•  

    Battlefield V - Iwo Jima [Animation]

    Parodia przełamania na Iwo Jimie

    #gry #battlefield #battlefieldv #bfv #heheszki

    źródło: youtube.com

  •  

    Najlepszy Battlefield.
    Deal with it.

    #gry #konsole #xbox #battlefield

    źródło: 1589720478042.jpg

  •  

    Kto by chętnie przytulił? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #gry #battlefield #ps4 #xboxone

    źródło: inCollage_20200513_080553969.jpg

  •  

    Najbardziej epicka odsłona serii, czyli Battlefield 1

    Okej, ostatnio napisałem, że dosyć tych Battlefieldów, ale po dłuższym czasie wróciłem do BF1 i cóż...

    Pragnę uprzedzić, epicka nie znaczy najlepsza. Ale chyba nikt się nie obrazi, jeżeli stwierdzę, że jedna z najlepszych. Może ujmę to tak, nigdy nie darzyłem Battlefielda V zbytnią sympatią, ale po powrocie do BF1 niemal po roku przerwy, piątka teraz bardzo wyraźnie jawi mi się jako nic więcej a popłuczyny po jedynce. Nie byłem świadom tego, jaki regres nastąpił. Teraz już jestem. Nie będę nikogo przekonywać, że jedynka jest lepsza od trójki czy czwórki, bo raczej tak nie jest. Ale jeżeli ktoś bardziej lubi piątkę, ma do tego święte prawo. Po prostu Battlefield 1 to świetna części serii, którą osobiście postawiłbym za moim ukochanym BF4 a przed BF3 (którego uwielbiam... no ale nie aż tak jak czwórkę). Czyli druga najlepsza odsłona według mnie. A dlaczego? Postaram się wam wyjaśnić. I uprzedzam, że to mój punkt widzenia, przykładowo jeżeli ktoś sie zastanawia nad kupnem jedynki (która jest teraz droższa niż piątka), to może ten wpis mu pomoże. Mam taką nadzieję przynajmniej.

    Dla mnie chyba największą zaletą jest wspomniana w tytule epickość. Skala rozgrywek powala, szczególnie w "Wielkich operacjach". Są to długie mecze, czasami trwają do 30 - 45 minut. Atakujemy sektory, w których musimy przejąć jeden, dwa, lub trzy punkty. W ten sposób zdobywamy sektor a obrońcy się cofają. I nieraz staniemy się świadkami scen epickich. Szaleńcze szarże z bagnetami, atak niemal całej drużyny na jeden punkt, walki na noże, saperki, szable czy cokolwiek innego. To jest totalny, (ale jednak kontrolowany) chaos. Nigdy wcześniej i nigdy później nie grałem w żadną grę, która tak dobrze oddawałaby charakter jakiejś wojny. Pierwsza wojna światowa zapewne kojarzy nam się z błotem, bagnetami i walką w okopach. W jedynce głównie przestawiony jest znacznie bardziej dynamiczny okres końcowy, ale spokojnie. Błota, bagnetów i okopów jest tu pod dostatkiem. I jasne, mamy tu nieco za dużo broni automatycznej (w celu zdynamizowania rozgrywki), ale wszystko tu jest. Po prostu czuć w tym ogromną wojnę, czego zdecydowanie nie można powiedzieć o BFV. Warto też nadmienić, że Battlefield 1 jest zdecydowanie najbrutalniejszą odsłoną serii. Efekt potęguje niewiarygodny sound design i animacje. Wróg paskudnie wyginający się po wbiciu mu noża pod żebra albo próbujący nas powstrzymać przed zatłuczeniem go saperką wygląda strasznie, ale krzyki...

    Chryste, to jest niewiarygodne. Szczególnie wyraźnie słychać to na słuchawkach, nagrań wszelakich głosów są setki. Na youtubie można sobie odsłuchać przykładowo odizolowane krzyki podpalonych żołnierzy. Nie wiem, być może Dice naprawdę podpalało aktorów głosowych, bo nie potrafię sobie wyobrazić jak można udawać tak przerażające krzyki, charczenia czy piski. Żołnierze w BF1 płaczą, jęczą, charczą, wzywają swoją matkę, błagają żeby to się skończyło i tak dalej. Te krzyki są tak kurewsko przekonujące i bolesne, że aż sam często krzywiłem się pod nosem. Imponujące wrażenie robi szarża z bagnetem, podczas której nasz bohater wrzeszczy jak opentany czy atak na pozycje przeciwnika po zajęciu sektora. 32 chłopa biegnących, niemal każdy krzyczący innym głosem. Niewiarygodne.
    Oczywiście każda frakcja ma swoich aktorów głosowych. Niemcy krzyczą po niemiecku, Włosi po włosku, Brytyjczycy po brytyjsku, a Amerykanie po amerykańsku (w sensie, z innym akcentem). Ilość pracy włożonej w nagrania głosowe poraża.
    Cała reszta, strzały, wybuchy, nawet odgłosy biegu czy szczegóły pokroju szybszego oddechu po sprincie czy panicznego głosu naszego bohatera gdy znajdzie się w pobliżu granatu. Wszystko brzmi niewiarygodnie mocarnie i mięsiście, dokładnie tak jak powinno brzmieć.

    Muzyka zasługuje na odzielny akapit. Przyznam się, nie przepadam za muzyką klasyczną, ale soundtrack BF1 sprawia, że mam ciarki. Instrumenty smyczkowe, dęte, chóry, ta cała pompatyczność jaka perfekcyjnie pasuje do początku dwudziestego wieku. To robi wręcz przytłaczające wrażenie. Muzyka towarzysząca zakończeniu rundy w rozszerzeniu "In The Name Of The Tsar" zostanie mi w pamięci na zawsze.
    Naprawdę warto posłuchać soundtracku, jest w całości dostępny na YouTube.

    Battlefield 1 jest piękny, moim zdaniem znacznie piękniejszy niż BFV. Oczywiście barwy są wyblakłe i szarobure, ale w wypadku tego konfliktu to chyba kolorystyka wręcz wskazana. Ale ta "szaroburość" nie jest taka oczywista, jak pokazuje przykład płomiennie czerwonych maków na francuskich polach rozszerzenia "They Shall Not Pass".
    Okopy są błotniste, budynki zniszczone, wszędzie spalone, połamane drzewa czy kratery po bombach. Battlefield 1 zazwyczaj wygląda po prostu depresyjnie. No ale cóż, jak już mówiłem, w imię oddania charakterystyki WW1.
    Destrukcja otoczenia naturalne dla serii występuje i jest całkiem imponująca. Jest porównywalna do Bad Company 2 (choć nie aż tak duża), większa niż w Battlefieldzie V czy 4. Większość budynków można niemal zrównać z ziemią, pole bitwy na końcu rundy często wygląda zupełnie inaczej niż na początku.

    Pewne niektórzy zauważyli, że często używam słowa "w dodatku". Otóż BF1 to jeszcze ten Battlefield do którego dokupić mogliśmy przepustkę premium. Obecnie, premium pass zazwyczaj kosztuje grosze, co jakiś czas trafia się za darmo i... Przed premierą BFV uznałbym to za wadę, a teraz... Ciężko powiedzieć. Niby płaciliśmy za "premium" ale nowego contentu było dużo, był dopracowany i zawsze na czas, czego nie możemy powiedzieć o nieszczęsnym live service z BFV. Co więcej, z tego co pamiętam, kiedyś na reddicie przeprowadzono sondę (w której uczestniczyło kilka tysięcy graczy), która wykazała, że w następnej odsłonie gracze jednak woleliby powrotu do premium niż kontynuowanie tych żenujących prób utrzymania gry w trybie "live service". Więc cóż, obecnie ciężko mi coś o obecnie przeszłej polityce premium powiedzieć, bo sam już nie wiem co myśleć. Premium dzieliło społeczność... Ale przynajmniej Ci którzy zdecydowali się na premium faktycznie dostawali coś ekstra. W przeciwieństwie do tych którzy kupili deluxe w BFV, Ci to conajwyżej dostali kopa w ryj od twórców, nic ponadto.

    Mieszane opinie wywołuje samo strzelanie.
    TTK w Battlefieldzie 1 jest chyba najwolniejszym w całej serii. I sam nie wiem, po tych wszystkich turbulencjach, "time to kill" w piątce jest sporo szybszy, ale mimo tego, iż osobiście wolę nieco szybsze TTK... W BF1 gra mi się dużo lepiej. Sam do końca nie wiem czego to zasługa. Może model strzelania jest nieco lepszy (choć początkowo ten w piątce też był spoko), nie mam pojęcia, po prostu strzelanie do wrogów w BF1 idzie mi znacznie lepiej, szczególnie jako zwiadowca i używanie karabinów powtarzalnych. W BFV zwiadowcę mam na ledwie 16 poziomie, w BF1 na 43. "Snipienie" w jedynce jest dla mnie najprzyjemniejszym i najbardziej satysfakcjonującym w całej serii, piątkę postawiłbym na drugim, tym gorszym końcu, ale to moje osobiste odczucia, każdy pewnie ma trochę inne.

    Pewne problemy powodował też system odrzutu. Tego nie jestem pewny, ale z tego co pamiętam, na pierwsze dwa - trzy strzały odrzut odziałowywał losowo. Przypominam sobie, że na prezentacji BFV tłumaczono, że odrzut w piątce będzie stały i łatwiejszy do nauczenia się, żadnej losowości, więc coś chyba w tym jest. Narzekać nie będę, bo w jedynce strzela mi się po prostu dobrze.
    Tradycyjnie, jak we wszystkich Battlefieldach od czasów trójki, BF1 ma bardzo ładne modele i animacje broni. Zdarzają się błędy, jak połowicznie odciągnięty kurek w M1911 czy zbugowana animacja przeładowania strzelby Sjögren Inertia, ale w większości przypadków jest super. No może po za sposobem strzelania z MP18. Ja wiem, że to pierdoła, ale boli mnie to niemożebnie. Strzelanie z tego PM'u trzymając go za magazynek powodowało częstsze zacięcia i mogło uszkodzić gniazdo magazynka. I o ile w BF1 można zrzucić to na niewiedzę czy słabe wyszkolenie użytkownika, tak to samo występuje w Battlefieldzie V i bliźniaczym MP28. Nawet tragiczne pod tym względem "Call Of Duty: World War II" ukazało to poprawnie, gdyż tam bohater trzyma MP28 za drewniane łoże. Pewnie nikogo to nie obchodzi, ale kurwa... Razi mnie to okrutnie, no co mam zrobić.

    Po unicestwieniu piątki Battlefield 1 mocno zyskał na popularności, graczy jest dużo i z tego co zaobserwowałem na reddicie czy forach, większość graczy ma podobne spostrzeżenia co ja. Jedynka względem piątki wydaje się dużo bardziej dopracowana (wszak nie powinno to dziwić, okres produkcji był dłuższy) i pod wieloma względami zwyczajnie lepsza. Jeżeliby ktoś nie grał, zachęcam. Warto wspomnieć, że BF1 to chyba najmniej zabugowany Battlefield, z tego co pamiętam, na premierę nie było żadnych większych problemów. Tak czy inaczej, jeżeli ktoś szuka historycznego shootera po śmierci piątki, Jedynka powinna zadziałać idealnie.

    Tag #20gierwykopka już dawno się zdeaktualizował, więc chyba pora wymyśleć jakiś inny. Jeżeli lubicie czytać moje głupoty, zapraszam na tag #grajwgrypieknycyganie

    Proszę nie krytykować nazwy, może jest głupia, ale przynajmniej jest też durna.

    #20gierwykopka #gry #battlefield #konsole #komputery #technologia
    pokaż całość

    źródło: 1589219791101.jpg

  •  

    Nostalgicznie zagrałem i powiem ze żaden nowszy bf czy cod nie ma startu do tej odsłony :) #gry #battlefield #pcmasterrace #battlefieldbadcompany2

    źródło: IMG_1866.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki! #rozdajo klucza do Origin Access Basic na 1 miesiąc.

    Warunek: plus i wykopanie znaleziska (poniżej link) o wykopowym turnieju Re-Volt. Bez oszukiwania! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://www.wykop.pl/link/5482291/mirkovolt-2-ogladajcie-rozgrywki-finalowe-w-re-volcie-live-z-komentarzem/

    Ogłoszenie wyników dzisiaj ok. północy. Losowanie przez Mirkorandom.

    Lista gier do których będziecie mieć dostęp w ramach abonamentu:

    https://www.pcgamingwiki.com/wiki/List_of_Origin_Access_games#Basic

    #rozdajo #mirkovolt #revolt #cebuladeals #heheszki #gry #steam #rozrywka #simsy #battlefield #starwars #masseffect
    pokaż całość

    źródło: comment_1588094830oIq60FRtlhjGkZBwT70m5q.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki! #rozdajo klucza do Origin Access Basic na 1 miesiąc.

    Warunek: plus i wykopanie znaleziska (poniżej link) o wykopowym turnieju Re-Volt. Bez oszukiwania! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://www.wykop.pl/link/5474291/turniej-w-re-volta-nagrody-powyzej-1300-zl-zapisy-trwaja/

    Ogłoszenie wyników dzisiaj ok. północy. Losowanie przez Mirkorandom.

    Lista gier do których będziecie mieć dostęp w ramach abonamentu:

    https://www.pcgamingwiki.com/wiki/List_of_Origin_Access_games#Basic

    #rozdajo #mirkovolt #revolt #cebuladeals #heheszki #gry #steam #rozrywka #simsy #battlefield #starwars #masseffect
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    IGN: DICE has announced that the Battle on Scarif update will arrive for Star Wars: Battlefront 2 tomorrow, April 29, and will be the last regular content update for the game. EA also confirms that DICE will release a new Battlefield game in 2021.
    #gry #starwars #battlefront x #battlefield
    #ps4 #pcmasterrace #xboxone
    pokaż całość

    źródło: csn.naekranie.pl

  •  

    Ktoś tęskni za Battlefield Heroes? Ja bardzo i szkoda, że raczej nie ma żadnych szans na wskrzeszenie gry przez EA. Grałbym nadal. Ehhh pamiętam: 2009 rok, wracał człowiek ze szkoły i oddawał się przyjemności z grania w tego BFa. Rozgrywka była mega relaksująca, często śmieszna (pozytywie) gdy zabijało się 3 wrogów na raz skrzydłem samolotu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) gra była prosta, ale genialna i dająca dużo frajdy. Nadal znam jak własny dom wszystkie mapy, a w głowie nadal czasami pojawia się charakterystyczny wiodący motyw muzyczny gry - niezwykle wpadający w ucho :D

    Szkoda, że gra niestety była niszczona przez politykę EA z mikropłatnościami w dalszych latach. Ostatecznie hajs się nie zgadzał no i gra została wyrzucona do kosza przez EA, które przy tym za przeproszeniem: osrało społeczność i fanów gry: całkowicie, bez ostrzeżenia usuwając grę z powierzchni ziemi.

    No i szkoda, że EA nie poczekało trochę z decyzją pozbycia się gry. Moim zdaniem BFH skorzystałby na boomie na tryb battleroyale. Moim zdaniem gra świetnie nadawała się do tego trybu - i to mogłoby dać nowe życie tej grze.

    Ktoś też tak ma jak ja? Czy nikt już nie pamięta o wielu godzinach gry na Buccaneer Bay czy Victory Village? :)

    #gry #pcmasterrace #battlefield #nostalgia #zalesie #grajzwykopem #zalesie #informatyka #ea
    pokaż całość

    źródło: TFMk9kqTURBXy9iM2UyZTY0MTY3ODY5Y2Y4NmM0YmFhMGU2ZDgyYzQxYS5qcGVnkpUDAADNAoDNAWiTBc0DFM0BvIGhMAE.jpg

  •  

    Koniec Battlefielda V i jego wpływ na serię

    Wiem, że ostatnio dosyć mocno wałkuję temat nieszczęsnej piątki, ale to już ostatni taki tekst, obiecuję. No po prostu zrobił się niezły pierdolnik. Jak już wszyscy zainteresowani zapewne wiedzą, oficjalnie zakończono wsparcie dla piątej, najnowszej odsłony serii. Gra dostanie jeszcze dwie aktualizacje poprawiające błędy i wnoszące jedną nową (a tak naprawdę starą) mapę, trochę nowej broni czy gadżetów. Tyle. Żadnej nowej zawartości, jedynie malutkie aktualizacje dotyczące anticheata, poprawki krytycznych błędów i tak dalej. Takie podstawowe pierdoły jakie ubite gry dostają jakiś czas po ubiciu.
    Cóż, każda gra kiedyś osiąga tą smutną fazę "endgame", ale zwróćmy uwagę na fakt, że Battlefield V zadebiutował na rynku półtorej roku temu. Utrzymywanie przy życiu gry AAA, będącej częścią tak dużej serii przez ledwie półtorej roku jest dosyć żenujące, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę 5- letnie wsparcie Rainbow Six: Siege czy... Battlefronta 2, który mimo fatalnego debiutu obecnie radzi sobie świetnie i nadal może liczyć na aktualizacje wnoszące nową zawartość. Oczywiście BF2 to inny case, panuje ogromny deficyt gier osadzonych w uniwersum Star Wars a Battlefront to obecnie jedyna "gwiezdnowojenna" gra z trybem multiplayer, więc do zapowiedzi kolejnej odsłony twórcy muszą jakoś grę podtrzymywać. Battlefield takich wymówek nie miał, konkurencja była duża a największym gwoździem do trumny okazało się P O T Ę Ż N E Modern Warfare.
    Ale zastanówmy się, czy decyzja o zakończeniu wsparcia była dobrą decyzją? Co może to za sobą pociągnąć?

    Przyczyny klęski Battlefielda V opisałem w swoim poprzednim tekście, o tutaj - >
    https://www.wykop.pl/wpis/48702775
    więc nie będę powtarzać tego co już napisałem. Skupmy się na samym fakcie końca wsparcia.

    Bądźmy szczerzy, BFV od samego początku był klęską. Miał swoje lepsze momenty, ale praktyczne każdy element był w jakimś mniejszym lub większym stopniu spierdolony. I wydaje mi się, że koniec gry wisiał w powietrzu już od jakiegoś czasu, mimo to wczorajsza wiadomość była dla większości graczy szokiem. I właśnie tu nasuwa się wcześniejsze pytanie.
    Czy zakończenie wsparcia tak szybko było dobrym pomysłem?

    Nie wiem xD
    I obecnie raczej nikt tego nie wie, bo dowiemy się o tym dopiero za jakiś czas. Za to możemy pokusić się o próbę wysnucia jakichś skutków z tego faktu wynikających.

    Negatywne

    Najbardziej oczywistym jest zawód fanów serii i samej piątej odsłony. O ile ja chyba z pewnym odczuciem ulgi przyjąłem wiadomość o zakończeniu wsparcia, tak oficjalny subreddit BFV oszalał. Ludzie są wściekli i zawiedzeni, wprost piszą o zdradzie. Wpis wymieniający absolutnie wszystkie porażki i niedotrzymane obietnice BFV (lista jest naprawdę długa) a przy okazji sugerujący bojkot BF6, ma obecnie 17,1 tysiąca polubień (najczęściej plusowany wpis na r/BattlefieldV) i ta liczba nadal rośnie. Może zabrzmieć to zabawnie, ale reddit ma sporą siłę przebicia. To Reddit zapoczątkował bojkot Battlefronta 2 i Reddit zapoczątkował oba bojkoty dotyczące zmiany TTK w BFV. Wszystkie te wydarzenia dosyć szybko spowodowały zmiany w tych grach. Klęska Battlefielda V jest perfekcyjnym przykładem tego, jak kończy się ignorowanie i plucie na społeczność oraz fanów serii. Na nasze szczęście (i pewnie na nieszczęście twórców), obecnie społeczność ma ogromny wpływ na sprzedaż i odbiór gry. No i cóż, EA ma z tym wyjątkowo duży problem, bo ostatnimi czasy raz po raz zawodzi fanów swoich serii.

    Odnoszę wrażenie, że Battlefield i jego twórcy, Dice byli jedną z takich "ostatnich ostoi jakości" w bastionie elektroników. Pomimo częstych początkowych problemów technicznych, ostatecznie seria ani twórcy nie zawodzili, Battlefieldy praktycznie zawsze były co najmniej bardzo dobre. Ktoś pomyśli: "a Hardline to kurwa co?". Hardline odbierany był jako wpadka, tym bardziej, że głównie tworzony był przez Visceral a nie Dice. Fantastyczna premiera Battlefielda 1 jeszcze mocniej utwierdziła fanów w tym przekonaniu. Generalnie porażka Hardline i
    Piątki ma sporo cech wspólnych, ale o tym innym razem.
    BFV już nie pozostawia złudzeń, seria ma problemy. I własnie przez fakt tak szybkiego porzucenia piątej odsłony, może mieć jeszcze większe problemy. Zaufanie graczy do "cudownego dziecka elektroników", mocno spadło, a to może mieć poważne konsekwencje, zarówno negatywne jak i pozytywne. Dice znane jest z tego, że jako perła w koronie elektroników ma największą swobodę twórczą ze wszystkich studiów należących do wydawcy, a klęska BFV może ten fakt zmienić. Jeżeli "Dice Sweden" miało "wolną rękę" w produkcji BFV, tak EA może zainterweniować i im tą swobodę uciąć. Jeżeli jednak EA w proces produkcji wtrącało się zbyt mocno, swoboda twórcza może znacznie sie zwiększyć, co jak pokazał przykład sukcesu "Jedi Fallen Order" zdaje się być bardzo dobra dezyzją. Tak czy inaczej, kolejna odsłona może mieć trudny start, fani tego co stało się z BFV z pewnością nie zapomną. Coś czuję, że wyniki preordedowe potencjalnego Battlefielda 6 mogą być naprawdę mizerne. A skoro mowa o kolejnej odsłonie...

    Pozytywne

    Pierwszy pozytywny skutek jaki przychodzi mi do głowy głowy, to większa liczba pracowników oddelegowana do produkcji kolejnej odsłony, niestety kosztem piątki. Nowy Battlefield musi być perfekcyjny, w obliczu dramatu BFV, kontrataku Call Of Duty i spadku zaufania graczy nie ma już miejsca na kolejną porażkę. "Góra" pewnie uznała, że nie ma sensu reanimować trupa i nakazała skupić się na maksymalnym dopracowaniu kolejnej części. I jasne, teoretycznie im więcej ludzi tym większe szanse na wyższe dopracowanie gry. W praktyce, historia kilka razy pokazała, że większa liczba ludzi przy produkcji gry potrafi czasem znacznie pogorszyć sprawę, no ale w wypadku Battlefielda raczej możemy to zignorować, Dice to duże i doświadczone studio.
    Ale porażka BFV może mieć też bezpośredni wpływ na kierunek kolejnej odsłony.

    To może trochę moja zbyt wybujała wyobraźnia, ale Bad Company 3 pasuje wręcz perfekcyjnie. Raz, że gracze już od dawna lamentują o kolejną odsłonę, a co zatrze smród po piątce lepiej niż kontynuacja jednej z najwyżej ocenianych i oczekiwanych części serii?
    Dwa, że o produkcji BC3 mówi się już od dłuższego czasu, a trzy, chodzą plotki, że akcja BC3 miałaby mieć miejsce podczas Wojny w Wietnamie. Ostatni raz Wietnam gościł w serii w roku 2004 i pełnoprawnej odsłonie "Battlefield: Vietnam". Mieliśmy jeszcze wietnamski dodatek do... Bad Company 2 z roku 2010.
    Plotki sugerowały też postawienie na mniejsze mapy i mniejszy nacisk na realizm, ale w obliczu dramatu BFV tą opcję możemy raczej z miejsca odrzucić. Podejrzewam, że twórcy chcąc odzyskać zaufanie fanów postąpią wręcz odwrotnie i zechcą wzmocnić nacisk na te dwie kwestie rozgrywki, żeby "uklasycznić Battlefielda".

    Znów wchodzę tutaj na grząski grunt gdybania, ale moim zdaniem w kwestii umiejscowienia kolejnej odsłony są tylko dwie opcje. Wojna w Wietnamie lub współczesne konflikty. Za drugą opcją przemawia sukces Modern Warfare oraz uwielbienie fanów do trójki i czwórki. W przypadku współczesnych konfliktów twórcy mają też zdecydowanie większą swobodę w dobieraniu uzbrojenia, modyfikacji broni czy projektowaniu map. Za współczesnością delikatne przemawiają też (dosyć wiarygodne) plotki, że nowe Call Of Duty będzie podobnie taktycznym i dosyć realistycznym reebotem Black Ops, lub podobnie taktyczną i realistyczną zupełnie nową odsłoną o kodowej nazwie "Call Of Duty: Vietnam". Być może EA nie chcąc bezpośredniej rywalizacji z CoDem ucieknie z Wietnamu do współczesności właśnie. Z drugiej strony, jeżeli nowa odsłona zaczęła powstawać równocześnie z BFV, to nie ma już czasu na zmianę setingu. Jak będzie? Zobaczymy prawdopodobnie za jakieś pół roku - rok.

    I jest jeszcze jedna rzecz. Dramat Battlefielda V może przyspieszyć produkcję i zapowiedź nowej odsłony. Cóż, akurat tutaj nie jestem do końca przekonany czy to dobrze. Pośpiech w branży gamingu praktycznie nigdy nie wychodzi nikomu na dobre.

    Battlefield V skończył dokładnie w takim samym, marnym stylu w jakim zaczynał i "żył".
    Cóż, koniec wsparcia może w serii mocno namieszać, ale jak na razie, to tylko swobodne gdybanie. Za to faktem jest, iż kolejna odsłona zapowiedziana została na "kiedyś w 2021" a do tego czasu seria jest "zamrożona". Nie dostaniemy nic nowego dopóki nie zadebiutuje nowa część. Przy obecnej dynamice rynku może to być niemałym problemem, spora część graczy może przejść do "obozu CoD" lub zainteresować się innymi grami, jak choćby "Insurgency: Sandstorm" zmierzającym na konsole obecnej generacji w sierpniu tego roku.
    Osobiście uważam, że taki kopniak w dupę może wyjść na dobre zarówno Dice jak i EA.
    Niestety wszyscy znamy działania elektroników. Czasami jedna gorsza gra wystaczy, żeby zamknąć studio i zabić serię, jednak wątpię, żeby tak szybko miało to spotkać zarówno najważniejsze u elektroników studio, czyli Dice jak i sztandarową serię, czyli Battlefielda. Przynajmniej taką mam nadzieję. Życzę Battlefieldowi i Dice jak najlepiej, i mimo tego, że nowe Modern Warfare totalnie mną (i rynkiem) zawładnęło, tak Battlefield nadal pozostaje moją ukochaną serią. Ale pre-ordera i wersji deluxe nie kupię, nie tym razem, ni chuja.

    #20gierwykopka #gry #komputery #konsole #battlefield #ps4
    pokaż całość

    źródło: 1587751047609.jpg

    •  

      @WojTech80: Dziękuję, może kiedyś jakiś mój post przebije się na tyle mocno, żeby móc konkurować z danielem magical xD

      Battlefieldy zawsze miały problemy i cudowania z TTK, ale takich cudów jak w BFV nie było jeszcze nigdy.

      Tak, "codowanie" BFV było mocno wyczuwalne, szczególnie gdy postanowili olać tryb wielkich operacji, kombinowali z anulowanym trybem 5vs5 i wpychali wszędzie gdzie się da ten kretyński malutki drużynowy podbój. Z tego co pamiętam, to miała chyba nawet ruszyć jakaś e-sportowa liga w BFV, ale temat bardzo szybko ucichł. A po zapowiedzi Modern Warfare nagle znów zaczęli skupiać się na większych trybach.

      W tym aspekcie piątka wyjątkowo mnie zasmuciła. Dice nie wahało się napluć na swoich fanów, wiernych serii od czasów BF3, BC2 czy nawet 1942 albo Vietnam (jak ja) byleby zdobyć nowych, bardziej dzisiejszych graczy. A najsmutniejsze jest to, że zignorowanie starych fanów dla nowych graczy nic nie dało, bo nowi gracze też BFV olali
      pokaż całość

    •  

      @AnimalMotherPL0: niestety.

      Dziwi mnie to podejście, ponieważ z jednej strony wygląda jakby chcieli (te nowe Wyspy Salomona bardzo fajne, mimo że ciasne, Iwo Jima z mocnym klimatem, ukłon do starego BF z mapą Wake), a z drugiej strony próby zrzynek z Fortnite (skiny, Battle Royal). To nie jest dobre połączenie - zagubili się. Jestem skłonny uwierzyć w istnienie dwóch opozycyjnych obozów w teamie rozwijającym grę. Efekt jest chaotyczny.

      Jednocześnie nie skreślałbym BF5 jako gniota -grało mi się (i nadal gra) całkiem fajnie. Czasem cieszy, czasem irytuje, ale niestety taktyki już dawno nie ma. No, chyba że jako taktykę nazwać mocno radzieckie tzw "nakrycie czapką". Punkty do zdobycia są wg mnie zbyt oddalone i rozproszone, by utworzyć sensowną linię frontu.

      A że da się w to grać - najlepiej pokazuje maxiq, ale pewnie znasz - https://www.youtube.com/channel/UCmgOCibflFwaslTaKLP9Fzg
      Dopiero co wbił 500 poziom... Chyba lubi ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    Pierwszy zwiastun nowego Battlefied! Według przecieków developer już szykują do wersji finalnej! XDD

    #gry #heheszki #battlefield

    źródło: coub.com

  •  

    Chciałbym zobaczyć Battlefielda w realiach konfliktu NATO i Układu Warszawskiego lat 70, uzbrojenie z tamtego okresu, T-55, Pattony, MIGi 21, MI 24 itp. Takiej gry na rynku nie było, a potencjał byłby przeogromny, można byłoby przeplatać faktyczne konflikty typu wojna w Wietnamie z wymyślonym konfliktem na pełną skale. Ponadto masa możliwych frakcji do wykorzystania, lokacji na całym świecie i możliwość stworzenia mechanizmów w jakiś sposób powiązanych z konfliktem jądrowym, dla mnie bomba. #battlefield #bf5 #gry pokaż całość

  •  

    Śmieszna sprawa, niedawno pisałem o problemach Battlefielda V i jego niepewnej przyszłości.
    Ej, bo wiecie co?

    Battlefield V oficjalnie zdechł

    Oficjalnie zakończono wsparcie, gra dostanie dwie duże aktualizacje, ostatnią w czerwcu. Koniec z teatrami wojen i nowymi mapami, żadnego nowego contentu. Teatry wojny zostaną zamienione w cotygodniowe wyzwania gdzie do zdobycia będzie waluta za którą możemy kupić skiny których nie mamy w kolekcji. Battlefield V oficjalnie został (chyba) najkrócej wspieranym Battlefieldem, z tego co pamiętam nawet Hardline wspierany był dłużej. Choć pewny nie jestem.

    Cóż, może to i lepiej. Być może przerzucą siły na nowego Battlefielda, kolejna taka porażka mogłaby być dla serii zabójcza.
    No nic, ja chyba płakać nie będę, idę grać w Modern Warfare i Battlefielda 4, elo.

    #20gierwykopka #komputery #konsole #gry #battlefield #technologia
    pokaż całość

  •  

    Lubię grać w szczelanki ale od dawna w żadną nie grałem i jestem tak choojowy że to głowa mała. Nic nie mogę trafić. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #gry #battlefield #heheszki #przegryw

    źródło: i1.kwejk.pl

  •  

    Problemy Battlefielda V (okiem fana serii)

    Na wstępie chciałbym życzyć wszystkim wykopowiczom zdrowych świąt. Jeżeli tak jak ja nie lubicie obecność 152 osób w swoim domu, krzyku i tłuczenia się 64 małych dzieci (oraz konieczności tłumaczenia im, że pecet/konsola są popsute i nie mogą pograć) no i zbyt pijanych wujków, to chyba mogę założyć, że te święta będą dla was bardzo wesołe. Jeżeli jednak takie święta lubicie, no to przykro mi, mam nadzieję, że mimo wszystko te święta będą dla was w jakikolwiek sposób radosne. Za to z pewnością mogę wszystkim życzyć zdrowia, stay safe. Ale teraz do rzeczy.

    To nie jest recenzja, to opis problemów jakie Battlefielda V trapią z perspektywy kogoś, kto w Battlefieldy gra niemal od 15 lat.

    Dla mnie, fana Battlefielda od czasów drugiej odsłony serii (czyli "Battlefield: Vietnam") piątka to taka trochę potwarz. Osobiście postawiłbym piątkę przy "Hardline", czyli chyba najgorszym Battlefieldzie w historii. Być może ktoś tu zaraz będzie krzyczeć: młe młe młe animal, młe młe młe, mi się podobało, skończ pierdolić, PRZESTAŃ BYĆ TAKI nEgAtYwNy. I dlatego w tytule zawarłem słowa "okiem fana serii". BFV może wam się bardzo podobać, macie do tego pełne prawo i nie zrozumcie mnie źle, to nie jest stricte zła gra, dużo rzeczy robi całkiem spoko, sprawia sporo frajdy i myślę że ludzie którzy po prostu chcą postrzelać będą bawić sie dobrze. Moim skromnym zdaniem, to niezła gra ale kiepski Battlefield. I to właśnie starzy fani serii będą jojczeć najbardziej. Dlaczego? Dowiecie za chwilę.

    To znaczy teraz się dowiecie, bo oto problem pierwszy: Obietnice

    Chyba najczęściej przytaczanym wyróżnikiem BFów (oprócz dużych map) jest ten "realizm". Wiecie, to nie jest poziom Red Orchestra, Insurgency czy Escape From Tarkov, ale na tle kosmicznego (do roku 2019) CoDa, Battlefield wyglądał niczym symulator, ale chyba wszyscy pamiętają tragiczny premierowy zwiastun, fatalny marketing i kłótnie z fanami. Mimo to piątka technicznie wcale nie miała być mniej realistyczna, wręcz przeciwnie, miała jeszcze bardziej potęgować uczucie realizmu za pomocą mniejszej liczby amunicji, konieczności korzystania z apteczek, czy reanimacji poprzez dosłowne podnoszenie naszego rannego kompana z ziemi (a nie machanie strzykawką jak dawniej). Obiecywano też aktywne wsparcie gry masą map, nowym uzbrojenien, realistycznymi skórkami żołnierzy i tak dalej i tak dalej. Z tego co pamiętam, to chyba nawet gdzieś padło twierdzenie, że gra będzie mniej przystępna dla nowych graczy, ale studio jest skłonne ponieść to ryzyko. I cóż, chyba jednak nie było skłonne. Obecnie gra zrobiła obrót o 180° i odcina się od niemal wszystkiego co obiecywała. Amunicji mamy sporo więcej, autoregeneracja zdrowia działa znacznie szybciej, dodano nawet takie kuriozum jak automatyczne oznaczanie wrogów w pobliżu nas. Do kwestii biznesowych przejdziemy później, ale trzeba też tutaj wspomnieć, że obiecywano możliwość kupna absolutnie wszystkiego za walutę zdobywaną w grze, prawdziwe pieniądze miały być opcjonalne (Spoiler: paskudne kłamstwo, ale o tym później). Obiecywano też, że będzie to najszybszy Battlefield w historii, w imię tego "zwiększonego realizmu" właśnie. I tu mamy kolejny problem.

    Problem drugi: TTK

    "TTK" (Time To Kill), czyli ilość pocisków które musimy we wroga wpakować żeby go unicestwić, ale i pocisków które sami możemy na klatę przyjąć zanim zginiemy. Jak się pewnie domyślacie, to bardzo ważna część gry której raczej nie powinno ruszać się wcale a jeżeli to konieczne, wprowadzać bardzo drobne poprawki. Developerem nie jestem, ale myślę, że lepszym spodobem jest balansowanie statystyk broni. Jeżeli zmiany w TTK zostaną przeprowadzone zbyt gwałtownie, gracze zostaną totalnie wybici z rytmu gry. Wyobraź sobie, że przez rok grasz w shootera z bardzo wysokim TTK, gdzie dwa trzy pociski z karabinu szturmowego na średnim dystansie wystarczą żeby kogoś zabić. Nagle developerzy robią hardcore parkour i bardzo mocno spowalniają TTK. Teraz, żeby kogoś zajebać potrzebujesz 5 - 7 pocisków karabinem szturmowym na tym samym dystansie. Zmiana wydaje się niewielka, ale wiesz co się dzieje? Nagminnie "niedostrzeliwujesz" wroga (jest takie słowo?), bo jesteś przyzwyczajony do krótszego naciskania spustu (czy raczej przycisku/triggera odpowiedzialnego za strzał). To są drastyczne zmiany, tego się tak nie robi, no szkoda tylko, że Dice miało to w dupie. "No szkoda w chuj" jak to Cionek rzekł. Zmiany wywołały wojnę pomiędzy fanami a studiem. Problem był tak poważny, że duża część graczy zbojkotowała grę i przestała w nią grać do czasu odwrócenia zmian. I pewnie myślicie, że gracze "tak tylko sobie gadali", żeby nastraszyć studio. Otóż nie, faktyczne bojkot nastąpił. Pamiętam, że wtedy praktycznie nie dało się zagrać w Battlefielda 4, bo wszystkie serwery były pełne. Musiałem czekać jakieś 15 minut jako 10 osoba (!) w kolejce żeby wbić się na jakiś serwer.
    BFV nieco opustoszał, skruszone Dice zmieniło TTK na stare, przeprosiło na reddicie i zapowiedziało, że nigdy więcej nie popełnią już takiego błędu. I wiecie co? Dice zrobiło jak goofy z tego mema "I'll fuckin do it again" i popełnili ten sam błąd niemal dokładnie rok później. Tutaj twórcy twardo zapierali się, że to dla dobra gry i absolutnie nie chcieli słuchać o powrocie do dawnego TTK. Gracze powoli godzili się z faktem, że BFV jest już martwy, ale sytuacja się powtórzyła, znów (jeszcze potężniejszy) bojkot, znów zmiana na poprzednie TTK i znów przeprosiny, ale tym razem takie bardziej pokrętne, już bez obiecanek, że nigdy więcej się to nie powtórzy. Bo się powtórzy, w grudniu roku 2020. A wiecie czemu?

    Problem trzeci: problemy wewnętrzne

    Bo Battlefield V sprzedał się kiepsko (jak na Battlefielda) i twórcy robią wszystko żeby tylko pozyskać nowych graczy. Spłycają grę i odrzucają starych fanów żeby pozyskać nowych... Co i tak się nie udaje. Ubiegłoroczna zmiana TTK była tak drastyczna, że nawet nowi gracze przyznawali, że gra się po prostu fatalnie. Sytuacja gdy ładujesz komuś w plecy pół magazynka z FG-42 a ten ktoś odwraca się i zabija trzema strzałami z pistoletu jest zwyczajnie niefajna. Balans gry został zrujnowany żeby próg wejścia dla nowych graczy był niższy, a to i tak nie przyniosło żadnych skutków. Dice liczyło na przypływ graczy, którzy dostali BFV jako świąteczny prezent albo kupili na przecenie za 15 złotych. Problem w tym, że chyba tylko tacy gracze im pozostali, bo wszystkich innych skutecznie zagrania Modern Warfare. Obecnie zmiany w TTK zostały niemal zupełnie odwrócone i teraz jest po staremu, ale zapewniam, w grudniu znów dostaniemy po pysku totalną zmianą. Twórcy miotają się w każdą stronę, bo nie wiedzą co chcą z BFV zrobić. Chaos jest ogromny, nie jestem stuprocentowo zweryfikować tych informacji, ale według doniesień byłych pracowników studio podzieliło się na dwa obozy które ze sobą rywalizują. Starsi, doświadczeni devovie którzy pracowali przy starszych odsłonach chcieli wnieść więcej battlefieldowej klasyki i realizmu z kolei nowi pracownicy forsują swoje "rewolucyjne" pomysły. Niestety, obóz starych przegrywa, co widać po grze ale i licznych odejściach ze studia. Co ciekawe, jest jeszcze jedna możliwa przyczyna.

    Otóż plotka głosi, że Battlefield V został "rzucony" na szybko, byleby zapchać dziurę wydawniczą, bo Dice L.A (czasami nazywane tym lepszym Dice) pracuje nad "Battlefield: Bad Company 3" o którym mówi się już od jakiegoś czasu. EA bało się reakcji fanów gdyby okazało się, że nowe Bad Company jest niewypałem, dlatego to lepsze Dice dostało dużo więcej czasu na dopracowanie gry, a to gorsze Dice (jak czasami nazywane jest Dice Sweden) miało za zadanie na szybko stworzyć Battlefielda V, żeby wypełnić lukę pomiędzy BF1 a potencjalnym przyszłym BF:BC3. I to ma sporo sensu, bo Bad Company 2 jest niemal czczone i wysławianie przez fanów serii. Gdyby okazało się, że jest słabe, fani dostaliby białej gorączki, bojkot serii byłby prawdopodobny. Plotki mówią o wojnie w Wietnamie, co również ma bardzo wiele sensu, bo ostatni wietnamski Battlefield, to wspomniany już "Battlefield: Vietnam" z roku 2004. No i był jeszcze świetny wietnamski dodatek do Bad Company 2, no ale to tylko dodatek. Jednakże to tylko plotki i zanim dostaniemy jakiekolwiek nowego Battlefielda (najpewniej w roku 2022) Dice musi utrzymać przy życiu BFV. A z tym może być problem.

    Problem Czwarty: Live Service

    Zawartość popremierowa w BFV to właściwie tragedia przetykana pewnymi nielicznymi, pozytywnymi zdarzeniami. Warto nadmienić, że pół roku po premierze gry dostaliśmy jedną, słownie jedną dużą mapę. Później jeszcze dwie zupełnie nowe, jedną przeniesioną z kampanii i cztery nowe, przenoszące nas na Pacyfik, który chwilowo dał wszystkim nadzieję na cudowne odrodzenie niczym to z "Star Wars: Battlefront 2". To niestety nie nastąpiło, znowu jest średnio. Po świetnym rozdziale piątym, dostajemy rozdział szósty w którym dostaliśmy jedna mapę, cztery sztuki broni i nie dostaniemy już nic więcej. Ale tutaj można trochę twórców usprawiedliwić, bo ze względu na pandemię pracują zdalnie, duża aktualizacja ma wyjść w maju.
    W tym momencie Battlefield V posiada już liczbę map i broni która może nie przyprawia o mimowolne prychnięcie, ale też nie wypada jakoś szczególnego lepiej na tle Battlefielda 1 a już szczególnie na tle Battlefielda 4. Niestety znacznie większym problemem jednak jest to czego nie dostaliśmy. Jeżeli gracie w BFV i obejrzycie sobie zwiastun czwartego rozdziału Teatru Wojen, to z dużym prawdopodobieństwem zapytacie: "Co to kurwa jest? Gdzie to wszystko się podziało?". Otóż zwiastun sezonu czwartego pokazał wiele nowych rzeczy z których jakieś 70% nie trafiło do gry. Anulowanie trybu 5vs5 nad którym studio pracowało niemalże rok (!), totalne zaniechanie wsparcia dla bardzo mocno promowanego "Firestorm" (czyli Battlefieldowe Battle Royale) i bardzo liczne przesunięcia. Niemal wszystko co zostało zaplanowane na premierę sezonu czwartego zostało przesunięte na późniejsze terminy. Wisienkami na torcie są legendarna customizacja pojazdów zapowiadana na premierę a którą dostaliśmy jakiś miesiąc temu i Al-Sundan (lub "All-soon-done" jak ochrzcili ją gracze), mapa która przez niemal pół roku była niedostępna na najpopularniejszym Battlefieldowym trybie, czyli podboju. W ogóle pewnym problemem zaczęło być nadmierne skupianie się twórców na mniejszych trybach gry, co również wywoływało niezadowolenie fanów, bo przecież nie tym Battlefield stoi. Rewelacyjny tryb "wielkich operacji" z Battlefielda 1 niemal przepadł, co mnie osobiście smuci niemożebnie.

    Problem Piąty: chciwość

    Jak już wspomniałem, Dice szumnie zapowiadało, że każdy element kosmetyczny będziemy mogli zakupić poprzez walutę zarabianą w grze. CHUJA
    Zdecydowana większość skinów, malowań broni czy pojazdów dostępna jest tylko za "boinsy", które zakupić musimy za realne pieniądze.
    Za (spore) pieniądze możemy kupić też "żołnierzy elitarnych". Chryste, elity to symbol upadku serii. Fakt, że elity są dostępne niezależne od lokalizacji i frakcji jest straszny, ale do przeżycia, choć mnie osobiście cholernie wkurwia widok biegającego oficera japońskiej armii z dwiema katanami pośród Niemców w Rotterdamie albo francuskiej bojowniczki ruchu oporu pośród Amerykanów na Pacyfiku. To po prostu zabija jakiekolwiek uczucie autentyzmu. A wygląd tych elit... Łysy gość w pelerynie i srebrną maska na pysku, długowłosa japonka z kataną, niemka wyglądająca niczym twór z jakiegoś drugowojennego horroru czy... Tom Cruise. Nie żartuję, studio jako najnowszą elitę doda drugowojenną kopię Mavericka z Top Guna. Co to kurwa jest, Fortnite? Mam wrażenie, że właśnie do tego obecnie dążą twórcy. Odcięli hamulce i robią absolutnie wszystko żeby tylko przytulić trochę więcej kasy. Ostatnio zmieniono też sposób w jaki zdobywamy nowe przedmioty i broń w trakcie rozdziałów Teatrów Wojen. Mamy więc poziomy Teatrów Wojen i cotygodniowe zadania. Poprzednio za zdobywanie poziomów TW otrzymywaliśmy jakieś rzadkie skórki dla żołnierzy czy malowania broni, z kolei w cotygodniowych zadaniach najczęściej zdobywaliśmy nową broń. Oczywiście mogliśmy kupić poziomy TW za realne pieniądze, żeby szybciej zgarnąć wszystkie nagrody. Dice uznało, że to zbyt "pro-konsumenckie" zachowanie i zamienili to miejscami. Teraz za cotygodniowe zadania dostajemy jakieś pierdoły pokroju kiepskich skórek, broni białej czy pominięcia poziomu w TW. Z kolei poziomy teatrów wojen zawierają broń czy te ładniejsze, bardziej dopracowane skiny. A jak myślicie, po co? Ano po to by zachęcić graczy do wydawania kasy na poziomy TW żeby szybciej odblokować nową broń. Warto wspomnieć, że poziomy wbija się stosunkowo powoli.

    Naprawdę nie wierzę, że to piszę, ale... Call Of Duty, gra słynącego z niewiarygodniej chciwości Activision jest bardziej "pro-konsumencka" i fair wobec graczy niż Battlefield. Ostatnio Dice zaszokowało wszystkich włączając "2 x XP" w Battlefieldach 3, 4, Hardline i 1. Dlaczego nie w piątce? Otóż studio twierdzi, że zwiększone zdobywanie punktów doświadczenia w BFV nie jest dostępne, bo... Technologia na to nie pozwala.
    A wiecie co jest najlepsze? Że jeżeli kupimy pewny "boost pack" (za 120 złotych o ile dobrze pamiętam) to między innymi dostajemy właśnie czasową możliwość włączenia podwójnego zdobywania puntów doświadczenia. Domyślacie się czemu "technologia na to nie pozwala"? Ano temu, że 2 x XP oznaczałoby szybsze wbijanie poziomów teatrów wojen, co z kolei oznaczałoby mniejsze pieniądze wydawane na kupowane poziomów. Dice kłamie na każdym kroku i to najczęściej w sposób nieudolny. Gracze obnażają te kłamstwa a studio nawet nie próbuje się tłumaczyć. Battlefield zawsze słynął z bardzo "pro-fanowskiego" zachowania, ale te czasy chyba już minęły. Fani serii przestali ufać twórcom a twórcy nawet nie próbują już udawać, że produkcja i rozwój BFV przebiega prawidłowo. Jak to powiedział pewien polityk, filantrop, więzień polityczny i pogromca pedofili: "to jest kurwa dramat".

    Podsumowanie

    Dla mnie Battlefield V jest niemal martwy. Może (podobno) nadchodzący front wschodni i radziecka frakcja coś na tym polu zmienią, ale odnoszę wrażenie, że problemy gry leżą zbyt głęboko żeby można było naprawić (często małymi) aktualizacjami wydawanymi raz na dwa - trzy miesiące. Być może jestem zbyt negatywny, ale piątka to po prostu #notmybattlefield (popularny hasztag pod fatalnym, pierwszym zwiastunem gry). Kurcze, niemal od początku wszystko szło źle. Fani oczekiwali realistycznej, mrocznej wizji drugiej wojny, tak jak miało to miejsce z pierwszą wojną światową w Battlefieldzie 1. W piątce twórcy uparli się na swoją (dziwną i niespójną) wizję WWII. Warto pamiętać, że gry robi się głównie dla graczy, dobrze czasami ich posłuchać.

    Mnie BFV kompletnie odrzucił, wracam do niego tylko czasami, obecnie pochłonięty jestem Modern Warfare i Battlefieldem 4. Jak napisałem na wstępie, to nie jest tak, że BFV to jakiś okropny crap, wręcz przeciwnie. To cakiem niezły shooter. To nadal (w jakimś stopniu) Battlefield, obok tych wad ma sporo zalet a aktualizacja wprowadzająca Pacyfik sprawiła, że gra stała się znacznie lepsza. Jak będzie wyglądać przyszłość BFV? Nie mam pojęcia, niestety czuję, że nie będzie tak różowo jak jest w przypadku Battlefronta 2 (który wsparcie ma mieć zapewnione jeszcze przynajmniej przez rok - dwa). Jeżeli plotki okażą się prawdziwe, to mam nadzieję, że "Bad Company 3" lub "Battlefield 6 prawdopodobnie umiejscowiony we współczesności" (takie plotki też krążą) okaże się powrotem starego, dobrego Battlefielda. Problemem może być fakt, iż Dice L.A ma w bliskiej przyszłości stać się zupełnie niezależnym studiem tworzącym własne gry. Dotychczas pomagali przy Battlefieldach i co najciekawsze, to oni odwalali niemal najcięższą robotą ratując i łatając Battlefieldy najczęściej debiutujące w tragicznym stanie technicznym. Jeżeli jednak kolejny Battlefield ponownie zawiedzie, to przyszłość serii może okazać się mocno niepewna, szczególnie, że nowe Modern Warfare zajebało w rynek jak dzik w paśnik. Warzone ma już ponad 50 milionów graczy, plotki mówią o nadchodzącym, odświeżonym i podobnie realistycznym "Black Ops". Karty się odwracają, Battlefield znów musi ustąpić miejsca Call Of Duty.
    Ground War w obecnym Modern Warfare okazał się średni, ale kto wie? Może w kolejnym Modern Warfare będzie realną konkurencją dla BFowego podboju?

    #20gierwykopka #gry #battlefield #konsole #technologia #komputery
    pokaż całość

    źródło: 1586715054302.jpg

  •  

    #battlefield

    Kurła ale mi się tęskni za ziomkami z którymi spędziłem setki, jeśli nie tysiące godzin na abordażach wrogich tytanów i przejmowaniu silosów rakietowych ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    PS. To theme idealnie pasuje do kilmatów nowej epoki lodowcowej, jest jakieś takie zimne.

    źródło: youtube.com

  •  

    Pamiętacie gości z nickami #rockalone2k i #rojov13 którzy trzepali niezłe wyświetlenia na polskim youtube w latach 2011-2013 (zwłaszcza z serii Battlefield 3 i 4)? Przed chwilą z ciekawości wszedłem na ich kanały zobaczyć jak obecnie sobie radzą.

    Rojo: 10-25 tysięcy wyświetleń pod nowymi filmami przy 1,65mln subów
    Rockalone2k: ~50 tysięcy wyświetleń pod nowymi filmami przy 1,49mln subów

    RockAlone2k jeszcze jakoś sobie radzi gadając do mikrofonu i realizując te swoje podcasty w domowym studiu. Ale na takiego Roja (który na siłe stara się grać w gry, drąc od czasu do czasu mordę i udając, że bawi go to tak samo jak 8-10 lat temu) to aż przykro patrzeć.

    #polskiyoutube
    #battlefield
    #gry
    #battlefield3
    #bf3
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj mija 10 #rocznica wydania #battlefield Bad Company 2. Macie jakieś wspomnienia związane z tą grą? Ja zakochałem się w systemie zniszczeń i dubbingu z Pazurą 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ
    #gry #pcmasterrace #xbox #playstation #staregry #nostalgia

    źródło: 1583237781725.webp

  •  
    F.....t

    +35

    Odnosnie tego` wpisu @vCertus
    Pamiętam jak był kanał Hyper, który oglądałam po nocach. Był tam program w którym ludzie wysyłali swoje rozgrywki, śmieszne momenty, przeróbki itd. Pamiętam, że wysłałam około 10 nagrań, mojego pro strzelania w BFBC2 i tak ucieszona byłam, że to się dostało ( ͡° ͜ʖ ͡°) Stare dobre lata. Top 1 gracz snajperki na świecie. Znałam wszystkie bugi każdej mapy. BFBC2 w małym palcu :D
    #gry #battlefield #pc
    pokaż całość

    źródło: 868744455.jpg

  •  

    Murki nowy #battlefield na #switch jest świetny. Zawsze wolałem tę serię od #callofduty za to, że można sobie śmigać czołgami i samolotami. I tu wyszło miodnie. Jak na pstryka, grafika też jest super. Polecam!

    źródło: BFSwitch.png

  •  

    gurwa mikri my też już w iranie.
    każą nam skakać z demawendu a na dole jakieś T-90 jeżdą
    jebla idzie dostać
    #iran #heheszki #usa #syria #gry #battlefield

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    Zrobiłem sobie klimacik (。◕‿‿◕。)

    #pokazpiwnice #piwnica #pokoj #battlefield

    źródło: 1577568482288.jpg

  •  

    Społeczność graczy: naprawcie TTK, poprawcie wydajność gry, popracujcie nad netcodem
    DICE:

    #battlefield #battlefieldv #easteregg #gry
    #heheszki

    źródło: youtu.be

  •  
    ToNieMojeToKolegi

    +285

    #gry #ea #battlefield
    Pamięta ktoś jeszcze bf heroes, czy tylko ja jeszcze tęsknie za tą grą?

    źródło: 18j47c2ispw56jpg.jpg

  •  

    To 6 lat już minęło od premiery BF4 i tego jakby nie patrzeć wyczynu. Jak ten czas leci.
    #battlefield #bf4 #battlefield4 #gry

    źródło: youtube.com

  •  

    Brawo dice, bardziej sie już spierdolić tej gry nie dało. Po nowym updacie, ttk to jest jakieś nieporozumienie. Trzeba wpakować magazynek w jednego wroga żeby coś ugrać. Z rzeczy na plus jedynie ten nowy dźwięk po zabiciu. Ehhh. Czas wracać do BF4
    #bfv #battlefield5 #battlefield #ps4

    źródło: 35827b4.png

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @sm_m: Bo ja wiem czy lepiej? teraz gra mniej szybkostrzelną bronią jeszcze bardziej nie ma sensu, Widać to nawet po grających, większość gra medykiem bo teraz pistolety maszynowe są jeszcze bardziej zabójcze niż były. Strzelając z m1907 nie miałem nawet szans z ludźmi z mp 40, i nie chodzi tu o wszelkiego rodzaju umiejętności bo prędzej tą bronią człowiek mógł cuda wyczyniać. Czasami potrafisz pół magazynka z Madsena wywalić by gościu padł. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #battlefield , #ps4 #battlefieldv ale to jest miodna gra w sieci. Naczytałem się opinii że słaba, że kłamstwa historyczne, że kobiety na wojnie. Z kłamstwami i kobietami mieli rację, ale grywalność jest znakomita. I fakt, że jak grasz facetem i oberwie to cisza, a jak kobietą - to przy obrażeniach piszczy jak baba. i fikołki.

    Możecie mnie dodać do drużyny. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tanglangmen
    pokaż całość

  •  

    Przypomniałem sobie jak zagrywałem się z klanem w BF3, życie było beztroskie (╯︵╰,) Ależ feelsy, ciężkiego kalibru
    Pewnie nie usnę bo będę wspominał te piękne czasy ...
    Pozdrawiam klan GROT, może ktoś to z nich zobaczy

    #battlefield #bf3 #battlefield3 #gry #feels

    źródło: images.g2a.com

  •  

    Ale ten Pacyfik jest zajebisty, gdyby tylko #bf5 tak wyglądał na premierę
    #battlefield #ps4

  •  

    EA Conference Call:
    - Zapowiedziano nowe gry od DICE, Bioware, Maxis i Criterionu.
    - Zapowiedziano również dwie nowe gry z serii EA Originals czyli dwie nowe gry third party, które EA tylko wyda jako wydawca.
    - Nowy Dragon Age nie wcześniej niż w kwietniu 2022.
    - EA Access/Origin Access ma już około 5 milionów subskrybentów - w maju było 3.5 miliona więc chyba wejście na rynek PlayStation 4 się opłaciło a niedługo dojdzie jeszcze Steam.
    - W okresie kwiecień 2021 - marzec 2022 oprócz remastera Command & Conquer mają ukazać się również remastery innych gier EA - Mass Effect? Dead Space?
    - Nowy Battlefield dopiero pod koniec 2021 roku.
    - Łącznie sprzedano ponad 33 miliony kopii Battlefronta i Battlefronta II.
    - Przewidywana sprzedaż Jedi: Fallen Order to 6-8 milionów do końca marca 2020.
    - Kolejna gra na licencji Star Wars pod koniec 2021/na początku 2022.
    - Apex Legends dostanie wersję mobilną oraz wyjdzie na nowe platformy, w planach jest również podbicie Chin i sceny esportowej.
    - NBA Live 20 nie wyjdzie w tym roku, seria kolejny raz będzie miała przerwę. Możliwe że gra/seria zostanie przebudowana w zupełnie nowy projekt.
    - 50% sprzedanych gier w tym roku na PS4/XB1 to wersję cyfrowe, w ubiegłym roku było to 42%.
    - FIFA jest bardziej popularna w regionach gdzie sprzedaż wersji cyfrowej jest niższa, pewnie chodzi o to, że FIFA jest często kupowana jako prezent a łatwiej to zrobić kupując wersję fizyczną ¯\_(ツ)_/¯

    #gry #ps4 #xboxone #ea #eaaccess #apexlegends #battlefield #starwars #dragonage
    pokaż całość

    źródło: assets.bwbx.io

  •  

    Była kiedyś jedna taka fajna gra, co to ją postanowili uśmiercić...( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #gry #battlefield #nostalgia

    źródło: maxresdefault.jpg

  •  

    Pamięta ktoś jeszcze Battlefield Heroes? 10 lat temu sporo w to grałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gry #battlefield

    źródło: ocdn.eu

  •  

    To był trailer robiący wrażenie
    #battlefield #gry #bf3

    źródło: youtube.com

  •  

    Pamiętacie to? Mózg rozpierdolony był wtedy, pała stała, i zmiotło wszystkich, no jak fotorealistyczne a dziś? Murzyny tam gdzie ich być nie powinno, żadnego skoku ewolucyjnego (graficznego), mikropłatności, zakłamywanie historii wojny. Tonąca firma bez kapitana i celu. ¯\_(ツ)_/¯

    #takaprawda #ea #gry #zalesie #battlefield pokaż całość

    źródło: coub.com

  •  

    Ja pierdole XD
    dice (specjalnie z małej litery) wydało grę o IIwś, dla beki ustawiłem sobie nick Abolf_Healer i teraz dostałem bana za nawiązania do III rzeszy, kurwa mać XDDD
    #zalesie #dice #battlefield #gry

  •  

    Chcecie się pośmiać z czyjejś głupoty?
    Youtuber z ponad 2 mln subskrybentów zrobił filmik w którym twierdzi że:
    -możliwość grania po stronie niemieckiej w Battlefield to "normalizowanie faszyzmu"
    -jak grasz Niemcami to jesteś nazistą
    -krzyż żelazny to nazistowski symbol
    -granie jako terroryści w CS to "normalizowanie terroryzmu"
    -zamiast państw osi vs alianci powinny być drużyny czerwona i niebieska
    -auto balansowanie drużyn to zło bo zmusza do grania nazistami
    -gracze grający nazistami powinni mieć sztucznie wydłużone czasy oczekiwania w matchmakingu
    -nie możesz mieć gry osadzonej w jakiejś epoce historycznej jeśli nie jest w 100% realistyczna

    Widać że "sprawiedliwość społeczna" weszła zbyt mocno. Polecam poczytać komentarze, bo nie zostawiają na nim suchej nitki.
    #youtube #gry #battlefield #counterstrike #bekazlewactwa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Właśnie ruszył darmowy weekend w World War 3. Optymalizacja już całkiem zacnie działa. Polecam każdemu kto nie jest zbyt zadowolony z nowego #battlefield

    Jak by co zapraszam do gry: http://s.team/p/fvd-mqvw/NWDNCPGP

    #gry #worldwar3 #ww3 #grajzwykopem pokaż całość

    źródło: assets.rockpapershotgun.com

  •  

    #battlefield #battlefieldv no i może też #wykoparmy

    Głównie operatorom panzerfausta ale i nie tylko polecam serdecznie obczaić film mojego ziomeczka ( ͡° ͜ʖ ͡°) To co odpierdala z tą zabawką przechodzi jakiekolwiek pojęcie :D. Samoloty głównie od 1:05 ale warto obejrzeć od początku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #battlefield

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów