeczą ludzką jest pomagać sobie bez oczekiwania odwdzięczenia się. Natomiast z drugiej strony bycie na siłę bad boyem według wskazówek wykopu, podcas gdy całe życie było się niechcianym i nieśmiałym wyrzutkiem wygląda naprawdę komicznie.
    - posiadanie kont na różnych instagramach, facebookach zapełnionych fotkami, komentarzami, lajkami itd. to podstawowa wizytówka mówiąca ludziom o tym, że jesteś zdrowym i normalnym człowiekiem, prowadzisz normalne życie, spędzasz czas ze znajomymi, imprezujesz, podróżujesz itd. Bardziej podejrzana jest osoba bez kont na social media, bo jest duża szansa, że taka osoba jest nudziarzem co się nie rusza w ogóle z domu i nie ma żadnych znajomych, stąd brak zdjęć i komentarzy, lajków.

    #przegryw #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8e1f23605297c54a62d22a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jeżeli jakaś dziewczyna, którą znasz x czasu, nigdy do Ciebie nie pisze pierwsza i to Ty zawsze pierwszy do niej piszesz, to gdy odpowiada zdawkowo, nigdy o nic nie pyta, nie ciągnie rozmowy, to odpuść sobie taką znajomość, ona ma Cię gdzieś, jesteś jej zbędny do życia, trzyma Cię w znajomych tak po prostu, bo może nie chce Ci przykrości sprawić itd.

    Jeżeli sparuje Ciebie z kimś w apce randkowej, piszesz do laski, a ona pisze zdawkowo, o nic nie pyta, sama z siebie też nic nie napisze, to tak jak wyżej, ma Cię gdzieś i nie ma sensu byś ją zagadywał, gdyby było inaczej to starałaby się jakoś podtrzymać rozmowę, przejść na inną formę komunikacji, np. na FB, Whatsapp itd, także oszczędź swój czas i nie pisz na siłę z ludźmi, gdy widzisz brak zainteresowania z ich strony.

    #przegryw #tinder #rozowepaski #takaprawda #znajomi #szarpankizzyciem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8df70f605297c54a62d154
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    O czym się często zapomina, to o tym, że za (prawie) każdą samotną #p0lka na Tinderze stoi ojciec alimenciarz.
    Hurr durr na okropne, nieodpowiedzialne kobiety o zerowej wartości matrymonialnej, a ojcowie cacy bo klucz co.. sami wiecie, oni są cool
    Sama dzieci nie mam i nie chcę więc komentarze o tym, że mnie boli pewna część ciała możecie sobie odpuścić. Chodzi mi tylko o to, że to bardzo nie w porządku wrzucać screeny z tinderów kobiet, które w opisie otwarcie piszą, że mają dziecko. Nie ukrywają tego, są szczere w tym temacie, a mimo to dostają po głowie bo coś się nie udało. Rozumiem, że fajnie jest na kogoś pokazać i pośmiać się, że ktoś jest w waszym mniemaniu gorszy od Was ale serio, trochę empatii ludzie.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8df135605297c54a62d141
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Taka krótka refleksja w związku z niedawnym rozpoczęciem kolejnego roku akademickiego. Pamiętam, jak sam parę lat temu zaczynałem studia. Pamiętam, jak emocjonowałem się wtedy tymi wszystkimi rankingami uczelni, wydziałów, kierunków itp. Pamiętam, jak śledziłem to na bieżąco i emocjonowałem się, czy mój wydział jest w danym momencie na 3. czy na 1. miejscu w Polsce. O tym, że wszystko to jest śmiechu warte zaczynałem systematycznie przekonywać się z każdym kolejnym semestrem na uczelni. Niby prestiżowy wydział (xD), niby prestiżowy kierunek (xD^2), a dziwnym trafem na nic konkretnego się to nie przekładało. Jeździło się na różne konferencje, poznawało się ludzi z różnych ośrodków - od tych najbardziej znanych po jakieś PWSZ-ety i wielkiej różnicy się nie odczuwało. W międzyczasie brało się udział w kilku rekrutacjach i to, że studiowało się na rzekomo renomowanym wydziale, było akurat jedną z ostatnich rzeczy, które interesowały rekruterów. Mity, w które od lat wierzyłem, ostatecznie upadły, gdy trafiłem swego czasu na system monitorowania ekonomicznych losów absolwentów. Na pewno nie jest to system idealny, ale niewątpliwie daje ogólny ogląd sytuacji na rynku pracy. Dla niezorientowanych - ministerstwo szkolnictwa od kilku lat monitoruje losy absolwentów poszczególnych kierunków i uczelni. Można tam znaleźć m. in., na jakie zarobki mogą oni liczyć zaraz po studiach (podaje się medianę). Przyjrzyjmy się przykładowym faktom. Pomijam ekstrema typu politologia na prywatnej uczelni w mieście powiatowym. Weźmy pod lupę kilka w miarę sensownie brzmiących kierunków na pozornie niezłych uczelniach (podane kwoty to mediana zarobków w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu, dane za rok 2018):

    1. chemia - Uniwersytet Jagielloński w Krakowie - 2092,22 PLN brutto
    2. fizyka - Uniwersytet Warszawski - 2704,38 PLN brutto
    3. matematyka - Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu - 3140,46 PLN brutto
    4. inżynieria materiałowa - Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie - 2894,44 PLN brutto
    5. inżynieria biomedyczna - Politechnika Wrocławska - 2883,25 PLN brutto.

    I to by było na tyle w kwestii domniemanego prestiżu polskich studiów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przecież te wszystkie przepychanki "co lepsze? UJ czy UW" to jest poziom walki na kije i kamienie xD A gdy do tego wszystkiego dołoży się wyjebane w kosmos ego rodzimych "naukowców", to już w ogóle nie wiadomo, czy śmiać się czy lepiej kupić za te 2092,22 zł brutto sznur i się na nim powiesić xD

    Przecież te dane powinno się obowiązkowo pokazywać uczniom ostatnich klas szkół średnich, a nowo zrekrutowanym studentom kazać podpisywać oświadczenia, że zapoznali się z tym, jakie są perspektywy finansowe po kierunkach, które właśnie rozpoczynają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #studbaza #pracbaza #przemyslenia #przegryw #jakzyc #gruparatowaniapoziomu #zarobki #programista15k #chemik2k

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ddbfa605297c54a62d118
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    Słyszałeś wcześniej o stronie ela.nauka.gov.pl?

    • 25 głosów (21.01%)
      tak
    • 94 głosy (78.99%)
      nie
    •  

      @Quiz:

      To prawda, zależy jednak co kto lubi. Ja jak sobie kiedyś myślałem to po prostu stwierdziłem, że nie mógłbym być lekarzem, bo po pierwsze średnio umiałabym się opiekować ludźmi, dwa bardzo duża odpowiedzialność jednak. Do tego trzeba mieć prawdziwe powołanie. Wiadomo, że programować też można chociażby sterowniki do aut/samolotów itd, ale w kraju gdzie większość i tak kończy w webdevie te zarobki dają zwykły komfort życiowy nawet większy niż na zachodzie, bo są tu niższe opłaty, chociaż to powoli się zmienia przez inflację ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Yyy, sorry, ale mam wrażenie, że ty chyba tak nie o końca rozumiesz ideę czegoś takiego jak studia czy uczelnie wyższe, pomijając oczywiście słaby poziom edukacji wyższej i nauki w Polsce. Ogólnie to od czasów powstania szkolnictwa wyższego założenie jest takie, że wysoki poziom zarobków i chęć jego osiągnięcia nie jest wyłącznym spiritus movens dla ludzi, którzy takie wykształcenie mają pragnienie posiąść,i dotyczy to nawet bardzo dobrych i prestiżowych uczelni. Taką motywację natomiast mają z natury ludzie o mentalności kupieckiej, geszefciarze, tle tylko że do tej profesji wyższe wykształcenie nie jest wcale potrzebne. Elity intelektualne i elity finansowe także w bardzo rozwiniętych krajach pokrywają się tylko w pewnym niewielkim wycinku. Nie oznacza to oczywiscie, że człowiek z wyższym wykształceniem powinien gówno zarabiać, jednak fakt, że w Polsce tyle się po studiach zarabia ma trochę inną przyczynę niż słabość kształcenia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja już nie wiem mirki. Jest kurewsko ciężko znaleźć jakąkolwiek dziewczyne, a co dopiero znaleźć normalną XD Rynek matrymonialny jest na tak niskim poziomie, że niżej już się chyba nie da.

    Mam 2 kumpli, wszyscy we 3 tworzymy taką dosyć zgraną paczke (chociaż tyle z tego życia). Żaden z nas jeszcze nie miał nigdy dziewczyny - to tak dla nakreślenia, a mamy po 21-22lata. Wszyscy w miarę zaradni, albo studiujący albo pracujący albo jedno i drugie.

    Ja cały czas próbuję #tinder bo pomimo, że jest kompletnym ściekiem to dla mnie jest to nadal jedyna szansa na jakiekolwiek poznanie kogoś. Bo tak to praca - dom - praca. Czasami sporadycznie jakieś piwko z kumplami albo ze znajomymi z pracy. Tu jest problem bo znajomi z pracy to głównie ludzie blisko 30 albo po 30, także ich znajomi również.

    Nie wpisuję się w typowego przedstawiciela tagu #przegryw Jestem zaradny, mam w miarę spoko pracę z perspektywami na jeszcze lepszą(it), mieszkam sam (wynajmuję kawalerkę), mam samochód, nie mam zakoli, mam pełne uzębienie, nie jestem niski, itd. itp.

    Jeśli chodzi o tindera to chyba każdy doskonale wie jak to wygląda. Jedyne do czego mi się ten tinder tak na prawdę przydał to do podniesienia mnie na duchu, że tak na prawde mam w miarę dobrą morde i mogę podobać się płci przeciwnej bo mam pary z dziewczynami, które są mocno w moim typie i które mi się podobają, mam sporo par i lajków. Ale co z tego skoro kontakt urywa się po kilku - kilkunastu wiadomościach? Albo nawet nie odpisze na zajebiście przemyślaną pierwszą wiadomość odnoszącą się do opisu albo któregoś ze zdjęć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Spróbowałem nawet swojego szczęścia na #mirekszukazony to ogłoszenie wisiało dosyć długo bez żadnej odpowiedzi także usunąłem (・へ・) Najlepiej to chyba byłoby tam dodać swoje zdjęcie bo obecnie to każde ogłoszenie wygląda tak samo ale nie zrobie tego bo kojarzy mnie kilka osób na wykopie z real life XD a jakby przypadkiem poszło w viral to nie byłoby za fajnie

    Wracając do meritum przemyśleń myślę, że moim problemem i mężczyzn podobnych do mnie jest tutaj ogólnie dosyć małe obcowanie z płcią przeciwną bo obecnie to w zasadzie tylko w pracy, więc nie daję sobie za bardzo szansy na poznanie kogoś (a w dobie wirusa to już w ogóle tragedia). I nie mówcie mi tutaj tych utartych tekstów, że na pewno kogoś kiedyś poznam przypadkiem w najmniej oczekiwanym momencie jak w filmach XD to tak nie działa. Jak szukasz pracy to też nie czekasz aż ktoś nagle Cie zaprosi na rozmowe tylko rozsyłasz cv, przeszukujesz strony z ogłoszeniami, pytasz się po znajomych, itd.

    Nie wiem nawet po co to piszę, musiałem się chyba po prostu wygadać.

    #zalesie #rozowepaski #zwiazki #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8dae7e605297c54a62d095
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wczoraj minęły 3 tygodnie od rozstania. Po ponad 5 latach nakryłem mojego niebieskiego na zdradzie. Zarzekał się, że to pierwszy raz, że mnie kocha, że przeprasza i że wie, że jest pojebany, że to zrobił. Wyszedłem, nie mogłem tego słuchać. Świat mi się załamał. Po dwóch dniach spotkaliśmy się na rozmowę. Chciałem go wysłuchać, dowiedzieć się prawdy. I wtedy kolejny nóż w serce: zdradzał mnie od przynajmniej 3 lat.
    Nie umiem sobie z tym poradzić, myśli wracają, wspomnienia wspaniałych chwil, wszystko miesza się z nienawiścią do niego, po czym karcę się za to, bo nadal go kocham. Był i jest miłością mojego życia. Najbliższa mi osoba oszukiwała mnie tyle czasu, zwodziła i bawiła się moimi uczuciami.
    Straciłem wiarę w ludzi, w siebie, widzę ciemność.
    #teczowepaski #zwiazki #milosc #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8d2bfd605297c54a62cfea
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Lvl20 a czuję się jak 30letni boomer.
    Nie potrafię rozmawiać z osobami w moim wieku, nie bawią mnie ich żarty, wygłupy. Nie chodzę na imprezy bo jakoś mnie to nie jara ani sobie nie wypiję, prowadzę spokojny tryb życia introwertyczny mocno. Interesuję się polskim prawem, czytam dużo książek. Męczy mnie to bo wiele osób uważa mnie za zanudzacza który nie potrafi się zabawić. A najlepsze jest to, że z tymi starszymi gdzieś z +28 normalnie porozmawiam na wszystko i o wiele lepiej się dogaduję :/ Tak chciałem się wyżalić

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8cc2e2605297c54a62cfbb
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pamiętam jak kiedyś byłem romantykiem i traktowałem kobiety z szacunkiem, słuchałem ich, starałem się, zabiegałem i nigdy nie miałem powodzenia u płci przeciwnej. Wszystko zmieniło się kiedy stałem się chamem, który nigdy nie ma czasu i nie jest zainteresowany tym co kobiety mają do powiedzenia. Zdałem sobie sprawę, że nie byłem w ich oczach męski, tylko stałem się gąbką emocjonalną, przyjacielem, powiernikiem ich problemów, a kobiety nie szukają takich oddanych mężczyzn, tylko takich który będzie stanowił dla nich wyzwanie. Taki co jej słucha i wspiera, to zawsze można mu dać dupy ale taki który jest niepokorny, olewa ją? Oj, tak nie będzie! Ona go musi zdobyć, usidlić żeby zaczął jej słuchać! Ona tego bedboja naprostuje, to dla niej prawdziwe wyzwanie. Nikomu wcześniej się nie udało, ale jej uda się na pewno! Także chłopy olejcie panienki, a same będą skamlały o atencję. Wystarczy być "pewnym siebie", czyli udawać pewnego siebie i to im wystarczy. Możecie tworzyć bajki nie z tej ziemi, a one to wszystko połkną razem z jajami. Kobiety nie znoszą odrzucenia i niedostępności od faceta. Bądź taki, to nie będziesz się mógł od nich opędzić. Pamiętaj też żeby się nie wywyższać, bo tego również nie znoszą. Bądź olewczy, pewny siebie, udawaj ciągle zajętego, rzucaj półsłowka, nie rozgaduj się.
    #logikarozowychpaskow #zwiazki #seks ♯tinder #podrywajzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ca7f1605297c54a62cf1b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem nauczycielem. Ostatnio sprawdzając pracę domową uczennica otworzyła zeszyt na stronie, gdzie znalazłem wiadomośc takiej treści:

    "Szanowny Panie xyz,

    Moja córka nie zrobiła zadania domowego, ponieważ musiała przygotować się do dwóch sprawdzianów i zrobić zadania z dwóch innych przedmiotów - egzaminacyjnych - matematyki i chemii. Dodatkowo uczęszcza na zajęcia dodatkowe, na których realizuje swoje pasje i talenty, na które nie ma miejsca w szkole. W związku z tym musieliśmy zalecić córce wybranie tego, co jest w stanie zrobić kosztem tego, czego nie jest w stanie wykonać. Poza tym wraz z żoną chcemy spędzać czas z naszym dzieckiem. Liczę na wyrozumiałość.

    Z poważaniem,
    Yxz
    P.S. W razie problemów proszę o kontakt telefoniczny -- 123-456-789.

    No i mnue w murowało. Faktycznie jestesmy do tyłu z materiałem, teraz znów przerwa. Nie ma jak realizowac programu. Bez zadań domowych będzie jeszcze gorzej. Ja nie widzę ile moi uczniowie mają zadań. Nie wierzyłem w te gadki o ślęczeniu nad książkami do 22 ale patrząc na tę listę; to raczej czasem może się zdarzyć...

    A może to kwestia złej organizacji pracy ucznia? A może to przez te mityczne "zajęcia dodatkowe", których jest zbyt dużo?
    Tego dnia nie postawilem jedynki za brak zadania. Ani tej uczennicy ani nikomu innemu. Staram sie jak najmniej zadawać ale czasem się nie da, jak mam zrealizować program....

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ca783605297c54a62cf16
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: kurczę ja nie wiem czy aż tyle się zmieniło przez pięć lat od mojego liceum, ale nigdy u nas nie było tak, żeby trzeba było ślęczeć nad zadaniami do 22. Z każdego przedmiotu zazwyczaj coś było zadane, ale nie tyle, żeby trzeba było sobie żyły wypruwać. Jeśli faktycznie było jakieś zadanie, które wymagało dłuższej pracy, to było zadawane 2 tygodnie wcześniej czy coś. Jak ktoś na siłę chce mieć same piątki to może i tak, ale zawsze nawet "na odwal" ale dało radę tę pracę zrobić. Tym bardziej, że codziennie nie ma tych samych lekcji, jak w poniedziałek coś zadadzą z historii, polskiego, matematyki i geografii, to we wtorek jest pewnie tylko polski i geografia. Oczywiście miałam też w klasie osoby, które się wymawiały tym brakiem czasu, jedna dziewczyna nigdy jak był większy sprawdzian to nie przychodziła do szkoły, pisała w drugich terminach i miała same piątki. Z drugiej strony był chłopak, który jak szalony trenował piłkę nożną, później nawet był sędzią, miał treningi chyba codziennie, oprócz tego jakieś mecze itp. Uczył się bardzo dobrze, miał czas i na szkołę, i na pasję i na dziewczynę. Zawsze mówił, że po prostu umie sobie zaplanować dzień. Ja jeździłam do liceum dosyć daleko, miałam pociąg o 6 rano, a powrotny o 16, w domu byłam o 17 i jakoś sobie radziłam z ogarnianiem lekcji, chodziłam spać najpóźniej o 23, żeby jakoś się wyspać. Jak był jakiś sprawdzian to zawsze można też było coś powtórzyć przez tę godzinę w pociągu (argument "nie każdy jeździł godzinę pociągiem" jest inwalidą, bo skoro jeździł krócej to znaczy, że miał ten czas w domu). Tak że no kurde. Bez przesady. Trzeba sobie umieć jakoś organizować czas. Jak ci ludzie sobie dadzą radę na studiach, gdy będą musieli robić na bieżąco projekty i sprawozdania? Też poproszą mamę, żeby napisała usprawiedliwienie? pokaż całość

      +: maina
    •  

      WygadanyUrolog: @AnonimoweMirkoWyznania: a tymczasem reszta gówniaków

      Co? Ten pierd nie wstawia pał? To na ch*) robiłem to gówno?

      Swoją drogą... te "zajęcia dodatkowe" to ciekawa sprawa. Rodzice wybrali dziecku jakieś rzeczy dodatkowe, i teraz dziecko nie ma czasu na zajmowanie się rzeczami podstawowymi, i niewiadomo nawet czy chce to robić.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #anonimowemirkowyznania #milosc #zwiazki

    Chcę się podzielić pewną historią - może komuś to da do myślenia, a może to tylko po prostu z siebie wyrzucę.

    Możliwe, że wielu z nas przeżyło lub przeżywa coś podobnego. Mieliście kiedyś wrażenie, że ominęliście coś potencjalnie ważnego tylko o włos? Skręciliście w prawo, mimo że chcieliście w lewo? Wiem, to tylko takie 'co by było, gdyby...'

    Do sedna. Kilka lat temu dołączyłam do nowego zespołu w pracy. Poznałam tam także A. Oboje byliśmy w podobnym wieku (25+). Jak się później okazało, mimo że nasze stanowiska były inne, to wymagały stałej współpracy. Codziennie siedzieliśmy obok siebie, pracując na naszych komputerach. Zawodowo dogadywaliśmy się świetnie, na tematy poza pracą jeszcze lepiej. Pierwszy raz w życiu poczułam, że mogę być z tą osobą zupełnie szczera bez lęku przed oceną. On również mówił co mu ślina na język przyniosła, bywało że nie zgadzaliśmy się w czymś, jednak każde z nas doskonale rozumiało tą drugą osobę i dlaczego uważa inaczej. Zdarzało się nam często, że przegadaliśmy w pracy całą zmianę (oczywiście praca była wykonana należycie, po prostu taka specyfika stanowiska) a później po powrocie do domów gadaliśmy jeszcze ze sobą do późna przez internet. Od początku wyjaśniliśmy sobie, że żadne z nas nie szuka związku, on opowiadał o swoich poprzednich relacjach, które bardzo go zraniły więc nie chciał brnąć w nic nowego. Czasem jednak pokazywał mi jakieś dziewczyny i dzielił się opinią a także pytał o moją. Śmieszki, heheszki i poważne sprawy, wszystko mogliśmy obgadać. Od tamtej pory moja głowa przypisała mu łatkę 'niedostępny' i tak już zostało. Po pewnym czasie przyszedł moment, w którym musiałam zmienić pracę i złożyłam wypowiedzenie.

    Myślałam, że nasza przyjaźń jest jedną z tych na zawsze, jedną z tych w których życzysz drugiej osobie lepiej niż sobie, tak szczerze.
    Niestety. Z dniem w którym go ostatni raz widziałam wszystko się skończyło. Mimo późniejszych prób kontaktu z mojej strony on po prostu 'zniknął'. Ghosting sucks. Długi czas zastanawiałam się co zrobiłam nie tak...
    Dopiero po kilku miesiącach dotarło do mnie dlaczego tak się stało. Podczas okresu mojego wypowiedzenia A. wielokrotnie dawał subtelne znaki, że nasza relacja mogłaby pójść w inną stronę i zamienić się w coś więcej niż 'przyjaźń'. Nie chcę wchodzić w szczegóły, jednak było to dla mnie naprawdę niedostrzegalne w tamtym czasie.

    Chcę Wam Mirki i Mirkówny powiedzieć jedno - nie róbcie tak. Jeśli Wam na kimś zależy powiedzcie tej osobie o tym wprost. Nie znakami z nieba, nie delikatną sugestią, ale prosto z mostu. Czy znacie się od wczoraj, czy od lat, jeśli czujecie w środku, że to dla Was ważna osoba - niech o tym wie. Wiem, że możecie się bać, że jest zawsze jakieś 'ale', jednak nie wszyscy grają w grę pozorów i może akurat teraz, dziś - ta szczerość jest tej drugiej osobie potrzebna.

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c8dbb605297c54a62cecd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Małemu dziecku wmawia się, że świat jest fajny, a dzieciak przystojny, inteligentny i będzie pracował w wymarzonej pracy (niezależnie jaką wybierze jako małe dziecko to wmawia mu się, że na pewno się uda wszystko, bo takie banalne jest życie i że wszystko zależy tylko od niego).

    Człowiek dorasta i uświadamia sobie, że żył w świecie kłamstw i iluzji. Każdy myśli tylko o sobie, wiele osób ocenia Ciebie pod względem korzyści jakie będzie miał z tego, że trzyma się z Tobą, np. zapewnisz świetną rozmowę (czyli rozrywkę), albo masz hajs lub wygląd chada, albo coś innego. Także osoby małomówne, nie mające ciekawych rzeczy do powiedzenia, mogą już mieć problem ze znalezieniem kumpli do wyjść z domu, a osoby brzydkie nawet mogą mieć problem znaleźć koleżankę do wyjścia z domu, no chyba, że potrafimy świetnie rozmawiać i dostarczać tym samym mnóstwo rozrywki danej dziewczynie to wtedy znajdziemy koleżanki.
    W przypadku pracy, nie wszystko zależy od Ciebie, już samo miejsce zamieszkania może utrudnić wiele spraw, a gdy już pójdziesz na rozmowę w sprawie pracy, jako osoba młoda, wchodząca na rynek, to możesz już zostać skreślony z różnych powodów, np. za wygląd (może jesteś chudym przegrywem i ktoś od razu uzna, że taki do tej roboty nie nada się), po przez rozmowę (małomówność, brak pewności siebie i tak dalej), do tego na jedno stanowisko może aplikować wiele osób i niech przyjdzie chociaż 5 kandydatów, ktoś z lepszym ryjem i budową ciała, gadaną, sprzeda się lepiej od Ciebie, niektórzy ludzie wręcz pięknie kłamią, byle zostać zatrudnionym, a np. Ty może wolisz być w 100% szczery więc jeśli masz brata bliźniaka, który wspaniale kłamie, to on dostanie robotę, nie Ty.
    Wraz z wiekiem, dowiadujecie się, że wielu facetów ściemnia nowo poznane dziewczyny, wciskają im jakieś bajki byle zamoczyć, wyglądem i gadką kamuflują to kim naprawdę są, nawet jeśli nie szanują kobiet, to początkowo udają, że szanują kobiety, a po pół roku związku je obrażają, potrafią być chorobliwie zazdrośni, dać w psyk jakiemuś jej kumplowi bez powodu, bo sobie coś uroją, gdy laska w końcu rzuca takiego, to oni przekonują się, że zmienią się, przepraszają (kłamią), laska wierzy w te ściemy, wraca do typa, on przez kilka tygodni udaje kogoś innego, ale z czasem go to nudzi i znów wraca jego prawdziwa natura.
    Jeszcze w kwestii wyglądu, dużo studentek lubi facetów o facjacie łobuza więc jeśli dostałeś w genach twarz mało męską to masz pecha, bo jeśli nie wybiorą łobuza, to wybiorą kogoś o bardziej męskim wyglądzie. Jeśli masz szczęście w genach dostałeś gęsty zarost, to możesz zapuścić zarost i może zyskasz na wyglądzie, jeśli miałeś pechowe geny to niestety masz pecha, choć jakiś niewielki odsetek dziewczyn może gustować w Twojej urodzie, tylko mało takich dziewczyn i trudno trafić na singielkę.

    Dziewczyny mają łatwiej w przypadku związków, wystarczy, że z mordy są średnie, wagę mają w normie i nie ma znaczenia czy mają jakieś zainteresowania poza netflixem i to czy są małomówne i to czy mają jakieś fobie, choroby psychiczne itd, taka wrzuci foty na Tindera i ot tak dziennie będzie miała przynajmniej kilka lajków i faceci sami pierwsi napiszą do takiej, sami pierwsi zaproponują spotkanie, nawet będą skłonni pojechać 30 czy 100 km do takiej dziewczyny by się z nią spotkać, zabrać na burgera. Pomijam to jaki to prawdopodobnie będzie rodzaj facetów i o co większości z nich będzie chodzić. Ale taka spotka 10 osób, wybierze jednego i gotowe, może być w związku ot tak, nie musi się starać (facet też może udawać, że kocha, byle zamoczyć), no i seks, taka wystarczy, że wyrazi chęć na seks i ma niemal jak w banku, że prawie każdy chętnie się z nią prześpi. W odwrotnym kierunku to nie działa, chyba, że facet jest bardzo przystojny.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #takaprawda #przegryw #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c7d6f605297c54a62ce73
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dla wszystkich co pytaja sie jak tam mireczki w dobie coronakryzysu, jak sie czuja foliarze ze sluzba zdrowia upada... Wiem jak sie czujecie i mam tylko jedno slowo :)

    Cassandrafreude - The bitter pleasure of things going wrong in exactly the way you predicted, but no one believed you when it could have made a difference.

    Ja mam ubaw po pachy od paru miesiecy. Jak tylko na fb jakiemus foliarzowi zachoruje ktos z rodziny to postuje mu 1x dziennie screenshot jakiejs jego wypowiedzi . Tak raz dziennie az mnie nie zablokuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ewentualnie wrzuce ponownie jego zdjecie jak nosi maseczke na brodzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jestem tym znienawidzonym kolega z liceum co mowil "i co? mialem racje nie?". Powiadam - nie ma lepszej rozrywki

    Teraz tylko czekam az nie bedzie pieniedzy na 500+ i bede wklejac podobne rzeczy na ich twarzosciany. A jak zmiany klimatyczne dupna zasoby wody pitnej to juz w ogole - ekstaza!

    Pozdrawiam goraco z zagranicy! Jezeli pytacie sie czy nie przejmuje sie o swoich rodzicow - ojca nie znam a matka umarla 5 lat temu.

    #oswiadczenie #sluzbazdrowia #koronawirus #bekazpisu #takaprawda

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c5982605297c54a62ce34
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #silownia #mirkokoksy #mikrokoksy #zalesie

    Mirasy co mam robic jak mi silownie zamkneli, zaczalem ćwiczyć niedawno, zaczalem wychodzic z domu, i ch*j z tym ze z nikim tam nie gadałem, ale jakos mi tam dobrze bylo, a teraz to co, mam wrocic do siedzenia przed kompem i grania w gierki samemu? Ja tego nie chcę, lepiej mi było na siłce, lepiej się czułem no i może w końcu pojawiła by się jakaś okazja żeby zagadać do kogoś i poznać. Wiem że mogę w domu ćwiczyć, ale co dziwne mi to nie pasuje, jakoś w domu czuję taki sam, a na siłce jakoś inaczej było, nie wiem czemu, atencji mi brakuje czy co, mimo że jedynie to czesc mowilem ludziom na recepcji xD (niebieski pasek here)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c30e5605297c54a62cd88
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    raz na 24 lewelu jak mialem pierwszy raz kolezanke plci zenskiej w pracy i poszlismy na jakies wyjscie firmowe i bylem oznaczony na jej profilu to starzy od razu zaczeli lajkowac zdjecie i napierdalac komenty a jak przyjechalem do domu to siedzieli i

    hehe no suny co tam hehe
    kiedy dziewczyne przyprowadzisz
    my juz tam wiemy co sie dzieje hehe
    oo taka blondynka i z pierdziszewa podlaskiego jest hehe nam pasuje jak cos fajna dziewczyna hehe

    byl to pierwszy raz kurwa jak mialem kontakt z plcia przeciwna inny niz przywitanie sie bo wiem ze kurwa tak to sie konczy, oslo jak czasami rozmawialem z nia przez telefon to slyszalem jak sciszali telewizor xD

    #przegryw #rodzina

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c2a21605297c54a62cd82
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tak mnie naszła refleksja, wyleciało mi w polecanych film twórcy o nazwie "Gargamel", pamiętam ze kiedyś robił film o Wardędze że wjechał na zakaz wjazdu i kłamał co do przebiegu interwencji z Policją, to było nawet zabawne, patrzeć jak ktoś kto nie ma racji (Wardega) próbuje fikołków odpowiadając na ten film. Dziś zobaczyłem film o youtuberze Rezyser zycia, i obejrzałem całe. Zawsze jak mi się pojawiły te jego filmy to próbowałem oglądać 30 sekund a potem odpuszczałem, jakaś taka dawka ckliwości połączona z pamiętnikami z wakacji i dawką cringu nie pozwalała mi tego oglądać ale do niego nic nie mam - nie znam go kompletnie ani nigdy o nim nie słyszałem poza tym że robi te filmy. Za to ten film Gargamela pokazuje jakieś totalne pierdoły które w mojej opini go kompletnie nie skreślają jako twórce a widać że Gargamel chciał z dziką satysfakcją skończyć jego karierę i tutaj chodzi o coś głębszego czego nie pokazał w filmie, dopierdzielił się na siłę bo coś go uwiera w tym reżyserze życia, ktoś wie co jest prawdziwą przyczyną? Poderwał mu laske?

    Nie wierze że można zrobić tak długi film o tym że ktoś sobie zmienia ostatnią planszę filmu i srają o tym 15 minut albo że współpracował z kimś kto ma jakieś homofobiczne wypowiedzi, każdy z was sprawdza z kim pracuje? Ja robię ogrody i mam gdzieś czy mój klient który chce żeby wsadzić mu drzewo jest rasista. Polajkowanie memów z czarnym humorem na wykopie? Błagam, to jest argument?

    Może go boli to że ten koleś jest narcyzem? To o gonciarzu musiałby zrobić 3h epopeje narodową pokazując jego narcystyczność.

    Jedynym legitnym błędem jest to że niepotrzebnie kłamał że robi film na odległość, po co? Mógł wietrzyć mieszkanie i po kolei wprowadzać aktorów do środka a jak z nimi uzgadniał scenę mógł używać maseczki. Ale czy to błąd żeby człowieka przekreślać?

    Jak teraz wchodzę na jego kanał koleś tworzy od 7 lat na youtube, nie mają na niego czegoś lepszego? Coś mi tu śmierdzi.

    Patrzę też na jego publikę, tymi swoimi filmami z tego co widzę pomógł wielu ludziom, na takie przypadki patrzę poprzez ratio ile ktoś dobrego i złego robi swoimi poczynaniami, jak tak na krótko przeczytałem komenty to dużo ludzi jest mu wdzięcznych że im pomógł. Ja bym na jego miejscu miał wyjebongo, przeprosił za ta scena "na odległość" i tworzył sobie dalej.

    Takie filmy jak zrobił Gargamel pozwalają nam poczuć że komuś się coś nie udaje, że przez to sława mu minie, jakaś taka dzika satysfakcja i nienawiść się w ludziach robi i nagle każdy kto miał neutralny stosunek znajduje sobie cel żeby kogoś zgnoić.

    @rezyserzycia

    #gargamel

    #polskiyoutube

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c1d2a605297c54a62cd66
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: ocdn.eu

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Strasznie współczuję całej branży #fitnes w związku z przymusowym zamknięciem. Natomiast nie mogę nadziwić się pewnemu narcystycznemu podejściu niektórych z tej gałęzi gospodarki.
    Mam bardzo dobrego przyjaciela, trenera personalnego, który od kilku lat pracuje w zasadzie na czarno, nie ma nawet żadnej umowy podpisanej z żadnym z lokali, po prostu przychodzi, bierze 120zł/h i trenuje daną osobę, najczęściej jakaś ulaną korpomysz.
    Cieszył się, że wyciąga miesięcznie po 8k, żył naprawdę na wysokim stanie, a ja byłem szczęśliwy, że wraz z tym jak jemu poprawiają się warunki ciągnie mnie ku górze, sam miałem ochotę stawać się lepszym człowiekiem, poznałem nawet jedną modelkę dzięki niemu, która wystąpiła w teledysku Komodo, ale nieważne.

    Już w kwietniu zaczęło się mu sypać w związku z #lockdown, więc zaproponowałem mu wtedy stanowisko w swojej firmie, bo wiem, że chłop coś tam duka po angielsku. Uniósł się honorem i powiedział, że odpoczynek mu się przyda, pożyje z oszczędności, popali blanty, zajmie się swoimi pasjami i wróci silniejszy.
    Z racji tego, że to naprawdę dobry kumpel, jeszcze z czasów #technikum to oliwiłem mu głowę przez całe wakacje żeby choć na chwilę się przebranżowił, dorwał jakąkolwiek umowę o pracę bo sobie nie poradzi w zimie.
    NIE I CHUJ, TO JEGO PASJA I ON NIGDZIE INDZIEJ NIE BĘDZIE PRACOWAŁ.,

    No to teraz płacze na instagramie, że go zamknęli, że nie może liczyć na żadną pomoc rządu mimo, że płaci podatki (zdaje się tylko VAT), że Morawiecki go oszukał. Do nikogo się nie odzywa, wypisuje tylko jakieś bzdety, kiedy próbuję nawiązać kontakt otrzymuję odpowiedzi w stylu: "Cieszę się twoim szczęściem :) ale ja jestem bezrobotny, nigdzie nie będę wychodził ;)"

    Choć przykro mi z tego powodu, uważam, że ma na co zasłużył.

    #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia #pis #takaprawda #niebieskiepaski #przegryw #truestory #zalesie #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c18ec605297c54a62cd48
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zabawne jest to poczucie wyższości trwberów personalnych. Tojest jego pasja i chuj, nigdzie indziej nje pódzoe pracować oniejest byle kim, pracuje tylko tam gdzie sprawia mu to przyjemność xDD

      To wszystko wzięlo się z tego że branża fitness sie przerosła, i byle głupi trener który uczy jak machać sztabgą ma sięza niewiadomo jaliego specjalistę wysokiwgo poziomu xD

    •  

      spokojnie za parę lat ceny trenera personalnego spadną, po prostu rynek musi się nasysić takimi idiotami po 3 dniowy kursie, a że boom na siłownie wybuchł ok. 2010/12 to rynek jeszcze się nie nasycił, zresztą chodzenie na siłownie powoli odchodzi do lamusa

      swoją drogą trenerzy personalni nie zarabiają dużo, twój kumpel musiał mieć dobry marketing że wyrywał takie gwiazdy co płącą kupę hajsu, [swoją drogą odwalał też prowizorkę i na tym zarabiał że nie płacił podatków itp]
      często jest tak że masz bieda umowę z siłownią że możesz tam trenować prywatnie innych i musisz im coś odpalać, musisz mieć działalność, najczęściej masz JDG, odprowadzasz podatki dajesz jedną lekcję godzinną za jakieś 50 zł, ciężko jest zapełnić sobie codziennie grafik itp, wydajesz kasę na suple, zdrowe żarcie, sam też musisz trenować żeby dobrze wyglądać, na koniec miesiąca zostaje ci średnia pensja 3/4k na rękę
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam z dziewczyną problem natury finansowej.
    Zarabiam dużo więcej od niej i nie możemy się dogadać w kwestii finansów.
    Obecnie nasze finanse wyglądają tak: jedzenie i produkty do wspólnego życia dzielimy na pół,
    wynajem mieszkania też na pół. Z racji że więcej zarabiam paliwo (głównie na wożenie jej do pracy i z powrotem)
    jest całkowicie po mojej stronie, wyjścia są najczęściej po mojej stronie i do tego dochodzą jakieś kwiaty czy słodycze dosyć często i mniejsze rzeczy typu netflix.
    Problem polega na tym że ona stara się przeforsować żebym za coraz więcej rzeczy płacił - była długa kłótnia że może bym płacił więcej
    za mieszkanie, nie ugiąłem się mimo że starała się bardzo rzucając przykładami koleżanek którym faceci płacą za mieszkanie lub płacą więcej.
    Do tego twierdzi że mi brakuje męskiego pierwiastka skoro chce swoją dziewczynę rozliczać z pieniędzy i że jest jej wstyd za mnie że ja w ogóle nie mam oporów pytać ją o pieniądze. Ostatnio była kłótnia bo mieliśmy wyskoczyć coś zjeść, oczywiście ja miałem za to zapłacić i zapytałem czy od teraz zawsze ja mam za wszystko płacić - wcześniej
    starałem się żeby ona też czasem płaciła za nasze wyjścia. Ja rozumiem że u nas jest spora różnica w zarobkach ale nie uważam żeby źle finansowo na obecnym układzie a ja czasem czuję się niesprawiedliwie traktowany. Nie wiem co o tym sądzić, moim zdaniem jej podejście do pieniędzy jest dosyć roszczeniowe a jej zdaniem jestem sknerą.
    Co o tym sądzicie ?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c057b605297c54a62cd04
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @przegrany_przegryw:

      dlatego jak pisałem wyżej bardzo często śledzę takie wpisy. Na wypoku jest duży przekrój społeczeństwa. Na innych portalach też. Ale zawsze jest to samo - znajdą się jedynie pojedyncze sztuki różowych, które odbiegają od trendu.

      Ja tu nie widzę, by ktokolwiek w tym wątku chwalił pasożytowanie finansowe na partnerze... Widzę za to sporo osób twierdzących, że podział wydatków 50/50 nie jest sprawiedliwy, zwłaszcza przy dużej dysproporcji zarobków (w tym ja) do czego ochoczo się przypierdalasz, traktując to jako "roszczeniowość" różowych, mimo że ludzie podają dużo merytorycznych argumentów to ty i tak "wiesz lepiej" i się czepiasz zupełnie normalnych, neutralnych postów.
      Jak dla mnie żyjesz w bańce bardzo mocno, widzisz tylko to, co chcesz widzieć. To się chyba syndrom oblężonej twierdzy nazywa?
      Generalnie zachowujesz się jak feminazistka, która jak tylko facet otworzy gębę i próbuje coś powiedzieć, to od razu oskarża ho o dyskryminację, przekręcając wszystko pod swoją tezę. Tak samo tutaj w zupełnie normalnej dyskusji ty widzisz "zjebanie różowych".

      i ogólnie to co wyżej pisałaś to trochę odwracanie kota ogonem i przerzucanie problemu.
      Idąc twoją logiką mogę napisać, że różowe paski ubierając się wyzywająco same zgotowały sobie ten los, że mężczyźni traktują je przedmiotowo i że pojawiają się gwałty.

      A dobrze wiesz, że to spore spłycenie tematu.
      Tu muszę przyznać rację, tylko wiesz... Nikt nikogo nie zmusza, by być ze zjebanym partnerem, a mimo tego ludzie tkwią w okropnych związkach (z lęku przed samotnością?) zamiast po prostu wyznaczyć twardo granice i kopnąć w dupę każdego, kto je przekracza.

      Większość księżniczek można ustawić do pionu mówiąc im po prostu "nie" i oferując w związku co innego, niż pieniądze. Jeśli jednak facet nie oczekuje od swojej kobiety szacunku i doceniania jego wysiłku, pozwala się gnoić za byle gówno a wszystkie jej odpały komentuje głupim "hehe, no w końcu to baba, one wszystkie tak mają", no to sorry, ale do kogo pretensje?
      I oczywiście - baba nie powinna odpierdalać, ale szanujący się facet nie powinien też pozostawać w związku z babą, której odpierdala... Tak samo jak szanująca się kobieta nie powinna pozostawać w związku z typem, który ją bije i tłumaczyć to głupim "hehe, no faceci już tacy są"...

      Trzeba wymagać i od siebie, i od partnera. Nie cudów na kiju, ale pewnych podstaw jak najbardziej. Najgorsze, co można zrobić, to narzekać na partnera, że zły i okropny, ale nadal z nim być - a sporo osób tak robi.

      Inna sprawa jest taka, że nie zawsze wymaganie pieniędzy od partnera jest złe. Jeśli partner sam proponuje, by kobieta zrezygnowała z pracy na rzecz wychowywania dzieci, bo tak woli, więc laska rodzi trójkę co 2 lata, wychowuje je, zajmuje się domem, obiad codziennie na stole, a po 10-15 latach Pan Mąż ma pretensje, że żona jest pasożytem, bo nie dokłada do domowego budżetu, to kto tu jest z jebany? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Podpowiem - nie chodzi o kobietę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tak samo oczekiwanie, że partner będzie dokładał do rachunków więcej niż 1/2 kiedy zarabia kilka x więcej wg mnie absolutnie nie jest roszczeniowe - no ale to też zależy trochę od stażu związku i wzajemnego zaufania, bo wobec nowo poznanej osoby też bym wspólnego budżetu nie chciała mieć bojąc się, że będzie ze mną dla kasy.
      pokaż całość

    •  

      do czego ochoczo się przypierdalasz, traktując to jako "roszczeniowość" różowych, mimo że ludzie podają dużo merytorycznych argumentów to ty i tak "wiesz lepiej" i się czepiasz zupełnie normalnych, neutralnych postów.

      @Pantegram: tak, bo jestem zdania, że nie można wywierać wpływu na partnera w kwestii pieniędzy. To jest tylko i wyłącznie jego decyzja.

      Jako, że różowe paski nie lubią tego argumentu to go podaję często żeby unaocznić im ten problem, bo dla nich nie ma problemu. Więc tak, czy byłabyś zachwycona gdyby partner wywierał wpływ na ilość stosunków jakie odbywacie? Wiesz, ty chcesz przykładowo 3 razy w tygodniu, a partner chce 6 razy w tygodniu.
      No i gdzie tu kompromis?

      Podpowiem - nie chodzi o kobietę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Pantegram: nie musisz podawać mi jakichś wymyślonych przykładów, mam dość dużą wyobraźnię i nie widzę potrzeby instruowania mnie pod konkretne przypadki.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (130)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dzien 2 zamkniecia silowni a ja mam dosc :(
    Pracuje jako korposzczur z domu, ostatnio biore bardzo duzo nadgodzin bo i tak nie mam nic lepszego do roboty w wolnym czasie. I tak zyje w sumie nawet nie praca->Dom tylko dom->dom bo pracuje z domu. Wstaje se kolo 7, myje sie, jem sniadanie, siadam do kompa i tak pracuje do 19-20.
    W tygodni pomagala mi mega silownia, a teraz to ja nie wiem co ja ze soba zrobie.
    Mam stwierdzona depresje i w ogole nic mi sie nie chce, jedynie silownia mi jakos pomagala.
    Wczoraj w sobote zamiast rozpoczac dzien od silowni to caly czas ogladalem netflixa na kanapie, nic nie robilem produktywnego, wstac z kanapy mi sie nawet nie chcialo. Sniadanie zrobilem dopiero wtedy gdy juz bylem mega glodny, ale tak to nawet mi sie nie chcialo isc po zarcie cos zrobic.
    Dzis niedziela i jest jeszcze gorzej, wstalem se o 8, nawet myc nie poszedlem ani sniadania jeszcze nie jadlem a jest 11, tylko netflix i te sprawy.
    Czuje sie jak gowno, caly czas siedze w domu.
    W weekend zawsze pomagala mi silownia, jak rano se na silke poszedlem (a zawsze w rano w sobote i niedziele szedlem na silke) to potem caly dzien sie czulem zajebiscie, rozpierdala mnie energia, na wszystko mialem sile checi i ochote. TEraz to ja nie wiem co ja poczne, pewnie zaczne wiecej nadgodzin w robocie robic i moje zycie to bedzie tylko praca :(

    ***** ***

    #gorzkiezale #mikrokoksy #silownia ♯depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c0145605297c54a62cd01
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki #logikarozowychpaskow

    Siema, mam pytanie do niebieskich paskow. Mianowicie mam od okolo miesiaca nowego chlopaka ale mimo tego ze znamy sie tak krotko to bardzo sie kochamy, duzo szczerze rozmawiamy i spedzamy duzo czasu wiec ogolnie jest spoko. Wpadlam na taki pomysl zeby sprawic zeby jego dzien stal sie troche lepszy. Mianowicie myslalam zeby jak bede od niego wracac do domu to zeby wlozyc do jego skrzynki pocztowej czekolade z karteczka na ktorej byloby napisane ''milego dnia, kocham cie'' i moje imie. Tak zeby ktoregos dnia jak bedzie otwieral skrzynke, to zeby poprawil mu sie humor. Jak myslicie, czy byloby to slodkie czy creepy?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8b9270605297c54a62ccf1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    To jest Szpulka. Szpulka właśnie skończyła 10 lat. Zdjęcie z dnia dzisiejszego. Guz w trzustce, nieswoiste zapalenie jelit, wodobrzusze. Nie wchłania białka z pokarmu, choć próbuje jeść to i tak głoduje. Wygląda jak szkielet z ogromnym brzuchem. Miesiąc temu miała golone łapki do pobrania krwi. W ogóle niezarosły jej sierścią. Od kilku dni gaśnie, nie myje się - ja ją myję mokrym wacikiem, bo po próbach jedzenia jest cała umazana. Nie ma siły wskoczynać na szafkę półmetrową. Niedawno zaniosłem ją do kuwety, bo nie miała siły do niej dojść. Gdy do niej podchodzę to już nie wstaje ale w dalszym ciągu zaczyna mruczeć gdy ją dotknę. Jeszcze tylko szpryca z opiatami do pyszczka i noc.
    Jutro przed południem idę ją uśpić.
    Szpulka zostanie w mojej pamięci i być może i Waszej. To była wspaniała dekada.
    Dajcie mi siłę aby to przetrwać.

    #kot #koty #pokazkota

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8b49f8605297c54a62ccc4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      OP: Nastał ranek, a ja nadal czuję się jak gówno. Świat wyprany z blasku i kolorów...

      @haudujudu bardzo Ci współczuję. Część objawów, których nie wymieniłem jest też u Twojego kotka. Szpulka wbrew pozorom wyniki krwi miała niezłe. Nigdy nie miała super apetytu, ale gdzieś od trzech miesięcy, gdy już schudła z 3 kg na 2,3 kg podawaliśmy jej sterydy długodziałające i zaczęła jeść jak najęta. Ponad 2 saszety dziennie i poprawa chrupkami. Przytyła może z pół kilo i zaczął się zjazd wraz z puchnięciem brzucha pod koniec wakacji. Raz w połowie września cudem nawet ten płyn zaczęła wchłaniać i sikała ogromne ilości przez kilka dni. Brzuszek zmalał, ale zaraz zaczął rosnąć na nowo i już nie przestał. Po nakłuciu płyn miał barwę słomkową, co czyniło FIP mało prawdopodobnym, za to świadczyło o gromadzeniu się białka. Stąd mimo, że jadła to cały czas organizm domagał się paliwa, którego nie wchłaniał. Straciła całą tkankę tłuszczową i zaczęła zjadać tkankę mięśniową - stąd utrata sił. I co najważniejsze też zaczęła dziwnie chodzić z rozjechanymi tylnymi łapkami choć uważam, że to przez ogromny brzuch, który już przesuwał narządy wewnętrzne. Do tego w ostatnim czasie drastycznie poleciały jej zęby, choć zawsze miała je ok. Pożułkły, z pyska zaczęło śmierdzieć i często oblizywała się jakby ją dziąsła bolały. Straciła nawet jeden czy dwa te małe ząbki z przodu w żuchwie. Temat, który mam na bierząco z Marysią, bo 4 listopada ma odkamienianie pod narkozą i szczerze się o nią boję, bo w przeciwieństwie do Szpulki choć zwykle łagodna to potrafi być strasznie nerwowa i temperamentna. Nastawiam się, że z racji 13 lat to jej ostatnie odkamienianie, ale muszę to zrobić, bo ma już stan zapalny dziąseł.
      Uśpienie Szpulki to była jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu. Sam zwlekałem z nią chyba dobre 2 tygodnie i nawet się z żoną raz pociołem o to w zeszły weekend. Żółtą lampką było dla mnie to, że przestała się myć, a czerwoną utrata sił, w wyniku której kładła się na podłodze po kilku krokach, przy których się zataczała jak pijana. To był ostatni moment na jej godne odejście, bo dziś lub jutro pewnie zaczęłaby robić pod siebie, co dla kota i nie tylko jest już upokarzające.
      Gdy podpisywałem glejt w sprawie uśpienia to czułem, że podpisuję wyrok śmierci ale wiem, że tak trzeba było.
      Oby Twój kotek jednak się wylizał. Choć za nim. Załatw mu wysoko białkową karmę dla kotów wychudzonych i po operacjach. Podstawiaj mu pod pyszczek wodę, podstawiaj miseczkę z jedzeniem, bo za chore koty trzeba czasem myśleć. Do mokrego jedzenia możesz dodawać też łyżeczkę wrzątku i dokładnie rozmieszać. Wtedy jedzenie wypuści trochę więcej aromatu na zachęte i będzie trochę więcej nawadniać, co jest ważne u nerkowców. I z racji przebytego zapalenia jelit kontroluj czy nie dochodzi do wysięku płynu w jamie brzuszej. Zresztą poznasz, bo kot mimo wychudzenia traci wcięcie w talii.
      Trzymaj się. Musi być dobrze.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: i.imgur.com

      +: Maaska
    •  

      OP: Sorry modki - powyższa odpowiedź miała być do użytkownika @haudujudu_ z "podłogą" na końcu.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak osoby na studiach znajdują czas na cokolwiek, na jakieś imprezy czy wyjścia? Studiuję na politechnice i mam tyle materiału do przerobienia, że naprawdę ciężko jest znaleźć czas, jeżeli chce się faktycznie zrozumieć materiał, a nie iść po łebkach. QQ
    Nie wiem, czy trafiłem na tak zdolną grupę u mnie na kierunku, czy po prostu sam jestem debilem. :|

    #studbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8b25f3605297c54a62cc72
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Plandemia COVID-19 w natarciu, a Polacy jak zwykle zaskoczeni. Jak zwykle Polak niemądry ani przed szkodą, ani w trakcie szkody, ani po szkodzie. Jak się spojrzy z odpowiedniego kąta to i ziemia wygląda na płaską. Nie rozumiem. Naprawdę nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. I trochę mnie to zaczyna męczyć. Dziś każdy jest zaskoczony, bo babci jest duszno, a dyspozytor zamiast przyjąć wezwanie i wysłać zespół pogotowia ratunkowego zaleca izolację i picie herbaty z malinami. Kiedy po bohaterskiej słowno-awanturze uda się wymusić (oczywiście uzasadnione) wezwanie pogotowia to po przyjeździe i zabraniu babuni okazuje się, że musi ona spędzić kilka godzin w karetce, bo w całym województwie nie ma wolnych miejsc na żadnym oddziale w żadnym ze szpitali. I to jest fakt. To dziś się dzieje. Kiedy był protest rezydentów zwracający uwagę na dość istotny problem jakim jest niedofinansowana, ledwo zipiąca ochrona zdrowia lano na nas wiadra pomyj, że pazerni, że łapczywi, że konowały, że ciemniaki, że „niech jadą”, że niech oddają za edukację. Kiedy w marcu zaczęły pojawiać się u nas pierwsze zakażenia COVID-19 mówiliśmy, że nasza ochrona zdrowia tego nie udźwignie. Mówiliśmy, że trzeba wypracować szeroko sięgający i złożony plan oraz strategię postępowania. Wdrożyć odpowiednie środki. Zabezpieczyć finansowanie. I przez 8 miesięcy każdy miał to w dupie, bo naród był elektryzowany wojną z gejami i wiecami wyborczymi. To wszystkich najbardziej interesowało i oburzało. To budziło największe emocje. Geje. I w końcu jesteśmy tutaj – idący nad krawędzią po pijanemu z zawiązanymi oczami. Dziwię się ludziom, którzy na umór przytaczają wypowiedź byłego ministra zdrowia, który mówił, że maseczki nie są skuteczne. Serio. Dziwię się, bo wystarczy chociaż trochę pomyśleć, że skoro wirus przemieszcza się drogą kropelkową to do transmisji potrzebuje kropelki wody (czytaj np. wydzieliny). I po to nosi się maski. Żeby nie doszło do transmisji drogą kropelkową. Proste? Czy za trudne? Liczba zgonów w historii świata spowodowana noszeniem maseczek wynosi zero. Od Janusza, który 5 dzień chodzi w tych samych skarpetach i gaciach słyszę, że maseczka spowoduje u niego grzybicę płuc. Taki z niego higieniczny Ave Cezar w rzymskiej łaźni.
    Słyszę, że powinniśmy stosować model szwedzki. Serio? Dziwię się, bo wystarczy chociaż trochę pomyśleć, że model szwedzki mógł po części sprawdzić się w Szwecji bo: jest krajem o stosunkowo niskiej gęstości zaludnienia, z dostatecznie młodym, zdrowym i zdyscyplinowanym społeczeństwem cechującym się wysokim poziomem zaufania społecznego i odpowiednimi nawykami higienicznymi, który dysponuje wydolną, dobrze doinwestowaną ochroną zdrowia. Ile z powyższych warunków spełnia Polska? Jest krajem.
    Kiedy zrozumiecie, że gramy w jednej drużynie? Kiedy zrozumiecie, że my też mamy rodziny, obciążonych rodziców czy dziadków, że my też się narażamy na zakażenie, że nie jesteśmy nadludźmi, a często przez stres, przemęczenie, brak snu i przepracowanie jesteśmy narażeni nawet bardziej niż niejeden z was. Tutaj nie ma miejsca na home office. Tu nie ma pracy zdalnej. Jest działanie przy człowieku. Gdybym dzisiaj dostał zapalenia wyrostka to bez wykluczenia zakażenia COVID-19 na żadnej chirurgii mnie nie zoperują. I do kogo mam mieć pretensje? Do kolegów z gabinetu?
    Kiedy zrozumiecie, że kierowanie agresji do lekarzy za zamknięte przychodnie jest kierunkiem błędnym? Przychodnie zamknął Wam NFZ, sanepid, ministerstwo. I macie pretensje do lekarzy. Jak miało być słońce, a pada deszcz to też macie pretensje do pogodynki? Pojawiają się zarzuty, że prywatnie przyjmują. Przyjmują, bo po 1 prywatne ośrodki nie podlegają takim centralnym regulacjom, po 2 za dodatkową opłatą kryją się też dodatkowe środki ochrony – częstsza dezynfekcja pomieszczeń, lepsze jakościowo maski, przyłbice, rękawiczki. Bezpieczniejszy jest i pacjent i lekarz. Nie mówię, że tak jest zawsze i wszędzie, ale jest. Teraz przynajmniej te 5% osób, które stać załatwi sobie konsultację prywatnie. Chcecie to zlikwidować to pomocy nie załatwi sobie nikt. I czyja to jest wina? Moja? Salowej? Pani w rejestracji? A może dotychczas było inaczej? Może dotychczas nie było tak, że prywatnie idzie coś załatwić a państwowo gówno? Wszystkich oburza teleporada endokrynologa. No tak, straszny problem. Gdyby nie teleporada to mieliby wizytę face to face za 5 lat. To was nie oburza? Chcecie wszystko otworzyć, żeby działało jak dotychczas? Sprawdzi się to na stadionie podczas meczu reprezentacji Polski. Na oddziale transplantacji szpiku, onkologii dziecięcej czy intensywnej opieki medycznej może ten plan nie wypalić.
    Po co izolować skoro choroba u 90% przebiega bezobjawowo? A wiecie, że nawet bezobjawowe przechorowanie powoduje zmiany w płucach? Jaką masz pewność, że za 20 lat zmiany jakie pozostawi COVID się nie odezwą? Jaką masz pewność, że przejdziesz bezobjawowo, a nie na 9 litrowym w pełni rozkręconym tlenie? Zachorowalność na grypę jest większa, śmiertelność jest większa, a tak w ogóle to więcej ludzi umrze z powodu raka niż COVID-19. Pewnie prawda, ale czyja to jest wina? COVIDu? Lekarzy? Nie. Był czas na to, żeby pewne rzeczy zorganizować w taki sposób, żeby te dwie ścieżki w jakimś stopniu rozdzielić. Zachować ciągłość. I do kogo macie pretensje, że wygląda to tak jak wygląda? Do medyków? Serio?
    Nie izolujemy bezobjawowych, zakażonych osób po to, żeby nie mogły chodzić na basen tylko po to żeby nie zarazili Twojego rodzica, dziadka, babci czy dziecka po chemioterapii dla których nie będzie miejsca w szpitalu. Bo tak – nie ma miejsca w szpitalu a my nadal idziemy po pijanemu, po linie, nad przepaścią i z zawiązanymi oczami. Oczywiście, że pewnie przez restrykcje związane z pandemią umrze więcej osób niż bezpośrednio z powodu koronawirusa. Ale czyja to jest wina? Do kogo macie pretensje, że tak jest? Do pielęgniarek?
    Nie jestem zwolennikiem zamykania siłowni, kiedy otwarta pozostaje każda restauracja McDonald’s. Rozumiem irytację brakiem logiki w tym wszystkim. Ale do kogo macie pretensje? Czy kierunek waszej agresji oby na pewno jest właściwy? Mówili, że epidemia w odwrocie, że wygraliśmy, żeby nie bać się iść na wybory. Wygraliśmy. Zamknęliśmy lasy. Otworzyliśmy lasy. Wygraliśmy. Dzisiaj lockdown jest 10x bardziej potrzebny niż na wiosnę, ale go nie będzie. Z troski? Nie. Bo gospodarka się rozleci. I to oczywiście jest prawdą. Nie dyskutujmy nad rzeczami oczywistymi. Dlatego też przestańmy dyskutować nad tym czy potrzebne jest mycie rąk czy zasłanianie ust i nosa. Na mycie rąk po sraniu też potrzebujecie ustawy?
    Ostatnio koleżanka napisała, że współczuje ludziom, których wolność kończy się po umyciu rąk i zakryciu ust. Tylko, że człowiek nie lubi jak mu się coś nakazuje lub zakazuje. Preferuje bycie debilem z własnej woli.
    Powiem być może coś kontrowersyjnego, ale osoby myślące raczej się nad tym zastanowią. Składki na ochronę zdrowia w Polsce w porównaniu do innych krajów w których system działa nieporównywalnie lepiej są bardzo niskie. To trochę tak jak byście mieli 10 zł budżetu na obiad i chcieli zjeść w restauracji z gwiazdką Michelin. Dodam, że proszę nie wiązać tego z wysokimi podatkami, dziesiątkami innych opłat, akcyzą, drożyzną w sklepach itp.
    Życzę Wam i waszym bliskim zdrowia i pozostania bezpiecznymi. Bo w razie potrzeby to czy dostaniecie miejsce w szpitalu jest dzisiaj jeszcze większą loterią niż dotychczas. Ledwo zipiemy i ledwo ciągniemy. Dzisiejsze liczby zgonów tj. 100-130 odnoszą się do osób, które zaraziły się około 2 tygodnie temu (tyle wynosi mniej więcej czas od początku do dekompensacji objawów). Wynika z nich, że aktualnie umierają osoby, które zakaziły się przy 1000 przypadkach/ dobę. Za kilka tygodni będziemy mieli > 1000 zgonów/24h chyba, że większość umrze w karetkach przed tym jak zdążymy im zlecić wymazy czy jakiekolwiek inne badania, więc nie załapią się do statystyk. To się zawali moi mili. To nie ma prawa się udać. Dlatego nie bądźcie egoistami. I serio – przewodniczącymi komisji losowania łóżek szpitalnych nie są w tym przypadku pracownicy ochrony zdrowia. Mówiliśmy o tym, że tak będzie. Ostrzegaliśmy. Prosiliśmy. I dziś nadal nam nie wierzycie.

    Tomasz Brezdeń - wklejone bez wiedzy autora w służbie normalności.

    #anonimowemirkowyznania #pandemia #covid19
    #polska

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8aeb44605297c54a62cc30
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Uznałem, że pomimo bycia dość atrakcyjnym fizycznie, dobrze sytuowanym i opiekuńczym mężczyzną, #zwiazki z #rozowepaski są nie dla mnie. Mam 28 lat i udane relacje za sobą, ale w ostatnich latach sytuacja na linii damsko-męskiej uległa diametralnej zmianie. Zapoznałem się też z rzetelnymi książkami i publikacjami naukowymi (nie jakimś cherry pickingiem z kiepskich zakątków manosfery), przejrzałem na oczy i utraciłem radość z interakcji z płcią przeciwną.

    Randkowanie okupione jest dziś nieproporcjonalnym wysiłkiem, starania są jednostronne, na ogół lepiej rozmawia się z chatbotami, jestem jednym z tysięcy petentów, kłamstwa, ghosting, mizandria i instrumentalne traktowanie to codzienność, emocjonalny rollercoaster jest dużo pewniejszy niż emocjonalne wsparcie, a w każdej chwili mogę być zastąpiony przez lepszy model. Co najważniejsze, uważam, że dziewczyna nie jest w stanie pokochać mnie tak trwale i głęboko, jak tego oczekiwałbym i jak sam chciałbym ją pokochać - przez to niezależnie, czy będę w związku czy nie, nie będę romantycznie spełniony. Skoro moje doświadczenie życiowe, doświadczenia milionów porządnych facetów i liczne statystyki z wiarygodnych źródeł są tak zgodne, to coś ewidentnie jest na rzeczy i nie ma sensu oszukiwać się przy pomocy rzadkich/tymczasowych wyjątków. Gra nie jest warta świeczki.

    Trzy pytania - to poważny temat i proszę o poważne odpowiedzi, bo mogą się przydać wielu osobom:

    1. Jak najlepiej sobie radzić z brakiem romantycznego spełnienia? Rodzina, przyjaciele, zwierzak i oddanie się pasjom to nie to samo. Aplikacje typu "virtual girlfriend" wydają mi się mocno krindżowe. Zastanawiam się, czy ♯medytacja (♯buddyzm) lub bezpieczne/legalne empatogeny (#narkotykizawszespoko) mogą pomóc w osiągnięciu poczucia bycia "stale i mocno chcianym i kochanym". Teoretycznie rzecz ujmując, są też ludzie deklarujący orientację autoromantyczną/autoseksualną, więc może oni mają trafne porady.

    2. Jak zastąpić aktywność seksualną? ONSy, FWB czy #roksa odpadają - to nie dla mnie, do tego wiążą się z ryzykiem chorób, ciąży czy emocjonalnych dram. Myślałem o pójściu w #vr i #seksgadzety - testowaliście może coś od Lovense, Kiiroo lub innych producentów?

    3. Może jest jakiś fajny sposób, aby połączyć punkt 1 i 2 w spójne doświadczenie, symulujące "kompletny, idealny związek"?

    #pytanie #milosc #relacje #blackpill #seks

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ae3ee605297c54a62cc26
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Obecna sytuacja sluzby zdrowia jest tragiczna, powiedzcie swoim rodzicom i dziadkom zeby dbali o siebie jak nigdy bo moze sie okazac ze nie bedzie mial im kto pomoc.

    Koronawirus dotknal kogos z rodziny - wujkowie 70~ lat. Wszystko bylo dobrze przez pierwzse kilka dni, az pewnego poranka wujek zaczal mocno goraczkowac, niedlugo potem idac do toalety stracil przytomnosc. I tutaj zaczyna cyrk:
    1. Telefon na pogotowie - nie moze pomoc, brak srodkow
    2. Telefon do przychodni - nie moze pomoc
    3. Telefon na prywatny numer lekarza rodzinnego - nie moze pomoc

    Wyobrazacie to sobie? Wasz malzonek 70 letni lezy nieprzytomny na podlodze a Wy nie mozecie dostac pomocy od nikogo. Ciotka w panice zadzwonila na komisariat policji, i Panowie policjanci jakims cudem zorganizowali karetke pogotowia z innego miasta. Pozniej zaliczyli kurs po 3 szpitalach w Lubuskim az w koncu znalezli taki w ktorym bylo miejsce zeby go przyjac..

    #zalesie #zielonagora #koronawirus #covid19 #szpital #lubuskie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ad81b605297c54a62cbfd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jaki jest najgorszy według was rodzaj spermiarzy? Według mnie są to escortcele z tagów #divy #divyzwykopem simpy z onlyfans donejtują dolara, może dwa, a escortcele przynoszą pół wypłaty w swoich zębach (laski 6/10 dzisiaj żądają 500 zł za numerek, a wiemy jakie są zarobki w Polsce). Większość z nich przynosi im czekoladki i kwiatki tylko dlatego, że dadzą się złapać za cycka xD. Do tego piszą im spermiarskie komentarze czy to na roksie czy garsonierze typu "oh cudne stupki, niesamowita kobieta, chciałbym taką za żonę". Dołączają się oni do psucia rynku matrymonialnego, gdyż wspierają puszczanie się kobiet i dają im świadomość, że gdzie by nie wylądowały mogą pójść na roksę i będą bogate. Taka roksa potrafi zarobić w 2 lata na mieszkanie za gotówkę spiermiarzy. Żeby chociaż oni spermili do porządnych kobiet, ale nie oni to robią do najgorszych dajek w mieście. #stulejacontent #przegryw #blackpill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8aca0d605297c54a62cbe9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Doradźcie co zrobić z taką sytuacją w pracy... Jest chłopak, trochę flirtowaliśmy razem, ja się bardzo zauroczyłam, on po mowie ciała też wyglądał na zainteresowanego mną. Jednak nie szło za tym nic więcej, nie dążył do kontaktu ze mną (tylko ja coś tam inicjowałam), mimo, że mamy wspólne tematy, bo robimy razem projekt. Oficjalnie dałam sobie spokój, zauroczenie już mi prawie przeszło i się z tego cieszę, natomiast zaczęło się to przeradzać w nienawiść do tej osoby (zawsze tak mam po odrzuceniu). Mamy miłą atmosferę w pracy, nie chcę, żeby były teraz jakieś kwasy przeze mnie, ale naprawdę irytuje mnie obecność tego człowieka, tym bardziej, że siedzi w pokoju obok i codziennie go słyszę. No i jeszcze te wspólne projekty...
    Zmiana pracy nie wchodzi w grę.
    #pracbaza #nibieskiepaski #rozowepaski #problemypierwszegoswiata

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ac363605297c54a62cbd7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Eh, nigdy nie miałem dziewczyny, a w wieku 22 lat, po imprezie, poszedłem do łóżka z taką koleżanka co jest jakieś 8/10, ale najebana była, dlatego pewnie się zgodziła. I tak straciłem swoje prawictwo, ale ona nigdy po tym nie chciała już mieć ze mną kontaktu. Ani nie miałem kontaktu z żadną inna dziewczyna, a to już ponad rok minął... Czuję chujowo, bo niby straciłem dziewictwo, ale tak totalnie bez sensu, bo niby ona mi się w chuj podobała, no ale nie było nic potem. Ani żadnej innej nie było. Chciałbym mieć dziewczynę, ogólnie, kogokolwiek żeby móc z kim pogadać chociaż. A nie spędzać samotnie wieczory i noce jak dziś. Niby trochę #przegryw, ale pewnie zaraz powiedzą, że nie :/ a jednak czuję się jak przegryw, bo oprócz tamtej jednej akcji, gdzie wszyscy byli pijani, nie doświadczyłem żadnego uczucia od płci przeciwnej. I nie wiem kiedy to się zmieni. Teraz ten lock down, dość że sytuacja na rynku świń od dawna jest słaba, to teraz już totalnie nie ma żadnej opcji żeby kogoś poznać... A zmarnowane lata lecą... Zazdroszczę oskarkom, co mogli poczuc odwzajemnione uczucie w liceum, a nie tylko friend zone....studia zdalne, sam siedzę w pokoju, pokornie zapijam smutki piwem i tak mija kolejny zmarnowany weekend. Nie wiem, czy mi się nawet jeszcze coś chce... Mam powoli dosyć... Smutno mi. Dobranoc :(

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a4a84605297c54a62cb92
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Z powodu różnych życiowych wyborów nie mam wielu znajomych, ani tym bardziej przyjaciół. Nasze drogi rozeszły się z powodu mojego toksycznego charakteru oraz wielu złych spraw, które między nami zaszły nie tylko z mojej winy. Życie.

    Cierpię z tego powodu, bo moje życie zawsze było, mniej lub bardziej, wypełnione ludźmi. Zawsze był tam ktoś, kto mnie akceptował i generalnie spędzaliśmy razem czas, na miarę naszych ówczesnych możliwości. Teraz zostało mi parę wspomnień i pustka, której nie potrafię zasypać. Mam też kompleks bycia wybrakowanym z powodu utraty przyjaciół. Pracuje zdalnie i nie mam wielu okazji do zawiązywania znajomości, dodatkowo jestem raczej zamknięty i nie inicjuje kontaktu. Ten typ tak ma.

    Jestem w związku, mieszkamy razem. Dzielimy się różnymi trudnymi sprawami. Tą też się podzieliłem. Dziś usłyszałem, rzucone z pogardą w trakcie trywialnej sprzeczki; "przecież ty nikogo nie znasz". Zabolało mnie to bo jej problemy nigdy nie były dla mnie amunicją w naszych sprzeczkach. Zwłaszcza te, które faktycznie bolą.

    Piszę, bo nie mam komu się pożalić. Jak to człowiek, potrzebuje być czasem wysłuchanym.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a375d605297c54a62cb81
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Przyznam się wam, że niesamowite jest uczucie, by dzielić się dobrem z innymi, nie ważne w jakiej formie, tak po prostu bezinteresownie. To mocno pomoga, a nic nie kosztuje.

    Zanim jednak porusze ten temat, napisze troche o sobie i skąd ta pozytywna energia we mnie tkwi. Miałem problem z depresją, wciąż mam a od 2 lat i 3 miesiecy chodze systematycznie do psychologa z przerwą prawie 5 miesieczną wynikającą z problemów finansowych, nie stac mnie było na wydatki u psychologa, nawet raz na miesiąc, mialem powazniejsze sprawy na glowie. Zdecydowalem sie na psychologa, bo nie czulem sie w zyciu szczesliwy. Ciezko mi bylo odnalezc siebie w tym wszystkim, w tym całym wyścigu za kasą, zainteresowaniami i życiem towarzyskim, mimo że odnajdywalem się w świecie zawodowym to poza nim, było mi ciężko. Jedna sytuacja w zyciu wyjątkowo mocno mnie dobiła.

    Ja byłem troche odludkiem, bardzo krytycznym wobec siebie ... i innych. Wytykalem innych palcami, obgadywalem, dogadywalem. Bylem momentami wrzodem na dupie ale wciąż lubiany przez część znajomych. Byłem specyficzny. Bylem zazdrosny i zawsze chciałem mieć tak jak Marcin - fajna prace i pozycje w firmie, fajny samochod, fajna laskę. Mialem problem w nawiazywaniu kontaktów, bo nie ufałem ludziom - kompleksy wynikające z czasow mlodzienczych, ale to dlugi temat.

    Psycholog pomogl mi zrozumiec wiele rzeczy których nie jestem w stanie z głowy wymienić. Przede wszystkim zrozumiałem, że dzielenie się dobrem zbliża Cię do innych. Pomaganie innym zbliża Cię do innych. Po prostu czuje w sobie coś tak głęboko pozytywnego że czasami oczy mi się z tego powodu łzawią, przez sam fakt, że jestem w stanie swoim niezobowiązujacym i niekosztownym wręcz działaniem sprawić żeby poczuł się przez te 20-30minut lepiej. Chwale ich działania, a jeśli są złe, staram się ich konstruktywnie wesprzec sugerując inne kroki. Nigdy nie odmawiam pomocy i nigdy nie wymagam niczego w zamian. A przy okazji wyrobiłem sobie większy dystans do otoczenia i stałem się mniej przejmujący negatywizmem unoszącym się w powietrzu próbując na każdym kroku zaadaptować się do zmian panujących w świecie, nie mając pretensji do nikogo, nawet Jana, który głosował na PiS - najwidoczniej dla niego to była słuszna opcja i nie mogę mieć do niego o to pretensji.

    I wiecie co? Od dluzszego czasu czuje się lepiej. Jestem bardziej szcześliwy. Chodze do psycholga coraz rzadziej, prawdopodobnie skoncze w marcu. Mam wspaniałą piekną dziewczyne, wielu swietnych przyjaciół, których poznałem tylko dlatego, że byłem obecny dla jednej osoby z tej właśnie grupki w trudnych chwilach i tak jako sie poznalismy w roznych miejscach - widzieli we mnie pozytywna osobe, pełną energi, stałem się ich częścią i właśnie tam poznałem Marte z którą jestem od 9 miesięcy mimo że początki były trudne, bo ostatni raz w zwiazku bylem 6 lat temu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jestem wobec niej szczery, dziele się swoimi uczuciami i problemami które mam lub miałem, ona za mną szaleje i nie sposób jej wyrazić jak bardzo jej na mnie zależy. Przyznała, że to pierwszy raz kiedy poznała w życiu kogoś takiego, czuje że mi moze zaufać, traktuje mnie jak faceta, ale również jak przyjaciela i to jest w tym wspaniałe.

    No, tak pomyslalem, ze podziele sie fajna historią. Trzymajcie sie mirki, lubie was, nawet moderacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a3093605297c54a62cb68
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie potrafię się odnaleźć w życiu.
    Jestem wycofaną osobą nie angażującą się prawie wcale w nowe kontakty, w domu na luzie potrafię przed wszystkimi z mojej rodziny których widuję na co dzień sobie pogadać/pożartować ale jak wychodzę do obcych ludzi, to od razu zamieniam się w zamkniętą, smutną osobę która powie co najwyżej dwa zdania. Nie wiem co chcę robić w życiu, pewnie matury i tak nie zaliczę a nawet nie wiem gdzie chciałbym dalej polecieć na jakie studia. Próbowałem programowania, ale jakoś nie widzi mi się nadążanie za tymi wszystkimi nowinkami, bo jak olejesz to zostajesz w tyle a zresztą ja z matematyki/fizyki nigdy nie byłem najlepszy. Chciałbym coś więcej osiągnąć, nie potrafię się zebrać. Chciałbym być w takiej branży, która sprawiałaby mi przyjemność, może turystyka bo w sumie fajnie by było sobie podróżować, ale nie wiem bo z drugiej strony wolałbym bardziej robić coś przed komputerem, nie przepadam za integracją z nowymi ludźmi. Nie mam ogromnych wymagań w zarobkach może nie te mityczne 15k ale takie 6-7 gdzieś w większym mieście. Mirko pomóż :(
    #pytanie #praca #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a24d7605297c54a62cb2b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wam to się dzieci już we łbach poprzewracało? Widać że wam się w tych szkołach nudzi. Wczoraj jakiś zj*b zasrał mirko zdjęciami z pornosów, gdzieś po dwunastej. Człowiek jak to człowiek z nudów sobie przegląda sobie mirko w pracy ale jakiś idiota nawrzucał gejowskich fotek pod tagi ♯koronawirus ♯gielda ♯bitcoin i były tam chyba jakieś inne. Pech chciał że zobaczył to ktoś z pracy i podjebał szefowi. Dzisiaj przez pól godziny miałem pogadankę z szefem i nie przetłumaczysz mu jak działa serwis ze każdy może wrzucać co chce. Dostałem upomnienie a jeszcze jestem na okresie próbnym więc wielkie dzięki idioto. Może jak pójdziesz do pracy to ci się odechce głupot.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f89d77b605297c54a62ca55
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #sex #zwiazki nie chce mi się pisać całego wywodu, powiedzcie mi mireczki lub mirabelki w jaki sposób mam zasugerować mojemu facetowi żeby brał jakieś kapsułki na przedłużenie sexu? 6 ruchów płytkich i dochodzi, to nawet nie trwa minutę. Jak mu kupię to będzie kłótnia, rozmawiać na ten temat nie chce a mnie ogarnia taka frustracja że czasami mam ochotę wstać i wyjść. 8 lat związku here i ani razu mnie nie zadowolił. myślę o znalezieniu sobie kogoś na boku dla samego zadowalania mnie ale to już kur...kie zagranie by było.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f89c46c605297c54a62ca40
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #anonimowemirkowyznania

0:0,0:0,0:4,0:10,0:6,0:0,0:19,0:3,0:5,0:11,0:0,0:6,0:0,0:9,0:15

Archiwum tagów