•  

    UWAGA

    W czwartek w godzinach wieczornych (18-20) rozwożę soki w #lodz na osiedlach #retkinia , #baluty , #polesie , #zdrowie, #teofilow.

    Do wyboru jak zawsze 4 smaki: jabłkowy, porzeczkowy, marchwiowy i buraczkowy oraz drewniane nalewaki!

    CENY
    18zł za 3L (soki smakowe)
    18zł za 5L (sok jabłkowy)

    Zapraszam do składania zamówień tutaj https://www.facebook.com/PolskiPomidor/

    #soki #weganizm #wegetarianizm #pijzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 56424363_637860433324526_6850887520507396096_n.jpg

  •  

    No itam itam.
    Mam tu taki apel do wizóf i fanóf co są z Łodzi na Bałutach, żeby wydali Matiemu ten telefon co on czeka na niego, bo jego miał awarie. To już trzeci dzień bez gniota. Fanowie z Baut nie musicie się bać Tigera, on ma tylko takie rysy twarzy jak gaster, ale ogunie to on nie jest żadnym gasterem, tylko jako znanym jutuberem w Polsce nomanym człowiekiem jak wy. Możecie śmiało do niego podejść i porozmawiać. Sprawie telefonu piszcie na pri na fanpedż co ma nie pamiętam ile tysięcy lajków, ale dużo, tak od groma ciuciu. Ja akat nie moge wydać telefonu bo nie jestem z Baut i mam bana na fanpedżu jako hejker typu troler. Ogunie dziękuje w imieniu jego. Imiego dnia ello benc.
    #bonzo #lodz #baluty

    pokaż spoiler #patostreamy buhaha i jeszcze moderacje strolerowałem totanie samemu dodając tag i oni teraz nie mogą. Ubaf po pafy.
    pokaż całość

  •  

    1. Rok 2035
    2. Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.
    3. 'Generale Ping Pong, cel nowy jork'
    4. czerwonyguzik.gif
    5. Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.
    6. Rakieta leci w drugą stronę.
    7. Cel: Łódź Bałuty.
    8. USA dalej nie dało tarczy.
    9. Rakieta w zasięgu radarów.
    10. Trzeba ostrzec mieszkańców.
    11. syrena.wav
    12. 'GRAZYNA WYŁONCZ FAMILJADE JAKIEŚ ŚWIENTO JEST STÓJ NA BACZNOŚĆ MINUTA CISZY'
    13. mielone.jpg
    14. Straty oszacowano na 32zł

    #pasta #heheszki #baluty
    pokaż całość

    +: m........s, frugo332 +74 innych
  •  

    Witam czy ktoś z #lodz #baluty zajmuję się czyszczeniem komputera i instalowaniem windows xp i można do niego pisać na pri?
    #bonzo

    źródło: FB_IMG_1552488184847.jpg

  •  

    Mieszkam na Bałutach. Proszę o zadawanie pytań.

    #lodz #baluty

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1550444844488.jpg

  •  
    A....7

    +253

    [ #baluckieopowiesci - "Kara mustafa" ]

    W liceum miałem w klasie człowieka, który miał problemy - nie wiem czy chorował na aspergera czy był to już autyzm. Kontakt z nim był utrudniony - niemniej reagował w miarę normalnie, czasem się uśmiechnął nawet. Sympatyczny i w zasadzie nikomu nie wadzący. Bardzo dobrze się uczący, taki człowiek z pasją do matematyki i fizyki. Dużo wiedział i jakoś starał się pomagać choć przez problemy komunikacyjne miał z tym czasem problemy.

    Nauczyciele bardzo tego człowieka szanowali, my w sumie też go lubiliśmy. Choć czasem chłopaki naigrawali się z niego jak samotnie przemierzał szkolne korytarze wte i wewte. W szkole było paru zjebów - no cóż nie był to typowy ogólniak tylko liceum profilowane w zasadzie takie trochę technikum z opcją liceum. Komedia polskiego systemu edukacji.

    Dlatego te spacery Przemka zwróciły wagę tych z. Czasem zrzucali mu pieniądze pod nogi, ale nie było to nic groźnego. Kilka razy nasze klasowe ziomy cięły się z nimi o to. No bo w sumie kolega miał jakiejś problemy i trzeba było go chronić. Nikt by nie pozwolił zrobić człowiekowi krzywdę bo byśmy mieli plamę na honorze jako klasa. W sumie to wiecie, ludzi to mogę powiedzieć z ręką na sercu miałem przednich w licbazie. Naprawdę.

    Przemka pewnego dnia zaczepił szkolny gangus - napakowana sterydami kawał mięcha z mózgiem wielkości orzeszka. Przewrócił go - całe szczęście reszta mojej klasy dobiegła i mu po prostu jebła - o jaki to był potem ryk bo u mnie też był kozak, ale z dobrym sercem i miał parę w łapach. Tamtego, aż odrzuciło. Podnieśliśmy naszego kolegę i wróciliśmy pod swoją klasę. Gangusowi poza ujmą na honorze nic nie stracił. Cały czas groził nam śmiercią potem XD i kolegami. Zwykły leszcz w sumie.

    Jak on potem się wkopał XD

    Siedzę któregoś dnia w bibliotece i pobieram sample (wtedy miałem w domu kosmicznie słabe łącze - rok 2005) i wbija tam ten neandertalczyk XD To był okres kiedy w TV prezentowano jakże ambitny program tv o życiu Miriam - transkobiety. Ten idiota znalazł nagie foty tej laski i ustawił na komputerze szkolnym jako tapetę. Pech chciał, że wtedy akurat wszedł do biblioteki dyrektor - taki niski strażnik teksasu XD i jak to zobaczył... Przesłuchiwali nas - każdego pytali czy ten gość jest agresywny? On tylko dlatego nie wyleciał ze szkoły, że jego matka uprosiła, aby skończył tę klasę sportową XD i miał jakieś perspektywy.

    Prawdę mówiąc to szkoda mi Przemka do tej pory - gość miał zawsze pod górkę i jeszcze taka akcja mu się przydarzyła. Bałuty to taka dżungla (choć ostatnio przez smog pachną bardziej piekłem) i tutaj nie traktuje się ludzi z należytym szacunkiem. Może w innych rocznikach to się zmieniło, ale w moim było słabo.

    Szanujcie swoich kolegów, tych słabszych i nie zawsze chadów, sradów czy innych pseudo wygrywów. Prawdziwym wygrywem jest ten kto potrafi pochylić się nad losem słabych i tych, których życie nie jest usłane różami. Nie słuchajcie innych, którzy mówią inaczej. Nie warto w życiu być skurwysynem.

    Wesołych Świąt bo to pewnie ostatni wpis w tym roku. ʕ•ᴥ•ʔ Cześć!

    #lodz #baluty #lodzkurwa #patologiazmiasta #patologia #feels #wspomnienia
    pokaż całość

    źródło: tapeta.jpg

  •  
    A....7

    +7

    XD Bałuty pachną teraz piekłem. A może to piekło pachnie bałutami? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #lodz #lodzkurwa #baluty #smog

    pokaż spoiler Taguje na nocnej bo jestem dzbanem z bałut. Dobranoc (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  
    A....7 via Android

    +8

    Czyżby przepowiednia dla #lodz #baluty (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #heheszki #smiercodatomowki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1543405834247.jpg

    +: l.....2, k.....2 +6 innych
  •  
    A....7

    +69

    [ #baluckieopowiesci "Kupa problemów" ]

    Wiecie jak to jest kiedy człowiek musi walczyć w solówkach i udowadniać innym troglodytom kto jest silniejszy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Bo ja nie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Nie lubiłem tych zabaw dzieci z patologii, ale wielokrotnie byłem ich świadkiem w gimnazjum. Latem to była kumulacja i praktycznie non stop czy to na wietrzonym korytarzy czy to na boisku szkolnym jakiś kogucik bił jednego z zaciętością godną mma. Kwik, bo większość walczący to byli ci słabsi i tylko takimi popisami byli w stanie zwrócić na siebie uwagę osób z otoczenia, czasem też po prostu robili to z nudów.

    Tajemnicą poliszynela było to, że pewnych ludzi się nie wyzywa na solo. Bo albo są zbyt silni albo są dziećmi prawdziwych gangusów i można mieć potem problem albo są lubiani i po prostu nikt nie chce ich krzywdy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W tym przypadku to akurat wariant A. XDD Kiedy gość będący menelem i szkolnym śmieszkiem postanowił wyzwać na solo syna bagiemajstra, dość przypakowanego i sporo wyższego od niego. Tatuś w ogóle ostro dbał, aby chłopak był dopakowany. Co tu dużo gadać, w wieku 18 lat już wyłysiał. Nie chce nawet myśleć, co o na tam dawał jemu...

    Wracając do sprawy to pamiętam to jak dziś - to był upalny dzień. Marzyłem wtedy o szklance zimnej wody. W sklepiku szkolnym nakupiłem sobie jak debil oranżad i poszedłem do szkolnej kuchni (wtedy jeszcze gotowano na miejscu, nie było kateringu). Grzecznie poprosiłem czy panie mogą mi przechować w lodówce te oranżady. Zgodziły się. Już wtedy pracowałem ostro nad swoją cukrzycą. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wychodzę z kuchni i widzę, że jest jakieś poruszenie. XDD Trochę to wyglądało jak apel i ludzie w sumie szli w stronę boiska. No to mówię idę, akurat przechodzi obok mnie mój ziom z innej klasy i mówi: Garbaty wyzwał na solo Ciężkiego LOL Takie pseudo to już jak w gangu. XDD Serio jak ludzie wam mówią, że bałuty są ok i nie są wylęgarnią patologii to kłamią. XD Teraz może trochę mniej są, ale wtedy...

    Wychodzimy na to boisko, idziemy pod stałe miejsce takich romantycznych wymian poglądów. I widzę jak już zaczęli, w sumie to raczej sterczeli jak debile, a ludzie im "kibicowali". Miałem wrażenie, że oni nie chcą się bić i pewnie jak zwykle "koledzy" XD podpuścili ich do tego.

    Ten mały garbaty to w zasadzie mógł być przez tego drugiego gościa zabity. Dostał 2 razy w twarz z otwartej ręki to się przewrócił. Strach pomyśleć, co by się stało gdyby dostał z pięści...

    Jednak "publiczności" nie wystarczyło to, domagali się czegoś mocnego na koniec. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Patologia lubuje się w upokarzaniu innych. Dlatego ten gość - ciężki jak już widział, że rywal jest na łopatkach, wepchnął go nogą na pobliskie gówno.

    W tym samym momencie przybiegli nauczyciele, dyrektorka. Trochę jak policja na filmach, zawsze po fakcie. XD I tak potem zaprowadzili obu do pokoju dyrektorki. Ten drugi umorusany w gównie wyglądał naprawdę smutno ( ͡° ʖ̯ ͡°) Dali mu jakiś dres wygrzebany ze szkolnej szafki rzeczy znalezionych. Żeby nie chodził jednak w kupie po szkole.

    I to tak żyło się w tych gimnazjach. Co cwańsi po prostu uciekali do tych szkół ze śródmieścia. Wydawało się im, że tam będą mieli lepiej. Właśnie wydawało...Ale to już temat na inną opowieść.

    #lodz #lodzkurwa #baluty #cotusieodpierdala #feels #patologiazmiasta #patologia
    pokaż całość

  •  

    Cóż, jest jakiś postęp #lodz #baluty

    źródło: IMG_20181124_140007.jpg

    +: P4uL, c.............l +23 innych
  •  

    Bedzie długo

    Podzielę z wami się taką historią, która przydarzyła mi się w lato gdy byłem w Łodzi.

    Otóż jechałem tramwajem z okolic Retkina na Bałuty. W tramwaju tłok udało się usiąść, ale od razu ustapilem starszej osobie i jadę sobie stojąco czekając aż zwolni się miejsce siedzące. Jednocześnie przyglądam się jak młody chłopak bez koszulki, podpity i z obitym ryjem chwieje się i niewiele brakuje, a nie przywróci się na wózek z dzieckiem. Po około 3 przystankach zwolnilo się miejsce na przeciw drzwi (prawie) szybko zająłem to miejsce, w tym czasie chłopak bez koszulki nie chcąc się przewrócić na dziecko zmienił lokalizacje i stanął koło mnie ( tak, że ja siedząc mógłbym mu Kids robić :)) zachwial się kilka razy w moim kierunku, ale gestami przeprosił i tak sobie jechaliśmy. I wtedy zaczyna sie główna akcja o której chcę napisać. W okolicy przystanku Kościuszki/Zamenhofa wsiada łysy dres bez zęba w szaliku ŁKS, nie był pijany, może nacpany . Zaraz po wejściu rozpoznał chłopaka bez koszulki i się z nim przywitał, a że stał nade mną to łysy myślał, że się znamy i też przebił mi bg piątkę, chłopak bez koszulkiazał okazał się bratem kolego łysego. Facet łysy zaczął opowiadać jak to ten szalik ŁKS co ma na sobie dostał dziś od brata jako prezent bo wlasnie dziś wyszedł z więzienia "za zabójstwo". I łysy gadał z facetem bez koszulki i facet bez koszulki opwiadal, że wyglada jak wyglada bo poszedł na solo z gościem, a później się z tym samym gościem napil. Lysemu się to nie spodobało bo "albo się bijecie, albo się kochacie" Ale po jakimś czasie zaczął mi opowiadać jak doszło do tego, że ostatnie 12 lat z 32 lat życia spędził w więzieniu. Zaczął mnie klepać po rramieniu patrzeć na mnie i opowiadać takimi słowami:

    "Idę sobie z kobitom i podszedł do nas jeden facet, no to mu zajebalem w szczękę, ale nie pomyślałem, że facet uderzy głową w krawężnik, NO I MI CHŁOPAK UMARŁ"

    Serio użył takich słów.

    Ja lekko się śmiałem, ale kiwalem głową ze zrozumieniem (no bo jak mam na to zareagować?). Ludzie patrzeli na mnie z politowaniem. STwierdziłem, że wysiade pod Manufaktura bo wstyd, nie bałem się bo facet był spokojny, ale wstyd i krępująca sytuacja z patolami tak przebywać. No i ja wysiadlem koło Manu, a łysy pojechał dalej na Bałuty w tym szaliki ŁKS, a z tego co wiem to tereny Widzewa :) Ciekawe jak ta jego wycieczka się skończyła :D

    #ldz #lodzkurwa #lkslodz
    #lodz #lks #widzew #patologiazmiasta #patologiazewsi #patologia #bekazpodludzi #pasta #baluty #komunikacjamiejska #mpklodz
    pokaż całość

    +: airavandrel, c.............l +10 innych
  •  
    A....7

    +60

    [ #baluckieopowiesci - Przyjemniaczek ]

    Gdzieś w 2002 roku postanowiłem się realizować artystycznie i zaczepić o jakieś środowisko, które robiło coś w muzyce. Nie byłem instrumentalistą, interesowało mnie głównie produkowanie i nagrywanie muzyki. Sprawdziłem wszystkie grupy jakie funkcjonowały w mojej okolicy i nie napawało mnie to optymizmem. Hip hopowcy byli wtedy raczej ludźmi z kradzionym softem bez wiedzy jakiejkolwiek, rockmani nie nadawali się do nagrywania bo ich próby to było bardziej obściskiwanie się z dziewczynami i picie taniego wina niż faktycznie zajmowanie się muzyką...

    Koleżanka, bardzo wierząca i dobra dziewczyna powiedziała mi, że bym poszedł na Oazę to będzie kogo nagrywać. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na początku trochę się zaśmiałem, ale jak faktycznie trafiłem wtedy na ich spotkanie to było muzycznie fajnie. To byli ludzie w większości z edukacją muzyczną - dobrze im się grało. Nie robili tylko takich rzeczy kościelnych. Pojawiały się czasem jakieś jazzujące aranżacje, dużo fajnych akordów. Mówię do siebie, klawo Adel. Nauczysz się na nich nagrywać muzykę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Parę spotkań, jakieś tam przymiarki i mieliśmy nagrywać - coś jednak było nie tak. Okazało się, że o mnie i moich planach realizacji dowiedział się ich "opiekun", ksiądz z tej parafii. Bardzo był interesowany, grał z chłopakami w piłkę, udawał takiego przyjemniaczka i ogólnie wszędzie go było pełno. Stąd pewnie moja inicjatywa nie przypadła mu do gustu.

    No bo jak to? Chłopaki zamiast grać w piłkę, będą coś NAGRYWAĆ? NA CO TO KOMU? Ściąłem się z tym gościem, wydał mi się ślizgi. Jak się potem okazało miałem rację w kwestii jego osoby. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kumpel, taki typ cherubinka miał z nim dobry kontakt. Był organizatorem spotkań oazowych dostawał kasę na różne nasze rzeczy, tutaj akurat muszę przyznać, że Kościół im fundował sporo rzeczy. A to nowa gitara, jakieś e-pianino Casio. Spoko, myślę, że w szkole u siebie nie mieli tak dobrze.

    Jak się okazuje wszystko ma cenę. Ja do tej pory nie sądziłem, że TEN problem naprawdę istnieje i co słyszy się uznawałem za wyolbrzymione. Któregoś razu ów kolega miał przyjść parę godzin wcześniej, coś tam pomóc. My mieliśmy dołączyć po paru godzinach i zrobić sobie sesje nagraniową. Chłopaki mieli wtedy fazę na nagrywanie motywów z filmów. Gitara, klawisze plus wokal i perkusjonalia. Ja wtedy miałem nowy sprzęt to mówię będzie fajnie.

    Siedzę w domu i gram dla relaksu - dostaje telefon, że chłopaki już są. Lecę bo miałem tam w sumie rzut beretem. Jak już wpadłem to wszystko było przygotowane od wczoraj, wystarczyło się zgrać i działać. Niestety nie mamy gitarzysty, kolega cherubinek przepadł. Dzwonimy do niego. Nie odbiera. Poczekaliśmy z 45 minut i wróciliśmy do domu. Nie chcieliśmy robić tego nagrania bez niego. Na próbach odgrywał ważną rolę to czemu mieliśmy z niego rezygnować, pewnie był tylko chory.

    Otóż okazało się, że rzeczywistość było dużo bardziej dramatyczna. Ten kościelny przyjemniaczek zagnał kolegę do pomocy w szopie ze składzikiem. Zamknął szopę i całe szczęście nie pomyślał o oknie. Po prostu zaczął się do naszego kolegi przystawiać, mówić mu jakieś czułe słówka, prosić o pocałunki. Bleeeeeeh. ( ಠ_ಠ)

    Nasz ziom po prostu mu spierdolił i był w tak ciężkim szoku, że po prostu uciekł do domu i 2 dni nie dawał oznak życia. Masakra. My się dowiedzieliśmy dopiero w następny wtorek i jak się okazało CAŁE SZCZĘŚCIE nic się mu więcej poza niesmakiem i rozczarowaniem tym przyjemniaczkiem nie stało.

    Udaliśmy się do typa bo chcieliśmy wyjaśnień XDDDD Takie naiwniaczki byliśmy. Serio. Jak się ma 14, 15 lat to człowiekowi się wydaje, że coś może i że inni ludzie go będą szanować XDDD No raczej nie, przynajmniej nie TACY ludzie.

    Już tego przyjemniaczka nie było, szybciutko go przenieśli XDD Typowa dla nich akcja. Już nawet nie jest księdzem pewnie.

    Siedzi przed kompem i udaje przyjemniaczka gdzieś indziej...

    Jak sobie o tym pomyślę po latach to nadal mi robi się niedobrze. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #lodz #lodzkurwa #baluty #feels #cotusieodpierdala
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +43

    [ #baluckieopowiesci - "Tatusiowie"]

    Na początku istnienia tagu pisałem w jedynym ze wpisów o tym, że mam zamiar opisać sylwetki ojców moich kolegów. Sam byłem tym dzieciakiem z mema, który patrzy się na ojca bo ten za chwilę "zaginol na zawsze" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego pamiętam, że zwracałem uwagę na to jak wyglądały rodziny moich kumpli i jak zachowywali się ich tatusiowie. Nie jest to obraz napawając do dumy, ale niektórzy sobie radzili.

    1. Typ wiecznie pracującego - To chyba najbardziej pozytywny gość z całego zestawienia dlatego dałem go na początek. Od kiedy mój kolega Patryk sprowadził się do mojej dzielnicy w 1997 roku praktycznie nigdy go nie było w domu. To jeden z tych ludzi, którzy chyba byli i są pracoholikami. Ja po latach dowiedziałem się, że on po prostu nie mógł siedzieć na miejscu bo łapały go negatywne nastroje i po prostu wolał pracować. Gość do tej pory zapierdziela i naprawdę wielki szacun, że mimo tego, iż był chory i w przeszłości nie zawsze było kolorowo to nadal ogarnia i zrobił wiele dobrego dla swojej rodziny. Chodzi głównie o status materialny, ale przecież to jest ważne i ma znaczenie. Kolega opowiadał mi, że czuł się, że kiedy go długo nie było - miał mamę i siostrę jako towarzyszy, ale trochę przesiąkł ich stylem zachowania. Przez co nie zawsze radził sobie ze wszystkim.

    2.Typ Alkusa ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Tutaj mam zbyt dużo przykładów, aby konkretnie opowiadać. Schemat był zawsze ten sam, alko plus problemy potem problemy przez alko i tak w kółko. Dwóch moich kolegów straciło przez to ojców. Jeden był tak czerwony na twarzy, że mógł robić za Świętego Mikołaja bez charakteryzacji. Umarł nagle. Drugi pił tak dużo i nie chciał się leczyć, że został wyrzucony z domu i po prostu zapił się gdzieś w okolicznych krzakach na śmierć. Myślę, że robili często z jakimś tam powodów, niektórzy mieli kiepskie życie, braki kasy, braki wsparcia. Szkoda tylko, że robili to swoim dzieciakom. Ci ludzie są teraz dorośli, niektórych znam i spotykam. Może tak wprost nie przyznają się, że są DDD, ale kolega dał mi do zrozumienia, że to wszystko utrudniło mu przyszłość i podcięło skrzydła...

    3. Typ Taty na raty ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) - To gość, który zwykle trochę był, ale za chwilę gdzieś spierdolił albo założył nową rodzinę albo zniknął na jakiś czas, aby potem cały na biało wrócić i udać, że w sumie nic się nie stało. Koleżanka, która dzisiaj jest typową borderką (w mojej winie częściowo przez to) miała takiego starego. Latał z kwiatka na kwiatek, ciągłe coś mu było mało wrażeń. Cholernie egoistyczne to było. Zwłaszcza, że taka rodzina to w sumie nie rodzina. To zwykle samotna matka z dzieckiem/dziećmi, która niby ma męża, ale jednak nie. Ten gość dostał nawet wpierdol od ojca jednej z tych kobiet za zrobienie dzieciaka i spierdolenie. Co to jednak dało? Jednak nic bo dalej to robił. Teraz na starość uciekł do jednego z krajów UE bo tyle ma niezapłaconych alimentów i roszczeń.

    4. Typ "Wariata" czyli zwykł bandzior - gość, co to wszystkich by bił, ciągle wszczyna awantury, robi z siebie pajaca i to takiego groźnego. Paru takich widziałem u moich znajomych. Kończyli zwykle na dwa sposoby albo w pace albo z kosą pod żebrem od innego, większego od ich kozaka. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szkoda gadać.

    5. Typ "Normalny" na Bałutach nie ma*

    *Ktoś tam może był, ale ja nie znałem. Może jeden kolega miał tatę spoko, ale on po jakimś czasie odszedł wyznając miłość swojemu koledze z pracy to nie wiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lodz #lodzkurwa #baluty #patologiazewsi #patologiazmiasta #feels #cotusieodpierdala #przemyslenia

    Dodaje jeszcze raz bo wkradł się żenujący błąd ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sorry!
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +69

    [ #baluckieopowiesci - Oratorium]

    Znów zaniedbałem tag, ale to może dlatego, że ciągle mi coś nowego w życiu osobistym wyskakuje i nie mam czasami czasu, aby pomyśleć o jakiejś fajnej nowej zawartości. Wczoraj jednak doznałem olśnienia, że nigdy nie opowiadałem tutaj, ani też wielu moim przyjaciołom o miejscu jakie w latach #90s odegrało dość ważną rolę w moim życiu.

    Ten okres w czasach nowoczesnej Polski był naprawdę dziki, krojenie ludzi, korupcja, wielka bieda i problemy społeczne. Moja mama chciała mnie uchronić trochę od tego całego szajsu. Nie miała kasy na zajęcia dodatkowe to wpadła na pomysł, aby po prostu zaprowadzić mnie w miejsce prowadzone przez siostry Salezjanki. Niektórzy nazywali to ochronką ale formalnie nazywa to się Oratorium. W myślach ludzi jest coś takiego, że jak wstawią dziecko w miejsce gdzie według nich był spokój, szacunek, gra na instrumentach i ogólnie dobro to wtedy będzie ono chronione od zła i całej tej kupy jaka wylewała się z ówczesnej rzeczywistości. Tak też myślała moja mama wtedy.

    pokaż spoiler XDDDD Nawet nie wie jak się myliła.


    To co tam zobaczyłem chyba jeszcze mocniej doświadczyło mnie niż te podwórka i hałastry dzieciaków szukających łatwej ofiary do skrojenia. XD

    Całą ideą tego miejsca było zapewnienie najmłodszym z ubogich rodzin rozrywki/wsparcia po lekcjach oraz co tu dużo gadać posiłku. Siostry kupowały po 40, 50 bułek z przedziałkiem, smarowały to pasztetem, paprykarzem, a czasami wędliną i pod koniec takiego spotkania oratoryjnego rozdawały dzieciakom i tak wspólnie jedliśmy te bułki patrząc się wzajemnie na siebie albo na sufit.

    Dla sporej grupy z tych dzieci to był jedyny obok darmowego obiadu w szkole posiłek, czasem w ogóle jedyny jak rodzicie byli bulwami, które nie potrafiły się wystarać o wsparcie w MOPSie. Widziałem w tym wszystkim jaką porażkę naszej rzeczywistości, może nawet kraju. Dlatego doceniam do dziś zaangażowanie tych sióstr w niesienie pomocy tym dzieciakom.

    We wszystkie święta organizowano normalnie spotkania, na których wspierano tam młodych, część z nich była nawet wychowywana z tego, co pamiętam przez te siostry i one bardzo chciały wszystkich wesprzeć, dokarmić, ubrać. To akurat było ok. Niemniej poszła fama, że tutaj można coś zjeść i dostać za darmo ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie muszę chyba mówić jak mocno aktywowało to bałuckie pato do wysyłania (bo celowo nie użyłem przyprowadzania) swoich pociech tutaj.

    XDDDD Zaczęło się robić grubo. Bójki, jakieś kretyńskie zaczepki. Te śmieszne pato zabawy jak strzelanie z palców, szarpanie i inne desperacie sposoby zwrócenia na siebie uwagi. Ja jebe i wiecie co? 3/4 Takich akcji generowały tam dziewczyny. Do tej pory nie mogę się nadziwić jakie ancymony tam się zdarzyły.

    XD Najbardziej to mi w pamięci utkwił dwie laski ( ͡° ͜ʖ ͡°) Było takie jak mi się wydawało rodzeństwo, chyba trzy siostry i brat. Problem w tym, że tylko mi się wydawało, że to jest brat bo to była dziewczyna XDD. Trochę wyglądała jak miks wuja mirka ze wsi i Czesława Niemena - chyba najlepiej opisywał ją jej pseudonim: "Kocur" XDD. To była jedna z tych lasek, która za samo patrzenie na nią potrafiła podejść i zacząć kogoś bić. Sam dostałem raz przypadkiem w twarz jak przechodziłem obok takiej bójki. Siostry oczywiście to tamował, ale raczej wiedziały, że te dzieciaki doświadczyły takiej ilości złych rzeczy, że po prostu są już raczej stracone i ciężko z nimi się pracuje.

    Druga wybitnie odpychająca laska to Ela, która zajmowała się prześladowaniem chłopaków. Po latach jestem na sto procent pewien, że ta dziewczyna była ofiarą molestowania bo jej agresja i to jak się zachowywała pokazywało dobitnie, że coś takiego musiało się stać. Generalnie nie uznawała autorytetów i nikogo nie szanowała. Raz jakiś gość załatwiał się w toalecie to wbiły mu na chama z koleżanką do kabiny i po prostu pobiły. Rozumiecie? Srającego gościa napierdalać? Dramat kurwa.

    Nie pamiętam, co się z tymi ludzimi działo. Po prostu nie chciałem tam potem chodzi. Bardziej interesowało mnie moje PlayStation Trochę to wszystko ogólnie tłumaczy czemu ludzie (w tym ja) wolą często uciekać w maszyny, technologie, gry. Jak widzisz takie gówno dziejące się na twoich oczach to po prostu rozumiesz, że ta rzeczywistość nie jest dla ciebie. W tej sytuacji trzeba albo sobie wykreować nową albo skorzystać z innej już istniejące.

    Ja po prostu spierdoliłem od tej patologi jeśli mam być szczery. Trochę nawet jest tak do teraz, że uciekam od takich ludzi. Te dzieci z Oratorium to dzisiaj są dorosłe osoby, które prawdopodobnie mają już swoje dzieci i najpewniej robią im to samo co robili im starzy za ich młodych lat.

    Chciałbym kończyć te opowieści jakość bardziej pozytywnie, ale teraz mogę powiedzieć tylko, że choć są dobry osoby takie jak te siostry i ci ludzie chcą poprawić rzeczywistość innych w tym tych najsłabszych to jednak karuzela bałucka kręci się dalej.

    Cześć!

    #lodz #lodzkurwa #patologiazewsi #patologiazmiasta #baluty #feels
    pokaż całość

  •  

    Od marca mam nowego sąsiada w bloku piętro niżej. Niestety sąsiad remontował się przez 4 miesiące a teraz słuch po nim zaginął. No i niestety pozostawił otwarte okna w mieszkaniu. Robi się coraz zimniej, zaraz przyjdą mrozy a u mnie w mieszkaniu już teraz pizga. Co zrobić?
    #lodz #baluty #miastomeneli #zyciewbloku #spoldzielnia pokaż całość

  •  
    A....7

    +49

    [ #baluckieopowiesci <====tag do obserwowania - Dziadek erotoman ]

    Dzisiaj będzie trochę śmiesznie, trochę obleśnie i trochę bałucko jak zawsze. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zjadłem solidny, niedzielny obiad. Taką energię trzeba wykorzystać na stworzenie wpisu.

    Moją pierwszą pracę znalazłem jakoś od razu po maturze. Nie miałem wtedy zbyt dużo doświadczenia, dlatego możliwość sprawdzenia się w serwisie komputerowym wydała mi się bardzo intrygująca. Szef prowadził w tym małym sklepiku na Marynarskiej, też kawiarenkę internetową w wersji mini. Był to rok 2006 i w zasadzie takie przybytki już dogorywały, ale spróbować było warto!

    O dziwo do tej prowadzonej przez szefa kawiarenki/sklepu ktoś tam przychodził. W tym ja, który z braku laku spytałem czy mogę popracować i tak zaczęła się ta przygoda. Różne rzeczy przeżyliśmy z Markiem podczas tych 2 lat. Sporo komputerów uratowanych, dziwnych akcji - jak klienci proszący o pobieranie konkretnego filmu na życzenie, pani chcąca szpiegować męża, student socjologii oferujący nam udział w jego pracy licencjackiej dotyczące zawartości dysków twardych...

    XD Jednak najlepsze rzeczy działy się w jakby pobocznej działalności szefa. Prowadzeniu punktu foto. W zasadzie to szef jedynie odbierał te materiały, zamówienia i realizował je w inny miejscu u fotografa.

    Generalnie mocno pilnowaliśmy prywatności klientów, nie obchodziły nas zawartości ich dysków, robiliśmy to co musieliśmy i oddawaliśmy zamówiony komputer szybko i sprawnie. Ja prawdę mówiąc to miałem szkołę życia, ale też szkołę fachu. Do tej pory korzystam z nabytych przy okazji tego zajęcia umiejętności. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlatego tym bardziej zapamiętałem jednego starszego Pana, który przybył do nas z prośbą wywołania filmu z aparatu i wykonania wydruków zdjeć. Strasznie mi się dziwny wydał ten człowiek XDDD Miał takie okulary chroniące przed zbyt dużą ilością światła słonecznego (chyba na jaskrę), co chwila się oblizywał - plus miał całą twarz pokrytą włókniakami brrrrrrr

    Wtedy jeszcze sporo było aparatów analogowych na rynku, cyfrowe sprzęty kosztowały dużo i dlatego takie rolki z filmem to był standard. XD

    Przychodzę następnego dnia, otwieram sklep. Włączam kompa, robie zamówienia z Action (taka hurtownia), oglądam nową gazetkę Maxdaty (tak, była taka firma kiedyś nawet) i wtedy wbija mój szef.

    To jest taki dziwny wyraz twarzy kiedy nie wiadomo czy ktoś jest bardziej wkurwiony czy tak radosny, że za chwilę wybuchnie śmiechem. Pytam co się stało - mówi, że miał dziwną akcję u fotografa. Babka na niego nakrzyczała, że ma więcej takich filmów jej nie przynosić i najlepiej niech znajdzie inny zakład. Nagle mówi do mnie:

    - Trzeba Adelku zobaczyć co jest na tych zdjęciach. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - Nie, lepiej nie - odparłem. Wiedziałem, że ten gość jest oblechem i pewnie zrobił sobie foto jak wkłada sobie kurczaka na pałę, ale coś innego. Nie myliłem się zbytnio.

    To było koło 9 rano. Jakoś po 17 przychodzi typ (mieliśmy otwarte do 18) i pyta o foto. Szef wyjmuje kopertę, mówi cenę. A gość uwaga:

    pokaż spoiler Wyjmuje te foto i zaczyna przeglądać na ladzie. XDDD


    A tam na foto on i jego żona/partnerka równie urodziwa w różnych wygibasach. Takie domowe porno, gonzo januszeria. XD Dziś to się śmieje, ale jak on te foto wyjął to nie było mi do śmiechu. Szef tak dyplomatycznie:

    - Jeśli nie ma Pan nic już dla nas to musimy Pana przeprosić bo jedziemy na interwencje. W domu sobie pan dokończy oglądanie. A gość na to: w domu to ja będę produkował nowe foto. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    XDDDD Skręciło nas wtedy. Ja zwykle pod koniec roboty brałem parę drobnych i leciałem obok do chińczyka kupić sobie i szefowi obiado-kolację. Tym razem stwierdziliśmy, że nic nie będziemy jeść.

    Oczywiście ktoś może powiedzieć, że tacy jesteśmy delikatni i w ogóle. To naprawdę było na takim poziomie, że każdemu zrobiłoby się niedobrze. Śmieszne jest to, że szef faktycznie zamknął po tym ten punkt foto bo nie był zbyt rentowny. Ogólnie to sklep zaczął przynosić straty. Ludzie kupowali, ale nie u nas...

    pokaż spoiler Małe sklepy komputerowe przegrały z dużą konkurencją i Internetem.


    I tak to się żyło w 2006 roku na Bałutach. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lodz #lodzkurwa #baluty #patologiazmiasta #przegryw #feels
    pokaż całość

  •  
    A....7 via Android

    +13

    Kiedy Łódź Bałuty zaczynają sezon grzewczy #lodz #lodzkurwa #baluty

    źródło: 1540038149506.jpg

  •  
    A....7

    +76

    [ #baluckieopowiesci - Bohaterka ]

    Cały czas myślę o tym, co napisać na tagu - jednak w większości sytuacji przypominają mi się sytuacje złe albo bardzo złe. Jedna z takich sytuacji dotyczyła przyjaciela mojego brata, którego losy można nazwać dramatycznymi. Postanowiłem jednak, że nie będę ładował was negatywną energią. Każdego dnia i tak pewnie widzicie takie dramaty i nie musicie jeszcze o nich czytać tutaj na wykopie. Dlatego historię tego chłopaka opowiem od końca - raczej z perspektywy jego mamy.

    Na tym portalu często piszę się o ludziach tak jakby mieli tylko wady, a prawda jest taka, że nikt z nas nie zna drugiego dna. I nie wie co ten człowiek przeżył. Tutaj rozpoczyna się historia mamy Kamila, która miała naprawdę dobrą postawę mimo tego, że życie ją delikatnie mówiąc nie rozpieszczało.

    Wyobraźcie sobie coś takiego, że macie męża i on popełnia błąd życiowy - skaczę do wody nie znając jej poziomu. Pewnie po % i w towarzystwie kolegów. Dzieje się rzecz zła. Partner ląduje na wózku. Rodzi się wam dziecko. I to wszystko spada na was. A jednak tak było. Jak ci ludzie sprowadzili się to nikt nie mógł uwierzyć, że ta kobieta ogarnęła to wszystko. Widocznie znalazła mnóstwo energii i motywacji do działania.

    Syna odchowała naprawdę dobrze. Wiem bo był w roczniku mojego brata i czasem rozmawiałem. Cichy chłopak, który lubił swojego kota i xboxa. Miał jakieś tam plany, marzenia, kochał rodziców - choć jak wspominał po latach mój brat trochę nie mógł się pogodzić z tym, że tata jest na wózku.

    Myślę, że jego mama wyprowadzała go z tych myśli. To pozytywna osoba i jak pisałem wcześniej miała dużo energii. Choć jak sami widzicie miała mnóstwo różnych prac do wykonania. Czego ci ludzie nie zrobili dla tego ojca. Dbali o niego naprawdę mocno. Obije. Widziałem, że są rodziny nie mające takich problemów, które traktują siebie źle. A tutaj takie pozytywne relacje. Czasami faktycznie chodzili smutni no bo trudno być non stop uśmiechniętym jak takie rzeczy nas spotkały, ale parli do przodu dzielnie. :)

    I potem jak odszedł ten pan to widziałem, że nadal starali się i wiem, że nie chcieli robić z siebie ofiar. Wiedzieli, że białaczka to ciężka choroba i zabiera ludzi. Tej kobiety już wtedy było mi bardzo szkoda bo wycierpiała bardzo dużo. Mimo tego jednak widziałem, że idzie, że nie poddaje się - jest naprawdę silna.

    To co było potem można powiedzieć, że dobiło by z pewnością niejedną osobę. Bo Kamil pojechał na wakacje z dziewczyną swoim pierwszym samochodem i po prostu z nich nie wrócił. Utonął.

    I znów widziałem w oczach tej kobiety to samo, co po stracie męża kiedy mówiłem jej "Dzień dobry". Czujecie to combo? Tracisz wpierw część osoby, którą kochasz, potem całą tą osobę i w dodatku syna. Z 3 osobowej rodziny zostajesz ty. To trzeba mieć niebywałą odwagę i siłę, aby podnieść się po czymś takim. To nie jest film tylko coś dramatycznego, co naprawdę się wydarzyło.

    :) Jednak jakoś idziesz do przodu. Po latach widziałem ją uśmiechniętą choć trochę i nawet ktoś tam się pojawił w jej życiu. To jest coś niesamowitego, że ktoś wstał, poskładał się po czymś takim i udaje mu się żyć. Niech to będzie taka inspiracja dla nas. Dowód na to, że da się i nawet trzeba nie poddawać się.

    To się stało tutaj. Na Bałutach.

    :)

    #lodz #lodzkurwa #baluty #feels #coolstory #sadstory
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +68

    Wiecie, co jest miłe i pozytywne w życiu? ( ͡º ͜ʖ͡º) To, że człowiek trafia czasem na ludzi, którzy bezinteresownie mu pomogą, powiedzą coś miłego.

    XD Mam na #baluckieopowiesci #baluty #lodzkurwa takiego pana nazywanego "przewoźnikiem" Gość od 15 lat przeprowadza ludzi na pasach w rejonie pewnej ulicy. Mróź, śnieg, zawierucha. Zawsze na straży. Dzielnie dzierży ten swój znak stop! Widział dzisiaj, że spieszę się. Gość zawsze zatrzymuje ruch - znak stop wystawia. W dodatku wiadomo - dzień dobry, moje uszanowanie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie musi dla mnie zatrzymywać ruchu bo nie jestem uczniem. Ale robi to z grzeczności i sympatii. Szanuję :)
    pokaż całość

  •  

    #lodz #baluty #heheszki #humorobrazkowy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  
    A....7

    +86

    [ #baluckieopowiesci - Pan nagrywarka]

    Dziś dobra cyfrowe są nie tylko duuużo tańsze niż na przełomie lat #90s i #00s - są po prostu dostępne na wyciągniecie ręki. Niestety koło roku 1999 nie było to tak oczywiste. Niektórych z was nie było wtedy na świecie, ale to był taki okres, że pojawiały się sieci wymiany danych p2p, napster, kaza, soulseek. Jak ktoś się czymś interesował i miał dość szybki internet to to znalazł. To był taki okres, że nawet domowe piractwo było trochę luksusem bo połączenia były głównie modemowe (krkskakcjaljalccpppppppppppppiii - pamiętacie ten dźwięk? ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    Niestety na #lodz #baluty szybki internet to mieli nieliczni i nawet jak był szybki to ówczesne stnadardy i tak kazały sobie poczekać na ten film czy inne dane. Dlatego byli ludzi, którzy postanowili dorobić się na tym procederze. W zasadzie to im się to samo wydarzyło XDDDDDDDDD

    Jednym z takich ziomów był szanowany kolega Dariusz - klasowy zjeb i raczej pato niż ktoś sensowny. Darek należał też do szanownej kasty niby-infromatyków czyli kogoś kto niby zajmuje się komputerami i technologiami komputerowymi, ale jednak nie jest do końca informatykiem. XDDDDD Znacie to skądś prawda?

    Ten gość miał fart, że dostał od cioci z USA (naprawdę taka była - przychodził i rozdawał rzeczy od niej nawet w szkole) spory przelew, który postanowił zainwestować w sprzęt komputerowy. Ale nie był do komputer do nauki czy nawet gier tylko uwaga - komputer do zarabiania kasy. Tak go określał w naszych rozmowach. XDDDD

    Legendy głosiły, że po Gimnazjum krąży 20 GB dysk twardy w schmecia "do wypożyczania" napakowany...porno. Nie wiem czy tak faktycznie było, gość, który rzekomo miał to robić był oblechem i tak. Także nikt normalny nie chciał tego sprawdzać - dlaczego o tym tutaj piszę? Bo na tym dysku były też filmy normalne. I tutaj właśnie Darek wyczuł interes. XDDD

    Kupił nagrywarkę, zawrotne 4x czyli płyta 700mb to jakieś 10 minut nagrywania? Poprawcie mnie jeśli się mylę. XDDDD Niemniej z tego, co pamiętam to gość przez parę tygodni chodził ostro w kratkę do szkoły, znalazł sobie jakieś pomocników i tak nagrywali sobie te płyty i sprzedawali. Przypominam, że to czasy kiedy mieliśmy 13 - 14 lat? LOL XDDD Do tej pory nie wiem jak to się stało, że typa bagiety nie zwinęły. Może im też coś nagrywał? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Aby sprostać zapotrzebowaniu Darek musiał latać do swoich pomagierów i też u nich pobierać te pliki, baaa nawet chodził po okolicznych kawiarenka internetowych (tak, było coś takiego kiedyś!) I tutaj zdarzyło się coś czego nie przewidział. XDDDDD

    Właściciele jednego z takich przybytków będący typowymi karkami z bmw skumali co on robi. Baaaa, nawet próbowali coś tam z nim ugrać. No, ale u takich główka zawsze pracuje. XDDDDD Postanowili biednego Darka wyhuśtać z interesu. Nie pamiętam dokładnie szczegółów - wiem, że wpierw mu zabronili sprzedawać poza szkołą, a potem jak ludzie przychodzili i tak do niego (on to sprzedawał 1/3 mniej niż oni) to po prostu kiedyś odebrali go ze szkoły i WYTŁUMACZYLI, że albo to zakończy albo będzie miał nowe zajęcie. Nie wymagające udziału rąk ani nóg.

    Nie miał za bardzo wyboru. Jego matka jak tylko dowiedziała się o tym zabroniła mu w ogóle zbliżać się do kompów w domu na jakiś czas. Cuda tam się odwalały. Mnie wtedy interesowała już zupełnie inne kategoria sprzetów - ale z tego, co pamiętam gość łaził i próbował coś tam działać w temacie, ale nie wyszło.

    Zarówno jemu i jego niby kolegom z kawiarenki szyki pokrzyżowała:

    pokaż spoiler Neostrada TP XDDDDDDDDDDDDDDDDDd


    No i tak to się żyło na tych Bałutach. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #patologiazmiasta #patologia #kiedystobylo #heheszki
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +71

    Dzisiaj tak szybka, ultra krótka wrzutka na #baluckieopowiesci ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trochę weselej niż zwykle ;-)

    Mój wujek jest złotą rączką, która potrafi zrobić dosłownie wszystko. Miał jednak kolegę, który jest jeszcze lepszy w naprawianiu rzeczy, samochody, instalacje grzewcze, radia. Cuda. Janek się nazywał. To człowiek wywodzący się z wielkiej biedy, wielodzietnej rodziny. Taki gość co to potrafił jeść same ziemniaki na obiad, ale i tak miał uśmiech od ucha do ucha. Radosny i mega pozytywny.

    Pewnego dnia cała ekipa dostała zaproszenie od swojej pani kierownik na imieniny. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wujek wspominał, że ów kolega miał słabość do tej kobiety to tym bardziej się uczieszył, że dostanie możliwość wejścia do jej dziury - a przepraszam - domu na bałuach.

    Niestety radość nie trwała zbyt długo bo kiedy wszyscy pojawili się na miejscu oprócz wódki było mnóstwo przekąsek. Tego Pana Janka zaintrygowały dziwnie wyglądające orzechy - fistaszki. Ludzie piją wódkę i nagle Janek wyskakuje z tekstem - Jakie to niedobre, jak wy możecie jeść.

    Konstenracja i nagle pani kierownik się odzywa - Ale co jest niedobre? XDDDDDDDDDDD Wtedy gość bierze w rękę garść tych fistaszków i zaczyna je jeść bez obierania

    Nie muszę chyba mówić, że nie zrobiło to zbyt dobrego wrażenia na Pani kierownik i nici z naprawiania jej rury. Czy tam innej instalacji. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    pokaż spoiler XDDDDDDDDDDDDDD


    #lodz #lodzkurwa #baluty #patologiazmiasta #feels #wspomnienia
    pokaż całość

    +: O........y, Khraell +69 innych
  •  
    A....7

    +52

    Wybaczcie brak aktywności pod tagiem. Nie chciałem pisać na siłę, a w sumie to nie miałem w pamięci nic ciekawego. Dzisiaj jednak jadąc do pracy przypomniałem sobie historię pewnego sąsiada ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Człowiek ten to typ bałuckiego zakolaża - niemniej z klasą. Miał jakiś tam dom, kasę i nawet niezły biznes. Kojarzyliśmy go mocniej bo czasem wpadał z kolegami na okoliczne boiska aby łoić tam alko. Cały czas nie rozumiem czemu nie w domu, ale widocznie tak już było im wygodniej...

    Sąsiad ten był długo sam - aż pewnego razu zaczęła pojawia się obok niego taka figlarna blondynka. Sam się chwalił, że to była pracownica XDDD Widać spodobali się sobie - to w sumie jakby nie patrzeć miłe (do czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    Ten człowiek był naprawdę w porządku i pamiętam, że udało mu się stworzyć spoko rodzinę. Czasem widywałem go z synem i córką. Zawsze sympatyczny i w ogóle elegancki. Nawet na rower z dzieciakami to był schludnie ubrany i uśmiechnięty.

    XDDDD Pewnie zastanawiacie się czemu zwracam uwagę na takie rzeczy? Może dlatego, że większość tutaj obecnych (na bałutach) tatusiów była albo alkusami totalnymi albo pracowała po 12 h i w ogóle nie było ich w domu albo uciekła od swoich rodzin. Taki osobny wpis z ciekawymi przypadkami stworzę w innym wydaniu bałuckich opowieści.

    Wracają do sprawy to życie tego gościa było naprawdę sensowne i myślę, że wielu z nas tutaj chciałoby mieć coś podobnego. Niestety wszystko, co dobre kiedyś się kończy i tak samo skończyła się historia tego gościa.

    Po pewnym czasie przestałem w ogóle widywać jego rodzinę, a jego jeśli widziałem to smutnego i naprawdę takiego cienia dawnego siebie. Straszne to było ( ͡° ʖ̯ ͡°) Widocznie się postarzał, jeszcze mocniej wyłysiał. Dramat (( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Już szczytem wszystkiego i tym, co nakreśliło mi sytuacje był akacja z jakiegoś 2008 może 2009 roku kiedy to wracając widzę jego samochód. Obklejony takimi kartami formatu A4 z napisem

    pokaż spoiler Zapłać alimenty!


    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeszcze na dodatek wszystkie te karty przyklejone taką najtańszą taśmą przezroczystą. Choć może to i dobrze bo taka taśma to szajs i łatwiej schodzi.

    Sporo akcji przeżyłem na bałutach XDDDDD Niemniej po tej miałem wielkie WTF w głowie. Ludzie jak to ludzie od razu ploty i różne wersje wydarzeń. Trochę mnie to nie obchodziło, nie pochwałem zachowania obu stron. Choć tutaj miałem takie wrażenie, że ten gość jest ofiarą i była partnerka zniszczy mu życie.

    Po latach nie jestem nawet pewien czy żyje i jak się ma. Na wykopie ktoś tam napiszę, że był betabankomatem to tak ma. Może, choć ja myślę, że ludzie szukają szczęścia nie zawsze dobrze wszystko analizują i wpadają w zasadzkich, których w życiu jest sporo.

    #baluckieopowiesci #feels #lodz #lodzkurwa #baluty
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +139

    [ #baluckieopowiesci <===== tag do obserwowania ] Kapitan Bomba

    Bałuty nie są miejscem idealny, ale są dla wielu miejscem urodzenia, wspomnień - czymś, co łączy ich ze swoją przeszłością i ważnymi momentami ich życia. Identyfikuje się z tym miejscem, dlatego za każdym razem przeżywam dramatyczne i często niepotrzebne akcje jakie tutaj się odbywają.

    Tę część Bałuckich Opowieści chcę poświęcić właśnie takiej sprawie. Która wydarzyła się stosunkowo niedawno i pewnie większość z was kojarzy ją z mediów.

    14 lutego - oddaje się jednemu z moich ulubionych zajęć dnia - czytaniu na tronie. Akurat jak znam życie przeglądałem mirko. Nie pamiętam, która to była godzina - raczej po południu. Nagle słyszę potężny huk, ale to taki naprawdę rozdzierający od środka. Wszystkie szyby w oknach się zatrzęsły. Mówię sobie w pierwszej chwili - pewnie eksplozja samochodu. Ale widziałem 2 razy już takie sytuację i nie był to aż tak mocny wybuch, aby szyby w oknach się zatrzęsły. Coś naprawdę poważnego się stało. Odgłos wyraźnie dochodził od strony ulicy Brackiej.

    Piszę do koleżanki z tej ulicy. Ada, jak tam? Żyjecie z Krzysiem? Cisza. 20 minut nikt się nie odzywa. Idę do kuchni, wyglądam przez okno i widzę obrazek jak w jakimś filmu postapokaliptycznego. Nagle ludzie zaczynają wychodzi z klatek. Z początku nie wiedziałem, co się stało. Jeszcze tylko tego brakowało - przymusowej ewakuacji. A ja tutaj na sobotni wieczór grania z kolegami ustawiony, konsola gotowa, żarcie i inne specjały też…

    Nagle pojawia się ten dźwięk messangera - patrzę na ekran. Tak to Ada. Wiadomość była napisana dość chaotycznie: Kurwa, ewakuują nas. Zabieram co potrzebne. Był wybuch gazu - napiszę ci potem Adelku. Uff, uspokoiłem się trochę i wiedziałem, że raczej nic takiego się nie stało. Jednak w głębi duszy wiedziałem cały czas czułem niedosyt informacji - koleżankę bardzo lubiłem w tamtym czasie - potem okazało się, że odwala maniane i postanowiłem zerwać znajomość. Wracając do sprawy to słyszałem mnóstwo straży pożarnej. Widać też było, że ludzi idących w stronę feralnego bloku przybywa.

    Nie ruszałem się wtedy z domu, po prostu czekałem na info zewnątrz. Wróciłem z żarciem do konsoli, a tam ze 3 zaproszenia do imprezy (tak się nazywa chat na PlayStation) - koledzy już wiedzieli, że w moim rejonie miasta coś się zadziało złego. Oczywiście zaczęliśmy od razu o tym opowiadać. Po jakiejś godzinie dostałem link od kolegi - ekspress ilustrowany już wiedział kto jest odpowiedzialny za całą aferę.

    Otóż Pan z bloku mojej koleżanki Ady - zobaczył jak w Walentynki jego luba przegląda foto swojego kolegi/eks/kogoś i wpadł w szał. Oczywiście wykazał się zerowym RIGCzem - tylko perfidnie postanowił ją bić i dusić. Udało się jej uciec do sąsiadki. Razem wezwały policję, co niestety bardzo rozjuszyło tego “uroczego” jegomościa. W zamian postanowił wysadzić siebie i blok pełen ludzi piłując rurę gazową brzeszczotem/piłą.

    To teraz wiecie czemu ten wybuch był taki mocny. Ja tam trafiłem na drugi dzień odwiedzając moją koleżankę Adę, która spędziła noc w hotelu bo z tego, co pamiętam nadzór budowlany musiał sprawdzić całą konstrukcję. Tamto mieszkanie to jakby był przeniesione z Bagdadu, a na bloku obok takie małe dziurki od odłamków wyglądające jak chybione strzały z broni snajperskiej. Masakra.

    W dodatku jak staliśmy pod tym blokiem to wychodził akurat sąsiad mojej koleżanki, którego mieszkanie było obok tego feralnego - słyszał, o czym mówimy. Od razu do mnie zagaił: Widzi Pan jak to wygląda? Córka z żoną siedziały w pokoju a tu nagle huk i ściana nam się przesunęła, cegły ukruszone.

    Bardzo chętnie go wysłuchałem bo szkoda mi takich ludzi, którzy cierpią przez największą zarazę tego świata. Głupotę.

    #patologiazmiasta #lodz #baluty #lodzkurwa #wspomnienia #feels
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +189

    [ #baluckieopowiesci cześć 3 - Sąsiad]

    Mieszkając na bałutach od urodzenia widziałem już mnóstwo patologii mniejszej i większej. Wszystkie łączył zwykle brak pracy i alkohol. Niemniej mieliśmy jednego sąsiada, który wyłamywał się z tego schematu. Wychodził zawsze czysty i pachnący z klatki, aby koło 20 wracać do domu uwalony od trawy z wyraźnie czerwoną od alko mordą.

    Sąsiad był pijakiem z klasą - nigdy się nie awanturował, nie bił żony - miał starszą od nas o prawie dekadę córkę oraz syna. Kilka razy widziałem jak na rauszu pomagał komuś coś wnieść do klatki. Ubrany w biały garnitur XDDDDD.

    Któregoś razu jak siedzieliśmy na ławce obok klatki (rok 1998 o ile dobrze pamiętam) podbił do nas i zaczął nam prawić morały o życiu. Niemniej w tym jego bełkotliwym monologu było sporo prawdy. Mówił, że warto się szanować, że miłość choć piękna nie zdarza się każdemu i takich ludzi warto otoczyć przyjacielską opieką, że szef choć często menda to jednak daje utrzymanie. XDDD Słuchaliśmy go i ja pamiętam tę scenę mimo, że było to 20 lat temu XDDD Wspominam to pozytywnie!

    Z perspektywy czasu myślę, że on pił bo lubił pić. I tak naprawdę w całym tym swoim alkoholizmie nie chciał nikomu szkodzić. Z tego, co po latach udało mi się dowiedzieć w rozmowie z jego synem to jak wracał do domu - szedł od razu spać. Wstawał rano, ogarniał co mógł i wyruszał do pracy.

    Podobno nieźle zarabiał - dokładnie gdzie to nie wiem bo w sumie nie lubię tak wypytywać obcych ludzi. Niemniej syn mi powiedział, że nie zostawił im długów - tylko właśnie jeszcze takie niewielkie bo niewielkie, ale zaskórniaki.

    W pewnym momencie zaczął być bardzo mocno czerwony na twarzy. Coś było nie tak - myślę, że wiedział, iż jego życie się kończy bo jakby wracał do domu później niż zwykle - przeciągał każdy dzień do maksimum. Koło gwiazdki 2000 roku zobaczyłem przed domem tego sąsiada (blok obok) radiowóz. Pan Bagietmajster akurat wychodził z klatki i rozmawiał z żoną tego człowieka.

    Nie pamiętam dokładnie jak to się potem potoczyło, ale z opowieści kolegów to wiem, że po prostu zasłabł na mrozie wracając z roboty i po prost nikt mu nie pomógł bo leżał w dość ustronnym miejscu.

    Kurczę, wspominam tego człowieka do tej pory bo wiem, że był po prostu w porządku. Nigdy nie pochwalałem jego nałogu, ale w przeciwieństwie do większości meneli miał trochę pozytywnej energii i nie był szkodliwy. :)

    #lodz #lodzkurwa #baluty #patologiazmiasta #feels #alkoholizm
    pokaż całość

    +: Guru103, z........a +187 innych
  •  
    A....7

    +267

    [ #baluckieopowiesci część 2 <=== tag do obserwowania ]

    Piąta albo szósta klasa podstawówki - tutaj klasa o profilu patologiczno-bałuckim mocno skonsolidowana. W zasadzie to nikt do niej nie dołączył od lat. Tylko kujony uciekły do lepszej szkoły bo już wtedy zaczął się wyścig szczurów - w końcu w naszym życiu miało się pojawić coś niesamowitego - Gimnazjum. Yeaaah. Byście widzieli nasze miny kiedy moja wychowawczyni wbija do klasy i mówi nam, że od nowego tygodnia dołączy do nas nowy kolega. Jest z daleka i będzie mu tu ciężko dlatego warto abyśmy go ciepło przyjęli. Oczywiście klasowe menele i pato zaczęło prześcigać się w pomysłach wykonywania “kocenia” tego gościa - kit z tym, że nawet go nie widzieli. Ja w zasadzie miałem wywalone na to - wiedziałem, że gość albo stąd ucieknie albo okaże się takim samym patusem jak reszta mojej co tu dużo gadać pieprzonej klasy.

    XDDD Jak się okazało nie myliłem się. Gość był z rodziny, która w swojej miejscowości w powiecie mazowieckim dostała eksmisję i musieli stamtąd uciekać - tutaj ktoś chyba z rodziny udzielił im schronienia - to akurat wcale nie było śmieszne. Współczułem typowi bo sam byłem wychowywany tylko przez matkę i dziadków.

    Piotruś (imię jak zwykle zmienione) jak się potem okazało był nie tylko patusem, ale też po prostu cwaniakiem - niektóre jego gadki i sposób prowadzenia rozmów (szczególnie z kobietami XDDD) były nawet śmieszne, ale to tylko pozory bo gość odstawiał ostrą szopkę. Już pierwszego dnia złapał kontakt z pato szkolnym. Ci zrezygnowali z kocenia bo jak się potem okazało poczuli do typa miętę. Zobaczyli w nim swojego XDDD

    Generalnie typ bardzo głośno mówił, wręcz krzyczał. W dodatku wtrącał się w zadania nauczycielom i odwalał wtedy największy cringe jaki można było robić. Podchodził do obcych mu ludzi w szkole i sępił od nich napoje albo jedzenie. Niepisaną zasadą było, że takie rzeczy jak już załatwia się w ramach swojej klasy. Dlatego ludzie zaczęli na niego dziwne patrzeć...

    XDDD Praktycznie nie było już wtedy spokojnych i normalnych lekcji. Typ czuł respekt jedynie przed babką do matematyki i innych przedmiotów ścisłych. Wiedział, że może go uwalić i nikt go nie wybroni. W końcu liczby nie kłamią XDDDD

    W tym przypadku też nie kłamały. Gość miał 3 zagrożenia i w zasadzie to nie zdał - niemniej dyrektorka wiedziała, że jest przypałem i ku mojemu zdziwieniu pojawił się z nim w nowym roku szkolnym z nami w klasie. Do tej pory nie wiem jak to się stało. Coś mi się wydaje, że to było albo mocno wyproszone albo stwierdzili, że lepiej go przepchnąć. Na Bałutach były takie cudowne zaliczenia wręcz - jednego dnia typ miał 2 przedmioty niezaliczone, a drugiego po wizycie mamy, albo kajaniu się przed nauczycielami nagle miał upragnione 2, a czasem nawet 3. XDDDDD

    Potem to już było tylko gorzej. W samym gimnazjum to ten typ przerósł w pato rankingu wszystkich. XDDD Inicjował akcje picia wina z bidonów od isostara, kilka razy się obnażyli w klasie pod nieobecność nauczycielki, wyścigi w masturbacji na czas… Ja osobiście to marzyłem o końcu tego gówna jeśli mam być szczery - trochę za dużo wszystkiego... Pewnego dnia na WFie ktoś go chwycił za koszulkę i lekko ją lekko podarł. On wtedy latem przychodził do szkoły bez rzeczy na przebranie (ostro od niego waliło) to miał problem bo wtedy akurat ostatnia był lekcja z babką od techniki (strasznie go nie trawiła).

    Jak zobaczyła go tak uwalonego, w podartej koszulce i śmierdzącego to powiedziała, że go nie wpuści do klasy XDDDD Zaczęli tak się przekrzykiwać w tych drzwiach na całą szkołę. W pewnym momencie kłótni to ona powiedziała coś takiego - nawet rzeczy na przebranie nie nosisz - nie szanujesz swojej klasy i mnie. A krzyknął tylko “BO MNIE KURWA NIE STAĆ” i w tym momencie rozdarł tę koszulkę. Naszym oczom ukazał się wychudzony tors chłopaka, który miał w oczach łzy. Babka wpuściła go wtedy do klasy. Siedział tak przez 10 minut bez niczego - kumpel dał mu czysty ręcznik żeby się okrył.

    To jest jeden z tych momentów, które będę pamiętał do końca życia. Mam 31 lat i do tej pory oczy mi wilgotnieją jak to wspominam. Cała ta beznadzieja bałucka uderzyła mnie jeszcze mocniej.

    Z tego, co wiem to ostro zapieprza na tirach i jakoś tam wyszedł na ludzi. Niemniej wiecie jak to jest, możesz wyjechać z bałut, ale one nie wyjadą z ciebie.

    #patologiazmiasta #baluty #lodz #lodzkurwa #wspomnienia #feels
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +158

    Zakładam nowy tag #baluckieopowiesci - o #lodz #lodzkurwa #baluty Generalnie to opowieści lat 1997 - teraz, których byłem świadkiem, uczestnikiem lub ktoś mi o nich mocno opowiadał. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niektóre będą smutne, inne śmieszne, a czasem trochę straszne. Zaczynam!

    Mieliśmy na podwórku takiego Marka (imię celowo zmienione) - gość całe dnie spędzał poza domem, jedyne co robił w nim to jadł i spał. Po prostu rodzina była patologiczna i matka delikatnie mówiąc miała gdzieś, co się z nim działo. Krzyczała jedynie info na obiad - tak głośno, że całe osiedzle słyszało XDDD

    Marek był/jest zaradnym gościem. Jak były w lata #00 pergole na szkło - to wyciągał z nich butelki i sprzedawał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kiedyś jednak pergole "zagineły na zawsze" i pojawiły się POJEMNIKI PCK. Oczywiście nie uszło to uwadze Marka bo w końcu lumpeksów w okolicy (w tamtym czasie) nie brakowało. Biedaczek jednak miał problem - był za duży, aby tam wejść. Miał jednak jeden atut w rękawie - swojego młodszego brata. Michała (imię też zmienione) - dzieciak miał wtedy może 6 lat. Maks. Wsadził go do takiego pojemnika i kazał wyjmować te rzeczy. Niestety wejść tam jakoś się dało, ale wyjść bez otwierania tej dolnej czyści już nie. Pewna sąsiadka mająca w środowisku pseudonim operacyjny "stara rura" nie omieszkała powiadomić o tym fakcie bagiety oraz straż bo chłopak naprawdę krzyczał i nie mógł wyjść. Co zrobił jego braciszek? Po prostu uciekł. Taki niby chojrak, a zachował się jak typowy bałucki przegryw.

    Wyciągneli tego chłopaka, matka srogo musiała się tłumaczyć. Zwalili to trochę na kanwę wieku i głupoty młodego. Ale przecież nikt nie wiedział, że to jego własny brat go tam wyeksportował. Ta dwójka jeszcze się tutaj pojawi. Niezłe ziółka.

    Dzięki!
    pokaż całość

  •  

    Rok 2035
    Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.
    Generale Ping Pong, cel nowy jork'
    czerwonyguzik.gif
    Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.
    Rakieta leci w drugą stronę.
    Cel: Łódź Bałuty.
    USA dalej nie dało tarczy.
    Rakieta w zasięgu radarów.
    Trzeba ostrzec mieszkańców.
    syrena.wav
    GRAZYNA WYŁONCZ FAMILJADE JAKIEŚ ŚWIENTO JEST STÓJ NA BACZNOŚĆ MINUTA CISZY'
    mielone.jpg
    Straty oszacowano na 32zł

    #pasta #lodz #baluty
    pokaż całość

  •  
    A....7

    +9

    Wiecie, że w #lodz #baluty jest pizzeria o uroczej nazwie #piwnica ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://goo.gl/maps/eTmmtsHiNP62

    źródło: scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net

  •  

    #heheszki #dowcip #smieszne #humor #kawal #lodz #baluty #pekin i trochę #pasta
    Pamięta ktoś dokładnie jak brzmiała historyjka o kolesiu z Łodzi, który chciał jechać do Pekinu pociągiem, ale nie było bezpośredniego połączenia?

    •  
      v...o

      +25

      @GuyGardner: Jedzie człowiek z Łodzi do Pekinu.

      Idzie na Kaliską do kasy biletowej i mówi:
      - Poproszę bilet do Pekinu.
      Kasjerka w szoku, ale mówi że wyda mu bilet do Warszawy, tam mu podpowiedzą co dalej.

      Warszawa Centralna:
      - Poproszę bilet do Pekinu.
      Kasjerka w szoku, ale Pekin to gdzieś na wschodzie - dała mu bilet do Moskwy i tam pojedzie sobie dalej.

      Dzień później - Dworzec Białoruski w Moskwie:
      - Dzień dobry, poproszę bilet do Pekinu.
      Kasjerka w konsternacji, ale wydaje mi bilet na kolej transsyberyjską do Władywostoku.

      Tydzień później - Władywostok.
      - Dzień dobry, poproszę bilet do Pekinu.
      Dla kasjerki to codzienność, wydaje mu bilet do Pekinu.

      Jest człowiek w Pekinie po dziesięciu dniach podróży. Po pobycie wypadałoby wrócić do Polski, idzie więc na dworzec kolejowy w Pekinie:
      -Dzień dobry, poproszę bilet do Łodzi.
      Kasjerka:

      pokaż spoiler Ale Fabryczna czy Widzew?
      pokaż całość

    •  

      @vundo: dziękuję dobry Mirosławie. To teraz się nauczyć, żeby nie spalić w towarzystwie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  
    A....7 via Android

    +7

    Chcesz sobie pospać, ale nie. Sąsiad znów krzyczy do swojego przyjaciela na niby xD żeby przestał go oczerniać - narkusy to rak, Bloki to też rak. #baluty #lodz #patologiazmiasta

  •  
    A....7 via Android

    +7

    Haha w #lodz #baluty nawet gołąb ma pod górkę #heheszki #smiesznygolomp #smiesznypiesek

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1533538228619.jpg

    +: V....r, A...........u +5 innych
  •  
    A....7

    +16

    Nie ma to jak przy piątku przypomni ci się coś smutnego z przeszłości i ciągle teraz o tym myślisz. W dzicieństwie mieszkałem na ulicy zawiszy w #lodz #baluty i potem przpeorwdziłem się na tzn. Doły. Tam było dużo milej i bardziej klimatycznie. Mieliśmy nawet plac zabaw z taką zwykłą metalową, radziecką huśtawką (pic dla podglądu). Nie wielu ludzi tam znałem, ale z czasem kogoś się poznało - był taki Maciek. Miał siostrę młodszą chyba 3 lata. Wszedzie z nią łaził. Któregoś dnia tego kolega bardzo mocno buja swoją siostrę na tej huśtawce. Ja stałem dalej bo gadaliśmy z kolegą o wyższości resoraków matchbox nad siku (chyba tak to się pisało). No i nagle krzyk ;// A ta dziewczynka spadła z tej huśtawki i jej brat miał skierowną głowę w drugą stronę. On nie widział tego i talej bujnął huśtawką - ona wtedy wstała i odwróciła się w stronę huśtawki. :((( Pogotowie, krzyki, krwi. Ja jebe - nikomu nie życzę tego widoku. Ta dziewczynką była taka ładna, a dziś pewnie nadal są ślady. Nigdy potem już ich nie widziałem. Pewnie się wyprowadzili. Trauma do końca życia.

    #feels #sadstory #90s #wspomnienia #dziecinstwo
    pokaż całość

    źródło: retro.pewex.pl

  •  

    Mirkiz #lodz robie #rozdajo :) Do wylosowania kupon 20zł na #pysznepl do wykorzystania w restauracji @Jadlostacja - oddaje ponieważ kupon można wykorzystać tylko w ich resto na Rzgowskiej i do mnie na #baluty nie sięga dojazd :( Wystarczy zaplusować wpis i nie być zielonką. Losowanie po 18:00 dziś dzień. (MWZ to 40zł)

  •  
    A....7

    +743

    Przypomniała mi się historia z jakiegoś z 1997 albo 1998 roku jak mama kupiła mi namiot, ale nie mieliśmy już więcej kasy także nie udało się wyjechać nigdzie to rozbiliśmy go przed blokiem - i tak sobie tam siedzieliśmy z kolegami w tym namiocie - tak nasza BAZA.

    Wakacje życia to to nie były, ale przynajmniej było wesoło i dzieciaki z innych bloków przychodziły nas odwiedzać - doszło nawet do tego, że jedna matka wpadła z rabanem, że czemu jej Piotrusia nie wpuściliśmy - problem w tym, że w ogóle go nie znaliśmy, a Piotruś jak się potem okazało był niemową to nie miał nam tego jak powiedzieć. LOL ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lodz #baluty #wspomnienia #feels #lodzniszczykazdego
    pokaż całość

  •  

    W sklepach ponownie dostępna limitowana edycja #lego #lodz #baluty #lodzkurwa #heheszki

    źródło: FB_IMG_1531415474313.jpg

    +: o.....o, SonyKrokiet +18 innych
  •  
    A....7

    +13

    Bałuty niszczą każdego. Mieszkałem kiedyś na ulicy Zawiszy i to uwaga na parterze. Było delikatnie mówiąc niezbyt bogato...

    Kiedyś mama zrobiła takiego pieczonego kurczaka i postanowiła wystawić go na okno aby wystygł.

    Nigdy więcej go nie widzieliśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zakładam, że jeden z osiedlowych meneli był głodny i postanowił się poczęstować.

    Ogólnie to sąsiadów mieliśmy ciekawych - jeden Zenek mówił do mnie "Sindbad" bo miałem ciemne włosy. Kiedyś został pogoniony przez moją rodzicielkę bo uwaga wyjmował mi z wózka banany, a to były moje banany. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Zapił się na śmierć jakimś dziwnym alko zrobionym przez jego kolegę, który też się zapił, a potem to samo alko piły jakieś żule. Oni się nie zapili bo byli przyzwyczajeni....( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lodz #miastomeneli #lodzbaluty #baluty
    pokaż całość

  •  

    Łódź. Stoję na przystanku obok rynu bałuckiego. Niedaleko mnie sebix w koszulce z napisem husaria pali papierosa. Obok niego karyna z wózkiem. Po drugiej stronie ulicy facet w samochodzie zaparkowanym na parkingu puszcza na cały regulator "ale tu jbie skunem". Witamy w Polsce.
    #lodz #polska #baluty #patologia

  •  

    1. Rok 2035
    2. Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.
    3. 'Generale Ping Pong, cel nowy jork'
    4. czerwonyguzik.gif
    5. Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.
    6. Rakieta leci w drugą stronę.
    7. Cel: Łódź Bałuty.
    8. USA dalej nie dało tarczy.
    9. Rakieta w zasięgu radarów.
    10. Trzeba ostrzec mieszkańców.
    11. syrena.wav
    12. 'GRAZYNA WYŁONCZ FAMILJADE JAKIEŚ ŚWIENTO JEST STÓJ NA BACZNOŚĆ MINUTA CISZY'
    13. mielone.jpg
    14. Straty oszacowano na 32zł
    #lodz #pasta #baluty #koreapolnocna
    pokaż całość

  •  

    Prognozowane straty to 23 złote i 19 groszy #pdk

    #heheszki #humorobrazkowy #lodz #lodzkurwa #baluty

    źródło: 31282182_2058405644415951_8236186391046060242_n.jpg

    +: teluch, L.....e +27 innych
  •  

    Ekipa elektryków robiła coś na osiedlu spierdolili prąd w kilku blokach i se pojechali do domu bo fajrant xDDD
    #lodz #baluty

  •  

    Wszystkim zainteresowanym historią #lodz (a także tym którzy tak cisną z #baluty ) polecam książkę a właściwie 2 książki Sekrety Łodzi z niej można dowiedzieć się m.in że twórca Commodore 64 Jack (Icek)Trzmiel urodził się właśnie na Bałutach. I nie była to jedyna znana osobistość z tamtych okolic, która zrobiła światową karierę

    pokaż spoiler #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lodzkurwa #ocieplaniewizerunkulodzi
    pokaż całość

  •  

    Dzień dobry.
    #lodz #baluty

    źródło: embed.jpg 18+

    +: r........................a, ivbefre +23 innych
  •  

    Jeśli ktokolwiek odbierze sygnały od obcych cywilizacji z kosmosu, to na pewno będą to Bałuty :) #lodz #baluty #totylkozdjecie

    źródło: fromapp.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #baluty

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0

Powiązane z #baluty

Archiwum tagów