•  

    Zawsze szanowaliśmy Sinisę Mihajlovicia, ale po przeczytaniu jego wspomnień wojennych, dochodzimy do wniosku, że jest to niesamowity człowiek. Poniżej jego wspomnienia z czasów wojennych. SM jako piłkarz Crvenej Zvezdy ukrywał w swoim mieszkaniu ludzi zagrożonych śmiercią, uratował wuja Ivana (Chorwata), który kilka miesięcy wcześniej chciał zabić mu ojca (Serba). Wyciągał pomocną dłoń do wszystkich. Ten tekst to wielki przykład człowieczeństwa w najtrudniejszych czasach.

    "Ty gów*y Serbie! Z dnia na dzień Sinisa Mihajlović, pomocnik Crvenej Zvezdy (tak, grał wtedy w drugiej linii), został człowiekiem z góa. Vinko, jego kumpel z ławki szkolnej, zatrudniony na stacji benzynowej, gdzie znajdowały się także bar i myjnia, zaczął go tak nazywać. Z pogardą. Z przemocą werbalną. Z niezrozumiałą furią. Prawie odmówił mu podania drinka. Była wiosna 1991 roku.

    - Sinisa, spieprzaj stąd.
    - O co ci kur***a chodzi, Vinko?
    - Pij i wyjazd. Nie chcę gów*****ch Serbów w moim lokalu.

    To nie był normalny poniedziałek.

    Sinisa rozpoczął swoją karierę w Nowym Sadzie. Całe dzieciństwo mieszkał w Borovo, niewielkiej miejscowości znajdującej się obecnie w granicach Chorwacji. Nawet kiedy przeprowadził się do Belgradu, nie zapomniał o korzeniach. Często odwiedzał rodziców. Zawsze też wpadał do Vinko na drinka. Vinko był jego najlepszym przyjacielem.

    Kiedy wydarzyła się ta scena w barze, Jugosławia jeszcze istniała, ale bardziej w teorii niż praktyce. Od śmierci Josipa Broza Tito minęło ponad 10 lat. Kraj przypominał układankę z uszkodzonych puzzli. Głowę zaczął podnosić demon nacjonalizmu.

    Latem Sinisa wyjechał na wakacje. Wybrał Ibizę. Zachwycony hiszpańską wyspą, postanowił zadzwonić i podzielić się wrażeniami z mamą. Wykręcił numer i usłyszał zakłócenia po drugiej stronie.

    - Mamo, przycisz radio, słabo cię słyszę. Co to za hałas?
    - To nie radio, strzelają.
    - Jak to strzelają?
    - Zaczęła się wojna. Strzelają za naszym domem.

    Mihajlović włączył telewizję. Wybrał kanał informacyjny. Zobaczył przerażające obrazy. W jego okolicy zamordowano dwunastu chorwackich policjantów. Borovo, w którym mieszkał, było przede wszystkim miastem chorwackim. Jego mama miała chorwackie korzenie. Ojciec był Serbem z krwi i kości. Tak to wówczas działało. Takie małżeństwa były standardem i nikomu to nie przeszkadzało.

    Pierwszą myślą młodego Sinisy było: jechać tam i zabrać rodziców w bezpieczne miejsce. Przekonywał ojca do ewakuacji, ale ten twierdził, że nie będzie się wyprowadzał, bo przez całe życie nikomu nie zrobił nic złego.

    Ojciec zrozumiał, że wiele się zmieniło, kiedy Pipe (mój przyjaciel z dzieciństwa) przyszedł do naszego domu z bronią i powiedział, że musimy wyp******ć. Następnego dnia wszedł do domu z bronią, przeszedł do mojego pokoju i zaczął strzelać. W kilka sekund zrobił demolkę. Powiedział: jeśli jutro tu będziecie, pozabijam was wszystkich.

    Sinisa wrócił do Belgradu. Po kilku treningach pojechał do rodzinnej miejscowości. Odwiedził wujka, z którym przeprowadził najbardziej absurdalną rozmowę w życiu.

    - Twoja matka nie powinna uciekać. Powinna zostać, by ludzie wykończyli twojego ojca.
    - Słucham?
    - Tak, sam chętnie zabiłbym tego serbskiego śmiecia.

    Co za obłęd. Wujek nigdy nie kłócił się z tatą. Żyli 100 metrów od siebie. Zawsze się kochali.

    29 maja 1991 roku Crvena Zvezda wygrała Puchar Europy. Wszyscy piłkarze mistrzowskiej drużyny mieszkali w Belgradzie. Ich adresy były jawne. Sinisa przez wiele miesięcy ukrywał członków swojej rodziny, przychodzili też nieznajomi, uciekający przed zemstą, niechybną śmiercią, nienawiścią sąsiadów. Sytuacja była absurdalna. Do drzwi pukał fan Crvenej, Sinisa otwierał, przygarniał go i karmił. Bywały dni, w których w mieszkaniu znajdowało się trzydzieści osób.

    Pewnego dnia do Sinisy zadzwonił Željko Ražnatović, "Arkan", szef ultrasów Crvenej. To było tuż przed meczem ligowym. Mihajlović dzielił pokój z Dejanem Saviceviciem.

    - Sinisa mamy tu jednego gościa, który twierdzi, że jest twoim wujkiem. To Chorwat.
    - Jak ma na imię?
    - Nie wiem, dopytam. Przywiozę go do ciebie, jeśli nas okłamuje to wiesz, co z nim zrobimy.

    Po trzech dniach spotkałem tego człowieka, odebrałem go w lodziarni nieopodal stadionu Marakana. Tak to był mój wuj. Ten sam, który jakiś czas wcześniej chciał mordować mojego ojca. Miałem 21 lat, to wszystko było dla mnie za mocne. Czułem się udręczony. Mogłem w jednej chwili zadecydować o jego śmierci, ale nie byłem jak oni. Nie byłem bestią.

    Po latach dowiedziałem się, że mój wuj Ivan był zbrodniarzem wojennym. Robił straszne rzeczy, najstraszniejsze, jakie sobie może wyobrazić człowiek.

    Choć ojciec protestował, groził, że zabije Ivana, wuja Sinisy, to Mihajlović przygarnął go do domu. Przez dwa miesiące ukrywał, karmił, zapewniał opiekę.

    Czas wyjaśnień nastąpił kilka lat później. 9 października 1999 roku Chorwacja rozegrała mecz z Jugosławią, ale tak naprawdę była to drużyna Serbii. Do hotelu, w którym mieszkał Sinisa, przyszedł Pipe. Ten sam człowiek, który z pistoletem pod pachą przyszedł do domu Mihajloviców i zdemolował jego pokój.

    - Sinisa, wiesz, że to zrobiłem?
    - Tak, tyle lat zastanawiałem się dlaczego?
    - Musiałem, inaczej by mnie zabili. Musiałem pokazać, że jestem prawdziwym Chorwatem. Twoi rodzice mnie nie posłuchali za pierwszym razem, więc poszedłem z pistoletem. Później twój dom został doszczętnie zbombardowany. Ja miałem iść i ich zabić, zrobiłem demolkę, żeby myśleli, że naprawdę to zrobiłem. Zniszczyłem dom, ale oni ocaleli.

    Dzięki, Pipe."

    Kiedy Sinisa w 1992 roku wylądował w Rzymie (podpisał umowę z Romą), ludzie odbierali go jak mordercę, bo w zachodniej Europie uważano, że wszyscy Serbowie to zbrodniarze.

    Mihajlović mówi: na wojnie nie ma zwycięzców. Ludność cywilna zawsze jest ofiarą.

    Wuj Ivan, zbrodniarz, nigdy nie podziękował mu za uratowanie życia.

    Źródło: 2AngryMen: Święcicki & Kapica

    #historia #pilkanozna #jugoslawia #serbia #chorwacja #balkany #milan
    pokaż całość

  •  

    Całkiem miłe - Chorwaci chcą uczyć się od nas jak robić produkować lekkoatletów.

    Proponuję barter - my im kulomiotów, oni nam piłkarzy.

    #polska #sport #balkany #lekkoatletyka #ciekawostki

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Mirki, podobnie jak rok temu w tym roku również udało się zorganizować trip. Wyjeżdżamy w niedzielę na ok. 10 dni, tym razem #balkany
    Jedziemy w 3 osoby busem (pic rel w komentarzu). Wiem, że wielu z was podróżuje, więc liczę na wskazówki odnośnie samej wyprawy oraz miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mile widziane tematy #urbanexploration i nieturystyczne miejsca nad wodą.
    Wstępna trasa:
    Czechy --> Wiedeń --> Bratysława --> Lublana --> cała Chorwacja trasą przy morzu (postoje m. in. w Makarskiej i Dubrovniku) --> Wodospady Kravica (Bośnia) --> Mostar --> 2 dni na zwiedzanie Czarnogóry -->Tirana --> południe Albanii (m. in. Saranda i Blue Eye) --> Ochryda (Macedonia) --> Skopje --> Kosowo --> Belgrad --> Timisoara (Rumunia) --> Budapeszt --> powrót do domu.

    #wakacje #podrozujzwykopem #chwalesie #podroze
    pokaż całość

    źródło: traska.png

  •  

    Obudzić się rano i mieć świadomość, że przez najbliższy miesiąc nie obchodzi mnie totalnie NIC. Piękna sprawa. Jutro kolejny raz, wraz z 5 przyjaciół wyruszamy w tripa naszym Folkswagenem. Trzymajcie kciuki Mirasy, żeby dał radę, bo o nas się nie martwię! Do zobaczyska w trasie!
    #podroze #podrozujzwykopem #balkany #chwalesie

  •  

    No to wróciłem już z Czarnogóry. Wypad udany bardzo, kraj przepiękny, różnorodność pomiędzy wybrzeżem południa, a górami północy niesamowita. Na szybko podsumowanie, koszty i kilka porad dla planujących wypad do tego kraju bo na tagu #czarnogora raczej mało informacji jest.

    Przede wszystkim ważna i zarazem świetna sprawa, o której info nie znalazłem nigdzie, a dowiedziałem się przypadkiem - podróżujący samolotem z Podgoricy mający tylko bagaż podręczny mogą zabrać ze sobą DO 2l płynów w tym pojemniki powyżej 100ml! Baaaardzo fajna sprawa i bardzo ważna informacja bo można sobie bez nadawania bagażu rejestrowanego przywieźć trochę więcej oliwy czy rakiji. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Co do rakiji - w dwóch na czterech noclegach gospodarze nas nią poczęstowali i jeden z nich dał mi radę - dobra rakija powinna po wypiciu wchodzić gładko, w ustach powinno się czuć tylko jej smak, zero mocy alkoholu. Dopiero po chwili w żołądku powinno nas miło rozgrzewać. I faktycznie, tak było i była to najlepsza rakija jaką piłem w czasie tej podróży. Później poczęstowano nas inną, była dobra, ale jednak po 4 kieliszkach w ustach miało się posmak kiepskiego bimbru.

    Trasa:

    Byliśmy łącznie niecałe 5 dni. Zrobiliśmy ok. 800km trasą: Podgorica - Rijeka Crnojevica - Virpazar - Bar - Sveti Stefan - Lovcen - Kotor - Pluzine - Durmitor - Zabljak - most na Tarze - Podgorica.

    Cała trasa dostępna tutaj ale wyznaczanie trasy w Googlach jest mocno upośledzone i np. jest dziura pomiędzy Kotorem a serpentynami Kotoru bo Google usilnie twierdzi, że droga tam jest zamknięta. Nie, nie jest, ale ważne info - jeśli chcecie jechać z Lovcen do Kotoru serpentynami właśnie to trasa z Lovcen do połączenia z drogą P1 jest w remoncie. Da się przejechać, ale wszędzie leży tuczeń i prędkości jakie osiągniecie to max 10-20km/h jeśli nie macie terenówki.

    Koszty

    Loty: akurat mieliśmy za friko dzięki karcie Wizzair, ale koszt na fakturze to: 876zł bilety + 144zł wejścia priority. Priority w Wizzarze musicie kupić jeśli chcecie zabrać swój większy bagaż na pokład. Nie było litości, kto nie miał wykupionego to bagaż lądował w luku.
    Noclegi: łącznie ok. 500zł w tym w dwóch noclegach śniadania
    Samochód: wynajęcie na miejscu z pełnym ubezpieczeniem SCDW i WUG - ok. 900zł. Lokalna wypożyczalnia Delta Car Rental - polecam mocno, płatność gotówką, żadnych depozytów i blokad na karcie.
    Pozostałe koszty: czyli jedzenie, paliwo, pamiątki - ok. 1450zł w tym paliwo na całą trasę ok. 360zł

    Łączne koszty: ok. 2850zł / 2os. = 1425zł na głowę.

    Co mogę powiedzieć o kraju? Mały, ale różnorodny, zaskakujący i niesamowity. Jeśli już zdecydujecie się do Czarnogóry pojechać to koniecznie zróbcie objazdówkę (lub jedną bazę wypadową) i doświadczcie porównania gorącego południa i rześkiej północy.

    Wybrzeże jest piękne, Zatoka Kotorska widziana z góry to bez wątpienia jeden z piękniejszych widoków jakie zobaczycie. Sam Kotor ładny, klimatyczny, zgubicie się na pewno, ale… strasznie dużo turystów. Ja już się chyba staję wybredny bo zaczynają mnie takie miejsca irytować (z tego samego powodu zawsze i wszędzie będę odradzał Dubrownik, chyba, że poza całkowitym sezonem). Wejście na mury Kotoru jest płatne 8€/os., ale po 20:00 nikogo na bramce nie było i można było wejść za friko (aczkolwiek robiło się już ciemno). Darmowe wejście na szlak znajduje się tutaj jest trochę dłuższy, ale możecie nim wejść i zejść murami całkowicie za darmo.

    Na południu na pewno warto odwiedzić jeszcze klimatyczny Stary Bar, przejechać się trasą wzdłuż jeziora Szkoderskiego (na rejs też można się wybrać, cena ok. 15€/os. za 2h rejsu). Rzućcie okiem na Sveti Stefan, ale nie ma co zostawać tam na dłużej bo kompleks i tak nie jest dostępny dla zwykłego śmiertelnika.

    Natomiast jeśli wyjedziecie (a zdecydowanie powinniście) na północ to… jedno słowo - Durmitor. Park Narodowy i pasmo górskie, które można przemierzyć samochodem bo prowadzi przez nie zwykła, asfaltowa droga (oczywiście ciasna, na jedno auto więc liczcie się z wymijaniem na centymetry mając czasem przepaść po boku). Widoki, klimat, cisza, wypasające się zwierzęta i rześkie, zupełnie inne powietrze to całkowicie inne doświadczenie niż gorące południe. 150km drogi i docieracie z miejsca gdzie był upał i 33C do gór gdzie będzie 17C, a pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku minut ze słonecznej na deszczową. Uwierzcie, że chcecie tam być.

    Z mniej standardowych atrakcji, które warto odwiedzić to wodospady w okolicy Podgoricy tzw. Niagara Falls, znajdzicie bez problemu na Google. Zdjęcia pokazują dosyć spore wodospady, ale o tej porze roku rzeka była mocno wyschnięta i miejsce zmieniło się w... bardzo fajne kąpielisko! Czysta woda, głęboko, można poskakać ze skałek i schłodzić się. Niedaleko znajduje się też kanion tej samej rzeki, który tak mocno się zwęża, że momentami można go przeskoczyć, też warte zobaczenia. W tym miejscu znalazłem też granat z 1917r., którego fotę wrzuciłem w poprzednim wpisie.

    Ok, to tak na szybko. Niby nie duża ściana tekstu, ale jak ktoś doczytał to szanuję i dziękuję. ;) Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to śmiało piszcie.
    #czarnogora #balkany #podroze #podrozujzwykopem #turystyka
    pokaż całość

  •  

    Mirki i Mirabelki!

    Pewnego razu, zapakowaliśmy się do "club dżoka" i wyjechaliśmy na naszą Bałkanicę! :) Ponad 30-letnie autko zwiedziło kawał Europy i chyba mu się podobało, bo może z 3 razy "zachorowało". Podróżowanie camperem jest wspaniałe, daje ogrom możliwości i co tu dużo mówić, jest mega wygodne :).

    W trakcie wypADu zakochaliśmy się w krajobrazach Czarnogórskich i Bośniackich. Byliśmy oczarowani Zatoką Kotorską: góry plus woda - niesamowite połączenie. Jeździliśmy po najbardziej stromych serpentynach i pluskaliśmy się w najbardziej lazurowych wodach. Wiedeń i Budapeszt przemierzaliśmy na naszych dzielnych składaczkach. Odwiedziliśmy także obowiązkowe chorwackie perełki: Dubrownik, czy Trogir. Wzdychaliśmy do magicznych Jezior Plitwickich. Podziwialiśmy słynne skoki do wody w Mostarze. Kąpaliśmy się w jeziorze-zupie, czyli w Balatonie. Powspinaliśmy się po skałach w Durmitorze. A na powrocie... doceniliśmy piękno Tatr Słowackich :)

    A kuchnię Bałkańską... po prostu kochamy!

    #balkany #swiat #podroze #podrozujzwykopem #trip #volkswagen #wakacje #wyjazd #wypady #chwalesie #pokazmorde
    pokaż całość

  •  

    Jestem w #chorwacja I szkoda mi strasznie tych wszystkich #kitku. Rozmnażają się bez żadnej kontroli a o sterylizacji nikt tu chyba nie słyszał. Po ulicach chodzą głodne i chore koty, są ich całe zgraje. W #zagrzeb jest lepiej ale poza stolicą to masakra. Jeśli wybieracie się do Chorwacji albo krajów bałkańskich w ogóle (bo nie jest to tylko problem Chorwacji) to weźcie ze sobą kocią karmę i najlepiej antybiotyki na koci katar... Szkoda tych wszystkich bied tutaj ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Podrzucam również małego kitku z kocim katarem którym z #niebieskipasek opiekujemy się podczas wyjazdu. Jest też kilka dorosłych kotów które dokarmiamy, ale ten maluch wymaga najwięcej opieki ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #wakacje #podroze #balkany #koty #zwierzaczki
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dokładnie trzy lata temu, w sobotni poranek 27 czerwca 2015 roku, pożegnaliśmy się z naszym mieszkaniem, zmieniliśmy status społeczny na „bezdomni”, założyliśmy plecaki i ruszyliśmy na wylotówkę z Krakowa.

    Cel: Bałkany!

    Spędziliśmy w podróży ponad miesiąc, pokonaliśmy autostopem 6000 km, objechaliśmy całe Bałkany i nie tylko. Większość czasu spaliśmy pod namiotem, w wolnych chwilach dorabialiśmy sobie – #rozowypasek grał na gitarze, a ja żonglowałem. Wspaniała przygoda, do czasu naszego aktualnego wyjazdu była to zdecydowanie „podróż życia”, ale jak widać, to pojęcie względne i zawsze można je przebić :)

    Jakiś czas po powrocie zmontowałem ten filmik, do dzisiaj napełnia nas pozytywną energią :D

    #podroze #balkany #autostop no i trochę #pokazmorde i #pokazrozowegopaska

    Zapraszam do obserwowania tagu #chrapki, gdzie co jakiś czas będę publikował posty związane z życiem w Azji, ciekawostki, zdjęcia, anegdoty.

    Warto również obserwować profil na #instagram, gdzie codziennie będziemy wrzucać zdjęcia z naszych podróży.

    Nasz blog znajdziecie pod adresem chrapki.pl

    **Fanpage na fejsie**
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wojna to gówno,zarówno Serbski jak i Chorwacki naród jest tak samo wspaniały,dlatego przykre jest to że ponad 20 lat temu w bezsensownej walce zginęło tylu niewinnych ludzi.
    #mecz #takaprawda #balkany

  •  

    2039 - 1 = 2038

    Tytuł: Bałkańskie upiory. Podróż przez historię
    Autor: Robert Kaplan
    Gatunek: literatura faktu / reportaż
    ★★★★★★★★☆☆

    Książka o mentalności ludzi tam mieszkających u progu przemian ustrojowych 1989 roku, ale także o przyczynach nienawiści, skomplikowanych dziejach historycznych i przede wszystkim o życiu. Autor jest Amerykaninem, który był korespondentem gazet z USA w Grecji i stamtąd wyruszał na wyprawy dookoła półwyspu. Przedstawia na tle dziejów konflikt serbsko - chorwacki, mozaikę kulturową Rumunii i Mołdawii, kompleksy Bułgarii i Węgier, kulturowo uwarunkowane życie Greków, a do tego wszystkiego wielkie mocarstwa Turków i Rosjan, którzy całe wieki mieszali w tej części świata.

    Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę pochodzenie autora i stereotypy, którymi się posługuje, zwłaszcza, że jest Żydem i poświęca również im sporo miejsca.

    Jeśli ktoś słabo się orientuje w stosunkach na Bałkanach lub chciałby poszerzyć swoją wiedzę o tym dość egzotycznym fragmencie świata - polecam.

    #bookmeter #ksiazki #reportaz #balkany #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: s.znak.com.pl

  •  

    Tito i jego królewskie życie - On także mógł powiedzieć „państwo to ja”. I nie byłoby w tym wiele przesady. W swoich rezydencjach Josip Broz Tito przyjmował światowych przywódców i popularnych aktorów. Jak wyglądał świat jugosłowiańskiego dyktatora?

    Kopcie! :)

    Na zdjęciu oczywiście Jospi Broz Tito.

    #nauka #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #jugoslawia #balkany #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Mirki, coś mi wczoraj odjebało i kupiłem bilet w jedną stronę do Stambułu xDDDDDD Potrzebuję Waszej porady.

    Mam wolne od 1 do 18 czerwca, pierwszego po południu ląduje w Stambule.

    Plan jest taki, żeby zostać tam ze 2-4 dni, potem jakoś (autostopem?) dostać się do Skopje, spędzić w Macedonii ze 2-4 dni i spróbować jakoś dostać się do Polski zwiedzając kraje Bałtyckie - prawdopodobnie bardziej hostele niż namioty, bo fajnie by było poznać trochę ludzi, ale nie wykluczam kupna namiotu na miejscu.

    Problem polega na tym, że nigdy nie byłem w tej części Europy, nigdy nie jechałem stopem a i namiot pięć razy w życiu rozłożyłem xD

    Czy moglibyśmy wspólnymi siłami ustalić jakąś sensowną trasę, którą mogę pokonać w te pozostałe ~9-10 dni żebym zobaczył 'highlighty' zwiedzanych krajów i żeby czas transportu był w miarę realny do wykonania? W Budapeszcie byłem, więc tak na dobrą sprawę z np. Belgradu mógłbym już wziąć busa do Budapesztu a stamtąd do Warszawy, jeśli będzie mi brakowało czasu. Nie mam wielkiego ciśnienia, żeby zwiedzić wszystkie Państwa po drodze i zaliczyć każdą możliwą atrakcję. Chciałbym się dobrze bawić, nabyć nowego doświadczenia i poznać nowych ludzi - wolę dopłacić, niż gnać na złamanie karku.

    Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady dotyczące zarówno samego planowania jak i ogólne autostopowo-życiowe! :)

    Na razie plan wygląda jak na mapie - pomóżcie mi proszę dociągnąć nitkę do Warszawy :)

    #vlogcasha #cashwusa - oczywiście będzie relacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #autostop #podroze #podrozujzwykopem #balkany #chorwacja #serbia #turcja #macedonia
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Erdogan to długo wyczekiwany lider muzułmanów i dlatego Zachód go nie lubi

    Tak skomplementował prezydenta Turcji Bakir Izetbegovic - syn słynnego Aliji, o którym Serbowie śpiewali niewybredne piosenki - o takie oraz takie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Izetbegovic junior to członek prezydium Bośni i Hercegowiny (w BiH nie ma urzędu prezydenta a państwo jest reprezentowane właśnie przez kolegialne prezydium).

    W zasadzie słowa Izetbegovicia można by potraktować jako ot koleją śmieszną wypowiedź bałkańskiego polityka, ale jednak trzeba zwrócić uwagę na szerszą perspektywę. Erdoganowska Turcja próbuje odgrywać coraz większą rolę na Bałkanach. Naturalnymi sojusznikami dla Turków są tutaj BiH oraz Kosowo (z tymi ostatnimi akurat Turcja ma ostatnio słabe stosunki - pisałem o tym tutaj).

    Jednocześnie Turcja nie skupia się wyłącznie na państwach z dużym odsetkiem muzułmanów, ale próbuje sobie zjednać także inne kraje np. Serbię. Turcja posiada silne związki handlowe z Serbią - w 2017 roku wymiana handlowa między tymi krajami wyniosła 1 mld dolarów. Ostatnio Erdogan nawet ogłosił, że Turcja zasponsoruje budowę autostrady między Belgradem (Serbia) a Sarajewem (BiH). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Chyba wpiszę sobie opisanie ustroju BiH na listę do zrobienia. Na studiach miałem monograf ze współczesnych ustrojów państw europejskich, a prowadzący był fanem Tudżmana i Izetbegovicia ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) i zamiast mówić o całej Europie to mówił głównie o Bałkanach, także temat jest mi nieco bliski. Myślę, że sporo osób mogłoby to zainteresować, bo BiH to trochę taki "europejski Liban". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Photo by: European People's Party/flickr.com

    #balkany #bosnia #geopolityka #lagunacontent
    pokaż całość

    +: CocoJumbo20, r......7 +45 innych
  •  

    Dlaczego pierwszy po II wojnie światowej proces o ludobójstwo odbył się przed lokalnym sądem a nie międzynarodowym trybunałem? Jaki miał na to wpływ utworzony w kurorcie wypoczynkowym obóz koncentracyjny dla kobiet? Oraz jaką rolę odegrał w tym wszystkim brytyjski korespondent wojenny?

    Mirasy, zapraszam na kolejne krótkie opowiadanie około-podróżnicze pt. "Brutalna ścieżka serbskiego wojownika", tym razem przenosimy się na Bałkany które kiedyś miałem okazję całkiem nieźle poznać, a do których jeszcze się nie odwoływałem w twórczości. Ciekawy incydent z pogranicza konfliktów zbrojnych i dziennikarstwa.

    Fajnie gdybyście wykopali kumple, link powyżej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wanderlust - tag z moich opowiadanek i podróży.

    Insta | Blog

    #tworczoscwlasna #podroze #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #historia #wojna #balkany #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: herak.jpg

  •  

    Esad Landżo (po lewej) podczas spotkania po latach ze swoją ofiarą na terenie dawnego obozu Czelebici w centralnej Bośni. 25 lat wcześniej bił go, kazał mu jeść swoje ekskrementy i zagubił jego bezcenną obrączkę, pamiątkę po żonie.

    Landżo urodził się 7 marca 1973 w miasteczku Konjic na terenie dzisiejszej Bośni i Hercegowiny. Był drobnym, spokojnym dzieckiem. Rozpad Jugosławii na początku lat 90. i krwawa wojna będąca jej następstwem przypadła na początek dorosłości Esada. Wieloetniczna Bośnia, zamieszkiwana przez Serbów, Boszniaków i Chorwatów stała się frontem wyjątkowo krwawych walk, będących największym aktem bestialskiego zezwierzęcenia człowieka w Europie od czasu Holocaustu. Żadna strona nie była bez winy i każda strona przelała wzajemnie tony krwi cywili. Miejscami zwyrodnialcami byli bojownicy chorwaccy, miejscami serbscy, a miejscami - boszniaccy.

    Okolice rodzinnego miasta Esada stały się regionem walk między Serbami działającymi w celu obrony lokalnej społeczności serbskiej, a Boszniakami. W tym przypadku, to ci drudzy dopuścili się okrucieństw wobec ludności cywilnej. Boszniaccy bojownicy rabowali domostwa Serbów, wyganiali ich z domów i siłą sprowadzali do obozów. Esadowi udzielił się panujący wówczas bojowy, zantagonizowany klimat i zaciągnął się do armii.

    Jego oddział utworzył obóz dla serbskich cywilów w wiosce Czelebici niedalego pola walk. Esad Landżo został w maju 1992 mianowany na dowodzącego obozie. Stanowisko, uczyniło niepozornego bruneta bogiem i uzewnętrzniło w nim najbardziej obrzydliwe odruchy. 19-latek z dumą panował nad serbskimi cywilami, trzymanymi w nieludzkich warunkach. Ludzie byli zgromadzeni na betonowej podłodze w hangarze, jeden obok drugiego. Strażnicy, z Esadem na czele, dopuszczali się na ludziach wszystkiego, na co mieli ochotę. Pluli, kopali, oddawali na nich mocz, a jakby tego było mało - upokarzali. Po godzinach w barakach, gdzie nocowali, tańczyli, słuchali muzyki i nagrywali swoje zabawy kamerą wideo. Po godzinach pracy.

    Jedna z ofiar Esada wspomniała, jak 19-latek zmusił dwójkę braci do seksu oralnego na oczach innych więźniów. Innym razem bił on ludzi aż stracił siłę, zmuszał ich do jedzenia własnych ekskrementów i odbierał im godność w sposób, jakiego nie powstydziłoby się NKWD albo Gestapo. Ofiara ze zdjęcia trafiła do obozu latem 1992, przybita śmiercią żony. Esad upokarzając go, zabrał mu pamiątkową obrączkę i wyrzucił nią do lasu. Mężczyzna przeżył pobyt w obozie i do dziś nie może zapomnieć momentu utraty wyjątkowej pamiątki.

    Esad Landżo przestał dowodzić obozem w grudniu 1992 roku. Przez pół roku dowodzenia obozem, poza wieloma aktami bestialstwa dopuścił się także 3 morderstw. Władze Bośni aresztowały go w 1996 roku. Stanął on przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości 13 czerwca tego samego roku. Postawiono mu aż 24 zarzuty, z których udowodniono 17 czynów. 9 października 2001 roku został on skazany na 15 lat więzienia. W momencie ogłaszania wyroku, Landżo parsknął śmiechem.

    W 2003 roku przeniesiono go do zakładu karnego w Finlandii, w celu odbycia reszty kary. Co ciekawe, z więzienia go zwolniono już 10 kwietnia 2006 roku, po czym mężczyzna wyszedł na wolność. Po latach, Esad przeprowadził rachunek sumienia i wystąpił w filmie dokumentalnym The Unforgiven opublikowanym jesienią 2017 roku. Esad udał się w nim pierwszy raz od 20 lat w rodzinne strony, próbując odszukać swoje ofiary i przeprosić je w spotkaniu twarzą w twarz. Jak można się było spodziewać, większość nie chciała o tym nawet słyszeć. Z Landżo nie chciał się widzieć nawet jego ojciec. Na wizytę zdobyło się tylko kilka osób, na czele z mężczyzną na zdjęciu.

    Pomimo skruchy Esada, jego dawna ofiara pozostała nieugięta. Przybity mężczyzna nie mógł zapomnieć tego, jak upokorzył go w obozie w tym samym miejscu 25 lat wcześniej. Wciąż ma przed oczami sceny przemocy, jakimi był świadkiem. Po chwilowej konfrontacji, obrócił się on na pięcie i poszedł do swojego samochodu krztusząc się od palenia papierosów. Dziś Esad Landżo próbuje zdobyć doświadczenie w prostych pracach w Finlandii i, jak zadeklarował, chce zacząć żyć na nowo. Jego ofiary mają z tym nadal spory problem.

    #historiajednejfotografii #gruparatowaniapoziomu #historia #balkany #bosnia #wojna #dokument
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Kurwa mireczki #macedonia to raj na ziemi (przynajmniej w Europie) jezeli chodzi o ceny i smak! Zajebiste jedzenie i nieziemskie wino za grosze. To co widzicie na talerzu to procja dla dwoch. 3 potrawy i dwie lampki wina Macedonskiego. Cena: 32PLN!
    Polecam każdemu. bede tutaj jeszcze kilka dni więc jeżeli ktos jest ciekaw cen lub szczegółów postaram sie odpowiedzieć w miarę możliwości. Milego wieczoru!

    PS. w komentarzu dodam menu tej knajpy.
    100 MKD = 6.88PLN
    #podroze #balkany #foodporn
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Χριστός Ανέστη! Αληθώς Ανέστη!
    Христос Воскресе! Воистину Воскресе!
    Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

    #prawoslawie #cerkiew #wielkanoc #swieta #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #muzyka #muzykaklasyczna pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

    +: jansek, noszem +21 innych
  •  

    Tureckie tajne służby w Kosowie, czyli jak dorwać gulenistę?

    Tekst można przeczytać także na platformie steemit.

    Od 2016 r., gdy w Turcji doszło do nieudanego zamachu stanu, tureckie siły bezpieczeństwa aresztowały blisko 38 000 osób powiązanych z Fetulahem Gulenem, którego władze uważają za organizatora puczu. Represje dotknęły nie tylko tych, którzy przebywają w Turcji, ale także tych którzy z niej wyjechali.

    Turecki wicepremier - Bekir Bozdag - udzielił ostatnio wywiadu telewizji Habertuk. Powiedział w nim, między innymi, że tureckim służbom udało się odnaleźć i "sprowadzić" do Ojczyzny ok. 80 gulenistów z 18 państw.

    Pytany później o to Ibrahim Kalin, rzecznik prezydenta Erdogana, powiedział, że wszelkie akcje służb były "legalne" i były "uzgodnione z lokalnymi władzami". Wydaje się jednak, że np. władze Kosowa mają na ten temat nieco inne zdanie.

    W zeszłym tygodniu tureckie służby uprowadziły z Kosowa 6 Turków, którzy pracowali w szkole i szpitalu finansowanym przez ruch Gulena. Mężczyznom tym zarzuca się, że brali udział w spisku, który miał przygotować grunt pod pucz.

    Przed uprowadzeniem 6 Turków z Kosowa, tureckie służby porozumiały się z szefami kosowskiego MSW i wywiadu. Obaj wyrazili zgodę na akcję, a nawet wydali polecenie kosowskim służbom, aby te udzieliły Turkom jak najdalej idącej pomocy.

    W zeszłym tygodniu tych 6 Turków zostało ostatecznie pojmanych i wywiezionych do Turcji. W całej akcji brała aktywnie udział także kosowska policja.

    Gdy media dowiedziały się o porwaniu, w Kosowie rozpętała się burza medialna. Premier Kosowa stwierdził, że nie miał żadnych wiadomości o tureckiej akcji i zdymisjonował zarówno szefa MSW, jak i szefa wywiadu. Ponadto kosowski parlament przegłosował uchwałę o powołaniu specjalnej komisji, która ma zbadać całą sprawę.

    Porwanie 6 Turków jest szokiem dla kosowskiej opinii publicznej, gdyż wcześniej władze Republiki udzieliły azylu politycznego wielu osobom oskarżonym o współpracę z Gulenem. Sprawa zyskała wymiar międzynarodowy, gdy zainteresowały się nią USA i EU. Jednak premier Kosowa, Ramush Haradinaj, zapewnia że ostatnie wydarzenia są nieporozumieniem i "samowolką" oraz nie oznaczają zmian w polityce azylowej.

    Turecka próba puczu w 2016 r. prawdopodobnie była "puczem kontrolowanym" przez Erdogana, którego ludzie przeniknęli do organizacji puczystów powiązanej z Fetulahem Gulenem. Od tamtej pory tureckie służby używają oskarżeń o współpracę z Gulenem jako narzędzia do usuwania osób przeciwnych silnej pozycji prezydenta Erdogana. Ruch Gulena jest wpisany na turecką listę organizacji terrorystycznych jako "FETÖ" (tur. "Gulenistyczna Organizacja Terrorystyczna").

    Co ciekawe dawniej Gulen i Erdogan ściśle ze sobą współpracowali, jednak ich współpraca została zerwana po skandalu korupcyjnym w szeregach partii Erdogana - AKP. Erdogan stwierdził wtedy, że afera korupcyjna jest nieprawdziwa i ma posłużyć Gulenowi do zdobycia władzy.

    Organizacja Gulena nadal prowadzi wiele szkół, szpitali, fundacji, gazet i innych działalności w wielu krajach świata. Liczba sympatyków tej organizacji jest trudna do oszacowania, ale prawdopodobnie idzie ona w miliony. Obecnie sam Gulen przebywa w USA, które odmawiają jego ekstradycji do Turcji.

    #turcja #bliskiwschod #kosowo #balkany #geopolityka #steemit #lagunacontent - zachęcam do obserwowania tutaj lub na facebooku( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

    +: CocoJumbo20, RuskiAgent1917 +11 innych
    •  

      Tacy sami islamiści

      @Olbor: ale pudełko zdecydowanie ładniejsze ( ͡~ ͜ʖ ͡°). Z ciekawości, w jakim kraju studiowałeś - w Turcji czy poza nią? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JanLaguna: W Turcji, Gediz Universitesi w Izmirze. Taka ładna uczelnia była, nowa, otwarta 2008 rok ( ͡° ͜ʖ ͡°) I ja już byłem po tej aferze korupcyjnej kiedy oni się zrobili "grzeczni" tzn wielka flaga z Ataturkiem na budynku, dużo dziewczyn w mini na uczelni nawet. Ale to pozory, przez lata czyścili całe wojsko i administrację mając AKP za plecami - z kemalistów. A, że Erdogan był cwańszy.... Najciekawsze jest to, że w niektórych formacjach usunięto tylu oficerów, że pomimo ogólnej islamizacji Turcji, przywrócono wielu oficerów o poglądach kemalistowskich do służby- oczywiście tam gdzie nie było wyjścia. Dla osób o poglądach nie-islamistycznych w Turcji to AKP czy Gulen- jedna banda, która się pokłóciła ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Wielka Sobota wraz z Blagowieszczenijem (Zwiastowaniem Bogorodzicy)

    W tym roku Wielka Sobota jest wyjątkowa, gdyż pokrywa się ze świętem Zwiastowania Bogorodzicy. Z jednej strony przeżywamy czas, gdy Ciało Chrystusa jest w grobie i oczekujemy Jego Zmartwychwstania, a z drugiej strony radujemy się Jego Wcielenie po zgodzie Marii na słowa archanioła Gabriela. W czasie dzisiejszych nabożeństw śpiewane były modlitwy zarówno Wielkiej Soboty jak i Blagowieszczenia. Taka zbieżność świąt jest możliwa jedynie przy kalendarzu juliańskim i jest ona jak najbardziej prawidłowa. Pierwszy Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, choć przecież Chrystusa zmartwychwstał właśnie po tym święcie.

    Tradycja Apostolska mówi nam, iż 25 marca, w pierwszy dzień tygodnia (czyli w niedzielę) powstał świat. 25 marca miało miejsce Blagowieszczenie oraz co, bardzo istotne- Zmartwychwstanie Chrystusa. 25 marca także ma nastąpić także koniec czasów. Niedziele jest nazywana przez Śww. Ojców zarówno pierwszym jak i ósmym dniem tygodnia, gdyż tak jak siódemka symbolizuje doskonałość, tak ósemka eschatologię, czyli rzeczywistość po Sądzie Ostatecznym. Zmartwychwstanie Chrystusa jest przedsionkiem czasów ostatecznych- „Oto nowe wszystko tworzę” Obj 21, 5. Raz na wiele lat Blagowieszczenie pokrywa się z Paschą i taka zbieżność jest nazywana „Pańską Paschą”. Choć kalendarz nie jest kwestią dogmatyczną, która musi być przestrzegana do zbawienia duszy, to jednak właśnie kalendarz juliański, zachowuje harmonię cyklów duchowych. Prawosławni używający kalendarza gregoriańskiego nigdy nie świętują „Pańskiej Paschy” oraz tracą post przed świętem Śww. Ap. Piotra i Pawła.

    Jedynie raz w roku, podczas Boskiej Liturgii Bazylego Wielkiego, właśnie w święto Wielkiej Soboty, zamiast Cherubikonu śpiewana jest modlitwa Św. Bazylego:

    Niech milczy wszelkie ciało człowiecze, i niech stoi z bojaźnią i drżeniem, i nic ziemskiego niech w sobie nie rozważa. Car bo królujących i Pan panujących przychodzi, złożyć Siebie w ofierze i dać na pokarm wiernym. Poprzedzają Go chóry anielskie, ze wszelką Władzą i Potęgą, wieloocy Cherubini i sześcioskrzydlaci Serafini, twarze zakrywając i śpiewając pieśń: Alleluja, Alleluja, Alleluja.

    Cherubikon śpiewa się w czasie wielkiego wejścia, kiedy kapłan, symbolizujący Chrystusa idącego oddać się jako ofiarę, uroczyście przenosi chleb i wino z żertwiennika na prestol, na którym zostaną one przemienione w Ciało i Krew Chrystusa.

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #muzyka #muzykaklasyczna
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Prawosławny Wielki Piątek

    http://www.cerkiew.pl/wielki_tydzien/piatek

    http://www.wiadomosci.cerkiew.pl/news.php?id_n=1684

    „Lękam się opowiedzieć i dotknąć językiem moim
    Tego strasznego opowiadania o Zbawicielu,
    Gdyż zaiste strasznie jest wygłosić to wszystko.
    Pan nasz wydany był dzisiaj w ręce grzeszników!
    Z jakiejże przyczyny wydany był Święty i Bezgrzeszny?
    Gdyż ani [jednego] grzechu nie mając, wydany On był dzisiaj.
    Przyjdźcie, zbadajcie, dlaczego Chrystus Zbawiciel był wydany.
    Z naszego powodu, bezbożnych, Władca był wydany.
    Kto się nie zadziwi? Kto [Go] nie wychwali?
    Kiedy słudzy byli tymi, którzy zgrzeszyli, wydany [na śmierć] został Władca.
    Synowie zagłady i dzieci ciemności wyszły z mroku, żeby pojmać Słońce,
    Które miało moc spopielić ich w mgnieniu oka.
    Ale Władca, znając ich bezwstyd i złość,
    Z łagodnością, według Swojej woli, wydał Siebie w ręce bezbożnych.
    I nieprawi, związawszy najczystszego Władcę,
    Znęcali się nad Tym, Kto „związał mocarza” nierozerwalnymi więzami
    I oswobodził nas z więzów grzechu.
    Oni spletli koronę ze swoich kolców, będących wytworem korzenia żydowskiego.
    Szydząc, nazywali Go „Królem”, pluli na oblicze Najczystszego,
    Przed Czyim wzrokiem drżą wszystkie niebiańskie wojska i zastępy aniołów.
    Oto znowu smutek i łzy skuły serce moje,
    Kiedy widzę jak Władca cierpi z powodu sług
    Wyśmiewanie, obelgi, plucie i ciosy.
    Przyjdźcie i zobaczcie pełnię współczucia,
    Cierpienia i miłosierdzia naszego Najsłodszego Władcy.
    On miał nieużytecznego sługę w raju słodyczy,
    I kiedy ów zgrzeszył, to wydany był na mękę.
    Ale kiedy Jedyny Dobry ujrzał jego duchową niemoc,
    to doświadczył współczucia względem sługi i ulitował się nad nim
    I jawił Siebie, żeby poddać się biczowaniu przez sługę.
    Chciałbym zamilczeć, ponieważ umysł mój jest porażony do granic,
    Ale lękam się, żeby milczeniem moim nie odrzucić łaski Zbawiciela.
    Gdyż drżą kości moje, kiedy myślę o tym:
    Stwórca wszystkiego, Sam Pan nasz, dzisiaj oskarżany przed Kajfaszem,
    Dosłownie jak jeden z przestępców, i jeden ze sług policzkuje Go;
    Drży serce moje, kiedy myślę o tym:
    Sługa siedzi, a Władca stoi,
    I przepełniony nieprawością ogłasza wyrok Bezgrzesznemu.
    Niebiosa drżą, podwaliny ziemi trzęsą się;
    Aniołowie i archaniołowie zamilkli w strachu,
    Gabriel i Michał zakryli oblicza skrzydłami swoimi.
    Cherubiny u tronu skryli się za kołami,
    W tym momencie, kiedy sługa spoliczkował Władcę.
    Jak podwaliny ziemi wytrzymały trzęsienie ziemi i drżenie,
    Kiedy Władca był poddany wyśmianiu?
    Znowu dziwię się ja, kiedy drżąc, spoglądam
    Na wielką cierpliwość kochającego Władcy.
    Gdyż czuję jak drżą wnętrzności moje, kiedy mówię,
    Że został uderzony Stwórca, Który łaskawie stworzył ludzkość z prochu.
    Zlęknijmy się, bracia, i nie słuchajmy beztrosko –
    Wszystko, co opisane, przecierpiał Zbawiciel z naszego powodu.
    Nieszczęsny sługo, powiedz, dlaczego uderzyłeś Władcę?
    Wszyscy słudzy, oswobadzając się, otrzymują policzek, żeby otrzymać ulotną swobodę,
    Ale ty, wzgardzony, niegodnie spoliczkowałeś Oswobodziciela wszystkich.
    Widocznie oczekiwałeś od Kajfasza nagrody za to?
    Czy słyszałeś, czy wiedziałeś, że Jezus jest niebiańskim Władcą?
    Spoliczkowawszy Władcę wszystkich, ty na wieki wieczne stałeś się niewolnikiem niewolników,
    Obrzydliwością i hańbą, na zawsze osądzonym [być] w ogniu nieugaszonym.
    Cud wielki, bracia – widzieć szlachetność Chrystusa Króla!
    Na cios sługi On odpowiedział cierpliwie, z łagodnością i szacunkiem.
    Sługa wzburza się, a Władca jest spokojny, sługa we wściekłości, a Władca dobry.
    W chwili gniewu któż w siłach, aby ścierpieć wściekłość i wzburzenie?
    Ale Pan podporządkowuje się temu wszystkiemu przez dobroć Swoją.
    O Władco, kto jest w siłach wyrazić wielką cierpliwość Twoją?
    Wy, dążący do Chrystusa i umiłowani przez Niego,
    Przystąpcie z pokajaniem i podążajcie ku Zbawicielowi.
    Przyjdźcie, dowiemy się, co się stało w Syjonie, mieście Dawidowym,
    Co uczynili dzisiaj oni – upragnione i wybrane potomstwo Abrahama.
    W dzień ten wydali na śmierć najczystszego Władcę.
    Chrystus, Zbawiciel nasz na drzewie krzyża
    Powieszony był niesprawiedliwie rękoma nieprawych.
    Przyjdźcie, obmyjemy się łzami i westchnieniami, gdyż Pan nasz,
    Król chwały, z powodu nas, bezbożnych, wydany był na śmierć.
    Jeśli ktoś nagle usłyszy, że jego ukochany umarł,
    Lub nagle ujrzy martwe ciało swojego umiłowanego,
    To zmieni się wyraz oblicza tego, kto zobaczył, i pociemnieje [z boleści].
    Tak na niebiańskiej wyżynie, kiedy ujrzeli wyśmianie Władcy na krzyżu,
    Blask słońca zmienił się, zgasiło ono swoje promienie,
    I okryło się smutkiem i mrokiem,
    Nie będąc na siłach patrzeć na wyśmiewanie Władcy.
    A Duch Święty, kiedy ujrzał umiłowanego Syna na drzewie krzyża,
    Zszedł nagle pod postacią gołębia i rozdarł zasłonę – upiększenie świątyni.
    Całe stworzenie było w strachu i drżeniu, kiedy cierpiał niebiański Król i Zbawiciel.
    W tym czasie jak my, grzeszni, z powodu których wydany był Jedyny Bezgrzeszny,
    Odnosimy się do tego z lekceważeniem.
    Śmiejemy się każdego dnia, kiedy słyszymy o cierpieniach i mękach Zbawiciela.
    Codziennie rozkoszujemy się, z wielką gorliwością odziewamy się w piękne szaty,
    Słońce na niebie zmieniło blask swój na ciemność z powodu mąk Władcy,
    Żebyśmy my, widząc je, mogli podążać za jego przykładem.
    Władca na krzyżu był wyśmiany dla ciebie,
    W tym czasie kiedy ty, nędzny, odziewasz się w rozkoszną odzież.
    Nie lęka się serce twoje, kiedy słyszysz o tym?
    Ten Który jest jedyny bezgrzeszny, dla ciebie wydany był na hańbiącą śmierć,
    Na znęcanie się i obelgi, a ty słuchasz o tym z obojętnością.
    Całe rozumne stado [chrześcijan] powinno wpatrywać się w swojego Pasterza,
    Czcić Go i dążyć do Niego, gdyż dla nas cierpiał On, najczystszy.
    [W ten dzień] nie powinno stroić się, oddawać się radościom i ziemskim troskom,
    Ale oddać Stwórcy cześć [swoim] wysiłkiem duchowym i szczerym pokłonem.
    Nie stańmy się naśladowcami Żydów, ludzi twardych i niepokornych,
    Którzy odrzucili błogosławieństwo i łaski Boże.
    Z powodu Abrahama i przymierza z nim Najwyższy od samego początku
    Znosił niepokorność tych ludzi.
    On posyłał im mannę z niebios,
    Oni zaś, niegodni, tęsknili za czosnkiem – źle pachnącym pokarmem.
    Na pustyni On wytoczył im wodę ze skały,
    A oni dali Mu ocet, kiedy przybili do krzyża.
    Bądźmy ostrożni, bracia, żebyśmy nie stali się naśladowcami Żydów,
    Którzy ukrzyżowali Władcę, Stwórcę swego.
    Bądźmy zawsze w drżeniu, wspominając cierpienia Zbawiciela.
    Zachowujmy w umyśle męki Jego, gdyż dla nas cierpiał On, bezgrzeszny,
    Z naszego powodu był ukrzyżowany Jedyny Bezgrzeszny.
    Co możemy oddać Mu za to wszystko, bracia?
    Uważajmy na siebie, abyśmy nie odnieśli się do cierpień Jego lekceważąco.
    Zbliżcie się wy wszyscy, dzieci Cerkwi,
    Odkupienie drogocenną i świętą krwią najczystszego Władcy.
    Ze łzami rozmyślajmy o cierpieniach Jego,
    Myśląc ze strachem i drżeniem, mówiąc sobie:
    „Chrystus, Zbawiciel nasz, dla nas niegodnych, wydany był na śmierć!”
    Doskonale przyswój, bracie to, co słyszysz:
    „Bóg, nie mający grzechu, Syn Najwyższego, dla ciebie wydany był”.
    Otwórz serce swoje, zapamiętaj dokładnie Jego cierpienia i mów sobie:
    „Bóg, Który jest bez grzechu, dzisiaj został wydany, dzisiaj wyśmiany,
    Dzisiaj zelżony, dzisiaj pobity, dzisiaj poddany biczowaniu,
    Dzisiaj ukoronowany cierniową koroną, dzisiaj ukrzyżowany – On, niebiański Baranek”.
    Poruszy się dusza twoja, zadrży serce.
    Przelewając łzy każdego dnia, rozmyślając o cierpieniach Władcy.
    Łzy stają się słodkie, a dusza oświeca się,
    Jeśli zawsze rozmyśla o cierpieniach Chrystusowych.
    Zawsze rozmyślaj o tym, przelewając łzy każdego dnia,
    Dzięki czyniąc Władcy za cierpienia, które On przecierpiał dla ciebie,
    I w dzień Jego Przyjścia twoje łzy mogą stać się
    Twoją pochwałą i wywyższeniem przed siedziskiem sędzi.
    Cierp, rozmyślając nad cierpieniami kochającego Nauczyciela,
    Wytrwale znoś pokusy, dzięki czyniąc za swoją duszę.
    Błogosławiony ten, kto zawsze patrzy na niebiańskiego Władcę i Jego cierpienia,
    Kto krzyżuje siebie, [oswobadzając się] od wszelkich namiętności i światowych spraw,
    Kto zaczął naśladować swojego Władcę.
    Takie jest rozumienie i [należyte] odnoszenie się sług, które miłują Boga,
    Kiedy oni dobrymi uczynkami zaczynają naśladować swojego Władcę.
    Bezwstydny człowieku, czy widzisz najczystszego Władcę, wiszącego na krzyżu,
    Kiedy spędzasz czas, darowany ci na ziemi, w uciechach i śmiechu?
    Czyżbyś nie wiedział, najnieszczęśliwszy, że ukrzyżowany Pan zażąda sprawozdania
    Za wszystkie twoje niegodne czyny, o których ty, kiedy słyszysz o nich, nie troszczysz się,
    I jak ty rozkoszowałeś się, weseliłeś się i zabawiałeś się z obojętnością?
    Przyjdzie dzień, straszny dzień, kiedy będziesz nieustannie płakać
    I krzyczeć w ogniu z bólu, i nie będzie nikogo, żeby odpowiedzieć
    I zmiłować się nad twoją duszą.
    Kłaniam się Tobie, Władco, błogosławię Ciebie, Boże, błagam Ciebie, Święty
    Padam przed Tobą, Miłujący Człowieka, i wychwalam Ciebie, Chryste,
    Gdyż Ty, Jednorodzony Władca wszystkich, jedyny bezgrzeszny,
    Dla mnie, niegodnego grzesznika, wydany byłeś na śmierć, śmierć krzyżową,
    Żebyś mógł oswobodzić duszę grzesznika z pazurów grzechu.
    I czymże odpłacę Tobie za to, Władco?
    Chwała Tobie, Miłujący Człowieka,
    Chwała Tobie, Miłosierny,
    Chwała Tobie, Wielce Cierpliwy!
    Chwała Tobie, wybaczającemu wszelką winę!
    Chwała Tobie, Który zstąpił zbawić nasze dusze!
    Chwała Tobie, Który wcielił się w Dziewiczym łonie!
    Chwała Tobie, zakrytemu zasłonami!
    Chwała Tobie, poddanemu biczowaniu!
    Chwała Tobie, ukrzyżowanemu!
    Chwała Tobie, pogrzebanemu!
    Chwała Tobie, zmartwychwstałemu!
    Chwała Tobie, głoszonemu!
    Chwała Tobie, w Którego uwierzyli!
    Chwała Tobie, Który wniebowstąpił!
    Chwała Tobie, Który z wielką chwałą wstąpił na tron po prawicy Ojca,
    I idącemu znowu z chwałą Ojcowską i świętymi aniołami aby sądzić wszelką duszę,
    Która wzgardziła Twoimi świętymi cierpieniami w tę okropną i straszną godzinę,
    Kiedy siły niebiańskie zatrzęsą się,
    Kiedy aniołowie, archaniołowie, cherubiny i serafiny zgromadzą się ze strachem
    I drżeniem przed chwałą Twoją,
    Kiedy wszystkie podwaliny ziemi zatrzęsą się, i wszystko, co żywe zadrży
    Od Twojej wielkiej i niewiarygodnej chwały.
    W ten czas Twoja ręka okryje mnie pod skrzydłami, i dusza moja będzie zbawiona
    Od strasznego ognia, zgrzytania zębów, zewnętrznej ciemności i nieskończonego płaczu,
    Tak więc dzięki składając Tobie, będę mógł powiedzieć: „Chwała Jedynemu,
    Kto zechciał zbawić grzesznika mnóstwem uczynków Swojego współczucia”.”

    Św. Efrem Syryjczyk

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: pravmir.ru

  •  

    Mireczki!

    Przy jajeczku, wraz rodziną
    Czy na Bali, wraz z dziewczyną ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    W Czechach, Chinach, Peru, Łodzi
    Niech w te Święta się powodzi! (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Aby dodać nieco szczęścia, ʕ•ᴥ•ʔ
    I odgonić myśli marne,
    Mamy dla Was coś wzięcia
    Bardzo tanio #morze Czarne (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    7 DNI W BUŁGARII W KWIETNIU ZA 245 ZŁ!(LOTY+NOCLEGI)

    Pamiętajcie, że tego typu wypad do dowolnego miejsca na świecie w dowolnym terminie możemy zorganizować za Was - wystarczy, że wypełnicie nasz formularz kontaktowy

    Nie przegapcie żadnej okazji, zapisując się na naszą mirkolistę!

    Do następnego!

    #breakplan #podroze #podrozujzwykopem #tanieloty #promocje #okazje #turystyka #taniepodrozowanie #cebuladeals Rzeszów #bulgaria #slonecznybrzeg #burgas #balkany #wielkanoc
    pokaż całość

    źródło: Bulgaria.jpg

  •  

    Łazarzowa Sobota

    Dziś prawosławni świętują wskrzeszenie Łazarza. Na zachodzie mało mówi się o tym Świętym. Był on przyjacielem Chrystusa, Który to często przebywał u niego. Po swoim zmartwychwstaniu Św. Łazarz żył jeszcze ok. trzydziestu lat w czasie których zaśmiał się jedynie jeden raz. Spowodowane to było tym, iż po swojej pierwszej śmierci przebywał w piekle (jak wszystkie dusze przed zmartwychwstaniem Chrystusa), gdzie widział ogrom niezbawiających się dusz i ich męki. Dzięki temu zozumiał jak poważna jest sprawa zbawienia. Ten jeden raz Święty zaśmiał się, na Cyprze gdzie został biskupem wyświęconym przez Śww. Pawła i Barnabę oraz gdzie po dzień dzisiejszy znajduje się jego grub. Widząc jak złodziej kradnie gliniane naczynia, zawołał śmiejąc się: „ziemia kradnie ziemię!”. Pewnego razu Przenajświętrza Bogorodzica zechciała odwiedzić Św. Łazarza, jednak burzliwe morze zaniosło Jej statek aż do brzegów półwyspu Athos, gdzie mieszkańcy z radością przyjęli głoszoną przez Nią wiarę w Chrystusa. Dzięki temu Athos otrzymał obietnicę i błogosławieństwo Bogorodzicy, że zawsze będzie wstawiała się przed swoim Synem za mieszkańców tego półwyspu. Po opuszczeniu Athosu Matka Boża odwiedziła Św. Łazarza i wręczyła mu biskupi omofor. Chyba najtragiczniejszym momentem z ewangelicznej historii o Łazarzu jest ten, kiedy to żydzi widząc jak wielu przychodzi zobaczyć zmartwychwstałego Łazarza postanowili go zabić.

    „Tłum wielki Żydów dowiedział się, że tam jest, i przybył nie tylko ze względu na Jezusa, ale i aby zobaczyć Łazarza, którego [On] wskrzesił z martwych. Arcykapłani zaś postanowili, aby i Łazarza zabić, wielu bowiem, spośród Żydów, z jego powodu odeszło i uwierzyło w Jezusa.” J 12, 9-11

    Pokazuje to, iż człowiek, który nie chce uwierzyć, choćby i cudów doświadczył, będzie walczył z rzeczywistością do takiego stopnia, że jest gotów zabić Samego Boga, i Jego wyznawców...

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: st.rublev.com

  •  

    #dziendobry Dziś z cyklu #kobietygor - Joanna Piotrowicz - himalaistka, podróżniczka, instruktorka Wspinaczki Skalnej i Taternictwa PZA, Instruktor Sportu - Wspinaczka Sklana UKFiS, autorka wielu artykułów i felietonów o górach. Od 1985 r. mieszka w Konradowie niedaleko Lądka Zdroju, ma 2 dzieci, po urodzeniu dzieci, nie zrezygnowała ze wspinaczki, sama mówi o sobie, że taka wspinająca się matka ma po prostu sześć rąk :)

    Osiągnięcia górskie:

    eksplorowała #tatry i #alpy : Matterhorn, wejścia w zespołach kobiecych na Mont Blanc, Mount Maudit, Mount Blanc de Tacul, Grossglockner, #balkany i #himalaje w rejonie Langtang

    weszła na najwyższy szczyt całej Ameryki - Aconcanguę (6962 m), była kierowniczką tej wyprawy.

    2000 r. - jako druga Polka zdobyłą Chan Tengri* (7010 m)

    *Chan Tengri jest najbardziej wysuniętą na północ górą o wysokości ponad 7000 m n.p.m. Zdobycie m. in. tego szczytu jest wymagane dla uzyskania rosyjskiego wyróżnienia alpinistycznego: Śnieżnej Pantery. @plecak_odrzutowy dopowiada, że jeszcze > > Pik Pobiedy, Pik Komunizma, Pik Lenina i Pik Korżeniewskiej

    Na wyprawach i wyjazdach oprócz robienia notatek i pisania dzienników, zawsze prowadzi amatorską dokumentację fotograficzną. Jest autorką licznych artykułów i felietonów tworzących cykl "Alpinizm od podszewki" i drukowanych w miesięczniku "Góry i Alpinizm". Publikowała w "Taterniku", innych pismach branżowych. Jako ekspert wypowiadała się na łamach "Gazety Wyborczej" i udzielała wywiadów radiowych i telewizyjnych. Obszerne artykuły o niej ukazywały się w prasie kobiecej.

    #gory #himalaizm #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.

    Czy każda Biblia jest taka sama? Czy łączą Żydów i wyznawców Chrystusa te same Święte Księgi? Czy interpretowanie Pisma Świętego jest tak proste, że wystarczy czytać, aby zrozumieć? Otóż nie!

    „Tak naprawdę, nie powinniśmy potrzebować Pisma, a powinniśmy prowadzić życie na tyle czyste, żeby zamiast ksiąg służyła nam bloagotat’ (łaska) Ducha, i żeby, jak te zapisane kałamarzem, tak i nasze serca były zapisane Duchem. Ale ponieważ odrzuciliśmy taką blagodat’, to użyjemy chociażby drugiego sposobu. A, że pierwszy był lepszy, to Bóg pokazał i słowem, i dziełem. Naprawdę, z Noem, Abrahamem i jego potomkami, jak i z Hiobem i Mojżeszem, Bóg rozmawiał nie przez pisma, a bezpośrednio, dlatego, że znajdował ich czystymi. Kiedy cały żydowski naród upadł w najgłębszą otchłań niegodziwości, wtedy dopiero pojawiły się pisma, tablice i nauki zawarte w nich. I tak było nie tylko ze świętymi w Starym Testamencie, ale jak wiadomo, i w Nowym. Tak i apostołom Bóg nie dał czegoś zapisanego, a obiecał zamiast pism dać blagodat’ Ducha. „On- powiedział im- nauczy was wszystkiego.” (J 14:26). I żebyś wiedział, że taki sposób (komunikacji Boga ze świętymi) był dużo lepszy, posłuchaj, co On mówi przez proroka: „Daję wam prawo nowe, dając prawa Moje w myśli ich, i na sercach ich napiszę je, i będą wszyscy nauczeni przez Boga.” (Jer 31:31-34; J 6:45). I Paweł pokazując tą wyższość, mówił, że on dostał prawo (napisane) nie na tablicach kamiennych, a na tablicach serc cielesnych (2 Kor. 3:3). Ale ponieważ z czasem jedni odeszli od prawdziwej nauki, a drudzy od czystości życia i moralności, to pojawiła się znów potrzeba w naukach pisanych. Pomyślcie, jak będzie nierozsądnie, jeśli my, którzy powinniśmy żyć w takiej czystości, żeby nie mieć potrzeby w Piśmie, a zamiast ksiąg udostępniać serca Duchowi, jeśli my, utraciwszy taką cześć i zapragnąć potrzeby w Piśmie, nie użyjemy, jak należy, i tego drugiego leczenia. Jeżeli godne jest naganny już to, że mamy potrzebę w Piśmie i nie przyciągamy ku sobie blagotati Ducha, to jaka, pomyśl, będzie nasza wina, jeśli nie zechcemy skorzystać i z tego sposobu, a będziemy ignorować Pismo, jak nadmierne i niepotrzebne, i takim sposobem ściągając na siebie jeszcze większą karę.”
    Św. Jan Złotousty

    Prawosławna Biblia jest oparta na tekstach greckich. Nie ma w tym żadnego helleno-centryzmu, a kryje się czysty pragmatyzm. Stary Testament został w pełni przetłumaczony na grekę ok. trzech stuleci przed Chrystusem przez samych Żydów. Tłumaczenie to nazywa się powszechnie Septuagintą (LXX- z łac. siedemdziesiąt). Żydzi zostali poproszeni o dokonanie tego dzieła przez ówczesnego władcę Egiptu, Ptolemeusza Filadelfa. Z każdego plemienia Izraela wysłano po sześciu tłumaczy, co dało ich łączną liczbę 72. Wykazywali się oni czystym życiem, znajomością Pisma Świętego oraz greki. Zostali podzieleni na grupy i po porównaniu rezultatów ich pracy, wszystkie były identyczne, co potwierdzało udział Ducha Świętego przy tłumaczeniu. W ciągu 72 dni pracy, na wyspie Faros, Septuaginta została ukończona i była dumą Żydów aż do czasów Chrystusa. W imperium rzymskim tłumaczeniem siedemdziesięciu posługiwano się częściej niż tekstami oryginalnymi, gdyż greka była powszechnie znana, a Żydzi rozsiani po cesarstwie często nie władali już językami przodków.

    Co zmieniło się po Chrystusie?

    Zatwardziałość żydowskiego karku jest tak wielka, iż już od I do IX w. włącznie zaczęli zmieniać Święte Pisma tak, aby nie pasowały do Chrystusa. Tymczasem Cerkiew od samego początku oparła się właśnie na Septuagincie, gdzie znajdują się setki proroctw o Jezusie Mesjaszu i Jego Boskości. Także Nowy Testament odwołując się do Starego używa tłumaczenia siedemdziesięciu.

    Przypomina mi to historię z J 12, 10-11, kiedy to po wskrzeszeniu Łazarza arcykapłani postanowili go zabić, gdyż był zbyt silnym dowodem na Boskość Jezusa...

    Jednym z najstarszych żydowskich kłamstw jest to, że panna, a nie Dziewica, miała urodzić Syna. Mówi o tym wyraźnie Tradycja i tłumaczenie siedemdzieięciu, które powstało przecież stulecia przed Chrystusem. Św. Symeon z Łk 2, 26 był jednym z tłumaczy owej Septuaginty. Pomyślał on, że wystąpił błąd w tekście, który trzeba poprawić, gdyż Dziewica nie może urodzić. Ponieważ był człowiekiem świętym, Święty Duch obiecał mu, że nie umrze dopóki nie zobaczy tego cudu. Żył ok. 300 lat, przez co współcześni mu naśmiewali się, że nie może umrzeć przez swoje grzechy.

    Zmienione teksty nazywa się masoreckimi (MT). Podam jeszcze jedynie kilka z setek zmian wprowadzonych do Słowa Bożego.

    1)
    „I wrogość postawię pomiędzy tobą i Niewiastą, i pomiędzy nasieniem twoim i nasieniem Jej, On na twoją czyhać będzie głowę, i ty czyhać będziesz na Jego piętę.”
    Rdz 3, 15 LXX

    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.”
    Rdz 3,15 MT

    Zmiana jest znacząca. Dlaczego? Wskazanie na nasienie kobiety w tekście LXX, a nie jak przyjęto mężczyzny lub jak podaje tekst MT potomstwo, wskazuje na sposób poczęcia Mesjasza, natomiast konkretne ukazanie „On”, zamiast „ono”, mówi o przybyciu konkretnego Chrystusa, który pokona węża.

    2)
    "Nie odejdzie książę od Judy i wódz od lędźwi jego, dopóki nie przyjdzie odłożone dla Niego, i On oczekiwaniem narodów."
    Rdz 49,10 LXX
    Jest to proroctwo o Mesjaszu jako oczekiwaniu narodów. Plemię Judy posiadało władcę do ok. 12 roku życia Jezusa, kiedy to panował ostatni wódz z pokolenia Judy- Herod Archelaos. Po jego obaleniu, Żydzi przeszli pod bezpośrednią kontrolę rzymian i zostali włączeni do prowincji syryjskiej. Nawet niewola babilońska nie odebrała wodzącej roli i tożsamości temu plemieniu (Ezdr 1, 5-8). Zburzenie Jerozolimy w 70 r. Po Chrystusie zmieniło wszystko. Proroctwa o Mesjaszu po tym wydarzeniu nie mogły się już spełnić, gdyż obecność Mesjasza w II Świątyni była przepowiedziana (Ang 2,7- 9; Ml 3,1), więc po zburzeniu jej, kolejny „mesjasz” będzie już antychrystem. Poza tym, do zburzenia Jerozolimy, każdy Żyd mógł udowodnić swoją genealogię, dzięki czemu nikt nie miał wątpliwości, że Jezus jest z plemienia Dawida, a Mesjasz powinien być właśnie jego potomkiem. Po zburzeniu żaden „mesjasz” nie będzie już wstanie sięgnąć do archiwów i udowodnić swojego pochodzenia.

    "Nie oddali się berło od Judy ani buława od nóg jego, aż przyjdzie władca jego, i jemu będą posłuszne narody."
    Rdz 49,10 MT
    Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z żydowskimi marzeniami o antychryście obejmującym władzę nad światem? Żydzi mówią, ze „mesjasz” ma wprowadzić pokój na ziemi. Św. Ap. Paweł im odpowiada:
    „O czasach i okresach, bracia, nie potrzeba wam pisać. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański jak złodziej w nocy przyjdzie. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» - wtedy niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby dzień jak złodziej was zaskoczył.
    Tes 5, 1-4
    „Pokój i bezpieczeństwo” przyniesie antychryst, wraz z rządami światowymi i pieczęcią.

    3)
    "Nie pokładajcie nadziej w książętach i synach człowieczych, jako nie ma w nich zbawienia."
    Ps 145,3 (numeracja LXX)
    "Nie pokładajcie nadziei w książętach i synu człowieczym (lub czasem człowieku), jako nie ma w nim zbawienia."
    Ps 146,3 (numeracja masorecka)
    Czyżby przeciw Synowi Człowieczemu?

    4)
    Zmieniono wiek patriarchów oraz długość wydarzeń historycznych na potrzeby talmudu. Np. po wprowadzeniu zmian rabbini zaczęli uosabiać Melchisedeka z Semem. Św. Ap. Paweł porównuje Melchisedeka z Chrystusem, jako niemającego ojca i matki oraz jako króla i kapłana (Hebr 7,1-11). Jeśli Melchisedek jest Semem, to porównania Św. Ap. Pawła nie mają sensu. Także po wprowadzeniu zmian, wydarzenia Biblijne mijają się z wydarzeniami historycznymi jak niewola babilońska, czy podboje Aleksandra Macedońskiego. Wg dat Septuaginty, takiego konfliktu nie ma.

    Żydzi z całych sił starają się podważyć autentyczność tłumaczenia siedemdziesięciu, przez wzgląd na Chrystusa, jednak została ono obronione przez Orygynesa, który porównał, słowo w słowo, tekst grecki z oryginałem. Dokonał tego w czterech równoległych kolumnach. Obok greckiego słowa było to samo słowo w transkrypcji hebrajskiej, a obok hebrajskiego- w transkrypcji greckiej.

    Jeśli dalej ktoś ma wątpliwości co do Septuaginty, przypomnę fakt odnalezienia Kumaranskich rękopisów w 1947r. Naukowcy oszacowali ich pochodzenie na ok. III w. przed Chrystusem. Były zapisane po herbrajsku oraz aramejsku i zawierały w sobie większość ksiąg Starego Testamentu. Po analizie tekstów naukowcy jednoznacznie stwierdzili, iż treść tłumaczenia siedemdziesięciu, a nie tekst masorecki, pokrywa się z odkrytymi rękopisami. Inne starożytne teksty odnalezione w tych językach pochodziły przeważnie z czasów po Chrystusie i były już objęte rabbińskim skażeniem. Czyż nie jest symboliczną data odnalezienia tych rękopisów? W tym samym roku ONZ uznało państwo Izrael, a Bóg niejako przypomniał Żydom, która wersja Pisma Świętego jest natchniona przez Niego, a która przez diabła.

    Dla mnie największym dowodem autentyczności Septuaginty jest fakt, że Cerkiew od początku bazowała właśnie na niej, a także ewidentna Boża Opatrzność, która zainicjowała dane tłumaczenie wiedząc o późniejszych żydowskich ingerencjach w Pismo Święte. Także bardziej powszechne użycie greki było zapewne sprawą Opatrzonści, którą rozpowszechniła wieki wcześniej poprzez podboje Aleksandra Macedońskiego. Poza tym, aparat pojęciowy greki jest nieporównywalnie większy od hebrajskiego czy łaciny, pisze o tym św. Bazyli Wielki, dlatego Nowy Testament i Sobory Powszechne oparły się na tym języku. Niestety dziś najczęściej tłumaczy się Biblię z języków oryginalnych, czyli używając tekstów skażonych ingerencją.

    „Cerkiew Boża nie znała innego Słowa Bożego, prócz 70-ciu tłumaczy, i kiedy mówiła, że Pismo jest Bogo-natchnione, rozumiała Pismo właśnie w tym tłumaczeniu.”- Św. Theofan Zatwornik

    Popularną na zachodzie Wulgatę tłumaczono również z żydowskich tekstów, za co jeszcze za życia był krytykowany jej autora- Św. Hieronima. Także same tłumaczenia owego Świętego, w tym Nowego Testamentu, zostawiają wiele do życzenia. W J 20,17 Chrystus mówi „nie dotykaj mnie”. Wulgata mówi „nie zatrzymuj mnie”. Maria Magdalena upadła do nóg Chrystusa i dotknęła go jak wiemy z Mt 28,9, jej nierozłożona ręka jest do dziś przechowywana w athoskim monasterze Simonopetra i posiada ona nieustannie temperaturę żywego ciała 36,6. Jak wyjaśnia Tradycja, jest tak dlatego, ponieważ dotknęła Zmartwychwstałego. Niby mała zmiana tekstu, a tłumaczenie w takich przypadkach staje się swobodną interpretacją. Z Wulgaty tłumaczył popularny w Polsce ks. Wujek.

    Kanon Septuaginty obejmuje 51 ksiąg, a słowiański i gruziński przyjął z Wulgaty III Księgę Ezdry (wg numeracji Wulgaty IV).

    Współczesny kanon Nowego Testamentu jest chyba taki sam na całym świecie, choć znów pozostaje kwestia dobrego tłumaczenia. Został on napisany głównie w j. greckim koine z wyjątkiem Ewangelii wg Św. Mateusza, którą pierwotnie napisano po aramejsku.

    Kwestia chyba najbardziej istotna i sporna- jak czytać i interpretować Biblię.

    Prawosławie opiera się tylko i wyłącznie na wyjaśnieniach Świętych i Tradycji wg zasady consensus patrum, czyli zgody Ojców. Ostateczną definicję tego pojęcia sformułował Św. Wikienty Lirinski mówiąć:

    „Powinno się brać pod uwagę jedynie tych Ojców, którzy żyjąc, ucząc i przebywając w wierze i w katolickiej łączności święcie, mądrze, nieustannie doznali zaszczytu albo z wiarą spocząć o Chrystusie, albo błogosławienie umrzeć za Chrystusa.

    A wierzyć im powinno się wg takiej zasady: że tylko albo wszyscy oni, albo większość ich jednomyślnie przyjmowali, zachowywali, przekazywali otwarcie, często niezachwianie, jakby wg jakiejś wstępnej zgody między sobą nauczycieli, to uważać bez wahania, wiernym i bezspornym; a o czym myślał kto, święty albo on wykształcony, wyznawca albo i męczennik, nie zgodnie ze wszystkimi albo nawet wbrew wszystkim, to uważać to za osobiste zdanie, ukryte, prywatne, sekretne od autorytetu ogólnego, otwartego i ogólnonarodowego wierzenia; żeby, zostawić starożytną prawdę wszechświatowego dogmatu, wg niegodnego zwyczaju heretyków i schizmatyków, z ogromnym niebezpieczeństwem wobec wiecznego zbawienia, nie naśladować nam nowemu zbłądzeniu jednego człowieka.”

    Choćby wszyscy współcześni biskupi i naukowcy świata zechcieliby coś zmienić lub zinterpretować inaczej niż Święci, Cerkiew tego nie zaakceptuje.

    Kiedy i co mówili Święci? Mówili wtedy i to, co mówił/pokazywał im Duch Święty.

    Św. Serafim Sarowski, do którego przychodziły tłumy pytając o rady, powiedział, że będąc w Duchu nie popełniał błędów, mówiąc od siebie bywały. Św. Wasonufiusz wyjaśnia, że jeden Święty może się pomylić, jeśli uwierzył swoim nauczycielom i nie przemodlił jakiejś kwestii. Możliwe także, że jego pisma zostały skażone przez heretyków, jak w przypadku Św. Grzegorza Bogosłowa, do którego dzieł została dopisana nauka o apokastazie, czyli zbawieniu na końcu czasu całego wszechświata, łącznie z szatanem. Wielu Świętych, mających niezależnie to samo zdanie, uznaję się za oświeconych przez Boga. Św. Grzegorz Bogosłow mówi- „bogosłowem (teologiem) jest ten, kto się modli, a kto się modli jest bogosłowiem.”, ma on tu na myśli, że Prawosławie jest oparte na mistycznym doświadczeniu świętych, a nie scholastycznych, pseudonaukowych teoriach. „Herezja to grzech umysłu”- Św. Ignati Brjanczaninow. Poprzez modlitwę, czyli obcowanie z Bogiem, odkrywa się prawdę, a nie poprzez logiczne wywody. Logika jest stworzona i dana dla materialnego świata, „Nie są bo myśli moje jak myśli wasze, ani jak nie są drogi wasze drogami Moimi, mówi Pan. Ale jak odległe niebo od ziemi, tak odległe drogi Moje od dróg waszych, i rozmyślenia wasze od myśli Mojej.” (Iz 55, 8-9). Bóg nie podlega żadnym prawom, żadnej logice, gdyż On je stworzył i one są Mu podległe. Duchowość natomiast rządzi się innymi prawami niż ziemska logika, dlatego jedynie prawosławny mistycyzm może ukazać prawdę o niej, z kolei, aby być pewnym, że objawienie nie pochodzi np. od demonów, Cerkiew słucha jedynie ludzi świętych, którzy potrafili w Duchu rozpoznać nawet najprzebieglejszą pułapkę diabła. U heretyków często może dostrzec, że ich „święci” mają objawienia różniące się od siebie i co najważniejsze, różne od Tradycji.

    Niesamowicie ekscytujące jest czytanie objaśnień Pisma Świętego przez starożytnych Ojców Cerkwi. Szczególnie podoba mi się lektura Św. Jana Złotoustego, inaczej Chryzostoma, którego cytat umieściłem na początku. Emanuje z owego cytatu właśnie doświadczenie obcowania z Bogiem, a nie teoria czy domysły. Śww. Ojcowie piszą bardzo wiele o nie tak oczywistych dla nas rzeczach. Wyjaśniają w Duchu to co nie zostało napisane, lub co jest trudne do zrozumienia. Św. Złotoustemu wyjaśniał swoje listy sam Św. Ap. Paweł. Na potwierdzenie tego, iż Św. Apostoł dyktował mu wyjaśnienia- lewe ucho Św. Jana nie uległo rozkładowi. Jego głowa znajduje się w athoskim monastyrze Watoped.

    Kiedyś jedynie Tradycja żydowska, a teraz jedynie prawosławna umie czytać Pisma Święte. Magowie, którzy przybyli pokłonić się Chrystusowi, znali zapewne proroctwa o Mesjaszu, ale nie umieli ich wszystkich interpretować, dlatego dopiero w Jerozolimie dowiedzieli się, gdzie wg Pisma narodził się Jezus (Mt 2, 1-6). Etiopczykowi zostało wyjaśnione proroctwo Proroka Izajasza dopiero przez Św. Ap. Filipa (Dz 8, 29-40). Ani sam Etiopczyk, ani Żydzi, ani nikt inny nie umiał wyjaśnić dobrze danego proroctwa, prócz oświeconego Duchem Apostoła.

    Św. Złotousty mówi ponadto, że gwiazda prowadząca mędrców to nie była gwiazda, lecz anioł. Wędrował razem z magami w różnych kierunkach, zatrzymywał się, gasł (jak w Jerozolimie), świecił w dzień, ukazał im konkretne Dzieciątko. Żadna gwiazda, kometa itp., nie mają takich zdolności. Bóg dał im taki znak, jaki byli w stanie zrozumieć poganie (1 Kor 14,22) i tylko im był on dany, bo wypytywano ich przecież od kiedy widzą ów gwiazdę. Gwiazdę jako zjawisko naturalne ujrzeliby wszyscy. Dopiero po oddaniu pokłonu Chrystusowi, anioł zaczął bezpośrednio komunikować się z nimi. Magowie nie znali dobrze Świętych Pism, gdyż nie wiedzieli np. o narodzeniu Mesjasza w Betlejem. Zapewne zachowały się w Persji żydowskie przepowiednie o Chrystusie, jednak jedynie w kontekście Tradycji Pisma Święte mają sens. Święci mówią, iż Boże wezwanie skłoniło magów (i to nie wszystkich, a tylko tych z czystymi sercami, którzy porzucili adorację gwiazd na rzecz Boga-Stwórcy, czyli Chrystusa) do wyruszenia w podróż oraz w ogóle wiary w jej sens. Wyjaśniają Święci także, że Święta Rodzina przebywała w Betlejem 40 dni. Biblia mówi przecież, że magowie pokłonili się Jezusowi w domu, a nie w jaskini, gdzie była stajnia. Czterdziestego dnia udano się do świątyni, gdzie doszło do spotkania ze Św. Symeonem. Dopiero po tym wydarzeniu, o którym mówiła cała stolica, Herod poczuł się upokorzony, gdyż magowie nie dali mu znać, gdzie jest Dzieciątko, i zarządził rzeź niewiniątek.

    Starożytni Święci znali doskonale Tradycję żydowską oraz tę o czasach Chrystusa i początkach Cerkwi. Otrzymywali oni także oświecenie bezpośrednio od Boga. Św. Bazyli Wielki widział na własne oczy, stworzenie świata, dzięki czemu wytłumaczył, jak należy czytać Pisma o stworzeniu. Prawosławni nigdy sami nie interpretują Pisma Świętego. Wszystko zostało już wyjaśnione, a odpowiedź za błędy na Sądzie Ostatecznym jest zbyt wielka, aby ryzykować ufnością we własny, słaby, ograniczony i omylny umysł. Wystarczy, że przeoczymy jakiś mały detal i możemy wpaść w herezję. Kiedy sam Autor, Święty Duch wyjaśnia świętemu, co miał na myśli, takiego ryzyka nie ma.

    Spójrzmy na protestantów i ich dzieci- świadków jehowy, adwentystów dnia siódmego czy mormonów. Naiwność trzymania się kurczowo jedynie Biblii, w oderwaniu od kontekstu i Tradycji, doprowadza do tragedii, gdyż jest ich ponad 300 różnych rozłamów i każdy interpretuje Biblię inaczej, jak chce. Nie biorą biedacy pod uwagę nawet nauk uczniów Apostołów (np. Dionisy Areopagit, Ignacy Bogonosec, Ptolemeusz itd.) czy Świętych pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ale czy fakt, że czegoś nie ma w Ewangelii znaczy, że coś się nie wydarzyło? Apostołowie rozpłynęli się w powietrzu, bo nie opisuje Biblia ich losów? Skąd wiemy, że Św. Ap. Tomasz ewangelizował w Indiach, Św. Ap. Andrzej w obrębie Morza Czarnego, i że ukrzyżowano go w Patrach? Ich historie są zapisane bardzo szczegółowo, ale nie było potrzeby umieszczać ich w kanonie Biblii, gdyż nie mają aż takiego znaczenia dla zbawienia. Chrześcijanie pierwszych wieków szanowali Tradycję na równi z tekstami pisanymi, które i tak pojawiły się dość późno. Tradycja wyjaśnia bardzo wiele tego, czego nie ma w Biblii. „Tradycja” pisana wielką literą wyraźnie różni się od „tradycji”. Świecka tradycja to często zasiedziałe, ogólne przyjęte obyczaje, nieraz niemające praktycznego uzasadnienia, mogące być pochodzenia pogańskiego lub być oparte o wymyślone przez ludzi legendy. Apostolska Tradycja jest jak działanie matematyczne, które da dobry wynik tylko, jeśli wszystkie elementy pasują, czyli są prawdą. Nie można do niej nic dodać, ani nic ująć. Jak sprawdzić, czy coś jest legendą, czy Tradycją? Wystarczy odnieść się do katolickiej, czyli powszechnej, starożytnej wiary. Jak to zrobić? Czytając starożytnych świętych.

    "Przeto, bracia, stójcie i trzymajcie się tradycji, którą zostaliście nauczeni bądź słowem, bądź naszym listem."
    2 Tes 2,15

    "Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście oddalali się od wszelkiego brata, który wbrew porządkowi chodzi, a nie według tradycji, którą przejęli od nas."
    2 Tes 3, 6

    „Pochwalam was, bracia, za to, że wszystko moje pamiętacie i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.”
    1 Kor 11,2

    „O, Tymoteuszu, tradycji strzeż unikając nieczystej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń kłamliwej wiedzy, której pewni oddali się, którzy odpadli od wiary. Łaska z tobą!”
    Tym 6,20-21

    Oto, co mówi Św. Wielki Bazyly odnośnie niepisanej Tradycji:

    Fragmenty Traktatu o Duchu Świętym, skierowanego do bł. Amfilochia

    „Jedyne prawdy wiary i nauki zachowywane w Cerkwi zostały nam przekazane w formie nauki spisanej, inne w tradycji apostolskiej jako tajemnica. Obydwa rodzaje mają tę samą moc w sprawach wiary i nie sprzeciwia się im nikt, nawet ten, kto ma choćby niewielkie doświadczenie w sprawach cerkiewnych. Gdybyśmy odrzucili niepisane zwyczaje jako pozbawione wszelkiego znaczenia, wyrządzilibyśmy skrycie szkodę Ewangelii w jej głównych punktach, a raczej naukę katechetyczną zamienilibyśmy w puste słowa.

    Powołam się tu na sprawę podstawową i ogólnie znaną: Czy mamy pisemny nakaz, aby ci, którzy pokładają nadzieję w imieniu Jezusa Chrystusa, żegnali się znakiem krzyża? Jakie pismo naucza nas zwracać się w czasie modlitwy na wschód? Który ze świętych przekazał nam na piśmie słowa epiklezy podczas konsekracji eucharystycznego chleba i kielicha błogosławieństwa ? Przecież nie przestajemy na tym, o czym wspomniał apostoł albo ewangelia, lecz oddajemy przedtem i potem jeszcze inne słowa, które mają wielkie znaczenie dla tajemnicy, a czerpiemy je z Tradycji niepisanej. Z jakich pism pochodzi tekst błogosławieństwa wody chrzcielnej i oleju namaszczenia, a także kandydata do chrztu? Z jakiego zapisu pochodzą wszystkie przepisy chrzcielne oraz wyrzeczenie się szatana i jego aniołów? Czyż nie jest to nauka niedostępna szerokim rzeszom i tajna, którą nasi Ojcowie przechowali otaczając ją milczeniem, strzegąc przed wszelką ciekawością i wścibstwem? Oni doskonale wiedzieli, że czcigodność misteriów (sakramentów) należy zachować w tajemnicy. Czy to, czego niewtajemniczeni nie mogą się nawet domyślić, można było głosić publicznie i zapisywać?

    [...]

    Cały sens niepisanej Tradycji polega na tym, aby szerokie kręgi wiernych nie lekceważyły prawd wiary wskutek przyzwyczajenia. Czym innym są prawdy wiary, a czym innym kerygma. Prawdy wiary są okryte tajemnicą, a kerygma jest głoszona. Rodzajem tajemnicy jest też stosowana przez Pismo niejasność, która sprawia, że dla dobra czytelników zasady wiary są trudne do rozumienia. Dlatego podczas modlitwy wszyscy patrzymy na wschód, ale tylko niektórzy z nas wiedzą, że w ten sposób poszukujemy naszej dawnej ojczyzny, raju, który Bóg zasadził w Edenie na wschodzie. I pierwszego dnia tygodnia modlimy się stojąc, ale nie wszyscy wiemy, dlaczego: postępujemy tak nie tylko dla tego, że „powstawszy wraz z Chrystusem mamy szukać tego, co w górze”, i stojąc podczas modlitwy wspominamy łaskę daną nam w dniu zmartwychwstania, lecz również dlatego, że pierwszy dzień tygodnia wydaje się niejako obrazem oczekiwanej jedności. Tego dnia, który jest początkiem dni, Mojżesz nie nazywa „pierwszym”, lecz „jedynym”; powiedział: „I tak upłyną wieczór i poranek, jeden dzień”. Otóż ten dzień powtarza się cyklicznie, ten sam jest jednym i ósmym, rzeczywiście jeden i naprawdę ósmy, o którym Psalmista wspomina w tytułach niektórych Psalmów, i który symbolizuje stan, jaki nastąpi po czasie teraźniejszym, dzień bez końca, bez wieczoru, bez jutra, nieustająca i wieczna młoda wieczność. Cerkiew więc ma obowiązek uczyć swoich adeptów modlić się stojąc, abyśmy wciąż pamiętali o życiu bez końca i nie lekceważyli środków wiodących do tego przejścia.

    Każda też Pięćdziesiątnica jest przypomnieniem oczekiwanego zmartwychwstania w wieczności. Albowiem ów jeden i ósmy dzień powtórzony siedem razy tworzy siedem tygodni świętej Pięćdziesiątnicy. Zaczyna się i kończy tym samym dniem powtarzając się pięćdziesiąt razy. Tym sposobem naśladuje wieczność, bo zaczyna się i kończy w tym samym punkcie, jak w ruchu cyklicznym. Przepisy Cerkwi nauczyły nas podczas Pięćdziesiątnicy przybierać pozycję stojącą przy modlitwie, przenosząc w ten sposób dzięki wyraźnemu przypomnieniu nasz umysł z teraźniejszości do przyszłości. Poza tym, ilekroć zginamy kolana i podnosimy się, okazujemy czynnie, że wskutek grzechu upadamy na ziemię, a dzięki miłosierdziu Stwórcy zostajemy powołani do nieba.

    Nie starczyłoby mi dnia, gdybym chciał omówić wszystkie niepisane tajemnice Cerkwi. Resztę więc pominę. Samo zaś wyznanie wiary, wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, z jakiej to pisemnej tradycji czerpiemy? Jeśli zgodnie z zasadami naszej wiary otrzymanie chrztu każe nam wierzyć tak, jak zostaliśmy ochrzczeni, i dostosowujemy naszą wiarę do naszego chrztu, to niechaj nam dostosować naszą doktrynę do wiary. Jeśli zaś odrzucają naszą formułę doksologiczną jako tradycję niepisaną, niechaj nam pokażą pisemne dowody na temat wyznania wiary i innych spraw, które tu poruszyliśmy. A poza wszystkim, skoro tak wiele jest spraw wywodzących się z Tradycji niepisanej, które mają tak wielkie znaczenie dla tajemnicy wiary, to czyż nie pozwolą nam używać jednego słowa przekazanego nam przez Ojców, które odnaleźliśmy zachowane w prostej Tradycji niewypaczonych Cerkwi, słowo, które ma wielkie i poważne znaczenie dla zrozumienia tajemnicy?

    [...]

    Odpowiadając na stwierdzenie, że formuły doksologicznej: „z Duchem Świętym” nie ma ani w Tradycji, ani w Piśmie, powiemy: Gdybyśmy nie przyjmowali żadnej innej Tradycji niepisanej, to wśród wielu innych również tę formułę powinniśmy przyjąć. Moim zdaniem trzymanie się niepisanej Tradycji jest zgodne z nauką apostoła, który mówi: „Pochwalam was za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję”, oraz: „Trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem listu”; jedna z tych tradycji jest tą, o której właśnie mówimy, a którą głosiciele nauki ustanowieni na początku przekazali swoim następcom i która zakorzeniła się w Cerkwi przez długotrwałą praktykę i trwała w ciągłym użyciu.

    Jeśli zatem brakuje nam dowodów pisanych, a przedstawiamy wam jak w sądzie wielu świadków, to czyż nie uzyskamy od was przychylnego wyroku? Takie jest moje zdanie „Wszelki dowód opierać się będzie na zeznaniach dwóch albo trzech świadków”. A jeśli dowiedziemy wam, że długi czas świadczy na naszą korzyść, czyż nie uznacie, że mamy rację twierdząc, że wasz zarzut przeciwko nam należy odrzucić? Starożytne bowiem nauki zasługują na szacunek, a ich powagę potwierdza ich dawność, niczym siwizna.”

    Cechą wspólną heretyków jest interpretacja Pisma Świętego w oderwaniu od Tradycji. Protestantyzm, który niemal całkowicie odrzuca Tradycję jest dzieckiem innej herezji- papizmu. Papizm, również opierając się na Biblii, próbuje usprawiedliwić swoje błędne nauki, w tym autorytarne, cerkiewne dążenia. Jednak twierdzenia o tym, jakoby Św. Ap. Piotr był głową Cerkwi, nie znajdziemy u ANI JEDNEGO starożytnego Świętego. Nawet Bł. Augustyn mówi, że skałą, na której Chrystus zbuduje Cerkiew jest wiara w Jego Boskość, wyznana przez Apostoła, a nie sam Piotr. Trzykrotne nawołanie „paś owce moje” jest przywróceniem godności apostolskiej, po trzykrotnym wyrzeczeniu się Chrystusa. Czy zapłakałby Św. Piotr słysząc, że zostanie namiestnikiem Boga na ziemi? Herezje rodzą się lokalnie, o czym mówiliśmy w poprzednim wpisie---> https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz , a wraz z nimi przekręcona interpretacja Biblii. Monofizytyzm- Egipt, nestorianiz- Konstantynopol, Filioque- Hiszpania, papizm- Rzym itd. Wiara powszechna, rozproszona przez Apostołów w różne zakątki świata, zawsze była związana z Tradycją i w jej kontekście interpretowała Pismo Święte.

    Język nabożeństw.

    Gruzińska, słowiańskie, greckie i arabskie Cerkwie zachowują starożytne języki bogoslużeni, tj. nabożeństw. Chyba jedynie rumuńska i amerykańska używają języków współczesnych + lokalne parafie w diasporze we Francji, Niemczech oraz parafie na obszarach misyjnych. Skąd taki tradycjonalizm, jeśli dla przeciętnego, niepraktykującego, Greka czy Rosjanina język używany w Cerkwi jest niezrozumiały?

    Po pierwsze- blagodatność (pełnia łaski, Boskiej energii) języka. Języki te są święte, gdyż są w swojej formie używane jedynie dla modlitwy. Uwspółcześnienie języka nabożeństw sprawi, że stanie się pospolity. Po rosyjsku, grecku mówi się w telewizji, przeklina, żartuje się. Język cerkiewno-słowiański, starogrecki, ich forma, gramatyka, słowa używane są tylko dla komunikacji z Bogiem. Nadaje im to wyjątkowości, dzięki czemu wyraźnie czuć spoczywającą na nim blagodat’ (łaskę). Słyszałem, że hebrajskie słowo „święty” dosłownie oznacza „wyjątkowy, inny niż wszyscy”. Wystarczy przeczytać jeden psalm po polsku, rosyjsku i cs., aby dostrzec tą mistyczną różnicę.

    Po drugie- niedoskonałość tłumaczeń. Na początku miałem problemy z rozumieniem tekstów cerkiewno-słowiańskich. Szczególnie dziwna gramatyka utrudniała wyłapanie sensu zdań, jednak dzięki wyraźnej różnicy w blagodati, język ten przyswajałem płynnie i z zainteresowaniem. Blagodat’ nie potrzebuje intelektualnego zrozumienia, ona działa niezależnie od rozumu, a zależnie od serca człowieka. Jako serce Prawosławie i Biblia nie rozumie emocji, lecz mistyczny organ w którym powstają pragnienia, spoczywa i jest organem duszy dla postrzegania duchowości. Jest to temat na oddzielny wpis, który z Bożą pomocą postaram się poruszyć. Wracając do głównego tematu. Śww. Kiryl i Methody nie popełnili błędów Św. Heronima i tłumaczyli wszystko dosłownie, dlatego też Biblia, nabożeństwa, teksty Śww. Ojców w języku cerkiewno-słowiańskim posiadają bardzo często grecką gramatykę. Ich tłumaczenie jest dokładną kalką oryginału, słowo w słowo. Wyjątkiem są momenty, gdy takie tłumaczenie miałoby inne, np. przeciwstawne, znaczenie w języku Słowian niż Greków. Dzięki temu nie zniekształcono żadnego proroctwa, ani sensu czyjejś wypowiedzi poprzez interpretację lub nową „technikę” tłumaczenia. Ponieważ Prawosławie opiera się głównie na językach starożytnych, nie powstaje zjawisko setek różnych tłumaczeń i debat, które jest lepsze. Każde tłumaczenie na współczesne języki musi mieć błogosławieństwo lokalnej Cerkwi, dzięki czemu są one zazwyczaj robione bardzo rzadko, ale dokładnie. Polska Cerkiew niedawna wydała pierwsze prawosławne tłumaczenie czterech Ewangelii na język polski.

    Kiedy porównuję Biblię polską z grecką lub cs., mam wrażenie, że polska jest bardziej swobodną interpretacją niż wiernym tłumaczeniem, przez co wiele ważnych momentów bywa utraconych. Nawet polskie tłumaczenie Septuaginty, wydane przez Vocatio, jest bardzo słabe, choć reklamowane jako arcydzieło. Autor np. źle przetłumaczył psalm 44, pisząc "namaści cię Bóg, twój Bóg" zamiast "namaści Cię Boże, Bóg Twój". Proroctwo o Chrystusie przepada przez brak wiedzy i pokory tłumacza. Cale dzieło jest pełne przypisów wyjaśniających, dlaczego autor zmienił tekst. Aż boję się pomyśleć, ile miejsc zmienił bez własnej wiedzy...

    Chyba najgłośniej krzyczą o zmianie języków w Cerkwi na współczesne ci, co są od niej najdalej. Ludzie świeccy, praktykujący, nie mają problemów ze zrozumieniem cerkiewnych tekstów, gdyż na bieżąco modlą się, czytają Biblię, słuchają nabożeństw w danym języku i dzięki temu rozumieją, jaką stratą byłoby jego uwspółcześnienie. Przyjąłem prawosławie nie rozumiejąc w Cerkwi praktycznie nic. Z czasem, nie czytając żadnych podręczników, jedynie pytając o znaczenie pojedynczych słów, instynktownie zacząłem wyłapywać sens zdań. Po kilku latach, rozumiem praktycznie wszystko co jest czytane w cerkwi, plus zainteresowałem się greką cerkiewną. Jeśli wiernemu zależy, Bóg daje i zdolności, i nauczycieli, i podręczniki, i czas. Wystarczy chcieć- „proście i przyjmijcie” (Mt 7,7).

    „Świadczę bo każdemu, słuchającego słów proroctwa księgi tej: jeśliby ktoś dołoży do nich, nałoży Bóg na niego plag zapisanych w księdze tej. A jeśli ktoś odejmie od słów księgi proroctwa tego, to odejmie Bóg udział jego w drzewie życia i w Mieście Świętym i w tym, co zostało opisane w księdze tej.”
    Obj. 22, 18-19

    Dziękuję za wasz czas i zapraszam do dalszego śledzenia moich wpisów.

    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli eklezjologia.
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #polska #rosja #grecja #bizancjum #kresy #bialorus #ukraina #balkany #izrael #swiat #historia #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #judaizm #zydzi #afera #swiadkowiejehowy #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    •  

      @plemo:

      Ciekawe spostrzeżenie. Jednak jak to widzisz, Bóg wysłał Abrahamowi list pocztą? Jak wiemy Pierwsze księgi Pisma napisał Mojżesz, który żył setki lat po Abrahamie. Biblii nie wolno czytać wyrywkowo, jak robią to heretycy, a następnie manipulują nią w sposób karygodny. Jak pamiętamy z ks. Rdz Bóg powiedział o tym Abrahamowi bezpośrednio. Tutaj, że niby przeczytał to w jakimś tajemniczym piśmie. Czyżby Biblia przeczyła sama sobie? Przenigdy! Apostoł nadaje Pismu cechy ludzkie oraz Boskie. Bo czy pismo może przewidywać lub blagoweścić? Św. Paweł miał na myśli, że W Piśmie czytamy proroctwo, gdzie Bóg obiecuje Abrahamowi, iż Mesjasz będzie jego potomkiem. Któż, jak nie Duch Święty, jest autorem Pisma? Śww. Ojcowie, do których teraz zajrzałem, nie zwracają szczególnej uwagi na ten moment. Gdyby Abraham posługiwał się Pismem na pewno zwróciliby na to uwagę. Oni jednak tłumacząc ten fragment skupiają się na wyjaśnieniach Apostoła Paweła Galatom, że wiara jest starsza i wyższa od prawa, a jedynie w dwóch słowach dodają to co napisałem powyżej.

      @luvencedus:

      http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?products_id=3694&osCsid=3bf479a820dde1320bdfa88f01ea73e7

      Książkę dostałem dosłownie kilka dni temu. Niestety nie mam teraz dostępu do większości swojej literatury, jak kanony Cerkwi, aby głęboko zbadać i w pełni wyczerpać temat, jednak spójrzmy na kilka rzeczy.

      Nie byłoby prawdziwym twierdzenie, jakby wszyscy prócz Moskwy zgadzali się na wymieniane przez ciebie kompetencje Konstantynopola. Dlaczego Atiochia i Jerozolima mają nierozwiązany konflikt terytorialny, skoro wystarczy zapytać o zdanie Nowy Rzym? Faktycznie, żadna inna Cerkiew nie ma z tym problemu, bo nikomu innemu na terytorium pierwszy spośród równych nie wchodzi. Cerkiew Polska w 1948 r. uzyskała autokefalię od Rosyjskiej po rezygnacji z aktu ogłoszenia jej w 1924r. Cerkiew Gruzińska otrzymała swoją w starożytności od Cerkwi Antiocheńskiej. Po przyłączeniu Gruzji do Rosji (na prośbę samych Gruzinów) w 1811 r. zjednoczenia dokonały także ich Cerkwie. Po rewolucji Gruzini ogłosili przywrócenie autokefalii, a w latach czterdziestych uzyskali błogosławieństwo Moskwy. Cerkwi Cypru autokefalię nadał Sobór Efeski. Gdzie tu wiodąca rola Konstantynopola?

      Cerkiew Amerykańska jest uznawana przez Cerkwie: Rosyjską, Polską, Bułgarską, Czech i Słowacji oraz Gruzińską, a Cerkiew Rumuńska i Antiocheńska nie zajęły oficjalnego stanowiska. Żadna z Cerkwi nie podważa przy tym ważności sakramentów Amerykańskiej Cerkwi. Znów, wszyscy są zgodni co do aspiracji Nowego Rzymu?

      Istnieją dwa kanony, które dają Konstantynopolowi prawo do rozstrzygania apelacji- 9 oraz 17 z Chalcedońskiego Soboru. Jednak jak wyjaśniają najbardziej poważani w historii prawosławia egzegeci kanonów- Nikodem Hagioryta (!), Jan Zonaras, św. N. Milasz, dotyczy to jedynie Pontu, Tracji oraz Azji Mniejszej. Sugeruje to także 28 kanon tegoż Soboru. Dzięki nim sprawa jest dla mnie zamknięta.

      Drzewo po owocach poznajemy? Oto owoce aktywności Konstantynopola w XX w.. Wprowadzenie nowego kalendarza mające na celu przybliżyć podpisanie unii z papistami, a w konsekwencji rozłam w Greckiej Cerkwi. Ingerencje generujące konflikty na terytorium Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (Estonia, Mołdawia, Ukraina, Gruzja, Polska). Wyrzeczenie się prawosławnej eklezjologii na rzecz dialogu ekumenicznego. Dziś patriarcha Bartłomiej ma lepsze relacje z heretykami i poganami, niż z innymi wspólnotami prawosławnymi. Wszystko to są nowinki XX w..

      Odwróćmy kota ogonem i podaj proszę merytoryczne argumenty na potwierdzenie swoich tez. Póki co podałeś jedynie ogólnikowe hasła zakładające a priori, że masz rację, zero konkretów ;-).

      Serdecznie pozdrawiam.
      pokaż całość

    •  

      @orthodox: Nie uda mi sie tego wyjasnic na sposob ludzki. Moge tylko powiedziec zebys szukal jak najglebiej sie da. Pozdrawiam

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    A gdyby tak rzucić wszystko i wyprowadzić się na Bałkany? Co wy na to mireczki, ktoś tam mieszka ? #pracbaza #serbia #balkany #podroze #emigracja

  •  

    MICHAŁ WYSZEWIC, Mihajlo Višević (?), władca Zahumla (znajdującego się na terenie obecnej Chorwacji i Bośni i Hercegowiny) od 910 do ok. 930. Syn Wysza, który według Konstantyna Porfirogenety miał pochodzić znad Wisły (De administrando imperio). Będąc w sojuszu z Bułgarami przeciwko Bizancjum i Serbii, rozszerzył swoje panowanie o księstwo narentańskie. W 925 uczestniczył w synodzie w Splicie. Później zawarł rozejm z Bizancjum co dało mu tytuł prokonsula i patrycjusza.
    #slowianie #sredniowiecze #maloznanyfakt #wladcy #chorwacja #balkany #wisla #ciekawostkihistoryczne #historia
    pokaż całość

  •  

    W tym roku na misjach zagranicznych będzie działało 1542 żołnierzy i cywilnych pracowników wojskowych

    - 350 w Afganistanie
    - 300 na Bałkanach (Kosowo, Macedonia, BiH)
    - 280 na Bliskim Wschodzie (Kuwejt, Irak, Katar, Jordania) + 10 w obwodzie
    - 250 w Rumunii
    - 200 na Łotwie
    - 2 w Republice Środkowoafrykańskiej

    #wojskopolskie #wojsko #ciekawostki #bliskiwschod #afganistan #irak #rumunia #lotwa #afryka #kosowo #macedonia #bosnia #bosniaihercegowina #balkany pokaż całość

  •  

    W Kosowskiej miejscowości Mitrowica dzisiaj rano został zastrzelony serbski polityk - Oliver Ivanovic. Został czterokrotnie postrzelony przed własnym biurem. Zmarł w szpitalu.

    Prezydent Serbii, Aleksandar Vuczic zwołał posiedzenie szefów resortów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

    Źródła:
    1
    2

    #balkany #polityka #klasykiniepoprawnejmuzyki #jugoslawia #kosowo #serbia
    pokaż całość

    źródło: mo.jpg

  •  

    Yogoton - nieistniejąca już wielka jugosławiańska wytwórnia muzyczna. W latach 70-tyhc i 80-tych wylansowała wielkie przeboje rockowe, które nucono od Lublany do Skopje. W 2001 roku w Polsce wydano album "Yugoton", ma którym polscy artyści min. Paweł Kukiz, Kazik, Nosowska umieścili swoje covery znanych kawałków "jugosławiańskiego rocka". Po latach do pomysłu wrócił także Maciej Maleńczuk. Polskie wersje znamy wszyscy, dla zainteresowanych zamieszczam kilka oryginalnych wersji. Po więcej zapraszam na youtube.

    https://www.youtube.com/watch?v=CfI3eGXkZH8 - "Malcziki"
    https://www.youtube.com/watch?v=7ViUNyXMlSc - "Rzadko Cię widuję z dziewczętami"
    https://www.youtube.com/watch?v=yUXK7AxIBx0 - "Sługi za szlugi" + cała płyta
    https://www.youtube.com/watch?v=tVhDb1K7WX0 - "O nic nie pytaj"
    https://www.youtube.com/watch?v=PC2hzUPOyJk - "Miasto budzi się"

    #gruparatowaniapoziomu #muzyka #ciekawostkimuzyczne #balkany #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Gdyby był konkurs na najbrzydsze bożonarodzeniowe drzewko, myślę że wygrałaby ta w Kosowie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #sztuka #bozenarodzenie #humorobrazkowy #balkany #kosowo
    Zdjęcie zapożyczone z grupy miłośników Bałkanów

    źródło: kosowo.jpg

  •  

    Przeraża mnie jak wiele jest komentarzy mówiących, że Slobodan Praljak to był bohater bo mordował muslimów. Czy ludzi zawsze byli tacy głupi? Brak wiedzy, brak kontekstu, a klepanie głupot, rozpowszechniają błędne teorie. Jeszcze chwila i jeden debil z drugim zacznie wypisywać, że Hitler był spoko bo dbał o ochronę środowiska.
    #jugoslawia #balkany #wojna #polityka pokaż całość

  •  

    To uczucie, gdy jedziesz starym volkswagenem z Bregovicem w głośnikach i spuszczoną szybą, bo wiatrak na przednie szyby nie działa.
    Gdy przechodzień się na mnie spojrzał poczułam się, jakbym naprawdę była przez chwilę na Bałkanach. Ale wiecie, chodzi mi o ten stan umysłu (stary, rozklekotany samochód i śliwowica na półeczce).
    #przemyslenia #bregovic #appomusic #balkany pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Po lewej Branimira Antonowa - Miss Bułgarii 1967
    Po prawej Tamara Georgiewa - Miss Bułgarii 2017

    Organizatorzy Miss Bulgaria 2017 stanęli wobec oskarżeń o wybór zwyciężczyni jeszcze przed oficjalnym rozstrzygnięciem konkursu. Żaden z członków jury nie przyznaje się do oddania głosów na Georgiewą, a zwyciężczynie konkursu z lat ubiegłych wręcz oskarżają organizatorów o nie liczenie się z ich opinią.

    Sama laureatka tak to komentuje: "Nikt nie pyta mnie, kim jestem, co myślę, co czuję, czego chcę, co robię, co lubię ... Wszyscy mnie opluwają, nie znając mnie. A ja jestem kobietą, za którą mężczyźni się oglądają. Nawet jeśli nie jestem tak piękna, jak ludzie oczekują, powinni wiedzieć, że mam dobre serce i nie ulegnę jakimkolwiek naciskom."

    Jeśli wierzyć plotkom, wybór Tamary kosztował jedynie 25 000 lewów.Dla porównania rodzice Antoni Petrovej zapłacili 40 000 lewów, za koronę dla ich córki w konkursie Miss Bułgaria 2009.

    Źródło: Blitz

    #ladnapani #zwykladziewczyna #afera #balkany #slodkijezu #ciekawostki #rozowepaski

    Galeria zdjęć z konkursu i pozostałe kandydatki
    Miss Bułgarii 2017 na żywo
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów