•  

    Wpis z serii: newsy dla złodziei.
    Złamane zostało zabezpieczenie Denuvo w grze Nier: Automata i Sniper Ghost Warrior 3. Co jest w tym jednak najciekawsze: tym razem to nie CPY należą się słowa uznania, bo powyższe tytuły zostały złamane przez kogoś innego, a mianowicie przez człowieka/grupę Baldman.
    Gry były zabezpieczone Denuvo v4 x64.

    Bardzo dobra wiadomość dla antyfanów Denuvo bo teraz nawet jeśli CPY coś by się stało to wiedza na temat tego jak łamać ten DRM nie przepadnie. No i może Baldman ma jakąś inną technikę usuwania zabezpieczeń, która jest szybsza, ale to już czyste gdybanie z mojej strony.

    #denuvo #gry #piractwo #zlodziejstwo #dziadostwo #gwaltnabranzygier #skadpobracsamochod #jakukrasckaskpolicjantowi
    pokaż całość

    źródło: miszczpainta.png

  •  

    Zdrada swojego partnera to najgorsza rzecz jaką można zrobić w związku.
    W ogóle według mnie zdradzają osoby, które są niedowartościowane.
    #zdrada #zwiazki #dziadostwo

    •  

      vas
      tl;dr ale musiałem.
      Odpowiedz na pytania
      Specjalnie Ci je ułożyłem żeby doszło do twojego opornego (ale otwartego) umysłu

      Czy zdrada jest działaniem pozytywnym czy negatywnym wobec drugiego człowieka?
      Jeśli pozytywnym to dlaczego negatywnym?
      Bo tak to odbierze większość zdrowych ludzi - czy większość ustala normy, czy mniejszość która jest zbyt słaba/głupia by te normy respektować?
      Czy zdrada jest powszechnie uznawana za zachowanie niezgodne z normami, godzi w czyjeś uczucia, czy możliwie jest przez to co najmniej okazanie braku szacunku wobec drugiego?

      Możesz podać przykłady "odświeżania" związku zdradą, po to by się chorym emocjonalnie ludziom dać przyzwolenie na zdrady i dalsze działanie pod wpływem płytkich, a często chorych emocji, pobudek tylko i wyłącznie egoistycznych.
      Oczywiście twoje prawo, ale tylko i twoja decyzja. Będziesz za to oceniony zgodnie z normami i zgodnie z tym że wyrządziłeś krzywdę drugiej stronie.

      Czy uważasz że wypisanie powodów zdrad jest automatycznie kwalifikantem do samousprawiedliwienia? (poza tym o tym nie rozmawiamy, tylko o samym fakcie jego dokonania, nie debatujemy tu naukowo nad powodami, tylko nad tym czy jest to moralne czy nie, czy głównie będzie powodować to straty i czy można zrzucać winę za nie na innych)

      Czy uważasz że zdrada to w innym słowa znaczeniu oszustwo?
      Czy jeśli oszukasz kogoś czujesz się ok wobec tego, bo zawsze szukasz winy w innych i nie masz chęci samopoprawy?
      Czy jak ktoś oszuka ciebie to też szukasz winy w innych, czy już w sobie?
      Czy łatwiej ci się żyje szukając winy w innych za swoje nieodpowiednie zachowania?
      Czy uważasz, że ludzie opisując prawdziwego przyjaciela lub dobrego kontrahenta chcą widzieć kogoś kto łamie zasady, szczególnie co do zwierzania, oszukiwania ich?
      Czy jesteś hipokrytą w takich momentach?

      Czy tego nauczają spece od manipulacji w marketingu - umiejętność kreowania się na lepszego niż się jest poprzez wzbudzania poczucia winy i luk w potrzebach konsumenta?
      Czy marketingowcy to oszuści, manipulanci i dlatego właśnie w tych polach zawodowych spisują się najlepiej i ich umysł najlepiej jest predysponowany własnie do tego?

      Czy jak zdradzisz tajemnicę, to wytłumaczysz się wyższym interesem, by rozpowszechnić informacje za własne osobiste korzyści, chęć neurotycznego gadania, czy jednak zachowasz się fair, honorowo i będziesz trzymał gębe na kłódke, mimo że coś w środku będzie cie paliło by powiedzieć?
      Które z tych zachowań jest respektowane, a które pogardzane (dalej - normy)?
      Czy jesteś hipsterem że nawołujesz do lekceważenia norm?
      Czy w marketingu liczy się zysk globalny, czy zasady dobrego współżycia?
      Czy ktoś płaci za honor, czy za wciskanie niepotrzebnych rzeczy ludziom, by wierzyli że jest im to potrzebne uzyskując jak najwyższą cenę?
      Czy przelewasz pracę na życie?

      Czy chciałbyś by cię zdradzano, a potem mówiono że jesteś do niczego, czy rozmawiano z tobą poważnie jak równy z równym i próbowano rozwikłać problem, lub rozchodząc się bezkonfliktowo, nie godząc w niczyje uczucia, nie nawarstwiając np kompleksów u drugiej strony? (tak tak, zdrada jest potrzebna tylko jednej ze stron, tej niedojebanej i myślącej tylko o sobie).
      Czy przyznajesz, że mamy nieformalną umowę w związku by się nie zdradzać, a więc zdrada jest naruszeniem warunków umowy?
      Czy jeśli się zgodziłeś z powyższym, to na kogo powinna być nałożona kara, jeśli złamał umowę?
      Jeśli się nie zgodziłeś to automatycznie nie ma pojęcia zdrady, bo ludzie pozwalają sobie na skoki w bok i o tym doskonale wiedzą, albo nawet razem to planują. Wszystko co zrobione za plecami jest oszustwem.
      Czy w tej umowie jest napisane małym druczkiem, że można złamać umowę ale pod pewnymi warunkami? Czyli można zdradzić JEŚLI (i tu punkty)? Czy zdrada jest całkowicie zakazana, co jest jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń psychicznych wyrządzonych drugiemu człowiekowi?
      Jeśli tak, to czemu ją usprawiedliwiać, a nie zabić się w pierś i wziąć za to pełną odpowiedzialność? Jeśli nie, to czemu najwięcej samobójstw popełniają ludzie zdradzeni i porzuceni?
      Czy jeśli w umowie istniałby zakaz kłamania, to czy w ogóle nie uznałbyś to za czym amoralny, czy uznałbyś tyle że o mniejszej szkodliwości niż zdrada = oszustwo?

      Czy dowolna interpretacja czynów poprzez jednostke jest dozwolona?
      Jeśli uznałbyś tłumaczenie morderców którzy wierzą w swoją niewinność tłumacząc że ofiary im przeszkadzały w jakikolwiek sposób i w ten sposób ich rozgrzeszał wypuszczając na wolność? (Breivik np sądzi że się bronił, mordował w wyższych celach i jest doskonale przekonany o swojej wyższości nad ofiarami - ale też nad tymi którzy ustalają prawo - według siebie jest niewinny)
      Mechanizm samousprawiedliwiania to silny mechanizm i po to też stworzono prawo oraz normy moralne, by takie jednostki karać na danej podstawie.
      Bo inaczej ich argumentacja wyglądałaby tak
      - panie sędzio poczułem się źle, więc coś mi podpowiedziało bym zabił. słyszałem że to może odświeżyć moje relacje z rodziną, bo jednego członka mniej, szkodnika

      Czy zamierzasz dalej czepiać się porównań które stosuję, które mają być pomocne w zrozumieniu, nie zważając na stopień czy skalę czynu, czy zauważysz winę w człowieku dopuszczającym się zdrady, ponieważ nie jesteśmy nigdy w stanie stwierdzić obiektywnie winy drugiej strony (możliwość dowolnej argumentacji zdrady: jw: bo zupa była za słona)?
      Zdrada jest obiektywnie zła czy dobra? Przesolenie zupy jest obiektywnie powodem do zdrady, czy nie?

      Czy zdradziłeś kiedyś i dlatego nic do ciebie nie dociera? Czy ktoś ciebie zdradził i teraz sam go usprawiedliwiasz, by zachował u ciebie autorytet?
      Czy uważasz że zwrócenie ci uwagi i nie zgodzenie się z tobą, to agresja wobec ciebie i naruszenie Twojego terytorium, jako człowieka któremu wydaje się, że należy się jemu możliwość zdrady, tak jak usprawiedliwiania każdego człowieka który popełnił ów czyn?
      Czy jesteś lewakiem, tudzież feministką?
      Zrzucaniem win na innych zajmują się małe dzieci kierujące się tylko emocjami, bo jeszcze mózgu w części logicznej i autonomii nie wykształciły.

      Jeszcze na koniec, podałeś przykład że alkohol jest "winnym" zachowań amoralnych.
      To jasne zgadza się, tylko kto wlewa w siebie ten alkohol? Co jest prowodyrem i sytuacją pierwszej kolejności, rozpoczynającą łańcuch zdarzeń? Dlatego nie usprawiedliwia się np pijanych kierowców, tak samo nie usprawiedliwia się własnej decyzji o zdradzie. Jak ktoś nie potrafi sobie poradzić z "równowagą" emocjonalną tylko musi sie uciekać do zdrady, a kto wie może i morderstwa (bo wytłumaczy sie przed tobą że musiał AKURAT W TEN SPOSÓB unormować emocje :() to jest po prostu patologiczną jednostką którą należy leczyć - ale ze za zdrade nie ma aż takich konsekwencji to WIEKSZOSC UKRYWA. Ale czy trzeba czerpać przykład z niehonorowych ludzi bez zasad?

      Jeszcze więcej. Jeśli ludzie kierowaliby się tylko instynktami to np my zapładnialibyśmy większość kobiet (bo przecież mężczyzna musi mieć seks by zachować zdrowie psychiczne i zapłodnic jak najwieksza liczbe partnerek, bo jest zdobywcą!!oneone), nie patrząc na normy, na próby dochowania nietykalności cielesnej (gwałt) i tu psychicznej (zdrada). Wszyscy robiliby to co podpowiedzą im "emocje" i mieliby na to wytłumaczenie - natura. Jesteś zwierzęciem, czy człowiekiem, który choć stara się opanować swoje nienormowane zachowania i brać za nie odpowiedzialność w razie ich złamania?

      Jeśli chciałeś podyskutować szerzej, to moge przyznać po części rację w jednym aspekcie. Zdrada jest potrzebna, bo ... nie została doszczętnie wyeliminowana z zachowań ludzkich, a dziś jest wręcz usprawiedliwiania ponieważ promuje się łatwe życie, z nastawieniem na egoistyczne myślenie i "walkę o siebie" (jednostke). Próbujemy naginać to moralnością, ale zachowania te zostają czysto zwierzęce, może nawet przeczące monogamii.

      Co nie zmienia faktu, że zdrada tak jak i każdy czym którego dopuszczasz się sam jest twoją winą, jest twoją decyzją. Nikogo innego. Nikt do tego nie pcha i nie zmusza, a wręcz potępia. Są inne, lepsze sposoby rozwiązywania problemów. A przynajmniej bardziej moralne (można rzec - ludzkie).

      Jeśli tak bardzo usprawiedliwiasz zdradzających pokazując "dobre serce" albo "otwarty umysł" to czemu do kurwy nędzy nie pomyślisz o stronie zdradzanej w momencie zdrady? Tu już otwarty umysł się nie przydaje? Już rozwiązań nie daje?

      Kobiety nie muszą robić fochów i odprawiać szopek na "domyśl się", by później i tak zdradzić pod byle pretekstem (że sie nie domyślił i nie jest wróżbitą), a my możemy sami sobie partnerke dostosować do jak najlepszego seksu.
      Jak jest niechętna - fakt, to jest nawet powód do tego by wziąc rozwód z winy, ale już zdrada będzie winą tylko zdradzającego.

      Niektóre kobiety są nawet wyrozumiałe na tyle, że... pozwalają przyprowadzać inne kobiety do łóżka (ale za zgodą w rozmowie). Jest masa lepszych opcji niż dopuszczenie się do zdrady, ale to tylko świadczy o słabości zdradzającego że ich nie widzi, lub nie chce widzieć. Oczywiście nie oceniam tu kobiety, ponieważ może też oszukiwać sama siebie godząc się na drugą kobietę, ale wszystko jest tu robione bezpośrednio, nikt nie ukrywa intencji i mamy przyzwolenie drugiej strony na dane zachowanie.

      Na zdrade przyzwolenia nikt nie daje, bo to przeczyć będzie jej definicji. Nie zmienia się też reguł gry w jej trakcie.
      pokaż całość

      +: Konkol, g.....o +5 innych
    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Elementarz politycznego marketingu:
    Jak już wieszasz jakiś dziadowski banner, to nie rób tego na panelu z ogrodzeniowej siatki, bo gdy zaświeci od tyłu słońce efekt będzie odwrotny od zamierzonego i wyjdzie, że twój kandydat nie staruje do sejmu ale na przyszłą miss pobliskiego pierdla.
    #polityka #marketing #dziadostwo #humorobrazkowy #marketingpolityczny #po #wybory #kampania #lublin pokaż całość

  •  

    To nowe logowanie do gmaila to najgorsza rzecz jaką widziałem w internecie od 2003 roku. #gmail #dziadostwo

    +: l...e, o.............e +14 innych
Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #dziadostwo

Archiwum tagów