•  

    Stylowy uliczny zegar w Japonii
    https://www.wykop.pl/link/4021431/stylowy-uliczny-zegar-w-japonii/

    Japoński projektant Masaaki Hiromura zaprojektował oryginalny zegar uliczne znajdujące się w tokijskim centrum handlowym Muji w dzielnicy Shibuya.
    #zegarki #watchboners #ksiazki #czytajzwykopem #design #ciekawostki #gif #mikroreklama pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    Różowy kupił książkę. Takie książki to ja rozumiem a nie pędzenie za tłumem instagrama etc. ( ͡° ͜ʖ ͡°) kolejne w komentarzu. #heheszki #czytajzwykopem #ksiazki #pizza

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ewangelia według Grubasa - fragment
    "Średnio jeden na pięć samochodów który kupuję i odsprzedaję, to jest dla mnie strata albo wyjście na zero, czyli w sumie też strata, bo zainwestowałem czas, który mógłbym przeznaczyć na coś dochodowego. Tak na poważnie jak robię w tym biznesie od 27 lat, to nigdy nie udało mi się zrobić tak, żeby każdy wóz to był zarobek. Nie ma szans. To jest praca dla ryzykanta, ja to lubię, a jak ktoś się boi umoczyć hajs, no to mu proponuję żeby nie wiem, może króliki hodował, albo coś.
    Gdzieś tak w 1997 r. zgłosił się do mnie klient. Był to tak zwany człowiek z miasta. Wystąpił nawet w opowieściach skruszonego Masy, na których pan Masa teraz kosi pieniądz. Nie bardzo byłem chętny do biznesu z tym typem, no ale co miałem robić, chciałem też mieć pracę i pieniądze. Poza tym Cipciuś od Hytlera do mnie zadzwonił, że to „bardzo porządny gość”. A wiesz, jak było, długi trzeba spłacać, a jak to mówią, lepiej mieć długi, niż krótki [rechocze].
    Nasz klient, pan C., był krępym, nie za wysokim, ale silnym gościem, charakter gwałtowny, wąs, zawsze w kolorowym dresie. Co najlepsze, to sparodiowali go w jakimś filmie polskim, chyba „Chłopaki nie płaczą”. Dokładnie tak jak sobie wyobrażasz alfonsa. Wszystko zawsze w najgorszym guście. Złoty kajdan. Złoty zegarek. Złotego zęba nie miał tylko.
    A z drugiej strony - skąpy do usrania. Typ gościa, który na cmentarzu dźwignie znicze na Wszystkich Świętych, żeby nie płacić. W knajpie się wykłócał, że danie niedobre, i on nie zapłaci. Jak gdzieś był płatny parking, to godzinę jeździł, żeby zaparkować za darmo.
    Pan C. miał trzy agencje towarzyskie w centrum Warszawy i zarządzał dobrze ponad czterdziestoma dziwkami. Uwielbiał o sobie mówić że jest polskim Hugh Hefnerem, nawet raz jak u niego byłem w tym burdelu - nie na dziwki Boże broń - to idiota chodził w szlafroku narzuconym na dres. Stale był brudny. Miał harmonię kasy, którą nosił przy sobie, bo się bał, że ktoś mu się włamie do jego mieszkania na Pradze i mu wszystko zakosi. A już co najgorsze, uwielbiał wygłaszać mądre myśli, na przykład „liczne kobiety nadają sens życiu mężczyzny”, albo „seks po każdym posiłku to zdrowie i szczęśliwe życie”.
    No i ten typ zażyczył sobie, żeby mu ściągnąć od Niemca Toyotę Celicę. Najnowszy sportowy model. Szpan, lans, podnoszona lampa. Powołał się na wspólnego niestety znajomego z Legionowa, jak się domyślacie, mówi panowie mają doświadczenie, więc ja oczekuję że sprawa będzie załatwiona szybko i sprawnie. Powiedział, że nie interesuje go kradziony sprzęt, ale on cła nie płaci. Pokazał nam, to znaczy mnie i mojemu staremu kopertę z markami niemieckimi, mówi tu mam kasę, wy zarobicie, ja będę miał wóz. Dwa tygodnie wam daję. Zaliczkę położył i odjechał Escortem z naklejką PLAYBOY.
    No i teraz przechodzimy do tematu składaka. Żeby nie płacić cła, trzeba było oczywiście auto rozmontować przed granicą na części, przewieźć je jako części samochodowe, co nie podlegało ocleniu. W Polsce, wiadomo, złożyć na powrót i w SKP przejść badanie techniczne. Można było w ten sposób zarejestrować pojazd z adnotacją „składak” i ominąć cło. Ten, kto wymyślił te przepisy, musiał być gwałcony w dzieciństwie przez ojca rurą do odkurzacza.
    Zabrałem tego stręczyciela ze sobą do Niemiec, żeby zobaczył Celicę jaką mu wynalazłem przez znajomego z Berlina. Pojechałem tam z nim autolawetą, którą wtedy już miałem własną, właściwie to na spółkę z ojcem. On całą drogę przez komórkę gadał i swoje dziwki opieprzał, albo tak rozmawiał, żebym ja myślał że on jest wielkim gangsterem i każdego jest w stanie „załatwić”. Oczywiście jak trzeba było coś zjeść, to on czekał że ja mu postawię, bo przecież dostałem zaliczkę. I tak dalej i tak dalej. No ciężkie doświadczenie. Ja sam nie jestem jakiś profesor chirurgii żeby mnie przeszkadzało, klientów miałem i gorszych, ale jak siedzisz osiem godzin w jedną, osiem godzin w drugą stronę z takim typem to rany boskie. On cały czas o ruchaniu opowiadał. Jestem 99% pewien że albo był impotentem albo ciotą. Nie ma innej możliwości.
    Zajechaliśmy do Berlina. Zobaczył tę Celicę, to mu się oczy zaświeciły, dobrze że się nie zaślinił. Nie była taka zła w sumie, przebieg miała spory, ale reszta bez problemu, jak to japońskie auto. Zapakowaliśmy ją na lawetę, zapłacił cenę w markach, dostaliśmy kwit wywozowy i w drogę. Ciemno już się zrobiło bo to był jakiś listopad. Dojechałem z nim do Słubic. Tam przeszedł przez granicę i wsiadł do pociągu w Rzepinie żeby pojechać do Warszawy. Ja zostałem i w warsztacie przed granicą Celica została rozłożona na kawałki. Przespałem się w jakimś motelu pod granicą i na drugi dzień Celica w postaci części przejechała przez przejście graniczne jako „części samochodowe”, czyli bez cła. Tak dojechała do Legionowa, a tam warsztat Hytlera ją poskładał w całość, podbiliśmy badanie techniczne i dałem kwity alfonsikowi, żeby ją sobie zarejestrował jako „pojazd składany poza wytwórnią”, czyli krótko mówiąc składak. Wtedy to było dozwolone, to znaczy można było zarejestrować pojazd złożony z kawałków jako nowy samochód. Te kwity dałem mu przed świętami Bożego Narodzenia, ale tak jeszcze z dwa tygodnie były do tych świąt. W sumie miałem niezłą prowizję z tej wyprawy, i to w markach niemieckich.
    Tyle że ten idiota, debil dureń kretyn cymbał i przypał alfonseiro zarejestrował ją dopiero 3 stycznia, kiedy nie było już wolno rejestrować składaków. Owszem, udało się. Jakoś przeszło. Na pewno z dużym udziałem szeleszczących banknotów z pocztem królów polskich, bo to jeszcze były takie czasy. Mogło też być tak, że złożył wniosek o rejestrację na przykład 30 grudnia, a tablice odebrał 3 stycznia, bo wtedy to tyle trwało. Oczywiście na początek dawali próbne. Nieważne. Ważne co się stało pół roku później.
    Pół roku później dostałem wezwanie z Urzędu Celnego. Słuchaj co napisali. W związku z zarejestrowaniem pojazdu złożonego poza wytwórnią, który obywatel Grubas sprowadził w dniu takim i takim a został zarejestrowany w dniu takim to a takim, informujemy że zostały naliczone należności celne w kwocie takiej to a takiej.
    Uzasadnienie: pojazd został zarejestrowany w momencie gdy przepisy o składakach już nie obowiązywały, czyli należało przyjąć, że sprowadziłem go w całości, a to oznacza że należy się cełko. No i z odsetkami oczywiście.
    Powiem tyle, kwota jaką mi wyliczyli, była taka, że jak ją zobaczyłem, to pociemniało mi w oczach. Musiałem się sam strzelić z plaskacza w pysk, żeby nie pomyśleć że to koszmarny sen. 14 dni na spłatę. Były to w przeliczeniu wszystkie moje oszczędności w markach niemieckich razy dwa.
    Napisałem odwołanie. Prawnika sobie wynająłem, zresztą też od chłopaków z miasta takiego młodego pistoleta. Powiedział mi, że jestem w dupie. Zajebisty prawnik, takich to powinni wrzucać do wody z kompletem kodeksów w plecaku i niech sobie radzą. Rzecz była nie do wygrania. Jako ciekawostkę dodam że w podobnej sytuacji była jakaś kobieta z Gdańska z Hondą Civic, która ze swoimi odwołaniami doszła do Sądu Najwyższego i co najlepsze, wygrała. I co z tego, jak uparła się że nie zapłaci i komornik jej zajął ten wóz, i on zgnił na jakimś parkingu depozytowym. Czyli jak zawsze: prawo to jest to co powie urzędnik i on to prawo na tobie wyegzekwuje choćby nie miał grama racji.
    Poprosiłem o rozłożenie na raty. Jakby żona nie zarabiała, to bym umarł z głodu. Przez cztery miesiące łapałem się każdej roboty żeby cokolwiek zarobić. Nocami w warsztatach robiłem u znajomych, odkurzałem i myłem auta za pieniądze, no wszystko robiłem, żeby spłacić tych złodziei. Po to są takie luki prawne, żeby potem można było je pozamykać i tych, którzy z nich uczciwie skorzystali, ukarać. Tak ja to widzę.
    Natomiast historia tej Celiki skończyła się tak: chłopaki lecieli na imprezę, którą urządzał Hytler. Jechali tą Celiką i wyprzedzali wszystkich, a już byli albo zrobieni, albo nawciągani i jak już wjechali do Legionowa to przepałowali skręt w lewo. No to co robisz wtedy? Zawracasz, przynajmniej ja bym tak zrobił, ale nie pan C. Dał po heblach i zaczął cofać, a za nim jechał Liaz śmieciarka, typ ze śmieciarki nie wiedział że to chłopaki z miasta i że powinien, nie wiem, podskoczyć z tą śmieciarką, odfrunąć, albo jakoś inaczej zrobić im miejsce. Zamiast tego po prostu załadował im się w tył i zmiażdżył tę Celicę tak że się zamieniła w kupę szmelcu.
    Tamci wyskoczyli, zaczęli się drzeć na tego ze śmieciarki, że go dojadą, że on nie wie kim oni są, i takie tam, ale na to przyjechała policja. Kazała wszystkim dmuchać w baloniki no i wyszło, że jeden i drugi był pod wpływem. Podobno pan C. zdrowo sypnął markami niemieckimi psiarskim, żeby nie zabierali mu prawka, ale dostał i tak winę za kolizję, auto pocięli w warsztacie u Hytlera i silnik sprzedali, a pana C. widziałem później w Audi 100. Z gangsterskiego biznesu się wycofał na dobre jak jakieś typy zaczęły grozić jego rodzinie, że jak nie odda długów to mu żonę w walizce wyślą. Wszystko sprzedał i się wyniósł z Warszawy. No takie czasy były. Nie wspomnę że wkrótce po pocięciu tej Celiki Hytler wylądował z dziurą w głowie we własnym warsztacie, co zdjęło ze mnie dług wdzięczności. Oczywiście tych dwóch rzeczy wiązać ze sobą nie można."

    Czyta się to trochę jak #pasta , ale podobno #truestory więc dam też #takbylo #czytajzwykopem #ksiazki #zlomnik
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj skończyłem czytać Pan Lodowego Ogrodu i powiem wam że warto.

    Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.

    Trochę tylko żałowałem że Filar syn Oszczepnika nie miał swojego "oddzielnego" zakończenia, podczas gdy Vuko miał aż dwa, ale to mały szkopulik ;)

    Szukam teraz czegoś w podobnym klimacie, chodzi mi o zderzenie kultur i epok.
    Czytałem już Oko Jelenia i też w miarę mi podeszło.

    #ksiazki #czytajzwykopem #panlodowegoogrodu
    pokaż całość

    •  

      @izumo22: Ale jak Polak miałby przetłumaczyć książkę na angielski, jeśli nie jest native speakerem ani nie mieszka w kraju anglojęzycznym długo? I imo nie odniosłaby sukcesu. Taka saga wiedźmińska, fantasy o klasę lepsze od Grzędowicza, zdobyła tylko rynki sąsiadów. A anglosasi mają własnych pisarzy, i to częściej oni eksportują swoją literaturę na rynki obcojęzyczne.

      @Axoi: No nauki to tam cały czas niewiele było. Chyba że za naukę przyjmujemy ogólnikowe pisanie o jakiś nanotechnologiach. "Nauka" pełniła tu taką samą rolę jak magia - wyjaśniała świat bez wchodzenia w przyczyny i procesy, czyli była magią w tradycyjnym rozumienie, magią pod inną nazwą. Nauka to jest u Lema, który tworzył fikcyjne stworzenia, posługując się prawami realnie istniejącej i działającej ewolucji. U Grzędowicza to tylko podmienione słówka, coś jak star warsy
      pokaż całość

    •  

      @Ziombello problem ingerencji w świat z innej epoki (średniowiecze vs nasza przyszłość) sprawdź trudno być bogiem strugackcih

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-ksiazki-world-of-warcraft-narodziny-hordy/
    Książka ta jest absolutnym must-have dla każdego fana uniwersum. Odnajdą się w niej również osoby szukające lekkiej, heroicznej fantastyki. Całość jest napisana na tyle przystępnym językiem i doskonale wprowadza w świat Warcraft, że odnajdzie się w niej nawet laik. Momentami przeszkadzać mogą tłumaczenia nazw, ale jest to coś, na co można przymknąć oko. Recenzja książki World of Warcraft: Narodziny hordy
    #recenzja #ksiazki #ksiazka #warcraft #worldofwarcraft #wow #fantastyka #fantasy #gry #czytajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    "Zawsze bądź ostrożny jeśli chodzi o plotki na temat kobiety. Najczęściej pochodzą od mężczyzny, który nie może jej mieć lub kobiety, która nie może z nią konkurować..."

    Najwięcej plotek rodzi się z zazdrości o wygląd i powodzenie. Uroda i ambicja często stają się przekleństwem.
    Dzieje się tak za sprawą karakanów, którzy mają o sobie mniemanie wielkie jak sam Pan Bóg - szkoda tylko, że to nie idzie w parze z tym co sobą reprezentują. Ich sposób wysławiania się, myślenia, wyciągania wniosków i wiele tych innych niewystarczająco dobrych rzeczy, którymi nie da się zainteresować kobiety, mającej jasno sprecyzowane oczekiwania co do świata. Nie miej więc pretensji, że dostałeś kosza - skończ oczerniać kobietę z tego powodu.

    Widzisz, to intelekt świadczy o wartości i wielkości faceta – a nie obwód ramienia, cm w spodniach i wszystkie inne pierdoły, które możesz sobie kupić.

    Za pewnymi kobietami idzie JAKOŚĆ,
    która nie zasługuje na BYLEJAKOŚĆ w męskim wykonaniu.

    To że kobieta jest ładna, zadbana i ambitna - a więc ma klasę, wcale nie oznacza, że jest głupia i daje dupy. "Życzliwe" kobiety zrobią dziś wszystko, aby leczyć swoje kompleksy za pomocą obrabiania tyłka i rozsiewania krzywdzących plotek o swoich ładniejszych i bardziej ambitnych koleżankach.

    Skończmy ze stereotypami,
    bo prawda jest taka, że za większością zadbanych dziewczyn stoi odpowiednia wiedza, rozum i samozaparcie do obranego sobie celu… A to już raczej są cechy inteligentnych osób, czyż nie?

    Kobus

    Pełny wpis tutaj:
    http://blog.mkobus.com/2017/11/najwiecej-o-tobie-maja-do-powiedzenia-ludzie-z-kompleksami/

    #heheszki #ksiazki #czytajzwykopem #psychologia #zwiazki #kobiety #polska
    pokaż całość

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-powiesci-spiace-krolewny/
    Tradycyjnie rewelacyjnie napisane, płynnie poprowadzone i urzekające, Śpiące królewny potwierdzają świetną formę Stephena Kinga i stanowią znakomitą pozycję, która spodoba się nie tylko miłośnikom jego twórczości. Recenzja powieści Śpiące Królewny
    #recenzja #ksiazki #ksiazka #king #stephenking #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 800.jpg

  •  

    2 625 - 1 = 2 624

    Tytuł: Piąta pora roku
    Autor: N.K. Jemisin
    Gatunek: sci-fi fantasy
    ★★★★★★★★☆☆

    Zajebiste bo coś nowego...nigdy bym nie przepuszczał że takie fajne geologiczne sci-fi a może fantasy bo nie do końca mogę określić gatunek a może nawet i to i tamto:) Mamy sobie trzy bohaterki które coś łączy i powoli zagłębiając się w świat (tak jak u Brandersona trzeba się na ten świat "przestawić") wraz kolejnymi stronami powieści docieramy do WTF'aka na końcu książki :P
    Polecam bardzo zwłaszcza osobom oczekującym czegoś nowego.

    #nkjemisin #piataporaroku #czytajzwykopem #scifi #fantasy #ksiazka #ebook

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Hej

    Wczoraj przeczytałem ,,Nowy Wspaniały Świat" Aldous Huxley'a i zebrało mnie na przemyślenia.

    Dla tych co nie czytali streszczę po krótce:


    pokaż spoiler Nowy wspaniały świat opisuje antyutopie, która miała pokazać skutki ciągłego konsumpcjonizmu świata, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości.
    Ludzie są ,,programowani" jeszcze przed narodzinami do życia w ,,idealnym społeczeństwie" Na początku mają już wybraną rolę w społeczeństwie i na tej podstawie ustala się ich inteligencje, wygląd, itp. To znaczy osoby, od których mało się wymaga, będą głupi, a ci, którzy będą na bardziej ambitnych zawodach, będą musieli mieć wyższą inteligencje, itp, itd.
    Już po samym ich ,,wybutlowaniu" uczy się ich wszystkiego i przystosowuje do życia w społeczeństwie.
    A jak to wszystko się dzieje to zapraszam do lektury.


    A wracając do tematu:

    Siedzę sobie i myślę, co w sumie było złego w takim świecie? Co to za różnica że wmawia się tobie że jesteś szczęśliwy czy też że jesteś szczęliwy? Czym różni się kłamstwo szczęśliwości od prawdziwego?
    W sumie to bym wolał żyć w takim świecie, od początku wmawiano by mi że na przykład kopanie rowów to super zajęcie i czułbym ekscytacje za każdym razem kiedy tylko trzymam łopate w dłoni, a wykopany rów daje mi nieopisane uczucie szczęścia. I może byłbym głupi i może nic po za tym nie umiałbym bym zrobić, a po robocie leciał bym się ućpać tę ich somą, nakupywałbym jakiegoś badziewa ku chwale konsumpcjonizmu, a potem bym pukał jakąś randomową laskę. I wszyscy by byli szczęśliwi i nikt nawet nie myślałby o tym że kłamstwo, że zostaliśmy zaprogramowani i inne badziewie.


    Zapraszam do dyskusji.
    #huxley #nowywspanialyswiat #przegryw #dyskusja #konsumpcjonizm #lubimyczytac #czytajzwykopem #przemyslenia #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      @turek44 różnica między dzikusem a cywilizacja jest taka ze on wszelkie wartosci przejmowal z tradycji, a "cywilizowani" zostali wyprodukowani wg gustu jednego niekoniecznie "dobrego" typa. To sa wyzsze wartosci. Btw nysle ze kazdy poniekad chcialby zebysmy nigdy nie mieli wyboru, tzn przyjmowalibysmy wszystko jako dobre bo innego by nie bylo. To jak z owocem poznania dobra i zła

    •  

      Czyli dzikus został ,,wyprodukowany" przez tradycję, a cywilizowani przez ,,typa".
      W czym ta tradycja jest lepsza? W czym te wyższe wartości mu pomagały? Ostatecznie to on był nieszczęśliwy, a cywilsi byli. Co to za problem, gdy nie wiesz o jego istnieniu?
      Gdyby na przykład osiągnął szczęście ciężką pracą i poświęceniem byłby bardziej szczęśliwy od tego cywilsa?
      Cywilsi nie wiedzieli co to trud, poświęcenie i ból. Byliby szczęśliwsi gdyby to samo osiągali takim kosztem jak on?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    ja w ogólnie nie rozumiem fascynacji Kingiem. Wali taśmowo książki po 1000 stron, wszystkie na jedno kopyto. Po szóstej czy siódmej (Mroczną Wieżę liczę jako całość) powiedziałem STOP.

    Za to ma facet szczęście do ekranizacji - liczba bardzo udanych filmów opartych na jego prozie doprawdy budzi szacunek.

    Co nie zmienia faktu, że jako pisarz to w najlepszym wypadku średnio.

    #ksiazki #czytanie #king #stephenking #czytajzwykopem #niepopularnaopinia
    pokaż całość

    •  

      @drzuo: @haes82 jest tak jak napisałeś. Ja nie czytam już jego książek. Mroczną wieże czytałem bo lubię klimat apokalipsy. Najbardziej mnie denerwowaly właśnie to napakowanie dziwnymi motywami seksualnymi. W mrocznej wieży był motyw jak Rolandowi wampirzyce loda robiły bo nie mogły go skrzywdzić bo miał krzyż na szyji. Serio. W każdej jego książce są takie motywy więc jak jakaś dziewczyna mówi że lubi tego autora to na 95% lubi seks co jest jakimś pozytywem jego twórczości. Nie spyta się raczej wprost o to na pierwszej randce ale odwołując się do kinga już można :D pokaż całość

      +: haes82
    •  

      @ComeToPeel Masterton też pojebane akcje seksualne ma w książkach ale tam to jakoś bardziej pasuje

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Łapie mnie depresja ilekroć przypomnę sobie ile mam jeszcze zajebistych książek na liście DOPRZECZYTANIAJAKNAJSZYBCIEJ, a jak mało mam na to czasu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #czytajzwykopem #gorzkiezale #smuteczek

  •  

    2637 - 1=2636
    Tytuł:Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości
    Autor:Harari Noah Yuval
    Gatunek:historyczno/popularnonaukowa
    ★★★★★★★★★★

    Izraelski historyk, który opisuje i omawia absolutnie kluczowe momenty w historii ludzkości. Wyodrębnienie homo sapiens, rewolucję agrarną, wynalezienie pieniądza, odkrycie pisma czy Ameryki. Wydarzenia, które ze szkoły pamięta każdy, mało kto jednak jak Harari potrafi dostrzec jakie skutki niosły dla rodzaju ludzkiego. Przez 500 stron książki autor porusza tematy ze sfery biologii, historii czy filozofii.
    Co mnie zachwyciło? Spojrzenie ze skali makro na człowieka. Jesteśmy traktowani jak inne gatunki zwierząt, z uwzględnieniem faktu, że zdołaliśmy zdominować całą planetę. W religiach autor szuka wspólnego mianownika, traktując pieniądz jako religię w którą wierzą wszyscy. Obszerny zbiór faktów, statystyk sprawia, że książkę chwilami czyta się jak przemyślenia jakiegoś błyskotliwego nastolatka. Z tym, że pomimo dużych uogólnień, na ogół ciężko autorowi zarzucić jakąś niekonsekwencje.
    Polecam, bo to dzieło wspaniałego XXIw humanisty. Po lekturze miałem odczucie, jak mądrzejsze byłoby nasze społeczeństwo gdyby ze spisu lektur szkolnych usunięto dowolną pozycje i dodano tę książkę. Dla własnej samoświadomości polecam nadrobić braki naszego systemu edukacyjnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    TED talk autora, dodam, że te tematy rozwinął w książce i generalnie taki sposób narracji w niej dominuje:
    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Czytanie nigdy nie było dla mnie tak wygodne. Czarodziejską górę zacząłem czytać w wersji papierowej ale gdy dorwałem już tego #kindle to nie mogłem patrzeć jak leży i się marnuje..ヽ(☼ᨓ☼)ノ

    Jest to moje pierwsze spotkanie z czytnikami ebooków i jestem zachwycony. Jedyny mankament, który nie przeszkadza w czytaniu ale jednak jest widoczny to delikatne cienie w dolnej części strony.

    #czytajzwykopem #ksiazki #ebook @sony_halit:
    pokaż całość

    źródło: IMG_2582.JPG

    •  

      jak to jest z czytaniem, gdy jest już dość mocno ciemno? Podświetlenie wystarcza? Nie męczy zbytnio oczu przy dłuższym czytaniu?

      @namietna_kaszanka: Nie, ponieważ ekran Kindla i zwykły LCD różnią się w podstawowych założeniach. Ekran LCD świeci bo jest podświetlany od spodu, przez co męczy oczy. E-ink w Kindlu jest naświetlany od wierzchu, czyli sam w sobie nie świeci. Efekt jest dzięki temu podobny jak przy świeceniu sobie lampką na papierową książkę. Jeśli kupujesz pierwszy czytnik to warto kupić taki z podświetleniem. pokaż całość

    •  

      @Publius: Dziękuję za wypowiedź! Miałam okazję oglądać PW tylko w mocnym świetle i nie byłam do końca pewna jak to podświetlenie wygląda, teraz jest to dla mnie (nomen omen) jaśniejsze :) Używam kindla bez podświetlenia od jakichś 4 lat i zaczyna mi tego udogodnienia coraz bardziej brakować.

      @VanityFair: Podrzucę Ci za chwilę kilka informacji :)

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    2 639 - 1 = 2 638

    Tytuł: Opowieść podręcznej
    Autor: Margaret Atwood
    Gatunek: literatura współczesna
    ★★★★★★☆☆☆☆

    "Freda jest Podręczną w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej zarządca ją zapłodnił, bo w czasach malejącego przyrostu naturalnego tylko ciężarne Podręczne mają jakąś wartość.

    Ale Freda pamięta jeszcze, choć wydaje się to nierealne, że kiedyś miała kochającego męża, wychowywali córeczkę, miała pracę, własne pieniądze i mogła mówić. Ale tego świata już nie ma…:"

    Niestety, całe wrażenie psuje tragiczne polskie tłumaczenie, które nie zostało poprawione na potrzeby wznowienia z okazji premiery serialu bazującego na powieści. To trochę odrzuca, trudno wbić się w rytm historii. Wyższą ocenę wystawiam za to dzięki dopełniającemu zakończenie ostatniemu rozdziałowi, ukazującemu dystopię "Opowieści podręcznej" z perspektywy kolejnych pokoleń.

    Warto przeczytać, jednak wydaje mi się, że oryginalna wersja językowa mogłaby wciągnąć mnie nieco bardziej.

    #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #dystopia

    #bookmeter
    pokaż całość

  •  

    Tyle książków do czytania tak mało czasu.

    #czytajzwykopem #ksiazki

    •  

      @Jencus: Harrego Pottera nie polecam czytać, zepsujesz sobie tylko obraz serii... ( ͡° ʖ̯ ͡°) każda osoba z którą rozmawiałam na ten temat jest skrajnie rozczarowana, sama nie przujmuję do wiadomości co tam się odjebało

    •  

      @Jencus: Harrego Pottera nie polecam czytać, zepsujesz sobie tylko obraz serii... ( ͡° ʖ̯ ͡°) każda osoba z którą rozmawiałam na ten temat jest skrajnie rozczarowana, sama nie przujmuję do wiadomości co tam się odjebało

      @Evangeline: U mnie odwrotnie. Każdy znajomy będący fanem jest absolutnie zachwycony, bo czyta się naraz całość, świetnie nawiązuje do całego uniwersum i przeplata się z nim i jest na świetnym poziomie pomimo kilku uproszczeń także nie zastanawiaj się @Jencus: Ale co do wyboru reszty zawiedziony jestem, nie lubię braku ładu i składu w tym jak wyglądają książki które kupuje xd pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cuud...

    Elo Murki, pozdro z #szpital, jeszcze tylko dziś i do domu(ʘ‿ʘ)

    #gownowpis #czytajzwykopem #chorujzwykopem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    2 648 - 1 = 2 647

    Tytuł: Był sobie chłopczyk
    Autor: Ewa Winnicka
    Gatunek: Reportaż
    ★★★★★★★☆☆☆

    "Ta historia zaczyna się od nietypowego pogrzebu bezimiennego chłopca, pogrzebu, na który przybyły tłumy. Ewa Winnicka krok po kroku rekonstruuje wydarzenia, które zakończyły się tragedią. Podąża śladem policjantów, których upór doprowadził w końcu do tego, że nieznany chłopczyk odzyskał tożsamość. Teraz wiemy, że był to Szymek z Będzina, którego śmierć rodzice ukrywali przez dwa lata."

    Przerażający reportaż pokazujący znieczulicę ludzi wobec podłego traktowania drugiego człowieka. Warto przeczytać, choćby dla pełniejszej wizji funkcjonowania środowisk patologicznych w Polsce.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #dokument #reportaz #polska #ksiazka
    pokaż całość

  •  

    2 650 - 1 = 2 649

    Tytuł: Sokół maltański
    Autor: Dashiell Hammett
    Gatunek: kryminał
    ★★★★★★★☆☆☆

    Młoda kobieta wynajmuje dwóch detektywów do odszukania jej siostry, która jak twierdzi, zadała się z podejrzanym mężczyzną i grozi jej niebezpieczeństwo. Już pierwszej nocy ginie jeden z detektywów. Sam Spade postanawia kontynuować zadanie. Wkrótce okazuje się, że sprawa wygląda zupełnie inaczej, niż to, jak ją przedstawiła jego klientka.

    Kryminał w starym stylu, w którym niekoniecznie najważniejsza jest odpowiedź na pytania: kto kogo zabił i dlaczego, ale sam klimat. Cyniczny i wyrachowany detektyw, czarne charaktery, morderstwa, kłamstwa, pieniądze i San Francisco z początku XX wieku. Książka idealna do czytania w ciemne jesienne wieczory w głębokim fotelu i ze szklanką dobrej whisky. Szkoda tylko, że akurat nie miałam tej ostatniej w domu :(

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.jpg

  •  

    Czeee , jestem ambasadorem czytaj.pl . Skanując kod qr macie dostęp do 12 bestsellerowych ebooków. #cebuladeals #czytajzwykopem #rozdajo

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Ostatnio czytam książkę, która bardzo polecam Witolda Szablowskiego "Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia". Mysle, ze ten fragment idealnie podsumowuje stosunki między naszymi krajami. Cd w komentarzu.

    #wolyn #ukraina #polska #ksiazka #czytajzwykopem

    źródło: embed.jpg

    •  

      @szczebrzeszyn09: zgadza się. Po 89 roku zbyt mało jest robione w tej sprawie.

      @oydamoydam: książka jest jakby zaprzeczeniem tego co się wypisuje na wykopie. Pokazuje, ze Ukraińcy nie tylko nas mordowali ale i ratowali przed śmiercią. Nic nie jest czarno-białe tak jakby to niektórzy chcieli.

    •  

      @koniarek: Nic na świecie nie jest czarno-białe, nie ma prawdy obiektywnej tralalala. Czy to, że Niemcy też ratowali Żydów tak bardzo pomniejsza winę Niemców za Holocaust? Trzeba też pamiętać, że Szabłowski to publicysta Wyborczej, trzyma linię programową, czyli - proletariusze wszystkich krajów łączcie się. On pojechał na Wołyń przede wszystkim by... szukać tam dobrych Ukraińców. Od tego szukania trochę mu się coś poprzestawiało, bo poznał prawdę i mimo wcześniej założonej tezy napisał książkę w miarę uczciwie. Ale czy dałoby się to zrobić inaczej? pokaż całość

      +: Skuli
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Właśnie skończyłem Proces Kafki. Ponadczasowe dzieło. Jedna z moich ulubionych dotychczas #ksiazka #czytajzwykopem

  •  

    Postanowiłem wrócić sobie na chwilę do czasów dzieciństwa i jednej z moich ulubionych książek z tamtego okresu. W sam raz na szybkie czytanie w taki chłodny, październikowy wieczór pod ciepłym kocem przy świetle lampki nocnej.

    Książka "Zew Krwi" Jacka Londona, bo to o niej mowa zawsze podobała mi się ze względu na plastyczne, miłe dla oka opisy przyrody. Wspominam ją z niemałym sentymentem i korzystając z niedawnej wizyty w domu rodzinnym wziąłem ją do siebie, by jeszcze raz zanurzyć się w zimne, leśne ostępy dalekiej Alaski ogarniętej gorączką złota.

    I nie żałuję. Polecam każdemu.

    Nie będę się tu rozlewał w opisach, wrzucę tylko jeden cytat, który mi się niesamowicie spodobał:

    pokaż spoiler "Czasami odczuwamy tajemnicze stany ekstazy, które zabierają nasze dusze aż na sam szczyt istnienia, że wyżej już wejść niepodobna. Paradoks naszego życia polega na tym, że w owych ekstatycznych chwilach żyjemy najintensywniej i zarazem zapominamy, że żyjemy. Ekstazy owe zwykłym ludziom przynoszą zapomnienie, artystów natomiast trawią płomieniem natchnienia, żołnierzy zaś ogarniają po przegranej bitwie, gdy bojowy szał każe im odtrącić łaskę z ręki wroga. Teraz podobną ekstazę odczuwał Buck, który poddając się pierwotnemu wilczemu zewowi, gnał na czele psiej sfory za szybko oddalającym sę w księżycowej poświacie zwierzątkiem. W ujadaniu Bucka brzmiała najgłębsza istota jego natury, jej nieprzeniknione tajemnice sięgające zarania dziejów.
    Wstąpiło weń uczucie cudownej żywotności, wezbrała w nim olbrzymia fala radości istnienia. Każdy mięsień, staw i ścięgno odczuwały bezbrzeżne szczęście - były zaprzeczeniem śmierci, płomiennym i dzikim, wyrażającym się gorączkowym ruchem wzlatującym ku gwiazdom, hen ponad trwającą w bezruchu martwą materię."


    #ksiazki #czytajzwykopem #jacklondon #literaturaamerykanska #alaska
    pokaż całość

  •  

    Co polecacie w klimacie "Rok 1984" (moze byc podobne/takie same) lub inne.

    #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #literatura #polecksiazke

    źródło: forall.pl

  •  

    Nowość z wydawnictwa Triglav. Kamil Kajkowski - Mity, kult i rytuał. O duchowości nadbałtyckich Słowian

    Opis ze strony wydawcy:

    Badania nad religią przedchrześcijańskich Słowian należą do najbardziej fascynujących, ale i niewdzięcznych prac naukowych. Fascynujących, gdyż nawet nieznaczny sukces jest ogromnym krokiem naprzód w poznaniu pierwotnego spojrzenia na świat naszych przodków; niewdzięcznym zaś z powodu ubogiego, dostępnego nam materiału poznawczego, na którym opierają się dzisiejsze badania.

    Rozwój metodyki badań wykopaliskowych, interdyscyplinarny tok ich prowadzenia, a w końcu publikacja kompletnych opracowań archiwalnej dokumentacji stanowisk archeologicznych pozwalają na podjęcie próby weryfikacji, bądź też utrzymanie dawniejszych poglądów na temat religii pogańskich Słowian. Postęp badań wymusza potrzebę uwzględnienia najnowszych źródeł wykopaliskowych, trendów, ustaleń, a w kilku przypadkach sięgnięcia do źródeł pisanych dotąd jedynie wyjątkowo wykorzystywanych w kontekście kultu pogańskiego.

    Link do pozycji w sklepie internetowym wydawnictwa: http://www.triglav.com.pl/oferta/tematyczne/kamil-kajkowski-mity,-kult-i-rytuał-o-duchowości-nadbałtyckich-słowian-szczegoly.html

    #slowianie #religia #historia #religioznawstwo #rodzimowierstwo #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: triglav.com.pl

  •  

    Jeśli ktoś chciałbym nabyć umiejętność odpowiadania na pytania w sposób wymijający to zachęcam do zapoznania się z "Pojedynek na słowa. Techniki erystyczne w publicznych sporach" autorstwa Marka Kochana.

    #ksiazki #czytajzwykopem

    źródło: s.znak.com.pl

  •  

    Mirki, co powiecie na taką książkę:

    Sztuczny satelita Husaria. Prezydent Andrzej Dudak wzywa głównego konstruktora rządowego @OCISLY i zleca mu przebudowanie miotaczy w ten sposób, aby strefę dezintegracji można było dowolnie kurczyć i rozszerzać (strefą dezintegracji - przestrzeń ochronna otaczająca Husarię. Każde ciało o średnicy większej od 5 mm i grożące zderzeniem z Husarią było niszczone w tej strefie działaniem miotaczy wyrzucających ładunki cząstek, zwanych mirkonem). W zamian za wykonanie zadania w ciągu 3 dni oferuje mu 4.76% udziału w zyskach NIEBO-POL CORPORATION, tytuł profesora oraz zgodę na małżeństwo z jego córką Kinią. OCISLY zgadza się, choć zagadkowy cel przebudowy miotacza, nielogiczności, niedomówienia, osoba Dudaka, powodują u niego ciągłe wątpliwości.

    Od prezydenta dostaje gotowe plany przebudowy. Wraca do siebie do domu, ale zaledwie po 2 godzinach pojawia się inspektor policji, należący do przybocznej straży prezydenta. Pokazuje mu upoważnienie, które nakazuje zabranie wszystkich materiałów. OCISLY z obojętnością oddaje plany i pyta się, czy zamówienie dalej aktualne. Inspektor informuje go, że ma czekać w domu na dalsze polecenia, po czym wychodzi. Wkrótce wraca z powrotem - z tymi samymi planami. OCISLY zabiera je i dostrzega, że Dudak poobcinał rogi, gdzie była zagadkowa pieczęć. Na szczęście, przed zabraniem planów przez inspektora zdążył zapamiętać treść:

    Biuro Studiów Wojny Kosmicznej. JP-2 Dd 4a. Zatwierdzone do budowy. Łódź Bałuty 23.03.1982 r.

    Wow, data sprzed przeszło czterystu lat! Niejasne, ale gwałtowne wątpliwości rosły w jego umyśle coraz bardziej. Nigdy nie dowierzał Dudakowi. Teraz postanowił dociec prawdy za wszelką cenę.

    *

    Następnego ranka OCISLY idzie na basen. Wie, że w najbliższych dniach będzie musiał zrezygnować z rannej kąpieli, dlatego postanawia się odprężyć się przed pracą. Zwykle o tak wczesnej porze jest niewiele kąpiacych, jednak pech chciał, że obok jego ubrania ulokowała się rudowłosa @a__s - redaktorka serwisu dno.pl. Sięgnęła do małej torebki z żółtego plastyku w poszukiwaniu papierosów - nie ma. Do bufetu iść jej się nie chciało, rozejrzała się więc wokoło i spostrzegła OCISLEGO. Potoczyła się po piasku do miejsca, w którym leżała jego bluza. Szybkim ruchem rozsunęła zamek błyskawiczny. Nie była to kradzież. Znali się od dzieciństwa i miała pewność, że kiedy poczęstuje go "Old Rogallem", a później wyjaśni, skąd ma papierosy, OCISLY roześmieje się tylko i powie: "możesz częściej". Lecz zamiast pudełka papierosów, wyciągnęła mały portfel, z którego wypadła na piasek złożona w czworo kartka papieru.

    Rozwinęła papier. Zaciekawienie jej wzrosło na widok dużej owalnej pieczęci. Była to tradycyjna pieczęć osobista prezydenta! Jednak pieczęć była jeszcze niczym w porównaniu z treścią pisma, która podziałała na redaktorkę jak wstrząs elektryczny. Ania lubiła swój zawód, w którym pracowała od sześciu lat. Będąc zdolną i pracowitą wierzyła w swoją przyszłość, nie miała jednak wielkich szans na to, żeby się wybić: brakowało jej pieniędzy i oparcia w średniej sferze. Dodatkowo, jako kobiecie było jeszcze trudniej: nie tylko zmniejszało jej to pensję o połowę w stosunku do kolegów. Dogmat biblijny o umysłowej niższości kobiet towarzyszył jak zmora każdej, która chciała zdobyć niezależność, własną pracę, własne pieniądze. W tej chwili trzymała w ręku klucz, który powinien otworzyć przed nią drogę do kariery. Odwróciła się plecami do wody i rozłożyła kartkę na piasku tak, aby to nie zwróciło niczyjej uwagi. Otworzyła notes i słowo po słowie, wiersz po wierszu rzucała na papier zawrotnie szybki, ale dokładny stenogram.

    Parę godzin później wszystkie stacje telewizyjne trąbiły o treści prezydenckiego zobowiązania...

    *

    OCISLY nie mógł zasnąć. Po nieprzerwanej, blisko 35-godzinnej pracy, sen nie nadchodził. Po głowie ciągle chodziła mu myśl o tajemniczych słowach: "Biuro Studiów Wojny Kosmicznej. JP-2 Dd 4a. Zatwierdzone do budowy. Łódź Bałuty 23.03.1982 r.". Co oznaczały słowa "Łódz Bałuty"? Zapytał matkę, która odpowiedziała mu, że nigdy nie słyszała o czymś podobnym, ale brzmi trochę jak nazwa cyrku objazdowego. Poźniej kolega @Jabber powiedział mu, żeby spytał starego filozofa @LukaszLamza - jeśli on nie będzie wiedział, to nikt inny też nie.

    LukaszLamza nie widział OCISLEGO wiele lat. LukaszLamza przez kilkanaście lat był nauczycielem akademickim, lecz gdy zaczął śmielej głosić swe "niebezpieczne" poglądy, musiał pożegnać się z posadą. OCISLY pamiętał go jako starszego, wesołego człowieka, gotowego z każdym wdać się w dyskusję, czy to był ceniony profesor na rządowej lub prywatnej posadzie, zamożny przemysłowiec, czy też zahukany Murzyn.

    OCISLY zapytał wprost: "Co oznaczają słowa Łódź Bałuty?" Filozof zerwał się z miejsca i przyskoczył do gościa. Chwycił OCISLEGO gwałtownie za rękę ściskając ją aż do bólu i krzycząc "Skąd pan zna to słowo?" "Niestety, nie mogę w tej chwili wyjaśnić panu tego." - odpowiedział. Filozof zaczął więc go dyskretnie podpytywać i powiedział: "Czy pana nigdy nie zastanawiało to, że między tym, co mówi Biblia, a tym, co nas otacza, poziomem naszej nauki i techniki, naszą rzeczywistością, istnieje tak wielki kontrast, że wydaje się, iż ta pierwsza jest jakimś zagmatwanym nieporozumieniem?" OCISLY nie wiedział o co chodzi, więc stary nauczyciel kontynuował:

    - Zastanówmy się, co mówi Biblia, przynajmniej ta, do której obecnie mamy dostęp, o naszej przeszłości. Po pierwsze: że ludzie zostali stworzeni przez Pana Kosmosu, który przeznaczył im przed kilku tysiącami lat Towarzysza Słońca, zwanego wówczas Ziemią, jako krainę wiecznej szczęśliwości, dla radosnego bytowania zgodnie z jego prawami i przykazaniami. Po drugie: aby ludzie mogli użytkować mądrze dla siebie i na chwałę bożą wszystkie dobra, Pan Kosmosu użyczył im swej wiedzy. Inaczej mówiąc, cała nasza wiedza pochodzi od Pana Kosmosu i dalsze samodzielne pogłębianie wiedzy jest niemożliwe. Tylko pewnym ludziom, bardzo rzadko, udziela Pan Kosmosu cząstki swej wiedzy. Gdyby zaś ktoś usiłował mu ją wydrzeć, sprowadzi na siebie i innych nieszczęście. Po trzecie: źli ludzie nie przestrzegali jego przykazań i ściągnęli na siebie jego gniew. Pan Kosmosu, aby ich ukarać za to, że chcieli złamać porządek ustanowiony przez niego, wypuścił z podziemi Towarzysza Słońca złe, diabelskie moce, które wszystko na tej planecie przewróciły do góry nogami, zamieniając ją w Piekło. Ludzie stracili nieśmiertelność duszy i skóra ich stała się czarna. Jednakże Pan Kosmosu, nie chcąc zguby rodzaju ludzkiego, jeszcze przed zesłaniem kary na niesprawiedliwych, dał cudowny znak sprawiedliwym, aby zbudowali Husarię. I sprawiedliwi budowali Husarię 15 lat, wspomagani przez dobre duchy Kosmosu, aż przyszedł dzień wyznaczony przez Boga. Wysłannik boski - Torch - wyprowadził 60 sprawiedliwych z Piekła. Odwróciwszy uwagę diabłów od Husarii umożliwił ucieczkę sprawiedliwym, których potomkom przeznaczone jest znaleźć na towarzyszu Gwiazdy Dobrej Nadziei - Juvencie - nową krainę wiecznej szczęśliwości. Po piąte: że Torch, choć został zamordowany przez niesprawiedliwych, narodzi się po raz wtóry w Husarii z chwilą, gdy osiągnie ona cel swej podróży. Wówczas też ludzie odzyskają możność bezpośredniego obcowania z Panem Kosmosu i jego wysłannikami, którą utracili, co było karą za grzechy niesprawiedliwych. Po szóste wreszcie Biblia stwierdza, że Husaria wyruszyła do Gwiazdy Dobrej Nadziei 2406 lat temu i od tej chwili obliczamy lata. Tak w uproszczeniu przedstawia się nasza przeszłość według Biblii. Ładna przeszłość, prawda? A jak obiecująca! Aż dziw bierze, że może się znaleźć ktoś, kto by usiłował powątpiewać o wiarygodności tego, co mówi Biblia. Prawda?

    OCISLY odpowiedział: "Czemuż mi pan to wszystko mówi? Przecież sam pan wspominał, że za takie gadanie można drogo zapłacić?" Filozof uchwycił OCISLEGO gwałtownie za ramię i powiedział: "A po to, żeby obalić podstawową tezę biblijną, że Husaria istnieje 2406 lat."

    *

    Podoba się wam? To fajnie i zapraszam do przeczytania książki "Zagubiona przyszłosć" - Krzysztofa Borunia i Andrzeja Trepki (1. tom polskiej trylogii kosmicznej) z 1953 r. Kawał porządnej polskiej fantastyki naukowej (można nawet powiedzieć, że socjologicznej)

    #ksiazki #czytajzwykopem #scifi #ciekawostki #heheszki (bo zamieniłem imiona bohaterów na wykopowe nicki) i może jeszcze #pasta, żeby dotrzeć do jak największej liczby osób (sorry :P)
    pokaż całość

  •  

    O tym, jakie pułapki mogą czekać w sklepach stacjonarnych, na chętnych do rozpoczęcia przygody z książką elektroniczną...
    http://cyfranek.booklikes.com/post/1609701/nie-nie-warto-kupowac-przedpotopowych-czytnikow-w-kosmicznych-cenach

    #cyfranek #ebook #czytniki #ksiazki #czytajzwykopem pokaż całość

    źródło: przecena_01.jpg

  •  

    Krótka piłka. #rozdajo
    Dla fanów twórczości Franka Herberta i Diuny. Jeden z tomów sagi "Bóg Imperator Diuny". Wydanie Phantom Press, 1992 r.
    Tłumaczenie jedyne i słuszne z Fremenami, melanżem i piaskopływakami. Losowanie wśród plusujących przez #mirkorandom w piątek godz. 21.00. Zielonki out.
    #diuna #czytajzwykopem #rozdajo
    pokaż całość

    źródło: diune.jpg

  •  

    2 672 - 1 = 2 671

    Tytuł: Samotność długodystansowca
    Autor: Alan Sillitoe
    Gatunek: opowiadania
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    (...) poznałem samotność długodystansowca, gdy biegnie na przełaj w terenie, i wiedziałem, że dla mnie poza tym uczuciem nie ma na świecie innej uczciwości ani rzeczywistości i że skoro to raz rozumiałem, już się to nigdy nie zmieni, choćbym od czasu do czasu przelotnie czuł inaczej, choćby mi ktoś próbował wmówić co innego.

    Książka zawiera dwa opowiadania: "Córka szmaciarza" oraz "Samotność długodystansowca".

    "Córka szmaciarza" jest w pewnym sensie historią miłosną, w której parę głównych bohaterów łączy zamiłowanie do "przygody", jaką jest kradzież, natomiast opowiadanie tytułowe, to rozmyślania wychowanka poprawczaka w trakcie biegu.

    Oba utwory to historie o bohaterach z klasy robotniczej, którzy czują się wyobcowani i niezadowoleni z otaczającego ich świata. Chcą być wolni i niezależni. Ich wewnętrzny bunt polega na tym, że wolą kraść i nie pracować, niż podporządkować się zasadom życia w społeczeństwie. Mają dużo do powiedzenia, pretensji do wszystkich, ale sami nie reprezentują sobą żadnych wartości.
    Opowiadania czyta się dobrze, zwłaszcza tytułowe, w którym styl monologu odzwierciedla tempo biegu. Książka jednak nie przypadła mi do gustu, bo osobiście brzydzę się złodziejstwem i nie przekonywały mnie wybory oraz tłumaczenia poszczególnych postaci.
    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: sili.jpg

  •  

    Mirek @Cyfranek dał znać o tym, że zaczynają się targi #ksiazki w Krakowie https://www.wykop.pl/wpis/27617609/21-targi-ksiazki-w-krakowie-zaczynaja-sie-jutro-dl/
    A ja znalazłem, że z tej okazji, osoby, które z powodów logistycznych nie mogą się tam udać, mogą skorzystać z promocji 2 księgarni internetowych. W obu z nich kupując 2 książki z listy, płacimy tylko za 1
    Lista księgarni #helion
    Lista księgarni Onepress

    #czytajzwykopem #mirkopromocje #programowanie
    http://kaczus.ppa.pl/promocje
    pokaż całość

  •  

    Podróż pociągiem nocą to najlepszy czas na czytanie literatury grozy. Łoskot kół, szum, duża prędkość i ciemność za oknem robią idealną atmosferę.

    Już sto lat temu odkrył to Stefan Grabiński, który wymyślił horror kolejowy. Może i śmiesznie to brzmi, jak przeżycia pasażerów z opóźnieniami PKP, ale polecam jego opowiadania np. Demon ruchu. Przeczytałem wszystko co znalazłem od niego.
    Na dzisiaj miałem Cztery nowele grozy HG Wells’a. Krótkie nowelki wchodzą na raz i trafiła się nawet jedna z akcją w pociągu :)

    Wszystkie wspomniane książki kupiłem na #bookrage na czytnik albo w akcji Rewers.

    #literatura #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    #ksiazki #czytajzwykopem

    Pamiętam, że za gimbusa specjalnie chodziłem do Empiku po to żeby ją czytać i jarałem się nią niesamowicie. Teraz jakoś dupy mi nie urywa, ale i tak polecam.

    źródło: embed.jpg

  •  

    Ta seria jest póki co wspaniała mirki, King to jednak mistrz i nawet świetne fantasy umie napisać! A ile już wyłapałem nawiązań do innych jego powieści! A to dopiero drugi tom! Serio, zapomnijcie o filmie, książki to bomba. Miks fantasy i horroru.

    #ksiazki #stephenking #fantasy #literatura #czytajzwykopem #horror #mrocznawieza pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    2 679 - 1 = 2 678

    Tytuł: Droga Powrotna
    Autor: Erich Maria Remarque
    Gatunek: obyczajowa/antywojenna/współczesna
    ★★★★★★★★☆☆

    "Mówiono nam "ojczyzna", a miano na myśli plany okupacyjne chciwego przemysłu- mówiono nam "honor", a miano na myśli kłótnie i ambicje polityczne garstki żądnych władzy(...)- mówiono nam "naród", a miano na myśli pęd do działalności bezczynnych generałów!(...) W słowo "patriotyzm" wcisnęli swoje oklepane brednie, swoją żądzę sławy, swoją wolę władzy, swoją zakłamaną romantykę, swoją głupotę, swoją chciwość a potem je nam przedstawili jako świetlisty ideał! A my wierzyliśmy, że to fanfara na cześć nowego, silnego życia! Czyżbyś tego nie rozumiał? Toczyliśmy wojnę przeciwko samym sobie, nie wiedząc o tym!"

    Ernst razem ze swoimi przyjaciółmi otrzymuje coraz więcej informacji o tym, że wojna zbliża się ku końcowi. Młodzi chłopcy, którzy wchodzili do okopów mają z nich wrócić do normalnego trybu życia, i kontynuować to, co robili będąc beztroskimi dziećmi. Bardzo proste to wszystko dla wszystkich obywateli rzeszy, poza tymi, których cała sprawa dotyczy.. Mężczyźni już, nie przywykli do ciszy, dostają pierwszy raz obuchem w głowę gdy na froncie ta wreszcie nastaje. Mogą wracać do domu. Jak jednak? Jak mają to zrobić, kiedy bezpowrotnie stracili całe grupy swoich najwierniejszych kamratów z pola walki? Jak zacząć nowe życie, kiedy zostało się pustą skorupą zdolną tylko do zabijania i dbania o brata z okopu? Erich Maria Remarque przybliża nam to opisując losy chłopców ze szkolnej ławy, którzy przeżyli nawałnicę śmierci, i robi to wręcz plastycznie i namacalnie.
    Na początku myślałem, że będzie to obraz PTSD z widoku pierwszej i trzeciej osoby. Nie pomyliłem się znacząco, ale przede wszystkim to dzieło opisujące codzienność w powojennych niemczech, gdzie nacjonalistyczne i anarchistyczne nastroje trwają w najlepsze, ludność głoduje a żołnierzy walczących za swój naród traktuje się jak armię amerykańską po powrocie z Wietnamu- albo gorzej.. Ernst i jego przyjaciele, którzy już nie pasują do tego świata ale bardzo chcą znowu odnaleźć w nim sens, prowadzą tułacze i pseudo poprawne życie w imię lepszego jutra. Bary, burdele, tułaczki w poszukiwaniu jedzenia, okazji, zmarnowania czasu razem- gdyż samotność wrzuca ich znowu w wir walki okopowej i wszechobecnej śmierci. Każdy z nich inaczej radzi sobie z ciężarem, jaki nosi po opuszczeniu okopów, i każda historia jest unikatowa i równie mi się podobała.
    Remarque ma niesamowitą zdolność opisywania uczuć i pięknego określania pozycji relacji między ludźmi w świecie, ich życiu i sytuacji w jakiej się znajdują. Bardzo prosty język, bogaty w przekleństwa, jest jednocześnie bardzo delikatny i obchodzi się z czytelnikiem raz ciepło jak z jajkiem, a raz brutalnie, aż chce się odłożyć książkę na chwilę i zastanowić się chwilę nad tym, do czego doprowadza to wszystko.

    “Czas niczym szeroka przepaść stoi pomiędzy, nie mogę zawrócić, nie ma już nic, muszę iść do przodu, maszerować, dokądkolwiek, bo nie mam jeszcze celu.”

    Remarque napisał jeszcze parę ładnych książek, i na pewno przeczytam takie jak “Łuk Triumfalny” czy “Trzej towarzysze”. Pacyfistyczne przesłanie dzieła E.M.R. skutkowało spaleniem wszystkich jego książek i oskarżeniem go o branie biernego udziału w wielkiej wojnie, a Roland Freisler wykonując wyrok przez ścięcie gilotyną na siostrze naszego pisarza w 43’ miał jej powiedzieć “Niestety, twój brat zdołał nam uciec, ty jednakże nie uciekniesz”. Nienawiść do wojny czuć na każdej stronie tej książki, ale i my, jako czytelnicy czytając między wierszami widzimy, że wojna to jedynie spustoszenie, przemianowanie, wynomenklaturowanie podstawowych pojęć jakie kierują naszym życiem. Śmierć, śmierć w rowie historii i śmierć empatii, bez której trudno nazwać nas ludźmi.

    #czytajzwykopem #ksiazki #wojna #erichmariaremarque 12/24

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    Nowy rozdział opowiadania o codziennej walce Kornela ze spierdoleniem.
    Jak się podoba, to daj suba na #wattpad ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    https://www.wattpad.com/story/125740476-skazany-na-stulejk%C4%99
    #humorobrazkowy #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: okladka.png

  •  

    Zinfoanarchizowana praca Scotta Simpsona o rodzimowierstwie z 2000 roku. Częstujcie się: KatSzerChomikuj Uploaded.net
    #rodzimowierstwo #religioznawstwo #slowianie #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: nomos.pl

  •  

    Czytanie to dla jednych wspaniała rozrywka, a dla innych przykra konieczność z młodszych lat, gdy trzeba było czytać szkolne lektury
    Postanowiłem zrobić sobie kolejne wyzwanie, tym razem polegające na przeczytaniu 10 książek w 10 tygodni. Dlaczego tak? A bo do końca roku zostało mniej więcej 70 dni. Więc wychodzi jedna książka na tydzień. Nie mam tutaj na myśli czytania książek fantasy, ani tym podobych, a tylko i wyłącznie książki przekazującą wiedzę na interesujące mnie tematy.
    Więcej o wyzwaniu i książkach tutaj https://marnujeczas.pl/2017/10/22/wyzywanie-czytanie-10-ksiazek/

    #ksiazki #czytajzwykopem #blog
    pokaż całość

  •  

    Polecam. W książce omówione jest m.in. jak funkcjonował mózg Einsteina. Jak się uczymy albo co przeszkadza w tym procesie. I to na najniższych poziomach (jak powstają połączenia w mózgu), siła synaps. Jak z wiekiem rozwija się i dojrzewa mózg. Dlaczego szkoła jest niezgodna z funkcjonowaniem mózgu i obala nienaukowe przekonania (jestem za głupi). #medycyna #ksiazki #czytajzwykopem #neurobiologia pokaż całość

  •  

    „Proponuję ci rozważyć następującą przypowieść, która jest obrazem życia.

    Autobus pełen turystów przemierza przepiękną okolicę; wokoło pełno jest jezior, gór, rzek i łąk. Ale zasłony w oknach są opuszczone i turyści nie mają najmniejszego pojęcia o tym, jaki widok rozpościera się na zewnątrz autobusu. Spędzają podróż na sprzeczkach, kto powinien zająć najbardziej honorowe miejsce w autobusie, kogo powinno się oklaskiwać, kto jest najbardziej godny zainteresowania. I tak to trwa aż do końca podróży.”

    „Wezwanie do miłości” ~ Anthony de Mello.

    #filozofia #czytajzwykopem #cytaty
    pokaż całość

  •  

    W #trojka był dzisiaj Marek Wałkuski promował swoją nową książkę To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki Sprawdziłem i w przedsprzedaży jest niewiele, tylko 7% tańsza wersja drukowana (czyli za 35,91zł), #ebook za 28% taniej (czyli za 27,93zł)....

    #czytajzwykopem #ksiazki #ameryka
    http://kaczus.ppa.pl/promocje
    pokaż całość

  •  

    Francois VoltaireProstaczek
    mobi epub
    #ksiazkizadarmo #kindle #mobi #epub #czytajzwykopem

    pokaż spoiler Dołączam do #gruparatowaniapoziomu – moim wkładem będzie udostępnianie co jakiś czas książek na czytniki w formatach mobi i epub pod tagiem #ksiazkizadarmo. Udostępniam to, co mam – nie oznacza to, że każdą z pozycji już przeczytałem i polecam. Wspólnym mianownikiem jest wyłącznie to, że jest to literatura z domeny publicznej, a więc wysoce prawdopodobne, że znajdziecie te książki w innych miejscach Internetu, również za darmo.
    pokaż całość

    źródło: frontCover.jpeg

  •  

    Ależ fajne, klimatyczne wydania Lema znalazłam w antykwariacie, do kompletu jeszcze dłuuuugo szukane "Dialogi" i "Wysoki zamek" w tejże szacie graficznej; po zdjęciu "papieru" pod spodem jest twarda, minimalistyczna, pseudoskórzana (chyba coś a'la eko...) oprawa w idealnym stanie. I nawet pasuje kolorem do lampki. ( ͡° ͜ʖ ͡°) A samo "Śledztwo" jest bardzo nie-Lemowe i Lemowe jednocześnie, na pewno odbiega od ogółu twórczości autora, ale niezmiennie trzyma poziom. Polecam. I aż żałuję, że zostawiłam je w starym mieszkaniu, bo bym sobie odświeżyła; stukanie w Kindelka to nie to samo...

    #ksiazki #lem #fantastyka #czytajzwykopem
    pokaż całość

    •  

      @jarezz: w takim razie polecam, Philip K. Dick, ten od książki na której oparto Blade Runnera. :) Między innymi, bo ma tyle oryginalnych pomysłów, że i rozpisał to na mnóstwo dobrze przyjętych książek trudnych do zakwalifikowania do jakiegokolwiek JEDNEGO gatunku. Generalnie to takie mocno psychodeliczne science-fiction poruszające głębsze problemy bądź alternatywne wizje historii/świata, jestem zagorzałą fanką. Sam pisarz jechał sporo na stymulantach i w wielu jego dziełach pojawiają się też wątki narkotyczne, on sam był dotknięty niestety chorobą - parano... - dla której pożywką był pewnie jego styl życia wypełniony "uppers and downers", w zależności od nastroju, jak to pisał. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Przeczytałam wszystkie książki Kossakowskiej z serii anielskiej i odczuwam teraz taki żal i smutek, że nie dowiem się tu i teraz co wydarzyło się dalej, że aż mnie to boli fizycznie (╯︵╰,)
    Wiadomo coś kiedy będzie kolejny tom Bram Światłości?
    #ksiazki #fantastyka #czytajzwykopem

  •  

    Czy ta książka jest w polskiej wersji?
    Już niedługo ma być film na jej podstawie, a nie znam polskiego tytułu xD

    #pytanie #czytajzwykopem
    #stephenking
    Trochę kurwa #heheszki xDD

    źródło: 3320_ebc0.jpeg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #czytajzwykopem

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:2,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0