•  

    Fajna sprawa, bo wlasnie zauwazylem na totolotku zaklady z #fpl #fantasypremierleague xDD
    #bukmacherka

    źródło: Screenshot_15.png

  •  
    J.....................y

    +6

    No i chuj no i cześć, Richalison -2 i w perspektywie pauza (wiadomo ile meczów? ktoś wspominał o 3)

    Kto za niego? Fraser, Pereyra, Iwobi? 7,5 bańki dostępne.

    #fpl #pytanie #kiciochpyta #pilkanozna #fantasypremierleague

    +: lubie-sernik, W......................t +4 innych
  •  
    u.....n via iOS

    +18

    #fantasypremierleague #fpl
    Dzięki Jamie, dzięki Eric, dzięki Victor, dzięki #united XD

    źródło: embed.jpg

  •  

    -----------------------------------------------------------------------------------------------------
    FOOTBALL IS COMING HOME ⚡️ #fpl ⚡️ WPIS TYLKO DO ZAPISÓW
    -----------------------------------------------------------------------------------------------------

    ✏️ ZAPISY: w komentarzu niżej nazwa drużyny* (bez tego można być wyrzuconym)
    ⭐️KOD DO LIGI: 58009-12839
    ❤️ POWIADOMIENIA: Mirkolista Fantasy Premier League
    ⛅️ NIE DLA ZIELONEK (kogoś trzeba dyskryminować)
    ⚡️ GRUPA NA FB: dla maniaków ustawiam fpl

    https://fantasy.premierleague.com

    pokaż spoiler *jeśli zmieniasz nazwę drużyny, usuń stary wpis i dodaj nowy z nową nazwą


    DW: #fwc #pilkanozna #sport #fantasypremierleague #wygrajlige #mecz
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Kto kupił Aguero dzień przed kontuzją?
    No ja.

    Kto zamienił go na Jesusa?
    Znów ja.

    Kto uznał, że lepszym kapitanem niż Lukaku i Jesus będzie dzisiaj Silva?
    No też ja.

    Kto w ostatniej chwili zmienił zdanie i zrobił kapitanem skutecznego ostatnio Azpilicuetę, bo solidna w obronie Chelsea gra z kompletnie nieudolnym strzelecko Crystal Palace?

    ...

    No też kurwa ja ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #fpl #fantasypremierleague
    pokaż całość

  •  

    Widziałem, że Lpool gra dzisiaj z Villą i będzie strzelanina, więc ustawiłem Firmino jako kapitana #fantasypremierleague. Jest 6:0 i 75 minuta, a skurwiel ma jedynie jedną asystę. Dodam tyko, że przed tą kolejką sprzedałem Payeta (bramka i asysta wczoraj) i zdjąłem Vardiego z kapitana.

    pokaż spoiler ja pierdole kurwa mać chuj dupa cipa jestem wkurwiony jebane moje kurwa szczęście


    EDIT: jeszcze go kurwa zdjął...

    #mecz #pilkanozna #liverpoolfc
    pokaż całość

  •  

    Dla tych co mówili, że MU ma łatwy kalendarz na początku sezonu.
    #bekazunited #premierleague

    pokaż spoiler i trochę #fantasypremierleague

    źródło: mut.png

    +: N....c, s.....u +15 innych
  •  

    Jest poniedziałek, 20:30, pogoda też nie dopisuje do grania w piłkę, wszystkie spotkania piątej kolejki angielskiej Premier League za nami, czas na małe podsumowanie tego, co wydarzyło się w ubiegły weekend na angielskich boiskach i wykopowej lidze ekspertów.

    Kolejkę zaczęliśmy w południowej Walii, gdzie będąca ostatnio w dołku Swansea podejmowała gości z Goodison Park. Everton po fenomenalnym poniedziałkowym spotkaniu z Newcastle, w którym za sprawą sędziego Mike’a Jonesa nie zdołał odnieść zwycięstwa wyszedł na ten mecz podwójnie zmotywowany. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż zdziesiątkowana kontuzjami obrona Łabędzi kapitulowała trzykrotnie przy bramkach Anichebe, Mirallasa i Fellainiego. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na pierwszą bramkę, w której asystą łokciem popisał się strzelec trzeciej bramki, Fellaini. Jak widać w przyrodzie nic nie ginie i po błędach sędziego na niekorzyść The Toffees fortuna odwróciła się w ich stronę. W dwóch sobotnich spotkaniach granych w stolicy Anglii, Chelsea pokonała Stoke 1:0 po bramce Ashley’a Cole’a, natomiast West Ham zremisował z Sunderlandem 1:1. Passę bramkową podtrzymał Steven Fletcher, który po podaniu Sebastiana Larssona zanotował 4 bramkę w trzecim meczu w barwach ekipy czarnych kotów. Remis dla gospodarzy uratował w 90 minucie Kevin Nolan, strzelający trzecią bramkę w trzecim kolejnym meczu rozgrywanym na Upton Park. Pierwsze punkty w obecnym sezonie wywalczył beniaminek z Southampton. Święci, uskrzydleni informacją o dołączeniu do składu polskiego bramkarza Artura Boruca, zaaplikowali po przerwie 4 bramki przyjezdnym z Villa Park, po tym jak przegrywali do przerwy 0:1 po bramce Darrena Benta. Atut własnego boiska wykorzystali również piłkarze West Bromwich, którzy po bramce wypożyczonego z Chelsea Romelu Lukaku wygrali z beniaminkiem z Reading 1:0. W ostatnim sobotnim spotkaniu Wigan przegrało na DW Stadium z Fulham 1:2. Sentymentalny powrót na stare śmieci zaliczył Hugo Rodallega, strzelec pierwszej bramki dla ekipy gości. Na 0:2 podwyższył przeżywający ostatnio renesans formy Damien Duff. Gościom nie udało się jednak zachować w tym meczu czystego konta, gdyż honorową bramkę dla The Latics w doliczonym czasie gry strzelił reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Arouna Kone.

    W niedzielne popołudnie czekało nas dokończenie kolejki okraszone dwoma niewątpliwymi hitami kolejki Liverpool – United i City – Arsenal. W pierwszym z nich Manchester United odniósł szczęśliwe zwycięstwo nad gospodarzami z Merseyside. Liverpool już w pierwszej połowie zmuszony został do kończenia meczu w niepełnym składzie, gdyż niesłuszną czerwoną kartką ukarany został Jonjo Shelvey. Mimo osłabienia gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie za sprawą bramki kapitana The Reds Stevena Gerrarda. United odpowiedzieli jednak już po 4 minutach piękną bramką Brazylijczyka Rafaela da Silvy. Gdy wydawało się że mecz zakończy się podziałem punktów efektownym padem w polu karnym Liverpoolu bez kontaktu z rywalem popisał się Antonio Valencia. Nie będący w najlepszej formie tego dnia sędzia Mark Halsey podyktował jednak jedenastkę, którą na bramkę zamienił Van Persie przerywając serię trzech niewykorzystanych karnych przez ekipę czerwonych diabłów. W najmniej elektryzującym niedzielnym spotkaniu Newcastle po bramce Demby Ba skromnie pokonali ekipę kanarków 1:0. Rzut karny zmarnował przeżywający ostatnio ciężkie chwile Papiss Cisse, który mimo wielu sytuacji nie zdobył jeszcze bramki w obecnej kampanii o mistrzostwo Premier League. W drugim szlagierze piątej kolejki mistrz Anglii Manchester City zremisował na Etihad Stadium z Arsenalem 1:1. Prowadzenie dla gospodarzy strzałem głową uzyskał Joleon Lescott po asyście Davida Silvy z rzutu rożnego. Gospodarze nie dowieźli jednak prowadzenia do końca spotkania i w 82 minucie po błędzie strzelca pierwszej bramki Lescotta bramkę na 1:1 zdobył reprezentant Francji Laurent Koscielny. W ostatnim spotkaniu piątej kolejki drugie z kolei derbowe starcie zaliczył QPR, przegrywając na White Hart Line z Tottenhamem 2:1. Goście mimo prowadzenia po bramce Bobby’ego Zamory nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku do końca meczu i po godzinie gry sami wbili sobie bramkę na 1:1. Chwilę dekoncentracji piłkarzy z zachodniego Londynu podchwycili gospodarze, którzy po dwóch minutach wyszli na prowadzenie za sprawą będącego w świetnej formie strzeleckiej Jermaina Defoe, którego nie oddali już do końca spotkania.

    W wykopowej lidze fantasy najlepszym wynikiem w tej kolejce popisał się @parachutes, który uzyskał bardzo dobre 71 punktów, na 131 możliwych do zdobycia w weekend. Drugi wynik zanotował @reasonable – 66, trzeci @footix – 64 (nie musisz dziękować :P). W klasyfikacji generalnej status quo na szczycie tabeli z lekkimi przetasowaniami na pozycjach 4-9. Prowadzenie utrzymał @beerceps01, który ma już jednak tylko punkt przewagi nad @Vojtazzz ‘em. Trzecie miejsce utrzymał wciąż nieznany mi z nicka Adam Traczyk ze swoim FC Team (człowieku, ujawnij się wreszcie), który nad czwartym w tabeli @footix ‘em ma już jednak tylko punkt przewagi. W klasyfikacjach generalnych możemy pochwalić się dwoma reprezentantami w TOP100 graczy z Polski w osobach prowadzącej dwójki. Pierwsza czwórka natomiast utrzymuje świetną średnią powyżej 60 punktów na kolejkę, co wszystkim daje miejsce w pierwszych 100 tysiącach w rankingu ogólnym. W wykopowej lidze head-to-head prowadzi @Vojtazzz z kompletem zwycięstw, drugie miejsce Adrian Grobleny ze swymi Adi team, który jednak nie zdołał jeszcze pochwalić się wykopowym nickiem. Na trzecim miejscu @footix wyprzedzający @SatanD bilansem punktów w klasyfikacji ogólnej.

    Sezon właśnie wchodzi w pełne obroty, włączamy więc Panowie drugi bieg bo konkurencja nie śpi. Tyle ode mnie, po cichu liczę że w piątek z zapowiedzią szóstej kolejki zjawi się @parachutes :), chociaż to pewnie jeszcze wyjdzie w praniu. Jeśli ktoś inny czuje się na siłach oczywiście gorąco zapraszam. A kolejka zapowiada się równie wybornie jak obecna, bo poza dwoma oczywistymi szlagierami tegorocznych pucharowiczów czekają nas choćby derby hrabstwa West Midlands, czy trzecie z kolei derby Londynu dla ekipy Queens Park Rangers.

    I nigdy więcej Bainesa na ławce, zapamiętać!

    #fpl #pilkanozna #premierleague #fantasypremierleague #arturborucwsouthampton
    pokaż całość

  •  

    Po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacyjne w ubiegły weekend obserwowaliśmy zmagania naj… (dobra, bo będą kłótnie) …bogatszej ligi świata, angielskiej Premier League. Czas na krótkie podsumowanie wydarzeń z czwartej kolejki sezonu 2012/2013.

    Kolejkę rozpoczęliśmy na wschodzie Anglii, gdzie drugoroczniak z Norwich bezbramkowo zremisował z beniaminkiem West Hamem, po dość bezpłciowym meczu. Norwich mimo łatwego terminarza nie wygrali jeszcze spotkania, a w kolejnych czterech kolejkach zmierzą się z drużynami walczącymi w tym roku w europejskich pucharach. W innych sobotnich spotkaniach Arsenal rozniósł na Emirates Southampton 6:1, a jedynego gola stracił po beznadziejnym błędzie reprezentanta Polski Wojciecha Szczęsnego. Warto zapamiętać również ładnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego innego Polaka Łukasza Podolskiego i dwie bramki samobójcze gości po wstrzeleniach piłki przez lewego obrońcę Arsenalu Kierana Gibbsa. Pierwsze zwycięstwo w sezonie odniosła prowadzona przez byłego menedżera Norwich Paula Lamberta Aston Villa, która gładko wygrała z rewelacją sezonu, walijską Swansea 2:0. Wielki comeback zanotował z kolei Dimitar Berbatov, który już w barwach Fulham zanotował 2 bramki w meczu z West Bromem i potwierdził że plotki o jego śmierci były grubo przesadzone. Dzieła zniszczenia dopełnił Steve Sidwell i goście po świetnych meczach z Evertonem, Liverpoolem i Spurs, w których uzyskali aż 7 punktów, wracają wreszcie na tarczy. Dziwne rzeczy działy się z kolei na Old Trafford, gdzie Manchester United grający w dość eksperymentalnym ustawieniu długo nie mógł poradzić sobie z obroną Wigan, marnując przy tym rzut karny już w szóstej minucie meczu. W 51 minucie bramkę zdobył jednak Scholes co złamało The Latics i otworzyło worek z bramkami. Świetny debiut w ekipie Manchesteru zaliczył Alexander Buttner, zdobywca bramki i asysty. Patrice Evra ma się czego obawiać. Z kolei na Loftus Road pozasportowe wydarzenie kolejki, czyli emocjonalny powrót Johna Terrego na starcie z Antonem Ferdinandem. O ile pierwszą rundę kapitan londyńskiej Chelsea wygrał w sądzie, tak druga, na boisku wyszła na remis. Po nudnym, bezbramkowym remisie w pamięciach kibiców pozostanie tylko brak uścisku dłoni Ferdinanda z dwoma obrońcami Chelsea, Colem i Terrym. Problemów z używaniem rąk nie miał z kolei Peter Crouch, który strzelił bramkę na 1:0 z mistrzem Anglii Manchesterem City, po uprzednim opanowaniu jej właśnie rękoma. Sędzia bramkę jednak uznał, a City zdołali ledwie wyrównać po bramce debiutującego w ich barwach Javiego Garcii. Rzeźnicy ze Stoke upolowali więc kolejną po Arsenalu ofiarę na Britannia Stadium a City kontynuuję ponad 10-letnią tradycję niewygrywania na ich obiekcie. W ostatnim sobotnim meczu czwartej kolejki ekipa Sunderlandu zremisowała z Liverpoolem 1:1 po bramkach niezawodnego w ostatnim czasie nowego nabytku czarnych kotów Stevena Fletchera i Luisa Suareza. Kolejny dobry mecz w barwach The Reds zanotował młodziutki Raheem Sterling, który przebojem wdziera się do pierwszego składu Liverpoolczyków notując w tym meczu kluczową asystę. W niedzielne popołudnie mogliśmy obejrzeć jedno spotkanie, w którym stołeczny Tottenham odniósł pierwsze w sezonie zwycięstwo, strzelając ekipie Reading 3 bramki. Pierwsze trafienie od stycznia zanotował Gareth Bale, a walczący o pierwszy skład zarówno w reprezentacji Anglii, jak i w ekipie kogutów Jermain Defoe dwukrotnie pokonał debiutującego w tym sezonie bramkarza Reading Alexa McCarthy’ego. Reading stać było jedynie na honorową bramkę Hala Robsona-Kanu w doliczonym czasie gry. W ostatnim meczu czwartej kolejki angielskiej Premier League Everton podejmował na Goodison Park Newcastle United i spokojnie można powiedzieć że warto było czekać aż do poniedziałku, by zobaczyć widowisko takiego kalibru. W najlepszym chyba spotkaniu obecnego sezonu nie zabrakło niczego (no, może deszczu i czerwonej kartki :)), co powinno wydarzyć się w prawdziwym dreszczowcu, trzymającym w napięciu do ostatniej minuty. Szkoda jedynie że wydarzyło się to kosztem gospodarzy, którzy za sprawą sędziego Mike’a Jonesa nie wygrali tego spotkania. Everton mimo strzelenia czterech prawidłowych bramek zakończył mecz z dwójką w oficjalnych statystykach meczowych i musiał podzielić się punktami z gośćmi z zachodniej Anglii, dla których dwa trafienia w ledwie 45 minut gry zanotował Senegalczyk Demba Ba.

    Co do zmagań w wykopowej lidze fantasy, w tabeli bez zmian, przynajmniej na pudle. Pierwsze miejsce po czterech kolejkach zajmuje @beerceps01 ze świetnym wynikiem 279 punktów. Drugie miejsce @Vojtazzz – 273. Ostatnie miejsce na podium ze sporą już stratą 17 punktów do drugiej lokaty zajmuje dalej nieznany mi z nicku Adam Traczyk ze swoim FC Team. Warto pochwalić pierwszą piątkę która utrzymuje średnia 60 punktów na kolejkę, co jest świetnym punktem wyjściowym do atakowania wyższych miejsc w klasyfikacjach generalnych. Magiczną barierę 60 punktów w tej kolejce uzyskał jedynie @footix, na drugim miejscu @Vojtazzz z 54 a dalej @Supercoolljuk2 i @Czajna_Seczen - po 51. W klasyfikacjach generalnych świetne miejsca w okolicach 15000 miejsca zajmuje prowadząca dwójka, przy czym @beerceps01 reprezentuje nas też w pierwszej setce graczy z Polski :).

    Tyle z czwartej kolejki, czekam na chętnego, który byłby w stanie skrobnąć coś w piątkowy wieczór o piątej kolejce, w których czekają nas takie hity jak Liverpool – United, City – Arsenal i chociażby solidny mecz derbowy Spurs z The Hoops na White Hart Lane

    #fpl #pilkanozna #premierleague #fantasypremierleague #liverpoolwciazbezzwyciestwa
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #fantasypremierleague

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów