•  

    Wróg u bram: Saudyjska koalicja zaledwie 20 km od strategicznego portu

    Według pro-saudyjskich raportów, awangarda wojsk koalicyjnych znajduje się już zaledwie 20 km od Hudajdy. Jest to miasto o ogromnej wartości strategicznej, które może przesądzić o dalszych losach wojny w Jemenie. W Hudajdzie znajduje się port, za pomocą którego do rebeliantów Huthi dociera zaopatrzenie od Irańczyków. Jeśli koalicja zajmie port rebelianci zostaną prawie w całości odcięci od irańskiego wsparcia. Co prawda, po ewentualnym upadku Hudajdy, w rękach Huthi pozostałby jeszcze spory kawałek wybrzeża, jednak nie ma tam już portu o zdolnościach przeładunkowych podobnych do portu z Hudajdy.

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Tempo ostatniej ofensywy jest imponujące. O ile wcześniej koalicyjne operacje były raczej powodem do żartów - np. [wyczyny Tariqa Saleha](https://www.wykop.pl/wpis/31488465/dajcie-mi-sprzet-a-w-tydzien-bede-w-saanie-ʖ-tydz/) ( ͡° ͜ʖ ͡°) - to teraz jest to bardzo dobrze zorganizowana operacja. Całą kampanią kierują wojska z ZEA. Jednocześnie w operacji bierze udział plemię al-Zarānīq, które zamieszkuje w rejonie Hudajdy. O wojennych losach tego plemienia nie wiadomo zbyt dużo, poza tym że są to sunnici i wchodzą w skład tzw. konfederacji plemion Madhaj. Być może część członków al-Zarānīq walczyło wcześniej po stronie Houthi, lecz nie jest to nic pewnego.

    W każdym razie to prawdopodobnie dzięki tubylcom, którzy świetnie znają teren, koalicja czyni aż tak duże postępy. Od momentu rozpoczęcia ofensywy - przełom kwietnia/maja - koalicja posunęła się aż o blisko 80-90 km. Jest to ogromna odległość, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę jemeńskie realia - czasami walki o jedną przełęcz trwają tu miesiącami.

    Przywódca Huthi - Abdul-Malik al-Houthi - przyznał, że wojska rebelianckie ponoszą duże klęski na froncie południowym. Jednocześnie jednak dowództwo Houthi prawdopodobnie pracuje nad planami kontrofensywy - wojska koalicji posuwają się wzdłuż wybrzeża bardzo wąskim pasem. Jeśli siły Houthi będą w stanie wbić się klinem w ten korytarz, to mogą wywołać ogromną panikę wśród wojsk koalicji, co może w spektakularny sposób zakończyć równie spektakularną operację koalicji.

    Wydaje się jednak, że Saudowie zdają sobie sprawę z tego zagrożenia, gdyż równolegle do ofensywy na Hudajdę prowadzona jest inna operacja, w regionie miasta Taiz - położone u podnóża koalicyjnego korytarza. Saudowie chcą otoczyć Taiz i związać tutaj walką siły Houthi, które pozostają w regionie - tym samym uniemożliwiając ich udział w kontrofensywie pod Hudajdą.

    Jak dalsza sytuacja się rozwinie? Ciężko powiedzieć. Jednak jedno jest niemal pewne - jeśli padnie Hudajda to rebelianci Houthi zostaną pozbawieni irańskiego wsparcia i mogą wkrótce zacząć odczuwać ogromne braki materiałowe. Potencjalnie może mieć to ogromny wpływ na dalsze losy wojny.

    Sytuacja wojskowa w południowym Jemenie - źródło: źródło: A7_Mirza/Twitter.com

    -----------------------------------------------
    Jako, że część osób czeka na info dotyczące umowy irańskiej, to postaram się napisać dłuższy tekst w niedzielę/poniedziałek. Obecnie cierpię na małą ilość czasu. Mógłbym co prawda napisać w 1h jakiś tekst o Iranie, ale jednak wydaje mi się że osoby obserwujące #lagunacontent liczą na "quality content" a nie na suche notki prasowe. ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Część osób mogłaby mi teraz zarzucić, że o Jemenie to pisze a o Iranie to nie chce, ale musicie zrozumieć, że czeki z Rijadu za darmo nie przychodzą. #assadowskasekcjaprosalmanska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - w szczególności zapraszam do zapoznania się z moim starszym tekstem o zabójstwie Salaha Sammeda, też w Hudajdzie
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    źródło fotki przypiętej do wpisu: Ahmed Farwan/flickr.com

    #jemen #bliskiwschod #geopolityka #steemit #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @DanekRBI: W zasadzie tak, ale nie do końca. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdyby wygrali Houthi to Iran zamieniłby Jemen w jedną wielką bazę militarną. Jest to niebezpiecznie, bo Jemen leży obok Bab al-Mandab - cieśniny między Afryką a Azją - która jest jedną z najważniejszych dróg morskich na świecie. W efekcie irańska dominacja w Jemenie mogłaby potencjalnie być bardzo groźna dla światowej żeglugi. Na to natomiast świat nie może się zgodzić i dlatego Francja, UK, USA udzielają Saudom wsparcia i ignorują oskarżenia o zbrodnie kierowanie przeciwko siłom koalicji.

      Natomiast gdyby wygrała koalicja to miałoby to dużo mniejsze znaczenie dla regionu. Saudowie w zasadzie poszerzyliby tylko swoją strefę wpływów, zagrożenia dla żeglugi by nie było itd. Potencjalnie może się także tak zdarzyć, że koalicja podbije Jemen i ujawnią się skrzętnie ukrywane antagonizmy między jej członkami - głównie chodzi mi o KSA i ZEA, które co prawda walczą ramię w ramie, ale mają inne wizje regionu. Kryzys wewnątrz koalicji może jeszcze umniejszyć to zwycięstwo, jakim byłoby zajęcie Jemenu, bo w takiej sytuacji koalicja nie byłaby w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji dotyczącej okupowanego terytorium.

      Jak chcesz wiedzieć coś więcej to pytaj. Polecam także zapoznanie się z #jemenfaq, które sporządzili chłopaki z #syria (w tym ja) kilka miesięcy temu. Znajdziesz je pod tym linkiem:
      https://www.wykop.pl/wpis/29321527/oto-i-obiecane-jemenfaq-ʖ-w-tym-miejscu-chcialbym/
      pokaż całość

    •  

      @JanLaguna: Dzięki wielkie za wyczerpującą wypowiedź. Jednak na wykopie siedzą też ludzie z ciekawą wiedzą, którą się potrafią dzielić, bardzo dziękuję :)

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Szczyt Ligi Państw Arabskich 2018, czyli amerykański pivot, tureckie macki i obawy Arabów

    W dzisiejszym artykule z cyklu "#piąteczkizsalmanem" (dzisiaj wyjątkowo w sobotę ;)) przyjrzymy się temu co wydarzyło się na ostatnim szczycie Ligi Państw Arabskich. Odpowiemy na pytania: jak Saudowie chcą walczyć z kryzysem wizerunkowym w świecie muzułmańskim? Czego boją się Arabowie? Czy Saudyjskie wojska zastąpią amerykańska armię w Syrii? - polecam wszystkim assadystom zwrócić szczególna uwagę na ten fragment, bo pozwala on spojrzeć na saudyjską propozycję z nieco innej strony, mianowicie ze strony #assadowskasekcjaprosalmanska ( ͡° ͜ʖ ͡°). Na samym szczycie było dużo gadani typowego dla Arabów, ale postarałem się wybrać dla was najsmaczniejsze kąski. Zapraszam do lektury. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Tekst jest dostępny także na platformie Steemit - specjalne podziękowania dla @fervi za polecenie "busy"
    -----------------------------------------------

    Spotkajmy się w Zahran
    15 kwietnia 2018 roku odbył się kolejny, dwudziesty dziewiąty, szczyt LPA (Liga Państw Arabskich). Tym razem gospodarzem była Arabia Saudyjska. Początkowo spotkanie miało odbyć się w stolicy kraju – Rijadzie. Jednak ze względów bezpieczeństwa (jemeńscu bojownicy Huthi często wystrzeliwują rakiety balistyczne w kierunku Rijadu) zdecydowano się na przeniesienie obrad do Zahran, saudyjskiego zagłębia ropy naftowej, położonego nad wodami Zatoki Perskiej.

    W szczycie udział wzięło większość państw członkowskich LPA. Nieobecny był jedynie reprezentant Syrii, której członkostwo w organizacji zostało zawieszone w 2011 roku. Gdy idzie o Katar to ten nadal pozostaje w sporze z pozostałymi krajami Zatoki. Co prawda Saudowie, ku zaskoczeniu części obserwatorów, wystosowali oficjalne zaproszenie na szczyt do emira Kataru - Tamima al Saniego -, lecz ten nie zdecydował się na osobisty udział. Ostatecznie Katar był reprezentowany przez swojego stałego reprezentanta przy LPA (zasadą jest, że na szczyt przybywają głowy państw). Jednocześnie Saudowie podkreślili, że sprawa Kataru nie będzie dyskutowana, gdyż jest to "mały problem".

    Centrum kultury imienia króla Abd al-Aziza, gdzie odbyło się spotkanie LPA
    -----------------------------------------------

    Al Quds
    Już na początku obrad delegaci zdecydowali o nadaniu spotkaniu miana "Szczytu Al Quds" (tak Arabowie nazywają Jerozolimę). Faktycznie, problem Palestyny był jednym z najdłużej dyskutowanych tematów. Arabowie podtrzymali swoje stare stanowisko, że popierają wyłącznie granicę z 1967 roku z wschodnią Jerozolimą jako stolicą Palestyny. Jednocześnie oberwało się mocno USA, gdyż w oficjalnym komunikacie LPA amerykańska decyzja o przeniesieniu stolicy do Jerozolimy została nazwana "nielegalną".

    Meczet al Aksa w Jerozolimie
    -----------------------------------------------

    Strażnik świętych meczetów czy "sługus USA"?

    Problem palestyński był szczególnie ważny dla Saudów. Od lat. 60 XX wieku, saudyjscy królowie posługują się tytułem "Strażnika dwóch świętych meczetów". Chodzi oczywiście o najważniejsze islamskie świątynie w Mekkce i Medynie. Jako pierwszy tym tytułem posłużył się prawdopodobnie Saladyn. Nawiązując do tej starej tradycji Saudowie chcą zwiększyć swoją legitymację jako przywódców w świecie arabskim.

    Jednak ostatnio Arabowie patrzą, co najmniej, z dużą podejrzliwością na Saudów. Przede wszystkim wielu Arabów uważa, że KSA, jest narzędziem USA - a nie partnerem - w ich polityce na Bliskim Wschodzie. Gdy USA ogłosiły, że przenoszą stolicę do Jerozolimy, Saudowie ograniczyli się tylko do wydania noty protestacyjnej. Potem gdy prezydent Palestyny – Abbas – próbował przegłosować w ONZie rezolucję, która stwierdzałaby, że Jerozolima jest stolicą Palestyny, Saudowie pozostali z tyłu. Co prawda głosowali za inicjatywą palestyńską, jednak nic poza tym – mimo nacisków Palestyńczyków, którzy chcieli aby Rijad zaczął naciskać na Waszyngton. Jednocześnie jednak Saudowie podpisywali z USA nowe kontrakty na dostawy broni, które opiewały na bajońskie sumy. W efekcie część świata arabskiego zaczęła patrzeć na Saudów jak na zdrajców. Złość Palestyńczyków była tak duża, że na ulicach w Strefie Gazy palono portrety króla Salmana i jego syna MBSa (skrót od Mohammad bin Salman) – obrazów tych jednak próżno szukać w saudyjskiej telewizji.
    Oliwy do ognia dolał jeszcze saudyjski następca tronu – MBS. Podczas swojego tournée po USA, udzielił wywiadu gazecie The Atlantic, w którym powiedział "wierzę, że zarówno Żydzi, jak i Palestyńczycy mają prawo do posiadania własnej ziemi”. Tych słów część Palestyńczyków nie mogła mu wybaczyć. Także ojciec MBSa – król KSA – nie był zbyt zadowolony ze słów syna. Więcej na ten temat pisałem tutaj.

    W celu ratowania wizerunku król Salman zdecydował się przekazać 150 milionów dolarów na rzecz muzułmańskich instytucji działających w Jerozolimie i 50 milinów dolarów na rzecz UNRWA – agenda ONZ, która niesie pomoc Palestyńczykom. Pytanie tylko czy pieniądze, nawet w takiej ilości, są w stanie uratować wizerunek KSA w świecie islamu.

    Protesty w Gazie po tym, gdy USA ogłosiło, że przenosi swoją ambasadę do Jerozolimy
    -----------------------------------------------

    Czy Waszyngton jest nadal naszym sojusznikiem?
    Polityka zagraniczna Trumpa była kolejnym z dyskutowanych tematów. Co prawda nikt nie mówi o tym otwarcie, ale z nieoficjalnych źródeł wynika, że przywódcy arabskich państw są coraz bardziej sfrustrowani polityką Waszyngtonu.

    Nie chodzi tu wcale o przeniesienie amerykańskiej ambasady do Jerozolimy, lecz o kwestie dużo ważniejsze. Trump uważa, że głównym wrogiem USA są Chiny. Dlatego też chce zmniejszyć amerykańskie zaangażowanie na Bliskim Wschodzie do minimum. O amerykańskim pivocie mówi się od dawna, lecz teraz - gdy IS dogorywa - Amerykanie postanowili wprowadzić swoje plany w życie. Teoretycznie wydaje się, że to dobra wiadomość dla Arabów, gdyż brak USA w regionie, pozwoliłby im prowadzić bardziej niezależną politykę. Z drugiej strony kraje LPA boją się, że próżnia po USA zostanie wypełniona przez Turków, który prowadzą politykę całkowicie niezgodną z arabskimi interesami.

    Król Salman i prezydent Erdogan
    -----------------------------------------------

    Nowa siła na Bliskim Wschodzie?
    W efekcie kraje LPA w ostatnim czasie bardzo się do siebie zbliżyły a ich nieformalnym przywódcą została Arabia Saudyjska - do zbliżenia wykorzystano istniejącą już Radę Współpracy Zatoki Perskiej. Jest to jednak sojusz z rozsądku a nie z miłości. Kraje arabskie także często mają różne wizje tego jak powinien wyglądać Bliski Wschód – w zeszłym tygodniu, już po szczycie LPA, wyciekły noty dyplomatyczne ZEA (Zjednoczone Emiraty Arabskie), z których wynika że emiracki następca tronu jest bardzo niezadowolony z polityki KSA i chętnie widziałby rozpad Królestwa. Kwestia jak długo przetrwa sojusz państwa LPA pozostaje otwartą.

    Obrady Rady Współpracy Zatoki Perskiej
    -----------------------------------------------

    Co z krajem ajatollahów?
    W kontaktach Arabów z Waszyngtonem jest także inny punkt zapalny. Administracja Trumpa, podobnie jak ta Obamy, podkreśla że Iran nadal jest wrogiem USA. Jednak Arabowie, a zwłaszcza KSA, uważają, że są to tylko puste deklaracje. Ponadto zrzucają Ameryce, że jej politycy nie reprezentują nawet jednolitej narracji wobec Iranu. Państwa Zatoki liczą, że USA w końcu zaostrzy kurs wobec Teheranu, jednak póki co wydają się to złudne nadzieje.
    -----------------------------------------------

    Niech Saudowie zapłacą za nasz kontyngent
    Saudom nie podoba się także, że administracja Trumpa, zwłaszcza w ostatnim czasie, zaczęła traktować ich wręcz przedmiotowo. Ostatnio Trump powiedział, że jeśli KSA chce, aby amerykańskie wojska zostały w Syrii to "być może (KSA) będzie musiała za to zapłacić". Władze w Rijadzie były w szoku, bo podczas wystąpienia Trump mówił tak jakby ta propozycja była faktycznie rozważana przez władze Królestwa. Tymczasem w Rijadzie nikt nie myśli o tym poważnie. Kwestia syryjska nie jest już priorytetem dla saudyjskich polityków, którzy już dawno pogodzili się z tym, że Assad utrzyma władzę. Co prawda szef saudyjskiego MSZ-u wzywał jeszcze na początku roku do obalenia Assada. Jednak już kilka miesięcy później, w marcu, następca tronu powiedział, że "Assad zostaje".

    Obecnie Saudowie wspierają amerykańską obecność w Rożawie (syryjski Kurdystan) tylko dlatego, że widzą w niej przeciwwagę dla tureckiego ekspansjonizmu. Amerykański kontyngent jest dla Saudów ważny, ale nie aż tak, aby za niego płacić. Być może jest jednak inne wyjście z całe sytuacji.

    Prezydent Donald Trump
    -----------------------------------------------

    Saudowie w Syrii?
    Wiele źródeł potwierdza, że Rijad i Waszyngton dyskutują obecnie nad możliwością zastąpienia amerykańskiego kontyngentu, wojskami państwa LPA. W arabskiej misji wzięliby udział nie tylko żołnierzy KSA, ale także np. Egiptu. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że pomysł ten jest poważnie traktowany przez Waszyngton – przy czym USA podobno uzależnia swoją zgodę na taką zamianę od tego, czy będzie to kontyngent międzynarodowy a nie wyłącznie saudyjski. Wydaje się, że takie rozwiązanie mogłoby w końcu doprowadzić do stabilizacji syryjskiego Kurdystanu. Ostatnie wydarzenia w Afrin pokazały, że Amerykanie nie są w stanie utrzymać w ryzach swojego tureckiego sojusznika, który obecnie ostrzy sobie zęby na pozostałe tereny kontrolowane przez Kurdów – w ostatnich dniach powołano nawet radę militarną Rakki, która ma zarządzać prowincją po jej opanowaniu przez Turków.

    Gdyby w Rożawie pojawił się arabski kontyngent, to najprawdopodobniej zająłby on dużo ostrzejsze stanowisko wobec Ankary niż USA. Z drugiej strony, obecność Arabów na terenach kurdyjskich oznaczałaby koniec kurdyjskich marzeń o niepodległości czy autonomii.

    Na koniec warto podkreślić, że taki plan nie jest niczym nowym – źródła saudyjskie potwierdzają, że rozmowy w tej sprawie były prowadzone już za czasów administracji Obamy, lecz wówczas zakończyły się fiaskiem. Czas pokaże jak będzie w tym przypadku.

    Żołnierze saudyjskiej armii
    -----------------------------------------------

    Oficjalny komunikat
    Wszystko to złożyło się na to, że w ostatecznym komunikacie, wydanym już po zakończeniu spotkania w Dharan, państwa LPA zajęły bardzo ostre stanowisko wobec USA – tak ostre, że część dziennikarzy zaczęła pytać czy USA są nadal sojusznikiem Rijadu. Jednak szef saudyjskiego MSZ-u Adel al-Jubeir uspokajał, że Ameryka jest nadal "strategicznym partnerem" Królestwa, a wytykanie błędów Trumpowi to "dowód prawdziwej przyjaźni".

    Gdyby ktoś był zainteresowany to pod tym linkiem można zapoznać się z oficjalnym komunikatem LPA wydanym po obradach
    -----------------------------------------------

    Irańczycy atakują o świcie
    Po zakończeniu obrad LPA, król Salaman zabrał swoich gości na poligon, na którym odbywały się ćwiczenia "Tarczy Zatoki" - przez ostatni miesiąc wojska z 25 krajów ćwiczyły tu różne potencjalne scenariusze wojenne. Z manewrach wzięły udział nie tylko kraje arabskie, ale także Amerykanie, Brytyjczycy czy nawet Turcy. Jednymi z wielu przećwiczonych scenariuszy były irański atak na KSA od strony morza. czy też zwalczanie "zielonych ludzików". Co ciekawe w ćwiczeniach udział wzięli także Katarczycy, którzy pozostają obecnie w konflikcie dyplomatycznym z pozostałymi państwami Zatoki
    https://youtu.be/My5srXyEPKw - Wideo z finalnej ceremonii, która zwieńczyła ćwiczenia "Tarczy Zatoki"
    -----------------------------------------------

    Podsumowanie
    Państwo Islamskie dogrywa. W związku z tym USA chce jak najszybciej wycofać się z Syrii i Iraku. W efekcie Arabowie stają przed ogromnym wyzwaniem - sami muszą utrzymać pokój na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie boją się, że lukę po USA wypełni Turcja ze swoimi ekspansjonistycznymi zapędami. Tymczasem na wschodzie Iran także ostrzy sobie zęby na kawałek bliskowschodniego tortu. Póki co kraje arabskie zbierają się wokół Saudów i zacieśniają współpracę. Pytanie tylko czy ten sztuczny sojusz przetrwa próbę czasu.

    Jeśli się spodobał Ci się mój tekst i chcesz być na bieżąco to możesz zacząć obserwować mnie na Fejsbuku lub po prostu na wykopie. ;)

    #syria #bliskiwschod #geopolityka #arabiasaudyjska #steemit #lagunacontent - zachęcam do obserwowania ( ͡° ͜ʖ ͡°) #piateczkizsalmanem - specjalny cykl mojego autorstwa poświęcony polityce saudyjskiej, dzisiaj wyjątkowo w sobotę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Jesteśmy świadkami rewolucji Panowie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Arabia Saudyjska pozwoli na przyjazdy turystek (powyżej 24 roku życia) bez legalnego opiekuna (mahram)
    #arabiasaudyjska #bliskiwschod #szewko #assadowskasekcjaprosalmanska

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Oficjalne stanowisko przewodniczącego i jednocześnie jedynego członka #assadowskasekcjaprosalmanska.

    Bardzo mocno popieram protesty w Iranie. Liczę, że w końcu młodzi Irańczycy obalą obecną teokrację i zapanuje dawny ustrój - monarchia z szachem na czele. O ile kiedyś jakąś małą sympatię miałem względem przywódców Iranu - za wsparcie Damaszku i Bagdadu w walce z IS-, to obecnie już nie ma po niej śladu. Do tej pory mam przed oczami zdjęcia żon irańskich żołnierzy, którzy zginęli w Syrii, a którym potem w ramach zapomóg rozdawano pościel. Do tej pory myślę o tych biednych Afgańcach, którzy emigrują nielegalnie do Iranu licząc na lepsze życie a tymczasem Irańczycy wysyłają ich do walki w Syrii obiecując im w zamian obywatelstwo irańskie. Do tego dochodzą jeszcze bardzo konserwatywny ustrój społeczny - niska rola kobiet w społeczeństwie itd.

    W ostatnich latach Iran zrobił dużo dla Bliskiego Wschodu - pomoc dla rządu irackiego i syryjskiego w walce z IS. Jednak ten kraj potrzebuje reform, przede wszystkim wewnętrznych. Wielu Irańczyków dostrzega, że ustrój, w którym żyją jest sztuczny, nieprzystający do otaczających ich realiów. Chcę widzieć Iran silny, ale rządzony przez osoby świeckie a nie duchowne. Liczę, że obecne protesty doprowadzą do dyskusji nad społeczno-gospodarczymi problemami Iranu i w krótkiej perspektywie czasu nastąpi transformacja polityczna.

    Szejk Jan bin Stefan Al-Laguna

    SZACH PAHLAWI WRACA NA TRON

    #iran
    pokaż całość

    źródło: gdb.voanews.com

    •  

      @2PacShakur: obecny czas jest chyba najgorszy z możliwych...

      +: 2PacShakur, R............7 +2 innych
    •  

      SZACH PAHLAWI WRACA NA TRON

      @JaSzwajcar: @2PacShakur: @60groszyzawpis: @JanLaguna: Ale kto by tego chciał? Reżim Mohammad Reza Pahlawi upadł tylko i wyłącznie z jego winy. Kolektywizacja rolnictwa i walka z mieszczaństwie doprowadziły miliony ludzi do nędzy a Szach utracił poparcia we wszystkich warstwach społecznych z armią włącznie która w kluczowym momencie ogłosiła neutralność. Propaganda zachodnia zbytnią wagę przykłada do aspektu religijnego rewolucji a on nie był taki ważny szczególnie biorąc pod uwagę że w latach 60 gdy Reza uderzył w szyickie duchowieństwo konfiskując ich majątki protesty były niewielkie. Dopiero gdy reżim zabrał rolnikom ziemię. Zaczął zwalczać kupiectwo ponieważ według oficjalnej propagandy to chciwi kapitaliści podnosili ceny w sklepach na polecenie duchownych by ludowi się źle żyło xD Zaczęły się prawdziwe protesty. pokaż całość

      +: R............7, JaSzwajcar +3 innych
    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Król Jordanii zdymisjonował niespodziewanie książęta: Feisala, Alego i Talala z ich pozycji dowódczych w armii. Wszyscy z nich utrzymywali bliski kontakt z saudyjskim następcą tronu - MBS. Obecnie wymienieni książęta są prawdopodobnie w areszcie. Mówi się, że MBS planował zorganizowanie zamachu stanu w Jordanii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Na zdjęciu król Jordanii Abdullah z rodziną
    #jordania #arabiasaudyjska #geopolityka #assadowskasekcjaprosalmanska pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów