•  

    Życie jest tak proste a jednocześnie skomplikowane.
    Wszystko co mamy w tej chwili, co nam się udało wypracować, wywalczyć, relacje jakie nam się udało z ludźmi stworzyć, to jest tak na prawdę wadliwy szajs. Bo się kończy. Wcześniej czy później. Walczymy by to trwało jak najdłużej, ale koniec końców przegrywamy z rzeczywistością. Jesteśmy tylko ludźmi. Tylko zwierzętami. Jesteśmy wadliwi i nic nie warci dla tego wszechświata.

    - młodość w końcu się kończy, przychodzą pierwsze oznaki starości, a więc spadek tej ogólnej energii życiowej
    - bliscy zaczynają nam odchodzić z tego świata, w smutku ich żegnamy, jedyne co po nich zostaje to wspomnienia
    - choroby poważne, mniej poważne zaczynają dokuczać - kwestia czasu
    - po drodze możesz napotkać na wiele innych przeszkód, problemy finansowe, rodzinne, społeczne, starać się musisz co nie miara, aby spokojnie żyć
    - co za tym idzie musisz chodzić do pracy, której według statystyk najprawdopodobniej nie lubisz/nie będziesz lubił, ale oczywiście z racji tego, że żyjemy w XXI wieku za pośrednictwem mediów społecznościowych możesz oszukiwać innych wokół i siebie samego, dodając setki zdjęć, jaki to ty szczęśliwy nie jesteś
    - aż w końcu przychodzi długo wyczekiwane UMIERANIE ech, dlatego właśnie dzieci przychodzą na ten świat płacząc.

    Po co? Na co? Są jakiekolwiek inne przesłanki za robieniem dzieci, poza egoistycznymi potrzebami dwójki głąbów? Nie ma kuwa żadnych.

    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

  •  

    Dzieci/młodzieży skazanych na bardzo ciężkie życie, jak ta biedna dziewczyna, o której mowa w artykule poniżej, która zmarła, na skutek skrajnego niedożywienia, oraz ten chłopak, jej brat, cierpiący na chorobę psychiczną, na całym świecie jest mnóstwo. Oboje zostali skazani na życie, przez dwójkę bezrefleksyjnych, biednych, złych ludzi
    Fakty są jasne:
    Niski iloraz inteligencji, idzie w parze z dużą liczbą posiadanych dzieci, niska inteligencja to nie wszystko. To się najczęściej łączy z wadliwymi genami, bardzo słabą sytuacją finansową, patologią, alkoholizmem i przemocą domową. Dzieci w takich rodzinach rodzi się bardzo dużo, nikt tego podważyć nie może, bo taka jest smutna rzeczywistość. Przychodzą na świat i cierpią, bo do słabych i głupich ludzi nie docierają pewne, właściwe pod względem moralnym zachowania i styl życia: #antynatalizm . Może to nie wina tych ludzi, że są głupi, ale koniec końców niewinne osoby przez ich nierozsądek cierpią.

    W artykule 24 latka, która przed śmiercią ważyła... 20 kilogramów. Oszczędzała pieniądze, by zebrać na leczenie chorego brata. Historia rodzeństwa z bardzo biednej, chińskiej rodziny
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25604380,chiny-nie-zyje-24-latka-ktora-przez-piec-lat-jadla-sam-ryz.amp

    #bekaznatalistow = #bekazpodludzi
    #efilizm
    pokaż całość

  •  

    To niesamowite, że wśród nas są jeszcze jednostki, które myślą, iż globalne ocieplenie to wymysł ludzi o określonym światopoglądzie.
    Ależ trzeba być niedoinformowanym, aby tak ewidentnie, wręcz przerażająco się mylić.

    Rozmowa z dr. Witoldem Lenartem, klimatologiem z UW,

    Powiedział pan, że za niebezpieczny wzrost energii w atmosferze odpowiada człowiek. Czy trochę racji nie mają jednak niektórzy sceptycy twierdzący, że to nieprawda? Albo że nie do końca prawda.

    Nie mają nawet odrobiny racji. W grupie ok. 10 tys. uczonych, którzy brali udział w niedawnym szczycie klimatycznym w Madrycie, 99 proc. uważa, że przyczyną globalnego ocieplenia jest działalność cywilizacyjna ludzkości. Wiemy to już od dawna, ale wiedza ta nierzadko przebijała się do ogółu z dużymi trudnościami. Dzisiaj nie ma już nawet cienia wątpliwości, że tak właśnie jest. To całkowicie potwierdzone naukowo.

    Człowiek jest znaczącym dostawcą sztucznego ciepła na Ziemi. Ocieplenie wywołuje zmiany w albedo powierzchni naszej planety, czyli zmniejszenie współczynnika odbijania promieniowania słonecznego. Więc ciepła zostaje więcej. Do tego dochodzą procesy radiacyjne: emitowanie pary wodnej i gazów szklarniowych do atmosfery. To wszystko razem wzięte powoduje, że klimat ziemski się ociepla i to w zastraszającym tempie. Oczywiście samo ocieplenie jest bardzo groźne, ale wywołuje kolejne procesy, np. wyższe parowanie wodne i co za tym idzie, redystrybucję dostaw wilgoci. A to oznacza problemy z wodą.

    #globalneocieplenie #efilizm #antynatalizm #ciekawostki @yeloneck
    pokaż całość

    •  

      @PannaYa: Chodziło mi o to, że przy takiej klimatycznej panice, powinien istnieć wzór typu, nie wiem... zawartość, absorpcja, emisja, rozprzestrzenianie, średnia z danych. A na wstępie otrzymuję wykres, który nie odbiega od normy, nie licząc zawartości na końcu, doklejone dane z pomiarów z innych stacji, bez żadnej historii. Ja naprawdę nie jestem jakimś prawakiem, który neguje to, bo tak każe partia. Tylko na każdym kroku widzę manipulacje tym tematem. Jak ja mam to traktować poważnie? pokaż całość

    •  

      @myszczur: fizyka atmosfery to nie jest wiedza szkolna i to normalne, że przeciętny kowalski nie będzie rozumiał zawikłań jakie dzieją się w atmosferze. O tyle jest dobrze informacyjnie, że UW postanowił dzielić się tą wiedzą publicznie i można samemu zdobyć informacje z "uniwersyteckiej półki". Chcesz więcej wzorów, poszukaj. Tu masz artykuł, który miałeś poniżej a który już bardziej zgłębia fizykę a nie teorię i wykresy. Zgłęb się w temat jak czujesz niedosyt, to nie jest innych wina, że wiesz za mało by "traktować poważnie" jakąś dziedzinę. pokaż całość

    • więcej komentarzy (57)

  •  

    Skutki globalnego ocieplenia dla życia i zdrowia są tragiczne. Jest coraz więcej szkodliwych dla zdrowia bakterii, które będą powodować wcześniej czy później coraz więcej chorób.
    Poza tym będzie coraz więcej zachorowań na choroby związane z krążeniem, wszystko na skutek coraz wyższych temperatur. Również alergicy będą coraz bardziej narażeni.

    Zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych (metan i dwutlenek węgla) powinno być konieczne.
    Ograniczenia w transporcie, zrezygnowanie z jedzenia mięsa, nie produkowanie nowych istot ludzkich, czy ogolone małpy zwane ludźmi, będą w stanie drastycznie zmienić styl życia, aby ratować ziemię? Haha oczywiście, że nie, ależ by to były potężne straty, chociażby dla przewoźników lotniczych, gdyby zaczęto wprowadzać odpowiednie ograniczenia, by ratować klimat. Samolotów każdego dnia lata po całym świecie mnóstwo, one wytwarzają masę zanieczyszczeń, czy ktoś byłby w stanie ograniczyć transport lotniczy, ktoś by się odważył?
    W Polsce, w grudniu zaczęły kwitnąć rośliny w zimie... A co kuwa będzie na wiosnę, w lecie? Znów, jaki to będzie miało wpływ na rozkwit bardzo ważnych roślin np. zboża?

    W samej Australii zginęło pół miliarda zwierząt, w ogromnym stresie i męczarni, na skutek pożarów. Giną również ludzie, żyjemy w fatalnym świecie, w fatalnych czasach (choć prawda jest taka, że one zawsze były fatalne na tym świecie)
    Do czego zmierzam? Ano do tego, że trzeba być bezwzględnym egoistom i chamem, żeby decydować się na dzieci (kieruje te słowa do was ludziki z tagów #dzieci #ciaza ) w tak niepewnych czasach. Trzeba być albo bezdusznym człowiekiem, albo po prostu ignorantem, który nie widzi tego co dzieje się na świecie. Takich nieuków niestety jest mnóstwo, zdecydowana większość... Nadchodzą tragiczne czasy. Za niedługo może nadejść poważny konflikt zbrojny a skutki globalnego ocieplenia, będą coraz gorsze.

    #globalneocieplenie
    #antynatalizm #efilizm - jedyna słuszna droga
    pokaż całość

  •  

    Życie bez litości, osamotniony chory , nie daje za wygraną, nie oszczędza mnie i ciebie

    https://youtu.be/bKxKPEIAaIM

    To jest życie i samotność

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #brutalnaprawda #takaprawda #niepopularnaopinia
    #zyciejestbrutalne #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: osoba_niepelnosprawna.jpeg

  •  

    Biedna koala, dobrze że dobry pan człowiek pomoże( ͡° ʖ̯ ͡°)

    pokaż spoiler Bambiniści się wzruszają tym gówno obrazkiem, tfu

    #efilizm #antynatalizm #australia może #weganizm

    źródło: 20200105_181218_0000.png 18+

  •  

    #efilizm #gownowpis #nowyrok
    #antynatalizm
    Jutro będzie wysyp noworocznych celebracji i przypominania jak to niemiłosiernie wszystkich gówno obchodzi że Ziemia zrobiła obrót wokół słońca i jak to nie zwracają uwagi( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Niemniej utartym zwyczajem wyższą formę zwierząt nachodzi czas na refleksje. Myślę, że mamy się z czego cieszyć a co przeszło raczej bez echa: antynatalizm ma już ponad 500 obserwatorów na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ludzie czytają i poznają, a przede wszystkim kwestionują (powoli, ale jednak). Wszystko co nam potrzeba to aby każdy zaczął wolny od uprzedzeń i wiedzy które "wyssał z mlekiem matki" zaczął pytać. Wiemy najlepiej że odpowiedzi wtedy uderzają i nie

    Ostatnio jeden typek tu napisał do mnie coś w stylu że jesteśmy dziecinni, wulgarni, zadufani i swoją postawą nie zachęcamy do antynatalizmu.
    XD
    Antynatalizm to nie jest duszpasterstwo akademickie z cycatymi konserwatywkami i wesołym tańczeniem belgijki przy ognisku żeby zachęcić potencjalnych członków. Dla osób chcących prawdy nie powinno mieć znaczenia jak wygląda osoba która ją głosi, czy jest wesoła i czy wygląda jakby wygrywała w życie. Prawda, bez względu na to czy leży po naszej czy cudzej stronie obroni się sama. W utopijnym świecie nie potrzebowalibyśmy ładnych ludzi i wspaniałych mówców do sprzedania ludowi wersji która jest nam na rękę. A lud sam się tego domaga.
    Ja już jestem trochę zmęczona więc pewnie mniej się będę udzielać w dyskusjach, może czasem z nudów posty, memy czy coś takiego. Chyba tylko dla siebie, aby wiedzieć więcej, utwierdzać się bo przyznam że jest to ścieżka która powoduje trochę niepokoju o moją przyszłość. Tak czy siak. Coraz mniej mnie obchodzi co będzie po mojej śmierci i napierdalanie się z ludźmi dla ich własnego dobra mnie nudzi. Ale wiem też że antynatalizm się rozpędził i mimo że długo jeszcze będzie kontrowersyjny musi się rozprzestrzeniać, i być może gdy będziemy zmieniać znowu dwie cyferki za te dziesięć lat

    pokaż spoiler e sami wiecie, wyobrażacie sobie
    I pamiętajcie, bądzcie lepsi, uśmiechajcie się do siebie
    pokaż całość

    źródło: pepesylw.png

  •  

    Najbardziej mnie bawi, kiedy ktoś używa określenia "jak zwierzęta". Ogolona małpa "człowiek" chce pokazać wyższość - tak jakby sama nie zachowywała się jak zwierze i nim nie była:
    -zabija, brutalnej i częściej kiedy tylko nawali "wspaniała" cywilizacja
    -wali kupy
    -śmierdzi
    -żre i beka, puszcza bąki
    -rozmnaża się i stęka przy tym jak jak orangutan, wydziela lepkie soki
    -rosną jej pazury które samice malują barwnikiem, żeby zakryć swoją naturę
    -przez zbyt rozwinięty intelekt próbuje nadać sens swojemu życiu i wymyśla religie i inne cuda - realnie jest warta tyle, co byt reszty gatunków na ziemi

    I wiele, wiele innych.
    #bezkazludzi #efilizm #niepopularnaopinia #antynatalizm
    pokaż całość

    •  

      @Flypho: no tak tak, przecież to wcale nie ty pisałeś że nie chcemy się spotykać a ty byś był chętny, nawet podałeś kiedy możesz. A kiedy się dowiedziałeś że ktoś też może to nagle nie będziesz dyskutował i nigdy nie chciałeś xd
      Można się było spodziewać, typowy kozak w necie pizdą w świecie

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2019-12-13-09-23-52-479_com.android.chrome.jpg

    •  

      @MPXD:
      Jestem w niedziele przecież, umiesz czytać? Napisz na priv. Ja mam się wam no-name'y narzucać albo do was jeździć? xD

    • więcej komentarzy (62)

  •  

    Taki obraz wasz nataliści, prostytutki życia:

    #antynatalizm #efilizm #natalizm

    źródło: małpa1.jpg

  •  

    faktycznie chyba bardziej pasuje do tagu, to wrzucam po raz drugi poprawione
    #antynatalizm #heheszki #efilizm #ciaza

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: porod2.jpg

  •  

    We wpisie link ocieplenie klimatu spierają się czy ich wnuki/dzieci przetrwają, czy nie.

    Ty w ogóle jesteś świadomy w jakim punkcie jesteśmy, jeśli chodzi o scenariusz globalnego ocieplenia? I w jakiej piździe będą Twoje dzieci i wnuki?

    Dobrze że moje dzieci i wnuki są bezpieczne i nic im nie grozi xD
    Nie ma to jak ich walka z problemami które sami stworzyli.

    #antynatalizm #natalizm #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

  •  

    Nataliści często zarzucają nam że za bardzo skupiamy się na cierpieniu, albo inaczej skupiamy się tylko na cierpieniu. I po kilku już artykułach i filmikach stwierdzam że mają rację! Oczywiście nie w sensie w jakim im się wydaje XD

    Większość osób zaczynających tłumaczyć komuś antynatalizm czy efilizm zaczyna od stwierdzenie że rodząc dzieci narażamy je na niepotrzebne cierpienie. Co jest oczywiście prawdą, ale naszły mnie takie rozkminy że jest to trochę albo niedopowiedzenie, albo stawianie akcentu w niewłaściwym miejscu.

    Po pierwsze nie ma żadnego powodu oprócz dzikiej rozkoszy rodziców aby rodzić nowego człowieka. To prokreacja jest działaniem i powinna wymagać uzasadnienia, od razu wytaczając jeden z głównym argumentów "dlaczego nie" niejako przyznajemy że to brak działania wymaga wyjaśnienia, a przecież wymaga go działanie.
    Bo bez tego, tzn dokładnego wyjaśnienia dlaczego nie ma żadnego powodu ani plusów, przechodzenie do minusów nie daje efektu. Człowiek-laik słyszący że ma nie robić dzieci bo ich życie może być cierpieniem w pierwszym wrażeniu potraktuje antynatalizm jako głęboką depresję i wgl jakąś dziwną filozofię wchodu bo on nie traktuje swojego życia jako cierpienie. Trzeba pamiętać, że ma bezrefleksyjnie zakodowane przez naturę i społeczeństwo że "robienie dzieci jest dobre". Wtedy argument o cierpieniu wydaje mu się jakiś niszowy i nierównoważący korzyści. Mniejsza, że nie umie (ani nawet nie próbuje, bo wtedy może by umiał!) zdefiniować tych korzyści i plusów, to "oczywiste" że są.

    I wtedy, na pierwszy rzut oka (!) argument o życiu cierpieniu wyda mu się bezsensowny i nierównoważący, niszowy co za tym idzie bezsensowny. No i oczywiście "ja moim dzieciom...". A nawet jeśli zaryzykuje, stwierdzi że korzyści i ogólnie moralność czynu są jak najbardziej warte ryzyka.

    Więc może lepszą drogą byłoby zgodnie z logiką zaczynać że "nie ma żadnego powodu żeby rodzić dzieci"? Wtedy wejdziemy na poziom zero, i możemy udowadniać że to nie jest zero bo mimo braku plusów są minusy, i to bardzo poważnie.
    Więc co już chyba od zawsze podświadomie robię kładę nacisk właśnie na argumenty "nie ma żadnego powodu", czyli proste i logiczne rozumowania że nikomu nie zabierasz szansy na życie (bo go nie ma, ale mam o tym dłuższy wpis), że nie ma kolejki duszyczek w niebie, że nieistniejąca osoba nie ma potrzeby do odczuwania radości, że miliardy^n się nigdy nie narodzą i po prostu ich nie ma, że świat nie potrzebuje więcej ludzi itp.

    Np. niektórzy starają się argumentować że Ziemia nie jest przeludniona (bullshit, jest, wystarczy sprawdzić dzień długo ekologicznego, ale mniejsza) i że tam i tam jeszcze się zmieści tyle, a rolnictwo idzie do przodu i wyżywi za jakiś czas 20 miliardów. I traktują to jako argument że trzeba się rozmnażać XD Nie zadali sobie pytania: po co?, zanim zaczyli odpierać argumenty "dlaczego nie"

    pokaż spoiler co oczywiście nie oznacza, że negatywne argumenty nie są prawdziwe. Są


    pokaż spoiler Na zdjęciu korek w którym stoją ludzie którzy by się nie narodzili gdyby ich ojciec stał "tamtego dnia" w podobnym. Nie byłoby ich, tak po prostu

    #antynatalizm #efilizm #przemyslenia #dzieci
    pokaż całość

    źródło: korki.jpg

    •  

      @MPXD: Ciągle nie otrzymałem od ciebie waszej definicji cierpienia. Bo jeżeli mieści się tutaj wszystko każdy ból, nawet ból rosnących zębów czy ból zepsutego zęba, jakieś skaleczenia to jest to po prostu śmieszne i absurdalne. Chciałbym wiedzieć na czym opieracie swój ruch.

      A w jaki sposób patrzycie z perspektywy dziecka? Jakiego dziecka?
      Dlaczego ciągle piszesz o rozważaniu nad nieistniejącymi dziećmi? Właściwie to tylko wy to robicie, a piszesz, że nie można ich rozważać. To jest w ogóle bez sensu. Ludzie posiadający dzieci nie myślą o tym co było przed, o nieistniejących dzieciach, oni myślą o dziecku. które się narodziło i o zapewnieniu mu wszystkiego najlepszego.
      Mówisz, że patrzycie z perspektywy dziecka, więc mi powiedz jak cierpi dziecko tylko nie mówi o jakiś skrajnych przypadkach.

      Piszesz, że robienie dzieci jest złe. Dlaczego? Co takiego powoduje robienie dzieci? Trochę to hipokryzja bo uważacie coś za złe, a sami robicie rzeczy, które są złe i powodują cierpienia, w tym cierpienie dzieci.
      pokaż całość

    •  

      tylko nie mówi o jakiś skrajnych przypadkach.

      @Qullion: a czemu? Bo zasłonisz oczy piąstkami i tego nie ma?

      nawet ból rosnących zębów czy ból zepsutego zęba, jakieś skaleczenia to jest to po prostu śmieszne i absurdalne

      śmierć głodowa, gwałt, niewolnictwo, śmierć na raka też są dla ciebie śmieszne i absurdalne?

      Cały drugi akapit przeczytaj jeszcze raz bo coś odwracasz kota ogonem, i myślę że nieumyślnie, tylko naprawdę nie widzisz błędu w tym zapętleniu które robisz XD

      Dobra, tyle się już opisałam dla tej drugiej że EOD. Niektóre rzeczy są proste i nie potrzeba do tego korepetytora, a jeśli są nieoczywiste to szkoda mojego czasu
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (82)

  •  

    Ośmiu najbogatszych ludzi na świecie ma majątek równy majątkowi połowy ludzkości, a dziesięć procent ludzi żyje za mniej niż 2 dolary dziennie.

    I tak, rozwój, przemysł, technologia do niczego nie prowadzą, bo za kilkadziesiąt lat każdy będzie trupem.
    Przemysł kwitnie, z naturą trzeba walczyć, a więc produkować żywność, środki czystości, leki, ubrania, samochody, budować domy, montować klimatyzację, by bronić się przed naturą, a więc przed zimnem, przed bakteriami, przed chorobami, przed dzikimi zwierzętami, przed kontuzjami, bo kochana natura wysrała cię na świat po to by cię zabić, stara się o to na każdym kroku, jednak ciągły rozwój umożliwia przedłużenie terminu wykonania wyroku.
    Natura daje życie. A natura jest zła, bezwzględna i okrutna. To niesamowite, że ludzie tego nie widzą i doszukują się sensu w tym bezsensie.
    Życie każdego stworzenia jest bezcelowe i zbędne, a przytłaczająca większość społeczeństwa żyje bez wysiłku intelektualnego i z pewnych spraw, takich jak zmiany klimatu, które doprowadzą do tragedii nie zdaje sobie sprawy... Ludziom to nic nie przeszkadza, dopóki micha pełna i dopóki to nie im się dzieje krzywda. Przecież fakt, że dziennie 20 tysięcy ludzi umiera z głodu, co 40 sekund ktoś odbiera sobie życie, a kilkadziesiąt milionów dzieci rocznie jest maltretowanych, nie wspominając o zwierzętach, które żyją tylko po to by walczyć o przeżycie, by przedłużyć ten cholerny termin wykonania wyroku, a więc śmierci to nieważne, przecież ,,to nie mój problem, bo dzisiaj schabowy smakował, to najważniejsze"

    #antynatalizm #bekazpodludzi #bekaznatalistow #efilizm #pieniadze
    pokaż całość

    •  

      @kotwica407: możesz się samorealizować, niestety to wszystko do czasu. Niebawem zobaczysz co to znaczy starość, co to znaczy nie mieć siły i odczuwać ból praktycznie każdej części ciała.
      Poza tym, na takich co mogą się realizować przypada określona liczba nieszczęśliwych, chorych, biednych i tych, którzy muszą pracować na dobrobyt dla bogatej Europy i Stanów Zjednoczonych.
      Wiesz, że w jednym z azjatyckich krajów, pracują niewolnicy, którzy wydobywają surowiec potrzebny do produkcji bodajże procesorów marki Apple (dokładnie nie pamiętam o jaką część do tych urządzeń chodzi)
      Czy to normalne? Ryzykować płodzenie kolejnych stworzeń, skoro zawsze będzie ktoś kto przegrywa w tej grze?
      Oczywiście to ryzyko istnieje tylko i wyłącznie z racji egoizmu dwójki nierozsądnych ludzi
      pokaż całość

    •  

      @fapowiczowski: a co los tych biedaków ma do tego? To jest ich los i co najwyżej oni mogliby myśleć o tym, że może jednak życie nie jest takie super. W ogóle nienaturalne pomysły i psychiczne problemy to domena ludzi z krajów wysoko rozwiniętych. Stąd też takie nurty jak antynatalizm albo większą liczba samobójstw w dobrze rozwiniętych państwach.

      Nie rozumiem konceptu przejmowania się czymś na co nie mam wpływu. Wykorzystywanie pracy niewolniczej występuje tak czy inaczej i naprawdę nie mam zielonego pojęcia dlaczego miałbym rezygnować z posiadania potomstwa bo komuś innemu na świecie jest źle i to do tego nie z mojej przyczyny.
      Antynatalisci nie potrafią przekazać żadnego argumentu, który by przemawiał za racjonalnością antynatalizmu. Odwoływanie się do emocji to dla mnie żaden argument.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Dużo bardziej narażeni na zmiany klimatu od mieszkańców Europy czy Ameryki Północnej są mieszkańcy najcieplejszych rejonów świata. Tam temperatura wzrastając jeszcze bardziej, uczyni te miejsca niezdatnymi do życia. Część mieszkających tam ludzi będzie po prostu umierać z upałów, część ucieknie na północ. To oznacza miliony imigrantów, którzy będą próbowali dostać się na tereny, na których da się po prostu żyć. Tak wielka migracja może być trudna do uregulowania, więc liczne konflikty, być może nawet zbrojne, są bardzo prawdopodobnym scenariuszem

    https://tech.wp.pl/koniec-swiata-coraz-blizej-11-tysiecy-naukowcow-mowi-o-niewyobrazalnym-cierpieniu-6443538800526977a

    Pisałem o tym już od dawna...

    Fakty przedstawiane przez naukowców, zapewne niszczą kolorowe wyobrażenia ludzi z tagów #dzieci #ciaza o idealnej przyszłości dla ich bombelków.
    Przykro mi, ale rzeczywistość wszystko zweryfikuje w sposób brutalny.

    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

    +: Kkk15, kruszon_ +14 innych
  •  

    Dyskutując z natalistami (a raczej próbując z nimi dyskutować) często natrafiamy na wyzwiska w naszą stronę i sugestie jakoby jesteśmy zwyczajnie głupi, skoro mamy czelność kwestionować "porządek" świata.

    Świeżym przypadkiem jest niejaki @Cauchemar7, który wprost sugeruje naszą niską inteligencję w tym oto komentarzu.

    Wy na serio (to nie jest puste wyzwisko) jesteście mało inteligentni

    Hmm, i kto to mówi. Popatrzmy...

    pokaż spoiler cytaty zaczerpnięte z całego wpisu


    ---

    Wolę żyć wiecznie

    Wyrażanie nadziei na "życie wieczne" dzięki rozmnożeniu się. Chyba nie trzeba komentować jak bardzo irracjonalne to jest. ✔

    XDDD Jakim sposobem nakłanianie do samobójstwa kogoś, kto przekonuje innych o jego zaletach, a sam tego nie robi jest czymś negatywnym?

    Nie dość, że namawianie do samobójstwa, chełpienie się tym, to jeszcze usprawiedliwianie sobie tego urojeniami, że jakoby antynataliści przekonują o jego zaletach. ✔

    Wybierz jedno
    a) życie jest czymś negatywnym
    b) doprowadzanie do czyjejś śmierci jest złe


    Nierozumienie, że zarówno życie, jak i śmierć, to coś złego. Niemożność pojęcia, iż życie prowadzi do śmierci. ✔

    A jak z wami rozmawiać inaczej niż wyzywając?

    Nieumiejętność prowadzenia rozmowy bez wyzwisk, do czego sam się z dumą przyznaje. ✔

    Ktoś kto jest z życia zadowolony nie będzie pisał "życie to wyłącznie cierpienie"

    Wymyślanie sobie "argumentów" poprzez przeinaczanie zdań tak, żeby pasowało. ✔

    uważacie siebie za elitę intelektualną która dzięki potędze swojej depresji przezwyciężyła podstawowy odruch

    Przeważająca większość ludzi woli żyć niż nie żyć (poza antynatalistami z depresją oczywiście XD)

    Bezpodstawne sugerowanie komuś depresji. Sprawianie wrażenia bagatelizowania jej i uważania ludzi pogrążonych w niej za gorszych. Pomijanie faktu, że jej (podobnie jak wielu innych niepotrzebnych chorób) istnienie samo w sobie jest dowodem na słuszność antynatalizmu. ✔

    Dlaczego nie bronisz się przed skutkami życia?

    Jeśli nie życie jest tak dobre, to dlaczego wy wszycy tak panicznie boicie się tej śmierci? Antynataliści to straszni hipokryci

    Boją się nie żyć, a jednocześnie wierzą, że nie żyć jest lepsze niż żyć

    Nierozróżnianie nieistnienia polegającego na nigdy nieurodzeniu się od nieistnienia spowodowanego śmiercią (i to do tego samobójczą, jak już starał się przekonywać pod tamtym wpisem). ✔

    Zmieni się to jak zmienicie poglądy

    Nierozumienie, że problem tkwi w tym, że temat powinności rozmnażania się to temat tabu i że pierwszym krokiem jest porzucenie pojmowania reprodukcji jako czegoś świętego, traktowania jej jako sacrum. ✔

    Spróbuję przez analogię:

    Faktycznie, nie opyla się zjeść czekoladę bo będziesz smutny, że jej już nie ma :(

    Masz taką sytuację. Jest przycisk, jeśli go naciśniesz, to jest 50% szans, że umrzesz, oraz 50% szans, że zostaniesz najbogatszym człowiekiem

    Pominięcie woli człowieka jest też wtedy, kiedy dzwonisz po karetkę dla nieprzytomnej osoby. Jest to wtedy coś złego? Przeważająca większość ludzi woli żyć niż nie żyć

    Stosowanie "analogii", które nie mają żadnego związku z omawianym tematem. Podawanie nic nieznaczących, irracjonalnych wręcz przykładów i porównań, które stoją na zupełnie innym poziomie wtajemniczenia niż rozważanie nad moralnością przywoływania ludzi do życia. ✔

    Zaproponuj mi jakieś doświadczenie naukowe, jakiś eksperyment, który potwierdzi albo zaprzeczy, że "nie urodzić się jest lepsze, niż się urodzić".

    Wymaganie "doświadczenia naukowego", a tym samym zapewne i dowodu naukowego do czegoś, co udowodnione jest samo przez się dzięki najprostszej logice. Domaganie się eksperymentu, podczas gdy ten już trwa od około 4 mld lat i dał już wiele wyczerpujących dowodów na to, że nie warto wrzucać w niego kolejne ofiary. ✔

    Dyskusja jest możliwa tylko wtedy, kiedy obie strony zakładają istnienie jakiejś prawdy, którą można w jakiś sposób potwierdzić, sprawdzić, którą to prawdą może nie być to, w co wierzą

    Samozaorywanie się, że jest się stroną, która tylko wierzy w jakiś tam górnolotny, subiektywny sens swojego istnienia, podczas gdy druga strona wprost zakłada istnienie obiektywnej prawdy, która została już potwierdzona (całość przeszłości i wnioski z niej płynące). ✔

    gdy cię nie ma nie odczuwasz bólu (neutralnie) nie odczuwasz przyjemności (neutralnie) - bilans wynosi 0. Gdy jesteś odczuwasz przyjemność (pozytyw) i odczuwasz ból (meh, może być) - bilans wynosi różne wartości dodatnie, w zależności od tego, jak wygląda twoje życie

    Niemożność zrozumienia argumentu asymetrii. Pojmowanie wszystkiego przez pryzmat już zaistniałej, tymczasowo szczęśliwej świadomości i wspomnień. ✔

    ---

    WNIOSEK

    Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że w takich przypadkach mamy do czynienia z typowo natalistycznymi, kompletnymi ignorantami, mającymi poważne problemy z rozumowaniem i myśleniem (przede wszystkim tym krytycznym), przekonanymi o swojej wspaniałości, nie mającymi przy tym choć krzty świadomości co do tego, jakiego syfu są temporalną częścią.

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: Trzeba wałkować do porzygania, bo nie umiemy zająć się porządnie istniejącymi ludzmi / dogadać się co do prawa do eutanazji itp., a zezwalamy (przez brak nagłaśniania problemu / edukowania innych) na produkcję nowych istnień.
      W robocie na około widzę jak ktoś umiera i zastępuje go następny pacjent żeby pokrzyczeć z bólu nawet i po 15 lat przykuty do łóżka.
      Antynataliści chcą ukrócić ten proceder u źródła, dla inteligentnego człowieka jest to najbardziej optymalne rozwiązanie - zapobiegnięcie problemu i nie zmarnowanie godzin świadomego życia na cierpienie albo próby "naprawy" nienaprawialnego (nie ma przyjemności która może to wynagrodzić).

      (na zdjęciu typowy słabo opłacony pracownik hospicjum)
      pokaż całość

      źródło: maxresdefault.jpg

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow
    Kogoś dziś rano dupa mocno zapiekła
    aż mi się nie zmieściło w memie xd

    źródło: mav.png

    +: Sopran, Kkk15 +68 innych
    •  

      W momencie zapaści ekonomicznej rodzina będzie najwyższą formą zorganizowania

      @Mav: wiadomo, bombelek będzie twoim opiekunem w razie Wu. Hehe. Z pewnością to dobre również dla niego, nie tylko dla ciebie co? XD

      Dyplom najlepszej uczelni technicznej w kraju na najlepszym wydziale elo.

      @Mav: szkole zawodową nie nazwałbym najlepszą uczelnią. Po twoim patusiarskim stylu wypowiedzi śmiem twierdzić, że nie jesteś człowiekiem, który cokolwiek byłby w stanie osiągnąć.
      Jedynie rzucasz inwektywami, bo ktoś podaje logiczne argumenty przeciwko natalizmowi, co tobie jest zdecydowanie nie na rękę z powodu o którym pisałem wyżej.
      pokaż całość

    •  

      @Mav:

      moim celem bylo wyviagniecie was na swiatlo dnia i sprawdzenie jakie niki sie burzą

      Zrób z siebie debila, tłumacz się trollowaniem
      Za każdym

    • więcej komentarzy (79)

  •  

    #efilizm #antynatalizm

    repost bez przekleństw + wesołe odleżyny

    źródło: New Caggenvas.jpg 18+

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @To_ja_moze_pozamiatam: Nie za bardzo widzę, żeby wszystko sprowadzało się do eutanazji. Antynatalizm moim zdaniem jest prewencją, jak wspomniał @Manumortis . Sam jestem za dostępem do eutanazji, bo to jest w ogóle jakieś kuriozum, że człowiek nie ma możliwości na takie spokojne wyjście.

      Czy się zabiję? Sama myśl o tym podkręca mi stres przez wewnętrzne mechanizmy obronne, ale kiedyś tak. Najlepiej w momencie przed odczuciem makabrycznych cierpień, np. w związku z ciężką chorobą. A na razie jest całkiem w porządku w życiu, akurat miałem trochę szczęścia i spróbuję też trochę dobrych rzeczy przekazać innym póki jest możliwość. pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Zobaczcie na zdjęcie, co to za żałosne, natalistyczne myślenie...
    ,,Ciesz się z tego co masz, bo zawsze mogło być gorzej" xD, okej. Mamy się cieszyć z tego, że żyjemy na świecie, który jest zły do tego stopnia, że choćbyśmy niewiadomo jak cierpieli, to niemal zawsze możemy wskazać palcem na kogoś kto ma jeszcze gorzej? Pier**le takie coś. Takie pocieszanie jest dobre dla ubogich intelektualnie.
    Taka gadanina, żeby docenić to co się ma, bo ktoś inny ma gorzej, jest dobra dla głupich małp, którym poprawia się na humor na myśl, że nawet jak mają w życiu nieciekawie, to zawsze znajdzie się ktoś, kto ma jeszcze gorzej. Na głupie małpy to działa, na ludzi obserwujących w sposób trzeźwy, cały ten pogardy godny świat już nie za bardzo.

    To jest fakt, że z takich postów tępe, ogolone małpy podświadomie czerpią przyjemność. W psychologii to ma swoją nazwę.
    Schadenfreude - przyjemność czerpana z cudzego nieszczęścia bądź niepowodzenia. Ci głupi ludzie nawet tego nie wiedzą, że współczując, jednocześnie odczuwają satysfakcję, że sami mają więcej szczęścia w życiu od tych chorych dzieci.
    ,, Cieszmy się, że żyjemy, bo nie jesteśmy tymi chorymi dziećmi z onkologii" równie dobrze taki mógłby być podpis do tego zdjęcia. To żałosne!

    Co do chorych dzieciaków, wiadomo, wszystkich jest szkoda, jest przykro i będzie... zawsze. Bo ludzkość nigdy nie zrozumie, że problemom lepiej zapobiegać, niż rozwiązywać.
    To rodzice podnoszą moralną odpowiedzialność za krzywdę tych dzieci, bo zdecydowali się je powołać na ten beznadziejny, okrutny, podły, niesprawiedliwy świat. Powinno im być za to wstyd!

    #dzieci #antynatalizm #efilizm #zdrowie #przemyslenia #niepopularnaopinia #bekaznatalistow #bekazpodludzi
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191107_124201.jpg

  •  

    Najlepszym argumentem za #efilizm i #antynatalizm jest kres i niepamięć każdego, cokolwiek by nie zrobił, czegokolwiek by nie osiągnął. Nie pamiętam jak nazywa się mój pradziadek ani prababka, co dopiero dalej. Jeśli myślisz że przedłużysz pamieć o sobie potomkiem, no to chyba nie.

    Na to nie ma kontrargumentu robaczki, wy ogolone małpy. Co by wam nie mówiły mądre księgi i kołcze, religie - nie ma celu dla waszego bytu, ani dla waszych dzieci i znaczycie tyle co mrówka. Dobrze widać wasze zakłamanie, jak zapala się wam czerwona lampka i psioczycie na życie dopiero wtedy, kiedy natrafiacie na choroby lub ktoś z bliskich spanie wam z rowerka. Wzajemne pocieszanie się i klepanie po ramieniu - "życie jest niesprawiedliwe, trzymaj się mirek" - wy hipokryci, potraficie to dopiero przyznać dopiero wtedy, kiedy coś wam pójdzie nie tak. pokaż całość

  •  

    Ostatnio dużo tu natalistów próbuję przekabacić jedyną słuszną prawdę. W pewnym momencie przestałam im już odpowiadać. Nic nie dotrze, jeśli ich narracja będzie brzmiała JA JA JA. Mój pusty dom, moja miłość do przelania. Plus można przeczytać tu takie głupoty na temat antynatalizmu że odechciewa się wchodzić w dyskusję. Przydałoby się najpierw dowiedzieć o czym mówimy, a potem otwierać posty w dedykowanym tagu, ale w sumie nie o tym chciałam pisać xd

    Czy wy wiecie co to znaczy śmierć głodowa krowy rozpłodowe? Czy tak trudno wam zrozumieć, że jest coś jeszcze na tym świecie oprócz waszego marzenia o stworzeniu domku? Ludzi jest 7 000 000 000: dużo za dużo, dużo cierpi. I nie ważne czy są w Azji Afryce czy Polszy: wasze potencjalne dzieci tak samo będą jadły, srały, produkowały zanieczyszczenie i korzystały z usług swoich rówieśników w Chinach czy Bangladeszu. Produkujecie nowe potrzeby i przykrywacie tą planetę kolejną warstwą gówna. I nie, nie dla waszych dzieci, bo w momencie decyzji nie ma żadnych waszych dzieci. Jest tylko wasza potrzeba zabawy w tatusia i mamusię. I jeszcze że robicie coś dla kogoś XD Świat nie potrzebuje waszych dzieci, wręcz przeciwnie, zanieczyszczacie ten świat. Wasze dzieci nie mają żadnych potrzeb zanim ich nie spłodzicie. Za to są setki milionów na które (skoro tak bardzo chcecie "nie żyć dla siebie" "dać komuś szansę" ) możecie przelać całość funduszy które poświęcilibyście na swojego kaszojada. Tylko wtedy nie będzie bucików, tetrzyków, placów zabaw ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ciekawe że ten wasz altruizm przestanie działać.
    I jeszcze to że macie dobre geny XD Bardzo pomogą przy niedotlenieniu czy milionie innych chorób, ale nie, wy przed wszystkim obronicie XD
    Dobra już nieważne

    Życie to cierpienie. To, że wy widzicie tylko swoją pełną michę nie znaczy że życie jest piękne. Żyjecie zasobami trzeciego świata (ja też) mimowolnie a jeszcze chcecie napędzać tą brutalną machinę rozmnażając się jak zające bo dzieci to cud. Nigdy nie byliście głodni. Głód to prawie najgorsze cierpienie, jedna z najbardziej okrutnych śmierci. Wiecie ile teraz osób głoduje? Wiecie że ta liczba rośnie z roku na rok? Bo trzeci świat rozmnaża się, dokładnie jak wy. Ale wy go eksploatujecie, wy nie pomagacie tym dzieciom które wcale się na ten świat nie prosiły, wy wypluwacie nowych ludzi do niepewnego świata. Dziś głód jest tam, a zagwarantujecie mi że za 10 czy 20 lat nie będzie go w Europie? Zresztą co za różnica? Osoby cierpiące na całym świecie są jakoś mniej realne niż ty?

    Rozmnażanie trzeba zatrzymać. Mówiąc, że życie jest piękne i piękne są chwile i trzeba się rozmnażać, mówicie że te 821 000 000 głodujących osób jest warte tego że spędzicie miły wieczór w kinie ze swoją drugą połówką.

    Przynajmniej pogódzcie się z tym: ani świat, ani nieistniejące dzieci nie potrzebują być tu sprowadzane. Potrzebujecie tego tylko wy i wasza zwierzęca natura. Macie gdzieś innych ludzi. Jesteście najgorszym typem egoisty. Po pierwsze nic im nie zapewnicie jak wam się wydaje, po drugie nie w tym rzecz. One nie potrzebują żeby im coś zapewnić.
    #antynatalizm #swiat #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: głod.png

  •  

    Odstaw prochy kryśka xD
    #pawlowicz #polityka #bekazpisu #4konserwy #neuropa #ekologia #antynatalizm #efilizm #bekazprawakow #urojeniaprawakoidalne #cotusieodpierdala #psychologia #psychiatria
    ZŁY Soros chce zniszczyć świat ale DOBRY Jarosław nas uratuje
    Nie wiedziałem że jest aż tak źle
    Więcej w odpowiedziach
    pokaż całość

    źródło: kryska 1.png

  •  

    Antynatalizm ze względu na tabu które przełamuje (świętość rodzicielstwa, macierzyństwa) jest koncepcją trudną do propagowania bo dla osób "niewtajemniczonych" stwierdzenie, które na pozór powinno być tak spokojnie przyjęte jak "lepiej ograniczyć konsumpcjonizm" czy "trzeba szanować wszystkich ludzi" wygląda na atak. Rodzicielstwo jest rzeczą na tyle świętą i nienaruszalną że wymazuje każdy grzech a jakakolwiek krytyka jest absolutnie niedopuszczalna.

    Dlaczego np. feminizm, mimo budzenia bardzo skrajnych emocji jest na świecie tak popularny, lub inaczej: jest tak popularnym tematem że niemal każdy wie co znaczy i w jakiś sposób potrafi się ustosunkować? Teraz to i tak, ale swego czasu emancypacja też łamała odwieczny porządek, była atakiem, była wyszydzana, zmuszała część osób do wyjścia ze strefy komfortu. Napotyka opór, ma dużo organizacji, ma dużo odłamów. A antynatalizm? Ile osób tak na prawdę o tym słyszało? Jak często można o tym podyskutować poważnie? Mam wrażenie że większość ludzi co o tym słyszała opowiada raczej w kategorii wiedzy ciekawej, ale bezużtecznej, jakimś wąskim gronie, niepoważnie, z uśmiechem na ustach, jak o jakimś klanie z Azji żyjącym według dziwnych zasad, czy o jakiejś sekcie w Pl albo skrajnym poglądzie filozoficznym. Ogólnie o jakichś ludziach gdzieś tam, mówiących jakieś dziwne rzeczy. Ciekawostka na wieczór.

    Kiedy słyszymy o feminiźmie (czy o czymś innym, to akurat pierwsze co mi przyszło do głowy) to zazwyczaj w kontekście własnego zdania na ten temat, słyszymy co to się dzieje, co myślę o tym co robią, czego się obawiam. Dlaczego to kocham czy dlaczego tego nienawidzę. Ogólnie poważna (powiedzmy) rozmowa o czymś realnym, o czymś co już jest i nas dotyczy.

    Dojście do takiego poziomu już byłoby dla antynatalizmu (czy efilizmu) sukcesem. Bez względu na to że ktoś byłby za a ktoś przeciw. Że pytanie o moralność prokreacji będzie odbierane jak pytanie o poglądy polityczne czy religijne.
    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: iniacz
    •  

      @nielegalny_imigrant:

      bo antynatalizm jest utopijną ideologią

      Rzeczywiście nierozmnożenie się tak bardzo utopijne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tak samo poważni ludzie nie dyskutują poważnie na temat anarchii

      Co to za porównanie w ogóle?

      Co z tego, skoro, skoro jest niemożliwa do realizacji w praktyce?

      Co jest niemożliwego we wstrzymaniu się od rozmnażania? Masz w sobie jakiś automat, który ci to uniemożliwia i który zmusza cię do bezwładnego zapładniania samic?

      skutkowałoby (...) powtórzeniem cyklu życia na nowo. Po milionach lat pojawiłby się nowy inteligentny gatunek, który odtwarzałby całe historyczne cierpienia ludzkości na nowo

      Szanse na taki scenariusz są praktycznie zerowe. A nawet jeśli, to wtedy każdy taki następny gatunek postąpi tak samo jak my. Aż do momentu, kiedy na Ziemi nie będzie już jakichkolwiek warunków do życia, co jest tylko kwestią czasu ¯\_(ツ)_/¯

      Kwestią czasu jest, kiedy ludzie będą mogli poprawić swoją jakość życia

      Bardziej przekonującą kwestią czasu jest ostateczny koniec ludzkości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Prawa natury są takie, że kiedy istnieją warunki fizyczne, to życie po prostu powstaje

      Spokojnie, niedługo tych warunków nie będzie :)

      istnienie życia jest czymś naturalnym, czymś, do czego w sposób automatyczny dąży wszechświat

      Co za bzdura :D

      Dlatego ludzie poważni nie traktują jej poważnie

      Masz rację, ludzie "poważni" tworzą kolejnych ludzi i ich problemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      i dlatego antynatalizm znajduje swoich amatorów głównie wśród frustratów życiowych, którzy projektują swoją niedolę na innych

      #urojenianatalistow

      Ta sytuacja, kiedy natalista nieświadomie używa argumentu za antynatalizmem... (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Wszyscy wspólnie czekamy aż i ty frustratem życiowym się staniesz. Nadejście momentu, od którego takie tymczasowe cwaniaczki, jak ty, będą przeklinały swoje pojawienie się na tym świecie, to tylko kwestia czasu.
      pokaż całość

      +: Sopran
    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Na pewnej wyspie istnieje tyrano-czarodziej, który przetrzymuje w piwnicach swoich niewolników. Każdy z niewolników ma inną piwnicę. Niektórzy mają w niej ładnie i czysto, inni żyją w śmierdzącym chlewie. Niektórzy dostają do jedzenia 3 pełnowartościowe posiłki dziennie, inni raz na kilka dni dostaną bochenek chleba i szklankę wody.
    Tak żyją sobie w tych piwnicach, jednak żaden z niewolników, nie może wyjść poza obszar swojej piwnicy. Są zmuszeni do przebywania w niej. Nie mają za grosz wolnej woli.
    Tak sobie żyją, dzień po dniu i każdego dnia o ich losie decyduje wspomniany wyżej tyran.
    Jednemu połamie nogę, drugiego mocno skaleczy w głowę a trzeciego wynagrodzi, przyniesie mu chipsy, PlayStation i panienkę na seksy. Sam decyduje czym obdaruje swoich niewolników danego dnia. To, że jednego dnia miałeś farta i byłeś tym niewolnikiem numer trzy, nic nie znaczy, bo wolą tyrano-czarodzieja, następnego dnia może być rzucenie na ciebie klątwy, typu rak kości lub rak prostaty, w końcu jest on władcą twojego losu i czarodziejem - on może wszystko.
    I tak sobie jego niewolnicy żyją nie mając pojęcia co przyniesie los. Ich los zależy od widzimisię czarodzieja, od loterii. Jeżeli któryś z nich wykrzyknąłby ,,ta loteria jest piękna, trzeba dostrzec pozytywy" to zapewne każdy natalista uznałby go za kompletnego świra. Szkoda tylko, że ci nataliści jeszcze nie zdążyli zauważyć, że sami są takimi ograniczonymi przez siłę wyższą niewolnikami, a tym tyrano-czarodziejem są wszelakie prawidła tego wszechświata, mówiąc krócej życie!

    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

    +: paaszczaktaxi, P.................................g +22 innych
  •  

    Tylko człowiek dopisuje sobie do wszystkiego ideologie. Ta ogolona małpa widzi wspaniałość w replikacji, chce czuć się wyjątkowa na tle innych gatunków. Kotka podczas życia narobi 40 kociąt i nie musi doszukiwać się w tym cudu, czegokolwiek. Zbyt wysoka świadomość zmusiła człowieka do wynajdywania najróżniejszych przyczyn, dla której on - "wyjątkowy władca Ziemi" - jest właśnie tu i teraz. Iluzja to mechanizm obronny i przybiera różne formy. Wiara w bóstwa, w życie po śmierci czy w ogóle odrzucenie śmierci - czyli śmierć jako proces który zdarza się wszystkim, poza mną.
    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

  •  

    Powołanie dziecka na świat zawsze jest zmuszeniem go do życia, jest uzależnieniem go od funkcji życiowych, jest bezrefleksyjnym wepchnięciem go na siłę do brudnej gry bez wcześniejszego ustalenia zasad. Zasad, które są brutalne. Zasad, których chcąc nie chcąc musisz przestrzegać, by uniknąć bólu. Całe życie ludzkie opiera się na wykonywaniu czynności, które pozwolą uniknąć cierpienia oraz na dostarczaniu tzw. hormonów szczęścia (złudnego, krótkotrwałego) do mózgu, po wykonaniu czynności sprzyjającej przeżyciu i przekazaniu ścierwa DNA dalej.
    ,,Ale ja zapewnie swojemu dziecku dobre życie. Mam dobrą pracę, męża/żonę własne mieszkanie, dobre geny, jestem zdrowa/zdrowy"
    Możesz mieć nawet miliard dolarów... Nie uchronisz swojego dziecka od chorób typu nowotworów, przemijania, śmierci, smutku po śmierci bliskich, możliwego kalectwa po wypadku samochodowym, możliwej depresji, zaburzeń psychicznych, samotności, poczucia pustki czy zmian klimatu - negatywnie wpływających na wszystkie żyjące istoty na tej planecie. Planecie wiecznych wojen, konfliktów, cierpień, bólów, głodu i smutku. Po trzeźwej ocenie otaczającej nas rzeczywistości, niemożna moim zdaniem dojść do optymistyczniejszych wniosków. Powtarzam trzeźwej!

    #antynatalizm #efilizm #filozofia #bekaznatalistow #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: Qj8uSPG_d-1.jpg

    +: vvertoi, Kkk15 +32 innych
    •  
      E.......L

      +1

      @PoncjuszPijak: Co to za bełkot? :D I nie dałes logicznego uzasadnienia tylko strawman 'empatii'

    •  

      a oni na ogół wolą przeżyć w trudnych warunkach niż bezboleśnie umrzeć

      @PoncjuszPijak: bo oni nie mają innego wyjścia, muszą robić wszystko by przeżyć. Zostali przyparci do muru, życie wraz ze wszystkimi jego mechanizmami zostało im narzucone! Prawie każdy człowiek chce przeżyć, śmierć dla każdej jednostki jest czymś złym, choć każdy w końcu jej doświadczy, co pokazuje marność rzeczywistości w jakiej przyszło nam bytować. Organizm będzie się bronił jak najdłużej by przy życiu utrzymać ciebie i mnie, ale to wszystko i tak koniec końców pójdzie na marne. Na końcu każdy przegrywa walkę. Myślisz, że człowiek ma wolną wolę? Możemy sobie ,,ot tak" wybrać czy chcemy dalej żyć, czy jednak popełniamy szybkiego samobója? Oczywiście, że nie. Nie mamy wolnej woli, mamy jedynie całą masę potrzeb, których spełnianie jest dla nas konieczne. Przez miliardy lat nie było na tym świecie ani ciebie ani mnie, ani miliardów innych zwierząt, był wieczny spokój. Narodziny zabijają spokój i wieczną błogość.

      Obiektywnie zaś ludzkość żyje coraz lepiej, coraz mniej ludzi głoduje, mniej jest wojen, lepiej radzimy sobie z chorobami

      Każdy zdrowo myślący osobnik, który jest w stanie poświęcić kilka chwil na znalezienie badań naukowców dotyczących zmian klimatu, szybko dojdzie do wniosku, że wojna na świecie, coraz większy głód jest tylko i wyłącznie kwestią czasu. ZASOBY, mówi ci to coś? Będzie ich coraz mniej. Coraz więcej imigrantów, coraz więcej paniki wśród rożnych społeczeństw, myślisz, że ziemska ,,sielanka" nie ma prawa zostać przerwana przez siłę wyższą? Jeśli tak, to jesteś naiwny. Jak Korwin.

      Wyjście jest zawsze.

      Jedź do Afryki i powiedz to tym kilkunastu tysiącom dziennie umierającym z głodu dzieciom.

      Co to znaczy "fatalny"? Dlaczego miałyby mieć fatalny wpływ dla człowieka ze strefy umiarkowanej, mającego możliwość zmieniania miejsca zamieszkania? Albo niekoniecznie dla niego. Co tak strasznego ma nas czekać?

      Fajnie tak wierzyć w to, iż globalne ocieplenie nie będzie miało żadnego wpływu na nasze życie za x czasu... Ja jakoś nie potrafię po zapoznaniu się z wieloma filmami i artykułami na ten temat.

      Stanem domyślnym jest istnienie świata. "Przegryw" może zakończyć swoje cierpienie, nie niszcząc przy tym świata. Z kolei zniszczenie świata zakończy szczęście "wygrywów". Lepiej więc, żeby przegrywy, które tego chcą, się usunęły niż żeby likwidować wszystko "bo nam jest źle". Ktoś tam wspomniał Korwina, dorzucę więc jeszcze jeden cytat "pięciu nieudaczników trzyma za skrzydła orła i nie pozwala mu wzlecieć". Psy ogrodnika, "ja nie mam, więc nikt nie powinien mieć". I poczucie wyższości, duma z własnej słabości.

      Jeżeli dożyjesz, to również wkrótce dołączysz do tej grupy ,,przegrywów" ,,słabych" ,,chorowitych"
      Starość jest bezlitosna. Wtedy zobaczysz czy tak łatwo jest ,,zakończyć swoje cierpienie" Człowiek jest naiwny z natury, łudzi się do końca, że coś się jednak polepszy.

      z tym że nawet ludzie chwilowo nieszczęśliwi mogą mieć wolę walki, przetrwania.

      ten dalej to samo... Dlaczego ci ludzie mają wolę walki o przetrwanie (tudzież przedłużenie wykonania wyroku jakim jest śmierć) ? Bo chcą? Hmmm raczej nie. ONI MUSZĄ! Życie jest przymusem.
      Cierpienie zwierząt ciebie nie obchodzi pisałeś. Dlaczego? Bo są mniej inteligentne od ludzi? Dlaczego o wartości danego stworzenia ma decydować jego inteligencja? Może by tak przyjąć inne kryteria? Niech decyduje czysta, naturalna siła fizyczna... i co wtedy? Miałbyś szansę z takim lwem lub słoniem? Prawda jest taka,że można przyjmować różne subiektywne kryteria oceny tego czy cierpieniem danej istoty możemy się przejmować czy też nie.
      Ale obiektywnie, zwierzę również posiada układ nerwowy a ty jako istota świadoma, powinieneś mieć w sobie choć trochę empatii w stosunku do istoty (czującej tak samo jak ty) która w tym momencie jest jedzona żywcem, przez osobnika usytuowanego wyżej w łańcuchu pokarmowym. I to nie jest wina zwierząt, tylko to jest wina całego chorego, błędnego, okrutnego systemu w którym przyszło nam żyć. To jest ten brutalny wszechświat!

      Nie zamieram umierać

      xDDD

      Nie można orzekać o stracie/zysku odnośnie do czegoś co nie istnieje.

      W pewnym sensie można, bo niezaistnienie u potencjalnej istoty wiążę się z zyskiem w postaci nie przeżywania bólu fizycznego i psychicznego. Jak się urodzi będzie go przeżywać na sto procent.

      > Weźcie się w garść i zróbcie coś ze swoim życiem zamiast pierdzielić te smuty raz po raz.

      nasze poglądy dotyczące życia, a jakość życia, które prowadzimy to dwie rózne rzeczy.
      Antynatalista czy efilista już się urodził, więc twoim zdaniem jaki on ma interes w propagowaniu antynatalizmu/efilizmu? Żadnego egoistycznego interesu w tym nie ma. To jest troska o przyszłe istoty, które w imię bezcelowości będą pożerane żywcem, będą traciły za życia swoich bliski, będą borykały się z różnymi problemami zdrowotnymi i na każdym kroku będzie zagrażać im niebezpieczeństwo.

      O, widzę jasnowidz się znalazł.

      Kolego, czemu boisz się wrzącej wody? Gdy ta ci się zagotuje w czajniku to robisz wszystko aby nie mieć z nią fizycznego kontaktu. Dlaczego? Przecież cierpienie pozwala się rozwinąć. Nie trzeba być jasnowidzem, aby rozumieć tak oczywiste rzeczy. Jednak ty masz tak małe pojęcie o życiu i rzeczywistości, że nawet nie wiesz tego, że każdego dnia podświadomie robisz rzeczy, które pozwolą ci uniknąć bólów wszelakiego rodzaju.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  
    E.......L

    +28

    #antynatalizm #efilizm #weganizm #bekaznatalistow #urojenianatalistow #ewolucja

    Kompletna loteria inaczej zwana "survival of the fittest" :)

    źródło: Capture.PNG

  •  

    Wersja pierwsza

    UWAGA DŁUGIE

    Dlaczego antynataliści nie mogą się po prostu zabić?

    Nigdy się nie narodzić to nie to samo, co umrzeć po jakimś czasie. Do czasu, w którym możemy podjąć decyzję o bezpiecznym samobójstwie (w niemal niemożliwej do osiągnięcia sytuacji, kiedy pozwalają nam na to środki, obojętność na otoczenie i psychika) możemy doświadczyć dużo i niekoniecznie stwierdzić że “było warto”.
    Kluczem do zrozumienia antynatalizmu czy efilizmu jest odróżnienie człowieka który już jest od tego, którego nie ma.

    Po pierwsze, należy pamiętać że antynatalizm nie jest niezadowoleniem ze swojego życia (antynatalista może być niezadowolony oczywiście, ale formalnie nie jest to warunek). Wielu antynatalistów prowadzi udane i satysfakcjonujące życie, a mimo to przypisują ujemną wartość narodzinom. Wynika to z kilku powodów.
    “Szczęśliwy” antynatalista zdaje sobie sprawę ze swojego uprzywilejowania względem osób bardziej cierpiących. “Szczęśliwy” antynatalista zdaje sobie sprawę z tego czym tak naprawdę jest uczucie szczęścia (ze strony biologicznej) ale nieodmawianie sobie przyjemności i ułatwień nie jest hipokryzją. “Szczęśliwy” antynatalista wie, że stosunek szczęścia do cierpienia także w jego życiu jest niekorzystny a przeciwne spostrzeżenia są wynikiem psychologicznych mechanizmów obronnych, ale dla pozornej przyjemności i spokoju (lub z jakichkolwiek innych powodów) pozwala im działać. Nie stawia równości między świadomością bezsensu a agresywnym odrzuceniem bezsensownych działań “dla zasady”.
    Przede wszystkim jednak życie może być warte kontynuowania, ale niewarte tworzenia. Można cieszyć się drobnymi przyjemnościami, można się realizować i w miarę sprawnie unikać zbędnego cierpienia, a mimo to uważać że ryzyko tworzenia życia nie jest tego warte. Jeśli jestem szczęśliwy to super, miałem fart. Ale wskutek decyzji moich rodziców o moim* poczęciu mógł się narodzić ktoś cierpiący. Albo ktoś zadający cierpienie. Jak może się też stać przy każdym kolejnym akcie stworzenia. Co więcej to, że ja jestem względnie szczęśliwy nie jest wygraną, tylko sytuacją neutralną. Przed moim stworzeniem nikogo nie było i nie można w żaden sposób mówić o potencjalnym człowieku. To nie jest loteria czy ryzyko które warto podjąć, bo nie ma żadnej nagrody, nie ma zwycięstwa. Nikt nic nie traci jak go nie podejmiesz. Nikt nie traci “poczucia smaku życia”, bo nie ma tego kogoś. (Dlaczego nie można mówić “gdy nie decyzujesz się na dziecko to nie pozwalasz mu żyć” nie będzie wyjaśniane tutaj). Argument logiczny taki jak “nie ma powodu by to robić, a są powody by nie” może istnieć nawet poza wszystkimi założeniami pesymistycznymi. Jeszcze raz: antynatalizm zajmuje się głównie momentem decyzji, powstaniem, a nie redukcją już żyjącej ludzkości.

    Antynatalista/efilista jest słabym człowiekiem, zwierzęciem, dokładnie w ten sam sposób co natalista. Cały nasz ewolucyjny mechanizm jest nastawiony na jedno: przetrwanie. Decyzja o podjęciu samobójstwa z biologicznego punktu widzenia jest sytuacją skrajnie patologiczną, bo jest to świadome wyjście przeciw najsilniejszemu mechanizmowi obronnemu który determinuje całe nasze życie i wszystkie nasze wybory. Większość ludzi popełniających samobójstwo musi się znaleźć w stanie niewyobrażalnego cierpienia i choroby aby być w stanie działać przeciwko swojej naturze.
    Decyzja o samobójstwie to batalia przeciw swoim instynktom, swojej świadomości i naturalnemu działaniu swojego organizmu. Nie można kogoś stygmatyzować ze względu na to że nie potrafi tego zrobić, bo jesteśmy “zrobieni” tak, żeby z samej definicji nie być w stanie dokonać tego kroku.

    Odebraniu sobie życia musi towarzyszyć naturalny strach. Około 40% prób samobójczych jest nieudanych. Wśród konsekwencji znajduje się na przykład kalectwo. Dochodzi do tego strach przed bólem i naturalny strach przed śmiercią. Osoba która twierdzi że życie nie ma sensu jak najbardziej może odczuwać strach, bo nie jest nieczułym robotem jak czasem niektórzy wystraszeni tym światopoglądem lubią sobie wmawiać. Boję się, po prostu.

    Antynatalizm, a zwłaszcza efilizm jest nastawiony na minimalizację cierpienia, a nie tworzenie nowego. Śmierć, a zwłaszcza samobójstwo bliskiej osoby uważa się za jedno z najtrudniejszych przeżyć psychicznych jakich doświadcza człowiek (w założeniu dobrego zdrowia psychicznego). Śmierć antynatalisty będzie ciosem dla jego otoczenia, a on, jako człowiek, stara się z całych sił zminimalizować cierpienia swoich bliskich. Zwłaszcza gdy jest w sytuacji niepatologicznej (tzn. gdy nie ma depresji i “nie cierpi”): jaki sens ma zabicie się “dla zasady”, “bo to logiczne”? Dlaczego dla własnego spokoju, dobra bliskich, albo nawet z lenistwa nie poddać się świadomie manipulacji swojego mózgu i po prostu zmagać się ile będzie trzeba z codziennością?

    Prawidłowym założeniem w tej każdym akapicie byłoby stwierdzenie że są różne motywacje i różne sposoby na rozumienie antynatalizmu i w sumie powinno się to odnosić do każdego podpunktu, ale uznam to za oczywiste i daruję sobie ciągłe pisanie “u niektórych” czy “nie każdy”. Dla kogoś szerzenie idei antynatalizmu może być zbędne i bezsensowne (wszak i tak to utopia, wszak i tak wszyscy umrzemy i cierpienie tych dzieci które oni spłodzą w końcu minie), ale wobec wysokiej wrażliwości wykształconej u niektórych można chcieć aby antynatalizm rósł w siłę, aby coraz więcej ludzi było świadomych, ku lepszemu światu. Wtedy nasuwa się oczywisty wniosek: martwy antynatalista nie może szerzyć antynatalizmu. A wobec niechęci do urodzeń a nie do kontynuowania życia, samobójstwo nie przynosi w tej materii korzyści.

    Można mnożyć przykłady które na pierwszy rzut oka wydają się banalne i niepoważne w stosunku do zarzutów, ale ich bezpodstawność jest tylko iluzją. Na przykład penalizacja czynów pomagających samobójcom. Jesteś prawnie zobowiązany ratować samobójcę, odciągać go od tego czynu, nie namawiać (w związku z czym radzę jednak przemyśleć swoje zachowaniem przed wyciągnięciem tej niby karty zasadzki “zabij się” xd).

    Jeszcze może jedno spostrzeżenie dlaczego zabić się to nie to samo co nigdy się nie urodzić. Mimo, iż można oczywiście dywagować nad sensem jednego i drugiego, nie można wciskać znaku równości osobie wypowiadającej jedno z tych stwierdzeń. Koszt życia, nawet osoby która popełniła samobójstwo, jest obarczony pracą innych osób, cierpieniem innych osób, cierpieniem a nawet życiem innych istot czujących. Żyjemy z pracy 3 świata, konsumujemy zasoby, produkujemy zanieczyszczenia. Eksploatujemy florę i faunę (w tym można wyszczególnić ludzi, ale w sumie po co?). Samobójstwo oczywiście zatrzyma eksploatację (w dużym uproszczeniu). To prawda, ale nie jest to żaden argument w momencie w którym dyskusja toczy się o antynataliźnie/efiliźmie. Bo one podają lepsze rozwiązania. Zresztą jeśli chcemy działać w jednej materii, pomagać w określony sposób, nie jesteśmy zobligowani to pomagania w jeszcze inny “jakoś bardziej” niż osoby które nie robią nic. Analogiczna (w pewnych granicach) sytuacja, gdy osoba która nie pomaga nikomu oskarża osobie pomagającej zwierzętom, że przecież jest mnóstwo cierpiących dzieci i jak ona śmie śmieć zajmować się najpierw zwierzętami. Jeśli wziąć pod uwagę ekologię, antynataliści proponują najlepsze rozwiązanie, a wy próbujecie ich oskarżać i zarzucać hipokryzję, że nie chcą zrobić kroku mniej skutecznego ale wymagającego dużo większego wysiłku i poświęcenia.

    Nie jest tu oczywiście wyjaśniona kwestia całego antynatalizmu czy efilizmu, a uważam, że jest ona w jakiś sposób potrzebna do zrozumienia tej kwestii. Niemniej nie mam ani wiedzy, ani umiejętności, ani miejsca, ani czasu do pisania o całym problemie. To jest tylko i wyłącznie moja, może trochę chaotyczna, odpowiedź na zarzut “zabij się”.

    *bo oczywiście nie planowali mnie. Planowali kogokolwiek kto będzie miał ich DNA i będzie dzidziusiem.

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: antyna.jpg

  •  
    E.......L

    +14

    #efilizm #antynatalizm #weganizm #mizantropia

    TheLordSatanX - Dlaczego jestem antynatalistą.

    Życie DNA jest całkowicie nieudanym projektem, tworzy wszystko, czego próbuje uniknąć, a następnie próbuje tego uniknąć.

    1. Po pierwsze, przede wszystkim i domyślnie, życie DNA stwarza wszelkie niedostatki, potrzeby i problemy.
    2. Jeśli uda Ci się je naprawić, wszystko, co możesz zrobić, to czekać na powrót tych uwarunkowań i spróbować je rozwiązać ponownie; nie możesz ich ostatecznie rozwiązać.
    3. Jednak kiedy ich nie rozwiążesz, poddaje Cię ono Bólowi, Trwałym Stratom, Szkodzie i Śmierci.

    Te koncepcyjne rozwidlenie zostało metaforycznie nazwane bogiem i szatanem, dobrem i złem, pozytywnym i negatywnym. Jednak w rzeczywistości jesteś ofiarą nieudanego eksperymentu, który absolutnie nie ma pojęcia, co robi. Domniemana „tajemnica” życia została odkryta i nie jest już tajemnicą. Przez cały czas za zasłoną była bezmyślna cząsteczka DNA. Ta trwająca 4 miliardy lat farsa dobiega końca. Żyjemy w samą porę, aby to zrozumieć. A prawie nikt nie dostrzega, jakie ma to znaczenie.

    Filozofia EFILizmu polega na rozpoznaniu, jakie ma to znaczenie. Następnie położeniu kresu oszustwom, które nasi przodkowie wygłosili, by radzić sobie z tym sadystycznym eksperymentem. Zlepek pustych stwierdzeń „w dobrym celu”. Niespójne, nieprawdopodobne, niezwykle niebezpieczne idee utopii technologicznej. I zawsze poszukiwana, ale ostatecznie daremna iluzja „funkcji” życia, którą błędnie zakładano, że posiada.

    Mózgi same w sobie są maszynami racjonalizacji napędzanymi przez uczucia i ego. Domyślnie, wszystkie mózgi są tylko faworyzującymi siebie narzędziami służące przekrętowi samolubnego genu. Zaprogramowane instynkty zasilały je i utrzymywały w biegu. A gdy próbujesz uciec od bólu, sam Twój mózg tworzy ten ból. Co znaczy, że ten sam mózg powoduje każdy ból i problem, a potem każe mózgowi reagować w desperacji, aby znalazł rozwiązanie na ten każdy ból i problem, który został stworzony przez mózg. To jest rzeczywistość tej psychotycznej funkcji zbiegu okoliczności, a także najbardziej sadystyczna forma uwięzienia, nawet teoretycznie możliwa.

    Życie DNA jest najbardziej samoniszczącą funkcją, jaka kiedykolwiek miała miejsce. Wszystko, co życie DNA, kiedykolwiek zrobiło to samozniszczenie. Tworzy kopie, aby walczyły o przetrwanie przeciwko własnym kopią, w konkurencji o przetrwanie, gdzie każda kopia umiera, łącznie z każdą przegraną i wygraną kopią. Życie DNA nie jest funkcją. Jest niewydolnością, która sama siebie utrzymuje. I nawet gdyby uczucia nie istniały, nadal byłoby to wszystko psychotycznie bezcelowe. Jednak jako fakt, że agoniczny i wielki horror został włożony do listy składników, wraz z komponentem braku bezpieczeństwa i braku sprawiedliwości na jej szczyt, są tacy, co nadal mają odwagę udawać, że warto to w ogóle zaczynać czy też kontynuować?

    I w przeciwieństwie do powszechnego, nieustającego błędnego przekonania co do ewolucji i DNA: Nawet DNA nie ma celu, nawet przetrwania.
    Przetrwanie najsilniejszych? Nie za bardzo.
    Przetrwanie tego, co przetrwa w tym, cokolwiek będzie miało miejsce, aż ostatecznie też zostanie zabite. Eksperyment życia DNA zostaje przy życiu przez przypadek i ginie przez przypadek. To jedyna zasada, jaką w sobie ma. Rozpatrz sam fakt, że ewolucja DNA często niszczy kreatury w tysiącach podczas jednego cyklu narodzin, aby tylko 1 z nich przetrwało z tej wielkiej rzezi, aby dotrwało do dojrzałości i powtarzało tę wielką rzeź. Tysiąc martwych, jeden niedobitek, który zostaje zabity potem.

    I tak sieje spustoszenie od ponad 500 milionów lat.
    I to wcale nie jest najgorsze.
    To także eksperyment, który:

    1. Nie tylko stworzył straszny ból i śmierć.
    2. Nie tylko stworzył istoty, które nakładają straszliwy ból i śmierć na inne stworzenia.
    Ale 3. Stworzył istoty, które nakładają straszny ból i śmierć na inne stworzenia, po nic innego jak tylko dla sadystycznej niepotrzebnej okrutnej satysfakcji.

    Zadaj sobie pytanie, jeśli to nie jest wystarczającym powodem, aby to zakończyć, co może być?

    Filozofia EFILizmu polega na porzuceniu wszelkich złudzeń co do życia DNA. Teraz wiemy już za dużo. Technologia staje się coraz bardziej niebezpieczna. Ludzie nie mają już wolnego czasu, aby kłamać, czy też łudzić się, że posiadają plan awaryjny, w razie gdy wszechświat wyśle ich życie na tysiące niemożliwych do złagodzenia, niemożliwych do uniknięcia, nierozwiązywalnych i absolutnych katastrof, które życie jest w stanie zaoferować. Złudzenia oparte na żrącej i trującej pułapce-idei, że życie DNA jest magiczną fontanną rozwoju, nadzwyczajnej korzyści czy też funkcji co ma cel.

    DNA jest przypadkową balistyczną maszyną śmierci splecioną przez chaos, która stworzyła każdą możliwą szkodę, nigdy się o nic nie troszczyła i nie ma żadnej ucieczki poza śmiercią i nie kończy się niczym.

    Czy pomimo tego wszystkiego nadal łudzisz się ideą utopii?
    Czy sądzisz, że pozytywne doświadczenia są w stanie cokolwiek z tego przezwyciężyć? I czy naprawdę uważasz, że masz jakąś teorię, którą jesteś gotowy poddać próbie, która uzasadni życie DNA?

    Jeśli tak to przejdź do następnej części i możesz być nieprzyjemnie, ale słusznie - zaskoczony.
    https://efilism.fandom.com
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: kruszon_, T......a +12 innych
    •  
      E.......L

      +9

      @kruszon_: Fajnie by było jakby przylecieli kosmici i robili ludziom to samo.

      Pojawili by się jacys kosmici, którzy mówili, że to spierdolone jest i należy temu zaprzestać i zostaliby wyzwani od przegrywow co nie ruchają, no i oczywiście byliby tacy kosmici, co by mówili że w tym wszystko jest cel i technologia dalej się rozwija transkosmityzm... No i oczywiście takie kosmity Jordan Petersony, że trzeba iść dalej i wytrzymywać grając w gry słowne nadając wszystkiemu magii... No i kosmici by mieli debaty na temat maltretowania ludzi i by próbowali pokazać jeden drugiego w złym świetle pytając się czy kosmici mają tę samą wartość co ludzie... I czy ludzie nie powinni być im wdzięczni bo odnieśli ewolucyjny sukces i jest ich 100 miliardów w kratkach( jest jeden taki tutaj co prowadził debatę i takie tanie chwyty stosował co do weganizmu LOL)... pokaż całość

  •  

    ,,Wśród stworzonych ludzi zawsze są jacyś cierpiący tak bardzo, że nie da się tego opisać. Fakt ten rozważany nie tylko przez Schopenhauera i tak zwanych pesymistów, powinien skłonić każdą gotową do podjęcia rozważań filozoficznych osobę do uważnego przyjrzenia się chociażby tylko dwudziestemu wiekowi. Jak dotąd nikomu nie udało się wykazać, że niewyobrażalne, a mimo to doświadczane przez istoty ludzkie niezliczoną ilość razy cierpienie, czy to w Auschwitz, czy gdziekolwiek i kiedykolwiek indziej, jest kompensowane przez przeszłe bądź przyszłe szczęście samych cierpiących lub kogokolwiek innego"
    Karim Akerma

    Ktoś płaci niewyobrażalną cenę tylko i wyłącznie z powodu egoistycznej zachcianki dwójki prymitywnych zwierząt. Na tym padole łez, zwanym Ziemią, są osoby chore, skrajnie wymęczone, które wymiotują 30 razy dziennie.
    Ale co tam, liczy się tylko i wyłącznie moja pełna micha
    Oto jeden z wielu przykładów cierpienia, którego egoistyczne bestie nie są sobie w stanie wyobrazić

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #bekazpodludzi #takaprawda #przemyslenia
    #filozofia
    pokaż całość

  •  

    Zrobiliście kolejnego z nas. Myśl o nowym człowieku pożarła wasze mózgi. Jesteście chwilowo sterowani instynktami bardziej niż reszta. Zrobiliście dokładnie wszystko to do czego was zaprojektowano. Ale nie będzie nagrody, tylko nowy wymiar chwilowej iluzji, że teraz będzie lżej. DNA nie poklepuje was za to po plecach. Nie wybawi od śmierci i zapomnienia. Zabije was wkrótce po torturach. Was i wasze owoce "miłości".
    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1570107433048.jpg

  •  

    Gdyby ból był tylko wymysłem antynatalizmu, środki przeciwbólowe nie sprzedawałyby się tak dobrze

    Kaja Szulczewska:

    Zacznijmy od definicji, bo wiele osób na pewno nie wie czym on jest sam w sobie. Antynatalizm to pogląd filozoficzny przypisujący narodzinom negatywną wartość. Brzmi dość dziwne, dla niektórych nawet podle i okrutnie, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni, że narodziny to coś, czym trzeba się cieszyć. W naszej kulturze akt narodzin jest uważany za coś wręcz świętego. Antynatalizm podważa tę kulturową wartość, nie robi tego jednak z powodu niechęci do samych dzieci (nie jest "dzieciofobią", jak postrzegają go niektórzy), a z powodu głębokiego filozoficznego przekonania, że tworzenie nowych istot nie jest wcale tak pozytywne, jak to się w zwyczaju przejęło uważać.
    Antynataliści i antynatalistki mają różne poglądy na ten temat. Nie jesteśmy wszyscy tacy sami, zastrzegam więc, że moje poglądy mogą nie odzwierciedlać poglądów innych. Dla mnie to złożone przekonanie wynikające z mojego systemu wartości. Uważam, że sprowadzając na ten świat nową istotę, wyposażoną w sprawny układ nerwowy, narażamy i skazujemy ją na odczuwanie bólu. Mówiąc ogólniej, na szeroko pojęte cierpienie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Nie neguję przy tym możliwości doświadczania przyjemnych rzeczy, te jednak nie są tak pewne jak ból, który jest koherentną częścią naszego istnienia.
    Jako antynatalistka nie chcę przyczyniać się do tworzenia nowych ludzi, ale rozszerzam to też na inne czujące istoty. W związku z tym np. nie rozmnażam psów, jestem przeciwna hodowli zwierząt itd. Mój antynatalizm wywodzi się z mojej międzygatunkowej empatii i umiejętności dostrzegania jak dużo cierpienia generuje nasz świat, zarówno względem ludzi, jak i innych zwierząt i żyjątek.


    Szczerze mówiąc spotkałam się z tym poglądem dość wcześnie, już jako nastolatka przeczuwałam, że jest coś nie tak z tym światem, skoro tylu ludzi głoduje, cierpi w wyniku działań wojennych, w wyniku okrutnych praktyk religijnych, a do tego masa dzieci nie ma domu i czeka na kochających rodziców. Tak się składa, że mieszkałam w niedalekiej odległości od domu dziecka, więc świadomość, że wiele dzieci czeka na dom była ze mną od małego.

    Nie mogłam zrozumieć dlaczego zamiast bezrefleksyjnie się rozmnażać, nie zajmiemy się najpierw potrzebującymi.Szybko zdałam sobie sprawę, że egoizm to dość uniwersalna cecha ludzka. Kiedy adoptowaliśmy psy ze schroniska zrozumiałam, że ludzie rodząc dzieci, czy kupując rasowe zwierzęta, wcale nie chcą miłości, jak deklarują, ale chcą zaspokoić swoje egoistyczne zachcianki. Sytuacja dzieci w domach dziecka i pękających w szwach schroniskach popchnęła mnie do tego, by dalej zgłębiać temat ludzkiego egoizmu i okrucieństwa. Okazało się wtedy, że na świecie jest głód, wojny, a biliony zwierząt rocznie są zabijane na pożywienie, którego de facto nie potrzebujemy. W rzeczywistości jesteśmy w stanie żywić się w dużo bardziej ekologiczny sposób, np. białkiem roślinnym. Przy tym wszystkim niszczymy też dziką naturę i całe ekosystemy, bo jako gatunek jesteśmy niezwykle inwazyjni.

    Alez to jest niesamowicie prawdziwe. Egoizm!

    #antynatalizm #efilizm #filozofia #przemyslenia #bekaznatalistow
    pokaż całość

    •  

      Nie jestem za wyginięciem gatunku ludzkiego, miałoby to dość samobójcze inklinacje

      No tutaj to palnęła głupotę. Tak samo dalej...

      Przy czym uważam, że dobrze zrobiłaby nam przerwa, ogólnoświatowa, dobrowolna przerwa w rozmnażaniu. Jakieś 10-15 lat bez nowych ludzi, a ten czas przeznaczyć na tworzenie nowych technologii i pomysłów, jak nas w mądry sposób wyżywić, nie niszcząc planety, która jest nam niezbędna do życia i jak nauczyć ludzi pozytywnych zachowań

      Jeśli wierzy, że taka przerwa cokolwiek by dała, to jest niewiele mniej naiwna od natalistów.
      pokaż całość

    •  

      @HAL__9000: zgadzam się z tobą w 100 procentach. Nie mniej jednak, dzięki takim artykułom do większej liczby osób dociera idea AN.

      +: Sopran
    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Czy poczucie szczęścia w naszym świecie jest kwestią umowną? Być może.
    Czy zależy ono od tego jaką przyjmiemy jego definicję? Być może.
    Według mnie (bez cienia wątpliwości) ono nie istnieje. Są tylko chwilowe zastrzyki hormonów szczęścia do mózgu.
    Dlaczego tak myślę? Dlatego, że nie ma życia bez zmartwień, problemów i chorób (kwestia czasu kiedy się pojawią)
    Czy po śmierci czeka nas nagroda za ziemską udrękę? Nie sądzę, bo nie ma żadnych dobrych przesłanek by tak sądzić.

    Można by było powiedzieć, że szczęście ziemskie istniałoby gdyby:
    - gdybyś miał/miała możliwość nie robić codziennie rzeczy na które nie masz ochoty
    - gdybyś miał pewność, że zdrowie pozwoli ci pracować, aż osiągniesz wiek emerytalny, żeby mieć co do gara włożyć
    - gdybyś miał pewność, że twoi rodzice na stare lata nie będą potrzebować twojej stałej opieki, abyś nie miał dylematu i późniejszych ewentualnych wyrzutów sumienia czy nie oddać ich do domu starców
    - gdybyś miał pewność, że sam nie będziesz potrzebował stałej opieki (pomijając prawidła starości, zawsze można doznać paraliżu w wypadku)
    - gdybyś miał pewność, że krótki czas przed śmiercią uda ci się uniknąć bólu - co raczej nie jest do końca możliwe. Nie tylko fizycznego, ale również psychicznego
    - gdybyś miał pewność, że w przyszłości nie spotka cię kalectwo, bieda, niedołężność, choroby (to ostatnie oczywiście i niestety jest niemożliwe, wnioski tutaj jakby nasuwają się same)

    Takowych dowodów znalazłoby się jeszcze wiele
    Mogę tak wymieniać jeszcze więcej. Dowodów na przerażające zło i bezsens istnienia jest mnóstwo.
    Tak na prawdę każdy z nas mógłby znaleźć po kilka takich przykładów z życia wziętych, które by poparły tezę, że życie jest złe a szczęście to tak naprawdę iluzja, mająca na celu zasłonić oczy nam - czyli niewolnikom wszechświata i chorych funkcji życiowych.
    Nie powinniśmy się godzić na dalsze pędzenie tej chorej, przeklętej machiny. Ta planeta jest piekłem, od tysięcy lat to trwa...

    #antynatalizm #efilizm #bekazkatoli #filozofia #wolnawola nie istnieje
    pokaż całość

  •  

    Nie ma czegoś takiego jak szczęście na tej planecie, są tylko mniejsze lub większe zastrzyki dopaminy do mózgu, po wykonaniu czynności sprzyjającej przeżyciu i przekazaniu DNA dalej.
    Człowiek i tak na końcu przegrywa, umierając. Śmierć najczęściej jest poprzedzona cierpieniem fizycznym i psychicznym. Organizm się broni a instynkt przetrwania nie dopuszcza do siebie myśli o tym,że ten absurd się skończy.

    Życie jest absurdem i wielkim złem.

    #antynatalizm #efilizm #niepopularnaopinia
    pokaż całość

    •  

      szczęście to wyłącznie kwestia umowna to raz.

      @sylwke3100:
      prawdziwym szczęściem byłoby
      - gdybyś miał możliwość nie robić codziennie rzeczy na które nie masz ochoty
      - gdybyś miał pewność, że zdrowie pozwoli ci pracować, aż osiągniesz wiek emerytalny, żeby mieć co do gara włożyć
      - gdybyś miał pewność, że twoi rodzice na stare lata nie będą potrzebować twojej stałej opieki, bo będziesz miał dylemat czy nie oddać ich do domu starców
      - gdybyś miał pewność, że krótki czas przed śmiercią uda ci się uniknąć bólu - co raczej nie jest do końca możliwe.
      Mogę tak wymieniać jeszcze więcej. Dowodów na przerażające zło i bezsens istnienia jest całe mnóstwo.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    takiego materiału o antynatalizmie to nie ma nawet na anglojęzycznym jutubie ( ͡° ͜ʖ ͡°) polecanko

    pokaż spoiler #ciekawostki #antynatalizm #takaprawda #efilizm #tworczoscwlasna

    źródło: youtube.com

  •  

    Nataliści pod wpisem, gdzie podkreśla się ból w życiu:
    -Warto jest cierpieć, bo dobra jest więcej.
    -Życie jest dobre, jeśli nie jesteś przerywem.
    -Ja zapewnię moim dzieciom dobre i godne życie
    -Dzisiaj biorę ślub, życie to taniec i śpiew!
    Również nataliści pod wpisem, gdzie ktoś umiera w męczarniach:
    -Zycie jest niesprawiedliwe, trzymaj się
    -Nie da się patrzeć na cierpienie bliskiej osoby, okropny okres w życiu
    -Jak ty sobie z tym radzisz, idź do psychologa
    -Życie jest okrutne
    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

  •  

    Zwykle internetowi napinacze, tak zwani przeciwnicy antynatalizmu podają argument, jakoby antynatalizm był nieuzasadniony, ponieważ większość ludzi cieszy się z tego, że żyje.
    Także wg ich logiki, należy chrzanić cierpiących, kalekich, pogrążonych w problemach i w smutku ludzi - liczy się szczęście ,,moje" tylko i wyłącznie.
    To jest typowy wrodzony ludzki egoizm, wynikający z ludzkiej natury. Swoją drogą wystarczy przestudiować jak działa nasza ,,kochana" Matka Natura by się przekonać do słuszności antynalizmu, o ile jest się człowiekiem sprawnie myślącym i posiadającym w sobie choć resztki empatii.

    Tym tak zwanym natalistom (tym szczęśliwym, choć szczęście na tej umierającej planecie jest tylko chwilowe) na rękę jest, że istnieje grupa ludzi nieszczęśliwych, jeżdżących na wózkach inwalidzkich, chorych na padaczkę, czy niewidomych. Gdyż myśląc o życiu tych nieszczęśników, banda tych egoistów w myślach pociesza się, że oni nie mają w życiu tak ciężko jak ci nieszczęśliwi, wtedy jest im łatwiej zaakceptować swoje własne życie i pogodzić się z życiowymi porażkami.
    Po prostu, radość z cudzego nieszczęścia jest naturalnym uczuciem na tym złym, podłym świecie.
    W #psychologia to się nazywa zjawisko Schadenfreude.

    Prymitywy niestety stanowią większość i nie potrafią (w przeciwieństwie do antynatalistów) wznieść się ponad prymitywne odczucia.
    Ciekawe czy nadal będą tacy szczęśliwi z tego, że żyją jak dopadnie ich starość, gdy wstając rano z łóżka nie będzie części ciała, która nie będzie bolała.
    Wtedy zrozumieją czym tak na prawdę jest... było ich życie. Epizodem częstego stresu, smutku, przygnębienia, problemów w pracy, w domu, zawodowych, zdrowotnych i chwilami szczęścia, które tak na prawdę nie mają żadnego znaczenia.
    Bo życie jak w tej piosence jest francą, wróblicą, cwaniarą. Życie to skurwiel a dla natury cierpienie jej ,,dzieci" ma wartość zerową.
    Istnienie na świecie w którym smakuje nam mięso innych żywych, czujących stworzeń według mnie jest karą. Tylko za co ta kara ku**a mać???

    https://youtu.be/Kfzhew4Ubz8

    #antynatalizm #efilizm #bekaznatalistow #urojenianatalistow
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @nowywinternetach: nie zmienisz nic. Twój pomysł to próba gaszenia pożaru szklanka wody i jest to pożar który sam zrobiłeś bo zmarzły ci palce. Dlaczego nie przestaniemy robić dzieci tylko nie zajmiemy się miliardami cierpiących już teraz? Bo my chcemy mieć dzieci, bo dzieci są słodkie, wywołują hormony, nie będę się nudzić, bo chce mieć kochający domek. Ludzie mają głęboko w pizdzie wszystkich ludzi wokół siebie co udowadniają rodząc więcej dzieci na ten przeludniony świat zamiast przekazać tę pieniądze na kogoś już cierpiącego. Ale wtedy ich prymitywna natura nie będzie zaspokojona.( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (67)

  •  

    Pytanie: jakie najczęściej zarzuty antynataliści są zmuszeni odpierać? Które są najpowszechniejsze, może któreś zmusiły was do głębszego zastanowienia? A które wręcz przeciwnie?

    Proponuję abyśmy zebrali w jednym miejscu najważniejsze pytania zadawane przez natalistów. Później będzie łatwiej się do tego odnosić, postaram się to potem zredagować w jednolitą listę pytań, być może jakoś posegregowane.

    Przy okazji chcę pokazać pewną liczbę na którą się dzisiaj natknęłam. Wiem, że liczby do których lekką ręką dopisujemy zera nigdy nie zrobią takiego wrażenia jak konkretna historia, ale może warto zaznaczać że ludzie cierpiący to nie jest żaden margines błędu który można pominąć dla szczęścia większości.

    Milion dwieście tysięcy to liczba

    pokaż spoiler Damskich i męskich prostytutek


    pokaż spoiler Przymusowych


    pokaż spoiler W samych Indiach


    pokaż spoiler Aha, są tu policzone tylko dzieci

    #antynatalizm #bekaznatalistow #efilizm
    pokaż całość

    źródło: indie.png

  •  

    jeśli powiesz, że gwałt zbiorowy jest zły i to, że kilka osób odnosi z tego korzyść a tylko jedna stratę nie ma znaczenia to jesteś nazywany normalnym i zdrowo myślącym człowiekiem

    jeśli tę samą zasadę zastosujesz do życia jako całości, tzn. płodzenie dzieci jest złe bo będą nieszczęśliwe i to, że kilka jednak będzie zadowolona ze swojego życia nie ma znaczenia jeśli inne spłodzone dzieci nie będą to jesteś nazywany przegrywem, spierdonem, antynatalistycznym zjebem, debilem, głupkiem, kretynem, brzydalem itd itd ad infinitum

    to się ładnie nazywa niekonsekwencja drodzy nataliści

    pokaż spoiler inb4 dlaczego sie nie zabijesz jak ci sie nie podoba?

    #antynatalizm #efilizm
    pokaż całość

  •  

    Może spróbujmy pociągnąć dalej pomysł o ile pamiętam @cyjanek_potasu
    Mimo że bardzo podoba mi się ulotka z reddita udostępniona tu niedawno przez @fapowiczowski , nadal w użyciu jest niewystarczająca wobec potrzeb. Odpowiedzi na niektóre pytania są po prostu za krótkie. Nada się jako właśnie wstęp i wprowadzenie, ale wobec natalistów zaplątanych na tagu potrzebujemy na większość zarzutów z bingo jak najobszerniejszej odpowiedzi, a najlepiej kilku, w zależności od potrzeb dyskusji. Nie stawiam tutaj zachęty do antynatalizowania całego wykopu, ale wobec kilku pomocy łatwiej będzie kończyć niepotrzebne dyskusje, co zaoszczędzi mnóstwo czasu. Ponadto sama często daję ponieść się emocjom i moje odpowiedzi nie są tak merytoryczne jakbym chciała. Z kolejnych plusów myślę że pozytywnie wpłynie to na aktywność na tagu, jak i wywoła w końcu dyskusję między osobami utażsamiającymi się z tagiem, a nie tylko kłótnie na linii: użytkownicy tagu vs zaplątany, agresywny natalista.
    Żeby nie było tylko NIECH KTOŚ ze swojej strony mogę zaproponować zrobienie listy do wołania oraz trochę organizacji. Wedle waszego uznania i zainteresowania mogę też spróbować zrobić jakiś dysk lub blog, na którym będą zamieszczone gotowe treści i linki. Wiadomo że nikt nie cierpi na nadmiar czasu, ale przecież nie mamy żadnego dedlajnu. Myślę, że nawet rozpoczęcie i aktywność raz na jakiś czas będzie ciekawym doświadczeniem i być może po dłuższym czasie przyniesie jakiś efekt. Bardzo proszę zainteresowane osoby o głos w dyskusji.

    Wołam jeszcze @Werdandi @Bazarnia i @kruszon_ bo wyrazili zainteresowaniem pod wspomnianym postem

    Ahoj ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #antynatalizm #bekaznatalistow #efilizm
    pokaż całość

    •  

      @Neil_Edwin_Michael: tagi tag to bardzie w stylu antynatalistów

    •  

      @Neil_Edwin_Michael: Satba to atencjusz, nie zwracajcie na niego uwagi tylko od razu czarna lista. Zdarzają się dyskusje na wysokim poziomie z drugą stroną, a on po prostu nie wnosi nic do rozmowy i jest słaby.
      @MPXD Sugestie z mojej strony - żeby to nie było zbyt skomplikowane, proponują trzymać się daleko od formy długich wywodów filozoficznych. Popieram opcję Q&A - to rozwiązuje sporo problemów, pytania i zarzuty są ciągle te same. Powtarzające się pytanie/zarzut - odpowiedź. ("filozofia przegrywów" - odpowiedź z przykładem, "czemu się nie zabijesz?" - i tak dalej i tak dalej...
      Jestem prymitywny/językowo czyli mniej więcej na poziomie kolegi z mojego avataru, ale myślę że powyższe rozwiązanie poza tym co proponujecie (jako dodatek) nie jest głupim pomysłem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Tysiące lat przerażenia
    Tysiące lat trwania i niszczenia
    Tysiące lat ślepej wiary
    Tysiące lat nagrody i kary


    Tysiące lat to trwa niezmiennie
    Tysiące lat to samo brzemię


    TAM NIC NIE MA
    TA PLANETA JEST NASZA
    GWIAZDY MILCZĄ
    A KOSMOS NIE WYBACZA
    TAM NIC NIE MA
    TA PLANETA JEST NASZA
    GWIAZDY MILCZĄ
    A KOSMOS NIE PRZEPRASZA


    Przez tyle wieków do głów ładowano
    Największy spisek jaki znano
    Autonomiczna wola istnienia
    Imperatyw gatunku przedłużenia


    Przez tyle wieków to trwa niezmiennie
    Oszustwo powtarzane jest bezwiednie


    #antynatalizm #efilizm #muzyka #kelthuz
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    T......a

    +18

    Analagia do rozmnażania, organizow i calego procesu ewolucji jest jak moj najebany stary probojacy zrobic o 21 nalesniki cos sie uda usmażyć ale wyjda same dziurawe i przypalone
    #efilizm #antynatalizm #samobojstwo

    źródło: owowowow.png

  •  
    E.......L

    +44

    #efilizm #antynatalizm

    Oops ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: image.png

    +: T......a, scouserpl +42 innych
    •  
      E.......L

      +21

      @TopBusta: jestem jednym z Was

      Dorastałem, chodziłem do przedszkola, do zerówki, do 1-3, potem 4-6, gimnazjum, liceum, zdawanie matury, dostanie się na studia i ich kończenie.

      Wiem co to oglądanie zachodu, wschodu słońca, chodzenie po górach, chodzenie po wiejskich równinach, patrzenie na morzę czy jeziora/morze i szalone niebo, czy spędzanie czasu w miejskiej dżungli.

      Domówki we dwóch czy też w więcej osób, imprezy w plenerze, nagle spotykanie osoby której nie widziałeś parę lat, dobre spędzanie wieczoru, czy imprezy w baro-klubach.

      Jakieś tam zwycięstwa ego, eureki, naprawy własnych negatywnych stanów typu wyleczenie się z jakieś kontuzji, złego stanu psychicznego.

      Dostanie pracy i masa pozytywnych komplementów, również w grach online, itp.

      Wiem co to zjedzenie dobrego posiłku, poprawa nastroju innych, danie dobrej rady.

      Wiem co to przyjemny stan psychiczny: Ala rozmowa z kimś, odpowiedni nastrój piosenka.

      Wiem co to posiadanie dziewczyny spanie razem, budzenie się w nocy i szeptanie do siebie miłych słów

      Wiem co to odwiedzenie schorowanych starych dziadków, odstawienie znajomych na nogi, nakarmienie schorowanego zwierzęcia...

      Itd/itp

      Glownej rzeczy co nie wiem co to zrobienie własnego dziecka, i nawet nie chcę wiedzieć...

      Widziałem masę negatywnym stanów, złych opowieści, martwe zwłoki, schorowanych ludzi, dewiacje seksualne, głosy ptaków przez przynajmniej 12h nad moim jak mój kot zezarl ich dzieci, jedna wielka masakra...

      Negatywy >> pozytywy

      Złe jablka są bardziej trujące niż dobre jabłka są czyste.
      pokaż całość

      +: T......a, fapowiczowski +19 innych
    •  
      T......a

      +19

      @EfilismPL: Te wszystkie przyjemne rzeczy o ktorych napisales tez maja dla mnie zbyt wysoka cene. Nie warte sa mojego dyskomfortu i cierpienia którego doswiadczylem w drodze po nie, mimo ze urodzilem sie w bardzo przystepnych warunkach ekonomicznych.
      Chwilowe podniesienie poziomu serotoniny bo spelnilem jedna z wysoko punktowanych czynności dla przetrwania, by za chwile mogla wrocic do normalnego poziomu i tak do wyczerpania sil witalnych pokaż całość

      +: E.......L, efilista +17 innych
    • więcej komentarzy (4)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #efilizm

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów