•  

    Lądujesz w Albanii, na lotnisku bus, kierowca nie wie, kiedy odjeżdża. OK, ważne, że pojedzie. W końcu jak rusza to gna bijąc rekord za rekordem. Fajka za fajką. Po 2 godzinach pytasz się go dokąd jedzie, on że nie wie, nie ma przystanku końcowego. A gdzie chcecie? No do noclegu X. A gdzie ten nocleg? No sami nie wiemy, nie ma adresu. OK, bierze numer telefonu. Podwozi pod drzwi, życzy przyjemnej podróży. Tak nam się wydaje, bo ani słowa po angielsku.

    Idziesz do pierwszej lepszej knajpy na plaży, zamawiasz owcę z rusztu w cenie schabowego. Dla pewności proszę bez głowy. Mówisz, że to Twój pierwszy dzień w kraju, a właściwie godziny. No to dostajesz szklankę raki. Jedziesz do kolejnego miasta, stopem, busem, podjeżdżasz na piękną plażę taxą, kierowca sam z siebie nadrabia drogi, żeby pokazać najlepsze widoki z góry. Ma czas. Jedziesz do innego miasta, jak w Gruzji kierowca 20 minut na trasie stop na umówiony wcześniej obiad. No to poproszę espresso za 1.7zł i winko za trzy. W końcu bierzesz kolejny nocleg, rozmawiasz przez google translator z właścicielem, jego żona robi Ci kilka litrów naparu ziół z gór dla żony, a miły Pan zostawia Ci litr domowego bimbru na lepsze trawienie.

    Trzeci dzień nie zaczyna się idealnie, bus o 9 nie przyjeżdża. Czekasz do 10, 11, z godziny na godzinę do nas stojących przy drodze podchodzą kolejne osoby i w końcu tak sobie razem czekamy w 10 osób na naszego busa (a jedziemy tylko we dwoje). 11.35 i jest! Jedziemy 15 minut, przerwa na obiad. Docierasz do 'turystycznej' Sarandy, pustej zupełnie przed sezonem, idziesz do knajpy nad morzem, dosiada się do Ciebie właściciel, przynosi od siebie pół litra wina i tak mijają dwie leniwe godziny przy 30C na termometrze.

    Przed nami jeszcze parę dni włóczęgi po przedsezonowej Albanii. Bez planu, bez wielkich oczekiwań. Po Albanii, od miesięcy bez testów i żadnych obostrzeń (teoretycznie maski są wymagane, w praktyce 98% nie nosi, włącznie z policją, która pyta nas czy wszystko ok i życzy przyjemnej podróży), która po uruchomieniu kilku nowych letnich połączeń z Polski pewnie będzie wakacyjnym hitem. Nie dziwimy się, sami wrócimy, ale we wrześniu. Teraz jeszcze z przesiadką w Wiedniu. Inny świat, inne życie, wiadomo, że fajne na chwilę, na tydzień-dwa, ale może i 5-10?

    PS Żonka wrzuca tutaj relacje na bieżąco z poleceniami miejsc itp, może komuś się przyda. :)

    #albania #autostop #balkany #podroze #podrozujzwykopem #koronawirus #gruparatowaniapoziomu #tworczoscwlasna #powrotydo
    pokaż całość

    źródło: 2021-04-29-101805138 (1).jpg

  •  

    Miraski pamięta ktoś jak założyłem się w #pracbaza że wejdę na Mont Blanc? XD
    pewnie nie, ale daję znać że kiero olał sprawę i nic od niego nie dostałem prócz lajka na fejsie.

    Z całej akcji jednak najbardziej zaskoczyło mnie to jak spodobał się Wam film, byłem lekko w szoku jak ta słynna Marysia od WWO XD

    Miałem sklejać swoje podróże na pamiątkę dla siebie i znajomych, ale stwierdziłem że wrzucę to na Mirko, może komuś znowu umilę dzień w tych smutnych czasach albo zmotywuje do wakacyjnego wyjazdu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zrobiłem film jak jedziemy autostopem z różową przez połowę Europy żeby pozamiatać ukraińską pustynię na totalnym zadupiu xD a na koniec lądujemy na Przystanku Brudstock ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Gdyby ktoś chciał protipy na jazdę autostopem to pytajcie tutej, odwiedziłem tak większość krajów w Europie polecam xD

    Dla zainteresowanych w komentarzu mapka z trasą. Jakość trochę low quality, bo nagrywane dawno temu ziemniakiem i w sumie dla beki.

    #podrozujzwykopem #podroze #autostop #film #filmy #gory #bieszczady #woodstock #pojebanaakcja #chwalesie #zakladmontblanc i w sumie #pokazmorde #pokazrozowegopaska (również nieaktualny xD)
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Co ja widzę, nadworny podróżnik, który we wrzuconym gdzieś niżej filmie mówi, że "nie będzie robił tytułów dla podbicia zasięgów np z dupami" właśnie zaczął robić takie tytuły i... usunął konto na wykopie xD [pan cash] rip @cash1337

    A BezKawy coś ostatnio stara się dorobić do 10k z patronite. Wielki miłośnik zwierząt i ratownik psów, a swojego Zgniłka czy jak mu tam zostawił na wsi w Polsce i od roku wywalone xD No ale pewnie posłużył tylko jako element podrywu małolat.
    Te branzoletki w kraju, gdzie zarabiają kilka dolców na miesiąc sprzedawać po około 10dolców / szt to też niezły wał.
    Ale jak ludzie kupują "charytatywnie" to niech kupują, ich sprawa

    #bezplanu #polskiyoutube #autostop #podroze #przezswiatnafazie #heheszki @iamtehwin - zniszczyłeś kasza :(
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu 2020-12-29 o 21.01.52.png

    •  

      Może straci kilka kilka osób obrażonych o cklickbaitowanie ale zyska kilka razy tyle osób, które takie coś przyciągnie. Zresztą sam ostatnio mówił, że jakby chciał to mógłby prawie na każdy odcinek załatwiać lokalne instagramerki a tak chyba miał tylko dwa filmy ze spontanicznie poznanymi persjankami i turczynkami. Zresztą sami widzowie w komentarzach go wypytują o poznawanie kobiet na co on niechętnie odpowiada. Zagraniczny youtuber prowadzący kanał naukowy zrobił nawet film o tym że bez clickbaitowanie nie ma wyświetleń nawet jeśli materiał jest znakomitej jakości. pokaż całość

      źródło: youtube.com

    •  

      @nieugnesie: @biskup2k: @JanParowka: Moim zdaniem to wina YT, który ma chujowy algorytm i filmy z takimi clickbaitami się po prostu dobrze klikają. A czy trzeba ich winić za to, że każdy chce mieć swój kawałek tortu? Oni za to dostają więcej wyświetleń, może dzięki temu więcej kasy, ale nie widzę jakiegoś spadku jakości contentu.

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Oto sposoby jak zabawić autostopowicza:

    1. Zatrzymajcie się i spytajcie, która godzina a następnie natychmiast odjedźcie.
    2. Powiedzcie mu, że zabierzecie go tylko pod warunkiem, że to on będzie ustalał prędokość.
    3. Kiedy wsiądzie spytajcie go po cichu czy się boi.
    4. Zróbcie sobie sznyta na kierownicy.
    5. Pochylcie się nisko nad kierownicą i z nieprzytomnym wzrokiem powiedzcie: "Dostanę was wszystkich".
    6. Przy prędkości 130 km/h symulujcie atak padaczki.
    7. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy głośno się obliżcie.
    8. Na komórce wybierzce dowolny numer i tajemniczo powiedzcie do telefonu "Tu krzyżak, mam jedną muchę".
    9. Bezpośrednio przed wejściem w ostry zakręt zakrzyczcie: "O Boże, nie dam rady".
    10. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienną twarzą: "Panie inspektorze - to on".
    11. Pożegnajcie autostopowicza słowami: "Wiem gdzie mieszkasz..."

    #protip #diy #podroze #autostop #heheszki
    pokaż całość

  •  

    tl;dr dzisiaj mija rok od czasu kiedy próbowali mnie porwać w Karabachu

    W związku z tym, że sytuacja w Górskim Karabachu teraz na czasie, postanowiłem poprzeglądać sobie zdjęcia z zeszłorocznej podróży autostopem po Bliskim Wschodzie i Kaukazie, podczas której udało mi się odwiedzić również Karabach. Podczas przeglądania fotek zwróciłem uwagę, że dziś mija dokładnie rok od chyba najbardziej pojebanego dnia w moim życiu. Jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam do czytania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jest 02.10.2019, właśnie zaczął się mój trzeci dzień w stolicy Karabachu-Stepanakercie. Z racji tego, że miasto specjalnie ciekawe nie jest i wszystko co warte uwagi miałem już wtedy zwiedzone, postanowiłem pojechać dalej. Celem tamtejszego dnia było Agdam-niegdyś 150-tysięczne miasto zamieszkane głównie przez Azerów, dziś w wyniku starć z 1993 roku całkowicie zniszczone, niezamieszkałe miasto.

    Z samego rana złapałem na stopa wojskowego (co nie jest żadnym wyczynem, bo poza stolicą mniej więcej co piąty pojazd to jakaś wojskowa terenówka albo inny czołg :D). Miły pan żołnierz przestrzegł mnie, że wejście do miasta jest zabronione, ale mimo to zostawił mnie tam gdzie go poprosiłem, czyli na skrzyżowaniu, od którego piechotą miałem 5km do Agdamu. Po drodze jeszcze 2 osoby powiedziały mi, że nie jest to najrozsądniejsze i że może zgarnąć mnie policja.

    Po godzinnym spacerku doszedłem do miasta widmo i jak gdyby nigdy nic zacząłem sobie po tych ruinach chodzić. Po jakichś 20 minutach eksploracji tego co po mieście zostało i zrobieniu paru fotek okopom, wróciłem na główną drogę żeby pójść do meczetu, który pozostał jedyną niezniszczoną budowlą w Agdamie. Wtem na drodze przede mną pojawił się jakiś człowiek i zaczął do mnie krzyczeć. Poszedłem w jego kierunku. Po chwili okazało się, że to policjant, który skuł mnie w kajdanki i zaprowadził na "komisariat", który wyglądał bardziej jak nasze budki parkingowe.
    Pan bagieta zabrał mi telefon i przeglądał wszystkie 3000 zdjęć, które miałem wtedy na telefonie. Jak już sobie poprzeglądał, po około 30 minutach wrócił do mnie, rozkuł mnie i oddając telefon powiedział, że mam się cieszyć, że mi niczego nie urwało, bo chodziłem po nierozminowanym od czasów wojny terenie. Nie powiem, trochę mnie zatkało z uwagi na fakt, że przy drodze nie było żadnych znaków, ani nie przeskakiwałem przez żaden płot. No, ale nic, chłop puścił mnie wolno i poprosił nawet swojego kumpla żeby odwiózł mnie z powrotem do skrzyżowania. Po drodze ogarnąłem, że usunął mi około 200 zdjęć, ale nie wiedział o opcji odzyskiwania zdjęć z iphone'a, więc wszystko zachowałem.

    Cały dzień był jeszcze przede mną. Pomyślałem więc, że odwiedzę wioskę Vank, która sama w sobie jest totalnie nieciekawa poza jedną atrakcją jaką jest przydrożny płot wykonany w całości z tablic rejestracyjnych samochodów wypędzonych z Agdamu Azerów. Ot, takie tam ormiańskie trofeum ;)) Jedną zresztą, która oderwana leżała na ziemi przygarnąłem sobie i wziąłem na pamiątkę do Polski (pic rel)

    No dobrze. Chodzenie po mieście widmo zaliczone, tablica rejestracyjna zajebana, co tu dalej robić?
    Po szybkiej gadce z lokalsami dowiedziałem się, że niedaleko w miejscowości Gandzasar jest całkiem ładny monastyr. Stwierdziłem, że czemu nie, stanąłem na drodze i wyczekiwałem jakiegoś auta, bo nie chciało mi się drałować z 20-kilogramowym plecakiem pod górę

    Po prawie dwóch godzinach czekania zauważyłem jakiegoś dostawczaka. Byłem już dość zdesperowany, więc stanąłem na środku jezdni i go zatrzymałem. W środku trzech chłopa, ale jechali w to samo miejsce, więc spytałem, czy wrzucą mnie na tył, do bagażnika xD. W odpowiedzi usłyszałem wesołe "nie vopros, bratucha!" (Nie ma problemu, bracie) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Spoko. Dojechaliśmy na miejsce, razem zwiedziliśmy monastyr, zapaliliśmy w środku świeczki i chwilę pogadaliśmy.
    Z rozmowy wynikło, że jadą do Erywania, czyli strzał na 260km. Brzmiało to fantastycznie, tym bardziej, że w Karabachu nie miałem już żadnego interesu i kolejny przystankiem miał być Erywań właśnie, (stamtąd już tylko ostatnia prosta do Gruzji i powrót wizzairem do Polski na studia). Zapytałem, czy jest szansa żeby wzięli mnie ze sobą. Chłopaki wymienili kilka zdań między sobą i odpowiedzieli, że jeśli jazda w bagażniku transportera mi nie przeszkadza to oni nie widzą przeciwwskazań :DD. Ruszyliśmy więc przed siebie. Po około pół godzinie zasnąłem, a po godzinie jeden z ziomeczków obudził mnie i poprosił żebym wyszedł, bo zajechaliśmy na stacje i będziemy tankować LPG. Wszystko okej, wóz zatankowany, jedziemy dalej. Jeden z nich przyszedł do mnie na tył i zaczął ze mną rozmawiać. Byłem trochę zaskoczony, no ale nic, normalna gadka. Popytał trochę jak tam żyjemy w Polsce, co robię w życiu, raczej regularna i standardowa rozmowa, jakich na stopie tysiące.

    No i tutaj zaczęło się delikatnie mówiąc pierdolić XD Gość zszedł z przyjacielskiego, miłego tonu i zaczął zadawać dziwne pytania typu, czy mam gaz pieprzowy, czy wożę ze sobą nóż, czy ktoś mi kiedyś próbował coś zrobić podczas podróży aż po pytanie ile pieniędzy ze sobą mam. Na wszystkie pytania, lekko już zestresowany starałem się odpowiadać wymijająco, próbując zmienić temat rozmowy. Tematu pieniędzy chłop sobie jednak nie odpuścił i powiedział, że oni teraz zrobią sobie przerwę, a ja mam w tym czasie uszykować wszystkie pieniądze jakie mam albo stanie mi się krzywda. Po tym jebnął pięścią w szybę oddzielającą bagażnik od kierowcy, a ten zatrzymał maszynę.
    Pomimo tego, że robiło się już ciemno, zauważyłem, że wszyscy trzej poszli się wysikać. Nic nie myśląc wziąłem plecak i spierdoliłem z tego vana do przydrożnego lasu. Biegłem tak jeszcze z 10 min aż dobiegłem do jakiejś innej drogi. Napiłem się wody i pomyślałem, że całkiem rozsądne będzie zadzwonienie na policje i opowiedzenia co się właśnie wydarzyło. No to cyk, 112, dzwonimy. Pamiętam, że pierwszym dyspozytorem był jakiś stary dziad, który nie mówił ani słowa po angielsku/rosyjsku i jeszcze się na mnie wydzierał. Kolejna próba i trafiło na normalnego, mówiącego po rosyjsku gościa, który wszystko zanotował i polecił mi dojechać na przygraniczny komisariat policji (mam na myśli granicę Górskiego Karabachu z Armenią) w celu dalszego, szczegółowego złożenia zeznań.

    Po jakichś 5 minutach stania na drodze w całkowitej ciemności jakimś cudem udało mi się złapać stopa, którym dojechałem na wspomniany komisariat. Po drodze zorientowałem się też, że u tych łbów w vanie zostawiłem czapkę i okulary (nic ważnego, ale będzie to istotne w dalszej części)

    Jakoś po niecałej godzinie jazdy dojechałem na granicę i zacząłem składać zeznanie. W momencie kiedy kończyłem już całą historię za oknem zauważyłem tych trzech typów w vanie. Zakomunikowałem fakt policjantowi, który notował zeznanie. Ów bagietmajster przez krótkofalówkę dał znać innemu żeby ich zatrzymał. Po chwili drugi bagieta prowadził ich już w stronę naszej budy. Powiedziałem bagiecie nr 1, że nie mam zupełnej ochoty na konfrontacje z nimi. On do mnie, że jasne, rozumie i zaprowadził mnie do innego pokoju.

    Po godzinie czekania spędzonego na grze w makao z jakimś policyjnym praktykantem w moim wieku, przyszedł policjant, który mnie przesłuchiwał z kartką papieru w ręce. Owa kartka papieru to jak się okazało gotowe do podpisania przeze mnie oświadczenie o następującej treści:

    Oświadczam, że drugiego października 2019 roku na terytorium rejonu Martakert Republiki Arcach (inna nazwa Górskiego Karabachu) w nieznanych okolicznościach zgubiłem okulary słoneczne i czapkę. W związku z tym nie mam żadnych pretensji i zażaleń.

    Przeczytałem to i oniemiałem. W jednej chwili zszedł ze mnie cały stres i w duchu zacząłem cisnąć niesamowitą bekę z tego co właśnie przeczytałem. Trzech typów próbuje w najlepszym wypadku wyłudzić ode mnie pieniądze, a policja puszcza ich, dając mi do podpisania coś tak absurdalnego... :D Po podpisaniu otrzymałem kopię i około 50zł "rekompensaty" w lokalnej walucie xD

    Wszystko to skończyło się około godziny 22 i oczywistym dla mnie było, że nigdzie dalej już nie pojadę. Spytałem zatem głównego gościa tam, czy mogę rozstawić sobie obok komendy namiot. Gość się uśmiechnął, powiedział, że jasne, ale jeśli chcę to mają u siebie wolne łóżka, więc zaprasza do środka. Propozycji nie odrzuciłem :D

    Podsumowując: W Karabachu jak w lesie

    ZDJĘCIA ZE WSPOMNIANEGO DNIA: https://imgur.com/a/ERQb1bL (+na początku parę zdjęć z granicy i stolicy Karabachu)

    Chętnie odpowiem na jakiekolwiek pytania jeśli takowe będą ;)

    #armenia #karabach #azerbejdzan #autostop #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: karabach.JPG

  •  

    mirki założyłem się o 2k pln po paru głębszych w #pracbaza że wejdę na Mont Blanc xD

    Zakład 02.2018 i miałem czas do końca roku, a nie chodziłem nawet nigdy po górach w śniegu.

    Zgadnijcie czy się udało?

    pokaż spoiler ano tak


    Zgadnijcie kogo kieras zaczął unikać po przegranym zakładzie?

    pokaż spoiler ano mnie xD (po miesiącu zmieniłem pracę z innego powodu i temat ucichł)

    Zgadnijcie kto po 2 latach skleił film przedstawiający całą drogę na szczyt, udostępnił w social media i oznaczył kierasa tak, że wiekszość znajomych to zobaczyła, a przebijający zakład potwierdził moją prawilność?

    pokaż spoiler ano ja XD


    Chłop wydawał się słowny i charakterny, ale wiadomo 2k pln piechotą nie chodzi XDD
    Mieliśmy się widzieć dziś, ale podobno będzie u mnie w mieście wtorek-środa.

    Jeśli ktoś jest ciekawy czy wywiąże się z zakładu to dejcie plusa.

    ps. ku chwale mirko moim napisom w filmie dałem kolor niebieski, a różowej różowy xD

    ps2. jeśli ktoś jest zainteresowany wejściem na Mont Blanc praktycznie z marszu, to w opisie jest sporo info albo pytajcie tutaj

    #pojebanaakcja #chwalesie #logikaniebieskichpaskow #film #filmy #praca #podrozujzwykopem #podroze #autostop #gory #alpy i w sumie #pokazmorde #pokazrozowegopaska (nieaktualnego xD)
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Czy jakaś konkretna podróż do danego kraju wpłynęła na was bardzo w pewnych życiowych kwestiach? Bądź kultura i historia odwiedzanego kraju wpłynęła na wasze spojrzenie i spowodowała głębsze przemyślenia?
    Mam na myśli podróże wypoczynkowe.

    Jeśli tak to jaki to byl kraj i dlaczego.

    #podrozujzwykopem #podroze #wakacje #kiciochpyta #zycie #urlop #wspomnienia #przemyslenia #autostop #nocnazmiana pokaż całość

    •  

      @calka-rekurencyjna: pewnie. Mówimy o takich rzeczach, które "zaktualizowały" myślenie? To głównie:

      Niemcy, Austria: dbanie o estetykę, wspieranie swoich i szanowanie pomysłów jakiekolwiek by nie były. Wybieranie dobrej jakości nad niską cenę.

      Hiszpania: że można cieszyć się byle czym i być otwartym oraz uśmiechać się do drugiego człowieka bez większego powodu i ukrytego interesu. Siesta to coś fantastycznego i wprowadziłem drzemkę w okolicach 16 u siebie już po powrocie do kraju

      Rosja: uderzyło mnie jak bardzo jesteśmy wschodni jako Polacy mimo zachodnich aspiracji, a jednocześnie mimo kłótni między sobą i całego tego dziedzictwa potrafimy stworzyć coś całkiem nowoczesnego, nie jesteśmy zaściankiem absolutnie

      Japonia: że można zadbać lepiej o porządek oraz komfort współtowarzyszy (albo jak to oni nazywają - bycie jak najmniej uciążliwym). Niespotykany dla mnie wcześniej poziom już od pierwszego kontaktu - w Tokio na lotnisku obsługa starannie układała mój bagaż w specjalnej podstawce i dbała, żeby nie spadł na podłogę a od razu po powrocie do Europy w Monachium moja torba walała się po wszystkich możliwych powierzchniach, w metrze tysiące ludzi a słyszysz same kroki, wszechobecne odzywki do włosów nawet w najgorszych spelunach czy doświadczenie washletów - i jak bardzo zachodnie rozsmarowywanie stolca jest prymitywne i co najwazniejsze - niewygodne. Zapytanie kogokolwiek o cokolwiek jest dość ryzykowne, bo jeśli nie zna odpowiedzi to spóźni się do pracy, ale zwoła pół miasta aż znajdzie kogoś, kto odpowie na pytanie, które zadałaś - więc zacząłem się zastanawiać, których informacji rzeczywiście potrzebuję, a którymi zawracam dupsko. Ogólnie przedefiniowanie podstawowych rzeczy, które wydawały się ustalone od dawien dawna, a tu nagle nie wiesz jak się wysikać

      Oprócz powyższych takich szybkich to kilka ogólnych wniosków:
      1. Ludzie są różni ale natura ludzka wszędzie taka sama
      2. Jeśli masz jakiś nierozwiązany problem w sobie to wyjeżdżając od niego nie uciekniesz tylko zabierzesz ze sobą - ale nowe środowisko może dać bodziec, na którego pociągnięcie jest tylko chwila, bo zaraz potem wracają wszystkie dawne nawyki
      3. Wyjeżdżając warto się całkowicie zanurzyć - z poziomu wyjściowego nie zrozumiesz nowego otoczenia i stracisz czas, cytując Łonę

      przestań wszystko wiedzieć, zacznij pytać
      Poznanie historii i zwyczajów sprawia, że to co wydawało się totalnie idiotyczne nabiera sensu i smaku

      4. To co w jednym miejscu jest uważane za bycie dziwolągiem w drugim jest normalnością, jeśli aktualne otoczenie ci nie odpowiada - znajdź swoje, problem wcale nie musi być w tobie (chociaż problem to chyba złe słowo, po prostu chodzi o działanie na innych falach, nie gorszych nie lepszych). Fin będzie dziwny w Grecji, a Grek w Finlandii. Jeśli odpuścisz szukania otoczenia odpowiedniego dla siebie to dominujące wpływy w dotychczasowym cię stłamszą i dopasują do siebie czy chcesz czy nie, ale skończysz nieszczęśliwa
      5. Perspektywa to klucz. Nie zrozumiesz Putina i skutków komunizmu jeśli nie pojedziesz do Rosji, nie zrozumiesz czym jest kultura kolektywistyczna jeśli nie odwiedzisz jakiegoś kraju w którym jest itd. Media i książki tego nie przekażą
      6. Polacy są brzydcy (Polki też)
      7. Jesteśmy naprawdę tolerancyjnym krajem (ale nie dla estetyki otoczenia, robimy wokół siebie syf i nie dbamy chociażby o elewacje budynków)
      8. Multikulti to utopia
      pokaż całość

    •  

      @calka-rekurencyjna: Grecja i ich spokojne podejście do życia. Mega sprawa i zamiast się nakręcać daje to niesamowite odprężenie

    • więcej komentarzy (124)

  •  

    Cześć! Właśnie wróciłem z mojej pierwszej wyprawy autostopowej i mogę śmiało przyznać że to była najlepsza rzecz jaką w życiu zrobiłem. :D Dziękuję @MagikLOL za rady bo właśnie dzięki tobie ta podróż była dużo łatwiejsza.

    Więc tak, wstałem o godzinie ósmej, zjadłem śniadanie, obmyłem się oraz spakowałem resztę kosmetycznych rzeczy takich jak szczotka do zębów, pasta i pudełko do soczewek wraz z wodą no i poszedłem! Stanąłem na drodze krajowe, na przystanku autobusowym gdzie wyciągnąłem kciuka i wszystko się zaczęło. Pierwszą osobą która mnie zabrała był szef dosyć sporej firmy w mieście powiatowym, naprawdę przesympatyczny człowiek który zawiózł mnie dalej niż oczekiwałem bo aż do kartuz. Niestety musiałem przejść przez całe miasto żeby złapać stopa w stronę wejcherowa, wtedy plecak zaczął dawać mi się w znaki po raz pierwszy. Po opuszczeniu Kartuz miałem problem z znalezieniem miejsca, jakiejś zajezdni gdzie mógłbym stanąć i łapać dalej, jednak w końcu udało mi się znaleźć i łapałem, nie było to co prawda najlepsze miejsce jednak po jakimś czasie zatrzymał się kolejny samochód który zawiózł mnie do wioski której niestety nie pamiętam z nazwy. :P Tam na miejscu kupiłem sobie wodę i jakiegoś energetyka bo zacząłem się robić senny, przeszedłem się kawałek i zacząłem łapać dalej i tutaj sytuacja się trochę skomplikowała z tego względu, że podjechało kilka samochodów którym niestety musiałem odmówić bo jechali w inną stronę, ale po jakimś czasie podjechał pewien pan który jechał akurat w stronę wejcherowa i mnie zabrał jak się później w rozmowie okazało ma tu konto! Bardzo serdecznie pozdrawiam pana z granatowego forda. :D Pojechałem z Mirkiem załatwić kilka jego spraw i wtedy odwiózł mnie aż do Redy, czyli znaczniej dalej niż się spodziewałem wielkie dzięki za to! W redzie musiałem przejść spory kawałek tylko po to żeby stanąć na przystanku wystawić kciuka dosłownie na dwie minuty i złapać kolejnego stopa. Wzięła mnie przesympatyczna parka Polka wraz z jej chłopakiem Irlandczykiem wraz z koleżanką byli to naprawdę świetni otwarci ludzie, jazda z tak pozytywnymi osobami sprawiła mi wiele radości. Tym sposobem dotarłem do pucka gdzie też musiałem przejść spory kawałek wzdłuż szosy żeby zacząć co łapać, gdy już dotarłem w miarę dobre miejsce zacząłem łapać, była to tak naprawdę ostatnia prosta do mojego celu i pomimo tego, że drogą z pucka do Władysławowa jeździły dziesiątki samochodów to czekałem tam najdłużej. Jednak po około trzydziestu minutach wziął mnie chłopak który podjechał nissanem Z, okazał się bardzo w porządku wymieniliśmy się numerami i zaproponował mi, że gdybym jutro nie złapał stopa chętnie mnie zabierze w drodze powrotnej, kolega zawiózł mnie aż na sam hel i dzięki niemu dotarłem do mojego celu szybciej niż się spodziewałem ponieważ około godziny drugiej.
    Na miejscu spotkałem się z znajomymi którzy przypłynęli z gdańska promem, zjedliśmy jakiś obiad trochę pozwiedzaliśmy bunkrów, a potem sporo wypiliśmy. Około godziny 22 znajomi zorientowali się, że uciekł im pociąg, a że byliśmy już podpici to w jednym z barów zagadałem do kelnerki czy wie gdzie są jakieś wolne pokoje na helu, tak się nam dobrze rozmawiało, że od słowa do słowa okazało się, że pani Kelnerka dzisiaj po pracy jedzie do Gdańska i zabierze moich znajomych! :D Ja w tym czasie poszedłem na pole namiotowe gdzie koło południa rozstawiłem namiot i zostawiłem swoje rzeczy, tam poznałem kilku nowych ludzi i wypiłem o wiele za dużo ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Po ciężkiej nocy w namiocie, wstałem z potężnym kacem spakowałem swoje manatki, wymeldowałem się i poszedłem łapać stopa około godziny dziewiątej, jednak ruch był o tyle mały, że niczego nie mogłem złapać a wyziew smoka tym bardziej mi nie pomagał. Postanowiłem, że popłynę promem do gdańska i tak zrobiłem, jak się potem okazało znajomi z gdańska wracali w rodzinne strony i zabrali mnie ze sobą i odwieźli pod sam dom. I w ten oto sposób skończyła się moja pierwsza autostopowa wyprawa i z pewnością nie ostatnia! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wołam @pepedixi bo chciałaś wiedzieć jak było :D oraz @kotbehemoth @PaniBulwa @zbigniew-wu którym dziękuję za wsparcie.

    Przepraszam za brak składni w mojej relacji ale jestem już zmęczony i pierwszy raz pisałem coś w tym stylu. :P
    #podroze #podrozujzwykopem #autostop #hitchhiking
    pokaż całość

    źródło: hel.jpg

  •  

    Mirki właśnie pakuje się na pierwszą wyprawę autostopową (około 130 km) jestem mega zestresowany, dziękuje @MagikLOL za wszystkie rady dotyczące backpackingu mam nadzieję, że nie zrezygnuje w ostatniej chwili i uda mi się osiągnąć mój cel, poratujcie jakimś plusem na odwagę.
    #podroze #autostop #podrozujzwykopem #hitchhiking pokaż całość

  •  

    W sumie trochę nudzi mi się w #pracbaza , a gdzieś tam w trakcie rozmowy w biurze wyszedł temat, całek i ich przydatności w życiu codziennym.

    Przypomniała mi się pewna historia, nawet nie moja a moich rodziców, a nuż bohaterowie tej historii mają tu konto.

    Sytuacja miała miejsce dobre parę lat temu na wakacjach które moi rodzice postanowili spędzić w Chorwacji.
    Jechali samochodem i gdzieś tam się chcieli odpocząć, więc zjechali na stację benzynową, zjeść coś, napić się kawy itp.- wiadomo.

    W trakcie pauzy podbiło do nich dwóch chłopaczków którzy mówili ze jeżdżą stopem po europie i prosili czy moi rodzice nie mogli by ich gdzieś powieźć juz drugi dzień siedzą na tej stacji i nikt ich nie chce zabrać i już myślą o powrocie do polski jak to ma tak wyglądać.

    Moi rodzice - starsi ludzie i trochę się bali ale jednocześnie nie chcieli być niemili więc powiedzieli ze zjedzą sobie obiad w restauracji i w miedzy czasie się zastanowią co z nimi zrobić.
    Finalnie ustalili ze jednak nie chcą ich brać, bo to nie wiadomo co za ludzie itd.
    Ci nie dawali za wygraną, tłumaczyli ze są studentami, ze studiują w Krakowie na AGH (chyba) i ze ogólnie wszystko będzie git jak ich wezmą i żeby się nie bali.

    Argument o studiowaniu i to do tego na AGH trafił do mojego Ojca bo tez jest absolwentem tej uczelni i jakoś złapał haczyk ale mimo to nie był do końca przekonany, ale chcąc zweryfikować ich prawdomówność uznał ze skoro są studentami na technicznym kierunku powinni dać sobie radę z całkami i zadał im jakąś prostą całkę do ogarnięcia - chłopaki sobie z tym poradzili i tym oto sposobem ogarnęli sobie transport po Chorwacji :P

    Z relacji rodziców okazało się że fajne chłopaki i ogólnie podróż przebiegała w przyjemnej atmosferze.
    Więc nigdy drogie mirki nie wiecie kiedy może się wam przydać wiedza z szkolnej ławki.

    PS. Ciekawe jak ta historia wyglądała z perspektywy tych chłopaków bo znając mojego Ojca mogli mieć zupełnie inny pogląd na sytuacje :P

    #studbaza #podroze #chorwacja #krakow #agh #matematyka #autostop
    pokaż całość

  •  

    Niedługo minie pięć lat od momentu, w którym wraz z nieznajomym człowiekiem z mirko ruszyłem w autostopową przygodę. Zaczęło się od tego, że miałem jechać z pewną dziewczyną z grupy na FB, ale sytuacja trochę się skomplikowała. O ile moi rodzicie - po początkowej salwie śmiechu - w końcu zrozumieli, że naprawdę zamierzam pojechać autostopem do Hiszpanii (nigdy wcześniej nie podróżując w taki sposób), tak jej byli, no cóż... mniej entuzjastyczni. A że powiedziała mi o tym jakieś 5 dni przed startem naszego wielkiego tripa, to musiałem na prędce opracować plan awaryjny. Wybór padł, a jakże by inaczej, na wykop.pl! Napisałem posta, nie mając większych nadziei na znalezienie kompana podróży akurat tutaj. Ale udało się i kilka dni po publikacji tamtego wpisu mieliśmy zacząć podbijać świat.

    Zamiast Hiszpanii wybraliśmy Bałkany, bo większość osób związanych z #autostop polecała właśnie ten kierunek dla niedoświadczonych podróżników. Ja, lat 19, wyniki matur miałem poznać podczas wyjazdu. Kolega, o ile dobrze pamiętam, rok starszy, ale po technikum, więc również jeszcze przed studiami. Nie ustalaliśmy zbyt wielu szczegółów: rodzice kupili mi śpiwór, Człowiek z Mirko miał namiot, a ja jakieś 150 zł i pozytywne nastawienie. Byliśmy z kompletnie różnych części Polski, więc musieliśmy liczyć na to, że wykopowa natura wystarczy, abyśmy nie pozabijali się w czasie utraty naszego autostopowego dziewictwa. Do Cieszyna, gdzie mieszkał mój przyszły kompan, dojechałem dzięki kombinacji pociągu i autobusu. Szybka kolacja, winko na lepszy sen (oczywiście pędzone przez Pana Dziadka, który nie wróżył naszej eskapadzie większego sukcesu ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i następnego dnia mieliśmy ruszać. Plany planami, wydostanie się z Cieszyna w stronę Czech zajęło nam sporo dłużej niż przewidywaliśmy, a każdy przejeżdżający patrol policji powodował bicie serca porównywalne z tym, które występuje u ofiar zawałów.

    Jakimś cudem, pomimo braku doświadczenia i momentami sporych problemów (vide łapanie jakieś 6 godzin w Najgorszej Autostopowej Miejscowości Świata, czyli czeskim Brnie) po 26 godzinach moczyliśmy już stopy w wodach Adriatyku, zagryzając przy tym chleb z konserwą turystyczną. I wyczekując aż schłodzi się nasze 2-litrowe, chorwackie piwko, przechowywane oczywiście w plastikowej butelce. Bo to nie była wysokobudżetowa podróż ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wspomnień z tego wyjazdu było sporo, choć w porównaniu do kolejnych był on mimo wszystko dość spokojny. Nie obyło się jednak bez akcji, o których i tak nie opowiem rodzinie - już wystarczająco się o mnie martwią, nawet bez tej wiedzy. Jeśli jesteście zainteresowani, to mogę zrobić kolejny wpis, na temat tej podróży jak i kolejnych. A jak nie, to może przynajmniej na wpis natrafi mój wykopowy towarzysz. Poprzednie konto już dawno usunąłem, wiec nie pamiętam, jaki miałeś nick, a pewnie gdzieś tu krążysz, bo człowiek z mirko nigdy nie wychodzi.

    #podroze #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki.

    tl;dr

    pokaż spoiler Mirki i Mirabelka chcą wziąć udział w wyzwaniu "Can You make it?" i potrzebują głosów.


    Chcemy się z wami przywitać, a niegrzecznie jest przychodzić bez niczego, więc na start organizujemy #rozdajo z osób plusujących ten post do jutra do godziny 18:00 za pomocą mirkorandom zgrzewki Redbulla smakującego idealnie do chipsów i batonów.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jesteśmy drużyną chcącą wystartować w rywalizacji #canyoumakeit organizowanej przez redbulla. Wydarzenie polega na tym, że poszczególne drużyny zostaną porozrzucane po różnych zakątkach Europy, a następnie mają za zadanie przedostać się autostopem do Berlina. Aby wziąć udział w challengu każda z drużyn miała za zadanie nagrać minutowy film pokazujący dlaczego to właśnie ona nadaje się do tego zadania.

    Na samym początku podróży zabierane są telefony, karty bankowe, a także portfele. Jedynym środkiem płatności jest zgrzewka RedBulli. Podczas podróży drużyny będą miały za zadanie zbierać punkty poprzez wykonywanie zadań, zdobywanie popularności w social media (będzie zapewniony specjalny telefon, którym będziemy mogli dzielić się naszymi wrażeniami), a także poprzez zdobywanie checkpointów.

    Spośród 26 drużyn w Polski wybrane będą 16 z największą ilością głosów, a następnie jury wybierze 4 najlepsze, które zostaną wysłane w głąb Europy. No i w tym miejscu zapraszamy was do oglądania filmików (przede wszystkim naszego - nasz film) i oddawania swoich głosów. Głosować można raz dziennie. Już nie raz pokazaliście swoją siłę więc wierzymy, że i teraz dacie radę.

    Jeśli uda nam się wygrać to będziemy relacjonować nasz wyjazd na mirko dlatego zakładamy #mirkicanmakeit.
    #redbull #podroze #wykopefekt #autostop
    pokaż całość

  •  

    Taki zabytek pełen wspomnień, starszy o jakieś 10 lat ode mnie, brzmi jak gówno, ale przeżył tyle podróży i festiwali, że każde wzięcie do rąk jest wspaniałe. #defil #gitara #punk #punkrock #woodstock #autostop

    źródło: rSaved7812084002342780316.0

  •  

    Hej. Nie wiem czy słyszeliście, ale w trójmieście organizowany jest studencki festiwal podróżniczy „Menażki 2020”.
    VIII edycja odbędzie się w dniach 27-29 marca 2020 roku w Gdańsku na terenie UG.

    Menażki to inicjatywa studencka dla włóczykijów z całego kraju, którzy pasjonują się małymi i dużymi podróżami.
    W części konkursowej wymogiem jest wiek do 30 roku życia, ale na wydarzenie może przyjść każdy.
    Można wygrać atrakcyjne nagrody, m. in. gotówka i fanty od sponsorów.
    Gościem specjalnym będzie znany wykopkom Arkady Fiedler.

    Zgłaszać się do części konkursowej można tylko do 15 lutego.

    Wkleję info z twarzoksiążki, może kogoś zainteresuje:

    "Byłeś uczestnikiem wakacyjnej podróży? Przemierzałaś bezdroża, pustynie lub górskie szlaki? Podróżowałeś rowerem, pieszo, stopem lub na jachcie? A może udaliście się razem na spontaniczny wyjazd?

    Wyślij nam swoje zgłoszenie i podziel się swoimi przeżyciami na Menażkach.

    Szczegółowy regulamin oraz karta zgłoszeniowa dostępne na naszym facebooku:

    https://www.facebook.com/menazki.ug/

    oraz na stronie:

    https://ack.ug.edu.pl/menazkiidea/menazki-regulamin/ "

    Może kogoś to info zainteresuje, jeżeli macie jakichś znajomych podróżników dajcie im znać.

    #turystyka #podroze #autostop #podrozujzwykopem #trojmiasto
    pokaż całość

    +: S........a, Thsa +4 innych
  •  

    #dolnyslask #opolskie #wroclaw #opole #autostop #wolontariat #kiciochpyta #pomagajzwykopem
    Cześć :) jako że mam urlop od 10 do 14 lutego (plus dwa weekendy) i totalnie brak na niego pomysłów pomyślałem o jakims wolontariacie... ewentualnie może komuś przydała by się moja pomoc czy ma pomysł na inną aktywność dzięki której będę miał zajecie które odciągnie moje myśli... Fajnie by było jakby miało ono jakiś większy sens dzięki któremu poczuje się potrzebny. Pochodzę z Katowic ale wolał bym zmienić na ten krótki okres otoczenie żeby nie dostać pierdolca. Piszę na tagu waszych województw gdyż obawiam się że dalej mój 20 letni golf może niedojechac. Oczywiście za wykonaną pracę nie liczę na nic prócz noclegu. Posiadam nienaganny wygląd, kulturę osobistą i wysoko rozwiniętą inteligencję emocjonalną oraz logiczną. Jeżeli ktoś z was ma jakiś pomysł (konkretny a nie zadzwoń na infolinię wolontariatu xyz) to proszę o informacje na priv. Pozdrawiam
    Ps. W grę wchodzą też inne województwa powiedzmy +/- 300 km od centrum Śląska.
    pokaż całość

  •  

    Pamiętacie laske Dawida Fazowskiego z #przezswiatnafazie która zostawiła go dla jakiegoś jutubera? Teraz ma 12k obserwujących na instagramie i wstawia tylko swój ryj zamiast jakichś ciekawych zdjęć.

    Natomiast Fazowski siedzi gdzieś w Afryce i odpierdala jak za dawnych czasów, stare odcinki wbijają po milion wyświetleń i wypuszcza nowe xD

    @edit: do tego trzepie jawnie 14k pln/mc na patronite, a jeszcze niedawno był uberbiedakiem

    #podroze #autostop
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200128_205251.jpg

  •  

    Mireczki lub mirabelki, jedzie ktoś jutro z Gdańska do Olsztyna? Niespodziankę dziewczynie chciałem zrobić i się pojawić, a niestety jestem za biedny na REGIO, w was nadzieja. Ktoś poratuje? Gwarantuję zabawianie rozmową ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #transport #autostop #gdansk #olsztyn #pomocy

    +: N...............A, t-tk +4 innych
  •  

    Mam wielkie pytanie, czy jedzie ktoś z was mireczki i mirabelki jutro rano w stronę świętokrzyskiego i ma możliwość zabrać pasażera? Nie zdążyłam zabugowac miejsca na blablacar, a bilety wszędzie drogie. Mogę wysiąść nawet w #radom bo tam wiem, że normalnie mogę autostopem dojechać do domu na święta. Miejsce docelowe, to Opatów. Z góry dzięki za pomoc.
    #trojmiasto #podozujzwykopem #autostop #przejazdnadzis pokaż całość

  •  

    Halo mirki, rozjebal sie BlaBlaCar którym jechałem i utknąłem na s7 w Strzegowie(na wysokości Ciechanowa) Nie jedzie może jakaś dobra dusza w kierunku Trójmiasta? Ciężko będzie złapać stopa po ciemku
    #autostop #blablacar #pomocy

  •  

    Kurde balans, stoję prawie godzinę i przejechało 5 aut ( ͡° ʖ̯ ͡°) #autostop #kudowa

    źródło: 1574780591449.jpg

  •  

    -Bądź Mną
    -Anon lvl23
    -Bądź bakpakersem podroznikiem autostopowiczem biedakiem
    -nie miej planu
    -Nikaragua loading ...
    - poznaj algierczyka, który jest francuzem, ktory podróżuje z z dziewczyną
    - daj namówić się na wspinaczke na aktywny wulkan
    - wejdź tam od dupy strony zeby nie placić 4usd
    -okurwakontrola...
    -przy kraterze wulkanu nie miły smutny pan chce wziąć od nas pieniążki .
    -a w zyciu benizie nie zaplacimy pieniążków za coś co stoi tu tysiace lat .
    -awantura, a OLABOGA... ktoś zaraz wpadnie do wulkanu .
    - Smutny Pan straszy bagietami ...
    - na wulkanie nie ma zasiegu hyhyhyhy
    -wpadnij prawie do krateru, bo w sumie czemu by nie zaciągnąć się siarką buchającą z dziury
    - Wszystko fajno, ale robi się ciemno
    - nie miej namiotu, bo przyjechales do ameryki centralnej tylko na tydzień, a nie rok .
    - noc
    -spij pod kraterem aktywnego wuklanu
    -okurwa zimno
    -rozpal ognisko z końskiego gówna
    - Mmmmm ciepełko
    - zaproś do dwuosobowego kręgu jakiegos obcego chłopa
    - przyjmmij zaproszenie do spania z nim w jednym namiocie
    -( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - Mmmmmm... piekny wschód słońca, tylko dupa troche boli, to pewnie z braku karimaty
    - zejdź z wulkanu .
    - rusz w drogę dalej
    autorskie #fitontrip
    #podrozujzwykopem #pasta #wulkan #autostop
    pokaż całość

    +: G.......h, rychu4pl +5 innych
  •  

    Mireczki! Zaliczyłem wczoraj super przygodę, ale od początku.
    Przed Miluzą we Francji jeszcze, zaczęło mi świrować radio. Odłączyłem więc akumulator i podłączyłem z powrotem żeby się zresetowało. Zapomniałem jednak, że do radia będzie potrzebny kod. Przez 3h jechałem bez muzyki. W końcu w Karlsruhe na Aralu stanąłem po Coca Colę i chciałem sobie wypić razem z whisky, ale na powrocie ze sklepu podszedł ziomeczek z Rosji i spytał dokąd jadę. Ja mówię, że do Magdeburga, on, że na Hamburg, bo jedzie do Norwegii, no i mówię spoko mordo wbiaj, podrzucę Cię i wysadzę jeszcze na siódemce i każdy pojedzie w swoją stronę. Kawałek za Frankfurtem stanąłem na dziku żeby rozprostować kości, a on wyszedł z aparatem co by porobić zdjęcia gwiazd. Tej odpalam auto, a tu radio zaczyna grac. Mówię "kurwa niemożliwe". Pokazalem mu co to #hardstyle (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) chłopaczyna porobił sobie zdjęcia setów, powiedział że pobierze w domu i że zajebista muzyka. I tak go wysadziłem w Gotyndze, on poszedł szukać kolejnego środka transportu, a ja pojechałem w stronę dwójki. Cieszę się, że mogłem pomóc majstrowi w transporcie, był mega wdzięczny, a też jestem dumny, że dzięki mnie kolejna osoba dołączy do hardstyle'owej rodziny. Sporo ciekawych rzeczy się dowiedziałem od niego, całą drogę praktycznie gadaliśmy. Polecam Mirki zabierać #autostop .
    Pozdrawiam i miłego dzionka ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
    #czujedobrzeczlowiek #transport #bekaztransa #zycietruckera (busiarza)
    pokaż całość

  •  

    NATURALNOŚĆ !
    - bądź mno
    - dżipsi style lvl23
    - rozbierz się do naga w syberyjskiej taidze
    - poproś nieznaną Rosjankę o zrobienia ci nagiego zdjęcia
    -zostań pogryziony przez owady tak, że ktoś musi cię drpać, bo swędzenie powoduję spięcie pleców w okolicach moszny .
    -zdobądź kochankę, która zaprasza Cię do siebie na parę dni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    -zamieszkaj na Syberii
    - w końcu weź prysznic
    -włam się do zamkniętego sowieckiego miasta . https://www.youtube.com/watch?v=5wZJ_tP-esg&t=1s
    - bądź dumny z bycia sugar boyem
    (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Autorskie #fitontrip
    #pokazmorde #podroze #podrozujzwykopem #autostop
    pokaż całość

  •  
    O.......9

    +48

    Ten to jest wariat XD
    Jak wróci cały z tej podróży to gość jest niezniszczalny XD i może jeździć wszędzie

    pokaż spoiler Sahara Zachodnia – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże na pogranicze Sahary Zachodniej z Mauretanią. Na pozostałe obszary Sahary Zachodniej odradzamy podróże, które nie są konieczne.”
    Mauretania – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, które nie są konieczne do stolicy kraju, Nawakszut, oraz do regionów Dachlat Nawazibu, Insziri, At-Tarariza, Al-Barakina i Kurkul. Na pozostałe terytorium Mauretanii odradzamy wszelkie podróże„
    Senegal – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, które nie są konieczne do regionu Casamance, szczególnie na tereny przygraniczne z Gambią i Gwineą-Bissau oraz na wschodnie obszary Casamance. Mogą tam mieć miejsce działania sił zbrojnych, dochodzić może do aktów przemocy, w tym napadów na turystów”
    Gambia – „Nie można wykluczyć zamachów terrorystycznych na terytorium Gambii.”
    Gwinea Bissau – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, które nie są konieczne na pogranicze z Senegalem (region Casamance) ze względu na zagrożenie minami.”
    Mali – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże do Mali, w tym do stolicy kraju, Bamako. (…) Możliwe są porwania o charakterze terrorystycznym.”
    Gwinea – „Na terenie całego kraju występuje wysokie zagrożenie przestępczością kryminalną, w tym napadami rabunkowymi. Nie można też wykluczyć ataków terrorystycznych.”
    Sierra Leone – „Nie można (…) wykluczyć ataków terrorystycznych. Występuje wysokie zagrożenie pospolitą przestępczością - zwłaszcza w dużych miastach. Znane są przypadki napadów rabunkowych w taksówkach, a nawet w hotelach. Na drogach w całym kraju zdarzają się bandyckie napady.”
    Liberia – „Policja i inne służby często nie mają możliwości udzielenia pomocy w razie kradzieży.”
    Wybrzeże Kości Słoniowej – „Zalecamy zachowanie szczególnej ostrożności w miejscach mogących być celem ataku, takich, jak miejsca kultu religijnego, centra handlowe, hotele, kurorty, czy restauracje.”
    Burkina Faso – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże do: (…). Zalecamy rezygnację z podróży, które nie są konieczne na pozostałe terytorium Burkiny Faso, w tym do stolicy kraju, Wagadugu.
    Ghana – „Ghana, w porównaniu z innymi państwami regionu, uchodzi na kraj stosunkowo bezpieczny dla turystów. Ze względu na sytuację bezpieczeństwa w regionie, również i ten kraj może stać się jednak celem ataków terrorystycznych.”
    Togo – „Togo jest krajem stosunkowo bezpiecznym dla turystów. Jednocześnie ze względu na sytuację bezpieczeństwa w regionie również i ten kraj może stać się celem ataków terrorystycznych.”
    Benin – „Należy unikać samotnych podróży i podróży po zmroku.”


    #przezswiatnafazie #youtube #polskiyoutube #autostop #afryka
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Co się odjebało to ja nawet nie.

    Jechałem wczoraj z #warszawa do #wroclaw i widzę że jakiś autostopowicz macha. Myślę, a wezmę go, może to jakiś pozytywny ziomek typu faza. Mój #rozowypasek coś tam panikował, że już późno i żebym jechał dalej, ale już się zatrzymałem.
    Wchodzi koleś, pakuje swój plecak i ruszamy. Próbuje z nim gadać, ot zwykła rozmowa w stylu gdzie jedzie, czemu autostopem itp. A on cicho i jedyne co gada to yhym, ta i no. No dobra myślę nie każdy musi być rozmowny-jadę dalej. Naglę patrzę a on zaczyna coś szukać w swoim plecaku. Szuka, grzebie już jakiś czas, a siedzi centralnie z moją panną, więc trochę zacząłem panikować, wiecie czy wyciągnie jakiś nóż czy chuj wie co.
    W końcu nie wytrzymałem i pytam go co ma w tym plecaku i czego tam szuka na co on do mnie:

    Chuj cię to obchodzi.

    Jak to usłyszałem to złapałem takiego nerwa że nie wiem. Od razu się zatrzymałem, otworzyłem mu drzwi i powiedziałem że ma wypierdalać.
    Gdy już odjechałem, odwróciłem się zobaczyć co on robi, patrzę a ten gość zostawił w samochodzie ten swój plecak.

    #creepystory #truestory #autostop
    pokaż całość

  •  

    Kilka miesięcy temu wlokłem się autostopem po zachodniej części Rosji, przeplatając to podróżami pociągiem. Podczas jednej z przejażdżek poznałem Dmitrija, potem tak się potoczyły losy, że zaznajomiono mnie również z jego rodziną. Wymieniliśmy się numerami, wysłałem na jego prośbę pocztówkę do jego krewnych w Kazachstanie. I w zasadzie epizod ten mogłaby się tutaj zakończyć – wszak w 99% osoby, które spotkaliśmy podczas kilkutygodniowych wyjazdów autostopowo – kolejowych zawsze zostają w naszej pamięci jako epizod podróży, później często zresztą stają się zapomniane. Tym razem jednak historia ma swoje rozwinięcie.

    - Cześć, słuchaj mam sprawę. Pamiętasz jak się ostatnio widzieliśmy? Mówiłeś, że lubisz rosyjską kapelę Звери i masz nadzieję, że dane będzie Ci kiedyś być na ich koncercie. No i właśnie niedługo będą tutaj niedaleko nas. Nie chciałbyś przyjechać? - zatelefonował do mnie Dmitrij, korzystając z What's App..Głupotą byłoby nie skorzystać z takiej okazji, więc nie wahałem się ani chwili. I w ten oto sposób, drogie mireczki i mirabelki znalazłem się na koncercie w jednym z rosyjskich театр эстрады .Niby nic niewielkiego, być może nie wartego odnotowania w formie wpisu na Wykopie, jednak zawsze jestem o coś bogatszy. A przechodząc do meritum swojego wpisu – jak to dobrze, że pojęcie życzliwości i zwykłej ludzkiej uprzejmości często nie zna takiego słowa jak „granica państwowa”.

    Niestety życzliwość często wiąże się z mniejszymi bądź większymi niefrasobliwościami. I za takie należy uznać moje postępowanie – chcąc być miłym i odwdzięczyć się rodzinie Dmitrija do Rosji jechałem z plecakiem pełnym magnesów z motywem naszej Ojczyzny oraz Szczecina, dodatkowo załadowanym polskimi słodyczami. Jakież było moje zdziwienie kiedy kilka dni temu w jednym z rosyjskich sklepów ujrzałem nasze Ptasie Mleczko, które również przywiozłem jako prezent. Zważywszy na to, że jednak jego cena – w przeliczeniu z rosyjskiego rubla około 25 złotych – powoduje, że mimo wszystko podarek należy uznać za udany. A oprócz tego gdzieś tam za naszą wschodnią granicą od kilku dni są fani naszych polskich słodyczy – zwłaszcza Baryłek i Torcika Wedlowskiego, które wiodły prym w torbie, którą wiozłem do Rosji.

    #gzagalwpodrozy --> mój tag poświęcony głównie historiom z podróży.
    #ciekawostki #zwiedzajzwykopem #podrozujzwykopem #rosja #podroze #ciekawostki #autostop #ciekawehistorie

    A historię Dmitrija i jego rodziny opisywałem kilka miesięcy temu – dokładnie rzecz ujmując tutaj. Wczoraj "Здравствуйте", dziś już znowu polskie "dzień dobry". A wpis zakończę stwierdzeniem До скорой встречи czyli do zobaczenia wkrótce - choć w przeciwieństwie do piosenki nie mam tutaj na myśli motywu miłosnego :)
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    c........i

    +11

    infinity war is the most ambitious crossover

    Tymczasem:
    #autostop #bezplanu #pater #cash #gdziebadz

    źródło: scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net

    +: z........a, Rzeszowiak2 +9 innych
  •  

    Co się odjebało to ja nawet nie.

    Jechałem dzisiaj ze swojego wypizdowa do Frankfurtu #niemcy. Żeby wyszło taniej to zrobiłem przejazd na #blablacar. Napisał jakiś Cezary lat 53 z Wrocławia, myślę, a wezmę go, może to jakiś pozytywny ziomek typu faza. Podjeżdżam pod galerię na Hallera.
    Siedzi jakiś bezdomny z ryjca podobny do Cezarego, zatrzymuję się obok niego, on pakuje swój plecak i ruszamy. Próbuje z nim gadać, ot zwykła rozmowa w stylu gdzie jedzie, czemu blablacarem itp. A on cicho i jedyne co gada to yhym, ta i no. No dobra myślę nie każdy musi być rozmowny-jadę dalej. Naglę patrzę a on zaczyna coś szukać w swoim plecaku. Szuka, grzebie już jakiś czas, więc trochę zacząłem panikować, wiecie czy wyciągnie jakiś nóż czy chuj wie co.
    W końcu nie wytrzymałem i pytam go co ma w tym plecaku i czego tam szuka na co on do mnie:

    Chuj cię to obchodzi.

    Jak to usłyszałem to złapałem takiego nerwa że nie wiem. Od razu się zatrzymałem, otworzyłem mu drzwi i powiedziałem że ma wypierdalać.
    Gdy już odjechałem, odwróciłem się zobaczyć co on robi, patrzę a ten gość zostawił w samochodzie ten swój plecak.

    #creepystory #truestory #autostop
    pokaż całość

  •  

    Każdemu z was życzę tak dobrego dnia jak nigdy wcześniej!
    54 dni - każdy bezcenny
    13 państw
    Około 15 000 km
    1 kartka dla Mirka :D
    Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Dajcie jakiegoś plusa żebym się jeszcze bardziej cieszył ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #podroze #podrozujzwykopem #autostop

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: JPEG_20190913_064639_7601815063457671313.jpg

    •  

      @suqmadiq2ama znasz jakaś mapę gdzie mogę dodać dużo przystanków ? Bo na google jest ograniczona liczba.
      Nie wiem dokładnie ile wyszło i narazie nie mam czasu tego policzyć. Coś kolo 500/600 euro. Może więcej, na pewno nie mniej. Jeżeli więcej to max o 100 euro czyli najwięcej ile mogłem wydać to koło 700 euro, ale nie sądzę żeby doszło do tej kwoty ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @kfiatek_na_parapecie: Naucz się czytać, a dopiero potem wyzywaj ludzi w internecie. Gdzie ja wyzywam ludzi, że jeżdżą stopem i śpią u kogoś za darmo gdy ten ktoś ich zaprosił? Podpowiem: nigdzie. Napisałem by tępić begpackersów, nie backpackersów. Kim są ci pierwsi jest opisane w podlinkowanym przeze mnie artykule. W skrócie: ludzie z bogatych krajów, którzy by "spełniać swoje marzenia" podróżują i żebrzą o pieniądze od miejscowych, którzy zarabiają miesięcznie mniej niż begpackersi dziennie. Zrobiło się z tego całkiem spore zjawisko, które bardzo denerwuje lokalsów z biednych krajów.
      I nie wyzwałem autora od razy, że jest kimś takim, tylko grzecznie spytałem jak to wyglądało w przypadku jego podróży. Okazało się, że spoko więc spropsowałem Opa i spoko. I nagle pojawiasz się Ty, nie wiesz o co chodzi i wyzywasz od debili xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (53)

  •  

    10-11.09.19 Dzień 16-17. (7357 km)
    Lekkie opóźnienie w relacji, ale musicie mi wybaczyć. Droga powrotna była koszmarnie męcząca. W dwa dni pominąłem niemal 2000 km pociągiem i busami. Rovaniemi - Helsinki - Tallinn - Ryga - Warszawa. Zdecydowałem się na to zamiast autostopu, bo chciałem jeszcze nieco skorzystać z tej końcówki wakacji. Piszę do Was już z domu, gdzie szykuję jeszcze kilka zdjęć i film z tej podróży. Dajcie mi jeszcze trochę czasu, a wszystko ujrzy światło dzienne. Dziękuję wszystkim, którzy dodawali mi otuchy w komentarzach i na PW - wiele to dla mnie znaczy! Jestem bardzo zadowolony z ostatnich dwóch tygodni - to chyba pierwsza podróż, która w pełni mi się udała. Dzięki za towarzystwo!

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia #finlandia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190912_200936_679.jpg

  •  

    08.09.19 Dzień 14. (5028 km)
    Dotarłem do głównego celu podróży! Nordkapp - Przylądek Północy - to mój punkt zwrotny. Od teraz każdy przejechany kilometr będzie powrotem do domu. Sam Nordkapp nie zrobił na mnie jakiegoś niesamowitego wrażenia. Ot koniec drogi, dalej już tylko ocean, żadnego drzewa na horyzoncie i ta świadomość, że jestem na samym północnym krańcu Europy. Szybka fotka przy globusie. Popatrzyłem nieco na tamtejsze widoczki. Spotkałem przy okazji chyba z 10 Polaków. Wypisałem wszystkie pocztówki, po czym wrzuciłem je do skrzynki, więc już powinny być w drodze do Polski. Następnie zabrałem się z dwoma kierowcami do Karasjok, gdzie rozłożyłem namiot. Jutro czeka na mnie Finlandia!

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190909_201106_327.jpg

  •  

    Kurdowie nie znają pojęcia autostopu. Taksówkarz wiozący nas na wylotówkę miasta nie mógł zrozumieć, gdzie nas wysadzić, gdy mówiliśmy, że o tutaj – przy drodze. Zerkał kolejno na plecak mój i Czarka i nie mógł pojąć, jak i gdzie chcemy z tymi plecakami się dostać. Żadnych autobusów, pociągów czy hoteli nie ma przecież w miejscu, w którym wysiadamy.

    Paradoksalnie, autostop działa wyśmienicie w miejscu, gdzie musi on być przez lokalsów odkrywany. Za każdym złapanym samochodem. Drobnym nieudogodnieniem są liczne taksówki, które są (poza prywatnymi autami), właściwie jedynym środkiem transportu w Iraku. Na szczęście są widoczne z daleka, gdyż wszystkie mają czerwone blachy. Po jednym machnięciu czy odwróceniu wzroku nie męczą biednych backpackersów. Są jeszcze i lokalsi, którzy proponują odpłatny przejazd. Grzecznie i z uśmiechem odmawiamy, i czekamy na kogoś, kto z chęcią zabierze nas za darmo. Nasze pieniądze i tak trafią do lokalnych ludzi, tylko nie w taksówkach. Przeważnie po dwóch lub pięciu minutach udaje się jechać prawdziwym "stopem".

    Kurdyjskie górskie miasteczka i wsie są, cóż, dość chaotyczne, pełne niedokończonych budów lub budynków już się rozpadających. W południe, aż do godzin wieczornych, piaskowiec w ciszy skwierczy w upalnym słońcu, dopiero wieczorem na ulice wychodzą liczni mężczyźni, często w tradycyjnych strojach, by napić się herbaty lub soku i zjeść falafel. Kobiet na ulicy zbyt wielu się nie widuje. Kurdowie to w większości dość mocno wierzący naród, a feministyczne odchyły w PKK czy Rożawie to raczej margines. Tradycyjny model sunnickiej rodziny trzyma się ich mocno.

    Kurdystan leży w półpustynnych górach, o niekiedy dramatycznych kształtach – pionowych niemal ścianach i wąwozach, a całość spowija żółta, spragniona wody trawa. Kontrastują z nią jedynie zielone drzewa i krzewy. Niedaleko jednego miasteczka natrafiamy z Czarkiem na źródło wody. Temperatura w okolicy 5 stopni Celsjusza jest zbawieniem w tak skwarne sierpniowe dni jak te, w których zwiedzaliśmy Kurdystan. Wokół źródełka otworzyły się nawet knajpki i małe biznesy – takie trochę kurdyjskie Mielno, oczywiście na dużo mniejszą skalę. Ale oprócz przaśnych atrakcji turystycznych natrafiamy też w górach na kratery po tureckich nalotach na PKK, czyli kurdyjskich partyzantów z Turcji, którzy ukrywają się w irackich górach.

    W każdej, dosłownie każdej małej wioseczce można znaleźć biura partii politycznych. Ich identyfikacja wizualna wygląda tak samo w każdej miejscowości – setki flag z logiem partii rozwieszonych na linkach. Jak powiedział mi jeden mężczyzna; "Kurdowie kochają politykę". Zawiłości polityczno-społeczne są dość rozbudowane, dla zainteresowanych odsyłam do materiałów Piotr Ryczek (Thumbing the Stans na YouTube). Niemniej, dość powiedzieć, że dwie główne, rywalizujące partie polityczne posiadają własne oddziały wojskowe o wdzięcznej nazwie "Peshmerga".

    Peshmerga, czyli "ci, którzy patrzą śmierci w oczy", dzieli się na podlegającą Demokratycznej Partii Kurdystanu oraz podlegającą Patriotycznej Unii Kurdystanu (w uproszczeniu, gdyż bywają mieszane oddziały). Wypełniają oni lukę w obronności po irackim wojsku, które do Kurdystanu nie ma wstępu. Peshmerga może się poszczycić licznymi sukcesami w chronieniu ludności przed ISIS, a nawet walce z Al Quaidą czy braniem udziału w schwytaniu Saddama Husseina.

    Co najmniej kilku kierowców, z którymi jechaliśmy należało do Peshmergii, z wieloma też rozmawialiśmy na licznych posterunkach. Zawsze były to spotkania przyjemne i bezproblemowe, w dobrej atmosferze i trosce o bezpieczeństwo nasze i swojego kraju. "Partyjni żołnierze" okazali się swojskimi chłopakami, ciekawymi naszej podróży i skorymi do pomocy. Sprawa wyglądała trochę inaczej z Asayish, czyli kurdyjskimi służbami specjalnymi lub "sekretną policją", ale o tym innym razem...

    Więcej zdjęć i oryginalny wpis na FB, wcześniej fotki lądują na Insta.

    #kurdystan #podroze #podrozujzwykopem #irak #autostop #fotografia
    pokaż całość

    źródło: scontent-amt2-1.xx.fbcdn.net

    •  

      @Wesol96 równouprawnienie i demokratyczny konfederalizm to raczej Rożawa i bojówki PKK. Iraccy Kurdowie raczej mają to w dupie. Po prostu Kurdowie to nie monolit i są dość zróżnicowanym narodem, mieli przecież nawet wojne domowa niedawno

    •  

      @CarlGustavJung: Wiem o tym, ze istnieja 2 glowne podzialy na Kurdow z KCK (PKK + PYD + PJAK i pochodne) oraz KRG ze swoimi 2 glownymi partiami (PDK + PUK) tylko, ze czytalem gdzies o tym, ze idee feminizmu tez byly silnie rozwiniete w irackim Kurdystanie. Przejawialo sie miedzy innymi kobiecymi peshmergami ale z tego co wiem to one chyba nie byly dopuszczane do frontu w przeciwnienstwie do babeczek HPJ z Rozawy.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    07.09.19 Dzień 13. (4748 km)
    W Alcie było mi na tyle przyjemnie, że wyjechałem z niej dopiero po 13. Niedaleko później zaczęła się bajka. Dotychczas widziałem łącznie jakieś 5 reniferów. Dzisiaj widziałem ich setki! Udało mi się dojechać do rybackiej wioski Skarsvåg (ok.10 km od Nordkapp), gdzie postanowiłem zatrzymać się na noc. Pogoda dopisuje, na słońcu jest na tyle ciepło, że muszę zdejmować kurtkę. Zupełnie przypadkiem ruszyłem w podróż, kiedy zaczął się sezon na obserwację zorzy polarnej. Cieżko o lepsze warunki niż te, które miałem w nocy. Spełniłem jedno z moich największych marzeń, chociaż nawet przez myśl mi nie przeszło, że uda się w tym roku. Zorza jest jak powłóczysta mgiełka wirująca na powierzchni gorącej wody w kubku w zimne dni. Inaczej nie potrafię tego opisać. Jutro ruszam na Przylądek Północny, punkt zwrotny całej wyprawy.

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia
    pokaż całość

    źródło: IMG_9214-01.jpeg

  •  

    05.09.19 Dzień 12. (4521 km)
    Poranek nie należał do najcieplejszych. Prócz nieprzyjemności w nocy, cały dzień był jak wymarzony. Jeszcze nigdy nie stopowało mi się tak dobrze. Cztery razy miałem sytuację, kiedy wysiadałem z jednego samochodu, następne przejeżdżające auto zatrzymywało się przy mnie. Dwóch kierowców odwiedziło dzisiaj sklep i kupiło mi coś do przegryzki. Nie wiem co na północy jest innego, niż w reszcie Norwegii, ale mimo braku tłumów, jest rewelacyjnie! Wydaje się, że jednego dnia było naprawę ciężko, to na drugi dzień świat rekompensuje te trudy. Dotarłem szczęśliwie do Alty, gdzie nocuję u jednego Polaka z Couchsurfingu. Alta to ostatnia duża osada na północy, więc cel na jutro to Nordkapp, a to czy będę stamtąd szybko uciekał, czy może wybiorę się na jakiś trekking, okaże się w praniu.

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190906_223817_505.jpg

  •  

    04.09.19 Dzień 10. (3786 km)
    Koniec drogi. Koniec świata. Koniec wszystkiego. Dotarłem do Å! Takiej pogody, na którą trafiłem, nie życzę nikomu. Najlepsze jest to, że za 2 dni ma świecić słońce i być ciepło... Świadomość, że masz gdzie wrócić na noc i wykąpać się w gorącej wodzie jest nie do opisania. #couchsurfing - polecam każdemu. Można poznać niesamowitych ludzi i wymienić się doświadczeniami. Jeszcze przez jedną noc ładuję psychiczne akumulatory i rano wyjeżdżam przed siebie.

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190905_102217_963.jpg

  •  

    Jestem zjebany. Miałem zamiar tak jak ci słynni youtubowi podróżnicy pojechać autostopem, na początku do Grecji. Chciałem przeżyć przygodę i spakowałem się i wyruszyłem z Łodzi - najpierw mpk na wylotówkę, tam łapałem stopa w zimnie koło szpitala Matki Polki i trwało do ponad 2 godziny. I udało się. Chciałem kierować się na południe Europy, a gościu jechał do Wrocławia więc wyrzucił mnie za Rzgowem i tam łapałem stopa stojąc kolejne 2 godziny, aż przemarzłem i zaczęło się robić ciemno więc poszedłem w stronę Rzgowa, złapałem autobus i wróciłem do domu. Teraz pije piwo i załamka mocno. Nie wiem jak ci wszyscy autostopowicze łapią te stopy u mnie nikt się nie chce zatrzymać. Miało być spełnienie marzeń i wielka podróż, a tak naprawę przejechałem kilka kilometrów. #autostop #zalesie
    #podroze

    pokaż spoiler #pasta
    pokaż całość

  •  

    03.09.19 Dzień 9. (3626 km)
    Lofoty - jestem chyba w najpiękniejszym miejscu, ktore widziałem do tej pory. Góry wyrastające z morza. Surowa natura. Mnóstwo owiec wałęsających się wszędzie. Na moje nieszczęście trafiłem tutaj podczas ulewy i hardego wichru. Podczas jednego podmuchu wyrwało mi nawer aparat z ręki, na szczęście miałem pasek na nadgarstku. Dotarłem do hosta z Couchsurfingu imieniem João, i właśnie robimy prawdziwą ucztę na kolację. Jesteśmy prawdziwa międzynarodową paczką: 2 Niemców, Franzuz, Rosjanin, Polak i Portuglaczyk. Jutro szykuje się szybka wycieczka do Å, ale spędzę chyba tutaj jeszcze jedną noc. Morale wysokie!

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia #lofoty #loften #gory
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190904_132813_570.jpg

  •  

    01.09.19 Dzień 7. (2624 km)
    Dużo się działo. Rano mocno wiało i całkiem sążnie padało, miałem więc pretekst do posiadówki na stacji, żeby podładować baterie. 10°C - takie ciepełko. Miałem lekkie obawy co do tego dnia, w końcu niedziela, ale szło całkiem sprawnie. Niedługo po 14:00 znalazłem się za Trondheim - miejscu do którego zmierzałem od 3 dni. Szybkie spojrzenie na Trondheimsfjorden i już miałem lecieć na stację łapać stopa, ale zobaczyłem polskie i litewskie tablice, usłyszałem rosyjski język - postanowiłem więc zagadać. Ekipa polsko-białoruska. Wypiliśmy mały toast na zapoznanie. Jutro rozpoczynam 2-dniową trasę do Narvik z panem Białorusinem. Dzisiaj śpię w hotelu. Rano będę miał szwedzki stół. Kierowca mega przyjazny. Wydaje mi się, że na północy doświadczyłem wschodniej gościnności. Polacy powiedzieli, że jak kiedyś będę źle gadał na kierowców, to się ze mną policzą xD Nareszcie nadrobię te dwa ostatnie dni! Lecimy na północ!

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190901_210911_099.jpg

  •  

    19DWR & 20DWR / 165 km ~ Polak w ciemności

    229 144 + 165 = 229 309

    Za Saratowem trasa jest piękna, płasko i równiutki asfalt aż po horyzont ale jak się okazuje nie aż do granicy z Kazachstanem. 

    Na przerwie obiadowej spotkałem wracających z polowania na kaczki rosjan. Wśród nich był kolega Andrew, pierwsza osoba w Rosji z którą mogłem porozmawiać po angielsku.

    Panowie postanowili uczcić sukces wódeczką, a od Andrzeja dowiedziałem się że 20 lat temu i 50 kg mniej sam wybrał się w podobną podróż i dojechał rowerem z Rosji na Litwę. Gorące pozdrowienia i do zobaczenia na trasie! ;)

    Jechałem dalej, dystans zrobiony, zmrok zapada a przed Ershov aż do granicy droga zamienia się w dziurawą sieczkę, po której przejechanie czymkolwiek graniczy z cudem.

    Chciałbym się jak najszybciej rozbić z namiotem ale po obu stronach tej pseudo drogi tylko głębokie rowy, a dalej krzaczory wyższe ode mnie. Lampki włączone, jadę powoli omijając doły i szukając miejsca na nocleg, aż tu nagle ktoś trąbi na mnie i wyprzedza. 

    Myślałem że to pewnie wkurzony kierowca że manewruję rowerem od lewej do prawej krawędzi drogi, co więcej widzę że 100 metrów dalej się zatrzymuje i włącza awaryjne więc byłem pewien że szykuje się jakaś awantura…

    Ominałem jeszcze kilka dziur, dojeżdżam do zatrzymanej ciężarówki i oczom nie wierzę.. Polska rejestracja! To kolega Jacek, który widząc moją Polską flagę myślał że może ktoś ją ukradł i zatrzymał się to sprawdzić.

    Po chwili rozmowy bo sam nie mógł uwierzyć co tutaj robi Polak na rowerze pośrodku dziur, zaproponował ratunek w postaci przetransportowania mnie przez granicę co było niesamowicie pomocne bo przejście przecież samochodowe. Musieliśmy tylko wrzucić rower do kabiny ze względu na plomby co nie było takie łatwe ;-)

    Na przejściu musieliśmy czekać kilka godzin na reakcję strony kazachstańskiej, po czym rano już za widoku dotarliśmy do Uralska. Byłem tak padnięty po całej nocy że po pożegnaniu znalazłem jak najszybciej nocleg i odsypiałem nocne przygody.

    #rowerowyrownik #wyprawaramenowa #autostop #kazachstan #polak
    pokaż całość

    źródło: 1567357598879.jpg

  •  

    18DWR / 135 km ~ Jajka

    228 177 + 135 = 228 312

    Ruszając od nowo poznanych rosyjskich przyjaciół dostałem wyprawkę pełną jajek na twardo oraz innych rarytasów więc dzisiaj na przerwach szło jajko za jajkiem. Dobrze że policjanci mnie w Rosji nie badają alkomatem tylko machają bo nie ma pewności że byłem trzeźwy ;) 

    Po przejechaniu 120 km zjechałem na przerwę. Czekałem w sklepie przy kasie na swoją kolej gdy nagle z drugiej strony macha do mnie człowiek i mówi coś o maszynie pokazując na parking. 

    Był to kierowca z Donieckiej Republiki Ludowej, który widział jak się męczyłem na pojazdach i postanowił że na mnie zaczęka I podrzuci do miasta czyli za górkami.

    Tym sposobem znalazłem się w Saratowie gdzie spędziłem noc. 

    #rowerowyrownik #wyprawaramenowa #autostop #rosja
    pokaż całość

    źródło: 1567351412849.jpg

  •  

    30.08.19 - Dzień 5. (2200 km)
    /Wczoraj byłem tak zmęczony, że zapomniałem wstawić wpisu na Mirko, tylko od razu usnąłem./

    Koni z rana o dziwo nie spotkałem, za to było naprawdę rześko. Założyłem po raz pierwszy treki, bieliznę termo, długie spodnie, polar i kurtkę, a wiatr mimo wszystko dokuczał. Nie przejechałem dzisiaj nawet 150 km, a morale mimo wszystko dopisuje. Jakoś samo to, że jestem w Norwegii poprawia mi humor. Jednym z dwóch dzisiejszych kierowców okazał się Polak, rozmowa wyglądała tak:
    - Hello, what's your name? - Peter.
    - And yours? - X.
    - Where are you from? - From Poland.
    - No co ty gadasz?! xD

    Drugim kierowca był Norweg, który mówił tylko po Norwesku, ja po Angielsku, a mimo to przeprowadziliśmy fascynujace rozmowy o podatkach, tradycjach, historii. Norweski ma wiele wspolnego z angielskim.
    Kiedy zaczęło się już ścirmniać, znalazłem się w pięknym miejscu! Popływałem w największym jeziorze w Norwegii - Mjøsa. Tuż obok rozbiłem obóz i zrobiłem jedzonko. Dzisiaj rewelacji ode mnie nie usłyszycie, ale wszystko u mnie dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Wyśpijcie się dobrze za mnie, bo ja słyszę dookoła szum fal i nie pozwala mi to usnąć. Dobranoc.

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #pocztowka #pocztowki #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia #mirkolos
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190830_220722_044.jpg

    +: shuya, N.............n +52 innych
  •  

    ejj!

    Muszę Wam opowiedzieć co się odjebało.
    Jadę sobie z pracy i w oddali czarne chmury, pierony.
    widzę w oddali na przystanku autostopowicza, ale bez plecaka etc. tak widać, że raczej chce kawałeczek podjechać, bo mu autobus uciekł czy coś. To patrząc na te chmury postanowiłem zebrać gościa.
    I tu zaczyna się ciekawiej.
    Akurat miałem ostatni dzień w pracy i na pożegnanie dostałem jakąś whisky i ziomek dla śmieszków do torebki dorzucił mi palnik cyklonowy do lutowania twardego (taki tam branżowy żart). I miałem te fanty na siedzeniu luzem, bo sprawdzałem co dostałem zanim wyjechałem. Ziomek to zobaczył i od razu było widać, że chyba żałuje swojej decyzji.
    W aucie słucham muzyki z jutuba i na autoplay weszła poniższa piosenka, a ja miałem telefon poza zasięgiem. Myślałem, że gostek umrze na zawał, bo jedzie z jakimś pojebem. Po tych paru kilometrach jak wysiadał to było na jego twarzy widać wielką ulgę :D

    #heheszki #autostop #muzyka #polskirap
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wróciłem! Wczoraj "Добрый день" a dziś już "dzień dobry". Od kilku dni jestem w rodzinnym Szczecinie - po prawie dwumiesięcznej tułaczce po Europie Południowej i Wschodniej. Ciekawsze historię spisuję pod hasztagiem #gzagalwpodrozy i postaram się jeszcze opisać nie jedną przygodę. Muszę po prostu znaleźć wenę do opowiedzenia tego wszystkiego - mam nadzieję, że uda się coś napisać ;) Tym bardziej, że za tydzień ruszam w kolejną "ekskursję" - tym razem (ponownie ale mam nadzieję, że równie miło) ugości mnie Białoruś, Ukraina i Rumunia. Tymczasem nie ma nic piękniejszego niż powrót w rodzinne strony i zachwycanie się szczecińskimi Wałami Bolesława Chrobrego. Często będąc na miejscu nie doceniamy walorów naszego kraju. A to duży błąd!

    #gzagalwpodrozy --> mój tag poświęcony głównie historiom z podróży.
    #ciekawostki #zwiedzajzwykopem #podrozujzwykopem #moldawia #podroze #ciekawostkihistoryczne #autostop #ciekawehistorie

    Dziękuję wszystkim mireczkom i mirabelkom, którzy komentowali moje dotychczasowe wpisy. Bardzo to miłe ;) A na zdjęciu mój bagaż w trakcie oczekiwania na złapanie stopa gdzieś w Mołdawii. Oczekiwanie nie trwało długo - widoczny w tle pojazd zatrzymał się obok mnie kilkanaście sekund później.
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190813_111429.jpg

  •  

    29.08.19 - Dzień 4. (2062 km)
    Krótko i na temat, bo już ciemno i późno. Z samego rana podjechałem metrem na wylotówkę w stronę Szwecji (36 koron - tylko nie przelicza na złotówki, tylko nie przeliczaj). Co ciekawe, Szwecja mimo, że w strefie Schengen, na granicy sprawdza dokumenty wjeżdżających - wszystko zaczęło się po kryzysie imigracyjnym. Z Malmö było mi dość ciężko wyjechać, kombinowałem na różne sposoby, w różnych miejscach. Ale kiedy już się udało, szło gładko jak nigdy! Łapiąc stopa do Götheborga, udało mi sie dojechać do Oslo w Norwegii! Najpierw miałem pomysł, żeby spać w hostelu, ale nie uśmiecha mi się wydawać podobnej sumki za noc w 30-osobowym (sic!) pokoju. Później pomyślałem o Couchsurfingu, ale host odpowiedział zbyt późno, szkoda... ostatecznie miałem wysiąść na stacji tuż przed Oslo, ale w związku z tym, że zagapiliśmy się i minęliśmy dwa zjazdy z autostrady, ostatecznie śpię na łące przy stacji niedaleko całkiem wysokich budynków. Ale, ale! To nie jest zwykła łąka. Okazuje się, że to wybieg dla koni. Możecie zgadywać skąd się spostrzegłem wchodząc po ciemku na ogrodzony teren. Tak czy siak, jeśli ktoś wie o której godzinie konie mają w zwyczaju wstawać i wychodzić na poranną strawę, piszcie koniecznie xD

    Wykop
    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #pocztowka #pocztowki #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia #mirkolos
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190829_220631_904.jpg

    +: Dymass, W.......k +8 innych
  •  

    27.08.19 - Dzień 2. (860 km)
    Od wczorajszego wieczoru zadziało się dużo. W zamian za pomoc, jeszcze wczoraj, Mohammed zaprosił mnie na nocleg do swojej restauracji w Berlinie. Przystałem na propozycję, noclegów pod dachem nigdy za wiele. Rano dostałem tradycyjną marokańską miętową herbatę - jest przepyszna!

    Stało się dzisiaj jednak to czego się najbardziej obawiałem - problemy z wyjazdem z Berlina. Dostałem się metrem na wylotówkę w stronę Hamburga (40 minut), czekałem jakieś 2 godziny, a rezultat był gorszy niż mogłem się spodziewać. Do auta wzięli mnie goście, których należy unikać podczas autostopu. Kręcili, wyśmiewali, nie wiem nawet czy na pewno jechali tam gdzie mówili. Nie czekając na rozwój sytuacji, wysiadłem z auta przy najbliższej okazji. Lepiej stać przy drodze kilka godzin, niż dać się okraść lub jeszcze gorzej. Trzeba zachować swoją godność, a nie potulnie przyjmować mele i udawać, ze deszcz pada, tylko dlatego, że zgodzili się ciebie podwieźć. Okazało się, że wywieźli mnie na drugi koniec Berlina. 1,5 godzinna przejażdżka metrem z powrotem na miejsce zawsze spoko. Stałem 2h, ale mogę w końcu powiedzieć, że dobrze trafiłem. Dopiero o 17 wyjechałem z Berlina.

    Okropny był ten dzień. Nie mogę sobie przypomnieć, żebym kiedykolwiek miał gorzej. Ale kończy się dobrze. Pierwsza noc w namiocie. Na noc zapowiada sie gorąco - 17 stopni. Dobranoc :)
    PS Wziąłem prysznic na stacji, czuję się jak młody bóg

    Wykop
    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #pocztowka #pocztowki #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190827_200544_597.jpg

  •  

    26.08.19 - Dzień 1. (450 km)
    No dzień dobry Mireczki i Węgierki! #pokazmorde robię przy okazji. Rano szło jak z płatka. Przez większość trasy jechałem z Białorusinem - dał mi nieco do myślenia mówiąc o sytuacji na Białorusi (powiedział, że dobrze gadam po rosyjsku - trochę mnie zaskoczył szczerze mówiąc). Szło na tyle dobrze, że myślałem, że namiot rozłożę już na terytorium Niemiec. O ironio, jak się myliłem! Jechałem z dwoma Marokańczykami starą niemiecką taksówką i na stacji w Polsce padło nam auto - to brzmi jak prolog do jakiegoś filmu (byle nie dla dorosłych) XD W każdym razie próbuję im pomóc, bo tylko jeden z nich potrafi powiedzieć proste "dzień dobry" po Polsku. Dzwonię, dopytuję się i wszystko wskazuje na to, że dzisiaj za granicę nie wyjadę. Trudno. Może jutro przyniesie lepszy rozwój sytuacji.

    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #pocztowka #pocztowki #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia #mirkolos
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190826_200223_653.jpg

    +: s.....k, quiksilver +17 innych
  •  

    25.08.19 (Dzień 0)
    Spakowany i gotowy. Nadal do mnie nie dociera, że jutro ruszam na #nordkapp. Wolałbym dalej siedzieć w wygodnym fotelu, wpieprzać chrupki, oglądać serial. Kiedyś trzeba wyjść z piwnicy (ʘ‿ʘ)

    Nadal można wygrać pocztówkę z północy Norwegii w #rozdajo: http://bit.ly/PocztowkaWykop
    Film o wyjeździe: https://youtu.be/CYlvqh8QJVA
    Zrzutka: https://bit.ly/PocztowkaNorwegia (gdyby ktoś miał ochotę dołożyć cegiełkę do podróży, dziękuję serdecznie!)

    Tag do obserwowania podróży: #urbnskiwpodrozy

    #pocztowka #pocztowki #autostop #podroze #podrozujzwykopem #podrozowanie #norwegia #mirkolos
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190825_185833_129.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów