•  

    #heheszki #pasta #dmowski #pdk

    dzień dobry panu mamy takie pytanie czy często się pan uśmiecha
    NIE ZWŁASZCZA JAK WIDZĘ DURNEGO IDIOTĘ ROMANA DMOWSKIEGO DYREKTORA KOMITETU NARODOWEGO POLSKI W WARSZAWIE MOŻECIE MU PRZEKAZAĆ ŻE JEST IDIOTĄ ŻE MAM GO W DUPIE I CHĘTNIE BYM GO POBIŁ MOŻECIE TO NAWET PUŚCIĆ
    a proszę powiedzieć z czego się pan śmieje najczęściej
    JAKBY ROMAN DMOWSKI UPADŁ I SOBIE GŁUPI RYJ ROZWALIŁ ENTENTĄ MNIE BĘDZIE STRASZYŁ MNIE BRYGADIERA LEGIONÓW BĘDZIE MNIE ENTENTĄ STRASZYŁ JAK GO KIEDYŚ SPOTKAM NA ULICY TO MU NOGI Z DUPY POWYRYWAM
    dobrze dziękujemy
    ON JEST NACJONALISTYCZNYM ND-CKIM KARŁEM PRZEMALOWANYM NA KNP NIECH ŻYJE WOLNA POLSKA PRECZ Z CARATEM
    pokaż całość

    źródło: 1556525427190.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki!
    Wszystkich zainteresowanych polityką,historią,ekonomią i debatowaniem zapraszamy na nasz serwer Discord "Polityka+Historia".Posiadamy pomocną moderację i administrację,szeroki wybór ról i kanałów oraz aktywne community.Na serwerze panuje wolność słowa i pluralizm polityczny.Wszystkie poglądy dozwolone ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    #polityka #4konserwy #neuropa #korwin #gwiazdowski #antykapitalizm #libertarianizm #anarchokapitalizm #akap #kelthuz #socdem #socjalizm #monarchizm #anarchizm #neoreakcja #konserwatyzm #liberalizm #kapitalizm #wolnyrynek #faszyzm #komunizm #prawica #lewica #nacjonalizm #myslnarodowa #onr #pis #po #michalkiewicz #mentzen #wincyjtagow #historia #historiajednejfotografii #historiapolski #debata #filozofia #literatura #ekonomia #wiosna #wiosnabiedronia #kukiz #jacekwilk #kukiz15 #braun #karon #marksnadzis #maxkolonko #wrealu24 #uniaeuropejska #chojecki #jablonowski #dmowski #dmowskinadzis #knp #berkowicz #sejm #polskafairplay #gruparatowaniapoziomu #discord
    https://discord.gg/zVNPdut
    pokaż całość

  •  
    L......................e

    +6

    Wiedzieliście że wg #tygodniktvp Roman Dmowski był lewakiem, a co więcej, nawet ideologiem lewactwa? Takie rzeczy tylko w TVP. #heheszki #historia #ciekawostkihistoryczne #bekazpis #tvpis #dmowski

    źródło: scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net

  •  

    @heroeryk: Polski sztandar uchwycony na nagraniu podczas pogrzebu Dmowskiego 7 stycznia 1939 r. #endecja #4konserwy #polska #polityka #zdjecia #flagi #dmowskinadzis #dmowski #wielcypolacy #wielcyludzie #chwalabohaterom #sztandar pokaż całość

    źródło: flaga.png

    +: V...........s, NukeOps +5 innych
    •  

      @heroeryk: poza tym w 1929 r. prof. Adam Heydel wyliczył, iż w wolnej Polsce obywatel płacił aż o 70–100 proc. wyższe podatki niż Polacy pod zaborami
      https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/socjalistyczna-ii-rzeczpospolita/

    •  

      W 1935 r. obniżono minimalny roczny dochód, który kwalifikował do płacenia podatku, z 2500 zł do 1500 zł. Powyżej tego poziomu było aż 80 progów – fiskusowi oddawano od 1 proc. aż do 50 proc. zarobków. Warto jednak zauważyć, że zdecydowana większość Polaków podatku dochodowego nie płaciła w ogóle, ponieważ średnia roczna płaca wynosiła około 600 zł.

      Do tego jednak dochodziły podatki na niektóre towary. Na przykład 1 kg cukru kosztował 1,4 zł (około 14 dzisiejszych złotych), przy czym w 1935 r. podatek na cukier wynosił 43,50 zł na każde 100 kg. Jednocześnie, by poprawić bilans w handlu zagranicznym, polski rząd sprzedawał cukier za granicą po 14 gr za 1 kg. Ekonomista Kazimierz Sokołowski wyliczył, że w 1930 r. dopłacono do eksportu 500 mln zł, z czego 2/3 przeznaczono na dopłaty do węgla kamiennego i cukru.

      Samorządy nakładały tzw. podatek od zbytku mieszkaniowego znany także jako podatek od zbędnych izb. Obowiązywał, gdy w mieszkaniu było więcej izb niż mieszkańców. I tak na przykład w Lublinie wynosił on 20 proc. rocznego komornego od jednego „zbędnego” pokoju, od dwóch i trzech 50 proc., a od czterech i więcej – 100 proc.

      Inną formą opodatkowania było utrzymywanie przez państwo monopoli, które zawyżały ceny. W budżecie Polski w latach 1938–1939 32 proc. wszystkich dochodów stanowiły właśnie dochody z monopoli. We Francji był to 1 proc. a w Niemczech 2,2 proc.

      Polska przejęła po zaborcach monopole spirytusowy, solny, tytoniowy i loteryjny. Później wprowadzono także zapałczany. Planowano kawowy. Utrzymywanie monopoli wymaga dużego wysiłku ze strony państwa. Obywatele nie chcieli przepłacać za zapałki i masowo kupowali zapalniczki z przemytu (te legalne miał wysokie tzw. opłaty stemplowe sięgające 25 zł).

      Państwo w II RP intensywnie regulowało ceny. Prezydent Ignacy Mościcki wydał dwa rozporządzenia (w 1926 r. czy w 1928 r.), które dawały rządowi prawo do ustalania cen maksymalnych na przetwory zbożowe, mięso, węgiel, naftę, żelazo, cegły, odzież i obuwie. W 1936 r. premier i minister spraw wewnętrznych Felicjan Sławoj Składkowski wydał okólnik, w którym zapowiedział stosowanie kar administracyjnych wobec osób „spekulacyjnie windujących ceny”.
      https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/socjalistyczna-ii-rzeczpospolita/
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    @heroeryk: „Kapitalizm wreszcie nowoczesny dał światu naszemu dobrobyt i bogactwo przy żadnym innym systemie nie osiągalne” Roman Dmowski #kapitalizm #4konserwy #antysocjalizm #antykomunizm #cytatywielkichludzi #narodowcy #polska #dmowskinadzis #dmowski pokaż całość

    +: p.........0, Mickson +4 innych
  •  

    Radosław #sielecki został oznaczony przez doktor #sendecki pod pomnikiem #dmowski w masońskie święto odzyskania niepodległości.
    Fajnie by było gdyby #czeczetkowicz podczas jednej z ucieczek Majora złapał strusia albo zwabił go alkoholem do samochodu i wywiózł do Warszawy pod ten słynny pomnik żeby Senator Sendecki albo Generał Grudniewski mogli go tam odznaczyć. #kononowicz wpadłby pewno w szał gdyby zobaczył co #suchodolski robił i z kim jak go w domu nie było.
    #jablonowski

    #choroszcz
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: Enzo_Molinari, s........y +13 innych
  •  

    #heheszki #bekazprawakow #dmowski #romandmowski #memy
    Wielki patriota i mój osobisty wzór do naśladowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: FB_IMG_15365793238054978.jpg

  •  

    ,Jak Dmowski postrzegał Hitlera? Hitleryzm to dla niego: "ruch odwołujący się do instynktów narodowych, do miłości ojczyzny i do ambicji narodu niemieckiego". (Przewrót, listopad 1933).
    W tym wątku więcej cytatów. Tutaj można przeczytać te wielkopomne dzieło.
    #hitler #dmowskinadzis #dmowski #hitleryzm #historia #cytaty #bekaznarodowcow #iiwojnaswiatowa pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @Justycjariusz: Ale ponownie jak wyżej stosujesz nic innego jak whataboutism. Hitler od samego początku otwarcie krytykował traktat wersalski, zapowiadał jego nieprzestrzeganie przez Niemcy i pochwalał przy tym militaryzm.
      Idea wojny prewencyjnej nie wzięła się z sufitu. Dmowski pochwalał Hitlera, bo pasował do jego krzywej, nacjonalistycznej wizji świata.
      A, że nie mógł przewidzieć kim stanie się Hitler i Niemcy - no cóż w końcu Dmowski dzień przed I WŚ też opowiadał każdemu, kto go chciał słuchać, że wojny na pewno nie będzie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie zmienia to faktu, że można wyśmiewać jego głupotę.
      pokaż całość

    •  
      J...........z

      0

      Ale ponownie jak wyżej stosujesz nic innego jak whataboutism

      @Nie_umre_za_ciebie: Dobra, nie mam dzisiaj ochoty na te erystyczne przepychanki. Jesli nie idzisz luki w swoim rozumowaniu to twoja sprawa. Pozdrawiam.

    • więcej komentarzy (11)

  •  
    o...............y

    +27

    Autorskie #fashwave (co prawda Dmowski nie był fash, ale wave jest zatem wrzucam tutaj :P)

    #grafika #grafikakomputerowa #tworczoscwlasna #aesthetic #vaporwave #4konserwy #dmowski #nacjonalizm

    źródło: dmowski.jpg

  •  
    L...............i

    +50

    Zabawne, że znalazło się w Polsce tylu idiotów, żeby dać temu skończonemu nieukowi 10% w wyborach.

    #heheszki #bekazlewactwa #bekazpodludzi #rakcontent #4konserwy #dmowski #nacjonalizm #polityka

    źródło: sdefsad.png

    •  

      @Czesiek_God_Usopp: @Lawrence_z_Arabii:

      Co za brednie. Jakby mieli władzę, to by jej nie utracili. XD
      zamach majowy

      Pick one XD

      Czytaj ze zrozumieniem. To żart syntaktyczny. Ale to i tak chyba bez znaczenia w związku z tym, co napisałeś.

      Eligiusz Niewiadomski był endekiem co najwyżej z przynależności poglądowej

      No i to najważniejsze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      W '19 nie byli.

      W styczniu 1919 grupa endeków próbowała dokonać zamachu stanu, chcąc obalić lewicowy rząd Jędrzeja Moraczewskiego

      Ale pucz przeprowadzali. To pewnie z tolerancji.

      Ostatecznie, decyzją Józefa Piłsudskiego, wobec niedoszłych zamachowców nie wyciągnięto prawie żadnych konsekwencji

      Krwiożerczy wąsacz łaskawy.

      A rząd Paderewskiego przecież powstał na zasadzie konsensusu różnych środowisk, przy udziale naczelnika państwa.

      Możesz podać przykłady tych prześladowań?

      Prowadzili zorganizowaną nagonkę na Żydów i socjalistów za pomocą swoich gadzinówek, przez całe lata swojego funkcjonowania (pod różnymi nazwami). Np. ich człowiek miał udział w wywołaniu pogromu lwowskiego choćby. Z biegiem lat ich faszystowskie zbisurmaniczenie narastało. Mam znowu pisać o gettach ławkowych? Ile można...

      Rozumiem, że Tusk według ciebie odpowiada za zamach dokonany przez byłego członka PO na działaczu PiS, tak?

      O popatrz:

      Pogrzeb straconego zabójcy na Powązkach przerodził się w masową manifestację poparcia dla uznawanego w niektórych kręgach Narodowej Demokracji za bohatera

      Wykrzywiania rzeczywistości przez narodowych hipokrytów ciąg dalszy. I przecież nie pisałem w tym kontekście o Dmowskim, a jego środowisku ideologiczno-politycznym.

      I zresztą nie wiem o czym wy tu ze mną tak zapalczywie dyskutujecie? Nie mam zamiaru "bronić" Piłsudskiego, a już na pewno nie usprawiedliwiać narodowych hipokrytów. Punktem wyjścia było naigrywanie się z Palikota, jakoby tak bardzo się mylił, kiedy to przecież nieprawda. Dmowski był antysemitą i wyrażał podziw dla Mussoliniego oraz faszyzmu. Tylko z tym hitlerowcem nie do końca prawda, ale też niezupełne kłamstwo. Pogódźcie się z tym i spocznijcie w spokoju, narodowi hipokryci. XD

      Udawałeś poważnego, a wychodzi z ciebie zwykły troll.

      Udajesz poważnego, a tak na prawdę tylko udajesz poważnego. XD
      pokaż całość

    •  
      L...............i

      +1

      Prowadzili zorganizowaną nagonkę na Żydów i socjalistów za pomocą swoich gadzinówek, przez całe lata swojego funkcjonowania (pod różnymi nazwami).

      @Nadwirus: Dobrze wiedzieć, że opozycja prześladuje przy pomocy swoich gadzinówek PiS i całą prawicę, bo piszą o nich podobne rzeczy co endecy o Żydach.

      Np. ich człowiek miał udział w wywołaniu pogromu lwowskiego choćby.

      Oczywiście dowodów brak. Pewnie dowody są faszystowskie i antysemickie...

      Z biegiem lat ich faszystowskie zbisurmaniczenie narastało.

      Weź idź do Palikota na służbę. Z takim asystentem mógłby mówić 2 razy więcej głupot w tym samym czasie.

      Mam znowu pisać o gettach ławkowych?

      Nom, możesz pisać. Jeszcze napisz o Numerus Clasus i wykaż czym różni się to od parytetów ostro promowanych przez lewicę.

      I przecież nie pisałem w tym kontekście o Dmowskim, a jego środowisku ideologiczno-politycznym.

      Pisałeś o jego środowisku, czyli w domyśle całości, a wrzucasz cytat, który enigmatycznie mówi o "niektórych kręgach" Endecji, oczywiście znowu bez żadnych konkretów, jak na demagoga przystało.

      Punktem wyjścia było naigrywanie się z Palikota, jakoby tak bardzo się mylił, kiedy to przecież nieprawda.

      Mylił się w 66,(6)%, więc bez zastrzeżeń można go nazwać idiotą.

      Dmowski był antysemitą i wyrażał podziw dla Mussoliniego oraz faszyzmu.

      Ja wyrażam podziw dla Billa Gatesa i jego bogactwa. Szkoda, że w tym przypadku twoje rozumowanie nie działa i od samego podziwu nie jestem miliarderem. Widać to jakieś specjalne prawo natury, że tylko od podziwiania faszystów można się nim stać, a w innych przypadkach nie ma tej cudownej transformacji.

      Tylko z tym hitlerowcem nie do końca prawda, ale też niezupełne kłamstwo.

      Ciekawy sposób na obronę jakiegoś idiotycznego twierdzenia. Wystarczy zastosować zasady mechaniki kwantowej, żeby jakieś zdanie jednocześnie było debilne i nie. Istna superpozycja debilizmu. XDDDDD

      Przecierasz nowe szlaki w demagogii.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Tego dnia zmarł wielki Polak, patriota i przedstawiciel polskiej myśli narodowej - Roman Dmowski, z tej okazji przypominam

    pewien cytat którego jest on autorem.

    Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.

    #polska #dmowski #patriotyzm #polityka #historia #katolicyzm
    pokaż całość

    +: J...............o, kam966 +9 innych
  •  

    #dmowski #bekaznarodowcow #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #ciekawoski

    Do szerszego ustosunkowania się w endeckiej publicystyce do hitleryzmu doszło
    w latach 1931–193212. W przekonaniu Romana Dmowskiego hitleryzm stanowił ruch
    twórczy i w pełni oryginalny, a tym samym odróżniał się od innych form nacjonalizmu.
    Dmowski wypowiadał opinie eksponujące wielkość ruchu hitlerowskiego. Oto
    fragment refleksji zawartej w liście Dmowskiego do Ignacego Chrzanowskiego: Chciał-
    bym – pisał Dmowski – żeby Hitler zwyciężył w Niemczech, ale tego, zdaje się nie będzie.
    Rok później w liście do Karola Raczkowskiego Dmowski stwierdził, że poczciwy Hitler
    pracuje nad umontowaniem mego dobrego humoru.
    Kozicki, który wyraźnie dawał wyraz fascynacji faszyzmem, akcentował metafizyczny
    charakter hitleryzmu i poszukiwał w nim cech mesjanizmu. Na łamach „Myśli
    Narodowej” twierdził: Nacjonalizm niemiecki ma cechy bardzo swoiste..., opiera się na
    wierze w wyższość rasy germańskiej, jest przesiąknięty niespotykanym bodaj nigdzie indziej
    mesjanizmem. Jest w całym tego słowa znaczeniu pogański. W ocenie tego publicysty ruch
    hitlerowski jest to ruch oparty o najistotniejsze instynkty narodu niemieckiego, ruch odpowiadający
    momentowi dziejowemu, skupiający w sobie młodzież, która tworzyć będzie przyszłe
    Niemcy. Tożsame poglądy wyrażał jeden z czołowych publicystów obozu narodowego
    – Adolf Nowaczyński, porównując hitleryzm do mesjanizmu, inny zaś autor – Stanisław
    Pieńkowski – uznał hitleryzm za prąd wyzwoleńczy o podłożu społecznym, politycznym
    i biologicznym.

    źródło: http://wshtwp.pl/img/wydawnictwa/2-2011/09.s.83-92.pdf
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net

  •  
    L...............i

    +648

    Doprawdy, wielką ironią losu jest, że to narodowcy, przy całym ich postrzeganiu przez społeczeństwo, wybrali sobie na patrona człowieka, który powiedział to:

    Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

    A wielu ludzi uwazających się za intelektualistów, a co gorsza, powszechnie uważanych za naprawdę inteligentnych, usprawiedliwiają człowieka, który powiedział:

    Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy

    ... i wprowadził realną dyktaturę, taką z cenzurą i wsadzaniem opozycji do obozu koncentracyjnego.

    Co gorsza, dyktatura ta nie wynikała z żadnych wyższych celów, jak dyktatura niemiecka, która była zwyczajną chęcią zemsty na państwach które wygrały I wojnę światową, tylko wynikała z samej chęci władzy. Dyktator nie był zainteresowany niczym innym niż rządzeniem dla samego rządzenia, a już nawet taki Kaddafi planował w Libii wielkie projekty cywilizacyjne, a nawet zaczął je realizować.

    Nasz dyktator uznał, że dobra edukacja(w czasach jego rządów ponad 25% populacji Polski była niepiśmienna), medycyna, czyli ogólna poprawa poziomu życia obywateli, jest niepotrzebna, gdy jest już władza.

    Dyktator wiedział co jest za to potrzebne.

    WOJSKO.

    Sam był wojskowym, otaczał się wojskowymi, którym przyznawał wysokie urzędy, więc wojsko było jego oczkiem w głowie. W latach trzydziestych przeznaczano na wojsko 1/3 rocznego budżetu.
    Hitler dobił do tego poziomu dopiero w 1939 roku, gdy odpalił na pełną moc machinę wojenną, którą podbił większość Europy.

    My za to nic nie pobiliśmy, a nasze wojsko, finansowane kosztem nędzy narodu, w sposób zorganizowany broniło się przez ledwie kilka dni. Nie jest to przytyć wobec zwykłych żołnierzy, bo ich poświęcenie było często tak wielkie, że nawet Niemcy, uwazający Polaków, za podludzi, musieli je nie raz uszanować i bywało, że sami grzebali naszych poległych, zostawiając im tablicę na której pisali o ich bohaterstwie.

    Tak szybka przegrana to też wina dyktatora, który wybierał na najwyższych dowódców zwykłe miernoty, których jedyną zaletą była lojalność.

    Co gorsza, w czasie rządu dyktatora miał miejsce Wielki Kryzys, który wpakował Polaków w nędzę. Rząd dyktatora musiał kupować nowe wojenne zabawki, a to nie jest tanie, więc sztucznie podbijano deflację, aby utrzymać wartość złotego.

    A deflacja na gospodarkę w kryzysie działa tak, jak oblanie lodowatą wodą człowieka zamarzającego na mrozie. Nasza gospodarka była przez to całkowicie niekonkurencyjna i w 1938 roku eksport na jednego mieszkańca Polski był prawie trzy razy mniejszy niż w roku 1926.

    Realne place spadły o ponad połowę, a większość prostych pracowników zarabiała mniej niż wynosiło egzystencjalne minimum i żyli tylko dzięki kombinowaniu.

    Czy zatem takie wyrzeczenia i dosłowne, wieloletnie gnębienie ludności było warte tej kilkudniowej walki w 1939 roku?

    Odpowiem słowami Stonogi: "Nie warto było, kurwa! Nie warto było robić nic!"

    Dyktator oprócz zabawy wojskiem nie zrobił nic. Dosłownie nic. Nie miał żadnych planów gospodarczych, czy cywilizacyjnych. Po prostu usiadł na tronie i siedział tam do śmierci, wieszcząc Polsce zgubę, gdy jego zabraknie.

    Faktycznie, przecież ta zgubiłem była bardzo niespodziewana, skoro rządził krajem tak jak rządził i zostawił po sobie same miernoty, które swoją nieudolność i głupotę zasłaniały słowem "honor" jak niejaki Beck.

    Któż by się spodziewał, że zostawiając po sobie same miernoty i samemu nie robiąc nic, kraj który leży między dwoma strasznym dyktaturami czeka zguba w czasie największej zawieruchy w historii?

    Odkąd zacząłem się trochę uczyć i samemu poznawać świat, zacząłem gardzić Piłsudskim za to co zrobił naszemu krajowi.

    Nie można mu odmówić pewnych zasług, wyolbrzymianych zresztą, bo z niemieckiego więzienia przyjechał do Polski gdy ta już odzyskała niepodległość, a w czasie wojny z bolszewikami coraz bardziej podkreśla się rolę Rozwadowskiego, ale one są niczym, w porównaniu do win.

    Gardzę też władzami, które pompują jego mit, zamiast pokazać go takim jakim był naprawdę.

    Polecam i wam zainteresować się tym tematem.

    Polecam na początek:

    https://m.money.pl/wiadomosci/artykul/gospodarka-przedwojenna-pilsudski-historia,193,0,2186177.html

    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=39151

    Ja tymczasem wracam do czytania dzieł innego, tym razem wybitnego przedstawiciela polskiej polityki, który nie gardził Polakami i nie twierdził, że są "kurwami" które trzeba "złapać za mordę", tylko ich edukował, pokazując dobre strony naszego narodu i co wazniejsze, wskazując i krytykując złe, tyle że bez pogardy, a za to z ojcowską troską.

    #historia #ciekawostki #centryzm #pilsudski #iirp #nacjonalizm #4konserwy #przemyslenia #dmowski #polska #gruparatowaniapoziomu #myslnarodowa #polityka
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      Czyż nie jest to opisanie obrazu, który właśnie na Ukrainie widzimy? Różni Balcerowicze, Nowaki, Saakaszwile i tego typu śmietanka pchają się do ukraińskiej polityki
      Ilu jeszcze potrafisz wymienic?
      Pchaja sie czy zostają zapraszani jako ludzi z krajów które mają opinię tych, ktore osiagnely sukces w transformacji panstwa na kraje prozachodnie, gdzie nie ma oligarchizmu.

      Dawny prezes pkp cargo juz nie pasuje do schematu nielubianego polityka?

      a 80% PKB jest wytwarzane przez grupkę setki oligarchów,
      A czy to wina wymienionych przez Ciebie wczesniej ludzi? I czy rozni sie to od Rosji czy republik azji srodkowej? Przeoranie kraju przez prawie 70 lat komuny i 25 lat uwlaszczenia nie ma wplywu na wynik?
      @Lawrence_z_Arabii:
      pokaż całość

    •  

      @Lawrence_z_Arabii: Wojsko, bo
      1. 123 lat zaborów
      2. wojna z bolszewikami
      3. w latach 30 świadomość czerwonych ostrzących zęby na Polskę oraz nastroje w Niemczech które przewidywały ekspansję w 'jednym słusznym kierunku' po przestrzeń życiową.

      Mogę się zgodzić ze wszystkimi oskarżeniami jakimi rzucasz w Piłsudskiego, teraz wiem że nie był on idealny, ale mimo wszystko, po co Polsce przemysł, edukacja i cała reszta, jeżeli Piłsudski wtedy miał świadomość że to kwestia czasu aż dojdzie do nowej wojny ze wchodu/zachodu.

      Bardziej mocno dziwi mnie to, że wojsko polskie tak krótko stawiało opór. Nie jestem wojskowym, ale obwiniłbym nieznajomość blitzkriegu wśród oficerów polskich, którzy sądzili że to będzie wojna w stylu 1 wojny światowej.

      Dziś, mam nadzieję, nie popełnimy tego błędu i mam nadzieję że Wojsko Polskie rozumie, że nie grozi nam bezpośredni wjazd Rosjan na czołgach, a raczej jakiś element wojny hybrydowej..

      a konkretniej mam na myśli Ukraińców, w których można wzniecić nastroje anty-polskie. To jest jeszcze karta którą nie grali, ale którą mogą grać.

      Ostatecznie, nie chcę się kłócić. Wskazuję tylko że Piłsudski nie był pierdołą niezdolną do działania. Robił to co potrafił najlepiej. To że można było lepiej - każdy jest mądry po fakcie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (148)

  •  

    Widzę, że Polska od zawsze była nękana przez biurokrację i podatki. Szkoda, przez tyle lat nadal sobie z tym nie poradziliśmy.

    "Zdaniem Romana Dmowskiego „podatki zaś państwowe i inne doszły do takiej wysokości, że stały się tamą dla rozwoju życia gospodarczego”. Konsekwencją tego jest „konieczność zredukowania machiny państwowej, a przeto zmniejszenia kosztów jej utrzymania, narzuca się, jako rzecz niesłychanie pilna”. Dodatkowo zdaniem Dmowskiego rząd to „najmniej oszczędny i najlekkomyślniejszy konsument” zaopatrujący się u nieuczciwych sprzedawców.> Roman Dmowski pisał, że „Polska niszczeje z trzech głównych przyczyn. Po pierwsze żadne państwo nie ma takiej kosztownej machiny państwowej ze wszystkimi jej przybudówkami, w stosunku do dochodów narodu z jego wytwórczości. Koszty utrzymania państwa tak wielkim ciężarem legły na jego ludności, że ta jedna przyczyna wystarczyłaby do uniemożliwienia normalnego rozwoju życia gospodarczego”.
    Ideolog narodowej demokracji przestrzegał, że koszty „administracji państwa i wszelkich jego instytucji pożerają zarobki ludności produkcyjnej i przyczynia się w ogromnej mierze do zabicia wytwórczości. Już dziś żaden kraj w Europie nie wytrzymuje wszelkiego rodzaju podatków, wynikających ze zbyt kosztownej organizacji państwa”.
    Roman Dmowski postrzegał rozrośniętą machinę państwa jako przejaw potwornej głupoty, prymitywizmu, pasożytnictwa i niedbałości o państwo. Uważał, że machina państwa musi być na miarę naszych możliwości finansowych, a „system podatkowy przekształcić [należy] tak by nie zabijał wytwórczości”. Roman Dmowski podkreślał też, że „Kapitalizm wreszcie nowoczesny dał światu naszemu dobrobyt i bogactwo przy żadnym innym systemie nie osiągalne”."


    #narodowcy #dmowski #korwin (bo z jego fp)
    pokaż całość

    +: s........a, 3edcvfr4 +6 innych
  •  
    E..........l

    +188

    Dziś będzie wpis o Romanie Dmowskim, nacjonalizmie, polskiej racji stanu, geopolityce i poniekąd o poziomie prasy dawniej i dziś.

    Wiele gorzkich słów kierowanych przeciw Romanowi Dmowskiemu padało przez ostatnie stulecie. Wojna ideologiczna nie bierze jeńców, a Dmowski jako intelektualny przywódca, żeby nie powiedzieć "twórca", polskiego nacjonalizmu, był oczywistym celem ataków.

    Nie chcę brać udziału w tej naszej wojnie stuletniej, nie bawią mnie też ideologiczne przepychanki i permanentny wyścig zbrojeń na coraz to większą propagandę i dezinformację, będącą dziś na poziomie "komunistów" i "faszystów".

    Chciałbym jednak pokazać tekst źródłowy, będący cyklem artykułów wydanych w "Dzienniku Wileńskim" w roku 1930, o zbiorczej nazwie "Kwestia Ukraińska". ( TU ) jest on w wersji czytanej, jeśli ktoś woli audiobooki. To znacznie lepsze niż wyrwane z kontekstu pojedyncze fragmenty, czy wręcz zdania, bo dają ogląd na ogólną sytuację i praktycznie niweczy możliwość jakiejkolwiek manipulacji.

    Dodam najpierw komentarz od siebie. Artykuły te, jak sama nazwa wskazuje, opisują sytuację Ukrainy i Ukraińców w dwudziestoleciu międzywojennym. Dmowski przygotował bardzo rzeczową analizę, zawierającą na początku genezę historyczną idei narodów w ogóle, następnie skupia się na narodzie ukraińskim, by potem przejść do polityki i gospodarki międzynarodowej, najpierw na szczeblu regionalnym, a następnie na ogólnoświatowej grze mocarstw. Dmowski kończy cykl artykułem na temat perspektyw narodu ukraińskiego i możliwości utworzenia przez niego swojego państwa.

    Używane tam słownictwo bez wątpienia świadczy o tym, że Dmowski był intelektualistą, i to intelektualistą wybitnym, co mogę stwierdzić po trafności jego analiz geopolitycznych i historycznych, jako że sam interesuję się tym tematami. Trafność tychże analiz możemy zobaczyć i dziś, niemal 100 lat po napisaniu tych artykułów.

    Gdyby ktoś mi podał tak zredagowany tekst i powiedział, że znalazł go w zwykłej prasie, za nic bym w to nie uwierzył.

    Dmowski mistrzowsko przewidział jaki będzie stan państwa ukraińskiego, jakie będą jego tzw. "elity" i kto, oraz w jakim celu, będzie starał się Ukrainą posłużyć. Tu wstawię proroczy niemal fragment:

    Ukraina stanęłaby od pierwszej chwili wobec wiel­kich zagadnień wielkiego państwa. Przede wszystkim stosunek do Rosji. Rosjanie musieliby być najniedołężniejszym w świecie narodem, żeby łatwo pogodzić się z utratą olbrzymiego obszaru, na którym znajdują się ich najurodzajniejsze ziemie, ich węgiel i żelazo, który stanowi o ich posiadaniu nafty i o ich dostępie do Mo­rza Czarnego. Następnie eksploatacja tego węgla i żela­za z wszystkimi jej konsekwencjami w ustroju i w życiu gospodarczym kraju. Wielkie zagadnienie przedstawia pobrzeże czarnomorskie, etnicznie nie będące ukraińskim, stosunek do ziem dońskich, do nieukraińskiego Krymu, a nawet do Kaukazu. Naród rosyjski, ze swymi tradycjami historycznymi, z wybitnymi instynktami państwowymi, stopniowo do uporania się z tymi zagadnie­niami dochodził i na swój sposób je rozwiązywał. Nowy naród ukraiński musiałby od razu znaleźć swoje sposoby sprostania tym wszystkim zadaniom i niezawodnie do­wiedziałby się, że jest to nad jego siły.

    Co prawda, znaleźliby się tacy, którzy by się tym zajęli, ale tu właśnie występuje tragedia.

    Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we włas­nych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, speku­lantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i naj­ważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów…

    Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych, bardziej biegłych w interesach Ukraińców, wytworzyłyby przewodnią warstwę, elitę kraju. Byłaby to wszakże szczególna elita, bo chyba żaden kraj nie mógłby poszczycić się tak bogatą kolekcją międzynarodowych kanalii.

    Ukraina stałaby się wrzodem na ciele Europy; lu­dzie zaś marzący o wytworzeniu kulturalnego, zdrowego i silnego narodu ukraińskiego, dojrzewającego we własnym państwie, przekonaliby się, że zamiast własne­go państwa, mają międzynarodowe przedsiębiorstwo, a zamiast zdrowego rozwoju, szybki postęp rozkładu i zgnilizny.

    Ten, kto przypuszcza, że przy położeniu geograficznym Ukrainy i jej obszarze, przy stanie, w jakim znajduje się żywioł ukraiński, przy jego zasobach ducho­wych i materialnych, wreszcie przy tej roli, jaką posiada kwestia ukraińska w dzisiejszym położeniu gospodarczym i politycznym świata, mogłoby być inaczej – nie ma za grosz wyobraźni.

    O poziomie dzisiejszej polityki nawet nie warto przy okazji tego wpisu wspominać, no chyba że po to, aby uwidocznić realny regres w stosunku do dawnych lat. Dziś w polityce o ludziach na merytorycznym i ogólnie intelektualnym poziomie Dmowskiego moglibyśmy tylko pomarzyć.

    No ale nie przedłużając:

    " Wyzwolenie narodowości

    Jednym z ważniejszych zagadnień naszej polityki za­równo wewnętrznej, jak i zewnętrznej – jest kwestia ukra­ińska. Pojmuje się ją powszechnie jako jedną z kwestii narodowości, które się obudziły do samoistnego życia w dziewiętnastym stuleciu, podniosły swą mowę z narze­cza ludowego do godności języka literackiego, a w koń­cu osiągnęły niezawisły byt państwowy. W tym pojęciu, na mapie Europy – zjawienie się odrębnego państwa ukraińskiego – jest tylko kwestią czasu i to niedalekiego.

    Jest to pojęcie zbyt proste. Kwestia ukraińska w obecnej swojej postaci daleko wykracza poza granice miejscowego zagadnienia narodowości: jako kwestia na­rodowości – jest ona o wiele mniej interesująca i mniej doniosła, niż jako zagadnienie gospodarczo-polityczne, od którego rozwiązania zależą wielkie rzeczy w przy­szłym układzie sił nie tylko Europy, ale całego świata. To jej znaczenie trzeba przede wszystkim rozumieć, aże­by móc w niej zająć jakiekolwiek świadome własnych celów stanowisko. Nie licząca się z nim polityka ukra­ińska będzie niepoczytalną.

    O kwestiach narodowości, których cały szereg historia dziewiętnastego i początku dwudziestego stule­cia wysunęła i rozwiązała, trzeba w ogóle powiedzieć, że nie są one ani tak proste, ani tak podobne wszystkie do siebie, jak to się przy powierzchownym patrzeniu wydaje.

    Klasyczny przykład odrodzenia narodowego i wzór dla innych narodowości przedstawiali Czesi. W kraju, w którym tylko lud wiejski mówił po czesku, a wszystkie inne warstwy były niemieckie, rozpoczął się w począt­ku XIX w. ruch narodowy czeski, który wykształcił sobie język literacki i stworzył w nim bogate piśmien­nictwo, szczycące się szeregiem dużej miary poetów i uczonych; zorganizował się świetnie w dziedzinie gos­podarczej, osiągnął przewagę w wytwórczości kraju, na tej drodze zdobył miasta i wytworzył przewodnie war­stwy społeczne; zorganizował się sprawnie do walki o swe prawa i interesy i poprowadził niezwykle ener­giczną, świadomą swych celów politykę, która dała Cze­chom pierwszorzędną rolę w monarchii habsburskiej; wreszcie przy rozbiorze tej monarchii nie tylko zdobył dla Czech niezawisły byt państwowy, ale osiągnął przy­łączenie do nich Słowacczyzny, Rusi Węgierskiej i części ziem polskich.

    Taka wszakże imponująca historia odrodzenia zni­szczonego nie tylko politycznie, ale i cywilizacyjnie na­rodu jest wyjątkowa. Drugiego podobnego przykładu nie znajdziemy. Zrozumieć ją można tylko przypomniawszy sobie, że Czesi jako naród samoistny, mieli długą, pra­wie tysiącletnią historię, że cywilizacja czeska została zniszczona dopiero w XVII stuleciu, że jeszcze w wieku szesnastym, w złotym wieku naszej cywilizacji, pisarze nasi stwierdzali, że język czeski, jako starszy cywiliza­cyjnie, jest bogatszy i wyżej rozwinięty od polskiego. Taka długa i tak niedawno przerwana tradycja własnego, i to wysokiego życia cywilizacyjnego, której inne bu­dzące się narodowości nie miały, dała czeskiemu rucho­wi narodowemu treść bogatą i stała się główną podsta­wą jego potęgi.

    W nawiasie trzeba dodać, że Czesi swego czasu odegrali dużą rolę w walce z Rzymem, biorąc wybitny udział w reformacji i w stojących za nią tajnych związkach. Tradycję tych związków politycy czescy odnowili w ostatnich czasach, co im dało ścisłe stosunki z wpływowymi żywiołami w Europie i Amery­ce, oraz energiczne poparcie ich sprawy przez tajne organizacje. Odbiło się to jednak silnie na ich młodym państwie i na duchu jego polityki, i przyszłość dopiero pokaże, czy nie pociągnie to za sobą wielkich dla niego trudności.

    Sprawa narodowości wyrosła zarówno wśród ludów odradzających się narodowo, jak w opinii publicznej Europy, pod wpływem trzech głównie czynników: 1) rewolucji francuskiej, która wyprowadziła na widownię dziejów naród, istniejący niezależnie od państwa i bio­rący w swe ręce władzę nad państwem; 2) zajmującej w pierwszej połowie XIX w. uwagę całej Europy sprawy polskiej, sprawy narodu historycznego, cywilizacyjnie samodzielnego i posiadającego bogatą ideologię poli­tyczną, a pozbawionego własnego państwa; wreszcie 3) romantyzmu w literaturze, zwracającego się ku bo­gactwu duchowemu własnej rasy, wynoszącego wartość tradycji ludowej jako źródła poetyckiego natchnienia i duchowej siły narodu.

    Jednakże nie można powiedzieć, żeby z tych źródeł wyrosły spontaniczny ruch narodowości był główną przyczyną ich emancypacji, ich, że tak powiemy, poli­tycznej kariery.

    Z chwilą, kiedy idea narodowości zdobyła sobie swe stanowisko w Europie XIX w., dyplomacja wielkich mocarstw zrozumiała, że w wielu wypadkach można ją znakomicie wyzyskać w walce z przeciwnikiem. Wyzy­skano też ją przede wszystkim w kwestii wschodniej, przeciw Turcji. Narody bałkańskie zawdzięczały swoje wyzwolenie przede wszystkim temu, że potężne państwa dążyły do zniszczenia stanowiska Turcji w Europie.

    Mocarstwa, które rozebrały Polskę spostrzegły też w XIX w., że budząc kwestię narodowości na obszarze dawnej Rzeczypospolitej można ogromnie osła­bić Polaków i potężnie zredukować obszar narodowy polski. Zaczęły one wytwarzać ruchy narodowości pla­nowo, własnymi środkami.

    Klasyczny w tym względzie przykład stanowią po­czątki ruchu litewskiego. Po stłumieniu powstania [18]63-4 r. słynny Milutinowski plan organizacji oświaty w Królestwie Kongresowym miał na celu wydobycie spod wpływu polskiego wszystkich możliwych żywiołów w kraju, wszystkiej lud­ności mówiącej po rusku, po litewsku, nawet po nie­miecku i po żydowsku. Do tego prowadziło grupowanie tych żywiołów w oddzielnych możliwie szkołach średnich, które zresztą wszystkie były rosyjskie.

    W tym planie gimnazjum w Mariampolu przezna­czone zostało dla synów mówiących po litewsku wło­ścian północnej części guberni suwalskiej. Istniejąca w szkołach dla Polaków dodatkowa nauka języka polskiego, w tej szkole została zastąpiona przez naukę języka litewskiego, którego pierwsze podręczniki zosta­ły opracowane na rozkaz rządu. Następnie utworzo­no przy uniwersytecie moskiewskim dziesięć stypendiów dla Litwinów, wychowańców gimnazjum mariampolskiego. Wszyscy pierwsi działacze narodowi litewscy wyszli z owych stypendystów. Znacznie później do­piero (już bez poparcia i wbrew widokom rządu rosyj­skiego) przenieśli oni ruch z Królestwa do Kowna, propagując go przede wszystkim w seminariach du­chownych.

    Austria wcześniej już to samo mniej więcej robiła wśród ludności ruskiej we wschodniej Galicji.

    Prusy w swoim czasie nawet próbowały w swej statystyce urzędowej opatentować wynalazek narodowości kaszubskiej i mazurskiej; wynalazku tego wszakże w następstwie się zrzekły.

    Na każdą tedy kwestię narodowości trzeba patrzeć z dwóch punktów widzenia: 1) co dana narodowość przedstawia jako odrębna jednostka etniczna, pod względem językowym, cywilizacyjnym, tradycji historycz­nych? jaka jest jej spójność? i 2) kto, przeciw komu, w jakim celu dąży do jej zorganizowania w nowe państwo?

    Z obu tych punktów widzenia kwestia ukraińska przedstawia się jako przedmiot bardzo skomplikowany, a tym samym bardzo interesujący."

    Pozostałe cztery artykuły możecie znaleźć na tym blogu: https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2013/12/02/roman-dmowski-kwestia-ukrainska/ bo gdybym zamieścił tu całość, to wpis odstraszałby swoją długością.

    #historia #ukraina #geopolityka #nacjonalizm #4konserwy #dmowski #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: konwentnarodowypolski.files.wordpress.com

  •  

    #gospodarka #ekonomia #podatki #historia #dmowski #wolnyrynek

    Dmowski o gospodarce:
    152 lata temu, 9 sierpnia 1864 roku urodził się Roman Dmowski, architekt niepodległej Polski, ojciec idei narodowej, współzałożyciel i przywódca Narodowej Demokracji, przedstawiciel Polski na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku i sygnatariusz traktatu wersalskiego, minister spraw zagranicznych w 1923 roku.
    Warto przypomnieć jakie poglądy gospodarcze miał śp. Roman Dmowski:
    "Zdaniem Romana Dmowskiego „podatki zaś państwowe i inne doszły do takiej wysokości, że stały się tamą dla rozwoju życia gospodarczego”. Konsekwencją tego jest „konieczność zredukowania machiny państwowej, a przeto zmniejszenia kosztów jej utrzymania, narzuca się, jako rzecz niesłychanie pilna”. Dodatkowo zdaniem Dmowskiego rząd to „najmniej oszczędny i najlekkomyślniejszy konsument” zaopatrujący się u nieuczciwych sprzedawców.
    Roman Dmowski pisał, że „Polska niszczeje z trzech głównych przyczyn. Po pierwsze żadne państwo nie ma takiej kosztownej machiny państwowej ze wszystkimi jej przybudówkami, w stosunku do dochodów narodu z jego wytwórczości. Koszty utrzymania państwa tak wielkim ciężarem legły na jego ludności, że ta jedna przyczyna wystarczyłaby do uniemożliwienia normalnego rozwoju życia gospodarczego”.
    Ideolog narodowej demokracji przestrzegał, że koszty „administracji państwa i wszelkich jego instytucji pożerają zarobki ludności produkcyjnej i przyczynia się w ogromnej mierze do zabicia wytwórczości. Już dziś żaden kraj w Europie nie wytrzymuje wszelkiego rodzaju podatków, wynikających ze zbyt kosztownej organizacji państwa”.
    Roman Dmowski postrzegał rozrośniętą machinę państwa jako przejaw potwornej głupoty, prymitywizmu, pasożytnictwa i niedbałości o państwo. Uważał, że machina państwa musi być na miarę naszych możliwości finansowych, a „system podatkowy przekształcić [należy] tak by nie zabijał wytwórczości”. Roman Dmowski podkreślał też, że „Kapitalizm wreszcie nowoczesny dał światu naszemu dobrobyt i bogactwo przy żadnym innym systemie nie osiągalne”."

    pokaż spoiler Wybaczcie, ale nie pamiętam źródła. Kiedyś sobie zapisałem ten artykuł w OneNote i teraz przypadkiem odkopałem.
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Romuald Szeremietiew wyrzucił z siebie parę słów nt. raka, który toczy #4konserwy.ru - tj. słów na temat prawdziwego wodza Polski, Piłsudskiego oraz skrajnego rusofila Dmowskiego, którego kochają dzisiaj "narodowcy" (którzy chcą odbudować "Wielką Ros..." , pomyłka - "Wielką Polskę").

    Generalnie na FB poświęcił w ostatnich dniach już 3 wpisy dotyczące ww. tematu.

    Treść poniżej:

    Rafał Ziemkiewicz, nazywający siebie „nowoczesnym endekiem” kolejny raz usiłuje dowieść, że Roman Dmowski był wielkim realistą w przeciwieństwie do pozbawionego realizmu Józefa Piłsudskiego. W artykule „Kara dla Romana Dmowskiego za realizm” (portal Super Historia.pl) wywodzi, że koncepcja Dmowskiego układania się z Rosją nie oznaczała jakiejś „prorosyjskości” przywódcy polskich narodowców, ale była przykładem realizmu „Pana Romana”.

    Ziemkiewicz twierdzi, że Dmowski po prostu wzorował się na politykach brytyjskich wyznających zasadę: „Wielka Brytania nie ma niezmiennych przyjaciół i wrogów, ma tylko niezmienne interesy”. Dmowski uznał, że Polacy chcąc obronić się przed germanizacją powinni sprzymierzyć się z Rosją, która zawiązując sojusze z Francją i Anglią stała się przeciwnikiem Niemiec.

    Dmowski uważał, że stanowcza antyniemiecka postawa Polaków skłoni Rosję do porzucenia polityki rusyfikacyjnej i pozwoli pod berłem cara zjednoczyć ziemie polskie byłego Królestwa Kongresowego z ziemiami zaborów austriackiego i pruskiego. Było oczywiste, że polskie aspiracje narodowe trzeba będzie ograniczyć do „ziem piastowskich” zapominając o kresowych terenach zabużańskich Rzeczypospolitej.

    Pisze Ziemkiewicz: „Bynajmniej nie była to żadna „rusofilia”, ale skutek trzeźwej i rzeczowej analizy geopolitycznej. W teorii zresztą była ona istotnie nie do obalenia – rozsądne zawieszenie broni, obmyślone przez Dmowskiego, posłużyłoby dobrze obu nacjom”. Niestety ta „trzeźwa i rzeczowa analiza” do tego „w teorii nie do obalenia” w praktyce okazała się psu na budę. Można więc chyba przyjąć, że z trzeźwością i rzeczowością nie miała wiele wspólnego. Ziemkiewicz zauważa zresztą: „Jednak Polacy i Rosjanie to nie Anglicy i Francuzi – do tanga trzeba dwojga, a tu nie było nawet jednego”.

    Rzeczywiście relacje polityczne między narodami tego samego kręgu cywilizacyjnego są jednak czymś innym od uprawiania polityki z kimś, kto ma inne niż my reguły i zasady postępowania. I rzecz wcale nie polegała na tym, że „do tanga nie było nawet jednego”. Jeden wszak był – Dmowski, jednak wykonywane przez niego piruety w carskich kancelariach nie dawały niczego konkretnego. Polacy bez wątpienia wsparliby Dmowskiego, gdyby jego koncepcję potwierdzały fakty wskazujące, że z Rosją warto współdziałać Takich faktów nie było i Ziemkiewicz konstatuje: „Dość szybko musiał Dmowski uznać, że nic z tego nie będzie”. W tym miejscu zastrzeżenie - Dmowski zorientował się o klapie swej koncepcji niezbyt szybko, bo po dziewięciu latach – ofertę współpracy z Rosją złożył w 1907 roku („Niemcy, Rosja i kwestia polska”), a postulat odbudowy niepodległej Polski przedstawił ambasadorowi Rosji w Paryżu w 1916 roku, oczywiście odrzuconej przez Rosjanina.

    Sprawa odzyskania przez Polskę niepodległości wchodziła tymczasem na arenę międzynarodową za sprawą czynu zbrojnego tych, którzy rzucili się – jak pisze Ziemkiewicz - „na rozkaz wodza z motyką na słońce”. Przy tym Ziemkiewicz twierdzi, że mimo przegranej miał realista Dmowski „rosyjski paszport dyplomatyczny”, dzięki któremu dostał się do Wersalu i załatwił Polsce niepodległość.

    Tymczasem to Józef Piłsudski pisał do Romana Dmowskiego (21 XII 1918)

    Szanowny Panie Romanie!

    Wysyłając delegację do Paryża dla porozumienia się z Komitetem Paryskim i wspólnego potem porozumienia się z Ententą, proszę Pana o ułatwienie wszelkie w pertraktacjach. Proszę wierzyć, że najbardziej chciałbym uniknąć dwoistego przedstawicielstwa Polski przed Ententą i dążę do jednolitej reprezentacji interesów Polski, gdyż wtedy tylko będą one dostatecznie uwzględnione (...)

    Na podstawie dawnej znajomości tuszę, że w tym wypadku i w tej ważnej chwili przynajmniej niektórzy ludzie, jeśli już nie cała Polska niestety, wznieść się muszą ponad interesa stronnictw, kilk i grup, do takich zaś ludzi chciałbym zaliczyć i Pana.

    Proszę przyjąć zapewnienia wysokiego szacunku, z jakim pozostaję.”

    W następstwie listu Naczelnika Państwa, a nie rosyjskiego paszportu dyplomatycznego Dmowski stanął na czele polskiej delegacji i wraz z Ignacym Paderewskim zabiegał o sprawy polskie na konferencji pokojowej.

    Ziemkiewicz twierdzi, że w polskiej tradycji walki o wolność trwa „ciągła kretyńska licytacja na radykalizm, na .my jesteśmy lepszymi patriotami od was”. Tymczasem nie chodzi wcale o jakiś patriotyczny radykalizm tylko o uświadomienie czym jest realizm w polityce. Program Piłsudskiego odzyskania niepodległości przez Polskę zmaterializował się, był więc realistyczny, program Dmowskiego - zbudowania polskiej autonomii pod berłem cara nie. I tylko tyle.

    #polska #ukraina #ruskapropaganda.ru #ruchnarodowy.ru #historia #polityka #geopolityka #dmowski #pilsudski #endecja.ru
    pokaż całość

    źródło: ru-dmowski-pl-pilsudski.jpg

  •  
    F............o

    +16

    2 stycznia 1939 zmarł Roman Dmowski.
    #dmowski #dmowskinadzis #nacjonalizm

    źródło: upload.wikimedia.org

    +: OliverQueen, G.........k +14 innych
  •  
    F............o

    +6

    Z tym, że Dmowski wielkim wielkim myślicielem był, spierać się nie trzeba. Poniżej cytat z książki napisanej niemal 90 lat temu, jakże aktualny w dzisiejszych czasach:

    Wielki naród, jak już było gdzie indziej powiedziane, musi nosić wysoko sztandar swej wiary. Musi go nosić tym wyżej, w chwilach, w których władze jego państwa nie noszą go dość wysoko, i musi go dzierżyć tym silniej, im wyraźniejsze są chęci do wytrącenia mu go z ręki.
    Żyjemy w dobie bankructwa wielu postaw, na których opierało się życie świata naszej cywilizacji w ostatnim okresie dziejów. W krajach przodujących cywilizacyjnie dotychczasowe postawy walą się szybko, a niewiele widać twórczości w kierunku budowania nowych. Raczej widzi się upór w kierunku ratowania tego, czego się uratować nie da.
    Takie momenty w dziejach cywilizowanej ludzkości bywały już nie raz. Wyróżniały je zawsze pewne cechy wspólne, bez względu na warunki czasu i miejsca: upadek wiary, silnej wiary w cokolwiek; upadek myśli, zanik twórczości; upadek smaku - górowanie brzydoty nad pięknem; rozkład dyscypliny moralnej i upadek obyczajów; wreszcie, rozpowszechnienie się rozmaitych zabobonów, zastępujących wierzenia religijne. Wszystkie te właściwości występują bardzo wyraźnie w dzisiejszym życiu naszej cywilizacji.

    ~Roman Dmowski, Kościół, naród i państwo, 1927 rok.
    #dmowski #dmowskinadzis #polityka #religia #4konserwy
    Oczywiście zapraszam do merytorycznej dyskusji.

    pokaż spoiler Wszelkiego rodzaju trolle nie będą tolerowane.
    pokaż całość

    źródło: 67.media.tumblr.com

    +: P.........u, TheSjz3 +4 innych
  •  
    F............o

    +15

    Od dawna już mam poczucie tego, że nasz system politycznego myślenia - o ile o takim może być mowa - w przeważającej mierze zbudowany jest na obłudzie. W najważniejszych sprawach, w kwestiach dotyczących samej istoty naszego narodowego bytu, naszego stosunku do innych narodów i naszych widoków na niezależną przyszłość, polityczną i cywilizacyjną - zadowalają nas zupełnie, a nawet odpowiadają nam opinie, którym rzeczywistość zadaje kłam na każdym kroku. Czułem zawsze do tych fałszów instynktowną odrazę; ale w latach młodszych, nie rozumiejąc ich pochodzenia, przez to samo nie zdawałem sobie sprawy z istotnej ich wartości. Zajęły one tak poważne miejsce w naszej myśli politycznej, że trudno było przypuścić, że kryje się poza nimi zupełna nicość. Umysł młodzieńczy, niepewny siebie, torując sobie drogi myślenia, nie śmiał w nie uderzać i raczej z szacunkiem je omijał. W miarę poznawania życia jednak, w miarę gromadzenia doświadczeń przy pracy wśród swoich i spostrzeżeń wędrówkach między obcymi, w miarę jak pod tymi wpływami z postępem wieku sąd dojrzewał i zdobywał najważniejsze znamię męskiego umysłu - konsekwencję, obłuda ta coraz bardziej stawała mi na drodze i czułem coraz większą potrzebę walki z nią.
    Przez porównanie swego narodu z obcymi przekonałem się, że wiele z tych kłamstw zatruwa tylko naszą myśl. Że niedorzeczności, które gdzie indziej powtarzane są tylko przez stare panny i w ogóle przez jednostki żyjące poza społeczeństwem, odgrodzone od realnego życia, u nas stanowią podstawę myślenia ludzi poważnych, kierowników opinii i przodowników pracy publicznej, którzy na ich podstawie budują sądy dziejowe i nadzieje polityczne.


    ~ Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka
    #dmowski #dmowskinadzis #patriotyzm #nacjonalizm #polityka
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    #dmowski

    źródło: comment_YAZlS1vNjdZo9FBt9kbobJHKcqVrpUIx,w400.jpg

  •  

    w obliczu ostatniego zamieszania warto przypomnieć bardzo mądre słowa wielkiego polaka patrioty ;333

    #4konserwy #neuropa #patriotyzm #dmowski #cytatywielkichludzi

    źródło: 1915638_1648106975462033_626581288877142670_n.jpg

  •  

    5 044 - 1 = 5 043

    Tytuł: Myśli nowoczesnego Polaka
    Autor: Roman Dmowski
    Gatunek: myśl polityczna
    ★★★★★★★☆☆☆

    Lektura warta przypominania. Choć napisana w innej epoce i innych warunkach geopolitycznych, wskutek dziejowych zakrętów - znów zadziwiająco aktualna, a przynajmniej warta gruntownego przemyślenia. Z drugiej strony, historia zadała chyba jednak kłam paru tezom (Japonia!).

    #dmowski #romandmowski #narodowcy #endecja #ksiazki #bookmeter #geopolityka #4konserwy

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    źródło: Qc1eFZD.jpg

  •  

    Dwie ciekawe #ksiazki za darmo (zgodnie z prawem), więc #czytajzwykopem

    1. Praca zbiorowa - Realizm Romana Dmowskiego: http://www.realitas.pl/KsiazkaRealitas/RealizmRomanaDmowskiego.pdf

    Spis treści:
    Mieczysław Ryba, Wprowadzenie. O realizm politycznego myślenia
    Mirosław Król, Roman Dmowski a modernizacja Polski
    Karol Wołek, Poszukiwanie definicji polskości w "Myślach nowoczesnego Polaka" Romana Dmowskiego
    Mieczysław Ryba, Konserwatyści i narodowcy polscy na przełomie XIX i XX wieku
    Marian Szołucha, Roman Dmowski o przeszłości i perspektywach gospodarczych dla Polski
    Antoni Karol Chrzonstowski, Dwa kamienie milowe polskości
    Radosław Brzózka, Teoretyczne podstawy rozumienia życia społecznego w "Duchu Europy" Romana Dmowskiego

    2. Leszek Sykulski - Geopolityka. Skrypt dla początkujących: https://www.academia.edu/21235992/Geopolityka._Skrypt_dla_pocz%C4%85tkuj%C4%85cych

    Spis treści na obrazku

    #polityka #4konserwy #polska #romandmowski #dmowski #endecja #geopolityka
    pokaż całość

    źródło: Geopolityka. Skrypt dla początkujących.JPG

  •  

    #dmowski

    źródło: comment_ng1mph21XhxgehXdELWTq6Z8j3EfMz0B.jpg

  •  

    Roman Dmowski, Gdybym był wrogiem Polski...

    Uważam to za rzecz bardzo pożyteczną zastanawiać się od czasu do czasu nad tym, co bym robił, gdybym był wrogiem Polski, gdyby odbudowanie Polski było mi niedogodne i gdyby mi chodziło o jej zniszczenie.

    Od paru lat zaczęły się próby obudzenia społeczeństwa z tego snu niebezpiecznego, przywrócenia go do przytomności. Te próby były bezskuteczne. Budzić się zaczęli dopiero pod wpływem przykrych odczuć rzeczywistości. To rozkoszne łoże, na którym śnili swoje sny o władzy, zaszczytach, fortunach i t. d., zaczęło się robić coraz twardszym, przewracanie się z boku na bok nic nie pomaga. I oto dziś zaczyna się przebudzenie, ludzie zaczynają myśleć i przytomnie postępować. Zaczynają rozumieć, iż na to, żeby żyć dalej, żeby istnieć, trzeba wielkiego, nieustannego wysiłku.

    Ale są dwa gatunki ludzi, którzy z łożem snów rozkosznych rozstać się nie chcą. Jedni zawsze stali z dala od życia, od jego potrzeb i konieczności, dla nich zrozumienie rzeczywistości zawsze było niedostępne, przed wielką wojną i w czasie tej wojny postępowali, jak nieprzytomni, upojeni haszyszem rozmaitych fikcji o świecie, o własnym kraju i o samych sobie. Inni odczuwają silnie dzisiejszą rzeczywistość, twardość łoża, na którym dotychczas spoczywali, dokucza im mocno, ale wstrętna im jest myśl o długich wysiłkach i ofiarach na rzecz stopniowej naprawy. Ci pocieszają się, że im ktoś to łoże prześciele, że za nich zrobi robotę dyktator, czy król, a im pozwoli spoczywać.

    Ostatni to często ludzie nie tylko najlepszych chęci, ale dostępni dla logiki. Dlatego chciałbym i z nimi na tym miejscu pogadać.

    Pierwotnie zamieszczone w Gazecie Warszawskiej w grudniu 1925 roku. 14 listopada 1925 roku ustąpił drugi rząd Władysława Grabskiego. W pół roku potem #jozefpilsudski przeprowadził zamach majowy.

    Strony wyjęte z tomu 10. Pism #romandmowski Od Obozu Wielkiej Polski do Stronnictwa Narodowego, od 22 do 27 strony pliku .pdf.

    #polska #iirp #dmowski #pilsudski #polityka #gospodarka #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: Roman Dmowski - Od OWP do SN, s. 13-14.png

    +: theone1980, h.........m +4 innych
  •  

    5 705 - 1 = 5 704

    Tytuł: Gorzka chwała. Polska i jej los 1918-1939.
    Autor: Richard M. Watt
    Gatunek: literatura faktu, wojenna, historyczna
    ★★★★★★★★★☆

    Od dawna wiadomo, że współczesną Polską, a zwłaszcza polityką i odniesieniami historycznymi, władają dwie trumny: Piłsudskiego i Dmowskiego.
    Jest to książka świetnie ukazująca powstanie II RP, jej otokę sytuacyjną, działania Piłsudskiego i jego największego endeckiego konkurenta, Romana Dmowskiego, okres wojny bolszewickiej, czas po śmierci Marszałka i upadek państwa, które wiodło swój krótki, acz intensywny żywot.
    Amerykański pisarz objaśnia aspekt podejścia do narodowości innych niż polskie i wpływ polityki rządu na ich późniejsze zachowanie: Ukraińców i UPA, Czechów i zaognionej kwestii Zaolzia, Litwinów i Wilna, Żydów i ogólnej kwestii rzekomego narodowo wpisanego antysemityzmu, a dalej już Francuzów i ich śmiesznej inwazji na III Rzeszę, Wielkiej Brytanii oraz wpływ USA.
    Jest to raz pokrzepiająca, a raz smutna historia opisująca to, jaki naród polski potrafi być. Wielu przywódców krajów i mocarstw opisywało coś takiego jak "charakter narodowy". Wielu trafnie, ale więcej kłamliwie.
    Co ciekawe i znamienne, wszystko to, co opisane w książce pośrednio i bezpośrednio odbija nam się czkawką - czy tego chcemy, czy nie.
    Polecam patriotom, neoendekom, neopiłsudczykom, kosmopolitom, a nawet tym, co mniej lub bardziej wyraźnie nastawieni są antypolsko: prześmiewając czy to obrażając dzisiejszą i ówczesną politykę.
    Wiele kwestii zostanie po tej lekturze wyjaśnionych.

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #historia #polska #iirp #pilsudski #dmowski
    pokaż całość

    źródło: images.jpeg

  •  
    F............o

    +7

    9.08.1864-02.01.1939

    Jestem Polakiem – więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, Jej uczuciami i myślami, Jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim jestem tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego narodu.
    #dmowski #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy pokaż całość

    źródło: scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Skoro mój opis wywołał tak ogromny "bul dupy" to wrzucam kolejny dobry cytat. Tym razem ojciec polskiej niepodległości.

    "Miał on wielkie zasługi w dziedzinie materialnej, stworzył w Europie okres największego dobrobytu, jaki świat widział. Jednocześnie wszakże podkopał te podstawy moralne, na których opiera się cywilizacja europejska: rozkłada obyczaje, niszczy rodzinę; wypłukuje z dusz ludzkich wszelkie wyższe, szlachetniejsze porywy; osłabia instynkt, wiążące jednostkę z całością społeczną, na miejsce trwałych węzłów naturalnych usiłuje wytworzyć sztuczne, nie mające żadnych wartości; wreszcie niszczy w duszach zdolność do silnej wiary w cokolwiek, prócz wiary w pieniądz i w użycie."

    :)

    #cytatywielkichludzi #dmowski #dmowskinadzis #ruchnarodowy #narodowcy #4konserwy #nacjonalizm
    pokaż całość

    +: Ignacy_Patzer, F............o +7 innych
  •  
    u.............o

    +7

    "Dmowski, któremu zawdzięczamy naszą granicę zachodnią, którego wysiłek dyplomatyczny jest imponujący, nie kusił się nigdy o łatwiznę dyplomatyczną.
    Nigdy nie uważał, że jego zadanie jako przedstawiciela narodu, później państwa polskiego, polega na tym, aby być możliwie uprzejmym dla przedstawicieli mocarstw, w których rękach spoczywały nasze losy, aby być z nimi jednakowego zdania, aby wskakiwać w ich zdanie, w ich punkt widzenia, i na tym jechać. Takimi metodami Dmowski pogardzał.
    Przyjechał jako Polak niereprezentujący żadnej siły, niemający ani jednego żołnierza, obciążony tradycją przeszło stuletnich kołatań Polaków do opinii europejskiej o pomoc, ratunek i litość, kołatań długich, zbiedzonych, beznadziejnych... A jednak Dmowski był wysłuchany, a jednak jego koncepcje były realizowane."
    Cat Mackiewicz, "Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939"

    #4konserwy #polityka #historia #dmowski
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Wnioski proszę z tego wyciągnąć samemu. Niewiele się to różni od czasów dzisiejszych.

    "Cudzoziemiec, zajmujący się z daleka losami Polski a nie znający nas bliżej, musi nas sobie wyobrażać jako naród twardy, żyjący ciągłą troską o byt, naród, dla którego walka stała się żywiołem. Tymczasem my jesteśmy w istocie jednym z najmiększych, najłagodniejszych narodów w Europie, najbardziej skłonnym do życia bez troski, nie tylko marzącym o "spoczynku na łonie wolnej ojczyzny", ale spoczywającym bez ceremonii na łonie zakutej w kajdany, narodem mającym głęboki wstręt do walki, chętnie załatwiającym się z wrogami... "czapką, papką i solą".

    Pochodzi to stąd, że podstawą naszego charakteru jest bierność. Pozyskiwała nam ona już nieraz miano "narodu kobiecego" a występowała dotychczas jako ogólna i stała wada nasza oraz zdawała się nieodłączną od naszego typu rasowego. W ostatnich wszakże czasach coraz więcej mamy sposobności przekonywać się, że nie jest ona ani tak stałą, ani tak nieodłączną od polskiego typu rasowego, że raczej jest ona wytworem historycznego typu naszych stosunków społecznych.

    Jak już mówiłem wyżej, po doprowadzeniu do upadku miast, zrujnowaniu mieszczaństwa i zastąpieniu go w życiu ekonomicznym narodu żywiołem, nie należącym ani kulturalnie, ani politycznie do społeczeństwa, mianowicie Żydami, społeczeństwo polskie składało się prawie wyłącznie z dwóch warstw, z których żadna nie potrzebowała walczyć ani o byt ekonomiczny, ani o wpływ polityczny. Szlachcic-pan miał byt łatwy: potrzeby jego obficie zaspokajała ziemia i chłopi-poddani lub, w braku tych, lekka służba u magnata; o wpływ polityczny nie potrzebował walczyć, bo nikt się z nim nie miał prawa współubiegać, zresztą w końcu tak politycznie zwyrodniał, że mu wystarczała fikcja tego wpływu, przy przelaniu istotnej roli politycznej na rodziny magnackie. Chłop-poddany miał byt prosty, potrzeby tak zmniejszone, a zaspokojenie ich tak uzależnione od sił wyższych, że wysiłek w kierunku zdobyczy materialnych nie był dla niego ani możliwy, ani potrzebny; co do polityki, to nie miał nawet przeczucia, że będzie kiedyś w tej dziedzinie grał rolę. Zarówno tedy w sferze ekonomicznej, jak w politycznej, pierwszy nie potrzebował walczyć, bo wiele miał bez trudu, drugi - niewiele albo nic nie potrzebował. Poza nimi zaś prawie nic w społeczeństwie nie było, a przynajmniej to słabe mieszczaństwo, które istniało w większych miastach, niezdolne było wpłynąć na zmianę ogólnego typu stosunków.

    W tych warunkach życie społeczeństwa było to życie bierne, bez wielkiej troski o jutro, bez walk i wysiłków. W tym życiu utrzymywał się bierny, miękki typ charakteru jednostek, a natomiast dla natur twardych i czynnych nie było miejsca. O ile się natury takie zjawiały, to w braku pola dla siebie i szkoły dla swej energii zużytkowały ją w dziwactwach i wybrykach. Zdaje się, że dzięki tej głębokiej zmianie w charakterze społeczeństwa, niż chwilowemu stanowi moralnemu, potomkowie walecznej i miłującej wolność szlachty polskiej pozwalali się w czasie konfederacji barskiej pędzić Moskalom jak barany przez całą niby wolną jeszcze Polskę na Sybir.

    W życiu prywatnym szlachcic nasz wyrodniał nie mniej niż w życiu publicznym, stając się coraz bierniejszym, coraz mniej zabiegliwym. W końcu doszedł do tego, iż niezbędnym jego dopełnieniem stał się Żyd - faktor, opłacany stale za to, żeby we wszystkich możliwych interesach był mózgiem pańskim. Ten Żyd dla zgnuśniałego, zachwaszczonego duchowo potomka twórców potężnego państwa z czasem stał się nawet jedynym źródłem wiadomości politycznych z szerszego świata. Instytucja tego doradcy, pełnomocnika, a w znacznej mierze kierownika szlacheckiego w chałacie doszła do niesłychanego rozwoju i władzy w najcięższej dla szlachty chwili, po zniesieniu pańszczyzny, a przetrwała po dziś dzień na całym prawie obszarze ziem polskich. Dziedziczna zaś wiara w głowę żydowską i skłonność do oddawania się pod jej kierownictwo długo jeszcze będzie wybitnym znamieniem szlacheckiej z pochodzenia części społeczeństwa.

    Stan szlachecki dostarczył głównego materiału, z którego się wytworzyły warstwy inteligentne Polski porozbiorowej, nic więc dziwnego, że najcięższy okres naszego życia, wymagający od nas największych wysiłków zastał nas społeczeństwem tak biernym, tak niezdolnym do działania, nawet do myślenia o sobie. Wprawdzie klasy te zasilane są szybko nowymi żywiołami, wychodzącymi z warstw zepchniętych dotychczas z widowni życia polskiego, w ostatnich czasach w coraz większej liczbie ze stanu włościańskiego, co niewątpliwie szybko zmienia charakter naszych klas inteligentnych, ale sam ten fakt nie usuwa jeszcze głównej jego wady - bierności. Wystąpienie na widownię żywiołów inteligentnych pochodzenia chłopskiego wprowadza w życie nasze nowe pierwiastki bardzo cenne, ale samo przez się nie jest zdolne przerobić tego życia na czynny typ nowoczesny.

    Chłop we wszystkich krajach, zwłaszcza tam, gdzie niedawno została zniesiona pańszczyzna, odznacza się biernością duchową, ciężkością, brakiem przedsiębiorczości i inicjatywy w rozszerzaniu sfery życia i działania, co mu nie przeszkadza objawiać zdrowego instynktu samozachowawczego, żywotnego egoizmu, który mocno trzyma to, co posiada, nie mówiąc o tym, że z powyższymi właściwościami idzie w parze brak miękkości, sentymentalizmu, będących tak powszechnymi wadami naszego społeczeństwa szlacheckiego. Inteligentne żywioły wychodzące z ludu wnoszą w życie polskie pierwiastki, będące zadatkami siły, ale pierwiastki surowe, z których dopiero ćwiczenie życia współczesnego, przeważnie więcej niż w jednym pokoleniu, wytworzyć może silny, czynny, zdolny do intensywnego życia typ umysłu i charakteru.

    Jeżeli życie społeczeństwa szlacheckiego w dawnej Polsce musiało wytworzyć bierność naszego charakteru, która jest taką jego plagą, to upadek Rzeczypospolitej nie przyniósł nam przez się warunków, zmuszających do życia czynniejszego. Można śmiało powiedzieć, że po dziś dzień życie przeciętnego Polaka nie obejmuje nawet połowy tych zabiegów, trosk i wysiłków, co życie przeciętnego Francuza, Anglika lub Niemca. Nie jesteśmy przez to szczęśliwsi od tamtych, bo dla nas, wyobrażających sobie szczęście, jako stan bierny, jako spoczynek bez troski, wszelki wysiłek jest powodem niezadowolenia, gdy dla tamtych stał się on nieodłączną treścią życia. Gdy dla nas potrzeba czynu jeszcze dziś jest smutną koniecznością, dla innych czyn jest warunkiem szczęścia.

    Ustrój życia polskiego po upadku Rzeczypospolitej i stosunek społeczeństwa do obcych rządów, jaki się od razu wytworzył, a potem nieprędko i w części tylko zmienił, nie przeszkadzały bujnej wegetacji natur biernych. Ani warunki życia ekonomicznego przez długi czas nie zmieniły się zasadniczo, ani polityczne zachowanie się społeczeństwa, polegające na apatycznym znoszeniu obcych rządów lub co najwyżej na odczuwaniu krzywd bez reakcji na nie, nie wymagały wysiłków, poważnych przejawów energii, nie otwierały pola dla natur czynnych. Na periodycznie powtarzające się powstania można z pewnego punktu widzenia patrzeć, jako na instytucję ochronną narodowej bierności: zabierając co pewną ilość lat wszystkie jednostki energiczniejsze, mniej zdolne do wegetacji w niewoli, pozwalały one reszcie wytrwać bez przeszkody w ustalonym systemie narodowego życia.

    My nie zdajemy sobie nawet w części sprawy z tego, do jakiego stopnia nasz pogląd na życie różni się od poglądu przeciętnego cywilizowanego człowieka. Wyraża się on we wszystkich dziedzinach - w wychowaniu, w stosunkach rodzinnych, w sposobie zdobywania środków do życia i używaniu życia, w stosunku naszym do potrzeb i instytucyj publicznych, w zachowaniu się względem rządów panujących nad nami, względem innych narodowości itd.

    Wychowanie moralne dzieci i młodzieży naszej, o ile nie polega na demoralizacji, przygotowuje z nich niedołęgów w życiu prywatnym i publicznym.

    System świadomej demoralizacji młodszego pokolenia, wynikający z filozofii biernego bezwzględnie używania życia i rozpowszechniony zwłaszcza w sferach zamożnych, szlacheckich i mieszczańskich, polega na cynicznym zachęcaniu synów do szukania na każdym kroku niższych przyjemności bez poczuwania się do jakichkolwiek obowiązków względem społeczeństwa. Dzięki temu stopień zepsucia naszej młodzieży majętnej, w stosunku do intensywności jej życia, jest stanowczo o wiele większy niż w innych krajach. O gangrenie moralnej, jaka toczy te warstwy w młodszym pokoleniu, szerszy ogól zaledwie słabe ma pojęcie. Trzeba widzieć tych gagatków, drwiących sobie po prostu z wszelkich najszlachetniejszych popędów, z wszystkiego co tworzy duchowy postęp człowieka, ażeby zrozumieć jakiego plugastwa dostarczają przeważnie u nas społeczeństwu w swym młodym pokoleniu warstwy zamożniejsze, te właśnie warstwy, które mają odpowiednie środki do starannego wychowania swych synów.

    Wśród warstwy średnio zamożnej i ubogiej, o ile istnieje system wychowania moralnego, to polega on wyłącznie prawie na kształceniu moralności biernej, wyrażającej się w zdawkowej szlachetności lub sentymentalizmie. Uczy się dzieci, czego nie należy robić, tylko się ich nie uczy, co robić trzeba. W dbałości o ich przyszłość materialną co najwyżej myśli się o postawieniu ich przy jakimś żłobie, zaopatrywanym stale w obrok, dającym pewność, że tego obroku nie zabraknie, że nie trzeba będzie użyć wysiłku do szukania innego. O tym, żeby kształcić odwagę do życia samodzielnego, energię, rzutkość, inicjatywę, żeby wyrabiać ludzi uczciwie umiejących brać z życia, co im się należy, a nie czekających, aż im będzie dane, o tym w wychowaniu naszym mowy jeszcze nie ma. O ile kształcimy jakie cnoty w młodzieży to nie takie, które dadzą im realną wartość jako ludziom dojrzałym, ale które służą tylko do prezentowania się dobrze, w naszym, naturalnie, rozumieniu.

    To samo jest w zakresie wychowania umysłowego - mówię o pozaszkolnym, bo szkoła nie od nas zależy. Zdolności, które wyrabiamy w dzieciach, wiadomości, jakie im dajemy i jakie one później dorastając same w duchu ogólnego kierunku zdobywają, w połowie nawet nie mają żadnej wartości w życiu realnym. Wychowanie umysłowe u nas robi takie wrażenie, jakby nauka miała służyć tylko do ozdobienia życia, którego istota bez niej się tworzy.

    Dzięki temu jesteśmy, pomimo wysokiego pojęcia o sobie pod tym względem, jednym z najgorzej wychowanych narodów w Europie. Mamy ogromnie dużo ludzi zdolnych, ale niesłychanie mało uzdatnionych, bardzo dużo "miłych w towarzystwie", ale nadzwyczaj mało umiejących postępować z ludźmi tam, gdzie interesy w grę wchodzą. Gdy jest posada ze stałą pensją i szablonowymi obowiązkami, zgłaszają się na nią dziesiątki i setki kandydatów, ale gdy trzeba samodzielnego kierownika przedsięwzięcia, nawet bez fachowej wiedzy, dobrego administratora itp., można całą Polskę przejechać i odpowiedniego człowieka nie znaleźć. Tym bardziej nie ma ludzi umiejących dawać początek nowym gałęziom wytwórczości i zarobkowania, dla których tyle pola jest w naszym kraju. Wychowanie nasze jest takie, że u nas inteligentni i wykształceni ludzie nie mają pojęcia o porównawczej wartości pracy, o istocie handlu, o obrotach bankowych, prawie wekslowym, o elementarnej buchalterii itp. rzeczach, o które w życiu ciągle się muszą ocierać; ci sami ludzie nie umieją w rozmowie o interesach utrzymać się przy przedmiocie, ściśle się wyrażać, pisać, ba, nawet adresować listów. Nawet w życiu towarzyskim, wbrew ustalonej opinii, jesteśmy niesłychanie mało giętcy, w tym znaczeniu, że wywołujemy niepotrzebne konflikty lub, co się o wiele częściej zdarza, niepotrzebnie ustępujemy, a nie umiemy przystosować się do otoczenia i warunków bez uszczerbku dla naszej indywidualności i godności osobistej.

    Bierność naszego charakteru i kultura tej bierności w wychowaniu nadaje specyficzny układ naszym stosunkom rodzinnym i społecznym. W żadnym kraju tak jak u nas żony nie rządzą mężami, dzieci rodzicami, a młodzież społeczeństwem. Bez przesady przecie można powiedzieć, że lwią część naszej historii w XIX stuleciu zrobiła młodzież.

    Jeżeli się głębiej zastanowimy nad istotą pojęć politycznych, najbardziej rozpowszechnionych w naszym społeczeństwie, to dojdziemy do przekonania, że w nich najlepiej bodaj wyraża się ta bierność naszego charakteru. Najpopularniejsze u nas hasło: "nie drażnić wrogów" - jest hasłem narodu pragnącego sobie zapewnić spokojną wegetację, nie życie, bo wszelkie przejawy naszego życia, naszej energii czynnej z natury rzeczy najsilniej tych wrogów drażnią. Przecie, chcąc zastosować się do programu, według którego nie trzeba dawać powodów do prześladowań, nie trzeba dostarczać wrogom argumentów, a natomiast postępowaniem swoim pozyskać zaufanie obcych rządów, chcąc być z nimi w zgodzie, nie należałoby żadnej pracy narodowej prowadzić. Ogół nasz w głównej swej masie tego właśnie programu przestrzega. Oceniając postępowanie naszych wrogów, główną mamy do nich pretensję za to, że nie są tacy bierni, jak my, i przejawy ich energii narodowej potępiamy na równi z gwałtami i bezprawiem, nie umiejąc nawet odróżnić pierwszych od ostatnich. Chętnie np. złorzeczymy Niemcom za działalność Schulvereinu i usiłujemy ustanowić zasadę, że bezprawiem z ich strony jest kulturalne podtrzymywanie grup niemieckich poza granicami Niemiec. Robimy zaś to dlatego, że uznanie takiej działalności za zdrowy przejaw poczucia narodowego u Niemców obowiązywałoby nas do robienia czegoś podobnego na rzecz Polski, na to zaś nasza bierność nie pozwala. Naszym ideałem jest, żeby narody nawzajem szanowały swoje terytoria, żeby sobie nie wkraczały na nie nawzajem, żeby każdy mógł spokojnie spać na swoim. Wymyśliliśmy sobie nawet teorię, że rola pobitych jest piękniejszą od roli zwycięzców.

    Tak to monstrualność naszego rozwoju dziejowego po dziś dzień mści się na nas, wypaczając nasz charakter i nasze poglądy na życie.

    Natomiast twarda rzeczywistość dzisiejsza zaczyna swój wpływ wywierać w odwrotnym kierunku.

    Upadek państwa polskiego zamknął nam pole do rozwoju samoistnego życia narodowego, ale nie odebrał nam możności narodowej wegetacji. To sprzyjało naszemu przetrwaniu bez zasadniczej zmiany charakteru społeczeństwa. Dopiero w ostatnim okresie, który nastąpił po r. 63, warunki z gruntu się zmieniły.

    Wrogowie nasi postanowili położyć tamę naszej wegetacji, nawet postanowili nas doszczętnie wytępić i rozpoczęli system energicznej eksterminacji.

    Pod tym względem w doskonałych względem nas warunkach znaleźli się Prusacy. Mając pod swym panowaniem część Polski najsłabszą, najbardziej niejednolitą pod względem narodowym, bo skolonizowaną silnie przez żywioł niemiecki, a po swej stronie posiadając wyższą kulturę techniczną, silną organizację społeczną, zdrowe podstawy ekonomiczne i świeżo złączone a narodowo jednolite państwo, mogli oni spodziewać się, że uda im się wytępić żywioł polski, zajmujący niesłychanie ważne dla przyszłości politycznej Prus terytorium. Postanowili więc użyć do tego jak najkrótszej procedury, jak najskuteczniejszych środków, wymierzając jednocześnie ciosy we wszystkie interesy polskości.

    Odłam społeczeństwa naszego w zaborze pruskim znalazł się w tym położeniu, że na bierną wegetację Prusacy mu nie pozwalali, że pozostawała mu walka albo śmierć. Warunki życia w najstarszej dzielnicy polskiej w krótkim czasie zasadniczo się zmieniły: społeczeństwo polskie zostało zmuszone do walki o język, o wiarę, o ziemię, nawet o chleb wobec organizacji walki ekonomicznej ze strony miejscowych Niemców. W tych warunkach natury bierne, niedołężne musiały padać, ustępować z pola: rujnować się materialnie, tracić ziemię, i jeżeli nie wynaradawiać się, to przynajmniej schodzić na ostatni plan w życiu społecznym: natomiast otworzyło się pole dla charakterów czynnych, energicznych, dla jednostek, których nie nuży nieustanne pasowanie się, codzienna walka z wrogiem. I zaczął się przerabiać charakter narodowy: ma się rozumieć, nie tyle w ten sposób, że niedołęgi przerabiają się na dzielnych ludzi, ile w ten, że niedołęgi idą w kąt, a ludzie dzielni biorą przewagę, bogacą się materialnie i umysłowo, zdobywają stopniowo przewodnie stanowiska i prowadzą społeczeństwo.

    Proces ten w pewnej mierze odbywał się w zaborze pruskim od dawna. Od dawna już, niezależnie od stosunku politycznego między Niemcami a Polakami, ekonomiczne życie w tej dzielnicy przedstawiało większe trudności skutkiem udziału we współzawodnictwie żywiołu niemieckiego, posiadającego wyższą kulturę techniczną, lepszą organizację i większą przedsiębiorczość. W ostatnich atoli czasach, gdy względy narodowo-polityczne zaczęły regulować wszelkie stosunki, gdy dążenie do bezwzględnej eksterminacji Polaków wystąpiło silnie i w dziedzinie ekonomicznej, gdy na przechodzenie ziemi z rąk do rąk zaczęły wpływać potężne instytucje rządowe, dążące przy pomocy setek milionów marek do wywłaszczenia Polaków, gdy do stosunków handlowych i kredytowych wniesiono zasadę narodowego i politycznego bojkotu, gdy powstał szeroko rozgałęziony związek Niemców, mający między innymi za zadanie niszczyć ekonomicznie ludzi za to, że są Polakami, stosunki zmieniły się z szybkością rewolucyjną. Jeden z najbierniejszych, najbardziej miłujących spokój narodów znalazł się w takich warunkach wytężonej nieustającej ani na chwilę walki, jakich przykładu nigdzie indziej w chwili obecnej znaleźć nie można. Skutkiem tego proces odrzucania lub wycofywania na tyły jednostek niezdolnych do walki, a wysuwania na front dobrych bojowników zaczął się posuwać z niesłychaną szybkością.

    Polacy z innych dzielnic, spotykając się z Poznańczykami, przykro bywają nieraz dotknięci ich poglądami na życie, ich odmiennymi wprost zasadami etycznymi, razi ich suchy realizm, twardość i nawet w pewnej mierze nielitościwość w pojmowaniu spraw życia. Tłumaczą to sobie zazwyczaj krótko, uważając wszystko za skutek zniemczenia, gdy tymczasem obok pewnego, znacznego, co prawda, wpływu kultury niemieckiej działała tu o wiele silniej zmiana typu życia, konieczność przystosowania się do warunków nieustannej walki.

    Ta przeróbka charakteru polskiego w pruskiej dzielnicy jest dopiero w pierwszej połowie swej drogi. Wśród żywiołów, dotychczas przewodzących społeczeństwu, bardzo mało znalazło się materiału czynnego, zdolnego ostać się, wykazać niezbędną energię i zdolność do walki. Ten materiał wydobywa się szybko z warstw świeżych, pozostających dotychczas na tylnym planie, nie korzystających wiele z dóbr duchowych narodu, ale i nie wyjałowionych kulturą narodowej bierności. Skutkiem tego nowy, czynny typ Polaka w zaborze pruskim tym surowiej się przedstawia, tym mniej jest zrozumiały dla szlacheckiej inteligencji innych dzielnic, tym więcej razi ją niezdolnością do idealizowania sprawy narodowej, co mu nie przeszkadza przewyższać jej wyrobieniem obywatelskim, warunki bowiem życia zmusiły go do traktowania nawet spraw codziennych z punktu widzenia narodowego, a potrzeba łączenia się w walce przeciw idącemu ławą wrogowi wyrobiła silne poczucie narodowej solidarności. Ci szermierze w walce narodowej są żołnierzami bez odpowiednich przywódców - nie zdołali ich jeszcze wytworzyć, a dotychczasowe sfery przewodnie zbyt są przesiąknięte tradycyjnym duchem bierności. Dlatego to spośród tego czynnego społeczeństwa, dla którego walka stała się już żywiołem, które znakomicie w jej zgiełku żyje, odzywają się tak często głosy tęsknoty za spokojem, dlatego tak niedawno mieliśmy próby łagodzenia Prusaków uległością, których echa jeszcze dziś się odzywają, dlatego słyszymy stamtąd tak liczne westchnienia w kierunku Moskali, którzy w swoim zaborze nie pozwalają nam wprawdzie żyć, ale jeszcze nie są w stanie czynić silnych zamachów na naszą wegetację i tolerują ją, zwłaszcza jeżeli im się okupić pieniędzmi, zaparciem się godności osobistej, abnegacją polityczną lub narodowymi ustępstwami.

    Prusacy, chcąc nas wytępić doszczętnie, wyświadczyli nam usługę dziejowej doniosłości, mianowicie wytworzyli w swym zaborze warunki przyśpieszonego przekształcania nas na społeczeństwo czynne, pełne energii bojowej, zdolne do zdobywania sobie bytu w najcięższych warunkach. Zmusili oni i zmuszają coraz bardziej zachodni odłam naszego narodu do wydobycia z siebie tych zdolności, tych sił, które są potrzebne do istnienia nie tylko dzisiaj, ale które jedynie umożliwiają nam w przyszłości zdobycie samoistnego bytu politycznego i utrzymanie żywotnego, silnego państwa polskiego.

    Gdy się patrzy na swój naród nie z punktu widzenia jego marzeń o spokojnej wegetacji w chwili obecnej, pod panowaniem trzech rządów obcych, ale z myślą o zdobyciu w przyszłości pełnego życia narodowego w niepodległym państwie polskim, wtedy nie wpada się w rozpacz wobec konieczności walki, wobec bankructwa wszelkich prób przejednania wroga czy to w Prusiech, czy w Rosji, ale przeciwnie, patrzy się na tę walkę w znacznej mierze jako na dobroczynny ogień, przez który musi przejść nasz miękki, "kobiecy" naród, ażeby się zahartować, wydobyć z siebie męskie cnoty, energię czynu, wytrwałość walki - te zasadnicze właściwości, bez których nie tylko nie będziemy mogli zdobyć sobie własnego państwa, ale i utrzymać je, gdyby nam je dano.

    Położenie społeczeństwa polskiego w zaborze rosyjskim jest całkiem przeciwne. Tu wróg nie posiada w kraju siły liczebnej, kulturalnej i ekonomicznej Niemców, i przy największych po temu chęciach nie może skutecznie podkopywać elementarnych podstaw bytu ludności polskiej. To ułatwia społeczeństwu trwanie w tradycyjnej bierności, którą w dziedzinie stosunków politycznych podniesiono nawet do zasady. Najpopularniejsza w tym społeczeństwie polityka mówi: znosić cierpliwie zamachy rządu na narodowość, religię, swobodę myślenia i działania nawet w dziedzinie zupełnie prywatnej, nie dopominać się swego nawet tam, gdzie się można oprzeć o ustawę, nie reagować na gwałty, siedzieć spokojnie, by swym postępowaniem rządu nie drażnić, nie dawać mu powodu do nowych ataków ucisku. Pomimo że najoczywistsze fakty dowodzą, iż takie zachowanie się najlepiej zachęca rząd do przyspieszenia tempa akcji rusyfikacyjnej, pogląd ten trzyma się uparcie wśród masy społeczeństwa, bo ta nie wyciąga dla siebie wskazówek z wolnego sądu, opartego na doświadczeniu, ale myśli i czyni przede wszystkim to, co jej biernemu charakterowi najlepiej dogadza. Człowieka leniwego żadna perswazja nie zmusi do pracy, społeczeństwa biernego żadne argumenty nie wprowadzą na drogę czynu; tamten zawinie rękawy dopiero wtedy, gdy mu głód w oczy zaświeci, to zdobywa się na czyn, szereguje do walki, gdy mu zabronią mówić i modlić się po polsku, gdy mu zechcą chleb od ust odjąć, jak to usiłują Prusacy zrobić w swoim zaborze.

    Nie trzeba dowodzić, jak z wyłuszczonego wyżej stanowiska, z punktu widzenia pedagogii narodowej przedstawia się takie postępowanie polityczne. Przez nie społeczeństwo utrwala się w starych wadach, nie wychodzi ze stanu bierności, pozostaje niezdolnym do zdobycia sobie lepszego bytu. Co więcej, nie dając pola działania naturom energiczniejszym, naraża się ono na to, że w chwili większego ich nagromadzenia w młodszej części społeczeństwa, nastąpi wyładowanie tej energii bez planu, w pierwszym lepszym kierunku, bez obliczenia następstw. Z tego punktu widzenia prowadzona w ostatnich latach, acz postępująca powoli, w zaborze rosyjskim organizacja czynnej polityki narodowej i systematycznej walki z rządem ma potrójną doniosłość: z jednej strony utrudnia ona akcję rządową, powstrzymuje postępy rusyfikacji i demoralizacji politycznej, zmusza nawet rząd do cofania się na różnych punktach, na których zaszedł za daleko w swoim kierunku; z drugiej - dając odpowiednie, przez rozum polityczny wskazane pole działania jednostkom energiczniejszym, chroni kraj od żywiołowych, bezplanowych wybuchów narodowej energii, mogących przynieść największe klęski; wreszcie, co może najważniejsze, wychowuje ona powoli społeczeństwo, wyciąga je z bagna bierności, zaprawia stopniowo do czynu, przerabia - co prawda, bardzo powoli - jego charakter w tym kierunku, który mu jedynie może dać lepszą przyszłość. Nie ma ofiar, którymi by nie było warto okupić tej ostatniej korzyści. Narodowe niebezpieczeństwo otwartej systematycznej walki z rządem w zaborze rosyjskim widzi tylko tchórzliwa bierność: jeżeli mniejszy, słabszy ekonomicznie i wobec silniejszego wroga postawiony odłam naszego narodu w zaborze pruskim w ogniu walki hartuje się, zdobywa siłę charakteru, a nawet liczebnie i materialnie się wzmaga, to tym bardziej spodziewać się tego można w zaborze rosyjskim, gdzie społeczeństwo posiada o wiele większy zapas sił fizycznych i materialnych.

    Gdy w zaborze pruskim stosunki polityczne przeobraziły w krótkim czasie życie miejscowego społeczeństwa polskiego, zmuszając je do wytężonej walki na wszystkich polach, w Królestwie stosunki te dotychczas nie zdołały wycisnąć tak silnego piętna na sposobie życia społeczeństwa, ażeby to aż miało się odbić na charakterze narodowym, wywołując w nim głębsze zmiany. Co najwyżej można tu mówić o wpływie na usposobienie, na humor, wreszcie na zdrowie duchowe społeczeństwa, które pod wpływem ucisku politycznego zatraciło spokój, równowagę, zdolność do stałego zadowolenia w życiu, odznacza się zdenerwowaniem, bojaźliwością, przygnębieniem.

    Natomiast ogromny tu wpływ na życie wywarły stosunki ekonomiczne. Zniesienie pańszczyzny i ściślejsze uzależnienie rolnictwa naszego od rynków światowych, z drugiej zaś strony polityka ekonomiczna rządu rosyjskiego, świadomie dążąca do zrujnowania szlachty polskiej, wyrzuciły tysiące rodzin szlacheckich z ziemi na bruk miejski, zmuszając niezaradnych, niezdolnych do samoistnego poruszania się na nowym gruncie ich przedstawicieli, do szukania chleba na drodze wymagającej większego niż dotychczas wysiłku. Jednocześnie pomyślne warunki rozwoju przemysłu miejscowego, mającego otwarte rynki wschodnie, i coraz ważniejsze stanowisko handlowe Warszawy, dążącej do stania się pierwszorzędnym ogniskiem handlu międzynarodowego, otworzyły szerokie pole do zdobywania majątku drogą inicjatywy, przedsiębiorczości i energii osobistej. Wytworzyło to na dłuższy czas nienormalne, dziwne położenie: z jednej strony otwarte pole do zdobywania nie tylko chleba, ale i majątku dla jednostek czynnych, i z drugiej - legion ludzi potrzebujących chleba, zmuszonych skutkiem degradacji społecznej do obniżenia swych potrzeb, ale ludzi biernych, zdolnych od biedy chodzić w zaprzęgu, jeść ze żłobu, ale niezdolnych sięgnąć dalej, wyszukać leżącego częstokroć niedaleko pola działania, stworzyć sobie samemu sposobów życia i źródeł zarobku. W tych warunkach nowe formy wytwórczości krajowej zaczęły tworzyć żywioły obce, wolne od tradycyjnej bierności polskiej, przede wszystkim Niemcy i Żydzi, a zdeklasowana inteligencja szlachecka korzystała tylko z tego, że tamci dla niej tworzą gotowe posady. Żywioł polski wziął bardzo skromny, zrazu nieznaczny udział w tej samoistnej, twórczej działalności ekonomicznej, udział ten wszakże powiększał się coraz bardziej, a dziś już rośnie szybko, z jednej strony skutkiem wybijania się nowych jednostek z warstw niższych, z drugiej skutkiem stopniowego przerabiania się byłej szlachty, dostarczającej coraz więcej ludzi, zdolnych wedrzeć się na nowe pole działania.

    Przemiana tedy stosunków ekonomicznych w Królestwie już się do pewnego stopnia odbiła na charakterze społeczeństwa. Pod jej wpływem już się wytwarza tam nowy typ Polaka - typ czynny, przedsiębiorczy, w zakresie ekonomicznym zdobywczy. Pod względem politycznym nie przedstawia on przeważnie żadnej wartości, bo, wyciągnięty na widownię przez warunki, nie mające nic bezpośrednio wspólnego z polityką, pozostał ślepym na sprawy w jej zakres wchodzące, a zresztą, jako początkujący w walce ekonomicznej zbyt zaprzątnięty jest myślą o niej, ta myśl zbyt opanowuje całą jego świadomość, zresztą zbyt jest materialistyczny, żeby być zdolnym do poświęceń, których polityka w tej dzielnicy wymaga. Z czasem, gdy się ten typ utrwali, gdy się wyrobi i wewnętrznie zharmonizuje, gdy uzyska przewagę w życiu duchowym społeczeństwa, sięgnie on niewątpliwie w dziedzinę polityczną i przeniesie w nią swój sposób myślenia i postępowania. Wtedy społeczeństwo zrozumie, że naród tak jak jednostka sam przede wszystkim swą przyszłość urabia, że to tylko ma, co własną pracą i walką zdobywa, że zginie, jeżeli będzie biernie czekał "sprawiedliwości" lub uległością i ustępstwami starał się na nią zasłużyć.

    Dziś jeszcze przeważający wpływ na opinię polityczną, a stąd i na polityczne zachowanie się społeczeństwa mają te sfery, które i w życiu prywatnym przechowują tradycję narodowej bierności, sfery ziemiańskie i inteligencja zawodów wolnych, żyjąca częstokroć nawet bardzo pracowicie, ale idąca w zarabianiu na chleb utartymi kolejami, bez potrzeby wysiłku moralnego, przedsiębiorczości, inicjatywy, nie zmuszona do walki z silnym współzawodnictwem. Nic dziwnego, że te sfery i w polityce zajmują stanowisko bierne, że tylko jednostki wyjątkowe spośród nich, zdolne do szczególnych poświęceń, kosztem przeważnie nadmiernego wysiłku nerwowego organizują walkę przeciw rządowi i usiłują ogół społeczeństwa do niej pociągnąć.

    Te same zmiany, które utrudniły ogromnie położenie szlachty i wiele rodzin szlacheckich wyrzuciły z ziemi na bruk miejski, w życiu chłopa wywołały innego rodzaju rewolucję. Zrobiły go one samodzielnym gospodarzem, mogącym dorabiać się i tracić to, co ma, w zależności od warunków zewnętrznych, a przede wszystkim od przymiotów osobistych. Pod wpływem tych zmian śród ludu zaczęły się wybijać jednostki dzielniejsze, bystrzejsze umysłowo, pracowitsze i bardziej przedsiębiorcze.

    W chwili dzisiejszej typ chłopa polskiego, jeżeli nie w masie ogólnej, to przynajmniej w jednostkach, wybijających się na wierzch, bardzo szybko się przerabia - traci stopniowo przysłowiową ociężałość, nieruchawość, a natomiast zadziwia częstokroć swą ruchliwością, przedsiębiorczością i giętkością umysłową, pozwalającą mu nadzwyczaj szybko przystosowywać się do wszelkich zmian w życiu. Jeżeli słusznym jest stwierdzenie, że dzisiejsze społeczeństwo polskie z biernego przekształca się na czynne, to przemiana ta najszybciej na pewno odbywa się wśród ludu wiejskiego we wszystkich dzielnicach kraju, skutkiem tego, że w jego życiu przez zniesienie pańszczyzny nastąpił większy przewrót niż w innych warstwach, a przemianę tę często przyśpiesza wychodźstwo za zarobkiem do obcych krajów, gdzie chłop nasz przechodzi zwykle bardzo szybko szkołę współczesnego życia.

    Ważnym przejawem wydobywania się pierwiastków czynnych ze społeczeństwa jest w Królestwie ruch ekonomiczny, wypowiadający walkę Żydom w drobnym handlu. Bez względu na to, czy występuje on tylko w postaci dodatniej, w organizacji samoistnego handlu chrześcijańskiego, czy towarzyszy mu cały aparat zawodowego niejako antysemityzmu, grającego na niższych instynktach mas, widzieć w nim należy przede wszystkim obudzenie się w społeczeństwie zdrowej potrzeby opanowania przez swojski żywioł jednej z ważniejszych funkcyj społecznych, z drugiej zaś mnożenie się w naszej warstwie średniej jednostek czynnych, usiłujących zdobyć opanowane przez żywioł obcy pola zarobkowe.

    Zarówno tedy wśród ludu i warstwy średniej w Królestwie, jak wśród klas oświeconych, pod wpływem przemian społecznych i nowych warunków życia ekonomicznego, niezależnie od systemu politycznego rządu rosyjskiego, odbywa się głęboka przemiana moralna, wyciągająca na widownię nowy typ polski, uposażony bardziej od dawniejszego w instynkt samozachowawczy, w zdolność do walki o byt, typ zdolny do czynu i czujący potrzebę czynu. Gdy typ ten się pomnoży, gdy zapanuje w życiu i uspołeczni się, gdy swoje właściwości, kształcone dziś na innych polach, ujawni i w polityce, wtedy społeczeństwo zacznie samo urabiać swą polityczną przyszłość."

    Roman Dmowski "Myśli Nowoczesnego Polaka" 1903

    #historia #polityka #polska #dmowski #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: merlin.pl

  •  
    9.......a

    +17

    Pomagaj Ukrainie w wojnie by walczyli o swoją niepodległość.
    Wstawiaj cytaty Dmowskiego który uważał Ukrainę za wrzód na ciele Europy.
    Uważał ją też za międzynarodowy dom publiczny i wolałby mieć zamiast tego bogatego oraz obcego sąsiada.

    http://wmeritum.pl/dmowski-kwestia-ukrainska/

    XD

    Brak profitu

    #rosja #ukraina #bekazprawakow #4konserwy #neuropa #dmowski
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

    +: hal0, G.......M +15 innych
    •  

      Kurwa ludzie, naprawdę sądzicie, że powiedzenie, że Hitler to lewica albo prawica rzuci cień na tą część poglądów politycznych i zdeprecjonuje ją? Nie ma znaczenia jakie idee przyświecały ludziom typu Hitler, Pol Pot, czy Stalin, byli oni fanatykami. A żadna z tych dwóch ideologii nie namawia wprost do zabijania kogokolwiek, kwestia interpretacji.

    •  
      9.......a

      +1

      @PsychoKiller: Dokładnie tak jest jak piszesz. Kierowali się oni swoimi fanatycznymi ideami terroru oraz chęci mordowania. Jeśli ktoś uważa morderce za wzorzec to tu jest problem z poglądami a nie przypisywanie do każdych poglądów mordercę fanatyka.

    • więcej komentarzy (30)

  •  
    h...............y

    +6

    151. rocznica urodzin Romana Dmowskiego
    Roman Dmowski to jeden z kreatorów II Rzeczypospolitej. Z racji jego dzisiejszych urodzin pragniemy odświeżyć pamięć o tym wybitnym Polaku.
    #polska #patriotyzm #dmowski

    źródło: prostozmostu.net

    +: twnt22, S.....n +4 innych
  •  
    F............o

    +126

    9 sierpnia 1864 roku urodził się Roman Dmowski.
    #nacjonalizm #dmowski #4konserwy

    źródło: upload.wikimedia.org

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #dmowski

0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Powiązane z #dmowski

Archiwum tagów