•  

    Ruiny Cerkwi w miejscowości Nowa Cerkwia na Ślůnsku. Cerkiew powstała w okresie Wielkiej Morawy i należała pierwotnie do prawosławnej Eparchii Ołomunieckiej, miasta na dzisiejszej Morawie w Czechach.

    #prawoslawie #slask #religia #chram #cerkiew #slowianie #silesia #ciekawostkihistoryczne #wielkiemorawy #opolskie #historiaslaska #slunsk #slunzoki #slowianskislask #silesiorum #opolszczyzna #religioznawstwo pokaż całość

  •  

    Oleg Mądry – książę zwierzchni Rusi w latach 879 – 912, Wariaga, następca i krewny Ruryka Lachina. Kniaź Ruski Oleg przeniósł stolicę z Nowogrodu Wielkiego do Kijowa, dając początek Rusi Kijowskiej, pierwszej państwowości Białorusi, Ukrainy, Rosji i Rusi Zakarpackiej.

    Ukraińcy zapewne znają od podstaw swoje najważniejsze nazwy takie jak np. Cerkiew i Ukraina (nie mylić tutaj z Ukrainą Wandeburską od nazwy rzeki Ukry). Nazwa Ukraina wywodzi się od skrótu U-K-R (U Kijev Rasyja), do zwykłego skrótu pełnej nazwy UKR dla uproszczenia dodano słowiańska końcówkę "aina" tworząc słowo UKRaina. Dzisiaj w świecie mało kto używa pełnej nazwy rozwijając skrót UKR, podobnie jak USA czy RPA.

    Cerkiew, to słowo pochodzi z Kijowa. Połączono tutaj dwa słowa Car i Kijów, w czasach gdy Car wraz z prawosławnym patriarchatem i cala tajna ówczesna biblioteka Rzymska musiał opuścić Konstantynopol (Carogród). Po tych przenosinach nowy patriarchat nazywano Cara-Kijewski, Car-Kiewny lub Car-Kiev i tak mamy słowo Cerkiew, używane również jako synonim prawosławnego chramu.

    W późniejszych czasach potopu szwedzkiego prawosławny patriarchat wraz z Carem jeszcze raz musiał zmienić swoje miejsce, gdyż ofensywa Szwedzka zatrzymała się dopiero pod Donieckiem. By nie tworząc nowych wariacji w nazwach patriarchat umieszczono w mieście gdzie z samej nazwy wiemy, że jego mieszkańcy wywodzą się z Kijowa. W samej nazwie znajduje się informacja o pochodzeniu My-z-Kijowa, Mou-s-Kiev czytając z cyruliki literka "ou" to "oy" oraz "s" to poprostu "z". Wiec dzisiejszy prawosławny patriarchat Moskiewski tak naprawdę znaczy "Moy-z-Kijewa patriarchat", czyli jest to ten sam Kijewski patriarchat i ludzie tylko w innym miejscu.

    #ukraina #warjagi #prawoslawie #cerkiew #religia #vikings #rosja #moskwa #kijow #donbaswar #liganauki #slowianie #lingwistyka #naukowcywiary #rosjawstajezkolan #epokavilka #rurykowicze #chram #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    •  

      @Aryo: Niestety ale plan narodowo pogański, który zaprezentowałeś nie wypalił na świecie. Na 4500 letniej mapie na terenie wschodniej Europy zaznaczona jest tylko Białoruś, dokładnie tłumacząc na Polski to nazwa brzmi Biała Rasa. Najstarsza miejscowość na Śląsku to Rusko, ludzie w tym miejscu żyli 500.000 lat temu.

    •  

      @binuska: Musisz być naprawdę dobrym trollem.

      pokaż spoiler ale nie mam poczucia humoru. Nawet jak wyczuwam żart ( ͡° ʖ̯ ͡°)


      Niestety ale plan narodowo pogański, który zaprezentowałeś nie wypalił na świecie. Na 4500 letniej mapie na terenie wschodniej Europy zaznaczona jest tylko Białoruś, dokładnie tłumacząc na Polski to nazwa brzmi Biała Rasa.

      Oprócz (krainy) Białej Rusi jest jest jeszcze Ruś Czarna, Ruś Czerwona

      Niektórzy uczeni przypuszczają, że „kolorowe” nazwy Rusi powstały w XIII wieku i były zapożyczeniem od ludów ałtajsko-tureckich[a][2], które używały kolorów do oznaczenia kierunków geograficznych (czerwień – południe, biel – zachód, czerń – północ, wschód – niebieski, środek – zielony). Przykładowo tur., tuw., ałt. wyraz „kara”[3] znaczy zarówno „czarny”, jak i „północ”[4].
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Relikwiarz Krzyża Prawdziwego.

    Jest to mały relikwiarz, pochodzący z Konstantynopola, zaprojektowany tak aby pomieścić relikwię krzyża prawdy Pana. Wykonano go w 815 roku, ze złoconego srebra, złota i emalii w całości z pokrywką. Fizyczny materiał ikon i zawartość relikwiarza zawierały ducha i energię o wielkiej mocy, co tłumaczy jego stan.

    Wnętrze skrzyni jest podzielone przez ściany, które tworzą 5 sekcji. Tam znajdował się drewniany krzyżowy relikwiarz (podwójny krzyż), który idealnie pasował do głównej sekcji, a cztery otaczające go przedziały zawierały inne święte relikwie, takie jak kości, włosy, tkaniny itp. Jedna ze scen na nim przedstawionych to Anastasis, czyli ściągniecie Adama i Ewy z piekła. Bukwicowy tekst w tym miejscu przekłada się na: "Harie z Hariom Gena"

    Prawosławna relikwia została skradziona przez Krzyżowców podczas krucjaty na Konstantynopol i następnie należała do papieża Innocentego IV. Obecnie jest prezentowana na wystawie Metropolitan Muzeum w Nowym Yorku.

    #religia #prawoslawie #sztuka #slowianie #ciekawostkihistoryczne #cerkiew #liganauki #konstantynopol #wiara #relikwie #bukwica #naukowcywiary #starszezwoje
    pokaż całość

  •  

    Płyta z Baśki. Jeden z najstarszych zabytków pisma głagolickiego, stworzonego przez św. Cyryla podczas misji na Wielkich Morawach. Wypisana kamienna płyta zawiera opis darowania ziemi przez króla Dymitra Zwonimira dla opactwa benedyktynów na Chorwackiej wyspie Krk.

    #prawoslawie #glagolica #slowianie #chorwacja #wielkiemorawy #religia #ciekawostkihistoryczne #jugoslawia #epokavilka #balkany #cerkiew pokaż całość

    •  

      @BudkaStonogi: jugoslavia=poludnioslawia, jugo=południe. Wyspa KRK, jest na Południu Sławi czyli na Jugo Sławi. Po Polsku ten kraj powinien się nazywać Republika Południowo Słowiańska. Aha jakbyś zapytał jeszcze o nazwę KRK to: KRK=KRKWIA=CRKWIA.

    •  

      @binuska:
      Że co?xDDDDDDD

      Jugosławia powstała dopiero w xx wieku, a ty postujesz zdarzenia że średniowiecza xdd

      Aha jakbyś zapytał jeszcze o nazwę KRK to: KRK=KRKWIA=CRKWIA

      ???
      KRK może równie dobrze oznaczać, kościół rzymskokatolicki, albo miasto Kraków

      Więc乁(o ʖ̯o)ㄏ

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Mapa Malej Rusi, po łacinie Milliariorum Germanicorum regionu w Niemczech pod Brandenburgią. Znajduje się tam również region Moskowie i miasto Moskwa, dzisiejsze niemieckie Bad Muskau (czyli Lazienki Moskiewskie), nad Nysa Łużycką. Samo Słowo Moskiew znaczy porostu My Z Kiev, czyli "my z Kijowa" np. jesteśmy. Znaczy to ze w miastach Moskwa mieszkają rosjanie pochodzacy z pierwszej stolicy Rosji Kijowa.

    #ciekawostkihistoryczne #mapy #niemcy #rosja #slowianie #moskwa #historia #ukraina #cerkiew #kijow #epokavilka #europa #geografia
    pokaż całość

  •  

    Bardzo ciekawy artykuł traktujący za ukrzyżowaniem środowym:

    https://web.archive.org/web/20061223114501/wolnosc.dekalog.pl/pdf/sroda.pdf

    Rozwiązujący wiele pozornych sprzeczności w Biblii i zamykający usta zarówno gimboateistów jak i niektórym z wyższych krytyków biblijnych w aspekcie śmierci Mesjasza. To pokazuje również jak czasami nierzetelni potrafią być ludzie, by jak najszybciej ośmieszyć i obalić ideę która jest sprzeczna z ich wizją świata (mechanizm zaangażowania i konsekwencji) przy braku właściwego zgłębienia tematu.

    Artykuł odpowiada: dlaczego:
    1) Znak Jonasza to dosłowne 3 dni i 3 noce (przy ukrzyżowaniu piątkowym nigdy nie będzie 3 nocy nawet używając inkluzywnej metody liczenia czasu)?
    2) Kobiety nie mogły kupić olejków w szabat?
    3) Występują pozorne sprzeczności w pomiędzy Mk. 16:1 a Łuk. 23:54-56 dotyczące dnia zakupu olejków - przed czy po szabacie?
    4) Mateusz używa liczby mnogiej szabaty (sabbaton)?
    5) Jezus nie mógł wyruszyć w podróż do Jerozolimy w szabat (J 12:1) przy koncepcji ukrzyżowania piątkowego?
    6) Występują rzekome 'niezgodności' między synoptykami i Janem - skąd się wzięła idea 3 dniowego procesu?

    Wyjaśnia, że oprócz sobotnich cotygodniowych szabatów, występują także niesobotnie, zwane uroczystymi i właśnie przed takim szabatem (1. dzień Przaśników) zmarł Jezus w dzień Przygotowania Paschy. W tygodniu tym istniały dwa szabaty, czwartkowy zwany wielkim bądź uroczystym (Pascha), o czym wspomina Jan w Ewangelii:

    Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby więc ciała nie pozostawały przez sabat na krzyżu, albowiem dzień tego sabatu był uroczysty, Żydzi prosili Piłata, aby im połamano golenie i zdjęto je.(J 19:31)

    i zwykły, cotygodniowy sobotni. Tylko w takie konfiguracji można pogodzić wszystkie pozorne sprzeczności i Ewangelie ze sobą. Co ciekawe, możemy również sobie sprawdzić, który to był rok, bo znamy dni kiedy wypadał dzień Przygotowania Paschy. Wychodzi, że był to rok 31 AD, co prowadzi do następujących wniosków:

    1) Jezus nauczał na tym świecie ok. 3.5 roku (ks. Daniela), więc został ochrzczony 27 AD (musiał mieć wtedy ponad 30 lat, żeby móc nauczać w Izraelu), co przypada na około 15 rok panowania Tyberiusza (Łukasz) i jest zgodne z proroctwem Daniela o 490 latach dot. pojawienia się Mesjasza.
    2) Musiał urodzić się przed swoim narodzeniem (a właściwie przed naszą erą) - i to również by się zgadzało, bo Biblia wzmiankuje, że urodził się za czasów Heroda Wielkiego, który zmarł na święto Paschy w 4 w p.n.e.
    3) Licząc służbę świątynną ojca Jana Chrzciciela - Zachariasza - i różnicę wiekową między Janem Chrzcicielem a Jezusem można dojść do wniosku, że Jezus urodził się na jesień.
    4) Jako, że Jezus był jeszcze niemowlęciem, gdy uciekano przed Herodem do Egiptu, który niedługo potem zmarł - musiała to być jesień roku 5 p.n.e
    5) Znając mesjanistyczny i eschatologiczny charakter i wydźwięk wszystkich 7 Wielkich Szabatów Starego Testamentu i wiedząc o tym, że podczas narodzenia Jezusa nie było miejsc noclegowych w Betlejem (małe miasto-sypialnia, blisko Jerozolimy) należy założyć, że Jezus urodził się w 1 dzień Sukkot (święto namiotów, czas pielgrzymki do Jerozolimy). Co ciekawe słowo zamieszkało (grec. εσκηνωσεν) w Ewangelii Jana:

    A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1:14)

    tłumaczy się również jako rozbiło namiot:
    http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/4/chapter/1/verse/14/param/1/version/TR

    6) Jeśli urodził się w 1 dzień Sukkot, to musiał być obrzezany 8. dnia w kolejne wielkie święto (uroczysty szabat), Dzień Tory

    Podsumowując:

    Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego Duch je zgromadził. (Iz. 34:16)

    Źródło posiłkowe:
    https://www.thejoshlink.com/article112.htm

    #katolicyzm #chrzescijanstwo #biblia #gimboateizm #wiara #mikromodlitwa #protestantyzm #kosciol #teologia #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew
    pokaż całość

  •  

    Codziennie płynie przez nas cała rzeka myśli, uczuć i pragnień. Czy powinniśmy wszystkie je przyjmować? Czy wszystkie są nasze i jak odróżnić ich pochodzenie? Czy można je skutecznie selekcjonować, kontrolować i odrzucać? Jak zachować wewnętrzny spokój niezależnie od okoliczności?

    Zapraszam do obejrzenia rozmowy z jednym ze współczesnych świętych ascetów. Starzec Efrem przez wiele lat żył na Świętej Górze Athos, jednak od lat dziewięćdziesiątych mieszka w Ameryce, gdzie założył ok. 20 monastyrów.

    Kiedyś bardzo spodobała mi się jego książka, w której opowiada o początkach swego życia mniszego u boku pewnego świętego i bardzo azcetycznego eremity- Starca Józefa Hezychasta ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?products_id=4178

    Film jest z angielskim tłumaczeń oraz rosyjskimi napisami.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #wiara #teologia #jezus #bog #religia #ciekawostki #filozofia #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Hej, czytaliście ostatni wpis z serii "Papiestwo- prawosławny punkt widzenia"?

    Była to ostatnia część z danej serii i zapewne przed dłuższy czas nie dam rady napisać nic obszernego. W poprzednich omówiliśmy sobie:.
    cz. I- przyczyny schizmy 1054 roku oraz „Filioque”,
    cz. II- starożytne pojmowanie prymatu biskupa Rzymu,
    cz. III- inne odchylenia dogmatyczne papizmu wraz z naukami ich świętych, a także poznaliśmy starożytne cuda Ziemi Świętej.

    Tym razem zapraszam do zapoznania się z opiniami prawosławnych świętych na temat papizmu oraz moimi własnymi doświadczeniami.
    Zachęcam również do wykopania ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚https://www.wykop.pl/link/4597881/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iv/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #protestantyzm #ekumenizm #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #serbia #ukraina #rzym #watykan #naukowcywiary #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze #braun #nwo #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. IV

    Jest to ostatnia część z danej serii. W poprzednich omówiliśmy sobie:
    cz. I- przyczyny schizmy 1054 roku oraz „Filioque”,
    cz. II- starożytne pojmowanie prymatu biskupa Rzymu,
    cz. III- inne nowości dogmatyczne papiestwa wraz z naukami ich świętych, a także poznaliśmy starożytne cuda Ziemi Świętej.

    Dziś zapraszam do zapoznania się z opiniami prawosławnych świętych na temat papizmu oraz moimi własnymi doświadczeniami.

    Zachęcam do śledzenia mojego profilu lub tagu--- > #orthodoxia

    Cytaty świętych
    „Nie chcę, aby heretycy męczyli się i nie cieszę ich złu- Boże uchroń! Lecz szczególnie raduję się ich nawróceniem! Albowiem cóż wiernym może być milsze, od rozproszonych dzieci Bożych, zebranych w jedno. Nie straciłem rozsądku, aby radzić cenić niemiłosierdzie ponad miłość do człowieka. Przeciwnie, radzę z uwagą i gorliwością czynić dobro wszystkim ludziom i wszystkim wiernym być wszystkim dla potrzebujących. Lecz przy tym mówię: niewolno pomagać heretykom w utwierdzeniu ich głupich wierzeń, tutaj trzeba być ostrym i bezwzględnym. Albowiem nie nazywam miłością, lecz nienawiścią do człowieka i odpadnięciem od Bożej miłości to, kiedy ktokolwiek utwierdza heretyków w ich zbłądzeniach na nieuniknioną zagładę tych ludzi.
    Św. Maksym Wyznawca- asceta, mistyk, teolog, obrońca wiary

    „Najdawniejszą Tradycję i uczenie, i wiarę Katolickiej Cerkwii, które Pan darował, Apostołowie głosili, i Ojcowie przestrzegali. Na nich zbudowana jest Cerkiew i kto odpadnie od nich, ten nie może być nazywany chrześcijaninem.”
    Św. Atanazy Wielki- asceta, mistyk, teolog, obrońca wiary

    „Lepszy jest konflikt z powodu czegoś godnego pochwały (jak wiara), aniżeli pokój, który nas oddala od Boga.”
    św. Grzegorz Teolog- asceta, mistyk, obrońca wiary

    „Jak ma nie pójść do piekła ten co widzi, że cerkiewne kanony są deptane a on udaje, że nie widzi i nie słyszy.”
    „Jak raz to jest przyczyną wszelkiego zła: nie wypowiadać oburzenia w obronie małego. Przecież największe ze zgrzeszeń zdarzają się wtedy, kiedy małe nie otrzymało potrzebnej poprawy. Jak ci, którzy nie zwracają uwagi na małe rany ciała, później chorują gorączką lub gangreną, i umierają, tak i w przypadku duszy. Ci, którzy ignorują małe, ci pozwalają na wielkie. Gdyby ci, którzy ośmielili się odejść od bożych postanowień i zmienić chociażby coś małego, z samego początku dostali odwet według czynów, to nie ogarnęłaby Cerkwi dzisiejsza dżuma i dzisiejsza burza. Gdyż ten, kto nawet najmniej zauważalne odrzuca w zdrowej wierze, ten we wszystkim się psuje.”
    „Co jest przyczyną takich rozdarć w Cerkwi? Sądzę, że od niczego innego, jak od tego, że wybór i przeznaczenie hierarchów jest bez rozsądku i jak popadnie. Głowa powinna być silną... a kiedy ona sama po sobie jest słaba i nie może unikać chorobowych wpływów, to i sama staje się jeszcze słabsza i razem ze sobą gubi całe ciało.”
    „Kto z Cara-Chrystusa wrogami przyjaźni się, Cara- Chrystusa przyjacielem nie może być, lecz z wrogami [Jego] zginie.”
    „Gdy wszyscy mamy tę samą wiarę, wówczas istnieje jedność”
    św. Jan Złotousty – asceta, mistyk, obrońca wiary i obyczajów

    „Są trzy rodzaje ateizmu- ateista, heretyk oraz ten co widzi, że wiara jest w niebezpieczeństwie i nie robi nic.”
    „Nie przyjmiemy was do obcowania do póki, do póty wy będziecie mówić, że Duch Święty pochodzi od Syna.”
    „Łacinników nie mogą nawet aniołowe poruszyć i pobudzić do przyjęcia lekarstwa od ich pseudowiary.”
    „Jak zaś wy macie czelność przyjmować to (Filioque)... o czym nie świadczy i o czym nie głosi swoim ukochanym On (Chrystus), powiedziawszy wszystko, co On słyszał od Ojca i przyszedł bezpośrednio przez wzgląd na to, aby zaświadczać o prawdzie (Jn 18,37). Jak macie czelność wprowadzać cudze dodatki w ustalenia wiary, które duchowo napisali wybrani Ojcowie na wspólnym Soborze i przekazali nam.”
    św. Grzegorz Palamas- asceta, mistyk, cudotwórca, teolog oraz obrońca wiary

    „Każdy mówiący ponad to co ustanowiono, choćby był godnym zaufania, choćby pościł, choćby dziewictwo zachowywał, choćby cuda czynił, choćby prorokował, niech będzie dla ciebie jak wilk w owczej skórze, działający na zgubę owiec”. Św. Ignacy Bogonosec, uczeń św. ap. ew. Jana

    „Łacinnicy nie tylko wnieśli inne przestępstwa, ale doszło do takiego nadmiaru czelności, że nawet święty Symbol Wiary, który wszystkimi soborowymi decyzjami postanowiono chronić niezmiennym, mieli czelność wprowadzić kłamstwo (o, pułapki podstępnego!), jakoby Święty Duch nie tylko od Ojca, ale i od Syna pochodzi, i tym skazili podstawowy dogmat o Świętej Trójcy”
    „Kto by nie stał zatykać swoje uszy, aby słuchać to przesadne bluźnierstwo (Filioque), które jest sprzeczne z Ewangelią, sprzeczne ze świętymi Soborami, odrzuca błogosławionych i świętych Ojców... To bluźnierstwo i przeciw Bogu walczący głos, który zbroi się przeciw wszystkim wziętych prorokom, apostołom, świętym, męczennikom i nawet samym słowom Pana... Tych oszustów i bluźnierców my soborowo i Bożym głosem osądzamy... My znów przybiegliśmy do światła i my przedstawiliśmy wszystko, co było postanowione na poprzednich Soborach i twierdzeniach apostolskich postanowień... Tak i tych, na ile oni upierają się w swoich wielorakich zbłądzeniach, my ich odłączamy od wszelkiego chrześcijańskiego obcowania... tylko z powodu bluźnierstwa na Świętego Ducha... i to wystarczy, aby objąć ich niezliczonymi anathemami... abyśmy oddzielili od Ciała Cerkwii gangrenę bluźnierstwa..., aby wykorzenić wzrost zła”
    Św. Foncjusz Wielki- obrońca i głosiciel wiara (który wysłał Słowianom śww. Cyryla i Methodego) oraz cudotwórca

    „Ponownie wyjaśnię to Waszej Wielebności na przykładzie owego artykułu (Filioque), wokół którego powstał skandal w Cerkwiach Chrystusowych; niech będzie wiadome o nas, że nie tylko nie mówimy, że Duch pochodzi od Syna, lecz i tych, którzy ośmielili, w swojej własnej głupocie znaleźli odwagę by to zrobić, ogłaszamy wiarołomnymi słów Bożych i wypaczycielami teologii Władcy Chrystusa i Boskich Ojców, którzy zgromadzili się na Soborze i przekazali nam ten Symbol, uznajemy ich za równych Judaszowi”
    papież Jan VIII w liście do św. Foncjusza Wielkiego

    „Papiestwo podobnie jak owoc, którego skórka chrześcijańskiej Cerkwii, odziedziczona ze starożytności, stopniowo się rozpada, aby odkryć jego antychrześcijański środek.”
    św. Filaret Moskiewski

    „Prawosławna Wschodnia Cerkiew z czasów apostolskich do współczesności przestrzega niezmiennie i nieskażenie nowościami zarówno uczenie Ewangelii i Apostołów, jak i Tradycji Świętych Ojców i postanowień Powszechnych Soborów... Rzymska zaś cerkiew dawno wpadła w herezję i nowości... Rzymska cerkiew ponieważ nie zachowuje święto Soborowych i apostolskich postanowień, a odchodzi w nowości i nieprawidłowe mędrkowania, w ogóle nie należy do Jedynej, Świętej i Apostolskiej Cerkwi.”
    „Prawdziwie zaświadczam, że rzymska cerkiew odpadła od Prawosławia.”
    „Czy rozsądnie byłby szukać zjednoczenia z katolikami? Czy warto dziwić się domniemanej gorliwości i domniemanej ofiarności tych działaczy, to znaczy łacińskich misjonarzy i sióstr miłosierdzia? Oni starają się nie ku Chrystusowi nawracać i przyprowadzać ludzi, a ku swojemu papieżowi.”
    Św. Amboroży Optyński- asceta z wieloma darami jak proroctwo

    „Zaklinam wszystkich świeckich, którzy są prawdziwe dzieci Prawosławnej Katolickiej Cerkwi, uciekajcie pospiesznie od kapłanów, którzy podporządkowali się łacinnikom, i ani w cerkwi z nimi nie zbierajcie się, ani jakiegokolwiek błogosławienia od nich z ich rąk nie bierzcie. Lepiej módlcie się Bogu w waszych domach oddzielnie, niżbyście mieli zbierać się w cerkwi z łacinnikami. Jeśli innaczej, to pójdziecie do tego samego piekła co oni.”
    Św. Germanos II, patriarcha Konstantynopolski w liście do Cypryjczyków, którzy podpisali unię z papistami

    „My nie przez nic innego oddzieliliśmy się od łacinników, jak przez to, że oni nie tylko są schizmatykami, ale i heretycy. Dlatego w żadnym wypadku nie powinno się jednoczyć z nimi. Nie bywa ulgi w sprawach wiary.”
    Św. Mark Efeski- asceta, teolog oraz obrońca wiary

    „Ja w swoich dziełach piętnuję wszelką łacińską herezję i wszelkie bluźnierstwo żydowskie i pogańskie”
    św. Maksym Grek- asceta i obrońca wiary

    „Ja wyznaję, że Cerkiew jest Jedna i katolicy dla mnie nie są Cerkwią, a w konsekwencji i nie są chrześcijanami, gdyż chrześcijaństwa nie ma bez Cerkwii.”
    św. męczennik Hilarion (Troickij)

    „Łacinnicy są przestarożytniejszymi heretykami, z czego od razu wynika, że są nieochrzczeni, zgodnie Wielkiemu Bazylemu.”
    św. Nikodim Hagioryta- asceta oraz wielki autorytet w dziedzinie cerkiewnych kanonów i Tradycji

    „Była jedna Cerkiew na ziemi z jedną wiarą. Lecz przyszła pokusa i papież ze swoimi wciągnął się w przemądrzanie i odpadł od Jedynej Cerkwi oraz wiary.”
    Theofan Zatwornik

    O papizmie odpawszym od Cerkwii, które „upadło w otchłań herezji i iluzji oraz leży w nich bez żadnej nadziei powstania [...] (papiści) nie są chrześcijanami.”
    św. Paisjusz Wieliczkowski- wielki mistyk i asceta

    „Jednym antychrystem jest papież; innym zaś jest ten, który jest w naszej głowie.”
    „Papieża przeklinajcie, gdyż on będzie przyczyną zła.”
    św. Kosma Etolijski- asceta i misjonarz obdarzony szczególnie silnym darem proroctwa

    „Z wiarą łacińską nie miejcie nic wspólnego, obyczajów ich nie podtrzymujcie, od komunii ich uciekajcie i wszelkiego nauczania ich wystrzegajcie się, a moralności ich brzydźcie się”
    „Mnogością herezji swoich całą ziemię zbezcześcili... Nie ma życia wiecznego w wierze łacińskiej.”
    św. Theodosij Kijewo-Pieczerskij

    „Historia człowieczego rodu zna trzy główne upadki- Adama, Judasza i upadek papizmu.”
    „W przypadku innowacji kościoła zachodniego nie mamy po prostu jakiejś nowej „herezji” w łonie chrześcijaństwa, lecz radykalne zdeformowanie samego jądra prawdy cerkiewnej. Żadna wcześniejsza herezja nie zmieniła w tak radyklany sposób stylu chrześcijańskiego życia, nie stworzyła cywilizacji z odwróconymi zasadami chrześcijańskiej Ewangelii”.
    „Cóż za absurd! Aby wyznaczać zastępcę i namiestnika dla wszędzie obecnego Boga! [...] W relacji do Prawdziwej Cerkwi Chrystusowej dogmat o nieomylności papieża jest nie tylko herezja, ale herezja herezji, gdyż ani jedna herezja tak zdecydowanie i głęboko nie przeciwstawiła się Bogoczłowiekowi i Jego Cerkwii. Bezspornie, jest herezją nad herezjami, koszmarem nad koszmarami, złośliwym wygnaniem Pana Jezusa Chrystusa z ziemi, nową Jego zdradą, nowym rozpięciem Chrystusa, tylko nie na drewnianym Krzyżu, a na złotym krzyżu papskiego humanizmu. A to jest to, co człowiek nazywa piekłem.”
    „Papizm używa polityki i tylko tak dochodzi do władzy. Luteranizm używa filozofii i nauki i tak zamierza dojść do rozumu. Tak chuć rozpętała wojnę przeciw rozumowi, a rozum- przeciw chuci. To jest nowa babilońska wieża. To jest Europa. W naszych czasach wyrosło nowe europejskie pokolenie, zaślubiwsze chuć i rozum w ateizm i odrzuciwsze papieża i Lutra.”
    „Protestantyzm jest legalnie zrodzone i wierne dziecko papizmu, swoją racjonalistyczną scholastyką wiekami wpadające w herezje i ciągle zdychające się pod wpływem różnorakich trucizn swoich heretyckich błędów. Przy tym papskie dumne-mędrkowanie i „nieomylna” głupota absolutnie pustoszeją dusze wierzących. W sumie każdy protestant- jest niepodległym papieżem, nieomylnym papieżem we wszystkich kwestiach wiary, a to zawsze prowadzi z jednej duchowej śmierci do drugiej, i tak bez końca, gdyż nie ma końca duchowym śmiercią człowieka”
    „Nie ma różnicy pomiędzy papizmem i protestantyzmem i innymi sektami, których imię- legion.”
    „Rzymski -katolicyzm jest mnogością herezji”
    Św. Justin Popowicz – asceta i teolog

    „Natworzyli papieże w swojej papskiej cerkwi różnych sztuczek, różnych kłamliwych dogmatów wiodących ku fałszowi zarówno w wierze jak i w życiu. To jest w pełni heretycka cerkiew”.
    „Papieże i papiści- trzcina wiatrem kołysana, i doszczętnie wypaczyli prawdę Chrystusową i w nauczaniu, i w nabożeństwach, i w rządzeniu zniewoliwszy swoją herezją cały katolicyzm i uczyniwszy go nie do poprawienia, gdyż papież, przy wszystkich swoich herezjach, uznany jest za nieomylnego przez katolicką cerkiew, co znaczy- nie do poprawienia, przeciwnie myślącym”.
    „My zgodzić się z ich heretyckimi naukami nie możemy bez szkody dla swojego duchowego zbawienia... Nie można zjednoczyć to co jest niezjednane- kłamstwo z prawdą”
    „Katolicy, luteranie i reformatorzy odpadli od Cerkwi Chrystusowej... Oni otwarcie idą przeciw Chrystusowi i Jego Cerkwii... Nie szanują postów, przekręcają zbawcze dogmaty wiary. Oni nie są z nami, są przeciw nas i przeciw Chrystusowi”
    „Papiestwo w swoim rozwoju jest wyśmiewanie się nad prawdą Bożą, prawdą Pisma Świętego, natchnionego Duchem Świętym, nad prawdą słów Zbawiciela. On jasno powiedział, że Duch Święty pochodzi od Ojca, i nigdzie nie mówił, że On pochodzi i od Syna; a papieże na złość tej nauce, tej prawdzie, przyjęli kłamstwo, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna i wywyższyli tą naukę do dogmatu i ogólnej wiary i wyznania rzymskich katolików, i jak w tej nauce, tak i w wielu innych naukach, sprzeciwiających się Ewangelii, nazwali siebie nieomylnymi; a my nazywamy ich nie do uwierzenia pysznymi i niekajającymi się grzesznikami, nie chcącymi zrozumieć swoich oczywistych i obrzydliwych grzechów, np.: że rzymski biskup jest głową Cerkwii, tymczasem w Piśmie wszędzie Głową Cerkwii jako Ciała Swojego nazywa się Samego Pana Jezusa Chrystusa itd.. Takim sposobem papiestwo wpadło w bluźnierstwo na Ducha Świętego, dopuściwszy i zatwierdziwszy oczywiste kłamstwo, wymiotując bluźnierstwem na Chrystusowe nauki, jak na niezmienne głoszenie Ducha Świętego, przyjmując obrzydliwe nauki za prawdę Bożą i obrażając przez to Ducha Prawdy„
    Św. Jan Kronsztadzki- żonaty kapłan żyjący w dziewictwie, asceta, cudotwórca, uzdrowiciel z darem prorokowania

    „Papizm- tak nazywa się herezja, opanowawsza Zachód, od którego pochodzą, jak od drzewa gałęzie, różne protestanckie nauki. Papizm przypisuje papieżowi cechy Chrystusa i tym wyrzeka się Chrystusa. Niektórzy zachodni pisarze prawie otwarcie wypowiedzieli takie wyrzeczenie, mówiąc, że dużo mniejszym grzechem jest wyrzeczenie się Chrystusa niż grzech wyrzeczenie się papieża. Papież jest bałwanem papistów; on- bożek ich. Przez to straszne pobłądzenie łaska Boża odeszła od papistów; oni zostawieni są sami sobie i szatanowi- twórcy i ojcu wszystkich herezji, w grupie których jest i papizm. W tym stanie zaślepienia oni skazili niektóre dogmaty i sakramenty, a Boską Liturgię pozbawili jej istotnego znaczenia, wyrzuciwszy z niej przyzywanie Świętego Ducha i błogosławienie ofiarowanego chleba i wina, w czasie którego przeistaczają się w Ciało i Krew Chrystusowe... Żadna herezja nie odzwierciedla tak otwarcie i bezczelnie nie wyraża pychy swojej, bezwzględnej pogardy do ludzi i nienawiści do nich”
    „Nie bawcie się swoim zbawieniem, nie bawcie się! Inaczej będziecie wiecznie płakać. Zajmijcie się czytaniem Nowego Testamentu i Świętych Ojców Prawosławnej Cerkwii, w żadnym wypadku nie Teresy, nie Franciszka i innych zachodnich szaleńców, których przez ich heretycką cerkiew pokazuje się jako świętch!; badajcie wśród Świętych Ojców Prawosławnej Cerkwi, jak prawidłowo rozumieć Pismo, jakie życie, jakie myśli i uczucia przystoją chrześcijaninu.”

    „Podobnie jak Małpas, osiągnął w samotnym życiu potężnego demonicznego zbłądzenia Franciszek z Asyżu, Ignacy Loyola i inni asceci latynizmu, uznani w jego łonie za jego świętych. „Kiedy Franciszek był porwany na Niebo – mówi pisarz jego życia, – to Bóg Ojciec, widząc go, przez chwilę był zakłopotany, nie wiedząc komu dać pierwszeństwo, czy Synowi Swojemu z natury, czy też swemu synowi z łaski - Franciszkowi”. Co może być straszniejsze, potworniejsze niż to bluźnierstwo, smutniejsze od tego zbłądzenia!?”

    „Inny kierunek otrzymali asceci Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz Dialogos (Wielki) jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi odstąpili jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i wloką swoich czytelników na wysokości niedostępne dla początkujących, niesie ich i niesie. Rozgrzana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. Święci Ojcowie Wschodniej Cerkwii prowadzą czytelnika swojego nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą go do rozważania grzechu swojego, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed miłosierdziem Stwórcy.”

    „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło krew swoją, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Zachodnim kościele od czasu, gdy wpadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi Boskie cechy… wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone samozłudzenie wydawało im się Boską miłością, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, oszukuąc ich samolubie i dumę.”

    „Większość ascetów Zachodniego kościoła, ogłoszonych przez niego za największych świętych – po odpadnięciu go od Wschodniej Cerkwi i po odejściu Świętego Ducha z niego– modliła się i osiągała wizje, oczywiście, fałszywe, w sposób, o którym wspomniałem (wyobraźnia i marzycielstwo). Ci rzekomi święci byli w strasznym diabelskim zwiedzeniu. Zbłądzenie jest już naturalnie wznoszone na podstawie bluźnierstwa, którym u heretyków jest wypaczona dogmatyczna wiara. Zachowanie się ascetów łaciństwa, objętych zbłądzeniem, zawsze było nieprzytomne z powodu niezwykłego, materialnego, namiętnego rozgorączkowania. W takim stanie znajdował się Ignacy Loyola, założyciel zakonu jezuitów. Jego wyobraźnia była tak rozgorączkowana i wyrafinowana, że, jak sam twierdził, wystarczyło mu jedynie zechcieć i użyć pewnego napięcia, jak zjawiały się przed jego oczami, na jego życzenie, piekło lub raj”
    Św. Ignacy Brianczaninow-asceta, mistyk, teolog, obrońca wiary

    „Komuniu od heretyka odwraca od Boga i oddaje diabłu”
    „chleb heretycki nie jest Ciałem Chrystusa”
    „Jaka jest różnica pomiędzy światłem i ciemnością, taka zaś i między Prawosławną i heretycką komunią. Prawosławna oświeca, heretycka omracza; jedna jednoczy z Chrystusem, druga- z diabłem; jedna ożywia, druga zabija”
    „Komunia z heretyckich rąk jest trucizną, a nie zwykły chleb”
    „Milczeniem zdradza się Boga. A milczenie przeciw herezji jest po części zgodą...”
    „Boskie i niebiańskie decyzje są zarezerwowane nie dla kogo innego, jak dla tych komu Słowo Boże powiedziało: cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach. (Mt 18,18). Kim są ludzie, którym zostało wydane to polecenie? – Apostołowie i ich następcy. A kim są ich następcy? – Ten, kto zasiada na tronie Rzymu i kto jest pierwszy; ten, który zasiada na tronie Konstantynopola i który jest drugi; a potem ci z Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy. Oto pentarchiczna władza Cerkwii.”
    Św. Theodor Studit

    „Piotr, pierwszy z Apostołów, członek świętego i katolickiego Kościoła, Paweł, Andrzej, Jan – kimże oni byli, jeżeli nie głowami poszczególnych wspólnot … żaden z nich nie życzył sobie by nazwano go powszechnym.”
    „Teraz ja śmiało mówię, że ktokolwiek nazywa siebie, lub chce być nazwany, <<biskupem powszechnym>> jest w swoim zapale poprzednikiem antychrysta, bo dumnie wywyższa się ponad wszystkich innych.”
    św. Papież Grzegorza Dialogos Wielki

    „Komu Cerkiew nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem.”
    św. Cyprian Kartagiński

    Osobiste doświadczenie
    „Nie mówią o przebóstwieniu, jako celu życia człowieka, ale o moralnym doskonaleniu się; że musimy stać się lepszymi ludźmi, ale nie bogami według łaski. W konsekwencji Kościół nie może być wspólnotą przebóstwienia, lecz instytucją udzielającą ludziom usprawiedliwienia w pewien jurydyczny i prawodawczy sposób za pośrednictwem stworzonej łaski. To znaczy, w ostatecznym rozrachunku, likwiduje się samą prawdę Cerkwii, jako rzeczywistości Bogoludzkiej wspólnoty” Georgios, zmarły igumen I.M. Grigoriu na Świętej Górze Athos

    Dosyć długo nie wierzyłem w Boga. Kiedy uwierzyłem przeanalizowałem wiele religii i szybko zorientowałem się, że tylko Ewangelia nie kieruje się ludzką czy demoniczną logiką. Spośród wyznawców Chrystusa niemal od razu wykreśliłem protestantów, monofizytów czy nestorian, gdyż ich wiara nijak nie przypominała mi tej starożytnej. Ponieważ żyłem w Polsce i byłem wychowany w rodzinie papistów zacząłem chodzić do kościoła, regularnie przystępować do spowiedzi i komunii, jednocześnie czytając wszelakie teologiczne i ascetyczno-mistyczne książki. Pod wpływem rozmów z księżami wydawało mi się, że jesteśmy kontynuatorami starożytnego, apostolskiego Kościoła. W międzyczasie doświadczyłem kilku cudów, utwierdzających mnie w wierze (samej w sobie, nie papieskiej), jednak sumienie zawsze było niespokojne, gdyż musiałem usprawiedliwiać pogmatwaną logiką dogmaty i praktyki mojej religii.

    Komunia pod jedną postacią i to z niewłaściwego chleba, różaniec gdzie używa się wyobraźni i uczuć, czego starożytni surowo zakazywali, gdyż diabeł gra na nich jak na fortepianie- to tylko nieliczne przykłady wypaczeń papistów, które na codzień mi przeszkadzały. Odwiedziłem różne małe wspólnoty, byłem na odnowie w duchu świętym, gdzie jednak dusza nie zaznawała spokoju, a raczej trwogę. Nigdzie u świętych nie znajdziemy takich praktyk, a prawdziwy dar języków miał św. Paisjusz Hagioryta (zm. 1994r.) czy św. Porfiriusz Kawsokaliwita (zm. 1992r), którzy mówili do obcokrajowców po grecku, a ci rozumieli i odpowiadali w swoich językach co także ci święci rozumieli. Dogmaty i praktyki mojej religii nie dawały mi spokoju, natomiast czytanie i praktykowanie rzeczy prawosławnych dawało mi niebywały komfort duchowy, wolność i nasycenie.

    Jednak ostatecznie do przejścia na prawosławie przekonała mnie kwestia dogmatyczna, a mianowicie sprawa Filioque. Niestety decyzję o konwersji odwlekało głęboko zakorzeniona wiara w papieża jako głowy Kościoła. Demon papizmu pozwala na krytykowanie wszystkich praktyk i dogmatów prócz autorytetu samego papieża. Jest to fundament i korzeń wszystkich herezji papizmu, który z wielką, bo demoniczną siłą zapisany jest w sercu każdego papisty.

    Papizm jest bardzo, bardzo dobrze zorganizowany, wszystko scholastycznie jest wyjaśnione, usystematyzowane, zorganizowane i zaszufladkowane jak w armii czy bibliotece. Prawosławni wydawali mi się przed konwersją bardzo nieogarnięci, co silnie mnie od nich odpychało. Tymczasem w prawosławiu jak najbardziej istnieje porządek! Są niezliczone kanony i ich hierarchia, nauczania świętych, którzy wyjaśniają jak te kanony rozumieć, jak ich używać, kiedy można od nich dokonać wyjątku dla większego dobra, a kiedy jest to niedopuszczalne. Nie mamy centralnej władzy jak monarcha-papież, który może z dnia na dzień zmienić prawo kanoniczne i wszystko poprzestawiać jak świeckie prawo. Kanony były pisane pod natchnieniem Ducha i mają zbawczy charakter, dlatego nie wolno dobrowolnie ich interpretować, stosować czy zmieniać.

    Mój nieoświecony i zeuropeizowany rozum był nienasycony intelektualnie po rozmowach z prawosławnymi. Niby używaliśmy tego samego języka, tych samych pojęć, lecz rozumieliśmy pod nimi całkiem różne rzeczy. Np. pewien kapłan powiedział mi, że prawosławni żyją beztrosko jak dzieci, kiedy papiści żyją wg. logiki i wiary we własny rozum i siły, wszystko próbują wyjaśnić, ogarnąć i zaszufladkować, przez co nie ma miejsca tam na Boga i mistykę, człowiek stał się samowystarczalny i pyszny. Wtedy rozumiałem te słowa jako ich infantylność, niewykształcenie, a naszą dojrzałość duchową, bo my wiemy, wnikamy w sedna spraw, a oni są powierzchowni. Po chrzcie prawosławnym doświadczenie pokazało mi jak bardzo się myliłem. Kiedy Bóg żyje w tobie nie polegasz na rozumie, na logicznych rozwiązaniach problemu, nie bierzesz spraw w swoje ręce, lecz oddajesz je Bogu, uciekając najpierw w modlitwę, dając się Mu prze to prowadzić, a dopiero potem zabierasz się do działania i roztrząsania, co jest oznaką pokory wobec Stwórcy.

    Najważniejszym dniem w moim życie jest dzień prawosławnego chrztu. W Polsce przyjąłem prawosławie bez chrztu i szczerze mówiąc oprócz psychologicznej różnicy nic nie poczułem, przez co byłem ideowym ekumenistą chcącym pomóc budować mosty pomiędzy prawosławnymi i papistami. Niestety polska Cerkiew została zdominowana przez herezję ekumenizmu, więc nasi hierarchowie nie chcą chrzcić konwertytów, uznając sakramenty heretyków. Dlatego, gdy zapoznałem się z nauczeniem starożytnych świętych, dosłownie prowadzony przez „Kogoś”, postanowiłem przyjąć chrzest na Świętej Górze Athos.

    Chrzest odmienił całe moje życie. Doświadczyłem w praktyce tego co mówią o nim święci- otwiera duchowe oko znajdujące się w sercu, a nie na czole jak w naukach ezoteryków, przyobleka realnie w Chrystusa, oświeca, umacnia, przemienia, oczyszcza. Nie są to puste i wzniosłe słowa, lecz realne doświadczenia. Duchowość stała się bardziej realna od materialności. Po chrzcie nieznajomi ludzie mówili mi, że moja twarz świeci oraz, że emanuję blagodatju (boską energią/łaską). Faktycznie, po czasie, gdy widziałem chrzest innych ludzi na Świętej Górze ich twarze się zmieniały i świeciły, a oni sami wyciszali się i jakby dojrzewali.

    Jako papista byłem chrzestnym dorosłej osoby i na jej „chrzcie” nie stało się kompletnie nic, żaden cud, żadna zmiana, żadnej Boskiej energii, jedynie emocjonalne uniesienia, które nie mają nic wspólnego z duchowością. Poszliśmy po mszy jeść, pić, żartować, tymczasem po prawosławnym chrzcie Chrystus tak mocno przenika człowieka, jego umysł jest tak głęboko w sobie samym, że nie da się mówić, jedynie można odpowiadać ludziom uśmiechem.

    Po chrzcie zmieniło się wszystko. Bóg stał się w pełni doświadczalny i żywy, blagodat’ odczuwalna tak samo realnie jak woda spływająca na rękę. Czujesz nie tylko Boskie, ale i demoniczne energie, tak jak woda w kranie może być ciepła i zimna. Nie są to uczucia/ emocje, ale doświadczania prawdziwsze od tych fizycznych.

    Ikony stały się żywe. Pamiętam jak przed chrztem modliłem się przed Iwirską ikoną Bogorodzicy i nie czułem kompletnie nic. Miałem szacunek do starożytnej, pięknej ikony, ale nie była ona dla mnie żywa. Po chrzcie emanuje i poraża swoją energią, za każdym razem, gdy ją odwiedzam.

    Spowiedź u papistów dawała mi ulgę, ale jedynie psychologiczną. Ta po (prawosławnym) chrzcie jest doświadczeniem czysto mistycznych, procesy które zachodzą w duszy przed, podczas i po spowiedzi są nie do opisania. Podobnie Ewcharystia stała się wielkim cudem, który dzieje się za każdym razem po Jej przyjęciu. Chrystus tak potężnie wpływa na duszę człowieka, że rośnie duchowy apetyt, chęć zdobywania i zachowania łaski, każdy grzech, który pozbawia duszę bliskości Chrystusa staję się gorzki i pragnie się go unikać z całych sił, aby nigdy więcej nie tracić tego duchowego nasycenia, pokoju, radości i jedności z Chrystusem z którym w Ewcharystii się jednoczymy. Ile to razy widziałem jak ludzie po tym sakramencie się zmieniają, zarówno fizycznie jak i w zachowaniu. Wyciszają się, zamykają jakby w sobie, jednocześnie świecąc i emanując radością, nie tą emocjonalną, lecz duchową.

    Pewien chłopak z Polski, który po modlitwie przed Iwirska ikoną na Athosie postanowił się ochrzci, choć jeszcze rano był zagorzałym papistą, powiedział mi, że zaskakujące jest poczucie jedności wszystkich prawosławnych. To, że stanowimy Jedną Cerkiew, Jedno Ciało po prostu się czuje, doświadcza w mistyczny sposób. Serce czuje w innych ochrzczonych brata w Chrystusie. Często nie trzeba pytać czy ktoś jest, czy nie jest prawosławnym, to się czuje, to widać.

    Uważam, że jak mało kto mam prawo mówić, gdzie jest, a gdzie nie ma blagodati (łaski) i sakramentów, ponieważ przeszedłem zarówno przez ezoterykę, religie wschodu, papizm, konwersję bez (prawosławnego) chrztu oraz sam (prawosławny) chrzest. Choćby wszyscy biskupi świata, naukowcy i scholastyczni „teolodzy” chcieli by mi wmówić, że istnieje zbawienie, sakramenty i Kościół poza Cerkwią Prawosławną to moje namacalne doświadczanie nie pozwoli mi w to uwierzyć. W ramach pokory mógłbym powiedzieć, że osobiste doświadczenie może być iluzją, lecz na szczęście pokrywa się ono przede wszystkim z starożytnym nauczaniem świętych oraz doświadczeniem innych osób, które tak jak ja przechodziły na prawosławie bez chrztu, a potem z chrztem.

    Konsekwencje schizmy 1054 roku
    „Katolicyzm- wiara niechrześcijańska! Niechrześcijańska wiara po pierwsze, a po drugie katolicyzm rzymski jest nawet gorszy od samego ateizmu, takie mam zdanie! Ateizm tylko głosi zero, a katolicyzm idzie dalej: on wypaczonego Chrystusa głosi, im zaś obmówionego i zhańbionego, Chrystusa przeciwległego! On antychrysta głosi, przysięgam wam, zapewniam was! Rzymski katolicyzm wierzy, że bez światowej, państwowej władzy kościół nie ustoi na ziemi i krzyczy „Non possumus!”. Według mnie, rzymski-katolicyzm to nawet nie wiara, a zdecydowanie kontynuacja Zachodniego Rzymskiego Imperium, i w nim wszystko podporządkowane jest tej myśli, zaczynając z wiary. Papież zagarnął ziemię, ziemski tron i wziął miecz; z tego momentu wszystko tak i idzie, tylko ku mieczowi dodał, kłamstwo, szalbierstwo, oszustwo, fanatyzm, przesąd, nikczemność; grano najświętszymi, najprostoduszniejszymi, najbardziej płomiennymi uczuciami ludu, wszystko, wszystko zdradzili za pieniądze, za ziemską władzę. I to ma nie być nauka antychrystowa? Jak nie miał wyjść od nich ateizm? Ateizm od nich wyszedł, z samego rzymskiego-katolicyzmu! Ateizm przede wszystkim od nich samych rozpoczął się; czy mogli oni wierzyć sobie samym? On umocnił się od obrzydzenia do nich; on jest owocem ich kłamstw i niemocy duchowej. Ateizm! U nas nie wierzą jeszcze tylko warstwy wyjątkowe, korzeń utraciwsze; a w Europie, już straszne masy samego narodu zaczynają nie wierzyć- wcześniej od ciemności i kłamstwa, a teraz już od fanatyzmu, z nienawiści do kościoła i do chrześcijaństwa! ... Przecież socjalizm to owoc samego katolicyzmu i jego istota! On także, jak jego brat ateizm, wyszedł z rozpaczy, na przeciwieństwo katolicyzmu w sensie moralnym, aby zamienić sobą utraconą moralną władzę religii, aby ugasić pragnienie duchowe spragnionej ludzkości i zbawić ją nie Chrystusem, a także gwałtem! To także wolność poprzez gwałt, to także zjednoczenie poprzez miecz i krew! „Nie śmiej wierzyć w Boga, nie śmiej mieć własności, nie śmiej mieć indywidualności, fraternit ou la mort dwa miliona głów!” Po czynach ich poznacie ich- to powiedziano! I nie myślcie, aby to było wszystko tak niewinne i niestraszne dla nas; o, nam potrzebny jest odpór, i szybciej, i szybciej! Trzeba, aby rozbłysł na odparcie Zachodu nasz Chrystus, Którego my zachowaliśmy i Którego oni i nie znali!”
    F. Dostojewski

    „Bóg umarł, wiara w chrześcijańskiego Boga nie jest już przekonywująca...”
    Nietzsche

    Z powodu objętości wpisu, jego kontynuacja znajduje się w komentarzach poniżej.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #protestantyzm #ekumenizm #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #serbia #ukraina #rzym #watykan #naukowcywiary #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze #braun #nwo #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    Czy czeka nas schizma w prawosławnym świcie?

    Chcę przedstawić wam, krótką analizę działań patriarchy konstantynopolskiego na Ukrainie. Zarys historyczny oraz prawo kanoniczne Cerkwi Prawosławnej.

    Zapraszam do wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4585535/czy-czeka-nas-schizma-w-prawoslawnym-swiecie/

    Metropolici Kijowscy przenieśli się do miasta Wladimi, a potem do Moskwy mimo wszystko posługując się tytułem metropolity Kijowskiego i Wszechrusi. Zapewne wyjechali przez wzgląd na niemożność sprawowania władzy przy prześladowaniach ze strony papistów. Kiedy Konstantynopol podpisał unię we Florencji, Cerkiew Rosyjska odłączyła się od Konstantynopola, gdzie nie było w tym czasie prawosławnych patriarchów, lecz unici. Z tego momentu uznaje się istnienie autokefalii Rosyjskiej Cerkwi w skład, której wchodziła metropolia kijowska. Oddzielną jednostkę jurysdykcyjną dla tejże metropolii stworzył patriarcha Grzegorz Mamma, ale nie był on prawosławny, był unitą, czyli papistą, więc jego decyzja nie miała żadnej mocy prawnej. Z tego co pamiętam, Moskwa z zamian za otrzymanie tytułu patriarchatu, zrzekła się metropolii Kijowskiej na rzecz Konstantynopola, ale ten znów ją utracił niemalże w całości kiedy prawosławni biskupi zdradzili wiarę za 30 srebrników (przywileje w RP) i podpisali unię brzeską (pies wrócił na swe wymiociny, bo przecież ta jednostka administracyjna została utworzona przez unitę- Mammę). Kiedy Rosja zaczęła odbijać Małorosję (Ukrainę) z rąk polskich, patriarcha Konstantynopolski zapewne z pobudek praktycznych, oficjalnie oddał metropolię kijowską Moskwie, która dużo lepiej mogła zaopiekować się prawosławnymi na tych terenach niż daleki Cargród, a wszystkie inny patriarchaty tą decyzję zaakceptowały.

    Schizmatycy z Ukrainy mówią, że Ukrainę Rosja wydarła siłą Konstantynopolowi. Czyli jak? Porwali patriarchę do Rosji i torturowali? Nawet jeśli, to Cerkiew Powszechna tę decyzję zaakceptowała i de facto, i de iure te tereny należą do Patriarchatu Moskiewskiego. Wczoraj patriarcha Bartłomiej cofnął decyzję o przekazaniu metropolii kijowskiej Moskwie, lecz czy ma do tego prawo? Przecież Ukraina już nie należy do niego, a kanony cerkiewne zabraniają jakiemukolwiek biskupowi wtrącać się w sprawy Cerkwi innych biskupów.

    Wg. cerkiewnych kanonów patriarcha Bartłomiej nie ma kompetencji wtrącać się w sprawy innych lokalnych Cerkwii- nie jest prawosławnym papieżem. Historycznie patriarchowie mieli kompetencje arbitralne, ale nie rewizyjne i to tylko na terytorium swoich patriarchatów. Bardzo dokładnie wyjaśnia kompetencje patriarchy Konstantynopola św. Nikodim Hagioryta w "Pidalionie", jest on największym prawosławnym autorytetem w dziedzinie kanonów.

    Tzw. Patriarchat kijowski to schizmatycy, którzy zostali przez Cerkiew anathemizowani i żadna z lokalnych Cerkwi nie uznaje ich za część Cerkwii Prawosławnej, więc ich sakramenty są nie ważne, będąc pustymi rytuałami. Sam Bartłomiej wielokrotnie o tym mówił w masmediach.

    Warto przypomnieć, że pseudopatriarcha Filaret miał w latach dziewiędziesiątych wielkie szanse na zostanie patriarchą moskiewskim i do czasu odrzucenia jego kandydatury najgłosniej na Ukrainie nawoływał do jedności z Moskwą. Kiedy go nie wybrano, tak bardzo chciał zostać patriarchą, że zorganizował sobie własny patriarchat, ale już poza Cerkwią Chrystusa. Kanoniczna Ukraińska Autonomiczna Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego, żadnej autokefalii nie chce, a jeśli by zechciała to musiałby poprosić Cerkiew-Matkę, czyli Moskwę.

    Patriarcha Bartłomiej jest znany ze swoich proamerykańskich i propapieskich zapędów. Niemalże codziennie łamie kanony Cerkwii, modląc się z nieprawosławnymi, mówi publicznie, że wszyscy ludzie wierzą w tego samego boga, lecz różnie go nazywają i pragnie, aby papież był pierwszym wodzem zjednoczonego kościoła wszystkich tzw. chrześcijan, a on byłby drugim. W starożytności od takich wilków (już nawet nie w owczej skórze) oddzielano się momentalnie, a nie czekano aż zaczną kraść z naszej owczarni. Za samą łączność ewcharystyczną czy modlitewną z heretykami lub schizmatykami, było się osądzanym przez Cerkiew jako jeden z nich.

    Wielu ludzi rozpatruje dane wydarzenia ze świeckiej perspektywy i cieszy się uniezależnieniem Ukrainy od Rosji. Z duchowego punktu widzenia to ogromna tragedia, ponieważ „filaretowcy” i „autokefalisci” to schizmatycy, którzy nie mają sakramentów, są martwymi nacjonalistycznymi organizacjami, które nie tylko nie dają zbawienia pastwie, lecz ściągają ją do piekła. Bartłomiej nie ma prawa zdejmować z nich anathemy, której sam nie nakładał, a sam będąc z nimi w łączności ewcharystycznej powinien być osądzony przez Cerkiew jako „wilk działający na zgubę owiec”. Można się spodziewać, że wiele innych lokalnych Cerkwi stanie po strony Moskwy.

    Przykre jest także to, że schizmatycy cechują się agresywnym zachowaniem, gdyż już zagrabili ponad 50 cerkwi należącej do kanonicznej Cerkwii Ukraińskiej Patriarchatu Moskiewskiego, a do tego zapowiadają „odbicie” wielu ważnych monastyrów czy cerkwi. Przez niekanoniczne zachowanie Konstantynopola na Ukrainie poleje się krew...

    „Każdy mówiący ponad to co ustanowiono, choćby był godnym zaufania, choćby pościł, choćby dziewictwo zachowywał, choćby cuda czynił, choćby prorokował, niech będzie dla ciebie jak wilk w owczej skórze, działający na zgubę owiec”.
    Św. Ignacy Bogonosec, uczeń św. ap. ew. Jana

    „Jak ma nie pójść do piekła ten co widzi, że cerkiewne kanony są deptane a on udaje, że nie widzi i nie słyszy.”
    „Jak raz to jest przyczyną wszelkiego zła: nie wypowiadać oburzenia w obronie małego. Przecież największe ze zgrzeszeń zdarzają się wtedy, kiedy małe nie otrzymało potrzebnej poprawy. Jak ci, którzy nie zwracają uwagi na małe rany ciała, później chorują gorączką lub gangreną, i umierają, tak i w przypadku duszy. Ci, którzy ignorują małe, ci pozwalają na wielkie. Gdyby ci, którzy ośmielili się odejść od bożych postanowień i zmienić chociażby coś małego, z samego początku dostali odwet według czynów, to nie ogarnęłaby Cerkwi dzisiejsza dżuma i dzisiejsza burza. Gdyż ten, kto nawet najmniej zauważalne odrzuca w zdrowej wierze, ten we wszystkim się psuje.”
    „Co jest przyczyną takich rozdarć w Cerkwi? Sądzę, że od niczego innego, jak od tego, że wybór i przeznaczenie hierarchów jest bez rozsądku i jak popadnie. Głowa powinna być silną... a kiedy ona sama po sobie jest słaba i nie może unikać chorobowych wpływów, to i sama staje się jeszcze słabsza i razem ze sobą gubi całe ciało.”
    Św. Jan Złotousty

    „Są trzy rodzaje ateizmu- ateista, heretyk oraz ten co widzi, że wiara jest w niebezpieczeństwie i nie robi nic.”
    Św. Grzegorz Palamas

    Zapraszam do wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4585535/czy-czeka-nas-schizma-w-prawoslawnym-swiecie/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #ekumenizm #wiara #teologia #religia #swiat #europa #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #ukraina #ukrainainfo #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze
    pokaż całość

    •  

      @orthodox: zanim zaczniesz domagać się szacunku, którego i tak nikt Ci nie odebrał, przestań pogardliwie pisać o katolikach, bo wywyzszasz się niesamowicie, podczas gdy prawosławie jest jak Ewa z ciała Adama.

    •  

      @BQP: Nie domagam się szacunku, informuję życzliwie, że pod moimi wpisami będę usuwał komentarze, które nie odpowiadają pewnym kryteriom. Prosiłeś, cobym się odniósł do tego pierwszego. Z tego co pamiętam pisałeś, że oddzieliliśmy się od was z błahych powodów. Herezja (Filioque i monarchia papieża) błahym powodem na pewno nie jest, bo heretycy nawet męczeńską śmiercią nie zmywają grzechu herezji, który odłącza od Cerkwi.

      Kłótnie pomiędzy lokalnymi biskupami były od samego początku i to co się teraz dzieje to nic nadzwyczajnego, wystarczy znać historię starożytnej Cerkwi, coby o tym wiedzieć. Judasz i Piotr zdradzili Jezusa, a ich następcy mieliby tego nie robić? Również dziś tacy biskupi jak Bartłomiej są wilkami w owczej skórze, choć on w przeciwieństwie do Kirilla już nawet się nie kryje z tym, że prawosławnym człowiekiem to nie jest. W czasach św. Maskyma Wyznawcy wszyscy hierarchowie pogrążyli się w herezji monotheletyzmu, nawet Rzym, a Bóg i tak Cerkiew zachował czystą, bo Cerkiew nie jest tam gdzie jest władza i kogo jest więcej, a gdzie jest prawda. „Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest” Ef 4,4. Jedność prawosławia jest mistyczna, w Chrystusie, w Ewcharystii i polega na jedności prawowiernej wiary, a nie podporządkowaniu się jakiemuś konkretnemu hierarchowi.

      Tak jak już pisałem w swoich wpisach, nazywanie was „papistami” jest zgodne z moją wiarą, bo my wierzymy w JEDEN, Święty, Powszechny (Katolicki), Kościół/ Cerkiew, więc to my jesteśmy katolikami. Nie musi tu być nic pogardliwego, inna terminologia. Nie przypominam sobie, abym szydził z wyznawców papizmu. Zwykłych ludzi szanuję jako braci w Adamie, ale nie jesteśmy braćmi w Chrystusie, więc piszę tak o herezji papizmu, jak ona dla nas jest. Serdecznie pozdrawiam.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    Hej, czytaliście ostatni wpis "Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. III"? Analizujemy tam kolejne nowości dogmatyczne papiestwa, cuda ich świętych oraz cuda, które od starożytności mają miejsce w Ziemi Świętej co roku.

    Zapraszam do wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4571425/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iii/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze oraz tag, którego nazwa mi się nie podoba, lecz za radą @PijoDeHuta #bekazkatoli
    pokaż całość

    +: Alkreni, PijoDeHuta +4 innych
  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. III

    Wpis ten jest kontynuacją „Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II” gdzie przeanalizowaliśmy starożytne podejście do prymatu biskupa Rzymu. Kontynuujemy analizę nowości dogmatycznych papizmu oraz przyjrzymy się kilku cudom, które powtarzają się regularnie od starożytności, aż po dziś dzień.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4571425/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iii/

    2. Zadość uczynienie za grzechy- indulgencja
    Papieska nauka, mówi o tym, że Syn Boży przyszedł na świat zadośćuczynić rozgniewanemu Ojcu za grzechy ludzkie. Wg. papistów nieskończona miłość Boga poprzez grzech doznała nieskończonej urazy, która potrzebowała nieskończonego zadośćuczynienia, więc nieskończony i niewinny Bóg-Słowo cierpiał na Krzyżu przez co Bóg Ojciec odobraził się na ludzkość. Doskonały, Miłosierny, Kochający, Dobry, Cierpliwy Bóg, Który pragnie uzdrowienia swojego stworzenia jest przedstawiony jako krwiożercy i mściwy sędzia, zbawiający nie wg. miłosierdzia, a rozrachunku. Jest to nauka kompletnie inna od tej starożytnej i mistycznej postrzegającej grzech jako chorobę, dobre uczynki jako lekarstwo od namiętności, a wcielenie się Boga jako akt miłości i otwarcie drogi do powrotnego zjednoczenia się z Nim, inaczej przebóstwienia, ludzkości w Chrystusie.

    Zadośćuczynienie jest oschłym prawniczym postrzeganiem ekonomii zbawienia. Grzech nie rani duszy, a jest przestępstwem wobec Boga za które trzeba się rozliczyć. Relacje z Bogiem przypominają bardziej handel poprzez prawne usprawiedliwienie lub wykupienie się, niż próbę zjednoczenia się Nim dzięki Jego niestworzonej łasce. Nauka ta doprowadza do takich wypaczeń jak indulgencja. Papizm naucza, że Jezus i święci dokonali nadmiaru dobrych uczynków, którymi papież rozporządza i może udzielać ich swoim poddanym. Dzięki temu można było w średniowieczu zapłacić ładną sumkę pieniędzy np. na budowę bazyliki św. Piotra, a w zamian papież czy inny hierarcha „odpuszczał” nam grzechy nie tylko popełnione, ale i te na zaś, te które popełnimy w przyszłości. Można było sobie kupić u papieża raj za życia...

    3. Czyściec
    Prawosławna teologia jest bardzo optymistyczna, bo mówi, że z piekła można wymodlić każdego zmarłego. Starożytna Tradycja nie znała koncepcji czyśćca, a św. Ojcowie mówią, że nie istnieje pokajanie po śmierci. Dusza po rozłączeniu z ciałem nie może zostać oczyszczona inaczej jak poprzez modlitwy żywych. Indulgencja tworzy także wiarę w czyściec, gdzie trzeba przecierpieć swoje, aby zadośćuczynić Bogu za grzechy. Papizm także uczy, że nie ma zbawienia dla osób, które trafiły do piekła, jedynie dusze w czyśćcu mogą być zbawione i wymodlone.

    Pewien święty, którego imienia nie pamiętam, jawił się modlącemu się mnichowi i poprosił, aby jego rodziców wspominano na św. Liturgii, ponieważ nie udało im się zbawić. Mnich zdziwiony zapytał, dlaczego tak wielki święty jak on nie może sam wymodlić swoich rodziców skoro stoi przed Tronem Bożym. Odpowiedział, że tylko modlitwa żywych może pomóc zmarłym. Co ciekawe imiona rodziców świętego długo nie były znane. Mnich je zapisał i podał kapłanowi dla wspominania ich na nabożeństwach. Po latach odnaleziono księgi gdzie zapisane były imiona tych rodziców i pokrywały się z tymi podanymi przez mnicha.

    Tradycja Apostolska mówi, że dusza po śmierci dwa dni przebywa na ziemi, a trzeciego przechodzi przez komory celne, gdzie demony wypominają duszy każdy jej niewyspowiadany grzech, aby ściągnąć ją do piekła, jeśli okaże się, że na to zasłużyła. Jeśli ktoś godnie, w dniu śmierci, przystąpił do Ewcharystii idzie do Raju natychmiast, omijając komory celne. Łącznie wędrówka duszy do ostatecznego miejsca jej oczekiwania na Sąd Ostateczny trwa 40 dni.

    Po śmierci nie doznajemy ani pełni nagrody, ani pełni kary- czekamy w błogości lub mękach na ostateczny wyrok, który zapadnie na Sądzie Ostatecznym po którym nasz stan będzie wieczny i nieodwołany.

    Bardzo dobra książka mówiąca o tym co się dzieje z duszą po śmierci na podstawie wizji starożytnych świętych: http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=15

    4. Niepokalane poczęcie i wniebowstąpienie Bogorodzicy
    Dogmat ten wynikł z błędnych nauk bł. Augustyna o grzechu pierworodnym jako czymś dziedzicznym. Dziedziczymy jedynie jego skutki- brak jedności z Bogiem, ból, śmierć, która jest darem abyśmy nie musieli trwać wiecznie w tym karykaturalnym stanie i mogli się określić, czy chcemy być wiecznie z Bogiem oraz jak blisko Niego.

    Tak rozumiejąc dany temat od razu widać, że złudna jest wiara w niepokalanie poczęcie, bo byłaby poczęta już przebóstwioną i nie potrzebowałaby Chrystusa do zbawienia. Pogwałcona zostałaby także jej wolna wola, bo Bóg przecież każdemu daje wybór czy chce, czy nie chce przyjąć podobieństwo Boże.

    Bodajże Terturian pisze, że Bogorodzica została ochrzczona i przystępowała do Ewcharystii. Święci mówią jednoznacznie, że nieochrzczeni nie idą do Raju, tak jak powiedział to Chrystus Nikodimowi (J 3, 5). Niektórzy teolodzy mówią, że jeśli Bogorodzica miałaby być z jakiejś nieczystości oczyszczona to miałoby to miejsce w dniu Zwiastowania (kiedy to Maryja dobrowolnie zgodziła się zostać Matką Bożą), ponieważ Bóg chciałby aktu zgody człowieka na przyjęcie Jego darów i nie dokonałby tego, „bo i tak wie co się stanie”. Przy takim rozumowani bez sensu jest cała historia świata. Zamiast dać stworzeniu żyć i wybierać, Bóg zawczasu wiedząc kto co wybierze od razu porozmieszczałby wszystkich na swoich miejscach, kogoś w Raju, kogoś innego w piekle. Przeciwnikami niepokalanego poczęcia byli również takie papieskie autorytety jak: Tomasz z Akwinu, Bernard z Clairvaux, Brigida ze Szwecji oraz Katarzyna z Sieny.

    Co do wniebowzięcia, to Tradycja mówi nam o Zaśnięciu Bogorodzicy. Zanim zmarła, w cudowny sposób wszyscy apostołowie zostali sprowadzeni z całego świata do Jerozolimy, aby się z Nią pożegnać. Kiedy zasnęła Sam Chrystus z zastępami anielskimi przyszedł po Jej duszę. Trzeciego dnia po Jej śmierci dotarł św. ap. Tomasz i zasmucony tym, że nie dane mu było pożegnać Przenajświętszej, poprosił o otworzenie Jej grobu, gdzie ciała już nie było. Bogorodzica jawiła się wszystkim w wielkiej chwale, na co apostołowie wykrzyknęli „Przenajświętsza Bogorodzico zbaw nas”. W odpowiedzi usłyszeli „nie lękajcie się, jestem z wami po wszeczasy”. Jest ona pierwszą osobą po Chrystusie, która zmartwychwstała takim sposobem jakim będzie to miało miejsce w dzień Sądu Ostatecznego, lecz wcześniej bezboleśnie zmarła.

    5. Stworzona łaska Boża
    „Jak wszystkiego nam Boska moc Jego, co do życia i pobożności, udzieliła poprzez poznanie Powoławszego nas chwałą i dobrotą. Którymi godne nam i wielkie obietnice darowane, abyście stali się przez nie Boskiej uczestnikami natury, oddaliwszy się, będącego w świecie zepsucia [wywołanego] żądzami.” 2 P 1, 3-4

    O tej herezji powiedzieliśmy sobie szczegółowo we wpisie o mistycyzmie. Papiści wierzą, że łaska jest każdorazowo stwarzana, przez co w sakramencie Ewcharystii nie jednoczymy się z Samym Bogiem, a jedynie z Jego stworzeniem. Prawosławie naucza, że Bóg udziela człowiekowi swoich niestworzonych energii w których objawia się stworzonemu światu. Dzięki temu możemy być uczestnikami jego Bóstwa i sami przebóstwić się. Święci wyraźnie odróżniają Istotę Boga, która faktycznie jest niedostępna stworzeniu, od Jego energii (łaski), które jako niestworzone także są Bóstwem i w nich jednoczymy się bezpośrednio z Samym Transcendentnym Stwórcą, Który w nich się objawia i stworzonemu światu. Tak jak działania Trójosobowego Boga nie rozdzielają jego Istoty i nie pozbawiają Go prostoty, tak i Boskie energie nietożsame z istotą, są jak ona niestworzone.

    6. Nowa eklezjologia
    Na wszystkich Soborach w których uczestniczyli papieże (zarówno przed jak i po schizmie) było powiedziane jasno, że nie ma zbawienia poza Kościołem. Po schizmie kościołem nazywano wszystkich poddanych monarsze-papieżowi, uznających go za jego głowę i będących z łączności z nim. Sobór watykański I mówi, że kto nie wierzy w: nieomylność papieża, w jego prymat jurysdykcji nad całym światem oraz, że jest widzialną głową kościoła, podlega ekskomunice i nie dostąpi zbawienia. Papież Bonifacy VIII mówi, że do zbawienia potrzebne jest posłuszeństwo papieżowi nawet w świeckich sprawach.

    Sobór watykański II rozszerza definicję Kościoła do granic możliwości. Mówi on, że w członkami Kościoła są i prawosławni, i monofizyci, i protestanci itd., żydzi, którym było dane Prawo i prorocy, mohametanie jako wierzący w tego samego boga oraz poganie i ateiści, którzy zapewne z niewiedzy nie wierzą, lecz pragną dobra. Poza Kościołem są wg. nich tylko ci co w pełni świadomie wybierają zło...

    „Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest.” Ef 4,5

    „Heretyka, po pierwszym i drugim upomnieniu, unikaj.” Tit 3,10

    „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie. I kto nie zbiera ze Mną, roztrwania” Mt 12,30

    Zadajmy sobie kilka pytań. Skoro nauka o Kościele się zmienia to kiedy była właściwa, przed czy po soborze watykańskim II? Jeśli dawniej, to znaczy, że papizm był w herezji XIX wieków i dopiero odkrył prawdę. Jeśli teraz, to znaczy, że właśnie zbłądził.

    Jeśli Kościół jest tak szeroki, nawet wbrew woli ludzi, to po co te wszystkie wojny religijne, działalność misjonarskie, wyprawy krzyżowe na Ruś i Konstantynopol? Skoro każdy może być zbawiony w swojej religii, to po co Bóg stał się człowiekiem i cierpiał na Krzyżu? Z fascynacji bólem i cierpieniem? Zapraszam do zapoznania się ze starożytną eklezjologią o której pisałem wcześniej:
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Z tego co pamiętam, papistom pozwala się przystępować do komunii u innowierców oraz udzielać jej im w sytuacjach, jeśli nie ma możliwości zrobić tego u swoich kapłanów.

    „Komuniu od heretyka odwraca od Boga i oddaje diabłu”

    „chleb heretycki nie jest Ciałem Chrystusa”

    „Jaka jest różnica pomiędzy światłem i ciemnością, taka zaś i między Prawosławną i heretycką komunią. Prawosławna oświeca, heretycka omracza; jedna jednoczy z Chrystusem, druga- z diabłem; jedna ożywia, druga zabija”

    „Komunia z heretyckich rąk jest trucizną, a nie zwykły chleb”
    Św. Theodor Studit

    Nie ma Boga Ojca bez Boga Syna, a mohamotenie co wieczór wyznają, że allah jest niezrodzony i nie zrodził... Nie wierzymy w tego samego Boga. Z opisu jawienia się „gabriela” Mohametowi, wynika raczej, że był to demon niż anioł światła.

    „Któż jest kłamcą, jak nie ten, co zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten jest antychrystem, kto odrzuca Ojca i Syna. Każdy, kto odrzuca Syna, nie ma też i Ojca.” 1 J 2, 22-23

    Chrystus przyszedł dla wszystkich, również dla żydów, ale oni go odrzucili pomimo tego, że znali o Nim proroctwa, widzieli Jego cuda i słyszeli nauki. Dlatego judaizm to religia, która walczy z Bogiem, ukrzyżowała Go i powstała w Wielki Piątek, kiedy to żydzi wybrali mordercę Barabasza zamiast Jezusa, wyznali, że nie mają innego króla poza cezarem oraz chcieli, aby krew Jezusa była na nich i na ich dzieciach. We wpisie o Tradycji mówiliśmy sobie o tym, jak żydzi na przestrzeni X wieków zmienili hebrajski Stary Testament, aby żadne proroctwo nie pasowało do Jezusa. Religia, która nienawidzi Boga jest częścią Kościoła? Na siłę się ich zmusza, coby byli w Raju z Jezusem którego odrzucili i ukrzyżowali?

    Poganie których świątynie były niszczone i wyśmiewane przez świętych jako siedliska demonów, dziś są uznawani za część papieskiego kościoła, jako „poszukujący po omacku”. Tymczasem jak naucza św. Antoni Wielki, Duch każdemu, w każdym momencie jego życia podpowiada co jest prawdą i dobrem, a co nie. Jeśli ktoś wsłuchuje się w głos Boga nie popełnia śmiertelnych grzechów i dojdzie do przyjęcia prawdziwej wiary, w prawdziwego Boga.

    „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w cudze jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Lub co ma wspólnego światłość z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Belialem? Lub co ma wspólnego wierzący z niewiernym? Albo co łączy świątynię Boga z bożkami?” 2 Kor 6, 14-15

    Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia jak papiescy biskupi oddają całopalne ofiary chilijskim bożkom/demonom: https://www.flickr.com/photos/130130748@N05/sets/72157650430831376/

    „Ależ właśnie to co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chcę, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów.” 1Kor 10, 20-21

    Wczoraj dogmat o nieomylności papieża mówił, że kto go nie wyznaje jest poza jego kościołem, a dziś mówi, że pomimo tego, iż głośno nazywam papieża arcyheretykiem, to jestem uważany za członka papiestkiego kościoła... Skoro papizm wciąż zmienia wiarę, nawet na tą bezpośrednio przeczącą tej poprzedniej, to czy nie jest omylny? II sobór watykański dokonał ogromu zmian nie tylko w eklezjologii, ale we wszystkich dziedzinach życia papistów, np. zwolnił wiernych z oddawania czci relikwiom, zmienił obrządki, jak mszę trydencką, której stanowczo zakazano zmieniać, chyba sobór trydencki zakazał opierać się na innych wersjach biblii niż Wulgata z czego także się wycofano i wiele innych.

    „Lecz i jeśli my lub anioł z nieba ewangelizuje wam inaczej, niż ewangelizowaliśmy wam, przeklęty niech będzie.” Gal 1, 8

    „Komu Cerkiew nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem.” św. Cyprian Kartagiński

    „Żadnej korzyści nie daje czyste życie przy nieczystym dogmatycznym uczeniu, zresztą jak i na odwrót, nie ma korzyści w zdrowym dogmatycznym uczeniu przy nieczystym życiu.” św. Jan Złotousty

    „Chrześcijaństwa nie ma bez Cerkwii.” św. męcz. Hilarion (Troickij)

    „Milczeniem zdradza się Boga. A milczenie przeciw herezji jest po części zgodą...” św. Theodoros Studitis

    **Cuda w Ziemi Świętej **

    Święty Ogień
    Słyszeliście kiedyś o cudzie Świętego Ognia?! Ma on miejsce co roku i jest dokumentowany regularnie od V wieku, choć najstarsze świadectwa mówią o czasach apostolskich. W Wielką Sobotę, kiedy oczekujemy Zmartwychwstania Pańskiego, patriarcha Jerozolimski schodzi do Grobu Pańskiego uprzednio przeszukany przez służby porządkowe czy nie ma zapałek, zapalniczek oraz innych źródeł ognia. Po krótkich modlitwach do patriarchy przychodzi Ogień, niejako wychodząc z kamienia, na którym było położone Ciało Chrystusa. Zapala od niego uprzednio przygotowane świece i wychodzi z Grobu, aby i pielgrzymi mogli zapalić otrzymać święty Ogień.

    Bardzo często Ogień zapala się nie tylko w samym Grobie, ale i w całej świątyni. Zapala zgaszone uprzednio lampadki, świece pielgrzymów, rozbłyska w powietrzu. Jedną z jego właściwości jest to, że przez pierwsze kilka minut wcale nie parzy, ani nie spala, jednocześnie płonąc. W internecie można znaleźć wiele filmów, gdzie pielgrzymi wkładają w ogień ręce, włosy, brody, jednak nic im się złego nie dzieje. Pewna kobieta nawet cała zaczęła płonąć, jednak, gdy ugaszono ogień okazało się, że ani ubrania, ani ciało nie ucierpiały. Ma ciepłą niebieskawą barwę, a gdy się pojawia wszyscy odczuwają stan wielkiej radości, błogości i spokoju, jakby byli w przedsionku Raju. Tak mi to opowiadali naoczni świadkowie tego cudy, którzy od wielu lat udają się na Paschę do Ziemi Świętej.

    Do XV w. Grób Pański był w czasie nabożeństwa zamknięty na klucz, patriarcha modlił się z wiernymi przed nim, a ogień otrzymywał albo z jednej, z lampadek, albo świece które trzymał w ręku same się zapalały. Wewnątrz zamkniętego Grobu było widać światła, rozbłyski, którym towarzyszyły różne dźwięki. Wszystko to przez wieki było kontrolowane przez nie wierzących mohametanów, więc o mistyfikacji nie może być mowy.

    Saladyn, który zdobył w roku 1187 dla Saracenów Jerozolimę także zaobserwował dany cud. Na jego oczach samoczynnie zapalała się lampadka, jednak ten wielokrotnie kazał ją gasić. Kiedy w końcu się poddał i uwierzył powiedział: „Bez wątpienia, albo niedługo opuszczę ten świat, albo stracę władzę nad tym miastem.”. Niedługo potem umarł. Kiedy indziej mohametanie zamiast knotów wsadzali chrześcijanom metalowe druty do lampadek, jednak i te się zapalały.

    Oto jak opisuje pewien hierarcha przyjęcie Ognia: „Natychmiast zacząłem czytać specjalną modlitwę i gdy to już skończyłem, zauważyłem, że kamień grobowy zaczął się <<pocić>>. Wraz z upływem czasu, zjawisko stawało się coraz intensywniejsze i wyglądało to jakby kamień był w całości pokryty płynną mirrą wydobywającą się z jego wnętrza. Równocześnie, obok płynnej mirry pojawiło się bardzo intensywne niebieskie światło, które pokryło cały kamień nagrobny. W tym momencie święta lampa cudownie zapłonęła.”

    Papież Urban II, który rozpoczął wyprawy krzyżowe wychwala dany cud mówiąc: „Jak cenne byłoby wyczekiwane i nieporównywalne miejsce Grobu Pańskiego nawet gdyby Bóg zrezygnował z wykonywania tam corocznego cudu! Albowiem w dni Jego Pasji, gdy wszystkie światła w Bazylice i dookoła są zgaszone, zostają odpalone ponownie boskim nakazem. Czyje serce jest tak skamieniałe, bracia, że nie wzrusza go tak wielki cud? Wierzcie mi, ten człowiek jest bestialski i nieczuły, którego serce nie porusza do wiary tak cudownie wyraźna łaska.”

    Łącznie trzy osoby uznane przez papiestwo za święte (papież Urban, Piotr opat kluniacki oraz Ryszard z Saint-Vanne) oraz setki innych naocznych świadków zarówno łacińskich, mohametańskich jak i prawosławnych wychwalały i opisały na przestrzeni stuleci dany cud jako autentyczny, jednak papież Grzegorz IX zakazuje wszystkim swoim wiernym wierzyć w ten cud i brać udziału w nabożeństwach z nim związanymi. Stan ten utrzymuje się de facto po dziś dzień.

    W historii jeden jedyny raz Ogień nie przyszedł do wiernych, kiedy to łacinnicy w 1101 roku nie pozwolili prawosławnemu patriarsze brać udziału w nabożeństwie i sami spróbowali go wymodlić. Rok wcześniej sytuacja wyglądałaby tak samo, jednakże pod wieczór krzyżowcy publicznie wyznali swoje haniebne czyny (masakrę i prześladowanie miejscowej ludności, grabieże i gwałty) i poszli na zewnątrz w pokutnym orszaku błagać Boga o wybaczenie. Prawosławni jednak zostali w świątyni i Bóg posłał Swój cud. Po incydencie z 1101roku krzyżowcy zawsze prosili naszych patriarchów o prowadzenie danego nabożeństwa.

    Możliwe, że zakazano uznawać dany cud za prawdziwy z irytacji, że trzeba prosić się prawosławnych o otrzymanie tego Ognia. Zapewne dlatego też w papieskich kościołach na Paschę ksiądz błogosławi wielką świecę, jako zamiennik naszego Ognia. Prawosławni na Paschę przekazują sobie nawzajem Ogień (do Moskwy czy na Świętą Górę przybywa jeszcze tego samego dnia), aby był błogosławieństwem dla wszystkich cerkwi świata.

    W 1579 roku monofizyci, zapłaciwszy Turkom, nie wpuścili prawosławnego patriarchy do cerkwi i sami spróbowali przyjąć Ogień. Heretycki patriarcha zeszedł do Grobu, jednak ognia nie otrzymywał. Prawosławny patriarcha stojący na zewnątrz zamkniętej świątyni także zaczął prosić o Ogień i ten natychmiast wyleciał ze środka na zewnątrz, czyniąc pęknięcie w jednej z kolumn które można zaobserwować po dzień dzisiejszy. Był to kolejny dowód na to, że tylko prawosławni są prawdziwymi chrześcijanami.

    Góra Tabor
    Jak zapewne wiecie większość prawosławnych używa kalendarza juliańskiego, a biblijne Przemienienie Pańskiego miało miejsce tuż przed ukrzyżowaniem Chrystusa. Cerkiew jednak przeniosła to święto na 6 sierpnia, aby nie zakłócać Wielkiego Postu. Mimo to Bóg co roku daje nam cud właśnie na nasze święto Przemienienia- w czasie nabożeństwa na górę Tabor schodzi obłok, który pokrywa ją przez wiele godzin, choć w okolicy niebo jest całkiem czyste.

    Chrzest Pański
    Co roku, w czasie prawosławnego nabożeństwa nad rzeką Jordan, w święto Chrztu Pańskiego rzeka zaczyna płynąć w przeciwną stronę.

    Cuda u innowierców
    Wielu z was może pomyśleć, „ale przecież i mamy tak wiele cudów w naszym kościele”. Otóż, moi drodzy, cuda nigdy nie były wyznacznikiem ortodoksji.
    Św. Ignacy Bogonosec, uczeń św. ap. ew. Jana powiedział:
    „Każdy mówiący ponad to co ustanowiono, choćby był godnym zaufania, choćby pościł, choćby dziewictwo zachowywał, choćby cuda czynił, choćby prorokował, niech będzie dla ciebie jak wilk w owczej skórze, działający na zgubę owiec”. -prawosławna wiara i czyny są wyznacznikiem świętości, nie cuda.

    Opowiem wam historię, którą napisał pewien święty. Zmarł bardzo szanowany mnich, naród uważał go za człowieka bardzo pobożnego i często przychodził do niego po porady. Kiedy po jego śmierci ludzie zaczęli przychodzić na jego grób działy się niebywałe cuda, uzdrowienia, zjawiska nadprzyrodzone, ale do czasu. Pewnego dnia wszystkie cuda zniknęły. Co się stało? Pewna mniszka wyspowiadała się miejscowemu biskupowi z tego, że zgrzeszyła z owym mnichem, a on, jak się okazało, nie pokajał się w tym. Kiedy wyszło na jaw, choć tylko na spowiedzi, że mnich zmarł w grzechu śmiertelnym, wszystkie demoniczne cuda ustały.

    „No, ale przecież mamy o. Pio, egzorcyzmy, cuda eucharystyczne”- powiecie. Już w czasach Cypriana z Kartaginy sobór pod jego przewodnictwem orzekł, ze wszystkie cuda heretyków maja pochodzenie demoniczne, sakramenty są nie ważne, a ich egzorcyzmy to teatr diabłów, grany dla utwierdzenia ludzi w herezji. Stygmatów nie nosił nigdy żaden święty. Pojawiły się dopiero u Franciszka z Asyżu, co miało miejsce po odpadnięciu Zachodu od Cerkwii. Kanony św. Ojców mówią ponad to, że jeśli ktoś przyjdzie na grób oddać cześć pseudomeczennikom, którzy umarli za wiarę w Chrystusa w herezji lub schizmie, to sam powinien być na jakiś czas odłączony od wspólnoty.

    „Podobnie jak Małpas, osiągnął w samotnym życiu potężnego demonicznego zbłądzenia Franciszek z Asyżu, Ignacy Loyola i inni asceci latynizmu, uznani w jego łonie za jego świętych. „Kiedy Franciszek był porwany na Niebo – mówi pisarz jego życia, – to Bóg Ojciec, widząc go, przez chwilę był zakłopotany, nie wiedząc komu dać pierwszeństwo, czy Synowi Swojemu z natury, czy też swemu synowi z łaski - Franciszkowi”. Co może być straszniejsze, potworniejsze niż to bluźnierstwo, smutniejsze od tego zbłądzenia!?”

    „Inny kierunek otrzymali asceci Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz Dialogos (Wielki) jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi odstąpili jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i wloką swoich czytelników na wysokości niedostępne dla początkujących, niesie ich i niesie. Rozgrzana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. Święci Ojcowie Wschodniej Cerkwii prowadzą czytelnika swojego nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą go do rozważania grzechu swojego, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed miłosierdziem Stwórcy.”

    „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło krew swoją, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Zachodnim kościele od czasu, gdy wpadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi Boskie cechy… wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone samozłudzenie wydawało im się Boską miłością, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, oszukuąc ich samolubie i dumę.”

    „Większość ascetów Zachodniego kościoła, ogłoszonych przez niego za największych świętych – po odpadnięciu go od Wschodniej Cerkwi i po odejściu Świętego Ducha z niego– modliła się i osiągała wizje, oczywiście, fałszywe, w sposób, o którym wspomniałem (wyobraźnia i marzycielstwo). Ci rzekomi święci byli w strasznym diabelskim zwiedzeniu. Zbłądzenie jest już naturalnie wznoszone na podstawie bluźnierstwa, którym u heretyków jest wypaczona dogmatyczna wiara. Zachowanie się ascetów łaciństwa, objętych zbłądzeniem, zawsze było nieprzytomne z powodu niezwykłego, materialnego, namiętnego rozgorączkowania. W takim stanie znajdował się Ignacy Loyola, założyciel zakonu jezuitów. Jego wyobraźnia była tak rozgorączkowana i wyrafinowana, że, jak sam twierdził, wystarczyło mu jedynie zechcieć i użyć pewnego napięcia, jak zjawiały się przed jego oczami, na jego życzenie, piekło lub raj”
    Św. Ignacy Brjanczaninow o naukach papskich „świętych”

    Buddyści potrafią lewitować, hindusi wyciągnąć metrowy język z buzi, mohametanie okaleczać się i szybko goić rany, szamani rozmawiając z demonami dowiadują się naszych tajemnic. We wszystkich religiach świata mamy do czynienia z cudami, jednak Święty Ducha został dany tylko Jednej Świętej i Apostolskiej Cerkwii i tylko tam Jego cuda są pewnikiem. Cała reszta pochodzi od ducha upadłego.

    „Prawosławie a religia przyszłości”- bardzo wartościowa książka traktująca m.in. o cudach w innych religiach i znakach poprzedzających przyjście antychrysta:
    http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=12

    Znak Krzyża
    Czy wiecie ze, jeszcze w XIII w. na Zachodzie robiono znak Krzyża tak jak do dziś robią to prawosławni, czyli 3 palcami od prawej na lewo? Zaświadcza o tym papież Innocenty III. Św. Serafima Sarowskiego, wielkiego ascetę i mistyka z darem proroctwa, odwiedziła pewna kobieta, która dopiero co weszła do jego celi, a której wcześniej nie znał. Była wychowana przez staroobrzędowców, którzy czynili znak Krzyża dwoma palcami. Choć sama nie była ich wyznania to miała wątpliwości, jak robić to poprawnie. Święty zobaczył jej myśli i powiedział, że Chrystus nauczył apostołów robić znak Krzyża tak jak my to robimy dziś i to jest starożytna Tradycja.

    Kolejny wpis będzie podsumowaniem stosunku prawosławia do papiestwa. Podam wam cytaty naszych świętych na dany temat oraz opiszę własne doświadczenia.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I
    https://www.wykop.pl/wpis/35395413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i-wielka-s/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II
    https://www.wykop.pl/wpis/35561413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-ii-wpis-te/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/
    pokaż całość

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II

    Wpis ten jest kontynuacją „Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I” , gdzie omówiliśmy główne przyczyny schizmy 1054 roku. Dziś spojrzymy prawosławnymi oczami na fundament papizmu, czyli na prymat rzymskiego biskupa.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska--> https://www.wykop.pl/link/4558515/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-ii/

    1. Prymat papieża
    Bezpośrednia przyczyna schizmy po wielu latach straciła na wartości. Wielu z dzisiejszych unitów (tzw. „greko-katolików”, czyli niegdyś prawosławnych, którzy w zamian za 30 srebrników, czy inaczej za przywileje w Rzeczypospolitej, podpisali unię z papieżem) na Ukrainie modli się w cerkwi symbolem wiary bez „Filioque”. Papieże na ekumenicznych spotkaniach robią to samo usprawiedliwiając się, że jest to teologiczna opinia, a nie dogmat. Wielu papieży oficjalnie przepraszało prawosławnych za tragiczne wydarzenia 1054 roku oraz wyprawy krzyżowe na kraje prawosławne, jednak kluczem papizmu nie jest dodatek do credo, który raczej go symbolizuje i wyraża, lecz wiara w prymat jurysdykcyjny papieża, z której wynikają inne zbłądzenia.

    „Ponieważ jednak zajmujemy na tej ziemi miejsce Boga Wszechmocnego”
    List Apostolski Papieża Leona XIII o ponownym zjednoczeniu Chrześcijaństwa z 20.07.1894 r.

    Czy w starożytnej Cerkwii istniała wiara w to, że papież jest głową Cerkwi?
    „Jezusa Bóg ustanowił Głową Cerkwii, Która jest Jego Ciałem” Ef 1,22
    Starożytną Cerkiewną hierarchę dokładnie opisują bezpośredni uczniowie Apostołów- św. Dionizy Areopagita (uczeń św. Ap. Pawła) oraz Ignacy Bogonosec/ Antiocheński (uczeń św. ap. ew. Jana Teologa). W ich dziełach nie ma nic o władzy biskupa Rzymu nad innymi, a piszą oni wręcz o równości biskupów jako posiadających charyzmaty ewangelizacji. Kiedy zmarł św. ap. Piotr, a żył jeszcze św. ap. Jan to właśnie on miał większym autorytet w Cerkwii niż współcześni mu biskupi stolicy Imperium.

    Czytając starożytne dzieła świętych łatwo można zostać zwiedzionym pompatycznymi tytułami przypisywanymi Cerkwii Rzymskiej („przodująca w miłości”, „najstarsza z Cerkwii” choć najstarszą była Jerozolimska itp.), jednak były one typową wschodnią uprzejmością, którą z lekkością stosowano także i wobec innych, lokalnych biskupów („ojciec ojców”, „płomień płomieni”, „biskup biskupów” czy oficjalny tytuł patriarchy aleksandryjskiego – „Wielce Bosko Błogosławiony Papież i Patriarcha Wielkiego Miasta Aleksandrii, Libii, Pentapolis, Etiopii, całego Egiptu i całej Afryki, Ojciec Ojców, Pasterz Pasterzy, Trzynasty Apostoł i Sędzia Świata”).

    Słynny okrzyk biskupów na Soborze Chalcedońskim po przeczytaniu listu św. papieża Leona, że Piotr przemówił jego ustami- był typowym wschodnim wyrażeniem zachwytu, a nie wyznaniem wiary. Jak wiemy, okrzyk ten miał miejsce po przeanalizowaniu prawosławności listu, a sam list papież zostawił przed wysłaniem na noc przy grobie św. ap. Piotra, aby ten poprawił błędy. Rano list faktycznie był poprawiony, więc skoro apostoł musiał go poprawiać, to sam papież popełnił w nim błędy i nie posiadał daru nieomylności.

    Także na VI Soborze Powszechnym napisano, że list papieża Agathona był napisany przez samego Boga i, że to Piotr przemawia przez niego. Znów śmiało można uznać to za wzniosłą, rzymską grzeczność, a nie wyznanie wiary w to, że papieże są następcami Piotra oraz, że posiadają dar niomylności, gdyż ten sam Sobór osądza papieża Honoriusza jako heretyka.

    Faktycznie, po wielu teologicznych zawieruchach na Wschodzie, Rzym otrzymał opinię katedry wiernej prawosławiu, jednak nie wynikało to z jego nadprzyrodzonych właściwości, a z tego, że Italia i cały ówczesny Zachód stały się biedną peryferią najeżdżaną przez barbarzyńców.

    Kiedy liczba mieszkańców Rzymu spadła do ok. kilkudziesięciu tysięcy, to metropolie Wschodu mogły liczyć sobie i ponad milion. Centrum nauki, rozwoju technologii, medycyny, filozofii, architektury, kultury, monastycyzmu i teologii był we Wschodnim Cesarstwie i tam były główne ośrodki intelektualne, tam powstawały największe spory teologiczne. Wielu współczesnych badaczy pisze, że teologia starożytnego Zachodu była bardzo prosta lub wręcz prymitywna w porównaniu ze Wschodnią, dzięki czemu z łatwością trzymano się tam wiary apostolskiej. Porównując np. św. Ambrożego Mediolańskiego ze św. Bazylim Wielkim zobaczymy ogromną przepaść. Kapadokijski święty dociera do głębi zagadnień wynosząc się na wyżyny oświecenia, kiedy zachodni święty rozważa wszystko w prostocie.

    Odseparowany i biedny Zachód, gdzie nie krzyżowały się potężne wpływy heretyków z prawosławnymi, jak w Cesarstwie Wschodnim, stał na straży apostolskiej wiary, ale jak wiemy do czasu, gdyż i tam znów pojawiła się władza wraz z pieniędzmi, od kiedy to papiestwo przyjmie od Pepina Małego w 806r. władzę świecka, a później Mikołaj I skupi w swojej osobie władzę zarówno cerkiewną i polityczną. Bliscy mu mieli powiedzieć, że „uważa się za cesarza całego świata”. Tak więc ortodoksyjność Rzymu wynikał z jego odseparowania, a nie nieomylności patriarchy zachodu.

    Rozwój papizmu
    Pierwsze próby oparcia swojego autorytetu tylko na Piotrze- bez Pawła, miały miejsce, gdy na Soborze Chalcedońskim ofiarowano patriarsze Konstantynopola takie same kompetencje jego rzymskiemu odpowiednikowi. Co bardzo istotne, oficjalnym uzasadnieniem takiego kroku był fakt, że tam znajdowała się nowa stolica Imperium, cesarz oraz senat. Honorowe pierwszeństwo zachował stary Rzym, jako źródło rzymskości całego państwa, a Konstantynopol wysunął się z ostatniej pozycji, na drugie miejsce w hierarchii.

    Takie posunięcie było bardzo logiczne, gdyż biskup znajdujący się w stolicy ma większe możliwości wpływania na losy Cerkwii poprzez oddziaływanie na rządzących, niż ci na peryferiach i uwierzcie mi- wielu z patriarchów nie przebierało w słowach krytykując cesarzy i ich otoczenie za co niejednokrotnie płacili życiem.

    Prymat miał charakter tylko honorowy, bo jeśli miało by być inaczej to dlaczego dużo bardziej prestiżowe katedry jak Aleksandria czy Antiochia, gdzie znajdowały się bardzo silne szkoły teologiczne, centra polityczne i ekonomiczne, które dawniej były nawet wymieniane przed starym Rzymem, nie sprzeciwiały się wysunięciem stolicy przed nie? Zrównanie biskupa Konstantynopola z Rzymem jest także potwierdzeniem tego, że w starożytności nie istniała powszechna/ katolicka wiara w prymat, monarchię oraz nieomylność papieża.

    Papieżom wydawało się, że poprzez zrównanie kompetencji innego biskupa z tymi, które oni posiadali (a, które i tak nie były jakieś wyjątkowe i w praktyce były stosowane przez wszystkich patriarchów) tracą coś ważnego, więc zaczęli szukać podstaw dla potwierdzenia swojej wiodącej pozycji, opierając się tylko na Piotrze i wypracowując powoli nową ideologię.

    Zachód miotany najazdami barbarzyńców potrzebował jakiegoś stałego punku odniesienia, który znalazł w biskupie Rzymu. Jak już pisaliśmy Rzym był jedyną katedrą założoną przez apostołów na Zachodzie, gdzie był także jedynym patriarchą. Zarówno Rzymianie, jak i przybyli barbarzyńcy pragnęli zjednoczenia, więc z lekkością dawali papieżom nie tylko władzę cerkiewną, ale także i święcką, która doprowadziła ich do pychy i wypracowania ideologii potwierdzającej ich władzę.

    Wschód długo nie widział i nie rozumiał rozwijającej się ideologii monarchii papieskiej. Biskupi Rzymu nigdy nie mieli realnej władzy na Wschodzie i początkowo byli bardzo ostrożni w próbach jej narzucenia. Cerkiew starożytna była Wspólnotą bardzo zdecentralizowaną i kolegialną. Dopiero po schizmie, kiedy papiestwo uwolniło się od ciężaru niepodporządkowanego sobie Wschodu, w 1075 r. papież Grzegorz VII oficjalnie publikuje „Didactus papae”, gdzie mówi się m.in., że papież jest biskupem powszechnym, przewodniczy soborom, składa kogo chce z jego godności, tylko on może używać insygniów cesarskich, należy jego nogi wszystkim całować, tylko on nosi tytuł papieża, może dowolnie mianować, przenosić i odwoływać duchowieństwo i cesarzy. Wszystko to przeczy starożytnym kanonom i praktykom. Dokument daje do zrozumienia, że papiestwo zaczęło dążyć nie tylko do monarchicznej władzy cerkiewnej, ale i prawno-politycznej w czego konsekwencji późniejszy sobór florencki stwierdzi, że papież ma władzę nad całym światem, a papieże posiadający własne, świeckie państwo będą w pełnym rynsztunki bojowym dowodzili armiami (jak np. Jan VIII, Jan X, Lucius II).

    Ewangelia o prymacie
    Żaden ze starożytnych świętych (Augustyn, Ambroży Mediolański, Hilary z Poitiers, Jan Złotousty, Atanazy Wielki, Cyryl Aleksandryjski, Nil Ancyrski, Teodoret Cypryjski, Maksym Wyznawca, Jan Damasceński, Foncjusz Wielki, Nil, Kabasilas oraz nieświęty Orygynes), nie tłumaczy Ewangelii jak współcześni papiści odnośnie władzy biskupa Rzymu i jego związków ze św. Piotrem. Przyjrzyjmy się jak święci Ojcowie Starożytnej Cerkwii tłumaczą Ewangelie przytaczane przez papistów na potwierdzenie swoich dogmatów.
    „Mówi im Jezus: - Wy zaś mówicie, że kim jestem? Odpowiadając zaś, Szymon Piotr rzekł: - Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga Żywego. I odpowiadając, Jezus rzekł mu: - Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, albowiem ciało i krew nie objawiły ci, lecz Ojciec Mój, Który jest w niebiosach. Zaś ja ci mówię, że ty jesteś Piotrem, a na tej skale zbuduję Moją Cerkiew i bramy hadesu nie przemogą jej. Wówczas Jezus przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie powiedzieli, że On jest Jezusem Chrystusem. Odtąd począł Jezus objaśniać uczniom swoim, że trzeba Mu pójść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i znawców Ksiąg, i być zabitym, i trzeciego dnia powstać. I wziąwszy Go na bok, Piotr zaczął Mu przykazywać, mówiąc: - Zlituj się nad Sobą, Panie, nie może Ci się to stać. On zaś, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: - Odejdź ode Mnie, szatanie! Jesteś Mi zgorszeniem, albowiem nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku.” Mt 16, 15-23

    Piotr jako skała
    Święci wyraźnie wyjaśniają, że skałą jest Sam Chrystusa, a Piotr, który Go wyznał jako Syna Bożego jest ze skały, lub jest skalnikiem, czyli kimś przytwierdzonym do niej. Imię Piotr, jak mówi bł. Augustyn, pochodzi od skały, a nie skała od Piotra, tak jak chrześcijanie pochodzą od Chrystusa, a nie Chrystus od chrześcijan. Gr. πέτρα/ petra- skała jest rodzaju żeńskiego, Πέτρος / Petros- Skalnik- rodzaju męskiego. U nikogo nie znajdziemy stwierdzenia, że to Piotr jest skałą czy opoką, bo gramatyka grecka jasno daje tu do zrozumienia, że mowa jest o dwóch różnych rzeczach- „ty jesteś Piotrem (rodzaj męski)m, a na tej skale (r.żeński)”. Spójniki w tym zdaniu łączą nie nadrzędnie, lecz podrzędnie. Niektórzy mówią także, że w ww. cytacie skałą jest prawosławna wiara w Chrystusa, oparta szczególnie na biskupach (Obj 21, 14) jako posiadający charyzmat głoszenia, egzegezy i obrony wiary oraz wszyscy prawosławni wierni.

    „skałą był Chrystus” 1 Kor 10, 4

    „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus.” Ef 2, 20

    Chrystus o Sobie:
    „Mówi im Jezus: - Czy nigdy nie czytaliście w Pismach: Kamień, który odrzucili budowniczowie, ten stał się kamieniem węgielnym. Od Pana stało się to i zdumiewa nasze oczy.” Mt 21, 42

    „On zaś, spojrzawszy na nich, rzekł: - Co znaczy zatem to, co napisano: Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym? Każdy, kto upadnie na ten kamień, będzie rozbity, na kogo zaś ten kamień spadnie, zmiażdży go” Łk 20, 17-18

    Klucze do Raju oraz władza związywania i rozwiązywania
    Władzę związywania i rozwiązywania otrzymali wszyscy Apostołowie, a wg. św. Ojców klucze otrzymał nie tylko św. ap. Piotr, który wyznał wiarę w Chrystusa, ale i każdy, kto tak jak on, wyznaje prawosławną wiarę w Niego. Niektórzy interpretują osobę Piotra jako symbol jedności apostołów, Pan daje poprzez niego wszystkim klucze, wszystkich czyni skalnikami, wszystkich którzy na jego wzór idą prawowiernie za Chrystusem.

    „Amen, mówię wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach.” Mt 18,18

    „Znów więc powiedział im Jezus: - Pokój wam. Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam. To powiedziawszy, tchnął i mówi im: - Przyjmijcie Ducha Świętego. Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane.” J2, 21- 23

    „Paś jagnięta moje, paś owieczki moje”
    „Kiedy zaś zjedli, mówi Jezus Szymonowi Piotrowi: - Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: - Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: - Paś jagnięta Moje. Mówi mu znowu po raz drugi: - Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: - Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: - Paś owieczki Moje. Mówi mu po raz trzeci: - Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: - Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: - Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: - Paś owieczki Moje.” J 21, 15-17

    Papiści tłumacząc ten fragment doszli do wniosku, że jagniętami są wierni, a owcami biskupi. Tymczasem św. Ojcowie widzą tutaj przywrócenie Piotrowi godności apostolskiej, którą utracił po trzykrotnym wyrzeczeniu się Chrystusa, dlatego też zasmucił się przy trzecim pytaniu Jezusa czy Go kocha, gdyż zrozumiał do czego było to nawiązaniem. Św. Piotr w swoim liście mówi także do innych, coby paśli stado Boże, którego prawdziwym Pasterzem jest sam Chrystusa.

    „Paście stado Boże, które jest przy was.” 1 P 5, 2

    „Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.” J 10, 11

    Utwierdzaj braci swoich
    „Rzekł Pan: Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, aby was przesiać jak pszenicę, ale Ja błagałem za tobą, aby wiara twoja nie ustała, i ty, kiedy się nawrócisz, umacniaj braci swoich.” Łk 22, 31-32

    Papizm twierdzi, że jest to fragment potwierdzający, rolę wiodącą papieża wobec innych biskupów. Otóż wg. świętych kontekst ewangeliczny wskazuje na to, że chodzi o utwierdzanie innych przykładem wzorowego pokajania. „Kiedy się nawrócisz” jest nawiązaniem do wyrzeczenia się Piotra oraz jego powrotu do grupy apostołów, czego nie uczynił Judasz.

    Utwierdzanie w wierze nie jest jedynie domeną św. ap. Piotra jak wskazują na to inne miejsca z Biblii: Dz 12,22;32;18,23; Rz1, 11; 1 Tes 3,2; Kor 13,11; Rz 16,25, 1 Kor 1,8; 1 Tes 3,13, 2 Tes,2 17, Hbr 19,9.

    Pierwszy spośród Apostołów
    Czytając Ewangelie można odczuć wrażenie, że św. Piotr jest zawsze pierwszy, jest liderem, a może nawet przywódcą Apostołów. Nie ma jednak znaczenia jakie wrażenie odczuwam ja, ty czy współcześni biskupi, znaczenie ma to, co wynika ze starożytnej zasady „consensus patrum”.

    Św. Nikodim Hagioryta mówi wprost, że praktyką czysto heretycką jest opieranie się na wyrwanych z kontekstu dziełach świętych oraz Biblii, dla potwierdzenia swoich poglądów. Pamiętajmy o „zgodzie Ojców” oraz o wyznacznikach wiary katolickiej podanych przez św. Wincentego.

    Apostoł Piotr pierwszy zadaje pytania lub na nie odpowiada w imieniu całej dwunastki, jednak nie mówi jak podejmujący decyzje, lecz jako najbardziej śmiały i porywczy. Zauważmy, że zaraz po tym jak św. Piotr, w imieniu wszystkich wyznaje Chrystusa, zabiera Go na bok i poucza za co został przepędzony i nazwany szatanem. Nawet Judasz nigdzie nie był tak nazwany w Biblii.

    Tak jak święci nazywali św. Stefana pierwszym (bynajmniej nie chronologicznie) z diakonów, tak i Piotra pierwszym spośród Apostołów, lecz nie nadają mu z tego tytułu żadnej wyjątkowej władzy. Z Łk 2, 24 widać, że Apostołowie kłócą się o pierwszeństwo, czyli nie uznają wyższości Piotra nad sobą. Chrystus odpowiada im, że pierwszy powinien być ostatnim i najmniejszym, tymczasem idea władzy papieskiej wynikała właśnie od nich- papieży, a nie z powszechnej wiary ludu.

    Kiedy Piotr pyta Zbawiciela o to co będą mieli ze swej posługi Chrystus odpowiada mu, że zasiądą na dwunastu tronach, aby sądzić pokolenia Izraela- znów Piotr zostaje postawiony na równi z innymi. W dzień pięćdziesiątnicy wszyscy apostołowie głoszą Ewangelię, nie otrzymując od Piotra żadnych poleceń. Na soborze Jerozolimskim przewodniczył św. ap. Jakub, a Piotr jedynie daje świadectwo i podporządkowuje się soborowi. Decyzja są podejmowane kolegialnie (Dz 8, 14), a nie przez jednego z nich. Św. Paweł otwarcie sprzeciwia się Piotrowi (Gal 2, 11), a ten ugina się pod argumentami „nowego” apostoła.

    Biblia często wymienia Piotra jako pierwszego, jednak nie zawsze (J 1,44; Gal 2,9; 11,7-9), a on sam stawia się na równi ze starszymi (1 P 5,1). Z kolei św. Paweł uważa się za równego mu (Gal 1, 7-9).
    Cerkiew ustami świętych nazywa Piotra „koryfeuszem”, „głową zgromadzenia” oraz „władcą” apostołów, jednak szczodrze rozdają podobne tytuły i innym z nich. Św. Pawła nazywa się „księciem apostołów”, „sternikiem Cerkwi”, „równym Piotrowi”, a wszystkich dwunastu „fundamentem Cerkwii” czy „kolumnami i filarami prawdy”.

    Piotr nigdy nie był biskupem Rzymu
    Wychwalając apostolskość Rzymu, święci starożytności niemal zawsze powołują się na autorytet Piotra i Pawła oraz fakt, że była to jedyna apostolska katedra na całym Zachodzie. Co bardzo istotne, żaden z nich wg. źródeł historycznych nie był tam biskupem. Jedynym spośród apostołów, który został biskupem był w Jerozolimie ap. Jakób.

    Posługa apostolska była powszechna, biskupia zaś jest związana z konkretną, lokalną Cerkwią, dlatego też starożytne kanony zabraniają biskupom zmieniania eparchii, są niejako zaślubieni z Cerkwią dla której zostali wyświęceni. Św. Ireneusz Lyoński pisał, że po założeniu Cerkwii w Rzymie, apostołowie Piotr i Paweł powierzyli biskupstwo Linusowi. Zarówno Tertulian jak i pierwsze listy biskupów właśnie jego podają jako pierwszego biskupa stolicy cesarstwa. Linus i Anaklet byli wyświęceni przez św. Pawła, który jako pierwszy dotarł do Rzymu, zaś dopiero trzeci- Klemens jest podawany przez Tertuliana jako wyświęcony przez Piotra.

    Św. w swych naukach mówią o tym, że każdy biskup jest następcą wszystkich apostołów, a nie tylko jednego, gdyż w dzień Pięćdziesiątnicy wszyscy po równo otrzymali Świętego Ducha, ich kapłaństwo było równe, żaden nie dominował nad innymi. To, że ktoś został wyświęcony prze Piotra, a ktoś inny przez Andrzeja nie znaczy, że dziedziczy ich charakter, charyzmaty, kolor oczu, mądrość, modlitwę czy wzrost, a dziedziczy jego kapłaństwo. Skoro to Paweł jako pierwszy głosił w Rzymie i wyświęcił pierwszych biskupów, to jemu należałoby oddać tą katedrę, a nie tylko Piotrowi. Od starożytności Cerkiew w liturgicznych pieśniach oraz dziełach świętych wychwala niemal zawsze razem Piotra i Pawła, a Rzym określa jako ich wspólną katedrę.

    Czy papież może być heretykiem?
    Nieomylność biskupa Rzymu zapobiegłaby setkom problemów z którymi borykała się starożytna Cerkwie. Zamiast prowadzić wojny religijne, zsyłać biskupów na banicję za ich wiarę, organizować Sobory Powszechne, wystarczyłoby wysłać jeden krótki list do Rzymu z zapytaniem czy dana wiara jest ortodoksyjna czy nie. Ilu sekt, schizm i herezji byśmy uniknęli dzięki takiemu dogmatowi... Jednak starożytna Cerkwie nie znała takiej idei i żyła wg. Tradycji Apostolskiej oraz zasady „consensus patrum”.

    Poza tym mamy wiele przykładów w historii, kiedy to papieże upadali. Pierwszym znanym był Marcelin- został wypisany ze starożytnych list papieży (co sprawia nie lada problem dla ideologów papizmu) za to, że w czasie prześladowań, nie tylko oddał na profanację święte księgi poganom, ale i sam złożył pogańskim bogom ofiarę całopalną, co było równe z wyrzeczeniem się Chrystusa. Z tego co pamiętam pokajał się i został świętym męczennikiem, jednak nie zmienia to faktu, że wyrzekł się Chrystusa i odpadł czasowo od Cerkwii.

    Papież Luberiusz podpisał potępienia św. Athanazego Wielkiego, który mężnie jak mało kto walczył z arianizmem, Atanazy II był w łączności ewcharystycznej z heretykiem Akacjuszem, a papieża Juliusza ekskomunikował sobór w Sardyce (347 r.).

    Najbardziej wyraźnym przykładem papieża- heretyka do wielkiej schizmy, był Honoriusz. Współcześni papiści mówią, że wyznał herezję w prywatnym liście, oszukany przez patriarchę Sergiusza, co go usprawiedliwia. Czyż mimo wszystko Święty Duch nie powinien go oświecić w tej sprawie?

    Nauczanie o nieomylności „ex-cathedra” powstało dopiero w XIX w. więc w procesie definiowania nowej idei naciągano ją tak, aby dopasować ją do historii. Św. Ojcowie nie znali takiej nauki, dlatego wszystkie Sobory Powszechne, zaczynając od szóstego, przeklinają papieża Honoriusza wraz z jego świtą jako heretyków, właśnie dlatego, że wyznali heretycką wiarę w oficjalnym liście do patriarchy Konstantynopola. Dawniej wystarczyło wygłosić z ambony herezję, aby wszyscy przerwali z kimś takim łączność, więc napisanie heretyckie wyznanie wiary w oficjalnym liście było czymś o wiele poważniejszym. Pod postanowieniami Soborów, które go przeklinają w czele heretyków, podpisywali wszyscy papieże do XI w..

    Papież Mikołaj I wraz ze swoją świtą i łacińskimi misjonarzami w Bułgarii byli ekskomunikowani przez Sobór 867 r. prowadzony przez św. patriarchę Foncjusza, a na którym byli przedstawiciele wszystkich patriarchów. Oskarżano ich o liczne odstępstwa od Bożych praw, autorytaryzm papieża oraz dodanie „Filioque,” które jak już pisaliśmy zostało w latach późniejszych ostatecznie i soborowo osądzone jako herezja. Jest to kolejne potwierdzenie na to, że w starożytności nie istniała powszechna wiara w nieomylność papieży i dopuszczano jego apostazję.

    Warto także zauważyć, że kodeks Gracjana z XII w. mówi, że papieża nie ma prawa nikt sądzić, chyba że odejdzie on od wiary, czyli zostanie heretykiem. Kto jednak to osądzi skoro nawet sobory powszechne stały się później instytucją niższą od papieża?

    Papież a Sobory Powszechne
    Sobory zachodnie po wielkiej schizmie mówią, że tylko papież może powoływać biskupów ( i cesarzy) oraz ich zdejmować z katedr. Że tylko on powołuje, przewodniczy i zatwierdza Sobory, którym nie podlega, gdyż są niższą instancją od niego samego. Przyjrzyjmy się jak to było w historii.

    Wszystkie Sobory Powszechne były zwoływane przez cesarzy.
    I-Św. Konstanty Wielki
    II- Teodozjusz
    III- Teodozjusz II
    IV- Marcjan
    V- Justynian
    VI- Konstanty IV
    VII- Irena
    VIII- Bazyli I Macedończyk
    IX- Andronik III Paleolog, Anna, Jan Kantakuzen

    Nie świadczy to wcale o cezaro-papizmie starożytnej Cerkwii, gdyż poza ikonoklastami wschodni cesarzowie nie wtrącali się w sprawy dogmatyczne. Cesarzowie mieli władzę świecką oraz pieniądze na zorganizowanie takich wydarzeń, Cerkiew nie zajmowała się świecką stroną organizacji tych przedsięwzięć. Na Zachodzie zaś śmiało można uznać króla Karola za cezaro-papistę, gdyż samowolnie zwoływał heretyckie sobory i chciał narzucić Cerkwii swoje idee. Cerkiew w sytuacji gdy władza jest prawosławna stara się doprowadzić do synergii, czyli współpracy Cerkwii z państwem dla zbawienia ludzi. Kiedy władza świecka utrudnia rozwój herezjom, wspiera wartości prawosławne i szykanuje grzech- stwarza dobre środowisko dla zbawienia całych mas.

    Żadnemu z Soborów nie przewodniczył ani papież ani jego legaci.
    I-Nie wiadomo kto przewodniczył, jednak legaci papiescy byli tylko prezbiterami
    II-kolejno: św. Meletiusz z Antiochii, św. Grzegorz Teolog, św. Tymoteusz z Aleksandrii, św. Nektariusz z Konstantynopola
    III- św. Cyryl Aleksandryjski
    IV- św. Anatoliusz z Konstantynopola
    V- św. Ewtychiusz z Konstantynopola
    VI- św. Georgios I
    VII- św. Tarazjusz z Konstantynopola
    VIII- św. Foncjusz Wielki
    IX- nie znalazłem, jednak było to po schizmie, wiec papieża lub jego legatów być już nie mogło

    Na V Sobór papież nie przybył, gdyż uważał trzy heretyckie teksty, osądzone przez Sobór, za prawowierne. Został za to surowo potępiony przez św. Ojców, mówiących mu, że apostołowie, chociaż nie potrzebowali radzić się jeden drugiego, podejmowali decyzje kolegialnie nie chcąc ustalać niczego zanim nie zbiorą się razem. Podali mu także przykłady świętych Ojców poprzednich Soborów, którzy „uważali za rzecz pewną, że kiedy razem rozważa się problemy... światło prawdy rozpędza mroki kłamstwa.” Wzywano, aby dobrowolnie się pojawił, następnie go ekskomunikowano, a dopiero po interwencji cesarza papież przybył i podpisał postanowienia Soboru. Nikt z przyszłych papieży nie oburzał się na ekskomunikowanie papieża przez Sobór, więc zapewne nie wierzono w jego nieomylność.

    Starożytne kanony mówią, że do wyświęcenia biskupa potrzeba dwóch lub trzech innych biskupów, a do zdjęcia ich z katedry potrzeba sądu biskupiego. Roszczenia papieży do absolutnej władzy w żadnym wypadku nie pokrywają się z takimi kanonami.

    Nawet po schizmie sobory narzucały swoją wolę papieżom, jak Laterański, ten w Konstancji czy w Bazylei gdzie ponad 700 łacińskich biskupów z całej zachodniej Europy zebrało się, przy poparciu ich władców, aby ograniczyć despotyzm i władzę papieży oraz podporządkować ich soborom. Ustalono tam, że papież jest podporządkowany soborom, a jeśli w ciągu 4 miesięcy nie wywiąże się z ich postanowień zostaje zawieszony on i jego współpracownicy, a ich kompetencje przejmuje sobór. Nikt, nawet papież nie ma prawa zawieszać, zamykać czy przenosić soborów. Na dany sobór wybierali się również prawosławni, aby przekonać Zachód do powrotu, do Cerkwii, jednak przez papieskie intrygi nie doszło do tego i doprowadzono do ich przyjazdu, do Italii, gdzie później podpisano haniebną unię florentyjską.

    Sobór w Konstancji zdejmuje papieża Jana XXIII z urzędu i naznacza Marcina V. Sobór ten był zwołany przez Jana, jednak w oficjalnych listach widnieje on jako antypapież, natomiast sam sobór określa Grzegorza XII, jako antypapieża, czego nie czyni współczesny papizm. Dochodzi do paradoksu, gdzie antypapież zwołuje uznany za kanoniczny sobór, a ten określa antypapieżem tego, którego dziś historia określa jako prawdziwego papieża. Paradoksem także jest, że nieomylność papieża ogłasza sobór, a nie on sam „tak jakby papież [...] potrzebował soboru do nieomylnego zdefiniowania, że go nie potrzebował.”.

    „Piotr, pierwszy z Apostołów, członek świętego i katolickiego Kościoła, Paweł, Andrzej, Jan – kimże oni byli, jeżeli nie głowami poszczególnych wspólnot … żaden z nich nie życzył sobie by nazwano go powszechnym.”
    św. papież Grzegorza Dialogos Wielki, List XVIII, do Jana, biskupa

    „Teraz ja śmiało mówię, że ktokolwiek nazywa siebie, lub chce być nazwany, <<biskupem powszechnym>> jest w swoim zapale poprzednikiem antychrysta, bo dumnie wywyższa się ponad wszystkich innych.”
    św. Papież Grzegorza Dialogos Wielki, List XXXIII, do cesarza Maurycego Augusta

    Jak w starożytności pojmowano prymat Rzymu?
    W początkowych latach istnienia Cerkwii Jerozolima jawiła się miejscem podejmowania decyzji przez chrześcijan, a tam przecież pierwszym biskupem był ap. Jakub, który przewodniczył soborowi apostołów i ogłosił jego decyzje. Konstytucje apostolskie wymieniają Rzym dopiero jako piątką z katedr po Jerozolimie, Cezarei Palestyńskiej, Antiochii oraz Aleksandrii. Antiochia mogła by być śmiało nazwana najstarszą stolicą piotrową, gdyż to tam najpierw ustanowił biskupstwo ów apostoł i tam Biblia podaje jego główną działalność.

    Jeśli mnie pamięć nie myli, to Św. Cyprian Kartageński wraz z lokalnym soborem podają anathemie tych co uciekają się do biskupa Rzymu (który był ich patriarchą) w sprawach wewnętrznych ich lokalnej Cerkwii. Rzym faktycznie miał kompetencje rewizyjne, lecz na pewno nie odwoławcze. Bardzo rzadko i z trudnością je stosowano, ale trzeba zauważyć, że w praktyce wszyscy patriarchowie mieli takie kompetencje.

    W prawosławiu do dziś jest używa formuła „pierwszy wśród równych” wobec patriarchów czy metropolitów lokalnych Cerkwii, gdyż wszyscy biskupi są sobie równi. Pierwszeństwo rozumiano jako „pierwszeństwo honorowe”. W praktyce oznaczało ono kto pierwszy podpisze dokumenty, kto, gdzie usiądzie na zebraniach, a nie kto będzie samowładnie rządzić. Greckie słowo Εκκλησία, czyli Cerkiew lub Kościół oznacza wspólnotę, zgromadzenie- Mistyczne Ciało, którego Głową, jak uczy ap. Paweł, jest Sam Chrystus, a nie biskup Rzymu. Jedność Cerkwi polega na mistycznej jedności właśnie w Chrystusie, poprzez sakrament Ewcharystii oraz jedność wiary („Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest” Ef 4,4; „Gdy wszyscy mamy tę samą wiarę, wówczas istnieje jedność” św. Jan Złotousty), a nie na poddaństwie papieżowi, jak naucza Watykan.

    W 1899r. Patriarchowie wschodni odpowiadając papieżowi na jego wezwanie o przyjęcie jego wiary powiedzieli, że „ani patriarchowie, ani sobór nie mogliby wśród nas wprowadzić nowej nauki, albowiem strażnikiem religii jest samo Ciało Cerkwii, to znaczy sam lud”. I faktycznie, pomimo zdrady prawosławnych biskupów na wielu uniach (np. Florencka, Brzeska), prosty naród nie przyjmował ich i bronił prawosławnej wiary pomimo tortur i prześladowań.

    Dla zainteresowanych książka o tragicznej w skutkach unii brzeskiej z 1596 roku:
    http://prawoslawnikatolicy.pl/wp-content/uploads/2014/03/Unia-Brzeska-1596.pdf

    Starożytna Cerkiew w celu lepszego zarządzania swoim terytorium podzieliła świat pomiędzy pięcioma patriarchami. Żaden z nich nie miał kompetencji wtrącać się w sprawy innego. Św. Theodor Studit w IX w. pisze:

    „Boskie i niebiańskie decyzje są zarezerwowane nie dla kogo innego, jak dla tych komu Słowo Boże powiedziało: cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach. (Mt 18,18). Kim są ludzie, którym zostało wydane to polecenie? – Apostołowie i ich następcy. A kim są ich następcy? – Ten, kto zasiada na tronie Rzymu i kto jest pierwszy; ten, który zasiada na tronie Konstantynopola i który jest drugi; a potem ci z Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy. Oto pentarchiczna władza Cerkwii.”

    Papo-cezaryzm jak widać ma miejsce po dziś dzień, gdyż papieże nie tylko zapragnęli dyktatury cerkiewnej, lecz także prawno-politycznej.

    Zapraszam do czytania kolejnych części gdzie przyjrzymy się innym nowościom dogmatycznym oraz kilku istotym cudom.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I
    https://www.wykop.pl/wpis/35395413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i-wielka-s/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/
    pokaż całość

    +: lubie-sernik, J...................n +41 innych
  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I

    Wielka schizma 1054 roku była wschodnią czy zachodnią? Czy w starożytności wiara biskupa Rzymu była wyznacznikiem ortodoksji i katolickiej wiary? Czy prawosławni nie chcą zjednoczenia z Watykanem przez wzgląd na wyprawy krzyżowe? W serii kilku wpisów spróbuję pokazać wam prawosławny punkt widzenia na teologię oraz historię relacji z papiestwem.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4544517/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i/

    Kochani, zapewne nie będzie to najpopularniejszy z moich wpisów, gdyż większość mireczków współwyznaje wiarę Watykanu, a ja postaram się pokazać wam inny punkt widzenia niż latami pokazywano nam w szkołach czy kościołach. Przypominam, że nie mam na celu nikomu niczego udowadniać, lecz przedstawić pewne sprawy z innej perspektywy. Dlatego też szczególnie zachęcam do przeczytania danego tekstu z spokojem oraz pisania merytorycznych komentarzy, bez obrażania kogokolwiek. Osoby otwarte i szukające prawdy zachęcam nie tylko to nasycenia ciekawości, lecz także wyciągnięcia konkretnych wniosków.

    Aby dobrze zrozumieć ten wpis warto zapoznać się z kilkoma poprzednimi, ponieważ są one kluczowe do głębokiego zrozumienia tematu.

    O Starożytnej eklezjologii
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    O interpretacji Biblii, nauczaniu świętych oraz Tradycji Apostolskiej
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    oraz o chrześcijańskiej mistyce i teologii przebóstwienia człowieka
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Jak zapewne pamiętacie, starożytna eklezjologia, którą wyznaje Cerkiew Prawosławna, mówi o tym, że Cerkiew (Kościół) jest tylko jedna i ze swej natury katolicka. Z tej właśnie przyczyny nie nazywam w swoich wpisach innych wyznań ani „Kościołami”, ani „katolikami”- wierzymy, że tylko prawosławni są Jedynym, Świętym, Katolickim i Apostolskim Kościołem Chrystusa. Nawet określenie rzymski-katolicyzm jest dla nas niepoprawne, gdyż Imperium Rzymskie miało swoją kontynuację w Konstantynopolu- Nowym Rzymie, a potem w prawosławnej Moskwie. Po dzień dzisiejszy na Bliskim Wschodzie nazywa się właśnie Cerkiew Prawosławną- Cerkwią Rzymską, a prawosławni jeszcze do upadku Imperium Osmańskiego byli określani rzymianami co w Cesarstwie Wschodni było synonimem prawosławności. W swoich wpisach będę używał terminologii zgodnej z moją wiarą. Przypominam także, że słowo „prawosławie” (gr. ορθοδοξία/ orthodoxia) oznacza prawowitą wiarę i w starożytności było używane niemalże zamiennie wobec „katolicyzmu”.

    Schizma 1054 roku i „Filioque”
    Bezpośrednią przyczyną rozłamu było dodanie „Filioque” (łać. „i Syna”) do symbolu wiary w miejscu traktującym o pochodzeniu Świętego Ducha-

    „I w Ducha Świętego, Pana, Ożywiciela, Który od Ojca pochodzi.”

    Ów dodatek został wymyślony na lokalnym soborze w Hiszpanii (synod toledański III 589 r.), aby walczyć z arianizmem, który to podważał Boskość Jezusa. Chciano w ten sposób podkreślić Boskość Syna oznajmiając, że aż Sam Święty Duch od Niego pochodzi. Herezji jednak nie wolno zwalczać herezją. Św. Ojcowie Soborów Powszechnych orzekli, że jeśli ktoś prawidłowo wierzy w dwie osoby Św. Trójcy np. w Boga Ojca i Boga Syna, lecz nieprawidłowo w Świętego Ducha to jest heretykiem. Sobory Powszechne bardzo wyraźnie podkreślają, że Niceo-Konstantynopolski symbol wiary w sposób doskonały wyraża prawdę, więc zabroniono pod groźbą anatemy, głosić, spisywać, układać, formułować, myśleć, nauczać inną wiarę lub inny jej symbol. Nowość w credo zmienia całkowicie relacje wewnątrz Świętej Trójcy i jest taką samą herezją jak arianizm, nestorianizm czy monofizytyzm. Ewangelia jasno świadczy o tym, że Duch pochodzi tylko od Ojca, jedynego źródła Boskiej Istoty. Ojciec i Syn posyłają Ducha w świat, jednak posłać kogoś, a być jego przyczyną to całkiem inna rzecz.

    „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja poślę wam od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On o Mnie zaświadczy.” J 15, 26

    Wierzymy w to, że Św. Ojcowie Soborów Powszechnych (które są najwyższym autorytetem Cerkwii i są Jej głosem) broniąc apostolskiej wiary byli oświeceni przez Świętego Ducha. Jakim cudem mógł tenże Duch zapomnieć powiedzieć Ojcom II Soboru Powszechnego, że pochodzi On także od Syna? Przecież symbol miał doskonale wyrażać wiarę Katolickiej Cerkwii. Sobory zakazały pod groźbą anatemy wprowadzania jakichkolwiek zmian do symbolu wiary, jednak Frankowie promujący „Filioque” nie brali tego pod uwagę, wynajdując wciąż co róż to nowe usprawiedliwienia np. mówiąc, że jest to wyjaśnienie, a nie dodatek.

    Św. Jan Damaskin (VII/ VIII w.), nazywany wielkim teologiem, złotomówcą i arcydogmatologiem, twórca bardzo wielu hymnów cerkiewnych, który zebrał, porównał i wyjaśnił nauki oraz terminologię używaną przez wszystkich świętych do jego czasów (czego nie dokonał tak wnikliwie nikt więcej w całej historii Cerkwii), mówi, że wszystkie takie określenia jak „źródło”, „przyczyna” „Rodzic” pasują tylko do Ojca i kategorycznie zabrania się mówić, że Duch także i od Syna pochodzi.

    Wielu świętych mówiło, że można mówić o pochodzeniu Ducha od Ojca przez Syna, gdyż również poprzez Niego jest on posyłany w świat jednak wszyscy wyraźnie odrzucali możliwość pochodzenia od Syna. Św. Grzegorz Teolog potwierdza to mówiąc wprost, że Syn posiada wszystko to co Ojciec, prócz możliwości bycia przyczyną. Pochodzenie wyraża przyczynę, a jedyną przyczyną Bóstwa jest Ojciec, Który rodzi Syna, a Duch pochodzi od Niego i przez Syna przychodzi w świat materialny, jednak Duch i Sam i posyłany przez Ojca przychodzi oraz działa w świecie.

    Myślę, że dobrą analogią do pochodzenia „przez” Syna, może być prąd, który pochodzi z elektrowni i przechodzi przez kabel do gniazdka, jednak kabel nie generuje prądu, a jedynie go przewodzi. Prąd pochodzi z elektrowni, idzie przez kabel, lecz istnieje niezależnie i bez kabla.

    Łacińska teologia oparła się głównie na nauczaniu bł. Augustyna, który to nie znał greki przez co i nauk wielu ważnych świętych. W skutek tego popełnił wiele karygodnych teologicznych błędów. Opierając się na filozofii Arystotelesa, otworzył on m.in. furtkę do takiego nauczania jak „Filioque” oraz zachodniego pojmowania grzechu pierworodnego, którego przecież nie dziedziczymy, a jedynie jego konsekwencje, czyli śmierć, ból i ciągły wybór pomiędzy dobrem i złem.

    Zapewne oparto się tak mocno właśnie na nim z dwóch powodów. Po pierwsze, z biegiem czasu coraz to mniej spośród ich kleru znało grekę i nie mogło czytać w oryginale dzieł większości świętych, którzy bronili wiary głownie na szamotanym herezjami Wschodzie. Po drugie, coby podkreślić tym samym swój łaciński wkład w teologię i podbudować poczucie wartości w kontekście konfrontacji ze Wschodem.

    Również śww. Hieronim i Ambroży dawali delikatne przesłanki dla „Filioque”, jednak czym jest głos kilku świętych wobec setek (choćby tylko tych z Soborów Powszechnych) mających inne zdanie. Św. Mark Efeski Ewgenikos w czasie soboru we Florencji był niepokonany w dyskusjach z papieskimi scholastykami. Dyskutował w pojedynkę przeciw wielu papistom powołując się na Ewangelię, orzeczenia Soborów i św. Ojców przez co wszystkie scholastyczne argumenty oponentów były przez niego z łatwością kompromitowane, a usta oponentów zamykane. Byli oni zmuszeni do nieustannego przeskakiwania z tematu na temat przez co pytali go o np. o tak bezsensowne i nie mające związku z tematem rzeczy: jak latają aniołowie oraz z jakiej materii jest ogień płonący w piekle.

    Kiedy na soborze zaczytywano postanowienia Soborów oraz nauki świętych prosty naród oraz mnisi zaczęli się buntować i przechodzić na stronę prawosławnych, jednak papież zabronił im uczęszczania na obrady soborowe mówiąc, coby niewykształceni nie mieszali się do spraw, których nie rozumieją... Podobnie, gdy naród zobaczył piękno wschodniej Liturgii i poczuł jej Boską łaskę poczuł się oszukany, gdyż od lat im wpajano, że wschodni rzymianie to dzicy barbarzyńcy i schizmatycy. Na koniec pseudosoboru, kiedy papież dowiedział się, że św. Mark jako jedyny nie podpisał unii powiedział: „nic nie osiągnęliśmy”. I faktycznie, po powrocie do domów, większa część kleru podpisawszego unię wyrzekła się jej, inni patriarchowie poinformowani przez św. Marka o przebiegu sobory, odrzucili go, a prosty naród wręcz ją piętnował. Wszystkich wnikliwych zachęcam do znalezienia i przeanalizowania mów św. Marka, które wygłaszał we Florencji, gdyż wbrew wikipedii i zachodniej propagandy wcale nie zaginęły.

    We wpisie o Tradycji Apostolskiej mówiliśmy o tym, że jeden święty może się mylić, jeśli się nie pomodlił, zawierzył swoim nauczycielom lub heretycy skazili jego pisma. Jeśli jednak wielu świętych, niezależnie, w różnych miejscach i czasie głosi to samo, to znaczy, że mówi przez nich Święty Duch. Zasada ta jest nazywana „consensus patrum”, czyli „zgodą ojców”.

    Łaciński święty, Wincenty z Lerynu, który żył na przełomie IV i V wieku, wyjaśnia czym jest wiara katolicka i jak ją rozpoznać:

    „Pożyteczną rzeczą będzie, jeśli spiszę to, co przejąłem wiernie od świętych Ojców... W jaki sposób mógłbym według pewnej jakiejś ogólnej i nieodmiennej zasady odróżnić prawdę wiary katolickiej od fałszu... Potrzeba nieodzownie, by w wykładzie pism... stosowano się ściśle do prawidła cerkiewnego i powszechnego rozumienia. W samym również Kościele Katolickim ... baczyć potrzeba, by trzymać się tego, co wszędzie, co zawsze, co przez wszystkich wierzono. To bowiem prawdziwie i właściwie jest katolickim, A stanie się to, gdy będziemy się trzymali powszechności, starożytności i zgody. Trzymać się będziemy powszechności wówczas, jeśli tę jedną wiarę za prawdziwą uznajemy, którą cały po wszystkim świecie Kościół wyznaje; starożytności znowu, jeśli żadną miarą nie odstępujemy od tego rozumienia, o którym jawną jest rzeczą, iż się go trzymali święci przodkowie i ojcowie nasi; zgody zaś, – jeśli w samej starożytności przestrzegamy zdań i rozumienia wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli kościelnych.

    Co tedy ma czynić chrześcijanin katolik, jeśli jaka cząstka Kościoła odłączy się od jedności wiary powszechnej? … Wówczas będzie się starał wytrwać przy starożytności, której żadną już miarą nie może zwieść jakikolwiek podstęp nowości. … nad zuchwalstwo lub nieświadomość niewielu, winien przełożyć istniejące z dawna postanowienia Soboru Powszechnego. …

    Gdy jad arianizmu nie już cząstkę pewną, lecz cały prawie świat zaraził, tak że, kiedy wszystkich niemal biskupów łacińskich już to gwałtem, już podstępem uwiedziono, mrok jakiś ogarnął umysły, … wówczas każdy prawdziwy miłośnik i czciciel Chrystusa, oddając pierwszeństwo starej wierze przed nowym wiarołomstwem, pozostał wolnym od tej zarazy. …

    Wtedy … gwałcono dziewice, burzono klasztory, rozpędzano duchownych, chłostano lewitów, na wygnanie skazywano kapłanów, zapełniano świętymi ciemnice, więzienia, kopalnie; większość ich, z miast wykluczona, zmarniała i zginęła na wygnaniu i tułactwie po pustyniach i pieczarach, wśród zwierząt dzikich i skał, dla braku odzieży, z głodu i pragnienia. A wszystko to zali dla jakiego innego powodu się działo, jedno że na miejsce Boskiego dogmatu wprowadzano wymysły ludzkie, że nowość bezbożna podrywała dobrze ugruntowaną starożytność, że …znoszono uchwały ojców, niweczono postanowienia przodków…im kto bardziej był przywiązany do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom....

    Wielką tedy bojaźnią lękać się nam trzeba grzechu odmiany wiary. choćby my, prawi, albo anioł z nieba głosił wam inaczej, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Co znaczą te słowa: Ale choćby my? Czemu nie raczej: Ale choćby ja? Znaczy to: choćby Piotr, choćby Andrzej, choćby Jan, choćby wreszcie całe zgromadzenie apostolskie przepowiadało wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Straszliwy to wyrok, gdy w obronie nietykalności pierwszej wiary ani na siebie, ani na innych w apostolskim urzędzie towarzyszów swoich nie ma względu. Nie dość tego. Choćby i anioł z nieba przepowiadał wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Nie wystarczało do straży przekazanej raz wiary wspomnieć o ułomnej naturze ludzkiej z pominięciem zacności anielskiej. Choćby my, powiada, albo anioł z nieba, – nie jakoby święte i niebieskie duchy grzeszyć jeszcze mogły, lecz znaczą te słowa: choćby stała się rzecz niepodobna, ktokolwiek kusiłby się o zmianę podanej raz wiary, niech będzie przeklęty...

    Zawsze bowiem trwał w Kościele ten obyczaj, że im kto bardziej był przywiązanym do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom.”

    Jak łatwo można zauważyć, herezje są nowościami i powstają lokalnie (jak „Filioque”) , co jest opozycją do wiary katolickiej, powszechnej, rozproszonej niegdyś przez Apostołów po całym świecie.

    Żywot i ww. dzieło świętego w całości można przeczytać tutaj:
    http://www.ultramontes.pl/commonitorium_pl.pdf

    Dodatek do symbolu wiary zaczął się rozprzestrzeniać przy szczególnym wparciu Franków. I w tym momencie w pełni mogę zgodzić się z osobami, mówiącymi, że schizma wynikła z pobudek politycznych. „Filioque” było promowane przez nich w celu odróżnienia się od wschodnich chrześcijan. Po co? Aby usankcjonować i rozszerzać swoją dopiero co zdobytą władzę. Cesarze Rzymscy nie uznawali ich ani za Rzymian, ani nie zgadzali się na mianowanie ich przywódców cesarzami, gdyż nie byli oni kontynuatorami, ani spadkobiercami Imperium Rzymskiego. Byli oni natomiast ludem barbarzyńskim przybyłbym z Azji w czasie wędrówki ludów, do niedawna wyznającym poganizm i wciąż nie do końca żyjącym po chrześcijańsku. Widać to było w upadku chrześcijańskich obyczajów i moralności na Zachodzie. Oto jak św. Bonifacy relacjonuje sytuację Cerkwii, papieżowi Zachariaszowi w 741 r.:

    „Religia jest deptana. Biskupi frankijscy przez osiemdziesiąt lat nie zebrali się na synodzie, ani też nie mają arcybiskupa. Większość tronów biskupich jest oddawana chciwym, świeckim lub cudzołożnym duchownym, którzy uczestniczą w akcjach zbrojnych w pełnym ekwipunku wojennym, wyrzynając bez różnicy swoimi rękoma chrześcijan i pogan”.

    Gdy grzech się nasila to traci się jedność z Bogiem, a co za tym idzie popada się w coraz to nowe odstępstwa. Na Zachodzie dochodziło również do takich pogwałceń Tradycji Apostolskiej jak chrzczenie poprzez oblewanie, zamiast pełnego, trzykrotnego zanurzenie. Chrzest (gr. baptisma- zanurzenie) jest przyobleczeniem się w Chrystusa i starożytne kanony (np. 50 kanon apostolski) mówią jasno, że zanurzone musi być całe ciało i to trzykrotne, inaczej sakrament jest nieważny. Zaczęto używać do Ewcharystii opłatków przaśnych zamiast chleba kwaszonego oraz wina białego zamiast czerwonego, słodkiego, których to użył Chrystus na Mistycznej Wieczerzy. Tak jak snickers i cola nie przemienią się w Ciało i Krew Chrystusa, tak i ta zmiana darów niweczy dokonanie sakramentu. Wiernym odmówiono także dostępu do Krwi Chrystusa wbrew słowom zbawiciela „pijcie z niego wszyscy” oraz zabroniono dzieciom przystępowania do Ewcharystii. Wykreślono z Liturgii przyzywanie Ducha Świętego (epikleza) w czasie którego to dary przeistaczają się w Ciało i Krew Chrystusa, a w zamian, wbrew nauczaniu świętych, uznano, że dochodzi to tzw. transsubstancjacji w czasie czytania słów Zbawiciela z Mistycznej Wieczerzy. Zaczęto golić brody, co jest pogańską tradycją oraz narzucono duchowieństwu celibat, który nigdy nie był obowiązkowy. W przyszłości zostaną wycofane niemalże wszystkie posty z ich surowością, oraz zmienione zostaną Paschalia wraz z nowym kalendarzem. Warto przypomnieć, iż I Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, a tenże Sobór nakłada anathemę na wszystkich łamiących te zasady.

    „Transsubstancjacja - błąd ufilozoficznienia rzymskokatolickiej dogmatyki”
    https://m.youtube.com/#/watch?v=IM4WUSLS2ps

    Aby pogłębić kontrast pomiędzy Wschodem i Zachodem na bazie którego chciano doprowadzić do zerwania wszelkiej wspólnoty, co wzmocniłoby pozycję Franków i usankcjonowałoby ich władzę, promowano szczególnie za panowania Karola Wielkiego „Filioque” (synod w Aachen 809r.), odrzucono kult ikon oraz relikwii (sobór frankijski 794r.) potwierdzony na VII Soborze Powszechnym (787r.), inwestowano w prymat biskupa Rzymu, który miła być potwierdzeniem ich rzymskości oraz oskarżano Wschód o herezję podważając jego prawosławność i rzymskość. Słowo „hellenas” zastąpiono „grekiem”, które to stało się synonimem heretyka i oszusta.

    Może niektórzy z was słyszeli o pornokracji w Watykanie lub inaczej ciemnym stuleciu (X w.)? O tron biskupi toczyły się prawdziwe wojny pomiędzy wpływowymi klanami. Siedziby biskupa Rzymu bardziej przypominały dom publiczny, niż siedzibę „zastępcy” Boga. Tron papieski był dziedziczony przez bękartów papieży. My wierzymy, że Boga prawidłowo „słyszą” tylko czyści święci, dlatego nie jest możliwe, aby papież grzesznik był w stanie przyjąć oświecenie od Świętego Ducha, kiedy w sercu żyje duch upadły. Jak w takich warunkach, gdzie królują śmiertelne grzechy, można być wiernym Chrystusowi i pozostawać w Jego Mistycznym Ciele- Cerkwi? Przecież to właśnie grzech nas od Niego odłącza. Przez grzechy zamieszkałe w Rzymie doszło do późniejszej schizmy.

    „Wiara, jeśli uczynków nie ma, martwa jest sama w sobie... Wierzysz, że Bóg jeden jest? Słusznie czynisz- także i demony wierzą i drżą” Jb 2, 17;19

    Papiestwo długo sprzeciwiało się nowej herezji. Papież Leon III, pomimo ogromnego nacisku króla Karola, stanowczo odrzucił dodatek do wiary i kazał wyryć w rzymskiej cerkwi św. Piotra, na srebrnych tablicach symbol wiary bez dodatku z napisem: „Ja, Leon, umieściłem je z miłości oraz w celu zachowania prawosławnej wiary”. Próbowano jakiś czas walczyć odgórnie z nową herezją zakazując klerowi używania nowej formuły, jednak nieskutecznie.

    Wschód długo jeszcze nie słyszał o niej, jednak gdy łacińscy misjonarze przybyli do Bułgarii sprawa wyszła na jaw i na VIII Soborze Powszechnym 879-880 r., prowadzonym przez św. Foncjusza Wielkiego, herezja „Filioque” oraz frankijski ikonoklazm zostały ostatecznie potępione, a postanowienia tegoż Soboru zostały przyjęte przez papieża Jana VIII, który w liście do Konstantynopolskiego patriarchy określił „Filioque” jako głupotę, a tych, którzy je promują jako wiarołomnych, wypaczycieli Słowa Bożego, uznał ich także za równych Judaszowi.

    Tacy papieże jak Grzegorz Dialogos Wielki czy Zachariasz nauczali jednoznacznie (po łacinie) o pochodzeniu Ducha tylko od Ojca, a Leon III oraz Benedykt III postanowili, aby symbol wiary w ich patriarchacie był czytany po grecku, bez „Filioque”, aby ograniczenia dialektów nie doprowadziły do herezji.

    Cerkiew walczy o każdą duszę do ostatniego momentu, więc Wschód długo był cierpliwy wobec zachodnich nowości. Dopiero w 1009 r. wykreślono z dyptychów osadzonego przez franków, papieża Siergiusza, za oficjalne przyjęcie „Filioque”, jednak jedność Cerkwii nie była jeszcze całkowicie przekreślona. Ostatecznie to sami heretycy odeszli z Cerkwii, gdy w 1054 r. legaci papiescy, pomimo śmierci wysławszego ich papieża, pozostawili na ołtarzu Hagii Sofii papieską anatemę, gdzie oskarżano Wschód o herezję i (uwaga!) zmianę wiary poprzez usunięcie „Filioque”... Rozłam stała się faktem.

    Schizma 1054 roku na pewno była wielka, a dla nas jak najbardziej zachodnia. Prawosławie uważa, że prawdziwa wiara to ta, którą przekazali nam Apostołowie. Jest ona doskonała, bo objawiona im w pełni przez Samego Boga i nic nowego nie da się już odkryć, trzeba jedynie chronić to co otrzymaliśmy.

    „Najdawniejszą Tradycję i uczenie, i wiarę Katolickiej Cerkwii, które Pan darował, Apostołowie głosili, i Ojcowie przestrzegali. Na nich zbudowana jest Cerkiew i kto odpadnie od nich, ten nie może być nazywany chrześcijaninem.” Św. Atanazy Wielki

    Papizm zaś, pod naporem swoich innowacji uważa, że prawda jest wciąż odkrywana sugerując tym samym, że ich wiara w roku 2018, choć inna, jest bliższa prawdy niż ta z czasów Apostołów. Warto dodać, iż protestanci nie odrzucili dodatku „Filioque”.

    „Jezus Chrystus wczoraj i dziś ten sam, także na wieki” Hbr 13, 8

    Zapraszam do śledzenia kolejnych części, gdzie przyjrzyjmy się głównym zmianom wiary dokonywanym na przestrzeni dziejów już po Wielkiej Schizmie Zachodniej.

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #protestantyzm #papizm #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Uroki letnich, późnowieczornych podróży rowerowych po #podlasie

    Kaplica cmentarna św. Proroka Eliasza w Dubinach, pow. hajnowski

    pokaż spoiler 52°46'54.7"N 23°35'44.7"E


    #mojezdjecie #cerkiew #cmentarzeboners i trochę #creepy pokaż całość

  •  

    Hej mireczki i mirabelki, chrześcijanie i niechrześcijanie, wszyscy dobrzy i nie dobrzy ludzie!

    Zapraszam do przeczytania oraz jeśli się spodoba to i wykopania tekstu "Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm." ---> https://www.wykop.pl/link/4355771/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-oraz-hezychazm/

    Dowiecie się tam czy hezychazm to prawosławna joga, czy człowiek może stać się bogiem oraz jak modlili się starożytni Święci.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #4konserwy
    pokaż całość

  •  

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm.

    Ponieważ tekst jest zbyt duży do opublikacji, jego kontynuację umieszczam w komentarzach.

    Zachęcam także do wykopania znaleziska-> https://www.wykop.pl/link/4355771/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-oraz-hezychazm/

    Dziś skupimy się na najważniejszym pytaniu w życiu każdego człowieka, po co istniejemy i jak ten cel osiągnąć.

    Jak zapewne pamiętacie z poprzedniego wpisu , prawosławna teologia opiera się nie na teorii czy filozoficzno-scholastycznych rozważaniach, lecz na doświadczeniu Świętych. Fundamentem każdego dogmatu jest modlitwa i oświecenie przez Boga, dlatego śmiało można powiedzieć, że prawosławna teologia jest mistyczna. Wszelkie logiczne wywody są jedynie ludzkim rozważaniem, które jest bardzo ograniczone i omylne. Poza Pismem Świętym chrześcijaństwo od samego początku opiera się na Tradycji Apostolskiej oraz złotej zasadzie consensus patrum, czyli zgody ojców.

    Zacznijmy od początku.

    „I rzekł Bóg: stwórzmy człowieka na obraz Nasz i na podobieństwo Nasze,[...] I stworzył Bóg człowieka, na obraz Boży stworzył go; mężczyzną i kobietą stworzył ich.” Rdz 1, 26-27

    Jak uczą Święci, każdy człowiek jest ikoną, obrazem Boga, gdyż posiada osobowość. Co składa się na osobowość? Jest to umysł, samoświadomość oraz wolna wola. Wszystkich tych rzeczy pozbawione są zwierzęta, bo przecież nie spotyka się agresywnego psa, delfina czy małpy, które by pracowały nad swoim charakterem. Pies nie może pomyśleć- może jestem złym psem, powinienem coś w sobie zmienić, od dziś nie będę szczekał na wszystkich. Człowiek może podejmować decyzje wbrew wszystkiemu, zarówno czynnikom zewnętrznym (np. kiedy nas wyzywaj my nie odpowiadamy agresją), jak i wewnętrznym (np. kiedy chce się spać, a my mimo wszystko czuwamy). Dzięki świadomości człowiek panuje nad całą przyrodą i jak naucza Św. Bazyli Wielki, upodabnia go to do swojego Stwórcy. Bo przecież to człowiek zamyka w klatkach dzikie, szybsze i silniejsze od niego zwierzęta, a nie na odwrót.

    „I stworzył Bóg człowieka na obraz Swój, na obraz Boży stworzył go.” Rdz 1,27

    Ten fragment mówi nam, że tworzenie obrazu zostało ukończone i jest dane wszystkim, jednak podobieństwo do swego Stwórcy, Bóg pozostawił człowiekowi w jego rękach. Podobieństwo można by inaczej nazwać samookreśleniem, jak bardzo chcemy być podobni do Boga. I tutaj doszliśmy do sedna sprawy- jaki jest cel życia? Określić swoje podobieństwo do Boga. Im jesteśmy bardziej upodobnimy się Mu, tym świętsi jesteśmy i spędzimy wieczność „bliżej” Niego.

    Jak zapewne większość z was wie, we wszechświecie istnieją tylko dwa królestwa- gdzie króluje Bóg, czyli raj, oraz królestwo bez Niego, czyli piekło. Ten świat w którym żyjemy jest jedynie przejściowy, istnieje abyśmy zdecydowali gdzie spędzimy wieczność. Piekło zostało stworzone dla szatana i jego aniołów, którzy odrzucili Panowanie Boga, gdyż diabeł zechciał wznieść się wyżej Niego i namówił do buntu jedną trzecią aniołów. Gdy wejrzał sam na siebie tak się zachwycił chwałą, którą otrzymał, że pomyślał, że należy ona do niego samego, że sam jest jej źródłem i, że jest w stanie przewyższyć swojego Stwórcę. Św. Ap. Paweł mówi, że skoro wszystko jest darem od Boga, to nie mamy powodu do pychy. Czy jesteś piękną kobietą, czy silnym mężczyzną, wszystko jest darem, więc dziękuj Bogu, a nie unoś się pychą myśląc, że jesteś taki wspaniały sam z siebie. Jak zapewne wiecie, w fizyce ciemność nie istnieje, bo jest brakiem światła. Chłód również nie istnieje- jest brakiem ciepła. Podobnie tutaj, zło jest brakiem dobra, którego jedynym źródłem jest tylko i wyłącznie Bóg. Królestwo bez Boga i Jego niestworzonych energii, którymi nas karmi, jest dosłownie piekłem.

    Do upadku Adama i Ewy w człowieku było jedynie dobro. Każda myśl, każdy czyn człowieka w Edemie były dobrym i jedyną możliwością uczynienia zła, grzechu czy inaczej sprzeciwienia się woli Bożej było zjedzenie zakazanego owocu. Sam owoc nie miał w sobie żadnych właściwości dających poczucie nagości, ale przekroczenie woli Bożej było tym czynnikiem, który odłączył ich od Boga i spowodował wstyd, chęć ukrycia się, aby nie zostać zobaczonymi takim jakimi się stali. Kiedy uczynimy zło bardzo często chcemy to ukryć, aby nikt się nie dowiedział lub usprawiedliwiamy się jak tylko możemy.

    „Człowiek cudzołożący, rzecze w swej duszy: kto mnie widzi? Ciemność w okuł mnie i ściany zamykają mnie, i nikt mnie nie widzi, kogo mam się bać; grzechów moich nie wspomni Najwyższy. Oczy człowiecze strach jego, nie rozumie, jako oczy Pańskie dziesięć tysięcy razy jaśniejsze słońca są: patrzące na wszystkie drogi człowiecze i przenikające w tajne miejsca”. Syr 23, 24-28.

    Czyniąc coś dobrego nie musimy tego przecież usprawiedliwiać, jest wręcz naturalnym, że tak postąpiliśmy. Właśnie to poczucie nagości, wstydu towarzyszyło upadłym ludziom. Jeśli myślisz, czujesz, działasz jak Bóg, jestem bogiem, choć z nadania, a nie ze swej istoty. Człowiek grzesząc czyni coś przeciwnego Bogu, coś co go od Niego oddala i sprawia ból. Z kolei bliskość Boga daje błogość.

    „Owoc duchowy to: miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, miłosierdzie, wiara, łagodność, wstrzemięźliwość” Gal 5, 22-23

    „Strachu nie ma w miłości, ale doskonała miłość precz przegania strach, gdyż strach męką jest.” 1 J 4,18

    „Wiadomo zaś są czyny cielesne, którymi są cudzołóstwo, nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spory, zawiść, gniew, rozpusta, niezgoda, zgorszenie, herezja, nienawiść, zabójstwo, pijaństwo, awanturnictwo i podobne im.” Gal 5, 19-21

    Jak wielka jest miłość Boga do człowieka- Stwórca dał Adamowi możliwość pokajania, bo to On pierwszy wyszedł mu naprzeciw mówiąc: „gdzie jesteś? [...] kto obwieścił tobie, że nagi jesteś, czyżbyś nie od drzewa, z którego przykazałem tobie z tego jedynego nie jeść, od niego jadałeś?”

    Nie nakazał człowieka od razu, nie przybiegł z krzykiem, aby go upokorzyć, lecz z troską pyta, nie dlatego, że nie wie, ale aby dać możliwość pokajania. Adam mógł się jeszcze uratować, uciec do Boga z prośbą o ratunek, jednak spróbował obarczyć winą swojego Stwórcę mówiąc: „Kobieta, którą dałeś mi, ta mi dała i jadłem.”

    Podobnie kobieta nie kajając się obwinia węża, przez co cały ród człowieczy został obciążony konsekwencjami grzechu. Prawosławna teologia inaczej uczy o grzechu pierworodnym niż zachód.

    Człowiek, wg. nauki starożytnych Świętych, nie rodzi się z grzechem pierworodnym, a jedynie dziedziczy konsekwencje grzechu prarodziców. Zniekształcenie to polega na tym, że nie jesteśmy zjednoczeni z Bogiem i w każdym momencie naszego życia wybieramy pomiędzy dobrem, a złem. Zło weszło przez człowieka na ten świat, wiec zniszczony został cały rajski ład kosmosu (pojawiła się śmierć, ból, choroby itd). Jednak śmierć okazuje się darem, aby człowiek nie pozostawał wiecznie w takim stanie. Dzięki niej może się samookreślić na wieczność- jak bardzo podobnym do Boga chce się być.

    Dlatego chrzest jest obowiązkowy do zbawienia, gdyż przyobleka człowieka w Chrystusa, przez co staje się częścią Jego Mistycznego Ciała- Cerkwi. Umożliwia mu to uzdrowienie się w Chrystusie i przebóstwienie się. Chrzest zmywa także wszystkie popełnione dotychczas grzechy.

    Przy takim rozumieniu grzechu pierworodnego bez sensu jest wiara w niepokalanie poczęcie Bogorodzicy, bo była poczęta już przebóstwioną, nie potrzebowałaby Chrystusa do zbawienia. Pogwałcona zostałaby także jej wolna wola, bo Bóg przecież każdemu daje wybór czy chce, czy nie chce przyjąć podobieństwo Boże. Słyszałem także o Tradycji, że Bogorodzica została ochrzczona i przystępowała do Ewcharystii. Niektórzy teolodzy mówią, że jeśli Bogorodzica miała być z jakiejś zmazy oczyszczona to miało to miejsce w dniu Zwiastowania (kiedy to Maryja dobrowolnie zgodziła się zostać Matką Bożą), ponieważ Bóg chciałby aktu zgody człowieka na przyjęcie Jego darów i nie dokonałby tego, „bo i tak wie co się stanie”. Przy takim rozumowani bez sensu jest cała historia świata. Zamiast dać stworzeniu żyć i wybierać w praktyce, Bóg zawczasu wiedząc kto co wybierze od razu porozmieszczałby wszystkich na swoich miejscach, kogoś tam w raju, kogoś innego w piekle.

    Wbrew nauce papieża Benedykta XVI dzieci zabite w czasie aborcji nie idą do nieba, gdyż są nieochrzczone. Uczą nas o tym Święci niezmiennie od dwóch tysięcy lat. Zapewne żydowskie lobby przeforsowalo taką naukę, aby świat mógł spokojniej mordować niewinne dzieci. Nawet katechumeni, którzy wyznają już prawowierną wiarę i przygotowują się do chrztu, jeśli umierają w takim stanie, nie zbawiają się. Czekają oni wszyscy na Sąd Ostateczny, gdzie będzie wydany ostateczny wyrok co do ich wieczności. Nie przeszkadza to modlić się za nich, co może otworzyć im bramy raju jeszcze przed Strasznym Sądem. "Poza Cerkwią nie ma zbawienia", a żeby stać się jej częścią trzeba zostać ochrzczonym. "Komu Cerkiew nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem." Św. Cyprian Kartagiński

    Jak podaje Tradycja, upadek Adama miał miejsce w dniu jego stworzenia, w piątek, szóstego dnia tygodnia, o szóstej godzinie. Dokładnie wtedy, został ukrzyżowany Chrystus. Człowiek otrzymał od Boga „odzienie skórzane” (Rdz 3,21), które Święci wyjaśniają jako to „ciężkie” ciało, które mamy dziś. Zakrywa ono naszą duszę, przez co nie widzimy nawzajem swoich grzechów, jednak w raju było ono duchowe, bez fizycznych potrzeb i podobne do tego, które miał Chrystusa po zmartwychwstaniu.

    Przebóstwienie

    „Jak wszystkiego nam Boska moc Jego, co do życia i pobożności, udzieliła poprzez poznanie Powoławszego nas chwałą i dobrotą. Którymi godne nam i wielkie obietnice darowane, abyście stali się przez nie Boskiej uczestnikami natury, oddaliwszy się, będącego w świecie zepsucia [wywołanego] żądzami.” 2 P 1, 3-4

    „Nie za tych proszę jedynie, ale i za tych, którzy dzięki ich słowom uwierzą we Mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w Nas jedno byli, żeby świat uwierzył, iż Ty Mnie wysłałeś. Chwałę zaś, którą Mi dałeś, im dałem, aby byli jedno, jak My jedno jesteśmy, Ja w nich, a Ty we Mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, iż Ty Mnie wysłałeś i umiłowałeś ich tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie jestem Ja, aby oglądali chwałę Moją, którą Mi dałeś, albowiem umiłowałeś Mnie przed stworzeniem świata.” J 17, 20-24

    „Święci bądźcie, jak Ja święty jestem.”1 P 1,16

    „Bądźcie więc wy doskonali, jak Ojciec wasz niebiański doskonały jest.” Mt 5, 48

    „A zjednoczony z Panem jedynym duchem [z Nim] jest.” 1 Kor 6, 17

    „takie niech będą w was odczucia, jakie i w Chrystusie Jezusie” Fp 2,5

    „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” Gal 2,20

    „Aż osiągniemy wszyscy jedność wiary i poznania Syna Bożego, w męża doskonałego, w miarę wzrostu napełnienia Chrystusowego” Ef 4, 13

    „Oto nowe wszystko tworzę.” Ap 21, 5

    Przebóstwienie człowieka jest powrotem do jedności z Bogiem, udziałem stworzonego człowieka w Boskim życiu, dzięki Jego niestworzonym energiom. Jak mówi Św. Paisjusz Hagioryta: „w Chrystusie zyskujemy więcej, niż straciliśmy w Adamie.”. Człowiek sam nie jest w stanie wrócić do Boga i zjednoczyć się z Nim, dlatego „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek przebóstwił się.” Św. Atanazy Wielki. O przebóstwieniu możemy przeczytać już u starożytnych świętych jak Dionizy Areopagita, Ireneusz z Lyonu czy Ignacy Bogonosec/ Antiochiński, więc błędnym byłoby twierdzenie, że dopiero Św. Grzegorz Palamas wymyślił taką teologię. Podobnie rzeczy się mają hezychazmu.

    „Usłyszawszy to, uczniowie zdumiewali się ogromnie, mówiąc: - Któż zatem może być zbawiony? Spojrzawszy zaś, Jezus rzekł im: - U ludzi jest to niemożliwe, u Boga zaś wszystko jest możliwe.” Mt 19, 25-26

    Przebóstwienia można dostąpić jedynie poprzez synergię, czyli współpracę człowieka z Bogiem. Bóg nie chce zmusić człowieka do stania się jak On, natomiast człowiek bez Boga nie może upodobnić się do Niego. Stwórca uczynił dosłownie wszystko, abyśmy mogli czerpać z Jego niestworzonych energii (np. w sakramentach), które to właśnie mogą nas uleczyć i zjednoczyć z Nim.

    W tym momencie warto wyjaśnić pewną terminologię. Pogańscy filozofowie odróżniali istotę (usia) od natury (fisis), jednak Święci Ojcowie Cerkwi, aby nie wdawać się w próżne słowne debaty, w czasie rozwoju teologicznej terminologii doszli do wniosku, że te dwa pojęcia w swoich korzeniach oznaczają to samo. Kiedy Apostoł Piotr pisze o uczestnictwie w Boskiej naturze ma na myśli to, co my w dziś nazywamy Boskimi, niestworzonymi energiami. W historii wiele razy terminy zmieniały swoje znaczenie, chyba nawet „hipostaza” na I Soborze Powszechnym była rozumiana jako istota, a dopiero II Sobór Powszechny sprecyzował dany termin jako „osoba”. Nie ważne jak coś nazywamy, ważne co pod danym terminem rozumiemy. W Rosji bardzo popularnym był Św. Mikołaj, dlatego wielu żydów i mahometan myślało, że to ruski Bóg. Kiedy pewna żydówka tonęła, zawołała w myślach ruskiego boga, obiecując, że przyjmie prawosławie jeśli ją uratuje. Przyszedł więc Św. Mikołaj, a nie Bóg i ją uratował.

    Natura ludzka i Boska nie przenikają się, a w Chrystusie były one zjednoczone jedną hipostazą. Współdziałanie Boskich i ludzkich energii (synergia) doprowadza do pełni uczestnictwa w Boskim życiu. Jeśli myślisz, czujesz, działasz jak Bóg, jestem bogiem, poprzez działanie łaski, a nie ze swej istoty. Ważne jest także to, że w przebóstwieniu bierze udział także ciało, czego nie mógł zaakceptować Barlaam, o którym później.

    „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby nikt wierzący w Niego nie zginął, lecz miał życie wieczne.” J 3, 16

    Syn Boży stał się w pełni człowiekiem, bez zmieszania, bez zmiany ani wchłonięcia żadnej z Jego dwóch natury, Boskiej i ludzkiej (przy herezji np. monofizytów, gdzie wierzy się, że Chrystus nie był człowiekiem, a jedynie przybrał wizerunek człowieka, nie dokonuje On przebóstwienia i uzdrowienia człowieka, bo nim nie był). Jako człowiek był głodny, spragniony, męczył się, płakał i cierpiał na Krzyżu, a jako Bóg wiedział wszystko, uzdrawiał, chodził po wodzie i zmartwychwstał. Był we wszystkim człowiekiem prócz grzechu, w pełni pozostawając Bogiem. Zjednoczenie tych dwój natur miało miejsce w Jego hipostazie, a nie zlaniu czy zmieszaniu się ich. Posiadał wole Boską i ludzką, która to poddała się tej pierwszej, dzięki czemu Chrystus przeszedł przez wszystkie możliwe pokusy- od momentów chwały, jak np. wtedy gdy wjeżdżał do Jerozolimy i chciano uczynić Go ziemskim carem, po momenty największej „hańby” kiedy został zdradzony i opuszczony przez najbliższych, umęczony i ukrzyżowany na równi z najgorszymi przestępcami. Przeszedł przez całe życie bezgrzesznie, dzięki czemu Ten, Który jest Życiem i Dobrem zszedł do piekła, carstwa śmierci i zła, Ten, Który jest Światłością zszedł w ciemność, pokonał ją (zło- brak dobra, ciemność- brak światła), zniszczył bramy piekła, uwolnił stamtąd wszystkich sprawiedliwych (gdyż jak wiemy, wszyscy, zarówno dobrzy jak i źli, do tego czasu szli do piekła) i zmartwychwstał. Żyjąc sakramentami Cerkwii, walcząc z namiętnościami oraz zdobywając cnoty upodobniamy się do Jezusa, czyli przebóstwiamy się, korzystając z Jego zwycięstwa nad śmiercią, grzechem, diabłem i piekłem.

    Jakże wielka jest Mądrość Boża- człowiek szóstego dnia (piątek), o szóstej godzinie zgrzeszył przyjemnością i niewstrzemięźliwością na drzewie, więc Bóg szóstego dnia tygodnia, o szóstek godzinie został rozpięty na Drzewie Krzyża. Człowiek chce obwinić Go swoim grzechem, a On, choć niewinny, bierze na siebie jego grzechy i odpowiedzialność za jego zbawienie. Dwudziestego piątego marca, w pierwszy dzień tygodnia ( niedziela )- został stworzony świat, żydzi wyszli z Egiptu, Chrystus stał się człowiekiem (w dzień Zwiastowania Bogorodzicy), Zmartwychwstał i tego samego dnia powróci.

    Niedziela jest również nazywana przez Św. Ojców Cerkwii ósmym dniem tygodnia, gdyż Zmartwychwstanie jest zapowiedzią czasów eschatologicznych, czyli ostatecznych. Tak jak siódemka symbolizuje doskonałość tak ósemka doskonałe czasy, które nastąpią po Sądzie Ostatecznym.

    „I widziałem niebo nowe i ziemię nową: pierwsze bo niebo i ziemia pierwsza przeminęły, i morza już nie ma.” Ap 20, 1

    Święci wyjaśniają, że morze symbolizuje tu zmienność. Często w prawosławnych modlitwach można spotkać motyw „morza życia”, czyli zmienności- raz jest lepiej, a raz gorzej. W raju, w wieczności będzie niezachwiany pokój, radość i nasycenie.

    Ponieważ w czasie potopu czaszka Adama unosiła się na powierzchni wody, Noe po jej złowieniu pochował ją na miejscy czaszki, czyli Golgocie. Tam i ukrzyżowany został Chrystus- Nowy Adam, Który ulecza i odnawia to co pierwszy Adam skaził. Takich analogii w Biblii oraz Tradycji Apostolskiej jest dużo, dużo więcej.

    Szatan został oszukany- śmierć nie pomieściła w sobie Życia, ciemność Światłości i każdy kto tylko zechce może skorzystać ze zwycięstwa Chrystusa. Jak tego dokonać? (cd. w komnentarzach)

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #4konserwy
    pokaż całość

  •  

    Wiara a nauka

    W związku z nową akcją #naukowcywiary kolegów @Brzytwa_Ockhmana @MagnaPomerania oraz @Hans_Landa chciałbym napisać coś od siebie.

    Wydawałoby się jak najbardziej chwalebnym bronienie wkładu swojej religii w rozwój szeroko pojętej cywilizacji, jednak jako osoba prawosławna mam na ten temat inne zdanie. Z jednej strony kibicuję chłopakom, bo bronią religijności jako takiej, z drugiej zaś strony... no właśnie sami zobaczycie.

    Czy błogosławieństwa Chrystusa mówiły: latający na księżyc Boga ujrzą, do wynalazców należy Carstwo Niebiańskie lub błogosławieni prześladowani za naukę, gdyż synami Bożymi nazwani będą? Czy Św. Paweł krytykuje niewolnictwo jak niesprawiedliwość społeczną? Nie tylko nie krytykuje, ale i mówi niewolnikom, coby sumiennie służyć swoim panom, bo tak zdobędą kolejne cnoty. Chrystus mówi o tym, że świat znienawidzi Apostołów, gdyż nie są z tego świata. Święci nigdy nie chcieli zmieniać porządku tego świata na lepsze, bo wszyscy wiemy czym historia się skończy- przyjściem antychrysta, który doprowadzi do takich warunków, że już nikt nie będzie w stanie zbawić swojej duszy. Świat z „postępem” nie staje się lepszy, a jak widzimy na co dzień- upada. Święci zmieniali świat zmieniając w pierwszej kolejności siebie i głosząc Chrystusa swoim życiem, a nie technikami misjonarskimi o jakich uczą się moi znajomi na studiach teologicznych. Św. Isaak Syryjczyk mówi, że żałosny jest widok, kiedy ktoś mówi o cnotach, których sam nie ma, natomiast słowo oparte na doświadczeniu ma porażającą moc. Im bardziej święty jesteś ty, tym bardziej uświęcasz świat. Celem życia jest zbawienie duszy, a nie „rozwój” świata, który i tak przeminie.

    Pamiętam, że kiedy przyszedłem do kościoła, aby poinformować, że przeszedłem na prawosławie i nie jestem już wyznawcą ich religii ksiądz mi powiedział:

    -Eee, to wszystko jedno i to samo, ja jestem człowiekiem z tego świata i dla mnie Filioque nie ma znaczenia, trzeba być dobrym człowiekiem. Cieszę się, że jesteś dalej w kościele.
    Zirytowany odpowiedziałem:
    -W żadnym wypadku nie jest to jedno i to samo! Trzeba męstwa, żeby umieć wybrać prawdę, tak jak męczennicy, których mordowali heretycy.
    -Ci męczenni byli głupkami, trzeba było żyć i dawać pożytek światu, Bogu takie pierdoły nie przeszkadzają.

    Na tym rozmowa się skończyła. Męczennicy stali się głupcami... W sumie dla tego świata zawsze byli.

    Dostrzegliście? Ksiądz, który powinien być nie z tego świata jest jego częścią. Ludzie z tego świata chcą budować lepszy świat, zapuszczają tu korzenie, angażują się w niego odkładając Boga na drugi, trzeci, dziesiąty plan. Chcą sprawiedliwości społecznej, nowych osiągnięć technologicznych, innymi słowy komfortu, a na koniec pewnie komunizmu... Pamiętacie kto w Starym Testamencie rozpoczął rozwój technologii? Synowie Kaina... Kiedy czytamy o Świętych z pierwszego tysiąclecia, które uznają nasze wyznania za wspólne, to widzimy , że uciekali oni od świata na pustynię, w tajgę, góry, do monastyrów, coby odciążyć się od spraw doczesnych i zjednoczyć się z Bogiem. Monastyry nie były miejscem gdzie można było spełniać się naukowo, ale gdzie każdy miał jakieś obowiązki związane z życiem wspólnoty i gdzie miał przede wszystkim dążyć ku Bogu. Kiedy już jednoczyli się z Nim mówili za Św. Ap. Pawłem, że żyje w nich Chrystus oraz, że są jeszcze na tym świecie przez wzgląd na innych, lecz oni sami chcą już umrzeć. Człowiek nie z tego świata tęskni za Chrystusem tak bardzo, że oczekuje śmierci. Kiedy Św. Ap. Andrzej zobaczył swój krzyż rozradował się mówiąc mniej więcej tak: „Raduj się krzyżu błogosławiony, który zjednoczysz mnie z moim Panem”. A kiedy po kilku dniach ewangelizowania z krzyża nawrócony naród Patr wymusił na władzach zdjęcie go, święty zabronił im tego. Wojskowi nie posłuchali i zaczęli wspinać się na krzyż, coby jednak go zdjąć, więc Bóg oświetlił z nieba ów Apostoła tak mocno, że nie można było na niego patrzeć, dzięki czemu niedługo potem zmarł. Człowiek z tego świata uznałby to za głupotę, bo mógł tenże Święty jeszcze głosić Ewangelię na cały świat, czynić dobro, cuda, a on zwiał. Św. Efrem Syryjczyk mówi, że jeśli Bóg nie widzi sensu, aby dalej żył, to on także nie czuje potrzeby pozostawać tutaj.

    Widzicie różnicę w podejściu do życia? Prawosławni chcą żyjąc jeszcze w ciele, mieć serce już w raju z Chrystusem, ludzie z tego świata zaś tkwią tutaj i zapewne kiedy przychodzi śmierć nie są na nią gotowi, bo mają jeszcze milion spraw niedokończonych, a przecież gdzie skarb wasz tam i serce wasze. Pamiętacie przypowieść o tym, coby nie rzucać pereł przed świnie? Wiecie co symbolizują te zwierzęta? Święci mówią, że są to ludzie o tak tłustym karku, że nie są w stanie wznieść oczy (umysłu) ku niebu, dlatego wciąż mają nos wetknięty w sprawy ziemskie/ doczesne.

    Możliwie, że i w Cerkwi mamy jakiś duchowych odkrywców, ale mało kto na nich uwagę zwraca. Wschodnie Imperium Rzymskie było centrum średniowiecznego świata, bo dopiero po jego upadku zachód zaczął się rozwijać przyjmując co się tylko da ze wschodu. Nauka, architektura, sztuka, kultura, militaria itp. były właśnie tam na najwyższym poziomie i nie duchowni zajmowali się tymi dziedzinami, a ludzie świeccy. Jeśli papiestwo ma taki wielki wkład w naukę, to czy aby na pewno przynosi chwałę Bogu? Cerkiew Prawosławna nie wchodzi w dyskusje ze światem, bo świat idzie w innym kierunku niż Ona. Nie szuka dialogu z filozofią, etyką i nie czuje potrzeby w rozwijaniu cywilizacji, bo jak widzimy świat tylko odchodzi od Boga. Cerkiew mówi, mistycznym, duchowym językiem o tym, że tylko poprzez krzyż, trud, ból i cierpienie niesprawiedliwości upodobniamy się do Chrystusa. Jezus nie zmartwychwstał po przyjemnej imprezie, a po mękach Krzyża.

    Jesteśmy na tym świecie przechodniami, pożyjemy jak dobrze pójdzie 100 lat i wszyscy umrzemy. Śmierć to jedyna pewna rzecz w naszym życiu, a Bóg nie zapyta jakiej marki samochód miałeś, ale ile ludzi podwiozłeś, nie zapyta jakie studia skończyłeś, co wynalazłeś, ale jak wykorzystałeś z miłością swoje talenty dla bliźniego, nie zapyta ile czasu i sił zaoszczędziłeś w swoim życiu dzięki technologii, ale ile przeznaczyłeś go na miłą Bogu modlitwę. Do czynienia dobra technologia nie jest potrzebna. Powiecie, że dzięki technologii można pomagać wydajniej, a ja mówię, że wdowa dała do skarbca świątynnego więcej niż bogacze. Św. Kosma Etolijski, który już trzysta lat temu przepowiadał samoloty, telefony, telewizję i wydarzenia geopolityczne, które dziś obserwujemy, powiedział także, że diabeł da ludziom tak podstępną technologię, że nie będą męczyć się fizycznie, ale nie będą też mieli w duszach spokoju.

    Kiedyś czytałem opis podróży do Rosji pewnego hiszpańskiego podróżnika, chyba z XVI w.. Mówił on, że ruski naród żyje bardziej ascetycznie niż hiszpańscy mnisi, że jeśli ktoś publicznie złamie post to jest postrzegany jako złoczyńca, że prosty rolnik wszędzie widzi Boga i we wszystkich widzi Jego obecność i znaki, że dzieci bojarów stoją całą noc w zimnej cerkwi na baczność, bez marudzenia. Celem istnienia państwa, kultury i społeczeństwa jest stworzenie jak najlepszych warunków do zbawienia duszy, a nie komfortu i latania w kosmos. Co nam z zachodnich wartości jeśli tracimy własne dusze? Od dobrobytu ludziom w głowach się przewraca. Mało to filmów w internecie z ameryki, gdzie rozpieszczone, grube dzieciaki wrzeszczą na rodziców, bo coś od nich chcą, właśnie wtedy, kiedy one grają w gry komputerowe? Żyć coraz łatwiej, a zbawić duszę coraz trudniej...

    Wnioski niech każdy wyciągnie sam, moje są następujące- papizm od tysiąca lat nie jest Kościołem/Cerkwią Chrystusa. Po 1054 roku stał się częścią świata, dzięki czemu zaczął wypełniać brak Ducha Świętego- rozwojem nauki, w tym logicznej scholastyki, zamiast kontynuowania mistycyzmu opartego na Tradycji Apostolskiej i nauczaniu Świętych. Dziś papizm na skutek flirtu z nauką nie odrzuca teorii ewolucji oraz wielkiego wybuchu. Jeśli przeczytacie wyjaśnienia Księgi Rodzaju, napisane przez Śww. Bazylego Wielkiego, Jana Złotoustego oraz innych wielkich mistyków, to zobaczycie, że nie ma tam miejsca na tzw. inteligentny projekt czy ewolucję. Po co komu naukowe teorie, które przychodzą, ewoluują i odchodzą zamieniane przez inne, jeśli mamy niezmienne nauczanie prawosławnych Świętych?

    Zapewne każdy z was słyszał o filozofie Tomaszu z Akwinu. Pisze on w swoich pracach wiele o rozumie, jednak w przeciwieństwie do starożytnych świętych nie pisze nic o umyśle. Święci uczą, że rozum znajduje się w głowie i służy do rozstrzygania ziemską logiką ziemskich spraw. Umysł jest natomiast zmysłem duszy i w procesie przebóstwienia ludzkiej natury wraca on do serce, gdzie było jego miejsce przed upadkiem prarodziców. Brak rozróżnia umysły od rozumu w nauczaniu Tomasza z Akwinu oraz wszystkich innych „świętych” zachodu po wielkiej schizmie, świadcz o tym, że nie mieli oni mistycznego doświadczenia ludzi świętych.

    Na początku XX w. do rosyjskiego monastyru na Świętej Górze Athos przyjechał pewien ksiądz i był zdumiony, że prości, niewykształceni mnisi czytają dzieła największych mistyków Cerkwi, które oni jedynie omawiają na uniwersytetach i jeszcze nie wiele z nich rozumieją. Wtedy żyjący tam Św. Siluan powiedział, że prawosławni mnisi nie tylko czytają i rozumieją takie dzieła, ale i sami mogą podobne pisać, jednak nie ma potrzeby powtarzać to co już zostało powiedziane. Po dziś dzień prawosławni, nawet prości wierni, potrafią modlić się umysłem, umieszczać go w sercu i opisywać prostym językiem te same doświadczenia, jakie mieli wielcy Święci eremici dzięki obecnemu w sakramentach Świętemu Duchowi.

    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do śledzenie kolejnych wpisów obserwując mój profil lub tag--->#orthodoxia

    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytna eklezjologia.
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #nauka #polityka #4konserwy #kultura #socjologia
    pokaż całość

    źródło: mosvedi.ru

    •  

      @dddddddadddddddd: Nie wierzę że te info wziąłeś z prawosławnych stron, to są podstawy. jak mozesz to odblokuj pw

    •  

      @dddddddadddddddd: Nawet nie wiesz jak mnie boli serce za was heretyków. Tak jak ty byłem zaangażowanym w wiarę papistą i doskonale pamiętam ten straszy stan ciemności przed moim prawdziwym, czyli prawosławnym chrztem. Dopiero chrzest daje mistyczne doświadczenie, które daje możliwość pojęcia sercem tajemnic bożych.

      Chociaż w sumie widzę, że słaby papista z ciebie, bo wierzysz po swojemu, a nie jak uczy watykan. tworzysz chyba dddadddyzm, swoją wersję wiary, bo papizm uczy, że jest nieomylny.

      Zapraszam do przeczytania wytłumaczeń księgi Rodzaju przez Świętych zamiast gadania o czymś o czym nie masz pojęcia. przeczytaj i zachwycisz się. można znaleźć za darmo, w internecie w wielu językach, zarówno Św. Złotoustego jak i Św. Bazylego Wielkiego. coś co na twój mały, omylny rozumek może być sprzeczne Ojcowie mogą wytłumaczyć w Duchu jako coś wspaniale współdzwięcznego.

      Nie wiem skąd takie bzdury wziąłeś, ale jeśli chcesz przejść na prawosławie to musisz się ochrzcić, a nie przystąpić do Ewcharystii. Ewcharystia jest TYLKO dla członków Mistycznego Ciała Chrystusa, czyli Cerkwi Prawosławnej. Heretycy i schizmatycy z Cerkwi wyszli, czyli są nieochrzczeni i nie mają żadnych sakramentów.

      na tym nasza rozmowa się skończyła pod tym wpisem. wszelkie kolejne komentarza propagujące dddadddyzmu będą usuwane. Serdecznie pozdrawiam, niech Dobry Bóg cię oświeca i prowadzi ku zbawieniu. Z Bogiem!
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (41)

  •  

    Χριστός Ανέστη! Αληθώς Ανέστη!
    Христос Воскресе! Воистину Воскресе!
    Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

    #prawoslawie #cerkiew #wielkanoc #swieta #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #muzyka #muzykaklasyczna pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

    +: jansek, n....m +22 innych
  •  

    Wielka Sobota wraz z Blagowieszczenijem (Zwiastowaniem Bogorodzicy)

    W tym roku Wielka Sobota jest wyjątkowa, gdyż pokrywa się ze świętem Zwiastowania Bogorodzicy. Z jednej strony przeżywamy czas, gdy Ciało Chrystusa jest w grobie i oczekujemy Jego Zmartwychwstania, a z drugiej strony radujemy się Jego Wcielenie po zgodzie Marii na słowa archanioła Gabriela. W czasie dzisiejszych nabożeństw śpiewane były modlitwy zarówno Wielkiej Soboty jak i Blagowieszczenia. Taka zbieżność świąt jest możliwa jedynie przy kalendarzu juliańskim i jest ona jak najbardziej prawidłowa. Pierwszy Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, choć przecież Chrystusa zmartwychwstał właśnie po tym święcie.

    Tradycja Apostolska mówi nam, iż 25 marca, w pierwszy dzień tygodnia (czyli w niedzielę) powstał świat. 25 marca miało miejsce Blagowieszczenie oraz co, bardzo istotne- Zmartwychwstanie Chrystusa. 25 marca także ma nastąpić także koniec czasów. Niedziele jest nazywana przez Śww. Ojców zarówno pierwszym jak i ósmym dniem tygodnia, gdyż tak jak siódemka symbolizuje doskonałość, tak ósemka eschatologię, czyli rzeczywistość po Sądzie Ostatecznym. Zmartwychwstanie Chrystusa jest przedsionkiem czasów ostatecznych- „Oto nowe wszystko tworzę” Obj 21, 5. Raz na wiele lat Blagowieszczenie pokrywa się z Paschą i taka zbieżność jest nazywana „Pańską Paschą”. Choć kalendarz nie jest kwestią dogmatyczną, która musi być przestrzegana do zbawienia duszy, to jednak właśnie kalendarz juliański, zachowuje harmonię cyklów duchowych. Prawosławni używający kalendarza gregoriańskiego nigdy nie świętują „Pańskiej Paschy” oraz tracą post przed świętem Śww. Ap. Piotra i Pawła.

    Jedynie raz w roku, podczas Boskiej Liturgii Bazylego Wielkiego, właśnie w święto Wielkiej Soboty, zamiast Cherubikonu śpiewana jest modlitwa Św. Bazylego:

    Niech milczy wszelkie ciało człowiecze, i niech stoi z bojaźnią i drżeniem, i nic ziemskiego niech w sobie nie rozważa. Car bo królujących i Pan panujących przychodzi, złożyć Siebie w ofierze i dać na pokarm wiernym. Poprzedzają Go chóry anielskie, ze wszelką Władzą i Potęgą, wieloocy Cherubini i sześcioskrzydlaci Serafini, twarze zakrywając i śpiewając pieśń: Alleluja, Alleluja, Alleluja.

    Cherubikon śpiewa się w czasie wielkiego wejścia, kiedy kapłan, symbolizujący Chrystusa idącego oddać się jako ofiarę, uroczyście przenosi chleb i wino z żertwiennika na prestol, na którym zostaną one przemienione w Ciało i Krew Chrystusa.

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #muzyka #muzykaklasyczna
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Prawosławny Wielki Piątek

    http://www.cerkiew.pl/wielki_tydzien/piatek

    http://www.wiadomosci.cerkiew.pl/news.php?id_n=1684

    „Lękam się opowiedzieć i dotknąć językiem moim
    Tego strasznego opowiadania o Zbawicielu,
    Gdyż zaiste strasznie jest wygłosić to wszystko.
    Pan nasz wydany był dzisiaj w ręce grzeszników!
    Z jakiejże przyczyny wydany był Święty i Bezgrzeszny?
    Gdyż ani [jednego] grzechu nie mając, wydany On był dzisiaj.
    Przyjdźcie, zbadajcie, dlaczego Chrystus Zbawiciel był wydany.
    Z naszego powodu, bezbożnych, Władca był wydany.
    Kto się nie zadziwi? Kto [Go] nie wychwali?
    Kiedy słudzy byli tymi, którzy zgrzeszyli, wydany [na śmierć] został Władca.
    Synowie zagłady i dzieci ciemności wyszły z mroku, żeby pojmać Słońce,
    Które miało moc spopielić ich w mgnieniu oka.
    Ale Władca, znając ich bezwstyd i złość,
    Z łagodnością, według Swojej woli, wydał Siebie w ręce bezbożnych.
    I nieprawi, związawszy najczystszego Władcę,
    Znęcali się nad Tym, Kto „związał mocarza” nierozerwalnymi więzami
    I oswobodził nas z więzów grzechu.
    Oni spletli koronę ze swoich kolców, będących wytworem korzenia żydowskiego.
    Szydząc, nazywali Go „Królem”, pluli na oblicze Najczystszego,
    Przed Czyim wzrokiem drżą wszystkie niebiańskie wojska i zastępy aniołów.
    Oto znowu smutek i łzy skuły serce moje,
    Kiedy widzę jak Władca cierpi z powodu sług
    Wyśmiewanie, obelgi, plucie i ciosy.
    Przyjdźcie i zobaczcie pełnię współczucia,
    Cierpienia i miłosierdzia naszego Najsłodszego Władcy.
    On miał nieużytecznego sługę w raju słodyczy,
    I kiedy ów zgrzeszył, to wydany był na mękę.
    Ale kiedy Jedyny Dobry ujrzał jego duchową niemoc,
    to doświadczył współczucia względem sługi i ulitował się nad nim
    I jawił Siebie, żeby poddać się biczowaniu przez sługę.
    Chciałbym zamilczeć, ponieważ umysł mój jest porażony do granic,
    Ale lękam się, żeby milczeniem moim nie odrzucić łaski Zbawiciela.
    Gdyż drżą kości moje, kiedy myślę o tym:
    Stwórca wszystkiego, Sam Pan nasz, dzisiaj oskarżany przed Kajfaszem,
    Dosłownie jak jeden z przestępców, i jeden ze sług policzkuje Go;
    Drży serce moje, kiedy myślę o tym:
    Sługa siedzi, a Władca stoi,
    I przepełniony nieprawością ogłasza wyrok Bezgrzesznemu.
    Niebiosa drżą, podwaliny ziemi trzęsą się;
    Aniołowie i archaniołowie zamilkli w strachu,
    Gabriel i Michał zakryli oblicza skrzydłami swoimi.
    Cherubiny u tronu skryli się za kołami,
    W tym momencie, kiedy sługa spoliczkował Władcę.
    Jak podwaliny ziemi wytrzymały trzęsienie ziemi i drżenie,
    Kiedy Władca był poddany wyśmianiu?
    Znowu dziwię się ja, kiedy drżąc, spoglądam
    Na wielką cierpliwość kochającego Władcy.
    Gdyż czuję jak drżą wnętrzności moje, kiedy mówię,
    Że został uderzony Stwórca, Który łaskawie stworzył ludzkość z prochu.
    Zlęknijmy się, bracia, i nie słuchajmy beztrosko –
    Wszystko, co opisane, przecierpiał Zbawiciel z naszego powodu.
    Nieszczęsny sługo, powiedz, dlaczego uderzyłeś Władcę?
    Wszyscy słudzy, oswobadzając się, otrzymują policzek, żeby otrzymać ulotną swobodę,
    Ale ty, wzgardzony, niegodnie spoliczkowałeś Oswobodziciela wszystkich.
    Widocznie oczekiwałeś od Kajfasza nagrody za to?
    Czy słyszałeś, czy wiedziałeś, że Jezus jest niebiańskim Władcą?
    Spoliczkowawszy Władcę wszystkich, ty na wieki wieczne stałeś się niewolnikiem niewolników,
    Obrzydliwością i hańbą, na zawsze osądzonym [być] w ogniu nieugaszonym.
    Cud wielki, bracia – widzieć szlachetność Chrystusa Króla!
    Na cios sługi On odpowiedział cierpliwie, z łagodnością i szacunkiem.
    Sługa wzburza się, a Władca jest spokojny, sługa we wściekłości, a Władca dobry.
    W chwili gniewu któż w siłach, aby ścierpieć wściekłość i wzburzenie?
    Ale Pan podporządkowuje się temu wszystkiemu przez dobroć Swoją.
    O Władco, kto jest w siłach wyrazić wielką cierpliwość Twoją?
    Wy, dążący do Chrystusa i umiłowani przez Niego,
    Przystąpcie z pokajaniem i podążajcie ku Zbawicielowi.
    Przyjdźcie, dowiemy się, co się stało w Syjonie, mieście Dawidowym,
    Co uczynili dzisiaj oni – upragnione i wybrane potomstwo Abrahama.
    W dzień ten wydali na śmierć najczystszego Władcę.
    Chrystus, Zbawiciel nasz na drzewie krzyża
    Powieszony był niesprawiedliwie rękoma nieprawych.
    Przyjdźcie, obmyjemy się łzami i westchnieniami, gdyż Pan nasz,
    Król chwały, z powodu nas, bezbożnych, wydany był na śmierć.
    Jeśli ktoś nagle usłyszy, że jego ukochany umarł,
    Lub nagle ujrzy martwe ciało swojego umiłowanego,
    To zmieni się wyraz oblicza tego, kto zobaczył, i pociemnieje [z boleści].
    Tak na niebiańskiej wyżynie, kiedy ujrzeli wyśmianie Władcy na krzyżu,
    Blask słońca zmienił się, zgasiło ono swoje promienie,
    I okryło się smutkiem i mrokiem,
    Nie będąc na siłach patrzeć na wyśmiewanie Władcy.
    A Duch Święty, kiedy ujrzał umiłowanego Syna na drzewie krzyża,
    Zszedł nagle pod postacią gołębia i rozdarł zasłonę – upiększenie świątyni.
    Całe stworzenie było w strachu i drżeniu, kiedy cierpiał niebiański Król i Zbawiciel.
    W tym czasie jak my, grzeszni, z powodu których wydany był Jedyny Bezgrzeszny,
    Odnosimy się do tego z lekceważeniem.
    Śmiejemy się każdego dnia, kiedy słyszymy o cierpieniach i mękach Zbawiciela.
    Codziennie rozkoszujemy się, z wielką gorliwością odziewamy się w piękne szaty,
    Słońce na niebie zmieniło blask swój na ciemność z powodu mąk Władcy,
    Żebyśmy my, widząc je, mogli podążać za jego przykładem.
    Władca na krzyżu był wyśmiany dla ciebie,
    W tym czasie kiedy ty, nędzny, odziewasz się w rozkoszną odzież.
    Nie lęka się serce twoje, kiedy słyszysz o tym?
    Ten Który jest jedyny bezgrzeszny, dla ciebie wydany był na hańbiącą śmierć,
    Na znęcanie się i obelgi, a ty słuchasz o tym z obojętnością.
    Całe rozumne stado [chrześcijan] powinno wpatrywać się w swojego Pasterza,
    Czcić Go i dążyć do Niego, gdyż dla nas cierpiał On, najczystszy.
    [W ten dzień] nie powinno stroić się, oddawać się radościom i ziemskim troskom,
    Ale oddać Stwórcy cześć [swoim] wysiłkiem duchowym i szczerym pokłonem.
    Nie stańmy się naśladowcami Żydów, ludzi twardych i niepokornych,
    Którzy odrzucili błogosławieństwo i łaski Boże.
    Z powodu Abrahama i przymierza z nim Najwyższy od samego początku
    Znosił niepokorność tych ludzi.
    On posyłał im mannę z niebios,
    Oni zaś, niegodni, tęsknili za czosnkiem – źle pachnącym pokarmem.
    Na pustyni On wytoczył im wodę ze skały,
    A oni dali Mu ocet, kiedy przybili do krzyża.
    Bądźmy ostrożni, bracia, żebyśmy nie stali się naśladowcami Żydów,
    Którzy ukrzyżowali Władcę, Stwórcę swego.
    Bądźmy zawsze w drżeniu, wspominając cierpienia Zbawiciela.
    Zachowujmy w umyśle męki Jego, gdyż dla nas cierpiał On, bezgrzeszny,
    Z naszego powodu był ukrzyżowany Jedyny Bezgrzeszny.
    Co możemy oddać Mu za to wszystko, bracia?
    Uważajmy na siebie, abyśmy nie odnieśli się do cierpień Jego lekceważąco.
    Zbliżcie się wy wszyscy, dzieci Cerkwi,
    Odkupienie drogocenną i świętą krwią najczystszego Władcy.
    Ze łzami rozmyślajmy o cierpieniach Jego,
    Myśląc ze strachem i drżeniem, mówiąc sobie:
    „Chrystus, Zbawiciel nasz, dla nas niegodnych, wydany był na śmierć!”
    Doskonale przyswój, bracie to, co słyszysz:
    „Bóg, nie mający grzechu, Syn Najwyższego, dla ciebie wydany był”.
    Otwórz serce swoje, zapamiętaj dokładnie Jego cierpienia i mów sobie:
    „Bóg, Który jest bez grzechu, dzisiaj został wydany, dzisiaj wyśmiany,
    Dzisiaj zelżony, dzisiaj pobity, dzisiaj poddany biczowaniu,
    Dzisiaj ukoronowany cierniową koroną, dzisiaj ukrzyżowany – On, niebiański Baranek”.
    Poruszy się dusza twoja, zadrży serce.
    Przelewając łzy każdego dnia, rozmyślając o cierpieniach Władcy.
    Łzy stają się słodkie, a dusza oświeca się,
    Jeśli zawsze rozmyśla o cierpieniach Chrystusowych.
    Zawsze rozmyślaj o tym, przelewając łzy każdego dnia,
    Dzięki czyniąc Władcy za cierpienia, które On przecierpiał dla ciebie,
    I w dzień Jego Przyjścia twoje łzy mogą stać się
    Twoją pochwałą i wywyższeniem przed siedziskiem sędzi.
    Cierp, rozmyślając nad cierpieniami kochającego Nauczyciela,
    Wytrwale znoś pokusy, dzięki czyniąc za swoją duszę.
    Błogosławiony ten, kto zawsze patrzy na niebiańskiego Władcę i Jego cierpienia,
    Kto krzyżuje siebie, [oswobadzając się] od wszelkich namiętności i światowych spraw,
    Kto zaczął naśladować swojego Władcę.
    Takie jest rozumienie i [należyte] odnoszenie się sług, które miłują Boga,
    Kiedy oni dobrymi uczynkami zaczynają naśladować swojego Władcę.
    Bezwstydny człowieku, czy widzisz najczystszego Władcę, wiszącego na krzyżu,
    Kiedy spędzasz czas, darowany ci na ziemi, w uciechach i śmiechu?
    Czyżbyś nie wiedział, najnieszczęśliwszy, że ukrzyżowany Pan zażąda sprawozdania
    Za wszystkie twoje niegodne czyny, o których ty, kiedy słyszysz o nich, nie troszczysz się,
    I jak ty rozkoszowałeś się, weseliłeś się i zabawiałeś się z obojętnością?
    Przyjdzie dzień, straszny dzień, kiedy będziesz nieustannie płakać
    I krzyczeć w ogniu z bólu, i nie będzie nikogo, żeby odpowiedzieć
    I zmiłować się nad twoją duszą.
    Kłaniam się Tobie, Władco, błogosławię Ciebie, Boże, błagam Ciebie, Święty
    Padam przed Tobą, Miłujący Człowieka, i wychwalam Ciebie, Chryste,
    Gdyż Ty, Jednorodzony Władca wszystkich, jedyny bezgrzeszny,
    Dla mnie, niegodnego grzesznika, wydany byłeś na śmierć, śmierć krzyżową,
    Żebyś mógł oswobodzić duszę grzesznika z pazurów grzechu.
    I czymże odpłacę Tobie za to, Władco?
    Chwała Tobie, Miłujący Człowieka,
    Chwała Tobie, Miłosierny,
    Chwała Tobie, Wielce Cierpliwy!
    Chwała Tobie, wybaczającemu wszelką winę!
    Chwała Tobie, Który zstąpił zbawić nasze dusze!
    Chwała Tobie, Który wcielił się w Dziewiczym łonie!
    Chwała Tobie, zakrytemu zasłonami!
    Chwała Tobie, poddanemu biczowaniu!
    Chwała Tobie, ukrzyżowanemu!
    Chwała Tobie, pogrzebanemu!
    Chwała Tobie, zmartwychwstałemu!
    Chwała Tobie, głoszonemu!
    Chwała Tobie, w Którego uwierzyli!
    Chwała Tobie, Który wniebowstąpił!
    Chwała Tobie, Który z wielką chwałą wstąpił na tron po prawicy Ojca,
    I idącemu znowu z chwałą Ojcowską i świętymi aniołami aby sądzić wszelką duszę,
    Która wzgardziła Twoimi świętymi cierpieniami w tę okropną i straszną godzinę,
    Kiedy siły niebiańskie zatrzęsą się,
    Kiedy aniołowie, archaniołowie, cherubiny i serafiny zgromadzą się ze strachem
    I drżeniem przed chwałą Twoją,
    Kiedy wszystkie podwaliny ziemi zatrzęsą się, i wszystko, co żywe zadrży
    Od Twojej wielkiej i niewiarygodnej chwały.
    W ten czas Twoja ręka okryje mnie pod skrzydłami, i dusza moja będzie zbawiona
    Od strasznego ognia, zgrzytania zębów, zewnętrznej ciemności i nieskończonego płaczu,
    Tak więc dzięki składając Tobie, będę mógł powiedzieć: „Chwała Jedynemu,
    Kto zechciał zbawić grzesznika mnóstwem uczynków Swojego współczucia”.”

    Św. Efrem Syryjczyk

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: pravmir.ru

  •  

    Łazarzowa Sobota

    Dziś prawosławni świętują wskrzeszenie Łazarza. Na zachodzie mało mówi się o tym Świętym. Był on przyjacielem Chrystusa, Który to często przebywał u niego. Po swoim zmartwychwstaniu Św. Łazarz żył jeszcze ok. trzydziestu lat w czasie których zaśmiał się jedynie jeden raz. Spowodowane to było tym, iż po swojej pierwszej śmierci przebywał w piekle (jak wszystkie dusze przed zmartwychwstaniem Chrystusa), gdzie widział ogrom niezbawiających się dusz i ich męki. Dzięki temu zozumiał jak poważna jest sprawa zbawienia. Ten jeden raz Święty zaśmiał się, na Cyprze gdzie został biskupem wyświęconym przez Śww. Pawła i Barnabę oraz gdzie po dzień dzisiejszy znajduje się jego grub. Widząc jak złodziej kradnie gliniane naczynia, zawołał śmiejąc się: „ziemia kradnie ziemię!”. Pewnego razu Przenajświętrza Bogorodzica zechciała odwiedzić Św. Łazarza, jednak burzliwe morze zaniosło Jej statek aż do brzegów półwyspu Athos, gdzie mieszkańcy z radością przyjęli głoszoną przez Nią wiarę w Chrystusa. Dzięki temu Athos otrzymał obietnicę i błogosławieństwo Bogorodzicy, że zawsze będzie wstawiała się przed swoim Synem za mieszkańców tego półwyspu. Po opuszczeniu Athosu Matka Boża odwiedziła Św. Łazarza i wręczyła mu biskupi omofor. Chyba najtragiczniejszym momentem z ewangelicznej historii o Łazarzu jest ten, kiedy to żydzi widząc jak wielu przychodzi zobaczyć zmartwychwstałego Łazarza postanowili go zabić.

    „Tłum wielki Żydów dowiedział się, że tam jest, i przybył nie tylko ze względu na Jezusa, ale i aby zobaczyć Łazarza, którego [On] wskrzesił z martwych. Arcykapłani zaś postanowili, aby i Łazarza zabić, wielu bowiem, spośród Żydów, z jego powodu odeszło i uwierzyło w Jezusa.” J 12, 9-11

    Pokazuje to, iż człowiek, który nie chce uwierzyć, choćby i cudów doświadczył, będzie walczył z rzeczywistością do takiego stopnia, że jest gotów zabić Samego Boga, i Jego wyznawców...

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: st.rublev.com

  •  

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.

    Czy każda Biblia jest taka sama? Czy łączą Żydów i wyznawców Chrystusa te same Święte Księgi? Czy interpretowanie Pisma Świętego jest tak proste, że wystarczy czytać, aby zrozumieć? Otóż nie!

    „Tak naprawdę, nie powinniśmy potrzebować Pisma, a powinniśmy prowadzić życie na tyle czyste, żeby zamiast ksiąg służyła nam bloagotat’ (łaska) Ducha, i żeby, jak te zapisane kałamarzem, tak i nasze serca były zapisane Duchem. Ale ponieważ odrzuciliśmy taką blagodat’, to użyjemy chociażby drugiego sposobu. A, że pierwszy był lepszy, to Bóg pokazał i słowem, i dziełem. Naprawdę, z Noem, Abrahamem i jego potomkami, jak i z Hiobem i Mojżeszem, Bóg rozmawiał nie przez pisma, a bezpośrednio, dlatego, że znajdował ich czystymi. Kiedy cały żydowski naród upadł w najgłębszą otchłań niegodziwości, wtedy dopiero pojawiły się pisma, tablice i nauki zawarte w nich. I tak było nie tylko ze świętymi w Starym Testamencie, ale jak wiadomo, i w Nowym. Tak i apostołom Bóg nie dał czegoś zapisanego, a obiecał zamiast pism dać blagodat’ Ducha. „On- powiedział im- nauczy was wszystkiego.” (J 14:26). I żebyś wiedział, że taki sposób (komunikacji Boga ze świętymi) był dużo lepszy, posłuchaj, co On mówi przez proroka: „Daję wam prawo nowe, dając prawa Moje w myśli ich, i na sercach ich napiszę je, i będą wszyscy nauczeni przez Boga.” (Jer 31:31-34; J 6:45). I Paweł pokazując tą wyższość, mówił, że on dostał prawo (napisane) nie na tablicach kamiennych, a na tablicach serc cielesnych (2 Kor. 3:3). Ale ponieważ z czasem jedni odeszli od prawdziwej nauki, a drudzy od czystości życia i moralności, to pojawiła się znów potrzeba w naukach pisanych. Pomyślcie, jak będzie nierozsądnie, jeśli my, którzy powinniśmy żyć w takiej czystości, żeby nie mieć potrzeby w Piśmie, a zamiast ksiąg udostępniać serca Duchowi, jeśli my, utraciwszy taką cześć i zapragnąć potrzeby w Piśmie, nie użyjemy, jak należy, i tego drugiego leczenia. Jeżeli godne jest naganny już to, że mamy potrzebę w Piśmie i nie przyciągamy ku sobie blagotati Ducha, to jaka, pomyśl, będzie nasza wina, jeśli nie zechcemy skorzystać i z tego sposobu, a będziemy ignorować Pismo, jak nadmierne i niepotrzebne, i takim sposobem ściągając na siebie jeszcze większą karę.”
    Św. Jan Złotousty

    Prawosławna Biblia jest oparta na tekstach greckich. Nie ma w tym żadnego helleno-centryzmu, a kryje się czysty pragmatyzm. Stary Testament został w pełni przetłumaczony na grekę ok. trzech stuleci przed Chrystusem przez samych Żydów. Tłumaczenie to nazywa się powszechnie Septuagintą (LXX- z łac. siedemdziesiąt). Żydzi zostali poproszeni o dokonanie tego dzieła przez ówczesnego władcę Egiptu, Ptolemeusza Filadelfa. Z każdego plemienia Izraela wysłano po sześciu tłumaczy, co dało ich łączną liczbę 72. Wykazywali się oni czystym życiem, znajomością Pisma Świętego oraz greki. Zostali podzieleni na grupy i po porównaniu rezultatów ich pracy, wszystkie były identyczne, co potwierdzało udział Ducha Świętego przy tłumaczeniu. W ciągu 72 dni pracy, na wyspie Faros, Septuaginta została ukończona i była dumą Żydów aż do czasów Chrystusa. W imperium rzymskim tłumaczeniem siedemdziesięciu posługiwano się częściej niż tekstami oryginalnymi, gdyż greka była powszechnie znana, a Żydzi rozsiani po cesarstwie często nie władali już językami przodków.

    Co zmieniło się po Chrystusie?

    Zatwardziałość żydowskiego karku jest tak wielka, iż już od I do IX w. włącznie zaczęli zmieniać Święte Pisma tak, aby nie pasowały do Chrystusa. Tymczasem Cerkiew od samego początku oparła się właśnie na Septuagincie, gdzie znajdują się setki proroctw o Jezusie Mesjaszu i Jego Boskości. Także Nowy Testament odwołując się do Starego używa tłumaczenia siedemdziesięciu.

    Przypomina mi to historię z J 12, 10-11, kiedy to po wskrzeszeniu Łazarza arcykapłani postanowili go zabić, gdyż był zbyt silnym dowodem na Boskość Jezusa...

    Jednym z najstarszych żydowskich kłamstw jest to, że panna, a nie Dziewica, miała urodzić Syna. Mówi o tym wyraźnie Tradycja i tłumaczenie siedemdzieięciu, które powstało przecież stulecia przed Chrystusem. Św. Symeon z Łk 2, 26 był jednym z tłumaczy owej Septuaginty. Pomyślał on, że wystąpił błąd w tekście, który trzeba poprawić, gdyż Dziewica nie może urodzić. Ponieważ był człowiekiem świętym, Święty Duch obiecał mu, że nie umrze dopóki nie zobaczy tego cudu. Żył ok. 300 lat, przez co współcześni mu naśmiewali się, że nie może umrzeć przez swoje grzechy.

    Zmienione teksty nazywa się masoreckimi (MT). Podam jeszcze jedynie kilka z setek zmian wprowadzonych do Słowa Bożego.

    1)
    „I wrogość postawię pomiędzy tobą i Niewiastą, i pomiędzy nasieniem twoim i nasieniem Jej, On na twoją czyhać będzie głowę, i ty czyhać będziesz na Jego piętę.”
    Rdz 3, 15 LXX

    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.”
    Rdz 3,15 MT

    Zmiana jest znacząca. Dlaczego? Wskazanie na nasienie kobiety w tekście LXX, a nie jak przyjęto mężczyzny lub jak podaje tekst MT potomstwo, wskazuje na sposób poczęcia Mesjasza, natomiast konkretne ukazanie „On”, zamiast „ono”, mówi o przybyciu konkretnego Chrystusa, który pokona węża.

    2)
    "Nie odejdzie książę od Judy i wódz od lędźwi jego, dopóki nie przyjdzie odłożone dla Niego, i On oczekiwaniem narodów."
    Rdz 49,10 LXX
    Jest to proroctwo o Mesjaszu jako oczekiwaniu narodów. Plemię Judy posiadało władcę do ok. 12 roku życia Jezusa, kiedy to panował ostatni wódz z pokolenia Judy- Herod Archelaos. Po jego obaleniu, Żydzi przeszli pod bezpośrednią kontrolę rzymian i zostali włączeni do prowincji syryjskiej. Nawet niewola babilońska nie odebrała wodzącej roli i tożsamości temu plemieniu (Ezdr 1, 5-8). Zburzenie Jerozolimy w 70 r. Po Chrystusie zmieniło wszystko. Proroctwa o Mesjaszu po tym wydarzeniu nie mogły się już spełnić, gdyż obecność Mesjasza w II Świątyni była przepowiedziana (Ang 2,7- 9; Ml 3,1), więc po zburzeniu jej, kolejny „mesjasz” będzie już antychrystem. Poza tym, do zburzenia Jerozolimy, każdy Żyd mógł udowodnić swoją genealogię, dzięki czemu nikt nie miał wątpliwości, że Jezus jest z plemienia Dawida, a Mesjasz powinien być właśnie jego potomkiem. Po zburzeniu żaden „mesjasz” nie będzie już wstanie sięgnąć do archiwów i udowodnić swojego pochodzenia.

    "Nie oddali się berło od Judy ani buława od nóg jego, aż przyjdzie władca jego, i jemu będą posłuszne narody."
    Rdz 49,10 MT
    Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z żydowskimi marzeniami o antychryście obejmującym władzę nad światem? Żydzi mówią, ze „mesjasz” ma wprowadzić pokój na ziemi. Św. Ap. Paweł im odpowiada:
    „O czasach i okresach, bracia, nie potrzeba wam pisać. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański jak złodziej w nocy przyjdzie. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» - wtedy niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby dzień jak złodziej was zaskoczył.
    Tes 5, 1-4
    „Pokój i bezpieczeństwo” przyniesie antychryst, wraz z rządami światowymi i pieczęcią.

    3)
    "Nie pokładajcie nadziej w książętach i synach człowieczych, jako nie ma w nich zbawienia."
    Ps 145,3 (numeracja LXX)
    "Nie pokładajcie nadziei w książętach i synu człowieczym (lub czasem człowieku), jako nie ma w nim zbawienia."
    Ps 146,3 (numeracja masorecka)
    Czyżby przeciw Synowi Człowieczemu?

    4)
    Zmieniono wiek patriarchów oraz długość wydarzeń historycznych na potrzeby talmudu. Np. po wprowadzeniu zmian rabbini zaczęli uosabiać Melchisedeka z Semem. Św. Ap. Paweł porównuje Melchisedeka z Chrystusem, jako niemającego ojca i matki oraz jako króla i kapłana (Hebr 7,1-11). Jeśli Melchisedek jest Semem, to porównania Św. Ap. Pawła nie mają sensu. Także po wprowadzeniu zmian, wydarzenia Biblijne mijają się z wydarzeniami historycznymi jak niewola babilońska, czy podboje Aleksandra Macedońskiego. Wg dat Septuaginty, takiego konfliktu nie ma.

    Żydzi z całych sił starają się podważyć autentyczność tłumaczenia siedemdziesięciu, przez wzgląd na Chrystusa, jednak została ono obronione przez Orygynesa, który porównał, słowo w słowo, tekst grecki z oryginałem. Dokonał tego w czterech równoległych kolumnach. Obok greckiego słowa było to samo słowo w transkrypcji hebrajskiej, a obok hebrajskiego- w transkrypcji greckiej.

    Jeśli dalej ktoś ma wątpliwości co do Septuaginty, przypomnę fakt odnalezienia Kumaranskich rękopisów w 1947r. Naukowcy oszacowali ich pochodzenie na ok. III w. przed Chrystusem. Były zapisane po herbrajsku oraz aramejsku i zawierały w sobie większość ksiąg Starego Testamentu. Po analizie tekstów naukowcy jednoznacznie stwierdzili, iż treść tłumaczenia siedemdziesięciu, a nie tekst masorecki, pokrywa się z odkrytymi rękopisami. Inne starożytne teksty odnalezione w tych językach pochodziły przeważnie z czasów po Chrystusie i były już objęte rabbińskim skażeniem. Czyż nie jest symboliczną data odnalezienia tych rękopisów? W tym samym roku ONZ uznało państwo Izrael, a Bóg niejako przypomniał Żydom, która wersja Pisma Świętego jest natchniona przez Niego, a która przez diabła.

    Dla mnie największym dowodem autentyczności Septuaginty jest fakt, że Cerkiew od początku bazowała właśnie na niej, a także ewidentna Boża Opatrzność, która zainicjowała dane tłumaczenie wiedząc o późniejszych żydowskich ingerencjach w Pismo Święte. Także bardziej powszechne użycie greki było zapewne sprawą Opatrzonści, którą rozpowszechniła wieki wcześniej poprzez podboje Aleksandra Macedońskiego. Poza tym, aparat pojęciowy greki jest nieporównywalnie większy od hebrajskiego czy łaciny, pisze o tym św. Bazyli Wielki, dlatego Nowy Testament i Sobory Powszechne oparły się na tym języku. Niestety dziś najczęściej tłumaczy się Biblię z języków oryginalnych, czyli używając tekstów skażonych ingerencją.

    „Cerkiew Boża nie znała innego Słowa Bożego, prócz 70-ciu tłumaczy, i kiedy mówiła, że Pismo jest Bogo-natchnione, rozumiała Pismo właśnie w tym tłumaczeniu.”- Św. Theofan Zatwornik

    Popularną na zachodzie Wulgatę tłumaczono również z żydowskich tekstów, za co jeszcze za życia był krytykowany jej autora- Św. Hieronima. Także same tłumaczenia owego Świętego, w tym Nowego Testamentu, zostawiają wiele do życzenia. W J 20,17 Chrystus mówi „nie dotykaj mnie”. Wulgata mówi „nie zatrzymuj mnie”. Maria Magdalena upadła do nóg Chrystusa i dotknęła go jak wiemy z Mt 28,9, jej nierozłożona ręka jest do dziś przechowywana w athoskim monasterze Simonopetra i posiada ona nieustannie temperaturę żywego ciała 36,6. Jak wyjaśnia Tradycja, jest tak dlatego, ponieważ dotknęła Zmartwychwstałego. Niby mała zmiana tekstu, a tłumaczenie w takich przypadkach staje się swobodną interpretacją. Z Wulgaty tłumaczył popularny w Polsce ks. Wujek.

    Kanon Septuaginty obejmuje 51 ksiąg, a słowiański i gruziński przyjął z Wulgaty III Księgę Ezdry (wg numeracji Wulgaty IV).

    Współczesny kanon Nowego Testamentu jest chyba taki sam na całym świecie, choć znów pozostaje kwestia dobrego tłumaczenia. Został on napisany głównie w j. greckim koine z wyjątkiem Ewangelii wg Św. Mateusza, którą pierwotnie napisano po aramejsku.

    Kwestia chyba najbardziej istotna i sporna- jak czytać i interpretować Biblię.

    Prawosławie opiera się tylko i wyłącznie na wyjaśnieniach Świętych i Tradycji wg zasady consensus patrum, czyli zgody Ojców. Ostateczną definicję tego pojęcia sformułował Św. Wikienty Lirinski mówiąć:

    „Powinno się brać pod uwagę jedynie tych Ojców, którzy żyjąc, ucząc i przebywając w wierze i w katolickiej łączności święcie, mądrze, nieustannie doznali zaszczytu albo z wiarą spocząć o Chrystusie, albo błogosławienie umrzeć za Chrystusa.

    A wierzyć im powinno się wg takiej zasady: że tylko albo wszyscy oni, albo większość ich jednomyślnie przyjmowali, zachowywali, przekazywali otwarcie, często niezachwianie, jakby wg jakiejś wstępnej zgody między sobą nauczycieli, to uważać bez wahania, wiernym i bezspornym; a o czym myślał kto, święty albo on wykształcony, wyznawca albo i męczennik, nie zgodnie ze wszystkimi albo nawet wbrew wszystkim, to uważać to za osobiste zdanie, ukryte, prywatne, sekretne od autorytetu ogólnego, otwartego i ogólnonarodowego wierzenia; żeby, zostawić starożytną prawdę wszechświatowego dogmatu, wg niegodnego zwyczaju heretyków i schizmatyków, z ogromnym niebezpieczeństwem wobec wiecznego zbawienia, nie naśladować nam nowemu zbłądzeniu jednego człowieka.”

    Choćby wszyscy współcześni biskupi i naukowcy świata zechcieliby coś zmienić lub zinterpretować inaczej niż Święci, Cerkiew tego nie zaakceptuje.

    Kiedy i co mówili Święci? Mówili wtedy i to, co mówił/pokazywał im Duch Święty.

    Św. Serafim Sarowski, do którego przychodziły tłumy pytając o rady, powiedział, że będąc w Duchu nie popełniał błędów, mówiąc od siebie bywały. Św. Wasonufiusz wyjaśnia, że jeden Święty może się pomylić, jeśli uwierzył swoim nauczycielom i nie przemodlił jakiejś kwestii. Możliwe także, że jego pisma zostały skażone przez heretyków, jak w przypadku Św. Grzegorza Bogosłowa, do którego dzieł została dopisana nauka o apokastazie, czyli zbawieniu na końcu czasu całego wszechświata, łącznie z szatanem. Wielu Świętych, mających niezależnie to samo zdanie, uznaję się za oświeconych przez Boga. Św. Grzegorz Bogosłow mówi- „bogosłowem (teologiem) jest ten, kto się modli, a kto się modli jest bogosłowiem.”, ma on tu na myśli, że Prawosławie jest oparte na mistycznym doświadczeniu świętych, a nie scholastycznych, pseudonaukowych teoriach. „Herezja to grzech umysłu”- Św. Ignati Brjanczaninow. Poprzez modlitwę, czyli obcowanie z Bogiem, odkrywa się prawdę, a nie poprzez logiczne wywody. Logika jest stworzona i dana dla materialnego świata, „Nie są bo myśli moje jak myśli wasze, ani jak nie są drogi wasze drogami Moimi, mówi Pan. Ale jak odległe niebo od ziemi, tak odległe drogi Moje od dróg waszych, i rozmyślenia wasze od myśli Mojej.” (Iz 55, 8-9). Bóg nie podlega żadnym prawom, żadnej logice, gdyż On je stworzył i one są Mu podległe. Duchowość natomiast rządzi się innymi prawami niż ziemska logika, dlatego jedynie prawosławny mistycyzm może ukazać prawdę o niej, z kolei, aby być pewnym, że objawienie nie pochodzi np. od demonów, Cerkiew słucha jedynie ludzi świętych, którzy potrafili w Duchu rozpoznać nawet najprzebieglejszą pułapkę diabła. U heretyków często może dostrzec, że ich „święci” mają objawienia różniące się od siebie i co najważniejsze, różne od Tradycji.

    Niesamowicie ekscytujące jest czytanie objaśnień Pisma Świętego przez starożytnych Ojców Cerkwi. Szczególnie podoba mi się lektura Św. Jana Złotoustego, inaczej Chryzostoma, którego cytat umieściłem na początku. Emanuje z owego cytatu właśnie doświadczenie obcowania z Bogiem, a nie teoria czy domysły. Śww. Ojcowie piszą bardzo wiele o nie tak oczywistych dla nas rzeczach. Wyjaśniają w Duchu to co nie zostało napisane, lub co jest trudne do zrozumienia. Św. Złotoustemu wyjaśniał swoje listy sam Św. Ap. Paweł. Na potwierdzenie tego, iż Św. Apostoł dyktował mu wyjaśnienia- lewe ucho Św. Jana nie uległo rozkładowi. Jego głowa znajduje się w athoskim monastyrze Watoped.

    Kiedyś jedynie Tradycja żydowska, a teraz jedynie prawosławna umie czytać Pisma Święte. Magowie, którzy przybyli pokłonić się Chrystusowi, znali zapewne proroctwa o Mesjaszu, ale nie umieli ich wszystkich interpretować, dlatego dopiero w Jerozolimie dowiedzieli się, gdzie wg Pisma narodził się Jezus (Mt 2, 1-6). Etiopczykowi zostało wyjaśnione proroctwo Proroka Izajasza dopiero przez Św. Ap. Filipa (Dz 8, 29-40). Ani sam Etiopczyk, ani Żydzi, ani nikt inny nie umiał wyjaśnić dobrze danego proroctwa, prócz oświeconego Duchem Apostoła.

    Św. Złotousty mówi ponadto, że gwiazda prowadząca mędrców to nie była gwiazda, lecz anioł. Wędrował razem z magami w różnych kierunkach, zatrzymywał się, gasł (jak w Jerozolimie), świecił w dzień, ukazał im konkretne Dzieciątko. Żadna gwiazda, kometa itp., nie mają takich zdolności. Bóg dał im taki znak, jaki byli w stanie zrozumieć poganie (1 Kor 14,22) i tylko im był on dany, bo wypytywano ich przecież od kiedy widzą ów gwiazdę. Gwiazdę jako zjawisko naturalne ujrzeliby wszyscy. Dopiero po oddaniu pokłonu Chrystusowi, anioł zaczął bezpośrednio komunikować się z nimi. Magowie nie znali dobrze Świętych Pism, gdyż nie wiedzieli np. o narodzeniu Mesjasza w Betlejem. Zapewne zachowały się w Persji żydowskie przepowiednie o Chrystusie, jednak jedynie w kontekście Tradycji Pisma Święte mają sens. Święci mówią, iż Boże wezwanie skłoniło magów (i to nie wszystkich, a tylko tych z czystymi sercami, którzy porzucili adorację gwiazd na rzecz Boga-Stwórcy, czyli Chrystusa) do wyruszenia w podróż oraz w ogóle wiary w jej sens. Wyjaśniają Święci także, że Święta Rodzina przebywała w Betlejem 40 dni. Biblia mówi przecież, że magowie pokłonili się Jezusowi w domu, a nie w jaskini, gdzie była stajnia. Czterdziestego dnia udano się do świątyni, gdzie doszło do spotkania ze Św. Symeonem. Dopiero po tym wydarzeniu, o którym mówiła cała stolica, Herod poczuł się upokorzony, gdyż magowie nie dali mu znać, gdzie jest Dzieciątko, i zarządził rzeź niewiniątek.

    Starożytni Święci znali doskonale Tradycję żydowską oraz tę o czasach Chrystusa i początkach Cerkwi. Otrzymywali oni także oświecenie bezpośrednio od Boga. Św. Bazyli Wielki widział na własne oczy, stworzenie świata, dzięki czemu wytłumaczył, jak należy czytać Pisma o stworzeniu. Prawosławni nigdy sami nie interpretują Pisma Świętego. Wszystko zostało już wyjaśnione, a odpowiedź za błędy na Sądzie Ostatecznym jest zbyt wielka, aby ryzykować ufnością we własny, słaby, ograniczony i omylny umysł. Wystarczy, że przeoczymy jakiś mały detal i możemy wpaść w herezję. Kiedy sam Autor, Święty Duch wyjaśnia świętemu, co miał na myśli, takiego ryzyka nie ma.

    Spójrzmy na protestantów i ich dzieci- świadków jehowy, adwentystów dnia siódmego czy mormonów. Naiwność trzymania się kurczowo jedynie Biblii, w oderwaniu od kontekstu i Tradycji, doprowadza do tragedii, gdyż jest ich ponad 300 różnych rozłamów i każdy interpretuje Biblię inaczej, jak chce. Nie biorą biedacy pod uwagę nawet nauk uczniów Apostołów (np. Dionisy Areopagit, Ignacy Bogonosec, Ptolemeusz itd.) czy Świętych pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ale czy fakt, że czegoś nie ma w Ewangelii znaczy, że coś się nie wydarzyło? Apostołowie rozpłynęli się w powietrzu, bo nie opisuje Biblia ich losów? Skąd wiemy, że Św. Ap. Tomasz ewangelizował w Indiach, Św. Ap. Andrzej w obrębie Morza Czarnego, i że ukrzyżowano go w Patrach? Ich historie są zapisane bardzo szczegółowo, ale nie było potrzeby umieszczać ich w kanonie Biblii, gdyż nie mają aż takiego znaczenia dla zbawienia. Chrześcijanie pierwszych wieków szanowali Tradycję na równi z tekstami pisanymi, które i tak pojawiły się dość późno. Tradycja wyjaśnia bardzo wiele tego, czego nie ma w Biblii. „Tradycja” pisana wielką literą wyraźnie różni się od „tradycji”. Świecka tradycja to często zasiedziałe, ogólne przyjęte obyczaje, nieraz niemające praktycznego uzasadnienia, mogące być pochodzenia pogańskiego lub być oparte o wymyślone przez ludzi legendy. Apostolska Tradycja jest jak działanie matematyczne, które da dobry wynik tylko, jeśli wszystkie elementy pasują, czyli są prawdą. Nie można do niej nic dodać, ani nic ująć. Jak sprawdzić, czy coś jest legendą, czy Tradycją? Wystarczy odnieść się do katolickiej, czyli powszechnej, starożytnej wiary. Jak to zrobić? Czytając starożytnych świętych.

    "Przeto, bracia, stójcie i trzymajcie się tradycji, którą zostaliście nauczeni bądź słowem, bądź naszym listem."
    2 Tes 2,15

    "Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście oddalali się od wszelkiego brata, który wbrew porządkowi chodzi, a nie według tradycji, którą przejęli od nas."
    2 Tes 3, 6

    „Pochwalam was, bracia, za to, że wszystko moje pamiętacie i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.”
    1 Kor 11,2

    „O, Tymoteuszu, tradycji strzeż unikając nieczystej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń kłamliwej wiedzy, której pewni oddali się, którzy odpadli od wiary. Łaska z tobą!”
    Tym 6,20-21

    Oto, co mówi Św. Wielki Bazyly odnośnie niepisanej Tradycji:

    Fragmenty Traktatu o Duchu Świętym, skierowanego do bł. Amfilochia

    „Jedyne prawdy wiary i nauki zachowywane w Cerkwi zostały nam przekazane w formie nauki spisanej, inne w tradycji apostolskiej jako tajemnica. Obydwa rodzaje mają tę samą moc w sprawach wiary i nie sprzeciwia się im nikt, nawet ten, kto ma choćby niewielkie doświadczenie w sprawach cerkiewnych. Gdybyśmy odrzucili niepisane zwyczaje jako pozbawione wszelkiego znaczenia, wyrządzilibyśmy skrycie szkodę Ewangelii w jej głównych punktach, a raczej naukę katechetyczną zamienilibyśmy w puste słowa.

    Powołam się tu na sprawę podstawową i ogólnie znaną: Czy mamy pisemny nakaz, aby ci, którzy pokładają nadzieję w imieniu Jezusa Chrystusa, żegnali się znakiem krzyża? Jakie pismo naucza nas zwracać się w czasie modlitwy na wschód? Który ze świętych przekazał nam na piśmie słowa epiklezy podczas konsekracji eucharystycznego chleba i kielicha błogosławieństwa ? Przecież nie przestajemy na tym, o czym wspomniał apostoł albo ewangelia, lecz oddajemy przedtem i potem jeszcze inne słowa, które mają wielkie znaczenie dla tajemnicy, a czerpiemy je z Tradycji niepisanej. Z jakich pism pochodzi tekst błogosławieństwa wody chrzcielnej i oleju namaszczenia, a także kandydata do chrztu? Z jakiego zapisu pochodzą wszystkie przepisy chrzcielne oraz wyrzeczenie się szatana i jego aniołów? Czyż nie jest to nauka niedostępna szerokim rzeszom i tajna, którą nasi Ojcowie przechowali otaczając ją milczeniem, strzegąc przed wszelką ciekawością i wścibstwem? Oni doskonale wiedzieli, że czcigodność misteriów (sakramentów) należy zachować w tajemnicy. Czy to, czego niewtajemniczeni nie mogą się nawet domyślić, można było głosić publicznie i zapisywać?

    [...]

    Cały sens niepisanej Tradycji polega na tym, aby szerokie kręgi wiernych nie lekceważyły prawd wiary wskutek przyzwyczajenia. Czym innym są prawdy wiary, a czym innym kerygma. Prawdy wiary są okryte tajemnicą, a kerygma jest głoszona. Rodzajem tajemnicy jest też stosowana przez Pismo niejasność, która sprawia, że dla dobra czytelników zasady wiary są trudne do rozumienia. Dlatego podczas modlitwy wszyscy patrzymy na wschód, ale tylko niektórzy z nas wiedzą, że w ten sposób poszukujemy naszej dawnej ojczyzny, raju, który Bóg zasadził w Edenie na wschodzie. I pierwszego dnia tygodnia modlimy się stojąc, ale nie wszyscy wiemy, dlaczego: postępujemy tak nie tylko dla tego, że „powstawszy wraz z Chrystusem mamy szukać tego, co w górze”, i stojąc podczas modlitwy wspominamy łaskę daną nam w dniu zmartwychwstania, lecz również dlatego, że pierwszy dzień tygodnia wydaje się niejako obrazem oczekiwanej jedności. Tego dnia, który jest początkiem dni, Mojżesz nie nazywa „pierwszym”, lecz „jedynym”; powiedział: „I tak upłyną wieczór i poranek, jeden dzień”. Otóż ten dzień powtarza się cyklicznie, ten sam jest jednym i ósmym, rzeczywiście jeden i naprawdę ósmy, o którym Psalmista wspomina w tytułach niektórych Psalmów, i który symbolizuje stan, jaki nastąpi po czasie teraźniejszym, dzień bez końca, bez wieczoru, bez jutra, nieustająca i wieczna młoda wieczność. Cerkiew więc ma obowiązek uczyć swoich adeptów modlić się stojąc, abyśmy wciąż pamiętali o życiu bez końca i nie lekceważyli środków wiodących do tego przejścia.

    Każda też Pięćdziesiątnica jest przypomnieniem oczekiwanego zmartwychwstania w wieczności. Albowiem ów jeden i ósmy dzień powtórzony siedem razy tworzy siedem tygodni świętej Pięćdziesiątnicy. Zaczyna się i kończy tym samym dniem powtarzając się pięćdziesiąt razy. Tym sposobem naśladuje wieczność, bo zaczyna się i kończy w tym samym punkcie, jak w ruchu cyklicznym. Przepisy Cerkwi nauczyły nas podczas Pięćdziesiątnicy przybierać pozycję stojącą przy modlitwie, przenosząc w ten sposób dzięki wyraźnemu przypomnieniu nasz umysł z teraźniejszości do przyszłości. Poza tym, ilekroć zginamy kolana i podnosimy się, okazujemy czynnie, że wskutek grzechu upadamy na ziemię, a dzięki miłosierdziu Stwórcy zostajemy powołani do nieba.

    Nie starczyłoby mi dnia, gdybym chciał omówić wszystkie niepisane tajemnice Cerkwi. Resztę więc pominę. Samo zaś wyznanie wiary, wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, z jakiej to pisemnej tradycji czerpiemy? Jeśli zgodnie z zasadami naszej wiary otrzymanie chrztu każe nam wierzyć tak, jak zostaliśmy ochrzczeni, i dostosowujemy naszą wiarę do naszego chrztu, to niechaj nam dostosować naszą doktrynę do wiary. Jeśli zaś odrzucają naszą formułę doksologiczną jako tradycję niepisaną, niechaj nam pokażą pisemne dowody na temat wyznania wiary i innych spraw, które tu poruszyliśmy. A poza wszystkim, skoro tak wiele jest spraw wywodzących się z Tradycji niepisanej, które mają tak wielkie znaczenie dla tajemnicy wiary, to czyż nie pozwolą nam używać jednego słowa przekazanego nam przez Ojców, które odnaleźliśmy zachowane w prostej Tradycji niewypaczonych Cerkwi, słowo, które ma wielkie i poważne znaczenie dla zrozumienia tajemnicy?

    [...]

    Odpowiadając na stwierdzenie, że formuły doksologicznej: „z Duchem Świętym” nie ma ani w Tradycji, ani w Piśmie, powiemy: Gdybyśmy nie przyjmowali żadnej innej Tradycji niepisanej, to wśród wielu innych również tę formułę powinniśmy przyjąć. Moim zdaniem trzymanie się niepisanej Tradycji jest zgodne z nauką apostoła, który mówi: „Pochwalam was za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję”, oraz: „Trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem listu”; jedna z tych tradycji jest tą, o której właśnie mówimy, a którą głosiciele nauki ustanowieni na początku przekazali swoim następcom i która zakorzeniła się w Cerkwi przez długotrwałą praktykę i trwała w ciągłym użyciu.

    Jeśli zatem brakuje nam dowodów pisanych, a przedstawiamy wam jak w sądzie wielu świadków, to czyż nie uzyskamy od was przychylnego wyroku? Takie jest moje zdanie „Wszelki dowód opierać się będzie na zeznaniach dwóch albo trzech świadków”. A jeśli dowiedziemy wam, że długi czas świadczy na naszą korzyść, czyż nie uznacie, że mamy rację twierdząc, że wasz zarzut przeciwko nam należy odrzucić? Starożytne bowiem nauki zasługują na szacunek, a ich powagę potwierdza ich dawność, niczym siwizna.”

    Cechą wspólną heretyków jest interpretacja Pisma Świętego w oderwaniu od Tradycji. Protestantyzm, który niemal całkowicie odrzuca Tradycję jest dzieckiem innej herezji- papizmu. Papizm, również opierając się na Biblii, próbuje usprawiedliwić swoje błędne nauki, w tym autorytarne, cerkiewne dążenia. Jednak twierdzenia o tym, jakoby Św. Ap. Piotr był głową Cerkwi, nie znajdziemy u ANI JEDNEGO starożytnego Świętego. Nawet Bł. Augustyn mówi, że skałą, na której Chrystus zbuduje Cerkiew jest wiara w Jego Boskość, wyznana przez Apostoła, a nie sam Piotr. Trzykrotne nawołanie „paś owce moje” jest przywróceniem godności apostolskiej, po trzykrotnym wyrzeczeniu się Chrystusa. Czy zapłakałby Św. Piotr słysząc, że zostanie namiestnikiem Boga na ziemi? Herezje rodzą się lokalnie, o czym mówiliśmy w poprzednim wpisie---> https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz , a wraz z nimi przekręcona interpretacja Biblii. Monofizytyzm- Egipt, nestorianiz- Konstantynopol, Filioque- Hiszpania, papizm- Rzym itd. Wiara powszechna, rozproszona przez Apostołów w różne zakątki świata, zawsze była związana z Tradycją i w jej kontekście interpretowała Pismo Święte.

    Język nabożeństw.

    Gruzińska, słowiańskie, greckie i arabskie Cerkwie zachowują starożytne języki bogoslużeni, tj. nabożeństw. Chyba jedynie rumuńska i amerykańska używają języków współczesnych + lokalne parafie w diasporze we Francji, Niemczech oraz parafie na obszarach misyjnych. Skąd taki tradycjonalizm, jeśli dla przeciętnego, niepraktykującego, Greka czy Rosjanina język używany w Cerkwi jest niezrozumiały?

    Po pierwsze- blagodatność (pełnia łaski, Boskiej energii) języka. Języki te są święte, gdyż są w swojej formie używane jedynie dla modlitwy. Uwspółcześnienie języka nabożeństw sprawi, że stanie się pospolity. Po rosyjsku, grecku mówi się w telewizji, przeklina, żartuje się. Język cerkiewno-słowiański, starogrecki, ich forma, gramatyka, słowa używane są tylko dla komunikacji z Bogiem. Nadaje im to wyjątkowości, dzięki czemu wyraźnie czuć spoczywającą na nim blagodat’ (łaskę). Słyszałem, że hebrajskie słowo „święty” dosłownie oznacza „wyjątkowy, inny niż wszyscy”. Wystarczy przeczytać jeden psalm po polsku, rosyjsku i cs., aby dostrzec tą mistyczną różnicę.

    Po drugie- niedoskonałość tłumaczeń. Na początku miałem problemy z rozumieniem tekstów cerkiewno-słowiańskich. Szczególnie dziwna gramatyka utrudniała wyłapanie sensu zdań, jednak dzięki wyraźnej różnicy w blagodati, język ten przyswajałem płynnie i z zainteresowaniem. Blagodat’ nie potrzebuje intelektualnego zrozumienia, ona działa niezależnie od rozumu, a zależnie od serca człowieka. Jako serce Prawosławie i Biblia nie rozumie emocji, lecz mistyczny organ w którym powstają pragnienia, spoczywa i jest organem duszy dla postrzegania duchowości. Jest to temat na oddzielny wpis, który z Bożą pomocą postaram się poruszyć. Wracając do głównego tematu. Śww. Kiryl i Methody nie popełnili błędów Św. Heronima i tłumaczyli wszystko dosłownie, dlatego też Biblia, nabożeństwa, teksty Śww. Ojców w języku cerkiewno-słowiańskim posiadają bardzo często grecką gramatykę. Ich tłumaczenie jest dokładną kalką oryginału, słowo w słowo. Wyjątkiem są momenty, gdy takie tłumaczenie miałoby inne, np. przeciwstawne, znaczenie w języku Słowian niż Greków. Dzięki temu nie zniekształcono żadnego proroctwa, ani sensu czyjejś wypowiedzi poprzez interpretację lub nową „technikę” tłumaczenia. Ponieważ Prawosławie opiera się głównie na językach starożytnych, nie powstaje zjawisko setek różnych tłumaczeń i debat, które jest lepsze. Każde tłumaczenie na współczesne języki musi mieć błogosławieństwo lokalnej Cerkwi, dzięki czemu są one zazwyczaj robione bardzo rzadko, ale dokładnie. Polska Cerkiew niedawna wydała pierwsze prawosławne tłumaczenie czterech Ewangelii na język polski.

    Kiedy porównuję Biblię polską z grecką lub cs., mam wrażenie, że polska jest bardziej swobodną interpretacją niż wiernym tłumaczeniem, przez co wiele ważnych momentów bywa utraconych. Nawet polskie tłumaczenie Septuaginty, wydane przez Vocatio, jest bardzo słabe, choć reklamowane jako arcydzieło. Autor np. źle przetłumaczył psalm 44, pisząc "namaści cię Bóg, twój Bóg" zamiast "namaści Cię Boże, Bóg Twój". Proroctwo o Chrystusie przepada przez brak wiedzy i pokory tłumacza. Cale dzieło jest pełne przypisów wyjaśniających, dlaczego autor zmienił tekst. Aż boję się pomyśleć, ile miejsc zmienił bez własnej wiedzy...

    Chyba najgłośniej krzyczą o zmianie języków w Cerkwi na współczesne ci, co są od niej najdalej. Ludzie świeccy, praktykujący, nie mają problemów ze zrozumieniem cerkiewnych tekstów, gdyż na bieżąco modlą się, czytają Biblię, słuchają nabożeństw w danym języku i dzięki temu rozumieją, jaką stratą byłoby jego uwspółcześnienie. Przyjąłem prawosławie nie rozumiejąc w Cerkwi praktycznie nic. Z czasem, nie czytając żadnych podręczników, jedynie pytając o znaczenie pojedynczych słów, instynktownie zacząłem wyłapywać sens zdań. Po kilku latach, rozumiem praktycznie wszystko co jest czytane w cerkwi, plus zainteresowałem się greką cerkiewną. Jeśli wiernemu zależy, Bóg daje i zdolności, i nauczycieli, i podręczniki, i czas. Wystarczy chcieć- „proście i przyjmijcie” (Mt 7,7).

    „Świadczę bo każdemu, słuchającego słów proroctwa księgi tej: jeśliby ktoś dołoży do nich, nałoży Bóg na niego plag zapisanych w księdze tej. A jeśli ktoś odejmie od słów księgi proroctwa tego, to odejmie Bóg udział jego w drzewie życia i w Mieście Świętym i w tym, co zostało opisane w księdze tej.”
    Obj. 22, 18-19

    Dziękuję za wasz czas i zapraszam do dalszego śledzenia moich wpisów.

    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli eklezjologia.
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #polska #rosja #grecja #bizancjum #kresy #bialorus #ukraina #balkany #izrael #swiat #historia #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #judaizm #zydzi #afera #swiadkowiejehowy #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    •  

      @plemo:

      Ciekawe spostrzeżenie. Jednak jak to widzisz, Bóg wysłał Abrahamowi list pocztą? Jak wiemy Pierwsze księgi Pisma napisał Mojżesz, który żył setki lat po Abrahamie. Biblii nie wolno czytać wyrywkowo, jak robią to heretycy, a następnie manipulują nią w sposób karygodny. Jak pamiętamy z ks. Rdz Bóg powiedział o tym Abrahamowi bezpośrednio. Tutaj, że niby przeczytał to w jakimś tajemniczym piśmie. Czyżby Biblia przeczyła sama sobie? Przenigdy! Apostoł nadaje Pismu cechy ludzkie oraz Boskie. Bo czy pismo może przewidywać lub blagoweścić? Św. Paweł miał na myśli, że W Piśmie czytamy proroctwo, gdzie Bóg obiecuje Abrahamowi, iż Mesjasz będzie jego potomkiem. Któż, jak nie Duch Święty, jest autorem Pisma? Śww. Ojcowie, do których teraz zajrzałem, nie zwracają szczególnej uwagi na ten moment. Gdyby Abraham posługiwał się Pismem na pewno zwróciliby na to uwagę. Oni jednak tłumacząc ten fragment skupiają się na wyjaśnieniach Apostoła Paweła Galatom, że wiara jest starsza i wyższa od prawa, a jedynie w dwóch słowach dodają to co napisałem powyżej.

      @luvencedus:

      http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?products_id=3694&osCsid=3bf479a820dde1320bdfa88f01ea73e7

      Książkę dostałem dosłownie kilka dni temu. Niestety nie mam teraz dostępu do większości swojej literatury, jak kanony Cerkwi, aby głęboko zbadać i w pełni wyczerpać temat, jednak spójrzmy na kilka rzeczy.

      Nie byłoby prawdziwym twierdzenie, jakby wszyscy prócz Moskwy zgadzali się na wymieniane przez ciebie kompetencje Konstantynopola. Dlaczego Atiochia i Jerozolima mają nierozwiązany konflikt terytorialny, skoro wystarczy zapytać o zdanie Nowy Rzym? Faktycznie, żadna inna Cerkiew nie ma z tym problemu, bo nikomu innemu na terytorium pierwszy spośród równych nie wchodzi. Cerkiew Polska w 1948 r. uzyskała autokefalię od Rosyjskiej po rezygnacji z aktu ogłoszenia jej w 1924r. Cerkiew Gruzińska otrzymała swoją w starożytności od Cerkwi Antiocheńskiej. Po przyłączeniu Gruzji do Rosji (na prośbę samych Gruzinów) w 1811 r. zjednoczenia dokonały także ich Cerkwie. Po rewolucji Gruzini ogłosili przywrócenie autokefalii, a w latach czterdziestych uzyskali błogosławieństwo Moskwy. Cerkwi Cypru autokefalię nadał Sobór Efeski. Gdzie tu wiodąca rola Konstantynopola?

      Cerkiew Amerykańska jest uznawana przez Cerkwie: Rosyjską, Polską, Bułgarską, Czech i Słowacji oraz Gruzińską, a Cerkiew Rumuńska i Antiocheńska nie zajęły oficjalnego stanowiska. Żadna z Cerkwi nie podważa przy tym ważności sakramentów Amerykańskiej Cerkwi. Znów, wszyscy są zgodni co do aspiracji Nowego Rzymu?

      Istnieją dwa kanony, które dają Konstantynopolowi prawo do rozstrzygania apelacji- 9 oraz 17 z Chalcedońskiego Soboru. Jednak jak wyjaśniają najbardziej poważani w historii prawosławia egzegeci kanonów- Nikodem Hagioryta (!), Jan Zonaras, św. N. Milasz, dotyczy to jedynie Pontu, Tracji oraz Azji Mniejszej. Sugeruje to także 28 kanon tegoż Soboru. Dzięki nim sprawa jest dla mnie zamknięta.

      Drzewo po owocach poznajemy? Oto owoce aktywności Konstantynopola w XX w.. Wprowadzenie nowego kalendarza mające na celu przybliżyć podpisanie unii z papistami, a w konsekwencji rozłam w Greckiej Cerkwi. Ingerencje generujące konflikty na terytorium Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (Estonia, Mołdawia, Ukraina, Gruzja, Polska). Wyrzeczenie się prawosławnej eklezjologii na rzecz dialogu ekumenicznego. Dziś patriarcha Bartłomiej ma lepsze relacje z heretykami i poganami, niż z innymi wspólnotami prawosławnymi. Wszystko to są nowinki XX w..

      Odwróćmy kota ogonem i podaj proszę merytoryczne argumenty na potwierdzenie swoich tez. Póki co podałeś jedynie ogólnikowe hasła zakładające a priori, że masz rację, zero konkretów ;-).

      Serdecznie pozdrawiam.
      pokaż całość

    •  

      @orthodox: Nie uda mi sie tego wyjasnic na sposob ludzki. Moge tylko powiedziec zebys szukal jak najglebiej sie da. Pozdrawiam

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Najstarsza cerkiew w Bieszczadach. Odbudowana po wojnie rękami tych co ocaleli. Cerkiew przetrwała lata, lecz wieś już nie istnieje.
    #bieszczady #ratujemysaabine #cerkiew #lubianka #sladamirebrowa

  •  

    Dziś prawosławne Boże Narodzenie.

    Zdajemy sobie sprawę z ogromu miłości Boga do nas? Z Jego pragnienia bycia blisko z każdym i dla każdego? Że został jednym z nas Ten, Który jest nieosiągalny i niepoznawalny w Swej Istocie, nieobjęty i niedościgniony, Który stworzył wszechświat, fizykę, logikę, aniołów, świadomość i piękno, wszystko dobre co znamy i nie znamy? Chwała Bogu za wszystko!

    Zapraszam do przesłuchania prawosławnego, bożonarodzeniowego chorału XVI- XVII ww.

    https://predanie.ru/muzhskoy-hor-izdatelskogo-otdela-moskovskoy-patriarhii-drevnerusskiy-raspev/rozhdestvo-hristovo-monastyrskie-raspevy-xvi-xvii-vekov/slushat/

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #polska #rosja #grecja #bizancjum #kresy #bialorus #ukraina #swiat #historia #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      @ajron_men:
      Nie ma to dla zbawienia żadnego znaczenia. Ważne jest, że Bóg stał się człowiekiem. Jeśli Cerkiew ustanowi nową datę np. w czerwcu lub w ogóle jakieś nowe święto powstanie, to znaczy, że jest taka potrzeba i Bóg tak chce. Kiedyś każda cerkiew/parafia w Konstantynopolu miała różne święta i różne ich daty. I co? Nic! Ważne jest natomiast, że wyznaję wiarę apostołów, nie jestem przeklętym przez Boga heretykiem, żydem, mohametaninem czy innym poganinem. Że jestem ochrzczony, walczę, na ile umiem, z namiętnościami i grzechem oraz żyję aktywnie tajemnicami (sakramentami) Cerkwi. pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość.

    Zanim przyjąłem prawosławie rozmawiając z jego wyznawcami miałem wrażenie, że choć, używamy tego samego języka, mówimy jakby o czym innym. Używając tych samych słów, mieliśmy na myśli zgoła inne rzeczy. Dlatego pierwsze wpisy poświęcę wyjaśnieniu podstawowych pojęć.

    Jeśli tekst uraża czyjeś uczucia religijne to z góry przepraszam i przypominam, że moje wpisy nie mają na celu przekonywać kogokolwiek do moich poglądów, a pokazać prawosławny punkt widzenia.

    Cerkiewnosłowiańskie słowo Церковь (gr. Εκκλησία/Ekklisia pl. Cerkiew/Kościół) oznacza wspólnotę. Cerkiew Prawosławna postrzega samą siebie jako Mistyczne Ciało Chrystusa, gdzie każdy jej członek stanowi jakby komórkę lub organ danego Ciała. Cerkiew nie jest ziemską instytucją, będącą tylko w rękach hierarchów, lecz należącą do wszystkich jej członków. Niejednokrotnie w wyborze biskupa, kapłana czy diakona uczestniczył także naród. Po dziś dzień, w czasie święceń naród wykrzykuje "άξιος"/axios (godny), jako aprobatę kandydata lub "ανάξιος/anaxios (niegodny), jako dezaprobatę. Historia zna wiele przypadków, gdzie lud, np. Rzymu, nie zgodził się na wyświęcenie danego kandydata, na biskupa ich miasta lub sam przeforsował swojego faworyta. Prosty naród wpływał na podejmowane decyzje biskupów, czy całych soborów, zmieniając bieg historii, która zresztą uczy, że herezje i zdrady wiary najczęściej wychodziły od kleru, a obrona prawosławia od prostych wiernych. Cerkiew mimo wszystko jest hierarchiczna, gdyż jak w ciele organy, tak i my jesteśmy różni i pełnimy różne funkcje.

    "Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane."
    J 20,23

    "Amen, mówię wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach."
    Mt 18,18

    Chrystus dał pełną władzę jedynie dwunastu apostołom, których następcami są współcześni biskupi. Wszyscy oni są sobie równi, a patriarcha, mitropolita itd. są jedynie tytułami honorowymi. Jak pamiętamy z Biblii, Św. Ap. Piotr popełniał błędy za, które był pouczony przez Św. Ap. Pawła (Gal. 2, 11-14). Jeśli biskup głosi lub czyni złe rzeczy, lud nie może być bierny, gdyż oznaczałoby to zgodę oraz współodpowiedzialność przed Bogiem.

    "Ale jeśli my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię inną, niż głosiliśmy wam- wyklęty niech będzie!"
    Gal 1, 8

    Głową tego Mistycznego Ciała jest sam Chrystus, a ożywia, uświęca i prowadzi Duch Święty poprzez udzielanie Cerkwi swych niestworzonych energii. W takim wariancie namiestnik Chrystusa na ziemi jest po prostu zbędny. Dokładniej omówimy ten temat w innym wpisie.

    "I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego dał nade wszystko Głową Cerkwi, która jest Ciałem Jego, pełnią, wszystko we wszystkich Napełniającego."
    Ef 1,22-23

    "Żony, swoim mężom bądźcie posłuszne, jak Panu, gdyż mąż głową jest żony, jako i Chrystus - Głową Cerkwi, On Zbawca Ciała. Lecz jak Cerkiew poddaje się Chrystusowi, tak i żony swoim mężom- we wszystkim."
    Ef 5, 22-23

    "I On jest Głową Ciała - Cerkwi"
    Kolos 1,18;

    Z symbolu wiary znamy cztery podstawowe cechy Cerkwi. Choć jak Chrystus, ma ich nieskończenie wiele, skupimy się na tych podstawowych. "Wierzę w Jedną, Świętą, Katolicką (Powszechną) i Apostolską Cerkiew. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów"

    Cerkiew jest:

    Jedyna, inaczej zjednoczona, niepodzielna.
    Chrystus ma Jedno Ciało i założył Jedną a nie dwie, trzy czy dwanaście Cerkwi. Koncepcja siostrzanych kościołów, czy dwóch płuc Europy- papieskiego i prawosławnego, kłócą się z nauczaniem Soborów Powszechnych (gr. Οικουμενική/ Ikumeniki- Wszechświatowy), Śww. Ojców i Tradycji. Święci porównywali Cerkiew raczej do statku pływającego po wzburzonym morzu życia. Tak jak w przypadku Noego, jedynie znajdujący się na tym konkretnym statku ocaleją, tj. zbawią swoje dusze.

    "Gdy cierpliwość Boża oczekiwała, za dni Niego, budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało zbawione przez wodę. Zgodnie z tym wzorem i teraz nad ratuje ona chrztem, nie przez cielesnego obmycie brudu, lecz prosząc Boga o dobre sumienie, przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa."
    1 P 3, 20-21

    W Cerkwi albo się jest, albo się z Niej wychodzi, albo nigdy się w Niej nie było. Św. Bazyli Wielki opisuje trzy najpoważniejsze stopnie odejścia: poza porządek, schizma, herezja.
    Poza porządkiem (gr. παράταξης/parataxis) jest np. sytuacja, gdy biskup słusznie zakazuje służyć kapłanowi, a on kontynuuje.

    Schizma (gr. σχίσμα/schizma- rozłam) dotyczy tworzenia własnych, niekanonicznych struktur przy zachowaniu prawosławnej wiary. Jako przykład filaretowcy na Ukrainie.

    Herezja (gr. αίρεση/eresi) w kontekście biblijnym rozłam, sekta, wiara niezgodna z prawdą, przykładem są monofizyci.

    Poza tym, od Cerkwi odłącza grzech śmiertelny i trzytygodniowa, nie uzasadniona, nieobecność na niedzielnej Liturgii. Im grzech cięższy, tym Śww. Ojcowie dają w kanonach, dłuższy okres pokuty, tj. odłączenia od Eucharystii, post, pokłony, modlitwy itp.. Pokuta nie jest zadośćuczynieniem Bogu, lecz terapią.

    "Jako jeden Chleb, jedno Ciało (choć) liczni jesteśmy, przecież wszyscy od jednego Chleba mamy udział."
    1Kor 10, 16

    Jak pokazuje ww. cytat, jedność Cerkwi jest mistyczna, gdyż nie jednoczy jej monarcha Watykanu, formalna struktura, czy zapisane imię w aktach, lecz zjednoczenie wiernych z Chrystusem poprzez Eucharystię. Cerkiew jest Jedyna, gdyż ma jedną Głowę- Chrystusa, Jednego Ducha, który Ją ożywia oraz jedną wiarę.

    "Jedno Ciało i Jeden Duch jako i powołani byliście w jednej nadziei powołania waszego;
    Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest."
    Ef 4,4-5

    Zwróćmy uwagę na to, że grecka gramatyka pozwala przeczytać tekst symbolu wiary (który napisany był właśnie po grecku) również następująco:

    "W Jednej, Świętej, Katolickiej i Apostolskiej Cerkwi wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów."

    Drugi wariant mówi bardziej wyraziście o tym, że poza Cerkwią nie ma chrztu (więc i innych sakramentów też), a jak tłumaczą dalej Śww. Ojcowie nie ma i zbawienia. Św. Jan Złotousty mówi, że nawet katechumeni jeśli umrą, nie zostają zbawieni (gdyż są nieochrzczeni). Chrzest (gr. βάπτισμα/vaptisma - zanurzenie) jest przyobleczeniem się w Chrystusa i воцерковлением/wocerkowlenijem, czyli staniem się częścią Cerkwi.

    "Ten, kto uwierzył i został ochrzczony, będzie zbawiony; ten, kto nie uwierzył, będzie potępiony."
    Mk 16,16

    "Odpowiedział Jezus: - Amen, amen, mówię ci: Jeśli ktoś się z wody i Ducha nie narodzi, nie może wejść do Królestwa Bożego. Zrodzone z cielesności, cielesnością jest, a z Ducha zrodzone, duchem jest."
    J 3, 5-6

    "Wszyscy, którzy w Chrystusa ochrzciwszy się, w Chrystusa przyoblekliście się"
    Gal 3, 27

    "Jako bo ciało jedno jest i członków ma wiele, wszystkie członki jednego ciała są, mimo iż liczne, jedno stanowią ciało, tak też i z Chrystusem. Bowiem jednym Duchem w jedno Ciało ochrzciliśmy się."
    1 Kol 12, 12-13

    Święta, bo jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, którego jest Głową i które uświęca Duchem Świętym. Choć składająca się z grzeszników Jej świętość pochodzi od Boga, dzięki czemu przebóstwia i zbawia jej członków (nie wszystkich oczywiście, lecz tych mających prawidłową wiarę i czyny/praktykę).

    Katolicka (gr. καθολική/katholiki, cs. кафолическая, соборная/kafoliczeskaja, sobornaja) to bardzo szerokie pojęcie. Wszechświatowa, inaczej powszechna, nielokalna, nieelitarna, bo rozciągająca się na cały wszechświat, gdziekolwiek znajdują się prawosławni, nie ważne czy jest to księżyc, czy Kamczatka. Rozciąga się także na czas, gdyż obejmuje żywych i umarłych, przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Obejmuje również aniołów.

    "Bo w Nim stworzone było wszystko: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone."
    Kolos 1,16

    Oznacza także, że jest pełna, doskonała, bez wad lub ubytku. Nawet jeśli jakaś jej część odpadnie od Niej, np. poprzez herezję, to Ona nie doznaje uszczerbku swej jakości, jedności i pełni, nie powstaje druga cerkiew.

    Apostolska, bo zachowuje wiarę Apostołów oraz ich sukcesję, czyli, że każdego współczesnego biskupa włączy linia święceń (gr. χειροτονία/ chirotonia cs. рукоположение/pykopolożenie -nałożenie rąk), aż do samych Apostołów. Warto podkreślić, że Śww. Ojcowie oraz Sobory mówią jasno, że w przypadku herezji lub schizmy dana sukcesja zostaje przerwana, co skutkuje brakiem Ducha Świętego i sakramentów (gr. μυστήριο cs. таинство- tajemnica).

    W kwestii wiary nie ma miejsca na żadne nowości, gdyż Apostołowie otrzymali całą prawdę i już nic nowego w teologii nie da się odkryć. Jedynie sposób opisywania prawdy może podlegać zmianie, ale prawda pozostaje niezmienna.

    "Idąc więc, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem."
    Mt 28, 19-20

    "Mówił więc Jezus do tych Żydów, którzy Mu uwierzyli: - Jeślibyście wytrwali w słowie Moim, prawdziwie uczniami Moimi będziecie."
    J 8, 32

    "Amen, amen, mówię wam: - Jeśli ktoś słowo Moje zachowa, śmierci nie ujrzy na wieki."
    J 8,52

    "Wy zaś, co słyszeliście od początku, to niech przebywa w was, jeżeli w was będzie przebywać to, co od początku słyszeliście, to i wy w Synu i w Ojcu będziecie przebywać. [...] To napisałem wam o zwodzących was."
    1 J 2, 24-26

    "Przeto, bracia, stójcie i trzymajcie się tradycji, którą zostaliście nauczeni bądź słowem, bądź naszym listem."
    2 Tes 2,15

    "Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście oddalali się od wszelkiego brata, który wbrew porządkowi chodzi, a nie według tradycji, którą przejęli od nas."
    2 Tes 3, 6

    Prawosławni często powołują się na uczniów samych apostołów oraz uczniów ich uczniów i uczniów ich uczniów, itd.. Pismo Święte, Tradycja oraz Święci radzą, żeby trzymać się starożytnej, katolickiej wiary. Im bliżej źródła, czyli Chrystusa, tym bliżej do czystości Jego nauki. Tymczasem szaleństwo protestancyzmu doprowadza do krytyki np. śww. Dionisego Aeropagity (ucznia św. ap. Pawła), czy Ignatia Bogonosca (ucznia św. ap. Jana Bogoslowa) i ich nauk, m.in. o Cerkwi, i Jej hierarchii. Twierdzą mianowicie, iż Ci Święci zniekształcili apostolską wizję Cerkwi, a oni, protestanci, których jest ponad 300 różnych odłamów, po stuleciach od czasów apostołów, tworząc nowe koncepcje, wracają do korzeni.

    Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego- przyjąć wiarę od Chrystusa i zachować ją w nienaruszonym stanie, a w razie wątpliwości zajrzeć do najstarszych katolickich (nie gnostyckich i heretyckich, które rodziły się lokalnie) źródeł i zweryfikować. Historia pokazuje, że całe społeczności nie ustały w prawdzie i uwierzyły pseudonauczycielom oraz ich herezją i po dziś dzień nie mogą do niej wrócić. Jeśli wierzymy w Boga Wszechmogącego i w Ducha Świętego, który wszędzie jest i wszystko napełnia, to nie mamy wątpliwości, że wiara apostolska nie mogła zaginąć i zostać odkryta po stuleciach przez pseudoświadków jehowy, mormonów, fanów księgi urantii, protestantów itp. Bóg nie zostawił ludzi samych sobie po Wniebowstąpieniu, ale aktywnie wpływa na każdy aspekt ich życia.

    Wreszcie termin Prawosławie. Gr. Ορθοδοξία/Orthodoxia to także jeden z przmiotów Cerkwi. Nie oznacza fanatyzmu, prawa, sławy, czy formy obrzędu. Greckie słowo ορθός/orthos znaczy prawidłowy, stojący, wertykalny, prosty, a δόξα/doxa (cs. слава/slawa) oznacza zarówno chwałę jak i opinię, dlatego po polsku prawosławie można rozumieć jako prawowierność, prawidłową wiarę.

    Termin ten był używany przez Śww. Ojców w odniesieniu do Cerkwi, od pierwszych wieków jej istnienia. Określenia Katolicka i Prawosławna w tekstach Świętych były stosowane zamiennie, niemalże jako synonimy. O prawosławności wiary stanowi jej apostolskość, czyli zgodność z wiarą apostołów po Piędziesiątnicy.

    Dziękuję za wasz czas i zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów.

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #polska #rosja #grecja #bizancjum #kresy #bialorus #ukraina #swiat #historia #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #polityka
    pokaż całość

  •  

    Cześć mireczki.

    Chcę się z wami podzielić moim doświadczeniem prawosławia.

    W antropologi są różne metody badawcze. Można np. badać inną społeczność tylko z perspektywy własnej, niejako stojąc z boku i porównując się z nią. Można też na czas badań stać się jej częścią i spróbować spojrzeć na świat jej oczami, wyciągać wnioski później.

    Mieszkając od Iberii po Daleki Wschód, od Morza Śródziemnego po Skandynawię starałem się potrzeć oczami ludzi, z którymi żyłem. Kilka lat szukałem prawdy o świecie i życiu- skąd, po co, jak.

    Spośród wszystkich religii i filozofii z którymi miałem do czynienia jedynie prawosławie daje mi niezachwiany, wewnętrzny pokój i nie wymaga od mojego sumienia usprawiedliwiania jakichkolwiek jego nauk czy praktyk. Co chyba najważniejsze, praktyka prawosławnego życia daje konkretne rezultaty opisywane przez teorię.

    Jeśli chcecie spojrzeć na świat, politykę i historię oczami prawosławia, poznać teologię przebóstwienia człowieka, sena postu, starożytne praktyki modlitwy, lepiej zrozumieć dzieje Grecji, Rosji czy wschodniej Polski, dlaczego ekumenizm traktuje się jako herezję i inne, to zapraszam do śledzenia moich wpisów lub pisania do mnie.

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #polska #rosja #grecja #bizancjum #kresy #bialorus #ukraina #historia #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #polityka #swiat
    pokaż całość

  •  

    Rosja zakazuje tłumaczenia Biblii w przekładzie Nowego Świata

    https://www.rferl.org/a/russia-jehovahs-witnesses-bible-translation-banned/28684384.html

    Sądy w Rosji posuwają się do granic absurdu. Po tym, jak tego roku Sąd Najwyższy w Rosji utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji i uznał Świadków Jehowy za ekstremistów, zakazał działalności i skofiskował dobra materialne, inny sąd zakazał tłumaczenia i drukowania Biblii w przekładzie Nowego Świata oraz książki "Czego naprawdę uczy Biblia?", wciągając te pozycje na listę publikacji ekstremistycznych.

    Jak można przeczytać w artykule, teraz samo posiadanie i czytanie tych publikacji może zostać uznane za przestępstwo. Wszystko jest ukartowane i kryje się za tym żelazna logika. Jak wcześniej tak i w tym przypadku sąd nagromadził sobie fałszywych świadków. Tym razem powołał panel ekspertów, którzy uznali, że przekład Nowego Świata nie jest wiernym tłumaczeniem Biblii, więc za Biblię tego przekładu uznać nie można.

    Innego zdania jest przedstawiciel i dyrektor The Moscow-based Sova Center; Aleksandr Verkhovsky. Stwierdził on, że przekład NŚ jest przekładem jak każdy inny. Jedynie czym się różni od innych przekładów Pisma Świętego, to styl. Chodzi o to, że jego zdaniem Biblia w przekładzie NŚ jest napisana nowoczesnym, zrozumiałym językiem, niektóre wyrazy zostały napisane z małej litery, jak "bogiem", w Ewangelii Jana 1:1, co ma odzwierciedlać niewiarę Świadków Jehowy w Trójcę Świętą. innym zarzutem ma być fakt, że Świadkowie Jehowy zgodnie z oryginałem zamieścili w przekładzie NŚ imię Boże w formie JeHoWa(H). Podkreślił, że takie nieistotne różnice między między różnymi przekładami Biblii, to norma. Ponado stwierdził, że orzeczenie "ekspertów" jest nonsensowne i pseudonaukowe.

    Od czasu orzeczenia Sądu Najwyższego w Rosji Świadkowie Jehowy nie mogą się już oficjalnie, publicznie zgromadzać. Autor artykułu nie ukrywa, że to duchowieństwo Cerkwii Prawosławnej pociąga za sznurki. Wiedzą oni, że Świadkowie Jehowy, posłuszni Bogu, będą prowadzić swoją działalnośc w podziemiu. Książka "Czego naprawdę uczy Biblia?" jest podstawowym podręcznikiem pomocnym do studiowania Biblii z zainteresowanymi naszą religią, natomiast przekład Nowego Świata najczęściej używanym przede wszystkim dlatego, że jest w nim imię Boże. Zakaz posiadania i dystrybucji tych pozycji jest wynikiem konsekwentnej i ukartowanej strategii obliczonej na zamknięcie ust Świadkom Jehowy. Zamiast komentarza zacytuję odpowiedni fragment z Biblii:

    Dzieje 5:34-39

    " Ale powstał w Sanhedrynie pewien człowiek, faryzeusz imieniem Gamaliel, nauczyciel Prawa, poważany przez cały lud, i kazał tych ludzi na chwilkę wyprowadzić na zewnątrz. A do nich rzekł: „Mężowie izraelscy, zważcie sami, co zamierzacie zrobić z tymi ludźmi. Na przykład przed tymi dniami powstał Teudas, mówiąc, że jest kimś, a do jego stronnictwa przyłączyła się pewna liczba mężczyzn, około czterystu. Ale go zgładzono, wszyscy zaś, którzy byli mu posłuszni, rozproszyli się i stali się niczym.

    Po nim w dniach spisu powstał Judas Galilejczyk i pociągnął za sobą lud. Ale i ten człowiek zginął, a wszyscy, którzy byli mu posłuszni, zostali rozproszeni. Toteż w tej sytuacji mówię wam: Nie mieszajcie się w sprawy tych ludzi, lecz ich zostawcie (bo jeśli ten zamysł lub to dzieło pochodzi od ludzi, zostanie obalone, ale jeśli pochodzi od Boga, nie zdołacie ich obalić);

    w przeciwnym razie mogłoby się okazać, że w rzeczywistości walczycie z Bogiem”."

    =====
    "Czego naprawdę uczy Biblia?": https://www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4%85%C5%BCki/czego-uczy-biblia/

    Biblia w Przekładzie Nowego Świata:https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/

    #swiadkowiejehowy #biblia #rosja #ekstrymizm #bog #biblia #cerkiew #idzpodprad
    pokaż całość

  •  

    Z cyklu hipsterskie zespoły/muzycy, których nikt nie zna - Апорєа (Aporea) ヽ(☼ᨓ☼)ノ
    Coś dla fanów muzyki cerkiewnej.
    #muzyka #religia #chrzescijanstwo #prawoslawie #cerkiew #muzykacerkiewna #folk #hipsterskamuzyka #mistycyzm pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Cerkiew greckokatolicka pw. Zaśnięcia NMP w Rudce - Zbudowana w 1693 r. Ze względu na wiek i archaiczną budowę należy do najcenniejszych cerkwi na Podkarpaciu. Po renowacji przez konserwatorów. W tle potężny dąb, którego już nie ma, został jeszcze jeden - starszy od tego na zdjęciu.
    #turystyka #podkarpacie #cerkiew #zabytki

  •  
    D.........o

    +24

    W 1813 roku, Car Aleksander I rozkazał zbudować cerkiew jako pomnik zwycięstwa Rosji w wojnie z Napoleonem w 1812 roku.
    Pieniądze na budowę były zbierane w całej Rosji. Początkowo cerkiew miała stanąć w Górach Worobiowych (gdzie teraz znajduje się Uniwersytet Moskiewski). Ale praktycznie wszystkie pieniądze i zakupione materiały na budowę zostały rozkradzione przez urzędników moskiewskich. W 1826 roku prace zostały przerwane, nie było bowiem materiałów budowlanych oraz funduszy..

    Dopiero w roku 1839 wykopano fundamenty pod nowy budynek niedaleko od Kremla. Ale budowano go na miejscu Monastyru Kobieckiego, więc wszystkich mieszkańców wysiedlono.

    Według legendy księgi Monastyru Kobieckiego, wyrzucona z klasztoru rzuciła klątwę na nową świątynię i powiedziała, że cerkiew nie przetrwa nawet 50 lat. W pewnym sensie jej słowa sprawdziły się.

    Budowa świątyni przedłużała się i w efekcie ukończono ją dopiero w roku 1883. Nowa cerkiew była tej samej wysokości, co Cerkiew Isakijewska w Petersburgu.

    Główna kopuła miała średnicę 30 metrów i była pokryta złotem, jak zazwyczaj pokrywano dachy rosyjskich cerkwi.
    Ciekawe, że na kopułach naprawdę znajduje się złoto, a nie farba. Same kopuły były zazwyczaj miedziane, ale z zewnątrz pokrywano je cienkimi płytkami ze złota. Taka płytka jest tak cienka, że nie można jej dotykać ani brać w ręce, układano je zatem przy pomocy specjalnych pędzli.
    Na ścianach wewnętrznych był napisany latopis wojny 1812 roku. Wypisane imiona wszystkich zabitych, rannych i odznaczonych.

    W roku 1930 została podjęta decyzja o budowie Pałacu Rad (Dworiec Sowietow). Miał to być ogromny budynek o wysokości ponad 500 metrów (o nim powiemy później). I Cerkiew Chrystusa Zbawiciela przeszkadzała budowniczym pałacu. W związku z tym Stalin wydał rozkaz o jej zburzeniu. 15 grudnia 1931 roku cerkiew wysadzono w powietrze.
    W latach 60. na miejscu niezbudowanego pałacu wybudowano największy w Rosji otwarty basen «Moskwa».

    Prace przy odbudowie cerkwi rozpoczęto w roku 1994. Tym razem cała budowa miała trwać 4 lata, tak, aby uroczystego otwarcia świątyni dokonać w 850-lecie Moskwy, w 1997 roku. I znów pieniądze na budowę zbierano w całej Rosji, z tym że teraz nie tylko od zwykłych ludzi, ale też od bogatych firm. Władze Moskwy wysyłały do każdej z firm list z propozycją udziału w finansowaniu odbudowy świątyni. A przedstawiciele rządu Moskwy tłumaczyli, co może spotkać daną firmę, jeśli odmówi. Niektórzy nazywali to reketem, ale formalnie wszystko odbywało się w granicach prawa.

    Dolna świątynia została otwarta w dzień Przemienienia Pańskiego 19 sierpnia 1996 poświęcona przez patriarchę Aleksego II, który zarazem sprawował pierwszą liturgię. Górna świątynia została udostępniona 19 sierpnia 1999, w wigilię 2000. rocznicy Narodzenia Chrystusa. Wtedy też sprawowano pierwszą od lat Bożonarodzeniową Boską Liturgię. Uroczyste poświęcenie odbudowanej świątyni miało miejsce 19 sierpnia 2000. Może ona pomieścić ponad 10 000 wiernych.

    [Zdjęcie z 06.05.2017 roku, około godziny 19:30, wykonane przez autora wpisu.]

    #gruparatowaniapoziomu #rosja #cerkiew #moskwa #jezuschrystus #zbawiciel #ciekawostki #prawoslawie #religia
    pokaż całość

    źródło: 06.05.2017.jpg

  •  

    Środowiska cerkiewne Rosji złożyły skargę na organizatorów imprez związanych z Halloween. Ich zdaniem, święto to szerzy "kult szatana" i należy go zakazać.
    #halloween #rosja #cerkiew #szatan
    http://www.rp.pl/Swiat/161028972-Rosyjska-prokuratura-zbada-legalnosc-Halloween.html pokaż całość

    źródło: 46577364_m.jpg

  •  
    p.......9

    +75

    Łódź, ulica Piramowicza.
    #lodz #cityporn #fotografia #zabytki #cerkiew

    +: k...........i, M.............k +73 innych
  •  

    Cerkiew na Krwi, właściwie Cerkiew Na Krwi pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Ziemi Rosyjskiej Jaśniejących (ros. Храм-на-Крови́ во и́мя Всех святы́х, в земле́ Росси́йской просия́вших) – zbudowana w Jekaterynburgu w latach 2000–2003 prawosławna cerkiew. Została wzniesiona na miejscu zamordowania przez bolszewików imperatora Mikołaja II i jego najbliższej rodziny.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_na_Krwi_w_Jekaterynburgu
    #architektura #kosciolboners #cerkiew #cerkiewboners #prawoslawie #rosja #monarchizm #monarchia #religia #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #jekaterynburg
    pokaż całość

    +: F............o, Jerry664 +12 innych
  •  
    R.....e

    +7

    Mirki, powiedzcie mi jak można być takimi jebanymi idiotami, podludźmi, kretynami, imbecylami (długo by wymieniać, być może profilówki z flagą Francji to znak, że tak jest) żeby porównywać Cerkiew do Meczetu? toż to jest odłam chrześcijaństwa powstały w schizmie tak samo jak katolicyzm, brak słów na tych ćwierć mózgów xD
    http://deser.gazeta.pl/deser/1,111857,19199742,w-warszawie-powstaje-cerkiew-a-internauci-masakra-wyglada.html
    #kosciol #katolicyzm #prawoslawie #cerkiew #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  
    t.....4

    +12

    0. Bonć mno.
    1. Miej rodzinę mającą wyrąbkę na #kosciol (czy w zasadzie #cerkiew), typowi wierzący niepraktykujący.
    2. Na kolędę przychodzi ksiądz, poczciwy człek, autentyczny w tym co robi, szanuje gościa.
    3. Mówii: "Hej anony, może wpadniecie w końcu do mnie na msze? Z 10 lat Was u siebie nie widziałem.".
    4. Padre mówi to co zawsze, że czasu mało, szmery bajery, pierdolenie...
    5. Klecha odpowiada: "No to chyba za rok do Was nie przyjdę".
    6. #noifajnie
    7. Trzy miesiące potem dowiedz się, że klecha faktycznie za rok nie przyjdzie, bo nie żyje #zawal.
    8. 1 listopada przechodząc na "swoim" cmentarzu, przypomnij sobie że tu spoczywa.
    9. Zapal świeczkę. Smutnij mocno.
    10. Brak profitu.
    Były wszystkie punkty. #truestory #sadstory
    pokaż całość

  •  

    Cerkiew w Nowym Bruśnie w świetle zachodzącego słońca

    #roztocze #cerkiew #podkarpacie #fotografia

    +: diabejohn, d..........4 +8 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #cerkiew

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów