•  

    Mirki, przykra sytuacja spotkala mnie dzis w autobusie miejskim ale dobry uczynek zrobiony wiec czlowiek czuje dobrze :). Siedziałem z przodu, wracam z delegacji zmeczony i na ktoryms z przystankow weszlo pierwszymi drzwiami malzenstwo po siedemdziesiatce. Zapytali kierowce czy jedzie na przystanek xxx, odpowiwdzial ze tak i poprosili o bilety ulgowe. Wyszlo cztery osiemdziesiąt, zabrali bilety, skasowali i usiedli. Pech chcial ze kierowca trzymal kase i bilety w tym korytku pod okienkiem. Starszy Pan chyba nie czesto jezdzi autobusem, nie ogarnal i zabral wszystkie dwanascie biletow i je wszystkie skasowal. Wiecie jak to starsi ludzie, ciapowaci, nieporadni - prawo starzenia sie. Kierowca po dwoch przystankach sie zorientowal i zazadal kasy za wszystkie bilety inaczej wzywa policje. Kobieta w placz, tlumaczenie ze 700zl renty etc. Przykro mi sie zrobilio ogladajac ta scene, zjebalem kierowce ze to jego wina i zaplacilem za bilety. Co wy byscie zrobili? To tylko 20zl.

    #truestory #dziadkowie #czyndobro
    pokaż całość

  •  

    Uwaga kurwa, mam ważny komunikat. Będzie historia z rodzaju #dobryuczynek

    Prowadzę sklep internetowy z odzieżą męską (kilka osób z #mirko wie jaki, będę zajebiście wdzięczny za nie podawanie nazwy, ten wpis to nie #spam). Jakiś czas temu na biurowy email odezwał się chłopak, który poprosił o jakieś ciuchy, bo cytuję "mam ekstremalnie ciężką sytuację i nie mam w czym chodzić". Jako, że takich maili dostaję średnio 4-5 w miesiącu, prawie usunąłem bez czytania do końca. Tym razem jednak coś mnie skłoniło, żeby mu odpisać. Napisałem mu, że mogę pomóc, jeśli w jakiś sposób udowodni, że mówi prawdę, bo jestem uczulony na wszelakiej maści naciągaczy i cwaniaków.

    Na to dostałem odpowiedź z zeskanowanymi kwitami. Było tam wszystko. Akt zgonu jego ojca, który był jedynym żywicielem rodziny i zmarł kilka miesięcy wcześniej. Recepty, wypisy ze szpitala jego ciężko chorej matki. Jakieś orzeczenia o niepełnosprawności tego chłopaka. Kwity potwierdzające fakt, że również jego brat na coś tam choruje. Generalnie sytuacja rodzinna pacjenta gorsza niż chujowa. Totalny kataklizm. W dokumentach dane osobowe z adresem - wystalkowałem na Google Maps i nie wiem jak to określić. Altana? Ziemianka? Został sam z młodszym bratem i schorowaną matką. Pisał też, że studiuje dziennie.

    Po tym już wiedziałem, że mu pomogę (na magazynie miałem kilka tzw. rzeczy nie do sprzedania, tylko leżą i gniją) ale postanowiłem zrobić jeszcze małą podpuchę. Napisałem, że nowych rzeczy mu nie dam, ale mam pełną szafę swoich używanych rzeczy (w większości markowe tematy ;)) i czy to robi mu temat. Bo skoro mu zimno, to dla chyba już mu bez różnicy czy ciuch nowy czy używany. Odpisał, że luz, że bez znaczenia. Miałem zatem jakieś tam potwierdzenie tego, że być może nie świruje, że może jeśli wyślę mu ciuchy to mimo wszystko nie trafią one na Allegro bo gość okaże się cwaniakiem.

    Na to przygotowałem 20kg paczkę z ciuchami :) Łącznie chyba z 25-30 różnych ubrań. Wrzuciłem to co słabiej schodzi na sklepie + mnóstwo używanych ciuchów, w których już nie chodzę. Prosił głównie o kurtkę, dałem mu tam nawet naprawdę prawilną kurtałę :)

    Po 2 dniach chłopak do mnie dzwoni, płacze do słuchawki i mówi, że karma wróci, że jestem zajebistym człowiekiem i na bank los mnie za to nagrodzi w przyszłości. Mówił, że pomogłem mu tak, jak nikt inny do tej pory.

    pokaż spoiler Kurwa, nawet nie wiecie jakie to zajebiste uczucie :)


    Być może był to ekstremalnie cwany cwaniak, który pisze takie maile hurtowo do wszystkich i dostaje gratisowe fanty, które później dalej goni Sebom na dzielni. Nie wiem, nie myślę o tym. Ale jeśli naprawdę komuś tak pomogłem, to jestem z siebie dumny. Taki gnojek o miękkim sercu :)

    Nigdy więcej już się nie odezwał. Mam nadzieję, że ciuchy mu służą. Polecam każdemu, aby poczuć taką wdzięczność drugiego człowieka.

    #coolstory #karma #whocares #czyndobro
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów