•  

    Wina ze Słowenii były dla mnie do niedawna czymś zupełnie nieznanym. Trochę zmieniło się to po zapoznaniu się z kilkoma etykietami z winiarni Matic Wines w regionie winiarskim Štajerska. Jak wypadły te wina? O tym na blogu.

    http://www.niewinnepodroze.pl/historia-milosci-w-trzech-aktach-matic-wines/

    #wino #pijzwykopem #degustacja #blog #slowenia #degustujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Brouwerij van Steenberge, Piraat Triple Hop
    Belgian Strong Ale
    10.5% alk.
    Warka do 14.01.2017
    3.99zł - 0.33l

    Chmiele:
    - Saaz
    - Tetra
    - Aurora
    - Cascade

    Kolejny dzień, kolejny Belg. Dzisiaj z racji dużych opadów i mocnych wiatrów, niemalże sztormu, wybierzemy się na morską przejażdżkę z Piraatem. W tym przypadku wersja Triple Hop. Mamy tu do czynienia z potrójnym chmieleniem, które wygląda następująco: dwukrotnie (zapewne raz na goryczkę i raz na aromat) wrzucane są Saaz, Tetra i Aurora, a później na zimno piwo jest chmielone Cascade. Chmielenie na zimno zbiera ostatnio bardzo pozytywne recenzje, sam mam wiele dobrych doświadczeń związanych z tą techniką. Jak wpłynie na tak mocne piwo jak Piraat?

    Aromat głównie słodowy, dodatkowo sporo banana. Chmielu jakoś nie wyczuwam, więc wnioskuję, że tego Cascade'a musiały być ilości raczej homeopatyczne. Barwa jasnozłota, klarowne, piana obfita, drobnopęcherzykowa, dla Belgii praktycznie standard.

    Smak to bardzo mocna słodowość i moc alkoholu. I właśnie nie gryzący, palący smak alkoholu, tylko po prostu po każdym łyku czuć rozgrzewanie i moc tego ponad dziesięcioprocentowego piwa. Krótko mówiąc - nieźle wali w czerep. Jednak znowu chmielu nie ma specjalnie wiele. Kolejny chłyt marketingowy?

    Ciężko mi porównać tę wersję Piraata z wersją podstawową, ponieważ nie miałem do niej dostępu, ale wyobrażam sobie, że niewiele się różni od tej "potrójnie chmielonej". Co nie zmienia faktu, że piwo jest BARDZO dobre jako Belgian Strong Ale. Już teraz alkohol jest ładnie ukryty, więc podejrzewam, że po leżakowaniu byłaby to po prostu ambrozja. Ambrozja za 3.99.

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Kormoran, Warmińskie Rewolucje
    International Pale Lager
    Ekstrakt 12.5, 5.2% alk.
    4.65 zł - 0.5l
    Warka do 12.05.2015 (A10)

    Słody:
    - jęczmienny jasny
    - jęczmienny ciemny

    Chmiele:
    - Sybilla
    - Marynka

    Po plebiscycie browar.bizu na najlepsze piwo 2014 zauważyłem, że mam kilka braków do nadrobienia. Jednym z nich jest podobno najlepszy polski jasny lager dostępny na rynku. Browar chwali się na etykiecie odwrotnym chmieleniem. Pod tą ładnie brzmiącą nazwą kryje się to, że Sybilli (teoretycznie aromatycznej) użyto na goryczkę, a Marynki (rzekomo goryczkowej) użyto na aromat. Tak naprawdę oba chmiele mają właściwości tzw. dualne, czyli mogą być użyte zarówno na goryczkę, jak i na aromat. Ale chwyt marketingowy musi być.

    Nie spodziewałem się, że doczekam takiego momentu, kiedy lager będzie pachniał chmielem. I to pomimo użycia polskich chmieli, wyczuwam tu nawet nuty cytrusowe, tak charakterystyczne dla Ameryki. Jest tu niestety trochę siarki, ale w ilościach znośnych. Barwa typowo lagerowa - jasnozłota, klarowna. Na plus również ładna, obfita, całkiem trwała piana, nawet tworzy coś na kształt lacingu.

    Lekki smak chmielowy, leciutka goryczka i niska podbudowa słodowa. Poza tym, jak to w lagerach - trochę wodniste i wyjątkowo pijalne. Nie ma praktycznie żadnych wad, utrzymany jest czysty lagerowy charakter.

    Ciężko zrobić dobrego, czystego lagera. To Kormoranowi się niewątpliwie udało. Poza tym w prezencie dostajemy ładny aromat chmielowy. W kategorii lager - super. Przy zalewie nowofowalowych piw może się wydać jałowy, ale w obrębie stylu robi robotę. Dobra próba zrobienia legendarnego "lagera za 5 zł".

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Wąsosz [Perun], Duby Smalone
    Smoked Roggenbier
    Ekstrakt 13, 5.5% alk.
    Warka do 25.05.2015

    Słody:
    - pilzneński
    - jęczemienny wędzony
    - żytni
    - karmelowe

    Chmiele:
    - Iunga
    - Hallertauer Tradition

    Kolejny przystanek na mojej drodze do polubienia piw wędzonych - wędzony Roggenbier. Trzeba to przyznać - żyto jest obecnie na topie. Może nie robi takiej furory, jak amerykańskie chmiele, które do dziś są bardzo popularne, ale jeśli jesteś szanującym się craftowym browarem - musisz uwarzyć coś z żytem. Coraz większą popularność zdobywają również słody wędzone. Perun postanowił połączyć te dwa składniki i wyszły Duby Smalone.

    Aromat jest bardzo delikatny, leciutka szynkowa wędzonka i lekki słodowy charakter. Oprócz tego trochę estrów w postaci bananów. Piwo jasnomiedziane, umiarkowanie mętne, niska, prawie biała piana.

    W smaku podobnie - bardzo stonowana wędzonka, występuje praktycznie wyłącznie w posmaku. Więcej tutaj żyto i niskiej, ale wyczuwalnej goryczki. Żyto wprowadza tu wielką gładkość, wręcz aksamitność pomimo dość wysokiego wysycenia.

    Wszystkim, którzy boją się piw wędzonych, a chcą odkryć tę część piwnej mapy, polecam na początek Duby Smalone - pełne w smaku piwo, z delikatną, nienachalną wędzonką, które uczy krok po kroku smaku wędzonych słodów.

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

    •  

      @PeaceUN: Trochę niefortunny dobór znajomych, skoro wszyscy to "chlacze".
      Ja osobiście za "chlacza" się nie uważam, nie przepadam za upijaniem się, bo piątek, piąteczek, piątunio, chyba już z tego wyrosłem. Jeśli byłbym chlaczem, to kupiłbym 4 Kuflowe i byłoby fajnie.
      Czy degustuję? Staram się. Staram się poczytać o konkretnym piwie, o surowcach, z których je zrobiono. Następnie wącham, próbuję opisać wszystkie aromaty, które wyczuwam. Potem przychodzi faktyczne smakowanie i tak samo - opisuję wszystko, co czuję. Myślę, czy dobrze, że jest to, a tego nie ma.
      Można wypić butelkę dobrego czerwonego wina z gwinta, a można je zdegustować.
      Tak naprawdę recenzja jest gotowa po kilku łykach piwa, ale niestety, nie ma piwa w pojemnościach "degustacyjnych".
      pokaż całość

    •  

      @PeaceUN:
      a ja mam wrażenia odwrotne - gdy ktoś zaczyna zajmować się piwowarstwem, zaczyna pić mniej i bardziej świadomie dobiera co pije ;)

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Mały Kurek Belgijska Kura
    Belgian Dubbel
    Ekstrakt 15.5, 7% alk.
    Uwarzone w Hotel & Browar Słociak w Sławicach k. Opola
    7.15 zł - 0.5l

    Słody:
    - pilzneński
    - wiedeński
    - monachijski
    - aromatic
    - Caramunich typ II

    Chmiel:
    - Lubelski

    Drożdże:
    - Belgian Ale M27 Mangrove Jack's Craft Series

    Dodatki:
    - cukier kandyzowany

    Belgia to dość nietypowy kierunek na początek browaru rzemieślniczego. Sztampowym pierwszym piwem na "dotarcie" sprzętu jest zwykle APA, ewentualnie AIPA. Tu Browar Mały Kurek (nazwa pochodzi od nazwisk założycieli - piwowarów domowych Katarzyny Mały i Bogumiła Kurka) poszedł dość odważnie, bo na dzień dobry wypuścił witbiera i właśnie dubbla. Zobaczymy, jak im poszło warzenie w browarze restauracyjnym okolicach Opola.

    Etykieta trochę wygląda jak zrobiona na zaliczenie z plastyki, ale wiadomo - początki bywają trudne. W aromacie mamy sporo bananów, fenoli, szeroko pojętej Belgii. Ze szkła wydaje mi się, że czuję aromat lekko kwaśny, ale nie jestem pewien. Piwo herbaciane, prawie klarowne, wysoka piana, ale dość grube pęcherzyki, trochę jak z płynu do naczyń. Szybko opada do obrączki.

    Pierwsze dwa łyki sprawiły, że wydałem początkowo negatywną opinię o tym piwie, ale potem było lepiej. Początek smakował mocnym lagerem, później nut belgijskich było coraz więcej, ujawniał się również alkohol. Wiem, że dubbel może być dość mocno nasycony, ale tu każdy łyk sprawia pieczenie gazu w język i natychmiastowe napełnienie brzucha skutkujące częstym bekaniem.

    Mam ambiwalentne odczucia do tego piwa. Z jednej strony jest dobry aromat i niezła Belgia w smaku, z drugiej strony niedobra piana w połączeniu z gryzącym i zapychającym wysyceniem. Nie jest super, ale początki zawsze są trudne. W związku z niedawnym otwarciem, życzę Małemu Kurkowi powodzenia w przedzieraniu się przez ścieżki polskiego craftu i samych udanych warek!

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Solipiwko Czarna Pitch
    Black IPA
    Ekstrakt 16.5, 6.5% alk.
    88 IBU
    Warzone w Zarzeczu

    Słody:
    - pale ale
    - monachijski
    - karmelowy
    - czekoladowy
    - pszeniczny
    - barwiące

    Chmiele:
    - Cascade
    - Chinook
    - Citra
    - Simcoe

    Drożdże:
    - Safbrew US-05

    Warka do 13.08.2015

    Jak na razie, Solipiwko daje radę. Sweet Nygus wgniótł mnie w ziemię i zmienił na zawsze moje zdanie o sweet stoutach. Poza tym minimalistyczne etykiety i perfekcjonizm (Wojtek Solipiwko twierdzi, że nie wypuści piwa, które nie będzie idealne). Szkoda trochę, że dopracowanie w najmniejszych szczegółach skutkuje małą ilością premier. Dzisiaj spróbujemy Black IPA, w którym to stylu jak na razie króluje dla mnie Berserker. Zobaczymy, jak wypadnie Czarna Smoła (pitch).
    Aromat jest zbilansowaną kombinacją czekolady i owocowych nut amerykańskich chmieli. Przynajmniej z butelki, bo ze szkła czuć głównie chmiel. Barwa czarna, obfita, beżowa, drobna piana.
    W smaku mamy dużo paloności oraz chmielowej goryczki. Brakuje mi nieco smaku chmielu, który u konkurentów był wyraźniejszy. Ogólnie ta Black IPA kładzie duży nacisk na Black. Raczej wytrawne, trochę w stronę American Dry Stoutu.
    Co by nie mówić, Berserkera ani Hopus Pokus nie pobił. Nie, żeby był zły, ale po Black IPA spodziewam się trochę większego zwrócenia uwagi, że to w końcu IPA, tylko że ciemna.
    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Pinta Call Me Simon
    Imperial Irish Red Ale
    Ekstrakt 19.1, 6.9% alk.
    78 IBU

    Słody:
    - pale ale
    - wiedeński
    - Caramunich Typ III
    - melanoidynowy
    - żytni
    - palony jęczmień
    - ekstrakt słodowy jasny

    Chmiele:
    - Columbus
    - Amarillo
    - Mosaic

    Drożdże:
    - Fermentis S-04

    Kolejny etap nadrabiania Pinty, dzisiaj kooperacja z piwnym vlogerem Simonem Martinem. Etykieta mówi o wysokim nachmieleniu i dużej podbudowie słodowej. Czerwona barwa także na plus.

    W aromacie dużo owocowego chmielu, raczej brzoskwinie, ale też cytrusy. Bardzo przyjemna nuta. W barwie herbaciane, prawie czerwone, mętne. Piana obfita, drobnopęcherzykowa, jasnobeżowa.

    No! Chmiel, jest. Słodowość, obecna. I to na wysokim poziomie. Dużo smaku chmielowego, ale także wysoka goryczka, niestety trochę łodygowa, no jakby przegryźć patyk. Mocne, masywne, pełne piwo, gdzie wszystkiego jest dużo. Nawet lacing się pięknie udał. Alkoholu praktycznie nie czuć, jest przykrywany przez morze smaków.

    Jednym słowem: grubo.

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #browarhipster #craftbeer i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Doctor Brew Hoppy Birthday
    Double Oatmeal Stout
    Ekstrakt 18, 7.6% alk.
    48 IBU
    Warzone w Bartku

    Słody:
    - pilzneński
    - karmelowy
    - czekoladowy

    Chmiel:
    - Fuggle

    Dodatki:
    - płatki owsiane
    - laski wanilii
    - płatki z beczki Sherry Oloroso

    Wczoraj oatmeal stout, dzisiaj oatmeal stout. Tylko że podwójny.

    Nie miałem okazji uczestniczyć w urodzinach Doktorów, ale dzisiaj wypiję ich zdrowie przy tym piwie urodzinowym. Za tak szybkie wejście razem z drzwiami do pokoju polskiego craftu i tak szybko zdobytą popularność. Za drugie miejsce w plebiscycie ratebeera w kategorii 10 najlepszych nowych browarów 2014 roku. Za umiejętność zrobienia wokół siebie szumu (na premierze Barley Wine'a i RISa pierwszy raz widziałem tylu ludzi czekających na piwo. Wasze zdrowie i niech żyje polski (wrocławski) craft!

    To piwo pachnie autentycznie jak tort. Domowej roboty tort czekoladowy z wiśniami i posypany zmieloną kawą. Dużo kawy i czekolady tworzącej właśnie aromat ciemnego ciasta. Piana średnia, beżowa, nieźle trwała, piwo czarne. Jest dobrze. Bardzo dobrze.

    W smaku kawa, ale raczej zbożowa. Palony jęczmień i bardzo delikatny alkohol w tle. Piana ładnie krążkuje, a piwo jest pełne w smaku. Wanilii jakoś nie czuć, ale oatmeal stout się udał, a nawet przerósł moje oczekiwania. Goryczka raczej niska, z palonych słodów.

    Jak w szkole przynosiło się z okazji swoich urodzin cukierki, żeby poczęstować kolegów z klasy, tak Doktorzy zrobili podali kawałek dobrego tortu. Życzę kolejnych owocujących w nowe piwa lat i dalszej popularyzacji polskiego craftu na arenie międzynarodowej!

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Roundhouse Kick, czyli Imperial Stout z monachijskiego browaru CREW Republic. Piwo całkowicie czarne, z dość obfitą i szybko opadającą pianą, ale za to ładny lacing. Aromat palonych słodów, czuć też kawę. W smaku jest słodkie, w moim odczuciu głównie czekolada, mniej kawa i paloność. Piwo oleiste i nisko nasycone. To dopiero mój drugi RIS, ale moim zdaniem udany, polecam!

    #piwo #browarhipster #pijzwykopem #degustujzwykopem pokaż całość

    +: XpruF, c............i +4 innych
  •  

    Perun Licho Nie Śpi
    Oatmeal Stout
    Ekstrakt 13, 5.4% alk.
    Uwarzone w Wąsoszu

    Myślałem, co by napisać we wprowadzeniu do tego piwa i nie wymyśliłem. Z @BrowarPERUN piłem do tej pory Jasny Grom i to już jakiś czas temu, wtedy piwo nie powaliło. Mam nadzieję, że oatmeal stout lepiej sobie poradzi, bo lubię ten styl. Od razu na plus firmowy kapsel, który wędruje na tablicę korkową (#zerznieteodkopyra).

    Mocno kawowy aromat z dobrze zaznaczonymi nutami płatków owsianych. Oprócz tego orzechy laskowe i rodzynki. Ogólnie aromat wyraźny, ale nie przytłaczający.

    Piwo kompletnie czarne, z praktycznie zerową pianą.

    W smaku również przyjemna kawa, dająca się dużo we znaki w posmaku. Delikatnie wyczuwalne płatki owsiane i rodzynki. Niestety, gryzące w język wysycenie wpływa negatywnie na moją ocenę tego stoutu, który z definicji ma być gładki jak woda źródlana. Raczej wytrawne, nawet lekko wodniste.

    Ogólnie - zbyt wysoko nasycone, ale w smaku i zapachu całkiem w porządku.

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Pinta Imperator Bałtycki
    Porter Imperialny
    Ekstrakt 24.7, 9.1% alk.
    109 IBU
    Warzone w Zawierciu
    10 zł - 0.33l

    Ostatnio była okazja do świętowania z powodu końca sesji, dzisiaj nastąpiła kolejna. Zadzwoniła do mnie pani z dużej instytucji finansowej, że dostałem się na płatny staż. Tak więc z tak ważnego powodu, wjeżdża wywalczony, wystany w kolejce Imperator Bałtycki. Planowałem go leżakować, ale przez to mógłby stracić nuty chmielowe, a tego byśmy nie chcieli.

    W aromacie główną rolę grają amerykańskie chmiele, które objawiają się owocami cytrusowymi, cytryna, pomarańcza, ale także brzoskwinie. Trochę kawy, ale główną rolę gra chmiel. Jest też aromat, o którym kiedyś słyszałem w przypadku porterów, ale nigdy nie miałem przypadku go poczuć: sos sojowy - widać mocno go wyleżakowali. Piwo jest praktycznie kompletnie czarne, z bardzo obfitą, beżowo-brązową pianą.

    Przy nalewaniu piwa, mocno się spieniło i musiałem upić górę, żeby się nie wylało. Przy tym strasznie cieszyła mi się micha, bo wreszcie wziąłem łyk tego tak wysoko ocenianego na świecie porteru. Dużo rzeczy, które uwielbiam w porterach: czekolada, paloność, ogólnie czarne smaki. To wszystko z wisienką na torcie w postaci amerykańskich chmieli. Sam pomysł porteru na Ameryce wydał mi się dość dziwny, ale cytując już klasyka, chmiele zrobiły robotę. Alkohol praktycznie niewyczuwalny. Goryczka jest wysoka, trochę zalegająca, ale idealnie dopełnia masywną podbudowę słodową tego wynalazku. Me gusta.

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #browarhipster #craftbeer i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Pinta Imperium Atakuje
    Imperial IPA
    Ekstrakt 19.1, 7.8% alk.
    81 IBU
    Warzone w Zawierciu.

    Nie wiem, jak to się stało, że nie piłem tego piwa. Myślałem, że wszystkie klasyki polskiego craftu mam już odhaczone, aż tu przy kupowaniu niewypitych jeszcze piw z Pinty okazało się, że nie. Imperial IPA - ma być groźne, przebiegłe i zabójcze. Otwieracz, kapsel, dymek z butelki...

    Mocny, owocowy aromat amerykańskich chmieli wzbogacony karmelowym słodem. Owoce bardziej w stronę papai i mango, aczkolwiek nuty cytryny też się pojawiają. Piwo herbaciane, klarowne, niezbyt wysoka piana barwy brudnobiałej, niezbyt trwała, za to ładny lacing.

    Na pewno mocny smak chmielu. W przeciwieństwie do owocowego aromatu, tutaj mamy raczej nuty tytoniowe, łodygowe, cięższy kaliber. Dużo słodów, głównie nuty chlebowe. Przy pierwszym łyku wydawało mi się, że natrafiłem na smak (?) siarki, co jest dość dziwne, bo w aromacie jej nie wyczułem. W następnych łykach odczucie zniknęło. Mocno goryczkowe, czuć te 81 IBU, goryczka lekko zalegająca, ale jeszcze znośna, ładnie kontrowana przez słody. Piwo jest niespodziewanie wysoko wysycone, a nawet powiedziałbym zapychające.

    No, główną rolę gra tu chmiel. Głównie goryczka, ale też aromat i smak. Ewidentnie degustacyjne, jeśli chcemy poczuć wszystko, co da się wycisnąć z chmielu za pomocą każdego ze zmysłów.

    #piwo #degustujzwykopem #ocenpiwo #craftbeer #browarhipster i nowy tag #thebobolodegustuje

    EDIT: Jednak jest siarka, również w aromacie
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Lindemans Framboise
    Fruit Lambic
    2.5% alk.
    16.49zł - 0.375l

    Z racji ukończonych dzisiaj zmagań z sesją (częściowo udanych, a częściowo nie) wyciągnąłem z szafki piwo, które trzymałem na specjalną okazję. Na takowe okazje czekają również Imperator Bałtycki i Gueuze. Nie mówiąc o różnych porterach i RISach leżakujących w chłodnej piwniczce babci na lepsze czasy, np. obrona licencjatu.

    Dzisiaj królem będzie malinowy lambic z belgijskiego browaru Lindemans. Piłem od nich na razie Krieka i Faro. W obu przypadkach reakcja była ta sama: opad szczeny.

    Lubię wiele stylów piwnych: portery, pszenice, APY, sweet stouty, black IPY, ostatnio wędzonki, ale to jest coś innego. Tak jak miłośnik wina do kolacji wypije jakieś Tempranillo z 2013, a fan destylatów popije burgera szklaneczką Jacka Danielsa albo Ginu Lubelskiego, tak na szczególną okazję ten pierwszy wyciągnie leżakowanego pięćdziesięcioletniego Merlota, a drugi uczci ją ukrywaną skrzętnie butelką Johnnie Walkera Blue Label. Tak ja traktuję lambiki. To coś więcej niż piwo, to kultura. Aż myślałem, czy bez garnituru piwo się na mnie nie obrazi. Otwieramy, a korek przypomina, z czym mamy do czynienia.

    Mmm, poezja! Mocny aromat malinowy i w tle lekka końska derka. Piwo ciemnoczerwone z różową, niską i niespecjalnie trwałą pianą, po której zostaje obręcz na brzegach trunku. Kwasoto, wejdź we mnie!

    Tak, tego właśnie oczekiwałem. Za to lubię kwachy. Świeżość, owocowość, a jednocześnie kwaśność, która obkleja podniebienie, coś w stylu kwaśnych żelków, o których nie muszę mówić że są nadżelkami. Dla takich chwil warto wydać czasami te 15-20 zł za małą butelkę.

    Wysycenie w kierunku wysokiego, ale nie przeszkadza ono niesamowicie wysokiej pijalności i orzeźwieniu, które dostarcza to piwo. Tak, to wciąż piwo. A raczej Piwo.

    #piwo #ocenpiwo #craftbeer #browarhipster #degustujzwykopem i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

    +: ninetyeight, S....k +7 innych
  •  

    Spanning & Sensalie z De Molena #piwo #craftbeer #pijzwykopem #degustujzwykopem
    24,2 Plato, 9.5 alkoholu, cena 20-22zł

    Dla mnie bomba, długoooo zastanawiałem się czym to pachnie, czym to smakuje... Czekolada z sola i na koniec atakuje pikantna czekolada. Sam nie wiem czy z papryczek czy alkoholu....

    Tak czy inaczej drugie podejście do De Molen i kolejny strzał w 10!

    dla ludzi, którzy nigdy nie próbowali tego typu piw... hel & verdoemenis wersja leżakowana w beczkach... wiśnia w czekoladzie z wanilią! jest u mnie na 1-szym miejscu.

    To dzisiejsze i 'piekło z demonami' pije się długo, małymi łyczkami więc cena jest przyzwoita i warto kupić takie zamiast np dwóch risów od doktorów ;)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2015-02-17 22.51.07.jpg

  •  

    Kraftwerk Rogaty
    Chocolate Chili Milk Stout
    Ekstrakt 15, 4.5% alk.
    7.95zł - 0.5l

    Niestety, nie miałem okazji wypić Beboka, więc nie będzie tu recenzji porównawczej. I kompletnie przypadkowo zdarzyło się, że akurat w Ostatki (o czym uświadomił mnie pewien różowy) wypiję coś, na co się ogromnie jaram. Po pierwsze - milk stout, król stoutów jak lew jest król dżungli. Po drugie, z ziarnami kakaowca. No i jeszcze do tego chili. Do idealnego stoutu brakuje tylko płatków owsianych albo dębowych.

    Może trochę #grammarnazi, ale muszę przyznać, że głośniej wypuściłem powietrze przez nos, gdy zauważyłem, że użyty został słód "przeniczny". I to dwukrotnie. Ale tyle offtopu.

    Prosto z butelki mamy aromat kawowo-czekoladowy i lekko coś kręci w nosie, zapewne rzeczone chili. Piwo czarniutkie, z bardzo słabą beżową pianą.

    Biorąc pierwszego łyka byłem zaskoczony brakiem chili, głównie wyczuwalne bowiem były kawa i czekolada (taka bardziej deserowa, już prawie gorzka). Potem przełknąłem i wydałem z siebie olbrzymi chuch niczym pomnik Smoka Wawelskiego.

    Ogólnie nie jestem jakimś megafanem ostrych rzeczy, moje kanapki nie są polane litrem sosu o ostrości 100000 Scovilli, nie piję Tabasco zamiast herbaty do śniadania, ale raczej nieźle toleruję rzeczy uważane przez większość szarej populacji za "ostre". I tu, z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to piwo jest, ... no może nie ostre, ale pikantne na pewno. Nie czuć jako takiej ostrości na samym języku, ale po przełknięciu dostajemy smyrnięcie w przełyk, które przypomina nam, że pijemy piwo, bądź co bądź, z chili. Smak chili przypomina bardziej przyprawę w proszku niż świeże papryczki. Piwo jest raczej nisko wysycone, ale przez swoją pikantność ewidentnie degustacyjne.

    Ciekawy eksperyment, pierwsze moje piwo z chili, czekam na więcej wynalazków ze Ślunska.
    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #browarhipster #craftbeer i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

    +: Snurq, a.........h +4 innych
  •  

    Pinta Grodziskie 4.0
    Grodziskie
    Ekstrakt 7.8, 2.6% alk.
    20 IBU
    6.25 - 0.5l

    Z Grodziskim miałem do czynienia raz - był to wówczas wytwór browaru Jan Olbracht o nazwie Grody Króla. Wchodząc do wrocławskiej Kontynuacji, zauważyłem ów wyrób i zachwycony, zamówiłem 0.3 tegoż trunku. Jeśli miałbym opisać wtedy to piwo jednym słowem, byłoby to zapewne to samo wyrażenie, którego użył Kopyr do opisu swojego pierwszego stoutu: "wymagające". 300 ml męczyłem chyba z półtorej godziny, krzywiąc się po każdym łyku piwa o smaku boczku. Gryząca, szynkowa wędzonka atakowała mój przełyk, który nie wiedział, co z tym faktem poczynić. Chociaż byłem w szoku aż tak toksycznej reakcji, ponieważ jestem fanem wyrobów wędzonych - mięsa, ryby, sery mogę jeść prosto z wędzarni, jeszcze ciepłe.

    Dzisiaj powoli zaczynam przyzwyczajać się do wędzonek, pijąc bardziej casualowe piwka, gdzie nie jest ona aż tak natarczywa. Często są one bardziej pełne w smaku i przez słodowość wędzonka jest mniej wyczuwalna. Zobaczymy, jak wypadnie moje drugie podejście do tego stylu, tym razem od Pinty, która chwali się na etykiecie posiadaniem oryginalnego przepisu.

    No i już od samego początku jest ten znany aromat szynkowej wędzonki - trochę mi się kojarzy, były takie chrupki o smaku bodajże bekonu. Trochę też jak kurtka po powrocie z zadymionej imprezy. Oprócz tego gdzieś tam pałęta się pszenica, ale trochę boi się wyjść zza swojego wędzonego brata. Piwo bardzo jasne, w kolorze lemoniady, mętne, z niezbyt pokaźną pianą, ale niezłym lacingiem. Boję się wziąć pierwszy łyk.

    I, jak się okazuje, niesłusznie. Owszem, czuć wędzoność w smaku, ale nie jest ona aż tak natarczywa, dodaje rześkości i polepsza orzeźwienie. Mocno wyczuwalna guma balonowa, piwo jest wysoko wysycone, rześkie, niesamowicie pijalne, tego właśnie oczekiwałbym od piwa o tak niskim ekstrakcie. Można je pić litrami, najlepiej przy trzydziestostopniowym upale, wyjęte z plastikowej lodówki turystycznej, na plaży w Kołobrzegu. Mirko, pij ze mno Grodziskie!

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #browarhipster #craftbeer i nowy tag #thebobolodegustuje
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Young's Double Chocolate Stout
    Stout
    5.2% alk.
    9.19zł/0.5l

    Kupiłem to piwo zachęcony jego nazwą. Lubię sweet stouty, a stout czekoladowy brzmi zachęcająco.

    Na dzień dobry (a z racji godziny raczej dobry wieczór) mamy dość mocną kawę i płatki owsiane. Piwo czarne, ze średnio obfitą beżową pianą.

    Co ciekawe, w smaku piwo nie jest już takie "chocolate" jak na etykiecie. Mega kawowe, wytrawne, jako coffee stout, ewentualnie oatmeal stout - super, no może troszkę zbyt wysokie wysycenie. Jednak po nazwie piwa i wszechobecnych opisach słodu czekoladowego i dodanej czekolady spodziewałem się czegoś bardziej w typie sweet stoutu.

    Podsumowując, bardzo dobry stout wypuścił Young's, ale nazwa jest trochę myląca.

    #piwo #ocenpiwo #degustujzwykopem #browarhipster #craftbeer
    pokaż całość

    źródło: DSC_0002.jpg

  •  

    Pivovaria Chytra Baba z Radomia
    Ekstrakt 12, 5.0% alk.
    APA

    Nie miałem okazji jeszcze próbować wyrobów radomskiego browaru restauracyjnego i muszę przyznać, że trochę przyciągnęła mnie śmieszkowa nazwa.
    Mocny aromat owoców egzotycznych - coś za co kocham APY. W tym wypadku głównie jest to brzoskwinia i mango. Piwo jest złote, mętne z ładną, białą, drobnopęcherzykową pianą. Bardzo ładny lacing.
    W smaku mamy mieszankę brzoskwini z wysoką goryczką chmielową (tak na moje oko z 60-70 IBU). Piwo pełne w smaku, nisko wysycone, wysoko pijalne pomimo intensywnej goryczki, która na szczęście jest krótka, przez co nie przeszkadza.
    Krótko mówiąc - bardzo dobra APA.
    #piwo #degustujzwykopem #craftbeer #browarhipster #ocenpiwo

    PS Jest zdjęcie, ale jakiś problem jest z kolorami (aparat w telefonie) - piwo wydaje się bursztynowe, na żywca jest o wiele jaśniejsze.
    pokaż całość

    źródło: DSC_0001.jpg

  •  

    Pinta Koniec Świata
    Sahti
    Ekstrakt 19.1, 7.9% alk.
    Warzone w Zawierciu

    Od dawna to piwo było na mojej liście dziwnych wyrobów do degustacji. Filtrowane na gałęziach jałowca, niewarzone, z drożdżami piekarskimi. Jest to bardziej nietypowe od każdego nawet Triple Pumpkin Smoked Stoutu. Nie wiem za bardzo, czego się spodziewać. Prapiwo czas spróbować.

    Pierwsze aromatyczne wrażenie jakby lekko weizenowe, głównie estry. Mocno mętne, jasnożółte, z obfitą, drobnopęcherzykową pianą barwy kości słoniowej. Zdrówko.
    Ale fajne. Mocno drożdżowy smak bardziej jak z ciasta drożdżowego niż z piwa. Jakby lekki kokos w tle (?). Raczej niskie wysycenie, co ciekawe w posmaku czuć chyba właśnie tego mitycznego jałowca, coś kompletnie nietypowego. Gdzieś tam delikatny alkohol wychodzi, ale nie jest natrętny. Piwo aż zbyt pijalne, w końcu to prawie 8%, więc więcej nawet niż VIP.

    Spodziewałem się dziwnych doznań smakowo-zapachowych i je dostałem. Jeśli tak smakują dawne style piwne, to chcę więcej.
    #piwo #degustujzwykopem

    PS Piwne Mirasy - wolicie recenzje ze zdjęciem piwa czy bez?
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów