Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Ciekawi mnie ile tego typu postów pojawi się w najbliższym czasie na tagu #niemcy, bo widzę, że dużo osób nagle wybiera się do Niemiec. Ludzie, dlaczego wy nie czytacie umów o pracę, dlaczego nie interesujecie się systemem podatkowym itp? Wiele osób słucha poprostu różnych polskich Urban legends jak to w Niemczech się zarabia po 2k euro bez zawodu. Albo, że śmieciarze zarabiają po 3000 i potem zdziwienie, że jednak 1300. Dbajcie o wasz czas mirki

    #emigrujzwykopem #emigracja
    pokaż całość

    źródło: 1596186275421.jpg

  •  

    emigracji część chyba piąta
    perypetie młodego emigranta w Niemczech, chcesz obserwować, oto tag - #kasiatukasiatam

    mamy 18.07.20, sobotę
    ostatnim razem napisałem, że zrobię wpis jak ostanę pracę, a że tak się stało oto on (2500 słow, 14500 znaków)

    Dostałem pracę jako kurier dla HKS, czy jak kto woli DLD, którzy pracują dla UPS. i tu sie zaczyna cyrk
    w sobotę tydzień temu powiedziano mi że w poniedziałek mam się stawić w Hamburgu na godzinę 8 rano na szkolenie. ok. mieszkam w Hannoverze, to szybki telefon czy zwrócą mi za paliwo - tak. ok, jadę.

    DZIEŃ NUMER JEDEN
    Godzina 4:50 wstałem, szybkie pakowanko do końca co potrzebne (powiedzieli że na 1-2 dni, max 3), to plecaczek i starczy. śniadanko a raczej trochę płatków owsianych z żurawiną na mleku, butelka wody na drogę i cyk. wyjechałem o jakiejś 5:10-5:15 bo drogi było ponad 2h, to żeby się wyrobić i nie spóźnić przez zapowiadane korki stwierdziłem, że to będzie spoko pomysł. tak jak ubranie koszuli bawełnianej i długich spodni, bo spodziewałem się ze pokażą mi hotel będzie oficjalna rozmowa i potem na szkolenie. taki członek jak słonia trąba. przyjechałem 7:10 czy tam 7:20 na miejsce, zaparkowałem w sumie od strzała a nie szukałem miejsca i poszedłem do firmy. kilka pytań i znalazłem mojego nauczyciela. okazał się nim być Macedończyk, kaleczący zarówno angielski jak i niemiecki. do tego ja z angielskim na B2/C1 i niemieckim na C1. bosko. zapakowaliśmy auto i w drogę. dostaliśmy wioski na około Hamburga, takie że krowy i konie do nas się uśmiechały. rozwieźliśmy wszystko, pokazał mi jak obługiwać skaner, wracamy na bazę. przyjechali, wypakowali co zbędne, odebraliśmy albo nie dostarczyliśmy i kazano mi jechać do szefa. oke, dupa w auto i do niego. przejazd centrum jednego z największych miast w Niemczech o dziwo nie był trudny. powiem więcej podobało mi się. kulturka, suwak przy zwężkach, wpuszczanie jak ktoś się zagapił, jak było 30 to wszyscy jechali 30, jak było 70 to każdy jechał 70. da się? da. tylko trzeba chcieć
    przyjechałem do biura, wszedłem na pięterko, i uśmiechnąłem się pięknie do pani na recepcji pytając o szefa. dostałem odpowiedź, że mnie zapowie. doskonale. szefem okazał się być Arab, rozmowa była po angielsku. mówił ładnie, bez większego akcentu, zrozumiałem wszystko. postanowiliśmy, że jeszcze we wtorek będę miał trening i jak się naumiem wszystkiego, to od środy mogę jechać już samemu w trasę. dla mnie bomba, bo kasa wpadnie. a propos kasy, powiedziałem mu, że u mnie lipa z tym i powiedział żebym dał mu numer konta to on mi będzie przesyłał 100 Euro co tydzień i mi potem odliczy to od finalnej wypłaty, czyli od 1640 Euro netto. netto, tak, dobrze czytacie. dla mnie to obecnie kosmos. może nie że będę pod biurko za to wchodził, ale mnie to satysfakcjonuje, bo pod koniec miesiąca będzie mi z 500-700 na czysto zostawać, a może nawet i więcej. dał mi namiar na hotel, pojechałem do niego.
    Okazało się, że w okolicy nie ma niepłatnego parkingu, więc zaparkowałem auto 10 minut od niego i wszedłem na recepcję. okazało się że właścicielem jest również jakiś Turek, na recepcji był jakiś jego kumpel, co po niemiecku ani angielsku ani w ząb a ja po szlaczkowatemu niepanimaju, więc on za telefon i dzwoni do szefa żebym się mógł porozumieć. dostałem kluczyk i informację, że nie nocuję sam. Zostałem o tym wcześniej poinformowany, więc nie zdziwiło mnie to za bardzo. Poszedłem do pokoju, zainstalowałem się i stwierdziłem że jest 17 a ja ostatni raz jadłem rano. No to w drogę po coś do jedzenia. Znalazłem kebsa za bagatela 4,60, wziąłem cienki na ostrym jak pandoktor i to był kiepski pomysł, ale smakował bosko. Owaliłem go w pokoju bo na mieście nie było gdzie stanąć a byłem tak głodny że estetycznie nie wyglądałbym jedząc go idąc. Około 20 przyszedł mój kompan, Hindus, zamieniliśmy kilka formalnych słów i każdy poszedł spać. Budziłęm się jakoś 3 czy 4 razy w nocy, nie wiem czemu.
    DZIEŃ NUMER DWA

    Następnego dnia wstałem w drodze do auta zahaczyłem o piekarnię, kupiłem sobie kanapkę, któą następnie opędzlowałem czekając na polecenia przed magazynem. Pojechaliśmy razem na bazę dostałem informację że mam jechać z innym gościem, okej z kim. Ano z Albańczykiem, który po niemiecku nicht verstehe ale po angielsku już takie słabe B1. Potem się okazało że ten Hindus jedzie z nami, bo tak i chuj. No to zapakowaliśmy transita wersję amerycańscą (taka wielkość jak VW T4) i w drogę. Okazało się, że sama droga d pierwszego przystanku zajmie nam 2h XD ale że to wiochy były, to nasz południowy kolega nogę z gazu zdejmował tylko po to, żeby prawka za szybko nie stracić, bo na tych dróżkach poza głównymi stówa na blacie była non stoppo. Rozwieźli, ostatnie 5 stopów ja już prowadziłem, a w drodze powrotnej prowadził Hindus, żeby już się przyzwyczaić do rozmiaru auta. Wróciliśmy na bazę, i do szefa że teraz ja chce sam. Pojechałem, i ten mi mówi słuchaj mordo spoko, ale nie tutaj. Jedź do Herne XD a ja na to że nie ma problemu, daj kasę na paliwo i jadę. Dał 50 dych, pojechałem na stację, tankowanko na fula 24 litry za 31 euro – kurwa bajka, a nie cena. Wróciłem dałem rachunek i w drogę. Cel – Herne (okolice Dortmundu). Po drodze jeszcze poszedłem do maka coś zjeść, odwiozłęm Hindusa na dworzec i cyk, na autostradę. Stwierdziłem, że za hajs szefa baluj oszczędzać paliwa nie muszę, to średnia przelotowa 180 km/h bo czemu nie. Po drodze stwierdziłem że przecież nie mam wystarczającej ilości ubrań i bielizny, to zahaczę o dom i potem do Dortmundu. Napisałem szefowi o tym, on na to, że ok, ale jutro bądź na miejscu o 8 a najlepiej o 7:40. Mnie to rybka, a że w domu byłem to zjadłem wszystko co w domu było i poszedłem w kime.

    DZIEŃ NUMER TRZY
    Podobnie jak w poniedziałek, 4:50 pobudka, bo odległość podobna, śniadanie to samo, woda w łapę i hejja, ile fabryka dała. Wtedy po raz pierwszy przekroczyłem magiczne 220km/h na liczniku, ogólnie kocham prowadzić moje auto, przepraszam Cię silniczku za te 6000 obrotów. Przyjechałem się kurwa okazało godzinę za wcześnie bo byłem tam o 7:30 a pierwszą osobę decyzyjną spotkałem po 9 XD dostałem Renault Master. japierdole.jpg. Zapakowałem, paczek całą paka po dach, ogólnie chyba jedna była 35 kg, tak to max 15 czyli leciutkie. Dostałem na pierwszą trasę Dortmund XDD już pierwszy przystanek mnie skatował, bo tak poukładałem paczki, że żeby dostać pierwsze, musiałem pół auta przestawić. Co było dalej, chyba pisać nie muszę xD po 16 miałem 20 przystanków z 60 za sobą i pół auta w paczkach. Wtedy napisali na grupie że do mnie przyjadą i mi pomogą. Przyjechała dziewczyna, Polka, zabrała 10 paczek i pojechała. Wróciłem na bazę z około 40 paczkami, zeskanowali zabrali, słowa nie powiedzieli. Za to szef? Kurwa, złoto! „you are not doing good so far” x3 no co ty nie powiesz. Ale mniejsza. Kazali mi się kontaktować z gościem o imieniu Dimitrij, Grekiem. Napisałem, dał mi klucz do mieszkania przy okazji owaliłem najlepszą pizze w życiu. 5 euro, 28 cm średnicy. Dla mnie cena to jakieś 60% tego ile to powinno kosztować, bo takie pyszne i takie duże za tak mało? Nie wnikam. Zjadłem, a raczej pożarłem ją w aucie po czym pojechałem do mieszkania. Mieszkałem sam, nowiuteńkie mieszkanie, ale niskie jak dla mnie, bo na poddaszu, a ja mam niemal dwa metry (w prysznicu od sufitu dzieliły mnie jakieś 2 cm, nawet mniej XD).

    DZIEŃ NUMER CZTERY

    zmienili mi auto XD z mastera na transita, tego największego xD reno jeszcze miało czujnik i kamerkę z tyłu, to nie miało nic XD i jak się okazało większe auta we flocie to były tylko Merce sprintery te 7 metrowe (6 albo 7 metrów jakoś tak, te najnowsze, automat, czujniki wszędzie, dotyk ekran, ogólnie Merc to jednak Merc). Nauczony dniem poprzednim zapakowałem mniej więcej wg ulic i dupę mi to uratowało, ale chyba bardziej dlatego, że jeden sklep miał 10 paczek a ten youtuber JP Performance też koło 10-11 to mi z 70 paczek od razu ubyło trochę i miałem więcej miejsca na pace. Przystanków 33, szybko poszło, więc nawet pojechałem pomóc jednemu gościowi, również Grekowi, dał mi 10 paczek, 3 firmy były zamknięte więc średnia nawet ok. miałem tak dużo czasu rozwożąc swoją partię że skoczyłem do sklepu i kupiłem sobie Twixa, Bounty i Neaste 1,5l. Po pracy pojechałem znowu po tę pizze, bo tak mi smakowała, że jeju. Potem do domu, kranówką do butelki po neaste i do lodówki ją dałem, to był jeden z lepszych moich pomysłów w tym tygodniu. Kąpanko i spanko

    DZIEŃ NUMER PIĘĆ
    Okazało się, że mam oddać auto i jechać z Benjaminem, Niemcem. Częściowo się ucieszyłem, bo w końcu miałbym kontakt niemieckim w najlepszej postaci, bo facet spoko, ładnie mówi i praca we dwóch to z definicji lżejsza praca. Otóż nie tym razem xD pojechałem z Polką, nawet lepiej, inną niż ta, która mi pomogła. Okazało się, że źle nauczyli mnie obsługiwać skaner xD i ona mnie miała nauczyć. Jedna z ciekawszych osób, jakie dane mi było poznać. Hiszpański, włoski, portugalski, angielski biegle, niemieckiego się uczy, bo chłopak Niemiec, była na Kubie. Dominikanie, w Hiszpanii. Portugalii, we Włoszech, na wyspach Kanaryjskich, USA i jeszcze kilku krajach Ameryki Łacińskiej (pracowała w turystyce), grała zawodowo w koszykówkę w liceum, miała już kontrakt w Stanach, kontuzja przekreśliła jej karierę, można by rzec, że standard. Razem fajnie nam poszło, miło spędziliśmy czas. Przy okazji dostawy do Lidla kupiłem sobie Twixa. Knoppersa i Bounty’ego. Po pracy pogadaliśmy jeszcze wszyscy, okazało się że pracują tam: dwaj Argentyńczycy, jeszcze jeden Grek i Etiopczyk, przynajmniej na kurierce. Po pracy powiedziałem też, że nie mam wystarczająco ubrań na więcej niż do środy, bo miałem zacząć pracę w Hannoverze albo od tego poniedziałku albo następnego i ogólnie daj pan hajs, bo się rezerwa już świeciła. Znowu tankowanie, 58 litrów – 61 Euro. Dla mnie to śmieszna cena za paliwo. Potem pojechałem do mieszkania żeby wszystko zabrać ze sobą i jechać do Hannoveru na weekend po resztę rzeczy i wrócić w niedzielę. Jak oddawałem klucze, to się okazało ze kupili trochę procentów i siedzą nad wodą. Podjechałem do nich oddać klucze i zostałem zapytany czy bym nie chciał zostać napić się czegoś, posiedzieć, pogadać. Jako typowy Wykopek powiedziałem że nieee, jadę do domu i w ogóle, ale mi powiedzieli weź zostań, będzie fajnie, to w stwierdziłem, że wypiję jedną puszkę, posiedzę 2-3 godziny żeby wszystko ze mnie spadło i pojadę do domu w nocy. Ale że było naprawdę fajnie,bardzo fajnie nam się gadało w trzech językach (dwie Polki, Niemiec i Grek), to z jednego piwa zrobiły się trzy i kubek whisky+cola oraz trochę czipsów. Po północy poszedłem do auta, żeby schować portfel i dowód rejestracyjny gdzieś z widoku, bo miałem na drzwiach xD, i miałem iść do Dimitrija do domu walnąć się na kanapę ale ostatecznie spałem w aucie.

    DZIEŃ NUMER SZEŚĆ

    Obudziłem się o szóstej i wyruszyłem do domu. Tak mnie głowa napierdalała i spać mi się chciało, że stwierdziłem, że nie ma sensu jechać teraz, bo nie daj Bóg jebne w coś i będę ugotowany, więc zjechałem na stację i kimnąłem jeszcze 2 godzinki. Jakbym był standardowym człowiekiem, to bym pewnie jebnął kawusię i by było git #pdk albo monsterka, ale że ja nie piję ani energetyków ani kawy (taki mam cel życiowy żeby nigdy tego nie zacząć), to padło na sen.
    i tak oto jestem w domu i skrobię ten wpis dla kilku osób, może komuś się przyda. Zrobiłem dzisiaj zakupy, w końcu kupiłem jakieś jajka i kurczaka, może jutro zjem ciepły obiad. Po raz pierwszy od niemal trzech tygodni. Szef dzwonił, powiedział, że chyba będzie praca już tutaj w Hannoverze, jutro da mi znać co i jak.

    @xydeN-: zadał pytanie:

    jak to wlasciwie wygląda z kasa? Bo zawsze mnie zastanawiało czy jako kurier ma sie dwie tzw nerki ,że do jeden dajesz kasę np z pobrania a w drugiej masz specjalne drobne do wydawania reszty itd czy wszystko do jednej sie ładuje czy jeszcze inacze? Możesz wytlumaczyc bo sie zastanawiam zawsze.

    Otóż przyjacielu drogi, nie mam pojęcia

    pokaż spoiler XD a tak serio, to ja jako kurier nie muszę mieć żeby wydać. Znaczy nikt mi o tym nie powiedział, a że nie mam, to mnie jebie jak za paczkę 20 euro zapłaci banknotem 100 euro. Po prostu to będzie mój napiwek, bo nie mam jak wydać. Ewentualnie nie dam mu paczki i będzie miał problem. Tak czy tak muszę wszystko wpisać w skaner, zeskanować paczkę, pobrać podpis od klienta, i na koniec dnia zrobić podliczenie i odpowiednią sumę dać w biurze.


    @Kasia123456789: zadał pytanie:

    **KTO DO KURWY NĘDZY PROJEKTOWAŁ TE PEDAŁY? **

    jeździłem fordem transitem małym, dużym oraz reno master. We wszystkich trzech pedał hamulca i sprzęgła jest wyżej niż pedał gazu o jakieś 1-2 cm. Po co!? To mi tak przeszkadzało, ale kij ze mną – przecież podczas awaryjnego hamowania czas reakcji wydłuża się o minimum sekundę. Jaki to ma sens? Czy ja czegoś nie zauważyłem? Bardzo proszę #busiarze o wytłumaczenie,
    @przemianawdzika: oraz @Cebulaa1: zadali pytanie:

    A jakie zarobki? I czy też jest januszerka jak w PL?

    Mój dzień pracy wygląda tak – przyjeżdżam na bazę na 8/8:30, parkuję samochód gdzieś na boku, i ustawiam się dostawczakiem w kolejce. Dostaję informacje gdzie są paczki dla mnie, pakuję je uprzednio wpisując je do aplikacji circuit (basically wpisujecie wszystkie adresy, adres początkowy i końcowy, zaznaczacie co jest express a co nie i to wam układa najlepszą trasę, pokazuje też czas kiedy skończycie, płatne, ale kurewsko polecam do tej roboty, ostro pomaga, nam szef opłaca). Piszę na grupie ile stopów mam i około 9:30/10 wyruszam w trasę. Około 13 mam na grupie na whatsappie napisać postęp czyli ile zrobiłem i ile przede mną, potem jak skończę to zdjęcie skanera z podsumowaniem na grupę i jazda pomóc tym, którzy jeszcze dużo mają (ogólnie polecam to robić, bo potem tobie wypadnie coś, albo będziesz chciał skończyć wcześniej, to wartałoby nie być tym jednym chujem, który nie pomaga). Ogólnie praca na max 9 godzin dziennie (ale o 18 jest Feierabend xD), gdzie godzina to sam dojazd do pierwszego stopu i od ostatniego do bazy. Czasami się zdarzy mniej, czasami więcej ale wymagałoby to niesamowitych chęci żeby połączyć to chociażby z np kursem językowym popołudniami, bo ja jestem wywalony jak koń po zawodach po każdym dniu. Na pewno brak jedzenia robi swoje i to że pracuję tam dopiero trzy dni, ale sądzę że te 8 godzin to jest minimum.

    Płacą 1640 netto na koniec, w to wliczyli dietę i godzinówkę, wszystko będzie na pierwszej rozmowie wytłumaczone. Potrzebują świadectwa o niekaralności z polski, konto może być polskie, prawko kategorii B, język min angielski na koślawe B1/B2

    w razie pytań służę odpowiedzią

    pokaż spoiler #niemcy #kurierka #emigrujzwykopem #emigracja
    pokaż całość

  •  

    @mikomc: jesteś jedynym, który chciał być wołany, oto i wołanko (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Przyjechałem, dostałem klucze, rozpakowałem się, kupiłem kartę niemiecką, jest git jak na razie. Mieszkanie jest okej, ma tylko dwa mankamenty - brak zmywarki i brak pralki (╯︵╰,) No i że jest strasznie skurzone, bo jest urządzone w stylu orientalnym czy innym azjatycko-południowoamerykańskim i ten kurz na tym siedzi. Ale tak to jest spoko. Mam dostęp do Amazon Prime za frajer, także jest spoko.

    Z takiego narzekania bo narzekania, jako żem Polak z krwi i kości, to nie ma szafki na wieszaki, łóżko jest za małe jak na mnie (193cm), jest tylko jeden stolik na całe mieszkanie i w sumie tyle, nie mam się do czego już przywalić.

    Siedzę sobie na kanapie, jem płatki z mlekiem z kubka 1l, (przejebane #pdk) bo zapomniałem miseczki zabrać a tutaj są za małe jak na mnie i szukam pracy. CV rozesłane, już za niedługo, mam nadzieję, będę rzucał czyimiś paczkami (。◕‿‿◕。)

    Jak otworzą Rosję, to przyleci do mnie różowa, będzie nam raźniej (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง

    #kasiatukasiatam - tutaj będę wrzucał swoje perypetie, jak kogoś to ciekawi, to proszę sobie obserwować ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
    Ostatni raz taguję
    #emigracja #emigrujzwykopem potem tylko #kasiatukasiatam albo #kasiamirkuje
    pokaż całość

    •  

      @Lanza: Tylko nie mam pojęcia jaki. Do UK podobno ciężko przez Brexit, z tego co czytałem o Norwegii, to zamyka się coraz bardziej na imigrantów, do Holandii wiadomo jaki rodzaj ludzi jedzie w największej ilości, no i życie w Niemczech wydaje się tańsze niż NL.

    •  

      Do UK podobno ciężko przez Brexit

      @Samowski: moze za rok bedzie ciezej,ale narazie jest wszystko po staremu. Nawet bym powiedzial ze to dobry czas na uk i po przyjezdzie masz caly rok na wyrobienie pre settled status.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    A więc stało się! Mamy 30.06.2020, godzinę 4:08 jak piszę ten post. Za kilkadzieścia minut wsiadam w samochód i wyruszam na upragniona #emigracja do #niemcy 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ
    Dajcie plusa na odwagę a jak dojadę to zawołam chętnych ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Może nie stanę się kolejną kropką na wykopowej mapie śmierci (⇀‸↼‶)

    Cel - #hannover
    Odległość - 800km
    Czas - do 14h

    #emigrujzwykopem #kasiatukasiatam
    pokaż całość

    +: L.....s, tegofu +643 innych
  •  

    #niemcy #holandia #emigrujzwykopem #praca #pracbaza
    Mirk polecacie może jakąś agencję albo jakąś firmę gdzie teraz można by było dostać pracę za granicą?

    Ogólnie widać, że w polsce teraz się zrobiło słabo z pracą, wysłałam munóstwo CV tu i mało kto się odezwał (podejrzewam, że przez to, że jestem studentką i szukam tylko na wakacje), a nie chcę na ostatnim roku studiów obciążać mamy utrzymywaniem mnie, bo szef teraz obciął jej pensje o 50%. Dzięki tarcza! (づ•﹏•)づ pokaż całość

  •  

    Minął czwarty tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. (Poprzednie wpisy na moim profilu) zacznę od sprawy istotnej czyli #koronawirus w stoczni której pracuje kilku Polaków zrezygnowało z pracy i wrócili do Polski. Mojego Majstra odesłano na kwarantannę domowa jak i resztę chłopaków pochodzących z Brabancji. W Holandii niby nie widać paniki ale sklepy pustoszeją. Niby nie kupuje się nadmiaru ale kupujących jest znacznie więcej. Szczególnie kobiet w hijabach. W pracy spoko, przyzwyczaiłem się już, choć chodzą słuchy ze może być sytuacja kiedy w końcu zamkną stocznie przez epidemie. Spawanie idzie mi dużo lepiej niż na początku, nieraz muszę spawać w miejscach tak niedostępnych i ciasnych ze mam chwilowy atak klaustrofobii i paniki. Przez 4 tygodnie wydałem na jedzenie 200 euro. Gotuje sam a zakupy robie w lidlu. Ludzie z pracy mnie kojarzą na tyle ze sami zagadują i witają się. Atmosfera w pracy jest super. Na luzie. Poznałem Chorwatów, Węgrów, Polaków, Holendrów, Rumunów i to jest fajne ze tyle różnych narodów pracuje bo jest o czym gadac z każdym. Zacząłem się uczyć holenderskiego na własna rękę, facet z narzędziowni jest bardzo spoko i pomaga mi zrozumieć gramatykę i wymowę gdyż jest Holendrem. A język bym określił tak jakby pijany angol gadał po niemiecku i co chwile chachał. Wypłata wpłynęła. W dwa tygodnie lutego zarobiłem tyle ile w jeden z polskich firm przez dwa miesiące. A i wszyscy myją ręce. Wszyscy. Nawet Ci którzy nie myli dotychczas. XD #pracbaza #emigracja #emigrujzwykopem #pracaspawaczamnieprzeistacza #praca #holandia pokaż całość

  •  

    Minął trzeci tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. (Poprzednie dwa wpisy na moim profilu)Wczoraj zauważyłem ze przestałem odliczać dni do urlopu świątecznego w Polsce. wcześniej kilka razy dziennie o tym myślałem. Pojawił się nawet dylemat czy nie skrócić urlopu z dwóch tygodni na tydzień. W pracy luz, nadal się dziwie że tu się tak pracuje. Przez cały tydzień wyspawalem tyle co w PL w jeden dzień. Wiem na pewno już ze po wakacjach wrócę do Holandii przezimować. Koledzy w pracy mi tłumacza jak tu sobie ogarnąć prace, mieszkanie spółdzielcze itp. W sklepie, a chodzę głównie do lidla, przestało boleć to ile wydaje (nadal kupuje skromnie i staram się wypatrywać okazje) po prostu nie przeliczam ze tyle euro to tyle a tyle PLN. Czekam na lepsza pogodę i chce zwiedzić najbliższa okolice myśle tez żeby nauczyc się ich jezyka. Aaa i moja piękna ciapata z biura się na mnie patrzy i ja się na nią patrzę ale chuj wie o co chodzi. Może się gapi bo ja się gapie. Piękna jest aż Kupiłem turecki chleb i to chyba tyle. #emigracja #emigrujzwykopem #holandia #pracbaza #pracazagranica #pracaspawaczamnieprzeistacza pokaż całość

  •  

    Drugi tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. W pracy Ok, nadal za szybko pracuje, za szybko chodzę. Nie mogę się przestawić z niewolnika na pracownika. Wciąż się łapię na tym ze jak czegoś nie skończę to jutro tez jest dzień. A szef/przełożony nie krzyczy... jakoś lżej się oddycha, jakby mi pół ciężaru z barków zdjęto. Praca jest ciężka, ale satysfakcjonujaca. Zaleta pracy za granica jest możliwość poznania ludzi z różnych krajów. Gadam ze Słowakami, oni po swojemu, ja po swojemu. Rozumiemy się. Rumuni są spoko ale Ci moi leniwi trochę i papraki. XD Jeden Marokańczyk mnie wkurwia, o dziwo to jedyny człowiek którego poznałem, który nienawidzi obcokrajowcow. (Uważa się za Holendra) a Holendrzy wyluzowani. Sympatyczni, pomocni. Podoba mi się dziewczyna z biura. Ciapata albo półciapata ale chuj z tym. Piękna jest. Czarne włosy, czarne oczy oliwkowa cera. Cudo. Ale nie dla p0laka to dla Holendra to. XD pogoda to kutasowa straszna. 3 razy dziennie potrafi się zmienić. Ogólnie to pada i wieje w pyte. Znalazłem coffie shop blisko mieszkania ale nie jaram wiec mi się nie przyda. A teraz do lidla, do lidla po mieso w promocji XD #emigracja #emigrujzwykopem #holandia #pracbaza pokaż całość

  •  

    Jestem prawie po dwóch miesiącach (dokładnie zaczynam 7 tydzień pracy) w Holandii. Dostałem się tam sam, przejechałem ponad 800 km samochodem, udało się to zrobić bez kłopotów z moją włoską artylerią ( ͡° ͜ʖ ͡°) (t.j. Alfą Romeo).
    Wcześniej kontaktowałem się z Holenderską agencją rekrutacyjną w sprawie pracy - wysłałem im swoje CV, pogadaliśmy co mogą mi zaproponować... zrozumiałem, że chodzi o pracę na magazynie (facet miał wyjątkowo HOLENDERSKI akcent i rozmawialiśmy po angielsku). Oczywiście myślałem, że chodzi typową pracę na magazynie, skanowanie paczek etc.. Po dwóch telefonach, zaproszono mnie na rozmowę w pierwszym możliwym terminie. Poskreślałem w liście motywacyjnym, że mimo doświadczenia administracyjnego - jestem gotów podjąć pracę fizyczną.

    Pojechałem tam na tak zwaną pałę, bo musiałem odbyć dwie rozmowy rekrutacyjne i gdyby mnie tam nie zatrudnili to byłbym tymczasowo bez pracy w Holandii. Mam o tyle szczęścia, że mam całkiem sporo rodziny w tym pięknym, małym kraju - więc w zamian za określoną kwotę, mogę zatrzymać się u siostry i jej męża (mają własne mieszkanie). Dzięki temu, miałem możliwość znalezienia innej pracy w razie niepowodzenia i nikt by mnie nie ganiał z czynszem.

    Na miejscu odstawiłem się w koszulę i skórzane butki z Vistuli #jebacbiede - wyruszyłem na jedną z wielu już w moim życiu rozmów o pracę:
    Podjeżdżam pod długi rząd magazynów.
    Uderzam do recepcji.
    Dostaję kartę "gościa" (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).
    Na rozmowie wita mnie urocza Holenderka (nie chodzi o rower) i przeprowadza ze mną wywiad. Skąd pochodzę, czego się uczyłem, gdzie pracowałem, po co przyjechałem, czy mam rodzinę/samochód/rower na miejscu? No i zaproponowała mi pracę w jednym z działów ADMINISTRACJI.
    Lekki szok.
    Byłem do końca przekonany, że będę pracował fizycznie.
    Ojciec nawet dał mi 3 pary rękawiczek na wojaże w reichu XD.

    W biurze jest nas ośmioro, o dziwo nie same baby! Do tej pory w pracach takich jak ta, miałem w zespole albo only róż + mua w postaci wiśni na torcie, albo korpo ziomeczków z którymi pod nieobecność menagera, jarałem blanty w pracy.

    Praca jest dość luźna i mam określony zakres obowiązków, nikt mi niczego nie może włożyć bez zgody koleżanki z Grecji, która mnie "trenuje". Zajmuje się organizowaniem aut dla klientów, zarządzam oknami magazynu i ustawiam kierowców po odbiór. Wszystko na "legalu" z określonymi kontrahentami, żadnego latania po giełdach. Brak "odpowiedzialności za kierowcę", wszystkim zajmuje się przewoźnik - więc nie powtórzy się koszmar z #spedycja i będę spać po nocach.

    Nie zarabiam dużo, ale myślę że rekompensuje to luz w pracy i finansowy (bo przyznam, że w końcu mogę oddać pożyczone i z łatwością zamknę nieprzyjemne etapy w życiu). Dokładam się do rachunków, na jedzenie, kupuję sporo weed'u i jeszcze mi zostaje + pomagam różowej opłacać flat na studiach.

    #holandia #emigracja #emigrujzwykopem #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    źródło: tojestzycie.jpg

  •  

    Minął pierwszy tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. Jest super. Praca ciężka ale dobrze płatna. Nie czuje bólu brzucha myśląc ze jutro poniedziałek. W sklepie nadal wszystko przeliczam z euro na polskie złote. Jem normalnie, jedzenie sporo droższe niż w Polsce, szczególnie mieso. Nie oszczędzam, jem normalnie, nawet lepiej niż w Polsce. Gotuje sam, nie jem na mieście. Puścił już stres związany z wyjazdem. Każdemu wahającemu się przed wyjazdem powiem tak, warto... jako #przegryw myslalem ze sobie nie dam rady, bo niska samoocena i pewność siebie ale daje nawet przełamałem się do mówienie słabym angielskim bo muszę. #emigracja #holandia #emigrujzwykopem #wychodzimyzprzegrywu pokaż całość

  •  

    Życzenia noworoczne na 2020 rok od byłego wykopka/mirka - dlaczego warto wyemigrować. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Życzę wam tego tak bardzo jak samemu sobie, oby rok 2020 był rokiem emigracji z dala od Polski.

    #emigracja #przemyslenia #zycie #rower #nowazelandia #czlowiekszpinak #zagranico #emigrujzwykopem pokaż całość

    źródło: youtube.com

    Czy masz zamiar wyemigrować w 2020 roku?

    • 19 głosów (26.39%)
      Tak
    • 25 głosów (34.72%)
      Nie
    • 28 głosów (38.89%)
      Zastanawiam się
  •  

    CO UWIELBIAM, A CZEGO NIENAWIDZĘ W WIETNAMIE

    - polecam obserwować mnie na Insta gdzie dodaje więcej zdjęć, ciekawostek i moich aktualnych poczynań: @pienionszki
    - swoje wpisy publikuję pod tagiem #wietnamwpjoterze
    - jeśli ktoś chce żeby go dodatkowo wołać do kolejnego wpisu, może się zapisać na listę:
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/ZYuZXxyq222so6DE

    Przechodząc do rzeczy:

    CO UWIELBIAM?

    1. Jedzenie
    Początkowo po przyjeździe do Wietnamu nie zachwyciłem się miejscową kuchnią. Teraz już wiem, że jest niczym Jezusek chodzący stópkami po kubkach smakowych. Wystarczyło ogarnąć co i gdzie zamawiać. Jest na tyle tanio i dobrze, że nawet nie przechodzi mi przez myśl gotowanie.

    2. Pogoda
    To był główny powód dlaczego wyjechałem z Polski – uciekałem przed zimą. W Sajgonie jest ciepło cały rok. W porze deszczowej są krótkie ulewy, ale niezbyt mi to przeszkadza. Pogoda mi tutaj mega pasuje. Dużo łatwiej się przyzwyczaić do ciągłego gorąca niż każdego dnia do innej pogody, a tym bardziej zimy.

    3. Ekspaci
    Ludzi się tutaj poznaje niczym dzieci w piaskownicy. Większość ekspatów jest do siebie bardzo przyjaźnie nastawiona i chętna na nawiązywanie znajomości. Zawsze jak widzę białego, to czuję jakbym widział daleką rodzinę. Jest trochę jak na małej przyjaznej wsi.
    Wszyscy tu zmagamy się z tymi samymi problemami i podobnie postrzegamy Wietnam.

    4. "Atmosfera życia"
    W takim otoczeniu zaczynasz mieć dużo więcej rzeczy w dupie niż w ułożonej Europie. Idziesz przez środek ulicy, walisz browara obok komendy policji czy jesz na chodniku. Takie rzeczy to codzienność. Tutaj też wliczam przywileje z posiadania "white card" XD Generalnie to nawet, gdyby policja chciała mnie jadącego na skuterze ściągnąć na bok, to bym po prostu pojechał dalej i udał, że nie widzę.

    5. Koszty życia / zarobki
    Pracując jako nauczyciel angielskiego zarabiasz świetne pieniądze nawet na warunki europejskie, a koszty życia są znacznie niższe. Pracuje się mało, żyje się na dobrym poziomie, nie trzeba gotować, sprzątać itd. a pieniądze i tak się odłoży.

    6. Spokój Wietnamczyków
    Tutaj NIKT nie wykazuje agresji. Ludzie w siebie wjeżdżają skuterami, robią wypadki i absolutnie NIKT na siebie nawet nie podniesie głosu, zero porywczości.

    CZEGO NIENAWIDZĘ?

    1. Ludzie i „codzienne sprawunki”
    Po pierwsze, nie da się żyć jak dorosły w świecie pełnym dzieci. Wietnamczycy są bardzo nieogarnięci,a swoją niedojrzałość emocjonalną przekazują na swoje dzieci. Małe dzieci są rozwydrzone, bo nie uczy się ich zasad, bo są „za młode, żeby zrozumieć”, a 20-latkowie mają godziny policyjne. Na każdym kroku chcą ci podbić cenę, są dziecinni, leniwi, przestraszeni i nieogarnięci. Nikt nie zachęca do nauki lokalnego języka, nawet nie odpowiadają na „dziękuję”. W Tajlandii jak tylko powiedziałem „dziękuję” po tajsku, to kierowca Graba „wow, mówisz po tajsku” XD.
    Ja nazywam tutaj kontakty z Wietnamczykami, że jest dobrze dopóki jest dobrze. Dopóki zakupy robisz w supermarketach, na aplikacje do żarcia/taksi masz nieaktywny numer, nie musisz nic załatwić w banku czy gdziekolwiek indziej – jest dobrze, bo żyjesz swoim życiem w zasadzie bez kontaktu z nimi. Cokolwiek trzeba załatwić to problem.

    2. Kontakty z Wietnamkami
    To akurat moja mocno subiektywna opinia. Wielu osobom, a szczególnie stereotypowemu Wykopkowi, zdecydowanie przypadłyby do gustu jako materiał na żony. To temat na oddzielny wpis, ale po krótce mowiąc są raczej spokojne, nieśmiałe, wycofane i trochę leniwe (ale są wychowywane do dbania o faceta i w tych kwestiach są bardzo troskliwe). Ciężko znaleźć kobietę z kategorii „work hard, play hard”. Tendencją jest, że często osoby, które odnoszą sukces z kobietami na zachodzie, tutaj możliwe, że będą miały znacznie trudniejszą sytuację. Przystojne Chady zwykle podzielają moje zdanie i też nie są w tych kategoriach zbytnio zadowoleni z życia tu. Ja od przyjazdu poznałem zaledwie 2 dziewczyny, które jakkolwiek lubiłem.
    Istotną kwestią jest to, że wielu Wietnamczyków nie akceptuje społecznie relacji białego z Wietnamką, bo według nich Wietnamki powinny interesować się Wietnamczykami i często na ulicy takie kobiety są obrażane.
    Kwestie społeczne i znajomość angielskiego znacznie zawężają możliwość poznania „wymarzonej” Wietnamki.

    3. Życie nocne
    Ok, ludzie do imprez i zabawy są świetni – zawsze jest z kim się zabawić, praktycznie każdego wieczora można wracać najebanym XD ale jeśli ktoś lubi imprezy, to tu je przestanie lubić. W Polsce chodziłem 50% dla muzyki, żeby sobie potańczyć i 50% dla dziewczyn. Tutaj wybór muzyki to porażka, a podryw Wietnamki w klubie to jak Yeti.

    To są w zasadzie powody dlaczego wyjeżdżam z Wietnamu. Możliwość pracy (dobrze płatnej) to praktycznie jedynie nauka angielskiego, a sprawia mi to stres i brak perspektyw rozwoju. Druga kwestia to to, że lokalna społeczność nigdy nie zaakceptuje mnie jako swojego. „Dorosłe” życie jest tu bardzo trudne. Brakuje mi też codziennego prostego kontaktu z ludźmi. A trzecia i chyba najważniejsza aktualnie kwestia to to, że mi się tu po prostu nudzi XD Zrobiłem się leniwa klucha bez życia i zanika moja chadowość przez zasady społeczne, które tu obowiązują.

    Generalnie to jestem bardzo zadowolony ze swojej przygody i każdemu polecam, bo sporo można się nauczyć. Nawet myślę, że znacznie większej ilości osób by się tu spodobało, niż nie spodobało. O Tajlandii już nawet nie wspominam, bo tam bym mógł iść nawet do pracy na pełny etat, ale niestety nie tak łatwo ją dostać. Gdyby nie to, że w Polsce mam na siebie plan oraz bardzo dobre warunki na start, to zdecydowanie mocniej próbowałbym załapać się gdziekolwiek w Bangkoku lub na Filipinach.
    Największym paradoksem mojego życia jest to, że uciekałem głównie przed zimą, a wrócę w sam środek mrozu XDDD

    #podroze #podrozujzwykopem #wietnam #azja #pracazagranica #emigracja #emigrujzwykopem #pracbaza #praca #angielski
    pokaż całość

    źródło: hehe smieszne.jpg

  •  

    KOSZTY ŻYCIA W SAJGONIE (WIETNAM)

    - polecam obserwować mnie na Insta gdzie dodaje więcej zdjęć, ciekawostek i moich aktualnych poczynań: @pienionszki
    - swoje wpisy publikuję pod tagiem #wietnamwpjoterze
    - jeśli ktoś chce żeby go dodatkowo wołać do kolejnego wpisu, może się zapisać na listę:
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/ZYuZXxyq222so6DE

    Ile kosztuje życie w Sajgonie? Dziś zrobiłem podsumowanie swoich kosztów. Wszystko jest podane w wietnamskich Dongach w ujęciu miesięcznym (+ kilka cen w USD).
    Przelicznik:
    1 USD = 23 000 dongów
    100 000 dongów = 4,5 USD

    KOSZTY STAŁE

    Mieszkanie = 8 000 000 + 1 000 000 (mniej więcej tyle za elektryczność)
    Moje mieszkanie to taka średnia cenowa. Mam kawalerkę w dobrej dzielnicy dość blisko centrum, wszystko bardzo nowe i ładne, sprzątane 2x w tygodniu, a kontrakt jedynie na 3 miesiące (jest taniej jak na dłużej się podpisuje). Najlepiej chyba przyjąć +/- 2 miliony od mojego kosztu. Za 2 miliony mniej dostaniecie coś w gorszym standardzie albo z jakimiś innymi mniejszymi niedogodnościami jak np. dalej od centrum lub brak sprzątania. Za 2 miliony więcej dostaniecie coś w lepszym standardzie i np. bliżej centrum. Taniej da się też wynająć dobry standard i blisko centrum, ale w mieszkaniu gdzie mieszka kilka osób i każdy ma swoją sypialnię z łazienką. Za elektryczność płaci się oddzielnie i kosztuje ona od 3500 do 5000 za kWh.

    Transport = 2 300 000
    Ciężkie do obliczenia, bo przez cały dotychczasowy pobyt korzystam z moto-taxi, a nie z własnego skutera. Zmienna zależna od tego ile jeżdzę i do jakiej szkoły muszę akurat dojechać. Te 2,3 mln to moim zdaniem dość „bezpieczna” szacunkowo liczba.

    Wynajem skutera to koszt około 1 miliona miesięcznie + jakieś grosze za paliwo.

    Jedzenie = 130 000 x 31 = 4 030 000
    Nie gotuję wcale, wszystko jest kupowane. Jednego dnia zjem więcej, a drugiego mniej, jednego taniej, a drugiego drożej, ale myślę, że średnio tyle wyjdzie.

    Na jedzeniu można oszczędzić gotując samemu, ale nie wiem czy warto. Po pierwsze, ciężko będzie ugotować tak dobrze, jak robią to oni. W Polsce gotowałem i umiałem przyrządzić wiele dobrych dań, a tutaj dosłownie raz zrobiłem kurczaka z ryżem i wywaliłem do kosza XD Po drugie, zamawiane/kupowane jedzenie jest bardzo tanie i zaoszczędzony na gotowaniu czas można przeznaczyć na odpoczynek lub pracę (przy przyjętym przeze mnie budżecie na jedzenie i zarobkach, za godzinę pracy mógłbym się żywić 3 dni).

    Ubezpieczenie = 300 000
    Tutaj akurat bym się skłaniał co do ciut wyższych kosztów (ok. 500 000), bo nie mam ubezpieczenia out-patient (bez przyjęcia do szpitala). Wtedy będzie to już bdb ubezpieczenie.

    Telefon = 100 000
    5 GB internetu kosztuje 90 000. Cena w największej sieci o najlepszym zasięgu w całym Wietnamie. W innych jest pewnie ciut taniej.

    Fryzjer = 200 000
    Do fryzjera chodzę średnio co 3-4 tygodnie i płacę 150 000 (+ jedyne miejsce w jakim zostawiam napiwek). Można więc przyjąć, że miesięcznie 200 000. Jeśli dbasz o fryzurę to spokojnie możesz przyjąć taki koszt, bo tyle się mniej więcej płaci w dobrych lokalnych salonach. Są oczywiście miejsca z cenami 300, 500 i więcej tysięcy. Jak tniesz się na Mireczka to koszt nie więcej niż 50 tysięcy.

    Woda pitna = 50 000 x 3 = 150 000
    Wodę w mieszkaniu mam w baniakach 19l z kranikiem. Jeden taki kosztuje 50 tysięcy, a w miesiącu wypijam średnio 3.

    Visa run
    Jeśli nie masz wizy pracowniczej i pracujesz na turystycznej to co 3 miesiące musisz opuścić kraj. W przypadku Sajgonu ludzie zwykle jeżdzą do Kambodży. Tutaj koszty są już różne w zależności jak chce się to zrobić.
    Jechać można autobusem miejskim za 50 000 lub prywatnym VIP za kilka razy więcej (ale wtedy już masz full serwis w obie strony). Osobiście pierwszy raz pojechałem miejskim. W jedną stronę było bardzo luźno i wygodnie, ale w drugą był ultra ścisk. Autobus jedzie ok. 2,5h, a łazienki nie ma, więc przy potrzebie nawadniania się robi się problem XD Za pierwszym razem autobus jeszcze trzeba znaleźć, a przecież od Wietnamczyków się tego nie dowiesz. Myślę, że za drugim razem po prostu wybrałbym bezproblemowy prywatny transport „VIP”, gdzie za kilka $ zaoszczędziłbym mnóstwo czasu i byłoby znacznie wygodniej.

    Wygląda to tak, że wychodzisz z Wietnamu, kupujesz wizę do Kambodży za 30$, wychodzisz z Kambodży i kupujesz wizę do Wietnamu za 25$ (single entry) lub 50$ (multiple entry). Aby dostać wizę wietnamską należy posiadać promesę, która kosztuje 30$. Podobno przy stemplowaniu paszportów należy zostawić 5$ „coffee money”, ale ja nic nie dałem i poszło bardzo szybko.

    KOSZTY ZMIENNE
    Ciężko jest policzyć koszty zmienne. Nie gotuję, ale jakieś napoje czy kawę kupuję. Drobna chemia, imprezy, randki, ubrania, niespodziewane wydatki. Myślę, że średnio należy tu doliczyć 50-150$.

    PODSUMOWUJĄC:
    Mieszkanie = 9 000 000
    Transport = 2 300 000
    Jedzenie = 4 030 000
    Ubezpieczenie = 300 000
    Telefon = 100 000
    Fryzjer = 200 000
    Woda pitna = 150 000

    Suma = 16 380 000 dongów = 712 USD

    Do tego należy doliczyć koszty zmienne oraz visa run. Visa run w najwygodniejszej opcji (autobus VIP) z multiple entry wychodzi ok. 40$ miesięcznie. Koszty zmienne możemy przyjąć 100$, aby było wygodnie.
    W sumie całkiem wygodne życie z zapasem wychodzi miesięcznie 852$.

    Oczywiście da się sporo oszczędzić. Mając lepsze kontakty lub akceptując trochę gorszy standard mieszkania możemy mieć w kieszeni spokojnie 2 miliony więcej. Wynajmując własny skuter oszczędzamy kolejny milion miesięcznie. Visa run na single entry można zrobić autobusem miejskim z kosztem 30$ miesięcznie (przy wizie pracowniczej ten koszt odchodzi całkowicie). Tańsze imprezowanie i kolejne 40-50$.
    Bez większej utraty jakości życia da się jeszcze zaoszczędzić 200$ i miesięczny koszt życia spada do około 652$.

    Co do zarobków jako nauczyciel angielskiego wrzucam swojego payslipa za poprzedni miesiąc (generalnie zarabia się więcej i raczej nie mniej)

    #podroze #podrozujzwykopem #wietnam #azja #pracazagranica #emigracja #emigrujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_1.png

    O czym chcielibyście przeczytać w następnym wpisie?

    • 70 głosów (25.45%)
      Ceny różnych produktów w sklepach
    • 148 głosów (53.82%)
      Co kocham i czego nienawidzę w Wietnamie
    • 52 głosy (18.91%)
      Najbardziej popularne dania w Wietnamie + ceny
    • 5 głosów (1.82%)
      Coś innego (napiszę w komentarzu)
    •  

      @muguet: Gdyby rząd Wietnamu wyrzucił nauczycieli pracujących na wizie turystycznej, to wietnamską "klasę średnią" nie stać byłoby na lekcje dla swoich dzieci i tak jak mówi @NieRozumiemIronii poziom angielskiego by znacznie spadł.

      Świetnie widać to w Tajlandii, gdzie zaostrzyli znacznie przyznawanie wiz turystycznych (żeby ludzie nie pracowali nielegalnie) i pracowniczych, przez co mają duże niedobory nauczycieli angielskiego. Teraz próbują to odkręcić, ale ludzie już skierowali się do Wietnamu i Kambodży, gdzie nie ma takich problemów z wizami i płacą nauczycielom mniej więcej tyle samo, a koszty życia dużo niższe.

      Nauczyciel angielskiego w Bangkoku - 35000 THB - 50000 THB
      Pjoter - 1k USD
      pokaż całość

    •  

      @piotrek39: jeśli chodzi o viettel to spróbuj d30 pod bodajże 191, mnie ten kod nabil 2.5gb na 90 dni za 30k

    • więcej komentarzy (59)

  •  

    To nie Strefa wojny tylko sposob wyrzucania smieci przez murzynow w #holandia. Jest tak co pare dni az smieciarka przyjedzie I panowie musze wszystko zebrac. #emigracja #emigrujzwykopem #mokebe

    źródło: IMG_0547.JPG

  •  

    Pokój w 8-osobowym, tekturowym domku w lesie: 100€/tydzień

    Nowa kawalerka w miasteczku:
    150€/tydzień

    [Zdziwiony Pikachu face]
    #emigrujzwykopem #holandia #emigracja

    źródło: IMG_20190603_092905.jpg

  •  

    mirki z #it, #testowanie #testowanieoprogramowania #programowanie #programista15k #dotnet
    @bartixon pisal ze dostal oferte z mojhego polecenia ale dostal tez inna ktora zaakceptowal, wiec szukaja dalej
    tym razem juz wiecej osob

    2 .NET Developers (one back-end focused, the other more front-end focused)

    2 QA Test engineers (manual & automated testing)

    nie mam duzo szczegolow, ale moge dopytac (tzn mam cos po flamandzku:)

    stawki nie znam, ale sie dowiem, na pewo niemniej niz 350 euro a i pewno 500+ jest mozliwe przy dobrym expie
    i plusem jest to ze wystarcza angielski
    praca niedaleko Brukseli, firma to gry online i kasyno w jednym:)

    #pracaitbruksela #praca #pracait #damprace #emigracja #emigrujzwykopem
    pokaż całość

  •  
    b......n

    +15

    Polecam wykopowicza @wykopowy_brukselek
    Szukałem nowej pracy, i po Jego pomocy, wraz z poleceniem mnie do rekruterów, w ciągu tygodnia miałem 4 rozmowy kwalifikacyjne (plus kilka zaplanowanych) za wielokrotność kwoty którą zarabiałem w Polsce. Ostatecznie dostałem ofertę pracy poza Belgią, i ją zaakceptowałem, ale w Brukseli byłem już na etapie tuż przed podpisaniem umowy, także jeżeli jesteście zainteresowani pracą w IT i otwarci na emigracje, polecam bardzo wykopowego Brukselka, ze świecą szukać takich ludzi :)

    #it #informatyka #pracawit #programowanie #belgia #emigracja #emigrujzwykopem #testowanieoprogramowania
    pokaż całość

  •  

    ktoś na #emigracja w #usa może mi powiedzieć o co chodzi z tym amerykańskim "zawieszeniem" w np. szkole?

    w Polsce jakby jakiegoś Sebixa-odpierdalacza zawiesić w prawach i obowiązkach ucznia na np. tydzień to byłoby dla niego jak nagroda, bo posiedzi w domu, poopierdala się, wyjdzie na fajeczkę
    po prostu chodzi o inną mentalność? czy niemożność wykorzystywania jakiś profitów w związku z nie-byciem uczniem przez ten tydzień? Amerykanie tak jadą z tematami, że przez tydzień, albo nawet 2-3 dni nieobecności w szkole nie mogą sami tego nadrobić? czy po prostu to kara popularna tylko w jakiś filmach amerykańskich

    niech ktoś wyjaśni jak to działa

    zresztą chyba w Polsce też taka kara jest możliwa, ale niewykorzystywana, nie wiem, nigdy nie słyszałem

    #pytaniedoeksperta #emigrujzwykopem #usa #ameryka
    pokaż całość

  •  

    Wszystko wychodzi na to, ze jutrzejszą noc spędzę na ulicy. Niech to będzie przestroga dla innych, zeby nigdy w zyciu nie wyjezdzac z jakimis trefnymi agencjami jak np fides. Nie wiem jak sobie dam rade, licze tylko, ze przeżyje i jakos to będzie.
    #praca #emigracja #emigrujzwykopem #holandia

  •  

    Mireczki. Stres mam bo zachęcili mnie do pracy w Norwegii jako elektryk i zaczynam pracę od połowy lutego. Mam 40 lat i dobrze płatną, ale chujową pracę w Warszawie. 240 nok/h to wystarczy by się utrzymać we dwie osoby plus dziecko 30 km od Oslo? Wkur%$a mnie Polska przez tych pier^%$#*ych polityków z prawa i lewa, a to taki piękny kraj. Norweski znam na B1 uprawnienia elektryczne mam.
    #emigracja #norwegia #elektryk #emigrujzwykopem pokaż całość

  •  

    Jade do Holandii zarobic troche kaski. Dajcie plusa cobym za tydzień nie wrócił
    #praca #emigracja #emigrujzwykopem

  •  

    Gdyby ktoś się zastanawiał, jak wygląda codzienne życie na emigracji w RPA, to zapraszam na mój kanał YT.

    W najnowszym odcinku opowiadam o obowiązku ciążącym na każdym kierowcy w Południowej Afryce - rejestracji samochodu, opłacie drogowej i o tym, na jakiej podstawie jest wyliczana.

    Więcej pod tagiem #rpameksykiemafryki

    pokaż spoiler #rpa #afryka #emigracja #durban #drogi #podrozujzwykopem #emigrujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    A........s

    +10

    Jutro o 6:10 mam wylot, odrobinę się stresuję ale czuję mega satysfakcję. Myślę, że będzie całkiem okej- harmonogram kursów językowych już ogarnąłem, mniej więcej wiem co będę robił i w jakim kierunku się rozwijał. No cóż, pozostaje mi tylko czekać na samolot!

    Dla ludzi którzy ciekawi będą relacji młodego człowieka który wyrusza na północ będę dodawał do postów tag #ambovalensnor. Postaram się opisywać pierwsze wrażenia, główne różnice no i z biegiem czasu chętnie będę przyjmował do Was pytania.

    #emigracja #emigrujzwykopem #norwegia
    pokaż całość

  •  
    P.....2

    +14

    Mirki postanowilem sobie ze w tym roku bede wiecej pomagac, wiec chetnie pomoge komus kto chce wyleciec do uk przed brexitem. Chetnie pomoge komus w Edynburgh, znalezc miszkanie, na poczatku mam kilku znajomych ktorzy chetnie przenocuja, dodatkowo pomoge zalatwic podstawy jak NIN i bank i prace(zalezy jaka tez) pokaze miasto i ogolnie. Jak macie tez jakies pytania odnosnie przenosin tutaj to tez piszcie chetnie pomoge:) #emigrujzwykopem #emigracja #pomagajzwykopem

    Edit: Chetnie pomoge tez z ogarnieciem tutaj college, studiow, dofinansowan, akomodacji etc. :)
    pokaż całość

  •  

    Próbuję zmienić swoje życie dotychczasowe życie i wyjechać do Japonii, czuję, że właśnie teraz pojawiła się niepowtarzalna okazja, mentalnie od dawna jestem czuję się Japończykiem.

    W nawiązaniu do artykułu, który wczoraj pojawił się na głównej wykopu:

    Parlament Japonii przyjął proponowany przez rząd projekt ustawy, która umożliwi setkom tysięcy zagranicznych pracowników stały pobyt w tym kraju oraz ułatwienia wizowe dla cudzoziemców mogących podjąć pracę w sektorach najbardziej dotkniętych wakatami.

    Japonia jest jednym z najbardziej homogenicznych państw na świecie. W liczącej 126,6 mln populacji cudzoziemcy stanowią zaledwie 1,5 proc.

    Budzący w Japonii spore kontrowersje projekt został zaledwie przyjęty kilka miesięcy po jego przedstawieniu przez rząd premiera Shinzo Abe. Zgodnie z nim, wprowadzone zostaną ułatwienia wizowe dla osób mogących podjąć pracę w sektorach, w których występują największe niedobory kadrowe, takich jak budownictwo, opieka nad dziećmi i osobami starszymi, rolnictwo, transport i turystyka.

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-japonia-otwiera-sie-na-cudzoziemcow-braki-pracownikow-sa-duz,nId,2719708

    Chętnie wyemigruję do Japonii - mentalnie w dużym stopniu czuję się Japończykiem. Jeśli ktoś z was zna aspekty prawne emigracji do Japonii to będę wdzięczny za wszelkie wskazówki. Czy ktoś jest na miejscu i zechciał by mi pomóc? Nippon to moje największe marzenie od wielu lat. Mógłbym mieszkać w buddyjskiej świątyni, grabić liście, sprzątać parki w czasie Hanami, potrafię docenić tamtejszą czystość oraz bliską relację Japończyków z naturą. Estetyka wabi-sabi jest częścią mojego światopoglądu. Jestem gotowy wyrzec się dotychczasowego życia i złożyć przysięgę wierności cesarzowi.

    Jeśli znacie Krzysia Gonciarza to dajcie mu proszę znać, powiedziecie, że Japończyk uwięziony w ciele Polaka próbuje wrócić do domu, może zechce przeprowadzić ze mną wywiad... może za sprawą mediów udałoby mi się zwrócić na siebie uwagę japońskiej ambasady lub japońskiego rządku.

    Bardzo proszę o udostępnienie tej wiadomości, nie ukrywam, że bardzo liczę na waszą pomoc - kontakty, wszelka pomoc będzie dla mnie bezcenna. jestem na takim etapie, że dalsze życie w Polsce, w Europie jest dla mnie bezcelowe, z dnia na dzień czuję coraz większy bezsens i pustkę. Czuję, że tylko zapach japońskiej, wulkanicznej gleby mógłby nadać mojemu życiu nowy sens. Praca przy uprawie herbaty lub w herbaciarni byłaby dla mnie prawdziwym zaszczytem. Może znacie kogoś kto chciałby zatrudnić gaijina na takim stanowisku? Znam tylko kilka podstawowych zwrotów, słówek, liczebników, ale mam zamiar wrócić do nauki, zrobię wszystko, aby powrócić do prawdziwej ojczyzny - oto mój manifest.

    O postępach moich starań będę was informował pod tagiem #probujewrocicdonipponu

    Niebawem mam zamiar przetłumaczyć ten wpis na angielski i japoński i będę próbował dotrzeć do Japończyków, którzy są w stanie zrozumieć moją sytuację, wasza pomóc również w tym aspekcie będzie bardzo mile widziana.

    #japonia #emigrujzwykopem #oswiadczenie
    pokaż całość

    •  

      Znam tylko kilka podstawowych zwrotów, słówek, liczebników, ale mam zamiar wrócić do nauki, zrobię wszystko, aby powrócić do prawdziwej ojczyzny - oto mój manifest.

      @tomosano: i tutaj zaczyna się problem.
      Ta informacja o zluzowaniu przepisów dotyczyć będzie około 340 tysięcy potencjalnych pracowników w ciągu 5 lat.
      To tyle co nic. Nie zwalnia to z braku znajomości japońskiego, a w takich pracach jak np domy opieki, budowa itp to bez języka nie dasz rady i nikt Ciebie nie zatrudni, choćbyś nie wiem jak się czuł mentalnie Japończykiem.

      Grabienie liści w świątyni - do tego też potrzeba znajomości języka.
      Jeśli tak bardzo chcesz wyjechać, poczytaj nasze AMA, posłuchaj podcastu by mieć jakiś zarys tego jak wygląda normalne życie.

      Potrzebować też będziesz gotówki na początek na wynajęcie mieszkania itp. Poza tym nie dostaniesz wizy jeśli nie będzie chciał ktoś Ciebie zatrudnić. Gdy stracisz pracę, tracisz wizę i masz 3 miesiące na znalezienie nowej.

      Otrzymanie japońskiego obywatelstwa to nie jest prosta sprawa a przede wszystkim bardzo długotrwała i będziesz musiał się zrzec polskiego, z drugiej strony nigdy nie będziesz odbierany jako Japończyk w Japonii.

      Najlepiej to poszukaj pracy przez rekruterów, ucz się języka i wtedy szanse masz większe by to marzenie się zrealizowało.

      Jest też sporo programów w TV, gdzie japońska TV zaprasza do kraju. Ostatnio jest sporo Polaków. Zawsze to jakaś szansa by zaistnieć w mediach.

      Jakby co to pytaj śmiało.
      pokaż całość

    •  

      @tomosano: czy czujesz się już japończykiem tak bardzo, że w przypadku wojny polsko-japońskiej stanąłbyś po stronie azjatów?

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Cześć Mirki, mały update, pare ciekawostek i rozdajo dowolnej gry na steam do wartości 100zł (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Przede wszystkim rozszerzam zakres działalności. Wcześniejsza firma dla której pracowałem (ta od której miałem grzybo domy podczas afery) nieco blokowała mnie pod tym względem.

    Obecnie mam możliwość osobom przyjezdnym zapewnić nie tylko pokoje - ale również studio flaty, jedno oraz dwu pokojowe mieszkania oraz domy!

    Mało? No to jako ciekawostkę powiem, że obecnie nie obsługuję już tylko #barnsley (chociaż nadal w głównej mierze głównie Barnsley), ale również takie miasta jak: #wakefield, #leeds, #doncaster, #normanton, #pontefract, #castleford oraz wiele, wiele innych.

    Osoby przyjeżdżające i zastanawiające się wciąż mogą liczyć na to, że odpowiem na ich pytania, a po przyjeździe jestem dostępny niemal 24/7 telefonicznie lub na wykopie tak by nikt nie musiał się martwić i błądzić w tej jakże stresującej sytuacji po przyjeździe.

    Wciąż jednak jeśli chodzi o pracę najbardziej znam rynek Barnsley i tutaj mogę pomóc z przysłowiową gównopracą. Aczkolwiek, w każdym z wyżej wymienionych miast problemów z zatrudnieniem nie ma.

    Więcej informacji pojawiać się będzie na moim profilu oraz #sorekcharityltd <- do obserwowania których gorąco zachęcam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przy okazji mój stary mail nie funkcjonuje już, wszystkie informacje dot. kontaktu ze mną znajedziecie na moim profilu lub prostej do zapamiętania stronie sorek.uk

    Lista kontaktów poniżej:
    FB: www.facebook.com/sorek0
    Tel/Watsapp: +44 7463 06 8583
    Discord: @sorek#3385
    Email: contact@sorek.uk

    A, no i standardowo dla obserwatorów tagu do wygrania dowolna gra na steam do wartości +-100zł - wygrywa jeden z plusujących ten wpis ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    pokaż spoiler Poniżej przykład jakich flatów itp. możecie się spodziewać ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Zapraszam do czytania AMA

    #uk #emigracja #emigrujzwykopem #zagranico #anglia #pracazagranica #praca
    pokaż całość

    źródło: nowepokojeflatydomy.JPG

  •  

    Ludzie którzy wyjechali z Polski ponad 10 lat i którzy bywali w międzyczasie w Polsce maksymalnie na miesięczne wakacje. Najwyższa pora żebyście przyjeli do wiadomości, że nie znacie już Polski i nic nie wiecie na temat jej gospodarki, czy życia przeciętnego mieszkańca.

    Śmieszy mnie kiedy rozmawiam z emigrantem który wyjechał np. w 2007 i przedstawia opinię i wizję o Polsce, która nie ma już nic wspólnego z rzeczywistością.

    Przez te 10 lat (od 2007 roku), nie wspominając już od 2004 roku zmieniło się w Polsce praktycznie wszystko.
    Sam wyjechałem 2 lata temu i swierdzam, że 2 lata wystarczy żebym zaobserwować różnice. 10 lat to zmiana wszystkiego i zupełnie inne realia życia przecietnego mieszkańca.

    #przemysleniazdupy #emigracja #zagranico #oswiadczenie #gownowpis #oswiadczeniezdupy #emigrujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Miejscóweczka zwana French Pass. Poranna kawa z takim widokiem nigdy nie smakowała tak dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #nowazelandia #earthporn #emigrujzwykopem #podrozujzwykopem

    źródło: DSC01598.jpg

  •  

    Widzę tak dużo "narzekaczy" na polskich grupach emigracyjnych (tu pewnie też się znajdą) jak to jest teraz źle, i w ogóle tragedia i bieda, i "to już nie to co kiedyś", i mase podobnych tekstów... Narzekanie jakby teraz gdziekolwiek na świecie rozdawali wypłaty za darmo. Dobrze ze znam i staram się obracać w towarzystwie ludzi którzy trzeźwo patrzą na sytuację i doceniają to jak jest bo bym zwariował, i najczęściej takie coś można słyszeć od ludzi którzy za tygodniowke kupują konsole ps4 pro z tv bo przecież kiedyś mógł to kupić za 3dni pracy a nie 5. Hitem są też komentarze że teraz żeby coś osiągnąć to trzeba mieć pomysł na siebie - pokażcie mi kraj w którym dorobisz się bez pomysłu to jutro tam lecę. Otagowałbym wszystkie kraje emigracyjne gdzie siedzą polacy bo w każdym z nich wg pewnych jednostek jest K. A. T. A. S. T. R. O. F. A a nie życie.
    Na własnej skórze - #irlandia
    #uk
    #holandia #niemcy #francja #wielkabrytania #dublin #usa #kanada #norwegia #dania #belgia #austria #emigracja #emigrujzwykopem

    pokaż spoiler Słowem jednym, jak chcesz się wyprowadzić z Polski, to polecam czym prędzej. Trochę gotówki, pozytywne nastawienie i można na prawdę w krótkim czasie podnieść sobie poziom życia.
    pokaż całość

    •  
      d...k via iOS

      0

      @dnasstorm: Operator ale moze od przyszlyszlego tygodnia koordynator. Zalezy jak mi rozmowa poszla ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A czemu pytasz?

    •  

      @dnasstorm: Mysle ze brexit wplynie negatywnie na gospodarke, nie mam pojecia jak wplynie na rynek pracy ale nie wierze w te badania o "pozytywnym" wplywie nieograniczonej imigracji (najczesciej niskoplatnej) na rynek pracy, szczegolnie w kraju z tak latwym dostepem do "welfare" jak w UK.
      Podobno dostep do taniej sily roboczej wstrzymal konieczna mechanizacje/wzrost wydajnosci-zawsze byl z tym problem i UK jest w tyle za innymi krajami (DE, NL itp), rozkwitla natomiast gospodarka oparta na uslugach (niskoplatnych) i wzroscie cen domow.
      Jak to pozytywny wplyw moze miec przyjazd rodziny (2+2) z ojcem pracujacym za place w okolicach NMW, matka zostaje w domu opiekujac sie dziecmi (ile musiala by zarobic zeby oplacic opieke nad dziecmi), do tego wszelkie mozliwe dodatki (WTC, CTC, co tam jeszcze daja), council house dozywotni z opcja wykupu, opieka zdrowotna, edukacja dla wszystkich plus potencjalne state pension i to wszystko rownowazone jakimis smiesznymi podatkami i NI cotnr. z jednej malej pensji?, to sa coroczne tysiace/dziesiatki tys £ transferu na lata. W przypadku singli to cala budowlanka, kierowcy siedzaca na SE, ltd, placaca minimalne podatki i skladki.
      Oczywiscie lokalni maja dokladnie to samo, problem z nimi ze juz sa u siebie, nie mozna ich gdzies wysiedlic i maja prawa wyborcze:)
      Problem z UK byl taki ze ten dobrobyt przyslugiwal praktycznie od startu, NHS - dla rezydentow, nic nie trzeba placic, nawet lekarstwa/dentysta za darmo jak malo zarabiasz, roznego rodzaju dodatki - od reki, council house - council ma obowiazek opieki/nikt nie powinien wyladowac na ulicy, jak sa dzieci to cos musi sie znalezc bez wzgledu na koszty. Takie warunki sa dla autochonow (niestety) i musieli je stosowac tez dla imigrantow, nie ma roznicowania z puntu widzenia EU. Lajba zaczela tonac, austerity sie rozpoczelo i lokalni znalezli winnego, immigranci i mamy brexit.
      Zaostrzenie polityki (prawo do council house po 5 latach pobytu w rejonie, NHS po oplaceniu skladek, zasilki po dluzszym okresie placenia skladek itp) nie przeszloby lokalnych wyborow, dla nowoprzybylych nie mogli zaostrzyc przez EU i zrobila sie sytuacja bez wyjscia.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (41)

  •  

    Mireczki, kurderebele, nawet nie wiecie, jak takie maile lubię dostawać :)

    Kolejny Mirek, który przekonał się na własnej skórze, że nie trzeba tyrać w januszpexie za 'dwa tysiące albo mam Ukraińców na pana miejce" i wziął sprawy w swoje ręce.

    A zaczęło się od tego jak rzuciłem na Mirko post, że moja firma poszukuje paru inżynierów....Można ? Można ! Trzeba tylko spiąć poślady i zrobić pierwszy krok.

    Powodzenia @aigore i nie zdziw się jak się pojawię :-)

    #inzynieria #emigracja #uk #emigrujzwykopem #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    źródło: czujedobrzeczlowiek.jpg

  •  

    pokaż spoiler Tldr: Jak masz możliwość I chęć to wyjeżdżaj, poziom życia, I jego łatwość będzie dużo wyższa. I nie słuchaj narzekaczy, jak ktoś sobie nie umie poradzić to chociaż mu pod nos podsuna to sobie nie poradzi.


    Mam teraz chwilę więc opiszę wam jak aktualnie
    może wyglądać emigracja... Kierunek #irlandia nie będę opisywał swojej sytuacji bo zaraz pojawiliby się specjaliści czy miałem trudno czy łatwo, ważne że dotarłem. Na początek jestem w Dublinie, miasto przepiękne, bardzo da się tu odczuć miejscowy patriotyzm (wszystko i wszędzie jest Irish), sporo uśmiechniętych ludzi, miła atmosfera, jest bardzo ok. Wyjeżdżając obawiałem się zbyt dużej ilości groźnych mocniej opalonych emigrantów #pdk ale pozytywnie zaskoczył mnie ich brak, serio albo mam pecha albo jest ich tu nie wiele więcej niż we wrocku czy Wwa w których miałem okazję trochę bywać. Poziom życia.. No cóż, wiadomo wyjeżdżając z Polski B, będzie wyższy wszędzie. Ale pozytywnie odbieram zmianę, nie brakuje tu niczego, jest dobry transport, wysoko rozwinięta gastronomia która pięknie sobie radzi, nie można narzekać.
    I też w temacie narzekania dla ludzi szukających swojego miejsca po świecie. Jeśli od Polaków słyszycie gdzieś że jest źle i drogo, nie słuchajcie.
    O Irlandii słyszałem milion razy, że drogo, że tragicznie i w ogóle kaczki im rzucają chleb taka bida. A biorąc pod uwagę skalę pokój double z łazienką w dobrym apartamencie w centrum dzielnicy zabiera mi z wypłaty mniej niż podobne pokoje w Krakowie moim rówieśnikom (biorąc skalę, pomijając walutę), zauważyłem że z narzekaniem można najczęściej spotkać tu pary z dziećmi, które żyjąc oszedzaja 2k euro na dom w Polsce... I żyją tak ładne parę lat dlatego też zapomnieli że 2k euro to ciągle ponad 8.5k zł, i o takim odkładaniu w pl większość może pomarzyć.
    #emigracja #emigrujzwykopem #irlandia #dublin #seishinemigruje
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witam mirków i mirabelki.
    Jeśli ktoś byłby zainteresowany opisem jak wygląda proces wyłapania pasażera na lotnisku w USA, przesłuchania przez służby, odmowa wjazdu, anulacja wizy, noc na lotnisku i powrót do Polski to mogę dość szczegółowo opisać. Mam konto na wykopie ale piszę z anonimowych bo nie potrzebuje aby ta historia była ze mną utożsamiana.
    Jeśli będą zainteresowani to stworze nowe konto i tam wszystko opisze
    tymczasem #niewiemjaktootagowac #emigracja #emigrujzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Wracam z rozmowy o pracę i to jest kurwa jakiś jebany mało śmieszny żart. Otoczka jakbyś conajmniej na programista 15k kandydował, ale otoz nie. Promotor marki Sony, wszystko fajnie do czasu usłyszenia widelkow "no podstawa 1500 a reszta tam premia sprzedażowa hehe" Wypierdalam z tego kurwidolka, bo to jest kurwa chore. Ktoś kto wyjechał za sprawą @sorek możecie powiedzieć ile tak mniej więcej potrzeba na wyjazd, lokum I jak szybko znaleźliście tam pracę? Jeśli będzie trzeba to nawet kredyt wezmę byle się z tego syfu wyrwać, bo prędzej dostanę depresji niż cokolwiek w tej kurwie Łomży zmieni się na lepsze... btw: fajnych ludzi Sony zatrudnia. Pogratulować
    #pracbaza #praca #januszebiznesu #gorzkiezale #emigrujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Mirki, udało mi się wylosować wizę do USA. Czeka mnie przeprowadzka pod koniec roku, najpewniej NYC. Nie wiecie może, czy jest jakiś tag albo uprzejmy Mirek/uprzejma Mirabelka, któremu/ej mogę zadać trochę pytań?

    #emigrujzwykopem #emigracja

  •  

    Mireczki trzymajcie kciuki proszę, wlasnie z przyczyn nie ode mnie zależnych musialam się wyprowadzić w trybie natychmiastowym i jedyne mieszkanie, które znalazlam i było na moja kieszeń znajduje się w najbardziej malowniczej dzielnicy Belfastu. Wszędzie panuje bialo-niebiesko-czerwona kolorystyka, flagi zawieszone nawet na drzewach, piękne patriotyczne murale jak np ten na załączonym obrazku ( ͡° ͜ʖ ͡°) chińczyka tutaj nie uświadczycie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #emigrujzwykopem #belfast #uk #irlandia #przypau

    pokaż spoiler Ehh i skończyły się nocne beztroskie spacerki po okolicy
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jak przekonaliście rodziców do #emigracja? Bo ja mam już prawie 30 lat no i matka mi nie pozwala wyjechać...
    Kurwa ja nie chce całego życia spędzić z nią w małym mieszkaniu w polskim zadupiu bez pracy albo za minimalna bo innej tu nie ma a czuje że to już ostatni moment na wyjazd stąd... Pomocy
    #pytanie #kiciochpyta #przegryw #zycie #emigrujzwykopem, pokaż całość

    +: LiveDieRepeat, T.....2 +6 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #emigracja #emigrujzwykopem
    Witam
    Mirki mam taki problem, że chce emigrować z kraju na początek do UK. Mam 38 lat, żonę i 2 dzieci. Żona również jest za emigracją. Ogólnie obydwoje mamy stabilne prace ale już raczej nie rozwojowe, w których przepracowaliśmy około 15 lat nasz miesięczny dochód to około 8k PLN Od jakiś 3 lat uczymy się języka angielskiego ja jestem podobno ( ͡° ͜ʖ ͡°) na etapie B2/C1, żona dobija do B1. Ja pracuję w IT - administracja, żona - bankowość. Ogólnie obydwoje już jesteśmy wypaleni zawodowo. Wiadomo możemy zmienić pracę w Polsce ale już to próbowaliśmy i ciągle jakieś niezbyt satysfakcjonujące oferty. Ale wolałbym świeży start już bez komputerów, itd. Chcemy również rozwinąć nasz angielski bo jednak szkoła językowa to za mało i stąd nasz pomysł na UK. Synowie są w wieku 4 i 9 lat, no i wiadomo na początek ja i później ich ściągam. Chcę zdążyć przed tym całym Brexitem. Mam do kogo tam jechać, pomogą mi. Co o tym myślicie warto próbować, ryzykować? Decyzję już zapadła ale chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat. Nie jest to żadna prowokacja i zarzutka!

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: akado
    pokaż całość

    +: overjoyed, M....e +7 innych
  •  

    nadal szukam .netowca

    okolo 9 lat expa, 10000-11500 euro na miesiac (42000-48000 PLN)
    praca w Brukseli w dobrej firmie:)

    #pracaitbruksela #it #programowanie #programista15k #dotnet #emigrujzwykopem #emigracja #

  •  

    #szwajcaria: na lotnisku przyuwazylem #szwajcar czy #polak, który przeczytał wpis @manedhel i wyemigrował ?

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #emigracja #emigrujzwykopem #heheszki

    źródło: 86252B2B-353E-4D16-982F-DE30F61E06EE.jpeg

  •  

    a teraz potrzebny ktos na chwile.

    na jakies 20 dni, wymiatacz java script (pewno sa dodatkowe wymagania, postaram sie zdobyc)
    500-600, moze wiecej euro dziennie.

    wiec przyjechac, pomieszkac w hotelu, zarobic z 12000 euro i spadac:)

    #pracaitbruksela #emigrujzwykopem #programowanie

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #emigrujzwykopem

0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów