•  

    Kiedy korwinowiec idzie do pierwszej pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #historia #filozofia #pracbaza

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    #antynatalizm #filozofia

    "W świetle ontologii przyrodniczej nie można powiedzieć, że nie wiemy niczego na temat naszego możliwego potomstwa, przykładowo, na temat jego zdolności do przezwyciężenia strukturalnego bólu; jest tak dlatego, że chociaż nie wiemy, czy nasze dzieci będą czerpać przyjemność, przykładowo, z podróżowania, pracy czy nauki języków klasycznych, to jednak wiemy, że będą kruchymi, rozkładającymi się i ostatecznie odchodzącymi w niebyt istotami, których umieranie rozpocznie się wraz z narodzinami, które będą mierzyć się z definiującymi je systematycznymi dysfunkcjami, które będą konstytuować swoje własne bycie jako bycie-przeciw-innym – w sensie mierzenia się z agresywnością i posyłania jej innym – które będą tracić tych, których pokochają oraz same zostaną utracone przez tych, którzy pokochają je, i którym czas odbierze wszystko, co kiedykolwiek stworzą."

    Autor: prof. Julio Cabrera, A critique of affirmative morality (A reflection on death, birth and the value of life), 1996, s. 54
    pokaż całość

  •  

    Kto te badania robił? Chyba wziął pod uwagę tylko współczesnych metalowców z bananowych rodzin i z gitarami elektrycznymi za kilka tysięcy od rodziców. Spójrzcie ile metalowców z lat 90 dzisiaj jest na budowach, pracach fizycznych, na tirach. Powiedziałbym, że większość tych staroszkolnych metalheadów raczej robi częściej rzemieślnicze zajęcia niż papiery i prawo-weganizmy. Oczywiście nie mam badań na ten temat więc tego nie powiem.

    Subkultura metali od 2000 roku to była bardziej zabawa zagubionych emo dzieciaków i bananowców. Bardzo różne gruby ludzi od tych z lat 90, 80, tamci często byli prowokacyjni jak dzisiejsze panki. Nikt już nie pamięta lub nie słyszał o tych kudłatych, co biegali za kinderami i spuszczali wpierdziel jak nie odpowiedzieli na kilka pytań nt zespołów które symbole nosili?

    Prawda jest taka że bardzo dużo metalowców z 80/90s byli głośni i dynamiczni jak dzisiejsze panki i dresy.

    Teraz kudłaty z Megadethem na koszulce raczej kojarzy się z zamyślonym intelektualistą głosującym na Korwina i kochającym Tolkiena. I tacy pewnie faktycznie teraz są lub będą prawnikami i bankierami.

    #heavymetal #punk #rock #subkultura #metal #kuce #muzyka #muzykaelektroniczna #muzykafilmowa #kiedystobylo #gownowpis #przemyslenia #filozofia #psychologia #normik #normictwo #przegryw #niebieskiepaski
    pokaż całość

    źródło: metalowcybekamanipulacja.png

  •  

    Ciężko mi się czasami dogadać z ludźmi, którzy stosują tzw. sofizmaty rozszerzenia

    Wg wikipedii:

    Sofizmat rozszerzenia, znany powszechnie jako chochoł[1], atakowanie chochoła[2][3] albo wznoszenie chochoła – błąd logiczno-językowy, który polega na tym, że stosujący go sprawia wrażenie obalenia argumentów przeciwnika poprzez obalenie argumentu, który nie został przedstawiony przez tego przeciwnika[4].

    Typowy chochoł stwarza iluzję całkowitego odrzucenia lub pokonania twierdzenia przeciwnika przez ukryte zastąpienie go inną propozycją („wznoszenie chochoła”), a następnie obalenie tego fałszywego argumentu („atakowanie chochoła”) zamiast propozycji przeciwnika[5][6].
    Atakowanie chochoła często pojawia się w debatach publicznych, takich jak w tej (hipotetycznej) debacie na temat prohibicji:


    A.: Powinniśmy złagodzić przepisy dotyczące piwa.
    B.: Nie, każde społeczeństwo z nieograniczonym dostępem do środków odurzających traci swoją etykę pracy i podąża za natychmiastową gratyfikacją.
    Pierwotną propozycją było złagodzenie przepisów dotyczących piwa. Osoba B niewłaściwie zinterpretowała / zniekształciła tę propozycję, reagując na nią tak, jakby brzmiała „(powinniśmy mieć) nieograniczony dostęp do środków odurzających”. Jest to logicznie błędne przekonanie, ponieważ Osoba A nigdy nie opowiadała się za zezwoleniem na nieograniczony dostęp do środków odurzających.


    Często podawanym przykładem chochoła jest wypowiedź prezydenta USA Richarda Nixona z 1952 r.[10][11] Podczas kampanii na wiceprezydenta w 1952 r. Nixon został oskarżony o nielegalne przywłaszczenie 18 000 $ z funduszy kampanii na własny użytek. W telewizyjnej odpowiedzi, opartej na przemówieniu o Fali innego polityka, mówił o innym darze – psie, którego dostał od kibica[10][11].

    To było wzniesienie chochoła; krytycy Nixona nigdy nie krytykowali psa jako prezentu, ani nie sugerowali, żeby go zwrócił. Argument ten skutecznie odciągał uwagę wielu osób od funduszy i przedstawiał krytyków jako czepiających się i bez serca. Nixon otrzymał dużo poparcia społecznego i pozostał w kampanii wyborczej.

    Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia

    Tylko, że to się nie musi dziać tylko w jakichś poważnych dyskusjach, ale nawet w relacjach koleżeńskich. Miałem takie upierdliwe przypadki, w których musiałem się tłumaczyć z tego co niby kiedyś powiedziałem i to zostało w pamięci interlokutora, ale problem jest taki, ze moje słowa wcale nie sugerowały tego z czym ta osoba nagle miała problem, oj nie, ona sobie to rozszerzyła i pokolorowała w swojej wyobraźni. Włączyła się jej #logikarozowychpaskow i wpadała w pewnego rodzaju furię - dyskutowała de facto nie ze mną tylko swoimi własnymi fantazjami i emocjami. Takiej osobie nie przetłumaczycie, bo nawet jeśli wypunktujecie jej, że nic takiego nie powiedzieliście, to ona przytoczy rzekomo wasze słowa, ale w istocie rzeczy wyciągnie też przy tym zalezności i konsekwencje, których wcale nie przedstawialiście. Ale jej się to tak emocjonalnie skojarzyło i już! :)

    No własnie, zatagowałem #logikarozowychpaskow bo mam wrażenie, że w tej takiej spontanicznej i emocjonalnej formie cześciej występuje to jednak u kobiet. Jak żyć z takimi ludźmi, którzy ciągle popadają w takie urojenia? No nie da się, nawet jesli się chce, próbuje, tłumaczy - JAK DO SŁUPA.

    #filozofia #przemyslenia #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    #filozofia #antynatalizm

    "Nasz porządek społeczny zapewnia niemoralności rodzicielstwa ochronę przed krytyką, a prokreacja przedstawiana jest jako w sposób naturalny pozytywna wartość. I wręcz przeciwnie, jakiekolwiek podawanie jej w wątpliwość, jest odbierane jako coś demonicznego. Jednak sytuacja jest tutaj jasna: albo powinno się odrzucić jako wartość „unikanie niepotrzebnego bólu”, albo uznać ochranianą przed krytyką moralność rodzicielstwa za problematyczną. Jeśli refleksja moralna powinna opierać się na racjonalności, dążeniu do prawdy itp., to powinna stawić czoła tej alternatywie."

    Autor: Julio Cabrera, Projeto de Ética Negativa, 1989, s. 28
    pokaż całość

  •  

    Dobra wypierdalam z tego tagu , nic tu sie nie nauczylem nowego , tylko kloce z #antynatalizm po proznicy i przyglupimi trollami albo ludzmi co wczoraj odkryli , ze istnienie nie ma z gory okreslonego sensu eureka
    Pelno zlei woli i ressentiment nie ma tu dla mnie miejsca .

    #filozofia

    źródło: cdn1.vectorstock.com

  •  

    Ludzie nie istnieją.

    Nie ma co patrzeć na homosapiens jak na "ludzi", bo to jest de facto myślenie życzeniowe, romantyczne, oparte na emocjonalnych wyobrażeniach.

    W rzeczywistości nie jesteśmy ludźmi tylko istotami biologicznymi, przykrytymi tkanką skórną, o wnętrzu opartym na całym kompleksie mechanizmów oddziałujących w określony sposób że światem zewnętrznym.

    Takie są fundamenty, nie u każdego od razu objawiają się brutalnie, ale myślę że realistycznej będzie podchodzić do innych generalnie z jakąś rezerwą. Ale do siebie również, choć inteligencja INTRApersonalna nie jest niestety dana każdemu.

    #filozofia #przemyslenia #przegryw #introwertycy #psychologia
    pokaż całość

  •  

    Oto są pożytki ze wspólnego zamieszkiwania z kotem: cokolwiek by się działo, jakakolwiek największa nawet drama rozgrywała by się w naszym otoczeniu, kot potrafi się położyć i mieć wywalone. Oto jest postawa, której należy się uczyć. Kiedy sprawy się komplikują utnij sobie drzemkę.
    Za tę naukę ma u nas miskę i miejsce na kanapie.
    #koty oraz #filozofia

    źródło: 1573980632602.jpg

  •  

    Czy weganizm nie powinien wiązać się bezpośrednio z antynatalizmem?

    Zwierzęta hodowlane osiągnęły olbrzymi sukces ewolucyjny właśnie dzięki temu, że są przydatne dla ludzi. Ale weganie twierdzą, że lepiej jest dla takiej świni nigdy się nie urodzić, niż urodzić się i spędzić życie w klatce. Gdyby cały świat przeszedł na weganizm, olbrzymia ilość świń, kurczaków, krów, nigdy by się nie narodziła. I według wegan byłoby to dobre.

    Z drugiej strony, każdy antynatalista powinien być też weganinem. Jak można przypisywać negatywną wartość narodzinom, i jednocześnie dobrowolnie, dla własnej przyjemności, wspierać przemysł, który opiera się na produkcji narodzin (hodowla)?

    #antynatalizm #weganizm #dyskusja #wegetarianizm #filozofia
    pokaż całość

  •  

    Jak uczyć się od najmądrzejszych ludzi na świecie tego jak żyć?

    Od długiego czasu spędza mi sen z powiek problem odnalezienia tego czym jest mądre podejście do świata oraz życia.

    Gdzie szukać takich treści?

    Zakładam, że wiele z rzeczy które uważam jest zupełnie głupich, choćby ze względu na to iż jestem zbyt młody by rozumieć wiele z nich.
    Szukam więc źródeł skąd mógłbym czerpać wzorce, które mogłyby dać mi odpowiedź na to co warto robić w życiu a czego nie.
    Potwierdzenia lub odrzucenia moich różnorodnych zapatrywań moralnych, politycznych itp.

    Czy jest jakiś wspólny mianownik zapatrywań najmądrzejszych spośród mądrych ludzi?
    Może jakaś filozofia, moze jakiś światopogląd, ideologia która byłaby szczególnie popularna u nich.

    Chciałbym się uczyć.

    Wiem jednak, że mój czas, moje życie jest ograniczone, więc muszę dokonywać dobrych wyborów. Wiedzieć gdzie szukać, co czytać, by zdobyć mądrość wiedzieć gdzie jej szukać, a o to ciężko w internecie wśród śmiesznych obrazków.

    #filozofia #nauka #senszycia #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Jeżeli ktoś teorytycznie w hierarchii stoi wyżej, ale musi to podkreślać i dążyć do dominacji, na zasadzie "jestem lepszy, ja mam racje, to ja jestem wyżej" - może to ujawniać kompleksy takiej osoby. Pamiętajcie, że bycie aroganckim nie ma nic wspólnego z prawdziwą pewnością siebie. Grunt to mieć nie tyle co wysoką samoocenę, ale stabilną i realną.

    Prawdziwy autorytet to jest ta osoba, która wbrew pozorom jest czasami wręcz sceptycznie do siebie nastawiona. No bo tylko przy takim podejściu można jednocześnie być gotowym na to by umieć wysłuchać ludzi czy po prostu, przyjąć chociaż częściowo ich punkt widzenia. Zdrowa komunikacja nie polega na dominacji.

    Nie wiem jak wy, ale ja w szkole miałem wiele takich sukowatych nauczycielek. A nauczyciele płci męskiej byli spoko ziomkami. Jak myślicie, którzy nauczyciele lepiej uczyli, z którymi łatwiej było się dogadać, ale jednocześnie tak, że byli dalej nauczycielami i nie dali sobie wejść na głowę? Pytanie retoryczne oczywiście. No bo nie sztuką jest "rządzić" - sztuką jest dogadywać się z ludźmi. Mam taką teorie, może trochę to płytkie, że tak na to patrzę, ale ja naprawdę w to wierzę - że te wszystkie kobiety nauczycielki, które były takie sukowate, wredne i egocentryczne po prostu tak naprawdę były zakompleksione. One musiały sobie udowodnić, że mają jakąś moc i robiły to linią najmniejszego oporu. Czyli nie był to autorytet wyrobiony naturalnie tylko w sposób sztuczny, odgórny.

    A z czego to może wynikać? No a jak myślicie? Często to były samotne kociary, miały powyżej 40 lat, więc już czasy świetności swojej urody były dawno za nimi. Już nie miały tyle taniej atencji co kiedyś.

    Budowanie samooceny na powierzchownym gruncie, czyli urodzie, która jest bądź co bądź wartością tendencyjnie zmierzającą ku upadkowi - jest zgubne i tak naprawdę puste. Ciało i twarz to tak naprawdę tylko pojemnik. Warto jeśli jest on estetyczny, ale opieranie swojej egzystencji głównie na nim jest po prostu beznadziejne.

    #redpill #blackpill #przemyslenia #takaprawda #szkola #filozofia #psychologia #przegryw #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski
    pokaż całość

    •  

      @przystojnykawaler: I arogancja, egotyzm i tania przebojowość często w tym jednak dynamicznym świecie wystarczą do uzyskania uwagi, tylko zastanówmy się czy jest to uwaga od wartościowych osób, skoro dają się "kupić" w taki słaby sposób

    •  

      @Thachi: Tutaj chcę coś dopowiedzieć, bo po moim poprzednim komentarzu może się to wydawać niejasne.

      No to tak, owszem, arogancja może być doceniona przez niektórych ludzi, tylko tak jak mówiłem ciężko mówić o takich relacjach, że są wartościowe to po pierwsze, a po drugie, co innego jak jakiś arogancki chłopaczek ze szkoły średniej znajduje towarzystwo z którym załapał wspólny język, a co innego dorosłe kobiety, które są nauczycielkami i powinny po prostu docierać do ludzi i być normalne. Poza tym arogancja może się różnie objawiać, w różnych formach, przykład z nauczycielką chyba jest wymowny w zobrazowaniu pewnej konkretnej patologii pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Jeśli ktoś mnie na Wykopie kojarzy, to być może zauważył, że jestem dość wytrwałym propagatorem stoicyzmu (np. 1, 2, 3).

    <wstęp>

    Dlaczego tak lubię stoicyzm nie będę się długo rozpisywał (odsyłam do linków i linków w linkach), napiszę tylko w skrócie, że wydaje mi się, że to bardzo dobra szkoła mądrości życiowej wręcz skrojona na nasze czasy - z jednej strony dostatnie, z drugiej - nerwowe i pełne obawy, bezsensu oraz zagubienia. Po pierwsze dlatego, że stoicyzm był bardzo rozpowszechniony w późnej starożytności, która pod pewnymi względami była podobna do współczesności, i obumarł dopiero wraz z rozpowszechnieniem się chrześcijaństwa, które z kolei coraz słabiej się trzyma, może być więc jakąś odpowiedzią na pytanie o filozofię życiową głębszą od współczesnych poradników i coachingów, bo starożytną i sprawdzoną. Po drugie, bo to odpowiedź na pytanie o to, jak przeżyć życie tak archetypiczna (w zasadzie jedna z zaledwie kilku możliwych), że ciągle wraca w takich czy innych odsłonach. Historycznie choćby w etyce Spinozy (który był ulubionym filozofem Einsteina i jego metafizyka całkiem dobrze współgra ze współczesną wizją wszechświata), Hume'a (filozoficznego ojca współczesnego pronaukowego sceptycyzmu), egzystencjalistów (Tillich czerpał z tych tradycji garściami), czy nawet psychoterapeutów (terapia kognitywno-behawioralna przejawia spore do stoicyzmu podobieństwa), ma też pewne paralele do buddyzmu (a jednocześnie pozostaje "po naszemu" racjonalny). Po trzecie - bo pomimo powyższego jest to wszystko łatwe, strawne i dostępne każdemu. Czasami wręcz trywialne, a jednak ożywcze.

    Oczywiście stoicyzm to może być tylko początek drogi (ja sam lubię podczytywać np. Etykę nikomachejską Arystotelesa i sporo nowszych rzeczy), ale bardzo dobry początek.

    Ja zaczynałem od książki anglojęzycznej Williama Irvine'a (do kupienia w papierze za niecałe 50 zł z dostawą do Polski), a potem czytałem już wprost Senekę, Aureliusza i Epikteta.

    </wstęp>

    Ale szczęśliwie mamy też rodzimy bestseller młodego polskiego akademika, dr. Piotra Stankiewicza: "Sztuka życia według stoików". Pewnie wielu tę książkę zna, bo ma już 5 lat, ale wpadła w moje ręce dopiero ostatnio i w związku z tym dopiero teraz mogę ją z czystym sercem polecić.

    Jest skonstruowana bardzo fajnie, każdy tematyczny rozdział zaczyna się od "w pigułce", tj. jednozdaniowego tl;dr. Potem w dwóch akapitach następuje streszczenie rozdziału z odnośnikami do jego podrozdziałów, czyli krótkich fragmentów stoików z komentarzem Stankiewicza. Bardzo podoba mi się ten styl, bardziej niż nawet Irvine'a (który stoików przetwarza tak mocno, że aż kontrowersyjnie), bo daje od razu kontakt z tekstem oryginalnym, a jednocześnie go rozjaśnia i uwspółcześnia. Trochę podobnie do prof. Sadlera. Te "tl;dr" i streszczenia mogą służyć jako gotowe notatki do książki, pozwalające łatwo ją sobie odświeżać.

    Nakład książki jest niestety już wyczerpany, ale z racji braku jakichkolwiek grafik bardzo dobrze czyta mi się ją na #ebook / #kindle. Dla miłośników papieru z tego co widzę jest opcja "druku na życzenie" w #empik (tutaj). BTW - czy ktoś to testował? Czy taka książka jest identyczna jak z masowej produkcji?

    W każdym razie - jeszcze raz polecam, nie bez powodu książka jest już wyprzedana. Stankiewicz jest też swoją drogą znany i poważany w środowisku, bywa np. na Stoiconie.

    Spis treści:

    Wstęp
    Część pierwsza. Sprawy wstępne, czyli jak patrzeć na świat
    Rozdział pierwszy. Żyjemy wyobrażeniami
    Rozdział drugi. Strzeż się wyobrażeń fałszywych
    Rozdział trzeci. Rzeczy niezależne i zależne
    Rozdział czwarty. Nie dbaj o rzeczy niezależne
    Część druga. Tu i teraz albo zasady postępowania, czyli jak sprawnie myśleć i skutecznie działać
    Rozdział piąty. Działaj z rozwagą
    Rozdział szósty. Żyj dniem dzisiejszym
    Rozdział siódmy. Skoncentruj się na teraźniejszym działaniu
    Rozdział ósmy. Wystarczy ci życia
    Rozdział dziewiąty. Buduj właściwe alternatywy
    Rozdział dziesiąty. Noś głowę wysoko
    Rozdział jedenasty. Możesz zacząć nowe życie
    Część trzecia. Nie bój się! Czyli jak pokonać strach, smutek i złość
    Rozdział dwunasty. Uprzedzaj nieszczęście
    Rozdział trzynasty. Nie myśl o nieaktualnych scenariuszach
    Rozdział czternasty. Nie pożądaj sławy
    Rozdział piętnasty. Nie bój się śmierci
    Rozdział szesnasty. Przeciwności to wyzwania
    Rozdział siedemnasty. Unikaj fałszywej stałości
    Rozdział osiemnasty. Nigdy nie jesteś sam
    Część czwarta. Twoja rola w świecie, czyli jak postrzegać nasze miejsce na ziemi
    Rozdział dziewiętnasty. Nie ma sensu kwestionować reguł gry
    Rozdział dwudziesty. Pamiętaj, że są inne gry
    Część piąta. Rola innych w świecie, czyli jak kształtować nasz stosunek do drugiego człowieka
    Rozdział dwudziesty pierwszy. Bądź autonomiczny
    Rozdział dwudziesty drugi. Każdy błądzi na swój rachunek
    Rozdział dwudziesty trzeci. Zło innych to żywioł
    Część szósta. Varia, czyli o tym, co nie zmieściło się w poprzednich częściach
    Rozdział dwudziesty czwarty. Jakikolwiek byłby świat – ty bądź stoikiem
    Rozdział dwudziesty piąty. Posiłkuj się przykładami
    Rozdział dwudziesty szósty. Ćwicz regularnie
    Część siódma. Ciesz się! Czyli o tym, że stoicyzm jest po to, byśmy byli szczęśliwi
    Rozdział dwudziesty siódmy. Szczęście jest łatwe do osiągnięcia
    Rozdział dwudziesty ósmy. Ciesz się!
    Zakończenie i wyjaśnienia
    Bibliografia
    Przypisy


    PS: Jeśli ktoś nie lubi wideo, a nie ma problemu z angielskim, to przygodę ze Stoikami można też zacząć od lektury Epikteta - https://www.youtube.com/playlist?list=PLdvgVeQtSGOpFLguR0r-vtfK5UknnwZCq

    #stoicyzm #filozofia #ksiazki #czytajzwyopem #rozwojosobisty
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    Emil_Haha

    +64

    "Spójrz na tę kropkę. To nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje życie. To suma naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca.

    Ziemia jest bardzo małą sceną na przeogromnej arenie kosmosu. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Pomyśl o niekończących się okrucieństwach, których zaznali mieszkańcy jednego zakątka tego punktu od prawie nie różniących się od nich mieszkańców innego zakątka, jak często źle się nawzajem traktowali, jak zapiekła ich nienawiść, z jaką żądzą zabijali jedni drugich.

    Naszym postawom, naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła. Nasza planeta jest samotnym ziarenkiem pośrodku tej wielkiej, otaczającej nas kosmicznej ciemności. W naszym ukrytym miejscu, pośród całego tego ogromu, nie ma jednak żadnej wskazówki na to, że z zewnątrz nadejdzie pomoc, by ocalić nas przed nami samymi. Ziemia jest jedynym dotychczas znanym światem, na którym istnieje życie. Nie ma innego miejsca, przynajmniej w najbliższej przyszłości, gdzie nasz gatunek mógłby wyemigrować. Odwiedzić - tak. Osiedlić się - jeszcze nie. Czy się nam to podoba czy nie, Ziemia pozostaje na razie naszym domem.

    Mówi się, że astronomia uczy pokory i kształtuje charakter. Nie ma chyba lepszego dowodu na szaleństwo ludzkiej zarozumiałości niż widok naszego malutkiego świata z tak dalekiej perspektywy. Uważam, że ten obraz podkreśla naszą odpowiedzialność za bycie dla siebie bardziej życzliwymi, za ochronę i poszanowanie błękitnej kropki - jedynego domu jaki kiedykolwiek mieliśmy."

    Carl Sagan, Błękitna kropka. Człowiek i jego przyszłość w kosmosie.

    Fotografia Ziemi wykonana przez sondę kosmiczną Voyager 1, opuszczającą Układ Słoneczny. Zdjęcie to zostało wykonane z rekordowej odległości od Ziemi – około 6,4 mld km.

    #gruparatowaniapoziomu #filozofia #fotografia #historiajednejfotografii #astronomia #kosmos #cytatywielkichludzi #cytaty
    pokaż całość

    źródło: Pale Blue Dot.jpg

  •  

    #antynatalizm #filozofia

    "Choroba zwykle jawi się nam jako coś zaskakującego ze względu na rzekomy stan wyjściowy, którym ma być „zdrowie”. Trudnością w ocenie zdrowia jest to, że większość istniejących wskaźników jest negatywna i służą one wykazywaniu problemów ze zdrowiem. To dobre zdrowie powinno być postrzegane jako coś przypadkowego, anomalia, a nie jako wewnętrzna właściwość, i w jeszcze mniejszym stopniu jako „prawo”, którym cieszą się istoty ludzkie. W obliczu choroby, to, co zwykle nazywamy „życiem” i przetrwaniem, staje się zwalczaniem tej choroby, czepianiem się życia, próbą utrzymania się na powierzchni, potrwaniem jeszcze trochę, pójściem jeszcze trochę do przodu. Podstawowy etyczny problem polega na tym, że jako potencjalni stwórcy innej ludzkiej istoty, nie jesteśmy w stanie w żaden sposób przewidzieć, jak będą funkcjonować mechanizmy przetrwania tej istoty i jaka będzie jej wrażliwość na strukturalny ból. Nie mamy moralnego prawa uśredniać prognozy na temat tej wrażliwości. Złowieszcza (złowieszcza i płytka) radość, jaką nasze społeczeństwo wita narodziny i ciążę, musi w końcu natrafić na jego własne etyczne kategorie, jeśli zastanowimy się nad tym dostatecznie głęboko."

    Autor: prof. Julio Cabrera, Projeto de Ética Negativa, 1989, s. 22–23
    pokaż całość

  •  

    Wszystko co istnieje jest wyjaśnialne, czasami tylko nasze możliwości nie pozwalają nam dojść do wyjaśnienia.

    Zgadzacie się czy nie?

    #pytanie #kiciochpyta #psychologia #filozofia #przemyslenia

  •  

    #antynatalizm #filozofia

    "Cierpienie jest związane wyłącznie i w oczywisty sposób z „byciem”. Nie sposób „oddać do użytku” kogokolwiek w taki sposób, by go nie bolało. Tak więc ból nie jest ani przekleństwem, ani karą, ani anomalią, ani niedopasowaniem, ani dewiacją, ale conditio sine qua non bycia. Bycie jest warunkiem koniecznym do tego, by bolało. Etyka afirmatywna (pronatalistyczna), tak długo więc, jak uznaje spójność za wartość, nie powinna deklarować, że troszczy się o to, by nie było bólu."

    Autor: prof. Julio Cabrera, Projeto de Ética Negativa, 1989, s. 22
    pokaż całość

  •  

    #4konserwy Jak definiujecie życie, że zarodek podczas połączenia plemnika i komórki jajowej uznajecie za człowieka? O ile rozróżnienie między martwym, a żywym człowiekiem jest proste, bo badamy śmierć mózgu, to nie rozumiem czym np. sperma różni się tak bardzo od zarodka aby chronić go czasem nawet mimo chorób genetycznych, powstania w skutek gwałtu itp.
    #neuropa #gruparatowaniapoziomu #filozofia pokaż całość

    •  

      @Croce: Wyjedziesz do Indii? Czy do Meksyku? Może do Konga? Bo jak na razie nie znajdziesz rozwiniętego kraju na świecie, który nie boryka się z tym problemem. Poza tym działanie wbrew swojemu interesowi jest wbrew logice, a zaspokajanie chwilowych potrzeb bez patrzenia na ich konsekwencje jest nieodpowiedzialne. To jak branie chwilówki na telewizor, żeby obejrzeć jeden mecz, albo palenie w piecu pieniędzmi, żeby się ogrzać. Nie robię żadnych wygibasów, to zwykła racjonalność, której lewica nie lubi przyjąć do wiadomości, bo generalnie nie lubi konceptu odpowiedzialności personalnej wobec grupy w imię idiotycznego indywidualizmu. pokaż całość

    •  
      Croce

      0

      konceptu odpowiedzialności personalnej wobec grupy w imię idiotycznego indywidualizmu

      @HarvestinSeason: Postulowana przez Ciebie odpowiedzialnośc personalna wobec grupy to jest właśnie przesłanka etyczna. Oczywiście, że to są wygibasy, bo próbujesz udawać że wnioskujesz bez przesłanek etycznych o problemie, który jest stricte etyczny.

      Poza tym działanie wbrew swojemu interesowi jest wbrew logice, a zaspokajanie chwilowych potrzeb bez patrzenia na ich konsekwencje jest nieodpowiedzialne

      @HarvestinSeason: Tylko z tego kompletnie nie wynika, że jakaś osoba X nie powinna dokonywać aborcji. Nie ma żadnego obowiązku żeby nie działać wbrew swojemu interesowi, poza tym „swój interes” w dużej mierze zależy od subiektywnego wartościowania — jeżeli ktoś uważa np., że ważniejsze w ostatecznym rozrachunku jest korzystanie z życia w młodości niż na starość, to „działaniem zgodnie z interesem” będzie właśnie abortowanie czego się da. Poza tym, jak już mówiłem, cały Twój pomysł, że to jest wbrew interesowi opiera się na faktualnie fałszywej przesłance, że zakaz aborcji prowadzi do mniejszej liczby aborcji.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (44)

  •  

    jak wyliczyłeś szansę istnieja Boga. Powiedz mi.

    Szansa na prawdziwość akurat Twojej religii ? około - 0.00016 %

    Czyli, odrobinę statystyki, matematyki i historii. Wymieszać, potraktować bogów. Obserwować.

    Wołam @pyroxar, który przedstawił Zakład Pascala, jako argument.

    A - ilość bogów, którzy byli czczeni w ciągu całej historii ludzkości
    B - ilość bogów, którzy okazali się fałszywi - zostali zapomniani, bądź mają szczęście i są pochowani na cmentarzu zwanym mitologią.
    C - ilość bogów, którzy są obecnie aktywni - mają swoich wyznawców

    Początek: mitologia sumeryjska to IV-III tysiąclecie p.n.e.

    Jednak to jest z pewnością za mało, najstarszy totem symbolizujący bóstwo ma ponad 12 tysięcy lat. 1. Dalej: najstarszy ślad człowieka ma 3,6 mln lat (jest w Tanzanii, przy czym są nowe badania, iż na krecie byli już praludzie, 4 mln lat temu 2. 3. ). Przy czym najstarsze znane nam kulty neolityczne mają ok. 0,5 mln lat. 4. 5.

    Czyli, dość ostrożnie zakładając, historia religii ma ok. 0,5 mln lat. Obecnie największa religia chrześcijańska to jest 0,4 % całości historii ludzkości, biorąc pod uwagę Judaizm skoczymy do 0.8 % W ciągu tych 0,5 mln lat czczone były miliony bóstw, przez ludzi z nie mniejszą wiarą niż Twoja. Starożytny bóg nadawał sens życia człowiekowi, który żył tysiące lat temu. I co ostało się z jego potęgi? Nawet nie znamy jego imienia.

    Obecnie, znamy ok 12 tysięcy bogów. 5. (a większość z nich, 99% pochodzi z czasów do V w. p.n.e czyli mniej więcej czasu wynalezienia pisma) Czyli mamy imię i jego mitologię. Wśród nich znajduje się również Jezus.
    Jaka jest więc szansa, że tylko jeden bóg jest prawdziwy i jest to akurat Jezus? 0.008(3)%.

    Jednak to tylko mitologia... Ci znani bogowie. Obecnie na świecie istnieje ok. 42 000 związków wyznaniowych. 6.
    Szansa na Jezusa maleje więc do 0.00238

    Jednocześnie mając powyższe dane, możemy się posłużyć statystyką. Obecnie na świecie żyje 7 500 000 000 (7,5 mld) ludzi. Jednocześnie naukowcy wskazują, iż do tej pory na świecie żyło 102,000,000,000 ( 102 mld).

    Czyli, jeżeli na 7,5 mld ludzi istnieje 42,000 religii. Przekładając to na 102 mld daje nam to 620~ tysięcy różnych religii, przy czym i tak są to dane zaniżone.

    Szansa na prawdziwość akurat Twojej religii ? Dorzucamy jedno zero więcej - 0.00016 %

    Czyli: osoba, która była wyznawcą pierwszej z tych 620 tysięcy religii. W czym jej wiara była gorsza od Twojej? W czym jego bóg był gorszy od Twojego? On wierzył równie mocno jak Ty, a mimo to co się stało?

    Powiedz mi dlaczego spośród miliardów ludzi, których wiara nie była słabsza od Twojej akurat Ty masz rację i Twoja wiara jest prawdziwa?

    Ponieważ wierzysz? Oni też wierzyli. Ponieważ Twój bóg jest 'prawdziwy'? Ich też był...

    I tu pytanie do wierzących: skąd ta arogancja i pewność, że akurat Twoja wiara jest prawdziwa, skoro historia ludzkości jasno wykazuje, iż sama wiara to dość kiepska moneta.

    1. https://www.sciencemag.org/news/2018/04/11000-year-old-statue-unearthed-siberia-may-reveal-ancient-views-taboos-and-demons

    2. https://dzienniknaukowy.pl/czlowiek/najstarsze-slady-przodkow-czlowieka

    3. https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alady_st%C3%B3p_z_Laetoli

    4. https://en.wikipedia.org/wiki/Bear_worship

    5. https://en.wikipedia.org/wiki/Numen_(journal)

    6. https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_religions_and_spiritual_traditions

    #ateizm #katolicyzm #islam #rodzimowierstwo #statystyka #filozofia

    #bekazateistow #bekazkatoli
    pokaż całość

    •  
      Croce

      0

      jednak na chwilę obecną nie ma ani jednego stanowiska neandertalskiego, które jednoznacznie i bez wątpliwości można by zainterpretować jako intencjonalny pochówek, więc sprawa religii neandertalskiej pozostaje mocno wątpliwa

      @Chedorlaomer: On to przywołuje jako dowód na istnienie czczenia czegoś rozumianego jako bogowie, więc chyba nawet ewentualne wykazanie wyjatkowo wczesnych form religijności to za mało, żeby wesprzeć takie stanowisko

      pokaż spoiler najlepsze jest to, że w sumie ten cały wstęp o historii religii jest kompletnie irrelewantny dla ostatecznego wniosku, więc można było sobie łatwo oszczędzić tego typu wpadek xd
      pokaż całość

    •  

      @Camilli: uwagi techniczne:
      - liczysz (w bardzo dużym przybliżeniu) prawdopodobieństwo zapoznania się z tą-prawdziwą-religią, a nie prawdopodobieństwo, że jedna z religii jest tą-prawdziwą-religią.
      - najpopularniejsze religie mają dużą liczbę denominacji (dla takiego chrześcijaństwa szacuje się 28 000), niektóre z różnicami na tyle fundamentalnymi, że poza tekstami źródłowymi są właściwie wrogami - warto się zastanowić, czy klasyfikować je jako osobne religie, skoro sami wyznawcy stawiają ostrą granicę między sobą (np. Świadkowie Jehowy i katolicy) pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Mam dla was propozycje. Zamiast bezmyślnego ulegania imperatywowi społecznemu, zacznijcie tworzyć dla siebie swoje własne zasady, spójne z wami.

    Co wy na to?

    #przegryw #redpill #normictwo #filozofia #przemyslenia #pytanie

  •  

    Emil Cioran - filozof, który powinien być patronem wszystkich przegrywów. Polecam zapoznać się z jego twórczością.
    #przegryw #filozofia #literatura #ksiazki

    źródło: emil cioran.jpg

  •  

    "Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić"
    -A.Schopenhauer

    Z okazji 11 listopada
    #filozofia

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    "Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić πυξ και λαξ [rękami i nogami] wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują."

    ~Arthur Schopenhauer

    #cytatywielkichludzi #filozofia #marszniepodleglosci #patriotyzm #nacjonalizm #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Mam odwage afirmowac zycie , powiedziec "tak" istnieniu . Mimo cierpienia i trudow nie zlorzecze zyciu , nie spotwarzam go niczym ci kaznodzieje smierci par excellence #antynatalizm #nihilizm . Zaprawde wiele woli mocy i hartu ducha wymaga zrozumienie dionyzyjskosci istnienia , lecz kto tego dokona posiadl najwieksze skarby swiata . Bowiem zaprzeczyc cierpieniu i nieszczesciom znaczy zaprzeczyc zyciu , sa na zawsze zespolone w jego istocie . Wojna i walka jest jego essence . Powiadam wam przyjaciele - "badzcie wierni ziemii ! . Istotnie - nie uwierze w boga , ktory nie potrafi tanczyc - gdybyz ten Nazerejczyk zyl dluzej , odwolalby swoje nauki ...
    #filozofia #zaratustra
    pokaż całość

    źródło: heksis.dezintegracja.pl

  •  

    Zastanawialiscie sie kiedys co w ogole oznacza dla nas smierc? Ale czy tak naprawde zastanawialiscie sie nad tym, zarty z boku?
    Wszystko co znamy, kazde uczucie, kazdy bodziec, uczucie milosci, nienawisci, zdziwienia, szoku, wszystkie procesy poznawcze, wszystko to odczuwamy tylko dlatego, ze nasze organizmy są do tego zaprogramowane, a w szczegolnosci mozg. Czym zatem bedzie pozbawienie nas samych funkcjonowania tego mozgu (tak rozumiem smierc, zatrzymanie procesow zyciowych)? Nie bedzie juz wtedy zadnej mozliwosci zaanalizowania ani zrozumienia naszego stanu, bo nie bedziemy miec do tego juz zadnych narzedzi. Czym zatem bedzie nasze ja? Powiecie, "niczym, nie będzie nic, będziemy niczym" ale jak to bedzie byc niczym?
    Wydaje mi sie, ze nigdy nie poznam odpowiedzi na te nurtujace mnie pytania - ktos kiedys powiedzial "nic co ludzkie nie jest mi obce" a zatem jesli cos nie jest ludzkie (bo jest nie do zbadania przez istoty takie jak my, czyli ograniczone zaprzestaniem posiadania i tym samym uzytkowania mozgu w chwili smierci) na zawsze bedzie nam obce?
    #smierc #filozofia (choc moze bardziej #pseudofilozofia)
    pokaż całość

  •  

    Zjawisko przegrywu to polaczenie kapitalistycznej alienacji (o ktorej mowil Marks) oraz sprzedawania milosci jako towaru (tinder/badoo) wraz z rewolucja seksualna .

    #przegryw #filozofia #marksizm

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    Czy nie ma już na świecie facetów z którymi można zwyczajnie pogadać o kosmosie, życiu pozaziemskim, życiu wśród ludzi, sprawach damsko męskich na tematy filozoficzne, o podobieństwie Indian do Azjatów, o twarzach zawartych w kształcie samochodów, o poglądach o życiu i sensie życia?

    Sami materialistyczni pragmatycy, których interesuje tylko seks, dupa, mecz, pierdoły, jak lizać doope szefowi żeby dostać więcej hajsu, jak zarobić na nowe rodzinne kombi mimo że stare jest jeszcze na chodzie czy 10 remont w ciągu 5 lat bo po co wydawać hajs na rozwój osobisty i pasje jak można wydać na kilkakrotne zmienianie czegoś co jest dobre bo "znudziło się", czy też o grach?

    Bo nie ważne jest to, czy to możliwe by seks roboty się zbuntowały i powstała rewolucja. Najważniejsze jest to, że trzeba zmienić pościel przed świętami i zamieść chodnik.

    #gownowpis #niewiemjaktootagowac #zalesie #przegryw #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #hobby #zainteresowania #wykop #filozofia
    pokaż całość

  •  

    „Duma łączy się z wielkością, tak jak piękność z wyso­kim wzrostem : ludzie niskiego wzrostu mogą być ładni i proporcjonalnie zbudowani, ale nie są piękni” - Arystoteles, Etyka Nikomachejska, co wy na to? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #przegryw #niebieskiepaski #filozofia

  •  

    Co jest największym oszustwem ludzkości?

    • 4023 głosy (58.78%)
      Religie.
    • 1257 głosów (18.37%)
      Materializm i dążenie do narzuconej wizji sukcesu.
    • 734 głosy (10.72%)
      Programowanie społeczne, bajki Disneya, bluepill.
    • 660 głosów (9.64%)
      Rzeczywistość to iluzja, żyjemy w symulacji.
    • 170 głosów (2.48%)
      Coś innego (napisz proszę w komentarzu).
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Boli mnie w jakim stanie jest świat, nie chcę tego dłużej trzymać w sobie. Choć to jedynie jedna z wielu opinii, być może komuś da ona do myślenia. Boli mnie to, że z rzeczy poważnych i wzniosłych się żartuje, a żarty bierze się na poważnie. Stąd, życie żartuje z nas zamiast być wzniosłe. Czymże jest życie bez wzniosłości?

    Spotkałem wielu ludzi na swej drodze. Większość stwierdza jednomyślnie: "Człowiek żyje tylko po to, by kiedyś umrzeć." Żyją więc w swych żywotach, pochłonięci perypetiami świata doczesnego. Skupieni na sobie i własnych potrzebach, milczą i wplątani we własny monopol na prawdę dochodzą samotnie do katastroficznych wniosków, lub ścierają się z podobną im publiką pogłębiając podziały, popadając coraz głębiej w skrajności. Zainteresowani rzekomo światem, rzeczywiście jedynie kontrolowani przez swoje zwierzęce instynkty. Człowiek nie po to posiadł swe możliwości intelektualne, by je marnować w ten sposób, by się zatrzymać i nie ewoluować dalej. Co się stało?

    Chrześcijanie wyznają wiarę w Jezusa, ale nie zamierzają stosować się do jego słów, czy nawet ich zrozumieć, choć niewątpliwie sporą część z nich można uznać jako wybitnie mądre, ponadczasowe. Upadli z równym hukiem wszystkich spadających krzyży i wyburzanych co chwila kościołów. Ateiści nie chcą i nie będą w nic wierzyć, po prostu porzucili wszelkie poszukiwania i oddali się tej pustce na wieczność. Buddyści i taoiści także porzucili poszukiwania, zapadli się w swoje rytuały, a muzułmanie dawno zboczyli z dobrej drogi przez nadinterpretacje i wpadanie w skrajności. Żydzi zeszli z tej drogi jeszcze wcześniej na własne życzenie przez swoją ignorancję i poczucie wyższości. Do każdej z tych grup dodam korupcję, a także wyniszczający upływ czasu, to oczywiste.

    Religia (łac. religio < 'relegere' - ponownie wybierać, przestrzegać, lub 'religare' - ponownie związywać, lub 'reeligere' - ponownie obierać [kurs]) u swoich początków, biorąc przykład z dowolnie wskazanej kultury, miała na celu jednoczyć ludzi w poszukiwaniu praprzyczyny istnienia całego fenomenu jakim jest rzeczywistość w całej swej ogólności. Głównym jej elementem była medytacja i poszukiwanie boskiej istoty w samym sobie. Jedyna i prawdziwa religia ma swoje korzenie u podstaw każdej dzisiejszej religii i jest skrzętnie schowana pod grubymi warstwami błędów w przekładach, interpretacji i dopisków. Dla przeciętnego człowieka zaś przynależność do religii to uniwersalne doświadczenie, utożsamianie się z dużą grupą ludzi, dążenie do wspólnego celu. Daje poczucie jedności, istnienia wspólnego dobra, jakiejś wzniosłości. To atrakcyjne.

    Kiedyś było, dziś się tym publicznie gardzi. Gardzi się jednak nie tylko religią samą w sobie, ale także i wzniosłością, jakkolwiek by nie była w gruncie rzeczy odległa jakimkolwiek wierzeniom.

    Jednym z nieteistycznych obiektywnych nurtów myślowych dążących do zrozumienia ów kuriozum jakim jest rzeczywistość była filozofia, jednak i ona została pogrzebana, hermetycznie zamknięta w bąblu samorozdrobnienia, wewnętrznych sporów i spekulacji prowadzących donikąd. Gdzieniegdzie pojawi się perełka, jednak szybciutko zostaje zakopana przez postępującą ignorancję. Ostatnim bastionem jaki zaciekle wydając miliardy próbuje dążyć do odpowiedzi na tego typu pytania jest nauka, która to, niestety, ograniczona własnym systemem i przywiązaniem do fizyczności wciąż nie zamierza zaprzestać szukania transcendentalnego w sferze materialnej. Nawet nauka dążąca w tym kierunku przestaje być popularna i dla zasięgu musi się uciekać do clickbaitów. To jest po prostu smutne.

    Wracając jednak do tematu, w pewnym okresie istnienia cywilizacji ludzkiej istniało w ludziach poczucie braku wzniosłości, bardziej ambitni ludzie dążyli do wypełnienia nią swoich żyć. Tak rodzili się poeci, kompozytorzy, artyści wszelkiej maści sztuki, bowiem najwyższą naturą człowieka jest twórczość. Powstawali też królowie, demagodzy, politycy, którzy całe swe życia oddawali wyższemu dobru, szlachetności, moralności, wolności, prawdzie, sprawiedliwości. Dla nich wzniosłym było służyć ludzkości. Służba ludzkości i światu jest niewątpliwie niezwykle szlachetnym i wzniosłym czynem, największym poświęceniem. Jednym z przykładów takich ludzi jest Budda, a także Jezus. Oni zostali zapamiętani najsilniej, ich czyny były najwznioślejsze. Większość z nich jednak, zadeptana i zapomniana przez gardzące wzniosłością masy - "Ja muszę rodzinę wyżywić, nie mam czasu na wzniosłości!" - zdążyła dokonać kilku rzeczy, które po wielu latach odkrywane na nowo, zostały okrzyknięte wielkimi. Na tym skończył się okres wielkich ludzi i wzniosłych czynów. Dziś jednak nawet ci najwięksi - Budda i Jezus - zostają wypierani w otchłań niepamięci i mądrość, którą pragnęli przekazać światu jest traktowana jak zabobon, lub kłamstwo. To także jest smutne.

    Co się z nami stało, dlaczego nie czujemy potrzeby wzniosłości? Gdzie podziała się moralność, filozofia, etyka, religia w jej prawdziwym znaczeniu? Gdzie podziało się prawdziwe poszukiwanie szczęścia, prawdziwa miłość, sprawiedliwość, dobroć i wyrozumiałość, wybaczenie? Gdzie podziały się wielkie czyny? Czy ktokolwiek jeszcze pamięta te pojęcia? Czy ktokolwiek jeszcze w prawidłowy sposób je rozumie? Co najważniejsze, czy ktokolwiek choć jedno z tych pojęć stawia wysoko w swojej hierarchii wartości? To wielkie pytania, które powinien zadać sobie każdy z nas, choć jeden raz w swoim życiu.
    Do czego tak naprawdę dążysz i czym jest dla Ciebie szczęście? Jak widzisz teraz, a jak chcesz wiedzieć lokalną rzeczywistość w przyszłości i co można w tym kierunku dokonać, jak tego dokonać? Ilu ludzi do tego potrzeba, jak do nich przemówić, przekonać?
    Nie da rady, jesteśmy więźniami tego świata i już. Nie mamy szans na wygraną w tej nierównej walce. Źli ludzie opanowali ten świat, trzymają nas w ryzach, nic się nie da zrobić. Ilekroć spróbować, tyle razy zostaniesz zdeptany, jak całe dobro, którego resztki zaczynają usychać.
    Nic bardziej mylnego, dobro wygrywa. Pomimo tego, że nieznacznie, to jednak zawsze. Pamiętaj i przypomnij sobie o historii i o tym, jak heroicznych czynów ludzkość dokonywała przed laty.

    Tak więc smutno mi świecie mój miły patrzeć, jak pokazując tyle piękna w swym sędziwym już obliczu, sam siebie pogrążasz, zagłębiasz w otchłani, zabijasz brutalnie pijąc truciznę z własnego kielicha goryczy. Jeśli kosmos uznawałby eutanazję, prawdopodobnie wysłałby już w naszym kierunku asteroidę. Skoro jednak tego nie zrobił, oznacza to, że jest dla nas jakaś szansa, a jeśli tak, jest też i nadzieja, a jak wszyscy wiemy, nadzieja umiera ostatnia. Tylko źli w duszy mówią, że nadzieja matką głupich, to skazywanie świata na porażkę. Źli skazują świat na porażkę. Człowiekiem bez nadziei jest ten, któremu dobro nie wskaże drogi, a jedynie nauczy sprawiedliwa zapłata. Wielu też pragnie zmieniać świat, ale nikt nie myśli o tym, by zmienić siebie, być przykładem. Ktoś powie: "Taki scenariusz pisze życie." Dopóki jednak ludzkość nie ogarnie, że to oni są tym życiem, ich własny scenariusz im je odbierze.

    Jeśli nie nastąpi poprawa, natura i tak sobie poradzi i jedynym ratunkiem dla ludzkości, będzie jej wymarcie. Gdy poprawa się powiedzie, ludzkość czeka tak wiele, ile tylko jest w stanie sobie wyobrazić.

    Z fartem, z Bogiem, Allahu Akbar, Namaste, niech moc będzie z Wami przyjaciele.
    Życzę Wam wszystkim… wszystkiego. Adios! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #filozofia #zycie #ludzie #swiat #natura #religia #przyszlosc #ludzkosc

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    źródło: images-na.ssl-images-amazon.com

  •  
    Emil_Haha

    +8

    Antynatalizm to szkodliwa "ideologia". Ludzkość powinna dążyć to takiego poziomu technologicznego, który umożliwi jej unicestwienie życia biologicznego(czytaj zła) w całym Wszechświecie. Ba, nawet wszystkie inne niepoznane formy życia, które opierają swe istnienie czy replikację na cierpieniu lub/i czynieniu zła moralnego nie powinny mieć prawa do istnienia. Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #antynatalizm #bekazantynatalistow #filozofia #etyka
    pokaż całość

  •  

    Odnośnie mirkowych spraw na tagu #przegryw. Fangotten burzy dobrze wygodny stereotyp dla wielu przegrywów, że ktoś przystojny i zadbany musi być od razu mało świadomym społecznie i filozoficznie głupkiem. #filozofia #psychologia #przemyslenia

    źródło: youtube.com

  •  

    Teza: introwertycy z reguły są inteligentniejsi, bo statystycznie poświęcają więcej czasu na rozwijanie swojego wnętrza i dogłębne obserwowanie rzeczywistości wokół nich, a mniej na powierzchowne towarzyskie przyjemności, bo one ich raczej przytłaczają, w przeciwieństwie do ekstrawertyków

    #introwertycy #filozofia #przemyslenia #psychologia pokaż całość

  •  

    Teza: im inteligentniejszy jesteś tym wszechobecny debilizm bardziej cię przytłacza

    #psychologia #przemyslenia #filozofia #gownowpis

    Tylko, że to oczywiście korelacja a nie związek przyczynowo-skutkowy

    •  

      @Thachi: płeć nie ma wpływu na inteligencje, świadomy i trwały wybór wyznawania lub praktykowania rytuałów już może być podyktiwana inteligwncją lub jej deficytem

    •  

      @In_thrust_we_trust: oglądanie anime tez nie ma wpływu na inteligencje. Poza tym, nawet jeśli widzowie anime statystycznie byliby mniej inteligentni to nie przesądza to o konkretnym przypadku. Jedyne co to zwieksza prawdopodobieństwo na spotkanie mniej inteligentnego reprezentanta tej grupy. Ale statystyka nie mówi nic o KONKRETNYM PRZYPADKU.

      Więc po prostu użyłeś argumentum ad personam, to jest zabawne, bo chcąc zdyskredytować mój intelekt - sam się zaorałeś i dałeś do zrozumienia, że jesteś głupi.

      Więc lecisz na CZARNĄ LISTĘ.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Moja teza: Mamy prawo czuć nienawiść do ludzi, którzy na nią zasługują, czyli na przykład źle nas potraktowali, albo nawet niekoniecznie nas.

    Co o tym sądzicie?

    #filozofia #psychologia #kiciochpyta #przemyslenia #pytanie

  •  

    W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof
    spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć:
    - Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów?
    - Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test.
    Nazywa się testem "Podwójnego filtru"
    - Podwójny filtr?
    - Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to,
    co chcesz mi powiedzieć. Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie
    jest w 100% prawdziwe?
    - No nie, właściwie to tylko słyszałem...
    - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci.
    Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym?
    - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego...
    - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda?
    Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował:
    - To po co mi to w ogóle mówić?
    Mężczyzna poczuł porażkę i odszedł zawstydzony.
    To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem.

    pokaż spoiler To również wyjaśnia, dlaczego nigdy nie dowiedział się, że Platon ruchał jego żonę.


    #pasta #filozofia #sokrates #platon
    pokaż całość

  •  

    Rozumiem, że można nie mieć dzieci, w przypadku niektórych osób jest to wręcz wskazane. Z kolei głoszenie hasła, że rozmnażanie jest niemoralne i cała ludzkość nie powinna tego robić, jest dla mnie dziwne i niewytłumaczalne. Gdzie sens, gdzie logika?
    #antynatalizm #filozofia

  •  

    Ból życia znacznie jest potężniejszy od zainteresowania życiem. Oto dlaczego religia będzie zawsze zwyciężać filozofię.

    -Wasilij Rozanow

    #rozanow #cytaty #filozofia #religia

    źródło: vehi.net

  •  

    Jak ktoś mnie zapyta o moje pasje i zainteresowania to już wiem jak będę odpowiadał. Moją pasją jest poznawanie wewnętrznych, ludzkich naiwności, żeby móc potem je zabić i zasiać ziarno fatalizmu. Odczarujmy wszyscy ten świat, nauczajmy mądrości, przestańmy uczestniczyć we wszechobecnej sztuczności, głupocie i kiczowatości. Bądźcie ponad to. Nie o to mi wcale chodzi byśmy bezpardonowo zaczęli być zwierzętami, wręcz przeciwnie, ale najgorsze co może być to głupia małpą, której się wydaje, że jest wyjątkowa i świat jest piękny, i kolorowy a ona nie jest wcale małpą.

    #filozofia #psychologia #oswiadczenie #przemyslenia #bekazpodludzi #przegryw
    pokaż całość

    źródło: razdwatrzy.png

  •  

    Gdy żona odmówiła mi 15 lat temu seksu, a właśnie wtedy bym ją zapłodnił, to ten potencjalny byt też się zalicza do "nienarodzonych dzieci"?

    #pytanie #filozofia #bekazkatoli #katolicyzm

    •  

      @Krzyzowiec: Ja myślę, że na raka może pomóc odpowiednia profilaktyka, wczesne wykrywanie, edukowanie samych pacjentów i wreszcie wczesne i zdecydowane leczenie.

      Tak samo w przypadku aborcji mogłaby pomóc odpowiednia edukacja seksualna, zwłaszcza w zakresie antykoncepcji, łatwiejszy dostęp do antykoncepcji, dostęp do pigułek dzień po, itp. Niestety przeciwnicy "mordowania aniołków" są raczej za innym rozwiązaniem, które i tak skutkuje i tak często skutkuje aborcją, tylko w późniejszym okresie w nielegalnych klinikach z zagrożeniem życia matki, tudzież za granicą. pokaż całość

    •  

      @shiromaru: Zachodnia Europa ma wszystko co wymieniłeś i więcej i dalej skrobie co 3 dziecko. I to jeszcze biorąc pod uwagę że np: w takiej w Francji połowa noworodków to muzułmanie którzy żadnych aborcji robić nie będą. Zaś rdzenni, wykształceni, z tuzinami programów antykoncepcyjnych Francuzi skrobią jak leci.

      źródło: abortion_rates_Europe_map.gif

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Czemu mówi się "zrób coś, ale szybko na jednej nodzę" skoro na jednej nodzę byłbyś wolniejszy?

    #filozofia #pytanie #gownowpis

    źródło: Thonking.jpg

  •  

    Powołanie dziecka na świat zawsze jest zmuszeniem go do życia, jest uzależnieniem go od funkcji życiowych, jest bezrefleksyjnym wepchnięciem go na siłę do brudnej gry bez wcześniejszego ustalenia zasad. Zasad, które są brutalne. Zasad, których chcąc nie chcąc musisz przestrzegać, by uniknąć bólu. Całe życie ludzkie opiera się na wykonywaniu czynności, które pozwolą uniknąć cierpienia oraz na dostarczaniu tzw. hormonów szczęścia (złudnego, krótkotrwałego) do mózgu, po wykonaniu czynności sprzyjającej przeżyciu i przekazaniu ścierwa DNA dalej.
    ,,Ale ja zapewnie swojemu dziecku dobre życie. Mam dobrą pracę, męża/żonę własne mieszkanie, dobre geny, jestem zdrowa/zdrowy"
    Możesz mieć nawet miliard dolarów... Nie uchronisz swojego dziecka od chorób typu nowotworów, przemijania, śmierci, smutku po śmierci bliskich, możliwego kalectwa po wypadku samochodowym, możliwej depresji, zaburzeń psychicznych, samotności, poczucia pustki czy zmian klimatu - negatywnie wpływających na wszystkie żyjące istoty na tej planecie. Planecie wiecznych wojen, konfliktów, cierpień, bólów, głodu i smutku. Po trzeźwej ocenie otaczającej nas rzeczywistości, niemożna moim zdaniem dojść do optymistyczniejszych wniosków. Powtarzam trzeźwej!

    #antynatalizm #efilizm #filozofia #bekaznatalistow #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: Qj8uSPG_d-1.jpg

    •  

      @PoncjuszPijak: Co to za bełkot? :D I nie dałes logicznego uzasadnienia tylko strawman 'empatii'

    •  

      a oni na ogół wolą przeżyć w trudnych warunkach niż bezboleśnie umrzeć

      @PoncjuszPijak: bo oni nie mają innego wyjścia, muszą robić wszystko by przeżyć. Zostali przyparci do muru, życie wraz ze wszystkimi jego mechanizmami zostało im narzucone! Prawie każdy człowiek chce przeżyć, śmierć dla każdej jednostki jest czymś złym, choć każdy w końcu jej doświadczy, co pokazuje marność rzeczywistości w jakiej przyszło nam bytować. Organizm będzie się bronił jak najdłużej by przy życiu utrzymać ciebie i mnie, ale to wszystko i tak koniec końców pójdzie na marne. Na końcu każdy przegrywa walkę. Myślisz, że człowiek ma wolną wolę? Możemy sobie ,,ot tak" wybrać czy chcemy dalej żyć, czy jednak popełniamy szybkiego samobója? Oczywiście, że nie. Nie mamy wolnej woli, mamy jedynie całą masę potrzeb, których spełnianie jest dla nas konieczne. Przez miliardy lat nie było na tym świecie ani ciebie ani mnie, ani miliardów innych zwierząt, był wieczny spokój. Narodziny zabijają spokój i wieczną błogość.

      Obiektywnie zaś ludzkość żyje coraz lepiej, coraz mniej ludzi głoduje, mniej jest wojen, lepiej radzimy sobie z chorobami

      Każdy zdrowo myślący osobnik, który jest w stanie poświęcić kilka chwil na znalezienie badań naukowców dotyczących zmian klimatu, szybko dojdzie do wniosku, że wojna na świecie, coraz większy głód jest tylko i wyłącznie kwestią czasu. ZASOBY, mówi ci to coś? Będzie ich coraz mniej. Coraz więcej imigrantów, coraz więcej paniki wśród rożnych społeczeństw, myślisz, że ziemska ,,sielanka" nie ma prawa zostać przerwana przez siłę wyższą? Jeśli tak, to jesteś naiwny. Jak Korwin.

      Wyjście jest zawsze.

      Jedź do Afryki i powiedz to tym kilkunastu tysiącom dziennie umierającym z głodu dzieciom.

      Co to znaczy "fatalny"? Dlaczego miałyby mieć fatalny wpływ dla człowieka ze strefy umiarkowanej, mającego możliwość zmieniania miejsca zamieszkania? Albo niekoniecznie dla niego. Co tak strasznego ma nas czekać?

      Fajnie tak wierzyć w to, iż globalne ocieplenie nie będzie miało żadnego wpływu na nasze życie za x czasu... Ja jakoś nie potrafię po zapoznaniu się z wieloma filmami i artykułami na ten temat.

      Stanem domyślnym jest istnienie świata. "Przegryw" może zakończyć swoje cierpienie, nie niszcząc przy tym świata. Z kolei zniszczenie świata zakończy szczęście "wygrywów". Lepiej więc, żeby przegrywy, które tego chcą, się usunęły niż żeby likwidować wszystko "bo nam jest źle". Ktoś tam wspomniał Korwina, dorzucę więc jeszcze jeden cytat "pięciu nieudaczników trzyma za skrzydła orła i nie pozwala mu wzlecieć". Psy ogrodnika, "ja nie mam, więc nikt nie powinien mieć". I poczucie wyższości, duma z własnej słabości.

      Jeżeli dożyjesz, to również wkrótce dołączysz do tej grupy ,,przegrywów" ,,słabych" ,,chorowitych"
      Starość jest bezlitosna. Wtedy zobaczysz czy tak łatwo jest ,,zakończyć swoje cierpienie" Człowiek jest naiwny z natury, łudzi się do końca, że coś się jednak polepszy.

      z tym że nawet ludzie chwilowo nieszczęśliwi mogą mieć wolę walki, przetrwania.

      ten dalej to samo... Dlaczego ci ludzie mają wolę walki o przetrwanie (tudzież przedłużenie wykonania wyroku jakim jest śmierć) ? Bo chcą? Hmmm raczej nie. ONI MUSZĄ! Życie jest przymusem.
      Cierpienie zwierząt ciebie nie obchodzi pisałeś. Dlaczego? Bo są mniej inteligentne od ludzi? Dlaczego o wartości danego stworzenia ma decydować jego inteligencja? Może by tak przyjąć inne kryteria? Niech decyduje czysta, naturalna siła fizyczna... i co wtedy? Miałbyś szansę z takim lwem lub słoniem? Prawda jest taka,że można przyjmować różne subiektywne kryteria oceny tego czy cierpieniem danej istoty możemy się przejmować czy też nie.
      Ale obiektywnie, zwierzę również posiada układ nerwowy a ty jako istota świadoma, powinieneś mieć w sobie choć trochę empatii w stosunku do istoty (czującej tak samo jak ty) która w tym momencie jest jedzona żywcem, przez osobnika usytuowanego wyżej w łańcuchu pokarmowym. I to nie jest wina zwierząt, tylko to jest wina całego chorego, błędnego, okrutnego systemu w którym przyszło nam żyć. To jest ten brutalny wszechświat!

      Nie zamieram umierać

      xDDD

      Nie można orzekać o stracie/zysku odnośnie do czegoś co nie istnieje.

      W pewnym sensie można, bo niezaistnienie u potencjalnej istoty wiążę się z zyskiem w postaci nie przeżywania bólu fizycznego i psychicznego. Jak się urodzi będzie go przeżywać na sto procent.

      > Weźcie się w garść i zróbcie coś ze swoim życiem zamiast pierdzielić te smuty raz po raz.

      nasze poglądy dotyczące życia, a jakość życia, które prowadzimy to dwie rózne rzeczy.
      Antynatalista czy efilista już się urodził, więc twoim zdaniem jaki on ma interes w propagowaniu antynatalizmu/efilizmu? Żadnego egoistycznego interesu w tym nie ma. To jest troska o przyszłe istoty, które w imię bezcelowości będą pożerane żywcem, będą traciły za życia swoich bliski, będą borykały się z różnymi problemami zdrowotnymi i na każdym kroku będzie zagrażać im niebezpieczeństwo.

      O, widzę jasnowidz się znalazł.

      Kolego, czemu boisz się wrzącej wody? Gdy ta ci się zagotuje w czajniku to robisz wszystko aby nie mieć z nią fizycznego kontaktu. Dlaczego? Przecież cierpienie pozwala się rozwinąć. Nie trzeba być jasnowidzem, aby rozumieć tak oczywiste rzeczy. Jednak ty masz tak małe pojęcie o życiu i rzeczywistości, że nawet nie wiesz tego, że każdego dnia podświadomie robisz rzeczy, które pozwolą ci uniknąć bólów wszelakiego rodzaju.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Kurz po wyborach już opadł, a więc nadszedł czas, aby ogłosić nowy rozdział w polskiej polityce. Na waszych oczach rodzi się właśnie nowa siła polityczna, która ma ambicje, aby wyprzeć ze sceny politycznej partie, które adresują swój przekaz do wolnościowców, choć z wolnością nie mają nic wspólnego. Jesteśmy przeciwni konserwatyzmowi, wierzymy w naukę i wyznajemy antropocentryczną wizję świata w której to dobro istot ludzkich powinno być nadrzędne z poszanowaniem dla innych organizmów żywych; dobro całej planty jest też naszym dobrem. Wolność, nie anarchia!

    Robocza nazwa partii - LIBERATE - co po łacinie oznacza oswobodzenie, wyzwolenie; chcemy wyzwolić się z kajdan religii, korporacjonizmu oraz praw państwowych, które w rażący sposób ograniczają naszą wolność. W myśl zasady: twoja wolność nie może naruszać mojej wolności i na odwrót. Wolność z poszanowaniem prawa do egzystencji dla innych członków społeczeństwa.

    Polska Partia Libertynów i Ateuszy!

    Oto nasza preambuła programowa:

    - Obniżenie/zaniesienie podatków oraz danin, które ograniczają rozwój przedsiębiorczości
    - Kwota wolna od podatku na poziomie 12 minimalnych wynagrodzeń
    - Zwiększenie wydatków na służbę zdrowia – przejście na system publiczno prywatny
    - Wprowadzenie głosowanie przez internet; e-voting w wyborach powszechnych i referendach
    - Decentralizacja państwa – większa władza dla samorządów lokalnych na wzór modelu amerykańskiego
    - Legalizacja konopi indyjskich, miękkich narkotyków/ psychodelików/ depenalizacja innych środków odurzających

    - Kwota wolna od podatku na poziomie 12 minimalnych wynagrodzeń
    - Zwolnienie z podatku dla posiadaczy kryptowalut po 15 miesiącach od depozytu
    - Obniżenie progu wyborczego – zmiana kodeksu wyborczego
    - Deregulacja prawa – przyjazne państwo – usuwanie złych przepisów na wniosek obywateli poprzez dedykowaną aplikację online
    - Wprowadzenie lokalnych referendów do procesu legislacyjnego - obywatele decydują
    - Rozdział kościoła od państwa / likwidacja funduszu kościelnego
    - Ochrona prywatności użytkowników sieci- nie dla ACTA2!

    - Liberalizacja ustawy aborcyjnej - wybór należy do kobiet
    - Wprowadzenie związków partnerskich
    - Legalny seks na łonie przyrody
    - Deregulacja przepisów dotyczących własnej działalności – 6 miesięczna firma na start bez ZUS i rejestracji/ działalność nierejestrowana
    - Uproszczenie systemu podatkowego/ ujednolicenie stawek podatkowych

    - Promowanie ekologicznych źródeł energii, ulgi podatkowe dla osób korzystających z OZE, pomp ciepła, kotłów gazowych
    - Domowe elektrownie - każdy posiadacz generatorów energii będzie mógł odsprzedać nadwyżkę do systemu na zasadach rynkowych
    - Zakaz sprzedaży węgla dla odbiorców indywidualnych – czyste powietrze jednym z priorytetów - prawo do czystego powietrza dla każdego
    - Promowanie ekologicznych, bezemisyjnych form transportu w dużych miastach

    Chcesz dołączyć i zaangażować się w rozwój naszego ruchu? Oto tag -> #liberate <-

    Jeśli macie jakieś uwagi to zapraszam do komentowania. To realna szansa, aby liberalna część wykopowiczów mogła zacząć decydować o losach tego kraju.

    #libertarianizm #wolnosc #neuropa #wybory #filozofia #polityka
    pokaż całość

    Czy zagłosowałbyś na partię Libertynów i Ateuszy "LIBERATE"?

    • 52 głosy (36.88%)
      Tak, chętnie
    • 68 głosów (48.23%)
      Nie
    • 17 głosów (12.06%)
      Musiałbym nad tym pomyśleć
    • 4 głosy (2.84%)
      Chcę już zostać członkiem!
    •  

      @normal_user: Partia chcąca odbierać jednostkom wolność w imię ekologii ("promowanie" bezemisyjnych form transportu i inne bzdety) nie byłaby libertariańską

    •  

      @tomosano:

      Robocza nazwa partii - LIBERATE - co po łacinie oznacza oswobodzenie, wyzwolenie;

      Wyzwolenie po łacinie to „liberatio”. „Liberate” to raczej „wyzwólcie”.

      Polska Partia Libertynów i Ateuszy!

      Bardzo nietrafiona nazwa, już na starcie zniechęcasz sporą część potencjalnego elektoratu. Czyż nie można nie być ateistą, jednocześnie popierając wszystkie te postulaty? A postulat libertyński to ja tu tylko jeden widzę.

      - Wprowadzenie głosowanie przez internet; e-voting w wyborach powszechnych i referendach

      Krytyka tego rozwiązania nie jest bezzasadna. Jeśli nie wymyślisz jakiegoś nadzwyczajnego rozwiązania kryptograficznego, lepiej to odpuścić.

      - Legalny seks na łonie przyrody

      Postulat tyleż fajny, co kompletnie nierealny. Może już lepiej zastąpić to legalizacją naturyzmu? Też fajne, też nierealne, ale może trochę łatwiejsze do obrony ;)

      - Zakaz sprzedaży węgla dla odbiorców indywidualnych – czyste powietrze jednym z priorytetów - prawo do czystego powietrza dla każdego

      Intencja jest słuszna, ale zakaz sprzedaży węgla zbyt mocny, wystarczyłby przecież zakaz jego spalania w pobliżu innych domostw. W ogóle niepotrzebnie otagowałeś #libertarianizm zamiast #liberalizm – to tylko prowokuje najazd kucy narzekających na niezgodność z ich utopijną ideologią (i w sumie tu akurat mają rację).

      Ale ogólnie bardzo przyjemny program, połączenie liberalizmu obyczajowego z gospodarczym z naciskiem na ekologię, to coś, co bym chętnie poparł.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Dzień zaczynam od Junga.

    #ksiazki #literatura #czytajzwykopem #filozofia #psychologia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1572174676026.jpg

  •  

    Problem filozoficzny o który spiera się ludzkość od co najmniej 2500lat - problem realizmu i idealizmu to dla wykopkowych mędrców poziom Paolo Cohelio.
    (・へ・)
    #rakcontent #filozofia #bekazpodludzi

    źródło: wykopki.PNG

    •  

      @miahuoe:
      Na koniec życia Moore, jeden z czołowych filozofów realizmu angielskeigo 20wieku podsumował, z książki tatarkiewicza:

      KONCOWY WYNIK MOORE'A. W 1942 r., w 70 roku zycia Moore'a, zwolennicy jego wydali ksiazke,w której zlozyli hold jego filozofii, ale takze wysuneli przeciw niej pewne zarzuty. Moore odpowiedzial, ze zalezalo mu na dwóch jedynie zagadnieniach i przez cale zycie nimi sie tylko zajmowal: czy istnieja realne materialne przedmioty, które bysmy mogli bezposrednio ujac? I czy dobra istnieja obiektywnie? I
      oswiadczyl: ze po 40 latach rozmyslan nie moze sie zdecydowac, czy jest tak, jak twierdzil, czy moze wlasnie inaczej.
      Co do obiektywnosci dóbr napisal: „Mam pewna sklonnosc do sadzenia, ze poglad przeciwny mojemu jest prawdziwy, a przeto mój wlasny dawniejszy poglad jest falszywy. Ale z drugiej strony mam pewna sklonnosc do przypuszczenia, ze mój dawniejszy poglad jest jednak prawdziwy, l jesli mnie kto spyta, do którego z tych dwu nie dajacych sie pogodzic pogladów mam silniejsza sklonnosc, to moge tylko odpowiedziec, ze po prostu nie wiem, czy do jednego, czy tez do drugiego. Sadze, ze takie jest przynajmniej uczciwe stwierdzenie mego obecnego stanowiska". ''
      O poznawaniu realnych rzeczy mówil podobnie: przyznawal, iz przypuszcza, ze jego realistyczny poglad byl sluszny, ale jednoczesnie przypuszcza, ze racje moga miec takze jego przeciwnicy. „Mam silna sklonnosc do uznawania obu tych nie dajacych sie pogodzic pogladów. Jestem prawdziwie zaklopotany ta sprawa i chcialbym tylko móc znalezc z niej jakies wyjscie".
      Wynik to byl szczególny: mysliciel bezwzglednie rzetelny, usilujacy nie twierdzic nic, za co by nie mógl wziac pelnej odpowiedzialnosci, doszedl po wielu wysilkach do wniosku, ze w sprawach najwazniejszych
      twierdzenia wykluczajace sie wzajem zdaja sie równie prawdziwe. Jest to jakby memento wobec uroków skrajnej ostroznosci w mysleniu, bo okazuje sie bezplodna, nie daje pewnosci.
      Niemniej jest niemalo takich, co sadza, ze dzielo Moore'a „jest jednym z nielicznych naprawde waznych przyczynków do oswiecenia filozoficznego, jakie przynioslo nasze stulecie". Dalo wzór rzetelnosci w robocie filozoficznej. I nawet ci, co odeszli do szkoly „realistycznej", zostali wierni szkole analitycznej,
      uprawiajacej filozofie w sposób naukowy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Kult ofiary to bardzo dojna krowa!
    Szkoda że przeciętny kowalski tego nie rozumie i łyka jakieś farmazony które prezentują niedokładny ułamek problemów współczesnego świata...

    pokaż spoiler #propagana #gretathunberg #lewactwo #racjonalizm #bekazlewactwa #korposwiat #corpojebawka #matrix #filozofia #ekologia
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Jakoś tak mam w tych wszystkich grach, że czasem odpuszczam sobie ratowanie świata, czy wykonywanie zadań i po prostu chodzę po świecie spoglądając na czynności jakie wykonują NPC. Jestem wręcz zdumiony jak to już dzisiaj wygląda: wieśniacy chodzą na pole, odlewają wodę ze studni, pielą ziemie, prowadzą kozy i owce do zagród, jakaś kobieta karmi piersią swoje maleństwo. Bawi mnie to czasem bardziej niż jakaś główna rozgrywka. Nie raz robiłem tak, że po prostu śledziłem jakiegoś przypadkowego randoma i sprawdzałem gdzie on idzie, jakie czynności wykona, jakisz to kod "planu dnia" zaimplementowali mu twórcy. W tym samym momencie mogę wejść "ja" w jego plan i mu go zakłócić np. zabijając go, albo przejeżdżając koniem.
    I wtedy mnie tchnęło... Kurcze, ileż to razy jechałem przez miasto ganiając za kultystami albo spierdalając przed strażnikami i zabijałem nieczemu winnych NPCów. Tysiące razy zakłócałem ich plany dnia. Developer natrudził się, by ten wieśniak miał gdzie iść, jeść, spać. A ja tracąc wszelkie poczucie przynależności do społeczeństwa brutalnie traktuję tego wieśniaka jako kukłę, którą mogę bez przeszkód zabić i moja "rozgrywka" na tym nic nie zyska. I tak stojąc na poddaszu jakiegoś domu i obserwując życie tego miasta zdałem sobie sprawę, że gry wywołują w nas uczucie "wyższej przynależności". Gdzie nasze spektrum uwagi już przechodzi z "jestem obywatelem miasta, wszyscy są równi wobec mnie" na "oni mnie nie interesują, to wypełniacz".
    Wielu ludzi w dzisiejszych czasach ma właśnie takie przesunięte spektrum. Bogaci ludzie, czy wyżsi władzą mają gdzieś zwykłych NPCów. Co z tego, że nasz kod i implementacja przez "twórcę" sprawia, że rano wstajemy, wykonujemy swój plan dnia i wieczorem kładziemy się spać.
    To tak jak w filmach. Śledzimy z uwagą życie głównego bohatera, nie zdając sobie sprawy, że pani wchodząca do sklepu w randomowej scenie ma również swoje życie, zmartwienia i problemy - swój kod.
    Ktoś może powiedzieć "to tylko gra". Owszem to tylko gra.. gra zwana życiem. Gdzie jesteś NPCem w życiu innego NPC. Pytanie tylko kto jest głównym bohaterem tej zbiorowej opowieści? A skoro to opowieść... to kto jest jej autorem?
    #przemysleniazdupy #przemyslenia #rozkmina #gry #pcmasterrace no i może być #pasta oraz troche #przegryw #filozofia
    pokaż całość

    źródło: 20191025170047.jpg

    +: Zauberbiest, arturfra94 +179 innych
  •  

    CIERPIENIA MŁODEGO WERTHERA
    Sławomir Mrożek

    Dyrektor filharmonii przyjął nas uprzejmie.
    – Czym mogę służyć? – zapytał.
    – Należy się nam pięćdziesiąt tysięcy.
    – To jest zupełnie możliwe, niemniej nie jestem pewien, czy się orientuję, z jakiego to powodu. Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie?
    – Jako zaliczka – wyjaśniłem.
    – Owszem, to się praktykuje. Ale zaliczka na poczet czego?
    – Naszego występu w filharmonii.
    – Tak, to już jest pewna podstawa. Jednakże, o ile mnie pamięć nie myli, widzimy się po raz pierwszy. Czyżbyśmy podpisali kontrakt zaocznie?
    – Jeszcze nie, ale możemy zaraz podpisać.
    – Niewątpliwie. Chciałbym tylko poznać zarys waszej propozycji. Panowie są zespołem muzycznym?
    – Chwilowo nie, ale będziemy.
    – A jaki repertuar, mniej więcej?
    – To się okaże, kiedy nauczymy się grać.
    – Grać?
    – Na jakichś instrumentach muzycznych, oczywiście.
    Tępota tego osobnika zaczęła mnie irytować.
    – To panowie jeszcze nie umieją?
    – Jeszcze czy już, co za różnica? Przyszłość i tak należy do nas. Nie widzi pan, że jesteśmy młodzi?
    – O, na pewno. Czy wolno mi jednak coś zasugerować? Najpierw panowie nauczą się grać, potem trochę pograją, a potem zobaczymy. Przyszłość niewątpliwie do was należy.
    I nie dał nam zaliczki faszysta. Wyszliśmy pokrzywdzeni społecznie. Na murze był afisz, że dają grać jakiemuś Mozartowi.
    – Kto to jest? – zapytał... ale nie pamiętam, który z nas, bo mi pamięć nie dopisuje, zwłaszcza przed południem.
    – Pewnie jakiś stary.
    Przestaliśmy myśleć o sztuce i zajęliśmy się robieniem bomby. Trzeba ją będzie podłożyć w filharmonii. Walka o sprawiedliwość ma pierwszeństwo.

    „Tygodnik Powszechny”, 16/1989
    #mrozek #gruparatowaniapoziomu #kultura #filozofia #literatura #ksiazki trochę #pasta i #heheszki
    pokaż całość

    źródło: mrozek_84.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #filozofia

0:0,0:0,0:0,0:0,1:1,1:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:1,0:2,0:2,0:0,0:2

Archiwum tagów