•  

    Uszkodzone niemieckie działo pancerne Sturmtiger z 1001. Kompanii Sturmmörser w Oberembt, Niemcy.

    Luty 1945r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria

    źródło: 1.png

    •  

      @wojna: Celności zbyt dobrej to ten wynalazek raczej nie miał.

    •  

      @Dusza_Jest_Chaosem: ALe myślę, że nawet jakby ISem na to wyjechali w mieście albo jakimś innym potworem to by się posrali przed śmiercią :P
      To raczej miało służyć do burzenia a nie celnego strzelania. Jak staniesz przed budynkiem wypełnionym piechotą to masz czas na skierowanie się w stronę celu i oddanie strzału eliminującego wszystko.

  •  

    Panzer VI z 510. Batalionu Czołgów Ciężkich i niemieccy spadochroniarze podczas walk na froncie Wschodnim, Akmene, Litwa.

    29 sierpnia 1944r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia

    Batalion ten został sformowany 6 czerwca 1944 roku w Francji. Jego personelem byli żołnierze 504 Batalionu Czołgów Ciężkich. W lipcu i sierpniu 1944 roku batalion został przerzucony w rejon Kowna na Litwie. Latem toczył walki na szlaku Szawle-Kiejdany-Gołdap-Suwałk. W październiku 1944 roku został przerzucony do Kurlandii. 24 października batalion wziął udział w kontrataku w kierunku Kłajpedy wraz z 4, 12 i 14 Dywizją Pancerną. W trakcie walk tego dnia zniszczył 9 radzieckich dział pancernych ISU-152 i 75 armat przeciwpancernych tracąc 5 Tygrysów. 28 października 4 Tygrysy batalionu współdziałając z 30 Dywizją Piechoty zniszczył 14 czołgów IS-2 bez strat własnych. Następnego dnia zniszczył 7 kolejnych radzieckich IS-2. Przez cały czas do końca roku toczył walki z wojskami radzieckimi. W styczniu 1945 roku w czasie walk w pobliżu jezior Lari i Pumsati zniszczył 63 radzieckie czołgi. 24 stycznia został wycofany z linii frontu. Cały batalion oprócz 1 kompanii został ewakuowany drogą morską do Niemiec. 1 kompania 510 Batalionu Czołgów Ciężkich z 13 Tygrysami walczyła do kapitulacji wojsk niemieckich w Kurlandii. Ostatni Tygrys został wysadzony 8 maja 1945 roku w dniu kapitulacji. Do końca wojny batalion zniszczył około 200 czołgów.
    pokaż całość

    źródło: IMG_0219.JPG

  •  

    As pancerny Otto Carius (z lewej) i Rudolf Zwetti (z prawej) pozują przed Tiger I z 502. Batalion Czołgów Ciężkich, front Wschodni.

    Grudzień 1943r.

    Otto Carius - Jeden z najskuteczniejszych czołgistów w historii, mający na swoim koncie około 150 radzieckich wozów bojowych.

    Carius urodził się 27 maja 1922 roku w Zweibrucken. W Wehrmachcie służył od 1940 roku, a pierwsze doświadczenia wojenne zdobył w czasie operacji „Barbarossa”. W tamtym okresie był ładowniczym w czołgu lekkim Panzer 38(t).
    Najsławniejszy okres w życiu Cariusa zaczął się w 1943 roku, kiedy ukończył on kurs oficerski i został przydzielony
    do 502. Batalionu Ciężkich Czołgów, operującego w rejonie Leningradu.
    Dowodząc wozem typu Tiger I, Carius odniósł prawdopodobnie około 100 – 150 zwycięstw nad czołgami i innymi pojazdami bojowymi Armii Czerwonej. Swoją najsławniejszą akcję przeprowadził 22 lipca 1944r koło wsi Malinawa na terenie dzisiejszej Łotwy. Wspólnie z porucznikiem Kerscherem w ciągu około 20 minut zniszczył 17 czołgów wroga, w tym nieznany wcześniej czołg ciężki (był to IS1 lub IS2). Pod koniec 1944 roku Carius został przeniesiony do nowo utworzonego 512. Batalionu Ciężkich Niszczycieli Czołgów, wyposażonego w wozy Jagdtiger. W marcu 1945 roku został z nim wysłany na front zachodni, gdzie nie odniósł już większych sukcesów. 15 kwietnia poddał się żołnierzom Armii USA.
    W czasie trwającej pięć lat służby Carius był kilkakrotnie ranny, zdobył też liczne odznaczenia za odwagę, w tym Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu. Po wojnie studiował farmację na Uniwersytecie w Heidelbergu.
    W 1956 założył aptekę „Tiger Apotheke”, którą prowadził do 2011 roku. Otto Carius zmarł w 2015r, prawdopodobnie ostatni z czołowych asów Panzerwaffe z czasów II wojny światowej.
    Wraz z Johannesem Bölterem, Ernstem Barkmannem, Kurtem Knispelem i Michaelem Wittmannem jest uważany za jednego z najskuteczniejszych czołgistów w historii.
    Choć w czasie wojny o jego sukcesach rozpisywały się niemieckie gazety, to po jej zakończeniu aptekarz z niewielkiej miejscowości w Palatynacie-Nadrenii pozostawał postacią stosunkowo mało znaną.
    Dużą popularność przyniosła mu dopiero książka „Tygrysy w błocie”, będąca zapisem wspomnień z walk na froncie wschodnim i zachodnim.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria #historia
    pokaż całość

    źródło: 15.png

  •  
    wojna via iOS

    +12

    "Wyzwolenie Sewastopola, Krym"

    Radziecki czołg T34/76 na ulicy Lenina, Sewastopol, Krym.
    4.Front Ukraiński odzyskał Sewastopol
    9 maja 1944 roku.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia

    źródło: embed.jpg

  •  

    "Operacja Panzerfaust"

    500/600. Batalion Strzelców Spadochronowych SS i Pz.VI. Königstiger z 503. Batalionu Czołgów Ciężkich.

    503. Batalion Czołgów Ciężkich – sformowany został w Neuruppin w maju 1942 roku. Jako trzeci batalion czołgów ciężkich Wehrmachtu miał zostać wyposażony w czołgi Tygrys Porsche i wysłany do Afryki Północnej wraz z 501. Batalionem Czołgów Ciężkich. Po tym jednak jak zadecydowano o anulowaniu produkcji Tygrysów Porsche jednostka musiała oczekiwać na dostawy czołgów Tygrys produkcji Henschla, po czym wysłano ją na Front Wschodni.
    503. Batalion walczył na Wschodzie od grudnia 1942 roku do maja 1944 roku, początkowo wchodząc w skład Grupy Armii „Don”. Jednostka przeszła chrzest bojowy w styczniu 1943 roku, gdy starła się z jednostkami radzieckimi w ciężkich bojach w okolicach Stawropola. Batalion wziął później udział w Trzeciej Bitwie o Charków – ostatnim wielkim zwycięstwie Niemiec na Froncie Wschodnim. Wkrótce jednostka otrzymała rozkaz wsparcia Grupy Armii „Kempf” podczas Operacji Cytadela – Bitwy na Łuku Kurskim. Tygrysy jednostki dobrze radziły sobie z radzieckimi czołgami, jednak Niemcom nie udało się przełamać radzieckiej obrony.
    Po Bitwie na Łuku Kurskim, jednostki używano jako „wozu strażackiego” – przerzucając ją na odcinki frontu, na których dochodziło do przełamania obrony. W styczniu 1944 roku Batalion dołączył do Pułku Ciężkich Czołgów Bäke, biorącego udział w ofensywie mającej oswobodzić okrążone wojska niemieckie w rejonie Korsunia. 34 Tygrysy Batalionu okazały się być użyteczne, aczkolwiek część z nich stracono w wyniku ognia sojuszniczego.
    W maju 1944 roku jednostkę wycofano do Niemiec celem odpoczynku i uzupełnienia strat w ludziach i sprzęcie. Pod koniec czerwca batalion stanowiły dwie kompanie czołgów Tiger I Ausf. E i kompania czołgów Tiger II wyposażonych w prototypowe wieże Porsche. Po lądowaniu Aliantów w Normandii 6 czerwca 503. Batalion wyruszył na Zachód, docierając na front w lipcu.
    Wchodząc do akcji 11 lipca weterani z Frontu Wschodniego szybko dowiedli swojej wartości, niszcząc 12 czołgów Sherman i zdobywając dwa kolejne podczas walk z jednostkami brytyjskimi i kanadyjskimi w okolicach Caen. 18 lipca rozpoczęła się jednak Operacja „Goodwood”, zaś stan 3 Kompanii zredukowany został do jednego Tygrysa z powodu bombardowań lotniczych. Tego samego dnia Tygrys Królewski 1 Kompanii został zdobyty przez Aliantów po tym, gdy staranował go Sherman Gwardzistów Irlandzkich. 2 Kopania zdołała przeciwstawić się Brytyjczykom i zatrzymać ich natarcie. 1 Kompania również wzięła udział w walkach, tracąc przy tym dwa kolejne Tygrysy Królewskie. Ostatnia bitwa Batalionu miała miejsce
    11 sierpnia, gdy dwa Tygrysy zaatakowane zostały przez 30 czołgów Sherman – Niemcy stracili obie maszyny, alianci utracili 3 Shermany.
    Po uzupełnieniu stanu jednostki samymi czołgami Tiger II, Batalion do końca wojny walczył na Węgrzech przeciwko radzieckiemu natarciu. Pomimo początkowych sukcesów jednostka poniosła ciężkie straty od ognia wroga. Do tego wiele czołgów Tiger II wyeliminowały awarie.
    Jednostce przypisuje się zniszczenie 1700 czołgów wroga przy stracie 252 własnych maszyn. Liczby te są jednak kwestionowane przez historyków i archiwistów. Z niemieckich źródeł wynika jednak, iż to awarie, a nie czołgi wroga były największym przeciwnikiem jednostki; 503 Batalion stracił więcej czołgów z powodu awarii niż z powodu ognia wroga. Wielu niemieckich asów pancernych służyło w 503 Batalionie – wśród nich był Kurt Knispel, jeden z najlepszych czołgistów wszech czasów.

    Budapeszt - Październik 1944r.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria
    pokaż całość

    źródło: 5.jpg

  •  
    wojna via iOS

    +15

    Czołgi Sherman M4 z 7. Dywizji Pancernej zajmują stanowiska obronne w pobliżu miasteczka St. Vith w południowo-zachodniej Belgii.

    24 stycznia 1945r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Dwóch młodych niemieckich żołnierzy poddało się oddziałom 78. Dywizji Piechoty US, podczas walk wokół miasta Simmerath, Niemcy.

    15 grudnia 1944r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia

    źródło: 6.jpg

  •  

    Amerykański żołnierz piechoty(prawdopodobnie 5. Korpus,
    28. Dywizja Piechoty US, która była w tym obszarze 7 września 1944r) stoi przed poddającym się Niemcem w mieście Illy we francuskim regionie Ardenów.  

    Wrzesień 1944 r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Wyczerpani żołnierze Wehrmachtu z 8. Dywizji Pancernej, podróżują w konwoju na motocyklach BMW R12.

    Gdzieś na froncie wschodnim 1941r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria

    źródło: embed.jpg

  •  

    Żołnierz piechoty 331. Pułk Piechoty, 83. Dywizja Piechoty, celuje w snajpera podczas walk ulicznych w Rue de la Gardelle w Param, Saint-Malo, Bretania.

    Francja 8 sierpnia 1944r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria #historia pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Radziecki marynarz ładujący działo przeciwlotnicze 37mm(70-K) na Niszczycielu typu Charkow.
    (Okręt ten został zatopiony 6 października 1943r na południe od Krymu przez niemieckie bombowce Junkers Ju 87)

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: 2.jpg

  •  

    Amerykański żołnierz sprawdzający zniszczoną Pantere we francuskim mieście Saint-Gilles.

    Lipiec 1944r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria #historia

    źródło: embed.jpg

  •  

    Transporter opancerzony(Sd.Kfz.251) i Pantery(Sd.Kfz.171) "Kampfgruppen Műhlenkampf" z 5. Dywizja Pancerna SS „Wiking” we Wschodniej Polsce podczas "Operacji Bagration"

    Lipiec 1944r.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: 4.jpg

  •  

    Panzer VI S33 i S13 "Kampfgruppe Lammerding", 8. Dywizja Pancerna SS, 2. Dywizja Pancerna SSDas Reich” w pobliżu miasta Kropywnycki podczas kontrataku na Radomyśl, Ukraina.

    20 października 1943r.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: 2.png

  •  

    Dwóch Amerykańskich żołnierzy 2. Dywizji Pancernej pilnuje niemieckich więźniów w pobliżu mostu nad rzeką Bega w mieście Lemgo, Nadrenia Północna-Westfalia, Niemcy.

    4-5 kwietnia 1945 r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria #militaria pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Jednostka z 502. Batalionu Czołgów Ciężkich nad jeziorem Ładoga, Rosja.

    21 Czerwca 1943r.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria

    źródło: 3.jpg

  •  

    Panzer VI(dowódcą czołgu był podporucznik Walther Hahn) 101. Batalion Czołgów Ciężkich SS w Normandii.

    1944r.

    Batalion ten dotarł do Normandii 12 czerwca 1944 roku. Następnego dnia 13 czerwca pod Villers-Bocage jeden niemiecki PzKpfw VI Tiger dowodzony przez sławnego już wtedy Michaela Wittmanna zniszczył 21 brytyjskich czołgów Cromwell i Sherman oraz kilkanaście transporterów opancerzonych niszcząc tym samym niemal całkowicie brytyjski pułk pancerny. Do 5 lipca 1944 roku batalion w wyniku walk i awarii utracił 15 z 45 Tygrysów. 7 sierpnia 1944 roku w batalionie pozostało 25 Tygrysów z czego 21 było sprawnych. Następnego dnia 8 sierpnia 1944 roku pod Cramesnil w czasie starcia z wojskami kanadyjskimi i brytyjskimi czołg Michaela Wittmanna i trzy inne Tygrysy zostały zniszczone. Do końca sierpnia batalion w kotle pod Falaise stracił wszystkie czołgi Tygrys. Ocaleli czołgiści we wrześniu 1944 roku batalion został odtworzony i wyposażono go w nowe niemieckie czołgi ciężkie PzKpfw VIB PzKpfw VIB Königstiger. W batalionie tym walczyło wielu asów pancernych m.in:

    Michael Wittmann (138 zniszczonych czołgów wroga)
    Karl Mobius (125 zniszczonych czołgów wroga)
    Balthasar Woll (około 100 zniszczonych czołgów wroga)
    Helmut Wendorff (95 zniszczonych czołgów wroga)
    Bobby Warmbrunn (57 zniszczonych czołgów wroga)
    Jurgen Brandt (57 zniszczonych czołgów wroga)
    Heinz Kling (około 51 zniszczonych czołgów wroga)

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    "Kanał zatrzymał Was, ale nie nas!'' Brytyjscy żołnierze z 6. Brygady Szybowcowej już się cieszą na myśl o tym, co zrobią Niemcom na mostach Pegasus i Horsa.

    Tak nazwano mosty w Ranville i Benouville nad rzeką Orne, które mieli zająć w nocy z 5 na 6 czerwca Brytyjczycy. Problem był jeden - strefa zrzutu znajdowała się milę od mostów. Uznano, że czas dotarcia będzie za długi i zaplanowano lądowanie niewielkiego oddziału tuż przy moście. Do ataku wyznaczono kompanię D wspartą elementami kompanii B z 2. Batalionu Ox 'n' Bucks, wykorzystując sześć szybowców, które miały wylądować na małej strefie zrzutu i, wykorzystując element zaskoczenia, zająć mosty. Kiedy Brytyjczycy pojawili się jak duchy, Niemcy byli zdezorientowani - jednak jeden z nich wyjątkowo odważnie wystrzelił racę, ostrzegając oddziały na moście w Ranville. Ale było już za późno. Mosty zostały zdobyte kosztem niewielkich strat, w Benouville poległo zaledwie dwóch Brytyjczyków. Następnego dnia do kontrataku ruszyły oddziały z 21. DPanc., dowodzone przez płk Hansa von Lucka, który próbował odbić most, ale po długich i ciężkich walkach, udziale lotnictwa i wsparciu artyleryjskim, Niemcy byli zmuszeni się wycofać wieczorem.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Cztery Beaufightery należące do 404. Dywizjonu RCAF(Królewskie Kanadyjskie Siły Lotnicze) w czasie lotu nad Szkockim wybrzeżem.

    Luty 1945r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria #aircraftboners pokaż całość

    źródło: 7.jpg

  •  

    Z racji dużego zainteresowania oraz tego, że obiecałem popełnić wpis łączący się z wykopem po niżej, wołam zainteresowanych:
    https://www.wykop.pl/link/3790605/comment/46265263#comment-46265263
    Mineto kilka ładnych tygodni od mojej obietnicy spisania tego, ale miałem trochę spraw na głowie i urlop plus ogarnięcie tego też zajeło trochę czasu, więc przepraszam ze tak długo.
    Wyszła z tego niezamierzona mała ściana tekstu, ale chciałem kilka rzeczy dorzucić i jakoś tak wyszło lol
    Na wstępie zaznaczę, że te historie poznałem dzięki mojemu dziadkowi który w chwili rozpoczęcia drugiej wojny światowej miał 10 lat, a w czasie wkroczenia frontu pod koniec lipca 1944 na jego rodzinne tereny przywiślańskie, był 15-letnim podlotkiem. Babcia była dwa lata młodsza i w tamtym czasie ich rodziny były sąsiadami z jednej wsi.
    Dziadek był półsierotą stracił ojca w 1937 roku, który miał problemy z płucami, których to nabawił się prawdopodobnie w czasie kilku letniej harówki w USA (stara emigracja jeszcze sprzed I wojny światowej). Pradziadek był typową głową rodziny, dlatego po jego śmierci w domu było ciężko ponieważ prababka została sama z czwórką synów w tym z najmłodszym moim dziadkiem. Najstarsza z całego rodzeństwa córka, dość szybko wyszła za mąż, wyprowadziła się. Z mężem przed wojną prowadziła dochodowy biznes w postaci sklepu z przyprawami, notabene po wejściu Niemców, towar zarekwirowano, a jej męża wysłano do obozu, gdzie zmarł.
    Część tych historii historii słyszałem od dziecka, część tych bardziej drastycznych dziadek opowiedział mi przed swoją śmiercią 13 lat temu, wtedy kiedy sam już wchodziłem w dorosłość. Nie będą to jakieś długie zawiłe historie z historycznymi szczegółami, ot wspomnienia chłopaka któremu jak wielu w tamtym czasie dzieciństwo „umiliła” wojna.
    Najwcześniejsze wspomnienie z wojny to oczywiście wrzesień 1939, sami Niemcy przekroczyli Wisłę i zajęli pobliskie wsie 13 września. Dziadek wspominał, że widok Wermachtu, młodych spalonych słońcem Niemców, którzy po przekroczeniu rzeki zaczeli sprowadzać ciężki sprzęt robił duże wrażenie. Młodzi Polacy w tamtym czasie byli wychowani na ułańskich tradycjach, a tu zamiast kawalerii wjeżdżają tony koni, ale mechanicznych. Część Niemców rozdawała czekoladę ze swoich racji żywnościowych, co dla dzieciaków było nie lada gratką. Ale sielanka długo nie trwała. Jeszcze przed fizycznym wkroczeniem Niemców, dziadkowie mieli okazję zapoznać się z tym co ich czeka, kiedy mogli obserwować nalot Luftwaffe i próbę zniszczenia nowego mostu na Wiśle. Jednak działa ustawione przez Polaków do obrony mostu, nie pozwalały Niemcom na loty na zbyt niskim pułapie. Dopiero bezpośrednie podejście czołówek Wermachtu, zmusiło polskich saperów do zniszczenia przęseł. Poniżej daję link do dyskusji o obronie mostu:
    http://odkrywca.pl/zdjecia-spalonej-przeprawy-mostu-w-1939,717690.html
    http://forum.historia.org.pl/topic/6068-1939-obrona-mostu-w-solcu-nw/
    Z mostem związana jest również pewna przepowiednia.
    http://www.wykop.pl/ramka/2141538/most-w-kamieniu-a-iii-wojna-swiatowa/
    Babcia brała udział w uroczystym otwarciu, drewnianego mostu i miała okazję się po nim przejść. W zeszłym roku zabrałem ją na ten nowy, zbudowany prawie w tym samym miejscu więc po kilkudziesięciu latach historia zatoczyła koło heh.
    Okupacja była ciężka szczególnie nałożone przez Niemców obowiązkowe kontyngenty na żywność doskwierały rodzinie dziadka. Gdy prababka nie oddała naliczonego mięsa wieprzowego pod dom podjechała niemiecka żandarmeria, dziadek i jego bracia wyskoczyli przez okno i uciekli w pole chowając się tam. Prababka nie zdążyła i została pobita, co i tak jest niewielką karą bo za takie przewinienia Niemcy potrafili karać śmiercią, albo zsyłką do obozu. Ostatecznie pomoc zaoferowali przyszli swatowie, czyli rodzina babci, a to dzięki temu że pradziadek zbudował w chlewie pod słomą dodatkową skrytkę w której hodował prosiaki przeznaczone na zbyt na czarnym rynku i do wykarmienia rodziny. W tamtym czasie, wiele rodzin tak robiło, żeby jakoś przeżyć. Dodam, ze z dzisiejszej perspektywy wszelkiej maści obrońcy praw zwierząt dostaliby zapaści, ponieważ tak „chowane” świnie były zazwyczaj ślepe z powodu braku kontaktu ze światłem i pozbawione większego miejsca do ruchu. Ale wtedy dla nikogo nie miało to znaczenia, liczyło się tylko przetrwanie w dzikich czasach.

    Po rozpoczęciu Barbarossy na tereny powiśla, zaczeli napływać pierwsi jeńcy radzieccy, którzy byli przetrzymywani kilka kilometrów dalej w jednej ze wsi. Trzymani częściowo w starym budynku, a częściowo na dworze byli karmieni jedynie starymi brudnymi burakami pastewnymi, które zjadali w całości łącznie z liśćmi. Jeden ze starszych braci dziadka jeździł do Radomia i Lublina przy którym były tory kolejowe i widział składy z rannymi Niemcami, którzy wracali ze wschodniego frontu. Najczęściej były to już wraki ludzkie, co ciekawe część z nich sprzedawała broń Polakom, jednocześnie przeklinając tych Niemców którzy pełnili służbę poza liniami frontu.
    Pod koniec lipca 1944 pojawili się czerwonoarmiści. Linia frontu oparła się o Wisłę, kilkadziesiąt kilometrów dalej sołdatom udało się zdobyć przyczółek na lewym jej brzegu, można o tym poczytać tutaj:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Przycz%C3%B3%C5%82ek_baranowsko-sandomierski
    Matka babci mając w pamięci Kozaków z wojny polsko-bolszewickiej, którzy nawiedzili jej rodzinną wieś, starała się poukrywać co cenniejsze rzeczy, nie przewidziała tylko że Ruscy wszystkim się zainteresują. Pewnego dnia na podwórko wlazł typowy Saszka który pierwsze swoje kroki skierował do budynków gospodarskich. Pradziadkowie wyskoczyli z domu czując kłopoty. Saszka stwierdził że ma cynk że tu bimber jest pędzony w stodole i on będzie go szukał z rozkazu samego Stalina. Sołdat kręcił się po stodole, a następnie poszedł za nią. Pradziadkowie oczywiście chodzili za nim jak cień, aż do momentu gdy mu się znudziło i powiedział że chuj nic tu nie ma i on idzie sobie. Zadowoleni domownicy wrócili na podwórko, prababka poszła do domu bo na piecu zostawiła gotujące się jedzenie i bawiące się dzieciaki. Jak weszła to stwierdziła ze jakiś dziwnie silny przeciąg jest w domu, poszła do kolejnej izby a tam zamiast okien i futryn była tylko wielka dziura. Okazało się że Saszka odwracał uwagę, a jego ziomki w tym czasie podprowadziły konie i przy ich pomocy wyrwali okna z jednej ze ścian, łącznie z futrynami i kawałkami muru. Prawdopodobnie ktoś się połakomił na nie i pewnie w zamian za bimber najął nudzących się ruskich do „mokrej” roboty. Takie to były pomysłowe Dobromiry, przy okazji z domu zniknęło sporo innych rzeczy w tym stare onuce pradziadka:)
    Po ustabilizowaniu się frontu na Wiśle ulubionymi rozrywkami zarówno Niemców jak i ruskich były kąpiele w rzece. Gdy nie było działań wojennych to jedni i drudzy bezproblemowo kąpali się w tym samym czasie, nie wchodząc sobie w paradę. Dodatkowo dochodziło do wymian towarów, polegało to na tym że wyznaczeni emisariusze podpływali z obu stron i składali zamówienia pierwszej potrzeby, Ruscy lubowali się w przyprawach i to brali od Niemców, nie wiem co druga strona brała w zamian bo o tym już dziadek nie wspominał.
    Jak wiadomo Rosja to stan umysłu po litrach gorzały wpadały im do łbów różne pomysły, samo pływanie było nudne dlatego postanowili jeździć po pobliskich wsiach i zabierać chłopom drzwi od stodół tzw wrota. Duże drewniane drzwi zwozili nad Wisłę i najebani jak szczupaki ładowali się w kilkudziesięciu chłopa na takie pojedyncze „tratwy”. Oczywiście skutkowało to masowymi utonięciami pijusów, którzy na takich wrotach płynęli zadowoleni z nurtem rzeki. Jeszcze długo po odejściu frontu, dziadek idąc nad rzekę widział w szuwarach, gnijące i spuchnięte truchła. Smród skutecznie odstraszał ludzi przed łowieniem ryb.
    Kolejną historią, którą dziadek znał akurat z drugiej ręki, ale od zaufanej osoby to zakład nazwijmy go Daniły, sołdaka z chłopem z pobliskiej wsi. Szczegółów nie znam, chodziło mianowicie o to że Danile nie spodobały się komentarze chłopa o tym że Wisła to duża i groźna rzeka. Daniła stwierdził że on jest za Uralu a Wisła to chuj nie rzeka w porównaniu z Donem czy Wołgą, a żeby to udowodnić to on przepłynie Wisłę w szerz na niemiecką stronę i wróci z powrotem z żywym szkopem. Na to stwierdzenie nawet sołdaki parskały śmiechem no ale Daniła był zawzięty. Pewnego wieczoru po zmierzchu wypłynął na drugi brzeg. Po dwóch nocach, gdy każdy myślał że debil już dawno albo się utopił albo został zabity przez Niemców, wrócił z ledwo żywym młodym szkopem. Opowiadał że dwa dni siedział w szuwarach po niemieckiej stronie, aż doczekał się Niemca który poszedł na brzeg za potrzebą, uderzył go w głowę i pół przytomnego pod osłoną nocy zabrał na prawy brzeg wspomagając się deską, pływającą na wodzie. Historia skończyła się tak że chłop który przegrał zakład, musiał dostarczyć dwie kanki bimbru, dodatkowo dostał w zęby za brak wiary w potężną Armię Czerwoną. Spytacie pewnie co z tym Niemcem, a więc Ruskie to były takie zgrywusy że zrobili z niego spławik. Polegało to na tym że przyprowadzili go do studni tego chłopa, zawiązali mu nogi sznurem i żywego wpuścili do niej, zanurzając go i wynurzając. Jak się w końcu znudzili to go zanurzyli na amen i tak zostawili. Chłop nie dość że dostał w mazak, stracił bimber to dodatkowo został pozbawiony własnej wody ze studni bo nikt nie chciał pić jej wiedząc że utopiono w niej Niemca.
    Oprócz spokoju na froncie dochodziło też do wymian ognia artyleryjskiego między obiema stronami. Dziadek wtedy miał w zwyczaju wspinać się na dach swojego domu i obserwować kanonady z obu stron Wisły. Był świadkiem prawie zrównania z ziemią Piotrawina, gdzie jest najstarsza parafia diecezji lubelskiej. Dla niego jak to wspominał było to wtedy jak jakiś pokaz sztucznych ogni, tyle tylko że przy okazji ziemia dudniła, a czasami wybuchy niebezpieczne zbliżały się do wsi dziadków. Z ostrzałem artyleryjskim wiąże się kolejna historia przeżyta zarówno przez dziadka jak i babcię. Pomimo że była oczywiście wojna to ludzie próbowali sobie umilać czas, oczywiście młodzi jak teraz organizowali różne nazwijmy to po naszemu imprezy. Wtedy schodziła się młodzież z okolic do wybranego wcześniej domu i tam pili, tańczyli i śpiewali. Jedna z takich zabaw wypadła we wsi dziadków, u sąsiadów w chałupie na lekkim wzgórzu. Jako że Ruscy już się rozgościli po prawej stronie Wisły to tam gdzie „zniuchali” alkohol, dziewczyny i zabawę to tam próbowali się wprosić na „chama”. Dlatego takie potańcówki były organizowane w konspiracji, żeby nie ściągać niepotrzebnej uwagi. Pech chciał, że o tej zabawie we wsi dziadków dowiedział się jeden z sołdaków i wprosił się na chama z pepeszą. Młodzi dalej się schodzili, rusek w pewnym momencie wyjrzał przez okno i zbladł. Odbezpieczył pepeszę, wyskoczył na podwórko i zaczął celować do chłopaka który przyjechał właśnie na koniu. Wśród ludzi panika i miny wtf, bo rusek zaczyna wyzywać chłopaka od sabak i idiotów. Po chwili jednak się uspokoił i zagnał wszystkich do domu. Co się okazało, cała awantura wynikła o konia, zaznaczę, że o białej maści na którym przyjechał ten młodzieniec. Mianowicie jak na szybko wytłumaczył ruski, na białych koniach lubią jeździć oficerowie radzieccy, dlatego pojawienie się takiego konia w strefie przyfrontowej to proszenie się o kłopoty. Niemcy z drugiego brzegu prowadzili obserwacje, kiedy zauważyli kogoś na koniu, a szczególnie białym to kładli na ten teren ogień z artylerii żeby upolować jakiegoś ruskiego oficera, a bardziej chodziło o to, że mogli akurat trafić w budynek gdzie trwałą jakaś narada albo libacja czerwonych. Nim ruski skończył tłumaczyć to na przeciwległym brzegu odezwały się niemieckie działa, wszyscy przerażeni padli na podłogę. Niemcy nie wiedząc gdzie dokładnie jest chata, położyli przypadkowy ogień na chybił trafił. Jak dziadek wspominał pociski zaczeły najpierw wybuchać jakiś kilometr przed wsią a następnie coraz blizej zabudowań, aż zaczeły sypać się szyby z okien. Na szczęście salwa mineła dom i zaczeła się oddalać coraz bardziej aż ucichła. Sołdat wstał uśmiechnął się i powiedział że już po wszystkim bo Germaniec nie będzie amunicji marnował na lepsze wstrzelenie się. Chyba nie muszę mówić że wtedy nikt już nie miał ochoty na zabawę i wszyscy wylecieli jak oparzeni rozbiegając się do swoich domów. W sumie jakby Niemcy się lepiej wstrzelili to teraz bym tego nie opisywał:) Dla dziadków było to jednak mocne psychiczne przeżycie.
    W ramach ciekawostek w pobliskim Wilkowie doszło do zatopienia niemieckiego statku, przez polskich partyzantów. Działo się to pod koniec maja 1944.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zatopienie_statku_Tannenberg
    Kiedy ruszyła radziecka ofensywa i Niemcy zostali odepchnięci od Wisły, a front poszedł dalej na zachód to ludzie z okolicy zaczeli chodzić po opuszczonych bunkrach i okopach przy Wiśle. Było to bardzo niebezpieczne bo obie strony lubowały się w tamtym okresie w minowaniu terenu. Ludzi to jednak nie odstraszało, szczególnie, że w sowieckich okopach można było znaleźć sporo rzeczy zrabowanych przez Rosjan i pozostawionych po odejściu wojsk frontowych. Walały się tam ikony, obrazy ze świętymi, czasami zastawy filiżanek i talerzy. Na zasadzie kto pierwszy ten lepszy mieszkańcy pobliskich wsi rzucili się do pakowania tego co zostało. Babcia z dziadkiem razem ze znajomymi dzieciakami również tam chodzili, ale jako dzieci nie mogli liczyć się z „łupami” bo starsi mocno pilnowali terenu. I zabierali młodszym znalezione przez nich „fanty”. Przy okazji sowieci zostawili też sporo amunicji, granatów, pocisków, łusek, czasami i karabinów. Podczas jednego z takich wypadów dziadka i jego kolegów do okopów, jednemu z nich zamarzyło się pobawienie w żołnierza i rzucenie znalezionym granatem. Chłopak miał jakieś 16 lat. Podniósł granat odszedł na pewną odległość od pozostałych, wyjął zawleczkę i zrobił ruch ręką jak do rzutu. Gdy ręką znalazła się mniej więcej nad jego głową, chłopak dostał jakby paraliżu. Granat po prostu wysunął mu się z dłoni i spadł. Dzieciaka rozerwało, a krew i kawałki jego ciała, ochlapały tych bliżej stojących. Dodam, ze dziadek wtedy był w pewnej odległości i buszował po jednym z okopów i usłyszał tylko huk. Jak wyjrzał to unosił się dym, a pozostali z wrzaskiem i płaczem rozbiegali się we wszystkie strony. Dziadek też uciekł, jak sam wspominał dziękował Opatrzności, że wtedy nie widział tego na żywo, bo chyba miałby traumę do końca życia. Podobno jeden z chłopaków który stał najbliżej, po kilku latach odebrał sobie życie.
    Niejednokrotnie pytałem się dziadków, kto był „lepszy” Rosjanie, czy Niemcy. Zawsze dostawałem odpowiedź, że to jeden czort, jedni i drudzy siebie warci. Niemcy byli bardziej zdystansowani do ludności cywilnej, Rosjanie odwrotnie, ale nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
    To by było na tyle jeśli chodzi o jakieś ciekawsze wspomnienia dziadków. Sam dowiedziałem się ciekawych anegdot rodzinnych, czasami wpisanych w historię Polski, wcześniejszą niż II wojna. Jedynym tematem tabu, była obława i zatrzymanie przez Niemców najstarszego brata dziadka podczas wesela jego kolegi na którym był starszym drużbą. Za kontakty z partyzantką, która na tych terenach była dość mocno obsadzona, jego brat skończył żywot albo na Zamku lubelskim, albo na Majdanku. Wiem, że o śmierci zawiadomiono w formie karki pocztowej. Próbowałem zlokalizować ostatnie tygodnie jego życia, ale niestety akta osobowe więźniów obu tych katowni w sporej części zostały zniszczone. W czasie tej obławy aresztowano większość młodych mężczyzn, a donos poszedł od konfidenta gestapo.
    Na koniec zachęcam tych którzy mają jeszcze okazję do rozmów z dziadkami, do robienia tego, nagrywania bo to istne kopalnie historii swoich małych ojczyzn. Ja niestety od dziadka się już więcej niczego nie dowiem. #historia #drugawojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #wspomnieniadziadkow

    #ciekawostkihistoryczne

    @Majk1989: @hardkorowymoksu: @naydah: @wyestymowany: @Nozar: @zadnoo: @Decebal: @CzarekOrzech: @GirlHasNoName: @CwanyWacek: @bz333: @Bukkake_warrior: @mwmichal: @mamFAJNYnick: @Hayabussa: @alpag: @Dirge91: @RAPTURE88: @szpichi: @wieczor95: @Wloczykij2: @Urbann: @hardkorowymoksu: @Zapaczony: @raceman: @kordian-filon: @MorWus: @zarejestrowalemsie: @szalony_kefir: @NygusII: @Bladi89: @zbite_jaja:
    pokaż całość

  •  

    Shermany M4A3(75) z 9. Dywizji Pancernej w Westhausen, Niemcy.

    10 kwietnia 1945 r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #wojna #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria #militaria

    źródło: embed.jpg

  •  

    Żołnierze z 80. Dywizji Piechoty odpoczywają przy Panterze ze 116. Dywizji Pancernej.

    Rue Saint Germain, Argentan, Francja.

    Sierpień 1944r

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria #historia pokaż całość

    źródło: 39.png

  •  

    Niemiecki transporter opancerzony(Sdkfz 251) 2. Dywizja Pancerna SS „Das Reich” i zwłoki martwego niemieckiego żołnierza w pobliżu Mortain.

    1944r.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: 16.jpg

  •  

    Sherman M4A3 (76) 771. Batalion Czołgów, Amerykańska 84. Dywizja Piechoty w ruinach Niemieckiego miasta Linnich.

    24 lutego 1945r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #wojna #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria

    źródło: embed.jpg

  •  

    "Gdzieś na Sycylii znajduje się czterysta starannie oznaczonych grobów. Wszystko to ponieważ jeden człowiek, zasnął na posterunku. Jednak groby są niemieckie, ponieważ przyłapaliśmy śpiącego drania zanim oni to zrobili.''

    George S. Patton

    Niemiecki cmentarz wojenny we Włoszech.

    1944r.

    #iiwojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Niemiecki Tygrys z 502. Batalionu Czołgów Ciężkich w pobliżu zniszczonego radzieckiego KV-1

    1943r.

    Batalion ten po uzupełnieniu strat jakie poniósł jesienią 1942 i zimą 1943 roku został wysłany wiosną 1943 roku na odpoczynek i uzupełnienie strat do Niemiec. Do końca maja uzupełnił stany osobowe i sprzętowe na 100%. W czerwcu po zmianie doktryny batalionów Tygrysów jednostka zdała wszystkie czołgi średnie PzKpfw III i zastąpiła je nowymi PzKpfw VI Tiger. Od lipca do września batalion walczył w walkach obronnych w rejonie jeziora Ładoga i miasta Newel. Od listopada do grudnia osłaniał odwrót niemieckich wojsk spod Leningradu. W styczniu 1944 roku bronił Narwy. Od lutego do kwietnia 1944 roku walczył w Estonii. W kwietniu i maju walczył w rejonie Pskowa a w czerwcu i lipcu w rejonie Dynenburga na Litwie. W sierpniu batalion po zdaniu sprzętu 510 Batalionowi Czołgów Ciężkich został przetransportowany drogą morską do Gdańska gdzie przeszedł reorganizacje i uzupełnił straty w wyniku czego został wyposażony częściowo w nowe niemieckie czołgi ciężkie PzKpfw VIB Königstiger. W batalionie tym służyło wielu znanych niemieckich asów pancernych w tym Otto Carius (ponad 150 zniszczonych czołgów wroga) i Johannes Bölter (139 zniszczonych czołgów wroga). Do końca wojny batalion zniszczył około 1400 czołgów.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria
    pokaż całość

    źródło: 10.jpg

  •  

    Powstanie Warszawskie: „Szary Wilk” – niemiecki transporter Sd.Kfz.251, zdobyty przez powstańców ze Zgrupowania „Krybar” na 5. Dywizji SS „Wiking”. Zdjęcie wykonane na ul. Tamka dnia 14.VIII.1944. Na tej fotograii żołnierz z pistoletem maszynowym MP-40, to jego pierwszy powstańczy dowódca plutonowy podchorąży Adam Dewicz "Szary Wilk". Od jego pseudonimu transporter został nazwany "Szary Wilk" i był użyty w ataku na Uniwersytet Warszawski.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria #historia #powstaniewarszawskie
    pokaż całość

    źródło: 15.jpg

  •  

    Tygrys z 503. Batalionu Czołgów Ciężkich podczas "Operacji Cytadela " w rejonie Białorusi.

    Rosja, sierpień 1943r.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria

    źródło: embed.jpg

  •  

    Kolumna niemieckich dział pancernych(StuG IV) we Włoszech.

    1943r.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #wojna #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria

    źródło: 21.jpg

  •  

    'Operacja Bagration'

    Dwie Pantery z 5. Dywizji Pancernej SS (Wiking) widziane przez peryskop SF14Z.

    Lato 1944r.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    Anna Wajcowicz, jako łączniczka dowódcy II plutonu „Alek” por. „Kołczana”, otrzymała pseudonim „Hanka Kołczanka”. Dwudziestoletnia studentka architektury na tajnej Politechnice Warszawskiej w czasie okupacji była również wywiadowczynią II Oddziału Komendy Głównej AK. W 1943 roku została wprowadzona do batalionu „Zośka”. Niestety została również pierwszą dziewczyną z tej jednostki poległą w Powstaniu Warszawskim. Zginęła w trakcie próby podjęcia broni z samochodu policji niemieckiej ostrzelanego przez powstańców.
    Informacja z artykułu "Najładniejsze dziewczyny Armii Krajowej."
    #historia #gruparatowaniapoziomu #drugawojnaswiatowa #ladnapani
    pokaż całość

  •  

    Niemiecki czołg(Sd.Kfz.171) przemieszczający się po Polskim polu.

    21 czerwca 1944r.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #fotografia #fotohistoria

    źródło: 19.jpg

  •  

    #historia #hiszpania #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #hiszpania #nacjonalizm

    Błękitny Legion -ochotnicy hiszpańscy walczący po stronie Niemiec. Zaciągali się by walczyć z międzynarodowym bolszewizmem i komunizmem, wdzięczni za niemiecką pomoc w odepchnięciu komunizmu z ich kraju.Jedna z najzacieklej walczących formacji wchodzących w skład niemieckiej heer. Brali udział w walkach o Leningrad.W 1943 r. zostali rozwiązani decyzją Franco -pod koniec w skład dywizji wchodziło aż 45 tys ochotników.Jako jedyna dywizja otrzymali medal na swoją cześć -medal błękitnej dywizji, nadany osobiście przez Hitlera. pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    -bądź mno
    -anon lvl 19
    -1 września 1939
    -mieszkasz w polsce b
    -dziura zabita dechami
    -z łóżka zrywa cię komunikat nadawany przez radio
    -łączysz wątki
    -wojna
    -gdy polska wzywa moim honorem jest walka
    -zakładasz onuce i biegniesz do drzwi
    -gdy już łapiesz za klamkę ojciec wymierza ci blachę w potylice
    -on: wykształcony człowiek,emerytowany oficer, weteran bitwy warszawskiej staje w drzwiach i zagradza ci drogę
    -ty: debil wyrzucony ze szkoły, zakała rodziny i jego jedyny syn patrzysz się na niego pytająco
    -zawsze zazdrościłeś mu fejmu jaki zdobył przy obronie stolicy
    -twoją matkę też wyrwał na swoje odznaczenia...
    -... a ta zmarła rodząc ciebie
    -nienawidzi cie za to
    -jak miałeś sześć lat kazał ci jeździć na koniu bez siodła licząc na to, że spadniesz i skręcisz sobie kark
    -kiedyś nawet kupił ci łyżwy i miał nadzieje, że utoniesz w jeziorze
    -ty na złość uparcie trzymałeś się życia
    -dziś gdy mógł cię posłać na śmierć postanowił, że zada ci o wiele bardziej bolesny cios
    -piętno tchórza, który przesiedział wojnę w piwnicy będzie się ciągnąć za tobą aż po grób
    -przez następne dni słuchałeś komunikatów radiowych o klęskach polskiego wojska
    -doszedłeś do wniosku, że fajnie byłoby jednak przeżyć tę wojnę
    -zacząłeś doszukiwać się pozytywów
    -jakby nie patrzeć zostałeś sam ze wszystkimi loszkami we wsi
    -ktoś musiał je przecież pocieszać kiedy ich wybrankowie byli na wojnie xD
    -zacząłeś zarywać do żydówki 9/10 mieszkającej po sąsiedzku
    -w tedy jednak twoje życie przypomniało ci znowu, że jesteś przegrywem
    -jej ojciec rebe lvl over 9000 z pejsami do ziemi, lokalny magnat powiedział, że prędzej rozda swoje szekle
    biednym niż odda swoją córkę jakiemuś polakowi robakowi żyjącemu z emerytury ojca
    -smutna_żaba.ww2
    -przez następne dni siedzisz w pokoju i ze łzami w oczach słuchasz radia
    -17 września 1939
    -do polski wkraczają wojska radzieckie
    -nic nie trzyma cię już w domu
    -dochodzisz do wniosku, że odechciało ci się żyć
    -to twoja ostatnia szansa by chociaż umrzeć godnie
    -LANCE DO BOJU, SZABLE W DŁOŃ
    -wykorzystując nieobecność starego wybiegasz z domu żeby zaciągnąć się jako ochotnik
    -w pośpiechu nadepnąłeś na leżące przed domem grabie
    -luj w czoło zwala cię z nóg
    -światło gaśnie
    -budzisz się w łóżku z bandażem na czole
    -nie wiesz ile dni tak leżałeś
    -słyszysz walenie w drzwi
    -w progu staje jakiś ruski gieroj i oznajmia staremu, że jako intelektualista wygrał wycieczkę do lasu
    -po chwili wynosi go dwóch śmierdzących pachołków
    -nawet nie myślisz o tym żeby nadstawiać za niego karku
    -do tej pory nie sądziłeś, że brak matury ci kiedyś pomoże xD
    -najbliższe miesiące spędzasz jedząc ostatki ziemniaków i cebuli z piwnicy
    -pewnego chłodnego popołudnia gdy siedzisz w przy kominku ktoś wbiega do twojego domu
    -twoim oczom ukazuje się jakiś kałmuk o nieprzeciętnie tępym wyrazie twarzy
    -twoja zapyziała chata zdaje się być dla niego jakimś niepojętym miejscem wyprzedającym cywilizacyjnie jego
    rodzinną jurtę o tysiąclecia
    -nie mogąc odnaleźć się w tym zagadkowym miejscu błądzi małymi skośnymi oczkami po kątach
    -nagle rzuca się na leżącą gdzieś na stoliku kostkę mydła i zaczyna szarpać ją zębami niczym kawał słoniny, po
    czym wybiega w popłochu
    -następnego dnia dowiadujesz się, że dostał takiej sraczki w czołgu, że oskarżono cię o sabotaż
    -decyzje o przydzieleniu cię do kompanii karnej przypieczętowało wiszące na ścianie w twoim domu zdjęcie starego z
    naszym kochanym marszałkiem
    -zemścił się chuj zza grobu
    -na czas gdy wojska znajdowały się w spoczynku zostałeś osadzony w obozie jenieckim
    -w miejscu gdzie nawet strażnicy wbijali z głodu zęby w ścianę, wszy na twojej głowie zdawały nie jedyną porcją
    białka na jaką mogłeś liczyć
    -swoją ciepłą kufajkę przegrałeś w karty ze znanym ci już kałmukiem
    -teoretycznie to wygrałeś jego buty ale to on miał karabin, a ty byłeś więźniem
    -wkrótce i on znalazł się po twojej stronie płotu
    -gdy wybrał się z oddziałem do pobliskiej wsi aby trochę się zabawić nażarł się znalezionych w ziemiance sfermentowanych jabłek
    -najebany zasnął z bronią w ręku i przypadkowo odstrzelił lewe jądro kaprala, który w tym czasie dzielnie
    przesiąkał miejscową kobietę ideą komunizmu
    -teraz musiałeś dzielić swoją pryczę z tym kretynem
    -po nocach nie możesz spać bo śmierdzi od niego jak z odbytu jaka
    -gdy już szczęśliwie zaśniesz on wyjada twoje wszy
    -w końcu nadchodzi nieuniknione
    -niemcy wypowiadają wojnę związkowi radzieckiemu
    -w obozie pełna mobilizacja
    -obaj zostajecie przydzieleni do oddziału saperów
    -ruszacie na front by zająć odcięte od zaopatrzenia niemieckie umocnienia
    -nie dostajecie broni, wasze zadanie polega na tym by przebiec przez pole minowe i je rozminować aby utorować
    drogę waszym oddziałom
    -czując na plecach lufy karabinów szykujecie się do szarży
    -stojący za waszymi plecami oddział mający za chwilę posłać was na śmierć zostaje trafiony pociskiem artyleryjskim
    -ogłuszony padasz na ziemię
    -czujesz, że ktoś cię podnosi
    -to twój skośny przyjaciel
    -ciągnie cię za sobą gdzieś w las i wręcza ci zdobycznego mosina
    -zmyślna to konstrukcja, gdy już skończy ci się amunicja (o ile ją kiedykolwiek miałeś) możesz rzucić nim jak
    włócznią
    -przejmujesz inicjatywę
    -po kilku dniach i nocach marszu po lasach i polach docieracie do twojego domu
    -o dziwo twój dobytek nie został rozgrabiony
    -we wsi następuje zmiana dekoracji
    -niemcy zaczynają wywozić twoich sąsiadów z pejsami
    -w odwecie za dawne krzywdy donosisz, że twój sąsiad ukrywa w piwnicy rodzinę tego rebe, którego córka ci nie dała
    -w dowód wdzięczności niemcy pozwalają zająć ci jego majątek
    -za szekle znalezione w salonie za obrazem jego matki kupujesz spirytus w mieście powiatowym i otwierasz bar
    -kałmuk przebrany w garnitur twojego ojca robi za kelnera
    -twój bar zostaje uznany za obiekt o wielkim znaczeniu strategicznym
    -w asyście żołnierzy przydzielonych ci jako ochronę porywasz wszystkie loszki we wsi, które dały ci kosza w
    gimnazjum i otwierasz burdel na poddaszu
    -twój przybytek jest odwiedzany przez cały stacjonujący nieopodal garnizon
    -zyskujesz aprobatę niemców
    -jesteś pierdolonym al capone na tym zadupiu
    -profit
    -sielanka trwa dosyć długo
    Was wollen wir trinken,
    sieben Tage lang.
    Was wollen wir trinken,
    so ein Durst.
    -niestety sytuacja na froncie zmienia się
    -oddalone o 30km na wschód miasto powiatowe zostaje zajęte bez walki
    -dostawy spirytusu ustają
    -bohaterska armia czerwona okupiła zdobycie miasta śmiercią zaledwie jednego żołnierza..
    -...był tak ucieszon z zajęcia znajdującej się w mieście gorzelni, że wpadł do kadzi ze spirytusem
    -stacjonujący niedaleko niemiecki garnizon szykował się do odwrotu
    -pewnego ranka w progu twojego lokalu stanął twój skośny przyjaciel ubrany w szary mundur
    -oznajmił, że zaciągnął się do wermachtu i w południe odjeżdża z niemcami
    -gdy wyciągnął ręce by uściskać cie na pożegnanie strącił przypadkiem stojącą na stoliku lampę naftową
    -wszystko momentalnie zajęło się ogniem
    -wybiegliście na zewnątrz
    -patrzyłeś jak dzieło twojego życia płonie
    -nie czułeś złości bo wiedziałeś, że z nadciągającymi nieprzeliczonymi dziećmi stalina, wszystko i tak by
    przepadło
    -pożegnałeś więc kałmuka i wróciłeś na stare śmieci
    -z okna ojcowizny patrzyłeś jak twój przybytek urządzony w domu starego rebe trawi ogień
    -dręczyło cię jednak dziwne uczucie
    -miałeś wrażenie, że o czymś zapomniałeś
    -wojska radzieckie wkroczyły do wsi
    -w kilka dni nastąpiła ponowna zmiana dekoracji w całej okolicy
    -obudził cię dźwięk wyważanych drzwi
    -w drzwiach stanął znany ci już ruski gieroj
    -wywlekli cię z domu i zaprowadzili do obozu, który wzorem niemców rozbili w pobliskiej szkole
    -gdy byłeś tu poprzednik razem byłeś pod wrażeniem przesadnej wręcz dbałości o porządek
    -dziś nie było tu drewnianych wychodków
    -każdy srał tam gdzie właśnie przebywał
    -sala gimnastyczna w której ulokowane było wojsko tak jebała gównem, że przetrzymywanie cię tam jawnie gwałciło
    konwencje genewską
    -kilka miesięcy spędziłeś w niewoli
    -w końcu podjęto decyzje w twojej sprawie
    -strażnik odprowadził cię do bydlęcego wagonu na pobliskiej stacji kolejowej
    -sybir
    -gułag
    -siedząc w zatłoczonym wagonie na drewnianej podłodze wyczekując ostatniej podróży w swoim życiu dostałeś nagłego olśnienia
    -znalazłeś odpowiedź na niedające ci spokoju pytanie
    -teraz jesteś już pewien
    -już wiesz, że o czymś zapomniałeś
    -loszki, które trzymałeś pod kluczem na poddaszu swego przybytku
    -zamyślony dostrzegłeś po przeciwnej stronie wagonu znajome spojrzenie
    -tej żółtej mordy nie pomylił byś z nikim innym

    -pociąg ruszył
    -kałmuk rzucił się przez cały wagon by cię przywitać
    -nadepnął przy tym na głowę pewnego współwięźnia
    -było mu wszystko jedno bowiem nie żył
    -zaczął opowiadać ci swoją historię
    -wycofał się razem z niemcami za odrę
    -niedopałkiem papierosa rzuconym nieopodal magazynu zrównał z ziemią kawał umocnień
    -zanim ktokolwiek zaczął go podejrzewać, porzucił mundur i ruszył na wschód by cię odnaleźć
    -głodny zatrzymał się we wsi
    -okazało się, że jego dawni koledzy po fachu opiekowali się samotnymi kobietami i ich majątkami po tym jak wszyscy mężczyźni tajemniczo zniknęli
    -jego egzotyczna twarz zwróciła na niego uwagę...
    -opowieść skośnego przerwał głośny wystrzał artyleryjski niedaleko pociągu
    -wyjrzałeś przez szczelinę między deskami
    -zobaczyłeś dobrze znane ci miasto powiatowe
    -bohaterska armia czerwona kręciła tam film z wyzwolenia miasta
    -które miało miejsce pół roku temu...
    -kobieta wołająca o pomoc z okna walącej się kamienicy była dość czytelnym znakiem tego, że mieszkańcy nie zostali poinformowani o manewrach
    -żołnierze otworzyli drzwi wagonu celem załadowania kolejnych skazańców
    -siedzący obok ciebie staruszek o szaleńczym wyrazie twarzy podjął próbę desperackiej ucieczki
    -stojący na peronie "sokiści" wybili mu jednak ten pomysł z głowy...
    -ołowiem
    -pociąg ruszył ponownie i w niezręcznej ciszy osiągaliście czwartą gęstość w wyładowanym po brzegi wagonie
    -czekała was długa podróż
    -atmosfera nieco się rozluźniła gdy w czelabińsku wyładowano zwłoki
    -kałmuk musiał pozbierać sobie larwy na zapas
    -długa i męcząca droga dobiegła końca
    -jednak miałeś co do tego mieszane uczucia
    -wygoniono was z wagonu i ustawiono w kolejce do przesłuchania
    -fakt, że odbywało się dopiero na miejscu nie wróżył niczego dobrego
    -człowiek którego właśnie wynoszono zdawał się tego nie rozumieć
    -jego trud już skończon
    -nadeszła twoja kolej
    -postanowiłeś nie utrudniać śledztwa
    -przyznałeś się zanim przeczytali ci zarzuty
    -oficer śledczy zdawał się nie być zadowolony z tego, że chcesz odebrać mu przyjemność z przesłuchania
    -dostałeś podwójny wpierdol
    -następnie przydzielono cię do pracy w lesie
    -podobno latem była całkiem znośna
    -rok temu lato na kołymie wypadało we wtorek
    -odebrałeś swoją racje chleba i poszedłeś do baraku zregenerować siły
    -pryczę jak dawniej dzieliłeś ze skośnym kolegą
    -godzina piąta minut trzydzieści kiedy pobudka zagrała
    -badawczo włożyłeś rękę pod łóżko celem znalezienia butów
    -które ktoś zajebał
    -a ty musiałeś w dziurawych onucach po lesie zapierdalać
    -praca polegała na załadunku i transporcie drewnianych bali
    -po powrocie postanowiłeś rozpocząć śledztwo w sprawie butów
    -był akurat czas posiłku, więc zagadałeś do kucharza
    -ten bez namysłu odesłał cię do żyda, łagrowego lichwiarza
    -żyd lichwiarz, no shit sherlock xD
    -w całym obozie nie było rzeczy, która przynajmniej raz nie została u niego zastawiona
    -zanim odszedłeś opowiedział ci o swojej ostatniej transakcji z lokalnym biznesmenem
    -no wiesz anon ostatnio kupiłem od niego coś nietypowego
    -?
    -ubezpiczenie czy jakoś tak, to taki zakład o duże pieniądze, że coś mi się stanie, w każdym razie tak to zrozumiałem
    -i pamiętaj anon, żeby odzyskać buty musisz dać coś w zamian
    -nie miałeś nic na wymianę, więc nawet nie próbowałeś
    -mijały tygodnie, a z nimi przyszły mrozy
    -zdesperowany zdecydowałeś chwycić się brzytwy
    -zgłosić kradzież
    -wymknąłeś się z posiłku i udałeś do kanciapy klawiszy
    -gdy miałeś już chwycić za klamkę ktoś wymierzył ci potężną lepę w potylicę
    -upadłeś twarzą do ziemi
    -jak zaczynasz od kablowania, to wiesz gdzie skończysz?
    -leżałeś w bezruchu
    -dostałeś jebanego flashbacka z przeszłości
    -ta lepa...
    -...to może być tylko...
    -...nie to niemożliwe
    -odwróciłeś się i spojrzałeś w oczy brodatego mężczyzny w średnim wieku
    -anon?
    -tata?
    -podniósł cię i zaprowadził do swojego baraku
    -był małomówny jak zwykle
    -dał ci swoje buty i powiedział, że musi już iść
    -zanim odszedł wręczył ci zniszczoną książkę
    -strona tytułowa była wytarta
    -książka zdawała się być czymś w rodzaju tutorialu dla skazańców
    -czytałeś w wolnych chwilach
    -po kilku dołujących rozdziałach natrafiłeś na bardzo ciekawy akapit
    -uświadomił ci, że w obozie też można prowadzić interesy
    -zauważyłeś jak w rogu baraku twój znajomy z pracy w lesie wymienia flaszkę samogonu za złotą obrączkę
    -say no more
    -gdy następnego dnia jechaliście saniami do roboty postanowiłeś zagadać
    -no wiesz kumie słyszałem, że jesteś człowiek interesu
    -spojrzał na ciebie z byka i złapał za szyję
    -komu donosisz, kumie?
    -n-n-n-nikomu, m-m-m-mam małe doświadczenie w tym biznesie, m-m-mogę pomóc
    -zwolnił uścisk
    -nie ufam ci, więc zaczniesz od nadstawiania karku, jak cię złapią to...
    -przejdź do sedna
    -na miejscu będzie czekać wydrążona kłoda ze znakiem
    -jakim?
    -nie odpowiedział, zsuną się z sań i sturlał ze skarpy w wielką zaspę
    -nikt nawet nie drgnął
    -poczułeś się odpowiedzialny by dokończyć jego dzieło xD
    -odnalazłeś kłodę z wyrytą gwiazdą
    -gdy pilnujący cię strażnik był zajęty podpisywaniem się moczem na śniegu wydobyłeś flaszki i schowałeś pod kufajką
    -po robocie przemknąłeś się do baraku i schowałeś trunki pod pościelą
    -teraz trzeba było je spieniężyć
    -kałmuk został twoim pośrednikiem w zdobywaniu klientów
    -latarnia jego intelektu nie świeciła zbyt jasno, wiec nie budził podejrzeń
    -udało ci się spieniężyć pierwszą partię
    -pojawił się pewien problem
    -jak zdobyć kolejną?
    -tym razem musiałeś się wybrać do żyda
    -pracował jako kwatermistrz w magazynie
    -nie zastanawiając się długo wyruszyłeś w delegacje
    -kiedy przekroczyłeś próg powitał cię znajomy głos
    -czego chcesz robaku, odzyskać buty?
    -z cienia wyłonił się znajomy stary rebe z nieco krótszymi jednak pejsami
    -sytuacja zrobiła się już zajebiście dziwna
    -czyżby szekle zza obrazu jego matki złączyły jakoś wasze losy?
    -łączysz wątki
    -nazbyt przyjazne powitanie sugerowało, że nie wiedział o zajściach na waszym zadupiu
    -czyżby ruscy wywieźli go przed przybyciem niemców?
    -sprowadzają mnie interesy
    -zanim do nich przejdziemy musisz odpowiedzieć mi na jedno zajebiście ważne pytanie, co działo się pod moją nieobecność?
    -przełknąłeś ciężko ślinę i zacząłeś palić głupa opowiadając o tym jak z narażeniem życia opiekowałeś się jego córką podczas okupacji
    -rebe przestał bawić się pejsami i zamyślił się
    -w takim razie myślę, że możemy się jakoś dogadać
    -po chwili targowania podjęliście decyzje o współpracy
    -lichwiarz zajmował się zamówieniami, a ty razem z kałmukiem odbiorem i dystrybucją
    -z czasem miałeś tyle pieniędzy żeby opłacać pracowników i samemu nie nadstawiać karku
    -po dwóch miesiącach dostałeś przydział do kuchni
    -pracujesz z poznanym wcześniej kucharzem
    -niewiele mówi o sobie ale raczej nie podejrzewasz go o zdrowy rozsądek
    -wiesz tylko, że jest studentem w władywostoku
    -wasza współpraca nie trwa długo
    -by wypłacić pieniądze z polisy u rebe wylał na siebie wrzątek
    -zmarł dwa dni później
    -podpisując cyrograf z diabłem można wygrać, z żydem już nie xD
    -zostajesz nowym szefem kuchni
    -możesz wybrać sobie pomocnika
    -postanawiasz odwdzięczyć się staremu i oszczędzić mu pracy na mrozie
    -on postanawia pomóc ci w prowadzeniu biznesu
    -okazało się, że tajniki destylacji nie są mu obce
    -jego samogon okazuje się tak dobry, że przestajecie importować z zewnątrz
    -wkrótce rebe rozpoczyna eksport poza gułag
    -dniami ojciec pomaga ci w gotowaniu, a ty nocami pomagasz mu przy rozlewaniu cennego trunku
    -nadrabiacie stracone lata
    -pewnej nocy jednak zostajecie nakryci przez klawisza
    -odruchowo wręczasz mu butelkę
    -od teraz pracujecie legalnie płacąc strażnikom płynną daninę
    -wiosną przybywa kolejny transport skazańców
    -w progu baraku staje bosy mężczyzna w podartej koszuli
    -obraz nędzy i rozpaczy
    -to nikt inny jak bardzo dobrze znany ci ruski gieroj
    -podobno znaleziono przy nim butelkę coca-coli i oskarżono o antysowiecką agitacje
    -jako były enkawudzista ma ciężkie życie w obozie
    -gdy głód staje się nie do zniesienia pozbywa się resztek godności i prosi cię o pomoc
    -zatrudniasz go w dystrybucji
    -zostaje pachołkiem kałmuka
    -dwa miesiące później wraz z kolejnym transportem więźniów przybywają niepokojące wieści
    -wszyscy mówią o czystkach, które mają się niedługo odbyć
    -mają dotknąć obcokrajowców i więźniów politycznych
    -postanawiacie działać
    -po zmroku organizujecie naradę
    -spotykacie się całą piątką w magazynie
    -obmyślacie plan ucieczki
    -największym problemem są strażnicy
    -osuszając kolejne butelki wymieniacie się pomysłami
    -kiedy skośny przyjaciel otworzył kolejną flaszkę rozweselacza i już przykładał ją do ust...
    -...ku zdziwieniu innych stary rzucił się na niego i wydarł mu ją
    -po czym spojrzał na zgromadzonych i ciężko dysząc odpowiedział:
    -to metanol
    -po chwili doznaliście olśnienia
    -w przyszły piątek miała nastąpić zmiana załogi w obozie i z tej okazji strażnicy organizowali imprezę pożegnalną
    -wasze zadanie polegało na dostarczeniu odpowiedniej ilości samogonu
    -nadszedł dzień ucieczki
    -dostarczyłeś klawiszom odpowiednią ilość metanolu
    -w służbowym baraku zebrali się niemal wszyscy strażnicy
    -sroga inba zaczęła się w najlepsze
    my nie drogniem w baju
    za stalicu swaju
    nam radnaja maskwa daraga
    unisztożym wraga
    -z czasem śpiewy przycichły
    -po dwóch godzinach nie było słychać już nic
    -teraz czas na was
    -rebe zorganizował transport za zgromadzone przez was pieniądze, a reszta ekipy zdobyła prowiant i narzędzia potrzebne do sforsowania ogrodzenia
    -przed wami był kilkudniowy marsz na wschód do portowego miasta magadan
    -w porcie miał czekać na was kuter
    -zanim do niego dotarliście spotkaliście siedzącego na brzegu oceanu chłopaka pijącego piwo
    -gdy was zauważył wyjął z plecaka pokaźnych rozmiarów kamerę, włączył i zagadał
    -miał na głowie charakterystyczną kanciatą czapkę zdradzającą jego pochodzenie
    -priwiet ja student z polszy, dziełam reportaż o rasiji
    -skierował kamerę na żółtą mordę waszego towarzysza i zaczął mówić coś do kamery
    -spotkałem jakuta, który przyjechał do magadanu ze swoimi kolegami
    -kałmuk bardzo się obraził za nazwanie go jakutem
    -dziwny podróżnik odprowadził was do portu zadając jakieś dziwne pytania
    -pacany ja awtostopem prez rasiju a patom do ameriku, można z wami dalasza na wastok?
    -nie zdradzając swojej polskości wsiadłeś na kuter i odpowiedziałeś, że wy tylko na ryby i że stąd nie pływają statki do ameryki
    -on zrezygnowany stwierdził, że czas wracać do polski
    -odbiliście od brzegu i wyruszyliście w dalszą drogę
    -gdy reszta poszła spać rebe wziął cię na stronę
    -wyciągnął pistolet i wycelował ci w serce
    -myślisz, że nie wiem co zrobiłeś?
    -pociągną za spust
    -rozległ się huk
    -o dziwo żyjesz
    -stary zasłonił cię swoim ciałem i upadł na ciebie
    -zanim rebe wystrzelił kolejny raz rzucił się na niego twój skośnooki przyjaciel
    -wywiązała się walka
    -an-n-n-non, żałuje, że ci niczego nie przekazałem, pozwól więc, że...
    -splunął krwią na ziemię
    -ughhh... zacier jabłkowo-ziemniaczany w proporcjach ...ughhh... 2:1
    -osunął się i wypadł za burtę
    -kałmuk chwile jeszcze walczył z rebe po czym pociągnął go za pejsy i wbił nuż w brzuch
    -upadł na pokład
    -owinęliście go siecią ze sporymi metalowymi obciążnikami i rzuciliście na pożarcie rurkowcom
    -z kajuty wyszedł gieroj obudzony całym zajściem
    -wymierzyłeś mu potężnego luja i stracił przytomność
    -wynieśliście go na brzeg najbliższej wysepki i zostawiliście jedynie flaszkę samogonu oraz pistolet rebe z jedną kulą
    -otarłeś łzy i wróciliście na pokład
    -odpłynęliście ku wschodzącemu słońcu

    #pasta #heheszki #drugawojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: lta morda.jpg

  •  

    Zniszczone stanowisko przerażającej niemieckiej Acht-komma-Acht(osiemdziesiątka ósemka) w Montebourg, Normandia. Widoczne na lufie pierścienie oznaczają liczbę zniszczonych celów. Działa te, nominalnie przeznaczone do zwalczania celów powietrznych, zostały pierwszy raz użyte przeciw czołgom we Francji, a później w ZSRR, gdzie ratowały życia setek niemieckich żołnierzy. Na jej podstawie skonstruowano doskonałą armatę ppanc. PaK 43 oraz montowaną w czołgach KwK 36 i 43.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    "Podczas operacji Barbarossa."

    Grenadierzy Pancerni z 6. Dywizji Pancernej korzystają z osłony lekkiego czołgu(PzKpfw 35t)

    Czerwiec 1941r.

    #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: 5.jpg

  •  

    Hej Mireczki, badam teren. Czy byliby chętni na wspomnienia staruszki z okresu drugiej wojny światowej, obejmujące rzeź na Kresach, okupację radziecką i niemiecką, stosunki polsko-ukraińskie oraz repatriację.
    #wojna #drugawojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #historia #wolyn #kresy

  •  

    Amerykańscy saperzy podczas patrolu na Linii Zygfryda,
    3 grudnia 1944 roku.
    Widoczne są wczesne kamizelki przeciwodłamkowe, zwane flak jackets.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Wola, 44. Niemieccy kaci terroryzują i mordują Polaków. Jedno z niewielu zdjęć z tamtych wydarzeń.

    Rzeź Woli stanowiła bezpośrednią realizację rozkazu Adolfa Hitlera, nakazującego zburzenie Warszawy i wymordowanie wszystkich jej mieszkańców. W trakcie masakry, której punkt szczytowy przypadł w dniach 5–7 sierpnia 1944, zamordowano od 30 tys. do 65 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Była to prawdopodobnie największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej.

    #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria #powstaniewarszawskie
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    PzKpfw VI 503. Batalion Czołgów Ciężkich podczas "Operacji Cytadela" w rejonie Białorusi w Rosji.

    Na początku sierpnia 1943r.

    #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojna #fotografia #fotohistoria pokaż całość

    źródło: embed.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #drugawojnaswiatowa

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0