•  

    Główne silniki orbiterów w kosmicznych wahadłowcach nie były w stanie same wynieść całości na orbitę. Wspierane były przez dwa potężne, boczne człony z silnikami na paliwo stałe. Dwa SRB wspierały orbiter przez pierwsze dwie minuty lotu, generując wspólnie ponad 25 MN ciągu. Żeby utrzymać taki booster w miejscu podczas testu statycznego używa się betonowego bloku o wadze prawie 6 tysięcy ton. Temperatura spalania jest tak wysoka, że piasek narażony na kontakt z gazami wylotowymi zamienia się w szkło.

    Za projekt i produkcję SRB odpowiedzialna była zewnętrzna firma, Morton Thiokol Corporation. Przedsiębiorstwo to początkowo zajmowało się produkcją gumy oraz powiązanych z tym chemikaliów (np. używanych podczas II Wojny Światowej uszczelniaczy), ale w pewnym momencie mądrzy panowie z Jet Propulsion Laboratory zorientowali się, że polimery produkowane przez Thiokol są świetnym spoiwem do stałego paliwa rakietowego. Firma zmieniła więc po części profil działania i rozpoczęła dostarczanie rozwiązań dla sektora kosmicznego. Ich najbardziej znanym produktem są oczywiście SRB, czyli boostery na paliwo stałe używane w wahadłowcach kosmicznych NASA. Firma dostarczała także inne rozwiązania, np. generatory gazu wykorzystywane w poduszkach powietrznych sondy Mars Pathfinder, czy po prostu napędy dla amerykańskich pocisków. Niestety była także odpowiedzialna za katastrofę promu Challenger i śmierć astronautów. Aktualnie firma kontynuuje dostarcznie rozwiązań dla sektora kosmicznego, przekształcając się w 2014 roku w Orbital ATK.

    Jeśli interesuje was jak wygląda raport z takiego badania, możecie obejrzeć dokument, który udostępnia NASA: Qualification Motor No. 8 (MQ-8) Final Test Report. Znajdziecie w nim dużo wykresów i rysunków technicznych z budowy boostera.

    #nasa #wahadlowce #gruparatowaniapoziomu #ligamozgow #kosmiczneinfo #technologia #ciekawostki #bialydymboners

    Test statyczny silnika Qualification Motor 8 (QM-8), Utah, 1998r:
    pokaż całość

    •  

      To są te rakiety od końskiej dupy. Dla nieznających- Stary artykuł z Joemonster (2007, autor niejaki Krugerek)

      . Amerykański standard szerokości torów kolejowych (odstępu szyn) wynosi 4 stopy, 8.5 cala. Prawda, że to dziwaczna liczba? A czy wiesz dlaczego taki właśnie standard się stosuje?

      2. Ponieważ w ten sposób buduje się linie kolejowe w Anglii, a właśnie angielscy przybysze budowali amerykańskie linie kolejowe. Dlaczego jednak Anglicy budowali je właśnie tak?

      3. Ponieważ pierwsze linie kolejowe, budowali ci sami ludzie, którzy budowali wcześniej linie tramwajowe, a tam właśnie stosowano ten standard. Dlaczego jednak stosowano tam ten standard?

      4. Ponieważ ludzie, którzy budowali linie tramwajowe, używali tych samych szablonów i narzędzi, jakich używali przy budowie wagonów tramwajowych, które miały taki odstęp kół. W porządku! Ale dlaczego wagony miały taki właśnie dziwaczny odstęp kół?
      5. No cóż, gdyby próbowali zastosować jakiś inny rozstęp, łamali by pewną starą zasadę budowy dalekobieżnych dróg angielskich, ponieważ mają one taki właśnie odstęp kolein na koła. Któż to budował te starodawne drogi z koleinami?

      6. Pierwsze dalekobieżne drogi w Europie (i Anglii) zbudowało Imperium Rzymskie dla swoich legionów. Drogi te są w użyciu dotychczas. Ale skąd te koleiny?

      7. Pierwotne koleiny uformowały rzymskie rydwany wojenne; każdy inny użytkownik tych dróg musiał się dostosować do nich, gdyż inaczej uszkodziłby koła swoich pojazdów. Ponieważ rydwany były wykonywane dla Imperium Rzymskiego, były one wszystkie do siebie podobne jeśli idzie o rozstęp kół. Jak widać amerykański standard odstępu szyn kolejowych: 4 stopy i 8.5 cala, pochodzi od parametrów technicznych rzymskich rydwanów bojowych. A biurokracja jest wieczna.

      A więc następnym razem, kiedy dostaniecie do ręki jakąś dokumentację techniczną i zaczniecie podejrzewać, że może ona mieć coś wspólnego z końską dupą, będziecie mieli całkowitą rację, ponieważ rzymskie rydwany wojenne były konstruowane tak, aby ich szerokość była dostosowana do sumarycznej szerokości zadów dwu koni bojowych.

      A teraz małe rozwinięcie tematu...

      Kiedy spoglądacie na kosmiczny wahadłowiec na stanowisku startowym, widzicie dwie duże rakiety startowe przymocowane po bokach głównego zbiornika paliwa. Są to rakiety na paliwo stałe, w skrócie: SRB, produkowane w firmie Thiokol, w Utah, w U.S.A. Inżynierowie, którzy projektowali SRB woleliby, aby były one nieco grubsze, ale... SRB transportuje się z wytwórni na stanowisko startowe koleją. Tak się złożyło, że linia kolejowa biegnie na pewnym odcinku przez tunel wydrążony w górze. Rakiety muszą się zmieścić w tym tunelu. Tunel jest tylko odrobinę szerszy niż linia kolejowa, a linia ta, jak już wiecie, ma szerokość dwu końskich tyłków.

      Tak więc jeden z głównych szczegółów konstrukcyjnych kosmicznego wahadłowca, być może najbardziej nowoczesnego systemu transportowego na świecie, został zdeterminowany ponad dwa tysiące lat temu przez szerokość końskiej dupy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów