•  

    Dyskutując z natalistami (a raczej próbując z nimi dyskutować) często natrafiamy na wyzwiska w naszą stronę i sugestie jakoby jesteśmy zwyczajnie głupi, skoro mamy czelność kwestionować "porządek" świata.

    Świeżym przypadkiem jest niejaki @Cauchemar7, który wprost sugeruje naszą niską inteligencję w tym oto komentarzu.

    Wy na serio (to nie jest puste wyzwisko) jesteście mało inteligentni

    Hmm, i kto to mówi. Popatrzmy...

    pokaż spoiler cytaty zaczerpnięte z całego wpisu


    ---

    Wolę żyć wiecznie

    Wyrażanie nadziei na "życie wieczne" dzięki rozmnożeniu się. Chyba nie trzeba komentować jak bardzo irracjonalne to jest. ✔

    XDDD Jakim sposobem nakłanianie do samobójstwa kogoś, kto przekonuje innych o jego zaletach, a sam tego nie robi jest czymś negatywnym?

    Nie dość, że namawianie do samobójstwa, chełpienie się tym, to jeszcze usprawiedliwianie sobie tego urojeniami, że jakoby antynataliści przekonują o jego zaletach. ✔

    Wybierz jedno
    a) życie jest czymś negatywnym
    b) doprowadzanie do czyjejś śmierci jest złe


    Nierozumienie, że zarówno życie, jak i śmierć, to coś złego. Niemożność pojęcia, iż życie prowadzi do śmierci. ✔

    A jak z wami rozmawiać inaczej niż wyzywając?

    Nieumiejętność prowadzenia rozmowy bez wyzwisk, do czego sam się z dumą przyznaje. ✔

    Ktoś kto jest z życia zadowolony nie będzie pisał "życie to wyłącznie cierpienie"

    Wymyślanie sobie "argumentów" poprzez przeinaczanie zdań tak, żeby pasowało. ✔

    uważacie siebie za elitę intelektualną która dzięki potędze swojej depresji przezwyciężyła podstawowy odruch

    Przeważająca większość ludzi woli żyć niż nie żyć (poza antynatalistami z depresją oczywiście XD)

    Bezpodstawne sugerowanie komuś depresji. Sprawianie wrażenia bagatelizowania jej i uważania ludzi pogrążonych w niej za gorszych. Pomijanie faktu, że jej (podobnie jak wielu innych niepotrzebnych chorób) istnienie samo w sobie jest dowodem na słuszność antynatalizmu. ✔

    Dlaczego nie bronisz się przed skutkami życia?

    Jeśli nie życie jest tak dobre, to dlaczego wy wszycy tak panicznie boicie się tej śmierci? Antynataliści to straszni hipokryci

    Boją się nie żyć, a jednocześnie wierzą, że nie żyć jest lepsze niż żyć

    Nierozróżnianie nieistnienia polegającego na nigdy nieurodzeniu się od nieistnienia spowodowanego śmiercią (i to do tego samobójczą, jak już starał się przekonywać pod tamtym wpisem). ✔

    Zmieni się to jak zmienicie poglądy

    Nierozumienie, że problem tkwi w tym, że temat powinności rozmnażania się to temat tabu i że pierwszym krokiem jest porzucenie pojmowania reprodukcji jako czegoś świętego, traktowania jej jako sacrum. ✔

    Spróbuję przez analogię:

    Faktycznie, nie opyla się zjeść czekoladę bo będziesz smutny, że jej już nie ma :(

    Masz taką sytuację. Jest przycisk, jeśli go naciśniesz, to jest 50% szans, że umrzesz, oraz 50% szans, że zostaniesz najbogatszym człowiekiem

    Pominięcie woli człowieka jest też wtedy, kiedy dzwonisz po karetkę dla nieprzytomnej osoby. Jest to wtedy coś złego? Przeważająca większość ludzi woli żyć niż nie żyć

    Stosowanie "analogii", które nie mają żadnego związku z omawianym tematem. Podawanie nic nieznaczących, irracjonalnych wręcz przykładów i porównań, które stoją na zupełnie innym poziomie wtajemniczenia niż rozważanie nad moralnością przywoływania ludzi do życia. ✔

    Zaproponuj mi jakieś doświadczenie naukowe, jakiś eksperyment, który potwierdzi albo zaprzeczy, że "nie urodzić się jest lepsze, niż się urodzić".

    Wymaganie "doświadczenia naukowego", a tym samym zapewne i dowodu naukowego do czegoś, co udowodnione jest samo przez się dzięki najprostszej logice. Domaganie się eksperymentu, podczas gdy ten już trwa od około 4 mld lat i dał już wiele wyczerpujących dowodów na to, że nie warto wrzucać w niego kolejne ofiary. ✔

    Dyskusja jest możliwa tylko wtedy, kiedy obie strony zakładają istnienie jakiejś prawdy, którą można w jakiś sposób potwierdzić, sprawdzić, którą to prawdą może nie być to, w co wierzą

    Samozaorywanie się, że jest się stroną, która tylko wierzy w jakiś tam górnolotny, subiektywny sens swojego istnienia, podczas gdy druga strona wprost zakłada istnienie obiektywnej prawdy, która została już potwierdzona (całość przeszłości i wnioski z niej płynące). ✔

    gdy cię nie ma nie odczuwasz bólu (neutralnie) nie odczuwasz przyjemności (neutralnie) - bilans wynosi 0. Gdy jesteś odczuwasz przyjemność (pozytyw) i odczuwasz ból (meh, może być) - bilans wynosi różne wartości dodatnie, w zależności od tego, jak wygląda twoje życie

    Niemożność zrozumienia argumentu asymetrii. Pojmowanie wszystkiego przez pryzmat już zaistniałej, tymczasowo szczęśliwej świadomości i wspomnień. ✔

    ---

    WNIOSEK

    Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że w takich przypadkach mamy do czynienia z typowo natalistycznymi, kompletnymi ignorantami, mającymi poważne problemy z rozumowaniem i myśleniem (przede wszystkim tym krytycznym), przekonanymi o swojej wspaniałości, nie mającymi przy tym choć krzty świadomości co do tego, jakiego syfu są temporalną częścią.

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: Trzeba wałkować do porzygania, bo nie umiemy zająć się porządnie istniejącymi ludzmi / dogadać się co do prawa do eutanazji itp., a zezwalamy (przez brak nagłaśniania problemu / edukowania innych) na produkcję nowych istnień.
      W robocie na około widzę jak ktoś umiera i zastępuje go następny pacjent żeby pokrzyczeć z bólu nawet i po 15 lat przykuty do łóżka.
      Antynataliści chcą ukrócić ten proceder u źródła, dla inteligentnego człowieka jest to najbardziej optymalne rozwiązanie - zapobiegnięcie problemu i nie zmarnowanie godzin świadomego życia na cierpienie albo próby "naprawy" nienaprawialnego (nie ma przyjemności która może to wynagrodzić).

      (na zdjęciu typowy słabo opłacony pracownik hospicjum)
      pokaż całość

      źródło: maxresdefault.jpg

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    JAK PRZEKONAĆ PARTNERKĘ DO MACIERZYŃSTWA (DZIAŁA!)

    - Zrezygnujcie z wielu rzeczy, szkody wam to nie zrobi. Pokażcie, że jesteście gotowi na ustępstwa i poświęcenia.

    - Nauczcie się korzystać z pralki, bo pranie w rzece nie jest przy bombelkach najlepszym pomysłem.

    - Pokażcie jej zdjęcia matek, które po urodzeniu dzieci nie przytyły i są aktywne oraz obiecajcie, że będzie to wyglądało dokładnie tak samo. Najlepiej podeślijcie jej modelki z insta - może w połogu poczuje się jak gówno, ale bombelek i tak będzie już na świecie i pozamiatane. xD Niewskazane jest pokazywanie pęknięcia krocza czwartego stopnia i innych powikłań. W końcu obiecaliście, że wszystko będzie oki.

    #bekaznatalistow #antynatalizm #ciaza #dzieci
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow
    Kogoś dziś rano dupa mocno zapiekła
    aż mi się nie zmieściło w memie xd

    źródło: mav.png

    •  

      Nie wiem przy ilu byłeś zgonach ale moi bliscy odchodzą w spokoju otoczeni rodziną. Bardziej prawdopodobne że to wy antynatalisci "zdechniecie"

      @Mav: gdy człowiek umiera na raka lub jakąkolwiek inną złośliwą chorobę, to dla jego mózgu jest wszystko jedno czy są przy nim bliscy czy też nie. Organizm próbuje się za wszelką cenę bronić, ból jest duży, cała uwaga mózgu na tym jest skupiona, więc sorry Gregory.

      Ankiety szczęśliwości jak obalisz?

      @Mav: bardzo prosto. One po prostu są nieobiektywne, robione w dużych miastach w Indiach, a Indie to przede wszystkim biedota z małych miejscowości. O Afryce nie wspomnę. Nie ośmieszaj się takimi ankietami.

      stress w pracy i w szkole

      @Mav: każdy przeżywa stres. Jedni mniejszy, drugi większy. Wypieranie tego argumentu świadczy o twojej ignorancji.

      W głębi duszy widzisz jak podły ten świat jest, ale skoro urodził ci się bombelek robisz wszystko aby wyprzeć się tej prawdy, bo tak jest zdecydowanie łatwiej. Smiechłem z ciebie
      pokaż całość

    •  

      W momencie zapaści ekonomicznej rodzina będzie najwyższą formą zorganizowania

      @Mav: wiadomo, bombelek będzie twoim opiekunem w razie Wu. Hehe. Z pewnością to dobre również dla niego, nie tylko dla ciebie co? XD

      Dyplom najlepszej uczelni technicznej w kraju na najlepszym wydziale elo.

      @Mav: szkole zawodową nie nazwałbym najlepszą uczelnią. Po twoim patusiarskim stylu wypowiedzi śmiem twierdzić, że nie jesteś człowiekiem, który cokolwiek byłby w stanie osiągnąć.
      Jedynie rzucasz inwektywami, bo ktoś podaje logiczne argumenty przeciwko natalizmowi, co tobie jest zdecydowanie nie na rękę z powodu o którym pisałem wyżej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (78)

  •  

    Dodam samo zaoranie typowego natala, bo usunął wpisy ze wstydu - czyli jak żyć na łasce starych. @wielad Matka cie już puściła na trening, czy siedzisz dalej z brzdącem xD? Oby nie był chory, bo nici z wyjazdu na imprezę z teamem :(
    #antynatalizm #natalizm #bekaznatalistow

    źródło: 75593885_692879191221395_6369365096136704000_n.png

  •  

    Zobaczcie na zdjęcie, co to za żałosne, natalistyczne myślenie...
    ,,Ciesz się z tego co masz, bo zawsze mogło być gorzej" xD, okej. Mamy się cieszyć z tego, że żyjemy na świecie, który jest zły do tego stopnia, że choćbyśmy niewiadomo jak cierpieli, to niemal zawsze możemy wskazać palcem na kogoś kto ma jeszcze gorzej? Pier**le takie coś. Takie pocieszanie jest dobre dla ubogich intelektualnie.
    Taka gadanina, żeby docenić to co się ma, bo ktoś inny ma gorzej, jest dobra dla głupich małp, którym poprawia się na humor na myśl, że nawet jak mają w życiu nieciekawie, to zawsze znajdzie się ktoś, kto ma jeszcze gorzej. Na głupie małpy to działa, na ludzi obserwujących w sposób trzeźwy, cały ten pogardy godny świat już nie za bardzo.

    To jest fakt, że z takich postów tępe, ogolone małpy podświadomie czerpią przyjemność. W psychologii to ma swoją nazwę.
    Schadenfreude - przyjemność czerpana z cudzego nieszczęścia bądź niepowodzenia. Ci głupi ludzie nawet tego nie wiedzą, że współczując, jednocześnie odczuwają satysfakcję, że sami mają więcej szczęścia w życiu od tych chorych dzieci.
    ,, Cieszmy się, że żyjemy, bo nie jesteśmy tymi chorymi dziećmi z onkologii" równie dobrze taki mógłby być podpis do tego zdjęcia. To żałosne!

    Co do chorych dzieciaków, wiadomo, wszystkich jest szkoda, jest przykro i będzie... zawsze. Bo ludzkość nigdy nie zrozumie, że problemom lepiej zapobiegać, niż rozwiązywać.
    To rodzice podnoszą moralną odpowiedzialność za krzywdę tych dzieci, bo zdecydowali się je powołać na ten beznadziejny, okrutny, podły, niesprawiedliwy świat. Powinno im być za to wstyd!

    #dzieci #antynatalizm #efilizm #zdrowie #przemyslenia #niepopularnaopinia #bekaznatalistow #bekazpodludzi
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191107_124201.jpg

  •  

    Ostatnio dużo tu natalistów próbuję przekabacić jedyną słuszną prawdę. W pewnym momencie przestałam im już odpowiadać. Nic nie dotrze, jeśli ich narracja będzie brzmiała JA JA JA. Mój pusty dom, moja miłość do przelania. Plus można przeczytać tu takie głupoty na temat antynatalizmu że odechciewa się wchodzić w dyskusję. Przydałoby się najpierw dowiedzieć o czym mówimy, a potem otwierać posty w dedykowanym tagu, ale w sumie nie o tym chciałam pisać xd

    Czy wy wiecie co to znaczy śmierć głodowa krowy rozpłodowe? Czy tak trudno wam zrozumieć, że jest coś jeszcze na tym świecie oprócz waszego marzenia o stworzeniu domku? Ludzi jest 7 000 000 000: dużo za dużo, dużo cierpi. I nie ważne czy są w Azji Afryce czy Polszy: wasze potencjalne dzieci tak samo będą jadły, srały, produkowały zanieczyszczenie i korzystały z usług swoich rówieśników w Chinach czy Bangladeszu. Produkujecie nowe potrzeby i przykrywacie tą planetę kolejną warstwą gówna. I nie, nie dla waszych dzieci, bo w momencie decyzji nie ma żadnych waszych dzieci. Jest tylko wasza potrzeba zabawy w tatusia i mamusię. I jeszcze że robicie coś dla kogoś XD Świat nie potrzebuje waszych dzieci, wręcz przeciwnie, zanieczyszczacie ten świat. Wasze dzieci nie mają żadnych potrzeb zanim ich nie spłodzicie. Za to są setki milionów na które (skoro tak bardzo chcecie "nie żyć dla siebie" "dać komuś szansę" ) możecie przelać całość funduszy które poświęcilibyście na swojego kaszojada. Tylko wtedy nie będzie bucików, tetrzyków, placów zabaw ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ciekawe że ten wasz altruizm przestanie działać.
    I jeszcze to że macie dobre geny XD Bardzo pomogą przy niedotlenieniu czy milionie innych chorób, ale nie, wy przed wszystkim obronicie XD
    Dobra już nieważne

    Życie to cierpienie. To, że wy widzicie tylko swoją pełną michę nie znaczy że życie jest piękne. Żyjecie zasobami trzeciego świata (ja też) mimowolnie a jeszcze chcecie napędzać tą brutalną machinę rozmnażając się jak zające bo dzieci to cud. Nigdy nie byliście głodni. Głód to prawie najgorsze cierpienie, jedna z najbardziej okrutnych śmierci. Wiecie ile teraz osób głoduje? Wiecie że ta liczba rośnie z roku na rok? Bo trzeci świat rozmnaża się, dokładnie jak wy. Ale wy go eksploatujecie, wy nie pomagacie tym dzieciom które wcale się na ten świat nie prosiły, wy wypluwacie nowych ludzi do niepewnego świata. Dziś głód jest tam, a zagwarantujecie mi że za 10 czy 20 lat nie będzie go w Europie? Zresztą co za różnica? Osoby cierpiące na całym świecie są jakoś mniej realne niż ty?

    Rozmnażanie trzeba zatrzymać. Mówiąc, że życie jest piękne i piękne są chwile i trzeba się rozmnażać, mówicie że te 821 000 000 głodujących osób jest warte tego że spędzicie miły wieczór w kinie ze swoją drugą połówką.

    Przynajmniej pogódzcie się z tym: ani świat, ani nieistniejące dzieci nie potrzebują być tu sprowadzane. Potrzebujecie tego tylko wy i wasza zwierzęca natura. Macie gdzieś innych ludzi. Jesteście najgorszym typem egoisty. Po pierwsze nic im nie zapewnicie jak wam się wydaje, po drugie nie w tym rzecz. One nie potrzebują żeby im coś zapewnić.
    #antynatalizm #swiat #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: głod.png

  •  

    Powołanie dziecka na świat zawsze jest zmuszeniem go do życia, jest uzależnieniem go od funkcji życiowych, jest bezrefleksyjnym wepchnięciem go na siłę do brudnej gry bez wcześniejszego ustalenia zasad. Zasad, które są brutalne. Zasad, których chcąc nie chcąc musisz przestrzegać, by uniknąć bólu. Całe życie ludzkie opiera się na wykonywaniu czynności, które pozwolą uniknąć cierpienia oraz na dostarczaniu tzw. hormonów szczęścia (złudnego, krótkotrwałego) do mózgu, po wykonaniu czynności sprzyjającej przeżyciu i przekazaniu ścierwa DNA dalej.
    ,,Ale ja zapewnie swojemu dziecku dobre życie. Mam dobrą pracę, męża/żonę własne mieszkanie, dobre geny, jestem zdrowa/zdrowy"
    Możesz mieć nawet miliard dolarów... Nie uchronisz swojego dziecka od chorób typu nowotworów, przemijania, śmierci, smutku po śmierci bliskich, możliwego kalectwa po wypadku samochodowym, możliwej depresji, zaburzeń psychicznych, samotności, poczucia pustki czy zmian klimatu - negatywnie wpływających na wszystkie żyjące istoty na tej planecie. Planecie wiecznych wojen, konfliktów, cierpień, bólów, głodu i smutku. Po trzeźwej ocenie otaczającej nas rzeczywistości, niemożna moim zdaniem dojść do optymistyczniejszych wniosków. Powtarzam trzeźwej!

    #antynatalizm #efilizm #filozofia #bekaznatalistow #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: Qj8uSPG_d-1.jpg

    •  

      @PoncjuszPijak: Co to za bełkot? :D I nie dałes logicznego uzasadnienia tylko strawman 'empatii'

    •  

      a oni na ogół wolą przeżyć w trudnych warunkach niż bezboleśnie umrzeć

      @PoncjuszPijak: bo oni nie mają innego wyjścia, muszą robić wszystko by przeżyć. Zostali przyparci do muru, życie wraz ze wszystkimi jego mechanizmami zostało im narzucone! Prawie każdy człowiek chce przeżyć, śmierć dla każdej jednostki jest czymś złym, choć każdy w końcu jej doświadczy, co pokazuje marność rzeczywistości w jakiej przyszło nam bytować. Organizm będzie się bronił jak najdłużej by przy życiu utrzymać ciebie i mnie, ale to wszystko i tak koniec końców pójdzie na marne. Na końcu każdy przegrywa walkę. Myślisz, że człowiek ma wolną wolę? Możemy sobie ,,ot tak" wybrać czy chcemy dalej żyć, czy jednak popełniamy szybkiego samobója? Oczywiście, że nie. Nie mamy wolnej woli, mamy jedynie całą masę potrzeb, których spełnianie jest dla nas konieczne. Przez miliardy lat nie było na tym świecie ani ciebie ani mnie, ani miliardów innych zwierząt, był wieczny spokój. Narodziny zabijają spokój i wieczną błogość.

      Obiektywnie zaś ludzkość żyje coraz lepiej, coraz mniej ludzi głoduje, mniej jest wojen, lepiej radzimy sobie z chorobami

      Każdy zdrowo myślący osobnik, który jest w stanie poświęcić kilka chwil na znalezienie badań naukowców dotyczących zmian klimatu, szybko dojdzie do wniosku, że wojna na świecie, coraz większy głód jest tylko i wyłącznie kwestią czasu. ZASOBY, mówi ci to coś? Będzie ich coraz mniej. Coraz więcej imigrantów, coraz więcej paniki wśród rożnych społeczeństw, myślisz, że ziemska ,,sielanka" nie ma prawa zostać przerwana przez siłę wyższą? Jeśli tak, to jesteś naiwny. Jak Korwin.

      Wyjście jest zawsze.

      Jedź do Afryki i powiedz to tym kilkunastu tysiącom dziennie umierającym z głodu dzieciom.

      Co to znaczy "fatalny"? Dlaczego miałyby mieć fatalny wpływ dla człowieka ze strefy umiarkowanej, mającego możliwość zmieniania miejsca zamieszkania? Albo niekoniecznie dla niego. Co tak strasznego ma nas czekać?

      Fajnie tak wierzyć w to, iż globalne ocieplenie nie będzie miało żadnego wpływu na nasze życie za x czasu... Ja jakoś nie potrafię po zapoznaniu się z wieloma filmami i artykułami na ten temat.

      Stanem domyślnym jest istnienie świata. "Przegryw" może zakończyć swoje cierpienie, nie niszcząc przy tym świata. Z kolei zniszczenie świata zakończy szczęście "wygrywów". Lepiej więc, żeby przegrywy, które tego chcą, się usunęły niż żeby likwidować wszystko "bo nam jest źle". Ktoś tam wspomniał Korwina, dorzucę więc jeszcze jeden cytat "pięciu nieudaczników trzyma za skrzydła orła i nie pozwala mu wzlecieć". Psy ogrodnika, "ja nie mam, więc nikt nie powinien mieć". I poczucie wyższości, duma z własnej słabości.

      Jeżeli dożyjesz, to również wkrótce dołączysz do tej grupy ,,przegrywów" ,,słabych" ,,chorowitych"
      Starość jest bezlitosna. Wtedy zobaczysz czy tak łatwo jest ,,zakończyć swoje cierpienie" Człowiek jest naiwny z natury, łudzi się do końca, że coś się jednak polepszy.

      z tym że nawet ludzie chwilowo nieszczęśliwi mogą mieć wolę walki, przetrwania.

      ten dalej to samo... Dlaczego ci ludzie mają wolę walki o przetrwanie (tudzież przedłużenie wykonania wyroku jakim jest śmierć) ? Bo chcą? Hmmm raczej nie. ONI MUSZĄ! Życie jest przymusem.
      Cierpienie zwierząt ciebie nie obchodzi pisałeś. Dlaczego? Bo są mniej inteligentne od ludzi? Dlaczego o wartości danego stworzenia ma decydować jego inteligencja? Może by tak przyjąć inne kryteria? Niech decyduje czysta, naturalna siła fizyczna... i co wtedy? Miałbyś szansę z takim lwem lub słoniem? Prawda jest taka,że można przyjmować różne subiektywne kryteria oceny tego czy cierpieniem danej istoty możemy się przejmować czy też nie.
      Ale obiektywnie, zwierzę również posiada układ nerwowy a ty jako istota świadoma, powinieneś mieć w sobie choć trochę empatii w stosunku do istoty (czującej tak samo jak ty) która w tym momencie jest jedzona żywcem, przez osobnika usytuowanego wyżej w łańcuchu pokarmowym. I to nie jest wina zwierząt, tylko to jest wina całego chorego, błędnego, okrutnego systemu w którym przyszło nam żyć. To jest ten brutalny wszechświat!

      Nie zamieram umierać

      xDDD

      Nie można orzekać o stracie/zysku odnośnie do czegoś co nie istnieje.

      W pewnym sensie można, bo niezaistnienie u potencjalnej istoty wiążę się z zyskiem w postaci nie przeżywania bólu fizycznego i psychicznego. Jak się urodzi będzie go przeżywać na sto procent.

      > Weźcie się w garść i zróbcie coś ze swoim życiem zamiast pierdzielić te smuty raz po raz.

      nasze poglądy dotyczące życia, a jakość życia, które prowadzimy to dwie rózne rzeczy.
      Antynatalista czy efilista już się urodził, więc twoim zdaniem jaki on ma interes w propagowaniu antynatalizmu/efilizmu? Żadnego egoistycznego interesu w tym nie ma. To jest troska o przyszłe istoty, które w imię bezcelowości będą pożerane żywcem, będą traciły za życia swoich bliski, będą borykały się z różnymi problemami zdrowotnymi i na każdym kroku będzie zagrażać im niebezpieczeństwo.

      O, widzę jasnowidz się znalazł.

      Kolego, czemu boisz się wrzącej wody? Gdy ta ci się zagotuje w czajniku to robisz wszystko aby nie mieć z nią fizycznego kontaktu. Dlaczego? Przecież cierpienie pozwala się rozwinąć. Nie trzeba być jasnowidzem, aby rozumieć tak oczywiste rzeczy. Jednak ty masz tak małe pojęcie o życiu i rzeczywistości, że nawet nie wiesz tego, że każdego dnia podświadomie robisz rzeczy, które pozwolą ci uniknąć bólów wszelakiego rodzaju.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Rodzice mogą być zawiedzeni że syn jest gejem, bo to znaczy że nie zapłodni jakiejś klaczy i nie da im wnuków "do bawienia" XD

    pokaż spoiler bezwarunkowa rodzicielska miłość i te sprawy
    przecież rozród to altruizm wiecie


    #neuropa #bekaznatalistow #antynatalizm #lgbt pokaż całość

    źródło: bekaznatali.png

  •  

    Wersja pierwsza

    UWAGA DŁUGIE

    Dlaczego antynataliści nie mogą się po prostu zabić?

    Nigdy się nie narodzić to nie to samo, co umrzeć po jakimś czasie. Do czasu, w którym możemy podjąć decyzję o bezpiecznym samobójstwie (w niemal niemożliwej do osiągnięcia sytuacji, kiedy pozwalają nam na to środki, obojętność na otoczenie i psychika) możemy doświadczyć dużo i niekoniecznie stwierdzić że “było warto”.
    Kluczem do zrozumienia antynatalizmu czy efilizmu jest odróżnienie człowieka który już jest od tego, którego nie ma.

    Po pierwsze, należy pamiętać że antynatalizm nie jest niezadowoleniem ze swojego życia (antynatalista może być niezadowolony oczywiście, ale formalnie nie jest to warunek). Wielu antynatalistów prowadzi udane i satysfakcjonujące życie, a mimo to przypisują ujemną wartość narodzinom. Wynika to z kilku powodów.
    “Szczęśliwy” antynatalista zdaje sobie sprawę ze swojego uprzywilejowania względem osób bardziej cierpiących. “Szczęśliwy” antynatalista zdaje sobie sprawę z tego czym tak naprawdę jest uczucie szczęścia (ze strony biologicznej) ale nieodmawianie sobie przyjemności i ułatwień nie jest hipokryzją. “Szczęśliwy” antynatalista wie, że stosunek szczęścia do cierpienia także w jego życiu jest niekorzystny a przeciwne spostrzeżenia są wynikiem psychologicznych mechanizmów obronnych, ale dla pozornej przyjemności i spokoju (lub z jakichkolwiek innych powodów) pozwala im działać. Nie stawia równości między świadomością bezsensu a agresywnym odrzuceniem bezsensownych działań “dla zasady”.
    Przede wszystkim jednak życie może być warte kontynuowania, ale niewarte tworzenia. Można cieszyć się drobnymi przyjemnościami, można się realizować i w miarę sprawnie unikać zbędnego cierpienia, a mimo to uważać że ryzyko tworzenia życia nie jest tego warte. Jeśli jestem szczęśliwy to super, miałem fart. Ale wskutek decyzji moich rodziców o moim* poczęciu mógł się narodzić ktoś cierpiący. Albo ktoś zadający cierpienie. Jak może się też stać przy każdym kolejnym akcie stworzenia. Co więcej to, że ja jestem względnie szczęśliwy nie jest wygraną, tylko sytuacją neutralną. Przed moim stworzeniem nikogo nie było i nie można w żaden sposób mówić o potencjalnym człowieku. To nie jest loteria czy ryzyko które warto podjąć, bo nie ma żadnej nagrody, nie ma zwycięstwa. Nikt nic nie traci jak go nie podejmiesz. Nikt nie traci “poczucia smaku życia”, bo nie ma tego kogoś. (Dlaczego nie można mówić “gdy nie decyzujesz się na dziecko to nie pozwalasz mu żyć” nie będzie wyjaśniane tutaj). Argument logiczny taki jak “nie ma powodu by to robić, a są powody by nie” może istnieć nawet poza wszystkimi założeniami pesymistycznymi. Jeszcze raz: antynatalizm zajmuje się głównie momentem decyzji, powstaniem, a nie redukcją już żyjącej ludzkości.

    Antynatalista/efilista jest słabym człowiekiem, zwierzęciem, dokładnie w ten sam sposób co natalista. Cały nasz ewolucyjny mechanizm jest nastawiony na jedno: przetrwanie. Decyzja o podjęciu samobójstwa z biologicznego punktu widzenia jest sytuacją skrajnie patologiczną, bo jest to świadome wyjście przeciw najsilniejszemu mechanizmowi obronnemu który determinuje całe nasze życie i wszystkie nasze wybory. Większość ludzi popełniających samobójstwo musi się znaleźć w stanie niewyobrażalnego cierpienia i choroby aby być w stanie działać przeciwko swojej naturze.
    Decyzja o samobójstwie to batalia przeciw swoim instynktom, swojej świadomości i naturalnemu działaniu swojego organizmu. Nie można kogoś stygmatyzować ze względu na to że nie potrafi tego zrobić, bo jesteśmy “zrobieni” tak, żeby z samej definicji nie być w stanie dokonać tego kroku.

    Odebraniu sobie życia musi towarzyszyć naturalny strach. Około 40% prób samobójczych jest nieudanych. Wśród konsekwencji znajduje się na przykład kalectwo. Dochodzi do tego strach przed bólem i naturalny strach przed śmiercią. Osoba która twierdzi że życie nie ma sensu jak najbardziej może odczuwać strach, bo nie jest nieczułym robotem jak czasem niektórzy wystraszeni tym światopoglądem lubią sobie wmawiać. Boję się, po prostu.

    Antynatalizm, a zwłaszcza efilizm jest nastawiony na minimalizację cierpienia, a nie tworzenie nowego. Śmierć, a zwłaszcza samobójstwo bliskiej osoby uważa się za jedno z najtrudniejszych przeżyć psychicznych jakich doświadcza człowiek (w założeniu dobrego zdrowia psychicznego). Śmierć antynatalisty będzie ciosem dla jego otoczenia, a on, jako człowiek, stara się z całych sił zminimalizować cierpienia swoich bliskich. Zwłaszcza gdy jest w sytuacji niepatologicznej (tzn. gdy nie ma depresji i “nie cierpi”): jaki sens ma zabicie się “dla zasady”, “bo to logiczne”? Dlaczego dla własnego spokoju, dobra bliskich, albo nawet z lenistwa nie poddać się świadomie manipulacji swojego mózgu i po prostu zmagać się ile będzie trzeba z codziennością?

    Prawidłowym założeniem w tej każdym akapicie byłoby stwierdzenie że są różne motywacje i różne sposoby na rozumienie antynatalizmu i w sumie powinno się to odnosić do każdego podpunktu, ale uznam to za oczywiste i daruję sobie ciągłe pisanie “u niektórych” czy “nie każdy”. Dla kogoś szerzenie idei antynatalizmu może być zbędne i bezsensowne (wszak i tak to utopia, wszak i tak wszyscy umrzemy i cierpienie tych dzieci które oni spłodzą w końcu minie), ale wobec wysokiej wrażliwości wykształconej u niektórych można chcieć aby antynatalizm rósł w siłę, aby coraz więcej ludzi było świadomych, ku lepszemu światu. Wtedy nasuwa się oczywisty wniosek: martwy antynatalista nie może szerzyć antynatalizmu. A wobec niechęci do urodzeń a nie do kontynuowania życia, samobójstwo nie przynosi w tej materii korzyści.

    Można mnożyć przykłady które na pierwszy rzut oka wydają się banalne i niepoważne w stosunku do zarzutów, ale ich bezpodstawność jest tylko iluzją. Na przykład penalizacja czynów pomagających samobójcom. Jesteś prawnie zobowiązany ratować samobójcę, odciągać go od tego czynu, nie namawiać (w związku z czym radzę jednak przemyśleć swoje zachowaniem przed wyciągnięciem tej niby karty zasadzki “zabij się” xd).

    Jeszcze może jedno spostrzeżenie dlaczego zabić się to nie to samo co nigdy się nie urodzić. Mimo, iż można oczywiście dywagować nad sensem jednego i drugiego, nie można wciskać znaku równości osobie wypowiadającej jedno z tych stwierdzeń. Koszt życia, nawet osoby która popełniła samobójstwo, jest obarczony pracą innych osób, cierpieniem innych osób, cierpieniem a nawet życiem innych istot czujących. Żyjemy z pracy 3 świata, konsumujemy zasoby, produkujemy zanieczyszczenia. Eksploatujemy florę i faunę (w tym można wyszczególnić ludzi, ale w sumie po co?). Samobójstwo oczywiście zatrzyma eksploatację (w dużym uproszczeniu). To prawda, ale nie jest to żaden argument w momencie w którym dyskusja toczy się o antynataliźnie/efiliźmie. Bo one podają lepsze rozwiązania. Zresztą jeśli chcemy działać w jednej materii, pomagać w określony sposób, nie jesteśmy zobligowani to pomagania w jeszcze inny “jakoś bardziej” niż osoby które nie robią nic. Analogiczna (w pewnych granicach) sytuacja, gdy osoba która nie pomaga nikomu oskarża osobie pomagającej zwierzętom, że przecież jest mnóstwo cierpiących dzieci i jak ona śmie śmieć zajmować się najpierw zwierzętami. Jeśli wziąć pod uwagę ekologię, antynataliści proponują najlepsze rozwiązanie, a wy próbujecie ich oskarżać i zarzucać hipokryzję, że nie chcą zrobić kroku mniej skutecznego ale wymagającego dużo większego wysiłku i poświęcenia.

    Nie jest tu oczywiście wyjaśniona kwestia całego antynatalizmu czy efilizmu, a uważam, że jest ona w jakiś sposób potrzebna do zrozumienia tej kwestii. Niemniej nie mam ani wiedzy, ani umiejętności, ani miejsca, ani czasu do pisania o całym problemie. To jest tylko i wyłącznie moja, może trochę chaotyczna, odpowiedź na zarzut “zabij się”.

    *bo oczywiście nie planowali mnie. Planowali kogokolwiek kto będzie miał ich DNA i będzie dzidziusiem.

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: antyna.jpg

    •  

      @MPXD: odwolujesz sie do instynktow jednoczesnie negujac jeden z nich. rozumiesz dziecko ze tak samo jak człowiek instynktownie boi sie smierci tak samo instynktownie chce posiadac potomstwo. TO JEST TEN SAM MECHANIZM XD. Nie oszukasz go :) a w wieku 40-50 lat bedziesz zgorzkniałą babą i bedziesz pluć sobie w brodę ze nie masz nikogo bliskiego.

    •  

      @Mav: I to jest twoje żałosne usprawiedliwienie? Zrównywanie tych dwóch instynktów? Racjonalizowanie sobie zmuszania kolejnych ludzi do życia i śmierci pod przykrywką egoistycznej potrzeby robienia sobie kogoś bliskiego?

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #antynatalizm #natalizm #bekazantynatalistow #bekaznatalistow

    Krótki kurs rozumowania dla (niektórych) natalistów:

    Jeżeli użyłeś/aś kiedyś w dyskusji z antynatalistami pogardliwego argumentu, jakoby antynataliści byli przegrywami i frajerami, którzy poprzez antynatalizm racjonalizują sobie swoje spierdolenie, to:

    1.Albo masz rację.
    2.Albo się mylisz.

    Jeżeli się mylisz, to właśnie użyłeś/aś prostackiego argumentum ad personam, wydając nie tylko nieuprawniony (bo pozbawiony uzasadniających go racji) ale i błędny osąd; najpewniej z powodu braku merytorycznych argumentów.

    Jeżeli masz rację, to właśnie kopiesz leżącego, który doświadcza lub doświadczył tak złej sytuacji w swoim życiu, że szczerze znienawidził to, co zdrowy - w Twojej ocenie - człowiek postrzega jako największe szczęście.

    Tym samym, używając takiego argumentu albo jesteś debilem, albo skończony skurwysynem. Niezależnie od tego, które z powyższych zachodzi, pewne jest jedno: właśnie dowiodłeś/aś słuszności przekonania, jakie wielu antynatalistów - niezależnie czy słusznie, czy nie - żywi, mianowicie że nataliści to egoistyczni, nieczuli na innych idioci.

    Moja rada jest zatem następująca. Darujcie sobie ten „argument”, bo: (1) to żaden argument, a zwykły, w dodatku niezbyt wyszukany wybieg erystyczny; (2) jeżeli już niesie ze sobą jakieś konsekwencje, to nie takie, jakich byście sobie życzyli. Argument taki może być przydatny tylko jeżeli nie zależy Wam na prawdzie, lecz zwycięstwie w dyskusji, a i to tylko pod warunkiem, że publika (która przecież ostatecznie o tym zwycięstwie rozstrzyga) jest mało inteligentna i daje się na takie prymitywne chwyty złapać.
    pokaż całość

  •  

    Ludzie żerują na sobie dzisiaj dokładnie w ten sam sposób w jaki robili to przez całe wieki. Różnica jest taka że dzisiaj jako burżuj nie widzisz pod nogami chłopa pracującego na twoje utrzymanie. Teraz nasi niewolnicy mieszkają po drugiej stronie świata i nasza delikatna natura nie musi się mierzyć z tym brudnym widokiem.
    Biedni pracują na bogatych i korzystamy z tanich produktów dostępnych tylko dzięki milionom którzy mieli mniej szczęścia niż my.
    Ale wiecie co jeszcze? Nawet jeśli nataliści odrzucą nasze argumenty o cierpieniu swoich dzieci, bo naiwnie będą przekonani że zapewnią im dobre życie i kochający dom, to muszą pogodzić się z faktem że robią nowych ludzi (warto wspomnieć i przypomnieć, że nie decydując się na dziecko nie zabierasz komuś możliwości życia) którzy będą żerować na innych. Tylko po to, żeby poczuć spełnienie, pokochać kogoś, pobawić się w domek. Miliony które tak postępują produkują miliony potrzeb które będą zaspokajane pracą tych którzy urodzili się tylko po to żeby nadążać z szyciem nowych butów na rosnącą stópkę twojego bombelka.
    Wiem, jak wygląda gospodarka, wiem, że tamci też się nieodpowiedzialnie mnożą i wiem że nic nie możemy zrobić. Nie możemy przestać z nich wysysać i ich konsumować. Nie ma takiej drogi, nie zadziała zero waste, nie zadziała wspieranie polskich marek bo jest nas za dużo. Nie mamy im jak pomóc, nie możemy postąpić moralnie ani tam zostając, ani wycofując produkcję.

    Ale nadal twoje dziecko potrzebuje i wysysa z innych dzieci. Bez względu na to czy je, jest ubierane, sra. Ty robisz potrzeby, ty robisz klienta za którym trzeba nadążyć.
    #antynatalizm #bekaznatalistow #swiat #bieda
    pokaż całość

    źródło: i.wpimg.pl

  •  

    Mówię kogo spotkam ze znajomych jak temat zejdzie na wybory, że nie mam w sumie swojej partii bo wszyscy chcą tylko wspierać dzieci i rodziców, a ja nie chcę wspierać ani dzieci ani rodziców. Jak zechcieli mieć potomstwo to niech sobie radzą, a tu każdy "tak dla bombelków wszystko". Patrzą na mnie jak na kosmitę i myślą że ich trolluję ehh
    #antynatalizm
    #wybory
    #bekaznatalistow
    pokaż całość

    •  

      @fapowiczowski: ale rozróżniaj toxic masculinity od zdrowej męskości

    •  

      potem ci polscy mężczyźni radzą sobie w życiu tak zajebiście że aż popełniają samobójstwa 8 razy częściej niż Polki

      @MPXD: xD
      Nie zrozumiałaś o co mi chodzi.
      Nie radzą sobie bo brakuje im męskich wzorców.
      Ojciec nie ma czasu nawet na rozmowę z synem, takie są fakty, a ty napisałaś to jakby byli wychowywani według męskich wzorców i z tego powodu popełniali samobójstwa co jest oczywiście nieprawdą.

      . I szczucie chłopców przeciwko sobie, i zakaz okazywania uczuć w czasach kiedy mamy w miarę możliwy dostęp do pomocy psychologicznej to sztuka dla sztuki. Już od lat nie musimy polować na niedźwiedzie, za to stoją przed nami nowe wyzwania jak aktywniejsze działalności w społeczeństwie (przymusowe) i choroby psychiczne które można już nazwać cywilizacyjnymi.

      @MPXD: a co to ma do rzeczy z rozsądnym i nietoksycznym wychowaniem chłopca na silnego faceta twoim zdaniem?

      Co mają do rzeczy statystki z krajów skandynawskich?
      Wiesz najczęściej z jakich powodów popełniają samobójstwa Skandynawowie a z jakich Polacy?
      Nie oszukujmy się że pod względem ekonomicznym dużo lepiej żyje się w krajach Skandynawskich niż w PL, więc co to za porównanie xD?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    ,,Wśród stworzonych ludzi zawsze są jacyś cierpiący tak bardzo, że nie da się tego opisać. Fakt ten rozważany nie tylko przez Schopenhauera i tak zwanych pesymistów, powinien skłonić każdą gotową do podjęcia rozważań filozoficznych osobę do uważnego przyjrzenia się chociażby tylko dwudziestemu wiekowi. Jak dotąd nikomu nie udało się wykazać, że niewyobrażalne, a mimo to doświadczane przez istoty ludzkie niezliczoną ilość razy cierpienie, czy to w Auschwitz, czy gdziekolwiek i kiedykolwiek indziej, jest kompensowane przez przeszłe bądź przyszłe szczęście samych cierpiących lub kogokolwiek innego"
    Karim Akerma

    Ktoś płaci niewyobrażalną cenę tylko i wyłącznie z powodu egoistycznej zachcianki dwójki prymitywnych zwierząt. Na tym padole łez, zwanym Ziemią, są osoby chore, skrajnie wymęczone, które wymiotują 30 razy dziennie.
    Ale co tam, liczy się tylko i wyłącznie moja pełna micha
    Oto jeden z wielu przykładów cierpienia, którego egoistyczne bestie nie są sobie w stanie wyobrazić

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #bekazpodludzi #takaprawda #przemyslenia
    #filozofia
    pokaż całość

  •  

    #antynatalizm #bekaznatalistow #bekazpodludzi

    Jakiś dzbanek ironicznie napisał

    - 'świat jest winny, na pewno nie ja'

    @KrolWlosowzNosa:
    Osoby chore niewyobrażalnie same są sobie winne

    Osoby niedołężne same są sobie winne

    Dzieci przymierające głodem w Afryce same są sobie winne

    Osoby wykluczone, cierpiące na choroby psychiczne same są sobie winne

    Dzieci wychowujące się w rodzinach patologicznych same są sobie winne

    Osoby w podeszłym wieku, mieszkające samotnie, nie mające za grosz wsparcia same są sobie winne

    Dzieci rodzące się bez kończyny/kończyn same są sobie winne

    Osoby ginące w wypadkach samochodowych, zawsze same są sobie winne

    Dzieci maltretowane i poniżane przez patologicznych rodziców i/lub w szkole przez rówieśników same są sobie winne

    Osoby w podeszłym wieku, chore na raka, konające w sali szpitalnej z bólu, wymiotujące krwią i błagające o śmierć same są sobie winne

    Kobiety gwałcone same są sobie winne

    Dzieci i kobiety z Bliskiego Wschodu żyjące w ciągłym stresie, że w każdej chwili bomba może spaść na ich dom same są sobie winne

    Mój kolega chory na padaczkę, która uniemożliwia mu normalne życie sam sobie jest winien

    Moja sąsiadka, której mąż zmarł, przez błąd lekarzy sama sobie jest winna

    Moja kolejna sąsiadka, która straciła syna, który zginął w wypadku samochodowym, przez co zapadła w depresję sama jest sobie winna

    Mój znajomy, który do końca życia nie był w stanie wstać z łóżka po wypadku samochodowym, sam sobie byk winien.

    Tak ku*wa! Problem rozwiązany.
    Każdy jest kowalem własnego losu, każdy dostał od Boga wolną wolę i może w dowolny sposób decydować o swoim życiu itp itd.

    Brawo
    pokaż całość

  •  

    Pamiętaj, jeśli nie zgadzasz się z natalistą, to zaraz uruchomi protokół Internetowy Psycholog, by zarzucić Ci zaburzenia osobowości, depresję, podwojenie czy inne choroby. Bez znajomości, bez testów i długich rozmów, bez dokumentacji lekarskiej, w kilka minut, wypokowi psychiatrzy nataliści, wydadzą Ci oświadczenie psychologiczne.
    Dzwoń już dziś!
    Nowatorska metoda szurów, na poziomie Zięby, tylko na wypoku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #bekaznatalistow #antynatalizm
    pokaż całość

  •  

    Nie ma to jak wyzywać obcych ludzi od egoistów samemu chcąc robić najbardziej egoistyczną rzecz na świecie, tj. grać w ruletkę cudzym życiem żeby się pobawić w domek.
    Jeśli naprawdę nie chcecie wchodzić w dyskusje o słuszności waszych "decyzji" to każdy to uszanuje. Ale jeśli wprost piszecie, kłamliwie, że inni są egoistami jakoby bardziej niż wy to już rzucenie rękawicy.
    #bekaznatalistow #antynatalizm
    nie wiedziałam czy wołać autorkę, nie chcę jej szamotać tam gdzie pewnie nie chce być. Z drugiej strony nic o nas bez nas, więc nie musisz się udzielać ani odpowiadać @vanilla_candle
    pokaż całość

    źródło: egoisci.png

    •  

      @MPXD:

      Rodzic, gdy już zdecyduje się na dziecko ma zasrany obowiązek robić wszystko byle tylko dziecku było jak najlepiej (i to do końca życie
      Ja uważam że nie, ale każdy ma swoje zdanie. Nie będę robił żadnych wycieczek personalnych i nie wiem co jest kontrowersyjnego w traktowaniu rodzicielstwa jak niepisanej umowy. Mamy po prostu odmienne światopoglądy. Nigdzie nie napisałem że dziecko jest coś winne rodzicom, no i jeszcze to zdanie "żeby ktoś nas kochał" - za pojęciem miłości kryje się mnóstwo emocjonalnych odczuć i zachowań społecznych a to już jest znacząca nadinterpretacja tego co napisałem pokaż całość

    •  

      O jaka z Ciebie niesamowicie wybitna jednostka. Ciekawe skąd przeświadczenie że twoje ambicje czyli kariera czy dobrze się nażreć jest lepsza od jej?

      @ediz4: Widzę, że nadal jedyne co potrafisz pisowki trolu to wsadzać swoje urojenia w cudze usta. Wskaż mi miejsce w którym powiedziałam cokolwiek o swoich ambicjach i karierze, bo tyle o nich wiesz to pewnie gdzieś to wyczytałeś, a nie zmyśliłeś, nie?

    • więcej komentarzy (134)

  •  

    Pytanie było na grupie osób z ciężkimi problemami (depresja, lęki itp) "co daje wam siłę do życia".
    Czy jeśli siłę do życia człowieka daje mu zrobienie nowego człowieka, to nie jest to błędne koło? Ciekawe co da siłę do życia ich dzieciom? Też sobie zrobią niewolnika? Cel sam w sobie? Przecież to się nigdy nie skończy. Powiedzcie mi jeszcze raz że dzieci to nie emocjonalna zabawka dla rodziców.

    #antynatalizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191003_215133.jpg

    •  

      @Kaplanka: Jesteśmy na tagu antynatalistycznym, przyjmujemy że robienie dzieci jest moralnie niewłaściwe zawsze. Nawet jeśli nie miały depresji, na pewno wiedziały że istnieje i może spotkać ich dzieci. Zresztą, tematyka grupy jest tu tylko "smaczkiem". I bez depresji mamy dzieci tylko po to żeby urozmaicić swoje życie, jeśli sensem życia jest robienie nowego życia i opieka nad nim, którego sensem będzie zrobienie nowego, to wchodzimy w błędne koło. W posiedzeniu o dzieciach "mam dla kogo żyć" nie ma nic altruistycznego, wręcz pokazuje to, że posiadanie i opieka nad potomstwem jest profitem tylko i wyłącznie dla nas. pokaż całość

    •  

      @Kaplanka:

      a co jeśli taka osoba dostała depresji, mając już dziecko?

      To jak jeszcze nie miała depresji i dziecka, powinna brać pod uwagę, że tak to się może skończyć.

      Wtedy logicznym jest, że to dziecko staje się sensem jej życia.

      A wcześniej niby nie było? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Zrobiliście kolejnego z nas. Myśl o nowym człowieku pożarła wasze mózgi. Jesteście chwilowo sterowani instynktami bardziej niż reszta. Zrobiliście dokładnie wszystko to do czego was zaprojektowano. Ale nie będzie nagrody, tylko nowy wymiar chwilowej iluzji, że teraz będzie lżej. DNA nie poklepuje was za to po plecach. Nie wybawi od śmierci i zapomnienia. Zabije was wkrótce po torturach. Was i wasze owoce "miłości".
    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1570107433048.jpg

  •  

    Gdyby ból był tylko wymysłem antynatalizmu, środki przeciwbólowe nie sprzedawałyby się tak dobrze

    Kaja Szulczewska:

    Zacznijmy od definicji, bo wiele osób na pewno nie wie czym on jest sam w sobie. Antynatalizm to pogląd filozoficzny przypisujący narodzinom negatywną wartość. Brzmi dość dziwne, dla niektórych nawet podle i okrutnie, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni, że narodziny to coś, czym trzeba się cieszyć. W naszej kulturze akt narodzin jest uważany za coś wręcz świętego. Antynatalizm podważa tę kulturową wartość, nie robi tego jednak z powodu niechęci do samych dzieci (nie jest "dzieciofobią", jak postrzegają go niektórzy), a z powodu głębokiego filozoficznego przekonania, że tworzenie nowych istot nie jest wcale tak pozytywne, jak to się w zwyczaju przejęło uważać.
    Antynataliści i antynatalistki mają różne poglądy na ten temat. Nie jesteśmy wszyscy tacy sami, zastrzegam więc, że moje poglądy mogą nie odzwierciedlać poglądów innych. Dla mnie to złożone przekonanie wynikające z mojego systemu wartości. Uważam, że sprowadzając na ten świat nową istotę, wyposażoną w sprawny układ nerwowy, narażamy i skazujemy ją na odczuwanie bólu. Mówiąc ogólniej, na szeroko pojęte cierpienie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Nie neguję przy tym możliwości doświadczania przyjemnych rzeczy, te jednak nie są tak pewne jak ból, który jest koherentną częścią naszego istnienia.
    Jako antynatalistka nie chcę przyczyniać się do tworzenia nowych ludzi, ale rozszerzam to też na inne czujące istoty. W związku z tym np. nie rozmnażam psów, jestem przeciwna hodowli zwierząt itd. Mój antynatalizm wywodzi się z mojej międzygatunkowej empatii i umiejętności dostrzegania jak dużo cierpienia generuje nasz świat, zarówno względem ludzi, jak i innych zwierząt i żyjątek.


    Szczerze mówiąc spotkałam się z tym poglądem dość wcześnie, już jako nastolatka przeczuwałam, że jest coś nie tak z tym światem, skoro tylu ludzi głoduje, cierpi w wyniku działań wojennych, w wyniku okrutnych praktyk religijnych, a do tego masa dzieci nie ma domu i czeka na kochających rodziców. Tak się składa, że mieszkałam w niedalekiej odległości od domu dziecka, więc świadomość, że wiele dzieci czeka na dom była ze mną od małego.

    Nie mogłam zrozumieć dlaczego zamiast bezrefleksyjnie się rozmnażać, nie zajmiemy się najpierw potrzebującymi.Szybko zdałam sobie sprawę, że egoizm to dość uniwersalna cecha ludzka. Kiedy adoptowaliśmy psy ze schroniska zrozumiałam, że ludzie rodząc dzieci, czy kupując rasowe zwierzęta, wcale nie chcą miłości, jak deklarują, ale chcą zaspokoić swoje egoistyczne zachcianki. Sytuacja dzieci w domach dziecka i pękających w szwach schroniskach popchnęła mnie do tego, by dalej zgłębiać temat ludzkiego egoizmu i okrucieństwa. Okazało się wtedy, że na świecie jest głód, wojny, a biliony zwierząt rocznie są zabijane na pożywienie, którego de facto nie potrzebujemy. W rzeczywistości jesteśmy w stanie żywić się w dużo bardziej ekologiczny sposób, np. białkiem roślinnym. Przy tym wszystkim niszczymy też dziką naturę i całe ekosystemy, bo jako gatunek jesteśmy niezwykle inwazyjni.

    Alez to jest niesamowicie prawdziwe. Egoizm!

    #antynatalizm #efilizm #filozofia #przemyslenia #bekaznatalistow
    pokaż całość

    •  

      Nie jestem za wyginięciem gatunku ludzkiego, miałoby to dość samobójcze inklinacje

      No tutaj to palnęła głupotę. Tak samo dalej...

      Przy czym uważam, że dobrze zrobiłaby nam przerwa, ogólnoświatowa, dobrowolna przerwa w rozmnażaniu. Jakieś 10-15 lat bez nowych ludzi, a ten czas przeznaczyć na tworzenie nowych technologii i pomysłów, jak nas w mądry sposób wyżywić, nie niszcząc planety, która jest nam niezbędna do życia i jak nauczyć ludzi pozytywnych zachowań

      Jeśli wierzy, że taka przerwa cokolwiek by dała, to jest niewiele mniej naiwna od natalistów.
      pokaż całość

    •  

      @HAL__9000: zgadzam się z tobą w 100 procentach. Nie mniej jednak, dzięki takim artykułom do większej liczby osób dociera idea AN.

      +: Sopran
    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Kontynuuję swoją nieśmiałą akcję, mającą ukazywać że cierpienie to nie margines. Zdaję sobie sprawę że liczby które przedstawiam są mało wyobrażalne. Kolejne zera, i co wydaje mi się najbardziej okrutne: ładne zaokrąglenia. Czy 100 czy 23455 w te czy we wte, nieważne, a każde to jedno życie ludzkie. Dzisiaj trochę bardziej popularna statystyka niż ostatnio, ale także związana z seksualnością.

    Oprócz tego oczywiście będzie kontynuacja działań związane z zebraniem danych na temat antynatalizmu. Postanowiłam, że najlepiej zacząć od Q&A, w ostatnim poście mało osób odpowiedziało na moje pytanie o najczęstrze zarzuty, więc pod tym postem można to nadrobić. Niemniej jakie są najczęstrze oskarżenia każdy widzi, więc proszę o wskazanie które zagadnienie według was przedyskutujemy pierwsze. Potem, za kilka dni zrobię z nim następny post i będę prosić o wrzucanie linków, cytatów, lub waszego ładnie sformułowanego zdania na dany temat. Pozbieram albo wszystko, albo najlepsze, schowam w bezpieczne miejsce i kiedyś zrobię dysk lub blog do którego będziemy mieć swobodny dostęp. Nie robię go teraz bo jeszcze nie wiem czy będzie sens to prowadzić ¯\_(ツ)_/¯

    Wołam roboczą listę
    @Werdandi @efilista @Bazarnia @paul772
    @YaaN @kruszon_
    i pozwolę sobie zawołać @HAL__9000 bo jest ostatnio produktywny na tagu

    Co do statystyki, przedstawia ona liczbę aktualniej żyjących obrzezanych dziewczynek i kobiet.

    pokaż spoiler Polega ona (w skrócie) na wycięciu zewnętrznych narządów płciowych, zwłaszcza warg sromowych i łechtaczki, lub odpowiednim zaszywaniu tych okolic. W większości wykonywane bez znieczulenia, bez dezynfekacji, często nożyczkami. W przeciwieństwie do męskiego obrzezania, które na przykład w niedużym stopniu chroni przed HIV, obrzezanie dziewczynek jest wysoce niebezpieczne dla zdrowia oraz wykonywane jest w celu kontroli ich seksualności (nie odczuwają żadnej przyjemności oraz stosunek jest dla nich bolesny, a także pomaga dochować dziewictwa do ślubu). Często zostawia się np. 2-3 mm otwór na przepływ moczu i płynów menstruacyjnych, nieco rzadziej stosuje inne okrutne praktyki jak przypalanie, przekuwanie itp.


    #antynatalizm #bekaznatalistow #cierpienie
    pokaż całość

    źródło: indie.png

  •  

    Tak się kończy dyskusja z natalistami pod ich wpisami. W sumie i tak dziwne, że tak późno do tego doszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #antynatalizm #bekaznatalistow

    źródło: 1.png

  •  

    Posiadaj zespół Crouzona, liczny zespół towarzyszących deformacji, bądź niewidoma, a mimo to się rozmnażaj - niech następne pokolenie zazna "cudu" życia ( ಠ_ಠ)
    Dlaczego dopuszczamy sterylizację zdrowych zwierząt ze względów humanitarnych, a w przypadku ludzi traktujemy ten sam przymusowy zabieg jako coś zbrodniczego - nawet jeśli wiemy, że dana osoba jest obciążona ciężkimi wadami i jej reprodukcja skończy się niemal na pewno kolejnym cierpieniem i gigantycznymi kosztami dla społeczeństwa? Argumenty ad hitlerum mało mnie przekonują.

    https://zrzutka.pl/zakup-mieszkania-dla-niepelnosprawnej-mamy-i-ciezko-chorej-coreczki

    #zrzutka #antynatalizm #przemyslenia #eugenika #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: zrzutka.pl

  •  

    ,,Antynatalizm skończy się bardzo szybko, bo przecież antynataliści nie przekażą swoich genów dalej" xD
    #antynatalizm #bekaznatalistow #heheszki #urojenianatalistow

  •  

    Ponad 35 letni gościu czerpiący satysfakcję z obrażania innych w internecie... Niżej chyba nie da się upaść xD
    coś późno zaczął to ogarnianie nie sądzicie? Ciekawe dlaczego, czyżby z tego powodu, że
    Im bardziej komuś podoba się idea płodzenia dzieci (ma więcej dzieci) tym mniejszym ilorazem inteligencji może się pochwalić ?

    Haha ależ ten komentarz tego farfocla poprawił mi humor xD
    #bekaznatalistow
    #urojenianatalistow #antynatalizm
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20190923_162355.jpg

  •  

    #pytanie #antynatalizm #oswiadczenie #takaprawda #pracbaza #zycie #bekaznatalistow
    Skoro życie jest takie fajne jak gadają nataliści, to dlaczego Polacy to takie wredne kutwy, że wiecznie mają mordy wykrzywione w pałąk i klną z rana jak muszą iść do roboty? To są te wspaniałe dary życia? Praca, sen, praca, sen, w przerwie seksik i może wakacje raz na rok?
    Nie oszukujcie się, życie to karuzela chaosu. To że was stać na kredyt na 30 lat to żaden "wygryw", jesteście #przegryw jak każdy, tylko sami siebie oszukujecie. Beka z was.
    Tworzenie kolejnych ludzi, aby z wami dzielili karuzelę spierdolenia to zwykłe chamstwo, okrucieństwo i powinno się was leczyć klinicznie.
    pokaż całość

    •  

      @rowt:

      Każdy inaczej sobie radzi z problemami, to jaka drogę wybierasz zależy od Ciebie

      Po co tworzyć problemy i zmuszać innych do "wybierania drogi" ich rozwiązywania?

      Wola przetrwania jest dużo silniejsza

      Ktoś ci zabrania "przetrwać"? Trwaj sobie ile chcesz, w końcu i tak nie przetrwasz... Tylko nie zmuszaj innych do tej bezsensownej "walki o przetrwanie".

      póki nikomu nie szkodzisz to se rób tam co chcesz

      No właśnie - póki nikomu nie szkodzisz. A płodząc człowieka, szkodzisz mu. I to jeszcze jak.

      ludzie rozmnażają się w celu zapewnienia bezpiecznej starości w sytuacji gdy nie mogą liczyć na pomoc np. chociażby panstwa

      Bez komentarza.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Zwykle internetowi napinacze, tak zwani przeciwnicy antynatalizmu podają argument, jakoby antynatalizm był nieuzasadniony, ponieważ większość ludzi cieszy się z tego, że żyje.
    Także wg ich logiki, należy chrzanić cierpiących, kalekich, pogrążonych w problemach i w smutku ludzi - liczy się szczęście ,,moje" tylko i wyłącznie.
    To jest typowy wrodzony ludzki egoizm, wynikający z ludzkiej natury. Swoją drogą wystarczy przestudiować jak działa nasza ,,kochana" Matka Natura by się przekonać do słuszności antynalizmu, o ile jest się człowiekiem sprawnie myślącym i posiadającym w sobie choć resztki empatii.

    Tym tak zwanym natalistom (tym szczęśliwym, choć szczęście na tej umierającej planecie jest tylko chwilowe) na rękę jest, że istnieje grupa ludzi nieszczęśliwych, jeżdżących na wózkach inwalidzkich, chorych na padaczkę, czy niewidomych. Gdyż myśląc o życiu tych nieszczęśników, banda tych egoistów w myślach pociesza się, że oni nie mają w życiu tak ciężko jak ci nieszczęśliwi, wtedy jest im łatwiej zaakceptować swoje własne życie i pogodzić się z życiowymi porażkami.
    Po prostu, radość z cudzego nieszczęścia jest naturalnym uczuciem na tym złym, podłym świecie.
    W #psychologia to się nazywa zjawisko Schadenfreude.

    Prymitywy niestety stanowią większość i nie potrafią (w przeciwieństwie do antynatalistów) wznieść się ponad prymitywne odczucia.
    Ciekawe czy nadal będą tacy szczęśliwi z tego, że żyją jak dopadnie ich starość, gdy wstając rano z łóżka nie będzie części ciała, która nie będzie bolała.
    Wtedy zrozumieją czym tak na prawdę jest... było ich życie. Epizodem częstego stresu, smutku, przygnębienia, problemów w pracy, w domu, zawodowych, zdrowotnych i chwilami szczęścia, które tak na prawdę nie mają żadnego znaczenia.
    Bo życie jak w tej piosence jest francą, wróblicą, cwaniarą. Życie to skurwiel a dla natury cierpienie jej ,,dzieci" ma wartość zerową.
    Istnienie na świecie w którym smakuje nam mięso innych żywych, czujących stworzeń według mnie jest karą. Tylko za co ta kara ku**a mać???

    https://youtu.be/Kfzhew4Ubz8

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #urojenianatalistow
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @nowywinternetach: nie zmienisz nic. Twój pomysł to próba gaszenia pożaru szklanka wody i jest to pożar który sam zrobiłeś bo zmarzły ci palce. Dlaczego nie przestaniemy robić dzieci tylko nie zajmiemy się miliardami cierpiących już teraz? Bo my chcemy mieć dzieci, bo dzieci są słodkie, wywołują hormony, nie będę się nudzić, bo chce mieć kochający domek. Ludzie mają głęboko w pizdzie wszystkich ludzi wokół siebie co udowadniają rodząc więcej dzieci na ten przeludniony świat zamiast przekazać tę pieniądze na kogoś już cierpiącego. Ale wtedy ich prymitywna natura nie będzie zaspokojona.( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (67)

  •  

    Pytanie: jakie najczęściej zarzuty antynataliści są zmuszeni odpierać? Które są najpowszechniejsze, może któreś zmusiły was do głębszego zastanowienia? A które wręcz przeciwnie?

    Proponuję abyśmy zebrali w jednym miejscu najważniejsze pytania zadawane przez natalistów. Później będzie łatwiej się do tego odnosić, postaram się to potem zredagować w jednolitą listę pytań, być może jakoś posegregowane.

    Przy okazji chcę pokazać pewną liczbę na którą się dzisiaj natknęłam. Wiem, że liczby do których lekką ręką dopisujemy zera nigdy nie zrobią takiego wrażenia jak konkretna historia, ale może warto zaznaczać że ludzie cierpiący to nie jest żaden margines błędu który można pominąć dla szczęścia większości.

    Milion dwieście tysięcy to liczba

    pokaż spoiler Damskich i męskich prostytutek


    pokaż spoiler Przymusowych


    pokaż spoiler W samych Indiach


    pokaż spoiler Aha, są tu policzone tylko dzieci

    #antynatalizm #bekaznatalistow #efilizm
    pokaż całość

    źródło: indie.png

  •  

    Może spróbujmy pociągnąć dalej pomysł o ile pamiętam @cyjanek_potasu
    Mimo że bardzo podoba mi się ulotka z reddita udostępniona tu niedawno przez @fapowiczowski , nadal w użyciu jest niewystarczająca wobec potrzeb. Odpowiedzi na niektóre pytania są po prostu za krótkie. Nada się jako właśnie wstęp i wprowadzenie, ale wobec natalistów zaplątanych na tagu potrzebujemy na większość zarzutów z bingo jak najobszerniejszej odpowiedzi, a najlepiej kilku, w zależności od potrzeb dyskusji. Nie stawiam tutaj zachęty do antynatalizowania całego wykopu, ale wobec kilku pomocy łatwiej będzie kończyć niepotrzebne dyskusje, co zaoszczędzi mnóstwo czasu. Ponadto sama często daję ponieść się emocjom i moje odpowiedzi nie są tak merytoryczne jakbym chciała. Z kolejnych plusów myślę że pozytywnie wpłynie to na aktywność na tagu, jak i wywoła w końcu dyskusję między osobami utażsamiającymi się z tagiem, a nie tylko kłótnie na linii: użytkownicy tagu vs zaplątany, agresywny natalista.
    Żeby nie było tylko NIECH KTOŚ ze swojej strony mogę zaproponować zrobienie listy do wołania oraz trochę organizacji. Wedle waszego uznania i zainteresowania mogę też spróbować zrobić jakiś dysk lub blog, na którym będą zamieszczone gotowe treści i linki. Wiadomo że nikt nie cierpi na nadmiar czasu, ale przecież nie mamy żadnego dedlajnu. Myślę, że nawet rozpoczęcie i aktywność raz na jakiś czas będzie ciekawym doświadczeniem i być może po dłuższym czasie przyniesie jakiś efekt. Bardzo proszę zainteresowane osoby o głos w dyskusji.

    Wołam jeszcze @Werdandi @Bazarnia i @kruszon_ bo wyrazili zainteresowaniem pod wspomnianym postem

    Ahoj ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #antynatalizm #bekaznatalistow #efilizm
    pokaż całość

    •  

      @Neil_Edwin_Michael: tagi tag to bardzie w stylu antynatalistów

    •  

      @Neil_Edwin_Michael: Satba to atencjusz, nie zwracajcie na niego uwagi tylko od razu czarna lista. Zdarzają się dyskusje na wysokim poziomie z drugą stroną, a on po prostu nie wnosi nic do rozmowy i jest słaby.
      @MPXD Sugestie z mojej strony - żeby to nie było zbyt skomplikowane, proponują trzymać się daleko od formy długich wywodów filozoficznych. Popieram opcję Q&A - to rozwiązuje sporo problemów, pytania i zarzuty są ciągle te same. Powtarzające się pytanie/zarzut - odpowiedź. ("filozofia przegrywów" - odpowiedź z przykładem, "czemu się nie zabijesz?" - i tak dalej i tak dalej...
      Jestem prymitywny/językowo czyli mniej więcej na poziomie kolegi z mojego avataru, ale myślę że powyższe rozwiązanie poza tym co proponujecie (jako dodatek) nie jest głupim pomysłem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    W odpowiedzi do @cyjanek_potasu_
    _Na reddicie powstała już ulotka antynatalizmu w postaci odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania przez zwyrodniałych, bezwzględnych, nieempatycznych, egoistycznych, pozbawionych taktu i patrzących tylko i wyłącznie na czubek własnego nosa bestii, czyli natalistów.
    Cały tekst został przetłumaczony bodajże w 2015 roku przez jednego z użytkowników wykopu - mogę się mylić co do daty, ale coś tak sobie kojarzę.


    #ulotkaantynatalizmu - przetłumaczony post z 2015 został wklejony niedawno przez jednego z użytkowników, ja to powielam, niech stanie się on ulotką antynatalizmu.

    Prokreacja nie jest tylko osobistym wyborem, jest niemoralna.

    Antynatalizm : Ponieważ żadne dziecko nie jest w stanie wyrazić zgody na swoje narodziny, nieetycznym jest obarczanie ich życiem w świecie, w którym istnieje potencjalnie ogromne cierpienie. Posiadanie dzieci to w istocie hazard; stawką jest czyjś dobrobyt. Przeprowadza się niekontrolowany, "frankensteinowski" eksperyment, którego konsekwencje ponosi inna osoba. Zabawa w boga bez boskiego wglądu w przebieg spraw. Słowem - szaleństwo.

    Kiedy zwraca się uwagę, że dopóki ludzie nie przestają się rozmnażać, dopóty pewien odsetek zawsze kończy w mizerii popychającej ich do samobójstwa (blisko 40000 osób na rok w USA, ponad 7000 w Polsce), niektórzy wykazują tendencję do uznawania ich za cenę jaka jest płacona, by życia ludzi spełnionych mogły trwać w najlepsze. Gdy decydują się na dzieci, nie wprost przedkładają istnienie szczęśliwych nad nieszczęśliwych, rzecz jasna kosztem tych drugich. Dla kontrastu - antynataliści uważają przeciwnie. To cierpienie ma pierwszeństwo, lepiej by nie było nikogo, niż gdyby choć jedna osoba miała trwać w koszmarnej egzystencji. Przez niezerowe prawdopodobieństwo wydania na świat kogoś takiego, mieć (biologiczne) dzieci jawi się jako coś niewłaściwego. W każdym wypadku jedna grupa musi zostać poświęcona drugiej, albo znikną potencjalnie zadowoleni z życia by niezadowoleni nie musieli żyć, albo rzeczywiście skrzywdzeni dalej będą służyć za kozły ofiarne.

    Nie brak zdroworozsądkowych argumentów przeciwko:
    1.) Mówisz "albo znikną potencjalnie zadowoleni z życia by niezadowoleni nie musieli żyć, albo rzeczywiście skrzywdzeni dalej będą służyć za kozły ofiarne". Czy nie oznacza to przypadkiem, że żadna z opcji nie jest sprawiedliwa? Skoro tak, czemu nie trzymać się obecnego stanu rzeczy?
    Powodem, dla którego ten zarzut nie działa, jest różny stopień niesprawiedliwości. Brak przyjemności (przed urodzeniem przynajmniej) jest kompletnie nieodczuwalny, zaś obecność bólu, z oczywistych względów, nie. Ergo, wyższy priorytet niż propagacja pierwszego ma prewencja drugiego.

    2.) Ale znacznie więcej osób raczej cieszy się z życia niż je przeklina. Nie powinieneś wziąć tego pod uwagę?
    Jaka ilość przeklinających jest dla ciebie akceptowalna? Że co 40 sekund ktoś się przedterminowo z niego wypisuje, a rokrocznie 10-20 milionów bez skutku innego niż psychuszka czy kalectwo próbuje, to widocznie za mało. Ponadto, mniejszości mają swoje prawa. Gdyby pięć osób zyskało na zbiorowym gwałcie, nie czyni to z gwałtu czegoś w porządku. Tak samo jak torturowanie nielicznych na rzecz dobrego samopoczucia licznych.
    3.) Faktycznie cierpiący zawsze mogą się zabić.
    Powtarzający to jak mantrę nie zdają sobie sprawy, że to jak powiedzieć uzależnionemu od heroiny "zawsze możesz rzucić". Jasne, to możliwe, wielu rzuciło (zwykle po latach gehenny), ale też niezwykle trudne. Notabene, nie usprawiedliwia to skazywania kogokolwiek na drogę (chciałoby się rzec krzyżową) prowadzącą do takiej decyzji. Tyle w tym sensu co zgwałceniu kogoś i rzuceniu na odchodne "zawsze możesz iść na terapię". Urodzić kogoś to znaczy uzależnić go, od funkcji życiowych. I tak jak w przypadku innych uzależnień, nałogowiec ma problem z powstrzymaniem się od nałogu, czy to przez czy głęboko zakorzeniony instynkt samozachowawczy, czy opory przed skrzywdzeniem innych. Kiedy już ktoś sobie pożył, zwykle ma wiele koneksji zmieniających to wyjście awaryjne w nieużyteczne. Jeśli niedoszli rodzice chcą używać tego kulawego argumentu żeby usprawiedliwić obarczanie kogoś ciężarem życia bez ich zgody, powinni jednocześnie robić wszystko co w ich mocy dla uczynienia samobójstwa prostszym i bardziej tolerowanym społecznie rozwiązaniem. Ponieważ tego nie robią (a często wręcz sabotują - przyp. Pedala), ich racje okazują się nieszczere i formułowane w złej wierze. Prosta racjonalizacja egoistycznej żądzy przekazania genów.

    4.) Jeśli kogoś nie ma, nie potrzebuję jego zgody!
    Proponuję eksperyment myślowy. Przyjmijmy, że piekło jest prawdziwe, a jego populacja ma wolną rękę w kwestiach reprodukcji, gwarantując swoim potomkom tragiczny los. Część ludności sugeruje, że nie jest zbyt chwalebnym wrzucanie do kotła niewiniątek, podkreślając, że nie miały żadnego wyboru. Druga część konstatuje, że oprócz zgody nie mogły się sprzeciwić, a koniec końców lepiej żyć w piekle niż nie żyć wcale.
    W odpowiedzi na taki scenariusz większość (zdrowych na umyśle - przyp. Pedala) ludzi przechyliłaby się raczej na stronę twierdzącą, że wciąganie tam ludzi bez ich chęci zdecydowanie nie jest OK, nawet jeśli to jedyna szansa na świadome doświadczenie przez nich czegokolwiek. Dlaczego ma mieć sens, a w naszym nie?
    Dla jasności, celem tego wywodu nie było zrównanie Ziemi z piekłem, tak nie jest (przynajmniej dla niektórych). Sęk w tym, że argument (szerzej znany jako The Nonidentity Problem) jest zwodniczy.
    I tak, racja, większość osób nie chciałaby dzieci w piekle nie z powodu zgody czy jej braku, lecz z powodu jednoznacznego uznania piekła za złe miejsce. Nie znaczy to jednak, że przyzwolenie nie gra tu żadnej roli. Załóżmy, że byliby jacyś ludzie chętni na doświadczenie go, w pełni przemyślana decyzją. Popierałbyś to? Myślę, że sporo osób nie miałoby oporów. Teraz wracając do początku, przymuszenie kogoś w wypadku, w którym nie byliby tacy jednomyślni. Jeszcze więcej by protestowało. To demonstruje, że czynnikiem decydującym nie są immanentnie złe warunki, lecz aprobata interesanta.

    5.) Ludzie nie mogą tak po prostu przestać płodzić, to biologia!
    Wszystko co robimy jest warunkowane ewolucyjnie, w tym gwałt i morderstwa. Zachęcanie ludzi do niegwałcenia i niezabijania jest złe? Dalej, mnóstwo par nie ma dzieci. A jeszcze więcej dzieciatych ich nie planowało, są rezultatem libido. To prawda, że niektórzy wykazują potrzeby nakierowane wyłączenie na rozpłód (nature versus nurture ), jednak pobłażanie im nie różni się specjalnie od skasowania kogoś wcinającego ci się przed maskę samochodu, mimo że gniew również jest silnym impulsem. Ludzie rzucający argumentami tego typu tak naprawdę dają do zrozumienia, że jesteśmy tylko naczelnymi i nie powinniśmy robić niczego w kierunku zmiany. Tj., są nihilistami (albo relatywistami czy mizantropami ).

    6.) Ale antynatalizm to nihilizm!
    Właściwie to dokładna odwrotność nihilizmu. Bazuje na podstawowych założeniach, takich jak przyzwolenie na działanie i troska o cierpienie. Obecna sytuacja, w której dzieci są bez grama krytycznego myślenia umieszczane w ciężkim, niesprawiedliwym świecie, jest bliższa nihilizmowi niźli opozycja do niej. To status quo, do którego jesteśmy zbyt przyzwyczajeni, żeby go w ogóle zauważać (i podważać ). Każdy rodzaj niemoralnego dziś zachowania miał swój czas, w którym był normalny.

    7.) Ale to oznacza, że wszyscy przestaną istnieć!
    Niekoniecznie. Masz trzy opcje:
    a) Szczęśliwe życie istnieje na innej planecie, w innym kosmosie, wymiarze, etc. Jeśli w istocie tak jest, dokąd zmierza to oparte na węglu perpetuum mobile, któremu nierozerwalnie towarzyszy ból? (Niektórzy posuwają się wręcz do stwierdzenia, że nie ma szczęścia bez nieszczęścia, a więc nieszczęścia bez szczęścia. Obosieczne ostrze bez rękojeści )
    b) Życie istnieje gdzie indziej, ale niekoniecznie w szczęściu (ogół ziemskich gatunków poza homo sapiens - ). W takim wypadku nie jesteś za nie odpowiedzialny i możesz spokojnie spać w nocy, nawet gdyby Ziemianie zdecydowali się na ostateczne rozwiązanie własnej kwestii.
    c) Życie istnieje tylko tutaj. Mało prawdopodobne, ale nawet jeśli, niczego to zmienia w kwestii świadomej reprodukcji.
    Z tego, że gdzieś zniknie jakoś nie wynika, że nie mogłoby rozwinąć się później, jeszcze dalej. (Stety albo niestety ). Na narodziny czekaliśmy dobrą wieczność. Gdy się człowiek śpieszy, to się diabeł cieszy.

    8.) Tylko dlatego, że nie możemy być w 100% pewni wyniku nie znaczy, że powinniśmy przestać mieć dzieci w ogóle!
    Prawdę mówiąc, znaczy. Są z tym dwa problemy. Po pierwsze, grasz w kości cudzymi kośćmi, co jest złe. Po drugie, to strasznie lekkomyślne. Ekstremalne męczarnie są faktem i powinno się im stawić czoła zamiast zamykać oczy, zatykać uszy i wrzeszczeć "na-na-na". Co miałbyś lub miałabyś do powiedzenia, gdyby wszystko się posypało? "Przykro mi, że przeżywasz katusze, ale miałem dobre przeczucie, gdy zakręciłem ruletką?"

    9.) Ale jeśli na tym etapie przestaniemy się rozmnażać, nie będziemy w stanie zbudować utopijnego społeczeństwa, w którym nie ma ludzi nieszczęśliwych!
    Nie ma żadnych przesłanek każących wierzyć, że do czegoś takiego ten cyrk na kółkach dąży. Co ważniejsze, nawet gdyby tak było, nie czyniłoby to w magiczny sposób budowania wieży transhumanizmu na fundamencie masowej mogiły czymś usprawiedliwionym.

    10.) Jesteś po prostu na etapie buntu!
    Masz argumenty, czy tylko obelgi?

    11.) Masz depresję!
    Psychoanaliza może iść w obie strony, ale nawet zakładając, że to prawda, to tylko wzmacnia moje twierdzenia. Twoje dziecko mogło skończyć tak samo jak ja!
    Ogólnie rzecz biorąc, nie chodzi tu o mnie. To o prawdzie, w której miliony żegnają się z życiem, dziesiątki milionów próbują, a setkom milionów przychodzi to na myśl. Prawdzie, w której niektórym przychodzi dostać od życia najgorszy ochłap, a potem ich egzystencję zamiata się pod dywan i okrywa zmową milczenia kiedy przychodzi debatować o przyzwoitości prokreacji. Ludzie decydujący się na dzieci są jak bywalcy kasyna, tak odurzeni wizją wygranej i wyobrażaniu sobie jak cudownie będzie, że kompletnie tracą zdolność do obiektywnego oszacowania ryzyka. Tylko że w tym przypadku, nie ryzykują swoim własnym majątkiem. Nawet gdy komuś już cieszącemu się rodzicielstwem zdarzyła się taka refleksja (głównie w kontekście chorób genetycznych ), koniec końców powiedział "pieprzyć, tasuj talię".
    Tylko dlatego, że nie jesteś w stanie jednocześnie cieszyć się swoim życiem i zauważyć, że jego wysoka jakość nie jest dziedziczna, nie oznacza od razu, że nieprzystający na to są smutnymi eunuchami dorabiającymi ideologię do bezdzietności.

    12.) Jesteś pesymistą! Czemu zawsze zakładasz najgorsze?
    Martyrologia jest FAKTEM, nie hipotezą stworzoną na kanwie złego samopoczucia. Dlaczego jesteś tak krótkowzroczny i pozbawiony empatii, że preferujesz zaprzeczać, minimalizować i/lub racjonalizować, miast przyznać, że jest, i to nie marginesem? Twój "optymizm" to tak naprawdę wyparcie, kreujące w szerszej perspektywie coraz więcej niedogodności. Jeśli chcesz być prawdziwie "pozytywnym", pomóż położyć temu kres.

    13.) Ale ja kocham żyć! Życie to dar!
    To świetnie, jednak nie uzasadnia to w żaden sposób obdarowywania tych, którzy kogoś z propozycją takiego prezentu potraktowaliby jak wciskającego ulotki na ulicy. Życie nie jest darem dla wszystkich, równie dobrze może być potępieniem. Odwracanie wzroku nie sprawi, że zniknie.

    14.) Mam wiarę! Tak, cierpienie istnieje, ale nie bez celu!
    Skoro twoja wiara jest tak silna, skąd ta chcica na robienie dzieci? Czemu nie poczekać do jakiejś formy życia pozagrobowego? Albo po co dzieci w ogóle, najwięksi trwali w celibacie. Ponad wszystko, głębokie przeświadczenie nie jest kartą przetargową na czyny problematyczne obyczajowo.

    15.) Jesteś despotą! Powinieneś odpuścić i zaufać przyrodzie!
    Dziś nikt nie powiedziałby tego np. o abolicjoniście. Domyślnym stanem świata jest zbiór problemów, które ludzie starają się kontrolować. Może zamiast kontrolowania MNIE i mi podobnych, czemu nie odpuścisz i nie zaakceptujesz oczywistości, że świat to nie miejsce dla nas? Czemu nie przestaniesz zjadać paznokci na obserwowaniu niskiego przyrostu naturalnego i dopuścisz do siebie myśli, że bezpotomność jeszcze nikogo nie zabiła?

    16.) Ale moje instynkty rodzicielskie są zbyt silne, dorośniesz, zrozumiesz!
    Gdyby rzeczywiście były tak potężne, nie miałbyś dzieci. Ta planeta nie jest dla nich wystarczająco dobrym miejscem. Samo to, że myślisz inaczej wykazuje, że nie masz silnych instynktów związanych z troską o potomstwo, co najwyżej o samolubne geny.

    17.) Nawet jeśli masz rację, próba przekonania do niej ludzi to walka z wiatrakami.
    Może, ale nigdy się nie dowiesz, jeśli nie spróbujesz. Gdybyś spytał kogoś w latach 50 o małżeństwa LGBT, pewnie pomyślałby, że jesteś obłąkany. Tak samo to wygląda w przypadku wielu innych spraw.

    18.) Przeszedłem przez najgorsze, co nie zmienia faktu, że chcę mieć dzieci! Pomysł żebym się podporządkował twoim wydumanym nakazom i zakazom jest arogancki!
    Aroganckie jest narażanie innych na ogromną krzywdę tylko z tytułu chciejstwa. Aroganckie jest twierdzenie, że ktokolwiek przeszedł przez najgorsze. Dużo więcej pokory w stwierdzeniu, że są, byli i będą ci, którzy mieli gorzej niż ty czy ja. Jeśli zdołałeś się wygrzebać z bagna, winszuję. Inni nie muszą. Choć gdybyś był faktycznie zadowolony z siebie, do czego ci potrzebne trofeum z nasienia? Niespełniona potrzeba to forma cierpienia. Spłodzenie potomka to pokrętna droga do uniknięcia frustracji.
    Naiwnym jest też myślenie, że masz to coś by być dobrym rodzicem. Wielu mądrych próbowało i poległo. Jesteś unikalnym płatkiem śniegu?

    Końcowe pytania:
    Nataliści,
    1.) Nawet gdy nie zgadzacie się z konkluzjami tej filozofii, nie sądzicie może, że przyszli rodziciele powinni zostać skonfrontowani z jej "dogmatami"? Zdecydowana większość nigdy się nad tym nie zastanawia (robi rachunek strat i zysków dla SIEBIE ). Co to mówi o powadze, albo jej braku, gdy przeciętna osoba zastanawia się nad powiększeniem rodziny? Chyba najwyższy czas, by chociaż przyjęli pozycję defensywną i zostali zmuszeni do wytłumaczenia kilku kwestii.
    Antynataliści,
    2.) Jak złe musiałyby się stać warunki życia zanim zdecydowalibyście się nie tylko na bezdzietność, a aktywne nakłanianie ludzi do niej ?

    #antynatalizm #filozofia #przemyslenia #takaprawda #brutalnaprawda #takaprawda
    #bekazkatoli #bekazpodludzi #bekaznatalistow #urojenianatalistow
    pokaż całość

    •  

      Jeśli system jest zły to trzeba szukać rozwiązania

      @MPXD: w zasadzie system Bismarcka to droga w jedną stronę. W drugą jest trudno, drogo i z gigantycznymi (a może nawet i gargantuicznymi) kosztami społecznymi. Kiedyś pewnie będzie trzeba coś z tym zrobić, ale władze będą odwlekały ten moment w nieskończoność i pewnie kiedyś samo coś się z tym zrobi, ale to nie będzie miły moment w historii naszej cywilizacji. pokaż całość

    •  

      @haes82: zawsze się tak mówiło. Zniesienie pańszczyzny też miało być początkiem końca i powtarzano jak to "nie da się" tego zrobić bo tak już jest. Zniesienie niewolnictwa miało przynieść głód krajowy i biedę na południu. Zresztą problemem jest to, że żadna władza nie szuka rozwiązania, nikomu się to politycznie nie opłaca. I nadal nie uważam że to że "to będzie trudne" jest jakimkolwiek usprawiedliwieniem do rodzenia sobie pielęgniarek i niewolników emocjonalnych. Komfort jednego człowieka nie może być opłacony cierpieniem innego pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #oswiadczenie #takaprawda #antynatalizm #polityka #filozofia #korwin #4konserwy #bekazpodludzi #bekaznatalistow

    Nataliści są winni wszelkiej biedzie oraz cierpieniu. Chuj tam, że na ziemi miliony głodują i cierpią. Musimy sprowadzić na świat kolejne miliony, które uszczuplą i tak ograniczone zasoby, a dzieci ich dzieci powtórzą proces dwukrotnie. I tak bez końca, aż nagle dochodzi do momentu krytycznego, wybucha wojna o zasoby, i nataliści wszelkiej rasy i wyznania płaczą do bogów lub losu zadając pytania
    AlE jAk TO mOżLiwe!!!
    GDie BYł BóG?!!
    Zamiast skupić się na przeżyciu życia w luksusie i spokoju to nataliści wiecznie drą pizdy i wywołują wojny oraz nienawiść, bo chcą walczyć o coś "wyższego" o idee, o przyszłość swoich dzieci, o państwa, o honor, powód nie ma znaczenia, ale zawsze stoją za tym natalisci, bo oni odrzucają fakt, że życie nie ma żadnego celu poza przeżyciem. Jeden z guru natalistów, Krul Korwinuks, idealnie to poksumował.
    ŻYĆ I ŻREĆ?! NIE, TRZEBA WIECZNIE WALCZYĆ I SIĘ NIENAWIDZIĆ, WTEDY JEST SIĘ NAPRAWDĘ ŻYWYM!
    ŻYCIE TO WOJNA, ŻYCIE TO KONFLIKT!
    Taka jest ideologia natalistów.
    Ich źródłem jest krew, chaos i zniszczenie.

    Antynatalizm stoi na straży przekonania, że skoro już tu istniejemy to powinniśmy wykorzystać ten czas i przeżyć życie w spokoju oraz zgodzie, nie powielając błędu, jakim było sprowadzenie nowego życia na ten niedoskonały świat.

    Tylko niebyt jest idealny.
    pokaż całość

  •  

    Cholera, a to mi ciągle piszą, że powinienem się leczyć, bo u mnie #antynatalizm to choroba. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #bekaznatalistow

    źródło: natalista.PNG

  •  

    xDD co?

    #bekaznatalistow #antynatalizm

    pokaż spoiler https://www.wnp.pl/parlamentarny/barometr-wyborczy-2019/

    źródło: Zrzut ekranu (416).png

  •  

    Od rana tylko gratulacje czytam, bo ktoś kogoś zalał mniej lub bardziej świadomie. Pomijając bezrefleksyjność tych głupich czynów niosących w sobie zalążki przyszłych tragedii i dramatów to czego tu sobie gratulować? Bo ktoś się zlał w wskazane miejsce? Tóz to mechanizm tak prosty, że potrafi to i japoński inżynier, niepełnosprawny kaleka i murzyn z buszu z IQ60 . Temu to tak prosty mechanizm by każdy mógł powielać i rozwlekać zarazę. Chyba każe sobie składać gratulacje po zwaleniu konia, to nawet większy wysiłek, bo wyobraznię trzeba wysilać i umachać się rękami jak dureń.
    #antynatalizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

  •  

    Uwaga mocne. Przynajmniej mamy wyjaśnienie dlaczego OP taki rozdrażniony. Ja coś zrobiłem, zobaczyłem pojemnik na swoje DNA na USG to już wszyscy muszą wiedzieć że nieposiadanie dzieci jest żałosne, haha, zobaczcie.

    Brzmi trochę jak próba wyparcia tego że to co będzie robił jest nic nie warte, bo "haha podciera psa" a on przecież będzie podcierał swojego potomka, przyszłość ludzkości ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #antynatalizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: xddd.png

  •  

    #antynatalizm #bekaznatalistow #efilizm

    Gdyby tylko nowonarodzeni mogli zadawać pytania... powstaliśmy dzięki ignorancji, egoizmowi, niewiedzy i braku empatii naszych rodziców, film poniżej świetnie to pokazuje.

    "Wyobraźmy raz sobie, że akt płciowy nie byłby przemożną potrzebą ani też nie szedł w parze z żądzą, lecz byłby rzeczą czysto rozumnej rozwagi; czyż ród ludzki mógłby wtedy jeszcze istnieć'.' Czy raczej nie litowalibyśmy się tak bardzo nad przyszłym pokoleniem, iż wolelibyśmy oszczędzić mu ciężaru istnienia, lub przynajmniej nie chcielibyśmy własnowolnie obarczać go tym ciężarem z zimną krwią?"

    Autor: Arthur Schopenhauer, Suplement do nauki o cierpieniu świata, 1862, tłum. Józef Marzęcki.
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Werdandi: inteligentni nowonarodzeni* nie owładnięci swoją parszywa psychologia, taki gość na YT Coach Red Pill zrobił filmik promujący ten kanał 'people soup' a potem pierdoli jak to każdy powinien mieć dzieci i żaden facet na łożu śmierci nie pierdoli że żałuję że dzieci zrobił

      Jeszcze pierdoli jak to zrozumiał relacje damsko męskie oglądając filmiki przyrodnicze z pożerającym się organizmami 'high five bitch' pokaż całość

    •  

      "Wyobraźmy raz sobie, że akt płciowy nie byłby przemożną potrzebą ani też nie szedł w parze z żądzą, lecz byłby rzeczą czysto rozumnej rozwagi; czyż ród ludzki mógłby wtedy jeszcze istnieć'.' Czy raczej nie litowalibyśmy się tak bardzo nad przyszłym pokoleniem, iż wolelibyśmy oszczędzić mu ciężaru istnienia, lub przynajmniej nie chcielibyśmy własnowolnie obarczać go tym ciężarem z zimną krwią?"

      @Werdandi:

      Tak ludzkość nadal by się rozmnażała- dowodem na to jest liczba par która ciągle się rozmnaża specjalnie rezygnując z antykoncepcji.

      Gdyby tylko nowonarodzeni mogli zadawać pytania... powstaliśmy dzięki ignorancji, egoizmowi, niewiedzy i braku empatii naszych rodziców,

      Uważasz, że każdy kto ma dziecko to egoistyczny ignorant bez empatii?
      pokaż całość

  •  

    Nie moja czaszka jest miażdzona, ja sobie jem schabowego, to co to kogokolwiek obchodzi?!?

    #urojenianatalistow #bekaznatalistow #antynatalizm #efilizm

  •  

    Jeszcze niedawno mogłem sadistica oglądać do śniadania, a teraz nawet coś takiego mnie rozkłada na łopatki. Odkąd mi się dzieciak urodził, totalnie zmieniło mi się patrzenie na świat, bo od razu taka rozkminka: a gdyby to moje było?

    https://www.wykop.pl/link/5111031/#comment-68651897

    Kim są ci ludzie? Jak oni się uchowali i rozmnożyli? A nie, zalać dziurę i przekazać geny to akurat każdy prymityw potrafi.
    Sklejacie akcję? Dopiero jak mu się urodziło dziecko to zaczął się martwić "a co by było gdyby MOJEMU się TO PRZYTRAFIŁO" xD Jaki brak przemyśleń i jakiejkolwiek refleksji nad życiem, brak słów, głowa mała.
    #antynatalizm #dzieci #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Czy jest obecnie jakiś głupszy i bardziej nieodpowiedzialny światopogląd niż #natalizm, który byłby tak popularny? Nie dość, że większość natalistów to zwykli egoiści to te ich tłumaczenia są czasem tak idiotyczne, że brakuje słów xD. Najlepsi są goście którzy stwierdzają, że przecież każdy człowiek może się zabić, więc każdy antynatalista powinien właśnie popełnić samobójstwo, skoro mu tak źle (co z tego, że nie ma to wiele wspólnego z antynatalizmem xD). Jeden koleś stwierdził, że dziecko ma obowiązek bycia wdzięcznym rodzicom za to że go urodzili i wychowali (co z tego że tak wielu rodzicieli nawet tego nie potrafi). Zaproponujesz takim dokonanie jakichś refleksji i podjęcie dyskusji to Cię zwyzywają albo będą usuwać komentarze xD

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #antynatalizm #rakcontent #bekaznatalistow #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Powtórzcie mi jeszcze raz, że dziecko to nie jest zabawka znudzonych ludzi i nie ma nic wspólnego z ambicjonizmem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #antynatalizm #bekaznatalistow

    źródło: IMG_20190830_123659.jpg

  •  

    Jeżeli zastanawia was gdzie przebywają typowi wyborcy pisu, to zapraszam na pobliskie jezioro.

    Takiego stężenia młodych Ewek i Marków z gowniakami kąpiącymi się na golasa przy akompaniamencie disco polo z JBLa to już nie widziałem dawno. Oczywiście dodatkowo wszędzie porozpierdzielane śmieci i butelki. Nikomu to najwyraźniej nie przeszkadzało.

    Człowiek nie może się zwyczajnie zrelaksować, bo każdy zbiornik wodny musi być okupowany przez tą niewyżytą dzicz, która nawet nie ma poszanowania do otaczającej ich natury.

    Bynajmniej bombelkom dali.

    #bekazpisu #bekazpodludzi #bekaznatalistow
    pokaż całość

    +: Saeglopur, K......y +20 innych
  •  

    #takaprawda #oswiadczenie #antynatalizm #niebieskiepaski #teczowepaski #lgbt #wygryw #bekaznatalistow #bekazpodludzi #urojeniaprawakoidalne

    Bycie gejem i antynatalistą to najlepsze połączenie. Kiedy troglodyci nataliści używają swojego wyświechtanego argumentu, że nie mam dzieci, bo nie rucham (xD) to im odpowiadam, że chyba zgodnie z prawacką logiką geje nie mogą rodzić dzieci, czy też coś się w tej materii zmieniło, i wtedy jaskiniowcy dostają białej gorączki XD
    pokaż całość

  •  

    ,,To wlasnie antynatalisci wymyslaja bzdury tupu „decyzja o dziecku to egoizm” zeby ukryc swoj egoizm oparty na wygodzie. Urodzic sie to wartosc sama w sobie. Jak zycie bedzie dla jednostki cierpieniem to sie zabije, trudno. Ale chyba lepiej miec wybor: zyc czy nie zyc, a paradoksalnie mozliowsc wyboru daje nam brak mozliwosci wyboru, co do wlasnego urodzenie. Swiat jest taki, ze na niektore sprawy nie mamy wplywu, to nie jest koncert zyczen i zeby zyc bez pretensji do swiata nalezy to zaakceptowac"
    @sharpmarv #urojenianatalistow

    Najwyżej się zabije - co za problem xD. Nie wierzę, że można być takim ******* mam nadzieję, że to marna prowokacja albo słaby żart.

    #bekaznatalistow #antynatalizm
    pokaż całość

  •  

    Z logicznego punktu widzenia
    W życiu każdej istoty występuje cierpienie co jest złe.
    Występuje radość co jest dobre.

    Gdyby się nie urodzić cierpienie by nie występowało co jest dobre
    Gdyby się nie urodzić radość by nie występowała co jest neutralne.

    Pewien antynatalista w ten sposób pozbawił natalisto-egoistów argumentów logicznych za posiadaniem potomstwa.
    Tym ludziom pozostaje jedynie argument egoistyczny - dziecko tylko i wyłącznie ku własnej uciesze.

    Zwierzęta można usprawiedliwić za prokreację, one nie mają tak rozbudowanej świadomości.
    A ludzi... ? Większość to wciąż mentalni jaskiniowcy.

    #antynatalizm #efilizm
    #bekaznatalistow #urojenianatalistow
    pokaż całość

  •  

    #oswiadczenie #takaprawda #antynatalizm #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #bekaznatalistow #dzieci #rodzina

    Zauważcie, że wszystkie przegrywy, nieudacznicy i dno społeczne, czyli, nie oszukujmy się, większość ludzkości, to czyjeś dzieci.
    Same się tu nie wzięły.
    Nie robicie dzieci.
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio widziałem na FB wpis o dziecku, którego nie udało się uratować po wielu operacjach. Chorowało praktycznie od narodzin, jakaś ostra wada. Najbardziej ludziom to było żal... rodziców. Większość komentarzy nie kręciła się wokół tego, że dziecko się męczy, bo to już któryś zabieg lub operacja z rzędu. Żal im było rodziców, bo stracili swoją kopię i już nie walczy dla "mamusi i tatusia". Co się tam naczytałem, to kurwa mać.
    #antynatalizm i troche #bekaznatalistow
    pokaż całość

  •  

    Natalistyczne mądrości z mojej ulubionej grupy xDDD Mam trochę tego więcej tam, oczywiście standardowy argument, że hurr durr czemu sam się nie zabijesz (bingo można zaznaczać) xDDD Oni na serio myślą, że każdy bezdzietny człowiek czuje się źle ze swoim wyborem i jak to piszą "próbuje wyciszyć sumienie" xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    Dołączenie do tej grupy to była najlepsza decyzja w życiu moim xD

    #antynatalizm #bekazkatoli #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: igz_de.jpg

  •  

    #antynatalizm #takaprawda #4konserwy #neuropa #pytanie #polska #swiat #demografia #ludzie #bekaznatalistow #technologia #polityka #przegryw #wygryw #oswiadczenie #ekonomia #gospodarka #pieniadze

    Kiedy nataliści (oraz ciemni ludzie) pojmą, że mniej ludzi = większa jakość życia? Gdyby na świecie było max 1 miliard ludzi to każdy miałby własny dom i własny spory kawał ziemi. Już nie wspomnę, że ceny wszystkich towarów by spadły tak drastycznie, że obecny biedak żyłby na poziomie klasy średniej, bo zmniejszyłaby się liczba konsumentów, ale dzięki poziomu technologii nie spadłaby produktywność, bo już od 50 lat nie ma znaczenia ilość siły roboczej zatrudnionej w fabryce/kopalni/na farmie/wstaw co chcesz. Wszystkie bazowe surowce dostarczają maszyny operowane przez max kilkaset ludzi w skali całego zakładu, w molochach do kilku tysięcy.

    A tak to musicie jebać w fabrykach na taśmach, żeby mieć na kitkę 40m2 w starym prlowskim bloku. O własnym domu to już nie wspomnę. A będzie tylko gorze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wkrótce mieszkania 15m2 za pół miliona jak w Tokio będą normą, bo ludzie będą się koncentrować w megapolis, a obrzeża będą przemieniać się w pustkowia bez infrastruktury. Slumsy będą wyrastać wokół murów pobudowanych przez elitę, która będzie konsumować coraz więcej, a wy będziecie coraz więcej na nich harować. Jeżeli nie pochodzicie z rodu współczesnej arystokracji to możecie tylko sobie pomarzyć o tym, że kiedykolwiek do niej dołączycie. Co najwyżej osiągnięcie poziom wyżej klasy średniej - czyli takiego sławnego prawnika z filmu od burgersów, ale to będzie jeden człowiek na kilkaset tysięcy.

    Albo modlić się do Ozajasza Goldberga, że kiedyś paróweczki wam się zwrócą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przestańcie się rozmnażać już dziś!
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #bekaznatalistow

0:0,0:0,0:0,0:0,0:2,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów