•  

      @Gaku745: Zawsze mam bekę z tych kretyńskich wskaźników ubóstwa. Jak w danym kraju zabierzesz cały majątek najbogatszym to wskaźniki ubóstwa spadną ponieważ poziom bogactwa biednych wzrośnie w stosunku do przeciętnego. Jednocześnie jak połowie biedniejszej wzrosną dochody o 200% a połowie bogatszej o 300% to ubóstwo wzrośnie. A taka osoba traktowana jako uboga w USA żyłaby na poziomie lepszym niż przeciętny Polak a w najbiedniejszych karach byłaby w elicie najbogatszych.

      Potęga debilizmu wskaźników które opierają się na wartościach relatywnych. Świetnie to widać patrząc na wykres dochodów które rosły przez cały czas i w grupie najbogatszej i reszcie. Specjalnie wybrano '85 i '69 do porównania jednocześnie bo to jeden z nie wielu okresów gdzie można wykazać wzrost nierówności bo tak to dochody najbogatszych rosły mniej niż reszty przez większość czasu.

      Ale czego ja bym się spodziewał od manipulantów i kłamców z antykapitalizm, którzy jedyne co potrafią to fałszować historię by swoje bzdury wypowiadać.
      pokaż całość

      źródło: chile.png

    •  

      @Gaku745 no ale przynajmniej wzrósł ogólny poziom bogactwa. Kraje takie jak na przykład Anglia robiły dokładnie to samo w epoce wczesnego kapitalizmu i dzięki temu są wysoko rozwiniętym krajem.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    #flagiswiatamirko <-- Tag do obserwowania lub czarnolistowania

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #chile #ghana #kanada

    Jeżeli chcesz być na bieżąco, zapisz się do listy wołanych

    #34
    Jedenasty dzień drugiej edycji konkursu na najlepszą flagę na świecie.

    Arkusz Google do śledzenia wyników --> https://docs.google.com/spreadsheets/d/1H4ILYNp5mST4spdylp3FvkOk8R8g2ZbIno4Ho208iAs/edit?usp=sharing

    Głosowanie zostaje zamknięte w późnych godzinach nocnych (3:00-5:00) dwie noce po wstawieniu posta.

    Runda pierwsza.
    Pojedynek numer 34: Chile vs Ghana vs Kanada
    pokaż całość

    źródło: Pojedynek 34.png

    KTÓRA FLAGA PODOBA CI SIĘ NAJBARDZIEJ?

    • 64 głosy (12.65%)
      Chile
    • 79 głosów (15.61%)
      Ghana
    • 363 głosy (71.74%)
      Kanada
  •  

    Nie zawsze jeżdżę z komunistami na przejażdżki helikopterem. Ale kiedy to robię, upewniam się że mają ze sobą swoje Iphony (。◕‿‿◕。)

    #antykapitalizm #bekazlewactwa #heheszki #chile #libertarianizm

    źródło: i.redd.it

  •  

    Luis Suarez, Urugwaj - Chile 1:1
    #golgif #mecz #urugwaj #chile #copaamerica

    źródło: streamable.com

  •  

    Eduardo Vargas, Urugwaj - Chile 0:1
    #golgif #mecz #urugwaj #chile #copaamerica

    źródło: streamable.com

  •  

    Kiedy „jazda z ku*wami!” wjedzie za mocno ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #heheszki #mecz #podrywajzwykopem #copaamerica #vidal #chile

    źródło: IMG_1442.JPG

  •  

    Ben Brereton, Chile - Boliwia 1:0
    #golgif #mecz #chile #boliwia #copaamerica

    źródło: streamable.com

  •  

    Eduardo Vargas, Argentyna - Chile 1:1
    #golgif #mecz #argentyna #chile #copaamerica

    źródło: streamable.com

  •  

    Lionel Messi, Argentyna - Chile 1:0
    #golgif #mecz #argentyna #chile #copaamerica

    źródło: streamable.com

    +: s......j, suspensor1917 +124 innych
  •  

    Alexis Sanchez, Argentyna - Chile 1:1
    #golgif #mecz #argentyna #chile #ms2022

    źródło: streamable.com

  •  

    Lionel Messi, Argentyna - Chile 1:0
    #golgif #mecz #argentyna #chile #ms2022

    źródło: streamable.com

  •  

    Elektrownie termo-solarne - czyli jak lustra pomagają produkować energię elektryczną? - Znalezisko

    Skomplikowany system luster pomaga nie tylko przy robieniu zdjęć, ale może być również alternatywną drogą do pozyskiwania energii elektrycznej ze Słońca. W chilijskim regionie Antofagasta oddano do użytku część elektrowni pozyskującą energię słoneczną, jednak nie za pomocą paneli fotowoltaicznych tylko przy pomocy luster i stopionych soli.

    W elektrowni Cerro Dominador Concentrated Solar Power zastosowano 10 600 luster, które odbijają promienie słoneczne i koncentrują je na szczycie wieży. W jej wnętrzu znajdują się ciekłe sole, które są nagrzewane do 560 stopni Celsjusza i pełnią funkcję magazynów ciepła. Za pomocą odpowiednich wymienników, energia cieplna rozgrzanych soli ogrzewa wodę. W wyniku oddziaływania dużej temperatury woda zamieniana jest w parę wodną, która następnie jest przekazywana do turbiny parowej, by w dalszym etapie generacji wytworzyć energię elektryczną.

    W przeciwieństwie do elektrowni fotowoltaicznych ta elektrownia cechuje się większą stabilnością pracy. Układy fotowoltaiczne produkują energię elektryczną tylko, gdy są oświetlane. Natomiast zastosowanie nagrzanych, ciekłych soli umożliwia magazynowanie energii w postaci ciepła. Z tego względu chilijska elektrownia można zmagazynować energię cieplną nawet do 18 godzin pracy, przez co produkcja energii elektrycznej może być ciągła i stabilna przez okres całej doby.

    Pod względem technicznym elektrownia została zaprojektowana na 110 MW mocy elektrycznej. Analizując liczby, można zauważyć, że elektrownie tego typu potrzebują bardzo dużej powierzchni. Układ zbudowany jest z centralnej wieży o wysokości 250 metrów i luster, które zajmują powierzchnie 700 hektarów. Pod względem ekologicznym omawiana elektrownia ma zapobiec emisji 643 000 ton dwutlenku węgla.

    Obok omawianej elektrowni znajduje się również farma fotowoltaiczna o mocy 100 MW. Oba te obiektu mają ze sobą współpracować — nie tylko przy produkcji energii elektrycznej, ale również przy stabilizacji swojej pracy. Układ tych dwóch elektrowni został zaprojektowany na moc 210 MW, co na warunki Polski można porównać do Elektrowni Solina. Podawany koszt elektrowni to aż 1,4 miliarda dolarów, co można w przybliżeniu porównać do kosztów czterech niewybudowanych elektrowni Ostrołęka C.

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    OFF-TOP

    Przez jakiś czas pod moim tagiem #electromeissner publikowałem popularnonaukowe mini artykuły związane z elektrotechniką. Chcę odświeżyć moje hobby i poświęcić więcej czasu na blogowanie. W związku z tym założyłem blog pod nazwą „Notes Elektrotechnika”. Jeżeli jesteście dalej zainteresowani taką tematyką, zapraszam do śledzenia tego minibloga, mojej strony internetowej oraz strony na facebooku.

    W związku z tym postem chciałem również prosić o "wykopanie" tego artykułu - jeżeli Ci się spodobał.

    Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/6058987

    Bezpośredni link do artykułu: Notes Elektrotechnika

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    #elektrotechnika #elektrownia #elektryka #energetyka #ciekawostki #technologia #inzynieria #gruparatowaniapoziomu #oze #chile #ekologia #fotowoltaika
    pokaż całość

    źródło: noteselektrotechnika.files.wordpress.com

  •  

    Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale dziś w nocy historia piłki będzie się pisać w Chile: z ligi po raz pierwszy może spaść Colo-Colo. Dlaczego to tak istotne? Ano dlatego, że poza zabawną dla nas nazwą, Colo-Colo ma najwięcej mistrzostw i pucharów Chile, jako jedyny chilijski zespół wygrało Copa Libertadores i kocha je pół kraju.

    W tabeli za ten sezon zajęli co prawda trzecie miejsce od końca, ale przez koronawirusową reorganizację systemu awansów/spadków zagrają playoff o utrzymanie z Universidad de Concepcion.

    W poprzednim sezonie nie spadł nikt. Teraz spada ostatni zespół (Coquimbo Unido) i najgorszy w specjalnie stworzone tabeli biorącej pod uwagę wyniki z tego sezonu i z tamtego (niedokończonego), którym jest Deportes Iquique. Oprócz tego przedostatnia drużyna tabeli ważonej i przedostatnia z tego sezonu grają mecz o utrzymanie. Przedostatnie miejsce w tym roku zajęło wspomniane już Deportes, więc sięgnięto po zespół oczko wyżej - a tam było właśnie Colo-Colo (różnica 3 bramek zdecydowała, że nie byli jeszcze jedno miejsce wyżej).

    Tak oto legendarne Colo-Colo może zacząć kolejny sezon w Serie B. Chile przygotowuje się do żałoby, a ultrasi już zapowiedzieli, że "wygrana albo śmierć".
    Polecam wątek na Twitterze:
    https://twitter.com/Copa90/status/1362009496093130753

    Szanse? 50/50. O utrzymaniu zadecyduje jeden mecz, rozgrywany na neutralnym terenie. W ostatnich 16 meczach obie drużyny wygrały po 7 razy, dwukrotnie padł remis.

    Start dzisiaj o godz.22. naszego czasu.

    #mecz #pilkanozna #chile #ciekawostki #niecodziennikpilkarski
    pokaż całość

    źródło: Colo-Colo.jpg

  •  
    g......e

    +9

    Oto notatka służbowa Franka Kozy, pracownika NSA.
    Imię, nazwisko i przede wszystkim sama notatka powinny były pozostać na zawsze tajne, ale w roku 2003. opublikowano najbardziej pieprzną część tej notatki na pierwszej stronie Observera, co stanowi jeden z ostatnich tego typu aktów odwagi dziennikarstwa Zachodu

    Plusujcie Katharine Gün, która w 2003 roku zaryzykowała wszystko ,aby nie dopuścić do bezprawnej inwazji na Irak. To właśnie ona ujawniła notatkę Kozy.
    Chętnie dałbym tutaj linka do polskiej Wikipedii, ale ona nie ma wpisu na naszej Wikipedii :) dodam niedługo.
    Plusujcie świetny film Official Secrets , który chwalony jest przez Gün i ówczesnych dziennikarzy Observera za sztywne trzymanie się faktów.
    Wbrew temu, co sądzi wielu producentów w Hollywood, oparty na faktach ( albo lepiej napisany w zgodzie z faktami) film może być jednocześnie thrilling . Official Secrets to udowadnia.

    Plusujcie,bo każdy plusik to jednocześnie minusik dla amerykańskich gazet, które posłusznie i spolegliwie zignorowały wiadomość o leaku,mimo że ta wiadomość mogła doprowadzić do (usprawiedliwionego) impeachmeantu Busha jra.

    Plusujcie, bo każdy plusik to jednocześnie minusik dla imperialnych zapędów USA, które zdają się czasem myśleć, że cały świat należy do nich.
    Guess what, hamburgers. F**k off.

    pokaż spoiler #usa #irak #historia #nsa #wielkabrytania #whistleblowing #film #filmnawieczor #tajnesluzby #mi6 #chile #angola #bulgaria #gwinea #pakistan #etyka #filozofia #dziennikarstwo #snowden i jak najbardziej #zbrodniewojenne , bo wojna w Iraku była bezprawna, a prowadzenie bezprawnej wojny to nic innego jak popełnianie zbrodni wojennych.
    pokaż całość

    źródło: franek koza.jpg

    •  
      g......e

      0

      @giocarte:

      Chętnie dałbym tutaj linka do polskiej Wikipedii, ale ona nie ma wpisu na naszej Wikipedii :) dodam niedługo.

      Zobaczymy, czy zaakceptują. Nie sądzę, ale chociaż spróbowałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2021-01-11-23-47-51.jpg

    •  
      g......e

      0

      @giocarte:
      Ok, zaakceptowali. Zmienili mi Gün na Gun, czego się spodziewałem, no ale w sumie słusznie, bo na świecie jest znana jako Gun. Chociaż technicznie rzecz biorąc jej nazwisko to Gün, jej mąż to Turek.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #chile to najdłuższe państwo na świecie.

    #ciekawostki #geografia #amerykapoludniowa

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      @Azizs: ale wiesz że na płaskiej mapie i na kuli ziemskiej, globusie - wielkości i kąty nie są takie same? Zmykaj na czarno jak nie potrafisz sprawdzić nawet wymiarów danych krajów xD

      Rosja jest znacznie dłuższa, mimo że Chile ma lepszy stosunek długości względem szerokości, przez co pozornie na mapie może wydawać się dłuższe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zgaszony jak papieros ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      PS: nie musisz dodawać żadnego tekstu o papierosie na końcu by też być fajny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @Atreyu: spalem :) już komentarz wyżej wyjasnilem tobie o co chodzi z tym co autor postu mial na mysli, i caly czas tyczy sie odpowiedz moja do twoich pierwszych komentarzy, trzeci to juz sie mądrzysz bo chcesz byc fajny ale nie bedziesz bo nie potrafisz zrozumiec moich komentarzy dwoch wczesniejszych, one sa czysto informacyjne a nie obrazliwe stad twoj atak i brak zrozumienia, pozdro

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    prawda o chilijskim "cudzie" gospodarczym którym tak podniecają się korwiniści i inni ociężali umysłowo fanatycy kapitlizmu
    #antykapitalizm #neuropa #4konserwy #bekazkorwina #bekazprawakow #chile #pinochet

    źródło: youtube.com

    •  

      @Zgrywus1 musisz sam obejrzeć i ocenić. Może Ty sie tego nie doszukasz lub tego nie odbierzesz

    •  

      @Zgrywus1: Warto, ale czasami lubi nagiąć fakty pod wyznawaną tezę. Np. bardzo chwalił gospodarkę Czech, bardzo rugając Polskę. Widzowie mu zwrócili jednak uwagę, że w 1990 r. w Czechach żyło się 2x lepiej, a dzisiaj różnica to tylko 10 %. Za to chwali się to, że zamiast powtarzać jakieś puste frazesy np. o „chilijskim cudzie gospodarczym” albo „złotym wieku Polski” to po prostu bierze na tapet statystyki i je analizuje.

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Neuropa Informuje
    To był całkiem intensywny tydzień, gdzie śledziliśmy rekordy covidowe oraz liczyliśmy głosy w USA. Jednak reszta świata się nie zatrzymała - gdyby ktoś chciał przez weekend nadrobić, prezentujemy wam zbiór najciekawszych linków z ubiegłego tygodnia. Jakość gwarantowana przez #neuropa #neuropainformuje Następna edycja newslettera pojawi się już w nowej odsłonie.

    Część źródeł jest darmowa, niektóre z darmowym paywallem (konieczność zakładania konta), a niektóre z po prostu nieszczelnym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zapraszamy w podróż dookoła świata przez kolejne kontynenty i tematy. Neuropa będzie Twoim przewodnikiem, na którego nie zasługjesz, ale którego potrzebujesz.( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Polska #polska
    Wywiad o międzynarodowej organizacji Agende Europe oraz o jej polskim oddziale Ordo Iuris realizującym założenia dokumentu Przywracanie naturalnego porządku [Restoring The Natural Order – w skrócie RNO]. [źródło]

    Europa #europa #kosowo #turcja #bosnia #francja #armenia
    Europa ciągle potrzebuje Ameryki. Artykuł autorstwa minister obrony Niemiec na temat wizji współpracy Niemiec i Europy z USA. [źródło]

    Hashim Thaçi, prezydent Kosowa (a także jego były premier), rezygnuje ze stanowiska aby stawić się przed specjalnym sądem w Hadze. Jest on oskarżony o zbrodnie podczas wojny o wyzwolenie Kosowa, gdzie był on w latach 1998-1999 dowódcą Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK). [źródło]

    Wybory, które miały miejsce w Gruzji są uznane przez opozycję za sfałszowane. Opozycjyjne ugrupowania nie przyjęły mandatów, które przypadają jej po głosowaniu, żąda zmian w Centralnej Komisji Wyborczej oraz żąda powtórnego głosowania. [źródło]

    25 lat temu, 1 listopada, zaczęła się konferencja w Dayton, która zakończyła sie podpisaniem warunków pokoju po wojnie w Bośni i Hercegowieni. Jeden z aneksów do porozumienia był konstytucją nowego państwa. Trochę pokraczną, ale dającą pokój i kończącą walki. Konstytucją, która zdawała się nie zadawalać żadnej ze stron.
    Dzisiaj konstytucja Bośni i Hercegowiny nie działa i zdaje się, że tylko Amerykanie mogą ja naprawić. Dlatego Bosniacy wszystkich narodowości obserwują uważnie podliczanie głosów po wyborach prezydenckich w USA." [źródło]

    Turecko-Francuskich napięć c.d.. Po zdewastowaniu protureckimi napisami pomnika upamiętniającego Ludobójsto Ormian nieopodal Lyonu, Francja decyduje o zbanowaniu Szarych Wilków - skrajnie prawicowej organizacji znanej w Polsce głównie dzięki Aliemu Agcy, niedoszłemu zabójcy JPII. Na pomniku, poza podpisem organizacji, napisano również RTE - Recep Tayyip Erdogan. [źródło]

    Bliski Wschód #bliskiwschod #liban #irak
    Izmir, trzecie co do wielkości miasto w Turcji, zostało silnie dotknięte trzęsieniem ziemi, które miało miejsce tydzień temu w piątek. Po przeszukaniu 17 najbardziej uszkodzonych budynków mieszkalnych, z których 4 całkowicie się zawaliły, służby ratowicze poinformowały o 116 ofiarach kataklizmu. W trzęsieniu ucierpiały również Greckie wyspy Samos, które dotknęło również małe tsunami. [źródło]

    Każdy kto widział nagrania z wybuchu w bejruckim porcie pamięta najpewniej silosy zbożowe - potężne konstrukcje, które przyjęły na siebie niemałą część energii eksplozji. Zostaną one rozebrane - co pewnie nie dziwi, ich konstrukcja została naruszona w zbyt dużym stopniu i dzisiaj sam silos stanowi niebezpieczeństwo. [źródło]

    Iracki prezydent podpisał nowe prawo wyborcze, które zmienia podział terytorialny okręgów wyborczych, faworyzuje kandydatów niezależych oraz ograniczać ma rolę bloków partyjnych i religijnych. Gwarantuje też 25% miejsc w parlamencie dla kobiet oraz wyznacza 83 okręgi. Korupcja polityczna, słabość rządu i ogromne problemy gospodarcze od wielu miesięcy reguralnie wypychały młodych Irakijczyków na ulice gdzie domagali się reform i zmiany systemu oraz wczesniejszych i uczciwych wyborów. Urzędujący od 7 maja 2020 roku premier Mustafa al-Kazimi wydaje się być zdeterminowany do podźwignięcia kraju z kłopotów. Choć brakuje mu stabilnego zaplecza politycznego to na ten moment radzi sobie całkiem nieźle. Następne wybory zaplanowano na 6 czerwca 2021 roku.[źródło], [źródło_2]

    Indopacyfik #azja #indopacyfik #tajlandia #koreapolnocna #birma #japonia
    Wiecie, że protesty w Tajlandi trzymają się mocno? Jeśli nie wiecie jakie protesty to ten artykuł to dobrze wytłumaczy dorzucając trochę informacji o sytuacji politycznej w tym kraju. [źródło]

    Korea Północna zakazuje palenia papierosów w miejscach publicznych - wszystko dla zdrowia mieszkańców. W Korei pali aż 43% mężczyzn, w tym jej lider Kim Dzong Un. Ostateczny dowód, że takie zakazy to komunizm ;) [źródło]

    Birmańska laureatka pokojowej nagrody nobla, Aung San Suu Kyi, na dobre weszła w lokalna politykę. Czy reformuje kraj tak, jak od noblistki byśmy oczekiwali? Czy przyświecaja jej te same ideały co jej zachodnim odpowiednikom? Otóż, niekoniecznie. Pod linkiem ciekawy wywiad z doktorem Michałem Lubiną, osobą która wiedzę o Birmie ma niesamowitą. [źródło]

    Japonia w swych zmaganiach z kryzysem demograficznym zaczyna finansować in-vitro. Nowy premier Japonii Yoshihide Suga przedstawił poprawę sytuacji demograficznej jako jeden ze swoich prioytetów. W 2019 roku urodziło się jedynie 865 tysięcy dzieci (najniższy wynik od przynajmniej 1899 kiedy Japonia zaczęła zbierać takie dane), a zgonów było o pół miliona więcej. W tym momecie w Japonii ludnoc powyżej 60 roku życia stanowi ~40% społeczeństwa, a w wieku 0-14 lat mniej niż 10%. Nie jest jednak jasne, czy pomoc od rządu w kwestii in-vitro wystarczy do odwrócenia trendu spadającej liczby urodzeń - japońskie uwarunkowania społeczno-ekonomiczne sprawiają, że młodym parom ciężko pozwolić sobie na dziecko. [źródło]

    Niemcy wysyłają fregatę na Ocean Indyjski oraz nawiązują głębsza współpracę z marynarką australijską w odpowiedzi na zwiększanie się wspływów Chin w regionie Indo-Pacyficznym. [źródło]

    Afryka #afryka #wks #etiopia
    78-letni Alassane Ouattara wygrał trzeciw wybory prezydenckie w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Co ciekawe, za jego statniej kadencji, w 2016 roku, ustanowiono wspierana przez niego konstytucję, która ogranicza wiek ubiegających sie o urząd do 75 lat oraz zabrania sprawowania trzeciej kadencji - zatem nasz bohater łamie oba te warunki. Wybory zostały z tych względów zbojkotowane przez opozycję i w efekcie tego Ouattara otrzymał 94% głosów. [źródło]

    Podzielona etnicznie Etiopia staje na skraju kolejnego wewnętrzengo konfliktu - premier Abiy zadecydował o wysłaniu jednostek do regionu Tigray w odpowiedzi, jak mówi, na działania lokalnych bojówek. Prawdopodobnie odcięto również internet oraz połączenia telefoniczne. Dodatkowo Etiopia została niedawno wstrząśnięta kolejna etniczną masakrą dokonaną na 54 Amharach przez Front Wyzwolenia Oromo. [źródło], [żródło_2]

    Ameryka Łacińska #amerykapoludniowa #chiny #peru #chile
    Problem przeławiania mórz i oceanów ostatnio znów wypłynął - tym razem dzięki Chińskim nielegalnym praktykom. Potężne chińskie floty grasują na Pacyfiku tak zuchwale, że wymusiło to wspólne działania Chile, Peru, Kolumbii oraz Boliwi. [źródło]

    Día de Muertos - dzień zmarłych - niezwykle ważne święto w życiu współczesnego Meksyku. Jak obchodzi się ten dzień w cieniu koronawirusa, który wg oficjalych danych zabrał ze świata żywych blisko 100 tysięcy ludzi, a brutalność zorganizowanej przestępczości narasta z każdym rokiem. [źródło]

    Ameryka Północna #usa #ameryka #klimat #globalneocieplenie
    Tutaj nic niezwykłego tym razem nie będzie - wybory prezydenckie dominują życie USA - trwa liczenie głosów w kluczowych dla wyniku stanach - do strony z aktualizowanymi na bieżąco wynikami linkujemy. Wybory najpewniej poza obecnie trwającym i już kończącym się niczeniem głosów, będą się również składały z pozwów sądowych oraz przeliczeń głosów w tych stanach, gdzie różnice między kandydatami były najmnijesze. [źródło]

    Wynik wyborów w USA będzie miał spory wpływa na polityke klimatyczną światowego mocarstwa. I choć szala wygranej właśnie przechyla się na korzyśc progresywnego kilmatycznie Bidena, to właśnie dzisiaj USA oficjalnie opuszcza Porozumienie Paryskie. [źródło]

    Oceania #oceania
    Po historycznym wyniku labourzystów, Jacinda Ardern, młoda premierka Nowej Zelandii, ogłosiła nowy skład rządu - zasiadają w nim m.in. przedstawiciele Maorysów i ludów wysp pacyfiku. Na fali popularności po tym, gdy premierka wzorowo zarządzła krajem podczas pandemii, partia pracy uzyskała poparcie pozwalajace jej rządzić samodzielnie. [źródło]

    Nauka i Technologia #nauka #technologia
    To będzie dziwne i lekko niepokojące stiwerdzenie - zwierzęta ewoluują w kraby. Stało się to nawet więcej niż jeden raz. Kraby są super, to jasne - ale dlaczego tak się dzieje? Czym jest Karcynizacja i o niezbadanaych drogach ewolucji. (tekst sprzed 2 tygodnii) [źródło]

    Recykling wiatraków i PV tworzy wyzwania, ale również możliwości dla nowych gałęzi gospodarki. Konieczna jest zmiana prawa oraz inne traktowanie odpadów i myślenie o obiegu zamkniętym w gospodarce. [źródło]

    Róźności #reportaz
    Zmarł Robert Fisk - legendarny dziennikarz wojenny. Zaczynał w latach 70., gdzie najpierw był korespondentem w Belfaście podczas "Kłopotów", a następnie podczas wojny domowej w Libanie. Świetnie znał arabski i świetnie rozumiał tamtejszy koloryt. Trzykrotnie udzielił mu wywiadu Osama bin Laden. [źródło]

    Long Reads #rosja #5g #chiny
    Wywiad Sroczyńskiego z dr. Łukaszem Pawłowski na temat USA, Trumpa oraz reakcji liberałów na populistów w Ameryce i Polsce. [źródło]

    Cyfryzacja na pagonach - raport OSW o cyfryzacji rosyjskiej gospodarki jako priorytecie Władimira Wladimirowicza. Rosyjskie 5G nadchodzi. [źródło]

    Niedźwiedź i Smok się nie kochają, ale współpracują - o problematyce chińsko-rosyjskiej kooperacji i relacjach opowiada dr Michał Lubina [źródło]

    #wydarzenia #wiadomosci

    pokaż spoiler PS. Nie ma żadnej Neuropy
    pokaż całość

    źródło: scontent.fktw1-1.fna.fbcdn.net

  •  

    A gdybyśmy tak to byli my... i pocałowali się w trakcie obalania systemu...?
    Hehe, żarcik żarcik...
    Chociaż...? (。◕‿‿◕。)
    #chile #antykapitalizm #anarchizm #antyfaszyzm

    źródło: 121568911_1086250775152086_6389348742338082839_n.png

  •  

    Tego dnia, 11 września 1973 r., prawicowy generał Pinochet dokonał zamachu stanu przeciwko wyłonionego w demokratycznych wyborach lewicowemu rządowi Salvadora Allende w Chile. Allende wyznaczył Pinocheta na szefa swoich sił zbrojnych w poprzednim miesiącu i Pinochet wykorzystał to stanowisko do zorganizowania zamachu stanu. (Uwaga: ten post zawiera graficzne opisy przemocy, w tym przemocy seksualnej) Pierwszego dnia nowy rząd zaczął gromadzić tysiące ludzi - głównie działaczy klasy robotniczej i lewicowców - na stadionie narodowym, zabijając wielu. Brutalna dyktatura wojskowa, wspierana przez mocarstwa zachodnie, takie jak Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, wprowadziła w życie surową prawicową ideologię ekonomiczną neoliberalnych "Chicago Boys". Podczas gdy międzynarodowi obserwatorzy ogłosili powstały „cud gospodarczy”, w rzeczywistości poziom życia większości populacji obniżył się, płace spadły, a wydatki na opiekę zdrowotną, edukację i mieszkalnictwo uległy obniżeniu. Wszyscy pracownicy, którzy próbowali stawić opór, byli mordowani, torturowani, więzieni lub „znikali”. Popularną metodą egzekucji przez reżim było wyzrzucanie cywili na śmierć z helikopterów do oceanu lub nad Andy. Wiele osób dzisiaj świętuje te morderstwa „helikopterowymi memami”. W ciągu następnych 17 lat reżim zamordował ponad 3000 osób, a ponad 37 000 innych zostało nielegalnie uwięzionych lub poddanych torturom. Wielu więźniów, mężczyzn i kobiet, było systematycznie gwałconych i wykorzystywanych seksualnie przez strażników, a szczególnym celem były kobiety. Oprócz tego, że były gwałcone przez strażników, niektóre kobiety były napastowane seksualnie psami, szczurami i pająkami oraz zmuszane do uprawiania seksu z członkami rodziny płci męskiej. Wiele osieroconych dzieci zostało przekazanych kościołowi katolickiemu lub adoptowanych, a dzieci albo nie zostały poinformowane, albo powiedziano im, że ich rodzice zginęli w niesprecyzowanych "wypadkach".
    #antykapitalizm #ciekawostkihistoryczne #chile #pinochet
    pokaż całość

    źródło: cdn.discordapp.com

  •  

    W Chile kandydat Partii Komunistycznej prowadzi w sondażu przed wyborami prezydenckimi z poparciem 20%.

    #antykapitalizm
    #neuropa #4konserwy #bekazprawakow #libertarianizm #kapitalizm #chile

    źródło: 1598698309077.jpg

  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #chile #grenada #sanmarino

    Tag do obserwowania lub czarnolistowania --> #flagiswiatamirko

    #42
    Dziesiąty dzień konkursu na najlepszą flagę na świecie.

    Arkusz Google do śledzenia wyników --> https://docs.google.com/spreadsheets/d/1AaXDj9xTNQQzTZR1udr_aVwmDZVb_SWP2DQv1fN7wC8/edit?usp=sharing

    Głosować można 24 godziny.

    Runda pierwsza.
    Pojedynek numer 42: Chile vs Grenada vs San Marino
    pokaż całość

    źródło: Pojedynek 42.png

    KTÓRA FLAGA PODOBA CI SIĘ NAJBARDZIEJ?

    • 72 głosy (25.26%)
      Chile
    • 74 głosy (25.96%)
      Grenada
    • 139 głosów (48.77%)
      San Marino
  •  

    Tak ciekawa mapa pokazująca rozkład bogatych i biednych miejsc w Santiago de Chile.
    Granatowy: najbogatsi
    Buraczany: najbiedniejsi

    Santiago ma 5.600.000 mieszkańców a cała metropolia ok 7 milionów, chyba.
    72% mieszkańców zarabia poniżej 2600 zł netto miesięcznie. Średni dochód to ok 1800 zł. Dane z 2016 roku.
    Kraj ogromnych dysproporcji.

    #mapporn #ciekawostki #mapy #chile pokaż całość

  •  

    Polska jest krajem gdzie wszędzie panuje mniej więcej podobny klimat, chociaż różnice są zauważalne, ale są kraje takie jak np. Szwecja, położone tak, że odległość południe-północ wynosi ok. 1500 km (jak między Poznaniem, a Tunezją), gdzie różnica między klimatem w południowej części Szwecji (który przez działanie morza jest nieco cieplejszy niż "średni" klimat Polski), a klimatem w północnej części (który jest wyraźnie chłodniejszy niż w Polsce) jest bardzo duża. Oczywiście to południowa, cieplejsza część Szwecji, jest nieporównywalnie bardziej zaludniona niż lapońskie ziemie środka i północy.
    Jeszcze większe różnice są np. w Chile lub Argentynie. Chile, mające 4 000 km długości przechodzi przez strefy klimatyczne: tropikalną, pustynną, śródziemnomorską, umiarkowaną, aż do zimnego, subpolarnego klimatu na dalekim południu, gdzie śnieg często pada.

    #klimat #ciekawostki #geografia #szwecja #chile #nauka
    pokaż całość

    źródło: i.etsystatic.com

  •  

    Chili/e ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #chili #chile #geografia #papryczki

    źródło: cs11.pikabu.ru

    +: N..............._, tr0llk0nt0 +21 innych
  •  
    m........y

    +11

    Dziś mały update #koronotabelka

    Mamy kilka ciekawych zjawisk związanych z #koronawirus

    Rosja - rozjechała się totalnie 106,498 +7,099
    Indie - niepokojący wzrost, chyba nie opanują tego 34,780 +1,718
    Meksyk - podobnie 17,799 +1,047
    Chile - dalsze wzrosty 16,023 +1,138
    Białoruś - już nas wyprzedziła 14,027 +846
    Ghana - 20% przyrostu dziennego 2,074 +403
    UK - beznadzieja 171,253 +6,032

    #rosja #indie #meksyk #chile #bialorus #ghana #uk
    pokaż całość

  •  

    Chile przejęło niedoszłe fregaty dla polskiej Marynarki, Adelaidy <<< znalezisko
    Marynarka wojenna Chile wprowadziła do służby dwie ex-australijskie fregaty rakietowe typu Adelaide. Będą pełnić rolę jednostek obrony przeciwlotniczej zespołów bojowych floty.

    Zdjęcie za: https://www.defensa.com/chile/fragatas-clase-adelaida-integran-oficialmente-armada-chile

    #swiat #chile #wojsko #militaria #okrety #marynarkawojenna
    pokaż całość

    źródło: defensa.com

  •  

    #swiat #chile #amerykapoludniowa #polityka #ekonomia #urojeniaprawakoidalne #podroze #podrozojzwykopem #fotografia #dzienkobiet #duszyszum #chiledesperto

    Cześć wszystkim, tu Daniel. Z wykształcenia jestem antropologiem kulturowym, z zawodu grabarzem, z pasji podróżnikiem i od miesiąca jeżdżę po Chile, gdzie brałem udział w ulicznych protestach, pracowałem jako wolontariusz w hostelu, robię zdjęcia cmentarzy, piszę, obserwuję, rozmawiam z ludźmi i zbieram materiały na przyszły doktorat. Zielonka, ale Wykop śledzę biernie od kilku lat i w końcu znalazłem realny powód, by założyć tu konto. Nie jest to koronavirus, ale mimo wszystko zapraszam do lektury.

    Co się dzieje w Chile? Krajem od października wstrząsają protesty, o których bardzo niewiele mówi się w Europie. Mogliście słyszeć w listopadzie, że ktoś spalił jakieś stacje metra w stolicy, jakiś milion mieszkańców Santiago wyszło na ulice miasta, jakieś 9 osób zginęło w starciach z policją w imię walki z podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej o 30 pesos, czyli ok. 7 groszy polskich. Otóż sytuacja jet w wiele bardziej złożona, a na dodatek bardzo dynamicznie się rozwija, o czym chciałbym Wam tu opowiedzieć, bo myślę, że warto. Aktualne wydarzenia można też rozpatrywać z perspektywy globalnej polityki. Chilijskie protesty są skazą na całej koncepcji wolnorynkowej gospodarki, gdyż właśnie Chile zostało kilkanaście lat temu okrzyknięte perłą w światowej kapitalistycznej koronie, a neoliberalny ekonomiczny eksperyment, rozwijany od czasu dyktatury junty wojskowej gen. Augusto Pinocheta od lat 70. XX wieku, zaczyna chwiać się w posadach i rozpadać.
    Kraj w niczym nie przypomina czystego, ładnego i grzecznego gospodarczego tygrysa Ameryki Łacińskiej, który możecie znać z blogów podróżniczych i ładnych zdjęć z przewodników turystycnych. W całej stolicy (w innych mastach, miasteczkach i wsiach to samo) powoli kończą się ściany, które nie są zamazane graffiti nawołujacym do ścięcia obecnego prezydenta Sebastiana Piñery, wymordowania wszystkich gliniarzy w mieście, powieszenia powiązanych z rządem biznesmenów, którzy są odpowiedzialni za biedę w kraju oraz spalenia pełnych pedofilów kościołów (tak, nie tylko w Meksyku takie rzeczy). Codziennością są uliczne zamieszki z uzbrojoną policją, latające w powietrzu granaty z gazem łzawiącym i armatki wodne z dodatkiem środka drażniącego skórę. Nadchodzące dni i tygodnie przyniosą nową eskalację konfliktu. Właśnie skończyły się wakacje i Chilijczycy, wypoczęci po zasłużonych urlopach, wracają do pracy, na uczelnie oraz na ulice miast, gdzie mają zamiar podwoić swoje wysiłki w celu obalenia rządu i zmiany konstytucji.
    Dlaczego ludzie wyszli na ulicę? Jest to powiązane z kapitalistycznym mokrym snem zrealizowanym przez grupę pracujących dla Pinocheta, kształconych pod okiem Miltona Friedmana w Chicago, prawników, zwanych „Chicago Boys”. Dyktatora, skupionego na kumulowaniu władzy, nie interesowały zbytnio detale związane z gospodarką, więc zrzucił ciężar wyprowadzenia gospodarki kraju z „komunistycznej okupacji”, którą zarządził socjaldemokrata Salvador Allende, zmarły w dniu przewrotu wojskowego (17.09.1973), demokratycznie wybrany prezydent Chile. To oni współtworzyli nową, skrajnie wolnorynkową konstytucję, funkcjonującą zresztą, poza niewielkimi zmianami, do dzisiaj. „Uwolnili” państwo od obowiązku opieki nad jego mieszkańcami, prywatyzując m.in. edukację, służbę zdrowia czy system emerytalny – o to toczy się główna gra dzisiaj.

    O kontekście historycznym, konkretnych przyczynach wybuchu masowych protestów, ich konsekwencjach dla życia codziennego mieszkańców Chile, możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji i postaram się opowiedzieć w następnych wpisach. Dla uwagi załączam moją foteczkę z chilijskiego Dnia Kobiet, kiedy to rozpoczął się trwający symboliczne DWA dni strajk wszystkich pań. Maszerowały one w wielkich pochodach we wszystkich miastach na terenie całego kraju, rzucały kamieniami w policję, obrywały gazem pieprzowym, śpiewały „Piñera, pies jeb@ł twoją matkę, morderco, identyczny jak Pinochet”, tłukły w garnki łyżkami na znak protestu (chilijski twór - cacerolazo), domagały się wolnej aborcji, szacunku, końca „maczyzmu” i odejścia prezydenta. I nie są to tylko wymysły grupy głośnych feministek – kobiety w każdym wieku na równi z facetami tłukły chodnikowe płyty, pluły na uzbrojonych policjantów i były zawijane do wysłużonych już od października suk. Marsz, który przeszedł Santiago liczył sobie 2 miliony nieźle wkurzonych kobiet.

    Wszystkich chętnych zapraszam do śledzenia tagu #duszyszum , w którym będę opowiadał o mojej kilkumiesięcznej podróży po Ameryce Południowej, oraz tagu #chiledesperto – tagu dedykowanego sytuacji politycznej w Chile, którą chcę opisać i wytłumaczyć. #chiledesperto to popularny w Chile tag, który oznacza „Chile przebudzone”. Odnosi się on do Chilijczyków, którzy w końcu zdecydowali się powiedzieć NIE postępującej biedzie i wzrastającym kosztom życia w tym andyjskim państwie.
    pokaż całość

    +: B.....y, naughty_soul +4 innych
    •  

      @LaurenceFass

      źródło:
      https://ciperchile.cl/2019/07/02/el-brutal-informe-de-la-pdi-sobre-abusos-en-el-sename-que-permanecio-oculto-desde-diciembre/

      Wiesz co, nie chcę tu forsować jakiejś swojej wizji świata lewacko/prawackiego raju, po prostu opisuję to co widzę, to o czym rozmawiam z ludźmi, to co się tu dzieje. Faktem jest, że WSZYSCY tutaj są podelektryzowani wydarzeniami, każdy podkreśla, że rząd przesadza, że żyje się coraz ciężej i prywatyzacja wpędza ich wszystkich w biedę. Mówią to biedaki z ulicy, ale też przedstawiciele klasy średniej w garniakach i dobrych autach, którzy wożą mnie na stopa. Oni nie rzucają kamieniami, ale podkreślają, że to musi się zmienić.

      Zamieszki w Santiago są dzisiaj codziennością. Kretynów nie brakuje. Jest jeden plac w centrum, gdzie piorą się codziennie. Głównie jest to biedota, która nie ma nic lepszego do roboty, zdemoralizowane dzieciaki z tych sierocińców, wychudzone chłopaki bez pracy, którzy nie mają nic lepszego roboty. Grabią sklepy, rabują innych ludzi i rzucają w policję kamieniami. Faktem jest, że jest tu mnóstwo niepotrzebnej przemocy, mnóstwo. Każdy marsz, jak najbardziej pokojowy, kończy się zamieszkami, bo zawsze znajdzie się grupa debilami z łomami, którzy zaczynają zrywać płyty chodnikowe, tłuc je na kawałki i bawić się w wojnę podjazdową. Faktem jest, że obydwie strony nadużywają przemocy, zarówno "protestujący" jak i policja. Niedługo wrzucę coś o tym co się dzieje dzisiaj, min z nadużyciami policji.

      BTW. jak wrzucić zdjęcie żeby wyświetlało się zdjęcie, a nie adres [zobacz 16563737373783.jpg]?
      pokaż całość

    •  

      W 2018 roku ogłoszono wynik śledztwa, w wyniku którego oskarżono 144 hierarchów Kościoła o wykorzystywanie seksualne 266 ofiar: 178 dzieci i młodzieży, 31 osób dorosłych i 57 osób „niesklasyfikowanych”.
      @duszy-szum @ediz4
      Btw. oskarżenie to nie to samo co stwierdzona wina. Poczekaj z osądami - jak zwykle pewnie okaże się, że odsetek pedofilii w KK jest niższy niż ogółem w społeczeństwie. Choć ja tu uczciwie nie twierdze, że problemu nie ma i kościół jest w kryzysie po rozprężeniu zasad moralnych (np. dyscyplina w seminariach) po II Soborze Watykańskim. Wewnętrzna inkwizycja by się przydała. Nie mniej wciąż uważam, że wszystko jest medialne wyolbrzymiane do granic absurdu.

      Myślę, że są to jeszcze pozostałości trochę po kolonialnych czasach, kiedy Kościół był jednym z najpoważniejszych graczy (właściciele ziemscy, pożyczki etc.). Ludzie tu naprawdę wierzą w Boga, chodzą do kościoła,
      Nic dziwnego "pamiętają" np. działalność jezuickich redukcji, pomocy Indianom i edukacje tychże społeczeństw.

      Faktem jest, że WSZYSCY tutaj są podelektryzowani wydarzeniami, każdy podkreśla, że rząd przesadza, że żyje się coraz ciężej i prywatyzacja wpędza ich wszystkich w biedę.
      Coraz ciężej to i żyje się na zachodzie. Problemem jest błędne wskazywanie przyczyny. Roszczeniowa postawa tu nie pomoże. Z takich dwóch skrajności w Ameryce Pd to jest wybór: Wenezuela albo Chile. Tutaj chyba dla każdego wybór jest jasny poza jakimiś aparatczykami i za bardzo nie ma tu o czym dyskutować. Tej protestującej grupie marzy się raczej system jak w Wenezueli z tego co wnioskuje po postulatach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Stara droga łacząca Chile i Argentynę (zanim wybodawali tunel) w okolicach Aconcagua
    #podroze #podrozujzwykopem #zdjecia #earthporn #madornomad #chile #argentyna

    źródło: _MG_5077.jpg

  •  

    Wzrost ekonomiczny Chile za rządów Pinocheta. Widać dokładnie aftershock po Allende (sam początek), wzrost, błąd de Castro prowadzący do kryzysu z 1982, potem naprawę zniszczeń, a od 1985 politykę pragmatyczną Hernana Buchiego.

    OK, tak więc wracamy w drugim i zapewne ostatnim wpisie do ekonomii Chile. Ostatnio było o socjalistycznym niepowodzeniu prezydenta Allende. A teraz będzie o Pinochecie i okresie postpinochetowskim – a to dlatego, że reformy „późnego” Pinocheta były kontynuowane i zakończyły się mniej więcej w 2006 roku, czyniąc z Chile jedno z bogatszych państw regionu.

    Nie obyło się jednakże bez pierdolnięcia.

    Jak ostatnio pisałem, Pinochetowi przypisuje się błędnie kryzys z 1973 oraz 1974 roku. Myślę, że długość poprzedniego wpisu załatwia sprawę, choć niestety w niektórych środowiskach musiałem pisać obszerne addendum, albowiem ludzie nadal nie zrozumieli i twierdzili, że pucz był źródłem całej awantury. Względnie magiczne amerykańskie grzebanie w gospodarce Chile – tak, grzebanie tego USA, które zostało na polu szpiegowskim rozegrane przez KGB jak tylko Sowieci tego chcieli. Generalnie to w wizji przeciwników Pinocheta USA – powszechnie wśród lewicy krytykowane za liczne niepowodzenia, przedmiot naśmiewania z powodu braku jednoznacznego zwycięstwa nad czerwonymi w Korei czy Wietnamie – nagle zyskuje supermoce i jego macki sięgają wszędzie, zdolne do rozmontowania chilijskiej gospodarki… z jednoczesnym usunięciem wszystkich dowodów <3
    Ale dobra, o tym było ostatnio. Koniec pierdolenia o Allende, bo znowu się nakręcę :v

    GDY LUDZIE ZNÓW PRÓBUJĄ BRONIĆ CZERWONYCH, CZYLI KRÓTKI RYS HISTORII EKONOMII CHILE – CZĘŚĆ 2 (OSTATNIA) – PINOCHET

    Tak więc koncepcję odpowiedzialności Pinocheta za rok 1973 możemy odrzucić. Ale co z 1982? I to na tym kryzysie się przede wszystkim skupimy, a także na jego skutkach. Lecz wpierw: co było po tym jak junta wojskowa przejęła władzę?

    W tamtym momencie w Chile nadal panował rak socjalistycznej gospodarki – przecież cudownie w jedną noc zmiana władzy nie usunie trzech lat katastrofalnego grzebania. A problemami kluczowymi były wywłaszczenia, usztywnienie cen oraz skrajny protekcjonizm państwowego sektora. A więc w pierwszej kolejności przystąpiono do zwrotnej prywatyzacji zabranego mienia, uwolnienia cen oraz do rezygnacji z tak daleko idącego protekcjonizmu. Wszystkie te rozwiązania doprowadziły do jej natychmiastowego ograniczania. W odpowiedzi instytucje międzynarodowe przywróciły także częściowo dotacje oraz trwałe regulowanie należności z tytułu np. obligacji. Tu warto wskazać, że wcześniej tego nie robiły nie dlatego, że zły Wujek Sam zakazał, tylko dlatego, że inflacja szła tak bardzo w górę, że wyliczenie rzeczywistej wartości obligacji Chile było nierealne i narażało światowy obrót gospodarczy na szkody 

    Te pierwsze, prowizoryczne reformy poszły w parze z konstruowaniem rządu. Posady pierwszych dwóch ministrów ekonomii chilijskiej junty otrzymali kolejno Jorge Cauas i Sergio de Castro – w praktyce wymieniani łącznie (bądź też pisze się tylko o de Castro, bo to jeden ze sprawców późniejszego kryzysu, a także autor „El Ladrillo”, czyli tomiku o założenia gospodarczych Chile, będącego potem wyznacznikiem działania ludzi Pinocheta). Ekonomiści ci należeli do nurtu ekonomicznego nazywanego potocznie Chicago Boys. A to dlatego, że w większości byli oni wykształceni w Stanach, na Uniwersytecie Chicago.

    A to znaczy, że byli to bezpośredni padawani jednego dość znanego człowieka – Miltona Friedmana.

    Dla niewtajemniczonych w ekonomię: Milton Friedman był amerykańskim noblistą (choć patrząc kto Noble dostaje to naprawdę trzeba przestać spuszczać się nad tą instytucją – to by wymagało osobnego wpisu, ale Noble wzbudzają zastrzeżenia od samego początku, po prostu w Polsce się o tym nie mówi bo dotychczas czuliśmy się docenieni). Nobla uzyskał z ekonomii w 1976 roku za teorię tzw. monetaryzmu, czyli mocno liberalnej gospodarczo koncepcji, gdzie główną i jedną z nielicznych ról państwa w ekonomii jest obsesyjne strzeżenie ilości pieniędzy w obrocie gospodarczym i zwalczanie inflacji. Bardziej szczegółowej interpretacji się nie podejmuję, bo to jedna z kluczowych do dziś koncepcji ekonomii i ekonomiści by mnie zaorali, jakbym się pomylił.

    W każdym razie monetaryzm stoi u podstaw wielu wolnorynkowych koncepcji, której elementy są w Polsce propsowane m. in. przez korwinistów. Chyba nie muszę dodawać, że stanowi całkowite przeciwieństwo socjalizmu? :P

    A więc Chicago Boys przystąpili do działania w myśl teorii monetaryzmu. Bardzo szybko zniesiono cło i jednocześnie zmniejszono opodatkowanie własnych przedsiębiorców, w połączeniu z propagandowymi kampaniami zapraszającymi inwestorów obcych. Założenie było takie, że chilijscy przedsiębiorcy mają rywalizować z kapitałem obcym lub przegrać – w tym celu potrzebują jednak właśnie niewielkiego obciążenia podatkowego na wypadek niezbyt korzystnych z perspektywy Chile działań państw trzecich. Na przykład ograniczenia podwójnego opodatkowania, co mogłoby zniszczyć chilijskie przedsiębiorstwa w drodze praktyki zwanej dumpingiem cenowym. Czyli sprzedażą towarów poniżej ich ceny rynkowej w celu rozkurwienia konkurencji.

    Prywatyzacja przebiegała również pomyślnie, z tą zmianą, że Chile zdecydowało się zrezygnować z ponownej prywatyzacji złóż miedzi, które zostały uzyskane rękami Allende. Mimo wszystko na pewien czas rynek miedziowy uwolniono w ten sposób, że nowe złoża mogły być pozyskiwane przez podmioty prywatne, a przedsiębiorstwa państwowe (zwłaszcza istniejące do dziś Codelco) skupiały się na poszerzaniu i ulepszaniu technologicznym pozyskiwania złóż dotychczasowych.

    Bezpośrednią jednak interwencją Pinocheta etapowo wycofywano się z reformy miedziowej – generał podnosił konsekwentnie, że brak objęcia obrotu miedzią protekcjonizmem stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego Chile, albowiem ten, kto trzyma w rękach chilijską miedź, trzyma za jaja zasadniczo sporą część państwa.

    Chile ostatecznie wprowadziło poważne ograniczenia w prywatnym obrocie miedzią aż do konstytucji państwa na samym początku lat ’80. Ten akt spotkał się z ponowną nacjonalizacją części przedsiębiorstw (na szczęście tym razem już za sprawiedliwym odszkodowaniem), ale przede wszystkim ponownie poirytował Waszyngton – który od 1970 roku bezowocnie czekał na zwrot przedsiębiorstw kopalnianych. Należy jednak pamiętać, że ruch Pinocheta mógł mieć też charakter polityczny o tyle, że wbrew obiegowym opiniom jego pucz ani rząd nie były finansowane przez USA. CIA ograniczyła się jedynie do zapewnienia wsparcia wywiadowczego w 1973 roku – następnie stosunki z USA pozostawały poprawne, ale nigdy nie były kordialne. Pinochet wbrew twierdzeniom niektórych nie pozostawał też pieskiem Ameryki, na co Waszyngton wyraźnie liczył. Już w 1978 roku USA podejmowało się ruchów mających na celu ograniczenie wpływów generała, choćby przykręcając krytykę Chile na arenie międzynarodowej, czy w tym samym roku ustanawiając embargo na dostawy broni. To ostatnie było o tyle dotkliwe, że w tym okresie Peru rozważało skorzystanie z nagłej izolacji Antofagasty i rozpoczęcie konfliktu zbrojnego z Pinochetem. Na szczęście jednak prezydent Peru Moralez-Bermudes był także zajęty problemami wewnętrznymi tego kraju (jego władza pochodziła z przewrotu obalającego władzę również uzyskaną w drodze puczu).

    Osobiście więc sądzę, że odcięcie USA od zasobów rynku miedziowego Chile było także decyzją polityczną. Co ciekawe, jakkolwiek USA ponownie próbowało mieszać w chilijskiej gospodarce, a w tym samym czasie KGB finansować związki zawodowe i odbudować rozpieprzone komunistyczne struktury w tym kraju, Chile jakoś potrafiło sobie radzić, a ich gospodarka wstawała z kolan :D

    A więc zapytam się w sufit: gdzie znów dokładnie są ci morderczy Amerykanie gotowi spacyfikować wszelki objaw niezależności?

    Osobiście decyzji Pinocheta nie krytykuję. Daleko mi do całkowicie wściekłego kapitalizmu i zrozumiałym dla mnie jest, że szczególnie ważne sektory gospodarki powinny zostać objęte protekcjonizmem, bo definiują one niezależność państwową. Warto zwrócić uwagę, że tego typu mechanizmy były (nie pierwszy raz zresztą) inspirowane ekonomicznymi decyzjami zmarłego akurat niedawno Francisco Franco w Hiszpanii – obydwa państwa były zresztą w tym okresie podobne.

    No dobrze, ale skoro miedź nie tąpnęła, a inflacja spadała, to co rozjebało Chile w 1982? Atom jakiś?

    Nie. Nie atom. To, co namieszało w tamtym roku to do dziś dnia pozostaje sporne, i w tym problem :D

    Późniejszy (od 1985 roku) minister finansów, Hernan Buchi, także jeden z Chicago Boys, konsekwentnie twierdzi, że przyczyną tąpnięcia był międzynarodowy kryzys obligacji bankowych. Pana Buchiego na pewno będziemy jeszcze cytować, a jego bardzo fajny artykuł z 2006 wrzucę w komentarzach do tego wpisu. Na pewno eks-minister ma trochę racji – instytucje bankowe mają to do siebie, że pozostają mocno powiązane i zależne od siebie. Jako iż kryzys ten uderzył głównie w banki, to mogło coś być na rzeczy. Kryzys zbiegał się także z kryzysami w innych państwach. W tym samym czasie Meksyk osiągnął hiperinflację (ponad 500% wskaźnika inflacji), a te same wydarzenia w Argentynie dorżnęły ich banki i tak nadszarpnięte akurat zakończonym konfliktem na Falklandach.
    Kłopot w tym, że ja osobiście Buchiemu nie do końca wierzę, zwłaszcza że był on tam wtedy i miał co nieco do powiedzenia o decyzjach rządowych w stolicy. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że kryzys wywołała jedna tragiczna w skutkach decyzja oraz naciski polityczne.

    Jakkolwiek chilijska inflacja słabła, to nadal była poważna. Jak pisałem ostatnim razem, w 1973 roku wynosiła 508%. W 1979 roku spadła do ok. 38%, lecz to apparently niektórych nie zadowalało. Do tego sporo rozliczeń Chile szło tak naprawdę w dolarach i rząd starał się zwłaszcza pilnować, żeby wartość obydwu walut (tzw. float echange rate) pozostawał na zbliżonym poziomie.

    I w tym miejscu Milton Friedman zapewne wstał i powiedział: „Ej kurwa, zaraz zaraz, uczyłem was, że podstawowym założeniem monetaryzmu jest absolutny brak interwencji w ceny walut, mamy free float exchange rate, a waszym zadaniem jest pilnować, żeby nie było drukowania pieniędzy. Rynek zweryfikuje”.

    Sergio de Castro jednakże pękł. Pytanie: czemu? Przestraszył się odpowiedzialności? Zwątpił? Czy może ktoś z junty wojskowej nacisnął na tę zmianę? Tego niestety nie wiemy, choć jako iż de Castro nadal żyje, mógłby się jakoś wypowiedzieć.

    Tak czy inaczej, w 1979 roku de Castro wprowadził tzw. pegging walutowy – czy też usztywnił kurs chilijskiego peso od dolara, co było szczególnym przejawem protekcjonizmu względem partnerów handlowych rozliczających się w tej walucie (niekoniecznie Amerykanów, ale ich przede wszystkim). Oznaczało to jednoznaczne odejście od wolnej wymiany i było przykładem centralistycznej interwencji państwa w gospodarkę.

    Jednocześnie zbiegło się to w czasie z wprowadzeniem protekcjonizmu na niektóre banki państwowe w myśl zasady „too big to fail” – obecnej zresztą do dziś (i widocznej w czasie kryzysu z 2008 roku), czyli ratowania za wszelką cenę przedsiębiorstw o kluczowym znaczeniu dla gospodarki danego kraju, choćby te przedsiębiorstwa były prywatne. Robi się to ze strachu przed skutkami takiego upadku (głównie społecznymi). W ten sposób Waszyngton ratował swoje banki z 2008 roku. Kłopot w tym, że zasada „too big to fail” ma jedną wadę – świadomość podmiotu ratowanego, że jeśli ryzykownie zainwestuje i zarobi, to jest profit. A jeżeli zainwestuje i straci, to też profit, bo przyjdzie kapitan państwo i wykopie ich z gówna. Trochę jakby wejść z pasem szahida w miejsce publiczne, zrobić coś głupiego, a potem zażądać pomocy pod groźbą detonacji.

    W 1981 roku Chile włożyło w banki kupę kasy, które – szukając wyjścia z rozpoczynającego się kryzysu okołokontynentalnego – popełniły kilka gównianych inwestycji. Spowodowało to nagły spadek rezerwy narodowej. Jednocześnie inflacja nadal trwała pomimo peggingu i zadłużenie Chile przekroczyło już 17 miliardów dolarów. A więc chilijskie peso traciło jeszcze na wartości, przy czym jednocześnie przez pegging właśnie rząd Chile próbował wmówić inwestorom ile ta waluta jest „naprawdę” warta.

    A jaki jest tego skutek? Usztywnienie cen.
    Jaki – jak już wiemy po socjalistycznym Allende jest skutek usztywnienia cen? Właśnie. Niemożność ustalenia rzeczywistej wartości rynkowej towaru.
    A jaki jest tego skutek? Właśnie – ucieczka z rynku oraz podwyżki cen „na czuja”, a to prowadzi do inflacji :3
    Inflację próbowały pokryć banki (to przynajmniej lepsze niż błagania o radziecką pomoc), ale to się nie udało. Jaki tu znów był skutek? Banki poniosły jebutne straty finansowe, i choć były wspierane przez państwo, to zarówno państwo i jak i banki nie bardzo – jak wiemy – mają swoje pieniądze :3

    I krótko potem banki przestały inwestować, bo doszło do tzw. bank runu – czyli sytuacji, gdzie klienci masowo usuwają swoje konta i depozyty, żądają przedterminowego wykupienia obligacji czy spłacają hipoteki w kapitale obcym. Zjawisko takie nakazuje bankowi masowo oddawać pieniądze, którymi bank na co dzień obraca – a wobec czego bank albo:
    1) Nie ma czym obracać i zaczyna natychmiast przegrywać np. na giełdzie, bo musi awaryjnie sprzedawać posiadane akcje, albo
    2) Odmawia zwrotu środków ludziom czy wykurwiście naraża się na konsekwencje od karnych po szturm zirytowanych konsumentów na swoje siedziby – w praktyce to rozwiązanie chyba nigdy nie jest z tego właśnie względu stosowane, byłaby to ogólnie grabież w biały dzień.

    Jak bardzo pomysł de Castro o usztywnieniu wymiany walutowej był tragiczny świadczy fakt, że na 16 głównych banków z kapitałem chilijskim miało wtedy zbankrutować 14 (!) z nich. To tak jakby u nas w jeden dzień upadły naraz Pekao SA, Mbank, ING, BGK i tak dalej – same grube ryby. A wasze pieniądze? Puuuf! Gone! Nie ma!

    Ostatecznie w 1983 roku PKB Chile skurczyło się – zależnie jak liczyć – pomiędzy 13 a 19%, podczas gdy reszta gospodarek Ameryki Południowej upadła nie dalej niż o 8%. Wskazuje to nie tylko, że Chile oberwało najbardziej, ale też że ktoś spieprzył sprawę w korzystnych warunkach handlowych. I niestety tym kimś był chyba de Castro i ktoś (być może Pinochet osobiście?), kto naciskał na pegging z ramienia junty. Jakkolwiek upadek był tak naprawdę mniejszy niż za Allende, tak np. wydatkowanie środków z budżetu państwowego (na pokrywanie zobowiązań bankowych) przekroczyło wydatkowanie państwowe z okresu Allende w roku 1982. Złośliwi oczywiście mówili, że to przykład „chicagowskiej drogi do socjalizmu” xD

    De Castro posadę oczywiście stracił. Jego miejsce zajął wspomniany wcześniej Hernan Buchi, który na marginesie w 1990 roku będzie kandydować na prezydenta Chile. Buchi wprowadził tzw. monetaryzm pragmatyczny. Po pierwsze zrekonstruował banki regulując ich działalność – powołał mechanizmy zbliżone do tych, jakimi w Polsce dysponuje Komisja Nadzoru Finansowego – a których celem jest redukcja ryzykownych strategii bankowych. Chilijskiego peso oczywiście uwolniono, a państwo przez krótki czas pokrywało straty starając się ochronić przedsiębiorców. Od 1987 roku Chile zaczęło na powrót gromadzić rezerwy złota, ostatecznie się stabilizując.
    Buchi – a z nim reszta Chicago Boys z frakcji „pragmatycznej” – preferowali wolny rynek, ale ze zwiększonymi regulacjami państwowymi i elementami protekcjonizmu wśród mniejszych przedsiębiorców. Ich polityka ponownie przypomina politykę późnego okresu władzy generała Franco w Hiszpanii.

    Prawdą jest jednak jedno – trudne warunki konkurencji wolnorynkowej pozwoliły Chile wygenerować na powrót zniszczoną klasę średnią oraz otworzyć drogę dla nowych przedsiębiorców. Generalnie dobrym przykładem jest też czym kończy się grzebanie w walucie – gdyby nie jedna tragiczna reforma de Castro, Chile mogłoby na kryzysie ogólnoamerykańskim jeszcze się wzbogacić. Trzeba jednak pamiętać, że de Castro odpowiadał także za stabilizację po syfie zostawionym przez socjalistów, nie należy go więc postrzegać jako kogoś, kto doprowadził jedynie do ogólnonarodowego nieszczęścia. Do dziś też ekonomiści spierają się czy pierwszy okres (1974-1982) istotnie bardziej krajowi zaszkodził, czy też dopomógł.

    Buchi – od 1988 roku wiedząc, że posady nie utrzyma, albowiem w tymże roku Pinochet zgodził się opuścić stanowisko do 1990 i przywrócić demokrację – wypuścił serię sugestii co jego następcy powinni czynić. Był to swoisty dodatek do wspomnianego „el Ladrillo” – czyli dosłownie „cegiełki” – chroniący Chile przed kolejnym tąpnięciem w warunkach monetarystycznych, a także jakie byłyby jego założenia na kolejne lata. Jako osoba rozważna i konsekwentna w swoich działaniach, Buchi pozostaje do dziś dnia jednym z bardziej poważanych, emerytowanych już polityków Chile. Pamiętajmy jednak, że na stanowisko powołał go bezpośrednio Pinochet z misją ogarnięcia burdelu i przywrócenia wolnego rynku, o jaki od samego początku normalnym (czyt. Niesocjalistycznym) Chilijczykom chodziło.

    Kontynuację reform Hernana Buchiego – luźno potem nazywanych „Concertacion” – wprowadzili następni prezydenci Chile. Wpierw był to chadek Patricio Aylwin, za którego prezydentury zawarto serię ważnych umów międzynarodowych o wolnym handlu. Chile było też pierwszym z państw Ameryki Południowej, który otworzył swoje rynki na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej, co dało chilijskiemu eksportowi jeszcze dalsze rynki zbytu, a nadto pozwoliło nieco oddalić się od USA. Następnie, w ramach tzw. konsensusu trójstronnego, prezydentura Ruisa-Tagle skupiła się na limitowanych reformach socjalnych poprawiających sytuację najuboższych i umożliwiających im poprawienie konkurencyjnej pozycji na rynku. Przynajmniej tak było do 2006 roku.

    Jakkolwiek Chile jest jedną z lepszych gospodarek Ameryki Południowej do dziś dnia, to gwałtownie rosną w tym kraju podatki, równoważone gospodarką z naciskiem na surowce. W czasach Pinocheta podatku PIT w ogóle nie było, a podatek CIT utrzymywał się na poziomie ok. 15% dochodu. Tak też było w latach ’90.

    Po zakończeniu Concertacion podatki rosną. PIT wprowadzono w 2003 roku i wynosi on (liniowo) co do zasady 35% - a więc więcej niż polski wyższy próg podatkowy. CIT wzrósł z 15% do ok. 28%. Na marginesie nie jest dla mnie zrozumiałe jakim cudem osoby fizyczne płacą wyższe podatki aniżeli przedsiębiorstwa :D
    Nevertheless, pomimo tąpnięcia z 1982 – które przypisywałbym jednak Pinochetowi i jego ekipie – to właśnie reformy Chicago Boys i Pinocheta, choć nie bez problemów, nakierowały Chile na aktualny wzrost gospodarczy i uzyskanie poważnej przewagi nad sąsiadami. Nie bez powodu przyjął się ukuty w latach ’90 przez Friedmana motyw z „chilijskim cudem gospodarczym”, przy czym w tym samym opracowaniu Friedman przyznaje, że ostrzegał de Castro przed skutkami jego własnej decyzji, tak mogłoby być jeszcze lepiej.

    Innymi słowy: politykę ekonomiczną za Chile można podzielić na dwa okresy. Monetaryzm dziki lat 1974-1982 zakończył się ostatecznie nie najlepiej, acz do teraz prowadzi się dysputy jak bardzo źle oraz z jakiego powodu. Następnie monetaryzm pragmatyczny lat 1983-1990 utworzył podstawy, które zaczęły profitować już w latach ’80, ale szczyt zysków przypada na lata ’90, kiedy Pinocheta nie było już u władzy. Z tego względu jednak jego przeciwnicy – bardzo niesłusznie – znów podnoszą, że jego odejście przyczyniło się do wzrostów.

    Nie. Wszystko wskazuje na to, że gdyby Pinochet wygrał referendum i pozostał u władzy, wzrost gospodarczy postępowałby analogicznie. I to jest główny sukces tego człowieka – poza oczywiście zaoraniem czerwonych.

    Fajnie tak za to sobie jechać po nieżyjącym już człowieku, który bronić się nie może, a który działał w warunkach być może brutalnych, lecz koniecznych w tamtych czasach. I tu znów mamy podobieństwo do Hiszpanii generała Franco. Obydwa państwa były quasi-faszystowskie (tak – ja należę do tej grupy, która faszyzm kwalifikuje szeroko, bo jest to również tak ogólnie kwestia sporna), obydwa obroniły się przed zagrożeniem komunistycznym, obydwa zastosowały dwa podejścia gospodarcze, gdzie pierwsze kończyło się niepowodzeniem, a drugie prowadziło do cudu gospodarczego, dzięki któremu winnice Chile są znane na cały świat, a do Hiszpanii to Polacy jeżdżą na truskawki, a nie odwrotnie 

    Nie mogę się za to doczekać, kiedy i Pinocheta ktoś będzie chciał wyjebać z grobu i, nie wiem, może wystrzelić z armaty jak Dymitra Samozwańca? Albo rozsypać prochy nad oceanem jak Eichmanna? Choć na szczęście Chile nie popadło jeszcze na powrót w lewicową patologię.

    W końcu najprościej jest kopać zwłoki. Te w końcu się nie bronią :3
    /MK

    PS: Słusznie mi na priv wskazano, ówczesny dług Chile był jednakże gorszy od polskiego, aż tak źle w naszym kraju jeszcze nie ma

    #kapitalizm #komunizm #chile #historia #ekonomia #historiaiwojskowosc #gruparatowaniapoziomu

    Autor postu: Historia i wojskowość - wszystko, czego mógłbyś nie wiedzieć
    pokaż całość

    źródło: 79370310_2889294477761953_1234273867434819584_o.png

    •  

      @Mleko_O: W tekście, który wkleiłeś jest sporo głupot, które wynikają z niezrozumienia używanej terminologii lub bardzo rozemocjonowanego sposobu narracji, pełnej normatywnych uniesień, które Milton Friedman jako pozytywista metodologiczny surowo potępiał. Gdyby przeczytał coś takiego, z pewnością musiałby autorowi wymierzyć soczystego plaskuna z niewidzialnej pięści południowego Chicago.

      I w tym miejscu Milton Friedman zapewne wstał i powiedział: „Ej kurwa, zaraz zaraz, uczyłem was, że podstawowym założeniem monetaryzmu jest absolutny brak interwencji w ceny walut, mamy free float exchange rate, a waszym zadaniem jest pilnować, żeby nie było drukowania pieniędzy. Rynek zweryfikuje”.

      Co to za stylistyka? Free float exchange rate to najzwyczajniejszy w świecie całkowicie płynny kurs walutowy. Przyjęcie płynnego kursu walutowego nie jest założeniem monetaryzmu, lecz jedynie skutkiem jego innego założenia: kontroli przez bank centralny podaży pieniądza M1 (gotówka w obiegu pozabankowym + depozyty), który charakteryzuje się najwyższą płynnością, co oznacza, że na co dzień zwykłą gotówkę w ręku lub na rachunku najłatwiej zamienić na inną gotówkę. Dlatego też:

      Do tego sporo rozliczeń Chile szło tak naprawdę w dolarach i rząd starał się zwłaszcza pilnować, żeby wartość obydwu walut (tzw. float echange rate)

      Nie dość, że jest to bzdura, bo nie ma to nic wspólnego z kursem wybranej pary walut, to stanowi zaprzeczenie tego, co zostało wcześniej określone jako free float exchange rate i w ogóle nie spolszczone.

      Tak czy inaczej, w 1979 roku de Castro wprowadził tzw. pegging walutowy – czy też usztywnił kurs chilijskiego peso od dolar

      Nie pamiętam, żeby istniało coś takiego jak "pegging walutowy", mówimy po prostu o usztywnieniu kursu walutowego, to wszystko. Dobrze, że chociaż tu można kontekstowo wysnuć o co chodzi.

      co było szczególnym przejawem protekcjonizmu względem partnerów handlowych rozliczających się w tej walucie (niekoniecznie Amerykanów, ale ich przede wszystkim) (...) I niestety tym kimś był chyba de Castro i ktoś (być może Pinochet osobiście?), kto naciskał na pegging z ramienia junty

      Czy Andrzeja Leppera także zabił pegging walutowy? Gdyby autor szczątkowo ogarniał mechanizmy i przesłanki prowadzenia polityki monetarnej, nie czyniłby takich insynuacji, tylko rozumiał dlaczego zdecydowano się na usztywnienie kursu. Sztywny kurs walutowy jest jednym ze sztandarowych środków prowadzenia polityki antyinflacyjnej, ponieważ pozwala na stabilizację cen dóbr importowanych w walucie narodowej i poprawia konkurencyjność własnego eksportu. Ponieważ Chile cierpiało z powodu wysokiej inflacji, przyjęło sztywny kurs walutowy, żeby eksportować drożej jedyną rzecz, którą tam się produkuje, czyli miedź i ustabilizować ceny żywności.

      Po "protekcjonizmie względem partnerów handlowych" już nie czytałem, bo trochę za dużo już tego. Czemu ktoś ten tekst plusuje i czy aby na pewno rozumie to, co plusuje?
      pokaż całość

      +: C...e, Mleko_O +9 innych
    •  

      @anward: Cieszę się, zachęcam do odwiedzin profilu autora albo śledzenia tagu #historiaiwojskowosc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Trojden: Nie jest z translatora, oryginalnie polski. Jeżeli chodzi o zarzut o pegging - nie mam pojęcia, nie jestem ekonomistą

      @Walenciakowa: Gdyby nie to cholerne USA tym razem by się udało #pdk

      @Tylko_noc: #historiaiwojskowosc albo profil autora (link jest w każdym poście)

      @shadowboxer: Szanuje za wyczerpującą i rzeczową odpowiedź, podesłałem autorowi, zobaczymy czy się jakoś odniesie
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Opinia o Pinochecie jest mocno zafalszowana, bo ukształtowana przez lewicową opinię. To oficer wierny idei państwa. Służył Allendemu. Wkroczył by ratować Chile przed losem Kuby. Miał zbrojną, lewicową rebelię, której nie dało by się stłumić głaskaniem.

    — Waldemar Kuczyński #silnirazem

    O opinię w tej sprawie zapytaliśmy Jeremiego Galdameza, Chilijczyka z polskim obywatelstwem, aktywisty społecznego mieszkającego w naszym kraju.
    – Jako polski Chilijczyk wywodzący się z rodziny, która padła ofiarą terroru Pinocheta, odbieram słowa pana Kuczyńskiego bardzo osobiście – zaznacza Galdamez. – Ciekawe czy miałby odwagę powiedzieć te same słowa w twarz mojej rodzinie i dziesiątkom tysięcy ofiar generała, oraz milionom, które żyją dziś w nędzy z powodu neoliberalnej polityki Pinocheta?
    Galdamez odniósł się też do rzekomych propaństwowych cnót dyktatora.


    -Kuczyński w swojej wypowiedzi wykazuje się skrajną ignorancją i brakiem wiedzy o najnowszej historii Chile. Ignorancją niebezpieczną, bo wychwalającą masowe mordy polityczne i łamanie praw człowieka w najokrutniejszy sposób. W Chile, poza kręgami zwolenników, Pinochet ma opinię zdrajcy narodu i kata, który zniszczył najstabilniejszą demokrację Ameryki Południowej. Pan Kuczyński kreuje krwawego generała na człowieka honorowego, wiernemu Chile – tymczasem już po śmierci Pinocheta okazało się, że okradał państwo na miliony dolarów, lokując pieniądze na zagranicznych kontach, gromadząc niebotyczną fortunę. Zaiste, ciekawe pojęcie “wierności wobec państwa”.
    https://strajk.eu/guru-polskich-liberalow-broni-pinocheta-odpowiada-mu-chilijczyk-ciekawe-czy-powiedzialby-to-w-twarz-mojej-rodzinie/
    #historia #chile #antykapitalizm #neuropa
    pokaż całość

    źródło: comment_pzptXJYAfM9WGpUzS2siNzbTfX8U2pQA,w400.jpg

    +: Viskandar, J.........c +32 innych
    •  

      @BojWhucie: w tvp też nie powie nikt nic na ww. złego XD

    •  

      @Probz: To samo można powiedzieć o Manuelu Contrerasie, Walterze Rauffie, Ferdinandzie Marcosie i o Suharto. :)

      @trzydrzwiowypentaptyk: Czyżby Andrzej Kryże, Bronisław Wildstein i Sławomir Cenckiewicz nie pochodzili z czerwonych rodzin?
      O Pinochecie złe zdanie mają nie tylko "czerwoni", ale praktycznie wszyscy przeciwnicy dyktatur.
      O Ferdinandzie Marcosie Filipińczycy też dziś mówią źle. Tak samo Indonezyjczycy o Suharto. Choć jeden i drugi to antykomuniści.
      To samo z Alfredo Stroessnerem w Paragwaju, Jorge Videlą w Argentynie, Alberto Fujimori w Peru, Manuelem Noriegą w Panamie itd.

      Pomniki Łupaszce, Ogniowi i Buremu postawili pewnie ci, którzy albo twierdzą, że "cel uświęca środki", albo relatywizują zbrodnie. Sam fakt istnienia czyichś pomników nie odzwierciedla jeszcze opinii większości społeczeństwa o danej postaci.

      @BojWhucie: A które miejsce w tym plebiscycie zajął Pinochet? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Odnośnie socjalistycznych dyktatorów w Ameryce Łacińskiej, to najbardziej jaskrawym przykładem jest Nicolas Maduro. Doprowadził Wenezuelę do skrajnej nędzy, choć kiedyś Wenezuela była jednym z najbogatszych i najlepiej rozwiniętych krajów świata i najbogatszym krajem latynoamerykańskim. Zrobił ze swoim krajem mniej więcej to samo co Mugabe - Rodezja kiedyś była jednym z najzamożniejszych krajów Afryki, a Mugabe ją zrujnował.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Witam serdecznie wszystkich mireczków i mirabelki po długiej przerwie. Dzisiaj startuje z nowym cyklem postów, tak jak kiedyś #iiwojnaswiatowawkolorze

    Zasady takie same jak ostatnio - repostuje wam posty z fb żebyście mogli poczytać na wykopie, bo jest to dużo wygodniejsze, i dowiedzieć się czegoś nowego a być może nawet ciekawego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Z czasem zobaczymy co nam z tego wyjdzie i jak to będzie wyglądało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Rzeczywista siła nabywcza obywatela Chile w latach 1967-1977. Pomarańczową linią wskazano okres prezydentury Allende.

    OK, tak więc przechodzimy do tematów około ekonomicznych. Tak, Czytelnicy, nie regulujcie monitora - to najprawdziwsze napieprzanie historycznych cymbałów!

    Będzie długo, ale w miarę jak tekst postępuje język staje się luźniejszy i luźniejszy – tak, żeby się dobrze czytało.

    Geneza tego i nadchodzących wpisów jest taka, że ostatnimi czasy po internecie krążą sobie jakieś śmieszne legendy mówiące o gospodarce Chile. Że wiecie - zły Pinochet totalitarysta rozwalił, a Allende to był człowiek wizjoner, tworzący krainę dobra i powszechnego dobrobytu <3
    I miałem kilka starć na różnych grupach na ten temat. Wypadło mi tyle włosów od raka, jakiego mi niektórzy dostarczyli, że włożyłem je sobie w materiał... i nie muszę teraz iść do Jyska po nową poduszkę :v
    (a że Jysk ma najlepsze poduszki to wy wiedzcie!)

    Skoro już szambo po lewej stronie wybiło, przyjrzyjmy się RZETELNIE tematowi gospodarki Chile, za Allende i Pinocheta, i zadajmy sobie pytanie jak to wyglądało :)
    Czyli spojrzymy na chilijskie kryzysy z lat 1973 oraz 1982 i omówimy je w detalu.

    W niniejszym wpisie - a nie wiem ile mi ich w praktyce wyjdzie, choć wolałbym z tego czynić kompendium, a nie długą serię, także postaram się skrócić - skupimy się na gospodarce mości Allende.

    Wpierw jednak krótki timeline i dramatis personale, a to dla osób nieobeznanych z datownikiem historii Chile, do czego wielu Czytelników ma pełne prawo:
    - Lata 1964-1970: Prezydent Chile Eduardo Frei Montalva - członek Partido Demócrata Cristiano, PDC, czyli chilijskiej partii chadeckiej. Zainicjował wiele reform mających na celu realizację koncepcji chadeckiej solidarności społecznej na luźny wzór RFN, przede wszystkim limitowaną reformę rolną oraz ograniczoną reformę nacjonalizacji uniwersytetów;
    - Lata 1970-1973: Prezydent Chile Salvador Allende - członek i przywódca Partido Socialista de Chile, tudzież PS. Obok PS działało też PCCh, czyli Partido Comunista de Chile. PCCh razem z PS tworzyły w 1970 roku blok koalicyjny zwany Unidad Popular, czyli luźno tłumacząc Front Ludowy (a jakże!);
    - Lata 1973-1990: w Chile rządzi Augusto Pinochet. Nie nazywam go prezydentem, bo Pinochet nie od początku nosił ten tytuł, jednakże ta seria nie jest jego biografią i pominiemy ten detal. W każdym razie facet rządził Chile. Notabene Pinochet wbrew bardzo dobrym memom nie wyrzucał ludzi ze śmigłowców. To robiła głównie junta argentyńska (ta która zesrała się potem na Falklandach). Pinochet preferował tzw. Konwoje Śmierci, które kulturalnie pozwalały rodzinom pochować swoich socjalistów, gdyż konwoje te wyrzucały zwłoki przy drogach, wobec czego dało się je znaleźć (bo helikoptery wyrzucały je nad Andami).

    Pilnujcie powyższych dat, bo są one dość ważne.
    A tymczasem bez dalszego tracenia czasu przyjrzyjmy się ekonomicznej stronie prezydentury Allende, którą brutalnie ukrócił pucz Pinocheta z drugiej połowy 1973 roku.

    GDY LUDZIE ZNÓW PRÓBUJĄ BRONIĆ CZERWONYCH, CZYLI KRÓTKI RYS HISTORII EKONOMII CHILE - CZĘŚĆ 1 - ALLENDE

    Generalnie wiele osób mówi, że Allende to był taki - patrząc na nasz standard polski - taki jakby Razemek. Czy aby na pewno?
    W 1970 roku Unidad Popular wygrał wybory. Co ciekawe, w pewnym sensie mniejszościowo. Nie spodziewając się nadchodzącej patologii, w swojej ironii zresztą, Unidad Popular otrzymał propozycję stworzenia wspólnej koalicji z... tak, PDC, czyli partią chrześcijańską dotychczasowego prezydenta Montalvy, o którym historia mówi raczej ciepło. Motyw wziął się stąd, że Allende wielokrotnie potwierdzał, iż reformy Montalvy będą... kontynuowane.
    Motyw był o tyle ważny, że według ówczesnej konstytucji Chile wybór prezydenta przebiegał dość zabawnie. Dwójka kandydatów z największą ilością głosów stawała przed tzw. Kongresem Narodowym (czyli czymś w rodzaju naszego Zgromadzenia Narodowego, czyli Sejmu i Senatu obradującego razem), a Kongres wybierał we własnej procedurze który z kandydatów zostanie prezydentem. Innymi słowy, wybory nie były w pełni powszechne.
    Kongres miał uzasadnione wątpliwości co do "poczytalności" Allende, albowiem Allende był już w 1970 roku znany ze swojego sążnistego lewoskrętu. Bynajmniej Allende nie był też piewcą demokratycznego socjalizmu jak się mówi powszechnie. Facet po prostu nie miał dość siły, żeby podjąć się próby likwidacji parlamentu. Mimo wszystko jego agenda przewidywała siłowe wywłaszczenie majątku od osób bogatych i rozdysponowanie go między biednych, głównie chłopów produkcyjnych, zwanych campesinos.

    Allende ostatecznie został prezydentem. Kongres Narodowy wybrał go po tym, gdy Allende podpisał tzw. kartę swobód konstytucyjnych. Dość specyficznym oświadczeniem owa karta była, a mówiła zasadniczo, że Allende bardzo się postara nie rozwalić systemu (w tym gospodarczego kraju). Ostatecznie poparli go też chrześcijańscy ludzie Montalvy, otrzymawszy gwarancje kontynuowania reformy ziemskiej.

    Allende krótko po objęciu władzy ogłosił… a jakże, chilijską drogę do socjalizmu :D Facet zresztą wcale się z tym nie krył. W wywiadzie-rzece z 1970 prowadzonym z dziennikarzem Regisem Debreay, Allende powiedział iż:
    „Pytanie brzmi: kto wykorzystuje kogo? W każdym przypadku, odpowiedzią właściwą jest: proletariat. (…) Pracuję dla socjalizmu i poprzez wdrażanie socjalizmu.
    Zresztą, w tym samym wywiadzie:
    „Jako iż [Chile], na ten moment, pozostaje państwem burżuazyjnym, poszukujemy ścieżek, by stan ten zniszczyć, obalić. Naszym ostatecznym celem jest pełen, kanoniczny, naukowy marksizm.”

    Ogólnie to naprawdę nie wiem jak można Allende postrzegać jako demokratę o „lewicowym czy socjalistycznym odchyleniu”. Bo do pełnego kompletu to facetowi brakowało tylko czerwonej twarzy. Zresztą o Putinie Prezydent Reagan powiedział kiedyś, że jak patrzy się na Putina, to na jego czole widzi trzy litery: KGB. To samo można było powiedzieć o Allende. Detale znajdują się w moskiewskich archiwach, a Rosja do dnia dzisiejszego obejmuje te dokumenty szczególną ochroną. Jednakże kilku historyków oraz chilijskich polityków podnosiło w przeszłości argumenty, że Allende w istocie był w istocie współpracownikiem KGB zrekrutowanym jeszcze w latach ’60. Takie stanowisko zajął po latach m. in. „Leonid” Kuźniecow, koordynator komórek KGB w Chile.

    Chcę, żeby to było jasne: nawet jeżeli współpraca Allende z KGB nie jest na 100% potwierdzona (a przypominam, że bardzo ciężko jest tego dowieść bez żadnych wątpliwości, co wynika z charakteru szpiegowskiej pracy), to w 1973 Pinochet nie obalał biednego, demokratycznego prezydenta. Tylko obalał zatwardziałego socjalistę, który w raptem trzy lata zdołał rozkurwić jedno z bogatszych państw Ameryki Południowej.

    To teraz przejdźmy do tematu jak to rozkurwianie wyglądało. Czyli konkretnych działań gospodarczych.

    Ministrem gospodarki pod Allende został Pedro Vuskovic. Vuskovic był rodowitym Chilijczykiem, jego nazwisko to historia jeszcze z samego początku XX wieku, jego rodzina emigrowała z Czarnogóry. Nie, Vuscovic – jak się okazjonalnie słyszy, bo ktoś kiedyś wypuścił głupie hasełko xD – nie był nikim wysłanym przez Josepha Broz Tito do Chile :D
    Facet był w pełni naturalnym Chilijczykiem, skończył uniwersytet państwowy w Antofagaście na kierunkach ekonomicznych i przez długi czas pracował w CEPAL, czyli ciele doradczym ONZ do ekonomicznych spraw Ameryki Środkowej i Południowej. Brzmi racjonalnie.
    Tak przynajmniej wszyscy sądzili :v

    Plan Vuskovicia zakładał w ramach kontynuacji (o pomysłach nowych będzie dalej) rzeczy następujące:
    - Nacjonalizację narodowych złóż miedzi – tu plan kontynuował założenia Montalvy, ale oczywiście je zmienił. Oryginalny plan Montalvy zakładał wykup akcji spółek obcych (głównie amerykańskich) zajmujących się wydobyciem miedzi.
    - Reforma ziemska (rolna) – również kontynuacja koncepcji Montalvy, gdzie ziemia państwowa była wyprzedawano bardzo tanio chłopstwu, a niektóre największe latyfundia częściowo wywłaszczane za odszkodowaniem w celu zwiększenia rentowności poprzez podniesienie poziomu życia najbiedniejszych części wsi.

    Kwestia uznania reform Montalvy za słuszne jest kwestią indywidualną. Generalnie nie można jednak chadekom przypisać braku konsekwencji oraz irracjonalności działania. Istotnie złoża miedzi to dobro narodowe Chile do dnia dzisiejszego. Obcy kapitał kontrolujący te złoża mógł stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa całego kraju. Kapitał ten wygrał zresztą w okresie międzywojnia ze względu na okres chilijskiego dzikiego kapitalizmu, gdzie nikt nie zastanowił się czy aby sprzedaż komu popadnie swoich surowców na pewno będzie w zgodzie z interesem narodowym Chile. Podobnież chilijska wieś była bardzo niewydajna, a w latach’ 60 w skrajnych przypadkach niektórzy campesinos żyli niczym chłopstwo feudalne.

    No, ale oczywiście Allende i Vuskovic popłynęli. Większość przedsiębiorstw miedziowych wywłaszczono ustawą. W sensie od tak, bez sensownego odszkodowania dla tych przedsiębiorstw, no i tak trochę z dnia na dzień. Jak już wcześnie Waszyngton próbował grzebać w tych wyborach bo słusznie przewidywał co Allende odjaniepawli, tak teraz już Chile bardzo szybko zrobiło sobie naturalnego wroga. Wroga, który w 1973 zapewni Pinochetowi wszystkie dane wywiadowcze, by jego przewrót przebiegł prawidłowo

    Podobnież reforma rolna przypominała bardziej tę polską z 1944, a może nawet te reformy z ZSRR. Latyfundystów szybko „rozkułaczono” doprowadzając ich do ruiny i nakładając na nic monstrualne podatki, a ziemię oddano za darmo campesinos. Całą reformę przeprowadzono –w całym kraju – w półtorej (!) roku. Dzięki niej latyfundyści stracili środki do życia (mając jednocześnie jakieś tam know-how), a campesinos uzyskali masę ziemi bez stosownej mechanizacji produkcji. Innymi słowy: jedna chłopska rodzina była teraz tak bogata, że nie mogli wykorzystać swojego potencjału gruntowego, bo w czasie zbiorów zapracowaliby się na śmierć. W okresie siewów w sumie też. Jak nie wierzycie to spróbujcie iść do rolnika w kieleckim. Najpierw sprzedacie cały swój majątek żeby kupić dość nasion, a następnie wy, wasze kobiety (tudzież faceci) oraz dzieci będziecie biegać z taczką po całych hektarach i obsiewać ziemię o różnej charakterystyce. Oj, nie nauczyli was jak rekultywować taką ziemię? Eeee tam, ogarniecie w praktyce. W końcu nie każemy wam jeszcze wyrabiać cegieł po waszym 15-godzinnym dniu pracy :3

    Naturalnie rzeź, jaką uczyniono planom Montalvy, nie przeszła bez echa. W tym momencie chadecy wycofali się z koalicji i zaczęli się przytulać z Partią Nacjonalistyczną, która w przyszłości będzie głównym pionem cywilnym popierającym Pinocheta. Unidad Popular pozostali w mniejszościowym rządzie, lecz Chile nie było krajem (na powyższym przykładzie wyboru prezydenta to widać), gdzie blokowałoby to skuteczne rządy. Większość prerogatyw miał bowiem rząd właśnie i reformy załatwiano, jakbyśmy to w Polsce ujęli, „na rozporządzenia”, z obejściem ustaw. Acz w tamtych czasach parlamentaryzmu światowego zaznaczam, że było to jeszcze dość normalne i nikogo nie zastanawiało.

    No dobra, to Vuskovic i Allende popsuli projekty flagowe. Lecz co było jeszcze?
    - Vuskovic znacjonalizował bez sensownych odszkodowań większość zagranicznych korporacji, zresztą nie tylko amerykańskich. Innymi słowy nacjonalizacja przebiegała tak jak w Polsce krótko po drugiej wojnie
    - Znacjonalizowano także niemal wszystkie banki, w tym te należące do chilijskiego, prywatnego kapitału
    - Wdrożono masowe problemy socjalne połączone z tzw. usztywnianiem cen – i to będzie gwóźdź do trumny

    Notabene, jako ciekawostkę, to trzeba wskazać, że kierunkiem i tempem reform byli zszokowani nawet Komuniści. Sekretarz generalny PCCh, Luis Corvalan, próbował przekonać Allende do… zwolnienia reform celem odzyskania koalicji z chadekami i nawet rozmawiał w 1971 w tym celu z Montalvą :D W sensie nie regulujcie odbiorników: komunista próbował się dogadać pomimo naciskania na rozwiązanie parlamentu i powołanie Rad Robotniczych/Chłopskich w jego miejsce, podczas gdy lżejszy socjalista Allende jechał bez trzymanki.

    I teraz co nieco o tych reformach społecznych. Vuskovic przede wszystkim wprowadził znaczny wzrost minimalnej pensji krajowej. Naturalnie podniosło to jak cholera koszty pracy. Rozszerzono też mocno składki na wszelkie formy ubezpieczeń społecznych. Przymusowo objęto wszystkich – od campesinos po małych przedsiębiorców – drakońskimi składkami na ubezpieczenie społeczne.

    Stało się oczywiście to, co zwykle dzieje się przy wzroście płacy minimalnej. Wzrosły ceny produktów. Innymi słowy: jak minimalna wzrosła o ok. 60% (bo taka była to mniej więcej cyfra), to ceny np. chleba czy mleka rosły analogicznie. Wolny rynek próbował się dostosować do panujących warunków.

    Wobec tego w 1972 Allende zamroził ceny żywności :3 Czyli że jak mleko kosztowało np. 5 pesos, to tak miało zostać, mimo że cena mleka rosła wobec płac i powinna wynosić ok. 12 pesos. Czyli każdy producent mleka (czytaj: chłop po reformie rolnej, bo kto inny, sprzedający je przedsiębiorcy) był stratny na transakcji przykładowe 7 pesos. Czyli ubożał.

    Wolny rynek walczył dalej. Zamrożenie cen wygenerował kosmiczny wzrost obrotu na czarnym rynku, gdzie handlować można było po prawdziwych cenach. Z takich transakcji nikt się nie rozliczał, a więc państwo nie miało z nich opodatkowania. W efekcie okazało się, że Chile nie ma dostatecznych wpływów do budżetu, by utrzymać programy socjalne, zwłaszcza wspomnianą służbę zdrowia i dopłaty pensji znacjonalizowanych fabryk. W samym tylko sierpniu 1972 cena mleka podskoczyła o 120%. W warunkach polskich: 1 sierpnia za mleko płacicie 3 złote, 30 sierpnia już 6,40 złotych. Naturalnie wypłatę macie co miesiąc, więc wasza wypłata jest całkowicie nieprzystosowana do wzrostu cen. W efekcie kurewsko biedniejecie dosłownie z dnia na dzień.

    Co wtedy robi państwo? Wycofuje się z reform!
    Nie no, co wy, robię sobie z was jaja, drodzy Czytelnicy :D
    Drukuje pieniądze, a jak :D

    A drukowanie pieniędzy nie polepsza bytu społeczeństwa, gdyż pieniądze te mają zerowe pokrycie w rzeczywistej wartości. To tylko papier. Wtedy rynek ustala w sposób dorozumiany ile ten papier bez pokrycia jest wart. A jak to się nazywa? Inflacja!

    Chile miało generalnie problem z inflacją już za Montalvy. Inflacja pesos uderzała nawet w ok. 20% w skali roku, co było zjawiskiem dość niebezpiecznym. To tak jakby wasza złotówka za rok była warta 80 groszy. Wasze oszczędności w banku po roku z 10 tysięcy warte były 8 tysięcy, i tak dalej.

    Za Vuskovicia inflacja Chile wyglądał tak paskudnie, że roczna inflacja przekroczyła w 1972 roku 108% (w przeciągu jednego roku wartość złotówki maleje, tracicie połowę waszego dorobku życiowego odłożonego w walucie), a w 1973 roku, kiedy Allende spadał już z rowerka, osiągnęła ponad 500% rocznie. W tym momencie typowa polska prosperująca rodzina z klasy średniej nie jest w stanie kupić jedzenia na święta. Przy okazji – jest to już hiperinflacja. Wtedy wprowadza się dewaluację pieniądza i dramatycznie ogranicza wydatki budżetowe.

    A, co do wydatków budżetowych: tu była trochę dupa, bo nacjonalizacja przemysłu miedziowego doprowadziła do światowego tąpnięcia cenami miedzy, które spadły o ponad 50% w okresie Allende. A Chile jest jednym z większych światowych eksporterów tego surowca. W efekcie przychody państwowe ze znacjonalizowanego kruszcu poleciały w dół i połączone z drukowaniem pieniędzy doprowadziły do niewypłacalności systemu socjalnego, zwłaszcza upadku służby zdrowia. W 1973 roku Chilijczycy leczyli się na wsi znów u znachorów, bo wszelkie kliniki zdążyły się rozpaść po półtorej roku pracy.

    Cudowna reforma socjalistyczna Vuskovicia i Allende zostały opisane na początku lat ’90 w literaturze ekonomii jako tzw. makroekonomiczny populizm. Mechanizm działa w ten sposób, że podzielony jest na cztery fazy:
    Faza 1: nagły i zdecydowany wzrost wydatkowania środków publicznych na cele publiczne. Rezerwy narodowe drastycznie opadają, jednak mają jeszcze pokrycie w wartości tych rezerw (np. w złocie). W efekcie Faza 1 jest piękna: płące rosną, ceny stoją w miejscu, ucieczka przedsiębiorców jest niezauważalna bo nadrabiamy ją importem zagranicznym ze środków państwowych. Wszyscy są zadowoleni :3 Istotnie, rok 1970, a więc początek rządów Allende, to wzrost bogactwa typowego mieszkańca o kilkanaście procent i zwiększony obrót gospodarczy. Ale to tylko iluzja.
    Faza 2: Rynek orientuje się, że państwo zaczyna jechać na obietnicach bez pokrycia w gotówce. Ceny towarów rosną i zaczynają, dostosowując się wzrostu płac. Inflacja zaczyna rosnąć wobec wzrostu deficytu budżetowego, czyli teoretycznego zadłużenia państwa dotychczas pokrywającego wszystkie straty. Innymi słowy: kończą się pieniążki.
    Faza 3: Inflacja zaczyna rosnąć ponad racjonalną kontrolę. Państwo wprowadza sterowanie cenami, które tworzy czarny rynek i zmniejsza przychody państwa. Wchodzimy w hiperinflację. Państwo biednieje nie tylko przez inflację, ale także przez wyłączenie dochodu, który teraz zaczyna być ukryty. Nazywa się to efektem Oliviera-Tanziego i stanowi rodzaj wiru wodnego, bo państwo nawet jeśli próbuje nie jest w stanie odbudować swojej rezerwy finansowej.
    Faza 4: Pojawia się nowy rząd (xD). Nowy rząd uwala reformy, uwalnia ceny i wprowadza poważną dewaluację pieniądza, tak jak w Polsce na początku lat ’90 (acz my nie przeszliśmy przez efekt Oliviera-Tanziego, polska hiperinflacja wynikała z innych względów, o których długo by pisać. Czego by nie mówić o PRL to nie wjebał nas w taką patologię jak Allende). Po, uwaga, PEWNYM CZASIE, sytuacja się stabilizuje i wszystko wraca do normy. Jednakże zniszczenia zostały dokonane, państwo objęte populizmem jest biedniejsze niż przed całą jazdą bez trzymanki.

    I dokładnie to, drodzy Czytelnicy, zrobiono w Chile.

    Reformy socjalistyczne – i nazywajmy to kurwa po imieniu, socjalistyczne i marksistowskie w swoim znaczeniu – po raz kolejny zakładały, że odebranie bogatym, najlepiej z pouczającym pomachaniem paluszkiem, że to nieładnie być bogatym, stworzyły krótkotrwały efekt dobrobytu na samym początku władzy Salvadora Allende. Częściowo zaś źródłem tego dobrobytu były wcześniej zaczęte reformy chadeków Montalvy. Te zostały jednak zamienione z reform ograniczonych na socjalistyczną politykę wywłaszczeniową. Po raz kolejny wyszło, że sterowanie cenami ma swoje skutki. Gospodarka Chile w 1973 roku rąbnęła jak z przepaści. W 1970 roku rzeczywiste bogactwo robotnika Chile wzrosło o ok. 20%. W grudniu 1973 typowy chilijski robotnik zarabiał już ekwiwalent ok. 30% swojej siły nabywczej z 1969 roku. Innymi słowy: zbiedniał jakby trzykrotnie.

    Tym właśnie, drodzy Czytelnicy, jest reforma Allende. Tfu: socjalisty Allende. Socjalisty i agenta zasranego ZSRR.

    Warto wspomnieć, że już w 1972 roku Allende jak próbował (poza drukowaniem hajsu) ratować sytuację? No a jak: dzwoniąc do Moskwy i prosząc o dostawy podstawowych dóbr w ramach socjalistycznej, bratniej pomocy. Owa pomoc zaczęła szybko przypominać pomoc humanitarną. I tak niewydajna gospodarka ZSRR próbowała wywiązać się z zobowiązania wysyłając między innymi spore statki rybackie, ponad 3 tysiące traktorów, 74 tysiące ton pszenicy oraz ponad milion puszek mleka kondensowanego. Była to kropla w morzu potrzeb, a oczywiście centralistyczna gospodarka chilijskiej drogi do socjalizmu nieskutecznie zarządzała tymi dostawami.

    Przewrót Pinocheta we wrześniu 1973 nie był pierwszy. Pierwszej próby podjęto w ramach „przewrotu czołgistów” (tzw. tanquezano), który jednakże jeszcze udało się stłumić. Zrozumcie jednak jedną rzecz: Pinochet w 1973 roku obalał w pierwszej kolejności nie Prezydenta Chile, tylko socjalistę i debila, który w 3 lata zdołał narobić więcej szkód niż chyba wszystkie wojny w historii tego kraju. Kryzys z 1973 roku jest w STU PROCENTACH winą socjalistycznej polityki Allende i Vuskovicia.

    W tym miejscu warto wskazać, że upadku nie da się powstrzymać z dnia na dzień. Cymbały historyczne mają tendencję do mówienia, że najgorzej było w grudniu 1973, a Pinochet rządził od września 1973. W efekcie to… Pinochet jest skutkiem tąpnięcia gospodarki :D

    Jest to tak wielka bzdura, że aż nie wiem jak się do niej odnieść. Bo jednymi z pierwszych reform podjętych przez juntę Pinocheta (kiedy zresztą Pinochet nie był jej głównym liderem) była próba odwrócenia całej tej kabały. Dziwnym trafem po uwaleniu większości reform albo obietnicy ich uwalenia, już w pierwszym kwartale 1974 wszelkie wskaźniki chilijskiego dobrobytu rosną.

    A więc powtórzę jeszcze raz, gdyby nie było mnie słychać: gospodarki Chile w 1973 roku nie rozkurwił Pinochet. Rozkurwił ją Allende i socjalizm. W dowolnej kolejności. Ludzie twierdzący inaczej mogą też wymyślić sobie jakąś nową, głupią religię, albowiem wierzą w bajki, a nie dysponują podstawową umiejętnością interpretacji faktów :)

    Mimo wszystko Pinochetowi można przypisać jak najbardziej kryzys z 1982. Kryzys ten był poważny, choć ani trochę tak gospodarczo morderczy jak rządy czerwonego Allende. Kryzys ten był ciekawy w swojej genezie. Lecz nim zajmiemy się w drugim wpisie, bo ten i tak jest już rekordowo długi.

    Cdn...

    /MK

    PS: To musi być dopisane, choć to taki trochę komentarz polityczny. Elementy polityki Allende, zwłaszcza wymuszanie wzrostu minimalnej i (na ten moment) zapowiedzi zamrożenia cen w jakiejś formie cechują od kilku lat rządy PiS, choć reformy są mniej radykalne i ograniczone unijnymi wymogami gospodarczymi wspólnego rynku. Warto o tym pamiętać i mieć to na uwadze, zwłaszcza pod względem skutków takiej polityki.

    #kapitalizm #komunizm #chile #historia #ekonomia

    Autor postu: Historia i wojskowość - wszystko, czego mógłbyś nie wiedzieć

    Zakładam nowy tag - można obserwować #historiaiwojskowosc
    pokaż całość

    źródło: 79479760_2857127534311981_6785868557528858624_o.png

  •  

    Pozdrowienia z oazy na pustyni Huacachina ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Udał się powrót przez Boliwię i Chile do Peru. Dwa nocne busy ale cóż.

    #gorushwpodrozy #podrozujzwykopem #podroze #peru #tworczoscwlasna #boliwia #chile

    źródło: IMG-20191205-WA0039.jpg

    +: MarianKolasa, a........_ +10 innych
  •  

    Roczne spożycie mięsa na mieszkańca w wybranych krajach i regionach według danych ONZ.

    #chile #gospodarka #statystyka #rafalinski

    źródło: Spożycie mięsa i ryb 1600px.jpg

  •  
    K..................e

    +6

    Do protestów w Chile dołączyła Armia.
    Dość znaczący sygnał jeśli chodzi o Ameryke Południową.

    https://twitter.com/zukot25/status/1196133883647016964

    #wojna #protesty #chile #amerykapoludniowa #wojsko

    źródło: twitter.com

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów