•  

    Aktualnie na Steamie w promocji jest pakiet gier Assassin's Creed. Małe ostrzeżenie dla każdego kto ma zamiar kupować, sam prawie wszedłem na minę.

    - Paczka niepotrzebnie zawiera osobną grę Assassin's Creed: Freedom Cry, która i tak jest obecna jako DLC w AC IV który również jest w paczce. Czyli kupując tę paczkę kupujecie Freedom Cry dwukrotnie.

    - AC: Liberation HD jest zawarte w AC III Remastered, którego też nie warto kupować ze względu na następny punkt.

    - Do Assassin's Creed: Odyssey Gold Edition dołączany jest AC III Remastered, a co za tym idzie także AC: Liberation HD. Wychodzi taniej niż kupowanie tych 3 gier osobno + macie do tego jeszcze DLCki do Odyssey.

    - Z jakiegoś powodu pakiet nie zawiera AC: Brotherhood.

    Podsumowując:

    - Koszt pakietu = 361,95zł + 19,76zł samodzielne dodanie Brotherhooda bo Ubi zapomniało = 381,71zł

    - Koszt całej serii Aassassin's Creed (bez Valhalli której nie ma na Steamie) po samodzielnym złożeniu koszyka według powyższych wytycznych: 337,98zł

    Wniosek: Ten pakiet składała pijana małpa z Ubisoftu xD. Dwa pierwsze punkty jeszcze można wytłumaczyć ewentualną perfidną próbą wyruchania klienta na kasę, ale braku Brotherhooda w pakiecie już się nie da logicznie wyjaśnić.

    Przypadkowo natknąłem się na ten post z reddita googlując z ciekawości czemu nie ma Brotherhooda w tym pakiecie. https://www.reddit.com/r/assassinscreed/comments/roatf3/dont_purchase_the_steam_ac_bundle/

    #steam #ubisoft #gry #assassinscreed
    pokaż całość

    źródło: Przechwytywanie.PNG

  •  

    ale te unity dobrze wygląda
    #assassinscreed #pcmasterrace

    źródło: Assassin's Creed Unity Screenshot 2022.05.29 - 03.53.38.88.png

  •  

    AC Odyssey:
    Potężny kult Kosmosa trzęsący całą starożytną Grecją, zamaskowani członkowie, sekretne zebrania (zwłaszcza pierwsze przy którym autentycznie miałem ciarki), ludzie którzy chcą zniszczyć po kolei członków twojej rodziny, a ty musisz poświęcić długie godziny i odwiedzić wiele wysp by odkryć ich Mistrza.

    AC Valhalla
    Słuchaj Eivor, tutaj w Anglii jest grupka ludzi których nie lubimy, nazywają się Zakonem Starożytnych. Weź ich zabij ok?

    #pc #xbox #ps5 #assassinscreed
    pokaż całość

    •  

      @Rinn: też grałem na legendarnych ale nigdy nie ulepszałem itemów u kowali, mi najbardziej pomagała walka trucizną i niektóre umiejki asasyna, co do questów to racja była angażujące i to 1000 razy bardziej niż w origins, no i podobała mi się to że historie i postacie były luźne i było w tym sporo humoru a nie na siłe poważne i skupione na tym że ktoś znieważa bogów, ja przed valhallą też pewnie z rok przerwy xd

      +: Rinn
    •  

      @adi555000: o dokładnie, ton był super - bylo czuć powagę w fabule z kultem i odnalezieniem rodziny, ale było dużo humoru mimo wszystko.

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Po weekendzie update z 60 FPS na obecną generację.
    #assassinscreed #ps5 #ps4 #xbox

    źródło: 20220519_212812.jpg

  •  

    #gry #xbox #assassinscreed lata lecą a deweloperzy nadal nie potrafią ogarnąć konia w żadnej z gier xD

    źródło: 279283469_7968653816481840_9082351937727264790_n.jpg

  •  

    I skończyłem, zrobiłem statek na złoto, zebrałem wszystko co się dało zebrać, nawet te nalepki i komputery w "zwykłym" świecie".

    pokaż spoiler W normalnej grze byłaby Platyna, ale jakiś debil pomyślał, że w grze o asasynach mukti będzie wspaniałym pomysłem xD


    Ostatnio grałem 3 lata temu i sporo pamiętałem... oprócz tego, że tam praktycznie każdy zginął ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    I wiecie na sam koniec jest taka scena, gdzie płynie statek z córką Edwarda i siedzą przy stole wszyscy "martwi". Nie powiem, łezka nawet poszła (╥﹏╥)

    Najlepsze jest to, że nie grałem w 3, Rogue, Syndicate, Odyssey i Vikings i nawet nie wiem co się z tymi asasynami vs templariusze dzieje xD

    Wspaniała jest to gra, mam nadzieję, że zapomnę ją szybko, żeby znów za jakiś czas zagłębić się w tę wspaniałą historię.
    A teraz na sam koniec wsiadam na statek posłuchać szantów :D
    #gry #assassinscreed #ps4
    pokaż całość

    GIF

    źródło: community.gamepress.gg (4MB)

  •  

    "W świecie bez złota bylibyśmy bohaterami"

    #gry #assassinscreed

    źródło: youtu.be

  •  

    Powiem Wam, że jak tak sobie pykam w Black Flag to utwierdzam się w przekonaniu, że Origins była słabą grą.

    #gry #assassinscreed

    źródło: 20220416_130106.jpg

  •  

    #przeszedlem Assasins Creeda 2. Ło kurwa :)

    W tym wpisie https://www.wykop.pl/wpis/63262471/wczoraj-po-prawie-miesiacu-przeszedlem-assasins-cr/ opisałem moje pierwsze spotkanie z jedynką. Doceniałem klimat, świetny parkour, ale ostatecznie grę wymęczyłem przez powtarzalność. Kazaliście mi wypierdzielać jak najszybciej do części drugiej. Wszystkim za słowa namowy dziękuję :)

    Druga część przygód Desmonda jest lepsza praktycznie w każdym aspekcie. W walce dodano kilka nowych ruchów i możliwości, parkour jest jeszcze bardziej przyjemny, więcej gadżetów jak chociażby pistolet, bomba dymna czy zatruwające ostrza, dubbing na plus, postacie też bardziej wyraziste. Sama fabuła wciąga tez o wiele bardziej, bo jest zdecydowanie bardziej osobista. Włoskie miejscówki też są świetne.

    Najważniejsze plusy to jednak według mnie:

    1. Ogrom aktywności pobocznych - tak są te powtarzające się z jedynki (jak wyścigi, zabójstwa czy dostarczanie listów), jednak są tak rozłożone na całość rozgrywki, że absolutnie nie nużą. Moje serce skradły jednak grobowce oraz glify, które serwują masę zagadek dla zręczności ale i rozumu. Zrobiłem je wszystkie i świetnie się bawiłem.

    2. Linia fabularna to nie zlepek powtarzalnych kilku aktywności, ale misji. Fakt, można powiedzieć, że zamysł pozostaje ten sam (przygotowania do zabójstwa, zabójstwo i ucieczka), ale mamy tu o wiele większe zróżnicowanie w porównaniu do części pierwszej. Czasem poskradamy się, czasem poprowadzimy własną małą armię, czasem pouwalniamy zakładników, a jeszcze innym razem weźmiemy udział w szeregu zabaw w trakcie karnawału. Mimo, iż rdzeń rozgrywki pozostaje niezmienny to drogi do niego prowadzące są o wiele bardziej urozmaicone.

    3. Element ekonomiczny. W grze wprowadzono floreny jako monety, za które możemy nie tylko usprawniać nasz sprzęt, ale także willę będącą w naszym posiadaniu. Dokupujemy do niej obrazy, wykupujemy większe zniżki u kupców. Nie jest to jakaś rewolucja, natomiast element ten jest bardzo dobrze przemyślany i zachęca do bogacenia się.

    4. Sam bohater. Ezio jest o wiele bardziej wyrazisty niż Altair, jest o wiele więcej powodów by go zrozumieć i nawet polubić.

    Graficznie jest pięknie, ja nie mam wielkich wymagań jeśli chodzi o te kwestie, ale gra sprzed 13 lat dalej broni się dla mnie świetnie. A prawdziwe włoskie budowle, odwzorowane i zapełnione ciekawostkami to kolejny świetny smaczek, który przyswajałem z największa przyjemnością.

    Dubbing świetny, muzycznie w końcu dowiedziałem się nad czym wielu ludzi wzdycha do dzisiaj. Soundtrack jest genialny, a to złoto od razu trafiło na moją playlistę i długo z niej nie zniknie ----> https://www.youtube.com/watch?v=FSVHx23ByhM

    Jedyny zarzut jaki mam do drugiego Asasyna to poziom trudności, który nie jest nawet średni. Gra jest po prostu za łatwa, a gdy ulepszymy nasz pas z medykamentami do maksimum to stajemy się terminatorem. To w zasadzie jedyny element, który raził mnie przez całą grę.

    Podsumowując - AC II to gra świetna, cudowna i piękna pod wieloma względami. Dla fanów serii pewnie świetnie znana. Jeśli jednak nie graliście w żadną część serii - obejrzyjcie retrospekcję wydarzeń z jedynki i wsiadajcie na karuzelę z dwójką w tytule. Mimo 13 lat na karku jest świetnym przykładem jak ze średniej jedynki zrobić genialny sequel. A dla mnie kilka miesięcy przerwy przed Revelations i Broherhood. Coś jednak czuję, że nie będą one długie. Requiescat in pace :)

    #gry #grykomputerowe #grypc #assassinscreed #assasinscreed2
    pokaż całość

    źródło: ac21.png

  •  

    w ogóle to mam taki jeden ukryty talent koljedzy a mianowicie to jest se taka gra jak asasiur kret 1 i w niej jest se polski dubing i kiedyś dużo w to grałem, tak gdzieś w latach 2008-11 przeszedłem te gre z 20 razy bo fajna krótka na 10 godzinek była to se tak grałem i umiem z niej normalnie połowe linii dialogowych w grze na pamięć i mam taki pomysł że bym sie podszkolił i zapamiętał pozostałą połowe i bym zrobił taki lajw huopski i bym dał dźwięk głosów na 0 i samemu dubingował całą gre, tylko pewnie z 10 razy musiałbym jeszcze to przejść żeby utrwalić a nie wiem czy będe miał siły na to ehhh obecnie tak średnio raz na pół roku te gre przechodze więc z 5 lat chyba dobre minie zanim by miało coś takiego nadejść ehhh co myslicie o tym eh
    #przegryw #assassinscreed
    pokaż całość

    źródło: external-content.duckduckgo.com

  •  

    Widzę że #ubisoft to już pięknie wali na łeb #assassinscreed #gry #grykomputerowe #inflacja

    źródło: rSaved4271279866448491806.0

  •  

    Nudy, nudy, nudy.

    Po świetnym i świeżym origins i epickiej ( ale rozwleczoną ponad miarę) odysei, valhalla wypada kosmicznie blado.
    Świat jest pusty, masa przestrzeni gdzie nawet nie ma zwierząt do polowania czy nawet czasem ryb do łowienia.
    Postacie główne płaskie, bez żadnych motywów, głowny wątek sigurda opętanego boskością - nagle pierdoli to w 5 minut i postanawia być zwykłym gościem xD. Eivor nie ma żadnych motywów, poza upiciem się i ponapierdzielaniem. Dosłownie 2d kartonowe ludziki jak w dziecięcym opowiadaniu. Dag który jest postacią trzeciorzędną wygladał lepiej niż wszyscy główni bohaterowie z kruczej przystań razem wzięci.
    A najbardziej kolorową i żywą postacią jest Ivar który ginie całkiem szybko a po nim całą fabula zjeżdża jeszcze bardziej po równi pochyłej.
    Nawet momenty gry w teraźniejszości wypadaja blado w stosunku do poprzedniczek.
    Na plus przynajmniej na początku wypada drzewko umiejętności które daje jakieś możliwości rozwoju ale w połowie gry jest tylko kolejno odfajkowanymi kółeczkami a wszystkie wyzwania mimo skalowania przeciwników do levela nic nie daje bo kazdy jest na dwa strzały. Umiejętności specjalne które wybrałem na początku zostały ze mną do końca bo większośc wydała się słaba i bezsensowna. To samo dotyczy broni, nie czułem potrzeby nic zmieniania. Można przejebać wszystko z pierwszym toporem i reszte olać.
    Eq zmieniałem ze względu na finishery i wygląd zbroi, nie ze względu na parametry.
    Został mi do ogrania paryż, przy podstawce + wyzwania rzeczne + irlandia spędziłem około 170h więc gre dosyć dobrze poznałem.

    Mega chujowe jest tez ulepszanie itemów, przewijanie przez dziesiątki zgromadzonych itemów 3x żeby ulepszyć każdy element zbroi jest męczące, tym bardziej że sety mają po 5 itemów.

    Serio ciężko mi znależć cokolwiek co zostało ulepszone w stosunku do poprzednich części.
    Jako wielki fan serii jestem zdegustowany tym co zrobili z najnowszą odsłoną. A najebałem tyle godzin bo niechce stracic "czucia" z serią i stracic tego co sie dzialo w terazniejszosci. Ale tez dlatego bo jestem fanem grindu wiec odhaczam kazda aktywnosc poboczną.

    #assassinscreed #valhalla #gry #xbox #ps5 #grykomputerowe

    A i crossover w obu częściach był lepszy niż cały wątek głowny w valhalli. Eivor przy kassandrze wygląda jak jebany cham, prostak i gbur którego siłą oderwali od pługa, a nie bohater.

    170h do tej pory, jak skończe paryż to będzie 190-200h. Nie warto jak nie jesteś fanem serii.

    A nowy dodatek wygląda mega chujowo, jak nie będzie się nic działo w rzeczywistości to nie kupie po raz pierwszy od dawna.
    pokaż całość

    •  

      @Zielony_Ogr: też jestem ciekaw origins, w odyssey bawiłem się dość dobrze i nie wiem czy rozważyć pobranie / zakup

    •  

      @Zielony_Ogr: @Bemount: niestety mam dosyć krótka pamięć a origins przechodziłem pewnie że 2 lata temu.
      Ogólnie bawiłem się świetnie, jest bardziej skoncentrowany niż rozciągnięta odyseja.

      Origins jest mega klimatyczny, piasek pustyni, zwiedzanie piramid, zabagnione memphis długo można wymieniać.
      Zakon starożytnych że swoimi zaowalonymi celami który nie jest tylko lista do odfajkowania bez żadnych motywów, no i najważniejsze powstanie zakonu asasynow.

      Bayeka można lubić lub nie, ale motyw zemsty i miłości do żony pomieszany z potrzebą ochrony zwykłych ludzi mimo że oklepany bardzo wciąga. Postać bardzo wyrazista i zapadająca w pamięć.

      Jeżeli ktoś lubił odyseje to origins mu też powinien podejść.
      Co do wyboru co lepsze to myślę że przede wszystkim zależy to od tego co wolimy: piasek pustyni czy lazur morza Egejskiego, historia zemsty czy motyw niekończącej się podróży.
      Mnie kupiły oba mimo że zdobywanie 100% w originsach trochę bardziej mnie zmęczyło.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Jest rok 2009. Zagrywasz się w Assassin's Creed 2 i jesteś pełen podziwu nad skokiem jakościowym względem jedynki.
    Przybywa podróżnik z przyszłości i pokazuje Ci ten trailer Assassin's Creed Valhalla: Dawn of Ragnarok, próbując wmówić, że to ta sama marka, tyle że 13 lat później.
    Każesz mu się jebnąć w łeb i wracać do psychiatryka.
    #gry #assassinscreed #assassinscreedvalhalla #ps5 #xbox #xboxseriesx #ubisoft pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @CallmeGod

      jak ty nie widzisz celu to dobrze, ze takich jak ty nie ma za wielu, cale zycie bez celu?
      Rzeczywiście, łażenie po na wpół pustym świecie (ale mapa na pizdylion km2) z praktycznie zerową interakcja z npc i zbieranie ptasich piórek albo grindowanie w 1000 zadań typu przynieś kwiatka z drugiego końca mapy - to jest cel w grach, nie to co te liniowe gówno typu GoW xD
      Nie wszystkie open worldy są złe, ale większość jest robiona na siłę, bo taki jest trend, tylko nie potrafi tego świata wypełnić niczym wartościowym. Jak po prostu bezmyślnie ganiasz po mapach, zbierasz te pierdoly jednocześnie cisnac to winszuję xD
      pokaż całość

    •  

      @Zielony_Ogr: Bardzo dobrze. Było w miarę świeże, gdy wychodziło. Szkoda, że jak w przypadku Odyssey tak szybko zaruchano temat.

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #assassinscreed #xbox #ps5
    W końcu przeszedłem Valhalle. Uwaga spoilery. Po tylu godzinach gry spodziewałem się przynajmniej epickiej bitwy z Alfredem, a nie małej potyczki. Basim jako Isu przyznam, że nie spodziewałem się ale możliwe że przeoczyłem sygnały przez rozciągniętą fabułę. Sigurd wrócił ze mną do Anglii i mamy wesołą wioskę.
    Z trójki nowych asasynów najbardziej podoba mi się Oddysej. Fabuła w żadnej z tych części nie powala ale jednak klimat starożytnej Grecji to było to. Poza tym aktywności poboczne nie męczyły tak bardzo jak najnowszej części. Wszystkie te mini rzeczy były tak nużące, układanie kamieni, ganianie za tatuażami, ehhh... Gierka w kości za to przyjemna.
    pokaż całość

    źródło: ei_1643660881351.jpg

  •  

    Skończyłem wczoraj Origins łącznie z wyczyszczeniem całej mapy po półtora roku no i tak średnio bym powiedział, takie 5/10.
    Strasznie drętwa ta gra, bohaterzy, postacie, zadania i wątek główny są takie nijakie, że głowa mała. Znaczna część gry to kopiuj wklej tego samego bez żadnego polotu czy finezji. Gra spokojnie mogłaby mieć o połowę mniej tych wszystkich znaczników na mapie, ale żeby były jakieś konkretne, a nie zapychacze w stylu idź zanurkuj i wyłów jakiś syf ze skrzyni.
    Nie dałem rady tego zrobić ciągiem i męczyłem te 70h przez 1.5 roku, a skończyłem głownie dlatego, że mimo wszystko przyjemnie się eksplorowało mapę słuchając w tle jakichś innych rzeczy.

    Jako kolejną część polecacie zagrać Oddysey czy Valhalla? Osobiście skłaniam ku Valhalli, bo powinna być bardziej odmienna od Origins niż Oddysey. (chociaż w sumie czy w ogóle warto grać w ten ubishit który wychodzi od kilku lat)

    #assassinscreed #gry #assassinscreedorigins
    pokaż całość

    źródło: image.api.playstation.com

    •  

      @Niss: Orygins do mnie średnio przemówił, ale dosyć hejtowany Odyssey pochłonął mnie bez reszty. Mam przegrane ponad 300 godzin razem z dodatkami. Może dla tego, że nie grałem zbytnio w poprzednie assasyny, a może dla tego, że klimat starożytnej Grecji przemówił do mnie z całą mocą, tak że przez większość gry siedziałem z winem i oliwkami przy kompie xD

      +: BaRi
    •  

      @Niss: Jak koledzy wyżej nie rozumiem trochę podejścia. 5/10, a czyścisz mapę i myślisz nad grą na tym samym silniku, z grubsza tymi samymi założeniami? W Valhallę nie grałem, Origins jest dużo bardziej skondensowany niż Oddysey (ta druga jest praktycznie 2x większa z DLC). Ja mam sentyment do klimatów starożytnego Egiptu i Grecji (również z gier - Faraon i Zeus), ale nie da się ukryć, że fabuła w tych grach szału nie robi, IMHO Odyssey jest gorsze, wybory mają za małe znaczenie, gra unika brania ich pod uwagę, szczególnie w porównaniu do W3 jest przepaść (a te wybory maiły chyba naśladować W3). Mechanicznie może trochę ciekawiej niż w Origins, dzięki okrętom, czy najemnikom.

      Dla mnie to były pierwsze podejścia do AC i ogólnie byłem też mocno zaskoczony tym jak wygląda ta cała wspinaczka i "parkour". Na filmikach widać cuda, myślałem co tam nie trzeba wyprawiać, żeby osiągnąć taki efekt, a wyszło, że trzeba trzymać jeden wciśnięty przycisk...

      Może jednak jakaś inna gra, jeśli otwarty świat to RDR2, HZD, czy Days Gone?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Wczoraj po prawie miesiącu #przeszedlem Assasins Creeda 1 :) Prawie 14 lat po premierze zacząłem jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii. Czy da się w to grać w roku 2022?

    Plusy na szybkości. Fajnie oddany klimat Bliskiego Wschodu. Poruszanie się głównym bohaterem mega przyjemne. Spoko voice acting (grałem w wersji angielskiej, bo polska podobno zasysa, więc odpuściłem). No i gra jak na 14 lat dalej wygląda naprawdę spoko :)

    Fabuła, wedle uznania. Niby, że w ludzkim DNA zapisane są fakty, dotyczące tego, kim był przodek głównego bohatera. Do tego wplątany konflikt między templariuszami i asasynami. Zalatuje to mega fantastyką, ale o dziwo nawet mnie zaciekawiło i jestem ciekawy jak pociągnięte to zostanie w kolejnych częściach.

    System walki niezbyt skomplikowany, ale przypadł mi do gustu. Noże do rzucania, sztylety, silne ciosy, lekkie, blok, odepchnięcie. Walczyło się spoko :)

    Z pomniejszych minusów - brak napisów, słaby polski dubbing (na szczęście opcjonalnie do ściągnięcia)

    Na koniec największy minus, przez co moje przechodzenie trwało miesiąc. POWTARZALNOŚĆ I SCHEMATYCZNOŚĆ. Pomysł na grę jest taki, iż wpadamy jako Asasyn do jednego z trzech głównych miast i mamy zabić w sumie 9 osób. Aby to zrobić musimy wykonać szereg zadań pobocznych (których też jest tylko kilka), a następnie ukatrupić wskazany cel. I trzeba to powtarzać. RAZY 9. A ja jeszcze dodatkowo postanowiłem sobie, iż przy każdym zabójstwie będę robił wszystkie poboczne.

    18 godzin. 18 godzin robienia tego samego, powtarzania tych samych czynności. Na początku miałem chęć zjechać to od góry do dołu, ale, że dawkowałem sobie rozgrywkę na poziomie godziny dziennie, to może dlatego nie jestem aż tak tym faktem wkurwiony. Pomagał może też fakt, iż mechaniki działają sprawnie i ich okiełznanie nie jest mega uciążliwe.

    A wszystko po to, żeby zacząć serię od początku. Nie wiem czy było warto, ale słyszałem, że kolejne części są już zdecydowanie lepsze. Ciężko jedynkę jednak polecić komukolwiek, chyba, że tak jak ja, chciałby lecieć serię AC od początku i ma dużą tolerancję na robienie w kółko tego samego. Aczkolwiek gra wygląda spoko, działa stabilnie, a samo poruszanie się Altairem (skakanie, wspinaczki na wysokie punkty) na serio może bawić. A Wy jak wspominacie pierwszy kontakt z jedynką? Udało się Wam dojść do końca? :)

    #gry #grypc #grykomputerowe #assassinscreed
    pokaż całość

    źródło: AC1.jpg

    •  

      @John_Doenut: Wg mnie jeśli chodzi o rozmach gry, w AC2 jest krokiem wstecz, fakt że poprawili pewne mechaniki, to jednak nie czułem tego klimatu który był w AC1.
      Dopiero AC2: Revelation fajnie wyglądał i fajnie się grało.

    •  

      @John_Doenut: ja ogólnie to mam ac1 w top3 asasynów ale był to mój pierwszy asasyn i byłem dzieciakiem więc nie wiem jakbym go umiejscowił gdybym grał dziś pierwszy raz, przechodziłem te gre chyba z 15 razy więc znam połowe polskiego dubbingu na pamięć, w polskim dublażu na duży plus al mualim którego dubbinguje olbrychski i malik, altair powiedzmy, desmond ma wkurwiający głos, ogółem bywały gorsze dublaże

      a jeśli chodzi o fabułe to misje końcowe gdy zabija sie cel są git ale fakt misje poboczne czyli te przygotowujące do zabójstwa są powtarzalne no i klimat jest najlepszy ze wszystkich asasynów, szczególnie w akce
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Fanom serialu Peaky Blinders serdecznie polecam grę Assassin’s Creed Syndicate.
    Mega klimatyczna gierka osadzona w Londynie w XIX wieku.
    Pod względem atmosfery bardzo podobna do serialu.
    Mozna urządzić sobie sympatyczny spacer po uliczkach Londynu z Red Right Hand w tle ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #assassinscreed #peakyblinders #gry

    źródło: image.jpg

  •  

    Assassins Creed: Wadowice ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #heheszki #gry #assassinscreed

    źródło: Zrzut ekranu 2022-01-11 o 12.14.08.png

  •  

    Ja pitole .. pod choinkę dostałem valhalle odpalam i kur co to jest ? przecież to nie ma nic wspólnego z serią
    #assassinscreed

    •  

      @Positano1: black flag to jedyny assasin którego skończyłem. Faktycznie dobra giera.

    •  

      @kiddi: I jeszcze sporo mi zostało do ogrania. Gierka rozkręca się w Anglii jak masz swoją wiochę którą rozbudowujesz. Lepiej ustawić poziom trudności scalowany, bo ten proponowany przez twórców w połowie gry robi się zbyt łatwy i jak masz 300 mocy to jesteś niezniszczalnym bogiem ( no chyba że o to chodziło twórcom ) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Contentu od groma, warto grać z przerwami miesiąc-dwa na inne gierki.

      źródło: valhalla.png

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Koniec układania ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #puzzle #gry #assassinscreed

    źródło: ei_1640724104780.jpg

  •  

    Ubisoft pracuje nad patchem 60fps do Assassins Creed Origins
    #ps4 #ps5 #assassinscreed #xbox

    źródło: ac origins.png

  •  

    Assassin's Creed 2 - album Jesper'a Kyd'a wydanego w 2007 roku.

    Spotify - KLIK
    Tidal - KLIK
    Deezer - KLIK
    Apple Music - KLIK

    Tag do obserwowania -----> #albumynadzis

    pokaż spoiler #spotify #tidal #deezer #applemusic #muzyka #muzykazgier #assassinscreed #assasinscreed2 #jesperkyd
    pokaż całość

    źródło: resources.tidal.com

  •  

    i mamy 100% :) #assassinscreed #xbox #xboxseriesx #gry

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ac.jpg

    •  

      @skeeto666: Ja mam 144h i 86% gry. Oczywiście bez takich aktywności jak mapy skarbów ( kilka udało mi się znaleźć ), dodatkowe najazdy rzeczne itp.

    •  

      @Biszkopcik: no ja tylko wtedy czuje radość inaczej mnie nudzi oraz irytuje gra.
      Np. w GTA 4 i 5 muszę mieć Enhanced Native Trainer, który ma też funkcje utrudniające, ale nieśmiertelność, niezniszczalny pojazd, nieskończoną ilość amunicji muszę mieć aktywne.
      Mam zapisaną dużą ilość pojazdów które mogę w każdej chwili zespawnować jak i tuningować.
      Najlepsze że tylko dzięki temu modowi mam dostęp do broni, pojazdów, miejsc z Online.

      Lubię się wczuwać w niepokonaną postać, która pokona każdego.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Co jak co, ale jak usidlić człowieka z syndromem zbieractwa to Ubisoft dopracował koncertowo.

    Właśnie włączyłem na pół godziny #assassinscreed Black flag i całe szczęście, że po 6h pad się rozladowal bo bym grał do rana.
    #gry #xbox

  •  

    ===============[UBISOFT]===============

    OCENA METACRITIC
    USER SCORE: 5.5

    Assassin's Creed Chronicles Trilogy za FREE w Ubisoft Store

    AKTUALNE! do 12.11 godzina 11:00

    Jeżeli chcesz chcesz byś **dodany/a do listy osób wołanych z tagu #metodzikpoleca zapraszam do plusowania TEGO WPISU oraz obserwowania. Znalezione informację dotyczące nowych darmowych ofert będą na bieżąco dodawane.

    #gry #gameshunt #darmowegry #rozdajo #cebula #pcmasterrace #assassinscreed

    Wołam użytkowników, którzy zaplusowali następujący wpis lub komentarz:
    https://www.wykop.pl/wpis/59442621/chcesz-byc-wolany-a-do-wpisow-z-tagu-metodzikpolec/

    @przegryw_nieskonczonosci, @skitarii, @Whoresbane, @krwawy_zenon, @ChoondZ, @losbaltica, @voss, @Kabatt, @wojo16, @simply_pretentious, @brevokz01, @balrog84, @superlame, @krzychoosh, @Tytanowy, @cakeven, @Sorrow_and_Extinction, @szynall, @MURZAL43, @plusujemny, @arfordifrikej, @Dar000z, @NaczelnyMizoginRP, @SaintWykopek, @groger, @alassea, @szymon362, @gniazdko230V, @Khor666, @cpt_Kirk, @sielak_666, @przemi-bkl, @jamnig, @MAT3R, @mlodziutki84, @stolpin, @parasite, @Matell, @Pawery1, @Ciascio, @Ochlapto, @Altair_rozpruwacz, @PelikanJakity, @Goldvifon, @KaTtrrA, @Bialylejen, @farmaceut, @lurkertowykopbezcenzury, @Adrmer, @PanTrytytka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Skończyłem Assassin’s Creed Valhalla

    Lekko ponad dwa miesiące grania. Gra rozkręca się bardzo powoli i właściwie dopiero gdzieś w połowie mnie wciągnęła. Fabuła nie jest zbyt wymyślna ani angażująca. Mimo to rozgrywka jest całkiem przyjemna, a fakt że praktycznie w każdej grze „liże ściany” swoim bohaterem, sprawie że z przyjemnością zwiedzałem wszystkie znaczniki na mapie.


    Grałem w trybie 60 klatek i gra wyglądała całkiem przyjemnie, dosłownie na moment uruchomiłem tryb graficzny, który poprawie wygląd ale zbija liczę klatek do 30. Faktycznie – jest jeszcze ładniej ale mimo to wole grać w większej płynności. Wkurza natomiast mgła w niektórych rejonach Anglii, wszystko robi się smętne, a HDR dodatkowo to pogarsza. Valhalla wygląda lepiej z wyłączonym trybem HDR, chociaż pewnie jak ktoś ma świetny telewizor może mieć inne odczucia. Na zwykłem/przeciętnym/normalnym sprzęcie, wygląda gorzej z HDR.

    To co mnie zaskoczyło to fakt że prawie rok po premierze gry, ta potrafi zaskoczyć sporymi bugami. Zadania potrafią się zawiesić przez co nie można wykonać interakcji, na szczęście pomaga wczytanie poprzedniego zapisu. Kamera potrafi całkowicie zwariować podczas animacji walki i się zgubić, pokazując np. ścianę. Zdarzyło się że modele NPC się zawieszały i lewitowały nad mapą jednocześnie wyłączając wszelkie animacje przez co podczas mówienia wyglądają jak słup soli. Natomiast najczęściej pojawiającym się błędem było wyrzucanie mojej postaci jak z procy. O ile nie był to problem w momencie kiedy bohater teleportował się kilka metrów do przodu, np. za jakiś budynek to już teleportacja kilkaset metrów w górę było problemem bo kończyło się to śmiercią i wczytaniem gry.


    Platyna dosyć łatwa, jedynie osiągnięcie z łowieniem ryb jest wciśnięte na siłę, reszta do zrobienia praktycznie bez problemu i w dodatku podczas wykonywania zadań fabularnych.

    Podsumowując – gra jest całkiem przyjemna, chociaż niektóre elementy są wciśnięte na siłę tylko po to by sztucznie wydłużyć grę. Oceniając trzy najnowsze części AC, dałbym ją po środku – tj. Odyssey > Valhalla > Origins (każda splatynowana - jestem masochistą?). Podyktowane jest to przede wszystkim klimatem gry, który w Odyssey bardziej mi odpowiada.


    Jedno jest pewne – musze odpocząć od gier z otwartym światem. Valhalla, pod tym względem trochę mnie zmęczyła.

    #ps5 #ps4 #assassinscreed #assassinscreedvalhalla #gry
    pokaż całość

    źródło: FDH3F46XMAAzQ3b.jpg

  •  

    Poniedziałek wieczór więc czas na relaks (ʘ‿ʘ) Drink zrobiony, pad w ręce i gramy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Tym razem assassin's Creed unity. Nie jestem wielką fanką historii więc nie za bardzo ogarniałam o co chodziło w rewolucji francuskiej, ale #niebieskipasek odpalił mi dokument o tych wydarzeniach i już wiem jako tako :) i gra się lepiej zaraz ;)

    #grajzwykopem #xbox #konsole #assassinscreed #unity #weekend #pijzwykopem #chwalesie #wygryw pokaż całość

    źródło: ei_1635784084251.jpg

    +: Michuyyy, K.......a +10 innych
  •  

    Kurski chyba podpisał umowę z ubisoftem ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #assassinscreed #heheszki #tvpis #gry

    źródło: ei_1634926486950.jpg

  •  

    Na L4 nadrabiam zaległości w grach.
    Gram aktualnie w #assassinscreed Odyssey. Zgadnijcie co zrobiłem jako pierwsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #xbox #gaming #gry #heheszki #beniz

    źródło: ei_1634725823356.png 18+

  •  

    ostatnio spędziłem 146 godzina nad AC Vallhala i powiem że wam że całkiem spoko się bawiłem, trochę nudnawe dialogi ale okej, dostałem złotą edycje a dodatków do tej pory nie przeszedłem, w sumie Odyssey bardziej mi się podobała, ten ciepły klimat grecki to jak bym się czuł na wakacjach
    #przegryw #gry #assassinscreed

  •  

    ojezu wreszcie skończyłem odyseję. najgorszy asasyn w jakiego grałem, a grałem we wszystkie wcześniejsze. 160 godzin biegania bez celu i słuchania idiotycznych dialogów. świetna robota, ubisoft

    #ps4 #ps5 #assassinscreed

  •  

    Właśnie skończyłem #assassinscreed Valhalla, zajęło mi to 67h i bawiłem się wybornie, jedna z lepszych gier tego typu, może nie jest to poziom Wieśka 3, ale przebił poprzednią część. Żałuję, że kupiłem #cyberpunk2077 na premierę, którego po jednym dniu zwróciłem, zamiast tej perełki. Polecam, Piotr Fronczewski #gry #pcmasterrace

    źródło: gry-online.pl

  •  

    Assassin’s Creed Odyssey

    Jakiś czas temu Ubisoft postanowił zmienić coś w swojej serii gier Assassin’s Creed i nie chodziło tutaj tylko o kolejny okres historyczny, ale postanowił wprowadzić zmiany do gameplay'u. Mało tego, teraz asasyny miały stać się pełnoprawnymi erpegami. ERPEGAMI! Asasyny! Co prawda zaczęto przeobrażać serię od Assassin’s Creed Origins, ale wolę osobiście czasy starożytnej Grecji, poza tym hej - zmiany są ciężkie, w kolejnej części pewnie poprawili to i owo, zatem wybrałem Odyseję.

    ================================
    Wpis w czytelniejszej formie, ze screenami i w jednym kawałku, bo na wpis na mirko za długi, tutaj:
    https://lisaroscrpg.blogspot.com/2021/09/assassins-creed-odyssey.html

    Discord crpg: https://discord. gg/yDJq7Nk (zakazane bractwo, wchodzisz na własną odpowiedzialność ;) wykop blokuje link we wpisach)
    ================================

    Zacznę może od tego, że totalnie nie rozumiem, co ludzie widzieli w tej serii gier. Co prawda w czwartą część, w sensie w Black Flag, grało mi się całkiem fajnie, ale była to głównie zasługa pirackich klimatów i walki statkiem, która zresztą bardzo mi przypominała tą z gier Pirates!, czyli prosta, zręcznościowa walka, która potrafi sprawić sporo frajdy. Ośmielony zagrałem następnie w ponoć najlepszą część serii, czyli Assassin’s Creed II. Nie skończyłem jej, na samym początku było całkiem fajnie poznawać różne postacie i łazić po bardzo ładnie odwzorowanym mieście, ale potem miałem wrażenie, że fabuła się rozlazła, a kompletny brak systemu walki mnie mocno zniechęcał, po prostu się mocno wynudziłem.

    Chwila Lisaros bęcwale, gdzie jest wpis o AC II?! Cóż, wpisy robię o grach, które ukończyłem i naprawdę wyjątkowo odchodzę od tej zasady, po prostu nie widziałem powodu, by o niej pisać, bo w zasadzie nie było o czym, ot, kolejna gra AAA. Tym razem sprawa miała się nieco inaczej, bowiem Ubisoft postanowił postanowił dodać takie elementy jak rozwój postaci, system walki, pojawiły się wybory i ich konsekwencje, to mnie mocno zaskoczyło. Nieczęsto się zdarza, że deweloper zamiast jeszcze bardziej spłycać gameplay, postanawia pójść w drugą stronę. W rezultacie powstało coś jeszcze bardziej nietypowego - oto mamy do czynienia z grą, która idzie w kierunku historycznego crpg i w dodatku ma wysoki budżet. To jest po prostu bardzo ciekawe, nawet nie sama tylko gra, ale to, jak sobie twórcy gry poradzili z wieloma wyzwaniami, jak daleko zdecydowali się pójść, co jednak nie wyszło, co można było zrobić lepiej itd. Podobnie swego czasu zaciekawiła mnie seria Mass Effect, gdzie również wiele rzeczy wyszło lepiej, a o wielu to szkoda gadać, szkoda znowu "szczempić" ten tego, wiecie, nieważne - udajmy się w podróż do krainy marzeń, gdzie deweloper stara się stworzyć coś niezwykłego, a my mamy nadzieję, że porwie nas duch przygody, niech ten wpis będzie naszą małą odyseją. Mówiąc inaczej - wall of text incoming!

    Zacznę od kwestii technicznych - jest dobrze. I to serio, serio dobrze. Podczas przechodzenia gry nie miałem jakichś większych błędów, co jest imponujące zważywszy na to, że gra jest naprawdę spora, jest wiele do roboty, a przechodzenie jej zajęło mi aż 135h (!). Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to beznadziejne auto-save'y reeeeeee. Znaczy się - zdarza się, że zapisuje się wszystko idealnie, ale zdarza się i tak, że zapisuje sobie moment daleeeeeeeko hen hen wiele walk i skradania się temu, zatem rekomenduję ręczne zapisywanie gry przed ważniejszymi momentami i najlepiej po prostu to robić od czasu do czasu.

    Swoją przygodę zaczynamy od wyboru postaci, możemy grać Kassandrą, pełną charyzmy protagonistką, która jest oficjalnie numba one Ubisoftu, ale przecież nie będę grał babką w grze toczącej się podczas wojny peloponeskiej, lol, to wybrałem Alexiosa. Lepiej, żeby wybrana postać przypadła nam do gustu, bo spędzimy z nią MNÓSTWO czasu. Na szczęście Alexios jest okej, całkiem sympatyczny seryjny zabójca i bezlitosny morderca, który bez mrugnięcia okiem potrafi skąpać we krwi całe obozy czy forty wroga, a że jest to najemnik, to niemal każdy może być jego wrogiem. Jedyny minus jest taki, że się miejscami unosi, co bywa zabawne w sytuacji, kiedy coś go wyraźnie oburza, a dla mnie to było takie meh, robiłem tutaj gorsze rzeczy.

    Alexios ma swój mały domek na wyspie Kefalinia, przyjaźni się z małą dziewczynką-sierotką i pewnym stałym elementem komediowym tej gry w osobie jego przyjaciela, który mu pomógł w przeszłości. Jak się bowiem okazuje, Alexios pochodzi ze Sparty, wiódł tam sobie jako dzieciak pełne radości życie, aż tu pewnego razu jego młodsza siostra została zrzucona w przepaść, Alexios chciał się przeciwstawić, to też oberwał, matka płakała, ojciec - znany spartański wojak - wybrał posłuszeństwo Sparcie, no generalnie niewesoła historia... ALE CZY NA PEWNO? Zrządzeniem losu nasz bohater zdobywa statek i rusza w podróż, podczas której będzie musiał ponownie zmierzyć się ze swoją przeszłością, jak to często można wyczytać w jakichś zajawkach.

    Podczas tej podróży będziemy przemierzali świat starożytnej Grecji i jest on wieeeeeeeeeelki, naprawdę duży! Podróż statkiem, czy jazda konno jest w pełni sensowną opcją poruszania się po nim. Jest to też świat absolutnie PRZEPIĘKNY. No nie mogłem oderwać oczu od niego. Nie chodzi o to tylko, że jest ładnie. Klimat śródziemnomorski nie jest czymś często spotykanym w grach, jeżeli jeszcze do tego dodamy obszar Grecji, to jest to naprawdę ciekawe połączenie. Ponadto twórcy gry wykonali olbrzymią pracę, by jak najwierniej zrekonstruować lokacje z okresu w grze, takie Ateny wyszły im świetnie, ale jest też wiele innych, ciekawych miejsc do zwiedzenia. Powiem szczerze - zaimponowało mi to do tego stopnia, że starałem się jak najrzadziej korzystać z opcji fast travel i nawet, jak mogłem to zrobić, to płynąłem statkiem, czy jeździłem konno, bo to po prostu ładnie wszystko wyglądało.

    Bardzo szybko odkrywamy, co gra ma do zaoferowania. Oprócz wątku głównego jest konflikt Sparty i Aten, są misje poboczne do wykonania, zadania z ogłoszeń, jest rozwój postaci, bitwy morskie, mnóstwo miejsc z rzeczami do roboty na mapie, są starcia z najemnikami, pewną sektą, a do tego mamy system walki i jeszcze walkę na morzu! Sporo, a jak to się wszystko razem zgrywa? Welp, różnie.

    Zacznę od samej wojny, bo poniekąd dobrze to pokazuje, jak wiele rzeczy w grze jest zrobionych. Generalnie całość wygląda na osobny mechanizm, który składa się z wielu części składowych. Mapa jest podzielona na regiony, zdecydowaną większość z nich kontroluje jedna ze stron konfliktu. Regiony mają wskaźnik z trzema poziomami pokazującymi to, jak silna jest kontrola danej strony w tym miejscu - poziom 3 to mocna kontrola, poziom 2 to słabsza, a poziom 1 oznacza, że możliwe jest rozegranie bitwy o zmianę kontroli nad tym regionem, możemy wtedy stanąć po stronie obrońców i wtedy mamy nieco prościej, a możemy po stronie atakujących, gdzie jest nieco trudniej, ale łupy też trochę lepsze. Siłę kontroli nad regionem można zmniejszać poprzez działania dywersyjne w postaci niszczenia zasobów, rabowania skarbca frakcji, zabijania jej żołnierzy i lidera regionu, a większość z tych rzeczy mieści się w standardowych miejscówkach na mapie. Mało tego - na swojej drodze spotykamy postacie historyczne z tego okresu, możemy przyjrzeć się liderom frakcji, ich polityce, dostajemy często zadania związane z tą wojną. Brzmi świetnie? Niby tak, ale jednak nie za bardzo, bo diabeł tkwi w szczegółach.

    Wojsko Aten i Sparty to po prostu inne kolorki. Cała ta kontrola nad regionami to iluzja, bo nawet, jak zaczniemy działać na rzecz np. Aten, to już wcześniej przejęte regiony zaczną i tak losowo przechodzić na druga stronę, po prostu jest tutaj nieustanna walka, gdzie bez większego ładu i składu regiony zmieniają swoją przynależność (z wyjątkiem stolic), czy się tam angażujemy, czy też nie. Mało tego - wojska nie różnią się niczym między sobą, to ci sami wrogowie, tylko Sparta ma kolorek czerwony, a Ateny mają kolorek niebieski. I do tego to się wszystko sprowadza - do innych kolorków, co jest bardzo rozczarowujące. Dochodzi przy tym do niszczących muh immershun sytuacji, gdzie choć Ateny mają przewagę na morzu, to jednak jak atakują, to cudownie Sparta ma przewagę, bo ta reguła zawsze ma miejsce. Jak Sparta kontroluje dany region, to niszczymy te same zasoby, co potem, jak chcemy zmniejszyć kontrolę nad tym miejscem później ze strony Aten. Co prawda od czasu do czasu widać losowe starcia na mapie pomiędzy wrogimi siłami, ale to walki, gdzie bierze udział z 5-6 żołnierzy naraz. Nie ma tutaj żadnego frontu walk, nie ma ofensyw, nie ma jakiegoś celu, nawet nie czuć zbytnio, że jest jakaś wojna poza miejscami, gdzie twórcom gry było potrzebne, byśmy akurat tutaj to zobaczyli. Generalnie wymówka jest taka, że hurr durr wojna sama w sobie jest bez sensu, to tylko sekta ma na tym zyskiwać, ale tutaj w ogóle nie widać nawet motywacji głównych aktorów poszczególnych stron. Idę do dowódcy wojsk Aten, ten zleca mi zabicie 3 wysokich rangą oficerów Sparty, idę do do dowódcy wojsk Sparty, ten zleca mi zabicie 3 wysokich rangą oficerów Aten... what?! Tu nie chodzi o to, że wojna napędza interesy, czy dzieje się w tle, właśnie ona się nie dzieje w tle, ona się w ogóle nie dzieje. To jest tylko bardzo płytki mechanizm, byśmy zdobywali loot w bitwach, gdzie strony różnią się kolorkami. There, I said it. Czasami wychodzi komicznie. Na przykład w pewnym momencie jeden z dowódców Aten gotowy zlecić mi zadanie spacerował sobie spokojnie DOSŁOWNIE KILKA KROKÓW od całego obozu Spartan, on był dosłownie no tuż tuż, a ci nic, lmao. Tak samo - trwa oblężenie Aten, są w pobliżu w regionie kontrolowanym oficjalnie przez Ateny obozy Sparty z jej wojskiem, które oblegają miasto. Tymczasem widzę sobie, jak wojska Aten patrolujące teren (lol) przejeżdżają sobie przez sam środek obozu Sparty xD W ogóle takie to straszne oblężenie, że wojska Aten generalnie jeżdżą sobie tam swobodnie i patrolują, bo oficjalnie region jest pod ich kontrolą... choć ludność prowincji się schowała za mury miasta, bo właśnie Sparta miała kontrolować okolice Aten, nawet są regiony, które miała spustoszyć, ale nope, czas na patrol jakby nigdy nic. Hitem jest jednak to, że niszcząc zasoby Sparty w tym regionie, czyli miejsca, które Sparta kontrolowała, zmniejszałem kontrolę nad regionem... Aten, noooo bardzo ciekawe!

    Podobnie sprawa ma się z najemnikami. Otóż nasz Alexios jest jednym z nich i rywalizuje niejako z innymi kolegami i koleżankami po fachu, przy czym jest pewien ranking najemników, są oni podzieleni na określone grupy - od tych okrytych najniższą sławą, aż do legendarnego najemnika, z awansem na każdy poziom wiążą się pewne benefity i część z nich jest całkiem fajna, jak np. znaczne obniżenie kosztu polepszenia naszego statku. Najemnicy to specjalne jednostki, które mają własną historię (krótką) i zestaw charakterystycznych cech, a dokładniej dwie cechy, które wyróżniają każdego najemnica, plus oczywiście każdy ma swoje uzbrojenie i ataki. Najemnicy nie są do nas wrogo nastawieni, no chyba że ktoś zleci pozbycie się nas, bo np. wesoło sobie zabijaliśmy ludzi albo coś ukradliśmy, wtedy jakiś najemnik może zacząć nas gonić. To wszystko przypomina trochę Nemezis system z Shadow of Mordor, ale są też spore różnice, które pokazują słabość rozwiązania z Odysei i to, że nie wystarczy po prostu skopiować część rozwiązań, by całość ładnie działała. Przede wszystkim w Shadow of Mordor orki miały kilka często bardzo różnych cech, które razem nałożone na siebie czyniły daną postać wyjątkową, zmieniały jej zachowanie, nadawały charakteru, poza tym mogliśmy ich "przejmować", co pozwalało na ciekawe zabawy tym wszystkim. Tymczasem w Odysei każdy najemnik ma tylko DWIE cechy, DWIE. Mało tego, nie dość, że są mało oryginalne (większe obrażenia od ognia, mniejsze obrażenia od ognia, większe obrażenia od broni dystansowej, mniejsze obrażenia od broni dystansowej, lol, okej, ciekawsze jest podróżowanie ze zwierzęcym towarzyszem, który ginie w pierwszych sekundach starcia :^)), to jeszcze bardzo często się powtarzają, przez co ci wszyscy najemnicy bardzo szybko stają się jedną, wielką masą nieco silniejszych wrogów. Fajne jest za to to, że podróżują po mapie i są fizycznie obecni na niej.

    Na szczęście z wątkiem głównym poradzono sobie już lepiej. Muszę pochwalić scenarzystów, bo jak na grę komputerową historia w Odysei daje radę. W dodatku postarano się też, byśmy w toku rozwoju wydarzeń odwiedzali po kolei różne miejsca na mapie. Również główne postacie i ich interakcje są całkiem zgrabnie napisane, zapadają w pamięci, co jest już sporym sukcesem w grze open world, gdzie często wszystko się zlewa w jedną bezkształtną masę. Mało tego - postacie wyglądają też ładnie, w sensie są dobrze zrobione, oczy nie bolą, jak to miało miejsce w Mass Effect: Andromeda. Wiele ważnych osób pojawia się też wiele razy w trakcie naszej przygody, co pozwala budować pewną więź z nimi, a przynajmniej przestają przez to być anonimowi, choć czasami nie chciałem wracać do niektórych. W pewnym momencie natrafiamy bowiem na wyspę, która jest opanowana przez piratów, a tam ich herszt to WIELKA murzynka, która nam mówi to i owo i... to w sumie tyle. Możemy dla niej szukać skarbów po fragmentach map, ale podziękowałem, bo postać tak mocno się wyróżniała, że nie chciałem tam już więcej wracać, oczywiście nie możemy jej zabić, bo niestety czasami scenarzyści odmawiają nam takiej możliwości, nie możemy na przykład zabijać żadnych dzieci. Żeby było zabawniej, to możemy z tą murzynką romansować, w zasadzie możemy romansować z mnóstwem NPCtów, do wyboru do koloru, czasami odniosłem wrażenie, że twórcy musieli mieć jakąś listę, gdzie układali sobie kolejne cele do romansu na zasadzie "hmmmm może by tak dać jakiegoś bruneta? Oooo a tam damy kogoś bardziej opalonego, ooo a tutaj sexi Greczynkę z lokami! A wiecie kogo jeszcze nie mamy? POTĘŻNEJ niczym szafa trzydrzwiowa murzynki! Z nią na pewno KTOŚ będzie chciał romansować!". Nope, nope i nope. Zwykle w takim monecie ostro obrywa się scenarzystom, ale tak się zacząłem zastanawiać, czy to na pewno była ich decyzja? Czasami odstające elementy są tak widoczne, że odniosłem wrażenie, jakby były dodane na siłę, jak wszystko było już gotowe. Tak jakby jakiś reżyser/producent podszedł i powiedział "hmmm fajnie, fajnie, ale wiecie czego tutaj jeszcze brakuje? Silnej, niezależnej piratki! I niech dużo przeklina! Niech wiedzą, że to silna postać, ha!", no to mamy w grze silną piratkę, która co drugie słowo mówi "fuck", no nie żartuję xD W dodatku jak to zwykle bywa, cała historia zdaje się rozlatywać pod sam koniec. W pewnym monecie zostajemy uwięzieni przez bardzo, bardzo złą postać (nawiasem mówiąc zero zaskoczenia, kto był tym wrogiem, gra nam to mocno akcentuje wcześniej), siedzimy sobie w celi bezbronni i... ma nas załatwić dwóch jakichś łebków, jacyś szeregowi żołnierze, NAS, wybrańca, który mordował setki ludzi, wybijał w pień całe garnizony fortów, a walczymy z nimi na pięści, no luuuuuuuuudzieeee xD Dodam, że schwytanie wyglądało tak, że wygrałem walkę z bossem, ale scenarzysta powiedział "ok, to teraz se jesteś schwytany", cut-scenka i byłem schwytany xD Twórcy przynajmniej ograniczyli wstawki z animusem, ale te, które są, w zasadzie kompletnie nic nie wnoszą do historii. Normalnie mógłbym to przemilczeć, ale nawet tutaj zdołali mnie zirytować w jednym momencie:

    pokaż spoiler Alexios dzięki jednemu artefaktowi dożywa do naszych czasów, jest to Laska Eskulapa i dopóki ktoś ją trzyma, to nie ginie. Pojawia się on tuż przy wejściu do Atlantydy, wita panią doktor z animusa - Layla Hassan, cały ubrany w garnitur, bo to ten nowoczesny Alexios, i oddaje jej tę laskę mówiąc, że to ona jest bohaterem i wybranką, po czym ginie na naszych oczach. O ty BUCU JEDEN, TO JA GRAM TOBĄ PRZEZ PONAD 130 GODZIN, A TY MIM TU MÓWISZ, ŻE TA LAFIRYNDA, CO JEJ NIE CHCĘ NAWET WIDZIEĆ W GRZE, TO JEST PRAWDZIWY BOHATER REEEEEEEEEEE.


    No dobrze, zostawmy na chwilę narzekanie i zobaczmy sobie na elementy, które przeszły największą zmianę, czyli na rozwój postaci i system walki! Co do tego pierwszego to od razu widać, że kolejne umiejętności są zgrupowane w trzy kategorie, które mają pewnie sygnalizować możliwe style gry: walka wręcz, strzelanie z łuku, wreszcie skradanie i skrytobójstwo. Umiejętności dają pewne efekty, by część z nich odblokować, trzeba mieć odpowiedni poziom. Mało tego - określone umiejętności można też bardziej rozwijać, przez co są też bardziej użyteczne, choć i tutaj często jest to ograniczone poziomem. Rozwój to nie tylko zwiększenie wskaźnika powiązanego z daną umiejętnością (np. +200% obrażeń), ale bywa też, że dostajemy jakiś nowy efekt. Pochwała należy się co do tego, że nie wszystkie umiejętności są związane z walką, część pozwala jej wręcz unikać. Umiejętności są aktywne i pasywne. Z pasywnych korzystamy ciągle, aktywne trzeba aktywować, mamy do tego 4 sloty osobno dla tych związanych ze strzelaniem z łuku i 4 sloty dla tych związanych z walką wręcz i skradaniem/skrytobójstwem.

    Skoro o walce mowa, to tutaj też się postarano. Nasze środki ofensywne to normalny atak, ciężki atak, atak asasyna, czyli tak naprawdę próba zabójstwa po cichu, jest też specjalny mocny atak, który można aktywować, jak się ma pewne zdolności, bronić się możemy poprzez unik i parowanie. Strzelanie z łuku i zabójstwa odbywają się za każdym razem podobnie, za to ataki przy pomocy broni białej różnią się w zależności od tego, jakim typem broni się posługujemy, a tych jest kilka, możemy atakować szybciej, ale zadawać mniejsze obrażenia, wolniej z większymi obrażeniami, jest różny zasięg broni, różne kierunki ataku.

    Ustawiłem sobie poziom trudności na "hard", by czuć jakieś wyzwanie i nie zmieniałem go do końca gry. Już na samym początku czuć różnicę przy levelowaniu, miałem na oku kilka ulepszeń, wziąłem je i walczyło się generalnie całkiem przyjemnie. Doceniłem również to, że można sobie ukryć niemal cały HUD, gra daje nam sporo wskazówek dźwiękowych i wizualnych, dzięki którym możemy się orientować w sytuacji i nie potrzebujemy połowy ekranu zapełnionego wskaźnikami. Na przykład podczas walki naszych statkiem nasz pomocnik rzuca nam komendy i mówi na przykład, kiedy możemy wystrzelić płonącymi strzałami. Jak znowu będziemy mogli skorzystać z umiejętności, to nam się to graficznie przedstawi na postaci. Doceniam to, tym bardziej, że jak już wspomniałem gra jest bardzo ładna i dzięki temu można w pełni ją podziwiać. NIEMAL cały HUD (oh boy, here we go again). Tak się bowiem złożyło, że na początku gry spróbowałem wyłączyć cały hud, zabiłem jakichś gości, jakieś wilki i udałem się trochę dalej na odosobnioną część wyspy, zaatakowałem wilki i dostałem sromotny łomot, ledwo uszedłem, aż mi się flashbacki z Gothica 3 włączyły. Odyseja ma bowiem skalowanie przeciwników i ten system jest po prostu absurdalny, przeciwnicy mają określone poziomy tak jak my i jeżeli są od nas te 2-3 poziomy wyżej, to ciężko ich zabić, bo zadają bardzo mocne obrażenia, a my im z kolei nikłe, a jak różnica jest jeszcze większa na ich korzyść, to jest to prawdziwa mordęga. Żeby było śmieszniej to każdy region na mapie ma określone, jakiego poziomu są tam przeciwnicy, idzie to dosyć stopniowo i są miejsca, gdzie mamy przeciwników poziomu 46-50 od samego początku gry. To z kolei sprawia, że ten otwarty świat jest tak naprawdę mocno zamknięty na samym początku, bo po prostu nie da się walczyć z przeciwnikami od nas wyższymi poziomem, zabicie jednego to dziesiątki minut klikania, bez sensu (choć tak około 17 poziomu na szczęście można powoli jechać w różne miejsca). Żeby zatem nie wpakować się po raz kolejny, to włączyłem podpowiedź mówiącą o tym, jakiego poziomu są widoczni przeciwnicy.

    1/2

    #lisaroscontent #crpg #rpg #assassinscreed #gry

    * Star Control II: The Ur-Quan Masters
    * Outriders
    * King of Dragon Pass
    * Arx Fatalis
    * LEGO City Undercover
    * Starcraft 2
    * Victoria 2
    * Might and Magic VI: The Mandate of Heaven
    * The Outer Worlds
    * Banner Saga 1
    * Darklands
    * Dark Sun: Shattered Lands
    * Wizardry 7 - 3
    * Wizardry VII - 2
    * Wizardry VII - 1
    * System Shock
    * Red Dead Redemption
    * Deus Ex
    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: wpisOdysejaTło.png

    •  

      @Donmaslanoz14: no dokładnie, w grach liczą się tylko romanse i visual novele, gameplay przeszkadza, fujka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Na dodatek jego tekst często odpalam przypadkowo, przejmując kontrolę nad Adrestią :/ (klawisz E w obu przypadkach).

      @Jan_K: o taaaaaaaaaak, ja miałem dokładnie to samo! Ile to razy na niego przez przypadek nacisnąłem, uch. Co do uwag o fabule to też prawda, wydaje mi się, że ta część z Dejmosem to może być wynik tego, że można było innych wyborów dokonać wcześniej, ale nie przemyśleli tego lub po prostu byli tutaj niechlujni i wyszło, jak wyszło.

      Nie próbowałem grać Kassandrą i też spotkałem się ze stwierdzeniem, że jest ona lepiej zagrana, bo Ubisoft uznał, że to ona będzie tą główną postacią, a Alexios tym drugim, chociaż na tej najczęściej spotykanej grafice Odysei stoi Alexios ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie żałuję, bo dla mnie aktor grający Alexiosa spisał się dobrze.
      pokaż całość

      źródło: startpage.com

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Jezu jak ten Sigurd mnie wkur#ia, zaraz mu zajebe #assassinscreed #gry #pcmasterrace

    źródło: b068b4272d4dac6bdeef57ae1f9705d9.jpg

  •  

    Nadrabiam ostatnio serię Assassin’s Creed i troszkę jestem rozczarowany tym że tak wielka i popularna seria gier, która zarabia jakieś chore pieniądze jest tak przeciętnie wykonana a często przechodząc z jednej gry do drugiej praktycznie nie odczuwa się tego że gra się w inną część.

    Niby otoczenie się zmienia ale zbieranie tych samych nutek, otwieranie tych samych skrzynek, wchodzenie na identyczne budynki troszkę nudzi. Chyba pierwsza raz grając w jakąś serię gier zastanawiałem się czy przez przypadek nie kupiłem jakiegoś dodatku do poprzedniej części.

    W takim Rogue pogoda zmienia się z sekundy na sekundę, wykonywałem misję w której była burza a po chwili pojawia się cutscenka w której jest słonecznie a po niej nagle zrobiło się ciemno xD

    Ogólnie gra ze względu na zerowy poziom trudności przechodzi się sama, jak uda mi się zginąć to tylko przez to że spadnę z wysokości bo postać nie skoczyła tam gdzie chciałem...tutaj można przejść do systemu parkuru z którego gra słynie a że ostatnio grałem sporo w Dying Light to ciężko nie porównać systemu parkur w obu grach. W Dying Light praktycznie nie miałem problemu z płynnym przeskakiwaniem pomiędzy budynkami a w AC ciągle postać nagle mi się zatrzymuje bo gra nie ogarnia gdzie chcę skoczyć albo pojawia się jakaś niewidziana ściana która blokuje ruch postaci :/

    System walki też z czasem nudzi bo polega głównie na klikaniu dwóch przycisków - kontra blok, konta blok i tak do czasu aż zabije się 20 wrogów, którzy i tak po chwili się odnowią...a wrogowie potrafią zrespić się na moich oczach, dwa metry dalej.

    No i misje...gram chyba w 5 albo 6 odsłonę gry i mam wrażenie że ciągle robię jedno i to samo. Każdy narzekał na pierwszego AC ze względu na powtarzalność misji no ale tam przynajmniej był fajny mroczny klimat no i gra była przełomowa - samo skakanie po budynkach Akki czy Damaszku robiło robotę.

    No i w grze też jest dość mało ciekawych przedmiotów i możliwości ulepszania broni, w takim Gothicu czy Skyrimie gdy szedłem eksplorować mapę to znajdowałem jakiś przedmiot który jest dużo warty, albo jakiś miecz który ma specjalne umiejętności albo zwój dzięki któremu mogę pokonać trudniejsze potwory a w AC znajdę skrzynkę w której jest kilka monet złota xD

    ehh...sporo rzeczy mi się nie podoba w tej grze no ale i tak uwielbiam zwiedzać praktycznie identyczne wysepki i pływać po morzach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #assassinscreed #gry #staregry #zalesie #takaprawda #recenzja #dyinglight
    pokaż całość

    źródło: 412.jpg

    •  

      @Ursus-maritimus: No tyle tych części po czwórce było, że szok xD Dostaliśmy New Dawn ze zmienioną mechaniką i w klimatach postapo, Primal, jedną z niewielu gier osadzonych w prehistorii z prymitywnym systemem rozwoju osady i część piątą, czyli klasycznego Far Cry'a, z kapitalną muzyką i redneckim klimatem. A szósta część zapowiada się na najlepszą do tej pory.

      A jeżeli gry z tej samej serii w których z każdą częścią dostaję więcej tego samego uzupełnione o nowe mechaniki (co już Valhalla robi najlepiej, warto przytoczyć: układanie kamulców, Orlog, picie na czas, pyskówki, szukanie nowych elementów zbroi, zastąpienie zadań pobocznych wydarzeniami w świecie gry, często prostymi aktywnościami które nie sproawdzają się już do wybijania ton przeciwników). Dodatki do Valhalli to nędza, ale sama podstawka jest grą bardzo dobrą. Recykling niektórych assetów nie czyni gry klonem poprzedniczki.

      @Lesrley: Te gry zwyczajnie dobrze sprzedają fantazję bycia Asasynem, świetnie odwzorowują świat, często mają dobry soundtrack, klimat i co najmniej przeciętną fabułę. Zawsze narzeka się na opcjonalne aktywności poboczne, ale to trzeba traktować jak zapychacze, coby bieganie po mieście nie było zbyt nudne. Póki takie elementy nie zabijają immersji jest okej.
      pokaż całość

      +: Lesrley
    •  

      @Lesrley: To jest typowe zjawisko. Jeśli się coś sprawdziło to eksploatują do skutku, a ludzie kupią bo wiedzą czego się spodziewać. Czują się bezpiecznie. ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: youtube.com

      +: Lesrley
    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Kupiłem #cyberpunk2077 z okazji dłuższego L4, z myślą że nadal mam nieskończone #assassinscreed valhalla więc jak nie siądzie to i tak jest w co grać. Pierwsze 3h odrzuciły mnie przez mnogość opcji i przytłaczające Menu postaci, ale jak wróciłem kolejnego dnia, tak pękło już 50h i gra nie chce mnie puścić, kurwa jakie to jest dobre. Co prawda na #ps4 pro nadal zdarzają się spadki i doczytywania tekstur jednak w valhalla jest podobnie jak szybciej biegniemy koniem więc nową generacja wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Ogólnie polecam, tag śledzę jakiś czas i oczekiwań co do gry nie miałem żadnych, wręcz gry nie kupiłem na premierę A czułem się jakby oszukany przez cdp, jednak w obecnym stanie już odzyskali w moich oczach, no kurła jest dobrze, pewno 150h pęknie jak nic. Porównywać do innych gier ciężko, gdyż jeszcze nigdy nie widziałem mapy, na której na każdym załuku coś się dzieje. pokaż całość

    źródło: ei_1630444016983.jpg

    •  

      Przecież taki The last of us jest grą bardzo prostą, liniową i graficznie nienajwyższych lotów, więc jak to możliwe, że wygrała tyle nagród ? Przecież tam npc są milion razy głupsze od tych z CP.

      @MarioMAX: TLOU bylo piekne w czasach gdy wyszlo (jak dla mnie dalej jest ladniejsze niz Cyberpunk bo nie ma tam takich bledow graficznych jak w Cyberpunku) i jest o wiele bardziej dopracowane niz Cyberpunk. Ma ciekawy gameplay i mocno lepsze zachowania NPCów niz Cyberpunk. pokaż całość

    •  

      @SmugglerFan TLOU również dla mnie jest grą którą nadal bardzo dobrze pamiętam i historia wryła mi się w Pamięć mam nadzieję na całe życie, ale trudność wykonania obydwu gier to dwie różne bajki. No i grę prostrzą łatwiej dopracować do perfekcji. Ale nie o to mi tutaj chodzi, ja po prostu po czytaniu wykopu sądziłem że ta gra to gniot, i kupiłem bo kosztowała 80zł A tutaj się okazuje że jest bardzo dobra.

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Growa ciekawostka na dziś
    #assassinscreed #gry #ubisoft #ciekawostki
    #cyberkruki < tag gierkowy mojej strony

    źródło: ciekawostka 10.png

  •  

    #assassinscreed #gry #pcmasterrace No to zaczynamy kolejna przygodę!

    źródło: IMG_20210821_201221.jpg

    •  

      @Majku_: Bo dla mnie AC to generalnie odwiedzenie świetnie odwzorowanego historycznego świata, fabułę traktuje jako dodatek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Lubię sobie pochodzić i pozwiedzać świat. Polecam przejść tryb turystyczny, ponieważ w nim widać ile pracy musieli włożyć twórcy z odwzorowaniem np takiego Egiptu lub Grecji. Tam na prawdę gigantyczna robota była włożona przy współpracy z historykami i archeologami, co widać zwłaszcza w Grecji ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @Pabick: no to fakt, w kreowaniu wirtualnego świata Ubi jest mocne. Pamiętam, jakie wrażenie zrobiła na mnie dawno temu Jerozolima w AC1,, Londyn w AC Syndicate, czy Kyrat w Far Cry 4.
      Szkoda że fabularnie i klimatycznie zawsze to kuleje. Chociaż być może faktycznie przejście w tryb turystyczny to jakiś pomysł ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Spójrzmy na Assassin's Creed Valhalla, również RPG z otwartym światem, gra miała premierę miesiąc przed Cyberpunkiem:

    - wszystkie najpoważniejsze błędy zostały usunięte max 2 miesiące po premierze podczas gdy poważny błąd jakim był nieograniczony hajs w Cyberpunku naprawili dopiero po ponad 8 miesiącach

    - systematycznie pojawiają się aktualizacje, UWAGA dodające eventy w świecie gry, nowe misje, nowe zbroje, bronie, tatuaże, ozdoby, nowe UMIEJĘTNOŚCI dla bohatera, wszystko za darmo i nie jest to nawet nazywane DLC

    - wyszły już 2 z 3 wielkich DLC co dodają zupełnie nowe terytoria i wątki fabularne

    I tak, w tej grze która toczy się w 872 roku możemy pójść do fryzjera czy zrobić sobie tatuaż, gdy w 2077 nikt już takich rzeczy nie robi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Wiadomo, Ubisoft robi kopiuj-wklej z poprzednich gier, ale tempo mają dobre, widać chęci w projekcie i długowieczność gry singleplayer, podczas gdy artyści z CDProjekt dodali 2 kurtki i skórkę do Silverhanda

    #cyberpunk2077 #assassinscreed
    pokaż całość

    źródło: VH.jpg

    •  

      @Toent: Przy Origins i przebudowie na modłę Wieśka 3 mieli chyba dłuższą przerwę. Cyberbąka zaczęli robić w sumie w 2016 r. OD 2013r. niby jakaś mała grupka pracowała nad koncepcją i nawet zrobili pre alphe, z której filmik wyciekł. Ale obstawiam, że głównie był to materiał do pozyskiwania inwestorów. Istnieje wystarczająco dużo przecieków i plotek o tym, że zaczęli wszystko od nowa w 2016, że jestem daleki od negowania tego i mówienia że gra powstawała 7 czy 8 lat. Mimo wszystko 4 lata to i tak długi czas produkcyjny i przy dobrym zarządzaniu powinni się wyrobić. Tym bardziej, że gra nie jest aż tak długa jak W3 a silnik mieli przebudowany już w roku 2017. Mam ziomka, który pracował do 2016r. w QA przy W3. I w tym samym roku odszedł, bo skończyli a sam poszedł w developing na mobilki. Dużo info o CP77 nie miał, ale kiedyś w rozmowie potwierdził mi, że zaczęli w 2016r. i główna oś fabularna zawsze była taka jak jest teraz. Nic nie zmieniali pod Keanu. Od początku chcieli zatrudnić jakiegoś popularnego aktora. Chociaż nie celowali tak wysoko jak Keanu. Wątek chipu miał być wspólny dla wszystkich ścieżek. No i to tyle co mi powiedział. pokaż całość

    •  

      @Mieszkopol: przecież misje to chyba jedna z niewielu rzeczy w cp które były zrobione dobrze. Jest to moja subiektywna opinia, ale wracając pamięcią do grania ani razu nie byłem znudzony fabuła ani zwrotami akcji

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Powiem Wam, że gierka jest zajebista.

    #ps4 #assassinscreed

    źródło: 20210810_093531.jpg

    +: h....l, Exenex +6 innych
  •  

    Jason Schreier: "The future of Assassin’s Creed is live service. Ubisoft Montreal and Quebec have teamed up for Assassin’s Creed Infinity, a huge platform planned to have multiple settings."
    https://twitter.com/jasonschreier/status/1412733614513704961?s=19

    A ja myślałem, że już bardziej tej serii nie da się zniszczyć xD

    #gry #pcmasterrace #playstation #xbox #assassinscreed
    pokaż całość

  •  

    Assassin's Creed Infinity:
    ° Evolving platform with multiple settings
    ° Games are connected but feel/look different
    ° Inspired by Fortnite or GTA:O
    ° Quebec and Montreal working together on this
    - Jason Schreier | bloomberg.com
    #assassinscreed #ps4 #ps5 #pcmasterrace #xbox
    pokaż całość

    źródło: 20210707_133339.jpg

  •  

    Mężczyźni na dachach Kopenhagi, 1900.

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #fotohistoria #assassinscreed #myrmekochoria

    źródło: 1.jpg

  •  

    Skończyłem Assassin's Creed Origins

    Spotkałem się z opiniami że Origins jest o wiele ciekawszą/lepszą/przyjemniejszą grą niż AC: Odyssey i jako że skończyłem już oba te tytuły (oba też splatynowałem), musze stwierdzić że jak dla mnie to Odyssey bije na głowę Origins.

    Nie oszukujemy się, w obu częściach fabuła nie jest jakoś wyjątkowo górnolotna, w Grecji robiłem sobie zadania główne i poboczne śledząc poczynienia bohaterów. To przemierzając Egipt w pewnym momencie skupiłem się tylko na zadaniach głównych, a poboczne po prostu zacząłem przewijać. Tutaj po prostu się męczyłem przy zadaniach.
    Bayek - postać totalnie żadna, tak samo postacie drugoplanowe.
    Liczyłem na przyjemną grę, świetnia bawiłem się w starożytnej Grecji, a jednak się trochę zawiodłem. Może gdybym zagrał zgodnie z kolejnością gier - odbiór były lepszy.

    Masa zadań pobocznych, co akurat mi się podoba bo praktycznie we wszystkich grach "liże ściany", świetny pomysł z walką ze słoniami bojowymi, były one jakimś wyzwaniem - szczególnie vs 2.
    Szkoda trochę niewykorzystanej mapy, bo ta o ile faktycznie jest spora to zdarzają się rejony - pustynie gdzie nie ma tak na prawdę nic. Kompletnie nic - żadnej wieży widokowej, czy choćby jednego znaku zapytania. Marnotrawstwo terenu.

    Szkoda też że Ubi nie dało patcha odblokowującego 60 klatek na nowych konsolach. Grałoby się zdecydowanie przyjemniej. Na plus też ceną, bo pudełko z grą kupiłem za jakieś 60zł z dobre pół roku temu.

    Platyna - w miarę prosta, nie było jakichś bardzo uciążliwych trofek. Klasycznie screenshot przy platynie w słabym momencie, więc poniżej lekko przerobiona fotka - tak miało być w zamyśle :)

    Ocena: 6,5/10

    #ps5 #ps4 #assassinscreed #origins #gry
    pokaż całość

    źródło: E5duuWOWUAEzzcu.jpg

    •  

      @SpiderFYM: różowa gra w Odyseje ja w Orydżinz, odyseja zdecydowanie bardziej mi się podoba, jest ogromna i ma trochę niekończące się zadania ale i tak są ciekawsze (chociażby przez opcje dialogowe) niż w Origins gdzie większość cutscenek przeskipowałem..
      po co udoskonalać swoją postać, ulepszać eq i umiejętności gdzie najważniejszych przeciwników eliminujesz Ayą
      ostatni cel w grze no dramat, nawet nie chciało mi się słuchać tej gadki, nawet nie było jakiejś zabawy w oczekiwanie na dobry moment tylko podejdź kliknij trójkąt xd
      za to w Odysejce brakuje mi skuteczności skrytobójstwa - dość długo i mozolnie trzeba dochodzić do tego żeby ukatrupic kogoś z ukrycia jednym ciosem, brakuje ukrytego ostrza ale no jest to uzasadnione fabularnie

      zostało mi kilka trofek w orygins, miałem kupować season pass ale daruję sobie bo mnie znudziła ta gra po prostu, odysejke mam w wersji ultimate i wątki z dlc jeszcze przede mną ;)
      pokaż całość

    •  

      @krajh żałuję że nie kupiłem sobie dodatkow do Odyssey:(

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    110h w #assassinscreed Valhalla tylko po to, żeby przez zbugowaną na amen misję Saint Faith nie móc wymaksować gry. Dziękuję Pan Ubisoft za tą perełkę technologiczną 8 miesięcy po premierze

    Niech ktoś jeszcze powie, że #cyberpunk2077 to gówno, to chociaż wymaksowałem i to bez żadnych problemów a w Assassynie 5h to można śmiało liczyć na użeranie się z bugami w misjach

    #ps5
    pokaż całość

  •  

    Assassin's Creed IV ma jedne z najbardziej klimatycznych nocy w grach.
    #gry #assassinscreed #assassinscreedblackflag #ethellongry

    źródło: Assasin's Creed IV.jpg

  •  

    Darmowe prezenty do Assassin's Creed Valhalla i Immortals Fenyx Rising

    Assassin's Creed Valhalla
    Immortals Fenyx Rising

    Wszystkie moje wpisy są do znalezienia pod tagiem #metodzikpoleca ZAPRASZAM do obserwowania. Znalezione informację dotyczące nowych darmowych ofert będą na bieżąco dodawane.

    #gry #gameshunt #darmowegry #rozdajo #cebula #assassinscreed
    pokaż całość

    źródło: acv.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #assassinscreed

0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów