•  

    Wreszcie podejrzano ewolucyjny wyścig zbrojeń gospodarz-pasożyt

    "Nam udało się eksperymentalnie wykazać, że nowe warianty genów zgodności tkankowej rzeczywiście zwiększają odporność na pasożyty występujące w populacjach naturalnych" - podsumowuje biolog.

    "Patogeny szybko przystosowują się do czegoś, co stanowi ich częste środowisko. Wystawione na działanie obcych im genów MHC - nie umieją sobie z nimi poradzić i ich oszukać" - komentuje badacz z UAM. I dodaje, że eksperyment jego zespołu wreszcie pomógł złapać ewolucję za rękę.

    "Ta hipoteza istniała od 45 lat - podsumowuje prof. Radwan. - Nam udało się pokazać doświadczalnie, w kontrolowanych warunkach, że taki mechanizm rzeczywiście zachodzi w naturalnych populacjach".

    #nauka #ewolucja #biologia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #zwierzaczki #ligamozgow #liganauki #mikroreklama
    pokaż całość

    •  

      @MalyBiolog: Chcę ci napisać coś mądrego, byś poczuł się doceniony, ale krótko bo jestem tak zmęczony, że oczy mi się kleją i padam na ryj. Myślę, ze owy wyścig zbrojeń jest determideterhuyj777777777777777777777777777777777
      777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777777
      pokaż całość

  •  

    link do poprzedniego wpisu

    Kolejny z moich ulubionych prehistorycznych zwierząt - Pachyrhinosaurus a raczej cały rodzaj, bo zalicza się do niego trzy gatunki:
    - (typowy) Pachyrhinosaurus canadensis (73.5-72.5 milionów lat temu) odkryty w 1950
    - Pachyrhinosaurus lakustai (71.5-71 milionów la temu) - 2008
    - Pachyrhinosaurus perotorum (żyjący 70-69 milionów lat temu) - 2012

    Należał oczywiście do ceratopsów, które przywędrowały do Ameryki Północnej z Azji (oba kontynenty kilka razy się łączyły w tym samym miejscu). Żył na zachodnim wybrzeżu, ponieważ obecny kontynent był zalany w połowie morzem, przez co Ameryka wyglądała mniej więcej tak. Głównie znany z terenów obecnej Alaski i Kanady, co oznacza, iż był jednym z polarnych dinozaurów. Sugeruje się też iż odbywał ogromne migracje z północy na południe uciekając od zimy.

    Wśród dinozaurów żył obok tyranozaurów - albertozaur, daspletozaur i gorgozaur, hadrozaurów jak edmontozaur, troodona, edmontonii i lista idzie dalej i dalej (w tym inne gatunki ceratopsów). Ssak dydelfodon, rekiny, krokodyle, żółwie, ptaki...

    Oczywiście był roślinożerny.

    Wiele ceratopsów różnią rogi, ale tutaj właśnie jest ich brak, jest tylko zgrubienie kostne. O dziwo są teorie, że róg posiadał, a był on z keratyny jak u nosorożców lub nawet zrzucał go jak jelenie (XD) (inb4 protoceratopsy też nie maja rogów, ale są bardziej prymitywne).

    Samo porównywanie go do woła piżmowego lub nawet nosorożców włochatych jest bardzo ciekawe i wgl #bojowkapior .

    W mediach - 10 odcinek Jurassic Fight Club o jego relacji z albertozaurem, powieść Park Jurajski, gra ARK, film dokumentalny Marsz Dinozaurów i jeszcze kilka innych.

    #paleoart #paleontologia #paleontologiaboners #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu #smiesznypiesek

    pokaż spoiler jak wygląda mój ranking?


    pokaż spoiler 1.
    2.
    3. Kaprozuch
    4.
    5.
    6.
    7.
    8.
    9. Pachyrinozaur
    10.


    pokaż spoiler @Tiszka @Prekambr @Filodendron @lejen
    pokaż całość

  •  

    tl;dr: pierwsze zwierzęta na Ziemi

    Wpis sponsorowany przez @rongorongo (oby plusy sypały Ci się obficie).

    Fauna ediakarańska (czasem nazywana fauną wendu) to najstarsze znane organizmy wielokomórkowe oraz temat dzisiejszego wpisu. Interesujący nas okres trwał od 610 do 542 milionów lat temu. Rozpoczął się zaraz po zakończeniu kriogenu, w którym to Ziemia najprawdopodobniej zamarzła (kiedyś to były zlodowacenia, teraz to nie ma... tu artykuł na wiki, jak kogoś zainteresuje), a zakończył się tuż przed eksplozją kambryjską.

    Świat był wtedy dziwny, zwierzęta były wtedy dziwne, to i skamieniałości po nich są dziwne. Często są to fragmenty ciała, nie żadko znamy tylko stronę brzuszną lub grzbietową danego zwierzaka, a nawet mamy kilka przypadków odkrycia samego jelita (czy precyzując czegoś, co pełniło funkcję podobną do jelit). Wiele stworzeń znamy tylko ze śladów pełzania bądź rycia w dnie morskim. I ku sprawiedliwości: nie zawsze wiadomo, do jakiego królestwa przydzielić stworzenia, których pozostałości znaleziono (tzn. nie ma pewności, czy mamy do czynienia ze zwierzętami, czy np. z grzybami). Pojawiają się nawet głosy popierające pomysł , by wydzielić osobne królestwo dla części ediakarańskich stworzeń. Większość fauny wendu jest na tyle różna od czegokolwiek innego, że dobrze się mają hipotezy (hipotezy, nie teorie) mówiące, że późniejsze zwierzęta wyewoluowały niezależnie (a bohaterowie dzisiejszego wpisu są czymś w rodzaju nieudanego eksperymentu). Osobiście uważam, że i tak mamy szczęście, że cokolwiek się zachowało z tamtych lat (chociaż dno morskie było wtedy pokryte matami sinic, co ułatwiło fosylizację niektórych tkanek miękkich).

    Najbardziej charakterystycznymi stworzeniami ediakaru były pióra morskie. Były to zwierzęta osiadłe, filtrujące pokarm z wody, swoją popularną nazwę zawdzięczające kształtowi ciała. Tak mniej więcej wyglądał Charniodiscus concentricu (autor), a tak zwierzęta z rodzaju Charnia (autorka: Louise Whittle). Stworzenia te były zresztą prawdziwymi gigantami swoich czasów - ich dwumetrowej wysokości ciała przyćmiewały konkurencję mieszczącą się zazwyczaj w przedziale 1 - 10 cm.

    Tribrachidium heraldicum był przykładem stworzenia o trójdzielnej symetrii (co nie było rzadkie u prekambryjskich wielokomórkowców - dziś taki plan budowy praktycznie nie występuje). Prawdopodobnie wiodły podobny tryb życia jak pióra morskie. Są przesłanki, że zwierzęta te były pokryte kutikulą (lub czymś kutikulopodobnym) co sugeruje linienie. Tutaj rekonstrukcja autorstwa Stantona Finka, a tu skamieniałość.

    Dickinsonia to rodzaj nazywany niegdyś Dipleurozoa (chociaż ta nazwa wychodzi już z użycia) dla podkreślenia dwubocznej symetrii ciała (co jest niezwykle rzadkie u fauny ediakarańskiej, dziś za to niezwykle powszechne). Owa symetria oraz spłaszczenie grzbietowobrzuszne są dowodem na to, że zwierze te aktywnie poruszało się po dnie (lub też tuż nad nim). Kilka innych cech anatomicznych wspiera ta tezę. Bardzo dobrze znamy organy wewnętrzne tych stworzeń (oraz stronę brzuszną - stronę grzbietową rekonstruujemy na podstawie wielkości/rozmieszczenia/kształtu organów wewnętrznych). Pewne cechy w budowie Dickinsonia sugerują, że rodzaj ten mógł byc przodkiem strunowców (lub tez był z tym przodkiem blisko spokrewniony), ale nie są to jakieś niepodwazalne dowody. Szybka rekonstrukcja Stantons Finka oraz skamieniały odcisktego zwierzęcia.

    Pod koniec ediakaru pojawiły się stworzenia ryjące (zwane robakami obłymi, jednak różniące się od tego, co dzisiaj nazywamy tym mianem). Spowodowały one degradacje mat sinicowych, które dziś przetrwały tylko w skrajnie niegościnnych warunkach. I w rejonach z nieprzyjaznym środowiskiem przetrwały przez cały paleozoik, mezozoik i kenozoik (np. są znane ślady z triasu). Jedynymi pozostałościami po tajemniczych ryjących zwierzetach są ślady ich żerowania. W podobnym czasie powstały pierwsze szkielety, np. u Claudina klik lub Namacalathus klik (model autorstaw tego człowieka). Jednakowo rycie w dnie oraz wytworzenie szkieletu wydają się odpowiedzią na presję ze strony drapieżników.

    Wiem, że mało w tym wpisie konkretów, jednak u stworzeń tak odmiennych od tego, co znamy dzisiaj, i jednocześnie pozostawiających tak skąpy materiał kopalny trudno jest rzucać pewnikami na prawo i lewo. Trudno też było znaleźć w odmętach internetu jakieś satysfakcjonujące ilustracje. Kolejny wpis będzie lżejszy, zapewne coś o tym, dlaczego dinozaury rozrosły się do tak imponujących rozmiarów (bo to łatwy i wdzięczny temat).

    Obrazek poniżej autorstwa Johna Sibbicka.

    poprzednie wpisy:
    Megafauna plejstocenu:
    - Ameryka Północna
    - Ameryka Południowa
    - Australia
    - Europa/Azja
    Jak rosły dinozaury
    Eksplozja kambryjska
    Rekonstrukcja iguanodona

    #paleoart #paleontologiaboners #paleontologia #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: dd.jpg

    •  

      @Prekambr: byłbym wdzięczny za dopisanie do spamlisty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @mich160: Jeśli istnieje jakieś życie w kosmosie (raczej istnieje) to:

      a) zapewne w większości przypadków będą to jakieś jednokomórkowce

      b) wielokomórkowe, złożone życie będzie dla nas wyglądać raczej dziwnie. Otwory gębowe na stopach, oczy w tyłku itd. A poważniej, to sposoby lokomocji, rozmnażania czy same kształty i zmysły mogą być dla nas totalnie od czapy. Jeśli lubisz pobawic się w jakieś sci-fi to atakuj google frazami "C. M. Koseman alien" (tak na marginesie spoko artysta), "speculative evolution" oraz obadaj sobie książki Dougla Dixona. No ale to wszystko raczej 'for fun'.

      c) możliwe, że obce życie będzie na tyle obce, że nie rozpoznamy w nim zycia.

      @ranunculus: Done.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (41)

  •  

    No że ziemia płaska to wiadomo ale żeby od ślimaka ! TO ja już wole od małpy
    #ewolucja #ciekawostki #heheszki

    +: chrzandofrytek, bitcoholic +20 innych
  •  

    tl;dr: jak rosły dinozaury

    Witam paleontologiczne świry. Ostrzegam, że będzie ściana tekstu. Na początek warto przypomnieć takie pojęcie, jak ontogeza, czyli zmiany, jakie zachodzą w organizmie w trakcie rozwoju/rośnięcia/starzenia. Istotne jest to, że dzieci nie są miniaturkami dorosłych, a starcy są pomarszczeni i skurczeni. U ludzi, subiektywnie, zmiany te są niewielkie(bo daje o sobie znać pedomorfizm), u szympansów zmiany w budowie głowy są poważniejszej, a przeobrażenie u motyli to niemalże cud. W tym wpisie skupie się na dinozaurzych czaszkach. Z prostego powodu: skamieniałości nie powstają zbyt łatwo, a czaszka to solidny kawał kości, co ułatwia sprawę fosylizacji.

    Jeszcze tylko dwie informacje. Po pierwsze: podaje przykłady dinozaurów z Ameryki Północnej z końca kredy, ponieważ są najdokładniej przebadane (i tym samym jest o nich najwięcej informacji) pod kątem tego, czego dotyczy ten wpis. No i chyba każdy zna tyranozaura czy triceratopsa. Po drugie: teoria przedstawiona poniżej nie jest jakimś dogmatem. Jednak nigdy nie została odrzucona z powodu nonsensu, a z biegiem lat zyskuje zwolenników (no bo i w wielu przypadkach przybywa dowodów). W każdym razie pamiętajcie mirki i mirabelki, że dyskusje w tej kwestii trwają.

    Jack Horner, znany i zasłużony paleontolog, kilka lat temu zaczął badać i popularyzować kwestie rozwoju i rośnięcia dinozaurów. Oraz to, jak te czynniki miały wpływ na ich wygląd. Dinozaury są przecież znane ze swoich kolców, rogów i rozmaitych kryz, a te zmieniały swoje kształty, rozmiary i położenie (a nawet pojawiały się nowe, bądź znikały już obecne). Ku sprawiedliwości zaznaczę jeszcze, że Horner (wraz z zespołem oczywiście) nie był pierwszy, który zajął się tym tematem, jednak obecnie jest to postać najbardziej kojarzona z likwidacją gatunków dinozaurów.

    Teraz przechodzę do sedna. Dr Horner twierdzi, że wiele gatunków dinozaurów to w rzeczywistości młode osobniki innych gatunków. Słusznie założył, że mniejsza wersja jakiegoś zwierzęcia, gdy występuje w tym samym czasie i na tym samym terenie jest prawdopodobnie jego młodym osobnikiem. Zwłaszcza gdy nie znamy pozostałości po młodych tego dużego. Horner stwierdził ponadto, że różne kryzy czy rogi zmieniały swoje kształty w trakcie wzrostu zwierzęcia (i możliwe, że miejscami mamy do czynienia z silnym dymorfizmem płciowym). Najsilniejszym argumentem Hornera jest sprawdzanie wieku zwierzęcia (w skrócie: tnie się skamieniałe kości dinozaurów, i na podstawie ich budowy można stwierdzić, czy w momencie śmierci zwierzę było pisklakiem, młodocianym czy w pełni dorosłym osobnikiem). Najważniejszym kontrargumentem jest to, że pocięto tylko kilka osobników (i nie brania pod uwagę, czy może niemożliwości brania pod uwagę przy tak skromnej próbie, zmienności osobniczej). Co w sumie nie dziwi, bo skamieniałości jest mało i raczej nie często się je niszczy. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Pierwszy przykład to Tyrannosaurus rex vs Nanotyrannus lancensis. Nanotyran to właściwie mniejszy tyranozaur (foto z serialu Jurassic Fight Club). Każdy odkryty szkielet nanotyrana należał do młodego osobnika. Ponadto, T. rex powoli rósł za młodu oraz gdy osiągnął dorosłość, jednak w wieku młodocianym bardzo szybko przybierał na masie. Opisali to w Nature Erickson, Makovicky, Currie, Brochu w artykule Gigantism and Comparative Life-History Parameters of Tyrannosaurid Dinosaurs.. Może to sugerować, że tyranozaur mógł mieć dużą konkurencję, gdy był w "średnich" rozmiarach (niemal na pewno osiągał dojrzałość płciową w trakcie tego wzrostu). Inne różnice (np. smuklejsza czaszka i proporcjonalnie dłuższe nogi u nanotyrana) to cechy występujące także u młodych osobników, więc te dowody są średnie. Jest także długa historia przerzucania się na argumenty odnosząca się do kształtu, ilości oraz rozmieszczenia zębów, ale pominę to, bo wpis mi się rozrasta, a konkluzji tutaj brak (i pewnie srogo wynudzę mirko). Najważniejszym argumentem za odrębność N. lancensis i T. rex są spore różnice w budowie mózgoczaszki. Kończąc już: obecnie większość specjalistów uważa, że nanotyran to osobny rodzaj. Jednak obie strony tego "sporu" zazwyczaj kończy wnioski ze swoich badań zdaniem w stylu "ale wymaga dalszych badań".

    Triceratops i torozaur (zdjęcie Nicholasa Longricha z www.smithsonianmag.com). To chyba najciekawszy przykład w tej kwestii. Oba rodzaje żyły w tym samym czasie i miejscu, jadły te same rośliny, a ich szkielety są praktycznie nierozróżnialne (nie licząc czaszki oczywiście). W oczy rzuca się kryza - triceratops miał krótką i zwartą, torozaur długą i zawierającą "okna". Ponadto jest jeszcze kilka detali, gdzie warto wyróżnić to, że Torosaurus latus miał nieco dłuższy pysk. Ponadto wszystkie szczątki T. latus należą do dorosłych osobników, za to triceratopsów (których to skamieniałości są znacznie częstsze) mamy cały przekrój. Pewne są dwa gatunki triceratopsa: T. horridus(starszy) oraz T. prorsus(młodszy), i ten drugi jest ciut bardziej podobny do Torosaurus latus, czyli tendencje ewolucyjne triceratopsa skręcają w stronę torozaura. Ponadto (zazwyczaj) im starszy był osobnik triceratopsa w momencie śmierci, tym cieńszą miał kryzę. Horner twierdzi, że z wiekiem kryza się wydłużała i zaczęły się w niej tworzyć okna. Dodam jeszcze, że rogi i kryza triceratopsa zmieniały kształt w trakcie wzrostu zwierzęcia - autor: Laleaps nipponensis z www.pixiv.net - wbrew rysunkowi nie wszystkie przedstawione czaszki bezsprzecznie należą do T. horridus. Jeśli Jack Horner ma racją, to triceratopsy miały bardzo nietypowy wzrost - gdy dinozaury te przestały rosnąć, to ich czaszki dopiero się rozkręcały. Podsumowując: dzisiaj odpowiedź jest zawieszona w próżni.

    Pachycefalozaury. Stygimoloch spinifer i Dracorex hogwartsia mogą okazać się młodymi osobnikami Pachycephalosaurus wyomingensis. Zwierzęta te różniły się rozmiarami oraz ozdobami na czaszkach: pachycefalozaur na górze, stygimoloch na dole, a drakoreks po prawej (zdjęcie Tima Evansona). Skrótowo: wraz z wiekiem dinozaurów kolce z tyłu głowy miały maleć i się spłaszczać, a czaszka miałaby się pogrubiać i uwypuklać. Od razu zaznaczę, że wyobrażenie (często podawane w źródłach popularnonaukowych) pokazujące te dinozaury szarżujące na siebie i zderzające się głowami jest błędne. Rysunek hipotetycznej ontogenezy P. wyomingensis (z badań Hornera i Goodwina) - dwa górne poziomy to pachycefalozaur, niżej stygimoloch, a na dole drakoreks. Nawet tu widać, że czaszki nie pasują dokładnie pod względem wielkości do postawionej teorii, jednak można to wyjaśnić zmiennością osobniczą, geograficzną lub dymorfizmem płciowym (albo właśnie odmiennością gatunkową/rodzajową). Tu także zgodności nie ma. Co prawda większość paleontologów postuluje odrębność gatunków, jednak z zastrzeżeniem, że zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

    Mam wrażenie, że ten wpis jest nieco bardziej hermetyczny niż poprzednie w temacie. Od czasu do czasu będę umieszczał takie bardziej paleonerdowe notki, jednak większość pozostanie strawniejsza dla typowego mirka/mirabelki. Oczywiście tradycyjnie już uprzedzam, że wpisy będą pojawiać się bez jakiejkolwiek regularności.

    Poprzednie wpisy:
    Megafauna plejstocenu:
    - Ameryka Północna
    - Ameryka Piłudniowa
    - Australia
    - Europa/Azja
    Eksplozja kambryjska
    Rekonstrukcja iguanodona

    Tyranozaur na dole jest dziełem Michaela Skrepnicka.

    #paleoart #paleontologiaboners #paleontologia #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: dd.jpg

  •  

    Tak jak @Prekambr opowiada o paru zwierzętach w jednym poście, tak ja opowiem o jednym z moich ulubionych prehistorycznych zwierząt - Kaprosuchus (Kaprozuch - dosłownie ,,dzikokrokodyl").

    Żył on 95 mln lat temu na terenach obecnej północnej Afryki, a konkretniej Sahary. Wtedy to ta część kontynentu była pełna rzek, bagien, terenów zalewowych i innych. Żył obok takich sław jak np. spinozaur (<3), karcharadontozaur i sarkozuch czy też rugops, paralititan i krokodyli jak wielorybopodobne stomatosuchus i laganosuchus.

    Co w nim takiego ciekawego? No cóż zacznijmy od pyska - 3 zęby po każdej stronie pyska - 3 u góry i dwa z dołu. Skoro był krokodylem wiadomo, że był mięsożerny, te zęby musiały do czegoś służyć. Otóż kaprozuch polował głównie na lądzie, na co są dowody względem jego anatomi - oczy skierowane bardziej ku przodu, zakrzywione zęby w przeciwieństwie do bardziej stożkowych, przystosowanych do przytrzymywania zdobyczy.

    Podobno mógł osiągać maksymalnie 6 metrów długości, z czego czaszka miała maksymalnie lekko ponad pół metra co sugeruje, wraz z umiejscowieniem mięśni przystosowany był bardziej do kąsania, niż do miażdżenia.

    Co do jego ofiar - na pewno mniejsze krokodyle, zarówno lądowe i ziemne, dinozaury i pewnie też ryby.

    Jego najbliższym krewnym był występujący na Madagaskarze mahajangasuchus.

    W mediach przedstawiany był w serialu Primeval, w sezonach 4 i 5, w którym to m.in. zjadał bezdomnych. Miał dodatkowe dwa ,,rogi" co było zamiarem artystycznym, aby zbliżyć go do dzika.

    Pojawił się też w dokumencie od National Geographic ,,Kiedy krokodyle polowały na dinozaury" w którym to został przedstawiony jako szybko biegający, ziemnowodny drapieżnik gdzie to jednym ciosem zdekapitował zauropoda. No i jeszcze gry jak np. Ark.

    pokaż spoiler wołam @Tiszka @Filodendron

    #paleoart #paleontologia #paleontologiaboners #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu #smiesznypiesek
    pokaż całość

  •  

    tl;dr: plejstoceńska megafauna w Europie/Azji

    Europę i Azję daję w jednym wpisie, ponieważ te 20 - 10 tys. lat temu zwierzęta wędrowały między nimi niemal swobodnie. Zresztą w interesującym nas okresie, z powodu mas lodu i niższego poziomu oceanów, można było przejść z Syberii na Alaskę na piechotę. Z czego skorzystało wiele zwierzaków i fauna w Eurazji i Ameryce Pn. była zbliżona. To też pominę gatunki/rodzaje występujące na kontynencie Wujka Sama i ciekawskich odsyłam do odpowiedniego wpisu (link na dole).

    Mamut włochaty - czyli Mammuthus primigenius, wbrew powszechnym wyobrażeniom był (chyba) jedynym kudłatym mamutem. Także jego rozmiary są często przesadzone — osiągał rozmiary dzisiejszych słoni, jednak tułów miał znacznie bardziej krępy. Wyginął ok. 10 tys. lat temu (w Europie „nieco” wcześniej). Liczne szczątki tego trąbowca znaleziono także w Polsce. Rekonstrukcja autorstwa Rushelle'i Kucali Fry.

    Tygrys szablozęby - ale inny niż smilodony z obu Ameryk, chodzi o Homotherium serum. Kot ten był wielkości współczesnych lwów, rozpowszechniony był (a właściwie kilka gatunków z rodzaju Homotherium) nie tylko w Europie i Azji, ale także w północnej Afryce oraz w obu Amerykach. Wyginął jakieś 30 tys. lat temu (na starym kontynencie żył dłużej o jakieś 2 - 3 tysiące lat). Malunek autorstwa Pétera Hutzlera.

    Nosorożec włochaty - Coelodonta antiquitatis 2,5 tony wagi, 3,5 m długości. Kawał bydlaka, ustępował jedynie mamutom. Wyginął 10 000 lat temu. Jego rogi, tak jak wszystkich innych nosorożców, zbudowane były z keratyny i nie zachowały się do naszych czasów. Ich kształt znamy dzięki rysunkom naskalnym. Rekonstrukcje: anonim z jaskini Chauvet oraz Remie Bakker.

    Jednorożec ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Elasmotherium sibiricum żył jeszcze 29 tys. lat temu. Z obowiązku dodam, iż niektórzy sądzą, że mógłby dożyć jakis 8 tys. lat p.n.e., ale to raczej foliarskie zapedy — jakichkolwiek dowodów brak. Był duzym zwierzeciem (mógł się równać z mamutem włochatym) - osiągał nawet 5 ton wagi. Róg, najbardziej charakterystyczny w sylwetce tego ssaka, osiągał nawet 2 m długości. Obrazki: Chen Yu oraz Balazs Petheo.

    Jeleń olbrzymi - czyli Megaloceros giganteus, mniej więcej jeleń wielkości łosia. Jednak z bardzo imponującym porożem, które mogło ważyć 40 kg i mieć ponad 3 m rozpiętości. Rysunek autorstwa Romana Uchytela.

    Na koniec dodam jeszcze, że te kilkanaście tysięcy lat temu po Europie biegały niedźwiedzie (Ursus spelaeus), lwy azjatyckie (Panthera leo spelaea) oraz hieny jaskiniowe (Crocuta crocuta spelaea), ale gatunki te niemalże nie różniły się od tych występujących współcześnie. Wiem, że ten wpis jest nudniejszy, niż kilka poprzednich z serii, ale nie chciałem się powtarzać i jednocześnie chciałem „zaliczyć” większość kontynentów. Jeżeli ktoś ma sugestie odnośnie przyszłych wpisów, to śmiało rzucajcie tematy. Tylko zastrzegam, że wpisy będę tworzył nieregularnie.

    Poprzednie wpisy:
    Ameryka Północna
    Ameryka Południowa
    Australia
    Eksplozja kambryjska
    Historia rekonstrukcji iguanodona

    #paleoart #paleontologia #paleontologiaboners #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu

    Obrazek poniżej autorstwa Mauricio Antóna.
    pokaż całość

    źródło: dd.jpg

    •  

      @Filodendron: Nie jestem przekonany, ale jak cos to będę wołał.

      @lordgrievous: Tak na szybko, bo dzieciak gada z misiem i moge sobie na chwile odcapnąć. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Niezbyt jestem na czasie z angielską/amerykańską literaturą na temat. Tak jak zauważyłeś albo pozycje popularnonaukowe (czyli bardziej popularne niż naukowe), albo akademickie dysputy. Polecam internety: dinozaury.com (pewien mirek jest nawet odpowiedzialny za tą stronę), grupy na fb: "Paleontology" i "Paleo World" (oraz pewnie kilka innych, ale piszę z pamięci. Te dwie trzymają się najmocniej) oraz yt: 1 2 3 i kilka innych. Tylko miej gdzieś z tyłu głowy, że yt czy fb to nie są w 100% twarde źródła i czasem ktoś może coś przekręcić. No i niedawno powstał polski podcast paleo, IMO warto obserwować.

      Prószyński wydaje książki w serii "Na ścieżkach nauki" i dość często pojawiają się tam pozycje traktujące o ewolucji oraz antropologii/paleoantropologii.

      Możesz jeszcze zerknąć na naszą polską dumę Acta Palaeontologica Polonica. Od większości treści 99% ludzi się odbije, ale czasem zamieszczane są streszczenia, które są znacznie bardziej przystępne dla zwykłego człowieka.

      Uciekam bawić się z misiem, solidnego obżarstwa życzę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @Prekambr Dzięki za solidne info, dinozaury.com szanuję, a podcasty chętnie obadam ( ͡º ͜ʖ͡º) Sam póki co korzystam głównie z wpisów na wypoku i r/paleontology na reddicie ;)

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Australia jak zwykle na uboczu. Wszystkie zwierzęta wymienione w tym wpisie wyginęły znacznie wcześniej niż odpowiedniki w obu Amerykach (większość zwierząt w tym wpisie wymarła w przedziale 50-40 tys. lat temu). I owo wymieranie było silnie skorelowane z przybyciem OverallApexPredatora, czyli człowieka. Łożyskowce > torbacze i nawet z tym nie handlujcie.

    Megalania - to chyba najbardziej wrośnięty w popkulturę zwierzak z dzisiejszego wpisu. Właściwie to Varanus priscus, bo się okazało, że to waran, a nie żadna megalania (jednak nazwa zwyczajowa przylgnęła na tyle mocno, że jest powszechnie stosowana). Jaszczurkę tę opisał sir Richard Owen, czyli ziomek, który wymyślił słowo dinozaur. Budową ciała megalania bardziej przypominała warana z Komodo niż warana wielkiego (który to dzisiaj żyje w Australii i jest największą jaszczurką tego kontynentu). Szacunkowe rozmiary są dość rozbierzne - wahają się między 4,5 a 7 m maksymalnej długości. Rozbieżności ta spowodowana jest fragmentarycznością skamieniałości, które zostały znalezione. Jako ciekawostkę dodam, że istnieją pewne przesłanki sugerujące, że megalania mogła być jadowita, podobnie jak waran z Komodo. Vlad Konstantinov stworzył taką ilustrację. PS: Kilku foliarzy wierzy, że Varanus priscus nadal wesoło biega sobie po australijskich bezdrożach. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Lew workowaty - (Thylacoleo carnifex) największy drapieżny ssak Australii. Oczywiście był torbaczem, nie lwem. 1,5 m długości, 100 - 160 kg wagi. Szczęki tego „kociaka” prawdopodobnie były najsilniejszymi szczękami w dziejach ssaczej historii (siła zgryzu lwa workowatego była porównywalna do tej, którą posiada lew afrykański cięższy dwuipółkrotnie). Czaszka była wyspecjalizowana w polowaniu na grubego zwierza, że niezbyt radził sobie z polowaniem na drobnicę, co mogło się przyczynić do jego wymarcia. Tu rysunek autorstwa Adrie oraz Alfonsa Kennisów.

    Kangur krótkopyski - czyli Procoptodon goliah. Kangury są takimi Sebixami Australii - lubią się napinać, pobić i pokopać (jakiś czas temu na wypoku był popularny filmik, w którym koleś bije kangura - typ ratował psa przed uduszeniem). I bohater tego akapitu to największy Seba na fyrtlu - 2,7 m wzrostu oraz ponad 230 kg wagi robiły swoje. Tu Nobu Tamura tak przedstawił tego zwierzaka. U Procoptodon goliah (podobnie jak u jego bliskiego krewniaka Sthenurus stirlingi) kończyny dolne były zakończone tylko jednym palcem, a rozmiary (najprawdopodobniej) powodowały, że poruszał się chodząc, a nie skacząc. Chodzący S. stirlingi by Brian Regal.

    Diprotodon - gatunek typowy to Diprotodon optatum, zwany olbrzymim wombatem. Zwierzak ten osiągał 3 tony wagi. Wbrew temu, co można wyczytać na polskiej wiki, diprotodony nie prowadziły tryby życia podobnego do współczesnych hipopotamów, jednak (prawdopodobnie) faktycznie lubiły podmokłe tereny. Autor podpisany.

    Krokodyl - Australia nie byłaby sobą, gdyby nie miała czegoś popieprzonego. Quinkana fortirostrum był lądowym, biegającym krokodylem długości 6 metrów. Prawdopodobnie pełnił funkcję dominujacego drapieżnika (oczywiscie, póki nie pojawił się człowiek). Tradycyjnie obrazek.

    Na szybko kilka wyróżnień, bo wpis mi się rozrósł i nikt tego nie będzie chciał czytać.

    Palorchestes azael - roślinożerca, możliwe, że posiadał krótką trąbę (coś jak u tapira) lub wydatne, mięsiste wargi. Rekonstrukcja Romana Uchytela oraz Nabu Tumury.

    Propleopus chillagoensis - mięsożerny (!) kangur, a właściwie kanguroszczur (czyli mniej więcej mniejszy kangur ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Klik - autora nie ustaliłem.

    Genyornis newtoni - duży nielot, podnosił głowę na wysokości 2 metrów, wyginął jakieś 30 tys. lat temu. Roman Uchytel oraz bezimienny artysta - zdjęcie R. G. Gunna.

    Poprzednie wpisy:
    Ameryka Północna
    Ameryka Południowa
    Eksplozja kambryjska
    Historia rekonstrukcji iguanodona.

    #paleoart #paleontologia #paleontologiaboners #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu

    Ilustracja poniżej autorstwa Laurie Beirne.
    pokaż całość

  •  

    Czemu lewaczki z #neuropa nadal przeczą cudowi Stworzenia? Czy to dlatego że godzi on w ich marksistowsko-bolszewicką ideologię wspierania islamizmu i feminizmu?
    #nauka #gruparatowaniapoziomu #ewolucja

  •  

    Łysenkizm, czyli czy na Syberii wyrosną banany?

    Współcześni przeciwnicy teorii Darwina mocno by się zdziwili, że sojuszników łatwo znaleźliby w najmniej spodziewanym miejscu: Związku Sowieckim czasów Stalina.

    Cofnijmy się jednak o parę lat

    Rok 1809 – ważna data w historii biologii. Po pierwsze, w Anglii rodzi się mały bobas o imieniu Karol, który miał kilkadziesiąt lat później stworzyć jedną z najsłynniejszych teorii naukowych. Po drugie, we Francji uznany już wówczas biolog, Jean Baptiste de Lamarck publikuje książkę, w której po raz pierwszy pojawia się koncepcja ewolucji gatunków. Świat odtąd nie był już ukończonym projektem, ale miał ciągle się zmieniać.

    Podstawą teorii Lamarcka była koncepcja, według której niewykorzystywany narząd zanika, zaś wykorzystywany rozwija się

    Krótko mówiąc, wykorzystując najsłynniejsze ostatnimi czasy porównanie: gdybyśmy człowieka od małego poili wódką, to wytworzyłaby się u niego druga wątroba. Dla odmiany, jeżeli ktoś zbyt często nie myśli, to powinien oczekiwać, że jego mózg niechybnie zacznie zanikać... Dopełnieniem lamarkizmu było dziedziczenie: jeżeli dwóch ludzi z podwójną wątrobą się sparuje, to ich dzieci również będą tak wyposażone.

    Oczywiście teoria ta jest bardzo prymitywna i została zastąpiona przez ewolucjonizm Karola Darwina

    Darwinizm zakłada, upraszczając, że ludzie mają wątroby o różnej wytrzymałości – jedni mają mocniejsze, inni słabsze. „Jakość wątroby” sama w sobie nie jest ani zła, ani dobra. Jednak gra decydującą rolę w zestawieniu z czynnikami środowiskowymi. Jeżeli w jakiejś hipotetycznej społeczności pije się wyłącznie wódkę albo piwo to osoby z mocniejszą wątrobą mają większe szanse przetrwać, spłodzić potomstwo i przekazać swoje geny dalej. W takich okolicznościach jest to więc cecha korzystna.

    Można jednak sobie wyobrazić, że pojawia się jakiś wirus, który szczególnie chętnie atakuje osoby „wątrobiaste” - w takiej sytuacji lepiej byłoby mieć ją znacznie słabszą. No i ostatecznie jest też wariant, w którym to jaką kto ma wątrobę nie odgrywa żadnej roli...

    W tym kształcie darwinizm jednak zakłada pewną rywalizację

    Poszczególni przedstawiciele danego gatunku konkurują ze sobą o różne zasoby (np. o pożywienie) i ten kto jest w danym środowisku lepiej przystosowany wygrywa, ten zaś kto tego szczęścia nie ma – po prostu ginie.

    Kilkadziesiąt lat po śmierci Darwina pojawił się jednak kraj, w którym takie burżuazyjne praktyki nie mogły mieć miejsca

    Kraj powszechnej szczęśliwości, dobrobytu i wzajemnej miłości. Kraj w którym, w myśl idei Marksa i Engelsa konkurencja między ludźmi nie mogła mieć miejsca. I o ile w antyludzkich krajach burżuazyjnych, jeżeli ideologia nie zgadzała się z faktami, to zmieniano ideologię. Ale nie w Związku Sowieckim. Tutaj to fakty musiały się dostosować.

    Czy banany wyrosną na Syberii?

    Sowiecka biologia miała bardzo duże znaczenie przede wszystkim dla praktyki. W wyniku upaństwowienia rolnictwa w latach 30-tych wybuchła potężna klęska głodu, która pochłonęła życie milionów ludzi. Jednak Stalin nie zamierzał zwiększyć produkcji poprzez powrót do własności prywatnej. Naukowcy mieli mu wymyślić nowe gatunki zbóż i roślin, które wyrosną na nieurodzajnej, rosyjskiej ziemi.

    Genetycy jasno powiedzieli, że to niemożliwe

    Efekt? Stalin wysłał ich do łagru, a swoim ulubieńcem ogłosił Trofima Łysenkę. Łysenko garściami czerpał z Lamarcka. Odrzucał istnienie genów i uważał, że organizm, jak będzie długo eksponowany np. na mróz, to się w końcu do niego przyzwyczai. W sowieckich instytutach rolniczych zaczęto więc „oswajać” nasiona pszenicy, trzymając je na mrozie. Oczywiście nic z tego nie wyszło, „nowa” pszenica nie chciała rosnąć w niesprzyjającym klimacie, ale kogo to obchodziło! Łysenkizm pięknie pasował do oficjalnej sowieckiej ideologii. Niczym klasa robotnicza, której samoświadomość wzrastała wraz z rozwojem dziejów, hartowana pszenica stopniowo rosła w siłę i przezwyciężała piętrzące się przed nią trudności...

    Łysenko w swoim zacietrzewieniu poszedł nawet dalej

    Uważał, że rola czynników środowiskowych jest tak potężna, że może zmienić dany gatunek w inny. Jeżeli więc będziemy przez kilka pokoleń karmić psa sianem, to się w końcu w krowę zamieni.... Choć to i tak nie najgłupszy jego pomysł. Łysenko wierzył w tzw samorództwo, czyli samoistne powstawanie organizmów żywych z nieożywionej materii. Gdyby więc na dług, długi czas odizolować jakiś staw, to z wody powstałyby w nim żaby i ryby. Same z siebie. Tales byłby zachwycony...

    Łysenkizm w ZSRS o dziwo przeżył Stalina o dekadę

    Jednak po jego śmierci stopniowo wzrastała krytyka tego kierunku. Poza tym, w krajach satelickich, takich jak Polska czy Czechosłowacja nigdy nie osiągnął sowieckiej skali – znacznie lżejsze represje wobec niepokornych naukowców i brak zaczadzonych ideologią Łysenki kadr sprawił, że nie było ku temu możliwości. Ostateczny kres tej chorej pseudonauce położyło wystąpienie Chruszczowa, który przyznał, iż przez głupie pomysły Stalina i jego pupila sowieckie rolnictwo straciło 30 lat.

    Byśmy się nawet z Łysenki pośmieli. Ale produkcja rolnicza w chwili śmierci Stalina była mniejsza niż za ostatniego cara, co się przekładało na tysiące ofiar głodu w całym kraju... Nie ma się więc co śmiać – lepiej wyciągać wnioski.

    Bibliografia:
    http://wyborcza.pl/1,75400,524313.html

    Podobał się wpis? Polub mój blog na Facebooku (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #filozofiadlajanuszy #filozofia #komunizm #nauka #historia #gruparatowaniapoziomu #zainteresowania #ciekawostki #rolnictwo #biologia #ewolucja #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: wheat.jpg

    •  

      @loginnawykoppl: A co do Twojego wpisu to sam łysenkizm nie był jedynym zamachem marksistów na naukę. W Związku Radzieckim od początku dzieła Marksa i Engelsa traktowano jak świecką biblię doszukując się tam prawd ostatecznych w każdej dziedzinie.

      W 1923 Aleksander Friedman, rosyjski fizyk opublikował pracę teoretyczną wywodzącą z równań Einsteina, że Wszechświat się rozszerza. Na wiele lat przed Hubblem, który zaobserwował to doświadczalnie. Nawet przed samym Einsteinem, który wtedy jeszcze nie dawał w to wiary. Radzieccy cenzorzy nie pozwolili wydać jego pracy dopatrując się sprzeczności z jakimiś filozoficznymi teoriami Marksa o statycznym Wszechświecie. Dopiero po długiej batalii praca ujrzała światło dzienne, a żeby obejść cenzurę termin "Wszechświat" zamieniono na "makrokosmos" czy jakoś tak.

      W późniejszych latach cenzura mogła przyczepić się nawet do takich zwrotów jak "w naturalnych warunkach gatunki walczą o zasoby", bo zbyt mocno kojarzyło się to z uznaniem krwawej walki burżujów z proletariuszami za stan naturalny. Trzeba było pisać, że współpracują :]
      pokaż całość

    •  

      @loginnawykoppl: Etymologia za Wikipedią:
      Rosyjski rzeczownik sowiet jak i jego polskie tłumaczenie rada (zresztą nawet w ukraińskim cовет to рада) i przymiotnik od niego utworzony wymaga szerszego wytłumaczenia. W 1934 r. celem wyeliminowania rusycyzmu sowiet przyjęto w Polsce jego tłumaczenie Wiktora Sukiennickiego na Radę, a przymiotnik sowiecki na radziecki, który nota bene był staropolskim przymiotnikiem odnoszącym się do radnego, rajcy, rady, zwłaszcza rady miasta, stąd np. stalle radzieckie z XVII w., w krakowskim Kościele Mariackim. Po wojnie oficjalnie w PRL słowa sowiecki nie używano, ze względu na jego pejoratywne kojarzenie się (natomiast w pismach drugiego obiegu używano przeważnie właśnie jego), stąd Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, popularnie zwany Związkiem Radzieckim, czy Krajem Rad. Obecnie obie formy są w użyciu. pokaż całość

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Piękny przykład logiki tytanów intelektualnych spod znaku #niepochodzeodmalpy

    Debata na temat uchylenia prawa kreacjonistycznego w Luizjanie (nota bene zwanego wymownie Stanem Pelikanów ( ͡° ͜ʖ ͡°)) (gdzie w skutek tego prawa, szkoły mogły odrzucać nauczanie o ewolucjonizmie i zmianach klimatycznych jako budzące kontrowersje).

    Kobieta będąca za uchyleniem tego prawa sporo się naprodukowała, przytaczała badania na bakteriach, że zamrożono kilka różnych próbek z identycznymi bakteriami, rozmrażano w różnych odstępach czasu i wszystkie się zmieniały, dostosowywały, ewoluowały.

    Na to kreacjonistyczny senator ze śmiertelną powagą zapytał "Wyewoluowały w osobę?"

    Epickie zwycięstwo kreacjonistów!

    ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #neuropa #ewolucja #nauka #ciekawostki #polityka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @solo_ta wow super, bardzo mądry jesteś, a teraz wracaj na kasę bo ludzie czekają, tylko zauważ że ja akurat nie mówiłem o pająkach a o konkretnym gatunku, w zyciu pająka nie widziałem i nie wiem jak on wygląda, w życiu nie widziałem ryby, itp. itd. Sam przyznasz że potocznie pająka czy ślimaka nie nazywa się zwierzęciem, ale jak chcesz to możemy udawać naukowców, i nazywać wszystko z dokładnością do łacińskiej nazwy. No super że niektóre pająki mają 4 pary oczu, co z tego jak nimi praktycznie nie widzą. Nigdzie nie napisałem że jestem kreacjonistą. pokaż całość

    •  

      @zlotypiachnaplazy

      No super że niektóre pająki mają 4 pary oczu, co z tego jak nimi praktycznie nie widzą.

      To z tego, że nie wszystkie zwierzęta mają dwoje oczu, co przeczy twoim twierdzeniom w tym temacie.

      Poza tym faktycznie, takie skakuny na przykład to mają strasznie kiepski wzrok. Nie wszystkie pajęczaki są ślepe, nie wszystkie ssaki mają świetny węch, i tak w kółko. Weź już skończ, bo sam się ośmieszasz.

      Sam przyznasz że potocznie pająka czy ślimaka nie nazywa się zwierzęciem,

      Człowieka potocznie tak samo zwierzęciem się nie nazywa, mimo że nim jest. Konkluzja?
      Potoczna mowa w dyskusji o ewolucji, w całej biologii, w ogóle do nauki, pasuje jak pięść do nosa, co zresztą udowadniasz swoimi wpisami.

      ale jak chcesz to możemy udawać naukowców, i nazywać wszystko z dokładnością do łacińskiej nazwy.

      Człowieku, z jakimi łacińskimi nazwami, systematyka kończąca się na takich taksonach jak królestwa to poziom podstawówki/wczesnego gimnazjum.

      To nie jest dowód, wiadomo że w dużym stopniu wszystkie gatunki są podobne (...) wszyscy mamy mamy np. skórę dla tego jesteśmy podobni analizując informację genetyczną.

      To jest dowód, bo to DNA determinuje te cechy, a zarazem te podobieństwa. Ty mylisz skutek z przyczyną, dokładniej mówiąc to zupełnie odwaracasz ogonem ciąg przyczynowo skutkowy.

      To nie dlatego, że np ssaki mają podobną budowę, mają podobny kod genetyczne, wręcz przeciwnie. To, że mają podobny kod genetyczny powoduje że są do siebie podobne.

      Wersja dla opornych: Jesteś podobny do ojca, ponieważ jesteście spokrewnieni; a nie jesteście spokrewnieni bo wyglądacie podobnie.

      Nigdzie nie napisałem że jestem kreacjonistą.

      Może, ale brak wiedzy biologicznej, i ogólny niezbyt mądre komentarze na to dość dobitnie na to wskazują
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Kosmiczna młoda para młoda z innej galaktyki chcąc uczcić swój ślub postanowiła na naszą planetę zrzucić inteligętne organizmy, które są z nimi pokrewne i umieściła satalitę która nagra fajerwerki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #filozofia #rickandmorty #ewolucja #przemyslenia #fizyka
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

    •  

      @majsterV2: Zbyt dosłowne jak na mój gust. Wole znaczenie symboliczne. Zło będące z nami od zarania dziejów, nieodłączna część naszej natury, a być może nawet przyczyna naszej egzystencji. A my staramy się je zdefiniować, wyodrębnić i odrzucić - bezskutecznie.

      Smieszkowy nihilizm niekoniecznie. Ja bardziej jestem into kosmos lovecraftowski - w nim problemy ludzkie też są błahe ale bardziej dlatego że obce rasy są cholernie odmienne od ludzi. Nie ma tam humanoidów miłych dla oka ludzkiego. Nie ma typowo ludzkich perypetii trywialnie rzutowanych na "kosmiczne ludziki". Ino lęk przed nieznanym, niemoc i obłęd.

      Rozpiera mnie zło. Napędza nienawiść. I zawsze dzień dobry mówię.
      pokaż całość

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #dlaczegoateizm?

    Czy Biblia kłóci się z ewolucją?

    hurr durr, ale #gimboateizm, nadal nie wie, że katolicy potrafią pogodzić ewolucję z Biblią

    Oczywiście dla każdego ateisty powinno być wiadome to, że obecnie Kościół Katolicki nie ma żadnych większych problemów z uznaniem faktu ewolucji.

    Jednak tutaj o czymś innym...

    Zawsze, gdy widzę dyskusje "Biblia i ewolucja" to kończy się to tym, że katolicy właśnie mogą traktować Biblię niedosłownie. - Adam i Ewa to pierwsi ludzie na pewnym etapie ewolucji, a zerwanie jabłka to jakiegoś rodzaju nieposłuszeństwo wobec Boga.

    Jednak to dopiero początek.

    Kojarzymy te obrazki typu "Adam i Ewa + lwy żyjące z barankami", itd. Właśnie chodzi o grzech pierworodny i wszystkie jego konsekwencje, w tym pojawienie się zła i cierpienia. Czy cierpienie było przed, czy po pierwszym grzechu?

    Kreacjoniści wbrew pozorom mają łatwiej*:
    - pojawia się człowiek
    - pojawia się pierwszy grzech
    - pojawia się cierpienie i zło jako konsekwencja tego czynu

    * mają łatwiej, oczywiście pomijając konieczność negowania tysięcy dowodów z różnych dziedzin nauki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Miksując koncepcję grzechu pierworodnego i ewolucji dostajemy pewien "zgrzyt" jeśli chodzi o kolejność zdarzeń:
    - pojawia się cierpienie i zło (miliony lat przed człowiekiem)
    - pojawia się człowiek
    - pojawia się grzech (świadome zło)

    Kolejność kreacjonistów jest zgodna z Biblią, chociaż niezgodna z faktami.
    Kolejność ewolucjonistów jest zgodna z faktami, ale niezgodna z Biblią (skutek grzechu przed jego popełnieniem).

    Co należałoby zrobić aby pogodzić te dwa warianty?

    Można by było założyć, że Bóg wiedział że pierwsi ludzie zgrzeszą, więc pojawiło się zło przed nimi, jako skutek "ponadczasowy". Ale wówczas pytanie: "Czy Bóg nie skazał odgórnie ludzi na cierpienie przez samo stworzenie ich takimi?"

    Można też założyć, że Raj to był stan jedynie duszy, bez ciała. A dopiero ciało wyewoluowało w "innym wymiarze" gdzie Bóg zesłał dusze grzesznych ludzi. I mieszkali sobie od tej pory w jaskini w ciałach jakichś pierwszych homo sapiens.
    To by nawet przeszło, ale nie spotykałem koncepcji Adama bez ciała. Biblia dość wyraźnie podkreśla materialny wymiar ciała Adama i Ewy jeszcze przed grzechem pierworodnym.

    Inne pomysły...?

    Oczywiście takich pomysłów może być setki, rozszerzające Biblijne uniwersum. Jednak co jest tutaj istotne?

    A to, że powiedzenie "Biblia i ewolucja" są zgodne, to dopiero początek.
    Katolik, który myśli, że założenie "Adam i Ewa to pierwsi ludzie którzy powstali w pewnym etapie ewolucji" skończy kwestie godzenia Biblii z ewolucją zapomina o najważniejszym: konsekwencjach i dogmatach które nadal zostają.

    A poniżej Brzytwa Ockhama - jeśli mamy jedną spójną koncepcję, to po co dodawać serie kolejnych bytów i koncepcji które nie wyjaśniają niczego, a wręcz dodają kolejne serie pytań i wątpliwości?

    #religia #ateizm #ewolucja
    pokaż całość

    źródło: design-blog.pl

    •  

      @Racjonalnie: nie w taki sam sposób jak w przypadku ludzi, raczej poprzez bezpośrednią ingerencję w ich naturę. Nie pamiętam jak konkretnie miałoby się to odbyć ani jakich argumentów autor używał. Jeśli to był Lewis to prawdopodobnie pisał o tym w książce Problem cierpienia.

    •  

      @Racjonalnie: @Vivec: Pozwolę się włączyć w dyskusję. Już św. Tomasz mówi [st I q 63 a3] że nie pragnął on bezwzględnie czegoś, co na mocy własnej natury niemożliwe (u nich nie występuje zaślepienie, jak to ma miejsce u nas) - a jak wiadomo pragnął być on taki sam, jednak z wyłączeniem porządku; twierdzenie te więc nie jest zupełnie pozbawione sensu, chociaż bezpośrednio wydaje się to sprzeciwiać temu co powiada się w piśmie: “że były dobre etc”, no i jak coś może mieć współudział w stwarzaniu, to nie należy przecież do natury stworzenia. W ogóle ta kwestia u źródeł wydaje się sprowadzać do pytania takiego: dlaczego stworzone zostało to, co istnieje w czasie (ci co emanacje przyjmowali mogą akurat to łatwiej wyjaśnić). Bo jeżeli już coś istnieje w czasie i żyje, to wtedy bardzo łatwo można uzasadnić dlaczego zarazem to odczuwa - i wydaje się to bardziej właściwe, zgodne z porządkiem mądrości, niżby miało nie, i na ten temat doktorzy udzielili pewnych odpowiedzi - chociaż są to dosyć wyrafinowane spekulacje. I jeszcze co do alternatywnych możliwości, jeżeli jest ich nieskończona liczba, to żadna nie jest bezwzględnie najlepsza, zawsze bowiem będzie można coś dodać. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    tl;dr: megafauna w Ameryce Południowej

    Skoro nie śpię, to idę za ciosem i daję drugą część tego wpisu. Przez większą część kenezoiku obie Ameryki były od siebie oddzielone (a jak już się łączyły, to lichym łańcuchem wysp i wysepek). Dlatego żyło tam kilka ciekawych endemitów (gatunków występujących tylko na danym terenie). Wszystkie opisane tu zwierzaki wymarły około 10 tys. lat temu. Tyle wstępu, zaczynamy.

    Megatherium americanum - ikona Ameryki Pd. jeśli chodzi o ssaki kopalne. Leniwiec ten miał 6 m. długości, ważył 4 tony i miał bardzo masywny szkielet, który był ramą dla potężnych mięśni. Ogólnie kawał kozaka, przy którym Eddie Hall wymięka. A do tego, na przednich łapach, miał pazury długości 30 cm. I używał ich między innymi do kopania zajebiście wielkich nor.. Tu rekonstrukcja Rodrigo Vegi.

    Smilodon popular - nie będę się rozpisywał, po prostu większa wersja kuzyna z Ameryki Pn. , który opisany był we wcześniejszym wpisie. Dość późno pojawił się na tych rejonach, jednak sporo namieszał w miejscowej faunie. Rozmiarówka opisana i podpisana, by było wiadomo komu i skąd zabieram obrazki.

    Arctotherium bonariense - jedyny konkurent tego powyżej. Największy niedźwiedź w historii. Ważył ponad 1,5 tony (możliwe, że nawet mógł dobijać do 2 ton). Przekoks nad przekoksy. Tutaj miś od Williama B. Scotta, a tu porównanie jego kości do szkieletu słonia. Robi wrażenie.

    Glyptodon clavipes - kiedyś to były pancerniki, teraz to nie ma pancerników. Właściwie nie był pancernikiem, ale także należał do szczerbaków. Ten czołg ważył 1-2 tony (sroga rozbieżność szacunków) i miał 3-3,5 m. długości. Obrazki autorstwa: Heraldo Mussolini, Rodrigo Vega oraz Pavel Riha. A tak wygląda czaszka tego stworka.

    Doedicurus clavicaudatus - w skrócie: większa wersja tego wyżej. Rodrigo Vega narysował go tak.

    Toxodon platensis - takie nie do końca wiadomo co. Nie ma obecnie żyjących krewniaków. Pewne cechy anatomiczne sugerują, że mógł prowadzić ziemno-wodny tryb życia, trochę jak współczesne hipopotamy (jednak z większą orientacją na ląd). Nobu tamura narysował go tak, a Roman Uchytel tak.

    Macrauchenia patachonica - miała jakieś 3 metry długości i mogła ważyć nawet tonę. Makrauchenia była całkiem gibkim i sprawnym zwierzęciem, które przed drapieżnikami ratował się ucieczką i rozmiarem. Czaszka tego stworzenia miała charakterystycznie umieszczone otwory nosowe. Rekonstrukcja z serialu "Wędrówki z bestiami" oraz rysunek Rodrigo Vegi.

    W kolejce czeka jeszcze Australia i Azja/Europa. Jednak dopiero za jakiś czas, bo jestem leniwy i czasu mam mało.

    Obrazek poniżej autorstwa Jamesa Kuethera.

    pokaż spoiler wołam @jalokimm: @justkilling:


    #paleoart #paleontologia #paleontologiaboners #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka
    pokaż całość

  •  

    Wielu z Was obserwujących te tagi musi co jakiś czas czytać wysrywy użytkownika @bioslawek.
    Po krótce użytkownik wstawia stek bzdur na wykop, stwierdził ostatnio że ewolucja nie istnieje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Oczywiście pytając go o uzasadnienie swojego stanowiska po prostu zwiał.
    Już nie raz pod znaleziskami widziałem jak ta osoba wypowiada się nie mając racji, prowadzi dyskusję popełniając błędy logiczne, zwodząc rozmówcę.

    Dziś trochę sprowokowałem biosławka, pytając o uzasadnienie swoich poglądów. Wytknął mi brak logiki w moich wypowiedziach po czym sam prowadził dyskusje używając fałszywego tropu, na końcu po prostu ad hominem, zaczął mnie obrażać. Wstawiam jpga z wiadomości prywatnej.

    Po co to wszystko? Pokazuję Wam po prostu że nie warto czytać wypocin tego człowieka.

    Wołam @imarid

    #nauka #biologia #bioslawek #ewolucja #ciekawostki #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: bio.png

  •  

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ewolucja
    Chcę wam opowiedzieć historię o tym jak pewne słowo w ciągu tysięcy lat opuściła Europę, dotarło do Chin, po czym ponownie wróciło do Europy. Będzie to historia o pochodzeniu nazwy mandarynek.

    Owoce te do Europy sprowadzono dopiero w XIXw, ale znane były już wcześniej. W chinach nazywane są "ci", ale europejska nazwa pochodzi od japońskiej "madariorendżi" , która z kolei pochodzi prawdopodobnie od tajskiej "Somendarin" co znaczy "owoc Mandarynów",
    Kim są mandarynowie? To chińska kasta urzędnicza. Mandaryni pochodzą od ludności indoeuropejskiej (Ariów?) która osiedliła się na terenie Chin zachodnich

    pokaż spoiler niemal na pewno dotarli również do Chin wschodnich, ale dla władza chińskiej, obecność indoeuropejczyków u zarania państwa jest niewygodnym tematem.

    i wymieszała się z tamtejszą ludnością, reformując system państwowy i tworząc kastę urzędniczą, która dziś rządzi Chinami. Mandarynowie nosili pomarańczowe szaty, ale także oni byli jednymi z głównych odbiorców wówczas tych luksusowych owoców.
    Nazwa "Mandaryn" pochodzi ze sanskrytu (język indoeuropejski prawdopodobnie rozprzestrzeniony przez Ariów) od słowa "mantri", gdzie oznacza po prostu urzędnika, lub osobę wykształconą.
    Sanskryt to język względnie blisko spokrewniony z językami słowiańskimi, gdzie jego odpowiednikiem jest wyraz "mądri", czyli osoba mądra.
    https://cache.eupedia.com/images/content/R1a_migration_map.jpg

    4500 lat ewolucji jednego słowa:

    mądri>mantri>mandain>so-mendarin>mandari-orendżi>mandarin>mandarynka

    Tak wiec smacznego przy zajadaniu się tym mądrowocem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: polki.pl

    +: whoa-mala, Waspin +195 innych
  •  

    Marian Kowalski: zawód obalacz, czyli dlaczego teoria ewolucji ma się dobrze

    Marian Kowalski wziął się pod wpływem swoich kreacjonistycznych znajomych za obalanie teorii ewolucji. Niestety spudłował. Ten tekst krótko tłumaczy najpoważniejsze błędy w jego argumentacji. Między innymi o tym czemu nie należy mylić nauki z ideologią.

    #nauka #liganauki #ciekawostki #biologia #gruparatowaniapoziomu #ewolucja #mikroreklama

    Bonus - ewolucja na ogromnej szalce Petriego. Time lapse z tego jak bakterie nabywają oporność na antybiotyki.
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Spotkał się Kowalski z Chojnickim i Kopciem i zaczęli obalać teorię ewolucji. Uprzedzam orka totalna.

    Darwin miał doskonale świadomość tego, co robi tworząc swoją teorię. (…) Wiedział, że to będzie olbrzymi cios w chrześcijaństwo, że to zachwieje fundamentami wiary chrześcijańskiej czyli sprawą pochodzenia [życia].

    Judaizmu też… – dodaje Marin Kowalski.

    Darwin wprost napisał to w swojej książce „O powstawaniu człowieka” i nawet ewolucjoniści mówili, że trochę przesadził, bo dobór naturalny staje się takim drugim bogiem, wszystko może.(…) Darwin wiedział o bojówkach ateistycznych w jego czasach. Sam Marks się nim zachwycał, wielu dobrze odczytywało, że ten światopogląd jest materialistyczny. Morderstwa nazistów i komunistów z XX wieku są pokłosiem darwinizmu – twierdzi Radosław Kopeć

    Komunizm wyrósł na darwinizmie, czyli na materialistycznym, wykluczającym Boga poglądzie, że wszystko da się wytłumaczyć, za pomocą zjawisk przyrodniczych i całego świata materii. To jest fundament komunizmu, hitleryzmu, nazizmu itd. Ziemkiewicz nawet trochę to dostrzega, ale broni tak jak partii komunistycznej…
    Teoria ewolucji okazała się kłamliwą, ponieważ teoria, żeby być naukowa musi coś postulować, nie tylko wyjaśniać przeszłość, ale przewidywać, co się stanie. Jeśli jest prawdziwa to przewidzi kierunek rozwoju. Praktycznie wszystkie postulaty Darwina np. organy szczątkowe (np. wyrostek robaczkowy) czy postulat ogniw pośrednich zawiodły. - twierdzi Paweł Chojecki.


    Jest wielu naukowców kreacjonistów, którzy wierzą, że świat został stworzony w 6 dni, mają tytuły naukowe, uprawiają nauki przyrodnicze. Więc co jest grane? Ewolucjoniści mówią, że teoria ewolucji jest faktem… A nauką jest tylko to, co nie odwołuje się do przyczyn ponadnaturalnych. Naukowcy kreacjonistyczni sprzeciwiają się takiemu uprawianiu nauki, że nauka nie może się odwołać do przyczyn ponad naturalnych. Dlaczego tak sobie zamykać możliwości wyjaśniania, kiedy ewolucjonistyczne wyjaśnienie zawodzi?- pyta Radosław Kopeć.

    Obalone zaorane, posiane i zaorane ponownie. Darwin, nieuku ty durny, ucz się od najlepszych!

    #neuropa #4konserwy #bekazprawakow #bekaznarodowcow #polityka #ewolucja
    pokaż całość

    źródło: idzpodprad.pl

    •  

      Darwin miał doskonale świadomość tego, co robi tworząc swoją teorię. (…) Wiedział, że to będzie olbrzymi cios w chrześcijaństwo, że to zachwieje fundamentami wiary chrześcijańskiej czyli sprawą pochodzenia [życia].
      Darwin wprost napisał to w swojej książce „O powstawaniu człowieka” i nawet ewolucjoniści mówili, że trochę przesadził, bo dobór naturalny staje się takim drugim bogiem, wszystko może.(…) Darwin wiedział o bojówkach ateistycznych w jego czasach. Sam Marks się nim zachwycał, wielu dobrze odczytywało, że ten światopogląd jest materialistyczny.


      @prawa_reka_sorosa: Ta... i krytykowali go z Engelsem za Maltuzjanizm ( ͡° ͜ʖ ͡°). Marx lubił Darwina na tyle na ile był on użyteczny w szerzeniu ateizmu (choć sam Darwin nie zwalczał jakoś chrześcijaństwa czy religii - był agnostykiem)

      > Morderstwa nazistów i komunistów z XX wieku są pokłosiem darwinizmu – twierdzi Radosław Kopeć

      Nope, darwinizm nie zakładał mordowania czy oceniania kto się nadaje do życia a kto nie (o tym decydował dobór naturalny - czyli jeśli ktoś był za głupi by zdobyć żarcie albo sam się zabił), to już czysto nazistowska nadbudowa.

      Komunizm wyrósł na darwinizmie, czyli na materialistycznym, wykluczającym Boga poglądzie, że wszystko da się wytłumaczyć, za pomocą zjawisk przyrodniczych i całego świata materii. To jest fundament komunizmu, hitleryzmu, nazizmu itd. Ziemkiewicz nawet trochę to dostrzega, ale broni tak jak partii komunistycznej…

      Komunizm nie mógł wyrosnąć na darwinizmie, bo darwinizm opiera się na tym samym na czym kapitalizm - konkurencji o zasoby. Z resztą oddaję głos Engelsowi: "Darwin did not know what a bitter satire he wrote on mankind, and especially on his countrymen, when he showed that free competition, the struggle for existence, which the economists celebrate as the highest historical achievement, is the normal state of the Animal Kingdom."
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Takiego raka mi zafundował wczoraj Fejsbuk na dobranoc. Szach mat.

    #rakcontent #bekazkatoli #mariankowalski #ewolucja

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20171105-231505.png

    •  
      m................z

      +1

      @supernick: Kowalski z pastorem, jeszcze nie zalapali, ze wsrod ich sluchaczy jest promil twardych protestantow, promil przechrzty, ktora hapie wszystko wedlug mody, a reszta to glownie niewierzacy, zawiedzeni katolicy, przecietni katolicy, itp., a do wiekszosci z niech bardziej docieraja argumenty ewolucjonistow, z oczywistych przyczyn.

      Glownie pastor nie skumal, ze zaczal wojne polsko - polska. Ktorej to cale IPP bedzie pierwsza i jedna z ostatnich ofiar. pokaż całość

    •  

      ciekawe czy są ludzie religijni ale nie głupi, a jeśli tak to jak im się to udaje pogodzić...

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Ewolucja człowieka - Papier wszystko przyjmie, ale co to ma wspólnego z rzeczywistością? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #nauka #pseudonauka #ewolucja #obrazki #ciekawostki

    GIF

    źródło: j.gifs.com (7.5MB)

  •  

    #zajebanezfacebooka #nauka #ewolucja

    Przy okazji afery z Marianem Kowalskim i jego obalaniem ewolucji biologicznej warto zwrócić uwagę na jedną nieścisłość powielaną przez osoby, które go krytykują.

    Często pada argument, że człowiek nie pochodzi od małpy tylko ma z nią wspólnego przodka i jest on albo nieścisły albo po prostu bezsensowny. Dlaczego? Ponieważ wszystko zależy tutaj od tego co uważamy za małpę. Wg systematyki ludzie współcześni też są małpami.

    W rzeczywistości przez "małpę" chodzi w tym sloganie o szympansa i to ma już sens. Nie pochodzimy od szympansów, tylko mamy z nimi wspólnego przodka, natomiast jeśli bardziej ewolucyjnie "prymitywne" gatunki od szympansów uznajemy za małpy - a uznajemy - to twierdzenie, że pochodzimy od małp, bez wyszczególniania jakich konkretnie, jest poprawne.
    pokaż całość

  •  

    #mariankowalski #ewolucja #nauka #kultura
    Fakt, że Marian Kowalski zakwestionował prawdziwość teorii ewolucji nie jest jeszcze jakiś strasznie zaskakujący. Zwłaszcza, że z jego wypowiedzi wynika, że nie do końca wie on o co w tej teorii tak naprawdę chodzi, a dopytany o szczegóły zaznaczył, że "nie wie, nie próbuje bronić tezy, a jedynie głośno się zastanawia".

    Natomiast ekstremalnie zaskakujący jest fakt, że taka osoba publiczna, otoczona sztabem ludzi postanowiła potem iść w zaparte i właśnie promuje na Twitterze akcję #niepochodzeodmalpy. Ten pomysł musiał przecież przejść przez całe jego zaplecze medialne i zostać przez kogoś zatwierdzony.

    Niestety może to być kolejny przykład na to jak bardzo oderwane od rzeczywistości mogą być grupy, w których nie można podważać "jedynych słusznych poglądów":
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Marian na chłopski rozum Kowalski odlatuje #bekazpodludzi #bekazprawakow #ewolucja

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Radzę tylko dobrze usiąść, bo pan Marian Kowalski obala teorię ewolucji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    https://youtu.be/eCpXTNImiNs
    #ewolucja #biologia #nauka

  •  

    Karmicie sikorki? Mimowolnie mogliście przyczynić się do wydłużenia ich... dziobów.

    Zamiłowanie Brytyjczyków do dokarmiania ptaków doprowadziło do ewolucji sikor bogatek - piszą naukowcy w ostatnim wydaniu tygodnika „Science”.

    http://wyborcza.pl/7,75400,22556091,na-wlasne-oczy-ewolucja-zachodzi-nawet-w-ogrodzie.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza&disableRedirects=true

    Dokarmianie premiowało te z dłuższymi dziobami. Na kontynencie, jak poddani Elżbiety II mówią na pozostałą część Europy, sikorki mają dziobki krótsze.
    Bitwa na dzioby o Wielką Brytanię

    Wyspiarze chwalą się, że dokarmianie ptaków to ich narodowy sport. Robią to już od XIX w. Jak szacują naukowcy, w mniej więcej połowie brytyjskich ogrodów ludzie podają ptakom obiadek na tacy. Jeśli te dane nie robią na was wrażenia, spójrzcie na inne - Brytyjczycy wydają na karmę dla ptaków dwa razy więcej niż wszystkie nacje zamieszkujące pozostałe kraje Europy razem wzięte!

    - Już na początku XX w. magazyn „Punch” uznał dokarmianie ptaków za ulubiony sposób spędzania wolnego czasu przez Brytyjczyków - śmieje się dr Lewis Spurgin, biolog z Uniwersytetu Wschodniej Anglii w Norwich i jeden z głównych autorów publikacji.

    Co więcej, równie imponujące rekordy biją brytyjscy ornitolodzy. Np. populacja sikorek zamieszkująca w Las Wytham w hrabstwie Oxfordshire jest przez naukowców z Oksfordu obserwowana już od 70 lat.

    Brytyjscy uczeni mają więc wspaniały materiał do badań, w tym do studiów porównawczych. W tym celu dogadali się z naukowcami z Holandii i razem postanowili sprawdzić, jakie różnice - genetyczne i anatomiczne - dzielą brytyjskie i holenderskie populacje bogatek.

    Naukowcy przebadali aż 3 tys. ptaków mieszkających po obu stronach kanału La Manche, w tym przejrzeli ich DNA.


    Wśród bogatek zamieszkujących Las Wytham uczeni wykryli warianty genów odpowiadających za dłuższe dzioby - są to fragmenty genomów podobne do tych, które u ludzi decydują o kształcie twarzy (to nie powinno dziwić, wszystkie organizmy są w końcu spokrewnione).

    123RF

    Analizując DNA bogatek oraz historyczne wyniki pomiarów ich ciał, uczeni doszli do wniosku, że te z dłuższymi dziobami zaczęły dominować w Wielkiej Brytanii dopiero w ostatnich czterech dekadach. A to doprowadziło ich do wniosku, że wpływ na to mógł mieć „ulubiony sposób spędzania wolnego czasu przez Brytyjczyków”. Bo w końcu w naturze po obu stronach kanału La Manche sikory mają dostęp do bardzo podobnego pokarmu.
    Jak działa ewolucja, czyli lisy domowe

    Możliwość obserwowania na własne oczy, jak działa ewolucja, to prawdziwa rzadkość. Genetycy wykorzystują do tego gatunki, u których pokolenia wymieniają się bardzo szybko - np. ulubione przez badaczy muszki owocówki. Dzięki temu i poddając je presji, są w stanie doprowadzać do zmian wymuszonych przez dobór naturalny (choć w tym przypadku wspomagany nienaturalnie) i badać, jak zmieniają im się geny.

    Jednym z najsłynniejszych eksperymentów pokazujących siły ewolucji jest radzieckie (dziś już rosyjskie) doświadczenie z udomowieniem lisów rudych. W 1959 r., sto lat po ogłoszeniu teorii ewolucji przez Darwina, w Instytucie Cytologii i Genetyki w Nowosybirsku rozpoczął je Dymitr Biełajew. Jest ono prowadzone do dziś przez jego następców.

    Swoim eksperymentem Biełajew chciał pokazać, jak dziesiątki tysięcy lat temu mogło wyglądać udomowienie wilka.

    Wybierając do rozmnażania najbardziej łagodne, przyjazne i podporządkowujące się ludziom osobniki, naukowcom z Rosji udało się wyhodować oswojone lisy przypominające zachowaniami pieski.


    W środowisku naturalnym wygląda to podobnie - presja selekcyjna powoduje, że dobór naturalny premiuje osobniki bardziej dostosowane do środowiska, i to ich warianty genów (w których korzystne mutacje mogły powstać zupełnie przypadkowo) są częściej przekazywane następnym pokoleniom. Tak właśnie działa ewolucja.

    Jej funkcjonowanie rozszyfrował przeszło półtora wieku temu Karol Darwin w swym słynnym dziele „O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego”. Dla XIX-wiecznych Brytyjczyków i innych narodów idea, że wszystkie gatunki są ze sobą spokrewnione i zmieniają się za sprawą ewolucji biologicznej, była prawdziwym szokiem. Ludzie dopiero zaczynali rozumieć, że też są zwierzętami.

    Dzisiaj rozumiemy już, że sami możemy na ewolucję wpływać - wspierając jedne cechy kosztem innych. Np. zapewniając ptakom obfitość pokarmu, do którego jednak mogą się dostać głównie te z dłuższymi dziobami.
    Zyski z dłuższego dzioba

    Jak piszą w „Science” naukowcy, zróżnicowanie brytyjskich i holenderskich sikor bogatek przypomina zróżnicowanie słynnych zięb Darwina - kilkunastu podobnych do siebie gatunków niewielkich ptaków, które ojciec ewolucji odkrył podczas wyprawy na pokładzie okrętu HMS "Beagle".

    - Wiemy, że wydłużanie się dziobów brytyjskie sikory zawdzięczają wariantom genetycznym promowanym przez dobór naturalny - mówi współautor publikacji prof. Jon Slate z Uniwersytetu w Sheffield.

    Naukowcy dowiedli też, że bogatki wyposażone w warianty genetyczne „produkujące” dłuższe dzioby częściej odwiedzają karmniki niż te ptaki, które mają „gorsze” geny.

    - Choć więc nie jesteśmy na 100 proc. pewni, że to dokarmianie doprowadziło do ewolucji sikor, to logiczne wydaje się, że tak się stało - komentuje prof. Slate.

    - Pewne za to jest to, że ptaki, które zaadaptowały się do obfitej ilości pokarmu w karmnikach, są w lepszej formie, a więc lepiej się rozmnażają i wypierają te, które nie posiadają tych samych wariantów genów - dodaje dr Spurgin.


    Teraz naukowcy zamierzają zbadać, jak sobie radzą z dokarmianiem sikory bogatki żyjące w innych rejonach Europy. Może badacze zawitają i do waszego ogrodu?

    https://bioslawek.wordpress.com/2017/08/20/norma-reakcji-na-srodowisko/

    NORMA REAKCJI NA ŚRODOWISKO

    Ptaki należące do tego samego gatunku w zależności od tego w jakich środowiskach żyją od wielu pokoleń, mogą się różnić kształtem skrzydeł lub dziobów. Gekony rozmiarem głów. Jedne grzechotniki mogą posiadać grzechotki, inne nie. Żyjące obecnie i należące do tego samego rodzaju koty ryczące różnią się proporcjami ciała. Tak, że np. lwy gorzej wspinają się pod drzewach niż lamparty. Jedne są lepszymi biegaczami od innych, a mimo to mogą się krzyżować. Za wszystko odpowiadają geny, które są na wyposażeniu organizmów i na różne sposoby ulegają ekspresji w odpowiedzi na wymogi środowiska. W celu odpowiedniego dostosowania organizmu genomy zdolne są do biotechnologii komórkowej, np. głowonogi potrafią edytować własne geny.

    Tego typu zjawiska są mylnie intepretowane, jako ewolucja neodarwinowska. Organizmy zachowują się jak transformersi, bo są tak zaprojektowane. Norma reakcji na środowisko nie ma nic wspólnego z przypadkiem. Jeżeli już mówimy o ewolucji, to nie jest ona oparta na przypadku, tylko kontrolowana przez organizmy. Możliwość zmienności jest od początku istnienia gatunku zapisana w naszych genach.

    Zobacz: NORMA REAKCJI NA ŚRODOWISKO – Różne przykłady:

    #nauka #biologia #ewolucja #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Wolne lektury zamieściły tłumaczenie "O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego" Darwina.

    klik

    pokaż spoiler Nius ukradłem od @Tiszka


    #biologia #ewolucja #paleontologia #nauka pokaż całość

  •  

    #dlaczegoateizm?

    Polecam:

    Za pół godziny (19:00) wykład "Od bakterii do Bacha i z powrotem" - prof. Daniel Dennett

    https://www.youtube.com/watch?v=r-AUrLIAt_s

    Wojujący ateista D. Dennett zaproszony przez#UJ# Centrum Kopernika#Miasto Kraków. Czy w Polsce katolicy mają jeszcze coś do powiedzenia?

    https://twitter.com/Br_Nowak/status/921491455012679680 ... :)

    #ateizm #religia #nauka #ewolucja
    pokaż całość

    źródło: img.youtube.com

  •  

    Może jestem w błędzie, ale skoro celem naszego gatunku jest przetrwać i dawać potomstwo, to czy pociąg seksualny mężczyzn i kobiet nie powinien się zrównać na przestrzeni milionów lat? Trochę skrótowo, ale chyba rozumiecie.
    #biologia #ewolucja #kiciochpyta #pytanie

  •  

    Przsytosowując się do wszędobylskich karmników, brytyjskie sikorki wyewoluowały dłuższe dzioby

    https://www.wykop.pl/link/3976761/przystosowujac-sie-do-karmnikow-brytyjskie-sikorki-wyewoluowaly-dluzsze-dzioby/

    Wydaje się, że zamiłowanie Brytyjczyków do dokarmiania ptaków sprawiło, że występujące na Wyspach sikory bogatki mają dłuższe dzioby niż bogatki z Europy kontynentalnej.

    #ciekawostki #zainteresowania #nauka #biologia #ewolucja #ptaki #zwierzaczki #uk #zwierzeta #przyroda #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ewolucja

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,1:0

Archiwum tagów