Jeśli chcesz wiedzieć co właśnie oglądam, to zajrzyj na mego instagrama: https://www.instagram.com/filmowy_janusz/

  •  

    "Trolljegeren" aka "Troll Hunter" (2011) - jeśli spojrzymy na ten tytuł przez pryzmat typowego dzieła z gatunku found footage, to mamy do czynienia ze zwykłym średniakiem, który mimo wszystko naprawdę wciąga.
    Jeśli jednak spojrzycie na ten film jak na trolling, który ma za zadanie wyśmiać ludzi, którzy wierzą w FILMY NA FAKTACH SUPER-DUPER AUTENTYCZNYCH, to wtedy zrozumiecie, że to żart, a wtedy wasza ocena automatycznie wzrośnie, ponieważ bohaterzy polują na TROLLE...

    PS Do tego jest easter egg dla ludzi polskiego pochodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #film #filmnawieczor #ciekawostki #trolling #filmy #komedia
    pokaż całość

    źródło: Trolljegeren.jpg

  •  

    [BONUS]

    "Vase de Noces" - zdradzę wam sekret, że nikt normalny nie da rady obejrzeć tego tytułu, ponieważ jest obrzydliwy, powolny i bez dialogów.

    Film opowiada o wyalienowanym farmerze, któremu samotność wyżarła mózg, więc zakochał się w świni.

    Aby was "zachęcić" zdradzę wam, że na ekranie jest scena, w której facet uprawia seks z lochą.

    Jeśli ktoś chciałby rozłożyć ten film na czynniki pierwsze, to odkryje, że chodzi w tym wszystkim o to, że samotność niszczy człowieka i sprawia, że popada w szaleństwo, którego spectrum oglądamy podczas seansu.
    To wszystko jest ukazane za pomocą czarno-białej kliszy, obrzydliwych scen oraz smętnej muzyki, którą słyszymy przez cały czas.

    PS Na blogu można znaleźć moją "recenzję" KLIK

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #nsfw #film #filmnawieczor #zoofilia #wtf
    pokaż całość

    źródło: Vase-de-Noces.jpg

  •  

    "Time Lapse" (2014) - jest to strasznie lekkie syfy, które idealnie się nadaje na takie nudne i upalne dni.

    Fabuła opowiada o trójce znajomych, którzy odkryli, że w domu naprzeciwko istnieje aparat, który robi jedno zdjęcie dziennie, a zarazem pokazuje na nim to co stało się dnia następnego.

    Ten tytuł może i nie zapadnie wam w pamięć na dłużej, to jednak pomysł jest naprawdę ciekawy, więc bierzta i nie pytajta czy warto, bo obiecuje wam, że będziecie się dobrze bawić podczas seansu...
    Jeśli jednak tak się nie stanie, to zwracam wam pieniądze.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #filmnawieczor #scifi #film #thriller #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    "The First Purge" - propagandowe gówno, które wkurza, ponieważ zostało nakręcone na siłę.

    Oglądamy pierwszą noc oczyszczenia oraz jak do tego doszło.

    Napisałem, że propaganda i zrobiona na siłę, no to jeszcze raz to powtarzam, ponieważ przekazem tego "dzieła" jest taki, że biali są ŹLI DO SZPIKU KOŚCI, a czarni, to UCIEMIĘŻONE I BIEDNE ISTOTY.
    Gdyby to było tylko lekko zarysowane, to dałoby się to wybaczyć, lecz ten tytuł wali tym po oczach tak mocno, że po prostu odechciewa się to oglądać.
    Dorzućmy jeszcze fakt, że jest to bezpłciowe, a do tego NOC OCZYSZCZENIA została zepchnięta na drugi, a nawet trzeci plan i mamy "perełkę", której nie warto tykać kijem.

    Tak swoją drogą, to seria miała małe momenty, ponieważ jedynka może i średnia, to jednak pomysł był ciekawy, a dwójeczka, to czysty "rozpierdziel", który wciąga od pierwszych minut.
    Jeśli chodzi o trójkę, to cóż, myślałem że będzie to coś podobnego do dwójeczki, lecz dorzucili fabułę co niestety nie wyszło na dobre serii, lecz mimo wszystko tak czy siak oglądało się to przyjemnie.
    Gdyby nie czwórka, to pewnie chętnie obejrzałbym serial, lecz zrobiła na mnie tak "duże" wrażenie, że aż odechciało mi się go sprawdzać.

    Jeśli mam polecić tę część komukolwiek, to tylko osobom, które dały radę obejrzeć najnowszą panterę, a cała reszta niech ucieka!111111!!1!!!!11111

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #thriller #horror #scifi #filmnawieczor #film
    pokaż całość

    źródło: The First Purge.jpg

  •  

    Ja pierdziele, całutki dzień męczyłem się z wgraniem obrazka, który zajmował szalone 380KB, więc myślałem, że mnie szlag trafi.

    "Prospect" (2018), to minimalistyczne, oldschoolowe #scifi, które do tego jest strasznie powolne.

    Historia opowiada o dziewczynie, która musi współpracować z opryszkiem, który zabił jej ojca, aby móc wydostać się z nieznanej planety.

    Już same stroje oraz bronie pokazują, że nie mamy do czynienia z jakimś nowoczesnym syfy, ponieważ to wszystko z jednej strony wygląda prowizorycznie, a zarazem tak oldschoolowo, że aż może się podobać..
    Jeśli kostiumy w "Infini" nie kojarzyły się wam z jakimś bieda-cosplay`em, to i podczas tego seansu nie będziecie narzekać, a jeśli nie znacie tego tytułu, to polecam nadrobić dla samych chaotycznych omamów, które dotykają głównego bohatera.

    Lubisz powolne sci-fi, które jest całkowicie inne od tego co oferuje nam mainstream, a do tego lubisz minimalizm? To w takim razie bierzta ten tytuł bez popity, a obiecuję, że się nie zawiedziesz.

    PS Właściwie już po samym plakacie powinienniście wiedzieć, czy to są wasze klimaty.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #filmnawieczor #film #oldschool #retro #minimalizm
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Z racji tego, iż pogoda nie zachęca do opuszczenia lokum, to co powiecie na groteskowe kino, które pozwoli wam wyłączyć mózg, a do tego przyciągnie was do ekranu dużą ilością akcji?

    "El Gringo" opowiada o facecie, który znalazł się w Acapulco i nie może się z niego wydostać, ponieważ autobus rzadko kiedy odwiedza to miejsce.
    Gdyby musiał tylko czekać, to nie byłoby problemu, lecz ma przy sobie miliony, więc wszystkie zbiry w okolicy chcą go dopaść, i dlatego bohater bierze broń do ręki i strzela oraz ucieka.

    Jest to kino pełne akcji, które jest tak bardzo cholernie przerysowane, że nie warto skupiać się na realizmie, ponieważ bohater jest Maxem Paynem naszych czasów, więc skacze, zabija kilku gości jednym pociskiem, ukrywa się na chwilę, a potem znów zaczyna strzelać w akompaniamencie meksykańskiej muzyki.

    Chcesz wyłączyć mózg i się dobrze bawić?
    No to ten tytuł jest dla ciebie.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #kino #film #filmnawieczor #rozrywka #ciekawostki #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: elgringo-poster.jpg

  •  

    "The Isle" miał potencjał na to, by być naprawdę dobrym filmem, lecz niestety końcówka jest taka se, więc wyszedł średniak, który przyjemnie się ogląda.

    Historia opowiada o rozbitkach, którzy wylądowali na wyspie, na której żyje kilka osób, i których proszą o pomoc w wydostaniu się z niej.

    Akcja dzieje się w czasach napoleońskich i mamy do czynienia z powolnym kinem, w którym głównym motywem jest klątwa.
    Nie jest to straszne kino, to jednak podczas seansu czułem uczucie niepokoju, a historia naprawdę wciągała, więc jedyne do czego mogę się przyczepić, to zakończenie, które nie było zbyt satysfakcjonujące.

    Jednak jeśli macie ochotę na kostiumowy horror, który wciąga swoją powolną historią, to uważam, że warto zainteresować się tym dziełem.

    PS Jeśli chcecie thriller, który można znaleźć na #netflix, to ogarnijcie sobie "Calibre"
    PPS Na instagramie mam wiele tytułów, o których tutaj nawet nie wspominałem, więc jeśli często macie problemy ze znalezieniem czegoś na wieczór, to polecam zajrzeć na insta.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #horror #filmnawieczor #film #fantasy
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Kurcze, ale ten serial jest śmieszny (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Baśń opowiada o rycerzu, którego ukochana została uprowadzona i zmuszona do zamążpójścia za króla, który zachowuje się jak baba, a nie chłop.

    Jest to przygodowa komedia, której największą siłą są nawiązania do świata teraźniejszego, żarty ze wszystkiego oraz śpiew, a to wszystko zostało połączone w jedną mieszankę absurdu, którą ubrano w stroje średniowieczne i nie należy brać jej poważnie.

    Niestety serial został zakończony po dwóch sezonach (niestety), lecz jeśli jesteście fanami absurdalnego humoru, to powinniście dać mu szansę.

    PS Tytuł zwie się "Galavant".

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #seriale #komedia #sredniowiecze
    pokaż całość

    źródło: hahahahaha.jpg

  •  

    To co dzisiaj obejrzałem za dnia, to powiem szczerze, że jest tak abstrakcyjne, odrzucające i patologiczne, iż po prostu zauroczyłem się w nim.
    Pomysł oraz "kameryjące" wykonanie jest tak nieszablonowe, że po prostu nie da się tego tak opisać.

    Historia opowiada o patologicznych znajomych, którzy będąc niepełnosprawni postanowili założyć zespół, lecz nie mieli bębniarza, więc postanowili zaproponować członkostwo pewnemu znanemu pisarzowi, który jednak na perkusji grać nie umiał..

    Jest to tak perwersyjne, brudne oraz patologiczne kino, że może i nie dla każdego, to jednak jeśli lubicie popierdzielonych głównych bohaterów, ujęcia do góry nogami oraz filmy polana abstrakcją, to powinniście się odnaleźć przy tym tytule.
    Jednak jeśli nie lubicie krwi, realnych, lecz zarazem brudnych bohaterów oraz depresyjnego nastroju, to możecie sobie odpuścić ten obraz, a wtedy niewiele stracicie, bo jest to tak popierdolone dzieło, że szok.

    PS "Ex Drummer" powstał w 2007 roku, a do tego jest to kino europejskie.

    Pozdrawia #filmowyjanusz.

    INSTAGRAM (codziennie wrzucam jakiś nowy tytuł) BLOG FACEBOOK

    #kino #film #filmnawieczor #narkotykizawszespoko #weekend
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    "Dziecięca naiwność w brutalnym świecie dorosłych."
    Ten film jest naiwny jak diabli, lecz jeśli to nie będzie wam przeszkadzać, to zapewniam, że będziecie równie mocno zauroczeni w tym tytule co ja.

    Dwa dzieciaczki uciekły z domu i po dłuższym spacerze natrafili na osamotniony radiowóz, który postanowili przywłaszczyć.
    Tak sobie jeżdżąc, okazało się, że ta "bryka" ma właściciela, więc szeryf wyruszył w pogoń za młodziakami.

    Intryga wydaje się prosta, lecz ma drugie dno, więc po początkowym, "słitaśnym" wstępie, zamienia się w mroczny thriller.
    Tak więc, jeśli pierwsze 15 minut was nie przekona, to proszę, a raczej błagam was, abyście nie odpuszczali seansu, ponieważ wtedy zostaniecie wynagrodzeni cholernie dobrą grą aktorską Bacona oraz klimatem, który wciska w fotel.

    Dla fanów klimatycznych i dobrych thrillerów, ten tytuł jest pozycją obowiązkową.

    PS Tytuł jest z 2015 roku.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #thriller #filmnawieczor #film #policja
    pokaż całość

    źródło: Cop Car.jpg

  •  

    "Czy czuję się lepszy? tak, bo jestem, wierz mi" - Rychu Peja użył tego zdania podczas beefu z #tede i powiem wam szczerze, że to można tym opisać też mnie, ponieważ tak kurwa - uwaga, powtarzam TAK, KURWA, UWAŻAM SIĘ ZA LEPSZEGO, lecz tylko pod jednym względem, więc jeśli teraz nie postanowiłeś tego olać, to czytaj dalej.

    Nie mam zamiaru wspominać swojej historii (bieda, śmierć siostry oraz operacja), to jednak chce wam powiedzieć, że wiele wysiłku włożyłem w to, aby móc poprawnie pisać, i ta rzecz, ta jedyna rzecz, którą uważam za najważniejszą, i która mnie definiuje jest pisanie.

    Całe życie mówiono mi, abym skupiał się na szkole, na tym bym zdał do następnej klasy, ale cały czas siedziało we mnie "PISADŁO", które odkładałem na bok, ponieważ trzeba być jak inni i starać się o pracę, pieniądze oraz rodzinę.
    Teraz, gdy już jestem po drugiej operacji (z mojej winy [do której potrafię się przyznać]) całe swoje, pieprzone życie podporządkowałem pod pisanie, ponieważ skoro przeżyłem udary, więc nikt mnie nie zatrudni, to czas skupić się na sobie.
    Tak więc, mimo problemów ze słowami, starałem się przypomnieć sobie wszystkie warte uwagi reguły i brnąć dalej w projekt, który zwie się FILMOWY JANUSZ.

    Tak, całe życie się wyróżniałem, ponieważ mam problemy ze słuchem oraz tym, że nie miałem czego na siebie włożyć, to w teraźniejszych czasach postanowiłem, że skieruję swoje oko na kino.
    Wiadomo, konkurencja jest duża, lecz większość chce przyciągnąć swoim stylem i niczym więcej.
    Tak więc postanowiłem wywrócić całą zabawę do góry nogami, i zamiast długich tekstów na temat dzieł, które pozna większość, postanowiłem skupić się na kinie, o którym mało kto słyszał, a do tego opowiedzieć o nim tylko kilka zdań.
    Nikt nie potrzebuje rozkładania filmu na setki elementów oraz tego, że dane pianino coś symbolizuje, i chce tylko wiedzieć, czy warto się wybrać na dany tytuł.

    Tak więc, jeśli zgadzacie się ze mną przy kilku, kilkunastu tytułach, a raczej z oceną ich, to możecie mnie wziąć za "mesjasza", który powie wam, czy dane dzieło jest warte uwagi.
    Czy to się uda? Powiem szczerze, że nie mam pojęcia, lecz mimo wszystko brnę w to dalej i mam nadzieję, że jednak się uda.

    PS Tutaj macie kilka propozycji, abyście mogli sobie wyrobić zdanie "Bullet Head", "Cop Car", "Stoic", "The Girl with All the Gifts" oraz "Paterson"
    PPS A teraz wracam do przeglądania internetu oraz czekania, abym wreszcie dostał zasiłek, by móc kupić parę spodni, która nie będzie miała dziur.
    PPPS Jeśli dotrwałeś do tego momentu, to łap order z ziemniaka, bo cebulowy jest zbyt mainstreamowy

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #gorzkiezale #tworczoscwlasna #kino #film #feels
    pokaż całość

  •  

    Jeśli kochasz spacery oraz piasek, to zakochasz się w tym filmie.

    Tytuł opowiada o dziewczynie, która ucieka przez pustynie przed jednym zombie.

    Chciałbym powiedzieć, że to żart, ale naprawdę przez większość czasu bohaterka idzie przed siebie, a za nią posuwa się zombie, który chce ją zjeść.
    Można powiedzieć, że to nie najlepszy pomysł na fabułę, ale mimo wszystko w 40. którejś minucie akcja nabiera tempa i...
    I oczywiście nie zdradzę wam co się stanie, ponieważ to byłby taki spoiler, że zaspoilerowanie tego, iż Titanic tonie jest niczym w porównaniu do tego.

    Tak w ogóle, to jeśli ktoś z was spyta się poważnie - jak dobre jest aktorstwo w tym filmie, to ja poważnie się spytam ciebie - porąbało cię?
    No dobra, na początku bohaterka wraz ze swoim chłopakiem podróżuje samochodem i ze sobą rozmawiają, ale tych dialogów jest na tyle mało, że ciężko byłoby cokolwiek o jej aktorstwie wywnioskować.
    Faktem jest, że, gdy mówi do Tyciego, to wtedy widać po niej, że jest na skraju załamania i wtedy można to uznać za dobrą grę, ale przez większość czasu tylko idą, więc wstrzymam się od głosu.

    Za to o czym muszę wspomnieć, to o "kamerującym", który spisał się naprawdę dobrze, bo nie tylko "kameruje" ich chód, ale do tego wplata w to ujęcia z drona, dodaje różne ciekawe filtry, bawi się kamerą, więc dzięki jego pracy widzowi udziela się bezradność bohaterki.

    Kurcze, całkowicie zapomniałem wspomnieć o rzeczach, które psują odbiór obrazu. Jest ich kilka - kilkanaście nielogiczności takich jak ajfon, który wytrzymuje na baterii kilka dni, do tego jakimś cudem, mimo iż zgubiła torbę, to nagle się ona pojawia.
    Takich rzeczy jest więcej, a gdyby nie było ich tak wiele, to nawet nie zwróciłbym na to uwagi, ale niestety są i to naprawdę zaczyna denerwować.
    Do tego należy też wspomnieć po raz kolejny, że akcja rozkręca się bardzo powoli, więc wielu z was może już na początku się znudzić, ale mimo wszystko uważam, że warto dać szansę temu filmowi.

    Z tego wszystkiego zapomniałem jeszcze wspomnieć o charakteryzacji - nie, nie striptizerki, lecz zombie, która jest naprawdę dobrze zrobiona.
    Jeśli zaś chodzi o panią go go, to można się przyczepić do tego, że w wielu scenach się różni jej "tapeta", ale moim zdaniem nie jest to zbyt wielki minus, ponieważ wiele kasowych dzieł cierpi na to samo, a ludzie nie płaczą, więc najlepiej to olać.

    Jeśli początek was nie znuży i dacie szansę temu dziełu, to mimo swoich wad będziecie się dobrze bawić
    Jednak jeśli nie lubicie jak główna bohaterka przez większość filmu tylko idzie, to odpuście sobie seans

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #zombie #horror #filmnawieczor #film
    pokaż całość

    źródło: It Stains the Sands Red.jpg

  •  

    Dzisiejszy film jest raczej dla garstki osób, ponieważ mało kto chce oglądać szokujący film, w którym kobieta jest zmuszana do wielu porąbanych rzeczy.

    Chodzi o to, że bohater nadepnął na minę, a jego dziewczyna chciała mu pomóc, aż tu nagle zza drzew wyszedł myśliwy ze swoim psem, który zaczął terroryzować dziewoję.

    Mimo gry aktorskiej rodem z "Trudne sprawy" ten tytuł naprawdę szokuje, ponieważ im dalej w las, tym bardziej utożsamiałem się z bohaterem i czujem tę jego bezradność.
    Zdaję sobie sprawę, że to są tylko moje uczucia, lecz podejrzewam, że jeśli sami podejdziecie do tego filmu, to też poczujecie ten ból i poczujecie jakie to "kurewskie" uczucie.
    Jeśli nie, to cóż - jesteście psychopatami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    PS Odradzam seans kobietom.
    PPS Kiedyś już recenzowałem ten obraz KLIK

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #bdsm #dominacja #filmnawieczor #ciekawostki #gruzja
    pokaż całość

    źródło: landmine-goes-click-poster.jpg

  •  

    Jest tutaj jakiś fan #scifi, który nie ma co oglądać, a chciałby obejrzeć tytuł, który jest warty uwagi?
    Jeśli tak, to zapraszam na seans lub moje literki.

    Historia jest sztampowa, ponieważ wyspecjalizowana jednostka została wysłana do pewnej kolonii, aby powstrzymać wysyłkę oraz, by uratować jedyną osobę, która przeżyła.

    Oglądając tytuł miałem fleszbeki z gier typu #deadspace lub #masseffect (w tym drugim przypadku chodzi o kostiumy), a do tego fabuła wsysa niczym pierwszy #alien, ponieważ dzieje się w ciasnych korytarzach, a do tego cały system sterowania jest tak bardzo retro, że to szok.
    Jednak muszę was ostrzec, ponieważ tytuł został w dość ciekawy sposób nakręcony, a przez to dla wielu może wydawać się chaotycznym gniotem...
    Chodzi o to, że bohaterowie są zarażeni, więc mają różne omamy (widzą klony [ich], które do nich mówią), a do tego są szybkie cięcia, więc raz bohater jest wkurzony - cięcie - nagle normalnie siedzi i medytuje - kolejne cięcie - śmieje się jak wariat itd. tak więc wprowadza to pewien chaos, który nie każdemu może się spodobać.

    Jeśli jednak lubicie retro syfy, które wciąga od pierwszych minut, to naprawdę - ALE TO NAPRAWDĘ - dajcie mu szansę, a obiecuję, że się nie zawiedziecie...
    Jeśli się zawiedziecie, to zwracam pieniądze za seans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #film #thriller #horror #filmnawieczor #australia
    pokaż całość

    źródło: infini-poster.jpg

  •  

    Skoro na instagramie poleciłem ludziom "Nude Nuns with Big Guns", który idealnie się nadaje na wieczór ze znajomymi przy piwie, to wam polecę coś innego - "You, Me and the Apocalypse". Jest to jedno-sezonowy serial, który warto poznać, ponieważ każdy odcinek trwa tylko 30 minut, a do tego mamy tylko 10 odcinków, więc szybko wam to zleci..

    Jest to serial kompletny, w którym oglądamy retrospekcje, jak to zareagowali ludzie na wieść o tym, że w kierunku ziemi zbliża się ogromny meteoryt, który unicestwi wszystkich.

    Mam sentyment do tego serialu, ponieważ to mój pierwszy tekst po wyjściu ze szpitala (udary [tak, chwalę się tym, bo uważam, że to niezła ciekawostka, ponieważ na nowo musiałem się uczyć pisać]), lecz mimo wszystko jeśli lubicie angielski humor oraz kino o apokalipsie, to warto się nim zainteresować.
    Jest to lekkie kino, które do tego w jednym z odcinków przez moment dzieje się w Warszawie, a do tego za zdjęcia odpowiada POLAK, więc mamy dwa polskie akcenty, który jeszcze bardziej przyciągają do tego tytułu :D

    PS Tutaj macie namiary na tekst KLIK

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #seriale #filmnawieczor #apokalipsa #angielskihumor #angielski
    pokaż całość

    źródło: You, Me and the Apocalypse.jpg

  •  

    Jeśli liczycie na to, że to będzie lekki i przyjemny seans, to muszę was zasmucić, ponieważ jest to gorzka i ciężka do połknięcia pigułka, której bliżej do "The Florida Project", niż do "Player One".

    Jest to depresyjna historia o wyrzutkach, których zamiłowaniem jest jazda na deskorolce i łażenie po mieście.

    Tytuł został nakręcony w proporcjach 4:3, więc podczas seansu straszą po bokach czarne paski, które jeszcze bardziej buduje klimat.
    Jest to smutny obraz, podszyty nostalgią, która pokazuje, że tamte czasy nie były takie piękne, jak próbuje nam to wmówić kino.

    Jeśli macie ochotę na depresyjne, melancholijne przeżycie, to będziecie się świetnie bawić, lecz jeśli jednak jesteście w dobrym nastroju, to polecam wam poczekać z seansem na odpowiedni moment, abyście jeszcze bardziej docenili ten film.

    PS Dwa dni temu Hataki wrzucili napisy.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    INSTAGRAM BLOG FACEBOOK

    #nostalgia #depresja #lata90 #feels #film #filmnawieczor #nocnazmiana
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Chyba polubię #instagram, lecz nie wiem, czy wrzucać już po seansie, czy wtedy, gdy się właśnie za niego biorę.

    Nie ma sensu się rozpisywać nad tym tytułem, więc powiem tylko tyle.
    Jeśli lubicie Tarantino, albo tylko jego stare tytuły, to musicie poznać ten film, ponieważ jego duch unosi się nad tą produkcją i wygląda to tak, jakbyście odpalili sobie nowe dzieło Quentina.
    Jeśli nie przepadacie za tym reżyserem, to nie macie czego szukać w tym obrazie.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #filmnawieczor #tarantino #quentintarantino
    pokaż całość

    źródło: m.media-amazon.com

  •  

    90% wpisu [Kilka słów o...] już mam, więc jutro będziecie mieli co oglądać.

    Jeśli chcecie już dzisiaj coś ciekawego, to powinniście się zainteresować "He Never Died", który jest bardzo dobrym tytułem, lecz za cholerę nie wiem, czemu tak mało ludzi go zna.

    Jest to opowieść o nieśmiertelnym bohaterze, który pewnego dnia dowiaduje się, że ma córkę.

    Polecam wam przed seansem przeczytać mój WPIS, abyście zwrócili uwagę na detale oraz byście wiedzieli, że świat przedstawiony w tym filmie jest naprawdę depresyjny.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #filmnawieczor
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Na bank wiele osób nie ma pomysłu na horrory podczas Halloween, więc przychodzę wam z pomocą, lecz uprzedzam, że to raczej mało znane tytuły.

    PS We wpisie jest trochę więcej tytułów.

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2018/10/30/horrory-filmowego-janusza/

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #horror #halloween #filmnawieczor #film
    pokaż całość

    źródło: Horrory.jpg

  •  

    Kuźwa, serial może nie był genialny, wręcz powiem, że to zwykły średniak, ale mimo wszystko nie raz i nie dwa się uśmiałem, więc szkoda "Alex Inc" że został anulowany po pierwszym sezonie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    PS Kurwa mać, czemu "Shameless" ma takie przerwy? (╥﹏╥)
    PPS Jeśli chcecie jedno-sezonowca, to wtedy polecam wam "You, Me and the Apocalypse" oraz "11.22.63 ".

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #seriale
    pokaż całość

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    Odpaliłem sobie ten film i mogę powiedzieć, że zapowiada się naprawdę dobrze, a do tego opiekunka - mmmm, ale bym ją ram pam pam ciaram ciam ciam.
    Do tego jest to nakręcone w stylu "Fear Inc", "The Final Girls" lub "Little Evil",. więc humor jest prosty, a ujęcia w nowoczesnym stylu - bullettime, obraz ostry jak żyleta itp.

    Tak więc jeśli znacie jeden z tych filmów i wam się podobał, to warto i temu obrazowi dać szansę, lecz jeśli nie lubicie prostego humoru, to uciekajcie, bo nic tu dla was nie ma.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #nocnazmiana
    pokaż całość

    źródło: The_babysitter.png

  •  

    O kurcze, natrafiłem na film, który na imdb ma 152 oceny, a na filmwebie 1, więc muszę to obejrzeć ( ͡º ͜ʖ͡º)

    "Nastoletni Henry odwiedza surowego, lecz kochającego dziadka. Mężczyzna mieszka na odludziu i opiekuje się swoim wnukiem podczas zimowych ferii. Niestety pewnego dnia Henry odkrywa, że dziadek umarł. Do akcji wkracza dziwny sąsiad, który początkowo udaje, że chce pomóc chłopcu skontaktować się z jego rodzicami, ale finalnie pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Henry musi wykorzystać cały swój spryt, by pokonać napastnika."

    Tytuł to "Knuckleball" (2018)

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #filmnawieczor
    pokaż całość

    źródło: m.media-amazon.com

  •  

    Co chwilę ludzie proszą o #filmnawieczor i większość komentujących podają tylko znane obrazy, zamiast coś mniej nieznanego, więc mam do was pytanie.
    Szukacie teraz jakiegoś filmu? Jeśli tak, to podajcie gatunek, a chętnie wam pomogę.

    PS Jeśli sami nie wiecie czego chcecie, to polecam kliknąć tutaj KLIK

    #filmowyjanusz #film
    pokaż całość

  •  

    Kino klasy B jest przez wielu obrzucane błotem, lecz jeśli weźmie się je z odpowiednim dystansem, to wtedy zabawa jest gwarantowana.

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2018/08/18/weekend-z-filmami-klasy-b/

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #filmnawieczor #film #horror (komediowy)
    pokaż całość

    źródło: theactionelite.com

  •  

    Czy chcecie poznać moją opinię na temat filmu, w którym się zakochałem?
    Nawet jeśli nie, to i tak wam powiem, bo już cztery razy go obejrzałem (dwa w kinie, dwa na laptopie) i pewnie będę do niego jeszcze nie raz wracał, bo "Baby Driver", to coś genialnego.

    W tym wszystkim nie chodzi o fabułę, ponieważ jest ona banalna, lecz o obraz oraz dźwięk.
    Nim jednak do tego dojdę, to napiszę wam o czym to jest.

    Jest to historia złodzieja, który złodziejem samochodów, lecz nieświadomie "zajumał" pojazd narkotykowego bossa, który zamiast go zabić, postanowił wykorzystać jego umiejętności do prowadzenia pojazdów.
    Mógłbym powiedzieć o tym, że na samym początku zauroczył się w dziewczynie, którą zobaczył na ulicy, ale tego nie zrobię.

    Większość spojrzy na ten film, ponieważ jest w nim akcja, lecz jeśli przyjrzycie się bardziej, to zauważycie, że audio jest idealnie połączone z obrazem.
    Jeszcze dorzućmy do tego kolory, które są tak bardzo przemyślane, że jeśli skupicie się na tym, to zobaczycie, że każda scena, każde słowo jest od początku do końca dograne perfekcyjnie.

    Owszem, można obejrzeć to jak zwykłego "akcyjniaka" z prostą fabułą, ale ten tytuł zyskuje, gdy skupicie uwagę na detale.

    Jeśli nie poznaliście tego obrazu, to polecam, a raczej polecam wam jak cholera go obejrzeć, bo naprawdę WARTO!!

    PS Kevin Spacey to genialny aktor!
    PPS Co za ironia, że prawie całkowicie głuchy człowiek poleca innym dzieło, w którym muzyka gra pierwsze skrzypce.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #filmnawieczor #ogladajzwykopem #film
    pokaż całość

    źródło: maxresdefault.jpg

  •  

    Jest tutaj ktoś jeszcze kto nie widział "Deadpool 2", a podobała mu się jedyneczka?
    Jeśli tak, to nie oglądajcie normalnej wersji.

    Mówię poważnie, bo jest Super Duper Cut, która jest nie dosyć, że dłuższa o 15 dodatkowych minut, to dodatkowo zmieniono kilka scen, więc nie ma sensu normalnej wersji oglądać.
    Tak w ogóle, to lepiej wybrać seans z angielskimi napisami, bo wtedy macie wszystkie żarty w oryginale, a nie przerobione na polskie odpowiedniki, które lekko psują odbiór.

    Jeśli lubicie prosty humor, w którym Martwa Pula żartuje ze wszystkiego, to seans jest dla was.

    PS Sam byłem w kinie na tym dwa razy, to i tak po "wypożyczeniu" tytułu, bawiłem się na nim nadal równie dobrze.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #filmnawieczor #marvel
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.jpg

  •  

    O kurwa, o ja pierdolę, o matko boska itd.

    Wiem, że chcielibyście bym napisał recenzję, ale skoro "Hereditary" jest w kinach, to uważam, że warto zwrócić uwagę na zamiennik,który powinien was przygotować na końcową masakrę (psychologiczną), którą zrobi "Hereditary".
    Tak więc powinna wystarczyć wam moja rekomendacja.

    Jeśli chodzi o ten omawiany i mało znany tytuł, to rozkręca się on powoli, lecz pod koniec niszczy mózgi bez litości.
    Owszem, można się przyczepić do aktorstwa, a raczej o postacie poboczne, to jednak jeśli to przeżyjecie oraz kilka "kiwnięć" kamery, to wtedy będziecie zachwyceni.

    PS Cholera, urzekła mnie zabawa światłem oraz lunatykowaniem.
    PPS Bohater wraca do domu, ponieważ zginął jego ojciec w wypadku, a jego mamusia była w samochodzie, ale wyszła ze szpitala - więcej nie potrzebujecie wiedzieć.

    Pozdrawia Filmowy Janusz, który mówi, że warto dać szansę temu dziełu.

    #filmowyjanusz #horror
    pokaż całość

    źródło: pobrane.jpg

    +: noniechtakzostanie, Freakz +5 innych
  •  

    Minęło wiele czasu, od kiedy obejrzałem ostatni raz Harry`ego Pottera, więc czas sobie po raz pierwszy obejrzeć wszystkie części (jedna po drugiej), aby sobie wyrobić zdanie na świeżo.
    Kiedyś, gdy w kinie widziałem te najnowsze części, to narzekałem na nie, bo nie zgadzało się wiele rzeczy z książkami.
    Teraz, gdy już zrozumiałem, że ekranizacja nie musi być idealnie odwzorowana (książka i film, to dwa całkowicie inne media), to mam nadzieję, że w końcu je polubię

    Pozdrawia Filmowy Janusz

    #filmowyjanusz #harrypotter
    pokaż całość

    źródło: 91AbSY1ER8L._SL1500_.jpg

  •  

    Czy jest na świecie ktokolwiek, kto nie lubi thrillerów?
    Podejrzewam, że nie, więc mam dla was trzy filmy warte uwagi.

    Pozdrawia Filmowy Janusz

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2018/07/14/weekend-thriller-ow-3-ech/

    #filmowyjanusz #thriller #filmnawieczor
    pokaż całość

    źródło: 2.bp.blogspot.com

  •  

    #plakatyfilmowe #filmowyjanusz

    Dla niekumatych, akcja "Split" oraz "Unbreakable" dzieje się w tym samym uniwersum.

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Za półtorej godziny dowiem się, czy film, który dzieje się w Polsce jest tak słaby jak wielu mówi.

    PS Niby zmieniono tytuł na "True Crimes", ale i tak, aby znaleźć napisy trzeba szukać pod nazwą "Dark Crimes".

    #filmowyjanusz

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Czas na super-duper-odjazdowy seans, który nie został nigdy doceniony.

    Fani pastiszu i gier powinni dać mu szansę!

    #filmowyjanusz #gry

    źródło: asdasda.jpg

  •  

    Ejta, pamięta ktoś jak tydzień temu napisałem, że potrzebuję odpowiedniego momentu, aby obejrzeć "Stephanie"?
    Ten moment właśnie nadszedł i dokładnie 2 minuty 34 sekundy temu obejrzałem ten obraz i powiem jedno.

    Jeśli macie ochotę na powolny seans, który przez większość czasu nie zdradza fabuły, to musicie go obejrzeć.
    Odbiór psują efekty komputerowe, które widzimy na końcu filmu, ale jeśli macie ochotę na coś powolnego, trzymającego w napięciu (kurcze, powtarzam się) oraz dobrze zagranego, to polecam wam zainteresować się tym dziełem.

    PS Uprzedzam, abyście nie wchodzili na filmweb albo w ogóle nie czytali o tym obrazie, bo możecie sobie zbyt wiele zaspoilerować - jak ja.
    PPS Kurcze zapomniałem wam opowiedzieć o fabule.
    Chodzi o to, że mała dziewczynka została samotnie w domu, a jej rodzice zniknęli na jakiś czas, więc ona sama musi się sobą opiekować.
    PPPS To jest horror.
    PPPPS Jeśli chcielibyście więcej szczegółów w innym wpisie, to dajcie znać.

    Pozdrawia Filmowy Janusz - mój facebook, aby być na bieżąco.

    #filmowyjanusz #horror #nocnazmiana
    pokaż całość

    źródło: Stephanie-Movie-poster.jpg

    +: i......r, lubie-sernik +4 innych
  •  

    "Dziecięca naiwność w brutalnym świecie dorosłych."

    Dzisiaj mamy święto "boże o jakie ciało", więc jeśli macie ochotę na dobry #thriller, a nie chcecie nic ściągać, ani oglądać na internetach, to polecam wam się przyjrzeć "Cop Car", który wieczorem będzie leciał na tv4.

    Mimo ocen jest to cholernie dobry film, który opowiada o dwójce młodocianych, którzy uciekli z domu i w swej podróży natrafili na radiowóz, który postanowili przywłaszczyć i jeździć nim po polu.

    Akcję będziemy oglądali na przemian - raz dzieciaki, a raz będziemy śledzić poczynania szeryfa, który jest cholernie zdenerwowany i stara się odzyskać swoją "brykę".

    PS Naprawdę warto dać szanse temu filmowi

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2017/10/07/cop-car/

    #filmowyjanusz #filmnawieczor #film
    pokaż całość

    źródło: filmowyjanusz.files.wordpress.com

  •  

    Mam dzisiaj dla was dramat, film wojenny oraz obraz pełen kiczu...
    Kurcze, przecież to napisałem w tytule,więc po prostu zapraszam was na mało znane i warte uwagi filmy, o których mogliście nie słyszeć.

    PS Koleś z miniaturki wystapił tylko w kilku scenach, więc nie napalajcie się.

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2018/05/25/weekend-mam-dla-was-dramat-o-samotnosci-nieszablonowy-film-wojenny-oraz-obraz-pelen-kiczu/

    Pozdrawia Filmowy Janusz.

    #filmowyjanusz #gore #filmwojenny #dania
    pokaż całość

    źródło: filmowyjanusz.files.wordpress.com

  •  

    Wreszcie obejrzałem ten film i powiem szczerze, że jest to strasznie banalny, momentami żenujący obraz, który mimo wszystko dobrze się ogląda i jedynie wątek homoseksualny wkurza, ponieważ został wrzucony na siłę oraz wkurza to, że jest czasami zbyt Disneyowski.
    Dla mnie to takie solidne 6/10 i moim zdaniem warto obejrzeć "Solo: A Star Wars Story"...
    Znaczy "The Kissing Booth" ;)

    Jeśli chodzi o "Solo: A Star Wars Story", to powiem szczerze, że naprawdę dobrze się bawiłem na tym filmie, ale żeby wypowiedzieć się na temat tego dzieła, to muszę go jeszcze raz, a może dwa razy obejrzeć.

    Jak na razie, to mogę napisać tylko tyle, że bawiłem się na nim lepiej niż na pierwszym spin-offie i jedynie mogę narzekać na to, że początek jest zbyt banalny, bo rozpoczyna się lovestory...
    No dobra, jeszcze mogę dorzucić do minusów to, że główny bohater nie do końca zachowuje się jak Han Solo, lecz na dłuższą wypowiedź musicie poczekać do jutra.
    Na razie uważam, że ten obraz zasługuje na solidne 8/10.

    PS O 17-18 jak zwykle wstawię kilka filmów na weekend, więc nie musicie się o to martwić, ale jeśli macie propozycje gatunków, to chętnie wysłucham waszych głosów
    PPS Jeśli boicie się o #starwars, to jeśli też uważacie, że najnowsze epizody są żenującymi obrazami, a dobrze się bawiliście na "Łotr 1", to musicie się wybrać do kina, bo naprawdę warto.

    #filmowyjanusz #gwiezdnewojny
    pokaż całość

    źródło: solo-a-star-wars-story-lucasfilm-disney-publications-revealed.jpg

  •  

    Fox, wy gnojki, jak mogliście tak ciekawy serial skasować - no kurwa jak?!

    Ja wiem, że ten trzeci sezon ma słabe momenty, a raczej tylko jeden - pieprzone lovestory, które przez większość odcinków jest grane, ale mimo wszystko Lucifer ratuje to wszystko i szkoda, że jeszcze tylko dwa odcinki będą.
    Nie jest to genialny #seriale, ale naprawdę lekko się go ogląda, do tego ma czasami genialne motywy, a do tego jeszcze Charlotte oraz Trixie, które są seksowne...
    No dobra, to jest żart z Trixie, ale panna Lopez to zajebista "loszka" i jej pozytywne nastawienie przyjemnie się ogląda.

    PS Jebać Fox i mam nadzieję, że jakaś inna stacja wykupi ten serial lub chociaż postanowią go reaktywować.

    #lucifer #filmowyjanusz
    pokaż całość

    źródło: zczcz.jpg

  •  

    Macie ochotę na #scifi, które sprawi, że można je obejrzeć jak zwykły film lub wysilić mózg i trochę porozmyślać, aby zrozumieć, że to dzieło nie jest takie proste jak się wydaje?
    Nie będę wam wmawiał, że jestem mega inteligentny i po dłuższym rozmyślaniu odkryłem ten drugi sens, ale mogę powiedzieć, że jeśli ktoś z was czytał "Boska Komedia", to jesteś cie na wygranej pozycji (ja niestety nie czytałem).

    Film opowiada o nowo przybyłym bohaterze, który znalazł się w "statku psychiatrycznym" zwanym Dante 01", w którym znajdują się najgorsi przestępcy.
    Więcej nie chce zdradzać, bo sami powinniście obejrzeć ten obraz, bo naprawdę warto.

    Jest to niszowy, a raczej bardzo niszowy film syfy,który jest powolny, lecz naprawdę bardzo dobrze zrobiony i jedynymi zgrzytami mogą być zbyt płaskie postacie oraz nawiązania religijne.
    Jednak jeśli takie coś wam nie przeszkadza, to powinniście się naprawdę dobrze bawić na nim i ja osobiście mogę polecić ten obraz.

    PS Tytuł filmu, to "Dante 01".

    Pozdrawia Filmowy Janusz.

    #filmowyjanusz
    pokaż całość

    źródło: Dsnap3.jpg

  •  

    Skoro dzisiaj piątek, to powinienem polecić kilka filmów, ale odpuszczam, bo na bank wielu z was ogląda seriale, więc czas na nie, bo filmów macie pod dostatkiem.

    "Bloodline" - w pierwszej chwili chciałem wam polecić "Broadchurch", lecz jak zobaczyłem, że ponad 20 tysięcy osób oceniło ten serial, to postanowiłem polecić "Bloodline".
    Od razu mówię, że oba seriale są cholernie podobne, więc jeśli obejrzeliście jeden z tych dwóch, to wiecie czego się spodziewać.
    Owszem, w omawianym tytule mamy przeszłość rodu Rayburn, która wychodzi na powierzchnie, gdy marnotrawny syn, postanowił wrócić do domu, a w tym drugim mamy śmierć dziecka, które umarło w niewyjaśnionych okolicznościach, więc małe miasteczko jest wstrząśnięte (niemieszane) i za sprawą dwójki detektywów, którzy próbują rozwikłać zagadkę, wychodzi na jaw, że małe miasteczko nie jest takie normalne, jak się na początku wydawało.
    Jeśli uwielbiacie thrillery psychologiczne oraz kryminały, to będziecie się czuli jak w niebie oglądając ten serial...
    A zapomniałem, można go znaleźć na #netflix.

    "Wilfred" - co powiedzielibyście na serial, który momentami jest tak bardzo psychodeliczny, a do tego cholernie śmieszny, że nie można od niego oderwać wzroku?
    Jeśli jesteście zainteresowani, to polecam wam poznać Wilfreda, ponieważ mamy w nim głównego bohatera, który próbował popełnić samobójstwo oraz jego nowego przyjaciela, który jest psem. Tak właściwie, to nie jest on psem, ponieważ Ryan widzi go jako faceta, przebranego za psa, a cała reszta widzi , wiecie-sami-kogo.

    Wiem, że jestem kiepski w pisaniu, ale podam wam przykładową scenę.
    Jest Ryan, który sobie siedzi w domu i nic nie robi i nagle słyszy z tyłu domu jakiś dziwny dźwięk.
    Idzie zobaczyć co się tam odpierdziela, ale okazuje się, że to na podwórku, więc wychodzi na nie, a tam kilkanaście dołków, a między nimi Wilfred.
    Ryan postanowił się spytać co on odpierdziela, a Wilfred mu tłumaczy, że jego pani nie ma kilka godzi i boi się, że ona umarła, więc z nerwów zacząłem kopać.
    Rozumiem, ale czemu używasz do tego szpadla skoro jesteś psem xD

    Podejrzewam, że nie jestem mistrzem opisywania scen, więc polecam wam trailer pierwszego sezonu, jeśli moja scena was nie rozśmieszyła.

    Mam nadzieję, że te dwa seriale, a właściwie trzy przypadną wam do gustu, a jeśli chcecie coś podobnego do "Shemaless", to bierzcie "Atlanta", a jak chcecie jednosezonowy serial, w którym wśród ludzi funkcjonują wilkołaki, wampiry oraz zombie, to weźcie "Death Valley", ale szkoda, że anulowano serial po pierwszym sezonie, bo jest naprawdę dobry.

    Pozdrawia #filmowyjanusz

    #seriale
    pokaż całość

    źródło: divedocumentaries.com

  •  

    Na dzisiaj kolejne obrazy, które warto poznać, bo znów weekend.

    "Hipersomnia" - ten film, a raczej jego oceny, to pieprzony żart. Ja rozumiem, że nie każdy ma ochotę na powolne kino, ale ten obraz jest tak dobrze nakręcony, że nie mogłem oderwać od niego wzroku.
    Historia opowiada o pewnej kobiecie, która w momencie, gdy zaczęła się starać o rolę w teatrze, to nagle zaczęła mieć wizje, które są na tyle realne, że widz zaczyna się zastanawiać, który świat jest realny, a który iluzją.
    Można się przyczepić do przemocy wobec kobiet, do tego, że obraz jest strasznie powolny, pogmatwany, ale na koniec i tak się wszystko łączy w sensowną całość oraz do tego, że aktorstwo niedomaga, ale o to właśnie chodzi, ponieważ taka była wizja reżysera.
    Dla mnie jest to naprawdę dobry thriller, którego największą siłą jest połączenie dwóch światów...
    A zapomniałem, można to znaleźć na #netflix

    "Blood Drive" - teraz mam dla was serial, który niestety kończy się na jednym sezonie, lecz mimo wszystko musicie go poznać.
    Jest to strasznie kiczowaty wyścig, który najbardziej spodoba się ludziom kochającym lata 80/90, ponieważ krew leje się strumieniami, ponieważ samochody zamiast benzyny tankuje się krwią.
    Do tego jeszcze prowadzący, który jest twórcą wyścigu, i który jest tak zajebiście - ale naprawdę tak zajebiście wykreowaną postacią, że dla jego gry warto obejrzeć ten serial.
    Wspomnę jeszcze, że można znaleźć to na #showmax, a do tego macie wybór między napisami, a lektorem Knapika.

    "The Girl with All the Gifts" - dobra, teraz coś z mego bloga, bo może w końcu chociaż jedna osoba na niego wejdzie.
    Dobra, a teraz bardziej poważnie, to nadal nie rozumiem jakim cudem tak mało ludzi zna ten dobry film o zombie, który jest czymś nowym, jeśli chodzi o nieumarłych.
    Ja wiem, że niektórym może się nie spodobać to, że tak naprawdę mimo apokalipsy jest to dramat, ale jest to tak dobrze połączony dramat z horrorem, że po prostu, jeśli ktoś ma ochotę na coś nowego, to wtedy musi poznać ten film, w którym kobieta zajmuje się w ośrodku zombie-dziećmi.
    Tak, dzieci-zombie, kurwa jaki to dobry pomysł!!!111!!1!1
    Całkowicie zapomniałem, że cała ta historia jest strasznie podobna do gry #thelastofus

    PS A teraz jak zwykle na koniec reklama. Założyłem sobie patronite, więc jeśli ktoś z was chciałby wspomóc nudnego kolesia, który nie zna się na kinie, to zapraszam tutaj https://patronite.pl/FilmowyJanusz
    Jeśli jednak nie chce się wam zakładać konta, to możecie mnie wesprzeć przez paypal lub poprzez przelew, ale dane podaje na pw.

    #filmowyjanusz
    pokaż całość

    źródło: antyweb.pl

    •  

      @hacerking: zaczynasz od złej strony- najpierw wykreuj siebie, pokaz widzowi wartość, potem patronite. Jak od początku robisz to dla kasy tomozess sobie darować. Jeżeli kasa ma być przy okazji to sam widzisz jak wyglądają efekty. I tak złe, i tak niedobrze.

      Mi twoje wpisy sie spodobały, ale nawet gdybys je wrzucał regularnie to nie zapłaciłbym za 3 akapity takiego tekstu.

    •  

      @PanJapson: No ty patrzysz od złej strony, bo prowadzę bloga i fanpejdża od czasów "przed udarami", a że one się zdarzyły, to teraz pisanie jest moją jedyną opcją.
      Tak więc wykopkom polecam raz w tygodniu, a reszta ma wpisy co dzień lub dwa, gdy od razu obejrzę w kinie lub na lapku.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Kolejny tydzień mija, więc czas na trzy filmy, lecz nim to zrobię to najpierw krzyknę głośno i niewyraźnie "Lady Bird", to tak bardzo banalny i średni obraz, że nawet nie warto na niego tracić czasu.

    "The Last Picture Show" - film jest z 1971 roku, więc to raczej dzieło dla nielicznych, a do tego jest to strasznie powolny i nostalgiczny obraz, więc grupa odbiorców zmniejsza się jeszcze bardziej.
    Mimo wszystko jednak, jeśli macie ochotę na film opowiadający o dorastaniu, który momentami jest bardzo, ale to bardzo depresyjny, to ten obraz jest dla was i naprawdę warto mu dać szansę.

    "Apt Pupil" - mamy opowieść o chłopaku, który odnalazł nazistę w sąsiedztwie i w zamian za jego historie obiecuje mu, że nikomu nie zdradzi kim jest.
    Jest to strasznie dobry thriller, który w ogóle się nie zestarzał, więc jeśli potrzebujecie psychologicznego obrazu, który wsysa widza w fotel od pierwszych minut, to w takim razie musicie poznać to dzieło.
    Jeśli chcecie coś nowszego, to zainteresujcie się "Remember".

    "Swiss Army Man" - dzisiaj same starocie polecam, więc na sam koniec mam dla was coś nowego.
    Mamy tutaj rozbitka, który wylądował na bezludnej wyspie i z powodu samotności traci zmysły, więc postanowił się zaprzyjaźnić z nieboszczykiem.
    Jest to tak bardzo psychodeliczny obraz, że nie każdemu może się spodobać, lecz mimo wszystko spróbujcie, a może wam przypadnie do gustu...
    A całkowicie zapomniałem, że jest to najlepsza rola Harry`ego Pottera, więc może to was przekona - taki żarcik ;)

    PS A tutaj link do mego patronite, bo może ktoś zachce mnie wesprzeć https://patronite.pl/FilmowyJanusz
    PPS Mój tag #filmowyjanusz

    #film #filmnawieczor #kino
    pokaż całość

    źródło: 91373a8488224e25e04d9f4e9b9f2814.jpg

  •  

    Witam ludzi z tagu #filmowyjanusz, ponieważ założyłem sobie patronite, to postanowiłem wam też wyjaśnić, dlaczego to robię, przecież mam tylko 500 fanów.
    Powód jest dość prosty, ponieważ chcę się rozwijać, aby nie stać w miejscu i nie tylko pisać, ale też się przenieść na youtube, a do tego pozbyć się wreszcie wordpress w nazwie.
    Teraz po głowie wam chodzi pytanie "co mnie to obchodzi, idź do roboty i sobie raz dwa zarobisz, a nie żebrzesz".
    No cóż, masz rację, tak więc zapomnijmy o tym i pójdę do pracy i sam sobie załatwię pieniądze...
    A całkowicie zapomniałem, że to nie jest łatwe, ponieważ od urodzenia mam wadę serca oraz w wieku 6 lat lekarze uszkodzili mi słuch.
    To mimo wszystko nie sprawiło, że przestałem szukać pracy, ale gdy przeszedłem udar, to się całkowicie załamałem i wtedy szanse na jakąkolwiek roboty zmalały tak bardzo, że prędzej już w totka bym wygrał szóstkę, niż jakiś pracodawca by zatrudnił kogoś takiego.

    Teraz myślę, że chcecie wiedzieć, dlaczego miałem udar.
    To była moja wina, ponieważ w wieku 11 lat miałem operację na serce i powinienem brać lekarstwa na krzepliwość krwi, ale nie brałem ich, ponieważ to była jedyna rzecz nad jaką miałem kontrolę i w swojej głowie ubzdurałem sobie, że nie potrzebuję ich - cóż, okazało się, że jednak się myliłem i 2014 mnie dopadły konsekwencje.
    Do tego jeszcze przed nimi ćpałem, przez co nieświadomie odwlekałem nieuniknione, ponieważ narkotyki rozrzedzały mi krew, więc gdyby nie one, to stałoby się to o wiele wcześniej.
    Teraz po udarze nadal mam problemy z mową, bo gdy się stresuję, to się strasznie jąkam, do tego mam problemy z pamięcią...
    Jeszcze mógłbym wspomnieć o tym, że musiałem na nowo się uczyć pisać, ale udało mi się to przezwyciężyć, więc nie warto o tym wspominać.

    Stawia 100 złotych, których nie mam, że zaczniecie mnie hejtować za to, że jak mogłem być tak głupi, że nie brałem lekarstw.
    Rozumiem was, bo sam bym to robił, ale gdy się dowiecie, że trzy miesiące przed operacją umarła moja siostra (z winy lekarzy), a wszyscy zajęli się matką, a mnie olali i musiałem sam sobie z tym wszystkim poradzić, to myślę, że jesteście w stanie zrozumieć, dlaczego taką głupotę odpieprzyłem.
    Teraz już dbam o zdrowie, nie ćpam i czasami z tego wszystkiego żartuję, ale to wszystko boli, że mimo chęci nie mogę ot tak iść do pracy, aby za swoje naprawić laptopa, kupić sobie buty lub rzeczy itp.
    Dla mnie jest to uwłaczające, że musiałem ludzi prosić o rzeczy, ale mimo wszystko się nie poddaję i dalej idę w stronę pisania.
    Owszem, równie dobrze mógłbym się poddać i tylko żebrać, ale skoro lubię pisać, to czemu nie mógłbym też na tym zarabiać?

    Tak więc, jeśli ktoś chciałby mnie wspomóc, to możecie to zrobić tutaj https://patronite.pl/FilmowyJanusz lub poprzez paypal hacerking@gmail.com

    Jeśli macie jakiekolwiek pytania, to walcie, a odpowiem.

    PS Pewnie się zastanawiacie, czemu nie zainteresowałem się freelancerstwem, to powiem wprost, to nie jest dla mnie, ponieważ ciągłe pisanie na jeden temat tak mnie nuży, że nie potrafię się zmusić do tego.
    PPS Jeśli to wszystko przeczytałeś/aś, to dostajesz order z ziemniaka.
    pokaż całość

  •  

    Wybaczcie, ale dzisiaj w ogóle nie mam ochoty, aby rozpisywać się na temat jakich świeżych dzieł, więc dzisiaj musicie się zadowolić czymś z bloga.

    "He Never Died" - będę szczery, za pierwszym razem dałem temu obrazowi 6 gwiazdek, bo nie zachwycił mnie w ogóle, lecz po dwóch latach wróciłem do niego i...
    O kurwa, jakie to jest dobre.
    Mógłbym ściemniać,że dorosłem albo że to dzięki udarom zrozumiałem ten film, ale zasługą jest drugi seans - banalnie, nieprawdaż?
    To dzięki niemu dostrzegłem detale, które tworzą ten obraz, i
    to właśnie dzięki nim historia nie jest taka prosta jak się wydaje, a do tego jest ona strasznie depresyjna.

    Tak więc jak nie znacie tego dzieła, to najpierw ogarnijcie moją recenzję, abyście zwrócili uwagę na detale:

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2017/10/04/he-never-died/

    "Landmine Goes Click" - ponad rok próbuję przekonać ludzi do tego filmu i jak na razie ponosiłem porażki, ale postanowiłem spróbować jeszcze raz - ostatni raz, nim skończy się ten bal.

    Jest to dziwna historia, ponieważ mamy tutaj chłopaka, który odkrył, że dziewczyna go zdradza z jego kolegą, więc ten w ramach zemsty, postanowił napuścić go na minę - nie, to nie jest przenośnia.
    Koleś naprawdę stanął na minię, a ten zdradzony sobie poszedł i zostawił "kolegę" wraz z jego kochanką na pastwę losu.

    To co się dzieje później to jest coś przerażającego, ponieważ koleś patrzy jak jego kochana jest poniżana i nie może nic z tym zrobić.
    Jeszcze jest tam scena, która mną wstrząsnęła, lecz nie będę o niej wspominał i musicie sami dać szansę temu dziełu, które może i nie jest za dobrze za grane, to jednak szokuje.

    Pozdrawia Filmowy Janusz

    #filmowyjanusz #filmnawieczor #film #thriller #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: image.tmdb.org

  •  

    Dobra, dzisiaj walę w tynki, więc, mimo iż zostałem rozłożony przez chorobę, to i tak polecę wam coś na dzisiejszy wieczór, abyście mogli rozkochać jakąś pannę dobrą komedią romantyczną...
    Nie, nie jakieś kiepskie polskie dzieła, a coś z górnej półki co jest mało znane i ciekawe.

    "Man Up" - na początek coś prostego, ciepłego i pokazującego, że kobiety są kłamliwe (he he he).
    Film opowiada o facecie, który umówił się na randkę w ciemno, a z powodu kompilacji, znaczy komplikacji poznał nie tę dziewczynę, z którą się umówił.
    Chodzi o to, że załamana kobietka poznała w pociągu inną, tę właściwą, która dała jej książkę, a sama postanowiła kupić nową.
    Niestety, a może stety, nasz romeo wziął tę fałszywą za tę prawdziwą (bo miała książkę), a ona zamiast mu powiedzieć prawdę, to postanowiła grać.
    Jest to cholernie prosta, miłosna komedia, którą naprawdę się dobrze ogląda i moim zdaniem warto dać jej szansę.

    "Cashback" - uuu, tutaj mamy ciężki kaliber, ponieważ jest to bardzo melancholijny, czasami wręcz duszny film, w którym zobaczymy kilka par cycków.
    Jeśli wasza niewiasta nie ma cycków, bo ma 8 lat, to lepiej jej go nie włączajcie, ale jeśli macie starszą, która lubi artystyczne, cholernie klimatyczne kino, które miażdży pomysłem oraz ujęciami, to bierzta i jedzcie z niego wszyscy.

    Historia opowiada o pewnym romantyku, który został porzucony przez dziewczynę i przez to nie może spać, więc postanowił się zatrudnić w supermarkecie, aby jakoś zabić czas.

    "Zack and Miri Make a Porno" - coś od Kevina Smitha, w którym dwójka znajomych (mężczyzna i kobieta) z powodu kłopotów finansowych postanowiła nakręcić porno.
    Jak to bywa z Kevinem, historia jest prosta, momentami wulgarna, a do tego śmieszna jak cholera, więc jeśli ktoś już zna tego reżysera, to powinniście się dobrze na seansie bawić, a cała reszta niech lepiej wybierze "W pogoni za Amy".
    Jest to bardziej "normalne dzieło", w którym w pewnym momencie Cichy Bob opowiada swoją miłosną historię.
    Byłaby to zwyczajna opowieść, gdyby nie to, że nasz główny bohater zakochuje się w lesbijce, a mimo to nadal próbuje ją poderwać.
    Jeśli lubicie też słuchać jak hetero koleś przelicytowuje się z lesbijką na najdziwniejsze miłosne "seksy", a do tego chcecie wiedzieć, czy kobieta może rozdziewiczyć inną, to jest to film dla was.

    "Hounds of Love" - tutaj zamiast komedii mamy thriller, który miażdży muzyką, ujęciami oraz całą resztą.
    Jest to opowieść o parze zakochanych, którzy porywają nastolatki, a potem je więzią, a na koniec zabijają.
    Niestety najnowsza ich zdobycz zauważyła, że jej jedyną szansą na przeżycie jest skłócenie zakochanych więc...
    Więcej nie zdradzę, ale powiem jedno, jest to cholernie klimatyczne dzieło, więc jeśli nie chcecie komedii romantycznej, to ta opowieść nada się idealnie na seans.

    PS W odnośniku macie moją recenzję, abyście mieli pewność, czy chcecie obejrzeć ten film.
    PPS Jeśli chcecie być na bieżąco, a do tego macie facebooka, to polecam mnie zalajkować Filmowy Janusz.

    Pozdrawia Filmowy Janusz

    #filmowyjanusz (to mój tag) #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #film #filmnawieczor #walentynki
    pokaż całość

    źródło: chasing-amy-poster.jpg

    •  

      @hacerking: W pogoni za Amy to jedno z moich największych rozczarowań w ostatnim czasie. Słyszałem sporo pochlebnych opinii, ale niestety wyszło słabo. Ani nie bawi, ani nie ciekawi. No i główna bohaterka spokojnie weszłaby do mojego top3 najbardziej wkurwiających kobiet w filmach.

    •  

      Widziałem pierwsze 3 filmy w tej listy:
      Man Up - można obejrzeć, ale nic specjalnego
      Cashback - na prawdę interesujący i oryginalny film, zdecydowanie polecam
      Zack i Miri kręcą porno - miejscami śmieszny ale z filmami z Sethem Rogenem jest tak że jeżeli widziałeś jeden film z nim, widziałeś je wszystkie. On nie ma dużej "gamy aktorskiej", często gra w filmach z tymi samymi aktorami, bardzo podobne postacie, z podobnymi scenariuszami. pokaż całość

  •  

    Ech, chciałem krzyczeć, że dzięki #canalplus jest to jedyna szansa, aby obejrzeć ten obraz, ale niestety, a może stety znalazłem go też w wypożyczalni i waży on ponad 7 GB, więc nieliczni to pobiorą...
    Tak są napisy, więc jeśli ktoś nie ma tego programu, znaczy kanału, to może ściągać, ale pewnie oglądanie na TV musi być o wiele lepsze.

    Dobra, nie chcę was napalać na ten obraz, bo jest on z gatunku, który już tak naprawdę wymarł i tylko nieliczni będą wiedzieć o co chodzi - SLAPSTIKOWA KOMEDIA.
    Wiecie o co chodzi czy musicie wejść na wiki?
    Chodzi o coś w stylu "Flip i Flap" oraz Charlie Chaplin, więc z czasów, gdy kino dopiero się rodziło, a wtedy zamiast śmieszyć dialogami, śmieszyły filmy gagami, typu ktoś się przewrócił, ktoś się uderzył w głowę itp.
    W takim stylu jest zrobiony też ten film, ale do tego dorzucono też fabułę, która, gdyby nie gagi, byłaby genialna.
    Teraz też jest, ale nie każdemu się takie coś podoba.

    Jeśli chcecie więcej się dowiedzieć, to zapraszam na moją recenzję w komentarzu, bo oglądałem to w kinie i czułem się jak mały szczyl, gdy widziałem te gagi, więc to nieliczna szansa, aby poczytać jak pisze dziecko.

    #filmowyjanusz #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: Martwe-wody.jpg

  •  

    Jestem człowiekiem, który uważa drugą część Greya za solidnego średniaka i z miłą chęcią idzie dzisiaj na ostatnią część...
    A i zapomniałem wspomnieć, że oglądałem też "Zmierzch", który mimo wszystko mnie wciągnął i solidne 5 gwiazdek każdej części dałem, bo na tyle zasługiwało.

    Dobra, skoro już was ostrzegłem, to czas na trzy filmy - jak zawsze.

    "Small Town Crime" - już w tym tygodniu wspominałem o tym obrazie, ale zrobię to ponownie, bo jest to cholernie dobry film.
    Opowiada on o byłym gliniarzu, który od zawsze był alkoholikiem.
    Jak to w tanich książkowych kryminałach bywa, podczas swojej kolejnej libacji, obudził się na polu i podczas swojej kacowatej podróży natrafił na zamordowaną kobietę, która leżała na poboczu.
    Jako że jest on byłym gliniarzem, to postanowił, że odkryje kto za tym stoi i dlaczego została ona zabita.

    Jeśli lubicie małomiasteczkowe klimaty, to będziecie zachwyceni tym dziełem.

    "The Counselor" - film, w którym głównie gadają o seksie, gangach oraz o pieniądzach.
    Nie jest to Tarantino, ale mimo wszystko przepych oraz groteskowość wymiany zdań sprawiają, że nie można oderwać się od tego obrazu.
    Uprzedzam, że film trwa dwie godziny (przegięli), więc lepiej zacznijcie go już teraz wypożyczać, bo inaczej pójdziecie spać. .
    A i nie napalajcie się na gwiazdy, bo ich aktorstwo jest przeciętne do bólu.

    "Catch and Release" - teraz coś dla tych, którzy są w związku, i chcą obejrzeć komedię romantyczną ze swoją drugą połówką - nie, wódka się nie liczy jako druga połówka.
    Obejrzałem ten film tylko dlatego, że grał w nim Kevin Smith i powiem szczerze, byłem cholernie zaskoczony, że to jest coś dobrego.

    Film opowiada o kobiecie, której narzeczony umarł (umarł na zawsze) i trójka jej znajomych pomagają jej pogodzić z tym wszystkim oraz wychodzi na jaw kilka ciekawych rzeczy o nieżyjącym.

    PS Miło by było jakbyście dali plusa, gdy skorzystacie z moich propozycji, bo wiedziałbym wtedy, że nie piszę tego tylko dla siebie.
    PPS To jest mój tag #filmowyjanusz

    Pozdrawia Filmowy Janusz

    #film #filmnawieczor
    pokaż całość

    źródło: the-counselor-poster-697x465.jpg

  •  

    Cholibka, całkowicie zapomniałem, że dzisiaj piątek i powinienem wam dać kilka #filmnawieczor.
    Tak więc zaprasza na trzy ciekawe dzieła.

    "Verónica" (2017) - miałem to zrecenzować i pewnie to zrobię, bo skoro "Victoria" zrecenzowana, to i to trzeba.
    Dla mnie to dzieło zasługuje na 8 gwiazdek, ale mimo wszystko dałem mu ich 7, ponieważ Ouija, duchy, opętanie oraz oparcie na faktach sprawiają, że jest to banał...
    Owszem, naprawdę dobry, ale nadal banał.
    Mimo wszystko jednak cholernie wciąga, jest dobrze zagrany, ujęcia są genialne, główna aktorka jest ładna, efekty komputerowe mimo ich małej ilości są dobrze zrobione, a do tego to dzieło jest zrobione na podstawie sprawy, którą prowadził pewien detektyw.
    Czy to co to są zdarzenie paranormalne, czy może jednak można to naukowo wyjaśnić, to już pozostawię wam.

    "The Killing of a Sacred Deer" - jeśli znacie angielski, to już teraz możecie sobie wypożyczyć to dzieło, a jak niestety potrzebujecie polskich napisów, to cóż, albo poczekacie na tłumaczenie albo musicie szukać DKF-ów.
    Ja jedynie mogę powiedzieć, że jest to ciekawy, powolny i do pewnego momenty klimatyczny obraz.
    Niestety jest do tego przekombinowany tak bardzo, że w pewnym momencie miałem ochotę wyjść z kina, bo sprawa została wyjaśniona i pozostało tylko zakończenie.
    Niestety reżyser postanowił - a chuj, skoro już wyjaśnione, to sobie teraz nawrzucam kilka scen, które szokują, które chuja dają, a widz niech się męczy i czeka.
    Gdyby ten obraz skrócono o pół godziny, to ocena byłaby wyższa, a tak tylko 6 gwiazdek.

    "Tulip Fever" - jest to jeden z nielicznych melodramatów, który mi się cholernie podobał, a do tego, gdy wszyscy żyli bitconem, to wtedy tulipany mi się cholernie kojarzyły z tą walutą oraz z tym jak to się wszystko zakończy.
    Owszem, miłość, zakochanie itp. idą na pierwszy plan, a licytacje rzadkich tulipanów idą na drugi, to jednak w ogóle mi to nie przeszkadzało.
    Tak, nawet ja lubię czasem obejrzeć sobie historyczny film, w którym jest wątek miłosny.

    PS Jeśli usłyszycie kiedyś o "Me Before You", to polecam wam trzymać się od tego gniota z dala.
    PPS Jeszcze tydzień i będę mógł wreszcie obejrzeć ostatnią część Greya, na którą czekam, ponieważ może o jedynka była cholernie nudną bajką, to dwójeczka była solidnym średniakiem, który mi się spodobał.
    PPPS Jeśli żaden z tych filmów was nie zainteresował, to polecam ogarnąć mój blog, gdzie mam wiele mało znanych dzieł https://filmowyjanusz.wordpress.com/

    #filmowyjanusz (mój tag), #film #ogladajzwykopem #horror
    pokaż całość

    źródło: warp.la

  •  

    Kurcze, dzisiaj mam 27 urodziny i...
    Mówiąc szczerze nie mam pojęcia co powiedzieć, ponieważ po raz pierwszy postanowiłem się pochwalić urodzinami i mówiąc szczerze, to jednak zwykle wolałem to zostawiać w tajemnicy.
    Co ja mam powiedzieć?
    To, że mam 27 lat i nic nie osiągnąłem? A może mam się pochwalić tym, że w trzy lata temu miałem udary, które były z mojej winy?
    No wiem, ja też podejrzewam, że to nie jest za dobry powód do dumy.
    Zdaję sobie sprawę z tego, że większość z was ma mnie za #przegryw, ponieważ mieszkam z rodzicami, a do tego nie mam pracy, perspektyw, ani znajomych, ale pomyślałem sobie, że chociaż się wyżalę - ot tak bez powodu, aby móc wyrzucić to wszystko z siebie.

    Tak więc, mam 27 lat, mam na imię Paweł...
    Kurwa mać, przecież nie jestem w żadnym teleturnieju, więc raczej powinienem powiedzieć o rzeczach, które wałkują typowi przegrani...
    A, już wiem co wam napisać.

    Jestem Paweł i moje życie nie zostało usłane różami, ponieważ urodziłem się z wadą serca oraz w wieku 6 lat lekarze odebrali mi słuch...
    No dobra, gdy tak patrzę na wyniki braci, to wychodzi na to, że jeden z nich ma problemy ze słuchem, ale niezbyt poważne, więc tak naprawdę, gdyby w roku 1997 wyleczono moją chorobę czymś innym, a nie penicyliną, to może i miałbym nadal problemy ze sercem, to jednak nie odstawałbym za bardzo od innych jeśli chodzi o słuch.
    Niestety mi go uszkodzono, więc z każdym kolejnym rokiem traciłem go coraz bardziej i teraz, gdy mam 27 lat, to mimo aparatów nie rozumiem ludzkiej mowy, znaczy mam problemy z tym i dlatego rok temu odciąłem się od wszystkich.
    Tak wiem, że mogłem powiedzieć im, żeby mówili głośniej, ale co z tego, skoro za każdym razem, gdy byliśmy w kilka osób, to ja tak naprawdę nie słyszałem nic, i to mimo aparatów.

    Tak więc wyobraźcie sobie młodego dzieciaka, który miał problemy ze słuchem - tragedia.

    Powiem szczerze, że mimo wszystko dałbym sobie z tym radę, bo jestem twardy i słuch oraz wada serca bym przeżył, ale niestety w 2001 roku zmarła moja 4 letnia siostra...
    Dokładnie to w październiku, a ja cztery miesiące później miałem operację na serce.
    To co działo się w umysłach moich rodziców, a raczej matki jest nie do opisania i jestem w stanie zrozumieć, dlaczego przez dwa lata miałem nauczanie indywidualne, lecz młody chłopak, który nie miał lekko, i któremu odebrano siostrę (znów wina lekarzy) niezbyt dobrze radził sobie z wyalienowanie.
    Wyobraźcie sobie, że połowa 5 klasy podstawówki oraz cała 6 klasa spędzacie w domu, a do tego przeprowadzka - horror.

    To nie mogło się skończyć za dobrze, i gdy wróciłem do szkoły, to była 1 klasa gimnazjum, a więc nowe środowiskom, nauczyciele, a do tego depresja, którą dopiero zacząłem leczyć po udarach - zajebiste perspektywy.

    Nie chcę was za bardzo wymęczać, więc w skrócie powiem wam tylko tyle, że do drugiej klasy dostałem się przypadkiem, bo ludzie poznali moją historię i przenieśli mnie, mimo iż nie powinni.
    W drugiej kibel, a potem nowa klasa i strach przed nieznanym, a do tego wstyd...
    Heh, piękne perspektywy dla młodego człowieka - nieprawdaż?
    Tak więc, całą drugą klasę uciekałem przed ludźmi, a w przerwach siadałem w samotności marząc o tym, że ktoś do mnie wyciągnie rękę.
    Cóż, wyciągali ją, lecz ja cały czas kurczowo się trzymałem samotności i dopiero w trzeciej się otwarłem i zacząłem rozmawiać z ludźmi - ech.

    Kurwa mać, teraz po moich policzkach lecą łzy z powodu wspomnień i z powodu wiedzy, którą teraz posiadam...
    I TO MNIE KURWA BOLI, BO CAŁY, JEBANY CZAS BYŁEM SAM, A DO TEGO TA JEBANA BIEDA I CHODZENIE W DRESACH, W UŻYWANYCH I NIEPASUJĄCYCH CIUCHACH - NO KURWA MAĆ...

    Dobra, trzeba ruszyć dalej z opowieścią, bo może to kogoś zainteresowało.
    Tak więc cudem wyszedłem z gimnazjum i ruszyłem do liceum, a tam nowy świat, nowi ludzie i ja, człowiek niepewny siebie, wygłupiający się, aby odciągnąć spojrzenia od odzieży oraz od mojej historii.
    Wiecie, że przez ponad pół roku udawało mi się ukrywać uszkodzony słuch? Tak dobrze udawałem debila i tak często się wygłupiałem, że nikt nie zauważył, że niedosłyszałem i myśleli, że udaję głuchego, aby się wyróżnić, a nie, że naprawdę nie słyszę.
    Niestety, a może stety, po półroczu wychowawczyni ludziom powiedziała, że ja naprawdę nie słyszę...
    Ludzie zaczęli mnie traktować ze współczuciem, a ja zamiast to "wykorzystać" jeszcze bardziej uciekałem w samotność i olewałem naukę.
    Tak więc pierwsza liceum i kolejny kibel, i to mimo tego, iż wielu nauczycieli dawało mi "fory", to ja się na nie nie zgadzałem i je olewałem.

    Wtedy trafiłem do kolejnej nowej klasy i powiem szczerze nie było źle...
    Ojciec za granicą zaczął zarabiać, więc, mimo iż ekstrawagancko się nie ubierałem, to mimo wszystko wyglądałem jak człowiek i do tego dostałem aparaty słuchowe, które mi bardzo pomogły, więc zacząłem się dostosować do ludzi.
    Udało mi się zaprzyjaźnić z ludźmi, pierwsza miłość w wieku 20 lat, pierwsza zdrada, nauka życia i to był chyba najlepszy czas w życiu.
    Owszem, nadal olewałem szkołę i nie dostosowywałem się do zasad, to mimo wszystko byłem szczęśliwy...
    Tak wiem, że takich rzeczy powinienem się uczyć w wieku nastoletnim, lecz ja szansę dostałem dopiero później i mimo wszystko jednak byłem szczęśliwy i to się kurwa liczy.

    Niestety w trzeciej klasie znów kibel i rzuciłem szkołę z nadzieją, że może i bez szkoły będzie szansa na pracą fizyczną.
    Ech, niestety okazało się, że z powodu wady serca nikt nie chciał mnie zatrudnić, ponieważ nie chcieli brać za mnie odpowiedzialności, więc imałem się pracy na czarno itp.
    Nawet udało mi się znaleźć staż dzięki PUP, który sprawił, że odżyłem, ponieważ mogłem pozwolić sobie na luksus, dzięki któremu kupiłem laptopa na raty (z którego teraz pisze, i który ledwo zipie), do tego mogłem sobie kupić ciuchy, jedzenie itp. lecz niestety po 6 miesiącach to się skończyło i miałem wybór albo ruszyć przed siebie próbując znaleźć pracę poważną lub pracować za 800 złotych.
    Wybrałem poszukiwania i niestety mimo tego, iż składałem CV, a nawet dostałem zatrudnienie, to gdy wyszło na jaw moja wada serca, to pierwszego dnia zostałem wyrzucony i się załamałem.

    Wtedy w nastepnym roku pojechałem do Holandii i znów odżyłem, ponieważ miałem pracę, pieniądze i bieda pokój, to jednak to mi wystarczało.
    Przepracowałem pierwszy miesiąc tam, a potem wróciłem do kraju, bo miałem uszkodzony dowód, więc, gdy znów wyrobiłem sobie nowy, to wróciłem tam i byłem szczęśliwy.
    Owszem, pracowałem po 12 godzin na roli oraz miałem zniszczone ręce i obolałe ciało, to jednak byłem szczęśliwy, bo zarabiałem.
    Niestety po miesiącu znów byłem bez pracy, a potem w listopadzie, a dokładnie 28-29 listopada miałem udar.
    Śmieszne jest to, że gdy go dostałem, to dałem radę napisać to na mirko, ale ludzie wzięli to za żart, a ja nie miałem siły się ruszyć na dół i gdy ktoś do mnie zadzwonił (podałem swój numer na mirko, ale sam nie wiem czemu), to mimo bólu rozmawiałem z nim, a on myślał, że to był bait.
    Cóż, to nie był żart i cudem udało mi się zejść po schodach, a potem wbić do pokoju matki, która zawiadomiła pogotowie, to jednak moje życie się skończyło.

    Teraz prowadzę tag #filmowyjanusz oraz swoją stronę mało znanych filmów, to jednak nic nie znaczy, ponieważ to mi nie zapewni pieniędzy, więc musiałem żebrać o spodnie, buty, a nawet jedzenie.
    Teraz wam to wszystko piszę, mimo iż niewielu da radę to przeczytać, a ja z nadzieją patrzę na przyszłość.
    Owszem, jest mi zimno, bo mam dziury w pokoju, a do tego dwie pary spodni oraz jedne na czarną godzinę, to jednak czuję się jak śmieć, bo nawet, gdy dostałem szansę na pracę, to oblałem ją, ponieważ nie potrafię rozmawiać z ludźmi, a do tego wyglądam jak bezdomny.

    Kurwa mać, obym dotrwał do czasu, gdy znów będę miał rentę i będę mógł się nie martwić o podstawowe sprawy.

    PS Wysłałby mi ktoś pastę do zębów? Pytam poważnie, bo mi się skończyła, a nie mam za co kupić.

    #feels #gorzkiezale #hacerking
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: P_20180127_001927.jpg

  •  

    Kto dziś nie wychodzi z domu, ponieważ nie ma znajomych, chęci, pieniędzy, godności, ten niech czyta wpis, a cała reszta szczęściarzy niech uważa, bo na ulicy można spotkać bandziora lub trafić na kataklizm, a wtedy nie będzie wesoło.

    "Gerald's Game" - film o kobiecie, która została przywiązał do łóżka przez męża, aby odnaleźli w sobie zakurzony już płomień namiętności.
    Niestety podczas rozpoczęcia zabawy samiec alfa dostał ataku i będziemy oglądać jak seksowna milf próbuje się uwolnić.
    Jest to momentami naciągane kino, ale także jest ono cholernie wciągające, więc jeśli wybaczycie mu potknięcia, to będziecie zachwyceni.

    "9. April" - macie ochotę na nietypowe kino wojenne, w którym żołnierze jadą na front rowerami, a ilość akcji jest tyle co kot napłakał?
    To w takim razie zapraszam was na pole bitwy, w którym Duńczycy próbują odeprzeć Niemców, a ich walka trwała prawie tyle samo co sam film.
    Jest to dzieło skupiające się na bohaterach, a nie na wybuchach, więc jeśli na nie liczyliście, to się zawiedziecie, a cała teszta będzie zachwycona nietypowym podejściem do tematu kina wojennego.

    "Snowtown" - film opowiadający o nastoletnim bohaterze, który znalazł sobie autorytet w charyzmatycznym Johnie.
    Nie byłoby w tym nic nienormalnego, gdyby nie to, że środowisko, w którym żyje bohater jest wylęgarnią patologii, a John mimo początkowej sympatii...
    Nie, jednak tego nie napiszę, ale powiem wam, że jest to historia oparta na faktach, a świat, który jest pokazany na ekranie jest brudny, przygnębiający i cholernie brutalny. Tutaj nie ma podziału na dobrych i złych, a świat nie jest czarno-biały, więc musicie się przygotować na bardzo ciężki kino i jeśli nie wiecie, czy dać się wciągnąć w ten świat, to lepiej sobie odpuście - naprawdę.

    PS Mój tag #filmowyjanusz

    pokaż spoiler PPS Jeśli ktoś chciałby wspomóc Janusza przez paypal, to macie tutaj email: hacerking@gmail.com

    PPPS W komentarzu macie coś rozluźniającego.

    #kino #film #filmnawieczor #thriller
    pokaż całość

    źródło: drowningbyletters.files.wordpress.com

  •  

    "Don't Breathe" - mówi wam to coś?
    Jeśli nie to polecam się zapoznać z tym dziełem, bo naprawdę warto. Owszem, jest on momentami naciągany, ale większość takich #thriller jest naciągana, więc jeśli macie ochotę na grupkę znajomych, którzy postanowili się włamać do domu weterana, to zapraszam na seans...
    A zapomniałem wspomnieć o tym, że jest on niewidomy.

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2017/03/03/dont-breathe/

    PS Jeśli zastanawiacie się jakim cudem ten facet tak dobrze wszystko wie, to odpowiedź jest prosta - on od wielu lat żyje w tym domu, więc zna go na wylot.

    #filmowyjanusz
    pokaż całość

    źródło: filmowyjanusz.files.wordpress.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #filmowyjanusz

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów