•  

    Chad jest profesorem matematyki - OMG, ale on jest inteligentny! Takich ludzi potrzebuje świat! To prawdziwy człowiek sukcesu
    Przegryw jest profesorem matematyki - Ale nieudacznik. Pewnie całe życie siedzi w książkach, bo żadna go nie chce. Zmarnował życie na karierę naukową i nikomu to nie imponuje.
    Poznajcie Pietro Bosseliego. Doktor i wykładowca uniwersytecki oraz model. Zasłynął jako "najprzystojniejszy nauczyciel świata".
    #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #tfwnogf #stulejacontent #blackpill #blackpillraw #przegryw #spierdolenie #redpill #bluepill #codziennyblackpill #wyjsciezprzegrywu #rakcontent #logikarozowychpaskow #rozowepaski #hipergamia #wygryw #chad #chadowezycie
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Przestawiam Wam ultimatywnego wygrywa... Traversa Beynona. W porównaniu z nim wszystkie Oskary których życie opisuje w moich pastach powinny założyć konto na Wykopie i postować pod tagiem przegryw. Travers zaczynał karierę jako męski model (a więc już na starcie życia wygrał w loterii genetycznej). W wielkim skrócie później w Australii (skąd pochodzi) otworzył firmę tytoniową której jest właścicielem (a więc wygrał w życie dzięki zaradności życiowej). Dzisiaj jest multi-milionerem. Na wzór Hugh Hefnera wybudował własną imprezową willę nazwaną "Candyshop Mansion". Urządza w niej hedonistyczne impreza syto zakrapiane orgiami z modelkami...
    Pomimo tego, mieszka w owej posiadłości z żoną oraz czwórką dzieci! A... Byłbym zapomniał... w ich domu mieszkają jeszcze... 2 stałe kochanki! W artykule o nim na https://www.dailymail.co.uk możemy przeczytać, że jego żonie nie przeszkadza dzielnie się mężem z 30 innymi kobietami! (chodzi zapewne o ONS-y). Spory skandal w Australii wywołało drugie zdjęcie od lewej, u góry, po tym jak Beynon zamieścił je w internecie. Ukazuje ono owego milionera wyprowadzającego na smyczy jego żonę oraz jej najlepszą przyjaciółkę... Widzimy więc, że kobiety zrobią co tylko będziesz chciał jeśli dysponujesz odpowiednio wysokim LMS-em (Dla niewtajemniczonych Looks, Money, Status - wygląd, pieniądze, status społeczny. Jedynie te 3 rzeczy, są atrakcyjne dla kobiet).
    #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #tfwnogf #stulejacontent #blackpill #blackpillraw #przegryw #spierdolenie #redpill #bluepill #codziennyblackpill #wyjsciezprzegrywu #rakcontent #logikarozowychpaskow #rozowepaski #hipergamia #wygryw #zwiazki #pieniadze #chad #chadowezycie
    pokaż całość

    źródło: traverswygryw.jpg

  •  

    Brak pomysłu na przedmiot licytacji?

    pokaż spoiler JEB, RANDKA Z CHADEM Z ERASMUSA XDDD


    jak coś to 2:14

    #p0lka #logikarozowychpaskow #studbaza #przegryw #chadowezycie

    źródło: youtube.com

  •  

    Ostatnio trochę poczytałem jakie tematy się na mirko dzieją, i pomyślałem, że opisze swoje #przemyslenia na tematy #przegryw #rozowepaski i #zwiazki - a nóż komuś to pomoże.

    Wiele osób tu piszących jest zdania, że prawie każda jest #p0lka, że trzeba być przystojnym i mieć #chadowezycie żeby żyć jak #wygryw. To ustalmy sobie parę spraw na starcie:

    1. Atrakcyjność to nie jest coś, z czym się człowiek rodzi, ale co człowiek wypracowuje w swoim życiu. Tak - wygląd się liczy, kasa się liczy, inteligencja się liczy, itp. Ale to są wszystko rzeczy nabyte. I tak jak kobiety potrafią się katować dietami, siłowniami i ciąć się, odsysać, naświetlać laserami, wcierać kremy, stroić i wydawać na siebie niemałą fortunę żeby być tą laską 7/10, 8/10, 9/10 czy 10/10 - to naturalnym jest, że jeśli Ty chciałbyś je sobie poruchać nie dbając o siebie - twoje szanse są bliskie zeru. Nie chcesz wybierać w brzydkich i szpetnych - to sam musisz być na te minimum 8/10. I przechodzenie od zera do góry ma swój urok. Większy niż odziedziczenie fortuny. Granie na cheatach nie jest takie fajne.

    2. Skoro już mowa o atrakcyjności, to dziś, choćbyś nie wiem jak brzydki i biedny nie był:
    - karnet na #silownia jest za 100 zł / msc,
    - dobry fryzjer, który doradzi co zrobić z głową jest za 60 zł,
    - stylista / personal shopperka, która pomoże Ci się ubrać jeśli nie potrafisz, jest za 200-300 zł + zakupy. Był nawet taki gość, blogger, który ubierając się w second handach wygląda jak milion dolarów i uczył jak to robić. Także da się,
    - masa edukacji jest za free w necie.

    Serio, nie jest to już dziś dla nikogo majątek. A jeśli masz braki w tym aspekcie - to na start idziesz o 2-3 oczka do góry. Mam takiego znajomego, który w wieku 18 lat jak chciał się pobawić, to zaczął inwestować w kursy i książki do uwodzenia i dzień w dzień zaczepiał setki kobiet wszędzie - w sklepach, galeriach, klubach, na ulicy.. Jak zaczął mieć wielkie zakola w wieku 22 lat i wyglądać śmiesznie, to ściął się na łyso i nic sobie z tego nie zrobił. Dbał o siebie (Aerobiczną 6 weidera zrobił parę razy) i w sumie ma na swoim koncie (dziś ma 30 lat) paręset kobiet - nie ściemniam. Po co to piszę? Po to, żebyś sobie uświadomił, że się da. On poszedł w ekstremum. Po prostu - w jakiejkolwiek dupie dziś byś nie był - w parę miesięcy możesz odwrócić swoją sytuację przy dużym wysiłku. (i nie pytaj po co masz się starać - bo z #seks u będziesz bardziej zadowolony niż masturbacji i gier wideo - po to możesz się starać. To Twoje życie - albo Ci się chce, albo nie masz prawa marudzić.)

    3. Teraz. Jak już będziesz ładniejszy, silniejszy, przyjdzie Ci więcej pewności siebie i coraz lepiej będzie Ci szło, to i o pracę lepiej płatną się załapiesz (są badania, które pokazują że osoby ładniejsze więcej zarabiają) - a i do bardzo konkurencyjnej sprzedaży przy rosnących umiejętnościach bajerowania i ładnym wyglądzie Cię wezmą (w Wawie to 8-13 k/msc przy faktycznych umiejętnościach, które można nabyć również przy podrywie - bo sprzedaż to komunikacja. Nie w dzień, nie w pół roku nawet, ale w 2 lata spokojnie).

    Ja na ten przykład, po 2 latach prowadzenia biznesu na 10k msc wychodzę, a w perspektywie kolejnego roku 15k jest realne. Zapierdalam, ale mam. Bez kontaktów na start. Bez ukończonych studiów. Po prostu da się - mimo że ZUSy rosną a Urzędy nie są przychylne - i tak dla nich jestem małym żuczkiem i nie opłaca im się nawet mnie kontrolować.

    4. Niestety, ale na wykopie jest masa treści, które utwierdzają wszystkich będących w przegrywie - że kobiety są dziwkami, itp. Rzecz w tym, że jest takich dużo, ale jak będziesz choćby 8/10 - to już na tle szarego społeczeństwa będziesz dla wielu fajnym gościem, z którym warto się umówić. A jak odmówią, to za chwilę spotkasz następną, po prostu. Nie chcesz się spotykać z pustakami - to nie przejmuj się ich istnieniem. Zawsze były, są, i będą. Analizuj treści które tu są, ale wiedz czego chcesz. Zamiast utwierdzać się, że jest źle, szukaj swojej niszy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5. No i najtrudniejsza kwestia - inteligencja, poczucie humoru, klasa, szarmanckość, dojrzałość.. to nie jest coś, co przychodzi szybko. Ale zamiast oglądać memy, możesz obserwować filmiki z gośćmi, na punkcie których szaleją kobiety. Jak się zachowują, co robią na co dzień, jak myślą, itp. Owszem, lifestylu Leonardo Di Caprio nie osiągniesz, ale zainspirować się jego możliwościami emocjonalnymi, pewnością siebie, możliwością zagrania praktycznie wszystkiego (i wzbudzania praktycznie dowolnej emocji u kobiety) - już możesz. Nawet jeśli w Twojej okolicy nie ma nikogo, na kim mógłbyś się wzorować, możesz zacząć subskrybować ciekawych, mądrych, dojrzałych kolesi na YT i odsubskrybować gamerów i głupie kabarety. To już będzie krok do przodu. I weź poczytaj. Psychologię, filozofię, coś co da Ci do myślenia, będzie o życiu i pomoże Ci znaleźć pomysł na siebie i cel w życiu.

    Podsumowując:
    - najważniejsze - to Ty jesteś odpowiedzialny za swój los. Jeśli to spierdolisz - możesz mieć pretensje TYLKO do siebie,
    - pierwsze kroki są banalnie proste do zrobienia,
    - jeśli przestaniesz bać się porażki i będziesz zagadywał do kobiet i uczył się tego jak reagują - szybko się nauczysz wielu praktycznych rzeczy,
    - nie marnuj czasu na pierdoły. Te parę godzin dziennie przeznacz na siebie.

    Takim trochę kołczem zajeżdżam ;) Ale serio, atrakcyjność i uwodzenie to nie jest jakieś science fiction, żadnej magicznej formuły tu nie odkrywam. Ale wydaje mi się, że wielu z Was mirki potrzebuje takiego tekstu, żeby przestać wyciągać co chwile newsy o tym o ile częściej mężczyźni popełniają samobójstwa. Na szczęście trzeba pracować, na ciało trzeba pracować, na zdrowie trzeba pracować, na swój wygląd trzeba pracować, na różowe też. Ale warto - bo później ma się fajne życie. O to chyba w tym wszystkim chodzi, co nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Będę ten tekst linkował jak będziecie się użalać we wpisach.
    Szczęścia Wam wszystkim.
    pokaż całość

    •  

      niebiescy mają te możliwość że mogą iść do barbera zadbać o swój zarost, który jest w stanie całkowicie zmienić twarz

      @Adriabba: To jeszcze trzeba mieć zarost xD Już bez przesady aby potrzebować pomocy przy goleniu za grubą kasę. Kiedyś golibroda kosztował tyle co nic i mężczyźni chodzili tam codziennie - teraz robi się z tego jakąś tajemną wiedzę za gruby hajs. Sam golę się maszynką na żyletki. Co do brwi to mieliśmy takiego w pracy co miał monobrew i to taką gęstą. Wyglądał komicznie i nie docierało to do niego. Miał ksywę wilkołak xD pokaż całość

    •  

      @Adriabba: Za cechy męskie odpowiada DHT: zarost, niski głos, owłosienie na ciele czy ...łysienie ;). Golenie raczej guzik do tego ma.

    • więcej komentarzy (62)

  •  

    Włosy zostały na wakacjach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1 #kubica #chadowezycie

    źródło: 20200110_180806.jpg

  •  

    PODSUMOWANIE WYZWANIA 15 KOBIET W 15 DNI

    #chadowezycie

    Przypomnijmy zasady. Ażeby sprawdzić jak bardzo jestem odchylony pod kątem seksualności, to postanowiłem narzucić sobie chellenge w postaci zaliczenia 15 kobiet w 15 dni pod rząd bez wydania dięgów na kawki, lanczyki, kolacyjki czy też hotele albo apartamenty na doby/godziny. Czyli trochę utrudnione, bo musiało być zawsze u niej albo u mnie. (Ani razu nie było u mnie). Pisałem już o tym, co się trafiało, raz lepsze, raz gorsze, a 2 razy zajebiste. Do tego stopnia, że odpuściłem trochę chellenge i powtórzyłem to z tą zajebiście pukającą się loszką! Było warto, chociaż zaburzyło to statystyki, które plasują się następująco:
    15 dni - 11 kobiet (w tym jedna 2 razy)
    Dlaczego tak? Czyżbym nie podołał? Czyżby się nie udało znaleźć dam na 'poziomie'? Udało się i prawdę mówiąc myślę, że gdybym był robotem, to można by obronić 2 dziennie, ale pod koniec zmęczenie było tak duże, że jak wpadłem w ręce mega napalonej lochy, która chciała się rypać kilka razy w nocy, to wymyślałem bóle brzucha i inne pierdoły ażeby tylko dała mi spać... Tak, laska łupie się przy mnie wibratorem, a ja leżę i myślę o tym z którego roku jest kamienica, w której właśnie się znajduję... Po tym chellengu musiałem sobie odpocząć kilka dni bez kobiet i wybrałem się na wycieczkę w góry sam bez ludzi. Oczywiście #tinder działał i coś się złowiło samo, to coś było całkiem spoko, bo przyjechało do mnie, ale już byłem po kilku dniach abstynencji, to puknąłem w najlepsze jak przed chellengem. Była milutka i takie można powiedzieć gfe sobie zrobiliśmy, bo miałem na to ochotę. Po przemyśleniu uznałem, że wszystko ze mną w porządku, bo gdyby było inaczej, to bym za wszelką cenę dał rade sobie z tym chorym w sumie wyzwaniem. Ale wolałem się wyspać, odpocząć, konia rozkulbaczyć i jemu też chwilę dać bez pracy. Uznałem, że po prostu to jest takie moje hobby bez ubytku na psychice... Zwyczajnie lubie to i nie ma co się doszukiwać jakiegoś nadzwyczajnego zwyrodnienia. Ot może troszeczkę nadużywam chadowego życia, ale na starość z reguły żałuje się bardziej tego, czego się nie zrobiło od tego, co było głupotą, a się jednak zrobiło.
    O czym chcecie teraz poczytać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200109_104254.jpg

  •  
    Jacob10294JJ

    +14

    Daje przegryw na czarną listę. Kurwa mać. Jeszcze parę lat i wy się sami zlikwidujecie. Jutro albo pojutrze przyjdzie mi nowa książka "Zdolny do Wszystkiego" oraz czekam jeszcze na swój Tren + Epi, also dziękuję pewnemu użytkownikowi wyklopu za wysłanie mi diety i planu treningowego. Za 3 miesiące idziemy rwać #rozowepaski w Warszawskich klubach. Tylko najpierw nabije się na siłowni. Jebana wegetacja w domu i scrollowanie tego tagu wysysa ze mnie chęci do żucia

    Czekam na komentarz "Za 3 dni tu wrócisz, to uzależnia i jest samoniszczące"
    Nie wrócę. A jeśli wrócę to jeszcze z tagiem #chadowezycie #wygryw i #pokazmorde

    #przegryw
    pokaż całość

    źródło: _MG_6926 kopiuj.jpg

  •  
    Jacob10294JJ

    +13

    @Jacob10294JJ:
    #gogetter #wyjsciezprzegrywu #wyjsciezespierdolenia #rozwojosobistyznormikami #rozwojosobisty
    #przegryw #spierdolenie #nofapchallenge #tfnogf #wygryw #blackpill #redpill #chadowezycie

    Social Media Detox - dzień osiemnasty

    Jeszcze tylko dwanaście dni do ukończenia 1szego etapu wyzwania, jutro rozmowa o pracę Mirki. Podbije się tylko na siłowni lekko i mam zamiar iść na #damyzroksy. Dawno nie ruchałem, więc pora wrocić do tego, nawet jeśli miałbym bulić 300-400 w miesiącu. Moje mnichowanie idzie mi całkiem dobrze - jaja przestały boleć,a mit retencji spermy można obalić, miałem pierwszy raz od 8 lat zmazę nocną i sperma jebała zepsutym śledziem i była żółta, musiałem aż rano wietrzyć pokój. Tak jebało. Postanowiłem że wyjdę jedynie z porno, wyjdę na tym lepiej, a z krzyża będę spuszczał co 2 dni bo i tak mit retencji spermy obalony.
    Na święta dostałem jeszcze suple i nowe rękawice na siłownię, 2giego stycznia idę kupić karnet, dieta już ustalona. Czuje moc kurwa. Mam zamiar jeszcze zamówić sobie booster testosteronu (ale taki dobry a nie jakieś gówno z OstroVitu za 30 pln) i Trenbolon, mam zamiar w 8 tygodni zrobić z siebie kogoś. Zapierdalanie na siłownie 5 razy w tyg.
    Jutro przychodzi mi nowy telefon więc niedziela wieczur i humor poprawiony.
    pokaż całość

    źródło: images-cdn.9gag.com

    •  

      @Jacob10294JJ: moja wczoraj po seksach zwieńczonych 26 dniami inkubacji nofap pachniała jak od młodego boga, więc jeśli u ciebie śmierdzi po tak krótkim czasie, to coś może być na rzeczy

    •  

      @wykop14: dokładnie, również swojego czasu zdecydowałem się na no fap dla challenge'u i po 21 dniach blue balls były nie do zniesienia więc sobie ulżyłem, a sperma była cholernie gęsta, obfita i wręcz wyglądała na zdrowszą niż normalnie. Więc jeśli tutaj po 3 dniach wali śledziem to coś tutaj nie gra xD

      +: wykop14, Jacob10294JJ
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Taki efekt po 5-6 tygodniach używania apki #tinder
    Więc jak? Nadal nikogo nie da sie poznać? Ah ta hipergamia okropna, już tylko chady 10/10 mają branie? Hurr durr jest więcej facetów niż lasek i nie da sie nikogo poznać!

    Bzdury. bzdury i bzdury, bo ze mnie jest max 6,7-10 a nie żaden chad. Żadne śmieszne 180cm z dupy wykopowych mądrości. W dużych miastach jest raczej więcej lasek i to już one muszą zabiegać o faceta. Ok - hipergamia jest ale zawsze była, tylko ułatwienia w transporcie i postęp technologiczny wraz ze spadkiem cen spowodował że można poznać łatwiej przystojniaka a nie siedzieć całe życie w jednej wsi bo plaku plaku pks przyjeżdza raz na tydzień a bilety drogie.

    Podsumowując to jak ktoś dziś mądrze napisał: nie da sie dziś kogoś nie zaruchać albo zwyczajnie nie poznać, bo możliwości dziś jest od chuja jeśli o to biega. U mnie sylwetka robi robote na pewno i zdjęcie sześciopaka ale nie takiego chamskiego na tle kibla tylko robione przez znajomą normalnie na dworze.

    No jak jesteś szczurem 55 kilowym to do roboty a jak 90 kilowym ulańcem to redukcja i wytapiaj tłuszcz. A jak morda przeciętna no to może być ciężko, ale na tagu tinder co chwila ktoś idzie na randke więc bankowo można znaleźć fajne znajomości nie będąc chadem 10/10.

    #tinder #chadowezycie #chad #badoo
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.imgur.com

  •  

    ŚWINIA, KTÓRA DUŻO KWICZY...

    #chadowezycie

    Ustawiłem się z 35 lvl bitch face. Zawodowo kierowniczka sektora beauty jakiegoś tam sklepu. Z wyboru samotniczka, chociaż zdająca sobie sprawę, że nie jest już łakomym kąskiem na rynku. Porobione wszystko, co się dało, lekki glonojad, botox na facjacie, zero zmarszczek, zrobione cycki, popisana jak pisanka na wielkanoc. Kobieta w stylu takim, że patrzysz i mówisz sobie "lubi ten sport", a na potwierdzenie jeszcze ta twarz - brutalnego szmaciszcza. Mogła by u Vegi prostytutkę zagrać. Byłem po maratonie ze studentką IT, ale pojechałem do niej bo kręcą mnie na pozór złe kobiety. To było spotkanie bez owijania w bawełnę. Sama wysłała mi filmiki jak się wibruje i nie tylko. Opisywała jak będzie mi do końca ssała i jak to mnie ujeździe. Także wiedziałem na co się piszę od początku. Zaproponowała alko dla rozluźnienia. Poczułem, że wcale mnie tak nie kręci jak mi się zdawało i nie chciałem ryzykować po tym maratonie. Poleciało 100mg sildenafilu popitego Jackiem. Zaczęła się do mnie dobierac za szybko, bo jakieś 10 min po tabsie, więc przeciągnąłem sprawę jak tylko mogłem żeby wyszło te 30-40 min. Udało się. Kopia była nie do skruszenia, a bijacz aż drżała z zachwytu. Spodziewałem się mega obciągania tymi zrobionymi w tym celu ustamj. Porysowała mi włócznie zębiskami do tego stopnia, że dzisiaj muszę odpuścić bo po prostu nie dam rady. Jadę po okład z mrożonego groszku. Była w ogóle dość bierna. Widziałem, że najlepiej jej było na plecach z nogami szeroko i pierdol mnie... Nawet porządnie ujechać nie chciała, za to miała fetysz na rimm. Nie, nie chciała żebym jej, tylko ona mi, co chwilę lizała mi kakaowe oko, co nie jest czymś, co specjalnie lubię, ale nie jestem też zamknięty. Chciała włożyć mi grzebalca, ale tego już jej nie pozwoliłem. Zadowoliła się kilkunastominutowym lizaniem dupy i jajec. W pewnym momencie tak przewracałem oczami z zażenowania, że dobrze iż światło było przyciemnianie, bo by zobaczyła, chociaż nie, moje zwisające na jej oczach jaja by jej i tak tego widoku zaoszczędziły. Plusem były dwie sprawy. Wyjęła wibrator i chciała mi pokazać jak się masturbuje. Bardzo podniecające to było. Kolejnym plusem było:
    - wypierdol mnie w dupę!
    To zawsze robi na mnie wrażenie jeśli jest na 1 spotkaniu. Tak też zrobiłem i tam było bardzo dobrze. Jednak biorąc pod uwagę to, co dostałem od ostatniej (studentka IT) to wszystko oceniam po prostu przeciętnie. Gała poniżej oczekiwań. Seks bez fajerwerków. Dupal uratował ją ogólnie. Potem jakąś godzinę później chciała powtórki, ale ...poszedłem spać hehe. Rano to samo przyatakowała. Jednak również ją zbyłem. Kurwa... Nie miałem już siły ani chęci. Zmęczenie materiału wygrało z moim uzależnieniem. I bardzo dobrze. Odpuszczam na parę dni... Trzeba naładować baterie. Ciekawa była jednak rozmowa z nią koło godziny 3-4 rano. Zaskakujące było to, że wiedziała kim jest, zdawała sobie sprawę z wieku i tego, że nie zawojuje już świata. Kurtuazyjnie ją pocieszałem, ale wiedziała i mówiła, że jeszcze 2 lata i będzie cytuje: "tylko kukłą na spermę" bo nikt nie będzie chciał się z nią spotykać w innym celu. Czy mnie też to czeka? Kto wie, ale wiecie co? Stary chłop, nigdy nie jest tak stary, jak stara baba. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    To oczywiście nie ona, ale właśnie ten typ
    pokaż całość

    źródło: From-Resting-Bitchface-to-Fish-Gape-Face-Trends-to-Know-Now-MainPhoto.jpg

  •  

    Chellenge 15 kobiet w 15 dni zakończy się nie tyle fiaskiem, że się nie uda, lecz trochę jakby #moralniak ... Kto obserwuje #chadowezycie , ten wie, że celowo w czasie trwania wyzwania powtórzyłem wypad do 25 lvl studentki IT, która to robiła cuda na poziomie (IYKWIM ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Tak, powtórzyłem to i było jeszcze lepiej niż za 1 razem - do tego stopnia dobrze, że gdybym nie był pierdolonym zjebem z zaburzeniami, ktorych nie umiem leczyc, to zamiast moralniaka dziś bym tańczył i śpiewał pod nosem, bo byłoby co z tego... Ale nie będzie i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Normalne relacje k-m zastępuje zjebaną protezą chwilowych uczuć (silnych) ale mimowolnie chwilowych. Teraz może pojmiecie głębiej dlaczego jednak czasem dodaję tag #przegryw ... Jestem chadem, w moim krótkim 30 letnim życiu osiągnąłem pozornie dużo. Hajs się zgadza, proste ząbki w korelacji z zalotnym uśmiechem, sarnim wzrokiem, dobrą formą, wyborną genetyką i wrodzoną elastycznością behawioralną zwaną czasem emocjonalnym feelingiem gwarantują mi prawie zawsze osiąganie celów związanych z uwodzeniem kobiet jednak gdzie z tyłu głowy jest jednak osoba z chorą seksualnością, która nadużywa swoich predyspozycji, zaś sytuacja taka jak ta utwierdza mnie w tym. Spotkałem się z nią po raz drugi. Czuły buziak na powitanie, gdzie to ja pierwszy wyskoczyłem z ryjem. Ucieszyła się. Byliśmy u niej i pieprzylismy się tak długo, że się odwodniłem. Dziewczyna z niebywałą inteligencją emocjonalną czytająca moje pragnienia jak książkę otwierała mnie kartka po kartce. Dla tych, którzy lubią erotalki opowiem jak wyglądała pierwsza gała. Po 2h #seks w każdej wygodnej pozycji, po litrze potu i wypiekach na policzkach widać było, że chcę skończyć. Ona już wiedziała gdzie chce skończyć. Zabrała się po mistrzowsku za berło. Na prawdę lvl master 9000. Najlepsze było to, że cały czas do mnie mówiła. Rzucała takie dirty-talki byle bym tylko zrzucił wszystko do jej gardła. Splunięcie, ręczna robótka, patrzenie się w oczy i teksty:
    - spuść mi się do japy!
    - pierdol mnie w ryj!
    - wpierdol mi kutasa po same jaja!
    - krztuś mnie swoim kutasem!
    - chce spuścić twojego chuja w japie!
    - polukruj mnie!
    I plucie, pełno śliny, dźwięk szybkiego tarcia, wystawiony język na który kazała mi patrzeć i co chwilę po same kule w gardło - góra dół - góra dół. Wszytsko tak zagrane jakby to był jej ostatni dzień życia. Jakby szła na resztę życia do klasztoru. Nie potrzebny był żaden sildenafil. To było coś! Po prostu 12/10 i jedna z najlepszych gał jakie miałem w życiu. Szło by się zakochać. A jeśli o tym mowa, to właśnie... Dobra dziewczyna, która wie co jest pięć, nie żaden szlauf wyuczony na setce BBC... (I kto to mówi, ech...) Tego razu powtórzyłem to 4x bez wsparcia i jest to dla mnie bardzo dobry wynik, który nie udaje się zawsze i z każdą. Wręcz przeciwnie. Moralniak jest dlatego, że podczas tego drugiego razu poczułem zbieżność charakterologiczną, która u normalsów zwiastuje nie co innego jak #zwiazki ale nie dla psa kiełbasa chory skurwielu, nie dla ciebie taki towar chuju! Wracaj do swoich onsów i fwb, bo tylko na to cię stać... Jadę do kolejnej cyferki.

    AJ, bo jest piękna ;)
    pokaż całość

    źródło: 9372-angelinajolienajpiekniejszakobietan.jpg

  •  

    jakie to uczucie, walić przez miesiąc do zdjęcia dziewczyny która wam się podoba, a potem zebrać się na odwagę i do niej zagadać, niby stosunek z nią miałeś aczykolwiek nie brała w nim udziału, byście jej powiedzieli ze waliliście do jej zdjęć czy to ukryli i czy byście się przyznali, że jesteś prawiczkami i jedyny segz jaki był w życiu to z nieżywą poduszką ?

    #przegryw #p0lki #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #rozowepaski #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #randkujzwykopem #plodnajulka #dynamicznyoskarek pokaż całość

  •  

    Moi drodzy obserwatorzy tagu #chadowezycie
    Przez nieco ponad miesiąc uzbierało sie ponad 340 obserwatorów i rośnie. Wiem, że wstydzicie się komentować i plusować więc zamiast świątecznych życzeń mam dla was niespodziankę od chadowego mikojaja! Takie mini rozdajo, ale nie do końca więc nie taguje. Do wiosny jednym z was podzielę się kontaktem do jednej ze swoich FWB w stolicy. Do wyboru dziewczyny ze zdjęć. Po lewej klasyka gatunku. 6/10. Cichodajka, trochę pierdolnięta, ale rypie się przyzwoicie. Lvl chyba 26. Po prawej 6/10 lekkie BBW ale full serwis z gała po same kule i zdupydomordyzaurem w pakiecie. (Będzie pan zadowolony) lvl 32, prawdziwa nimfa!

    Co trzeba zrobić aby wziąć udział w zabawie? To nie będzie losowanie. Wybiorę sam spośród najbardziej aktywnych w moich wpisach osób.
    Jednak są pewne bariery, chociaż myślę, że nie duże.
    Musisz być co najmniej 6/10 i być zadbanym gościem, także sorry przegrywy.
    Osoba wybrana otrzyma ode mnie kontakt oraz wskazówki, dzięki którym z powodzeniem zaprzyjaźni się z którąś z tych pań.

    Wszystkie chwyty dozwolone. Niech zwycięży najlepszy!

    Wesołych Świąt
    #nsfw
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191224_130204.jpg

  •  

    #chadowezycie wciąga coraz bardziej, zmęczenie jest czymś, co oddalam i przeskakuję jakbym jechał po torze z przeszkodami. Kontynuuje wyzwanie z ostatniego wpisu. Dla niewtajemniczonych - 15 dni - 15 kobiet bez wydania $)
    Do dzisiaj wszytsko idzie zgodnie z planem, jednak niestety albo i stety nie spełnię tego wyzwania w 100%. Dlaczego? Bo jedna z nich, niepozorna studentka IT, w dzieciństwie chłopczyca, a teraz twarz 6,5, a ciało 8 pukała się tak, że to w tym czasie jeszcze ...powtórzę z ogromną przyjemnością! Seks 10/10, gała 12/10. Majstersztyk z hardporno! Jak żyje (a myślę, że coś tam już widziałem), to takiej zawodniczki nie spotkałem... Wiatrak z chuja! Pozory mylą. No #szaramyszkadlaanonka na pierwszy rzut oka, jednak w tym sporcie poziom wymasterowany, a coś czuję, że nie pokazała mi wszystkiego, dlatego będzie powtórka i myślę, że niejedna. Kto się z nią zwiąże będzie miał maszynę, nie dziewczynę! Sorry za chaos we wpisie ale jak o tym piszę, to wracają mi emocje ;)

    A teraz opiszę pokrótce co ciekawsze akcje jak tam dotychczas wyzwanie się przedstawia. Zacząłem od Pani kierowniczki butiku z konkretnym analem na 1 spotkaniu, potem trafiła się PhD z tindera. Mnóstwo czasu na nią zmarnowałam, a seks był mocno średni. Randomowe cichodajki, których imion nie pamiętam, a przy tak małej ilości snu pewnie bym ich na ulicy nie rozpoznał dzisiaj. Później była bardzo ciekawa sprawa, rozwódka w trakcie rozwodu. 45 lat, od 20 lat jeden bolec! Uchh... Czułem, że wprowadzam niewiastę w inny wymiar. To był na prawdę dobry seks. Mówiła, że to jej pierwsza minetka w życiu bo jej mąż się brzydził, aż drżała cała. Coś pięknego! Bardzo zadbana, dojrzała kobieta. Po niej właśnie była ta studentka IT, o której pisałem wyżej i wykończyła mnie na prawdę do ostatniej kropelki. Wracam autem taki spierdolony. Godzina 9 rano wczoraj. Zatrzymałem się na kawę w MC przy PKP. No po prostu na pierwszy rzut oka wyglądam jak bym całą noc balował. Dużo ludzi, siedzę i obserwuje powietrze przed nosem. Podchodzi jakaś kobieta z bagażem i pyta czy może się dosiąść bo nie ma miejsca. Jasne, powiedziałem. Była taka hmmm szczera z oczu i miła z wyglądu. Dobra dziewczyna ok 33 lata. Uśmiech śliczny i takie ciepło z niej biło. Nie wiem czemu przy mnie siadła. Serio nie wyglądałem jakoś mega zachęcająco. Fryzura po całonocnych harcach, pogięta koszula, może to ten interlude, którego miałem na sobie poprzedniego wieczora... Nie wiem. Siadła i zaczęła ze mną gadać. Tak jak byśmy się znali od dawna. Mówi, że jedzie do X do mamy i dziadka i że jej pociąg uciekł. X jest trochę dalej ode mnie, jakieś 40km. Mówię, że są święta i trafiła na pomocnika mikojaja, więc ją zawiozę. Oczka zapaliły jej się jak świeczki. Na prawdę dawno nie widziałem z twarzy tak dobrej osoby. Jedziemy, gadka super się klei. Dojeżdżam do swojego domu i mówię, że kilka dni mnie nie było i muszę podlać kwiaty i zamknąć okno, bo widzę, że jest rozszczelnione i możemy ruszać dalej. Zaciekawiła się kwiatami, bo była ...botanikiem. Mam ponad 60 kwiatów w domu, więc to chwilę zajmie. Czy chcesz wejść na kawę? Poszła. Podlewam kwiaty, pijemy kawę, widzę, że też miała ciężką noc w pociągu, więc po przyjacielsku zaproponowałem jej prysznic. Myślałem, że odmówi, ale chciała i... No kurwa co miało być dalej, poszło, skończyliśmy w mojej sypialni po moim prysznicu... Modliłem się żeby nie odmówił posłuszeństwa, ale było ok. Potem spaliśmy ...do wieczora. Odwiozłem ją, wziąłem numer i mam już stancję w KRK bo stamtąd była. Wróciłem, wypiłem 100g białka i poszedłem ... spać.
    pokaż całość

    +: Arturoholik, liptonski +18 innych
  •  

    Jak będzie tutaj w tym poście ponad 1000 plusów, to podejmuje się wyzwania w nowym roku i z taką motywacją wrócę do szkoły w styczniu, i zagadam do dziewczyny która mi się od pewnego czasu podoba i do ktorej wstydzę się podjeść, żeby nie było całą sytuacje opisze tutaj pozdrawiam.

    #przegryw #p0lki #zycieismierc
    #przegryw #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #rozowepaski #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    #samotnosc #wyznanie #randkujzwykopem #problemy #zycie #plodnajulka #dynamicznyoskarek #podrywajzwykopem #podryw #tinder #divyzwykopem #seks #beniz #tzipa #alwaro #challange #wyzwanieduolingo #atencja #mirabelkionline #zwiazki #paradox #samotnosc #wyznanie #beztabu #ludzie #warszawa #postanowienianoworoczne #2020
    pokaż całość

  •  

    Piątek, piąteczek, piątunio!
    Chad, Chadeczek, Chadunio!
    Podczas gdy Ty, jak co piątek siedzisz w piwnicy i zastanawiają się czy opłaca się masturbować 5 raz dzisiaj...dla normalnych ludzi rozpoczyna się sezon godowy.
    Właśnie w tym momencie w setkach polskich klubów, tysiące kobiet (które w szkole/ na uczelni graja ciche dziewczyny z dobrego domu) tańczą na parkiecie. W pijackim odurzeniu, często zakrapianym narkotykami: szukają samca wysokiej jakości, który je zaspokoi. Zapewne dzisiejszej nocy, tysiące mężczyzn, zechce spróbować swoich sił w tym niekończącym się wyścigu z innymi mężczyznami. Stawka jest spora - dostęp do kopulacji. Przed tymi śmiałkami czeka sporo wyzwań, pułapek i niebezpieczeństw, ale wizja upragnionego celu jest siłą napędową tych napaleńców. Na próżno starania podrzędnych genetycznie samców. Kluby nocne to terytorium Chadów! Zapuszczając się na ich terytorium, narażasz się na niebezpieczeństwo! Samica mając do wyboru tak wiele wysokich samców, nawet nie spojrzy na Twoje 172 cm wzrostu! Ponadto:
    -Jeśli Twoja linia włosów niebezpiecznie cofa się ku potylicy, to już przegrałeś!
    - Jeśli Twoje oczy, eksponują górną powiekę niczym Twoja przyszła żona eksponuje biust by zwabić Chada, to strzelić możesz co najwyżej w chusteczkę dzisiejszej nocy!
    - Jeśli Twoja żuchwa cofa się w głąb Twojej szyi niczym pokonana armia w głąb swoich okopów to nawet nie wychodź z piwnicy!
    -Jeśli Twoje FWHR jest mniejsze od niż 1,87 to nie podchodź nawet do 200 kg kobiety!
    Dzisiejszej nocy tysiące polskich samic będzie się wić z rozkoszy. Posmakują genów wysokiej jakości! Posmakują tych wyrzeźbionych niczym posąg Fidiasza ciał! Tylko najwyżsi, najsilniejsi, najprzystojniejsi samcy dotrą na koniec tego wyścigu! Tylko Ci ludzcy bogowie, umieszczą swój zapas nasienia w kobiecych łonach! Tak działa ewolucja i dobór naturalny, moi kochani...
    Dla samców beta, to nie jest koniec... Dla samców beta, to się nigdy nie rozpoczęło...
    Przełknij czarną pigułkę!
    #przegryw #piatek #piatekpiateczekpiatunio #blackpill #redpill #spierdolenie #asperger #seks #stulejacontent #chad #chadowezycie
    pokaż całość

    źródło: kissing-kiss-makeout-person-people-human.jpeg

  •  

    #chadowezycie
    Wpis na szybko, bo jestem w drodze na kolejne spotkanie. Postanowiłem spróbować obrzydzić sobie trochę swoje uzależnienie od #seks i wyznaczyłem dość zwariowany cel. 15 dni - 15 kobiet. Żaden to wyczyn, ale żeby nie było za łatwo, to mam też wymagania:
    Za darmo (zero obiadków, hoteli itp.) wszystko u niej i na 1 spotkaniu!
    Zacząłem 4 dni temu i niewyspanie daje trochę w kość ale trzymajcie za mnie kciuki. Wrzucam 4 rozmowy z przed lub po ;) póki co rozpiętość wiekowa 22 - 41.
    pokaż całość

    źródło: CollageMaker_20191220_204345086.jpg

  •  

    najbardziej mnie wkurwia jak płodne julki rozmawiają z oskarkami i tylko zadają pytania, same nic nie mówią tylko oskarek gada i zachowuje się dynamicznie a one się o wszystko pytają jakby były amebami umysłowymi i same nic nie mogły by opowiedzieć, oskarek coś mówi a ona tylko takie pytanka „czemu tak zrobiłeś” ?

    #przegryw #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #rozowepaski #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    #samotnosc #wyznanie #randkujzwykopem #problemy #zycie #plodnajulka #dynamicznyoskarek
    pokaż całość

  •  

    ta dziewczyna na zdjęciu, to dziewczyna jednego z tych bliźniaków, ciekawe czy nieraz się podmieniają na dzień i brat rucha dziewczynę brata, tak naprawdę moglo być tak być bo są strasznie podobno i ciężko ich odróżnić szczególnie jak tak samo się ubiorą haha

    #przegryw #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #rozowepaski #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    #samotnosc #wyznanie #randkujzwykopem #problemy #zycie
    pokaż całość

    źródło: image.jpg

  •  

    Jezu,
    ale on ma silny charakter i ciekawą osobowość(。◕‿‿◕。), polki na pudelku się rozpływają (╥﹏╥)
    #wiedzmin #przegryw #chadowezycie

    źródło: glamour.pl

    +: Awizer, KZ_89 +77 innych
  •  

    SZANUJCIE PUSZCZALSKIE LOSZKI

    #chadowezycie

    Klucz, który otwiera wiele zamków jest lepszy, niż zamek, który da się otworzyć wieloma kluczami. Racja. Na pewno tak jest!
    Ale kurwa w ślusarstwie!
    Zasadniczo, to rozwiązłość nie ma płci i tylko splot kulturowych zdarzeń i zawiłości sprawił, że postrzegamy pejoratywnie puszczalskie loszki. Prawda jest taka, że warto jednak je kochać, a co najmniej szanować, bo wśród roszczeniowych i kupczących kawałkiem cipy bab, które myślą, że skoro ją mają, to mogą absolutnie wszystko - puszczalskie loszki są jak diament wśród węgla. Szafujace dupskiem baby w #zwiazki, które już przyg'ruchały sobie "dobrą" partię będą opluwały jadem każdą puszczalską loszkę, bo zabiera im jedyną przestrzeń targu, na jakiej się znają. Te traktujące seks jak nagrodę będą pogardliwie patrzeć na każde wasze zaliczenie. Nie wierzycie? Opowiedzcie w damskim towarzystwie jakąś historię, w której puszczalska loszka jest główną bohaterką. Obelgom lub co najmniej krzywym spojrzeniom (ale choć w waszą stronę - nie na was) nie będzie końca! Czy to takie obraźliwe być kurwiarzem? (Nie mówię tu o szwagrach, to inna odnoga kurwiarstwa, ale w definicję myślę, że łapie się zarówno taki ja, jak i klasyczny szwagier) - przywykłem. Ostatnio miałem ciekawą sytuację. Na pewno same loszki, mirabelki potwierdzą, że nie raz dostały podczas jak się zdaje standardowego wirtualnego small talku randkowego ni z tego ni z owego zdjęcie knagi faceta po drugiej stronie ekranu. Krążą nawet o tym memy. Jednak ostatnio rozmawiam sobie jak się zdaje z kobietą na poziomie (34 lvl, kierowniczka znanego butiku, nawet w pewnych kręgach pewnie rozpoznawalna osoba). Rozmowa o wszystkim i niczym z tłem umawiania się na spotkanie (rozmowa przez telefon - głosowa). Widziałem jej zdjecia, po nich taka 7,5 / 10, ale mało zdjęć sylwetki, więc pomyślałem, że lekko przy kości (osobiście lubię) i ona mi mówi, że zaraz wyśle mi zdjęcie czego mogę się spodziewać, ale tak wiecie, sympatyczna rozmowa, spodziewam sie, że chce pokazać mi jakieś fałdki abym nie spierdolił, gdy zobaczę na żywo (loszki są na tym punkcie bardzo wrażliwe) a ta mi pyk zdjęcie. Otwieram, patrzę, a tam pizda jak malowana, jej paznokcie po obu bokach trzymają ją elegancko rozcapierzoną abym mógł doskonale wsztstkiemu się przyjrzeć. Zamilkła, ewidentnie czeka na mój komentarz. Cóż, w jej przekonaniu pewnie zrobiła coś bardzo miłego, więc nie popsułem tego i powiedziałem, że milczę, gdyż wycieram ślinę z brody... Także wysyłanie zdjęcia genitalnej części ciała myślę, że ma swoich zwolenników po obu stronach barykady. Czy ta loszka jest puszczalska? Być może. (Chociaż powiedziała, że pół roku nie stukała) Czy to, że lubi się stukać jest czymś złym? Myślę, że tylko dla tych świń, które traktują cipę jako element targowy. Kochajcie puszczalskie loszki, one są fajen ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #seks #tinder
    pokaż całość

    +: Arturoholik, Mpiechow +31 innych
  •  

    #tojachad
    Moje spierd*lenie życiowe zaczęło się odkąd z brzydkiego incela wyrosłem na przystojnego, wysokiego faceta o szerokich barkach i kwadratowej szczęce. typowy #przegryw powiedziałby, ze w takim razie wygrałem życie ale tak nie było. kiedy jesteś naprawdę atrakcyjnym nagle zaczynasz budzić zainteresowanie wśród WSZYSTKICH. większe zainteresowanie wśród koleżanek z klasy, koleżanek ze szkoły, koleżanek ze studiów, koleżanek z pracy, koleżanek poznanych na jednych z imprez i koleżanek z przypadków. dostajesz mnóstwo atencji, o która w żaden sposób nie musisz się starać. czujesz, ze każdy jest zainteresowany Twoim kontaktem nawet jeżeli jest on znikomy. odczuwasz ciągłą potrzebę bycia idealnym, bo przecież zauroczenie mną nie padło na pewno znikąd. i właśnie w tym momencie popadłem w pułapkę.

    nie pamietam już tego, ze byłem brzydkim incelem, wymazuje to z życia, teraz jestem chadem i wymagam, tak jak wymagam od siebie. pier*olony egoista, oczekujący na zainteresowanie wszystkich, którzy sami nakręcają mnie do bycia taka osobą. czujesz, ze jesteś na celowniku każdej osoby i każdy Twój ruch w szczególności na spoleczniosciowkach jest obserwowany. na domiar tego dostajesz potwierdzenie obserwowania tych wszystkich moich wysyrow lub dodanych zdjęć, w komentarzach albo prywatnych wiadomościach.
    odpisujesz tylko tym wybranym, lepszym dupom z ryja bo uważasz ze każdy może być zajebisty jeżeli Ty tez w końcu jesteś zajebiwty. nie interesujesz się już wartościowymi osobami tylko płodnymi chętnymi julkami 9-10/10 którzy nie patrzą na Ciebie jak na przyszłego męża tylko myślą, jak poskakać na moim benku przy najbliższej okazji. ale ja w tym momencie się nie daje tylko na sile zaczynam zmieniać tą juleczkę żeby miała uczucia i traktowała mnie jako wyjątkowa osobę a nie obiekt seksualnych doznań. ale jak wiadomo jest to niemożliwe.
    w kolejnych moich wysyrach opowiem o historiach z płodnymi julkami i „przyjazni” z nimi

    #wyznanie #niebieskiepaski #rozowepaski #seks #chad #chadowezycie #plodnajulka
    pokaż całość

  •  

    #tojamilf
    Moi rodzice nigdy nie interesowali się mną, ani moim rodzeństwem. Tylko praca, obiad i masz kasę na pierdoły - tak rekompensowali Nam brak ich obecności. Nastoletnia ja, niemając większego hobby, zainstalowalam aqq (nie wiem czy jeszcze istnieje ten komunikator) wymyśliłam jakiś śmieszny nick typu brunatna? i weszłam na czat. Poznałam tam chada nr 1. Codziennie przychodziłam ze szkoły i pierwsze co robiłam wchodziłam na czat czekając na moją internetową miłość. Wymieniliśmy się numerem telefonu, nasza klasa i innymi portalami, które wtedy istniały. Wiedzieliśmy o sobie wszystko choć nigdy się nie spotkaliśmy, ponieważ mieszkaliśmy w innych województwach. Pewnego dnia pokłóciliśmy się o jakąś WTEDY ważna pierdole i kontakt się urwał.

    Tak minęło 6 lat.

    Poszłam na studia, zerwalam z chłopakiem i zaczęłam życie od nowa. Pewnego dnia dostaje powiadomienie o zaproszeniu do znajomych na facebooku. TAK, to był on po je*anych 6 latach. On przez ten czas znalazł sobie narzeczoną, o czym mnie nie poinformował bo w sumie po co? Zaproponował spotkanie, bo okazało się ze studiujemy w tym samym mieście. Ja bez zastanowienia zgodziłam się. W końcu zobaczyłam go na żywo, był idealny. Przez to ze moj kierunek były dość ciężki nie mogłam spotykać się z nim często. Zrobił mi o to awanturę i znowu kontakt się urwał. Któregoś dnia napisał ze zaprasza mnie na swoje urodziny, uznałam czemu nie? Zaprosil mnie wraz ze znajomymi do baru, w którym pracowała (wtedy akurat była) jego narzeczona i tak przez cały wieczór pokazywał jej jak bardzo interesuje się mną. Po urodzinach napisał ze miło, ze przyszłam ale dalej nie utrzymywaliśmy zbytnio kontaktu. W końcu ponownie napisał i przyznał ze ma narzeczona, która poznałam na tych jego urodzinach ale wtedy akurat zerwali (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    no nic, stwierdziłam je*ac go i jego chore pomysły by wzbudzić zazdrość.

    Po roku zaczął się dobijać, dzwonić, pisać i prosić o spotkanie. Ja miałam to daleko w poważaniu i odpisałam mu dopiero po tygodniu.
    I wiecie co oznajmił?

    pokaż spoiler Kiedy zobaczyłem Cię po 6 latach, zwariowałem. Nie chciałem swojej narzeczonej tylko Ciebie. Dobijałem się do Ciebie bo chciałem przed samym ślubem upewnić się ze tego nie chcesz, ale nie odzywałaś się, dlatego wziąłem ślub.


    #wyznanie #chadowezycie #milf #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    #tojamilf
    Moje spierd*lenie życiowe zaczęło się odkąd z brzydkiego kaczątka wyrosłam na zgrabną, atrakcyjną kobietę. typowy #przegryw powiedziałby, ze w takim razie wygrałam życie ale tak nie było. kiedy jesteś naprawdę atrakcyjnym nagle zaczynasz budzić zainteresowanie wśród WSZYSTKICH. większe zainteresowanie wśród kolegów z klasy, kolegów ze szkoły, kolegów ze studiów, kolegów z pracy, kolegów poznanych na jednych z imprez i kolegów z przypadków. dostajesz mnóstwo atencji, o która w żaden sposób nie musisz się starać. czujesz, ze każdy jest zainteresowany Twoim kontaktem nawet jeżeli jest on znikomy. odczuwasz ciągłą potrzebę bycia idealnym, bo przecież zauroczenie mną nie padło na pewno znikąd. i właśnie w tym momencie popadam w pułapkę.

    nie pamietam już tego, ze byłam brzydkim kaczątkiem, wymazuje to z życia, teraz jestem milfem i wymagam, tak jak wymagam od siebie. pier*olona egoistka, oczekująca na zainteresowanie wszystkich, którzy sami nakręcają mnie do bycia taka osobą. czujesz, ze jesteś na celowniku każdej osoby i każdy Twój ruch w szczególności na spoleczniosciowkach jest obserwowany. na domiar tego dostajesz potwierdzenie obserwowania tych wszystkich moich wysyrow lub dodanych zdjęć, w komentarzach albo prywatnych wiadomościach.
    odpisujesz tylko tym wybranym, lepszym wygladowo osobom, bo uważasz ze każdy może być ładny jeżeli Ty tez w końcu jesteś ładna. nie interesujesz się już wartościowymi osobami tylko #chad ami, którzy nie patrzą na Ciebie jak na przyszła żonę tylko myślą, jak spełnić fantazje wyruchania mnie przy najbliższej okazji. ale ja w tym momencie się nie daje tylko na sile zaczynam zmieniać tego chada żeby miał uczucia i traktował mnie jako wyjątkowa osobę a nie obiekt seksualnych doznań. ale jak wiadomo jest to niemożliwe.
    w kolejnych moich wysyrach opowiem o historiach z chadami i „przyjazni” z nimi

    #wyznanie #chadowezycie #milf #niebieskiepaski #rozowepaski #atencja #zycieseksualnemirkow
    pokaż całość

  •  
    eligiusz_niewiadomski

    +7

    Odkryłem, że jestem chyba Chadem. Wiem, że to brzmi zabawnie, ale dlaczego to jest takie łatwe? Mam na zdjęciu profilowym mój prawdziwy ryj i siedzę na moim motocyklu. Czy to motocykl tak działa? (jest kurwa fajny) Jak myślicie? Przesuwam w prawo tylko takie powyżej 7/10.

    Całe życie miałem poczucie, że nie jestem atrakcyjnym facetem, bylem w związku ponad 10 lat i po rozwodzie zaczynam się spotykać z laskami. Jestem lekko w szoku.

    #tinder #chadowezycie #wygryw #przegryw #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Monosnap 2019-12-12 09-25-50.png

  •  

    Ja mówię do kumpla dzisiaj w szkole, pierwsze miejsce powinna zająć p0lka a nie alternatywka a z racji tego, ze on nie zna wykopu i nie ma tu konta to powiedział , że p0lka to jego matka i o co mi chodzi ja mówię ze p0lka to gorszy sort w Polsce to podludzie tego społeczeństwa o plci damskiej xd

    według mnie młodzieżowe słowo roku 2019
    1.p0lka
    2.przegryw
    3.chad

    #przegryw #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #incel #betabankomat #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Mirek ma głowę na karku przykombinuje ale mimo to sie napracuje i zarobi pieniadze: "ciekawe Skad ma na to pieniążki pewnie ukradł trzeba zgłosić do prokuratury"

    Chad okrada i wykorzystuje starszych: " jaki on zaradny, zarobił to ma co sie czepiasz przegrywie"
    #przegryw #chadowezycie #ciekawostki #stulejacontent #tfwnogf pokaż całość

    +: przystojnykawaler, s.............r +7 innych
  •  

    mam na was p0lki paragraf, nie ujdzie wam to wszystko na sucho, pluje na was hatfu, kara musi być

    #przegryw #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #incel #betabankomat #rozowepaski #niebieskiepaski #makeup #makijaz #paragraf #policja pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: image.jpg

    +: Isilmo, Dawid96 +9 innych
  •  

    3/10, 5/10, 7/10 A MOŻE 10/10 JAK TO Z NIMI JEST?

    #chadowezycie

    Różnice pomiędzy atrakcyjnością kobiet w stosunku do kontaktu, uwodzenia, relacji jak i seksu są w moim przekonaniu bardzo znaczące i warto brać je pod uwagę podczas całej operacji (oczywiście mówimy tu o operacjach krótkoterminowych, chociaż w #zwiazki też jest to wyeksponowane). Na początek co oznacza ta skala. Jak wiadomo jest ona indywidualna, lecz przyjmijmy, że 5/10 puknie większość z nas po kilkudniowej abstynencji i nie będzie miał później moralniaka. Przy czym 3/10 większość kolesi od 6/10 w górę by raczej nie ruszyła, (ja ruszyłem… kurwa może nawet i 2/10, chciałem zobaczyć jak to jest i jak reaguje taka brzydula pukana przez chada, musiałem zaspokoić swoje przypuszczenia, a żeby nie było złego osądu i błędnej próby badawczej rzecz miała miejsce wielokrotnie)

    Będąc chadem sprawa związana z pewnością siebie wydaje się być oczywista, ale nie będę zalewał, prawda jest taka, że łatwiej jest mi uwieść kobietę 7/10 niż 10/10 bo podświadomie czuję, że jestem na wygranej pozycji. Dyszki mają to do siebie, że z reguły są atrakcyjne od zawsze, a co za tym idzie psychologicznie od dzieciństwa są przyzwyczajone do adorowania i traktowania jak księżniczki na każdym kroku. Taka kobieta ma tego dość. Każdy przejaw różnicy od tego, co standardowo kojarzy z samcami odbiera jako potencjalne zaintrygowanie. Podnieca ją fakt, że ktoś nie ślini się na jej widok i wówczas zaczyna traktować jak równego sobie, co daje pole do manewru i zwiększa możliwości. Tutaj alfa się przydaje jak nigdzie indziej. Znowu 5, 6 czy nawet 7 od chada lubią poczuć, że to one go upolowały. Wystarczy zatem im na to pozwolić, a będą chciały udowodnić, że to nie nie błąd, iż wybrałeś właśnie je. Co do poniżej 4, to nie będę się rozpisywał w uwodzeniu, ale dodam, że bywają wprost zaskoczone i dopytują czy aby na pewno masz wszystko w porządku z twoim wzrokiem. Czy warto? To już inna kwestia, którą poruszam niżej.

    Stereotyp pięknej kłody nie wziął się znikąd. Prawda jest taka, że większość seks traktuje jako nagrodę dla samca. Nagrodę w której uczestnictwo ogranicza się do dobrego wypadnięcia we wszystkich kadrach (jak gdyby kręciły porno, soft porno dodajmy...) Poprawianie fryzury, robienie dziubka czy tylko "pełne wdzięku i eleganckie" pozycje są na porządku dziennym. Lodzik taki, żeby przypadkiem się nie zaślinić. Oczywiście zdarzały się perełki, które wiedziały jak jak się rżnąć, ale było ich na tyle mało, że wyjątek potwierdził regułę. Najlepsze seksy miałem natomiast z laskami 5-8/10 przy czym rządziły 6 i 7 zdecydowanie! Tam było wszytsko i dlatego dzisiaj mój target, to wlasnie od 5 do 8. Oczywiście nie gardzę 9 i 10, dlatego dla sportu i takie nadzieję, jednak statystyka mówi jasno i klarownie - najlepsze w łóżku są ładne ale nie piękne kobiety! Teraz moim zdaniem najciekawsza sprawa. Pasztety... Jeśli myslicie, że dawały z siebie wszystko aby przypodobać się chadowi, to jesteście w błędzie. Mogę to porównać do biedy finansowej, która nierzadko idzie w parze z umysłową, tak samo i tutaj. Nie miałem porządnego rypania z laską poniżej 5! Te najgorsze nie potrafiły nawet zrobić loda lub uwaga! Brzydziły się wziąć chadowe berło do pyska! Tak! Wiem co teraz myślicie... Ale jak to... Wlasnie kurwa tak. Brzydkie, grube laski nie potrafią i ...nie chcą się porządnie rypać! Weźmie taka max pół parówki do pysia i myśli, że jest królową hot doga, bo w ogóle wzięła! Ich podejście do seksu jest z reguły zacofane, a zaangażowanie bliskie zerowemu. Na prawdę nie trafiłem dobrze dymajacego się karakana. Każda miała z tym problem. Myślę, że to po części wynika z dzieciństwa. Od dziecka karakan był karakanem, damskim #przegryw i nie pomogły hormony uwalniane w okresie dojrzewania, nie pomogło te kilka razy z innymi sobie bliskimi przegrywami. Moim zdaniem karakana świat ukształtował w pruderii z naturalnych powodów jakoby szeroko pojęta erotyka z racji braku atrakcyjności fizycznej była poza zasięgiem zainteresowań ich samych. Takie rzeczy tylko dla dyszek, myślał karakan przez lata i jak chcesz takiej położyć komara na czoło, to panikuje, a nawet odczuwa dyskomfort czy też się brzydzi... Kiedyś mi jeden paszczur powiedział, że hapie mi dzidę TYLKO dlatego, że jestem dla niej mega atrakcyjny i mam ...wygolone pachnące łono i jajka... Oczywiście intrygują mnie takie stwierdzenia więc dopytałem. Okazało się, że w wieku 29 lat pierwszy raz robiła loda, bo innym (a było ich powyżej 10) [tak przegrywy przegryw z cipką i tak więcej bzyka...] brzydziła się wziąć do japy... Oczywiście robiła to fatalnie. Dyszki z kolei przy tym nie mają żadnego problemu. Myślę, że zastanawiają się jak wyglądają ich usta oplatające miecz podczas hapania, ale przynajmniej się jako tako starają żeby chociaż to estetyczne było, zawsze to lepiej niż to co robią karakany, czyli z reguły nic! Zatem jeśli chodzi o test pukania loszek od 2 do 10 w skali ruchensteina, to wypadł na przestrzeni lat i doświadczeń częściowo przewidywalnie, zaś w dużej mierze poza oczekiwaniami. Myślałem, że te poniżej 4 będą starały się najbardziej. Nic bardziej mylnego. Są po prostu najgorsze we wszystkim.

    Klasyfikacja:
    1 Miejsce: 6, 7
    2 Miejsce: 5, 8
    3 Miejsce: 9
    4 Miejsce: 10
    Dalej, to im gorsza, tym słabsza

    Może teraz coś o różnicach w pochodzeniu / zamieszkaniu / wieku ?

    #seks
    pokaż całość

  •  

    Nie wyobrażam sobie, niedobrze mi się robi, oraz czuje straszny cringe, kiedy przychodzi mi na myśl że będę musiał w przyszłości powiedzieć swojej pierwszej dziewczynie, że nie mam ani jednego znajomego czy kumpla a co dopiero koleżanki, i wogole w wolnym czasie z nikim nigdzie nie wychodziłem i nie wychodzę, poprostu wstydzę się tego, a kłamać tez nie chce, może jak jakaś normalna się trafi, to zrozumie to i zaakceptuje mnie takim jakim jestem.

    #przegryw #rozowepaski #p0lka #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #chad #normictwo #wygryw #zwiazki #niebieskiepaski #normik #incel #betabankomat #rozowepaski #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Jak oceniacie moją sylwetkę? Pracowałem na nią 6 ciężkich lat. Któraś różowa jest chętna umówić się na seksy? XD

    #przegryw #rozowepaski #p0lka #tinder #atencyjnyrozowypasek #atencyjnyniebieskipasek #chadowezycie #normictwo #randkujzwykopem #chad #stulejacontent #wygryw #silownia #fitnessboners #niebieskiepaski pokaż całość

    źródło: EE997AAE-540B-4946-BB63-E8E5E1FA5BAB.jpeg 18+

  •  

    100 plusów i pisze poradnik jak nie być chadem a mieć branie na tinderku ( ͡° ͜ʖ ͡°) #tinder #chadowezycie #podrywajzwykopem

    źródło: Adjustments.plist

  •  
    Analitykzbozejlaski1_-

    +8

    Wpisy jednego z użytkowników na tymże portalu spowodowały, że stworzyłem taki memik ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) tekst to w sumie tylko cytat, żaden wymysł

    #rozwojosobistyznormikami #chadowezycie #heheszki #przegryw #tfwnogf

    źródło: i.imgflip.com

    •  
      Analitykzbozejlaski1_-

      +2

      @Nizax: Psychika wynika poniekąd z wygladu. Raczej nie widziałem nigdy, żeby ładna laska była gnębiona albo zachowywała się tak, jakby miała problemy z pewnością siebie. Podobnie z przebojowymi i dobrze wyglądającymi chłopakami. Psychika to groźna broń, jeżeli jest źle wyrobiona.

      +: Nizax, KZ_89
    •  

      @Analitykzbozejlaski1_-: zgadzam się ale jest jeszcze jeden aspekt który nie wziąłeś jeszcze pod uwagę.
      Patrzysz na te wszystkie osoby i wyglądają ci z zachowania na przebojowych, pewnych siebie. A część z nich trzyma po prostu fason przed innymi.
      Psychika to groźna broń jak pozwolisz problemom eskalować

      +: Analitykzbozejlaski1_-
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    MATKA, ŻONA I ...KOCHANKA

    #chadowezycie

    Przygoda bardzo świeża. Szczerze mówiąc na pierwszy rzut oka taka jak ich wiele, rzekłoby się standardowa, jednak chyba zestawienie sytuacyjnosci, kanonów życia i pożycia rodzinnego i pozorów z tym, co się wydarzyło w moim przekonaniu potwierdza regułę, że pozory bardzo ale to bardzo mylą.
    Miejsce poznania : jej praca ( jakaś tam pani dyrektor w logistyce )
    Sposób poznania : jej szef, to mój klient czyli służbowo. Ona jako ostatnia bariera pomiędzy mną a nim. Tutaj muszę przyznać, że chadowizna głównie. Wszedłem do jej biura i od pierwszych słów widziałem, że patrzy mi na usta i spija każde zdanie. Wyczułem to i potem wróciłem do niej mówiąc, że jej szef to ostry gracz i zapytałem czy skoro tak miło rozmawiało nam się przed spotkaniem z nim, to czy zechce mi towarzyszyć przy kawie. Wysłała asystentkę po kawę i jeszcze kilka minut rozmawialiśmy u niej w biurze. Szczery śmiech, oczywiste spojrzenia. No po prostu czułem jak to się skończy, chociaż wówczas jeszcze nie podejrzewałem, że aż tak. Odchodząc zostawiłem wizytówkę, po czym ją zabrałem i poprosiłem o karteczkę, na której zapisałem prywatny. Odezwała się jeszcze tego samego dnia wieczorem. Po kilku dwuznacznie wymienionych wiadomosciach nabrała odwagi i była dość bezpośrednia. Zaczęła mi pisać co lubi, a czego nie, jak by chciała, jak sobie wyobrażała, jakieś fantazje. Wiedziałem, że jak się ustawimy, to nie na kawę ;)
    A teraz jej parametry: 33l. 9/10 - była ale jakieś 20kg i 3 dzieci temu, teraz mocne 6,5 , buzia wciąż bardzo ładna, przy nadwadze cyc pełny i ładny, o dziwo nie ściągnięty w dół. Dobrze pozszywana IYKWIM ;) Mąż pracujący w oświacie. Ogolnie na pierwszy rzut oka ładna kobieta o gołębim sercu, czego zwieńczeniem był tębr głosu. Taki miękki i uspokajający. Ustawiliśmy się na noc w hotelu. Oczywiście nie pytałem co mu powiedziała i czy w ogóle, bo i po co. Napisała mi, że jest uległa i chciałaby być zdominowana. Zatem hotel zarezerwowałem sam i dałem jej możliwość zameldowania się przede mną. W przypadku uległych kobiet warto jest przejmować inicjatywę w każdej drobnostce, warto, bo się zwróci! Przed spotkaniem pisała do mnie bardzo odważne teksty. Gdy wspomniałem, że podobają mi się jej usta szybko napisała jak chciałaby abym ją w nie bez granic wyjebał. Wiele lasek lubi sobie wcześniej poswintuszyc lecz z reguły to jest tak, że nijak się to ma później do rzeczywistości współmiernie do stopnia zaawansowania, o którym piszą. Lubię przed takim spotkaniem być pełny po brzegi... I tutaj ciekawostka. Gdy spotykam sie z laską od 8 w górę nigdy w 100% pełny. Taka nie doceni! Sprawdzone wielokrotnie. Od samego wejścia do pokoju przywitała mnie po królewsku, ledwo zdążyłem zdjąć okrycie wierzchnie w ręku miałem czareczkę szkockiej, sama zaś zwracała się do mnie per PAN, będąc w satynowym szlafroku z przyjemnym dekoltem, w który bez skrępowania patrzyłem. Szkocką wypiłem na 2 przechylenia, a gdy chciałem odstawić szklankę złapała za nią mówiąc, że sama się tym zajmie. Wciąż byłem w pionie. Wróciła, uklęknęła przede mną, wyjęła przez górę dekoltu obie piersi bym mógł na nie patrzeć, spojrzała mi w oczy i powiedziała :
    -jestem pana kurwą , co mogę dla pana zrobić?
    -chce pozbyć się nadmiaru i wskazałem na odstające miejsce na spodniach
    Otworzyła usta i wysunęła język
    Długo nie czekałem, zaatakowałem stanowczo i już w pierwszym pchnięciu byłem głębiej niż migdałki obijając jajami jej brodę. Z mojej perspektywy większość lasek lubi być jebana w gardło, chociaż nie każda może lub nie każda da radę na tyle, na ile sobie wyobraża, że da. Jednak z tą było lepiej niż w tym, co mi pisała. Kiedy się krztusiła, a resztki dżentelmena we mnie wyciągały chociaż pół, żeby nabrała oddechu, ta łapała mnie za rękę, kładła z tyłu głowy i kazała w takich momentach dopychać aby SOBIE DAC JAK NAJWIECEJ PRZUJEMNOŚCI. Tak, uległej lasce najwięcej frajdy sprawia, że to wam jest dobrze, oczywiście odwdzięczy się jak jej też będzie, ale jej głównie chodzi o ciebie! Jak wyciągałem by postukać ją po twarzy, to rzucała wulgarnymi tekstami w stylu: "pierdol swoją małą dziwkę, spuść się w gardło swojej prywatnej kurwy" itp. W jej wykonaniu było to tak naturalne, że bardzo mi się podobało i musiałem uważać, żeby po kilku minutach od razu nie zrzucić wszystkiego (a kilka dni celowego postu wcześniej szeptało mi co innego). Odważyłem się pojechać po bandzie i przejąć całkowicie kontrolę. Spuściłem jej taki wpierdol z otwartej w pysk, że jak wróciła do domu, to musiała przykładać mrożony groszek... Starałem się bić w miękkie miejsca żeby nie narobic siniaków, więc głównie oberwały policzki, ale bardzo jej się to podobało, nastawiała się i dawała mi znaki, że chce więcej. W pewnym momencie po prostu poczulem, że chce dotknąć jej cipki. Miała centymetrowego boberka, który w tamtym momencie pływał w sosie własnym do tego stopnia, że jak później wstała, to na obu udach w połowie zatrzymały się lepkie strużki wiadomej substancji.
    - co mam zrobić żeby zadowolić mojego Pana? - padło pytanie, które sugerowało mi, że mam się dłużej nie powstrzymywać, tylko zalać po brzegi. Złapałem za włosy, lekko odchyliłem do tyłu aby zrobić jak najlepszy wyjazd, dopchnąłem, że tylko łono i jaja stały na przeszkodzie o głębszą penetrację. Miała już przekrwione białka, a patrzyła na mnie z taką radością i obejmowała mnie za tyłek dociskając się jeszcze głębiej, że myślałem, iż zaraz ona sama tego nie wytrzyma. Jednak wytrzymała. Przyjęła kilkudniowy zrzut prosto w gardło, tak jak pragneła. Spełniłem jej fantazję, łykała jak pelikan ryby, jak dziecko przez cuberek ssie z butelki mleko, jak wykopki fake newsy na dziennej! W pewnym momencie zatkałem jej nos aby nic nie wypłynęło, ale i tak troszkę uroniła kącikami ust. Spłynęło jej po brodzie na cycki.
    - dziękuję, było pyszne, chce więcej - powiedziała.
    Poszedlem do łazienki i wziąłem sildenafil, bo wiedziałem, że potem może być jeszcze ciekawiej. 30 minut i zaczął działać. Znów mogłem użądlić jak japoński szerszeń bojowy! Nie będę już opisywał scen seksu, ale dodam do smaku, że powiedziała mi wcześniej, iż nie lubi anala, a brała ode mnie w dupala, bo chciała czuć ból i podniecenie na raz, podniecenie, że daje mi coś więcej niż innemu. Dlaczego była taka różna od tego, co spotkałem w biurze? W biurze grała, tu była sobą. Jej szczęście było wypisane na twarzy. Założę się, że w domu ucałowała męża bez mycia zębów wcześniej...

    Screeny z jej fantazji, którą napisała mi przed spotkaniem.

    Co powiecie na analizę porównawczą loszek o różnym stopniu atrakcyjności? Uwodzenie i #seks i #zwiazki bo coś tam też o tym wiem.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20191126_085955.jpg

    +: selavii, O....................u +30 innych
  •  

    Hej cucki, beciaki i białorycerzyki myślicie że nie macie dzieci? Właśnie, że macie! Dzisiaj Julki ochoczo dają zalewać swoje formy dynamicznym chadom nie wiedząc jeszcze że za rok dwa mając bachora w drodze / na głowie będą szukać właśnie was bo alfa szmaci beta płaci, szykujcie wyprawkę, zbierajcie kasę na bombelka którego będziecie wychowywać i pamiętajcie zeby przyjąć DAR ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #logikarozowychpaskow #chadowezycie #justgirlythings
    pokaż całość

  •  

    Z KWIATKA NA KWIATEK

    #chadowezycie

    W poprzednim wpisie otrzymałem 2 ciekawe pytania. Jedno o tym jak załadować lasce w dupala i co tam się z tym wiąże, a drugie o to czemu to robię, skoro seks z dobrze poznaną osobą jest lepszy? O ile na pierwsze już odpowiedziałem, o tyle drugie skłoniło mnie do refleksji, a jej jakaś konstatacja zostanie tu przedstawiona. Sympatyczna zielonko @Thomas_Szasz: na prawdę pochyliłem się nad Twoim pytaniem i dlugo rozmyślałem by odpowiedzieć zgodnie ze stanem rzeczy.

    Masz rację, seks z dobrze znanym nam partnerem jest zazwyczaj bardziej jakościowy od takiego ons'a czy nawet rzadko odwiedzanego fwb. Najlepszy seks w życiu miałem właśnie z partnerką na stałe. Zapewne doszły uczucia, przywiązanie i wiele wiele więcej. Jednak wciąż coś zarówno mnie, was jak i miliardy ludzi pchnie w kierunku pchania w obce dziury czy też niziania się na nieczułe przygodne bolce. Czy to choroba? Sami musicie sobie odpowiedzieć na to pytanie. Nie jestem biologiem, ale na pewno jestem obserwatorem. Monogamia w naturze ma swoje miejsce, tym miejscem jest lepsza predyspozycja pary do wychowywania potomstwa. Tu kończy się naturalność monogamii, chyba, że wliczymy mniejsze prawdopodobieństwo złapania wener. To poligamia jest naturalna dla człowieka, gdyby tak nie było mężczyzni nie mieliby ochoty zalać wszystkich atrakcyjnych foremek w okolicy... Powstrzymuje nas kultura, obyczaje, zasady i normy społeczne. Jednym słowem cywilizacja hołdująca humanistycznym wartościom, takim jak rodzina czy miłość. To nawet dobre, rozumiem to.
    Ale czy gdy jesteś zmęczony i chce Ci się spać, to powstrzymujesz się przed tym?
    A jak jesteś glodny? Możesz żyć bez jedzenia?
    A może gdy chce ci się srać, to czy uważasz, że warto trzymać kreta w norce?
    Piramida Maslowa stawia seks na fundamentalnej kondygnacji, gdyż jest to fizjologiczna potrzeba. Może mniej robi spustoszenia w organizmie fizjologicznie niż brak tlenu czy brak jedzenia, ale psychicznie jej brak uważam, że wyrządza wiele szkód. Stąd przegrywy, incele, które nie potrafią normalnie funkcjonować i jedyne co ich powstrzymuje od gwałtu, to konsekwencje.

    Dlaczego umawiam się z coraz to innymi kobietami? Powiem szczerze, że po kilku razach bywa, że fwb mi się nudzi. Odmawiam tym dziewczynom nie dlatego, że seks z nimi jest słaby. Robię to, bo u mnie uzależnienie nie jest stricte od seksu, ale od emocji towarzyszących drodze do sprowadzenia kobiety do pozycji horyzontalnej jak też od interakcji podczas tych pierwszych chwil, gdy dochodzi do zbliżenia. Tutaj najciekawsze momenty zaobserwowałem umawiając się z laskami ledwo 6/10. Nawet nie wiecie jaka to frajda poczuć na sobie to nieokiełznane pragnienie. Jak zachwycają się każdą chwilą, każdym dotykiem, każdym spojrzeniem. W takim momencie ich jakieś tam marzenie się spełnia. W ich głowach, to nie ja zaliczam je, tylko one mnie i czerpią z tego mega radość bo odkryłem ich potrzebny. Potrzeby, które często są zakryte pod pozorami jakie sobą przedstawiają.

    A teraz do osób w związkach, przypomnijcie sobie wasze pierwsze seksy z waszymi partnerami. Towarzyszące temu emocje. Pamiętacie to? Fajnie byłoby wrócić do tych chwil? Pytania, ktore zadajesz pierwszy i ostatni raz w życiu, obserwacje, które prowadzisz, wszystko jest nowe i ekscytujące. Doznania mocne i warte wspomnień. I nie mówicie, że jak nie jest nuda w łóżku po paru latach, to zależy tylko od fantazji i że jest się chujowym w seksy. Kurwa, ci co byli w dłuższej relacji doskonale wiedzą, że chemii się nie oszuka. Po kilku latach stężenia hormonów są na innych poziomach. Nie da się do tego wrócić. Jest to po prostu niemożliwe. Oczywiście występują inne równie silne, ale to wciąż nie to samo. - To jest powód, dlatego warto to robić i od tego jestem uzależniony.

    Jeszcze jedno. Jakość seksu z onsami. Wszytsko zależy od doboru charakteru. W moim przypadku jestem na tyle elastyczny, że czerpie przyjemność z bardzo wielu rodzajów charakteru.
    Jednak jeśli jest pomiędzy nić porozumienia, to ons może dać więcej radości niż wysokiej klasy/kasy diva. Zgodzi się na więcej, atmosfera będzie lepsza. Zupełnie jak z dziewczyną, a często lepiej, bo niektórych rzeczy nie zrobicie dziewczynie, którą kochacie, a ona choćby tego chciała nie powie wam czego chce w obawie przed tym co moglibyście o niej pomyśleć...

    #seks #zwiazki #tinder #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    NO ONS, FWB, PRZESUŃ W LEWO

    #chadowezycie

    Dzisiejszy wpis będzie o pukaniu lasek, które mają w swoich opisach na tinderze tytułowe akapity. Zaliczanie tinderówek nie jest raczej żadnym wyzwaniem, bo co najmniej (na oko) 30% z nich jest tam tylko po to. W takie właśnie celują adepci sztuki pukania na sztuki. Jednak polowanie wytrawny łowca nie zadowoli się byle pierwszą rozkraczoną loszką, która popuszcza kilka do kilkunastu razy w miesiącu coraz to innym odyńcom.
    Koledzy, z którymi o tym rozmawiam mówią zazwyczaj, że jak laska ma w opisie no ons, fwb, to zwyczajnie odpuszczają. I bardzo dobrze, więcej dla chada! Prawda jest taka, że one też popuszczają, ale z taką loszką trzeba jednak umieć się obchodzić. Dowiecie się zaraz mniej więcej jak ja to robię. Tak jak najlepszy myśliwy, taki i nawet najlepszy chad nie zawsze za pierwszym strzałem położy lochę i z tym trzeba się liczyć. Nie ma czegoś takiego jak 100% skuteczność, chociaż pewnie można by się do tych magicznych 100% zbliżyć, ale wówczas trzeba by pewnie obiecać więcej niż PiS przed wyborami i z pełną premedytacją tych obietnic nie spełnić. Warto mieć zatem jakieś granice przyzwoitości aby nie wyrządzać zbyt dużej krzywdy zwierzynie. Kalibrem 50mm z nacięciami w stylu dum-dum pewnie położysz każdą lochę, ale ile z niej później będzie nadawało się do konsumpcji? Warto się i je szanować. Tropić, podchodzić, polować z łuku. Satysfakcja gwarantowana.
    Takie loszki szukające miłości czy też mówiące nie wszystkim spotkaniom bez zobowiązań zazwyczaj też by takich spotkań chciały. Głos wydobywający się z ich pochw, który z tyłu głowy krąży im niemal codziennie (a w płodne to aż krzyczy) jest zamknięty przez pozory utkane z moralności i obyczajów. W moim przekonaniu to bardzo atrakcyjne cechy u kobiety. Jak najbardziej nadające się na związek. Przełamywanie tego może iść dość oporowo, jednak nie jest niemożliwe.
    Takiej loszce to ego, tę epatującą moralność trzeba koniecznie nakarmić, najpierw powoli, z daleka rzucamy garść kukurydzy, by na koniec oswojona jadła z naszej ręki.
    1. Przedstawienie się w dobrym, normickim świetle.
    2. Small talk przez appke, w których nie zdobywacie informacji w stylu przesłuchania, tylko powolutku, naturalnie odpowiedzi wynikają z rozmowy. W jej oczach maluje się obraz (spoko facet, warty uwagi, nie proponuje mi od razu seksu)
    3. Właśnie o tym ostatnim zupełnie nie rozmawiacie. Zeeeero! Temat tabu. Seks jest czymś tak oczywistym, jak oddychanie, czy rozmawiacie o sposobach wciągania powietrza do płuc? O tym jakie powietrze lubi wdychać a jakiego nie? No właśnie. Bo nie ma takiej potrzeby. Jeśli z wami rozmawia, uśmiecha się do telefonu, to pomimo, że tego nie powie już dawno wyobrażała sobie jak ją karmicie nasionami ... słonecznika.
    4. Spotkanie. Najlepiej jakby nie była to randka stricte, ale randką się stała. Coś w stylu. Hej, mam godzinkę wolną w okolicach 19-stej. Może miałabyś ochotę wyskoczyć na loda? (Tak, celowo nie lody, kobiety uwielbiają jak im się coś mówi nie wprost) potem oczywiście to zapytanie można obrócić w niewinny żart i pojść z nią na kawę, ale chodzi o to aby mówić dookoła. Naturalnie do okoła.
    Jeśli na spotkaniu potraficie ją rozbawić, to loszka jest już wasza. Pamiętajcie tu również o punkcie 3, w tym elemencie również warto go stosować.
    5. Kiedy atakować? I tu nie ma schematu. To trzeba wyczuć. Oczywiście nie ukrywam, że chad będzie miał lepiej mając przewagę w postaci faktu, że jej pusia aż krzyczy do niej z dołu, żeby poskakała choćby już na tym bolcu, ale nie uważam, żeby facet od 5/10 w górę też sobie nie poradził, bo atrakcyjność, to nie tylko wygląd. Poniżej 5 no przykro mi przegrywy, musicie celować w zupełnie inny target (obiecuję napisać coś o waszym targecie i nawiasem mówiąc oczywiście też próbowałem tego targetu i powiem, że seks z laskami poniżej 5 [mówię o samych ero rzeczach] nie odbiega, a często przewyższa większość 10/10)
    Jeśli po kawie / lodach czujecie, że loszka ma was ochotę, to szanujecie jej jebaną moralność! Coś ją zatrzyma jesli zaproponujecie jej poogladanie małych kotków w waszej piwnicy. Niby by może dała, ale nie ma co ryzykować spalonego. Dlatego warto zakończyć niby z jakiegoś powodu to spotkanie. Jeśli patrzy się na was w tym czasie sarnim wzrokiem delikatnie kładziecie jej dłoń na policzek i na pożegnanie całujecie ją w usta ale bez wkładania jęzora w pysk, jednak nie tak do końca jak mamę w czoło, pocałunek musi być taki żeby chciała wiecej, ale tego więcej dziś nie dostała. Ja to robię tak, że trwa może z 3 sekundy przy czym w 3 lekko przygryzam jej wargę, odrywam się i mówię "do następnego, pa".
    6. Czas na przemyślenia. Co się stało? Nie myślicie oczu lasce, że chcecie z nią być do końca świata i jeszcze dłużej. Jednak nie mówicie, że nie chcecie ;) co ona myśli? Tego nie wie nikt. Jednak podejrzewam, że po prostu uważa was za wartościowych i to rozchyla jej nogi. Czekacie aż się sama odezwie. Zrobi to. Uwierzcie. Umawiacie się na spotkanie nr 2.
    6. Drugie spotkanie. Tu loszka już wie czy wam dać czy nie. Zdecydowanie większość daje. To już nie jest 1 spotkanie, a więc konwenanse ons są przełamane. Nie wspomnieliscie bezpośrednio o seksie, a zatem w jej oczach nie myślicie tylko o jej dupie (to prawda bo myślicie też o innych) , wasze zachowanie mówi jedno - wartościowy gość. Jej pusia mówi drugie. Daj mu, bo ci ucieknie! Na drugim spotkaniu możecie już śmiało zaproponować (na końcu niby spotkania) żeby poszła do was pooglądać kotki w piwnicy. Możecie też obejrzeć jej kotki, albo sprawdzić czy lampki w hotelu mają kurz na sobie...
    Zwabić, karmić, dać poczucie luzu, znowu karmić, podejdzie bliżej - ustrzelić.
    Udanych łowów.

    #tinder #seks #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    POLICJANTKA NA WYJEŹDZIE

    #chadowezycie

    Jeśli się kiedyś zastanawialiście co jest w stanie zrobić mężatka dla poskakania na obcym bolcu, to ta historia być może pomoże wam zrozumieć, że niektórzy ludzie na prawdę potrafią oddzielić seks od związku. Alicję (tu sciemniam bo nie pamiętam jej imienia, ale przyjmijmy, że takie miała) poznałem na tinderze w obcym mieście. Napisała sama. Zdjęcia bez twarzy sugerowały mi dwie opcje. 1. Wie do czego została stworzona ta aplikacja. 2. Ukrywa się + to pierwsze. Pracowałem wówczas do wieczora. Match nastąpił w dzień.
    - nie pokazujesz twarzy, pracujesz hehe w służbach mundurowych? - zażartowałem.
    - tak - odparła krótko.
    Wieczorem podjechała po mnie autem. Miała pokazać mi miasto. I pokazała, jeździliśmy po mieście rozmawiając. Rozmowa sie kleiła do tego stopnia, że czasem niby przypadkiem muskałem ją po dłoni by gdy zmieniała bieg albo kładła rękę. Robiłem tak, by sprawdzić jak reaguje na dotyk i na ile mogę sobie pozwolić. Było już jakoś po 23-ciej, gdy zaproponowała, żebyśmy pojechali w jakieś ciche miejsce. Zawiozla mnie na taką łąkę otoczoną lasem. Miejsce zachęcało do intymności.
    - może przejdziemy na tylną kanapę, będzie wygodniej - zaproponowała
    Na tylnej kanapie było łatwiej, jednak wciąż ciasno, ja 188, ona jakieś 175. Lekko nie było, ale była tak napalona, że nie przeszkadzała jej ekwilibrystyczna pozycja siedząco-jezdziecka.
    Seks był nieoczywisty. Cała drżała i wciąż zagryzła zęby. Myślałem, że coś ją boli, ale po prostu tak miała, ale nie przeszkadzało mi to.
    Odwiozła mnie później do hotelu i pojechała do siebie. Dlaczego nie pojechaliśmy do hotelu, w którym miałem pokój, tylko cisnąłem się w aucie. Proponowałem jej, ale odmówiła mówiąc, że ten hotel "doniesie" komu trzeba. Po takich zdaniach nigdy nie dopytuje szanując prywatność partnerki. W ogóle w przygodnym seksie na prawdę warto szanować prywatność. Jakiekolwiek dopytywanie mało tego, że psuje atmosfere, to jeszcze może doprowadzić do zakończenia akcji. Niektóre kobiety pytają za dużo. Myślę, że chcą się jakoś wybielić na naszym chadowym tle. Pytania w stylu:
    "twoja żona nie miałaby nic przeciwko? Hehe" - jak najbardziej padają. Sugerują jednak w moim przekonaniu, że osoba pytająca nie godzi się do końca ze swoim instynktem, a prawda jest taka, że ludzie z natury są poligamiczni, monogamia się przydaje na okres odchowania potomstwa i do niedawna uważałem, że jest czysto humanistyczna, ale oczywiście ma podłoże biologiczne choćby w powyższym przykładzie.
    Myślałem, że to będzie typowy ONS. Miesiąc, może półtora później odezwała się, że bardzo ale to bardzo chciałaby to powtórzyć w jakimś wygodnym miejscu bo nie "pokazała" mi wszystkiego. Mieszkam prawie 250 km od niej. Gdybym miał lat 18 pozapierdalałbym pewnie choćby rowerem. Jednak teraz zdobywanie seksu nie jest czymś wymagającym takich poświęceń. Rzuciłem więc na odczepne, że jak mi się coś trafi w twoim mieście, to odezwę się wcześniej. Fart chciał, że się trafiło i gdy odezwałem się do Alicji była zachwycona. Powiedziała, że wszystko zorganizuje tylko mam podać datę. Wszystko brzmiało na tyle podniecająco, że tego dnia moja wydajność w pracy była bliska zeru. Czekałem na wieczór. Podjechała po mnie odjebana jak na krzciny jakieś. Pewnie miała dość munduru i rzadko mogła wskoczyć w taki ciuch, więc sobie odbiła. Była wysoką blondynką z kręconymi włosami, 85r. Lekko okrągła genetycznie buzia z silnie wyrzeźbionym ciałem. Widać było, że siłownia leci ostro. Niektórym by się nawet nie podobało, bo widać było mięśnie, ale akurat ja bardzo doceniam. Spodziewałem się ot hoteliku na uboczu, a zawiozla mnie do 5*, weszliśmy do pokoju i ona ...włączyła TV.
    - muszę obejrzeć milionerów - rzuciła.
    Trochę się zdziwiłem, ale poszedłem pod prysznic i wróciłem w szlafroku. Leżała na łóżku w piżamie w Pingwiny z Madagaskaru i oglądała swój program. W sumie spodobało mi się to domowe podejście. Bardzo luźno się poczułem.
    Hubert Urbański ogłosił, że czas już minął. Włączyła jakieś radio na kanale radyjnym i mocno odetchnęła. Czułem, że czuje się wolna. Może nawet frywolna. Była zupełnie inna niż wtedy w samochodzie. Chciała zgrywać taką hmm dziewczyneczkę powiedzmy. Zaproponowała, że może dla rozluźnienia zrobi mi loda. Takich rzeczy nie odmawiam, (tj. kiedyś odmówiłem jak miałem jakieś zapalenie pyty i mi z niego capem jechało, ale to nie wtedy )
    Alicja miała chyba jedną z dziwniejszych technik hapania dzidy jakie w życiu widziałem.
    Złapała penisa dłonią, na której serdecznym palcu pięknie mieniło się złoto obrączki. Jak pewnie wiecie - oczywiście nie pytałem.
    Wsunęła do ust, spojrzała się w oczy i wsunęła do gardła ale gardło ścisnęła w taki sposób, że pukawa ledwo 3/4 wchodziła. Patrzę na nią , ona ma minę jakby się dusiła. Oczy mocno zaciśnięte ukazywały zmarszczki mimiczne. Trzyma tak i ...trzęsie łbem na prawo i lewo jak pies co się bawi zabawką w szarpanie. Komizmu całej sytuacji dodawały następujące fakty:
    Po dosłownie 15 sekundach wyciąga go całkiem i sapie zmęczona jakbym właśnie skończył 20 minutowy deep throat bez trzymanki. Sapie tak, ślini się i patrzy mi w oczy, po czym z pełnym zadowolenia, baa wrecz dumy uśmiechem pyta się:
    - i jak? Dobrze ci było?
    - no tak, kurwa wspaniale, w sumie nawet spoko, tylko mogła byś to powtórzyć, aaa bo ja wiem choćby 10 minut dłużej? (Tak oczywiście jej nie powiedziałem, ale dokładnie o tym myślałem)
    Cały proces robienia laski trwał może ze 4 minuty raz za razem w taki właśnie sposób, no może bez tych pytań. Seks był zdecydowanie lepszy, chociaż w skali 1/10 dałbym mu 6. Generalnie zachowywała się tak, jakby nie miała od bardzo dawna faceta. Oglądała moje ciało, wąchała je (w różnych miejscach) ,[tak , tam też]. Nawet spytała czy kręci mnie rimming, ale zaprzeczyłem po tym co serwowała oralnie ;)  pomimo, że gdyby nie to przerywanie i męczenie się było to całkiem miłe. Tamtego wieczoru poszła ze mną na 2 razy i zasnąłem zmęczony. W środku nocy, a w zasadzie nad ranem budzi mnie tym swoim pseudo lodem ;) agggg agggg agggg grrrr! Jakoś czułem się tak zmęczony, że dałem jej do zrozumienia, że chce skończyć w ustach. Nie byłoby tak źle ale chyba to był jej pierwszy raz w życiu ( co potwierdza moją teorię, że mezowi odmówi, ale z chadem przekroczy swoje własne granice). Mówi do mnie, zebym ją traktował jak kurwę. Dokladnie tego słowa użyła. Strzeliłem więc z otwartej sukę po policzku. Pisnęła, ale twardo pcha dalej do jajek. Złapałem za włosy, odciagnalem trochę żeby zrobić miejsce i przygagowałem ją troche, ale nie tak oporowo, bo czułem, że jej się podoba ale ma odruch wymiotny. Jak widziałem, że jest mega zmęczona, to kazałem jej ssać cynaderki. Stykałem ją mokrym od flegmy kutasem po twarzy, w oko, brudziłem jej nim włosy, splunąłem na twarz, rozmazałem to, a potem dopchąłem aż zaczęło ją cofać. Spytałem
    - czego pragniesz szmato?
    - spuść się we mnie - odparła czkając
    Złapałem za włosy i przycisnąłem mocniej nie pozwalając oderwać odruchowo głowy. Nie umiała wszystkiego połknąć i cześć poszła jej nosem, prawie się tam na mnie zrzygała, ale nie macie pojęcia jaka czuła się szczęśliwa. Z oczy lecą łzy. Nie była rozmazana, bo nie miała makijażu. Wszędzie na twarzy czerwona od klepnięć, brudna od zmieszanej ze sliną spermy ale prawdziwie szczęśliwa. Uśmiechała się tak niewinnie, że gdybym dopiero co nie wyjebał jej w pysk chciałbym ją przytulić i dać buzi w policzek.
    Wiecie co było rano? Musiałem wracać. Mówię jej żeby podwiozła mnie do PKP. Ona mówi, że mnie odwiezie. Alle tto jest 250km.
    - to nic, chce cię odwieźć, obiecuję że mandatu nie dostaniemy (wink)
    - no dobra, to może Ci zwrócę za paliwo chociaż
    - nie nie i tak mi już dużo dałeś
    Po drodze wstąpiła na stację. Potem grzebała coś w bagażniku. Nie zastanawiałem się wówczas co robi. Dopiero w domu znalazłem w swojej torbie butelkę single malt oraz śliwowicę (mundurowi, to jednak znają się na łapówkach)
    Podsumowując:
    1. Najpierw zabrała mnie do restauracji na owoce morza (bdb restauracji)
    Nie wspominałem o tym chyba niżej ale właśnie mi się przypomnialo, a jest to istotny fakt podsumowujący całość przeslania.
    2. Wynajęła 5* hotel
    3. Pruła się jak umiała najlepiej
    4. Odwiozła 250km odstawiając pod dom
    5. Kupiła w butelki niezłej jakości alko żebym ją miło wspominał

    Tutaj z czystym sumieniem taguje #wygryw

    #seks #zwiazki #tinder #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    CHAD AMA
    Cześć Mireczki :) Postanowiłem skorzystać z utworzonego tagu #chadowezycie przez @Szpiller i zorganizować małe AMA.

    Możecie zadawać pytania do chada, czyli mnie, może kolega @Szpiller też się przyłączy :) Pod każdym pytaniem będę dawać odpowiedź, kolega Szpiller może również :)

    Wszystkie odpowiedzi z mojej strony będą w 100% prawdziwe. Pytajcie o co chcecie ;)

    (tagi też pożyczyłem)
    #seks #chad #wygryw / #przegryw #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #tinder
    pokaż całość

  •  

    MAMA DZIEWCZYNY

    #chadowezycie

    Wszystko zaczęło się gdy poznałem Juleczke. Miałem wówczas 18 lat, a ona była rok młodsza. Bardzo ładna, 9/10. Juleczka nie miała taty, mieszkała ze starszą od niej tylko o 19 lat matką - Panią Małgosią. Wówczas był to dość ulany milf z dobrym cycem aczkolwiek z widocznymi faudkami, bo żarło to to więcej ode mnie... Jednak zawsze mnie lubiła ( w sumie jak każda matka dziewczyn, do których przychodziłem ). Juleczka przede mną miała jednego bolca, ale jak to z juleczkami bywa pyk i się skończyło. Wpadałem do niej po szkole na loda, a ona tylko na to czekała. Jej matka często nocowała poza domem, więc każdą taką noc spędzaliśmy u niej. Kiedyś jak popsuła mi się fura, a Juleczka zadzwoniła, że mamy dziś nie będzie przeszedłem 15 km z buta aby poptaszczyć choć odrobinę. Warto było ;) Wtedy pierwszy raz pozwoliła dokończyć w kakaowym oku miłości...
    17 letnia wówczas Juleczka pruła się jak marzenie. Myślałem, że pana boga za nogi złapałem, ale najlepsze miało dopiero przyjść i jak sie okazuje zaczęło się ...od represji. Byłem z Juleczką ponad rok już razem gdy jej matka wyprowadziła się do Niemiec w celach zarobkowych. Wówczas zamieszkaliśmy razem i powiem wam moi drodzy adepci nowoczesnej sztuki miłości... Kto mieszkał z kobietą, ten się w cyrku nie śmieje. Juleczka okazała się brudasem i ciągle były kłótnie o czystość w domu. Do tego stopnia brzydzilem się kroić na jej desce do krojenia, że używałem swojej. Później w rozmowach z psychologiem dowiedziałem się, że to był jej syndrom uwolnienia się z łańcucha od matki. Ważne, że dawała... - myślałem sobie. (Nie tylko mi, co wyszło kilka lat później, podczas picia wódki z jej bolcem, który specjalnie do mnie przyjechał bo czuł się tak mocno skrzywdzony, że chciał ją zniszczyć i spotkał się ze mną aby dowiedzieć się czy taka sama była wcześniej)
    Jednak wówczas tego nie wiedziałem i bardzo kochałem Juleczke, kochałem ją zwłaszcza w papę, bo po roku czasu NAGLE zaczęła mówić, że ją boli. Fakt. Miała ultraciasną, ale ... No bez jaj. Napięcie było łagodzone innymi otworami głównie i w sumie bym ją już zostawił, aaale mieszkałem sobie za darmo i trochę szkoda było, więc polowałem poza domen, a to mi wystarczało. Jej matka przyjechała z jakimś gachem, piliśmy ostro wódkę któregoś wieczoru. Wówczas (co z 3/4 zostało mi do dziś) mogłem w siebie wlać morze wódki. Gach już spał najebany, Juleczka to samo, piłem tylko ja i jej matka Pani Małgosia. 2 kielony ja, ona jeden i nie wiem czemu ale po prostu dałem się jej upić. Później jak sobie przypominałem sytuację widziałem, że robiła to celowo, ale wtedy bardzo dobrze się trzymałem i nie dała rady, chociaż oczywiście pijany byłem ale dokładnie wiedziałem co robię. Ona chyba nie do końca. Zaproponowałem , że pomogę jej sprzątać. Nie chciała, ale pomogłem. Jeszcze podczas sprzątania mi polewała gdy byliśmy w kuchni. Gadka leci niby o Julce. - A jak tam? Czy dobrze wam się żyje? Bo ona z tym Patrykiem wcześniej, to ciągle się kłóciła, a z tobą jak jest? Itd. Nie pamiętam dokladnie, ale za coś tam mnie przytuliła. Wiecie jak wygląda przytulanie po pijaku... Tutaj też tak było ale jakoś długo trwa. Patrze, ona ma zamknięte oczy. Byłem najebany i nie wiedzieć czemu opuściłem ręce z pleców na jej dupę. Uśmiechnęła się i chciała mnie pocałować. Odsunalem odruchowo głowę, bo resztki umysłu mówiły, że w pokojach leży moja Julka - córka kobiety, która się do mnie dobiera i jej bolec... Przeciągnęła mi ręką po szyi, później przez klatę by ostentacyjnie zatrzymać się na pasku od spodni. Rozpięła je, zrzuciła sobie leżący obok ręcznik pod kolana. Uklękła, wyjęła go. Byłem na wpół sztywny. Spojrzała się do góry jakby z zadowoleniem ale widziałem jakie kurwiki ma w oczach, wówczas zdobyłem pewność po kim moja Juleczka takie ma... Jednym posuwistym ruchem wzięła go aż po same kule. Od razu bez chwili na jakieś lizanki itp. była lekko pulchna, zaś Jula była bardzo szczupła. Czuć było to bardzo w ustach, w których była taka mięciutka i płynna. Wstała, zsunęła sobie spodnie, oparła się o blat kuchenny i powiedziała krótkie "zalej mnie". Tak mnie to podniecało, że chciałem to zrobić od razu po wejściu. Jednak kilka minut ją posuwałem licząc, że dzięki temu może będzie kiedyś powtórka. Po wszystkim, powiedziała mi dobranoc podczas naciągania na siebie majtek... To był pierwszy raz z nią.
    Po jakimś czasie Juleczka powiedziała , że potrzebuje na cośtam kasy i na kwartał jedzie do mamy dorobić. Były wakacje. Po wakacjach oczywiście nie wróciła. Została już tam i jest tam do dziś. Jednak wróciła jej matka, z którą długi długi czas miałem jeden z najlepszych układów jakie mogą się chłopakowi w moim wieku (ówczesnym) przytrafić.
    Powiedziała, że Jula już nie wróci, ale ja mogę opiekować się mieszkaniem. Zasady są takie, że jak przyjedzie, to mam być tylko dla niej i ma być zawsze czysto. Rachunki bieżące - tyle opłacałem sam. Mieszkałem tak parę ładnych lat :) sytuacja ta wymusiła na mnie niemożność posiadania dziewczyny na stałe jak i zaprawiła w bojach na tzw. krótką metę. Któregoś dnia miała przyjechać Juleczka aby coś ważnego zabrać z domu. Przyjechała ze swoim nowym facetem. Podwiózł ją pod blok. On siedzieli w samochodzie, a ja posuwałem ją wówczas "na pożegnanie".(swoją drogą lata później piłem z nim wódkę i płakałem przy tym…,ale to historia na inny raz) Powiem wiecej. Pewnego razu dzwoni pani Małgosia i mówi, że wpadnie na chwilę jej siostra po coś tam z dokumentów. Siostra pani Małgosi była od niej jakies 5 - 7 lat młodsza. Renata przyszła wieczorem, od razu przeszła na 'ty'. Typowy bitch face, co do dzisiaj powoduje, że mam na taką chęć... Akurat jak weszła, to kończyłem podciąganie na drążku. Bylem w bawełnianych dresowych spodniach i żonobijce.
    - mmm Gosia niewiele mi o tobie mówiła, jak ci się wynajmuje mieszkanie? Nie zdziera za dużo? :)
    Od razu wyczułem, że miała chęć, zresztą geny , które już znam i gesty, które już widziałem wskazywały na jedno - będzie rypane. I było. Renata była żywiołem w samym sobie. Ostra z wyglądu i ostra w łóżku. Trochę przeszkadzało mi, że paliła i zawsze robiła to 10 sekund po nie pytając czy nawet może w 4 scianach, ale wynagradzała to gibkością, więc wietrzenie było warte. Przychodziła tak do mnie od czasu do drugiego już ślubu...

    #seks #wygryw #logikaniebieskichpaskow #zwiazki
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #chadowezycie

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0

Archiwum tagów