•  

    Jak zwykle quality content od Lisarosa:

    https://www.wykop.pl/link/6139841/the-ur-quan-masters-remaster-star-control-2-za-darmo/

    Do pobrania jest ulubiona gra twórcy Fallouta (Tima Caina), czyli Star Control 2, o której obszernie rozpisał się Lisaros. W znalezisku są wszystkie potrzebne linki, zarówno do samej gry (którą można legalnie ściągnąć za darmo) jak i recenzji autorstwa Lisarosa.

    #gry #pcmasterrace #crpg #strategie #fallout #rozdajo #bethesdasucks #gimbynieznajo #retrogaming
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Star Control II: The Ur-Quan Masters

    Przygoda wśród gwiazd, pełna niebezpieczeństw, zwrotów akcji, poznawanie nowych przyjaciół, zwalczanie wrogów, miłość, ryzyko i walka. Jednego dnia patrzysz w niebo, widzisz, jak ogromny jest ten świat, jak wiele jest miejsc do zwiedzenia, różnych rzeczy do zobaczenia, jak wszystko stoi przed tobą otworem. A drugiego dostajesz szansę, by lecieć tam, w stronę gwiazd, by pomóc w walce z wielkim złem, ocalić wszystkich i odnieść zwycięstwo!

    ================================
    Wpis w czytelniejszej formie i ze screenami tutaj: https://lisaroscrpg.blogspot.com/2021/06/star-control-ii-ur-quan-masters.html

    Znalezisko z darmowym remasterem gry: https://www.wykop.pl/link/6139841/the-ur-quan-masters-remaster-star-control-2-za-darmo/

    Discord crpg: https://discord.gg/yDJq7Nk
    ================================

    Okej, pewne rzeczy wymagają wyjaśnienia, zanim przejdę dalej. W Star Control 2 ważną rzeczą jest eksploracja i odkrywanie świata, zatem postanowiłem napisać ten tekst bez spojlerów, a ewentualnie omówić pewne rzeczy bardziej szczegółowo w kolejnym tekście, gdzie te spojlery mogą się naturalnie pojawić. Choć jest to gra z 1992 roku, to gra się w nią zaskakująco dobrze nawet dzisiaj. W dodatku kosztuje grosze. Ba, pojawiła się wiernie odświeżona edycja gry The Ur-Quan Masters, która jest dostępna za darmo! Możecie ją ściągnąć tutaj: http://sc2.sourceforge.net/downloads.php Napiszę o niej więcej na końcu tekstu.

    No to teraz pora na wrażenia z grania w SC2!

    Historia przedstawia się w skrócie następująco. Ludzkość wesoło sobie hasała w latach 30. XX wieku na Ziemi i wysyłała potem wyraźny sygnał swoim łomotaniem się nawzajem. Po pewnym czasie i wielu konfliktach po drodze dotarło w końcu, że jednak lepiej będzie przestać walczyć ze sobą, zanim się zatłuczemy i pozabijamy przy pomocy ładunków nuklearnych, w efekcie nastała era współpracy. Dzięki temu już w roku 2025 nie odnotowano żadnej wojny (lol). Ludzkość miała zaprzestać badań nad nową bronią, a poświęcić się rozwojowi. Na niektórych polach odniesiono niemały sukces - dzięki bioinżynierii udało się sklonować ludzi i nawet ich poprawić, choć nowe wytwory myśli technicznej ludzkości nie były zdolne do rozmnażania się. Czas mijał, klony dorosły, lecz za sprawą kampanii prowadzonej przeciwko nim zostały one zdegradowane do roli de facto niewolników, choć często zajmowały się odpowiedzialną pracą. Zaczęto nazywać ich pogardliwie "Androsynths". Ten wspaniały pomysł oczywiście zemścił się, kiedy to w roku 2085 Androsynths zbuntowali się w końcu i zwiali z kilkoma stacjami kosmicznymi ludzkości. Oh well, bywa, co gorszego może się zdarzać? A na przykład to, że w roku 2115 ludzkość otrzymała uroczą wiadomość od rasy Chenjesu, że grozi im zagłada od wojowniczej rasy Ur-Quan i lepiej przystąpcie do naszego sojuszu, bo będziecie w nie lada kłopotach. Ludzkość dzielnie zamilkła, ale Chenjesu byli cierpliwi i krok po kroku przekonali, że warto z nimi przystać, co stało się w roku 2116, bo w sumie nie ma innego wyboru, zagrożenie jest realne. W taki oto sposób ludzkość podjęła walkę u boku sojuszników z The Alliance of Free Stars przeciwko siłom Hierarchii Ur-Quan, czyli samym Ur-Quan i wspomaganych przez podbite przez nich ras, które zostały zmuszone do walki u ich boku. W skład sojuszu weszły ostatecznie następujące rasy: Chenjesu, Mmrnmhrm, Yehat, Shofixti, Ariloulaleelay, oczywiście ludzkość i siłą rzeczy również Syreen. Po przeciwnej stronie mamy Ur-Quan, Mycon, Spathi, Umgah, VUX, Androsynth i Ilwrath.

    Jak miło!

    Wszystko to i więcej jest opisane w instrukcji, ale pewnie nie każdy do niej zajrzy, to opiszę również w skrócie poszczególne rasy.

    1. The Alliance of Free Stars

    1.1 Chenjesu - silicon-based life-form, są nieformalnym przywódcą sojuszu, najbardziej technologicznie zaawansowana rasa po tej stronie wojny. Są rasą spokojną, ewoluowała bez naturalnych wrogów u siebie na planecie.

    1.2 Mmrnmhrm - dziwna nazwa nie jest bez znaczenia, jest to rasa inteligentnych robotów, które siebie tak nawały, pewnie po to, by wszystkich wkurzać, że nie piszczymy po ichniemu. Podejrzewa się, że maszyny te powstały przy pomocy jakiejś innej rasy w jakimś celu, jednak sami Mmrnmhrm (tak, zrobiłem kopiuj-wklej) nic na ten temat nie zdradzili. Generalnie rasa pokojowo nastawiona, są rozlokowani blisko światów Chenjesu.

    1.3 Yehat - rasa ptaszorów, skupieni są w poszczególnych klanach, na czele wszystkich klanów i całej rasy stoi królowa. Rozwinęli się technologicznie, stworzyli swoją flotę, która jest ważną częścią sił sojuszu, są nastawieni bardziej wojowniczo.

    1.4. Shofixti - z wyglądu przypominają większe koty, żyli sobie raczej niespokojnie na swojej planecie, feudalnym społeczeństwie, aż przylecieli Yehat i pomogli im w rozwoju, a przy okazji pomogli znaleźć miejsce w kosmosie, gdzie wojownicze nastawienie Shofixtów znalazło swoje odpowiednie zastosowani w postaci sił zwiadowczych sojuszu.

    1.5 Ariloulaleelay - tajemnicza rasa, zaskakująco podobna do słynnych "szaraków", jak to wielu sobie wyobrażało obcych. Nieco wycofani, komunikują się przez telepatię, przedstawiają zadziwiające zainteresowanie losem Ziemi, pojawili się nagle na Księżycu w roku 2116 i poprosili o wstąpienie do sojuszu.

    1.6 Syreen - wędrujące sexi space-kobiety. Ich planeta została zniszczona w wyniku katastrofy, mieszkają zatem na swoich statkach kosmicznych i szukają nowej planety, która by im przypominała ich piękny, dawny świat. Byli atakowani przez Ur-Quan przez co postanowili wstąpić do sojuszu w roku 2120, choć generalnie rasa ta woli trzymać się z daleka.

    2. Hierarchia Ur-Quan

    2.1 Ur-Quan - olbrzymie stworzenia przypominające gąsienice, bardzo mocny instynkt terytorialny. Nawet jak się dwa przedstawiciele tej rasy spotykają, to utrzymują dystans. Społeczeństwo mocno zhierarchizowane, każdy ma swój numer, który odzwierciedla jego siłę i autorytet, gdzie numer 1 to przywódca całej rasy. Nie zwracają się do innych ras bezpośrednio, bo byłoby to dla nich uwłaczające, posługują się w tym swoimi sługusami (talking-pets).

    2.2 Mycon - dziwne stworzenia, nie są to rośliny, nie są to zwierzęta, przypominają grzyby, szybko się rozmnażają i dojrzewają.

    2.3 Spathi - całkiem zaawansowana rasa, ale bardzo tchórzliwa. Walczyli z Ur-Quan całe 6 godzin, zanim się poddali. Ich budowa ciała jest krucha, wyglądają trochę jak połączone ze sobą rurki z wielkim okiem na samej górze.

    2.4 Umgah - biologiczna kulka z oczami, ustami, odnóżami i wielkim poczuciem humoru. Byli łagodną rasą zanim zostali podbici przez Ur-Quan. Wolą małe pomieszczenia, tkanka biologiczna pełni ważną rolę w ich technologii.

    2.5 VUX - wyglądem przypominają trochę ludzi, w sensie samej postury, ale zamiast głowy mają wielkie okrągłe coś z wielkim okiem i jakby trąbą. Są bardzo wrażliwi na punkcie wyglądu zarówno swojego, jak i innych, wygląd pełni bowiem ważną rolę w ich kulturze. Niestety, gdy doszło do pierwszego kontaktu z ludzkością, nasz przedstawiciel powiedział na głos "That's the ugliest freak-face I've ever seen", ale nie wiedział, że to od razu doszło do VUX, którzy walnęli takiego focha, że zanim można było się ponownie porozumieć, to zostali podbili przez Ur-Quan. No nie lubią nas tam, lol.

    2.6 Androsynth - skoro mowa o tych, którzy nas nie lubią - ci nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa, aż było za późno. No biednemu wiatr zawsze w oczy!

    2.7 Ilwrath - fanatycznie wojownicze i religijne insektoidy, nie stwarzały wielkiego zagrożenia swoim sąsiadom - Chenjesu i Mmrnmhrm, aż nie zostali podbici i wcieleni do Hierarchii Ur-Quan. Teraz dostali dostęp do lepszych technologii, to chcą siać śmierć w imię ich diabolicznych bożków Dogara i Kazona.

    Tak przedstawiają się siły konfliktu. Nie idzie on po myśli sojuszu, aż pewnego razu ekspedycja wysłana przez ludzkość odkrywa na pewnej planecie wielką bazę pełną technologii Precursors - starej, bardzo zaawansowanej technologicznie rasy, której od dawna już nie ma. Odkrycie to może pomóc wygrać wojnę! Niestety, zanim zdołano zbadać porządnie to wszystko, nadszedł sygnał z Ziemi, że przełamano linię obronną i potrzebna jest pomoc. Część ludzi została się na planecie, a część wróciła, ci ostatni mieli sprowadzić później pomoc, jak sprawy nieco się ustabilizują. Welp, tak się nie stało, choć minęło około 20 lat. W tym czasie ludzie skolonizowali planetę, dokonali tam wielu odkryć, w tym jedno było niezmiernie ważne - to była fabryka statków kosmicznych, ale brakowało materiałów. Zdołano jednak skonstruować jedną sztukę, bardzo zaawansowany, choć "goły" pod względem funkcjonalności, statek kosmiczny, którym dowodzić będziemy MY - potomek kolonistów, zrodzony na tej planecie wśród obcej technologii. Wyruszymy w podróż, by po raz pierwszy w życiu zobaczyć Ziemię i pomóc jej tak tylko, jak będziemy mogli. Ruszamy tam wysoko, ku gwiazdom!

    Nie mogę powiedzieć, by świat gry został szczegółowo przedstawiony, to nie jest Mass Effect dla przykładu, jednak nie ma to żadnego znaczenia w tym przypadku. Gra ma do siebie bowiem bardzo duży dystans połączony ze sporą, ba, olbrzymią dawką humoru, jednak traktuje siebie również na tyle serio, że możemy spokojnie wsiąknąć w klimat gry. Mało tego - bardzo mocno postarano się, by wszystko ładnie do siebie pasowało.

    Weźmy na przykład muzykę - przy produkcji SC2 poświęcono wiele środków, by była należycie zrobiona i dało to niesamowity efekt. Poszczególne utwory nie trwają wprawdzie zbyt długo, ale są świetnie dopasowane do sytuacji. Każda rasa ma swój utwór, który jest grany podczas naszej interakcji z nią, ma podkreślać cechy tej rasy i w każdym przypadku wyszło to naprawdę super! Sam utwór podroży przez przestrzeń kosmiczną tak szybko i tak mocno zapadł mi w pamięci, że będę w stanie go nucić chyba do końca życia. Tego typu sprawy są bardzo ważne, takie "środowiskowe" utwory świetnie się sprawdzają, jako przykład posłużyć może latanie w kosmosie w Mass Effect, czy też podróżowanie w pierwszych Falloutach.

    Wielką rolę przywiązano do walki. W poprzedniej części cała gra się w zasadzie na niej opierała. Tym razem dodano mnóstwo innych elementów, ale walka wciąż pełni ważną rolę w grze, choć można zdać się na auto-walkę prowadzoną przez komputer. Starcia są zręcznościowe, możemy walczyć naszym statkiem lub jednym z 12 statków naszej floty. Każda rasa ma swój charakterystyczny statek, który ma swoje wady i zalety. Zaczynamy grę nie tylko ze statkiem Prekursorów, ale mamy też Earth Cruiser, który charakteryzuje się tym, że strzela rakietami (ładunkami nuklearnymi), które same się naprowadzają na wrogów, ale obrażenia nie są zbyt duże, ponadto wielu przeciwników może te ładunki łatwo zestrzelić. EC strzela nimi dosyć wolno i ciężko mu się walczy ze statkami szybkostrzelnymi i takimi, które są mocne w bliskich starciach. Musi zatem starać się trzymać jak największy dystans i co chwila strzelać swoimi rakietami. EC jest przy tym niezbyt zwrotny, zatem dobrze zawczasu przewidzieć, gdzie chce się zrobić zwrot i zawczasu się dobrze ustawić.

    Podobny opis można zrobić dla każdego statku. Różnią się one nie tylko zastosowaną bronią (często obok podstawowej jest też alternatywna), ale też szybkością, zwrotnością, rozmiarem. Każdy ma baterię/paliwo, które określa, z jaką częstotliwością można oddawać strzały. Bronie nie tylko bowiem różnią się co do zadawanych obrażeń, dystansie działania broni, sposobie działania (np. lasery, rakiety, działka), ale też tym, jak wiele potrzebują energii. Każdy statek ma różnej wielkości jej zapas, który się staje odnawia. Każdy statek ma też określoną liczbę członków załogi, która służy jako "życie statku", tutaj też są spore różnice między nimi.

    A jak wypada nasz główny statek? Tutaj sprawa ma się nieco inaczej. Otóż dokupujemy do niego odpowiednie moduły np. moduł załogi pozwala nam na branie dodatkowych członków załogi, moduł paliwowy - zabieramy więcej paliwa, ładunkowy - ładunku. Są też bronie, choć na początku mamy tylko podstawowe działko do wyboru. Mamy 16 miejsc na moduły, przy czym ulepszenia dotyczące szybkości i zwrotności statku kupujemy oddzielnie i tutaj nie ma wielkiej filozofii, najlepiej kupić wszystko na maksa. Ostatnie miejsce i trzy pierwsze mogą być przeznaczone dla broni i umiejscowienie jej decyduje, w którym kierunku będzie ona strzelać. Warto dodać, że kupno i sprzedaż modułów jest po tej samej cenie, zatem możemy sobie łatwo wszystko wymieniać.

    Trzy akapity o statkach! Jak się w tym wszystkim połapać, jakieś moduły, różne bronie! W sumie całkiem prosto - często już po samym wyglądzie statku możemy przewidzieć, jak będzie się on generalnie spisywał. Ponadto każda rasa ma w zasadzie jeden statek. Wszystkich modułów do naszego statku jest ledwo paręnaście i część musimy odblokować. Generalnie nie utoniemy w informacjach i wiele rzeczy jest intuicyjnych.

    Sama walka to ledwie kilka klawiszy, kierunkowe i dwa klawisze ataku. Nieco bardziej skomplikowana jest plansza, na której walczymy, ale tylko nieco. Są na niej asteroidy, które co prawda nie robią nam krzywdy, ale potrafią zablokować strzał z broni. Jest również planeta i uderzenie w nią boli, możemy też wejść w jej pole i przy wychodzeniu z niego dostać zwiększoną prędkość, czy też wykorzystać planetę do osłony.

    Wybór statku przed walką

    Nie da się ukryć, że gra była robiona z myślą o ludziach, co grali w pierwszą część, zatem są zaznajomieni z walką i statkami. Niemniej oferuje oddzielny tryb Super Melee, gdzie można sobie wybierać statki i walczyć w dwójkę albo samemu przeciwko komputerowi, wszystko na tym samym ekranie. Niestety, nie chciał mi ten tryn działać xD Na szczęście w wersji The Ur-Quan Masters działa znakomicie. Można sobie tam testować różne rzeczy i powalczyć.

    Bardzo dobry opis poszczególnych statków, ich zalet i wad możecie znaleźć tutaj: http://www.star-control.com/hosted/scsaga/sc2shipspic.htm

    Zanim jednak sprawimy sobie flotę fajnych statków przyjdzie nam podróżować po całkiem sporej wielkości świecie w naszej części galaktyki, a możemy przy tym od razu lecieć, gdzie tylko chcemy! Tak jest - gra jest od początku całkowicie otwarta, podobnie jak to było w Falloucie 1. W trakcie gry będziemy zwiedzali różne układy i planety, a motywacji do tego będzie sporo. Przede wszystkim trzeba będzie zdobyć surowce. W grze jest kilka ich rodzajów zgrupowanych w stosunku do tego, ile są one warte. By się do nich dobrać trzeba wejść na orbitę planety i zeskanować nią. Mamy różnego rodzaju skany. Wstępny skan daje nam podstawowe informacje o planecie, przy czym część z tych informacji jest dla nas bardzo ważnych, jeżeli chcemy wylądować. Zbyt wysoka temperatura jest dla nas dużym zagrożeniem, bo choć jesteśmy w pojeździe, to nie jest on zbyt wytrzymały, zwłaszcza na początku gry. Grawitacja określa, ile paliwa musimy zużyć na lądowanie i powrót. Pogoda i Tektonika są określone w klasach zagrożenia, gdzie im niższa, tym mniejsze zagrożenie, 1 i 2 to w zasadzie brak zagrożenia, 3 to już odczuwalne, 4 to już problem, a najwyższe 8 to już kaplica, możemy stracić całą załogę łazika w ciągu kilku sekund.

    Możemy następnie skanować w poszukiwaniu minerałów, śladów energii i zrobić skan biologii. Energia to miejsca, gdzie może być coś ciekawego z punktu widzenia questów, fabuły, czy jakieś nietypowe rzeczy. Biologia to bierzemy sobie przedstawicieli lokalnej fauny i flory do badań. Nie zawsze wszyscy chcą iść po dobroci (cóż za zaskoczenie xD) zatem trzeba czasem się namęczyć, by zebrać odpowiedni "materiał".

    Na samym początku gry chciałem od razu rzucić się w wir odkrywania wszystkiego, jak na explorationfaga przystało. A przyznać trzeba, że cały obszar gry jest ogromny! Czuć ten dystans między poszczególnymi układami. Tempo gry jest bardzo przyjemne, w jej trakcie zmieniają się też nasze priorytety. Na samym początku zbieranie minerałów i materiału biologicznego było dla mnie bardzo ważne, ale potem robiłem to już tylko przy jakiejś okazji, by pod koniec gry zupełnie to porzucić i skupić się na questach i walce. Interakcje z innymi rasami się bardzo ciekawe, każda różni się od siebie, dialogi są świetnie napisane, po każdej wypowiedzi możemy obejrzeć podsumowanie. Jest to tyle istotne, że często dostajemy wskazówki co do tego, co należy zrobić w danym queście, gdzie się udać, gdzie może być coś ciekawego. Warto jak najwięcej pytać i rozmawiać, sprawdzać, czy nie ma czegoś nowego. W grze liczy się też upływ czasu (bethesda sucks lubi to!). Nie jest tak, że możemy się kręcić w nieskończoność, a świat będzie miał to gdzieś, jeżeli nie uda nam się zrobić pewnych rzeczy na czas, to przegramy! Na szczęście limit jest hojny, a w dodatku możemy dostać więcej czasu pod koniec, zatem o ile nie chcemy maniakalnie zwiedzić każdej planety, to winniśmy dać spokojnie radę wszystko zrobić.

    Do gry była normalnie dorzucana mapa, by łatwiej się było ze wszystkim rozeznać, polecam zatem albo ją sobie wydrukować, albo mieć inaczej pod ręką, tutaj można ją znaleźć w bardzo dobrej jakości: https://www.star-control.com/sc2/images/sc2_color_map.jpg

    Mam na koniec kilka słów krytycznych. Gdy kończymy walkę, to wciąż możemy dostać obrażenia, jak zderzymy się w planetą - bez sensu. Mamy zbliżenie na statek i nawet dobrze tego nie widzimy, trzeba najlepiej się kręcić w kółko. Poruszanie się może czasami irytować, jest to cena za pewien realizm w grze, nie mamy bowiem hamulców jako takich w kosmosie, zatem by wyhamować, musimy się obrócić i dodać gazu, co nas spowolni. Bardzo fajna sprawa, ale jak za bardzo przyspieszymy, to możemy nie trafić w planetę i przestrzelić, tak samo możemy uciekać i manewrować tak, by wrogowie nas nie dogonili, ale to też wymaga nieco wprawy. Mam pewne zastrzeżenie co do jednego questa w grze, nie jest to nic wielkiego, ale jest, to już będzie w kolejnym tekście ze spojlerami. Generalnie jak nie wiemy, gdzie coś dokładnie jest, to pytamy się każdego, kto może nam coś powiedzieć więcej, na szczęście nie ma takich osób dużo, to załatwia sprawę.

    Jak już wspomniałem, nie chcę zdradzać szczegółów gry, zatem nie mogę się posłużyć konkretnymi przykładami, ale zapewniam, że poczucie przygody jest wspaniałe w tej grze, a wypełnianie zadań, kontakt z innymi rasami, walka, budowanie swojej floty, ulepszanie statku, ratowanie świata - wszystko to daje dużą satysfakcję. Kiedy skończyłem grę, to z jednej strony czułem satysfakcję, ale z drugiej pewien smutek. Czułem, jakbym skończył pewną wspaniałą wyprawę, jakbym wraz z jej końcem pożegnał się z dobrymi przyjaciółmi, których poznałem po drodze. Szkoda mi było ich zostawiać. To chyba najlepsza rekomendacja, jaką mogę dać. Świetna gra.

    Wrócę jeszcze to tematu The Ur-Quan Masters, jest to w zasadzie odświeżona wersja tej samej gry (a dokładnie to port późniejszej wersji gry z konsoli 3DO na pc z ulepszeniami graficznymi), zatem wiele się nie różni, ale ma kilka wartych do odnotowania usprawnień:

    - dodano opcje graficzne, możemy na przykład mieć większą rozdzielność, jest też wygładzanie, zatem nie będziemy wyraźnej pikselozy,

    - rozmowy z innymi rasami mają audio! Jest pełny VA! W dodatku jest też bardzo intuicyjne i efektywne przewijanie, możemy przewijać co fragment wypowiedzi i nawet wracać do danego fragmentu, na końcu możemy mieć też podsumowanie, tak jak w normalnej grze, przydaje się do robienia notatek, bo gra nie ma dziennika zadań, notatki to generalnie zapisywanie tylko najważniejszych kwestii, głównie danych co do lokacji, czy też kto może co wiedzieć,

    - mamy autoscan! Jeden przycisk i pyk - cała planeta przeskanowana, nie żeby to zajmowało długo w oryginale, ale skoro można kliknąć raz, to po co klikać parę razy?

    - widoczny obszar planety po wylądowaniu jest o wiele większy, zdecydowany plus,

    - o wiele więcej slotów do zapisu gry (50 zamiast 10),

    - jest bardzo ładne intro,

    - z minusów to może to, że zmienili niektóre utwory i kilku kwestii dialogów z oryginału ponoć nie nagrali.

    Zachęcam do gry!

    #lisaroscontent #crpg #rpg #staregry #retrogaming #starcontrol2

    * Outriders
    * King of Dragon Pass
    * Arx Fatalis
    * LEGO City Undercover
    * Starcraft 2
    * Victoria 2
    * Might and Magic VI: The Mandate of Heaven
    * The Outer Worlds
    * Banner Saga 1
    * Darklands
    * Dark Sun: Shattered Lands
    * Wizardry 7 - 3
    * Wizardry VII - 2
    * Wizardry VII - 1
    * System Shock
    * Red Dead Redemption
    * Deus Ex
    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: StarControl2wpis.jpg

  •  

    https://www.wykop.pl/link/6138797/olympus-2207-jeden-z-najbardziej-rozbudowanych-modow-do-fallouta-2/

    Olympus 2207 - jeden z najbardziej rozbudowanych modów do Fallouta 2 doczekał się angielskiego tłumaczenia. W grze nie ma wątku głównego, zamiast tego mamy sandboxa na silniku F2, crafting przedmiotów i modyfikacje broni i parę innych ciekawych rozwiązań, których brakuje w pierwowzorze.

    https://olympus2207.com/en/o1-en/

    #gry #pcmasterrace #crpg #fallout #bethesdasucks

    P.S.
    Do dyskusji zapraszam na nasz Discordowy serwer: https://www.wykop.pl/ludzie/Bethesda_sucks/
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Czuje dobrze człowiek. Przeszedłem w końcu Planescape:Torment, w który grałem kiedyś w gimnazjum. Piękna podróż i sporo inspiracji do moich sesji D&D. Aż nie wiem za co zabrać się teraz, ale chyba padnie na trochę inne klimaty i Black Flaga ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #crpg #planescape #rpg

  •  

    Wyszedł kolejny materiał od 'The Salt Factory' - koleś m.in. ogrywa klasyki action-rpg i ocenia je z dzisiejszej perspektywy a także rozprawia się z mitami i kultami jakie narosły wokoło nich. Dzisiaj jakże aktualny temat - wiedźmak

    Długie filmiki, bo gość przechodzi grę od początku do końca, opisuje mechaniki ale przede wszystkim samą fabułę, zadania i postaci i bardzo subiektywnie ocenia. Najbardziej mi się podobał jak zmasakrował Fallout 4, Knights of The Old Republic czy pierwszego Mass Effect, co zwłaszcza w przypadku tych dwóch ostatnich było dla mnie sporym zaskoczeniem, bo to jedne z moich ulubionych gier z pierwszej dekady XXI wieku.

    O ile w przypadku Fallout 4 mogłem się domyślać, że gra jest mega liniowa, nasze wybory nic nie znaczą, zakończenia są takie same i nawet liderzy poszczegółnych frakcji wypowiadają identyczne słowa to taki mass effect mnie mocno zaskoczył swoją liniowiością i pozorami wyborów. Mechanika popychania fabuł w obsidianowym KOTOR 2 też leżała i skupiała się głównie na 'ekspozycyjnych postaciach' czyli nagle pojawia się jakiś NPC który wyjawia nam kawałek historii a zadania poboczne to mega tanie zapchaj fecz kłesty.

    Aż boję się włączyć materiał o wiedźminie i obejrzeć jak rozprawia się z kolejną kultową dla mnie grą...

    #cyberpunk2077 #wiedzmin3 #crpg #rpg
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Howdy Mirko!

    Na platformie #steam ostatni dzień wyprzedaży -40% na grę #meatrpg i z tej okazji mamy dla Was drugą część #rozdajo - wśród osób PLUSUJĄCYCH ten wpis wylosujemy zestaw KOLEKCJONERSKI M.E.A.T. ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ + za najlepszego mema w komentarzach dajemy M.E.A.T.-a w wersji cyfrowej! (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Tematyka mema to: #dziendziecka

    pokaż spoiler wyniki jutro w nocy, losowanie przez mirkolos, wyniki poprzedniego rozdajo w komentarzach


    Na platformie STEAM trwa event pod tytułem "Sale and Celebration of Infinite Exploration". Możecie znaleźć tam masę świetnych produkcji w niższej cenie, a wśród nich grę M.E.A.T. z obniżką -40%! Oferta jest ograniczona czasowa. Koniec akcji DZISIAJ O GODZINIE 19:00!

    Niechaj moc Gabena będzie z Wami (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #crpg #actionrpg #indiegamedev #pixelart #steamsale #promocje #promocja #steamrozdajo #wyprzedaz #grykomputerowe
    pokaż całość

    źródło: itsgabentime.jpg

  •  

    Dzieńdoberek Mirasy!

    Z okazji weekendowej wyprzedaży na #steam startujemy PODWÓJNE #rozdajo - wśród osób PLUSUJĄCYCH ten wpis wylosujemy zestaw KOLEKCJONERSKI M.E.A.T. ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ + dodatkowe #rozdajo w komentarzach!

    W komentarzach wrzucajcie swoje najśmieszniejsze historie z gier #rpg - możecie przesyłać filmiki, screeny, glitche, exploity - czego dusza pragnie! Osoba, która zgarnie najwięcej plusów, otrzyma od nas grę #meatrpg w wersji cyfrowej!

    pokaż spoiler wyniki jutro w nocy, losowanie przez mirkolos


    Na platformie STEAM trwa event pod tytułem "Sale and Celebration of Infinite Exploration". Możecie znaleźć tam masę świetnych produkcji w niższej cenie, a wśród nich grę M.E.A.T. z obniżką -40%! Oferta jest ograniczona czasowa.

    pokaż spoiler deadline promocji to 31.05, godzina 19:00


    Niechaj moc Gabena będzie z Wami (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #crpg #actionrpg #indiegamedev #pixelart #steamsale #promocje #promocja #steamrozdajo #wyprzedaz #grykomputerowe
    pokaż całość

    źródło: itsgabentime.jpg

  •  

    Ooo. Solasta wyszła z wczesnego dostępu. I na dodatek w promocji jest.
    https://store.steampowered.com/app/1096530/Solasta_Crown_of_the_Magister/

    Zaciekawiła mnie ta gra, więc ją sobie obserwowałem. Ktoś ma już ją ograne? Jakie wrażenia? Pewnie daleko tej grze do mechaniki i złożoności Divinity: Original Sin 2, ale to mogłoby być też zaleta.
    #steam #gry #crpg #rpg
    pokaż całość

    źródło: cdn.akamai.steamstatic.com

  •  

    Przypominajka - dzisiaj z early accessu wychodzi Solasta: Crown of the Magister, czyli prawdopodobnie najlepsze oparte o D&D komputerowe erpegie z całkowitym zarządzaniem drużyny i turowym systemem walki od czasu Temple of Elemental Evil.

    O grze, jeszcze w stanie early access pisał @Silvaren O TUTAJ, a ja świeżo po przejściu na strimku cośtam nawet pogadałem na YT.

    Gra dostępna jest na pewno na Steamie, GoGu oraz premierowo w Xbox Game Pass! - dla nowych użytkowników wersja ultimate obejmująca również pc jest teraz za 4 zeta na 3 miesiące, więc tym bardziej warto sprawdzić ( ͡° ͜ʖ ͡°). W każdym razie - ja poletzam bardzo!

    Tylko proszę nie zniechęcać się się paskudnymi mordkami ludków xD

    #crpg #rpg #gry #solasta
    pokaż całość

    źródło: cdn.cloudflare.steamstatic.com

  •  
    Silvaren

    +19

    Trochę się rozpisałem o Fire Emblem: Three Houses. Pierwszy kontakt z serią, a gra niesamowicie wciąga. Polecam każdemu kto ma Switcha, a jak nie ma - to dobry powód by go kupić.

    #crpg #gry #rpg #nintendo #nintendoswitch pokaż całość

    źródło: fire-emblem-three-houses-banner-subiektywnie.jpg

    •  

      @Silvaren: Bardzo dobry tekst! Nie wiem, czy grałeś już na Maddening od zera, bez jakichkolwiek bonusów z NG+. Jeśli nie to gorąco polecam, zwłaszcza pierwsza połowa gry zapada wtedy w pamięć na zawsze - czego się nie robi dla 'ekskluzywnego' żółtego blasku w menu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przeszedłem tak kampanię GD i już raczej nie wrócę do niższych poziomów trudności, fajniejszy najwyższy poziom ma chyba tylko FE Fates Conquest.

      +: Silvaren
    •  
      Silvaren

      +1

      @KosmatyBarszcz: Dzięki. No właśnie normal szybko zrobił się banalny. Hard też po pierwszych paru bitwach w większości przypadków pozwalał mi wszystko tankować główną postacią i w drugiej połowie gry wybijać wrogów w kontrataku. Blue Lions zacząłem na maddening i faktycznie trzeba uważać, są emocje. A że Golden Deer grałem od zera bez importu save'u, bo nie chciałem właśnie grać z ułatwieniami (nie wiedziałem, że i tak nie będę miał renown na odblokowanie czegokolwiek), to i w Blue Lions nawet pomników nie mam ulepszonych w pełni. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    A Wam jakie najbardziej spektakularne overkille udało się zaliczyć? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rpg #crpg #morrowind

    źródło: Morrowind_overkill.png

    •  

      @Aerthevizzt: Exp nie jest taki zły, to sprawdzony prosty sposób na wyabstrachowanie osiągnięć postaci do jednej zmiennej, zauważ że questy czyli realizacje celu dają czasem więcej xp niż zabijanie mobków, a nagradzać można za naprawdę wiele czynności: eksplorację, rozmawianie z NPC, czytanie książek i zwojów, używanie umiejętności takich jak dyplomacja, kradzież, włamywanie się, jedzenie pierwszy raz grzybów, itp, itd. Największy problem w tym żeby sensownie zbalansować to tak żeby nie zachęcało to do powtarzalnego grindowania tej samej czynności. Nauczycieli to ja bym najchętniej całkiem usunął, albo ograniczył właśnie do 5-10 lekcji u tego samego, to by zmuszało do eksploracji i szukania wielu nauczycieli. pokaż całość

    •  

      @Folmi: w przypadku serii TES można powiedzieć, że nie ma jednego paska XP tylko kilkanaście odpowiadających poszczególnym umiejętnościom, których progres wpływa zwiększanie się cech, HP, many i staminy. Sam nr poziomu niekoniecznie musi być wymiernym wyznacznikiem siły postaci.
      Jeśli jeden gracz rozwija tylko np. walkę długim mieczem, by wbijać lvl, a drugi będzie rozwijał umiejętności myśląc o optymalizacji punktów życia i cech, to pierwszy gracz szybko będzie sfrustrowany tym, że jego postać będzie szybko ginąć bo jego postać będzie miała mało HP i będzie mieć problem zwiększaniem cech. Sam dopiero przy drugim-trzecim podejściu załapałem filozofię rozwoju postaci.
      Fakt, problemem jest zbalansowanie tempa rozwoju poszczególnych umiejętności. Walkę bronią w miarę szybko można wbić, ale zabezpieczenia czy płatnerstwo już niekoniecznie.
      Co do nauczycieli, zwróć uwagę, że bez nich czasem ciężko byłoby grać bez głupiego grindowania. Poza tym zauważ, że nauczycieli może być wielu, ale ma już tak łatwo jeśli profesjonalnych trenerów/mistrzów jest mało/jeden, to prędzej czy później trzeba pomęczyć się ich/jego znalezieniem.
      Co do ograniczenia lekcji, rozumiem Twój punkt widzenia, ale z drugiej w Morrowindzie większym problemem było pompowanie cech miksturami.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Widziałem wątek o CP2077 gdzie system strzelania był porównywany do coda i czego tam jeszcze i ludzie wytknęli OPowi że systemy walki w grach RPG wyglądają inaczej. Chciałbym dodać swoje 5 groszy i przypomnieć że Cyberpunk 2077 nie jest grą RPG, tylko grą akcji z elementami RPG.

    CP2077 jest takim RPG że nawet nie można dołączyć do żadnej frakcji, więc darujcie sobie. Nie istnieje coś takiego jak system reputacji. Poza głównym wątkiem wybory są wyborami tylko z nazwy. To że twórcy zrobili kiepskiego klona GTA i dodali do niego drzewko umiejętności, to nie robi z gry RPGa tylko co najwyżej shootera z elementami RPG, coś w stylu Fallouta 4, chociaż w F4 można chociaż było wybrać do kogo chcemy dołączyć a mimo to i tak jest powszechnie uznawany za najgorszego Fallouta bo właśnie odszedł od swoich pierwotnych RPGowych założeń.

    Podsumowanie. Ceny akcji CDPRu nie kłamią. Udany produkt nie powoduje spadku cen akcji do wartości 1/3 tego co było przed premierą. Inwestorzy zorientowali się z jak masywną manipulacją mają do czynienia i po prostu wypłacili swoje pieniądze i poszli gdzieś gdzie nikt ich nie próbuje oszukać ani robić z nich idiotów.

    #crpg #cyberpunk2077 #cyberpunk
    pokaż całość

  •  

    Dzień dobry Wypok!

    Mamy dla Was PODWÓJNE #rozdajo z okazji startu preorderu T-shirtów M.E.A.T (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Wśród ludzi plusujących ten wpis wylosujemy osobę, która zgarnie najnowszą koszulkę M.E.A.T., a drugi T-shirt otrzyma Miras, który zbierze najwięcej plusów na MEMIE Z BOBRAMI W ROLI GŁÓWNEJ |૦ઁ෴૦ઁ|

    pokaż spoiler zielonki dupa cicho, losowanie jutro w nocy na mirkolosie, rozmiar koszulki do wyboru na priv. Wysyłka koszulki po ukończeniu preorderu na naszej stronie internetowej meatrpg.com. Memy wrzucać oczywiście w komentarzach.


    W komentarzach wrzucamy zdjęcia białej i czarnej, głosujcie plusami, która się Wam bardziej podoba, a szczęśliwi zwycięzcy #rozdajo zgarną wybraną przez Was koszulkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dodatkowo przypominamy o trwających promocjach na sklepie meatrpg.com oraz na karcie STEAM - zostało jeszcze kilka dni promocji!

    #crpg #steam #steamsale #promocje #grykomputerowe #indie #pixelart #koszulki #tshirt #humorobrazkowy #memy #bobry
    pokaż całość

    źródło: koszulki meat preorder.jpg

  •  

    Miraski i mirabelki!

    Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Gamingowa Rada Rozdajo Narodowego. Rada Mięsiwa, w zgodzie z postanowieniami Regulaminu, wprowadziła dziś o 16:31 stan #rozdajo na obszarze całego #mirko

    Jutro Gamingowa Rada wylosuje szczęśliwego obywatela internetów, który zgarnie zestaw #allinclusive:

    1. Gra M.E.A.T. w wersji pudełkowej
    2. Książka "Żywica Skał"
    3. Soundtrack z gry M.E.A.T. utworzony przez Brainfreezera.

    pokaż spoiler losowanie na mirkolos.pw, zielonki wy już wiecie co


    Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaka spada na mnie w tym jubileuszowym momencie. Obowiązkiem moim jest wziąć tę odpowiedzialność – chodzi o przyszłość Wypoku, o którą nasze pokolenie walczyło na wszystkich forach i nitkach, poświęcając najlepsze lata swego życia, więc na JEDYNM ROZDAJO NIE KOŃCZYMY!

    Dodatkowa zabawa w KOMENTARZACH:

    Wrzucajcie memy z MIĘSEM w roli głównej. Osoba, która zgarnie najwięcej plusów dostanie w prezencie #kubek M.E.A.T.

    Poza tym mam inną dobrą nowinę. Wybił nam roczek od startu kampanii na wspieram.to i z tej okazji startujemy z dwutygodniową serią promocji, konkursów i zabaw. Na platformie STEAM gra dostępna jest w promocyjnej cenie -> check it out!, a na naszych social mediach możecie znaleźć masę zabaw i konkursów - zapraszamy do śledzenia, plusowania i komentowania
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rozdajo #meatrpg #zadarmo #ksiazki #crpg #memy #humorobrazkowy
    pokaż całość

    źródło: namiestnik.jpg

  •  

    Już od dość dawna wiedziałem, że katowickie Anshar Studios tworzy na podstawie prozy Marcina Przybyłka grę o "growym detyktywie" - GAMEDEC. Z zapowiedzi i informacji, które do mnie docierały zapowiada(ła) się ciekawa produkcja nastawiona na inne aspekty cRPGowatości niż walka. A jako że jest nią również mocno zainteresowany discordowy kolega @cyberpunkowy_neuromantyk , postanowiłem sprawdzić na strimie wydane jakiś czas temu demo...

    ... w filmie parę highlite'ów z tego doświadczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°) @Anshar_Studios wtf? ( ͡º ͜ʖ͡º) Trzymam kciuki, ale przyda Wam się porządna redakcja tekstów przed wydaniem pełnej wersji.

    Serdecznie zapraszam na nasz tagowy discord crpg! - https://discord.gg/uCz7NVt

    Całość strima do obejrzenia tutaj - https://youtu.be/s4zjWE7gH0o

    A jeżeli ktoś chce mnie poobserwować czy coś to tu:
    https://www.twitch.tv/taomcio
    https://www.youtube.com/user/taomcioGUN

    #crpg #rpg #gamedec #gry #polskigamedev #crazysatanica
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Na tubie pojawiła się ciekawa i rozbudowana quasi recenzja "Colony Ship". Gość skupia się w niej przede wszystkim na bardzo szczegółowym omówieniu systemu i mechanik stojących za tą grą.
    Jak ktoś nie ma czasu i ochoty słuchać bardzo długiego (niecałe 3 godziny !) wywodu to w skrócie:
    - System tylko powierzchownie wygląda na skomplikowany i złożony. W rzeczywistości jest prosty i zawiera niewiele synergii.
    - Rożnicę między broniami są właściwie kosmetyczne.
    - Najlepszą bronią w grze jest klucz francuski.
    - Najlepszy i właściwie jedyny optymalny build postaci na ten moment to tworzenie dps-iarzy. Wybór właściwych buildów dps jest ograniczony do raptem dwóch-trzech. Pozostałe metagamingowo są gorsze.
    - Najbardziej optymalna taktyka podczas każdej walki w tej grze to wciskanie cały czas jednego przycisku (aimed torso/center mas)
    - Z powyższego powodu walka w tej grze ma więcej wspólnego z walkami w blobberach niż w drużynowych izometrykach.
    - Jeśli to miał być przykład wielkiego hardcorowego "incline" w gatunku RPG, w czasach wszechobecnego "popamole dla casuali"to coś nie wyszło. Z pogoni za munchkinizmem zatracono istotę grania w RPG-i: eskapizm, imersje i zwykłą zabawę.
    #crpg #colonyship
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

    •  

      @Thorkill: no nie no, posiadasz możliwość stworzenia dyplomaty albo złodzieja. Zauważyłem na przykład że można uniknąć w dwóch miejscach walki z żabami po prostu przekradając się obok nich (wtedy "spłoszone twoją obecnością potwory zapadają się w ciemnościach tunelu wentylacyjnego" czy jakoś tak. Akurat ta gra daje trochę możliwych rozwiązań jeśli chodzi o radzenie sobie, nie tylko walka tam jest. Ba, pewną uzbrojoną grupę scavengerów można po prostu zrobić w chuja mając wysoką reputację wojownika (pokazujesz kartę do terminala, strugasz twardziela, przekonujesz ich że dasz se radę, oni łykają haczyk, uruchomiony system obronny pozbywa się natrętów). No i da sie odgrywać tam assasina, we wspomnianym fragmencie ze skradaniem się do siedziby gangsterów moja złodziejka miała za małe szanse takedown ale użyłem po prostu systemu maskującego na Evansie i on już dał sobie radę ze skrytobójstwem (na 1 facecie XD). pokaż całość

    •  

      Akurat ta gra daje trochę możliwych rozwiązań jeśli chodzi o radzenie sobie, nie tylko walka tam jest

      @Micro-Jet: Nie po to tworzę sobie drużynę i ją ładnie mini-maksuje i dopieszczam itemkami, żeby kurna potem przekradać się przez całą grę jakimiś kanałami albo zagadywać mobków. Jak będzie chciał sobie pograć w grę polegającą wyłącznie na bieganiu po mapie i odpalaniu kwestii dialogowych i skillchecków to sobie włącze jakąś przygódówke albo Disco Elysium. Istotą drużynowych, taktycznych RPG-ów była i jest walka. Walka jest po to aby sprawdzać jak radzi sobie drużyna, którą stworzyłeś. Dzięki temu wiesz czy stworzyłeś a następnie rozwinąłeś dobrą drużynę czy bandę cieniasów. pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Haha, zabiłem tego stworka z Hydroponics i takie coś mi wyskoczyło na log chatcie :D Z tego co rozumiem, zabicie Creepera zmienia jakaś statystykę u naszej postaci i pewnie będzie można się tym później pochwalić w dialogu żeby komuś zaimponować albo kogoś zastraszyć.

    #crpg #colonyship

    źródło: colony ship 01.png

  •  

    Mam do rozdania klucz GOG do świetnego Dungeon Rats. O grze pisałem tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/20518907/premiera-dungeon-rats-odbyla-sie-niemal-tydzien-te/

    a @kurp tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/24667251/znalazlem-w-koncu-chwile-na-przebicie-sie-przez-os/
    i tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/23178863/dungeon-rats-ta-gra-to-straszny-brzydal-szczegolni/

    Jeśli ktoś lubi wymagającą, turową walkę i sterowanie drużyną (choć można też grać solo) to jest to gra warta uwagi. Powstała ona w ok. rok, wkrótce po premierze Age of Decadence, tak by pomóc sfinansować ich kolejny tytuł, który swoją premierę miał parę dni temu.

    Nie taguję "rozdajo" coby nie przyciągać osób wyznających zasadę "za darmo to i ocet słodki", ale takie, które rzeczywiście interesują się porządnymi erpegami.
    #crpg #dungeoncrawler #ageofdecadence #colonyship #bethesdasucks

    Przy okazji zachęcam do kupna najnowszej gry Iron Tower - Colony Ship:
    https://store.steampowered.com/app/648410/Colony_Ship_A_PostEarth_Role_Playing_Game/
    https://www.gog.com/game/colony_ship_a_postearth_role_playing_game
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Walka w Colony Ship. Strzelanina wybucha w czymś rodzaju kantyny. Wróg stojący dosłownie jedno pole przed twarzą mojej postaci, w pierwszej turze wyciąga broń, przesuwa się jedno pole w bok, kuca i chybia. Drugi wróg wyciąga granat, ale go nie wyrzuca tylko z nim stoi nieruchomo aż do końca swojej tury chyba zabugowany.
    Siedzący w kantynie zwykli npc-ci w trakcie tej walki, w której na końcu zginie pięć osób i zostanie wystrzelonych z 50 kul, nawet nie przerwali jedzenia...
    Z całym szacunkiem do twórców Colony Ship ale od czasów AoD w kwestii walki nie nastąpił żaden progres. Walka tak samo jak w AoD kompletnie ssie. Automatycznie czyni to grę w moich oczach przeciętniakiem. Takim samym jakim było zresztą Age of Decadence.
    #gry #crpg
    pokaż całość

    źródło: fff.png

    •  
      Silvaren

      0

      @Thorkill: Krótko mówiąc:

      pokaż spoiler Colony Shit

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler A tak serio to nie wiem.

      Zagram, ale chyba dopiero na premierę. Baldur's Gate III EA mocno mnie zniechęcił. Chociaż z drugiej strony Solasta była spoko w EA.

    •  

      Colony Shit

      @Silvaren: Moim zdaniem ta gra jest gorsza od AoD. W ich wcześniejszej grze czuć było serce i pasje pogrzebane pod nieskończonym (bo zbyt ambitnym) i wydanym naprędce półproduktem.
      Colony Ship wydaje mi się na ten moment kompletnie jałowe. Skopiowany z fallouta system kreacji postaci, grafika i muzyka to jedyne plusy. Świat jest statyczny, pusty i w sumie nieciekawy. Scavy, złodziejski półświatek i opresyjna władza. Banalna nuda. Dużo ciekawsze historie o ewolucji społeczeństwa zamkniętego przez kilkadziesiąt lat na małej przestrzeni statków kosmicznych/stacji orbitalnych, to choćby "Paradyzja" albo "Cała prawda o planecie Ksi" Janusza Zajdla. pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    https://www.wykop.pl/link/6042771/colony-ship-wyjatkowe-rpg-od-tworcow-age-of-decadence/

    Dzisiaj swoją premierę miało Colony Ship, czyli pełnokrwisty erpeg, z taktyczną walką, masą dialogów naszpikowanych skill-checkami i wyborami, które będą niosły za sobą daleko idące konsekwencje, niesztampowymi frakcjami/organizacjami z którymi możemy współdziałać lub je zwalczać, masą broni i gadżetów (np. coś w stylu stealthboya z #fallout , który utrudnia ustrzelenie nas albo przenośny emiter pola siłowego) i całkiem niezłą oprawą graficzną opartą silnik Unreal. Grę wyróżnia również fabuła, bo mamy tutaj statek arkę, a nie kolejny klon #startrek czy #starcraft . Generalnie zapowiada się co najmniej gra dekady i dla konesera erpegów będzie to pozycja obowiązkowa.

    Niestety grę pomijano we wszystkich mainstreamowych mediach i dopiero dzisiaj pojawiły się jakieś wzmianki. Stąd moja (jako fana ich produkcji) chęć rozreklamowania tej gry na małą skalę, celując w osoby, które interesują erpegi z prawdziwego zdarzenia. Dlatego pozwolę sobie tutaj zawołać tych co zaplusowali moje wpisy o Colony Ship (z wołania nie korzystam często, raz na kilka lat, ale przy tej okazji muszę to zrobić):

    pokaż spoiler @arkan997, @crionix, @skitarii, @XboxKwasniewski, @szpak_mateusz, @Snaken, @wojtaasp, @wysuszony_szkielet_kostny_czlowieka, @IgorK, @Zerp, @Gniewo_, @Exenex, @Krs90, @keltan, @Jordanek, @r3pr3z3nt, @matkaPewnegoMirka, @uliczny_szeryf, @Armage, @Fizz, @s1rkaha, @Asgarddd, @Raczejtak, @ZegnajPrzyjacielu, @mixererek, @Neurohaox, @Jerry664, @OldNoob, @Draakul, @Lurriel, @Usmiech_Niebios, @Eerika, @MisterMiyagi, @JanuszPolakCebulak, @jazzu2, @eSports24, @HaloJadzia, @Miniu30, @Uczciwy_cygan, @MysGG, @skarbie, @wielooczek, @Bozar86, @Tibor, @TotalDisaster, @czarnorycerz, @Kortezjusz, @Vivec, @MacFlays, @moooka, @UrbanHorn, @Mokraszparka, @Cronox, @77LatBedeNiedojrzaly, @NapromieniowanaSkarpetka, @Dawidinho8, @shiverr, @Czasoprzestrzenny8032, @Sagez, @Valtuer, @Ercefet, @RomantycznyRoman, @dzeksondzekson, @kukurydza, @justkilling, @sunnycoast, @mroczne_knowania, @kurp, @Rv0000, @Pan_Andrzej_szef_mafii, @atteint, @ptAlg, @Clark_Nova, @adfox, @rebel101, @Robsonek_Pontonek, @Xiggi, @Kamaz0, @albertbranka, @dajmi, @crazysatan999, @xhoax, @GARN, @white_noiz, @mackiy, @kompletny, @JesterHead_, @lokomolszyn, @DancingJelly, @stonka_ziemniaczana, @Riges, @PanzerCancer, @GeneralX, @jedrzej-z-wadowic


    O grze sporo pisałem już wcześniej (zresztą nie tylko ja), więc dla zainteresowanych zostawiam linki:

    1) https://www.wykop.pl/wpis/34524299/na-steam-pojawila-sie-wlasnie-zapowiedz-gry-rpg-od/ - przedstawiam tu krótko zarys fabuły gry i jej kluczowe elementy

    2) https://www.wykop.pl/wpis/24613061/wiekszosc-ostatnich-wpisow-o-erpegach-dotyczy-wyja/ - wywiad z twórcą gry

    3) https://www.wykop.pl/wpis/49174035/skonczylem-niedawno-demo-colony-ship-i-pora-podzie/ - omówienie combat-dema (do zassania na Steamie) przez @Lisaros -a

    4) https://www.wykop.pl/wpis/47574511/http-www-irontowerstudio-com-forum-index-php-topic/ - podsumowanie 2019 r. studia Iron Tower, z którego możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy "od kuchni".

    Wersja Steam (na której jest również combat demo do zassania - można tam poznać system walki, co same w sobie jest ciekaw i ja na przykład mam rozegrane ponad 70 h): https://store.steampowered.com/app/648410/Colony_Ship_A_PostEarth_Role_Playing_Game/

    Wersja GOG: https://www.gog.com/game/colony_ship_a_postearth_role_playing_game

    Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/6042771/colony-ship-wyjatkowe-rpg-od-tworcow-age-of-decadence/

    #gry #pcmasterrace #steam #gog #rpg #crpg #colonyship #ageofdecadence #bethesdasucks

    P.S.
    Nasz kanał discordowy dla fanów erpegów: https://discordapp.com/invite/yDJq7Nk
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    King of Dragon Pass

    Ponad 4 lata temu(1) zrobiłem mały sondaż - w jaką z trzech tajemniczych gier zagrać. Pierwszą opisałem jako ponoć jedną z najlepszych crpg, jakie powstały. Wygrała ona i w rezultacie zagrałem, przeszedłem i zrobiłem wpis o Betrayal at Krondor. CRPG-niespodzianką okazało się być Gra o Tron RPG. Tak się jednak złożyło, że i tę grę przeszedłem i zrobiłem o niej wpis. Okej, widzicie, dokąd to zmierza – bardzo nietypowym rpg było King of Dragon Pass. Nie przeszedłem jej. Aż do teraz!

    ================================
    Zgodnie z sugestiami założyłem bloga łuuuuuuuuuu xD
    Wpis w czytelniejszej formie i ze screenami tutaj: https://lisaroscrpg.blogspot.com/2021/04/king-of-dragon-pass.html
    #lisaroscontent
    Discord crpg: https://discord.gg/yDJq7Nk
    ================================

    Na wstępie należy się małe sprostowanie – gra to tak naprawdę mieszanka wielu gatunków, jest tutaj sporo z CYOA (create your own adventure), gry strategicznej, crpg, może przygodówki. Jest to na pewno gra nietypowa, ale to właśnie sprawia, że tak wielu osobom się spodobała. Została pierwotnie wydana w roku 1999, zdobyła pewne uznanie, ale dość szybko popadła w niepamięć. Stała się takim zapomnianym diamentem, wspaniałą grą dla tych nielicznych, którzy mieli okazję w nią zagrać. Było tak aż do 2011 roku, kiedy to ukazała się jej odnowiona wersja, najpierw na iOS, potem na inne platformy, w tym na Windowsa. Szybko zdobyła ona na popularności i w rezultacie tytuł ten stał się znany szerszemu gronu odbiorców. Nowa wersja jest rzeczywiście bardzo dobrze zrobiona, nie różni się bardzo od oryginału, ale hej – nie mam w zwyczaju grać w rimejki, zatem postanowiłem przejść najpierw oryginał, by zobaczyć, jak to było od samego początku.

    Zacznę od kwestii technicznych – mam ustawione skalowanie na 150% na lapku i za każdym razem musiałem zmieniać na 100%, by gra mogła normalnie chodzić. Śmiesznie się też zapisuje grę, bo tworzy się za każdym nowy plik z zapisem, co poniekąd jest wygodne. Oprócz tych dwóch rzeczy wszystko jest intuicyjne, działa i chodzi idealnie. Siłą rzeczy rozdzielczość jest mniejsza, ale nie odczuwa się tego za bardzo, a przynajmniej ja tego nie odczuwałem.

    Zabawę zaczynamy od stworzenia swojego klanu. Tak – klanu, generalnie rzecz biorąc kierujemy losami właśnie takiej grupy, która liczy około 1000 osób. Jesteśmy częścią ludu zwanego Orlanthi od nazwy naczelnego boga burzy/piorunów tego ludu – Orlantha. Związana jest z tym cała bogata mitologia i historia, której jesteśmy częścią, ale jaką konkretnie, to ustalamy właśnie na samym początku. Gra wiedzie nas przez poszczególne wydarzenia z przeszłości, gdzie dobieramy odpowiedzi, od których zależy nasz start w grze np. jakimi zasadami kieruje się nasz klan, co jest jego silną stroną na początku, czy też kto jest jego śmiertelnym (czasami dosłownie!) wrogiem. Nie będę spojlerował zbyt wiele w tym wpisie, ograniczę się do tego, że Orlanthi żyli sobie spokojnie w swojej krainie zwanej Heortland. W pewnym momencie przyszły do nich smoki, które zaproponowały, by przeprowadzili się do nich, do tytułowej ziemi Dragon Pass i żyli tam z nimi. Część przystała na to, na początku szło dobrze, ale po pewnym czasie smokom odwaliło i wszystkich zjadły, generalnie nie można było nawet wejść na teren Dragon Pass, bo od razu się ginęło za ich sprawą. Niestety, po wieeeeeeeeelu latach o tego wydarzenia w Heortland też nie działo się dobrze, bo pojawił się uzurpator, który przejął władzę. Sytuacja było tak zła, że część klanów postanowiła zaryzykować i przenieść się do groźnego Dragon Pass. Za nimi ruszył i nasz klan. O dziwo, tym razem Orlanthi nie zostali pozabijani, ale to nie znaczy, że nie czeka tam na nich wiele innych niebezpieczeństw!

    Na ostatnim ekranie kreacji klanu mamy podsumowanie naszych wyborów. Tam też wpisujemy nazwę naszego klanu (ja wybrałem oryginalną nazwę Lisaros xD) i decydujemy, czy nasza gra ma być krótka czy długa. Krótka polega na tym, że musimy stworzyć plemię (tribe) z połączenia paru/kilku klanów i utrzymać władzę w tym plemieniu przez 10 lat. Długa również polega na stworzeniu plemienia, ale tym razem musimy zostać władcami całego Dragon Pass! Na koniec wybieramy też poziom trudności. Miałem okazję spróbować przejść długą grę dwa razy tak na serio, po wieeelu że tak powiem „testowych” porażkach – najpierw na easy, nie dałem rady, przegrałem, władcą został ktoś inny. Kolejny raz już się udało, tym razem na average. I muszę przyznać, że różnica w trudności jest naprawdę wielka! Na łatwym poziomie sobie powoli prowadziłem klan ku lepszym czasom, czasami powalczyłem, stopniowo budowałem, bogaciłem się, uprawiałem ziemię. Na normalnym początek to był ciężki czas – częste najazdy, kłopoty żywnościowe, wszyscy się na mnie obrażali – no koszmar. Nie powiem – zdarzyło się tak, że ludzie mi tyci tyci z głodu umierali :P Na hard pewnie musi być naprawdę hardcore, to nie jest wcale taka łatwa gra!

    Skoro o tym mowa – po stworzeniu klanu lądujemy prosto w Dragon Pass i musimy sobie sami radzić. Tak – zero tutoriala (w nowszej wersji jest)! Generalnie gra składa się niejako z kolejnych tur, kiedy wykonujemy swoje akcje. Część akcji nie powoduje upływu czasu (np. zmiana błogosławieństwa w świątyni), ale zwykle ma to miejsce. Spędzamy kolejne lata na staraniach o poprawę położenia naszego klanu. Rok dzieli się na kilka okresów (poniekąd pór roku), które mocno oddziałują na to, jakiego typu akcje warto, czy też nawet można podejmować:

    1. Sea season – to jest pora sadzenia roślin/siania zboża i pracy w polu, co powoduje, że jest to raczej spokojniejszy okres, również i po naszej stronie, bo chcemy mieć jak najwięcej rąk do pracy przy produkcji żywności,

    2. Fire season – wszystko zasadzone/zasiane, to można nieco powojować, w tym okresie nie ma za wiele do roboty w polu, a pogoda sprzyja, to często dochodzi do starć w postaci rajdów,

    3. Earth season – czas żniw, dostajemy jedzonko, wypatrywany czas, trzeba dotrwać do niego i mieć za co wykarmić swój klan xD

    4. Dark season – zima, wszystko zasypane śniegiem, nie ma jak się ruszać, można poświęcić się sprawom wewnętrznym i modłom,

    5. Storm season – dość niezwykła pora, poruszanie się jest utrudnione, ale już możliwe, to okres, w którym można pokusić się o rajdy,

    6. Sacred season – coś w rodzaju interludium, jest to specyficzny czas, kiedy przygotowujemy się do kolejnego roku, działa na zupełnie innych zasadach - najpierw mamy ładną planszę, na której widać naszą osadę i wiele usprawnień, jakie w niej poczyniliśmy (np. zbudowane mury), potem jest plansza, gdzie rozdzielamy punkty magii, by pomogły nam w pewnych sprawach, np. punkty w War pomagają nam lepiej walczyć a w Crops pomagają osiągać lepsze plony, przy czym magia pozwala nam wychodzić z wielu opresji i warto zachować jakieś punkty na potem. Dowiadujemy się też tutaj, jakie są prognozy co do zbiorów na kolejny rok i co sądzą bogowie, co lepiej zrobić, by wpaść w ich łaskę lub się im nie narazić. Od tego okresu zaczynamy też grę.

    Po przydzieleniu punktów magii pojawia się wreszcie przed nami cały wachlarz możliwych działań. Działania są podzielone na poszczególne kategorie, a sam widok zależny jest od wersji gry, skupię się na starszej z nich, ale uszeregowanie jest generalnie takie same, różnice dotyczą nielicznych szczegółów.

    Od razu wita nas strona dotycząca klanu. Tutaj możemy zreorganizować skład naszej Rady. Rada składa się z 7 osób, przy czym pierwsza od lewej to nasz wódz. Poszczególne osoby różnią się m. in. tym, że wielbią inne bóstwa. Znaczy się – każdy Orlanthi wielbi swoich bogów, ale poświęca się niektórym szczególną uwagę. Bogowie różnią się od siebie tym, że koncentrują się na różnych sferach, np. Issaries na handlu, a Urox na walce z Chaosem. Od składu Rady zależy też to, ile możemy dodać sobie punktów magii w poszczególnych kategoriach w Sacred season, np. wielbiciel Issaries podnosi mocniej handel. Poszczególne osoby mają też różny poziom biegłości w umiejętnościach: Animals, Bargaining, Combat, Custom, Leadership, Magic i Plants. Jest jeszcze jedna baaaardzo fajna sprawa – każda postać ma swoją osobowość. Widać to po tym np. jakie rady nam daje podczas gry. Postacie mogą nam podpowiadać, jak się zachować w trudnych chwilach. Często różne postacie podpowiadają inne rozwiązania, a które jest właściwe – to przyjdzie nam niejako wyczuć. Niemniej po jakimś czasie widać, co kto preferuje i pewien tok myślenia. Generalnie jeżeli chcemy być nastawieni bardziej koncyliarnie, to zawsze warto posłuchać, co mają do powiedzenia wyznawcy Issaries – naturalni dyplomaci, choć nie zawsze dyplomacja to najlepsze rozwiązanie. Jest też pewien bóg heheszek zwany trickster god – Eurmal, którego wyznawcy mogą nas wplątać w niezłe kłopoty i geeeeeeeeneralnie lepiej nie iść za ich poradami, ALE – często ich działania mogą dać zabawne rezultaty. Generalnie jak lubimy życie na krawędzi, to wysyłajmy wszędzie wyznawcę Eurmala xD Dbamy w tej kategorii o to, by w poszczególnych zawodach była odpowiednia liczba ludzi, urządzamy biesiady dla poprawy humoru klanu, rozdajemy swoim ludziom dary. Jednak generalnie rzecz biorąc odpowiedni skład Rady to sprawa PIORYTETOWA.

    Mamy również kolejne kategorie i idąc od lewej, na samym skraju, jest Farming. Tutaj dbamy o to, by nasza gospodarka rolna była prawidłowa. Zapewnienie żywności dla naszego klanu to sprawa PRIORYTETOWA. Nasze hodowlane zwierzątka to Cattle, Sheep, Horses i Pigs, przy czym Cattle to najważniejsza sprawa, jest to niejako „waluta” dla Orlanthi, dostarcza nam również żywności. Trzeba też odpowiednio gospodarować ziemią i można zmieniać rodzaje upraw zbóż.

    Potem mamy Relations. Tutaj posyłamy emisariuszy do innych klanów, zwykle by się im podlizywać. Generalnie każdy klan na czymś się koncentruje i ma swoje charakterystyczne cechy, np. jakiś klan ma super myśliwych, inny utalentowanych handlarzy. Zaczynamy grę z sojusznikami (3 na easy, 1 na hard) i z klanami, z którymi walczymy (1 na easy, 3 na hard). Warto tak manewrować, by być po dobrej stronie jak największej liczby klanów i nie narażać się samemu innym, bo o wrogów łatwo, a przyjaźnie kosztują. No chyba że chcemy grać inaczej – tak też można, ale ja tak nie potrafię (jeszcze) xD Część klanów jest naprawdę uparta, część robi nam kłopoty i tylko wkurza, aż chciałoby się ich najeżdżać co chwilę grrrrr. Generalnie rzecz biorąc warto jednak mieć dobre stosunki choćby z naszymi sąsiadami, bo z nimi będziemy mogli się zjednoczyć w plemię, a im więcej nas w plemieniu (max 8 klanów), tym silniejsze ono będzie. Zatem sprawa dyplomacji jest PRIORYTETOWA.

    Trade – PRIORYTETOWA sprawa. Dzięki handlowi mamy Goods – taka druga waluta w grze, ale nie dostarcza jedzenia i nie muuuczy :P Goods przydają się w wielu miejscach, możemy nimi obdarować innych, złożyć w ofierze bogom, nimi płaci się za ulepszenia osady i świątyń. Generalnie im więcej tego mamy, tym łatwiej można sobie poradzić z przeciwnościami, bo o ile Cattle musimy trzymać sporo, by mieć co jeść, to Goods zawsze możemy za coś przehandlować. Aby mieć tego więcej, trzeba mieć rozwinięty swój Market, by ludzie przyjeżdżali i chcieli na nim handlować. Najlepiej, żeby przyjeżdżali co tydzień, ale do tego potrzeba partnerów handlowych, a do tego potrzeba świątyń Issaries, a do tego potrzeba Goods, Cattle, Speep, wyznawców Issaries – wszystko jest ze sobą powiązane. Możemy wysyłać misje handlowe, by za ich pomocą starać się ustanowić nowe szlaki, ale do tego muszą nasz lubić nowi partnerzy handlowi, czyyyyyyyyli pach - PIORYTET dyplomacja! Za pomocą Goods możemy też kupować różne rzeczy, jak np. skarby, które dają nam często spore bonusy, ale są też drogie.

    Kolejna kategoria to sprawy wojenne. Nie chcemy, by nas ciągle zabijano, rabowano i niszczono nam wszystko, zatem wojsko to sprawa PRIORYTETOWA. Mamy trzy rodzaje wojska – Footmen to pospolite ruszenie, tania piechota, Weaponthanes to zawodowi żołnierze, kosztowni, ale o wieeele skuteczniejsi, kręgosłup naszej armii, są jeszcze pomocnicy, którzy leczą rannych. Możemy budować różne budowle obronne i posyłać wojsko na patrole, by wrogowie nas nie zaskoczyli. A walczyć będziemy sporo. Atakować będą nas nie tylko inne klany, ale co gorsza – pozostałe siły Dragon Pass, czasami naprawdę potężne jak np. Trolle czy Nieumarli. Warto dodać, że nawet jak uda nam się zjednoczyć w plemię, to jednak i tak nie dowodzimy wielkimi wiłami - raptem 8k ludzi, jak nam się naprawdę przyfarci. Nie ma zatem co kozaczyć, bo są siły, które potrafią nas kompletnie zniszczyć, a wtedy game over man. Walka nie jest tutaj zbyt rozbudowana. Dostajemy kilka możliwości działania i poszczególnych opcji zachowania odpowiednio jak atakujemy i jak się bronimy. Podczas walki potrafią przydarzyć się różne sytuacje i wybieramy, jak się zachować.

    PRIOTYTETOWA jest magia, to ona daje nam często potężne bonusy np. do siły naszego wojska, walki z Chaosem, do handlu, produkcji żywności i w wielu innych sprawach. Najpierw jednak trzeba składać ofiary, by poznawać poszczególne błogosławieństwa, potem zwykle można budować świątynie, by błogosławieństwa działały automatycznie, inaczej trzeba co chwila składać dary, by mieć dany efekt. Niektóre błogosławieństwa są naprawdę przydatne i warto je mieć ASAP, PRIORYTETOWO, inne są mniej przydatne, sytuacyjne, a część to takie meh, można się bez nich obejść. O Heroquestach będzie nieco poniżej.

    Teraz przejdziemy do Odkrywania. Jest to PRIORYTETOWA sprawa. Eksploracja krainy daje wiele benefitów, znajomości, skarby, przygody. Najbezpieczniej najpierw zwiedzać okolice swojej osady, można dzięki temu np. odkryć materiały do wytworzenia wartościowych przedmiotów do handlu. Generalnie im dalej od osady, tym większe ryzyko. Niektóre miejsca są naprawdę niebezpieczne, część to pewna śmierć, no ale bez ryzyka nie ma zabawy.

    Dwie ostatnie kategorie dotyczą mitów i kalendarium naszego klanu odkąd zaczynamy grę. Muszę przyznać, że gra posiada wspaniale skonstruowany świat. Na jego potrzeby stworzono mity o powstaniu świata, bogach, ich przygodach, wszystko się kręci wokół tego, spina to niejako w jedną całość. Ilustracje są pięknie zrobione i pomimo niskiej rozdzielczości tekst ładnie się mieści na planszach. Muzyczka też jest przepiękna, polecam posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=BByNkM4iDGU Jest też bardzo charakterystyczna, na zawsze ją zapamiętam. Gra jest bardzo przyjemna w odbiorze, co jest przecież ważne, bo nie jest to gra krótka i można w niej spędzić naprawdę wiele czasu, zanim się wygra długą grę, co wiem z własnego doświadczenia.

    Okej, a co z rozgrywką? Welp, nie można tutaj zbyt wiele powiedzieć. Gra opiera się na tym, że wyskakują nam „plansze” z sytuacjami i wybieramy jedno z zaproponowanych tam wyjść. Często możemy sobie pomóc poświęcając Cattle, Goods, czy magię na to. Plansz jest naprawdę sporo, przygody są ciekawe i wszystkie doskonale wpisują się w świat gry. Często trzeba naprawdę uważać, bo jeden zły ruch i może nas spotkać dotkliwy cios. Miałem np. tak, że zabierano mi z 10 punktów magii, które sobie ciułałem i było wielkie FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU i mozolne odrabianie. Jak już wspomniałem, miałem problemy z żywnością do tego stopnia, że przestałem nawet ją kupować i wychodziłem z założenia, że welp, no to teraz trochę was umrze, smuteczeq xD Najważniejszą dla mnie sprawą było posiadanie rozwiniętego handlu, dopóki płynęły Goods, to jakoś można było powoli wychodzić na prostą. Generalnie rozgrywka jest bardzo przyjemna i ma się syndrom jeszcze jednego sezonu.

    Gdyby nie heroquesty. HO-LI-FAK. Okej, od początku – jak już wspominałem istnieją mity dla religii Orlanthi. Część przygód bogów można odtwarzać poprzez posłanie swojego śmiałka do krainy bogów, by przyjął on rolę boga i odtworzył dany mit. By to zrobić, trzeba po pierwsze – odblokować wiedzę o tym micie, jego szczegóły. Po drugie – przeczytać dany mit, by wiedzieć, jak przebiegała ta przygoda. Wreszcie – idzie się na nią i stara się dopasować odpowiedzi tak, by jak najwierniej odzwierciedlały to, co przeczytaliśmy, co się działo w danym micie. Fajne? Brzmi fajnie! Zwłaszcza, że nagrody są naprawdę super, można wybierać z wielu korzyści, każdy mit ma kilka takich nagród do wyboru. Tylko jest jedno ale – przebieg tych przygód jest nie tylko kompletnie losowy, ale często też śmiertelny! I nawet, jak się człowiek napoci, przygotuje, wszystko robi jak trzeba, to są takie przygody, gdzie nasza postać umrze bo trololololololo FAK JU, HA HA HA! Nie byłoby z tym tak źle, gdyby nie to, że każdy mit trzeba odtworzyć przynajmniej raz, a w długiej grze – każdy przynajmniej dwa razy. Ponadto głównie w ten sposób można podszkolić swoich członków Rady, co jest wręcz wymagane na poziomie average i hard. Dwa z mitów są wręcz znane z tego, że uwielbiają uśmiercać śmiałków, bo tak. Naprawdę irytująca sprawa.

    Starałem się nie spojlerować nic z rozgrywki, nie ma co ukrywać – gra najwięcej zyskuje, jak najmniej o niej wiemy, plansze się bowiem powtarzają i można łatwo zapamiętać, które opcje wybierać, widać to zwłaszcza przy heroquestach. Z pewnością w grę jeszcze zagram, mam zamiar spróbować przejść ją na hard, może jakieś strimy zrobić :D Tak samo przejść nowszą wersję. Grę mocno polecam, jest naprawdę ciekawa, spędziłem przy niej wiele czasu. Jak jeszcze trochę pogram, to może nawet poradnik do niej napiszę xD

    (1) https://www.wykop.pl/wpis/22053955/pora-zagrac-w-ponoc-jeden-z-najlepszych-crpg-jakie/

    #lisaroscontent #crpg #rpg #dragonpass #staregry

    * Arx Fatalis
    * LEGO City Undercover
    * Starcraft 2
    * Victoria 2
    * Might and Magic VI: The Mandate of Heaven
    * The Outer Worlds
    * Banner Saga 1
    * Darklands
    * Dark Sun: Shattered Lands
    * Wizardry 7 - 3
    * Wizardry VII - 2
    * Wizardry VII - 1
    * System Shock
    * Red Dead Redemption
    * Deus Ex
    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu (1500).png

  •  

    Colony Ship: A Post-Earth Role Playing Game już w Early Access i to w promocyjnej cenie! CRPG pełną gębą od twórców The Age of Decadence i Dungeon Rats!

    Ciekawy setting, gdzie akcja toczy się na statku kosmicznym, rozbudowany system walki, dopracowany rozwój postaci, wiele możliwości rozwiązywania questów i TYM razem :P naprawdę ładna i klimatyczna grafika! Na razie mamy jeden rozdział gry do grania.

    Nigdy nie pre-orderowałem żadnej gry. Nigdy nie kupiłem żadnej gry w Early Access - ta będzie pierwsza ᕦ(òóˇ)ᕤ

    Polecam znalezisko w tym temacie: https://www.wykop.pl/link/6042771/colony-ship-wyjatkowe-rpg-od-tworcow-age-of-decadence/

    Gra na Steam: https://store.steampowered.com/app/648410/Colony_Ship_A_PostEarth_Role_Playing_Game/

    #crpg #rpg #gry #steam
    pokaż całość

    źródło: cdn.cloudflare.steamstatic.com

    •  

      Zaczynasz z obrażaniem bo ktoś śmiał zakopać Twoje znalezisko, brawo.

      @emesc: Nie, stwierdzam jedynie fakt.

      Przekleję jeszcze raz co napisałem wczoraj:

      Wczoraj [przedwczoraj] była premiera gry, ale w fazie EA.Tak samo jak rok temu była premiera dema, używasz słów których nie rozumiesz. Niby czego była premiera wczoraj jeśli nie gry Colony Ship? Czy jak za 2 lata gdy wyjdzie pełna wersja będzie premiera innej gry? Po wejściu w znalezisko w powiązanych masz linki do Steama i GOG-a gdzie masz jasno zaznaczone w jakiej wersji jest ta gra. A jakbyś wszedł w moje znalezisko to już na samym początku, ale także na końcu zaznaczam wyraźnie, że to EA tylko trzeba umieć czytać. Opis może zawierać tylko 300 znaków, a chyba nikt nie będzie kupował gry na podstawie tak zdawkowych informacji (no chyba, że jest debilem, dlatego zaczynam rozumieć twoją frustrację). Odpowiednia notka dodana. pokaż całość

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: wykop.pl

    •  

      @Bethesda_sucks "Niby czego była premiera wczoraj jeśli nie gry Colony Ship? Czy jak za 2 lata gdy wyjdzie pełna wersja będzie premiera innej gry?"
      Nie za dwa lata będzie premiera tej gry nie innej, teraz było otwarcie płatnej bety. Wypuszczenie 25% contentu nie jest dla mnie premierą gry. Kiedyś takie coś było krótsze, nazywało się demo i było za darmo.

      Rozumiem że w przypadku małego studia jest to sposób na finansowanie i zebranie opinii, sam kupiłem np. Wasteland na KS bo wierzyłem w projekt i chciałem żeby mieli szansę i pewnie zrobię tak samo z CS ale Early Access to Early Access.
      Opis mówił że była premiera z czym się nie zgadzam i tyle w temacie.

      Czy analogicznie z filmem powiedziałbyś podobnie?
      Jutro jest premiera filmu i idę do kina. Co prawda będą puszczać tylko pierwsze 30 min a resztę fabuły będzie można poznać i obejrzeć za rok na pełnym pokazie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    https://store.steampowered.com/app/648410/Colony_Ship_A_PostEarth_Role_Playing_Game/

    Zwycięzcą tego #rozdajo zostaje @stop_tvp, gratulacje. **To jednak nie koniec, bo mam do rozdania kolejny klucz Age of Decadence** dla osób, które zaplusują ten wpis (losowanie jutro). Ktoś pewnie zapyta: "czemu nie rozlosujesz między osoby, które plusowały wpis poprzedni?". Odpowiedź jest prosta, organizuję "rozdajo" by wypromować Colony Ship, które ma zerową reklamę w mediach i o której niemal nikt nie słyszał, a chciałbym żeby Iron Tower dalej istniało, bo mają genialne pomysły (ich kolejna gra ma być z gatunku dark fantasy) i produkują niesztampowe (i wybitne) erpegi.

    Premiera early access już za dwa dni, a tymczasem ani lewackie gry-online, ani lewackie CD-Action, ani PPE nawet nie pisną słówkiem o Colony Ship, choć o Age of Decadence pisali. Po prostu jest to dla nich zbyt niszowy tytuł i nieistotny dla nich jest fakt, że jest to erpeg z prawdziwego zdarzenia, a nie wydmuszka pokroju #cyberpunk2077 .

    #gry #pcmasterrace #crpg #rpg #strategie #bethesdasucks #ageofdecadence #colonyship

    P.S.
    Zachęcam do odwiedzenia naszego Discorda o erpegach: https://discordapp.com/invite/yDJq7Nk
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Już 6 kwietnia na Steamie i GOG-u odbędzie się premiera kolejnej gry twórców genialnego Age of Decadence. "Colony Ship", bo o niej mowa to pełnokrwisty erpeg, z taktyczną walką, masą dialogów naszpikowanych skill-checkami i wyborami, które będą niosły za sobą daleko idące konsekwencje, nie zabraknie tu też frakcji (często siebie zwalczających, więc w pewnym momencie będziemy musieli się zdecydować komu chcemy służyć, a nie jak we współczesnych grach dla debili, że można należeć do wrogich siebie frakcji), masy broni i gadżetów (np. coś w stylu stealthboya z #fallout , który utrudnia ustrzelenie nas albo przenośny emiter pola siłowego) i całkiem niezłej oprawy graficznej. Grę wyróżnia również fabuła, bo mamy tutaj statek arkę, a nie kolejny klon #startrek czy #starcraft . Generalnie zapowiada się co najmniej gra dekady i dla konesera erpegów będzie to pozycja obowiązkowa.

    O grze sporo pisałem już wcześniej (zresztą nie tylko ja), więc dla zainteresowanych zostawiam linki:

    1) https://www.wykop.pl/wpis/34524299/na-steam-pojawila-sie-wlasnie-zapowiedz-gry-rpg-od/ - przedstawiam tu krótko zarys fabuły gry i jej kluczowe elementy

    2) https://www.wykop.pl/wpis/24613061/wiekszosc-ostatnich-wpisow-o-erpegach-dotyczy-wyja/ - wywiad z twórcą gry

    3) https://www.wykop.pl/wpis/49174035/skonczylem-niedawno-demo-colony-ship-i-pora-podzie/ - omówienie combat-dema (do zassania na Steamie) przez @Lisaros -a

    4) https://www.wykop.pl/wpis/47574511/http-www-irontowerstudio-com-forum-index-php-topic/ - podsumowanie 2019 r. studia Iron Tower, z którego możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy "od kuchni".

    Z tej okazji organizuję #rozdajo klucza #steam pierwszej gry Iron Tower, tj. Age of Decadence. Wśród plusujących ten wpis wybiorę jedną, która otrzyma klucz. Losowanie jutro.

    #gry #pcmasterrace #steam #gog #rpg #crpg #colonyship #ageofdecadence #indie #masseffect #scifi #cyberpunk2077 #cyberpunk

    P.S.
    Chętnych do dyskusji o erpegach (głównie crpg, ale RPG też) zachęcam do odwiedzenia naszego Discorda (Colony Ship ma oczywiście swój własny kanał): https://discordapp.com/invite/yDJq7Nk
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Jakieś 200 godzin z wszystkimi aktywnościami pobocznymi i DLC - nie żałuję niczego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ciężko jednoznacznie ocenić ten tytuł - gra ma bardzo dużo świetnych aspektów, którym jednak brakuje jeszcze doszlifowania. Pomimo wszelkich mankamentów grało się świetnie i generalnie będę bardzo ciepło wspominał przygody Henryka, z zaciekawieniem obserwując co tam Warhorse dowiezie w części drugiej. Potencjał ewidentnie jest spory.

    ZALETY:
    + Żywy świat z npcami mającymi swoje zajęcia. Eksploracja tego wszystkiego jest przyjemna. Wielkość mapy jest chyba w sam raz, na pewno nie przytłacza. Po pewnym czasie można dobrze poznać mapę i znać drogi na pamięć.

    + Walka jest zwyczajnie bardziej taktyczna/"szermiercza" niż w grach typu Wiedźmin/Souls/AC itp. System walki w KC wynika z przełożenia realizmu średniowiecznych pojedynków na grę komputerową, dodając do tego pewne kompromisy i uproszczenia. Określanie jej mianem drewna jest imo niesprawiedliwe, jest po prostu inna i mi przypadła do gustu.
    (-)ALE: Widać że była krojona pod duel i klepanie się z co najmniej 3 typami, to głównie cofanie się z okazjonalną wymianą ciosów. Poza tym stosowanie wszelkich kombinacji wygląda fajnie i wydaje się użyteczne, a w rzeczywistości okazuje się nieefektywne.

    + Fabuła i postacie, które są dobrze napisane, nieprzekombinowane i po prostu trzymają się kupy.
    (-) Brakowało mi tylko wpływu na główną linię fabularną, jakieś zakończenie zależne od nas. Historia jest poprowadzona całkiem po sznurku, a tylko decyzje jak osiągniemy dany cel w jakiejś tam mierze zależy od nas. Poboczne zadania trochę lepiej wyglądają pod tym względem. Poza tym biorąc pod uwagę wydarzenia dziejące się w tamtym okresie (te wszystkie zdrady i odwrócenia sojuszy), dają spory potencjał ukazania ciekawszej historii z zaskoczeniem gracza.

    + Grafika i ogólny concept art (ach te lasy). Wszelkie roślinki, drzewa, potoczki. Modele postaci w cutscenkach dają radę (oczywiście nie ma porównania do np. nowego Uncharted czy RDR2, GoW itd.)
    (-) Niestety poza cutscenkami już tak średnio bym powiedział. Mordy jak to zazwyczaj bywa, się powtarzają.

    + Muzyka i udźwiękowienie też wypada dobrze.
    (-)ALE: Jest jej za mało i po pewnym czasie już traci urok.

    + Masa mechanik przez które twórcy chcieli ukazać realizm, dla mnie są zdecydowanie walorem i urozmaiceniem rozgrywki, chroniącym przed znudzeniem po kilkunastu godzinach.
    (-) W niektórych momentach, pewne drobnostki przeszkadzają (np. nie oddasz komuś czegoś, bo jest noc i npc śpi).

    + Jazda koniem, mimo obaw z FPP nie sprawia trudności. Strzelanie z łuku ok, ale głównie do polowań, do walki raczej nie. Otwieranie zamków poza początkiem, bez większych problemów z bardzo trudnymi zamkami włącznie.

    WADY:
    - Optymalizacja i kwestie techniczne. Serio - jeżeli chcesz ogrywać na PS4 czy słabym pececie z HDD, zastanów się xD Mam dosyć wysoką tolerkę na spadki fpsów czy doczytywanie tekstur, ale tutaj to drugie czasami woła o pomstę do nieba. Wjeżdżasz na pełnej koniem do miasta i widzisz festiwal poppingu. Korzystasz z bali i czekasz kilkanaście sekund, bo ekran ładowania. Otwierasz mapę i ekran ładowania. Cutscenka przeleci i ekran ładowania (trochę przypomina mi to czasami Days Gone). Oczywiście gdy jesteś chwilę w jednym miejscu, to jest lepiej, bo się już doczytały tekstury, ale sporo się przemieszczasz (koń w tej grze to mus).
    - Te w mordę jechane krzaki, które często blokują przejazd. Rozumiem że nie powinniśmy przez nie ot tak przechodzić, ale grr czasami to jakiś dramat jest.
    - Typowo interfejsowe męczenie buły - brak zaimplementowanego najprostszego systemu tworzenia swoich setów, by jednym kliknięciem założyć ten czy inny zestaw. Trzeba oddzielnie wszystko zdejmować/zakładać ręcznie.
    - Kilka pomniejszych minusów/niedopracowań podanych powyżej.

    Podsumowując: jeśli masz ochotę na coś innego, trochę bardziej złożonego - brać i się nie zastanawiać (wersję Royal, bo dodatki są tego warte). Ostrzegam tylko przed graniem na słabszym sprzęcie - jeżeli masz alergię na doczytywanie tekstur, ekrany ładowania, to gra może cię wymęczyć i zwyczajnie odrzucić na dobre. Ja delikatne zmęczenie materiału już czułem podczas misji w Sazawskim Klasztorze (która imo sama w sobie mechanikami potrafi odebrać smak życia), wcześniej robiąc wszystkie zadania poboczne i dodatki. Chociaż końcówka znów złapała i podkręciła ochotę na część II. Dofinansować, doszlifować i dla pewnych grup graczy jest złoto. Warhorse ufam tobie.

    #kingdomcomedeliverance #gry #ps4 #crpg
    pokaż całość

    źródło: cdnb.artstation.com

  •  

    FAK YEAH!

    łuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!

    #crpg #kingofdragonpass

    źródło: Zrzut ekranu (1423).png

  •  

    W neverwinter nights główny wątek podstawki był do bólu sztuczny, grafika szybko się zestarzała i wygląda paskudnie, ale ścieżka dźwiękowa to prawdziwe mistrzostwo, zdecydowanie moja topka soundtracków gier.

    #crpg #neverwinternights #neverwinter

    źródło: youtube.com

  •  

    Już 6 kwietnia na Steamie i GOG-u odbędzie się premiera kolejnej gry twórców genialnego Age of Decadence. "Colony Ship", bo o niej mowa to pełnokrwisty erpeg, z taktyczną walką, masą dialogów naszpikowanych skill-checkami i wyborami, które będą niosły za sobą daleko idące konsekwencje, nie zabraknie tu też frakcji (często siebie zwalczających, więc w pewnym momencie będziemy musieli się zdecydować komu chcemy służyć,a nie jak we współczesnych grach dla debili, że można należeć do wrogich siebie frakcji), masy broni i gadżetów (np. coś w stylu stealthboya z #fallout , który utrudnia ustrzelenie nas albo przenośny emiter pola siłowego) i całkiem niezłej oprawy graficznej. Grę wyróżnia również fabuła, bo mamy tutaj statek arkę, a nie kolejny klon #startrek czy #starcraft .

    O grze sporo pisałem już wcześniej (zresztą nie tylko ja), więc dla zainteresowanych zostawiam linki:

    1) https://www.wykop.pl/wpis/34524299/na-steam-pojawila-sie-wlasnie-zapowiedz-gry-rpg-od/ - przedstawiam tu krótko zarys fabuły gry i jej kluczowe elementy

    2) https://www.wykop.pl/wpis/24613061/wiekszosc-ostatnich-wpisow-o-erpegach-dotyczy-wyja/ - wywiad z twórcą gry

    3) https://www.wykop.pl/wpis/49174035/skonczylem-niedawno-demo-colony-ship-i-pora-podzie/ - omówienie combat-dema (do zassania na Steamie) przez @Lisaros -a

    4) https://www.wykop.pl/wpis/47574511/http-www-irontowerstudio-com-forum-index-php-topic/ - podsumowanie 2019 r. studia Iron Tower, z którego możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy "od kuchni".

    #gry #pcmasterrace #steam #gog #rpg #crpg #colonyship #ageofdecadence #indie #masseffect #scifi
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  
      Silvaren

      +1

      I proszę bez demagogi, nie mów że nikt nie ocenia jej przez pryzmat poprzedników, bo w kolejnym zadaniu przeczysz temu stwierdzeniu.

      Rozumiem Twój ból,bo oczekiwales czegoś odmiennego.
      Co do fallouta, pomimo wszystko uważam że konwersja do 3d częściowo się udała. Byłem przez chwilę rozgoryczony trójką, ale patrząc z innej perspektywy udało mi się czerpać z gry frajdę. Wiec zestawienie tych dwóch przykładów nie do końca uważam za adekwatne. To tak na marginesie


      @Raczejtak: co innego oceniać przez pryzmat a co innego przez "prestiż" - bo najpierw pisałeś, że ludzie patrzą na BG3 przez "prestiż" poprzednich części. Imo nie. Chyba że miałeś na myśli patrzenie przez pryzmat - to jak najbardziej. W końcu to kolejna część serii? Tak czy nie? To do czego mamy ją porównywać, jeśli nie do Baldurów?

      Ja nie mam nic przeciwko uproszczeniom, ale oni dosłownie eliminują liczbę taktycznych decyzji, które gracz normalnie podejmuje w D&D 5E - np. zaatakować podejmując ryzyko albo wycofać się bez ryzyka. W BG3 możesz jednocześnie w turze zaatakować i następnie wycofać się, nie podejmując ryzyka. Podwójna korzyść, brak taktycznego dylematu. Dotyczy to wielu elementów skopanej ekonomii akcji. Poza tym ten Twój "konsensus" prowadzi do sytuacji, że pewne akcje można wykonać nieskończoną liczbę razy w jednej turze i nie zużyć żadnej akcji. Są zwyczajnie darmowe i psują jakikolwiek sens walki turowej skoro jej nie respektują, nie uznają limitu działań, jakie walczący mogą w jednej turze wykonać. To straszny exploit i niekonsekwencja.

      Do tego cała masa zmian domowych, które są nieprzemyślane. Zmniejszyli KP, podnieśli HP - efekt? Nielimitowane ataki bronią zdarzają się częściej, ale trzeba ich wykonać więcej. Niestety nie zmienili obrażeń limitowanych ataków magicznych, przez co magia ofensywna traci na efektywności. Nie zwiększyli siły zaklęć, których skuteczność zależna była od HP celu (które zwiększyli). Obniżyli KP wrogów, ale nie obniżyli ich rzutów obronnych (kolejny powód, przez który czary są słabsze i bardziej zawodne).

      Tworzenie szkodliwych powierzchni - nie chroni przed tym KP ani rzut obronny (z wyjątkiem lodu). Są to w zasadzie ataki, które zawsze trafiają. Powoerzchnie nie wymagają koncentracji. W D&D czary, które tworzą takie efekty WYMAGAJĄ koncentracji. Tutaj brakuje konsekwencji. Poza tym jeśli każda kula ognista itp. będzie zostawiać pola ognia, to wszystkie te powierzchnie zmuszają do wielokrotnych testów koncentracji, jeśli próbujesz się wydostać z efektu. System koncentracji nie był pod to projektowany. Pola żywiołów negują sens podkręcania KP i rzutów obronnych, skoro nic przed nimi nie chroni, a one chronią właściwie przed wszystkimi szkodliwymi efektami, bo tak ten system został zaprojektowany. Lariani tego nie rozumieją.

      I Ty też nie rozumiesz, jak bardzo ta gra jest spierdolona na fundamentalnym poziomie designu. Zasady D&D są sprzeczne z DOSowymi larianizmami. Prowadzi to do nieoczekiwanych rezultatów akcji. Nie można polegać na konsekwentnym respektowaniu zasad. Larianizmy obchodzą dedekowe mechanizmy. Tu leży problem, bo teraz nie jest to ani D&D ani DOS. Tylko hybryda.

      Pomijam, że kameralność świata gry wyklucza klimat podróży czy przygody, którego jest pod dostatkiem w Baldurach. Ta gra jest jak Fallout 3. Stawia na zupełnie inny typ rozgrywki niż marka, którą reprezentuje. Nie doświadczyłem w EA niczego na wzór Kuli Sfer, planarnego więzienia, Twierdzy Da'ernise, Wzgórz Wichrowej Włóczni, Kultu Niewidzącego Oka czy Ruin Świątyni. Brak w BG3 przygód przez duże "P". Jest za to kolejny Original Sin, gdzie mnóstwo czasu schodzi na njewygodne zarządzanie drużyną (bo na raz sterować można tylko jedną postacią), ekwipunkiem i żmudne kilkanie elementów otoczenia jak pierdylion pustych pojemników.

      Następnym razem proponuję odnieść się do zarzutów, a nie udawać, że te problemy nie istnieją.
      pokaż całość

      +: Eerika
    •  

      Wiem, że fani klasycznych baldurów niekoniecznie tego oczekiwali, ale jak wspominałem, ciężko spodziewać się przeniesienia tego systemu 1 do 1. Lariani budują pewien konsensus i tyle. Niestety nie możesz oczekiwać że twarde założenia tego systemu sprawdzą się gameplayowo

      @Raczejtak: Przecież to bzdura. Trzy lata temu wyszedł Pathfinder Kingmaker. Rosjanie na poziomie koncepcyjnym (fatalne zarządzanie królestwem), fabularnym (zbyt dziecinnny ton questów) i technicznym (puchnące z czasem sejwy wydłużające niebotycznie czasy ładowania lokacji) spieprzyli swoją grę. Ale pod względem mechanicznym implentencja dnd 3,5 im się udała. Dlatego podstawowy gamplejowy loop tej gry (walka i eksploracja) wyszły bardzo dobrze. Skoro debutiantom z Rosji udało się to w przypadku dnd 3.5, czemu nie miałoby się udac jakiemuś doświadczonemu developerowi z zachodu w przypadku dnd 5.0?
      W projekcie "Baldurs Sin 3" chodzi wyłącznie o pieniądze. Taktyczny izometryk z aktywną pausą pod marką BG sprzedałby się w góra 1,5-2 mln egzemplarzy. Larianowa hybryda sprzeda się w około 5 mln egzemplarzy. Dlatego Wizard of the Coast podjęło takie a nie inne decyzje.
      pokaż całość

      +: Smyrky
    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Jest i trailer do prawdopodobnie top RPG tego roku - Colony Ship
    #crpg #rpg #gry #colonyship #ageofdecadence

    źródło: youtube.com

  •  

    Znamy datę wyjścia 1 rozdziału:

    Sorry for the radio silence, we worked non-stop for the last 6 weeks and I didn't want to post anything until the bulk of work was done, meaning no unexpected delays. It's done now (all that's left is visual polish), so the first chapter will be released on April 6. At this point we can honestly say we did our best. Hopefully you'll enjoy the game and help us make it better.
    Oraz cenę:

    $24.99 on release, $29.99 when we add chapter 2, $34.99 when we add chapter 3, $39.99 when it's done.
    Będę celował w release po tym jak AoD i DR dorwałem za grosze, nalezy im się.
    #crpg #rpg #gry #colonyship #ageofdecadence
    pokaż całość

  •  

    nieeeeeeeeeeeeeeee (╯︵╰,)

    #crpg

    źródło: Zrzut ekranu (1331).png

  •  

    Na GOG-u aktualnie za 10 zł można kupić Temple of Elemental Evil. Moim zdaniem jeden z najlepszych cRPG-ów w historii gatunku. Gra która mimo że ma już ponad 15 lat, dalej graficznie prezentuje się dobrze.
    ToEE to obecnie moim zdaniem idealna gra laptopowa na wyjazdach. Pójdzie na każdym sprzęcie, ekrany ładowania to milisekundy i nie potrzebuje internetu. Mam ją zawsze na dysku laptopa i wiele razy gdy przy służbowych wyjazdach krajowych/zagranicznych lądowałem w hotelu/motelu z kiepskim internetem ratowała mi wieczór. ToEE jest idealnie okazjonalne. Gra ma szczątkową fabułę i jest całkowicie liniowa, więc można ją przerwać w każdym momencie i wrócić za 2-3 miesiące i grać bez problemu dalej. Całym sednem ToEE jes bowiem turowa walka. Gra jest turowym odpowiednikiem serii Icewind Dale.
    Wady (albo zalety): Gra jest trudna i wymagająca. Bez znajomości DD 3rd edition i generalnie obycia w graniu izometrycznych cRPG-ów nie ma sensu zaczynać. No i początek gry jest dziwny. Grind z levelu 1 do 2 jest "specyficzny" delikatnie rzecz ujmując. Wiele osób narzeka na questy w pierwszej wiosce, choć ja je lubię. Mają specyficzny klimat zwłaszcza przy świetnym podkładzie muzycznym Rona Fisha.
    Gra sprzedawana na GOGu jest praktycznie niegrywalna na Win 10. Dlatego po zakupie należy ją od razu spatczować modami Circle 8 i Temple Plus (dokładnie w takiej kolejności) dostępnymi w necie za darmo. Po spaczowaniu grę należy uruchamiać poprzez launcher moda Temple Plus a nie Galaxy GOG-a.

    #gry #crpg #rpg
    pokaż całość

    źródło: tttt.png

    •  

      Zależy z której strony patrzeć, mechanicznie jest na pewno lepszy.
      @TrueGrey: Zależy (hehe), czy ktoś preferuje nowe wydania zasad czy stare. Osobiście pamiętam, że podobały mi się zmiany, które wprowadzały edycje 3 i 3.5, ale po 15 latach jakbym miał wybierać na której edycji ma być oparta jakaś gra to nie wiem czy przez sentyment nie wybrałbym ad&d. W stanach musiało być sporo takich grognardów, bo powstał nawet cały ruch związany z przywróceniem do życia i przypomnieniem starszych edycji zasad (bo zwyczajnie ciężko było dostać podręczniki, których nie drukuje się od 40 lat) który został nazwany renesansem starej szkoły. Inicjatywa nie tylko doszła do skutku, ale zaowocowała (dzięki licencji Open Gaming License) wydaniem podręczników i zupełnie nowych gier przez niezależnych od WoTC ludzi. Więcej informacji na ten temat można znaleźć pod hasłem OSR.

      Ciekawostka - to właśnie dzięki Open Gaming License powstał m.in. Pathfinder. Z kolei taki Pathfinder:Kingmaker czy zapowiedziany Pathfinder: Wrath of the Righteous są do ToEE bardzo podobne, w tym sensie że to gry-moduły oparte o gotową przygodę w systemie papierowym.

      mechanicznie jest na pewno lepszy
      no ale zgodze się, że ToEE pozwalało na robienie wielu rzeczy w grze, których wcześniej nie można było robić. Było widać napracowanie programistów żeby oddać wszystkie meandry dnd 3.0/3.5
      pokaż całość

    •  

      @Neurohaox: Jasne, że to zależy od upodobań i dla mnie 3/3.5 >>>> AD&D, ale abstrachując od systemu samo przełożenie mechaniki RPG na grę też wypada nadzwyczaj dobrze w ToEE (o czym sam wspomniałeś).

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Szykuje się trzecia gra w klimacie baldura w tym roku! Gra nazywa się Solasta - jest już early access.
    Graficznie wygląda trochę jak lepsza wersja Spellforca 3. Grę robi małe studio za małe pieniądze ale gra wydaje się być solidna.
    Taktyczna, turowa gra RPG oparta na zasadach 5. edycji Dungeons & Dragons. Kostki latają jak szalone.

    Trzy gry w klimacie baldura w jeden rok, nareszcie doczekaliśmy dobrych czasów ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    #crpg #rpg #pathfinder #gry #dnd #dungeonsanddragons #baldursgate
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Pasciba:

      W BG1 grało mi się bardzo przyjemnie, BG2 mnie zamęczyło i po 20h mam dosyć.

      Ja nawet w bg1 nie grałem, tylko w gb2 ;)

      Gdybym miał oceniać teraz to dałbym jej 9/10.

      Wysokie noty, aż chyba obejrzę gamepley do końca.

      Jeżeli ktoś dobrze bawił się w DOSach, to będzie dobrze bawił się w BG3. To, że gra to DOS3 dla mnie nie jest prawdą. Poza systemem walki i UI ta gra ma dla mnie baardzo niewiele wspólnego z DOSami.

      Grałem w Dos 1 i 2, ale 1 rzuciłem po pierwszym akcie a 2 całą przeszedłem. Dwójka jest całkiem udana, ale ten bardzo słaby system walki mocno obrzydził mi grę, ledwo dotrwałem do końca. Dobrze że BG3 jest inny.
      pokaż całość

    •  

      @hansschrodinger: Haha, miałem podobnie na początku w DOS2, ale jak zrobiłem drużynę pod obrażenia fizyczne to szło spoko. Ten motyw z pancerzem był trochę z czapy wyjęty, ale szło się przyzwyczaić. Też nie dziwię się, że 2 ledwo przeszedłeś, bo nie ma co ukrywać, twierdza Arx była po prostu zjebana xD Najgorsza część tej gry. Walka w BG3 jest co najmniej o kilka klas wyżej.

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Jako, że wśród hejteruf na tagu uchodzę za wielkiego fanboja i obrońcę CDPR to zamieszczę kolejny przykład konstruktywnej krytyki z mojej strony - fabuła.

    W mojej ocenie fabuła jest mocno średnia. Ani super, ani guwniana, po prostu średnia. Ma swoje wzloty, ma fajne momenty, ma filmowe sceny, ale ogólnie główna ścieżka fabularna jest w mojej ocenie dziurawa. Może gdyby ją lepiej połatali, może gdyby był ten brakujący prolog to całość tworzyła by lepsze wrażenie. W ogóle nie kupuje postaci Silverhanda, poza kilkoma śmiesznymi scenkami i zlosliwo-cynicznymi komentarzami (zwlaszcza w zadaniach pobocznych, niezwiazanych z glowna osia fabuly) mogloby go dla mnie nie byc w ogole.

    A juz zadania zwiazane z Rogue to szczyt idiotyzmu w wykonaniu Silverhanda - jego zachowanie pisał chyba 13 latek. Rozumiem, ze probowano oddac silne uczucia targajace Johnym, jego wstyd i zal za decyzje z dawnych czasow gdy odtracil Rogue i wolal toczyc swoje hulaszczo-anarchistyczne zycie. Ale ciagle podkreslanie przez Johny'ego jak to rogue jest zdenerwowana i mam na nia uwazac bylo zenujace - podstawowa zasada dobrego scenariusza: 'Show, don't tell' byla tu ciagle łamana.

    Dla mnie niedoscigniony wzor wciagajacej fabuly w grze cyberpunkowej to nadal deus ex z 2000 roku. Przemiana bohatera (a wiec i nas) z nieskazitelnego stroza prawa w podejrzewajcego cos detektywa, pozniejsza zmiana stron i walczenie z dotychczasowymi sprzymierzencami a na koniec przejrzenie na oczy, ze cały czas bylismy tylko marionetką w rękach grupy trzymajacej wladze jest kapitalna i daje graczowi mnostwo emocji, przemyslen i wyborow. Motyw z globalna pandemia i szantazowaniem rzadow państw przez kontrole dystrybucji szczepionki jest akutalny dzisiaj jak nigdy.

    Ale nie o tym mial byc ten wpis. Glowny zarzut mam do tematu fixerów - kompletnie schrzanionego.

    Fixerzy w papierowej wersji odgrywaja wazna role w swiecie cyberpunka, w grze probowano oddac ten sam wydzwiek. Mamy podzial miasta na strefy wplywy fixerow. Dostępność ich zadań zalezy od naszej ulicznej reputacji. Mamy możliwość spotkania się z nimi, porozmawiania na luźne tematy.

    Tyle w teorii.

    A jak w praktyce? W praktyce fixerzy to gadająca wersja tablicy zadań z wieśka 3. Żadnej głębi, żadnego odczucia, że postępownie gracza, jego reputacja ma wpływ na nastawienie fixerów do niego.

    - gracz po wejsciu w strefę wpływów dostaje telefon z zaproszeniem od lokalnego fixera do odwiedzin. skąd o nas wie, skoro dopiero zaczynamy przygody w miescie? niewiadomo. mimo to i tak na mapie wyswietlaja sie znaki zapytania

    - z wakado znamy sie z wczesniej (mimo iz gracz ja pierwszy raz na oczy widzi) co wytraca gracza z narracji, nie wiemy co ich laczy, jakie mieli do siebie podejscie, czy sie szanuja czy moze nie dowierzaja - ot idziemy do wakado gadac jak starzy wspolpracownicy

    - z padre znamy sie z filmowego prologu, ale i tak nam sie przedstawia jak kompletnie obca dla nas osoba

    - z dino znamy sie jak starzy znajomi, mimo iz go nigdy wczesniej nie spotkalismy

    - po pojsciu na spotkanie osobiste z danym fixerem nie ma zadnego dialogu zapoznaczwczego, przedstawienia sie, nic. mozemy pogadac na jakies tam dupne tematy o ktorych w ogole nie powinnismy jeszcze wiedziec (np. poruszajace przeszlosc danego fixera)

    - Zadania nie są równo rozłożone. Połowa chyba należy do Reginy, reszta po części dla Padre, Wakado i Dakoty. El Kapitan, Dino i Mr Hands dostali chyba po kilka na odczepne.

    - zwiekszenie poziomu ulicznej reputacji autoamtycznie zaznacza nowe zadania na mapie, nie mamy zadnej informacji od fixera, wiekszosc graczy nawet nie wie, w natloku ikonek na mapie, ze pojawily sie jakies nowe zwiazane z nasza reputacja

    - po dotarciu na miejsce zadania, fixer dzwoni z automatu, nie mozna nie odebrać rozmowy (ale jesli strzelamy, fixer sie rozlaczy i zadzwoni pozniej) - skad wie gdzie jestesmy, mamy gps w dupie z automatycznym nadawaniem naszej pozycji do fixera czy co?!

    ***

    Tyle żali. A teraz moja propozycja jak małym nakładem pracy można było dodać trochę głębi i immersji dla fixerów.

    Przede wszystkim po wejsciu w nowa dzielnice powinnismy dostac telefon/sms od danego fixera, ze slyszal cos tam o nas i zaprasza do siebie na zapoznanie. Po dotarciu do fixera, krotki dialog z pierdolami kto jest kim i co soba reprezentuje. Fixer daje nam namiary na czesc zadań rownoczesnie informujac, ze lepsze i trudniejsze zadania da nam jak sie sprawdzimy i podniesiemy poziom naszej ulicznej reputacji.

    Po dotarciu na miejsce zadania to my musimy sie sami skontaktowac z fixerem, ze jestesmy i prosimy o szczegoly.

    Wysoko postawieni fixerzy jak Dino czy Mr Hands powinni byc czasowo zablokowani, np. dialogiem, ze fixer nie ma czasu dla takich leszczy jak my i zebysmy wrocili jak bedziemy cos soba reprezentowac/poleca nas inni fixerzy.

    Kilkanascie dodatkowych dialogow (mogliby zrezygnowac z tych telefonow na miejscu misji, smsy z detalami by wystarczyly) i mamy glebszy i bardziej realistyczny schemat dzialania i kontaktow najemnik-fixer. Telefony czy smsy po przekroczeniu odpowiedniego poziomu reputacji od fixera, ze zaprasza po nowe kontrakty dalby minimalne wrazenie, ze czynimy jakies postepy w swiecie gry.

    Mozna by bylo pojsc jeszcze dalej i final kilku wiekszych zlecen zrobic jako wybor moralny miedzy racją/zyciem celu zlecenia a profesjonalizmem najemnika i zaufaniem fixera do nas. Moglibysmy np. widząc jak wielkiego skurwensena ratujemy sprobowac go zabic, czyniąc świat lepszym miejscem ale narazajac sie na gniew i awanture fixera, dla ktorego pieniadze nie smierdza i nie wazne kogo ratuje.

    A tak to wyszlo jak wyszlo - fixerzy to taki gadajaca tablica zadan bez zadnej glebi czy wplywu naszych dzialan na relacje z nimi i oferte zadan jakimi dysponuja...

    ***

    Na deser bug, ktorego jeszcze nie widzialem - korniki drogowe zaatakowaly kawalek ulicy zjadajac go, zapominajac jednak poinformowac o tym fakcie kierowcow samochodów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #cyberpunk2077 #rpg #crpg #actionrpg #zalesie
    pokaż całość

    źródło: Cyberpunk2077 2021-03-01 21-36-42.png

    +: Napromieniowany__, EnJoyyy +19 innych
  •  

    Obczajcie miraski nowego Pathfindera! Ale wygląda zayebiście! W jedynkę grałem tylko trochę bo mi nie podeszła, ale widzę że w dwójkę na pewno zagram. Może wyjdzie przed BG3 ;)

    To gamepley od CohhCarnage, wersja beta gry.
    #pathfinder #crpg #rpg #pathfinder #gry #dnd #dungeonsanddragons #baldursgate pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    A może by tak rzucić to wszystko i zamieszkać w jurcie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Obóz Ahemmusa nocą.

    #rpg #crpg #tes #theelderscrolls #morrowind #openmw

    źródło: Screenshot_2021-02-14-22-30-16-821_is.xyz.omw.jpg

    •  

      @Aerthevizzt: tak patrzę na ten szklany biedamiecz i te twoje rany, i myślę sobie, że chyba w żadnej innej grze nie można było stać się tak przegiętą postacią, jak w Morrowindzie. I to bez żadnych glitchy czy zbyt wielkich oszustw, po prostu grając wystarczająco długo.

    •  

      @t3m4: Teraz moja postać biega z daedryczną kataną ;) A amulet nekromanty rozwiązuje problem utraty życia ;) Zresztą > 50. poziomu mogę sobie pozwolić na takie zadrapania ;) Co do gliczy to kojarzę, ze można było wykorzystać spaczenie z głównego wątku, aby nabić na stałe siłę i wytrzymałość (?) do absurdalnych wartości. A tak uczciwie kilka miksturek i statyki robią się przegięte ;)

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Pan Yagrum Bagarn, czyli ostatni krasnolud na Vvardenfell, pozdrawia z Domu Spaczonych w Tel Fyr ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rpg #crpg #tes #theelderscrolls #morrowind #openmw

    źródło: Screenshot_2021-02-17-22-25-51-405_is.xyz.omw.jpg

  •  

    Jako fan #theelderscrolls kocham każdą część serii ale #oblivion ma szczególne miejsce w moim sercu. Morrowind był erpegiem w staroszkolnym stylu z nietuzinkowym światem, Skyrim sztampowym i nastawionym na akcję. Obie te gry łączył mroczny, nieprzyjazny klimat który przy dłuższym obcowaniu zwyczajnie męczył. Oblivion był inny. Piękny, kolorowy, pełen kontrastu. Kojarzył się z wiosną i latem. Te lasy, potoki, forty, nocne gwieździste niebo ʕ•ᴥ•ʔ Cyrodill był po prostu prowincją w której chyba każdy z nas chciałby zamieszkać. A #soundtrack tej części? Dla mnie arcydzieło! Muzyka która trafia do duszy. Dziś po wielu latach gdy tylko słyszę tę melodię mentalnie przenoszę się do tej krainy. To jest coś niesamowitego jakby inny stan świadomości (。◕‿‿◕。)

    #gry #tes #morrowind #skyrim #crpg #muzyka #feels #gimbynieznajo
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Bonwerkz: No i tutaj pierdzielisz głupoty bo Oblivion był dla serii TES przełomowym tytułem i Skyrim bazuje na jego mechanikach. Zręcznościowym system walki, silnik fizyczny ragdoll, mówione dialogii (w Morrowindzie były czytane), szybka podróż, brak backtrackingu poprzez alternatywne wyjścia z podziemi no i niestety strzałka na kompasie wskazująca cel która stała się standardem we współczesnych grach.

    •  

      @Larsberg: może był przełomowy na swoje czasy ale mechaniki te są po prostu tragiczne z punktu widzenia rozgrywki cRPG obecnie, a niestety wiele nowych tytułów je nadal powiela.

      Natomiast mechaniki, które pozostały dobre jak mówione dialogi miały już inne gry przed Oblivionem.

      +: Smyrky
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Jako, że Bethestard jedlin ma mnie na czarnej odpowiem na jego niedorzeczne stwierdzenie w osobnym wpisie:

    Fallout new Vegas przebija Fallouty od Black Isle

    @jedlin12: lol
    Nie.

    Fallout 1 > Fallout 2 > Fallout: NV (o Falloutach tworzonych przez Bethesdę nawet nie będę wspominał)

    Fallout 1 na pierwszym miejscu za klimat, oryginalność (w końcu historia Fallouta 2 to pochodna historii F1), sensowną fabułę (czego mi brakowało w pozostałych Falloutach, z "dwójką" włącznie) i idealne dopasowanie długości rozgrywki. Gra kończyła się zanim zaczęła się nudzić i zawsze po przejściu miałem ochotę na restart. Takie postacie jak Ian, Harry, Decker, Gizmo, Harold, Aradesh, Loxley (chyba moja ulubiona postać ever z jakiejkolwiek gry), itd. będę pamiętał do końca życia. Postacie z Fallouta 2 np. nie zapadały mi tak w pamięci. Wg mnie gra ideał.

    Fallout 2 na drugim miejscu, bo choć ma więcej questów, postaci i lokacji to brak mu spójności i mniej jest post-apokaliptycznego klimatu (w wersji która mi bardziej odpowiada, czyli w momencie gdy ludzkość dopiero się podnosi, a nie gdy są helikoptery, neony, samochody, czy magiczne walizki). Do tego w F2 przedobrzono z humorem, co później Bethesda z chęcią skopiowała (a co twórcy Fallouta 2 później uznali za błąd). Ale dzięki modowi Killapa gra staje się lepsza i część tych wad albo znika albo zostaje zmniejszona.

    Fallout New Vegas jest całkiem niezłą grą, ale z poprzednikami jednak nie ma co się równać. Większość questów polega na pracy zabójcy lub kuriera, a takich naprawdę miodnych mogę wymienić tylko kilka (np. ten w Ultra-Lux i większość w schronach). Bronią się one jedynie dlatego bo są nafaszerowane C&C (choices and consequences, czyli wyborami, które niosą za sobą konkretne konsekwencje). W F1 co prawda nie było tylu zadań do wykonania, ale większość była z pomysłem i co ważniejsze miało się wrażenie płynności i pewnej naturalności. Negocjacja z szaleńcem w Junktown albo wycieczka do The Glow (takiego klimatycznego miejsca nie ma w FNV moim zdaniem, choć jeden Vault był blisko) albo zadanie zlecone przez grupę Loxleya albo rozwiązanie zagadki znikających karawan albo... Właściwie każdy quest to perełka.

    W FNV natomiast większość jest przeciętna, a część to po prostu śmiech na sali (np. ten quest z obskoczeniem wszystkich stacji nadawczych NCR). Do tego przez brak mapki podróży traci się masę czasu na łażenie z miejsca na miejsce. Owszem jest "fast travel", ale po pierwsze trzeba najpierw do danego miejsca dojść, a po drugie nasza postać strasznie wolno się porusza (a przecież niektóre lokacje są olbrzymie i nawet jeśli mają więcej "dzielnic" i tak trzeba się sporo nachodzić). Do tego dochodzi wrażenie, że świat jest tu tak naprawdę malutki, bo z powodów wymienionych wyżej wszystkie lokacje muszą być upakowane i właściwie do siebie przylegają. Z wieży HELIOS można zobaczyć właściwie cały "świat". Nie wspominając o tym, że wciąż jest mocno zabugowana i może się zdarzyć, że okno level up-u nie wyskoczy (ja tak miałem i musiałem wczytać grę) albo przeniknąć materię i w niej utknąć na stałe (np. w stole).

    #gry #crpg #fallout #falloutnv #falloutnewvegas #retrogaming #staregry #takaprawda
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      Jako, że Bethestard jedlin ma mnie na czarnej

      @Bethesda_sucks: I ty się dziwisz czemu mam cię na czarnej, skoro nazwałeś mnie retardem za to, że śmiałem śmieć stwierdzić, że klasyczny Fallout nie jest najwyższym stopniem rozwoju gry komputerowej i udało im się to osiągnięcie (moim zdaniem) poprawić (choć sam bardzo cenię Fallouta 1 i 2, a w czysto Bethesdowe jeszcze nie grałem)

      Fallout New Vegas jest całkiem niezłą grą, ale z poprzednikami jednak nie ma co się równać. Większość questów polega na pracy zabójcy lub kuriera

      A czy na tym nie polega przypadkiem większość jedynki i dwójki? Na tym by kogoś sprzątnąć albo coś znaleźć i dostarczyć? Hej, głównym zadaniem w tych grach jest znalezienie ważnego cosia by uratować twoją kryptę/wioskę. Tak zachwalana przez ciebie wycieczka do Glow, choć klimatyczna nie powiem, może odbyć się tylko jeśli dojdziesz przypadkowo, albo zostaniesz wysłany tam by znaleźć jakiś szajs. Znalezienie karawan to tak naprawdę tylko jedna możliwa ścieżka, która prowadzi cię do konieczności zabicia wielkiego stwora (pewnie da się go ominąć, ale kto to robił). Dodatkowo, tak jak nawet wspomniałeś, wielokrotnie w 1 i 2 brakowało choices and consequences, a w wielu questach w 1 i 2 była zbyt często droga jednoznacznie dobra i jednoznacznie zła, nie wspominając już o fakcie że dwójka mogła zakończyć się tylko w jeden możliwy sposób (choć tu podejrzewam, ze zadziałał pośpiech i nie mieli czasu doprogramować innych ścieżek). Odnoszę wrażenie, że zbyt idealizujesz pierwsze dwa Fallouty i nie zauważasz że popełniają one te same rzeczy o które czasami oskarżasz New Vegas. A żeby zakończyć to jakimś śmiesznym akcentem.
      pokaż całość

      źródło: wykop.pl

    •  

      Większość questów polega na pracy zabójcy lub kuriera

      @Bethesda_sucks: chyba graliśmy w inne FNV

    • więcej komentarzy (8)

  •  
    Silvaren

    +54

    Przypominam, jak grało się w Baldur's Gate zanim wyszły Opowieści z Wybrzeża Mieczy, totalne konwersje, dziesiątki modów, Enhanced Edition oraz remake na silniku NWN2:
    https://silvaren-crpg.blogspot.com/2021/02/recenzja-baldurs-gate-vanilla-1998.html

    #crpg #baldursgate #rpg #dnd #dungeonsanddragons #forgottenrealms #gry
    pokaż całość

    źródło: baldurs-gate-subiektywnie-banner-silvaren-crpg.jpg

    •  

      @kubor_: można, nawet robią konwersję na 2 część + tob jednocześnie

      https://m.facebook.com/BaldursGateReloaded

      Wciąż lepsze niż planowana 5 edycja odgrzewanego kotleta, grało się przyjemnie a multikladowan8e chociaż toporne rozszerza taktyczne możliwość

      W 2 będzie jeszcze lepiej, że względu na end-gamemowych przeciwników / smoki i walk z tob
      @Silvaren
      pokaż całość

      +: kubor_
    •  
      Silvaren

      +1

      @kubor_: @Smyrky ta BG2 Reloaded wygląda znajomo. Projekty lokacji, jak Slumsy z Kulą Sfer czy Dzielnica Mostów itd. świetnie odwzorowane plus D&D 3.5.

      Oprócz tego jest pełny remake Icewind Dale na silniku NWN2.

      Kiedyś był też Icewind Gate 2, czyli BG2 na silniku ID2, ale nie wyszedł z bety. Problemy z balansem były straszne przez wieloklasowców.

      No i jest też na jakimś etapie rozwoju konwersja Icewind Dale na silnik Temple of Elemental Evil, czyli turowe dnd 3.5 w rzucie izometrycznym.
      pokaż całość

      +: Smyrky
    • więcej komentarzy (27)

  •  

    PREMIERA tuż za rogiem, więc rzucamy fanty dla atencji na #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wśród plusujących wylosujemy ZESTAW KOLEKCJONERSKI M.E.A.T..

    W skład zestawu wchodzi:
    - Gra M.E.A.T. w wersji pudełkowej z kodem STEAM 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    - Książka M.E.A.T. Żywica Skał – Pamiętnik sir Culligana

    - Paczka wlepek M.E.A.T.

    - singiel M.E.A.T. od Łysego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler zielonki dupa cicho, ***** ***


    Trzymając się wykopowej tradycji, za 2 najśmieszniejsze BOBRY w komentarzach wysyłamy kubki!

    #rpg #crpg #meatrpg #pixelart #gamedev #indiegamedev #gry
    pokaż całość

    źródło: meatwjezdzajakpodkoszlebron.jpg

  •  

    Kto powiedział, że granie w dobre gry na komputerze musi być drogie? Wystarczy 100 zł na dobry monitor i komputer z osprzętem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #gimbynieznajo #staregry #retrogaming #pcmasterrace #gry #nostalgia #crpg

    źródło: beztytułu.PNG

  •  

    #crpg

    W związku z nową wersją Geneforge 1 (Mutagen), która ma się pojawić 24.02.2021 można ograć demko na Steam.

    https://store.steampowered.com/app/1424710/Geneforge_1__Mutagen/

    źródło: ksr-ugc.imgix.net

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów