•  

    Od lat mam takie hobby, że próbuję uchwycić zjawiska paranormalne: duchy, projekcja astralna, medytacja i inne gówna. Zresztą nawet w to nie wierzę, ale zawsze można naukowo to sprawdzać. Np. wziąć dyktafon na cmentarz, aparat czy inne pierdoły i wiecie co? Racjonaliści mają kurwa świętą rację, nie ma żadnych zjawisk paranormalnych. Mogę pójść o 3 w nocy na cmentarz jak spać nie mogę, nic, null, zero - cisza jak makiem zasiał, nie nagrywa się nic. Nie mam problemu, żeby iść w nocy lasem, cmentarzem, jakimiś podziemiami, dupa, wszystko jest normalne do bólu, a nie paranormalne. Wiele bym dał by "coś zobaczyć", a tak to gówno. Wychodzi na to, że jesteśmy tylko świadomymi zwierzętami ;)

    Jedynie medytacja zdaje się działać, ale to biochemia mózgu, fajnie pomaga przed pracą.

    #paranormalne #duchy #religia
    pokaż całość

  •  

    Wrozka mi mówiła zeby zapalic swiece a jak zgasnie i dlugo bedzie sie ten knot dymił to mam ducha w mieszkaniu. No i zapalilem patrze a dymi juz jakies 30 sekumd. No duch jak nic. Od tej pory jak wracam do domu to witam sie z duchem. Roboczo nazwalem go Janek. Od tego czasu jak sie budze to czuje na czole jakby mi ktos kielbase polozyl. I nawet czuje jej zapach. Na taką kiełbase mówili czujna. Myślałem że ta kiełbasa to jakiś znak ale nie wiem. Co o tym myśleć.
    #pytanie #duchy #jedzenie #kielbasa
    pokaż całość

  •  

    Mirki wybaczcie ścianę tekstu, ale muszę się z wami podzielić historiami mojego domu.

    Mirki, opowiem wam historię o moim domu i to co się w nim dzieje, a dzieją się różne cuda, otóż mój dom jest nawiedzony przez moją babcię, która była strasznie do niego przywiązana. Jest to duży dom położony na peryferiach miasta. Wszystko zaczęło się po śmierci mojej babci to były lata 80 mnie jeszcze wtedy na świecie nie było pierwszą sytuację miała moja mama kiedy w nocy sprzątała kuchnie na parterze przy zamkniętych drzwiach w niej, na korytarzu jak i głównych drzwi wejściowych na zamek, była to godzina około 1 w nocy. W pewnym momencie ktoś otworzył drzwi wejściowe otwierając przy tym zamek i słyszy kroki, że ktoś wchodzi na korytarz otwierając kolejne drzwi, mama zamarła i stała bez ruchu z mopem w ręce słysząc, że ktoś się zbliża do kuchni (kroki ustały dosłownie przed wejściem do kuchni) oczywiście jak mama otworzyła drzwi od kuchni to nikogo nie było. Kolejną przygodę z babcią miałem ja gdyby byłem jeszcze gówniak lvl 9 (aktualnie mam 23) byłem sam w pokoju na piętrze bo brat pojechał po mamę odebrać ją z pracy bo kończyła 2 zmianę było to około 22. Ojciec już spał na drugim końcu domu w innym pokoju, leżałem na łóżku czytając komiks Kaczora Donalda mając zasłonięte okno, była to cicha, spokojna noc, gdy nagle ktoś zaczął mi pukać w okno. Nie wiedziałem co to było, ale na pewno nie żadne drzewo ponieważ przed tą stroną domu nie ma żadnych drzew byłem strasznie obsrany, leżałem sztywny na łóżku i nie wykonywałem żadnych ruchów do momentu aż brat nie wrócił do domu i nie otworzył drzwi. Kolejną akcję miałem kilka lat później kiedy byłem w gimnazjum, była to ostatnia noc w tym domu ponieważ kolejnego dnia mieliśmy się wyprowadzać do miasta (rodzice kupili mieszkanie w bloku). Obudziły mnie kroki w środku nocy jak ktoś wchodził na piętro i szedł korytarzem, pomyślałem, że to mój ojciec wracał z parteru i szedł do swojego pokoju tylko mankamentem było to, że ktoś chodził od jednego końca korytarza na drugi przez około 15 minut przy zgaszonym świetle. Wtedy się zorientowałem, że to nie był mój tata. Nie miałem tyle odwagi by wyjść na korytarz i sprawdzić kto to i nie wiem jakim cudem udało mi się jeszcze usnąć. Kolejne sytuacje były stosunkowo niedawno bo jakieś 2-3 lata temu i tutaj akcję z moja babcia się bardziej nasilił. Pewnego dnia pojechałem z dziewczyną do domu na peryferiach na kilka dni bo mój kolejny brat tam teraz mieszka, ale musiał wyjechać służbowo więc dom stał pusty. Zabraliśmy ze sobą PS3 i wieczorem sobie pykaliśmy w Gran turismo przy piwie wszystko fajnie pięknie gdy nagle ktoś wyłączył telewizor tylko z tym, że ktoś cpyknał wyłącznik od telewizora. Często też robiłem imprezy i grille w tym domu bo działka też całkiem duża. W ten dzień zaprosiłem znajomych i kiedy grill się już skończył kiedy wszyscy udali się do swoich pokoi( jest ich 5). Jeden z moich kolegów Kuba nie mógł zasnąć i spał w takim pokoju gdzie nie było szyby w drzwiach i miał widok na korytarz. Światło na korytarzu było włączone, gdy nagle sam włącznik światła sam pstryknął i światło zgasło (Kuba do dziś jak jest w tym domu boi się sam spać w pokoju xD). Inną sytuację mieli parka moich znajomych, którzy spali w tym pokoju w którym ja czytałem Kaczora Donalda. Dziewczyna kolegi obudziła się w nocy i kątem oka zobaczyła jak przez pokój przemyka postać, przenikając przez drzwi. Dziewczyna zaczęła się drzeć i płakać. Poprzedniej zimy byliśmy z dziewczyną w tym domu, siedzieliśmy, graliśmy w klasyczne Heroes III ( ͡° ͜ʖ ͡°). Była to godzina około 3 w nocy, poszedłem do kuchni coś zjeść (kolejna kuchnia była na piętrze). Robię sobie tosty i nagle słyszę jak Natalia otwiera drzwi z gałką i napierdala nimi 3 razy i je zamyka. Ja wychodzę wkurwiony i zastanawiam się co ona odpierdala, wchodzę do pokoju, a Natalia śpi. Szybko zabrałem tosty z kuchni i zamknąłem się w pokoju okrutnie zmarszczony xD. Mój brat mieszka tam sam, rozszedł się z żoną, mają 12 letnią córkę Laurę. Laura w wakacje przyjechała do niego na miesiąc, my też przyjechaliśmy się z nimi zobaczyć. Co najlepsze, Laura zaczęła nam opowiadać, że w domu grasują złodzieje bo słyszy nocą jak ktoś chodzi po domu.
    Przyzwyczaiłem się do tego, że moja babcia grasuje nocą w domu, że nawet przestałem się już tego bać i wiem, że będąc w tym w domu nic mi nie grozi, tylko moja babcia lubi sobie pomykać nocą po domu. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    EDIT: tych historii jest wiecej xd

    #duchy #nawiedzonababka #dom #nawiedzonydom
    pokaż całość

  •  

    Na mirko jest historia gościa, który twierdzi, że ma nawiedzony dom i widzi demony.

    Przypomniała mi się pewna prawdziwa historia, opisana z resztą już na mirko przez jakiegoś wykopka, który już tu nie ma konta. Poniżej cały tekst. Przeczytajcie, bo może kiedyś kogoś uratować.

    pokaż spoiler Pozwolę sobie na koniec zawołać plusujących [wpis ](https://www.wykop.pl/wpis/30272227/wolam-wszystkich-spod-nocnego-wpisu-o-ucieczce-z-k/) @Vaviec


    Cisza i brak odgłosów w domu pana H. były przygnębiające i niepokojące. Wkrótce sytuacja miała się zmienić. Pan H. i jego rodzina zaczęli słyszeć odgłosy ludzi, których wcale tam nie było.

    Doktor William Wilner praktykował w Waszyngtonie na początku XX wieku. Był w tym czasie najlepszym i najbardziej poważanym w mieście specjalistą od chorób oczu. Jego pacjentami byli biznesmeni i politycy, między innymi prezydenci William Mc Kinley czy Franklin Roosevelt, a także znany lotnik Charles Lindberg i potentat prasowy Joseph Pulitzer. Temu szanownemu lekarzowi udało się zaskoczyć wszystkich, gdy w 1921 roku renomowane pismo medyczne American Journal of Ophthalmology opublikowało rozmowę z doktorem. Wilner opowiadał w niej o swoim pacjencie, który miał kontakt z duchami. Lekarz nie chciał podać prawdziwego nazwiska tego człowieka, żeby chronić jego prywatność. W tekście nazwano go "panem H.".

    W 1912 roku pan H. wraz z rodziną przeprowadził się do dużego, starego domu. Budynek wcześniej przez dziesięć lat stał opuszczony. Nie było w nim elektryczności, oświetlany był lampami gazowymi, a ogrzewany starym piecem, który znajdował się w piwnicy.

    Po remoncie podłogi domu wyłożono grubymi dywanami, które tłumiły dźwięki kroków. Pan H. twierdził jednak, że cisza i brak odgłosów były tu wręcz przygnębiające i niepokojące. Domy, które znał wypełniały dźwięki i ten kontrast mocno go raził. Wkrótce sytuacja miała się zmienić. Pan H. i jego rodzina zaczęli słyszeć odgłosy ludzi, których wcale tam nie było.

    Pewnego dnia pan H. siedział w pokoju na dole. Nagle z sypialni na piętrze dobiegły go głośne kroki. Zdumiony pobiegł na górę i zajrzał do pomieszczenia, nikogo tam jednak nie było. Zaniepokojony obszedł wszystkie pokoje na piętrze. Dom był pusty.
    Zaraz po tym wydarzeniu rodzina pana H. zaczęła źle się czuć. Atmosfera w domu stała się przygnębiająca. Wszyscy zaczęli cierpieć na silne migreny. Byli nieustannie zmęczeni i smutni. Szczególnie duże zmiany zaszły w dzieciach. Stały się ciche i blade, a ich oczy były zaczerwienione i podkrążone. Straciły apetyt, stały się apatyczne i płaczliwe. Początkowo chętnie spędzały czas w swoim pokoju bawialnym, jednak wkrótce błagały rodziców, żeby nie musiały tam chodzić. Nie umiały wytłumaczyć, w czym tkwi problem. Po prostu bały się.


    Pan H. opowiadał, że obecność duchów odczuć można było w każdej części domu. Kiedy siedział w jadalni miał wrażenie, że nie jest sam. Był pewny, że ktoś stale jest za jego plecami. Ta niewidzialna istota była do niego wrogo nastawiona. H. próbował szybko odwrócić się na krześle, żeby zobaczyć intruza, jednak nikogo nie zobaczył.

    W grudniu żona pana H. zdecydowała, że wraz z dziećmi opuści dom i wyjedzie do jakiegoś bezpiecznego miejsca, w którym trochę odpoczną. Pan H. został w domu sam. Wtedy sytuacja jeszcze się pogorszyła. W nocy wiele razy był budzony przez dzwoniący dzwonek - raz do drzwi frontowych, raz do wejścia z tyłu domu. Kiedy otwierał drzwi, nikogo za nimi nie było. Wiele razy słyszał również odgłos dzwoniącego telefonu. Jednej nocy obudziły go syreny strażackie. Był przekonany, że w sąsiedztwie wybuchł jakiś pożar. Pobiegł do okna. Ku jego zdumieniu na ulicy było cicho, pusto i spokojnie.

    W styczniu pani H. i dzieci wróciły do domu. Rodzeństwo dobrze czuło się na wyjeździe, jednak kiedy tylko wróciło do domu, zaczęło chorować. Początkowo wydawało się, że to przeziębienie i wystarczy, że dzieci przez kilka dni zostaną w łóżkach i wyzdrowieją. Jednak szybko okazało się, że kiedy opuszczają dom, są zdrowe, a wszystkie objawy występują tylko wtedy, gdy wracają do domu.

    Niedługo po tym budynek zaczął żyć swoim życiem. W kuchni słychać było trzaskanie garnkami, a szafki same otwierały się i zamykały. Pewnej nocy małżeństwo obudzone zostało przez odgłosy biegania po schodach. Co ciekawe, hałas słychać było zza ściany, za którą w rzeczywistości wcale nie było schodów.

    Służba państwa H. również skarżyła się na to, że nieustannie czuje czyjąś obecność. Przedmioty znikały i pojawiały się w innym miejscach, szafki zamykały się i otwierały, niewidzialne ręce przesuwały meble. W nocy słychać było dzwonienie dzwonka i brzęczenie porcelanowych naczyń. Służąca powiedziała również, że ktoś pchnął ją na ścianę.

    Dziwne zjawiska w domu pana H. trwały, lecz żaden ze świadków nie widział duchów. Sytuacja zmieniła się w styczniu 1913 roku. Pan H. przechodził wieczorem przez salon do jadalni, kiedy nagle zobaczył ciemnowłosą, ubraną na czarno kobietę, która szła w jego stronę. Nagle postać zniknęła. Kobieta pokazywała się panu domu jeszcze trzykrotnie. Innej nocy służąca spała w swoim łóżku. Nagle obudziła się i zobaczyła pochylonego nad sobą starszego mężczyznę, a na jej łóżku siedziała młoda kobieta i wpatrywała się w nią. Przerażona służąca nie mogła się poruszyć. Nagle niewidzialna dłoń poklepała ją po ramieniu i postaci zniknęły.

    Innej nocy państwo H. udali się do opery, a dzieci zostały pod opieką niani. Syn państwa H. spał w swoim pokoju, kiedy nagle obudził go wysoki, gruby mężczyzna, który bardzo krzyczał. Przerażony chłopiec uciekł do pokoju niani i został tam aż do rana. Opowiadał później, że tajemniczy mężczyzna siedział mu na klatce piersiowej i dusił go. Sytuacja nie poprawiła się, kiedy rodzice wrócili z opery. Pana H. w środku nocy obudziły upiorne dłonie, które zaciskały się na jego szyi. W domu słychać było nieustanne dzwonienie. Z różnych części domu dochodziły odgłosy świadczące o tym, że ktoś tam jest. Pan H. sądził, że może to włamywacze, jednak nikogo nie znalazł. Jego żona opowiadała, że dokładnie w tym momencie wszystkie rośliny doniczkowe, które hodowała pousychały.

    Państwo H. podjęli decyzję o tym, żeby skontaktować się z poprzednimi mieszkańcami domu. Ku ich zdumieniu okazało się, że ich również spotykały te same niewyjaśnione zdarzenia. To właśnie z ich powodu opuścili dom. Dodatkowo widywali oni ubrane na czerwono i biało zjawy, które pełzały po ich łóżkach. Poprzedni pan domu cierpiał na bardzo poważne dolegliwości, jednak żaden lekarz nie umiał powiedzieć, co mu jest. Po opuszczeniu domu choroba ustąpiła.

    W tym samym czasie z panem H. skontaktował się jego brat. Wiedział o problemach w domu i powiedział, że czytał o podobnym przypadku i być może cała rodzina H. zatruła się tlenkiem węgla. Radził, by brat skonsultował się z lekarzem. Tak też zrobił. Jednocześnie zrobił inspekcję całego domu i zauważył, że znajdujący się w piwnicy piec jest w bardzo złym stanie. Lekarz poradził, żeby dzieci nie spały w domu, gdyż tlenek węgla może je w każdej chwili zabić.

    Państwo H. wyprowadzili się z domu na jakiś czas i zrobili generalny remont. Do budynku wrócili dopiero po wymianie pieca. Okazało się, że wszystkie nadprzyrodzone zjawiska skończyły się tak nagle, jak się pojawiły. W ich domu już nikt nigdy nie odczuł obecności duchów.

    Tlenek węgla jest bardzo niebezpieczny. Nie ma smaku ani zapachu i trudno go wyczuć. Jest przyczyną zatruć, a nawet śmierci. Czasopisma medyczne zanotowały również przypadek 23-letniej kobiety, która będąc pod prysznicem zobaczyła ducha. Przerażona szukała pomocy. Okazało się, że w jej domu nieprawidłowo zainstalowano piec i ona również zatruła się tlenkiem węgla.

    wołam
    @zygmunt3Waza @F4eddy @nie_swiruj @alorotom @lubielizacosy @steve__mcqueen @julianna_cebulanna @FajnyTypek @dzejzon @BQP @kaeres @Raja @Zdradzony_O_Swicie @husaryn @sebusik @menelus @lukaszcba1989 @Vydra @ibeafraidi @marcin-kosobudzki @F___J @dlaczegomitorobisz @200wewisni @Kuejk @unstyle @wilq1337 @Maltanczyk @Gamling @teoria_wielkiego_przegrywu @laczka @PawEHO @ZohanTSW @srul2016 @kapitan_pesymista @Mortheus @Luminek @Krugerz @Seamaster @k___b @Lisor @koowalsky @ewiak @nofink @burnik @druppi @resuf @Reezu @ciasteczkowy_,monster @zlymorgbebebok @multigatawny @zawisza @-PPP! @czuly_pstrong @Ganja-Man @YZF-R1 @dizzydom @szczery_czlowiek @matteow @bin0 @Pan_wons @krolwsi @danek01 @dan3k

    oryginalny wpis tutaj:
    https://www.wykop.pl/wpis/24226109/przypadek-pana-h-cisza-i-brak-odglosow-w-domu-pana/

    #alternatywne #ciekawostki #duchy
    pokaż całość

  •  

    Mirki szukam logicznego wytłumaczenia , szedłem do łazienki która jest na piętrze, gdy byłem na schodach usłyszałem jak drzwi się zamknęły i przekrecil się zamek , myślę sobie pewnie różowa mnie uprzedzila. Mówię do niej aby mnie puściła pierwsza , a ona krzyczy z pokoju że nie jest w łazience , to miałem mindfucka , otworzyłem ten zamek nożyczkami a tam nikogo nie było. #duchy #trustory #creepy pokaż całość

  •  

    #mistycyzm #paranormalne #channeling #teoriespiskowe #duchy

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 329. Poltergeist.
    W naszej kulturze przyjęło się że Poltergeist do duch. Jednak według channelingu Poltergeist to w rzeczywistości zjawisko "zawirowań energetycznych" u człowieka o pewnych zdolnościach, przez co przedmioty wokół takiego człowieka mogą lewitować.
    Tak więc to nie obcy byt porusza przedmiotami tylko człowiek, nieświadomie.
    Niemniej jednak samoczynne poruszanie się przedmiotów nie musi wykluczać ingerencji obcych bytów jak np. duchy.

    :::::::::: 330. Wiara w Boga.
    Jak pisałem tutaj wszyscy jesteśmy cząstką Boga/Źródła tylko rozdzielonym na osobne życia.

    Trudno w naszym ludzkim życiu całkowicie uświadomić sobie że jesteśmy Bogami, dlatego można użyć afirmacji w postaci WIARY w Boga. Możemy wierzyć w to że ktoś nas wspiera i zawsze jesteśmy z nim podłączeni. I tak właśnie jest, lecz w rzeczywistości tym Bogiem jest nasz wyższy aspekt.
    Afirmacja w postaci "wiary" może dać nam lepsze samopoczucie, a samopoczucie da nam więcej energii, energia z kolei pozwoli nam działać, i w ten sposób polepszamy jakość życia.
    Wiara to po prostu jeden ze sposobów na połączenie swojego umysłu ze swoim "wyższym JA".

    Religie robią sobie monopol na wiarę w Boga, wtrącając przy okazji swoje paradygmaty, ale to już inny temat.
    Ateizm to także inny temat. Ateizm przeważnie wynika z niezrozumienia czym jest Bóg i skupianie się jedynie na religijnej wersji wiary w Boga.

    :::::::::: 331. Tabliczka Ouija.
    Tabliczka Ouija jest tylko narzędziem. Nie ma w sobie żadnej magicznej mocy. Jest to tylko symbol opierający się na przekonaniu. Tak więc jeśli ktoś nie ma przekonania o jej działaniu to np. wywoływanie duchów będzie bezskuteczne.
    pokaż całość

  •  

    Witam, chciałem wam powiedzieć bardzo ciekawą historię oraz się was poradzić co mam robić dalej po takich wydarzeniach, historia jest jak najbardziej autentyczna i dzieje się w moim domu i ze mną w roli głównej, oto ona:

    Mieszkam sam w jedno piętrowym domu tzw. parter i piętro, dziś mam 29lat początek tej historii zaczyna się gdy miałem 16lat.

    Październik 2005r. mam 16lat
    Wtedy mieszkałem z rodzicami (obecnie się wyprowadzili) miałem własny pokój zaraz obok sypialni rodziców, nie pamiętam dokładnie który to był dzień października ale w tą noc wszystko się zaczeło, był wieczór po 23 godzinie, o tej godz. zwykle grałem na komputerze, musiałem iść za potrzebą do toalety która znajdowała się na parterze, mama już spała (tata był w pracy) z mojego pokoju do schodów prowadził korytarz, gdzię po lewej stronie pierwsze drzwi były do sypialni rodziców, drugie do pokoju gościnnego który zazwyczaj stał otwarty, szedłem korytarzem powolnym krokiem, mijając pokój gościnny zauważyłem coś w ciemności, cofnołem się, zauważyłem czarną postać siedzącą na kanapie, była cała czarna bez nosa oczu miała tam ciemność, kształt ciała przypominał mi człowieka, myślałem że w pokoju siedzi mama ( a że ciemno w pokoju to nie widać rysów twarzy itd.) , zdziwiłem się czemu siedzi po ciemku i zaświeciłem światło po zaświeceniu kanapa była pusta, ahh jak ja pamiętam wtedy gdy zacząłem się drzyć z całej siły ile tylko miałem... krzyczałem jak małe dziecko, obudziłem mamę, a nawet u sąsiadów zaświeciło się światło (musiałem ich też obudzić) mama wpadła do pokoju, potrząśneła mną i pytała co się stało, ja powiedziałem żę w pokoju ktoś jest, pokój gościnny był w kształcie kwadratu do którego prowadziły jedne drzwi, więc mama nawet nie wchodząć mówi ze przecież nikogo nie ma, ja powiedziałem żeby poszukałą w szafie i za kanapą, mama sprawdziłą kanapę, szafy, zasłony i nic, nikogo nie było.
    Tamtejszej nocy nic się już nie wydarzyło, po tamtym zdarzeniu zapytałem się mamy czy kiedyś coś takiego widziała, powiedziała że dzieją się tutaj dziwne rzeczy czasami, opowiadała mi że leżąc przed telewizorem ze zgaszonym światłem, samo się zapaliło w tym pokoju co ona oglądała a włącznik od światła jest daleko od drzwi żeby ktoś mógł go włączyć, od tamtego czasu zagłębniłem się w świat filmowych horrorów, dziennie oglądałem po kilka, na początku bałem się bardzo ale wraz z wzrostem liczy oglądniętych horrorów wzrosła moja odwaga, i za każdo kolejnym horrorem mniej się bałem...

    Na przełomie października - marca 2005-2006r.
    W tych miesiącach po tym zdarzeniu z tą postacią, tak jak wyżej napisałem oglądałem dużo horrorów dzięki czemu mniej się bałem, jednak po kilkunastu dniach od tego wszystkiego w nocy zacząłem słyszeć różne hałasy, kroki po schodach, stukanie w ścianach jednak mówię własnie że dzięki oglądaniu horrorów nie bałem się tego tak bardzo. O wszystkim informowałem mamę która coraz bardziej się o mnie martwiła.

    Kwiecień 2006r. mam 17lat

    Jedna z kwietniowych nocy, znów ten sa motyw, gra na komputerze gdzieś do 01:00 w nocy i znów musiałem iść za potrzebą, tym razem drzwi od pokoju były zamknięte (zawsze mama zamykała na noc ;D) załatwiłem potrzebę w toalecie idę już do mojego pokoju jestem w połowie schodów nagle z dołu gdzie światło za mną było zgaszone, usłyszałem jak ktoś głośno wypowiedział 2 razy moje imię po czym dodał "proszę cię", uciekłem i zamknąłem sięw pokoju, nie krzycząłem ani nie budziłem już mamy, nazajurz poinformowałem mamę o zdarzeniu, powiedziała ona że coś się ze mną dzieje i że zapisze mnie na wizyte u lekarza, ja się zgodziłem ale również zacząłem szukać inforamcji o moim domię oraz miasteczku w którym mieszkam, okazało się że dom jest całkiem nowy przed nami nikt tam wcześniej nie mieszkał, został postawiony specjalnie dla mojej mamy po czym się wprowadziliśmy gdy miałem 1 rok, nic ciekawego, jednak bardziej zainteresowała mnie historia mojego miasteczka w której wyczytałem, żę moje miasto ma bardzo bogatą historię, leży nad wisłą , dlatego przebiegały przez nie dużę szlaki handlowe, oraz wodne, pierwsze osady pojawiły się już w neolicie, przetrwały długo potem zostały zniszcone, znów powstały osady celtyckie i wtedy gdy była tu osada celtycka , na miejscu gdzie stoi mój dom powstał średni kościół drewniany, jest o nim bardzo mało wzmianek nawet w księgach w parafi (sprawdzałem) w którymś tam wieku osada ta została zniszczona jednak zachował się jedynie ten kościół, przez 2 wieki stał na polach jeden kościół drewniany, a wokół pola, tak jak wspomniałem ze względu na otoczenie , na ten teren wprowadzili się nowi osadnicy, podobno wybudowano chaty koło kościoła, jednak ludzie z tych pobliskich domów zgłaszali żę w kościele po nocach dzieją sięstraszne rzeczy słaychać jęki itp. za dzień przy kościele zbierało sie dużo kotów i psów, z czego psy wyły, a koty miałczały, osądzono że kościół jest pod władaniem szatana i go spalono, na jego miejscu powstało pole uprawne, po wielu wielu latach w przed II wojną światową dziąłkę tę kupiła moja prababcia, na miejscu tego kościołą wybudowała stajnie, zaś koło stajni dom, po II wojnie światowej stajnia została zniszczona, i takie gruzy leżały aż do 1989 roku gdzie wybudowaliśmy się my...
    Po tej histori i materiałach przeze mnie zebranych przestraszłyem się, no ale cóż mogłem zrobić, w maju poszedłem do lekarza który zapisał mi leki i powiedział żeby my się wyprowadzili z tego domu, tak też i moji rodzice zrobili.

    Styczeń 2017r. mam 28 lat

    Nudziło mi się już od paru lat mieszkaliśmy w nowym domu, ja jeszcze nadal z rodzicami, włączyłem sobię horror Egzorcyzmy Emilly Rose w którym dziwne zjawiska które były pokazane bardzo przypomniały mi stary dom, a co najbardziej pasowały do zjawisk dziejących się w nim (prócz opętania) gdy zobaczyłem scenę w filmie z czarną postacią natychmiast skojarzyłem ją z tą co widziałem w starym domie, w filmie przedstawiona byłą jako szatan, dlatego bardzo się wystraszyłem ale pomyślałem że to przypadek a film to film mimo iż oparty na faktach...
    Byłem dość stary 28lata na mieszkanie z rodzicami, wiadomo starszy to odważniejszy  więc postanowiłem sam wrócić do starego domu...
    W lutym wróciłem do starego domu, przeprowadziłem się, pierwsza noc powiem wam że miałem dreszczyk i nie mogłem usnąć ale nic się nie działo, po paru dniach znów powróciły szmery, kroki na schodach itd... jednak już w pewnym stopniu się do nich przyzwyczajiłem.

    Luty 2018r. mam 29lat

    Dziś gdy pisze tego posta mamy 19 lutego wczoraj w nocy co mi się wydarzyło było znów bardzo straszne, (nie wspomniałem wcześniej ale jeszcze jak rodzice jeszcze ze mną mieszkali to był w domu pare razy ksiądz i go poświęcal ale nic nie zadziałało) nie chcę tego domu opuszczać a dzieją się w nim straszne rzeczy... dobra wróćmy do histori co się stało dnia wczorajszego:
    Wieczór, 20:30 włączam LoL'a i sobie gram z kumplami, jest 22:45.
    Nagle monitor sam mi zgasl. Na poczatku nic sobie z tego nie robilem, tylko ponownie go uruchomilem i gralem dalej.
    Po paru minutach monitor znowu sie wylaczyl.
    Po ponownym uruchomieniu moim oczom ukazaly sie dziwne artefakty.
    Przestraszylem sie i po dluzszych ogledzinach doszedlem do wniosku, ze gpu poszlo, w zwiazku z tym jaka karte polecicie do 500zl?

    #duchy #heheszki #humor #pasta
    pokaż całość

  •  

    Szkoda, że tak mało ludzi dodaje wpisy pod #duchy czy #paranormalne .
    Uwielbiam sobie przed spaniem poczytać czy obejrzeć o takich pierdolach

  •  

    "Późną jesienią 1931 roku na stacją kolejową w Brodnicy wjechał pociąg, od którego tutejsi kolejarze odpięli wagon pocztowy i odstawili na bocznicę (za kilka godzin miano go podpiąć do innego transportu). Dwaj strażnicy weszli do budynku dworca, aby nieco odetchnąć, cały czas mając wagon na oku. Gdy po jakimś czasie znów weszli do niego chcąc objąć służbę zobaczyli w środku otwarty sejf, z którego zniknęła gotówka w olbrzymiej kwocie 7200 złotych. Wszczęto alarm, wezwano policję, powiadomiono Dyrekcję Poczty Polskiej w Bydgoszczy, z której to ramienia wkrótce dotarła spora delegacja urzędników z niejakim inspektorem Piotrem Kornem. Policjanci robili swoje, aliści po całym dniu niczego nie ustalili. Tymczasem wściekły jak osa Korn „robił piekło” w gmachu brodnickiej poczty rozstawiając po kątach wszystkich pracowników. Tak się tym nieborak umordował, że postanowił wieczorem „zalać stresa” w pobliskiej knajpie. Traf chciał, że wybrał knajpkę Cieplińskiego, w której chlali wszyscy (no prawie) listonosze. Tam w trakcie pijackiej rozmowy dowiedział się, że jeden z nich ma 18 letnią córkę Krysię, zaś ta córka czasem widzi… duchy. Tu inspektorowi Kornowi błysnął koncept, że skoro dziewczyna widzi duchy, znaczy jest wrażliwa – nadaje się na medium - a on potrafi hipnotyzować, to zaraz zagadka kradzieży zostanie rozwiązana. Przykazał listonoszowi rankiem przyprowadzić pannicę do gmachu Poczty. Raz dwa wprowadził wystraszoną Kryśkę w trans, zaś ta w malignie wyklepała że widzi jak dwóch oprychów wynosi rzeczony wór z pieniędzmi do pobliskiego lasu, a potem ukrywa w je w dwóch gospodarstwach miejscowości Drużyny (rzut czapką od Brodnicy). Podała nawet nazwiska rolników - Grajkowski i Grabowski. Inspektorowi Kornowi tego było trzeba – natychmiast pomknął na policję i dwa patrole na rowerach wparowały do wsi. Szybko jednak wyszło, że ani Grajkowski, ani Grabowski nic wspólnego z rabunkiem nie mieli, choć z Krysią… No ale to już inna sprawa. Ostatecznie sprawę wykrył zwykły przodownik policji Jan Gołuński, który skierował śledztwo na dwóch braci sezonowo pracujących na dworcu kolejowym. To ich pod koniec stycznia 1932 roku sąd wsadził do paki. Jednak sprawa użycia hipnozy w śledztwie wyszła na jaw i stała się przedmiotem dziennikarskich kpin „Słowa Pomorskiego”. Dyrekcja Poczty w Bydgoszczy jeszcze długo wyginała się w tłumaczeniach, że to była samowolka inspektora Korna, którego wywalono na zbitą twarz. Tak więc faktyczni złodzieje poszli do pudła, policjant Jan awansował, a Kryśka?... Oooo! Kryśka została gwiazdą sezonu!"

    Piotr Grążawski
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2438804863011943&set=a.1433161820242924.1073741828.100006473589269&type=3&theater

    #brodnica #ciekawostkihistoryczne #piotrgrazawski #kryminalistyka #duchy
    pokaż całość

  •  

    Jakie macie doświadczenia z paraliżem sennym?

    Mnie, pieszczotliwie nazywana zmora odwiedza systematycznie od kilkunastu lat. Dosyć często (uśredniając: raz na 3-4 miesiące), przynajmniej w porównaniu ze znajomymi, których pytałem o doświadczenia. Jak często przychodzi do was?

    Dzisiaj zmorę mam już oswojoną i witam ją z „otwartymi rękami”. Wszystko za sprawą zabaw w świadome sny.
    Parę lat temu dosyć intensywnie zagłębiałem się w temat lucid dreams. Z czasem jednak pisanie senników i pobudki nad ranem zaczęło mnie męczyć, więc dałem sobie spokój. Ci z was, którzy w miarę orientują się w metodach wywoływania świadomego snu wiedzą, tym którzy nie powiem – jednym ze sposobów na „zorientowania się”, że śnimy jest wyrobienie nawyku. Jest wielce prawdopodobne, że jakieś zachowania bądź myśl konsekwentnie i cyklicznie powtarzane na jawie, pojawią się również we śnie. Np. sprawdzanie godziny (ja we śnie nie jestem w stanie odczytać czasu z zegarka) albo liczenie (choćby palców u dłoni, co we śnie jest dla mnie bardzo trudne). Było to nieźle przedstawione w Incepcji. Gdy w ciągu dnia wiele razy będziemy liczyć np. ilość pieprzyków na przedramieniu, możliwe jest, że śniąc też to zrobimy, a gdy okaże się to niemożliwe, albo będzie ich za mało/za dużo zorientujemy się, że to sen. Tak to działa, w uproszczeniu.

    Mi nigdy nie udało się wyrobić takiego skutecznego nawyku. Jeżeli miałem świadomy sen to zupełnie przypadkowo. I tu pojawia się ona – zmora nocna.

    Od dłuższego już czasu to zmora jest moim sygnałem włączającym świadomy sen. Czasem już zasypiając wiem, że do mnie przyjdzie, a kiedy niby budzę się, ale jestem sparaliżowany mam już 100% pewność, że jest to sen. I tu zaczyna się zabawa.

    Jako że wiem, że śnię mogę jej podejście przerwać w każdej chwili i cieszyć się „zwyczajnym” świadomym snem. Nudy. Zabawniej jest kiedy obserwuję działanie zmory, jej zachowania i sztuczki.

    Np. zawsze przychodzi od strony nóg. Możliwe, że to kwestia ułożenia łóżek, bo te zawsze mam górną częścią do ściany, ale za każdym razem nadchodzi z kierunku drzwi do pokoju, w którym śpię, a potem nóg. Czasami najpierw słyszę ją przez okno lub przez drzwi wejściowe do mieszkania, jako jakieś zamieszanie bądź bójki. Zmora jest niesamowicie wiarygodna, więc bywa, że jestem przekonany, że ten rozgardiasz za oknem czy drzwiami dzieje się naprawdę. Do czasu aż spróbuję się ruszyć. Paraliż od razu daje mi znać co jest grane. Ostatnio najpierw obserwowała mnie przez okno (3 piętro) dronem! Bzyczenie i światło wpadające przez okno w zestawie.

    Kiedy już przyjdzie bezpośrednio do (po) mnie, będąc już w mieszkaniu - naradza się, szepcze coś. Może przychodzi z kumplami i układają plan przyduszania mnie? Najczęściej krąży i robi podchody przy łóżku, ale zawsze w taki sposób żebym nie mógł jej zauważyć. Czasem aż mnie rano bolą oczy od wykręcania gałek w różnych kierunkach, bo paraliż nie dotyczy jedynie wzroku.

    Moje pierwsze doświadczenia z paraliżem sennym były prawie traumatycznym przeżyciem. Ci którzy mieli wątpliwą przyjemność spotkać się ze zmorą wiedzą co mam na myśli. Dziś czuję niezdrowe podniecenie, wręcz radość kiedy bestia ma nadejść. Raz że mam ją w garści – mogę się jej pozbyć w każdej chwili, wiem że to tylko sen, a to obdziera ją z demonicznej natury, dwa, że jej wiarygodność jest fascynująca i niesamowita.

    Pewnego razu rozwaliła mnie swoim subtelnym podejściem. Zaczęło się standardowo od strony nóg, ale gdy się zbliżała, faktycznie czułem jak pod jej ciężarem ugina się łóżko! Wiedziałem, że to sen, że to paraliż, ale nie mogłem wyjść z podziwu jak realne wydawało się poczucie zagłębień w materacu. Nie dotykała mnie, ale moje ciało delikatne ruszało się „ześlizgując” w dołki łóżka. Miałem tak kilkakrotnie i wnioskuję, że moja zmora jest wielkości średniego psa. Tzn. takie mam skojarzenia kiedy włazi mi do łóżka – jakby po tajniacku wskoczył na nie pies, a potem się skradał żeby wygodnie ułożyć.

    Obecnie jestem na etapie oswajania się z przygnieceniem i duszeniem. Rzadko na to pozwalam, emocje i lęk jednak są silniejsze i kiedy zaczyna na mnie włazić pękam i ją wyganiam. Tylko raz pozwoliłem na to by mnie wręcz wtłoczyła w łóżko – dusząc się od ucisku na plecach zapadałem się w czarny głąb materaca by za moment się po prostu obudzić.

    Czasami boję się, że się skapnie, że ją po cwaniakowemu obserwuję i ucieknie. Jednak dopóki, korzystając z pewności, że śnię nie poruszę się robi swoje.
    Próbowałem też krzyczeć (szczególnie w trakcie pierwszych wizyt, ale to ze strachu) albo śpiewać. Paraliż jednak na to nie pozwala.
    Samo poruszenie się by wyłączyć zmorę nie należy do najłatwiejszych. Żeby wyjść z paraliżu muszę przebrnąć przez pewien opór, jakby coś testowało moją pewność, że śpię.

    Jak to wygląda u was?

    #sny #duchy #demony #zmora #paralizsenny #luciddream #swiadomesnienie #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    @nie_wiem_co_wpisac_az:
    Co tam z twoim Demonem OB`em w nowym domu? Dalej kontaktuje się z synem? Miałeś napisać a może już was wszystkich załatwił ?
    #creepy #paranormalne #truestory #creepystory #dom #pytanie #duchy

  •  

    Ciąg dalszy, jak to na wypędzaniu duchów byłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Początek

    Wracając do pierwszego wypędzania, jak ksiądz wołał
    "Wyjdź, zwymiotuj go z siebie"
    I gość zaczął drzeć się i kaszleć w kierunku rzygania, nagle więcej ludzi zaczęło pokasływać.
    I nagle jeden z kolegów z którym byłem, kaszlnął, myślę sobie, no jak odpierdzieli teraz jazdę to było by niezłe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    No ale niestety nic nie było, zacząłem się nawet najpierw zastanawiać czy czegoś w powietrzu nie ma ;)
    ale na końcu doszedłem do wniosku, że to musi być jakiś odruch podobny do tego co z ziewaniem, neurony lustrzane i te sprawy.

    Ostatecznie w tej części dalej nic nie było, dalej w tle chórek, ksiądz tworzy klimat sapiąc do mikrofonu tworząc efekt wiatru (nie wiem symulacja ducha świętego czy coś) no i przechodzimy do ostatniej części z mojego punktu widzenia.

    Czyli modlitwy uzdrawiające czy coś.
    Najpierw woła jakiś ludzi wyższy level z żółtymi chustami na szyi, zbierają się tam przed ołtarzem, ksiądz coś tam mówi do każdego z nich, jak jeszcze miał mikrofon włączony to też robił efekt wiatru w głośnikach, nie wiem o co chodziło, że niby im dawał ducha świętego czy coś? No nie wiem, może ktoś bardziej ogarnięty wie co było.

    Ksiądz powiedział, żeby pod żadnym warunkiem nie korzystać z modlitw od innych osób tylko od tych w żółtych, bo inni nie mogą się modlić za nich... hm..ciekawe.
    Ponadto, delikatnie wyprosił tych którzy nie byli od poczatku, czyli pierwszej mszy, bo się nie nadają, żeby przeszli się na spacer(w ogóle był dość radykalny)

    Goście w żółtych, rozeszli się parami po kościele, ludzie ustawili się w zajebistych kolejkach do nich, i w skrócie wyglądało to tak, że coś tam najpierw pogadali, potem zamykanie oczu, i chyba się modlą, a Ci po bokach, jeden do jednego ucha drugi do drugiego, coś tam szepszą do uszu, domyślam, się, że się modlą, bo mają ręcę na boki.

    No i niektórzy się po prostu przewracali, na plecy, no jednej pary w żółtych, gdzie było to trochę cześciej to trochę oszustwo, bo staje taki delikwent na środku, medytuje czy jak to nazwać, buja się trochę to w przód to w tył, a ci go tak trochę jeszcze rozhuśtywowali bardziej no to się gość wypierdzielił, ale to nie tylko o to chodziło.

    Chodziło wg. mnie o typ ludzi jacy tam stawali, bo patrzę na kolejkę obok mnie, i już widzę, gościa jako kandydata do przewrócenia się, już łapie "trans", czy jak to nazwać jak stoi w kolejce, już to zamykanie oczu i hm.. cieżko mi opisać.

    No i dochodzi gość do żółtych obok mnie,(ci nikogo nie huśtali) już głowa do góry ręce na bok i medytacja, i sam się huśta, dwójka do uszu my tam modli się, i nie wiem o co chodzi, bo ewidetnie gość w zółtym mógł go zatrzymać aby się nie przewrócił znacznie wcześniej, a ten złapał go tak aby tylko w głowę się nie uderzył, a że był od tego w zółtym o ponad głowę większy (jak nie dwie), no to go pociągnął i się dwaj wypierdzielili.

    hm..wstają, zero przejmowania się, że właśnie leżeli na ziemi, nawet zadowoleni, na końcu uściski od gości (W sumie tu akurat była fajna laseczka ;) i pozytywny gość) w żółtych i następny. (wszystkich ściskali)

    A tymczasem ksiądz sobie chadzał po kościele, nagle wziął młodego gościa obok mnie co to stał w tej kolejce, (swoją wyglądał jak by był dosłownie naćpany, kiepskie reakcje, lagi jak uj, widziałem jak rozmawiał z żółtymi to słabo to wyglądało) i dup na kolana, za rękę go złapał, i modlitwa...może liczył, na jakieś opętanie czy coś. 5 "ochroniarzy" od razu ich otaczają, bo cały czas z księdzem chodzili, co ciekawe, to unikali patrzenia co tam się w kółku dzieje, tylko starali się patrzeć gdzieś na boki... no ale nic nie było, nie przewrócił się (a widziałem jak drugiego wziął to też przewrócił się) wstał i dalej miał minę jaką miał czyli żadną.

    No ale trafił się zaraz co to do wypędzania się nadawał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Niestety szybko tych 5 zasłoniło widok, gość, kurwami zaczął rzucać, drzeć się, ksiądz ten sam teks to aby wyszedł, aby wyrzucił go z siebie, z wymiotowal, no ale ten też nie zwymiotował .

    No i tak się kulało, gdzieś tam baba zaczęła wyć, tak dosłownie wyć, ale za daleko była, po wyła parę razy i przestała, znów daleko, też gość zaczął drzeć się, ba i nawet brzmiało jak by rzygał(chyba jednak nie), a kobieta (taka z nawiedzonych jak się na nią patrzy) powiedziała z radością za mną,

    "udało się, zwymiotował go" hm..

    Szkoda, że nie widziałem żadnego z bliska bo byłem ciekaw jaki mają wyraz twarzy, czy widać jakąś chorobę ba czy nawet ściemę bo przez chwilę to też podejrzewałem, ale wyjazd w miarę udany było nawet ciekawie, chociaż za długie.

    Z ciekawostek to jakis gość jak usłyszał tekst o tym, że komórki to prosta do piekła, stwierdził, że wychodzi z kościoła, żona chciała go zatrzymać to na cały glos wyraził co o tym myśli
    "Kurwa komórki mu się nie podobają" ( ͡° ͜ʖ ͡°) no i wyszli.

    Jakaś para przed nami, się praktycznie cały czas miziała, laseczka chyba z tej wspólnoty, bo miała plakietkę (wszyscy ze wspólnoty mieli), aż na końcu jakiś gość im zwrócił uwagę to nagle na kolana patrzenie w przód uświęceni, pełna modlitwa do końca ;) (z resztą takich par w mojej okolicy było 3, dziwne)

    Było paru takich mlodych co to się rzucali w oczy, swoim hm.. fanatyzmem? Gość co śpiewali "hosanna" to ręcę rozwalone głowa do góry oczy zamknięte i na maksa śwpiewa, a co słowo baranek (Ale w piosenkach) to ręce na krzyż i jakiś pokłon hm... w ogóle wyglądał on i jego dwie koleżanki na...nazwijmy to bardzo wiernych, coś tam ksiądz na kazaniu gada a laseczka do pozostałej dwójki już kiwa karcąco jak to to się do nich odnosiło, jak było o jakimś spotkaniu młodzieży ci z marsza wyciągają te ulotki co to dostali szukają adresu, i (wyglądało to dziwnie) cała trójka puka w ten adres palcem kiwa głowami, i sobie nawzajem pokazują, no nie da się tego opowiedzieć :P
    Jeden gość wyglądał dokładnie jak goście na dyskotekach po jakiś tabletach, tańczy, jedna ręka na sercu, druga do góry, uśmiech na pysku.

    Ok, rozpisałem się, a i tak nikt tego nie będzie czytał ;)

    Wołam @Lagodnyfalafel

    #ezgorcyzmy #religia #duchy #demony ;) #95centyl #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Sloss Furnace. Wielki piec hutniczy w okolicach Birmingham w Alabamie. Otwarty jeszcze w XIX wieku produkował surówkę hutniczą przez ponad 90 lat. Na materiale z tego miejsca powstawały drapacze chmur i inne imponujące budynki w USA. Zakład zamknięto w latach siedemdziesiątych, gdyż metody tam stosowane były już przestarzałe i mocno szkodzące środowisku.
    Nie było nic dziwnego, gdyby nie to, że miejsce uważane jest za nawiedzone i stoi za nim szatańska historia. Mówi się grubo o ponad 50 osobach jakie straciły tam życie w skutek zaniedbań bezpieczeństwa i morderczego tempa pracy, które doprowadziło do wielu tragedii w tym okrytym czerwonym pyłem gąszczu kominów i rur. Cała okolica wówczas była podporządkowana piecom w Sloss, które domagały się coraz większej ilości węgla, potu i krwi. Nie liczący się z nikim nadzorcy byli po to by wszystko dostarczyć i nie liczyć się z nikim. Na gwizd parowy miały stawiać się całe brygady, mówiono że muł kosztuje 25$, a na miejsce robotnika są kolejni. Ludzie należeli do pieców w Sloss.
    Temperatury w tym miejscu dochodziły do zwariowanej wysokości, sprzyjała jeszcze temu duszna i gorąca lokacja samej Alabamy. Zakład pracował non stop ponad normę, a praca tam przypominała szychtę w piekle. Odzież ochronna, przerwy, zmiany, darmowe napoje? Zapomnijcie.
    Ludzie ginęli w płomieniach i eksplozjach, wpadali do surówki i pieca, pod prasę, wciągani w pracującą maszynerię, spadali w rusztowań, lub ginęli się gotując w buchającej parze. Kto wytrzymał tam dłużej często sam odbierał sobie życie.

    Dziś Sloss jest w rejestrze miejsc historycznych USA, prowadzone są tam wycieczki edukacyjne oraz pokazy hutnicze, a także ściągają tam rzesze ludzi chcący poczuć dreszczyk i reputację nawiedzonego miejsca. W tym celu umożliwia się nocne wizyty i obserwację zjawisk paranormalnych, a podobno takie zdarzenia mają tam miejsce i wielu obserwatorów wymięka.

    Warto poczytać i pooglądać więcej o tym miejscu.

    Generalny opis https://www.youtube.com/watch?v=6r8OShuGfqY
    Opis http://www.frightfurnace.com/hauntings/haunted-history-of-sloss-furnace/
    Materiał z tv https://www.youtube.com/watch?v=GJCMUHzzNTM
    dron nad Sloss https://www.youtube.com/watch?v=iaqHNCIN424
    dokument https://www.youtube.com/watch?v=AVHFEm7bWV4
    Ghost Hunters https://www.dailymotion.com/video/xsdr76
    ekipa Proper People w Sloss https://www.youtube.com/watch?v=Lfb9h_-sFCM

    #ciekawostkihistoryczne #usa #opuszczone #zjawiskaparanormalne #duchy #creepystory #paranormalne
    pokaż całość

    +: r.........e, Dymass +35 innych
  •  

    #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #obcy #demony #duchy

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część alternatywnych teorii pochodzących z różnych channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 165. Poltergeist.
    Zjawisko które nazywamy poltergeist (unoszenie się przedmiotów, stukanie itp.) to nie duchy ani inne istoty z zaświatów. Po prostu pewni ludzie mają zdolność wpływania na materię i to oni są źródłem takich zjawisk. Mogą nie być świadomi takiej zdolności i jej nie kontrolować. 99,9% przypadków poruszania się przedmiotów to nie duchy tylko właśnie nieuświadomiona zdolność ludzi.

    :::::::::: 166. Kapturowcy.
    Istoty zwane "Kapturowcami" to najpotężniejsze demony. W hierarchii ciemnych sił stoją o szczebel niżej od najwyższych w ciemnej hierarchii tzw. Alpha Draconów opisanych tutaj.
    Wyglądają jak zakapturzeni bardzo wysocy ludzie, z ciemną otchłanią we wnęce kaptura.
    Co ciekawe istoty te są dosyć często przedstawiane w popkulturze.

    :::::::::: 167. Jak odeprzeć bezpośredni atak ciemnych istot.
    Taki atak może nastąpić w śnie. Należy wtedy przekonać naszą podświadomość że nic nam nie jest w stanie zaszkodzić, a to można zrobić stosując triki takie jak np. wyobrażenie że wokół nas istnieje otoczka ochronna. Można tez po prostu zajebać takiej istocie gonga. Metoda dowolna, to tylko gra umysłowa.
    Metody te można stosować także do każdego naszego problemu. Jak wiadomo sny to nasza podświadomość. Jeśli śni nam się coś złego należy stawić temu czoła. Jeśli to zrobimy efekt zobaczymy w realnym życiu.

    :::::::::: 168. Wysoko rozwinięte cywilizacje posiadają technologie pozwalające przemieszczać całe planety.
    Polega to mniej więcej na utworzeniu coś w rodzaju pola elektromagnetycznego wokół planety. Następnie przeniesienie jej do niefizyczność, i ponowne zmaterializowanie w wybranej lokalizacji.
    Tak został przemieszczony nasz Księżyc.
    pokaż całość

  •  

    Składane parasole czy nie wyglądają trochę jak armia duchów-mniszek ( ͡º ͜ʖ͡º) czy to moja wyobraźnia
    #duchy #plaza #wyobraznia

  •  

    Tutaj Marcin Trojanowski, witamy w strefie 11, nie do wiary!

    No tu mamy takie duchy, ktoś je nakręcił. Jedziemy tam - no proszę państwa, jest strasznie, zostawiliśmy kamery. Coś nimi ruszało. Ok, nie wiemy co to jest, moze się kiedyś wyjaśni. Do zobaczenia za tydzień, elo.

    No tu mamy ufo. Walniemy wam parę filmików o nim, postraszymy, ale niestety, nic nie wyjaśnimy. Dzięki za oglądanie.

    UWAGA! Wielka stopa w USA! Znaczy ktoś nakrecił 5 sekund i tyle w sumie, ale wam o tym poopowiadamy i postraszymy. Może ktoś kiedyś odkryje co to jest.

    I tak za każdym jebanym razem. Zaintrygować, pokazać szczątkowe materiały, postraszyć i zakończyć program. Nigdy bez żadnego wyjaśniania czy dociekania.
    Dzięki wielkie strefa 11. Zawsze zostawialiście w poczuciu niepokoju i niedosytu. Oddawajcie dzieciństwo chuje! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #90s #gimbynieznajo #dziecinstwo #telewizja #duchy #zjawiskaparanormalne #gorzkiezale i troche #heheszki
    pokaż całość

    źródło: strefa11.jpeg

  •  

    #duchy #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część alternatywnych teorii pochodzących z różnych channelingów. Poprzednia.

    107. Duchy.
    Duchy to hologramy rzucane przez dusze zmarłych ludzi którzy utkwili między rzeczywistością fizyczną a niefizyczną, czyli w tzw. astralu.
    Dlaczego widzimy duchy? Jeśli jesteśmy w stanie świadomości między snem a jawą to rzeczywistość snu(astral) może nałożyć się na rzeczywistość jawy. W taki sposób możemy dostrzec jak np. jakaś półfizyczna postać z astralu przemierza nasz fizyczny pokój.
    Nie bez powodu mówi się że godzina 3 jest godziną duchów. O tej godzinie zazwyczaj jesteśmy w takiej fazie snu że po przebudzeniu może nastąpić właśnie nałożenie się snu na jawę.

    108. Strach.
    Strach jest tą samą energią co miłość tylko przefiltrowaną przez negatywne przekonania, negatywne programy umysłowe. Po odpowiednim rozpracowaniu swojej psychiki możemy przemienić strach i sytuacje które go wywołują na pozytywne doświadczenie.

    109. Jak zostały zbudowane piramidy?
    Piramidy zostały zbudowane technologią wytwarzającą odpowiednie częstotliwości dźwiękowe które wprowadzały głazy w stan nieważkości.
    pokaż całość

  •  

    Opowiem Wam co mi się dzisiaj przytrafiło, bo do tej pory nie ogarniam. Jadę sobie samochodem, w tym samym kierunku idzie dziewczyna. Z tyłu ładne, długie włosy, tyłek i nogi niczego sobie. Standardowo, żeby nie wyjść na buraka postanowiłem nie ślinić się do niej przez otwarte okno, tylko minąć powoli i resztę ocenić w lusterkach.

    Podjeżdżam obok niej, mijam ją, patrzę w lusterka - nie ma. Nie ma dziewczyny. Nie ma nikogo. Odruchowo naciskam na hamulce - nie, nie potrąciłem jej, nie zdmuchnąłem, nie poczułem nagle wyboju na drodze. W panice skanuję wszystkie lusterka: wsteczne, boczne, odwracam się do tyłu - no nie ma laski!
    Szła po chodniku, z boku tereny zielone. Nawet jakby się "wywaliła i ten piękny ryj rozwaliła", to bym ją widział leżącą na trawie. Ale jej tam NIE BYŁO!
    Kolega w robocie mi tylko mówi - że spokojnie, chciałeś zobaczyć jej twarz, to poczekaj do nocy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #creepy #duchy #historiaprawdziwa #rozowepaski #cotusieodjebalo #niewiemcootymmyslec #takbylo
    pokaż całość

  •  

    ja pierdole mam duchy w domu
    drzwi pierdolneły jak pojebane i słysze jak ktoś łazi na parterze, a nikogo nie ma..

    pokaż spoiler już mi odpierdala w bani


    #duchy

    +: Z...........s, lubie-sernik +95 innych
  •  

    Witam wszystkich,
    od dawna przebywam na wykop.pl ale dopiero dziś założyłem konto po tym jak od niedawna w moim domu dzieją się przerażające rzeczy (przesyłam film).
    Cała przygoda rozpoczyna się około 1.5 miesiąca temu wraz z zoną i synem (3 lata) przeprowadzamy się do nowego domu.
    Kupiliśmy go w promocyjnej cenie teraz powoli chyba zaczynam się zastanawiać skąd ta cena... ;/
    Na początku jak to przy przeprowadzce dużo zamieszania, nic nie wskazywało na dalszy rozwój historii.
    Po około 2 tygodniach od wprowadzenia syn pewnego dnia 1 raz wspomina o swoim przyjacielu którego nazywa OB. Na samym początku z żoną nie przywiązywaliśmy w ogóle uwagi do tego co mówi od taki zwykły wymyślony przyjaciel dzieci w tym wieku podobno czasami tak mają. Syn jednak z upływam czasu często o nim wspomina i pierwszy mój nie pokój wzbudziło to gdy powiedział że wraz z zona nie powinniśmy jechać na wakacje do Chorwacji bo to nie jest dobra decyzja i bedzie cytuje "bardzo zly". Nadmienię że wraz z żoną planowaliśmy taki wyjazd jednak nie przypominam sobie żebyśmy wspominali o tym przy nim ale może gdzieś o tym usłyszał. 11.07 wyjeżdżamy z zoną do jej mamy na 4 dni. Po powrocie w domu zastaje włączone światła (jestem przewrażliwiony na tym punkcie zawsze wyłączam wszystko przed wyjazdem). Sytuacja od tego momentu rozwija się w tempie ekspresowym. Następnego dnia mój syn wspomina że owy OB jest zły że wyjechaliśmy i postanowił "dać nam znak żebyśmy powrócili do domu", zaczynam więc dyskusje z synem
    Ja: Kim dokładnie jest ten Twój nowy kolega i gdzie ze soba rozmawiacie?
    Syn: Patrzy się tylko na mnie nie wydając z siebie żadnego słowa
    Ja: Stało się coś Michał przecież to dobrze że masz znajomego ale powiedz co dokładnie on Tobie mówi
    Syn: On jest bardzo zły że wyjechaliście, ale mówi że już się na was nie złości bo wróciliście z mamą do domu on nie lubi siedzieć sam
    Ja: A jak wygląda Twój kolega?
    Syn: Wybiega z płaczem do pokoju

    2 dni póżniej w domu zaczynają się dziać rzeczy które już przedstawiam na filmie. Notorycznie przestawiają się nam przedmioty w domu. Często słychać w nocy dzięki jakby ktoś chodził po domu (dom ma 4 lata) więc raczej nie ze starości... Jednak najgorsza historia przydarzyła się nam chyba 21.07 mamy z zoną w sypialni taki sam telewizor jak w salonie (samsung smart tv). Obydwa telewizory włączyły się jednocześnie albo w tym samym czasie w aplikacji YouTube odtwarzając piosenkę której nigdy nie znałem wcześniej: "Gloomy Sunday - Billie Holiday". - Dla zainteresowanych polecam przeczytac o tej piosence... ;/
    Nigdy wcześniej nie interesowałem się sprawami paranormalnymi.
    Postanowiłem więc drugi raz porozmawiać z synem.
    Ja: Mógłbyś mi powiedzieć coś więcej o swoim przyjacielu gdzie ze sobą najczęściej rozmawiacie?
    Syn: Nie odpowiada nic idzie tylko do pokoju na górze
    Ja: To tu ze sobą rozmawiacie?
    Syn: Ty też możesz porozmawiać z nim! On tu teraz jest i mówi że jest szczęśliwy że wszyscy znowu jesteśmy w domu nie lubi jak ktoś go opuszcza.
    Ja: Czy to dlatego sie wtedy zezłościł gdy nas nie było?
    Syn: Nie on tylko chciał nam pokazać światło żebyśmy wrócili do niego on wiedział że nie wyjechaliśmy na długo

    W owym pokoju nakręcony został film który załączam z dnia 24.08 przepraszam za czas trawania następnym razem wstawię dłuższy to z powodu limitu internetu nie mamy jeszcze stacjonarnego neta. Nagrywane SJ 4000.
    Zastanawiam się nad monitoringiem w całym domu...

    Dla zainteresowanych dodam co się dokładnie dzieje w domu
    Miła ktoś podobną sprawę naprawdę nie wiem gdzie się z tym udać... :(

    #creepy #paranormalne #truestory #creepystory #dom #pytanie #duchy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    m.....i

    +8

    Odpowiednia godzina, by zacząć wrzucać takie nagrania. Całość robi wrażenie (lekko śmieszkując, to kocham jego reakcję, jest taka... a, sami zobaczcie), gość ma kanał na którym chodzi po różnych dziwnych miejscach, tutaj ma robić test latarki i...

    <szepty po dojściu do szczeliny narastają>, niestety nie podam czasoznaczka, warto całość obejrzeć

    ...jakiś wykopowy ekspert wie, co za efekt ułożenia skał, coś jak echo, może mieć na to wpływ? Armia demonów hasająca za ścianą pozostaje póki co tylko jedną z hipotez ( ͡º ͜ʖ͡º) ; ciekawe jest też to, że jako nie-natywni użytkownicy angielskiego...

    A właśnie, w sumie to mały eksperyment; nie czytajcie komentarzy i spróbujcie wyłapać coś z tych dźwięków, jakieś słowa.

    Potem spójrzcie na dół, czy Wasze "wyłapania" pokrywają się z frazami wymienianymi przez innych. Głównie te wysoko punktowane komentarze.

    Link do YT: https://www.youtube.com/watch?v=UVEU6n2eKtg&t=769s

    #wtf #duchy #paranormalne #creepy #urbanexploration
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe #ufo #obcy #kosmici #illuminati #duchy

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Dziewiętnasta część alternatywnych teorii pochodzących z różnych channelingów. Poprzednia.

    73. Illuminaci.
    Illuminaci nie stoją na szczycie piramidy hierarchii na jakich się promują. Sprawują kontrolę nad przemysłem muzycznym i filmowym i tylko wykorzystują je do promowania się jako całkowitych kontrolerów świata. Nad Illuminatami stoją inni jeszcze ludzie. Nad tymi ludźmi stoją już obce siły.
    Na ironię losu dzięki temu że ludzie zaczynając wierzysz w ich propagandę potęgi i wszelakiego wpływu oddają im własną moc.
    Taki okultystyczny zabieg.

    74. Obcy współpracujący z wojskowymi.
    Pewna grupa obcych istot współpracująca z wojskiem zasiedliła ludzkie ciała i w takiej właśnie postaci poruszają się po bazach. Są to istoty demoniczne. Wojsko współpracuje z nimi w zamian za technologie (np. technologię niewidzialności). Ich działania są prowadzone nawet na terenie Polski.

    75. Pobieranie energii życiowej.
    Taka okultystyczna ciekawostka. Jednym z lepszych sposobów na pobieranie energii od ludzi jest pobieranie jej w publicznych komunikacjach miejskich. Ludzie w takich miejscach są w pewnym transie w którym ich energia jest niewykorzystywana i można ją wziąć dla siebie. Co najlepsze taki sposób pobrania energii nie tworzy karmy tak jak w przypadku pozyskania energii siłą ponieważ w takim transie energia jest dobrowolnie oddawana przez tych ludzi.

    76. Tajemniczy przyjaciele wśród małych dzieci.
    Tak naprawdę nie są to wymyśleni przyjaciele a realny byty. Dziecko zanim jeszcze zintegruje się z naszym światem jest w stanie postrzegać inne "częstotliwości". Na różnych częstotliwościach istnieją różne byty, obce lub duchy zmarłych.
    pokaż całość

    źródło: dailyherald.com

    +: WilecSrylec, JanGawelPL +16 innych
  •  

    Magical już miał doświadczenia z duchami w mieszkaniu kuzynki #pdk
    #danielmagical #duchy

    GIF

    źródło: daniel buu.gif (942KB)

  •  

    Mireczki jako że dzisiaj P O T Ę Ż N Y streamer #danielmagical będzie bawił się w wywoływanie duchów chciałem zapytać czy wierzycie w te bajki, życie pozagrobowe, kontakt ze zmarłymi, zjawiska paranormalne itd. itp? Może jakieś doświadczenia?

    Ze swojej strony dodam że ja nigdy nie doświadczyłem tego typu sytuacji ale ojciec mojej koleżanki opowiadał że jak leżał nieprzytomny w szpitalu (zawał) to opuścił swoje ciało i widział wszystko co dzieje się na sali.

    Fotka z forum Dalenia Magicala autorstwa Michał Kamil Spotkała

    #okultyzm #wiara #duchy #paranormalne
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nigdy nie byłem osobą wierzącą. Chyba już nawet do komunii przystępowałem jako mały ateista, po to aby dostać rower ale ostatnio bardzo się zesrałem mircy... Tytułem wstępu, mój o kilka lat młodszy brat wraz ze swoją żoną bardzo chcieli posiadać potomstwo. Niestety ze względów medycznych nie było to możliwe metodą naturalną. Sięgnęli więc po pomoc jednej z klinik oferujących usługi leczenia bezpłodności. Najpierw inseminacja a potem in vitro. Udało się przy czwartej próbie, mieli transfer dwóch embrionów, oba się zagnieździły. Niestety po 7 tygodniach jedno dziecko umarło, lekarze orzekli, że to typowy przypadek zespołu znikającego bliźniaka (VTS - vanishing twin syndrome). Drugie dziecko rozwijało się absolutnie normalnie i urodził im się zdrowy chłopiec. Teraz szybki przeskok w czasie. Odwiedziłem ich niedawno, akurat wrócili całą rodziną z zakupów. Chłopiec ma już trzy lata, od roku doskonale mówi. Naprawdę, śliczne, pełne, złożone zdania a poziom rozumowania siedmiolatka. Zostałem z nim w pokoju a brat wraz z żoną zaczęli wypakowywać zakupy. Chłopiec, nazwijmy go roboczo Antek, rozłożył zestaw lego i coś zaczął układać a ja z nudów sięgnąłem po telefon. Zauważyłem, że w czasie zabawy toczy zawziętą dyskusję na temat szczegółów powstającej konstrukcji. Nie była do rozmowa ze samym sobą a zdecydowanie dialog. Zapytałem go z kim rozmawia.
    - (A) Rozmawiam z moim bratem
    - (Ja) O! Będziesz miał braciszka a ja o niczym nie wiem?
    - (A) Przecież mój brat urodził się ze mną
    Ok, dziecko, jedynak. Jeśli mogą być wymyśleni przyjaciele to może być też wymyślony brat... Chwilowo zapomniałem o sprawie i wróciłem do niej dopiero wieczorem opowiadając o całej sprawie bratu i jego żonie. Okazało się, że opowiada o nim od kiedy tylko zaczął mówić. Jego brat bliźniak ma swoje imie, zawsze wspólnie się bawią, czasami biją i wtedy Antek miewa siniaki i zadrapania a czasami niewidzialny brat opowiada mu szczegóły o zajściach mających miejsce w czasie kiedy on sam śpi. Ani mój brat ani jego żona nigdy nie wspominali mu, że miał bliźniaka do 7 tygodnia życia. O obecnych zajściach również nikomu nie opowiadają i są generalnie nieźle zesrani.
    #duchy ♯danielmagical #wiara ♯religia #zabobony

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    #paranolmalne #wtf #duchy około 10min temu obudziły mnie smiechy i grająca muzyczka było tak przez 10min myślałem ze mój ojciec włączył sobie telewizor poszedłem do jego pokoju on spał mieszkam w domu obudziłem go i przedstawiłem sytuacje poszedł do mojego pokoju słyszał to co ja przez 30 sekund nagle to ustalo o co chodzi czy to zjawisko paranormalne? Mieszkam w domu mam strych i piwnice dodam że sąsiedzi mieszkają trochę dalej od nas więc to napewno nie od nich pisze na serio bez robienia jaj pokaż całość

  •  

    Jakieś 15 minut temu pusta szklanka samoistnie się przesuwając pokonała około 15cm. Byłem totalnie sparaliżowany strachem przez te kilka sekund jak ją obserwowałem jak się przesuwała. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Zadzwoniłem do kumpla i wytłumaczyliśmy to nierównym biurkiem, tym że spód szklanki był śliski.
    Szklanka była po mleku z lodówki, które nalałem jakoś 30 min przed tą akcją, a wypiłem jakoś 10 minut przed akcją.
    Nie polecam nikomu takiego uczucia. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #zjawiskaparanormalne #paranormalne #bojsiezwykopem #duchy
    pokaż całość

  •  

    #duchy #lowcyduchow #zjawa

    Mireczki macie jakieś namiary na łowców duchów?. ostatnio nawiedza mnie jakaś zjawa. wczoraj udało mi się nawet zrobić zdjęcie.

    źródło: duchy.jpg

  •  

    Dobry wieczór. Jestem właśnie na delegacji w Żabnie, miescina nieopodal Tarnowa. Robimy pewne rzeczy w pewnym domu i śpimy w nim, bo daleko i nie ma sensu dojeżdżać. No i huj. Zleceniodawca uprzedzał przed dziwnymi dźwiękami w nocy, pojawiły się takowe, wczoraj i dziś też słychać. Z cumplem nazwaliśmy ten byt 'czupiradło'. Stuki, szuranie, dziwny niepokój, teraz akurat słyszę jakieś stęki ni to psa ni nie psa. Cyrk się zaczyna po zgaszeniu świateł, więc trochę to odwlekam. Kolezka już śpi, ja póki co siedzę. Zleceniodawca sam tu spał, bo robił co innego i mówił, że się nasluchał w nocy. Zobaczymy co przeniesie dzisiejsza noc. #paranormalne #duchy pokaż całość

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki!

    Dzisiaj coś na temat legendarnych(tych prawdziwych) Pogromców Duchów. Jeśli pamiętacie i lubicie ten film a także Billa Murraya to zapraszam do lektury!

    Na początek coś na temat piosenki"Ghostbusters" napisanej przez Raya Parkera Jr.

    Dostał on niecałe trzy dni na stworzenie utworu przewodniego. Zanim jednak poproszono Parkera o napisanie piosenki, zwrócono się do Lindseya Buckingham’a. Ten odmówił, uzasadniając odpowiedź faktem, iż nie chce być kojarzony jako „gość od ścieżek dźwiękowych”. Następnie zwrócono się do popularnego w tym czasie Huey’a Lewis’a, który również odmówił. W tym czasie był zaangażowany w produkcję innego filmu –„Powrotu do przyszłości”. W międzyczasie do wytwórni nadesłano około 60 różnych propozycji na główną piosenkę, jednak żadna z nich nie przypadła producentom do gustu. Po dwóch nieudanych próbach i odrzuceniu nadesłanych propozycji, zwrócono się do Ray’a Parkera, który przyjął projekt. Tematyka, tytuł filmu i niemoc twórcza sprawiły, że powierzone mu zadanie mogłoby nie zostać wykonane. Z pomocą przyszła reklama firmy usługowej w lokalnej telewizji, gdzie usługodawcy oferowali swoją gotowość do pomocy przy instalacjach wodnych i kanalizacyjnych. Parker skojarzył to z filmem i wpadł na pomysł, aby cała piosenka była oparta na motywie reklamy, a jej najważniejszym tekstem było:

    - „Who you gonna call? Ghostbusters!”

    Do utworu powstał cały teledysk (do zobaczenia tutaj do którego zaproszono gwiazdy kina (m.in. Chevy’ego Chase’a czy Danny’ego DeVito), które nie wystąpiły w filmie. Ich rolą jest powtarzanie w refrenie „Ghostbusters!”. Co więcej, w teledysku wystąpili również główni bohaterowie filmu, którzy tańczą wraz z Parkerem na Times Square. Piosenka stała się niezwykle popularna, dotarła na pierwsze miejsce listy Billboard 100 i utrzymywała się tam przez kilka tygodni. Dostała również nominację do Oskara, jednak przegrała z „I just called to say I love you” Steviego Wondera.

    Pozwy sądowe i zadośćuczynienia

    Sukces utworu nie umknął uwadze poproszonego wcześniej o stworzenie muzyki do filmu, Huey’a Lewisa. Złożył on w sądzie pozew w związku z plagiatem jaki miał popełnić Ray Parker Jr. z uwagi na zbyt duże podobieństwa utworu „Ghostbusters” do wypuszczonej wcześniej przez Lewisa piosenki „I need a new drug” do posłuchania tutaj. Trudno się nie zgodzić z Lewisem, podobieństwa w podkładzie muzycznym są znaczące. Po pewnym czasie muzyk jednak zdecydował się wycofać pozew z uwagi na ugodę jaką zawarł z wytwórnią Columbia Pictures. Kwota ugody nie została ujawniona a strony umówiły się, że nigdy nie ujawnią szczegółów całego porozumienia. Jednak w 2001 roku, Lewis w jednym z wywiadów wyjawił wiele detali zawartej ugody. Przyznał w nim, że Columbia Pictures „kupiła jego milczenie” na temat kradzieży utworu. Tutaj na scenę wkracza Ray Parker Jr. z pozwem ze swojej strony, tym razem za niedotrzymanie warunków umowy i ujawnienie tajnych informacji.

    Najbardziej poszkodowanym w całym zamieszaniu nie jest ani Parker ani Lewis, ale mało znanyzespół „M”. W 1979 roku nagrali oni piosenkę „Pop music" do posłuchania tutaj. Po wysłuchaniu tego utworu, możemy mieć duże wątpliwości co do tego, kto dopuścił się plagiatu.

    Bill Murray

    Ten genialny aktor często miewa ciekawe wymagania dotyczące jego zatrudnienia w filmie. Gdy został zaproszony przez Columbia Pictures do udziału w powstającym obrazie, postawił warunek swojego angażu. Wymusił na wytwórni, że ta sfinansuje i nakręci nową wersję filmu „Ostrze brzytwy” z nim w jednej z ról. Prośba aktora została spełniona - dostał fotel scenarzysty i główną rolę. Wracając jednak do „Pogromców duchów” należy wspomnieć, że wiele jego kwestii w filmie było improwizowanych lub wymyślanych na bieżąco. Co więcej, scena w której Louis Tully (Rick Moranis) podczas imprezy w swoim mieszkaniu rozmawia z gośćmi jest prawie w całości improwizowana. Podobnie jest w przypadku scen z przejażdżką „Ecto-1” po Nowym Jorku. Ujęcia te, były kręcone w pierwszym dniu zdjęć, gdy ekipa filmowa nie miała jeszcze pozwolenia na kręcenie. Sceny zostały zrealizowane w szybkim czasie z obawy o nadmierne zainteresowanie przechodniów i policji.

    Więcej ciekawostek dotyczących "Pogromców duchów" --> w tym<-- wykopalisku

    Cały artykuł dostępny również na mojej stronie poświęconej muzyce filmowej --> tutaj <-- i w --> tym <-- konkretnym artykule. Zapraszam!

    Zapraszam również do polubienia strony na facebooku--> tutaj <--

    Podobało Ci się? Chcesz więcej? Daj plusa ( ͡° ͜ʖ ͡°) lub dodaj mnie do obserwowanych!

    #film #ogladamsluchajac #muzykafilmowa #ciekawostki #ciekawostkimuzyczne #ciekawostkifilmowe #kino #rozrywka #kultura #muzyka #billmurrayzawszenapropsie #duchy #pogromcyduchow #ciekawostka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Kurwa murki aż mi żal samej siebie. Najpierw przez dwa tygodnie oglądałam cały czas #danielmagical a w związku z tym, że wczoraj poszedł się do Agi ruchać to musiałam znaleźć rozrywke i obczajałam duchy. Bardzo polecam ten kanał. Przejrzałam już wszystkie odcinki, zawędrowałam na inne kanały. Wczoraj od 18 do 4:20 oglądałam różne dokumentalne pierdy o duchach. Czytałam w necie itd. Wstałam o 9 zjadłam śniadanie wielkanocne i dalej siedze przed kompem oglądajc dokumentalne filmy o duchach i zjawiskach paranormalnych.
    W sumie ta sprawa - sb7 spirit box ciekawa sprawa. Działa na zasadzie rozstrojonego radia, które przegląda wszystkie możliwe fale radiowe i przeskakuje w milisekundach więc rzadkie jest wyłapanie stacji radiowych, ale zdarzają się takie. Z tego co obczaiłam, to ludzie zadają pytania typu "Jak masz na imię" a ktoś odpowiada "plecy" więc takie totalne z dupy podejrzewam, że właśnie randomowy fragment audycji radiowej, ale czasami są ciekawe odpowiedzi. "Ilu was jest?" i ktoś odpowiada "ośmiu". Albo koleś pyta czy ma zejść do piwnicy a ktoś odpowiada "nie idź tam". Czy pyta o imie a koleś odpowiada "Zygmunt" XD
    Albo najlepsze jak koleś mówi do drugiego "Nic tu nie ma, żadnych zakłóceń" a ktoś odpowiada "Napewno?", Może wyłapuje jakieś sygnały wojskowe i jakiś wojskowy sobie ciśnie zwałe, bo z tego co kojarze to wojsko ma pełen dostęp do podsłuchuchiwania. Ciekawa sprawa w sumie.

    Nie mogę się doczekać aż skończy się wolne, skończy magical i będe moga wrócić do normalnego życia bez oglądania streamów przez 10h dziennie i maratonów duchowych xD
    Czasami mam takie pojebane fazy, że przez kilka dni pod rzad oglądam właśnie dokumenty o duchach, ufo czy ogólnie zjawiskach paranormalnych.
    Możecie polecić ciekawe kanały na yt czy artykuły czy cokolwiek bo powoli kończą mi się pomysłe na oglądanie a trzeba coś robić przez kolejną noc.
    #duchy #paranormalne
    pokaż całość

  •  

    #duchy #creepy

    Nocna zmiana ochroniarza w kostnicy do przyjemnych nie należy.

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #duchy

0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0

Powiązane z #duchy

Archiwum tagów