•  

    Kolejny dzień P O T Ę Ż N E G O #rozdajo !
    Dzisiaj dzień 2/7 naszego projektu świątecznego więc mamy dla was dzisiaj coś ciekawego |૦ઁ෴૦ઁ|

    Coś dla fanatyków #simpsons #kreskowki i może troche #buddyzm ( nie gniewajcie się!)
    Złotka figurka #homersimpson ( ͡° ͜ʖ ͡°) (Figurka inspirowana odcinkiem "Goo Goo Gai Pan", w którym Homer pozuje jako Budda)
    Standardowo wygrywa jedna osoba sposród plusujących, losowanie będzie jutro.

    Obserwujcie nasze tagi:
    #pixelday - dużo głupotę mniej lub bardziej związanych z tematyka popkulturowa i gamingową.
    #pixelxmas - przez następne 7 dni codziennie inna rozdawka!
    Oraz obserwujcie nasz profil na wykopie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    Całuski 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ #pixelbox
    pokaż całość

    źródło: qqq.jpg

  •  

    Mija mi dzisiaj rok codziennego medytowania. 365 dni, dzień w dzień, czy to deszcz, czy narkotyki, czy zmęczenie.
    Z okazji takiej małej rocznicy postanowiłem podzielić się statystykami i wnioskami:

    Przez ten czas spędziłem ponad 60h na medytacji. Średnio zatem medytuje trochę ponad 10 minut dziennie.
    Najkrótsza medytacja jaką miałem trwała minutę, najdłuższa 30 minut. Czasami medytowałem 2x razy dziennie.

    W czasie roku 2 razy zdarzyło mi się mieć poślizg - dwa razy z powodu bycia zabieganym wieczorową porą.
    Korzyści? Jest ich mnóstwo, choć najsilniejsze efekty widoczne są po 2 tygodniach, 3 miesiącach i pół roku ciągłej pracy. Potem efekty są dosyć "standardowe" i nie ma już tak widowiskowych zmian.

    Co osobiście uważam za bardzo ważną korzyść: spokój, opanowanie i (co zaskakujące) większa uważność życia. Dla wielu z was ten rok przeminął pewnie jak z bicza - dla mnie wręcz przeciwnie. Co dzień siadałem do medytacji i co dzień przechodziłem przez pewien proces zatrzymywania siebie - dzięki temu każdy dzień stawał się jakiś i nie ginął w odmętach mojej pamięci jako kolejny dzień, tydzień, miesiąc taki sam jak ostatni. Każdy dzień przynosił bowiem inne emocje (zarówno te w umyśle jak i w ciele) i przez to każdy z tych 365 dni był unikalny i miał swój charakter.

    Zatem śmiało mogę powiedzieć, że był to wspaniały rok i nie zapomnę go nigdy.
    A jeżeli ktoś chciałby też zacząć to polecam aplikacje: stop, breathe and think oraz filmik z panem Lightem Watkinsem, który uczy medytacji od 20 lat (od 23-ej minuty można spokojnie włączyć). No i można też pytać mnie, choć żadnych nauczycielem nie jestem (;

    #medytacja #buddyzm #medytujzwykopem #2019
    pokaż całość

    źródło: medytacja.jpg

  •  

    Pułapka niemyślenia

    Często w kontekście medytacji mówi się o niemyśleniu, a rezultaty mierzy się tym, czy mniej myśli pojawia się w mojej głowie. Takie podejście spowodować może jednak pewien wewnętrznym konflikt, który całkowicie zakłóci rozwój. Swego czasu wpadłem w tego rodzaju pułapkę, co spowodowało moje ugrząźnięcie w niedziałaniu. Moją naczelną działalnością stało się eliminowanie wszelkich myśli, stąd też każdy przejaw działalności mojego umysłu stałem się stłamsić, uznając to za coś złego. Powodowało to, że męczyłem się byciem i samą praktyką, a każde zmęczenie i opór jest oznaką naszego niewłaściwego działania.

    Nie powinniśmy próbować przestać myśleć, a zaakceptować, że te myśli są. Wszelka walka wzmaga opór, a jedynie akceptacja i zrozumienie rodzi zmianę. Medytacje określiłbym zatem jako zmianę naszej relacji do myśli. Anthony de Mello określił to bardzo właściwie pisząc: Byłem przygnębiony kiedy nie byłem przebudzony i po przebudzeniu nadal jestem przygnębiony. Różnica polega jednak na radykalnej zmianie stosunku do owego przygnębienia. Mogę je podskórnie czuć, mogą się pojawiać myśli, ale jak jestem świadomy i uważny, to nie przejmują one nade mną władzy. Ja jestem tutaj, a moje przygnębienie jest obok. A im dłużej będę obserwatorem, który się nie angażuje, tym szybciej to negatywne uczucie osłabienie. I stanę się od niego wolny, tak działa akceptacja.

    Tak więc nie bójmy się swoich myśli. Dajmy im być, przybywać, znikać, ale nie idźmy za nimi i się nie przywiązujmy. Wtedy wszystko co pojawia się w naszej głowie traktujemy z odpowiednim dystansem i nie jesteśmy od tego uzależnieni. Można działać, robić, tworzyć, planować i jednocześnie nie zatracać się w tym. To jest właśnie świadome życie.

    #duchowosc #buddyzm #samorozwoj #medytacja

    Tag do obserwowania: #glebokowduszy, gdzie będą poruszał różne tematy związane z duchowością, kierowany własnymi doświadczeniami w tej materii.
    pokaż całość

    •  

      @Dreampilot: A tam "szaraczków"; to jak najbardziej możliwe. Sam miałem stany, kiedy mój umysł był jak lustro, wszystko odbijał, obserwował, ale nie pojawiała się żadna treść. Potrafiłem chodzić po środku ruchliwego rynku i niczego nie oceniać. Cóż, ale jak wiadomo takie stany nie są wieczne (no chyba, że sobie pogadamy o oświeceniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale cenne jest ich doświadczenie.

    •  

      @budep: Czasem zdarza mi się wyłapać momenty, gdy w umyśle nie pojawia się żadna werbalizowana myśl. Jest to dziwne ale nie wymaga odcięcia od świata.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Zacząłem palić w podstawówce i paliłem równo 20 lat, kochałem ten dymek.
    Aż pewnego dnia wstałem, jak zwykle sparzyłem kawę, zapaliłem szluga i... o mały włos się nie porzygałem.
    W następne 30 sekund dotarło do mnie, że raka mogę mieć i ja. W #buddyzm takie głębokie zrozumienie nazywają wglądem.

    Dziś pykło mi 13 lat odkąd odłożyłem tego niedopalonego papierosa i zrezygnowałem z kolejnych. Tak Mirki, da się; pijcie ze mno kompot!
    #chwalesie #palenie #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Bez względu na to na jakim etapie życia jesteś, wciąż masz coś do zrobienia. Każdy moment twojego życia posiada immanentną energię transformacji; szczególnie jeśli praktykujesz zazen - medytację. W jednej chwili jesteś w stanie odrzucić iluzję swego istnienia, a już w następnej możesz stać się Buddą.

    pokaż spoiler ~ Andrzej Stec JDPSN


    #buddyzm #motywacja
    pokaż całość

    źródło: ommmm.jpg

    •  

      @biliard: Taka interpretacja tłumacza w przypływie weny. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Innymi słowy; każda chwila naszego istnienia posiada "wbudowaną" zdolność zmiany potencjału, liczy się tylko tu i teraz, a każda kolejna sekunda daje nam możliwość zmiany naszego życia o 180 stopni bez względu na okoliczności. Musimy tylko wyjść poza dualistyczne postrzeganie świata i uwolnić umysł z iluzji, która tłamsi nasz prawdziwy potencjał. pokaż całość

    •  

      @tomosano: Bez względu na okoliczności? Ale przecież musimy przezwyciężyć dualizm. Prawdziwy potencjał? A może prawdziwe jest to, co się właśnie rozgrywa, a nie to, co ma się ziścić. Przecież cały ten schemat ułuda ->przezwyciężanie ->oświecenie w tym kształcie to zwykła gierka, stworzona na potrzebę nierozumiejących, żeby w ogóle odnaleźli się w treningu.
      Czas płynie, owszem, ale nawet odrobinkę nie upływa. Trzeba przyznać, że pojęcie uludy jest dziś wieczorem wyjątkowo złudne!
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    W listopadzie 2014 r. w prestiżowym czasopiśmie naukowym "Scientific American" ukazał się artykuł autorstwa m.in. Richarda Davidson'a (współautora znanej na tagu medytacja książki "Trwała Przemiana") o badaniach nad medytacją.Wersja PDF artykułu w j.angielskim jest dostępna pod tym adresem:
    https://centerhealthyminds.org/assets/files-publications/RicardMindSciAm.pdf
    Ponieważ nie znalazłem nigdzie pełnego artykułu w j.polskim (nawet w wersji płatnej) w komentarzach zamieszczam zdjęcia wersji papierowej którą posiadam.Owocnej lektury ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #hinduizm #joga #psychologia #nauka
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: P_20181106_132518.jpg

  •  

    Bodhisattvowie "nie pragną zyskać własnej, prywatnej nirvany; wręcz przeciwnie, wędrują po całym świecie pełnym bolesnego istnienia i choć pragną osiągnąć najwyższe oświecenie, to nie drżą przed kołem narodzin i śmierci.Działają dla dobra świata, dla szczęścia świata, z litości dla świata.Podjęli następującą decyzję: pragniemy stać się schronieniem świata, ucieczką świata, miejscem wypoczynku świata, ostatecznym pocieszeniem świata, wyspą świata, światłością świata, przewodnikiem świata, sposobami zbawienia świata"

    Astasahasrika XV , 293

    #buddyzm
    pokaż całość

    •  

      mam wrażenie, że idea Bodhisattwów, to taki trochę mit dla ludu. Symbol, ideał do którego należy dążyć, coś jak święty w chrześcijaństwie, czy nawet Jezus. Ktoś idealny, komu należy starać się dorównać.

      @kubako: Uwierz mi, że nie idealny, tylko bardzo realny :)

      Ale jeśli się zastanowić od tej strony co piszesz, takiej bardziej wyrafinowanej kosmologii

      Poprzez "zastanowienie" nie da sie pojąc, o co tu chodzi. Jak to często mówia nauczyciele, "rozumienie nie może ci pomóc".
      Gdyby to wszystko dało się tak czysto intelektualnie pojąć, to po co byłaby praktyka konganowa w zen?
      Dopiero przez praktyke konganową da się pojąc sens takich pojęc jak bodhisattwa. Kiedy doświadczysz na własnej skórze o co tu chodzi :)

      Nie ma tak naprawdę kto i kogo wyzwalać

      Nie ma, a jednak jest :)
      Sutra Serca mówi "nie ma poznania, ani osiagania, ani niczego do osiągnięcia", a kawałek dalej "wszyscy buddowie trzech czasów [...] osiagają anuttara samjak sambodhi" (najwyższe doskonałe oświecenie). A więc jednak jest cos do osiągnięcia i ktos to osiąga :)

      Z punktu widzenia "globalnego", w którym wszystko jest jednym i tym samym

      Ale jak sie uderzysz w palec, to twoje ciało boli, a nie moje :). Więc jak to jest z tym jednym i tym samym?
      Jeszcze raz - zrozumienie nie może ci pomóc :). Mistrz Seung Sahn w takich sytuacjach zwykle mówił "jeżeli powiesz, ze jest to jednym i tym samym - dostaniesz trzydziesci kijów; jezeli powiesz, ze sie rózni - dostaniesz trzydzieści kijów; jeżeli powiesz, że i jest tym samym, i sie rózni - dostaniesz sześćdziesiąt kijów. Co możesz zrobić?"

      :)))
      pokaż całość

    •  

      Ale jak sie uderzysz w palec, to twoje ciało boli, a nie moje :)

      @raj: Jak uderzysz palec, to boli ten palec, a nie drugi, a jednak to jedno i to samo ciało :P

      +: raj
    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #werdicontent #buddyzm #filozofia

    Za ten tekst bardzo szanuję Buddę. Ilu religijnych liderów pozwoliłoby sobie na tak liberalne podejście do wątpienia, do sceptycyzmu? Ireneusz Kania pisze że jest to bodaj pierwsza w dziejach ludzkiego ducha lekcja metodycznego wątpienia.

  •  

    Czy na tle wojny polsko polskiej, gdzie po jednej stronie płota stoją osoby uważające się za tolerancyjne, propokojowe i prowolnościowe, a z drugiej osoby uważające się za katolckich patriotów, może skorzystać druga opcja religijna/doktrynalna?
    Co o buddyzmie mówią sami katolicy:

    Z kolei salzburski biskup Andreas Laun przestrzega przed nazywaniem Dalajlamy „religijnym autorytetem” i podaje powody, dla których „buddyzm tak bardzo przyciąga ludzi”. Według hierarchy „buddyzm to pogląd światowy, który jest do pewnego stopnia bardzo wygodny, bo nas prawie do niczego nie zobowiązuje – zawiera pewne reguły mądrości życiowej, ale nie wymaga przestrzegania konkretnych zakazów i nakazów, w tym przykazań Bożych (…) A tym samym nie przewiduje też żadnych sankcji z powodu wykroczeń przeciwko na przykład jednemu z przekazań”.
    https://www.m.pch24.pl/buddyzm-coraz-popularniejszy-w-niemczech,19625,i.html

    Jak na moje oko jest to doktryna wręcz idealnie wpasowująca się pod polskie obyczaje hipokrytyczne, zanurzone w morzu martwym katolickich zakazów i nakazów. Dodać należy te spamowane przeze mnie statystyki:

    Okazuje się, że odsetek katolików, którzy wierzą (mniej lub bardziej zdecydowanie) we wszystkie mawiane elementy wiary katolickiej, a więc w to, że Bóg wysłuchuje modlitwy, w istnienie grzechu pierworodnego, zmartwychwstanie, życie pozagrobowe, nieśmiertelną duszę, sąd ostateczny, niebo, piekło oraz w cuda, stanowią aktualnie 37% spośród wszystkich pełnoletnich wyznawców tej religii, którzy wzięli udział w naszym badaniu. Jeśli odejmiemy od tej grupy tych, którzy dodatkowo wierzą w przynajmniej niektóre elementy wierzeń pozachrześcijańskich, takie jak przeznaczenie, reinkarnacja czy w to, że zwierzęta mają duszę, to odsetek ten zmniejszy się do zaledwie 8%. ( http://cbos.pl/SPISKOM.POL/2012/K_049_12.PDF )

    Silniejsze niż wiara w piekło jest w polskim społeczeństwie, nie wywodząca się
    z katolicyzmu, wiara w przeznaczenie – istnienie dobrego lub złego losu. Wyraża ją dwie trzecie badanych (66%). Jeśli chodzi o inne, pozakatolickie wierzenia: ponad jedna trzecia
    (36%) sądzi, że zwierzęta mają duszę, a ponad jedna czwarta (26%) deklaruje wiarę

    w reinkarnację – wędrówkę dusz. Są to wprawdzie najrzadziej wyrażane przekonania spośród
    wszystkich, do których ustosunkowywali się respondenci, jednak jak na społeczeństwo,
    w którym 93% stanowią zdeklarowani katolicy, odsetki wiary w pozakatolickie idee są
    stosunkowo duże.

    KK podpina się pod "prawicę" i robi im kampanię w zamian za profity i ustawy prokościelne. Czy gdyby taki Dalajlama nagle przyjechał do Polski i zaczął sympatyzować z lewicą/centrolewicą, to abstrahując od wyników wyborów, nie wyszłoby to na korzyść ilości wyznawców buddyzmu w naszym kraju? Jestem pewien, że wielu rodaków podrapałoby się po głowie i zadało pytanie "dlaczego wyznaję katolicyzm skoro poglądowo bliżej mi do buddyzmu?" Nie wiem czy buddyści lubią się reklamować, ale ja dostrzegam potencjał na naszym podwórku, który jest dość hermetyczny jeśli chodzi o inne wyznania, przynajmniej jeśli chodzi o pokazanie ich dobrej strony.

    W przytoczonym wyżej artykule pch24.pl piszą o tendencji wzrostowej owych wyznawców u naszych sąsiadów zza Odry których i tak już jest bardzo dużo.
    I teraz jak myślicie? Czy postępowe zachodnie wartości oraz laicyzacja, która odbywa się w Polsce pomimo konserwatywnego frontu może mieć wpływ na taką orientalną zmianę na polu walki o ludzkie umysły/dusze/czakry/karmy :) ?

    #bekazkatoli #religia #buddyzm #katolicyzm #kosciol #wiara
    pokaż całość

    •  

      @raj: dodałbym dwa wpisy (bo niektórzy mają niektóre tagi na czarnolisto) z takimi tagami:
      - katolicyzm, buddyzm, krakow, wiara
      - bezkazkatoli, satanizm, religia

      spójrz jak się rozrastają inne sekty w Polsce -> chodzenie od drzwi do drzwi, stanie na chodnikach z ulotkami, spotkania z przedsiębiorcami, osobami wpływowymi, znanymi itd.

    •  

      - katolicyzm, buddyzm, krakow, wiara
      - bezkazkatoli, satanizm, religia


      @invisibleborder: Z tego wszystkiego to chyba tylko religia (ewentualnie może wiara). Buddyzm i krakow jest, a z katolicyzmem ani satanizmem nie ma to nic wspólnego (tym bardziej z "beką z katoli"), więc po co takie tagi wprowadzające w błąd.

      spójrz jak się rozrastają inne sekty w Polsce -> chodzenie od drzwi do drzwi, stanie na chodnikach z ulotkami, spotkania z przedsiębiorcami, osobami wpływowymi, znanymi itd.

      No i co z tego, że sie rozrastają? Przecież to, co robią, to dalej jest sprzedawanie złudzeń. A w buddyzmie nie o to chodzi.
      Do naszego ośrodka w ciągu całego roku przychodzi na wprowadzenia około 100 osób. Z tego zaledwie kilka podejmuje praktykę i zostaje na dłuższy lub krótszy czas (bo nawet z tych podejmujących praktykę wielu rezygnuje po jakimś czasie).
      Na ostatniej "Nocy Świątyń" odwiedziło nas ponad 70 osób, z czego jedna zaczęła przychodzić do ośrodka na praktyki.
      I tak jest od lat. To po prostu pokazuje gotowość ludzi do takiej praktyki.
      Być może moglibyśmy się bardziej reklamować (tylko do tego trzeba mieć kasę, której nie mamy), ale procent ludzi, którzy podjęliby praktykę, byłby taki sam. Albo i mniejszy, bo tym 100 czy 70 osobom w ogóle chciało się po pierwsze - poszukać jakichś informacji na ten temat, po drugie - przyjść na spotkanie. Większości ludzi nawet tego się nie chce.

      Stopień zainteresowania tematem obrazuje też to, ze informacje o tej imprezie dostały wszystkie krakowskie media. Nikt nie napisał ani nie powiedział ani słowa.

      Sprzedawcy marzeń i złudzeń zawsze będą przyciągać o wiele więcej ludzi niż ci, którzy chcą pomóc ludziom w dotarciu do prawdy (co tylko każdy sam, własnym wysiłkiem może zrobić).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Świetne wprowadzenie do medytacji buddyjskiej.Mingyur Rinpoche mówi czym jest medytacja i czym nie jest.Krótkie wideo warte obejrzenia:

    https://youtu.be/w6Wc8TXeDcU

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #mingyurrinpoche

  •  

    Cześć, mam dwa ogłoszenia dla osób zainteresowanych #medytacja #zen #buddyzm w #krakow .
    1) Jeżeli ktoś chce porozmawiać na w/w tematy, zapytać o coś, czegoś się dowiedzieć (a nie udało mu się tego zrobić na niedawnej Nocy Świątyń :)), to będzie mnie można spotkać w najbliższą sobotę (6.10) w godz. 12-18 w bibliotece na ul. Rajskiej na akcji "Żywa biblioteka". Chętnie odpowiem na wszelkie pytania :).
    2) W przyszłą niedzielę, 14.10, będzie szczególna okazja spotkać aż sześcioro mistrzów i nauczycieli zen naraz :). 14.10 o godz. 16:30 w muzeum Manggha jest spotkanie z okazji 40-lecia Krakowskiego Ośrodka Zen, na którym gościć będziemy właśnie wspomnianą szóstkę mistrzów z Polski i z zagranicy (plus dodatkowo mniszkę i mnicha nie będących mistrzami). Takiego zgromadzenia mistrzów jeszcze w Krakowie nie było i pewnie nieprędko się powtórzy, więc zachęcam do przybycia :). Poniżej wrzucam plakat imprezy.
    Więcej informacji: http://www.zen.pl/krakow/40lat/
    pokaż całość

    źródło: plakat40.jpeg

  •  

    CICHA ŚMIERĆ W PŁOMIENIACH - TAJEMNICA SAMOBÓJSTWA BUDDYJSKIEGO MNICHA

    Fotografia buddyjskiego mnicha trawionego przez ogień to jedno z tych zdjęć, które obiegło cały świat i do dziś przytaczane jest przy wielu okazjach.

    Buddyjski mnich nazywał się Thích Quảng Đức (urodzony w roku 1897), mieszkał w Wietnamie i był wyznawcą buddyzmu mahajana. Do Wietnamu religia ta dotarła z Chin i po jakimś czasie buddyzm wyznawany był przez większość mieszkańców tego państwa. Problem zaczął się jednak w 1955 roku, kiedy do władzy w Republice Wietnamu doszedł faworyt Amerykanów - Ngô Đình Diệm.

    Działania nowego gospodarza Republiki Wietnamu bardzo nie podobały się obywatelom tego kraju. Diệm był prezydentem wyjątkowo nieudolnym i zupełnie nie radził sobie z postępującym na jego oczach rozkładem państwa. Dodatkowo był fanatycznym katolikiem, który nie zwracając uwagi na fakt, że niemalże 90% Wietnamczyków to buddyści, oddał kraj w opiekę Matki Boskiej. To oczywiście spotkało się z olbrzymią krytyką i sprawiło, że poparcie dla nowej głowy państwa momentalnie spadło. Był do tego na tyle zaciekły, że nie zawahał się też brutalnie prześladować wyznawców buddyzmu.

    Kiedy wprowadzono zakaz wywieszania buddyjskich flag, 8 maja 1963 roku na ulice miasta Huế wyszli ludzie, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Dodatkowo głowa państwa nakazała wywieszenie w całym kraju flag papieskich oraz wprowadziła nowe święto państwowe z okazji kapłańskich święceń arcybiskupa miasta Hue. Ten katolicki duchowny był rodzonym bratem prezydenta...

    Na wyjątkowo zirytowanych protestujących posypały się pociski. Życie straciło wówczas dziewięć osób. Diệm usiłował wybielić się tłumacząc, że agresorami byli lewicowi terroryści, jednak nikt nie dał wiary w te zapewnienia. Przedstawiciele wietnamskiego duchowieństwa zażądali od prezydenta natychmiastowego zaprzestania swojej opresyjnej polityki względem buddystów. Nie doczekali się jednak żadnej odpowiedzi. Tymczasem dochodziło do kolejnych starć państwowych służb z coraz bardziej zdesperowanymi obywatelami.

    10 czerwca 1963 roku amerykańscy dziennikarze w prywatnej rozmowie z rzecznikiem prasowym buddystów poinformowani zostali o tym, że następnego dnia przed ambasadą Kambodży w Sajgonie odbędzie się coś szalenie ważnego. Reporterzy, którzy tam dotarli byli świadkami przemarszu 350 mnichów niosących protestacyjne transparenty.

    Po chwili z jednego z samochodów wyłonił się 66-letni Thích Quảng Đức w towarzystwie dwóch innych duchownych. Kiedy ci położyli na ulicy poduszkę, jak na zawołanie protestujący otoczyli to miejsce ciasnym kręgiem. Đức został przez swoich pomocników polany benzyną.

    Mimo że szokujące nagranie oraz zdjęcia płonącego buddysty momentalnie obiegły cały świat, a John F. Kennedy do cna poruszony materiałem zaczął domagać się od wietnamskiego prezydenta znalezienia pokojowych sposobów na zapanowanie nad protestującymi obywatelami, władze Wietnamu wcale nie zamierzały złagodzić polityki. Tymczasem protesty tylko się nasilały, a wraz z nimi na oczach całego świata zwiększała się zaciekłość prezydenta w ciemiężeniu obywateli własnej ojczyzny.

    1 listopada 1963 roku Amerykanom skończyła się cierpliwość. Do akcji weszli agenci CIA i wykorzystując swoje kontakty wśród najwyżej postawionych dowódców wojskowych nakazali otoczyć czołgami pałac prezydencki.

    Mając już wyznaczonego zastępcę obecnego polityka, wystarczyło tylko pojmać i osądzić znienawidzonego dyktatora. Ten jakimś cudem zdołał dać dyla ze swej siedziby. Długo jednak wolnością się nie nacieszył. Zwłoki Diệma oraz jego brata znaleziono w jednym z kościołów.

    Tymczasem na czele Republiki Wietnamu stanął nowy, wspierany przez USA rząd, który umożliwił stacjonowanie na swoich ziemiach amerykańskim służbom zbrojnym i późniejsze rozpoczęcie wojny z liczącym sobie setki tysięcy południowowietnamskich partyzantów Wietkongiem. Ta wojna zakończyła się jednak dla Jankesów tragicznie...

    #wmrokuhistorii #historia #buddyzm #ciekawostki #smierc #wietnam #usa #gruparatowaniapoziomu #swiat #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    •  

      @Viapunk: a nie chcesz kupić pałacu kultury i nauki? akurat mam na sprzedaż.

    •  

      1 listopada 1963 roku Amerykanom skończyła się cierpliwość. Do akcji weszli agenci CIA i wykorzystując swoje kontakty wśród najwyżej postawionych dowódców wojskowych nakazali otoczyć czołgami pałac prezydencki.

      @w-mroku-historii: I tu nasuwają sie dwa pytania:
      1) Jaki interes mieli Amerykanie we wszczęciu wojny w Wietnamie? Bo przecież to oczywiste, ze nie o prawa człowieka itp. im chodziło. Jeżeli Ameryka wszczyna gdzies wojny, to zawsze ma w tym jakiś interes (jak zresztą każde państwo, tylko ludzie nie wiedzieć czemu uwierzyli w propagandę, że Ameryka jest taka wyjątkowa i broni praw człowieka, wolności i demokracji)
      2) Mocarstwo takie jak USA nie wywołuje wojny ot tak, nagle, tylko wcześniej ja planuje i przygotowuje. Skoro zatem zamierzali wywołać wojnę, czy jest zatem możliwe, że to amerykańscy agenci podburzyli mnichów do protestu, a Thích Quảng Đứca do dokonania samospalenia? Czyli wciągnęli ich po prostu w swoją grę polityczną?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Wskazania buddyjskie;

    Wskazania – w buddyzmie oznaczają zbiór zaleceń dla osób nieoświeconych, które pozwolą im uniknąć negatywnej karmy. W różnych tradycjach buddyjskich wskazania brzmią nieco odmiennie. Często zamiast słowa "przykazania" używa się słowa "wskazania" gdyż mają one charakter dobrowolnego zobowiązania. Budda mówił że dobrze jest ich przestrzegać, jednak nikomu nie mogą być narzucane.

    Wskazania w buddyzmie mahajany:

    1. Nie zabijać
    2. Nie kraść
    3. Nie pragnąć seksu
    4. Nie kłamać
    5. Nie pić alkoholu (narkotyki też są wykluczone)
    6. Nie mówić o błędach innych
    7. Nie chwalić się
    8. Nie być skąpym
    9. Nie wpadać w gniew
    10. Nie oczerniać Trzech Klejnotów (szczególnie Klejnotu Nilu)

    Powyższe wskazania pochodzą z Brahmadżali, sutry z kanonu mahajany.

    #buddyzm #ciekawostki #filozofia #monkmode #pdk
    pokaż całość

    •  

      @LanaDelRey: W pkt. 1 Nie chodzi tylko o zabijanie ale ogólnie o niekrzywdzenie (ahinsa) które jest rozumiane bardzo szeroko jako: "poszanowanie dla wszelkiego życia: nieniszczenie bez potrzeby świata roślin, niezabijanie owadów, zwierząt i ludzi. Ahinsa jest treścią pierwszego wskazania buddyjskiego, które jest wyrazem buddyjskiej miłości do wszystkiego, co żyje." W siostrzanej tradycji hinduistycznej mówi się: "Ahinsa (niekrzywdzenie) polega na niedokuczliwości w stosunku do jakiejkolwiek istoty w jakikolwiek sposób i kiedykolwiek." W obu tradycjach jest to fundamentalna zasada umieszczana na początku wszelkich spisów. pokaż całość

    •  

      @tomosano: nie pragnąć to nie to samo, co nie uprawiac ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (13)

  •  
    Petty94

    +13

    Według mnie większość osób WIERZY w coś, co mozna nazwać Bogiem. Nawet większość #bekazkatoli.

    Wielokrotnie rozmawiałem z ateistami na temat BOGA. Pytam ich: Ej, wierzysz w Boga? (Tu osoba odpowiadająca w głowie robi sobie szybka analizę. BÓG - prawdopodobnie Katole - w internecie mówili źle, pedofile, zbierają na tace, średniowiecze)
    Odpowiedź: NIE, NO JASNE, ZE NIE. Jak można wierzyć w Boga
    Ja: Czemu nie wierzysz?
    Odp: No bo jak to tak, jakiś gość na chmurce se siedzi. Ehe he. Jak można wierzyć w takie bajki
    Ja: A wierzysz w coś innego, nie jakiegokolwiek Boga opisanego w różnych religiach?
    Odp: No w coś tam wierze, na pewno jest jakaś siła wyższa, ale nie wiem co to jest. Coś musi być!!

    Tak wygląda 90% rozmów, mówie poważnie. Nawet w internecie widywałem jakieś sondy na ten temat i były podobne odp:

    Tak więc: słowo BÓG często kojarzy się źle. Cięzko stwierdzić przez co, kazdy pewnie ma swoje powody, więc ludzie odrzucają już istniejące religie, mimo iż to w co wierzą praktycznie nie różni się od obecnych religii świata. Po prostu każdy myśli, że jego wiara w COŚ jest tą prawdziwą, i tą wyjątkową.

    #bekazewszystkich

    pokaż spoiler #bekazkatoli #4konserwy
    #gimboateizm #wiara #katolicyzm #buddyzm #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    #werdicontent #schopenhauer #buddyzm

    Dobry, przystępny wykładzik o Schopenhauerze i powiązaniu jego filozofii z buddyzmem, plus sporo wątków biograficznych samego Artura. Polecam.

    źródło: youtube.com

  •  

    Cześć.
    Nie spodziewałem się, że tak wielu użytkowników podejdzie pozytywnie do mojego projektu. Udało mi się nawiązać pierwsze dialogi, osiągnąłem pierwsze - małe - sukcesy. Kto wie, może uzbieram na tyle dużo "materiałów"... i uda mi się napisać książkę? Trzeba żyć marzeniami :)
    Ciągle poszukuje kolejnych dobrych duszyczek, które pomogą mi rozwijać projekt. Pomożecie?

    Chciałbym porozmawiać z wami o waszych wierzeniach, o Bogu i śmierci. Zacytuje samego siebie:
    "Zbiorę kilkaset ludzi, którzy odpowiedzą mi na pytania egzystencjalne; chciałbym wejść z nimi w dialog i wyciągnąć jak najwięcej. A potem zebrać wszystkie rozmowy do kupy, zmieszać to z (rozsądnymi) współczesnymi pracami naukowo-filozoficznymi, dodać trochę od siebie; jeszcze szczypta Związku X i gotowe!".

    Czy ktoś zechce porozmawiać ze mną ta takie tematy? Wszystkie szczegóły podam w wiadomości prywatnej. Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę o zostawienie plusa.

    A tutaj link do poprzedniego wpisu:
    https://www.wykop.pl/wpis/35272699/witajcie-chcialbym-napisac-o-wierzeniach-a-w-szcze/

    #smierc #religia #wiara #filozofia #ciekawostki #katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #buddyzm #islam #hinduizm #mistycyzm
    #kultura #ksiazka #przemyslenia #judaizm
    pokaż całość

  •  

    Mirki, jeszcze raz przypominam/informuję/zapraszam w najbliższą sobotę, 22 września, na "Noc Świątyń" do Krakowskiego Ośrodka Zen!
    Ośrodek będzie otwarty od godz. 19:00 do 2:00. Można będzie porozmawiać i zadać pytania na temat #medytacja #zen #buddyzm , w planie jest też wykład "Podstawy nauki Buddy", warsztat wprowadzający do medytacji oraz od godziny 0:00 praktyka nocna - 108 pokłonów plus jedna albo dwie rundy medytacji (w zależności od tego, jakie będzie zainteresowanie i jak to ogólnie wyjdzie).
    W "Nocy Świątyń" bierze też udział nasz ośrodek w Warszawie - tam wydarzenie odbywać się będzie od 18:00 do 22:00.
    Program w #krakow: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn
    Program w #warszawa: http://www.zen.pl/event/noc-swiatyn-w-wu-bong-sa/
    Ponieważ Noc Świątyń to akcja prezentująca świątynie różnych religii, taguję też #religia ...
    pokaż całość

  •  

    W wideo poniżej Daniel Goleman, współautor książki "Trwała Przemiana", mówi o badaniach przeprowadzanych na "medytujących na poziomie olimpijskim" ( ͡° ͜ʖ ͡°) i o niesamowitych stanach mózgu w jakich znajdują się ci ludzie.Stany te nigdy nie były obserwowane przez naukę aż do tej pory.

    https://www.youtube.com/watch?v=10J6crRacZg

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #psychologia #nauka
    pokaż całość

    +: m.....o, Eliszka +5 innych
    •  

      @Dreampilot Fajnie, że w końcu takie badania się pojawiają. Ale ja np. nie jestem w ogóle w stanie sobie tego wyobrazić co się dzieje w ich głowach. Pozostaje tylko medytować, póki samemu nie osiągnie się podobnego poziomu. :D

    •  

      @Yagami_Raito78: Te badania prowadzone przez grupę naukowców skupionych wokół Dalaj Lamy mają na celu naukowe przetestowanie medytacji.Badacze założyli że jeżeli nic nie odkryją ciekawego skanując bardzo zaawansowanych medytujących to na pewno nie znajdą nic u osób z krótkim stażem.Jak widać odkrycia są zastanawiające.Inne badanie pokazało też że nawet 8 tygodniowa praktyka ma nieznaczny ale zauważalny pozytywny wpływ na mózg. pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Witajcie!

    Chciałbym napisać o wierzeniach (a w szczególności o podejściu do śmierci) współczesnych Polaków. Tworzę kilka opowiadań rocznie, niezbyt dobrych, ale coś tam działam. Potem wrzucę je na forum - i tyle. Lecz od pewnego czasu marzy mi się coś większego.

    Moja koncepcja wyglądała następująco:
    Zbiorę kilkaset (a może tysiące, miliony, miliar...) ludzi, którzy odpowiedzą mi na pytania egzystencjalne; chciałbym wejść z nimi w dialog i wyciągnąć jak najwięcej. A potem zebrać wszystkie rozmowy do kupy, zmieszać to z (rozsądnymi) współczesnymi pracami naukowo-filozoficznymi, dodać trochę od siebie; jeszcze szczypta Związku X i gotowe!

    Z jednej strony wydaje się to wielkim projektem, w rzeczywistości wymagać będzie jedynie sporej dawki cierpliwości. Dam radę ;) Tylko mam problem - kompletnie nie wiem jak się za to zabrać. Czy będę w stanie zachęcić jakiekolwiek osoby do tego projektu? Macie jakieś pomysły? Wykop często radził sobie z niejednym problemem :)

    #religia #wiara #smierc #buddyzm #katolicyzm #hinduizm #latajacypotworspaghetti #ksiazki #kultura #psychologia #chrzescijanstwo #pomocy #egzystencjalizm #filozofia
    pokaż całość

  •  

    Była sobie taka książka Anthony'ego de Mello pt. "Przebudzenie". Pewnie przynajmniej trochę osób ją kojarzy, lektura - zwłaszcza w okresie dojrzewania - mogła być czymś niezapomnianym ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Dla mnie: książka z jednej strony otwierająca oczy, dekonstrukcyjna, przygotowująca do rozwoju w stronę filozofii i pokrewnych, z drugiej bardzo denerwująca, bo ani to chrześcijaństwo, ani buddyzm, a sam przekaz bardzo intrygujący i nie wiadomo do końca czy szarlatanerski czy genialny.

    Jeśli ktoś był w podobnym kłopocie, to informuję, że jakiś czas temu przy okazji szukania informacji o Spinozie napotkałem kanał, który brzmiał mi toczka w toczkę jak de Mello. Dzięki niemu wiem, że de Mello czerpał najwięcej najprawdopodobniej z niejakiego Gurdżijewa (ang.: Gurdjeff, może też troszkę Krishnamurtiego czy Lao Tse), a to, o czym gadał da się wyjaśnić w terminologii racjonalnej rozpiętej między Spinozą, Kantem, Shopenhauerem, a Metzingerem ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Dla przykładu, "samoobserwacja" (podział ja-mnie z "Przebudzenia"):
    https://www.youtube.com/watch?v=TVfC-QpeFvo&t=5m55s

    Wysiłek zastąpiony rozumieniem:
    https://www.youtube.com/watch?v=kevdATwl5rI

    itd., itp. - https://www.youtube.com/channel/UCCFmJVmgxbbG_3x1bNCoKrw

    pokaż spoiler Mam nadzieję, że choć jedną osobę zainteresuję, bo sprawa jest raczej niszowa ( ͡° ͜ʖ ͡°).


    #ksiazki #demello #anthonydemello #duchowosc #rozwojosobisty #filozofia #chrzescijanstwo #buddyzm #daoizm #religia #gurdzijew #gurdjeff #psychologia
    pokaż całość

  •  

    #antynatalizm #cioran #nietzsche #filozofia #buddyzm

    BEZCZYNNOŚĆ I AKTYWNOŚĆ
    Wrzucam video z moim tłumaczeniem, inspirowane głównie myślą pesymistyczną Ciorana i zahaczające o buddyzm. Może taka forma przekazu wam się spodoba. Od dzisiaj takie i inne wrzutki egzystencjalne będę dodatkowo tagować #werdicontent więc jak ktoś lubi te klimaty to może śledzić, nie obiecuję systematyczności jako, że cenię sobie swobodę działania choć po tym filmie może lepiej powiedzieć niedziałanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Praca to negacja wieczności. Im silniejszy jest pęd do uzyskiwania dóbr doczesnych, im bardziej jest intensywna praca zewnętrzna, tym trudniej dostępnym, bardziej oddalonym i trudniejszym do urzeczywistnienia dobrem staje się wieczność. Oto powód spłaszczenia perspektywy u wszystkich ludzi aktywnych i energicznych, beznadziejnej przyziemności ich myśli i uczuć.
    ~ Emil Cioran
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Hej, Mirki z #krakow zainteresowane #medytacja #zen #buddyzm !
    W przyszłą sobotę, 22 września, zapraszamy od godziny 19:00 do 2:00 w nocy do Krakowskiego Ośrodka Zen w ramach "Nocy Świątyń"!
    Będzie można zobaczyć ośrodek, porozmawiać z nauczycielami Dharmy i osobami praktykującymi, zapytać o to, czego zawsze chcieliście się dowiedzieć na temat zenu ale baliście się zapytać :). Będzie można też zobaczyć krótkie filmy pokazujące różne formy praktyki zen.

    W programie między innymi wykład o podstawach nauki Buddy, który będę miał przyjemność dla Was poprowadzić :), warsztat wprowadzający do medytacji zen oraz od północy praktyka nocna - 108 pokłonów + siedzenie zen.

    W naszym ośrodku gościnnie praktykuje też sangha tradycji tybetańskiej Yungdrung Bon, która też przygotowała swój program, a zatem będzie okazja zapoznać się także z ich praktykami.

    Szczegółowy program tutaj: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn . Serdecznie zapraszamy!
    pokaż całość

  •  

    Kiedy medytuję dłuższy czas, zawsze dociera do mnie nieważność czy bezcelowość pewnych rzeczy. Nie jest to związane z nihilizmem, ale raczej zdrowym podejściem. Nie kłócę się, nie komentuję jakichś informacji, które wzbudzają narodowe dyskusje, nie mam potrzeby stawiania na swoi, marnuję mniej czasu na bezsensowne czynności. Ponadto moja natura samotnicza rozkwita jeszcze bardziej - rozmawiam z ludźmi, utrzymuję kontakt, ale jednocześnie nie czuję się od tego uzależniony, nie warunkuję tym swojego życia, nie mam potrzeby opowiadania o swojej sytuacji. Jeżeli nie miałbym kontaktu, też bym przeżył bez wielkiego uszczerbku.

    Akceptowanie tego, co jest to wielka i przydatna sztuka. W tym stanie działa się dużo przyjemniej i łatwiej, aniżeli negując czy stawiając opór.

    Ponadto, co jest chyba najpiękniejsze, każda chwila może być satysfakcjonująca. Patrzenie na coś, picie herbaty, siedzenie, bycie w sklepie, cokolwiek - wszystko zyskuje jakąś głębię i staje się celem samym w sobie. Wyrasta jakiś spokój z tego że się jest, a nie z tego, co się dzieje.

    Oczywiście to co opisuję, to nie mój stały stan, bo często wraca do mnie zaprzątnięty umysł, ale wszystko to przeżyłem na przestrzeni lat i ciągle przeżywam.

    #medytacja #buddyzm #rozwojosobisty #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Dziesiąty dzień medytacji.

    W zasadzie przestaję już liczyć, bo rzecz staje się coraz bardziej naturalna. Zauważyłem znaczące uspokojenie myśli - nawet jak idę medytować to bardzo szybko wchodzę w odpowiedni stan, wcześniej zajmowało mi kilka-kilkanaście minut zanim uspokoiłem umysł; ponadto dużo łatwiej skupić mi się jak idę chociażby na spacer, jaka ta przyroda piękna!

    Stare negatywne nawyki słabą, mają jeszcze podrygi, ale nie sprawia dużych problemów, żeby je wygasić. Jedynym minusem jest ból pleców, ale to również minie.

    Generalnie czuję zachodzącą we mnie zmianę, polegającą na wgraniu nowego 'oprogramowania', emanuję dużo większą jakąś cichą miłością do wszystkiego. Mam nadzieję, że medytacja stanie się moim codziennym nawykiem na wieki, wieków, amen. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #buddyzm #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    +: m.....o, Astroc +8 innych
  •  

    Dla wszystkich Mirków i Mirabelek, którzy chcieliby pogłębić znajomość zenu, mam dzisiaj dość wyczerpującą bibliografię prac pomocnych w jego zrozumieniu. Osobno posegregowałem prace w języku polskim oraz autorów bądź tłumaczeń anglojęzycznych (poza tym obowiązuje porządek alfabetyczny). Niewielka część wymienionych pozycji - ale jednak - nie traktuje bezpośrednio o zenie, ale zdecydowłem się je umieścić na liście uznawszy, że stanowią cenne uzupełnienie prac traktujących na ten temat wprost.
    W razie pytań, służę pomocą!
    #zen #chan #buddyzm #religioznawstwo #medytacja #filozofia #gruparatowaniapoziomu
    Przy okazji wołam @ciezka_rozkmina

    Literatura w języku polskim:

    Brama chmur. Nauczanie mistrza zen Yun-men, tłum. na ang. Urs App,tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2006.
    Budda o słonecznym obliczu. Nauczanie mistrza zen Ma-tsu, tłum. na ang. Cheng Chien, Bhikshu, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2004.
    Cicha iluminacja. Mistrz zen Hongzi, tłum. na ang. Taigen Dan Leighton, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2008.
    Dahui Zonggao, Kwiaty na bagnach, tłum. na ang. J. C. Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2012.
    Fromm, Erich, Suzuki Daisetz Teitaro, Martino, Richard De, Buddyzm zen i psychoanaliza, tłum. na pol. Macko Marek, Poznań 1995.
    Kamienny most. Nauczanie mistrza zen Chao-chou, tłum. na ang. Yoel Hoffmann, James Green, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2004.
    Kapleau, Philip, Trzy filary zen, tłum. na pol. Jacek Dorowolski, Warszawa 1990.
    Kapleau, Philip, Zen. Świt na Zachodzie, tłum. na pol. Jacek Dorowolski, Warszawa 1992.
    Księga Dao i De, tłum. na pol. Agnieszka Iwona Wójcik, Kraków 2005.

    Kosior, Krzysztof, Budda, Kraków 2007.
    Kosior, Krzysztof, Chińska mistyka buddyjska. Doświadczenie natury Buddy (foxing), w: „Filozofia Religii”, tom 5, 2009.
    Kozyra, Agnieszka, Filozofia zen, Warszawa 2004.
    Kurz tego świata. Mistrz zen Yuanwu, tłum. na ang. J. C. Cleary, Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2011.
    Kurz zen. Mała antologia japońska, M. Fostowicz-Zahorski, E. Hadydoń, J. Jastrzębski, N. Nowak, A. Sobota (red., tłum. na pol.), Wrocław 1992.
    Leeuw, Gerardus van der, Fenomenologia religii, tłum. na pol. Jerzy Prokopiuk, Warszawa 1997.
    Merton, Thomas, Zen i ptaki żądzy, tłum. na pol. Adam Szostkiewicz, Kraków 1995.
    Natychmiastowe przebudzenie. Nauczanie mistrza zen Hui Hai, tłum. na ang. John Blofeld, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2003.
    Nhat Hanh, Thich, Cud uważności, tłum. na pol. Grażyna Draheim, Warszawa 2007.
    Nhat Hanh, Thich, Każdy krok niesie pokój, tłum. na pol. Teresa Tyszowiecka-Tarkowska, Poznań 1997.
    Przekaz Umysłu. Nauczanie mistrza zen Huang-po, tłum. na ang. John Blofeld, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2002.
    Pusta przestrzeń. Nauczanie mistrza zen Pai-chang, tłum. na ang. Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2005.
    Sasaki, Ruth Fuller, Religia zen, http://www.mahajana.net/teksty/rfs_religia_zen.html
    Suzuki Daisetz Teitaro, Wprowadzenie do buddyzmu zen, tłum. na pol. Małgorzata Grabowska, Andrzej Grabowski, Warszawa 1979.
    Suzuki Shunryu, Nie zawsze tak. Praktykowanie prawdziwego ducha zen, tłum. na pol. Marta Motak, Poznań 2003.
    Suzuki Shunryu, Umysł zen, umysł początkującego, tłum. na pol. Jacek Dobrowolski, Adam Sobota, Gdynia 1991.
    Szpik mędrców. Mistrz zen Foyan, tłum. na ang. Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2009.
    Szymańska, Beata, Chiński buddyzm chan, Kraków 2009.
    Tangen Daisetsu Harada, Przebudź się ku prawdziwej jaźni, tłum. na pol. Nyogen Nowak, http://www.zen.ite.pl/teksty/hta_przebudz_sie.html

    Uchiyama Kosho, Jaźń osadzająca się w sobie samej, tłum. na pol. Jacek Majewski, http://www.zen.ite.pl/teksty/jazn_w_sobie.html
    Watts, Alan, Droga Zen, tłum. na pol. Sebastian Musielak, Poznań 1997.
    Watts, Alan, Wykład o zen, http://alanwatts.republika.pl/wyklad.html
    Williams, Paul, Buddyzm Mahajana, tłum. na pol. Henryk Smagacz, Kraków 2000.
    Wkraczając w góry. Nauczanie mistrza zen Tung-shan, tłum. na ang. William Powell, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2005.
    Yasutani Hakuun, Osiem podstaw buddyzmu zen, tłum na ang. Eido Tai Shimano, tłum. na pol. Dorota Dołęga, Gdańsk 1993.
    Zhuangzi. Prawdziwa Księga Południowego Kwiatu, tłum. na pol. Marcin Jacoby, Warszawa 2009.

    Literatura w języku angielskim:

    Abe Masao, A Study of Dogen. His Philosophy and Religion, New York 1992.
    Abe Masao, Zen and Western Thought, Hongkong 1985.
    Aitken, Robert, Encouraging Words. Zen Buddhist Teachings for Western Students, New York 1994.
    Aitken, Robert, The Mind of Clover. Essays in Zen Buddhist Ethics, Berkeley 1984.
    Ames, Roger T., Wandering at Ease in the Zhuangzi, New York 1998.
    Baroni, Helen Josephine, The Illustrated Encyclopedia of Zen Buddhism, New York 2002.
    Bary, William Theodore De, Gluck, Carol, Tiedemann, Arthur E., Sources of Japanese Tradition 1600-2000. Part One 1600-1868, tom 2, New York 2005.
    Beck, Charlotte Joko, Everyday Zen. Love and Work, San Francisco 1989.
    Beck, Charlotte Joko, Nothing Special. Living Zen, San Francisco 1994.
    Beck, Charlotte Joko, „The Pools”, http://www.dharmaweb.org/index.php/The_Pools_by_Charlotte_Joko_Beck
    Bielefeldt, Carl, Dogen's Manuals of Zen Meditation, Los Angeles 1988.
    Bodiford, William M., Sōtō Zen in Medieval Japan, Honolulu 1993.
    Book of Serenity, tłum. na ang. Thomas Cleary, Hudson 1990.
    Bowring, Richard John, The Religious Traditions of Japan 500-1600, New York 2005.
    Brinker, Helmut, Hiroshi Kanazawa, Zen Masters of Meditation in Images and Writing, Honolulu 1996.
    Broughton, Jeffrey L., „Bodhidharma”, w: Encyclopedia of Buddhism, Robert E. Buswell (red.), New York 2003.
    Broughton, Jeffrey L., The Bohidharma Anthology. The Earliest Records of Zen, Berkeley 1999.
    Buswell, Robert E., „The >Short-cut< Approach of K’an-hua Meditation”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Chang, Garma Chen-chi, The Practice of Zen, New York 1959.
    Cheng Hseuh-li, Empty Logic. Madhyamika Buddhism from Chinese Sources, Delhi 1991.
    Cheng Hseuh-li, Exploring Zen, New York 1991.
    Cheng Hsueh-Li, The Roots of Zen Buddhism, http://www.thezensite.com/ZenEssays/Nagarjuna/roots_of_zen.htm
    Cook, Francis H. (red.), Sounds of Valley Streams. Enlightenment in Dogen's Zen, New York 1989.
    Dogen Eihei, Shōbōgenzō, tłum. na ang. Hubert Nearman, Mount Shasta 2007.
    Dogen Eihei, The True Dharma Eye. Zen Master Dogen's Three Hundred Koans, tłum. na ang. John Daido Loori, Kazuaki Tanahashi, Boston 2005.
    Donner, Neal, „Effort and Intuition. The Sudden and the Gradual Reconsidered”, w: The Hazy Moon of Enlightenment, Taizan, Maezumi, Bernie Glassman (red.), Los Angeles 2007.
    Dumoulin, Heinrich, A History of Zen Buddhism, Boston 1969.
    Dumoulin, Heinrich, Early Chinese Zen Reexamined, w: „Japanese Journal of Religious Studies”, t. 20/1, 1993.
    Dumoulin, Heinrich, „Five Houses of Zen”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Dumoulin, Heinrich, „The Song Period. A Time of Maturation”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Dumoulin, Heinrich, Zen Buddhism. A History. India and China, Bloomington 2005.
    Dumoulin, Heinrich, Zen Buddhism. A History. Japan, Bloomington 2005.

    Dumoulin, Heinrich, Zen Enlightenment. Origins and Meaning, Boston 1979.
    Faure, Bernard, Chan Buddhism in Ritual Context, New York 2003.
    Faure, Bernard, The Rhetoric of Immediacy. A Cultural Critique of Chan/Zen Buddhism, Chichester 1991.
    Faure, Bernard, The Will to Orthodoxy. A Critical Genealogy of Northern Chan Buddhism, Stanford 1997.
    Ferguson, Andrew, Zen’s Chinese Heritage. The Masters and Their Teachings, Boston 2000.
    Fowler, Jeanne, Fowler Merv, Chinese Religions. Beliefs and Practices, Eastbourne 2008.
    Gómez, Luis O., „Purifying Gold. The Metaphor of Effort and Intuition in Buddhist Thought and Practice”, w: Sudden and Gradual. Approaches to Enlightenment in Chinese Thought, Peter N. Gregory (red.), Honolulu 1987.
    Glassman, Bernard, Fields, Rick, Instructions to the Cook. A Zen Master's Lessons in Living a Life that Matters, New York 1996.
    Heine, Steven, Did Dogen Go to China? What He Wrote and When He Wrote It, New York 2006.
    Heine, Steven, Dogen and the Kōan Tradition. A Tale of Two Shōbōgenzō Texts, New York 1994.
    Heine, Steven, Existential and Ontological Dimensions of Time in Heidegger and Dogen, New York 1985.
    Heine, Steven, Opening a Mountain. Koans of the Zen Masters, New York 2001.
    Heine, Steven, Wright, Dale S. (red.), Zen Classics. Formative Texts in the History of Zen Buddhism, New York 2006.
    Hershock, Peter D., Chan Buddhism, Honolulu 2005.
    Hoover, Thomas, The Zen Experience, New York 1980.

    Hoover, Thomas, Zen Culture, New York 1978.
    Hori G. Victor Sōgen, „Kōan and Kenshō in the Rinzai Zen Curriculum”, w: The Kōan. Texts and Contexts in Zen Buddhism, Steven Heine, Dale S. Wright (red.), New York 2000.
    Hu Jian, Chinese Zen Masters, Lecture 6: Founding Patriarchs of Guiyang and Master Wei Chueh of Chung Tai, Sunnyvale 2006.
    Huai-Chin Nan, The Story of Chinese Zen, tłum. na ang. Thomas Cleary, Boston 1995.
    Izutsu Toshihiko, Toward a Philosophy of Zen Buddhism, Boulder 2001.
    James, Simon P., Zen Buddhism and Environmental Ethics, Aldershot 2004.
    Jan Yun-Hun, The Mind as the Buddha-nature. The Concept of the Absolute in Ch'an Buddhism, w: „Philosophy East and West”, 31 nr 4, 1981.
    Jia Jinhua, The Hongzhou School of Chan Buddhism in Eight- through Tenth-Century China, New York 2006.
    Kakuan Shion, Ten Bulls, tłum. na ang. Nyogen Senzaki, Paul Reps, http://www.dharmanet.org/oxherding.htm
    Kasulis, Thomas P., The Zen Philosopher. A Review Article on Dogen Scholarship in English, w: „Philosophy East and West”, 28, nr 3, 1978.
    Kasulis, Thomas P., Truth and Zen, w: „Philosophy East and West”, 30 nr 4, 1980.
    Kasulis, Thomas P., Zen Action, Zen Person, Honolulu 1985.
    Katagiri Dainin, Each Moment Is the Universe. Zen and the Way of Being Time, Boston 2007.
    Kim Hee-Jin, Eihei Dogen. Mystical Realist, Boston 2004.
    Kim Young-ho, Tao-sheng's Commentary on the Lotus Sūtra. A Study and Translation, New York 1990.
    King, Sallie B., Buddha Nature, New York 1991.
    Kit Wong Kiew, Complete Book of Zen, London 2002.
    Kopf, Gereon, Beyond Personal Identity. Dōgen, Nishida, and a Phenomenology of No-Self, London 2001.
    Kraft, Kenneth, Daitō and Early Japanese Zen, Honolulu 1992.
    LaFleur, William R., Dogen Studies, Honolulu 1985.
    Lancaster, Lewis R., Discussion of Time in Mahayana Texts, w: „Philosophy East and West”, 24 nr 2, 1974.
    Laycock, Steven, Mind as Mirror and the Mirroring of Mind, New York 1994.
    Leighton, Taigen Dan, Cultivating the Empty Field. The Silent Illumination of Zen Master Hongzhi, Boston 2000.
    Loori, John Daido, The Heart of Being. Moral and Ethical Teachings of Zen Buddhism, Boston 1996.
    Low, Albert, „Master Hakuin’s Gateway to Freedom”, w: Zen, Tradition and Transition, Kenneth Kraft (red.), New York 1988.
    Loy, David R., Language Against Its Own Mystifications. Deconstruction in Nagarjuna and Dogen, w: „Philosophy East and West”, 49 nr 3, 1999.
    Luk, Charles (Lu K'uan Yü), The Transmission of the Mind Outside the Teaching, London 1974.
    Maezumi, Taizan, Glassman Bernie, On Zen Practice. Body, Breath, and Mind, Boston 2002.
    Maraldo, John C., Is There Historical Consciousness within Ch’an?, w: „Japanese Journal of Religious Studies”, 12/2-3, 1985.
    Masunaga Reihō, „The Standpoint of Dogen and His Ideas on Time”, http://www.zenki.com/time01.htm
    McRae, John R., Seeing through Zen. Encounter, Transformation, and Genealogy in Chinese Chan, London 2003.
    McRae, John R., „Shen-hui and the Teaching of Sudden Enlightenment in Early Ch’an Buddhism”, w: Sudden and Gradual. Approaches to Enlightenment in Chinese Thought, P. N. Gregory (red.), Honolulu 1987.
    McRae, John R., The Northern School and the Formation of Early Ch’an Buddhism, Honolulu 1986.
    Merzel, Dennis Genpo, Beyond Sanity and Madness. The Way of Zen Master Dogen, Rutland 1994.
    Mitchell, James, Soto Zen Ancestors in China, San Francisco 2005.
    Mud and Water. A Collection of Talks by the Zen Master Bassui, tłum. na ang. Artur Braverman, San Francisco 1989.
    Muso Kokushi, Dream Conversations on Buddhism and Zen, Boston 1994.
    Nagatomo Shigenori, Attunement through the Body, New York 1992.
    Nhat Hanh, Thich, Breathe! You Are Alive. Sutra on the Full Awareness of Breathing, Berkeley 1996.
    Nishijima Gudo Wafu, Understanding the Shobogenzo, http://www.thezensite.com/zenwritings/understandingShobogenzo.pdf
    Nukariya Kaiten, Religion of the Samurai, (11913) Gloucester 2008.
    Original Teachings of Ch’an Buddhism. Selected from the Transmissions of the Lamp, tłum. na ang. Chang Chung-Yuan, New York 1969.
    Park Sung Bae, Buddhist Faith and Sudden Enlightenment, New York 1983.
    Platform Sutra, tłum. na ang. John R. McRae, Berkeley 2000.
    Poceski, Mario, Ordinary Mind as the Way. The Hongzhou School and the Growth of Chan Buddhism, New York 2007.
    Radcliff, Benjamin, Radcliff, Amy, Understanding Zen, Boston 1993.
    Raud, Rein, ‘Place’ and ‘Being-Time’: Spatiotemporal Concepts in the Thought of Nishida Kitaro and Dogen Kigen, w: „Philosophy East and West”, 54 nr 1, 2004.

    Ray, Gary L., The Northern Ch'an School and Sudden Versus Gradual Enlightenment. Debates in China and Tibet, http://www.thezensite.com/ZenEssays/HistoricalZen/Sudden_vs_Gradual_Ray.html
    Record of Linji, Thomas Yūhō Kirchner (red.), tłum. na ang. Ruth Fuller Sasaki, Honolulu 2009.
    Reflections on the Wumenkuan, http://www.treetopzencenter.org/Reflections%20on%20the%20Wumenkuan.pdf
    Reps, Paul, Zen Flesh, Zen Bones, Harmondsworth 1986.
    Rosemont, Henry, Is Zen Buddhism a Philosophy?, w: „Philosophy East and West”, nr 20, 1970.
    Scharfstein, Ben-Ami, Salvation by Paradox. On Zen and Zen-like Thought, w: „Journal of Chinese Philosophy”, t. 3, 1976.
    Schilbrack, Kevin, Metaphysics in Dogen, w: „Philosophy East and West”, 50, nr 1, 2000.
    Schlütter, Morten, How Zen Became Zen. The Dispute over Enlightenment and the Formation of Chan Buddhism in Song-Dynasty China, Honolulu 2008.
    Sekida Katsuki, Zen Training, New York 1975.
    Sevilla, Anton, Approaching the Language of Zen. Clarke, Heidegger, and the Meaning of Articulation in Zen Koans, http://www.thezensite.com/ZenEssays/Philosophical/Approaching_the_language_of_zen.html
    Shaner, Edward, The Bodymind Experience in Japanese Buddhism. A Phenomenological Study of Kukai and Dogen, New York 1985.
    Sheng-yen, Stevenson, Dan, Hoofprint of the Ox. Principles of the Chan Buddhist Path as Taught by a Modern Chinese Master, London 2001.
    Shih Hu, Ch'an (Zen) Buddhism in China. Its History and Method, w: „Philosophy East and West”, 3 nr 4, 1953.
    Shimano, Eido T., „Zen Koans”, w: Zen. Tradition and Transition, Kenneth Kraft (red.), New York 1988.
    Schroeder, John, Nagarjuna and the Doctrine of „Skillful Means”, w: „Philosophy East and West”, 50 nr 4, 2000.
    Sogen Omori, An Intoduction to Zen Training, tłum. na ang. Sanzen Nyumon, London 1996.
    Stambaugh, Joan, Formless Self, New York 1999.
    Stambaugh, Joan, Impermanence is Buddha-nature. Dogen's Understanding of Temporality, Honolulu 1990.
    Stevens, John, One Robe, One Bowl. The Zen Poetry of Ryokan, New York 1977.
    Strenski, Ivan, Gradual Enlightenment, Sudden Enlightenment and Empiricism, w: „Philosophy East and West”, 30 nr 1, 1980.
    Suzuki Daisetz Teitaro, Manual of Zen Buddhism, London 1934.
    Suzuki Daisetz Teitaro, Misticism. Christian and Buddhist, New York 1957.
    Suzuki Daisetz Teitaro, The Zen Doctrine of No-Mind, London 1986.
    Tarrant, John, The Koan Mu, http://www.thezensite.com/ZenTeachings/Teishos/Tarrant_koan_mu.html
    The Blue Cliff Records, tłum. na ang. Thomas Cleary, J. C. Cleary, Boston 1992.
    The Gateless Gate, tłum. na ang. Katsuki Sekida, http://www.sacred-texts.com/bud/zen/mumonkan.htm
    The Platform Sutra of the Sixth Patriarch, tłum. na ang. John R. McRae, Berkeley 2000.
    Ueda Shizuteru, Silence and Words in Zen Buddhism, w: „Diogenes” nr 170, t. 43/2, 1995.
    Wang Youru, Linguistic Strategies in Daoyist Zhuangzi and Chan Buddhism, New York 2003.
    Watson, Burton, The Complete Works of Chuang Tzu, New York 1968.
    Watts, Alan, Beat Zen, Square Zen and Zen, San Francisco 1959.
    Welter, Albert, The Linji lu and the Creation of Chan Orthodoxy. The Development of Chan's Records of Sayings Literature, London 2008.
    Welter, Albert, The Textual History of the Linji lu (Record of Linji). The Earliest Recorded Fragments, http://www.thezensite.com/ZenEssays/HistoricalZen/welter_Linji.html
    Wick, Gerry Shishin, The Book of Equanimity. Illuminating Classic Zen Koans, Somerville 2005.
    Wright, Dale S., Hitorical Understanding the Ch’an Buddhist Transmission Narratives and Modern Historiography, w: „History and Theory”, 31 nr 1, 1992.
    Wright, Dale S., Rethinking Transcendence. The Role of Language in Zen Experience, w: „Philosophy East and West”, 42 nr 1, 1992.
    Wu, John, The Golden Age of Zen, New York 1967.
    Yuasa Yasuo, The Body. Toward an Eastern Mind-Body Theory, tłum. na ang. Nagatomo Shigenori, Thomas P. Kasulis, New York 1987.
    Yü Chün-fang, „Ch’an Education in the Sung. Ideals and Procedures”, w: Neo-confucian Education. The Formative Stage, William Theodore De Bary, John W. Chaffee (red.), London 1989.
    Zenkai Shibayama, A Flower Does Not Talk. Zen Essays. Rutland 1998.
    pokaż całość

    •  

      @raj: Nie uważam, by nauki spisane stanowiły wylacznie przeszkodę, jak to niektórzy twierdzą. Relacja jest bardziej złożona, znacznie bardziej. Posilę się fragmentami własnej pracy (skopiowałem nieudolnie, przepraszam za ewentualne błędy):

      Buddyzm uczy, jak nie ograniczać się do tego, co bezpośrednio
      ukazywane jest poprzez słowa, uczy otwartości na bardzo trudne bądź niemożliwe do ekspresji aspekty przeżycia. Jednak mimo zdawania sobie sprawy z ograniczeń języka, zen nie protestuje przeciw podejmowaniu prób opisu medytacji, o ile próby te nie szkodzą praktyce. Opis powinien sprzyjać ostatecznemu doświadczeniu, pomagać w jego osiągnięciu. Przywodzi to na myśl gest palca wycelowanego w księżyc, którego rozumienie wiąże się z przeniesieniem uwagi ze wskazującego palca na wskazywany obiekt. Słowa mają nakierować na przekraczające je
      doświadczenie.5 Według nauk zenu nie należy zatrzymywać się na
      samych jego opisach, ale w kolejnym kroku, po ich pojęciu, dokonać
      „zawieszenia” ich interpretacji.

      (...)

      Z powyższego wynika, że opis medytacji nie może być kompletny, ani też nie może dać jej pełnego pojęcia, gdyż z perspektywy jej przeżycia istotne jest to, czego słowa nie mogą wyrazić. Nawet dogłębne studiowanie wypowiedzi mistrzów nie zdoła go wygenerować, bez poparcia osobistym doświadczeniem pojęcie to zawsze pozostanie fragmentaryczne. Nauczyciele zenu twierdzą, że przeżycie medytacji nie jest komunikowalne. Skoro bogatsze jest ono od jego opisów, a istotne jest to, co niewypowiedziane, czemu służy mówienie o oświeceniu? Czy z konieczności niepełny, nieodzwierciedlający całości przeżycia komunikat może przekazać więcej, niż dosłownie sam wyraża, wieść ku przebudzeniu w zenowskim sensie? To zasługujące na wyróżnienie
      pytania, zważywszy na to, że gdyby nauki zenu nie mogły spełnić swej funkcji przywodzenia do medytacji, zaprzepaściłyby szansę na
      potwierdzenie swej wyjątkowości, którą w tej właśnie funkcji lokują. Ponieważ wstępne wyobrażenie oświecenia, powstałe poprzez
      zetknięcie się z naukami zenu, motor praktyki niezaawansowanych, nie oddaje kwintesencji doświadczenia, nie może wprost do niego prowadzić. Rzeczywistym celem dążeń praktykujących nie jest stan buddy, bo jako taki nie może on być wyobrażony. Owo wstępne wyobrażenie nie jest zatem bezpośrednią przyczyną faktycznego przebudzenia. Mimo że najpierw wspomaga ono motywację do podjęcia praktyki, w pewnymmomencie następuje gwałtowny „odwrót”. Wyobrażenie sprzyjające temu podjęciu, a poprzez to osiągnięciu stanu medytacyjnego, nagle traci swoją
      przydatność. Nie prowadzi dalej, aż do samego przebudzenia.
      Zatrzymawszy się w udzielaniu pomocy, zostawia miejsce na całkowitą samodzielność. Krok pomiędzy akceptacją nauk a oświeceniem poczyniony jest bez jakiegokolwiek zewnętrznego oparcia. Pełne pojmowanie medytacji możliwe jest tylko po dokonaniu tego „przełamania się”. Nauki zenu okazują się być preludium do doświadczenia. Przejście pomiędzy wstępnym wyobrażeniem a osobistym przeżyciem odbywa się w chwili, w której „zawiesza się” posiadaną wiedzę i skupia wyłącznie na bieżącym doświadczeniu. Nie ma wówczas potrzeby konfrontowania własnej praktyki z obrazem medytacji, wytworzonym na bazie wcześniej przestudiowanych wypowiedzi nauczycieli.

      (...)

      Mistrzowie nauczają, że wówczas umysł skierowany jest ku własnej naturze. Żadne wyobrażenie nie jest wystarczające, by wytworzyć takie pojęcie medytacji, jakie jest udziałem oświeconych. Początkujący ma tendencję do swobodnej interpretacji słów
      nauczyciela, dopasowuje je do własnych poglądów, co może zwieść go do fałszywego przebudzenia. Wiedza spekulatywna bywa ważna w odniesieniu do podtrzymywania tradycji, medytacja jest natomiast
      oglądem natury, wglądem w samego siebie. Natura buddy nie może być przekazywana, wszakże, jak podkreśla chiński buddyzm, wszyscy ją już posiadamy.7 Dlatego nie ma konieczności ani nawet możliwości wyjaśnienia skutkującego oświeceniem. Wyobrażenia wyznaczają poszukiwania, tylko sugerują kierunek, w którym należy się udać. „Podążanie za” wyobrażeniem ma w sobie coś z kopiowania. Jest usiłowaniem odtworzenia czegoś, powtórzeniem go. Doświadczenie medytacji przeciwnie, zawsze jest odkryciem siebie takim, jakim się jest.

      (...)

      Czasami w pismach zenu stwierdza się, że mistrz przekazuje umysł
      następcy. Łatwo tu o błąd w tych pism zrozumieniu. Warto pamiętać, iż zgodnie z tą szkołą buddyzmu następca sam odnajduje to doświadczenie, a wytyczne mistrza co najwyżej mogą mu to ułatwić.

      Pozdrawiam!
      Ps: Oprócz medytacji interesuje się kulturą zen. Polecam
      pokaż całość

    •  

      Nie uważam, by nauki spisane stanowiły wylacznie przeszkodę, jak to niektórzy twierdzą.

      @biliard: Ja tak nie twierdzę :). Natomiast przeszkodę może stanowić zbytnie skupienie sie na tych naukach, analizowanie ich z róznych stron na zasadzie "dzielenia włosa na czworo" i dociekania, co ma oznaczać to czy tamto.
      Tak jak napisałem - potrzebna jest ogólna orientacja, aby iść we właściwym kierunku (i tyle wystarczy), a potem to już głownie praktyka.
      Warto pamietac, że buddyzm, a zen w szczególności, jest treningiem umysłu, a jak z każdym treningiem, musi on być wykonywany praktycznie, sama teoria nie wystarczy, a za dużo teorii może spowodować, że niczego się nie będzie w stanie praktycznie zrobić, bo zamiast robić, zdominuje nasz umysł zastanawianie się, co w świetle posiadanej wiedzy teoretycznej należałoby zrobić :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Mnich zabił dziecko, bo chciało się bawić

    Takie coś przegapiłem? Wszystko co mnie triggeruje w jednym newsie:
    - konserwatywne wychowanie biciem - jest
    - zabicie dziecka - jest
    - wiara czyni czuba - jest

    Dziewięcioletni buddyjski uczeń został zmasakrowany przez tajskiego mnicha. Mężczyzna najpierw okładał go bambusowym kijem, a potem rozbił dziecku głowę o słup. 64-letni Suphachai Suthiyano wpadł we wściekłość podczas sesji modlitewnej w ubiegły weekend, kiedy 9-latek przeszkadzał w ceremonii swoim "zabawnym" zachowaniem.

    Już nie wiedzie na główną raczej, a szkoda wielka.

    #gimboateizm #neuropa #buddyzm #wiaraczyniczuba
    pokaż całość

  •  

    Prawdziwe zbawienie to wolność - od lęku cierpienia, rzekomego niedosytu czy niedoskonałości, a więc i od wszelkiego pragnienia, łaknienia, zachłanności i lgnięcia. Jest to wolność od przymusu myślenia, od wszystkiego co negatywne, a zwłaszcza od przeszłości i przyszłości jako potrzeb psychicznych. Twój umysł mówi ci, że nie zdołasz dotrzeć stąd - tam. Coś musi w tym celu się wydarzyć albo ty sam musisz stać się kimś lub czymś szczególnym, zanim osiągniesz wolność i spełnienie. Innymi słowy, umysł twierdzi, że potrzebujesz czasu - że coś musisz znaleźć, rozpracować, zrobić, osiągnąć zdobyć lub zrozumieć, zanim dana ci będzie wolność lub spełnienie. Czas wydaje ci się narzędziem zbawienia, choć w istocie jest największą przeszkodą na drodze ku zbawieniu. Myślisz, że nie możesz dotrzeć do celu, startując ze swojego obecnego miejsca w życiu, bo jesteś nie dość dobry, niedoskonały, podczas gdy tak naprawdę teraźniejszość to jedyny punkt wyjścia, który w tej podróży daje ci szansę powodzenia. "Cel" osiągasz bowiem, gdy uświadamiasz sobie, że już stoisz u celu.

    Żyjesz samotnie, brak ci drugiej połowy? Potraktuj tę sytuację jako furtkę, wiodącą do teraźniejszości. Jesteś z kimś związany? To także pozwoli ci wniknąć w teraźniejszość. Nie istnieje nic, naprawdę nic, co mógłbyś zrobić albo osiągnąć, żeby stać się bliższym zbawienia, niż jesteś w tej oto chwili. Umysłowi, który przywykł sądzić, żę wszystko co ma jakąkolwiek wartość, znajduje się w przyszłości, prawda ta może się wydać niezbyt zrozumiała. Zarazem też nic, co kiedykolwiek zrobiłeś lub tobie zrobiono, nie stoi na przeszkodzie, żebyś zgodził się na to, co j e s t, i głęboko wniknął w teraźniejszość. Nie dokonasz tego kiedyś, później. Możesz to zrobić teraz albo wcale.

    - Eckhart Tolle.

    Na koniec jeszcze ciekawostka - w książce Potęga Teraźniejszości Tolle pisze, że bycie obecnym, medytacja, bardzo opóźnia proces starzenia się organizmu. Pada tam pytanie czy są jakieś naukowe dowody, na co Eckhart odpowiada "zacznij to robić to sam się nim staniesz". Jednak Tolle sam poszedł za własną radą, bo w wieku 70 lat wygląda jak na zdjęciu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #zen #buddyzm #slowonaniedziele #duchowosc #rozwojosobisty
    pokaż całość

    źródło: i.vimeocdn.com

    •  

      @Dreampilot: Eckhart bardzo często pokazuje proste ćwiczenia, które polegają na czuciu ciała, oddechu, odczuwanu po kilkanaście sekund danego obszaru np dłoni i przechodzeniu dalej, skupianiu się na dźwiękach czy "ciszy ukrytej pod dźwiękami", kontemplowaniu przestrzeni jako takiej bądź braniu obiektów do dłoni i czuciu ich ciężkości, faktury i przy tym oczywiście nie oceniając. Wszystkie te techniki opisuje on w Potędze Teraźniejszości.

      Co do opisanej przez Ciebie sytuacji, sądzę, że Harris nie załapał o co chodzi - ten jeden oddech jest najważniejszy, bo jest jedyny. W tej chwili możesz zrobić tylko jeden oddech i zawsze masz się koncentrować na tym jednym, bo jest on t e r a z. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tolle jest bardzo praktyczny, zawsze odnosi swoje wypowiedzi do życia, do tego ma niezłe poczucie humoru.
      pokaż całość

    •  

      @budep Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia.Na Wikipedii pisze co prawda że mieszkał jakiś czas ze znajomymi buddystami i uczy medytacji ale to wszystko bardzo pobieżnie.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Trwa mój szósty dzień medytacji, postanowiłem się podzielić kilkoma spostrzeżeniami.

    Nie zawsze jest przyjemnie. Czasem czuję się źle, medytacja wręcz mnie męczy. Czasem umysł jak zdarta płyta chce sobie wyobrażać w kółko to samo i próbuje mnie przy tym trzymać. Jednak uparcie wracam do oddechu i generalnie jest dobrze - zazwyczaj osiągam stan głębokiej żywotności, spokoju i wszystko nagle robię trzy razy wolniej, kontemplując każdą czynność.

    Medytacja to nie cud, żeby były trwałe rezultaty potrzeba czasu. Jednak już po tych kilku dniach odczuwam pewne zmiany - czuję się lepiej fizycznie (medytacja zawsze mi dobrze robi na moje zdrowotne, chroniczne problemy), mniej myślę generalnie i łatwiej mi się skupić na oddechu, dużo łatwiej. Jest taki podcast o medytacji "10% happier" i właśnie czuję się trochę szczęśliwszy, sądzę, że z dalszą praktyką mój spokój będzie wzrastał.

    Medytuję rano, czasem pod wieczór. Skupiam się na oddechu, ciele. W pozycjach różnych, siedzę, klęczę, ale nigdy na leżąco i tego nie polecam. Zawsze z otwartymi oczami, więc najczęściej uprawiam zazen. Jeżeli chodzi o czas to nie mam pojęcia - zauważyłem że jak ustawiam sobie dzwonek, to mnie to rozprasza i czasem myślę "ciekawe kiedy zadzwoni, ile jeszcze". Generalnie medytuję tak długo jak potrzebuję, jest to około 30 minut na posiedzenie.

    Więc na razie to tyle, lecę dalej. Czasem wracają do mnie stare nawyki, pogrążam się w myślach, nie chce mi się medytować etc, ale pokonuję to i zauważam, że za każdym razem te "ataki" są słabsze. Jestem więc na dobrej drodze i będę się trzymał tej dyscypliny.

    #medytacja #buddyzm #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    •  

      @drlect3r: Nie bardzo rozumiem, co konkretnie (w tym osobliwym przypadku) masz na myśli przez medytację. Bez względu jednak na twoją odpowiedź, od razu zastrzegam, że w ogóle o wiarygodną wiedzę na temat spuścizny religijnej naszych przodków jest niezmiernie trudno. Wynika to po prostu z braku wczesnej kultury pisma, w efekcie jesteśmy pozbawieni bardzo ważnej kategorii przekazów, a także możemy wnioskować o nieznacznym rozwoju cywilizacyjnym. Dlatego większość prac na temat naszej przeszłości albo jest skromna w stawianych tezach albo obciążona sporym narzutem poglądów autora. Stąd nie dziwią przepastne rozbieżności podejść osób podejmujących próby uporania się z tym problemem. O zgrozo, zainteresowani publicyści nie są w stanie dojść do zgody nawet co do hierarchii istot czy panteonu... pokaż całość

    •  

      @biliard brak wczesnej kultury pisma? Co ty chrzanisz?
      Pierwsze wzmianki o potędze słowiano-aryjskiego ludu Lechitów, datowane są na 8 tys lat p.n.e.
      Dobrze napisałem.
      Dlaczego brakuje dowodów?
      Inne narody, czując się zagrożone, uznały za cel wyniszczenie Słowian, ponieważ bali się naszej nieposkromionej potęgi.
      O medytacji masz pojęcie, ale o faktach żadne(a historia jest zakłamana).

      Co do medytacji - skupiam wzrok patrząc otwartymi oczami w słońce lub księżyc. Oprócz wyciszenia i uspokojenia, stwierdzam także zbliżenie z naturą i zwiększenie wrażliwości na piękno przyrody.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Ciekaw jestem, czy te silne psychodeliki wywołują jedynie halucynacje, czy może uchylają rąbka tajemnicy i poszerzają świadomość o to, co niedostrzegalne zmysłami?

    Kiedyś słuchałem sporo wykładów nt. buddyzmu, hinduizmu i medytacji w tych grupach mistycznych, ale po to jedynie, by wiedzieć o czym mowa, by mieć względnie wyrobione zdanie na ten temat. Ostatnio zainteresowałem sie również żydowską kabałą (również nie po to, by ją praktykować, lecz wyłącznie po to, by wiedzieć o czym mówię) i wpadłem w szok. Kabała pełna jest podobnego mistycyzmu, gnostyki i elementów, których prędzej spodziewałbym się po Stowarzyszeniu Kąpiących się w LSD, niż po uznanych, talmudycznych Żydach xD

    Ciekawe jest, że motyw głębszych wymiarów rzeczywistości, podróży astralnych, kontaktu z istototami z innych wymiarów itd, itp. przewija sie w rozmaitych, niepowiazanych ze sobą systemach mistycznych. No i (wracając do poczatku mojego komentarza) skąd to podobieństwo między efektami, jakie wywołują silne psychodeliki a podaniami mistyków z wielkich systemów mistycznych?

    #narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki #medytacja #buddyzm #kabala #religia #mistycyzm #nauka #medycyna #psychologia
    pokaż całość

    •  

      @budep: Wczoraj paliłem Changę i w sumie doświadczyłem takiego stanu w którym nic nie miało znaczenia, życie nie miało sensu, ale też nie istniały pragnienia - dlatego to był bardzo wyzwalający stan. Ale była przy tym świadomość, że to tylko na chwilę i jeśli chce najwięcej z tego wynieść, to muszę właśnie ćwiczyć spokój i nieprzywiązywanie się na co dzień. Warto chociaż raz coś takiego doświadczyć na skróty, bo wtedy człowiek wie, że jest to osiągalne.
      Co sądzisz o neurofeedbacku? Też praktykuję coś takiego i za pomocą badania QEEG znalazłem miejsce w mózgu z którego "wzburzaniem się" mam problem i ćwiczę wyciszanie tego miejsca. Efekty pojawiają się szybciej niż w przypadku medytacji.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    SN.01.12 Nie smuci się tylko ten, kto jest wolny od przywiązań
    #tipitaka #buddyzm

  •  

    Przydatne tipy do medytacji wg. Mingyur’a Rinpoche:

    1. Esencją medytacji jest świadomość [awareness].W tej chwili gdy to czytasz i wiesz że to czytasz to to jest świadomość.
    2. Aby podtrzymać i wydłużyć to uświadomienie potrzebna jest podpora (obiekt) dla uwagi np. oddech.
    3. Nie powinno się blokować myśli i emocji.Trzeba im pozwolić pojawiać się i odchodzić.
    4. Efekt wodospadu [Waterfall Experience].Wydaje się że myśli jest więcej niż wcześniej.Uważa się to za pozytywny znak.
    5. Doświadczenia w medytacji zmieniają się.Jak kurs akcji są raz w górę, raz w dół ale w długofalowej perspektywie pnie się w górę.

    Rinpoche wyjaśnia te pięć punktów bardziej dogłębnie w tym wideo:
    https://www.youtube.com/watch?v=3SnZFQktCaw

    #medytacja #mindfulness #buddyzm
    pokaż całość

  •  

    Kurcze... dla mnie szok. To, co jest opisane w tym artykule, to jakiś dom wariatów, kompletne zaprzeczenie tego, czym ma być medytacja. Wiem, ze sporo osób tu na Wykopie używa aplikacji do medytacji - czy możecie potwierdzić, że to tak wygląda?
    #medytacja #mindfulness #buddyzm pokaż całość

  •  

    Szczypta teorii odnośnie #medytacja ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Jon Kabat-Zinn proponuje wzięcie pod uwagę kilka istotnych punktów (Attitudes) jeśli chodzi o nastawienie do medytacji.Takie właściwe podejście może szybko skierować naszą praktykę na właściwą ścieżkę.Są to:

    1.Beginner's Mind (Umysł Początkującego), 2.Non-Judging (Nieocenianie), 3.Acceptance (Akceptacja), 4.Letting Go (Odpuszczanie), 5.Trust (Zaufanie), 6.Patience (Cierpliwość), 7.Non-Striving [Non-Doing] (Niewymuszanie; Niedziałanie) 8.Gratitude (Wdzięczność) 9.Generosity (Hojność)

    Twórca MBSR obszernie omawia je w tym świetnym wideo do którego obejrzenia bardzo zachęcam:
    https://www.youtube.com/watch?v=2n7FOBFMvXg

    #mindfulness #buddyzm #psychologia #zdrowie
    pokaż całość

    •  

      Naukowiec nie jest od tego żeby uczyć tych szamanizmów, tylko od tego żeby badać ich skuteczność.

      @MojWujaaa: Problem jest w tym, jak zdefiniować "skuteczność" medytacji.
      Żeby cos mierzyć, to trzeba wiedzieć co sie mierzy.
      A nie da sie określić "skuteczności" czegoś bez stwierdzenia, jaki ma być pożądany rezultat.
      Piszesz o "poprawie funkcjonowania mózgu" - to jest straszny ogólnik. Co to znaczy "poprawa funkcjonowania mózgu"? W jakim konkretnie kierunku? I jak to zmierzyć, czy nastąpiła poprawa, czy nie?

      I po to ja go potrzebuję, ponieważ masz tysiące praktyk i religii, w których jest wiele bullshitu, naukowiec ma je badać i pokazywać które działają i są bezpieczne.

      Naukowiec ci tego nie zbada. Ponieważ on może zaobserwować "zewnetrzne", bardzo ogólne efekty (np. jakies zmiany w mózgu), ale nie zbada precyzyjnie tego, co się zmieniło w twojej psychice, mysleniu, odczuwaniu itp. Naukowiec jest od naszego "hardware'u", a nie od "software'u" :). A medytacja nie służy do zmiany naszego "hardware'u" (jeżeli występują np. jakieś zmiany w mózgu, to jest to tylko efekt uboczny), tylko od modyfikacji "software'u".

      Poza tym jesteś zabawnie niekonsekwentny, bo z jednej strony twierdzisz, że "masz chrześcijan, masz muzułmanów, masz buddystów i wszyscy mają wiele lat doświadczenia w nauczaniu co i jak robić żeby było skuteczne", a z drugiej strony nie wierzysz im, że wiedzą, co jest skuteczne, bo gdy np. mówią o ośmiorakiej ścieżce, uważasz, że wiesz lepiej, ponieważ naukowcy o takich rzeczach nie mówili. Ale naukowcy nie będą mówić o rzeczach, które są poza obszarem zainteresowania nauki :). Każdy poważny naukowiec zdaje sobie sprawę z granic stosowalności nauki i z tego, że nieprofesjonalne i nienaukowe byłoby wypowiadanie sie jako naukowiec na tematy, które leżą poza obszarem zainteresowania nauki. Nauka bada to, co może zbadać, nie bada rzeczy, których zbadać nie może, bo nie ma do tego odpowiednich narzędzi :).

      Ale kiedy taki naukowiec bada osobę medytującą np. według ściezki buddyjskiej, według ściezki chrześcijańskiej itp. to bada ją właśnie taką - z całym "dobrodziejstwem inwentarza", praktykującą według określonej ścieżki. I to jest niejawne założenie wstepne we wszystkich takich badaniach - bierze sie to, co się ma do dyspozycji :). Więc badacz może ewentualnie ocenić na ile dana ścieżka jako całość jest "skuteczna", cokolwiek by miało to znaczyć. Nie da się "wypreparować" ze ścieżki tylko jednego elementu (np. badamy praktykę X, ale bez praktyki Y), jeżeli obydwie stanowia elementy tej samej ściezki, bo po prostu nie znajdziesz osób do badania, które praktykują w ten sposób.
      pokaż całość

    •  

      @sledz: Nie o ten, ale też bardzo ciekawy artykuł. Tego akurat nie znałem :)
      Ja miałem na myśli to: https://www.theatlantic.com/health/archive/2014/06/the-dark-knight-of-the-souls/372766/

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Dzisiaj zaczął się miesiąc duchów w kulturze Chińskiej. Siódmy miesiąc księżycowego kalendarza. Jest to miesiąc, którym wg wierzeń buddyjskich i taoistycznych duchy odwiedzają żyjących. Jak każdy miesiąc w tym kalendarzu zaczyna się, gdy księżyc jest w nowiu. Za 2 tyg, podczas pełni (wypada 25 sierpnia) wypada szyczyt obchodów - Święto Duchów.

    Jest wiele przesądów związanych z tym miesiącem. I tak nie wolno w tym czasie m.in.:
    - brać ślubu, bo przyniesie to pecha i związek nie będzie udany (ponoć jest to naprawdę przestrzegane przez Chińczyków)
    - przenosić się (zmieniać, kupować mieszkania)
    - robić remontu
    - zbliżać się do cmentarzy i opuszczonych budynków
    - opierać się o ściany
    - spacerować samemu po północy
    - ubierać się na czarno
    - odwracać się w nocy przez ramię jak ktoś cię woła albo łapie
    - robić zakupów, zdjęć ani nie pracować w nocy, po północy

    W ciągu całego miesiąca dla duchów przygotowuje i ofiaruje się posiłki. Ludzie zostawiają jedzenie przed domem lub miejscami pracy. Oprócz tego palą kadzidła oraz pieniądze (specjalne symbolizujące pieniądze papierowe czy tam bibułowe arkusze).

    Na zdjęciu dziewczyny przed zakładem pracy (salonem masażu akurat) przygotowały w ofierze posiłek i palą sztuczne pieniądze.

    #ciekawostki #azja #chiny #singapur #taoizm #buddyzm
    pokaż całość

    •  

      robić zakupów, zdjęć ani nie pracować w nocy, po północy

      @xVolR: w nocy po północy
      w dzień można ;)

    •  

      niby chiny kraj ateistyczny

      @xVolR: Chiny jako kraj są "oficjalnie" państwem ateistycznym bo ateizm został im siłą narzucony przez komunizm, ale mniej oficjalnie wśród Chińczyków kwitnie Chrześcijaństwo i Buddyzm wymieszane z lokalnymi wierzeniami.

      Wystarczy pojechać do Singapuru, Malezji lub Indonezji gdzie jest dużo Chińczyków i gdzie nie ma komunizmu to można się zdziwić jak uduchowieni są to ludzie. W Indonezji często można można spotkać Chińczyków który wieszają krzyżyki na szyji, w samochodzie, przed domem, w domu i w miejscach pracy, a co niedziela wiele ulic w Dżakarcie jest zablokowanych, bo tylu Chińczyków przyjeżdża na mszę, że się nie mieszczą w środku kościoła.

      Często w Chińskich domach w Indonezji można zobaczyć krzyże i obrazki Marii Panny postawione obok figurek Buddy, nie mają też problemu żeby obchodzić Wigilię i Vesak (urodziny Buddy) jednocześnie, bo ludzie który przeszli na chrześcijaństwo nadal zachowują swoje dawne, chińskie tradycje. Bawi mnie jak ktoś mówi, że Chińczycy są ateistami. Są ateistami tylko tam gdzie państwo ich zmusza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Dla mnie jedno z najbardziej wymownych zdjęć po zrzuceniu bomby atomowej na Nagasaki - zniszczona świątynia, a w jej ruinach pogrążony w smutku Budda, wygląda tak jakby składał pokłon poległym ofiarom i jednocześnie wyrażał skruchę za okrucieństwa popełnione przez armię cesarską.

    W Nagasaki zginęło ponad 70 tys. ludzi, głównie cywilów.

    Prawdziwy japoński duch zawsze będzie buddyjski. Nigdy więcej wojny!

    #japonia #wojna #buddyzm
    pokaż całość

  •  

    Schemat blokowy do wyboru światopoglądu dla osób przeżywających kryzys egzystencjalny (i nie tylko).

    Duży rozmiar: http://i.imgur.com/mabRf.jpg . Propsy za dobre propozycje dalszych lektur.

    #filozofia #rozwojosobisty #egzystencjalizm #depresja #rozwojosobisty #ateizm #nietzsche #taoizm #buddyzm #chrzescijanstwo #algorytmy #religia pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Trening uważności [Mindfulness Meditation] jest prawdopodobne najpopularniejszą i najlepiej zbadaną formą medytacji praktykowaną obecnie na zachodzie.Oryginalnie będąc częścią medytacji buddyjskiej, po odjęciu kontekstu religijnego, jest stosowana w redukcji stresu, podniesieniu jakości życia.Ostatnio zaczęto stosować ją w sporcie, edukacji, biznesie, resocjalizacji itp.

    Czym jest uważność? Według roboczej definicji podanej przez Jon Kabat-Zinn'a, twórcy MBSR i pioniera medytacji na zachodzie, mindfulness to:

    “Mindfulness is awareness that arises through paying attention, on purpose, in the present moment, non-judgementally.”

    [Uważność jest świadomością która powstaje poprzez przyłożenie uwagi, celowo, w chwili obecnej, bez oceniania.]

    O definicji i o problemie "ja" Jon Kabat-Zinn mówi w tym wideo: https://www.youtube.com/watch?v=ULJSacYFzzQ

    #medytacja #mindfulness #psychologia #buddyzm
    pokaż całość

  •  

    Bardzo nie spodobało mi się podejście @mango2018 który najpierw zaczyna dyskusję, potem ją prowadzi, a na końcu usuwa ją w całości. Domyślam się, że doprowadziła nie do tych wniosków, w które autor celował. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Oryginalny post:

    Religia jest cholernie potrzebna. Dla ludzi w podeszłym wieku, obłożnie chorych, dla rodziców dzieci chorujących na nieuleczalne choroby, bez jakiejkolwiek nadziei. Łatwiej się umiera, bądź opuszcza kogoś bliskiego szczerze wierząc, że to nie jest koniec, pozwala to nie zwariować do końca i nie popmaść w chorobę psychiczną. I nie ważne, czy jest to Jezus, Budda, Potwór spaghetti, Walkiria czy duszek Kacperek. Wiara pomaga. A Ci co mówią, że wiara to gówno, to zazwyczaj 20-kilko latkowie, którzy śmierć widzieli jedynie w counter strike

    Tagi oryginalnego postu: #religia #wiara #kosciol #buddyzm #jezus #gimboateizm #gimbynieznajo #ateizm

    Dorzucę #narkotyki od siebie, z powodu wniosku, do którego doszliśmy na końcu rozmowy. I #gimbofilozofia za kasowanie postów wraz z całą dyskusją.

    Wołam @invisibleborder @Robert5502 @Seliev boście tam postowali. I załączam zrzut ekranu już nieistniejącego postu spod https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:q8USlXPTpjMJ:https://www.wykop.pl/wpis/34012875/religia-jest-cholernie-potrzebna-dla-ludzi-w-podes/+&cd=1&hl=en&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-b-ab
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: religia.png

  •  

    Byliśmy w piekle i wróciliśmy!

    Na blogu znajduje się nowy wpis opisujący nasze wrażenia z przypadkowej wizyty w Wang Saen Suk Hell Garden, czyli największym w Tajlandii Piekielnym Ogrodzie.

    Park ten jest pełen rzeźb przedstawiających szczegółowo tortury i cierpienia, jakie za poszczególne występki będą ponosić buddyści w piekle. Spacer po ogrodzie był bardzo ciekawym i egzotycznym doświadczeniem.

    Dużo makabrycznych zdjęć, polecam serdecznie :D (parę podrzucę w komentarzach)

    Zapraszamy do lektury!

    Zapraszam do obserwowania tagu #chrapki, gdzie co jakiś czas będę publikował posty związane z życiem w Azji, ciekawostki, zdjęcia, anegdoty.

    Warto również obserwować profil na #instagram, gdzie codziennie będziemy wrzucać zdjęcia z naszych podróży.

    Nasz blog znajdziecie pod adresem chrapki.pl

    **Fanpage na fejsie**

    #podroze #tajlandia #azja #ciekawostki #buddyzm #emigracja #smierc #fotografia
    pokaż całość

    źródło: IMG_6053.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #buddyzm

0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów