•  

    Witam ponownie.

    Naszym dzisiejszym tematem jest zgłębienie zjawiska konwersji na chrześcijaństwo i powodów, dla których poganie mogli porzucać dotychczasowe ścieżki życia i przerzucać się na nową religię. Fakt ten jest jedną z większych zagadek w temacie. Jak to się stało, że marginalny ruch założony przez Żydów (pochodzących z, jak pamiętamy, Radomia cesarstwa) w niespełna cztery stulecia stał się oficjalną religią Rzymu?

    Wyjaśnień tego stanu rzeczy mamy wiele: od cudów i boskich interwencji po hipotezy w stylu niesamowitej zdolności adaptacyjnej chrześcijaństwa (Adolf von Harnack), przedstawieniu nowej religii jako siły odnawiającej więdnące życie miejskich wspólnot (Rodney Stark) czy przekaz, dopasowany do ewoluujących potrzeb duchowych (Marcel Simon).

    Zanim poszukamy odpowiedzi na to pytanie, rzut oka na statystyki, albo raczej ich symulację. Podaję za „The Early Christian World” pod redakcją Esler’a:

    Rok|Liczba chrześcijan (szacunkowa)|Udział w populacji cesarstwa (szacunkowy)

    40|1000|0,0017%
    50|1400|0,0023%
    100|7,530|0,0126%

    150|40,496|0,07%
    200|217,795|0,36%
    250|1,171,356|1,9%
    300|6,299,832|10,5%
    350|33,882,008|56,6%

    Zapewne wielu z was ciśnie się teraz na usta: ej, jak oni to niby opracowali? Zawsze byłem noga ze statystyki historycznej, ale obiecuję, że jak tylko będę miał chwilkę to zrobię osobny wpis na ten temat. Póki co załóżmy, że wyliczenia te są, pi razy drzwi, poprawne (zresztą nikt nie utrzymuje, że są one dokładnie poprawne, chodzi tylko o rząd wielkości).

    Oczywiście w oczy rzuca się drastyczny skok popularności chrześcijaństwa między 300 a 350 rokiem, podyktowany zapewne konwersją Konstantyna i rodziny cesarskiej. Chrześcijaństwo w kilka lat awansuje z prześladowanej, choć licznej sekty, do rangi religii wyznawanej przez najważniejsze osoby w państwie.

    Konstantynem i tym co po nim zajmiemy się jednak przy innej okazji. Najpierw zastanówmy się jak chrześcijanie doszli do tych 10 procent w przeddzień edyktu mediolańskiego. Zaczniemy od tego, że pokrótce omówimy sobie „habitat”.

    Z zachowanych zabytków piśmiennictwa i źródeł archeologicznych, jak również „antropologizacji” wynika, że chrześcijaństwo szerzyło się głównie w miastach. Nie znaczy to jednak, że proces ten postępował wszędzie tak samo - to wiemy na przykład z rekonstrukcji liczby chrześcijan na podstawie liczby duchownych (znanej ze źródeł).

    I tak wydaje się, że Rzym wpasował się mniej więcej w średnią podawaną w niedorobionej tabelce kilka akapitów wyżej. Z wyliczeń Roberta M. Granta wynika, że w okolicach 250 roku Wieczne Miasto miało około 20k chrześcijan na 700k mieszkańców (czyli 0,028%).

    Nie wszędzie jednak było tak samo. Na przykład palestyńska Gaza wyglądała inaczej - pod koniec czwartego stulecia miasto miało zaledwie 280 chrześcijan i 163 świeżych konwertytów (na 15k mieszkańców). Widzimy więc, że czynników kształtujących prędkość konwersji musiało być dużo i wiele zależało od lokalnych uwarunkowań.

    Wydaje się, że największym wzięciem wczesne chrześcijaństwo cieszyło się w Azji Mniejszej. Badania van der Meera i Mohrmann z 1958 r. wskazują, że do końca pierwszego wieku chrześcijańskie wspólnoty zamieszkiwały 42 miasta cesarstwa. Ponad połowa z nich znajdowała się na terenach współczesnej Turcji.

    Oczywiście wspólnoty owe nie ograniczały się do tego regionu - na linii Zachód-Wschód sięgały od Rzymu do Edessy, a na osi Północ-Południe od macedońskiego Filippi do libijskich Pentapolis. Pod koniec III wieku chrześcijaństwo na dobre sięgnęło półwyspu Iberyjskiego na zachodzie, Brytanii na północy, Iraku na wschodzie i Arabii na południu. Według badań Hinson’a nadal jednak dominowała Azja Mniejsza, wraz z Syrią, Egiptem i Kartaginą.

    Mamy bardzo mało informacji na temat chrześcijaństwa prowincjonalnego. Nawet archeologia niewiele (póki co) może nam tutaj pomóc i z tego też tytułu uważa się, że było to zjawisko marginalne, a sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w czasach Konstantyna. Jedyne co możemy powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa to to, że takie zjawisko istniało.

    Problemem naszych źródeł jest to, że skupiają się niemal całkowicie na świecie grecko-rzymskim (obejmującym także wspomnianą przed chwilą Kartaginę, miasta syryjskiego wybrzeża, północny Egipt i wybrzeża Azji Mniejszej). Z fragmentarycznych źródeł wiemy jednak, że chrześcijaństwo cieszyło się dużym wzięciem także poza tym światem.

    Do końca II wieku istniały już liczne wspólnoty syriackich chrześcijan, które koncentrowały się wokół miast takich jak Nisibis i Edessa. Miały one w przyszłości dużą rolę do odegrania w procesie kształtowania się chrześcijańskiej doktryny i kontrowersji jakie wokół niej narosły.

    Wraz z syriackim chrześcijaństwem rozwijało się „asyryjskie”. Asuristan był bardzo silnym ośrodkiem tej tradycji i z czasem stał się matecznikiem nurtu wschodniosyriackiego. Na taką skalę, że zdaniem Ziółkowskiego w VII wieku była to religia większości mieszkańców tego regionu, mimo prześladowań ze strony Sasanidów.

    Aż korci żeby opisać jeszcze kilka innych kierunków misjonarskich, ale nie o tym mieliśmy tutaj mówić. Zrobię to zatem w następnym odcinku, bo temat jest bardzo ciekawy. Podam też więcej szczegółów do przykładów, które już wymieniłem. Najwyżej seria się trochę rozciągnie, ale to chyba nie problem?

    Przechodzimy zatem do nawróceń i tego co za nimi stało. Wiemy o zastrzeżeniach co do definicji konwersji, wiemy o pogańskiej reakcji na chrześcijaństwo i wiemy, że poganie mogli oczekiwać od swojej religii przede wszystkim skuteczności w załatwianiu spraw doczesnych i opieki nadprzyrodzonych sił.

    Wspomniana opieka miała się przejawiać nie tylko w pomyślnym obrocie spraw życia codziennego, ale także w bardziej spektakularny sposób. I tak dochodzimy do cudów, o które dwa odcinki temu pytał @ja_nie_lubie i które MacMullen czy James uważali za kluczowe przy konwersjach.

    Cuda były bardzo pożądane w tamtych czasach. Ten kto cieszył się reputacją zdolnego do ich czynienia, stawał się szybko popularny. Sam Jezus był początkowo postrzegany przez wielu przede wszystkim jako święty mąż, wędrowny cudotwórca i to stąd mogli brać się jego pierwsi zwolennicy.

    Vermes zauważa, że wiele nowotestamentowych opisów działalności Jezusa bardzo dobrze wpisuje się we wzorzec czegoś co nazywa „charyzmatycznym judaizmem”. Mowa tutaj o judaizmie w szerszym tego słowa ujęciu (niektórzy judaizmem nazywają tylko jego rabiniczną wersję, która kształtowała się mniej więcej w tym samym czasie co chrześcijaństwo).

    Przywołuje przykłady starożytnych proroków, którzy często występowali przeciwko (lub poza nim) skostniałemu systemowi wierzeń, a swój autorytet opierali na rzekomej mocy jaką miał obdarzyć ich Bóg. Pokazuje także postacie bardziej współczesne Jezusowi jak Hanina ben Dosa, Honi czy Jan Chrzciciel.

    Jeśli ufać źródłom (często apokryficznym), to w zasadzie każda konwersja dokonana przez apostołów i ich następców była związana z cudem. Najczęściej z uzdrowieniem, choć zdarzały się dużo bardziej spektakularne. Takie jak na przykład zniszczenie świątyni Artemidy wraz z zamieszkującym ją demonem.

    Fakt, że wiele z tych opisów pochodzi z apokryfów wcale nie przekreśla ich użyteczności. Owszem stawia pod znakiem zapytania historyczność zdarzeń, ale jasno i dobitnie pokazuje, że dla wspólnot, w obrębie których powstały, przyczyna nawrócenia była nierozerwalnie związana z cudami.

    Na tej podstawie możemy przyjąć, że faktycznie, cuda odgrywały sporą, być może decydującą rolę w procesie pozyskiwania konwertytów. Zaraz zaraz, co ty pleciesz?! Trzy odcinki temu pisałeś coś o zasadzie ekonomii myślenia i o tym, że historia, choć nie jest nauką, to zasługuje na pewną dozę zaufania, a teraz każesz nam wierzyć w cuda?

    No nie. To nie tak. To znaczy, owszem, możemy przyjąć, że w tamtych czasach, z sobie tylko znanych powodów, Bóg łaskawiej i hojniej sypał cudami niż teraz. Możemy, w końcu jest to możliwe (co tak naprawdę nie jest możliwe?). Tylko, że to będzie niezgodne ze wspomnianą już zasadą ekonomii myślenia.

    Musielibyśmy założyć, że:

    a) chrześcijański bóg istnieje
    b) lubi czasem zainterweniować w życie ludzi
    c) kiedyś interweniował częściej albo kiedyś ludzie byli bardziej wyczuleni na te interwencje

    Wszystkie te założenia są ok, ale jeśli je przyjmiemy to znaczy, że nie mówimy już o historii tylko o religijnej tradycji. Chcemy chyba jednak pozostać przy historii? Ja bym chciał. Dlatego też przyjmiemy prostsze założenia. Dzięki temu nie opuścimy naszego poletka.

    Zatem: cokolwiek wydarzyło się między nawracającymi a nawracanymi było przez dużą część zainteresowanych uważane za cud i dowód na boską interwencję. To czy faktycznie był to cud pozostaje poza naszym zainteresowaniem. W końcu chcemy znać powody konwersji TAMTYCH ludzi.

    Świat starożytnych był pełen cudów. Dosłownie. Przytaczany już w naszej serii Kelsos pytał na przykład chrześcijan czym się różnią od egipskich handlarzy cudów, którzy są obecni w każdym większym mieście. Wystawali na placach i za opłatą oferowali powodzenie, uroki, uzdrowienie i inne drobne usługi. Skoro była podaż to musiał być popyt.

    Nawróceni musieli wierzyć, że to co się stało jest prawdziwe, jest cudem i stoi za tym Bóg. W przeciwnym razie po prostu by się nie nawrócili. I nie jest tak, że wszyscy ludzie, którzy wówczas żyli, brali opowieści o cudach za dobrą monetę. Wiele osób nie tylko je odrzucało, ale wręcz wyśmiewało.

    Nie było to jednak najczęstsze podejście. Ojciec Historii Kościoła, Euzebiusz podaje przykład Azji Mniejszej w I wieku, mówiąc o „wielu, którzy przyjęli Dobrą Nowinę i siali zbawcze ziarno Królestwa Niebieskiego jak świat szeroki[…] czynili cuda z Bożą pomocą i za pośrednictwem Ducha Świętego”.

    Ludzie nie pozostawali obojętni i „w rezultacie zebrane tłumy, każdy jeden mąż, […] zaczęły żarliwie oddawać cześć Stwórcy Wszechrzeczy”. Podobnie wypowiadał się Święty Paweł, który również upatrywał potwierdzenia prawdziwości chrystusowej nauki w cudach i nadprzyrodzonych mocach, a nie w „uwodzących przekonywaniem” słowach mądrości.

    Przywoływane już Dzieje Jana opowiadają historię apostoła w Efezie, który natrafia na wrogo nastawiony tłum pogan, ale przekonuje ich cudownymi uzdrowieniami i zniszczeniem świątyni Artemidy, którą, jak się okazuje, zamieszkiwał demon.

    Rzekomy demon w świątyni to swoją drogą świetna ilustracja tego, jak wielu chrześcijan widziało różnice między „swoimi”cudami, a tymi czynionymi przez konkurencję. Jan uzdrawia, bo jest medium, przez które działa moc prawdziwego Boga. Kult Artemidy owszem, ma moc, ale jest to moc szatańska.

    Wracając jednak do tych rzekomych wydarzeń to ciężko stwierdzić, czy faktycznie miały one miejsce. To znaczy możemy racjonalizować i szukać informacji o jakimś trzęsieniu ziemi czy spontanicznym pożarze, które mógłby zniszczyć świątynię. Tyle, że to bez sensu i nie jest ważne dla naszego rozumienia tematu. Ważne jest to, że jakaś część ludzi wierzyła w tę historię.

    Przyjmuje się, że Dzieje Jana zostały spisane w drugiej połowie II wieku, a opisywana akcja (niezależnie od tego czy jest prawdziwa czy nie) musiała być umiejscowiona nie później niż w drugiej połowie I wieku. Wynika z tego prosty wniosek: historia ta musiała funkcjonować jako coś wartego uwagi w przekazie ustnym przez co najmniej 50 lat. Gdyby została uznana za całkowitą bzdurę i nie była powszechna - są raczej małe szanse, że doczekała by się spisania i dotrwała do naszych czasów.

    Tego typu opowieści, funkcjonujące w powszechnym obiegu, są regułą. I tak wspominany już Euzebiusz przytacza opowieść o męczennikach z Cezarei, którzy zostali wrzuceni do wody i utonęli. Niedługo potem miastem wstrząsnęło trzęsienie ziemi, a ciała męczenników wypłynęły na plażę. Jeśli wierzyć jego słowom to: „każdy mieszkaniec Cezarei może o tym zaświadczyć”. Nieprzypadkowo używa czasu teraźniejszego i to właśnie trzęsienie łączy z konwersją mieszkańców miasta, którzy „wyznali, że jedynym prawdziwym bogiem jest bóg chrześcijan”.

    Widzimy, że w obydwu przytoczonych tu historiach (i wielu innych, których przytoczyć nie możemy bo nie mamy na to miejsca) cud niekoniecznie był czymś indywidualnym. Potęga Boga jest ukazana jako wielka i przerażająca, co jasno wskazuje, że góruje on nad wszystkimi innymi siłami w świecie.

    Są ku temu dobre powody. Świat jest w końcu miejscem, na którym wyznaje się setki bogów, demonów, aniołów czy innych kosmicznych sił. Skoro na każdym placu stoi Egipcjanin gotowy za drobną opłatą cudownie uzdrowić cię z choroby, nie dołączysz ot tak do podejrzanej sekty, obiecującej w zasadzie to samo.

    Chyba, że przekonasz się, że moc która przez nich działa jest potężniejsza i skuteczniejsza. Zdaniem MacMullena „dowodem” (w sensie: w odczuciu ówczesnych ludzi) na to mogły być egzorcyzmy. Temat ten jest prawie nieruszony przez historyków, tymczasem źródła wczesnochrześcijańskie często o nim wspominają.

    Poruszają go nie tylko apokryfy czy spisane „wieści gminne”, ale także ludzie światli i piśmienni, tacy jak na przykład Justyn, Ireneusz, Tertulian, Cyprian Kartagiński czy Euzebiusz. W każdym z tych przypadków wskazywali oni, że chrześcijanie wypędzali demony nieomal hurtowo.

    Wiele wskazuje na to, że początkowo bardzo powszechna była wiara w to, że każdy chrześcijanin ma moc wypędzania złych duchów. Niedługo jednak pojawiła się grupa „egzorcystów z zawodu”. Widocznie uznano, że jakkolwiek każdy może to robić, to jednak fajnie mieć też specjalistów.

    Egzorcyzmy chrześcijańskie wywodziły się z żydowskiej tradycji religijnej. Jak zauważa Vermes, starożytni Żydzi utożsamiali wiele chorób i dolegliwości (zwłaszcza umysłowych) z opętaniem. Patrząc na apokryfy i rodzącą się hagiografię widać, że wczesne chrześcijaństwo poszło w ślady „starszych braci”, a z egzorcyzmów uczyniło swój znak rozpoznawczy.

    Co ciekawe opisy dość szybko ewoluują i ze „zwykłych” przechodzą w bardziej szczegółowe i dramatyczne. Na ich zakończenie, po ciężkiej walce egzorcysta odbywa niejako triumf nad pokonanym złym duchem, zmuszając go do płaszczenia się, błagania o litość i rozpaczliwych krzyków. Takie historie ukazywały boską potęgę. Bóg jawił się jako ten, który ot tak załatwia inne byty nadprzyrodzone. Obraz bardzo zgodny z chrześcijańską wizją monoteizmu.

    Był to także bardzo istotny przekaz w politeistycznym kontekście, w jakim operowało chrześcijaństwo. Otóż samo przekonanie pogan do wiary w jeszcze jednego boga nie było jakimś wielkim wyzwaniem. W końcu podobne zjawiska zachodziły cały czas mimo, że czasem spotykały się z oporem co tradycyjniejszych członków społeczności. Na pewno nie było to tak wielkim problemem jak przekonanie pogan, że tylko ten bóg jest Bogiem, a reszta to demony czy wręcz zmyślone postacie.

    Takie triumfalno-dominujące przedstawianie chrześcijańskiego Boga na pewno miało swoją rolę we wbijaniu świeżo nawróconym do głów tego, na czym polega chrześcijański teizm w odróżnieniu od pogańskiego. Wszystkie te cuda, od uzdrowień po egzorcyzmy, były powodami, dla których jakaś część ludzi przeszła na chrześcijaństwo.

    Zebrane tłumy, stając w oko w oko z taką potęgą albo branymi za prawdę doniesieniami o niej, zaczynały interesować się szczegółami. To z kolei mogło i często prowadziło do trwałej konwersji. Ten obraz jest tym bardziej wiarygodny, że zgadza się z tym, co wynika z antropologizacji czyli tym, co wiemy o działalności ludzi takich jak Simon Kimbangu czy William Wade Harris.

    Oczywiście nie znaczy to, że wszystkie konwersje były spowodowana wiarą w cuda czy strachem przed ewentualną karą (tego akurat nie jesteśmy w stanie określić). Nie mamy jednak dobrych powodów, żeby nie uważać, że to był jeden z ważniejszych czynników, znacznie zwiększający atrakcyjność chrześcijaństwa w oczach pogan.

    To co? Możemy się rozejść, wszystko jasne?

    No, nie do końca. Pogląd, który omówiliśmy i uznaliśmy za całkiem sensowne wytłumaczenie, nie daje nam bowiem pełnego obrazu (albo raczej pełniejszego). Czy nie ważniejszym tematem do zbadania są indywidualne, wewnętrzne konwersje? Gdyby ograniczyć się tylko do cudów, to poza nawiasem zostają nam wszyscy ludzie, którzy zainteresowali się chrześcijaństwem z innych powodów niż pragnienie nadprzyrodzonej interwencji. I nie chodzi tylko o intelektualistów. Nie trzeba zaraz być filozofem żeby mieć wysublimowane potrzeby religijne.

    Ze źródeł i antropologizacji wiemy, że konwersja była często owocem poszukiwań duchowych i zwieńczeniem procesu wewnętrznej przemiany. Oczywiście źródła są fragmentaryczne, bo niewielu konwertytów spisało swoje przemyślenia, ale to co wiemy wystarczy żeby stwierdzić, że tacy ludzie istnieli.

    Ciekawa jest zwłaszcza owa „antopologizacja”. Współczesne czasy przenikania się kultur dostarczyły badaczom wiele materiału: inwazja „mądrości Wschodu”, konwersje na islam w Europie Zachodniej, pojawienie się tzw. neopogaństwa czy masowy eksport chrześcijaństwa do Afryki i na Daleki Wschód.

    Badający te zjawiska doszli do wniosku, że konwersja to stopniowy proces i wypracowali następujący model (podajemy za Lewis’em Rambo):

    1. Punkt wyjściowy - początkowy model życia danej jednostki
    2. Kryzys tożsamości (model nie odpowiada potrzebom, rodzi się poczucie niekompletności)
    3. Poszukiwanie rozwiązania (celu, sensu, nowej osobowości)
    4. Zainteresowanie jedną z poznanych koncepcji
    5. Długotrwała i wzajemna interakcja ze wspólnotą, która uosabia model życia atrakcyjny dla jednostki
    6. Wybór między starym a nowym
    7. Stopniowe dostosowywanie się do nowego modelu oraz tegoż modelu do siebie

    Jakby tego było mało to wytłumaczenie z cudami jest niekompletne. Przecież to, że ktoś zainteresował się chrześcijaństwem bo zobaczył/usłyszał o niezwykłej mocy Boga, nie czyniło z niego jeszcze chrześcijanina, prawda? Nawet w tym przypadku cud był tylko (i aż) bodźcem, który inicjował proces konwersji.

    To wszystko sprawiło, że historycy uświadomili sobie, że problemu konwersji nie można do końca „cudownie” wytłumaczyć. Pogląd ten nie zniknął z mainstreamu, pojawiła się jednak konieczność szukania dodatkowych wytłumaczeń żeby lepiej zrozumieć ten fenomen.

    Stąd pogląd wyrażany między innymi przez Simon’a czy Finn’a, że klasyczne pogaństwo po prostu się „przeżyło”. Albo raczej warunki w jakich żyli ludzie zmieniły się tak, że dotychczasowe sposoby na zaspokajanie potrzeb duchowych (i innych, które wierzenia/religie pomagają zaspokajać) nie było dłużej możliwe dla znacznej części ludzi.

    Jako symptomy Simon podaje widoczną w pogaństwie ewolucję w stronę henoteizmu, czyli skupianiu czci na jednym bóstwie, uważanym za główne. Nie ma tu jednak mowy o odrzuceniu innych. Widać to świetnie na przykładzie ewolucji kultu Izydy, która z czasem jest opisywana jako ta „której twarz obliczem pospólnym bogów i bogiń wszystkich”.

    Jeszcze lepiej wyraża to Plutarch ze swoim: „Nie ma bogów różnych dla różnych ludów [...] lecz tak jak słońce, księżyc, niebo, ziemia i morze są wspólne dla wszystkich, a przecież różnie się nazywają wśród różnych ludów, tak również jest jeden byt duchowy”.

    Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje Simon w tym, że pogaństwo rozpaczliwie próbowało pogodzić zlewające się ze sobą nurty pochodzące ze starszych kultów etnicznych. Były one jednak zbyt różne i nawet zaawansowany synkretyzm nie potrafił poskładać ich tak, żeby nadać im spójny sens i dać wspólną tożsamość ich zwolennikom.

    Kolejnym symptomem miały być sukcesy misyjne misteriów wschodnich (i kultów wschodnich w ogóle). To z kolei, Simon interpretuje jako zmianę oczekiwań ludzi wobec religii. Twierdzi, że wielu z nich nie chciało już tylko pośrednictwa w ubijaniu interesów z bogami, ale autentycznego, indywidualnego kontaktu z bóstwem.

    I rzecz nie dotyczyła tylko pospólstwa, które z uwagi na trudy życia mogło szukać pocieszenia. Poetycko (bez cienia szydery) ujął to jeden z największych umysłów epoki, Klaudiusz Ptolemeusz: „Śmiertelnikiem jestem, efemerydą. Gdy jednak choć na chwilę rzucę okiem na nocne niebo, nie na Ziemi stoję; dotykam Stwórcy a moja dusza pije nieśmiertelność”.

    Skupiona na perfekcyjnym rytuale i jakby oderwana od rzeczywistości religia formy przestała wystarczać. Finn idzie dalej i wskazuje na przemiany polityczne, społeczne i ekonomiczne w Cesarstwie, którym towarzyszą niepokoje. Między 96 a 180 rokiem rządziło tylko 5 cesarzy, za to do 283 aż 29. Powiedzmy jeszcze, że większość nie doczekała śmierci ze starości.

    Żyjący wówczas ludzie doświadczają kolejnych uzurpacji, walk, zamachów, inflacji, rosnących podatków, samowoli wojskowych rządów... i tak można by jeszcze długo. To z kolei miało sprawić, że ludzie zaczęli szukać oparcia „na trudne czasy”, ale nie widzieli go już w klasycznych, niedostępnych bogach i szukali gdzie indziej.

    Któż natomiast miał być niby bardziej dostępny niż Jezus? Simon twierdzi, że owa „dostępność” odegrała ważną rolę. Historia Jezusa-człowieka, który umarł, zmartwychwstał i żyje wiecznie, dawała nadzieję adeptom jego nauk na przejście tej samej ścieżki. O powszechności takiego pragniena zaświadczają także kulty misteryjne.

    Wyszydzana przez Kelsosa wiara w cierpiącego (ale ostatecznie zwycięskiego) Jezusa, przemawiała chyba bardziej do żyjących wówczas ludzi niż sterylny, doskonały, Najwyższy Byt. Do tego chrześcijaństwo skupione było na wspomagających się wspólnotach. Było to coś co robiło duże wrażenie nawet na krytykach i oponentach.

    Chrześcijaństwo głosiło też konieczność szanowania i miłowania wszystkich ludzi niezależnie od płci i stanu. Bardzo atrakcyjna idea dla kobiet czy niewolników, ale nie tylko. Badania Bruce’a Maliny nad źródłami jasno pokazują, że chwyt/zarzut pogańskich polemistów o tym, jakoby chrześcijanie targetowali kobiety i tłuszczę nie był prawdziwy (swoją drogą podobne zarzuty padają do dzisiaj).

    Konwertytami byli ludzie z bardzo różnych warstw i grup. Ze źródeł znamy imiona około tysiąca nawróconych w I i II wieku. I tak na przykład: autor Ewangelii Łukasza był lekarzem, Onezym zbiegłym niewolnikiem, Korneliusz centurionem, Klemens rzymski urzędnikiem, Justyn Męczennik filozofem, a Perpetua i Vibius patrycjuszami z Kartaginy.

    Żeby nikt nie zrozumiał opacznie - nie chodzi o to, że wspólnoty chrześcijańskie, to były loże masońskie, złożone z bogatych, wykształconych i wpływowych. Na pewno większość należała do niższych stanów, ale generalnie był w nich cały przekrój społeczeństwa. Najlepszym tego dowodem są wzmianki o senatorach i ekwitach, którzy tracili tytuły i majątki w czasach prześladowań Decjusza i Waleriana.

    Keith Hopkins twierdzi nawet, że wśród chrześcijan od samego niemal początku można było znaleźć ludzi z górnych 2 procent. Ten sam autor opisuje również jak wyglądała mobilność społeczna w tamtych czasach i wskazuje, że wiele rodzin wychodziło z nizin na wyżyny. Nie był to jednak szybki i łatwy proces - badacze wskazują, że średnio zajmowało to trzy pokolenia.

    No dobra. Obraz który mamy jest daleki od idealnego, ale z tymi źródłami, które są dostępne naprawdę nie można wybrzydzać. Ciężko dodać coś o konwersjach przed Konstantynem (do tego co za jego panowania i po nim niedługo dojdziemy) bez wchodzenia w szczegóły, studiowanie indywidualnych przypadków i mnożenie przypuszczeń. Ostatecznej odpowiedzi na to pytanie o tak dużą popularność chrześcijaństwa nie poznamy nigdy.

    W tym odcinku skupiliśmy się na świecie grecko-rzymskim, ale to tylko część historii jaką chcielibyśmy sobie opowiedzieć. W następnej części poznamy kilka faktów na temat rozwoju wczesnego chrześcijaństwa w bardziej egzotycznych miejscach. Wydaje mi się, że jest to o tyle ciekawe, że prawie w ogóle się o tym nie mówi.

    PS. Mam nadzieję, że nie ma miliarda błędów. Wielkie dzięki za pomoc dla @robson7 . W razie jakby jednak były (jakiekolwiek) proszę o zgłaszanie

    #gruparatowaniapoziomu #chrzescijanstwo #katolicyzm #niedoszlahistoria #historia #4konserwy #neuropa #ateizm #zainteresowania #neoreakcja #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

    Malunek z III wieku przedstawiający obrzęd chrztu
    pokaż całość

  •  

    HELIOGABAL TRANSSEKSUALISTĄ

    Cesarz Heliogabal słynął ze swoich transseksualno-orgiastycznych zachowań. Na przykład chciał poddać się operacji zmiany płci, która była niewykonalna w tamtych czasach.

    Ostatecznie odwiedziono go od tego pomysłu, który zakończyłby się z pewnością jego śmiercią.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/heliogabal-transseksualista/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: j.jpg

  •  

    Ping-pong i jugosłowiańskie sukienki - jak przez 20 lat Chiny i USA szukały kontaktu

    pokaż spoiler Fot: zawodnicy amerykańskiej reprezentacji pingpongowej na Wielkim Murze, Chiny, kwiecień 1971 roku


    Pierwszym oficjalnym reprezentantem USA na ziemiach komunistycznych Chin był nastoletni hippis. Ale zanim to się stało, Amerykanie szukali Chińczyków w Warszawie... na pokazie jugosłowiańskiej mody.

    Jest rok 1949. W Pekinie towarzysz Mao Zedong ogłasza powstanie nowego raju na ziemi – Chińskiej Republiki Ludowej

    Stare władze Chin, wspierane przez zachód i dysponujące miejscem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ ewakuują się na skalisty Tajwan. Siedzą tam do dziś, ciągle oficjalnie deklarując, że stolica tego kraju leży w kontynentalnym Nankinie. Tymczasem nowy twór jest przyjaźnie witany przez braterskie kraje demokracji ludowej, w tym Polskę. Jak się miało okazać – przyjaźń ta trwała tylko do czasu.

    Jednocześnie przez kolejne sześć lat nowe państwo nie nawiązało absolutnie żadnych kontaktów z USA

    W 1955 roku za pośrednictwem Rządu PRL w Pałacyku Myślewickim w warszawskich Łazienkach odbywają się pierwsze rozmowy między ambasadorami, które trwają, z przerwami, przez kilkanaście lat. Nie były one nazbyt owocne, a najciekawsza jest chyba ich atmosfera. Wiele komunikatów pisano na kartkach albo gestykulowano, bo nie ulega wątpliwości iż polskie i sowieckie służby chciały na tej gościnności sporo zyskać i cały budynek był jednym wielkim gabinetem podsłuchowym.

    W połowie lat 60-tych nawet ta wątła nitka się urywa

    Towarzysz Mao, jak na komunistę przystało zaczyna kolejną rewolucję (przy okazji, jak na komunistę przystało, dokłada kolejne kilkadziesiąt milionów trupów na swoje sumienie) i wycofuje wszystkich dyplomatów, poza ambasadorem w Egipcie. Wydawać by się mogło, że sytuacja jest w totalnej rozsypce, ale od kilku lat widać już było sygnały, które musiały wepchnąć Chiny i USA w ramiona: towarzyszom w Moskwie bardzo nie w smak było pomyśleć, że to ktoś inny mógłby być liderem światowej rewolucji.

    Zaostrzenie stosunków sowiecko-chińskich sprawiło, że i Chińczycy i Amerykanie szukali wzajemnego porozumienia, choć wyglądało to trochę jak podchody psa do jeża.

    Ostatecznie, w grudniu 1969 roku Ambasador USA w Polsce, Walter Stoessel dostał od prezydenta Nixona jasną instrukcję: znaleźć chińskich dyplomatów, przywitać się z nimi i powiedzieć, że Waszyngton chce poważnej rozmowy. Doszło do tego, z braku innej okazji, podczas pokazu mody jugosłowiańskiej w Pałacu Kultury i wymagało od Stoessela niezłej gibkości, bo Chińczyk wyraźnie przed nim uciekał. Przyparty do muru zgodził się jednak przekazać wiadomość do Pekinu. Kontakty znowu zostały nawiązane – łącznie w Warszawie odbyło się kolejnych kilka chińsko-amerykańskich spotkań.

    I co prawda rozmowy w Warszawie niedługo zostały zerwane, jednak ziarno zostało zasianev

    Po kolejnych rozmowach prowadzonych w Pakistanie udało się wynegocjować tajną wizytę doradcy amerykańskiego Prezydenta – Henry'ego Kissingera w Pekinie. Ale to było w lipcu 1971. W kwietniu wydarzyło się coś, co bardzo pomogło ocieplić relacje i zostało w obu krajach odczytane jako gest dobrej woli.

    Podczas odbywającego się w Japonii turnieju ping-ponga jeden z amerykańskich sportowców – Glenn Cowan spóźnił się na autobus.

    A że akurat na sali był zawodnik chiński – Zhuang Zedong, postanowili rozegrać między sobą mały sparing. Przy okazji porozmawiali chwilę, a Chińczyk wręczył Amerykaninowi drobny upominek, jedwabny szalik z wizerunkiem chińskich gór. Nie mając nic w zamian („miałem w torbie tylko grzebień – nie dam mu przecież grzebienia” - wspominał), Cowan postanowił następnego dnia odwdzięczyć się koszulką. Widok Chińczyka i Amerykanina rozmawiających ze sobą wzbudził zainteresowanie dziennikarzy, którzy zapytali się zawodnika z USA, czy chciałby odwiedzić Chiny. Odpowiedział, że jak najbardziej, a Chińczycy poinformowali o tej chęci władze. Które się na tą wizytę zgodziły.

    Po 22 latach przerwy doszło do pierwszej oficjalnej amerykańskiej wizyty w kontynentalnych Chinach

    Był to również pierwszy oficjalny (rozmowy w Polsce czy Pakistanie były zakulisowe) kontakt obu krajów w ogóle. Przez ten czas do Chin przybywali dosłownie pojedynczy Amerykanie, głównie sympatyzujący z reżymem komuniści. Jednym z nich był dziennikarz Edgar Snow, którego Mao Zedong posadził obok siebie na trybunie honorowej podczas defilady – był to gest sympatii wobec USA, którego Ameryka nie zauważyła. Wizytę pingpongistów zauważyć już musiała.

    Amerykanie spędzili w Chinach kilka dni

    Grali oczywiście w pingponga i zwiedzali kraj, a ich zdjęcie z wizyty na Wielkim Murze (pic rel) obiegło świat i znalazło się na okładce tygodnika Time. Była to doprawdy kuriozalna grupa „dyplomatów”. Jeżeli chodzi o poziom sportowy to amerykańska kadra wypadała mniej więcej jak obecnie polscy olimpijczycy i nie mam tu bynajmniej skoczków narciarskich na myśli. Sam Cowan miał 19 lat, był hippisem, jego kolegą z kadry był m.in nauczyciel z liceum, a w reprezentacji damskiej były jeszcze młodsze od niego dziewczyny.

    Cała wizyta wyglądała zresztą jak jakiś surrealistyczny film

    Stare propagandowe i chińsko-języczne plakaty o „amerykańskich psach” wyłaniały się zza angielskich napisów o przyjaźni i szacunku. Garstka kiepskich sportowców, ubranych w ubrania hippisów przyjęta była przez premiera Zhou Enlai z ceremoniałem godnym prezydenta, a to wszystko przy dźwiękach wszechobecnej muzyki wojskowej granej z głośników i nieliczonej ilości portretów towarzysza Mao.

    Jak wspomniałem, kilka miesięcy później do Chin z tajną misją udał się Kissinger

    Ta wizyta wypadła mniej sympatycznie – Kissinger wspomina, że hotel, w którym mieszkał był pełen antyamerykańskich treści - ale za to bardziej konkretnie. Jesienią 1971 roku Chińska Republika Ludowa objęła kosztem Tajwanu miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a w rok później Chiny odwiedził sam Prezydent Nixon. Oficjalne ustanowienie stosunków dyplomatycznych między krajami miało miejsce w 1979 roku.

    Dziś dyplomacja pingpongowa wróciła na języki za sprawą Koreańczyków

    Reprezentacje Południa i Północy szły na igrzyskach pod jedną flagą, a wydarzenie stało się pretekstem do spotkania siostry Kim Dzong Una z prezydentem Korei Południowej. Natomiast tamta, historyczna wizyta amerykańskich sportowców przeszła do legendy, była na setki sposobów upamiętniana i jest stałym motywem pojawiającym się w amerykańskich mediach w kontekście relacji z Chinami. Ale warto też pamiętać, że przez 22 lata jedyna nitka kontaktu między dwoma mocarstwami wiodła przez przytulny Pałacyk w warszawskich Łazienkach. Wychodząc z tamtych rozmów dyplomaci widzieli budynek, w którym lata wcześniej polscy oficerowie zawiązali spisek przeciw carowi, owocujący wybuchem Powstania Listopadowego. Tamten spisek się nie udał.... z tym czerwoni następcy cara musieli liczyć się już bardziej.

    Bibliografia:
    H. Kissinger – Dyplomacja
    E. Andrews, history.com - How Ping-Pong Diplomacy Thawed the Cold War
    Y. Komine - Secrecy in US Foreign Policy: Nixon, Kissinger and the Rapprochement with China

    Obserwuj: #filozofiadlajanuszy Polub: na Facebooku Wesprzyj: finansowo

    #zainteresowania #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #mikroreklama #historia #ciekawostkihistoryczne #historiajednejfotografii #usa #chiny #azja #swiat #zimnawojna #sport
    pokaż całość

    •  

      @loginnawykoppl: Michalkiewicz często przytacza tą historię w swoich wykładach

    •  

      Walter Stoessel dostał od prezydenta Nixona jasną instrukcję: znaleźć chińskich dyplomatów, przywitać się z nimi i powiedzieć, że Waszyngton chce poważnej rozmowy. Doszło do tego, z braku innej okazji, podczas pokazu mody jugosłowiańskiej w Pałacu Kultury i wymagało od Stoessela niezłej gibkości, bo Chińczyk wyraźnie przed nim uciekał. Przyparty do muru zgodził się jednak przekazać wiadomość do Pekinu. Kontakty znowu zostały nawiązane – łącznie w Warszawie odbyło się kolejnych kilka chińsko-amerykańskich spotkań.

      O tej niesamowitej sytuacji pisze Kissinger w swojej książce "O Chinach". Dyplomaci amerykańscy gonili chińskich po warszawskim chodniku gdzieś na Marszałkowskiej i krzyczeli za nimi po polsku (jedynym języku który znali wówczas jedni i drudzy)

      - "Jesteśmy z ambasady USA! Prezydent Nixon chce wznowić z wami stosunki!!"

      Tak to wielka polityka przetoczyła się przez polskie ulice, a ta akcja była jednym z kamyczków poruszającym lawinę - jak pisze OP wkrótce rozpoczęły się kontakty dyplomatyczne które w długiej perspektywie doprowadziły do upadku ZSRR.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    XVI wieczny manuskrypt o modzie w czasach renesansu.

    "University of Cambridge historian Dr. Ulinka Rublack, author of the excellent Dressing Up: Cultural Identity in Renaissance Europe, and Maria Hayward have published a unique 16th century manuscript documenting one German accountant’s daring and elegant forays into personal style. The Klaidungsbüchlein, or “book of clothes,” is the ancestor of every fashion blog, Instagram and Tumblr and it slays them all."

    Artykuł

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #modameska #europa #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    Okno (185.4 cm x 130.3 cm, waga: 353 kg) wyrzeźbione w czerwonym piaskowcu, Indie XVI wiek

    Muzeum

    #smoczautopia - Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem.

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #artefaktnadzis #sztuka #myrmekochoria pokaż całość

  •  

    Piechota 1 Dywizji Pancernej na stanowiskach podczas ćwiczeń, Anglia 1944. Para snajperska - strzelec wyborowy z karabinem Lee Enfield wyposażonym w celownik optyczny i obserwator z lunetą - na zamaskowanym stanowisku.

    NAC

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #militaria #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    RMS Olympic w suchym doku, Anglia 1911. Statek nawet staranował U-Boota U-103 w swoje karierze.

    "„Olympic” został zbudowany w stoczni Harland and Wolff w Belfaście w Irlandii Północnej, zwodowany 20 października 1910 roku. Był pierwszym z trzech liniowców typu Olympic, które White Star Line zamówiła w irlandzkiej stoczni jako odpowiedź na największe, najszybsze i najbardziej luksusowe statki świata linii Cunard – „Mauretanię” i „Lusitanię”. Tonaż nowego statku White Star Line wynosił 45 324 ton, kadłub mierzył 269 metrów długości, a parowe maszyny zdolne były do rozpędzenia tej jednostki do prędkości ponad 22 węzłów."

    Wiki
    Artykuł

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #statki #myrmekochoria
    pokaż całość

    źródło: 44.jpg

  •  

    Phineas Gage ze stalowym prętem, który przebił na wylot jego czaszkę, wypadek wydarzył się w 1848 roku, a Phineas został nawet z nim pochowany

    "13 września 1848 roku Phineas Gage pracował jako kierownik przy budowie toru kolejowego w pobliżu miasteczka Cavendish w stanie Vermont w USA. Jednym z rutynowych zadań na budowie było przygotowywanie ładunków wybuchowych w wydrążonych wcześniej otworach w przeznaczonej do usunięcia ścianie skalnej. Proces sprowadzał się do napełnienia otworu prochem strzelniczym, instalowanie spłonki, a potem zamknięcie otworu przez wypełnienie go piaskiem i ubicie całości stalowym prętem. Przy jednym z otworów Gage zamyślił się na chwilę i zapomniał o nasypaniu warstwy piasku przed ubiciem zawartości otworu, przez co - prawdopodobnie pod wpływem uderzenia lub iskry wytworzonej przy kontakcie metalu ze skałą - doszło do eksplozji ładunku

    Znajdujący się w otworze pręt o długości 1 metra, średnicy ponad 3 cm i wadze 6 kilogramów został wystrzelony w górę, uderzył Gage′a w twarz pod lewym łukiem jarzmowym, przebił mózg uszkadzając korę i substancję białą, po czym opuścił czaszkę górą i poszybował blisko 30 metrów dalej, gdzie został odnaleziony. Przedmiotem kontrowersji jest to, czy uszkodzeniu uległy oba płaty czołowe mózgu, czy tylko płat lewy, ale niezależnie od tego, zaskakujące było, iż Gage odzyskał po kilku minutach świadomość, był w stanie mówić i przetrwał 45-minutową drogę do wynajmowanego domu

    Lekarz, który przybył na miejsce wypadku stwierdził, że poszkodowany miał regularny puls 60 na minutę, a źrenica lewego oka reagowała na światło, co świadczyło o tym, że utrata krwi była niewielka i nie uszkodzono nerwu wzrokowego. Po stosunkowo krótkiej rekonwalescencji, Gage powrócił do pracy.

    Według doktora Johna Martyna Harlowa, który opiekował się poszkodowanym, po wypadku doszło do istotnych zmian w osobowości Phineasa: stał się on ponoć porywczy, wulgarny, i niezdolny do konsekwentnego dążenia do celów - podczas kiedy wcześniej miał być osobą pracowitą i zrównoważoną. Po wypadku Gage stracił pracę i borykał się z kłopotami ze zdrowiem. W 1850, podróżował przez rok jako obwoźna atrakcja z P.T. Barnumem z Nowego Jorku; później zdobył na chwilę pracę asystenta w New Hampshire, by następnie przez siedem lat pracować jako kierowca dyliżansu w Chile, na trasie Valparaiso–Santiago. Na krótko przed śmiercią, w 1859, powrócił do rodzinnego San Francisco, gdzie mieszkał z matką i pracował na farmie.

    Współcześnie, niektórzy badacze uważają, że relacje dotyczące długofalowych skutków tego urazu mogły być przesadzone. W swojej książce An Odd Kind of Fame: Stories of Phineas Gage, australijski psycholog Malcolm Macmillan odnotowuje, że bardzo niewiele było wiadomo na temat zachowania i osobowości Gage'a przed wypadkiem, i że publikowane za życia poszkodowanego informacje w prasie wskazywały na dużo mniejsze zmiany, niż te, które wynikają z prac wydanych po jego śmierci. Pierwsze opracowanie Harlowa opublikowane w roku 1848 nie wskazywało na tak dramatyczny, negatywny efekt, jaki wypadek miałby mieć na osobowość Phineasa; również wydany dwa lata później raport Henry’ego Bigelowa, profesora chirurgii z Uniwersytetu Harvarda, informował, że ofiara była w pełni władz umysłowych. Dopiero po śmierci Gage'a, w 1868, Bigelow wprowadził do swojej pracy daleko idące zmiany, które dziś stanowią materiał podręcznikowy - pisząc między innymi, że Gage popadł w alkoholizm i był wyjątkowo skłonny do publicznego demonstrowania swej rany - o czym nie wspominał nigdy Harlow."

    Wiki

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #usa #medycyna #historiajednejfotografii #myrmekochoria
    pokaż całość

    źródło: pret.jpg

  •  

    Gliniana tabliczka z pismem piktograficznym, Sumer (miasto Uruk) 3100 - 2900 rok przed naszą erą.

    Tabliczka najprawdopodobniej opisuje dystrybucję jęczmienia (piwo, pasza dla zwierząt, pieniędzy nie zobaczymy aż do VII wieku przed naszą erą - przy obecnym stanie wiedzy) przez świątynie/kapłana. Pieczęć (gwarantowała autentyczność) się nie zachowała, ale miała prezentować "dobrego pasterza" albo "kapłana-króla" - mężczyznę przechadzającego się po bagnie gdzie rośnie trzcina (rylce do pisania) z dwoma psami na smyczy (lewa dolny róg, możecie zobaczyć zakręcony ogon psa i trzcinę). Ta tabliczka nie przedstawia pisma klinowego, ale jego starszą "wersję" zwaną pismem piktograficznym. Minie kilkaset lat zanim język wyewoluuje w bardziej wyrafinowaną formę.

    "The seal impression depicts a male figure guiding two dogs on a leash and hunting or herding boars in a reed marsh. He is the so-called priest-king, a male figure who can be identified by his dress and pose. Here he appears in his role as the good shepherd who protects flocks from wild predators."

    "Początkowe stadium rozwoju pisma. W piśmie piktograficznym każdy rysunek (piktograf) oznaczał dane pojęcie (np. schematyczny rysunek głowy oznaczał głowę). Pismo piktograficzne jest pismem semantycznym, znaczeniowym, tj. nie występuje w nim fonetyzm, a symbol nie oznacza dźwięku mowy, jak w piśmie fonetycznym. Pismo piktograficzne różni się jednak od obrazu tym, że przedstawia zdarzenie lub pewną sytuację, a nie wyobrażenie o nich, czyli nie oddziałuje na wyobraźnię odbiorcy. Piktografami posługiwali się prehistoryczne ludy basenu Morza Śródziemnego, niektóre ludy Afryki Środkowej, Ameryki Północnej i Australii.

    Muzeum
    Wiki

    #smoczautopia - Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem.

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #artefaktnadzis #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    by Wiki:

    Ludmiła Pawliczenko z d. Biełowa (ur. 12 lipca 1916 w Białej Cerkwi, zm. 10 października 1974 w Moskwie) – radziecki strzelec wyborowy.

    Życiorys:

    Pawliczenko urodziła się 12 lipca 1916 roku w Białej Cerkwi. W wieku 14 lat przeniosła się z rodziną do Kijowa, gdzie zapisała się do klubu strzeleckiego. Mocno zaangażowała się w jego działalność, spędzając dużo czasu na ćwiczeniach, a następnie zdobywając w zawodach medale i dyplomy. W 1932 roku wyszła za mąż za Aleksieja Pawliczenkę i w tym samym roku urodziła syna Rostisława(1932-2007), wkrótce jednak rozwiodła się.

    W młodości skakała ze spadochronem i pilotowała samolot, brała także z dobrym rezultatem udział zawodach strzeleckich. W 1937 roku rozpoczęła studia historyczne na Uniwersytecie Kijowskim i obroniła w 1941 roku pracę magisterską nt. Bohdana Chmielnickiego.
    Ludmiła Pawliczenko na znaczku poczty ZSRR z 1976 roku

    W chwili rozpoczęcia niemieckiego ataku na ZSRR przebywała na praktyka w Odessie. 23 czerwca 1941 roku Pawliczenko jako ochotnik zgłosiła się do służby w armii. Dzięki swoim osiągnięciom z zawodów strzeleckich zdołała przekonać urzędników rekrutacyjnych do skierowania jej do oddziału jako snajper i została przydzielona do 25. Dywizji Strzeleckiej.

    Swoje pierwsze trafienie zaliczyła 9 sierpnia w pobliżu Bielajewki, używając karabinu Mosin Nagant. Następnie walczyła dwa i pół miesiąca w obronie Odessy, gdzie uzyskała 187 trafień. Gdy Rumuni zdobyli Odessę, została przeniesiona do Sewastopola. Podczas walk w Odessie została trzykrotnie ranna, za zasługi otrzymała awans na starszego sierżanta, a w czasie ośmiomiesięcznej obrony Sewastopola na podporucznika i została także przydzielona do szkolenia innych snajperów. W maju 1942 roku miała już 257 trafień, ale w czerwcu została ciężko ranna w eksplozji pocisku moździerzowego i ewakuowana z Sewastopola do szpitala. Wkrótce potem Sewastopol został zdobyty, a większość żołnierzy jej dywizji zginęła.

    Po rehabilitacji nie powróciła na front, ale została wysłana w podróż po Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, by wygłaszać odczyty wzywające do zaangażowania się w wojnę. Była pierwszym obywatelem radzieckim przyjętym przez prezydenta USA, który wręczył jej rewolwer Colta, w Kanadzie podarowano jej strzelbę Winchester, którą można oglądać w Muzeum Broni w Moskwie. W czasie wizyty w USA zaprzyjaźniła się z prezydentową Eleonorą Roosevelt, która odwiedziła ją w 1957 r. w czasie podróży do ZSRR.

    Pawliczenko po powrocie z USA została instruktorem w szkole snajperów pod Moskwą, uzyskała stopień majora oraz została odznaczona orderem Złotej Gwiazdy Bohatera Związku Radzieckiego.

    Była jedną z 2000 kobiet-snajperów w Armii Czerwonej i jedną z 500, które przeżyły wojnę. Jej potwierdzona, całkowita liczba trafień w czasie II wojny światowej wynosiła 309, w tym 36 snajperów wroga.

    Po wojnie wróciła na Uniwersytet Kijowski i podjęła studia podyplomowe, a po ich ukończeniu do emerytury pracowała naukowo jako historyk dla dowództwa Marynarki Wojennej, a od 1956 roku udzielała się w nowo utworzonym Komitecie Weteranów Wojny.

    Zmarła 10 października 1974 roku. Po śmierci jej imieniem nazwano radziecki statek handlowy, została również przedstawiona na dwóch znaczkach radzieckiej poczty.

    P.S. Karabin na zdjęciu toSTV-40 z lunetą... Lepiej nie było wpaść jej w oko #pasjonaciubogiegozartu

    #2wojnaswiatowa #historia #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Grupa wsparcia dla żołnierzy z 3. Dywizji Piechoty Armii Stanów Zjednoczonych, na Hawajach, 1933 r.

    #historia #lata30 #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Historia dowodzi, że Niemcy i Polacy pakują się w konflikty nawet w dziedzinach z pozoru typowo pokojowych… Mówiąc o wojnie mamy zwykle na myśli konflikt militarny, religijny, gospodarczy, informacyjny, psychologiczny, cybernetyczny, lub też po prostu hybrydowy. Sąsiedzka zażyłość Niemiec i Polski pokazuje tymczasem, że można pójść jeszcze dalej! Zachęcam do zapoznania się z historią prawdopodobnie jedynego takiego konfliktu w dziejach światowej turystyki! Miał on miejsce w czterech pierwszych dekadach XX wieku a do historii przeszedł pod nazwą "wojny na pędzle".

    Link do znaleziska: Polsko-niemiecka "wojna na pędzle" - konflikt, jakiego świat nie widział

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski).

    Dodatkowe tagi: #turystyka, #podroze, #beskidy, #geografia, #podrozujzwykopem, #gruparatowaniapoziomu, #ciekawostki, #ciekawostkihistoryczne, #iiwojnaswiatowa, #polska, #niemcy, trochę też #iirp i #prl.
    pokaż całość

    źródło: PTTvsBV.jpg

  •  

    RZYMSKIE TARANY, CZYLI BIUROKRACJA BEZ GRANIC

    Badacze od lat poszukują reliktów wojen punickich. Bardzo pomocna jest w tym archeologia podwodna. Od lat eksplorowane jest dno morza u wybrzeży Sycylii, w rejonie Wysp Egejskich (obecnie Wyspy Egadzkie, lub po prostu Egady), gdzie 10 marca 241 r. p.n.e., podczas pierwszej wojny punickiej miała miejsce bitwa pomiędzy flotą Kartaginy, a flotą rzymską. W toku prac udało się odkryć i wydobyć liczne tarany (rostrum), niegdyś groźnie osadzone na dziobach rzymskich i kartagińskich okrętów wojennych. Jako że zostały odlane z brązu, tarany nie uległy korozji i zachowały się w wyśmienitym stanie.

    (więcej w nowym artykule)

    https://www.wykop.pl/link/4177545/rzymskie-tarany-czyli-biurokracja-bez-granic/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym
    pokaż całość

    źródło: taran.jpg

  •  

    SENTENCJA ŁACIŃSKA NA DZIŚ

    Mors omnia iura solvit
    - Śmierć znosi wszystkie prawa
    - opis: paremia prawnicza

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/sentencje-lacinskie/

    #imperiumromanum #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

  •  

    MAŁE RZYMSKIE POPIERSIE DZIECKA

    Małe rzymskie popiersie dziecka. Obiekt znajduje się w muzeum na zamku w Colchester (zbudowanym na fundamentach świątyni Klaudiusza). Miasto to w czasach rzymskich nazywało się Camulodunum lub Colonia Claudia Victricensis.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/male-rzymskie-popiersie-dziecka/

    #rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: c.jpg

  •  

    KONKURS: WIEKI BEZWSTYDU

    Do wygrania 5 egzemplarzy książki „Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności”, pozycji która zabiera czytelników w fascynującą wędrówkę przez świat antyku. Książka jest nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?

    Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 7 marca 2018 r.:

    + napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian. Pięć najciekawszych tekstów zostanie nagrodzonych książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.

    Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie przy użyciu formularza na stronie.

    Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem

    + 5 egzemplarzy książki "Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności" autorstwa Adama Węgłowskiego

    Fundatorem nagród jest Wydawnictwo ZNAK -> https://www.znak.com.pl/

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/konkurs/wieki-bezwstydu/

    #konkurs #ksiazki #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym
    pokaż całość

    źródło: naga_prawda.jpg

  •  

    KONKURS: TERRORYŚCI ZNAD TYBRU

    Do wygrania 2 egzemplarze książki „Terroryści znad Tybru. Akty przemocy publicznej i zamachy w starożytnym Rzymie”, pozycji która przedstawia przypadki terroryzmu w świecie antycznego Rzymu. Książka jest nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?

    Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 7 marca 2018 r.:

    + napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian. Dwa najciekawsze teksty zostaną nagrodzone książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.

    Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie przy użyciu formularza na stronie.

    Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem

    + 2 egzemplarze książki "Terroryści znad Tybru. Akty przemocy publicznej i zamachy w starożytnym Rzymie" autorstwa Stanisław Stabryła

    Fundatorem nagród jest Wydawnictwo ASPRA -> http://www.aspra.pl/

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/konkurs/terrorysci-znad-tybru/

    #ksiazki #konkurs #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym
    pokaż całość

    źródło: ksiazka721b.jpg

  •  

    NIEWOLNIK JAK ZWIERZĘ

    Niewolnik w czasach antycznych to człowiek pojmany, uważany za zwierzę, które się utrzymuje przy życiu, ponieważ przynosi korzyść właścicielowi. Przydzielone mu nakłady żywieniowe zwracają się wraz z wykorzystaniem energii i pracy niewolnika.

    On i jego praca stanowili taką samą własność jak inne części majątku: ziemia, dom, bydło czy narzędzia. Był w pewnym sensie także członkiem familii. Zdarzało się, że niewolnik otrzymywał pozycję człowieka wolnego, jak np. Tyron, który był doradcą Cycerona.

    Niewolnicy greccy posiadali szczególne pozycje w domach nobilów rzymskich, gdzie wykorzystywani byli głównie, jako nauczyciele i osiągali wysokie wpływy i prestiż.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/niewolnik-jak-zwierze/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: j.jpg

  •  

    Tirpitz był pancernikiem Kriegsmarine oraz siostrzanym okrętem pancernika Bismarck, nazwanym na cześć Wielkiego Admirała Alfreda von Tirpitza. Stępkę pod budowę okrętu położono w listopadzie 1936 roku, zaś gotowy okręt zwodowany został 1 kwietnia 1939 roku w stoczni w Wilhelmshaven.
    Tirpitz, obok Bismarcka, był największym okrętem Kriegsmarine. W pełni załadowany wypierał aż 52 tysiące ton wody. Główne uzbrojenie artyleryjskie stanowiło 8 dział kalibru 380 mm rozmieszczonych w czterech wieżach - dwóch dziobowych i dwóch rufowych. Poza nimi, okręt wyposażony był również w 12 dział artylerii pomocniczej kal. 150 mm, 16 dział przeciwlotniczych kal. 105 mm, 16 działek przeciwlotniczych kal 37 mm i 12 działek przeciwlotniczych kal. 20 mm.
    Początkowo Tirpitz nie brał udziału w działaniach wojennych - odbywał rejsy próbne po Bałtyku. Po zatopieniu Bismarcka w maju 1941 Hitler zdecydował o przebazowaniu dużych okrętów z portów w okupowanej Francji do silnie strzeżonych portów w Norwegii. Już w listopadzie 1941 roku w ramach operacji Cerberus udało się przebazować z Brestu do portów norweskich krążowniki Prinz Eugen, Gneisenau i Scharnhorst - aczkolwiek Gneisenau już nigdy nie wypłynął w morze.
    Sam Tirpitz przybył do norweskiego portu Trondheim w styczniu roku 1942, po zakończeniu rejsów próbnych.

    Oczywistym było, iż Anglicy nie pozwolą pancernikowi na swobodne operowanie po Morzu Północnym, zwłaszcza, iż już wtedy rozpoczęto wysyłanie konwojów z zaopatrzeniem do Murmańska. Pierwszy cios nie spadł jednak na sam pancernik, lecz na dok remontowy w St. Nazaire. 28 marca 1942 roku w stronę bazy wyruszyły z Plymouth - niszczyciel HMS Campbeltown (do którego załadowano 24 bomby głębinowe z zapalnikami czasowymi), kanonierka MBG-34, ścigacz torpedowy MTB-74 oraz dwa inne okręty, na których znalazło się 611 komandosów i 16 motorówek. Plan był zabójczo prosty - korzystając z zaskoczenia obrońców Campbeltown miał wbić się we wrota doku remontowego, podczas gdy komandosi mieli zniszczyć instalacje portowe i wprowadzić jak najwięcej zamieszania (oryginalnie okrętem-taranem miał być niszczyciel ORP Burza, jednak Kierownictwo Marynarki Wojennej nie zgodziło się na to). Plan powiódł się - mimo silnego ognia Niemców Campbeltown wbił się we wrota doku, zaś komandosi przystąpili do akcji. Łącznie zginęło 144 żołnierzy brytyjskich, zaś o 10:00 rano 29 marca zadziałały zapalniki zegarowe - dok został kompletnie zniszczony (do tego zginęło kilkudziesięciu niemieckich oficerów, którzy weszli na pokład Campbeltowna by ocenić straty).

    Sam Tirpitz zaś wciąż znajdował się w Norwegii, gdzie trzymał w szachu dowództwo Royal Navy. Koronnym przykładem strachu Anglików przed kolosem stał się los konwoju PQ-17 - na wieść o wyjściu Tirpitza z portu dowodzący eskortą admirał Dudley Pound wydał 4 lipca 1942 rozkaz rozformowania konwoju. Była to brzemienna w skutkach decyzja - osamotnione frachtowce zdziesiątkowały U-Booty i bombowce Luftwaffe. Do Murmańska z 36 statków dopłynęło jedynie 11. A Tirpitz? Po krótkim rejsie zawrócił do portu (podobno został trafiony torpedą wystrzeloną z radzieckiego okrętu podwodnego K-21, aczkolwiek Niemcy nie potwierdzili tego).
    Po tragedii PQ-17 Anglicy wciąż nie wiedzieli, jak dotrzeć do pancernika. W październiku 1942 roku nie powiodła się misja z użyciem żywych torped typu Chariot- zerwały się podczas sztormu z holu kutra je przewożącego. Załoga kutra i angielscy komandosi zmuszeni zostali do ucieczki do Szwecji - w trakcie przekraczania granicy doszło do wymiany ognia z niemieckim patrolem, w której ranny został jeden z komandosów. Został on później schwytany przez Gestapo a następnie rozstrzelany jako szpieg.

    Jednakże w 1943 pojawiła się opcja dotarcia do kolosa - miniaturowe okręty podwodne typu X. Były to małe jednostki, zabierające na pokład 3 członków załogi i zdolne do przenoszenia dwóch dwutonowych min morskich.

    11 września 1943 rozpoczęła się operacja Source. Udział w niej brało 5 okrętów typu X holowanych przez pełnowymiarowe okręty podwodne . Ich celem było zatopienie trzech dużych okrętów nawodnych - Tirpitza (odpowiedzialne za to miały być okręty X-5, X-6 i X-7), Lützowa (X-8) i Scharnhorsta (X-9 i X-10) Jednakże już w trakcie rejsu z Wielkiej Brytanii pojawiły się problemy - na okręcie X-8 doszło do awarii zbiorników balastowych, przez co załoga musiała odrzucić miny. Ich przedwczesne eksplozje uszkodziły właz okrętu. Załoga musiała porzucić go i przejść na swój "holownik". Mniej szczęścia miała załoga X-9 - przy jednym z wynurzeń załoga okrętu Syrtis zauważyła zerwany hol. Przypuszcza się, że zerwał się podczas zanurzenia, co doprowadziło do utraty stabilności na skutek wstrząsu i zatonięcia "liliputa". Wraku nigdy nie odnaleziono.
    Pozostałe okręty dotarły do Norwegii, gdzie czekało ich trudne zadanie - przejście przez sieci przeciwtorpedowe chroniące kolosa. Udało się to dwóm okrętom - X-6 i X-7 (X-5 zaginął i nie wiadomo do dziś, czy wykonał zadanie). Podłożone przez nie miny eksplodowały 21 września o godzinie 8:12. Poczyniły ogromne szkody - woda wdzierająca się przez rozerwany kadłub zalała generatory, uszkodzeniu uległy 3 silniki, zablokowały się wały napędowe śrub, unieruchomione zostały dwie wieże artylerii głównej, zniszczone zostały urządzenia kierowania ogniem.
    A co z X-10? Dotarł on na miejsce jednak okazało się, że "Scharnhorsta" w fiordzie nie było - wypłynął wcześniej na ćwiczenia artyleryjskie. "Liliput" odnalazł później okręt - matkę i bezpiecznie powrócił do Anglii.
    Uszkodzony pancernik nie został jednak pozostawiony sam sobie - do Kaafiordu wpłynął okręt naprawczy Neumark i już 15 marca 1944 roku Tirpitz był w stanie osiągnąć maksymalną prędkość 27 węzłów.

    Nie był to jednak koniec - już 3 kwietnia 1944 uderzyła Fleet Air Arm - w ramach operacji Tungsten bombowce Fairey Barracuda uzyskały 14 bezpośrednich trafień pancernika. 15 września okręt zaatakowały zaś ciężkie bombowce Avro Lancaster wyposażone w 5-tonowe bomby Tallboy. Tym razem uszkodzenia okazały się na tyle poważne, iż okręt uznano za kompletnie niezdolny do wyjścia w morze i zadecydowano o przebazowaniu go do portu w Tromso, gdzie miał służyć jako statyczna bateria artyleryjska. 29 października Lancastery uderzyły ponownie, jednakże zła pogoda sprawiła, iż bombardowanie okazało się być mało efektywne. Brytyjczycy nie poddali się - 29 listopada dokonali kolejnego nalotu. Tirpitz został trafiony bezpośrednio dwoma bombami, zaś jedna eksplodowała bardzo blisko pancernika. Eksplozje bomb doprowadziły do szybkiego przechylenia okrętu - w ciągu kilkudziesięciu minut przechył wzrósł z 1 stopnia do 60 stopni. Pożary wzniecone pod pokładem przez bezpośrednie trafienia doprowadziły najprawdopodobniej do detonacji magazynu wieży artylerii głównej Cäsar, co przypieczętowało los okrętu - w zaledwie kilkadziesiąt sekund po eksplozji Tirpitz obrócił się do góry stępką. Dokładna liczba ofiar nie jest znana - szacuje się, że zginęło od 950 do 1204 marynarzy.

    #historia #historiajednejfotografii #2wojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    +: NorskArisk, Rosanemable +35 innych
    •  

      @asurbanipal_: Ale ja nie mówię o tym czy faktycznie był dla RN jakąś siłą, która mogła ją pokonać. Mówię o efekcie psychologicznym, o strachu.

      The British Royal Navy and Royal Air Force each dedicated several missions to destroying this behemoth, finally succeeding in November 1944. Apart from the sizable periods of time the Tirpitz spent under repair from the damages the British caused in a few of the missions, she was effectively an entire fleet in one ship. So feared was the Tirpitz, that is, the British had to dedicate a huge counter-force to remain in the region, should the Germans release this beast in an attack.
      Źródło.
      Stąd nie mogę wkleić cytatu, a nie chce mi się przepisywać strony czy dwóch. Przepiszę tylko fragment:

      no better example of the deeply felt fear of the Beast and her capabilities by the Admirality can be found through the fate of the PQ 17 convoy.

      I inny fragment z tego samego dzieła:

      The fear of having Germany's largest battleship attacking the hapless convoy caused the Admiralty to order the merchant vessels of PQ 17 to scatter with dissastrous consequences.
      pokaż całość

    •  

      @MarMac: dobrze ale non stop tylko mowa o "strachu" i konwoju PQ17, napisane przez jakiegos angola, a realne osiągnięcia poza przypadkowym przyczynieniem sie do rozbicia PQ17 (wina lezy wylacznie po stronie dowodztwa brytyjskiego) są w porównaniu do kosztu zwodowania/utrzymania okrętu tragiczne. Jego wpływ na wojnę był zerowy, wpływ na wojnę na morzu również zerowy. Pomijając już sam cały front zachodni, to bardzo prawdopodobne jest że ruscy sami poradziliby sobie z niemcami, nawet bez bombardowań niemiec, bez całego teatru walk na atlantyku pomiedzy konwojami a ubotwaffe, nie mowiac o frontach pobocznych jak afryka, czy wlochy, a tutaj rozważania nad jendym bezużytecznym pancernikiem (nie mówiac juz o uzytecznosci pancernikow w DWŚ).. Sztuka dla sztuki, marnowanie czasu. Choc ponoc jakos to zycie trzeba zmarnować. pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Historia w pastach cz.2

    Jesteś Formozus

    - jesteś kardynałem biskupem Porto
    - jako że wcześniej byłeś przeciwnikiem papieża Jana VIII masz teraz obsrane ze strachu gacie bo:
    - zwołano synod przeciwko przeciwnikom Jana VIII
    - ekskomunikowano cię, nazwano zdrajcą i wygnano :(
    - jesteś cwany i obierasz taktykę na słone łzy, i błagasz o wybaczenie
    - udaje się, Janowi mięknie serce i nie idziesz na banicję, następca Jana, Marynus zwraca ci nawet twoją posadkę w Porto
    - lata później jedziesz do Rzymu i zostajesz wybrany nowym Papieżem xD
    - jesteś nim tylko niecałe 5 lat bo kopiesz w kalendarz
    - ale to nie koniec twojej kariery, najlepsze przed tobą xD
    - w 897 roku, papież Stefan VI, nienawidzący cię, zwołuje synod
    - każe wyciągnąć z grobu twoje gnijące truchło, które ma wziąć udział w tej hecy
    - twoje śmierdzące truchło ubierają w szaty papieskie i sadowią na sali xd
    - ludzie nie mogą powstrzymać bełtów z tego smrodu
    - synod potem zyskuje nazwę ,,Synod Trupi", :D
    - oskarżają twojego trupa o apostazję i haha, skazują na śmierć :D
    - potem obcinają mu trzy palce i wrzucają do Tybru
    - krótko potem podły Stefanek umiera a twoje nieszczęsne zwłoki wyłowiono z rzeki i pochowano na Lateranie, w bazylice
    - czujedobrzetrup

    #historiawpastach #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Kartka z pamiętnika Edwarda VI Tudora o śmierci jego ojca (Henryka VIII), Anglia 1547.

    "Edward VI reveals here that he and his sister Elizabeth (later to be Queen Elizabeth I) learnt of their father King Henry VIII’s death from his uncle Edward Seymour, Earl of Hertford, at Elizabeth’s Enfield residence on 30 January 1547.

    Although he writes that it caused great grief in London, he reveals nothing of his personal feelings. He describes the Privy Council’s choice of Edward Seymour as Protector and Governor of the King’s Person and mentions how his father’s officers broke their staffs of office and threw them into Henry VIII’s grave at his burial.

    Edward may have been prompted to write his ‘diary’ by one of his tutors. It begins with a description of his childhood until 1547. For the years 1547 to 1549 the ‘diary’ is a chronicle of past events that mostly refers to Edward in the third person. From March 1550 until November 1552, when it ends, it is more like a diary, with entries for individual days."

    Muzeum

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #anglia #myrmekochoria
    pokaż całość

    źródło: bl.uk

  •  

    Bombowiec strategiczny Boeing B-52 Stratofortress na drewnianej platformie (38 metrów wysokości) podczas testu na ładunek EMP. Rusztowanie jest wykonane z drewna. Tutaj widok na google maps

    "The facility is the largest wood-and-glue laminated structure in the world. Aircraft tested here are subjected to up to 10 million volts of electricity to simulate the effects of a nuclear explosion and assess the “hardness” of electrical and electronic equipment to the EMP pulse generated by a nuclear burst.”

    "The primary wooden structure of Trestle was 1,000 feet long, 125 feet (about 12 stories) tall, and constructed of 6.5 million board-feet of lumber, sufficient to support a fully loaded B-52 (then the largest and heaviest strategic bomber in the US inventory) while also minimizing any chance of interference from the ground or the structure itself, creating a reasonable simulation of airborne conditions. A mix of Douglas Fir and Southern Yellow Pine were used for the timbers, as both showed excellent EMP transparency with the former having the best tensile strength and the latter the best weather resistance. By using an all glued laminated timber structure and woodworking joints to mate the giant timbers, with the joints being held together with wooden bolts and nuts, measurements from the EMP tests would not be skewed by large amounts of ferrous material in the structure. Some metal was used in the construction as critically loaded joints incorporated a circular steel sheer ring that surrounded the wooden bolt clamping the joint. Even the fire escape along one side of the trestle and the whole of the extensive fire suppression piping were constructed of fiberglass."

    Artykuł

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #usa #militaria #lotnictwo #nauka #myrmekochoria
    pokaż całość

    źródło: bombowiec.jpg

  •  

    Asa Smith, Astronomiczne ilustracje z 1851 roku. Ktoś mówił, żebym wołał jak znajdę, a znalazłem całą książkę za darmo wraz z tekstem nie tylko ilustracjami. Było niedawno, ale wrzucę ponownie, bo bardzo ładne ilustracje. Książka jest podzielona na różne lekcje.

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #astronomia #nauka #gruparatowaniapoziomu #kosmos #ksiazki #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    Ustawianie obelisku watykańskiego.

    "Jego wysokość wynosi 25 metrów i 50 centymetrów. Stoi w centrum Placu Świętego Piotra. Przywieziony do Rzymu przez Kaligulę w 37 roku i ustawiony na Vatican Circus. Ustawiony w 1586 roku przez papieża Sykstusa V. Jest pierwszym starożytnym obeliskiem, ustawionym w czasach nowożytnych. Niestety część z hieroglifów jest nieczytelna.

    Pracami przy ustawieniu obelisku kierował papieski architekt Domenico Fontana. W pracach uczestniczyło 900 robotników i 140 koni. Aby ustawić obelisk, zbudowano 44 specjalne machiny – wyciągarki. Przygotowania trwały około 4 miesięcy. Jak mówi tradycja, w czasie prac panował nakaz całkowitego milczenia, wydany z całą surowością przez papieża ze względu na "bliskość grobu Apostoła oraz relikwie Krzyża Świętego", umieszczone na szczycie obelisku. Gdy już obelisk miał osiąść w swej podstawie okazało się, że źle obliczono długość lin i nie da się ich już bardziej naciągnąć. Błąd był niewielki lecz nie pozwalał na umieszczenie obelisku w pozycji pionowej. Wtedy to nakaz milczenia złamał jeden z robotników, marynarz i żeglarz, który brał udział w pracy. Krzyknął on:"Wody na liny". Kierujący pracami Domenico Fontana natychmiast zrozumiał o co chodzi. Woda spowodowała skurczenie się lin i obelisk osiadł w swej podstawie. Za swój czyn ów marynarz otrzymał przywilej, mocą którego on i jego potomkowie mieli prawo niesienia przed papieżem liści palmowych w czasie procesji, w każdą Niedzielę Palmową."

    Muzeum
    Wiki

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #architektura #budownictwo #inzynieria #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    SENTENCJA ŁACIŃSKA NA DZIŚ

    Optimum medicamentum quies est
    - Najlepszym lekarstwem jest spokój
    - opis: sentencja łacińska

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/sentencje-lacinskie/

    #imperiumromanum #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

  •  

    MERKURY – POSĄG Z II WIEKU N.E.

    Merkury – posąg rzymski z II w n.e. wykonany z brązu. Obiekt znajduje się w muzeum na zamku w Colchester (zbudowanym na fundamentach świątyni Klaudiusza). Miasto to w czasach rzymskich nazywało się Camulodunum lub Colonia Claudia Victricensis.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/merkury-posag-ii-wieku-ne/

    #rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: c.jpg

  •  

    Tag #ciekawestronyzwikipedii pod który będę wrzucać co ciekawsze artykuły z Wiki. W komentarzach strony powiązane

    Czas na Iran ( ͡° ͜ʖ ͡°) dla wielu kojarzy się z tym, że w latach 70tych, kraj był mlekiem i miodem płynący bo kobiety chodziły bez burek. Poniżej artykuł o irańskiej rewolucji islamskiej, ocenę pozostawiam wam.

    Irańska rewolucja islamska – rewolucja, która w roku 1979 doprowadziła do przekształcenia Iranu z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską, w następstwie obalenia szacha Mohammada Rezy Pahlawiego przez zwolenników ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego.

    Przyczyny wybuchu rewolucji
    W 1953 roku Secret Intelligence Service oraz Centralna Agencja Wywiadowcza przeprowadziły zamach stanu, który zniweczył nacjonalizację przemysłu naftowego przez premiera Mohammada Mossadeghiego. Nowy rząd (z Mohammadem Rezą Pahlawim na czele) zacieśnił współpracę z Stanami Zjednoczonymi. W ramach białej rewolucji przyznał prawa wyborcze kobietom, przeprowadził reformę rolną oraz rozpoczął walkę z analfabetyzmem[1]. Jednocześnie rozbudował aparat policyjny (m.in. tajna policja SAWAK, Policja Wojskowa, Policja Miejska, Gwardia Cesarska, Irańska Żandarmeria Cesarska, Cesarska Organizacja Inspekcji, Biuro Specjalne, Wywiad Wojskowy[2]) oraz torturował i więził opozycjonistów. Niezadowolenie z polityki szacha wyrażali zarówno irańscy duchowni oraz opozycja lewicowo-demokratyczna[1]. Konflikt pomiędzy szachem a ulemami z upływem czasu stawał się coraz ostrzejszy.

    Ajatollah Chomeini był jednym z przywódców religijnej opozycji, którzy otwarcie sprzeciwiali się zażyłym stosunkom szacha z Izraelem, wprowadzeniu równych praw dla kobiet i dopuszczeniu do urzędów państwowych przedstawicieli mniejszości religijnych[3][4]. Chomeiniego wydalono do Turcji w 1964 roku, gdzie był pod stałą kontrolą tajnej policji SAWAK[3]. W 1965 roku Chomeini dobrowolnie wyjechał do Iraku[3]. W Iraku ogłosił swoją wersję doktryny islamu, w której wezwał wiernych do świętej wojny z wrogimi państwami (głównie Stanami Zjednoczonymi i Izraelem)[3].

    Przedrewolucyjna sytuacja wewnątrz Iranu
    Najbiedniejsza warstwa społeczna w Iranie była zawsze najbardziej religijna i najbardziej niechętna zagranicznym wpływom. Uznawali nowoczesne reformy szacha za imperialistyczne, a jego obietnice rozwoju kraju za fałszywe. Żądali przywrócenia dotychczasowych, szyickich zasad życia[3].

    We wczesnych latach 70., wraz z gwałtownym wzrostem cen ropy, wzrosła też w społeczeństwie irańskim świadomość kumoterstwa i korupcji w szeregach władzy. Dekadencja rządzących była dobrze widoczna w obchodach 2500. rocznicy założenia Imperium Perskiego. W październiku 1971 wystawiono trzydniowe przyjęcie w Persepolis, na które zaproszeni zostali jedynie zagraniczni dygnitarze. Przyjęcie kosztowało 140 milionów dolarów[5]. Na przyjęcie zamówiono 5000 butelek szampana i obsługę 160 kucharzy, sprowadzonych na tę okazję z Paryża[5][6].

    Wzrost cen ropy pogłębił przepaść między bogatymi a biednymi Irańczykami i spowodował wzrost niepokojów społecznych. Nawet prozachodnie grupy w Iranie zaczynały protestować przeciwko autokratycznym rządom i zwiększaniu znaczenia tajnej policji. Wielu opuściło Iran przed Rewolucją, inni zaczęli organizować się w ruchy opozycyjne. Jednocześnie meczety coraz częściej stawały się ośrodkami wyrażania niezadowolenia i pogardy dla zepsucia obyczajów niesionego przez cywilizację zachodnią[potrzebny przypis].

    Do wybuchu rewolucji przyczyniły się trzy czynniki: próba narzucenia przywiązanym do tradycji Irańczykom europejskich wzorców kulturowych, nieprzeprowadzone w pełni reformy społeczne oraz działalność ahatollaha Ruhollana Chomeiniego[3].

    Fala protestów
    Największy sprzeciw wobec Mohammedowi Rezie Pahlaviemu był u biednych mieszkańców Iranu, którzy utworzyli ruchy opozycyjne. Organizatorami ruchów opozycyjnych byli uczeni religijni oraz drobne kupiectwo (tzw. klasy bazarowe)[4].

    7 stycznia 1978 roku oficjalna prasa wydrukowała oszczerczą historię atakującą Chomeiniego[7]. Wywołało to gwałtowną reakcję przywódców religijnych oraz studentów i doprowadziło do rozruchów w mieście Kom. Do stłumienia rozruchów zostało użyte wojsko[potrzebny przypis].

    Zgodnie z szyickim zwyczajem, czterdzieści dni po śmierci zmarłego odprawiane jest nabożeństwo żałobne. 18 lutego w meczetach w całym kraju wezwano do uhonorowania pamięci zabitych studentów. W wielu miastach nastąpiły marsze żałobne ku czci ofiar w Kom i przeciwko rządom szacha. Tym razem w mieście Tebriz doszło do starć z wojskiem i śmierci ponad stu demonstrantów. Ten sam scenariusz powtórzył się 29 marca i 10 maja. W kolejnych demonstracjach niszczone były luksusowe hotele, kina wyświetlające „nieetyczne filmy” i inne symbole ówczesnej władzy[potrzebny przypis].

    Niepokoje społeczne i szalejąca inflacja powodowały gwałtowne pogarszanie się stanu irańskiej gospodarki. W lecie 1978 roku rząd wprowadził zmiany oszczędnościowe obejmujące zatrzymanie wielu projektów publicznych i zamrożenie płac. Efektem był gwałtowny wzrost bezrobocia i niezadowolenia wśród robotników. Robotnicy ci dołączyli do studentów w kolejnych protestach i demonstracjach[potrzebny przypis].

    Obalenie szacha
    Przez następne miesiące kolejne protesty były organizowane regularnie, pogłębiając destabilizację państwa. 8 września 1978 roku szach wprowadził stan wojenny, zakazując wszelkich demonstracji[3]. Tego samego dnia nastąpiła wielka demonstracja w Teheranie, która później została nazwana Czarnym Piątkiem. Rząd do jej stłumienia użył pełnej siły wojska. W starciach zginęło 60 osób, a ponad 200 zostało rannych[3]. W październiku Chomeini przeniósł się do Francji[3].

    Konsekwencją Czarnego Piątku była całkowita utrata poparcia rządu zarówno przez obywateli jak i przez zagranicznych sojuszników. Strajk generalny w październiku unieruchomił całkowicie gospodarkę państwa[8]. Protesty osiągnęły apogeum w grudniu, podczas świętego miesiąca Muharram. Każdego dnia setki demonstrantów ginęło w walkach z wojskiem, a demonstracje cały czas przybierały na sile[potrzebny przypis].

    W tym samym czasie do protestów zaczęli dołączać sami wojskowi. Szeregowi żołnierze odmawiali strzelania do demonstrantów, a niektórzy zwrócili się przeciwko swoim zwierzchnikom i zorganizowali bunty w bazach wojskowych[potrzebny przypis].

    13 stycznia 1979 roku w Paryżu Chomeini utworzył Radę Rewolucyjną – nową najwyższą władzę Iranu[3]. 16 stycznia 1979 roki szach i cesarzowa opuścili Iran, pozostawiając władzę w rękach premiera Szapura Bachtiara. Chomeini powołał własny rząd z Mehdi Bazarganem na czele. 1 lutego Chomeini przyleciał do Teheranu, gdzie został powitany przez tłum wiernych. Walki pomiędzy zwolennikami Chomeiniego a oddziałami wiernymi Pahlawiemu wybuchły 9 lutego. Trzy dni później powstańcy wtargnęli do głównej siedziby SAWAKu. Po pokonaniu tajnej policji i ucieczce premiera powstańcy Islamskiej Rady Rewolucyjnej przejęli władzę[3]. Społeczeństwo poparło republikę islamskiej w marcowym referendum. 1 kwietnia Rada Rewolucyjna oficjalnie proklamowała Islamską Republikę Iranu[3].

    Chomeini przejmuje władzę
    Obalenie rządu szacha było wielkim świętem dla mieszkańców Iranu. Wkrótce jednak ujawniły się różnice zdań co do przyszłości państwa. Co prawda Chomeini był najbardziej popularną postacią, ale wiele spośród grup rewolucyjnych odmówiło udzielania mu poparcia. W momencie rewolucji istniały silne liberalne, sekularystyczne, marksistowskie i anarchistyczne frakcje, oraz wiele grup religijnych chcących mieć wpływ na dalsze losy Iranu[potrzebny przypis].

    Armia i gospodarka państwa były w rozsypce, a relacje międzynarodowe musiały zostać nawiązane praktycznie od zera. W początkowym okresie powstały dwa główne ośrodki władzy. Ruch Wolnościowy z premierem Mehdi Bazarganem na czele usiłował utworzyć własny świecki rząd. Jednocześnie ruch religijny kierowany przez Chomeiniego powołał Islamską Partię Republikańską. Początkowe próby współpracy pomiędzy tymi ośrodkami zmieniły się szybko w otwartą wrogość[potrzebny przypis].

    Władza religijna szybciej zaprowadziła porządek w państwie, zamieniając komórki rewolucyjne w zorganizowaną Gwardię Rewolucyjną. Gwardia ta przejęła większość lokalnej władzy w państwie, dodatkowo obejmując kierownictwo nad sądami w których odbywały się procesy byłych wojskowych i członków służby bezpieczeństwa szacha[3].

    W czerwcu 1979 roku Ruch Wolnościowy opublikował pierwszą wersję nowej konstytucji. Określała ona Iran jako republikę islamską, ale nie dawała żadnej władzy ulemom ani prawu islamskiemu. Nad zgodnością ustaw z szariatem miała odtąd czuwać Rada Strażników Rewolucji, składająca się z 12 osób[3]. Konstytucję przyjęto w grudniu w referendum[3].

    #iran #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    WIEK WEDŁUG ANTYCZNYCH RZYMIAN

    Urodziłeś się w starożytnym Rzymie i przeżyłeś pierwszy rok? Brawo! Przed Tobą jeszcze jakieś dwadzieścia lat życia. Oczywiście nie znaczy to, że nie możesz zostać „sędziwym” sześćdziesięciolatkiem. Potrzebujesz jednak dużo szczęścia. I czy naprawdę warto, skoro starość to choroba.

    (więcej w nowym artykule)

    https://www.wykop.pl/link/4175565/wiek-wedlug-antycznych-rzymian/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym
    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: asd.jpg

  •  

    PREZENTACJA W TEATRZE POMPEJUSZA „CESARE, ULTIMO ATTO”

    Teatr ufundowany przez Gnejusza Pompejusza był jednym z najbardziej okazałych budynków użyteczności publicznej i największym teatrem z czasów Republiki Rzymskiej. Co nieco pozostało z tej świetności do dnia dzisiejszego.

    Podróżujący do Rzymu mają okazję wziąć udział w ciekawym projekcie zrealizowanym przez Studio Azurro z Mediolanu i prezentowanym w podziemiach autentycznego Teatru Pompejusza w Rzymie. Videoinscenizacja „Cesare, ultimo atto” prezentowana w kilku pomieszczeniach na kilku ekranach przedstawia dzień z życia zamożnego Rzymianina, a zarazem ostatni dzień życia Juliusza Cezara. Warto przypomnieć, że to właśnie w kurii Teatru służącej tymczasowo, jako sala posiedzeń senatu, Cezar zginął 15 marca 44 r przed naszą erą. Idy marcowe się zbliżają.

    Budynek przy Via dei Chiavari, 7/9 zaadaptowany na interdyscyplinarną przestrzeń artystyczną Musia mieści prywatną galerię rodziny Jacorossi, sklep, kawiarnię i podziemia, w których można obejrzeć prezentację (każda ok 20 min).

    Otwarte: wtorek – sobota 16:00 – 22:30, wstęp wolny. Uwaga! Warto zarezerwować czas na kluczenie w zaułkach zajmujących miejsce dawnego teatru, by trafić na miejsce.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/odkrycie-rzymskie/prezentacja-w-teatrze-pompejusza-cesare-ultimo-atto/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #artefaktnadzis #rzym
    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: DSC08792.JPG

  •  

    Zastanawialiście się kiedyś, jak podróżowali Wasi pradziadowie? Jakiś czas temu zrobiłem mały research i jego efektem był artykuł o podróżach bydgoszczan 100 lat temu. https://zyciemiastoswiat.pl/jak-podrozowali-bydgoszczanie-100-lat-temu/
    Może już czas go odświeżyć, zaktualizować?
    #ciekawostkihistoryczne #bydgoskiehistorienieznane #bydgoszcz #komunikacjamiejska pokaż całość

  •  

    WYZWOLONY NIEWOLNIK W RZYMIE

    Wyzwolenie niewolnika określano w antycznym Rzymie terminem manumissio (dosłownie „wypuszczenie spod ręki”). Pierwotnie taka praktyka odbywała się w miejscu publicznym, zwykle przed sędzią. Właściciel dotykał wówczas głowę niewolnika laską i pozwalał mu odejść. W praktyce jednak takie okazje odbywały się w gremium rodziny i przyjaciół, a niewolnik spożywał wspólną kolację z rodziną, dla której służył.

    Wyzwolenie mogło nastąpić w różnych okolicznościach:

    + niewolnik miał wystarczający majątek, aby wykupić sobie wolność; często nawet także swojej ukochanej – jednak nie wszyscy niewolnicy mogli gromadzić fundusze.
    + niewolnicy byli wyzwalani poprzez testament właściciela – później August ograniczył takie manumissio do maksymalnie 100 niewolników w rodzie.
    + niewolnicy byli wyzwalani za dobrą służbę lub szacunek właściciela dla ich pracy i osoby.

    Wyzwolony niewolnik w antycznym Rzymie przywdziewał czapkę frygijską (w łacinie tzw. pileus) – symbol wyzwolenia – oraz otrzymywał imiona swojego właściciela, a jego imię właściwie często stawało się nazwiskiem. Wyzwoleniec pozostawał w stosunku zależności ze swoim właścicielem; był to tzw. patronat. Prawo rzymskie zabraniało zawierania związków małżeńskich pomiędzy senatorami a wyzwoleńcami. Mimo że ich liczba później uległa istotnemu zmniejszeniu, to nadal stanowili znaczną warstwę społeczną, aż do ostatnich wieków Cesarstwa.

    Stąd też próby podniesienia statusu społecznego wyzwoleńców, przy jednoczesnym podtrzymaniu ich niższości politycznej. W przeciwieństwie do Grecji w Rzymie wyzwoleniec mógł się stać obywatelem, przy czym niepełnoprawnym. Dzieci wyzwolonego rodzica stawały się dopiero pełnoprawnymi obywatelami. Na przykład znany rzymski poeta – Horacy był synem wyzwoleńca i później został oficerem w armii Marka Juniusza Brutusa.

    Niektórzy wyzwoleńcy stawali się niezwykle potężni i wpływowi. Świetnymi przykładami byli wyzwoleńcy rodzin cesarskich, którzy obejmowali nierzadko ważne urzędy. Jednym z takich wyzwoleńców był Narcyz, były niewolnik cesarza Klaudiusza.

    Inni z kolei stawali się niezwykle bogaci. Przykładowo słynny Dom Wettiuszów w Pompejach należał do wyzwolonych braci. Także amfiteatr w Pompejach zaprojektowany został przez wyzwoleńca.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/wyzwolony-niewolnik-w-rzymie/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj mnie!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: j.jpg

  •  

    Taka ciekawostka.

    Dlaczego opakowania papierosów Lucky Strike są białe? Bo Japończycy zaatakowali Pearl Harbor!

    Przed wybuchem wojny paczki papierosów marki Lucky Strike były zielone. Po tym, jak Ameryka włączyła się do wojny, zaczęto używać białych opakowań, rzekomo w celu oszczędzania chromu, który był bardzo potrzebny w przemyśle wojennym. Rebranding miał więc medialny patriotyczny wydźwięk, choć chodziło głównie o odświeżenie marki i zdobycie klientów wśród kobiet, którym oryginalna barwa nie odpowiadała.

    Ciekawostką dzielę się przy okazji recenzowania książki "Stąd do wieczności", gdzie po ataku na USA spiker radiowy mówi "Zielony Lucky Strike idzie na wojnę. Zielony Lucky Strike idzie na wojnę". Mocna, pamiętna scena. Link do recenzji tutaj.

    Autorski tag o blogu: #modernlibrarychallenge
    #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #ksiazki #gruparatowaniapoziomu #drugawojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Koreańscy imigranci bronią swojego majątku przed zniszczeniem podczas zamieszek, Los Angeles, 1992.

    Początek lat 90 był gorącym okresem w historii Los Angeles. Wojna między gangami Cribs oraz Bloods walczących o kontrolę nad miastem oraz obrotem crackiem osiągnęła swoje apogeum. Mieszkańcy biedniejszych dzielnic regularnie spali w wannach bądź otaczali swoje łóżka workami z piaskiem starając się nie zginąć podczas którejś nocnej strzelaniny między gangami. LAPD (Los Angeles Police Departament) słynęła wobec rutalności wobec mniejszości etnicznych oraz korupcji. Z jednym najlepiej udokumentowanych panujących patologii w policji byłaspecjalna jednostka policji używająca akronimu CRASH (Community Resources Against Street Hoodlums). Parę lat wcześniej jednostka CRASH brała udział w "Operacji Młot". Operacja Młot która trwała między 1987-1990 z początku była na papierze wielkim sukcesem, aresztowano niemal 50 000 osób podejrzanych o działalność w gangach oraz posiadanie narkotyków. Część uzyskiwanych zeznań jednak było bliżej metodą NKWD niż pracy policyjnej. Aresztowani byli bici, duszeni, rażeni taserami, podrzucano im dowody, szantażowano oraz kazano im grać w "Rosyjską Ruletkę" między sobą.

    Jakby tego było mało, część oficerów jednostek CRASH...sama handlowała narkotykami i wykonywała zlecenia dla dwóch stron trwającego konfliktu na ulicach, podsycając trwające walki uliczne. W 1990 policjanci jednostki CRASH urządzili rajd na domniemaną siedzibę gangów, leżące na rogu Alei Dallona i 87 Ulicy. 88 funkcjonariuszy zabezpieczyło mniej niż 6 uncji marihuany (mniej niż 170 gram) oraz mniej niż jedną uncję kokainy (mniej niż 28 gramów) przy okazji demolując mieszkania oraz zostawiając grafitti "LAPD Rules" czy "Rollin' 30s Crips Die.". Aresztowano też kilkadziesiąt osób które w sporej części zostały pobite na komisariatach i puszczonych wolno bez postawienia żadnych zarzutów karnych.

    Takie zachowania powoli napełniały czarę goryczy wśród czarnych mieszkańców. Aż w 1991 doszło do sprawy Rodney'a Kinga. Ten taksówkarz wracał z meczu baseballu przekraczając prędkość na autostradzie. Policja rozpoczęła pościg, gdyż King odmówił zatrzymania się. Rodney miał jednak dobry powód by starać się uciec, prowadzenie pod wpływem w Kalifornii oznacza powrót do więzenia ze zwolnienia warunkowego. Po dosyć krótkim pościgu, LAPD zatrzymała samochód Kinga.

    Rodney King wraz z kumplami wyszedł z samochodu. Policjanci wyciągnęli broń, myśląc że Rodney King jest uzbrojony. Kind stosując się do zaleceń policji położył się na ziemi. Czterech policjantów rzuciło się na niego i starało się zakuć w kajdanki. Rodney KIng zaczął się rzucać i wstał z ziemi. Jeden oficerów wyciągnął taser co powaliło Rodney'a na ziemię. Kolejni policjanci zaczęli okładać go po całym ciele policyjnymi pałkami, chociaż już nie stanowił zagożenia i dało sięgo łatwo skuć zgodnie z procedurami.

    Jeden z mieszkańców miasta wyciągnął kamerę i zaczął filmować zdarzenie. Rodney King starał się wstać, co tylko wzmogło okładanie go pałką. Rodney King trafił do szpitala. Obdukcja w szpitalu wykazała że w wyniku próby aresztowania policjanci połamali mu szczękę, wybili kilka zębów, miał złamaną kość twarzoczaszki, prawą kostkę oraz szereg siniaków. Pielęgniarka w szpitalu zadała pytanie policjantom ile razy dostał pałkami. Policjanci cały czas żartowali na temat pobicia Kinga. Ogółem sprawa skończyłaby się jak dziesiątki podobnych spraw, czyli umorzeniem. Jednak była "Taśma Holiday'a". Holiday udał się do stacji telewizyjnej z nagraniem przedstawiającym zajście. Nagranie okazało się krajowym hitem. Na nagraniu widać było leżącego i wrzeszczącego z bólu Kinga okładanego cały czas przez 4 policjantów pałkami. Z nagrania naliczono że King dostał uderzony pałką 23 razy oraz 6 razy skopany podczas aresztowania.

    Wszyscy byli w szoku widząc codzienność pracy policji w niezamożnym południowym LA. Mniejszości etniczne w całym kraju solidaryzowały się z Kingiem. Sprawa skończyła się w sądzie. Prokuratorem był Afroamerykanin, Terry White. Jednak Ława Przysięgłych składała się z 10 białych, jednego Latynosa i jednego Afroamerykanina.

    3 z 4 policjantów została uniewinniona, Powell który dowodził podczas aresztowania, nie dostał żadnej kary. Spora część miasta zaczęła organizować protesty przeciwko werdyktowi, twierdząc że biali nigdy nie skarzą białych policjantów wobec przestępstw przeciwko "jakiemuś czarnuchowi". Protesty szybko przerodziły się w zamieszki.

    Zamieszki zaczęły rozszerzać w rejony Chinatown. ten region LA w ostatnich latach przeżywał gospodarczy rozkwit zasilany imigrantami z Korei i Wietnamu. Koreańczycy, Wietnamczycy oraz Chińczycy otwierali szereg sklepów oraz punktów usługowych, będących łatwym łupem dla ludzi uczestniczących w zamieszkach.

    #bron #historia #historiajednejfotografii #usa #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Zakladam tag #ciekawestronyzwikipedii
    Co jakiś czas będę pod nim wrzucać co ciekawsze strony/rozdziały z wikipedii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na pierwszy wpis klasyg przez duże gie:
    Incydent z siekierą (kor. 판문점 도끼살인사건) – incydent zbrojny w Koreańskiej Strefie Zdemilitaryzowanej[1], do którego doszło w dniu 18 sierpnia 1976 roku. W incydencie zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy[2].

    Przyczyną incydentu była topola[3] rosnąca w pasie neutralnym, w pobliżu Mostu bez powrotu. Drzewo utrudniało obserwowanie strefy zdemilitaryzowanej z punktów obsadzonych przez Amerykanów i Koreańczyków z Południa. W porozumieniu z Koreą Północną ustalono, że drzewo zostanie ścięte[1]. 18 sierpnia do strefy wkroczyła grupa nieuzbrojonych żołnierzy Południa w towarzystwie 12 Amerykanów. Rozpoczęto ścinanie drzewa siekierami[2].

    Po kilku minutach do Amerykanów dotarła grupa 15 żołnierzy Północy pod dowództwem por. Pak Chula, który zaczął stanowczo domagać się wstrzymania prac[2]. Komuniści swoją interwencję argumentowali koniecznością ochrony drzewa, które zostało rzekomo własnoręcznie posadzone przez Kim Ir Sena[3]. Po zignorowaniu polecenia przez pracujących żołnierzy koreański dowódca ściągnął posiłki ukryte w pobliżu i wydał swoim ludziom polecenie zaatakowania przeciwnika[2]. Północnokoreańscy żołnierze odebrali Amerykanom siekiery i zaatakowali nimi kpt. Arthura Bonifasa i por. Marka Barretta[1]; w efekcie pierwszy z nich zginął na miejscu, a drugi został ciężko ranny[2].

    Żołnierze amerykańscy w pośpiechu wycofali się na swoją stronę, nie zdając sobie przy tym sprawy, że pozostawiają na miejscu por. Barreta, którego później żołnierze Północy odnaleźli i dobili[2][1].

    Zaraz po incydencie Korea Północna oskarżyła Stany Zjednoczone o agresję, a Kim Dzong Il, przebywający na konferencji państw niezaangażowanych na Sri Lance, przeforsował rezolucję potępiającą USA za „imperialistyczny najazd”[2].

    W odpowiedzi na incydent 21 sierpnia Amerykanie zorganizowali operację Paul Bunyan[1], która była pokazem siły i miała na celu ostateczne ścięcie drzewa[2].
    Rano 21 sierpnia (3 dni po incydencie) do strefy neutralnej wjechały, bez zapowiedzi, 23 pojazdy wojskowe Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych z żołnierzami wyposażonymi w piły łańcuchowe oraz dwa plutony amerykańskiej piechoty do osłony działań. Jednostka południowokoreańskich wojsk specjalnych zajęła się natomiast wzniesieniem prowizorycznych umocnień z worków z piaskiem na przyczółku Mostu bez Powrotu, przygotowując się do ewentualnego wysadzenia przeprawy. Osłonę z powietrza zapewniało 27 helikopterów oraz bombowce Boeing B-52 Stratofortress i myśliwce F-4 Phantom. Do granicy pomiędzy dwoma państwami koreańskimi zbliżył się także lotniskowiec „USS Midway”.

    W pobliżu strefy zdemilitaryzowanej rozlokowane zostały także kolejne oddziały piechoty i artylerii; do Korei Południowej ściągnięto też dodatkowe 12 tysięcy żołnierzy, a w całym kraju ogłoszono najwyższy alarm pogotowia bojowego.

    W odpowiedzi Korea Północna ściągnęła w pobliże miejsca akcji ok. 200 żołnierzy.

    W ciągu 42 minut Amerykanie ścięli sporne drzewo, a Koreańczycy z Południa zniszczyli dwa północnokoreańskie punkty obserwacyjne.

    poniżej ww. drzewo

    Jeśli kogoś to zainteresowało, może na angielskiej wiki poczytać więcej:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Korean_axe_murder_incident

    zapraszam do obserwacji tagu #ciekawestronyzwikipedii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ciekawostkihistoryczne #korea #wikipedia #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    •  

      @barteb ale traci zupełnie swoją wartość historyczną i połowę architektonicznej przez to, że nie jest oryginalna. po prostu trochę oszustwo, nie mówię że złe, bo szanuję ten rodzaj konserwacji zabytków. lepszy niż jak Knossos, w którym w XXw odbudowano oryginalnie drewniane kolumny z żelbetu (╯︵╰,)

    •  

      @orzeszek_ Nie zgadzam się, ze traci wartość historyczną - odbudowa może być tylko etapem w życiu obiektu, za 300 lat, nieobecność Zamku Królewskiego przez kilkadziesiąt lat po wojnie, będzie tylko krótkim epizodem w skali całego jego życia. Co do wartości architektonicznej to po części się zgadzam, chociaż też zależy od sposobu odbudowy. W sytuacji gdy, tak jak napisałaś, robi się żelbetowe kolumny w miejsce drewnianych to rzeczywiście może obniżać wartość architektoniczną. pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

    •  

      Zdecydowanie do tej sarmackiej bo nawet nie wiesz, że fizykiem lub chemikiem się zostaje po odebraniu odpowiedniego dyplomu uczelni wyższej, a nie jako gówniarz w gimnazjum.

      @chanelzeg: Ty za to - jak widzę - zdecydowanie zaliczasz się do grupy lewackiej. Bo masz tzw. luźne podejście do pojęcia prawdy.
      FYI: absolwenci techników chemicznych z tytułem zawodowym "technik chemik" bądź pokrewnym, jak również absolwenci zasadniczych szkół zawodowych o profilach chemicznych mają pełne prawo, żeby kopnąć Cię w dupę.
      Ponadto - nie trzeba mieć żadnego dyplomu, żeby być chemikiem. Wystarczy zajmować się chemią. Czego dowodem - większość ludzi, których nazwisk uczyłeś(?) się w szkole poznając podstawy chemii.

      Nieznajomość definicji i mylenie pojęć to zdecydowanie domena tego drugiego plemienia.

      @chanelzeg: xD
      pokaż całość

    •  

      @chanelzeg

      "albo człowiek, pod którego rządami zabito setki strakujących robotników i doprowadzono gospodakę do kompletnej ruiny."

      O kim to jest?

      @RYSZKRE8888: Jaruzel

    • więcej komentarzy (45)

  •  

    Banknot 100 bilionów marek niemieckich, wyemitowany 15 stycznia 1924 roku.

    #smoczautopia - Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem.

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #artefaktnadzis #niemcy #pieniadze #ekonomia #myrmekochoria pokaż całość

  •  

    Anonim, Papierowa Walentynka (kręcą się obręcze i obraz powstaje - gify w komentarzach.), Anglia 1845. Wspaniałe.

    Muzeum
    Cały artykuł

    #smoczautopia - Tag do obserwowania. Przegląd przedmiotów z różnych muzeów czasem z dłuższym komentarzem.

    Daje też #starszezwoje , bo może zainteresować.

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #artefaktnadzis #anglia #sztuka #myrmekochoria
    pokaż całość

    źródło: walentynka.jpg

  •  

    Załoga B-29 "Waddy's Wagon" odwzorowuje karykaturę z ich samolotu, Saipan 1943.

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #iiwojnaswiatowa #wojna #lotnictwo #myrmekochoria pokaż całość

    źródło: kary.jpg

  •  

    Układanie sekcji sportowej do New York Times, USA 1942.

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #usa #media #myrmekochoria pokaż całość

    źródło: gazeta new.jpg

  •  

    Uczniowie z Ardingly College wyjeżdżają na przerwę do domu (Michaelmas term), Anglia koniec XIX wieku.

    Wiki

    #starszezwoje - tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #anglia #myrmekochoria pokaż całość

    źródło: przerwa.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ciekawostkihistoryczne

1:0,1:0,1:2,0:2,3:4,1:3,1:3,0:3,2:2,3:3,0:3,2:3,1:3,1:0

Archiwum tagów