•  

    Niedojż, że jestem kibice #arsenal, to jeszcze Williams będzie mnie dobijał xD
    #f1

  •  

    Wielka Beka z Ligi angielskiej.
    BATE leje Arsenal i pokazuje miejsce w europie tej śmiesznej zamkniętej lidze.
    Wyrównany poziom ale chujowy, coś jak w naszej lidze.
    To trochę jak najlepszy zespół w lidze downa chce się sprawdzić z normalnymi drużynami.
    Potem wraca do tej swojej szkoły dla niepełnosprytnych i znowu się chwali jakim jest kozakiem.
    #pilkanozna #arsenal #bekazligiangielskiej pokaż całość

  •  

    Czerwona kartka dla Lacazette za uderzenie w twarz...
    #mecz #arsenal #meczgif

    źródło: streamable.com

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 26. seria gier angielskiej ekstraklasy. Jak tym razem poradziły sobie poszczególne zespoły?

    1. Manchester City zmiażdżył Chelsea i stał się pierwszą drużyną od 1965 roku, która w 15 kolejnych meczach domowych w najwyższej klasie rozgrywkowej zdobywała więcej niż 1 bramkę.

    2. Na własnym boisku dobrze radzi sobie również Liverpool, który pozostaje niepokonany na Anfield od 34 spotkań ligowych.

    3. Tottenham bez większych przeszkód ograł Leicester i umocnił się na pozycji lidera pod względem… kartek otrzymywanych za symulowanie.

    4. Pierwszy raz od 2009 roku Manchester United wygrał 6 meczów wyjazdowych z rzędu (na wszystkich frontach) i właśnie zameldował się w czołowej czwórce.

    5. Arsenal jest jedynym zespołem w stawce, który nie zachował w tym sezonie żadnego czystego konta w starciach poza własnym obiektem.

    6. Chelsea straciła 6 goli i nie strzeliła ani jednego, co oznacza, że odniosła najwyższą porażkę w historii swoich występów w Premier League.

    7. Żadna drużyna angielskiej ekstraklasy nie zdobyła w obecnych rozgrywkach więcej bramek w doliczonym czasie gry od Wolverhampton (5).

    8. Watford zachował 3 czyste konta w ostatnich 4 kolejkach, czyli tyle samo, ile w poprzednich 21.

    9. Marco Silva wygrał jedynie 3 z 13 spotkań, w których jego drużyny występowały na Vicarage Road (w 12 z nich prowadził Szerszeni).

    10. Co z tego, że West Ham nie przegrał z Crystal Palace od 8 meczów, skoro aż 4 z nich tylko zremisował…

    11. Bournemouth ewidentnie nie umie w wyjazdy - poległo 8 razy z rzędu, tracąc minimum 2 gole przy każdej okazji.

    12. Leicester nie wygrało od 5 kolejek, co ostatnio przydarzyło mu się w maju 2018 roku.

    13. Tylko Southampton (12) i Huddersfield (5) zdobyły mniej punktów w spotkaniach domowych od Crystal Palace (13).

    14. Przeciwko Brighton podyktowano w tym sezonie aż 8 rzutów karnych - to najwyższy wynik w lidze.

    15. Burnley pozostaje niepokonane od 7 kolejek, co jest jego najlepszą serią w najwyższej klasie rozgrywkowej od 1975 roku.

    16. Newcastle tylko zremisowało z Wolves, lecz w ostatnich 4 spotkaniach zainkasowało 7 oczek, czyli o 1 więcej niż we wcześniejszych 9.

    17. Cardiff wygrało drugi mecz z rzędu i po raz trzeci w obecnych rozgrywkach zapewniło sobie trzy punkty zdobywając bramkę w doliczonym czasie gry.

    18. Southampton zachowało tylko 1 czyste konto w ostatnich 16 spotkaniach ligowych i właśnie wróciło do strefy spadkowej.

    19. Fulham straciło aż 58 goli w 26 kolejkach - tylko 3 drużyny w historii Premier League miały na tym etapie sezonu gorszy bilans.

    20. Huddersfield jest pierwszym zespołem od 2012 roku, który poległ w 7 domowych meczach angielskiej ekstraklasy z rzędu.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #fpl #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Kibic #arsenal u gdy spojrzy na tabele po gwałcie City nad #chelsea ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #mecz #heheszki #pilkanozna

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    90 lat temu bramkarz Realu Union wpuścił pierwszą bramkę w historii La Liga. Nazywał się Antonio „Pajarito” Emery. Teraz jego wnuk trenuje Arsenal.

    #ciekawostki #pilkanozna #arsenal #laliga

    Via /awangarda piłkarska/ fb

  •  

    Gadaj,że nie masz kasy na nic,płać turasowi 350k za siedzenie na dupie i granie w Fortnite #mecz #arsenal

  •  

    Skład Arsenalu na ligę Europy, piłkarze z gwiazdką to zawodnicy U21 z listy B, którzy są w klubie już 3 lata:

    Goalkeepers: Petr Cech, Bernd Leno, Deyan Iliev, Arthur Okonkwo*

    Defenders: Hector Bellerin, Sokratis, Laurent Koscielny, Stephan Lichtsteiner, Rob Holding, Nacho Monreal, Shkodran Mustafi, Carl Jenkinson, Sead Kolasinac, Daniel Ballard*, Tolaji Bola*, Zech Medley*, Joseph Olowu*, Tobi Omole*, Jordi Osei-Tutu*, Julio Pleguezuelo*, Dominic Thompson*

    Midfielders: Mohamed Elneny, Henrikh Mkhitaryan, Aaron Ramsey, Mesut Ozil, Lucas Torreira, Ainsley Maitland-Niles*, Alex Iwobi, Denis Suarez, Matteo Guendouzi, Granit Xhaka, Robbie Burton*, Charlie Gilmour*, Ben Sheaf*, Nathan Tormey*, Gedion Zelalem*, Harry Clarke*, Trae Coyle*, Joe Willock*

    Strikers: Alexandre Lacazette, Pierre-Emerick Aubameyang, Danny Welbeck, Eddie Nketiah*, Emile Smith Rowe*, Xavier Amaechi*, Tyreece John-Jules*, Bukayo Saka*

    Najbardziej dziwi brak Mavropanosa, którego Emery uważa, że nie jest jeszcze gotowy.

    Ornstein w dzisiejszym podcaście mówił, że:
    - klub był bardzo mocno zainteresowani Perisicem, który myślał, że przechodził do Arsenalu, umowa miał uwzględniać karę gdyby go nie kupili w lecie, zwolennikiem ruchu był Sven, który go znał z Niemiec. Inter interesował jednie obowiązkowy wykup.
    - podobnie było z Yannickiem Carrasco, który chciał dołączyć i zgodził się na obniżkę wynagrodzenia, ale Arsenal zaproponował Chińczykom bardzo małą kwotę za wypożyczenie w porównaniu do tego co zaoferowali za Perisica
    - chcieli Rabiota jeszcze w zimie, ale PSG nie chciało go sprzedać bez zastępstwa, zaś sam Tuchel nie chciał go oddać Mislintatowi do którego dalej żywi urazę, Anglik mówił, że wrócą po niego w lecie
    - podobnie było z Nkuku
    - Guendoziego chciał bardzo Emery, którego alternatywą był Nzonzi
    - Emery chce doświadczonych piłkarzy, którym zna, ufa i z którymi już wcześniej współpracował, stąd też wypożyczenie Denisa Suareza
    - Emery uważa, że Mavropanos nie jest jeszcze gotowy na pierwszy zespół, a sam Grek został ściągnięty bez pytania o zdanie Wengera
    - rozważali ściągnięcie z powrotem Chambersa, ale w związku z tym, że wiązało to by się z opłatą zrezygnowano z tego pomysłu
    - Arteta był numerem 2 XD gdyby Emery nie został zatrudniony
    - Sven bardzo liczył, że dostanie awans na dyrektora technicznego i chciał tych zapewnień jeszcze w listopadzie by móc planować zimowe i letnie okienko. Raul chce budować hiszpański zespół zarządzający i w związku z tym, że Niemiec dalej byłby tylko głównym scoutem, a nie otrzymał więcej władzy ogłosił im, iż chce odejść. Mislintat planował rozpocząć przebudowę zespołu od lata, a pierwszym pełnym sezonie na brakach.
    - Francis Cacigao zostanie awansowany na głównego scouta i w najbliższych miesiącach okaże się czy to tymczasowa rola
    - nowym dyrektorem technicznym ma być osoba, której Emery ufa(ktoś mu nawet mówił, że Monchi to done deal, ale Ornstein nie jest w stanie tego zweryfikować okaże się w najbliższych tygodniach, więc póki co nie ma co się napalać) bądź z silnymi powiązaniami w przeszłości/obecnie(stąd Edu, który chce zostać w Brazylii ze swoją rodziną) z Arsenalem
    - klub może dysponować budżetem do £100 mln(łącznie z wydatkami na pensje i kwoty za podpis/bonus lojalnościowe, realnie może do £40-45 mln na same transfery gdyby wciąż nie zakwalifikowali się do LM)
    - model biznesowy Raula opiera się mocno na kontaktach i relacjach, jest w dobrych stosunkach z wieloma agentami i klubami pomijając obecną Barcę. Chcą ściągać młodych piłkarzy, którzy się rozwiną i albo zostaną albo sprzedadzą ich ze sporym zyskiem, bo Arsenal dalej będzie prowadzony według obecnego samowystarczającego modelu.
    - ucieczka Gazidisa była niespodzianką dla wszystkich i jej się nie spodziewali, liczyli, że pomoże w przebudowie zanim odejdzie
    - Emery jest ich długoterminowym planem i chcą być wrócić do walki z czołówką za 4-5 okienek
    - Ozil trenuje poprawnie i zachowuje się profesjonalnie, jednak klub z związku z bardzo wysoką pensją próbuje go zmusić do odejścia nie wystawiając go w 11 czy nawet w 18 meczowej

    Amaechi kolejny świetny mecz dla U23, wraca do formy sprzed kontuzji, Saka solidnie na drugim skrzydle, może warto na nich postawić w końcówce sezonu albo dać im chociaż szanse skoro w klubie nie ma innych skrzydłowych.

    Jutro o 14:20 na r/gunners odbędzie się AMA z Mkhitaryanem, biorąc pod uwagę obecnie panujące tam nastroje moderacja będzie miała pełne ręce roboty.
    #arsenal
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 25. seria gier angielskiej ekstraklasy! Co przyniosła?

    1. Liverpool zanotował kolejny remis, a w ostatnich 5 kolejkach stracił aż 7 punktów (po 20 meczach tego sezonu było ich jedynie 6).

    2. Manchester City pierwszy raz od 1937 roku wygrał z Arsenalem 4 spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej z rzędu, a Sergio Aguero skompletował swojego 10. hat-tricka w Premier League - więcej ma tylko Alan Shearer (11).

    3. Rozpędzony Tottenham dobrze rozpoczął zmagania w nowym miesiącu, co nikogo nie może dziwić, gdyż jeśli chodzi o luty, Koguty przegrały tylko 1 z ostatnich 27 domowych meczów angielskiej ekstraklasy.

    4. Chelsea w perfekcyjnym stylu zareagowała na zeszłośrodowy blamaż, a 2 gole Higuaina oznaczają, iż trafiał on 38 razy w 37 ligowych występach pod wodzą Sarriego.

    5. Manchester United pierwszy raz od 2012 roku zwyciężał w 5 wyjazdowych spotkaniach z rzędu (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki) i awansował na 5. miejsce w tabeli, czego dotąd w tym sezonie jeszcze nie dokonał.

    6. Od początku ubiegłego roku tylko Brighton i Huddersfield przegrały więcej meczów w roli gości od Arsenalu (12).

    7. Wilki wygrywały w każdej z poprzednich 3 kolejek, zdobywając przy okazji po 3 bramki na spotkanie, co w najwyższej klasie rozgrywkowej po raz ostatni udało im się w sezonie 1979/80.

    8. Watford podzielił się punktami z Brighton, a 39. mecz Premier League na ławce trenerskiej Szerszeni zaliczył Javi Gracia - to więcej niż którykolwiek z jego poprzedników.

    9. Everton nadal prezentuje się marnie i przegrał 3 z ostatnich 4 ligowych spotkań na Goodison Park, czyli tyle samo, ile przy okazji 23 wcześniejszych.

    10. Zawodnicy Bournemouth fundują swoim fanom istny rollercoaster - raz zmiażdżą Chelsea, raz polegną z Cardiff.

    11. Klątwa Leicester trwa, to już 17. porażka z Manchesterem United w Premier League (nikt nie pokonywał Lisów częściej).

    12. West Ham jest niepokonany od 3 ligowych spotkań na własnym stadionie - ostatnio udało mu się to równo rok temu.

    13. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, Brighton nie zdołało strzelić gola w 3 kolejnych meczach domowych.

    14. Crystal Palace wygrało jedynie 2 z ostatnich 14 derbów Londynu i za każdym razem przeciwnikiem było Fulham.

    15. Newcastle nie zwyciężyło na Wembley od 8 spotkań, czyli od 1955 roku, kiedy to sięgnęło po Puchar Anglii.

    16. Southampton jest niepokonane od 5 meczów ligowych, co jest jego najdłuższą serią od października 2016.

    17. Burnley ewidentnie nie lubi lutego, gdyż pozostaje bez wygranej od 14 spotkań angielskiej ekstraklasy w tym miesiącu.

    18. Cardiff po raz pierwszy zachowało 2 czyste konta z rzędu w Premier League.

    19. Fulham jest jedyną drużyną w historii najwyższej klasy rozgrywkowej, która przegrała 8 kolejnych derbów Londynu.

    20. Huddersfield nie potrafiło zdobyć bramki w 13 kolejkach obecnego sezonu i do bezpiecznego miejsca w tabeli traci już 13 punktów.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #fpl #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Ależ Arsenal będzie miał pociechy z Guendouziego. Rośnie nowy Fabregas. Wczoraj zagrał kapitalnie. 19 lat, bez choćby minuty w Ligue 1 a gra na angielskich boiskach jak profesor
    #pilkanozna
    #arsenal

    •  

      @1492 ale co to ma do rzeczy? Ja wyrazilem opinie na podstawie tego co widze w tv, że chłop jest słaby motorycznie zeby zostac megagwiazda. Byc moze bedzie gral na najwyzszym poziomie jak np. Busquets a moze nie. Kazdy ma prawo do opinii a ten buc każe mi doczytac czym jest motoryka mimo ze znam sie na tym 100 razy lepiej niz on.

    •  

      @wiktorek_pl: Skąd założenie , że znasz się na motoryce 100 razy lepiej niż ja? Wyssane z palca jak ta cała opinia prawda. Bo ani nie wiesz kim jestem ani nie wiesz jak tak naprawde wygląda motoryka u tego chłopaka. Sam wychodzisz na buca i na tym skończmy.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Za każdym razem 12 zawodnik drużyny przeciwnej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #arsenal

    źródło: x1.adis.ws

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 24. seria gier Premier League. Działo się, oj działo! Co konkretnie?

    1. Liverpool zmarnował szansę na powiększenie swojej przewagi nad resztą stawki i drugi raz w tym sezonie nie zdołał wygrać na Anfield.

    2. Manchester City stracił w obecnych rozgrywkach aż 16 punktów, podczas gdy w całych poprzednich było ich 14.

    3. Tottenham męczył się z Watfordem, lecz ostatecznie zwyciężył i wyrównał rekord Premier League pod względem serii meczów bez remisu (takowy nie przydarzył się Kogutom od 28 spotkań).

    4. Arsenal pozostaje niepokonany od 12 ligowych starć na własnym boisku i wreszcie wspiął się na mityczne czwarte miejsce.

    5. Chelsea drugi raz w historii swoich występów w Premier League poległa różnicą 4 goli (poprzednio przydarzyło jej się to w 1996 roku, a w roli pogromcy wystąpił Liverpool).

    6. Manchester United jedynie zremisował z Burnley, lecz Ole Gunnar Solskjaer i tak przeszedł do historii angielskiej ekstraklasy jako szkoleniowiec, którego zespół w pierwszych 7 kolejkach pod batutą nowego menedżera zdobył najwięcej punktów (Czerwone Diabły uzyskały ich 19, czyli o 2 więcej od Chelsea Ancelottiego oraz City Guardioli).

    7. Kolejny mecz wygrało Wolverhampton, w barwach którego błyszczy Diogo Jota, który miał udział przy 7 golach strzelonych przez Wilki w ostatnich 6 spotkaniach (po pierwszych 13 występach miał na swoim koncie zero trafień i asyst).

    8. Everton zwycięża, lecz koszmar Digne trwa - po samobóju przyszedł czas na czerwoną kartkę.

    9. Dobre wejście w mecz nie wystarczyło Watfordowi ani do pokonania Tottenhamu, ani do zremisowania z nim, co oznacza, że Szerszenie przegrały na Wembley po raz 4. z rzędu.

    10. Artur Boruc zachował kolejne czyste konto, a jego Bournemouth zmiażdżyło Chelsea, poprawiając swój wyczyn sprzed roku, kiedy to pokonali The Blues 3:0.

    11. Leicester wyrasta na jednego z najgroźniejszych rywali drużyn z czołowej szóstki, gdyż w tym sezonie pokonywało już zespoły Sarriego i Guardioli, a do tego wyszarpało punkt w starciu z Liverpoolem.

    12. West Ham przegrał 3 wyjazdowe mecze z rzędu i nie zdobył w nich ani jednej bramki - to najdłuższa seria klubu od 2006 roku (wówczas trwała aż 7 spotkań).

    13. Mimo wysiłków Murraya, który po raz 6. w obecnych rozgrywkach otworzył wynik rywalizacji, Brighton poległo w starciu z Fulham.

    14. Newcastle pokonało Manchester City, czym zszokowało cały piłkarski świat i zakończyło 22-meczową serię bez wygranej z The Citizens w lidze.

    15. Crystal Palace straciło 13 punktów w spotkaniach, w których jako pierwsze zdobywało bramkę - więcej oddali jedynie piłkarze Southampton i Fulham.

    16. Święci zanotowali też najwięcej remisów (8) spośród wszystkich drużyn w stawce.

    17. Burnley było bliskie zwycięstwa z Manchesterem United, lecz ostatecznie przedłużyło swoją serię meczów bez wygranej na Old Trafford do 20 potyczek.

    18. Cardiff od 4 kolejek nie potrafi zgarnąć kompletu punktów i do bezpiecznego miejsca tabeli traci obecnie 4 oczka.

    19. Fulham pierwszy raz od 2008 roku odrobiło dwubramkową stratę, do której dopuściło jeszcze przed przerwą.

    20. Huddersfield dokładnie połowę ze swoich dotychczasowych meczów w Premier League zagrało “na 0 z przodu”.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #fpl #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Denis Suarez nie uczestniczy w wieczornym treningu. Pożegnał się z kolegami z zespołu, niedługo będzie piłkarzem Arsenalu na zasadzie wypozyczenia do końca sezonu z opcją wykupu [RAC 1]
    #fcbarcelona #plotkitransferowe #arsenal

  •  

    PODSUMOWANIE MIESIĘCZNE #wykokibice (styczeń 2019)
    -----------------------------------------------------------------------
    RANKING KLUBOWY:

    pokaż spoiler (uwzględniono kluby i ligi mające przynajmniej 10 wykokibiców, pogrubieniem wyróżniono polskie kluby a obok za liczbą w nawiasie umieszczono różnicę liczby kibiców w stosunku do ostatniego podsumowania)


    1. Wisła Kraków (108) +1
    2. Manchester United (84) +7
    3. Real Madryt (65) +3
    4. Legia Warszawa (61) +5
    5. Juventus (55) +4
    6. Liverpool (53) =0
    7. Lech Poznań (51) -1
    8. Arsenal (49) +1
    8. FC Barcelona (49) =0
    10. Chelsea (43) -1
    10. Widzew Łódź (43) +2
    12. Jagiellonia Białystok (29) +1
    13. AC Milan (22) +1
    14. Górnik Zabrze (19) =0
    15. Zagłębie Lubin (17) =0
    15. Lechia Gdańsk (17) +1
    17. Śląsk Wrocław (16) =0
    18. Arka Gdynia (15) =0
    18. Bayern Monachium (15) +1
    18. Korona Kielce (15) +2
    21. Ruch Chorzów (14) =0
    22. Cracovia (13) -1
    22. Sandecja Nowy Sącz (13) =0
    24. Inter Mediolan (11) +1
    25. Polonia Warszawa (10)
    25. Stal Mielec (10)

    -----------------------------------------------------------------------
    RANKING LIGOWY:

    1. Ekstraklasa (380) +10
    2. Premier League (245) +11
    3. La Liga (123) +3
    4. Serie A (94) +7
    5. II liga (66) +2
    6. I liga (42) +3
    7. Bundesliga (28) =0
    8. III liga (19) +2
    9. Ligue 1 (12) +1
    9. Eredivisie (11) =0

    Link do listy kibiców: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1q_lYPJQgILQ7iMk94uF9h8zFe0_AxUntDi5KJ08jdlI/edit#gid=0

    JAK SIĘ ZAPISAĆ NA LISTĘ KIBICÓW?
    1. Wchodzisz pod ten link: https://www.wykop.pl/wpis/27106605/jesli-ktos-jest-kibicem-jakiegos-klubu-z-lig-innyc/
    2. Wchodzisz w link, w którym znajduje się liga twojego klubu
    3. Piszesz komentarz komu kibicujesz

    Wołam tagi klubów i lig, które znalazły się na liście:

    pokaż spoiler #wislakrakow #united #realmadryt #legia #juventus #lfc #lechpoznan #arsenal #fcbarcelona #chelsea #widzew #jagiellonia #acmilan #gornikzabrze #zaglebielubin #lechia #slaskwroclaw #arkagdynia #bayernmonachium #koronakielce #ruchchorzow #cracovia #sandecja #inter #poloniawarszawa #stalmielec #ekstraklasa #premierleague #laliga #seriea #2liga #pierwszaligastylzycia #bundesliga #trzecialiga #ligue1 #eredivisie
    pokaż całość

  •  

    Dokładnie rok temu doszło do wymiany na linii Manchester United-Arsenal, w wyniku której Alexis Sanchez zawitał na Old Trafford, a nowym miejscem pracy Henrikha Mkhitaryana stał się północny Londyn. Który klub wyszedł na tej transakcji lepiej? Będąc uczciwym, należałoby napisać, iż - podobnie jak na wojnie - w tym zestawieniu nie ma zwycięzców. Ani Chilijczyk, ani Ormianin nie stanowią o sile swoich obecnych drużyn i nie przypominają samych siebie z nie tak odległej przecież przeszłości.

    Alexis w najlepszym momencie swojej kariery był liderem Arsenalu i pierwszoplanową postacią Premier League. Notował sezony, w których udzielał się przy 37 czy nawet 48 bramkach zdobywanych przez jego zespół, stając się ulubieńcem trybun. W pewnym momencie, na The Emirates zaczęło mu się jednak robić zbyt ciasno. Biły się o niego kluby z Manchesteru, co sprawiło, że do czerwonej części miasta wjechał niczym rycerz na białym koniu. Miał stać się motorem napędowym Czerwonych Diabłów, lecz skończył poza wyjściowym składem. Bilans jego starań? 4 gole i 9 asyst.

    Mkhitaryan z kolei, tak naprawdę nigdy nie odnalazł się na Wyspach, nigdy nie pokazał tu pełni swoich możliwości. Jego złoty okres przypada na występy w barwach Borussii Dortmund, gdzie potrafił zaliczyć sezon z 23 trafieniami i 32 ostatnimi podaniami. W Manchesterze United brakowało mu stabilizacji i regularności, więc nic dziwnego, że kiedy tylko pojawiła się okazja do zastąpienia Ormianina, zarząd nie mrugnął nawet okiem. Jak radzi sobie w Londynie? Jak dotąd zdobył 7 bramek i zanotował 9 asyst.

    Mimo podobnych osiągnięć obu panów w nowych miejscach pracy, autorem większego zawodu stał się Sanchez. To z nim wiązano większe nadzieje i nakładano na niego większe oczekiwania. Henrikh był tylko elementem dopełniającym transakcję, który mógł sprawić fanom Kanonierów miłą niespodziankę, a Manchesterowi United niezłego psikusa. Nie zachwyca jednak i on. Koniec końców, żadna strona zeszłorocznej wymiany nie może więc czuć zadowolenia z jej efektów.

    Grafika: Dugout Indonesia

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #zycienaokraglo
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 23. seria gier angielskiej ekstraklasy, która upłynęła pod znakiem obfitości strzeleckiej oraz obiecujących występów naszych rodaków. Co poza tym?

    1. Liverpool nie bez przeszkód pokonał Crystal Palace, zdobywając przy okazji swoją historyczną, 1000. bramkę na Anfield od kiedy utworzono Premier League.

    2. Manchester City nie pozostawił złudzeń Huddersfield i stał się pierwszym zespołem spośród występujących w 5 najlepszych ligach Starego Kontynentu, który przekroczył w tym sezonie barierę 100 strzelonych goli.

    3. Tottenham wygrał ligowe spotkanie mimo, że na boisku nie było ani Kane’a, ani Sona, co ostatni raz zdarzyło się w marcu 2014 roku.

    4. Chelsea została zdeklasowana na The Emirates, czego dobitnym wyrazem jest pierwszy celny strzał na bramkę Kanonierów, który The Blues oddali w… 82. minucie spotkania.

    5. Arsenal kontynuuje świetną passę triumfów w derbach Londynu rozgrywanych na własnym stadionie, która trwa od 13 ligowych meczów.

    6. Kolejny błysk Rashforda, kolejny dobry występ Pogby i kolejne, siódme już zwycięstwo Manchesteru United pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera.

    7. Z jednej strony Watford przegrał tylko 1 z poprzednich 8 ligowych starć, z drugiej jednak zanotował w tym czasie aż 4 remisy, więc dobra seria nie jest tak obfita w zdobycz punktową, jak mogłoby się z pozoru wydawać.

    8. Wolves wyszło zwycięsko z niezwykle zaciętej potyczki otwierającej tę kolejkę i strzeliło kolejną, 3. już bramkę w doliczonym czasie gry - żadna drużyna nie zdobyła ich tym sezonie więcej.

    9. Leicester natomiast wygrało jedynie 3 z ostatnich 8 spotkań w Premier League, a posada Claude’a Puela wciąż wisi na włosku.

    10. Pierwszy raz od października 2017 roku, West Ham nie zdobył gola w dwóch wyjazdowych meczach ligowych z rzędu.

    11. Strzela za to Gylfi Sigurdsson, lecz mimo to Everton przegrywa - Islandczykowi taka sytuacja przydarzyła się czwarty raz w obecnie trwających rozgrywkach.

    12. Ku uciesze fanów - nie tylko tych z Polski - Artur Boruc wrócił między słupki bramki Bournemouth i przy okazji zachował czyste konto.

    13. Brighton poległo we wszystkich 9 wyjazdowych potyczkach z przedstawicielami czołowej szóstki, notując przy okazji bilans bramkowy na poziomie 2:19.

    14. Crystal Palace stało się pierwszą drużyną od lutego 2018 roku, która zdobyła na Anfield więcej niż 1 gola, lecz i tak poległo w starciu z liderem.

    15. Kolejny świetny występ zaliczył Jan Bednarek, a jego Southampton pozostaje niepokonane od 3 kolejek.

    16. Dobrze radzi sobie również Burnley, które właśnie zanotowało pierwsze czyste konto poza własnym obiektem od 10 meczów Premier League.

    17. Newcastle pewnie pokonało Cardiff, a bohaterem Srok został Fabian Schar, który zdobył 2 bramki (ostatnim obrońcą ekipy z St James’ Park, który dokonał tej sztuki w ekstraklasie był Philippe Albert w 1996 roku).

    18. Cardiff po raz 11. w tym sezonie zagrało “na 0” z przodu i wróciło do strefy spadkowej.

    19. Fulham jest pierwszą drużyną spośród występujących w 5 najlepszych europejskich ligach, która straciła w obecnej kampanii 50 goli.

    20. Huddersfield nie wygrało żadnego z 34 meczów angielskiej ekstraklasy, w których straciło bramkę jako pierwsze i nie inaczej było tym razem, kiedy piłka po strzale Danilo odbiła się od Schindlera, a Manchester City wyszedł na prowadzenie.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Londyńska sinusoida nastrojów

    - Co z tym Arsenalem? - głośno zastanawia się wielu. Po bardzo udanej pierwszej fazie sezonu co odważniejsi snuli już mocarstwowe plany i wizualizowali sobie rychły powrót Kanonierów na szczyt. W okresie, w którym drużynie idzie w kratkę, zachodzą natomiast w głowę rozmyślając nad tym, dlaczego targają nią wahania formy. Unai Emery deklaruje z kolei - tak jak robił to zresztą w czasie, gdy jego podopieczni wprawiali opinię publiczną w zachwyt - że realizuje długofalową wizję, której efekty będzie można oceniać dopiero po upływie roku lub dwóch. Upomina przy tym jednego z drugim: "Nie mów hop, póki nie przeskoczysz!".
    Trzeba sobie zdać sprawę z tego, iż podobnie jak nie od razu Kraków zbudowano, tak w czerwonej części północnego Londynu nie od razu zapanuje złota era. Uformowanie nowego Arsenalu to wieloetapowy proces, który z dnia na dzień nie przyniesie wyników gwarantujących trofea, a cierpliwość jest kluczem do szczęścia. Ponadto pozwala ona na przyjrzeniu się sytuacji z innej perspektywy.

    Prawda jest taka, że Kanonierzy jeszcze niedawno byli wrakiem drużyny, tak kadrowo, jak i mentalnie. Wiele pozycji wymagało wzmocnień, wiele głów wymagało motywacji oraz przyswojenia cech prawdziwych zwycięzców. Etap przebudowy zespołu, a także pracy nad zmianą myślenia wciąż trwa i należy założyć, iż trochę jeszcze zajmie. Nie zmienia to jednak faktu, że po nieco ponad pół roku pracy hiszpańskiego szkoleniowca, wyraźnie widać jego wpływ na drużynę. Jak sam zaznaczył, do zrobienia miał wiele:

    "Ważne jest dostrzeżenie dobrych rzeczy - rzeczy, które należy zachować - ale też wyselekcjonowanie elementów, które trzeba zmienić lub poprawić. W tym wypadku było wiele kwestii wymagających zmiany i poprawy."

    Podstawową różnicą między Arsenalem Wengera a Arsenalem Emery'ego jest styl gry zespołu. Obecny szkoleniowiec preferuje bezpośredniość (stąd średnia ilość wymienianych podań w meczach ligowych na poziomie 565.8 względem 619 za kadencji Francuza) opartą na budowaniu akcji od własnego pola karnego. Skutkuje to pokaźniejszą liczbą strzelanych goli, wynoszącą przeciętnie 2.09 na każde spotkanie (wcześniej 1.95), ale też większą średnią bramek traconych - 1.45 do 1.34 przy okazji każdej potyczki.

    Szczytowym momentem obecnego sezonu była najdłuższa od ponad dekady seria meczów bez porażki, której licznik zatrzymał się na 22 starciach. Nadeszła jednak szara rzeczywistość, okres turbulencji, w którym Kanonierzy dobre występy przeplatają słabszymi, wygrywają i przegrywają na zmianę, a do czołowej czwórki tracą już 6 punktów.

    Emery niezmiennie zachowuje spokój i na chłodno analizuje bieżące wydarzenia:

    "Adaptacja klubu i drużyny zmierza w dobrym kierunku. Prawdą jest natomiast to, że w kontekście awansu do Ligi Mistrzów i zakończenia rozgrywek w pierwszej czwórce, co jest naszym głównym celem, nie jesteśmy w zadowalającej sytuacji. Rywalizacja jest bardzo zacięta."

    Dodaje jednak, iż jego podopieczni mają jeszcze sporo czasu na zrealizowanie założeń i podkreśla, że na Emirates Stadium mieli świadomość tego, iż w drodze do celu napotkają wiele trudności.

    Arsenal wciąż szuka balansu oraz stabilizacji, w czym nie pomagają mu ruchy kadrowe. Wiemy już, że po zakończeniu sezonu z zespołu odejdą kończący swoją piękną karierę Petr Cech oraz udający się do Juventusu Aaron Ramsey. Wciąż niepewna pozostaje natomiast przyszłość Danny'ego Welbecka i Mesuta Ozila. Ponadto z klubem ma pożegnać się szef skautingu, Sven Mislintat, który był odpowiedzialny za transfery między innymi Sokratisa i Aubameyanga.

    Forma tego drugiego budzi wśród sympatyków Kanonierów wiele emocji. Z jednej strony zdobywa on bowiem mnóstwo goli i liczy się w rywalizacji o koronę króla strzelców Premier League, z drugiej jednak marnuje sporo sytuacji stuprocentowych (w tym sezonie ligowym zaprzepaścił takowych aż 15). Koniec końców Gabończyk jest liderem drużyny i to na nim w dużej mierze spoczywa odpowiedzialność za jej wyniki.

    Arsenal poczynił naprawdę spory postęp (w Premier League dopisuje do swojego konta średnio 1.9 punktu co kolejkę, względem 1.7 w zeszłej kampanii), czym dał swoim fanom nadzieję na nadejście lepszych czasów. Być może nieco zbyt mocno rozbudził ich apetyty, przez co obecna sytuacja jest dla nich trudna, gdyż chcieliby oglądać zespół grający na miarę tego, co prezentował w okresie od września do grudnia. Nie można jednak zapominać, że Londyńczycy bez przeszkód awansowali do fazy pucharowej Ligi Europy, co oczywiście było ich obowiązkiem, lecz jest też alternatywną opcją powrotu do Ligi Mistrzów w przypadku niepowodzenia w Premier League.

    Wahania formy czy nawet krótkotrwałe kryzysy są naturalną częścią procesu przywracania Kanonierom blasku. Postawię nawet tezę, iż nie sposób ich uniknąć, więc trzeba się z nimi pogodzić. Jeśli ekipa Emery'ego wraz z końcem sezonu nie zrealizuje swoich założeń, będzie można prawić o zawodzie oraz źle wykonanej pracy. Teraz jest na to zdecydowanie zbyt wcześnie.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #zycienaokraglo
    pokaż całość

    •  

      @BuzzKillington: ale Kolasinaca proszę szanować, z przodu jest naprawdę kozak. Łapie asysty, notuje najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywala i poprawił się w obronie w porównaniu do poprzedniego sezonu. A na Lichtsteinera szkoda strzępić ryja. Dobrze, że tylko na rok przyszedł.

      +: Czlowiek_Czanga
    •  

      @BuzzKillington:
      Pozycja Emerego w klubie i pozycja Guardioli jest tak nieporównywalnie różna, że porównywanie jest bezzasadne. Guardiola mówi kogo sprowadzać, Emery zgodził się przychodząc że nie będzie tego robił

      @StaXik:
      Było kilkanaście meczów, gdzie był łatwy terminarz, nieco szczęscia plus brak kontuzji. Nikt poważny chyba nie zaczynał wierzyć, że teraz to oni coś wygrają. Nie da się wygrywać z taką obroną. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Jeden z najlepszych bramkarzy w historii Premier League - Petr Cech, po zakończeniu obecnego sezonu kończy karierę.

    #premierleague #pilkanozna #arsenal

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Jeden weekend przerwy od Premier League to zdecydowanie dobra opcja. Jeszcze lepszą jest jednak powrót tego, co tygryski lubią najbardziej. Za nami 22. seria gier angielskiej ekstraklasy! Dla przypomnienia dodam tylko, iż cyfry i liczby poprzedzające każde ze zdań odpowiadają miejscu, które dany klub zajmuje obecnie w tabeli.

    1. Liverpool zdołał otrząsnąć się po porażce w lidze i odpadnięciu z Pucharu Anglii, by w starciu z Brighton zanotować 50. czyste konto odkąd szkoleniowcem drużyny jest Jurgen Klopp i 21. odkąd na Anfield zawitał Virgil van Dijk.

    2. Gabriel Jesus trafia, Manchester City nie przegrywa - tak było przy okazji 20 potyczek The Citizens w angielskiej ekstraklasie, a ostatnią ofiarą Brazylijczyka i jego kolegów padło Wolverhampton.

    3. Tottenham pierwszy raz od maja 2015 roku poległ w 2 domowe spotkania w Premier League z rzędu, a w tym sezonie aż 4-krotnie uznawał wyższość rywali w meczach na własnym stadionie - to więcej niż w 2 poprzednich kampaniach razem wziętych.

    4. Chelsea pokonała Newcastle i kontynuuje swój marsz bez porażki, który trwa od 4 kolejek i jest najdłuższą serią zespołu od czasu 12 premierowych startów pod wodzą Sarriego, kiedy to udało się odnieść 8 zwycięstw i zanotować 4 remisy.

    5. Wszyscy pamiętamy, jakie problemy w meczach wyjazdowych miał w zeszłym sezonie Arsenal, a w tym wcale nie jest w tym względzie o wiele lepiej - Kanonierzy zdobyli zaledwie 2 punkty w poprzednich 5 spotkaniach poza Emirates Stadium.

    6. Dzięki fenomenalnej dyspozycji Davida de Gei - Hiszpan w starciu z Tottenhamem interweniował 11 razy - Manchester United zachował drugie czyste konto z rzędu.

    7. W Watfordzie najwyraźniej lubią, kiedy panuje statystyczny porządek i ład, gdyż Szerszenie strzeliły w Premier League 32 gole, 32 też straciły, a przełożyło się to na 32 punkty, które widnieją na ich koncie.

    8. Leicester to prawdziwy synonim skrajności, gdyż Lisy potrafiły pokonać Chelsea oraz Manchester City, by następnie przegrać z ekipami, które w dniu starcia zajmowały odpowiednio 16. (Crystal Palace), 17. (Cardiff) i 18. (Southampton) miejsce w tabeli.

    9. West Ham pierwszy raz od 2006 roku pokonał Arsenal na własnym boisku, a Manuel Pellegrini pozostał niezwyciężony w 7 domowych spotkaniach z drużynami prowadzonymi przez Unaia Emery’ego.

    10. Everton wygrał z Bournemouth, a kolejny udany występ zanotował Lucas Digne, który w obecnych rozgrywkach miał udział przy 6 golach zdobytych przez The Toffees.

    11. Wilki należą do nielubiących poniedziałków, gdyż przegrały w tym dniu 8 z ostatnich 9 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej.

    12. Od startu kampanii 2017/18, Wisienki straciły w lidze 103 bramki - więcej niż jakakolwiek inna drużyna.

    13. Brighton przegrało w tym sezonie 4 spotkania na The Amex, czyli tyle samo, ile w całych poprzednich rozgrywkach.

    14. Selhurst Park zdecydowanie nie jest twierdzą nie do zdobycia, gdyż Crystal Palace ulegało przeciwnikom w 6 z ostatnich 11 meczów domowych.

    15. Odradzające się Burnley udowodniło, iż można wygrywać nie uderzając celnie na bramkę rywala, lecz trzeba trafić na takiego, który sam wbija futbolówkę do własnej siatki.

    16. Southampton odniosło 2 zwycięstwa w 4 wyjazdowych starciach pod wodzą Ralpha Hasenhuttla, co za Hughesa udało się osiągnąć w 12 meczach poza St Mary’s Stadium.

    17. Pierwszy strzał w spotkaniu z Huddersfield, Cardiff oddało po upływie 29 sekund gry, by na kolejny czekać do… 70. minuty.

    18. Dorobek 18 punktów po 22 kolejkach, to najsłabszy bilans Newcastle w najwyższej klasie rozgrywkowej od 1989 roku.

    19. Fulham straciło aż 49 goli w tym sezonie Premier League, a notując trafienia samobójcze The Cottagers nie ułatwiają sobie walki o utrzymanie.

    20. Huddersfield zapunktowało pierwszy raz od 9 kolejek, lecz nie zdołało odbić się od dna, co zaowocowało odejściem Davida Wagnera.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20

    Grafika: Bleacher Report Football
    pokaż całość

  •  
    p..........r

    +16

    zgadza się, no, jesteśmy dziadami no. niech pan zapyta golkipera, niech pan zapyta Sokratisa, niech pan zapyta tych innych, kurwa, naszych chłopaków, co kurwa zrobili. co kurwa, jak jedziemy, żeby podać - nie, panie, nie chce mi się, bo jestem tak zdenerwowany, że po prostu mnie rozsadza i nie mogę powstrzymać emocji. ale takie kurwa zagrania, jak my prezentujemy, to się nie mieści w pale, żeby kurwa… i ta liga nam się nie należała, a po tym co dzisiaj tutaj było. i brawo dla West Hamu

    #mecz #arsenal #premierleague
    pokaż całość

  •  

    Angielskie gran derbi. Chuj obchodzą mnie inne Liverpooly, City czy Tottenhamy. Mecze United-Arsenal zdefiniowały Premier League i moje dzieciństwo jako kibica United. Tak bardzo jak nienawidziłem Henrego, Viery czy Berkampa tak bardzo ich szanowałem jako piłkarzy, takie to były koty że przeczuj. Do dzisiaj uważam, że Henry to najlepszy piłkarz w historii PL, jebie mnie to dla kogo grał, you have to respect greatness Jestem pewien, że każdy ogarnięty kibic Arsenalu powie to o Becksie, Keanie, Scholesie czy Giggsie. Przecież takiej rywalizacji nie było i długo nie będzie. Jaram się jak skurwysyn. #united #arsenal #facup

    pokaż spoiler Oczywiście muszę dodać, że mało co sprawia mi taką frajdę jak Arsenal ssący pałkę w PL ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Można go lubić i szanować, co dzieje się chociażby w okolicach Stamford Bridge, można też nienawidzić, jak mają to w zwyczaju w czerwonej części północnego Londynu. Można wytykać mu brak lojalności i niesłowność, momentami nawet chimeryczność, lecz statusu ikony oraz wysokiej pozycji w hierarchii zawodników, którzy w swojej karierze występowali na angielskich boiskach odmówić mu nie sposób. Cesc Fabregas po rozegraniu 500 spotkań na Wyspach, opuszcza je po raz drugi, zamykając piękny rozdział swojej przygody z piłką.

    Hiszpan swego czasu stał się najmłodszym piłkarzem w historii Arsenalu, który wybiegł na murawę w wyjściowym składzie, a następnie najmłodszym, który zdobył dla Kanonierów bramkę. Miał wówczas niewiele ponad 16 lat, więc swoim osiągnięciem przykuł uwagę środowiska, a w kibicach klubu rozbudził nadzieję. Wierzyli oni, iż oto narodziła się gwiazda, ich nowy lider i generał, który przez długie lata stanowić będzie o sile zespołu.

    Sielanka nie potrwała jednak zbyt długo, nie przetrwała nawet dekady. Fabregas u szczytu formy notował po 20 asyst w Premier League, potrafił też strzelać po 15 goli i w końcu zrobiło mu się na The Emirates zbyt ciasno. Zamarzył o powrocie do Katalonii, co stało się faktem wraz z nadejściem sezonu 2011/12. O ile fani Arsenalu czuli smutek oraz rozgoryczenie, o tyle byli w stanie pojąć decyzję ich ulubieńca z uwagi na to, iż jest on wychowankiem Barcelony, która wówczas dominowała w europejskim futbolu.

    Późniejszy transfer do Chelsea przerósł jednak ich empatyczne możliwości, czemu nie można się dziwić. Zawodnik deklarował przecież przed laty, że nigdy w życiu nie założy koszulki innej angielskiej drużyny, a jednak ostatecznie zdecydował się to zrobić. Fabregas nie miał łatwego życia, oj nie miał. Przekonanie do siebie sympatyków The Blues także trochę mu zajęło, lecz uczynił to w jedyny możliwy i słuszny sposób – świetną formą prezentowaną na boisku.

    W 198 występach dla klubu ze Stamford Bridge zdobył 22 bramki i zanotował 57 asyst. Na jego szyi zawisły medale za triumfy w Premier League, w Pucharze Anglii oraz w Pucharze Ligi. Pracował z wieloma świetnymi szkoleniowcami, dzielił szatnię z najlepszymi piłkarzami, aż wreszcie nastał czas pożegnania. Maurizio Sarri chętniej korzysta z usług nie tylko Jorginho, Kovacica i Kante, ale też Barkleya oraz Loftusa-Cheeka, podczas gdy mistrz świata i 2-krotny mistrz Europy przesiaduje na ławce rezerwowych lub na trybunach. Jako że chce jeszcze nieco pograć, a nie tylko odcinać kupony, zdecydował się po raz kolejny opuścić Wyspy.

    Fabregas, występując w barwach Arsenalu i Chelsea, zapisał piękną kartę swojej kariery i miał niebagatelny wkład w rozwój i historię angielskiego futbolu. Śmiało można określić go mianem ikony i wpisać go w poczet najlepszych zagranicznych piłkarzy, jacy biegali po boiskach Premier League i nie tylko.

    Kolejny cel? Połączenie sił z byłym kolegą z murawy i pomoc w utrzymaniu w Ligue 1 AS Monaco.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #chelsea #zycienaokraglo
    pokaż całość

  •  

    Trzej książęta w walce o koronę

    Przy okazji Święta Trzech Króli, obchodzonego dziś przez chrześcijan, pora na opowieść o trzech zawodnikach, którzy rywalizują o to, by wraz z końcem sezonu Premier League uzyskać koronę. Koronę króla strzelców. Marzy o niej wielu, z mniejszym lub większym powodzeniem aspiruje kilku, lecz przewodząca w wyścigu trójca wypracowała dość wyraźną przewagę nad całą resztą. Peleton wciąż może zniwelować ją na przestrzeni jednego spotkania, lecz łatwe to z pewnością nie będzie. Pierre-Emerick Aubameyang, Harry Kane i Mohamed Salah trafiają bowiem jak najęci i niechętnie dopuszczą kogokolwiek do swojego elitarnego grona.

    Spośród wyżej wymienionych, najmniejsze doświadczenie w zdobywaniu najcenniejszego wyróżnienia dla snajperów angielskiej ekstraklasy ma Gabończyk, który nie rozegrał w niej jeszcze ani jednego pełnego sezonu. Egipcjanin dostąpił zaszczytu zasiądnięcia na tronie w poprzednich rozgrywkach, czego przed nim, w latach 2015-2017, dwukrotnie dokonywał Anglik. Historia sukcesów nie ma jednak żadnego wpływu na losy korony w roku 2019.

    Znaczenie mają za to liczby, z których najważniejsze są te, dotyczące ilości zdobytych bramek. Po 21 kolejkach, Aubameyang oraz Kane mają na swoim koncie po 14 goli, a uzupełniający tercet Salah karcił defensywy przeciwników 13 razy. Mimo że każdy z nich rozegrał komplet meczów, najmniej czasu na boisku spędził gracz Arsenalu, któremu uzbieranie 14 trafień zajęło 1648 minut. Ponad 100 więcej, bo 1797, potrzebował natomiast kapitan reprezentacji Anglii, który oddał też więcej strzałów - 70, co przy 54 Gabończyka jawi się jako kolosalna różnica. Fakt, Kane może pochwalić się pokaźniejszą liczbą uderzeń celnych, które stanowią 47% wszystkich jego prób, lecz ostatecznie najlepiej w tym względzie prezentuje się Salah. Lider Liverpoolu strzelał jak dotąd 69 razy, z czego 34 w światło bramki.

    Kolejnym dowodem na to, iż ilość niekiedy idzie w parze z jakością, jest liczba zmarnowanych okazji do zdobycia gola, określanych mianem "stuprocentowych". Jak się okazuje, najbardziej klinicznym snajperem z opisywanej trójki jest piłkarz Tottenhamu, który zaprzepaścił - tylko i aż - 8 dogodnych szans. Egipcjanin zmarnotrawił takowych 11, a najsłabiej wypadający w tym aspekcie Gabończyk w idealnym wariancie powinien mieć o 15 trafień więcej. Nie pomogły mu także słupki i poprzeczki, w które uderzał piłką 3-krotnie, także najwięcej spośród niniejszego grona.

    Konsolidując, najwięcej i najdokładniej strzela Harry Kane, najbardziej niechlujny i jednocześnie najbardziej minimalistyczny jest Pierre-Emerick Aubameyang, a Mohamed Salah uderza najcelniej, choć trafień ma najmniej. Paradoks goni więc paradoks, lecz taki właśnie bywa futbol.

    Nie można jednak stwierdzić, iż obecna sytuacja jest jakimkolwiek zaskoczeniem. Osobiście, przed startem sezonu 2018/19, przewidziałem, iż 2 z 3 wyżej wymienionych zawodników będzie na poważnie liczyć się w walce o koronę króla strzelców. Inna sprawa, że nie trzeba było być żadnym jasnowidzem, by tego dokonać.

    Z uwagi na debiutanckie pół roku Aubameyanga w Anglii, w sierpniu stwierdziłem, iż muszę mieć go w swojej drużynie w Fantasy Premier League, gdyż utrzymując skuteczność swoich poczynań z pewnością zakręci się on wokół tytułu najlepszego strzelca ligi. Następnie uznałem, iż po przygodzie na rosyjskim mundialu, a ponadto utracie tronu na rzecz Salaha, Kane będzie jeszcze bardziej głodny i łasy na trzeciego Złotego Buta angielskiej ekstraklasy w swojej karierze, co oznacza, że równorzędny wyścig dwóch koni mamy jak w banku.

    Typowanie okazało się więc trafne, choć niepełne. Zwątpiłem bowiem w idola The Kop, a w zasadzie całego Anfield. Nie należałem wprawdzie do grona obwołującego Egipcjanina tytułem jednosezonowej gwiazdy, lecz nie wierzyłem, iż jest on w stanie powtórzyć swoje wyśmienite osiągnięcie z poprzednich rozgrywek. Nadal nie sądzę, że da radę to zrobić, ale już zbliżenie się do niego traktuję jako wielce prawdopodobne. Fakt, Mohamed Salah podąża pół kroczku za Gabończykiem oraz Anglikiem, lecz na tym etapie sezonu, a więc ledwie po przekroczeniu jego półmetku, różnica jednego gola znaczy doprawdy niewiele. Tym bardziej, kiedy debatujemy o piłkarzach, potrafiących trafiać nawet po 3-4 razy na spotkanie.

    Co za tym idzie, niezwykle trudno jest przewidzieć, który z nich wraz z końcem sezonu będzie mógł cieszyć się tytułem najlepszego strzelca Premier League. O ile w ogóle któryś z przewodzącej w rywalizacji trójki dopnie swego, gdyż, jak wcześniej zaznaczyłem, peleton nie śpi, a czający się za plecami Aguero i Hazard legitymują się 10 zdobytymi bramkami.

    Kierując się jednak tylko i wyłącznie osobistymi preferencjami oraz uskuteczniając myślenie życzeniowe, postawiłbym na ostateczny triumf Harry'ego Kane'a. Biorąc pod uwagę jego regularność, instynkt snajpera, doświadczenie, a także cały arsenał środków do pokonywania bramkarzy drużyn rywali, skutkujący tym, iż Anglik sprawia wrażenie napastnika kompletnego, czuję się w pełni przekonany do jego kandydatury. Niech subiektywność tego wyboru podkreśli również fakt, iż nie kryję się z sympatią, jaką darzę zawodnika Tottenhamu, którą ten zaskarbił sobie we mnie swoim profesjonalizmem, prezentowanym charakterem oraz podejściem do kariery. Pisząc wprost, cenię Kane'a i jako piłkarza, i jako człowieka, więc jego ewentualny sukces jest mi bliższy aniżeli triumf któregoś z pozostałej dwójki czy kogokolwiek z goniących czołówkę.

    Na ten moment trzeba uczciwie przyznać, iż walka o tytuł najlepszego strzelca Premier League, nie odstaje zaciętością od boju o miano najlepszej drużyny w Anglii. Oby obie rywalizacje cieszyły nasze oczy jak najdłużej, a ich uczestników stale napędzały do utrzymywania wysokiej formy.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #liverpool #lfc #tottenham #zycienaokraglo
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    21. seria gier angielskiej ekstraklasy już za nami! Dla kogo rok 2019 rozpoczął się dobrze?

    1. Na pewno nie dla Liverpoolu, który pierwszy raz od kwietnia 2018 stracił 2 gole w meczu ligowym i zanotował premierową porażkę w obecnym sezonie.

    2. Zupełnie inne nastroje w Manchesterze City, który dzięki dobrej dyspozycji między innymi Aguero (Argentyńczyk od 2011 roku zdobył dla The Citizens aż 37 goli w występach przeciwko ekipom z Top 6) i Sane (Niemiec miał udział przy 26 akcjach bramkowych w 25 spotkaniach Premier League rozgrywanych na Etihad Stadium) wygrał z The Reds i zniwelował różnicę punktową do 4 oczek.

    3. Tottenham bez problemu pokonał Cardiff i pozostał bezkompromisowy, co oznacza, iż Koguty stały się 9. zespołem w historii najwyższej klasy rozgrywkowej, który nie zremisował ani jednego z pierwszych 21 meczów danego sezonu.

    4. Chelsea w 3 z ostatnich 5 spotkań ligowych na Stamford Bridge nie zdołała zdobyć bramki, tracąc punkty kolejno z Evertonem, Leicester i Southampton.

    5. Żaden menedżer w Premier League nie ma takiego nosa do zmian, jak Unai Emery - zawodnicy wchodzący z ławki strzelili dla Arsenalu aż 10 goli.

    6. Manchester United pokonał Newcastle i po raz kolejny udowodnił, iż lubi grać w styczniu - wygrał 68 ze 100 meczów rozgrywanych w tym miesiącu.

    7. Z kolei Leicester potrafi prędko zapomnieć o sylwestrowej zabawie i dobrze rozpocząć nowy rok, gdyż zwyciężało w 5 z 6 spotkań zaplanowanych na pierwszy jego dzień, a tym razem okazało się lepsze od Evertonu.

    8. Watford po szalonym widowisku zremisował z Bournemouth, a głównym aktorem spektaklu okazał się Troy Deeney, który zdobył dla Szerszeni 2 gole i zaliczył 1 asystę.

    9. Wolverhampton zanotowało zaledwie 1 celny strzał w starciu z Crystal Palace i po raz 5. na przestrzeni 7 meczów poległo na Molineux.

    10. Marko Arnautovic skompletował swój pierwszy dublet w Premier League od marca 2018 roku i poprowadził West Ham do podziału punktów z Brighton.

    11. Everton znacznie obniżył loty i poległ w 4 z poprzednich 5 kolejek, czyli tyle samo, ile w pierwszych 16 w obecnym sezonie.

    12. Bournemouth w starciu z Watfordem oddało 12 celnych strzałów, co jest ich rekordem, jeśli chodzi o przygodę Wisienek z angielską ekstraklasą.

    13. Zaledwie 125 sekund potrzebowali piłkarze Brighton do wyjścia na 2-bramkowe prowadzenie w meczu z West Hamem, lecz niewiele więcej (131) zajęło im roztrwonienie wypracowanej przewagi.

    14. Crystal Palace, pierwszy raz od kwietnia 2017, wygrało 2 wyjazdowe spotkania w Premier League z rzędu.

    15. Newcastle jest w coraz trudniejszej sytuacji, a 1 zwycięstwo na przestrzeni 8 kolejek nie daje nadziei na progres.

    16. Odradza się za to Burnley, które wygrało 2 z 2 ostatnich meczów.

    17. Cardiff w starciach z przedstawicielami Top 6 straciło aż 25 bramek - to więcej niż jakakolwiek inna drużyna.

    18. Pierwszy raz od października 2018 roku, Southampton zachowało czyste konto w lidze, co zaowocowało remisem z Chelsea.

    19. Claudio Ranieri nie zaznał smaku wygranej w żadnym z 11 spotkań, w których jego zespoły mierzyły się z Arsenalem i nie inaczej było w miniony wtorek, kiedy Fulham poległo na The Emirates.

    20. Huddersfield ma na koncie zaledwie 2 zwycięstwa i do pierwszego miejsca poza strefą spadkową traci już 8 punktów.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Raport zdrowotny z waszego ulubionego Injury FC, przed wyjazdowym meczem z Blackpool w pucharze Anglii:

    - Monreal - jutrze przejdzie testy czy może zagrać, ale tak Ozil i Bellerin nawet dzisiaj nie trenował, więc prawdopodobnie całe trio + Mustafi nie zagra.
    - Mustafi - jutro przejdzie testy, ale ma dalej problemy ze ścięgnem udowym i dzisiaj trenował indywidualnie, z dala od grupy, nie sądzę by podjęto ryzyko pogłębienia urazu i raczej nie zagra z Blackpool
    - Bellerin - jutro przejdzie testy, ale jak wyżej - dzisiaj nie trenował
    - Ozil - zapalenie stawu kolanowego, jutro przejdzie testy
    - Mavropanos - w końcu po 5 miesiącach wrócił do pełnych treningów
    - Emile Smith-Rowe ma wrócić do normalnych treningów w przeciągu dwóch tygodni i tak już od dwóch tygodni, także ten nie wiadomo.
    - Mkhitaryan - w lutym wraca do pełnych treningów, może w połowie miesiąca będzie dostępny
    - Holding przechodzi rehabilitację z fizjoterapeutami w klubie po operacji, powrót - przyszły sezon
    - Welbeck przechodzi rehabilitację, ale już nie zagra już dla Arsenalu

    Emery zdementował plotki z Navasem w roli główniej i wykluczył sprzedaż Ramseya w styczniu. Chciałby by do klubu ściągnięto jednego lub dwóch piłkarzy, ale się zobaczy.

    Ramsey blisko Juventusu od lata, ale jeszcze niczego nie podpisał, z drugiej strony takiego bajecznego kontraktu nie dostanie od żadnego innego klubu, więc myślę, że to jest kwestią czasu, a nie czy.: 250k € brutto tygodniowo, odpowiednik z Wysp - 270k € dla gdyby zagrał w 50% i 307k € w 75% - ja bym się nawet nie zastanawiał.
    #arsenal
    pokaż całość

    +: Rapepo, p........o +5 innych
  •  

    3 punkty różnicy pomiędzy drużynami. W jednej z nich zwalnia się trenera i mówi, że ma tragiczny sezon, a w drugiej wszyscy się spuszczają nad tym jak oni to świetnie grają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #premierleague #mecz #united #arsenal

    źródło: Screenshot_5.png

  •  

    Wróćmy jeszcze na chwilę do meczu #lfc #arsenal ale trochę z innej perspektywy ;-)
    #mecz #premierleague

    źródło: youtube.com

  •  

    Jak nie zarządzać klubem na przykładzie Arsenalu, gdzie bardzo ładnie widać brak jakiegokolwiek planu:

    30-latkowie:
    - 36 lat Cech - £100k, tutaj na szczęście koniec kontraktu w lecie
    - 35 lat Lichsteiner - £90k, tak samo jak wyżej, transfer letni, a gra fatalnie
    - 32 lata Monreal - £65k, tak jak wyżej
    - 33 lata Koscielny - £90k rok do końca umowy
    - 30 lat Sokratis - £90k, umowa do 2021 roku, transfer Svena, który nie poprawił poziomu defensywy, ale i kosztował £17 mln
    - w czerwcu 30 lat skończy Aubameyang - £180k do 2021, transfer Svena i Wengera sprzed 12 miesięcy za £56 mln, gdzie skład już miał jednego napastnika za £53 mln, a żadnych skrzydłowych co się bardzo odbija na obecnym sezonie
    - 30 lat Ozil - £350k - wisienka na torcie i ostatnia przysługa Gaizidisa, który nawiał do Mediolanu, a klub zostawił z obciążeniem w wysokości £18 mln rocznie do 2021 roku
    - 30 lat Mkhitaryan - £180k umowa do 2021 roku, piłkarz sprowadzony na życzenie Svena i Wengera niecały rok temu, grający bardzo nierówno, zdecydowanie za często tracący piłkę, nie uczestniczy w pressingu i nie potrafi wykańczać akcji, ktoś się jeszcze dziwi dlaczego Raiolę ma klientów?

    Czy na prawdę nie można było sprzedać Sancheza w lecie, skoro miał nie tylko słabą druga połowę sezonu, wiadome było, że nie przedłuży kontraktu? No nic może trochę winny jest sam Sanchez żądający milionów od potencjalnych klubów i City specjalnie grało na czas do ostatniego dnia okienka próbując wymusić niższą kwotę, która odbiła im się czkawką. Sanchez rozegrał fatalne 6 miesięcy, ale i tak kluby były jeszcze na tyle głupie, że oferowały za niego kilkadziesiąt milionów, a jakimś cudem Sven z Wengerem wpadli, że zamienią na równie słabo grającego Ormianina łudząc się, że 29 latkowi wróci forma z Borussii, gdzie Tuchel bawił się cały sezon w psychologa by ją utrzymać.

    Przygoda z Sanchezem i Ozilem nic ich nie nauczyła, zamiast otrzymać kilkadziesiąt milionów za Ramseya, teraz w lecie odejdzie za darmo, no bo kto się spodziewał, że kolejny piłkarz próbujących zaszachować Arsenal nie przedłuży kontraktu. Kontrakty Ozila, Mkhitaryana i Aubameyanga odbijają się klubowi czkawką, bo Ramsey zanim klub zerwał z nim negocjacje chciał £180, natomiast od Juventusu już był przychylny na €150k, a niektórzy go jeszcze żałują. Spodziewa się też £12 mln za podpis.

    Gdyby ktoś zapomniał to Jenkinson zarabiający 45k jest dalej z nami do przyszłego roku i będzie do końca kontraktu, bo nikt mu tyle nie zaoferuje, a jego interesie jest nie zarabiać mniej, nie mówiąc już o tym, że zawsze marzył o grze dla Arsenalu, któremu kibicuje od dziecka. Tak też było w styczniu 2017 roku, gdy Allardyce chciał go w Crystal Palace, kluby doszły do porozumienia, a Carl odrzucił £35 tygodniowo twierdząc, że nie godzi się na niższe zarobki. Z drugiej strony gorzej Lichsteinera nie zagra.

    Tego lata na pewno odchodzą
    £110k - Ramsey
    £100k - Cech
    £90k - Lichsteiner
    £70k - Welbeck
    £65k - Monreal
    łącznie zwalniają prawie £435k tygodniowo, ach gdyby dodać do tego £180 Ormianina i £350k Mesuta, zastępując ich piłkarzami zarabiającymi średnio 70k dałoby to prawie £25 mln rocznie oszczędności. Dlaczego o tym piszę, a no bo gdyby nie nowe umowy sponsorskie w lecie to przez brak LM i w związku z tym również niższych przychodów marketingowych uwzględniając, że chciałby wydawać z £70 mln z własnej kieszeni na transfery i prowizje agentów łącznie, pierwsze rozłożone na kilku letnie raty kończyłby sezon z co najmniej £40 kilku mln stratą i taką też prognozuję w lecie, powiększone jeszcze o to co ewentualne wydadzą w zimie.

    Stan konta Kanonierów:
    2016 - £226.5m w banku - stan na 1 czerwca, oficjalny raport
    2016 - £123,7m w banku - stan na 1 grudnia, oficjalny raport
    2017 - £180.1m w banku - stan na 1 czerwca, oficjalny raport
    2017 - £160.7m w banku - stan na 1 grudnia, oficjalny raport
    2018 - £236.2m prawdopodobny stan na 1 czerwca, bo do raportów już dostępu mieć nie będzie z uwagi na całkowite przejęcie klubu i zamianę go w spółkę prywatną
    2019 - £190m prawdopodobny stan na 1 czerwca

    Od przyszłego sezonu wchodzą w życie:
    - nowa umowa telewizyjna Premier League do £30 mln więcej
    - sponsorska z adidasem do £30 mln więcej
    - nowa umowa z Emirates £10 mln więcej
    Dodatkowe dochody w przyszłych rozgrywkach zbilansują stratę o które wspominałem wyżej. Nie liczyłbym na większy budżet niż £40-60 mln na transfery w lecie + £20 mln ze sprzedaży Chambersa. Teraz klub będzie szukał oszczędności gdzie to tylko możliwe i już zostały też rozesłane maile to każdego z oddziałów klubu o to własnie proszące. Oto nowa era pod wodzą Kroenkego, który przejał 100% akcji klubu i przekształcił go w spółkę prywatną.
    #arsenal
    pokaż całość

    źródło: i0.wp.com

  •  

    Witam wszystkich Kanonierów w nowym roku, a oto skład Arsenalu na małe derby z Fulham:
    Leno, Koscielny, Mustafi, Sokratis, Maitland-Niles, Xhaka, Guendouzi, Kolasinac, Iwobi, Aubameyang, Lacazette w 3-4-3
    #mecz #arsenal

    źródło: pbs.twimg.com

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów