•  

    Chłopaki, chyba znalazłem szczepionkę (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #koronawirus #heheszki #deusex

    źródło: Ambrosiavial.jpg

  •  

    Rozpoczynam swoją przygodę z pierwszą częścią Deus Ex. Nigdy nie miałem przyjemności obcować z tą grą i mam nadzieje, że będę bawił się przy niej dobrze.

    Wgrałem sobie modyfikacje graficzną Revision, aby troszeczkę poprawić wygląd gry. Produkcja ma już 20 lat i na pierwszy rzut oka może wizualnie odstraszyć gracza.

    Zabieram się do gry! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    #gry #deusex

    źródło: Deus_ex-cover-678x381.jpg

  •  

    Naboje do snajperek i rewolwer, obowiązkowe element składów sprzętu każdej stacji telewizyjnej.
    #deusex #grykomputerowe

    źródło: 20200104195039_1.jpg

  •  

    Otóż gram sobie w te #outerworlds i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to kontynuacja #fallout New Vegas ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Te same paskudne ryje stojące jak kołki w czasie rozmowy, pełno opcji dialogowych z użyciem skilli w przegadanych kwestiach, strzelanie z dykty i kartonu, muzyka w czasie przemierzania pustkowi (ale bez stacji radiowych), pełna swoboda w wykonywaniu zadań ale i śmieszny poziom trudności i jakieś takie poczucie że niby gra dobra, ale za serce nie chwyta.

    Plus za odrobinę humoru tu i ówdzie.

    Generalnie jednak złapałem się na tym, że przeklikuję dialogi nawet ich nie czytając, podobnie z wszelkimi zapiskami bo świat jest tak okropnie nudny - co nie zdarzało mi się nawet w słabym #deusex Mankind Divided ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Po prostu niech się włączy ten zielony znacznik na hudzie i dajcie mi sobie w końcu pobiegać i postrzelać.

    Trochę słabo jak na #rpg mającego rzucać rękawicę największym.

    Zobaczymy, jak będzie dalej z fabułą, ale już teraz - po kilkunastu godzinach #gry - nie czuję nawet połowy tej fascynacji, co chociażby przy #metroexodus czy nowszym #wolfenstein.

    To dobra produkcja, ale jeśli ludzie oceniają ją jedynie jako kontrę do Bethesdowych Falloutów a nie jako niezależne dzieło, to nic dziwnego że zbiera tak zawyżone noty.

    Obym się mylił.
    pokaż całość

    źródło: 1575104299089.jpg

  •  

    Dobry bundelek: https://www.fanatical.com/pl/bundle/revolution-bundle

    Watpie, ze ktos nie ma ale deus exy, jagged alliance 2, age of decadence i kotorek i dungeon rats.. za 5 euro?

    Nice chyba...

    #crpg #ageofdecadence #jaggedalliance2 #kotor #deusex pokaż całość

  •  

    Dzień dobry mirkującym! Kolejny dzień, to kolejna szansa na wygranie w rozdajo. A co dzisiaj do zgarnięcia? Klucz Steam do Deus Ex: Mankind Divided

    Wybiorę zwycięzcę wśród plusujących ten wpis do jutra, do godz 23:30.

    Zasady takie jak zawsze, odpadają:
    1. Zielonki
    2. Udzielający się pod patostreamami

    #rozdajo #rozdajosteam #zadarmo #steam #gry #cyberpunk #deusex

    PS wciąż jest szansa na inną grę:
    https://www.wykop.pl/wpis/42776107/w-ten-piekny-poniedzialkowy-poranek-chetnie-pozbed/
    pokaż całość

    źródło: steamcdn-a.akamaihd.net

  •  

    Zmusiłem się do przejścia w całości Deus Ex Invisible War. W przeszłości kilka razy podchodziłem do tej gry. Skutek był zawsze taki sam: rage quit chwilę po opuszczeniu pierwszej lokacji - Tarsus Acadamy. Tym razem zacisnąłem zęby i dobrnąłem do końca. Uprzedzam, będzie wulgarnie i niefinezyjnie.

    tl;dr

    pokaż spoiler jebane kurwa gówno - chyba najgorszy sequel w jaki grałem


    I don't think anything "went wrong" with Invisible War or Epic Mickey 2. They were attempts to address specific concerns or express specific creative desires and were the best games they could be given limitations of time and budget. I'll always be proud of the creative and technical risks those teams took, how hard they worked and how committed they were to each other and to the games.

    - Spector

    Co rozumiem następująco: Rzeźbiliśmy w gównie. Zrobiliśmy wszystko co było można mając na uwadze dostępne warunki - silnik i ograniczenia konsoli, ale to było gówno. 3 lata pracy w gównie i jak na warunki wyszło super. Tylko nadal wyszło gówno, panie Spector.

    Nie oceniam DXIW jako jakiejś oddzielnej gry, nie-deusa. Pierwszego przeszedłem naście razy, z modami i bez. Gra jest w moim top5, razem z arcanum, planescape, vtmb i falloutami.

    Przypadek DX i DXIW idealnie obrazuje zasadność dawnego podziału na glorious pc master race i konsolowy plebs. Zanim ktoś się obrazi informuję, że nie chodzi mi o to, jak jest dzisiaj, ale jak było wtedy, na początku wieku. Całkowita debilizacja rozgrywki i skurwienie produktu na rzecz jego dostępności. Morrowind i Oblivion, DX i DXIW, Thief 1-2 i Thief3 (thief4 to zupełnie inna sprawa). Te gry zarżnięto i zmielono na wiór, żeby działały poza pecetami. Co więcej konsole były dedykowaną pierwszą platformą gry, wersje na pc to porty.

    The bottom line in all this; publishers wanted console games and developers like me had no choice but to go where the money was. And the money was on console.”

    - Spector

    W 2000 roku oddano do rąk graczy olbrzymie przestrzenie dające ogromną swobodę, także w pionie. Nie będę się rozpisywał o wspaniałości DXa, każdy kto grał, wie jaką wolność oferował. Zresztą Lisaros niedawno szczegółowo opisał to w swoim tekście , nawiasem mówiąc trochę przykrótkim xD
    Tymczasem lokacje w IW wyglądają jak niedojebany dungeon crawler, zaprojektowany z myślą o sparaliżowanych kretach, na smartfona. Jeden kręty korytarz, jakaś odnoga tu i tam, jeden i drugi pokoik i bramy do innych lokacji-budynków. Praktycznie wszystko na poziomie ziemi. 3 miasta-huby, które odwiedziłem różnią się tylko teksturami... a nie, w Egipcie były palmy. Rzygać się chce od tych ścian wszędzie, o terenach typu Liberty Island z jedynki można pomarzyć, i to pomimo faktu, że dwójce jest liberty island.(╯°□°)╯︵ ┻━┻ Swoboda jest praktycznie zerowa, wszędzie gdzie idziesz - tzn przejdziesz dwa kroki - ktoś tam czeka. Eksploracja, heh kurwa, nie wiem, czy można użyć takiego słowa opisując zaglądanie do śmietników albo pod schody, gdzie na 99% coś jest. Uniwersalne multitoole (wytrychów już nie ma) walają się wszędzie. W ogóle ilość sprzętu jaką udało się twórcom wysrać w każdej lokacji zasługuje na jakąś nagrodę. Całe tony znajdziek, jakby ktoś kontenerami zwoził. Odbiorcą docelowym wg twórców musiał być gracz cierpiący na jakąś selektywną ślepotę.

    Sprzętu jest tak dużo, że nie tyle nie ma co z nim robić, nie ma nawet gdzie go trzymać. Ekwipunek ma formę listy - 12 gniazd (+2 jak ktoś rozwinie siłę). Nóż zajmuje tyle samo miejsca co wyrzutnia rakiet. Chuj z tym, dałoby się to przeżyć, wybrać 2/3/4 bronie i dobrze zmodować. Ech, no też nie. Jest 8 różnych modów do broni, ale na jedną giwerę można załadować tylko 2. Jak ktoś lubi np shotguna, to musi mieć dwie jego wersje: na organicznych i na roboty/emp. Jeśli ktoś jest zbieraczem, lubi przetestować/pobawić się albo kitra różne rzeczy na później, bo nigdy nie wiadomo, to go szlag trafi.

    Giwery to jedna pierdolona schi... tragedia. Poczucia, że czymś się różnią poza zasięgiem i dmg nie ma. Na średni dystans, poza pistoletem, nie ma. Animacji przeładowania też, kurwa, nie ma, samego przeładowania też. Po prostu na HUDzie wyświetla się nowy magazynek, ichuj. (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Nie ma też żadnej informacji - wizualnej czy audio - że można oddać strzał, niektóre bronie są tak wolne, że strzelają co 2 sekundy. xD Ok, to co jest? Ano jest uniwersalna amunicja - jedna i taka sama dla, kurwa, wszystkiego. Kusza usypiająca, miotacz ognia, działko energetyczne i wyrzutnia rakiet korzystają z tego samego ładunku. FUCK YEAH! Swoją drogą w grze nie ma żadnego znaczenia czy zabijasz czy nie. Żadnego. Nikt się nawet nie zająknie jak wytniesz w pień "całe miasto", nie wspominając o oponentach. Pamiętacie a(moralne) uwagi Navare albo Cartera z DX? XD

    Biomody też pojebali. W DX było 9 gniazd, w tym 2 obszary mieściły więcej niż 1, na 18 wszczepów. W IW jest gniazd 5, a modów 15. Teoretycznie mogłoby to wpływać na replayability, ale nie wpływa, bo użyteczność drutów nie jest najwyższa. A najlepsze, moim zdaniem, są te ułatwiające zabawę - jak hakowanie (zamiast niewidzialności) albo ultrasuperwzrok zamiast regeneracji. Aktywowaną super prędkość i skoki zamieniłem na pasywne ciche chodzenie. Herezja xD Biomody - wszystkie dostępne od początku - są podzielone na dwa kretyńskie rodzaje, legalne i czarnorykowe. Te drugie są takie same jak pierwsze tylko do ulepszenia potrzeba czerwonej mikstury zamiast niebieskiej. Różnią się czymś więcej? Nie. Są jakieś konsekwencje używania nielegalnych? Nie. Wyjaśniono jakoś tę różnicę? Nie. Jakaś ciekawość, co będzie dostępne później? Nie. Rozwój postaci? Nie ma, nie ma umiejętności ani żadnego ekspa, nic, kurwa. Za to zadbano z nawiązką, żeby każdy sparaliżowany kret znalazł wystarczającą ilość biomodów. Kończyłem grę mając zbędnych 20. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Fabularnie też jest syf. Na papierze mogło to wyglądać nawet ciekawie - tematem przewodnim jest złudzenie wyboru - ale w grze miałem wyjebane na wszystko. Przez 3/4 czasu dwie wykluczające się frakcje mają dla gracza różne zadania. Robiłem je tylko dla jednej, druga - choć działałem przeciw niej i zabijałem członków - cały czas uparcie dawała mi "jeszcze jedną szansę". DXIW rezygnuje "bondowości" DX, tu wszystko jest na serio, na serio z kijem w dupie na serio. Na serio jest nawet twierdzenie, że jak zabiję naukowca pracującego nad super bronią, to firma potraktuje to poważnie i zaprzestanie prac nad projektem. Ja pierdole kurwa mać. Puszczania oka praktycznie nie ma, a protagonista jest tak kurewsko nijaki, że nie ma sensu go opisywać. Ani ikry, ani charakteru.

    Invisible War jest całkowitym zaprzeczeniem pierwszego Deusa. Pierdoli wszystko, każdy jeden element, który wyniósł tytuł z 2000 na piedestał growej historii.

    #grysejsmity #deusex #crpg #staregry

    EYE Divine Cybermancy

    seria Drakensang

    The Banner Saga 1 i 2

    Riddick Escape from Butcher Bay Assault on Dark Athena

    Omikron The Nomad Soul

    Demonicon The Dark Eye

    Dungeon Lords

    Legends of Eisenwald

    GMDX Deus Ex MOD

    Styx Master of Shadows

    VTMB PlusPatch większość zmian do wersji 9.5
    pokaż całość

    źródło: proxy.duckduckgo.com

    •  

      @sejsmita: Wrogowie namierzają jeśli zostaniesz zauważony przez kamerę, a sam ten alarm trwa naprawdę długo przez co jest to mocno irytujące. Fakt, że trzeba wcześniej coś poczytać, ale to nie jest czytanie w sensie zrozumienia mechaniki czy wyjaśnienia, co na co wpływa tylko absolutnego wystrzegania się rzeczy, które są najzwyczajniej w świecie słabo zaimplementowane w rozgrywce i zupełnie nieprzemyślane (np. bronie typu Exotic, które nigdy nie są przydatne i są deklasowane przez inne typy albo to, że hakowanie jest wymagane do ukończenia gry chyba, że masz ICE Picki, których w grze jest baaaardzo mało i skoro nie masz hakowania to pewnie je zużyłeś po drodze nie mówiąc już o tym, że i tak słabe bronie Exotic potrzebują podwójnej inwestycji w skille, żeby móc je jakoś w miarę wykorzystywać - świetny design, naprawdę). Pomysł na grę może i dobry, ale w takiej postaci działa tylko na papierze zamiast w rzeczywistości.
      Znam parę osób, które absolutnie uwielbiają SS2 pomimo skopanego balansu i potrafią walić ścianami tekstu dlaczego tak i tak, ale dla mnie fundament tej gry jest tak zryty w samej swojej postaci, że się chyba nigdy nie przekonam do niej.

      poczekam, może wyjdzie w końcu remaster. xD

      Ta, remaster. Przypomnij mi jak to leciało: remaster, remake, reboot i następnie znowu remake? Już sam fakt, że chcą to wydawać zmienili silnik tylko po to, żeby móc wydać FPSa na konsolę dyskwalifikuje to. Oryginalna wizja jeszcze jak robili na Unity była ciekawa, ale zaprzepaścili to.
      pokaż całość

    •  

      @Oak_: Pewnie masz rację, w kwestii remake'astera'boota też. W ss2 grałem bardzo dawno temu i gra mnie poraziła, ale jeśli jest tak jak piszesz, to rzeczywiście sporo nie gra. Z drugiej strony do dzisiaj pamiętam przytłaczający klimat gry, strach i projekt poziomów i muzykę (engineering (。◕‿‿◕。)). Mechanika mogła być w kilku miejscach mocno wadliwa, ale gra nadrabiała w kilku innych. Kwestia priorytetów.

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    OST z nowych Deus Exow to jebane mistrzostwo które samo w sobie już buduje klimat. Podobnie z nowych gier to Wiedźmin 3 bez swojego soundtracka to nie byłoby to samo.

    Also OST pierwszego DX w ktorym maczal palce Brandon to rowniez majstersztyk

    #oswiadczenie #muzyka #ost #gry #deusex #oswiadczeniezdupy pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Zbiegi okoliczności potrafią chyba najbardziej zmrozić krew w żyłach ( ಠ_ಠ)

    Dla tych, których zirytował brak premiery #film w Polsce wg. Tego tweeta w 1 scenie dziewczyna czekającą na wejście do jednego czyta gazetę w której nagłówek mówi o śmierci 5 osób w pożarze.
    #escaperoom #polska #ciekawostki #foliarze
    Taki zbieg okoliczności kojarzę też z gry #deusex z 2000 r. Gdzie studio aby nie obciążać silnika wywaliło z Manhattanu wieże WTC a w lore uzasadnili to tym że był... Atak terrorystyczny. Po roku FBI musiało ich niestety przesłuchać w tej sprawie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2019-01-08-10-52-29-034_com.twitter.android.png

  •  

    Kto ma najlepiej odrutowane nogi?

    Jensen? meh

    Denton? phi

    elite psi-cyber-monk-warriors FTW

    #crpg #deusex #eyedivinecybermancy #heheszki

    GIF

    źródło: im5.ezgif.com (6.13MB)

  •  

    #eyedivinecybermancy to dziwna gra, niedorobiona, z mnóstwem kiepskich rozwiązań. Dwie bardzo trafne opinie z jakimi się spotkałem to:
    - bardziej udowodnienie możliwości realizacji, niż właściwa, skończona gra
    - #serioussam próbujący być #deusex (z kiepskim skutkiem)

    Ale niektóre pomysły są kapitalne, jak np ekwipunek podzielony na segmenty wymuszający przemyślane zestawy. Albo kapitalny rozwój postaci: statystyki, mnóstwo wszczepów, moce psi i inne umiejętności.
    Szkoda, że ta gra skończyła w takiej formie, ale i tak (póki co) jest dość zabawna, a design to krystalicznie czysta zajebistość. :)

    #crpg
    pokaż całość

    źródło: steamuserimages-a.akamaihd.net

  •  

    Cykl gier Deus Ex był znany z wysokiej jakości skonstruowanych poziomów, świetnej rozgrywki, dużej swobody działania podczas gry... Okeeeeeej, nie ma żadnego cyklu gier z tej serii, nie oszukujmy się. Gdy jest mowa o "Deus Ex" to ma się na myśli najlepszą i pierwszą część z tej serii i jedyną, która jest regularnie obecna w rankingach najlepszych gier wszechczasów.

    Wpis będzie dotyczył wersji gry bez modów z wyjątkiem tego poprawiającego tekstury w grze. Po prostu modów jest całkiem sporo i najbardziej popularne z nich mocno zmieniają rozgrywkę, czyli sytuacja jest podobna do wpisu o Jagged Alliance 2, gdzie też opisałem wrażenia z rozgrywki w vanillę. Mam nadzieję, że przyjdzie czas na oddzielny tekst o modach do Deusa, ale dziś skupmy się na grze takiej, jaką stworzyli ją twórcy z Ion Storm.

    Skoro mamy nieco miejsca, to porozmawiajmy nieco o samej atmosferze w grze. Przejrzałem sobie rankingi gier cyberpunk w internecie i Deus Ex nie tylko znalazł się na każdym z nich na wysokich pozycjach, ale w zdecydowanej większości zajął na nich pierwsze miejsce.

    Ale jak to?! Toż to DRAMAT! Lololololol przecież tam jest ciągle noc lololololol chodzimy z gościem w okularach przeciwsłonecznych! W NOCY. Lololololol może jeszcze jakiś Blade Runner, co? Jak można takie coś traktować poważnie lololololol.

    Tego typu dyrdymały przychodzą mi na myśl, kiedy zacząłem pisać o atmosferze w grze, a przypomniałem sobie całą debatę o Cyberpunku 2077 i wyśmiewanie tam "wiecznej nocy", zatem pozwolę sobie pochylić się nieco bardziej nad tą kwestią.

    Zacznę mocno - można fukać, chrząkać, cokolwiek, ale nie zmieni to prostego faktu - kiedy myśli się o cyberpunku w filmie, to od razu przychodzi na myśl Blade Runner. Kiedy myśli się o cyberpunku w grach, to przychodzi na myśl Deus Ex. I nie jest to nic niezwykłego. Te dzieła są po prostu doskonałe i świetnie wykorzystują poruszaną w nich tematykę. Tak już jest, że to często dzieła silnie stylizowane łatwo zapadają w pamięć i są zapamiętywane. Zresztą w Deusie wieczna noc to mały pikuś. Mamy tutaj CZARNE, TAJEMNICZE HELIKOPTERY, mamy ILLUMINATI, SPISEG, ZŁE KORPORACJE - cała klasyka gatunku, rzeczy powszechnie kojarzone z cyberpunkiem, są tutaj.

    I świetnie się to wszystko sprawdziło. Niemała w tym zasługa samego podejścia gry. Zachowany jest wyczuwalny dystans, jakby świadomość twórców, że to koniec końców jest gra i nie można traktować tego zbyt poważnie. Z drugiej strony ten dystans daje możliwość wrzucenia właśnie wielu ciekawych zjawisk, które normalnie by nie przeszły, do tego świata, przez co czynią go wyrazistym i po prostu bardzo ciekawym.

    Pomimo tak lekkiego podejścia przewijają się poważne tematy, które dzięki dystansowi są paradoksalnie lepiej wyeksponowane i nie rażą tak bardzo. To tak jak w takich dziełach jak Żołnierze Kosmosu - głupiutki film, ale są w nim zawarte przesłania i niepokojące rzeczy. Podobnie jest w Watchmen, czy samym Blade Runnerze. Te wszystkie dzieła łączy również wspaniała stylistyka, muzyka, doświadczanie tych dzieł to przyjemność.

    Ta pewna lekkość w konstruowaniu świata udzieliła się zresztą i w innych obszarach w grze, choćby w fabule. Sama w sobie nie jest jakaś nadzwyczajna, ale nagromadzenie interesujących motywów i postaci sprawia, że śledziłem ją z zainteresowaniem. A skoro o postaciach mowa, to wiele z nich zapada w pamięci, by wymienić choćby Alexa Jacobsona, Annę Navarre, Gunthera Hermanna, czy wreszcie brata głównego bohatera - Paula Dentona. Odnosze wrażenie, że nie są one przy tym ciekawe same w sobie, bo większość w sumie wpisuje się w pewne schematy (np. haker, osiłek), ale są one dobrze wpasowaną częścią całości, która robi pozytywne wrażenie.

    Skoro o postaciach mowa, to J.C. Denton (JCD) jest świetnym protagonistą. Bardzo podobały mi się jego kwestie i pewien wycofany, nieco ironiczny sposób wyrażania się. Jeżeli chodzi o same dialogi, to na początku nie widziałem w nich niczego nadzwyczajnego. Dopiero kiedy stopniowo coraz bardziej zanurzałem się w ten świat, doceniłem ich treść i konstrukcję. Doskonale się zestrajają z resztą elementów gry. W tym widzę zresztą jeden z dwóch największych powodów sukcesu produkcji - świetne zestrojenie ze sobą wielu elementów składających się razem na grę.

    Drugim z nich jest konstrukcja samej rozgrywki, w szczególności design poziomów. Olbrzymią zaletą jest to, że przy wykonywaniu misji dostajemy pełną swobodę. Można iść kompletnie RAMBOOOOOOOOOOOOOO i rozwalać wszystko, co się rusza, można zabijać po cichu, można w ogóle nie zabijać, można łączyć te 3 rzeczy, można hakować systemy obrony i je neutralizować, można je używać przeciwko wrogom, można wrogów po prostu omijać, można wybrać różne drogi do celu, często można wykonywać kolejne punkty misji w dowolnej kolejności, można wykonywać misje poboczne, bądź nie - jest tego naprawdę cała plejada, którą dodatkowo wzbogacają różne gadżety i broń do naszej dyspozycji. Mamy snajperkę, karabin, strzelby, plazmę, granaty różnego rodzaju, miny - dużo, w dodatku broń możemy często również ulepszać na przykład dodając tłumik, poprawiając celność, czy zmniejszając odrzut, są różne rodzaje amunicji do wyboru. Cała ta zabawa sprawia, że do kolejnych plansz podchodzi się z entuzjazmem, bo zawsze coś ciekawego nas spotka i można coś wymyślić. Warto dodać, że wrogowie na planszach są rozstawieni, nie ma odradzających się fal, zatem walki z nimi ani nie męczą, ani tym bardziej nie nudzą. AI wrogów nie zachwyca, potrafią czasami wolno reagować, ale jest na to wspaniały sposób - "realistyczny" poziom trudności! Sprawia on, że zadawane obrażenia nasze i wrogów bardzo wzrastają. Dzięki temu nie ma mowy o hp-bloat u wrogów, wręcz przeciwnie, pozbawia się ich zdrowia szybko. Z drugiej strony są oni groźni, bardzo łatwo mogą nas zabić, zatem trzeba uważać. Na dodatek wrogów jest kilka rodzajów począwszy od zwykłych żołdaków, przez małe roboty, duże maszyny kroczące i specjalnie zmodyfikowanych agentów. Zdrowie naszej postaci odnosi się do poszczególnych części ciała i jak spadnie na przykład w nogach, to gorzej się poruszamy. Genialne rozwiązanie.

    Nie tylko taki sprzęt mamy do dyspozycji. Jest to cyberpunk, możemy ulepszać swoją postać poprzez implanty (augmentations). Wygląda to tak: trzy mamy już "zainstalowane" w sobie - Infolink, IFF (rozróżnia wrogów, przyjaciół, neutralnych), Light. W poszczególne części naszego ciała możemy zainstalować określoną liczbę implantów: ręce (1), nogi (1), podskórne implanty (2), tors (3), czaszka (1), oczy (1). Przy czym na każdy taki slot przypadają dwa zupełnie różne warianty implantów do wyboru, na przykład w nogach można mieć implant, dzięki któremu można cicho biegać albo taki, dzięki któremu można szybciej biegać. Dodatkowo każdy implant ma 4 poziomy, im wyższy, tym daje lepszy efekt. Implanty pojawiają się powoli wraz z upływem gry i potrafią mocno namieszać z rozgrywce.

    A to jeszcze nie koniec (whaaaaaaaaaaaat)! Dochodzi jeszcze rozwój postaci. Tak jest, jest 6 umiejętności do rozwinięcia: Computers, Electronics, Environmental Training, Lockpicking, Medicine, Swimming. Część z nich jest bardziej przydatna, jak na przykład Computers, które daje nam więcej czasu do hakowania i umożliwia później wykorzystanie wieżyczek przeciwko wrogom, czy też Electronics/Lockpicking, dzięki którym używa się mniej narzędzi przy obchodzeniu zabezpieczeń urządzeń/zamków. Oprócz tego rozwijać można umiejętności związane z posługiwaniem się bronią (Weapons): Demolition, Heavy, Low-tech, Pistol, Rifle. Dzięki temu broń nie tylko zadaje więcej obrażeń, ale też celniej z niej strzelamy, czy szybciej zmieniamy magazynki. Szkoda, że więcej gier nie poszło tą drogą. Rozwój wygląda tak, że mamy 4 poziomy wtajemniczenia, startujemy na pierwszym w każdej umiejętności, w kreatorze postaci możemy część podnieść i również później w miarę upływu gry. Punkty doświadczenia dostajemy głównie za wykonywane zadania i dostanie się w różne miejsca, co sprawia, że zabijanie wrogów za wszelką cenę nic nam nie daje, oprócz satysfakcji i ewentualnie sprzętu.

    Gra nie posiada jakiegoś zaawansowanego systemu skradania. Wystarczy przykucnąć i trzymać się z dala od pola widzenia wroga. Można też przenosić ciała, by nie wzbudzały podejrzeń. Jednak gadżety, bronie i implanty wzbogacają całe doświadczenie, tak samo jak to, że poziomy są odpowiednio skonstruowane, skradanie jest dobrą opcją do wyboru, choć nie zawsze najlepszą ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Eksploracja w grze jest bardzo satysfakcjonująca. Pełno jest alternatywnych dróg, ukrytych miejsc, postaci do spotkania na mapie. Dość powiedzieć, że implantów musimy sami sobie poszukać, tak samo jak kanistrów je wzmacniających, co daje nam sporą motywację do poszukiwań, tak samo jest ze znalezieniem sprzętu. Nie ma w grze sklepów jako takich, czasem uda się nam coś kupić od osób na mapie, zatem każda okazja do wzbogacenia ekwipunku jest dobra. Możemy nieść określoną ilość przedmiotów ograniczoną rozmiarem ekwipunku, który zbudowany jest ze slotów, przy czym różne przedmioty zajmują różną liczbę slotów w zależności od rozmiaru. Granaty to tylko 1 slot, ale już miotacz ognia jest wielki. Podobne rozwiązanie zastosowano w Arcanum.

    Podczas naszego wędrowania po mapach nie jesteśmy często sami. Rozmawiają z nami przez Infolink różne postacie, zostawiają wiadomości, spotykamy postacie na mapach. Możemy też czytać wiadomości zostawione w różnych miejscach i w różnych formach jak gazety, czy komputery. Dzięki temu widać, co dzieje się na świecie, jakie były reakcje na nasze poczynania. Warto dodać, że część osób towarzyszy nam albo przez całą grę, albo przez znaczną część gry. Część z kolei to przypadkowe jednostki, które pojawiają się i znikają. Tak samo zróżnicowany jest Voice Acting, zwykle jest na dobrym poziomie, ale bywa i niskich lotów (THANKS FOR GETTING ME IN, THANKS FOR GETTING ME IN, THANKS FOR GETTING ME IN).

    Smaczku dodaje cnc w grze. Nie dotyczy on spraw ważnych, tutaj rozwiązanie jest podobne do tego z Bloodlines, czyli sami na końcu musimy podjąć decyzję, jak chcemy skończyć grę, bazując na tym, co nas spotkało podczas gry. Tutaj z cnc jest w sumie gorzej, bo wszystko ogranicza się do drobnych spraw. Ponadto nawet, jak jest już coś większego, na przykład nie zabijamy jakiejś postaci, to gra to po prostu ignoruje. Jednak tam, gdzie te małe rzeczy się dzieją, dają one sporo frajdy. Można wprawić kogoś w osłupienie swoją kontrowersyjną decyzją, zabijać wszystko, co się rusza i patrzeć na reakcję świata, czy poradzić sobie z jakąś rzeczą, zanim się dostanie zadanie i patrzeć na reakcję.

    Na koniec kilka słów o oprawie audiowizualnej. Nie da się ukryć, że grafika się zestarzała. Chodzi przy tym głównie o modele postaci, bo tekstury można podmienić. Mimika twarzy w dialogach nie wygląda źle, ale od tej z Bloodlines dzielą ją lata świetlne. Animacje są ładne, choć reakcje wrogów na obrażenia nie są najlepsze, z wyjątkiem może strzałów w głowę ( ͡º ͜ʖ͡º) Za to gra chodzi bardzo dobrze, postać porusza się szybko, zgrabnie i żwawo, jak na stare fpsy przystało. Muzyka jest absolutnie fantastyczna. Rewelacyjna. Miło się ją słucha również poza grą. Doskonała robota.

    Generalnie gra jest bardzo dobra i sama z siebie zachęca do ponownego jej przejścia dzięki dopracowanemu gameplay'owi i konstrukcji poziomów, w dodatku jest wiele modów do wypróbowania. Polecam.

    #lisaroscontent #deusex #crpg #staregry

    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: Deus Ex.jpg

    •  

      @Lisaros: chodzi o UNATCO po zdradzie, wczesniej jest perfekcyjne ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie ma melodramatu, zaznaczylem to, ale pewna powaga i nieironiczne podkreslenie jest przez worldbuilding ktory w poxniejszych aktach w takiej postaci nie wystepuje. Dyskusje przypominaja troche Matrixa i niektóre są względnie długie jak na ciekawostkę. Bieda i śmierć to tak naprawdę 1\3 gry, caly pierwszy akt mamy z tym do czynienia (Hells Kitchen, Battery Park, podziemia Nowego Jorku, imo dlugo. Dopiero od Hong Kongu gra luzuje mocno z tym i przybiera odpowiednią postawę chociaz przy ponownej wizycie znowu to samo. Inne akty juz tak nie operuja worldbuildingiem w tym celu.

      Jest, nie kłócę się z tym, ale jest niekonsekwentny w swojej opowiesci co jest moim problemem.

      Co do nowych Deusów bądź ostrozny, bo są dwa obozy u ludzi ktorzy wczesniej grali w jedynkę: lubią je, ale zauwazaja ze sa mocno wybrakowane i ludzie ktorzy uwazaja je za gwalt na jedynce ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja i dla przykladu pare osob zajmujacych sie modem GMDX naleze do trgo pierwszego. Na wykopie widze tendencje do drugiego obozu. Ostrzezenie, bo mozesz odniesc wrazenie grajac zupelnie inne niz ja wywieram teraz i zeby nie bylo ze jestem oszustem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tak czy inaczej ulepilismy juz niezla sciane tekstu, raczej nic wiecej nie mam do dodania a i mysle ze rozumiem twoja postawe. Naprawde dzięki za tę dyskusje w milej atmosferze! I sorry za bledy, interpunkcje itp. Pisze ten komentarz z telefonu i zbyt leniwy jestem na zabawe z klawiatura telefoniczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

      +: Lisaros
    •  

      @Oak_: tak, wyjaśniliśmy nasze stanowiska bardzo szczegółowo ( ͡° ͜ʖ ͡°) Też dziękuję za tę rozmowę, dobrze się bawiłem. Ja też często pisze z telefonu, nie ma co się przejmować. W sumie to mi zaimponowałeś, że tyle tekstu na komie napisałeś :D

      +: Oak_
    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Gurwa, dełus eks ma autentycznie najlepszy soundtrack jaki kiedykolwiek słyszałem

    #deusex #gry #muzyka #soundtrack #deusexhumanrevolution

    źródło: youtube.com

  •  
    V....r

    +6

    Dziś mija 7 lat od światowej premiery Buntu Ludzkości. Z tej okazji postanowiłem sobie przejść na nowo ścieżką pacyfisty i zdobyć osiągnięcie na Steamie. Oto co mnie spotkało (ten gość zginął i w założeniu miał paść trupem) xD
    7 lat to chyba wystarczająca ilość czasu na spatchowanie i doszlifowanie produktu
    Najlepszego, Adamie

    #deusex #gry #rpg

    źródło: xd.png

  •  

    Ten kanal to #deusex zloto czemu dopiero dzis go odkrylem
    #gry #steam

    źródło: youtube.com

  •  

    Kolejna wspaniała gra ze wspaniałym soundtrackiem.

    Deus Ex Bunt Ludzkości - Icarus

    #deusex #deusexhumanrevolution #muzyka

    źródło: youtube.com

  •  

    @HighWind: Patrzcie kto odwiedził Redów na pokazie demka CP2077 (Warren Spector, twórca Deus Exa).
    #cyberpunk2077 #deusex

    źródło: pbs.twimg.com

  •  
    O........D

    +7

    Drodzu ludzia,
    Przeglądam выкоп.ru od paru miesięcy, dopiero teraz jednak założyłem konto, bo zrobiłem fajną przeróbkę dla tagu z Klejnotem Nilu i chciałbym ją udostepnić. Proszę o opinie i dajcie dla mnie plusy.
    https://www.youtube.com/watch?v=Lw70G-k53xA

    pokaż spoiler #testoviron #deusex #heheszki
    pokaż całość

    +: n......g, BaronOpryskus +5 innych
  •  
    B.............a

    +20

    Deus Ex zawsze był taki świadomy rzeczywistości politycznej?
    #4chan #redpill #gry #deusex #4konserwy #ciekawostki #polityka

    źródło: youtube.com

  •  

    Zgromadziłem pokaźną kolekcję alkoholi, od lewej:
    -Whisky Nye,
    -Mramor Pils,
    -Prestiż Dziadka,
    -Brown ale Beekmana,
    -Absynt,
    -Walijska whisky,
    -Wino,
    -Akuma Shochu,
    -Changuch IPA.

    #gry #deusex

    źródło: alkoJensen.jpg

    +: mfusnik, P..6 +4 innych
    •  

      @Vlang: ciekawostka: In Mankind Divided his favorite drink is Nye's rye, a Canadian made whiskey "proudly produced in Montreal." Coincidentally, it's among the best health restoring drink items in the game.

  •  

    Deus Ex
    ★★★★★★★★☆☆ [35:45]

    Mam nadzieję, że macie zapałki i coś w spiżarce, bo wybrałem zakończenie na modłę Bierdiajewa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na plus:
    ☢ o wiele dłuższa i bardziej wciągająca niż sądziłem - uwaga na początek, który wygląda jak słaby FPS - potem jest lepiej!
    ☢ świetny skradankowy gameplay, pierdylion opcji na przejście kolejnych etapów, gra premiuje eksplorację i myślenie
    ☢ fabuła na początku wydawała się pretekstowa, potem zaczęło to pachnieć jakąś parodią, a finalnie wyszło na to, że to naprawdę ciekawa, satysfakcjonująca opowieść
    ☢ można świadomie wybrać zakończenie i wszystkie wyglądają ciekawie!
    ☢ jest klimat!

    Na minus:
    ☢ grafika jest mocno średnia (to było brzydkie chyba już w dniu premiery)
    ☢ do fizyki tej gry nie przywykłem do samego końca, z drabin spadałem parę razy dziennie

    #deusex #crpg #rpg #retrogaming #staregry
    pokaż całość

    źródło: Screenshot at 2018-04-06 23-42-42.png

    •  

      @kurp: Moim zdaniem bez groteski, satyry i całego miszmaszu nie udałoby się stworzyć tak pięknej gry, albo w ogóle nie udałoby się stworzyć DX. Gdyby to zrobić na poważnie, ech... przysłowiowy kij w dupie byłby co najmniej guinessowych rozmiarów. W DX jest praktycznie wszystko, a motyw cyberpunkowych illuminatów to już w ogóle kosmos. Zresztą sam fakt zapoznawania się z treścią - przyjmujesz ją bo nie masz wyboru, takie jest uniwersum - genialny zabieg. pokaż całość

    •  

      @kurp: Przeszedłem tą grę dobre kilka razy zanim załapałem, że większość książek jest prawdziwych ;)
      Przeczytałem dzięki temu "The Man Who Was Thursday". Podobnie zakręcona co i DX

      A co do grafiki, jest mnóstwo ulepszeń które poprawiają odbiór całości, więc jeżeli grałeś w vanilla, to polecam kiedyś spróbować raz jeszcze z http://www.moddb.com/mods/deus-ex-revision pokaż całość

      +: kurp
    • więcej komentarzy (11)

  •  

    A kogo ja widzę!... ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    #deusex #crpg #rpg #retrogaming #staregry

    źródło: dx.png

    +: p..................i, Lisaros +15 innych
  •  

    Jakie to intro jest dobre...

    #gry #feels #deusex

    źródło: youtube.com

    +: V.......l, Szarozielony +13 innych
    •  

      @Vincenzo: myślę, że w kontekście gier słówko "development" zdążyło się przyjąć. Zresztą, "rozwój" nie za bardzo pasuje bo nie da się tego określić czasowo. Bądź co bądź gra może być rozwijana po premierze, przez patche czy DLC. W polskim nie ma takiej fajnej różnicy jak w ang między słówkami "developing" a "development". ;)

    •  
      P.......s

      +3

      @Vincenzo: Ot, kolejny potworek stworzony przez minimalnie pismiennych w angielskim. Nowomowa, zastepujaca normalny jezyk polski. W efekcie ani polskiego ani angielskiego tacy delikwenci nie umieja. Wybaczcie, ale teksty typu "development gry", "donejty", "kejsy" i inne debilizmy to moim zdaniem zenada i patologia slowna. Kazdy ma prawo do swojego zdania - mam i ja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Now, I'm hoping you don't mind me saying that lads and lassies, but your attempts too look/sound fancy and cool fail miserably. If you would like to speak a languange, don't make a fucking mess out of it. For fuck's sake...
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Wczoraj zakupiłem na sprzęt zielonych Deus Ex: Mankind Divided i powiem szczerze, że ta scena wywarła na mnie spore wrażenie. Zajebisty kontrast między ludzmi a ulepszonymi (wg. polskiej wersji językowej).

    pokaż spoiler Odpaliłem na Xbox One X, fajnie to wygląda w FHD, obraz ostry jak brzytwa i rozgrywka płynna mimo, że chyba nawet nie jest na liście Enchanced Games.


    #xboxone #deusex #xbox
    pokaż całość

    GIF

    źródło: media.giphy.com (1.96MB)

  •  
    E.....e

    +10

    Za każdym razem gdy o się o nim wspomina, KTOŚ go zainstaluje raz jeszcze.
    Tutaj na modzie GMDX v9.2

    #deusex #staregry #gry #pcmasterrace #mody

    źródło: Shot0000.jpg

  •  

    #gry #ssocenia #deusex
    Przed chwilą skończyłem Mankind Divided - oczywiście z racji tego, że właśnie oglądam napisy końcowe, nie będzie to rzetelna recenzja, tylko taka chaotyczna, nieuczesana relacja na świeżo. Nie będę tu punktował konkretnie każdego elementu produkcji, bardziej się odniosę do zarzutów, które w komentarzach, recenzjach i tym podobnych można usłyszeć co do tej gry.

    Mankind Divided ma dość zszarganą opinię. Wszędzie da się usłyszeć, że to gra singlowa, a posiada mikrotransakcje, że krótka, że ucięta w połowie, że nie ma otwartego świata i w ogóle. Dlatego dość długo czekałem z zagraniem. Na takim Steamie Mankind Divided ma opinię "mieszaną", czyli z perspektywy typowego gracza, jak nie jest to niesamowity hit polecany przez wszystkich strimerów czy innych śmiesznych ludzi, nie jest early access albo/i jakimś survivalem mmo, to jest do niczego. Prawda jest jednak taka, z mojej perspektywy, że to po prostu więcej tego samego co w Human Revolution, nieco ulepszone.

    Nie podoba mi się koncept mikrotransakcji w normalnych, płatnych grach singlowych, ale szczerze mówiąc - nawet nie wiem gdzie jest ten cały sklep w grze. Dodatkowo i tak skończyłem grę z nieprzydzielonymi punktami umiejętności, bo zwyczajnie nie miałem już ich na co wydawać. Tak samo z pieniędzmi. Nie przeszkadzało mi to w ogóle, że gdzieś tam można te rzeczy kupić, ale trzeba zwrócić uwagę, że przez fakt istnienia czegoś takiego, gra prawdopodobnie więcej straciła pieniędzy klientów, niż zyskała. Wydaje mi się, że DE to nie jest marka, w którą grają ludzie zainteresowani kupowaniem jakichś śmiesznych pukawek czy czitów do gier za hajs rodziców, więc istnienie takich transakcji tylko tych fanów marki do zagrania zniechęciło, a dzieciaki czy inne wieloryby wydające plny na takie rzeczy i tak w to nie zagrały.

    W kwestii długości gry i wyciętego contentu - faktycznie, słyszałem, że twórcy początkowo planowali dwa miasta, ale Praga jest dostatecznie duża i ciekawa. Całościowo gra zajęła mi 36h, a nie zaglądałem w każdy kąt, nie robiłem też żadnych DLCków, nie grałem w tryb Breach. 36 godzin to u mnie 5 godzin więcej niż Human Revolution, więc pod tym względem jest nawet odrobinę lepiej w porównaniu do poprzednika. Czy gra jest pocięta/ma ucięte zakończenie? Nie odczuwam tego w taki sposób. Bardziej czuć, że to po prostu druga część trylogii. To nie jest tak, że akcja urywa się w najciekawszym momencie. Bardziej to coś w stylu Mass Effect 2 - jakiś wątek się skończył, ale gdzieś tam wiemy, że grubsza sprawa się kręci i dostaniemy więcej szczegółów i odpowiedzi w kolejnej części. Nie czuję niedosytu po skończeniu gry, przynajmniej pod względem fabularnym. Sama jakość fabuły? Mnie się podobało, dalej jest to taki troszkę over the top cyberpunk, czasem poważny, czasem przesadzony, ale jednocześnie stara się przedstawiać niekiedy dość niepokojąco realistyczne wizje. Bardzo przypadły mi do gustu misje poboczne, kilka jest naprawdę świetnych.
    Mimo wszystko należy zwrócić uwagę, że wydawca zjebał sprawę z marketingiem, mikropłatnościami, za dużo pewnie otworzyli zbędnych stanowisk związanych z produkcją i promocją gry, więc MD się nie sprzedał i nie zwrócił, więc raczej nieprędko ujrzymy kolejną część, co trochę osłabia mój argument o byciu środkową częścią trylogii :P

    Co do otwartego świata, to ja jestem z osób, która czasem lubi otwarte światy, ale jednocześnie uważam, że w większości gier pusty, otwarty świat z beznadziejnymi znajdźkami i synchronizacją wież to tylko sposób na przekonanie do kupna niewymagających osób, dla których tylko wielkość gry i jej długość się liczą, bo mają zawsze darmowe gunwo gierki jako alternatywę. W Mankind Divided mamy tylko quasi-otwarty świat. Praga to taki wielki hub, a od czasu do czasu wyruszamy do innych miejsc. Wszystko jest trochę bardziej otwarte i większe niż w poprzedniej odsłonie, ale ciągle dość skoncentrowane, tak samo wypchane atrakcjami, szczegółami, smaczkami i ogólnie pojętą konkretną zawartością (może nawet bardziej niż w HR). Dla mnie taki mniejszy, ale dopracowany, szczegółowy świat to bardzo miła odmiana od jakichś gigantycznych, pustych gier.

    Jeżeli komuś podobało się Human Revolution, ale wstrzymywał się od zakupu i ogrania nowej części przez te negatywne i mieszane opinie, to polecam jednak sprawdzić. Takie osoby nie powinny być zawiedzione. Poza tym nie ma za wielu gier na rynku z tak gęstym klimatem, fabułą opartą na teoriach spiskowych, a na dodatek będących połączenie cRPGów ze skradankami.
    pokaż całość

    GIF

    źródło: cloud-3.steamusercontent.com (5.57MB)

    •  

      @Sad_Statue: Praga rzeczywiście jest ogromna jak na grę, ale miałem pewien niedosyt, że akcja dzieje się przez 60%-70% gry w jednym miejscu. Trochę urozmaiceniem był Utulek, ale właśnie tam mialem wrażenie pełnej liniowości - nie było swobody za bardzo. Myślę, że właśnie w tym miejscu najbardziej ucieli grę.

      +: aborygo
  •  

    #muzykaelektroniczna #synthwave #retrowave #deusex
    A Deus Ex Tribute by Neon City Murder & Formless Voyager
    Synthwave w hołdzie sountrackowi pierwszego Deus Ex'a :] Taką rekomendacje wrzucił niedawno sam Alex Brandon - twórca muzyki dla pierwszego Deusa.

    źródło: youtu.be

  •  

    Deus Ex: Mankind Divided

    Gra ukończona w 31h na wysokim poziomie trudności. Starałem się robić wszystkie misje poboczne i jak najwięcej eksplorować wszystkie lokacje. Grałem tak, aby poruszać się cicho, nie wywoływać alarmów, ogłuszać przeciwników, a zabijać w ostateczności lub z przypadku. Kilka rzeczy w fabule mnie zaskoczyło, ale można śmiało powiedzieć, że twórcy planowali trylogię i ostateczne rozwiązania historii były miały zostać opowiedziane w trzeciej części. (oby tylko kiedyś powstała).

    + gameplay, skradanie się, wiele dróg dojścia do celu
    + hakowanie
    + klimat (świat+muzyka robią swoje szczególnie na słuchawkach)
    + misje poboczne
    + główna fabuła daje radę, o ile ma się na uwadze, że to tylko część z trylogii
    + przyzwoity czas gry jak na FPP

    - mikrotransakcje w grze single player - nie wiem po cholerę twórcy takie coś dodawali, nie dość, że to bez sensu to mocno osłabiło pozycję gry już na premierę
    - optymalizacja, grałem po prawie roku po aktualizacjach, a ciągle dało się wyczuć dropy, to na początku musiało być naprawdę słabo
    - długie wczytywanie, szczególnie jazda metrem wkurzała
    - drogie DLC, z tego co czytałem to nie opłaca się pod względem cena/jakość, będzie trzeba czekać na jakieś grubsze promo

    Gra ogólnie jest dosyć średnio oceniana, lecz mi się grało bardzo przyjemnie, w ogóle się nie nudziłem, a i chętnie się misje poboczne wykonywało dlatego daję nawet naciągnięte 8/10.

    #gry #steam #deusex #cyberpunk #ocieplaniewizerunkuadamajensena
    pokaż całość

    źródło: dzensen.jpg

    •  

      @saw24: Ale mi tutaj nie chodzi o godziny ale o zawartość gry bo ja to większość czasu gry zwiedzałem Pragę albo przeglądałem wykop bo czekałem na to metro xD

    •  

      @saw24:

      + gameplay, skradanie się, wiele dróg dojścia do celu

      Z tym się zgodzę natomiast same lokacje zbyt duże nie były.

      + hakowanie

      Jak tylko wbijesz lepszy poziom skilla to nudne do bólu, ja to się nawet potem alarmami nie przejmowałem bo i tak szybciej docierałem do celu.

      + klimat (świat+muzyka robią swoje szczególnie na słuchawkach)

      Klimatu nie można odmówić, to prawda.

      + misje poboczne

      Dość przeciętne i nie za wiele. Może z 2-3 były ciekawe a tak to większość polegała na dostaniu się w jakieś nieco trudniej dostępne miejsce.

      + główna fabuła daje radę, o ile ma się na uwadze, że to tylko część z trylogii

      No tak nie bardzo, zwłaszcza końcówka gry pod tym względem mocno kulała.

      + przyzwoity czas gry jak na FPP

      Czas gry ok, zwłaszcza jak się szukało wszystkich możliwych od odwiedzenia miejsc.
      pokaż całość

      +: saw24
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Kilka dni temu ukończyłem ostatnią część serii #shadowrun i myślę, że warto napisać tu o tych #gry #crpg , bo mam wrażenie, że w Polsce przeszły one bez większego echa. Ba, sam dowiedziałem się o nich dopiero kilka miesięcy temu i to przypadkiem, mimo iż dobrze kojarzę sam świat Shadowruna z lat młodzieńczych, gdy wraz z kumplami rozgrywaliśmy sesje fabularne.

    Same gry nawiązują mocno do turowych #rpg w starym, dobrym, narracyjnym stylu, gdzie trzeba się sporo naczytać, by wczuć się w świat. Są jednak nieco mniej rozbudowane fabularnie i bardziej liniowe. Rzekłbym - bardziej casualowe. Wrzuć do miksera pierwszego #fallout oraz #arcanum dodaj styl walki z nowego #xcom przypraw nieco #deusex i dostaniesz mniej więcej to, co prezentuje ta seria. Radzę nie sugerować się ocenami na polskich portalach, bo gry zostały zbombardowane niskimi notami przez gimbusów, którzy mają problemy z czytaniem i językiem angielskim (żadna z gier nie ma polskiej wersji). Swoją drogą nie wiem jaką amebą umysłową trzeba być, aby dać jakiejś grze 1/10 tylko dlatego, że samemu się nie zna angielskiego, no ale nieważne.

    Uniwersum Shadowruna jest dość specyficzne - jest to połączenie cyberpunka z fantasy. To świat z niedalekiej przyszłości, opanowany przez wielkie korporacje, w którym niedawno doszło do tzw. "Przebudzenia", w wyniku którego powróciła magia oraz zaczęły rodzić się różne zmutowane istoty jak elfy, gobliny, orki, trolle...

    W grze możemy dowolnie wybrać rasę naszej postaci oraz jaką ścieżką będziemy podążać. Można zostać deckerem, którego głównym zadaniem będzie włamywanie się do Matrixa, hackowanie zabezpieczeń i wykradanie cennych danych. Można iść w kierunku osoby posługującej się magią i miotać we wrogów kulami ognia bądź przywoływać krwiożercze demony. Można być riggerem, który do boju wyśle swoje drony albo samemu rzucić się w wir walki jako nafaszerowana różnymi cyber-wszczepami maszyna do zabijania. Możliwości jest sporo. Zwłaszcza, że możemy dowolnie mieszać umiejętności i nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć np. maga, który będzie też pełnił rolę snajpera, albo szamana, który wraz z demonami pośle do walki drony...

    Jeśli chodzi o kolejność podchodzenia do gier, to polecam grać tak, jak były one wydawane(1.Returns, 2.Dragonfall, 3.Hong Kong). Niby każda z nich jest oddzielna fabularnie, ale pojawiają się fajne smaczki i nawiązania, które można wyłapać tylko grając chronologicznie. Dodatkowo, gdy zaczniemy od Dragonfalla lub Hong Kongu, to potem przy próbie zagrania we wcześniejsze części doskwierać nam będą różne braki i niedoróbki, na które normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi. Taki "Returns" z pewnością wyda się grą znacznie gorszą, gdyby patrzeć na niego przez pryzmat Dragonfalla, niż gdy podchodzi się do niego "na czysto".

    Co nieco o każdej z gier:

    Shadowrun: Returns - inaczej zwany "Dead Man's Switch", jest dość krótki i bardzo liniowy. Bliżej mu chyba do przygodówki, niż do rasowego erpega. Nadal jednak jest to gra bardzo dobra i świetny wstęp do serii - tak do samego świata, jak i do mechaniki gry. Jest w miarę ciekawie rozwijająca się historia, bardzo dobre dialogi, interesujące postacie, fajne misje. Wszystko to w cudnym klimacie, na budowę którego w ogromnym stopniu wpływa doskonała muzyka. Dałbym grze solidne 7 albo i nawet 7,5/10. Jest to świetna przystawka przed daniem głównym, którym jest...
    .

    Shadowrun: Dragonfall - jak dla mnie istny majstersztyk w swojej klasie. Nie spodziewałem się po tej grze wiele, bo początkowo miał to być tylko DLC do części pierwszej. Wyszło trochę inaczej, bo dostaliśmy pełnoprawną grę, która w każdym aspekcie deklasowała część poprzednią. Spokojnie mogę dać 9/10 i postawić ją na półce obok takich perełek jak Fallout 1 czy Baldur's Gate. Zasłużyła sobie.
    Zacząć należy od najważniejszej zalety - warsztat pisarski. Główny wątek nie jest może jakimś arcydziełem, ale wszystkie dialogi i postacie (szczególnie członkowie naszej drużyny) zostały tak dobrze napisane, że czytanie tego to czysta przyjemność i to do tego stopnia, że frajdy dostarcza nawet przeglądanie głupich forumowych dyskusji na shadowrunowym odpowiedniku dark neta. Krótko mówiąc, wciąga jak porządna książka. Tekstu jest dużo, ale "wchodzi" on gładko, a proporcje między czytaniem a akcją są doskonale wyważone. Misje są ciekawe i na tyle dobrze rozplanowane, że praktycznie każdy typ postaci ma szansę się wykazać. Wszystko to uzupełniają śliczne portrety postaci przy dialogach oraz cudowny soundtrack, który wzbogacono o nowe kawałki i w sumie mamy już jakieś 60 utworów.

    Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to tylko dość małej długości rozgrywki (nie spiesząc się 45 godzin na Hardzie) i nieco karykaturalnych modeli 3D. Nie potrafię też wybaczyć twórcom braku rozwinięcia wątku Lucy Strike, bo jak dla mnie ta postać miała ogromny potencjał, którego po prostu nie wykorzystano. Pomijając wymienione rzeczy i drobne bugi, to jest cud, miód i orzeszki.
    .

    Shadowrun: Hong Kong - trochę bałem się podchodzić do tej gry. Raz, że Dragonfall bardzo wysoko zawiesił jej poprzeczkę, a dwa, że klimaty dalekowschodnie to nie do końca moja bajka. Już po pierwszych misjach widać było, że silnik gry został nieco podrasowany, poprawiono sporo kwestii technicznych, walkę, wygląd postaci, przerobiono znacznie Matrixa, by misje w nim były o wiele ciekawsze, doszły nowe czary, umiejętności, przedmioty, cyber-wszczepy... Słowem, powinno być lepiej.
    Coś gdzieś jednak po drodze poszło nie tak. Muzyka, która wcześniej zachwycała i budowała wspaniały klimat, tutaj głównie nuży i usypia. Walka niby została ulepszona, ale jest łatwiejsza, jest jej o wiele mniej i nie ma kiedy się nią nacieszyć. To samo tyczy się misji w Matrixie - nie ma wystarczająco okazji, by docenić jak bardzo system rozbudowano. Członkowie drużyny, z którymi wcześniej z ochotą się rozmawiało odkrywając historie z ich życia, tutaj głównie irytują (przoduje w tym zwłaszcza nasz "brat", Duncan "Kapitan Oczywisty" Wu).

    Tekstu jest tyle, że jego ogrom przytłacza, a jego forma nie jest już tak naturalna i tak łatwo przyswajalna, jak w DMS i Dragonfallu, przez co czytanie opisów i dialogów, które wcześniej było niezwykle przyjemne, teraz miejscami stało się udręką. Mam wrażenie, że ktoś porzucił jakość i poszedł na ilość. Efekt jest taki, że przez jakieś 80% gry wlepiamy się w prawy górny róg ekranu i próbujemy przebrnąć przez kolejne zwały tekstu.

    Hong Konga ukończyłem w 40 godzin na Hardzie, czyli jest krótszy od Dragonfalla nawet pomimo tego, że samego czytania jest kilkukrotnie więcej i to głównie na tym traci się większość czasu. Nie liczyłem ile dokładnie jest misji, ale musi ich być zatem znacznie mniej.
    Mimo wszystko nie uważam, że gra jest zła. Osobiście jest dla mnie sporym rozczarowaniem, ale nadal dałbym te 7/10, może nawet 8/10, bo ma miejscami przebłyski świetności.
    .

    Ogólnie rzecz biorąc, z czystym sumieniem polecam całą serię każdemu, kto lubił stare Fallouty, Baldursy, Tormenta i inne klasyczne erpegi. Naprawdę warto, zwłaszcza że na allegro można dorwać te gry za grosze (ja dałem jakieś 20zł za całą trylogię).
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: Pie_Man, z.....................i +23 innych
    •  

      @daedalus_pl Bardzo fajna i składna opinia. Dzięki za zawołanie, @Bethesda_sucks.

      Na podstawie przygody z S:R byłbym skłonny zgodzić się z prawie wszystkim poza dialogami. Może i nie były napisane źle, ale czułem się permanentnie robiony w jajo, ponieważ był tam niby wybór, ale nie miał prasie nigdy znaczenia dla dalszego przebiegu nie tylko rozgrywki, ale nawet danej rozmowy!

      Na pewno jednak narobiłeś (ty i komentujący) mi apetytu na S:D!

      Pod opinią o muzyce podpisuję się wszystkimi kończynami. Była genialna. Zbudowała większość klimatu w S:R. Cud.
      pokaż całość

    •  

      @daedalus_pl:

      S:D i S:HK to jedyne gry, w których antagonista przekonał mnie, abym stanął po jego stronie :)

      Gdyby były większe i pozwalały na eksplorację świata to być może uznałbym je nawet za lepsze od Fallouta 2.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Ciekawe jaka część budżetu UNATCO idzie na amunicję #gry #heheszki #deusex #zreddita

    źródło: youtube.com

    +: qqwwee, PawEHO +4 innych
  •  

    Takie #gry mi się podobają :) jak dla mnie na maksa miodna :)
    Zajebista grafika, fajna fabuła oraz możliwość rozwiązywania zadań na różne sposoby.
    #deusex

    źródło: 20170205072247_1.jpg

    +: k................o, epi +9 innych
  •  
    B......p

    +9

    Obecne systemy polityczne zupełnie nie nadają się do współczesnych czasów. Stoimy u progu kolejnego skoku technologiczno-cywilizacyjnego w związku z rozwojem technologii IT, inżynierii genetycznej i fizyki, ale tkwimy wciąż ujarzmieni przestarzałą polityką. Kulą u nogi jest hamująca rozwój religia z bioetyką, kasty polityczne utrzymujące nas w przekonaniu, że musimy je nieustannie utrzymywać.

    Zupełna globalizacja i koniec z pofragmentowaniem na państwa, postulowanie transhumanizmu i technokracji to klucz do awansu człowieka na szczeblu rozwoju i ewolucji. Jeszcze w tym stuleciu mamy szansę na uczynienie człowieka gatunkiem interplanetarnym.

    Koniec z socjalem, koniec z wojnami, poważne fundusze skierowane na rzecz rozwoju inżynierii genentycznej i IT oraz cybernetyki uczynią z nas nowu gatunek. Wytrzymalszy i odporny, żyjący dłużej, szczęśliwszy. Zdolny do spełnienia swojej funkcji - funkcji od zawsze przyświecającej wszelkiemu życiu - by dotrzeć jak najdalej. Gdyby zwykli ludzie wiedzieli, jakie zdolności może uwolnić w nas nowa genetyka.

    Jedni ludzie od zarania dziejów szukali Boga, inni twierdzili, że on nie istnieje. Obie grupy zawsze były w błędzie. Bóg istnieje w nas, w naszych umysłach. Był tuż obok.

    #polityka #transhumanizm #hplus #kultura #nwo #historia #nauka #deusex
    pokaż całość

    źródło: igyaan.in

  •  

    Kiedyś były dema gier, fajna sprawa; można było sprawdzić czy i jak dana gra będzie działała na naszym komputerze i czy sama rozgrywka nam odpowiada .Często pełna gra po późniejszym zakupie działała nawet jeszcze lepiej niż zrobione z wczesnej wersji produktu demo.

    Dziś kupiłem sobie #deusex MD na #steam bo innej opcji żeby legalnie sprawdzić chyba niema...
    Niestety gra nie podoba mi się wcale, w dodatku mój komputer jej nie polubił; gdy tylko zrozumiałem że popełniłem błąd od razu przypomniałem sobie o refundzie i zaczęła się nerwówka... gra działała trochę jak byłem afk(święta...), czy minęły już dwie godziny, czy oddadzą dudki czy będę miał kolejną niepotrzebną mi grę. Na szczęście pozytywnie rozpatrzyli prośbę i kasę oddadzą, ale pewnie po świętach dopiero.

    Grałem w deusy wcześniejsze i podobały mi się bardzo, HR dobrze i płynnie mi działał, a po obejrzeniu filmów i poczytaniu o MD myślałem że też będzie fajny. Niestety nie przypadł mi do gustu... szkoda tylko że dopiero po zakupie można się przekonać jak "smakuje" dany produkt... dlaczego już kurwa nie robią dem!?

    i teraz zastanawiam się nad zakupem #fallout 4, ale kurwa boję się że znowu się rozczaruję... i znowu zamrożę kasę w oczekiwaniu na refund. Już nawet zastanawiam się nad jakimś torrentem żeby sprawdzić z czym to się je... choć piratowanie mi nie straszne to jednak chciałbym tego uniknąć i zachować czyste sumienie...

    Jak wasze wrażenia dotyczące F4 i czy też macie takie problemy z zakupem gier?! #jakzyc #gry
    pokaż całość

    +: Herflik, S...........n +6 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #deusex

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów