•  

    Tak popierdolona akcję, że od razu to opisuję, jeszcze mi się łapy trzęsą. xDD

    Poszedłem na małe zakupy niedaleko domu gastro tak potężne #narkotykizawszespoko
    idę do kasy ze swoimi pierdółkami, paczę... a tu żywy meme.

    Prawie się zesrałem ze śmiechu jak to zobaczyłem. xD
    Kwaśniewski przy kasie, przed nim flacha 0,5 czystej żubrówki inne zakupki, a za nim borowik rozglądający się nerwowo.

    Myślę, jebnę fotę z przyczajki i zagadam jakoś śmieszniutko do niego.
    Podchodzę, wykładam żarcie na taśmę, patrzę na kasjerkę i mówię:
    - Jeszcze taką samą buteleczkę jak ten pan. (wskazuję głową na Kwacha)
    Patrzę na El Presidente on ucieszony mówi,
    - no wie Pan co dobre! Hehe
    Kasjerka - NIe ma 0.5, jest tylko litr tej wódki, mogę mieć inną na przy...
    Ja - Nie, niech będzie litr, przecież się nie zmarnuję najwyżej dwa razy nie będę dzisiaj przychodził. :D
    Kwach - I prawidłowo, smacznie i ekonomicznie, lepiej się nie da.
    ja - Dziękuję panie prezydencie.
    Kwachu, zapłacił za zakupy, jeszcze wspomniał o sposobie picia i że najlepiej smakuje z drobnym lodem. Podszedł borowiec:
    - Panie prezydencie, już czas.
    Olek podał mi rękę i życzył spokojnego dnia.

    Zbakany jak knur, po rozmowie z największym chlorem kraju, wydawszy na zakupy ponad 70zł, a chciałem max 30 zł xDD Udałem się do domu, wypakowuje zakupy... patrzę... a tu butelka 0,5 żubrówki...
    Olek Ty kurwo!

    #pasta #coolstory #kwasniewski #alkohol #heheszki #kwachu
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wykop.pl

  •  

    Pamiętam jak w podbazie ostrzegali przed papierosami. Co ciekawe, wcale nie było to argumentowane wieloma chorobami, które spożywanie papierosów może wywołać (być może dlatego, że dzieci nie interesuje za bardzo co może się stać po długotrwałym paleniu) a skupiono się na jednym fakcie, który chyba najbardziej przemawiał do dziecka - jak będziesz palić, to nie urośniesz. Większość dzieci wiedziała o szkodliwym działaniu papierosów, więc nawet nie starała się po nie sięgać. Oprócz Mikołaja, który naoglądał się Amerykańskich seriali akcji, a jego ulubionym aktorem był Sylvester Stallone. Gwiazdor nieraz występował w ciemnych okularach i z petem w ustach, co Mikołaj najwyraźniej utożsamił z byciem zajebistym gościem.

    Pewnego lata, zaraz przed wakacjami przyszedł do szkoły w zajebistych okularach przeciwsłonecznych. Naturalnie wzbudził nimi zachwyt chłopaków z klasy, wszyscy poczuli respekt do Mikołaja i nikt się na niego nie obraził za to, że nie chciał nikomu dać przymierzyć swoich pingli przeciwsłonecznych. Mikołaj kazał do siebie mówić "Kobra" (jak postać z jednego z filmów ze Sylvestrem Stallone'em). Gdy zadzwonił dzwonek na przerwę, pierwszy się zerwał do wyjścia, przewracając prawie ławkę. Całą klasa w śmiech, ale on z podniesioną głową wyszedł za drzwi i tam czekał. Wychodzącym mówił, żeby zaczekali bo teraz im pokaże coś tak czadowego, że jeszcze nikt w szkole tak nie zrobił.

    Po kilku minutach zebrało się już trochę osób i Mikołaj zdecydował, że pora już iść pokazać kolegom o co mu chodziło. Skierował się na boisko, rozejrzał się, po czym zszedł do takiego dziwnego pomieszczenia, gdzie schody prowadziły w dół za zakrętem obok drzwi prowadzących na zewnątrz. Wyglądało to jak jakaś piwniczka bez drzwi czy jakiejkolwiek funkcji oprócz znajdowania się w cieniu schodów, zapewne relikt pozostały z budynku, który był modernizowany, a nijak nie dało się go przerobić na nic innego, także służył głównie jako miejsce, gdzie wrzucało się plecaki np. przed klasowym wyjściem w plener. Mikołaj uśmiechnął się i wyciągnął z kieszeni pogniecione opakowanie papierosów, w którym znajdowała się pojedyncza fajka. Założył ciemne okulary, wyciągnął papierosa, po czym wsadził go sobie do ryja. Z plecaka wyciągnął zapalniczkę i zapalił, trzymając ją demonstracyjnie w górze.

    Większość zebranych już domyśliła się po co przyprowadził ich tam kolega. Dość szybko rozległy się głosy w tłumie - "Mikołaj, przestań!" "Mikołaj, zostaw, nie urośniesz!" To tylko sprawiło, że Mikołaj zawadiacko się uśmiechnął i na przekór kolegom zapalił peta, zachłysnął się dymem i głośno zaczął kaszleć. Koledzy w panice rozglądali się czy ktoś nie idzie, gdy Mikołaj próbował desperacko złapać powietrze. Jego twarz zrobiła się czerwona z dziwnymi przebiciami bieli w niektórych miejscach, które uwydatniały się gdy próbował zamknąć usta ale kaszel był silniejszy i w rezultacie policzki nadymywały mu się jakby grał na trąbce. Część chłopaków uciekła, a część próbowała podnieść wycieńczonego kaszlem kolegę i zaprowadzić do gabinetu pielęgniarki.

    I wiecie co się później stało?

    pokaż spoiler Nie urósł.


    #papierosy #kuprzestrodze #coolstory #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Kurde mirki wpadka mialem wczoraj osiemnastke i wszystko fajnie była cala rodzina itd, babcie dziadki i taki wujek i zaczęliśmy pić xD po 15min odpadł ojciec za pół godziny odpadł brat i został tylko ten wujek alkoholik który jednak ma twardy łeb (potrafił wypić duszkiem 1,5l czystej) i tak mija pierwsza godzina, druga, i my nadal pijemy aż wkońcu ten wujek padł, mina matki bezcenna xDDD #coolstory #pasta pokaż całość

  •  

    Wczoraj w odwiedziny przyjechala do Nas kuzynka mojej kobiety (typowa samotna kociara(moze juz nie do końca ),ktora sama mieszka i ma poglady skierowane dość mocno w lewo.Wywiazała się dyskusja o jej bylym facecie jaki był(nazywa go teraz pedałem,miał mały sprzet i nic nie czuła podczas seksu ,i jaki on nie był zły itp ) Ogólnie to stary gratuluje Ci teraz decyzji rzucenia jej kilka miesiecy przed ślubem(oczywiście kościół to zło,ale kościelny miał byc ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ogólnie to aż uszy mnie piekły od słuchania tego pierdololo,aż zaparzyłem sobie sagi i zaczalem szorować kuchenke żebysię uspokoić.Nie zapowiadało się żeby te gadki się szybko zakończyły,więc postanowiłem się ewakuować na miasto #warszawa.
    Jako że jestem fanem piłki nożnej i jestem słoikiem (obojętność klubowa)postanowiłem wyskoczyć na Polonie Warszawe,jako obejrzeć coś na żywo.Wyczułem nude we wczorajszych hitach ekstraklasy( ͡º ͜ʖ͡º)
    Dziś rano usłyszałem że moja kobieta pokłóciła się z kuzynka o ...Legie i Polonie
    Zdziwienie moje było kosmiczne i pytam jak to?
    "Moja kuzynka mnie się pyta jak można mieszkać w Wawie i nie kibicować Legii?To jest obowiazek" " i Co jej odpowiedziałaś,pytam mega zaciekawiony.
    -Jak można kibcować Legii?Od kiedy interesujesz się piłka nożna?Ty nawet meczu w Tv nigdy nie ogladalas.Ty tylko słuchasz innych,a sama nic nie zobaczyszi i nie porównasz.Jak można mieszkać w Warszawie i i nie kibicować prawdziwemu warszawskiemu klubowi,który ma wspaniała historie ,ktoremu ludzie kibicuja od pokoleń .Przecież tam jest zlot wszystkich wszystkich podwarszawskich wiosek.Przecież tam wieś śpiewa i tańczy.Byłaś tam kiedyś?bo ja byłam i wiem co mówie.(byłem z nia na Legii i Polonii,tak żeby zobaczyła te dwa różne światy ( ͡º ͜ʖ͡º))

    Ogólnie to nie wpajałem jej nic o Legii i Polonii.W swojej pracy zgadala sie z kolega ktory jest zaagorzalym fanym czarnych koszul i chyba za bardzo poczula klimat i rozbawiła mnie tym total ie.

    #coolstory #pilkanozna #mirkohooligans #legia #polonia #warszawa
    pokaż całość

  •  

    Pamiętam że kiedyś poklocilem się z ojcem i tak się wkurwil że powiedział że wyjebie mi pc przez okno pc ( mam pokój na piętrze) ja do niego mówię że i tak tego nie zrobi, on na cwaniaka wchodzi do pokoju przyjebal noga w stolik, stolik w kaloryfer i jeb kurwa pół pokoju zalane razem z panelami XD siedział potem 3h i montował grzejnik. ale wtedy inba zajebista była.

    #truestory #coolstory #takbylo pokaż całość

  •  

    Lel, hucpa lvl polska #policja

    W ostatnich dwóch tygodniach byłem cztery razy zatrzymywany przez policje. Zawsze późno wracam z pracy, wiec te kurwiszony jak tylko widzą przejeżdżający samochód to dostają pierdolca i od razu zatrzymują.

    Raz zatrzymali mnie, bo mieli zgłoszenie, że w okolicy ukradlli podobny samochód (dokładniej to Octavie 3, a ja jeżdżę Octavia 1 xD), dwa razy zatrzymali bo nie działało mi podświetlenie tylnej rejestracji, a raz bo wiozłem opony w bagażniku i miałem złożone siedzenie i myśleli, że ktoś się chowa (xD).

    Dzisiaj mnie zatrzymali i na moje pytanie jaki jest powód zatrzymania pan bagieta odpowiedział, że rutynowa kontrola i chcą zbadać trzeźwość. No lekko wyśmiałem pana policjanta i powiedziałem, że nie ma prawa mnie zatrzymywać, bo chce żeby ktoś mu dmuchnął. Nie popełniłem żadnego wykroczenia, jechałem sobie spokojnie do domu i chuj mnie obchodzi jego domniemanie mojej nietrzeźwości. Oczywiście bagieta zaczyna opowiadać, że muszą badać trzeźwość kierowców i w nocy łapią na wyrywki. Ja w śmiech, że chyba sobie ze mnie żartuje i nie zamierzam dmuchać, a jak chce mnie zatrzymać to w takim razie dzwonie do swojego adwokata i widzimy się na komisariacie.

    Bagieta wkurwiony icoś tam pulta, że gdybym dmuchnął i był trzeźwy to już byłoby po problemie. No a ja dalej, że chce się widzieć z adwokatem zanim w cokolwiek dmuchne i zanim pokaże mu jakikolwiek dokument.

    Bagieta wpadł w konsternacje i poszedł się skonsultować z drugim bagietmajstrem. Wraca po trzech minutach i mówi, że mogę jechać.

    A potem te policyjne kurwy jechały za mną pod sam blok. XD

    Ja oczywiście grzecznie 50 km/h cały czas.

    Polecam ten styl dilowania z nadgorliwymi bagietami. XD

    pokaż spoiler Mam spisany numer radiowozu. Pisać pismo ze skargą? XDd


    pokaż spoiler W tych poprzednich kontrolach policjanci byli całkiem mili i ani razu nie kazali mi dmuchać, tylko sprawdzali dokumenty, przepraszali za kłopot i puszczali. No i mieli jakiś tam powód, a w dwóch przypadkach dali tylko pouczenie.


    #polskapolicja #coolstory #truestory #bagiety #jpna20procent
    pokaż całość

  •  

    Wgl to jadę sb dzisiaj ciapongiem i obok siedzi taka loszka cnie ale taka śliczna aniołek piękny pszytulałbym mocno
    No i czyta notatki jakieś
    I niby spk ale wśród ściany textu dostrzegłem jakieś takie wykresiki malutkie co mnie zaniepokoiło lekko no ale jszcz czill cnie
    No ale w końcu przyszed pan konduktor i na jej legitce dostrzegłem szkoła głòwna jaszczurza
    Momentalnie cały czar prysł i pojawiła się odraza ;////

    No generalnie to chciałem tylko powiedzieć że gardzę wami z całego serca jaszczuroludzie powiązani albo chcący się związać w jakikolwiek sposòb z  f i n a n s a m i
    GARDZĘ

    #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda #sgh #ekonomia #truestory #coolstory #takbylo
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @Chodtok: Potwierdzam, SGHowcy to korposzczury (w zdecydowanej większosći, bo są też inteleigentne jednostki, co przyszły tam bo są leniwe i nie chcialy nic wiele robić, ale dyplom mieć).

  •  

    Mam dwóch pojebanych kolegów. Pracowali w wakacje na budowie, jakoś ostatni tydzień i chcieli coś odjebać bo strasznie im się nudziło. Wpadli na pomysł, że kupią manekina i go zrzucą z 6 piętra. Ocieplali budynek na jakimś zadupiu, gdzie były jakieś krzaki. Umówili się, że jak kogoś zobaczą to wyrzucą tego manekina przez okno w te krzaki gdzie jeden z nich się czaił. No i nadeszła jakaś babka, kolega krzyczy: KURWA SPADAM i rzuca tego manekina, jeeb babka sie drze bo wystraszona i ten manekin wpadł w te krzaki. Drugi kolega wychodzi z tych krzaków, podwija rękawy i mówi: Alem się kurwa wyjebał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #truestory #coolstory #heheszki #robotnicy #humor #patologiazewsi #patologia #urbanlegend
    pokaż całość

  •  

    Mierczky odkąd odstawiłem alkohol to czuje się lepiej ale mam tak pojebane sny że to szok, pisz to teraz po przebudzeniu aby nie zapomnieć. A więc tak:

    Wczoraj bylem u ziomka na urodzinach + do tego koncert #michalwisniewski XD spoko od 16 do 2 w nocy wypiłem dosłownie pół piwa. Przychodze do domu kładę się spać i rzecz jasna zasypiam. W śnie okazało się że ide z znajomymi (których w zyciu nie widział i nie znam XD) do lasu na jakieś piwo grzyby czy chuj wie co, kupiliśmy cały prowiant i idziemy. W lesie spotykamy 3 dziewczyny. Z jedną z nich zaczynam się kolegować i tak sobie gadamy idąc z tyłu za grupą. Widzę co jakiś czas ze w okół niej lata jakiś pył ( XD jak jakiś buff z #metin2 czy innej #tibia) ale chuj olewam sprawe będą zauroczonym przez dziewczynę. Następnie pamiętam że jesteśmy już na ognisku gdzie dziewczyna już w lekkim stanie nie trzeźwości leci ze mną w ślinę xD. I TERAZ KURWA NAJLEPSZA AKCJA okazało się że dziewczyna ma na sobie klątwę czy też chorobę (odnosi się to też do tego pyłu który koło niej latał). Owa klątwa (lub choroba) objawia się tym że człowiek który ją posiada nie może zamknąć oczy na więcej niż 40 sek bo potem widzi jump scare z jakąś bardzo dziwną twarzą. Wkurwiłem się, pytam się jej czy jest na to lekarstwo, on coś tam mówi że jest jakaś operacja za 40 tyś ale to nie opłacalne bo jest tylko 25 % szans na to że uda a 75% ze bede ślepy, i ze mam tego nie robić bo ona nie chce mi se ślepego, chuj. Wracam szybko na rowerze do domu przed komputerek i wszytko co mam na chacie wystawiam na e-bay aby mieć kase na leczenie + jakaś akcja na indieGOGO. Jest wieczór próbuje iść spać no chuj nie idzie bo cały czas ta twarz wyskakuje, nagle zasypiam (tak zasypiam w moim śnie) i budzę się na polu miedzy zbożem (jak w teledusku eminema z rihana) i widzę ziomka takiego mirkokoksa który idze na przez to pole z torbą na trening, pytam się go gdzie idzie, a on że na trening musi przez łąki chodzić bo ma 10 km do najbliższej siłowni. Oczywiście klątwa dalej na mnie jest. Idę razem z nim bo nawet nie wiem gdzie jestem po czym za nami zaczyna jechać kombajn i zbiera żniwo także z nas. Po tym budzę i ogarniam przez 3 min co się odjebało, odpalam pc i zaczynam wam to pisać. ( ͡° ʖ̯ ͡°) to nie #pasta

    #sny #coolstory #historia #alkohol #narkotykizawszespoko #koszmar #truestory #takbylo
    pokaż całość

  •  

    Historia odnosząca się trochę do tego wpisu: Jak palą się nasiona topoli?

    Jechałem sobie spokojnie rowerem wzdłuż Wisłostrady w Warszawie. Nagle na środku DDRu zobaczyłem stojącą kobietę z dwójka dzieci i jakiegoś faceta kopiącego coś w trawie. Gdy podjechałem bliżej okazało się że koleś gasił płonące nasiona topoli. Nie namyślając się zbyt długo zacząłem gasić płomienie razem z nim. Gdy zadeptaliśmy już płomienie, zapytałem się go jakim cudem w ogóle to się tu zaczęło palić...
    Okazało się, że jakaś grupka idiotów nie wiem czy to rowerzystów czy kolesi w samochodzie (DDR przylega do ulicy) podjechała tam, podpaliła nasiona i dała nogę. Jak głupim i tępym imbecylem trzeba być, żeby zrobić coś takiego? Przecież gdyby nikt tamtędy nie jechał, mogło by dojść do sporego pożaru... Brak mi słów na takie zachowanie! (╯︵╰,)

    pokaż spoiler #warszawa #rower #coolstory #polska


    pokaż spoiler Zdjęcie poglądowe z neta
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Co się w ogóle odwaliło, to ja nawet nie...

    Kilka tygodni temu zauważyłem na mirko, że jest spotkanie dla mirków i mirabelek, a ja w sumie cały czas w domu siedzę, to uznałem, że chociaż może poznam kogoś.
    Ja level 23, w sumie zagubiony w życiu jak mało kto, nie znałem nikogo, cichy myszek, na spotkaniu nie wiedziałem co ze sobą zrobić, bałem się zagadać do kogokolwiek. Było pełno mirków i jedna mirabelka. Co się okazało… wspaniałą dziewczyna, level 22, wszystko na swoim miejscu, ale sprawiała wrażenie równie zagubionej jak ja. xD
    Coś we mnie pękło, postanowiłem zagadać. Podchodzę do niej i pytam:
    - Siema, też jesteś z wykopu? (super tekst kurwo, na spotkanie wykopowe przyszedłby ktoś spoza niego xD)
    I stoję przed nią jak ten debil zestresowany, uśmiecham się ironicznie żeby nie wyjść na przegrywa. Ona odpowiada:
    - Tak, chociaż nie zwykłam o tym mówić na głos.
    Po tym zdaniu nastąpił piękny uśmiech, ja już nie wiem co powiedzieć, czułem ciepełko w serduszku. Dlaczego tak jest, że jak ktoś nam się nie podoba, to możemy zachowywać się jak idioci albo być sobą, bez żadnych blokad, a jak ktoś się podoba, to nagle jesteśmy sztywnymi fujarami, bo chcemy przed tą osobą wypaść jak najlepiej?
    W końcu jakoś po krótkiej rozmowie o pogodzie i o ostatnich postach na mirkoblogu rozmowa nam się rozluźniła. Ona co chwilę się uśmiechała i generalnie miałem wrażenie, że ja też jej się spodobałem. No i mireczki miałem rację. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Oczywiście cały czas udawałem maczo, rozpoczęły się rozmowy na priv, później kolejne spotkania, spędzaliśmy ze sobą po kilka godzin dziennie, oczywiście buziaczki, serduszka itp.
    Ja już wiedziałem, że to ta jedyna. Sielanka trwała jakieś dwa tygodnie.
    Później na spotkaniach zaczęła szybciej chodzić, jakby nie chciała się do mnie przyznać itp.
    Uznałem, że w sumie jestem facetem, więc zapytam o co chodzi wprost, zamiast bawić się w kotka i myszkę.
    Łapię ją za rękę i pytam:
    - Mirabelko, dlaczego tak szybko chodzisz jakbyś się mnie wstydziła, dlaczego unikasz ze mną kontaktu, rozmów itp.
    A ona mi wyjeżdża, że ma ciężki okres w życiu, ale nie może mi powiedzieć o co chodzi, bo jeszcze tak dobrze się nie znamy. Że na pewno jej niedługo przejdzie i mam się nie przejmować.
    Jak się domyślacie nie miałem zbyt wielkiego doświadczenia z różowymi, więc uwierzyłem w te bzdety. Po kilku dniach odkryłem prawdę.
    Co się okazało? Ma mirka na boku. Żeby tego było mało mirka level 45, jakiegoś noł lajfa.
    Wkurwiłem się jak nigdy, ale uznałem, że może i jestem przegrywem, ale swój honor mam.
    Przygotowałem zasadzkę. Zaczaiłem się pod jej domkiem, bo wiedziałem o której dokładnie wychodzi.
    Patrzę… idzie. Jak zwykle nienaturalnie szybko. Tu mi się zaświeciła czerwona lampka, ale adrenalina wzięła górę.

    ➤ZAJEBAŁEM JEJ RUNĘ NAGŁEJ ŚMIERCI NA PIZDĘ, a ta drze mordę “HELP PK”. Chwilę po wypowiedzeniu tych słów dostała ponownie.
    ➤Otwieram ciało i kurwa nie mogę uwierzyć… dostała od tego fagasa buty przyśpieszenia, dlatego tak szybko chodziła. xD
    ➤Wkurwiony wrzuciłem ciało do wody.
    ➤Straciłem rózowego, ale zyskałem buty warte 30K.
    ➤Tydzień później WykopOTS upada.
    ➤Czuj dobrze skurwysyn.

    pokaż spoiler #logikarozowychpaskow #coolstory #pasta #wykopots #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #coolstory #niepasta #fanatyk #historia

    Mój stary to fanatyk schronów bojowych xD Całe mieszkanie zajebane mapami, zdjęciami, archiwami, w skrócie wszystko to co jest związane z bunkrami. Jeździ wszędzie tam gdzie są bunkry i nagrywa filmiki na youtube, które średnio mają po 20 wyświetleń. Zna położenie każdego bunkru w województwie śląskim, jego celem jest nagranie każdego z nich. Potrafi opowiadać o tym godzinami. Ma kolegę Zbyszka z którym rywalizują kto więcej bunkrów zaliczy. Czasami są z tego powodu niezłe inby, raz się zdarzyło że zgarnęła go policja bo wjebał się komuś na prywatny teren xD Na szczęście właściciele odpuścili i obeszło się bez sądów. Prawie codziennie ubrany w moro i założone wojskowe trepy. Typowy dzień wygląda tak, że rano analizuje mapy, potem jedzie odszukać bunkra, nagrywa film, wraca do domu i do później nocy siedzi nad montażem. Trochę kisnę z tego że wrzuca na jutuba over 9000 filmików których i tak nikt nie ogląda oprócz kilku kumpli z forum. Raz jak miał 500 wyświetleń pod filmikiem to chwalił się tym dwa tygodnie, a jak w statystykach mu pokazało że było jakieś wyświetlenie z Wietnamu to miał podniete że jest sławny na cały świat xD

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Idź na zabieg usuwania zęba mądrości
    Jest to bardzo bolesne więc podają ci mocne znieczulenie tzw. "Głupiego jasia"
    Już po wszystkim
    Budzisz się
    Leżysz na krześle dentysty, zdezorientowany, próbujesz znowu zasnąć
    Przychodzi mame "No dobra Anon,wstawaj idziemy"
    Mame i pielęgniarka trzymają Cie za ramiona i próbują przenieść do wyjśćia
    Przechodzisz obok wiatraka
    Myślisz że to dźwięk śmigieł helikoptera
    Spytaj pielęgniarki "Czy z sierżantem wszystko w porządku?Nie widziałem go odkąd wpadliśmy w zasadzkę"
    Jej twarz mówi LE COTYDOMNIEKURWAPIERDOLISZ?, ale ona stoi cicho
    Trzymaj ją za policzki i krzycz "GDZIE JEST SIERŻANT KURWA?"
    Patrzy niekomfortowo na twoją mame i mówi "Sierżanta tu nie ma"
    Upadnij na kolana,zacznij płakać i wyć " KURWA! DOPADLI SIERŻANTA, JEBANE SKOŚNE SKURWYSYNY"
    Mama i pielęgniarka niosą wyjącego 17 latka przez gabinet dentystyczny podczas gdy jego męczą wspomnienia z wojny na której nigdy nie walczył o człowieku którego nigdy nie znał

    #pasta #wietnam #dentysta #coolstory
    pokaż całość

  •  

    O kurwa jak zgniłem.

    Dzisiaj moi starzy wezwali do domu brata, który robi "karierę" w big4. Brateł przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. W domu siedzieli starzy, siostra, jej Seba i ich guwniak. Siostra płacz no i brat pyta po chuj go w tygodniu ściągają do domu. Stary Janusz zaczyna opowieść, że młody guwniak jest prawie ślepy i trzeba operacje a NFZ nie pokryje w terminie i za oko trzeba 16,5k CBL zapłacić xD
    Stary mówi Piotrkowi, że ma na jedno oko a na drugie Piter musiałby dać xD
    Brat na to:

    nie mam

    Stary jak to nie masz, przecież spłaciłeś auto w czerwcu więc musisz mieć. Siostra i jej Seba patrzyli na brata, jak na największego zbrodniarza. A on na to:

    Zamówiłem komputer i nie mam.

    Na co stary z ryjem, że jaki komputer, przecież ma służbowy

    Laptopa do gier kupiłem

    Stary na to, że no ale ile taki laptop, ze trzy, cztery tysiące, na co Piter mu mówi, że prawie siedemnaście, bo custom od Alienware xD Stary rozjebał szklankę z napojem o ścianę i wydzierał się, że mój brat jest pojebany i że go zawiódł bo niby dorosły na odpowiedzialnym stanowisku a komputery to grania kupuje. Stary jeszcze pytał, czy może ze złota ten komputer, że taki drogi xD
    Brat tylko stwierdził, że to nie jego sprawa, że guwniak ma problemy zdrowotne i nie zamierza mu fundować wzroku, bo to i tak zła inwestycja, patrząc na jego rodziców, bo moja siostra zarabia 1,5k netto a jej Seba bez szkoły 2 netto w fabryce i za chuj mu nie spłacą a on nie zamierza jako antynatalista fundować guwniakowi oka XD

    Stary kazał mu spierdalać i powiedział, że w święta może się nie pokazywać, na co Piotrek stwierdził, że w święta i tak siedzi w biurze, bo do stycznia fuzje przygotowują xD

    Ja jebie mój brat to chłód niczym Clint Eastwood i dobrze tak mojej głupiej siostrze, bo puściła się z patusem biedakiem i teraz guwnogeny przeszły na jej małego Natana xD

    Ja sam się nie odzywałem, bo jestem nierobem na utrzymaniu starych i nie chciałem podpaść ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pasta #coolstory #heheszki #dziendobry
    pokaż całość

  •  

    W autobusie obok mnie siedzi dziewczyna, cały czas pisze na telefonie i zakrywa ekran ręką, jakby myślała, że interesuje mnie, co tam wczoraj robiła najebana na domówce u Marty z tym typem z Erasmusa, Stefano.

    #truestory #coolstory #heheszki #erasmus #logikarozowychpaskow #rozowepaski pokaż całość

  •  

    #cotusieodjebalo byłem właśnie na rozmowie kwalifikacyjnej w studiu nagraniowym (siedzę od 10 lat na #emigracja w #londyn i poruszam się pomiędzy branżą muzyczną a mediami online - #takapraca). no, w każdym razie ktośtam szukał pomocy w #socialmedia i mnie zaprosili, więc poszedłem. Wyskoczyłem na #lunch w obecnej pracy, miało być blisko wg. Google (okazało się że figa z makiem, fuck you, Google). spóźniłem się z 7 minut, obsuwa no powiedzmy sobie szczerze nie jest jakaś koszmarna, ale jest to trochę po czasie. Miejsce na dodatek jakieś, kurwa, w podziemiach, nie szło go znaleźć, w labiryncie takim że TVP już mogłaby konstruktora tych zaułków pozwać o plagiat pierwszej polskiej telenoweli.

    Nic to, klucząc w końcu zapytałem jakiegoś napotkanego ludka który tam siedział w czymś, co wyglądało na jakąś "przestrzeń wspólną" (stała tam kanapa, czy sofa, czy chujwieco) i zajadał sałatkę z kurczaka. Pytam się go ja czy on wie może, gdzie znaleźć to studio, którego szukam. Powiedział że wie, zapytał się mnie jak mam na imię, przedstawiłem się ładnie #dynamitrijestem, on się mnie zapytał o której moje spotkanie - powiedziałem że "miało się zacząć jakieś 7 minut temu i przepraszam jeśli to z nim miałem się widzieć, ale mam nadzieję, że pomimo spóźnienia można nadal z nim porozmawiać".

    Radość? Chwilowa. Już myślałem że będę mógł poopowiadać o moim szerokim skillsetcie i doświadczeniu, i pomysłach na to, jak rozkręcić jego egzystencję online. Koleżka natomiast poprosił mnie żebym usiadł (cały czas sałatkę z kuraka jedząc), spytał się mnie skąd jestem (#Polska), po czym wygarnął mi "Opowiem ci, jak tutaj funkcjonujemy w Anglii".

    W tym momencie zjechała mi w dół szczena. Koleś dalej cisnął: "W UK przychodzi się na czas ("Przepraszam"). Daj mi skończyć, nie wchodź mi w słowo ("Yes, sure."). Musisz teraz posłuchać co mam do powiedzenia ("Tak, proszę mówić"). Dziś mamy telefony, twittera, e-mail… Spóźniłeś się prawie 20 minut ("Było mniej niż 10 jak tu wchodziłem"), poza tym sprzeczasz się ze mną, ciągle masz coś do powiedzenia, co to ma być?"

    Przez chwilę słychać by było świerszcze, gdyby była 1:30 w nocy a nie po południu, ale że było widno i za dnia, to słychać było co najwyżej szum krwi i piszczenie w uszach jak ktoś ma (często ludzie z branży muzycznej miewają). Po jakichś 3-4 sekundach ciszy, które wydawały się trwać wieczność, powiedziałem:

    "Wie Pan co, ja tutaj przyszedłem żeby z Panem pogadać o tym, czego Panu potrzeba i jak mógłbym Panu pomóc - bo od tego jestem, żeby pomagać moim klientom. Niestety, z tego co widzę, to ja akurat Panu nie bardzo jestem w stanie pomóc. Życzę więc smacznego, powodzenia i do widzenia"

    - wziąłem kurtkę i wyszedłem w pizdu, zostawiając go sam na sam z zimną sałatką z kurczaka i resztą kandydatów… do bycia torturowanym przez jakiegoś zarozumiałego bufona w roli pracodawcy. Trzeba było mi po prostu powiedzieć, że nie interesują go ludzie którzy przychodzą spóźnieni - i byłby luz, a nie jakieś próby wychowania człowieka powyżej 30 lvlu i wyładowywania własnych frustracji na kimś, kto przychodzi jako zewnętrzny doradca/konsultant/potencjalny pracownik.

    (Tak, wiem, że spóźnianie się nie jest w dobrym guście - niemniej nie było to wpadanie pół godziny tylko raptem parę minut po ustalonym czasie, poza tym nic nie uzasadnia pomiatania obcymi ludźmi, którzy przychodzą żeby jakoś pomóc. Niestety, gość to były perkusista dość znanego zespołu, producent który współpracował z Kylie Minogue, Boyem George'em (Culture Club) i Robbie Williamsem m.in., i chyba ma lekkiego (lekkiego?) ego-tripa. Ale story mam na całe życie, bo przez 10 lat i kilkadziesiąt rozmów kwalifikacyjnych tu, coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz.)

    #coolstory #takbylo #oswiadczenie #historia #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    Co się odjebalo to ja nie wierzę nawet , wchodze do biedronki kupić parę piwek, po wyjściu gościu się mnie pyta czy mu zakupy potrzymam bo on musi po coś wrócić , za chwilę on wychodzi z biedronki z flaszka macha mi wsiadł do auta pojechał, pół minuty później jakąś typiara (chyba jego żona ) podchodzi i na mnie z mordo xyz jej męża nie widziałem, to są jej zakupy, ja przestraszony jak ospen bana bo twierdzi że jej mężowi je ukradlem, w tym momencie dzwoni do niej mąż że odchodzi i że zakupy zostawił jakiemuś typowi pod sklepem, ta wzięła zakupy i poszła z płaczem, a ja tak stoję od 10minut i kminie co się właśnie odjebalo .xD
    #truestory #coolstory #cotusieodpierdala
    pokaż całość

  •  

    Kocham jeździć tramwajem wieczorem, jakiś pijany ziomek wysiadł i zostawił kilo kiełbasy na siedzeniu. Już przyleciało dwóch jeszcze bardziej pijanych studenciaków i ją wpieprzają XD #coolstory #heheszki

  •  

    Ale miałem dzisiaj akcję ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Idę sobie z wózkiem w supermarkecie Colruyt ( #belgia ), w pewnym momencie sytuacja typowa dla Belgii: z jednej strony alejki wózek, a z drugiej strony babcia pochyla się do dolnej półki i skutecznie blokuje przejazd.
    Na tyle długo tu mieszkam, że wiem, że wkurwianie się jest bezcelowe, więc spokojnie stoję i czekam, aż babcia się zdecyduje i zrobi mi miejsce. W pewnym momencie słyszę głos dziadka, jej męża, który półgłosem mówi do mnie:
    "Rij d'r maar aan!"
    co po polsku znaczy tyle, co

    pokaż spoiler Przejedź ją!

    Uśmiechnąłem się tylko lekko, za to w środku moja reakcja była mniej więcej taka, jak na zdjęciu.
    Dziadek zrobił mi dzień ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    #coolstory #truestory #heheszki
    pokaż całość

  •  

    kiedyś na początku mojego konta jakiś różowy pasek zaplusował mój wpis, to ja z ciekawości wszedłem w jej profil, patrzę, a tam jest mail na o2.pl no to wkleiłem w google i wyszukało jakieś forum dla kobiet na którym podała tego maila, patrzę dalej- jest jakieś zdjęcie kota, a że było podpisane jak te facebookowe to wyciąłem ciąg liczb ze środka i znalazłem jej profil na facebooku, z ciekawości spojrzałem na ostatnio wrzucone zdjęcie i w komentarzach jakaś jej koleżanka zapytała się jej czy sprzedała już wszystkie młode koty(bo jej kot urodził), a ona jej na to, że nie i że ogłoszenie jeszcze wisi na tablicy no to z ciekawości wszedłem na tablicę, wybrałem jej miasto i w zakładce Zwierzęta były jakieś koty do oddania, imię zgadzało się z jej imieniem więc z ciekawości wziąłem numer telefonu z ogłoszenia, zadzwoniłem do niej i powiedziałem cześć tu fasfsrheeahgdfhds2, to ty zaplusowałaś mój wpis?

    teraz jak tak o tym pomyślę to chyba może trochę #creepy, tym bardziej, że była 3 rano, a zadzwoniłem do niej jakieś 5 minut po zaplusowaniu
    #oswiadczenie #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Pijesz pepsi
    Mame ”Anoni nie pij tego świństwa ty wiesz co tam jest?”
    A chuj wypijam do końca
    Co takiego tam groźnego może być
    look na składniki
    O kurwa zawiera pontyfikatynian dikremówkowy i dwupapież jana
    ”Mówiłam ci Anoni, teraz musisz zostać papieżem”
    Nagle do pomieszczenia wskakuje biskup
    HABEMUS PAPAM
    KARDINALE ANONI
    ”Ale ja nie mogę zostać papieżem przecież jeszcze nie ma wyników egzaminuw”
    Biskup nie odpowiada
    Podchodzi mame, klepie cię po plecach
    ”Wydziedziczam cię ty watykańska kurwo”
    Tate „Wypierdalaj do papieżlandu, zrobię sobie burdel w twoim pokoju”
    Oczy zachodzą ci łzami
    A dupa gównem
    Biskup przerzuca cię przez bark, wsadza do bagażnika papamobilu i jedzie
    Do końca życia musisz zostać papieżem
    A biskupi rozjebali wszystkie szafy w watykanie żebyś nie mógł w nich płakać
    #pasta #wykopobrazapapieza #heheszki #coolstory
    pokaż całość

  •  

    To że Islandyczy wierzą w Elfy to wiadomo, ale legenda skąd Elfy się wzięły jest trochę mniej znana.

    Otóż pewnego dnia Bóg zapowiedział się z wizytą u Adama i Ewy. Ewa, jak to kobieta chciała się pokazać z jak najlepszej strony. Wysprzątała wszystko i zaczęła przygotowywać swoje dzieci, myć ubierać itd. Niestety nie zdążyła przygotować wszystkich, więc te brudne schowała.
    Gdy Bóg przybył spytał się czy to wszyskie ich dzieci? Ewa odpowiedziała oczywiście że tak.
    A że Bóg jak to z bogami bywa był wszystkowiedzący, więc odkrył kłamstwo.
    I rzekł Bóg do Ewy:
    " Skoro ukryłaś dzieci swe przede mną, od tej pory one i ich potomstwo zostaną na zawsze niewidzialne dla reszty ludzkości"
    #coolstory #ciekawostki #religia
    pokaż całość

  •  

    Dla tych co lubią podróże oraz Azję mam ciekawą historię do podzielenia się.

    A więc, mam żonę Filipinkę i tak sobie pomieszkuję na Filipinach od jakiś 4 lat, jeżdżę motorem po wyspach itd. Jakiś tydzień temu wypadliśmy na pomysł żeby odwiedzić farmę kokosów kuzyna mojej żony, zobaczyć jak sie ludziom żyje na zobaczach Filipińskich gór na głębokiej prowincji. Dotarcie na miejsce było trudniejsze niż myślałem, farma była spory kawałek od najbliższej bitej drogi wiec trzeba było z buta przedzierać sie przez dżunglę aby dotrzeć na miejsce. Miejscówka była spoko, cisza, spokój. Na farmie mieszkają dwie rodziny ktore się nią opiekują, bezdzietne młode małżeństwo oraz małżeństwo z dwójką (nie ich) dzieci, właśnie te dzieci najbardziej chwyciły za serce.
    Ze względu na trudny dostęp na farmie nie ma ani prądu ani wody, dzieci (5 lat chłopczyk i 7 lat dziewczynka) od rana do wieczora zapierdalają taszcząc ciężkie kokosy oraz banany w górę i dół zbocza, strasznie przykro mi się zrobiło widząc to, zaprosiliśmy ich oboje do wspólnego posiłku, przywieźliśmy ze sobą Spaghetti oraz chipsy, pierwszy raz coś takiego jedli, moja żona powiedziała mi, że nigdy nawet nie byli w mieście oraz, że poraz pierwszy widzą białego czlowieka! Dzieci odzywały sie badzo mało, nie miały butow, były ubrudzone, niedożywione nie mówiły po angielsku ani nigdy nie uczeszczały do szkoły, moja żona zapytała ich (w ich języku) gdzie są ich budziki i okazało się że nawet nie znają takiego słowa. Ogólnie były bystre jednak ich rozwój socjalny został zatrzymany, nie uśmiechały sie, okazywały prawie zero emocji, czy to pozytywne czy to negatywne, ślepo wykonywały polecenia opiekunów.

    Po paru godzinach zabraliśmy się do domu jednak cała noc nie mogłem zmrużyć oka, ciągle myślałem o tych biednych dzieciach, moja żona też, postanowiliśmy im jakoś pomóc, dać chociaż namiastkę dzieciństwa. Dziś kupiliśmy im troche zabawek, przyborów szkolnych, słodyczy, ubranek, bucików i powróciliśmy na farmę. Opiekunowie pojechali do miasta więc zastaliśmy dzieci same. Od razu przystąpiliśmy do rozdawania prezentów, nowych ubrań itd. Z entuzjazmem oboje zrzucili stare, zakurzone ciuchy i ubrali nowe ubranke (troche za duże) oraz buty, nawet przez pare chwil udało nam sie złapać ich uśmiech! (duża satysfakcja) Mała ochoczo przystąpiła do pisania literek oraz cyferek, jej jedynym marzeniem jest pójść do szkoły i uczyć się. Przy drugiej wizycie dzieci bardziej się odzywały, byly badziej entuzjastyczne jednak ciągle miałem wrażenie, że ich dzieciństwo to piekło, kiedy opuszczaliśmy farmę nawet nam pomachały na odchodne. Mam wrażenie, że muszę dla nich zrobić coś więcej, jednak nie wiem za bardzo co i jak, czuję się bezśilny.

    TLDR: Mieszkam na Filipinach i spotkałem parę biednych dzieci którym staram sie pomóc.

    Dodaję zdjęcia w komentarzach.

    #podroze #podrozujzwykopem #azja #filipiny #coolstory
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Kochani, #coolstory na dzisiaj, jeśli nie #heheszki, czy wręcz #filozofia.

    Ukradziono mi pompkę do roweru. Wychodziłem rano z domu, żeby odprowadzić dzieci do przedszkola, a rzeczoną pompkę zostawiłem na kwadrans na parapeciku w klatce schodowej, po prostu dlatego, że nie chciało mi się jej nosić w kieszeni. Planowałem po powrocie zejść do piwnicy i przygotować rowerek na ciepłe dni.

    Wracam - pompki nie ma. KWADRANS!... i NIE MA.

    Zagotowało mi się w żyłach. Wbiegłem na górę, mamrocząc pod nosem inwektywy i, waląc w klawiaturę, spisałem list otwarty. Wydrukowałem w pięciu kopiach, które wyszarpałem z drukarki, po czym zbiegłem i rozwiesiłem w okolicach miejsca zbrodni. Rozumowałem tak, że złodziej jest osobą bywającą u mnie w bloku - pompki nie było widać sprzed klatki schodowej - niech przynajmniej się dowie, co o nim sądzę.

    O sprawie zapomniałem.

    A tu - pięć minut temu - dostaję SMSa od sąsiadki, że pompka wróciła!

    HA!... Immanuel Kant.

    E v e r y t i m e. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    pokaż całość

    źródło: pompka.jpg

  •  

    O bulwa, miruny ze #szczecin. Jadę tramwajem z Pomorzan w stronę Centrum - przystanek "Dąbrowskiego" z okna tramwaju widzę #rozowypasek 9/10 a obok niej #typowyseba (staram się nie oceniać ludzi - tutaj oceniłem, przyznaję). Dziewczyna płacze - ten gościu zaczyna wykręcać jej ręce i ciałem napiera na dziewczynę, że ona niemal wbija się w róg tej wiaty przystankowej, widzę jak ona stara się go odpychać a nie daje rady. Sekundę później on wyprowadza parę ciosów w jej brzuch, lekkim ruchem ręki, postronni nawet by nie zauważyli. Już czuję wyrzut adrenaliny do krwi (Jestem bardzo cięty na takie akcje, nie mogę patrzeć jak facet biję kobietę) - czas niemalże zwolnił do zera, wyostrzenie zmysłów - przyspieszenie tętna - czuję fajne lekkie pulsowanie w skroniach i niewiele myśląc wstałem z siedzenia i tym momencie sie zesralem. Krecik pukał w taborecik troche za mocno i zostalo coś na krześle. Jeżeli widzisz że kobieta potrzebuje pomocy to nigdy jej nie udzielaj bo czekaja cie przykre konsekwencje
    #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, odpierdalając jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak pokurwieni. Kiedyś nawet dresy z ławki wyłączyli prąd w całym pionie bo nie mogli ich już słuchać.

    #coolstory #pasta
    pokaż całość

  •  

    #truestory #coolstory
    Dzisiejszej nocy rozrywający trzask zakończył pewien błogi etap mojego życia. Po tej nocy nic już nie będzie takie jak jeszcze kilka godzin temu.
    Na spotkaniu z Morfeuszem coś mi nie pasowało, postanowiłem zmienić pozycję. Potrzebowałem jedynie niewielkiego ruchu bioder, by wszystko wróciło do normy. Robiłem to już dziesiątki razy, co złego mogło się stać? Zrobiłem tak też tym razem. A jednak nie było tak samo jak zawsze. Ten mój nieznaczny ruch wywołał lawinę nieoczekiwanych zwrotów akcji. Usłyszłem trzask, rozdzierający jak tygrysa pazur, antylopy plecy. Morfeusz jak zwykle przyćmił mi zmysły, ale nawet w tym stanie niewybudzonej świadomości czułem, że coś się dzieje. Ułamek sekundy mijał za ułamkiem sekundy, aż wreszcie pojąłem, że... ja spadam. I nie, to nie był sen. Jezus Korwin Maria, ja naprawdę leciałem w dół na zaspany tyłek!
    Kolejny ułamek sekundy i racja! Przecież spałem w hamaku, który pomimo 9 miesięcy wiernego conocnego dźwigania mnie, teraz najwyraźniej postanowił rozedrzeć się do mnie „Mam dosyć! Odchodzę!”
    I w ten sposób jeszcze niedawno zawieszony pomiędzy podłogą a sufitem, teraz wzywany nieubłaganym grawitacyjnym przyciąganiem kierowałem się ku zimnej, wyłożonej brzydkimi panelami podłodze. O nie! Ja się nie dam tak łatwo. Przy hamaku stoi stolik. Taki zwykły stolik do trzymania na nim czajnika, #yerbamate i telefonu. Stoi w tym miejscu dłużej niż ja chodzę po świecie. Zapieram się o niego dłonią i... ta chwila byłą zbyt krótka bym pomyślał wtedy, że to ostatnia noc kiedy stolik stał o własnych niepołamanych nogach.
    Tymczasem ja byłem coraz bliżej ziemi i już byłem pogodzony z upadkiem kiedy nagle... nie upadłem. I to było jeszcze gorsze.
    Dotychczas spałem w naciągniętym na hamak śpiworze. Śpiwór zsunął się do wysokości mojego pasa i po przerwaniu hamaka naprężył niczym strzała w obwodzie utworzonym między moim ciałem a strzępkami wciąż zawieszonych brzegów hamaka. Konia z rzędem temu, kto zna sposób by bez problemu wydostać się z takich tarapatów. To już nie były chwile, tym razem dwie a może trzy minuty próbowałem wydostać się ze strzępków hamaka jednocześnie wisząc w nich piętnaście centymetrów nad ziemią. W końcu, sam nie wiem jak, udało się. wylazłem ze śpiwora, którzy miesiącami dawał mi ciepło, a dzisiaj był mi więzieniem, pościeliłem łóżko i w nadziei, że nie widział, spytałem Morfeusza na czym skończyliśmy.

    #hamak #hamakboners
    Ponieważ hamak DD Superlight miałem od maja 2015, a intensywnie używałem go od września, przesypiając w nim bez mała wszystkie noce w tym czasie, mogę pokusić się na krótką recenzje hamaka.

    Hamak wytrzymał 9 miesięcy intensywnego używania. To jest jakieś 270 nocy. Czy to dużo? Myślę, i pewnie każdy zgodzi się ze mną, że hamak w którym chcielibyśmy spać w domu, właściwie użytkowany (a uważam, że tak go używałem), powinien wytrzymać przynajmniej 2-3 lata. Ale omawiany model to wersja Superlight (razem ze sznurkami i pasami waży 280 gram) przeznaczona do podróży na lekko. I mylę, że w takim przeznaczeniu te 270 nocy to dobry wynik. No bo ilu z was przespało pod namiotem w terenie 270 nocy? Używany w taki sposób pewnie mógłby służyć choćby i 5 lat. Jednak na moje potrzeby, do regularnego spania w domu potrzebuję hamaka z mocniejszego materiału.

    Sam hamak jest prostym modelem, ma 2,7 m długości i 1,4 m szerokości, czyli jest nieznacznie krótszy od przeważnie spotykanych hamaków jednoosobowych. Ma tylko jedną warstw materiału czyli nie ma możliwości zabezpieczenia w wygodny pleców karimatą, dodatkowo nie ma dla tego modelu zasuwanej suwakiem moskitiery jak np. w wersji DD Frontline Hammock. Za to moskitiera dedykowana dla modelu Superlight przez DD jest moim zdaniem najwygodniejsza w użyciu na rynku i zupełnie tego suwaka nie potrzebuje. Problem podwójnego dna również nie jest szczególnie uciążliwy bo jest wiele innych sposobów na ocieplenie pleców. Jak się orientuję, hamaki polskiego Lesovika również nie mają podwójnego dna.
    A propos Lesovika. DD Superlight parametrami najbardziej przypomina ich wersję hamaka Ultralight, której niestety nie miałem przyjemności widzieć na oczy. W każdym razie przypuszczam, że hamak Lesovika również nie jest przeznaczony do regularnego odpoczynku, tym bardziej że na swojej stronie sam producent ocenia jego wytrzymałość na 40% w jakiejś sobie wymyślonej skali.

    A co ze mną? Zabawna sytuacja, ale dosłownie kilka godzin przed porwaniem hamaka, zamówiłem w internecie materiały do uszynia swojej pierwszej w życiu samoróbki. A mówiąc dokładniej - swoich dwóch pierwszych w życiu samoróbek. Może mój hamak od DD poczuł się zazdrosny? W każdym razie postawiłem na kolorystykę z #fallout - niebiesko-żółty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    @Perfidny: no i się wywaliłem ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    Na zdjęciu jego ostatnia, majowa, wyprawa do lasu, wtedy jeszcze dawał rad udźwignąć dwie osoby.
    pokaż całość

    źródło: oslyihamaki.jpg

    •  

      @mlek jakiś niemiecki dystrybutor, podeślę jak będę przy komputerze :)

    •  

      @Pippo: Siema! Ultralight jest jak najbardziej przeznaczony do regularnego użytkowania – a przy tym najlżejszy na rynku (-15g względem DD) i większy (nawet dla osób do 200 cm wzrostu). Jeżeli pytasz o te 40% skali wytrzymałości to jest to tylko orientacyjne oznaczenie, że nie jest tak mocny jak inne modele. Testowaliśmy go na wiele sposobów, 160 kg utrzymuje bez zająknięcia w normalnym użytkowaniu turystycznym (modele "leśne" – 250 kg, ale potwierdzone info że kilkukrotnie sprawdzano je do 350 kg – bez żadnego wpływu na konstrukcję czy tkaninę).

      Podobnie jak @mlek trzymam kciuki za DIY – pochwal się koniecznie, zawołaj.
      pokaż całość

      +: mlek
    • więcej komentarzy (15)

  •  

    kiedyś miałem takiego kolesia jako jedyny w okolicy miał internet to wszyscy do niego przychodziliśmy przeglądać jeszcze naszą klase i pewnego razu zawirusował mu się komputer i akurat przyszliśmy z kolegami i przyjechał informatyk i nie zapomnę tego do końca życia, kumpel jego matka, ojciec i nas ze trzech. Informatyk sprawdza co i jak pyta i w końcu otwiera przeglądarke i wchodzi na historię a tam zabite od góry do dołu ze 20 pozycjii same pornole miny rodziców i kumpla, strach w jego oczach bezcenne, później to z miesiąc albo więcej matka zakazała mu włączać kompa
    #coolstory #takbylo #oswiadczeniezdupy #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Praca w małomiasteczkowej Polsce B to jest dramat. Ludzie pracują za 1450 zł netto na 2-3 zmiany, nawet nie pracują a wręcz zapierdalają z umowami na miesiąc albo 3 miesiące, ale w sumie nie to jest najgorsze. Najgorsza jest atmosfera - ludzie podpieprzają się nawzajem do kierowników, toczą między sobą jakieś chore gierki, intrygi xD Coś ci się nie spodoba i to okażesz - jesteś na celowniku Ludzie się boją nawet zgłosić coś do kierownika, bo zaraz dostaną opierdziel. Gdy przechodzi to każdy się boi jakby przechodził Stalin xD Gdy jesteś na wyższym stanowisku i zarabiasz szalone 2500 netto to jesteś PANEM dla tych ludzi xD Otaguję większe miasta dla atencji.

    Generalnie toksyczność level 1000.

    #praca #polska #coolstory #warszawa #wroclaw #gdansk #poznan #krakow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

  •  

    Dziwna historia mi się dziś przytrafiła. Wychodzę ze sklepu po zakupach i widzę że przy moim Focusie stoi jakiś koleś. Podchodzę, chcę ładować zakupy, a typ zagaduje czy nie mam może kluczyka do bagażnika, bo on swój kluczyk zgubił i nie ma jak się dostać do swojego samochodu, a prawdopodobnie mój kluczyk powinien otworzyć też jego bagażnik bo Fordy już tak mają. Ja takie wtf, no dobra, spróbuję pomóc typowi, choć mam jeden klucz do drzwi i bagażnika (bez oddzielnego do bagażnika), więc chyba nie ma szans żebym mógł nim otworzyć jego bagażnik. Podchodzimy, okazuje się że on ma Mondeo, czyli już totalnie zwątpiłem że się uda no ale yolo, może akurat. GUESS WHAT. JEBANY SIĘ OTWORZYŁ. Otworzyłem kluczem do swojego Focusa bagażnik jakiegoś randomowego Mondeo XD Typ powiedział że to podobno normalne i te roczniki już tak mają, lol. Podziękował, ja mu podziękowałem za ciekawostkę i nara. Teraz mam tylko nadzieję że to rzeczywiście był jego samochód i nie pomogłem jakiemuś hytrusowi włamać się do nie swojego auta, ale akcja działa się na parkingu pod sklepem więc chyba nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #coolstory #samochody #ford #focus #mondeo #bezpieczenstwo
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio byłem sobie odwiedzić moje dawne liceum, wchodzę do szkoły koło 12 i wybieram się do klasy mojego dawnego wychowawcy.

    Pukam, wchodzę, widzę, że klasa czeka nauczyciela to postanowiłem poimprowizować, że przyszedłem na zastępstwo.
    Przedmiot to biologia.

    Zaczynam zajęcia, sprawdzam obecność i zaczynam pytać ich co mieli na ostatnich zajeciach, mówią, że zagadnienie które poruszali to ulepszanie człowieka poprzez technologię, temat związany z transhumanizmem.

    I wiecie co się okazało?
    To, że praktycznie wszystkie dziewczyny chciały by mężczyźni zamiast penisów mieli polimerowe implanty, które można modyfikować w celu przyjemności i antykoncepcji czyli tak zwane przez nie PNEUMOKOKI XDDDDDDDDDDDD

    pokaż spoiler XDDDDDDDDDDDDD


    #heheszki #logikarozowychpaskow #coolstory #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Mirki nawiązując do tego wpisu o dwóch takich co przyjechali do Anglii z 1/10 umówionej kasy. Opowiem wam dzisiaj dalszą część historii.

    Tl;dr:

    pokaż spoiler Wszystko dobrze się skończyło a koledzy przeprosili mnie. Szwagier dosłał im pieniądze i niedługo zaczynają nowe - miejmy nadzieję lepsze - życie.


    Otóż nad ranem udało mi się zasnąć, tylko po to by być 15min później obudzony telefonem, że o 15:00 dzisiaj będzie zrobiony przelew na moje Polskie konto.

    Ogólnie wszystko byłoby spoko, gdyby nie to że gdy próbowałem spać do godziny 15:00 dostałem takich telefonów jeszcze.. 7 xD Co chwile dzwonili by potwierdzić, że faktycznie ta kasa będzie. Spoko, powiedziałem że w takim razie wieczorem się odezwę. Telefonów było jeszcze kilka, włącznie z tym że już przesyłają potwierdzenie. Zrobiło to na mnie wrażenie w pewien sposób - słychać było że szwagier jednego z kolegów mocno zaangażował się w to wszystko i stwierdził, że pomoże mu jak tylko się da - wysłali im w sumie £1000, więc mogli oni nie tylko wrócić do domu jeśli chcieli, ale nawet zostać opłacając miesiąc czynszu i mieć za co żyć.

    Dostałem też jeden telefon który mnie zaskoczył, mianowicie zapytali mnie o której będę - powiedziałem że o 21:00 gdyż akurat kogoś wrzucam na pokój a z tego co widzę kasa już jest. Oni mi mówią, że chcą bym był jak najwcześniej dam radę bo są bardzo głodni.. Zdziwiło mnie to gdyż zostawiłem im jakieś £20 na żarcie na ten dzień.

    Gdy tylko wszedłem do pokoju zrozumiałem gdzie był problem. W pokoju delikatnie śmierdziało alkoholem.. Oddałem im pieniądze i zapytałem jaka jest ich ostateczna decyzja. Wybrali że chcą zostać. Podpisaliśmy umowę i przekazałem im klucze wraz z dowodami które wcześniej wziąłem by skopiować.

    Może to zasługa alkoholu, ale tym razem oboje Panów bardzo mi podziękowało za wyrozumiałość i przeprosiło za wszystko co zrobili. Obiecali, że będą teraz ze mną szczerzy i dziękują za szanse którą im dałem. Przyjąłem przeprosiny i powiedziałem, że jeśli chcą mi się odwdzięczyć to niech zadbają by utrzymać dobry stan domu w którym się znaleźli. Tu kolejna rzecz którą mnie zaskoczyli, miałem tylko jedną kopie kluczy do pokoju/domu dla nich - powiedziałem że następnego dnia dorobię więcej - jednak oni sami zaproponowali że to załatwią by mnie już nie kłopotać - nie spodziewałem się, a to bardzo miły gest dobrej woli z ich strony.

    Tak więc mirki jak widać wszystko dobrze się kończy jeśli jest wola po obu stronach. Trochę byłem na siebie zły że pozwoliłem im na to wszystko - w końcu mieliby nauczkę i może coś wynieśli z lekcji życiowej gdyby mieli przez Europę wracać z taką ilością pieniędzy. Jak widać jednak dobrze zrobiłem i Ci goście docenili szczery gest, zrozumieli że dostali drugą szanse na naprawienie tego co zepsuli - patrząc im w oczy wiedziałem, że to co mówią jest szczere.

    Teraz tylko miejmy nadzieję, że z pracą pójdzie im równie łatwo, w Czwartek mają rozmowę w agencji, z ich Angielskim nie jest najlepiej, ale przy odrobinie szczęścia myślę że dostaną prace w sławnym zakładzie produkującym kuchnie - jedynym w okolicy w którym nie tylko nie wymagają znajomości języka tubylców ale.. WYMAGAJĄ ZNAJOMOŚCI JĘZYKA POLSKIEGO!

    ___________________________

    Co ciekawe ani przez chwilę nie byłem poirytowany całą tą sytuacją (może trochę jak mnie budzili jak spałem ale to myślę naturalny odruch ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Wszyscy wokół mi mówili że po takiej akcji jebneli by tym całym biznesem. Wiem, że pomogłem tym ludziom i zrobiłem coś innego co zrobiłaby większość na moim miejscu (bo która agencja najmu będzie czekała by przekazać pokój o 2 w nocy? ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) i dała tym ludziom drugą szanse. Bo według mnie każdy na taką zasługuje.

    Czy zrobiłem dobrze? Sam się zastanawiam, myślę że na efekty tej decyzji trzeba będzie poczekać co najmniej miesiąc. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pomyśleć, że do końca tygodnia przyjmuję jeszcze co najmniej 3 innych ludzi z Polski (w tym Rosjanki xD), tak więc historii pod tagiem #sorekcharityltd jeszcze może przybyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Hiszpańska inkwizycja!


    pokaż spoiler Dorzucam krótki timelapse wczorajszego wschodzącego słońca w Yorkshire, na dobry początek dnia dla wszystkich którzy dotrwali do końca (。◕‿‿◕。)


    #uk #coolstory #praca #heheszki #truestory #przegryw #polacywcebuli #barnsley
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

    •  

      miałem tylko jedną kopie kluczy do pokoju/domu dla nich - powiedziałem że następnego dnia dorobię więcej - jednak oni sami zaproponowali że to załatwią by mnie już nie kłopotać - nie spodziewałem się, a to bardzo miły gest dobrej woli z ich strony.

      @sorek: każdy może sobie tak klucze dorobić bez Twojej zgody? Żadnego certyfikatu nie trzeba poświadczyć, czy coś?

      A tak poza tym, to załatwiasz robotę w każdej branży, np. jako programista?
      pokaż całość

    •  

      każdy może sobie tak klucze dorobić bez Twojej zgody? Żadnego certyfikatu nie trzeba poświadczyć, czy coś?
      @Arveit: potrzeba zgody, co jakiś czas gdzie niegdzie wymieniamy zamki

      A tak poza tym, to załatwiasz robotę w każdej branży, np. jako programista?
      Pytanie co umiesz, nie jestem headhunterem, po prostu pomagam ze startem na emigracji na miejscu :)

      +: Arveit
    • więcej komentarzy (43)

  •  

    Podczas lekcji nauczyciel odpytywał ustnie cała klasę. Jeden kolo ciągle odpowiadał poprawnie czym wyprowadził z równowagi swoją klasową koleżankę:

    Tępa dzida: Bożeee, jaki pieprzony nerd.
    Nauczyciel: Uważaj na słowa, kiedyś być może to on będzie twoim szefem!

    pokaż spoiler "Nerd": Mało prawdopodobne, nie planuję zostać alfonsem.


    pokaż spoiler Hur Dur jakiego świat nie widział.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #dowcip #coolstory #patologiazewsi
    pokaż całość

    •  

      @labla no to miałem podobną akcję. Liceum, polonistka sprawdza obecność. Kiedy padło nazwisko jednej z koleżanek i odpowiedź "nieobecna", nasz klasowy śmieszek skomentował zdziwionym tonem: "dziwne, jak jechałem do szkoły to nie widziałem jej przy drodze" i podał typowe miejsce postoju tirówek. Nauczycielka dostała szału a kolega do końca roku musiał chodzić na spotkania ze szkolną pedagog.

  •  

    Misja - masturbacja

    Lubie walic konia. Chce wam o tym opowiedziec. Czuje ze to moja misja,
    ktora sam sobie wyznaczylem - Misja Masturbacja. Potrafie zrobic to bardzo
    szybko, prawie wszedzie i zawsze, pare razy dziennie za kazdym razem z
    radoscia. Co widze w tym ze sie spuszcze? Sam nie wiem, uleglem dziwnemu
    czarowi swojego penisa. Mysle ze potrzebuje czulosci, daje mu ja bardzo
    czesto, glaszcze go, stosuje rozne sztuczki, znam wiele metod ale preferuje
    ta najprostsza, lapa i gora dol. Przyjaciele, nie obrazcie sie, ale to on
    jest moim najlepszym przyjacielem. Jedni kochaja psy, inni lubia chodzic na
    romantyczne kolacje, jeszcze inni spelniaja sie podrozojac po swiecie. A
    ja? Ja wale konia. Dzien i noc. U kumpla - "stary, musze isc sie wysrac"
    podczas wizytki u babci. "Babciu, boli mnie brzuch, musze skoczyc do
    toalety", u kolezanki "czekaj chwilke, pojde sobie zjechac na recznym i
    zaraz wracam". W szkole... "prosze pania, czy moge isc do toalety", na
    wyjezdzie "chce mi sie srac, zaraz wracam, nie zwracajcie uwagi jesli bede
    krzyczal" W kiblu z wyciagnietymi nogami i morka deska od mojego potu, w
    pokoju przed kompem, na lozku kiedy nie moge zasnac i mi sie nudzi w kuchni
    kiedy jem sobie ciasto i jakas laska w TV mi sie spodoba. Pod prysznicem na
    stojaco podniecajac sie kranem i w wannie - prawie tak jak w wannie z
    laska. Wylewajaca sie woda i odglosy zbrodni. Jak on to znosi? Zle - bo
    zawsze mu malo. Lubi dac o sobie znac kiedy zostaje wywolany do tablicy,
    kiedy klecze w kosciele i odprawiam modly, podczas spotkania, na piwie w
    clubie. Szczegolnie moj fiut lubi bokserki, skurwiel wyslizguje sie z nich
    i mimo ze nie jest wielki to odstaje kurewsko, czasem chwyce go w kieszeni
    czasem sturchne kolezanke i powiem - patrz stoi mi. Nie krepuje sie, lecze
    swoj kompleks malego penisa tym, ze mowie o tym wszystkim, podczas
    pierwszej rozmowy z nieznajoma laska "czesc, mam malego penisa i jestem z
    Leszna". Chwale sie tym tez ksiedzu podczas spowiedzi, kiedy jako swoj
    grzech wymieniam masturbacje a on z sapiacym glosem prosi o szczegoly.
    Mietosze penisa rowniez kiedy nie ma szczegolnie nic ciekawego do roboty.
    Zawsze mnie to dobrze nastraja i wiem ze za 20 min bede znow gotowy na
    igraszki. Czasami kiedy nie zrobie sobie dobrze mam dziwne mysli - mowie
    sobie ze moze warto by bylo poderwac jakas laske, moze ona zrobi mi loda,
    spuszcze jej sie na twarz albo kurwa ja wyrucham i strace prawictwo. Takie
    oznaki to dla mnie sygnal "stary, juz czas!" Nie mam problemow, ja i moj
    kutas to zgrana para. Ktos moze mi powiedziec "czlowieku, po co ty to
    robisz, znajdz sobie laske i przestan bys smieszny" wtedy jedyne na co mnie
    stac to... Dbam o chigiene, nigdy nie myje go czesciej niz raz na tydzien
    by kisil sie w dobrej zaprawie, zawsze spusczam sie w majty, zawsze wali
    ode mnie sperma. Laski pytaja, Tomek co to za feromony, cudownie na mnie
    dzialaja, nie wybucham wcale smiechem, pokazuje tylko glowa w dol i mam
    kolejny powod by z duma zagoscil usmiech na mojej twarzy a penis lekkim
    podrygiem daje mi znac ze u niego tez wszystko ok. Jesli walisz sobia konia
    w ukryciu, jesli sie tego wstydzisz jestes ciota. To ja pierwszy w klasie
    przyznalem sie przed wszystkimi laskami ze wale sobia konia. Kazdy z nas to
    robil, tylko ja nie mialem odwagi zeby to zatuszowac. Jesli chcesz sie ze
    mna ruchac, jestes ladna, i lubisz byc bita (POZDRO DUDI :P) to daj znac,
    powstrzymam sie na dzien dwa a potem tryse w tobie po 10 sek i bedzie po
    problemie albo tez spuszcze ci sie do ryja w ramach kolacji na ktora cie
    zaprosze. Czy jestem zboczony? Tak, jestem. Jestem zboczonym, pojebanym
    degeneratem dlatego wszystko co normalne juz dawno stalo sie nudne.
    Sluchajcie, wiecie co natchnilo mnie do napisania tej notki? Fakt niz
    dzisiaj w ciagu 2h bylem sie 6 razy wysrac. I za kazdym razem posuwalem
    swojego fiuta. Mam duzo filmow erotycznych, pelno linkow do zajebistych
    stron ale najbardziej lubie fantazjowac... kiedys kiedy non stop chodzilem
    gdzies na imprezy i nie chcialo mi sie wyrywac jakies laski, napalalem sie
    na najlepsza, obserwowalem ja, patrzylem na nie ze wszystkich stron,
    zapamietywalem to, a potem szedlem do kibla i bylo prawie tak jakbym sie z
    nia pieprzyl. Fantastyczne doznanie, szczegolnie kiedy wiesz ze zaraz moze
    ktos cie nakryc widzac wystajace i skaczace stopy spod drzwi od kibla. Na
    koniec juz, zupelnie serio dodam ze najlatwiej poznac czy zalezy ci na
    jakies lasce, kiedy po spuszczeniu sie wciaz masz na nia ochote. Mialem tak
    2 razy, oczywiscie nie udalo mi sie z tymi pannami dlatego walilem
    praktycznie pod rzad, myslac ze wraz ze sperma tryskajaca z penisa ulotnia
    sie mysli o niej. Pokochaj mojego penisa tak jak ja go pokochalem, a bede z
    toba do konca zycia.

    #pasta #coolstory #heheszki #takbylo
    pokaż całość

  •  

    Słuchaj Kurwa.
    Dzisiaj na siłowni była afera w szatni, bo kurwa przyleciał manager – zawołali go Jankesi (niemiec z pochodzenia ten manager) i się pyta:
    -co się stało?

    A Jankesi mówią, że złodzieja złapaki kurwa. Mówię
    -jak to złodzieja…? Ale panowie co sie wogóle stało?
    Okazało sie, że kurwa jeden z twoich polak tam był, jakiś kontraktor, chyba kurwa glazurnik i mówię: (glazurnik bo kurwa złapali na kradzieży ręczników z siłowni)
    – Ja pierdole! Ludzie wszystko ma swoje granice!
    Wogóle scena wyglądała tak, że przyleciał Billy (manager) i kurwa na tego polaka wsiadł i mówi do niego tak:
    - Ty kurwa… Ty kurwa jebany polskie zwierzę – tak do niego mowi – Ty kurwa jebany zwierzaku!
    Tam Jankesi zaczeli do niego mówić, że
    -chłopie uspokój się, w końcu nic się nie stało, nie? Jak pochodzi z biednego kraju, to.. – zaczeli się z niego troche też śmiać, z tego polaka – może nie wiem… Jego rodzina gówna wpierdala, on to wyśle. W europie wiesz, nie mają gdzie robić prania, w zlewie robią pranie. Może zlew im się zapchał to im wysyła czyste rzeczy do Polski, nie?
    A on mowi do nich (ten niemiec – Billy, ten manager)
    - Nie! Ja ich kurwy znam polaków. Są kurwa… są kurwa takie chuje, złodzieje i kurwy…
    Ja mówie do niego:
    -Billy, kurwa tak raczej nie możesz mówić publicznie
    A on mówi:
    - A co kurwa! Co nie moge mówić… publicznie. Prawdę mówię, nie?
    No i w końcu ja się wkurwiłem, bo widzę, że ten polak nic nie rozumie co się tam dookoła niego dzieje, co do niego ludzie mówią. I wiesz- Ja żyd jestem, ale mówie do niego:
    - Ty kurwa chłopie. Oni tu po Tobie jadą. Wyzywają Cię kurwa od kurew, nie?
    Nawet mi nie dał dokończyć kurwa. Padł na kolana przed tym niemcem i zaczął go całować po rękach żeby policji nie wzywał kurwa, bo on jest biedny. A Billy do mnie mówi:
    -Ty.. Zimmermann, co on kurwa pierdoli? Ten kurwa robak – ten śmieć pierdolony..
    -Ty, on Cię prosi żebyś nie wzywał policji bo… Bo wiesz, on do Polski wysyła te ręczniki żeby jego rodzina mogła je sprzedać i kupić sobie ryż.
    A on mówi do mnie (Billy) :
    - Kurwa pierdole te polskie karaluchy – wzywam policje!
    No i ten polak zaczął płakać kurwa. No i w końcu Billy się wkurwił. Bo w końcu jakbyś Jankesa posądził o coś takiego to by kazał Ci wypierdalać i wyszedł by normalnie z siłowni. A że polak zrobił z siebie takiego robaka to Billy zaczął pluć na niego. A ten polak kurwa… To aż mnie wkurwiło – żyda. Bo zamiast postawić się to zaczął zębami tą śline jak pies kurwa łapać.

    No i wytłumacz mi – gdzie tu jest ten honor tego wielkiego narodu. Ja tego nie rozumiem. Jak on mógł tak się zachować, ten polak – no wytłumaczcie mi to. Kurwa mać – biedaki, robaki, buraki.

    #coolstory #mikrokoksy #gorzkiezale #testoviron
    pokaż całość

  •  

    omg mordy co ja odjebałem
    postanowiłem spróbować swojego ejakulatu i powiem wam że było to baaaaaaardzoooo dziwnie doświadczenie
    na języku smakował spoko w sumie
    ale w gardle to omgomgomgogmogmgomgogmog
    nie wiem jak to opisać ale tak niesamowicie mdło że jprdl
    coś jakby olej zmieszany z mydłem i solą
    dżizzzzz
    do tej pory mam taki bardzo dziwny i nieprzyjemny posmak w gardle
    nie ogarniam tego

    no to chyba tyle
    elo

    #gownowpis #oswiadczeniezdupy #coolstory #truestory #takbylo
    pokaż całość

  •  

    xD

    Mirki jest 2 w nocy, takiej akcji jak się przed chwilą odjebała to dawno nie było (albo wcale), tylko uwaga, rozgrzejcie sobie nogi bo z zażenowania będziecie musieli długo chodzić po pokoju xD

    Najpierw opiszę ją w skrócie:

    Ja pierdole xD

    Zaczęło się od tego, że postanowiłem wspólnie ze znajomym rozszerzyć działalność. Znajomy już wcześniej ogarniał temat sprowadzania ludzi do UK i miał tam jakieś kontakty. Super dogadani, wszystko fajnie. "W przyszłym tygodniu ma ktoś przyjechać, przygotuj lodówkę" - tym razem serio, bo przed przyjazdem potrzebna była dodatkowa lodówka do domu, ale ja nie o tym xD

    Dwóch kolegów w wieku 31, zdecydowali się na tani pokój 2 osobowy w opcji "cebula" £95 tygodniowo (miało być £120 tygodniowo i na to byli przygotowani).

    , bilety kupione, oni wiedzą ze muszą przygotować miesiąc czynszu minimum + odbiór z lotniska (który ogarniał kolega) + coś na przeżycie kilku tygodni. W sumie £500 na głowę spokojnie wystarczy. Jak zapewne domyślacie się, że skoro tyle o tym mówię to coś musiało "pójść nie tak".

    No i w mordę jeża dobrze myślicie xD Goście przyjechali, poinformowani o wszystkim co mają zrobić, praca już praktycznie gotowa, wszystko wiedzą, pokazuje im pokój, dom itp. i dochodzimy do "formalności". Otóż pada pytanie:
    "A to za pokój mamy zapłacić tylko za pierwszy tydzień, nie? Bo my tylko tyle mamy.."

    xD

    pokaż spoiler xD
    Hiszpańska inkwizycja xD
    xD


    Jak już wspomniałem godzina 1 w nocy bo koledzy wybrali sobie dogodną godzinę do takiej zabawy. Znajomy z innej części Anglii jechał by to wszystko załatwić i taka sytuacja. Ja zamykam dom i stawiam sprawę jasno: "Jesteście Panowie w niezłej dupie xD"

    Zaczyna się rozmowa, co to, jak to, dlaczego. Tłumaczymy im jak to wygląda (jeden z nich był już w UK więc powinien wiedzieć xD) informujemy że generalnie z taką kasą to nie przeżyją tygodnia no i najważniejsze - co z nimi zrobić? W sumie moglibyśmy się odwrócić na pięcie, stracony czas to nic w porównaniu do tego jakie straty mogą stworzyć osoby które w pierwszy dzień po przyjeździe do kraju odwalają takie akcje xD

    Oczywiście ich linia obrony: "No ale tak wyszło" - chociaż nie powinienem mówić ich, bo ten wyższy tylko dukał to samo zdanie przez godzinę, a drugi stwierdził że chyba jest dość przejebane i siedział cicho nie zwracając na siebie uwagi.

    No ale jako że my dobrzy koledzy to próbujemy pomóc i szukać rozwiązań. Zaproponowaliśmy że podrzucimy ich na dworzec i niech już sobie robią co chcą (nie zabraliśmy od nich ani grosza) więc ze £95 MOŻE udałoby im się dojechać do Polski.

    Daliśmy im też opcje nr dwa: Zostawiają z nami dowody, całą kasę jaką mają, ja im daje spać do rana (nie dając kluczy oczywiście, bo klucze = rozpoczęcie umowy mieszkaniowej) i rano decydują się czy biorą opcje dworzec (a ja oddam im kasę jaką mi zostawili).
    LUB:
    Ktoś w Polsce kto jeszcze nie miał dość ich historii dośle im część kasy i jakoś przeżyją 2 tygodnie które zwrócą im cały ten wyjazd (oczywiście my pomożemy ze znalezieniem itp.)

    Zdecydowali się na opcje dwa, co ciekawe gdy wygrzebali wszystko z portfela okazało się jednak że mają trochę więcej kasy, dokładnie o £25 więcej xD Na wszelki wypadek pokazaliśmy im jak podłączyć ładowarkę bo jak słusznie się okazało - nie wzięli przełączek do gniazdek a rano mielibyśmy problem się z nimi skomunikować xD

    Póki co zostawiłem ich samych z kasą na jedzenie i wysłałem nr konta na który mogą przelać kasę. Na co się zdecydują? Kto wie, powiem tylko że na pewno poranek będzie ciekawszy niż ta noc...

    __________________________

    Wiecie kogo mi najbardziej w tej historii szkoda?
    Nie siebie, ja tam lubię pracować w nocy a dzisiejsza noc jest piękna i ciepła i strata trochę czasu nie jest znacząca biorąc pod uwagę ilość beki jaką teraz mam xD

    Nie jest mi też szkoda ich - wiedzieli na co się decydują, wiedzieli o wszystkim od początku i o fakcie braku kasy zdecydowali się powiedzieć pod sam koniec (że też kolega nie wziął od nich kasy od razu na lotnisku..) i jak sami powiedzieli "nie wiedzieliśmy że to tak wyjdzie" xD

    Najbardziej szkoda mi jest mojego kumpla, który nie dość że przejechał pół kraju by móc zacząć ze mną współprace, to jeszcze się okazało że pierwsi ludzie jakich przywiózł to jacyś ludzie z mentalnością dziesięciolatka. Widziałem że było mu głupio - a nie powinno - przecież miał na to wpływ taki jak i ja. A do tego wszystkiego on stracił na tym dużo więcej bo jak sam skomentował gdy zobaczył ile mają pieniędzy "za £90 to ja do baku teraz nalałem..".

    #przemysleniazdupy:
    Tyle słyszałem i doświadczyłem ile na #emigracja jest patologii, ale szczerze? Pomyślcie jaka patologia wciąż musi być w Polsce skoro nadal są ludzie którzy są stanie spieprzyć WSZYSTKO byleby tylko pod koniec zostać z większym długiem na koncie.

    Ogólnie próbowałbym pójść spać po tym wszystkim, ale obawiam się że w nocy od chichrania się zakrztuszę na śmierć xD

    pokaż spoiler picrel pokoju o którym mowa bo będzie że się przerazili nory do jakiej ich wrzucam xD


    #uk #coolstory #praca #heheszki #truestory #przegryw #polacywcebuli
    pokaż całość

    źródło: P1640591.jpg

  •  

    Przed chwilą w sklepie budowlanym z głośników:

    Ed Sheeran proszony do działu z elektronarzędziami

    Mina rudego sprzedawcy idącego przez pół sklepu w ogniu ukradkowych spojrzeń klientów bezcenna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #coolstory #heheszki

  •  

    murki co stało się przed chwilą XD kupuję wodę w nocnym, wychodzę i podchodzi do mnie jakiś łysy seba, dresy adidasa, koszulka z orzełkiem, w barach szeroki jakby niósł jakiegoś OLEDa 100 cali i mówi do mnie
    - masz?
    - co mam?
    - no wiesz co. umówiliśmy się, że przyniesiesz
    - co przyniosę? (tutaj miałem taką minę XD)
    - nie zgrywaj się wiem, że to masz.
    - ale co (znów XD)
    - no jak to co, gadaliśmy wczoraj i mówiłeś, że dziś w nocnym kupisz wodę
    - jakoś sobie nie przypominam (XDDDD)
    i następuje moment kulminacyjny. koleś zaczyna się drzeć
    - ITS A PRANK BRO JESTEŚ W UKRYTEJ KAMERZE XDDDDDD BEDZIESZ NA YT XDXDD
    i spieprza z jakimś kolesiem co za krzakami siedział. tu jest moja mina:
    (╥﹏╥)

    pokaż spoiler kurtyna

    #truestory #coolstory #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Z takich ciekawostek to strzelec bramki dla Lecha Łukasz Trałka uhonorował mnie kiedyś za przeróbkę Avatara piłką meczową oraz koszulką z autografami wszystkich piłkarzy z Polonii Warszawa :) Tutaj archiwalne nagranie z C+.

    #pilkanozna #tworczoscwlasna #lechpoznan #humor #coolstory

    źródło: youtu.be

  •  

    Pogoda dziś śliczna, więc postanowiłem uczcić ją czymś zimnym i chmielowym. Mam taki osiedlowy sklepik na rogu, gdzie sprzedawca/właściciel jest niezłym śmieszkiem i nieraz przy drobnych zakupach cośtam pogadamy. Zatem idę. Wziąłem ze sobą psa i idę. Gdy wszedłem do sklepu, widzę że stoi za ladą i taki dialog miał miejsce:
    10: Dzień dobry, chciałbym kupić jakieś dobre piwo. Wie Pan, jakiś porządny krafcik, to teraz modne.
    Sprzedawca: Yyy, ale to jakie konkretnie? - zaczyna wytrzeszczać oczy, bo obok mnie stoi lodówka pełna przeróżnych browarków.
    10: No wie Pan, chcę takie solidne, z wysokim IBU, robione w miedzianych kadziach i żeby ktoś się strasznie pieprzył z tymi szyszkami chmielu.
    Sprzedawca: No to takiego nie ma.
    10: Rozumiem, w takim razie poproszę Tatrę.

    #heheszki #coolstory #gownowpis #piwowarstwo
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pisze ten post pod wpływem ostatnich wydarzeń związanych z pobiciem dziewczyny z gdańska. najbardziej przeżerająca jest nie sama agresja lecz fakt, że nikt z dziesiątek osób nie zareagował. opowiem wam moją historie, jest długie.

    Byłem gimbem jakieś 12 lat temu a akcja działa się przed samymi wakacjami. Ja byłem w pierwszej klasie, on w 3 i kończył naukę, przyjebał sie na samym początku jak mnie kocili, był nim jeden z najlepiej uczących się typów w szkole. syn jakiś bogoli z amerykańskim paszportem. wygrywał wszystkie konkursy, był w szkolnej drużynie siatkarskiej, dobre ciuchy, ogólnie to zawadiaka był, znany w całej szkole jak i jego rodzeństwo. Taki przystojniacha. Wysoki, zawsze wokół siebie mnóstwo osób, pięknych dziewczyn. To był właśnie mój oprawca. Niepozornie? Prześladował mnie, nękał. Podcinał nogę jak szedłem, popychał w kolejce do bufetu, szydził ze mnie w obecności innych uczniów, zabierał plecak. Znęcał się na mnie. Nikt się za mnie nie wstawił tak na poważnie, kończyło się żartami bo każdy go lubił. Ja sam się bałem mu coś konkretnego powiedzieć bo był wyższy, był wyżej w hierarchii, byłem już na starcie na straconej pozycji. Unikałem go jak mogłem. Pewnego dnia wracałem ze szkoły i niestety go spotkałem. Z kumplami, z koleżankami. Idąc w jego stronę, chciałem się zawrócić ale mimo wszystko poszedłem przed siebie. Kiedy tylko mnie zobaczył wyszedł na środek chodnika zagradzając mi drogę i powiedział "I co teraz"
    Kiedy przerażony wydukałem "nic", skuliłem głowę w dół i chciałem przejść nie zwracając na niego uwagi wyskoczył jego ziomek przede mnie, również odcinając drogę i też się przyjebał. Mój główny oprawca zaczął mówić, że podobno gadam kolegom, że go nękam i że w takim razie mamy solówkę to sobie raz na zawsze wyjaśnimy. Jakaś dziewczyna krzyknęła, żeby dał mi spokój a ja nic nie odpowiadając po prostu chciałem odejść. Wtedy ten mnie złapał, wyjebał pięścią prosto w ryj i kopnął a jego kolega opluł. Kazali spierdalać. Co poniektórzy zaczęli się śmiać. Odchodząc, upokorzony na zawsze, byłem bliski płaczu.

    Przez te ostatnie chwile całej akcji przyglądał się pewien chłopak, taki sebix (choć wtedy się tak nie mówiło) z 25 level, wysoki, nie wyższy od oprawcy ale potężny chłop (nie gej). Szedł z naprzeciwka, kiedy dostałem w ryj wyszedł zza winkla i wszystko musiał widzieć. Palił sobie fajka i mijając mnie dokładnie mi się przyjrzał. Byłem pewien, że i ten mnie poniży i uciekłem wzrokiem. Wtem ten dresik mówi do mnie: "ej, młody... dokuczają ci?" ja prawie zapłakany odwróciłem się i powiedziałem, że nie, idąc dalej. Nagle ten ziomek mówi: "no jak nie, przecież widziałem" i idąc w ich kierunku krzyczy do nich czego się do mnie przypierdalają. Mój główny oprawca wszedł w grupkę kolegów nic nie mówiąc a ten co mnie opluł powiedział do niego: "a ty się nie wpierdalaj"

    Wtedy ren dresik wczytał chyba jakiś protokół wpierdolu bo ruszył na niego jak jakiś hulk mówiąc: "no to kurwa patrz". Najpierw wyjebał mu bułę na ryj. To był wyćwiczony na treningach cios. Złapał za łeb i ścigając w dół zaczął kopać po głowie, wystarczyły 3 kopnięcia a chłop leżał. Kiedy cała świta wytrzeszczając oczy zamarła w bezruchu (to było jakieś 5 sekund) zorientowała się co tu się odpierdala ten już zdążył sięgnąć mojego oprawce i tak samo ściągając głowę zaczął go napierdalać bez litości krzycząc: "Kurwo nad słabszymi się znęcasz" Nikt nawet nie próbował go powstrzymać a było ich przecież z 5. Te laski zaczęły drzeć ryja żeby go zostawił... Nagle mój oprawca zaczął krzyczeć: "dobra, sorry, sorry!!1" i ten zaprzestał. kazał mu mnie przeprosić i mnie zawołał. coś jeszcze mu mówił, że pizdą jest i że jeszcze raz ode coś mnie usłyszy to go dojedzie, z tych emocji nie pamiętam ale ostro mu cisnął trzymając go za chabety od czasu do czasu sadząc lepe na ryj. Kiedy szedłem, już z daleka mnie przepraszał a dresik mówił, że mam się do niego zgłosić jak będzie dalej dokuczał. Wszyscy chórem powiedzieli, że nigdy więcej to się nie zdaży. Mój oprawca był blady jak ściana a mordę miał w krwi. Dresik dał mi do siebie numer, ja jeszcze wtedy nie miałem telefonu bo mało kto go miał w gimbie. Podał mi rękę i odszedł. Ja poszedłem w innym kierunku. Nigdy wcześniej go nie widziałem. Nigdy nie dzwoniłem. W klasie wszyscy mówili, że nasłałem jakiegoś dresa na niego i że oni mnie teraz dojadą ale nikt nigdy więcej już mi nie dokuczał. Mój oprawca w szkole tylko groźnie na mnie patrzył ale chwile później były wakacje, on skończył gimnazjum a teraz jest chyba w stanach, ja jeszcze dwa lata gimby, techbaza, teraz pracbaza, i do dzisiaj jest spokój. 12 lat. Wtem czas chodziłem na różne sztuki walki, siłownie, by być gotów móc następnym razem się przeciwstawić. Po tamtej akcji jestem trochę silniejszy szczerze mówiąc. Ten ziomek dał mi wtedy, co najważniejsze dla mnie do dzisiaj, święty spokój ale i szanse, której nie zmarnowałem.
    W sumie to tyle. Takie #coolstory, słodkie jak miód, zimne jak lód. Alberta Einsteina nie było, braw nikt nie bił.
    A dzisiaj? Nie wiem jak jest teraz w gimnazjum ale w biały dzień, przed szkołą i dziesiątkami osób panny napierdalają w 4 leżącą na ziemi dziewczynę kręcąc to telefonem a dżentelmeni w rurkach przechodzą obok….To jest kurwa dramat. Żal mi tej dziewczyny niesamowicie. Nikt nie zareagował. Ja chyba miałem szczęście…

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

  •  

    Opowiem Wam historie która mi się wydarzyła:
    Jakiś czas temu o godzinie 23:30 w Piątek Jako prywatna osoba wystawiłem samochód z uszkodzonym silnikiem najtaniej ze wszystkich "uszkodzonych" na allegro. Ładniusie zdjęcia i szczery do bólu opis z puentom „zdupił się jak perski kucyk”.
    O 23:36 pierwszy telefon, bez ściemy z zegarkiem w ręku 6 minuty po wystawieniu aukcji. To Mirek-Handlarz, pełna mobilizacja, laweta cała naprzód i ten jego tekst:
    - Panie ja już jadę w Pana kierunku, nie sprzedawaj nikomu, biorę bez negocjacji, tylko ulice i numer domu daj, daj".
    - Ale że co że, dziś, zaraz? przecież jest prawie 12 w nocy, leże w wyże, zbiera się na sexy, poczekajmy do jutra.
    - Panie, ale jak dziś nie spiszemy umowy to już go nie zdołam kupić
    - Ale dlaczego?
    - Bo ubiegną mnie Panie, szybko się sprzeda, towar z najwyższej półki zwiększa parcie na szkło
    - A komu by zależało na takim szrocie, koszty to dobre kilka tysięcy zł, a naprawa prosta jak odwołanie prezydent Warszawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - Panie, Pan nie znasz życia, ta perełka jeszcze nie jeden uśmiech wywoła jako nowy wymiar miejskiej dżungli.
    Po tonie głosu wiedziałem że to nie przelewki, zacząłem się zastanawiać czy moja wyobraźnia chroni mnie czy ogranicza. Skapitulowałem wszak życie jest pełne poświęceń, podałem adres, wracam do wyra na mirko.
    Międzyczasie są jeszcze 2 telefony od innych mirków że chętni, że zaraz będą etc a ja rezerwacja i mówię kulturalnie że z gęby dupy nie będę robił.
    0:10 Mirek-Handlarz dodzwonił się do mnie już nie pamiętam za którym razem i on już w trasie, już jedzie, i bierze na pewno, i usuń pan ogłoszenie, bo telefonów końca nie będzie
    Usunąłem ogłoszenie za radą Mirka-Handlarza, po usunięciu były jeszcze 3 telefony (później 7 w sobotę i 2 w niedziele czy sprzedałem na pewno)
    Mirek-Handlarz wysyła mi smsy typu jestem w już w Częstochowie, będę za 20 minut, leje na grzyby, już jestem.
    Ja ubrany jak szmaciarz, po 2 piwach ze wzrokiem zagubionym we mgle, wychodzę, wkurwiony bo pizga mi złem po dupie. Na miejscu okazało się że przytuptało do mnie dwóch Mirków-Handlarzy - Senior i Junior. Zlokalizowali zdobycz na placu, podjechali pod nią i rozkładają się z majdanem.
    „Na co Panie, Pan czeka” „jak na co, na swoje Panienki” zagaiłem. Błysk w oku, uśmiech Mirusia i już wiem że pierwsze koty za płoty, ten co tańczy i się śmieje jest dziś twoim „przyjacielem”.
    Mirek-Senior „stary żeglarz” bezbłędnie rozpoznaje moje potrzeby, od razu prosi o kluczki i zaprasza do cieplutkiej kabiny, Mirek-Junior „odsunięty od cyca” w między czasie zaś szlifuje fach i zajmuje się załadunkiem. Wesoły chłopak – gdzie nie pójdzie, tam go wyśmieją. Ciekawe czy już wybrał liceum?
    W kabinie Mirek-Senior okazał gościnę proponując mi kawke z termosika „nie!??? a palii Pan?” „tylko biernie”, chwali się że jest z jakieś wypizdowa z pod Łodzi i 200km „leciał” w niecałe 2h. Chyba przez piekło. Nie wnikam jam, wole to zostawić w sferze domysłu.
    Gdy podziękowałem zamienił się w Mirka-Taktyka - miał w schowku plik z gotowymi umowami na siebie, tak że wpisywał tylko sprzedającego i dane auta przez ... kalkę. Dwie za jednym zamachem. wręczył mi odliczoną kasę (jakże mogło być inaczej) ja liczyłem on pisał umowę i ...
    zaczął bawić się w pocieszaczo-psychologa-wodzireja-macieja jak szkoda auta, co się stao, jak dużo straciłem, świat taki zły, ja taki skrzywdzony ALE się proszę nie martwić dzięki mnie przynajmniej odzyska Pan część "pieniążków" a jakby Pan potrzebował „perełek” to mam na placu ... i jedzie z tym gipsem. Jak przekupa, dziób mu się nie zamykał w myśl zasady nikt nie da więcej niż ja naobiecuje. Myślę se „hehehe idealne perełki dla wieprzy-desperatów którzy padli ofiarą presji społecznej”. W między czasie machnęliśmy soczyste podpisy (Widać rękę chirurga). Podziękował, spierdolił obsrany ze szczęścia.
    Czas to pieniądz więc po 10 minutach zostałem sam na placu z plikiem banknotów w jednej i umową w drugiej łapie. Wracam do wyra, reklamy na polsacie dopiero w połowie, a mój różowy pasek do mnie "Niuniek, że już? co to było?" a ja na to wachlując się plikiem banknotów "Niewidzialna ręka wolnego rynku Niuniu"

    #heheszki #coolstory #allegro #humor #cebula #januszebiznesu #nocnazmiana #oswiadczenie #pasta #truestory
    pokaż całość

  •  

    Lol co się właśnie

    Stoję w centrum miasta przed przejściem dla pieszych, obok mnie stoi gość z kobitą, czekamy na zielone.
    Już praktycznie na żółtym przez pasy przejeżdża dziadzia, niezbyt szybko i niezbyt sprawnie. Jadący za nim gość w SUVie nie tyle na niego zatrąbił, co prostu położył rękę na klaksonie na jakieś 10 sekund i puścił dopiero kiedy dziadzia przyspieszył. Słysząc ten ciągły dźwięk, uruchomił się typ obok:

    KURWA CHUJU SKURWYSYNU JEBANY NA CHUJ TRĄBISZ KURWO PIERDOLONA JA PIERDOLE CO ZA SZMATA JEBANA

    Itd itd itd

    W końcu uciszył się, a jego towarzyszka spojrzala na niego pytającym wzrokiem. On zaś rzekł do niej:

    pokaż spoiler Wiesz, bo ja nie znoszę chamstwa.
    (✌ ゚ ∀ ゚)☞


    #truestory #coolstory #patologiazmiasta
    pokaż całość

  •  

    Kurna, Mirki, prawie otarłem się o śmierć. Dziś postanowiłem pójść w jedno miejsce i napisać na murze "Murzyni to analfabeci". W momencie jak skończyłem to podeszła do mnie grupa czarnoskórych. Gdyby umieli czytać, byłoby po mnie...
    #coolstory #heheszki #dowcip #suchar

  •  

    Pechowy 13 dla jednej z restauracji w Warszawie

    Drodzy Mircy, wczoraj mój niebieski miał urodziny i postanowiłam go zabrać na dobrego stejka. Tydzień przed tym dniem odezwałam się do restauracji, czy da radę zrobić dla niego niespodziewajkę w postaci torta z tatara. Nie było problemu, stolik zarezerwowany na 16 w sobotę. Mieliśmy mały poślizg, więc zadzwoniłam, że będziemy na 16:15, usłyszałam, że okay i nic się nie dzieje. Jesteśmy o tej 16:15, a pani kelnerka do nas, że mieli awarie, przez to wszystko zamówienia są opóźnione i niespodzianki nie będzie, a tak w ogóle to będzie podana w 3 częściach po zwykłemu i to za 1.5 godziny, ale w ramach rekompensaty mają dla nas po lampce prosecco..

    No cóż, wpieniłam się mocno, ale czekam, co się będzie działo. Niebieski i tak zawsze marzył o dobrym steku, więc przystałam na tę propozycję. Po podaniu rekompensaty, usłyszeliśmy, że jednak "tatar będzie tak jak chciałam" za 15 minut, czym pani kelnerka zdradziła niespodziankę... No nic, niebieski i tak się cieszył, bo tort był całkiem niezły z płonącą racą w mięsie. Niby kryzys zażegnany, ale zapomniano podać nam do tatara żółtek. Co było dalej?

    Zamawiamy dana główne, niebieski stejk, jego siostra tortilla, ja chciałam grillowaną ośmiornicę, słyszę, że nie ma. Trudno, zdarza się, w takim razie poproszę krewetki. Są. Dania zostają podane, kelnerka przyniosła nam stejka, tortillę, a dla mnie żeberka... Grzecznie mówię, że nie zamawiałam żeberek, tylko krewetki - słyszę kolejne ups i że zaraz w pierwszej kolejności zostaną dla mnie zrobione. Tak też się stało, ale kelnerka zapomniała podać dla nas wszystkich sztućców. Co do wszystkich dań, naprawdę nie mogę mieć nic do zarzucenia - były pyszne, ale liczba wtop jest chyba za wysoka, tym bardziej, że nie wydałam za ten obiad 100 zł tylko poszło kilka stówek. Powiedzcie, co byście zrobili na moim miejscu? Olać temat, czy jednak słać maila do managera? Ja rozumiem, że wtopa może się zdarzyć każdemu, ale chyba nie aż w takich ilościach?

    #warszawa #coolstory #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Jedna z lepszych akcji jakie w życiu odjebałem to powiedzenie do kumpla jak wyszliśmy na #rower :

    Ej ale prawą ręką za lewy uchwyt i lewą za prawy to nie dasz rady złapać!
    Takiego epickiego lotu to nawet Małysz nie zaliczył (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #heheszki #coolstory #takbylo #gownowpis

  •  

    KURWA MAĆ
    Ściągałem specjalnie pornola, by zobaczyć fabułę, i tak:
    laska ujeżdżała pluszaka, wbił jej brat mówi jej, że rozpowie wszystkim w szkole, że się mastrubowała i pocierała pluszakiem o krocze ona, żeby nie mówił i żeby wypierdalał, bo wali konia w jej pokoju.
    on mówi, żeby mu zwałiła beniz ręką to nie powie.
    Ona wali beniz ręką.
    wkurwia się, bo to długo trwa, to wsadza do ryja
    nadal wkurwiona bo to długo trwa, to pada propozycja by schować go do pizi
    ona, że nie, bo ma wielkiego chuja a ona małą cipkę i to nie będzie izi pizi lemon squizy
    w końcu ją namawia.
    Ruchają się
    Koniec.
    Tak zmarnowanego potencjału dawno nie widziałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #problemypierwszegoswiata #coolstory #niewiemjaktootagowac #film #pasta
    pokaż całość

  •  

    Co tutaj się wyrabia. Dzwoni babcia do mój #niebieskipasek #programista15k i prosi o zdjęcia naszego psa z wypadu w Bieszczady. Programista odpowiada, że zaraz wyśle jej przez czat na Facebooku. Babcia lvl70 odpowiada, że woli przez WhatsAppa, bo nie chce, by zdjęcia straciły na jakości.

    pokaż spoiler Niebieski nie ma WhatsAppa xD


    #coolstory #heheszki #rodzina
    pokaż całość

    •  

      @rodzinnabutelka: W 2014 roku aplikacja została wykupiona za 16 mld dolarów przez Facebooka

    •  

      @patusia Facebook powinnien rozwiązać problem kompresji zdjęć, bo to co się dzieje jest tragiczne, a zdjęcia wykonane aparatem prosto z msgr to już w ogóle pikseloza

      @banjo: to trochę, jak byś napisał, że McDonald powinien rozwiązać problem chujowych kotletów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Przecież tak jak kotlety są chujowe żeby były tańsze, tak facebook specjalnie kompresuje zdjęcia, żeby mniej ważyły pokaż całość

    • więcej komentarzy (33)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #coolstory

0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1