•  

    Dzisiaj przeczytałem kolejny ciekawy fragment Biblii. Rozdział, w którym wybraniec boga, mający szerzyć wartości i moralność bożą, Mojżesz (ten od Dekalogu i gadającego krzewu), wiedzie swoją armię, aby dokonać zemsty na Medianitach. Walka skończyła się ludobójstwem i gwałtami.
    Rzeź była oczywiście wspierana przez boga:

    1 Rzekł Pan do Mojżesza: 2 «Pomścij Izraelitów na Madianitach. Potem zostaniesz przyłączony do twoich przodków». (Lb 31)

    Wojownicy wybili w pień wszystkich mężczyzn i wrócili z kobietami, dziećmi, bydłem i innymi łupami. Na widok tego Mojżesz wpadł w gniew i kazał wymordować wszystkich chłopców oraz sprawdzić dziewictwo kobiet. Tak, kazał wojownikom zaglądać dziewczynkom w cipy, żeby wiedzieć, czy można je zabić mieczem, albo toporem. Wszystkie nie-dziewice kazał zamordować, a dziewice - dziewczynki - wziąć jako seksualne niewolnice dla wojowników, innych Izraelitów, a nawet część z nich "dla Pana", co rozumiem znaczy "dla kapłanów".

    14 I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. 15 Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? 16 One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. 17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu. (Lb 31)
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=170

    "Pismo Święte" napisane pod natchnieniem ducha świętego.
    Mojżesz przekazał ludziom kamienne tablice z przykazaniami, które rzekomo zawierają m.in. "nie zabijaj". Jak takie wartości mógł szerzyć morderca? Warto dodać, że Mojżesz jeszcze przed objawieniem boga, już kogoś zabił.

    11 W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. 12 Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. (Wj 2)

    Czy dekalog rzeczywiście zawierał takie nakazy i zakazy, które były sprzeczne z czynami samego Mojżesza? (Ludobójstwo i inne wojny wydarzyły się po otrzymaniu Dekalogu od boga). A może po prostu przykazania znaczą "nie zabijaj swoich, ale innych możesz wybić w pień"?

    Mało kto wie, że w Biblii są 3 spisane Dekalogi. Oczywiście żaden nie jest taki jak ten wymyślony przez Kościół, ale najciekawszy jest z Księgi Wyjścia rozdz. 34:

    10 Pan odpowiedział: «Oto Ja zawieram przymierze wobec całego ludu twego i uczynię cuda, jakich nie było na całej ziemi i u żadnych narodów, i ujrzy cały lud, wśród którego przebywasz, że dzieła Pana, które Ja uczynię z tobą, są straszne. 11 Przestrzegaj tego, co Ja dzisiaj tobie rozkazuję, a Ja wypędzę przed tobą Amorytę, Kananejczyka, Chetytę, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę. 12 Strzeż się zawierania przymierza z mieszkańcami kraju, do którego idziesz, aby się nie stali sidłem pośród was. 13 Natomiast zburzcie ich ołtarze, skruszcie czczone przez nich stele i wyrąbcie aszery.
    14 Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym. 15 Nie będziesz zawierał przymierzy z mieszkańcami tego kraju, aby, gdy będą uprawiać nierząd z bogami obcymi i składać ofiary bogom swoim, nie zaprosili cię do spożywania z ich ofiary. 16 A także nie możesz brać ich córek za żony dla swych synów, aby one, uprawiając nierząd z obcymi bogami, nie przywiodły twoich synów do nierządu z bogami obcymi. 17 Nie uczynisz sobie bogów ulanych z metalu. 18 Zachowaj Święto Przaśników; przez siedem dni będziesz jadł chleby przaśne, jak to ci poleciłem. A uczynisz to w czasie oznaczonym, czyli w miesiącu Abib, gdyż wtedy wyszedłeś z Egiptu. 19 Wszystko pierworodne do Mnie należy, a także pierworodny samiec z bydła, wołów i owiec. 20 Pierworodnego zaś osła wykupisz głową owcy, a jeślibyś nie wykupił, złamiesz mu kark. Wykupisz też pierworodnego syna swego, i nie wolno się ukazać przede Mną z pustymi rękami. 21 Sześć dni pracować będziesz, a w dniu siódmym odpoczywaj tak w czasie orki, jak w czasie żniwa. 22 Będziesz obchodził Święto Tygodni, pierwocin, żniwa pszenicy i Święto Zbiorów przy końcu roku. 23 Trzy razy w roku ukażą się wszyscy twoi mężczyźni przed obliczem Pana, Boga Izraela. 24 Ja bowiem wypędzę narody sprzed ciebie i rozszerzę twoje granice, i nikt nie będzie napadał na twój kraj, gdy ty trzy razy w roku pójdziesz, aby pokazać się przed obliczem Pana, Boga twego. 25 Krwi moich ofiar nie powinieneś składać razem z kwaszonym chlebem, i nic z ofiary paschalnej nie powinno pozostać na drugi dzień. 26 Najlepsze z pierwocin ziemi twojej winieneś przynieść do domu Pana, twego Boga. Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki».
    27 Pan rzekł do Mojżesza: «Zapisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem».

    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=85

    Nie ma ani słowa o zabijaniu, co bardziej zgadza się z resztą opowieści biblijnych. Przy okazji poznajemy prawdziwe imię boga - "ZAZDROŚĆ".

    Można doszukiwać się niewielu pozytywnych wartości w Biblii, wykręcać się i odwracać kota ogonem przy tych złych, "nie liczy się", "nie rozumiesz kontekstu", kiedy to nie zmieni faktu, że Wasze "Pismo Święte" jest pełne zła, morderstw i patologii. Każda współczesna osoba bez problemu napisałaby po tysiąckroć moralniejszą książkę. Po co na siłę trzymać się Biblii i jej wybiórczej moralności?

    Naprawdę, czuję się jak obcy na innej planecie, wśród tylu osób wierzących w tę fantastykę.

    #religiapokoju #bekazkatoli #katolicyzm #chrzescijanstwo #judaizm #religia #biblia
    pokaż całość

  •  

    #bekazkatoli #szatan #satanizm
    Za prawdę powiadam wam Jezus to #przegryw i beta, nie zaruchał i jeszcze go powiesili na jakimś kawałku drewna... Jego ziomki to też beciaki, z rozpaczy po kumplu zaczeli ćpać #narkotykizawszespoko (zapewne dmt albo kwas) i wymyślać jakieś niestworzone historie #biblia
    A Rogaty? Archetyp alphy, #gigachad który ma w dupie co inni o nim pomyślą, jest pewny siebie, a loszki na niego lecą, kawał zimnego skurwiela zaiste. To on uwiódł pierwszą kobietę na ziemi i jakby chciał, to posiadłby wszystkie. Bierzmy z niego przykład.
    Ament
    pokaż całość

  •  

    W biblii Lot oferuje swoje córki tłumowi, by ci mogli je grupowo brutalnie zgwałcić, na koniec jeszcze

    pokaż spoiler I wołali na Lota, i mówili do niego: „Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy?
    Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi współżyć”.
    6 W końcu Lot wyszedł do nich do wejścia, ale drzwi zamknął za sobą. 7 Następnie
    rzekł: „Bracia moi, proszę, nie postępujcie źle. 8 Oto mam dwie córki, które
    nigdy nie współżyły z mężczyzną. Pozwólcie, proszę, że je do was wyprowadzę.
    Potem czyńcie z nimi, co jest dobre w waszych oczach. Tylko tym mężom nic nie
    czyńcie, gdyż właśnie dlatego weszli pod cień mojego dachu”.


    Przypominam że sam bóg wybrał Lota i jego rodzinę, jako jedynych porządnych. Potem się jeszcze rozkręcili:

    pokaż spoiler 30 Lot wyszedł z Soaru i zamieszkał wraz z dwiema swymi córkami w górach, gdyż bał się pozostawać w tym mieście.
    A gdy mieszkał z dwiema swymi córkami w pieczarze, 31 rzekła starsza do młodszej: «Ojciec nasz wprawdzie już stary, ale !nie ma w tej okolicy mężczyzny, który by przyszedł do nas na sposób wszystkim właściwy. 32 Chodź więc, upoimy ojca !naszego winem i położymy się z nim, a tak będziemy miały potomstwo z ojca naszego». 33 Upoiły więc swego ojca winem !tej samej nocy; wtedy starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim, on zaś nawet nie wiedział ani kiedy się kładła, ani kiedy !wstała.
    34 Nazajutrz rzekła starsza do młodszej: «Oto ostatniej nocy ja spałam z ojcem; upójmy go winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim, abyśmy obie miały potomstwo z ojca naszego». 35 Upoiły więc i tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i !położyła się przy nim; a on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. 36 I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca.
    37 Starsza, urodziwszy potem syna, dała mu imię Moab. Ten był praojcem dzisiejszych Moabitów. 38 Młodsza również urodziła syna i nazwała go Ben-Ammi. Ten zaś stał się praojcem dzisiejszych Ammonitów.


    Jak można uważać biblię za źródło moralności, jak można z jednej strony oburzać się na dwie kobiety całujące się, z drugiej wbijać dzieciom do głowy takie chore żydowskie mity.

    #biblia #bekazkatoli #katolicyzm #ciekawostki #moralnosc #filozofiadlajanuszy #filozofia
    pokaż całość

    źródło: 35.185.30.157

  •  

    Rdz 38,6-10
    Juda wziął dla swego pierworodnego syna, Era, żonę imieniem Tamar. Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. Wtedy Juda rzekł do Onana: «Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo». Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #bekazkatoli #biblia #cytatyzbiblii
    pokaż całość

  •  

    Co jeśli na Marsie jest woda, ponieważ kiedyś tam żyliśmy i spieprzyliśmy tak mocno klimat, że musieliśmy wysłać w kapsule na Ziemię Adama i Ewę i ta kapsuła okazała się asteroidą, która rozj***ła dinozaury? #ateizm #gimboateizm #biblia #kosciol

  •  

    Pytanie do katolików, dlaczego większość z was kompletnie nie zna biblii a próbuje się wdawać w dyskusje na jej temat?

    Dam wam przykład. Użytkownik @etimeel zakwestionował fakt, że biblia nakazuje poślubienie ofiary gwałtu, o ile jest ona dziewicą. Jak nie jest, trzeba ją zabić, ot biblia. Fragment z biblii: Pwt 22, 28-29 28

    Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, 29 odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.

    Co nam pan katolik odpowiedział? Pierwsze podejście, cytaty z biblii o pożądaniu i cudzołóstwie:

    Mt 5, 28: A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.Oraz Mt 5 31-32 Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.

    Jak widać, kompletnie nie mają nic wspólnego z gwałtem.

    Podejście nr 2, bo go wyśmiałem, teraz twierdzi że stary testament się już nie liczy, bo jest nowy.

    Pismo Święte Nowego Testamentu znosi większość nakazów ST

    Haha. Jezus oczywiście mówił że prawa nie można zmienić, i prędzej zmieni się każda gwiazda na niebie, niż nawet jeden przecinek w biblii, i że ST jest dalej aktualne. Mt 5, 17-19, Mt 23, 2-3, J 10, 34-35

    Także perełkę znalazłem w jego wypowiedzi. W końcu jakiś katolik rozumiejący że aborcja to mniejsze zło:

    W tamtych czasach nie było aborcji ani domów dziecka, więc najgorszą rzeczą jaka kobiecie mogła się przytrafić, to dziecko bez ojca

    Kolejny raz podważa stary testament:

    Atakujesz dzisiejszy Kościół Katolicki prawem ze starego testamentu, które jest już nieaktualne.

    Jezus na to:

    Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.

    No i to by było na tyle, dziwni są ci ludzie.

    https://www.wykop.pl/link/4625235/comment/59948807/#comment-59948807

    #bekazkatoli #bekazpodludzi #shitwykopsays #heheszki #ateizm #filozofia #biblia #katolicyzm
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Bardzo ciekawy artykuł traktujący za ukrzyżowaniem środowym:

    https://web.archive.org/web/20061223114501/wolnosc.dekalog.pl/pdf/sroda.pdf

    Rozwiązujący wiele pozornych sprzeczności w Biblii i zamykający usta zarówno gimboateistów jak i niektórym z wyższych krytyków biblijnych w aspekcie śmierci Mesjasza. To pokazuje również jak czasami nierzetelni potrafią być ludzie, by jak najszybciej ośmieszyć i obalić ideę która jest sprzeczna z ich wizją świata (mechanizm zaangażowania i konsekwencji) przy braku właściwego zgłębienia tematu.

    Artykuł odpowiada: dlaczego:
    1) Znak Jonasza to dosłowne 3 dni i 3 noce (przy ukrzyżowaniu piątkowym nigdy nie będzie 3 nocy nawet używając inkluzywnej metody liczenia czasu)?
    2) Kobiety nie mogły kupić olejków w szabat?
    3) Występują pozorne sprzeczności w pomiędzy Mk. 16:1 a Łuk. 23:54-56 dotyczące dnia zakupu olejków - przed czy po szabacie?
    4) Mateusz używa liczby mnogiej szabaty (sabbaton)?
    5) Jezus nie mógł wyruszyć w podróż do Jerozolimy w szabat (J 12:1) przy koncepcji ukrzyżowania piątkowego?
    6) Występują rzekome 'niezgodności' między synoptykami i Janem - skąd się wzięła idea 3 dniowego procesu?

    Wyjaśnia, że oprócz sobotnich cotygodniowych szabatów, występują także niesobotnie, zwane uroczystymi i właśnie przed takim szabatem (1. dzień Przaśników) zmarł Jezus w dzień Przygotowania Paschy. W tygodniu tym istniały dwa szabaty, czwartkowy zwany wielkim bądź uroczystym (Pascha), o czym wspomina Jan w Ewangelii:

    Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby więc ciała nie pozostawały przez sabat na krzyżu, albowiem dzień tego sabatu był uroczysty, Żydzi prosili Piłata, aby im połamano golenie i zdjęto je.(J 19:31)

    i zwykły, cotygodniowy sobotni. Tylko w takie konfiguracji można pogodzić wszystkie pozorne sprzeczności i Ewangelie ze sobą. Co ciekawe, możemy również sobie sprawdzić, który to był rok, bo znamy dni kiedy wypadał dzień Przygotowania Paschy. Wychodzi, że był to rok 31 AD, co prowadzi do następujących wniosków:

    1) Jezus nauczał na tym świecie ok. 3.5 roku (ks. Daniela), więc został ochrzczony 27 AD (musiał mieć wtedy ponad 30 lat, żeby móc nauczać w Izraelu), co przypada na około 15 rok panowania Tyberiusza (Łukasz) i jest zgodne z proroctwem Daniela o 490 latach dot. pojawienia się Mesjasza.
    2) Musiał urodzić się przed swoim narodzeniem (a właściwie przed naszą erą) - i to również by się zgadzało, bo Biblia wzmiankuje, że urodził się za czasów Heroda Wielkiego, który zmarł na święto Paschy w 4 w p.n.e.
    3) Licząc służbę świątynną ojca Jana Chrzciciela - Zachariasza - i różnicę wiekową między Janem Chrzcicielem a Jezusem można dojść do wniosku, że Jezus urodził się na jesień.
    4) Jako, że Jezus był jeszcze niemowlęciem, gdy uciekano przed Herodem do Egiptu, który niedługo potem zmarł - musiała to być jesień roku 5 p.n.e
    5) Znając mesjanistyczny i eschatologiczny charakter i wydźwięk wszystkich 7 Wielkich Szabatów Starego Testamentu i wiedząc o tym, że podczas narodzenia Jezusa nie było miejsc noclegowych w Betlejem (małe miasto-sypialnia, blisko Jerozolimy) należy założyć, że Jezus urodził się w 1 dzień Sukkot (święto namiotów, czas pielgrzymki do Jerozolimy). Co ciekawe słowo zamieszkało (grec. εσκηνωσεν) w Ewangelii Jana:

    A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1:14)

    tłumaczy się również jako rozbiło namiot:
    http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/4/chapter/1/verse/14/param/1/version/TR

    6) Jeśli urodził się w 1 dzień Sukkot, to musiał być obrzezany 8. dnia w kolejne wielkie święto (uroczysty szabat), Dzień Tory

    Podsumowując:

    Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego Duch je zgromadził. (Iz. 34:16)

    Źródło posiłkowe:
    https://www.thejoshlink.com/article112.htm

    #katolicyzm #chrzescijanstwo #biblia #gimboateizm #wiara #mikromodlitwa #protestantyzm #kosciol #teologia #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew
    pokaż całość

  •  

    Mirki mamy to tagi zostaną naprawione jak głosi @Bog_Wszechmogacy ! Idźmy głosić Slowo Boże!
    #biblia #katolicyzm #bekazateistow #gimboateizm

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1540676057331.png

  •  

    Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?

    #biblia

  •  

    Wiedzieliście, że nawet Biblia szkaluje tych co jedzą ciasta z rodzynkami? ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #bekazkatoli #biblia #lubiesernik

    •  

      @stefan_banach: No właśnie, a dlaczego zakładasz ze to właśnie biblia jest prawdziwa? jest wiele innych utworów literackich z innymi zaleceniami niż biblia.

    •  

      @PDCCH: Ja nic nie zakladam.
      Chodzi bardziej o to, ze Pascal mogl odnosic sie do Boga katolickiego.

      Biblia to bajki, gdyby bylo to pismo natchnione to nie byloby tylu bykow merytorycznych. Zyjemy w takich czasach, ze te opowiesci da sie podwazyc. Jak chocby potop, naukowcy zbadali rdzenie lodowe i zadnego wielkiego potopu w ciagu ostatnich 10 tysiecy lat nie bylo. Do tego stosunek niby-Boga do niewolnictwa i sam koncept narodu wybranego, widac na pierwszy rzut oka, ze tworzyli to ludzie.
      Najsmieszniejsze jest to, ze nawet najwazniejsze fragmenty dot tych samych zdarzen sie roznia. Np. w jednej ewangelii niby-bog mowi, ze maja brac laske, a w innej ewangelii, ze wszystko oprocz laski :D
      Tak samo opis zmartwychstania. Nie potrafili ogarnac kilku ewangelii, zeby to bylo spojne. Watpliwe, ze wszechwiedzaca istota pozwolilaby, zeby najwazniejsza ksiega w historii ludzkosci miala zawierac takie bledy i sprzeczne opisy :D
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    A dalej widziałem wszystkie uciski,
    jakie pod słońcem się zdarzają.
    I oto: łzy uciśnionych,
    a nie ma, kto by ich pocieszył:
    ręka ciemięzców twarda,
    a nie ma pocieszyciela.
    Więc za szczęśliwych uznałem umarłych, którzy dawno już zeszli,
    od żyjących, których życie jeszcze trwa
    za szczęśliwszego zaś od jednych i drugich uznałem tego,
    co jeszcze wcale nie istnieje
    ani nie widział spraw niegodziwych,
    jakie się dzieją pod słońcem.

    Koh 4:1–3

    #biblia #filozofia #wiara #chrzescijanstwo
    pokaż całość

    +: horus666, J...................n +6 innych
  •  

    Ktoś tutaj ostatnio narzekał, że w Biblii nie ma dinozaurów. No, nie ma...
    ...ale za to są smoki. A smoki moim zdaniem są bardziej kozackie od dinozaurów więc szach-mat ateiści.

    #biblia #dinozaury #smoki #religia #judaizm #katolicyzm #ateizm

    źródło: smoki.jpg

  •  

    „A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj.”

    #biblia #chrzescijanstwo #katolicyzm
    pokaż całość

  •  

    Jestem ciekaw ile katolików chodzących do kościoła zdaje sobie sprawę z tego słuchając kazania księdza na podstawie wersetu jednej z czterech ewangelii że tych ewenagelii było około pięćdziesięciu.

    Wybrano te, które nie tyle co mówiły o życiu Jezusa Chrystusa, jego życiu i nauce, a te które wskazywały na potrzebę istnienia kościoła jako łącznika między człowiekiem, a bogiem. Wszystkie te cztery ewangelie które znamy są (pomijając już fantasy) napisane dziesiątki, a nawet setki lat po życiu Jezusa. Nie są rzekomo napisane przez jego uczniów co wiele naukowców już obaliło, a czym kościół nie chce się pogodzić. Były napisane przez ludzi tworzących kościół w ich imieniu z ustnych opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. Stąd tak duże rozbieżności nawet między tymi czterema ewangeliami, które powinny jak już tworzyć jedną wspólną całość.

    Niestety, inne ewangelie nie zostały uznane przez kościół bo marginezowały ich role, a nawet z kościołem walczyły. Mimo że wiele z tych ewangelii zostały przez naukowców uznane za starsze niż te oficjalne tworzący tzw nowy testament, czy za bardziej wiarygodne w relacjonowanej historii. Tak wiec mieliśmy ewangelie Piotra, Tomasza, czy nawet Marii Magdaleny. Czym takim podpadły kościołowi, że zostały odrzucone? Na przykład tym, że Jezus był tylko uczniem Jana (według historyków Jan pod płaszczem wiary zapowiadał rewolucje i nadejście kogoś kto ich ku temu poprowadzi, był najprawdopodobnie nauczycielem Jezusa), Jezus nie czynił żadnych cudów, Jezus miał rodzeństwo: braci i siostry, Jezus był w bliskich kontaktach z Marią Magdaleną, to że droga do boga nie prowadzi przez kościół, a nawet powinno się z tym walczyć bo to ludzie którzy wykorzystują wiarę do polityki.

    Jak na ironię te ewangelie z polityką trafiają w punkt bo owe cztery oficjalne ewangelie zostały wybrane prze cesarza Konstantyna Wielkiego, który rządził wtedy najpotężniejszym państwem na świecie, a które zaraz miało się rozpaść. Wtem zwrócił się do kościoła i zorganizował słynny zjazd zwany soborem nicejskim, gdzie z dziesiątkami duchownych ustalał jak powinno wyglądać państwo rzymskokatolickie, ale tak aby zachować władze i utrzymać naród w jedności.

    Tak więc tylko te cztery ewangelie mimo że nie trzymają się razem kupy oprócz ogólnego zarysu historii zostały uznane za autentyczne. Kit z tym że były tam sytuacje nawet nie tyle co ze świata fantastyki co nawet nie istniejące w tamtych czasach, czy tamtejszym prawie jak np słynne kogo uwolnić: Jezusa, czy Barabasza gdzie autor ewangelii pisze że "co roku była tradycja że kogoś w ten sposób uwalniono", żadne niezależne źródła historyczne, nawet te uznajace Jezusa jako autentyczną postać historyczną (nie mylić z synem boga) nie piszą o żadnych takich praktykach, tradycjach, czy prawie. Tak przy okazji imię Barabasz znaczy "syn ojca" więc odlot totalny. Wybrane ewangelie przez kosciol spełniały wszystkie kryteria: była wiara jednocząca ludzi, oraz były instrumenty do rządzenia nimi.

    Co stało się po za tym że kościół i cesarz, innych oraz niewygodnych dla nich ewangelii nie uznał? Ludzi korzystajacych z innych ewangelii, a było ich pełno prześladowano: bardzo opornych mimo pouczeń zabijano, a pisma ewangeliczne niszczono, mimo że de facto wierzyli oni w syna bożego Jezusa, oraz jego ojca boga świata. Nie wierzyli tylko w to, że kościół jest potrzebny do zbawienia duszy.

    Tak więc kościół już na poczatku swego istnienia dopuścił się pierwszego fałszerstwa być może największego w historii oraz prześladowań z zabijaniem.
    Nie tylko wybrał najlepsze wersje ewangelii, ale także te cztery wybrane modifikował na własny użytek. Przytocze tutaj słowa niezależnego historyka tamtych czasów Celcusa, tego którego katolicy podają jako osobę która świadczyła że ktoś taki jak Jezus istniał:

    Niektórzy z nich, jako że byli pod wpływem stanu upojenia wywołującego samoindukujące się wizje, przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów

    Nie przeszkadzało ówczesnemu kościołowi także " pakt z diabłem" w zamian za współudział władzy. Owy Konstantyn Wielki, który zarządził uznać ich wiarę religią państwową, kazał zabić swego syna, a żonę ugotować żywcem. Jednak Konstantyn Wielki dziś figoruje jako człowiek który rzekomo ukrócił prześladowania chrześcijan uprzednio się nawracając, jako bohater. Powody były czysto polityczne, tak mówiono wtedy w Rzymie o katolikach:

    ...byli ostatnimi plugawcami; bandą ciemnych mężczyzn i naiwnych kobiet ; którzy z ich nocnymi zgromadzeniami, uroczystymi postami i nieludzkim jadlem spotykali się potajemnie, jak miłujące ciemności zgraje; opluwając bogów i szydząc ze wszystkiego co święte...

    To że ktoś taki jak Jezus istniał jako postać historyczna nawet jak dla mnie ateisty jest prawdą, potwierdzają to niezależne źródła historyczne. Oczywiscie według mnie był zwykłym czlowiekiem, przywódcą tamtejszego ruchu oporu, a fantasy zostało dodane pozniej przez ludzi zgromadzonych wokół jego sekty oraz pozniej kosciół, który zrobił z tego największą religie świata. Między innymi przez fałszerstwo wyżej opisane. Przez prześladowanie i krew, przez słowa które zostały stworzone aby ludzi zjednoczyć i kontrolować dla elity, tamtejszej elity którą tworzył kościół...i tworzy po dzień dzisiejszy, a Wy jesteście jego niewolnikami.

    #bekazkatoli #biblia #cytatyzbiblii #gimboateizm
    pokaż całość

    •  

      @bh933901

      Cały mój wpis jest historycznie poparty wieloma niezaleznymi źródłami. Nie potrzebuje manipulacji aby zwalczać Kościół czy ich wiarę bo niech sobie wierzą w co chcą, interesuje mnie tylko aspekt historyczny i z tego czerpie wiedzę, aby ich uświadamiać
      Rozumiem że z tym się nie zgadzasz, tak dawne czasy że na poparcie każdej tezy zawsze coś się znajdzie z dowodów bądź można szachować jak Ty faktami do osranej śmierci. Jednak dla mojego wpisu jest mnóstwo niezaleznych źródeł które opisują sobor nicejski, oraz poczatek potęgi Kościoła. Ufam im bo są rzetelne, na ich podstawie uczymy się wiele innych rzeczy które się wydarzyły. Dlaczego akurat w tej sprawie miałoby być inaczej. Nawet przyznając Ci racje co do tego, że Rzym nie miał żadnego wpływu na kształt Pisma Świętego to przešladowania innych przez Kościół miedzy innymi korzystających z innych ewangelii było faktem. I nie ma tu różnicy czy było to 10, czy 100 lat po oficjalnym utworzeniu Kościoła. Nigdzie nie pisze o konkretnych datach, a czasie do siebie zbliżonym względem tych wydarzeń. Rozumiem że historyk Celcus opisujący wycinanie niewygodnych tekstów z Biblii to też fake? Rozumiem że relacje historyków którzy w czasie soboru nicejskiego opisywali ugodę Rzymu i Kościoła, a także szczególnie jak i co powinna zawierać Biblia to też fake? pokaż całość

    •  

      @Gasquet: Zabrałem głos, aby dyskutować o konkretnej tezie. Mimo że mam negatywne zdanie o kościele katolickim, co mógłbyś wyczytać z mojego pierwszego wpisu, gdybyś zechciał doczytać go do końca, to nie interesuje mnie modne ostatnie jechanie po katolicyzmie za wszystko, tak dla zasady, nawet wbrew faktom. Tak, katolicy zwalczali wszystko, co nie jest zgodne z ich doktryną. Historia katolicyzmu to historia ciągłej walki o zachowanie monopolu na chrześcijaństwo, wliczając w to fizyczną eliminację ludzi nie mieszczących się w ortodoksji. Ale nie można obronić przy tym tezy, że Biblia to wymysł katolicyzmu, napisany po to, aby uzasadnić pozycję i kształt kościoła rzymskiego. Ba, większość heretyków płonęła na stosach za to, że traktowali biblię poważnie, przedkładając ją ponad dyktat kościoła rzymskiego. Nowy testament bowiem nijak ma się do katolicyzmu, wręcz przeciwnie, jest jednym wielkim skrytykowaniem go. Choćby dlatego, właśnie ze względu na sprzeczność nowego testamentu i nauki kościoła rzymskiego, należałoby poważnie się zastanowić, czy kościół rzymski stworzył kanon biblii, czy tylko zaakceptował go jako fakt zastany, a następnie wstydliwie ukrywał, nieufnie traktując na przykład próby przełożenia go na języki narodowe. pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Hej, czytaliście ostatni wpis "Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. III"? Analizujemy tam kolejne nowości dogmatyczne papiestwa, cuda ich świętych oraz cuda, które od starożytności mają miejsce w Ziemi Świętej co roku.

    Zapraszam do wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4571425/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iii/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze oraz tag, którego nazwa mi się nie podoba, lecz za radą @PijoDeHuta #bekazkatoli
    pokaż całość

    +: Alkreni, PijoDeHuta +4 innych
  •  

    Nawet Jezus miał spine z swoim starym zwanym Bogiem xD Rzekomo jego wszechmogący ojciec stworzył świat taki jaki znamy. W jednej z podróży według ewangelii św Marka, jego nauczyciel Jezus był głodny. Jak sam opisuje ewangelista nie była to pora na figi tak jak zimą w lesie nie znajdziemy malin. Jezus mocno się wkurzył i przeklął drzewo figowe, które uschło xD Ciekawe czy dostał od starego szlaban ( ͡º ͜ʖ͡º)

    I ujrzawszy z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie, ale gdy się zbliżył do niego, nie znalazł nic poza liśćmi, nie była to bowiem pora na figi.

    A odezwawszy się, rzekł do niego: Niechaj nikt na wieki z ciebie owocu nie jada. I słyszeli to uczniowie jego.

    A przechodząc rano ujrzeli drzewo figowe, uschłe od korzeni.

    I wspomniał Piotr, i rzekł do niego: Mistrzu, oto drzewo figowe, które przekląłeś, uschło.

    A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga!

    Czyli Jezus się wkurzyl bo był głodny xD

    Oczywiście katolicy uznali to za metaforę uschłego człowieka bez owoców wiary bo co innego z tym mieli zrobić ¯_(ツ)_/¯

    #cytatyzbiblii #bekazkatoli #gimboateizm #biblia
    pokaż całość

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. III

    Wpis ten jest kontynuacją „Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II” gdzie przeanalizowaliśmy starożytne podejście do prymatu biskupa Rzymu. Kontynuujemy analizę nowości dogmatycznych papizmu oraz przyjrzymy się kilku cudom, które powtarzają się regularnie od starożytności, aż po dziś dzień.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4571425/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iii/

    2. Zadość uczynienie za grzechy- indulgencja
    Papieska nauka, mówi o tym, że Syn Boży przyszedł na świat zadośćuczynić rozgniewanemu Ojcu za grzechy ludzkie. Wg. papistów nieskończona miłość Boga poprzez grzech doznała nieskończonej urazy, która potrzebowała nieskończonego zadośćuczynienia, więc nieskończony i niewinny Bóg-Słowo cierpiał na Krzyżu przez co Bóg Ojciec odobraził się na ludzkość. Doskonały, Miłosierny, Kochający, Dobry, Cierpliwy Bóg, Który pragnie uzdrowienia swojego stworzenia jest przedstawiony jako krwiożercy i mściwy sędzia, zbawiający nie wg. miłosierdzia, a rozrachunku. Jest to nauka kompletnie inna od tej starożytnej i mistycznej postrzegającej grzech jako chorobę, dobre uczynki jako lekarstwo od namiętności, a wcielenie się Boga jako akt miłości i otwarcie drogi do powrotnego zjednoczenia się z Nim, inaczej przebóstwienia, ludzkości w Chrystusie.

    Zadośćuczynienie jest oschłym prawniczym postrzeganiem ekonomii zbawienia. Grzech nie rani duszy, a jest przestępstwem wobec Boga za które trzeba się rozliczyć. Relacje z Bogiem przypominają bardziej handel poprzez prawne usprawiedliwienie lub wykupienie się, niż próbę zjednoczenia się Nim dzięki Jego niestworzonej łasce. Nauka ta doprowadza do takich wypaczeń jak indulgencja. Papizm naucza, że Jezus i święci dokonali nadmiaru dobrych uczynków, którymi papież rozporządza i może udzielać ich swoim poddanym. Dzięki temu można było w średniowieczu zapłacić ładną sumkę pieniędzy np. na budowę bazyliki św. Piotra, a w zamian papież czy inny hierarcha „odpuszczał” nam grzechy nie tylko popełnione, ale i te na zaś, te które popełnimy w przyszłości. Można było sobie kupić u papieża raj za życia...

    3. Czyściec
    Prawosławna teologia jest bardzo optymistyczna, bo mówi, że z piekła można wymodlić każdego zmarłego. Starożytna Tradycja nie znała koncepcji czyśćca, a św. Ojcowie mówią, że nie istnieje pokajanie po śmierci. Dusza po rozłączeniu z ciałem nie może zostać oczyszczona inaczej jak poprzez modlitwy żywych. Indulgencja tworzy także wiarę w czyściec, gdzie trzeba przecierpieć swoje, aby zadośćuczynić Bogu za grzechy. Papizm także uczy, że nie ma zbawienia dla osób, które trafiły do piekła, jedynie dusze w czyśćcu mogą być zbawione i wymodlone.

    Pewien święty, którego imienia nie pamiętam, jawił się modlącemu się mnichowi i poprosił, aby jego rodziców wspominano na św. Liturgii, ponieważ nie udało im się zbawić. Mnich zdziwiony zapytał, dlaczego tak wielki święty jak on nie może sam wymodlić swoich rodziców skoro stoi przed Tronem Bożym. Odpowiedział, że tylko modlitwa żywych może pomóc zmarłym. Co ciekawe imiona rodziców świętego długo nie były znane. Mnich je zapisał i podał kapłanowi dla wspominania ich na nabożeństwach. Po latach odnaleziono księgi gdzie zapisane były imiona tych rodziców i pokrywały się z tymi podanymi przez mnicha.

    Tradycja Apostolska mówi, że dusza po śmierci dwa dni przebywa na ziemi, a trzeciego przechodzi przez komory celne, gdzie demony wypominają duszy każdy jej niewyspowiadany grzech, aby ściągnąć ją do piekła, jeśli okaże się, że na to zasłużyła. Jeśli ktoś godnie, w dniu śmierci, przystąpił do Ewcharystii idzie do Raju natychmiast, omijając komory celne. Łącznie wędrówka duszy do ostatecznego miejsca jej oczekiwania na Sąd Ostateczny trwa 40 dni.

    Po śmierci nie doznajemy ani pełni nagrody, ani pełni kary- czekamy w błogości lub mękach na ostateczny wyrok, który zapadnie na Sądzie Ostatecznym po którym nasz stan będzie wieczny i nieodwołany.

    Bardzo dobra książka mówiąca o tym co się dzieje z duszą po śmierci na podstawie wizji starożytnych świętych: http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=15

    4. Niepokalane poczęcie i wniebowstąpienie Bogorodzicy
    Dogmat ten wynikł z błędnych nauk bł. Augustyna o grzechu pierworodnym jako czymś dziedzicznym. Dziedziczymy jedynie jego skutki- brak jedności z Bogiem, ból, śmierć, która jest darem abyśmy nie musieli trwać wiecznie w tym karykaturalnym stanie i mogli się określić, czy chcemy być wiecznie z Bogiem oraz jak blisko Niego.

    Tak rozumiejąc dany temat od razu widać, że złudna jest wiara w niepokalanie poczęcie, bo byłaby poczęta już przebóstwioną i nie potrzebowałaby Chrystusa do zbawienia. Pogwałcona zostałaby także jej wolna wola, bo Bóg przecież każdemu daje wybór czy chce, czy nie chce przyjąć podobieństwo Boże.

    Bodajże Terturian pisze, że Bogorodzica została ochrzczona i przystępowała do Ewcharystii. Święci mówią jednoznacznie, że nieochrzczeni nie idą do Raju, tak jak powiedział to Chrystus Nikodimowi (J 3, 5). Niektórzy teolodzy mówią, że jeśli Bogorodzica miałaby być z jakiejś nieczystości oczyszczona to miałoby to miejsce w dniu Zwiastowania (kiedy to Maryja dobrowolnie zgodziła się zostać Matką Bożą), ponieważ Bóg chciałby aktu zgody człowieka na przyjęcie Jego darów i nie dokonałby tego, „bo i tak wie co się stanie”. Przy takim rozumowani bez sensu jest cała historia świata. Zamiast dać stworzeniu żyć i wybierać, Bóg zawczasu wiedząc kto co wybierze od razu porozmieszczałby wszystkich na swoich miejscach, kogoś w Raju, kogoś innego w piekle. Przeciwnikami niepokalanego poczęcia byli również takie papieskie autorytety jak: Tomasz z Akwinu, Bernard z Clairvaux, Brigida ze Szwecji oraz Katarzyna z Sieny.

    Co do wniebowzięcia, to Tradycja mówi nam o Zaśnięciu Bogorodzicy. Zanim zmarła, w cudowny sposób wszyscy apostołowie zostali sprowadzeni z całego świata do Jerozolimy, aby się z Nią pożegnać. Kiedy zasnęła Sam Chrystus z zastępami anielskimi przyszedł po Jej duszę. Trzeciego dnia po Jej śmierci dotarł św. ap. Tomasz i zasmucony tym, że nie dane mu było pożegnać Przenajświętszej, poprosił o otworzenie Jej grobu, gdzie ciała już nie było. Bogorodzica jawiła się wszystkim w wielkiej chwale, na co apostołowie wykrzyknęli „Przenajświętsza Bogorodzico zbaw nas”. W odpowiedzi usłyszeli „nie lękajcie się, jestem z wami po wszeczasy”. Jest ona pierwszą osobą po Chrystusie, która zmartwychwstała takim sposobem jakim będzie to miało miejsce w dzień Sądu Ostatecznego, lecz wcześniej bezboleśnie zmarła.

    5. Stworzona łaska Boża
    „Jak wszystkiego nam Boska moc Jego, co do życia i pobożności, udzieliła poprzez poznanie Powoławszego nas chwałą i dobrotą. Którymi godne nam i wielkie obietnice darowane, abyście stali się przez nie Boskiej uczestnikami natury, oddaliwszy się, będącego w świecie zepsucia [wywołanego] żądzami.” 2 P 1, 3-4

    O tej herezji powiedzieliśmy sobie szczegółowo we wpisie o mistycyzmie. Papiści wierzą, że łaska jest każdorazowo stwarzana, przez co w sakramencie Ewcharystii nie jednoczymy się z Samym Bogiem, a jedynie z Jego stworzeniem. Prawosławie naucza, że Bóg udziela człowiekowi swoich niestworzonych energii w których objawia się stworzonemu światu. Dzięki temu możemy być uczestnikami jego Bóstwa i sami przebóstwić się. Święci wyraźnie odróżniają Istotę Boga, która faktycznie jest niedostępna stworzeniu, od Jego energii (łaski), które jako niestworzone także są Bóstwem i w nich jednoczymy się bezpośrednio z Samym Transcendentnym Stwórcą, Który w nich się objawia i stworzonemu światu. Tak jak działania Trójosobowego Boga nie rozdzielają jego Istoty i nie pozbawiają Go prostoty, tak i Boskie energie nietożsame z istotą, są jak ona niestworzone.

    6. Nowa eklezjologia
    Na wszystkich Soborach w których uczestniczyli papieże (zarówno przed jak i po schizmie) było powiedziane jasno, że nie ma zbawienia poza Kościołem. Po schizmie kościołem nazywano wszystkich poddanych monarsze-papieżowi, uznających go za jego głowę i będących z łączności z nim. Sobór watykański I mówi, że kto nie wierzy w: nieomylność papieża, w jego prymat jurysdykcji nad całym światem oraz, że jest widzialną głową kościoła, podlega ekskomunice i nie dostąpi zbawienia. Papież Bonifacy VIII mówi, że do zbawienia potrzebne jest posłuszeństwo papieżowi nawet w świeckich sprawach.

    Sobór watykański II rozszerza definicję Kościoła do granic możliwości. Mówi on, że w członkami Kościoła są i prawosławni, i monofizyci, i protestanci itd., żydzi, którym było dane Prawo i prorocy, mohametanie jako wierzący w tego samego boga oraz poganie i ateiści, którzy zapewne z niewiedzy nie wierzą, lecz pragną dobra. Poza Kościołem są wg. nich tylko ci co w pełni świadomie wybierają zło...

    „Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest.” Ef 4,5

    „Heretyka, po pierwszym i drugim upomnieniu, unikaj.” Tit 3,10

    „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie. I kto nie zbiera ze Mną, roztrwania” Mt 12,30

    Zadajmy sobie kilka pytań. Skoro nauka o Kościele się zmienia to kiedy była właściwa, przed czy po soborze watykańskim II? Jeśli dawniej, to znaczy, że papizm był w herezji XIX wieków i dopiero odkrył prawdę. Jeśli teraz, to znaczy, że właśnie zbłądził.

    Jeśli Kościół jest tak szeroki, nawet wbrew woli ludzi, to po co te wszystkie wojny religijne, działalność misjonarskie, wyprawy krzyżowe na Ruś i Konstantynopol? Skoro każdy może być zbawiony w swojej religii, to po co Bóg stał się człowiekiem i cierpiał na Krzyżu? Z fascynacji bólem i cierpieniem? Zapraszam do zapoznania się ze starożytną eklezjologią o której pisałem wcześniej:
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Z tego co pamiętam, papistom pozwala się przystępować do komunii u innowierców oraz udzielać jej im w sytuacjach, jeśli nie ma możliwości zrobić tego u swoich kapłanów.

    „Komuniu od heretyka odwraca od Boga i oddaje diabłu”

    „chleb heretycki nie jest Ciałem Chrystusa”

    „Jaka jest różnica pomiędzy światłem i ciemnością, taka zaś i między Prawosławną i heretycką komunią. Prawosławna oświeca, heretycka omracza; jedna jednoczy z Chrystusem, druga- z diabłem; jedna ożywia, druga zabija”

    „Komunia z heretyckich rąk jest trucizną, a nie zwykły chleb”
    Św. Theodor Studit

    Nie ma Boga Ojca bez Boga Syna, a mohamotenie co wieczór wyznają, że allah jest niezrodzony i nie zrodził... Nie wierzymy w tego samego Boga. Z opisu jawienia się „gabriela” Mohametowi, wynika raczej, że był to demon niż anioł światła.

    „Któż jest kłamcą, jak nie ten, co zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten jest antychrystem, kto odrzuca Ojca i Syna. Każdy, kto odrzuca Syna, nie ma też i Ojca.” 1 J 2, 22-23

    Chrystus przyszedł dla wszystkich, również dla żydów, ale oni go odrzucili pomimo tego, że znali o Nim proroctwa, widzieli Jego cuda i słyszeli nauki. Dlatego judaizm to religia, która walczy z Bogiem, ukrzyżowała Go i powstała w Wielki Piątek, kiedy to żydzi wybrali mordercę Barabasza zamiast Jezusa, wyznali, że nie mają innego króla poza cezarem oraz chcieli, aby krew Jezusa była na nich i na ich dzieciach. We wpisie o Tradycji mówiliśmy sobie o tym, jak żydzi na przestrzeni X wieków zmienili hebrajski Stary Testament, aby żadne proroctwo nie pasowało do Jezusa. Religia, która nienawidzi Boga jest częścią Kościoła? Na siłę się ich zmusza, coby byli w Raju z Jezusem którego odrzucili i ukrzyżowali?

    Poganie których świątynie były niszczone i wyśmiewane przez świętych jako siedliska demonów, dziś są uznawani za część papieskiego kościoła, jako „poszukujący po omacku”. Tymczasem jak naucza św. Antoni Wielki, Duch każdemu, w każdym momencie jego życia podpowiada co jest prawdą i dobrem, a co nie. Jeśli ktoś wsłuchuje się w głos Boga nie popełnia śmiertelnych grzechów i dojdzie do przyjęcia prawdziwej wiary, w prawdziwego Boga.

    „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w cudze jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Lub co ma wspólnego światłość z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Belialem? Lub co ma wspólnego wierzący z niewiernym? Albo co łączy świątynię Boga z bożkami?” 2 Kor 6, 14-15

    Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia jak papiescy biskupi oddają całopalne ofiary chilijskim bożkom/demonom: https://www.flickr.com/photos/130130748@N05/sets/72157650430831376/

    „Ależ właśnie to co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chcę, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów.” 1Kor 10, 20-21

    Wczoraj dogmat o nieomylności papieża mówił, że kto go nie wyznaje jest poza jego kościołem, a dziś mówi, że pomimo tego, iż głośno nazywam papieża arcyheretykiem, to jestem uważany za członka papiestkiego kościoła... Skoro papizm wciąż zmienia wiarę, nawet na tą bezpośrednio przeczącą tej poprzedniej, to czy nie jest omylny? II sobór watykański dokonał ogromu zmian nie tylko w eklezjologii, ale we wszystkich dziedzinach życia papistów, np. zwolnił wiernych z oddawania czci relikwiom, zmienił obrządki, jak mszę trydencką, której stanowczo zakazano zmieniać, chyba sobór trydencki zakazał opierać się na innych wersjach biblii niż Wulgata z czego także się wycofano i wiele innych.

    „Lecz i jeśli my lub anioł z nieba ewangelizuje wam inaczej, niż ewangelizowaliśmy wam, przeklęty niech będzie.” Gal 1, 8

    „Komu Cerkiew nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem.” św. Cyprian Kartagiński

    „Żadnej korzyści nie daje czyste życie przy nieczystym dogmatycznym uczeniu, zresztą jak i na odwrót, nie ma korzyści w zdrowym dogmatycznym uczeniu przy nieczystym życiu.” św. Jan Złotousty

    „Chrześcijaństwa nie ma bez Cerkwii.” św. męcz. Hilarion (Troickij)

    „Milczeniem zdradza się Boga. A milczenie przeciw herezji jest po części zgodą...” św. Theodoros Studitis

    **Cuda w Ziemi Świętej **

    Święty Ogień
    Słyszeliście kiedyś o cudzie Świętego Ognia?! Ma on miejsce co roku i jest dokumentowany regularnie od V wieku, choć najstarsze świadectwa mówią o czasach apostolskich. W Wielką Sobotę, kiedy oczekujemy Zmartwychwstania Pańskiego, patriarcha Jerozolimski schodzi do Grobu Pańskiego uprzednio przeszukany przez służby porządkowe czy nie ma zapałek, zapalniczek oraz innych źródeł ognia. Po krótkich modlitwach do patriarchy przychodzi Ogień, niejako wychodząc z kamienia, na którym było położone Ciało Chrystusa. Zapala od niego uprzednio przygotowane świece i wychodzi z Grobu, aby i pielgrzymi mogli zapalić otrzymać święty Ogień.

    Bardzo często Ogień zapala się nie tylko w samym Grobie, ale i w całej świątyni. Zapala zgaszone uprzednio lampadki, świece pielgrzymów, rozbłyska w powietrzu. Jedną z jego właściwości jest to, że przez pierwsze kilka minut wcale nie parzy, ani nie spala, jednocześnie płonąc. W internecie można znaleźć wiele filmów, gdzie pielgrzymi wkładają w ogień ręce, włosy, brody, jednak nic im się złego nie dzieje. Pewna kobieta nawet cała zaczęła płonąć, jednak, gdy ugaszono ogień okazało się, że ani ubrania, ani ciało nie ucierpiały. Ma ciepłą niebieskawą barwę, a gdy się pojawia wszyscy odczuwają stan wielkiej radości, błogości i spokoju, jakby byli w przedsionku Raju. Tak mi to opowiadali naoczni świadkowie tego cudy, którzy od wielu lat udają się na Paschę do Ziemi Świętej.

    Do XV w. Grób Pański był w czasie nabożeństwa zamknięty na klucz, patriarcha modlił się z wiernymi przed nim, a ogień otrzymywał albo z jednej, z lampadek, albo świece które trzymał w ręku same się zapalały. Wewnątrz zamkniętego Grobu było widać światła, rozbłyski, którym towarzyszyły różne dźwięki. Wszystko to przez wieki było kontrolowane przez nie wierzących mohametanów, więc o mistyfikacji nie może być mowy.

    Saladyn, który zdobył w roku 1187 dla Saracenów Jerozolimę także zaobserwował dany cud. Na jego oczach samoczynnie zapalała się lampadka, jednak ten wielokrotnie kazał ją gasić. Kiedy w końcu się poddał i uwierzył powiedział: „Bez wątpienia, albo niedługo opuszczę ten świat, albo stracę władzę nad tym miastem.”. Niedługo potem umarł. Kiedy indziej mohametanie zamiast knotów wsadzali chrześcijanom metalowe druty do lampadek, jednak i te się zapalały.

    Oto jak opisuje pewien hierarcha przyjęcie Ognia: „Natychmiast zacząłem czytać specjalną modlitwę i gdy to już skończyłem, zauważyłem, że kamień grobowy zaczął się <<pocić>>. Wraz z upływem czasu, zjawisko stawało się coraz intensywniejsze i wyglądało to jakby kamień był w całości pokryty płynną mirrą wydobywającą się z jego wnętrza. Równocześnie, obok płynnej mirry pojawiło się bardzo intensywne niebieskie światło, które pokryło cały kamień nagrobny. W tym momencie święta lampa cudownie zapłonęła.”

    Papież Urban II, który rozpoczął wyprawy krzyżowe wychwala dany cud mówiąc: „Jak cenne byłoby wyczekiwane i nieporównywalne miejsce Grobu Pańskiego nawet gdyby Bóg zrezygnował z wykonywania tam corocznego cudu! Albowiem w dni Jego Pasji, gdy wszystkie światła w Bazylice i dookoła są zgaszone, zostają odpalone ponownie boskim nakazem. Czyje serce jest tak skamieniałe, bracia, że nie wzrusza go tak wielki cud? Wierzcie mi, ten człowiek jest bestialski i nieczuły, którego serce nie porusza do wiary tak cudownie wyraźna łaska.”

    Łącznie trzy osoby uznane przez papiestwo za święte (papież Urban, Piotr opat kluniacki oraz Ryszard z Saint-Vanne) oraz setki innych naocznych świadków zarówno łacińskich, mohametańskich jak i prawosławnych wychwalały i opisały na przestrzeni stuleci dany cud jako autentyczny, jednak papież Grzegorz IX zakazuje wszystkim swoim wiernym wierzyć w ten cud i brać udziału w nabożeństwach z nim związanymi. Stan ten utrzymuje się de facto po dziś dzień.

    W historii jeden jedyny raz Ogień nie przyszedł do wiernych, kiedy to łacinnicy w 1101 roku nie pozwolili prawosławnemu patriarsze brać udziału w nabożeństwie i sami spróbowali go wymodlić. Rok wcześniej sytuacja wyglądałaby tak samo, jednakże pod wieczór krzyżowcy publicznie wyznali swoje haniebne czyny (masakrę i prześladowanie miejscowej ludności, grabieże i gwałty) i poszli na zewnątrz w pokutnym orszaku błagać Boga o wybaczenie. Prawosławni jednak zostali w świątyni i Bóg posłał Swój cud. Po incydencie z 1101roku krzyżowcy zawsze prosili naszych patriarchów o prowadzenie danego nabożeństwa.

    Możliwe, że zakazano uznawać dany cud za prawdziwy z irytacji, że trzeba prosić się prawosławnych o otrzymanie tego Ognia. Zapewne dlatego też w papieskich kościołach na Paschę ksiądz błogosławi wielką świecę, jako zamiennik naszego Ognia. Prawosławni na Paschę przekazują sobie nawzajem Ogień (do Moskwy czy na Świętą Górę przybywa jeszcze tego samego dnia), aby był błogosławieństwem dla wszystkich cerkwi świata.

    W 1579 roku monofizyci, zapłaciwszy Turkom, nie wpuścili prawosławnego patriarchy do cerkwi i sami spróbowali przyjąć Ogień. Heretycki patriarcha zeszedł do Grobu, jednak ognia nie otrzymywał. Prawosławny patriarcha stojący na zewnątrz zamkniętej świątyni także zaczął prosić o Ogień i ten natychmiast wyleciał ze środka na zewnątrz, czyniąc pęknięcie w jednej z kolumn które można zaobserwować po dzień dzisiejszy. Był to kolejny dowód na to, że tylko prawosławni są prawdziwymi chrześcijanami.

    Góra Tabor
    Jak zapewne wiecie większość prawosławnych używa kalendarza juliańskiego, a biblijne Przemienienie Pańskiego miało miejsce tuż przed ukrzyżowaniem Chrystusa. Cerkiew jednak przeniosła to święto na 6 sierpnia, aby nie zakłócać Wielkiego Postu. Mimo to Bóg co roku daje nam cud właśnie na nasze święto Przemienienia- w czasie nabożeństwa na górę Tabor schodzi obłok, który pokrywa ją przez wiele godzin, choć w okolicy niebo jest całkiem czyste.

    Chrzest Pański
    Co roku, w czasie prawosławnego nabożeństwa nad rzeką Jordan, w święto Chrztu Pańskiego rzeka zaczyna płynąć w przeciwną stronę.

    Cuda u innowierców
    Wielu z was może pomyśleć, „ale przecież i mamy tak wiele cudów w naszym kościele”. Otóż, moi drodzy, cuda nigdy nie były wyznacznikiem ortodoksji.
    Św. Ignacy Bogonosec, uczeń św. ap. ew. Jana powiedział:
    „Każdy mówiący ponad to co ustanowiono, choćby był godnym zaufania, choćby pościł, choćby dziewictwo zachowywał, choćby cuda czynił, choćby prorokował, niech będzie dla ciebie jak wilk w owczej skórze, działający na zgubę owiec”. -prawosławna wiara i czyny są wyznacznikiem świętości, nie cuda.

    Opowiem wam historię, którą napisał pewien święty. Zmarł bardzo szanowany mnich, naród uważał go za człowieka bardzo pobożnego i często przychodził do niego po porady. Kiedy po jego śmierci ludzie zaczęli przychodzić na jego grób działy się niebywałe cuda, uzdrowienia, zjawiska nadprzyrodzone, ale do czasu. Pewnego dnia wszystkie cuda zniknęły. Co się stało? Pewna mniszka wyspowiadała się miejscowemu biskupowi z tego, że zgrzeszyła z owym mnichem, a on, jak się okazało, nie pokajał się w tym. Kiedy wyszło na jaw, choć tylko na spowiedzi, że mnich zmarł w grzechu śmiertelnym, wszystkie demoniczne cuda ustały.

    „No, ale przecież mamy o. Pio, egzorcyzmy, cuda eucharystyczne”- powiecie. Już w czasach Cypriana z Kartaginy sobór pod jego przewodnictwem orzekł, ze wszystkie cuda heretyków maja pochodzenie demoniczne, sakramenty są nie ważne, a ich egzorcyzmy to teatr diabłów, grany dla utwierdzenia ludzi w herezji. Stygmatów nie nosił nigdy żaden święty. Pojawiły się dopiero u Franciszka z Asyżu, co miało miejsce po odpadnięciu Zachodu od Cerkwii. Kanony św. Ojców mówią ponad to, że jeśli ktoś przyjdzie na grób oddać cześć pseudomeczennikom, którzy umarli za wiarę w Chrystusa w herezji lub schizmie, to sam powinien być na jakiś czas odłączony od wspólnoty.

    „Podobnie jak Małpas, osiągnął w samotnym życiu potężnego demonicznego zbłądzenia Franciszek z Asyżu, Ignacy Loyola i inni asceci latynizmu, uznani w jego łonie za jego świętych. „Kiedy Franciszek był porwany na Niebo – mówi pisarz jego życia, – to Bóg Ojciec, widząc go, przez chwilę był zakłopotany, nie wiedząc komu dać pierwszeństwo, czy Synowi Swojemu z natury, czy też swemu synowi z łaski - Franciszkowi”. Co może być straszniejsze, potworniejsze niż to bluźnierstwo, smutniejsze od tego zbłądzenia!?”

    „Inny kierunek otrzymali asceci Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz Dialogos (Wielki) jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi odstąpili jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i wloką swoich czytelników na wysokości niedostępne dla początkujących, niesie ich i niesie. Rozgrzana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. Święci Ojcowie Wschodniej Cerkwii prowadzą czytelnika swojego nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą go do rozważania grzechu swojego, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed miłosierdziem Stwórcy.”

    „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło krew swoją, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Zachodnim kościele od czasu, gdy wpadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi Boskie cechy… wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone samozłudzenie wydawało im się Boską miłością, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, oszukuąc ich samolubie i dumę.”

    „Większość ascetów Zachodniego kościoła, ogłoszonych przez niego za największych świętych – po odpadnięciu go od Wschodniej Cerkwi i po odejściu Świętego Ducha z niego– modliła się i osiągała wizje, oczywiście, fałszywe, w sposób, o którym wspomniałem (wyobraźnia i marzycielstwo). Ci rzekomi święci byli w strasznym diabelskim zwiedzeniu. Zbłądzenie jest już naturalnie wznoszone na podstawie bluźnierstwa, którym u heretyków jest wypaczona dogmatyczna wiara. Zachowanie się ascetów łaciństwa, objętych zbłądzeniem, zawsze było nieprzytomne z powodu niezwykłego, materialnego, namiętnego rozgorączkowania. W takim stanie znajdował się Ignacy Loyola, założyciel zakonu jezuitów. Jego wyobraźnia była tak rozgorączkowana i wyrafinowana, że, jak sam twierdził, wystarczyło mu jedynie zechcieć i użyć pewnego napięcia, jak zjawiały się przed jego oczami, na jego życzenie, piekło lub raj”
    Św. Ignacy Brjanczaninow o naukach papskich „świętych”

    Buddyści potrafią lewitować, hindusi wyciągnąć metrowy język z buzi, mohametanie okaleczać się i szybko goić rany, szamani rozmawiając z demonami dowiadują się naszych tajemnic. We wszystkich religiach świata mamy do czynienia z cudami, jednak Święty Ducha został dany tylko Jednej Świętej i Apostolskiej Cerkwii i tylko tam Jego cuda są pewnikiem. Cała reszta pochodzi od ducha upadłego.

    „Prawosławie a religia przyszłości”- bardzo wartościowa książka traktująca m.in. o cudach w innych religiach i znakach poprzedzających przyjście antychrysta:
    http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=12

    Znak Krzyża
    Czy wiecie ze, jeszcze w XIII w. na Zachodzie robiono znak Krzyża tak jak do dziś robią to prawosławni, czyli 3 palcami od prawej na lewo? Zaświadcza o tym papież Innocenty III. Św. Serafima Sarowskiego, wielkiego ascetę i mistyka z darem proroctwa, odwiedziła pewna kobieta, która dopiero co weszła do jego celi, a której wcześniej nie znał. Była wychowana przez staroobrzędowców, którzy czynili znak Krzyża dwoma palcami. Choć sama nie była ich wyznania to miała wątpliwości, jak robić to poprawnie. Święty zobaczył jej myśli i powiedział, że Chrystus nauczył apostołów robić znak Krzyża tak jak my to robimy dziś i to jest starożytna Tradycja.

    Kolejny wpis będzie podsumowaniem stosunku prawosławia do papiestwa. Podam wam cytaty naszych świętych na dany temat oraz opiszę własne doświadczenia.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I
    https://www.wykop.pl/wpis/35395413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i-wielka-s/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II
    https://www.wykop.pl/wpis/35561413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-ii-wpis-te/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/
    pokaż całość

  •  

    Eutanazja jako godna śmierć?

    HURR DURR TYLKO BÓG MOŻE ODBIERAĆ ŻYCIE. JAK MOŻNA INNEGO CZŁOWIEK ZMUSZAĆ DO ZABÓJSTWA, MÓJ BÓG NA TO NIE POZWALA I PÓJDĘ DO PIEKŁA.

    Ten sam Bóg, gdy twoja nowa żona nie jest dziewicą [Pwt 22]:

    Oto zarzuca jej złe czyny, mówiąc: "Nie znalazłem u córki twej oznak dziewictwa". A oto są dowody dziewictwa mej córki» i rozłoży tkaninę przed starszymi miasta. 18 Wtedy starsi miasta wezmą tego męża i ukarzą go. 19 Skażą go na sto [syklów] srebra i dadzą je ojcu młodej kobiety, gdyż okrył niesławą dziewicę izraelską; pozostanie jego żoną i nie będzie jej mógł całe życie porzucić. 20 Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety, 21 wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę w domu ojca. Usuniesz zło spośród siebie.

    #katolicyzm #biblia #bekazkatoli
    pokaż całość

    •  

      @Hound: jezus i bóg to ten sam byt w nowym testamencie, który kocha ludzi, każe miłowac nawet wroga i trzeba sie go słuchać, ale wczesniej był zły brat bliźniak który zabijał ludzi i kazał im sie nawzajem mordować chociaż to wszystko w ramach kontekstu i metafory.

    •  

      @Royal_Email: Ja znam jeszcze taki ciekawy fragment, który dodatkowo rzuca nowe światło na [nie] postrzeganie płodu jako człowieka: (Rdz 38, 24)

      Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: «Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych». Juda rzekł: «Wyprowadźcie ją i spalcie

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II

    Wpis ten jest kontynuacją „Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I” , gdzie omówiliśmy główne przyczyny schizmy 1054 roku. Dziś spojrzymy prawosławnymi oczami na fundament papizmu, czyli na prymat rzymskiego biskupa.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska--> https://www.wykop.pl/link/4558515/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-ii/

    1. Prymat papieża
    Bezpośrednia przyczyna schizmy po wielu latach straciła na wartości. Wielu z dzisiejszych unitów (tzw. „greko-katolików”, czyli niegdyś prawosławnych, którzy w zamian za 30 srebrników, czy inaczej za przywileje w Rzeczypospolitej, podpisali unię z papieżem) na Ukrainie modli się w cerkwi symbolem wiary bez „Filioque”. Papieże na ekumenicznych spotkaniach robią to samo usprawiedliwiając się, że jest to teologiczna opinia, a nie dogmat. Wielu papieży oficjalnie przepraszało prawosławnych za tragiczne wydarzenia 1054 roku oraz wyprawy krzyżowe na kraje prawosławne, jednak kluczem papizmu nie jest dodatek do credo, który raczej go symbolizuje i wyraża, lecz wiara w prymat jurysdykcyjny papieża, z której wynikają inne zbłądzenia.

    „Ponieważ jednak zajmujemy na tej ziemi miejsce Boga Wszechmocnego”
    List Apostolski Papieża Leona XIII o ponownym zjednoczeniu Chrześcijaństwa z 20.07.1894 r.

    Czy w starożytnej Cerkwii istniała wiara w to, że papież jest głową Cerkwi?
    „Jezusa Bóg ustanowił Głową Cerkwii, Która jest Jego Ciałem” Ef 1,22
    Starożytną Cerkiewną hierarchę dokładnie opisują bezpośredni uczniowie Apostołów- św. Dionizy Areopagita (uczeń św. Ap. Pawła) oraz Ignacy Bogonosec/ Antiocheński (uczeń św. ap. ew. Jana Teologa). W ich dziełach nie ma nic o władzy biskupa Rzymu nad innymi, a piszą oni wręcz o równości biskupów jako posiadających charyzmaty ewangelizacji. Kiedy zmarł św. ap. Piotr, a żył jeszcze św. ap. Jan to właśnie on miał większym autorytet w Cerkwii niż współcześni mu biskupi stolicy Imperium.

    Czytając starożytne dzieła świętych łatwo można zostać zwiedzionym pompatycznymi tytułami przypisywanymi Cerkwii Rzymskiej („przodująca w miłości”, „najstarsza z Cerkwii” choć najstarszą była Jerozolimska itp.), jednak były one typową wschodnią uprzejmością, którą z lekkością stosowano także i wobec innych, lokalnych biskupów („ojciec ojców”, „płomień płomieni”, „biskup biskupów” czy oficjalny tytuł patriarchy aleksandryjskiego – „Wielce Bosko Błogosławiony Papież i Patriarcha Wielkiego Miasta Aleksandrii, Libii, Pentapolis, Etiopii, całego Egiptu i całej Afryki, Ojciec Ojców, Pasterz Pasterzy, Trzynasty Apostoł i Sędzia Świata”).

    Słynny okrzyk biskupów na Soborze Chalcedońskim po przeczytaniu listu św. papieża Leona, że Piotr przemówił jego ustami- był typowym wschodnim wyrażeniem zachwytu, a nie wyznaniem wiary. Jak wiemy, okrzyk ten miał miejsce po przeanalizowaniu prawosławności listu, a sam list papież zostawił przed wysłaniem na noc przy grobie św. ap. Piotra, aby ten poprawił błędy. Rano list faktycznie był poprawiony, więc skoro apostoł musiał go poprawiać, to sam papież popełnił w nim błędy i nie posiadał daru nieomylności.

    Także na VI Soborze Powszechnym napisano, że list papieża Agathona był napisany przez samego Boga i, że to Piotr przemawia przez niego. Znów śmiało można uznać to za wzniosłą, rzymską grzeczność, a nie wyznanie wiary w to, że papieże są następcami Piotra oraz, że posiadają dar niomylności, gdyż ten sam Sobór osądza papieża Honoriusza jako heretyka.

    Faktycznie, po wielu teologicznych zawieruchach na Wschodzie, Rzym otrzymał opinię katedry wiernej prawosławiu, jednak nie wynikało to z jego nadprzyrodzonych właściwości, a z tego, że Italia i cały ówczesny Zachód stały się biedną peryferią najeżdżaną przez barbarzyńców.

    Kiedy liczba mieszkańców Rzymu spadła do ok. kilkudziesięciu tysięcy, to metropolie Wschodu mogły liczyć sobie i ponad milion. Centrum nauki, rozwoju technologii, medycyny, filozofii, architektury, kultury, monastycyzmu i teologii był we Wschodnim Cesarstwie i tam były główne ośrodki intelektualne, tam powstawały największe spory teologiczne. Wielu współczesnych badaczy pisze, że teologia starożytnego Zachodu była bardzo prosta lub wręcz prymitywna w porównaniu ze Wschodnią, dzięki czemu z łatwością trzymano się tam wiary apostolskiej. Porównując np. św. Ambrożego Mediolańskiego ze św. Bazylim Wielkim zobaczymy ogromną przepaść. Kapadokijski święty dociera do głębi zagadnień wynosząc się na wyżyny oświecenia, kiedy zachodni święty rozważa wszystko w prostocie.

    Odseparowany i biedny Zachód, gdzie nie krzyżowały się potężne wpływy heretyków z prawosławnymi, jak w Cesarstwie Wschodnim, stał na straży apostolskiej wiary, ale jak wiemy do czasu, gdyż i tam znów pojawiła się władza wraz z pieniędzmi, od kiedy to papiestwo przyjmie od Pepina Małego w 806r. władzę świecka, a później Mikołaj I skupi w swojej osobie władzę zarówno cerkiewną i polityczną. Bliscy mu mieli powiedzieć, że „uważa się za cesarza całego świata”. Tak więc ortodoksyjność Rzymu wynikał z jego odseparowania, a nie nieomylności patriarchy zachodu.

    Rozwój papizmu
    Pierwsze próby oparcia swojego autorytetu tylko na Piotrze- bez Pawła, miały miejsce, gdy na Soborze Chalcedońskim ofiarowano patriarsze Konstantynopola takie same kompetencje jego rzymskiemu odpowiednikowi. Co bardzo istotne, oficjalnym uzasadnieniem takiego kroku był fakt, że tam znajdowała się nowa stolica Imperium, cesarz oraz senat. Honorowe pierwszeństwo zachował stary Rzym, jako źródło rzymskości całego państwa, a Konstantynopol wysunął się z ostatniej pozycji, na drugie miejsce w hierarchii.

    Takie posunięcie było bardzo logiczne, gdyż biskup znajdujący się w stolicy ma większe możliwości wpływania na losy Cerkwii poprzez oddziaływanie na rządzących, niż ci na peryferiach i uwierzcie mi- wielu z patriarchów nie przebierało w słowach krytykując cesarzy i ich otoczenie za co niejednokrotnie płacili życiem.

    Prymat miał charakter tylko honorowy, bo jeśli miało by być inaczej to dlaczego dużo bardziej prestiżowe katedry jak Aleksandria czy Antiochia, gdzie znajdowały się bardzo silne szkoły teologiczne, centra polityczne i ekonomiczne, które dawniej były nawet wymieniane przed starym Rzymem, nie sprzeciwiały się wysunięciem stolicy przed nie? Zrównanie biskupa Konstantynopola z Rzymem jest także potwierdzeniem tego, że w starożytności nie istniała powszechna/ katolicka wiara w prymat, monarchię oraz nieomylność papieża.

    Papieżom wydawało się, że poprzez zrównanie kompetencji innego biskupa z tymi, które oni posiadali (a, które i tak nie były jakieś wyjątkowe i w praktyce były stosowane przez wszystkich patriarchów) tracą coś ważnego, więc zaczęli szukać podstaw dla potwierdzenia swojej wiodącej pozycji, opierając się tylko na Piotrze i wypracowując powoli nową ideologię.

    Zachód miotany najazdami barbarzyńców potrzebował jakiegoś stałego punku odniesienia, który znalazł w biskupie Rzymu. Jak już pisaliśmy Rzym był jedyną katedrą założoną przez apostołów na Zachodzie, gdzie był także jedynym patriarchą. Zarówno Rzymianie, jak i przybyli barbarzyńcy pragnęli zjednoczenia, więc z lekkością dawali papieżom nie tylko władzę cerkiewną, ale także i święcką, która doprowadziła ich do pychy i wypracowania ideologii potwierdzającej ich władzę.

    Wschód długo nie widział i nie rozumiał rozwijającej się ideologii monarchii papieskiej. Biskupi Rzymu nigdy nie mieli realnej władzy na Wschodzie i początkowo byli bardzo ostrożni w próbach jej narzucenia. Cerkiew starożytna była Wspólnotą bardzo zdecentralizowaną i kolegialną. Dopiero po schizmie, kiedy papiestwo uwolniło się od ciężaru niepodporządkowanego sobie Wschodu, w 1075 r. papież Grzegorz VII oficjalnie publikuje „Didactus papae”, gdzie mówi się m.in., że papież jest biskupem powszechnym, przewodniczy soborom, składa kogo chce z jego godności, tylko on może używać insygniów cesarskich, należy jego nogi wszystkim całować, tylko on nosi tytuł papieża, może dowolnie mianować, przenosić i odwoływać duchowieństwo i cesarzy. Wszystko to przeczy starożytnym kanonom i praktykom. Dokument daje do zrozumienia, że papiestwo zaczęło dążyć nie tylko do monarchicznej władzy cerkiewnej, ale i prawno-politycznej w czego konsekwencji późniejszy sobór florencki stwierdzi, że papież ma władzę nad całym światem, a papieże posiadający własne, świeckie państwo będą w pełnym rynsztunki bojowym dowodzili armiami (jak np. Jan VIII, Jan X, Lucius II).

    Ewangelia o prymacie
    Żaden ze starożytnych świętych (Augustyn, Ambroży Mediolański, Hilary z Poitiers, Jan Złotousty, Atanazy Wielki, Cyryl Aleksandryjski, Nil Ancyrski, Teodoret Cypryjski, Maksym Wyznawca, Jan Damasceński, Foncjusz Wielki, Nil, Kabasilas oraz nieświęty Orygynes), nie tłumaczy Ewangelii jak współcześni papiści odnośnie władzy biskupa Rzymu i jego związków ze św. Piotrem. Przyjrzyjmy się jak święci Ojcowie Starożytnej Cerkwii tłumaczą Ewangelie przytaczane przez papistów na potwierdzenie swoich dogmatów.
    „Mówi im Jezus: - Wy zaś mówicie, że kim jestem? Odpowiadając zaś, Szymon Piotr rzekł: - Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga Żywego. I odpowiadając, Jezus rzekł mu: - Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, albowiem ciało i krew nie objawiły ci, lecz Ojciec Mój, Który jest w niebiosach. Zaś ja ci mówię, że ty jesteś Piotrem, a na tej skale zbuduję Moją Cerkiew i bramy hadesu nie przemogą jej. Wówczas Jezus przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie powiedzieli, że On jest Jezusem Chrystusem. Odtąd począł Jezus objaśniać uczniom swoim, że trzeba Mu pójść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i znawców Ksiąg, i być zabitym, i trzeciego dnia powstać. I wziąwszy Go na bok, Piotr zaczął Mu przykazywać, mówiąc: - Zlituj się nad Sobą, Panie, nie może Ci się to stać. On zaś, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: - Odejdź ode Mnie, szatanie! Jesteś Mi zgorszeniem, albowiem nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku.” Mt 16, 15-23

    Piotr jako skała
    Święci wyraźnie wyjaśniają, że skałą jest Sam Chrystusa, a Piotr, który Go wyznał jako Syna Bożego jest ze skały, lub jest skalnikiem, czyli kimś przytwierdzonym do niej. Imię Piotr, jak mówi bł. Augustyn, pochodzi od skały, a nie skała od Piotra, tak jak chrześcijanie pochodzą od Chrystusa, a nie Chrystus od chrześcijan. Gr. πέτρα/ petra- skała jest rodzaju żeńskiego, Πέτρος / Petros- Skalnik- rodzaju męskiego. U nikogo nie znajdziemy stwierdzenia, że to Piotr jest skałą czy opoką, bo gramatyka grecka jasno daje tu do zrozumienia, że mowa jest o dwóch różnych rzeczach- „ty jesteś Piotrem (rodzaj męski)m, a na tej skale (r.żeński)”. Spójniki w tym zdaniu łączą nie nadrzędnie, lecz podrzędnie. Niektórzy mówią także, że w ww. cytacie skałą jest prawosławna wiara w Chrystusa, oparta szczególnie na biskupach (Obj 21, 14) jako posiadający charyzmat głoszenia, egzegezy i obrony wiary oraz wszyscy prawosławni wierni.

    „skałą był Chrystus” 1 Kor 10, 4

    „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus.” Ef 2, 20

    Chrystus o Sobie:
    „Mówi im Jezus: - Czy nigdy nie czytaliście w Pismach: Kamień, który odrzucili budowniczowie, ten stał się kamieniem węgielnym. Od Pana stało się to i zdumiewa nasze oczy.” Mt 21, 42

    „On zaś, spojrzawszy na nich, rzekł: - Co znaczy zatem to, co napisano: Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym? Każdy, kto upadnie na ten kamień, będzie rozbity, na kogo zaś ten kamień spadnie, zmiażdży go” Łk 20, 17-18

    Klucze do Raju oraz władza związywania i rozwiązywania
    Władzę związywania i rozwiązywania otrzymali wszyscy Apostołowie, a wg. św. Ojców klucze otrzymał nie tylko św. ap. Piotr, który wyznał wiarę w Chrystusa, ale i każdy, kto tak jak on, wyznaje prawosławną wiarę w Niego. Niektórzy interpretują osobę Piotra jako symbol jedności apostołów, Pan daje poprzez niego wszystkim klucze, wszystkich czyni skalnikami, wszystkich którzy na jego wzór idą prawowiernie za Chrystusem.

    „Amen, mówię wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach.” Mt 18,18

    „Znów więc powiedział im Jezus: - Pokój wam. Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam. To powiedziawszy, tchnął i mówi im: - Przyjmijcie Ducha Świętego. Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane.” J2, 21- 23

    „Paś jagnięta moje, paś owieczki moje”
    „Kiedy zaś zjedli, mówi Jezus Szymonowi Piotrowi: - Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: - Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: - Paś jagnięta Moje. Mówi mu znowu po raz drugi: - Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: - Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: - Paś owieczki Moje. Mówi mu po raz trzeci: - Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: - Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: - Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: - Paś owieczki Moje.” J 21, 15-17

    Papiści tłumacząc ten fragment doszli do wniosku, że jagniętami są wierni, a owcami biskupi. Tymczasem św. Ojcowie widzą tutaj przywrócenie Piotrowi godności apostolskiej, którą utracił po trzykrotnym wyrzeczeniu się Chrystusa, dlatego też zasmucił się przy trzecim pytaniu Jezusa czy Go kocha, gdyż zrozumiał do czego było to nawiązaniem. Św. Piotr w swoim liście mówi także do innych, coby paśli stado Boże, którego prawdziwym Pasterzem jest sam Chrystusa.

    „Paście stado Boże, które jest przy was.” 1 P 5, 2

    „Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.” J 10, 11

    Utwierdzaj braci swoich
    „Rzekł Pan: Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, aby was przesiać jak pszenicę, ale Ja błagałem za tobą, aby wiara twoja nie ustała, i ty, kiedy się nawrócisz, umacniaj braci swoich.” Łk 22, 31-32

    Papizm twierdzi, że jest to fragment potwierdzający, rolę wiodącą papieża wobec innych biskupów. Otóż wg. świętych kontekst ewangeliczny wskazuje na to, że chodzi o utwierdzanie innych przykładem wzorowego pokajania. „Kiedy się nawrócisz” jest nawiązaniem do wyrzeczenia się Piotra oraz jego powrotu do grupy apostołów, czego nie uczynił Judasz.

    Utwierdzanie w wierze nie jest jedynie domeną św. ap. Piotra jak wskazują na to inne miejsca z Biblii: Dz 12,22;32;18,23; Rz1, 11; 1 Tes 3,2; Kor 13,11; Rz 16,25, 1 Kor 1,8; 1 Tes 3,13, 2 Tes,2 17, Hbr 19,9.

    Pierwszy spośród Apostołów
    Czytając Ewangelie można odczuć wrażenie, że św. Piotr jest zawsze pierwszy, jest liderem, a może nawet przywódcą Apostołów. Nie ma jednak znaczenia jakie wrażenie odczuwam ja, ty czy współcześni biskupi, znaczenie ma to, co wynika ze starożytnej zasady „consensus patrum”.

    Św. Nikodim Hagioryta mówi wprost, że praktyką czysto heretycką jest opieranie się na wyrwanych z kontekstu dziełach świętych oraz Biblii, dla potwierdzenia swoich poglądów. Pamiętajmy o „zgodzie Ojców” oraz o wyznacznikach wiary katolickiej podanych przez św. Wincentego.

    Apostoł Piotr pierwszy zadaje pytania lub na nie odpowiada w imieniu całej dwunastki, jednak nie mówi jak podejmujący decyzje, lecz jako najbardziej śmiały i porywczy. Zauważmy, że zaraz po tym jak św. Piotr, w imieniu wszystkich wyznaje Chrystusa, zabiera Go na bok i poucza za co został przepędzony i nazwany szatanem. Nawet Judasz nigdzie nie był tak nazwany w Biblii.

    Tak jak święci nazywali św. Stefana pierwszym (bynajmniej nie chronologicznie) z diakonów, tak i Piotra pierwszym spośród Apostołów, lecz nie nadają mu z tego tytułu żadnej wyjątkowej władzy. Z Łk 2, 24 widać, że Apostołowie kłócą się o pierwszeństwo, czyli nie uznają wyższości Piotra nad sobą. Chrystus odpowiada im, że pierwszy powinien być ostatnim i najmniejszym, tymczasem idea władzy papieskiej wynikała właśnie od nich- papieży, a nie z powszechnej wiary ludu.

    Kiedy Piotr pyta Zbawiciela o to co będą mieli ze swej posługi Chrystus odpowiada mu, że zasiądą na dwunastu tronach, aby sądzić pokolenia Izraela- znów Piotr zostaje postawiony na równi z innymi. W dzień pięćdziesiątnicy wszyscy apostołowie głoszą Ewangelię, nie otrzymując od Piotra żadnych poleceń. Na soborze Jerozolimskim przewodniczył św. ap. Jakub, a Piotr jedynie daje świadectwo i podporządkowuje się soborowi. Decyzja są podejmowane kolegialnie (Dz 8, 14), a nie przez jednego z nich. Św. Paweł otwarcie sprzeciwia się Piotrowi (Gal 2, 11), a ten ugina się pod argumentami „nowego” apostoła.

    Biblia często wymienia Piotra jako pierwszego, jednak nie zawsze (J 1,44; Gal 2,9; 11,7-9), a on sam stawia się na równi ze starszymi (1 P 5,1). Z kolei św. Paweł uważa się za równego mu (Gal 1, 7-9).
    Cerkiew ustami świętych nazywa Piotra „koryfeuszem”, „głową zgromadzenia” oraz „władcą” apostołów, jednak szczodrze rozdają podobne tytuły i innym z nich. Św. Pawła nazywa się „księciem apostołów”, „sternikiem Cerkwi”, „równym Piotrowi”, a wszystkich dwunastu „fundamentem Cerkwii” czy „kolumnami i filarami prawdy”.

    Piotr nigdy nie był biskupem Rzymu
    Wychwalając apostolskość Rzymu, święci starożytności niemal zawsze powołują się na autorytet Piotra i Pawła oraz fakt, że była to jedyna apostolska katedra na całym Zachodzie. Co bardzo istotne, żaden z nich wg. źródeł historycznych nie był tam biskupem. Jedynym spośród apostołów, który został biskupem był w Jerozolimie ap. Jakób.

    Posługa apostolska była powszechna, biskupia zaś jest związana z konkretną, lokalną Cerkwią, dlatego też starożytne kanony zabraniają biskupom zmieniania eparchii, są niejako zaślubieni z Cerkwią dla której zostali wyświęceni. Św. Ireneusz Lyoński pisał, że po założeniu Cerkwii w Rzymie, apostołowie Piotr i Paweł powierzyli biskupstwo Linusowi. Zarówno Tertulian jak i pierwsze listy biskupów właśnie jego podają jako pierwszego biskupa stolicy cesarstwa. Linus i Anaklet byli wyświęceni przez św. Pawła, który jako pierwszy dotarł do Rzymu, zaś dopiero trzeci- Klemens jest podawany przez Tertuliana jako wyświęcony przez Piotra.

    Św. w swych naukach mówią o tym, że każdy biskup jest następcą wszystkich apostołów, a nie tylko jednego, gdyż w dzień Pięćdziesiątnicy wszyscy po równo otrzymali Świętego Ducha, ich kapłaństwo było równe, żaden nie dominował nad innymi. To, że ktoś został wyświęcony prze Piotra, a ktoś inny przez Andrzeja nie znaczy, że dziedziczy ich charakter, charyzmaty, kolor oczu, mądrość, modlitwę czy wzrost, a dziedziczy jego kapłaństwo. Skoro to Paweł jako pierwszy głosił w Rzymie i wyświęcił pierwszych biskupów, to jemu należałoby oddać tą katedrę, a nie tylko Piotrowi. Od starożytności Cerkiew w liturgicznych pieśniach oraz dziełach świętych wychwala niemal zawsze razem Piotra i Pawła, a Rzym określa jako ich wspólną katedrę.

    Czy papież może być heretykiem?
    Nieomylność biskupa Rzymu zapobiegłaby setkom problemów z którymi borykała się starożytna Cerkwie. Zamiast prowadzić wojny religijne, zsyłać biskupów na banicję za ich wiarę, organizować Sobory Powszechne, wystarczyłoby wysłać jeden krótki list do Rzymu z zapytaniem czy dana wiara jest ortodoksyjna czy nie. Ilu sekt, schizm i herezji byśmy uniknęli dzięki takiemu dogmatowi... Jednak starożytna Cerkwie nie znała takiej idei i żyła wg. Tradycji Apostolskiej oraz zasady „consensus patrum”.

    Poza tym mamy wiele przykładów w historii, kiedy to papieże upadali. Pierwszym znanym był Marcelin- został wypisany ze starożytnych list papieży (co sprawia nie lada problem dla ideologów papizmu) za to, że w czasie prześladowań, nie tylko oddał na profanację święte księgi poganom, ale i sam złożył pogańskim bogom ofiarę całopalną, co było równe z wyrzeczeniem się Chrystusa. Z tego co pamiętam pokajał się i został świętym męczennikiem, jednak nie zmienia to faktu, że wyrzekł się Chrystusa i odpadł czasowo od Cerkwii.

    Papież Luberiusz podpisał potępienia św. Athanazego Wielkiego, który mężnie jak mało kto walczył z arianizmem, Atanazy II był w łączności ewcharystycznej z heretykiem Akacjuszem, a papieża Juliusza ekskomunikował sobór w Sardyce (347 r.).

    Najbardziej wyraźnym przykładem papieża- heretyka do wielkiej schizmy, był Honoriusz. Współcześni papiści mówią, że wyznał herezję w prywatnym liście, oszukany przez patriarchę Sergiusza, co go usprawiedliwia. Czyż mimo wszystko Święty Duch nie powinien go oświecić w tej sprawie?

    Nauczanie o nieomylności „ex-cathedra” powstało dopiero w XIX w. więc w procesie definiowania nowej idei naciągano ją tak, aby dopasować ją do historii. Św. Ojcowie nie znali takiej nauki, dlatego wszystkie Sobory Powszechne, zaczynając od szóstego, przeklinają papieża Honoriusza wraz z jego świtą jako heretyków, właśnie dlatego, że wyznali heretycką wiarę w oficjalnym liście do patriarchy Konstantynopola. Dawniej wystarczyło wygłosić z ambony herezję, aby wszyscy przerwali z kimś takim łączność, więc napisanie heretyckie wyznanie wiary w oficjalnym liście było czymś o wiele poważniejszym. Pod postanowieniami Soborów, które go przeklinają w czele heretyków, podpisywali wszyscy papieże do XI w..

    Papież Mikołaj I wraz ze swoją świtą i łacińskimi misjonarzami w Bułgarii byli ekskomunikowani przez Sobór 867 r. prowadzony przez św. patriarchę Foncjusza, a na którym byli przedstawiciele wszystkich patriarchów. Oskarżano ich o liczne odstępstwa od Bożych praw, autorytaryzm papieża oraz dodanie „Filioque,” które jak już pisaliśmy zostało w latach późniejszych ostatecznie i soborowo osądzone jako herezja. Jest to kolejne potwierdzenie na to, że w starożytności nie istniała powszechna wiara w nieomylność papieży i dopuszczano jego apostazję.

    Warto także zauważyć, że kodeks Gracjana z XII w. mówi, że papieża nie ma prawa nikt sądzić, chyba że odejdzie on od wiary, czyli zostanie heretykiem. Kto jednak to osądzi skoro nawet sobory powszechne stały się później instytucją niższą od papieża?

    Papież a Sobory Powszechne
    Sobory zachodnie po wielkiej schizmie mówią, że tylko papież może powoływać biskupów ( i cesarzy) oraz ich zdejmować z katedr. Że tylko on powołuje, przewodniczy i zatwierdza Sobory, którym nie podlega, gdyż są niższą instancją od niego samego. Przyjrzyjmy się jak to było w historii.

    Wszystkie Sobory Powszechne były zwoływane przez cesarzy.
    I-Św. Konstanty Wielki
    II- Teodozjusz
    III- Teodozjusz II
    IV- Marcjan
    V- Justynian
    VI- Konstanty IV
    VII- Irena
    VIII- Bazyli I Macedończyk
    IX- Andronik III Paleolog, Anna, Jan Kantakuzen

    Nie świadczy to wcale o cezaro-papizmie starożytnej Cerkwii, gdyż poza ikonoklastami wschodni cesarzowie nie wtrącali się w sprawy dogmatyczne. Cesarzowie mieli władzę świecką oraz pieniądze na zorganizowanie takich wydarzeń, Cerkiew nie zajmowała się świecką stroną organizacji tych przedsięwzięć. Na Zachodzie zaś śmiało można uznać króla Karola za cezaro-papistę, gdyż samowolnie zwoływał heretyckie sobory i chciał narzucić Cerkwii swoje idee. Cerkiew w sytuacji gdy władza jest prawosławna stara się doprowadzić do synergii, czyli współpracy Cerkwii z państwem dla zbawienia ludzi. Kiedy władza świecka utrudnia rozwój herezjom, wspiera wartości prawosławne i szykanuje grzech- stwarza dobre środowisko dla zbawienia całych mas.

    Żadnemu z Soborów nie przewodniczył ani papież ani jego legaci.
    I-Nie wiadomo kto przewodniczył, jednak legaci papiescy byli tylko prezbiterami
    II-kolejno: św. Meletiusz z Antiochii, św. Grzegorz Teolog, św. Tymoteusz z Aleksandrii, św. Nektariusz z Konstantynopola
    III- św. Cyryl Aleksandryjski
    IV- św. Anatoliusz z Konstantynopola
    V- św. Ewtychiusz z Konstantynopola
    VI- św. Georgios I
    VII- św. Tarazjusz z Konstantynopola
    VIII- św. Foncjusz Wielki
    IX- nie znalazłem, jednak było to po schizmie, wiec papieża lub jego legatów być już nie mogło

    Na V Sobór papież nie przybył, gdyż uważał trzy heretyckie teksty, osądzone przez Sobór, za prawowierne. Został za to surowo potępiony przez św. Ojców, mówiących mu, że apostołowie, chociaż nie potrzebowali radzić się jeden drugiego, podejmowali decyzje kolegialnie nie chcąc ustalać niczego zanim nie zbiorą się razem. Podali mu także przykłady świętych Ojców poprzednich Soborów, którzy „uważali za rzecz pewną, że kiedy razem rozważa się problemy... światło prawdy rozpędza mroki kłamstwa.” Wzywano, aby dobrowolnie się pojawił, następnie go ekskomunikowano, a dopiero po interwencji cesarza papież przybył i podpisał postanowienia Soboru. Nikt z przyszłych papieży nie oburzał się na ekskomunikowanie papieża przez Sobór, więc zapewne nie wierzono w jego nieomylność.

    Starożytne kanony mówią, że do wyświęcenia biskupa potrzeba dwóch lub trzech innych biskupów, a do zdjęcia ich z katedry potrzeba sądu biskupiego. Roszczenia papieży do absolutnej władzy w żadnym wypadku nie pokrywają się z takimi kanonami.

    Nawet po schizmie sobory narzucały swoją wolę papieżom, jak Laterański, ten w Konstancji czy w Bazylei gdzie ponad 700 łacińskich biskupów z całej zachodniej Europy zebrało się, przy poparciu ich władców, aby ograniczyć despotyzm i władzę papieży oraz podporządkować ich soborom. Ustalono tam, że papież jest podporządkowany soborom, a jeśli w ciągu 4 miesięcy nie wywiąże się z ich postanowień zostaje zawieszony on i jego współpracownicy, a ich kompetencje przejmuje sobór. Nikt, nawet papież nie ma prawa zawieszać, zamykać czy przenosić soborów. Na dany sobór wybierali się również prawosławni, aby przekonać Zachód do powrotu, do Cerkwii, jednak przez papieskie intrygi nie doszło do tego i doprowadzono do ich przyjazdu, do Italii, gdzie później podpisano haniebną unię florentyjską.

    Sobór w Konstancji zdejmuje papieża Jana XXIII z urzędu i naznacza Marcina V. Sobór ten był zwołany przez Jana, jednak w oficjalnych listach widnieje on jako antypapież, natomiast sam sobór określa Grzegorza XII, jako antypapieża, czego nie czyni współczesny papizm. Dochodzi do paradoksu, gdzie antypapież zwołuje uznany za kanoniczny sobór, a ten określa antypapieżem tego, którego dziś historia określa jako prawdziwego papieża. Paradoksem także jest, że nieomylność papieża ogłasza sobór, a nie on sam „tak jakby papież [...] potrzebował soboru do nieomylnego zdefiniowania, że go nie potrzebował.”.

    „Piotr, pierwszy z Apostołów, członek świętego i katolickiego Kościoła, Paweł, Andrzej, Jan – kimże oni byli, jeżeli nie głowami poszczególnych wspólnot … żaden z nich nie życzył sobie by nazwano go powszechnym.”
    św. papież Grzegorza Dialogos Wielki, List XVIII, do Jana, biskupa

    „Teraz ja śmiało mówię, że ktokolwiek nazywa siebie, lub chce być nazwany, <<biskupem powszechnym>> jest w swoim zapale poprzednikiem antychrysta, bo dumnie wywyższa się ponad wszystkich innych.”
    św. Papież Grzegorza Dialogos Wielki, List XXXIII, do cesarza Maurycego Augusta

    Jak w starożytności pojmowano prymat Rzymu?
    W początkowych latach istnienia Cerkwii Jerozolima jawiła się miejscem podejmowania decyzji przez chrześcijan, a tam przecież pierwszym biskupem był ap. Jakub, który przewodniczył soborowi apostołów i ogłosił jego decyzje. Konstytucje apostolskie wymieniają Rzym dopiero jako piątką z katedr po Jerozolimie, Cezarei Palestyńskiej, Antiochii oraz Aleksandrii. Antiochia mogła by być śmiało nazwana najstarszą stolicą piotrową, gdyż to tam najpierw ustanowił biskupstwo ów apostoł i tam Biblia podaje jego główną działalność.

    Jeśli mnie pamięć nie myli, to Św. Cyprian Kartageński wraz z lokalnym soborem podają anathemie tych co uciekają się do biskupa Rzymu (który był ich patriarchą) w sprawach wewnętrznych ich lokalnej Cerkwii. Rzym faktycznie miał kompetencje rewizyjne, lecz na pewno nie odwoławcze. Bardzo rzadko i z trudnością je stosowano, ale trzeba zauważyć, że w praktyce wszyscy patriarchowie mieli takie kompetencje.

    W prawosławiu do dziś jest używa formuła „pierwszy wśród równych” wobec patriarchów czy metropolitów lokalnych Cerkwii, gdyż wszyscy biskupi są sobie równi. Pierwszeństwo rozumiano jako „pierwszeństwo honorowe”. W praktyce oznaczało ono kto pierwszy podpisze dokumenty, kto, gdzie usiądzie na zebraniach, a nie kto będzie samowładnie rządzić. Greckie słowo Εκκλησία, czyli Cerkiew lub Kościół oznacza wspólnotę, zgromadzenie- Mistyczne Ciało, którego Głową, jak uczy ap. Paweł, jest Sam Chrystus, a nie biskup Rzymu. Jedność Cerkwi polega na mistycznej jedności właśnie w Chrystusie, poprzez sakrament Ewcharystii oraz jedność wiary („Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest” Ef 4,4; „Gdy wszyscy mamy tę samą wiarę, wówczas istnieje jedność” św. Jan Złotousty), a nie na poddaństwie papieżowi, jak naucza Watykan.

    W 1899r. Patriarchowie wschodni odpowiadając papieżowi na jego wezwanie o przyjęcie jego wiary powiedzieli, że „ani patriarchowie, ani sobór nie mogliby wśród nas wprowadzić nowej nauki, albowiem strażnikiem religii jest samo Ciało Cerkwii, to znaczy sam lud”. I faktycznie, pomimo zdrady prawosławnych biskupów na wielu uniach (np. Florencka, Brzeska), prosty naród nie przyjmował ich i bronił prawosławnej wiary pomimo tortur i prześladowań.

    Dla zainteresowanych książka o tragicznej w skutkach unii brzeskiej z 1596 roku:
    http://prawoslawnikatolicy.pl/wp-content/uploads/2014/03/Unia-Brzeska-1596.pdf

    Starożytna Cerkiew w celu lepszego zarządzania swoim terytorium podzieliła świat pomiędzy pięcioma patriarchami. Żaden z nich nie miał kompetencji wtrącać się w sprawy innego. Św. Theodor Studit w IX w. pisze:

    „Boskie i niebiańskie decyzje są zarezerwowane nie dla kogo innego, jak dla tych komu Słowo Boże powiedziało: cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach. (Mt 18,18). Kim są ludzie, którym zostało wydane to polecenie? – Apostołowie i ich następcy. A kim są ich następcy? – Ten, kto zasiada na tronie Rzymu i kto jest pierwszy; ten, który zasiada na tronie Konstantynopola i który jest drugi; a potem ci z Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy. Oto pentarchiczna władza Cerkwii.”

    Papo-cezaryzm jak widać ma miejsce po dziś dzień, gdyż papieże nie tylko zapragnęli dyktatury cerkiewnej, lecz także prawno-politycznej.

    Zapraszam do czytania kolejnych części gdzie przyjrzymy się innym nowościom dogmatycznym oraz kilku istotym cudom.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I
    https://www.wykop.pl/wpis/35395413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i-wielka-s/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/
    pokaż całość

    +: lubie-sernik, J...................n +41 innych
  •  

    Ewangelia Mateusza rozdział 9

    18 Gdy to mówił do nich, pewien zwierzchnik [synagogi]9 przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie». 19 Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.
    20 Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. 21 Bo sobie mówiła: Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. 22 Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa.

    23 Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, 24 rzekł: «Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. 25 Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. 26 Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

    To jeden z pięknych fragmentów Biblii, które wywołują we mnie głębokie wzruszenie. Jezus wciąż tylko chodzi i uzdrawia, leczy, ratuje ludzi i naucza. Ale ich jest tak dużo. W którą by się stronę nie odwrócił tylko ból, cierpienie, choroby, śmierć. Aż można powiedzieć natrafiamy na tą chwilę. Jezus idzie przywrócić do życia dziewczynkę. Wtedy z tyłu za nim pojawia się cierpiąca na krwotok kobieta. Dotyka jego płaszcza.

    U Marka jest to opisane dokładniej.

    25 A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy 26 i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. 27 Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. 28 Mówiła bowiem: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa». 29 Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. 30 A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?» 31 Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął». 32 On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. 33 Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. 34 On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!».

    Ona się bała poprosić o pomoc. Wierzyła jednak, że choćby dotknięcie płaszcza Jezusa może ją uzdrowić. Robi to i stoi przerażona. Czuje ozdrowienie ale nie ma w niej szału radości. Boi się co powie Chrystus, na ten jej wydawałoby się zbyt śmiały czyn. A On z litością mówi jej "idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!"

    Katolicy nie traćcie wiary. Choćby dookoła wszystko umierało, przyjdzie Chrystus. Wiara Was ocali.

    #jezus #biblia #katolicyzm #mirkomodlitwa
    pokaż całość

  •  

    O tym jak nie dyskutować z katolicyzem/ateizmem

    O zamkniętych światach

    W ostatniej wpisie pojawiła się ankieta dzięki której wyłoniliśmy bohatera dzisiejszego wpisu - ateizm i katolicyzm. Ankieta tutaj - klik

    Żeby wyłonić się z mroków niepewności, żeby w ogóle prowadzić jakąkolwiek dyskusję musimy opisać pewne reguły które będą rządziły naszym myśleniem. Jeśli chcemy dyskutować o religii lub religiach w jakimś specyficznym kontekście musimy rozróżnić dwa źródła poznania. Epistemologia, nauka o poznaniu, rozróżnia podstawowe dwa źródła wiedzy: pierwsze to poznanie a priori, drugie to a posteriori i tak a posteriori jest wiedzą zmysłową pochodzenia doświadczalnego. Na bazie a posteriori działają wszystkie science czyli chociażby biologia czy chemia. Dokonując doświadczenie i badając to doświadczenie za pomocą zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku, zapachu i smaku dowiadujemy się nowych rzeczy. Poznanie a priori zaś jest wiedzą umysłu pochodzenia aksjomatycznego czyli oczywistości. I tak wiedza matematyczna czy logiczna czy metafizyczna jest wiedzą a priori wywiedzioną z oczywistości i reguł logiki klasycznej (gdzie istnieje tylko prawda lub fałsz i wnioskowanie prawidłowe i nieprawidłowe) Wzoru matematycznego nie da się zobaczyć, usłyszeć, dotknąć czy posmakować. Nie da się go zważyć czy określić jego długość. Wzór matematyczny więc jest więc bytem idealnym - w przeciwieństwie do bytu materialnego - jak badana żaba. Ominiemy teraz spór o to czy to materia jest uprzednia w stosunku do wzorów matematycznych (pozytywiści i materialiści) i bytów idealnych czy byty idealne konstytuują materię. Taką opinię podtrzymywał Platon i zdają się podtrzymywać dzisiejsi fizycy teoretyczni. Wiedza o poznaniu będzie nam potrzebna przy tworzeniu reguł prawidłowej dyskusji.

    To pierwsza sprawa, druga to dyskutowanie w manierze którą podejmujemy. Czytałem wymianę zdań w której to użytkownik udowadniał Boga z pozycji filozofii Arystotelesa za pomocą argumentu kosmologicznego z jego Metafizyki po tych rozdziałach w których Arystoteles rozprawia się z relatywizmem i jednością Bytu. Oponował jego argumentom @prawa_reka_sorosa. Argument ten brzmiał, że skoro przyroda jest celowa i każdy cel ma przyczynę a ilość celów jest skończona to ilość przyczyn musi być skończona stąd pierwsza przyczyna czyli Bóg. @prawa_reka_sorosa wychodząc poza filozofię Arystotelesa spytał się więc co stworzyło Boga skoro każda rzecz ma swoją przyczyną. I choć najpewniej @prawa_reka_sorosa jest inteligentnym człowiekiem to nie znał arystotelizmu na tyle by wiedzieć, że w filozofii Stagiryty ilość przyczyn jest skończona tj. policzalna a nie nieskończona i niepoliczalna. A więc druga sprawa przy prowadzeniu dyskusji to jej maniera czyli język jaki w niej prowadzimy. Gdybym dyskutował z egzystencjalistą nie męczyłbym go logiką modalną, funktorami, A, B, p ---> q i tak dalej. Byłoby to nie tylko głupie, ale pokazałoby, że nie mam pojęcia o egzystencjalizmie i pewnej niechęci do logiki która jest w nim. Ostatecznie dyskusja rozbija się o ilość wiedzy i gdyby taki chrześcijanin spotkał Nietzschego czy Feyerbacha zostałby zdrowo rozjechany argumentami tak jak gdyby ateista spotkał Plantningę czy Akwinatę.

    Trzecia więc sprawa rozbija się o internet. Zachęcam zamiast dyskutować na Wykopie zacząć dyskutować w gronie rodzinnym i przyjacielskim. Realne ramy które zamykają rodziny i przyjaciół wymuszają posiadanie chociaż odrobiny spokoju i argumentów. A gdybyśmy nawet obrazili naszego interlokutorami musimy wziąć za to odpowiedzialność co jest prawie, że niemożliwe w internecie. A więc po rozróżnieniu na wiedzę doświadczalną i idealną (którą musimy rozróżnić przy dyskusji) i na manierę w której dyskutujemy zachęcam do prowadzenia dyskusji w barze lub Domu. Pozwoli nam to nie tylko poznać opinię naszych bliskich, ale też zrozumieć, że oni także mogą coś sądzić

    Po czwarte sprawa równości. Ateiści i Katolicy dyskutujący często w swoim gronie wyrażają wyższość nad przeciwnikiem. Pozwólmy więc aby to prawidłowe wnioskowanie, nie tyczące się internetu skażonego bańkami, antyszczepionkowcami i osobnymi grupkami ateistów i katolików, było ważniejsze a argumenty podejmowane były ciekawsze i prowadzone w realnej rzeczywistości. Wraz z równością dochodzimy do spraw jawności a więc nie ma dyskusji w momencie kiedy uczestnicy jej złudzą lub mamią. Muszą mówić co myślą w tym momencie gdy dyskutują. Żeby doprowadzić do dyskusji logicznej zachęcam do studiowania logiki przede wszystkim klasycznej (dla Katolików tak, tak, nie, nie a dla Ateistów racjonalizm) i wychodzę z opinią nauki logiki w szkołach nie tylko gimnazjalnych, ale także ponadgimnazjalnych i w końcu na studiach.

    Rok 68' który we Francji łączył się z upowszechnieniem szkół wyższych dla ludu łączył się też z odrzuceniem logiki jako 'schematycznego myślenia' i łaciny której upowszechnienie mogła zjednoczyć Unię Europejską. Oba te języki - logiczny i łaciny mogły nie tylko polepszyć nasz byt, ale także wykuć nowe, prawdziwe elity Unii.

    Podsumowując - najlepiej dyskutować w gronie rodzinnym. Warto dokonać rozróżnienia na wiedzę doświadczalną - science - i wiedzę umysłową - self delivered - potem być zakorzeniony w języku w którym się dyskutuje i znać ten język (Arystotelesa czy Nietzschego) Zachować szacunek by nie tłamsić się obrażaniem, triggerowaniem i masakrowaniem czy to katoli czy ateuszy antifowców

    Ostatecznie to od nas samych zależy czy chcemy obrzucać się błotem czy w garniturach, paląc fajki dyskutować o Arystotelesie. Ja wybieram to drugie.

    Reguły dyskusji:
    1. Dokonać rozróżnienia na a posteriori i a priori. Nie łączyć dyskusji o żabach z dyskusją o Bogu.
    2. Dyskutować mając wiedzę o przedmiocie dyskusji. Sprawa @prawa_reka_sorosa którego proszę o wybaczenie skoro posłużył mi jako przykład, jest tu znamienna.

    3. Dyskutować raczej w domu niż w internecie. Internet nie tylko tworzy efekt potwierdzenia, ale i bańki które łączą dyskusji. Potem tacy ateiści z wykopu którzy zbierają po 400 plusów piszą o polskiej rewolucji gdzie 400 osób to parę parafii i budynków kościelnych. Wykop zaś to około 600 tysięcy ludzi, aktywnych użytkowników może 50-60 tysięcy. Zachowajmy więc umiar i realizm. Dom > Wykop
    4. Zachować równość i skupić się na prawidłowym wnioskowaniu niż wewnętrznym wywyższaniu. Większość ateuszy to komuniści i lewacy a większość katoli to debile Taki pogląd na sprawę nie pomaga na rozwój naszych doktryn i ich rozpowszechnianiu.
    5. Ostatecznie lobbować za nauką logiki w szkołach i zachowaniu prawidłowych reguł wnioskowania.

    To wszystko.
    Obserwuj #ockham

    Na zdjęciu - obraz Williama Blake'a - Newton który był zarazem chrześcijaninem i wielkim uczonym posługującym się prawidłowymi regułami myślenia

    #gruparatowaniapoziomu #filozofia #logika #ateizm #katolicyzm #chrzescijanstwo #dyskusja #religia #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #publicystyka #historia #neoreakcja #biblia #4konserwy #teologia #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I

    Wielka schizma 1054 roku była wschodnią czy zachodnią? Czy w starożytności wiara biskupa Rzymu była wyznacznikiem ortodoksji i katolickiej wiary? Czy prawosławni nie chcą zjednoczenia z Watykanem przez wzgląd na wyprawy krzyżowe? W serii kilku wpisów spróbuję pokazać wam prawosławny punkt widzenia na teologię oraz historię relacji z papiestwem.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4544517/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i/

    Kochani, zapewne nie będzie to najpopularniejszy z moich wpisów, gdyż większość mireczków współwyznaje wiarę Watykanu, a ja postaram się pokazać wam inny punkt widzenia niż latami pokazywano nam w szkołach czy kościołach. Przypominam, że nie mam na celu nikomu niczego udowadniać, lecz przedstawić pewne sprawy z innej perspektywy. Dlatego też szczególnie zachęcam do przeczytania danego tekstu z spokojem oraz pisania merytorycznych komentarzy, bez obrażania kogokolwiek. Osoby otwarte i szukające prawdy zachęcam nie tylko to nasycenia ciekawości, lecz także wyciągnięcia konkretnych wniosków.

    Aby dobrze zrozumieć ten wpis warto zapoznać się z kilkoma poprzednimi, ponieważ są one kluczowe do głębokiego zrozumienia tematu.

    O Starożytnej eklezjologii
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    O interpretacji Biblii, nauczaniu świętych oraz Tradycji Apostolskiej
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    oraz o chrześcijańskiej mistyce i teologii przebóstwienia człowieka
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Jak zapewne pamiętacie, starożytna eklezjologia, którą wyznaje Cerkiew Prawosławna, mówi o tym, że Cerkiew (Kościół) jest tylko jedna i ze swej natury katolicka. Z tej właśnie przyczyny nie nazywam w swoich wpisach innych wyznań ani „Kościołami”, ani „katolikami”- wierzymy, że tylko prawosławni są Jedynym, Świętym, Katolickim i Apostolskim Kościołem Chrystusa. Nawet określenie rzymski-katolicyzm jest dla nas niepoprawne, gdyż Imperium Rzymskie miało swoją kontynuację w Konstantynopolu- Nowym Rzymie, a potem w prawosławnej Moskwie. Po dzień dzisiejszy na Bliskim Wschodzie nazywa się właśnie Cerkiew Prawosławną- Cerkwią Rzymską, a prawosławni jeszcze do upadku Imperium Osmańskiego byli określani rzymianami co w Cesarstwie Wschodni było synonimem prawosławności. W swoich wpisach będę używał terminologii zgodnej z moją wiarą. Przypominam także, że słowo „prawosławie” (gr. ορθοδοξία/ orthodoxia) oznacza prawowitą wiarę i w starożytności było używane niemalże zamiennie wobec „katolicyzmu”.

    Schizma 1054 roku i „Filioque”
    Bezpośrednią przyczyną rozłamu było dodanie „Filioque” (łać. „i Syna”) do symbolu wiary w miejscu traktującym o pochodzeniu Świętego Ducha-

    „I w Ducha Świętego, Pana, Ożywiciela, Który od Ojca pochodzi.”

    Ów dodatek został wymyślony na lokalnym soborze w Hiszpanii (synod toledański III 589 r.), aby walczyć z arianizmem, który to podważał Boskość Jezusa. Chciano w ten sposób podkreślić Boskość Syna oznajmiając, że aż Sam Święty Duch od Niego pochodzi. Herezji jednak nie wolno zwalczać herezją. Św. Ojcowie Soborów Powszechnych orzekli, że jeśli ktoś prawidłowo wierzy w dwie osoby Św. Trójcy np. w Boga Ojca i Boga Syna, lecz nieprawidłowo w Świętego Ducha to jest heretykiem. Sobory Powszechne bardzo wyraźnie podkreślają, że Niceo-Konstantynopolski symbol wiary w sposób doskonały wyraża prawdę, więc zabroniono pod groźbą anatemy, głosić, spisywać, układać, formułować, myśleć, nauczać inną wiarę lub inny jej symbol. Nowość w credo zmienia całkowicie relacje wewnątrz Świętej Trójcy i jest taką samą herezją jak arianizm, nestorianizm czy monofizytyzm. Ewangelia jasno świadczy o tym, że Duch pochodzi tylko od Ojca, jedynego źródła Boskiej Istoty. Ojciec i Syn posyłają Ducha w świat, jednak posłać kogoś, a być jego przyczyną to całkiem inna rzecz.

    „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja poślę wam od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On o Mnie zaświadczy.” J 15, 26

    Wierzymy w to, że Św. Ojcowie Soborów Powszechnych (które są najwyższym autorytetem Cerkwii i są Jej głosem) broniąc apostolskiej wiary byli oświeceni przez Świętego Ducha. Jakim cudem mógł tenże Duch zapomnieć powiedzieć Ojcom II Soboru Powszechnego, że pochodzi On także od Syna? Przecież symbol miał doskonale wyrażać wiarę Katolickiej Cerkwii. Sobory zakazały pod groźbą anatemy wprowadzania jakichkolwiek zmian do symbolu wiary, jednak Frankowie promujący „Filioque” nie brali tego pod uwagę, wynajdując wciąż co róż to nowe usprawiedliwienia np. mówiąc, że jest to wyjaśnienie, a nie dodatek.

    Św. Jan Damaskin (VII/ VIII w.), nazywany wielkim teologiem, złotomówcą i arcydogmatologiem, twórca bardzo wielu hymnów cerkiewnych, który zebrał, porównał i wyjaśnił nauki oraz terminologię używaną przez wszystkich świętych do jego czasów (czego nie dokonał tak wnikliwie nikt więcej w całej historii Cerkwii), mówi, że wszystkie takie określenia jak „źródło”, „przyczyna” „Rodzic” pasują tylko do Ojca i kategorycznie zabrania się mówić, że Duch także i od Syna pochodzi.

    Wielu świętych mówiło, że można mówić o pochodzeniu Ducha od Ojca przez Syna, gdyż również poprzez Niego jest on posyłany w świat jednak wszyscy wyraźnie odrzucali możliwość pochodzenia od Syna. Św. Grzegorz Teolog potwierdza to mówiąc wprost, że Syn posiada wszystko to co Ojciec, prócz możliwości bycia przyczyną. Pochodzenie wyraża przyczynę, a jedyną przyczyną Bóstwa jest Ojciec, Który rodzi Syna, a Duch pochodzi od Niego i przez Syna przychodzi w świat materialny, jednak Duch i Sam i posyłany przez Ojca przychodzi oraz działa w świecie.

    Myślę, że dobrą analogią do pochodzenia „przez” Syna, może być prąd, który pochodzi z elektrowni i przechodzi przez kabel do gniazdka, jednak kabel nie generuje prądu, a jedynie go przewodzi. Prąd pochodzi z elektrowni, idzie przez kabel, lecz istnieje niezależnie i bez kabla.

    Łacińska teologia oparła się głównie na nauczaniu bł. Augustyna, który to nie znał greki przez co i nauk wielu ważnych świętych. W skutek tego popełnił wiele karygodnych teologicznych błędów. Opierając się na filozofii Arystotelesa, otworzył on m.in. furtkę do takiego nauczania jak „Filioque” oraz zachodniego pojmowania grzechu pierworodnego, którego przecież nie dziedziczymy, a jedynie jego konsekwencje, czyli śmierć, ból i ciągły wybór pomiędzy dobrem i złem.

    Zapewne oparto się tak mocno właśnie na nim z dwóch powodów. Po pierwsze, z biegiem czasu coraz to mniej spośród ich kleru znało grekę i nie mogło czytać w oryginale dzieł większości świętych, którzy bronili wiary głownie na szamotanym herezjami Wschodzie. Po drugie, coby podkreślić tym samym swój łaciński wkład w teologię i podbudować poczucie wartości w kontekście konfrontacji ze Wschodem.

    Również śww. Hieronim i Ambroży dawali delikatne przesłanki dla „Filioque”, jednak czym jest głos kilku świętych wobec setek (choćby tylko tych z Soborów Powszechnych) mających inne zdanie. Św. Mark Efeski Ewgenikos w czasie soboru we Florencji był niepokonany w dyskusjach z papieskimi scholastykami. Dyskutował w pojedynkę przeciw wielu papistom powołując się na Ewangelię, orzeczenia Soborów i św. Ojców przez co wszystkie scholastyczne argumenty oponentów były przez niego z łatwością kompromitowane, a usta oponentów zamykane. Byli oni zmuszeni do nieustannego przeskakiwania z tematu na temat przez co pytali go o np. o tak bezsensowne i nie mające związku z tematem rzeczy: jak latają aniołowie oraz z jakiej materii jest ogień płonący w piekle.

    Kiedy na soborze zaczytywano postanowienia Soborów oraz nauki świętych prosty naród oraz mnisi zaczęli się buntować i przechodzić na stronę prawosławnych, jednak papież zabronił im uczęszczania na obrady soborowe mówiąc, coby niewykształceni nie mieszali się do spraw, których nie rozumieją... Podobnie, gdy naród zobaczył piękno wschodniej Liturgii i poczuł jej Boską łaskę poczuł się oszukany, gdyż od lat im wpajano, że wschodni rzymianie to dzicy barbarzyńcy i schizmatycy. Na koniec pseudosoboru, kiedy papież dowiedział się, że św. Mark jako jedyny nie podpisał unii powiedział: „nic nie osiągnęliśmy”. I faktycznie, po powrocie do domów, większa część kleru podpisawszego unię wyrzekła się jej, inni patriarchowie poinformowani przez św. Marka o przebiegu sobory, odrzucili go, a prosty naród wręcz ją piętnował. Wszystkich wnikliwych zachęcam do znalezienia i przeanalizowania mów św. Marka, które wygłaszał we Florencji, gdyż wbrew wikipedii i zachodniej propagandy wcale nie zaginęły.

    We wpisie o Tradycji Apostolskiej mówiliśmy o tym, że jeden święty może się mylić, jeśli się nie pomodlił, zawierzył swoim nauczycielom lub heretycy skazili jego pisma. Jeśli jednak wielu świętych, niezależnie, w różnych miejscach i czasie głosi to samo, to znaczy, że mówi przez nich Święty Duch. Zasada ta jest nazywana „consensus patrum”, czyli „zgodą ojców”.

    Łaciński święty, Wincenty z Lerynu, który żył na przełomie IV i V wieku, wyjaśnia czym jest wiara katolicka i jak ją rozpoznać:

    „Pożyteczną rzeczą będzie, jeśli spiszę to, co przejąłem wiernie od świętych Ojców... W jaki sposób mógłbym według pewnej jakiejś ogólnej i nieodmiennej zasady odróżnić prawdę wiary katolickiej od fałszu... Potrzeba nieodzownie, by w wykładzie pism... stosowano się ściśle do prawidła cerkiewnego i powszechnego rozumienia. W samym również Kościele Katolickim ... baczyć potrzeba, by trzymać się tego, co wszędzie, co zawsze, co przez wszystkich wierzono. To bowiem prawdziwie i właściwie jest katolickim, A stanie się to, gdy będziemy się trzymali powszechności, starożytności i zgody. Trzymać się będziemy powszechności wówczas, jeśli tę jedną wiarę za prawdziwą uznajemy, którą cały po wszystkim świecie Kościół wyznaje; starożytności znowu, jeśli żadną miarą nie odstępujemy od tego rozumienia, o którym jawną jest rzeczą, iż się go trzymali święci przodkowie i ojcowie nasi; zgody zaś, – jeśli w samej starożytności przestrzegamy zdań i rozumienia wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli kościelnych.

    Co tedy ma czynić chrześcijanin katolik, jeśli jaka cząstka Kościoła odłączy się od jedności wiary powszechnej? … Wówczas będzie się starał wytrwać przy starożytności, której żadną już miarą nie może zwieść jakikolwiek podstęp nowości. … nad zuchwalstwo lub nieświadomość niewielu, winien przełożyć istniejące z dawna postanowienia Soboru Powszechnego. …

    Gdy jad arianizmu nie już cząstkę pewną, lecz cały prawie świat zaraził, tak że, kiedy wszystkich niemal biskupów łacińskich już to gwałtem, już podstępem uwiedziono, mrok jakiś ogarnął umysły, … wówczas każdy prawdziwy miłośnik i czciciel Chrystusa, oddając pierwszeństwo starej wierze przed nowym wiarołomstwem, pozostał wolnym od tej zarazy. …

    Wtedy … gwałcono dziewice, burzono klasztory, rozpędzano duchownych, chłostano lewitów, na wygnanie skazywano kapłanów, zapełniano świętymi ciemnice, więzienia, kopalnie; większość ich, z miast wykluczona, zmarniała i zginęła na wygnaniu i tułactwie po pustyniach i pieczarach, wśród zwierząt dzikich i skał, dla braku odzieży, z głodu i pragnienia. A wszystko to zali dla jakiego innego powodu się działo, jedno że na miejsce Boskiego dogmatu wprowadzano wymysły ludzkie, że nowość bezbożna podrywała dobrze ugruntowaną starożytność, że …znoszono uchwały ojców, niweczono postanowienia przodków…im kto bardziej był przywiązany do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom....

    Wielką tedy bojaźnią lękać się nam trzeba grzechu odmiany wiary. choćby my, prawi, albo anioł z nieba głosił wam inaczej, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Co znaczą te słowa: Ale choćby my? Czemu nie raczej: Ale choćby ja? Znaczy to: choćby Piotr, choćby Andrzej, choćby Jan, choćby wreszcie całe zgromadzenie apostolskie przepowiadało wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Straszliwy to wyrok, gdy w obronie nietykalności pierwszej wiary ani na siebie, ani na innych w apostolskim urzędzie towarzyszów swoich nie ma względu. Nie dość tego. Choćby i anioł z nieba przepowiadał wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Nie wystarczało do straży przekazanej raz wiary wspomnieć o ułomnej naturze ludzkiej z pominięciem zacności anielskiej. Choćby my, powiada, albo anioł z nieba, – nie jakoby święte i niebieskie duchy grzeszyć jeszcze mogły, lecz znaczą te słowa: choćby stała się rzecz niepodobna, ktokolwiek kusiłby się o zmianę podanej raz wiary, niech będzie przeklęty...

    Zawsze bowiem trwał w Kościele ten obyczaj, że im kto bardziej był przywiązanym do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom.”

    Jak łatwo można zauważyć, herezje są nowościami i powstają lokalnie (jak „Filioque”) , co jest opozycją do wiary katolickiej, powszechnej, rozproszonej niegdyś przez Apostołów po całym świecie.

    Żywot i ww. dzieło świętego w całości można przeczytać tutaj:
    http://www.ultramontes.pl/commonitorium_pl.pdf

    Dodatek do symbolu wiary zaczął się rozprzestrzeniać przy szczególnym wparciu Franków. I w tym momencie w pełni mogę zgodzić się z osobami, mówiącymi, że schizma wynikła z pobudek politycznych. „Filioque” było promowane przez nich w celu odróżnienia się od wschodnich chrześcijan. Po co? Aby usankcjonować i rozszerzać swoją dopiero co zdobytą władzę. Cesarze Rzymscy nie uznawali ich ani za Rzymian, ani nie zgadzali się na mianowanie ich przywódców cesarzami, gdyż nie byli oni kontynuatorami, ani spadkobiercami Imperium Rzymskiego. Byli oni natomiast ludem barbarzyńskim przybyłbym z Azji w czasie wędrówki ludów, do niedawna wyznającym poganizm i wciąż nie do końca żyjącym po chrześcijańsku. Widać to było w upadku chrześcijańskich obyczajów i moralności na Zachodzie. Oto jak św. Bonifacy relacjonuje sytuację Cerkwii, papieżowi Zachariaszowi w 741 r.:

    „Religia jest deptana. Biskupi frankijscy przez osiemdziesiąt lat nie zebrali się na synodzie, ani też nie mają arcybiskupa. Większość tronów biskupich jest oddawana chciwym, świeckim lub cudzołożnym duchownym, którzy uczestniczą w akcjach zbrojnych w pełnym ekwipunku wojennym, wyrzynając bez różnicy swoimi rękoma chrześcijan i pogan”.

    Gdy grzech się nasila to traci się jedność z Bogiem, a co za tym idzie popada się w coraz to nowe odstępstwa. Na Zachodzie dochodziło również do takich pogwałceń Tradycji Apostolskiej jak chrzczenie poprzez oblewanie, zamiast pełnego, trzykrotnego zanurzenie. Chrzest (gr. baptisma- zanurzenie) jest przyobleczeniem się w Chrystusa i starożytne kanony (np. 50 kanon apostolski) mówią jasno, że zanurzone musi być całe ciało i to trzykrotne, inaczej sakrament jest nieważny. Zaczęto używać do Ewcharystii opłatków przaśnych zamiast chleba kwaszonego oraz wina białego zamiast czerwonego, słodkiego, których to użył Chrystus na Mistycznej Wieczerzy. Tak jak snickers i cola nie przemienią się w Ciało i Krew Chrystusa, tak i ta zmiana darów niweczy dokonanie sakramentu. Wiernym odmówiono także dostępu do Krwi Chrystusa wbrew słowom zbawiciela „pijcie z niego wszyscy” oraz zabroniono dzieciom przystępowania do Ewcharystii. Wykreślono z Liturgii przyzywanie Ducha Świętego (epikleza) w czasie którego to dary przeistaczają się w Ciało i Krew Chrystusa, a w zamian, wbrew nauczaniu świętych, uznano, że dochodzi to tzw. transsubstancjacji w czasie czytania słów Zbawiciela z Mistycznej Wieczerzy. Zaczęto golić brody, co jest pogańską tradycją oraz narzucono duchowieństwu celibat, który nigdy nie był obowiązkowy. W przyszłości zostaną wycofane niemalże wszystkie posty z ich surowością, oraz zmienione zostaną Paschalia wraz z nowym kalendarzem. Warto przypomnieć, iż I Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, a tenże Sobór nakłada anathemę na wszystkich łamiących te zasady.

    „Transsubstancjacja - błąd ufilozoficznienia rzymskokatolickiej dogmatyki”
    https://m.youtube.com/#/watch?v=IM4WUSLS2ps

    Aby pogłębić kontrast pomiędzy Wschodem i Zachodem na bazie którego chciano doprowadzić do zerwania wszelkiej wspólnoty, co wzmocniłoby pozycję Franków i usankcjonowałoby ich władzę, promowano szczególnie za panowania Karola Wielkiego „Filioque” (synod w Aachen 809r.), odrzucono kult ikon oraz relikwii (sobór frankijski 794r.) potwierdzony na VII Soborze Powszechnym (787r.), inwestowano w prymat biskupa Rzymu, który miła być potwierdzeniem ich rzymskości oraz oskarżano Wschód o herezję podważając jego prawosławność i rzymskość. Słowo „hellenas” zastąpiono „grekiem”, które to stało się synonimem heretyka i oszusta.

    Może niektórzy z was słyszeli o pornokracji w Watykanie lub inaczej ciemnym stuleciu (X w.)? O tron biskupi toczyły się prawdziwe wojny pomiędzy wpływowymi klanami. Siedziby biskupa Rzymu bardziej przypominały dom publiczny, niż siedzibę „zastępcy” Boga. Tron papieski był dziedziczony przez bękartów papieży. My wierzymy, że Boga prawidłowo „słyszą” tylko czyści święci, dlatego nie jest możliwe, aby papież grzesznik był w stanie przyjąć oświecenie od Świętego Ducha, kiedy w sercu żyje duch upadły. Jak w takich warunkach, gdzie królują śmiertelne grzechy, można być wiernym Chrystusowi i pozostawać w Jego Mistycznym Ciele- Cerkwi? Przecież to właśnie grzech nas od Niego odłącza. Przez grzechy zamieszkałe w Rzymie doszło do późniejszej schizmy.

    „Wiara, jeśli uczynków nie ma, martwa jest sama w sobie... Wierzysz, że Bóg jeden jest? Słusznie czynisz- także i demony wierzą i drżą” Jb 2, 17;19

    Papiestwo długo sprzeciwiało się nowej herezji. Papież Leon III, pomimo ogromnego nacisku króla Karola, stanowczo odrzucił dodatek do wiary i kazał wyryć w rzymskiej cerkwi św. Piotra, na srebrnych tablicach symbol wiary bez dodatku z napisem: „Ja, Leon, umieściłem je z miłości oraz w celu zachowania prawosławnej wiary”. Próbowano jakiś czas walczyć odgórnie z nową herezją zakazując klerowi używania nowej formuły, jednak nieskutecznie.

    Wschód długo jeszcze nie słyszał o niej, jednak gdy łacińscy misjonarze przybyli do Bułgarii sprawa wyszła na jaw i na VIII Soborze Powszechnym 879-880 r., prowadzonym przez św. Foncjusza Wielkiego, herezja „Filioque” oraz frankijski ikonoklazm zostały ostatecznie potępione, a postanowienia tegoż Soboru zostały przyjęte przez papieża Jana VIII, który w liście do Konstantynopolskiego patriarchy określił „Filioque” jako głupotę, a tych, którzy je promują jako wiarołomnych, wypaczycieli Słowa Bożego, uznał ich także za równych Judaszowi.

    Tacy papieże jak Grzegorz Dialogos Wielki czy Zachariasz nauczali jednoznacznie (po łacinie) o pochodzeniu Ducha tylko od Ojca, a Leon III oraz Benedykt III postanowili, aby symbol wiary w ich patriarchacie był czytany po grecku, bez „Filioque”, aby ograniczenia dialektów nie doprowadziły do herezji.

    Cerkiew walczy o każdą duszę do ostatniego momentu, więc Wschód długo był cierpliwy wobec zachodnich nowości. Dopiero w 1009 r. wykreślono z dyptychów osadzonego przez franków, papieża Siergiusza, za oficjalne przyjęcie „Filioque”, jednak jedność Cerkwii nie była jeszcze całkowicie przekreślona. Ostatecznie to sami heretycy odeszli z Cerkwii, gdy w 1054 r. legaci papiescy, pomimo śmierci wysławszego ich papieża, pozostawili na ołtarzu Hagii Sofii papieską anatemę, gdzie oskarżano Wschód o herezję i (uwaga!) zmianę wiary poprzez usunięcie „Filioque”... Rozłam stała się faktem.

    Schizma 1054 roku na pewno była wielka, a dla nas jak najbardziej zachodnia. Prawosławie uważa, że prawdziwa wiara to ta, którą przekazali nam Apostołowie. Jest ona doskonała, bo objawiona im w pełni przez Samego Boga i nic nowego nie da się już odkryć, trzeba jedynie chronić to co otrzymaliśmy.

    „Najdawniejszą Tradycję i uczenie, i wiarę Katolickiej Cerkwii, które Pan darował, Apostołowie głosili, i Ojcowie przestrzegali. Na nich zbudowana jest Cerkiew i kto odpadnie od nich, ten nie może być nazywany chrześcijaninem.” Św. Atanazy Wielki

    Papizm zaś, pod naporem swoich innowacji uważa, że prawda jest wciąż odkrywana sugerując tym samym, że ich wiara w roku 2018, choć inna, jest bliższa prawdy niż ta z czasów Apostołów. Warto dodać, iż protestanci nie odrzucili dodatku „Filioque”.

    „Jezus Chrystus wczoraj i dziś ten sam, także na wieki” Hbr 13, 8

    Zapraszam do śledzenia kolejnych części, gdzie przyjrzyjmy się głównym zmianom wiary dokonywanym na przestrzeni dziejów już po Wielkiej Schizmie Zachodniej.

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #protestantyzm #papizm #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Pozwolę sobie na wieczór zgromadzić w 1 wpisie wszystkie moje ulubione cytaty z tzw. biblii.
    Pozdrawiam katolików, super macie dziadka na chmurce ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    "Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dzień siódmy będzie dla was świętym szabatem odpoczynku dla Pana; ktokolwiek zaś pracowałby w tym dniu, ma być ukarany śmiercią." (Księga Wyjścia 35:2)

    "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą." (Księga Wyjścia 20:4-5)

    "W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku." (Księga Wyjścia 2:11-12)

    "Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci." (2 Księga Królewska 2:23-24)

    "Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana." (Księga Powtórzonego Prawa 23:2)

    "Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie." (Księga Powtórzonego Prawa 22:28-29)

    No i klasycznie tagi: #bekazkatoli #katolicyzm #biblia #gimboateizm
    Zawołam też wszystkich, którzy specjalnie wchodzą na nasz tag i go zaśmiecają, nie musicie się męczyć i szukać #mikromodlitwa

    Pozdrawiam i miłej nocki (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    pokaż całość

  •  

    Gosc w domu - bog w domu |૦ઁ෴૦ઁ|

    Rdz 19:1-11

    Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi 2 rzekł: «Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi waszego na nocleg; obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę». Ale oni mu rzekli: «Nie! Spędzimy noc na dworze». 3 Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On zaś przygotował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba przaśnego. I posilili się. 4 Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, 5 wywołali Lota i rzekli do niego: «Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!» 6 Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi, 7 rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku!2 8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!»3 9 Ale oni krzyknęli: «Odejdź precz!» I mówili: «Sam jest tu przybyszem i śmie nami rządzić! Jeszcze gorzej z tobą możemy postąpić niż z nimi!» I rzucili się gwałtownie na tego męża, na Lota, inni zaś przybliżyli się, aby wyważyć drzwi. 10 Wtedy ci dwaj mężowie, wsunąwszy ręce, przyciągnęli Lota ku sobie do wnętrza domu i zaryglowali drzwi. 11 Tych zaś mężczyzn u drzwi domu, młodych i starych porazili ślepotą. Toteż na próżno usiłowali oni odnaleźć wejście.

    #biblia #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    "Ufaj Panu z całego swego serca i nie polegaj na własnym rozumie."
    ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Księga Przysłów 3;5
    #bekazkatoli #biblia

    •  

      @Bemiko: wszystko się zgadza - logika katolików w pełnej krasie. Pomódl się do Boga, "zaufaj" mu i już się nie musisz niczym martwić. Bardzo dobry mechanizm pozwalający usprawiedliwić swoje niepowodzenia życiowe - Bóg tak chciał

      +: Ator
    •  

      @urojony_uzurpator wiem, że odpowiadam na temat sprzed miesiąca, ale to mądrzejsze niż się może wydawać.

      Otóż - jasne, w obliczu suchych faktów ty i twoi przedmówcy możecie mieć rację. Jednak życie nie opiera się na suchych faktach. Rzadko też inteligencja ma jakiekolwiek zastosowanie. My jesteśmy tylko ludźmi, a życie jest zaskakujące i pełne przypadków.

      Moim ulubionym przykładem jest historia Sonii i Rodiona z Dostojewskiego. Rodion był inteligentny - wszyscy wiemy na co mu się to zdało. A przecież posługiwał się rozumem, faktami, przebiegłością...

      Sonia natomiast wierzyła. I była pokorna. I to właśnie ta pokora wobec życia - to jest prawdziwa mądrość. Nie poleganie na swojej inteligencji, rozumie. Pokora, miłość gdzieś cię zaprowadzą. A sama inteligencja zaprowadziła niemało już ludzi do więzień i psychiatryków.

      Ateiści dzisiaj śmieją się z religijnych prawd. Nie piszę tego by was obrazić. Ale czy jako ludzkość nie popadliśmy w egocentryzm? Nie zbyt wiele wiary pokładamy w inteligencji, rozwoju? Te rzeczy są ważne, ale nie są esencją życia. Zdarzyło mi się trafić na dziewiętnastowieczny wywiad. Ludzie spytani jak wyobrażają sobie XXI wiek odpowiadali, że wszyscy będą szczęśliwi, bo ulice będą oświetlone i wszyscy będą umieli pisać.

      Mamy oświetlenie i powszechną edukację. Czy jesteśmy szczęśliwsi od tych panów, którzy udzielali wywiadu, a teraz użyźniają glebę gdzieś daleko stąd?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

    •  

      @Metaforzysta:

      Skąd taki pomysł?
      Taki wniosek można wysnuć na podstawie rozmów z tą częścią ateistami, którzy zasłaniając się racjonalnością odrzucają wszytko co nie zostało odkryte lub udowodnione za pomocą nauki.

      Katolików, akurat można generalizować. W końcu wszystkich łączą te same dogmaty, więc ten sam punkt widzenia.

      Serio tak uważasz?
      To ja ci powiem, że się mylisz. Pewnie myśląc o dogmatach masz na myśli to co twierdzi papież, który będąc głową kościoła jest nie omylny itd. Nie jest tak do końca, ponieważ Katolik nie jest niewolnikiem jedynej słusznej drogi poznania (myślenia lub interpretacji, nazywaj to jak chcesz). Wśród katolików też można spotkać osoby o skrajnym myśleniu, bardziej liberalne, takie które starają się rozwijać lub tacy którzy ze swoją religijnością zatrzymali się na poziomie dziecka.
      Najważniejszą prawdą, którą powinni się kierować wszyscy Katolicy jest to, żeby miłować Boga całym sercem itd., oraz kochać bliźniego jak siebie samego.
      Wszystko inne jest tylko dodatkiem do wiary nad którym można się spierać i ludzie posiadający (według boskiej definicji) wolną wolę mogą się z tymi dodatkami nie zgadzać.
      pokaż całość

    •  

      którzy powinni na pogrzebach swoich wierzących bliskich mówić że ich martwe dziecko będą teraz wpierdalały robale i tyle, zginęło i koniec

      @rkowal1980: HEHE ROZUMIESZ MATI? ROBAGI ICH JEDZOM. NIE TO CO KATOLICY, JAKO ZŁOTE POSONGI IDOM PROSTO DO NIEBA GDZIE NIE ROBIOM KUPY HEHE GUPIE TE ATEISTY.

      Lawrence Krauss powiedział kiedyś:

      Niesamowitym jest, że każdy atom naszego ciała pochodzi z gwiazdy, która eksplodowała. Atomy w naszej lewej ręce prawdopodobnie pochodzą z innej gwiazdy niż te w prawej. To najbardziej poetycka rzecz w fizyce: wszyscy jesteśmy gwiezdnym pyłem. Nie było by nas, jeśli gwiazdy by nie eksplodowały, ponieważ pierwiastki – węgiel, azot, tlen, żelazo, wszystko, co jest istotne dla ewolucji – nie zostało stworzone u zarania czasu. Powstały one w nuklearnych paleniskach gwiazd, które były na tyle uprzejme by eksplodować, żeby te pierwiastki mogły się znaleźć w naszych ciałach. Dlatego zapomnij o Jezusie. Gwiazda umarła byś mógł być tu dzisiaj.
      Można to rozwinąć dalej:
      Robaki jedzą i wierzących i niewierzących. Nasze ciała staną się kiedyś atomami, z których powstaną gwiazdy i kolejne planety. Tak jak my powstaliśmy z gwiezdnego pyłu, tak samo gwiazdy powstaną z pyłu, który pozostanie z nas. I to będzie się powtarzać, aż do końca wszechświata.

      I teraz pojawia się pytanie zasadnicze czy w takim wypadku zabicie(a w konsekwencji przeniesienie ze świata pełnego cierpienia do "raju") jednego, dwóch czy nawet miliona ludzi jest złe?
      Czyli jak zabija to jednak przenośnia XD

      Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, do której idziesz, aby ją posiąść, usunie liczne narody przed tobą: Chetytów, Girgaszytów, Amorytów, Kananejczyków, Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów: siedem narodów liczniejszych i potężniejszych od ciebie. Pan, Bóg twój, odda je tobie, a ty je wytępisz, obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza i nie okażesz im litości.
      Pwt 7, 1-2
      @aaadam91: Tak, na pewno zabrał do raju tych wszystkich ludzi, gdy oddawał ich ziemie Izraelitom. Podobnie zabrał do niego Izraelitów, na których nasłał węże. XD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (43)

  •  

    Uwazajcie na swoje jajca wykopki

    Ksiega powtórzonego Prawa 23:2
    "Nikt kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana."

    #bekazkatoli #biblia

  •  

    Gimboateiści prują się do tego cytatu:

    Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. (Księga Wyjścia, 21:20-21)
    To analogiczna sytuacja jak wtedy gdy Mojżesz pozwolił Żydom się rozwodzić, choć tak naprawdę było to sprzeczne z prawem naturalnym.

    Mojżesz pozwolił wam na rozwód tylko z powodu waszych zatwardziałych serc — odparł Jezus. — Ale nie taki był Boży zamiar. Dlatego mówię wam: Jeśli ktoś rozwodzi się żoną (z wyjątkiem przypadku rozwiązłości seksualnej) i poślubia inną kobietę, dopuszcza się grzechu niewierności małżeńskiej.
    Mt 19
    Prawo =/= moralność. W ówczesnych realiach wprowadzenie zakazu niewolnictwa było niemożliwe. Tutaj prawo Boże ma zamiar ograniczyć szkody wynikające z niewolnictwa - nie można go sobie bezkarnie zabić. Ale to niejedyna restrykcja względem posiadaczy niewolników w Biblii.

    Jeśli kupisz niewolnika - Hebrajczyka, będzie ci służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu.
    Księga Wyjścia 21, 2

    Nie wydasz panu niewolnika, który się schroni u ciebie przed swoim właścicielem.
    https://www.bibliacatolica.com.br/pl/biblia-tysiaclecia/ksiega-powtorzonego-prawa/23/

    Jeśli się tobie sprzeda brat twój, Hebrajczyk lub Hebrajka, będzie niewolnikiem przez sześć lat. W siódmym roku wolnym go wypuścisz od siebie. Uwalniając go, nie pozwolisz mu odejść z pustymi rękami. Podarujesz mu cośkolwiek z twego drobnego bydła, klepiska i tłoczni. Dasz mu coś z tego, w czym Pan, Bóg twój, tobie pobłogosławił.
    https://www.bibliacatolica.com.br/pl/biblia-tysiaclecia/ksiega-powtorzonego-prawa/15
    To były bardzo humanitarne warunki jak na ówczesne czasy.

    A w NT potępiony jest handel niewolnikami:

    Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono.
    #gimboateizm #bekazlewactwa #religia #kosciol #chrzescijanstwo #katolicyzm #kosciolkatolicki #biblia
    pokaż całość

    •  

      W jaki sposób zamierzasz to zrobić, jeśli (zakładam) za główne źródło wiedzy o naturze Boga uznajesz treść Biblii?
      @mezosomy:

      Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. 9 Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» 10 On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się».
      Ks. Rdz 3
      Czy to oznacza, że Jahwe ma cielesną formę i dosłownie chodził po ogrodzie? I po co Bóg pyta Adama gdzie jest, skoro jest wszechwiedzący? Tutaj Bóg jest ukazany podobnie jak człowiek, by łatwiej nam było zrozumieć historię.

      nie tajna Ci moja istota,
      kiedy w ukryciu powstawałem,
      utkany w głębi ziemi.
      Oczy Twoje widziały me czyny
      i wszystkie są spisane w Twej księdze;
      dni określone zostały,
      chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.

      Tutaj jest np. mowa o wszechwiedzy Boga. Musimy rozpoznawać rodzaj literacki i kierować się nim, by nie wysnuwać z historii mających charakter pouczający dosłownych wniosków. Patrzymy też przede wszystkim na Nowy Testament, który został dany wszystkim ludziom, nie tylko Żydom.

      Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
      "którzy Mnie nienawidzą" odnosi się do "synów do trzeciego i czwartego pokolenia". Judaizm uznawał Jahwe za jedynego Boga godnego chwały. Ówcześnie wiele osób na tamtych terytoriach wierzyło w wielu bogów. W dawnych religiach nie każdy czcił wszystkich bogów, a sami bogowie się ze sobą kłócili. Więc ten fragment odnosi się do tych, którzy wzięli stronę innego bożka i nienawidzili Jahwe. Jak wiesz, bardzo często rodzice przekazują swoją wiarę dzieciom. Dlatego oni też nienawidzili Jahwe i zasłużyli sobie na karę.
      pokaż całość

    •  

      @PolskaPrawica:

      Musimy rozpoznawać rodzaj literacki i kierować się nim, by nie wysnuwać z historii mających charakter pouczający dosłownych wniosków.

      Pełna zgoda. Postawa sceptyczna jest prosta: ST jest zbiorem tekstów stworzonych przez ludzi dla ludzi, próbujących wyjaśnić świat, człowieka i jego miejsce w tym świecie, podobnie jak reszta świętych ksiąg, takich jak Wedy, Koran, czy różnorakich mitów.
      Jeśli postulujesz, że w ST możemy odnaleźć treść, która pochodzi od wyższego bytu musisz być w stanie wskazać te treści i uzasadnić dlaczego akurat te, a nie inne.

      Patrzymy też przede wszystkim na Nowy Testament, który został dany wszystkim ludziom, nie tylko Żydom.

      Zostawmy na razie NT w spokoju i przyjmijmy, że jesteśmy ówczesnymi ludźmi dyskutującymi o tym, czy Mojżesz otrzymał dekalog od wyższej istoty (czy to fizycznie, czy pod wpływem natchnienia), czy może jest to zbiór zasad moralnych stworzonych tylko i wyłącznie przez człowieka, bez interwencji sił wyższych.

      Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.

      Nawet jeśli nienawidzili Jahwe, Jahwe mówi wprost, karze ich nie za ich własne czyny, ale za czyny przodków. W dalszym ciągu nie ma to ze sprawiedliwością czy miłosierdziem nic wspólnego. Zamiast tego przedstawia się ten byt jako mściwy i wyjątkowo pamiętliwy.

      Mamy teraz kilka opcji:

      1. Jeśli uwierzymy ST, że są to szczere słowa Boga, wierzymy w Boga srogiego i mściwego - na pewno nie nieskończenie miłosiernego, czy sprawiedliwego. Trochę słaba perspektywa.

      2. Możemy uwierzyć, że są to słowa Boga, ale Bóg ten z jakiegoś powodu nas okłamuje i wcale mściwy nie jest. Nieprawdomówny Bóg - nadal kiepsko.

      3. Być może treść dekalogu jest myślą Boga, ale ludzie powplatali gdzieniegdzie nieprawdziwe treści, w tym fragmenty takie jak powyższy cytat, zakłamujące prawdziwą naturę Boga. Problem pozostaje - przyznając, że fragment ST, w którym Jahwe wypowiada się bezpośrednio i w pierwszej osobie powstał bez żadnej boskiej interwencji stawiasz pod znakiem zapytania cały tekst ST.

      4. Może tekst powstał bez udziału siły wyższej i jako taki nie musi zawierać żadnych prawd uniwersalnych. Jedyne co musimy udowodnić to to, że ówcześni ludzie mogliby go stworzyć, wpisuje się on w ówczesną kulturę, rozumienie świata i moralność. Tak właśnie jest.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #biblia

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,2:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0

Archiwum tagów