•  

    Pierwszy miesiąc dokładnego liczenia wydatków. Trochę zaburzone proporcje, bo weszło kilka zakupów na Czarny Piątek.
    Cel na grudzień - powyżej 40% oszczędności ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #oszczedzanie #budzetdomowy

    źródło: budzet.png

  •  

    Czy jest tutaj ktoś, kto ma rozplanowany budżet domowy krótko i długoterminowo? Miesięczne wydatki przy wspólnym budżecie z 2ga połówką i długoterminowe plany oszczędnościowe + kredyt hipoteczny?
    Jeżeli tak to będę wdzięczna za każde wskazówki, arkusze i algorytmy oraz porady dot. kredytów hipotecznych i lokat.
    Próbuję zaplanować budżet na najbliższe 30 lat, bo podjęliśmy decyzję o kupnie domku i trochę bym się wsparła na gotowych rozwiązaniach lub dobrych radach bardziej doświadczonych.
    #finanse #budzetdomowy #planowanie #kredythipoteczny #lokaty
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zarobki #oszczedzanie #budzetdomowy
    Widzę, że został wczoraj poruszony temat: Czy na poziomie 5 tys netto / miesiąc to mało czy dużo? Hmm… ciężko stwierdzić, na pewno jest tak,że im więcej mamy, tym więcej wydajemy. Ja z różowym operuję na budżecie ok 8 k netto / mc (nie mamy dzieci ani psa). Dużo czy mało? Może dla was to się wydać dziwnie ale szału nie ma, wystarczy to na normalne życie no ale ciężko mówić o jakimś grubym oszczędzaniu czy wielkich luksusach.
    -Kredyt + wszystkie opląty za swoje M zżera nam ok 2000 zł / mc,
    -paliwo u mnie + sieciówka różowego ok 400-600 zł/mc (zależy ile się jeździ)
    -amortyzacja samochodu – sytuacja tutaj jest typowa, mamy za mało żeby kupić sobie nowe auto, także trzeba naprawiać to które jest, a że zawsze się coś zjebie lub po prostu auto trzeba raz w roku ubezpieczyć to wychodzi średnio dodatkowo +- 300 zł/mc (wiele osób nie jest świadomych tego, jak dużo idzie czasem na samochód)
    -urządzanie domu – a to farba a to jakiś dodatek czy mebel – 200, 300, 400 zł? - zależnie od możliwości (na chwile obecną, pomimo tego, że mieszkamy sobie to nadal jest spory worek, a remonty jeszcze czekają)
    -raty (lodówka, pralka) – 300 zł
    -do tego dochodzi sporo na jedzenie, myślę że ok 1500-2000 zł. Dużo? Mało? Nie wiem. Nam to tak wychodzi mniej więcej, tj. grubsze zakupy raz w tygodniu po ok 200-300 zł + zakupy na kosmetyki, które liczę osobno + drobne zakupy w tygodniu typu pieczywo/mleko czy tam kawa w pracy. Z jednej strony nie odmawiamy sobie lepszej (normalnej) jakości produktów, z drugiej patrzymy na promocję tak jak większość ludzi.
    -czasem knajpa/kino (powiedzmy raz w miesiącu) – 100 zł
    w tym momencie mamy już widełki 5000-6000 zł,
    -do tego dochodzą inne wydatki takie jak zwykł fryzjer raz w mc, czasem lekarz czy leki; w sezonie są wesela znajomych/kuzynostwa (taki to okres ok 30’stki-w tym roku były 3 i na każde wypadało pójść), na urlop też wypada sobie odłożyć (żadne nie dostaje wczasów pod gruszą czy tam dużych premii od pracodawcy, także jakoś tak wyszło, że na urlopie nie zwiedzamy ciepłych krajów). Inne luksusy też kosztują. Na zakupy ubraniowe nie chodzimy z nudów tylko z potrzeby, niby możemy sobie pozwolić na zakupy lepszych butów czy kurki na zimę ale taki dodatkowy wydatek już się kalkuluje w głowie. Potem jeszcze własny budżet - każde z nas ma trochę gotówki na swoje zachcianki / hobby lub po prostu ciuła na prezent dla drugiej osoby. Poza tym przez cały rok są co chwile urodziny, rocznice, święta… W taki oto sposób jest wydawany nadmiar gotówki, który niby pozostaje i jeśli na koniec miesiąca uda się odłożyć z 1000-1500 zł to jest dobrze. Potem czasem i tak przychodzi grubszy wydatek i połowa tego co się zaoszczędziło w przeciągu ostatnich miesięcy idzie np. na zakup komputera, który akurat się po latach zepsuł.

    I tak to właśnie wygląda, to co wcześniej oszczędzaliśmy na zakup mieszkania (a trwało to sporo), to teraz nam idzie na raty i urządzanie + człowiek chce w końcu odrobinę poluźnić pasa. Czy dalibyśmy radę żyć za mniej? Na początku pewnie by było ciężko ale pewnie tak, kwestia przyzwyczajenia, choć zastanawiam się nad tym jak dawałem radę te kilka lat temu wyżyć za 2-2,5k miesięcznie, płacąc samemu 800 zł za stancję na wstępie XD Mam też znajomych, którzy radzą sobie za 4-5 k miesięcznie i dają radę żyć przyzwoicie z dzieckiem, z drugiej strony mieszkają na wynajmie za 1400 zł... Temat rzeka, w sumie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Z drugiej jednak strony jeszcze kilka lat temu każde z nas było na swoim garnuszku, zarabiało mniej, wynajmowało stancję no i jakoś sobie radziło. Tyle, że wtedy nie było mowy o własnym mieszkaniu, i ogólnie zakupy był w biedronce XD także takie polaki robaki troche. Poza tym muszę stwierdzić, że w przeciągu ostatnich lat wszystko zajebiście podrożało. Jedzenie, kosmetyki, leki... wszystko! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      OkiełznanyWybranek: Strasznie dużo wg mnie wydajecie na jedzenie , same na zamawiane do domu ?

      Ja z moim różowym na jedzenie wydajemy maks 1200 zł , wliczając w to już wyjścia do restauracji czy jedzenia na wynos, sushi, shirmp house ,itd itp.

      Zaakceptował: sokytsinolop}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @smk666, @Kejsucz
      pokaż całość

    •  

      Strasznie dużo wg mnie wydajecie na jedzenie , same na zamawiane do domu ?

      Ja z moim różowym na jedzenie wydajemy maks 1200 zł , wliczając w to już wyjścia do restauracji czy jedzenia na wynos, sushi, shirmp house ,itd itp.

      @AnonimoweMirkoWyznania: czy ja wiem czy tak strasznie dużo wydają? Może lubią np. hiszpańskie sery i szynki, steki z jelenia i szaszłyki z jagnięciny ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wystarczy wyjść trochę poza standardy typu kurczak, świnia, krowa i mintaj i nagle rachunek w sklepie robi się dwa razy wyższy. Jak lubią popieścić podniebienie to 300 zł tygodniowo nie jest dużym problemem ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Zainspirowany tym linkiem z reddit postanowiłem zrobić swój odpowiednik. Dane już miałem bo prowadzę dokładny #budzetdomowy od kilku lat.

    Tak, więc tak się prezentuje moje zestawienie roku 2017 #programista15k w #warszawa. Dodam też #finanse

    Użyłem tej stronki do wygenerowania: http://sankeymatic.com/
    pokaż całość

    +: m.....u, lihtaz +7 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    No siema. Kontynuacja tego wpisu https://www.wykop.pl/wpis/29072229/anonimowemirkowyznania-nie-spodziewalem-sie-az-tak/
    Drugi wpis i prawdopodobnie ostatni, bo kto by chciał czytać co miesiąc praktycznie takie same nudne wydatki.
    Wpis odbił się dosyć szerokim echem i nie spodziewałem się tak dobrego przyjęcia. Na szczęście nie zawiedliście i szybko pojawiła się pasta o diecie czokoszokowej xD.
    Było sporo zarzutów do tego co napisałem, dlatego na wstępie chciałbym się do tego odnieść.

    Zarzut nr 1 - "rozpierdalacie kasę" - nigdzie nie pisałem, że żyjemy oszczędnie, nie oglądamy każdej złotówki, ale krzyczenie o marnowaniu pieniędzy jest trochę zbyt daleko idącym stwierdzeniem.

    Zarzut nr 2 - "zarzutka jak nic" - zarzutka bo wydatki są wg niektórych za duże? Idealnym potwierdzeniem prawdziwości moich słów jest sporo komentarzy od ludzi zarabiających i wydających bardzo podobnie, lub nawet więcej. Jakbym miał tostować zarzutki to bym wpisał trochę alkoholu, dużo więcej na żarcie, wakacje za granicą, nowy telewizor oled itp.

    Zarzut nr 3 - "na żarcie wydajecie za dużo/za mało" - jak widać jeden rabin powie tak, drugi powie nie. Więcej osób pisało, że 1000 zł na żarcie dla 3 osobowej rodziny (bo najmłodsze idzie do osobnej tabelki póki co) to niedużo. Dla nich napiszę - bo nie jemy tak dużo i nie kupujemy dużo mięsa. Dla tych co piszą, że dużo i można mniej - no można, ale kupujemy sporo świeżych warzyw, owoców czasami ryby, chleb jaki kupujemy to żytni razowy 6 zł za bochenek. Zamieniając na pszenny, rezygnując z ryb i kupując bardziej przetworzone produkty moglibyśmy zejść do 600 zł, ale czy na tym ma to polegać?

    Zarzut nr 4 - "co za bzdura, przecież w tym miesiącu wydałeś jednorazowo dużo na leki i prezenty, ale potem już nie masz tych wydatków" - no niby tak, ale kurwa nie do końca. Już pisałem w jednej odpowiedzi jak to wygląda. Kilka lat temu robiłem już takie obliczenia i wiecie co wyszło? Że w każdym miesiącu są jakieś dziwne, ponadprogramowe wydatki i nie ma miesiąca, że są tylko wydatki stałe jak żarcie, mieszkanie itd ( ͡€ ͜ʖ ͡€)
    W listopadzie wydałem sporo na leki i prezenty, bo zaraz święta i członkowie rodziny chorzy, ale w grudniu już poszło więcej na jedzenie, bo święta, na alkohol. W styczniu wejdzie ubezpieczenie za dom, na życie, podatek od gruntu i nieruchomości, w lutym będzie większy rachunek za prąd i gaz, potem dojdzie jakiś wyjazd rodzinny do, nie wiem, parku dinozaurów. Dzieciakom wyprawiasz urodziny skromne tort + jakis inny szajz i już +200 zł.
    Potem idziemy na czyjeś wesel +400 zł do koperty +100-200 zł na koszulę, bo przytyłem. Potem bardzo skromne wakacje nad morzem w domku w lesie lekko licząc +1500 zł. Potem stary telewizor może odmówić posłuszeństwa i wydajesz jednorazowo +2000 zł, które możesz dla spokoju ducha zamortyzować na cały rok i wychodzi prawie +200 zł miesiecznie do elektroniki. Dzieciaki podrosną trochę to jedno wyjście do kina +150 zł, restauracja + 200 zł. Do tego do zestawienia nie jest wpisywany samochód, więc dla przykładu za 10 letniego kompakta z paliwem i wszystkim innym można spokojnie wpisać miesięcznie +1000 zł za transport.
    Naprawdę sporo tego się zbiera i cały rok w każdym miesiącu jest COŚ.

    Zarzut nr 5 - "dajesz kotom trociny, że tylko 70 zł??" - większość zrozumiała, ale część nie... Tamten wpis traktował tylko o jednym miesiącu. Żarcie dla kota mam w zapasie kupione jakiś czas temu. Te wszystkie wartości to nie jest średnia z całego roku.

    Zarzut nr 6 - "ludzie tyle nie zarabiają" - nie wiem dlaczego niektórzy są zdziwieni, że mając mikrofirmę można "normalnie" zarobić. Nikt kto jest na DG nie zrezygnował z przywileju płatnego urlopu, okresu wypowiedzenia, żeby zarabiać 3-4 tys. Za tyle można siedzieć na ciepłej posadzie, którą w mieście wojewódzkim nie tak trudno znaleźć.
    Większość ludzi co poszła w DG zrobiła to po to by zarobić więcej kosztem: użerania się z urzędem skarbowym, opłacania sobie samemu ZUSu, ryzyka związanego z niewypłacalnymi klientami, perfidnej konkurencją, odpowiedzialności majątkową, niepewności swojej sytuacji i niskimi zarobkami w kilku pierwszych latach działalności etc.

    No to jedziemy z grudniem 2017:

    jedzenie - 1364 zł
    rachunki - 1862 zł
    jedzenie na mieście - 396 zł
    rozrywka - 60 zł
    zdrowie - 450 zł
    dzieci - 1665 zł
    ubrania - 248 zł
    kot - 203 zł
    kosmetyki - 207 zł
    chemia domowa - 88 zł
    prezenty - 362 zł
    inne - 403 zł
    słodycze - 85 zł
    wyposażenie domu - 666 zł
    alkohol - 145 zł
    elektronika - 162 zł

    Całość - 8366 zł

    jedzenie - w tym miesiącu więcej bo święta i sylwester. Wiadomo serniki (bez rodzynek #pdk) i inne żarcie wigilijne.

    rachunki - trochę mniej niż ostatnio, bo prąd przychodzi co drugi miesiąc i chyba za gaz się spóźnia rachunek

    jedzenie na mieście - udało nam się sprzedać dzieciaki i byliśmy 2 razy gdzieś

    rozrywka - standard netflix + spotify

    zdrowie - udało się trochę mniej, ale nadal dużo, bo żona się leczy. Dodatkowo starszy młody dostał paskudnego kaszlu w drugi dzień świąt jakby zapalenie płuc. Jedziemy do świątecznej opieki, na szczęście nic poważnego ale trzeba steryd, żeby na oskrzelach się nie rozwinęło. Jedziemy do apteki - 120 zł xD. Tak się to właśnie rozchodzi

    dzieci - trochę mniej, bo nic poważnego nie kupowaliśmy, żłobek pożera większość tej kwoty

    kot - dla tych co narzekali, że kota głodzimy. Jebaniec dostał (znowu) zapalenia pęcherza. Wizyta u weta 130 zł + żwirek i inne.

    prezenty - święta

    inne - fryzjer żony 200 zł, mój fryzjer 40 zł i inne pierdoły. Ktoś napisał, że żona może się przecież farbować sama w domu. Mam jedną odpowiedź na to - XDDD

    wyposażenie domu - dwie lampy do jednego pokoju, ofkors te wydatki się kiedyś skończą, ale jeszcze trochę to potrwa. Ale pewnie jak już będziemy urządzeni na tip-top to zmienimy mieszkanie bo to będzie ciasne i znowu od początku xD

    alkohol - sylwester ze znajomymi

    elektronika - o tej kategorii kompletnie zapomniałem, bo już dawno nic nie kupowałem. Musieliśmy kupić porządne akumulatorki i ładowarkę, bo laktator na kablu to mordęga.

    No to by było na tyle. Na pytania oczywiście odpowiadam.

    #budzetdomowy #pieniadze #finanse #zarobki #budzet #wydatki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Zachęcony wpisem anonimowego mirka o jego wydatkach miesięcznych i jako, że styczeń najlepszym miesiącem na podsumowania i postanowienia, a z analizy wydatków może urodzić się jakieś postanowienie - wrzucam moje "podsumowanie wydatków za lata 2010-2017".
    Jestem mirkiem singlem bez dzieci, mieszkam w Niemczech, od 2010 na własnej, jednoosobowej działalności - stąd wzięła się wtedy potrzeba prowadzenia dokładnej analizy wydatków i tak pozostało do dziś. Krótki opis poszczególnych kolumn:
    opłaty stałe: wynajem mieszkania, prąd, woda, telefony, opłata rtv, internet
    ubezpieczenia: wszystkie świadczenia, które muszę lub chcę płacić (ubezp. zdrowotne obowiązkowe, ubezp. emerytalne nieobowiązkowe, ubezp. rentowe i od wypadków nieobowiązkowe i jeszcze kilka innych)
    a+f+j: alkohol fajki jedzenie ( ͡° ͜ʖ ͡°), na końcu tabeli rozbite na poszczególne pozycje (w jedzeniu zawiera się też tzw. chemia, ale to bardzo mały procent ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    podatek: to co muszę oddać fiskusowi, ale także to, co wiąże się z tym oddawaniem, czyli np. księgowa
    inne: najbardziej nieogarnięta kategoria, czyli cała reszta wydatków: tam wpada drukarka, paliwo do auta, prezent dla mamy, jakiś mebel do domu albo książka, tablet itd.
    Stałe + afjui: to tak naprawdę pozycja, która pokazuje ile bym mniej więcej wydawał, gdybym był na etacie (odpada pozycja podatek i odpada pozycja ubezpieczenia)
    Alkoholu w 2010 i 2011 nie rozpisywałem szczegółowo, pewnie było podobnie, papierosów nie paliłem w tamtym okresie dlatego pozycji brak, ale nie wpisane jako "zero" żeby nie zaniżało średniej.

    Wszystkie wydatki zapisuję w excelu, żadna apka nie da takich możliwości. Próbowałem kiedyś używać jakiejś apki na urlopie, żeby później przenieść to do excela, ale i tak lepiej sie sprawdził zwykły google kepp albo inny notatnik.

    #budzetdomowy #finanse #pieniadze #budzet

    wszystkie kwoty oczywiście w €
    pokaż całość

    +: dawid_007_04, S.................a +5 innych
    •  

      @forest23 rozumiem ze to sa kwoty miesieczne usrednione dla calego roku tak? Inaczej ciezko mi uwierzyc ze np w 2010r wydales tylko 257e na jedzenie i alkohol

    •  

      Tak oczywiście, że to średnie miesięczne, ale fakt, z mojego opisu nie było to jednoznaczne, mój błąd (chociaż można się domyślić na podstawie drugiego wpisu z rozpiską na 2017)... a co do roku 2010 to średnio miesięcznie wydałem znacznie mniej bo po pierwsze nie paliłem, a po drugie, przez 3/4 roku przebywałem w delegacji w Polsce.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie spodziewałem się, aż takiego zainteresowania rozpiską wydatków rodziny 2+2.
    Nie wiedziałem, że mirkowyznania mają aż takie lagi i zanim komuś odpiszę to mija kilka godzin xD. Myślałem, żeby pisać ze swojego konta normalnego, ale stwierdziłem, że jednak jakiś piwniczak zacznie stalkować mnie, moją żonę, albo co gorsza firmę i będę bardzo żałować. Tak więc będę skazany na pewne niedogodności i to, że przez AMW nie da rady zawołać chyba nikogo.

    Tak więc zaczynamy od listopada, bo to pierwszy miesiąc w którym wszystkie wydatki mam skrupulatnie rozpisane. Każdy paragon z dnia jest zbierany, potem siadam wieczorem i przypisuję wydatki do kategorii. Nie napiszę jakiego programu używam, ale jest ich całe mnóstwo na androida i ios. Jedynie rzadkie i dziwne wydatki zapisuję dodatkowo po imieniu tz. lampa do pokoju etc. Nie wpisuję każdego serka i chleba tylko wrzucam do kategorii "jedzenie". Kwoty zaokrąglam do pełnym złotych.

    Wstęp kim jesteśmy i gdzie mieszkamy. Ja i żona ludzie przed 30, mieszkamy w mieście wojewódzkim w zachodniej części Polski. Mamy 2 dzieci w wieku do 3 lat. Mamy nowe mieszkanie 3 pokojowe i garaż w dzielnicy, która uchodzi za bezpieczną i atrakcyjną kilka kilometrów (kilka znaczy 3-6) od centrum. Kredyt na 15 lat, prowadzimy 2 osobne działalności. Napisałem wcześniej #programista15k, ale jednak inna branża. Zarobki moje 11-15 tys/msc (co roku lepiej), zona 2-5 tys (moglaby wiecej, ale dzieci). Nie wliczam macierzyńskiego, ktore otrzymywaliśmy dwukrotnie oraz 500+, bo całość tych pieniędzy idzie na kupkę dla dzieci. Na razie sobie leżą, potem będziemy myśleć co z tym robić, żeby nie leżało bezsensu. Dlaczego nie wliczam macierzyńskiego? Bo żona pracował prawie do samego końca, w domu leżała krótko i wróciła pracować. Kobiety na DG mają ten komfort, że dostają świadczenia z ZUS i jednocześnie mogą pracować.

    Uwaga w zestawieniu nie ma jednego wydatku, który jest bardzo istotny, ale ja go nie wliczam. Chodzi o samochód. Mamy auto klasy kompakt w leasing, które jest prywatno-służbowe, ale całość wydatków z niego zaliczam do wydatków firmowych.
    Gdyby było traktowane tylko jako prywatne to należy dodać 1500 - 2000 zł/msc za ratę, ubezpieczenie i paliwo (w naszym przypadku oczywiście).

    Listopad 2017 w skrócie: na końcu rozpiska co do czego się zalicza

    jedzenie - 1022 zł
    rachunki domowe (rata za mieszkanie + wszystkie opłaty) - 2117 zł
    jedzenie na mieście - 215 zł
    rozrywka - 60 zł xD
    zdrowie (leki) - 752 zł
    dzieci - 1942 zł
    ubrania - 320 zł
    Kot - 71 zł
    kosmetyki - 127 zł
    Chemia domowa - 106 zł
    Prezenty - 338 zł
    Słodycze - 92 zł
    Alkohol - 0 zł
    Wyposażenie domu - 802 zł
    Inne - 192 zł

    Posumowanie całego miesiąca - około 8100 zł (z samochodem wyszłoby nawet 10 000).

    Jedzenie - 1022 zł - czy to dużo? Raczej nie. Dopóki nie było dzieci nasze wydatki mieściły się w granicy 600-800 zł. Obecnie szarańsza zeżre wszystko co podstawisz pod nos xD. Zakupy robimy przede wszystkim w biedronce i lidlu. W domu robimy listę zakupów i obiadów na cały tydzień. Na półkach patrzymy raczej na dobrą jakość niż cenę, patrzymy na składy, aczkolwiek w tych dyskontach nawet jak weźmiesz coś z "górnej" półki to nie zbankrutujesz bo to nie Alma czy inny Krakowski Kredens. Uważam, że nie wychodzi nam za jedzenie dużo, bo nie jemy zbyt dużo mięsa - kilka razy w tygodniu. Do jedzenie nie zaliczają się: słodycze, przekąski typu czipsy itp.

    Rachunki domowe - 2117 zł - mieszkanie mamy nieduże, ale z racji tego, że kredyt jedynie na 15 lat to rata wychodzi około 1300 zł. Do tego dochodzi czynsz z funduszem remontowym 200-300 zł i rachunki pozostałe typu woda, gaz, prąd. Zwykle całość przekracza 2000 zł, ponieważ mamy panią, która przychodzi raz w tygodniu i sprząta nam mieszkanie.
    Ktoś pomyśli "pojebało się w dupie i gosposie mają kwiiik". Niby tak... ale nie do końca. Pani sprzątająca przychodzi raz w tygodniu 3-4 godziny pracy i na błysk mamy posprzątane mieszkanie za 80 zł. Miesięcznie wychodzi 320 zł. Wydatek zbędny? Nie, ponieważ z ogarnianiem całej chaty zeszłoby mi, albo żonie dużo dłużej, a w tym czasie zarobię 2-3 razy tyle ile wydam. Tutaj wyjaśnienie https://pl.wikipedia.org/wiki/Koszt_alternatywny

    Jedzenie na mieście - 215 zł - szału nie ma, raz chyba wyszliśmy do restauracji i ja ze 2-3 razy byłem na kebabie w trasie. Na więcej na razie dzieci nie pozwalają ;)

    Rozrywka - 60 zł to Spotify i Netflix czyli jedyne na co mamy czas i siły ostatnio.

    Dzieci - 1942 zł - to było największe odkrycie, gdzie znikają pieniądze xD. Ponad połowa tego wydatku to żłobek z wyżywieniem dla starszego dziecka (ponad 1000 zł). Jest to złobek prywatny. Do publicznego trzeba dziecko zapisać zaraz po urodzenia i oddać je najszybciej jak się da, a my tego nie chcieliśmy. Ponadto do tego prywatnego musieliśmy się wkręcić po znajomości, a co dopiero do publicznego. Reszta pieniędzy to pieluchy, chusteczki do dupki, ubranka głównie z przecen w dyskontach, drobne zabawki (bo wieksze dostaja od dziadkow i rodziny), mleko modyfikowane, słoiczki gerbera dla młodszego (mieliśmy ambitny plan gotować wszystkie słoiczki sami, bo taniej niby, ale licząc czas, prąd itp to się nie opłaca). Jedyny jednorazowy wydatek tutaj to buciki zimowe, kombinezon i kurtka.

    Zdrowie - 752 zł - co to znaczy zdrowie? Wszystkie leki, suplementy diety itp. Dlaczego tak dużo? Moja żona leczy się obecnie na jedną chorobę (mało poważną) ja byłem przeziębiony praktycznie cały miesiąc i starsze dziecko też. Wg mnie srogo wyszło :(

    Ubrania - 320 zł - nic szczególnego. To są tylko ubrania dla nas, ubrania dla dzieci są w kategorii dzieci.

    Kot - 71 zł - żwirek, żarcie specjalistyczne bo menda ma jakieś problemy z jelitami xD

    Kosmetyki - 127 zł - norma

    Chemia domowa - 105 zł - jakieś płyny, ręczniki papierowe, gąbki do naczyń i tabletki do zmywarki

    Prezenty - 338 zł - okres przedświąteczny więc i tak niedużo bo u nas w rodzinie skromnie się obdarowujemy, przez pozostały czas praktycznie 0 zł.

    Słodycze - 92 zł - czekolada, czipsy i inne batony do szafki

    Alkohol - 0 zł - nie ma czasu na picie, poza tym cały miesiąc byłem przeziębiony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wyposażenie domu - 802 zł - mieszkanie kupiliśmy stosunkowo niedawno, więc co miesiąc dochodzi podobna kwota. Co się w niej zawiera teraz? Teraz 2 małe dywany, narzuta na łóżko, listwa maskująca, jakaś lampka, nowy garnek etc.

    Inne - 192 zł - fryzjer mój, fryzjer żony i inne wydatki bliżej niesprecyzowane jak bilet parkingowy

    Tak więc moi drodzy jak widać. Normalne życie bez luksusów, po prostu żyjemy tak, żeby nie martwić się o jutro i nie musieć kupować mielonki zamiast polędwicy i móc odłożyć coś na przyszłość. Raczej nie zależy mi na poradach co mogę uciąć, bo wiem na co mógłbym wydawać mniej, ale nie o to chodzi. Piszę to, bo niejednokrotnie spotkałem się z komentarzami na mirko przy temacie o pieniądzach "hurr durr 4000 zł zarabiasz i wszystko rozpiedalasz? jesteś niegospodarny, ja za 1500 zł sobie radzę i jeszcze odkładam 100 zł. Ja nie wiem na co ludzie wydają!!". No to pokazuję na co ludzie wydają.
    Jak ktoś ma pytania proszę śmiało pisać, ale jak już wspominałem AMW ma mega lagi z dodawaniem treści, więc z góry sorki.

    #budzetdomowy #finanse #pieniadze #budzet #zarobki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

    źródło: iceis.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od kilku miesiecy prowadze ogolne zapiski mojego budzetu domowego, bo od dlugiego czasu zaczelo mnie wkurzac ze pieniadze sie rozchodza na niewiadomo co. Od 3 miesiecy zapisuje kazdy wydatek/kazdy zakup w telefonie, ktory pozniej jest przyporządkowany do konkretnej kategorii (jedzenie, dziecko, koty, mieszkanie, alkohol itp).

    Ciekawi mnie czy byłoby chociaż kilku chętnych dowiedzieć się ile kosztuje (prawie niczego sobie nie odmawiajac) życie w mieście wojewódzkim rodziny 2+2. Ja i żona niecałe 30 lat, dzieci w wieku do 3 lat. #programista15k here, żona też całkiem spoko, miesięcznie wydajemy na życie koło 8 tysięcy.

    Po co w ogóle to piszę? Na pewno nie, żeby się pochwalić, bo uważam, że przy takich zarobkach dopiero zaczęło się nasze życie jak cywilizowany europejczyk, ale wg rządzących to jesteśmy krezusi xD. Jeszcze 6-7 lat temu, kiedy zarabiałem 1500 zł, żona podobnie nie mogłem pojąć na co ludzie mogą tyle wydawać i że jak będę zarabiał 3000 zł to będę królem życia. Im większe zarobki tym większe wydatki, bo dzieci, dom etc. Może po prostu kogoś młodego może to zainteresować.
    Jeśli będzie kilku chętnych mogę rozpisywać moje zestawienie wydatków i odpowiadać na pytania dlaczego tyle, a nie inaczej i czemu tak drogo. Dajcie znać.

    #budzetdomowy #finanse #pieniadze #zarobki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    Chcesz się dowiedzieć więcej?

    • 942 głosy (68.06%)
      Tak, bardzo chętnie
    • 223 głosy (16.11%)
      Bardzo mi wszystko jedno
    • 219 głosów (15.82%)
      Spadaj atencjuszu na drzewo
  •  
    S..............k via Android

    +12

    W sumie czemu ludzie nie kupują aut klasy A, oraz B skoro 99% z nich spędza 99% czasu w mieście? Nie dość, że łatwiej zaparkować, tańsze OC, tańsze części i naprawy, ekologicznej, więcej miejsca na parkingu, to jeszcze ponad połowę tańsze paliwo. Ja kupie sobie aurisa/pandę/punto/citigo/corsę, bo co mi lepszego trzeba? Do takiego auta zmieści się spokojnie małżeństwo z dwójką dzieci do 10 lat

    #pytanie #motoryzacja #samochody #niebieskiepski #rozowepaski #finanse #budzetdomowy #pieniadze
    pokaż całość

    +: l.........t, M..y +10 innych
  •  

    Moje przybliżone wydatki w lipcu:
    650 zł - wynajem pokoju
    400 zł - MCC 5411 - zakupy spożywcze
    140 zł - MCC 5691 - chinosy i polówka
    100 zł - gotówka
    80 zł - MCC 5813 - picie na mieście
    60 zł - MCC 5661 - sandały
    50 zł - MCC 4112, MCC 4131 - transport publiczny
    50 zł - MCC 5812 - jedzenie na mieście
    40 zł - MCC 5541 - tankowanie samochodu rodziców
    10 zł - MCC 5977 - antyperspirant

    ŁĄCZNIE: 1580 zł

    Przy zarobkach 2500 zł netto zostaje 920 zł

    Zobacz też: moje wydatki w maju

    #pieniadze #finanse #wydatki #zarobki #budzet #budzetdomowy
    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    •  
      S..............i via Android

      +1

      @szcz33pan to nie o to chodzi. Ale od czasu do czasu trzeba kupić jakieś ubranie, naczynie czy nawet pierdolony mikser aby ciasto zrobić. Nie uważam się za jakiegoś figofago jednak takie obliczanie nie ma sensu. Wtedy odmawiasz sobie jakiekolwiek wyjścia z kolegami bo musisz oszczędzać. Nie zamówisz kebaba bo musisz oszczędzać. Nie kupisz innego papieru do dupy niż szary z biedronki bo musisz wydać mniej jak w zeszłym miesiącu. pokaż całość

      +: Freakz
    •  

      @szcz33pan ciężko u mnie stwierdzić bo nie utrzymuje się sam w całości, ale jakbym chciał sam wszystko płacić to 3,5-4k by wyszło na normalne życie bez szału, przestałem liczyć wydatki w tabelce w Excelu po miesiącu bo wiem że i tak nie będę żył inaczej oszczędzając nawet na jedzeniu

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Zastanawiałem się gdzie się podziewają moje pieniądze... zacząłem zbierać rachunki ze sklepów i robić listę... w 20 dni czerwca wydałem 5000 zł na tylko podstawowe potrzeby ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #norwegia #budzetdomowy #ekonomia

    źródło: embed.jpg

  •  

    Moje przybliżone wydatki w maju:
    650 zł - wynajem pokoju
    420 zł - zakupy ogólne (żywość, skarpetki, środki higieny, środki czystości)
    250 zł - spodnie, buty
    150 zł - gotówka, ale nie pamiętam, na co poszło
    130 zł - jedzenie na mieście (MCC 5812)
    40 zł - picie na mieście (MCC 5813)
    30 zł - komunikacja miejska

    ŁĄCZNIE: 1670 zł

    Przy zarobkach 2500 zł netto pozostaje 830 zł

    #pieniadze #finanse #wydatki #zarobki #budzet #budzetdomowy
    pokaż całość

    +: Shelby_zajety, k........_ +4 innych
    •  

      @bogdanski @handler @Rivgen

      spodnie buty 250zl? Serio?

      100 zł za spodnie.

      150 zł za buty Asics w sklepie stacjonarnym - przecena była, bo ostatnia para.

      @kluseczka_

      jakie miasto, ze tyle za pokój płacisz?

      "Tyle" to wg Ciebie dużo?

      Zupełnie się nie postarałem przy szukaniu pokoju. Chciałem się wyprowadzić się od rodziców, więc wziąłem praktycznie pierwsze ogłoszenie z OLX, zadzwoniłem, obejrzałem, wynająłem.

      Zależało mi, żeby było blisko centrum, żebym na randkę nie musiał jechać 40 minut komunikacją miejską, tylko spacerkiem około 10-15 minut. Pokój i ogólnie całe mieszkanie są tak chujowe, że żadnej dziewczyny tu nie zaproszę, więc lokalizacja nie jest żadną zaletą.

      @bartez_94

      420 zł zakupy ze środkami czystości i skarpetkami? wow.

      Wg Ciebie to dużo czy mało?

      Kupiłem dwa pudełka proszków do prania, dezodorant STR8, mydło w płynie. Pozostałe rzeczy wziąłem z domu.

      Reszta to jedzenie - głównie ser twarogowy, jogurt, płatki kukurydziane, musli, ryż, wafle ryżowe, czasem parówki albo kabanosy, surówka, sok 100%.

      Nie kupuję słodyczy, alkoholu, czipsów i innych tego typu syfów

      Kupiłem około 10 par skarpet po 3 zł.
      pokaż całość

      +: Rivgen
    •  

      @wyjzprz2: mało właśnie, imo spokojnie powyżej 600 zł trzeba wydać z jakąś tam szamą na mieście i to jest bieda wersja ;D

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Czy wy też zaczynacie odczuwać jak wszystko drożeje? Przykład - ubezpieczenie OC - w tamtym roku Renault Clio II 1.4 zapłaciłem 390 zł w tym roku 800 zł. Wiem że akurat ta podwyżka nie jest związana z "dobrą zmianą" (nie zrozumcie mnie źle - chciałbym żeby PiSowi się udało - ale czy mają umiejętności to druga sprawa), ale jak słyszę że ma zdrożeć prąd, woda, abonament tv mają płacić wszyscy itp. - to ja się pytam skąd mam wsiąść na to kasę? Przecież nagle mi pracodawca nie podwyższy pensji o 1/4!! A w ogóle to jak można robić podwyżki o 100% i czy to nie jest jakaś zmowa, że wszyscy ubezpieczyciele zgodnie razem robią takie podwyżki, nie boją się że ktoś się wyłamie, zrobi trochę taniej i zabierze innym firmom ubezpieczeniowym klientów?

    #budzetdomowy #podwyzki #dobrazmiana #oc #samochody
    pokaż całość

  •  

    Po "walce o półeczkę" stwierdziłem że trzeba kuć żelazo puki gorące.

    Więc poruszyłem temat budżetu domowego.

    I tu mam pytanie do #rozowepaski, co wg was jest lepsze (dla uproszczenia), 100 zł dziennie czy 3000 każdego pierwszego ?

    Przy którym modelu łatwiej by wam się gospodarowało pieniędzmi ? Liczę na wasze opinie ...

    ps. Niebieskie paski też mogą podzielić się doświadczeniami w tym zakresie ...
    ____
    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #kasa #pieniadze #budzetdomowy #oszczedzanie
    pokaż całość

    +: Armo11, j....r +47 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów