•  

    Kolejny raz nasz piękny rząd wychodzi na przeciw przedsiębiorcą i tworzy wnioski które żeby wypełnić trzeba np. przeczytać 100 stronicowe rozporządzenie Komisji Europejskiej nr 651/2014 oprócz tego samemu należy wpisać kwotę o którą się prosi ale nie wyższą niż 5 tys złoty xD (to jest tak głupie że aż śmieszne) Mam wrażenie że Polska to kraj z ograniczoną odpowiedzialnością za cokolwiek... to aż przykre się robi i nawet się nie chcę płakać tylko śmiać :D sprytnie w ogóle wymyślili z tymi wnioskami ONLINE - już widzę jak Pani Krysia leci żeby wypełniać wnioski z czego 3/4 nawet nie ma podpisu elektronicznego :D

    PIS to istny majstersztyk w utrudnianiu życia nic tylko głosować! :D

    #koronawirus #tarczaantykryzysowa #dzialalnoscgospodarcza #heheszki #pis
    pokaż całość

    źródło: 58fb14dbcf3f73-945-567-20-45-1980-1187.jpg

  •  

    Jak przeje... parę tysięcy w parę chwil ?

    pokaż spoiler zapłacić #podaki ZUS, PIT, VAT


    pokaż spoiler brak profitu


    #dzialalnoscgospodarcza

  •  

    Hej,

    Dokładnie 4 tygodnie temu policja na wniosek prokuratury zabrała mi telefon, którego nadal nie odzyskałem (tu początek sprawy). Niestety, tak naprawdę nic się nie zmieniło. 26 marca moje zażalenia zostały przekazane poprzez prokuraturę do sądu, nadal nie dostałem żadnej informacji, jak wygląda sytuacja - czy decyzja o wydanie mi telefonu jest pozytywna, czy negatywna.

    Śmiesznie brzmi deklaracja przesłuchującego mnie policjanta, który powiedział wtedy "a potrwa to tydzień i oddadzą". Tak, to już kolejne kłamstwo ze strony przedstawiciela tej służby. Mój stosunek do policji był przez długi czas neutralny, dużo zmieniło się, gdy stali się zbrojnym ramieniem władzy - zwłaszcza w okresie epidemii, gdy zaczęto ścigać przedsiębiorców, protestujących (podczas różnych akcji - zarówno #strajkprzedsiebiorcow jak i #strajkkobiet), uprawiających sport na świeżym powietrzu, czy tych, którzy na otwartej przestrzeni w mało uczęszczanych miejscach nie nosili maseczki - i zaczęto im wlepiać mandaty na potęgę.

    Ta bezrefleksyjność w wykonywaniu przepisów wprowadzonych bezprawnie (rozporządzenia) już się mści. Społeczne poparcie dla tej formacji maleje i nie zapowiada się, by cokolwiek się zmieniło. Straty będą zbyt duże, by je odrobić w krótkim czasie.

    Mały update polega na tym, że dostaliśmy odpowiedź z Prokuratury Krajowej. W piśmie poinformowano nas, że sprawa interwencji, którą podjął poseł, z którym współpracuję na co dzień, trafia do Prokuratora Rejonowego w Szczecinie i to oni mają przygotować stosowną odpowiedź w tej sprawie. Czy to coś da? Wiemy, w czyich rękach jest prokuratura. Ale zakładam, że nicnierobienie tylko by niektórych rozochociło. I właśnie dlatego trzeba uderzać, gdzie się da i mówić o tym głośno.

    Na koniec, kto jeszcze nie widział - warto zapoznać się z wpisem @Karoleer, który też opisuje dobre rozwiązania przed wybraniem się na komendę policji.

    #walczmyzbezprawiem #polska #wykopefekt #afera #bekazpisu #koronawirus #policja #koszalin #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza #epidemia
    pokaż całość

    źródło: prokurator.jpg

  •  

    chcieli podwyższyć ZUS. Ale wtedy musieliby płacić większe emerytury w przyszłość. No to Vateusz wymyślił składkę zdrowotna. Zapłacą wszyscy a ujj dostaną. Vati pomaga bankrutującym w czasie #koronawirus #dobrazmiana #nowylad #bekazpisu #dzialalnoscgospodarcza

    źródło: IMG_20210407_221546.jpg

  •  

    Chciałbym poinformować, że pan @corpseRott, kłamca i manipulant pierwszej klasy, po wypunktowaniu jego kłamstw i tego, że próbuje zarobić czyimś kosztem, zablokował mnie, żebym nie mógł już krytykować jego super startupu (ʘ‿ʘ)

    Typ nagina rzeczywistość i bardzo wprawnie posługuje się słowami, żeby wydawało się, że mówi prawdę.

    Jakby ktoś był ciekawy, mogę też opisać inne jego kłamstwa, między innymi z tego wpisu, w którym miał ponad 4800 plusów. Wiedza powszechnie dostępna, wystarczy trochę pogrzebać.

    Wołam tych co się włączyli w dyskusje:
    @Marekexp @pokustnik @6th_Sense @Melisandre @NaglyAtakGlazurnika @kubelek-classic

    #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma #programowanie #naukaprogramowania
    pokaż całość

    +: wrobel7, Koshnei +41 innych
  •  

    Znak naszych czasów. Podziemie fryzjerskie wychodzi na wierzch czyli do parków by strzyc swoich klientów.

    #koronawirus #heheszki #czarnyhumor #firma #gospodarka #lockdown #takaprawda #dzialalnoscgospodarcza

    źródło: 168090581_2549874095319185_8616292420090479733_n[1].jpg

  •  

    Obiecałem że wrzucę listę błędów które najczęściej popełniają początkujący startupowcy budujący aplikacje dla firm. Wśród listy są rzeczy które my osobiście robiliśmy.

    Zanim przejdę do tego, słowem wstępu odnośnie spotkań jakie miałem organizować dla startupów. Powstała lepsza idea.

    Będziemy razem budować projekty w grupach. Wykorzystamy employplan.com aby połączyć Was w zespoły pracujące wspólnie nad projektami open source i nie tylko. Abyście mogli podszlifować umiejętności i posiadali silne wspierające was community, jeśli zdecydujecie się założyć startup. Słowem Klan. Stąd inicjatywę nazwaliśmy Clanhouse.

    Zapraszam uczących się dopiero programistów którzy chcą nabyć realne doświadczenie, seniorów którzy chcą pomóc innym w nauce, jak również wszystkich tych którzy myślą nad założeniem własnego startupu IT. Cały kod który powstanie w trakcie przedsięwzięcia należy potem do Was i możecie z nim zrobić co Wam się podoba. W przypadku młodszych programistów, wykorzystamy też swoją sieć 20 współpracujących firm do załatwienia co bardziej obiecującym ludziom dobrze płatnej pracy.

    Zapisać się można pod: https://bdotp2losob.typeform.com/to/aLkfuEnA

    Jak dotąd mamy 65 osób.

    Więcej informacji znajdziecie w moim poście sprzed kilku dni: https://www.wykop.pl/wpis/56525461/hej-kto-z-was-chcialby-popracowac-w-malym-zespole-/

    A teraz obiecana lista:

    1. Nie szukaj inwestorów zanim Twój biznes nie przyniesie przynajmniej kilku tysięcy miesięcznie! Nawet jeśli ktoś Wam ofertę przedstawi to będzie ona bardzo słaba. Bardziej prawdopodobnie natomiast inwestorów nie znajdziecie, a czas zmarnujecie. Ten czas lepiej poświęcić na dopieszczenie produktu. W Polsce nie ma inwestorów którzy inwestują w pomysły.

    2. Zacznij od czegoś malutkiego co możesz zbudować sam bez niczyjej pomocy. Sam systemu księgowego nie zbudujesz, ale już aplikacje wysyłającą powiadomienia email o tym co piszą o nich na twitterze (Brand24) czy udostępniającą kontakty do inwestorów (InvestorScout) już jak najbardziej. Tutaj też ważna kwestia odnośnie produktywności: jeśli cokolwiek wydaje Ci się że zajmie więcej niż tydzień to rozbij to na mniejsze zadania

    3. Nie bój się podnieść telefonu. Jeśli nie masz kontaktów to pierwszych klientów najprawdopodobniej uzyskasz dzwoniąc i się pytając. Wiele firm będzie doradzało że dzwonienie do obcych ludzi to zły pomysł. Są idiotami. Współcześnie żeby zaistnieć w social media trzeba mieć albo szczęście i trafić w sedno jednym viralem (lotto) albo, mieć kupę kasy żeby wydać na adsy. Przy tym, ludzie którzy przychodzą z adsów nie zostawiają informacji zwrotnej, a ci których męczy się telefonicznie ależ i owszem. Adsy i social media są dobre, ale jak już ktoś was zna. To nie znaczy że social media nie powinno się mieć w ogóle, ale powinno im się poświęcać najmniej czasu jak to możliwe. Coldcalling jest królem na starcie.

    4. Dochodzimy do jednego z ważniejszych punktów. Informacja zwrotna. Bez informacji czy produkt jest wartościowy dla kogokolwiek innego oprócz Ciebie, nie masz szans odnieść sukcesu. Stąd ukrywanie się ze swoim pomysłem bo "inni mi ukradną" jest chyba najgłupszym i najczęstszym błędem jaki popełniają founderzy. Ludzie mają własne pomysły, a jeśli nie mają i podrabiają to raczej podrabiają coś co już odniosło sukces. Gadać trzeba nawet zanim produkt jeszcze powstanie bo może się wkrótcę okazać że wasz najlepsiejszy pomysł, wcale nie był taki najlepsiejszy.

    5. Obracaj się szybciej niż balerina wśród 10 radzieckich gierojów. Budujesz najbardziej podstawową rzecz i sprawdzasz czy się sprzedaje obdzwaniając 100 osób. Sprzedaje się? Cool! Nie sprzedaje? To wykorzystujesz wszystko co dotąd zbudowałeś i tworzysz coś nowego na bazie starego. Być może uderzającego w inną grupę klientów docelowych, a być może wykorzystując skrypty napisane wcześniej do stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nie wyszło? Jeszcze raz, i jeszcze raz aż się uda. Przy każdym takim podejściu wykorzystaj możliwie jak najwięcej z poprzedniego przejścia.

    6. Nie poddawaj się!! Mi jak dotąd 160 inwestorów powiedziało "nie". Zespół dzwonił do 814 osób i wysłał ~2000 maili. Wynikło z tego raptem kilka dobrych rzeczy. Będziesz słyszał "nie" częściej niż Putin po aneksji Krymu. To normalne i każdy coś budujący słyszy nie kilkaset razy miesięcznie. Zbuduj sobie na to odporność.

    7. Nie marnuj czasu na ludzi którzy nie mają czasu na Ciebie. Jeśli ktoś ewidentnie nie chce z tobą gadać to nie będzie chciał i kropka. Poświęcając mu czas, nie wykorzystujesz tego czasu tam, gdzie mógłby być produktywnie wykorzystany. Ryzykujesz też że rozmawiając z słupem w pewnym momencie puszczą Ci nerwy, bo będziesz pisał eseje a twój rozmówca będzie miał Cię w dupie.

    8. Nie buduj sam komponentów technicznych. Na rynku dostępna jest tona rozwiązań pozwalająca szybko osiągnąć rozwiązanie. Frameworki Angular/React/Vue/.NET/Spring, biblioteki takie jak Auth0, Okta, moduły internacjonalizacyjne. Wszystko działa plug and play, bez potrzeby pisania miesiącami kodu. Samemu tego nie doświadczyłem bo wywodzę się z środowiska developerskiego, ale widziałem startupy które w 2017 miały własny framework napisany w jQuery.. Don't reinvent the wheel.

    9. Sprzedając swoje rozwiązanie mów najpierw o benefitach, a później o funkcjach systemu. Pamiętaj też że ludzie nie lubią czytać więc trzymaj wiadomości najkrócej jak się da. 300 znaków? Spoko! 3000 znaków, no raczej nie.

    10. Fail fast. Aplikacje od pierwszej iteracji pokazuj publicznie. Co z tego że jest paskudna ale daje Ci to informację zwrotną na bazie której budować jesteś w stanie produkt dalej. Nie czekaj z wyjściem do ludzi aż skończysz pisać tego 10tego magicznego feature'a tylko pokazuj co masz na bieżąco i iteruj. Ciągłe przegrywanie i podnoszenie się jest naturalną cechą prowadzenia biznesu.

    11. Zaczynasz pisać na jakiejś stronie? Launch na ProductHunt? Może Crunchbase, Capterra czy coś innego? Zanim to zrobisz to przeczytaj kilka poradników. Może się wydawać że wrzucenie na indeks aplikacji swojej pracy jest banalnie proste. Dodać tekst. Prawda jest jednak taka że na każdej stronie działa to inaczej. Posty o innych porach, innych dniach, z odpowiednimi tagami, z odpowiednim wołaniem, z właściwą strukturą, zachowują się inaczej. Na wszystko są poradniki.

    12. Uwaga. Myśl nad tym jak na czymś będziesz zarabiał zanim coś zaczniesz robić. Jeśli na pytanie: jak na tym zarobie? Odpowiadasz: reklamy, to właśnie przegrałeś.

    #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma #gruparatowaniapoziomu #programowanie #naukaprogramowania
    pokaż całość

    •  

      @corpseRott OPie, jeszcze nikt Ci nie zapodał klasyka? #pasta

      Co to jest startup?

      To są takie firmy gdzie w dupie byłeś i gówno widziałeś, ale robisz coś fajnego więc tata daje Ci pieniądze na rozruch. Masz w planach znalezienie P O T Ę Ż N E G O inwestora.
      Chcesz milion dolarów na drugą rundę, ale w sumie nie wiesz na co, dlaczego akurat bańkę poza tym że fajnie brzmi i jak to policzyłeś.
      W głowie masz które modele makbuczków kupisz już za tą bańkę, teraz przeglądasz firmowe auta w leasing. Hyundai czy Kia co mają kilka lat gwarancji więcej i są tańsze... a gdzie tam kuhwa, minimum Jaguar albo Lexus. Meredesy są passe, a BMW się u nas źle kojarzy.
      Jak już zadbasz o wystarczający prestiż firmy i komfort pracowników - najważniejsze żeby się dobrze myślało tym którzy jeszcze nic nie wymyślili bo to pewnie dlatego. W tym celu oprócz godnych narzędzi pracy zapewniasz im owocowe czwartki, stół do pingponga i darta. Plejak jest chyba oczywisty.
      Oczywiście wszyscy jesteście młodym zgranym zespołem więc trzeba wygospodarować "budżet na lajfstajl" - w końcu lajki i followersi sami się nie zrobią więc imprezy firmowe, paintballe i quady co kwartał są przecież konieczne ze względu na obecność w social media.
      Teraz pytanie nadchodzi co dalej - masz niby roadmap, ale przebalowałeś hajs, okazało się że z pomysłu gówno wyszło, trzeba zrobić pivot. Tym bardziej że pieniądze się skończyły a przyzwyczajenia pozostały.
      Kuuurrrrrła.... myślisz sobie i wpadasz na pomysł zdobycia kolejnej rundy finansowania i chcesz przedstawić inwestorom wyniki...
      Uczysz się arkusza od Apple bo masz w komputerkach, a Excela nie kupiłeś bo zarząd przegłosował Kinecta do chillroomu.
      Chillujesz się w chillroomie.
      Idziesz do VC. Pan z VC pyta się Ciebie o wyniki, KPI, EBITDA i takie tam inne skróty których nie rozumiesz, bo w sumie to księgowość ogarnia przecież Pani Krysia, koleżanka mamy, bo tak taniej i wszystko było do tej pory dobrze.
      VC "przyjrzą się projektowi i może oddzwonią"
      Dobra, nic straconego - idziesz na konferencję startupową i zaczepiasz ludzi którym marynarka leży na codzień. Pamiętaj że jesteś doświadczony i masz przewagę bo raz że oszukałeś system biorąc garnitur ze studniówki, dwa że wiesz już żeby zaczepiać tylko ludzi którzy tego nie zrobili.
      Odpalasz chceduzabanke.exe
      Wszyscy mówią że Cię pojebało, brak profitu, ale może Ci się uda wyprowadzić majątek, ale nie wiesz jak.
      Upadasz....
      ale powstajesz z kolan i już masz nowy pomysł na który ktoś na pewno da Ci dużą bańkę, ale najpierw niech podpisze NDA, bo jest tak zajebisty że na pewno go ukradnie.
      Tak w skrócie o startupach.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (53)

  •  

    Przed chwilą dostałem na maila.

    Na prośbę Posła Radosława Lubczyka oraz moją do sprawy związanej z zatrzymaniem telefonu komórkowego przez policję na postanowienie prokurator Plagi dołączyło Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Poniżej pismo.

    Rano Prokurator poinformowała mnie w piśmie, że skierowała do Sądu Rejonowego moje zażalenia wraz z wnioskiem o ich nieuwzględnienie.

    Część 1 - https://www.wykop.pl/wpis/56216233
    Część 2 - https://www.wykop.pl/wpis/56229141
    Część 3 - https://www.wykop.pl/wpis/56413367

    #walczmyzbezprawiem -> tag, na którym opisuję swoje dotychczasowe sytuacje w walce z bezprawnym działaniem aparatu państwa

    #polska #wykopefekt #afera #bekazpisu #koronawirus #policja #koszalin #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza
    pokaż całość

    źródło: 1616773817895.jpg

  •  

    [Ciąg dalszy sprawy z zatrzymanym telefonem]

    Część 1 - https://www.wykop.pl/wpis/56216233
    Część 2 - https://www.wykop.pl/wpis/56229141

    Pani prokurator nie odpuszcza. Przyjęła moje pisma - zażalenie na postanowienie wraz z uzupełnieniem i przesyła je do sądu rejonowego, kierując je jednak razem z wnioskiem o ich nieuwzględnienie.

    Tym samym, decyzja ws. zatrzymania mojego telefonu teraz zależy już wyłącznie od sądu.

    #walczmyzbezprawiem -> tag, na którym opisuję swoje dotychczasowe sytuacje w walce z bezprawnym działaniem aparatu państwa

    #polska #wykopefekt #afera #bekazpisu #koronawirus #policja #koszalin #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza
    pokaż całość

    źródło: 1616762632977.jpg

  •  

    #allegro #oszukujo #dzialalnoscgospodarcza #motoryzacja #kiciochpyta
    Mirko help! :(
    Nie dość, ze na podatkach mnie ten kraj oszukuje, płace VAT, dochodowy, wystawiam te pieprzone paragony, Allegro zabiera miliony monet prowizji, robi problemy ze zwrotami prowizji, jak np. komuś płatność nie przejdzie to...teraz przegięli palę:
    Zauważyliście, ze schowali nr telefony firm (Sprzedających) w zakładce „o sprzedającym” na Allegro? Można tylko pisac mailowo przez Allegro do sprzedawców.... czy to jest w ogóle zgodnie z prawem?(ponoc musi być dostęp do danych m.im nr tel przed zakupem). Mam dwa konta na Allegro, prowadzę sklep z częściami specjalistycznymi do samodzielnej naprawy w samochodach i często bez konsultacji ze mną ciężko samemu dobrać sobie części (tak, jestem kobieta), często trzeba wysyłać tez zdjęcia plus nie ukrywam, ze dużo łatwiej się rozmawia przez telefon i tłumaczy, co się dzieje z autem.
    Jestem załamana - do tej pory miałam ponad 50% zamówień przez telefon :( czy ktoś się mierzy z podobnym problemem lub widzi jakieś rozwiązanie?
    Ps. Pisałam w tej sprawie do Allegro, powiedzieli, żebym się bujala oczywiscie. Wysłali mi, ze od 10 marca wdrażają te zmiany. (W pierwszym komentarzu wyślę artykuł o wprowadzanych zmianach)
    Ps2. Mam sklep internetowy jednak nie jest aż tak popularny, jak Allegro... wiadomo, ze wszyscy kupują i szukają tam.
    Czy ktoś podziela moje cierpienie?
    pokaż całość

    •  

      @allegro_pl: ale jak klient sobie ma dobrać części odpowiednie do swojego problemu (często można to zrobić dopiero po konsultacji, co jest nie tak) nie mogąc się skonsultować przed zakupem? Często klienci rezygnują, bo nie chce im się pisac, wiec i Wy na tym tracicie, bo nie macie prowizji ze sprzedaży. Naprawdę ciężko jest wytłumaczyć co i jak pisząc wiadomości. Szczególnie się ciężko z mechanikami dogadać, bo nie ogarniają internetu plus chcą przesłać zdjęcia i nie tylko. Zawsze ich kieruje potem na zakup przez Wasz portal, bo jest to i dla mnie, i dla nich bezpieczniejsze. Przykro mi, ze jest taki brak zaufania. Nigdy się nie spóźniłam z płatnościami dla Was, zawsze działam na korzyść Kupującego, a tu takie cos... pokaż całość

    •  

      @allegro_pl: nie wspominając o słuchowych wiadomościach, których się nie da wyslać (klienci np przytykaja tel do samochodu, żeby pokazać prace np. Silnika, bo nie umieją zdiagnozować problemu, a chcą sami go naprawić kupując części na Allegro). To jest podwójny strzał w kolano - dla Was i dla Nas.

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Ostatnio wpadł do mnie mój przyjaciel z wizytą i opowiadał jak zaczyna budować startup z kilkoma ludźmi. Słucham, słucham i co drugie zdanie widzę samego siebie robiącego toporne błędy, które kosztowały nasz cały zespół miesiące w czasie i worki pieniędzy.

    Właśnie o tych błędach chciałbym z Wami porozmawiać.

    Myślę żeby organizować raz w miesiącu pogadankę opisującą ludziom jak budować startup IT (konkretnie software). Jakich błedów unikać i jak poznać że błąd właśnie jest popełniany. Powiedzieć na czym się skupiać a co zlać (i kiedy).

    Klasycznie, plusujących ten wpis zawołam jeśli zbierze się wystarczająco dużo zainteresowanych.

    #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma #gruparatowaniapoziomu

    Wołam też #programowanie i proszę o wybaczenie jeśli zostanie to odebrane jako offtop. Zakładam że niektórych spod tagu może temat zainteresować.
    pokaż całość

    •  

      @NaglyAtakGlazurnika: Ale ty nadal mnie źle rozumiesz.

      Ja nie chcę opowiadać co robić... Ja chcę powiedzieć czego NIE robić... bo dobry rok zmarnowałem bez sensu i wyciągnąłem wnioski. Chyba żeby powiedzieć jak failować i ile to miesięcy na czym spartoliłem, przy tym oszczędzając to nie muszę zarobić 10 mln? Inna sprawa to podzielenie się trochę wiedzą techniczną. Ja się na sprzedaży nie znam, więc nie będę się wypowiadał na temat skryptów do rozmów, ale mogę opowiedzieć jak zorganizować development, jak ogarnąć toole, poopowiadać o architekturze. Na tym akurat się znam.

      Jeśli każdy będzie czekał do momentu aż zarobi 10 mln zanim przekaże komukolwiek swoją wiedze, to boziu najświętsza miej w opiece ten kraj bo za daleko nie zajdziemy.
      pokaż całość

    •  

      Ja chcę powiedzieć czego NIE robić...
      @corpseRott: co jest jedną z form kołczingu. mało wiarygodną.

    • więcej komentarzy (66)

  •  

    @corpseRott

    Mireczku doceniam Twój wkład w #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma #gruparatowaniapoziomu
    Z tego postu: https://www.wykop.pl/wpis/56255005/2-tygodnie-temu-obiecalem-ze-wrzuce-liste-rozwiaza/

    Chciałbym zacząć od entuzjazmu i wsparcia, ale normalnie się nie da.. normalnie się nie da.

    Po pierwsze patrzysz z perspektywy mikro analiz, a z poziomu makro, to polski rynek i wraz z przedsiębiorcami zostali "sprzedani".
    W zasadzie zapakowani do sprzedaży i przejęcia, teraz kluczowe jest kto będzie sprzedawał, kto na tym zarabi.

    Jeśli Twój pomysł złapał nisze.. fajnie, ale nie wiadomo, czy z czasem nie będziesz musiał biznesu sprzedać, bo pojawiać się "okoliczności"
    Taki wariant, to takie coś, że czujesz i wiesz, że co się dzieje dziać się nie powinno, a się dzieje..
    Biorąc pod uwagę, gdzie się ew. załapałeś może nie jest źle, a może dopiero będzie..

    O to jak działa Polska Rzeczpospolita Partyjna

    martketuser = corpseRott
    if( martket
    user == checkpartyralations() ):
    give_funds()

    if( martketuser != checkpartyralations() ):
    take
    funds()

    A teraz wyjaśnienia..

    KAPITAŁ
    To nie do końca, że jest brak kapitału, on jest, tylko dzielony między swoich.
    Z czego ten kapitał nie idzie na inwestycje.
    To nie prawda, że tak jak mówią w #kpo (Krajowy Plan Odbudowy) umieją inwestować.
    Masz przykłady, stocznie, elektrownie, auta, statki, samoloty, czołgi, groty.. zawsze coś zrypane.
    Model jest prosty.. po co coś robić, jak można nic nie robić i zarobić.To gospodardka urzędniczych kombinatów czy też przemysł biurokracji.
    Wynika to z tego, że jak należysz do swoich, to możesz brać i nie powinieneś się ani bać ani przejmować.
    Nie piszę przez casus #obajtek ..to jest standard w tym państwie.
    Przez to kasa idzie na ludzi, analityków, spółki zarządzające, itd..
    Resztę wyjaśnień masz w bardzo skromniutkich raportach NIK o działaniu ARP, PFR, KFK, PAIH, itp.
    https://tvn24.pl/polska/start-upy-przekrety-iunijne-pieniadze-reportaz-superwizjera-tvn-4261990
    Czemu tak się dzieje? Bo #ziobro, bo #sady , bo #prokuratura , bo #policja , bo #cba #abw #cbs
    Chłopie.. oni by poumierali z głodu.. a różaniec sam z siebie rolnych płodów nie daje.

    Teraz mówisz o VC
    To teraz rozglądnij się w Polsce po VC i co mają sensownego w portfelach.. jakie to są VC.
    Przepatrz np. historię Allegro, "championa" w tym udziały.
    Albo przeanalizuj historię InPost.. widzisz to?
    Provisional model, wchodzisz i kasujesz % i wychodzisz.. nie rozwijasz, nie ruszasz, bo się nie znasz.
    Nie mają takich układów jak USA, UK, CA, AU, IL, DE, FR, LX, nic..
    Trzymasz jakiś czas by właśnie skonsumować te państwowe aktywa, pożyć na nich, wykorzystać kapitał i zrobić exit.
    Thats all.
    Jak to chcieć zmienić? Tą mentalność? Trzeba mieć wpływy, strategie, układy, plany, zabezpieczenie, ochronę, zasoby.
    Z kim? Z Sasinem? :D
    Z Obajtkiem? Dudą?
    Przyprowadzą Ci magistrów i doktorów z fake doświadczeniem z siedzeniem w ustawionych posadach i udowodnią że się nie znasz.
    Zaś te całe plany będą takie, aby się uwłaszczyli, zalegalizowali, wyprali, zniknęli i korzystali z uroku życia w polskiej mentalności,

    Te ograniczenia dokumentacyjne, to są "paszporty" dostępu, a zatwierdzanie ich to "wizowanie" swoim.
    To blokady gwarantujące istnienie układu partyjnego uzależniającego tak uregulowany rynek.
    Ma być tak, tylko Ty tego nie rozumiesz, nie możesz się pogodzić, że tak jest i chcesz to zmienić.
    Tak powstaje właśnie polityczna kasta i klasa, tak to wymyślili i tak to utrzymują.
    Przedtem było z podatków, teraz masz z dotacji, ale te dotacje powstają z podatków, na które wszyscy się składają.
    To mgła, bo przedtem można było podejrzewać, że układy państwowe, a teraz jest UE.. taki twór do bicia i ochrony.
    Przykłady spółek, które wymieniłeś, to są właśnie wzory z przybitą pieczątką współpracy z unijnym socjalizmem.

    Oni to (podmiot) muszą sprzedać za granicę, bo tu w PL ani w UE nie ma rynku. Innowacji nikt nie kupi, a zagranicą zrobią alternatywne rozwiązania.
    Zneutralizują patent jeśli w ogóle uzyskają. Zanim uzyskają, to tam będą alternatywne. Tak to działa.
    Lipna edukacja w kraju powoduje, że innowatorzy się nie zazębiają wynalazkami, produktami, nic nie współgra, nie ma więc rynku wewnętrznego.
    Taką próbą zmiany było Electromobility, ale.. wizję przypiąć już trzeba było do gotowej wizji (jako produktu przyszłości), a nie poprzez podzespoły i komponenty, które by finalny produkt tworzyły.
    Rozumiesz? Wszystko jest wtórne, ale ładnie nazwane innowacją krajową.. Ok, EV istniały dawno, ale właśnie - chodzi o podzespoły i komponenty jako konkurencyjne i możliwe na rynku.
    Zaś te podzespoły i komponenty są kontrolowane przez zagraniczne podmioty. Nie zbudujesz tak żadnej poważnie firmy, ani nie utrzymasz się na rynku.
    W tym momencie można się ukłonić w stronę tzw. #abw, #aw i podziękować (dziękujemy za służbę, jej rezultatem są nasze "krajowe sukcesy").
    Ukłonić się też można do #skw, #sww (dziękujemy za służbę, jej rezultatem są nasze "krajowe możliwości"). Co tam marudy?

    1
    NCBiR

    milestone financing
    - istnieje, masz rozliczenia (różnie z tym bywa, bo zależy od programu i podmiotu)

    obniżenie progu wymaganej dokumentacji

    - wyjaśnione wyżej, do tego to jest "sterowanie" gospodarką, to co chce urzędnik (oczekiwanie wtórności jako potwierdzenie innowacyjności krajowej - nie konkurencyjnej), a nie to co można zrobić i zabezpieczyć albo sprawić iż będzie pożądane i unikalne, bo to jest ryzyko (które np. podejmuje DARPA, MIT, NASA, ESA, itd.)
    - czyli jeśli przyjdziesz z wizją, to cię wyśmieją, że się nie da bo Niemiec tego nie zrobił ani Amerykanin, Korea nie potwierdziła a Putin nie planuje

    Jeśli cel ustalonej serii finansowania nie został osiągnięty

    - w USA pracuje się nad takimi innowacjami latami, a przy tym zespoły są potężne, w PL uczelnie, akademie, uniwersytety robią takie rzeczy jakie powinny zawodówki i technika (takie jest porównanie, choć na wielu jakichś tam sukcesah w PL to niec ozgeneralizowane), do tego cel to nie wszystko, bo on musi być określony do jakiegoś modelu na rynku, a to już wyzwanie, bo wymaga ambicji, a w PL chodzi o rozliczenie się i tyle w ramach zaspokojenia naukowego Ego itp. a nie biznesowych planów.. czyli leży komercjalizacja.
    Żeby osiągać dalszy cel, to dana innowacja lub produkt powinna składać się z innymi, usługami itp. Tak jak np. ma to miejsce w USA w ramach BigTech itp. ale ich sukces wynika ze szkół, a nie Doliny Krzemowej jako miejsce (ktoś tam wypisuje ogólne farmazony w komentarzach). Korposy ładują tam kasę, bo potrzebują kadr do konkretnych zadań, a nie tak jak w PL powielających jakieś umiejętności do zagranicznej technologii, której nie rozwijają i często nie rozumieją, a zwłaszcza po co i dla kogo powstaje. Część muszą publikować, bo np. nie mieliby możliwości poza granicą wejść z tymi produktami i usługami. Ale PL nie ma tu żadnego udziału jako nauka, itp. zatem wydatki publiczne, to podczepianie się pod trendy, a tymi sterują rynki w skali makro.

    Środki te powinny być wypłacane w trybie ciągłym przez cały rok.

    - komu? Danemu beneficjentowi? Na co? Bo ciągle są jakieś konkursy, tylko nie bardzo są to realne i adekwatne plany na rynek, no i jak wyżej. Jeśli przyjdę z pomysłem na statek kosmiczny, to brechną.. (ale jak przyjdzie Kurski albo Rydzyk.. i widzisz.. są pieniądze? Są.. ale oni nie umieją inwestować by zarabiać, tylko przeżreć).

    Fundusze NCBiR powinny zostać rozszerzone ponadto o rozwiązania software’owe, które są niejako ciągnącym branże technologiczną. W chwili obecnej są one całkowicie wykluczane ze względu na definicje innowacyjności przez NCBiR.

    - są, ale panie.. to już ewidentne dokładanie do zachodniego biznesu, bo my w PL nie mamy bazy (systemy), ani technologii (języki) - ale jak to robią inne kraje, no robią bo mają umowy, a u nas pomiędzy 2003-2006 puścili to luzem i oddali wprost. Wchodząc w software wchodzisz w zagraniczny układ, nie wchodzisz nikim jesteś..
    Co jak co, powinieneś pewne sprawy ogarniać.. serwery, licencje złożone, itd. ale.. w skali mikro za tym stoją już specjalne działy prawne tych różnych firm gdzie pracowałeś.

    W chwili obecnej jedna spółka o której nigdy nie słyszał, bez produktu i bez pojęcia jak dojść do rozwiązania może zawnioskować o 2 miliony dotacji.

    - To już masz wyjaśnione, że masz takich Szumowskich itp. i to tak ma być.

    Najczęściej kwoty te są „palone” przez niedoświadczonych przedsiębiorców.

    No tak, najczęściej na nijakie pomysły. Bo to nie w niedoświadczeniu jest problem, bo w razie takiej sytuacji, masz przecież całą infrastrukturę niby doświadczoną.. ARP, PAIH, PFR itd.
    Nie będę kłamał, pewne biznesy powstały, ale na rynku mają nijaki sukces. Istnieją bo jakby pewna infrastruktura musi być i jest kontrolowana i tam powstaje (telekomunikacja, inne krytyczne albo strategiczne).

    Duże kwoty trafiają też do projektów widmo aby zostać potem legalnie przetransferowane do innych podmiotów rozliczając pozornie projekt.

    Bo to ciągle model zaaprobowany. Jak chcesz zmieniać coś, co przecież zaplanowano? Kogo przekonać do zmiany? To nawet jak n Obajtków ujawnić, to jak ktoś nie zmieni strategii i podejścia, wizji na państwo, to można o tym pisać w koło. A to są naprawdę stare tematy i dobrze znane. I co? No właśnie..

    W naturalny sposób wyeliminuje to oszustwa którym ciężko będzie rozliczać kolejne etapy.

    Nic to nie da "kolego". Gdyby było normalne państwo, to np. przed przekazaniem kwot zadziałoby normalnie ABW, CBA lub inne i powiedziało "aproved deal".
    Ale masz przykład Obajtków, Szumowskich, kurde to są słabe i małe przykłady :D ..naprawdę :D

    Rozwiązanie: Odpis 100% należnego podatku dochodowego, jeśli dochód ten pochodzi ze sprzedaży akcji spółki technologicznej, w którą inwestor zainwestował przed osiągnieciem przez nią pierwszego przychodu. Wykluczając spółki będące kontynuacją istniejących bytów.

    Przyznaję, że to ciekawy pomysł i były podobne oraz inne lepsze. Rzecz jednak w braku strategii, że ta kasa pomiędzy sferą publiczną i prywatną krąży w błędny sposób i bez planu.
    Inaczej to można zobrazować. Na podatki wszyscy się zrzucają, ale kiedy państwo je rozdaje np. w ramach MKiDN celebrytom, gwiazdom, artystom, na muzea itd. to nie wszyscy z tego korzystają wbrew wizji, bo ten model dawno spatologizowano i to jest "klasa" o czym się nie mówi i jakby nie wolno. Tak powstaje niewolnik i tak się na ich energii, sile uwłaszczają politycy i ludzie z salonów. Dalej działa to już w poszerzonej warstwie UE.
    Nie da się tego porównać z zachodem lub z tym co za wielką wodą, bo tam poziom życia jest inny, by jakoś nadążać musisz z PL wyjeżdżać i robić arbitraż.
    Wracasz do PL w stylu Tymińskiego na Wykop :D

    Uzasadnienie: Choć 100% odpis wygląda radykalnie to w rzeczywistości tak nie jest. Państwo z tytułu podatku ze sprzedaży spółek z.o.o zyskuje niewielkie wpływy bo większe podomioty odpisują je w stratach nie płacąc podatku w ogóle. Tym bardziej dla samego sektora technologicznego. Z drugiej strony dla inwestorów VC zbycie udziałów łączy się z opłaceniem 19% podatku. Zwolnienie z podatku byłoby wynagrodzeniem ich za podjęcie ryzyka na wczesnych etapach, w których potrzebni są najbardziej, co wyrównałoby ryzyko. Efektem czego więcej nowych spółek szybko uzupełniłoby straty w budżecie z tytułu wprowadzenia ulgi.

    - ale ty chcesz odciąć od koryta całe układy ludzi.. powiązanych.. wnieś petycje, zbierz podpisy.. przejdzie.. jest szansa.. nie to nikt tam nie ruszy nic..

    Rozwiązanie: Uregulowanie rynku papierów dłużnych oraz zamiany długu na udziały jako wkładów pieniężnych, nie podlegających pod podatek dochodowy od osób fizycznych

    - co konkretnie chcesz uregulować, a co nie jest wg Ciebie?

    Uzasadnienie: W Polsce kapitał zalążkowy jest bardzo trudno dostępny a inwestorzy zagraniczni rzadko decydują się na wyłożenie pieniędzy z obawy o to że ich już nie odzyskają.

    - ale winne są inwestycje zagraniczne z warunków makro, np. sądy, praworządność, za przykłady weź inwestycje infrastrukturalne gdzie już na tym jest problem, bo władza chce się na tym uwłaszczać.
    Z kolei inwestorzy nie chcą się bawić w drobiazgi, a przy dużych sumach są problemy. W PL inwestuje się teraz głównie w tanią siłę robocza i w "odpadową technologię", czyli coś co muszą utrzymywać na najbliższe 5-10-15 lat (zwłaszcza IT). Odrębna gałąź to zabezpieczanie rynku jako oddziały produkcyjne. Która firma z PL robi tak za granicą? Jeśli, któraś tak robi, to ten model jest we współpracy gdzie w taki model firma weszła, bo samodzielnych strategii jest nie wiele, głównie dystrybucja/logistyka. Ty nie rozumiesz, że oni jeśli się tutaj pojawiają to po to by przejąć ew. potencjalną innowacje i technologię.

    Problem w tym że w chwili obecnej, istnieje interpretacja skarbowa kwalifikująca papiery dłużne jako niepieniężny wkład w spółkę, a ten zgodnie z ustawą jest opodatkowany 19% podatkiem od osób fizycznych dla osoby decydującej się tak wpłacić do firmy środki. W praktyce, Inwestor od każdej inwestycji 100 zł, musi zapłacić 19zł podatku liniowego sprawiając że idea papierów dłużnych jest kompletnie bez sensu.

    - to ma sens dla tej władzy właśnie, bo sposoby na sfinansowanie są, ale to jest "fake solutions", inaczej nie mogliby kontrolować rynku i ludzi.. choć g. kontrolują, bo już nic nie ma konkurencyjnego. I choć masz słuszne poglądy, to jak widzisz wszystko jest teoretyczne i pozorne, iluzoryczne.. to dlatego Polska jest chora. A jak czytasz takie rzeczy jak tutaj, to myślisz.. kurna, PL to chory kraj, co ja tu robię, jak stąd spier.. bo chłopie jeszcze masz okazje :D

    Rozwiązanie: Wymuszenie na bankach nie rozróżniania ofert i warunków umowy pomiędzy Jednosobową działalnością gospodarczą (JDG) a osobą fizyczną

    - tym razem nie rozumiesz problemu bankowości, która zagraniczna lobbuje rozwiązania to raz, a po drugie wdraża zachodnie modele, zaś tzw. "patriotyczne banki" nie są inwestycyjne, itp. i żyją na starych konserwatywnych modelach biznesowych kompletnie nie dostosowanych do współczesnych realiów, przez to idzie się do tych innych a tam jest tak jak jest.. Błędne koło. Mało tego pod pretekstem zmian, chcieli to też sprzedać i dać przejąć. Poszło by za 2zł.

    Uzasadnienie: Banki w chwili obecnej oferują inne warunki wobec JDG oraz osób fizycznych. Mimo że JDG JEST osobą fizyczną. JDG zazwyczaj mają o 1% niższe oprocentowanie ale wymagają znacznie większej ilości papierów i często są odrzucane z błachych powodów.

    - to nie są błahe powody, to narzucają rekomendacje KNF, w zakresie ryzyka itp. kwestie właśnie, bo znając talent kombinatorstwa byłoby jakby było.. no i co ważne, m.in. patriotyczne banki nie mają takich kapitałów aby pozwalać sobie na takie różne ryzyka, choć mogłyby mieć, to z kolei KNF to ogramicza, bo jest to nie na ręke zagranicznym bankom. Trzyma też prawo upadłościowe

    Przed biurokracją i nieproporcjonalnymi ocenami przedsiębiorcy w związku z tym siegają po kredyty na osobę fizyczną napotykając później problemy z wliczeniem odsetek w koszty bo formalnie jest to pożyczka prywatna a nie firmowa.

    - bo widzisz, w PL bankowości uczą wg modelu zachodniego o modelach instrumentów do przeniesienia na gospodarkę krajową, która jest inna, są takie kraje i bankowości gdzie to kłuje w oczy, np. arabskie kraje, Katar, ZEA. Zaraz będziesz tu miał misję stabilizacyjną :D

    Rozwiązanie: Odejście od oczekiwania zabezpieczenia w przypadku unijnych pożyczek na innowacje dla MŚP, jeśli pożyczka ta jest pobierano jako osoba fizyczna prowadząca działalność, a poziom jej średnich wynagrodzeń świadczy o wypłacalności osoby. Alternatywnie pokrycie w 100% gwarancji przez BGK automatem.

    - ale to znowu pomyślane zostało pod partyjną gospodarkę, przykład z kredytami obrotowymi jako wkład do dotacji itp. kapitał kredytowy był, dotacji nie było, potem bank sprzedawał wierzytelność, znajomy w temacie dokładał i biznes był.. napisz petycję, albo inni rozstrzygnijcie publicznie, inaczej nic się nie zmieni..

    Uzasadnienie: W chwili obecnej na rynku wiele jest dostępnych pożyczek na niewielki procent (np 0.5%) które w założeniu mają służyć przedsiębiorcom szukającym kapitału zalążkowego. Niestety wymagają one szerokich gwarancji,

    - bo to powstało pod "kapitalistów żyrantów" do wpływania na rynek, udziałowcy bankowi przed decycją banku o pożyczkach muszą zdecydować czy nowy biznes nie będzie zagrażał innym, które to biznesy kredytują, bo inaczej będzie problem (widzisz problemy mikro przechodzące na makro?)

    JDG aplikująca o pożyczkę musi przedstawić gwarancje w postaci nieruchomości. Niewiele osób ma do zastawienia dom żeby dostać pożyczkę pod startup. Większość małych startupów nie ma możliwości zapewnić takich gwarancji.

    - sam sobie odpowiedz.. czemu tak po śladach : )

    Z drugiej strony na rynku dużo jest osób które zarabiają powyżej 20 tys zł i gwarantem spłaty jest ich zawód. Te osoby powinny móc taką pożyczkę uzyskać bez gwarancji gdyż z definicji są wypłacalne.

    - to są etaty w strukturze pionów dyrektorskich i managerskich, zwłaszcza korpo i tam masz wyłączność operacyjno itp. kwestie.. albo rezygnujesz albo koniec i zakaz konkurencji przez 5 (sprytnie - prawda?)
    - były postulaty tzw. "pauzy na start-up", "urlop w korporacji", to zachód powiedział, że zastąpią te piony wysyłając do PL swoich.. : ) (widzisz.. tak działa makro w korpo, będziesz miał statystyki o dużych pensjach, ale obcokrajowców delgowanych i tak już jest.. [1% zna polski] dlatego nikt nie zna tych "bogatych" zwykle :D ..a w PL firmie to masz PM do 8k B2B i PO 13k B2B.. a porównaj z zachodem, a robota ta sama.. no to sobie bądź tym szczurem i padnij plackiem po 5-8latach, tyle wg mnie wystarczy przy narzutach zadań jakie wymaga się na takich stanowiskach, a potem depresje i samobójstwa)

    BIUROKRACJA

    Rozwiązanie: Zaprzestanie wymuszania na nowych firmach rozliczeń miesięcznych VAT z urzędem skarbowym, umożliwiając rozliczenia kwartalne od 1wszego dnia prowadzenia działalności.

    - ale oni potrzebują danych by kontrolować gospodarkę, żeby mieć informacje aby takie Obajtki mogłby przejmować konkurencje.. co Ty myślisz, że skąd informacje się biorą?

    Uzasadnienie: Jest to zaszłość z czasów dużych przestojów finansowych. Problem z rozliczeniami VATu jest taki że krótszy okres rozliczeniowy oznacza mniejszą ilość dostępnego w rękach kapitału którym można obracać. Kwartalny okres rozliczeniowy oznaczałby też mniej walki z papierami.

    - taka jest Twoja teza, a tak naprawdę to był instrument do blokowania niewygodnych i "rozczepienia finansowego" (takie jest pojęcie), nie zapłaci ci jeden, masz zapłacić do US, tracisz płynność, masz zgłosić do KRS problem i idzie.. procedura restrukturyzacji, przejęcia, pojawia się licencjonowany doradca restrukturyzacyjny związany z grupą X i vuala.. układ.. nie nadajesz sie na Polski rynek, zjedli by Cię jakby Cię widzieli..

    Rozwiązanie: Możliwe powinno być zdalne podpisanie z notariuszem umów założycielskich spółki, bez potrzeby wyznaczania pełnomocnika w Polsce lub osobistego stawiennictwa.

    - oho, kolega łatwo wierny.. i chce wyprodukować hurtem słupy, za które nikt nie będzie odpowiadał

    Uzasadnienie: W Stanach, w Delaware założenie spółki trwa 10 minut, i można to zrobić z dowolnego miejsca na świecie, także nie jest to innowacja. Potrzeba wyznaczania pełnomocników odstrasza dużą część małych inwestorów zagranicznych którzy nie ufają lokalnym prawnikom.

    - bzdura, bo brakuje istotnych szczegółów o wymaganiach kapitałowych, które robią za zastaw, itp. kwestie, no i jak wyżej komentarz problem jest inny, jak również sama właściwość stanu i prawa wiążące quo z innych stanów

    Rozwiązanie: Pierwsze wystąpienie danego wykroczenia skarbowego MŚP zawsze powinno kończyć się pouczeniem dla przedsiębiorcy a nie karą finansową. Nawet jeśli nie został przedstawiony czynny żal. Warto tutaj podkreślić że za wykroczenie uznajemy niedopełnienie obowiązków które naraziło skarb Państwa na stratę nie większą niż 13600 zł.

    - to w idealnej wizji państwa, które nie jest państwem mafijnym. Jeśli chcesz to mieć, to petycja i dodaj do tego, że w razie zaistnienia alternatywnej sytuacji, to doświadczony urzędnik poniesie kare.. już to widzę :D
    - no rozbijamy się fantazjami o bardzo tępy problem sytuacji jaką mamy w PL.. bo sądy, bo prokuratura.. jakie przekroczenie uprawnień..

    Uzasadnienie: Małym firmom które nie mają dedykowanych działów księgowych częściej zdarzają się błędy. Najczęściej są to błachostki jak deklaracja nie złożona terminowo. Tymczasem w każdym momencie w wypadku kontroli nałożona może być kara, zależąca w dużej mierze od widzimisię urzędnika skarbowego. Wyobraźcie sobie teraz że przez rok rozwijacie produkt, nareszcie macie pierwszych klientów, i wjeżdza Wam urząd skarbowy z karą 50 tys zł, odbierając wam bez wyroku sądu kapitał który mieliście przeznaczony na rozruch. Pierwsze wystąpienie wykroczenia nigdy nie powinno być karane aby kontrola niosła wartość edukacyjną a nie doprowadzała do zamykania raczkujących firm. Co z tego że skarb Państwa zarobił 50 tys na mandacie jeśli stracił setki tysięcy które w podatkach zapłaciłaby firma która została uziemiona.

    - ale nie brakuje nieuczciwych firm i nieuczciwych księgowych, do tego nie wszystkie te osoby i firmy są "koncesjonowane" do przewałów :D
    - ile znacie firm, gdzie wiedzie, że latami są przewały.. prawda.. dziwne..

    Rozwiązanie: Poszanowanie dla interpretacji skarbowych oraz traktowanie interpretacji jako przedłużenia prawa. Do wprowadzonia za pośrednictwem ustawy.

    - znowu problem inny, otóż w PL sprawa interpretacji jest kluczowa. W PL znany jest problem interpretacji najbardziej na bazie USkarobywch, ale on jest tak samo na poziomie sądów i prokuratur obecny, np. wybieranie sobie orzeczeń itp. z czego te nawet bazowe orzeczenia są sprzeczne z wieloma kwestiami. Ta potrzeba dowolnej interpretacji wynika właśnie z potrzeby władzy i wpływu nad poddanymi :D

    Uzasadnienie: Z dnia na dzień urząd skarbowy ma możliwość zmiany swojej interpretacji dobrze rozumianych zasad prawnych, tym samym zmuszając firmy do zwrotu podatku na daleko wstecz. To w praktyce oznacza że firmy nie mogą czuć się bezpiecznie i niechętnie korzystają z ulg (ulga B+R, zatrudnienie osób poniżej 26 roku życia).

    - to tak ma być, by nie robić konkurencji innym, nikogo nie obchodzi że nie sympatyzujesz z żadną partią, albo tam jesteś i masz dobre interpretacje albo nie jesteś i jesteś w innym świecie z swoimi interpretacjami

    Łamie też fundamentalną zasadę nie działania prawa wstecz. Rozwiązaniem jest nadanie interpretacją skarbowym rangi dokumentu prawnego które nadpisuje wcześniejsze interpretacje. W ten sposób w wypadku pojawianie się negatywnej interpretacji, firmy nie będą musiały zwracać pieniędzy a jedynie zacząć korzystać z nowych zasad wprowadzonych interpretacją, od dnia wejścia w życie interpretacji.

    - nie interpretuj sam, niech interpretuje Twój prawnik lub księgową, która jest w partii :D

    Uczelnie Polskie są oderwane od rzeczywistości a system prawny Polski nie wynagradza tych uczelni które podejmują działania mające pozytywny wpływ na rozwój innowacji. Potrzebne jest wypracowanie odpowiednich zachowań instytucji edukacyjnych.

    - bo to by było dyskryminujące, a w każdej uczelni sa nasi..

    Rozwiązanie: Zmiana algorytmu według którego przydzielane są subwencje państwowe dla uczelni

    - oni to obejdą :D
    - problem jest inny jeszcze, na te badania to firmy powinny się dokładać, a nie odwrotnie że oni coś nawymyślają, a potem nie ma to kto kupić.. ale wtedy znowu pojawia się problem, sabotowanie.. bo konkurencja itd.. i wracamy do roli ABW, CBA itd.. w takich sprawach..

    Pierwszym tematem jest podstawa kształcenia, doświadczenie Szwajcarskich uniwersytetów pokazują że ludzie mający wielofasadową wiedzę częściej decydują się na założenie firmy i odnoszą sukcesy.

    - poddajesz uwadze zupełnie inną kulturę społeczną, tego systemowo z poziomu systemu nauki nie rozwiąże się, inne są punkty uwierające

    Niektóre uczelnie decydują się na tzn PBL czyli zajęć projektowych ale narzucają one studentom niepraktyczne tematy i dotyczą tylko części semestru.

    - bo problem jest taki: że by wejść z czym na rynek, to musi to mieć przewagę i być zabezpieczone, np. patentem itp. a to musi być ambitne, ale aby było ambitne, to też musi być ambitne środowisko i warunki (np. laboratoria, itp. a jak wspomniane, poziom tejj innowacyjności, projektów jest raczej trywialny i na zaliczenie, do tego to bardziej teoretyczne). Ambitne rzeczy też kosztują..

    Kwestią polityczną jest spadek subwencji rok do roku.

    - bo siłę roboczą nie wyprodukujesz jako mądrą, a jak będzie za mądra jak Ty to jeszcze wrócisz się tu kurna mądrzyć i rządzić będziesz chciał, sterować, wpływać.. i co wtedy.. noo.. przerąbane..
    :D

    Rozwiązanie: Powołanie funduszu patentowego opłacającego koszt rejestracji międzynarodowych patentów o wysokim potencjale biznesowym.

    - brawo! Myślisz, że nie było w PL takich pomysłów, itp. Były.. ale jest coś takiego jak zasada pomocy de minimis i byłaby naruszana wraz z traktami UE itp. co inne kraje naruszają w cwany sposób, ale w PL jest "de maximus pisus" :D (najpierw na telefony, laptopy, telewizory, okna, dywany, meble, auta, [- jak tu dotarłeś, to jesteś wysoko postawiony w partii] mieszkania, domy, nieruchomości, działki)

    Uzasadnienie: Młodych wynalazców rzadko stać na patent.

    - prawda, ale też nikogo w PL nie stać, aby patent wykorzystywać
    - podaj przykłady skutecznych patentów i firm obecnie, które przewagę uzyskują dzięki patentowi (czemu o tym nie słyszy się podobnie do sytuacji np. z Apple, Samsung, Sony?)

    Rozwiązanie: Dostęp do laboratoriów i infrastruktury uczelnianej dla firm prywatnych

    - bo oni by się pozabijali bijąc o publiczne :D
    - milion razy by udowodnili, że coś nie powstało na tej uczelni i w tym laboratorium..
    - dobra, można by losować stronę, ale to mało efektywne
    - innymi słowy, cokolwiek by nie robić, należałoby obniżyć podatki by firmy mogły w ogóle funkcjonować i być konkurencyjne, ale jest naprawdę późno.. naprawdę późno.. na ratunek

    Uzasadnienie: Tak zwane partnerstwo publiczno-prywatne działa w Polsce bardzo słabo

    - błędna teza, działa świetnie, tylko CBA i inni źle działa i dlatego się myślisz hehehe.. serio.

    Rozwiązanie: Promowanie dwuletnich policealnych szkół zawodowych

    - chyba teologicznych..
    - Twoja perspektywa o konkurencyjności programistów jest wg mnie błędna, no i przeceniasz wartość programistów w obecnych czasach, chodzi mi o tą tanią siłę roboczą itd. jest boom na outsourcing, ok, powstają firmy, ale widzisz problem? Ile krajowych firm zamawia software? A do czego mają zamawiać jak nie ma produkcji, albo maszyn produkujących, itd.? Czkawką się to IT odbije, bo technologia jest kontrolowana, coś jest źle i się ją zmienia, ludzi wycina. Siedzicie potem architekci i głowicie się czemu w PMO wszystko zmieniają.. prawda? Przecież działa, tyle już zrobione..

    Dużym problemem Polskiej sceny startupowej jest zacofana społeczność niechętnie dzialąca się wiedzą

    - Bieda jest, wyścig szczurów o jakąś stabilizację, żeby ew. nie przewalić w tym wyścigu albo w lipnym miejscu, to każda idea i pomysł na wagę złota, chociaż nie wyceniona, a oszczędności na wkład na dom (a nie można zastawiać nie swoje - kredyt). Ta przewaga ew. w ogólności czy wiedzą itp. to narzędzie wybicia się, a nie współpracy. Ta przewaga to jakby ostatni zasób, jak jedzenie, wiec temu tak. Nie ma czasu na inne rzeczy, pomaganie.. gdzie w ogóle, z kim.. jak się jest w obcych firmach najczęściej. Wg mnie objawia się skrzywienie z zagranicy, które w PL nie do osiągnięcia. To marzenie, ale bez diagnozy. Sugerujesz też niekontrolowane możliwości zaistnienia związków zawodowych? (halo Jarek.. tu nowa opozycja się rodzi - ściąć, zadzwonić do urzędu skarbowego, sanepidu, inspekcji handlu, weterynarii.. itd.. ) ..oni by ich (władze) obalili szybko :D

    Uzasadnienie: Tak, pracodawca powinien być odpowiedzialny za szkolenia pracowników.

    - żeby uciekł do innej firmy bez lojalki, gdzie mu 25zł więcej zapłacą... panie, daj mu udziały by został, ale przecież to wspólnik jak będzie ambitny to mi firmę i zonę przejmie.. tak to działa..

    Rozwiązanie: Uruchomienie publicznej bazy niepłatnych wydarzeń w społeczności technologicznej

    - dawaj listę polskich technologii, czy coś, bo reszta jest..

    Uzasadnienie: Społeczność jest podstawą istnienia silnej branży technologicznej.

    - no jak wyglądają koła naukowe na uczelniach.. w dziedzinach technologicznych.. niechże się ktoś współczesny z #studia wypowie

    Rozwiązanie: Wprowadzić podatek od importu usług z krajów spoza układu o wolnym handlu (poza UE i US)

    - taa.. jak chcieli podatek cyfrowy wprowadzić, to Trump groził, że Francuzi i Włosi będą mogli się utopić w swoim winie, a inni domyślali się czym może zapachnieć... nie rozumiesz stosunków międzynarodowych itp. kwestii.. to polityka populistów, ale plus za chęci, patriotyzm, wielu takich patriotów takimi przepierniczyli ten kraj.. np. Sasin i reszta idzie takim tropem.

    Uzasadnienie: Firmy chętnie korzystają z taniej siły roboczej dostępnej na rynkach wschodzących takich jak Indie

    - W Indiach nie działa prawo, każdy to wie.. wystarczy wejść na drogę. Ma to implikacje na polityki, nie można nic wymagać itp. Zbudowano na tym przewagę przed podbój uwzględniwszy potencjał demograficzny. Nie ma się co wzorować i porównywać do PL, jako społeczność jesteśmy bardziej sterowalni i w głębszych restrykcjach wobec UE, rozporządzeń itp. W zakresie kapitału ludzkiego i przepływu, w tym usług tak samo decyduje UE (czytaj Niemcy - obudź się facet.. pogadaj z politykami w UE jak patrzą na Polskę)

    Rozwiązanie: Otwarty dostęp do danych spółek państwowych

    - no jest, CIA ma, co jeszcze chcesz?

    Czytając Cię, sądzę że przyjechałeś do piekła nieświadomy czy coś. Nie zdziwię się, jak Cię gdzieś przekręcą i za jakiś czas napiszesz gdzieś.. rany @ miałeś racje.
    Albo ktoś.. #rottredukcja zaginął :D
    To społeczeństwo nie jest wolne, jest cenzura, komuna, tylko iluzja jest, że tego nie ma, wszystko co ma być to nie ma, a to czego byś nie chciał jest :D
    pokaż całość

    źródło: muzeum4rp.iq.pl

  •  

    Kilka osób zastanawiało się, skąd w ogóle możliwa taka sytuacja ze strony prokuratury, by kazać policji zabierać mi jako świadkowi telefon. Nie wiem, czy to sprawy ze sobą powiązane, ale za dużo tych przypadków ostatnio.

    Jestem radnym, który nie miał do tej pory problemów z prawem, a te zaczęły się dopiero przy stanie epidemii. Czas Wam opowiedzieć kilka historii, jak państwo systemowo próbuje stawiać do pionu ludzi, którzy się z nim nie zgadzają.
    Rok temu, gdy rządzący wymyślili pełen zakaz zgromadzeń, zorganizowałem w maju w Koszalinie Plac Obywatelskiego Nieposłuszeństwa. Podczas placu opowiedziałem o kilku postulatach – w tym m.in. o tym, że zgromadzeń zakazywać nie wolno, wtedy żądaliśmy też wolnych, tajnych, równych i bezpośrednich wyborów (cały czas mówiło się o wyborach kopertowych Sasina, na które ostatecznie wydał 70 mln zł i do dziś nie poniósł żadnej odpowiedzialności), żądaliśmy też poduszki finansowej dla przedsiębiorców i pracowników tracących miejsca pracy.

    Wydarzenie odbyło się, choć był „zakaz” (jak już wiemy teraz – niekonstytucyjny i niezgodny z prawem, co podkreślałem już i wtedy). Przyszło kilkadziesiąt osób, które wyraziło swój sprzeciw głośno, zachowaliśmy dystans jak i przestrzegaliśmy pewnych zasad – dla własnego bezpieczeństwa.

    Kilkanaście dni później dowiedziałem się, że sanepid wszczął przeciw mnie postępowanie o nałożenie kary administracyjnej w wysokości od 10 000 do 30 000 zł i mam przyjść na wyjaśnienia. O sytuacji od razu poinformowałem Rzecznika Praw Obywatelskich, który poprzez swoich pracowników doradził kilka rzeczy. Poszedłem na przesłuchanie do sanepidu, tam złożyłem obszerne wyjaśnienia. Kilka dni później dostałem informację o pouczeniu i o tym, że była to mała szkodliwość czynu, nie wpływająca na rozwój epidemii w mieście.

    To nie koniec. Po kilku miesiącach (!) we wrześniu, przyszło do mnie pismo, że Policja wezwała mnie do złożenia wyjaśnień ws. popełnienia przeze mnie art. 54 z Kodeksu Wykroczeń. Tak, sanepid osobno, policja osobno. Poszedłem na przesłuchanie i nie zgodziłem się z zarzutem, mówiąc, że przepisy prawa są niekonstytucyjne i nie przyjmuje mandatu, niech wniosek kierują do sądu. 3 lutego 2021 r. sąd ODRZUCIŁ wniosek policji, argumentując, że do złamania prawa NIE DOSZŁO. Więc było warto iść do sądu od samego początku.

    Ale to nic.

    Pod koniec stycznia pomagałem w zapewnieniu bezpieczeństwa uczestniczkom i uczestniczkom marszu w Koszalinie, który odbył się po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. I kilkanaście dni po tym wydarzeniu… przyszło do mnie pismo z sanepidu, w którym ponownie poinformowano mnie o wszczęciu postępowania w celu nałożenia kary administracyjnej - za złamanie przepisów związanych ze stanem epidemii. Ponownie poszedłem na przesłuchanie, 4 marca – jako jedyny (!) zostałem tak potraktowany, nikogo innego do odpowiedzialności nie pociągnęli. Przed przesłuchaniem zwróciłem uwagę, że przepisy o zakazie zgromadzeń były i są niekonstytucyjne, a sądy cofały już decyzje sanepidu o karach, dałem nawet ku temu konkretne przykłady. Postępowanie w sanepidzie wciąż trwa i nie znam jeszcze jego wyniku – to ma być znane pod koniec marca albo na początku kwietnia. Możliwości? Umorzenie, pouczenie albo kara od 10 000 do 30 000 zł. Siedzę i czekam.

    2 dni temu natomiast dowiedziałem się, że Policja znowu chce mnie ukarać – tym razem z artykułu 116 kodeksu wykroczeń § 1a. – właśnie za to samo wydarzenie z 30 stycznia, za które ściga mnie sanepid. Podczas przesłuchania w tej sprawie mandatu nie przyjąłem i ponownie powiedziałem, że nie złamałem przepisów, bo te zostały wprowadzone bezprawnie i wniosek niech kierują do sądu. I sprawa pójdzie do sądu.

    Piszę Wam to, bo chcę dać przykład, że nie możemy się dać trzymać pod butem. To jest oczywiście męczące, bo co chwilę trzeba biegać między sanepidem a policją – ma się to z tyłu głowy, gdy chce się działać społecznie i przeciw władzy, ale no każdy ma swoją cierpliwość. Ktoś powie „siedź na tyłku, mamy stan epidemii”. Ok, ale ludzie wychodzą na ulicę z konkretnego powodu -rządzący wykorzystują epidemię do tego, by wprowadzać korzystne dla siebie rozwiązania w prawie, z którymi Polki i Polacy się nie zgadzają. Mieliśmy przez ostatni rok mnóstwo tego przykładów, samo wymienienie ich powinno być materiałem na osobny post. Czy mam z tego powodu być biernym? Nie.

    I nie wolno nam nawet myśleć o tym, by siedzieć cicho - zwłaszcza póki mamy jeszcze niezależne i wolne od władzy sądy. PiS dziś najbardziej boi się aktywności obywateli, którzy będą głośno kontestować ich władzę. I nawet, jeśli wyjdzie czasem ich garstka na ulicę - i jest ich tyle samo co np. ludzi władzy na miesięcznicach - to właśnie to jest dla nich realne zagrożenie.

    Na zdjęciu - pouczenie przez sanepid po wyjaśnieniach ws. organizacji Placu Obywatelskiego Nieposłuszeństwa, który robiłem w maju 2020 r. Na kolejnych - informacja o wszczęciu postępowania i wezwanie do sanepidu w celu złożenia wyjaśnień w w/w sprawie, wezwanie Policji z września w tej samej sprawie, a na kolejnym - informacja o wszczęciu postępowania wraz z wezwaniem na przesłuchanie do sanepidu.

    #walczmyzbezprawiem -> tag, na którym opisuję swoje dotychczasowe sytuacje w walce z bezprawnym działaniem aparatu państwa

    #polska #wykopefekt #afera #bekazpisu #koronawirus #policja #koszalin #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza #manifestacja #strajkprzedsiebiorcow #strajkkobiet
    pokaż całość

    źródło: sanepid pouczenie.png

  •  

    2 tygodnie temu obiecałem że wrzucę listę rozwiązań jakie chciałem zaproponować Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

    Zanim przejdę, pozwólcie że rozwieje niepewność wobec mojej osoby. Nazywam się Piotr Mamenas, większość mówi natomiast na mnie po prostu Roch. Roch Mamenas.

    Jako analityk biznesowy, inżynier full-stack oraz architekt systemów informatycznych współpracowałem z takimi bankami jak Coutts, Vontobel, UBP, UBS, Credit Suisse, Sparinvest, Schroeders, HSBC, PKO, mBank, LGT, FondDepot, EFG, Commerzbank czy Societe Generale, również w ramach mojej współpracy ze startupami QFS, PortfolioNet, Kovink, Finphare, EmployPlan. W sumie 6 lat pracowałem w Zurychu, ucząc się tam jednocześnie języka Niemieckiego i Francuskiego czytając książki techniczne.

    Z moim zaangażowaniem w Accenture, Fujitsu, i na scenie startupowej razem mam 10 lat doświadczenia zawodowego. Wypracowałem około 2000h nauki poza godzinami pracy. W tym około 30 tomów technicznych od okładki do okładki (w 4 językach), kilkanaście własnych prywatnych projektów, własny startup zbudowany od podstaw bez dotacji, 700h kursów online oraz około 400h kursów stacjonarnych. W sumie znam płynnie 4 języki obce. Na wykopie znany jestem najczęściej z tagu #rottredukcja

    Studia z Informatyki skończyłem na CKM IFE w języku angielskim, oraz za pośrednictwem Campus Europae na uniwersytecie Alcala de Henares, gdzie zajęcia prowadzone były natomiast w języku Hiszpańskim.

    Lista ta nie była nigdzie wcześniej publikowana gdyż moja oferta została zignorowana a pozycję otrzymała 26 letnia córka prezydenta.

    Do Polski wróciłem licząc na to że wiedza którą nabyłem przez te lata pozwoli coś odmienić w kraju. Niejako z patriotyzmu.

    Prowadzę obecnie startup EmployPlan (https://employplan.com) i jestem Głównym Technicznym Architektem IT na projekcie dla jednej z największych spółek skarbu państwa.

    Pod ninejszym adresem znajdziecie kilka moich referencji:
    https://d1yr07uibkv087.cloudfront.net/Public/1.PNG

    Oraz wybrane certyfikaty:
    https://d1yr07uibkv087.cloudfront.net/Public/2.PNG

    Mam nadzieję że to wystarczy w zakresie walidacji mojej osoby.

    Wierzę głęboko w to że listą tą zainteresują się właściwe osoby oraz doprowadzi ona do otwarcia dialogu na temat innowacyjności w Polsce.

    Kolejność punktów wymienionych na liście jest przypadkowa. Same punkty podzielone są pomiędzy 4 kategorię: Społeczność, Nauka, Biurokracja i Kapitał.

    A zatem jedziemy:

    KAPITAŁ
    Najpoważniejszym problemem raczkujących biznesów technologicznych jest brak kapitału zalążkowego serii inwestycyjnych pre-seed oraz seed. Choć fundusze Venture Capital prześcigają się chwaląc publicznie wzrostami w ilości kapitału, to kapitał ten trafia wyłącznie do spółek powyżej serii A iz pierwszymi dochodami. Dla przykładu niemal 50% zeszłorocznego kapitału trafiło tylko do 3 spółek. Na rynku dostępne są również dotacje unijne i subwencje państwowe, jednak skontruowane są w taki sposób że pozwalają na istnienie nadużyć, wymagają ogromnych ilości papierów które niejako mają nadużycia eliminować choć tej roli nie spełniają. Poniekąd również są nieefektywnie wykorzystywane. Nadużycia często wychodzą do opinii publicznej (sprawa branzoletek Comarchu lub algorytmika miasta w Cyberpunk CD Projectu). Brak kapitału zalążkowego objawia się najczęściej w mediach publicznych jako „kolejny” super polski wynalazek który został sprzedany zagranicę, mimo że miliony złotych wlewane są w subwencjach Państwowych formalnie w branże.

    Rozwiązanie: Przekazywanie subwencji państwowych z NCBiR w transzach na podstawie osiągniętych efektów (milestone financing), oraz znaczne obniżenie progu wymaganej dokumentacji. Jeśli cel ustalonej serii finansowania nie został osiągnięty, to organizacja wydająca subwencje ma obowiązek odmówić dalszych wypłat i zwrócić do puli środków zarezerwowane pieniądzę. Środki te powinny być wypłacane w trybie ciągłym przez cały rok. Fundusze NCBiR powinny zostać rozszerzone ponadto o rozwiązania software’owe, które są niejako ciągnącym branże technologiczną. W chwili obecnej są one całkowicie wykluczane ze względu na definicje innowacyjności przez NCBiR.
    Uzasadnienie: W chwili obecnej jedna spółka o której nigdy nie słyszał, bez produktu i bez pojęcia jak dojść do rozwiązania może zawnioskować o 2 miliony dotacji. Najczęściej kwoty te są „palone” przez niedoświadczonych przedsiębiorców. Duże kwoty trafiają też do projektów widmo aby zostać potem legalnie przetransferowane do innych podmiotów rozliczając pozornie projekt. W zeszłym roku na 200 milionów zł dotacji, zgłosiło się projektów za 7,5 miliarda zł. Kwota 2 milionów dotacji jest kwotą z której można zfinansować kilka startupów do etapu komercjalizacji, dlatego ograniczane powinny być projekty które nie mają przyszłości albo nie można potwierdzić postępów. W naturalny sposób wyeliminuje to oszustwa którym ciężko będzie rozliczać kolejne etapy.

    Rozwiązanie: Odpis 100% należnego podatku dochodowego, jeśli dochód ten pochodzi ze sprzedaży akcji spółki technologicznej, w którą inwestor zainwestował przed osiągnieciem przez nią pierwszego przychodu. Wykluczając spółki będące kontynuacją istniejących bytów.
    Uzasadnienie: Choć 100% odpis wygląda radykalnie to w rzeczywistości tak nie jest. Państwo z tytułu podatku ze sprzedaży spółek z.o.o zyskuje niewielkie wpływy bo większe podomioty odpisują je w stratach nie płacąc podatku w ogóle. Tym bardziej dla samego sektora technologicznego. Z drugiej strony dla inwestorów VC zbycie udziałów łączy się z opłaceniem 19% podatku. Zwolnienie z podatku byłoby wynagrodzeniem ich za podjęcie ryzyka na wczesnych etapach, w których potrzebni są najbardziej, co wyrównałoby ryzyko. Efektem czego więcej nowych spółek szybko uzupełniłoby straty w budżecie z tytułu wprowadzenia ulgi.

    Rozwiązanie: Uregulowanie rynku papierów dłużnych oraz zamiany długu na udziały jako wkładów pieniężnych, nie podlegających pod podatek dochodowy od osób fizycznych
    Uzasadnienie: W Polsce kapitał zalążkowy jest bardzo trudno dostępny a inwestorzy zagraniczni rzadko decydują się na wyłożenie pieniędzy z obawy o to że ich już nie odzyskają. Rozwiązaniem są papiery dłużne czyli pożyczenie pieniędzy na bardzo mały procent z opcją przekonwertowania ich do ustalonej wcześniej liczby udziałów spółki. Problem w tym że w chwili obecnej, istnieje interpretacja skarbowa kwalifikująca papiery dłużne jako niepieniężny wkład w spółkę, a ten zgodnie z ustawą jest opodatkowany 19% podatkiem od osób fizycznych dla osoby decydującej się tak wpłacić do firmy środki. W praktyce, Inwestor od każdej inwestycji 100 zł, musi zapłacić 19zł podatku liniowego sprawiając że idea papierów dłużnych jest kompletnie bez sensu. Istnieją metody na obejście podatku jednak wymagają one zaangażowania adwokata, papierologii i nie mogę zostać użyte w przypadku konwersji JDG do spółki.

    Rozwiązanie: Wymuszenie na bankach nie rozróżniania ofert i warunków umowy pomiędzy Jednosobową działalnością gospodarczą (JDG) a osobą fizyczną
    Uzasadnienie: Banki w chwili obecnej oferują inne warunki wobec JDG oraz osób fizycznych. Mimo że JDG JEST osobą fizyczną. JDG zazwyczaj mają o 1% niższe oprocentowanie ale wymagają znacznie większej ilości papierów i często są odrzucane z błachych powodów. Przed biurokracją i nieproporcjonalnymi ocenami przedsiębiorcy w związku z tym siegają po kredyty na osobę fizyczną napotykając później problemy z wliczeniem odsetek w koszty bo formalnie jest to pożyczka prywatna a nie firmowa.

    Rozwiązanie: Odejście od oczekiwania zabezpieczenia w przypadku unijnych pożyczek na innowacje dla MŚP, jeśli pożyczka ta jest pobierano jako osoba fizyczna prowadząca działalność, a poziom jej średnich wynagrodzeń świadczy o wypłacalności osoby. Alternatywnie pokrycie w 100% gwarancji przez BGK automatem.
    Uzasadnienie: W chwili obecnej na rynku wiele jest dostępnych pożyczek na niewielki procent (np 0.5%) które w założeniu mają służyć przedsiębiorcom szukającym kapitału zalążkowego. Niestety wymagają one szerokich gwarancji, JDG aplikująca o pożyczkę musi przedstawić gwarancje w postaci nieruchomości. Niewiele osób ma do zastawienia dom żeby dostać pożyczkę pod startup. Większość małych startupów nie ma możliwości zapewnić takich gwarancji. Z drugiej strony na rynku dużo jest osób które zarabiają powyżej 20 tys zł i gwarantem spłaty jest ich zawód. Te osoby powinny móc taką pożyczkę uzyskać bez gwarancji gdyż z definicji są wypłacalne.

    BIUROKRACJA

    Rozwiązanie: Zaprzestanie wymuszania na nowych firmach rozliczeń miesięcznych VAT z urzędem skarbowym, umożliwiając rozliczenia kwartalne od 1wszego dnia prowadzenia działalności.
    Uzasadnienie: Jest to zaszłość z czasów dużych przestojów finansowych. Problem z rozliczeniami VATu jest taki że krótszy okres rozliczeniowy oznacza mniejszą ilość dostępnego w rękach kapitału którym można obracać. Kwartalny okres rozliczeniowy oznaczałby też mniej walki z papierami.

    Rozwiązanie: Możliwe powinno być zdalne podpisanie z notariuszem umów założycielskich spółki, bez potrzeby wyznaczania pełnomocnika w Polsce lub osobistego stawiennictwa.
    Uzasadnienie: W Stanach, w Delaware założenie spółki trwa 10 minut, i można to zrobić z dowolnego miejsca na świecie, także nie jest to innowacja. Potrzeba wyznaczania pełnomocników odstrasza dużą część małych inwestorów zagranicznych którzy nie ufają lokalnym prawnikom.

    Rozwiązanie: Pierwsze wystąpienie danego wykroczenia skarbowego MŚP zawsze powinno kończyć się pouczeniem dla przedsiębiorcy a nie karą finansową. Nawet jeśli nie został przedstawiony czynny żal. Warto tutaj podkreślić że za wykroczenie uznajemy niedopełnienie obowiązków które naraziło skarb Państwa na stratę nie większą niż 13600 zł.
    Uzasadnienie: Małym firmom które nie mają dedykowanych działów księgowych częściej zdarzają się błędy. Najczęściej są to błachostki jak deklaracja nie złożona terminowo. Tymczasem w każdym momencie w wypadku kontroli nałożona może być kara, zależąca w dużej mierze od widzimisię urzędnika skarbowego. Wyobraźcie sobie teraz że przez rok rozwijacie produkt, nareszcie macie pierwszych klientów, i wjeżdza Wam urząd skarbowy z karą 50 tys zł, odbierając wam bez wyroku sądu kapitał który mieliście przeznaczony na rozruch. Pierwsze wystąpienie wykroczenia nigdy nie powinno być karane aby kontrola niosła wartość edukacyjną a nie doprowadzała do zamykania raczkujących firm. Co z tego że skarb Państwa zarobił 50 tys na mandacie jeśli stracił setki tysięcy które w podatkach zapłaciłaby firma która została uziemiona.

    Rozwiązanie: Poszanowanie dla interpretacji skarbowych oraz traktowanie interpretacji jako przedłużenia prawa. Do wprowadzonia za pośrednictwem ustawy.
    Uzasadnienie: Z dnia na dzień urząd skarbowy ma możliwość zmiany swojej interpretacji dobrze rozumianych zasad prawnych, tym samym zmuszając firmy do zwrotu podatku na daleko wstecz. To w praktyce oznacza że firmy nie mogą czuć się bezpiecznie i niechętnie korzystają z ulg (ulga B+R, zatrudnienie osób poniżej 26 roku życia). Łamie też fundamentalną zasadę nie działania prawa wstecz. Rozwiązaniem jest nadanie interpretacją skarbowym rangi dokumentu prawnego które nadpisuje wcześniejsze interpretacje. W ten sposób w wypadku pojawianie się negatywnej interpretacji, firmy nie będą musiały zwracać pieniędzy a jedynie zacząć korzystać z nowych zasad wprowadzonych interpretacją, od dnia wejścia w życie interpretacji.

    NAUKA
    Uczelnie Polskie są oderwane od rzeczywistości a system prawny Polski nie wynagradza tych uczelni które podejmują działania mające pozytywny wpływ na rozwój innowacji. Potrzebne jest wypracowanie odpowiednich zachowań instytucji edukacyjnych.

    Rozwiązanie: Zmiana algorytmu według którego przydzielane są subwencje państwowe dla uczelni

    1. Jeśli uczelnia na danym kierunku pozwala na konfiguracje przez studenta kierunku na poziomie minimum 50% ECTS, to bazę subwencji od studenta należy zwiększyć o 4%
    2. Jeśli uczelnia na danym kierunku studiów 1 cały semestr poświęca na opracowanie przez studentów w grupach komercyjnego rozwiązania nie wymuszając przy tym tematów, to bazę subwencji od studenta należy zwiększyć o 2%
    3. Jeśli minimum 5% projektów z 2. pozyska finansowanie i doprowadzi do powstania spółki – dodatkowe 3%
    4. Jeśli uczelnia wdroży 5 rozwiązań technologicznych zaproponowanych przez lokalnych przedsiębiorców to dodatkowe 3%
    5. Zmiana proporcji subwencji dla uczelni zawodowych, zwiększając część za studenta, a zmniejszając dodatek kadrowy
    6. Zwiększyć zmienność finansowania RdR, uczelni powinna móc stracić do 6% finansowania zamiast obecnego 1%, pozostałe zmiany powinny kompensować większe ryzyko wariancji
    7. Zmiana zasad finasowania inicjatyw badawczych uzależniając środki z części badawczej od ilości cytowań w prasie naukowej a w mniejszym stopniu tytułów naukowych badaczy

    Uzasadnienie: Podstawą zmiany systemu subwencji jest wymuszenie na uczelniach działań mających pozytywny wpływ na rozwój innowacyjności. Pierwszym tematem jest podstawa kształcenia, doświadczenie Szwajcarskich uniwersytetów pokazują że ludzie mający wielofasadową wiedzę częściej decydują się na założenie firmy i odnoszą sukcesy. Ponadto, studenci wykorzystując zasady prawa popytu i podaży szybko wyeliminują te zajęcia które nie niosą dla nich wystarczającej wartości edukacyjnej. To pozwala na szybką ewolucje toku nauki. Drugim tematem jest brak projektów dążących do zbudowania praktycznych rozwiązań biznesowych już w trakcie trwania studiów. W idealnej sytuacji student nie tylko wychodzi z uczelni z zawodem, ale też własną firmą. Niektóre uczelnie decydują się na tzn PBL czyli zajęć projektowych ale narzucają one studentom niepraktyczne tematy i dotyczą tylko części semestru.

    Kwestią polityczną jest spadek subwencji rok do roku. Obecnie może wynieść maksimum -1% co oznacza że uczelnia aby stracić 20% swojego finansowania na rzecz innej uczelni, potrzebuje aż 20 lat kompletnie nieudolnej pracy. Środki na edukacje powinny być kierowane do uczelni najlepiej dostosowujących się do zmian na świecie. Tylko to może doprowadzić do pojawienia się uczelni polskich w rankingach najlepszych światowych uczelni. Sensem motywacyjnych wyrównań jest skompensowanie większego ryzyka uczelniom niwelując opór polityczny środowisk akademickich.

    Rozwiązanie: Powołanie funduszu patentowego opłacającego koszt rejestracji międzynarodowych patentów o wysokim potencjale biznesowym.
    Uzasadnienie: Młodych wynalazców rzadko stać na patent. Zwykle kończy się na że zanim osoba znajdzie inwestora który byłby w stanie wyłożyć pieniądzę na patent, to kto inny wprowadzi rozwiązanie. Z drugiej strony, selektywne łożenie pieniędzy na patent, patrząc z perspektywy czy dana technologia może znaleźć zastosowanie, mogłoby zagwarantować lokalnym przedsiębiorcom bezpieczeństwo bez zaangażowania wielkich środków z budżetu państwa.

    Rozwiązanie: Dostęp do laboratoriów i infrastruktury uczelnianej dla firm prywatnych
    Uzasadnienie: Tak zwane partnerstwo publiczno-prywatne działa w Polsce bardzo słabo a to dlatego że jest oparte o oddolone programy organizowane przez miasta i uczelnie, zamiast skupić się na inicjatywie wychodzącej z firm. Brakuje standardyzacji działań. Z drugiej strony firmy sprzedają patenty zagranicę ponieważ brakuję im odpowiednich środków do zakupu sprzęty laboratoryjnego, które uczelnie posiadają i nie wykorzystują w pełni. Model Szwajcarski zakłada że uczelnia udostępnia swoje laboratoria firmom prywatnym nieodpłatnie a w zamian zyskują dostęp do technologii. Ustawowe udostępnienie prywatnym firmom infrastruktury naukowej mogłoby wpłynąć pozytywnie na rozwój firm oraz uczelni.

    Rozwiązanie: Promowanie dwuletnich policealnych szkół zawodowych
    Uzasadnienie: W Stanach szkoły takie określa się mianem „Community College”, w tej chwili zyskują na popularności ponieważ znacznie szybciej doprowadzają do stworzenia technicznych specjalistów niż klasyczne studia 4 letnie. Nowych specjalistów przygotowuję się w owych szkołach szybciej ale z odcięciem od teoretycznych fundamentów wiedzy. W Polsce brakuje specjalistów mogących realizować skomplikowane zadania techniczne jak tworzenie oprogramowania i te braki trzeba łatać szybko, tanio i bez znacznej straty na jakości specjalisty. Tym bardziej że praca zdalna działa na znaczną niekorzyść polskich firm ponieważ doprowadza do zrównania wynagrodzeń z zachodnimi dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów a to oznacza że m.in programiści rzadziej będą skłonni pracować dla Polskich firm.

    SPOŁECZNOŚĆ
    Dużym problemem Polskiej sceny startupowej jest zacofana społeczność niechętnie dzialąca się wiedzą oraz pomagająca sobie nawzajem. Jest to w głównej mierze wyraz warunków w jakich przyszło pracować branży technologicznej. Twórcy innowacyjny rozwiązań zajęci są swoimi działaniami, ponieważ każde oderwanie uwagi może być ich końcem. Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie incentyw wynagradzających małe firmy prywatne za tworzenie społeczności.

    Rozwiązanie: Pozwolenie osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej, odpisanie kosztów szkoleń oraz materiałów do nauki od należnej podstawy podatku dochodowego. W praktyce odbywałoby się to przez pracodawcę który zbierałby rachunki od pracowników
    Uzasadnienie: Tak, pracodawca powinien być odpowiedzialny za szkolenia pracowników. Ale nie zawsze szkolenia które interesują pracowników, pokrywają się z potrzebami pracodawcy. Chodzi o to że jeśli ktoś pracuje jako magazynier, ale chce się rozwijać w fizyce kwantowej to czuł się że stać go na kupno książek. W Polsce niektóre branże nie funkcjonują ponieważ ludzie nie mają skąd nabyć umiejętności, pozwólmy im nabywać ją samodzielnie jeśli brak firm na rynku a sytuacja finansowa nie jest idealna.

    Rozwiązanie: Uruchomienie publicznej bazy niepłatnych wydarzeń w społeczności technologicznej. Firmy MŚP w zamian za organizowanie otrzymują punkty które mogą wymienić na lepsze traktowanie przez aparat państwa, m.in projekty pilotażowe w spółkach skarbu państwa, preferencje przy dotacjach państwowych, niewielkie ulgi podatkowe.
    Uzasadnienie: Społeczność jest podstawą istnienia silnej branży technologicznej. Jeśli spojrzeć na zagłębia innowacyjności to charakteryzują się one ciągłością zdarzeń. Firmy powinno mieć świadomość że ich zaangażowanie zostanie wynagrodzone póki nagroda nie jest oczywista ze względu na słabo rozwiniętą branże.

    Rozwiązanie: Wprowadzić podatek od importu usług z krajów spoza układu o wolnym handlu (poza UE i US)
    Uzasadnienie: Firmy chętnie korzystają z taniej siły roboczej dostępnej na rynkach wschodzących takich jak Indie. Ktoś może pomyśleć że to dobrze bo taniej zbudują produkt. Zapominamy jednak w tym wypadku że wiedza nabyta w trakcie tworzenia produktu pozostaje w Indiach, nie rozwija się lokalna kadra. Wprowadzenie podatku ostudziłoby zapały firm w kontekście nadmiernego outsourcowania pracy i wiedza ostatecznie pozostałaby na terytorium kraju. W tym wypadku podatek pełni rolę instrumentu finansowego.

    Rozwiązanie: Otwarty dostęp do danych spółek państwowych
    Uzasadnienie: Instytucje publiczne ogłaszają projekty i programy dotacyjne skierowane do spółek posiadających produkty mogące wesprzeć działania instytucji. Z drugiej strony jednak nie publikują nigdzie danych które spółki te mogłyby użyć do stworzenia szkieletu rozwiązania lub prototypu. Tymczasem standardową praktyką jest że większe amerykańskie spółki publiczne, publikują otwarcie swoje dane i tworzy konkursy na ich wykorzystanie. Dzięki temu kwitnąć może branża uczenia maszynowego oraz AI.

    #bekazpisu #4konserwy #neuropa #finanse #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: IMG_2188.JPG

  •  

    Hej wszystkim, mały update w związku z zatrzymaniem przez policję na polecenie prokurator mojego telefonu komórkowego po interwencji radnego, w której patrzyłem na ręce sanepidowi i policji podczas czynności wobec koszalińskiego przedsiębiorcy (więcej info tutaj)

    Jestem po złożeniu zażalenia i konferencji, na której wystąpili ze mną poseł Radosław Lubczyk i radny sejmiku województwa, Rafał Rosiński. Poseł powiedział, że o sytuacji poinformuje Marszałek Sejmu Elżbietę Witek, ponieważ postanowienie sądu utrudnia mu wykonywanie mandatu posła, a na moim telefonie są dane, które są niezbędne w mojej pracy na jego rzecz jako dyrektora biura poselskiego. Czy podziała? Mamy świadomość, że to PiS, ale interweniować będziemy. Papier zostawi ślad.

    Złożyłem zażalenie na decyzję prokuratora, które napisał mecenas Jan Kazimierz Adamczyk, któremu serdecznie dziękuję za pomoc. Wysyłam również pisma do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Koszalinie, Rzecznika Praw Obywatelskich i zgodnie z Waszą propozycją - do UODO. W nich zwracam się z prośbą o podjęcie stosownych interwencji.

    Poinformowałem media - na konferencji były obecne zarówno lokalne, jak i regionalne. Ludzie mają prawo wiedzieć, że za wydaniem postanowienia stoi prokurator Agnieszka Plaga z Prokuratury Rejonowej w Koszalinie. Będę o tym pisać głośno, również w mediach społecznościowych. Konfiskowanie telefonu świadkowi, który nie jest oskarżony w sprawie i nie jest podejrzany o przestępstwo, na którym nie znajdują się dane ze sprawy, ale jest wiele innych ważnych, które dotyczą pełnionej przeze mnie funkcji, to rzecz co najmniej rzecz absurdalna.

    #walczmyzbezprawiem - to tag, pod którym będę publikować dalszy ciąg sprawy. Zakładam, że na dniach dostanę odpowiedź z Sądu w mojej sprawie.

    #polska #wykopefekt #afera #bekazpisu #koronawirus #policja #koszalin #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza
    pokaż całość

    źródło: zażalenie.png

  •  

    Mentalność Januszy jest fantastyczna. Piszesz coś komuś naprędce, ten ktoś nawet nie wie czego chce, rzuca ci "no 90 tekstów o tym że nasza firma jest super" i żadnych materiałów, przygotowujesz kilka próbek, Janusz się nie odzywa, przypominasz o sobie "tak tak dzisiaj spojrzę", mijają dni, termin przelewu upłynął. Przypominasz się grzecznie. "Odezwę się wieczorem". Mija dzień, cisza. Upominasz się, że mówimy o kilkudziesięciu złotych, więc opłać to januszu, bo już wkurwiasz.
    Z łaską wysyła przelew i dziękuje za współpracę.
    Jak ja śmiałem wymagać, żeby ktoś mi za moje rzeczy zapłacił? Jak chodzę na zakupy to też zazwyczaj po 2 tygodniach przynoszę hajs xD

    Tak się żyje na tym #copywriting
    #wlasnafirma #dzialalnoscgospodarcza #januszebiznesu #polska
    pokaż całość

  •  

    Cześć wszystkim, czas się ujawnić.

    Nazywam się Błażej Papiernik, jestem Radnym Rady Miejskiej w Koszalinie. I tak, jestem Mireczkiem już zaraz od 8 lat. Dziś zostało wykopane znalezisko - w mojej sprawie - chodzi o konfiskatę mojego telefonu komórkowego przez policję na wniosek prokuratury. Dzięki za interwencję, @ye_lo.

    Jedyną moją winą jest to, że jako radny rady miejskiej - z własnej, nieprzymuszonej woli - brałem udział w interwencji policji i sanepidu z 22 na 23 stycznia w koszalińskim klubie SIZAR. Brałem udział w wydarzeniu na prośbę właściciela, przedsiębiorcy, który obawiał się, że sanepid niekoniecznie będzie zachowywać się zgodnie z prawem. Mam już doświadczenie w takich rozmowach z Policją i sanepidem - byłem wzywany do nich na wyjaśnienia m.in. za współorganizowanie manifestacji w czasie pandemii. Powiedziałem, że nie ma problemu, mogę być świadkiem przebiegu tejże kontroli. Przyszedłem do klubu około 21:00, byłem obecny podczas interwencji policji i sanepidu przy całym procesie i przy sporządzaniu protokołu, po jej zakończeniu - ok 2 godzinach - wyszedłem do domu.

    Po jakimś czasie zostałem wezwany na przesłuchanie na Policję. "Standardowa procedura" pomyślałem. Wezwano mnie na świadka, ponieważ organizatorom planuje się postawić zarzut z art. 165 kodeksu karnego. Poszedłem na pierwsze przesłuchanie, to na miejscu dowiedziałem się, że jest przesunięte, ponieważ oficer prowadząca... złamała rękę. Nikt mnie nie poinformował o tym, że przesłuchanie się nie odbędzie, więc pól dnia stracone. No nic, powiedziałem że poczekam na kolejne wezwanie na przesłuchanie.

    To przyszło niedawno i było ustalone na dziś. Poszedłem, powiedziałem co miało miejsce tego dnia w klubie, jaka była moja rola - że na prośbę właściciela byłem świadkiem, czy proces kontroli sanepidu i policji przebiega w sposób właściwy, nie byłem organizatorem. Przesłuchanie trwało 1,5h, było w miłej atmosferze. Do ostatniego etapu.

    "Mam dla Pana niezbyt miłą informację. Na wniosek prokuratora muszę panu skonfiskować telefon" - i dostaję pismo (fota pod postem). W takich sytuacjach naraz macie milion różnych myśli. Mój telefon służy mi jako narzędzie pracy, jak również do pełnienia mandatu radnego rady. Telefon musiałem wydać, cytując, "albo po dobroci, albo inaczej" Nie muszę mówić, że mam też tam mnóstwo danych prywatnych, a danych dotyczących sprawy... żadnych. Dlaczego? Bo nie byłem organizatorem - po prostu przyszedłem na wydarzenie, zobaczyłem, obserwowałem kontrolę i wyszedłem.

    Z tej okazji nagrałem też krótki filmik na FB.

    Piszę ten komentarz ku przestrodze wszystkich. To, że służbom ufać nie wolno, wiemy wszyscy od dawna. Policjant podczas rozmowy (jeszcze nie mówiąc, że skonfiskuje telefon) w umiejętny sposób zapytał mnie, czy telefon ze sobą mam - po prostu poprosił, czy mogę podać datę kontaktowania się z jedną z osób przed wydarzeniem. I już wiedział, że telefon mam.

    Nie bierzcie ze sobą na przesłuchania telefonów, to po pierwsze. Po drugie, czasy mamy takie, że nie dość, że będą walić w przedsiębiorców, to we wszystkich, którzy patrzą na ręce sanepidowi, policji i prokuraturze - czy wykonują swoje obowiązki sumiennie. Nie możemy dać się zastraszyć, bo w taki sposób łatwo można podporządkować społeczeństwo.

    Jutro składam do sądu zażalenie na postanowienie prokurator rejonowej, prawdopodobnie też złożę zawiadomienie do służb o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego i utrudnianie mi wykonywania mandatu radnego gminy. Bo uważam, że jeśli nie będzie reakcji, poczują się już całkowicie bezkarni.

    #polska #wykopefekt #afera #bekazpisu #koronawirus #policja #koszalin #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza
    pokaż całość

    źródło: 1.jpeg

  •  

    Delikatnie przypomnę że kandydowałem na społecznego doradcę Andrzeja Dudy do spraw innowacji i technologii.

    Blisko dziesięć lat doświadczenia w bankach szwajcarskich (50 banków) oraz na scenie startupowej (12 różnych firm) jako programista, analityk biznesowy i architekt systemów informatycznych.

    Oprócz statusu absolwenta IFE czyli anglojęzycznej części Politechniki Łódzkiej, wypracowałem około 20000h nauki poza godzinami pracy. W tym około 300 tomów technicznych od okładki do okładki, kilkanaście własnych prywatnych projektów, własny startup zbudowany od podstaw bez dotacji, 7000h kursów online oraz około 4000h kursów stacjonarnych. Zagranicą spędziłem w sumie 60 lat, głównie w Zurychu oraz Madycie. Płynnie mówię w 10 językach obcych. Znam się też na prawie spółek i finansach, z którymi miałem na bieżąco do czynienia na projektach bankowych.

    I teraz...

    Miałem przygotowaną listę problemów jakie toczą polską innowacyjność wraz z potencjalnymi rozwiązaniami które można wprowadzić natychmiast. Rozwiązania znacznie poprawiłyby perspektywy polskich spółek technologicznych na wczesnych etapach i podniosły w perspektywie kilku lat Polskę o minimum kilka pozycji w rankingach innowacji. Jak wiadomo, jesteśmy na szarym końcu owych rankingów, a w Polsce nie powstają prawie w ogóle większe firmy technologiczne.

    Moja kandydatura została niestety zignorowana a pracę otrzymała 26 letnia córka Prezydenta.

    Nie zrażam się natomiast i zamierzam opublikować skróconą listę sugerowanych przeze mnie rozwiązań publicznie na wykopie w najbliższych dwóch tygodniach.

    Plusujcie ten wpis jeśli chcielibyście być wołani za 2 tygodnie.

    #bekazpisu #4konserwy #neuropa #finanse #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma
    pokaż całość

  •  

    Delikatnie przypomnę że kandydowałem na społecznego doradcę Andrzeja Dudy do spraw innowacji i technologii.

    Blisko dziesięć lat doświadczenia w bankach szwajcarskich (30 banków) oraz na scenie startupowej (6 różnych firm) jako programista, analityk biznesowy i architekt systemów informatycznych.

    Oprócz statusu absolwenta IFE czyli anglojęzycznej części Politechniki Łódzkiej, wypracowałem około 2000h nauki poza godzinami pracy. W tym około 30 tomów technicznych od okładki do okładki, kilkanaście własnych prywatnych projektów, własny startup zbudowany od podstaw bez dotacji, 700h kursów online oraz około 400h kursów stacjonarnych. Zagranicą spędziłem w sumie 6 lat, głównie w Zurychu oraz Madycie. Płynnie mówię w 4 językach obcych. Znam się też na prawie spółek i finansach, z którymi miałem na bieżąco do czynienia na projektach bankowych.

    I teraz...

    Miałem przygotowaną listę problemów jakie toczą polską innowacyjność wraz z potencjalnymi rozwiązaniami które można wprowadzić natychmiast. Rozwiązania znacznie poprawiłyby perspektywy polskich spółek technologicznych na wczesnych etapach i podniosły w perspektywie kilku lat Polskę o minimum kilka pozycji w rankingach innowacji. Jak wiadomo, jesteśmy na szarym końcu owych rankingów, a w Polsce nie powstają prawie w ogóle większe firmy technologiczne.

    Moja kandydatura została niestety zignorowana a pracę otrzymała 26 letnia córka Prezydenta.

    Nie zrażam się natomiast i zamierzam opublikować skróconą listę sugerowanych przeze mnie rozwiązań publicznie na wykopie w najbliższych dwóch tygodniach.

    Plusujcie ten wpis jeśli chcielibyście być wołani za 2 tygodnie.

    #bekazpisu #4konserwy #neuropa #finanse #startup #startupcribs #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma
    pokaż całość

  •  

    Mirki, muszę się pochwalić.
    Pomimo iż cały poprzedni rok był mega trudny, to ostatecznie wyszedł na dobre. Bank uznał mój biznesplan za bardzo dobry i udzielił mi kredytu na okrągły milion złotych polskich :))
    Dzisiaj podpisałem umowę.

    Zdolność kredytową budowałem przez ostatnie dwa lata jako franczyzobiorca Żabki. W pewnym momencie, jakoś w połowie zeszłego roku, gdy obostrzenia mocno odbiły się mi na obrotach, to myślałem już aby biznesik zamykać i wyjechać na zachód. Jednak postanowiłem zacisnąć zęby i walczyć dalej. Zwolniłem część załogi, wziąłem na siebie pół etatu pracy na kasie, a do tego usprawniłem pracę na sklepie.

    I teraz zbieram plony. Zaraz ruszam z dwoma nowymi inwestycjami, które w założeniu mogą mi przynieść bardzo przyzwoity dochód. Żabka też zostaje, bo to stabilne i pewne źródło zarobku.
    A kryzys, to obiektywnie patrząc, niezły czas na inwestycje - zwalnia się wiele lokali i łatwo o dobrych pracowników.

    Pierwszego miliona więc nie trzeba kraść. Można go pożyczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wlasnafirma #dzialalnoscgospodarcza #firma #zabka #chwalesie
    pokaż całość

  •  

    Dlaczego te CEIDG to największe kurestwo świata? Tuż po rejestracji firmy gdzieś do godziny na zarejestrowany numer wydzwaniają oczywiście oferenci od terminali, po kasy fiskalne, aż do banków. Chociaż pierwszymi byli od paru lat ING. Gdzie jest niby te RODO? :/
    #firma #dzialalnoscgospodarcza #rodo #ceidg #banki #internet pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #dzialalnoscgospodarcza

0:0,0:1,1:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:2

Archiwum tagów