•  

    43/100

    Dzień dzisiejszy stoi pod znakiem świetnego występu Arkadiusza Milika w Lidze Mistrzów. Hattrick przeciwko Genkowi to nie byle co, nawet jeżeli belgijska drużyna była zdecydowanie najsłabsza w grupie. Porażka Napoli mogłaby oznaczać spadek na trzecie miejsce w grupie oraz grę w Lidze Europy na wiosnę, ale już po pół godzinie gry wiadomo było, że los ten spotka albo Liverpool, albo RB Salzburg - Arkadiuszo bramkami w 3', 26' oraz 38' minucie własnonożnie wprowadził wicemistrzów Włoch do fazy pucharowej LM. Taki występ Polaka to bardzo dobry znak po urazach z tego sezonu, oby zdrowie trzymało się go jak najmocniej, bo może to być ważne ogniwo naszej kadry na Euro 2020.

    Był jednak czas, w którym o Miliku raczej nie myślano w kategoriach aż tak optymistycznych. Jego pierwszy sezon w Ekstraklasie nie był usłany różami. Grając w Górniku Zabrze pod skrzydłami wówczas przyszłego selekcjonera reprezentacji Polski. W zabrzańskiej talii Adama Nawałki Milik był raczej podstawowym rezerwowym - nie zagrał w zaledwie sześciu spotkaniach, ale tylko dwa spędził na murawie od pierwszego do ostatniego gwizdka. Jednak nawet od tych rezerwowych wymaga się bramek, a u Arkadiusza było ciężko o liczby w tej kategorii. Długo pozostawał bez jakiejkolwiek bramki, asystę zaliczył tylko jedną - w swoim debiucie w najwyższej klasie rozgrywkowej jego podanie wykorzystał Paweł Olkowski.

    Ten brak liczb w ofensywie nie zraził jednak Nawałki, i choć często po kolejnych nieudanych zagraniach z ławki słychać było kolejne fakeny, Milik cieszył się zaufaniem trenera. To zaufanie zaczął spłacać w Prima Aprilis, kiedy to w pięć minut Arek ustalił wynik spotkania z Koroną Kielce. Z karnego w minucie 34, po podaniu legendarnego Aleksandra Kwieka w minucie 38, Górnik u siebie pokonał Scyzorów 2-0. Do końca sezonu 2011/12 Milik strzelił jeszcze dwukrotnie, za każdym razem ustalając wynik - najpierw była to bramka honorowa przeciwko Jagiellonii w Białymstoku, potem gol potwierdzający domową wygraną Zabrzan z Wisłą Kraków.

    Pierwsza runda w sezonie 2012/13 okazała się być ostatnią w Ekstraklasie dla Arka Milika. Była ona znacznie bardziej udana niż całe poprzednie rozgrywki, gdyż już po 7 kolejkach strzelił 5 goli. Został wtedy wybrany ligowym piłkarzem sierpnia, zaś w październiku zadebiutował w seniorskiej kadrze, powołany przez Waldemara Fornalika w miejsce Marka Saganowskiego. Pierwszą bramkę w reprezentacji zdobył dwa miesiące później, w sparingowym spotkaniu przeciwko Macedonii, zaś w zimowym okienku transferowym Milik zmienił Zabrze na Leverkusen za około 2,5 miliona euro.

    I tylko byłoby miło, gdyby jego pożegnanie z Ekstraklasą przebiegło w milszych okolicznościach, gdyż chociaż strzelił on w tym meczu bramkę, tak jednak z ligowych boisk zniknął po czerwonej kartce w meczu z Wisłą Kraków po brutalnym faulu, po czym dodatkowo dostał jeszcze dwa mecze zawieszenia od Komisji Ligi. A ponieważ była to przedostatnia kolejka przed zimową przerwą, Milik po ewentualnym powrocie do Ekstraklasy powinien odsłużyć tę karę.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    42/100

    Wracamy do znanych kibiców polskich klubów. Tak, była taka seria ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Skończyliśmy na Rakowie Częstochowa, patrzymy więc na kolejne kluby i mamy tam Śląsk Wrocław.

    Ostatnio drużyna Śląska mocno zawiodła swoich kibiców i przegrała 0-3 z Legią. Oby jednak nie zniechęciło to znanych i lubianych do przychodzenia na stadion.

    Wśród nich mamy cały przekrój społeczeństwa. Komików Tadeusza Drozdę i Michała Paszczyka, członków kabaretu Neonówka, aktorów Michała Chorosińskiego, Rafała Kwietniewskiego czy Adama Cywkę, ale też np. profesor Alicję Chybicką, polską lekarkę i senatorkę z ramienia KO.

    Jak więc widać Śląsk ma trochę znanych kibiców, zwłaszcza w branży rozrywkowej. Może dlatego, że przez ostatnich kilka lat był to klub, który raczej dostarczał swoim kibicom więcej negatywnych emocji, a jakoś równowaga we wszechświecie musi być zachowana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler A i tak najbardziej znanym kibicem Śląska jest ten, który prowadzi konto Ultras Silesia na FB.


    Kolejną drużyną będzie niedawny zgodowicz Śląska, czyli Wisła Kraków. Jako jeden z najstarszych klubów w Polsce miała ona wielu słynnych kibiców w historii swojego istnienia, ma ich również dzisiaj.

    Żeby wymienić tylko tych najbardziej znanych to będą to m.in. Agnieszka Radwańska, Andrzej Sikorowski, Zbigniew Preisner, Jan Nowicki, Marcin Daniec (i regularnie chodzi na mecze!), Jerzy Fedorowicz, Jarosław Gowin, no i chyba najbardziej rozpoznawalny z nich wszystkich, najbardziej serdeczny, wybitny kucharz i gawędziarz yyy ROBERT MAKŁOWICZ.

    Chociaż fakt faktem, ten wielki Polak przyznał, że dobrze życzy również Cracovii.
    Ale to nie szkodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

    •  

      ROBERT MAKŁOWICZ

      @Bartoni: tak średnio, bym powiedział:

      2011:

      Jestem nietypowy. Nie dam się wpisać w rywalizację między tymi dwoma drużynami. Kibicuję obu. Jak miałem lat piętnaście, to chodziłem na Wisłę. Cracovia grała wtedy w niższych ligach. Mój syn potem grał w Cracovii, to chodziłem na ulicę Kałuży. Grał w juniorach. Bronił. Życzę powodzenia jednym i drugim. Wisła niech zdobędzie mistrzostwo, a Cracovia utrzyma się w lidze.

      Swego czasu zadeklarował się ugotować coś na lodowisku Cracovii, do czego chyba nie doszło ostatecznie.

      Wiśle kibicują obaj Stuhrowie.
      pokaż całość

      źródło: youtube.com

      +: Bartoni
  •  

    41/100

    Nieuchronnie zbliza się przerwa zimowa :/

    Póki co wciąż jednak gra nasza Ekstraklasunia, a dziś za nami całkiem emocjonujący dzień.
    Do obiadu Cracovia pokonała Raków Częstochowa. Zadziałał plan Michała Probierza, który zmęczył Raków graniem dogrywki w środku tygodnia w meczu Pucharu Polski i dziś wypunktował drużynę Marka Papszuna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Cracovia wygrała 3-0 i przez chwilę była liderem.

    Przez chwilę, bo w kolejnym meczu Pogoń Szczecin pokonała mistrza Polski 1-0. Mecz bez większej historii, Pogoń wygrała pewnie (powinna wyżej!), a Piast popełniał kompromitujące go błędy w obronie. W ataku nie było lepiej, 3 mecz z rzędu w Ekstraklasie bez strzelonej bramki i najlepsza polska drużyna po tej kolejce jest dopiero na 7 miejscu.

    Na sam koniec mieliśmy mecz kolejki, crème de la crème dzisiejszego dnia. Lider przed tą kolejką mierzył się z mającą mistrzowskie ambicje Legią Warszawa. Już na samym początku spotkania Śląsk mógł wygrywać 1-0, ale Robert Pich nie wykorzystał rzutu karnego. Wręcz wydaje się, że Legia została r o z s i e r d z o n a tym rzutem karnym i rozbiła swojego rywala 3-0.
    Śląsk zagrał słabiutko, a wygrana Legii była całkowicie zasłużona. Świetnie grali Karbownik, czy Luqinhas, a kibice Legii mają już chyba troszkę lepszą opinię o Aleksandarze Vukoviciu niż na początku sezonu.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    40/100

    Z powodu wczorajszej pezetpeenowskiej gali, wczorajsza okejka skupiła się na wyborze jedenastki stulecia naszej reprezentacji. Moje typy pokryły się w 5/11 z wyróżnionymi, brak Szarmacha to skandal. Temat ten jednak sprawił, że mamy aż dwa dni ekstraklasowego grania do nadrobienia. No to jedziemy!

    W pierwszym meczu 18 kolejki Ekstraklasy Arka wybroniła jednobramkowe prowadzenie do samego końca wyjazdowego spotkania z Koroną. Scyzory pokazały się z niezłej strony, zdecydowanie przeważali w tym spotkaniu, ale niestety w piłce nie wygrywa się ilością strzałów, a tym ile z tych strzałów zatrzepocze w siatce. Niestety, wystawiając na boisko Uroša Đuranovicia, trener Smyła zminimalizował szansę na jakąkolwiek zdobycz bramkową niemal do zera. Mecz o sześć punktów między dwoma kandydatami do spadku dał wiele powietrza gdynianom.

    Tego powietrza zaczyna brakować w Krakowie. Wisła ostatni mecz wygrała w sierpniu - od tamtej pory 10 porażek i remis w lidze oraz odpadnięcie z Pucharu Polski w Stargardzie (który to od 1 stycznia 2016 nie jest Stargardem Szczecińskim). Wydawało się, że ta zła passa odmieni się w meczu z Górnikiem Zabrze. Dobry początek, prowadzenie przez niemal całą pierwszą połowę (i sporą część drugiej)... ale w tym meczu zmiany sprawiły, że Wisła wysychała, a Górnik wyjeżdżał na powierzchnię. Niektórzy mogą wspominać również o kontrowersyjnych decyzjach sędziowskich, ale powiedzmy sobie szczerze - Wisła po zejściu Brożka oraz Błaszczykowskiego straciła wszelkie atuty i poddała się intuicji Marcina Brosza. Dla Górnika, podobnie jak dla Arki, była to bardzo ważna wygrana.

    Coraz więcej pisze się o zmianie trenera w Białymstoku, i po dzisiejszym spotkaniu głosy takie stają się głośniejsze i zasadniejsze. Po odejściu Michała Probierza do Cracovii wydawało się, że Ireneusz Mamrot jest dobrym kandydatem do objęcia ówczesnego wicemistrza Polski, gdyż przez 7 lat prowadzenia Chrobrego wywalczył on dwa awanse i stworzył solidną pierwszoligową drużynę. Pierwszy sezon potwierdził te wydawania, gdyż Jaga obroniła drugie miejsce w lidze, ale podczas gdy kluby takie jak Cracovia czy Pogoń rozwijają się, Jagiellonia stoi w miejscu, a nawet można zaryzykować stwierdzenie, że zaczyna się cofać. W meczu z przeciętnym w tym sezonie Zagłębiem Jaga nie pokazała żadnych atutów, i trzy punkty zasłużenie zostały zapakowane w lubiński autokar. Zasłużenie, choć wybór lepszej drużyny w tym spotkaniu jest jak druga tura wyborów prezydenckich - wygrał ten, kto był mniej słaby.

    Lech dosyć pewnie pokonał ŁKS. Dla Kolejorza to było trzecie zwycięstwo z rzędu, i o ile zdecydowanie za wcześnie jest na stwierdzenie takich faktów, tak wydaje mi się ze poznaniacy mogą solidnie zamieszać w czołówce. Wydaje się, że jest to najbardziej nieprzewidywalna drużyna w lidze ze względu na brak dłuższych serii danych wyników, ale jest wręcz przeciwnie! W meczach z drużynami które aktualnie są przed Lechem udało się im ugrać tylko punkt, z kolei Zagłębie jest jedynym niżej notowanym klubem ze zgarniętym kompletem punktów. W takim wypadku ŁKS nie mógł zrobić wiele, jak tylko przyjechać, dostać dwie bramki i pojechać.

    Ostatni dzisiejszy mecz stał pod znakiem Flávio Paixão. Portugalczyk niedawno wyprzedził Miroslava Radovicia w klasyfikacji najlepszych zagranicznych strzelców Ekstraklasy, natomiast w swoim 150. występie w barwach Lechii zdobył obydwie bramki, dzięki czemu jest pierwszym obcokrajowcem, który w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce strzelił co najmniej 70 bramek. Na ten dorobek złożyło się 24 goli dla Śląska Wrocław oraz 47 dla gdańskiego klubu. Trzeba też powiedzieć, że Flávio w ostatnich tygodniach złapał świetną formę - wliczając spotkanie Pucharu Polski przeciwko Zagłębiu Lubin, strzelił on 6 bramek w ostatnich 4 występach, w tym wykorzystując dwa rzuty karne. W bardzo ciasnej czołówce ligi trzy punkty zdobyte z Wisłą Płock pozwoliły Lwom Północy na zajęcie piątego miejsca ze stratą trzech punktów do liderującego Śląska.

    A teraz, dzieciaczki, do spania, bo jutro do rosołu Raków będzie chciał wziąć rewanż na Cracovii za porażkę w rzutach karnych w najnudniejszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski. Dobranoc ᶘᵒᴥᵒᶅ

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    39/100

    Jesteśmy świeżo po zaprezentowaniu przez Rudego Pana jedenastki stulecia PZPN, składającej się z najwybitniejszych polskich piłkarzy według głosujących. Oczywiście, każdy z nich może pochwalić się wybitnymi ekstraklasowymi osiągnięciami, w innym przypadku, nie trafiliby do tego zestawienia. W niniejszym wpisie postaram się pokrótce te osiągnięcia wypisać.

    * Józef Młynarczyk – dwa mistrzostwa Polski w barwach Widzewa Łódź (1981, 1982).
    * Antoni Szymanowski – mistrz Polski z Wisłą Kraków (1978).
    * Jerzy Gorgoń – dwa mistrzostwa Polski z Górnikiem Zabrze (1971, 1972) plus… Puchar Ekstraklasy. A raczej Puchar Ligi Polskiej, bo taką nazwę miało ówcześnie to prestiżowe trofeum (1978). Do kompletu można dodać pięć zdobytych Pucharów Polski (1968–1972).
    * Władysław Żmuda – trzy mistrzostwa Polski. Jedno ze Śląskiem Wrocław (1977), dwa z Widzewem (1981, 1982). Dodatkowo Puchar Polski ze Śląskiem w 1976 roku.
    * Łukasz Piszczek – mistrzostwo Polski w 2007 roku, będąc wypożyczonym z Herthy Berlin do Zagłębia Lubin.
    * Zbigniew Boniek – dwa mistrzostwa Polski w barwach Widzewa (1981, 1982).
    * Kazimierz Deyna – dwa mistrzostwa Polski (1969, 1970) i Puchar Polski (1973) z Legią Warszawa.
    * Henryk Kasperczak – dwa mistrzostwa Polski w barwach Stali Mielec (1973 i 1976), dodatkowo, już jako trener, trzy mistrzostwa Polski (2003–2005) i dwa Puchary Polski (2002, 2003), prowadząc Wisłę Kraków.
    * Włodzimierz Lubański – siedem (!) mistrzostw Polski (1963, 1964, 1965, 1966, 1967, 1971, 1972), sześć Pucharów Polski (1965, 1968, 1969, 1970, 1971, 1972) i cztery tytuły króla strzelców (1966–1969). Wszystko to, reprezentując Górnika Zabrze.
    * Robert Lewandowski – mistrz Polski i król strzelców z 2010 roku, dodatkowo Puchar Polski (2009), grając w Lechu Poznań.
    * Grzegorz Lato – dwa mistrzostwa Polski (1973, 1976) i dwa tytuły króla strzelców (1973, 1975), broniąc barw Stali Mielec.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: itsokay.jpg

    •  

      @ZenonZawodowiec: Józef Kałuża:

      Uchodzi za jednego z najlepszych polskich graczy lat 20. XX wieku, nazywany "legendą polskiej piłki". W całej swojej karierze rozegrał łącznie 454 spotkania, wliczając towarzyskie, uzyskując 476 goli (nie wykonywał rzutów karnych ani wolnych). Przez niemal cały ten okres związany był z Cracovią.

      Mistrz Polski sezonu 1921 i król strzelców tych rozgrywek, reprezentant Krakowa i Polski, olimpijczyk z Paryża (1924), kapitan związkowy PZPN, pod którego wodzą polska drużyna zajęła w 1936 czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Berlinie, a w 1938 po raz pierwszy w historii awansowała na mistrzostwa świata.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Kałuża
      pokaż całość

      źródło: bi.im-g.pl

  •  

    Jutro wraca Ekstraklasa!

    Dziś za to zagrano ostatnie mecze 1/8 finału Pucharu Polski.

    I rację miał @6REY1MISTERIO9 który pod wczorajszą okejką napisał, że Błękitni Stargard nie przypomną swoją grą sezonu, w którym doszli do półfinału Pucharu Polski. Stal Mielec pokonała swoich rywali 2-1. Błękitni jednak wciąż mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Mimo, że od rywali dzieli ich 1 klasa rozgrywkowa (a niedługo być może nawet dwie) to nie wyglądali gorzej od bardziej utytułowanego rywala. Ostatecznie jednak nie wystarczyło umiejętności, czy też doświadczenia by przekuć okazje strzeleckie na bramki. Tym samym Stal Mielec zagra w swoim pierwszym ćwierćfinale Pucharu Polski od sezonu 1994/95. Gratulacje! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    W drugim półfinale mieliśmy starcie dwóch pierwszoligowców. Już z gąską witał się Stomil Olsztyn, ale w doliczonym czasie gry bramkę dla Miedzi Legnica zdobył 20-letni Patryk Makuch. Doszło do dogrywki, która również nie przyniosła rozstrzygnięcia. Karne obie drużyny strzelały w kratkę, ale ostatnią jedenastkę w spektakularny sposób zmarnował Waldemar Gancarczyk. Kibice i piłkarze Stomilu na pewno wracają z tego meczu z poczuciem ogromnego niedosytu.

    Ostatnie spotkanie to był prawdziwy klasyk, mecz dla koneserów, ponad 120 minut bezbramkowego pojedynku Cracovii z Rakowem Częstochowa. A najlepsze, że w ten weekend czeka nas powtórka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Jednak rozgrywki pucharowe charakteryzują się tym, że nie mogą do kolejnej rundy awansować dwie drużyny, które grały mecz ze sobą, a więc rzuty karne przyniosły nam w końcu rozstrzygnięcie.
    Cracovia pokazała w nich, że jednak umie strzelać bramki :o. Wprawdzie potrzebuje do tego czystego strzału z 11 metrów, ale to wciąż lepiej niż drużyna Marka Papszuna, która wykorzystała tylko 1 z 3 jedenastek.

    Tym samym drużyny, które zagrają w ćwierćfinale Pucharu Polski to:
    Piast Gliwice
    Legia Warszawa
    Lech Poznań
    Lechia Gdańsk
    GKS Tychy
    Stal Mielec
    Miedź Legnica
    Cracovia

    Faworytów do wygrania widać głównie w pierwszej czwórce ćwierćfinalistów, ale więcej będziemy wiedzieć 12 grudnia po godzinie 12, kiedy to za pomocą rąk sekretarza generalnego PZPN-u zakręcą się gorące kulki z nazwami wymienionych drużyn.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    Kolejny dzień z Pucharem Polski za nami.

    Pierwszy mecz rozegrano dzisiaj we wczesnych godzinach popołudniowych. Po wyniku może wydawać się, że zwycięstwo Lecha było spokojne, ale nic bardziej mylnego. Drugoligowiec miał swoje okazje i Lecha wielokrotnie ratowało szczęście lub van der Hart. Ostatecznie poznaniacy wygrali 2-0, a uwaga większości kibiców i dziennikarzy skupia się nie na samym Kolejorzu, a na murawie, która według wielu zagrażała dzisiaj zdrowiu zawodników.

    Kolejny mecz graliśmy w Gdańsku i co to było za spotkanie. Emocje od 25 do 90 minuty. 5 goli, fantastyczny comeback Lechii Gdańsk i naprawdę frajerska postawa Zagłębia Lubin. Wydaje się, że najbardziej na formę lubinian zadziałało zejście kapitana Lubomira Guldana, bo do przerwy bardzo mocny blok defensywny zachowywał się jak banda dzieci we mgle. Dla Lechii jest to 3 zwycięstwo z rzędu. Dla Piotra Stokowca - przełamanie słabej passy z Zagłębiem Lubin i jego pierwsza wygrana ze swoim byłym klubem od kiedy trenuje Lechię. Lubinianie mają przed sobą kilkugodzinną podróż, którą mogą poświęcić na rozwiązywanie krzyżówek bądź rozprawy filozoficzne poświęcone niebezpieczeństwom związanym z dwubramkowym prowadzeniem.

    Ostatni mecz dzisiejszego dnia grał beniaminek Ektraklasy. Nie będzie ŁKS-u w ćwierćfinale Pucharu Polski, bo odpadł z pierwszoligowym GKS-em Tychy. Trener łodzian zarotował składem, ale był to smutny występ najlepszego łódzkiego klubu. Porażka 0-2 na pewno trochę pogorszyła humory po niedawnej wygranej z Cracovią, a tyszanie spuentowali tym zwycięstwem całkiem dobrą rundę.

    A co nas czeka jutro?

    Błękitni Stargard będą chcieli przypomnieć sobie stare dobre czasy i spróbują przejść przez marzecącą o Ekstraklasie Stal Mielec. Ten mecz już o 12:15.

    Potem czeka nas mecz pierwszoligowców z Olsztyna i Legnicy. Stomil rozgrywa naprawdę dobry sezon, w którym powinien się spokojnie utrzymać. Miedź Legnica walczy o powrót do Ekstraklasy. Dla obu drużyn Puchar Polski jest raczej tylko czymś ekstra, ale wydaje się, że bardziej zadowoloeni z awansu do kolejnej rundy byliby olsztynianie.

    Na sam koniec zmierzy się Cracovia (która ostatnio gra dość nieprzyjemny dla oka futbol, ale efektywny) z Rakowem Częstochowa. Zdecydowanym faworytem wydaje się być drużyna Cracovii, jeszcze podrażniona niedawną porażką z innym beniaminkiem. Jeżeli Probierz nie zamiesza za mocno w wyjściowym składzie to jego zespół powinien awansować bez problemów.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    Rozbrat z Ekstraklasą trwa niby do piątku, ale już dzisiaj mieliśmy jej przedsmak.
    Wróciły rozgrywki Pucharu Polski, dzisiaj odbyły się tylko 2 mecze, ale już jutro i w czwartek będziemy mieli po 3 spotkania.
    PZPN postanowił strasznie wymęczyć Legię Warszawa i kazał jej zagrać dzisiaj dwa mecze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W pierwszym meczu grały rezerwy Legii, które zostały lekko wzmocnione zawodnikami z 1 składu. Choć nie wiem czy można to tak nazwać, pensję wprawdzie Ivan Obradović ma jedną z najwyższych w lidze, ale dotychczas był zawsze kontuzjowany przez co nie doczekał się jeszcze debiutu w Ekstaklasie. Szczytem jego podatności na kontuzje była sytuacja, do której doszło gdy musiał wyjechać do Hiszpanii, by udzielić zeznań w sprawie możliwego ustawiania meczów w tym kraju. Z sali sądowej wrócił z kontuzją pleców...

    Drużyna mimo tego, że została wzmocniona tak dobrym zawodnikiem nie dała rady Piastowi Gliwice, a 2 gole strzelił znany i lubiany Gerard Badia. Tym samym witamy Piasta w ćwierćfinale, gratulacje :D

    W drugim meczu grała już pierwsza drużyna Legii. W tym spotkaniu również padły 2 bramki, ale tym razem strzelali je Legioniści. Po bramce strzelili Valerian Gvilia oraz Jose Kante i Legia bez większego stresu również melduje się w ćwierćfinale. Niestety dla Górnika Łęczna, ale Lubelszczyzna dziś nie będzie wdzięczna.

    A co nas czeka jutro? Lech Poznań będzie próbował udowodnić, że wraca na dobre tory w spotkaniu wyjazdowym ze Stalą. Drużyna ze Stalowej Woli obecnie jest w gruoie spadkowej drugiej ligi. Przynajmniej na papierze Lech jest faworytem.

    3 zwycięstwo z rzędu może odnieść jutro Lechia Gdańsk. Lechiści zagrają pierwszy mecz w PP u siebie od blisko 6 lat. Rywalem gdańszczan będzie lubińskie Zagłębie, które ostatnio gra mocno w kratkę. Zawodnicy, którym warto się przyjrzeć? W Zagłębiu na pewno będą to dwa Bartosze, Slisz i Białek. Żadnemu z nich nie można zarzucić, że nie ma jajek. Pierwszy stanowi o sile środka pola Zagłębia, a drugi zaliczył naprawdę mocne wejście do Ekstraklasy.

    Na sam koniec dnia ekstraklasowy beniaminek z Łodzi będzie chciał udowodnić, że choć może nie zawsze dojeżdża poziomem do Ekstraklasy tak od drużyn, z którymi mierzył się w zeszłym sezonie jest dużo lepszy. ŁKS zagra na wyjeździe z GKS-em Tychy. Kibice łódzkiej drużyny na pewno będą z zainteresowaniem i ręką na sercu obserwować występ Janka Sobocińskiego. Ostatnio udało się ŁKS-owi wygrać i zachować czyste konto mimo tego, że ten młody obrońca grał przez 90 minut. Tylko tak dalej!

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    Już po Ekstraklasie, więc można znowu wrócić do pisania o znanych kibicach ekstraklasowych klubów ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    ŁKS Łódź w końcu wrócił do Ekstraklasy! A wraz z nim wrócili kibice (którzy jeśli chodzi o % zapełnienia stadionu wykręcają jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą, frekwencję w Ekstraklasie), a wśród kibiców ŁKS-u znajdzie się parę znajomych twarzy. Marcin Gortat, czyli do tegorocznych Mistrzostw Świata tak naprawdę jedyny polski koszykarz, który był rozpoznawalny przez więcej ludzi niż tylko fanów kosza. Pierwszy Polak, który wygrał finał konferencji NBA! Całkiem fajny kibic, choć kibice naszej koszykówki różnie odbierają Marcina.

    Do fanów ŁKS-u należą też:
    - Bartosz Kurek, gwiazda polskiej kadry w siatkówkę, mistrz świata i Europy.
    - O.S.T.R. czyli jeden z najlepszych i najbardziej znanych polskich raperów.
    - Michał "Misiek" Koterski, to ten aktor co podszywa się pod Roberta
    - Michał Wiśniewski z Ich Troje

    Piast Gliwice pod względem kibicowskim jest drużyną podobną do Korony Kielce. Tj. był zbyt słaby, zepchnięty na margines (nawet w swoim mieście) i przez to nie ma zbyt wielu kibiców. Tym mniejsza więc szansa na to, że wśród tych, którzy są będą jacyś znani.

    Wydawałoby się, że w odwrotnej sytuacji jest Pogoń Szczecin. Największy klub w regionie, w promieniu 200 kilometrów nie ma większego. A znani kibice? Brak. A przynajmniej nie ma takich, którzy pojawialiby się na meczach lub przyznawali do kibicowania Pogoni w wwyiadach. Może wynika to z tego, że Szczecin jest dość odległym miastem i jak ktoś z niego wyjeżdża to już nie wraca? Nie wiem, ale wiem, że znanych kibiców Pogoni nie znalazłem co mnie zaskoczyło.

    Ostatnim klubem, który weźmiemy dziś na tapet jest Raków Częstochowa. Już we wcześniejszym wpisie o Legii Warszawa wspominałem, że za kibica Rakowa uznaje się Muniek Staszczyk. I niestety znów, poza znalezieniem informacji o tym, że jakiś kibic Rakowa próbuje rozkręcić fanklub tego klubu w Sydney nie udało mi się znaleźć więcej informacji o sławach kibicujących Rakowowi :(

    Częstochowianie, szczecinianie i gliwiczanie. Weźcie przekonajcie jakichś znanych ludzie ze swoich miast do chodzenia na stadion xD

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    34/100
    Koniec 17 kolejki. Eh, już tylko 3 tygodnie z Ekstraklasą i jedenz Pucharem Polsi i rozstaniemy się na długie miesiące.

    A fajna to była kolejka. O piątkowych meczach już pisał @ZenonZawodowiec to odsyłam do jego wpisu.
    Z dobrej strony pokazały się przede wszystkim drużyny walczące o spadek. Arka Gdynia wydarła remis Pogoni Szczecin. Raków Częstochowa pokonał faworyzowaną Jagiellonię, a która wydaje się stać w miejscu już od jakiegoś czasu. No i ŁKS pokonał Cracovię. Jedynie Korona Kielce i Wisła Kraków nie sprostały zadaniu, ale Korona miała najtrudniejsze, a Wisła już od dłuższego czasu kompletnie sobie nie radzi.

    Liderem po tej kolejce został Śląsk Wrocław, który miał trochę szczęścia w meczu z Piastem, ale jednak rozbił gliwiczan aż 3-0 na wyjeździe. Zobaczymy, czy na tym fotelu lidera Śląsk posiedzi trochę dłużej. Za tydzień gra bardzo ważny mecz z Legią Warszawa, która jest bezpośrednim kandydatem do objęcia tej pozycji. Jeżeli wrocławianie wygrają to nie będą musieli oglądać się za siebie. Jeżeli zremisują to ich oczy będą zwrócone na rozkopany stadion w Szczecinie gdzie Pogoń spróbuje wygrać z Piastem.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    33/100
    Jeszcze trochę poczekamy na kolejne wpisy o znanych kibicach. A dlaczego? A dlatego, że dziś są Andrzejki. Oczywiście wyniki w Ekstraklasie są zbyt nieprzewidywalne nawet dla najlepszych wróżbitów więc tego nie będziemy próbować zgadywać, ale możemy przyjrzeć się najbardziej znanemu, związanemu z polską piłką Andrzejowi.

    Andrzejowi Strejlauowi.

    No nie można było tego wpisu zrobić o innej osobie. Nestor polskiej piłki. Mimo blisko 80 lat na karku jest wybitnie sprawny umysłowo, a swoim komentarzem umila nam, zwykłym śmiertelnikom, którzy są niegodni słuchać jego kwiecistej mowy, kolejne mecze polskiej Ekstraklasy. Człowiek, który w polskiej piłce widział wszystko, a historię futbolu jako takiego zna jak mało kto. Niby jest stary i niedługo umrze (#pdk), a jednak wciąż znajduje w sobie siłę by nas zachwycać.

    Andrzej Strejlau urodził się w 1940 roku w Warszawie. Od dziecka wykazywał się sportową wszechstronnością. Poza tym, że grał w piłkę nożną na pozycji napastnika (1 mecz w Ekstraklasie w barwach Gwardii) to był też reprezentantem Polski w piłce ręcznej.

    Szybko zrezygnował z kariery piłkarskiej, bo nie miał jeszcze nawet 30 lat. Był asystentem Kazimierza Górskiego, a następnie Jacka Gmocha (z którym do dziś jest skonfliktowany). Walczył z korupcją w czasach gdy jeden mecz mógł być sprzedany kilka razy. Walczył z alkoholem w szatniach w czasach, w których piłkarze do baru wychodzili przed meczem, po meczu, a niektórzy nawet w trakcie meczu. Uczył grać w piłkę zawodników islandzkich i greckich w czasach, w których te kraje z piłką miały niewiele wspólnego, a polska myśl szkoleniowa nie była wyrażeniem prześmiewczym.

    Następnie sam był selekcjonerem aż przez 4 lata. Niestety bez większych sukcesów choć trzeba pamiętać, że warunki, w których pracował nie były najlepsze. Reprezentacja służyła PZPN-owi jako maszynka do zarabiania pieniędzy, w dodatku dość słabych.

    Po przygodzie z kadrą prowadził jeszcze Zagłębie Lubin, a następnie dorobił sobie do emerytury w lidze chińskiej.

    Gdyby Pan Andrzej Strejlau chciał poprowadzić kiedyś do boju reprezentację Polski złożoną z samych Andrzejów to też by było możliwe:

    Dawno niewidziane 3-3-4 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Woźniak - Sikorski - Zygmunt - Rewilak - Buncol - Lesiak - Pałasz - Niedzielan - Iwan - Szarmach - Juskowiak

    Koniec wpisu andrzejkowego. Do zobaczenia jutro.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    32/100

    Piątek, piąteczek, piątunio, więc dzisiejsza okejka dosyć późno. Nie ma jednak tego złego, co by nie wyszło na dobre – możemy polecieć z małym podsumowaniem dzisiejszych spotkań w ramach siedemnastej kolejki Ekstraklasy.

    Weekend zaczęliśmy od meczu w Lubinie, gdzie miejscowe Zagłębie podjęło Górnika Zabrze i trzeba powiedzieć wprost, że było to starcie gołej dupy z batem. Choć Zagłębie, gdy spojrzy się za firankę, nie prezentuje dobrej formy – pożegnanie się z pracą dyrektora sportowego, coraz bardziej krystalizujące się pogłoski o odejściach kluczowych piłkarzy – sportowo wyglądało dziś świetnie. W środku pola Górnik został całkowicie zdominowany, Igor Angulo, któremu umiejętności nie można odmówić, był odcięty od podań, co skończyło się zaledwie jednym strzałem Zabrzan oddanym w całym meczu. Najbardziej na boisku wyróżniał się osiemnastolatek o znajomo brzmiącym nazwisku. Bartosz Białek, dopiero wchodzący do pierwszego składu Zagłębia, dziś udowodnił, że zasługuje na stałe miejsce w jedenastce Miedziowych. Gol i wykreowana akcja, po której padła bramka Bohara, a także ogólnie dobra gra przez całe spotkanie pozwala z czystym sumieniem uznać go za MVP tego meczu. Skończyło się 2:0, czyli wynikiem, który pozwala lubinianom na śmielsze spoglądanie na pierwszą ósemkę, a zabrzanom, cóż, udowodnili, że nie zamierzają się tak łatwo wypisać z gry o spadek.

    Identycznym rezultatem zakończył się drugi mecz, w którym Wisła Płock u siebie przegrała z Lechem Poznań. To spotkanie było swoistym sprawdzianem dla obu klubów. Płock miał do udowodnienia, że pozycja w tabeli, którą zajmują, nie jest sprawą tymczasową. Poznianiacy, którzy przez pierwszą rundę przebrnęli z, delikatnie mówiąc, zmiennym szczęściem, mieli być przetestowani, czy dobre wyniki z ostatnich kolejek, a zwłaszcza wygrana z Piastem Gliwice 3:0, to nie przypadek, a maszyna rzeczywiście ruszyła. Tym razem, sprawdził się drugi scenariusz. Lech na spokojnie kontrolował mecz, zwłaszcza po zdobyciu w 32 minucie bramki przez Tymoteusza Puchacza, którą podsumował swoją świetną formę w tym sezonie, i to niezależnie od tego, na jakiej pozycji na boisku się znajduje. Reszta meczu minęła pod znakiem niwelowania ataków Wisły w zarodku, która nie mogła przebić się przez eksperymentalną w składzie osobowym obronę Lecha. Ostatecznie, w doliczonym czasie gry wynik podwyższył Christian Gytkjaer, po akcji rozpoczętej od świetnego zagrania świetnie grającego nogami van der Harta, przetestowanego kilka minut wcześniej przez Furmana strzałem z dystansu.

    Mimo kiepskiego wyniku, kibice Wisły Płock powinni uważać dzisiejszy dzień za udany. Przed meczem zostały ostatecznie przyklepane dokumenty w sprawie wybudowania w Płocku nowego stadionu. Po latach śmieszków z obiektu Wisły, na którym ponoć piździ mocniej niż w kieleckiem, kibice doczekają się wreszcie nowoczesnego stadionu, i to już za trzy lata.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: itsokay.jpg

  •  

    31/100

    Obiecałem, że dziś będzie o znanych kibicach Legii więc oto jest.
    Problem z Legią polega na tym, że jest ona najlepszą drużyną z największego miasta w Polsce. Wiadomym jest więc, że będzie miała ona wielu kibiców, również wśród celebrytów, ale też takich, którzy będą kibicami Legii, żeby się podlizać (jak choćby Patryk Jaki, który łączy bycie kibicem Legii i Odry Opole ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    Dlatego pod uwagę starałem się brać głównie tych Legionistów, którzy urodzili się w Warszawie, bądź z Warszawą byli związani przez większą część swojego życia. Legii kibicuje (i się do tego publicznie przyznaje) mnóstwo osób, aktorów, muzyków, reżyserów, polityków.

    Zacznijmy od jednego z bardziej znanych, a już na pewno najbardziej wiernych. Kibicem Legii jest Kazik Staszewski, który w latach 80 chodził na wszystkie mecze warszawskiej drużyny, a swoją przygodę z oglądaniem polskiej Ekstraklasy rozpoczął w 1973 roku.

    Kibicem Legii jest też Olaf Lubaszenko, reżyser takich klasyków jak "Chłopaki nie płaczą", czy "Poranek Kojota" był juniorem warszawskiego klubu, a opiekunem jego rocznika był sam Lucjan Brychczy. Na pewno wielu Legionistów chciałoby być na jego miejscu.

    Kibolem Legii, a obecnie już bardziej wyważonym kibicem jest też znany i lubiany Janusz Piechociński. Zasypujący nas na twitterze przeróżnymi ciekawostkami były szef PSL należy do czołówki polityków darzonych sympatią, a przynajmniej neutralnością.

    Muniek Staszczyk również kibicuje Legii. Pochodzi jednak z Częstochowy, nic więc dziwnego, że gdy Legia grała swój mecz z Rakowem w tym sezonie (w PP) to Staszczyk poszedł na niego z dwoma szalikami, a dziennikarzowi przyznawał, że serce ma rozdarte.

    Pora już powoli kończyć ten wpis więc dodam jeszcze, że Legii kibicują m.in. Jurek Owsiak, Tomasz Smokowski (i wielu innych dziennikarzy sportowych), Maryla Rodowicz (chyba nie chodzi już na mecze, bo jest wybudzana tylko na okres koncertów świątecznych, a wtedy mamy przerwę zimową :/), Karols Strasburger i wielu innych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    30/100

    No to lecimy dalej z nietuzinkowymi postaciami, które oglądają Ekstraklasę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A kolejna na liście jest drużyna z miasta scyzoryków, najlepszego majonezu, i której od lat każdy wieszczy spadek, ale ona się nie poddaje. Szanowni państwo, Korona Kielce:

    Niestety jak widać też nie jest wystarczająco popularnym klubem, by mieć wielu znanych kibiców. Jest wprawdzie zdjęcie Marii Czubaszek w koszulce Korony, która powiedziała, że Kielce kojarzą się jej przede wszystkim z Koroną, i że bardzo lubi kolor żółty więc życzy Koronie wszystkiego najlepszego. Jakiś znany kibic to jest xD

    Ponoć z Koroną sympatyzuje również poseł Liroy oraz były selekcjoner kadry w ręczną, a obecnie prezydent Kielc: Bogdan Wenta. Kibicem Korony jest też był reprezentant Polski w ręczną, Mariusz Jurasik.

    Teraz przejdziemy do stolicy ziemniaka, Poznania, w którym Lech cieszy się dużą popularnością (choć robi wszystko by przestać):

    Krzysztof Grabowski, bardziej znany jako "Grabaż", wokalista m.in. Pidżamy Porno i Strachów na Lachy przyznaje się do kibicowania Lechowi, a w swojej biografii napisał, że rozstrzygającym powodem by pójść na studia do Poznania była właśnie drużyna Lecha. Kolejnym muzykiem, który przyznaje się do kibicowania Lechowi jest Peja, ba można go nazwać kibolem, bo ponad 100 wyjazdów nie zalicza byle kto. Do raperów, którzy kibicują Lechowi dołączają też Liber i Mezo, pierwszy z nich nawet napisał piosenkę z okazji 85 lecia Lecha.

    Kolejną drużyną w zestawieniu jest klub, któremu kibicuję ja, a więc Lechia Gdańsk. Z Gdańska wywodzi się wielu polityków, nic więc dziwnego, że część z nich jest kibicami Lechii. Do takich osobistości należą Donald Tusk, Jacek Kurski, czy Lech Wałęsa.
    Tusk i Kurski byli nawet trochę bardziej zaangażowani niż możnaby się spodziewać. Były premier był nawet autorem przyśpiewek i wiceprezesem pierwszego klubu kibica. To jednak nic przy Jacku Kurskim, którego można nazwać kibolem pełną gębą, a który na tydzień przed wyborami w 1985 roku, w trakcie meczu Ekstraklasy Lechii z Ruchem wywiesił wraz z innymi kibicami transparent nawołujący do bojkotu tej komunistycznej szopki.

    Oczywiście kibicem Lechii jest też były prezydent Lech Wałęsa, a był nim też zamordowany prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, a z postaci niezwiązanych z polityką mamy chociażby boksera Dariusza Michalczewskiego, czy muzyka Tymona Tymańskiego.

    I tutaj skończymy na dzisiaj, bo kolejnym klubem jest Legia Warszawa, która zapewne ma tylu znanych kibiców, że cały post mógłby być tylko o niej ( ͡° ͜ʖ ͡°). Więc do Legii przejdziemy jutro.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    29/100

    Jeżeli ktoś się was kiedyś spyta: "Hurr durr, a czemu ty w ogóle oglądasz tę gównoligę, jak możesz Premier League albo Serie A?" to odpowiedzcie mu: "A czy masz Papieża Polaka w sercu? Bo on kibicował Cracovii".
    I to go zatka.

    Dziś będzie trochę o ludziach, którzy interesują się polską piłką, kibicują drużynom ekstraklasowym, a należą do elity naszego kraju, ludzie kultury, czy polityki. Będą też obcokrajowcy (tak, tak, też się zdarzają!). I podzielimy to sobie na 4 części, bo trochę tych naszych klubów jednak jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A zaczniemy alfabetycznie.

    Arka Gdynia:

    Nikt znany nie kibicuje Arce. Szukałem, szukałem i jedyne kogo znalazłem to wojewoda pomorski, ale takiej osoby za najsłynniejszego kibica to współczuję. Bo co to za kibic, który nawet nie pozwala na normalne derby? Szkoda, bo przydałby się tej drużynie ktoś kto by ją promował bardziej niż pewna znana rymowanka.

    Cracovia:
    Papież był już wspomniany, ale Cracovia jako najdłużej bezprzerwanie istniejący klub w Polsce dorobiła się wielu słynnych kibiców. Józef Piłsudski, jeden z ojców polskiej niepodległości też kibicował Cracovii. Mieczysław Fogg w przerwach między śpiewaniem "Ostatniej Niedzeli" chodził na stadion przy Kałuży. Można bezpiecznie założyć, że Norman Davies w trakcie swoich wykładów oglądał Cracovię na dailymotion.
    Nie będę się już dalej rozpisywał, ale do kibiców Cracovii należą bądź należeli też m.in. Jerzy Pilch, Tadeusz Boy-Żeleński, Maciej Maleńczuk (zresztą, przecież autor hymnu), Nigel Kennedy, czy Gustaw Holoubek.

    Górnik Zabrze:
    ORZEŁ Z WISŁY, Adam Małysz jest kibicem Górnika Zabrze. Skakał w Willigen, w Zakopanem i na stadionie po strzelonych bramkach pewnie też. Kibicem Zabrzan był również Zbigniew Religa, którego raczej nikomu nie trzeba przedstawiać, a jeżeli trzeba to niech sobie ten ktoś obejrzy film "Bogowie".
    A osobą, która gra w filmach i też kibicuje Górnikowi jest Eryk Lubos, niestety w tym filmie nie grał, a szkoda, bo byłaby fajna klamra ;(

    Jagiellonia Białystok:
    Przez twe bramki, brameczki strzelone, oszalałem...
    To, że Zenon Martyniuk jest kibicem Jagiellonii jest raczej wiedzą dość powszechną. Mniej osób wie, że innym muzykalnym sympatykiem Jagiellonii jest też Janusz Panasewicz, który wprawdzie przyznaje też, że kibicuje Legii, co może być dla niektórych trudne do zaakceptowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Koniec części pierwszej, która już chyba zdążyła udowodnić, że kibice polskich klubów są kimś więcej niż wioskowymi głupkami. Wśród nich znajdują się słynni muzycy, pisarze, politycy, aktorzy, a nawet najlepsi skoczkowie narciarscy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    28/100

    16 kolejka się skończyła - w ostatnim meczu Cracovia pokonała Zagłębie Lubin, dzięki czemu zastąpiła Śląsk Wrocław w roli wicelidera tabeli. Oznacza to również, że na 8 spotkań aż siedem zakończyło się zwycięstwami gospodarzy. Jedyne kluby, które wyłamały się z tej tendencji to Górnik Zabrze i Wisła Płock.

    Życie kibica Pasów jest obecnie bardzo bardzo wesołe - w 1/8 finału Pucharu Polski zmierzą się z beniaminkiem z Częstochowy na stadionie przy Kałuży, a w ostatnich czterech kolejkach Ekstraklasy w tym roku piłkarze Michała Probierza powalczą o zimowanie w fotelu lidera. Profesor Filipiak podobno dzwonił do Szczecina, by dobrze im ten fotel wygrzać.

    Dużo gorzej sytuacja ma się po drugiej stronie Błoń. Wliczając porażkę z Błękitnymi Stargard w pucharze, Wisła przegrała 9 spotkań z rzędu (nie, wygrana w sparingu z Radziszowianką nie przerywa tej passy). Kibice z Reymonta mogli świętować przez chwilę awans na 15 miejsce, i to wszystko jeszcze przed pierwszym meczem Artura Skowronka w roli trenera, ale niestety efekt nowej miotły niezwykle lojalnego trenera wystarczył tylko na niecałe 45 minut wyjazdowego spotkanie ze Śląskiem. Później już Biała Gwiazda stała się czerwoną latarnią.

    Ale to jest właśnie w piłce piękne. Zaledwie niecały kilometr w linii prostej dzieli obydwa stadiony, a różnica w nastrojach jak różnica między Pagani Zondą a Polonezem Caro Plus.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    27/100

    Kolejny piękny dzień z Ekstraklasą za nami. Dzisiaj bez zaskoczeń. Jagiellonia pokonała Arkę Gdynia, która chyba została u siebie (poza Steinorsem), a Śląsk Wrocław mimo początkowych problemów wygrał z upadającą Wisłą Kraków. Szkoda WIsły, ale nadziei to ja tam nie widzę.

    Tym samym prawie zakończyliśmy kolejkę, w której ze szczególnie dobrej strony pokazali się gospodarze. Wygrali aż 6 meczów (a mogą 7, zobaczymy czy Cracovia da radę).

    W ogóle była to bardzo fajna kolejka tak ogólnie. Nie ma na co narzekać jak to często mamy w zwyczaju, większość meczów była fajna, aż się człowiek nie może doczekać kolejnego tygodnia (ale to akurat co tydzień ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    Całą redakcją ekstraklasowej okejki ( ͡° ͜ʖ ͡°) życzymy powrotu do zdrowia Łukaszowi Broziowi, który zerwał więzadła :( Szkoda wielka bo grał dobry sezon.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    26/100

    Dzisiaj prawdziwy 'goals galore' w Ekstraklasie - Korona wygrała 3-0 z Rakowem (to 30% bramek strzelonych przez kielecką ekipę w tym sezonie), nowy lider ze Szczecina pokonał 3-1 Legię, natomiast Lechia takim samym stosunkiem bramek zrewanżował się ŁKSowi za niespodziewaną stratę punktów w pierwszej kolejce, przerywając jednocześnie serię spotkań bez wygranej. 11 goli w trzech meczach? Uczta!

    Ale dzisiejsza okejka skupi się na piłkarzu, którego zadaniem jest nie dopuszczać do takich wyników. Miałem juz pisać, że to należało do jego obowiązków, ale w wieku 38 lat on wciąż gra w znajdującej się w środku stawki II grupy III ligi Polonii Środa Wielkopolska. Piłkarz ten jednak bardziej jest znany z dwóch tytułów mistrzowskich oraz jednego Pucharu Polski, które to zdobył z Lechem Poznań w trakcie jego ośmiu lat w Kolejorzu. Zajął 9 miejsce w rankingu Weszło na najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy w XXI wieku, grał niemalże od deski do deski w najlepszej przygodzie Lecha z europucharami w ostatniej dekadzie mierząc się z piłkarzami pokroju Emmanuela Adebayora czy Alessandro Del Piero.

    Prawdopodobnie najlepszy Panamczyk w historii naszej ligi.

    Bo jedyny.

    A dziś kończy 38 lat.

    Wszystkiego najlepszego dla Luisa Henriqueza! (。◕‿‿◕。)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    25/100!

    Wróciła.
    W końcu.
    Z przytupem.
    Kto?
    Jak to kto.
    Nasza kochana, zawsze mile widziana - EKSTRAKLASUNIA!

    Górnik Zabrze zremisował 2-2 z Wisłą Płock, a Igor Angulo przypomniał sobie jak się strzela gole.
    W dodatku mecz ten był najzwyczajniej w świecie bardzo ciekawy do oglądania, ale niektórzy pewnie i tak woleli jakieś Levante z Mallorcą.

    Drugim dzisiejszym meczem był pojedynek mistrza Polski z ligowym średniakiem.
    I średniak się postawił!
    Lech Poznań wygrał aż 3-0 z Piastem Gliwice i troszeczkę uspokoił swoich kibiców. Piast za to zmarnował szansę na zostanie liderem.
    Znów wysoką formę pokazał Christian Gytkjaer szkoda, że od lata prawdopodobnie nie będzie już grał w naszej lidze.

    A tymczasem z niecierpliwością wyczekujemy jutra. Czy Korona powalczy o utrzymanie? Czy Legia z Pogonią stworzą widowisko? Czy Lechia przestanie zawodzić swoich fanów? Jutro dostaniemy odpowiedzi.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    24/100

    Zapowiadałem, że będzie o drużynach, które nie zawojowały naszej kochanej ligi (nic dziwnego, w końcu jest najpotężniejsza!) to jest.

    Jastrzębie-Zdrój.
    Bieda.
    Smutek.
    Wszyscy stąd uciekają.
    WSZYSCY?
    Tak, wszyscy, nawet Kamil Glik, który miał szansę zostać legendą GKS-u wolał uciec do Monaco przegrywać w słabej lidze francuskiej.

    Jest to więc niesaowite, że w takich warunkach awans do Ekstraklasy uzyskała drużyna GKS-u Jastrzębie. W dodatku zrobili to w sezonie 1987/88, a więc w warunkach niesprzyjających graniu w piłkę, czy też życiu w Polsce. Już nie mówiąc o tym, że zabrali możliwość zagrania w Ekstraklasie Piastowi Nowa Ruda, który wtedy zapewne znalazłby się w tym tekście zamiast Jastrzębia.
    Swój ostatni mecz, który wiązał się z ekstraklasowym graniem, jastrzębianie zagrali 1 lipca 1989. Przegrali wtedy bój o swój dalszy byt w Ekstraklasie z Zawiszą Bydgoszcz.

    Wcześniej zagrali jednak cały sezon. I cóż to był za sezon! Najlepszy w historii klubu, 8 zwycięstw i remisów, 14 porażek. Do tego 1/8 finału PP.
    GKS umiał zapewnić emocje (a przynajmniej bramki). 3-2 z Pogonią, 4-2 z Wisłą Kraków, 1-6 ze Śląskiem, 0-5 z Ruchem. Mecze niewątpliwie o wielkiej wadze i o zdecydowanie większym ciężarze gatunkowym niż spotkania z jakimś Piastem Nowa Ruda.

    Po relegacji z Ekstraklasy kolorowo nie było, GKS spadł 2x z rzędu i 2 lata o tym jak grał w Ekstraklasie musiał kopać się w polskiej 3 lidze w trakcie bałaganu przemian ustrojowych.
    Nic więc dziwnego, że przez lata drużyna ta tłukła się na 3 poziomie rozgrywkowym. Spędziła tam kolejną dekadę, następnie spadła na chwilę do IV Ligi. Wtedy Jastrzębie przeszło katharsis. W sezonie 2007/08 udało się wrócić GKS-owi na 2 poziom rozgrywkowy, na którym się utrzymali. Rok później nie było tak kolorowo, drużyna spadła do 2 ligi (3 poziom rozgrywkowy, juz po reformie) bo nie dostała licencji na kolejny sezon, w której też nie wywalczyła utrzymania, a w wyniku tego została rozwiązana. Najlepiej ten okres może opisać jeden z zawodników, który w Jastrzębiu grał w tamtych czasach: https://youtu.be/Eot5n07NyaY

    Jastrzębianie znów musieli wywalczyć sobie ścieżkę z prawie samego dna (bo z okręgówki). Zajęło im to kilka lat, ale co się odwlecze to nie uciecze. W sezonie 18/19 udało im się wrócić na zaplecze Ekstraklasy (po 2 awansach z rzędu!) i zająć wysoką, 5 pozycję. W tym sezoniu GKS-owi również raczej nie grozi katastrofa z lat poprzednich, bo po rundzie jesiennej również jest na 5 miejscu, które dałoby mu możliwość walki o Ekstraklasę w barażu. Czego serdecznie im życzę, bo wszyscy zasługują na grę w Ekstraklasie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    23/100

    Wczoraj zakończyły się Eliminacje ME. Znaczy, szansę na awans wciąż mają drużyny, które wezmą udział w barażach, ale ta oficjalna część ME została zakończona.
    Kogo z naszych Ekstraklasowiczów możemy tam zobaczyć?

    Oczywiście Polaków, szanse większe lub mniejsze mają Jędrzejczyk, Furman, Majecki, czy Jóźwiak. W zależności od kontuzji, czy nagłego wystrzału formy potrafię wyobrazić sobie kilka innych powołań jak Starzyński, czy Augustyn.

    Jest oczywiście Christian Gytkjaer z Lecha Poznań. Jeżeli zacznie coś więcej grywać to szansę w Finlandii może dostać Santeri Hostikka.

    Póki co to tyle, jeżeli życzymy dobrze Ekstraklasowiczom to w barażach do ME najlepiej kibicować Bośni i Hercegowinie, Słowacji, Serbii, Bułgarii, Rumunii, czy Gruzji. W każdej z tych reprezentacji zdarza się grywać naszym ligowcom.

    Jak więc widać nie wygląda to najlepiej, ale jest to zrozumiałe. Futbol w Polsce jest na zupełnie innym poziomie niż za granicą i trenerzy często ze zwykłej przyzwoitości nie powołują graczy z naszej ligi. W meczach działyby się wtedy rzeczy niestworzone i słabe serca kibiców nieprzyzwyczajonych do dominującego u nas stylu gry i tempa mogłyby tego nie wytrzymać.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    22/100

    Niestety, nadal trwa przerwa reprezentacyjna, więc czekając na powrót poważnej, ligowej piłki, będziemy musieli raczyć się ostatnim spotkaniem biało-czerwonych w eliminacjach do EURO 2020, w którym zmierzą się z reprezentacją Słowenii. Awans mamy już zapewniony, więc dzisiejszy mecz będzie ważny z tylko jednego powodu – będzie to oficjalne pożegnanie Łukasza Piszczka z kadrą.

    Łukasz Piszczek jest wychowankiem małego klubu LKS Goczałkowice-Zdrój. Jego kariera nabrała rozpędu, gdy w 2004 roku został królem strzelców Mistrzostw Europy U-19, czym zapewnił sobie transfer do Herthy Berlin, zanim jednak w niej zaistniał, został wypożyczony na trzy sezony do ekstraklasowego Zagłębia Lubin. Łącznie, w barwach Miedziowych, Piszczek rozegrał 98 spotkań, strzelając 21 goli. Zdobył również Mistrzostwo Polski w sezonie 2006/07, plasując się również na trzecim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców. Co ciekawe, Łukasz Piszczek w Zagłębiu występował z numerem 26 na koszulce, ten sam numer w Lubinie posiadał, już kilka lat później, inny dosyć znany polski piłkarz – Krzysztof Piątek.

    Dalsza historia Piszczka jest już nudna. Po trzech sezonach w Ekstraklasie zadebiutował w barwach Herthy, gdzie został przesunięty przez trenera Luciena Favre’a z pozycji napastnika na prawą obronę, na której występuje do dziś. Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji, która doskonale pokazuje siłę polskiej ligi – solidny polski ligowiec, grając na nieswojej pozycji, jest w stanie przerastać Bundesligę umiejętnościami, udowadniając to kilkukrotnym wygrywniem plebiscytów na najlepszego prawego obrońcę ligi, dwóch tytułów Mistrza Niemiec czy uzyskaniem statusu legendy w Borussii Dortmund.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: itsokay.jpg

  •  

    21/100

    Ktoś mnie powołał, świat nagle zawirował, bo...

    dalej wszyscy wiedzą co ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wydana na początku 2006 roku piosenka stała się hitem, a Grzegorz Rasiak dzięki niej i najróżniejszym kompilacjom, w których została użyta na zawsze zapisał się w kanonie polskiej wariacji nt. piłki nożnej.

    Zawodnik przez wielu niedoceniany, a przecież to w historii polskiej piłki nożnej bardzo ważna postać. Reprezentacja z przy wielkim jego udziale wygrywała międzynarodowe turnieje (Memoriał Łobanowskiego, na którym Rasiak strzelił 3 gole, 2 w finale, 1 w półfinale).

    W dodatku to nie kto inny jak Grzegorz Rasiak zniszczył 2 Portugalczyków, a następnie podał Ebiemu gdy ten strzelał bramkę na 2-0 z Portugalią. W naszym najlepszym meczu w XXI wieku (poza 2-0 z Niemcami, ale głównie przez wagę tego 2 wyniku).

    Warto też dodać, że Rasiak robił karierę za granicą w czasach, w których nie brano pierwszego lepszego zawodnika z polskim paszporte do Serie A. Utrzymać się przez 6 lat w angielskiej Championship? Nie lada sukces.

    No i nie zapominajmy o tym, że PIEPRZONY SĘDZIA NIE ZALICZYŁ RASIAKOWI GOLA W DEBIUCIE Z LIVERPOOLEM, A KTO WIE JAK BY SIĘ WTEDY POTOCZYŁA KARIERA TEGO ZAWODNIKA.

    A tak można mówić o zawodniku niespełnionym, który wrócił jeszcze do Ekstraklasy, ale chyba zapomniał, że jest to liga lepsza od angielskiej i nie podołał. A szkoda, bo mógł podbić świat.

    Wrzucam dużo lepszą kompilację Rasiaka niż ta najbardziej znana:

    https://www.youtube.com/watch?v=USL-4MDaxOk

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    20/100

    Polska piłka ma Ronaldinho? Nie! Brazylijska piłka ma Boninho!

    https://youtu.be/C1iEriNvGEg

    Już dziewiąty gol w tej kompilacji dorównuje podobno legendarnej bramce R10 w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w Korei i Japonii przeciwko Anglii, ba! Takie uderzenie z niestojącej piłki, wielu rywali bardzo blisko, a bramkarz? Dance, fucker, dance, you never had a chance!

    Czy sam Tomasz Hajto zbijał piątki z Ronaldinho? Wątpię!

    Bonin przecież jest również lepszy od Chucka Norrisa, kopniaki z półobrotu? Pfffft, brameczki po całkowitym obrocie wokół własnej osi!

    A te dwie rakiety w meczu z Koroną Kielce? Jedna lepsza od drugiej! Indywidualne rajdy jak przeciwko Jagiellonii czy Wiśle Kraków? Są! Okiwanie dwóch Brazylijczyków jednym prostym zagraniem, niczym na Copacabanie? Bonin takie rzeczy załatwia od ręki!

    Grzegorz Bonin, gwiazda w Polsce, gwiazda w Śremie, gniewskie go wydało plemię!

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    19/100

    Pojawiają się ostatnio posty szkalujące Ekstraklasę, że nikt z niej nie gra w poważnych reprezentacjach.
    No to lecimy:
    Marko Vesović (rezerwowy Legii Warszawa), 90 minut dla kadry Czarnogóry w meczu z Anglią.

    Filip Mladenović (podstawowy zawodnik i jedna z gwiazd Lechii Gdańsk), 90 minut dla kadry Serbii w meczu z Luksemburgiem.

    Christian Gytkjaer (podstawowy zawodnik i najlepszy strzelec drużyny z dolnej ósemki), 90 minut dla kadry Danii (14 miejsce w rankingu FIFA) i gol w meczu z Gibraltarem.

    Adnan Kovacević (kapitan Korony Kielce, jednej z najgorszych obecnie drużyn, która jednak nigdy nie spadnie), 90 minut dla kadry Bośni i Hercegowiny w meczu z Włochami.

    W reprezentacji Finlandii wyjściowa dwójka środkowych obrońców to zawodnicy, którzy również grali w Ekstraklaise. Toivio i Arajuuri. Wczoraj ta dwójka wprowadziła swój kraj na pierwsze Euro w historii.

    Dzisiaj dla swojej reprezentacji może zagrać Lukas Haraslin (skrzydłowy Lechii w kiepskiej formie), czy Uros Korun z Piasta Gliwice. Nie wspominając już o zawodnikach powoływanych do polskiej kadry.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    18/100
    Ciekawostka time. W najbliższych kilku odcinkach będę pisał o drużynach, które zostały już trochę zapomniane przez polski futbol, a w Ekstraklasie grały.

    Dzisiaj przyjrzymy się klubowi ze wschodniej ściany Rzeczypospolitej, który w Ekstraklasie grał zaledwie przez 4 sezony w swojej historii, a miało to miejsce na przełomie lat 80 i 90.
    Stal Stalowa Wola, bo to o tej drużynie mowa w swoim debiutanckim sezonie się nie popisała. Zaledwie 16 punktów i ostatnie miejsce. Kibice Stalówki mogli przynajmniej podziwiać bramki. Szkoda, że zazwyczaj zdobywali je rywale (co zostało Stali do dzisiaj, w II lidze też są jedną z najgorszych drużyn pod tym względem).

    Kolejny sezon w Ekstraklasie, 1991/92 znowu przyniósł Stali spadek. Tym razem było trochę lepiej. Stal wygrała 2 mecze więcej niż wcześniej, zremisowała 3, a meczów doszło tylko 4. Wprawdzie znów dało to miejsce 16, ale do utrzymania zabrakło tylko 3 punktów (tj. kilkudziesięciu, może kilkuset tysięcy nowych złotych ( ͡° ͜ʖ ͡°)). No i nie było to już miejsce ostatnie a przedprzedostatnie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    2 sezony później Stal wróciła do Ekstraklasy i w końcu pokazała się kibicom z lepszej strony. Zajęła 12 miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej! I się utrzymała!!!
    Było to jednak trochę słodko-gorzkie, bo Stal zdobyła wtedy zaledwie 2 punkty więcej. W dodatku nie wygrała derbów z Siarką Tarnobrzeg (ale przynajmniej raz udało jej się pokonać inną Stal, tą z Mielca).

    Kolejny sezon Stali był jej dotychczas ostatnim w Ekstraklasie. Klub znów uzyskał podobny wynik punktowy (29), a do utrzymania zabrakło mu zaledwie jednego punktu. Był to początek końca Stali. Wprawdzie 2 sezony później prawie udało jej się wrócić do elity, ale potem stawała się coraz większym średniakiem aż na początku XXI wieku spadła do III (dziś II) Ligi.

    Obecnie Stal również gra na tym poziomie rozgrywkowym i nie rozpoczęła tego sezonu najlepiej. Klub znajduje się w strefie spadkowej II Ligi, a do bezpiecznej pozycji brakuje mu 2 punktów. Dużo lepiej radzi sobie w Pucharze Polski gdzie awansował do 1/8 finału, w której zmierzy się z Lechem Poznań. Wszyscy wiemy czym stał się Lech w ostatnich latach więc Stalówka nie jest bez szans w tym starciu, a dla jej kibiców będzie to pierwszy od dawna mecz, w którym będą mogli poczuć ekstraklasową atmosferę.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    17/100

    Już nie będzie Macieja Stolarczyka na ławce trenerskiej. Pożegnanie Macieja Stolarczyka z Wisłą Kraków… 4 medale: cztery złote, tu zdobyte jeszcze jako piłkarz. 1,5 sezonu trenowania. Fenomen sportowy. Utrzymanie Wisły Kraków przez najtrudniejszy rok w jej historii, po latach przyzwyczajenia do bogactwa Telefoniki, a przecież pierwsze zwycięstwo w Wiśle jako trener odniósł tu, na tym stadionie jako czterdziestosześciolatek i było to przecież nieco ponad rok temu. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać tę walkę o przetrwanie. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej kadencji? Że można w życiu wygrać ewidentnie bez układów z środowiskiem kibolskim. Że jest człowiekiem rzetelnym, solidnym, posłańcem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynał jako idol kryzysowy, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do utrzymania w Ekstraklasie. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym transmisjom, żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej zbiorowej radości. Dał nam wiele. Bardzo wiele... Mam nadzieję, że z tych młodych chłopaków, którzy dzisiaj mają aspiracje, którzy oglądali Maciej na całym świecie, jak trener Wisły Płock Radosław Sobolewski, który powiedział, że Maciej go natchnął. Że uwierzą, że nie zmarnujemy tego fenomenu, jaki się stworzył przy oglądaniu meczów Wisły. Tego fenomenu popularności - 1,4 miliona, rekordowa telewizyjna widownia, kiedy wygrywał z Legią 4-0. 200 tysięcy - wygrana 4-2 z Zagłębiem Lubin. To Jego ostatnie zwycięstwo i ta wielka radość nas, ludzi, którzy oglądali jego drużynę. Państwo przed ekranami krzycząc, skacząc... Ja także krzycząc, skacząc... Po prostu... Było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło, ale miejmy nadzieję, że w sporcie będzie jakaś próba kontynuacji. Stolarczykomanii już nie będzie nigdy. Natomiast ważne, żeby były sukcesy sportowe i żeby coś po Macieju trwałego, bardzo trwałego, zostało. Dziękujemy Ci bardzo, Maciej! Dziękuję Państwu. Do usłyszenia.

    Zwolnieniem Macieja Stolarczyka oficjalnie rozpoczęliśmy przerwę reprezentacyjną. Jego następcą został Artur Skowronek, niedawno zwolniony ze Stali Mielec za bycie dobrym trenerem.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    16/100

    Ekstraklasa jest okej.
    A wiecie co jest nawet bardziej okej? Możliwość oglądania jej w swoim mieście na stadionie z XXI wieku spełniającego minimalne wymogi współczesnego futbolu.
    A wiecie co jest bardzo nie okej?
    Próba zwalenia wszystkiego na złego Bońka, który śmie śmieć wymagać, żeby miasto, które obiecało PZPN-owi wybudowanie stadionu dla ekstraklasowej drużyny wywiązało się z tej obietnicy.
    Zły Boniek (który był krytykowany za danie szansy Rakowowi) grozi wyrzuceniem tej drużyny z Ekstraklasy i nagle to też ludziom nie pasuje.
    A wiecie co już jest w ogóle nie okej?
    Uznany dziennikarz śledczy, który próbuje przekonać ludzi, że to wszystko gierka Bońka, żeby Wisła Kraków została w Ekstraklasie.

    pokaż spoiler A wystarczyło sprawdzić, żeby wiedzieć, że jak klub leci za infrastrukturę to na jego miejsce wchodzi inny klub z I Ligi.


    Ale zakończmy pozytywniejszym akcentem. Nie ma prawdopodobnie drugiego kraju w Europie, który zaliczyłby tak wielki progres w infrastrukturze stadionowej, treningowej i kibicowskiej jak Polska.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    15/100

    Ludzie zarzucają Ekstraklasie, że nie wychowuje dobrych piłkarzy, że promuje archaiczny styl gry, że jest nudna i słaba.
    Później patrzę jednak na listę zawodników z największą ilością występów dla reprezentacji, i co?
    Lewandowski, grał w Esktraklasie, wychował go polski futbol.
    Błaszczykowski, gra w Ekstraklasie, wychował go polski futbol.
    Żewłakow, grał w Ekstraklasie, wychował go polski futbol.
    Lato, grał w Ekstraklasie, wychował go polski futbol.

    Żeby znaleźć na tej liście piłkarza, który nie rozwinął się w polskim systemie szkolenia i nigdy nie grał w naszeh lidze trzeba iść aż do miejsca 19 gdzie znajdziemy Grzegorza Krychowiaka, a to i tak jedyny taki rodzynek na 51 osób.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    14/100

    Już myśleliście, że zapomniałem co ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wczoraj skończyła się kolejna kolejka Ekstraklasy. Legia jest liderem, ale jaki to lider niech nam powie to, że ma 3 punkty przewagi nad 6 drużyną. Więc tu się jeszcze wszystko może wywrócić do góry nogami zanim nadejdzie przerwa zimowa.
    Wraz z końcem tej kolejki rozpoczęła się przerwa reprezentacyjna. Czy wiecie, że na 27 zawodników powołanych do reprezentacji aż 23 grało w Ekstraklasie?
    Niestety obecnie tylko 4 powołanych dalej gra w naszej lidze, pozostali okazali się za słabi i musieli wyruszyć wposzukiwaniu lepszego życia za granicę. Niektórzy sobie radzą lepiej, niektórzy gorzej, ale najważniejsze, że każdy wie, że jest dalej mile widziany w naszej Ekstraklasie. Synowie marnotrawni.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    13/100
    Ronaldo
    Raul
    Puskas
    Di Stefano
    Benzema
    Bernabeu
    Grzelczak

    Co ich łączy?
    Każdy strzelił kiedyś gola przeciwko Barcelonie. Wątpliwym jest jednak by ktokolwiek zaliczył tak świetny występ przeciwko tej wielkiej drużynie jak Piotrek.

    No bo czy wiecie, że:
    - Piotr Grzelczak strzelał bramkę w każdym meczu przeciwko Barcelonie, w którym zagrał?
    - W historii swoich pojedynków z tym klubem nie zaliczył nawet jednej porażki?
    - Zdarzył mu się mecz tak świetny, że przyćmił w nim nie tylko Messiego, ale również debiutującego Neymara?
    - Rozgrywał tak świetne zawody, że stworzono taki filmik: https://youtu.be/rW5PTQNR0xg
    Analogicznie, spróbujcie znaleźć video o tytule MESSI DESTROYING LECHIA GDAŃSK. Gwarantuję, że się wam nie uda.

    To pierwsza ciekawostka o zawodnikach z Ekstraklasy, którzy nie zdobyli międzynarodowej popularności mimo posiadania wszelkich predyspozycji.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    12/100
    Wczoraj Ekstraklasa zapewniła nam emocje. ŁKS przegrał swój mecz po fatalnym błędzie Jana Sobocińskiego, a Piast wygrał 3-1 z Jagiellonią i został liderem Ekstraklasy.
    Jednak kibice Piastunek nie pownni się przedwcześnie cieszyć. Jak Cracovia wygra dziś swój mecz to to ona będzie liderem, ale tu też nie należy przesadzać z optymizmem, bo po Cracovii gra Legia, która jeżeli wygra swój mecz to zostanie liderem.
    No i niech mi ktoś pokaże drugą tak emocjonującą i wyrównaną ligę w Europie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    11/100
    Dziś wraca Ekstraklasa, a wraz z nią ciekawostka.
    Robert Lewandowski - kojarzycie? Najlepszy strzelec Bundesligi, przez wielu uważany za najlepszego piłkarza na świecie w ostatnim roku, gra ponoć w lidze lepszej od Ekstraklasy.
    A jakie są fakty?
    W Bundeslidze strzelił gola w 10 meczach z rzędu. Dobry wynik? No dobry, nawet bardzo dobry. Ale w Ekstraklasie jego najlepsza seria to były 4 mecze z bramką z rzędu. Liga niby gorsza, a najlepszy napastnik na świecie nie miał w niej czego szukać.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    10/100
    Liga Europy jest tak nudna, że bukmacherzy aż dzwonią do ludzi, żeby ich błagać o obstawianie (fakt nie opinia).
    Na szczęście już jutro piątek, piąteczek piątunio. Nie ma przypadku w tym, że Ekstraklasa, najlepsza liga świata zaczyna się w najlepszy dzień tygodnia.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    9/100
    Wczoraj Liga Mistrzów, dzisiaj Liga Mistrzów, jutro Liga Europy. Ciekawa piłka wróci do nas dopiero w piątek wraz z meczem ŁKS-u ze Śląskiem.
    Do tego czasu musimy jakoś sobie radzić na ekstraklasowym odwyku. Chcecie się pośmiać? Polecam Piotr Rutkowski Bot na twitterze. Nic nie zapewni wam takiej rozrywki w nudny dzień.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    8/100
    Skończyła się już 14 ekstraklasowa kolejka. Zmienił się lider (i to aż 2 razy!) i Legia po raz pierwszy w tym sezonie jest na pierwszym miejscu. Wisła Kraków tradycyjnie już przegrała kolejny mecz, a Korona Kielce w końcu swój wygrała. Powrót naszej kochanej Ekstraklasuni już w piątek. A do tego czasu?
    Dzisiaj o 12 losowanie Pucharu Polski. Na 16 drużyn, które wezmą udział w 1/8 finału połowa to Ekstraklasowcy. Czy Legia trafi na własne rezerwy? Czy Lechia zagra w końcu mecz u siebie w pucharze?
    Oczywiście dzisiaj jest wtorek co oznacza, że gra też Liga Mistrzów. Rozgrywki, które są nieprzygotowane na to by drużyny z Ekstraklasy brały w nich regularny udział, ale czasem grają tam zawodnicy, którzy okazali się za słabi na naszą ligę.
    Dzisiaj w grze dla drużyny z mafijnego Neapolu będzie miał szansę się wykazać były napastnik Górnika Zabrze - Arkadiusz Milik, czy za słaby na Zagłębie Lubin pomocnik - Piotr Zieliński.
    Byłym Ekstraklasowiczom życzymy powodzenia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    7/100
    Poniedziałek w wielkim futbolu zazwyczaj oznacz brak meczów, bądź maksymalnie jeden.
    Nasza Ekstraklasa jest jednak największym futbolem i nie dość, ża zazyczaj dostajemy przynajmniej jeden mecz, to dziś dostaliśmy aż dwa!!!
    Wisła Płock powalczy o utrzymanie lidera w meczu ze Śląskiem Wrocław. Może to być o tyle trudne, że straciła bardzo silne ogniwo - obrońca Jakub Rzeźniczak ma zapalenie opon mózgowych.
    Potem Wisła Kraków powalczy o wyjście ze strefy spadkowej. Czy Biała Gwiazda będzie w stanie wygrać mecz po tym jak w ostatnio dostała lekcję futbolu od Legii Warszawa? Być może.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    6/100
    A co to za liga co tyle radości daje nam?
    A Ekstraklasunia.
    I dzisiaj też gra, i to od 12:30.
    ŁKS dalej próbuje oderwać się od dna i mu to nawet wychodzi ostatnio.
    Poza tym dzisiaj również mecz derbowy Górnika z Piastem, a potem czeka nas spotkanie Arki z Legią. Zobaczymy, czy warszawiacy pójdą za ciosem po meczu z Wisłą.
    Jest, było i będzie ciekawie.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    5/100
    Już dziś wraca najlepsza liga świata (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    Dzień na poważnie zacznie się o 15 od meczu Korony Kielce z Zagłębiem Lubin, czy kielczanie wyjdą z marazmu i zdobędą w końcu 3 punkty? Pewnie nie, ale nigdy nie wiadomo, za to tę ligę kochamy.
    O 17:30 swój mecz z Cracovią zacznie grać moja Lechia, po 3 meczach bez zwycięstwa w lidze nadszedł czas na przełamanie. Drużyna Michała Probierza jest ostatnio w dobrej formie, ale dopiero co musiała grać dogrywkę w Pucharze Polski.
    A wieczorem mecz Pogoń - Lech, w którym obie drużyny mają swoje problemy w ostatnim czasie. Pogoń dopiero co odpadła z Pucharu Polski z mającą ekstraklasowe ambicje Stalą Mielec. Lech ostatnio w lidze sobie nie radzi, ale w PP wygrali i to wysoko.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    4/100
    1 listopada. Dzień zadumy dla wielu z nas. Jest to również dzień gdy możemy sobie przypomnieć wszystkie osoby, które swoim życiem powodowały, że w naszej Ekstraklasie było milej, weselej, czy po prostu lepiej.

    Niedawno zmarła Julia Kmiecik, wierna kibicka Wisły Kraków i matka Kazimierza Kmiecika, która mimo bycia po 90 chodziła na mecze Białej Gwiazdy.
    Ostatnio pożegnaliśmy też Angela Pereza Garcię, który swoimi resultados historicos, pozytywnym podejściem do życia, kibiców i piłki nożnej dał tej lidze wiele uśmiechu.
    W tym roku odszedł też Alojzy Jarguz, pierwszy polski sędzia, który pojechał na Mistrzostwa Świata.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką, pamiętajmy więc też o tych, którzy przez lata przyczyniali się do jej rozwoju [*].
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    3/100
    Ekstraklasa jest jedną z najbardziej wyrównanych lig w Europie. Tu każdy może wygrać z każdym dzięki czemu co sezon kibice większości drużyn mogą się emocjonować walką o puchary, czy mistrzostwo. Jest to liga, którą jest sens oglądać, a nie jak np. Ligue 1 gdzie PSG mistrzem jest już we wrześniu.
    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

    •  

      @Bartoni: ogólnie oglądalność meczów eklapy jest zawsze dużo większa niż innych topowych europejskich lig. Nie ma co się dziwić, bo koszula bliższa ciału. Pojechać na mecz zagranicznej ekipy to nie taka prosta i tania sprawa, a na miejscu zawsze ludzie mają mniejszy/większy klub, grajków mogą zobaczyć na co dzień, w dodatku zawsze jest szansa, że jakiś młody odpali i będzie można się cieszyć z jego gry w reprze.

      +: Bartoni
    •  

      @Bartoni: Ekstraklasa jest najciekawszą ligą na świecie. Wisła Płock ledwo się utrzymała w poprzednim sezonie a teraz idą po mistrza. Daje to dużą nadzieję dla takich klubów jak Arka Gdynia czy Korona Kielce na triumf w następnym sezonie. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    2/100
    Czy wiesz, że najwyższe zwycięstwo w historii Ekstraklasy to 21-0? Takim wynikiem Wisła Kraków pokonała Ognisko Siedlce w sezonie 1947.
    Dla porównania w gorszych od niej ligach takich jak Premier League, La Liga, Bundesliga, Serie A, czy Ligue 1 były to odpowiednio wyniki 9-0, 12-1, 12-0, 10-0 i 12-1. Jak widać Ekstraklasa od zawsze promowała ofensywną grę.

    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: FotoJet.jpg

  •  

    1/100
    Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ
    #ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna

    źródło: FotoJet.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów