•  

    #oswiadczenie #wkurw #domofony

    Jak juz jestesmy przy temacie domofonów...
    Irytuja mnie strasznie te nowe elektroniczne cuda XXI wieku montowane zamiast starych, sprawdzonych urzadzen. Kiedys mozna bylo zagrac domofonem melodyjke, tak zeby domownicy wiedzieli, ze to Ty a nie jakis domokrazca, sprzedawca wiejskich jaj. Teraz nie, kurwa. Podchodzisz wciskasz numerek i gwiazdkę i ci dzwoni, rozwalajac bebenki i dajac znac wszystkim naokolo, ze ktos wlasnie korzysta z domofonu - "TYRYRYTYRYRYTYRYY". Chuj jak dzwonisz po poludniu - wielkomiejski gwar uciszy halas. Gorzej jak wracasz po nocy najebany z imprezy. Dzwonisz, bo zapomniales kodu, a kluczy nie masz, bo przeciez taki zajebisty domofon co drzwi kodem otwiera, wiec klucze juz dawno wyrzuciles. I znow numerek i gwiazdka i sie zaczyna "TYRYRYTYRYYTYRkurwaYHRYY!"". Ci z parteru budza sie natychmiast, zaraz kolejne pietra wstana z mysla "co za idiota napierdala domofonem o tej porze". Stoisz, glupio Ci a to dalej - "TYRYYRYTYYY" - napierdala.

    I jeszcze jedno - kiedys w takih sytuacjach mozna bylo zadzwonic do kogos TWLEFONEM, powiedziec zeby otworzyl. Teraz nieee kurwa, nie ma - po to Pan Heniu ze spoldzielni zamontowal taki domofon zebys korzystal. Trzeba zadzwonic, bo inaczej to sie nie otworzy. Nie mozna nawet podsluchiwac sasiadow. Pjerdole te nowoczesne domofony!
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów