•  

    Dziś nasz pies ma trochę gorszy dzień i nie da się wyjść z mieszkania na więcej niż 5 minut (wyje, szczeka, piszczy). Po przeprowadzce trochę jej się pogorszyło i z psa który sobie leży podczas gdy my wychodzimy stała się psem panikującym i histerycznym ¯\(ツ)/¯ zdarza się, oboje z nią ćwiczymy i widzimy poprawę, ale dziś jest słabo.

    W związku z tym zrobiłam listę plusów związanych z posiadaniem psa, żeby trochę podnieść się na duchu:
    1. lęk separacyjny jest do wypracowania.
    2. dzięki posiadaniu psa odkrywam nowe miejsca, piękno przyrody na które nie zwracałam uwagi przedtem
    3. nawet po najgorszym dniu potrafi poprawić humor, radość psa po powrocie opiekuna to taki wulkan radości
    4. chodzę dziennie ok. 12.000 kroków = jestem zdrowsza
    5. kontakt ze zwierzętami uczy spokoju i cierpliwości, współodczuwania, wrażliwości, zrozumienia - szczególnie przy psach z problemami
    6. mam duża satysfakcję gdy uczę jej nowych rzeczy i widzę, jak się zmienia po schronisku, jak bawi się z innymi psiakami i odczuwam jej przywiązanie
    7. ludzie maja bardziej pozytywne nastawienie do osoby z psem, więc...
    8. dużo więcej rozmawiam na ulicy. to może być błahostka, ale jestem osoba zamknięta w sobie, introwertyczką (aren't we all? ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) i rozmowa z innymi właścicielami psów potrafi otworzyć na innego człowieka
    9. skutek punktu 8. - łatwiej nawiązuje rozmowy, lepiej wychodzi mi small talk
    10. posiadanie psa to tez hobby, jeśli chcesz pracować z nim w sposób świadomy - bardzo dużo się uczę o diecie, o behawioryzmie, chodzimy na tor agility i bawimy się w każdy inny sposób
    11. łatwiej być aktywnym nawet będąc w dołku - po prostu TRZEBA wyjść z mieszkania. przy okazji realizują się "same" punkty 8. i 4.
    może Wam tez bywa ciężko z psami (są różne sytuacje, różne problemy), więc poza uspokojeniem siebie może uspokoję też Was ( ͡° ͜ʖ ͡°) i jeśli przychodzi Wam do głowy coś jeszcze co daje posiadanie psa to dzielcie się! Będzie mi na pewno lepiej :)
    #pokazpsa #psy #problemypierwszegoswiata trochę :) #behawioryzm #behawiorystyka #oswiadczenie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_2019.PNG

  •  

    Piszę ten post, aby ułatwić życie wielu posiadaczom #psy którzy mają problem ze swoim zwierzakiem, i nie tylko. (。◕‿‿◕。)
    Również Ci którzy mają z nim fajną relację mogą z tego skorzystać, a inspiracją był Pan #janusze ktorego dziś spotkałem.
    W spoilerze znajdziecie #protip jak ćwiczyć mózgownice psiaka, oraz trochę o #behawiorystyka psa. Mam nadzieję, że choć jedną osobę ten post zainspiruje do pracy że zainspiruje do pracy z futrzastym przyjacielem.
    Oczywiście, znajdą się osoby które powiedzą "Eee tam ja się wydrę na fafika to przyjdzie". No pewnie przyjdzie, jak stary najebany darł ryja z pasem w ręku to też przychodziłeś, ale jakim kosztem (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    pokaż spoiler Jak idziesz na spacer z psem, niech idzie na czczo, zabierz ze sobą porcję karmy, albo smakołyków, którą by dostał rano jeśli karmisz go 2x dziennie, i nagradzaj go za wszystkie komendy które zrealizuje, nawet jeśli to "FAAAAFIK, DO MNIEEEE". Staraj się nie powtarzać komend, jeśli powiesz "siad, siad, siaaad" nie pomożesz psu tego zrealizować, zamiast tego do komend dodawaj gesty, np. wyciągnij rękę ze smakołykiem nad psiaka, tak, żeby usiadł, daj mu go, za wykonanie komendy, a jak już opanuje gest, możesz też zupełnie przestać używać komend werbalnych (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■). Jesli psiak ma juz opanowane komendy to nagradzaj go sporadycznie (jednak nie przestań całkiem!), tak by nagroda nie stała się oczywista. Zobaczysz, że dla Twojego czworonoga taki trening to świetna zabawa, a i mniej się nachodzisz, bo umysł też pali mnóstwo kalorii, i ćwiczenia również męczą. A i jeszcze jedno, nie krzyczcie na swoje psiaki gdy coś nabroją, jeśli nie przyłapaliście czworonoga na gorącym uczynku, bo psiaki w większości przypadków nie skojarzą o co wam chodzi i nie powiążą Waszych krzyków z czymś co przeskrobały parę godzin temu i nie denerwujcie się na nie jeśli nie rozumieją jakiejś komendy na początku, a zamiast tego zastanów się, czy Ty nie tłumaczysz mu czegoś źle. No i pamiętaj, że czworonóg ogarnie komendę ale jesli zamiast uzyć np "wyjdź" ktorego go uczyłeś zaczniesz "Fafik, jeeezu no wylyź kurła, w tym domu nie można spokojnie spałować Wiplera do ulubionych hentajów" to gwarantuje że popatrzy na Ciebie z uzasadnionym politowaniem ( ͡° ͜ʖ ͡°).


    siedzę na jednej z moich magicznych miejscowek, nagle podjeżdża Janusz z Grażyna. wysiada Janusz, witam się z nim, bo stanął zaraz koło mnie, ten wyciąga Yorka z auta i go puszcza, no to pytam się czy mogę pogłaskać xD, Janusz, że jasne, no to ja pytam w jakim wieku, na co ten, że 5 miesięcy. No to chwilę z sunią się zakolegowałem, pomizialem po klacie, boku i dupci, ta się wyginała a jak tylko przestałem domagała się wincyj, aż w końcu myślę se, dobra dam im spokój, bo jej nie wysika xD, no to zamykam drzwi, sunia zaczyna łazić w pobliżu i znajduje coś na ziemi, bierze w pysk, a Janusz zaczyna tam swoje wywody do niej, że ma to puścić, że nie wolno, że to tamto, i zaczyna tę sunie gonić dookoła pokrzykując to do pieska, to do Grażyny że ma ją łapać. Dla Wanessy (bo tak się suczka wabi) zabawa x1000. Myślę że pierwszy raz od kiedy jest u Janusza ten tak aktywnie się z nią bawił (╯︵╰,). Szczurek mieli mokrą chusteczkę w pysku (btw nie chce wiedzieć do czego jakieś Oskarki ze swoją Julką jej używali ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), Janusz zasapany poddaje się i zaczyna ją wołać, oczywiście nie przynosi to żadnych rezultatów. Więc ja mówię panu, że powinien spróbować na głodno jeździć na spacery i jej dawać jakieś smakołyki za przywołanie, i za oddawanie takich śmieci to bę...
    "NIE NIE, ONA SIE TAK TYLKO POPISUJE..." przerwał mi właściciel pieska.
    No ok, trochę w duchu prychłem, ale myślę chuj wie co ona tam złapała, Grażyna siedzi w aucie i pali szluga, Janusz zaraz zejdzie na zawał od tej zadyszki, pomogę...
    Wysiadłem znów z auta, zawołałem "Wanessa..." klaszcząc, i cofając się. York podbiegł radośnie do mnie, oddał bez problemu zmemłaną chusteczkę, miziam ją i chwale, no nie mam czym jej nagrodzić inaczej, a ta radośnie merda ogonem a jej radość aż kipi. Pan podchodzi i mówi chodź Wanessa idziemy się przejść, i pochyla się nad suczką żeby ją podnieść i aż mi się smutno zrobiło, na widok tego kontrastu jak się cieszyła przy mnie, i to jaką ma relację z Januszem. Sunia z przerażeniem przytuliła się do ziemi, uszy położyła, ogon podkuliła a oczy mówiły do mnie "ratuj nieznajomy..." (╯︵╰,)

    #takaprawda #psy #behawiorystyka #tresura #niewiemjaktootagowac trochę też #heheszki #yorki
    pokaż całość

    źródło: A-dog-high-fiving-doing-a-trick-for-a-treat.jpg

    +: bialOczarny, c....1 +6 innych
    •  

      @addicted_traplord: codzienność większości osiedlowych fafików i burków.
      Pies się popisuje xD Pies robi na złość, jest głupi, bo się nie słucha. Ludzie są pojebani, bo zamiast ogarnąć, że to zwierzęta innego gatunku niż nasz i porozumiewające się w inny sposób niż my, idą na łatwiznę i patrzą na psy jak na samych siebie, a potem zdziwienie i wkurwienie. Do tej pory mnie strzela, jak sobie przypomnę wpis jakiejś spierdoliny, która miała satysfakcję z tego, że na spacerach odciąga swojego psa od wąchania czegokolwiek, bo hehe, bo tak, kutas złamany ( ಠ_ಠ) pokaż całość

    •  

      @addicted_traplord: 1. Do psa trzeba indywidualnego podejscia
      2. Wyjście z moim psem na czczo spowodowaloby że zjadal by każdą napotkanana kupę i papierek. I na nic są komendy nawet jak mam podwawelska w ręce, bo zależne ma dla niego największą wartość ever.. Wiele behawiorystow próbowało i o ile laboratoryjnych warunkach to nam wyszło to w praktyce już lipa...

      +: c....1
  •  

    Kochani, wiem, że tu nie miejsce i czas na szukanie behawiorysty, ale może ktoś z Was ma super pomysł na problem z jakim się borykamy.
    Piesio nie chce iść na spacer. Wyjdzie przed klatkę na trawkę, załatwi swoje potrzeby i dalej nic. Siada i wygląda na obrażoną królewnę xD w każdym razie - próbowałam akcji nagradzania za każdy mały kroczek, ale po dwóch, trzech smakołykach młoda odmawia i wracamy znowu do upartego osiołka. Wynosiłam ją też na rękach, ale po odstawieniu na ziemię pies zaczyna napierdzielać w stronę domu. Spacer z zabawką też ją nudzi, nie interesuje się w ogóle. Jakieś pro tipy? ( ͡° ʖ̯ ͡°) #pies #tresura #behawiorystyka pokaż całość

    źródło: temp0.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki, mam problem z moim mieszańcem blabladora i parówki. Leon bo tak w skrócie go nazwaliśmy od 2 tygodni zaczął sukcesywnie zjadać mi mieszkanie. Jak do tej pory mam dwie ogromne dziury w kanapie, obgryzione nogi od stołu i krzeseł i dwie dziury w ścianie. Żadne szpraje przeciw gryzieniu nie pomagają, Leon strasznie przeżywa jak nazwiemy go niegrzecznym psem wskazując miejsce zniszczenia, jest bardzo smutny i okazuje skruchę. Jednak następnego dnia wszystko zaczyna się nowa. W naszej obecności nie gryzie niczego poza stosem zabawek, gryzaków i kostek a cały cyrk zaczyna się jak zostawimy go samego w domu - zwykle jest to 6 godzin. Uprzedzając wszelkie wątpliwości - zapewniamy mu masę aktywności w ciągu dnia długimi spacerami i zabawami. Czy ktoś ma jakikolwiek pomysł jak mógłbym chociaż doraźnie zażegnać ten kryzys? Za dwa dni mamy umówione spotkanie z behawiorystą jednak obawiam się, że do tego czasu mieszkanie nie wytrzyma. Liczę na Waszą pomoc i wsparcie!
    #zalesie #psy #behawiorystyka #pieseczkizprzypadku
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 40778366_749846185347300_4531559078488440832_n.jpg

    +: S..............t, kaaban +6 innych
    •  

      @matra: zdradź mi szczegóły mrożenia tego jedzenia. Teraz mam taka piłkę z ząbkami, pomiędzy które wpycham mu snacki. Całość mrożę? Co daje te mrożenie? Używać typowych snackow dla psów czy jedzenia dla człowieków?

    •  

      @krystekk2: chyba lepiej będzie jak sobie poszperasz po internetach i zobaczysz jak to wygląda w praktyce. Przepisów na wypychanie konga jest wiele, ale większość to robienie z psa śmietnika. Ja jestem zwolenniczką barfa, jeżeli tylko są takie możliwości, wtedy do konga ładujesz surowe, np mielone mięso + ewentualnie jakieś suple czy trochę smalcu, czy co tam chcesz i wrzucasz do zamrażarki. Ja niestety karmię suchą karmą, więc wkładam konga do szklanki/płytkiego słoika i wrzucam warstwami suchą i trochę mokrej dla sklejenia i to ubijam (schodzi mi 400g puszka mokrej na tydzień na ok 15kg psa, więc niewiele).
      W taką piłkę możesz powkładać suszone mięso albo parówki o dobrym składzie i posmarować czymś (mokra karma, smalec, masło - byle nie za dużo, bo dużo tłuszczu to poślizg dla jelit, jeśli wiesz o czym mówię :P), i takie coś umieszczone w szklance dla stabilizacji wkładasz do zamrażarki na ile chcesz, ja kongi nabijam wieczorem przed snem i daję rano przed wyjściem z domu.

      Jedzenia dla człowieków psu się nie podaje, jeżeli człowieki jedzą żywność przetworzoną. Z ludzkich jedzonek najlepsze są parówki o składzie mięso/sól/przyprawy bez żadnej tektury, dekstrozy, białek sojowych i innych gówien, ewentualnie wędlina o podobnym składzie, jeśli pies lubi, może to być jakieś warzywo, np kawałek surowej marchewki, może jabłko.
      Ja preferuję przysmaki typowo psie - suszone mięso dowolnego zwierzaka, to zazwyczaj jest 100% mięso lub mięso z dodatkiem odrobiny skrobi czy gliceryny, ale to nie ma większego wpływu na psa (lepiej suszyć samodzielnie), jakichś ciastek zbożowych i inych bezwartościowych zapychaczy nie polecam.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Mam znajomego, który kupując aktualne psy, zabrał je do lasu, mocno zbił - pokazał, że on dominuje i od tego czasu te psy są mu zajebiście posłuszne (służą do polowań). Wystarczy słowo i słuchają - nie trzeba im powtarzać, bardzo ułożone. Super sprawa.

    #psy #psychologia #zwierzaczki #behawiorystyka #trening #psiaostoja pokaż całość

    +: Amazing_High94, K........o +42 innych
  •  

    Koty są niezależne, kot sam się umyje, jest spokojny, jak go wypuścisz samego na dwór to wróci do domu i nie da się łatwo złapać obcemu człowiekowi, wystarczy dać mu szamę 2-3 razy dziennie, wymieniać kuwetę co parę dni i będzie bardzo przywiązany do właściciela, sam do Ciebie będzie się przytulać, dawać głaskać, mruczeć jak nie jesteś pojebem.

    A psy to japierdole.
    Szczeka, skacze, liże, jak go się nie wyszkoli to się nie będzie słuchał kiedy chcesz się zająć czymś innym niż zapewnieniem komfortu psiego ego, a to i tak chuj, bo pies oszaleje jak będziesz miał przynajmniej tydzień ręce pełnej roboty i się nie będziesz nim zajmował i tutaj żadne szkolenie nie pomoże do tego więcej wpierdala (bo przeważnie męscy-mężczyźni muszą sobie kupić dużego psa żeby reprezentował ich męskość). Trzeba z nim wychodzić przynajmniej raz dziennie żeby się wysrał i wyszczał, a jak nie posprzątasz po nim to możesz dostać mandat. A to jeszcze nic bo jak ucieknie i pogryzie kogoś to problemy z prawem, koszty leczenia ofiary, uśpienie psa. Właściciele psów mówią że cenią sobie w nich miłość którą obdarzają właściciela (czyli wkurwiające lizanie po twarzy, skakanie jak pojebany kiedy się wróci do domu brudząc ubrania wyjściowe), no chyba nie bardzo xD. Wyobraź sobie takiego partnera/partnerkę, która jest tak nachalna, po tygodniu byłby koniec związku jeśli by jakikolwiek się ułożył.

    Tak więc podsumowanie:
    -jeśli jesteś normalny/a, lubisz czasem się przytulić. Bierz kota.
    -jeśli masz problemy z samooceną, potrzebujesz aby twoje ego było zaspokajane przez jakieś równe zjebane coś jak ty (bo przecież znajomych nie masz), nie masz co robić całymi dniami. Bierz psa.

    #oswiadczenie #psy #koty #behawiorystyka
    pokaż całość

  •  

    Czytałem daaawno temu książkę p.t. Białe lwy muszą umrzeć: Zasady sprawowania władzy w świecie zwierząt. Zrobiła na mnie duże wrażenie, szczególnie eksperymenty polegające na ingerencji w hierarchię stada. Jednym z przeprowadzonych eksperymentów było pomalowanie kruka na jakiś dziwny kolor. Zgadnijcie, co robiły inne osobniki z takim krukiem?

    Zadziobywały na śmierć.

    Ogólnie nawet małe ingerencje w wygląd zwierzęcia miały czasem ogromne skutki. Wydawało mi się to głupie. Dlaczego te zwierzaki nie rozumiały, że ten kolor nie ma żadnego znaczenia? Że nie stanowi zagrożenia i pewnie zmyje się po pierwszym deszczu? Czego winny był kruk, który przecież nie miał żadnego wpływu na to, że został "odmieńcem" - baa, on nawet nie wiedział, że ma inny kolor!

    Jakie to okrutne i niesprawiedliwe. Kruk ginął zadziobywany przez swoich towarzyszy nie rozumiejąc, co się dzieje.

    A czy my tak bardzo się różnimy się od tych zwierząt? Prosty przykład - poznałem niedawno dziewczynę. Sympatyczna, energiczna, inteligentna, wysoka, szczupła, ma symetryczną twarz. W sumie ideał - oprócz jednego detalu. Ma dość wysokie czoło (lekkie łysienie androgenowe). Owłosienie, które nie ma żadnego znaczenia dla życia w nowoczesnym świecie. Atawizm. Lekka zmiana kształtu grzywy powoduje, że mimowolnie oceniam ją jako nieatrakcyjną. Już prędzej przeboleję krzywe zęby, niski wzrost i otyłość niż braki włosów.

    Przy tym wszystkim to straszna hipokryzja z mojej strony, bo i moja grzywa nie jest już taka jak kiedyś. No ale u facetów to "normalne". Świadomość nic jednak nie zmienia.

    #literatura #psychologia #behawiorystyka #przemyslenia #czytajzwykopem #zwiazki
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów