•  

    #dlaczegoprzegrywasz #przegryw #wygryw #smutnaprawda #takjest #eksperyment #tinder #podrywajzwykopem #blackpill #logikarozowychpaskow

    Status i poważanie w grupie/społeczności atrakcyjniejsze od posiadanego majątku?

    Jak pokazuje mój ostatni eksperyment na aplikacji Tinder - wysoki status mężczyzny w grupie/społeczności z byciem mocno ekstrawertycznym jest dla kobiet znacznie bardziej atrakcyjną mieszanką niż spory majątek na koncie i sukces zawodowy.
    Oczywiście rzeczy te często idą ze sobą w parze, ale tutaj specjalnie je rozdzieliłem, bo każdy kuma o co chodzi.

    Założyłem dwa fikcyjne konta ze zdjęciami mężczyzn z vk, których uroda subiektywnie oscylowała w granicach 8 (być może nawet 9) punktów w skali od 1-10.
    Znajoma mi osoba specjalizująca się w obróbce graficznej umiejętnie "wstawiła" w tło wspomnianych przystojniaków charakterystyczne polskie budowle co mocno wzmocniło wiarygodność profili.

    Charakterystyka postaci wyglądała następująco:

    Pan numer 1:

    - lekarz dermatolog, lat 35, 188 centymetrów wzrostu, posiadający kilka własnych gabinetów w obrębie całego województwa gdzie zatrudniał innych specjalistów, natura introwertyczna, słuchacz poezji śpiewanej i wielbiciel tekstów popularnonaukowych, bardzo duże zarobki, stabilny życiowo

    Pan numer 2:

    - fotograf dyskotekowy, lat 32, 188 centymetrów wzrostu, ogromne grono znajomych i znajomości z właścicielami klubów, DJami, wywiady dla portali muzycznych, zarobki średnie, imprezowy styl życia: alkohol, papierosy, wielbiciel czarnego humoru, infantylny

    Jak wyglądało ich powodzenie na Tinderze?

    - obaj panowie uzyskiwali niesamowite ilości par ze względu na urodę i wiarygodność konta ( dzięki grafik ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), co przesunąłem kolejną kobietę w prawo to powiadomienie o matchu

    - kobiety nie były lakoniczne w rozmowie jak w wypadku przeciętnego użytkownika, widać było ogromne zaangażowanie w dyskusję i zainteresowanie najdrobniejszym szczegółem, nawet tymi nieistotnymi w kontekście zawierania znajomości DO PEWNEGO CZASU, ALE O TYM NIŻEJ

    - mężczyzna pierwszy, pan doktor najwięcej tekstu przyjął od... samotnych mam, ale niemal każda kobieta podkreślała jak ważna jest w jej życiu stabilizacja i chęć posiadania męża lub stałego partnera seksualnego, gdy dyskusja schodziła na temat erotyki niektóre z dziewcząt/kobiet zaczęły się dziwić i oburzać, że tak dojrzały mężczyzna potrafi tak śmiało flirtować (mimo zachowania kultury słownictwa)

    - mężczyzna drugi oblegany był przez kobiety nieco młodsze (głownie do 25 roku życia), wybaczano mu wulgarne teksty, wręcz prostackie i niegodne przyzwoitego człowieka, o zgrozo odbierane były niekiedy z pikanterią (!), ogromne zainteresowanie budziło u dziewcząt to, że znał osoby słynne na polskiej scenie muzycznej

    - mężczyzna pierwszy mimo swojej nienagannej urody, pozycji, zawodu, stabilności i atencji spotykał się też z wyraźną krytyką: uznany za sztywniaka, niemęskiego, niepewnego siebie gdy... zwlekał z realnym spotkaniem i wahał się co do propozycji erotycznej (szok!)

    - mężczyzna pierwszy był w pewnych przypadkach obiektem ataku ze względu na moralność, filozofię życiową, po pewnym czasie "usuwany z par" lub odsyłany z tekstem "szukam kogoś konkretnego/zasługuję na kogoś wyjątkowego" (szok!)

    - mężczyzna drugi z realnymi propozycjami seksualnymi, na moje oko co najmniej dwie do zrealizowania jeszcze tego samego dnia (podawanie przez kobiety adresu, danych personalnych, numeru telefonu, uczelni), niezwykłe zaufanie i odkrywanie się ze swoimi słabościami ze strony kobiet mimo skrajnego chamstwa

    Podsumowanie, wnioski:

    Z początku miałem zamiar wstawiać tutaj screenshoty z tych wszystkich rozmów, ale nieco się tego nazbierało
    i nie ma to sensu - możecie powtórzyć to sami (polecam). Nie będę drugim januszpol ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Powalającym faktem jest to, że człowiek z zasadami, moralnością i szeroką wiedzą o świecie potrafi być społecznie zdegradowany przez kobietę nawet w obliczu sukcesu zawodowego, posiadania sporego majątku i niepowszechnej w naszym kraju, pociągającej urody.

    Przyznam się Wam szczerze, że nie spodziewałem się aż takiej skrajności i mój eksperyment przerósł moje własne oczekiwania.

    Momentami puszczały mi nerwy i miałem ochotę napisać prawdę i konkretnie nabluzgać rozmówczyniom, ale nie po chodzę na dwóch nogach, a nie na czworaka jak zwierzęta, by nie panować nad swoimi prymitywnymi zapędami.

    Po prostu miałem wrażenie, że spora (większa) część kobiet z Tindera szuka mężczyzny "doskonałego", nieistniejącego w realnym świecie. Inaczej! Miałem wrażenie, że każda z nich po prostu szuka wad, wymyśla wady. Najlepsze "kwiatki", które zapamiętałem:

    - za dużo godzin pracy, ktoś musi poświęcić mi uwagę, chcę mieć faceta w domu (Pan numer 1)
    - jak można słuchać poezji śpiewanej, to dla "pedałów" (Pan numer 1)
    - marnowałam swój czas na rozmowę z tobą w internecie, a ty odmawiasz spotkania, bo ci coś we mnie nie pasuje (Pan numer 1, negatywna reakcja na posiadanie dwoje dzieci)
    - nie pokazałabym się z facetem, który jeździ takim autem (Pan numer 2, chyba jedyna jego krytyka i "kosz" ze strony kobiety na wiadomość o wielbieniu VW Golfów - eh, uśmiałem się tutaj (-: )

    Ręce opadają, to chyba tyle..........
    pokaż całość

  •  

    #dlaczegoprzegrywasz #przegryw #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #wygryw

    W OBRONIE PRZEGRYWÓW

    We wpisach kobiet na temat "wykopkowych przegrywów" nie raz widziałem wiele prawdy, prawdy bolesnej dla tej społeczności. Trzeba jednak przyznać szczerze, że w dużej liczbie przypadków kobiety hejtujące ich stan mentalny nie mają pojęcia z czym mają do czynienia i...

    NIE MOGĄ GO MIEĆ, BO SĄ KOBIETAMI!

    Nasze "wykopkowe różowe" często dziwią się, że płci przeciwnej tak ciężko znaleźć życiową partnerkę, czy też chociaż odrobinę czułości, cielesności.
    Jak bardzo zaskoczona była moja znajoma, która to założyła sobie eksperymentalne konto na aplikacji #tinder oraz #badoo udając całkiem przystojnego mężczyznę (subiektywne 7/10)! Czym? Tym, że nie potrafiła nawiązać żadnej, dłuższej rozmowy z jakąkolwiek kobietą - bez względu na charakter/styl dyskusji ("na miłego", "na szarmanckiego", "na brutala").
    Jej liczba par w ciągu tygodnia nie przekroczyła DZIESIĘCIU gdy sama na swoim prawdziwym koncie (istniejącym od mniej więcej pół roku) posiadała ich KILKA TYSIĘCY (subiektywnie jej uroda to jakieś 5, może 6/10).

    By mężczyzna szczycił się podobnym sukcesem najczęściej należeć musi do genetycznej elity: symetryczna, zmaskulinizowana twarz, wysoki wzrost lub oszukać naturę statusem majątkowym, czy społecznym.

    Właśnie! Czy męscy modele, celebryci, sportowcy bywają samotni nie z własnej woli?

    Dlatego drogie Panie nie dziwcie się niektórym facetom z tagu #przegryw, że są w tak beznadziejnym stanie psychicznym, w błędnym kole. Większość z Was pomoc, współczucie i odrobinę empatii dostaje "na zawołanie", przeciętny #przegryw z taką intensywnością i łatwością jedynie pogardę.

    Przykre jest to, że wśród facetów z depresją i smutkami faktycznie znajduje się wiele totalnych leniuchów, leserów, wręcz pojebańców, którzy nawet gdyby tę pomoc dostali to ją odrzucą i nie zamierzają ani trochę zmienić tego stanu rzeczy, a wręcz paradoksalnie żaląc się - tonąć w nim. Jeśli jesteś jednak mądrą, inteligentną #p0lka to nie wrzucaj wszystkich #przegryw do jednego worka! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    •  

      @de-nuke: reasumując sami są sobie winni, albo nic nie robią, albo robią coś co jak sami twierdzą jest bez sensu.

      Btw, nawiązując do Twojego poprzedniego posta, sam jestem programistą w niedużej firmie it, i praktycznie wszyscy mają, żony lub żony i dzieci. Nie wiem niestety, czy to mit z tymi aspołecznymi programistami, czy to akurat w tej firmie tak się złożyło.

    •  

      @mrocznyprecel

      nikt tych innych modeli komunikacji szerzej nie propaguje.

      link

      Pewnie dlatego, że są nieopłacalne z komercyjnego punktu widzenia

      Ale jak to sobie wyobrażasz? Nowy komunikator który na start, przed rozpoczęciem rozmowy nalega by ustalić agendę, wspólny cel, sposób jego weryfikacji? Jeszcze może za każdą dygresję będzie groził ban?

      bo po prostu już tak ludzie działają

      To źle?

      Też kwestia tego, że rozwój technologiczny pogarsza sytuację, bo stwarza coraz więcej barier, które trzeba przełamać

      Większość barier ludzie mają w głowach. Są na tyle bezrefleksyjni, że sami się nie zastanawiają nad tym, czy to co chcą powiedzieć, ma sens. Nie mówiąc już o tym, by się zastanowili, skąd się wzięło to, co chcą powiedzieć.

      które trzeba przełamać, żeby sam kontakt nawiązać

      Nie zgadzam się kompletnie. Komunikujemy się właśnie dzięki technologii. Sądzisz, że kiedyś byśmy wysyłali gołębia pocztowego? Dziś dzięki technologii możesz komunikować się z osobą na drugim końcu świata w czasie rzeczywistym. Kiedyś jak się urodziłeś na zadupiu, to pozostawało Ci komunikowanie się tylko z towarzyszami niedoli.

      Cała ta otoczka pochłania tyle energii i czasu, że na samo poznawanie się go już brakuje

      Nic się w tej kwestii nie zmieniło od wieków. Jedynie masz teraz mądre książki, dzięki którym możesz nauczyć się wyciągać wnioski z tego, jak ktoś mówi, kiedy mówi, kiedy nie mówi. Wychodzisz również z błędnego założenia, że ludzie znają siebie na tyle, by móc Ci coś o sobie zakomunikować. Gówno prawda. Większość to ruru..rurkowce targane emocjami, których nawet nie potrafi nazwać, a co dopiero zrozumieć.

      wygodniej i szybciej jest dzielić się tymi halucynacjami

      Pierwszym z założeń teorii komunikacji jest to, że nie masz nic poza swoimi halucynacjami. Chyba, że zaczynasz rozmawiać o matematyce, chemi, fizyce...

      Jeszcze na uczelni pokazywali nam fajne badanie. Chyba najtrafniejsza rzecz o komunikacji jaką widziałem. Ludzie mieli na skali ocenić sformułowania jak, "niewiele", "trochę", "moment", "zaraz".

      Cel był taki, by nam głupim studentom uświadomić, jak wielka jest rozbieżność w rozumieniu tak prostych i codziennych zwrotów. Sam się zastanów, czy "trochę" to więcej niż "niewiele". Rozbieżność była potężna, a zwrotów było kilkadziesiąt. Do tego dochodzi dualizm języka, i przykładowo, sformułowanie "nie wielki" wcale nie jest równoznaczny z "mały". Coś co jest "duże" też jest "nie wielkie" bo jest od wielkiego mniejsza.

      Jedyne wyjście to wdrażać pozytywne wzorce do własnych kontaktów z innymi ludźmi i może się to jakoś rozniesie

      Pytanie, czy potrafisz określić, które wzorce są pozytywne?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    #dlaczegoprzegrywasz #przegryw #niebieskiepaski

    Maksujemy swój wygląd!

    Każdy z "Wykopków" z tagu #przegryw doskonale zdaje sobie sprawę jak ważny, istotny jest wygląd w tworzeniu relacji z kobietami, ale i nie tylko z nimi. Pierwsze, pozytywne wrażenie budowane w dużej mierze przez naszą aparycję potrafi podnieść nasz status w danej grupie, czy społeczności. Warto zatem go "wymaksować", by w szkole, pracy i innych miejscach mieć swoisty handicap.

    1. Sposób na zakola/łysiznę:

    Łysiejący facet poza nielicznymi wyjątkami (odpowiedni kształt głowy) to facet nieatrakcyjny. Następnym razem wydając pieniądze na pizzę, kolejną grę na Steamie, czy butelkę wódki, zastanów się konkretnie, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby odłożyć je na zabieg uzupełniania włosów. Bez operacji, bezinwazyjnym zabiegiem. Tak - w specjalnej klinice. Metoda coraz popularniejsza w naszym kraju, znana od lat za granicą (szczególnie w Niemczech). Zerknijcie na filmy, bo jest na co!

    https://www.youtube.com/watch?v=DFuJzXNO9h4

    https://www.youtube.com/watch?v=vy-2845_8k0

    2. Poprawa estetyki twarzy:

    Uprawiaj "mewing", czyli metodę stosowaną przez ortotropów/ortodontów. Działa cuda szczególnie w młodszym wieku, ale i na osoby dorosłe. Dla bardziej zainteresowanych polecam mój wpis na temat "języka na podniebieniu" oraz kanał tego Pana:

    https://www.youtube.com/watch?v=bIh4wT-WfYA

    3. Jeśli masz włosy zadbaj o odpowiednią proporcję "fryzura-broda".

    Dłuższe włosy z przodu (ewentualna grzywka) i tył głowy wycięty "na zero" + dłuższa broda z dobrze wyciętą linią szyi spowoduje, że będziesz wyglądał bardziej męsko i bardziej "jak wojownik" niż mięczak. Świetny sposób na zamaskowanie małej, czy słabo zarysowanej szczęki oraz przypadłości "alien skull":

    https://i2.yuki.la/e/08/3f39ebed710a0fa6c1356bf61fee65b757baf567b95d739dfb93a57b9f7fb08e.png

    4. Schudnij/przytyj:

    10-14% tkanki tłuszczowej dla faceta to optimum. Staraj się jednak dążyć do wartości środkowej - 12%. Mniej tłuszczu = mniej estrogenu, więcej testosteronu, co oczywiście mocno rzutuje na rysy twarzy (utrzymywanie wody podskórnej).
    Buduj mięśnie. Gruba szyja podkreśli linię szczęki, a dobrze wypracowane mięśnie barków/pleców zamaskują nawet bardzo szerokie biodra i talię.

    Masz problem z silną wolą? Że niby zbyt długo to wszystko trwa? Czas i tak upłynie, więc zamiast pisać jak brzydki jesteś wstań sprzed fotela, wynajmij trenera/dietetyka, skompletuj siłownię - to nie musi być drogie. Poważnie! Zestawy podstawowe z firm takich jak Kelton, czy Marbo wystarczą, by zbudować dobrą sylwetkę. Stojaki, ławka, drążek/wyciąg, sztanga, sztangielki, obciążenie. Więcej Ci nie trzeba. Wydasz tysiąc złotych nie tylko na wygląd, ale i zdrowie, zamiast znowu przewalić kolejną rentę na wódkę.

    5. Zacznij ubierać się męsko.

    Podkreśli to dymorfizm płciowy. Zakładaj jeansy o regularnych kształtach, casualowe marynarki - wyrzuć wszelakie galoty, kraciaste koszule z krótkim rękawem i obcisłe rurki. Te pierwsze są dobre dla Januszy, drugie zaś dla dzieciaków z podstawówki, którym jeszcze dobrze nie wyrosły włosy na jajkach.
    Wystrzegaj się "świecących" poliestrowych, tandetnych wyrobów. Zainwestuj. Dobra koszula, czy marynarka kosztują, ale wcale nie krocie. W sklepach typu Wólczanka można dostać bardzo dobre, męskie koszule w cenach od 150-200 złotych. Marynarka? Jeśli nie boisz się odzieży używanej można dostać na serio świetny produkt chociażby na Allegro w śmiesznej cenie. Nie pasuje? Bawełniana marynarka w H&M to koszt mniej więcej 300 złotych. Jeansy większość z Was pewnie już posiada, ale nie zaszkodzi rozglądnąć się za alternatywnymi w nietypowym, ale męskim kolorze (np: szare). Warto kupić również spodnie chino, które w letnie dni sprawdzą się wyśmienicie.

    "Elegancki casual" na ciele potrafi podbić status nawet gołodupcowi, co zaowocuje oczywiście lepszym traktowaniem ze strony obcych ludzi w przypadkowych, codziennych sytuacjach.

    6. Podbij swój wzrost!

    Obuwie podwyższające. Słyszałeś? Jeśli nie to zerknij w wyszukiwarkę. Są droższe od klasycznego obuwia, ale takie niestety muszą być. Najtańsze modele zaczynają się już od 200 złotych. Chcesz iść po linii najmniejszego oporu? Silikonowe podkładki z Allegro za 15 złotych też dają radę, a potrafią "podnieść" nawet o 6 centymetrów. Nie mają jednak już takiej stabilności i wytrzymałości jak obuwie.
    pokaż całość

    •  

      @dlaczegoprzegrywasz: to i tak na dłuższą metę przyniesie więcej szkody niż pożytku gdy taki człowieka zderzy się z brutalną prawdą że nie ma litości dla człowieka spierdolonego.

    •  

      @dlaczegoprzegrywasz: Chyba bym musiał na łeb upaść żeby nosić "męskie szpilki", to ja już wolę swoje 169cm i mozolne wychodzenie z przegrywu ciężką pracą nad sobą i zaakceptowaniem mniejszej puli potencjalnych partnerek, wykonywanych zawodów, miejsc u władzy, miejsc kierowniczych i tak dalej.

      Przecież niski facet musi się w czymś takim podświadomie czuć jak śmieć (jeszcze większy od tego za jakiego się wcześniej uważał) - "tak mnie natura pokarała wzrostem, że muszę udawać wyższego żeby mnie ludzie akceptowali".

      Rozumiem porady typu:
      *i tak tego nie zmienisz to dąż do tego żeby to zaakceptować (nie jest to proste), a stanie się to mniejszym problemem (jedno to złe odbieranie niskiego faceta przez społeczeństwo, a co innego dodatkowe i niepotrzebne spierdolenie, które się tworzy przez kompleksy na tym punkcie),
      *popraw swoją posturę przez co będziesz się lepiej czuć, być pewniejszym siebie, a przy okazji optycznie będziesz wydawać się wyższy,
      *i tak dalej...

      A co w przypadku gdy nasz niski wykopek-przegrywek zostanie z tego powodu wyśmiany? Jeżeli ma takie kompleksy, że wspomaga się w sztuczny sposób żeby czuć się lepiej i być lepiej odbieranym to gdy jakaś różowa go z tego powodu wyśmieje (a co dopiero gdy jest to różowa, która mu się bardzo podoba) to już jest to o krok od tragedii. Moim zdaniem nie tędy droga...

      Pewnie zaraz ktoś wyskoczy - a różowe się malują, noszą szpilki, retuszują, push-upy itd. to czemu ja nie mogę? Jasne, że możesz. Możesz też całe życie być zakompleksiony i zafiksowany na punkcie tego co myślą o tobie twoje psiapsiuły i o tym jak wakacje w Hiszpanii Klaudiusza z Klaudią są 10 razy lepsze od twoich samotnych wakacji w Wygwizdowie Wielkim. Albo że twoi znajomi biorą śluby i zakładają rodziny, a ty wciąż sam (lub twoja partnerka nie myśli o takich rzeczach). Może też tym, że twój ulubiony instagramer ma 2 miliony subskrypcji czy co tam się dostaje, a o twoim istnieniu wie może 200 osób?
      Większość młodych różowych tym żyje, to czemu nie ty? Warto chyba mieć mieć trochę głębsze wartości w życiu.

      Takie rozwiązanie to plaster na psująca się ranę, co może na chwile zatamuje krwawienie, ale koniec końców wkradnie się gangrena czy inny szatan, który naszego wykopka-przegrywka wykończy.

      Jedynie takie rozwiązanie widzę sensowne dla kogoś kto nie jest przegrywem, jest pewny siebie, a jedynie chce zaliczyć więcej lasek - czyli narzędzie dla niskiego wygrywa na podkręcenie wyników (ale i on musiałby być na tyle silny psychicznie żeby się nie podłamać różnicą, którą odczuje - łatwo dojść do wniosku, że na cholerę to wszystko skoro wystarczyłoby 15cm więcej i mógłby być bezywyrazowym normikiem z lepszymi rezultatami).

      Może to tylko występujący u mnie syndrom wyparcia i niechęć do wspomagania się takimi rzeczami ze strachu przed osiągnięciem "sukcesu" (wyjścia z przegrywu)?. Może to jednak rozsądek i niechęć przed powierzchownymi, płytkimi, prostymi i niezmieniającymi niczego fundamentalnego "plastrami" na ranę. To już pozostawię tym, którzy przeczytają tę ścianę tekstu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #dlaczegoprzegrywasz #przegryw #depresja #medycyna #niebieskiepaski #testosteron

    Wpis skierowany głównie do mężczyzn, ale być może jakaś kobieta zainteresuje się tematem ze względu na problemy swojego partnera.

    Cierpisz na przewlekłe zmęczenie? Dręczy Cię smutek? Ciągłe stany na pograniczu depresji? Kompletny brak chęci do działania, zmian? Może być to problem psychiczny, ale i też PROBLEM NATURY HORMONALNEJ!

    Poziom męskiego hormonu - testosteronu spada w krajach rozwiniętych z pokolenia na pokolenie:

    https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0076178

    W dzisiejszych czasach już niektórzy nastolatkowie mają problemy z prawidłowym jego poziomem (co często widać na ulicach).
    Jego deficyt to nie tylko mniejsza masa mięśniowa, skłonność do łatwiejszego otłuszczania się, zniewieściałość, czy gorsza erekcja, ale szereg innych problemów, zaczynając od zwiększonego ryzyka zespołu metabolicznego, a kończąc na osteoporozie, chorobie wieńcowej i... tendencjach samobójczych!

    https://www.pum.edu.pl/__data/assets/file/0005/66362/MeSKIE-STARZENIE.pdf
    https://podyplomie.pl/medical-tribune/17072,stezenie-testosteronu-a-ryzyko-samobojstwa

    Często przyczyną takiego stanu rzeczy jest nieodpowiednie odżywianie i styl życia: brak aktywności, "na kanapowca", niedobory żelaza (ferrytyny), witaminy D, witamin z grupy B, cukrzyca (insulinooporność), ale niestety nie zawsze.

    Normy dla stężenia testosteronu (całkowitego) wahają się w zależności od laboratorium w granicach:

    8 nmol/l (231 ng/dl) do 30 nmol/l (864 ng/dl)

    Problem w tym, że to "norma" budowana na całej populacji dorosłych mężczyzn.
    Poziom 10-12 nmol/l jest całkiem poprawny dla 70 letniego mężczyzny, zaś u młodego 18-25 letniego człowieka nieodpowiedni.

    https://naturalbiohealth.com/wp-content/uploads/2017/03/Male-Testosterone-levels-by-age.jpg

    Jeśli obserwujesz u siebie objawy takie jak: ciągłe zmęczenie, łatwość budowania tkanki tłuszczowej, niska masa mięśniowa, brak chęci do życia, słaba erekcja - warto zbadać jego poziom.

    Nie jest to drogie badanie, nie zapłacicie za nie raczej więcej niż 30 złotych, a może być przydatne w kontekście rozpoznania przyczyny Twoich problemów. Polecam wraz z testosteronem zbadać również hormon tyreotropowy (TSH), ponieważ choroby tarczycy mogą objawiać się podobnie.

    Masz testosteron w dolnej granicy normy? Pora szukać dobrego endokrynologa. O nich niestety w Polsce ciężko, bo temat wdrożenia ewentualnej terapii hormonalnej dla mężczyzn to w naszym kraju dalej "biała plama", warto jednak zainwestować czas i pieniądze.
    Dobry fachowiec wykluczając jako przyczynę styl życia, niedobory witamin, etc, powinien w razie niedoboru przebadać przysadkę mózgową, jądra i sprawdzić całą gospodarkę hormonalną.
    pokaż całość

  •  

    #dlaczegoprzegrywasz #blackpill #przegryw #edukacja #ortodoncja

    Pierwszy, konkretny wpis, Panie i Panowie!

    Zastanawialiście się kiedyś dlaczego ludzie atrakcyjni: przystojni mężczyźni i piękne kobiety miewają niekiedy brzydkie dzieci, niewpasowujące się nijak w kanony uniwersalnej urody, którą to posiadali ich rodzice?

    Zdrady? Owszem - mogą być tego wynikiem. Ale chyba mało która kobieta zdecydowałaby się na romans z chudym, niskim i garbatym listonoszem... co innego z okolicznym bogaczem wożącym się najnowszym Porsche, ale teraz pomińmy tę kwestię.

    Geny potrafią spłatać figla, bo ileż z nich determinuje nasz docelowy, dorosły wygląd? Niezliczona ilość! Ale nie tylko one mają wpływ na to, czy będziemy postrzegani jako osoby atrakcyjne fizycznie.

    Nauka powtarza, że testosteron i inne androgeny odpowiedzialne są za wykształcenie męskich, atrakcyjnych cech takich jak chociażby szeroka, mocno zarysowana szczęka i kości policzkowe. I pewnie tak jest, ale...
    Dlaczego zatem istnieje tak wiele kobiet, których definicja dolnej części twarzy jest tak mocna, ostra i wyraźna skoro w ich ciele dominuje głównie estradiol?

    Odpowiedzialna za ten stan rzeczy może być (niejednokrotnie poruszana na Wykopie) higiena oddychania, właściwa pozycja szyi, czy odżywianie.

    Polecam film (z polskimi napisami), który w fajny sposób pokazuje (ukazując również badania - eksperymenty) jak niedbałość o prawidłowe nawyki potrafi zepsuć nasz "urodowy" potencjał:

    https://www.youtube.com/watch?v=zbzT00Cyq-g
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Witam serdecznie!

    Zapraszam wszystkie osoby spod tagów #przegryw #redpill #blackpill oraz pokrewnych do śledzenia tagu #dlaczegoprzegrywasz!

    Na profilu/pod tagiem będę poruszał kwestie relacji międzyludzkich (nie tylko damsko-męskich), problemów dnia codziennego, problemów społecznych, które przecież tak wielu Mirkom z Wykopu spędzają sen z powiek.

    Możecie spodziewać się ciekawych linków, publikacji, historii z życia wziętych, ale również i wstawek popularno-naukowych. Nie zabraknie też ankiet.

    Specyficzny, "wykopkowy" humor? Owszem, będzie - w granicach zdrowego rozsądku. Profil jednak zamierza pełnić rolę uświadamiającego, edukacyjnego, który być może u niektórych z Was zapoczątkuje zmiany na lepsze.
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów