•  

    Dostałam settled status w UK, czyli mogę tu zostać tak długo jak zechcę a za rok mogę się ubiegać o obywatelstwo (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) w sumie jak będę po stówce odkładać co miesiąc to akurat uzbieram, drogie cholerstwo, no ale niebieski kolor to nie są tanie rzeczy #pdk
    Na razie traktuję to jako opcję, ale kto wie co tam pisiorom do łba wpadnie, już mnie naprawdę chyba nic nie zdziwi. Lepiej być ubezpieczonym gdyby nastąpił polexit czy co ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #corobiszzzzzz #zagranico #emigracja #emigrujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Mirki,

    Głupi pomysł czy mądry? Trochę desperacja i ryzyko, ale czuję się totalnie zablokowany.

    Postanowiłem uderzyć w stół, wziąć pożyczkę w Providencie 10 000 zł i wyjechać za granicę.

    Koronakryzys plus depresja mną mocno potargały przez ostatnie dwa lata. Duchowo i ekonomicznie.

    Mam dobre CV (w IT), znam języki, poradzę sobie. Mieszkanie, opłaty i kaucja na start to 6 000 euro, których nie mam, ale na początek wynajmę pokój przez Airbnb za 1000 euro.

    Poza tym #luksemburg to dobra opcja? Wstępnie miała być #szwajacaria, ale pojebało ich z restrykcjami. Niestety wszystkie kraje z zajebistym klimatem śródziemnomorskim są biedne. (╯︵╰,)

    Zrobił ktoś kiedyś podobnie? Jakie przeżycia?

    #emigracja #emigrujzwykopem #luksemburg #depresja

    Obrazek dla atencji
    pokaż całość

    źródło: obraz_2021-09-24_045825.png

    •  

      @glucior: Nie wiem, czy nie bajtujesz z tym Providentem ale wypowiem się jako mieszkaniec Luksemburga od 5 lat. Wez pod uwagę że to bardzo małe miasto i kraj. Stolica to 100k mieszkańców i drugie miasto 30k, także możesz mieć jakieś wyobrażenie o życiu dlal młodej osoby tutaj. Wystarczy, że wyprowadzisz się 10km poza stolicę to nie zamówisz żadnego jedzenia z dowozem. Generalnie standard życia jest świetny, w szczególności dla młodych rodzin i dzieci, ale to nie jest Kraków ani Warszawa zdecydowanie. Życzę powodzenia w emigracji w każdym razie jeśli to nie bajt :) pokaż całość

    •  

      Trochę odgrzewam kotleta ale na tagu luksa się praktycznie nic nie dzieje, także może przyda się info.

      Poza tym #luksemburg to dobra opcja?

      @glucior: Dobra, ale wynajęcie mieszkania to koszt 7500 na start, standardem jest 3x czynsz jako kaucja i praktycznie nie da się wynająć nic nie od agencji (która przyjmuje miesięczny czynsz jednorazowej wypłaty). Kawalerka to 1500 e lekką reką, do tego praktycznie zawsze musisz mieć umowę o pracę, żeby cokolwiek wynająć.

      To fajny kraj, dobrze się tutaj żyje, jest bezpieczenie (może poza Gare w nocy), spokojnie i można dużo zarobić (chociaz poza finansami i Amazonem nie nastawiałbym się na zarobki rzędu 100k euro rocznie). Podatki są wysokie, oddajesz dobre 35 – 40 procent pensji. Bez znajomości francuskiego ciężko coś załatwić w urzędzie, ogranicza to też trochę liczbę opcji jeśli chodzi o pracę, chociaż coraz mniej. Nie znajdziesz też przez to pracy dorywczej w przypadku, gdy będziesz miał problem ze znalezieniem jakiejś stałej.

      Jest tutaj trochę nudno, wkurza brak wyboru jeśli chodzi o rozrywkę, bo to po prostu niezła pipidówa, mieszkańców w stolicy jest tyle co we Włocławku i czasami mocno to czuć. Ale ogólnie żyje się całkiem przyjemnie, raczej bez pośpiechu. Jest sporo naturki, miasto jest bardzo czyste i zadbane, to też poprawia nastrój.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Schönes Wochenende Mireczki! (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    #niemcy #emigracja #emigrujzwykopem #piwo

    źródło: IMG_20210904_200818.jpg

  •  
    m..........n

    +6

    Właśnie się zorientowałem, że podczas mojej nieobecności w mieszkaniu przez 2 tygodnie, goscie z którymi mieszkam nie zużyli ani trochę mydła w łazience. To oznacza, że nie myją rąk nawet po sraniu. Zwierzęta.
    #emigracja #emigrujzwykopem

  •  

    A wy co? Poniedziałkowy poranek i ostre dymanie za michę ryżu w Januszexie?

    Nawet mi was nie szkoda XD

    #niemcy #emigracja #pracbaza #emigrujzwykopem #bekazpodludzi #heheszki

    źródło: D587B01C-7EA1-4166-A6F7-9584C0452948.jpg 18+

  •  

    A wy co? Otwieracie rano oczy i dalej w tym koszmarze na „P”? Nawet mi was nie szkoda XD

    #niemcy #emigracja #emigrujzwykopem #fotografia

    źródło: IMG_0995.jpg

  •  

    Wynajmuje beznadziejne 4 osobowe mieszkanie. Pracuje na zmywaku za to 9-10 euro netto ale wytłumaczcie mi co to za umowy ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    Jak niektórym Polakom legalnie pracującym w Niemczech nie wychodzi 8 euro netto ?
    Miałem rozmowę z jednym Panem. Jego nadgodziny wrzucane są na drugi miesiąc a stawka nie przekracza 8 euro.
    Jak to wszystko jest legalne??
    ( ಠ_ಠ)?
    #niemcy #emigracja #emigrujzwykopem #prawo
    pokaż całość

    źródło: ei_1629976716477.jpg

  •  

    Jednym z rzadko poruszanych tematów jest wyzysk imigrantów (gastarbeiterów) w zachodnich krajach kapitalistycznych. W poniższym tekście skupię się głównie na Holandii, chociaż ma to miejsce również w innych krajach. W głównej mierze są za to odpowiedzialne tamtejsze agencje pracy. Sytuację określiłbym jako współczesne niewolnictwo, jak pisze onet:

    Atrakcyjne wynagrodzenie, pewne zatrudnieni, a do tego transport i zakwaterowanie. Myślisz, że właśnie trafiłeś na idealną ofertę pracy w Holandii? Błąd! Wyzysk, dyskryminacja, łamanie wszelkich praw pracowniczych i niewolnicze kary, nawet za łyżeczkę w zlewie – oto jak wygląda prawda o agencjach pracy tymczasowej. Wielopiętrowy system oszustwa swój początek ma jeszcze w Polsce.

    W Holandii pracowałem trzy lata. Przeżyłem pięć różnych agencji pośrednictwa. Ta ostatnia jest pierwszą, która mnie nie oszukuje - opowiada Paweł. W jego historii, niczym w soczewce, skupiają się niemal wszystkie koszmary Polaków z Królestwa Niderlandów. - Pracowałem pół roku przy przepakowywaniu ryb i owoców morza. Wymuszano na nas pracę w dwóch lokalizacjach. Od godz. 7 do 17, a potem 40 km dalej jeszcze do godz. 22. Dojeżdżać trzeba było na własny koszt. W drugiej lokalizacji przy wejściu używało się kart magnetycznych. Kto się spóźnił - potrącano mu karę z wypłaty, a płacono tylko za pracę w tym drugim miejscu, bo taką mieliśmy de facto umowę. Obowiązkiem pracownika było mieszkać tam, gdzie wyznaczył pośrednik. Pracowaliśmy też w soboty, za co nikt nie płacił ekstra. Podobnie jak i za nadgodziny. Masakra nie praca - kwituje Paweł. Zasadniczym mechanizmem "holenderskiego wyzysku" jest totalne uzależnianie pracowników od pośrednika. Przyjeżdżający do pracy Polak musi podpisać pakiet niekorzystnych dla siebie zobowiązań, z których wynika, że w zamian za zatrudnienie pracodawca potrąca mu stawki w zasadzie za wszystko. - Częstą praktyką jest zawieranie tzw. umów pakietowych, zawierających ofertę pracy, transportu, zakwaterowania i pomocy w wypełnianiu formalności. Powoduje to ponoszenie stałych kosztów (np. zakwaterowania), podczas gdy umowa nie gwarantuje np. stałego wynagrodzenia, a uzależnia je od liczby faktycznie przepracowanych godzin - ostrzega ministerstwo pracy, które problem zna dobrze. Niestety, niewiele z nim robi.

    Uwagę na sytuację Polaków w Holandii, w specjalnym raporcie o dyskryminacji, w 2014 r. zwróciła nawet Europejska Komisja przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ECRI). – Przypomina to sytuację wyzwoleńców na amerykańskich plantacjach bawełny. Pracując dla właściciela musieli jednocześnie kupować w jego sklepie, płacić czynsz za mieszkanie w jego baraku i zgadzać się na jego stawki, co jeszcze bardziej ich od niego uzależniało – mówi Piotr Połczyński, który od lat zajmuje się ofertami pracy w Holandii. Prowadzi specjalistyczną stronę internetową i profil na Facebooku, poświęcone ofertom pracy w Królestwie Niderlandów. Polacy pracują tam praktycznie we wszystkich sektorach. Jednak fundacja Fair Work - zajmująca się przeciwdziałaniem handlowi ludźmi, współczesnemu niewolnictwu i wyzyskowi w pracy - najwięcej skarg odbiera z sektora rolniczo-ogrodniczego. - Skargi jakie dostajemy dotyczą głownie braku umowy, nakładania idiotycznych wręcz kar, zapominania o wypłacaniu dodatku wakacyjnego. Często Polak, który rezygnuje z mieszkania służbowego, jest wyrzucany z pracy - relacjonuje Hanka Mongard z Fair Work.

    To jednak nie koniec. Pracownicy są zmuszani do akceptowania wewnętrznych regulaminów, których treść jest już zupełnie skandaliczna. To właśnie w nich znajdują się zapisy o absurdalnych karach, jakie pośrednik może nakładać na pracownika. Kary są za wszystko – niezamknięte okno, talerzyk w zlewie czy niedopałek w popielniczce. Regulamin daje przedstawicielowi pośrednika prawo do regularnych i niezapowiedzianych wizyt. Jednocześnie pracownik nie może zmienić mieszkania, bo grozi za to np. 500 euro kary lub utrata pracy. Dochodzi do sytuacji zupełnie kuriozalnych. - Firma odciągała pieniądze za służbowe mieszkania także od pracowników, którzy mieszkali w prywatnych domach. Czyli płaciliśmy za dwa mieszkania – swoje i firmowe - opowiada 22-letnia Anna, która w Holandii spędziła łącznie półtora roku jako pracownik produkcji. Po przyjeździe Polak natychmiast zostaje osaczony i wtłoczony w samonapędzający się system, porównywalny z feudalnym – musi godzić się na ciężkie i nieuczciwe warunki i pracować, by w pierwszej kolejności spłacić wyolbrzymione należności wobec pracodawcy. - Poważny wyzysk w pracy jest w rzeczywistości handlem ludźmi - ujmuję sprawę jasno Mongard.

    System odbierania pracownikom ich pieniędzy jest rozbudowany i wykorzystuje liczne luki w holenderskim prawie. Na samym wynajmie mieszkań agencje zarabiają miliony euro. Temat kilkukrotnie poruszała nawet holenderska prasa – zazwyczaj niechętna emigrantom znad Wisły. Agencje kwaterują Polaków najczęściej w specjalnie przygotowanych dla pracowników tymczasowych kompleksach niewielkich domków, zwanych parkami. W jednym parku jest kilkaset domków. Zdarza się, że są to budynki letniskowe, nienadające się do zamieszkania zimą. Polaków umieszcza się tam jednak przez cały rok, wstawiając jedynie mały piecyk w ramach ogrzewania. Mniejsze agencje wynajmują pracownikom mieszkania i kwatery ­- bardzo często w dużych odległościach od pracy i w standardzie, w którym nie zgodziłby się zamieszkać żaden Holender. Oczywiście Polak musi płacić za kwaterę także wtedy, gdy pracy do której przyjechał wcale nie ma. Mieszka – więc dostaje rachunek i nikogo nie interesuje, że zamiast obiecanych 40 h w tygodniu pracuje raptem 20 h. Dzieje się tak, gdyż pośrednicy pracy tymczasowej nie dają w rzeczywistości żadnej gwarancji, że każdy pracownik będzie zatrudniony w pełnym wymiarze godzi. Rolą agencji jest zapewnienie klientowi docelowemu pracowników, bez względu na okoliczności. Dlatego pośrednicy ściągają do Holandii więcej osób, by w razie nagłej niedyspozycyjności mieć w rezerwie "zapas". Rekordziści potrafią zatrudnić kilkadziesiąt osób takiego "zapasu", które po kilku dniach wracają do Polski, nie przepracowawszy ani godziny, a ponosząc koszty transportu, zakwaterowania i utrzymania!

    Co więcej, choć w Holandii płaci się pracownikom tygodniówki (w tym systemie pobiera się też opłaty), pierwsze zarobione pieniądze zaczynają do Polaków trafiać z opóźnieniem, dopiero po ok. 3 tygodniach. To działanie celowe. Agencje wpisują do umów klauzury zmuszające pracownika do przepracowania w danym miejscu co najmniej dwóch tygodni. Jednocześnie opóźniają wypłaty, by zabezpieczyć się na wypadek zerwania umowy i mieć od czego odciągnąć czynsz, opłaty i kary. Najbardziej bulwersującym sposobem wyciągania pieniędzy od Polków są jednak wspomniane kary za złamanie regulaminu. Jest on skonstruowany w taki sposób, by kilkaset euro kary miesięcznie było regułą. – Z roku na rok jest coraz gorzej – przyznaje Andrzej. – Mieszkałem w parku, gdzie było ok. 500 domków. Nasz pośrednik miał ok. 100 kwater, w każdej po 6 osób. Regulamin mówił, że w dowolnym momencie z inspekcją może pojawić się pracownik firmy. Sprawdzał nam szafki, grzebał w ubraniach, zaglądał do kosmetyczek... Za co chciał dawał kary. Nie było miesiąca, by jakiś domek nie dostał od 50 do 200 euro kary. Miesięcznie to jest średnio 10 tys. euro zysku dla agencji – dodaje. Trudno spotkać Polaka, który w Holandii nie miał podobnych doświadczeń. Mówi o nich każdy z moich rozmówców. - Kary nakładane są przez biuro pośrednictwa. W zasadzie nie ma prawa, które na to pozwala ale bardzo często przy umowie o pracę jest także regulamin. Polak podpisuje ten regulamin i najczęściej nic z niego nie rozumie, bo jest on po holendersku - wyjaśnia mechanizm pułapki Mongard.

    Chciałbym tu również wspomnieć o kilku głośnych i skandalicznych sytuacjach jak wtedy gdy pracownicy z Polski i Rumuni musieli spać na paletach w magazynie. Normą jest również istnienie obozów pracy. Na problem zwracają uwagę niektórzy dziennikarze a także politycy na gadaniu się jednak kończy bo brak realnych działań w temacie. Holenderskiemu rządowi nie jest na rękę interweniować w żadnej z tych spraw, sprawą nie jest również zainteresowany ani polski rząd ani europarlamentarzyści.

    #antykapitalizm #gospodarka #ekonomia #podrozujzwykopem #emigracja #holandia #emigrujzwykopem #pracbaza #prawo
    pokaż całość

    źródło: ipla-e2-18.pluscdn.pl

  •  

    Najgorsza w tym wszystkim jest bezsilność, ta wiedza i przekonanie, ze ten kraj jest stracony, ze nic już się nie da zrobić, jak bardzo by się nie protestowało, nie wkurwialo, nie tupało nogami to nic się nie zmieni, bo 51% ludności tego kraju to bezmózgowie, intelektualne dno bez aspiracji i żadnej ambicji, żeby tylko się nachlac, nażreć, zaruchać, dostać zapomogę, wyspać i raz w roku pojechać nad osrany Bałtyk albo do Chorwacji i przechlać cały wyjazd. I nawet gdyby i 10mln Polaków wyszło na ulice protestować, to ci wymienieni wcześniej i tak przy urnie cały ten zryw zadepczą.

    I nie, nie jest to hejt na demokracje, bo jest kupa krajów, w których potrafią wybrać mądrą i dbającą o kraj, a nie tylko o stołki i własne kieszenie opcje polityczna, jest nawet kraj, który potrafi dobrze zarządzać państwem w formie ciągłej demokracji bezpośredniej. To jest hejt na to, ze głupi naród ma głupią rusko - azjatycka mentalność, w której jest silna potrzeba buta nad durnym łbem i oczekiwanie opieki ze strony władzy państwowej + wszystko to co wymieniłem wcześniej. Nie bez powodu komunistyczny ustrój utrzymał się tutaj tak długo, a upadł tylko przez to, ze do gara nie było już co wkładać.

    Jeszcze gorsze jest to, ze niewiadomo na kogo głosować bo żadnej w tym kraju alternatywy dla kogoś normalnego. Mamy zamordystów przebranych za wolnościowców, koniunkturalistów przebranych za partie ludowa, socjaldemokratę przebranego za liberała, sprzedajne prostytutki polityczne przebrane za antysystemowcow, religijnego konferansjera niewiadomo co przebranego za tez niewiadomo co, właściwie za kopie PO, a jako wisienka na torcie pełzającą dyktature - komusza partie na czele z prawiczkiem pedałem tańczącym na trumnach (plus podatki przebrane za daniny i opłaty xd) przebrana za dobra kurwa zmianę (szkoda ze tylko dla swoich).

    Tfu na to państwo, tfu na tych ludzi, gardzę każdym kto głosował na pis, za to ze przyłożył rękę do rozjebania tego kraju na długie lata, jeśli nie na zawsze. Chociaż może to po prostu życie złudzeniami i może po prostu ten kraj i ci ludzie zawsze tacy byli, a to co działo się po 89 to zwykły fart i chichot historii, ze pozwolił rozbudzić nadzieje w głowach mniejszości tych normalnych.

    Tymczasem każdemu polecam wypieprzac z tego kraju w podskokach, póki jeszcze w ogóle można stad bezproblemowo emigrować do cywilizowanych krajów UE, a w tym grajdole niech zostaną pisowcy i ich poplecznicy. Obudźcie się ludzie i zacznijcie szukać dla siebie odpowiedniej destynacji.

    Z fartem!

    #polityka #bekazpisu #bekazprawakow #bekazkonfederacji #polska #emigracja #emigrujzwykopem #lextvn #media #tvpis
    pokaż całość

    źródło: 8F90B704-DBE0-451E-80A8-4907A4A4B34E.jpeg

    •  

      @rozbojnikalibaba: Od czasów szlachty tak było, wystarczyło ze ktoś miał tytuł szlachcica jakieś małe poletko i kilku chłopów pod sobą i się na nich wyżywał codziennie a jak kilku ludzi przy władzy co bardziej ogarniało chcieli to zmienić i ograniczyć przywileje szlachty i znieść w Polsce niewolnictwo to ci debile robili liberum veto i pospolite ruszenie, dzięki temu zrobiono zabory i Polska od 210 lat jest pod butem jednych albo drugich, w takim klimacie nie da się wykształcić wystarczającej grupy inteligencji aby można było powierzyć kraj demokracji bo zawsze głupia większość na nowo cię udupi bo maja mentalność chłopa pańszczyźnianego co nim szlachcic pomiatał i traktował jak przedmiot pokaż całość

    •  

      @rozbojnikalibaba:

      Wiesz, ja również od dawna powtarzam smutny wniosek: ten kraj jest stracony. Mocno interesuję się historią - i im bardziej się zagłębiam w dzieje naszego kraju, tym mocniej dochodzę do wniosku, że ludzie tacy jak Norman Davies czy Otto von Bismarck mieli rację. Że od jakichś 500 lat nie mieliśmy szansy na normalność - nawet gdy otwierała się przed nami prosta autostrada do rozwoju i bogactwa, zaraz stado bydła rzucało się na kierowcę i zmuszało go do zjechania do rowu.

      A gdy już wykształciliśmy sobie coś na kształt inteligencji i zrodziła się nadzieja, że po przeminięciu epoki dyktatur i faszyzmu zbudujemy coś fajnego - przyszedł Hitler ze Sralinem, wymordowali nasze elity i naukowców oraz wygnali i zgnoili pozostałych. I tak oto zatoczyliśmy koło ¯\_(ツ)_/¯

      Stonoga miał rację, gdy obrzucał Polaków błotem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Pozwolę sobie skopiować moj komentarz spod znaleziska, ze zycze wszystkim Polakom (mlodym przede wszystkim) wzięcia spraw we własne rece i podjęcia najbardziej racjonalnej decyzji, tzn możliwości odnalezienia siebie w normalnym kraju - emigracji. Gdzieś, gdzie nie ma tego powszechnego dziadostwa, bylejakości, gdzie państwo jest dla obywatela, a nie odwrotnie i pilnuje jego dobrobytu. Ten kraj niestety jest dla młodych stracony, nic już dobrego ich tutaj nie czeka poza wiecznie niskimi zarobkami, wieczna niemożnością założenia rodziny w godnych warunkach, wiecznym wykorzystywaniem przez rodzimych krętaczy, wiecznymi wałami na dziesiątki milionów na waszych wyharowanych podatkach, czy wiecznym zapi***olem na stare prukwy, którym się wszystko należy i ich 13, 14, 15 emerytury, palącymi się wysypiskami, gownanym powietrzem w zimie, drogim prądem i gazem, galopująca inflacja, niesprawnymi sądami, ciemiężeniem tych, którym się chce otwierać działalność gospodarcza, katolickim ciemnogrodem, niedziałająca służba zdrowia, ch… edukacja, uniwersytetamina żenująco niskim poziomie z gowniana kadra starych dziadów i tak wolacymi Ukraińców od Polaków podczas rekrutacji, miastami o rozlewających się dzielnicach bez systemów komunikacji i z patodeweloperka za miliony monet, starymi gratami jeżdżącymi po ulicach, których SKP nie raczy sprawdzić a dymiącymi świeżo palonym olejem wprost w nozdrza kierowców za nimi, brakiem jakichkolwiek działających procedur, procesów, urzędów i mógłbym tak w sumie wymieniać bez końca. Uciekajcie z tej spalonej ziemi, bo życie macie tylko jedno, a nie ma sensu spędzać go w beznadziei. A starymi dziadami się nie przejmujcie, będą mieli los, którego tak bardzo chcieli (rodziców zawsze mozecie próbować do siebie ściągnąć albo wysyłać im jakaś kasę). NIECH JADĄ!
    #emigracja #polska #polityka #emigrujzwykopem #niechjada
    pokaż całość

  •  

    myślicie że jak jest się przegrywem życiowym 30 lvl, mieszkającym z matką, nie mającym pracy i żadnych znajomych to warto zaryzykować wyjazd do innego kraju przez agencje? Boje się że nie dam sobie rady tam przez nadopiekuńczą matkę jestem niezaradny życiowo strasznie...

    #pytanie #emigracja #wychodzimyzprzegrywu #emigrujzwykopem #zycie #przegryw pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Eh zle sie czuje ze soba, skonczylem liceum i od roku siedze na bezrobociu.
    Jestem dosc rozpieszczony przez rodzicow i na pstrykniecie palcow dostane od nich pieniadze przez co nie mam motywacji do dzialania.
    Czuje sie jakby #depresja mnie powoli zabijala, kazdy dzien taki sam, zero znajomych tylko siedzenie przed kompem i co drugi dzien pojscie na silke.
    Chcialbym wyjechac na #emigracja i sie troche usamodzielnic, ale moze mnie czekac brutalne zderzenie z rzeczywistoscia :I
    Mam wyksztalcenie srednie, ale bez matury jestem - jako jedyny w tej rodzinie, w dodatku moi rodzice sa mega wyksztalceni (studiowali za granica) i za szanowanymi osobami na tle kraju w swoich zawodach.
    Sam nie wiem co robic, czy sprobowac i wyjechac na emigracje na jakis glupi magazyn, czy siedziec w polsce i wegetowac z dnia na dzien, a moze po prostu by sie przydal kilku metrowy sznur.
    #emigracja #emigrujzwykopem #depresja #niemcy #holandia #skandynawia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #60da65d5687918000a216935
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Właśnie rzuciłam wszystko i jadę bez żadnego planu do Niemiec. Trzymajcie kciuki żebym szybko znalazła pracę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #emigrujzwykopem

    +: pavulon78, A......8 +7 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam dylemat. Raczej nie dostanę tutaj wyczerpujących odpowiedzi, ani nic co spowoduje moje zdecydowanie po jednej ze stron, ale próbować warto.

    td;dr

    pokaż spoiler nie wiem czy budować dom czy emigrować


    I dłużej:
    Walczę ze sobą, bo widzę dwie opcje na przyszłość i nie mogę się na żadną zdecydować.
    Pierwsza: budowa domu i defnitywne osiadnięcie tu gdzie mieszkam
    Druga: emigracja

    Jeśli chodzi o pierwszą:
    Obecnie mieszkam w mieszkaniu, dobija mnie to strasznie bo mieszkań nienawidzę, wychowałem się w domu z podwórkiem i to jest mój żywioł, a nie chów klatkowy w bloku. I nie piszę tego dla kolejnej gównoburzy dom vs mieszkanie, po prostu DLA MNIE lepszy jest dom, tyle. Mogę go wybudować w okolicy w której mieszkam, mam tu rodzine z którą jestem zrzyty, moje dzieci mają babcie na miejscu, itp.
    Ale minusy: obecny rząd bardzo mocno obrzydza mi ten pomysł, zarówno ja i żona jesteśmy niewierzący i w taki sposób wychowujemy swoje dzieci, a zakusy "miłościwie nam rządzących" żeby wciskać gdzie się da kościół i papaja bardzo, ale to bardzo nam nie leżą, nie chcę żeby moje dzieci były kościołem indoktrynowane, tyle. Oprócz tego, cała masa innych rzeczy które wprowadzają, zakaz aborcji, cały ich ultrakonserwatyzm i narracja antyunijna to coś, co nam się nie podoba.

    Teraz emigracja:
    Z plusów, to byłoby poznanie innej kultury, coś co bardzo bym chciał zrobić, pomieszkać gdzieś indziej, poznać innych ludzi i zmienić perspektywę patrzenia na świat. Myślimy z żoną o Niemczech, ale moim małym marzeniem jest jeszcze USA bądź Kanada (do obu mam opcję relokacji)
    Z minusów: rodzina z którą jestem dość zrzyty byłaby daleko (albo bardzo daleko - w zależności od kraju emigracji), więc i my jesteśmy daleko od rodziny, a dzieci, mocno zrzyte z babciami to już szczególnie. Widziałyby się raz na ruski rok tak naprawdę. Dwa - wyjazd singla, a wyjazd pełnej rodziny z dziećmi to dwa różne światy, żeby to wszystko ogarnąć. Musi być konkretne mieszkanie, nie może być żadna melina czy nieduży pokój, trzeba ogarnąć szkołę/przedszkole/żłobek i całą opiekę nad dziećmi. Nie oszukujmy się, to mega skomplikowane logistycznie. Do tego brak jakichkolwiek znajomych i zaczynanie od początku. Do tego opcja domu mocno by się pewnie przeciągnęła, przez start w nowym środowisku.

    I teraz z jednej strony mogę postawić tu dom i wkurzać się na masę rzeczy które się w kraju dzieją, a na które nie mam wpływu, a z drugiej mogę wyjechać, ale to oznacza trudny początek i odcięcie od rodziny. I mam ogromny dylemat co z tym zrobić.

    Był ktoś z Was w podobnej sytuacji? Jak to rozwiązaliście?

    Spróbuję wrzucić ankietę, ale nie wiem czy anonimowe to ogarną, bo kiedyś próbowałem i post był bez ankiety.

    #emigracja #niemcy #usa #kanada #emigrujzwykopem #pytanie

    Zawołam tagi innych krajów, bo może ktoś miał podobny dylemat, sorry za spam.

    pokaż spoiler #francja #uk #wielkabrytania #szwecja #norwegia #finlandia #szwajcaria #austria #holandia #hiszpania #portugalia


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #60d793dd687918000a21645b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: na Twoim miejscu uderzylbym w RFN na poczatek samemu ogarnac prace i mieszkanie na spokojnie i co jakis czas odwiedzac rodzine. Potem sciagaj rodzine. Dziadkowie na emeryturze tez moga pozniej do was wpadac nawet na kilka tygodni przeciez. Poza tym oni kiedys umra. Nie chcesz na starosc siedziec w pl z zona w wielkim domu z upadla sluzba zdrowia a dzieci wyjada za chlebem/ normalnoscia za granice. Pamietaj, ze rzad to nie choroba sama w sobie tylko przedstawiciele woli spoleczenstwa. Predzej Polska wyleci z UE i bedzie druga Bialorusia/ Wegrami niz zblizy sie spolecznie i gospodarczo do Zachodu. pokaż całość

    •  

      Ale minusy: obecny rząd bardzo mocno obrzydza mi ten pomysł, zarówno ja i żona jesteśmy niewierzący i w taki sposób wychowujemy swoje dzieci, a zakusy "miłościwie nam rządzących" żeby wciskać gdzie się da kościół i papaja bardzo, ale to bardzo nam nie leżą, nie chcę żeby moje dzieci były kościołem indoktrynowane, tyle.

      @AnonimoweMirkoWyznania: Teraz tak: religia jest w szkołach od lat. Po drugie, jeśli masz 1 żonę, nie uznajesz kochanek to kościół cię zindoktrynował. Twoją żonę też, jeśli nie jest za tzw. otwartym związkiem. Jeśli dziedziczysz testamentowo, to wiedz o tym, że to kościół domagał się tej formy w Polsce, wbrew woli króla. Bo chcieli dziedziczyć ziemię. Świeckie prawo przejęło ten zwyczaj. Widzisz, biedaku, jak cię wypaczyli?

      I teraz dalej: jeśli próbujesz odciąć dziecko od religijnej wiedzy, to wiedz, że zamieni się w tępego fanatyka z tytułu "cytuję stary testament, by udowodnić hipokryzję chrześcijan, nie słuchających się swojej księgi". To jest dokładnie to, co robią wahabici, wytykając chrześcijanom odejście od starych praw (np chłosta). Równocześnie ateista się opluje ze złości, jak mu wytknąć wspólne poglądy z fanatycznymi islamistami. Nie będzie również świadome różnic między religiami, czyli będzie bardziej otwarte na islam.

      Dodatkowo jest to zarzewie przyszłego nieszczęścia, bo taki dzieciak, któremu ktoś z kościoła wiary nie wytłumaczył, posłucha się ateistycznych fundamentalistów i stwierdzi że on/ona nie powinna używać antykoncepcji, jeśli wierzy (tak, zdarzają się nawrócenia mniej lub bardziej głebokie - im większy zamordyzm ateistyczny - tym większa otwartość na religię. Im większy fanatyzm katolicki - tym większego ateistę hodują). Jest to ten sam przypadek, gdzie kłamstwo w celu uratowania życia jest dalej grzechem (tj nie wygrywasz w żadnej możliwości). Nie, nie ma tego napisanego nigdzie i to jest jedna z rzeczy, które dziecko się dowiaduje na religii. Interpretację przekazują żywi ludzie, nie tekst.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (56)

  •  

    Jakbyście się mieli narodzić ponownie, to w jakim państwie?
    Ja wybieram Szwajcarię.
    #polska #emigracja #emigrujzwykopem

  •  

    Pozdrowienia dla mireczków z #emigracja prosto ze słonecznego parku narodowego Snowdonia, gdzie mieszkam już kilka miesięcy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Rządy w naszym kraju wykończyły mnie już jakiś czas temu.


    #uk #pracbaza #emigrujzwykopem

  •  

    Jeszcze tylko trzy miesiące.. rzucam pracę w Polsce i wyjeżdżam w końcu do #niemcy
    Już się nie mogę doczekać, aż wyjadę z tego kartonowego państwa bez przyszłości...
    A w międzyczasie korki 2x w tygodniu z #niemiecki żeby być dobrze przygotowanym ( ͡° ͜ʖ ͡°) #emigracja #emigrujzwykopem #pracbaza

  •  

    Holandia to wg. mnie jedna z najgorszych możliwych opcji do emigracji. Dlaczego?
    - masa patoli, mam wrażenie że większość sebixów z polskich miast i wsi wyjechała właśnie tam,
    - wszechobecne agencje pracy, które na każdym możliwym kroku dymają pracowników,
    - wszystkie miasta i wioski wygladają praktycznie tak samo, czyli **ujowo,
    - płaskie tereny, brak górek, jakiegokolwiek urozmaicenia,
    - przez płaskie tereny non stop wieje albo leje.

    A wy jakie macie opinie na temat tego państwa?
    #holandia #emigracja #emigrujzwykopem #niderlandy #takaprawda
    pokaż całość

  •  

    Stalo się, nowy pisowski ład zmusił mnie 30+ bezdzietnego singla do opuszczenia Polski. Pomóż mi wyemigrować i stać się rezydentem podatkowym w innym kraju. Wesprzyj mój wyjazd plusem albo piwkiem pitym wieczorem za moje powodzenie. Dziękuje. Piniendzy nie chce bo aż wstyd prosić o wsparcie naród któremu co chwila ktoś coś zabiera. pozdro #emigracja #emigrujzwykopem #pomagajzwykopem #nowylad #bekazpisu #polska pokaż całość

  •  

    ILE KOSZTUJE ŻYCIE NA BALI #baliwpjoterze

    Najczęściej padającym pytaniem w przypadku mieszkania w egzotycznym kraju jest „ile to kosztuje?”. Moim zdaniem, odpowiedź na to pytanie bez dokładnego opisu jest bez sensu, bo przecież każdy ma inne potrzeby i wymagania. Mówi się, że w Azji Południowo-Wschodniej jest super tanio, a to nie do końca tak jest, ale to już we wpisie:

    Wynajem:
    Na Bali dominuje niska zabudowa, więc mieszka się w domach, które nazywa się tutaj willami. Co już opisywałem we wcześniejszym wpisie, nietypowym dla mnie jest tu to, że zabudowa jest bardzo otwarta (salon + kuchnia w 9/10 przypadków są odkryte). Przy tutejszych temperaturach i wilgotności jest to dla mnie nie do zniesienia, więc pojawia się już mocno zawężony wybór, a tym samym ceny rosną. Opis i cena naszej willi jest w poprzednim wpisie, ale mówiąc krótko – w Warszawie nie mielibyśmy willi, ale na pewno płacilibyśmy mniej. Tutaj po prostu za mniejszą cenę nie mielibyśmy rzeczy, na których nam najbardziej zależało. Inaczej ma się sprawa, gdybym był tu sam – myślę, że mógłbym wynająć mini-willę (albo nawet pokój/bungalow, który robiłby za kawalerkę) za nawet 600 do 1100 zł.

    Jedzenie:
    W Warszawie rzadko zamawiałem coś do żarcia – gotowałem sam albo kupowałem gotowe dania, więc nie wydawałem dużo na jedzenie. Moja dieta składała się też w dużej mierze z kanapek. Tutaj nie tylko nabiał jest bardzo drogi, to na dodatek nie ma pod domem żabki, do której mógłbym wyskoczyć po świeże ciemne bułki (normalny i ciemny chleb to tutaj dla mnie ogromny luksus XD). Na Bali za to zamawiane jedzenie jest bardzo tanie. Jest na tyle tanie i niesamowicie dobre, że od 2 miesięcy tylko ze 2-3 razy zrobiłem sobie jajecznicę czy usmażyłem kiełki. No, ale nie jest na tyle tanie, żeby wyszło taniej, aniżeli gotowanie samemu w Polsce. To jest kolejna kwestia – gotowanie w Azji. Po pierwsze, zamawiane jedzenie jest tak dobre, że ciężko będzie zrobić samemu coś tak dobrego. Po drugie, nigdzie nie dostaniesz produktów w takiej cenie i takiej jakości jak marki własne w Lidlu czy Biedronce. Lokalne produkty w Azji często nawet nie mają rozpiski makroskładników, a te lepsze kosztują odpowiednio więcej. Sklepy na Bali są bardzo słabo zaopatrzone – lokalne mini markety to praktycznie w całości zupki chińskie, słodycze, przekąski, napoje słodzone i jakieś najbardziej potrzebne rzeczy. Do gotowanie samemu tutaj trzeba dużo samozaparcia. A no i alkohol jest tu drogi, bo wysokie podatki, bo kraj muzułmański.
    Elektronika, drobnica typu Aliexpress, markowe rzeczy:
    Wszystkie te rzeczy są droższe niż w Polsce. Nie wiem dlaczego nawet drobnica z Chin jest droższa, ale na elektronikę są wysokie podatki.

    Usługi:
    No i w końcu najlepsze. Masaże, pranie, sprzątanie, taksówki, fryzjer – to wszystko jest tu niesamowicie tanie. Godzina masażu – 25 zł, pranie – 2,5 zł za kg z odbiorem i dostawą pod drzwi, godzinna jazda taksówką z aplikacji – 25 zł, cięcie u barbera – 25 – 50 zł. Wszystko co nie wymaga wysokich kwalifikacji i może być zrobione przez praktycznie każdego jest tu duużo tańsze.

    To wszystko można podsumować tak, że w Azji za niewielką cenę można zasmakować luksusu i jednocześnie mieć cały rok ciepełko. Zmieniając przyzwyczajenia, nie będąc leniwym i mając chęci można też żyć bardzo tanio. Z drugiej strony – chcesz kogoś lepszego niż dobry lokalny barber, kogoś kto doradzi ci płynnym angielskim? Płacisz więcej. Chcesz nową elektronikę? Płacisz więcej. Chcesz jakieś suple na siłkę? Płacisz więcej. W Azji jest bardzo tanio, ale jest problem, gdy masz troszkę większe wymagania i chcesz coś lepszego. Na pewno byłoby dużo łatwiej gdyby znało się język.

    Zapraszam do obserwowania tagu #baliwpjoterze oraz pierdół na IG

    #podroze #podrozujzwykopem #indonezja #azja #emigracja #emigrujzwykopem #bali i #feuernabali pod osoby zainteresowane Bali
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210507_181514.jpg

    •  

      @WegierskiAzbest: akurat przyjechaliśmy do tego kompleksu do ich bungalowa i tak się trafiło, że dali nam dobrą cenę na willę. Generalnie teraz Bali jest puste i pomimo, że nigdy nie widziałem Bali przed pandemią, to jestem przekonany, że bardzo bym nie polubił typowego Bali (teraz jest przyjemnie). Ta wyspa kompletnie nie ma takiego vibe jak Bangkok czy HCMC.

    •  

      Nie wiem dlaczego nawet drobnica z Chin jest droższa, ale na elektronikę są wysokie podatki.

      @piotrek39: Na wszystkie produkty importowane z chin, od ciuchów poprzez elektronikę, a kończąc na sprzęcie kuchennym są wysokie podatki. Ma to na celu ochronę lokalnego rynku, by bardziej opłacało się produkowwć te rzeczy w Indonezji niż je sprowadzać. Z kolei na niektóre produkty np. narzędzia i sprzęt ogrodowy obowiązuje całkowity zakaz importu i rząd zdecydował że musi to być produkowane lokalnie.W przypadku niektórych telefonów np. Xiaomi 80% podzespołów musi być produkowane w Indonezji, taki był warunek dopuszczania ich do sprzedaży pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Mireczki.
    Pracuje w Holandii na magazynie, szef kazał mi wyrzucić śmieci ale ktoś zrobił to przede mną ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #heheszki #polska #holandia #emigrujzwykopem

    źródło: 1617881545820.jpg

  •  

    NASZA WILLA NA BALI #baliwpjoterze

    Dziś mija równo miesiąc od kiedy przybyliśmy do Indonezji. Mieliśmy 5 nocy kwarantanny w Jakarcie, a potem prosto na Bali.
    Bali to duża wyspa, ale można wydzielić kilka głównych stref, które pozwolą we wszystkim się łatwo połapać:

    Denpasar – stolica Bali i miasto, które w sumie kompletnie niczego nie przypomina i w sumie nie wiadomo nawet kiedy się zaczyna. Ekspaci raczej tam nie mieszkają chyba, że pracują w jakichś firmach.

    Zachodnie wybrzeże:
    Kuta – określane jako „centrum turystyczne”.
    Canggu – mekka ekspatów. Przyjęło się, że jest to idealne miejsce dla ekspatów, bo z jednej strony dobrze rozwinięte, a z drugiej cichsze i tańsze niż Seminyak, ale czy tak jest naprawdę to nie wiem, bo po pierwsze jest pandemia, a po drugie jeśli gdzieś jest dużo ekspatów, to ceny idą w górę.
    Legian/Seminyak – coś pomiędzy Kutą, a Canggu. Podobno najbardziej high-endowe miejsce i najdroższe.
    Z Kuty do Seminyak jest według google maps 5.5 km, więc tak naprawdę chyba ciężko odnaleźć jakieś większe różnice, a z Seminyak do Canggu 6km.

    Południowa odnoga wyspy to typowe spokojne miejsca wakacyjne dla rodzin z dziećmi i ludzi chcących ciszy i spokoju.

    Jest jeszcze Ubud – miasto na północ od Denpasar, w zasadzie po środku dżungli, dla miłośników natury i eco freaków. Tam też znajduje się chyba najwięcej ładnych rzeczy do zobaczenia.

    Na pierwsze dni wynajęliśmy sobie wille-kawalerkę w takim kompleksie willi w dzielnicy Seminyak. Ceny oszalały, więc dostaliśmy naprawdę ładną miejscówkę za mega dobrą cenę. „Osiedle” jest strzeżone, bardzo dobrze zlokalizowane i było czysto, więc byliśmy zadowoleni. Zobaczyliśmy, że mają również większe ville, basen, salon, sypialnia i postanowiliśmy ponegocjować cenę na wynajem długoterminowy. Normalnie te ville wynajmowane są miesięcznie za 18 milionów rupii (4850 zł), teraz podobno stoją po 15 mln, a nam udało się ją wynegocjować za 12 milionów (3200 zł). W cenę wliczona jest woda pitna, sprzątanie 2x w tygodniu, prąd i woda.

    Jeszcze co do willi na Bali – wszędzie w Azji płd-wsch jest przywiązywana bardzo duża uwaga do uszczelnienia pomieszczeń przed robactwem, wilgocią i ciepłem, a na Bali domy są w połowie otwarte xD Salon i kuchnia jedynie zadaszone to standard, łazienka też zwykle półotwarta. I znaleźć tutaj wille, żeby była zamknięta to trzeba się naprawdę wysilić, a gdy standard robi się luksusem, to trzeba przygotować się na płacenie więcej. Udało nam się mega z tą willą, bo ma wszystko zamknięte, ale i tak salon jest średnio uszczelniony, więc wchodzi trochę ciepła, ale o dziwo, nie mamy żadnych robaków.

    Ale za to mamy telewizor w kiblu elo.
    Zapraszam do obserwowania mojego tagu #baliwpjoterze oraz pierdół na Insta

    #podroze #podrozujzwykopem #indonezja #azja #emigracja #emigrujzwykopem #bali i #feuernabali pod osoby zainteresowane Bali
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

    +: s...........n, amantadeusz +36 innych
    •  

      szkoda, że gdy wyrzucają śmieci to nie myślą o tym

      @piotrek39: Widziałem, że na Bali to duży problem. Czytałem, że wynika bardziej z braku wiedzy i przyzwyczajenia do tego, że jedzenie przeważnie sprzedawane było zawsze w papierowych gazetach albo liściach, które po wyrzuceniu z czasem magicznie znikały :) Gdy wprowadzili plastik, to myśleli, że mogą z nim robić to samo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      W Tajlandii od zeszłego roku wprowadzili zakaz wydawania plastikowych foliówek w sklepach. Miałem niezły mindfuck dzisiaj w 7eleven, gdy musiałem nieść zakupy w rękach, bo 2 lata temu każdą butelką wkładali do osobnej torebki foliowej.
      pokaż całość

    •  

      @piotrek39: ożesz Ty kurwa ale Wam zazdroszczę... A właściwie zazdrościmy wraz z żoną. Wspominamy sobie podróż poślubną z 2019 roku i 10 dni na Bali :-) pozdrawiamy ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Mieszkanie Polaka w Holandii, który przyjechał uczciwie zarobić na życie

    vs

    cela w w norweskim więzieniu gdzie wyrok odsiaduje min. Anders Breivik za zabicie z zimną krwią 77 osób.

    Nie wiem nawet jak to skomentować XD

    #holandia #norwegia #emigracja #emigrujzwykopem #bekazpodludzi #heheszki #humorobrazkowy #wiezienie #niewiemjaktootagowac pokaż całość

    źródło: embed.jpg

    •  

      @Saeglopur: Okej, ale nie musisz tak emocjonalnie reagować.
      Zgadzam się, że podejście skandynawskie jest w wielu przypadkach (nie tylko w tym konkretnym) przeciwieństwem Polski, i też nie dziwię się Skandynawom, że mają Polaków dosyć.
      Z tymi deprotacjami to też lekka hipokryzja ze strony UE, ale też nie ma się co dziwić jak niektórzy tego nadużywają, i wtedy taka irytacja (choć niepotrzebnie okazywana) wydaje się uzasadniona. Błędem jest właśnie brak kontroli obywateli UE pod tym względem. pokaż całość

    •  

      @Saeglopur: typie, nie kłam tutaj na mój temat, bo zachowujesz się żałośnie, jak obrażony bachor.
      Nigdzie nie napisałem że nie ma problemu z patologią na emigracji, czy że emigrują sami złoci ludzie. Jedyne co zrobiłem to naprostowałem JEDNO twoje kłamstwo w którym stwierdziłeś że przytłaczająca większość imigrantów w norweskich więzieniach to Polacy na co przedstawiłem dane.
      Ty za to zamiast merytorycznie odpowiedzieć i podeprzeć się danymi każesz nam wierzyć że tak jest bo ty tak mówisz, anon z internetu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (57)

  •  

    Mój pierwszy dzień w Holandii
    Podróż z Rzeszowa do Hagi trwała dosłownie 26 godzin. W jej trakcie zatrzymała nas policja ze służbą celną. Przeszukano nam wszystkie bagaże i zrobiono w nich syf. Niemiecka Policja nie pozwoliła nam też wyjść z busa. Po przeszukaniu naszych dóbr policja zaczęła otwierać paczki które przewoził nasz kierowca, okazało się że w jednej znajdywało się 6 butelek wódki bez akcyzy. Spisanie go i sprawdzenie wszystkich leków które przewozimy zajęło im 3 godziny. Dzisiaj po godzinie 10 (gdzie sam wyjazd mieliśmy wczoraj o 8) dojechaliśmy do firmy w Hadze. Właśnie weszliśmy na zarzygany pokój ze śmierdzącymi od moczu materacami.
    #holandia #emigrujzwykopem #emigracja
    pokaż całość

    źródło: 1616411148831.jpg

  •  

    Mirki. W niedzielę mam swój pierwszy wyjazd przez agencje do Holandii. Bardzo się boje (-‸ლ)
    #holandia #emigrujzwykopem

  •  

    DZIŚ NOWY ROK NA BALI

    Dziś na Bali jest Nowy Rok według kalendarza balijskiego - Nyepi czyli tzw. Dzień Ciszy. Obowiązuje zakaz rozpalania ognia, podróżowania (nie można wychodzić na ulicę) i pracy od godziny 6 rano do 6 rano dnia następnego, a w domach można zapalić tylko trochę światła. Nie działa internet mobilny, żaden sklep czy dostawa jedzenia, a międzynarodowe lotnisko jest zamknięte. Nawet bankomaty nie wydają pieniędzy! Normalnie w dzień poprzedzający Nyepi odbywają się głośne procesje, a wierni noszą ogromne wizerunki demonów, ale ze względu na covid, w tym roku takowe wydarzenia nie mają miejsca.

    Według wierzeń, po 2 dniach głośnych parad i celebracji, trzeci dzień (Nyepi) ma stworzyć wrażenie, że wyspa jest opuszczona i dzięki temu złe duchy nie będą nawiedzać wyspy, ponieważ będą myślały, że jest niezamieszkała.

    Dzień po Nyepi, znanym jako Ngembak Geni, rodziny i znajomi spotykają się aby prosić siebie nawzajem o wybaczenie.

    Zapraszam do obserwowania mojego tagu #baliwpjoterze oraz pierdół na Insta

    pokaż spoiler #podroze #podrozujzwykopem #indonezja #azja #emigracja #emigrujzwykopem #bali i #feuernabali pod osoby zainteresowane Bali
    pokaż całość

    źródło: 2b-2-ogoh.jpg

  •  

    KWARANTANNA W JAKARCIE

    Dobra Mirki szybki updatowy wpis - wczoraj skończyliśmy kwarantannę w Indonezji. Cały proces od wyjścia z lotniska przebiegł bardzo lajtowo i w zasadzie można powiedzieć, że jest to więcej wyciągania kasy od turystów, aniżeli bezpieczeństwa. Po drugim albo trzecim dniu (po pierwszym teście) wychodziliśmy już na miasto, bo w zasadzie nikt tego zbytnio nie pilnował. Hotel zamówiliśmy bez żadnego posiłku, żeby było taniej (a żarcie zamawiać z apek), a w sumie dostaliśmy śniadania xD

    Pierwsze wrażenia z Indonezji:
    Mega pozytywne ogólnie. Ludzie mega przyjaźni, nie ma vibu jak w innych krajach SE Asia, że chcą orżnąć. Każdy chce sobie z tobą robić zdjęcia, a jeden chłopak mnie nawet po jego zrobieniu całował w rekę (serio XDD). Po angielsku można się dogadać naprawdę nieźle. Żarcie bdb, ale brakuje mi warzyw, więc mimo wszystko Wietnam pod tym względem lepszy. Sama Jakarta zasmogowana i nie ma praktycznie niczego do zobaczenia, ale jest znacznie bardziej rozwinięta od Ho Chi Minh City w Wietnamie. Białych turystów absolutne zero, dziś widzieliśmy pierwszych i byli to Polacy XD

    Jutro przeprowadzamy się na Bali, więc kolejny wpis może będzie ciekawszy.
    Zapraszam do obserwowania tagu #baliwpjoterze oraz pierdół na Insta

    #podroze #podrozujzwykopem #indonezja #azja #emigracja #emigrujzwykopem #bali i #feuernabali pod osoby zainteresowane Bali
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20210306_165431_235.jpg

  •  

    WYPROWADZAM SIĘ NA BALI!

    Po przygodach #wietnamwpjoterze, przyszedł czas na tag #turcjawpjoterze, ale szybko okazało się, że w Stambule zrobiło się chłodno, ponuro, a ponadto wprowadzili lockdown niedługo po tym w Polsce. Ja tym samym zacząłem już planować swoją wyprowadzkę stamtąd, a tag umar.

    Ale czas na powrót do Azji, a więc #baliwpjoterze.

    Na Bali miałem lecieć już 13 stycznia, ale krótko po nowym roku wprowadzili całkowity zakaz przyjezdnych. Bali było i jest zamknięte od dawna na wizy turystyczne, ale da się to obejść uzyskując wizę biznesową.
    Zwięzłe info o wizie biznesowej:
    • W użyteczności praktycznie niczym się nie różni od wizy turystycznej
    • Uzyskuje się ją przez pośrednika (aktualnie chyba nie wydają nowych wiz biznesowych)
    • Koszt wizy zależy od pośrednika – ja najtańszą z najtańszych uzyskałem za 313$. Czas oczekiwania na wydanie do 14 dni roboczych, ale otrzymałem ją po 7-10 roboczych. Za szybsze wydanie wizy płaci się 500-550$. Przy sprawdzaniu cen warto mieć na uwadze, że do ceny końcowej często doliczają 10% VAT.
    • Od wydania wizy mamy 90 dni na przekroczenie granicy z Indonezją. Potem wiza ważna jest 2 miesiące, a przedłużenie jej to bodajże ~180 zł miesięcznie. W sumie maksymalnie bez wyjazdu z Indonezji możemy tam przebywać 6 miesięcy.
    • Do wydania wizy biznesowej potrzebne są: bilet powrotny/na dalszą podróż (wystarczy nieopłacona rezerwacja na samolot), wyciąg z konta z minimum 1.5k$, ubezpieczenie pokrywające covid. Wymagany jest też test PCR na covida po angielsku, który ma maksymalnie 7 lub 3 dni (ciągle się to zmienia) + przy wlocie do Indonezji obowiązuje ta sama zasada.

    W końcu otworzyli Bali na wizy biznesowe i lecimy 28 lutego. Na miejscu czeka nas 5 dni kwarantanny w Jakarcie, kilka dodatkowych dni zwiedzania miasta, a następnie samolot prosto na Bali. W kolejnym wpisie opiszę pierwsze wrażenia i kwarantannę.

    Zapraszam do obserwowania tagu #baliwpjoterze oraz pierdół na Insta

    pokaż spoiler #podroze #podrozujzwykopem #indonezja #azja #emigracja #emigrujzwykopem #bali i #feuernabali pod osoby zainteresowane Bali
    pokaż całość

    źródło: 1.png

  •  

    Grupa Polacy w_____ (wpisz dowolne miasto #uk)

    pokaż spoiler spisywane autentycznie z jednej z grup na FB


    - sprzedaż majtek
    - sprzedaż cukierków niebieskich (wszyscy wiedzą że chodzi o LM'y)
    - agencja pracy rekrutuje na magazyn
    - sprzedaż majtek
    - praca w domu dla pracującej mamy? Napisz na PW a zdradzę sekret dochodu pasywnego!
    - sprzedaż termomixu
    - dojazdy na lotnisko (przewóz osób bez licencji)
    - agencja pracy rekrutuje do fabryki azbestu
    - avon
    - sprzedaż majtek

    Polska #emigracja stoi używanymi majtkami znanych marek i fajkami bez akcyzy

    Taki obraz nas

    #zalesie #emigrujzwykopem #facebook #bekazpodludzi
    pokaż całość

    źródło: Przechwytywanie.PNG

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanko do ludzie z #emigracja

    Wyjeżdżał ktoś z Was całą rodziną z małymi dziećmi? Jak sobie poradziliście? Chodzi mi o kwestie żłobkowo-przedszkolne, brak rozumienia przez dzieci języka na początku (bo potem to wiem że łapią szybciej niż dorośli) i kwestie związane z pracą?
    Bo nie będę ukrywał, to co odwalają pisowcy skłania mnie do emigracji coraz bardziej, a jedynym co mnie zatrzymuje to żona, która boi się jak sobie tam poradzimy z dziećmi, jednym ~2 latkiem i drugim świeżo urodzonym i chyba tylko ten strach nas tutaj jeszcze trzyma

    #dzieci #emigracja #emigrujzwykopem #niemcy (bo tu chcemy jechać), ale zawołam też #francja #uk #wielkabrytania #anglia #szwecja #norwegia #austria #wlochy - jakby ktoś z Was mógł się też wypowiedzieć, byłbym wdzięczny

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6023bbcfe6c04b000a10e9c8
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Robienie wiadomości robi frajdę i wiem ze pomaga w ten sposób ale jestem już zmęczony ta cała korona, pewnie macie tak samo.

    biorę się za przygotowanie materiału na jutra a także materiał na czwartek o kandydatach na stanowisko kanclerza :=

    #rednews #niemcy #emigrujzwykopem #emigracja

  •  

    Jak co roku dochodzi do zmian prawnych w prawie. W ostatnim dniu roku możesz dowiedzieć się co Ciebie czeka w roku 2021.
    Gdzie będziesz musiał więcej zapłacić a gdzie dostajesz więcej!

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #niemcy #informacje #wiadomosci #emigracja #emigrujzwykopem #youtube #rednews #prawo #paliwo #pieniadze #szczepienia #podatki #ekonomia pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    O PODEJŚCIU DO ZWIERZĄT W TURCJI

    W Turcji niesamowicie dba się o zwierzęta. Nie spotkałem wcześniej kraju, w którym gołym okiem widziałbym tak niesamowitą pomoc każdego mieszkańca do zwierząt. Na każdym kroku porozstawiane są budki dla kotów, jedzenie, a psy czasem sobie leżą w sklepach. To wszystko jest tutaj społecznym standardem.

    W islamie, za sprawą Mahometa i jego kotki Muezzy, koty obdarzone są wyjątkowym szacunkiem. Są uważane za zwierzęta czyste, a islam zaleca, aby każdy muzułmanin opiekował się jakimś bezdomnym kotem.

    Psy w islamie uważane są za zwierzęta nieczyste (przenoszące wiele chorób) i, bez szczególnego powodu (np. obrona mieszkania), zabrania się ich trzymać muzułmanom w domu. Psy, przynajmniej w Stambule, są łapane przez służby, szczepione i sterylizowane, a następnie najczęściej wypuszczane wolno. Kontroluje się je na podstawie zawieszek na uszach.

    Przyjmuje się, że w Stambule jest 130 tysięcy bezpańskich psów i 125 tysięcy kotów. Nigdy nie widziałem, aby jakieś zwierzę było zaniedbane lub agresywne. Jak wprowadziliśmy się do mieszkania, to zaczął pod nasze okno przychodzić kot. Raz otworzyłem okno, a on wszedł i rozwalił się na łóżku. No i tak go wpuszczaliśmy do tego momentu, że zadomowił się u nas na dobre i spędza całe dnie śpiąc na kanapie. Na noce zbudowałem mu dom z kartonu i streczu na parapecie.

    Na zdjęciu kocie domki, których jest wszędzie pełno.

    Wpisy publikuję pod tagiem #turcjawpjoterze
    Czasem dodaję jakieś ciekawostki na Instagramie

    pokaż spoiler #azja #podrozujzwykopem #podroze #pracazagranica #emigracja #emigrujzwykopem #koty
    pokaż całość

    źródło: IMG_20201118_221439.jpg

  •  

    Wpisy #wietnamwpjoterze cieszyły się sporym zainteresowaniem, a że teraz wyprowadziłem się do Stambułu w #turcja to może chcielibyście wpisy też stąd? Mniej egzotycznie, korona, ale duuuużo kotków i też fajnie. Jest super tanio i cieplej niż w PL. No i Turczynki ładne HEHE

    To bym publikował pod tagiem #turcjawpjoterze jak coś.
    Dodam #pokazmorde pod zasięgi i atencję elo

    #azja #podrozujzwykopem #podroze #pracazagranica
    #emigracja #emigrujzwykopem #koty
    pokaż całość

    źródło: IMG_20201028_202606_187.jpg

    •  

      @piotrek39: No dobra.Ogladajac kinematografie turecką ( ͡~ ͜ʖ ͡°) można ulec wrażeniu że tam jest jak w Polsce lat 90

      -rozwarstwienie społeczne -jak nie należysz do kasty bogatych przedsiębiorców z dziada pradziada to jesteś biedakiem,żyjesz skromnie,samochód czy wczasy zagraniczne to jest mega luksus. Nawet wsrod pracownikow korpo nie wyksztalca sie klasa średnia.

      -aparat państwowy nie ogarnia lub nie chce ogarniać grup przestepczych.Przez co zupelnie normalne jest że jak masz sklep czy mały zakład,odwiedzają Cię smutni panowie oferując "ochronę"

      -rynek mieszkan zdominowany przez wynajem, gdzie wynajmujacymi badz pośrednikami są mafie. Po czynsz placony w gotowce też przychodzą smutni panowie,jakby przelewy nie istniały.
      Czy młodzi ludzie mają perspektywy na zakup nieruchomości,dostępne kredyty itd?

      Dodatkowe elementy których u nas nie bylo

      -porwania jako standardowy element przymusu (malzenstwa,zaplaty haraczu,protekcji itd)

      -sluzba zdrowia jak w USA.Nie masz dobrego ubezpieczenia,to majac wypadek bankrutujesz

      -ultra konserwatywne podejście do związków, nie wolno spotykać się z osoba plci przeciwnej bez aprobaty rodzicow czy nawet zareczyn (a jak zareczyny to musi sie zgodzic cala rodzina lacznie z pociotkami w trzecim pokoleniu wstecz)

      -ludzie nie sa wobec siebie szczerzy. Zatajają istotne fakty żeby chronić bliskich przed zmartwieniami,dalszymi domyslami,utratą własnej reputacji itd.

      Ciekawi mnie czy powyzszy obraz jest przerysowany na potrzeby filmowe,czy faktycznie tak sie tam żyje.

      Nie wiem jak mocno juz zinfiltrowales społeczeństwo,byc może bedziesz w stanie na to odpowiedziec pozniej,chetnie poczytam nawet jako osobny wpis kiedystam.
      pokaż całość

    •  

      @6182: Nie no stary jestem tu od miesiaca i Turcja to byl dosc przypadkowy wybor xd

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Wkurza mnie coraz bardziej sytuacja w kraju, nie chodzi o samo podejście do covida, a o podejście rządu do w zasadzie wszystkiego, propagandę czy ciągłe szukanie wrogów, żeby skupiać na tym elektorat.
    Pomyślałem w takim razie o emigracji. Nie teraz, za jakiś czas, 1-2 lata, może więcej. Żeby chociażby nauczyć się na odpowiednim poziomie języka.
    I teraz pytanie, sam siedzę w #programowanie, żona jest po inżynieri chemicznej i procesowej, więc może pracować w zasadzie wszędzie, bo wszędzie.
    Któy kraj/region będzie najlepszy dla emigrującego programisty?
    Wiem że dużymi hubami dla startupów są Londyn, Berlin czy Sztokholm, ale może może jeszcze inne miejsca są warte zainteresowania? Ale może Paryż czy Amsterdam?
    Osobiście kuszą mnie Niemcy, z prostej przyczyny że są blisko, ale może gdzie indziej jest lepiej?
    I oprócz pracy samej w sobie ważne też jest dla mnie podejście sprzyjające rodzinom. Mam na myśli żłobki czy przedszkola, żeby żona mogła też pracować i się rozwijać, a nie siedzieć obowiązkowo z dzieckiem w domu.

    #emigracja #emigrujzwykopem #pracait #uniaeuropejska
    pokaż całość

  •  

    Ciekawe czy Ukraincy jak wracają po dwóch miesiącach pracy w Polsce do domu to też mówią po ukraińsku z polskim akcentem i powtarzają "tu u was na Ukrainie..."

    #emigracja #heheszki #polska #ukraina #emigrujzwykopem

  •  

    Ciekawi mnie ile tego typu postów pojawi się w najbliższym czasie na tagu #niemcy, bo widzę, że dużo osób nagle wybiera się do Niemiec. Ludzie, dlaczego wy nie czytacie umów o pracę, dlaczego nie interesujecie się systemem podatkowym itp? Wiele osób słucha poprostu różnych polskich Urban legends jak to w Niemczech się zarabia po 2k euro bez zawodu. Albo, że śmieciarze zarabiają po 3000 i potem zdziwienie, że jednak 1300. Dbajcie o wasz czas mirki

    #emigrujzwykopem #emigracja
    pokaż całość

    źródło: 1596186275421.jpg

  •  

    #niemcy #holandia #emigrujzwykopem #praca #pracbaza
    Mirk polecacie może jakąś agencję albo jakąś firmę gdzie teraz można by było dostać pracę za granicą?

    Ogólnie widać, że w polsce teraz się zrobiło słabo z pracą, wysłałam munóstwo CV tu i mało kto się odezwał (podejrzewam, że przez to, że jestem studentką i szukam tylko na wakacje), a nie chcę na ostatnim roku studiów obciążać mamy utrzymywaniem mnie, bo szef teraz obciął jej pensje o 50%. Dzięki tarcza! (づ•﹏•)づ pokaż całość

  •  

    Minął czwarty tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. (Poprzednie wpisy na moim profilu) zacznę od sprawy istotnej czyli #koronawirus w stoczni której pracuje kilku Polaków zrezygnowało z pracy i wrócili do Polski. Mojego Majstra odesłano na kwarantannę domowa jak i resztę chłopaków pochodzących z Brabancji. W Holandii niby nie widać paniki ale sklepy pustoszeją. Niby nie kupuje się nadmiaru ale kupujących jest znacznie więcej. Szczególnie kobiet w hijabach. W pracy spoko, przyzwyczaiłem się już, choć chodzą słuchy ze może być sytuacja kiedy w końcu zamkną stocznie przez epidemie. Spawanie idzie mi dużo lepiej niż na początku, nieraz muszę spawać w miejscach tak niedostępnych i ciasnych ze mam chwilowy atak klaustrofobii i paniki. Przez 4 tygodnie wydałem na jedzenie 200 euro. Gotuje sam a zakupy robie w lidlu. Ludzie z pracy mnie kojarzą na tyle ze sami zagadują i witają się. Atmosfera w pracy jest super. Na luzie. Poznałem Chorwatów, Węgrów, Polaków, Holendrów, Rumunów i to jest fajne ze tyle różnych narodów pracuje bo jest o czym gadac z każdym. Zacząłem się uczyć holenderskiego na własna rękę, facet z narzędziowni jest bardzo spoko i pomaga mi zrozumieć gramatykę i wymowę gdyż jest Holendrem. A język bym określił tak jakby pijany angol gadał po niemiecku i co chwile chachał. Wypłata wpłynęła. W dwa tygodnie lutego zarobiłem tyle ile w jeden z polskich firm przez dwa miesiące. A i wszyscy myją ręce. Wszyscy. Nawet Ci którzy nie myli dotychczas. XD #pracbaza #emigracja #emigrujzwykopem #pracaspawaczamnieprzeistacza #praca #holandia pokaż całość

  •  

    Minął trzeci tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. (Poprzednie dwa wpisy na moim profilu)Wczoraj zauważyłem ze przestałem odliczać dni do urlopu świątecznego w Polsce. wcześniej kilka razy dziennie o tym myślałem. Pojawił się nawet dylemat czy nie skrócić urlopu z dwóch tygodni na tydzień. W pracy luz, nadal się dziwie że tu się tak pracuje. Przez cały tydzień wyspawalem tyle co w PL w jeden dzień. Wiem na pewno już ze po wakacjach wrócę do Holandii przezimować. Koledzy w pracy mi tłumacza jak tu sobie ogarnąć prace, mieszkanie spółdzielcze itp. W sklepie, a chodzę głównie do lidla, przestało boleć to ile wydaje (nadal kupuje skromnie i staram się wypatrywać okazje) po prostu nie przeliczam ze tyle euro to tyle a tyle PLN. Czekam na lepsza pogodę i chce zwiedzić najbliższa okolice myśle tez żeby nauczyc się ich jezyka. Aaa i moja piękna ciapata z biura się na mnie patrzy i ja się na nią patrzę ale chuj wie o co chodzi. Może się gapi bo ja się gapie. Piękna jest aż Kupiłem turecki chleb i to chyba tyle. #emigracja #emigrujzwykopem #holandia #pracbaza #pracazagranica #pracaspawaczamnieprzeistacza pokaż całość

  •  

    Drugi tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. W pracy Ok, nadal za szybko pracuje, za szybko chodzę. Nie mogę się przestawić z niewolnika na pracownika. Wciąż się łapię na tym ze jak czegoś nie skończę to jutro tez jest dzień. A szef/przełożony nie krzyczy... jakoś lżej się oddycha, jakby mi pół ciężaru z barków zdjęto. Praca jest ciężka, ale satysfakcjonujaca. Zaleta pracy za granica jest możliwość poznania ludzi z różnych krajów. Gadam ze Słowakami, oni po swojemu, ja po swojemu. Rozumiemy się. Rumuni są spoko ale Ci moi leniwi trochę i papraki. XD Jeden Marokańczyk mnie wkurwia, o dziwo to jedyny człowiek którego poznałem, który nienawidzi obcokrajowcow. (Uważa się za Holendra) a Holendrzy wyluzowani. Sympatyczni, pomocni. Podoba mi się dziewczyna z biura. Ciapata albo półciapata ale chuj z tym. Piękna jest. Czarne włosy, czarne oczy oliwkowa cera. Cudo. Ale nie dla p0laka to dla Holendra to. XD pogoda to kutasowa straszna. 3 razy dziennie potrafi się zmienić. Ogólnie to pada i wieje w pyte. Znalazłem coffie shop blisko mieszkania ale nie jaram wiec mi się nie przyda. A teraz do lidla, do lidla po mieso w promocji XD #emigracja #emigrujzwykopem #holandia #pracbaza pokaż całość

  •  

    Minął pierwszy tydzień mojej pierwszej emigracji zarobkowej. Jest super. Praca ciężka ale dobrze płatna. Nie czuje bólu brzucha myśląc ze jutro poniedziałek. W sklepie nadal wszystko przeliczam z euro na polskie złote. Jem normalnie, jedzenie sporo droższe niż w Polsce, szczególnie mieso. Nie oszczędzam, jem normalnie, nawet lepiej niż w Polsce. Gotuje sam, nie jem na mieście. Puścił już stres związany z wyjazdem. Każdemu wahającemu się przed wyjazdem powiem tak, warto... jako #przegryw myslalem ze sobie nie dam rady, bo niska samoocena i pewność siebie ale daje nawet przełamałem się do mówienie słabym angielskim bo muszę. #emigracja #holandia #emigrujzwykopem #wychodzimyzprzegrywu pokaż całość

  •  

    Życzenia noworoczne na 2020 rok od byłego wykopka/mirka - dlaczego warto wyemigrować. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Życzę wam tego tak bardzo jak samemu sobie, oby rok 2020 był rokiem emigracji z dala od Polski.

    #emigracja #przemyslenia #zycie #rower #nowazelandia #czlowiekszpinak #zagranico #emigrujzwykopem pokaż całość

    źródło: youtube.com

    Czy masz zamiar wyemigrować w 2020 roku?

    • 19 głosów (25.33%)
      Tak
    • 27 głosów (36.00%)
      Nie
    • 29 głosów (38.67%)
      Zastanawiam się
  •  

    CO UWIELBIAM, A CZEGO NIENAWIDZĘ W WIETNAMIE

    - polecam obserwować mnie na Insta gdzie dodaje więcej zdjęć, ciekawostek i moich aktualnych poczynań: @pienionszki
    - swoje wpisy publikuję pod tagiem #wietnamwpjoterze
    - jeśli ktoś chce żeby go dodatkowo wołać do kolejnego wpisu, może się zapisać na listę:
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/ZYuZXxyq222so6DE

    Przechodząc do rzeczy:

    CO UWIELBIAM?

    1. Jedzenie
    Początkowo po przyjeździe do Wietnamu nie zachwyciłem się miejscową kuchnią. Teraz już wiem, że jest niczym Jezusek chodzący stópkami po kubkach smakowych. Wystarczyło ogarnąć co i gdzie zamawiać. Jest na tyle tanio i dobrze, że nawet nie przechodzi mi przez myśl gotowanie.

    2. Pogoda
    To był główny powód dlaczego wyjechałem z Polski – uciekałem przed zimą. W Sajgonie jest ciepło cały rok. W porze deszczowej są krótkie ulewy, ale niezbyt mi to przeszkadza. Pogoda mi tutaj mega pasuje. Dużo łatwiej się przyzwyczaić do ciągłego gorąca niż każdego dnia do innej pogody, a tym bardziej zimy.

    3. Ekspaci
    Ludzi się tutaj poznaje niczym dzieci w piaskownicy. Większość ekspatów jest do siebie bardzo przyjaźnie nastawiona i chętna na nawiązywanie znajomości. Zawsze jak widzę białego, to czuję jakbym widział daleką rodzinę. Jest trochę jak na małej przyjaznej wsi.
    Wszyscy tu zmagamy się z tymi samymi problemami i podobnie postrzegamy Wietnam.

    4. "Atmosfera życia"
    W takim otoczeniu zaczynasz mieć dużo więcej rzeczy w dupie niż w ułożonej Europie. Idziesz przez środek ulicy, walisz browara obok komendy policji czy jesz na chodniku. Takie rzeczy to codzienność. Tutaj też wliczam przywileje z posiadania "white card" XD Generalnie to nawet, gdyby policja chciała mnie jadącego na skuterze ściągnąć na bok, to bym po prostu pojechał dalej i udał, że nie widzę.

    5. Koszty życia / zarobki
    Pracując jako nauczyciel angielskiego zarabiasz świetne pieniądze nawet na warunki europejskie, a koszty życia są znacznie niższe. Pracuje się mało, żyje się na dobrym poziomie, nie trzeba gotować, sprzątać itd. a pieniądze i tak się odłoży.

    6. Spokój Wietnamczyków
    Tutaj NIKT nie wykazuje agresji. Ludzie w siebie wjeżdżają skuterami, robią wypadki i absolutnie NIKT na siebie nawet nie podniesie głosu, zero porywczości.

    CZEGO NIENAWIDZĘ?

    1. Ludzie i „codzienne sprawunki”
    Po pierwsze, nie da się żyć jak dorosły w świecie pełnym dzieci. Wietnamczycy są bardzo nieogarnięci,a swoją niedojrzałość emocjonalną przekazują na swoje dzieci. Małe dzieci są rozwydrzone, bo nie uczy się ich zasad, bo są „za młode, żeby zrozumieć”, a 20-latkowie mają godziny policyjne. Na każdym kroku chcą ci podbić cenę, są dziecinni, leniwi, przestraszeni i nieogarnięci. Nikt nie zachęca do nauki lokalnego języka, nawet nie odpowiadają na „dziękuję”. W Tajlandii jak tylko powiedziałem „dziękuję” po tajsku, to kierowca Graba „wow, mówisz po tajsku” XD.
    Ja nazywam tutaj kontakty z Wietnamczykami, że jest dobrze dopóki jest dobrze. Dopóki zakupy robisz w supermarketach, na aplikacje do żarcia/taksi masz nieaktywny numer, nie musisz nic załatwić w banku czy gdziekolwiek indziej – jest dobrze, bo żyjesz swoim życiem w zasadzie bez kontaktu z nimi. Cokolwiek trzeba załatwić to problem.

    2. Kontakty z Wietnamkami
    To akurat moja mocno subiektywna opinia. Wielu osobom, a szczególnie stereotypowemu Wykopkowi, zdecydowanie przypadłyby do gustu jako materiał na żony. To temat na oddzielny wpis, ale po krótce mowiąc są raczej spokojne, nieśmiałe, wycofane i trochę leniwe (ale są wychowywane do dbania o faceta i w tych kwestiach są bardzo troskliwe). Ciężko znaleźć kobietę z kategorii „work hard, play hard”. Tendencją jest, że często osoby, które odnoszą sukces z kobietami na zachodzie, tutaj możliwe, że będą miały znacznie trudniejszą sytuację. Przystojne Chady zwykle podzielają moje zdanie i też nie są w tych kategoriach zbytnio zadowoleni z życia tu. Ja od przyjazdu poznałem zaledwie 2 dziewczyny, które jakkolwiek lubiłem.
    Istotną kwestią jest to, że wielu Wietnamczyków nie akceptuje społecznie relacji białego z Wietnamką, bo według nich Wietnamki powinny interesować się Wietnamczykami i często na ulicy takie kobiety są obrażane.
    Kwestie społeczne i znajomość angielskiego znacznie zawężają możliwość poznania „wymarzonej” Wietnamki.

    3. Życie nocne
    Ok, ludzie do imprez i zabawy są świetni – zawsze jest z kim się zabawić, praktycznie każdego wieczora można wracać najebanym XD ale jeśli ktoś lubi imprezy, to tu je przestanie lubić. W Polsce chodziłem 50% dla muzyki, żeby sobie potańczyć i 50% dla dziewczyn. Tutaj wybór muzyki to porażka, a podryw Wietnamki w klubie to jak Yeti.

    To są w zasadzie powody dlaczego wyjeżdżam z Wietnamu. Możliwość pracy (dobrze płatnej) to praktycznie jedynie nauka angielskiego, a sprawia mi to stres i brak perspektyw rozwoju. Druga kwestia to to, że lokalna społeczność nigdy nie zaakceptuje mnie jako swojego. „Dorosłe” życie jest tu bardzo trudne. Brakuje mi też codziennego prostego kontaktu z ludźmi. A trzecia i chyba najważniejsza aktualnie kwestia to to, że mi się tu po prostu nudzi XD Zrobiłem się leniwa klucha bez życia i zanika moja chadowość przez zasady społeczne, które tu obowiązują.

    Generalnie to jestem bardzo zadowolony ze swojej przygody i każdemu polecam, bo sporo można się nauczyć. Nawet myślę, że znacznie większej ilości osób by się tu spodobało, niż nie spodobało. O Tajlandii już nawet nie wspominam, bo tam bym mógł iść nawet do pracy na pełny etat, ale niestety nie tak łatwo ją dostać. Gdyby nie to, że w Polsce mam na siebie plan oraz bardzo dobre warunki na start, to zdecydowanie mocniej próbowałbym załapać się gdziekolwiek w Bangkoku lub na Filipinach.
    Największym paradoksem mojego życia jest to, że uciekałem głównie przed zimą, a wrócę w sam środek mrozu XDDD

    #podroze #podrozujzwykopem #wietnam #azja #pracazagranica #emigracja #emigrujzwykopem #pracbaza #praca #angielski
    pokaż całość

    źródło: hehe smieszne.jpg

  •  

    KOSZTY ŻYCIA W SAJGONIE (WIETNAM)

    - polecam obserwować mnie na Insta gdzie dodaje więcej zdjęć, ciekawostek i moich aktualnych poczynań: @pienionszki
    - swoje wpisy publikuję pod tagiem #wietnamwpjoterze
    - jeśli ktoś chce żeby go dodatkowo wołać do kolejnego wpisu, może się zapisać na listę:
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/ZYuZXxyq222so6DE

    Ile kosztuje życie w Sajgonie? Dziś zrobiłem podsumowanie swoich kosztów. Wszystko jest podane w wietnamskich Dongach w ujęciu miesięcznym (+ kilka cen w USD).
    Przelicznik:
    1 USD = 23 000 dongów
    100 000 dongów = 4,5 USD

    KOSZTY STAŁE

    Mieszkanie = 8 000 000 + 1 000 000 (mniej więcej tyle za elektryczność)
    Moje mieszkanie to taka średnia cenowa. Mam kawalerkę w dobrej dzielnicy dość blisko centrum, wszystko bardzo nowe i ładne, sprzątane 2x w tygodniu, a kontrakt jedynie na 3 miesiące (jest taniej jak na dłużej się podpisuje). Najlepiej chyba przyjąć +/- 2 miliony od mojego kosztu. Za 2 miliony mniej dostaniecie coś w gorszym standardzie albo z jakimiś innymi mniejszymi niedogodnościami jak np. dalej od centrum lub brak sprzątania. Za 2 miliony więcej dostaniecie coś w lepszym standardzie i np. bliżej centrum. Taniej da się też wynająć dobry standard i blisko centrum, ale w mieszkaniu gdzie mieszka kilka osób i każdy ma swoją sypialnię z łazienką. Za elektryczność płaci się oddzielnie i kosztuje ona od 3500 do 5000 za kWh.

    Transport = 2 300 000
    Ciężkie do obliczenia, bo przez cały dotychczasowy pobyt korzystam z moto-taxi, a nie z własnego skutera. Zmienna zależna od tego ile jeżdzę i do jakiej szkoły muszę akurat dojechać. Te 2,3 mln to moim zdaniem dość „bezpieczna” szacunkowo liczba.

    Wynajem skutera to koszt około 1 miliona miesięcznie + jakieś grosze za paliwo.

    Jedzenie = 130 000 x 31 = 4 030 000
    Nie gotuję wcale, wszystko jest kupowane. Jednego dnia zjem więcej, a drugiego mniej, jednego taniej, a drugiego drożej, ale myślę, że średnio tyle wyjdzie.

    Na jedzeniu można oszczędzić gotując samemu, ale nie wiem czy warto. Po pierwsze, ciężko będzie ugotować tak dobrze, jak robią to oni. W Polsce gotowałem i umiałem przyrządzić wiele dobrych dań, a tutaj dosłownie raz zrobiłem kurczaka z ryżem i wywaliłem do kosza XD Po drugie, zamawiane/kupowane jedzenie jest bardzo tanie i zaoszczędzony na gotowaniu czas można przeznaczyć na odpoczynek lub pracę (przy przyjętym przeze mnie budżecie na jedzenie i zarobkach, za godzinę pracy mógłbym się żywić 3 dni).

    Ubezpieczenie = 300 000
    Tutaj akurat bym się skłaniał co do ciut wyższych kosztów (ok. 500 000), bo nie mam ubezpieczenia out-patient (bez przyjęcia do szpitala). Wtedy będzie to już bdb ubezpieczenie.

    Telefon = 100 000
    5 GB internetu kosztuje 90 000. Cena w największej sieci o najlepszym zasięgu w całym Wietnamie. W innych jest pewnie ciut taniej.

    Fryzjer = 200 000
    Do fryzjera chodzę średnio co 3-4 tygodnie i płacę 150 000 (+ jedyne miejsce w jakim zostawiam napiwek). Można więc przyjąć, że miesięcznie 200 000. Jeśli dbasz o fryzurę to spokojnie możesz przyjąć taki koszt, bo tyle się mniej więcej płaci w dobrych lokalnych salonach. Są oczywiście miejsca z cenami 300, 500 i więcej tysięcy. Jak tniesz się na Mireczka to koszt nie więcej niż 50 tysięcy.

    Woda pitna = 50 000 x 3 = 150 000
    Wodę w mieszkaniu mam w baniakach 19l z kranikiem. Jeden taki kosztuje 50 tysięcy, a w miesiącu wypijam średnio 3.

    Visa run
    Jeśli nie masz wizy pracowniczej i pracujesz na turystycznej to co 3 miesiące musisz opuścić kraj. W przypadku Sajgonu ludzie zwykle jeżdzą do Kambodży. Tutaj koszty są już różne w zależności jak chce się to zrobić.
    Jechać można autobusem miejskim za 50 000 lub prywatnym VIP za kilka razy więcej (ale wtedy już masz full serwis w obie strony). Osobiście pierwszy raz pojechałem miejskim. W jedną stronę było bardzo luźno i wygodnie, ale w drugą był ultra ścisk. Autobus jedzie ok. 2,5h, a łazienki nie ma, więc przy potrzebie nawadniania się robi się problem XD Za pierwszym razem autobus jeszcze trzeba znaleźć, a przecież od Wietnamczyków się tego nie dowiesz. Myślę, że za drugim razem po prostu wybrałbym bezproblemowy prywatny transport „VIP”, gdzie za kilka $ zaoszczędziłbym mnóstwo czasu i byłoby znacznie wygodniej.

    Wygląda to tak, że wychodzisz z Wietnamu, kupujesz wizę do Kambodży za 30$, wychodzisz z Kambodży i kupujesz wizę do Wietnamu za 25$ (single entry) lub 50$ (multiple entry). Aby dostać wizę wietnamską należy posiadać promesę, która kosztuje 30$. Podobno przy stemplowaniu paszportów należy zostawić 5$ „coffee money”, ale ja nic nie dałem i poszło bardzo szybko.

    KOSZTY ZMIENNE
    Ciężko jest policzyć koszty zmienne. Nie gotuję, ale jakieś napoje czy kawę kupuję. Drobna chemia, imprezy, randki, ubrania, niespodziewane wydatki. Myślę, że średnio należy tu doliczyć 50-150$.

    PODSUMOWUJĄC:
    Mieszkanie = 9 000 000
    Transport = 2 300 000
    Jedzenie = 4 030 000
    Ubezpieczenie = 300 000
    Telefon = 100 000
    Fryzjer = 200 000
    Woda pitna = 150 000

    Suma = 16 380 000 dongów = 712 USD

    Do tego należy doliczyć koszty zmienne oraz visa run. Visa run w najwygodniejszej opcji (autobus VIP) z multiple entry wychodzi ok. 40$ miesięcznie. Koszty zmienne możemy przyjąć 100$, aby było wygodnie.
    W sumie całkiem wygodne życie z zapasem wychodzi miesięcznie 852$.

    Oczywiście da się sporo oszczędzić. Mając lepsze kontakty lub akceptując trochę gorszy standard mieszkania możemy mieć w kieszeni spokojnie 2 miliony więcej. Wynajmując własny skuter oszczędzamy kolejny milion miesięcznie. Visa run na single entry można zrobić autobusem miejskim z kosztem 30$ miesięcznie (przy wizie pracowniczej ten koszt odchodzi całkowicie). Tańsze imprezowanie i kolejne 40-50$.
    Bez większej utraty jakości życia da się jeszcze zaoszczędzić 200$ i miesięczny koszt życia spada do około 652$.

    Co do zarobków jako nauczyciel angielskiego wrzucam swojego payslipa za poprzedni miesiąc (generalnie zarabia się więcej i raczej nie mniej)

    #podroze #podrozujzwykopem #wietnam #azja #pracazagranica #emigracja #emigrujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_1.png

    O czym chcielibyście przeczytać w następnym wpisie?

    • 70 głosów (25.45%)
      Ceny różnych produktów w sklepach
    • 148 głosów (53.82%)
      Co kocham i czego nienawidzę w Wietnamie
    • 52 głosy (18.91%)
      Najbardziej popularne dania w Wietnamie + ceny
    • 5 głosów (1.82%)
      Coś innego (napiszę w komentarzu)
    •  

      @muguet: Gdyby rząd Wietnamu wyrzucił nauczycieli pracujących na wizie turystycznej, to wietnamską "klasę średnią" nie stać byłoby na lekcje dla swoich dzieci i tak jak mówi @NieRozumiemIronii poziom angielskiego by znacznie spadł.

      Świetnie widać to w Tajlandii, gdzie zaostrzyli znacznie przyznawanie wiz turystycznych (żeby ludzie nie pracowali nielegalnie) i pracowniczych, przez co mają duże niedobory nauczycieli angielskiego. Teraz próbują to odkręcić, ale ludzie już skierowali się do Wietnamu i Kambodży, gdzie nie ma takich problemów z wizami i płacą nauczycielom mniej więcej tyle samo, a koszty życia dużo niższe.

      Nauczyciel angielskiego w Bangkoku - 35000 THB - 50000 THB
      Pjoter - 1k USD
      pokaż całość

    •  

      @piotrek39: jeśli chodzi o viettel to spróbuj d30 pod bodajże 191, mnie ten kod nabil 2.5gb na 90 dni za 30k

    • więcej komentarzy (59)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów