•  

    Jesteście gotowi na przeprosiny za zbrodnie AK aby polepszyć stosunki z Białorusią? Sa przedstawiane takie warunki z białoruskiej strony.

    Białoruski poseł domaga se przeprosin od Polski za jej przewinienia wobec Białorusinów i zaprzestania gloryfikowania ludobójców z AK.
    W jego wypowiedzi prośba Polski o wybaczenie jest warunkiem dobrych stosunków z Białorusią.
    Sprzeciwia sie uznaniu AK, bo 'zamiast walczyć z Niemcami niszczył białoruskie wsie'.

    Nie jest to co prawda stanowisko oficjalne jednak inicjator żądania przeprosin to Przewodniczący Komisji Parlamentarnej Edukacji, Kultury i Nauki Igor Marzaliuk.
    Troche go znam to białoruskojezyczny poseł z zachodniej czesci. Już kilka razy wypowiadał się negatywnie na temat Polski a pozytywnie o Rosji. Gdy trwały protesty białoruskich bezrobotnych to mówił, że to Polska chce wykorzystać chaos aby przejąc terytoria czy cos w tym stylu.

    Igor Marzaliuk, wywiadzie, jaki udzielił Radiu Swoboda, stwierdził, że Polska w celu ustanowienia normalnych międzypaństwowych relacji, powinna przeprosić Białoruś za grzechy przeszłości, w tym za zbrodnie Romualda Rajsa „Burego”.
    Polska wymaga od naszych liderów upamiętniania Armii Krajowej. Gdyby oni zgodnie walczyli z nami przeciw Hitlerowi, to czemu nie. Ale fakty mówią inaczej. Oni [Armia Krajowa – red.] plądrowała i niszczyła nasze wsie. Dochodziło do otwartych ludobójstw Litwinów i Białorusinów, na przykład, w obwodzie grodzieńskim – twierdzi białoruski parlamentarzysta.
    Poseł na pytanie o przyszłość stosunków białorusko-polskich i czy mogą ułożyć się pozytywnie stwierdził: A dlaczego nie? Nie wzywam do zemsty. Wzywam do prostej sprawiedliwości. Myślenia. Polacy muszą tylko poprosić o wybaczenie.


    Igor Marzaliuk przywołał przy tym Romualda Rajsa „Burego”. Twierdzi on, że polski żołnierz używał niemieckich metod: palił ludzi. Jego niedawna rehabilitacja to naplucie w duszę Białorusinom.

    Poseł stwierdził także, że marsz pamięci Żołnierzy Wyklętych zorganizowany w Hajnówce, miał upamiętniać właśnie „Burego”. To wzbudziło oburzenie miejscowych Białorusinów. Ale „Bury” nie jest jedynym takim „bohaterem”. Nadszedł czas, aby zatrzymać ich gloryfikację i zmyślanie dowodów ich niewinności – twierdzi Mazaliuk.

    Poseł na pytanie o przyszłość stosunków białorusko-polskich i czy mogą ułożyć się pozytywnie stwierdził: A dlaczego nie? Nie wzywam do zemsty. Wzywam do prostej sprawiedliwości. Myślenia. Polacy muszą tylko poprosić o wybaczenie.

    Kresy.pl / nn.by

    No to podziękujmy po raz kolejny Buremu Rajsowi i polskim narodowcom za zorganizowanie marszu ku jego czci na szkodę Polski.

    Moja opinia na temat żądań-
    -raz ten gość to w jakijs czesci nosiciel ruskiej propagandy
    - co nie zmienia faktu, że polscy fałszerze historii gloryfikujacy burych dają mu pretekst
    - Białorusini widzac, że Polska czesto używa polityki historycznej w ofensywie (Rosja, Białorus) korzystajac z przestoju w takich działaniach na kierunku białoruskim spowodowanych ogłoszeniem sukcesu w dwustronnych stosunkach pozwalaja sobie na wiecej, bo dla Polski pogorszenie tychże byłoby na teraz niewygodne. Po prostu uprzedzili atak aby być w ofensywie.
    Zreszta widzieli już jakiś czas temu gdy w liscie domagali sie potepienia marszu ku czci Burego. Nawet poseł narodowców Andruszkiewicz w swoim komentarzu nie był w stanie Burego bronic tylko mówił, że Białorusini powinni odnotować, że on na kolejny marsz już nie pojechał jak na pierwszy. Czyli jakby wyparł się Burego, bo z poprawy stosunków z Białorusia zrobił swój znak rozpoznawczy i uznał, że to ważniejsze niż wyklety bohater.
    Skoro Białorusini zobaczyli, że pod presją Polacy ustepują to będą to powtarzac.

    #bialorus #historia #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      @morgahard: odpowiem dokladnie wieczorem teraz nie mam takiej mozliwosci

    •  

      @morgahard:

      Skoro już zostałem wezwany do podpowiedzi to nic innego jak pozostaje odpowiedzieć. Ale proszę tylko mi nie pisać że nie do końca na temat. W Polsce zarysowują się pewne postawy polityczne pozwolę sobie na nie pokrótce opisać.

      Postawa 1.

      Nazwał bym że tak powiem kurewską. Taka prezentuje właśnie nasz kolega, kolega się nie obraża. Określając można ją bardzo prosto, bierzemy w każdy otwór i cieszymy się że któryś klient da nam 100 Cebulaków aby kupić sobie bułeczkę i popić kefirkiem. Oczywiście musimy regularnie brać zastrzyki z penicyliny aby wyleczyć się ze wszelkich chorób. Jesteśmy serwilistyczni w stosunku do zachodu, co Merkel powie w Berlinie już lecimy wypełniać, jak USA chce w kakałko to bez oporu, jak inny sąsiad który mimo że zgwałci nam małoletnią córkę prosi o loda to robimy loda. Oczywiście taka postawa ma swój plus, mianowicie taki że zawsze mamy na bułkę i kefirek (na lekarza nie zawsze może starczyć).

      Postawa 2.

      Sponsorska. Dochodzimy do wniosku, że jednak branie penicyliny ni jak się nie opłaca. Dlatego przejść trzeba poszukać sobie sponsora. Sponsor daje nam mieszkanie i furę, i nie ma wielkich zachcianek ale ma za to kolegów. Koledzy jak to koledzy, zawsze chcą loda a my mamy tylko w ofercie loda w gumie. Nasz sponsor nie chce mieć trypla więc bardzo tego pilnuje. Tak więc nasza pozycja pozycja jest ciut lepsza ale czym że różni się sponsoring od kurewstwa.
      Tą postawę dzisiaj nasza władza.

      Postawa 3.

      Znudziło się bycie dziwką. Czas na posadę burdel mamy w tym rejonie świata i żeby to nam robili patelnie codziennie z rana.

      Przepraszam za sarkazm ale mam takich dzisiaj wesoły humor.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Coś media nie informuja za dużo o dalszym ciagu skandalu wokół pomnika Kosciuszki.
    Białorusi się chwalą, że wygrali. Niby nie osiągneli dokładnie tego co chcieli, ale skoro my milczymy, a oni tryumfują to jednak przegraliśmy.

    Białorusini twierdzą, że dzieki interwencji białoruskiego MSZ konflitkt z Polska o napisy na pomniku Kościuszki w szwajcarskim miescie został rozstrzygniety na korzyśc białoruskich emigrantów.
    Chodzi o pomnik jaki białoruska emigracja zechciałą wystawić w szwajcarskim miejscu śmierci Kościuszki Napis to białoirsuki miał przedstaiwać naziwsko oraz nazywać Kościuszkę synek Białorusi. Wywołało to protest polskiej strony, która postawiła ultimatum szwajcarskiemu meorwi grożąc bojkoetm polskiej delegacji. Poczatkowo Szwajcarzy ustapili i nazwisko Kosciuszki miało być pisane po poslku i usunieto zwrot "syn Białorusi''.
    Wywoałało to oburzenie i antypolskie komentarze czesci białoruskich publicystów i zwykłych użytkowników internetu (zrównywanie Polaków z imperialistami Rosjanami było jednym z łagodniejszych określeń)
    Teraz jednak szwajcarski mer zgodził się na napisy w jezyku Białoruskim jednak bez fragmentu "syn Białorusi".

    Inicjator budowy pomnika powiedział, że udział w jego odsłonieciu potwierdziła już storna litewska i trwaja rozmowy z Amerykanami. Polacy w ogole nie odpowiedzieli na oficjalne zaproszenie.

    Czyli nawet w tak niby błahej sprawie nie jesteśmy w stanie sie dogadac a niektórzy myśla, że dogadamy się z kwestiach historycznych.

    #bialorus #kosciuszko
    pokaż całość

  •  

    Od blisko 4 lat przegladam białoruskie strony i profile i jestem świadkiem chyba najwiekszego w tym czasie wybuchu niechęci w sieci wobec Polski i Polaków. A wszystko przez spór o pomnik Kościuszki.
    Komentarze kropka w kropkę takie jakie pisali Ukraińcy po uchwale polskiego Sejmu w sprawie rzezi wołyńskiej co pokazuje jakie emocje spór o napis na pomniku tam wywołuje.

    Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi polecam bardzo dobry tekst na Rzeczpospolitej. Autor pisze krótko o tej sprawie, ale tez wyjaśnia powody oburzenia Białorusinów.
    Co ciekawe jest wzmianka, że Białorusini oprócz Kościuszki, Mickiewicza, Moniuszki czy I.Domeyki roszczą tez sobie prawa do Piłsudskiego.

    Czyj jest Kościuszko? - antypolskie komentarze na Białorusi

    Kilka zdań na temat kontynuacji skandalu polsko białoruskiego zwiazanego z polska blokada napisu na pomniku postawionym przez emigracje białrouską w Szwajcarii Polski ambasador wymógł na merze Szwajcarskiego miasta w którym Kościuszko umarł, aby nie zgodził sie na napis po białoruski mówiący o Kosciuszce, że jest "synem Białorusi".
    Mocno oburzyło to Białorusinów i o jego formach dokładnie pisałem we wcześniejszym wpisie klik.
    Polskie MSZ następnego dnia oświadczyło, że chciał uzgodnić treśc i od poczatku popierał budowe pomnika, ale to przedstaiwciel białoruskiej mniejszosci A.Sapieha zerwał rozmowy.
    MSZ napisał też, że nie powinno sie pisać "syn Białorusi" bo Kosciuszko to bohater całej ludzkości.
    A.Sapieha zarzuca kłamstwo polskiemu MSZ i twierdzi, że dopiero po 8 miesiącach doczekał sie odpowiedzi na propozycje uroczystości w sprawie pomnika, więc nie było poparcia polskiej strony od początku.
    Sapieha syzdzi też ze sprzeciwu wobec zwrotu "syn Białorusi" bo to "bohater całej ludzkości" i pyta dlaczego polskie MSZ nie protestuje w takim razie przeciwko napisowi 'syn Polski" na pomniku Kosciuszki w USA.
    Głos po 2 dniach zajął też białoruski MSZ wyrażając poparcie dla inicjatywy budowy pomnika i krytykują brutalną ingerencję polskiej strony i zapowiada rozmowy ze szwajcarskim merem. Nie wiadomo czy będą przekonywać do przywrócenia napisu jaki zablokoał polski ambasador.
    Okazuje się, że Białorusinów popiera polski dyrektor fundacji im Tadeusza Kosciuszki w Krakowie Tomasz Otrębski.
    Powiedział, że Kosciuszko urodził sie na terenie obecnej Białorusi i ci mieli prawo do budowy pomnika i umieszczeniu napisu o "synu Białorusi". Powiedział też, że wstydzi ie za Polaków, że nie postawili tego pomnika wcześniej.

    Wyjaśnienia polskiego MSZ przyjęto na Białorusi źle. Nadal dominują komentarze, że Polacy to tacy sami imperialisci jak Rosjanie i określenia "polski szowinizm".
    Na pewno sytuacja szkodzi Polsce i dobrze byłoby to jakoś załagodzić i zatrzeć złe wrażenie czymś pozytywnym. Jednorazowe skandale nie są na szczęscie tak bardzo szkodliwe, jednak na pewno ta sprawa będzie przywoływana.

    #bialorus #4konserwy #neuropa #kosciuszko
    pokaż całość

    źródło: s0O-psSxnyY.jpg

  •  

    #polandball #historia #heheszki #humorobrazkowy #byloaledobre #litwa #bialorus
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rZI0L1U.png

  •  

    Ponieważ polskie media nie informują o reakcjach na Białorusi wobec polsko białoruskiego skandalu z pomnikiem Kościuszki w Szwajcarii, więc zrobię to ja.
    Od razu mówię, że tekst długi i nie dla tych co przeczytają urywek i powiedzą, że szkaluję bratni naród. Raczej dla ponadprzecietnie zainteresowanych kwestiami wschodnimi w tym rzeczami o jakich u nas w mediach sie mało mówi.

    Chodzi o pomnik ufundowany przez białoruską emigrację, który miał staną w miejscu śmierci Kościuszki z napisem, że ten jest synem Białorusi. Miało to zostać zablokowane przez szantaż polskiego ambasadora wobec mera szwajcarskiego miasta i wywołało mocne oburzenie wśród części Białorusinów. WIęcej o tym tu kilkaj.
    Jeżeli jesteś jedną z osób, która łyka i wykopuje z płomieniem fejki o tym, że Białorusini chcą budować z Polską konfederację w ramach nowej Rzeczpospolitej (2,5 tysiąca pelikanów to wykopało) to lepiej nie czytaj tego, bo srodze się zawiedziesz spojrzeniem na Polskę części środowiska gloryfikującego Wielkie Księstwo Litewskie czy husarię i krytycznie patrzącego na ZSRR i Rosję. Zawiedziesz się, bo Polska zarówno ta sprzed kilkuset lat jak i obecna jest zrównywana z imperialną Rosją.
    Od razu mówię, że ja tych pogladów nie chcę utożsamiać z Białorusinami - jednak fakt, że nawet środowiska niechętne Rosji klasyfikują Polaków w sposób dosyć podobny do komunistycznego hasła "polskie pany" powinien zastanowić tych wierzących, że oni na temat wspólnej historii myślą to co my i to nawet wtedy gdy organizują tam rekonstrukcje z husarią i automatycznie chcą odnowienia konfederacji z Polską.
    Przegladając patriotyczne profile białoruskie odniosłem wrażenie, że oni żyją wspomnieniami Wielkiego Ksiestwa Litewskiego a Rzeczpospolita Obojga Narodów to już mniej popularny okres. Czasem nawet wspominany negatywnie jako utrata państowości i polonizacja.

    Nasza Niwa - najwiekszy chyba tytuł uznawany za opozycyjny wobec Łukaszenki. Ma takie narodowo patriotyczne zacięcie. Wydawany po białorusku co już jest manifestem narodowym w zrusyfikowanej Białorusi.
    Tekst Stasia Karpowa - białoruskiego publicysty krytycznego wobec Łukaszenki występującego niekiedy w telewizji Biełsat.

    "Dla Polaków i Rosjan my nigdy nie byliśmy narodem. Narodem nie jesteśmy dla nich i teraz.
    My - mieszkańcy terytorium, i, odpowiednio, w zależności od czasu i stopnia swego rozwoju, starali się rozprzestrzeniać na "ludność" tę matrycę zachowań, na jaką NIEnaród zasługuje.
    Co nam zaproponowali?
    Najpierw.
    Polska — wolności i status ''niedopolaków''.
    Rosja — pańszczyznę i status ''niedorosjan''.
    Potem.
    Rosjanie — egzekucje i status ludzi sowieckich.
    Polska — sądzenie i ten sam status ''niedopolaków''.
    Teraz.
    Rosja — marionetkowa autonomia i status "też Rosjan".
    Polska — status strefy buforowej i mieszaniny ''niedopolskich'' z ''taksamoruskimi''.


    Ponieważ Polacy historycznie byli lepiej rozwinięci — to i polskie imperium , w stosunku do rosyjskiego, była dla nas imperium "light".
    W zasadzie, i do tej pory tendencja i proporcje nie zmieniają się.
    I Rosja, i Polska nie wierzą ani w białoruską naród, ale zdają sobie sprawę, że ktoś musi mówić w imieniu ludności — więc, odpowiednio, uznają białoruskim państwo.
    (...)
    Nie nastawiaj się na Polskę. Nie nastawiaj się na Rosję. Za uszanowanie ojczystego słowa — nie uszanują nas bracia-narody.
    Doceniają tylko tych, których nie lubią. Przynajmniej w naszej części Europy.
    Jeśli cię kochają — to znaczy, że jesteś po prostu ludność i wkrótce ci przyślą pomoc humanitarną.''

    źródło po białorusku

    A teraz co popularniejsze komentarze pod tekstem tym i innym o sprawie pomnika:

    ''W pełni się zgadzam. Polacy = Moskowici. Co robili jedni, to samo robili i drudzy na naszej ziemi.''
    ''I Rosjanie i Polacy stawiają swoje narody ponad inne (np. Białorusinów lub Ukraińców)''
    ''Litwa w Rzeczypospolitej była strefą buforowej dla Polaków w całej swojej historii i, po Unii. Kosztem Litwy Polacy bogacili się i Litwą zakrywali, zachowując swoje bogactwa i dziedzictwa kultury. W tym nie ma nic nowego , że i dziś w Polsce postrzegają Białoruś jako strefę buforową i jak źródło, gdzie można by przy dogodnej okazji wyrwać coś- zająć coś co źle leży, tak wspólną historię jak i jej bohaterów. Taki stosunek do Białorusi nawet na poziomie zwykłych ludzi(osobiście słyszałem nie raz i nie dwa przy kontaktach), czego innego można się spodziewać po ich władz ?''

    drugi artykuł po białorusku

    ''Mówiłem i nie przestanę mówić, Polska i Rosja to prawie to samo dla nas. I kropka. Imperia z obydwu stron!''
    ''Niech Polacy zabiorą swoje pieniądze wraz z szyldem. I zabrać potrzebne im Biełsat - dość patrzeć na nieszczęśliwych analizujacych "podłą" i "światową tragedię" - 39 rok, "haniebna " parada" komunistów z nazistami w Brześciu. Niech opowiedzą, jak wozili Göringa w puszczy białowieskiej na polowanie.''

    ''Polacy swoim egocentryzmem w rzeczywistości zniszczył wyzwoleńczy ruch na Białorusi 1863-1864 roku, bo bali się wzmocnienia Litwy i jej samodzielności. W niczym nie są lepsi od naszych wschodnich sąsiadów. Warci siebie. O Kresach wszyscy marzą. ''
    ''Znowu polski szowinizm i brak szacunku do Białorusinów. Nie można tego tolerować.''
    ''Panowie po raz kolejny wskazali miejsce swoim chłopom w WKL, a wy dalej biegajcie, kłaniajcie się przed nimi i otrzymujcie chłopskie karty polaka.''
    ''ambicje Rosji i Polski stanowią poważne zagrożenie dla białoruskiego państwa, ponieważ jest prowadzona bardzo poważna praca w opolonizowaniu z jednej strony, i rusyfikacji, z drugiej strony mózgów Białorusinów. Ale jeśli Rosjanie i Polacy podpiszą cały nowy pakt Mołotow-Ribbentrop", to Białoruś rozerwą na kawałki pod cichą radość bezzębnych Europy.''
    "Podły postępek sąsiadów".
    ''A u nas w kościołach zachodniej części Białorusi, wszystko pod polską dudkę, i w Mińsku w niedzielę w centralnych kościołach kilka mszy po polsku rano i po południu, a Polacy w odpowiedzi na to jak teraz, i odnoszą się jak nie do ludzi. Rzucajcie im te zakupy w nich, niech się dławią. Niech polscy księża jadą do domu. Kiedy wreszcie zostanie rozwiązany ten problem? Nic nie robi się z piątą kolumną w naszym kraju. Swoje kościoły niech obsługują u siebie w domu. Piszcie odwołania się do Watykanu o zmiany na grodzieńszczyźnie.''

    Jest też trzeci odmienny tekst bedacy polemika z tym nr zrównującym Polske z Rosją.
    Napisał go redaktor naczelny Naszej Niwy Andriej Dynko. klik
    Poprzedni teskt nazywa głupota i niesprawiedliwa ocena Polski, która od 27 lat realizuje niezmiennie dokrytne Giedrojcia i wspiera białoruską państwowośc wyrzekając się roszczeń wobec sąsiadów. Polska przeznacza znaczne środki w podtrzymywanie białoruskiej świadomości narodowej, a jedyna telewizja po białorusku powstaje za polskie pieniądze.
    Przypadek z pomnikiem Kościuszki — to wyjątek, a nie reguła, nie wiem, może związany lub nie z przemianami politycznymi w Polsce.''
    Czyli nawet ten broniący Polski uważa, że w sprawie pomnika Kościuszki polska strona źle się zachowała.
    Jego obrona Polski nie spotkała sie z dobrym przyjeciem. W komentarzach nazywany jest ironicznie przedstawicielem polskiego rzadu i''najgłupszą rzeczą, jaką może zrobić Białorusin - to w ten sposób bronić Polaków''.
    Polska zaś wg popularnych komentarzy nie zrezygnowałą z Kresów i ciagle uważa , że utraciła je niesprawiedliwie i nadal o nich myśli. Przywoływany jest tu przykład Ostrej Bramy na projekcie paszportu - wypokowi zwolennicy tego pomysłu - zdziwieni?

    #bialorus #neuropa #4konserwy #geopolityka
    pokaż całość

    •  

      Mnie tez dziwi tak zapalczywość, ale pewnie takie sa tendencje. Bo przeciez nawet szef białoruskiego MSZ niedawno ubolewał, że Kosciuszke uznaje sie w świecie za przedstawiciela innego narodu.
      Ten Sapieha jest pewnie jeszcze bardziej narodowo nastawiony i smali sie do okresu gdy ówczesna Litwa była bliżej Zachodu.


      @szurszur: Białoruś jest naszym naturalnym sojusznikiem , wiem zaraz się niektórzy popłaczą ze śmiechu. Przez wieki kultura i tradycja zespoliły się. Trudno powiedzieć kto jest kim i dlaczego. Dlatego czy nie warto w takich wypadkach odwołać się do wspólnych tradycji.

      Polański - to Polak czy Żyd
      Tuwim - Żyd czy Polak
      Singer, Ulam itd .....

      Polacy i Białorusini to był jeden naród polityczny przez wieki. Przecież budynek Sejmu znajduje się w Grodnie.
      pokaż całość

    •  

      @szczebrzeszyn09: Ale jednak sa takie tendencje walki o bohaterów i nawet odniosłem wrażenie, że bardziej wojownicze niż w przypadku Ukrainców.

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Skandal polsko białoruski wokół pomnika Kościuszki. Według Białorusinów Polska zabiera ich bohaterów i fałszuje historię.
    Według Polaków jest odwrotnie.

    Emigranci z Białorusi zebrali pieniądze na budowe pomnika Kościuszki w Szwajcarii (jego makieta na zdjęciu) . Przewodził im działacz emigracji białoruskiej Aleksander Sapieha.
    Na pomniku Kościuszko miał zostać określony jako „Wybitnemu synowi Białorusi wdzięczni rodacy” w języku białoruskim i niemieckim. Według Sapiehy Polacy nie uczestniczyli w budowie pomnika mimo, że miasto gdzie zmarł Kościuszko jest miastem partnerskim Krakowa.
    Jednak przed otwarciem polski ambasador postawił ultimatum merowi miasta Solura i zagroził bojkotem polskiej delegacji. Szwajcarski mer uległ i napis po niemiecku ma głosić Tadeusz Kościuszko - Przedstawiciele Organizacji Białorusinów w Szwajcarii'' z tym, że nazwisko jest w polskiej wersji jezykowej.

    Sapieha przygotowuje protest do polskiego MSZ i uruchomił już białoruskich dyplomatów, którzy bedą chcieli spotkać się z merem Solury.
    Niedawno minister spraw zagranicznych wyrażał niezadowolenie, że Kościuszko jest uznawany za przedstawiiela innego państwa niż Białoruś mówiąc w Mińsku klik:

    Wiele państw rości sobie prawo do białoruskiej historii.Zdaniem ministra jest to absolutnie źle, że Ignacy Domeyko w Chile i Tadeusz Kościuszko w Stanach Zjednoczonych są postrzegani jako przedstawiciele innego państwa.

    Sam widziałem jak na białoruskich portalach osoby jakie u nas sa przedstawiani wyłacznie jako Polacy tam są nazywani Białorusinami, bo okreslaja to po miejscu urodzenia.
    Komentarze w białoruskim internecie do sprawy z pomnikiem też w przeważajacej wiekszosci mają pretensje do polskiej strony za jej działanie w sprawie Kosciuszki chociaż niektóre mówią, że sami Białorusini sa sobie winni bo nastawiaja sie na wspóprace i wspolna hitorię z Rosja. Mniejsza czść twierdzi, że nazywanie Kosciuszki Białorusinem to przesada.

    Paradoks w tym, że Białorusini kłócą się o pomnik Kościuszki w Szwajcarii a tymczasem zdaje się, że na Białorusi jedyne jego popiersie stoi na terenie amerykańskiej ambasady a społeczne inicjatywy budowy pomnika nie zyskują poparcia władz.
    Jednak biorąc pewną zmiane retoryki władz (wypowiedz szefa MSZ powyżej) być może dojdzie do budowy pomnika białoruskiego Kościuszki w tym kraju?

    źródło ros klik
    znalezisko po polsku klik

    #bialorus #szwajcaria #kosciuszko #historia
    #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: maket_pamyatnika_kostyushku.jpg

    •  

      @szurszur: wszystko jest spowodowane niefortunnym nazewnictwem.
      Dzisiaj tego człowieka nazwalibyśmy "rzeczpospolitańczkiem?"
      Niestety nie mieliśmy krótkiego dobrego określenia na obywatela rzeczpospolitej.

      Tracą na tym obydwie strony.
      Wgle to podobnie jest z wojnami Rzeczpospolitej z Moskwą.
      Mimo,że swego czasu to Litwa(dzisiejsza Białoruś i troche Ukraina) trzymały Moskwe na klacie i toczyły z nią wojny.
      Np w Bitwie pod Orszą,gdzie to Litwini stanowili większość naszych sił.
      To w powszechnym nazewnictwie jest:

      wojny polsko-ruskie / wojny polsko-rosyjskie (WTF)

      Co jest kompletnym strzałem w stope(zważywszy na nasze wspólne dziedzictwo).
      Właściwie z wychodzi z tego,że to cały świat ruski(nie mylić z rosyjski) toczył wojne ze zlą Polską( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdzie było zupełnie odwrotnie.

      To część świata ruskiego-Litwa(dzisiejsza Białoruś + Ukr) razem z Polską tłukła się z drugą częscią świata ruskiego Moskwa tyle,że pod egidą przyjaciół ze stepu.

      Nigdy nie rozumiałem tego błędnego nazewnictwa(w rus: polsko-ruska wojna),a (w pl polsko-rosyjska)
      pokaż całość

    •  

      @dertom: W dodatku Kopernik bronił Olsztyna przed Krzyżakami.
      @rzbiquwt Co by nie mówić to: polityka , sejm , wladca , moneta , monarchia , waluta były wspólne pom. Koroną, a Litwą. To, że wojsko było już osobne nie oznacza od razu, że to walczyła Litwa a nie Polska. Z resztą takich problemów z nazewnictwem jest w wielu miejscach historii całego świata.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Dawidgródek, przed wojną trzecia miejscowość województwa poleskiego, położona 30 km od granicy z Sowietami. Miejscowi Żydzi zostali prawie w całości zabici przez Niemców w 1941 roku. Nie wiem czy to zdjęcie, bo wygląda malowniczo jak na jakimś obrazku, ale pochodzi z gazety Światowid i podobno przedstawia miejscowość w 1936 roku. Krajobraz jak z puszczy amazońskiej trochę.

    #historia #bialorus pokaż całość

    źródło: dawidgrodek.jpg

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda. Bilety dostępne są w całej Polsce w kasach PKP Intercity oraz na stronach ukraińskiego przewoźnika.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Internet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Jedna uwaga. W czasie pobytu na Ukrainie zapewne znajdziesz wiele sieci niezabezpieczonych do których możesz się łatwo podłączyć. Z jednej strony dobrze ale z drugiej nie dobrze. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego na twój telefon i aplikacje. Przed wyjazdem zainstaluj sobie jakiegoś klienta VPN na telefonie. Tak abyś się nie zdziwił że wyczyszczano Tobie konto w banku.

    Parę przykładów:

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avast.android.vpn
    https://play.google.com/store/apps/details?id=free.vpn.unblock.proxy.turbovpn

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Jest też inne rozwiązanie problemów z wypłacaniem kasy i obrotem gotówką. Te zasady możemy stosować ogólnie przy podróżach po świecie, są uniwersalne. Zastawy swoje plastiki jakie masz do głównego konta w domu i postaraj się o jakąś karetę prepaid. Możesz założyć także wirtualne konto. Przelewasz tam środki przed wyjazdem. Tą jedną kartę pilnujesz jak oka w głowie. Ponieważ karty do głównego konta masz w domu nikt w przypadku kradzieży nie może z nich skorzystać i ukraść tobie środków. Korzystasz tylko z wirtualnej, to zapewnia Tobie bezpieczeństwo.

    Opis kart:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karty-prepaid-sprawdzamy-oferte-w-bankach-i-nie-tylko-7518362.html

    Wirtualne konto:

    https://www.revolut.com/ie/?lang=pl

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Muzea:

    Parę swój o muzeach w Lwowie. Ekspozycje muzealne są często robione pod z góry założoną tezę - Lwów był przez wieki pod polską okupacją, a Ukraińcy walczyli i umierali za wolność. Często także na siłę ukrainizuje się osoby, miejsca i fakty. Najlepszym przykładem takiego postępowania jest Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie przy Łąckiego” . Dlatego też warto zapoznać się lepiej z tym jak było na prawdę a nie jak chcę się wcisnąć komuś kit.

    http://www.polska1918-89.pl/pdf/martyrologia-polakow-w-wiezieniu-przy-ulicy-lackiego-we-lwowie-w-latac,3121.pdf

    https://www.biegunwschodni.pl/2015/06/wiezienia-polityczne-i-zbrodnie-nkwd-we-lwowie.html

    Przy wejściu do muzeum tablica oinformacyjna mówi polskiej okupacji i porównuje ją do nazistowskiej oraz sowieckiej.

    http://www.krakowniezalezny.pl/wp-content/uploads/2015/04/lackiegotablica.jpg

    Z ciekawostek Cmentarz Łyczakowski ma także status muzeum ale prowadzone są na nim nadal pochówki oraz zmienia się jego kształt architektoniczny.

    Dlatego Mireczki nie dawajcie wpóścić się w maliny.

    Jak piszę Mirek @Kolodziej:

    Moim zdaniem muzea są świetną alternatywą jeśli pogoda nam nie sprzyja. Jeśli akurat wystawa nam się nie spodoba to co najwyżej stracimy 3-5 zł bo tyle mniej więcej kosztuje normalny bilet.
    - Skansen w Gaju Szewczenki - świetne miejsce na spacer na łonie natury. Skansen przedstawia dawne wiejskie życie mieszkańców Galicji / Zachodniej Ukrainy. Skansen jest pełen historycznych chat, zabudowań gospodarczych, cerkwi. Można m.in. zobaczyć zabudowania Łemkowskie czy chaty Bojków. Teren jest dość mocno pagórkowaty więc nastawcie się na dużo chodzenia. Bodajże w poniedziałek i wtorek w skansenie nie ma pracowników a chaty są zamknięte. Wtedy można tylko się przespacerować i oglądać wszystko z zewnątrz.
    - Muzeum Miejskie we Lwowie - znajduje się na Rynku w trzech różnych kamienicach. Ja byłem tylko w jednej. W "Czarnej Kamienicy" były trzy wystawy. Najbardziej mnie zainteresowała ta dotycząca najnowszej historii Ukrainy (od I Wojny Światowej po rewolucję na Majdanie).
    -Muzeum Etnografii - budynek dawnej Galicyjskiej Kasy Oszczędnościowej na prospekcie Swobody. Moim zdaniem fajniejsze wnętrze budynku niż sama wystawa. Muzeum skupia się na przedmiotach użytku codziennego z XVIII i XIX wieku. Jest też ciekawa wystawa obrazów pokazująca wiejskie przesądy (rusałki, topielice i inne stwory)
    - Dom Naukowców czyli Kasyno Szlacheckie - co prawda to nie typowe muzeum ale dla tego stylowego wnętrza i pięknych drewnianych schodów trzeba tam zajrzeć. Robi wrażenie.

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    #lwowfaq
    pokaż całość

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda. Bilety dostępne są w całej Polsce w kasach PKP Intercity oraz na stronach ukraińskiego przewoźnika.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Internet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Jedna uwaga. W czasie pobytu na Ukrainie zapewne znajdziesz wiele sieci niezabezpieczonych do których możesz się łatwo podłączyć. Z jednej strony dobrze ale z drugiej nie dobrze. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego na twój telefon i aplikacje. Przed wyjazdem zainstaluj sobie jakiegoś klienta VPN na telefonie. Tak abyś się nie zdziwił że wyczyszczano Tobie konto w banku.

    Parę przykładów:

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avast.android.vpn
    https://play.google.com/store/apps/details?id=free.vpn.unblock.proxy.turbovpn

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Jest też inne rozwiązanie problemów z wypłacaniem kasy i obrotem gotówką. Te zasady możemy stosować ogólnie przy podróżach po świecie, są uniwersalne. Zastawy swoje plastiki jakie masz do głównego konta w domu i postaraj się o jakąś karetę prepaid. Możesz założyć także wirtualne konto. Przelewasz tam środki przed wyjazdem. Tą jedną kartę pilnujesz jak oka w głowie. Ponieważ karty do głównego konta masz w domu nikt w przypadku kradzieży nie może z nich skorzystać i ukraść tobie środków. Korzystasz tylko z wirtualnej, to zapewnia Tobie bezpieczeństwo.

    Opis kart:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karty-prepaid-sprawdzamy-oferte-w-bankach-i-nie-tylko-7518362.html

    Wirtualne konto:

    https://www.revolut.com/ie/?lang=pl

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    #lwowfaq
    pokaż całość

  •  

    Młodzi Ukraińcy i Białorusini uczą się w naszych liceach i technikach i nagrywają blogi.

    Tu jeszcze szkoła na Ukrainie: https://www.youtube.com/watch?v=mFvOBUkmEsg

    #opole
    #polska
    #bialorus
    #ukraina

    A tu już szkoła w Polsce i wycieczka do Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu.
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Ach ta rozwinięta stolica poważanego europejskiego państwa..
    #polska #warszawa #bialorus #drogi

    źródło: 1.PNG

  •  

    Z serii jak się dawniej przygotowywało kolorowe rewolucje. W propagandowym filmie sowieckim "Do jutra" z 1929 roku pojawia się już motyw faszystowskiej Polski prześladującej mniejszości. W 58:45 minucie tłum z transparentem "Precz z sądem faszystów". Czyżby do tej pory w robocie propagandowej nic się nie zmieniło?

    „Do jutra” to czarno-biały, niemy dramat społeczny produkcji sowieckiej z 1929 r., wyreżyserowany przez Jurija Taricza i Ivana Bahara. Akcja filmu toczy się w zachodniej Białorusi, która w latach 20-stych XX w. była częścią II Rzeczypospolitej, a głównymi bohaterami są białoruscy gimnazjaliści. Dzieci Białorusinów uczą się w specjalnym gimnazjum, przy którym funkcjonuje przytułek dla sierot. Przytułkiem kieruje surowa dyrektorka, która odbiera sierotom przekazywane im pieniądze i dary. Kolejne losy białoruskich gimnazjalistów bardzo się komplikują, w grę wchodzi więzienie, zabójstwo, sąd, a w końcu ucieczka głównych bohaterów do CCCP, lecz z zamiarem powrotu pewnego dnia.

    Do jutra (Biały wir; Ojciec)”, reż. Jurij Tarycz, I. Bachar, ZSRR, 1929, 64 min

    #bialorus #polska #zsrr #propaganda #komunizm #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Pamiątkała z tegorocznego wyjazdu na Białoruś.
    Zdjęcie z okna plebanii w której się zatrzymaliśmy. (。◕‿‿◕。)
    #fotografia #zdjecia #bialorus

  •  

    W Petersburgu mają jakiś okres deadlinowy? Bo od weekendu zarzygują wykop zbrodniami wojennymi chyba każdego możliwego sąsiada Polski. Oprócz oczywiście ... TAK! Związku Radzieckiego!

    Chyba sie śpieszą z wyrobieniem 100 procent normy bo im limity podnieśli, czy cuś.

    #przypadegniesadze

    #polska #niemcy #czechy #slowacja #ukraina #bialorus #litwa #50kopiejekzawpis #ruskapropaganda #rosja #restrukturyzacja pokaż całość

  •  

    Łuk Karpat – Beskidy – ALFA III

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa #gory

    Tematyka jest bardzo szeroka i mam nadzieję że w części ją wypełnię.

    Pasmo Beskidów zawiera w sobie idąc od granicy następujące pasma górskie: Bieszczady, Gorgany oraz Czarnohorę. Dlatego też będę opisywał każde z tych pasm górskich oddzielnie.

    W Polsce istniej Towarzystwo Karpackie, złamujące się promocją Karpat oraz badaniem kultury i historii regionu - http://karpaccy.pl/ .

    Karpaty przez wieki były miejscem styku kultur, mieszkali tam Huculi, Polacy, Bojkowie, Żydzi, Ormianie, Węgrzy, Rumuni, Rusini itd. Do dzisiaj można podziwiać zabytki materialne tego regionu.

    Przed wojną bardzo popularne miejsce wędrówek. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie co prawda zostało utworzone w Nowym Targu ale pierwsze oddziały powstały w Stanisławowie, Kołomyi i Lwowie.

    Strona Karpackiego Parku Narodowego http://www.carpathian.land/en/carpathianpark

    Bezpieczeństwo

    To są góry więc zawsze może wszystko się zdarzyć. Beskidy Wschodnie to nie Bieszczady, odległości się większe, są też rzadziej zaludnione. Telefon alarmowy tak jak wszędzie 112. Numery bezpośrednie do stacji ratunkowych znajdują się tutaj. Ratownicy robią co mogą i wiele poświęcają się swojemu zajęciu. Nie ma co jednak liczyć na śmigłowiec, muszą wszędzie dotrzeć na nogach.

    http://www.verkhovyna.info/en/verkhovyna/resque/contacts/

    Czarnohora

    To część Beskidów Poronińskich z najwyższym szczytem Howerlą 2061 m n.p.m. oraz osławionym Pop Iwanem 2022 m n.p.m. Przed wybraniem się w ten rejon musimy zdecydować się co właściwie mamy ze sobą począć. Dla Polaków to miejsce szczególne ponieważ. Tutaj szczytami przebiegała granica węgiersko-polska przez wieki, prowadził tędy szlak II Brygady Legionów (w której przez pewien czas większość stanowili miejscowi Huculi) a 17 września 1939 roku rząd przekroczył w Kutach granicę na Rumunię.

    Zanim wyruszymy w góry odwiedźmy parę miejscowości.

    Kuty nad Czeremoszem

    Od 1340 roku znajdowały się w Rzeczypospolitej, miejsce masowego osadnictwa ormiańskiego a także żydowskiego. Prawa miejskie od 1715 roku nadane przez Augusta II Mocnego. W II Rzeczypospolitej miasto graniczne z Rumunią, przejście drogowe i kolejowe. UPA w czasie ostatniej wojny paliła domy nie ukraińskie a mieszkańców mordowała. W marcu i kwietniu 1944 UPA wymordowała około 200 polskich Ormian i Polaków.

    Zabytki:

    zabudowa miejska z XVIII-XIX wieku,
    ratusz z XIX w.,
    przedwojenny dom „Sokoła” (obecnie ukraiński dom kultury), w którym odbyło się ostatnie posiedzenie Rządu II RP.
    most nad Czeremoszem, przez który rząd przekroczył granicę do Rumunii

    budynek strażnicy KOP, przy nieistniejącym moście kolejowym

    cmentarz ormiańsko-polskimi

    budynek synagogii

    Kosów

    Prawa miejskie od 1654 roku. Przed wojną bardzo znany kurort odwiedzany przez między innymi: Romana Dmowskiego, Ignacego Daszyńskiego, Wojciecha Korfantego, Gabrielę Zapolską, Juliusza Osterwę, Marię Dąbrowską, Melchiora Wańkowicza, Xawerego Dunikowskiego, Leona Schillera, Stanisława Dygata, Józefa Pankiewicza, Lucjana Rydela.
    Mieścił się tutaj zakład uzdrowiskowy doktora Apolinarego Tarnawskiego a tam leczyła się tylko elita elit. Należy koniecznie, zobaczyć wille jakie pozostały po tym zakładzie. Także park okalający zakład jest warty odwiedzenia. W inne części Kosowa znajdują się opuszczone budynki szpitalne oraz baseny. Kosów słynie z solanek – pytajcie się miejscowych o źródła.

    Żabie (żeby było ciekawiej po ukraińsku także Żabie - Жаб'є ale w 1961 roku zamienione na Wierchowina)

    Huculska stolica. W II RP największa wieś w państwie. Znane miejsce letniskowe.
    Tutaj zwiedzamy muzeum kultury Huculskiej !!!!

    Czarnohora jednak dla nas to wyprawa górska. Poniżej przedstawię dwa najpopularniejsze kierunki wycieczek.

    1. Pop Iwan 2022 m n.p.m. - na jego szczycie znajduje się Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Było budowane w okresie od 1936 – 1938 roku. Służyło głównie celą wojskowym i wywiadowczym – mieściła się tutaj także strażnica KOP. Działalność naukowa była tylko przykrywką. Dnia 1 września 1939 roku, budynek został przekazany na rzecz Uniwersytetu Warszawskiego. Był to najwyżej położony całoroczne zamieszkały budynek w II Rzeczypospolitej. Liczył on 5 pięter, 43 pomieszczenia i 57 okien. Dzisiaj znajduje się tutaj całoroczny punkt ratownictwa górskiego – wspierany przez GOPR. Aby wejść na szczyt możemy wybrać dwie drogi. Wersja pierwsza jest szybsza i mniej wymagająca.

    Wersja 1:
    Bierzemy taksówkę z Żabiego i prosimy o kurs do Zełene. Tam musimy na punkcie kontrolnym pokazujemy nasze paszporty i zostajemy dopisani do zeszytu – przez żołnierzy granicznych. Idziemy drogą, dochodząc do punku Parku Narodowego. Tutaj powtórnie zapisują nas do zeszytu i kupujemy bileciki. Drogą w wzdłuż Czeremoszu idziemy do strumienia i tutaj uzupełniamy zapasy wody aby ruszyć w górę. Jest bardzo bardzo stromo pod górę. Dochodzimy do ściany lasu i drogą przez las podążamy aż do połoniny na której znajdują się trzy koliby. Są w całkiem dobrym stanie więc możemy się w nich wygodnie przespać. Za połoniną przechodzimy do lasu i wciąż idziemy drogą. Po około godzinie dochodźmy do jeziorka. Jeziorko można powiedzieć że jest tym miejsce w którym niebawem las przejdzie w kostrzewie. Kiedy znajdziemy się wśród kosodrzewin dostrzeżemy be większego problemu połoninę. Idziemy drogą, dosłownie drogą która była wykorzystywana przy budowie Białego Słonia. Na połoninie może dość mocno wiać więc warto wyjąć kurtki, mimo że będzie to lato. Idziemy mozolnie tylko w jednym kierunku, tylko ku górze. Po około godzinie ukaże nam się budynek obserwatorium i kapliczka znajdująca się na szczycie. Zmęczeni padamy pod murkiem sprzed 70 lat.

    Wersja 2: Także bierzemy taksówkę z Żabiego do miejscowości Dzembronia. Tam koło cerkwi zaczyna się szlak pieszy. Prowadzi on ostro w górę pierwszy przystanek znajduje się na połoninie pod Smotryczem. Tutaj możemy wybrać dwie możliwości naszej wędrówki poprzez Smotrycz albo przez Rozsypany Kamień, w tym wypadku po jego przejściu możemy zobaczyć ruiny polskiego schroniska. Ta druga opcja wydaję się bardziej popularna.

    Będąc na Pop Iwanie możemy wybrać tą samą drogę powrotną albo wrócić wariantem 2 jeżeli wybrało się wcześniej wariant 1 i odwrotnie. Można oczywiście także podjąć wyzwanie i z Pop Iwana udać się bezpośrednio na Howerlę.
    Wersja z Howerlą wymaga od nas nocowania w górach i trzeba być na to przygotowanym. Tak generalnie można nocować w górach ale najlepiej spać w tych miejscach w których ktoś już wcześniej spał. No i oczywiście zabrać ze sobą śmieci. Warto umówić się z taksówkarzem aby zabrał nas kiedy będziemy schodzić z gór.
    W Dzembroni znajduje się polskie schronisko, prowadzone przez Kubę http://www.chatkaukuby.eu/ , https://www.facebook.com/ChatkauKuby/

    Howerla 2061 n p.m.
    Naszą wycieczkę zaczynami w Werchowni gdzie bierzemy taksówkę do Zroślaka. W tym miejscu stało polskie schronisko ale przemieniło się w betonowy klocek. W Zaroślaku będzie mnóstwo budek z pamiątkami itd. itp. Pamiętajcie zabrać ze sobą paszport przy wejściu do parku narodowego spiszą was i pobiorą opłatę.
    Generalnie aby wejść na Howerlę to nie wiele trzeba myśleć jedynie co trzeba zrobić to podążyć za tłumem w górę. Trzeba trochę uważać przy wchodzeniu i schodzeniu ponieważ jest odcinek w którym mamy dość dużo skał i kamieni. W okolicach szczytu nawet w okresie letnim może zalegać śnieg. Tak więc ubranie na cebulkę wskazane. Ze szczytu możemy wracać tą samą drogą albo skierować się w stronę jeziorek a następnie po dojściu do nich skierować się do schroniska.

    Gargany

    Najbardziej niedostępne góry Europy. Poważnie, więc jeżeli chcesz się tam wybrać to musisz być na to gotowym.
    Jeżeli jesteś natomiast zwolennikiem zimowych szaleństwa na dwóch lub jednej desce Bukowel jest wymarzonym miejscem na takie zabawy. Co tu wiele pisać.
    https://www.bukovel.com/en/
    pokaż całość

    źródło: images.jpg

  •  

    W Dołhinowie w centralnym obwodzie Białorusi pochowano szczątki 5 żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy w nocy z 16 na 17 września 1939 roku zgineli po niespodziewanym ataku wojsk NKWD.

    Szczątku ekshumowano z grobu na kołchoźnianym polu w fundamentach niegdysiejszej strażnicy gdzie pochowali ich w 1939 miejscowi mieszkańcy. Informacja o miejscu spoczynku była wśród miejscowych przekazywana co umożliwiło przeniesienie ciał.
    Powtórnemu pogrzebowi towarzyszyło kilkudziesięciu przybyłych z Polski żołnierzy (w tym kompania reprezantacyjna SG) i oficjeli oraz przedstawiciele władz miejscowych oraz sami mieszkańcy.

    źródło po rosyjsku i dwa inne zdjęcia

    #bialorus #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

    •  

      @szurszur pracuje na codzien z Białorusinami i myślę że poznanie ich wystarczyło mi na wyciągnięcie takich wniosków. Są nam znacznie bliżej kulturowo i społecznie. Militarnie niestety jesteśmy w obcych blokach, ale nie zmienia to faktu, że cieszę się, że mieszkam w pobliżu granicy z Białorusią, a nie Ukrainą. Zwykli ludzie nie różnią się zbytnio od nas, czego nie można powiedzieć o Ukraińcach.

    •  

      @sultanomariano: Widziałem podobne opinie ludzi pracujacych z Ukraińcami czy znajacy Rosjan przyjeżdżających z Kaliningradu. Także na Wykopie. To, że zwykli ludzie się nie różnią zbytnio od nas nie jest niczym dziwnym.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Wołam @x-kom
    Na 15 lecie otworzyliście się na Białoruski rynek? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    http://seventech.by
    Bo bardzo podobny sklep nawet na dole "pożyczyli" sobie od was logo apple z informacją o autoryzowanym sprzedawcy (ʘ‿ʘ)

    #xkom #afera #bialorus #rosja #januszebiznesu #komputery #laptopy pokaż całość

  •  

    Polaka z Białorusi robiącego na youtubie porównania (w oparciu o street view) miast polskich z rosyjskimi i ukraińskimi jego polscy widzowie sprowadzili wraz z rodziną do Polski.

    Jeden z jego kanałów:
    https://www.youtube.com/channel/UCN4Vw0ZXxOdtR6bAe9AiW3A

    #bialorus
    #polska

    Jego syn pierwszy raz nad morzem:
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Siedziba Związku Polaków na Białorusi w Grodnie przypadkowo (?) mieści się obok skrzyżowania ulic 17 września (!) i Dzierżyńskiego.

    Kto o tym słyszał i kto może przywołać głośne oburzenie polskich polityków lub ''patriotycznych portali" na takie ''plucie w twarz Polakom'' (tu używam ich sformułowań) . Porównajcie to z kwestią ulic na Ukrainie i tablicą na polskiej szkole.
    I nie mówcie, że protest wobec tych jest dlatego, że Ukraina chce z nami współpracować, bo własnie politycy Kukiz'15 np. Andruszkiewicz są zwolennikami nawiązania intensywnej współpracy z Białorusią i jakoś tam nazwy ulic gloryfikujace zdradziecką napaść z 17 września, która w dłuższej perspektywie skutkowała co najmniej setkami tysiacami ofiar nie przeszkadzają, a te na Ukrianie tak i nawet uważają, że powinniśmy dążyć do ich zmiany (wypowiedzi Tyszki).

    Wyraźnie zaznaczam. Nie chcę tu zniechęcać do Białorusi ( chociaż i tak jak zwykle niektórzy tak to odbiorą) i choć ulica 17 września boli (Dzierżyński tylko zniesmacza) to nietaktem byłoby wyrażanie żądań. Po prostu dziwi mnie to, że środowiska narodowe zarzucajace innym prowadzenie polityki radosnej współpracy Ukrainą bez stawiania warunków historycznych same zachowują się tak wobec Białorusi.
    Ciekawe, że zbliżony zarzut (upodobnianie się w stosunku do Białorusi do polityki Komorowskiego wobec Ukrainy) kołu narodowemu w Kukiz stawiał niedawno rywalizujacy z nimi inny narodowiec Winnicki. Aczkolwiek on podnosił to w kontekscie innej sprawy, bo w kwestii ulic zachowuje się chyba tak samo.
    Osobiście otwarte oburzanie się na zasadzie wypowiedzi medialnych " Białorusini powinni zmienić nazwy ulic w Grodnie" uznałbym za bład. Nie zmienia to jednak faktu, że jęzeli ktoś oburza się na nazwy na Ukrainie a jednoczesnie jest zwolennikiem współpracy z Białorusią i nie protestuje na nazwy w tym kraju to czuję wtedy unoszącą się delikatnie woń hipokryzji.

    „Tradycyjnie Związek Polaków uczcił rocznicę agresji sowieckiej na Polskę i pamięć ofiar poległych w obronie Grodna. Zapaliliśmy znicze i złożyliśmy wieniec przy tablicy poświęconej ofiarom, umieszczonej na Domu Polskim na skrzyżowaniu ulic 17 września i Dzierżyńskiego w Grodnie. Była też modlitwa za poległych”

    #bialorus #ukraina #neuropa #4konserwy #17wrzesnia #polityka
    pokaż całość

    źródło: ,_32.JPG

  •  

    #kranceinternetow #bialorus #heheszki
    J-23 znów nadaje, tym razem z Białorusi. Co oni tam na tym Zapadzie wyczyniajo..

    źródło: 4567757.jpg

  •  

    Rzecznik białoruskiego MON ogłosił, że Białoruś nie zamierza napadać na Polskę aby odzyskać województwo Podlaskie, ani na Litwę aby odzyskać Wilno.

    Gwarantujemy, że nie będziemy napadać na Polskę, aby odzyskać województwo podlaskie, nie będziemy atakować Republiki Litewskiej, aby odzyskać Wilno, nie będziemy napadać na inne państwa.

    No to w Białymstoku możecie spać spokojnie.

    źródło ros

    #bialorus #bialystok #wilno
    pokaż całość

  •  

    Maksymalne roszczenia terytorialne nacjonalistów wobec ziem polskich

    niebieski - Niemcy
    żółty - Ukraińcy
    brązowy - Słowacy
    czerwony - Białorusini
    zielony - Litwini

    Pominięto roszczenia czeskie i austriackie

    #geopolityka #polityka #4konserwy #ukraina #niemcy #litwa #slowacja #bialorus pokaż całość

    źródło: mapa56.jpg

    •  

      @Ohmajgad ci Łemkowie których znam czują się polskimi/słowackimi obywatelami bez związku z Ukrainą. Tak jak Górale czy Kaszubi czują się polskimi obywatelami

    •  

      ci Łemkowie których znam czują się polskimi/słowackimi obywatelami bez związku z Ukrainą. Tak jak Górale czy Kaszubi czują się polskimi obywatelami

      @Ursa_Major: tak jak ja znam polskich obywateli bez związku z Polską/polskością z Kaszub, Kurpiowszczyzny, Śląska, Mazowsza/etc. Co w obu przypadkach niczego nie dowodzi. Jak Piłsudski wkraczał z oddziałami na Kielecczyznę, to chłopi uciekali w popłochu i zamykali się w chałupach "bo Polacy przyjechali". pokaż całość

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    Dawno temu autor ( Szymon Pifczyk) profilu Kartografia ekstremalna fb zestawił w Excelu powiaty II RP z podziałem językowym na podstawie spisu z 1931 r.
    http://biqdata.wyborcza.pl/polacy-na-dawnych-kresach-wschodnich
    Tabelę można pobrać.
    https://drive.google.com/file/d/0B29h5RspWqVaSkZoS3NiUnVZSUk/edit

    #historia #litwa #bialorus #ukraina #zydzi #ciekawostkihistoryczne #mapy #mapporn
    pokaż całość

    źródło: pifczyk.jpg

  •  

    Dopóki nie zostanie zbity ostatni termometr - dopóty nie będzie silnej i suwerennej Białorusi #pdk

    #swiat #bialorus #bekazdyktatorow #neuropa

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Ale mieliby wykopfejs opowiadajacy o tym jak to na Białorusi modne jest odwoływanie się do wspólnej z Polską przeszłości i w ogóle Białorusini to prawdziwi Litwini a nie ''złodzieje ze Żmudzi'' gdyby zobaczyli, że nie zawsze te sentymenty wyglądają tak jak oni sobie wyobrażają.

    Ot macie filmik latajacy po patriotycznych białoruskich profilach z okazji wczorajszej rocznicy bitwy pod Orszą.

    Polacy są w nim kilkukrotnie nazywani pogardliwie ''pszekami'' a obrazuje ich piłka z polandball z butelką wódki. Lektorka ironicznie mówi, że ''oczywiste się stało sojuszniczy pszeki sabotują mobilizację, bratni Polacy zwlekali celowo aby trzymać swoje siły za plecami naszych przodków (tzn. Białorusinów) bo nie bardzo wierzyli w sukces. Innymi słowami chytrodupne (?) pszeki chciały wykorzystać naszą armię jak mięso armatnie a WKL jako strefe buforową. Dzieki temu mieli realne szanse obronić Polskę i rozbić Moskali już po tym gdy wojska WKL bohatersko zginęłyny w boju''.
    Lektor z kolei mówi, że od pomocy przodkom Białorusinów odkrecili się też Żemajty (obecni Litwini chyba) i Ukraincy tłumaczac się Krzyżakami i Tatarami. W efekcie to przodkowie Białorusinów a nie Polaków ani Żemojtow walczyli przeciwko Moskowitom.

    Ja tu nie chcę do nikogo zarażać, bo to też jest jakiś wycinek, ale gdy konfrontuje się popularne w Polsce opinie to czasem można się zdziwić, że inaczej to trochę wygląda w niektórych przypadkach i opinie o Polakach nawet w środowiskach antyrosyjskich nie muszą być entuzjastyczne.

    źródło na VK

    #bialorus #ukraina #litwa #historia #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: orsha.jpg

    •  

      @ShellshockNam92: Ale nie ma mowy o Białorusinach jako nardozie tylko cżesci patriotycznych środowisk. Opinia, że Polacy to okupanci podobni do Rosjan jest tam obecna i nie raz widziałem jak była przedstawiana. Może czasem inspiruje je jakies agenturalne środowisko, ale nie zmienia to tego, że sa osoby to wspierajace.

    •  

      @szurszur: Czasem mi się zdaje że oni mają do nas żal że Piłsudski nie walczył o Rzeczpospolitą federalną a tylko patrzył Polski a mniejszości narodowe były drugorzędne i można je było pacyfikować i polszczyć ale jednak ta polityka odbiła się czkawką stąd te nastroje antypolskie chociaż my jako naród jesteśmy Bogu ducha winni to rządzący II RP doprowadzili do tego że ludzie z którymi setki lat byliśmy wspólnotą mówią o nas okupanci.Ukraińców też zaczynam rozumieć akcje pacyfikacyjne na pewno też przyczyniły się do zmiany relacji w stosunku do Polaków nic nie było bez przyczyny ale my zawsze jesteśmy poszkodowani my naród ale nie rządzący którzy do tego doprowadzili. pokaż całość

    • więcej komentarzy (76)

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Interet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    pokaż całość

    źródło: hqdefault.jpg

  •  

    #wojsko #czolgi #rosja #bialorus #zapad2017 #heheszki
    Białoruś wita zaprzyjaźnione wojska rosyjskie.

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Siedzę w urzędzie ds. Cudzoziemców i załatwiam sprawy dla mamy.

    Każda karyna z #rosja #ukraina czy #bialorus ma iPhone. Zawsze dziwi mnie to nastawienie, ubranie może być brzydkie i zniszczone ale Ajfona musisz mieć xD

    #aryoconcent

  •  

    Mapa pokazująca miejsca urodzeń wszystkich prezydentów Białorusi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #mapy #bialorus #heheszki

    źródło: dPioJIk.png

  •  

    Wyniki wyszukiwania Białorusinów w latach 2012, 2014 i 2016 r. na frazy "praca w Polsce" (niebieski) i "praca w Rosji" (czerowny)

    Sauce

    #reddit #rosja #4konserwy #bialorus pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    fotki z wyprawy na Białoruś, link do albumu:
    https://goo.gl/photos/Nd3ALCEGnDVdKg7i6
    i mini video, sklejone w google photos

    #podrozujzwykopem #bialorus #pszczyna
    i trochę #pociagi czy raczej lokomotywy :)

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #bialorus

0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0