•  

    Jeden z lepszych wywiadów jakie czytałem. Chyba był na wykopie, ale warty przypomnienia (tekst chyba z 2011 roku).
    Celnie opisuje hipokryzje polskiej religijności i "kultu" rodziny.
    Nie chce się rozpisywać polecam przeczytać.

    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,162269,8682450,Truskawki_i_popiol.html

    nie zrażać się że WO naprawdę warto.

    pokaż spoiler #neuropa #bekazkatoli #polska #filozofia #religia #jordanpeterson taguje, bo widzę zbieżności co mówą ale bez pierdolenia o marksizmie kulturowym
    pokaż całość

    •  

      @kult_cwaniaka były takie okresy, ale sugerowanie, że XIX wiek był lepszy, bo ludzie wcześniej dorastali, wyrywając to z kontekstu, dlaczego tak było, to nadal sentymentalne pierdololo o dawnych czasach. Trochę mi to przypomina Korwina, który wciska kucom kity rodem z XIX wiecznego kapitalizmu, pomijając milczeniem takie rzeczy jak zatrudnianie kilkuletnich dzieci, bo było taniej.

    •  

      @Prezes_roku: Z tym że myślę, że akurat prof. Mikołejko nie chodziło o to o czym piszesz, tzn. nie o to, żeby pokazywać jakąś wyższość tego stanu z XIX wieku nad dzisiejszym, ale o zwrócenie uwagi na pewną ułudę i przegięcie pały w drugą stronę w konsumpcyjności obecnego stylu życia.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #antynatalizm #filozofia

    Bardzo ciekawe, że czasem poruszanie kwestii etyki prokreacyjnej jest uznawane za okrutne i nieludzkie, tak, jakby było oznaką odtrącania nienarodzonych dzieci, pewnym rodzajem niechęci do nich. To całkowite deformowanie intencji etycznej refleksji nad prokreacją. Wręcz przeciwnie, ta refleksja jest motywowana głęboką troską o potencjalne dzieci, jest związana z tym, że ich pojawienie się jest dla nich ryzykiem, będącym konsekwencją bezmyślnego, ograniczającego i agresywnego działania wobec tych małych bezbronnych istot, o których sądzi się, że ma się pełne prawo do planowania wszystkiego, co dotyczy ich żyć, by zaspokoić własne pragnienie i osiągnąć satysfakcję. Znacząca część oburzenia, którym świat dorosłych reaguje na zaledwie wspomnienie o tym zagadnieniu, jest oznaką tego, że rodzice czerpią ogromną przyjemność z prokreacji, i reagują - niekiedy gniewnie - kiedy ktoś kwestionuje źródło tej ogromnej przyjemności i w konsekwencji wielką władzę jaką ma się nad tymi, którzy się rodzą. Ta całkowita władza nad życiem kogoś innego jest bardzo pociągająca i prawie nikt nie ma ochoty z niej rezygnować. Jednak w etycznej refleksji, niezależnie od tego, co jest jej przedmiotem, nigdy nie chodzi jedynie o ocenę satysfakcji jaką czerpiemy z naszych działań, ale o zastanowienie się, czy to, co robimy jest słuszne czy nie, czy władza jaką uzyskujemy nad bardziej bezbronnymi istotami jest etycznie uzasadniona.

    Autor: prof. Julio Cabrera, Mal-estar e moralidade: situação humana, ética e procriação responsável
    pokaż całość

    •  

      @Werdandi:

      i reagują - niekiedy gniewnie - kiedy ktoś kwestionuje źródło tej ogromnej przyjemności i w konsekwencji wielką władzę jaką ma się nad tymi, którzy się rodzą. Ta całkowita władza nad życiem kogoś innego jest bardzo pociągająca i prawie nikt nie ma ochoty z niej rezygnować.

      Idealny przykład
      https://www.newsweek.pl/swiat/ludzie/charlie-gard-nie-zyje/d6bl5t1

      Dziecku, które przyszło na świat z rzadką chorobą genetyczną uniemożliwiającą samodzielne oddychanie i powodującą zanik mięśni brytyjscy lekarze nie dawali szans i sugerowali odłączenie chłopca od aparatury podtrzymującej życie. – By chłopiec mógł umrzeć z godnością – mówili. Jednak rodzice dziecka - Connie Yates i Chris Gard wierzyli w eksperymentalne leczenie, którego chcieli się podjąć lekarze z USA.
      pokaż całość

  •  

    Skoro się zrobiło tak matematycznie dzięki @Klopsztanga i @mateusza , to w paincie na szybko narysowałem rozwiązanie zagadki Sokratesa, którą rozwiązał analfabeta-niewolnik w dialogu "Menon".

    "Narysuj kwadrat o dwa razy większym polu, niż kwadrat o polu P".

    Czyli kwadrat o dwa razy większym polu, niż kwadrat o polu P ma długość boku równą przekątnej kwadratu o polu P.

    #matematyka #filozofia #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Nikt nie podejmuje decyzji o tym, by się urodzić. Narodziny człowieka to efekt zachcianek osób żyjącacych, wyrażających swoje pragnienia poprzez skazywanie innego człowieka na cierpienie i śmierć.

    Ile osób zdecydowałyby się przyjść na ten świat, gdyby mogły przed swymi narodzinami zobaczyć jak będzie wyglądać ich zycie? W czym byt jest lepszy od nicości?

    #antynatalizm #filozofia pokaż całość

  •  

    Czytamy naturę #5. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://www.youtube.com/watch?v=HEpXJD_AHlU

    1) Pierwsze dzieci GMO
    Chiński genetyk He Jiankui ogłosił, że pod jego nadzorem urodziły się bliźniaczki, o pseudonimach Lulu i Nana, których genom został zmodyfikowany metodą CRISPR/Cas. Dotychczas testowano tę metodę wyłącznie na zwierzętach i na izolowanych komórkach człowieka. To ważne, niepokojące wydarzenie, z perspektywy biologicznej i bioetycznej. #medycyna #genetyka #crispr

    2) Ile gwiazd? 11:22
    Astronomowie opracowali nową metodę ustalania, kiedy powstawało więcej, a kiedy mniej gwiazd. To bardzo ważne dla opisu historii Wszechświata - kiedy było jaśniej, kiedy ciemniej; czy większość gwiazd już zdążyła powstać? #kosmos #astronomia

    3) Zmysły i język 18:34
    Czy łatwiej jest opisywać kształty, kolory, zapachy, tekstury czy smaki? W tym badaniu zostało to sprawdzone dla 20 różnych grup etnicznych ze wszystkich zakątków świata. Lingwistyka spotyka filozofię. #filozofia #mozg

    Źródła:
    1) brak artykułu naukowego; przykładowe doniesienie prasowe: https://www.nature.com/articles/d4158...
    2) Fermi-LAT Collaboration. (2018). A gamma-ray determination of the Universe’s star formation history. Science, 362(6418), 1031-1034. [https://doi.org/10.1126/science.aat8123]
    3) Majid, A., Roberts, S. G., ... & Shayan, S. (2018). Differential coding of perception in the world’s languages. Proceedings of the National Academy of Sciences, 115(45), 11369-11376. [https://doi.org/10.1073/pnas.1720419115]

    Tu wykopalisko, oczywiście ciśniemy na główną, moi drodzy. :)
    https://www.wykop.pl/link/4687187/czytamy-nature-5-pierwsze-dzieci-gmo-ile-gwiazd-zmysly-i-jezyk/

    #nauka #zainteresowania #liganauki #ligamozgow #gruparatowaniapoziomu #conowegownejczer
    pokaż całość

  •  

    Czy idąc do sklepu po bułki potraficie samemu zdecydować ile wam potrzeba?
    Czy idąc ulicą, potraficie się opanować i nie gwałcić i nie zabijać, nie przez strach przed karą, ale po prostu nie macie takich ciągot?
    Czy korzystając w hotelu szwedzkiego jecie tyle ile chcecie, a nie obżeracie się do porzygu i nie zabieracie w siatkach jedzenia na kolejny dzień?
    Czy odwiedzając kolegę, albo inną firmę, nie próbujecie sobie przywłaszczyć rzeczy które się wam podobają?

    Gratulacje, macie pojęcie o moralności, zrobiliście to, nie potrzebowaliście do tego spisanego kodeksu, który groziłby wam śmiercią za złamanie jakichś przepisów. Jesteście ludźmi dorosłymi i niezaburzonymi.

    A dlaczego to pisze? Spotkałem tutaj paru katototalibanów kapitalistów, którzy uznali że jakby ludzie mogli jeść tyle ile chcą, to jedliby do porzygu, jakby mogli kraść i gwałcić to by kradli i gwałcili, i że ludzie nie potrafią sami określić swoich potrzeb. Dlatego wg nich potrzebne jest surowe prawo, i koreksy, najlepiej te boskie.

    #antykapitalizm #bekazkatoli #religia #moralnosc #filozofia
    pokaż całość

    źródło: hugelolcdn.com

  •  

    Czasem mam okazję tutaj rozmawiać na tematy religijne z różnymi parafianami.

    pokaż spoiler Definicja parafianina - człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony


    Ogólne wnioski są takie, że ci ludzie wcale nie są nastawieni na dyskusję, wymianę opinii, tylko na zaplucie się powtarzając stale to samo. Ale przejdźmy do szczegółów. Nie będę tu opisywał zwykłych trolli czy debili.

    Pierwsza grupa, wierni, którzy udają twoich przyjaciół, opowiadają że ci wyjaśnią i pomogą, a gdy opuszczasz gardę, zaczyna się wylew nienawiści, straszenia islamem, udawania ofiary, nawet jeśli rozmawiamy o ofiarach księży, to te osoby potrafią uznać, że nagłaśnianie tych spraw to atak na kościół.

    Druga grupa, przestraszeni. Ci od razu przechodzą do rzeczy, albo straszą piekłem, albo islamską inwazją, i mówią, albo oni, albo islam, i wypominają że w islamie ateiści mają jeszcze gorzej.

    Grupa trzecia, pseudo wykształceni, czyli najgorsza grupa, która udaje nawet zainteresowanie, ale szybko się okazuje że ignorują twoje argumenty, dopisują ci to co im się podoba, mają ze 3-4 swoje żałosne tezy, i ciągle potrafią do nich wracać, udając że nie ma na nie odpowiedzi.

    Przykłady tekstów naszych ukochanych teistów.

    Jak nie my to islam. Znany i lubiany tekst.

    Nie znacie moralności, bo skoro nie wierzysz w biblie to skąd wiesz co jest dobre a co złe.

    Ateiści skoro uważacie się za zwierzęta, to jesteście gorsi od nas katolików, dzieci bożych.

    Powoływanie się na durne argumenty, z czego najważniejszy to Reductio ad Absurdum. Czyli sprowadzanie wszystkiego do absurdu, pytaniami ale po co, albo skąd. Przykład to dowód kosmologiczny, wg którego wszystko z czegoś musiało powstać, nawet wszechświat, więc musi istnieć bóg, bo on musiał to zacząć. Co ciekawe kiedy odbija się piłeczkę, pytając skąd powstał bóg, to zaczyna się plucie i udawanie że się nie rozumie.

    Twierdzenie że nauka kłamie, naukowcy spiskują, żeby ukryć prawdę.

    Twierdzenie że ludzie są za głupi żeby pojąć boga, dlatego nie możemy z punktu moralnego oceniać działań boga ani biblii.

    Powoływanie się na starych dziadków i zmyslone cytaty, wg których ateiści nawracają się przed śmiercią, ale udawanie że nie wie się o tym co Matka Teresa pisała w listach na koniec.

    Twierdzenie że nie należy cytować biblii, bo trzeba ją w całości analizować, a fragmenty, nawet te bardzo długie, o ludobójstwach, to są wyrwane z kontekstu.

    A wy jakie macie spostrzeżenia?

    #bekazkatoli #katolicyzm #filozofia #religia #chrzescijanstwo #islam #ateizm
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj mijają 176. urodziny Piotra Aleksiejewicza Kropotkina – rosyjskiego anarchisty, geografa i biologa. Sława jego dziełu!

    „Prawo stanowi zręczny mariaż takich zwyczajów, które są korzystne dla społeczeństwa i powinny być pielęgnowane nawet, jeśli nie było by prawa, jak i takich, które są korzystne dla rządzącej mniejszości, lecz krzywdzące dla mas ludzkich i mogą być im wmuszone tylko za pomocą terroru”.

    #anarchizm #antykapitalizm #historia #filozofia #rosja #cytatywielkichludzi
    pokaż całość

  •  

    Być może nie pójdziesz dzisiaj do sklepu (bo #zakazhandlu), ale możesz przynajmniej obejrzeć film, z którego dowiesz się, jakie są główne działy filozofii i czym się zajmują. Dzięki temu będziesz mógł rzucać terminami "gnozeologia" albo "epistemologia" i patrzeć, jak Twoi znajomi otwierają usta ze zdziwienia ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak na serio: kolejny odcinek Przybornika filozoficznego wpadł na kanał. Omawiam absolutne podstawy, więc niektórzy już pewnie wiedzą, o co chodzi, no ale - jak nie wiecie, to posłuchajcie, a jak wiecie... To też posłuchajcie!

    #filozofia #youtube #tworczoscwlasna #trudneslowa
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Jak kolejny raz jakiś katotaliban będzie chciał wam wmawiać, że chrześcijaństwo to religia pokoju, i wcale nie atakują ateistów, i ich nie chcą obrażać, to podawajcie mu ten link. Tutaj pewien ksiądz, doktor na katolskiej szkółce wylewa swoje żale na ateistów.:
    https://www.wykop.pl/link/4685683/jak-ultrakatolicy-widza-ateistow-pokaz-pogardy-i-nienawisci/
    #ateizm #bekazkatoli #historia #filozofia #takaprawda
    pokaż całość

    źródło: eprawda.pl

  •  

    Prof. Tadeusz Gadacz, filozof, o głębokich, historycznych przyczynach współczesnego populizmu (szczególnie polskiego).

    PS: Kaczmarski kiedyś fajnie to wyśpiewał.

    PS2: Jeszcze trochę Gadacza z jednego z wywiadów:

    – [Obecna władza] bardzo świadomie zmienia jego [języka] funkcję – w myśl tego, co pisał o języku Ernst Cassirer – z komunikacyjnej na mitologiczną. A celem funkcji mitologicznej nie jest przekazywanie informacji, tylko takie przekształcanie rzeczywistości historycznej i społecznej za pomocą języka, by doprowadzić do zmiany. Tak jak dawny mag formułą magiczną miał dokonać zmiany w przyrodzie, na przykład sprowadzić deszcz, tak współczesny mag-polityk za pomocą językowej propagandy dąży do przeprowadzenia zmiany społecznej i politycznej.

    Mamy obecnie do czynienia z ofensywą propagandy. Niszczenie sądownictwa jest nazywane naprawą; demontaż instytucji państwa prawa nazywany jest przywracaniem godności obywatelom; porażka w polityce zagranicznej to wstawanie z kolan; domaganie się praw obywatelskich to „skamlanie”; upominanie się o godność w Unii Europejskiej to zdrada narodowa itd.

    Trwa budowa romantycznego mitu Polski z jego wszystkimi klasycznymi elementami: bohaterem mitycznym, nowym początkiem wolnym od dawnych skażeń, zmitologizowanym narodem, zmitologizowaną historią, narodowym mesjanizmem. Mam wrażenie, że „dobra zmiana” zaczęła się w Polsce od słów Jarosława Kaczyńskiego: „zdradzeni o świcie”, wzmocnionych frazą poety.

    #polityka #4konserwy #neuropa #dobrazmiana #historia #filozofia #populizm
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Dlaczego nie powinniśmy wierzyć?
    Z punktu widzenia logiki - oczywiście dlatego, że nie ma żadnych dowodów na istnienie chrześcijańskiego bóstwa Elohima. Czyli dokładnie dlatego, dlaczego nie wierzy się w jednorożce czy smoki. W przypadku Jahwe jednak sprawa jest nieco cięższa; a mianowicie trudno jest udowodnić tezę przeciwną do tej zakładającej jego istnienie. Nie da się tak naprawdę udowodnić nieistnienia istoty. która z samej definicji jest wszechpotężna i może chcieć bronić się przed wykryciem. Co nie zmienia faktu, ze wiara w nią mimo braku dowodów nie ma sensu i jest na rowni z wiarą w płaskość Ziemi. JEDYNE co daje chrześcijanom przesłanki do wiary w ich Boga są starożytne zbiory żydowskiej mitologii, oraz słowa ludzi, którzy w nie wierzą, a także słowa ludzi, ktorzy wierzą ludziom wierzącym w te mity.
    W przypadku tezy np. "Jednorożce zamieszkują lasy Europy" postępująca eksploracja owych lasów w końcu udowodniła, że teza "Jednorożców nie ma w lasach Europy ani nie ma żadnych innych przesłanek świadczących o ic istnieniu" jest prawdziwa. Ale teza przeciwna do tej zakładającej istnienie chrześcijanskiego boga ma, najprościej mówiąc, zbyt wygórowane wymagania, by ją udowodnić, a chrześcijanie będą przesuwać kreskę coraz dalej.

    Dlaczego ludzie wierzą?
    Około 2000 lat temu Żyd zwany Jezusem Chrystusem stwierdził, że jest wcieleniem boga, które bylo zapowiedziane przez Biblię (wspomniany zbiór żydowskich mitów). Znalazł grupę zwolenników, co nie było trudne, gdyż jego religia głosiła kuszące dla niższych warstw społecznych postulaty - odrzucenie dóbr materialnych i zrównanie gromadzenia ich ze złem, miłosierdzie. Jezus został zabity przez Rzymian, nakłonionych do tego przez faryzeuszy, a wokół jego osoby powstała druga część obecnej Biblii, w której opisane jest jego życie, nauki i rzekomo dokonane cuda. Z czasem religia, początkowo prześladowana, stała się dominującą w Imperium Rzymskim, a z biegiem wieków w całej Europie, gdyż byla dobrym casus beli dla rosnacych w siłę władców, oraz legitymizowała ich rządy. Chrześcijaństwo uksztaltowało w dużej mierze granice krajów europejskich oraz podziały kulturowe. Cuda podobno nadal zdarzaly się, z każdą kolejną epoką w coraz mniejszej ilości (hmmm... ciekawe dlaczego) by zaniknąć wtedy, gdy możliwe stało by się ich udokumentowanie w niepodważalny sposób i ukazanie, że chrześcijaństwo jest jedyną słuszną religią

    Dlaczego nie powinniśmy wierzyć - lecz pod kątem szkodliwości wiary
    Religia jest pretekstem do wojen, do skłaniania ludzi do oddawania życia za interesy tych, którzy ją wykorzystują. Religia zabija postęp naukowy i żądzę szukania odpowiedzi. Modlitwy są wymówką i oszukują sumienie wierzących, gdyż ci myślą, że cokolwiek nią pomagają sobie lub innym. Chrześcijaństwo upadla człowieka, gloryfikuje słabość, cierpienie, brak ambicji, zachęca do zmarnowania życia na rzecz życia wiecznego, które nie jest niczym pewnym. Religia czyni autorytetami ludzi, którzy nie powinni nimi być. Religia sprawia, ze wierzący chcą dostosowywać do swoich zasad życie innych i tym samym ograniczać święte niezbywalne prawo wolności.
    #bekazkatoli #religia #filozofia #katolicyzm #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Wyjątek potwierdzający regułę / Hipotezy ad hoc

    Często używany argument głosi, iż wyjątek potwierdza regułę. Jest to błąd logiczny, można go przedstawić w sposób wręcz groteskowy. Przy okazji omawiam również zagadnienie, co się dzieje, kiedy taki wyjątek...

    Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/4680681/wyjatek-potwierdzajacy-regule-hipotezy-ad-hoc-pan-od-filozofii/

    Znalezisko dodał: @RETROWIRUS

    Coś fajnego nam umyka? Poinformuj mnie @botpoziomu
    Jeżeli chcesz obserwować osobny tag dla tych wpisów, obserwuj: #botpoziomu

    Ten wpis to inicjatywa podnoszenia poziomu na wykopie przez wołanie do znalezisk o merytorycznych treściach. Jest nas już ponad 400 osób. Zeby dolaczyc nalezy kliknac na ten link https://mirkolisty.pvu.pl/list/1UH8sCyT1AtCCdXr nastepnie zalogowac sie swoim kontem wykop.pl i kliknac dolacz w tej grupie. Przepraszam jak troche wymagajace nie my to wymyslalismy :(

    #nauka #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #filozofia #liganauki #logika
    pokaż całość

  •  

    Ho! Ho! Ho!
    Moralność to zjawa a ludzkość jest zepsuta!
    https://youtu.be/No5EHttfnWE
    Tak więc życzę wam wesołych, pełen motłochu i promocji świąt materialistyczne sku*****y!
    Niechaj święta te zaspokoją wasze najpodlejsze ego!
    Niechaj te święta będą pełen Bogactwa, żarcia, dobrego alkoholu i sexu niczym z najlepszych filmów erotycznych!

    pokaż spoiler #swieta #satanizm #takaprawda #wigilia #bozenarodzenie #kapitalizm #korposwiat #filozofia #wolnosc #corpojebawka #szatanowpis #czarnyhumor
    pokaż całość

  •  

    Jak ja uwielbiam rozmowy z pseudo ateistami, @Lucifer_vult_animae_tuae mnie zablokował, czyżby jednak nie był tak pewny swoich wierzeń religijnych? Kto się pisze na dyskusję? #filozofia #nauka #religia #bekazkatoli #katolicyzm

    •  

      @Cauchemar7: W tym pytaniu chodzi o to, że może moralność chrześcijańska pokrywa sie w pewien sposób z czymś co jest w obecnych czasach swego rodzaju moralnością uniwersalną? Nasza moralność jest niezaprzeczalnie zbudowana na wierze katolickiej tylko czy uznawanie pewnych zasad moralnych które stworzył kościół za dobre uniepoważnia do krytykowania go za inne rzeczy które ktoś uważa za złe? A tak po za tym to podałeś bardziej definicję etyki katolickiej która wcale nie musi być uważana za wzór moralność, mimo tego, że pewszechna moralność wytworzona w pewien sposób indywidualnie( z mniejszymi lub większymi wpływami czegokolwiek) może być podobna (w naszej kulturze) to jedna zasada w etyce jakiejkolwiek religii może zdyskwalifikować jej moralność. Ateiści nie wierzą w "Boga", ale dalej są Europejczykami, Polakami. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, na przykład tego że nasz "świat" przez ponad 1000 lat był pod, dość znaczącymi, wpływami kultury watykanu i wielu ludzi, mimo że nie wierzy dalej uważa dekalog za coś dobrego i coś czym powinniśmy się kierować w życiu. pokaż całość

    •  

      PS. Jestem teistą.

      @Horkheimer: Cooooo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Czego się można dowiedzieć o ludziach z Horkheimerem w awatarze

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    Rozmawiamy sobie tutaj z różnymi dzbanami, aż jeden wypalił, że teologia to taka sama nauka jak filozofia, czy polonistyka.
    Po pierwsze, teologia to nie nauka, samą nazwę tłumaczy sie na "nauka o bogu". Jak wiemy bóg jest postacią fikcyjna (no chyba że pokażecie mi jakieś dowody i stanie sie on faktem), a wiec jest równie realny co smoki, smerfy, czy krasnale. W takim razie czy sensowne byłoby stawianie na równi nauki o smokach i smerfach, z filozofią, albo polonistyką? Oczywiście że nie, byłoby to niedorzeczne i żałosne. Dlaczego więc wielu religijnych ortodoksów stara się stawiać swoją zmyślona naukę na równi z prawdziwymi naukami?

    #pytanie #filozofia #nauka #religia #bekazkatoli #katolicyzm
    pokaż całość

    źródło: herohunter.com

  •  

    Wykład prof. Andrzeja Ledera (tego od "Prześnionej rewolucji") u #obywatelerp w najbliższą środę o 19:00. Będzie streamowane.

    https://www.facebook.com/events/293609061282447/

    #filozofia #psychologia #faszyzm

  •  

    Tak naprawdę to każdy z nas jest przegrywem, bo samo urodzenie się na tym świecie to już przegryw. Jedynym wyjściem z przegrywu jest śmierć
    #przegryw #filozofia #rozkminy

    źródło: aaaaaaaa.png

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Przeraża mnie myśl, że już około 1/3 życia za mną. Ta najbardziej beztroska. Teraz czeka ciężka praca, żeby móc wypić jakieś piwo-siki w piątek ze znajomymi, których tak naprawdę mam w dupie ale druga opcja to siedzenie cały czas w domu. Ostatnie 15-30 lat to wegetacja. Codziennie wyobrażam sobie siebie na łożu śmierci i ten paniczny strach... rozpacz. Nie mogę zaakceptować myśli, że tych myśli już nie będzie i zostanę unicestwiony mimo, że nawet tego nie odczuję. Zazdroszczę ludziom wierzącym tego przekonania i wiary, która pozwala im umierać z uśmiechem na ustach. Nicość. Jak za długo patrzysz w otchłań, to otchłań patrzy w Ciebie.

    #depresja #filozofia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    •  

      @Werdandi: W moim rozumieniu odejmuje, ale to tak na marginesie.

      Po prostu byłem ciekawy jak ty, jako przykład antynatalisty (wybacz przedmiotowe traktowanie), postrzegasz miejsce Nietschego w kontekście swojej ideologii, tyle.

    •  

      @Kampala:

      W moim rozumieniu odejmuje, ale to tak na marginesie.

      Szkoda, że nie rozwinąłeś tej myśli bo wydaje się to kluczowe skoro już etykietkujesz tak ludzi, bez tego to zwykłe plucie jadem.

      Po prostu byłem ciekawy jak ty, jako przykład antynatalisty (wybacz przedmiotowe traktowanie), postrzegasz miejsce Nietschego w kontekście swojej ideologii, tyle.

      W skrócie uważam, że Nietzsche był świetnym demaskatorem i jak zauważył Freud genialnie czytał ludzkie umysły natomiast całą jego próbę przekroczenia nihilizmu (wieczny powrót, amor fati, idea nadczłowieka) uważam za pomyłkę i naiwność Fryca.

      wczesny Nietzsche > późny Nietzsche
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Znajomy magister filozofii, powiedział mi kiedyś, że od czasu gdy zakazano narkotyków, nie udało się stworzyć żadnego wielkiego systemu filozoficznego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ciekawostki #filozofia

  •  

    O ileż lepszym miejscem mógłby być świat gdyby ludzie zamiast na praktyki religijne czas poświęcali na zgłębianie filozofii czy też wyprowadzanie własnych wniosków.
    #bekazkatoli #filozofia #religia

  •  

    Każde dziecko jest efektem egoistycznej chęci przeżycia powtórnego dzieciństwa, lecz tym razem pełnego tego czego nie można było doświadczyć w czasach swojego. Jest to jednak gra w ruletkę czyimś życiem, co według mnie stanowi większą obrzydliwość moralną niż zabójstwo setek czy nawet tysięcy.
    #antynatalizm #filozofia #przemyslenia

    +: Smutny_memiarz, 3Jet +8 innych
  •  

    "Jordan Peterson. Wielki coach alt-rightu" - czyli Jakub Majmurek o Petersonie, marksizmie kulturowym, itp.

    Żeby było jasne - nie chcę mieszać Petersona z błotem, ale zachęcam, by zwłaszcza jego zwolennicy zapoznali się z krytyką, by nabrać nieco dystansu. Coby potem nie zostali mizologami.

    Koncepcja „marksizmu kulturowego” ma podobną myślową wartość, co demonologia Hegla. Stoi za nią spiskowa teoria, zgodnie z którą zachodni marksistowscy intelektualiści – od Szkoły Frankfurckiej poczynając – po tym, gdy uznali, że rewolucja w bolszewicka na Zachodzie jednak się nie uda, zaczęli kopać pod gmachem zachodniej cywilizacji atakując rodzinę, tradycyjną etykę seksualną, itd. Stąd dzisiejsza ideologia gender, setki tożsamości płciowych i terror politycznej poprawności. Nic się w tej teorii na żadnym poziomie nie trzyma kupy.

    Marksizm kulturowo może pozostawać całkiem konserwatywny, a progresywne koncepcje genderowe mogą być w ogóle nie-marksistowskie. Większość współczesnych marksistów sama pozostaje głęboko krytyczna wobec poprawności politycznej, widzi w niej nie tajne narzędzie swojej władzy, a część ideologii współczesnego kapitalizmu, maskującej kluczowe dla niego antagonizmy klasowe.

    Peterson nie tylko bezmyślnie powtarza kliszę „kulturowego marksizmu”, ale także w polemice z lewicą zachowuje się jak zapatrzony w Korwina nastoletni troll. Gdy tylko zaczyna dyskutować z krytycznymi wobec euro-amerykańskiej historii ideami albo egalitarnymi żądaniami, od razu „zbija je” sięgając po przykład Kambodży, Pol Pota albo po Archipelag Gułag Sołżenicyna. Chcecie więcej równości? Socjalu? Państwa gwarantującego socjalne minimum? Patrzcie, jak się to kończy – Pol Potem i rozkułaczaniem wsi jak za Stalina! – przestrzega Peterson.

    Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4672623/jordan-peterson-wielki-coach-alt-rightu/#voters

    #4konserwy #neuropa #filozofia #peterson #jordanpeterson #rozwojosobisty #marksizm #marksizmkulturowy
    pokaż całość

  •  

    Katolicka nauka społeczna a wolny rynek.

    Jakie poglądy na system ekonomiczny zawiera nauka kościoła katolickiego i jak zmieniały się one w czasie?

    Dialog kościoła z dzieckiem oświecenia, czyli liberalizmem nigdy nie był łatwy. Oświecenie zarówno słowem, jak i czynem podeptało monarchię absolutną oraz jej wartości. Wartości, których strażnikiem instytucjonalnym był Kościół, funkcjonowały w warunkach feudalnej organizacji gospodarowania, stąd hierarchowie musieli stanąć przed trudną perspektywą skonfrontowania swoich nauk z nadchodzącym kapitalizmem. Mimo to przez prawie sto lat Watykan nie zajmował oficjalnie żadnego stanowiska w sprawie liberalizmu gospodarczego, choć ten zdążył już podbojem wedrzeć się do państw Europy i Nowego Świata, przynosząc nie tylko postęp, ale również wiele kontrowersji o charakterze etycznym.

    Wszystko zmienia się w roku 1891 r. Wtedy to sprawujący swój urząd od trzynastu lat Gioacchino Vincenzo Raphaelo Luigi Pecci (Leon XIII) wydaje encyklikę Rerum novarum. Encyklika wpisuje się w szerszy krąg rozważań prowadzonych przez papieża, opatrzonych mottem accomodata renovatio (dosł. "przystosowana odmowa"). Kościół chciał rozwijać swoją naukę, przystosowując jej ducha do ram współczesnego mu świata. Zamieszczam link do polskiego tłumaczenia tego słynnego tekstu. Dlaczego uznano go za przełomowy?

    Jak pisze w swoim artykule naukowym (bardzo rzetelnym zresztą) salezjanin, ojciec Jerzy Goćko przełomowy charakter encykliki ujawniał się przede wszystkim na płaszczyźnie politycznej #:

    Dokument taki nie miał w Kościele katolickim żadnego historycznego precedensu, a sam Papież był sprzymierzony z konserwatystami, arystokratycznymi kołami w katolicyzmie, które robiły wszystko, co możliwe, żeby odeprzeć atak na ich hegemonię ekonomiczną, ze strony organizującej się klasy pracującej.

    A sama encyklika? Zaczyna się od fragmentów, których retoryczne ostrze jest skierowane przeciwko socjalizmowi. A może nie tyle przeciwko socjalizmowi jako takiemu (sformułowanie to pada w tekście zaledwie dwa razy), co jego implikacji w postaci własności wspólnej. Tym jednak, co wywołało burzę nie była krytyka konsekwencji materialistycznej ideologii, gdyż tę można było przewidzieć, lecz jednoznacznie wyrażone potępienie praktyk leseferyzmu i pochylenie się nad losem robotników. Cytat:

    (...) państwo winno popierać wszystko, co w jakikolwiek sposób może polepszyć dolę robotników. Nikomu ta opieka nad proletariatem nie zaszkodzi, a owszem pomoże wszystkim, w interesie bowiem państwa leży, aby nie byli narażeni na nędzę ci, którzy dla wszystkich wytwarzają dobra.

    Warto zwrócić w tym miejscu zwrócić uwagę na pewien szczególny wątek, który odtąd będzie się już stale pojawiał w nauce społecznej kościoła i jej kontestacji radykalnego kapitalizmu. Jest nim sprawa godności jednostki ludzkiej. Doznaje ona uszczerbku w czasie niewolniczej pracy zarobkowej i obowiązkiem bogatych oraz pracodawców jest tę godność szanować za wszelką cenę. Przykładowo w liście pasterskim biskupów amerykańskich z 1986 r. znajduje się taki oto fragment (pkt. 28):

    The dignity of the human person, realized in community with others, is the criterion against which all aspects of economic life must be measured.

    Jak więc widzimy, Kościół zajmuje swoje stanowisko przede wszystkim przez wzgląd na etykę pracy, a nie jej efektywność. W istocie ani biskupi, ani papieże nie podjęli się nigdy całościowej oceny efektywności procesu gospodarowania. Nakreślają za to jasno swoją wizję jego godnej organizacji. Czterdzieści lat później Pius XI w rocznicę opublikowania Rerum novarum ogłasza światu encyklikę Quadragessimo anno. Jest to czas największej burzy w globalnej gospodarce, a kryzys światowy przynosi nie tylko utratę miejsc pracy, ale także i pogłębioną refleksję moralną nad kształtem ekonomii, nauki zbudowanej o liberalne wzorce.

    Encyklika w swojej warstwie retorycznej jest zdecydowanie mniej uładzona w stosunku do dzieła Leona XIII. Krytyka kapitału jest nieprzejednana i często bezpardonowo. Z polskiej wersji językowej encykliki:

    Szlachetna bowiem i szczytna nauka Leona XIII, dla uszu świata zupełnie nowa, wprawiła nawet niektórych katolików w podejrzenie, dla innych stała się nawet kamieniem obrazy. Zburzyła ona bowiem śmiało bożyszcza liberalizmu, stała z ziemi stare przesądy i uprzedziła nieoczekiwanie rozwój wypadków, tak, że ociężali sercem odrzucili wzgardliwie tę nową filozofię społeczną, a tchórzliwi i bojaźliwi bali się wstąpić na nowe szczyty (...).

    Przez długi zaprawdę czas mógł sobie kapitał zbyt wielkie rościć prawa. Wszelką produkcję, wszelkie dochody zagarniał dla siebie, pozostawiając robotnikowi zaledwie tyle, ile mu było dla utrzymania życia i odnowienia sił potrzebne (...). Nic więc dziwnego, że takie błędne zapatrywania, takie nieusprawiedliwione postulaty z namiętnym spotkały się sprzeciwem nie tylko ze strony tych, których takie teorie pozbawiały przyrodzonego prawa uzyskania lepszego bytu.

    Rozwiązanie tej kwestii to współdziałanie czynników produkcji: pracy i kapitału. Jest to fundament korporacjonizmu gospodarczego, który zapanował w faszystowskich Włoszech, Austrii oraz hitlerowskich Niemczech, choć rzecz jasna trudno mówić, aby rządy totalitarne czerpały z nauki społecznej kościoła. To raczej konstatacja, że nauka Kościoła z tego okresu odzwierciedlała swoistego ducha czasów.

    Czasy powojenne nigdy nie przyniosły choćby rewizji tej linii argumentacyjnej. Jakkolwiek możemy mówić o pewnych korektach: pierwszeństwo winna mieć inicjatywa prywatna, lecz nieprawidłowości wynikające z jej uprzywilejowania należy usunąć drogą interwencji. Jest to retoryka typowa dla dwóch zasiadających na Tronie Piotrowym: Jana XXIII (Mater et Magistra (1961)) oraz Jana Pawła II (Centessimus Annus 1991, na stulecie Rerum novarum). Jednak już Paweł VI w Populorum progressio (1961) nie pozostawia najmniejszych złudzeń. Stamtąd:

    Lecz z tych nowych warunków, nie wiemy jakim sposobem, zakradły się do społeczności ludzkiej poglądy, według których głównym bodźcem postępu ekonomicznego jest zysk, naczelną normą działalności gospodarczej - wolna konkurencja, prywatna zaś własność środków produkcji to prawo absolutne, nie znające ograniczeń i nie wiążące się z żadnymi zobowiązaniami społecznymi. Ta forma nieskrępowanego "liberalizmu" torowała drogę pewnemu rodzajowi tyranii, słusznie potępionemu przez Poprzednika Naszego Piusa XI, gdyż stąd wywodzi swój początek internacjonalizm pieniądza, czyli imperializm międzynarodowy.

    Myśl Jana Pawła II w tym kontekście z pewnością jest bardziej liberalna, jednak nie bez bardzo ważnych zastrzeżeń. Zanim wydano przywoływaną Centessimus annus, dekadę wcześniej ujrzała światło dzienne encyklika Laboram Exercens. Papież opisuje w niej zjawisko ekonomizmu. Określa tym mianem ocenę pracy człowieka wydaną wyłącznie przez pryzmat jej wartości rynkowej. Jednak już w połowie lat dziewięćdziesiątych, nawiązując do swojej nauki, wypowiada na łamach włoskiego dziennika "La Stampa" następujące słowa:

    U źródeł licznych poważnych problemów społecznych i ludzkich, jakie trawią obecnie Europę i świat, znajdują się także zdegenerowane przejawy kapitalizmu. Naturalnie dzisiejszy kapitalizm nie jest kapitalizmem z czasów Leona XIII [tj. końca XIX w.]. On się zmienił, a w dużej części jest to zasługą myśli socjalistycznej.

    Źródło. To wszystko o poglądach papieży, warto może jednak przywołać stanowisko katolickich ekonomistów. Leseferysta Thomas Woods z Instytutu Misesa w tym tekście pokazuje na podstawie cytatów z encyklik, jak Kościół lekceważy jego zdaniem kwestię rynkowego kształtowania się płac, wskazując na niezgodność jego nauk z naukami ekonomicznymi w tym zakresie, a dużo bardziej prosocjalny Charles Clarke St. John's University stwierdza wprost:

    The church has always rejected laissez-faire capitalism and its ideology of extreme individualism.

    Prywatnie sądzę, że obydwaj mają rację: katolicka nauka społeczna jest niezgodna z gloryfikacją wolnego rynku i przeciwstawia się mu, chociaż pamiętajmy, że jest to sprzeciw wnoszony z pozycji moralnych, a nie naukowych. Zdając sobie sprawę, że istnieją w Polsce środowiska pragnące zawrzeć programowy sojusz wiary oraz laissez-faire, należy jasno powiedzieć, że jest wielce wątpliwe, aby swoje stanowisko mogły przekonująco uzasadnić nauką hierarchów. Stąd też uzasadnienia etycznego własnych poglądów będą musiały szukać zdecydowanie gdzie indziej niż w katolickiej nauce społecznej, nad którą wciąż unosi się duch Leona XIII, będącego niezmiennie punktem odniesienia do swoich następców. Jednocześnie dość ciekawy wydaje się odmienny stosunek dwóch odłamów chrześcijaństwa – katolicyzmu i protestantyzmu – do kapitalizmu, ale to już temat na zupełnie inny wpis.

    #ekonomia #filozofia #neuropa #socdem #4konserwy
    pokaż całość

  •  

    Dzień dobry! Dzisiaj podstawy antynatalizmu z Panem Wezyrem i "Better Never to Have Been" Davida Benatara.

    Przed tym, jak stwierdzę, że powoływanie do życia jest zawsze krzywdzące, musi być pokazane, że z powoływania do życia kiedykolwiek może wyniknąć krzywda. Niektórzy mogą zastanawiać się dlaczego tak jest. Zdrowy rozsądek podpowiada, że życie może być tak złe, że dla takiego bytu nieprzychodzenie na świat byłoby dobre. Taki pogląd jednak staje przed poważnym wyzwaniem - wyzwaniem zwanym często "problemem braku tożsamości" albo też "paradoksem przyszłej osoby". Zacznę więc od wytłumaczenia problemu i pokazania jak może być on rozwiązany.

    Problem ten pojawia się w przypadku gdy jedyną alternatywą dla powoływania osoby do istnienia z kiepską jakością życia jest nie powoływanie tej osoby do życia w ogóle. W takich przypadkach jest niemożliwe, aby powołać do życia tą samą osobę bez stanu który uważany jest za krzywdzący. Taka sytuacja może mieć miejsce, na przykład, gdy rodzice spodziewający się dziecka są obciążeni poważnymi schorzeniami genetycznymi, które przeniosą na swoje potomstwo. Wyborem jest więc albo powołać ułomne dziecko do życia, albo nie powoływać go do życia w ogóle. W innych okolicznościach stan ułomności nie jest powiązany z organizmem lub genami osób powołujących, ale raczej ze środowiskiem w jakim byt zostanie powołany do życia przez osoby powołujące. Weźmy za przykład 14-letnią dziewczynę, która ma dziecko, ale ze względu na swój wiek nie jest w stanie zapewnić dziecku odpowiednich możliwości rozwoju. Gdyby założyć, że powoła ona na świat dziecko gdy będzie starsza i będzie mogła w lepszym stopniu zając się nim, nie byłoby to to samo dziecko (byłoby złożone z innych gamet). Kobieta ta ma więc możliwość powołania na świat tego konkretnego dziecka w pewnym stopniu niedostosowanego społecznie (ze względu na wiek dziewczyny), albo nie powoływania go do życia w ogóle, niezależnie od tego, czy w przyszłości będzie miała inne dziecko.

    Zważywszy, że twierdzenie, że powoływanie do życia jest zawsze krzywdzące dla bytu powoływanego jest nieintuicyjne dla większości (ale nie wszystkich) ludzi, twierdzenie, że powoływanie do życia we wspomnianych przypadkach jest krzywdzące jest zgodne z intuicyjnym twierdzeniem na ten temat większości ludzi. Mimo to, wielu prawników i filozofów uważa, że, ze względów które później wyjaśnię, są logiczne przeszkody dla twierdzenia, że ludzie których upośledzenia są nieodłączne od ich istnienia są krzywdzeni przez powoływanie ich do życia niepełnosprawnymi.

    cdn.

    #przegryw #stulejacontent #antynatalizm #filozofia #przemyslenia
    pokaż całość

    +: Bruno_, Smutny_memiarz +4 innych
  •  

    #youtube #nexos #patologia #worldofwarcraft #blizzard #nvidia #7metrowpodziemia #filozofia #coaching #uzaleznienie

    Dość personalna notka ale niestety musiałem. Byłem Mirkiem jeszcze dwa lata temu ale później - życie, żona. Na wstępię, chce zaznaczyć, że byłem osobą która była uzależniona od gier. Uzależniona bardzo mocno, zatraciłem życie prywatne bo wolałem expić, wbijać, rajdować itd. Wyszedłem z tego dzięki pomocy rodziny i temu, że po 6 latach zrozumiałem, że jest coś takiego jak życie prywatne, że liczy się coś więcej. Moja historia jest jednak nie ważna, ważne jest to, że od pewnego czasu jutuberzy, influencerzy chwytają się by promować produkty naprawdę nieuczciwej karty. Wmawiają dzieciakom, że hardcore gaming to może być pasja, że to jest super a by być lepszym oglądajcie moje filmiki (SIC!)

    Wpadłem na film wyjątkowego dzbana (jak się przejrzy jego kanał to oprócz tego, że ma materiały sponsorowane ma wszystko zerżnięte z Reddita na temat Wowa, jeszcze do tego dodane z opóźnieniem (Ktoś chce to oglądać jego sprawa)
    Typ o nicku #nexos dodał jednak coś takiego:

    https://www.youtube.com/watch?v=3IR4D2UWPKU&t=782s

    .... obejrzałem i jestem naprawdę w szoku. W szoku również nad komentarzami ludzi którzy tam wypisują rzeczy typu, ja też trzymam się swoich marzeń gram w Metina xDDD Granie w Wowa po 12h rozwija (dzieki temu jestem w gildii mam znajomych). Nie mówię nawet o tym jaka to piwnica ale typ nie zauważa jednego on postawił na jedną kartę, skonflikotował się ze znajomymi z rdzociami i traf chciał, że został jutuberem wpadł w nisze ale to jest 0,0001% wszystkich grających którzy będą mogli na tym zarabiać reszta nigdy nie będzie miała tego i nie odstanie tych profitów.

    Zrobiłem sobie też risercz co to za typ:

    1) 18 lat wpadł i urodziło mu się dziecko, dziewczyna przez to, że jest hardcore gamerem go zostawiła i się wyprowadziła - do dzisiaj płaci alimenty xd
    2) Skonflikotwany z rodziną - ojciec w więzieniu, matka tonie w długach.
    3) Gość tworzy specyficzny ekosystem gdzie ma dwójkę przydupasów - jeden Slayprox (fajny kanał ale nie rozwinie nigdy kariery bo ten pierwszy go tłamsi a ten będąc dobrym kolegą mimo, że jest popularniejszy nie rozwija swego kanału + dziewczyna która jest lustrzanym odbiciem poprzedniej xD
    4) Został wyrzucony z liceum bo grał w gry i wagarował, nie ma matury bo nawet z wieczorówki go wywalili xd

    Nie jestem przekonany czy ktoś kto zerwał z rodziną, zostawiła go kobieta i ma widzenia z córką przez to, że nie umiał pogodzić grania z życie, jest wyznacznikiem dla kogokolwiek. Przeraża mnie, że tacy ludzie wystepują w roli mentora, a dzieciaki siedzą i mówią (dobrze mówisz, to nasze życie, mnie matka też nie pozwala grać do 4 w nocy.. jeb... ją) - do tego mówi, że trzeba rozwijać swoją pasje (w domyśle grindowanie WOWA)

    Nie jestem przeciwnikeim gier, do dzisiaj gram ale robienie z tego "pasji" na siłe wciskanie, że to cię czegoś uczy kończy się tak jak u ludzi z moją przeszłością. Do 26 roku życia wstydziłem się zgadać do dziewczyny bo wolałem levelować. 15 lat zajeło mi by stać się po epizodzie uzależnienia człowiekiem.
    pokaż całość

    +: PijoDeHuta, szogu3 +133 innych
    •  

      @MistrzGrywWOW: szczerze to o ile nie wstawisz (a nie wstawisz) jakichś linków na poparcie swoich tez, to wszystko co tutaj napisałeś (o "sobie" też) można o kant dupy potłuc

    •  

      @BestWorld: Zajebiste porównanie gościa, który pierdoli sobie coś o WoWie (kopiując czy nie, nieważne w tej sprawie) do jakiś rakowych reaction channels jest fchuj zajebiście poprawne xD Also, coś słabo wygląda to Twoje granie od 10 lat, ja znam sporo dorosłych ludzi, którzy oglądają bexosa/subują go, bo po prostu nie ma innych alternatywnych, polskich kanałów o wowie (ok, są, ale nie są tak rozpoznawalne - polecam mojego gildiowicza GamingowyKocus na yt). Czy to dobrze czy nie, mam to w dupie, niech każdy robi co chce.

      Z mojej strony to koniec, bo wyjde na wielkiego obrońce omawianego typka, a mnie tylko boli pierdolenie ludzi, którym wydaje się, że wiedzą wszystko i ich wizja jest jedyną prawdziwą wizją.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (44)

  •  

    Mireczki od #filozofia, #duchowosc, #ksiazki. Polecicie jakieś ciekawe i przystępne w czytaniu pozycje książkowe? Coś co pomoże człowiekowi podejść bardziej duchowo do życia a nie tylko materializm i konsumpcjonizm, a przyjemności czerpać z medytacji a nie używek. Wczoraj znajomy mi polecił #osho. #pytanie #religia #medytacja pokaż całość

  •  

    W biblii Lot oferuje swoje córki tłumowi, by ci mogli je grupowo brutalnie zgwałcić, na koniec jeszcze

    pokaż spoiler I wołali na Lota, i mówili do niego: „Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy?
    Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi współżyć”.
    6 W końcu Lot wyszedł do nich do wejścia, ale drzwi zamknął za sobą. 7 Następnie
    rzekł: „Bracia moi, proszę, nie postępujcie źle. 8 Oto mam dwie córki, które
    nigdy nie współżyły z mężczyzną. Pozwólcie, proszę, że je do was wyprowadzę.
    Potem czyńcie z nimi, co jest dobre w waszych oczach. Tylko tym mężom nic nie
    czyńcie, gdyż właśnie dlatego weszli pod cień mojego dachu”.


    Przypominam że sam bóg wybrał Lota i jego rodzinę, jako jedynych porządnych. Potem się jeszcze rozkręcili:

    pokaż spoiler 30 Lot wyszedł z Soaru i zamieszkał wraz z dwiema swymi córkami w górach, gdyż bał się pozostawać w tym mieście.
    A gdy mieszkał z dwiema swymi córkami w pieczarze, 31 rzekła starsza do młodszej: «Ojciec nasz wprawdzie już stary, ale !nie ma w tej okolicy mężczyzny, który by przyszedł do nas na sposób wszystkim właściwy. 32 Chodź więc, upoimy ojca !naszego winem i położymy się z nim, a tak będziemy miały potomstwo z ojca naszego». 33 Upoiły więc swego ojca winem !tej samej nocy; wtedy starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim, on zaś nawet nie wiedział ani kiedy się kładła, ani kiedy !wstała.
    34 Nazajutrz rzekła starsza do młodszej: «Oto ostatniej nocy ja spałam z ojcem; upójmy go winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim, abyśmy obie miały potomstwo z ojca naszego». 35 Upoiły więc i tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i !położyła się przy nim; a on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. 36 I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca.
    37 Starsza, urodziwszy potem syna, dała mu imię Moab. Ten był praojcem dzisiejszych Moabitów. 38 Młodsza również urodziła syna i nazwała go Ben-Ammi. Ten zaś stał się praojcem dzisiejszych Ammonitów.


    Jak można uważać biblię za źródło moralności, jak można z jednej strony oburzać się na dwie kobiety całujące się, z drugiej wbijać dzieciom do głowy takie chore żydowskie mity.

    #biblia #bekazkatoli #katolicyzm #ciekawostki #moralnosc #filozofiadlajanuszy #filozofia
    pokaż całość

    źródło: 35.185.30.157

  •  

    Mefistofeles zapytał się kiedyś "Po co się trudzisz? Przecież i tak to wszystko zginie a Słońce wybuchnie i Wszechświat się skończy. Ludzie wyrządzili swoim istnieniem więcej zła niż dobra"
    Nie chcę dyskutować z Mefistofelesem, ale w głębi duszy jestem przeświadczony, że "Bez ludzi nie ma ani zła ani dobra i wszystko jest lepsze istniejące niż nieistniejące. A my, przecież świadomi naszego tragizmu a zarazem uśpionej dostojności i boskości, działamy zgodnie lub niezgodnie z nakazem Boga i Natury. I dla nas, Mefistofelesie, jest to dostojne. Walczyć, będąc jedynym gatunkiem świata świadomym swojej śmierci. Ty przecież, jako nasz wróg chciałbyś naszego zbiorowego samobójstwa bo na Ziemi, jak powiadasz, żyje za dużo ludzi. Nie wiem czy po tym byłbyś szczęśliwy czy nie, w końcu czy nie działasz z polecenia Najwyższego? Ty, Mefistofelesie też jesteś tragiczny, ale nie wiem czy moim zadaniem jest tak samo nad Tobą płakać. Nie mogę Ci życzyć zwycięstwa, ale chciałbym życzyć Ci Łaski"

    W końcu nasz Dom to też twój Dom
    #filozofia #egzystencjalizm #religia #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    To jest przykre, że częściej się śmiejemy do ekranów niż do innych ludzi

    #filozofia #przemysleniazdupy #przegryw

  •  

    Nim weekend zacznie się na dobre, i udacie się na różne imprezy, przedstawiam Wam nowy wpis z dobrze (jak dotąd) przyjmowanej serii, w której omawiam Daft Punk, duet-legendę muzyki klubowej. Może zainspiruje się jakiś DJ, i parkiety dzisiejszej nocy podbiją utwory przedstawione we wpisie? (linki i uwagi na dole)

    Filozofia według Daft Punk

    3. The New Wave

    Jedną z bardziej fascynujących rzeczy jakie może robić filozof jest poszukiwanie źródła jakiejś idei - Brzytwa_Ockhama

    Pierwszy, i kto wie, czy nie najważniejszy (szczególnie dla tej serii wpisów) singiel Daft Punk - “The New Wave” ukazał się 11.04.1994 nakładem wytwórni Soma (jej współwłaścicielem był poznany przez naszych bohaterów na rave’ie DJ z duetu Slam - Stuart McMillan). Gdy swojemu pierwszemu singlowi nadajesz taką nazwę, a prócz tytułowego (w wersji “edit” i “full length”) utworu znajduje się na nim między innymi kompozycja o nazwie "Assault", to od razu dajesz znak, że nie masz zamiaru być pionkiem na scenie muzycznej.

    Całościowo poziom singla nie jest może wybitny. “Assault to typowy utwór nastolatków, którym bogaci rodzice sprezentowali kilka zabawek (automat perkusyjny Roland 909, jakieś syntezatory basowe), po 1000 dolarów każda” - czytamy. Moja odpowiedź:
    Po pierwsze: dobrze, że nie wszyscy mogą pozwolić sobie na wszystko, a w naszym przypadku mowa o bogatym ojcu-muzyku (przyp. - Daniel Bangalter (Vangarde)), który daje synowi możliwość muzycznego rozwoju. Dziesięcioletni Thomas zmuszony przez ojca do uczenia się gry na fortepianie później był mu za to bardzo wdzięczny.
    Po drugie: Pamiętajmy, że Thomas i Guy-Man tworząc “The New Wave” rzeczywiście byli jeszcze nastolatkami, i całkiem możliwe, że na tym etapie traktowali swoją twórczość tylko jako zainspirowaną rave’ami (co pokazaliśmy w poprzednim wpisie) zabawę, choć i później mówić będą, że robią tylko takie rzeczy, które wzbudzają w nich ekscytację. Podobno Thomas lubił godzinami studiować instrukcję syntezatorów, chcąc poznać ich wszystkie możliwości.

    Chyba więc śmiało można zaakceptować “Assault”, który duet podekscytowany odkryciem nowych dla siebie narzędzi do tworzenia muzyki, zapragnął przedstawić światu na pierwszym singlu. Tym bardziej, że prócz wymienionych już utworów, na debiucie Daft Punk znalazł się jeszcze jeden, finałowy mix “New Wave”, czyli: “Alive”. To przez ten utwór, który jako jedyny z singla trafi na pierwszą płytę - “Homework”, i przez który możemy myśleć, że nieprzypadkowe nazwy noszą dwa albumy koncertowe Daftów: “Alive 1997” i “Alive 2007”, poddałem w pierwszym akapicie myśl, że “Nowa fala” jest tak ważna.

    “Alive” - utwór dzisiaj dla mnie kluczowy jeśli chodzi o całą twórczość Daft Punk. Doceniłem go w jednej chwili, jakieś dwa lata temu. Poczułem - w końcu - tę energię, którą ze sobą niesie - w końcu, bo naprawdę długo miałem z nim problem.

    Gdy przez całe dotychczasowe życie słuchasz praktycznie samego popu, to ciężko polubić utwór, który swoim ostrym, surowym… za dużo epitetów, więc powiem, “nowoczesnym” brzmieniem, nie daje komfortu łatwego znalezienia w sobie punktu zaczepienia, aby być porównanym do czegoś, co już znamy (“ludzie boją się rzeczy nowych”) - zostać oswojonym, zrozumianym. Ale jak mówiłem, mi tę “Żywą” kompozycję udało się okiełznać.

    Teraz słuchając utworu wyobrażam sobie często dwoje zagubionych słabo znających się młodych ludzi na imprezie w klubie. Nie znają techno, wychowali się na muzyce swoich rodziców, i do tańca podrywa ich raczej ABBA, czy Bee Gees, niż to co tutaj słyszą. Sami nie wiedzą jak tu trafili, ten wieczór spisali już na straty.

    DJ zaczyna grać “Alive”. (00:00) Początek, zapętlony bit, mocne uderzenia elektronicznych bębnów basowych. Zapowiada się kolejna techno-łupanka. (00:16) Po chwili stopniowo dochodzą troszkę inne, kolejne syntetyczne dźwięki. (00:35) Na parkiet udaje się kilka osób. Utwór zaczyna intrygować chłopaka. (00:51) Powoli dochodzi do wniosku, że nawet to nie jest takie złe. (01:10) Gdy pojawia się jakby z oddali jakaś linia melodyczna, która dobija do uszów niczym fala na brzeg morza, chłopak wpada na szalony pomysł - prosi dziewczynę do tańca. (01:28) “Ja mam do tego tańczyć?” pyta rozbawiona, ale chłopak się nie poddaje. (01:49) Wygaszona zostaje duża część dźwięków. Na głównym planie jest już tylko linia melodyczna i bit podtrzymujący rytm. Dziewczyna z lekkim grymasem przyjmuje propozycję tańca. Chłopak myśli sobie: teraz albo nigdy! Stawia na swoim, bierze głęboki wdech, podaje ręce dziewczynie, wykonuje pierwszy krok i... (02:07)
    ZBAWIENIE! Pierwszy drop w historii Daft Punk. Zmodyfikowana perkusja i linia basowa dołączają do linii melodycznej podrywając do tańca nawet największych tańco-sceptyków w klubie. Dziewczyna zdumiona, jak pewny w swoich ruchach stał się ten nieśmiały chłopak. Sama też wkręca się coraz bardziej w tę muzykę. (02:59) Perkusja z basem raz na jakiś czas cichną, by dać się trochę porozciągać leniwej linii melodycznej, jednocześnie dając tańczącym parom pretekst na różne próby urozmaicenia tańca, (03:14) ale utwór zawsze wraca do tego głównego, kipiącego energią, ożywczego bitu. Ludzie nietańczący w parach też oczywiście dają sobie radę, próbując opracować jakąś swoją choreografię. Utwór trwa łącznie pięć minut i piętnaście sekund.
    DJ stopniowo wycisza muzykę, kłania się nisko. Po klubie rozlegają się gromkie brawa. Obrazy w moim umyśle zanikają.

    “Alive” nadaje się do tańca. Możliwe, że był to dla mnie szok nie mniejszy, niż dla chłopaka i dziewczyny z opowiadania. Ten tak odmienny od tego co słuchałem do tej pory utwór wreszcie ujawnił przede mną swą tajemnicę. Próbowałem przedstawić swoje odkrycie kilku osobom. Wnioski: dla przeciętnego słuchacza “Alive” brzmi zbyt dziwnie, choć czas słuchania jest średnio dłuższy, ze wstępem “traktuj to, co zaraz usłyszysz jako piosenkę taneczną”, niż bez takiego wstępu. Pomyślałem więc, że omówię ten i inne utwory Daft Punk, dla mnie osłuchane, a dla ogółu często mocno niedostępne (może właśnie przez to, że trudno dostrzec stojące za nimi idee). Nie daję gwarancji, że moja ich analiza jest najlepszą z możliwych, mam nadzieję, że błędy, które popełnię zostaną mi szybko wykazane. W każdym razie, ja sam dziesięć lat temu raczej nie uwierzyłbym, że będę słuchał takiej muzyki - świadectwem na wartość tych wpisów są moje doświadczenia.

    Kto wie, czy członkowie Daft Punk kilka lat przed wydaniem swojego pierwszego singla nie wyśmialiby osoby przepowiadającej im przyszłość. Thomasa i Guy-Mana zachwyciły rave’y. Ja, trochę analogicznie, śmiało mogę uznać, że muzyką klubową zachłysnąłem się podczas jednej ze szkolnych zabaw, jakoś ponad siedem lat temu. Teraz najlepsze imprezy przeżywam tylko w wyobraźni, może niesłusznie zakładając, że tamtej, szkolnej nic nie przebije.

    “Alive” jest w stanie podbić parkiety nawet teraz! Skoro do klubów praktycznie nie zaglądam, to jaką mam podstawę, by tak domniemywać? Słuchając “Chorus” od Justice, “Rave” Sama Paganiniego widać, że echa “Nowej fali” pobrzmiewają do dziś. “Rave” ma aż 30 milionów wyświetleń na youtubie. Żeby “Alive” ożyło, musi po prostu znaleźć się jakiś odważny DJ, który wyczuwając odpowiedni ku temu klimat zagra ten kawałek. I wtedy moja wizja się spełni.

    #dawidk01
    #daftpunk #filozofia #muzyka #muzykaelektroniczna #mirkoelektronika #gruparatowaniapoziomu #techno #house #ciekawostki

    Części: 0. i 1., 2, Stardust

    UWAGI:
    0. Największy problem w tym wpisie miałem z rozłożeniem na części utworu “Alive” - oczywiście nie z moją wizją, tylko z technicznymi szczegółami. Nie wiem, czy dobrze używam tutaj sformułowań typu “linia basowa”, “linia melodyczna”. Przydałaby mi się pomoc w tej kwestii. Za ewentualne błędy przepraszam.
    1. Początkowe plany, by serie zamknąć w częściach 0-8. muszę zrewidować. W tej chwili wydaje się, że części będzie ponad 20.
    2. Część 2. od teraz nosi nazwę "Młodzieńcze lata".
    3. W części 1. piszę: “Zespół, który zadebiutował w 1995 roku hitowym singlem Da Funk (...)”. Powinno być: “Zespół, którego pierwszym hitem był wydany w 1996 roku utwór “Da Funk” (...)”.

    4. We wpisach nie będę tłumaczył angielskich nazw, za to wymiennie używał będę polskich nazw.

    Dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa.
    pokaż całość

  •  

    Mam dziwny fetysz...

    pokaż spoiler Mianowicie, zaraz po przyjściu do domu włączam sobie ten piękny utwór, wtedy myślę, to już koniec dnia? Już nic się nie wydarzy?


    pokaż spoiler Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina, z której zostałeś utworzony, wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali może ciebie kiedyś.


    #przegryw #muzyka #filozofia #kosmos
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Przedstawiam pierwszy wpis spod tagu #kiepskafilozofia
    Opiszę w nim jeden z moich ulubionych odcinków serialu, który zajmuje 516. miejsce na 529., w rankingu “Najlepsze odcinki” na stronie kiepscy.org.pl.

    Psychuszkin

    Najgorszy odcinek w historii ŚWK!

    Nuda, dno i wodorosty, szmira

    ten odcinek był tragiczny

    Zbliża się Euro 2012. Najważniejsza impreza sportowa (i nie tylko) w dziejach Polski. Cały kraj czeka. Boczek nagotował bigosu, Kiepski przygotował sześciopak na mecz, i małpki, gdyby miała być dogrywka. Zapowiada się sportowy odcinek.

    Pewnego dnia w prywatnej-publicznej toalecie Ferdek znajduje książkę “Carskie sioło”, literaturę piękną - rosyjską, autorstwa Psychuszkina. Zaczytuje się i przenosi (wraz z nami) na daczę rosyjskich arystokratów z początku XX wieku, gdzie długie letnie dni, goście Nastasji Filipowny (Halinki) spędzają na rozmowach przy koniaku, lub - co kto woli - herbacie z konfiturą z róży.

    Książka wciąga Kiepskiego na tyle, że stopniowo traci zainteresowanie Euro. Niepokoi tym sąsiadów. Jak to, Polak-katolik meczów nie będzie oglądać?! I to na dodatek przez ruską książkę?! Uważam, że odcinek w ciekawy sposób pokazuje, jak "powszechność" zaczyna martwić się o jednostkę wymykającą się z dotychczasowych schematów, robiącą coś innego, niż "powinna" (polecam “Przemianę” Kafki).

    Nieliczne pozytywne recenzje odcinka podkreślały, że:

    przedstawiono w nim problemy, z którymi muszą sobie radzić intelektualiści XXI wieku. Wszechobecne niezrozumienie i pogarda, brak zainteresowania kulturą, gloryfikacja prostych rozrywek, upadek czytelnictwa, lenistwo intelektualne i wiele innych.

    To oczywista interpretacja, ale w tym wpisie, spojrzymy na problem z nieco innej strony.

    Według mnie warto zastanowić się, dlaczego Ferdek odcina się od Euro. Piękno wykreowanego świata potrafi wciągnąć, przysłonić rzeczywistość (mój kolega stwierdził kiedyś, że gra w gry komputerowe, bo w realu jest za słaba grafika). Klimat rosyjskich powieści ma w sobie coś urzekającego (wydaję mi się, że twórcom Kiepskich, za pomocą greenboxowych scenerii udało się w tym odcinku go w miarę oddać). Tak, ale Ferdek książkę mógłby przeczytać przecież po turnieju.

    Może przytłacza go to, że znajduje się w tak ważnej dla kraju chwili, boi się, że nie wykorzysta tego historycznego wydarzenia w sposób pełny? Może znużyły go tak długie przygotowania (bezpośrednie trwające pewnie kilka dni, ale przecież od 2007. roku wiedzieliśmy i czekaliśmy na Euro). A może wpadł w syndrom hipstera - znalazł inne hobby, skoro “niszowe” zajęcie jakim jest bycie wielkim fanem piłki nożnej, nagle stało się narodową specjalnością. Ten ostatni powód, może najmniej prawdopodobny, ale pasuje do mojej tezy, że zachowanie Ferdynanda należy traktować jako niedojrzałą ucieczkę od silnych emocji związanych z kibicowaniem.

    Do prezesa Kozłowskiego spływają skargi na dziwne zachowanie Ferdka. Przestał podobno nawet pić alkohol! Chyba nie ma większego uosobienia tłumu, od polityka, ale prezes jako jedyny wydaje się mieć dla postawy Ferdynanda, choć częściowe zrozumienie: “literatura - piękna rzecz, zwłaszcza rosyjska!”. Próbuje mu jednak wytłumaczyć, że nie należy uciekać od rzeczywistości w świat fikcji. Tłumaczenia prezesa, że warto z XX-wiecznej Rosji przenieść się do “pięknej, nowoczesnej, polskiej rzeczywistości” może by i przekonały Kiepskiego, gdyby nie grupka kompletnie pijanych kibiców przechodzących nieopodal.

    Obrzydzenie do otaczającego “chamstwa” narasta w Ferdynandzie z każdą przeczytaną stroną “Carskiego sioła”. Jego nadzieję, że domownicy docenią Psychuszkina rozwiewa Halinka:
    “A ja osobiście muszę się udać do kuchni, aby obrać kartofle. Bo żaden Psychuszkin ani Pierduszkin tego za mnie zrobi. A tym bardziej nie zarobi.”

    W książce atmosfera się zagęszcza. Oto Masza (Jolasia) - narzeczona Wołodij (Waldka), wydaje się być ciężko chora (pluje krwią). Z Moskwy przybywa Konstantin Iwanowicz (Kozłowski). “Wszędzie bolszewicy!” - ostrzega, wieszcząc niespokojne czasy.
    “Mrzonki, plotki” kwituje Agatia Fiodorowna (Helena), wtóruje jej Nastasja. Arystokraci wolą się bawić, niż rozważać realność wizji o nadchodzących niespokojnych czasach.

    Kiepscy wiele razy przekonywali, że zwykły, prosty człowiek potrafi być mądrzejszy od niejednego profesora uniwersytetu. Śmiało można stwierdzić, że ten odcinek wpisuje się w treść innych, które zwracają uwagę na oderwanych od rzeczywistości przeintelektualizowanych ludzi - w świecie Kiepskich w tym odcinku (dla odmiany) uosabianych przez Ferdka - , często uważających się za elitę, gardzących rozrywką na niskim poziomie (promowanie czytania książek, jako bardziej wartościowej rozrywki od, na przykład oglądania meczów) i pospólstwem, nie doceniających jednocześnie siły, jaką ono dysponuje. W książkowym świecie tego odcinka taką elitę stanowi arystokracja. Iwan Iwanowicz (Ferdek) ostrzega przed lekceważeniem rosyjskiego chłopa (reprezentowanego przez Stiopę (Badurę)), który gotów “pod sztandarem rewolucji urżnąć pani łeb”.

    Szybko nadchodzą niespokojne czasy zapowiadane przez Konstantina Iwanowicza. Przybiega Masza z Wołodią. “Carskie sioło płonie, rewolucja!” - wykrzykują. Okazuje się, że rzeczywistość jest w stanie przerwać każdą sielankę.

    Polski film “Jutro idziemy do kina” w podobnym klimacie świetnie pokazuje jak jedno wydarzenie może wywrócić do góry nogami życie młodych ludzi mających nadzieję na to, że świat stoi przed nimi otworem. A lato było piękne w 1939. roku.
    “Nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza” pod koniec piosenki “Filandia” zespołu Świetliki, w której Bogusław Linda obwieszcza “Nigdy nie będzie takiego lata”.
    O ucieczce przed emocjonującym wydarzeniem (Mundialem), traktuje wreszcie moja pasta (mocno inspirowana Psychuszkinem), którą opublikowałem 1. czerwca tego roku.

    Dalszej części historii “Carskiego Sioła” nie poznamy. Okazuje się, że Ferdek nieprzypadkowo książkę znalazł w ubikacji - Boczek wyrwał z niej parę stron, których użył zamiast papieru toaletowego.

    Domyślamy się, że Kiepski niezbyt szybko pogodził się z taką zbrodnią na literaturze. W ostatniej scenie odcinka, co prawda jakby z wielką niechęcią, pozbawiony energii, ale dołącza do domowej strefy kibica. Zdążył na mecz otwarcia. Myślę, że w końcu oderwie się od myślenia o “rewolucji” i powoli skieruje swą energię na Euro. Wróci do codzienności i po czasie będzie zadowolony z tego, że nie przegapił tak wielkiego wydarzenia.

    Jeśli miałbym wyrazić morał, jaki płynie do mnie z tego odcinka: pozostańmy czujni!
    Należy zmierzyć się z rzeczywistością. Nieważne, czy pochodzimy z arystokratycznej elity narodu, czy jesteśmy prostymi ludźmi - nie lekceważmy rzeczy ważnych, i tak od nich nie uciekniemy. I bądźmy gotowi na to, że życie może nas kiedyś mocno zaskoczyć, i to w najmniej oczekiwanym momencie.

    Reasumując to mocno spieprzyli odcinek o Euro2012 - jedyna szansa w życiu na nakręcenie mega odcinka który zapisałby się w historii na zawsze.

    Odcinek został wyemitowany 30.05.2012, nieco ponad tydzień, przed rozpoczęciem turnieju.

    #dawidk01

    #seriale #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #filozofia #swiatwedlugkiepskich #kiepscy #rosja #polska #publicystyka #kultura #ksiazki #pilkanozna

    (cytaty pochodzą stąd)

    (obrazek zescreenowałem z Ipli)

    PS.: Chciałbym, żeby wpisów było więcej, ale mam dosyć mało czasu, i w sumie niezbyt dużo pomysłów. Dlatego chętnie przyjmę jakąkolwiek pomoc. Mogę też pomóc chętnej osobie w rozwijaniu tagu. Myślę, że Kiepscy przez 19 lat istnienia dostarczają masę inspiracji, i ciekawych wpisów mogłoby być naprawdę dużo.
    pokaż całość

    źródło: kiepscy1.png

  •  

    Naprawdę żadne kobiety nie potrafią wprost powiedzieć na chuj jej gówniaki skoro ledwo wiąże koniec z końcem w tym kraju? Tak was boli, 90% kobiet, że wpadłyście i nie potraficie tego przyjąć do myśli? Że antykoncepcja była zbyt mało dostępna za waszych czasów albo byłyście zbyt głupie na nią? Czy po prostu jesteście takie głupie i wierzycie, że generowanie kolejnych cierpień ma sens?
    Że akurat WASZE dziecko nie spędzi 1/3 życia w pracy której nienawidzi, 1/3 na sen i resztę spędzi z ludźmi których jedyne co łączy to przypadek i nie mają zbyt wspólnego z nimi poza depresją i tkwieniem w tym gównianym bycie? Naprawdę dla tych kilku dni w życiu, które są przypadkowym wytworem ambicji warto męczyć się całe życie?
    #pytaniedoeksperta #kiciochpyta #egzystencjalizm #nihilizm #filozofia #przegryw #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @KakaowyTaboret: Może ujmę to inaczej. Człowiek kształtuje się do pewnego wieku.W życiu trzeba progressować. Jeśli jest coraz gorzej to są myśli samobójcze, jeśli lepiej to owych nie ma. U mnie wygląda to tak że całe życie czekam na zmianę a jest jeszcze gorzej i coraz więcej rzeczy już mi przeminęło z wiatrem

      +: lwonly, smutnywilk
    •  
      smutnywilk

      +1

      @wypokk: wyjezdzaj za granice to zaznasz szczescia, bo polska to kolchoz i zycie tylko dla uprzywilejowanych.

      @KakaowyTaboret: Typu po prostu zaakceptowaleś bycie dymanym w cztery otwory i uwazasz ze kazdy tak powinien zyć, bo skoro ja mam zle to kazdy tak musi. Wyjedz przynajmniej na tydzien zeby pomieszkac z ludzmi w cywilizowanych krajach i zobacz jak sie zyje, a potem pierdol. Nawet w takim bangkoku biedni ludzie maja lepiej niż w polsce bo się szanuja nawzajem, a w polsce nie dość że bieda to jeszcze kultura z epoki kamienia. pokaż całość

      +: wypokk
    • więcej komentarzy (21)

  •  

    Różnorodność to coś pięknego. Kwiaty kwitnące o różnych porach roku, mieniące się różnymi kolorami i dające piękne i oryginalne owoce, nasiona. Same rośliny, tak różne od siebie... jedne kolczaste, przystosowane do trudnych warunków a inne delikatne, kruche ulotne. W całym świecie ciężko znaleźć dwa identyczne ziarnka piasku, dwa identyczne drzewa czy dwie identyczne galaktyki.
    Dziś wielu ludzi próbuje tą różnorodność zniwelować na poziomie konceptualnym, wypierając dotychczasową wiedzę i stan faktyczny ze świadomości ; Przecząc temu co widać gołym okiem. Bo jak inaczej nazwać próbę wmawiania ludziom że nie różnią się niczym od siebie? Że są tacy sami choć wiadomo że jest inaczej lub wmawiania że są czymś innym niż są w rzeczywistości?
    #przemyslenia #filozofia #biologia
    pokaż całość

  •  

    Deizm | Czy da się połączyć naukę i wartości?
    Czym jest deizm i jak próbuje on łączyć naukę i wartości? Rozmowa o filozofii deistycznej i patrzeniu na świat jako na dzieło inteligentnego architekta. Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4653879/deizm-czy-da-sie-polaczyc-nauke-i-wartosci/

    #filozofia #religia #wojnaidei #ciekawostki #kultura #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Jeżeli ktoś z Was jest miłośnikiem hipotezy, że żyjemy w symulacji, zachęcam do obejrzenia dwóch odcinków, które stworzyłem na ten temat. W środku odpowiedzi, skąd pochodzi ten (czterechsetletni!) pomysł, dlaczego prawdopodobieństwo, że żyjemy w symulacji wynosi dokładnie 33%, a także co powinniśmy zrobić, jeżeli pewnego dnia okaże się, że wszystko to jeden wielki #matrix ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Mam nadzieję, że po tym filmie wreszcie się obudzisz (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)


    #filozofia #ciekawostki #nauka #youtube #tworczoscwlasna #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Nie wiem, o kim mówisz, ale spytałem się kolegi fizyka i napisał coś takiego:

      Wszystkie teorie zgodne ze współczesną eksperymentalną wiedzą z dziedziny fizyki wysokich energii (model standardowy, ale też teoria strun) odrzucają realizm na rzecz lokalizmu. Bohmiści w swoich teoriach nie wyszli poza lata 20ste XXgo wieku, a wieloświatowcy są (jak to się mówi) not even wrong. Badania w takich miejscach jak CERN opierają się na lokalnych teoriach pola i taki jest konsensus. Z doświadczenia uważam, że większość tzw "realistów" to ludzie, którzy zrozumieli co nie co z nierelatywistycznej mechaniki kwantowej, ale rozbili się na ścianie jaką stanowi dla nich kwantowa teoria pola.
      Przytoczyłeś wcześniej Motla, a akurat na jego blogu jest sporo artykułów zwracających na to uwagę, plus jest artykuł (przynajmniej jeden) przeciwko teorii symulacji. Ogólnie zgadzam się z Motlem w przynajmniej 95% jeżeli chodzi o mechanikę kwantową i jego blog jest dobrym punktem zaczepienia, żeby poczytać dlaczego nie wolno się pozbywać lokalności (niezmienniczość lorentzowska!).
      Napisał też tekst o interaction-free measurements: https://motls.blogspot.com/2016/05/learning-of-information-not-interaction.html
      Ogólnie aktualnie blog nr 1 jeżeli chodzi o mechanikę kwantową i teorię strun.
      pokaż całość

    •  

      @a94e345cd1084e88ab6e20h41571718a: Kolega @JurgenKaczowka mówi zdaje się o użytkowniku @biohumus oraz jego kolejnym koncie qaz1 (lub podobnie). Pisał on nie tylko o fizyce, ale także tworzył skrypty, jak np. ten o nazwie Biochujus dla Greasemonkey - czyli coś dla wykopowych lewarów. Z opisu twórcy:

      Prościutki skypt, stworzony w trakcie przerwy na kanapkę z myślą o wykopowych wielbicielach pani Magdaleny Środy. Przy wejściu na stronę komentarzy minusuje z buta wszystkie komentarze użytkownika biohumus (czyli mnie). Był skypt ObiektywnyWykop - teraz przyszedł czas na skrypt NieobiektywnyWykop.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    #filozofia #depresja i troszkę #antynatalizm

    Znalazłem bardzo interesujący artykuł o samobójstwie egzystencjalnym i tym, jak je widzą różni filozofowie i myśliciele, m.in. Mainländer i Cioran.
    Dużo trafnych spostrzeżeń. Warto przeczytać.

    +: Smutny_memiarz, efilista +15 innych
  •  

    ŚMIERĆ
    Często sobie lubię myśleć o śmierci przed snem, przeraża mnie to i jednocześnie fascynuje. I mimo że całkiem nieźle mi się tu żyje, to ciekawość jak to wygląda jest wielka.
    Abstrahując od tego kto w co wierzy, abstrahując od religii, ateizmu i różnych kultur. Czy istnieje życie po śmierci? Podejdźmy do tego logicznie, na tyle ile ograniczenia naszego (mojego) rozumu pozwalają. Spróbujcie sobie wyobrazić, że umieracie i przestajecie istnieć, nie ma was. Łatwe? To spróbujcie jeszcze raz. Ja nie umiem. Nie umiem sobie wyobrazić, że mnie nie ma. Nawet jeśli widzę to jako jakieś coś zawieszone w nicości, to nadal istnieje w tym niczym, jestem świadom, że mnie nie ma, czyli de fakto jestem. Nie umiesz sobie wyobrazić, że Cie nie ma, bo jakkolwiek sobie to zobrazujesz, to nadal tam gdzieś jesteś zawieszony. Wg Twojego punktu widzenia, istniejesz od zawsze, Twoja świadomość istnieje i przynajmniej ja, nie umiem sobie wyobrazić, że ta świadomość znika.
    Tak więc wg mnie, nie mam pojęcia co, ale coś TAM musi być.
    Przerażające i fascynujące.

    pokaż spoiler Ktoś chętny do dyskusji, czy poniedziałek rano to nie pora na takie tematy? :D

    #gownowpis #filozofia #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Niedziela, zimowy krajobraz za szybą (przynajmniej w Lublinie), kubek gorącej herbaty i kolejny odcinek Pana od filozofii. Wszystko się zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tym razem opowiadam o cytacie "człowiek człowiekowi wilkiem" - skąd pochodzi, co oznacza i dlaczego ma konsekwencje dla współczesnej polityki. Jak zwykle nie braknie nawiązań do innych nauk i dziedzin kultury. Bo przecież filozofia jest wszędzie!

    #filozofia #ciekawostki #youtube #tworczoscwlasna #panodfilozofii (coś dla siebie znajdą tu również #4konserwy i #psychologia )
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #filozofia #filozofiadlajanuszy #psychologia #przemyslenia

    Arthur Schopenhauer w swoje książce "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów" napisał coś co całkowicie zmieniło moje postrzegania świata.

    A brzmiało to mnie więcej tak:

    Większość ludzi jest głupich i nie potrafi myśleć, ale chce mieć poglądy. Więc bezmyślne przyjmują poglądy innych osób, wierząc że to co głoszą jest prawdą i zostało już przez nich sprawdzone. Lecz oni prawdopodobnie także skopiowali poglądy od kogoś innego.

    Kuźwa, jak to wiele tłumaczy. Spójrzmy na kilka przykładów:
    - Antyszczepionowcy. Nie znam się na medycynie, ale skoro w internetach tak piszą…
    - Lewicowcy. Nie znam się na ekonomii, ale skoro „eksperci” tak mówią…
    - Korwiniści. Nie znam się na ekonomii, ale skoro Korwin tak mówi…
    - Zwolennicy KOD. Nie znają się na sądownictwie, ale skoro tylu znanych artystów tak mówi… (choć oni też się nie znają)
    - Ty. Na czy się nie znasz i czyje poglądy przyjąłeś?
    pokaż całość

  •  

    Czy są tutaj prawdziwi marksiści? Czy większość to komuniści na tagu #antykapitalizm ?

    Fascynuje mnie idea, że w systemie marksistowskim jednego dnia można być rybakiem innego dnia piekarzem i tak dalej. Jest jakieś opracowanie tej koncepcji? Wydaje się bliska trochę chrześcijańskiemu dystrybucjonizmowi (czyli idea trzech akrów i krowy) acz oczywiście to nie to samo.

    Z tej strony chciałem podziękować @Kampala za wspaniałe źródła filozofii marksistowskiej.

    #filozofia #marks #antykapitalizm #neuropa
    pokaż całość

  •  

    wizyta #zizek w dyskusyjnym klubie The Cambridge Union 10.11.2018
    #filozofia #socjologia

    35:23 o #jordanpeterson i trochę później o marksizmie kulturowym

    źródło: youtube.com

  •  

    Wszyscy uważają fanów piłki nożnej za bezmózgich, przerośniętych dresów gotowych aby dać w mordę gdy usłyszą, że nie lubi się ich klubu. Jak jest? Sami zobaczcie!
    #pilkanozna #kibole #ksiazki #literatura #filozofia

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #filozofia

0:0,0:0,2:1,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,1:0,0:1,0:0

Archiwum tagów