•  

    Najnowsze badania naukowe geologów, fizyków ale głownie astrofizyków, powszechnie uznawaną i szanowaną metodą "analizy widma podczerwieni", wskazują wiek wszechświata na około 13,7 miliarda lat. To są dane twarde a i nie wykluczają nawet starszego. Natomiast wiek świata według najstarszych dziejów Starego Testamentu w Piśmie Świętym określany jest raptem 5 tys. lat wstecz. Jak kościół tłumaczy i jakie jest oficjalne stanowisko tej instytucji odnośnie luki która nadal wynosi 13,7 mld lat? Wszak 5 tys. to jest nic w tak ogromnej skali czasowej. Pytam poważnie i dlatego nie wołam #bekazkatoli ale #kosciol #religia #pismoswiete #ateizm #nauka

    P.S. Odpowiedzi, że to jest właśnie "ta" biblijna niedziela, w której Bóg odpoczywa po stworzeniu świata znam ale do mnie nie trafiają mimo wszystko ;)
    pokaż całość

  •  

    Szanuję gurala, jedyny raper o lewicowych a nie kato-prawacki psychol jak większość xD
    #donguralesko #polskirap w sumie to #neuropa bo ktoś się może przywalić #bekazkatoli #ateizm

    źródło: youtu.be

    •  

      @Wykopus_Mirkus_Rex: I nie nie jestem katolem, nie chodzę do kościołka tylko chronię Okcydentu.

    •  

      Oglądałem też filmy dokumentalne. Dlatego uderzyłem w sytuację w Ameryce Południowej, a nie wyprawy krzyżowe do Palestyny, bo tego, co zrobili konkwistadorzy nie da się usprawiedliwić jak i wyprzeć tego, że kapłani mieli swój wkład w mordy na indianach.

      @Wykopus_Mirkus_Rex: kościół pierwszy uznał Indian za ludzi i zakazał ich mordowania i niewolnenia.

      Mordowali wyjęci spod prawa łowcy niewolników i przedstawiciele władzy świeckiej, która chciała kolonizować te tereny.

      Gdyby władza słuchała się kościoła, to by tych ludzi nie mordowała.

      Tu masz link do opisu Republiki Guarani https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Republika_Guarani

      administrowanej przez Jezuitów. Przez długi czas było to najlepiej rozwinięte państwo w Nowym Świecie, gdzie niemal zlikwidowano analfabetyzm i wprowadzono demokrację samorządową na bazie starych struktur plemiennych.

      Dopiero świecka władza, w ramach rozdziału kościoła od państwa, podniosła rękę na ziemie zakonu i wymusiła na papieżu zlikwidowanie tego państwa i pozwolenie im na swobodne grabienie Ameryki Południowej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    1. Nie zabijaj ludzi
    2. Nie zabijaj zwierząt chyba, że masz zamiar je wpierdolić
    3. Nie interesuj się prywatnym życiem innych
    4. Nie oszukuj
    5. Poznawaj świat
    6. Dzieci to ludzie z pełnią praw
    7. Nie ma prawd absolutnych
    8. Bądź krytyczny, szczególnie dla autorytetów
    9. Tylko Ty ponosisz odpowiedzialność za swoje czyny i nie można ich wymazać
    10. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, bądź życia innych możesz anulować dowolne przykazania

    Kurde, taki głupi jestem ludź, a już lepsze od bozi przykazania wymyśliłem. Spróbujcie swoje zrobić, gorszych od tego brodacza się nie da. Etyka oparta na tych przykazaniach byłaby 1000 razy lepsza IMO
    #ateizm #przemyslenia #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Nie ma to jak wywołać łzy u matki w jej dzień.

    Żłożyłem życzenia, fajnie. Pogadaliśmy o pierdołach, fajnie. A potem dialog:

    - Normanku, ale mam życzenie takie w ten dzień, jak umrę to chcę żebyś się wyspowiadał i przyjął komunię, żebyś nie był jak ten syn wujka co to się za ojca nie pomodlił
    - Jaki to ma sens mamo? To byłoby świętokradztwo, nie spełniałbym warunków dobrej spowiedzi bo zrobiłbym to dla Ciebie a nie z pobudek religijnych
    - To miej pobudki religijne, ja się za Ciebie codziennie modlę żebyś odnalazł drogę do Boga, bo jak nie to ja za Ciebie będę odpowiadała u niego <płacz>.
    - Niby w jaki sposób? Odpowiedzialność zbiorowa? To moja decyzja, albo Bóg stworzył mnie sceptykiem. Na pewno nie twoja wina

    I niby spoko, bo trzymam się swoich wartości, ale bardzo niefajnie jest sprawiać zawód mamie w ten szczególny dzień, gdy powinna być szczęśliwa.

    #dzienmatki #ateizm #wiara #zalesie
    pokaż całość

  •  

    #religia jest jak kutas. Nie każdy go lubi, a już na pewno jak próbuje mu się go wepchnąć na siłę

    #ateizm

  •  

    1) Bądź katolikiem
    2) Kościół przez 1500 lat promuje antysemityzm
    3) Mów, że to ateizm był odpowiedzialny za holokaust bo Hitler był ateistą(nie był)
    4) Brak profitu
    #ateizm #bekazkatoli

    •  

      @Jacket:

      Nie zdobył się? Pius IX wielokrotnie krytykował zbrodnie wojenne totalitaryzmów i holokaust. Na każde wystąpienia KK Niemcy reagowali wzmożonymi aresztowaniami duchownych i zsyłkami do obozu. Więcej możesz przeczytać tutaj: http://sredniowieczny.pl/13-pytan-odpowiedzi-temat-wspolpracy-kosciola-hitlerem/

      Hitler wymordował połowę polskich duchownych, którzy widocznie byli gotowi umierać za Chrustusa. Wygląda Ci to na OPORTUNIZM?

      jednak stała ona w sprzeczności z poglądami i działaniami Piusa XI, który potępiał nazizm. Możemy o tym przeczytać w papieskiej encyklice Mit brennender Sorge z 1937 roku

      Bardzo zabawne, w tej encyklice ani razu nie padają kluczowe słowa nazizm/narodowy socjalizm/Hitler. Tym można się podetrzeć.

      Hitler wymordował połowę polskich duchownych, którzy widocznie byli gotowi umierać za Chrustusa. Wygląda Ci to na OPORTUNIZM?

      Mówię o oportunizmie osób najwyższych w hierarchii Kościoła, a nie szeregowych duchownych, którzy nie mogli zmienić polityki Watykanu.

      Dlaczego choćby słowacki zbrodniarz ks. Tiso, współpracujący z III Rzeszą, nie został ekskomunikowany mimo jawnie antysemickiej polityki, której przykładem było zsyłanie ich do obozów koncentracyjnych? Był jeszcze usprawiedliwiany w duchowieństwie.

      Mussolini zabiegał nawet o ekskomunikę Hitlera, ale nic z tego. Tylko jakieś podchody.

      Tak wygląda ten otwarty sprzeciw Kościoła wobec nazistów.

      W temacie inkwizycji hiszpańskiej:

      Narastające naciski ze strony tych ostatnich skłoniły w końcu parę królewską do zwrócenia się do papieża o zgodę na utworzenie inkwizycji, która miałaby badać oskarżenia o kryptojudaizm. Zgodę taką uzyskali od papieża Sykstusa IV 1 listopada 1478. W bulli z tego dnia papież nie tylko wyraził zgodę na utworzenie inkwizycji, ale także upoważnił parę królewską do samodzielnego dokonania nominacji.

      Inkwizycji sprzyjała także niekonsekwentna postawa Stolicy Apostolskiej, która pod wpływem interwencji pary królewskiej często odwoływała lub łagodziła swe interwencje na rzecz prześladowanych, a ostatecznie w 1487 papież Innocenty VIII scedował swe uprawnienia do rozpatrywania apelacji na Torquemadę.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Inkwizycja_hiszpa%C5%84ska
      pokaż całość

    •  

      @Dezyderat: Której encyklice? Czyjej? Mamy kilka o totalitaryzmie:
      Ubi Arcano Dei - Pius XI pisze o potrzebie pokoju (1922r.)
      Divini Redemptoris - Pius XI potępia ateistyczny komunizm
      Mit brennender Sorge - Pius XI potępia hitleryzm
      Dilectissima nobis - Pius XI o prześladowaniach katolików w Hiszpanii
      Summi Pontificatus - Pius XII potępiający rozpętanie 2WŚ przez Niemcy

      No trochę tego było.

      Historii Józefa Tisco nie znam, ale w internecie natychmiast można znaleźć informacje, że Pius XII wielokrotnie groził mu ekskomuniką z powodu prześladowań żydów. Krótko po wojnie został powieszony. Nie znalazłem żadnych informacji o jego protekcji, oprócz nieudanych prób Piusa XII zmiany karę śmierci na dożywocie.

      Dlaczego Hitler nie został ekskomunikowany? A po co? Sam powiedizał "Wolę […] dać się na jakiś czas ekskomunikować, niż być winnym kościołowi wdzięczność” Po co ekskomunikować kogoś, kto z wiarą nie miał nic wspólnego?

      Nie rozumiem intencji cytowanych kawałków o inkwizycji, chyba, że chcesz potwierdzić to, co pisałem wcześniej. Utworzona przez koronę żeby zapobiec religijnej wojnie domowej. Papież zgodził się, ale później wydał bullę potępiającą jej nadużycia. Czaisz? Potępił antysemityzm.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    RYDZYK i SZYSZKO NIE MOGĄ POCHODZIĆ OD MAŁPY. TRZEBA ODRZUCIĆ TEORIĘ DARWINA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tak się bawi "minister środowiska" wraz z Rydzykiem i profesorem z KULu.

    W samo serce obecnej reformy szkolnictwa wpisany jest Darwin. (…) trzeba wszystko zrobić, żeby odzyskać paradygmat prawdy w naukach przyrodniczych poprzez gruntowną falsyfikację paradygmatu Darwina.

    Od ~ 3:00 - bardzo dużo pseudonaukowego pierdollo, a Szyszko słucha i bije brawa.
    To ten ksiądz który twierdził, że "ekologia to ateistyczny, materialistyczny i nihilistyczny neokomunizm" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    https://www.facebook.com/oko.press/videos/2065477183713821/

    #ewolucja #bekazkatoli (o właśnie do wytykania takich jednostek powinien służyć ten tag) #ateizm #heheszki
    pokaż całość

    •  

      @Ragnarokk:

      zawsze jakiś "inny" się trafi, jak w każdej społeczności. Bardziej dziwi mnie to, że taki człowiek nie został jakoś odsunięty na bok jeśli chodzi o takie wystąpienia (jego twierdzenia nie są nowością). Pod względem religijnym też trochę siary narobił, bo przecież tyle się mówi o akceptacji nauki w religii (jak najbardziej popieram ten trend, bo dla nas im mniej kreacjonistów młodej Ziemi, tym lepiej).

      @Brzytwa_Ockhama:

      Jakby mówił o darwinizmie społecznym to by tutaj tego nie było. Jednak rozkręcił się w kwestiach czysto biologicznych wprost negując ewolucję.
      pokaż całość

    •  

      Żyjemy w wolnym kraju i można organizować różne wykłady i debaty i ich słuchać. Każdy se może chodzić i słuchać co chce i gdzie chce. Na tym polega wolność, a żyjemy w wolnym kraju, więc w czym problem ?

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Po ostatnich rewelacjach antyszczepionkowych, które dosięgły nawet niektórych duchownych w KK, ciekaw jestem ich reakcji po ogłoszeniu taniej i skutecznej szczepionki na HIV, wyprodukowanej przez prywatny koncern, chcący wprowadzić ją migusiem na rynek światowy ze wskazaniem na kontynent afrykański. Czy użyją tych samych argumentów typu: jest tam rtęć, zrobili ją z dziecięcych płodów, powoduje autyzm itp?

    #ateizm #bekazkatoli #chrzescijanstwo #katolicyzm #kosciol #religia #wiara #nauka #antyszczepionkowcy
    pokaż całość

  •  

    Jako ateista chodziłbym do kościoła gdyby...

    W życiu byłem na wielu mszach, jednak w kazaniach ciągle występuje jeden schemat: "zakładamy, że Bóg istnieje" i tyle.

    pokaż spoiler A co, mają mówić że Boga nie ma #bekazateistow ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■


    Gdy pojawiły się pierwsze wątpliwości co do słuszności katolicyzmu, to ciągle odczuwałem brak jakiegokolwiek uzasadnienia tej tezy (istnienie Boga). Żadnych dowodów ontologicznych, ciekawych rozmyślań nad pierwszą przyczyną, itd. Nie mówiąc już o negacji argumentów niewierzących. Coś na zasadzie "wiedzą przecież, że Bóg istnieje więc przechodzimy dalej".

    Może samo uzasadnianie przekonania "Bóg istnieje" sprawiłoby, że ludzie uświadomiliby sobie to, że istnieje opcja przeciwna? Chcą tego uniknąć?

    Ja właśnie długo nie zdawałem sobie z tego sprawy - myślałem, że niewierzący to jakieś plemiona w Afryce do których jeszcze nie dotarli misjonarze, serio :)
    Dopiero internet pokazał mi "opcję B".

    Argumenty za istnieniem Boga istnieją - nie jest istotne to, że można w nich znaleźć luki myślowe, czy inne braki - można je podać w odpowiedniej formie wierzącym. Ale tego nie robi się.
    Zakłada się, że na msze nie przychodzą wątpiący, albo ludzie z osłabioną wiarą?

    Wiem, że to nie musi być reguła wszędzie. Jednak setki (jak nie tysiące) kazań wysłuchałem w różnych miejscach Polski i ciągle jeden schemat.
    Pamiętam, że tylko raz padło zdanie "Pewien naukowiec stwierdził, że Bóg nie istnieje". Już ucieszyłem się z tego, że padnie jakiś kontrargument. Usłyszałem tylko "Jak można tak myśleć! No jak można tak myśleć!" (z wielkim oburzeniem)

    Przecież księża musieli na studiach wałkować Sumę Teologiczna św. Tomasza z Akwinu - temat już się przejadł i chcą od niego odpocząć?

    Jakby na kazaniach odbywały się debaty księży z niewierzącymi, to i teraz chodziłbym ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #przemyslenia #ateizm #religia #katolicyzm
    pokaż całość

  •  

    Refleksje około aborcyjne. Część III. Deprywacja państwa po 1989 roku – proces w toku.
    (Bardzo ciekawy tekst. Czytania sporo, ale warto.)

    Żeby zobaczyć ustawę antyaborcyjną w pełnym kontekście, a jeszcze do tego próbować zrozumieć co spowodowało jej pojawienie się w XXI wieku, w środku zjednoczonej Europy, będziemy musieli cofnąć się do miłych złego początków, czyli do pierwszej Solidarności i Komitetu Obrony Robotników, do przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. W tamtych czasach bowiem rozpoczęła się deprywacja państwa, która po 1989 roku objawiła się w postaci pełzającej klerykalizacji, a po drodze wydała na świat ustawę antyaborcyjną, która jest owocem gwałtu na świeckim państwie. Wiadomo kto życzył sobie prawnej ochrony życia od poczęcia, nie wiadomo tylko dlaczego.

    Jeszcze w PRL-u…

    Kościół Katolicki w Polsce obserwuję od schyłku lat siedemdziesiątych zeszłego wieku i przyznam, że w ciągu kilku dekad moja ocena tej instytucji ulegała płynnej korekcie. W PRL-u wszyscy byliśmy dość zgodni co do tego, że rozdział kościoła od państwa, to norma społeczna XX wieku. To stwierdzenie nie oddaje prawdy tamtych czasów. Powiem więc inaczej – ten rozdział był tak oczywisty, że nie musieliśmy nawet na ten temat rozmyślać. Świeckie państwo nie stało nigdy na przeszkodzie, by wszyscy – ateiści, katolicy, innowiercy, agnostycy – nie wyłączając trzeźwo myślących historyków, racjonalistów i materialistów – nie podejrzewając co się święci – byli dumni z papieża Polaka.

    Na początku lat osiemdziesiątych zaczęła mi pikać czerwona lampka ostrzegawcza. Ktoś powiedział mi na ucho, że ksiądz Jerzy Popiełuszko był na dywaniku u swojego biskupa i dano mu do zrozumienia, że za swoje, kontrowersyjne msze za ojczyznę będzie, w razie czego sam odpowiadał, ergo, nikt z biskupstwa nie będzie go chronił – krótko mówiąc – jak mu się noga powinie – może liczyć tylko na siebie. Byłam wtedy studentką, a więc młodą, niedoświadczoną życiowo ignorantką, do tego kiepsko znałam historię kościoła, więc informacja ta wstrząsnęła mną do głębi.

    Mniej więcej w tym samym czasie przeczytałam wiersz Anki Kowalskiej pt. Zdrada, który autorka napisała pod wpływem lektury Tez Prymasowskiej Rady Społecznej w sprawie ugody społecznej. Dokument ten był publikowany i komentowany, w swoim czasie w prasie zachodniej. Dziś trudno do niego dotrzeć, ale trafiłam na rękopis prymasa Glempa, stanowiący coś w rodzaju osnowy przyszłego dokumentu, jaki stworzyła Rada Prymasowska. Nie mogę opublikować tego dokumentu bo jest obwarowany jak twierdza tu: Biblioteka Cyfrowa Ośrodka KARTA – Notatka zawierająca tezy pryma… http://www.dlibra.karta.org.pl/dlibra/doccontent?id=41792
    Zdrada

    To nie Ty
    Panie
    wzywasz ich ustami
    abyśmy dusze oddali na przemiał

    nie Ty kładziesz swój podpis
    pod cyrograf z diabłem
    nie Ty ściskasz mu pazur
    nie Ty głaszczesz ogon

    Nie Ty okadzasz zbrodnie
    nie Ty chcesz ofiary
    z jedynego co mamy wobec luf:
    sumienia

    nie Ty chcesz nas uwalniać za cenę niewoli
    święcąc wodą święconą pętlę dla głów naszych

    Więc módl się dzisiaj Panie za Twych infułatów
    bo nie wiedzą co czynią
    nie słyszą co mówią

    Bo chyba przecież nie wiedzą co czynią
    bo chyba przecież nie słyszą co mówią
    gdy w karmazynach fioletach łańcuchach
    płoszą ślad Twego szeptu
    uwięzły pod żebrem

    gdy palec ostrzegawczy podnoszą przed dziećmi
    bruk rwącymi w bezsilnej obronie przed życiem
    w którym już ani szept Twojej –

    tylko krzyk zdradzonych

    maj 1982

    z tomu „Racja stanu. Wiersze z lat 1974-1984” (II obieg wydawniczy; Przedświt Warszawska Niezależna Oficyna Poetów i Malarzy 1985)


    Komuś, kto nie żył jeszcze w tamtych czasach, może wydawać się dziwne, że część solidarności podziemnej tak źle odebrała intencje kleru. Reagowali tak ci, którzy, nie skażeni jeszcze politycznym cynizmem, doznali dysonansu poznawczego – spodziewali się bowiem po władzach kościelnych postawy a’la Jerzy Popiełuszko – bliskiej ludziom pracy i bojownikom o wolność i prawa człowieka – a zobaczyli prawdziwe oblicze i oportunizm kościoła. Ostatecznie obie strony – rządowa i społeczna – musiały zaakceptować obecność kościoła podczas wszystkich etapów negocjacji, w charakterze obserwatora, który nie stoi po żadnej stronie, nie bierze za nic odpowiedzialności oraz za nikogo nie ręczy.

    Natomiast z dzisiejszej perspektywy, gdy popatrzymy na Polskę przez pryzmat skutków obecności kleru przy okrągłym stole, widzimy że tamto zdziwienie i rozczarowanie, choć miało swoje źródło w młodzieńczej naiwności, było też prawidłową intuicją, jakiej wciąż brakuje podrasowanym, cynicznym politykom władz kolejnych kadencji. Wolą oni chadzać pod rękę z biskupami i handlować z nimi naszym życiem, niż wziąć odpowiedzialność za rozwój tego społeczeństwa.

    Powiedzmy sobie wprost – KRK zawsze stoi po swojej własnej stronie i dba o swoje i tylko swoje interesy. Jego polityka zasadniczo się nie zmienia. Zmieniają się tylko okoliczności geopolityczne i nazwy partnerów jakich używają dla osiągania swoich celów.

    Po transformacji – czas na zły dotyk.

    I, jak wtedy władze PRL-u, tak i wszystkie one po 1989 roku, dają się wodzić za nos kościołowi katolickiemu. Moim zdaniem mylą się i robią wielki błąd, lekce sobie ważąc edukację społeczną obywateli do demokracji bezpośredniej. To nie kler powinien być partnerem w prowadzeniu polityki wewnętrznej, ale wyłącznie obywatele, zachęcani w samorządach do ogarniania wszystkich obszarów aktywności społecznej. Tymczasem wszędzie tam, gdzie powinni być społecznie zaangażowani obywatele, tkwią, czasem doskonale zamaskowani, akolici kościoła katolickiego, którzy mają gdzieś interes społeczny – dla nich ważny jest tylko interes kościoła i ich własny przy okazji. Służalczość i oportunizm zwykle tworzą nierozerwalną parę.

    Układ sił jaki mamy w Polsce po transformacji, jest dalszym ciągiem okrągłego stołu i polega z grubsza na wzajemnym szantażu między uczestnikami gry politycznej. Prymitywne i patologiczne przekonania jakie materializują się w praktyce politycznej jako: władza dla władzy, kolesiostwo, nepotyzm i kruk krukowi oka nie wykole – paraliżują postęp i sprawiają, że zamiast likwidować problemy, tworzy się ich coraz więcej i więcej. Społeczeństwo jest w tej rozgrywce pionkiem, przedmiotem, stadem – sheeple, które rozbiegło się po halach i dopóki ma zieloną trawkę do żucia, to o nic się nie martwi.

    Przyzwolenie na klerykalizację, czyli oswajanie ofiary.

    Z początku, dość łatwo mogłam przewidzieć skutki powieszenia symbolu wiary katolickiej w sejmie, ale to czego się nie spodziewałam to brak reakcji obywateli na ten fakt. Mówiłam wtedy, że to bardzo niedobry krok i, że zapłacimy za to wysoką cenę. Z dzisiejszej perspektywy może się wydawać to nieprawdopodobne, ale uwierzcie – reakcje na moje, tak wyrażone przepowiednie, były za każdym razem takie same i brzmiały – cytuję –
    A co ci przeszkadzają krzyże!

    I nie mówili tak katolicy, o nie! Tak w obronie krzyża stawali ludzie niepraktykujący, niewierzący, racjonaliści i inteligencja akademicka. Do pewnego momentu wszystkie zdarzenia mieściły się w mojej wyobraźni i widziałam ich logiczny związek przyczynowo-skutkowy, co przypominało katastrofę, wyczarowaną z kostek domino w holu jednej z nowojorskich galerii handlowych w latach osiemdziesiątych.
    Calosc jest tu: http://polskiateista.pl/obserwator/refleksje-okolo-aborcyjne-czesc-iii-deprywacja-panstwa-1989-roku-proces-toku/
    #ateizm #katolicyzm #polityka #polska #aborcja #neuropa
    pokaż całość

    źródło: polskiateista.pl

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @robert5502: pierwsza czesc jeszcze spoko i duzo racji. druga to w polowie bzdury. zwalanie winy na media gdzie edukacja jest winna i system szkolnictwa. w szkole mlodzi siedza dluzej niz przed telewizorami. a same media reaguja na zmiany spoleczno-technologiczne. nie jest to zadna mysl neoliberalna zeby na slupkach robic pieniadze i oglupiac ludzi. ludzie rzeczywiscie sami wybieraja gowno do ogladania. vide patostreamy ktorych pewnie autorka nie zna i o ktorych nie slyszala. a za patostreami cala masa szajs contentu z youtubea z milionami ogladajacyc ktory tworza sami ludzie a nie jakies magiczne media pod nadzorem neoliberalnego kleru z krrit. pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Naczelny Sąd Administracyjny odmówił podjęcia uchwały w sprawie apostatów

    Z dotychczasowych wyroków sądów administracyjnych wynikają już jasne wskazówki, co do kompetencji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych do oceny oświadczeń o wystąpieniu z Kościoła - uznał w poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny.
    Tym samym skład siedmiu sędziów NSA odmówił podjęcia uchwały w sprawie wniosku skierowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich.
    Zgodnie z przepisami Kościoły są zwolnione z obowiązku rejestracji zbiorów danych osób do nich należących i przetwarzanych na potrzeby tego Kościoła. Problem - jak wskazywał RPO - pojawia się, gdy osoba chce wystąpić ze związku wyznaniowego i domaga się sprostowania, bądź wykreślenia swych danych ze zbioru, zaś GIODO - aby podjąć sprawę - musi najpierw ustalić, czy dana osoba należy, czy nie należy do tego związku.
    "Kwestia przynależności do Kościoła katolickiego i wystąpienia z niego jest wewnętrzną sprawą Kościoła i podlega regulacji prawa kościelnego. GIODO ma wyłączone kompetencje w zakresie dokonywania oceny skuteczności wystąpienia Kościoła, a także wydawania nakazów skierowanych do proboszczów, a dotyczących dokonania wpisów w księgach ochrzczonych" - zaznaczył w uzasadnieniu poniedziałkowej odmowy podjęcia uchwały sędzia NSA Jacek Chlebny.
    Jak dodał "GIODO nie jest organem właściwym do dokonywania oceny skuteczności wystąpienia z Kościoła". "Dokonywanie tego rodzaju ocen stanowi wewnętrzną sprawę danej wspólnoty wyznaniowej" - zaznaczył.
    NSA powołał się w uzasadnieniu na swe wyroki z lutego 2016 r. Wówczas zapadło kilka orzeczeń, w których uznano, iż GIODO nie ma kompetencji do oceny oświadczeń o wystąpieniu z Kościoła, apostazja jest bowiem dokonywana "w świetle prawa kościelnego". W tamtych orzeczeniach NSA uznał więc, że aby GIODO mógł skorzystać ze swoich kompetencji, konieczne jest przedłożenie aktu chrztu wnioskodawcy z właściwą adnotacją.
    Jak jednak wskazywał RPO - zgodnie z uregulowaniami kościelnymi - świadectwo chrztu z odpowiednią adnotacją może zostać wydane apostacie - ale nie musi; ponadto w sprawach apostatów proboszczowie mają pozostawiony pewien zakres swobody.
    "Z wyroków zapadłych w lutym 2016 r. wynika jasna wskazówka postępowania dla GIODO, który ma uwzględnić akt chrztu z właściwą adnotacją, jako konieczny dowód do wykazania wystąpienia z Kościoła katolickiego" - wskazał sędzia Chlebny. Dodał, że zgodnie z autonomią prawną Kościoła katolickiego gwarantowaną m.in. w konkordacie i w ustawie o stosunku państwa do Kościoła - "Kościół w swych sprawach rządzi się własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi sprawami".


    Źródło

    #prawo #kosciol #rodo #religia #katolicyzm #ateizm #apostazja
    pokaż całość

  •  

    Ciekawi was jak wygląda pogrzeb ateisty? Byłem świadkiem takiego wydarzenia i chciałbym się tym z wami podzielić.

    Urządzany jest świecki, podkreślam świecki pogrzeb, bez czarnej stonki albo innych zabobonów. Nie ma żadnego księdza, tylko mistrz ceremonii, zazwyczaj szanowany naukowiec i człowiek rozumu, który trzymając w dłoniach Wielką Encyklopedię wygłasza krótki referat o rozkładzie ciała i o tym jak ważne jest to dla obrotu materii.
    Oczywiście precyzyjnie zaznaczając, że ciało pojedynczego denata jest zupełnie nieistotne z punktu widzenia ekosystemu i zakopuje się je jedynie ze względów sanitarnych. Pełna zrozumienia rodzina przystępuje do zasypywania trumny.

    Ludzie modlący się są dyskretnie wypraszani, żeby nie zakłócać ciemnogrództwem powagi ludzi rozmyślających o tak doniosłym biologicznie wydarzeniu. Potem organizuje się krótki bankiet. Na pogrzebach co bardziej znanych ateuszów czasem zjawia się sam Richard Dawkins. Wygłasza zazwyczaj referat o współczesnej biologii ewolucyjnej. Niekiedy pozwala sobie też na emocjonalnie wystąpienie przeciwko zarazie naszych czasów - religii. Zdarza się, że uczestnicy pogrzebu zaczynają demolować krzyże na cmentarzu. Czasem podnoszone są również okrzyki "Boże ty chuju nienawidzę cię i nie istniejesz!"

    Jak głosi plotka, dla rodzin zmarłych, wobec których Dawkins żywi szczególne uczucia, uznany profesor przedstawia specjalny pokaz. Stając nad twarzą nieboszczyka zdejmuje spodnie, kuca i oddaje kał na twarz denata. Wśród ludzi przebiega szmer zdziwienia. Na to tylko czeka najwybitniejszy biolog ewolucyjny naszych czasów trafnie wskazując na olśniewający fakt, że wszystko w naszym wszechświecie jest zbudowane z tych samych cząstek materii. Następnie profesor macza palec w swoim kale i oblizując go mówi "Jakże fascynujące jest to, że na poziomie nuklearnym zjadłem to samo co zjadłbym jedząc foie gras". Wzruszona potęgą nauki publiczność bije brawo, zdarzają się omdlenia.

    #heheszki #ateizm #gimboateizm #pasta
    pokaż całość

    •  

      @Pally:

      Na to tylko czeka najwybitniejszy biolog ewolucyjny naszych czasów trafnie wskazując na olśniewający fakt, że wszystko w naszym wszechświecie jest zbudowane z tych samych cząstek materii.

      Do tego momentu szło nawet nieźle, ale liczyłem na jakieś bardziej zabawne wytłumaczenie wystąpienia dziadka Dawkinsa. Solidne 6/10

    •  

      @Pally:
      BTW w testamencie zażyczę sobie, żeby razem z moimi zwłokami zakopali grzybnie psychodelicznych grzybów, a teren wokół obsiali makiem. Wola zmarłego jest święta, a przy okazji prawnuczki będą miały dobry pretekst "idziemy odwiedzić grób pradziadka" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Naczelny Sąd Administracyjny dzisiaj:

    Kwestia przynależności do Kościoła katolickiego i wystąpienia z niego jest wewnętrzną sprawą Kościoła i podlega regulacji prawa kościelnego.

    Tak jak można się było spodziewać. W KK nie ma czegoś takiego jak "wypisanie się z religii", więc... ¯\_(ツ)_/¯

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/NSA-sa-juz-jasne-wskazowki-co-do-kompetencji-GIODO-ws-apostatow-4118408.html

    #apostazja #religia #ateizm
    pokaż całość

    źródło: katolik.pl

    •  

      @jan_zwyklak: Uparcie brniesz w swoją błędną definicję, aby uzasadnić pogląd wyrażony w pierwszym komentarzu. Nie, GUS nie określa, ale zbiera deklaracje. Tylko tyle, ale wystarczająco dużo aby otrzymać wiarygodną i rzeczywistą strukturę wyznaniową populacji.

    •  

      patrząc na kontekst rozmowy myślę że wynika jedynie z chęci udowodnienia iż żadna statystyka obejmująca religijność Polaków nie może być wiarygodna.

      @wolodia: No bo widzisz... jestem trochę sceptyczny co do tych statystyk:

      Okazuje się, że odsetek katolików, którzy wierzą (mniej lub bardziej zdecydowanie) we wszystkie mawiane elementy wiary katolickiej, a więc w to, że Bóg wysłuchuje modlitwy, w istnienie grzechu pierworodnego, zmartwychwstanie, życie pozagrobowe, nieśmiertelną duszę, sąd ostateczny, niebo, piekło oraz w cuda, stanowią aktualnie 37% spośród wszystkich pełnoletnich wyznawców tej religii, którzy wzięli udział w naszym badaniu. Jeśli odejmiemy od tej grupy tych, którzy dodatkowo wierzą w przynajmniej niektóre elementy wierzeń pozachrześcijańskich, takie jak przeznaczenie, reinkarnacja czy w to, że zwierzęta mają duszę, to odsetek ten zmniejszy się do zaledwie 8%. ( http://cbos.pl/SPISKOM.POL/2012/K_049_12.PDF )

      zbiera deklaracje. Tylko tyle, ale wystarczająco dużo aby otrzymać wiarygodną i rzeczywistą strukturę wyznaniową populacji.

      @wolodia: jak wyżej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Zauważyliście, że jak wojujący ateiści wykorzystują mroczne fragmenty Starego Testamentu do krytyki religii, to zawsze wykorzystuje je do krytyki chrześcijaństwa, ale nigdy do krytyki ortodoksyjnego judaizmu, choć Stary Testament ma dla Żydów większe znaczenie niż dla chrześcijan. Czyżby ci wojujący ateiści obawiali się być posądzeni o antysemityzm? ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #religia #biblia #starytestament #ateizm #judaizm #chrzescijanstwo pokaż całość

  •  

    Approximately 3.1 million children die from hunger each year. Poor nutrition caused nearly half (45%) of deaths in children under five in 2011

    Już tłumaczę.

    W przybliżeniu umiera 3,1 miliona dzieci rocznie z powodu głodu. Niedożywienie spowodowało 45% śmierci, u dzieci poniżej 5 roku życia w 2011r

    3.1 miliona rocznie to tak jak by co roku wymierała cała Warszawa plus mniejsze miasto. Taka skala umieralności na pewno nie służy temu, by Bóg miał stały dopływ świeżych aniołków ;)

    #katolicyzm #bekazkatoli #ateizm
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Taki układzik na zdjęciu to, odpowiedź na pytanie "kto" kręci talerzem w mikrofalówce.

    pokaż spoiler Boga nima ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #ateizm #bekazkatoli #wiara #heheszki #takaprawda

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20150211_124233.jpg

  •  

    Wreszcie widząc ten obrazek nie będę myślał o sobie. Brat wie że nie będę chrzestnym, mama wie że wiara to nie moja działka. Miło wiedzieć że dalej jestem w rodzinie.

    #gimboateizm #ateizm

    źródło: wykop.pl

  •  

    #religia #katolicyzm #chrzescijanstwo #wiara #bekazkatoli #neuropa #ateizm ---> #gimboateizm<--- #przemyslenia

    W Biblii czytasz o:

    -chodzeniu po wodzie
    -zamianie wody w wino
    -zmartwychwstaniu zamordowanego człowieka
    -wskrzeszeniu zmarłego
    -aniołach
    -uzdrawianiu dotykiem ręki
    -macierzyństwie połączonym z dziewictwem
    -proroku, który przeżył 3 doby w brzuchu wieloryba
    -rozstąpieniu się morza na rozkaz gościa
    -opętaniach
    -proroku, który na rydwanie zapierdzielał do nieba

    Widzisz wierzących, którzy:

    -są hipokrytami
    -zabijają
    -kradną
    -wyzywają się
    -narzucają innym swoje poglądy
    -oszukują się nawzajem
    -są religijni na pokaz
    -są księżmi pedofilami
    -są księżmi biznesmenami
    -są fanatykami całującymi zwłoki świętych i oddającymi cześć figurkom

    Ponadto dowiadujesz się, że:

    -masturbacja to zło
    -heavy metal to droga do szatana
    -patrzenie się na atrakcyjne kobiety na ulicy to zło
    -myśli o seksie to zło
    -jedzenie mięsa w piątek to zło
    -antykoncepcja to zło
    -erotyka, pornografia zło
    -edukacja seksualna zło
    -napierdolić się wódą w weekend zło
    -in vitro zło
    -z tego wszystkiego powinieneś wyspowiadać się sukienkowym

    Rozum podpowiada, że religia to stek bzdur -> przestajesz wierzyć -> czeka cię potępienie za utratę wiary (wiary w biblijne cuda, Jezusa i dogmaty KK)

    W religii sprawiedliwość nie istnieje.
    pokaż całość

  •  

    Bóg to taki "Mikołaj dla dorosłych"
    Rózga albo prezent ma być po śmierci.
    Wierzycie w Mikołaja?
    #ateizm #katolicyzm

  •  

    Ma ktoś jakieś źródła na temat #rodo, które wprowadza możliwość usunięcia danych osobowych z danej instytucji, dotyczące wyjścia z #kosciol? Jak wiadomo #apostazja to pic na wodę, który jedynie zmienia status w papierkach kościelnych, a prawo wprowadzone przez UE daje w sumie ciekawą opcję zakończenia tej farsy definitywnie poprzez usunięcie wszelkich danych.
    #prawo #religia #ateizm
    pokaż całość

  •  

    O co chodzi w Pierwszej Komunii?

    Ostatnio Szymon Hołownia żalił się na Facebooku, że księża bardziej niż na istocie Sakramentu skupiają się na kolejności wychodzenia dzieciaków z ławek. Pozwolę więc sobie nadrobić w ich imieniu zaległości.

    XI wiek. Europa zaczyna zbierać się po stuleciach upadku

    Kościół zwalcza w swych szeregach symonię (czyli handel kościelnymi stanowiskami) i o karierze dostojnika kościelnego znacznie bardziej decyduje teraz wiedza. Powstaje coraz więcej szkół, a nawet pierwszy Uniwersytet. Pojawiają się również pierwsze spory filozoficzne i teologiczne, a wśród nich najważniejszy: czy chleb i wino spożywane podczas Komunii to tylko taki symbol, czy też najprawdziwsze ciało i krew Chrystusa?

    Na chłopski rozum (na marginesie – moim i nie tylko moim zdaniem nie tylko na chłopski) jest to głupia sprawa : coś wygląda jak chleb i wino, smakuje jak chleb i wino i pachnie jak chleb i wino to musi być chlebem i winem, a cała obecność Chrystusa jest tu wyłącznie symboliczna.

    Jednak taki pogląd został dosyć szybko spacyfikowany, a już w XIII wieku szereg dokumentów soborowych i papieskich jasno postawił sprawę: podczas Komunii spożywane jest najprawdziwsze ciało i krew Chrystusa pod postacią chleba i wina. Pogląd ten ugruntował zresztą Sobór Trydencki w XVI wieku oraz Watykański II – w wieku XX. Stanie się to jasne, gdy poznamy podkładkę filozoficzną tego dogmatu, gdyż zaryzykuję twierdzenie, że Arystoteles i Platon niewiele mniej wpłynęli na kształt katolicyzmu niż Biblia.

    ** Według Arystotelesa, w każdej rzeczy możemy rozróżnić dwa elementy – substancję i przypadłości.**

    Wyobraźmy sobie stary dom. Ma ileś tam okien, jakieś brudne ściany, przeciekający dach i stare linoleum na podłodze. Po czym poznamy, że to dom? Głupie pytanie – widzimy okna, ściany z zaciekami i dziury w podłodze i choć wiemy, że wymaga on remontu to jest to bez wątpienia dom.

    Organizujemy więc remont. Ściany są po nim białe (czy jak na polskie warunki przystało – brzoskwiniowe) dach z nowiutkiej blachodachówki i promocyjnie kupioną klepką na podłodze. Dom jest z jednej strony różni się od rudery, którą był wcześniej – ale bez wątpienia również jest to ten sam dom. Co się zmieniło?

    ** Zmieniły się przypadłości, jednak substancja pozostała ta sama**

    Substancja dla Arystotelesa jest tym, co decyduje o tożsamości bytu – dom po remoncie może i inaczej wygląda, jest lepiej ocieplony i nawet liczba okien może się w nim nie zgadzać, jednak jest to ten sam dom co rudera, którą był przed remontem. Substancja jest więc jakby niezmienną „podkładką” do której przyczepione są przypadłości typu kolor, smak, rozmiar itp. itd., które zaś mogą ulegać zmianie.

    ** Można się już więc domyśleć, na czym polega dogmat**

    O ile w życiu codziennym obserwujemy, że to przypadłości zmieniają swoją postać, o tyle tutaj jest odwrotnie. Podczas części Mszy zwanej konsekracją chleba i wina Chrystus (nie ksiądz, ksiądz go tylko reprezentuje!) dokonuje przeistoczenia substancji chleba i wina w substancję ciała i krwi Chrystusa. Byt w kielichu zachowuje postać chleba i wina – ma ich smak, zapach i wygląd (a nawet zawartość alkoholu), jednak chlebem i winem już nie jest – gdyż uległa zmianie jego substancja.

    ** Po czym jednak możemy to poznać?**

    To, że coś jest domem poznajemy po tym, że ma ono ściany (w jakimś kolorze), ma okna (w określonej ilości). Słowem – poznajemy substancję domu przez jej przypadłości. Podczas Komunii przypadłości nie ulegają zmianie i jeżeli mielibyśmy zbadać Hostię przed i po przeistoczeniu, to nie zauważymy żadnej zmiany w składzie chemicznym itp. Po czym więc katolik winien odróżnić wafel od Ciała Chrystusa? Cóż, zacytujmy Tomasza z Akwinu:

    „Obecność prawdziwego Ciała Chrystusowego i prawdziwej Krwi w tym sakramencie można pojąć nie zmysłami, lecz jedynie przez wiarę, która opiera się na autorytecie Bożym.”

    Czytelnikowi zostawię decyzję, czy się z tym zgadza czy nie.

    PS: wyjątkowo dzisiaj warto zwrócić uwagę na obrazek, chyba go kiedyś nawet wrzucałem, który chyba w najprostszy sposób oddaje różnicę między substancją a przypadłością.

    Bibliografia:
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Wprowadzenie do filozofii – praca zbiorowa pod red. M.A. Krąpiec

    Obserwuj: #filozofiadlajanuszy Polub: na Facebooku Wesprzyj: finansowo lub bezpośrednio na Patronite

    #zainteresowania #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #mikroreklama #filozofia #religia #katolicyzm #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #chrzescijanstwo #wiara #ateizm #kosciol
    pokaż całość

  •  

    @Brzytwa_Ockhama - demagog, propagandzista, cenzor.

    Właśnie usunął mój komentarz z tego wątku. A wyglądał on tak:

    Nie konstytucyjne

    @Brzytwa_Ockhama: "Prezes partii prezesem sądu!" To jest ta "normalność", nie "degeneracja". Tfu!

    Kościół ma jawną i od lat niezmienną moralność, więc ciężko tu o manipulacje.

    IKSDE
    Ta "moralność" jest niedookreślona w momencie przyłożenia jej treści do konkretnych przypadków. Stąd potrzeba funkcjonowania kazuistyki, która to jest narzędziem manipulacji, choćby dla celów politycznych. "Szerokie bramy" totalitaryzmu.

    Kościół ma jasne procedury ustalania praw.

    Kościół operuje na tradycji katolickiej, czyli zasadniczo na interpretacji tych praw, do której powoli, acz systematycznie wprowadzane są zmiany.

    Kościół ma jawną i od lat niezmienną moralność

    IKSDE - czyli "wprowadzane są zmiany". "Systematycznie".
    I Kościół reformuje je tak, aby mu było wygodnie, bo realizację "dzieła bożego" na ziemi uzasadnia od swojego istnienia, ergo - swojego dobra, jako instytucji.

    @zarowka12:

    typowa wypowiedź kogoś, kto w kościele jest rzadziej niż raz w roku

    Typowa wypowiedź kogoś, kto nie ma nic do przekazania, ale i tak się tym pochwali. Tu jest mowa o zasadach, pospolity wykopku.

    P.S. A tak w ogóle, to zaplusował ten wpis brunatny "marzyciel', który "usprawiedliwia" opętańców z "czarnego bloku" - jawnie filototalitarne organizacje, czerpiące garściami z neopogaństwa, także samych nazistów. "Konserwatyści" - beeeeeeeeka. XD

    #neuropa #neoreakcja #katolicyzm #ateizm #religia #kosciol #polska #polityka
    pokaż całość

    •  

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala:

      Chodziło o zapis - 88.

      dzieło neonazistowskiej chołoty

      Neonaziści przez niewygodę wynikającą z penalizacji użycia niektórych symboli, posługują się tymi mniej popularnymi, ale jednoznacznie wskazującymi na źródło inspiracji. Tymczasem odrażający wykopek stwierdza, że przejawiając powyżej przedstawione zachowanie typowe dla neonazistów dowodzą, że nimi nie są. XD "Żałosna logika".

      szowinistycznym nacjonalizmem pangermańskim, który odwoływał się do zwyczajów oraz symboli germanskich i "germańskich" w celu odwołania się do podświadomości mieszkańców krajów germańskich/anglosaskich

      Rasa aryjska to wymysł, ale owszem. Historyczny kontekst jeszcze bardziej podkreśla skretynienie tych ameb, które w swojej chorej działalności ideologicznej posiłkują się tymi symbolami.

      Przecież od dawna wiadomo, że na Marszu Niepodległości maszerują nacjonaliści.

      Czyli jest to marsz podległości wobec nazioli, a nie masz "niepodległości". Tzw. polscy nacjonaliści na każdym kroku podkreślają, jaki to katolicyzm jest dla nich ważny, jak to ich definiuje i odróżnia od nazistów, a jak przychodzi co do czego to okazuje się, że jednak dobrze im maszerować z neonaziolami, których przecież powinni traktować jak wrogów, bo "chrześcijaństwo". Łgarze i hipokryci.

      Tu się pisze o zasadach, o tym co być powinno, a nie o tym co jest. Sytuację aktualną już naświetliłem, nie ma co dodawać.
      pokaż całość

    •  

      Chodziło o zapis - 88.

      Wiem, jaja sobie tylko małe z nich robiłem! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Neonaziści przez niewygodę wynikającą z penalizacji użycia niektórych symboli,

      @Nadwirus: Nie ma w naszym kraju zakazanych symboli, jak to jest w "wolnościowych" Niemczech, ale są zakazane ideologie.

      I właśnie z paragrafu na nie można zwinąć zarówno za nazistowską flagę III Rzeszy Niemieckiej, jak i neonazistowską flagę C18/Blood and Honour! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      Rasa aryjska to wymysł, ale owszem. Historyczny kontekst jeszcze bardziej podkreśla skretynienie tych ameb, które w swojej chorej działalności ideologicznej posiłkują się tymi symbolami.

      O ile mit o niezmienionej czasem i wydarzeniami rasie aryjskiej został zbudowany na pseudonaukowych podstawach (podobnie jak "ratująca" tą rasę eugenika), to historyczny lud Aryjczyków kojarzono niegdyś zarówno z przodkami Indian i Irańczyków, jak i Indoeuropejczykami - dalekimi przodkami większości współczesnych narodów europejskich.

      pokaż spoiler No, ale potem "ideologiczni" niemieccy nazwali ich "Ario-Germanami", teraz "nasi" turbosłowianie zaczęli nazywać ich "Ario-Słowianami"... i obecnie powoływanie się na "aryjskość" w Europie jest dość jednoznacznie kojarzone...


      posługują się tymi mniej popularnymi, ale jednoznacznie wskazującymi na źródło inspiracji. Tymczasem odrażający wykopek stwierdza, że przejawiając powyżej przedstawione zachowanie typowe dla neonazistów dowodzą, że nimi nie są. XD "Żałosna logika".

      Typowe dindunuffinowanie - tym razem osobnika rasy kaukaskiej - białej! ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Tu się pisze o zasadach, o tym co być powinno, a nie o tym co jest. Sytuację aktualną już naświetliłem, nie ma co dodawać.

      Świat nie jest czarno-biały, ale pokryty jest równymi odcieniami szarości.

      pokaż spoiler Narodowo-radykalni nie walczą już z narodowo-socjalistycznymi, ale tkwią z nimi w cichej, niemedialnej komitywie.
      Bo jak się zrobi medialna, to wybucha 'mały' skandal. ¯\\_(ツ)_/¯


      Czyli jest to marsz podległości wobec nazioli, a nie marsz "niepodległości". Tzw. polscy nacjonaliści na każdym kroku podkreślają, jaki to katolicyzm jest dla nich ważny, jak to ich definiuje i odróżnia od nazistów, a jak przychodzi co do czego to okazuje się, że jednak dobrze im maszerować z neonaziolami, których przecież powinni traktować jak wrogów, bo "chrześcijaństwo". Łgarze i hipokryci.

      Ten pan i wielu innych udowodniło już, że można łączyć radykalny katolicyzm z fanatycznym nazizmem! ( ͡º ͜ʖ͡º)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    O brzytwie tnącej ciężar dowodu nieistnienia

    Miało być o doświadczeniach religijnych, jednak nie będzie. Ten wpis powstaje wprawdzie, lecz kiedy tak kształtował się jego niewyraźny zarys, stało się jasne, że jego rozmiary wykraczają poza kształt spodziewany. Dodatkowo postanowiłem, że odświeżę sobie Doświadczenia religijne Jamesa. Z tego powodu uznałem, iż potrzeba tu więcej czasu i namysłu, a że tego pierwszego ostatnio mi brak, odcinek wciąż skrywają cienie przyszłości. Mimo to obiecałem wpis po majówce. Posiadam również zupełnie nieżyciową przywarę dotrzymywania słowa, nawet jeśli wiąże się to z opóźnieniami, zatem przed Wami kolejny odcinek serii „Nowy Onanizm”.

    Współczesny freethinker, rycerz niepokalanego Rozumu. Zbroją jego sceptycyzm, w dłoni zaś dzierży oręż logiki, który raz po raz z niesłabnącym zapałem unosi, aby ściąć łeb Hydrze teistycznego zabobonu, z rzadka jedynie unosząc fedorę, by obetrzeć pot perlący się na czole chmurnie ściągniętym wysiłkiem krytycznego namysłu. Przy sercu jego, na strudzonej piersi, egzemplarz „Boga urojonego”. A jednak Hydra wciąż trwa i głowy nie traci, bowiem oręż racjonalisty lichym jest…

    Porzućmy ten egzaltowany ton, tak przecież niewłaściwy ludziom rozumnym i racjonalnym. Dzisiejszy wpis omawiać będzie prawa logiki. Prawa logiki szczególne, jako że znane są one wielu, lecz w jakiś tajemniczy sposób nie logikom. Mimo to przeczytać o nich można nie tylko na Wykopie i nie tylko pod tagiem #ateizm, lecz również w „poważnych” debatach z udziałem najznamienitszych przedstawicieli neoateizmu. Zacznijmy od ciężaru dowodu.

    Jestem niemalże pewien, iż każdy, kto czyta te słowa, spotkał się, nie raz, nie dwa, z powtarzaną jak mantra formułą:

    ciężar dowodu spoczywa na osobie stawiającej tezę
    Całkiem możliwe, że spotkał się również ze stwierdzeniem, iż wynika to z praw logiki. Nie wiedzieć czemu, chyba każdorazowo osobą stawiającą tezę jest osoba wierząca, co sugerowałoby, że strona przeciwna nie czyni żadnych pozytywnych rozstrzygnięć, co należałoby uznać za wyjątkowe osiągnięcie. Szkopuł w tym, że cały ten ciężar dowodu nie ma z logiką nic wspólnego, toteż nie dziwi, że nie na trafimy w żadnym podręczniku na wzmiankę o rzekomym prawie, które regulowałoby, kto ma dźwigać ten ciężar.
    Otóż formuła, którą tu przywołaliśmy, nie jest niczym więcej niż jedną z zasad dyskursywnego savoir-vivre’u, zwykłym konwenansem dyskusji, którego przestrzeganie, jak to ma miejsce w przypadku konwenansów w ogóle, jest dobrowolne, chociaż oczywiście mile widziane. Nikt jednak nie jest zobligowany, aby ten krzyż przyjmować na swoje ramiona, bo i jakaż instancja miałaby egzekwować takowe rygory? Trybunał logiczny milczy w tej kwestii, mimo że to na jego wyroki powołują się ci, którzy tak chętnie obarczają oponentów ciężarem dowodu. Koniec końców ciężar spoczywa na tym, kto zgodzi się go nieść.

    Przejdźmy teraz do innego rzekomego prawa, które wymaga szerszego omówienia niźli przypadek poprzedni. Niejednokrotnie napotkałem bardzo kategoryczne konstatacje mówiące, że niemożliwym jest udowodnić nieistnienie czegokolwiek, a nawet że niemożliwym jest dowieść prawdziwości twierdzenia negatywnego. Co więcej, ma to wynikać z podstaw logiki. Na nieszczęście jedną z nich jest prawo niesprzeczności będące fundamentem logiki klasycznej, a które jest twierdzeniem negatywnym i które, uwaga, udowodnić jak najbardziej można. Czyżby prawa logiki przeczyły sobie wzajemnie? Niestety, raczej Dawkins, Harris oraz ich internetowi, i nieinternetowi, zwolennicy o logice mają jeszcze mniejsze pojęcie niż autor tego wpisu.
    Nie tylko da się udowadniać twierdzenia negatywne, w tym twierdzenia o nieistnieniu, ale i samo rozróżnienie na sądy pozytywne i negatywne jest poniekąd sztuczne, bowiem zasada podwójnej negacji sprawia, że z każdego zdania pozytywnego można utworzyć zdanie negatywne. I tak zdanie:

    Dzisiaj pada deszcz
    Jest tym samym, co:

    Nie jest prawdą, że dziś nie pada deszcz
    p ≡ ~~p

    Dalej, twierdzenie „nie można udowodnić twierdzenia negatywnego” samo w sobie ma charakter negatywny, zatem na mocy swojej treści nie może zostać udowodnione, czyli nie ma podstaw, aby je przyjmować.

    A może nie można udowadniać tylko szczególnego rodzaju twierdzeń negatywnych, to jest twierdzeń o nieistnieniu? Cóż, jak najbardziej można. W matematyce to chleb powszedni. Ba, aby uznać to za bujdę wystarczy przywołać taki jaskrawy przykład jak trójkąt z czterema kątami. Zdanie „istnieje trójkąt posiadający cztery kąty” jest wewnętrznie sprzeczne, zatem na mocy prawa wyłączonego środka należy uznać za prawdziwe jego zaprzeczenie „nie istnieje trójkąt posiadający cztery kąty”.

    Weźmy jeszcze taki dowód:

    Jeśli krasnoludki istnieją, znajdowalibyśmy małe czerwone czapeczki
    Nie znajdujemy małych czerwonych czapeczek
    Zatem (na mocy MT) krasnoludki nie istnieją

    Proszę, poprawny dowód dedukcyjny na nieistnienie krasnoludków. Że co? Że przesłanki nie są udowodnione? A od kiedy udowadnia się przesłanki? Czy potem należy udowadniać też przesłanki dowodów przesłanek? I przesłanki dowodów przesłanek dowodów przesłanek? Gdzie się zatrzymać?

    „Hola, hola”, może ktoś rzec, „przecież nas nie interesują obiekty matematyczne i wiedza aprioryczna, tylko rzeczywistość empiryczna, gdzie stosujemy indukcję. Problem indukcji sprawia, że nie da się udowodnić, że dana klasa obiektów nie istnieje”. W zasadzie problem indukcji sprawia, że nie można udowodnić indukcyjnie praktycznie niczego, a właściwie to nie można na jej drodze osiągnąć pewności, jaką na ogół wiążemy z pojęciem „dowodu”. Czy zatem trzeba uznać absurdalne przekonanie, że gdzieś w Układzie Słonecznym lata sobie czajniczek na herbatę? Nie bardzo, a to dlatego że współczesne teorie indukcji używają raczej prawdopodobieństwa (to tylko przenosi problem indukcji na inny poziom, to jednak wykracza dalece poza tematykę tego wpisu). Wszystko, co wiadomo nam o czajniczkach, misjach kosmicznych, Układzie Słonecznym etc. skłania nas do poglądu, że herbaty w kosmosie nie wypijemy. Uznanie nieistnienia takiego czajniczka, choć może nie całkowicie pewne, jest jednak epistemicznie uzasadnione. Z tego tez powodu jest on kiepską analogią do twierdzeń religijnych.

    Na koniec potniemy się Brzytwą Ockhama. Czy rzeczywiście nakazuje ona skreślić boga jako byt nadmiarowy? Wszystko zależy od tego, co uznamy za byt nadmiarowy. Brzytwa bywa formułowana na różnorakie sposoby. Jeden z nich mówi, że spośród dwóch teorii, których moc eksplanacyjna jest identyczna, należy przyjąć tę, która czyni mniej założeń. Jak jednak mierzyć moc eksplanacyjną? O ile takie sformułowanie może być użyteczne, kiedy rozstrzygamy na polu naukowym między ewolucjonizmem a inteligentnym projektem, to twierdzenia religijne nie są tej samej kategorii, co teorie naukowe. Sama wiara nie jest tylko uznawaniem pewnych sądów o rzeczywistości, ale otwiera podmiot na świat, odpowiednio go nastrajając (używając słownika Heideggera), aby mógł się niej zanurzyć i w niej zamieszkać. Cóż znaczy moc eksplanacyjna przy tak istotnym znaczeniu funkcjonalnym? Jakie prawo nakazuje nam władać Brzytwą? Nie jest ona niczym więcej, jak wyrazem preferencji estetycznych (brak mi lepszego określenia), podobnie jak minimalizm w mieszkaniu. Jak z tego, że można żyć mając minimum sprzętu, wynika, że ze sprzętów nadmiarowych jesteśmy zobligowani rezygnować?
    Na koniec warto zauważyć, że stanowisko ateistyczne czyni tyle samo założeń co teistyczne, ponieważ zastępujemy w nim tezę o istnieniu boga jej zaprzeczeniem, co jednak nie zmienia liczby wszystkich twierdzeń.

    Było krótko, jednak ten wpis ma jedynie osłodzić Wam czas oczekiwania. Czas, który może znacząco się wydłużyć, bowiem wchodzenie na Wykop to ostatnimi czasy pewny sposób na wyzbycie się wszelkiej chęci do życia, nie wspominając o jakiej bądź aktywności.

    Spamlista dla zainteresowanych: KLIK

    #nowyonanizm #filozofia #religia #ateizm
    pokaż całość

    •  

      @Croce:

      Dyskusja ta miała miejsce tydzień temu - podejścia do (nie)istnienia Boga nie zmieniłem, ale jednak na podstawie tego co napisaliście zmieniłem "opis swojego ateizmu". @Turysta_Onanista pisał to samo, ale właśnie Twój argument dotyczący homoseksualizmu był istotny, bo przed etapem "niewiary" byłem homofobem.

      W kwestii "boga religii" jestem "silnym ateistą" (ateista gnostyczny) - wprost mogę przyznać, że "Jezus nie zmartwychwstał" (bez żadnego "prawdopodobnie"*). Inne wytłumaczenia są dla mnie bardziej przekonujące i te uważam za prawdziwe. Analogicznie z innymi kwestiami dotyczącymi dogmatów, cudów, itd. Ciężar dowodu (czy też "ciężar argumentacji") spoczywa zatem na mnie i nie mam z tym problemu.
      * brak słówka "prawdopodobnie" jest taki sam jak przy tezie "krasnoludki nie istnieją" (chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że słówko to mógłbym wstawiać z powodzeniem do każdego możliwego twierdzenia)

      Inną sprawą jest nadal ta ogólna, szeroka koncepcja boga (bóg filozofów) - nie wykluczam tego (to własnie miałem na myśli mówiąc "jest możliwe").
      Oczekiwałbym "mocnego" powodu do tego, żeby uznać istnienie takiego boga za prawdziwe, a dopiero wówczas ewentualnie mógłbym uznać istnienie boga religii (czyli dodatkowe tezy związane z cudami, dogmatami, ingerencją w moralność i całą resztą w obrębie danej religii).

      Pod pojęciem "bóg" można upchać bardzo dużo, stąd uważam, że taki podział przynajmniej w mojej sytuacji ma sens.

      W obu przypadkach jestem ateistą (nie wierzę), ale stopień przekonania jest właśnie inny.
      pokaż całość

    •  

      ciężar dowodu powinien spoczywać na stronie teistycznej.

      @Ravenite:

      Nie czytałem "The Presumption of Atheism" ale czy tam takie coś zostało powiedziane? Właśnie bardziej spodziewałbym się tego, że ciężar dowodu spoczywa na stronie gnostycznej, czyli stawiającej konkretną tezę, czyli bez znaczenia czy to teza potwierdzający, czy negująca, a nie na stronie agnostycznej (jeśli wiadomo, że Flew taki podział stosuje).

      Tak ogólnie, to zauważyłem ciekawą zależność: jeśli jakiś byt nie jest intersubiektywnie uznany na prawdziwy, to oczekujemy konkretnych powodów aby uznać go za prawdziwy (jesteśmy podejrzliwi, sprawdzamy dowody), ale już do odrzucenia jego realności wystarczy cokolwiek, chociażby sam brak dowodów (tutaj wcale nie potrzebujemy udowadniać, czy nawet uprawdopodobniać jego nieistnienia).

      Wiąże się to mocno z zasadami jak brzytwa Ockhama, czy ciężar dowodu właśnie - zasady te nie mówią nic o tym co jest prawdziwe, a co nie, ale skutecznie ułatwiają przetwarzanie dużej ilości tez dotyczących istnienia kolejnych bytów.

      Powiem: "DuZet istnieje" (dusza wiatru) - nikt z zetknięciu się z tym konceptem bytu nie określi się agnostykiem wobec niego. Każdy z nas może stwierdzić "DuZet nie istnieje" o tak, praktycznie natychmiastowo.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (95)

  •  

    Wprowadzenie państwa nie-wyznaniowego z uprzywilejowaną religią katolicką, umowa z papieżem o możliwość organizowania wojny z casus belli 'krucjata', zmienienie tej idiotycznej ochlokracji w której za pomocą kultury i mediów manipuluje się tłumem i myśli się 5 lat do przodu - podstawy co prawda jeszcze nie spełnione, ale w umysłach wielu młodych konserwatystów.

    pokaż spoiler Ta krucjata to żarcik ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler Chociaż może kiedyś...

    #neuropa #neoreakcja #katolicyzm #ateizm #religia #kosciol #polska #polityka
    pokaż całość

  •  

    Dlaczego katolicyzm jest taki fantastyczny? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Czy istnieje inna organizacja która stworzyła całą cywilizację?
    1. NIE
    Czy istnieje inna tak wielka organizacja która samorządność i indywidualną relację z Bogiem traktuje wyżej niż azjatycki kolektywizm islamu i religii Chin?
    2. NIE
    Czy istnieje inna taka organizacja która mimo bycia opluwana i atakowana przez cesarzy, królów, cesarzy niemieckich, carów, dożów, sułtanów, shogunów, prezydentów, marszałków w końcu komisarzy przetrwała ich wszystkich tym samym zwiększając swoją liczebność do 1,2 mld ludzi i wciąż się powiększając?
    3. NIE
    Czy istnieje inny lepszy redpill w stosunku do relacji kultura-rodzina niż Kościół i jego pro-rodzinne nastawienie podczas gdy kultura skupia się na konsumpcjonizmie i materializmie?
    4. NIE
    Czy istnieje inna lepsza organizacja która tworzyła europejski ruch intelektualny przez mądrą powściągliwość naukową w stosunku do wszystkich teorii które powstały ot. ruchu heliocentrycznego?
    5. NIE
    Czy istnieje jakakolwiek inna organizacja która w tak dobry sposób przyczyniła się do rozwoju moralnego ludzkości od barbarzyństwa do czasów w których wojna w większości krajów nie ma miejsca?
    6. NIE
    Czy istnieje inna taka organizacja która posiadała flotę, armię, obalała królów aktami prawnymi uważając, że nie idą drogą Chrystusa?
    7. NIE

    To 7 'Nie' pokazuje jak bardzo Kościół Katolickie jest TAK w stosunku do świata.

    GRATIAS TIBI ECCLESIA
    @Lawrence_z_Arabii @Gigant_Reakcji @neilran Pamiętajcie w Polsce jest 10 % katolików ~ Instytut Danych Jonasza Korana Marksa
    #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #ateizm #takaprawda #gimboateizm #kultura #socjologia #historia #ciekawostki #kosciol
    pokaż całość

    źródło: kierunki.info.pl

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Dzieki Mirku za film. Obejrzalem, rewelacja. Jak znasz jakies tytuly w tym klimacie to prosze o jeszcze.

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Pewno rzeczy o których napiszę były już w nitce, ale nie czytałem i napiszę dla treningu.

      Czy istnieje inna organizacja która stworzyła całą cywilizację?

      Nie ma ani jednej takiej organizacji. Bardzo wiele elementów cywilizacji zachodu ma korzenie niekatolickie. Nie będę się wysilał i wymienię te najbardziej wyświechtane - prawo rzymskie i grecka filozofia (Arystoteles ftw)

      Czy istnieje inna taka organizacja która mimo bycia opluwana i atakowana przez cesarzy, królów, cesarzy niemieckich, carów, dożów, sułtanów, shogunów, prezydentów, marszałków w końcu komisarzy przetrwała ich wszystkich tym samym zwiększając swoją liczebność do 1,2 mld ludzi i wciąż się powiększając?

      Państwo Chińskie.

      Czy istnieje inna tak wielka organizacja która samorządność i indywidualną relację z Bogiem traktuje wyżej niż azjatycki kolektywizm islamu i religii Chin?

      Jakże często odpowiedź zależy od sposobu w jaki sformułowano pytanie. Mogłoby się wydawać, że troszczysz się o samorządność i relację z Bogiem, ale tak naprawdę punkt ciężkości pytania spoczywa na frazie 'wielka organizacja'. Pytając o jedną z największych organizacji świata, dodając do pytania "czy istnieje tak wielka organizacja" możemy manipulować do woli.

      To pytanie ma taki kształt: Czy istnieje inna równie wielka firma jak Volkswagen, która produkuje w różnych kolorach i konfiguracjach Volkswageny Golfy?

      Jeśli zadałbyś to pytanie w sprawiedliwy sposób, tj. bez frazy 'tak wielka organizacja', odpowiedzą byłaby chociażby Cerkiew Prawosławna (przy okazji pozdrawiam @orthodox )

      Czy istnieje inny lepszy redpill w stosunku do relacji kultura-rodzina niż Kościół i jego pro-rodzinne nastawienie podczas gdy kultura skupia się na konsumpcjonizmie i materializmie?

      Nie rozumiem pierwszej części pytania, ale druga to tendencyjny cherrypicking. Z Kościoła bierzemy co dobre i zestawiamy z tym co złe w kulturze. A przy okazji pominiemy fakt, że wierzenia i religia to część kultury.

      Czy istnieje jakakolwiek inna organizacja która w tak dobry sposób przyczyniła się do rozwoju moralnego ludzkości od barbarzyństwa do czasów w których wojna w większości krajów nie ma miejsca?

      To wyrażenie 'do czasów w których wojna w większości krajów nie ma miejsca' jest sprytne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, żeby podjąć dyskusję należałoby dociekać, czy 300, 1000, 3000 lat temu w 'większości krajów wojna nie miała miejsca' czy też miała. Ale to zadanie albo żmudne, albo niewykonalne. Po drugie, mówiąc 'nie ma w wojny w większości krajów' niby nie skłamiemy, ale bardzo tendencyjnie przedstawiamy obraz świata. Tylko za mojego krótkiego życia miały miejsce dziesiątki konfliktów zbrojnych i ludobójstw, w których zginęło kilka milionów ludzi. A jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie 100 lat to już dopiero mamy wspaniały obraz 'rozwoju moralnego ludzkości'.

      Czy istnieje inna taka organizacja która posiadała flotę, armię, obalała królów aktami prawnymi uważając, że nie idą drogą Chrystusa?

      Polityczne awantury KK, też się zgadzam, że to liczne i hańbiące karty w historii katolicyzmu. Czwarta krucjata, potępienie wysiłków powstańców styczniowych, awantury zakonu krzyżackiego, spalenie Husa i wojny husyckie i jeszcze wiele innych.

      Nie sądziłem, panie Ockham, że będziesz musiał się uciekać do tanich sztuczek.
      A może po prostu złapałem zarzutkę?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (188)

  •  

    Polska, ksiądz pedofil to za karę inna parafia, a bywa, że i szykany ofiar przez lokalnych mocherów

    Chile, wszyscy biskupi podają się do dymisji:
    http://fakty.interia.pl/swiat/news-skandal-pedofilii-w-chile-biskupi-zlozyli-rezygnacje,nId,2583114

    #bekazkatoli #ateizm
    pokaż całość

  •  

    Oczekiwania i marzenia wierzących: Kościół Katolicki uczy dobrych wartości moralnych, by być dobrym człowiekiem, by pomagać innym, czyni dobro na świecie.

    Rzeczywistość: Kościół Katolicki w 2018 roku mówi kobietom noszącym spodnie iż są obrzydliwością w oczach boga, a generalnie to jeżeli nie ubiorą się w jakąś burkę albo inną szatę zakonnicy to prowokują mężczyzn do gwałtu i to ich wina

    #bekazkatoli #bekazprawakow #ateizm #wiara #katolicyzm #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @dingi_dong: To podsumujmy w takim razie
      - Wierzący mają jakieś tam oczekiwania
      - Wierzący mają trochę większe oczekiwania!
      - Hehe, Boga nie ma, żartowałam, zamknij się

    •  

      @marc1027: Prawie dobrze
      - Wierzący mają jakieś tam oczekiwania
      - Wierzący mają jednak nawet troche większe oczekiwania
      - Wierzący się dowiadują że kobieta nosząca spodnie obraża boga i generalnie jest winna gwałtu na sobie
      - Boga nie ma, bo gdyby był to nigdy by nie stworzył tak zepsutej religii. Ewentualność druga jest taka, że Bóg to ostry psychopata i istota wybitnie makiaweliczna i wielbienie jego jest złe

      teraz lepiej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Mój brat doszedł do wniosku że nie idzie do bierzmowania, gdyż ksiądz za dojżałość uznaje szablonowy tryb myślenia który jest sprzeczny z racjonalizmem, zdrowym rozsądkiem czy nauką.
    Ksiądz jest bez pojęcia i się wymądrza że wie wszystko o świecie gdyż przeczytał jakąś kaznodziejską książkę o religii a nauce (to nie Biblia, bo ta książka jest bez metafory) w której przekreślana jest nie tylko teoria ewolucji, ale także narzucany jest (ujmując w skrócie) poniższy model foliarskiego świata XD
    https://edge.alluremedia.com.au/m/g/2017/06/flat-earth-theory.jpg

    Nawet super, gdyż nie będzie miał takiego urazu psychicznego jakiego ja doznałem przez fanatyków.
    Niech żyje indywidualizm!

    pokaż spoiler Zgadnijcie co to za książka skierowana do dzieci i młodzieży? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #ateizm #bekazkatoli #ateizm #filozofia #religia #braciawniewierze #libertarianizm
    pokaż całość

    •  

      @grzesiek23Gda Cała Biblia była składana później, decydowano co ma tam być a co nie.
      A poprawność znaczenia Biblii po tylu latach i tylu przekladach to tak wielka puszka pandory że szkoda gadać. Za życia Jezusa i troche po polityka religijna imperium wyglądała tak że uznajemy istnienie wszystkich bogów, chrześcijanie upierali się ze tylko ich jest jedyny, stąd te prześladowania.

    •  

      @LegionPL
      Człowiekiem był z pewnością niezwykłym, ale ani Bogiem ani świętym. Był tylko człowiekiem a jednak ludzie go kochali. Nie trzeba być świętym żeby zostać autorytetem.

      Z przesladowaniami było tak, że nie wiadomo kto zaczął, ale wyżej wspomniany Sobór uznał Jezusa jako "Równego Bogu", co pozwalalo mu dokonywać rzeczy niezwykłych. Dla dużej części wyznawców innych Religii był to powód aby przejść na Chrześcijaństwo. Kościół ten ruch odjebał perfekcyjnie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #dlaczegoateizm?

    Czy można wypisać się z Kościoła Katolickiego?

    pokaż spoiler Nie, nie ma takiej procedury


    Wiele osób myśli, że apostazja to takie formalne wypisanie się z religii. Jednak to nie jest prawdą. Apostazję można traktować jedynie jako "zmianę statusu" - nawet apostata nadal traktowany jest jako katolik, co wprost przyznają władze kościelne! Czyli nadal zostaje się formalnie klientem tej instytucji.

    Apostazja to procedura tylko i wyłącznie kościelna - obrazek poniżej dokładnie obrazuje to, w jakiej formie to się odbywa. Jednak nie wszystko stracone.

    Polecam ostatni odcinek "Stacji Ateizm" w temacie procedur wypisania się z instytucji kościelnych i o obecnej sytuacji prawnej - https://www.youtube.com/watch?v=oi6PafKYRls

    Dodatkowo strona: http://wystap.pl/

    Docelowo najlepiej, aby wypisanie się z religii było możliwe na poziomie prawa świeckiego (to koniecznie), tak, aby wystarczyło złożenie jednej deklaracji - bez konieczności wysłuchiwania kazań, "straszenia piekłem" i tego typu podobnych akcji. Nie widzę przeszkód w tym, aby mogło odbywać się to poprzez internet. Wypisanie się z religii powinno być natychmiastowe, a żaden duchowny nie powinien mieć żadnego prawa odsuwania tej akcji w czasie. Po takiej operacji Kościół Katolicki natychmiastowo traciłby prawa do jakiegokolwiek przetwarzania danych osobowych. Oczywiście powinno to dotyczyć wszelkich instytucji religijnych na tych samych zasadach.

    Prawo powinno być proste i skuteczne.

    #religia #ateizm #apostazja
    pokaż całość

    źródło: wystap.pl

  •  

    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/drapieznik-w-sutannie-polowa-na-harcerzy_1054138.html

    beka z czarodziejów

    1. najpierw czytaj jakieś książki ze starożytności mówiące o jakichś plemionach na bliskim wschodzie, którzy pisali te bzdety bo nie rozumieli skąd się biorą wyładowania elektryczne podczas burzy, albo dlaczego słońce wschodzi a potem zachodzi
    2. wymyśl sobie że to wszystko sprawa jakiegoś dziadzi w chmurach, którego głównym zajęciem jest twój penis i twoja wagina
    3. wierz w te bzdety i mów że tak było
    4. stwierdź, że potrzeba specjalnego zawodu zajmującego się badaniem penisów i wagin (nie od strony biologiczno-medycznej)
    5. wymyśl sobie, że ten zawodowiec ma nie ruchać bo nie (bo lepiej będzie się zajmował penisami i waginami jak ich nigdy nie użyje)
    6. zawodowiec rucha bo ileż można nawet sobie konia nie zwalić
    7. OLABOGA ZŁA DZIADZIA W NIEBIE PENIS INTO VAGINA TRAGEDIA
    7.a. prawdziwa olaboga jest taka, że z powodów 5 i 6 typ wariuje i szuka łatwych ofiar jak dzieci
    8. nie dostrzegaj niczego idiotycznego w czarowaniu i robieniu różnych głupot z powodu bajek pasterzy sprzed kilku tysięcy lat, które polegają głownie na zajmowaniu się penisami i waginami.

    #bekazkatoli #gimboateizm #wiara #ateizm #katoliczym #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    •  

      @andriankowalski11
      @dingi_dong
      Trochę prawdy w tekście jest, ale zapomniałeś że wiara to nie tylko księża. O ile szanuje wiarę za to, że wyznacza jakiś "pierwszy" kierunek w życiu i uczy miłości, O tyle zaryzykuję stwierdzenie że nie każda wiara jest dobra.
      Jeżeli jesteś w stanie być dobrym człowiekiem nie wierząc, to wiara nie jest Ci do niczego potrzebna.

      Aż roi się od symboli i grup, których dawna "świętość" została zdemonizowana przez Kościół, aby ten nie miał konkurentów. Pentagram będący pierwowzorem kobiecości i piękna, widły, które neptunowi zabrał Szatan, Rogaty Bóg zdemonizowany przez Kościół itd itd. Powiązań między wiarami jest multum.

      W mojej skromnej ocenie jakaś siła musiała wszystko zapoczątkować... ale w bzdury religijne niestety nie uwierzę. Skoro Bóg może być "od zawsze" to wszechświat nie może?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Czym jest ta zasrana świadomość?
    To pytanie mnie męczy od kiedy co kolwiek pamiętam, kwestie filozoficzne i duchowne zamęczały mnie już w wieku 3lat, a nawet wcześniej gdybałem nad tym od kiedy istnieję i że skoro kiedyś mnie nie nie było to czym wcześniej byłem? Zwłaszcza że miałem przeczucie iż od zawsze istnieję, a nawet mogłem wcześniej być kimś innym.
    Potem gdy miałem 3-4lata to wujek kupił komputer i pierwsza grą w którą grałem było GTA III, które wyglądem było przybliżone do rzeczywistości, co wywołało we mnie przeczucie iż żyjemy w symulacji komputerowej.

    pokaż spoiler Tak szczerze mówiąc nigdy nie wierzyłem w żadne zabobony, nawet nie lubiałem bycia ciągniętym do kościoła.


    pokaż spoiler Teraz mnie trochę boli fakt iż nie jestem normikiem z ograniczoną świadomością, co zaowocowało u mnie podstawą buntownika przeciwko samemu sobie.


    pokaż spoiler Niech żyje zasrany #asperger! Niech żyje chaos!


    pokaż spoiler #filozofia #przemyslenia #nihilizm #religia #transhumanizm #matrix #cyberpunk #psychologia #nihilizm #ateizm
    pokaż całość

    •  

      @lezkaniebieska: @adireq: Co jeśli świadomość jest wszechobecnym szumem elektromagnetycznym, który jest sam z siebie inteligentny, zaś ten pień jest zaledwie anteną?

    •  

      @majsterV2: świadomość wydaje się być emergentna, więc zdecydowanie nie może znajdować się w jednym pkt, a raczej nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że można "zbierać" różne świadomości, w zależności od tego, czego akurat doświadczamy, i to tworzy jakby tą całościową. Taka złożoność procesów sprawia, że ciężko jest uchwycić te wszystkie oddziaływania. Stąd też nadal nie wiemy nic na pewno w tym temacie.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Hej Katolicy !!!! Jak pójdziecie dzisiaj rzucać na tacę to zapytajcie swojego wielebnego dlaczego na każdym obrazie Adama i Ewy,nawet w Watykanie maję oni pępki? ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #heheszki
    #katolicyzm
    #ateizm
    #gimboateizm

    źródło: mob588(p).jpg

  •  

    Mirki, co się odpierdala w moim mieście i parafiach to ja nie.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Chciałem złożyć na wszelki wypadek apostazję, by mnie babka z matką nie pochowały w akompaniamencie Bogurodzicy i dźwięków mojej trzaskającej dupy.( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Idę do parafii gdzie mnie ochrzcili mame z tate, puk puk do kancelarii
    K: 'Proszę'.
    No to wchodzę, i mówię że potrzebuję kopii aktu chrztu.
    K: 'W jakim celu?'
    J: 'No chciałbym takie oświadczenie złożyć co apostazją się zowie.'
    Ksiundz.exe przestał działać
    Patrzył się na mnie no z zegarkiem w ręku to conajmniej 2-3 minuty.
    J: 'To wypisze Pan?'
    K: 'Tak, tak oczywiście.'

    Gadka szmatka wypisał mi tę kopię, coś tam pod nosem o opłacie powiedział że pogadamy później. To pytam.

    J: 'Ile Panu jestem winien?'
    K: '.....co?'
    J: 'No ile płacę? Mam tylko 4 dychy to najwyżej skoczę do bankomatu'
    K: opuścił wzrok skrobie

    Mówię no chuj zawiesił się, dwóch czynności nie da rady wykonać, poczekam.
    Dał mi tą kopię i mówi, że mogę sobie iść.
    Heh profit.
    Szokiem było dla mnie jak babowinka po mnie wchodziła i pytała czy może zapłacić za mszę. Jak usłyszałem kwotę to myślałem, że pierdolne, 500zł. Co kurwa

    Jadę do "mojej" parafii pytam w kancelarii czy jest proboszcz.
    K: 'A w jakiej sprawie?'
    Wytłumaczyłem, bardzo miły wikariusz wytłumaczył mi, że muszę się wcześniej umówić przez telefon.
    No gurwa zajebiście szkoda że w mieście jestem na weekendy

    Dzwonię raz nikt nie odbiera
    Dzwonię drugi raz nikt nie odbiera
    Dzwonię trzeci raz nikt nie odbiera
    Za czwartym razem mój numer został zablokowany przez właściciela numeru xDDDDDDDD(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Powiedzmy, że to przypadek jak dotąd wszyscy byli mili, gładko poszło.

    Mirki jutro idę po starter do telefonu by się dodzwonić do tego mojego kochanego proboszcza. XD

    pokaż spoiler spoilerMyślicie, że się rozłączy jak dowie się o jaką sprawę chodzi? ( ͡º ͜ʖ͡º) ( ͡º ͜ʖ͡º)


    #ksieza #apostazja #logikaksiezy #kosciol #logikaniebieskichpaskow #gimboateizm #ateizm #nuda
    pokaż całość

    •  

      @GajuPrzegryw: Możesz zawołać jak się skończy ta historia, aż jestem ciekaw ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ActiveekHere Przyzwyczaiłem się do opłat za odpisy chrztu.. Jestem studenciakiem ale już zarezerwowałem 200-300zł na tą inbę.

      Zresztą apostazja to nie jest opuszczenie wspólnoty. To oświadczenie że utraciłeś wiarę. Kościół dalej ma cię w rejestrze jako katolika, uznaje za zbłąkaną owieczkę.

      Chciałbym się pozbyć chrztu. Ale musiałbym wyrwać kartkę z księgi chrztu. XD a jeszcze się z ksiedzem o książki nie chcę napierdalać, bo to upadek. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Ogólnie inba się będzie kręcić bo teraz jadę do Wawy na tydzień potem Wrocław i za dwa tygodnie na dwa dni pojawię się w domu.

      Ksiundz ma szansę by odebrać przez 11 dni xD
      Założę się że wielki turbo proboszcz nie będzie miał czasu.. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Szkoda że nie mogłem tego z wikariuszem załatwić bo spoko ziomek. Następnym razem zapytam czy nie siedzi na wypoku.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Przejeżdzam dzisiaj przez Kumamoto a tu takie coś. Mamy XXI wiek. Żenada, że w tych czasach ludzie nadal modlą sie do bożków przy jakichś kapliczkach, a najgorsze jest to, że starsze osoby indoktrynują młode tymi zabobonami.
    #religia #katolicyzm #bekazkatoli #wiara #ateizm #mirkomodlitwa

  •  

    #pesymizm #weltschmerz #ateizm #astronomia

    „Prowadziło to do najbardziej grzesznej myśli, jaka przyszła mi wtedy do głowy: że my wszyscy – ludzie zamieszkujący Ziemię – jesteśmy lepsi od Boga, bo to nie my stworzyliśmy coś tak strasznego jak wszechświat. Że każdy z nas – nawet najgorszy – jest od Boga lepszy, bo nie stworzył czegoś równie potwornego. Konsekwencją takiej myśli było absolutne przerażenie, bunt, odraza, sprzeciw, niechęć, strach, lęk i pragnienie ucieczki. To znaczy niebrania udziału w niczym. Zupełnej nieobecności. Wypisania się z życia. Nie były to dobre myśli, ale miały w sobie mroczną słodycz i nie wiadomo czemu, dawały niezwykłą siłę. Nawet gdybym zrobił coś najgorszego, nigdy nie przerosnę Boga w złem. Nasze ludzkie grzechy są śmieszne przy czymś tak okropnym jak grzech stworzenia wszechświata. Do dziś uważam, że astronomia jest najstraszniejszą z nauk. To, co mówią teleskopy wycelowane w czarną pustkę nieba, odbiera wszelką nadzieję.”

    ~ Stefan Chwin
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Przejeżdzam dzisiaj przez polską wieś a tu takie coś. Mamy XXI wiek. Żenada, że w tych czasach ludzie nadal modlą sie do bożków przy jakichś kapliczkach, a najgorsze jest to, że starsze osoby indoktrynują młode tymi zabobonami.
    #religia #katolicyzm #bekazkatoli #wiara #ateizm #mirkomodlitwa

    źródło: pope2016.pl

  •  

    O najstarszym błędzie logicznym który na wykopie zdobył 1500 plusów

    Empedokles - Byt jest a Niebytu nie ma

    Zawsze rozbawiają mnie próby demokratycznego ustosunkowania się do metafizyki czyli dziedziny nauki, która zajmuje się bytem jako takim, Absolutem. Proszę sobie wyobrazić, że w wieku powiedzmy V przed naszą erą filozofowie zbierają się aby demokratycznie uznać istnienie Bytu, a może też Niebytu czyli Nicości, zgodzić się co do etyki czy to stoickiej czy epikurejskiej by w końcu stworzyć - Ruch Filozoficzny Sokratesa Plus. Żądamy 500 złoty za każdy wyfilozofowany byt!

    Oczywiście filozofowie w odróżnieniu od wykopu wiedzieli, że demokratyczne sposoby regulacji metafizyki nijak się mają do rzeczywistości i w tym momencie demokracja jest jeszcze gorszym systemem niż arystokracja bowiem tam przynajmniej nie mamy tego pierwiastka krzykliwego który sprawia, że jest jeszcze śmiesznej, ale zarazem, tragiczniej.

    Nasz dobry znajomy, określający się jako filozof - @lakukaracza_ wystąpił z bardzo ciekawym acz oczywiście logicznie sprzecznym wpisem - że nie ma przed życiem i po śmierci nic bowiem jest tylko nicość. Ten błąd logiczny jednak nie przeszkadzał użytkownikom światłej strony wykopu bowiem zdobył ostatecznie 1500 plusów. To oczywiście całkiem sporo jak na wykop, choć zdarzały się wpisy po 4000 plusów lub 6000. Wpis na Wielkanoc o Zmartwychwstaniu Jezusa także zdobył coś około 1500 plusów.

    Wpis tutaj - link benc
    "Po śmierci jest to samo co przed narodzinami, czy podczas spania bez snów. NICOŚĆ!"

    No ale - Panie Ockham - jaki błąd logiczny? Przecież po śmierci nic nie ma. Ano - odpowiadam - może nic nie być, ale w gruncie rzeczy, jakby się tak zamyślić dłużej nad tym co się przed chwilą powiedziało to jest to absurdalne. Empedokles nasz trochę lepszy znajomy powiedział kiedyś - Byt jest a Niebytu nie ma. Cóż to znaczy? Ano znaczy to, że - Coś - w tym wypadku Byt zawsze musi Być ponieważ już w samym Bycie jest Istnienie. A czy w Nicości jest istnienie? Nie ma ergo ona także nie istnieje. Tutaj zaczynamy ciekawą przygodę ontologiczną, za mną!

    Jeśli Nicość nie może być ponieważ jest przeciwieństwem Bytu to nie występuje nigdy ani nigdzie. Przeto nie ma jej a jeśli ją określamy - Nicość jest tu i tam - jak Pan @lakukaracza_ to tylko się ośmieszamy w oczach reszty, inteligentnych użytkowników tego portalu (których zdaje sobie sprawę, że może być mniej z powodu takich tagów jak danielmagical czy patostreamy).

    Jakie są konsekwencje nieistnienia Nicości? Ano, że po śmierci i przed śmiercią nie może być nicości. Nie ma jej w końcu bo Nie istnieje. Dziwi mnie, że muszę teraz wyjaśnić podejście ateistyczne do tej kwestii. Ateizm bowiem posługuje się tutaj materializmem jako swoją koncepcją życia i śmierci. Co jest po śmierci dla ateistów niewierzących w duszę? No na pewno nie Nicość bo wtedy Nicość by Istniała i by była. Dla Arystotelesa który także uważał, że dusza człowieka po śmierci nie przepływa do świata Idei - jak to jest u Platona - dusza nie była nieśmiertelna. W traktacie O duszy Arystoteles pisze, że dusza to esencja człowieka. Gdyby nóż miał duszę to byłby nią akt cięcia - ponieważ cięcie jest esencją bycia nożem. Ergo po zniszczeniu noża - wraz ze śmiercią człowieka - władza duszy ustaje. Co się z nią dzieje? Nie wiadomo. Ponieważ Nicość także nie istnieje a Bycie, Byt istnieje zawsze. Tak jak Pan Empedokles powiedział.

    Co istnieje po śmierci? Tworząc to zdanie mamy dwa założenia: że istnieje coś takiego jak śmierć co niszczy ciało i że istnienie istnieje (no i analogicznie nie istnieje nicość) Dla osób które uważają, że dusza jest tylko koncepcją materialną tj. jest zbudowana z chemii umysłu, mechaniki kwantowej etc. dusza może po prostu zaniknąć - przestać działać. To znaczna różnica w stosunku istnienia w Nicości jaką zaproponował @lakukaracza_

    Dla osób dla których dusza to coś więcej niż chemia umysłu - ten pierwiastek samoświadomy, świadomość sama w sobie, to EGO o które pyta Kartezjusz (Kim ja jestem i czym jest cząstka która to pyta?) mamy parę kwestii do omówienia. Dusza po śmierci się nie dzieli bowiem - jak argumentował Platon - cząstka ta jest niepodzielna. Zdrowy człowiek bowiem posiadają jedną duszę w jednym a ciele a nie dwie dusze czy trzy dusze w jednym ciele. Duszy także nie można rozdzielić na kolejne kawałki. Tak jak człowiek składa się z ciała i duszy tak ciało - jednostkowo - nie dzieli się na kolejne różnice ontologiczne tj. dusza i ciało różnią się w samym Bycie. Bowiem Dusza jest inna niż ciało i inne rzeczy rozpatruje niż zmysły. Jeśli oczy zajmują się widzeniem i słyszeniem a nos - węchem tak Dusza zajmuje się bytami abstrakcyjnymi, myśleniem, i koncepcjami językowymi. Dusza sama nie może zająć się widzeniem ani słyszeniem bowiem ludzie głusi, ślepi a nawet bez żadnych zmysłów mają duszę i pewnie mogliby określić podstawowe relacje geometryczne jak np. to, że w trójkącie występują trzy proste i trójkąt zawsze ma 180 stopni. W końcu myślenie ma inną jakość niż postrzeganie zmysłowe.

    Dowiedliśmy więc, że po śmierci jak i przed narodzinami Jest Coś bowiem Nicości nie ma. Dla osób nie wierzących w duszę Akt Duszy kończy się wraz ze śmiercią ciała. To nie znaczy, że Nicość Jest, wręcz przeciwnie skoro Nicości nie ma ich dusza musi się zmienić w Coś innego - zgodnie z modelem Arystotelesowskim.

    Zresztą, chciałbym już tylko dodać na końcu, że sen bez snów zawiera w sobie masę Bytów które się zapomina po obudzeniu się. Nicość nie istnieje! Pogódźmy się z tym.

    Ładnie zrobiłem opracowanie? Jeżeli tak i chcesz śledzić kolejne, to obserwuj #mojeladneopracowania

    #filozofia #religia #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #chrzescijanstwo #religia #katolicyzm #ateizm #4konserwy #4chan #gruparatowaniapoziomu #publicystyka #teologia #historia #ciekawostki #neoreakcja #biblia
    pokaż całość

  •  

    Beka z katoli

    Tak, ostatnio ten tag oraz całe te wyrażenie stało się niezwykle popularne. Nie wiem czy zostało to uwarunkowane jakimiś wydarzeniami w Polsce o których nie wiem czy po prostu nagle się narobiło mnóstwo osób które chcą pośmiać się z osób wierzących.

    Sam jestem deistą, wierzę że dawno temu coś pomogło zapoczątkować wielki wybuch i nas stworzyło oraz że jest "większy byt" ale że ogólnie ma na nas wyjebane. Jednakże nigdy nikogo nie zmuszałem do przyjęcia mych zainteresowań. Zauważyłem za to iż ostatnio "ateiści" zaczeli generalizować wszystkie osoby wierzące wrzucając ich do he he he #bekazkatoli ... Ja rozumiem, jeśli ktoś jest wierzącym urwanym z choinki i zaczyna nawracać każdego napotkanego człowieka wtedy jest coś nie halo. Ale czemu śmiać się z każdej osoby wierzącej w coś innego niż ja ? Bo co ? Bo wierzy w wielkiego gostka w niebie co teoretycznie powinien mu pomóc jeśli się hardo modli oraz który obiecuje mu życie wieczne (czyt. życie u boku bliskich których kochał. No właśnie, wielu myśli: czemu oni wierzą w takie bezsensownego banały, może właśnie dlatego ? Bo obiecuje im ich zobaczą ponownie swojego męża/żone/dziecko/babcie, kogokolwiek kiedyś kochali i utracili, PONOWNIE, jeśli będą odpowiednio się zachowywać i daje im to nadzieje) za wiarę w niego ? Tak, wiem też iż w Polsce jednak troszkę łatwiej o spotkanie kogoś z grupy 1 niż 2 ale no dlaczego tak czy siak generalizować całą populację katolików wyśmiewając się z każdego kto poprosi o modlitwę... HEHEHEH DO LEKARZA BY POSZEDŁ A NIE MODLIĆ SIĘ HEHEHEH. Myślicie że nie poszedł ? A co jeśli lekarz np. powie wam "przykro nam, nic nie da się zrobić, zostały wam/waszej żonie/waszemu dziecku 3 miesiące życia"? Sam jak wspomniałem jestem niewierzący a jednak poprosiłem o modlitwę za moją babcię gdy miała problemy ze zdrowiem...

    Wg. mnie nikomu do tego w co wierzy 2 osoba. Ale tutaj teraz patrzymy w 2 stronę. Drodzy wierzący, ja rozumiem iż wasz Bóg nałożył pewne ograniczenia oraz restrykcję. Ale czemu zmuszacie do przestrzegania ich wszystkich ? Boicie się iż jeśli coś będzie dozwolone i będzie wymagało od was silnej woli w przestrzeganiu zakazu to jednak ulegniecie ? Zrozumcie iż to z tego powodu część ludzi się z was śmieje. Nie wchodźcie z butami w życie innych ludzi. Ich decyzja cóż zrobią, jak postąpią (czy to w sprawie aborcji, czy wychowania dziecka).

    Sam mam doświadczenia z katolikami jak i muzułmanami jak i "katolami" oraz ateistami (nie miałem przyjemności/nieprzyjemności poznać "islamistów"). 2 pierwsze grupy potrafiły podyskutować ze mną na temat wiary ale nie na zasadzie, HURR DURR JAK TY MOŻESZ NIE WIERZYĆ W BOGA/ALLAHA? HURR DURR. Nie, potrafiliśmy porozmawiać o tym gotując np razem obiad. Gdy przedstawiłem tym osobom swoje poglądy to były nagle zaskoczone takim sposobem "wiary" ale nie próbowały mnie nawracać tylko starały się ewentualnie odpowiadać na moje pytania w sprawie ich wiary. Tak to powinno działać wg. mnie, każdy ma prawo wierzyć w co chce tak długo jak nie ingeruje to w życie/prawa innych ludzi.

    Ostatnia sprawa którą chciałbym poruszyć to religia w szkołach. Tak, wiem iż jest ona nieobowiązkowa jednakże w praktyce jeśli dziecko nie pójdzie na taką religię często staje się wyrzutkiem. Pamiętam jak było u mnie na wsi gdzie katechetka wypytywała mnie dlaczego nie chce chodzić i czy rodzice mnie zmuszają do niechodzenia (No tutaj miałem lekką bekę bo rodzice mieli wywalone i robili co ja chciałem w tej kwestii). Ja za tamtych czasów uznawałem iż głowa boli od myślenia o takich poważnych sprawach aczkolwiek jako iż lubiłem fantasy już wtedy to biblia wydawała mi się książką pełną fajnych opowiadań fantasy (szczególnie lubiłem przypowieści). Jednakże jednocześnie byłem leniwy i jakoś nie chciało mi się chodzić specjalnie do kościoła (do którego miałem z 5km) żeby tego posłuchać. Dorosłem (chyba) i z czasem sam ukształtowałem swoje przekonania, tak wg. mnie to powinno działać. Dla dzieci powinna być nie religia ale np. "wiedza o religiach" coś jak długa lekcja o mitologi. Niech dzieci wiedzą czym są religie, czym się różnią, i czym np. jest ateizm. Nie róbmy im jednak wody z mózgu każąc na początku/końcu lekcji modlić się do niewidzialnego bytu któremu następnie wg księdza mam wyznać iż koleżanka z ławki "podoba mi się". No cóż

    Pewnie za ten wpis zostanę zjechany przez obie strony barykady i będzie zmuszony usunąć konto żeby zrobić sobie świeży start LUB wpis utonie po prostu w południowym przypływie nowych postów na mirko. No cóż, nawet nie wiem do końca jak to otagować. W każdym razie mój przekaz starał się być taki iż nie należy wchodzić z naszymi przekonaniami w czyiś ogródek. Czy to ateista nie powinien podchodzić do katolika i "HEHEH, WIERZYSZ W NIEWIDZIALNEGO DUSZKA, HEHEHHE, NO POWIEDZ MI SKĄD WIESZ ŻE ON TAM JEST, HEHEH, NIE UMIE, WIDZĄ PAŃSTWO ? JAKI DEBIL, WIERZY W DUSZKA KTÓREGO NIE WIDZI I NAWET NIE UMIE POWIEDZIEĆ SKĄD WIE ŻE ON TAM JEST HEHEHHE" jak i katolik do ateisty "BĘDZIESZ PRZEKLĘTY JEŚLI NIE ZACZNIESZ WIERZYĆ, SKOŃCZYSZ W PIEKLE, PRZYNAJMNIEJ DZIECKO WYCHOWAJ PORZĄDNIE", nie możemy po prostu kochać bliźniego jak siebie samego ?

    #religia #ateizm #niepopularnaopinia
    pokaż całość

  •  

    #religia #katolicyzm #ateizm

    ja to w kwestii religii to wyobrazam sobie to tak, ze nasz katolicki Bog istnieje, istnieje Allach, Budda, ba! nawet Zeus, Ra itd.
    I że oni wszyscy grają sobie w jakieś #ageofempires czy inna strategie i każdy ma ludzi swojej wiary którymi steruje, może przekabacac ludzi innej wiary na swoja strone itd xD no i ten co zasiedli caly swiat ludzmi z wyznaniem jego religii wygrywa xD oczywiscie nasz Bóg to dyplomata, latający potwór spaghetti sobie chilluje i nie angażuje się w tą gre wcale, a Allach gra agresywnie posyłając samobójców w imię boga xD No a Zeus zjebał i odpadł i grzeje ławę teraz zanim jego lud zaczął chociaż samochodami jeździć xD
    #rozkminy
    pokaż całość

  •  

    Opowiem wam moją historię z wiarą w boga. Jakoś we wczesnej podbazie myslałem, że bóg i jezus to ta sama osoba. Potem doznałem szoku jak okazało się, że jezus nie był Polakiem. Do komunii byłem przekonany, że nazaret był jakaś wsią w Polsce xD Potem wspaniałe czasy komunii i prezentów ale zaczely się już schody. Trzeba było się spowiadać. Nie odpowiadlo mi to żeby wszystko mówić księdzu bo bałem się, że powie rodzicom. Więc zacząłem mówić, że nie pamiętam więcej grzechów a bardzo dobrze pamiętałem, że rzuciłem jajkiem w Karola z 5b albo jak uciąłem kawałek warkocza Weronice z 6c. Do kościoła zacząłem rzadziej chodzić. Rodzicom mówiłem, że byłem a tak naprawdę ganialiśmy się z kolegami za garażami. Przyszyły czasy bierzmowania. Czułem się już wystarczająco dorosły żeby powiedzieć rodzicom, że nie chcę przez 3 lata co tydzień chodzić do kościoła żeby mieć jakiś papierek i sądzę, że boga nie ma. Oczywiście była sroga inba "bo bez bierzmowania nie wezmiesz ślubu", "nie pójdziesz do nieba" i "co ludzie powiedzą" Nie ugiąłem się. Po jakimś roku zachorowała moja babcia. Zacząłem sie codziennie modlić i chodziłem do kościoła -wiara w tym momencie była najmocniejsza .Po kilku tygodniach babcia umarła a wraz z nią moja wiara. Ostatecznie postanowiłem nigdy więcej sie nie modlić do boga. Ale o dziwno zacząłem czytać bilblie i sam do siebie komentowałem te brednie. Stałem się expertem ateizmu- przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Potrafiłem podważyć każde katolskie wymysły niczym adwokat z amerykańskich filmów. W święta milczałem bo nie chciałem awantur i w miarę normalnie je obchodziłem. Dzieliłem sie opłatkiem ale nie było mowy o pójściu do kościoła( zresztą do dzis tak zostało). Rodzina to rozumiała i z czasem większa połowa stała się nie praktykująca a nawet całkowicie utraciła bądź porzuciła wiarę. Gdy brat chciał bym został jego świadkiem na ślubie. Odmówiłem i jakoś się to rozeszło. Potem chciał bym był chrzestnym jego córki. Namawiali mnie żebym zrobił szybko bierzmowanie. Nie chcieli słuchać, że nie wierzę w boga więc nie mogę pójść do bierzmowania tylko po to by potrzymać dzieciaka w kościele. Była lekka inba rodzinna. Batalion katoli w składzie: żona brata, ciotka, matka i matka bratowej starły się z dywizjonem logicznie myślących ludzi nie wierzących w boga w składzie :Ja, ojciec, dziadek i babcia. Moja ekipa wygrała te wojnę i przez jakieś kilka miesięcy dwie grupy nie odzywały się do siebie xD W dniu chrzcin nastąpiło pojednanie. Sam przeszedłem pod kościół nawet. Do dziś mam lekki żal do rodziców, że pozwolili by od małego obcy ludzie prali mój mózg i narzucali wiarę w ich boga ale z czasem inaczej na to wszystko patrzę. To nie moi rodzice a kraj w którym żyje narzuca katolską wiarę i szybko się to nie zmieni niestety. Teraz mam wyebane na czyjąś wiarę. Poprostu czasem wyśmiewam wierzących i tyle. #religia #bekazkatoli #ateizm no i standardowo #gimboateizm
    Piszę to tylko dlatego bo siedzę w poczekalni do lekarza i zobaczyłem krzyżyk na jednej ze ścian
    P.s Mimo iż jestem pewien, że nigdy nie będę wierzył w boga (chrześcijańskiego) nie dokonałem apostazji ze względu na zbyt dużo papierkowej roboty (podania, odpisy itp.) tak więc nadal na papierku jestem katolem za co mi wstyd. Dziękuję za uwagę i miłego dnia życzę. Może kilka osób to przeczyta. Jeszcze tylko 4 baby "po receptę" i wbijam do gabinetu
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ateizm

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:2,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0

Archiwum tagów