•  

    Szykuje się kolejny Steem Meetup w Polsce, tym razem z #warszawa :)

    Będzie można się napić, zjęść i poznać osoby ze społeczności :)

    - Zapraszamy Wszystkich Na Pierwszy Warszawski Steem Meetup!

    Tym razem Meetup znalazł dwóch dodatkowych sponsorów a mianowicie Busy.org oraz BitCantor.com.

    Na przybyłych będzie czekać kilka drobnych upominków.

    Swoją obecność wstępnie zapowiedzieli m.in.:
    - Mitchell Loureiro - #steemit VP of Marketing
    - Kamil aka "MowiliMi", twórca #strimi
    - Andrzej Piekarczyk z Kabaretu OT.TO :)
    - i dużo innych osób ze społeczności :)

    We Wrocławiu zapowiadało sie 15 osób a przyszło 20. Myślę, że Warszawa pobije ten rekord, jeżeli się postara :)

    #kryptowaluty #steem #steemit #blogosfera
    pokaż całość

  •  

    Pierwsze urodziny bloga wymagają wyjątkowej degustacji - zatem dziś na warsztat poszło Gueuze 100% Lambic Bio z Brasserie Cantillon :). Jest to jeden z najbardziej znanych na świecie lambików, czyli kwaśnych piw fermentacji spontanicznej.

    #piwo #craftbeer #belgia #bruksela #pijzwykopem #ocenpiwo #piwnekwachy #lambici #lambik #blogosfera #blogowanieopiwie #piwnerecenzje #piwnahipsterka #browarhipster pokaż całość

  •  

    Pasta o ojcu wędkarzu przerobiona na pastę o dziewczynie włosomaniaczce xDDDDD

    "Moja dziewczyna to włosomaniaczka. Pół mieszkania zajebane kosmetykami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś się poślizgnie na odżywce pod prysznicem i trzeba łeb szyć w szpitalu.

    W naszym sześcioletnim związku już z dwadzieścia razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania, to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła, to kazała czapkę ściągać, bo myślała, że znowu łeb do szycia. Na bani mam już więcej szwów niż włosów, ale moja dziewczyna mówi, że to nie problem, że odrośnie, i smaruje mi łeb jakąś śmierdzącą wcierką co wieczór.

    Druga połowa mieszkania zajebana gazetkami z Rossmanna, Hebe, aptek i jeszcze takimi, z których nic nie rozumiem, bo wszystko po rosyjsku, tybetańsku itp. Co tydzień moja dziewczyna robi objazd po wszystkich drogeriach i aptekach w mieście, żeby skompletować wszystkie gazetki reklamowe. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem ją into internety, bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na wyprawach po te gazetki, ale teraz nie dosyć, że po nie jeździ, to jeszcze siedzi na jakichś blogach i forach dla włosomaniaczek i kręci gównoburze z innymi włosomaniaczkami o najlepsze szampony itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś jak mnie wkurwiła, to założyłem konto na Wizażu i ją trolowałem, pisząc w jej tematach jakieś losowe głupoty typu „kozieradka śmierdzi rosołem” albo „Kallos ssie”. Moja dziewczyna nie nadążała z wcieraniem sobie w głowę oleju na uspokojenie. Aha, ma już na Wizażu rangę Naczelna Roszpunka za najebanie 10.000 postów.
    Jak jest ciepło, to co weekend zapierdala do fryzjera. Jak jest zimno, to nie, bo jej czapeczka włosy przyklapuje. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę siedzę z nią u jakiegoś fryzjera. Nawet się nie strzyże, tylko doradza i wymądrza niepytana. Do połowy zakładów w mieście ma już zakaz wstępu. Jak dostałem nową pracę, to przez tydzień pierdoliła, że to dzięki temu, że daje mi do picia skrzypokrzywę i od niej mam ładne włosy, paznokcie i jestem bardziej pewny siebie, a ja to świństwo do kwiatka wylewam, jak nie patrzy. Kwiatek usechł.

    Co sobotę budzi ze swoją koleżanką Asią całą kamienicę o 4 w nocy, bo hałasują, kręcąc maseczki, włączając suszarki itp.
    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o włosach i za każdym razem temat schodzi w końcu na jakiś spór z blogów włosomaniaczek, sama się dziewczyna nakręca i dostaje strasznego bólu dupy, robi się przy tym cała czerwona. Odchodzi od stołu, klnąc, i idzie czytać Wielką Encyklopedię Warkoczy, żeby się uspokoić. Gdyby mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich blogerek włosowych w Polsce, to bym wziął i wszystkim łby ogolił.
    W tym roku sama sobie kupiła na święta Olaplexa. Oczywiście do Wigilii nie wytrzymała, tylko już wczoraj go rozpakowała i rozłożyła na stole. Ubrała się w ten swój cały strój włosomaniaczy (czyli coś mojego, bo jej ciuchy szkoda kosmetykami uwalić) i siedziała cały dzień na środku mieszkania, i składy porównywała.

    Jak któregoś razu miałem urodziny, to moja dziewczyna jako prezent wzięła mnie ze sobą na zlot włosomaniaczek. Super prezent, małpo.
    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu do innego miasta, dochodzimy do jakiegoś budynku, a jej już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecona. Ale nie, zanim poszła się przywitać, to musieliśmy na stację benzynową do kibla iść, żeby włosy jeszcze raz umyła, bo trzy razy przed wyjściem to za mało. Ale w końcu weszliśmy. Wita się, całuje, po prostu 200 przyjaciółek, tylko kurwa widzę, jak na siebie po cichu zerkają z nienawiścią, jedna jak by mogła, to by drugiej włosy w trymiga upierdoliła. No ale siadamy, bo wystąpienia. Jakaś laska zaczyna opowiadać Swoją Włosową Historię. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem spotifaja, to mnie dziewczyna pierdolnęła tangleteezerem po głowie, że dziewczyny słyszą muzykę z moich słuchawek i się denerwują. Jak się chciałem podrapać po dupie, to zaraz krzyczała szeptem, żebym się nie wiercił, bo szeleszczę i pani Anwen widzi, jak się ruszam, i zaraz nas wyrzuci. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i słuchać prania mózgu jak w jakimś kościele. Urodziny mam w lutym, więc jeszcze do tego było zimno i wilgotno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie moja dziewczyna odeszła kilkanaście metrów i się schowała. Wytłumaczyła mi, że trzeba w ukryciu używać lakieru, bo jak się nie użyje, to się włosy przy tej pogodzie skręcają, a jak się użyje i zostanie przyłapanym, to legitymację włosomaniaczki nawet można stracić, bo to grzech i oszustwo.

    Wspomniałem, że moja dziewczyna ma koleżankę Asię, z którą dba o włosy. Kiedyś towarzyszem przygód włosowych była Monia. Kobieta o fryzurze wujka Coś z Adamsów i 365 dni w roku pod parasolką, bo promienie UV na włosy szkodzą. Były z moją dziewczyną prawie jak siostry, przychodziła z narzeczonym Kubą na wigilię do nas itd. Raz moja dziewczyna miała imieniny, więc Monia przyszła na, hehe, jedno winko. Najebały się i oczywiście cały czas gadały o koloryzowaniu i odżywianiu. Ja siedziałem sobie przed konsolą. W pewnym momencie zaczęły drzeć na siebie mordę, czy generalnie silikony i slsy są złe, czy nie.
    – WEŹ MNIE, MONIA, NIE DENERWUJ. WIDZIAŁAŚ TY KIEDYŚ, JAKIE PO SAMYCH NATURALNYCH KOSMETYKACH SIĘ KOŁTUNY ROBIĄ? HAPS I GRZEBIEŃ ZŁAMANY!
    – KURWA, K, NATURALNE KOSMETYKI SĄ NAJLEPSZE, TWOJE DROGERYJNE KONCERNOWE PASKUDZTWO TO IM MOŻE NASKOCZYĆ, OD TYCH PARABENÓW TAK CI SIĘ SKALP PRZERZEDZIŁ!
    – CO TY MI O DROGERYJNYCH KOSMETYKACH PIERDOLISZ, JAK LEDWO WŁOSY POTRAFISZ RÓWNO POFARBOWAĆ!
    No i aż zaczęły nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju, a ja z kijem je musiałem rozdzielać, bo rękę pomiędzy strach było wsadzić. Od tego czasu zupełnie zerwały kontakt. Jak moja dziewczyna widzi gdzieś jakąś świnię, to mówi „O, Monia”. Tak ją za ten przerzedzony skalp znienawidziła.

    Moja dziewczyna jakoś w zeszłym roku stwierdziła, że koniecznie musi mieć Andreę na porost włosów.
    – Konrad, na Andreę to dopiero rosną. Z 10 centymetrów na tydzień, a nie.
    Sama zamawiać nie chciała, bo to aż z Chin idzie, więc się zgadała z koleżankami z forum. Jasno jej powiedziałem, że jak jeszcze jedna butelka się w domu pojawi, to ja się wyprowadzam, więc się umówiła, że u tamtych w akademiku będzie trzymać. Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle, ale w któryś ranek moja dziewczyna się rozchorowała i nie mogła do nich iść wetrzeć, i miała o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze te jej koleżanki dzwoniły, że włosy rosną jak pojebane, więc moja dziewczyna tylko leżała czerwona ze złości na kanapie i sapała z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miała na kogo zwalić winy za to, że jest chora, bo sama wyszła z mokrą głową z domu, bo nie chciała nałożyć czapeczki, bo przyklap, ani suszyć, bo to zło, a się bała, że się odżywka z biotyną ostatnia z drogerii sprzeda, bo z rynku wycofują. W końcu doszła do wniosku, że to niesprawiedliwe, że one wcierają bez niej, bo przecież po równo się zrzucały na Andreę, i w niedzielę wieczorem, jak te Karyny już skończyły coweekondowe pidżama & czesanie party, wyszła nagle z domu.
    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę jej pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz, a tam nasz samochód z bagażnikiem pełnym Andrei. Pytam skąd ona ją wzięła, a ona mówi, że Karynom zajebała z łazienki, bo one ją oszukały, i żebym łapał za karton i wnosił do mieszkania. Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście karton nie zmieścił się w drzwiach do klatki, więc moja dziewczyna stwierdziła, że go w garażu zostawi.
    Za pomocą jakichś łańcuchów, co były w bagażniku, i mojej kłódki od roweru zaryglowała drzwi i zadowolona chce iść wracać do mieszkania, a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z Karynami współwłaścicielkami, które domyśliły się, gdzie ich własność może się znajdować. Zaczęła się nieziemska inba, bo Karyny drą mordy, dlaczego Andreę ukradła i że ma oddawać, a moja dziewczyna się drze, że one ją oszukały i ona 500 zł się składała, a nie wcierała w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację, żeby moja dziewczyna od nich nie dostała wpierdolu, bo było blisko.
    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    – moja dziewczyna leży na ziemi, kurczowo trzyma się kartonu i krzyczy, że nie odda;
    – Karyny krzyczą, że ma oddawać;
    – jedna Karyna ma rozjebany nos, bo próbowała moją leżącą dziewczynę odciągnąć od kartonu za nogę i dostała drugą nogą z kopa;
    – dwóch policjantów ciągnie moją dziewczynę za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat, bo pobiła człowieka;
    – we wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi;
    – ja płaczę i błagam dziewczynę, żeby zostawiła karton, a policjantów, żeby jej nie aresztowali.

    W końcu policjanci oderwali ją od kartonu, Karyny go wzięły, rzucając wcześniej mojej dziewczynie 500 zł i mówiąc, że nie ma już do Andrei żadnego prawa i lepiej dla niej, żeby się nigdy u fryzjera nie spotkały. Ja ubłagałem policjantów, żeby jej nie aresztowali. Karyna, co dostała w mordę butem, powiedziała, że ona się nie będzie pierdoliła z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie, tylko mojej dziewczyny nie chce więcej widzieć.
    Moja dziewczyna do tej pory robi z Karynami gównoburze na forach dla włosomaniaczek, bo założyły tam specjalny temat, gdzie przestrzegały przed robieniem jakichkolwiek interesów z nią. Obserwowałem ten temat i widziałem jak moja dziewczyna nieudolnie porobiła trollkonta:

    Zapleciona27
    Liczba postów: 1
    Ten temat założyły jakieś idiotki! Znam użytkownika dziewczyna_konrada od dawna i to bardzo porządna kobieta i wspaniała włosomaniaczka! Chcą ją oczernić, bo jej zazdroszczą perfekcyjnego blondu!


    Potem jeszcze używała tych trollkont do prześladowania niedawnych koleżanek od Andrei. Jak któraś z nich zakładała jakiś temat, to moja dziewczyna się tam wpierdalała na trollkoncie i np. pisała, że chujowe warkocze plecie i widać, że nie umie czesać.
    Z tych samych trollkont udzielała się w swoich tematach i jak na przykład wrzucała zdjęcia uczesanych przez siebie włosów, to sama sobie pisała:
    – Noooo, gratuluję koczka! Widać, że doświadczona włosomaniaczka!
    a potem się z tego cieszyła i kazała oglądać mi, jak ją chwalą na forum, a teraz zdjęcia włosów każe sobie robić, bo się fani domagają."

    Autor: http://mdcb.pl/konrad/moja-dziewczyna-to-wlosomaniaczka/

    #pasta #heheszki #wlosy #wlosomaniaczka #wlosyboners #rozowypasek #rozowepaski #blog #blogosfera #mojadziewczynaczytablogi #mdcb #pastaowedkarzu #fanatyk
    pokaż całość

  •  

    towarzystwo wzajemnej adoracji...
    #tvn24 #blogosfera

    źródło: pajonk.png

    •  

      @h3xxx: a może źle napisał? ( ͡° ͜ʖ ͡°) porównaj jakość tvn24 z takim polsat news xD nie wspomnę o tvp info, bo to nawet na podium nie zasługuje. Polsat ma tak kijowe nadawanie, cały czas coś szumi, echo w studiu mają, gówniane jingle, statyczny, nudny layout. Jak idzie jakaś inba na świecie, to tvn24 zawsze jest dynamiczny, dramatyczny, może nie zawsze po myśli jedynej słusznej obecnie w kraju opcji politycznej, tego lepszego sortu, ale przynajmniej jest. Podczas ostatnich dużych zamachów tvn24 informacje podała najszybciej, pierwsi rozpoczęli program na żywo, polsat news był chwilę spóźniony, a w tvp info chyba musieli specjalnie kogoś z domu ściągać, bo puścili po dwóch godzinach od zamachów przekaz z francuskiej tv... po francusku xD

      Ja wiem, że prawa strona toleruje jedynie media "niezależne" (XD) przy czym one są niezależne tylko z nazwy xD Nie wiem ile trzeba mieć lat, by wierzyć w niezależność jakiegokolwiek medium. Za każdym artykułem stoi jakiś redaktor lub ich grupa, każdy reportaż przygotowuje reporter, nad wszystkim czuwają dyrektorzy programowi i redaktorzy naczelni. Ich cechą wspólną jest to, że są ludźmi. A każdy człowiek, zwłaszcza pracujący w stacji informacyjnej, ma swoje poglądy.

      No i w końcu, niech peirwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie manipulował faktami na swoją korzyść ( ͡º ͜ʖ͡º)
      pokaż całość

      +: vind
    •  

      @Arveit: co do Polsatu News to nie zauważyłem gorszej jakości audiowizualnej od TVN 24 - nawet bardziej podoba mi się ich podejście... co do 'rzetelności' dziennikarzy TVN to wykop jest pełen przykładów jak osobliwie traktują oni prawdę...
      TVP i Polsat to są ministranci jeśli chodzi o manipulację faktami - w TVN widać, że robią to z premedytacją i że to lubią...

    • więcej komentarzy (3)

    •  

      @h3xxx: xD zastanawia mnie te wieczne podkreślanie ślązaków o tym, że są ze śląska. Czym oni się tak jarają, czemu ludzie np. z Podkarpacia nie mają takiego pierdolca na tym punkcie

      +: Xaveri
    •  

      @CichyBob: w ostatnich wyborach, jak i tych przyszłych, głosy wyborców Śląska odegrają decydująca rolę

  •  

    "#stopmowienienawisci" to tak kretynsko zorganizwowana akcja ze mimo rzekomo szlachetnych celow organizator musi placic ciezka kase by ktokolwiek o niej pisal na blogaskach lub opowiadal na jutubkach firmujac swoja twarza xd

    #polskiyoutube #blogosfera #bekazlewactwa

  •  

    #mojstarytofanatyk #pasta #blogosfera

    Mój stary to fanatyk blogosfery. Pół mieszkania zajebane promkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wypierdoli się o leżący na podłodze kubek od T-Mobile. Druga połowa zajebana książkami Kominka i blogerek modowych. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich Empikach w mieście, żeby skompletować nowości.
    Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go korzystać z Facebooka i Twittera bo myślałem, że pozna nowych ludzi i zacznie się interesować czymś normalnym, ale teraz nie dosyć, że czyta blogi, to jeszcze polajkował wszystkie fanpejdże i kręci gównoburze z innymi czytelnikami o etos blogera itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem trollkonto i pisałem w jego tematach jakieś losowe głupoty typu blogerki modowe jedzą guwno arabskich szejków. Matka nie nadążała ze smażeniem burgerów na uspokojenie.
    Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na targ śniadaniowy, żeby spotkać gwiazdy internetu. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że czytam Jest Kulturę. Codziennie o 16 zawraca mi dupę, żebym zapodał content, bo to ponoć najlepsza godzina na wrzucanie postów na Facebooka. Przy jedzeniu zawsze pierdoli o konwentach blogowych, aż w końcu temat schodzi na Blog Forum Gdańsk, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr chujowy system selekcji zgłoszeń hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Admiralette żeby się uspokoić. W tym roku chciał kupić sobie na WOŚP wydanie kolekcjonerskie, ale uprzedził go jakiś hejter Tucholskiego. Gdyby dopuścili go do niego na długość ręki, to stary by go wziął i zapierdolił za to, jak uraził “pana Drzeja”.
    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na Tweetup Polska w drodze wyjątku. Super prezent kurwo. Pojechaliśmy do Warszawy, dochodzimy do jakiegoś podrzędnego baru, a ojcu już się oczy świecą i wargi oblizuje podniecony. Usadowił się przy stoliku i siedzimy i patrzymy a nikt do nas nie podchodzi. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął swoim identyfikatorem, że DJ TITO zobaczy, że słucham własnej muzyki w jego lokalu i nas wyrzuci. 6 godzin musiałem siedzieć i patrzeć, jak tańczą do Nirvany jak w jakimś jebanym Guantanamo. W pewnym momencie ojciec zaczął krzyczeć do ludzi “MORDO”. Wytłumaczył mi, że trzeba tak krzyczeć bo to tradycja Miejsca Chwila.
    Kiedyś najlepszym przyjacielem ojca był hehe Matt. Człowiek o fryzurze Biebera i 365 dni w roku w tiszercie INTERNETY ROBIE. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Juliettą na wigilię do nas itd. Raz ojciec miał urodziny i Matt przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o blogach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepszy jest styl Kominka czy Halo Ziemia. >WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ DŻON, JASON HUNT TO NOWOCZESNY BLOGGING > KURWA MATT HALO ZIEMIA PORUSZA WAŻNE TEMATY I KSZTAŁTUJE OPINIĘ PUBLICZNĄ, TWÓJ KOMINEK MU MOŻE NASKOCZYĆ >CO TY MI TU PIERDOLISZ JAK DŻEJSON PIJE DRINKI NA BALI A KRUCZKOSKI DALEJ KAWA W SIECIÓWCE BO NA BLOGU MA SCHOWANY DZIAŁ WSPÓŁPRACA. JASON HUNT TO JEST KRÓL BLOGOSFERY JAK KUBA WOJEWÓDZKI JEST KRÓL TVN-U No i aż zaczęli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Matta, że po joggingu z Troyannem dostał zawału serca i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec >I bardzo kurwa dobrze, tak go za tę sieciówkę znienawidził.
    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego, czyli inicjatywie Blog Forum Gdańsk. Stała się ona kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś było trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z BFG powiedzieć. NaTemat też przestał czytać bo miał ból dupy, że o aferach na BFG nic się nie pisze. Selekcją na BFG zajmuje się niejaka Trawa. Jest ona dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskiej blogosferze i ojciec przez wiele lat toczył z nią wojnę. Raz poszedł na jakiś Czwartek Social Media gdzie występowała Trawa i i stary wrócił do domu z podartym T-shirtem bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał. Po klęsce w starciu fizycznym z kumplami Trawy ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu BFG i Trawy na Facebooku i Twitterze. Napierdalał tam jakieś głupoty typu, że Trawa była agentką SB albo że ją widział w restauracji jak nie zrobiła zdjęcia posiłku itd. Ojciec nie umie w trollkonta więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Trawie 2000 zł. Jak płacił to przez tydzień w domu nie dało się żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, BFG, Trawę i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że BFG jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na hosting w zenboksie i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. koszulek z koszulkowa za te 2k kupić.
    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć porządnego selfie sticka do promowania swojego bloga na instagramie bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać. Zgadał się więc z jakimiś ciotami w okolicy, że kupią tego kija na spółkę, on będzie leżał u jakiegoś Grega, który nie ma żony ani dzieci i nikt mu nie zepsuje, i się będą tym selfiestickiem dzielili albo będą jeździć na konwenty razem. Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale któregoś razu ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że Gruby Benek rozdaje pizzę a Maffashion robi sobie zdjęcia z fanami więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni bawią się na See Bloggers bez niego bo przecież po równo się zrzucali na selfie sticka i w niedzielę wieczorem, jak już wrócili z wyprawy, wyszedł nagle z domu. Po godzinie wraca i mówi, że musi mi coś pokazać. Patrzę, a w ręku trzyma selfie sticka xD pytam skąd on to wziął a on mówi, że Gregowi zajebał bo go oszukali i żebym pomógł mu znaleźć jakąś kryjówkę XD schowaliśmy kij w pawlaczu, a tu nagle do drzwi puka Greg z kolegami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD zaczęła się nieziemska inba bo Greg drze mordę na ojca dlaczego ukradł kija do samojebek a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 50 zł się składał a nie był na See Bloggers. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko. Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak: -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się selfie sticka i krzyczy, że nie odda -Kumple krzyczą, że ma oddawać - Gregu ma rozjebany nos bo próbował leżącemu ojcu wyrwać kij z rąk i dostał nogą z kopa -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka -Za otwartymi drzwiami stoją sąsiedzi -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił tego kija a policjantów żeby go nie aresztowali -Ja smutnazaba.psd W końcu policjanci wyrwali staremu selfie sticka. Koledzy rzucili mu 50 zł mówiąc, że nie ma już do kija żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na tweetupie nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Greg co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
    Stary od tej pory robi gównoburzę na fejsie, bo napisali specjalnego posta, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem, jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta >Jan Kowalski >Liczba znajomych: 0 >Tego posta pisali jacyś idioci! Znam Dżona od dawna i to wspaniały człowiek i bloger! Chcą go oczernić bo zazdroszczą zasięgów! Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania swoich niedawnych kolegów od selfie sticka. Jak któryś z nich napisał jakiegoś posta na grupie Social Media to ojciec się tam wpierdalał na trollkoncie i np. pisał, że nowe polskie blogi są chujowe i widać, że nie umieją docenić prawdziwej maestrii Andrzeja Tucholskiego xD Z tych samych trollkont udzielał się w swoich postach i jak na przykład wrzucał screeny ze statystykami bloga to sam sobie pisał >Nooo gratuluję UU! Widać, że ktoś tu umie generować ruch! a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą w internecie.

    https://www.facebook.com/pogarda.dla.blogerow/posts/401934206667446?fref=nf
    pokaż całość

  •  

    Siema. Myślę nad rozpoczęciem serii ,,na chłopski rozum".

    Polegałaby ona na tym, by realizować jakiś temat w prosty, logiczny i jak najbardziej rzetelny sposób.
    Dajmy na to tematem pierwszego tworu byłaby obywatelska inicjatywa ustawodawcza - sięgając tylko i wyłącznie do oficlanych zródeł zebrałbym najistotniejsze fakty i statystyki w jednym miejscu, tak by każdy mógł wypracować na podstawie takiego kompedium własną opinię.

    A tematy pojawiają się non-stop. Cały czas pojawia się nowa afera, nowa społeczno medialna gównoburza o in-vitro, o narkotykach, o kampanii prezydenckiej... Żyjemy w czasach komentatorów i publicystów, w czasach opiniotwórczej kalki... Chciałbym zrobić coś co pozwoliłoby każdemu na poznanie tylko i wyłącznie FAKTÓW, a nie opinii, w sprawach czasem istotnych. Nie chciałbym przez to forsować własnej ideologii, po prostu uważam, że dyskusje są często pozbawione jakichkolwiek walorów merytorycznych. Ok, czasami specjalistyczna wiedza jest trudna do zdobycia i ogarnięcia, stąd pomysł robienia tego ,,na chłopski rozum".

    Myślę tylko nad formą...
    Blog czy vlog? Vlogi mają większą siłę przebicia, platforma youtube pozwoliłaby mi zdobyć jakiś zysk (co motywowałoby mnie do rzetelnej i żmudnej pracy)... Jednak nie jestem zbytnio doświadczony w montażu video, w dodatku nie mam zbyt dobrego komputera. Myślę jednak, że w polskim internecie brakuje takiego zdrowego i prostego poradnika do spraw aktualnych. Co myślicie?

    #blog #blogosfera #videoblog #pytamboniewiem #pytanie #dziennikarstwo
    pokaż całość

  •  

    Trochę sie pochwale. Jak pewnie zauważyliście czasami mecze was linkami do moich winnych wpisów. dziś moje starania zostały docenione. Mój blog www.blurppp.com/blog został uznany za najlepszy blog winiarski roku 2014 Mała rzecz a cieszy #wino #blogosfera

  •  

    #knp #jkm #korwin
    czy tylko mi się wydaje, że całym #lisciogate przejęli się tak naprawdę tylko: #warszafka i #blogosfera a normalni ludzie mają to w dupie? #polityka

Ładuję kolejną stronę...