•  

    Gdzie jest ten wpis co dostał prawie 1k plusów gdzie ludzie krzyczeli, że zły ZUS zaniżył wypłatę babce z 8k do 4k, a ktoś w komentach pisał, że nie potrzebnie się spuszczają nad tym tematem, bo pewnie ZUS miał powód? :D

    tl;dr: babka nie była programistą, ale asystentem zarządu pracującym sobie gdzieś zdalnie, bez żadnego komptuera ani telefonu służbowego. Dostawała więcej kasy niż jakikolwiek inny pracownik. Koleś co nakręcił aferę nie przedstawił ZUSowi żadnych argumentów dlaczego jest jak jest, wprowadził w błąd ludzi kłamiąc, że nie chce iść z tym do sądu bo to spowoduje wstrzymanie wypłaty hajsów tej dziewczynie - nie spowoduje. Do tego sama zainteresowana nie powiedziała ZUSowi nic na swoją obronę. Krzyczeć krzyczą, ale nie podejmują żadnych środków prawnych bo wiedzą, że nie mają szans. Tak samo nie pozwalają udostępniać publicznie szczegółów sprawy, bo wiedzą, że łżą.

    Pamiętacie przedsiębiorce piszącego o ZUSie krzywdzącym kobietę w ciąży? Okazało się, że o paru rzeczach nie powiedział:

    „Odnoszę nieodparte wrażenie, że prezes firmy Evercode, pan Sebastian Skrzynecki, kolportując informację o obniżeniu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych podstawy wymiaru zasiłku chorobowego zatrudnionej przez siebie osobie, liczy że ZUS w żaden sposób do tych informacji się nie odniesie. Tym samym pan Skrzynecki pozwala sobie na szkalowanie Zakładu poprzez wskazywanie jakoby ZUS, w przypadku zasiłku chorobowego pracownicy Evercode postępował wbrew logice, a nawet prawu do swobody zawierania umów przez prowadzących w naszym kraju działalność gospodarczą.

    Niestety pan Skrzynecki nie odniósł się do prośby o udzielenie Zakładowi zgody na upublicznienie wszystkich badanych przez ZUS aspektów związanych z zatrudnieniem i ustaleniem wynagrodzenia swojemu pracownikowi. Stąd też zmuszony jestem poruszać się poniekąd na polu pewnych ogólników. Nie będzie jednak złamaniem prawa o ochronie danych osobowych, jeżeli wskażę, że pracownica firmy Evercode, o której mówi pan Skrzynecki, zgodnie z wiedzą Zakładu z postępowania kontrolnego, nie została zatrudniona jako programista, ale asystent zarządu.

    Jako sytuację budzącą nad wyraz duże wątpliwości, należało uznać przyznanie wskazanej pracownicy wynagrodzenia powyżej wynagrodzenia wiceprezesa zarządu firmy i jednoczesne wyrażenie zgody na wykonywanie obowiązków asystentki zarządu zdalnie, poza siedzibą firmy, nie przydzielając jej przy tym żadnego sprzętu komputerowego czy choćby telefonu. W trakcie kontroli pracodawca nie potwierdził, żadnych dodatkowych kwalifikacji czy umiejętności, które predestynowałyby pracownicę do osiągania niezwykle wysokich jak na firmę zarobków, odbiegających znacząco od zarobków pozostałych zatrudnionych pracowników i niewspółmiernie wysokie do swoich dotychczasowych zarobków.

    Należy też podkreślić, że, zgodnie z wynikami kontroli, zarząd firmy nie miał problemów z rozdzieleniem między siebie zadań asystentki podczas jej nieobecności w pracy, bez konieczności zatrudniania kogokolwiek na zastępstwo. Co niezwykle istotne, pani, której dotyczyło postepowanie kontrolne, nie zajęła w jego trakcie żadnego stanowiska i nie przekazała go Zakładowi, mimo że jej zdanie i jej argumenty są niezwykle istotne w tej sprawie. Przy tak szeroko zakrojonej medialnie krytyce ZUS, dziwić może, że prezes firmy Evercode, ani pracownica, której dotyczyła kontrola, nie odwołali się od decyzji ZUS do sądu.

    Twierdzenia pana Sebastiana Skrzyneckiego, jakoby brak odwołania wynikał z niechęci pozbawiania swojej pracownicy prawa do choćby obniżonego przez ZUS zasiłku, wprowadza opinię publiczną w błąd. Nie wiem czy wynika to z nieznajomości prawa przez pana Skrzyneckiego, czy też świadomego wprowadzania w błąd. Otóż odwołanie do sądu od decyzji ZUS nie wstrzymuje wypłaty obniżonego zasiłku. Sprawa sądowa dotyczyłaby bowiem nie samego prawa do zasiłku, ale jego wysokości.
    Podkreślam, że obniżenie podstawy wymiaru zasiłku chorobowego w przypadku pracownicy Evercode, zostało poparte bardzo wnikliwym postępowaniem kontrolnym i bardzo szeroką argumentacją, którą ZUS bez obaw może przekazać na drogę postepowania sądowego. Zapewniam, że Zakład nie przypisuje sobie prawa do kształtowania zarobków w Polsce, ani w instytucjach publicznych, ani komercyjnych. ZUS ma jednak za zadanie stać na straży powierzanych przez miliony Polaków składek, które są wypłacane w postaci różnego rodzaju świadczeń. Stąd też niejednokrotnie ZUS przeprowadza wnikliwą analizę prawa do świadczenia czy też jego wysokości".

    Żródło: http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/zus-ukaral-pracujaca-matke-obcial-jej-pensje-o-polowe_986352.html

    moje źródło: https://www.facebook.com/ikspl/posts/10210943394235546

    #zus #przepisy #afera (chyba, tak trochę) #polska #dzialalnoscgospodarcza #firma
    pokaż całość

  •  

    Mirki pijcie ze mną kompot xD. Nawiązując do tego wpisu z mojego poprzedniego konta, które usunąłem:

    http://www.wykop.pl/wpis/11930519/hehehe-klient-nie-zaplacil-mi-prawie-10-tys-zlotyc/

    ogłaszam co się odjebało i co następuje. Sąd z końcem zeszłego roku postanowił podjąć sprawę przeciw spadkobiercom. Spadkobiercy to małżonka pozwanego oraz jego dwóch synów, którzy przyczynili się do tego, że klient mnie wydymał. Odbyły się dwie sprawy. Pierwsza w lutym tego roku taka zapoznawcza typu "czy strony są w stanie pójść na ugodę". Chciałem zrezygnować z odsetek w zamian za szybką płatność, druga strona była uparta i wnioskowali o oddalenie sprawy. Tydzień temu była druga sprawa, na której niestety nie mogłem się stawić. Dziś miało być ogłoszenie wyroku, ale okazało się, że jakaś stażystka pojebała daty i ogłoszenie wyroku było wczoraj xD.
    Na szczęście wyrok jest korzystny dla mnie. Sąd uznał moje roszczenia w całości tj: 8300 zł + około 3500 odsetki ustawowe + koszty sądowe ( ͡€ ͜ʖ ͡€)
    Sprawa może jeszcze trochę potrwać, bo mogą złożyć apelację, ale sąd okręgowy raczej podtrzymałby ten wyrok. Czekam teraz na ich ruch, lub uprawomocnienie wyroku, ale czuję dobrze mirki (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #wlasnafirma #prawo #dzialalnoscgospodarcza #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Mircy jaki absurdalny mi plan życie ułożyło na jutro:
    O 15:00 wstawiam zbiornik na szambo na budowie #gownowpis
    O 18:00 idę na rozdanie nagród Forbes'a #chwalesie

    #dzialalnoscgospodarcza

  •  

    Kogo nie wkurwiaja na stacji paliw Ci co robią zakupy albo: "a jakie sosy do hotdoga macie?"
    Koszulka ideał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #problemypierwszegoswiata #dzialalnoscgospodarcza #motoryzacja #stacjabenzynowa #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki, #januszebiznesu spotkałem na swojej drodze, może macie jakąś radę. Chcę kupić miejsce w mieście pod handel, janusz wystawił ogłoszenie na olx, ma budkę gdzie wcześniej była gastronomia. Jest kwadrat 5x5 i na nim znajduje się ta budka, której stan opisuje słowo tragedia. Mam osobę w zarządzie terenu i byl w szoku, że gadaliśmy z właścicielem, oni od 7 miesięcy nie maja z nim kontaktu i są mega cięci. Wszczęto postępowanie egzekucyjne, żeby tę budkę wyrzucić, ja dzisiaj złożyłem wniosek, jestem pierwszy w kolejce do przejęcia miejsca, jednak nie wiadomo kiedy te budkę wyrzucą, może to potrwać długo i mówią, żeby najlepiej zmusić gościa do zabrania jej, wtedy on nie będzie płacił za wywóz a ja będę mógł zająć się swoim interesem. Z januszem rozmawiałem w zeszłym tygodniu, dzisiaj umówieni jesteśmy na zaliczkę 1,5 tys., a cały koszt to 6,5 tys. Tylko to płacenie za nic, bo to miejsce nie nadaje się do użytku, po ruszeniu budy teren przejmuje zarządca i zaczynamy postępowanie. Jednak zależy mi na tym, żeby miejsce wziąć jak najszybciej i mógłbym za niego tę budę wyrzucić. Gość chciał mnie zrobić na 6,5 tys., a na pewno 1,5 tys., więc jestem lekko wkurwiony. Dzisiaj jadę z nim gadać, myśli, że przywiozę mu pieniądze. Zdziwi się.
    #dzialalnoscgospodarcza #handel
    pokaż całość

  •  

    Mirki juz nie wytrzymuje psychicznie... Prowadziłem własną firmę i starałem się ją coraz bardziej rozwijać, to wszystko wychodziło coraz lepiej co mnie niezmiernie cieszyło. Mam 19 lat więc taki własny biznes cieszy.. niestety może niektórzy kojarzą ze mam problemy z Prokuraturą i Policja przez to ze ktoś dokonał u mnie zakupów internetowych za pieniądze z oszustwa.. Kwota to 630zl. Od początku jak się dowiedziałem o sprawie to byłem chętny do współpracy i wyjaśnień z Policja i Prokuraturą. Niestety zamiast wezwać na przesłuchanie jedno dnia Policja wpadła mi do domu i zabrali wszystko co związane z działalnością. Wszystkie komputery, laptopy, dysk zewnętrzny, router.. A nawet zabrali moje kartki na których miałem napisane hasła do kont bankowych, hasła do różnych serwisów typu wykop, hasła do Facebooka itp. Nie zostawili mi nawet 1 karteczki. Zostały zabrane wszystkie kartki nawet te które pisałem jak miałem 12 lat i zapisywałem hasła do gier ( ͡° ʖ̯ ͡°) Robi mi się coraz gorzej, a od ponad roku leczę się na depresję. Stany załamania powróciły i jedyna ochotą jest skończyć z tym wszystkim. Własna działalność stała się moja pasja absolutna I pochłonęła mnie w całości.. Dodatkowo zbliżaja się matury, a ja nie mam kompletnie jak się przygotowywać bo cały sprzęt został zabrany. Ja pierdole. Firma zawieszona przez niemożliwość wykonywania działalności, moja największą pasją poszła w pizdu i nie mam czym się zająć, a za rogiem juz matura do której się prawie w ogóle nie przygotuje bez dostępu do internetu i komputera :(((
    Dodatkowo.. Minęło już 10 dni od zabrania moich sprzętów, a Policjanci którzy mają przejrzeć to wszystko nawet jeszcze nie mieli czasu spisać adresów MAC routera którego chociaż mogliby mi oddać żebym na telefonie się uczył ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ja pierdole zabrali mi wszystko co mnie cieszyło i pasjonowalo, doprowadzili do upierdolenia firmy, a teraz jeszcze niedlugim widokiem może być zawalenie matury. Kurwa mac rozjebane życie przez kwotę 630zl która ktoś wykorzystał do zakupów akurat u mnie. Nawet żadnego problemu z oddaniem tej kasy (pomimo że wydałem towar i będę mieć strate) nie będę mieć bo już wolałbym to niż zamknięcie mojej firmy na miesiące i upierdolenie mojej matury ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Chyba naprawdę się zapierdole, tak się troszczy o mnie te państwo...

    #zalesie #wlasnafirma #dzialalnoscgospodarcza #depresja #polska #policja #smutnazaba #kurwamacchcesieumrzec
    pokaż całość

    •  

      A i będę pisał do Prokuratora z prośbą o wyznaczenie juz biegłego żeby ktoś zaczął przeszukiwać ten komputer bo dowiedziałem się ze jeszcze go nikt nie ruszał i funkcjonariusze napewno nie będą go przeszukiwać. Napewno to usprawni proces niżeli potem czekać półtorej miesiąca na wyznaczenie biegłego.

    •  

      @Verybad: Poszukaj kancelarii prawniczych w necie i wyślij im zapytania czy by nie byli zainteresowani Twoją sprawą. Jeśli naprawdę jesteś niewinny to może się któraś skusi.

      +: Verybad
    • więcej komentarzy (90)

  •  

    Dajcie parę plusów dla ochłody, bo liczę czy opłaca mi się przechodzić na VAT i już mi się mózg gotuje xD

    pokaż spoiler #dzialalnoscgospodarcza #problemypierwszegoswiata #podatki

  •  

    Czy ja coś robię źle?

    Parę lat temu usiłowałem skończyć #studia na #gownokierunek #socjologia ale mi się nie udało bo mi się nie chciało i zwątpiłem w sensowność (w sumie byłem pewien, że nie chcę być socjologiem). Na piątym roku wszyscy szaleli, pisali pracę, a ja skupiłem się na pracy zawodowej. Moje więzi z ludźmi ze studiów mocno się poluzowały (także z moją paczką).

    Po studiach zupełnie straciliśmy kontakt. Część pojechała do Ameryki Płd, część wróciła do swoich rodzinnych stron, jedna osoba została na uczelni na studia doktoranckie.

    Ja zacząłem pracować w zupełnie innej branży, mam porządną #pracbaza 9-17 (trochę IT, trochę tech-support, trochę e-commerce) oraz prowadzę własną #dzialalnoscgospodarcza w zupełnie innej dziedzinie (wesela). Działalność kręci się teraz całkiem nieźle - mogę sobie pozwolić na reinwestowanie 50% zarobionych pieniędzy na ciągły rozwój i nadal mieć dla siebie niezły pieniądz (w sezonie).

    Ale na początku nie było tak różowo... miałem know-how, zaplecze, kontakty ale totalny brak portfolio. Kontaktowałem, więc wszystkich znajomych (również dalszych), że jeżeli planują ślub, lub ktoś z ich rodziny/znajomych planuje, to mogę pomóc nieodpłatnie w ramach budowania historii ("będzie miał Pan do portfolio (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ")

    Napisałem także maila do mojej grupy ze #studbaza tytułując go lekko ironicznym "Po socjologii chleba nie ma..." i zaczynając maila od wyjaśnienia ocb: "...więc założyłem własną firmę". Część mnie zupełnie olała (luz nie byliśmy super znajomymi), część odpisała, że fajnie i przekażą dalej, jedna osoba nawet się zainteresowała, ale...

    ...najbardziej ubodło to kilka osób, z którymi przez 4 lata trzymałem się najbliżej. Zaczęły się żale, że to ja jestem przegryw, bo studiów nie skończyłem, bo po socjologii jest praca (taaak... jeden na uczelni jako doktorant, drugi w jakimś urzędzie w swoim rodzimym mieście, trzecia w gazecie - nie mam pojęcia co te dwa mają do socjo, ale co tam). A poza tym to jak śmiem śmieć pisać do nich prosząc o pracę (no elo! oferując usługi), skoro nawet się z nimi nie spotykam i nie traktuję jak przyjaciół.

    Szkoda tylko, że Ci tzw "przyjaciele" jak mieliśmy się spotkać, to tylko wtorek albo czwartek, bo w piątek i weekend to po słoiki jedziemy (i chuj że ja miałem pracę, albo szkolenia, albo nie mogłem). Albo że Ci "przyjaciele" od zawsze mówili że po studiach wracają do siebie (ja byłem u siebie więc trochę ciężko byłoby utrzymywać regularne kontakty). No i oczywiście brak zrozumienia, że jako jedyny mający żonę i dom na utrzymaniu (reszta mieszkała u rodziny albo na opłacanej przez rodziców stancji) mogłem nie mieć tyle czasu.

    Ok - prawdą jest - oni byli kujonami, a ja lesserem, który spinał się na zaliczenia ale nigdy nie zawaliłem grupowego projektu, a wyścig szczurów, że oni 5 a ja 3 jakoś na mnie nie działał. Stawiałem raczej na wiedzę praktyczną i doświadczenie zawodowe - nigdy się przez to nie rozumieliśmy - dla nich studia to świętość, a jak mówiłem "idź do pracy, zrozumiesz nieco więcej" to patrzyli na mnie jak na dziwaka.

    Powtórzę więc pytania - czy to taka ujma na honorze przeczytać maila, w którymś ktoś próbuje zbudować coś swojego i oferuje swoje usługi za darmo znajomym? Do niczego nie zmuszałem, o nic nie prosiłem. Chcesz - fajnie. Nie chcesz - też spoko. Wkurza cię to - zignoruj.

    Ech... dobrze że rzuciłem to towarzystwo, przynajmniej nie muszę wysłuchiwać, że państwowa posadka, to szczyt ludzkich możliwości i przykro im, że muszę pracować na własną wypłatę ( ͡º ͜ʖ͡º)

    I żeby nie było, że jak nie otagowane to #warszawa bo i owszem Warszawa #uksw
    pokaż całość

  •  

    Pozdro mirki z #praca #pracbaza #bekaztransa #firma #dzialalnoscgospodarcza

    Wiecie jaki jest najlepszy budzik ?

    Telefon z urzędu skarbowego o 07:05, polecam

  •  

    Miało być dzisiaj o czymś innym, ale ciśnienie mi się podniosło.
    SZANUJCIE SIĘ! Jak można pracować w firmie, która ma gdzieś pracowników? Któryś już raz czytam, że ktoś nie poszedł na zwolnienie lekarskie bo się bał, że go zwolnią. To nic, że gorączka, że samopoczucie paskudne – idę do pracy bo mój szef to furiat i na pewno mnie zwolni!

    Jak można tak się nie szanować? Jak można nie skorzystać ze świętego prawa, jakim jest prawo do chorowania? Jak można pracować w firmie, która grozi pracownikom zwolnieniem za coś takiego? Rozumiałbym jeszcze gdyby chodziło o ludzi po pięćdziesiątce, ale 20, 30-latkowie? To idealny wiek, żeby się rozwijać, szukać nowych możliwości, nowych dróg rozwoju, a nie siedzieć w jednym miejscu przez całe lata i mieć za szefa idiotę lub oszusta.

    Mnie dużo nauczył mój pierwszy szef – kierownik działu produkcji. Miał niewyparzony język, czasami wpadał w ciąg alkoholowy i nie było go w pracy parę dni, ale nauczył mnie szacunku do ludzi. Jeżeli trzeba było zostać po godzinach lub przyjść w sobotę to zawsze mnie o to prosił. Normalnie – po prostu pytał czy bym nie mógł mu pomóc. Nawet jak sytuacja była ciężka i bez mojej obecności produkcja by stanęła to nigdy, przenigdy nie KAZAŁ mi przyjść do pracy, abym pracował po godzinach. Jeżeli miałem ciężką noc i zadzwoniłem rano do niego, że źle się czuję to najczęściej słyszałem gromkie: „Kurwa! No dobra, poradzimy sobie, zostań w domu i odpoczywaj”. I tak to powinno wyglądać. Szacunek do innego człowieka, wyrozumiałość, uczciwość – to się ceni i takiego podejścia mnie nauczył.

    A w tym zakładzie pracowało ze mną paru chłopaków niewiele starszych ode mnie. Narzekali strasznie na swoją pracę – ktoś na samej górze (nie ten kierownik) wymyślał cały czas coś ze stawkami, zmieniał godziny pracy, bywały nieoczekiwane zwolnienia, za zwolnienia lekarskie potrafili obcinać pensje i rzeczywiście wyglądało to kiepsko. Co z nimi rozmawiałem to leciały bluzgi w kierunku właścicieli firmy i samej firmy. Zawsze dodawali, że „trzeba stąd wypierdalać” i cóż – w ich sytuacji zmiana pracy byłaby najlepszym wyjściem.

    Niedawno wpadłem do tej firmy w odwiedziny. Trzech z tych chłopaków dalej tam pracuje. Ja zwolniłem się w 2001 roku, 16 lat temu, a chłopaki mają teraz po 40 lat.

    Jeżeli zgadzasz się na to, żeby pracować u kogoś, kto cię nie szanuje, to za jakiś czas nie będziesz szanował samego siebie.

    Subskrybuj #kacikpracodawcy

    #januszebiznesu #dzialalnoscgospodarcza #praca #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wpis dla osób już ustabilizowanych zawodowo albo rodzinnie, gimbaza może przewijać dalej. Długie jest poza tym.

    Chodzi o to że w wieku +30 ludziom zaczyna się coś chyba pierdolić w łepetynie. Ja rozumiem, że dorosłość, kredyty hipoteczne, ambicje finansowe, wyścig szczurów itp. Ale moich znajomych to już popierdoliło zdrowo. Robią z siebie nie wiadomo co.

    1 Ci co prowadzą firmy - nie jakieś duże - po prostu zwykłe działalności, kreują się na wspólników bila gejtsa, co to zaraz zawładną światem i trzeba będzie umawiać się do nich przez rząd sekretariatów zanim dostąpi się ujrzenia ich szanownego oblicza. A tak się akurat składa że ja też mam firmę (a miałem już nie jedną i niektóre przynosiły naprawdę niezły wynik, a inne znowu dołek) i wiem jak to jest tyrać w januszobiznesie a uwierzcie mi - prawie każdy kto robi coś na własną rękę bez kapitału 1mln $ na koncie - jest trochę #januszebiznesu - czy mu się to podoba czy nie. No ale jak się z nimi rozmawia to jest zawsze "sukces". Nigdy nie ma porażek. A w międzyczasie dzwoni do nich klient i opierdala ich że coś znowu nie zrobione na czas itp. No sukces w chuj. I stary opel. Nie da się już pogadać normalnie, a nie daj Boże o nowych pomysłach, bo sprowadza się to do tego, że albo milczą i skrzętnie notują szczegóły dla siebie albo obrabiają dupę za plecami. Ja np. ostatnio dowiedziałem się że całymi miesiącami mam już opinię frajera i ukrytej opcji bezrobotnego, bo często siedzę w domu z synem, bo jest malutki, a prawda jest taka że mam spokojnie bezwysiłkowo 4k / na rękę i szukam sobie innych opcji. Zrobiłem też kilka przysług rodzinie i bliskim znajomym po kosztach lub kompletnie za free, bo uważałem że należy sobie pomagać, co o dziwo spowodowało że dostałem plakietkę naiwniaka co łatwo się da wykorzystać. Nikt się nie odwdzięczył. KURWA NIKT. No po prostu żal. Jakbym miał opisać wszystkie historyjki tego typu tych pseudobiznesmenów i biznesmenek, to by się wam piksele na monitorach spaliły, a wielu z was by skończyło na onkologii - tyle tego mam. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    2. Ci co pracują to tyrają, dosłownie i w przenośni. Oddali swoją wolność, za 2,3,4 albo 5 tysi. Wychodzą do kołchozu i wracają. Jak faceci - to wypić piwo przed tv, albo coś tam porobić co im umknęło w tygodniu, zapłacić ratę za kredyt hipoteczny, prund i internet, potem pójść spać, raz w tygodniu reset czyli chlanie do zgonu i z powrotem do kołchozu. Jak kobiety - to szybko po robocie po dzieciaka do przedszkola/szkoły, potem tyrać na 2 etacie dla męża, czyli obiad, zrobienie tego co on się brzydzi - typu pranie, sprzątanie, dać dupy (zwykle już grubej i wielkiej, bo już nie ma czasu na siłownie, basen czy cokolwiek, bo trzeba tyrać), potem szybko obrobić dupę znajomym i do kołchozu znowu tyrać i gadać z psiapsiółkami jak to można zazdrościć innym co to mają lepiej, tylko my tu takie uwięzione i biedne.

    3. I teraz ja ( ͡º ͜ʖ͡º) - wpadłem na pomysł, że to pierdolę i wymyśliłem taką koncepcję. Otóż postanowiłem robić to co lubię. Nie wiem jeszcze co to dokładnie jest, szukam sobie tematu do biznesu, ale postanowiłem już nigdy nie robić czegoś tylko dla pieniędzy, bo to zawsze się kończy tak, że wkurwia mnie to potem, brakuje mi sił, a pieniądze i tak ci tego nigdy nie zrekompensują. Możecie wierzyć na słowo - nawet te moje przykładowe #januszebiznesu co to prowadzą firmy niby spinają koniec z końcem, ale jak się czasem na nich patrzy to widać jak już są znudzeni i sfrustrowani tą robotą, ale muszą to robić bo już są pracownicy i kredyty itp. I są też stany przedzawałowe, obtłuszczone brzuchy od wpierdalania śmieciowego żarcia na szybko i to ciągłe zmęczenie, które już na twarzach im zostanie forever, Nie warto - sam taki byłem.
    No więc postanowiłem się rozwijać - ogarnąć języki, podreperować wykształcenie - ale tym razem już nie robię studiów po których wszyscy liczą na #programista15k, tylko zwykły kierunek ekonomiczny, gdzie jest zajebisty przemiał, ale mnie to interesuje i o dziwo mam wyniki powyżej 4,5. Mało tego poznałem różnych ciekawych ludzi, fakt - młodszych i bez tego całego bagażu życiowego - ale za to miłych w obyciu, świeżych i nieskażonych jeszcze tym całym spierdoleniem życiowym i "dorosłością". Postanowiłem od tego momentu, że jak założę kolejną firmę to zrobię to z młodymi ludźmi. Z żadnymi kurwa rówieśnikami +30 bo oni mają zaraz wymagania po 10 k / rękę i w ogóle co to nie oni. Wole już posiedzieć z dziewczynami +20, zjeść pizzę i pośmiać się. Przynajmniej jest miło i sympatycznie. Pomyślałem że za 2-5 lat jak będę zajmował się tym co lubię to w końcu zostanę specjalistą i nawet jak mi się nie uda stworzenie giganta biznesu to pójdę sobie pracować jako niezależny specjalista i będę miał wyjebane na wszystko. Teraz trochę będę miał mniej, żeby potem mieć więcej. Polatam po świecie tanimi liniami ( ͡º ͜ʖ͡º), pochodzę na spotkania z ciekawymi ludźmi, zarobię co swoje, ale przynajmniej nie będę odbijał o 6 rano karty w "zakładzie".

    I wiecie co? Jak mówię o tym "znajomym", co już mam ich serdecznie dość (i tak już ich spisałem na straty, ale innych nie mam na razie do takich rozmów), to jakbym po chińsku mówił. Co ? Kurwa? Rozwój? Co ty jakiś debil jesteś. No co ty cofnąłeś się w rozwoju? Wróciłeś do czasów liceum? Teraz jesteśmy DOROŚLI i zajmujemy się DOROSŁYMI RZECZAMI. PIENIĘDZMI. Język obcy ? Łoo ty kurwa, chcesz być lepszy ode mnie? O ty kurwa .....Nie uda cie się. hehehe. Każdy by tak chciał się rozwijać. Zobaczysz jak się wyjebiesz i wrócisz z podkulonym ogonem. JA ci to mówię.

    Powiedzcie mi, Mirki czy ja jestem jakiś popierdolony czy to jednak nie jest taki zły pomysł co wam tutaj napisałem. Jakie jest wasze zdanie?
    Dziękuję tym co wytrwali do końca.

    #praca #firma #biznes #dzialalnoscgospodarcza #finanse #dg #rozwojosobisty

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Shyvana
    pokaż całość

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Uliniowimy składki emerytalne i rentowe dla przedsiębiorców. W obecnym modelu przedsiębiorcy płacą składki niezależne od dochodu, sztywno powiązane z 60% średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Takie rozwiązanie jest nie tylko niesprawiedliwe, ale jest powszechnie uważane za jedną z największych barier dla drobnej przedsiębiorczości, a dla samych przedsiębiorców jest traktowane jako przejaw opresywności państwa. W naszej propozycji składki przedsiębiorców są liniowo powiązane z dochodem przy składce minimalnej na znacząco niższym poziomie niż obecnie (ok. 600 zł miesięcznie).

    Uważamy też, że progresja podatkowa powinna obejmować nie tylko podatek dochodowy od osób fizycznych, ale także podatek od osób prawnych. Rozwiązanie, w którym małe i średnie firmy płacą podatek wg niższej stawki niż wielkie korporacje, jest stosowane w niektórych krajach OECD, m.in w USA. Proponujemy więc obniżenie stawki dla małych firm do 18%, pozostawienie jej dla średnich firm na obecnym poziomie i zwiększenie dla firm dużych do 20%.

    Źródło: http://partiarazem.pl/wp-content/uploads/2015/10/program_wyborczy.pdf

    #razem #partiarazem #neuropa #4konserwy #socdem #przedsiebiorczosc #dzialalnoscgospodarcza #polityka
    pokaż całość

    źródło: razem.png

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #dzialalnoscgospodarcza

0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:2,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0