•  

    Lubi tu ktoś Michała Patera z Autostopem Na Koniec Świata? Jak pewnie wielu z Was dobrze wie, Pater jest już na Wykopie passe. Każde wrzucenie nowego odcinka Michała kończy się niechęcią w komentarzach i tekstami o praniu gaci, rześkim poranku, eurosojuzu, wielkiej wojnie ojczyźnianej i tak dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zapraszam do zapoznania się ze znaleziskiem Wywiad z Michałem Paterem z Autostopem na koniec świata. Przeprowadziłem z Michałem bardzo ciekawy wywiad - prawie 10 stron A4, podczas których wydaje mi się, że Michał udzielił bardzo interesujących odpowiedzi. Nie omieszkałem zapytać się go o Wykop, sprzedanie się i bycie komuchem. Sądzę, że wyszedł naprawdę ciekawy materiał.

    Jeżeli macie pomysły na ciekawą osobę, z którą mógłbym porozmawiać, to piszcie propozycję - nie jest to mój pierwszy wywiad ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #podrozemateoaka #podroze #podruzujzwykopem #rosja #autostop

    PS. Prawdopodobnie w niedzielę opublikuję relację z Haiti. Ze względu na rozmiary podzieliłem ją na 2 części, pierwsza część to historia Polaków na Haiti, świetny tekst, który opisałem w oparciu o 6 książek, z czego część była na tyle stara, że musiałem szukać jej po ludziach z internetu i antykwariatach. Będzie to opracowanie, którego w Polsce nikt jeszcze nie przygotował. Druga część to będzie już moja wizyta na Haiti i w Cazale, otrzymałem już tekst z korekty, kilka osób dostało do czytania i podobno jest ciekawie :)
    pokaż całość

  •  

    To jest najfajniejsza rzecz jaką robiłem w swoim życiu. W nocy pokręciłem się po Sofii, z rana pojechałem na ostatni przystanek tramwajowy i zacząłem łapać stopa przed stacją. (Dzieki @devPie za oprowadzenie i nocleg!!) Po 40 minutach postanowiłem zmienić taktykę: znaleźć nowy karton i wypisać bułgarskie miasta w stronę Skopje. Zrezygnowany założyłem już plecaki i od niechcenia postanowiłem potrzymać karton jeszcze jedną zmianę świateł. Nagle zatrzymał się samochód z dwiema kobietami, które nie jechały do Skopje, ale do miasta blisko Macedońskiej granicy. Zadowolony wsiadłem i ruszyliśmy. Nie zdążyliśmy się nawet sobie przedstawić za dobrze, bo zaraz dała gwałtownie po hamulcach krzycząc, że biały mercedes na poboczu ma macedońskie tablice rejestracyjne. 30 sekund później siedziałem już w nowym samochodzie jadącym prościutko na lotnisko w Skopje. Życie jest piękne :D

    Pozdrawiamy z trasy Sofia->Skopje :D

    Relacja na biezaco z calego tripa na instagramie
    http://www.instagram.com/vlogcasha

    #autostop #macedonia #skopje #cashwusa #vlogcasha #podroze #podrozujzwkopem #bulgaria #coolstory #wygryw
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jadąc autostopem utknąłem we Francji na trasie N7 zaraz za Vienne a Valencia na shellu. Może ktoś przypadkiem tędy jedzie do Montpelier Tuluzy i mnie zgarnie? XD #mirkopomusz #francja #podroze #podrozujzwykopem #autostop

  •  

    2 godziny stania w pełnym słońcu na granicy TUR-BUL, juz mi morda od tego słońca drętwiała. Zacząłem tracić już powoli nadzieję i wtedy usłyszałem klason z tureckiego TIRa... :D

    Nie wierzę, że robię to, co robię :D
    Dotychczas takie rzeczy tylko na YT widziałem a teraz sam je tworze :D Jaram się!!!

    #autostop #turcja #cashwusa #vlogcasha #podroze #podrozujzwkopem #bulgaria pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki trzymajcie za mnie kciuki, bo odpierdalam jakis szajs pierwszy raz w zyciu xD

    Trzese sie ze stresu jak galareta.

    #autostop #turcja #cashwusa #vlogcasha #podroze #podrozujzwkopem

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki.
    Na majówkę przejechałem 2200 km na stopa z #wroclaw do Calabrii (samo południe Włoch) w ramach #autostoprace
    Przygoda niesamowita i kto jeszcze uczęszcza do #studbaza to polecam motzno!

    Poniżej filmik jak to wyglądało. 2 min mojej podróży a później macie multum #ladnapani i #ladnypan ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Był to mój pierwszy autostop w życiu. Jak by ktoś miał jakieś pytanko to odpowiem jak się śpi na ławce z gazem pieprzowym zamiast poduszki albo czeka 20h na jednej stacji bo nikt nie chce brać...

    #podrozujzwykopem #podroze #autostop #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    No nawet nie wiem jak to skomentować xD
    Typiara jedzie autostopem ze swoim drobiem, wsiada do auta nie pytając czy nie będzie kierowcy przeszkadzać jej kura i ma pretensje bo facet kazał jej wysiąść xDDD
    #kuryozdobne #kury #drob #smiesznypiesek #bekazrozowychpaskow #heheszki #autostop pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Capture.PNG

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    siemanko!
    mam na imie ola i odpowiem wam jaki dla mnie byl statek Spedzilam na statku jeden kontrakt ( 8 miesiecy) pomiedzy wrzesniem 2016 a majem 2017.
    Opowiem wam jak tam jest z perspektywy osoby pracujacej w Fine Dining -jedyna taka restauracja na statku.Tylko 8 ludzi z zalogi w niej pracuje

    1.jak znalazlam sie na statku :))

    wiecie 2 stycznia, troche jeszcze w imprezowaym nastroju postanowilam poszukac nowej pracy, wiecie nowy rok nowa ja, a ze konczylam studia w tym roku to by wypadalo cos ogarnac Znalazlam oferte ASTRAL LTD.
    Zadzwonili, sprawdzili angielski.
    Bang! targi pracy 2 tygodni pozniej w warszawie. 3 dni targow.
    Aplikowalam na stanowisko zwiazane z food and bevarage. Cokolwiek. Robilo sie na kelnerce, stalo za barem, zmywalo no i dostalam Fine dining- steakhouse.

    2. Papierkologia

    Wiza- dostajesz list zatrudniajacy, astral ci we wszystkim pomaga, umawia w ambasadzie: wiza pewniaczek ( na 10 lat na pracy na statkach )+ mi dorzucili jeszcze turystyczna na 1,5 roku

    Badania lekarskie
    Wszytsko jestes w stanie zrobic w 3 dni w trojmiescie.

    Za badania i bilet lotniczy placisz samemu- wiec przygotuj sie najpierw w zainwestowanie dobrych 4 tys.

    3. Statek

    We wrzesniu, wsiadam na statek- Miami. Zagubiona mala owieczka: fresh meet, first contract

    Nie mozesz uwierzyc w ogrom tego miejsca,w roznorodnosc kulturowa zalogi.Troche nie wiesz co ci sie wydarzylo w zyciu ze tu jestes.

    4. Safety first

    Nikt ci tego nie powie ale na statku najwazniejsze jest bezpieczentwo. To ty jestes odpowiedzialny za poazanie drogi do szalupy ratunkowej, to ty mozesz byc najblizej pozaru, to przy tobie pasazer moze zemdlec. Szkola, trenuja, robia testy, sprawdzaja wiedze nie wiesz?- przetrenuja jescze raz tak ze jak w nocy bedziesz sie przechadzac po statku i safety officer cie zatrzyma to odpowiesz mu na wszytskie pytania. Myslisz ze mowisz biegle po angielsku i przychodzi safety a ty czujesz ze chyba nie bylo cie na tej lekcji angielskiego;)

    5. Praca

    Moja restauracja byla otwarta tylko od 17:30 do 21:30 (ostatnia rezerwacja, wiec sa tam do 22:30 ) wiecto byl nasz czas pracy CODZIENNIE (pracujesz codzinnie statek nie ma przerw, tam zawsze sa goscie) do tego my musielismy przygotowywac restauracje. Rano 1,5 h albo brac rezerwacje 3 h zalezy od grafiku ktory zmienia sie z kazdym cruisem. Pomiedzy to byl twoj czas wolny: plywanie z delfinami na dominikanie czy lunch w nowym yorku
    to ten czas.

    6. USPH united states public health

    Nikt wam tego na rozmowie nie powie na rozmowie kwalifikacyjneh ale statki sa sprawdzane przez taki sanepid. Sa to bardzo powazne kotrole, bo jak sie nie przejdzie - no moga nie pozwolic plynac ;d no i hajs sie wtedy nie zgadza:D No i wtedy sprzatasz przed kazdym amerykanskim portem: czyscisz, polerujesz, bleachujesz wszytsko, tak przez 3/4 godzin. I wtedy konczysz o 1/ 2 w nocy. Manager chodzi i swieci latarka na sztucce albo wydlubujesz okruszki w roznych zakamarkow kartka papieru albo wykalaczka. Ogolnie nie polecam, a zdarza sue ze masz 3 amerykanskie porty na 7 dniowych cruisie

    7. Zarobki

    fine dining server 1000/1100 $ / 2 tyg
    tyle moge wam na pewno powiedziec ile pozycji tyle plac kelnerka w stolowce dla zalogi 500$/ 2 tyg
    kucharz w main galley/ loundry 300/400$ - 2 tyg
    jedzenie i spanie zapewnione: 2 osoby w kabinie i dzelisz lazienke i toalete z 3 innymi osobami

    8.Social Life

    Crew bar przeciez zyjesz na staku to co tu robic no chillowac po pracy w crew barze z tanszym piwem dla zalogi (paczka papierosow -3 $), grac w bilarda < ciekawa sprawa jak statek buja>, czy w darta albo po prostu marudzic o nieogarnietych gosciach

    imprezy/ noce filmowe/ swieta - statek jest twoim domem, beda dla ciebie organizowac imprezy, kolacje swiateczne, albo bingo,czy noce filmowe:) jest jeden pokoj pepen gier planszowych wiec mozesz pograc czy isc na silowni ale czy bedziesz miec na to checi i sily ?

    silownia- jest

    9. WIFI

    jak zaczelam pracowac na statku, bylam zdziwiona czemu wszyscy zamiast jechac na wycieczke na dominikanie szukaja WIFI? Za internet na statku placisz 100 min - 10 $ or social media plan 24h za 4 $.Na poczatku jestes w szoku, ale potem takie 100 min wystarczy ci na dobre 5 dni :))

    Overlook:

    Statek byl dla mnie niesamowita przygoda wiele sie nauczylam.Zwiedzilam pobawilam sie, jednak statek przede wszytskim to jest ciezka praca, to jest calkowity inny swiat, tam nie wiesz co sie dzieje na swiecie, codzinnie widzisz tych samych ludzi, codzinnie maszte same tematy.

    Czemu tylko jeden kontrakt przeciez mialas super prace?

    Bo jednak chcialam zyc, zrezygnowalam poki wiedzialam ze wiem jak to jest jescze placic za mieszkanie, jedzenie:) To jest inne zycie, caly czas jestes tam samemu, daleko od rodziny, przyjaciol, wolnosci ? chcesz isc sie przejsc do lasu w ciagu nocy na ladzie -idziesz. Na statku ?

    " I said one cotract and thats it, 20 years ago"

    Dzieki tej przygodzie na pewno stalam sie twarda, i bardziej pokorna, niejedna noc sie przeplakalo ale i nie jedna przetanczylo na open decku :))
    Wszystko ma swoje plusy i minusy:))
    Ja dzieki tej pracy studiuje teraz w Australii. A 2 lata temu to byllo niemozliwe:)
    No i ludzie! Ludzie ktorych tam poznalam sa niesamowici, od serca i na pewno jescze na dlugo, chociaz ship life pelen jest drmatow

    na insta mam wicej zdjec z tego okresu @100kgshitu

    ola

    #podroze #autostop #gruparatowaniapoziomu

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: NowyJa
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mirki, coś mi wczoraj odjebało i kupiłem bilet w jedną stronę do Stambułu xDDDDDD Potrzebuję Waszej porady.

    Mam wolne od 1 do 18 czerwca, pierwszego po południu ląduje w Stambule.

    Plan jest taki, żeby zostać tam ze 2-4 dni, potem jakoś (autostopem?) dostać się do Skopje, spędzić w Macedonii ze 2-4 dni i spróbować jakoś dostać się do Polski zwiedzając kraje Bałtyckie - prawdopodobnie bardziej hostele niż namioty, bo fajnie by było poznać trochę ludzi, ale nie wykluczam kupna namiotu na miejscu.

    Problem polega na tym, że nigdy nie byłem w tej części Europy, nigdy nie jechałem stopem a i namiot pięć razy w życiu rozłożyłem xD

    Czy moglibyśmy wspólnymi siłami ustalić jakąś sensowną trasę, którą mogę pokonać w te pozostałe ~9-10 dni żebym zobaczył 'highlighty' zwiedzanych krajów i żeby czas transportu był w miarę realny do wykonania? W Budapeszcie byłem, więc tak na dobrą sprawę z np. Belgradu mógłbym już wziąć busa do Budapesztu a stamtąd do Warszawy, jeśli będzie mi brakowało czasu. Nie mam wielkiego ciśnienia, żeby zwiedzić wszystkie Państwa po drodze i zaliczyć każdą możliwą atrakcję. Chciałbym się dobrze bawić, nabyć nowego doświadczenia i poznać nowych ludzi - wolę dopłacić, niż gnać na złamanie karku.

    Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady dotyczące zarówno samego planowania jak i ogólne autostopowo-życiowe! :)

    Na razie plan wygląda jak na mapie - pomóżcie mi proszę dociągnąć nitkę do Warszawy :)

    #vlogcasha #cashwusa - oczywiście będzie relacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #balkany #chorwacja #serbia #turcja #macedonia
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Po pozytywnym odzewie z waszej strony pod moim wpisem dotyczącym wycieczki autostopem na trasie Wrocław-Gdynia, lecimy w drugą stronę czyli Gdynia-Wrocław. Zaczynam na wylotówce z Gdyni i standardowo #pokazmorde . Jeśliby ktoś z Was jechałby w tym samym kierunku to może zechciałby mnie wziąć ze sobą :) Trzymajcie kciuki i życzcie krótkich postojów :)
    #autostop #wroclaw
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20180521_091311_01.jpg

  •  

    W podróże zawsze pakowałem się z tygodniowym wyprzedzeniem. Ojciec nauczył mnie tajemnych harcerskich technik takiego upychania rzeczy, aby jak najwięcej ich zmieścić w ograniczonej przestrzeni bagażu. Oszczędność masy oraz objętości jest niezwykle istotna podczas podróży nie tylko pieszej, ale również z pomocą roweru bądź lokalnych krótkodystansowych autobusów. Niezwykle satysfakcjonowało mnie niby "przypadkowe" porównywanie swojego skondensowanego bagażu z innymi uczestnikami wycieczek. Podczas gdy inni musieli zrezygnować z niezwykle przydatnych rzeczy, ja zawsze miałem wszystko. Każdą wklęsłą powierzchnie, którą inni marnowali, ja wypełniałem kulkami ze skarpetek. Ręcznik zawsze rolowałem w ślimaka i wpychałem do menażki. Rzeczy oczywiste, ale najwidoczniej nie dla wszystkich. Nie mówię już o doborze odpowiednich surowców. Kiedy inni taszczyli ulubione ceramiczne kubki, ja radziłem sobie aluminiowym odpowiednikiem o pojemności 100 ml. Dezodorant w spreju? Nie rozśmieszaj mnie, u mnie tylko kulka opróżniona do 1/6. Po co cała szczoteczka do zębów, skoro można uciąć niepotrzebną rączkę? Wszyscy śmiali się ze mnie, dlatego że byłem konsekwentny w swoich działaniach. Pakowałem się kompleksowo na wszelki wypadek nawet do szkoły, tak żeby prowiant starczył mi na 2 dni drogi pieszej (lub 6 dni w ukryciu). Wszystko wydawało się pod kontrolą dopóki nie odkryłem podróży autostopem...
    Moją obsesją stało się podróżowanie coraz dłużej z coraz mniejszym bagażem. Czasami trzeba przedostać się przez całe miasto w upale, aby dojść z miejsca w którym wystawił cię miły kierowca do miejsca w którym można łapać dalej. Nie można sobie wtedy pozwolić na zbędny ciężar na plecach.
    Wygodny namiot 1 os. zmienił się w hamak, a później zdecydowałem się nie używać przenośnego schronienia. Śpiwór w mojej ocenie zupełnie wystarczał, zwłaszcza że zakupiłem ultra mały egzemplarz. Co prawda jego izolacja termiczna nie istniała, ale nie szkodzi. Miałem przecież swój tłuszcz oraz izolacje od podłoża. Mówiąc o izolacji - nie chce mi się wierzyć, że początkowo używałem grubej i wielkiej karimaty. Użytkowników takich wygód nazywam teraz amatorami i spluwam na nich kiedy tylko widzę ich na miejscach do łapania okazji. Na początku zmieniłem karimatę na matę aluminiową. Ma grubość od 0,5 cm i da się ją zwinąć w małą kosteczkę ale to również mi nie wystarczało. Zacząłem spać na niewykorzystanych kartonach, na których pisałem nazwy miast gdy łapałem stopa. Niezwykła oszczędność miejsca, a izolacja również nie najgorsza. No chyba że przeszkadzają ci okresowe bóle w plecach i wbijające się korzenie ale wtedy nie mamy co tutaj dyskutować. Po prostu nie nadajesz się na takie podróże. Jeśli chodzi o naczynie do picia to zapomnij o takich wygodach... To zabawki dla początkujących. Przez pewien czas używałem kieliszka na wódkę, ale wpadłem na pomysł, że przecież mam własne ręce, które działają jak naczynie kiedy sie je złoży. Pije z nich wszystko - wodę, soki, wódkę a nawet syropy na kaszel. Nie myje ich, bo szkoda wody, którą przecież można pić. Zwykle wycieram je w kartony na których śpie. Dzięki temu kiedy nocuje na zboczach, przyklejam sie do kartonów i nie ześlizguje się - śpiwór zawsze był trochę śliski. Piszę 'był' gdyż teraz nie wożę już ze sobą tego niepotrzebnego worka. Przykrywam się ubraniami, które ze sobą zabieram. Opróżniam plecak i wkładam do niego nogi. Ręce ciasno zawiązuje sznurkiem, aby stracić czucie i nie zwracać uwagi na chłód. Przydatne rozwiązanie - zwłaszcza w zimie. Czasami przeszkadza drganie palców na następny dzień ale da się przyzwyczaić. Jeśli chodzi o pożywienie, to kiedyś żywiłem się Vifonami, chlebem i pasztetem ale odkryłem freeganizm i teraz nie muszę nosić ze sobą jedzenia. W podróży zaglądam do najróżniejszych śmietników. Przerzucanie śmieci jest wygodniejsze z powodu trzęsących się rąk, po prostu wkładam je do pojemnika i zwykle ciekawe kąski same ukazują się pod wypływem wibracji. Naprawdę dużo można wyhaczyć za supermarketami i na placach późnymi godzinami, kiedy sprzedawcy już sprzątają i mają niechciany towar do utylizacji. Moje ubrania to zwykle jedna para spodni, dodatkowa koszulka (koniecznie na ramiączkach, dzięki temu pot spod pach od razu paruje i nie potrzebuje wozić dezodorantu). Nie biorę ze sobą skarpet, ponieważ całą podróż chodze w klapkach. Wszedłem już na parenaście gór w samych japonkach. Parę razy skręciłem kostkę oraz przeciąłem podeszwę stopy kamieniami ale takie sytuacje tylko uczą silnej woli, więc bierz to jako pozytyw. Majtek nie potrzebuje, ponieważ chodzę w spodniach. Myje się w rzekach i jeziorach, zimno wody i zanieczyszczenia otrzeźwiają umysł i pobudzają do myślenia, podobnie zresztą jak głód. Do obrony przed natrętnymi zwierzętami lub agresywnymi delikwentami miałem kiedyś gaz pieprzowy i nóż, ale zgłębiłem tajniki walki wręcz oraz dźgania innych patykiem z gównem na końcu. Nie potrzebna mi teraz inna ochrona a zarówno patyk jak i gówno można znaleźć/wyprodukować samemu. Jako ochronę przed słońcem mam skórę. W zimie odpada grubymi płatami ale jest to normalna regeneracja tkanek, jeśli o tym nie słyszałeś to proponuję poczytać o tym jak funkcjonowali ludzie przed erą osiadłego trybu życia. Doszedłem do momentu w którym w podróż ze sobą zabierałem tylko plecak z aparatem kompaktowym, zamienną koszulkę na ramiączkach, pastę do zębów (używałem palca zamiast szczoteczki), oraz saszetkę z dokumentami, pieniędzmi, telefonem komórkowym, kompasem oraz markerem (do pisania na kartonach). Na szczęście udało mi się zlikidować i te niepotrzebne rzeczy. Niepotrzebny mi aparat, skoro mam oczy i mogę potem opowiedzieć o tym co widziałem. Koszulki zamiennej nie potrzebowałem, bo przestałem nosić koszulki, dzięki czemu nie musiałem również tak często się myć. Kartonów przestałem używać, łapałem stopa tylko wystawiając kciuka i jadąc w losową stronę. Pieniądze mi nie potrzebne, bo mogę żebrać w czasie podróży lub sprzedawać na placach jedzenie zdobyte z freeganizmu. Telefon również przestałem ze sobą brać, bo bronić się umiem (więc nie muszę dzwonić na policje) a lecze się ziołami zerwanymi w lesie (pogotowie odpada). Zęby mi wypadły, więc nie musiałem ich myć i dodatkowo straciłem 0,2kg masy. To uświadomiło mi coś bardzo ważnego- mogę dodatkowo stracić swoją masę własną, co ułatwi mi dodatkowo poruszanie. Dzięki mojej diecie moja waga spadła z bezużytecznych 90kg do 52kg i powoli spada (mam 175 cm). Po ogoleniu włosów na ciele i obcięciu paznokci straciłem dodatkowo 120g masy. To jednak było dla mnie za mało aby szybko i komfortowo podróżować. Oddałem nerkę, płuco, jądra, pół mózgu, pośladek oraz 4/5 jelita grubego. Pomniejszyłem żołądek, aby nie czuć głodu. Pozbyłem sie również swoich kończyn oprócz prawej ręki, którą teraz pisze. Moje podróże są teraz bardzo satysfakcjonujące ze względu na to, że mogę wysyłać się paczką. Pracuje na poczcie liżąc znaczki - za zarobione pieniądze wysyłam się gdzie chce. Poruszanie się jest utrudnione przez brak nóg, ale umiem podskakiwać na jednej ręce, muszę tylko robić przerwy gdyż krew napływa mi do głowy. Po obcięciu sobie uszu doszedłem do ostatecznej decyzji. Przywiązuje do siebie kółka i obcinam ostatnią rękę. Ten tekst to ostatnia rzecz, którą napiszę z taką szybkością. Kolejne rzeczy będę pisał nosem. Zamierzam wysłać się w paczce do samego siebie (na serio) i wrzucić to na youtube. Śledźcie mnie i kibicujcie. Wasz mentor autostopu.

    #pasta #autostop #heheszki
    pokaż całość

  •  

    W podróże zawsze pakowałem się z tygodniowym wyprzedzeniem. Ojciec nauczył mnie tajemnych harcerskich technik takiego upychania rzeczy, aby jak najwięcej ich zmieścić w ograniczonej przestrzeni bagażu. Oszczędność masy oraz objętości jest niezwykle istotna podczas podróży nie tylko pieszej, ale również z pomocą roweru bądź lokalnych krótkodystansowych autobusów. Niezwykle satysfakcjonowało mnie niby "przypadkowe" porównywanie swojego skondensowanego bagażu z innymi uczestnikami wycieczek. Podczas gdy inni musieli zrezygnować z niezwykle przydatnych rzeczy, ja zawsze miałem wszystko. Każdą wklęsłą powierzchnie, którą inni marnowali, ja wypełniałem kulkami ze skarpetek. Ręcznik zawsze rolowałem w ślimaka i wpychałem do menażki. Rzeczy oczywiste, ale najwidoczniej nie dla wszystkich. Nie mówię już o doborze odpowiednich surowców. Kiedy inni taszczyli ulubione ceramiczne kubki, ja radziłem sobie aluminiowym odpowiednikiem o pojemności 100 ml. Dezodorant w spreju? Nie rozśmieszaj mnie, u mnie tylko kulka opróżniona do 1/6. Po co cała szczoteczka do zębów, skoro można uciąć niepotrzebną rączkę? Wszyscy śmiali się ze mnie, dlatego że byłem konsekwentny w swoich działaniach. Pakowałem się kompleksowo na wszelki wypadek nawet do szkoły, tak żeby prowiant starczył mi na 2 dni drogi pieszej (lub 6 dni w ukryciu). Wszystko wydawało się pod kontrolą dopóki nie odkryłem podróży autostopem...
    Moją obsesją stało się podróżowanie coraz dłużej z coraz mniejszym bagażem. Czasami trzeba przedostać się przez całe miasto w upale, aby dojść z miejsca w którym wystawił cię miły kierowca do miejsca w którym można łapać dalej. Nie można sobie wtedy pozwolić na zbędny ciężar na plecach.
    Wygodny namiot 1 os. zmienił się w hamak, a później zdecydowałem się nie używać przenośnego schronienia. Śpiwór w mojej ocenie supełnie wystarczał, zwłaszcza że zakupiłem ultra mały egzemplarz. Co prawda jego izolacja termiczna nie istniała, ale nie szkodzi. Miałem przecież swój tłuszcz oraz izolacje od podłoża. Mówiąc o izolacji - nie chce mi się wierzyć, że początkowo używałem grubej i wielkiej karimaty. Użytkowników takich wygód nazywam teraz amatorami i spluwam na nich kiedy tylko widze ich na miejscach do łapania okazji. Na początku zmieniłem karimatę na matę aluminiową. Ma grubość od 0,5 cm i da się ją zwinąć w małą kosteczkę ale to również mi nie wystarczało. Zacząłem spać na niewykorzystanych kartonach, na których pisałem nazwy miast gdy łapałem stopa. Niezwykła oszczędność miejsca, a izolacja również nie najgorsza. No chyba że przeszkadzają ci okresowe bóle w plecach i wbijające się korzenie ale wtedy nie mamy co tutaj dyskutować. Po prostu nie nadajesz się na takie podróże. Jeśli chodzi o naczynie do picia to zapomnij o takich wygodach... To zabawki dla początkujących. Przez pewien czas używałem kieliszka na wódkę, ale wpadłem na pomysł, że przecież mam własne ręce, które działają jak naczynie kiedy sie je złoży. Pije z nich wszystko - wodę, soki, wódkę a nawet syropy na kaszel. Nie myje ich, bo szkoda wody, którą przecież można pić. Zwykle wycieram je w kartony na których śpie. Dzięki temu kiedy nocuje na zboczach, przyklejam sie do kartonów i nie ześlizguje się - śpiwór zawsze był trochę śliski. Piszę 'był' gdyż teraz nie wożę już ze sobą tego niepotrzebnego worka. Przykrywam się ubraniami, które ze sobą zabieram. Opróżniam plecak i wkładam do niego nogi. Ręce ciasno zawiązuje sznurkiem, aby stracić czucie i nie zwracać uwagi na chłód. Przydatne rozwiązanie - zwłaszcza w zimie. Czasami przeszkadza drganie palców na następny dzień ale da się przyzwyczaić. Jeśli chodzi o pożywienie, to kiedyś żywiłem się Vifonami, chlebem i pasztetem ale odkryłem freeganizm i teraz nie muszę nosić ze sobą jedzenia. W podróży zaglądam do najróżniejszych śmietników. Przerzucanie śmieci jest wygodniejsze z powodu trzęsących się rąk, po prostu wkładam je do pojemnika i zwykle ciekawe kąski same ukazują się pod wypływem wibracji. Naprawdę dużo można wyhaczyć za supermarketami i na placach późnymi godzinami, kiedy sprzedawcy już sprzątają i mają niechciany towar do utylizacji. Moje ubrania to zwykle jedna para spodni, dodatkowa koszulka (koniecznie na ramiączkach, dzięki temu pot spod pach od razu paruje i nie potrzebuje wozić dezodorantu). Nie biorę ze sobą skarpet, ponieważ całą podróż wchodze w klapkach. Wszedłem już na parenaście gór w samych japonkach. Parę razy skręciłem kostkę oraz przeciąłem podeszwę stopy kamieniami ale takie sytuacje tylko uczą silnej woli, więc bierz to jako pozytyw. Majtek nie potrzebuje, ponieważ chodzę w spodniach. Myje się w rzekach i jeziorach, zimno wody i zanieczyszczenia otrzeźwiają umysł i pobudzają do myślenia, podobnie zresztą jak głód. Do obrony przed natrętnymi zwierzętami lub agresywnymi delikwentami miałem kiedyś gaz pieprzowy i nóż, ale zgłębiłem tajniki walki wręcz oraz dźgania innych patykiem z gównem na końcu. Nie potrzebna mi teraz inna ochrona a zarówno patyk jak i gówno można znaleźć/wyprodukować samemu. Jako ochronę przed słońcem mam skórę. W zimie odpada grubymi płatami ale jest to normalna regeneracja tkanek, jeśli o tym nie słyszałeś to proponuję poczytać o tym jak funkcjonowali ludzie przed erą osiadłego trybu życia. Doszedłem do momentu w którym w podróż ze sobą zabierałem tylko plecak z aparatem kompaktowym, zamienną koszulką na ramiączkach, pastę do zębów (używałem palca zamiast szczoteczki), oraz saszetkę z dokumentami, pieniędzmi, telefonem komórkowym, kompasem oraz markerem (do pisania na kartonach). Na szczęście udało mi się zlikidować i te niepotrzebne rzeczy. Niepotrzebny mi aparat, skoro mam oczy i mogę potem opowiedzieć o tym co widziałem. Koszulki zamiennej nie potrzebowałem, bo przestałem nosić koszulki, dzięki czemu nie musiałem również tak często się myć. Kartonów przestałem używać, łapałem stopa tylko wystawiając kciuka i jadąc w losową stronę. Pieniądze mi nie potrzebne, bo mogę żebrać w czasie podróży lub sprzedawać na placach jedzenie zdobyte z freeganizmu. Telefon również przestałem ze sobą brać, bo bronić się umiem (więc nie muszę dzwonić na policje) a lecze się ziołami zerwanymi w lesie (pogotowie odpada). Zęby mi wypadły, więc nie musiałem ich myć i dodatkowo straciłem 0,2kg masy. To uświadomiło mi coś bardzo ważnego- mogę dodatkowo stracić swoją masę własną, co ułatwi mi dodatkowo poruszanie. Dzięki mojej diecie moja waga spadła z bezużytecznych 90kg do 52kg i powoli spada (mam 175 cm). Po ogoleniu włosów na ciele i obcięciu paznokci straciłem dodatkowo 120g masy. To jednak było dla mnie za mało aby szybko i konfortowo podróżować. Oddałem nerkę, płuco, jądra, pół mózgu, pośladek oraz 4/5 jelita grubego. Pomniejszyłem żołądek, aby nie czuć głodu. Pozbyłem sie również swoich kończyn oprócz prawej ręki, którę teraz pisze. Moje podróże są teraz bardzo satysfakcjonujące ze względu na to, że mogę wysyłać się paczką. Pracuje na poczcie liżąc znaczki - za zarobione pieniądze wysyłam się gdzie chce. Poruszanie się jest utrudnione przed brak nóg, ale umiem podskakiwać na jednej ręce, musze tylko robić przerwy gdyż krew napływa mi do głowy. Bo obcięciu sobie uszu doszedłem do ostatecznej decyzji. Przywiązuje do siebie kółka i obcinam ostatnią rękę. Ten tekst to ostatnia rzecz, którą napiszę z taką szybkością. Kolejne rzeczy będę pisał nosem. Zamierzam wysłać się w paczce do samego siebie (na serio) i wrzucić to na youtube. Śledźcie mnie i kibicujcie. Wasz mentor autostopu.

    #autostop #pasta #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdolę, właśnie minąłem na A2 w #poznan dwójkę autostopowiczów, którzy łapali centralnie na autostradzie, i jeszcze między zjazdem a wjazdem. Uważajcie, bo jak się ktoś im tam zatrzyma to wypadek gwarantowany, nie róbcie takich rzeczy ( ͡° ʖ̯ ͡°) #autostop

  •  

    Mirki, kupiłem jakiś czas temu starszego mini vana na wyjazdy. Takie typowe auto na wyprawy. Zawsze w nim wożę śpiwór, kuchenkę gazową czy zapas wody. Od zakupu tym autem jeżdżę na treningi. Naturalnie miałem teraz jechać, ale plany majówkowe mi się sypnęły, więc pozostaje opcja wpaść na grilla do znajomych i kisić w mieście - jednak nie daję za wygraną! Pier#olę, nie po to kupowałem auto na wyjazdy, żeby siedzieć w #warszawa! Zbieram więc chętnych na spontaniczny wypad w klimacie #bushcraft. Cel możemy wybrać wspólnie - powrót max do niedzieli. Osobiście preferuję #ukraina okolice #lwow, ale miejsce do ustalenia. Wyjazd celuję w środę, max czwartek (02.05 lub 03.05). Auto jest 7-osobowe, więc mam do 6 miejsc wolnych. Chyba, że ktoś jeszcze dojedzie na własną rękę i spotkamy się w większym gronie. Celuję niskobudżetowo, choć bez cebulactwa. Ktoś chętny zapalić ognisko wieczorem i ruszyć dupę ku przygodzie? Zapraszam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wyruszam z Warszawy. Może być jakaś zrzuta na gaz do bolidu, nocleg w aucie, namiot, hamak lub plandeka. Za dnia jakiś szlak, poznanie okolicy i trasa. Chętnych zapraszam na priv.

    Taguję #podrozojzwykopem #majowka #bushcraft #survival #podroze jeszcze może #autostop no i #przegryw oraz #stulejacontent - bo w końcu trochę desperacko wygląda ten wpis, a też kiedyś byłem typowym przegrywem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Coś o mnie: spoko koleś, nie gryzę ;) Zawodowo IT-management, prywatnie chciałbym powiedzieć, że podróżnik, ale jeszcze za mało zwiedziłem (raptem 10k autostopem czy jakieś 1kk autem), prawicowiec-liberał, katolik, rowerzysta (~300-500km tygodniowo w sezonie), trener krav maga i takie tam... ;)
    pokaż całość

    źródło: sharan.jpg

  •  

    Jestem oburzona.

    Moja znajoma bierze udział w wyścigu autostopem z Poznania. Wraz ze swoją parą utknęła w jednym śląskim mieście na noc, w związku z tym zadzwoniła do rodziców z prośbą o pomoc i ją podwieźli do Austrii. Rozumiem, że to może być straszne dla jedynaczki, że nagle musi sobie sama poradzić, ale skoro są to zawody to miejże godność. =.=

    #logikarozowychpaskow #poznan #autostop
    i trochę #kicochpyta bo nie wiem, co mam z tym zrobić. Pisać do organizatorów czy co? Miałam nikomu nie mówić, no ale aż się we mnie gotuje na taką niesprawiedliwość.
    pokaż całość

  •  

    -27/62
    Zostało już tylko 27 dni do opuszczenia domowych progów i wyruszenia w autostopowy trip na Woodstock (PolAndRock). Trip od dupy strony bo przez Hong Kong z którego 26.07 wylatuję do Londynu. Po drodze Litwa, Łotwa, Rosja (jak dostaniemy wizy ), Mongolia i Chiny czyli 11000km +-2000km(raczej plus) do pokonania w 62 dni przez przeróżne ścieżki - od równiutkich autostrad w Chinach przez całkowity brak dróg w mongolskim stepie. Do zaliczenia Moskwa, Syberia, Bajkał, pustynia Gobi, Pekin, niezliczone chińskie metropolie oraz mnóstwo innych atrakcji. Po przylocie ostatnie 2000km z Londynu na Woodstock, oczywiście stopem! Przygotowania są na ostatniej prostej - wizy się robią, ekwipunek prawie skompletowany, szczepienia także poszły w żyłę, mama się jedynie trochę boi i cały czas próbuję mnie przekonać bym nie jechał - decyzja już stety zapadła. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A teraz czas na #rozdajo. Wśród plusujących wylosuję jedną osobę której wyślę pocztówkę z Pekinu czy Ułan Bator, do wyboru do koloru. Losowanie odbędzie się 30.05 gdy znajdę chwilę czasu. To wyprawa mocno low-costowa więc jeżeli ktoś chciałby dostać pocztówkę z Azji i przy okazji pomóc mi w przeżyciu to za drobną kwotę(15zł) wyślę takiej osobie kartkę skąd tylko zechce - szczegóły na priv.

    Bylibyście zainteresowani bym co jakiś czas skrobnął krótki wpis ze zdjęciem z wyprawy?
    #podroze #podrozujzwykopem #woodstock #autostop
    pokaż całość

  •  

    Wracając dziś do rodzinnego miasta zauważyłem masę autostopowiczów w niebieskich koszulkach. Nawet zabrałem dwójkę po drodze, bo w sumie czemu miałbym im nie pomoc. Podobno to największy wyścig autostopowiczów organizowany przez UE. Jadą do Włoch. Mam nadzieję, że wygrają. Nawet zrobiliśmy wspólną fotkę, ale zapomniałem ich poprosić, żeby mi wysłali.

    Jakbyście to czytali, to mi fotkę wyślijcie. Zabrałem was z zatoczki koło Leoni na S8 i wysadziłem na Orlenie w Łagiewnikach. Mówiliście, że chcecie jechać przez Czechy, bo wszyscy jadą na Drezno i Monachium. Polecałem wam praktyki w firmie produkującej kocią karmę.
    #autostoprace #autostop #wroclaw #uewroclaw #ue
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj spakowałem kicak i wyruszyłem pierwszy raz autostopem.
    Do Warszawy dojechałem pociągiem a później złapałem fiata pandę i przejechaliśmy nasze państewko i całe Niemcy aż pod granice żabojadów.
    Dwie godziny temu pożegnaliśmy się i zostałem na nocleg w tanim motelu,najtańszy jaki znalazłem żeby poczuć klimat.
    Docelowo kieruje się do Włoch,chce zobaczyć Alpy i mogę wracać.Na pierwszy raz będzie wystarczająco.
    Pierwsze wrażenia?Piekna sprawa,siedzisz w domu,wpada pomysł,pakujesz się i masz wyjebane na resztę i jedziesz.
    Dawno się tak nie cieszyłem
    Polecam ! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #podroze #autostop #pierwszyraz
    pokaż całość

  •  

    Łapiąc stopa w stronę Liberlandu nie wiedziałem czego oczekiwać. Nie wiedziałem kogo tam zastanę, kim są ci ludzie i co właściwie tam robią. Kurtyna przykrywająca Wielkie Niewiadome kusiła jednak zbyt mocno swoim żywym kolorem przygody i nietypowości całego przedsięwzięcia. Kilka godzin po mailowym zaanonsowaniu wizyty dostałem pozytywną odpowiedź - mogę przyjeżdżać, zostanę przywitany przez Liberlandian.

    Pełny wpis tutaj...
    #liberland #steem #steemit #autostop #podroze #libertarianizm #akap
    pokaż całość

    źródło: jakbylo.png

  •  

    opowiem wam inną historię z mojego szalonego licbazowego życia, bo ostatnio zebrało mi się na wspomnienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    bądź mną, lvl 17
    wybierz się na małego grilla do kumpla ♥
    kilka miejscowości od miejsca Twojego zamieszkania
    baw się super, tańcz i pij (REDSY SUNY - GDZIE ONE SIĘ PODZIAŁY?), żyj.
    kolega smali cholewę, Ty toniesz w komplementach
    jesteś królową imprezki
    ale niestety jesteś też kopciuszkiem
    bo Mame kazała na 22 do domu, bo do szkoły jutro no i lipa
    kolega oczywiście EJ NO SARFAR NIE IDŹ, ZOSTAŃ JESZCZE, MOŻESZ U MNIE SPAĆ <-- hehe
    no ale mus to mus, autobus 21:15
    przystanek jest jedną wiochę dalej od kumpla
    więc Cię odprowadza
    spacerek 15 min przez las i już jesteście
    kilka uśmieszków, NO SZKODA, ŻE NIE MOŻESZ ZOSTAĆ NA NOC <-- ehe xD
    na autobus te 5 min poczekasz już sama, bo on leci, bo tam wiksa i żeby mu chaty nie roznieśli
    Ok papa, narazie, fajnie było
    poszedł
    dobry humor, wszystko luz

    i tu się zaczyna historia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    to teraz dawaj autobus przyjeżdżaj bo Mame się będzie martwić
    spóźnia się jebany
    o jedzie
    i pojechał
    nie zatrzymał się
    ehe no super
    patrzysz na rozkład jazy a tam nic nie ma, nawet rozkładu
    idzie jakiś Pan Rolnik i pytasz PANIEEE, A O KTÓREJ TU OSTATNI ODJEŻDZA? 22:15
    no trudno
    chcesz zadzwonić do Mamełe, no że sorry autobus się nie zatrzymał
    ale rozładował Ci się telefon (na bank Ci Mama uwierzy xD)
    trochę Ci smutno, nawet na grilla nie wrócisz bo przez las sama nie trafisz
    no nic.
    minęła godzinka
    Mama już pewnie ostro wkurwiona
    JEDZIE
    wychodzisz, na środek ulicy, machasz, podskakujesz
    nie zatrzymał się
    a Rolnik mówił, że już nic dziś nie jedzie
    no to spoko
    trochę panika, strach Tobą owładnął
    bo jesteś mną, dziewczyna, lvl 17, samą, trochę pijaną, kilka wiosek od chaty, rozładowany telefon
    ale waleczne serce masz no i trzeba łapać stopa
    stajesz przy tej ulicy jak kurwa
    no i jedzie
    zatrzymuje się
    Dziadzio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    a Ty WTF co tu tak jebie?
    Dziadzio podaje Ci dubeltówkę i mówi TRZYMAJ MAŁA STRZELBĘ, MOŻESZ SOBIE SARNĘ POOGLĄDAĆ xD
    a na pace zwłoki i kopyto koło głowy
    ze strachu bierzesz strzelbę, wsiadasz i jedziesz
    dziadzia skręca w las
    no kurwa po Tobie
    zajeżdza na jakieś podwórko
    wysiada
    a Tu rodzinka się zbiega
    DZIADZIA WRÓCIŁ Z POLOWANIA xD
    patrzą na Ciebie jak na debila ale masz wyjebane, bo cieszysz się, że żyjesz
    Dziadzia wyładował sarnę i wiezie Cie na osiedle.
    jesteś na chacie 23:30
    Mame śpi w najlepsze, zero zmartwień
    ALE TY MASZ ŻYCIE (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #licbaza #coolstory #autostop #truestory
    pokaż całość

    +: chonakawe, f.......i +208 innych
  •  

    Słuchajcie jaka akcja, wczoraj przypadkiem sprzedałem samochód.

    Tzn. nie do końca przypadkiem, ale zacznijmy od początku.

    Wczorajszego poranka wyruszyłem z moim #rozowypasek z Kielc do #inowroclaw na występ, na którym miałem trochę poopowiadać o podróżach. Nie jechaliśmy naszym busem, tylko samochodem różowego. 80 km od celu w okolicach Włocławka pękł mi napinacz paska + poszła pompa wspomagania (koło mocno się skrzywiło i wbiło w jedną metalową część).

    Generalnie jechać możemy, ale nie mamy alternatora i pompy cieczy więc trochę słabo. Zatrzymujemy się na najbliższym zjedzie i postanawiamy szybko, że zabieramy laptopy i idziemy łapać stopa w kierunku Inowrocławia. Pierwszy raz #autostop nie jako kierowca, ale jako pasażer. Dość szybko (po max 10) minutach zatrzymał się miły Pan, który powiedział że jedzie do Torunia. Wcześniej zatrzymała się jeszcze jedna osoba ale jechała na Łódź. W godzinę byliśmy w Toruniu, gdzie za chwilę podjechał po nas jeden z organizatorów, zdążyliśmy będąc na miejscu 20 minut przed czasem (zawsze wyjeżdżamy wcześniej na wypadek takich sytuacji).

    W międzyczasie skontaktowałem się ze znajomym z Torunia - Darkiem, który też ma T4. Powiedział, że jego sąsiad ma warsztat i może coś u niego ogarniemy, a on nas zaholuje te 80 km. Po występie próbowaliśmy łapać stopa do Torunia ale już tak łatwo nie było bo w 40 minut zatrzymała się tylko jedna osoba, ale jechała gdzie indziej. Może to przez to, że staliśmy w mieście (ale już na wylotówce) na przystanku komunikacji miejskiej, może to przez mój kolor skóry i wygląd potencjalnego terrorysty xd a może po prostu w mieście ludzie byli bardziej obojętnie bo był większy ruch i każdy myślał, że to ten następny weźmie. Ostatecznie Darek podjechał do nas do Inowrocławia, pojechaliśmy w kierunku samochodu i na sztywnym holu bez alternatora na reszcie energii z akumulatora na światła dojechaliśmy na miejsce.

    Okazało się, że poszła pompa wspomagania, urwało koło i zerwało pasek, straciliśmy też dużo płynu chłodniczego i cały płyn z pompy od wspomagania. Części koszt około 300 zł + wymiana 150. Wspominaliśmy, że generalnie w planach po wyjeździe na Lunik (kręcę tam film dokumentalny o Cygańskim Getcie) złomować ten samochód lub oddać komuś w dobre ręce, kto będzie chciał go np. wysadzić i nagrać to na youtube lub zrobić z nim inną ciekawą rzecz.

    Mechanik go podniósł i mówi, że w sumie nie wygląda źle (nie trzyma ręczny, urwany jeden przedni fotel, nie działa wspomaganie, gubi trochę oleju, butla kończy przegląd za kilka miesięcy, ubezpieczenie i przegląd do maja, nie działa centralny, do tego kluczyk od stacyjki nie pasuje do drzwi pasażera i parę innych rzeczy - a i jeszcze zderzak ma sklejony szarą taśmą bo jakaś kobieta na parkingu kiedyś walnęła xd). Po drodze zgubiliśmy tablicę rejestracyjną (hol musiał zahaczyć o nią przy skręcie, znaleźliśmy ją przy wjeździe na posesję).

    Mówię mu na to, że może chciałby kupić w okazyjnej cenie? On przez chwilę się chyba nawet wahał ale powiedział, że żona by go zabiła za kolejny stary samochód xd w tym momencie zadzwonił do niego znajomy handlarz spytać się czy skończył robić jakiś jego samochód, który kupił dwa dni wcześniej i który rozsypał się po 20 km zanim jeszcze wrócił do domu.

    Powiedział mu że nie ale jak chce to jest Audi w okazyjnej cenie xd nie wie jakiej ale jest okazyjna xd Ja powiedziałem, że może być za 600 zł Ten na to, że w sumie jego szwagier (lvl 30+) zrobił prawko i szukają dla niego jakiegoś samochodu i że do niego zadzwoni i zapyta. Po chwili oddzwonił i powiedział, że mogą obejrzeć po południu. My na to, że wtedy to nie do sprzedania bo naprawiam i wrócimy nim za kilka dni na kołach. Powiedzieli, że przyjadą.

    Po 30 minutach przyjechali. Mówię, że generalnie w samochodzie większość rzeczy nie działa (oprócz tego co wymieniłem wcześniej to jeszcze nie działało radio i parę innych rzeczy xd) ale odpala chociaż nie można nim jeździć xd Wtedy nawiązała się taka dyskusja:

    [H] - handlarz, [SZ] - szwagier, [JA]

    [SZ]: ono jest w gazie?
    [JA]: Tak gaz to najlepsza rzecz w tym samochodzie poza hamulcami, za kilka miesięcy kończy się przegląd butli
    [SZ]: e w gazie to nie wiem czy chcę
    [H]: Do tych silników gaz najlepszy, ekonomiczne są
    [SZ]: Eee no nie wiem jakiś taki brzydki jest
    [H]: Bierz, nie gadaj.
    [SZ]: Eee nie chce chyba.
    [H]: Bierz bo jak nie to ja biorę
    [SZ]: To se hehe kupuj
    [H]: No to biorę.

    No i wziął i kupił. My przespaliśmy się z różowym u znajomego, który rano podwiózł nas na bla bla car i właśnie dotarłem do #kielce

    Generalnie wiem, że 600 zł to niezbyt dużo ale i tak chciałem ten samochód raczej zezłomować. W tym stanie co był ciężko było by go sprzedać za dużo więcej tym bardziej mając go unieruchomionego 400 km od domu. Koszt napraw pod warunkiem, że ta pompa i pasek to byłoby wszystko, powtórnego transportu tam i paliwa do domu wyniósł by 700 zł więc już cena wyjściowa musiałaby być 1300. Musiałbym wystawić go za więcej bo ludzie przyjeżdżali by i mówili, że ło panie a tu taśmą sklejone -200 zł, a tu klima nie działa -100 zł albo dostawał bym na olx wiadomości, że ktoś wymieni za iphone w nieznanym stanie, szczeniaczka jamnika syberyjskiego albo 4 świeżaki.

    Sam samochód był w złym stanie technicznym bo jego zakup to był duży błąd xd Kupił go zresztą dziadek narzeczonej (lvl 75) w miejsce swojego złomowanego seata. Samochód miał mieć przebieg 50 km miesięcznie i służyć objazdu okolicznych marketów. Niestety dziadek nie mógł przyzwyczaić się do innego wbijania wstecznego i długiej maski więc szybko oddał go różowemu. My zrobiliśmy nim w sumie trochę ponad 40 tysięcy kilometrów, szybko jednak zaczął się sypać, a nie chcieliśmy naprawiać takich rzeczy jak centralny, itp. Zrobiliśmy jedynie hamulce. W zeszłym roku uznaliśmy, że nie ma sensu go dalej naprawiać tylko trzeba go zezłomować. Dziadek i tak nim nie jeździł a nam nie był potrzebny drugi samochód biorąc pod uwagę, że planujemy teraz kilkumiesięczny wyjazd naszym busem (który w zimie stał - poruszaliśmy się wtedy Audi).

    Przed świętami byliśmy nim na Ukrainie i tamtą trasę przetrwał. Chciałem go wykorzystać jeszcze do wyjazdu na Lunik, bo tam jakby obrzucili go kamieniami, butelkami czy nawet jakiś cygan przebiegłby po masce to nie byłoby szkoda xd

    #motoryzacja #zalesie #samochody #audi #niepasta i trochę #pokazrozowegopaska
    pokaż całość

  •  

    Cześć,

    w ostatnim poście [ https://www.wykop.pl/wpis/30976553/czesc-nie-dalej-jak-tydzien-temu-odbylem-wycieczke/ ] wspominałem o autostopowej wyciecze z nartami w Biesy. Udało mi się zmontować krótki film z tego wypadu, zapraszam do oglądania:

    #skitury #narty #autostop #bieszczady #podroze #podrozujzwykopem #freeride #dzieki #gory #las #polska #natura pokaż całość

    źródło: vimeo.com

  •  

    Cześć,

    nie dalej jak tydzień temu odbyłem wycieczkę autostopową w Bieszczady 220km- żeby nie było tak łatwo zabrałem ze sobą narty i wielki plecak. Podwozil mnie:
    -właściciel sklepu,
    -robotnicy leśni,
    -goprowiec,
    -monter okien,
    -kierowca betoniarki,
    -ortodoksyjni Żydzi,
    -producent zegarów sciennych,
    -pielęgniarka,
    -kierowca tira na urlopie,
    -emeryt,
    -Słowacy,
    -dwóch narciarzy,
    -piłkarz V ligi,
    -instruktor narciarstwa,
    -dziewczyna, która uczyła się prowadzić,
    -turyści w Cisnej,
    -kurier,
    - aktor wrocławskiego teatru, który specjalnie jechał 55km żeby dowieźć mnie do domu.

    Strasznie dziękuję wszystkim tym osobą- bez ich pomocy nigdzie bym nie dotarł. Niestety pierwszego dnia nie udało mi się dotrzeć na miejsce i miałem przymusowy nocleg na przystanku za Komańczą, ale Pająk zrobił dobry śpiwór- dzięki temu nie dostałem hipotermii ;) Natomiast drugi dzień wynagrodzil trudy i było tak: https://www.instagram.com/p/Bg6PODzj4YM/

    #skitury #narty #autostop #bieszczady #podroze #podrozujzwykopem #freeride
    pokaż całość

  •  

    Spotkałem Timura na ulicy. Wychodził ze sklepu, a ja spytałem, gdzie mogę tanio i dobrze zjeść. - Tu za rogiem - odpowiedział Timur. - Zaprowadzę cię.

    Dopiero później dowiedziałem się, że mój nowy kolega jest znanym dziennikarzem i prezenterem telewizyjnym.

    W stołówce zjedliśmy obiad, a Timur zapłacił. Kilka razy wciskałem mu pieniądze, ale on stanowczo odmawiał. Kazachska gościnność nakazuje podjęcie przyjezdnego ze wszystkimi honorami. Nawet jeśli spotkało się go przed chwilą na ulicy.

    Następnie poszliśmy do domu Timura. Moja praca nie śpi i wymaga logowania się do sieci kilka razy dziennie. W okolicy nie było publicznego dostępu do Internetu, więc Timur zaprosił mnie do siebie. Zrobiłem to, co miałem zrobić, a Kazach w tym czasie też zrobił. Herbatę z mlekiem. I słodki poczęstunek.

    Potem zadzwonił do kolegi - dziennikarza z Temirtau (to też ciekawa, osobna historia) - a następnie odwiózł mnie samochodem na wylotówkę, daleko za miasto, skąd łatwo mogłem złapać stopa do Temirtau właśnie.

    Łącznie spędziliśmy ze sobą jakieś trzy godziny. Zaczęło się od niewinnego pytania o drogę, a potem wyszło, że ilość wspólnych tematów pozwoliłaby nam przegadać dobry tydzień. To są najcenniejsze spotkania, kiedy trafia się na kogoś tak ogarniętego, że wreszcie możesz zadać wszystkie nurtujące cię pytania... i uzyskać na nie profesjonalną, konkretną odpowiedź. Dzięki, Timur!

    Ten dzień miał być zmarnowany. Spałem 11 godzin (podróżnicze wyczerpanie), a potem rozerwały mi się spodnie i trzeba było na gwałt szukać kazachskiej krawcowej (spędziłem pół godziny stojąc w samych gaciach za kotarą, zagadywany przez młode Kazaszki z ciuchowego targowiska). Czasami tak bywa, że trzeba odpuścić plan dnia i wrzucić na luz. Ale może wszystko to było niezbędne, żeby w odpowiednim momencie trafić na właściwego człowieka?

    To nie pierwszy raz, kiedy w Kazachstanie doświadczam tak niesamowitej gościnności.

    Pisząc te słowa, jadę autostopem i oglądam pasące się na stepie dzikie konie.

    #kazachstan #kazachstanboners #podroze #podrozujzwykopem #pokazmorde #autostop #coolstory #truestory
    pokaż całość

  •  

    Hej Mirki i Mirabelki, podróżuję z moim #rozowypasek po #amerykasrodkowa od dwóch miesięcy. Ostatnie dwa miesiące były dość intensywne i dopiero teraz znaleźliśmy czas na posegregowanie wszystkiego. Będziemy prowadzić blog z odwiedzanych miejsc na #steemit więc jak ktoś jest zainteresowany to zachęcamy do obserwacji i komentarzy :)

    https://steemit.com/introduceyourself/@suchy/wstep-czyli-o-tym-jak-wyrwalismy-sie-z-europy

    #podroze #autostop #backpacking
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @derincon: ze wszystkim, transport, spanie, atrakcje (np. Zipline za 40 usd czy surfing i parki narodowe). Spanie koło 10-15 usd na glowe, drugie tyle na jedzenie, atrakcje i transport, wiec moim zdaniem mało jak na Kostaryke. Nikaragua fajna, ale nie tak zielona jak Kostaryka i mniej zwierząt. Za to wiecej wulkanów :) Bylismy w Leon i Granadzie, miasta nie za duze nie za male, bezpieczne i turystyczne szczególnie Granada. Stolice olaliśmy, ponoc srednio przyjemna. Ometepe fajne i San Juan del Sur. pokaż całość

    •  

      @Gadulec dzięki za info! My póki co byliśmy w monteverde w parku Santa Elena i cerró chato zaliczylismy w Fortunie. No to jak tak to całkiem spoko. Teraz mamy tydzień nad oceanem w Samara :)

      +: Gadulec
    • więcej komentarzy (9)

  •  

    @zepsutykompas:

    2 LATA AUTOSTOPEM W AFRYCE
    Przygotujcie pytania
    Dzisiaj o 20 czadu polskiego na fb ZEPSUTY KOMPAS live z Afryki.

    #ama #autostop #afryka #podroze

  •  

    #podroze #autostop #maroko #swiat #turystyka #fotografia

    Takie widoki w południowym Maroku. Przy niewielkim szczęściu loty do Agadiru/Marrakeszu w dwie strony <250zł, a stamtąd do wąwozów kilka godzin jazdy. Warto! Tutaj galeria z marokańskich wąwozów pokaż całość

  •  

    Wczoraj jadę do wawy stopowicza zabrałem xD
    Chory człowiek zaczął mi rozkminiac o tym ze po co mi auto skoro on jeździ wszędzie stopem xD
    później zaczął pierdolic cos o tym żeby wszystko rzucić i wyjechać na alaske
    się dowiedziałem ze pisze artykuły i później powiedział ze jest programista bo pisze własny skrypt w PHP żeby udostępniać tam swoje artykuły???? XD
    A potem rozmowa stoczyła się o ograniczonym zaufaniu z ludźmi o tym ze on może mnie teraz wysadzić bo tak naprawdę nie wiem czy pod ta kurtka nie ma pasu szahida
    wkurwilem się i powiedziałem ze to ja go moge zara wysadzić

    pokaż spoiler XD ale pojechał ze mną aż do wawy


    pokaż spoiler #warszawa #pasta #autostop
    pokaż całość

  •  

    Mirki, mirabelki. Mam pytanie czy chcielibyscie AMA z kolega co jezdzi autostopem? ogolnie przy tym wszystkim robi treningi, a aktualnie mieszka w Panamie od 2 miesiecy wsrod przydomowych leniwcow.

    #ama #fitontrip #autostop #podroze

  •  

    #pater w nowym odcinku pierdoli takie głupoty na temat bezpieczeństwa w górach, ze słabo sie robi. Jaki to jest debil z wybujałym ego.

    #gory #wspinanie #tatry #autostop

    źródło: youtu.be

  •  

    Wiem, że szanse są niewielkie, ale być może przeczyta to młody mężczyzna, który wczoraj tj. 23.12 na trasie między Radkowem a Karłowem (na wysokości wodospadu Pośny) zabrał 2 osoby na stopa podczas silnej wichury.

    Dziękuję jeszcze raz, dzięki tobie nie zastał nas zmierzch na szlaku przy nieciekawej pogodzie. Wesołych świąt!

    #radkow #karlow #autostop #gorystolowe pokaż całość

  •  
    H....n

    +14

    Mojego kumpla popierdoliło i przepłynął atlantyk na stopa jachtem XDDD
    #podroze #logikaniebieskichpaskow #autostop

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 25498163_460582191009647_2605072348598474512_n.jpg

  •  

    Kto kimał kiedyś w pustostanie? Łapcie zdjęcie z widokiem na Morze Karaibskie w Meksyku z przejętego budynku. Tu macie nieco więcej o nietypowych miejscach noclegów na dziko: https://jaktodaleko.pl/nocleg-na-dziko-czyli-5-nietypowych-miejsc-czesc-2/

    #podroze #autostop #turystyka #fotografia #ciekawostki #meksyk pokaż całość

  •  

    Zjazdy Schroedingera.
    Wzniesienia przy stromych zjazdach sluzace do zahamowania pojazdu.
    Trick polega na tym, ze wjezdzajac na rampe musimy jednoczesnie sie poruszac i byc zatrzymanym, aby nie otrzymac mandatu, ze wzgledu na obowiazujacy zakaz zatrzymywania.

    Dziekuje za uwage, pozdrawiam cieplutko.

    #heheszki #pdk #takaprawda #motoryzacja #autostop #humorobrazkowy #zagadka #rozkminy pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  
      k..k

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @PeaK: @Ratriczek: Do hamowania przy zjeździe z takich gór kierowcy mają do dyspozycji inne hamulce niż zasadnicze, które nie powinny być używane. Chociażby takie jak kilka typów retarderów. Między innymi elektromagnes na wale, zamykanie kanałów wydechowych czy zwalniacz hydrokinetyczny. Nieumiejętność korzystania z innych systemów hamowania była przyczyną katastrofy polskiego autokaru pod Grenoble w którym zginęło 26 osób. Gdyby tam była taka górka to pewnie do wypadku w ogóle by nie doszło. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Czytam wpisy Fazy na Fb i co się podziało z tym chłopem to szkoda. Widzowie się odwracają, a teraz jeszcze jakieś opowieści o orgiach i wyciąganiu żyletek z kuciapy... szkoda. Ameryka Południowa to był Faza a teraz to jest ciepła klucha i tyle. W wywiadzie mówi, że zmężniał.. ale pewnie dalej płacze jak widzi tanią wódkę

    #polskiyoutube #youtube #autostop #przezswiatnafazie #heheszki pokaż całość

    źródło: faza.jpg

  •  

    Witam kolejny rześki poranek, dziś będzie podwójne suszenie gaci z powodu potężnego obsrania

    #heheszki #polskiyoutube #autostop #pater

  •  

    Słyszeliście kiedyś o 7 gwiazdkowych hotelach ?
    50 tyś złotych za jedną noc ? Musiałem to sprawdzić! Tylko jak to zrobić bez pieniędzy? Na krzywy ryj! :D

    Odwiedzone miejsce to Hotel Empire w Sułtanacie - Brunei.
    Mało osób wie o istnieniu tego Mikro Państwa położonego na polach ropy, a ja sam odkryłem je przez przypadek.. szukając muzułmańskich skejtów podczas tripa autostopem po Azji ;)

    Jak się spodoba to wrzucę więcej filmów z przygód w Brunei ;)
    Dla zainteresowanych więcej znajdziecie na fb:

    https://www.facebook.com/podrozzamilion/

    Pozdro dla cierpliwych ;)

    #travel #przypal #podroz #vblog #polak #cebula #trip #autostop #brunei #podroz #smieszne #travelling #blogger #fun #podrozzamilion #fotografia #fotograf #wideoblog #azja #hotel #nakrzywyryj #zajawa #podrozzamilionzdjec
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Uwaga! Mirko-autostop
    Przez najbliższy tydzień będę kursował na trasie:
    Dundee -> Edynburg -> Glasgow -> Manchester -> Edynburg -> Dundee
    Jeśli ktoś chce dostać się do Szkocji lub zjechać w dół wyspy za free to PW
    Jeżdżę vanem więc tylko 2 dodatkowe miejsca dla pasażerów + ewentualny duży bagaż(tylko w kierunku Manchesteru)
    Poruszam się głównie w nocy (piekarnia here)
    Chętnie pogawędzę z kimś bo przez tyle godzin w samotności można zwariować
    #uk #dundee #edynburg #glasgow #manchester #autostop
    pokaż całość

  •  

    Moje "Introduce yourself" na Steemit, gdzie przedstawiam przedstawiam swój pomysł na... podróż dookoła świata autostopem, którą zamierzam relacjonować na Steemicie! Nie ukrywam, że przyda się trochę rozgłosu tam, także bardzo proszę o pomoc wykopowym Steemian :)
    #steemit #steem #autostop #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Dzis rano stara rura prawie mnie przejechala na przejsciu dla pieszych kiedy przechodzilem na zielonym. Przyspieszylem, domyslilem sie, ze pewnie wisi na telefonie albo maluje facjate. Kiedy podjechala pod przystanek, otworzylem drzwi i zawolalem "jak jezdzisz ty spierdolino". Bylem zaskoczony ale zaprosila mnie do srodka i zrobila mi francuza w gumie. Pozniej odwiozla mnie na kolejny przystanek i tak zaczalem mily dzien.
    #warszawa #wilanow #autostop
    pokaż całość

  •  

    Dziś rano młody człowiek przebiegał przed moim autem na czerwonym. Zwolniłam, domyśliłam się, że do autobusu. Nie zdążył. Więc podjechałam po niego na przystanek, otworzyłam drzwi i zawołałam "wsiadaj". Był tak zaskoczony, że chyba nie zrozumiał :) Powtórzyłam: "chodź, złapiemy ten autobus". Złapaliśmy. I jakiś taki miły dzień miałam :)
    #warszawa #wilanow #autostop pokaż całość

  •  

    Mirki, rzadko tu komentuję, ani wpisów nie robię. Dzisiaj jednak mam historię, którą po prostu muszę opublikować. Pracuję w dużej firmie, z której czasem mam wyjazdy służbowe. Przeważnie w ramach takich wyjazdów poza spotkaniami biznesowymi mamy program turystyczny, a także zakrapiane imprezy. Nie inaczej było tym razem na wyjeździe do Gruzji. Spotkaliśmy się z naszymi gruzińskimi kontrahentami na spotkanie, który przerodziło się w obiad, który z kolei przerodził się w kolację, z której zrobiła się oczywiście niezła impreza :D
    Gruzińscy przyjaciele podjęli nas na bogato, jedzenie i picie pierwsza klasa, podobnież piękne gruzińskie dziewczyny. Toastom i śmiechom nie było końca.

    Na drugi dzień rano pojechaliśmy wyposażeni w wyborne trunki i prowiant na drogę całą ekipą samochodem do Batumi, pięknego gruzińskiego miasta nad wybrzeżem Morza Czarnego. Po drodze w przypływie dobrego humoru zebraliśmy z trasy jednego chłopaka na stopa. I tu zaczyna się właściwy fragment opowieści. Chłopak okazał się bowiem Polakiem, a w dodatku znanym podróżnikiem z własnym kanałem na youtube. Michał (bo tak miał na imię) pomimo dziwnej aparycji (chudzielec ubrany na styl żołnierski z dziwną czapką rogatywką) i smrodku wynikającego zapewne z wielu dni tułaczki wydawał się początkowo sympatycznym kolesiem. Szybko dołączył do naszej imprezki wewnątrz busa, a po chwili rozkręcił się na tyle, że sam wznosił toasty wykrzykując ochoczo "na zdarawie!", "charaszo!" i inne takie. Opowiadał też jak był na Syberii. "Eto wsjo chuj!" wykrzykiwał rozochocony "Na Syberii eta życie!". Postanowiliśmy go wziąć ze sobą do Batumi, na kolację i do hotelu, żeby chłopak się wykąpał i dożywił po wielodniowej podróży i spaniu w rowie.

    Michał pojawił się na imprezie na dole hotelu, nie zmienił jednak niestety swoich żołnierskich ciuchów, ani się nie wykąpał pomimo naszych sugestii. Kręcił się więc w swojej wojskowej czapce-rogatywce między ludźmi ubranymi w koszule i marynarki, co wyglądało - przyznacie - dziwnie. Dopóki opowiadał o diewuszkach było jeszcze w porządku, ale w ramach zwiększanej ilości spożywanej wódki Michał zaczął zaczepiać ludzi próbując wzniecać kłótnie na temat wojny ojczyźnianej. Kiedy poszarpał się z jednym Gruzinem i zaczął go okładać ramieniem od kamerki (z tym kijkiem nie rozstawał się nigdy, nawet jak szedł się wysikać), z którym posprzeczali się o Stalina, musieliśmy go wyprosić z imprezy i hotelu. Michał poszedł do swojego pokoju po rzeczy, zajebał przy tym cały papier toaletowy i mydło z pokoju "bo mu sie w trasie przyda". Wyszedł z hotelu naburmuszony, przeklinając cicho pod nosem i twierdząc, że przez nas będzie teraz spał w rowie .

    Impreza toczyła się tymczasem dalej, o incydencie już wszyscy zapomnieli, a ja poznałem jedną całkiem fajną laseczkę Katię. Katia okazała się być studentką socjologii. Dziewczyna nie dość, że ładna, to jeszcze inteligentna. Niestety bardzo biedna, ale to standard tam. Rozmawiało nam się wybornie, wymienialiśmy coraz dłuższe spojrzenia, i w końcu po dłuższych flirtach poszedłem z Katją do swojego pokoju. Zapowiadało się zajebiście, bo miały to być moje pierwsze seksy od ok. 2 lat, a dziewczyna była naprawdę śliczna. Oboje byliśmy dość mocno narąbani, ale po wejściu do pokoju wytrzeźwialiśmy w momencie, bo okazało się, że łazience ktoś był. Wchodzimy do łazienki, a tam w wannie leży rozjebany plecak na stelażu, na podłodze rozłożony śmierdzący śpiwór, na kiblu stoi słoik z grzałką, a Michał podróżnik myje sobie jakby nigdy nic nogi w umywalce! Michał zamiast wyjść z hotelu, dostał się jakimś cudem do mojego pokoju! Czar natychmiast prysł. Laska oczywiście wkurwiona na maksa i stwierdziła, że z takimi brudasami to ona się nie zadaje i jak nas nie stać za pojedyncze pokoje, to ona, biedna studentka za nas zapłaci, po czym odwróciła się i wyszła. Nawet nie zdążyłem wytłumaczyć. Za chwilę przybiegł portier z recepcji, którego po drodze powiadomiła. Musieliśmy płacić karę za dodatkową osobę, karę za dezynfekcję łazienki, a Michał tylko zarzucił plecak, wesoło rzucił "spasiba za gościnu!", poprawił rogatywkę na głowie i ruszył dalej w drogę. Michał, jak to czytasz, to wiedz, że ci tego upokorzenia z Katją nigdy nie zapomnę!
    #pater #podroze #autostop #pasta
    pokaż całość

  •  

    Czy warto robić #ama z 2 tygodniowej podróży autostopem po #izrael i #palestyna czy raczej na tym portalu to normizm tutaj i nic specjalnego? I chyba najlepiej takie coś w czwartek/piątek wieczór robić co nie?
    #podroze #podrozujzwykopem #autostop

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #autostop

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0

Archiwum tagów