•  

    #fizjoterapia #rehabilitacja #poznan #mikrokoksy #silownia #trening

    Hello, dawno mnie tu nie było :)

    Na wykopie jestem z Wami już od dłuższego czasu, jednak dawno się już nie udzielałem. Od pewnego czasu jakoś się tak złożyło, że troszkę osób z tej sympatycznej stronki do mnie wpada, także postanowiłem napisać mały „chłyt” marketingowy.

    Jestem sobie fizjo i działam na naramowicach w Poznaniu. Zajmuję się terapią szeroko rozumianego bólu kręgosłupów, barków, kolan, łokci, stóp, bioder itd., oraz pracą ze sportowcami (siłownia, trójbój, dwubój, crossfit, biegacze, tancerze, sporty walki, pole dance).

    Poza obecnością na tej stronie, co mnie wyróżnia pośród innych fizjo?

    Wizyta u mnie nie wygląda tak, że pacjent rozbiera się i kładzie się na plecki by wbić mu łokieć w tyłek, rozluźnić mięsień i cyk zapraszam na kolejną wizytę, ponieważ często sama praca tkankowa bez diagnostyki może być niewystarczająca i może tylko modulować bólem, a nie przyczyną.

    Działając z pacjentem określamy cele, oczekiwania, przeprowadzamy diagnostykę funkcjonalną by zrozumieć jaka jest przyczyna bezpośrednia bólu, a co jest przyczyną globalną. W ten sposób możemy określić precyzyjny plan rehabilitacji, gdzie odpowiednio ustalamy poszczególne kroki milowe i za pomocą jakich metod je osiągniemy (mam tutaj na myśli odpowiednie dobranie rodzajów terapii biernej, ćwiczeń, optymalizację ruchu itd.)

    Ewidentnym plusem wydaje mi się dość dobra znajomość twórczości Pana Bartosza Walaszka :)

    Opinie o mnie można sprawdzić na wizytówce Google'a:

    https://www.google.com/search?gs_ssp=eJzj4tVP1zc0LEqxKDMoSDE3YLRSNagwMTcwMTE1MjA0T0w1MjVLsjKoSE1NMjO1SDQxMUsyMEgxN_aSKkpMSzzapFCemJyhkJZZlZVfklqUWJBaWpIIALPdGVI&q=rafa%C5%82+wach+fizjoterapeuta&oq=rafa%C5%82+wach+fi&aqs=chrome.1.69i57j46i39i175i199j69i60j69i61l2.5538j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8#lrd=0x4704452017ae256b:0xeeb658a446b00d73,1,,,

    Moje media społecznościowe i stronka:

    https://rafalwachfizjoterapia.pl/

    ig: rw_fizjo
    Fb: Rafał Wach Fizjoterapeuta

    Cena I wizyty: 160zł
    Każda kolejna: 140zł

    Gdyby ktoś z Was chciałby ze mną podziałać, ma pytania itd. – zapraszam do kontaktu priv, bądź przez media społecznościowe.

    Pozdrawiam serdecznie :)
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Biegaczka, lat 43. Zawzięta Pani z korpo od wielu miesięcy biegająca 60-70km tygodniowo jadąc na rowerze upadła na kolano. Zebrał się krwiak w kaletce podrzepkowej. Ortopeda dwukrotnie sciągał po 10ml płynu/mętnej krwi, poza tym wrzucił leki przeciwzapalne na receptę. Pani trafiła do mnie po 3 tygodniach od urazu. Na USG wszystko w porządku oprócz lekkiego obrzęku oraz podejrzenia pęknięcia rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej (zalecony MRI aby to potwierdzić/wykluczyć). Stan ogólny dobry, bolesność tylko przy pełnym zgięciu (na skutek obecnego obrzęku). Zrobiliśmy szybką terapie - masaż, pinoterapia, chłodzenie kompresyjne kolana i pokaz ćwiczeń mających na celu uruchomienie kolana. Pani po dwóch dniach ma się lepiej, zlecony godzinny marsz „na przetarcie” nie sprawił problemów. Wprowadza powoli z powrotem bieganie.

    2) Pan Magazynier, lat 23. Zerwany Achilles podczas gry w piłkę nożną (start z miejsca do piłki). Rekonstrukcja na trzeci dzień po urazie (wow! brawo NFZ). Jesteśmy po 8 tygodniu od urazu, napisze po kolei co było robione:
    tydzień 3: masaż podudzia, lekka izometria na piszczelowe, pełne odciążenie o kulach, orteza sztywna, ćwiczenia na siłowni na maszynach na przód i tył uda, pośladki, brzuch, cardio rękoma; zakaz rozciągania łydki powyżej neutralnej pozycji stopy!
    tydzień 4: dokładamy mobilizacje blizny oraz izometrie lekką na trójgłowy łydki, poza tym bez zmian
    tydzień 5: zaczynamy przestawać odciążać całkowicie - markowanie obciążenia na 50%, poza tym bez zmian
    tydzień 6: odrzucamy kule, chodzimy w ortezie tylko, zaczynamy mobilizować powoli zakres wyprostu stopy powyżej neutralnej pozycji stopy, wchodzimy w większe obciążenie podczas ćwiczeń na łydkę, poza tym bez zmian
    tydzień 7: wyrzucamy ortezę do kosza, zaczynamy chodzić o własnych siłach w butach, gdzie mamy włożone pod stopę 1cm podkładki pod piętę, poza tym bez zmian
    tydzień 8: zaczynamy osiowo dociążać nogę - stanie jednonóż, lekkie wspięcia na palce, jaskółki itp.
    Teraz będzie tylko do przodu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    3) Koszykarz lat 14. Dyskopatia o poziomie ekstruzji na odcinku L5-S1, to był stan w jakim przyszedł, teraz jest już stan przewlekły jednak odczuwa czasami ból. Pytanie - jak w wieku 12 lat mieć kręgosłup w stanie normalnego 70-latka? Obciążenie genetyczne. Co tutaj robimy? Ćwiczymy tylko i wyłącznie. Uczę chłopaka wzorców ruchowych, wzmacniam progresywnie wszystko po kolei. Zero magii, praca u podstaw ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    4) Pan Handlowiec lat 61. Nagle pojawił się ból łydki po przejściu godzinki marszem po lesie. Nie znikało przez tydzień obrzęk, przyszedł na USG. Stan zapalny omięsnej, poza tym wszystko ok. Pan stanął mi w drzwiach gabinetu i zakomunikował od razu: „nigdy nie ćwiczyłem, nie ćwiczę i nie będę”. Ciężki przypadek, ehh. Terapia polegała na porządnym rozmasowaniu, krioterapii, elektrostymulacji mięśnia i przekonaniu Pana do ćwiczeń. Udało się wprowadzić w życie typowy protokół Alfredsona, nic więcej. Na kolejnej wizycie trochę się poprawiło ale bez cudów. Powtórzyliśmy wszystko, zobaczymy co dalej w kolejnym tygodniu.

    5) Piłkarz zawodowy, lat 21. Mocny sezon piłkarski zaowocował zajebistymi przeciążeniami. Chłopak naderwał sobie w trakcie jednego meczu mięsień prosty brzucha na przyczepie bliższym. Pierwszy raz słyszałem o takim przypadku, ale fart! Ból podobny jak przy pękniętych żebrach, ciężko usiąść na kiblu i zrobić swoje, nawet sie podnieść z łóżka musiał przez bok. Bardzo trudna okolica do terapii dla mnie - poza tym robiliśmy typowy protokół po naderwaniu mięśniowym z dodatkiem treningu oddechowego aby cała jama brzuszna trochę pracowała. Chłopak ma ogólnie pecha, wcześniej naderwał więzadło pachwinowe i miał dłuższą przerwę, teraz szykuje sie podobna.

    6) Pan Mechanik, lat 44. Ból barków i pleców. Przyczyna? Praca i mało ruchu. Ogólnie facet taki dobrze zbudowany, z typowym brzuszkiem piwnym. Co robimy? Ćwiczymy. Pan sam nie umie za bardzo i mu się nie chce samemu na siłownie chodzić, wiec przychodzi do fizjoterapeuty: „a bo se pogadać możemy, ja lubię gadać o dupach i polityce”. Miło leci ta godzina zawsze :)

    7) Na zdjęciu typowy ultra biegacz co nie chce mu się dbać o siebie i potem szuka takich osób jak ja ¯\(ツ)

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_6238.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan sportowiec, lat 33. Uraz skrętny kolana ponad 2 miesiące temu, w skład którego weszło: zerwany ACL, pęknięta łąkotka przyśrodkowa, zerwane MCL i pęknięte kłykcie kości udowej. Tak wiec książkowa, ale rozszerzona o uraz kości Triada O’Donoghue. Pacjent miał już jedną artroskopie gdzie było rekonstruowane w. poboczne - tak się robi, ponieważ więzadła poboczne „lubią ciszę”. Minęło 8 tygodni od zabiegu, przyszedł do mnie w celu rehabilitacji pooperacyjnej oraz przed kolejną, która będzie miała miejsce +/- za 5 miesięcy, gdzie będzie miał robioną resztę struktur. Na chwile obecna skupiamy się na odzyskiwaniu zakresów ruchu, orteza i kule poszły do lamusa. Wzmacniamy całą kończynę, budujemy na nowo stabilizację oraz pewność siebie, przezwyciężamy opór psychiczny w głowie. Proste ćwiczenia: Monster-walk, stanie na berecie, stanie jednonóż, jaskółka, ćwierćprzysiady, hip thrust, glute bridge itp.

    2) Pan sportowiec, lat 23. Zerwane całkowicie ścięgno Achillesa, obecnie był równe 3 tygodnie po rekonstrukcji, która nastąpiła 2 dni po urazie - NFZ jednak potrafi. Jak do tego doszło? „Niedzielna gra na orliku, sprint do piłki, nagłe uczucie jakby ktoś kopnął mnie w nogę, patrzę - nikogo nie ma, patrzę na stopę - zwisa luźno”. Pacjent chodzi na sztywno w ortezie, w całkowitym odciążeniu o kulach. Tak było te pierwsze 3 tygodnie. Zostały zdjęte szwy, dostał zielone światło na rozpoczęcie rehabilitacji. Powiem krótko - będzie nudno i długo. Przez ponad kolejny miesiąc powolne odstawianie kuli, ciagle chodzenie w ortezie, uważanie aby nie rozciągać ścięgna, wzmacnianie izometryczne stopy i podudzia, poza tym może mocno ładować czwórkę, tył uda i pośladki na siłowni. Disclaimer: przez 6 miesięcy ma zakaz szybkiego marszu czy zwykłego truchtania, podskoków i innych dynamiczniejszych ruchów. „Fun” fact: ponad rok temu w drugiej nodze zerwał ACLa - chyba wszystko się składa do kupy.

    3) Pan Piłkarz, lat 18. 7 tygodni temu zerwany ATFL w prawej stopie. Nie było rekonstrukcji, postawił na leczenie zachowawcze. Sztywna orteza na 3 tygodnie, po czym zdjęta i zaczęliśmy rehab. Powolne wdrażanie ćwiczeń siłowych, stabilizacyjnych i statycznych, przechodziliśmy z tygodnia na tydzień w co raz to mocniejsze obciążanie aż po regularny bieg, starty, sprinty, zatrzymania, zmiany kierunków, symulacje gry piłkarskiej. Wczoraj zrobione na świeżo USG - więzadło zagojone, wydolne, bez żadnych niepokojących śladów. Pierwszy trening za nim, było wszystko w porządku. Lekko ponad 7 tygodni i mamy w pełni sprawnego piłkarza po zerwaniu więzadła z powrotem. Z tego to nawet jestem dumny ᕦ(òóˇ)ᕤ

    4) Pan Tenisista, lat 47. Chodził od lekarza do lekarza z pytaniem czemu go bolą pachwiny i okolice bioder. Zawsze słyszał, ze to od kręgosłupa bo ma lekkie przepukliny. Przyszedł do mnie, zbadaliśmy co nie co, wyszły bolesne przyczepy przywodzicieli na kości łonowej, zleciłem zrobienie USG. Diagnoza: zapalenie spojenia łonowego, odesłany na MRI. Diagnoza kolejna: potwierdza zapalenie spojenia, do tego lekka entezopatia na prawym przyczepie i konflikt udowo-panewkowy z tej strony, a w obydwu strawach mocniejsze zmiany na chrząstce szklistej. Mamy winowajców. Rehabilitacja polega na poluźnieniu zginaczy biodrowych, czwórek, przywodzicieli, pachwin, zadziałanie falą uderzeniową na przyczepy i następnie wzmacnianie obręczy biodrowej oraz również przywodzicieli. Zobaczymy jaki to da efekt za kilkanaście dni.

    5) Pan Przedsiębiorca, lat 58. Obcokrajowiec, w Polsce robi biznesy, wyższy i cięższy Pan z dużym obrzękiem lewego podudzia. Urazy neguje, miał sprawdzane żyły i tętnice - drożne. Noga prawie 2x większa, limfa zebrana najbardziej w okolicy stawu skokowego. Typowy drenaż limfatyczny + spodnie do drenażu Recovery Pump pomogły znacząco, nic więcej nie było robione. Zlecone badania w kierunku diagnostyki nowotworu gdyż rozmawiając godzinę nie mogliśmy nic wymyślić co by mogło być przyczyną. Oby „genetyka” czy jakieś reakcje alergiczne aniżeli to co wyżej.

    6) Pani Mama, lat 32. Mocno bolesne przedramiona i ręce. Przyczyna pierwsza? Przeciążenia związane z opiekowaniem się dzieckiem i pracą przy laptopie. Przyczyna druga? Zrobiliśmy małą diagnostykę w kierunku cieśni w nadgarstka - prawa mocniej, lewa mniej. Lekki masaż już dał wyraźną poprawę, natomiast została poinstruowana odnośnie koniecznych ćwiczeń na prostowniki ręki aby odciążyć wszystko co bolesne. I niech dzieciak już sam zacznie chodzić więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    7) Na zdjęciu cudowne urządzenie jakim jest Dynamic Recovery Cold, służące do szybkiego postępowania pourazowego - mocne chłodzenie połączone z kompresją. Temperatura może zejść nawet do 2 stopni wiec wychłodzi jak trzeba (ʘ‿ʘ)

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_6155.jpg

  •  
    olaf_wolominski

    +63

    Nie mówi się o tym publicznie żeby akupunkturzyści nie zaczęli masowo popełniać samobójstw ale tylko przeciętna igła o wymiarach 2,137 x 200mm jest w stanie prawidłowo stymulować akupunkty. Mikroigłami to możesz sobie najwyżej nakłuwać tablice korkową albo kartkę papieru. Akupunktura.

    #przegryw #dickpill #blackpill #akupunktura #fizjoterapia #medycyna #rozowepaski #niebieskiepaski #wychodzimyzprzegrywu #natura #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #tinder pokaż całość

    źródło: clinic-eight.com

  •  

    Mam nadzieję że ten wpis komuś uświadomi jak bardzo jesteśmy w dupie z aktualnym rządem, chociaż domyślam się że większość z was widzi co tu się ciśnie.
    W zeszlym roku urodziła mi się dwójką dzieci w 28 tygodniu ciąży( normalna ciąża trwa 40 tygodni), czyli skrajne wcześniaki, waga urodzeniowa ok. 1200 gramów. Ponad 78 dni w szpitalu, 54 w inkubatorze, miały bardzo wiele problemów (przez pierwsze 2 tygodnie to walczyły o swoje życie).
    Wymagana pilna rehabilitacja, do czego służą OWI (ośrodki wczesnej interwencji) udało się w końcu po miesiącu dorwać wizytę kontrolną po 1,5 miesiąca pierwsza rehabilitacja. Zalecenia od lekarki przynajmniej jedna godzina rehabilitacji w tygodniu (większość fizjo twierdzi że dla nich minimum to 2/3) nie ważne, reszta prywatnie 150 zł/h. Niestety w miesiącu czerwcu nie uda się odbyć 4 spotkań ponieważ jest mało personelu a dzieci znacząco przybyło (tu wam pozostawię niedomówienie ). Niestety idioci z rządu również ucięli godziny dla ośrodków psychologiczno pedagogicznych, które są finansowane na podstawie ustawy "za życiem". Niestety do tego ośrodka również mogę się nie dostać, ze względu na przydzielenie części z i tak bardzo małej liczby godzin naszym GOŚCIOM ze wschodu.
    Rozumiem wszelaką pomoc tym ludziom ale nie możemy ich stawiać ponad swoich obywateli, nie będę przytaczał historii z pierwszeństwem w specjalistycznych przedszkolach i tym podobnych historii, niestety dużo nasłuchałem się od różnych lekarzy i terapeutów.
    #ukraina #fizjoterapia #dzieci #medycyna #rehabilitacja
    pokaż całość

    źródło: ei_1652208752498.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan IT/Fighter Ju-jitsu, lat 37. Od około 3 tygodni ból w okolicy przedniej barku, trochę schodzący na ramię od przodu. Urazu nie było, na siłowni balans ćwiczeń zachowany, śpi dobrze, boli najmocniej przy końcowym napięciu bicepsa. Wysłany na USG - zmiany przeciążeniowe na ścięgnie początkowym długiej głowy bicepsa, przy okazji wyszło, że ma „dziwną” budowę anatomiczną stawu ramiennego i to ścięgno podczas protrakcji barku może mu zwyczajnie „przeskakiwać”. No cóż, sylwetka chada ale w środku coś jednak nie do końca. Zrobiona typowa regeneracja (masaż, piny, elektroliza), zlecone wzmacnianie wszystkich antagonistów przy maksymalnym odizolowaniu dwugłowego.

    2) Pani Projektant, lat 61. Aktualizacja ostatniego wpisu - do wizyty przed świętami wszystko szło super, ból się zmniejszał, ROM zwiększał chociaż zdarzały się lekkie przyblokowania bólowe. Po świętach jakby wróciliśmy do stanu początkowego - spięcia jak cholera całej okolicy barku i grzbietu, nie można podnieść ręki, ból na dotyk 10/10. Winowajcą stwierdzamy właśnie okres świąteczny. Pełno pracy w kuchni, zajmowaniem się niepełnosprawną mamą, słabe spanie na innym (niewygodnym) łóżku, stres. Można mówić, że proste czynniki ale dla osoby, która podchodzi emocjonalnie do swojego życia coś takiego potrafi mieć mocny wpływ na proces rehabilitacji. No nic, wszystko się chwile wydłuży.

    3) Pan Piłkarz, lat 19. 4 tygodnie temu uraz podczas meczu - dostał „mięśniaka” z kolana prosto w udo. Na tyle niefortunnie, że zrobił się potężny krwiak, który z czasem przerodził się w zwłóknienie mięśnia połączone z małym zakrzepem. Podczas wizyty u ortopedy zaniechano jego punkcji, chłopak nic nie robił przez ten czas. Po nowemu USG postanowiono „w końcu” coś z tym robić. Mocne chłodzenie kompresyjne, jonoforeza z zastosowaniem heparyny, elektroliza, pobudzenie mięśniowe i praca nad ROM. Na zdjęciu użycie Recovery Cold, temperatura chłodzenia około 2,5st. Zajebista zabawka (。◕‿‿◕。)

    4) Pan Przedsiębiorca, lat 44. Dużo tenisa, pływania i siłowni. Jakieś 2 lata temu miał ostry stan dyskopatyczny, który ciągnął się za nim dobre kilka miesięcy. Jakiś czas temu miał lekki nawrot, ale bez tragedii. Od około 4 tygodni bolały go mocno okolice kości łonowej, podbrzusze podczas wysiłku typowego dla rozciągania pachwin (czyli tenis zwłaszcza). Był u kilku fizjoterapeutów, wszyscy „zwalali winę” właśnie na dyskopatię. Nie mijało nic. Wpadł do mnie. Testy na przywodziciele: coś nie tego jest. Punktowo sprawdziłem okolice przyczepu wspólnego przywodzicieli na kości łonowej z obydwu stron: ból jak diabli. Sprawdziłem samo spojenie łonowe: ojapyerdole. Wysłany na USG, przychodzi z powrotem - podejrzenie zapalenia spojenia łonowego, być może lekka entezopatia w wyżej wymienionych okolicach. Zalecone jeszcze MRI aby potwierdzić diagnozę i będzie wiadome co jest do roboty.
    Wniosek? Dyskopatia to nie wytłumaczenie na wszystko.

    5) Pani Bokserka, lat 20. Podczas jednych zawodów w walce dostała podczas klinczu z łokcia prosto w lewy biceps. Było to jakieś trzy tygodnie przed wizytą. Jak mówiła to dosłownie odcięło jej siłę i czucie w ramieniu. Pierwsza pomoc zapewniona przez ratowników medycznych czyli chłodzenie, natomiast wiedzą się nie popisali, bo z automatu stwierdzili „zerwał się”. Dwa dni później zrobione USG - duży krwiak i dużo płynu, brak widocznego przerwania ciągłości tkanki mięśniowej. Gdzieś tam była, rehabilitowała się. Wpadła do mnie „po znajomosci” od jednego piłkarza. Po tych 3 tygodniach siniak jeszcze był widoczny, bolesność dotykowa mała, siła w pewnym stopniu odzyskana. Zrobione piny, elektroliza, ćwiczenia ekscentryczne. Instrukcje: praca w pełnym zakresie stawu łokciowego na powolne wzmacnianie bicepsa, jeśli bolesność zniknie całkowicie oraz psychika nie będzie płatała figli może wrócić do treningów bokserskich. Z wiadomości wiem, że po trzech dniach zawitała na salkę z powrotem.

    6) Pani Coach, lat 34. Ogromnie spięty odcinek szyjny kręgosłupa, prawie doznała lekkiego kreczu szyi, bóle napięciowe z tyłu głowy. Do tego stres w pracy i mamy przepis na typową Polkę pracującą z ludźmi w dużej firmie międzynarodowej. Tutaj tylko i wyłącznie dobra atmosfera oraz praca rękoma/palcami. Opracowywanie powolne wszystkich typowych punktów spustowych na obręczy barkowej, szyi, potylicy, żuchwie, pod uszami, na policzkach, nad oczami, z boków czaszki. Plus masaż pleców, trochę ciepła, wieczorem po powrocie czerwone wino i voila.

    7) Pan Dziadek, rocznik 43’. Barki bolą od wielu lat, chodził na rehabilitacje nie raz nie dwa, chciał sprawdzić co słychać konkretnie bo ostatnio się pogorszyło wiec przyszedł do nas na USG. Tutaj od razu zaznaczę, że kilka lat temu diagnozował się w kierunku raka kości, konkretniej zlokalizowanego na obojczyku lewym, jednak nie ma żadnych większych zmian, które mogłyby być zagrożeniem - a jednak na sam ucisk tego miejsca ból bardzo duży. Po USG wyszedł klasycznie „zniszczony wiekiem” staw ramienny, czyli dużo blizn, starych naderwań, zespołów przeciążeniowych. Przyszedł na konsultacje, stanął w drzwiach, przedstawił się i donośnym głosem oznajmił: „Panie Krzysztofie, my musimy ku*wa poćwiczyć”. Taki dziadzia to wzór dla Nas wszystkich. Trochę magii na stole żeby zniwelować ból i pogłębić zakres ruchu, a potem wszystko co przyszło do głowy z użyciem gum i mini ciężarów na obywa barki.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_5635.jpg

  •  

    Taka ciekawostka - tak jak przegrywom próbuje się wciskać psychoterapię, starcom z bólem pleców wciska się tzw. „terapię manualną”, która rzekomo ma zlikwidować ból.

    Straszne jest to, że przepisują to lekarze. Tymczasem jest to jeden wielki scam, a badania naukowe wykazały brak skuteczności terapii manualnej. Obecnie uważa się ją za metodę pseudomedyczną.

    Uważajcie coledzy - gdy jesteście w trudnej sytuacji to zawsze pojawiają się hieny i oszuści żerujący na waszym zdesperowaniu.
    #przegryw #fizjoterapia
    pokaż całość

  •  

    #mikrophysio

    Tak dzień po dniu, gdy przychodzą do mnie różni pacjenci - młodsi i starsi, aktywni i leniwi, biegacze i trój-tfu-bojarze, pedalarze i korposzczury, budowlańcy i handlowcy - zauważam, że jednak najprostsze ćwiczenia owiane dużą popularnością są wykonywane nagminnie źle. Pytając o przyczynę tego większość odpowiada w stylu: „a tak znajomy pokazywał na siłowni”, „w szkole pan od wfu tak uczył”, „na YT znalazłem u jednego gościa co robi fit vlogi” itp.

    Pierwszy prosty przykład - klasyczna deska. Gdy proszę o pokazanie 90% osób z automatu: co robi to mocno przodopochyla miednice, czyli ustawia odcinek lędźwiowy kręgosłupa „płasko”, rownolegle do podłoża. To samo dzieje się wyżej, grzbiet i odcinek piersiowy kręgosłupa jest ustawiony identycznie. Tak leniwie można określić.

    Czemu to jest złe?
    Tłumaczenie zaczynam zawsze od nieskomplikowanej anatomii i biomechaniki: mięśnie brzucha (proste oraz skośne w skurczu obustronnym jednocześnie) mają za zadanie przyciągnąć klatkę piersiową do miednicy albo na odwrót - obręcz biodrową do klatki piersiowej. Co to powoduje z miednicą? Jej tyłopochylenie - czyli odwrotność „kaczego kuperka”. Tak samo przecież działają te mięśnie, gdy robimy klasyczne spięcia brzucha, si? W takim razie - dlaczego podczas deski chcesz Pacjencie działać w drugą stronę i rozciągać te mięśnie, a nie je spinać i dawać bodziec hipertroficzny?
    Kwestia druga - przy desce miło by było, gdybyśmy potrafili podziałać mięśniem poprzecznym brzucha - czyli takim „cylindrem” schowanym pod mięśniami prostym i skośnymi, dzięki któremu zabezpieczamy optymalnie kręgosłup, a i kupę łatwiej zrobić jeśli mamy go silnie rozwiniętego gdy pojawia się problem z zatwardzeniem. Jak to zrobić? Przyciągnąć pępek do kręgosłupa - na tyle mocno, aby czuć zwiększoną pracę mięśniowa w obrębie całej jamy brzusznej i jednocześnie na tyle słabo, aby móc przy tym dalej oddychać i częściowo rozmawiać.

    Teraz - zrób deskę. Ustaw odpowiednio biodra i klatkę piersiową. Wyżej tyłek podnieś, o dokładnie to, trzymaj. Teraz wciągnij pępek, napnij cały core. Czujesz różnice? Idealnie, o to chodziło. Jest trudniej niż na początku? Dużo trudniej, racja. Wytrzymasz o ponad połowę krócej czasu niż zazwyczaj to robiłeś. Stop, przerwa. Odpocznij 20 sekund i zrób to jeszcze raz bez moich wskazówek. Dawaj. Pięknie, bardzo dobrze! 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    Tłumaczenie ludziom anatomii, biomechaniki, fizjologii ciała przez fizjoterapeutów i trenerów powinno się ograniczać właśnie do prostych słów, pokazywania tego na sobie oraz na pacjencie, dawania prostych przykładów z życia dnia codziennego. Jeśli nie umiecie tego zrobić - trenerzy - nie róbcie tego wcale, bo działacie na szkodę innych oraz psujecie reputacje całemu środowisku trenerów, fizjo, medyków.

    Jeśli znacie jakieś ciekawe lub pokraczne historie dotyczące właśnie tego zagadnienia to śmiało się dzielcie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza #silownia
    pokaż całość

    źródło: 603495AA-EADF-4A65-AFF0-6D39C5F05CC2.jpg

  •  

    Ostatnio słyszałem że fizjo mają tendencje do zbytniego komplikowania treningu.
    Wczoraj wieczorem, spora sieciówka. byłem świadkiem jak rozowa ktora była dosłownie kilka razy na siłowni (wiem bo rozmawiałem chwilę z nią) przyprowadziła jakiegoś kolegę fizjo. On zamiast jej wytłumaczyć w prosty sposób tak żeby zrozumiała i cos zapamietala, to zaczął jej podczas serii mówić żeby mocniej angażowała zębaty przy wyciskaniu nad glowe na maszynie bo lopatki jej uciekaja. Albo na maszynie do rozpiętek (tak, cały trening był na maszynach) powiedział żeby zmienila układ dźwigni na krótszy żeby zaangażować bardziej klatkę niż biceps. Za każdym razem ta różowa patrzyła na niego jak na debila z pytającym wzrokiem co on pierdoli. Podczas robienia przysiadów na suwnicy dal jej wykład na temat więzadeł w kolanie i ryzyku zerwania acl, poruszył przy okazji dylemat kiedy operować a kiedy nie. Nie słyszałem żeby powiedział jej w sumie cokolwiek co by mogła wykorzystać na ten moment, może oprócz tego że kolana mogą wyjść poza palce. Sam powiedział że on za bardzo nie trenuje na siłowni tylko robi "stabilke całego ciała"

    Do wszystkich poczatkujacych trenerow I fizjo. Wiem że wydaje się wam że brzmicie na super oblatanych i w ogóle znacie się na robocie, wiem bo kiedyś też tak robilem ale szybko jebnalem sie w czolo. Ale tak na prawde to ci ludzie początkujący nic z tego nie wyniosą. niektórym myli się gdzie jest biceps a gdzie triceps i na pierwszym treningu mają w dupie informacje że vmo jest jednym z głównych stabilizatorów stawu kolanowego.
    Kończy się tak że ludzie zamiast zacząć się po prostu ruszać, powoli progresowac to rzucają to w pizdu pod natłokiem informacji bojąc się że rozpadną się jak domek z kart jak coś spróbują zrobić.
    Nie komplikujmy siłowni, to tak na prawdę jest bardzo proste i wystarczy trzymać się kilku zasad. Wiedza specjalistyczna jest fajna I przydatna I nie mówię ze powinniśmy wrocic do maksowania na klate zaraz po zejsciu z rowerka zeby nie tracic siły, ale ostatnio to idzie za bardzo w stronę bezsensownego pierdolenia i filozofowania

    #fizjoterapia #trening #mikrokoksy
    pokaż całość

    źródło: 626156.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Projektant, lat 61. Dużo pracy siedzącej za biurkiem, złe nawyki jeśli chodzi o postawę w trakcie, mało ruchu, mało energonomiczna pozycja i tak się Pani dorobiła kuku w barku - entezopatia dwóch mięśni ze stożka rotatorów (nadgrzebieniowy i podłopatkowy), zapalenie głowy długiej bicepsa oraz małe zwapnienie na guzku większym (3x2x2mm). Pani przyszła do mnie po wizytach w dwóch miejscach „konkurencyjnych”, gdzie po zabiegach odczuwała jeszcze większy dyskomfort i bolesności, ponadto nie dostała żadnych zaleceń odnośnie aktywności fizycznej i ogólnie ćwiczeń na ten rejon. No cóż, dramat. Terapia to klasyka - fala uderzeniowa na zwapnienie, rozmasowania i ukrwienie, trochę poprawy ROM-u oraz zlecenie ćwiczeń, głównie wzmacniających cały stożek oraz resztę mięśni okołołopatkowych. Usłyszałem na koniec, że nigdy nie spotkała tak profesjonalnego podejścia u personelu medycznego 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    2) Pan Piłkarz, lat 19. Po pewnym meczu w trakcie zaczął odczuwać ból w Achillesie, na kolejny dzień jak sie obudził nie mógł zupełnie chodzić, a założenie buta graniczyło z cudem. Nie doznał urazu - typowa kontuzja przeciążeniowa, stan zapalny. Wyraźnie pogrubione i czerwone ścięgno, pod palcem czuć „płyn”, który można poprzesuwać. Rozmasowania rozscięgna podeszwowego i trójgłowego łydki, mobilizacja ścięgna, pinowanie, igiełki, praca ekscentryczna. Do tego lód + nlpz przezskórnie w domu oraz dalej ekscentryka. Myśle, że do 10 dni i będzie mógł trenować z powrotem w pełni.

    3) Pan Handlowiec, lat 40. Typowy ostry stan dyskopatii - przyszedł na konsultacje 15 minutową w pół zgięty. W tym czasie wytłumaczyłem mu istotę choroby, co może robić przez najbliższe 24h i zaproponowałem termin na za dwa dni. Doradziłem, aby wbił się w m. gruszkowaty, pośladkowy oraz zrobił neuromobilizacje nerwu kulszowego, do tego aktywizacja core i lekka „dekompresja” kręgosłupa. Na umówionej wizycie jego pierwsze słowa to: „No na wieczór to jak nowo narodzony byłem!”. Dużo nie trzeba dla ulgi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    4) Pani młoda Babcia, lat 67. Pierwsze prace ogródkowe, trochę pilatesu na wieczór i rano ból w kolanie od przodu + mocna opuchlizna w dole podkolanowym. Ciężko chodzi, ledwo robi przysiady. Brzmi z początku jak jakiś większy uraz tkankowy. Oględziny i palpacja - wszystkie tkanki „w normie”, obrzęk spowodowany wylewem w kaletce podkolanowej - to znak, że coś się ogólnie w kolanie dzieje (zawsze). Badamy dalej, staw rzepkowo-udowy: duża bolesność podczas przesuwania rzepki. Prawdopobnie bez robienia badania obrazowego zapalenie chrząstki szklistej pod rzepką. Odciążenie, typowa regeneracja stawu, aktywizacja tylnej taśmy, działanie przeciwobrzękowe. Po 2 dniach jest wyraźnie lepiej, widzimy się po weekendzie na kontrole.

    Oraz cztery różne przypadki rehabilitacji po zerwaniu w. krzyżowego przedniego (ACL):

    5) Pan Handlowiec, lat 49, zerwanie całkowite + naderwanie w. pobocznego piszczelowego + złamanie nasady bliższej kości piszczelowej, łąkotki całe, wypadek na nartach. Nie chce robić rekonstrukcji bo jak sam twierdzi nie uprawiał i nie będzie uprawiać sportu mocno amatorsko. Jest to przypadek, gdzie jest dla mnie ogromne „wow” - mamy w miesiąc pełne zgięcie oraz wyprost w kolanie, czwóreczka się fajnie odbudowuje, bolesność zanikła, stabilizacja jeszcze nie ta ale pracujemy nad nią. Poza tym pacjent stwierdził, że dzięki temu urazowi chce schudnąć (187cm, 106kg, typowy „tatuś”). Jest /zajebiście zmotywowany do ćwiczeń, cieszy mnie taka postawa strasznie.
    PS. Żona, gdy dowiedziała się, ze po tygodniu ma wywalić ortezę i kule chciała przyjechać i mnie pacnąć. Ostatnio usłyszałem, że wpadłaby z czekoladą za „przemianę” męża ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    6) Pani Koszykarz, lat 19. O niej pisałem wcześniej. Zerwanie całkowite + więzadło poboczne i łąkotka, klasyka. Były 2 miesiące „rehabilitacji przedoperacyjnej”, zabieg z początkiem lutego i teraz walczymy dalej. Mamy jakoś 5 tygodni, minimalnie brakuje wyprostu (tutaj już będzie cacy podejrzewam jak się zobaczę w środę z Nią), zgięcie na poziomie umożliwiającym robienie przysiadów do boxa 30cm. Brakuje siły i stabilizacji jednak idzie szybko jak po rekonstrukcji. Bez komplikacji większych.
    PS 2. Miała możliwość skorzystać z rehabu na NFZ przez 10 dni. Zrobiła to. Pierwszego dnia gdy Pani Fizjoterapeutka spytała się jak przebiega rehabilitacja, pacjentka oznajmiła, że korzysta prywatnie. Gdy Pani Fizjo usłyszała, że po dwóch tygodniach odstawiła kule, orteze, a w kolejnym robiła przysiady zaczęła wypytywać się „Co to za fizjo Ci tak kazał?!”. Na kolejny dzień Pani Fizjo przywitała naszą pacjentkę słowami: „Dzisiaj zaczniemy od przysiadów jak skończysz krioterapię” (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    7) Pan Koszykarz, lat 22. Re-rekonstrukcja ACL z czyszczeniem powierzchni stawowych, przeszczep sztuczny. Kiedyś miał zepsutą robotę i postanowił to naprawić. Mamy drugi tydzień. Były małe komplikacje w postaci mocnego puchnięcia kolana po ćwiczeniach, za mało dał sobie czasu na regenerację, jednak wraca wszystko do normy. Odstawiliśmy kule w tym tygodniu. Bez większych przygód, znamy się jakiś czas wiec ma pełne zaufanie do mnie, już raz po szyciu łąkotki doszedł w 12 tygodni do pełnego zdrowia.

    8) Pan były piłkarz, lat 32. Postanowił po 6 latach od urazu zrobić rekonstrukcję, bo cały czas miał wrażenie, że mięśnie nie wyrabiają i kolano mu ciagle gdzieś ucieka, nie czuje się bezpiecznie. Uwaga - nigdy nie korzystał z prywatnej rehabilitacji, jedynie co to zawsze „pole, krio i laser”. Trafił do mnie 3 tygodnie po operacji. Rehabilitacja na NFZ to jeden, wielki, ku*wa, dramat - potwierdza mi to po raz kolejny właśnie On. Nie robił nic innego niż pseudo praca ma maszynie CPM, po której jest brak efektów (nie ma wyprostu, ba, nie ma nawet zgięcia biernego 90 stopni!!! - a ustawiał przecież szynę na 120st :) ), cały czas w ortezie na sztywno i o kulach. Czwórki nic nie potrafi napiąć, poślad i tył uda leży totalnie, zero zmiany w psychice. Jak trafił na leżankę to był pozytywnie i wielce zaskoczony, że rehabilitacja potrafi się składać z terapii manualnej, zabiegów fizykalnych, ćwiczeń fizycznych i zaleceń ćwiczeniowych do domu. Nie oszczędzajcie kasy ani przede wszystkim czasu jak Wam zależy na zdrowiu, publiczny fundusz zdrowia w naszym kraju to […] (-‸ლ)

    Na zdjęciu coś bardzo rzadko spotykanego - mobilność grupy kulszowo-goleniowej u zawodowego piłkarza nożnego na poziomie akrobaty ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Zapraszam chętnych do naszej placówki LS Athletic Fizjoterapia i Trening w Pruszkowie. W kwietniu planujemy zrobić mały dzień otwarty, gdzie będę dostępny dla wszystkich w ramach krótkich konsultacji oraz wygłoszę mały wykład/prezentacje.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_5090.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Psycholog, lat 56. Ból w kolanie od kilku miesięcy, nasilił się w grudniu po wycieczce po górach podczas schodzenia. Zaczął być jeszcze bardziej uciążliwy na co dzień. Wykonano USG, diagnoza - dość spory ganglion (11mm x 5mm x 4mm) na chrząstce stawu rzepkowo-udowego oraz obrzęknięta kaletka podkolanowy (czyli znak, że w kolanie coś się dzieje niedobrego). Co tu robić? Rozluźniać całą kończynę - Pani miała ją mocno spiętą - oraz zacząć ją wzmacniać - Pani nie potrafiła dobrze napiąć mięśni kulszowo-goleniowych, miała problem z wyprostem biodra, rotacje były aż za duże. Tak - zbyt duży zakres ruchu może wskazywać na problemy ;)

    2) Piłkarz, lat 17. Od kilku tygodni narzeka na kłucie w kolanie potreningowo, w ciągu dnia wszystko spoko. Testy manualne wskazywały na uszkodzenie łąkotki bocznej. Wysłany od razu na rezonans w celu weryfikacji. Dostałem płytkę, na mój pierwszy rzut oka - pęknięcie horyzontalne rogu przedniego. Z dwojga złego - dobra wiadomość, bo być może uda się to załatwić bez szycia chirurgicznego (róg przedni jest unaczyniony i może się „samoistnie” zrosnąć przy odpowiednim rehabie). Nie mniej jednak czekamy na pełen opis radiologa. Ostatnimi czasy co raz częściej się spotykam z urazami przeciążeniowym u młodych chłopców - brak regeneracji, chęć dążenia do bycia najlepszym, obawa przed utratą miejsca w składzie, genetyka..

    3) Pan Handlowiec, lat 45. Wypadek na nartach, ból w kolanie, sztywność jak ta lala, trzask, orteza - ACL poszedł. Zrobiony rezonans (trochę za szybko, bo opuchlizna zniekształciła trochę widok), jednak wskazanie na pewne uszkodzenie - czy pełne? Raczej nie, gdzieś tam zachowana była ciągłość. Po pierwszych oględzinach i testach dalej się z tym utożsamiam. Po pierwszym tygodniu ćwiczeń i mobilizacji mamy już ponad 100 stopni zgiecia, brakuje minimalnie wyprostu, jednak brak jest siły i kontroli nerwowo-mięśniowej. Po drugim tygodniu zgięcie mamy biernie takie jak w zdrowej kończynie, czynne jeszcze trochę brakuje, natomiast odzyskaliśmy wyprost. Nie ma mowy o zerwaniu, nie ma rozmowy o szyciu. Działamy dalej zachowawczo. Przy okazji został zaszczepiony duch sportowca z powrotem u Pana, bo ogarnął sobie dietę i postanowił zredukować wagę. Sytuacja win-win.

    4) Pan Informatyk, lat 27. Z początkiem pandemii praca zdalna i siedząca, porzucenie aktywności fizycznej, a kiedyś jak wspominał ćwiczył i robił dużo. Przyszedł, bo czuje, że jest „krzywy”. Rzeczywiście - typowy dysbalans funkcjonalny osoby siedzącej i preferującej jedną stronę ciała. U niego w zasadzie wszystko siedzi w kręgosłupie - wiec problem wydaje się łatwy do ogarnięcia. „Terapia” polegała na godzinnej rozmowie i sprawdzaniu zakresów ruchu oraz szczegółowo rozpisaniu co jest do roboty. Brakowało tylko kawy, zapomniałem włączyć ekspres ;)

    5) Pan Fighter, lat 39. Rok temu doznał urazu uszkodzenia obrąbka stawowego w stawie ramiennym lewym, wyrehabilitowany. Brakuje mu trochę zakresu rotacji jednak bez tragedii. Natomiast raz na ~miesiąc, od tamtego czasu, jak sam przyznaje spina mu kark z promieniowaniem na potylice od tej lewej strony. Prawdopobnie przy uszkodzeniu, gdzie oberwał także nadgrzebieniowy ciągnie go blizna śródtkankowa, ew. działanie stresowe ponieważ ten rejon jest silnie związany z takimi emocjami. Rozluźnienie, ukrwienie, TENSy, w domu ciepło i odpowiednia pozycja do spania. Do tego dostał nakaz rozbudowy czworobocznego wstępującego bo go praktycznie nie ma. Voila.

    6) Dziewczynka, lat 14. Jeździ konno od kiedy tylko pamięta. Upadków już miała nie jeden i nie dwa. Po ostatnim dość długo czuje ból w okolicy prawego nadgarstka, zwłaszcza przy „ciągnięciu” liny z impetem. Zestaw badań (RTG i USG) wykazał, że jej powierzchnie stawowe w tej ręce wyglądają jak u 70-letniej babci. Tkanki miękkie wszystkie w porządku. Do tego zakresy ruchu wyprostu i zgiecia trochę upośledzone jak na tak młodą osobę - a tym bardziej dziewczynkę, gdzie są one w latach młodzieńczych hipermobilne. Do roboty ma dużo ćwiczeń na wzmocnienie nadgarstka, jego mobilizacje i ogólnie siłe przedramion.

    7) Na zdjęciu jeden z elementów terapii po naderwaniu mięśniowym.

    Przy okazji zapraszam okolicznych z #warszawa do naszej placówki LS Athletic Fizjoterapia i Trening w Pruszkowie ;)

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_4819.jpg

  •  

    #mikrophysio

    Po dłuższej przerwie spowodowanej nadmiarem pracy, treningów i zdrowiem trochę opowieści z praktyki szamana:

    1) Pani Pielęgniarka szkolna, lat 58. Przysłowiowa Babcia z motorkiem w tyłku, wszędzie jej pełno, do rany przyłóż. Z tego powodu narzekają na plecy w odcinku lędźwiowo-krzyżowym z małym zespołem mięśnia gruszkowatego. Była raz, drugi - czuje się super. Przychodzi trzeci, mówi, że jej stopa zaczyna opadać. Kiedyś miała wypadek samochodowy, zmiażdżony piszczel i ma tam na stałe wbite 4 śruby. Prawdopodobnie poluźnienie rejonu w obrębie miednicy spowodowało, że nerwowo zrobiliśmy trochę „luzu” i brak pełnej funkcji w rejonie stawu skokowego się odezwał.

    2) Piłkarz lat 16. Chłopaki mają teraz ostry wpierdziel w fazie przygotowawczej do sezonu, mityczne 10 jednostek treningowych w tygodniu gdzie mirki po trzech nie mogą się regenerować. Dzieciak przyszedł z bólem łydki. Coś tam pod palcem jest wyczuwalne. Po rozmowie jakieś 4 lata temu wyszło, że miał naderwanie w tym obrębie. Pod USG u ortopedy nie wyszła natomiast żadna blizna. Jedna terapia, druga - po każdej czuł ulgę jednak nie bylo to do końca to. Wysłaliśmy go na rezonans - blizna tak mała (0,9mm x 1,3mm), że dopiero tutaj była widoczna. Mamy przyczynę.

    3) Pani Psycholog, lat 48. Bardzo aktywna kobieta od ponad 10 lat po przebytej chorobie nowotworowej - biega po lesie, uprawia pilates, chodzi na siłownie, obecnie w sezonie zimowym uprawia skitour. Jakieś 3 lata temu zaczęła czuć ból w lewym barku. Zbagatelizowała. W grudniu dokładnie to samo w prawym. Wykonała USG - obraz identyczny, entezopatia ścięgna m. nadgrzebieniowego z wyraźnym zwapnieniem. Po lekko ponad dwóch miesiącach problem z głowy - regularne zabiegi z fali uderzeniowej, na które super zareagowała wystarczyły.

    4) Pan Fighter MMA, lat 37. Podczas jednego z treningów poczuł ostry, rwący ból w okolicy lewego łokcia. Przyszedł do mnie jakieś 3 miesiące po tym. Pod USG wyszła spora blizna na mięśniu ramienno-promieniowym - prawie 5cm x 6cm (zobaczcie sami ile to jest u Was). Prawdopobnie mocno wtedy naderwał ten mięsień. Ma problemy z siłą, zakresem ruchu. Robimy mobilizacje, ukrwienie, ma zalecone mocne ćwiczenia siłowe w pełnym zakresie ruchu na całe ramię i przedramię.

    5) Pani Nauczycielka, lat 30. Klasyka - szyja i odcinek lędźwiowy. Praca zdalna przeszkadza nie tylko dzieciom w utrzymaniu właściwego wzrostu kostnego i funkcjonalnego oraz nie-nadmiernego tycia ale także kadra akademicka dostaje po nosie. Tutaj wyszła mocna dehydratacja przestrzeni międzykręgowych w odcinku szyjnym, która się pogorszyła na przestrzeni ostatniego pół roku (Pani robiła rezonanse porównawcze). Tutaj oprócz mojej ręki poćwiczyliśmy także z gumami oporowymi wyprosty, zgięcia i retrakcja głowy - instruktaż do domu co robić. Najważniejsza zasada - głowa podąża za wzrokiem!

    6) Dziewczynka lat 10. Tancerka od małego (taniec ludowy) oraz jazda konno. Upadek na jednym treningu spowodował złamanie obojczyka. Złamanie na tyle małe, ze 5 tygodni w ortezie załatwiło zrośnięcie. Zakresy ruchu prawie identyczne jak w zdrowej kończynie, jedynie siła mniejsza - ale to wiadomo. Możemy się od razu zająć w formie różnych zabaw ćwiczeniami wzmacniającymi całe ramie, bark, plecy, stabilizację. Dodatkowo Młoda ma już pokaźne wady postawy wieku dziecięcego (pogłębiona lordoza lędźwiowa, lekkie skrzywienie prawoboczne) więc i tym się zajmujemy. Jak? Nic na stole :) Wszystko na sali, wszystko w formie ćwiczeń z własna masą ciała i gumami, trochę hantelek, pełno dynamiki, jeszcze więcej uśmiechu i żartów żeby dziecko czuło się jak u siebie w domu, a Mama w tym czasie mogła pracować zdalnie.

    7) Piłkarz, lat 18. Tutaj to śmieszna historia, gdzie finalnie wyszło na moje (hehe). Przyszedł z bólem kolana, który się zaczął nagle pokazywać po mocniejszym treningu, przechodził po 1-2 dniach. Rzepka nie była u niego jakaś mocno mobilna tak jak w drugiej kończynie, do tego miał zabetonowany poślad i pasmo. Samo rozluźnianie pomagało z początku, jednak nie na stałe. Wszystkie tkanki miękkie w testach bez zastrzeżeń. W trakcie, bez informacji odwiedził innego fizjo, który wykonał mu USG - kolano skoczka. No cóż, wrócił - leczymy w tą stronę, jednak objawy mi się kompletnie nie pokrywały. Znowu bez konsultacji odwiedził tym razem ortopedę (posiada pakiet medyczny w jednej sieciówce), który skierował go na rezonans. Wynik? Więzadło rzepki perfekcyjne, zmiany zwyrodnieniowe na stawie rzepkowo-udowym, przyparcie boczne rzepki czyli tzw. IT Band Syndrome. Wrócił do mnie z zaleceniami od ortopedy - czyli to, co robiłem od początku. Teraz już działamy mocno, do tego wzmacnia przywodziciele i zakresy ruchu w stawie biodrowym.

    8) Pan Mechanik samochodowy, lat 42. Podczas zabawy z dzieckiem na placu zabaw, na tzw. „tyrolce” ciągnąć linę z Młodym za siebie poczuł rwanie przy łokciu. Efekt? Zerwany biceps w dystalnej części, wg USG uszkodzenie na około 2,5cm. Nie zdecydował się na szycie. Minęło od tego jakieś 2 miesiące, widać, że jest on delikatnie skurczony, jednak zakres rotacji przedramienia jest pełny, wyprost także. Pod USG wyszło dosyć spore zabliźnienie. Co robimy? Mobilizacja i ukrwienie. A pacjent ma nakaz mocnej pracy siłowej w pełnym zakresie ruchu. Do tej pory się bal ćwiczyć ale teraz już chętnie robi bajca jak bóg przykazał.

    9) Koszykarz, lat 22. Na meczu z wyskoku zle upadł na jedna nogę, poszła do skrzywienia. Od razu silny ból. Co to zazwyczaj oznacza? Yebnął ACL. Chłopak miał pełno szczęścia - na MRI dwa dni później brak przerwania ciągłości, jedynie obrzeknięte pasmo przy przyczepie proksymalnym. Chwila przerwy, chwila rozluźniania, trochę prewencji na stałe i będzie grał dalej.

    10) Trójboista lat 19. Podczas jedynek na siadach poczuł nagle ukłucie od przyśrodkowej strony kolana. Ważne - poczuł to w trakcie wstawania pomiędzy kątem prostym w stawie kolanowym a wyprostowywaniem go. Skąd to pamięta? Miał to akurat nagrane. Obejrzeliśmy dokładnie, zbadałem kolano i wyszło, ze przed nagły impuls skrzywienia ud więzadło poboczne piszczelowe lekko „dostało”, czyli małe naciągnięcie. Bolesność na całym przebiegu, kłucie przy piszczelu, lekki obrzęk. Uważajcie na te kolana Mirki, wzmacniajcie poślad mocniej.

    11) Na zdjęciu terapia uzupełniająca, czyli igiełki na krawiecki, do entezopatii przyczepu wspólnego m. przywodzicieli na kości łonowej (fala uderzeniowa).

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_4694.jpg

    •  

      @jepek: Pruszków/Warszawa

      @mjkkl: U tych młodych głowa tez dużą role odgrywa niestety, gdzieś tam zakuje przy biegu to już wielkie halo, bo coś się może stać, a ma perspektywę x czasu przerwy, ale jak to tak, bo on bez treningu nie wytrzyma i ze składu wyleci… itd. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @F0rT3hW1n: Przekrwienie lokalne. Blizny to tkanki, które nie są rozciągliwe, nie są ukrwione, ściagają do siebie okolice. Wiec trzeba zrobić wszystko „na odwrót” pokaż całość

    •  

      @Poemat punkt 1, podobnie miałem w maju, gdy osteopata mnie wyprostował, ale przy okazji "coś otworzył" i na drugi dzień skurcz mięśni z powodu stanu zapalnego położył mnie w sumie na glebę....

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    @Fizjol: Kolejne rozdajo (4 lata później)

    #rozdajo #gdansk #trojmiasto #fizjoterapia

    W związku z rozwojem gabinetu i wprowadzeniem znajomego do pracy (mały marketing)

    Do wygrania
    1x darmowa wizyta u fizjoterapeuty Łukasza
    2x zniżka 15% u Łukasza

    Wśród osób plusujących
    pierwsze 3 osoby zostaną wylosowane przy pomocy
    http://mirkorandom.x25.pl/

    Losowanie do niedzieli 21:00

    Przyjmujemy Gdańsk Oliwa niedaleko pętli tramwajowej

    https://pilutkiewicz.pl/
    https://booksy.com/pl-pl/125070_mateusz-pilutkiewicz-gabinet-osteopatii-i-fizjoterapii_fizjoterapia_20383_gdansk#ba_s=bd_1
    pokaż całość

  •  

    #fizjoterapia #mikrokoksy

    Czy komukolwiek z Was udało się skorygować hiperlordozę lędźwiową? W Internecie setki specjalistów (fizjo jak i trenerów) oraz filmików z poradami "Jak pozbyć się odstającego tyłka w 10 dni" i jestem ciekawy jak to się ma do rzeczywistości.

    źródło: 1643305008684.jpg

  •  

    #ciekawostka
    Ostatnio pewien człowiek z niedalekiej miejscowości znalazł w internecie Palexpres Sklep. Interesował go słynny na cały kraj susz #cbd
    Mówi, że jest pracownikiem #budownictwo i bolą go plecy. Że ma jakieś zwyrodnienia i ogólnie problemy. Niestety to już chyba choroba cywilizacyjna.
    Kierując się doświadczeniem, doradziłem mu #hempshot , gdyż ma o wiele więcej potencjału niż jakikolwiek legalny susz.
    Zupełnie nie wiedział co to jest. Wziął jeden z najmocniejszych.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Było to w sylwestrowy piątek do południa.
    Następny raz był u mnie już w poniedziałek (XD)
    Pierwsze jego słowa to nie było nawet Cześć/dzień dobry , tylko cytuję : " ale dobre ! " i to z daleka, jak tylko mnie zobaczył :D
    Mówił, że najpierw wypił , a potem przeczytał etykietę , że to 20 porcji ( XD ). Reasumując, bo robi się tl:dr klient twierdzi, że to mistrzostwo świata , ból pleców na kilka dni zniknął i dawno tak dobrze nie spał. :)
    Także moi drodzy okazuje się , że rekreacja to nie wszystko.
    Oczywiście jakby ktoś nie wiedział o leczniczym potencjale konopi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    Dodam jeszcze, że to nie są magiczne pigułki na wszystkie problemy. Natomiast uważam, że to idealne uzupełnienie do #fizjoterapia
    Być może nawet lepsza alternatywa dla ketonalu itp. ?
    To już zostawiam wam do przemyślenia.

    #hempshot #palexpres #ziololecznictwo #wykopjointclub #narkotykizawszespoko #medycyna
    pokaż całość

  •  

    #mikrophysio

    Przypominam o małym „rozdajo”:

    https://www.wykop.pl/wpis/62517413

    Tymczasem:

    1) Pan Kierowca zawodowy, lat 57. Jak widać po nazwie zawodu - dużo siedzi. Przez to mało rusza kolanem. Przez dodatkowe obciążenie genetyczne nabawił się bardzo dużego zwapnienia na więzadle rzepki, bo zmiana wynosi 5cm x 4cm (sic!). Negował jakikolwiek uraz, wypadek samochodowy czy cokolwiek takiego. Czeka go długa przygoda z falą uderzeniową, obstawiam jakieś wstępne ~8 zabiegów, chwila przerwy, poprawka z dwóch, kolejna przerwa i ponowne USG aby sprawdzić jak to wyglada. Czyli jakieś 4 miesiące minimum regularnego leczenia.

    2) Chłopiec, piłkarz, lat 12. Na pewnym turnieju podczas sprintu poczuł ciągniecie z tylu uda. Klasyka - uraz grupy kulszowo-goleniowej. Mimo tego, jak to młodzi i gniewni grał jeszcze przez pewien czas. Po weekendzie trafił niefortunnie na kwarantannę, czyli przez okres kolejnych dwóch tygodni nie robił dosłownie nic. Po tym czasie akurat znowu jego drużynie natrafił się turniej, na który pojechał. Znowu odczuł bolesność w tym samym miejscu. Wykonano USG - minimalnie przekrwiony obraz wskazuje na baaardzo mały uraz typu naciągnięcie. W 99% przypadkach takie coś leczy się w ~tydzień. U niego „powrót” zajął prawie 4 od momentu wykonania badania czyli 6 od urazu. Czemu aż tak długo? Tutaj jest zagadka. W praktyce wszystko robione ze sztuką terapeutyczną jak u każdego, progresywne zwiększanie obciążania kończyny, wchodzenie w dynamikę z czasem. W praktyce co raz częściej spotykam się, że młodzi chłopcy mają bardzo niski próg bólu, mają świadomość, że gdy blisko nich jest dostępna fachowa pomoc to najmniejszą dolegliwość bólową odczuwają jako coś poważnego chcąc uzyskać profesjonalną pomoc. Na prawdę ostatnio miałem sporo takich przypadków, gdzie przyczyna siedzi mocno w głowie aniżeli w organiźmie. Chłopiec po rehabie oraz także rozmowie z rodzicami i trenerem wrócił już do pełnej gry bez żadnych oznak kontuzji.

    3) Biegacz, lat 60. Trzy lata temu zaczął sobie trenować bieganie, obecnie ma za sobą dwa maratony i szykuje się na Nowy York w przyszłym roku. Przyszedł, ponieważ czuje, że „znosi go na prawo, a poza tym to prawa noga czasami szura”. Winowajcą okazała się obręcz biodrowa - krzywo ustawiona miednica w odciążeniu przez nierównomiernie rozwinięte mięśnie pośladkowe po jednej i drugiej stronie powodują u Niego wydłużenie funkcjonalne jednej ze strony i tym samym opisane wyżej problemy. Poszło to też w stopę i tym samym nadmierną jej supinację. Sprawa typowo do wzmacniania siłowego w zaciszu domowym oraz pakiet aktywacji nerwowo-mięśniowych przed bieganiem. PS. Który pośladek jest osłabiony względem drugiego? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    4) Pan Trener piłkarski, lat 27. Krótko i zwięźle jako potwierdzenie działania fali uderzeniowej. Pisałem o nim w którymś wpisie wcześniej - entezopatia przyczepu bliższego wspólnego przywodzicieli na kości łonowej. Nabawił się tego po stronie prawej, kiedyś wcześniej miał na lewej. Wykonaliśmy łącznie 9 zabiegów. Potwierdzone pod USG brak zwapnień, ścięgno w trakcie przebudowy. Nie robiliśmy nic więcej, on tylko ćwiczył raz na jakiś czas tylną taśmę, bardzo nieregularnie. Sukces ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    5) Pani Babcia, lat 64. W wieku 50 lat stabilizacja trzech kręgów szyjnych (4-5-6) blaszką od przodu po mocnej wypuklinie krążków międzykręgowych, miała ryzyko rozległej sekwestracji więc zdecydowano o usunięciu krążków i zastąpieniu ich „wszczepem” (co to sekwestracja? zapraszam na tag, pisałem o chorobie dyskowej). Co możemy robić w tym przypadku? Masować. I pokazać proste ćwiczenia z użyciem własnej ręki, ręcznika/walka oraz nauczyć poprawnie trzymać głowę/sylwetkę w ciągu dnia. Do tego ciepło, kręgosłup oraz starsze Panie lubią wysoką temperaturę w celu ukojenia bólu i sztywności.

    6) Na zdjęciu widzimy obraz klasycznej dyskopatii w odcinku lędźwiowo-krzyżowym, którą posiada jakieś 80% społeczeństwa. Sęk w tym, że zdecydowana większość z tej grupy nie jest tego świadoma. Zaczyna być tak jak Pani Właścicielka, lat około 35, załączonego obrazka, gdy gdzieś nagle przy schylaniu się poczuje „strzał w krzyżu”, który trzyma przez kolejne 24-48h. Wtedy taki pacjent idzie zrobić sobie rezonans magnetyczny kręgosłupa, widzimy to co tutaj, a ból przeszedł. Do czasu ;) Pamietajmy o ruchu kręgosłupa, został on do tego stworzony - w każdej płaszczyźnie, nie tylko wyprostu.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_3905.jpg

  •  

    #heheszki #humorobrazkowy #fizjoterapia

    To trochę ja dzisiaj po uciskaniu punktów spustowych przez godzinę ( ̄෴ ̄)

    źródło: FB_IMG_1639947598750.jpg

    +: Theo_Y, c.........j +31 innych
  •  

    #mikrophysio

    Tl;dr

    pokaż spoiler W podziękowaniu za czytanie mikrophysio jedna osoba dostanie ode mnie darmową wizytę fizjoterapeutyczną


    Właśnie zauważyłem, że 500 osób postanowiło dać do obserwowania powyższy tag, który kiedyś sobie wymyśliłem, że go „założę” (bo de facto nigdzie nie jest napisane, że to mój wkład, ale nie zależy mi na tym). Zawsze to jakaś okrągła liczba ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ
    Z początku były publikowane tutaj jakieś posty bez większego ładu i składu, chciałem zachęcić bardziej inteligentne grono osób udzielających się pod #mikrokoksy do dzielenia się swoją wiedzą na tematy głównie związane z treningiem od strony biomechaniki/fizjologii aby wnieść trochę quality content na ten śmieszny portal.
    Przerodziło się to w mój mały spam dotyczący prostych głupot i mądrości na tematy związane z rehabilitacją i zdrowiem. Obecnie kontynuuje raz na jakiś czas wpisy związane już stricte z pracą fizjoterapeuty - pokazując Wam jak można pracować z pacjentami, jakie przypadki ciekawe bardziej lub mniej mnie spotykają, co można robić w danych patologiach funkcjonalnych czy strukturalnych. Nie ma tego dużo ale zawsze jakiś kawałek własnych przemyśleń jest do poczytania.

    Dzięki temu wszystkiemu bardzo dużo osób poradziło się mnie w swoich przypadkach przez wiadomości prywatne co mogą robić przy X/Y/Z - zawsze miałem chęci pomocy, jeśli komuś zapomniałem odpisać to z powodu typowej amnezji. Poza tym też trochę osób poznałem osobiście - zjawili się u mnie w gabinecie/na sali treningowej/na terapii/treningu/konsultacji - super, że mogę dzięki temu poznawać nowe osoby, było mi bardzo miło oraz też mam nadzieję, że pomogłem każdemu najlepiej jak umiałem na daną chwilę lub przynajmniej nie zaszkodziłem. Dzięki!
    Przede mną jeszcze dużo pracy włożonej w samorozwój, bo bez tego jesteś świadomy, że nie będę mógł sprostować zawsze każdemu przypadkowi. 5 lat temu patrząc przez pryzmat dnia dzisiejszego nie wiedziałem nic myśląc, że wiem dużo. Za kolejne 5 lat zapewne tak samo będę myślał o dniu dzisiejszym.

    W związku z powyższym chciałbym zorganizować mały konkursik. Nie będzie to typowe wykopowe r o z d a j o , bo nie mam na celu tym wpisem "specjalnie" (może troszkę) pogłębiać zasięgów, a raczej chcę skierować się do osób właśnie obserwujących ten tag jak i innych, gdzie się głównie udzielam i mnie kojarzycie. Mój mały gest jako taki uśmiech i „prezent pod choinkę” ode mnie. W zamian za małą przysługę polegającą na zwiększenie rozpoznawalności mojej i mojego przyjaciela firmy 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ
    Wylosowana osoba dostanie ode mnie zaproszenie na darmową terapię/rehabilitacje/masaż/rozluźnienie/konsultacje przy kawie/trening/zabieg fizykalny/wyjście na piwo i pizzę.
    Wyłączając ostatnią opcję wszystko powyższe odbędzie się w dogodnym dla obu stron terminie w placówce medycznej "LS Athletic Fizjoterapia i Trening" w Pruszkowie (pod Warszawą), w której pełnie rolę głównego fizjoterapeuty.

    Aby wziąć udział w losowaniu i potencjalnie móc je wygrać należy spełnić poniższe warunki:
    1) dać plusika tym wypocinom
    2) zaobserwować profil na Instagramie LS Athletic (@ls.athletic) oraz polubić profil na FB (LS Athletic Fizjoterapia & Trening)
    3) nieobowiązkowe, ale mile widziane - udostępnić na własnym IG story dowolny post/relacje z naszego konta
    4) nieobowiązkowe, ale mile widziane - jeśli komuś pomogłem tutaj przez PW lub na żywo byłbym wdzięczny za zostawienie pozytywnej opinii na Google pod szyldem naszej placówki

    Jak widzicie ma to za celu małe wypromowanie i lepsze pozycjonowanie miejsca w internecie, które chcę, aby było najlepszym połączeniem rehabilitacji i sportu w mojej okolicy. Skupiam się głównie na sportowcach, od piłkarzy nożnych i koszykarzy, z którymi oficjalnie współpracujemy, po biegaczy, kolarzy (czyli dyscypliny które sam uprawiam) i adeptów sportów siłowych (gdzie dużo sam przerzuciłem i przerzucam dalej). Nie brakuje też osób starszych, młodszych i wielu, wielu innych ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Losowanie odbędzie się w czwartek, 23.12 w godzinach wieczornych gdy będę już miał wolny czas. Zaznaczę komentarzem godzinę, w której „zamknę” nabory. Będę wybierał osobę spośród plusujących ten wpis, następnie przez wiadomość prywatną skontaktuje się i poproszę o przedstawienie dowodu na wykonanie podpunktu drugiego. Zero ustawienia czegokolwiek z mojej strony, zielonek czy kogokolwiek nie wykluczam jednak ze strony każdego też proszę o uczciwość.
    Aby też poszerzyć zasięg pozwolę sobie przypomnieć ten wpis po weekendzie, w poniedziałek 20.12.

    Pozdrawiam!
    Krzysiek ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    #mikrophysio #mikrokoksy #mirkokoksy #fizjoterapia #pracbaza #silownia #trening
    pokaż całość

    źródło: 11111111111111.jpeg

  •  

    #mikrophysio

    1) Koszykarz zawodowy, lat 23. Około 6 tygodni temu doznał urazu skrętnego stawu skokowego lewego podczas treningu. Według „ortopedy”, który wykonywał mu USG wyszło zerwanie więzozrostu piszczelowo-strzałkowego oraz uszkodzenie I stopnia więzadła skokowo-strzałkowego przedniego. Zalecił on nic nie robić (!) przez minumum dwa miesiące. Aż się ku*wa gotuje w człowieku jak się słyszy takie słowa od specjalisty medycyny.. Chłopak spadł całkowicie mięśniowo w tej kończynie, spadł całkowicie wydolnościowo, dobrze, że jednak przychodził sobie na treningi drużynowe i rzucał do kosza aby tego nie zapomnieć. Cieszy też fakt, że jest/był świadomy, że to zła decyzja (grał w USA kilka lat, miał trenera związanego z medycyną). Powrót nie zajmie długo, ponieważ stopa jest co prawda luźna, aczkolwiek stabilizacja nie leży całkowicie na dnie. Z mojej strony delikatne ukrwienie okolicy kostki dla polepszenia regeneracji, poza tym mocna praca lokalna i globalna wzmacniająca stopę, podudzie, kolano, udo, biodro. Będzie OK w statycznych ćwiczeniach, przejdziemy do dynamiki.

    2) Piłkarz amator, lat 17. Po zerwaniu ACLa około 6 miesięcy temu. Kolejny ku*wa przypadek niekompetencji medyków (przepraszam dzisiaj za język, inaczej się nie da czasami ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Z wywiadu dowiedziałem się, że dosłownie dwa tygodnie wcześniej chłopak zaczął wykonywać proste czynne ćwiczenia wspomagane jak przysiady przy drabince, stanie na berecie itp. Kule natomiast odstawił dopiero jakieś 2 miesiące po operacji. Zakres zgięcia w kolanie czynny lekko powyżej 90 stopni. No dramat. Pocieszające jest to, że posiada pełen wyprost, blizny są „ładne”, nie ma zastałego obrzęku śródtkankowe, chodzi bez problemu. Od razu lekkie rozluźnianie czwórki, opracowanie blizny oraz PiR na czwórkę (krzyk jak cholera, a dotknęliśmy w minutę piętą pośladka). Następnie spory zestaw ćwiczeń do domu, dzień w dzień bez wymówek, wyszło chyba 10 różnych wariacji. Będzie żył.

    3) Pani księgowa, lat 37. Entezopatia przyczepu mięśnia pośladkowego małego. Bardzo rzadki rejon gdzie pojawia się zwapnienie. Pani zaczęła nagle narzekać na ból całego biodra od boku promieniujący na pośladek i pasmo boczne. Ćwicząca na co dzień na siłowni, troszkę przy sobie, ogólnie aktywna. Z innych rzeczy, które mogły się do tego przyczynić to choruje na RZS (reumatoidalne zapalenie stawów) w lekkie formie, obecnie w remisji. Wykonujemy zabiegi z fali uderzeniowej, już pięć za nami, jest bardzo duża różnica na plus, boli tylko przy mocnych obrotach miednica, jak np. przy wsiadaniu do auta. Planujemy jeszcze trzy i czekamy na efekty.

    4) Pani Babcia, lat 68. Kilkanaście lat temu zespolenie dwóch kręgów szyjnych na wskutek wypadku samochodowego. Raz na jakiś czas odwiedza masażystów lub fizjoterapeutów na rozluźnienie całej okolicy szyjnej, barkowej, potylicy. Ostatnio wybrała mnie bo nie widziała nas wcześniej w okolicy. Spodobało się bo zapisała się tydzień po tygodniu na kolejne sesje (ʘ‿ʘ)

    5) Chłopiec, lat 12. 177cm wzrostu, 34kg żywej wagi, po operacji prostowania stawów kolanowych w marcu tego roku. Bardzo świadomy swojego stanu, jest super zmotywowany aby naprostować swoje ciało do użytecznego stanu. Dodatkowo ma niezły apetyt. Jest hipermobilny więc zero pracy rozluźniającej, ćwiczymy fizycznie na sali z wykorzystaniem własnego ciała oraz gum oporowych. Mimo swojej postury całkiem nieźle ma zachowane wzorce ruchowe. Wiadomo, przez kolana ucierpiała też obręcz biodrowa, prawa strona jest wyżej od lewej.m, to rzutuje też na tułów i łopatki jednak wszystko wyjdzie w praniu. Na załączonym zdjęciu pokazuje jak to wygląda.

    6) Pan Kucharz, lat 30. Chroniczny ból odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa promieniujący na całą prawą kończynę górną. Brzmi klasycznie jak dyskopatia - po części prawda, bo jest ona stwierdzona przez rezonans magnetyczny (poziomy C7-C8 oraz Th1-Th2, Th2-Th3) jednak przez tryb pracy (ciągle zgięcie głowy w przód, mocne wysunięcie barków) typowy TOS (syndrom skrzyżowania górnego). Z rozmowy wyszło, że ma też minimalne problemy kardiologiczne wiec wszystko się pokrywa. Co tutaj robić? Niestety - albo i stety - bardzo duża cześć pracy należy do pacjenta. Oczywiście mógłby On przychodzić do mnie co ~3 dzień na regularne poluźnienie okolicy szyjnej i piersiowej jednak nie każdy ma na to czas i pieniądze. Zwracanie uwagi na sylwetkę, ułożenie głowy, pozycje do spania, własne poluźnianie i rozciąganie itp. będą tutaj kluczem.

    7) Chłopak z ostatniego wpisu na tagu i zdjęcia - aktualizacja. Przysiady napiernicza już powyżej swojego 100% BW, zaczęliśmy przypominać jak się prawidłowo biega, hamuje, robi zmiany kierunków w trakcie biegu. Jestem z niego strasznie zadowolony, że tak szybko poszły efekty po takich przebojach jakie miał na początku. Obecnie przyjedzie tylko na kontrole tuż przed świetami (lub wcześniej jeśli sam stwierdzi, że chce się zobaczyć) i to będzie tyle jeśli chodzi o regularną i ścisłą współpracę pacjent-terapeuta (nie mylić z dalszym rehabem we własnym zakresie).

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_3766.JPG

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Babcia, lat 78. Ogólnie to PESEL, czyli zmiany zwyrodnieniowe na całej miednicy doprowadziły do jej mocno nierównego ustawienia, przez co kończyny dolne są teraz dosyć nierównej długości (około 3cm różnicy obciążanie - leżenie tak prosto określając), co skutkuje sporym przykurczem zgięciowym w jednym kolanie. Dodatkowo w tym dole podkolanowym jedna z kaletek jest mocno obrzęknięta i predysponuje do jeszcze większego zaniedbywania tego stawu. Pani dostała rozluźnienie mięśniowe praktycznie całego dołu ciała oraz bezpośrednio po tym - razem ćwiczymy na salce. Pani jest mocno zmotywowana aby wzmocnić dane segmenty mięśniowe i wyrównać choć w pewnym stopniu tą dysproporcje, sama w domu ćwiczy jeszcze dwa razy dziennie już trzeci tydzień. Efekty są już widoczne - Babcia się nie schyla na boki podczas spacerowania i rzadko kiedy używa już laski do podporu.

    2) Chłopiec lat 13, stan po chirurgicznym prostowaniu skrzywionych stawów kolanowych. Z nim ćwiczyłem już długi czas wcześniej aby go odpowiednio wzmocnić wcześniej przed planowanym zabiegiem. Zostały mu „naprostowane” kości piszczelowe względem udowych i przykręcone to wszystko zostało śrubami, które finalnie zostaną wyjęte za około pół roku. Ogólnie pierwsze dwa tygodnie - ledwo stał, okropny ból, problemy z sikaniem. Kiedy zaczął chodzić o kulach po kilkunastu krokach musiał poczekać aby ból odpuścił. Zgięcie kolana oscylowało w mniej niż 90 stopni. Obecnie jesteśmy w czwartym tygodniu i chłopiec potrafi już samodzielnie chodzić wzdłuż prostej lini na wprost, siadać na niskie krzesło bez potrzeby używania rąk do podporu w fazie ekscentrycznej, zaczyna robić przysiady z delikatnym obciążaniem oraz inne cuda na kiju. I będziemy tak dwa razy w tygodniu cały czas mocno brnęli do przodu, aby za kilka lat zrobić z niego modela ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    3) Pan Aktor filmowy, lat 25. Ostatni rok mocno stresujący - przeszedł nowotwór jądra z pozytywnym zakończeniem, jednak jako osoba mocno psychogenna obecnie boryka się z problemami natury dyskowej. Oliwy do ognia dolewa fakt, że podczas jednego z zabiegów lekarzy mieli problem wykonać dobrze punkcję lędźwiową, co skończyło się „dziobaniem” jak kruk w suche pole i posiada on teraz w jednym miejscu bliznę śródtkankową w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Niestety gdy nie przypilnuje jej opracowywania oraz ćwiczeń fizycznych łapie go mieszanka bólu korzeniowego z mięśniowym - najgorzej. Mocne rozluźnianie miejscowe, mocne pinowanie, mocna mobilizacja tej blizny suchymi igłami - dostęp łatwy wiec nie ma obaw o kanał kręgowy czy inne struktury/narządy.

    4) Pan Tenisista, lat 25. Tutaj bez urazu - chce jedynie typowego wzmocnienia pod swoją dyscyplinę sportową. Pod uwagę trzeba wziąć na pewno specyficzną unilateralność. Dużo pracy nad stawem ramiennym: stożek rotatorów, stabilizacja osiowa, poprawa mocy maksymalnej ruchu protrakcji barku oraz przywidzenia horyzontalnego. Nie zaszkodzi izolacja mięśniowa ramienia oraz tułowia. Stabilizacja ręki oraz nadgarstka - niestabilne podłoże, niestabilny obiekt chwytny, rotacje przedramienia z nieliniowym obciążeniem. Budowa ogólnej mocy maksymalnej z użyciem kettli oraz sztangi trap bar. Sporo plyometrii oraz budowy nawyków szybkiej reakcji. Dodatek izometrii w niektórych pozycjach ruchowych (niepełny wyprost kolan podczas ruchu wstawania z przysiadu). Do tego tez wykorzystujemy podjazd w garażu podziemnym pod biegi i sprinty. Ot taka ciekawostka treningu innego niż Push&Pull (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    5) Pan Koszykarz zawodowy, lat 32. Uraz kontaktowy okolicy kolana prawego, dostał „jakoś” w trakcie meczu i poczuł przeszywający ból od prawej strony uniemożliwiający mu dalsze granie, a nawet normalne chodzenie. To było w czwartek rano, do mnie zgłosił się w sobotę popołudniu. Z objawów - ból na palpację głowy strzałki, na więzadle pobocznym minimalnie ale tylko właśnie przy dystalnym przyczepie, poza tym jest ono wydolne. Brak obrzęku czy jakiegokolwiek zaczerwienienia/siniaka. Pełne zgięcie zachowane chociaż końcowy zakres delikatnie bolesny, jednak elastyczny opór. Co się stało? Nic, typowe zbicie ¯\(ツ)/¯ W kolejnym meczu w niedziele na przeciwbólowych, rozgrzaniu mocnym i w kompresji stawu normalnie zagrał, ból minął „po rozbieganiu”. Po meczu na kolejny dzień jeszcze chwile dyskomfort i puściło.

    6) Pan Korposzczur, lat 26. W wakacje w błogim stanie wypierdzielił się skacząc przez ogrodzenie, efektem nadział się na nie prawą łydką i zrobił sobie dużą dziurę. Chłopak stwierdził, że zaklei bandażem i będzie cacy. Jest tak cacy, że ma ogromne szczęście do bliznowacenia się. W pierwszej ocenie wizyta na SOR wymagana natychmiastowo, ponieważ po okazaniu zdjęć z wypadku rana miała powierzchnie spokojnie wielkości dużego paznokcia w kciuku. Obecnie blizna wyglada „okazale”, nie jest nawet ani trochę zaczerwieniona - tutaj właśnie mówię o tym gemie do skóry. Jednak jest to twarde jak kamień, dosłownie. Mobilizacja tego to jest istna katorga, wchodząc tam igłami czułem jakbym się wbijał w lód albo beton. Zdjęcia nie wrzucę aby nie dawać niepotrzebnie nsfw i 18+.

    7) Pan Biznesman, lat 51. Trzynaście lat temu doznał urazu kręgosłupa szyjnego i musiał zostać poddany stabilizacji kręgów szyjnych C5 i C6. Ogólnie wyglada dobrze, jednak jak sam twierdzi - istnieją miesiące, gdzie po zaniedbaniu ćwiczeń oraz wizyt u fizjoterapeutów zaczyna doskwierać mu ból oraz mrowienie w lewej ręce, zwłaszcza 2 i 3 palec oraz ogólnie przedramię od przedniej strony. Tutaj bez większej fanaberii - po prostu trzeba mu mocno porozluźniać całą obręcz barkową oraz szyję od przodu, która dodatkowo jest spięta jak plandeka od żuka ze względu na dużą ilość pozycji siedzącej.

    8) Na zdjęciu ukazany piękny przysiad sportowca, który jest właśnie 7 tygodni po szyciu łąkotki bocznej. Nie byłoby to nic „wielkiego” jednak to ten chłopak, którego opisywałem już - do 4 tygodni miał wrośniętego krwiaka w stawie kolanowym i nie mogliśmy złamać kąta prostego w zgięciu.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_3595.PNG

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan Gym-kark, lat 27. Od około roku czuje ból od przednio-bocznej strony jednego barku tylko podczas wyciskania na ławce oraz pompek na poręczach, dodatkowo także przy dużej rotacji wewnętrznej ramienia. Stożek rotatorów sobie myśle? Pasuje jak ulał. Robimy testy prowokacyjne - bólu brak. Sprawdzamy zakresu ruchu - w lewej identyczne jak w prawej. Dopytuje się kiedy zazwyczaj boli - „jak o tym pomyśle to boli”. Tak się złożyło, ze na miejscu akurat był ortopeda wiec wykonano pełne USG. Z badania nic nie wynikło - wszystkie tkanki miękkie w normie. Lekarz wskazał na możliwość uszkodzenia obrąbka typu SLAP, jednak trzeba zrobić rezonans magnetyczny aby dowiedzieć się co w trawie piszczy. Obecnie jedynie prewencyjnie ma atakować więcej tylnich rejonów obręczy barkowej i skupić się na całościowym wzmacnianiu grzbietu.

    2) Pani Ochroniarz, lat 56. Od ponad dwóch lat walczy z barkiem zamrożonym po obydwu stronach. Z lewej strony miała rekonstrukcję więzadła kruczo-barkowego po wypadku samochodowym, w prawej pojawiło się „samo”. Bardzo długa i żmudna praca. Moja rola polega na maksymalnym rozluźnieniu obręczy barkowej, uruchomieniu łopatki, zapewnieniu jej trochę większej mobilności, ukrwieniu wszystkiego co się da aby usprawnić na maksa regenerację tkanek miękkich. Z kolei ciężki orzech do zgryzienia ma pacjent - który musi codziennie ćwiczyć dosyć mocno, powtarzalnie i nudno - i ma efekty trzeba tutaj niestety długo czekać, co może deprymować pacjenta podczas terapii.

    3) Pan Piłkarz-bramkarz zawodowy, lat 21. Na meczu przypierdzielił piszczelem w słupek podczas akcji obronnej. Ogromny ból, jazda na SOR, na rentgenie wyszło pęknięcie kości piszczelowej. Wspomagam go działaniem miejscowym przeciwbólowym, poza tym załatwiliśmy mu urządzenie Exogen do przyspieszenia zrostu kostnego. Być może w ~3 tygodnie wróci do gry.

    4) Pan Student, lat 23. Duży wypadek samochodowy, m. in. zerwany trójgłowy łydki, złamana kość udowa. Z tego wyszedł sam, do mnie trafił bo podczas gry na orliku pękła mu łąkotka w tej samej nodze co poprzednie urazy. Nie było by tej historyjki gdyby nie fakt, ze w pewnym szpitalu spieprzyli mu całkowicie kolano - dopuszczono do nieleczonego zakażenia, dopuszczono do uformowania się zagęszczonego krwiaka. Dopiero po 4 tygodniach od operacji mu to wszystko „ogarnęli”. Obecnie jesteśmy 6 tygodni po szyciu, ale dwa po tym wszystkim. Normalnie byśmy już biegali na bieżni, teraz dopiero odstawił w pełni kule do chodzenia i zaczynamy bazowe ćwiczenia siłowe. Będzie trudno - krwiak spowodował bardzo mocne zrosty w kolanie i mamy słaby zakres ruchu zgięcia (ledwo ponad kąt prosty).

    5) Trójboista, lat 19. 140/220/200 przy lekko ponad 100kg (były piłkarz) z tego co dobrze pamiętam. Zero kontuzji - pisze tylko dlatego o nim. Wpadł na regularny masaż, podpytać się o aktywacje itp. Miły chłopak, fajna odskocznia od codziennej pracy.

    6) Pan Przedsiębiorca, lat 33. Trenujący boks, na treningu „źle uderzył” przez co nabawił się naderwania mięśnia zginacza promieniowego nadgarstka - pierwsze moje spotkanie z urazem II stopnia w tym miejscu (potwierdzone USG). Standardowa procedura - piny i elektroakupunktura czyli to co Krzychu lubi najbardziej. Do tego ciche zalecenie odnośnie peptydów i po półtorej tygodnia wrócił na salkę.

    7) Pani Siatkarka, lat 18. Typowa kontuzja tej grupy sportowców - kolano skoczka. Zabiegi z fali uderzeniowej, rozluźnianie czworogłowego i zginaczy biodrowych oraz dużo pracy na siłowni kierowanej na tylną taśmę. Do tego póki co rezygnacja z treningów przymusowa. Często też przy tej dysfunkcji znajduje się obszar z tyłu uda, na łączeniu bocznej głowy czwórki z dwugłowym, który jest napięty i bolesny jak cholera. Tak było i tutaj - szybkie jego rozluźnienie dało z początku już sporą ulgę.

    8) Pan Handlowiec nieruchomości, lat 31. Wstał rano i zaczął czuć ból w szyji z lewej strony. W ciągu dnia się pogarszało, a jak prowadził jedno szkolenie stacjonarne to zaczęło mu wykrzywiać szyję do boku aż do momentu, kiedy przyszedł z całkowicie zablokowaną z pochylonej pozycji. Krecz szyjny - jak nic. Czy pomogłem w 100%? Nie, gdy skończyliśmy mógł już ruszać szyją oraz trzymał głowę względnie prosto jednak dalej odczuwał spięcie i dyskomfort. Zaleciłem odpowiednią pozycje do spania oraz wcześniej mocne rozgrzanie pod prysznicem. Wstał kolejnego dnia i dał znać, że odzyskał prawie w pełni zakres ruchu rotacji głowy, pozostał tylko minimalny ból.

    9) Pan budowlaniec, lat 59. Długo już pracujący fizycznie, od około miesiąca odczuwa bóle w okolicy łokcia, rzutuje mu na przedramię, a także wyżej do barku. USG wykonane trzech stawów: ramienny - zmiany zwyrodnieniowe oraz entezopatia wspólnego ścięgna mięśni rotatorów; łokciowy - łokieć golfisty; nadgarstkowy - zmiany zwyrodnieniowe na powierzchniach stawowych. Co robimy? Idąc od najdalszego stawu - nic, fala uderzeniowa, ćwiczenia oraz fala uderzeniowa. Cóż, czekamy na efekty.

    10) Na zdjęciu mały zabieg poprawiający regenerację więzadła po naderwaniu ATFL u młodego piłkarza.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Wizyty u fizjoterapeuty takie są, że idziesz z bólem pleców, a okazuje się, że masz krzywe kolano i oddychać nie umiesz. Nie jest to żadna szydera, od dzisiaj zaczynam ćwiczyć między innymi oddychanie

    #fizjoterapia #zdrowie #mirkokoksy

    •  

      @Jestem_robotem123 nie znam się, ale współczesny człowiek ma problemy z wieloma rzeczami, schylaniem się, podnoszeniem czegoś, chodzeniem po schodach, nawet wypróżniamy się źle, to pewnie i z oddychaniem

      Najzdrowiej jest oddychać przeponą

    •  

      @Jestem_robotem123: jest kwestia instynktownego oddychania, które maja dzieci zaraz po urodzeniu. A potem w ciągu zycia wiele osób wyrabia sobie błędne nawyki, które się utrwalają i stają się nowym „instynktem”, jeśli chcesz to tak nazwać.
      Oddech jest jednym z nich. Emisja głosu jest kolejnym. Dziecko drze się godzinami, a dorośli czasami po pół dnia już tracą głos.
      I więcej, nawet jak zaczniesz ćwiczyć i tworzyć sobie nowe przyzwyczajenia, to w sytuacji stresu albo zmęczenia i tak będą wracały stare…
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Pamiętam kiedyś mody ja lvl16 miałem praktyki w ministerstwie i przed praktykami miałem szkolenie BHP. Prowadzący mówił, że praca biurowa jest bardziej niebezpieczna dla organizmu od fizycznej, np. na budowie. Bekę miałem wtedy z niego ogromną jak typowy gimbus xD Tymczasem 10 lat później muszę umawiać się do fizjoterapeuty bo za szybko wstałem z krzesła xD

    #heheszki #zalesie #medyczneprzypadki #bhp #fizjoterapia pokaż całość

    •  

      @jednoliterowa: może być więcej wypadków lekkich / poślizgnięcia upadki stłuczenia itd. natomiast w budownictwie może być ich mniej ale skutki są poważniejsze. Rzadko też zgłaszają pracownicy budowlani jakieś drobne urazy na budowie otarcia stłuczenia itd.
      Chociaż miałem przypadek że pani w biurze prawie straciła wzrok bo przecięła sobie kartką papieru ciało szkliste oka podczas przekładania papierów na szczęście nie uszkodziła tęczówki rogówki itd. tylko ciało szkliste (to białe coś w gałce ocznej ;) ) ale protokół trzeba było spisać itd. poszkodowana została odwieziona przez koleżankę z pracy na SOR a co lepsze później podczas szkoleń okresowych należy omówić te zdarzenia i poinformować aby używać papier zgodnie z przeznaczeniem bez gwałtownych ruchów z zachowaniem szczególnej ostrożności ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @Wiciu89 wiem wiem, sama też zajmuje się bhp :)

      +: Wiciu89
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan Koszykarz zawodowy, lat 22. Doznał typowego urazu naciągnięcia ścięgna wspólnego stożka rotatorów w lewym barku - podczas rzutu piłką nagle go coś zakuło od przodu barku, idealnie „tam w środku”. Boli podczas podnoszenia w przód, do boku, gdy nosi coś ciężkiego (ścięgno to dociska kość ramienną do stawu). Z testów manualnych wyszło, że oberwał m. nadgrzebieniowy (stożek rotatorów to zespół czterech mięśni). Co robiliśmy? Najpierw trochę całościowego rozluźniania okolicy barku, klatki piersiowej, czworobocznego, ramienia. Następnie elektroakupunktura prosto w nadgrzebieniowy. Delikatnie jeszcze w gratisie potraktowany pinami dla lepszego ukrwienia, tejping i zrobione. Mecz na kolejny dzień zagrał, z dyskomfortem z początku który przeminął w trakcie gry, jednak sam przyznał, że czuł ból dużo mniejszy niż kilka dni wcześniej. Jest to trochę uciążliwe do leczenia, zawłaszcza u takich osób jak koszykarze/siatkarze, więc będzie czuł jeszcze przez ~tydzień trochę bolesności w barku.

    2) Pani Magazynierka, lat 24. „Ja kobieta pracująca jestem”, klasyczny cytat ma tutaj zastosowanie, bo Pani, można by określić jako fitnesiara, pracuje fizycznie na magazynie, dużo dźwiga, jeździ wózkiem. To wszystko przełożyło się na nagłe spięcie całego kręgosłupa, co po obrazowaniu RTG dało całkowite zniesienie lordozy (wygięcia) szyjnej i kifozy piersiowej. Czyli Pani „połknęła kija” ( ͡º ͜ʖ͡º). Silny ból i sztywność trzymało ją dwa dni, potem zaczęło przechodzić. U mnie w gabinecie podziałaliśmy nad rozluźnieniem wszystkiego co trzeba. Dostała zestaw ćwiczeń priorytetowych/aktywacyjnych do dołożenia do własnego planu ćwiczeniowego, który tez trochę zmodyfikowaliśmy razem. Teraz trochę cierpliwości i sumienności.

    3) Pani Handlowiec, lat 37. Nie jest to przypadek stricte rehabilitacyjny, ale warty uwagi. Pani postanowiła dokonać liposukcji w okolicy brzusznej. Od drugiego dnia po zabiegu, według zaleceń chirurga, przychodzi do mnie co 3-4 dni na masaż brzucha oraz bioder i drenaż limfatyczny tych miejsc. Schodzi to wszystko nad wyraz szybko i brzuch wygląda przyjemnie dla oka. Zaczęliśmy tez po niecałych 3 tygodniach stosować na okolice, gdzie jeszcze jest zebrany obrzęk fale uderzeniową z parametrami dobranymi pod działanie przeciwobrzękowe (czyli dużo uderzeń z małą częstotliwością i małym ciśnieniem). Efekty widać z dnia na dzień, przydałoby się zdjęcie tutaj dla potwierdzenia ale Pani nie wyraziła zgody.

    4) Pani Babcia, lat 78. Typowy PESEL - zmiany zwyrodnieniowe 2/3 stopnia w kolanach i stawach biodrowych. Co można robić? Masować, czyli dawać luz w stawie. Ruszać się, czyli chodzić ale tez ćwiczyć mięśnie pośladkowe, kulszowo-goleniowe, czworogłowe, przywodziciele i brzuszek - tak, Pani w tym wieku bardzo chętnie to robi, bardzo chętnie kupiła sobie matę fitnessową i codziennie mówi, ze zapierdziela po 30-40 minut przy ulubionym serialu. Czy pomaga? Twierdzi, że od naszego pierwszego spotkania nie poczuła już aż tak mocno kującego bólu jak to miewała wcześniej, ma czasami napady jednak nie myśli nawet o lekach przeciwbólowych. Jest sukces (ง✿﹏✿)ง

    5) Pan Turysta z Włoch, lat 33. W wieku 18 lat miał operacje polegająca na korekcji mocnego płaskostopia poprzez włożenie mu śruby między kość sześcienną a piętową. Tak się składa, że mają mu to wyjmować za dwa miesiące w rodzimym kraju. U nas w Polsce jest „za kobietą”. Wpadł, bo odczuwał spory kujący ból w stopie oraz przy okazji załatwił sobie plecki. Zrobiliśmy rozluźnienie całej stopy, podudzia, kolana także. Pełno stretchingu do domu, trochę krioterapii. Pomogło do tego stopnia, ze wpadł w kolejnym tygodniu jeszcze raz - jak się zapytałem, co robimy to stwierdził „A nie wiem w sumie” ¯\_(ツ)_/¯

    6) Pan Trener piłki nożny, lat 28. Generalnie trochę wrak, bo miał krzyżowe w obydwu kolanach robione, miał w prawej nodze to co teraz ma w lewej - entezopatia wspólnego ścięgna przywodzicieli. Dosyć duża zmiana, bo około 15x12mm. Co robimy? Seria zabiegów z fali uderzeniowej. Jesteśmy po trzech, już jest trochę lepiej. Z doświadczenia u niego trzeba czekać, ponieważ dopiero po ośmiu zabiegach poczuł on nagłą ulgę w tym miejscu po prawej stronie.

    7) Pan Piłlarz, lat 16. Doznał urazu przeciążeniowego pęknięcia rogu przedniego łąkotki bocznej w jednym kolanie (łąkotki mają róg przedni - ukrwiony, który się może sam zaleczyć oraz tylny - nieukrwiony, który niestety tak nie może). Podjęliśmy decyzje o zapisaniu się na operacje jednak w tym czasie przechodził pełen rehab z nadzieją, że nie będzie potrzebne szycie. Po 5 tygodniach dokonano artroskopii - misja wykonana, nie było śladu po pęknięciu. Usunięto tylko przerośnięty fałd błony maziowej i tyle. Jesteśmy obecnie 22 dni po zabiegu, za chwile chłopak wraca do treningu. Odbudowaliśmy zakres ruchu zgięcia, odbudowujemy siłę mięśniowa. Na zdjęciu porównanie „suchego”, czynnego (czyli tyle ile pacjent jest w stanie zgiąć) zakresu po zdjęciu opatrunku oraz chwili terapii na stole, czyli w 8 dniu po operacji.

    8) Pan Kulturysta, lat 28. Atak padaczki, pierwszy lekki, potem drugi, mocniejszy. W wyniku tego drugiego doznał częściowego zaniku czuciowego i ruchowego całej lewej nogi oraz kończyny górnej. Z każdym kolejnym dniem trochę odpuszczało, ręka już całkowicie, natomiast jeszcze podudzie oraz stopa nie doszła do siebie. Na tyle źle było, że dotykając swojej stopy „czuł drewno”, a ja pinami wbijając mu się w podeszwę mogłem wybić dziurę a on by nic nie poczuł. To co mogę zrobić w tej sytuacji to przestymulować mu na maksa układ nerwowy. Wbiłem garść igieł, podłączyłem pod prądy. Podziałało, trochę lepiej jednak problemy neurologiczne są nie do wyleczenia w krótkim czasie. Do tego ma ćwiczyć czynno-biernie na tyle na ile potrafi - i na tyle na ile pozwala mu psychika, które przechodzi swoje w tym czasie.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: artroskopia 15 minut.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Dziewczynka akrobatka, lat 10. Doznała urazu skrętnego w prawej stopie podczas treningu. Jak się okazało na USG cierpi też na jałową martwicę kości skokowej - a narzekała od jakiegoś czasu na ból stopy, jednak było to zwalane na „ciężkie treningi”. U tak młodych dzieci idzie to szybko załatwić - troszkę odciążenia ale dalej ćwiczenia mięśni krótkiej stopy, terapia na stole w zasadzie ogranicza się do lekkiego rozmasowania całej okoli stopy i podudzia oraz trakcji powierzchni stawowych. Przy dobrych wiatrach za jakieś ~3 tygodnie pozbędziemy się całkowicie. A uraz skrętny u takiego brzdąca przechodzi raz dwa jeśli nie doszło do naderwania torebki stawowej (czyt. nie ma bani na stopie).

    2) Pan inżynier budownictwa, lat 49. Podczas ostatniej przejażdżki na rowerze złapała go ulewa i postanowił dać ognia w drodze do domu. W momencie, kiedy stanął na pedałach poczuł strzał w prawej łydce i wrażenie „luźnej stopy”. Takie oznaki to w 90% zerwany Achilles. Miał szczęście - naderwał przyczep ścięgnisty przyśrodkowej głowy brzuchatego łydki. Zgłosił się trochę po 11 dniach dopiero. W tym czasie to co robił to starał się odpoczywać oraz dbać o regenerację przez zimno i automasaże. Nieźle mu to wyszło - chodzi całkiem normalnie, nie czuje większego bólu przy wspięciach na palce ale jednonóż jeszcze nie da rady. Z mojej strony elektroakupunktura, pinowanie, ekscentryczne obciążanie. Z jego strony progresywne obciążanie przez wspięcia.

    3) Pan kierowca zawodowy, lat ~45. Schylił się po buta i yebło w krzyżu 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ. Było to pewnego dnia około godziny 14, zgłosił się do mnie kolejnego dnia o 9 rano. Tłumaczyłem przez telefon, ze na 99,9% nie pomogę mu dzisiaj. Na oględzinach okazało się, ze jest w klasycznym ostrym stanie dyskopatii - ledwo chodzi w połowie zgięty, nie może siadać, o położeniu się na leżankę nie było mowy. Po wyjaśnieniu mu okoliczności co się stało (odsyłam do wpisu o plecach pod tagiem mikrophysio) z początku był wielce zdenerwowany i zawiedziony, nalegał na interwencje jednak byłem uparty dla jego dobra - nie minęły jeszcze 24h od urazu i czułby się jeszcze gorzej. Wyszedł w trakcie rozmowy. Wieczorem zadzwonił kolejny raz i przyznał mi racje - czuł się jeszcze gorzej tak jak mówiłem oraz poprosił o termin na najbliższy możliwy dzień kiedy uważam, ze powinniśmy się zobaczyć. Po około ~72h od incydentu przyszedł, już w całkiem niezłej formie. Poczarowałem, trochę na sali poćwiczyliśmy, weszło odciążenie kręgosłupa i wyszedł w skali bólowej 3/10. Sukces psychologiczny i fizyczny?

    4) Pani księgowa, lat 36. Potworny nerwoból pod łopatką z dnia poprzedniego oraz chroniczne problemy z kręgosłupem szyjnym. No cóż, praca siedząca, jednak dużo spaceruje wiec o tyle dobrze. Tutaj trochę przy takich pacjentkach można pograć przez placebo - podwyższyć temperaturę na klimatyzacji, zgasić jedno światło, więcej klasycznego masowania aniżeli mocnej powieziówki i terapii punktów spustowych, spokojna rozmowa sprowadzająca się do ciszy, masaż bankami chińskimi. Czemu tak? Osobowość to jedno, drugie to cały obszar górnej powierzchni grzbietu jest sprzężony z reakcjami stresowym naszego organizmu. Puściło od razu po terapii, na wieczór zaleceniem była jeszcze gorąca kąpiel oraz lampka wina ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    5) Pani księgowa, lat 67. Od wielu lat ból kolana prawego. W marcu tego roku po długim czasie diagnozowania na NFZ przeszła operacje czyszczenia powierzchni stawowych w stawie rzepkowo-udowych (tym „pod rzepką”). W szpitalu całkowicie spierdzielili jej wstępną rehabilitacje - nie zadbali o przywrócenie pełnego wyprostu w kolanie oraz zgięcia. Cały czas czuła ból, nie ważne czy chodziła, czy leżała, czy spała. Swoją droga mocna babka - twierdziła, ze nie brała żadnych NLPZ-ów. Zrezygnowana wpadła do mnie - wyszła powieszona jak młoda babcia słysząca nowiny o trzecim wnusiu. Popracowałem manualnie - rozluźnianie, pinowanie oraz zwiększanie zakresu bólu przez PiR (poizometryczna relaksacja mięśni). Następnie trochę elektro dla zniewolenia bólu. Dostała dokładny pokaz ćwiczeń jak ma wzmacniać mięśnie w miarę swoich możliwości. Po czterech dniach zadzwoniła, ze pierwszy raz nie odczuwała przez dłużej niż kilka godzin bolesności. Widzimy się ponownie w tym tygodniu.

    6) Chłopiec lat 12. Bardzo, bardzo duża deformacja stopy na zasadzie stopy płasko-koślawej. Na pierwszy rzut oka należałoby wysłać do ortopedy-chirurga po konsultację, jednak młody jest na tyle sprawny i ogarnięty, ze próbujemy to wyprowadzić rehabilitacją. Zalecenie 1 - żmudne powtarzanie codziennie ćwiczeń, które wykonywaliśmy na sali w celu wzmocnienia odpowiednich mięśni stopy (piszczelowy tylny, strzałkowy długi, trójgłowy łydki, krótkie zginacze oraz stabilizacja, piszczelowy przedni jeszcze jak i czwóreczka i pośladki). Zalecenie 2 - udać się do specjalisty zajmującego sie wkładkami termoplastycznymi do butów. Zalecenie 3 - chodzenie boso po ogrodzie (mieszkają akurat w domu). Zalecenie 4 - być cierpliwym.

    7) Pani studentka, lat 25. Spała przy otwartym oknie, „przewiało” ją. Ale to doznała takiego szoku i spięcia mięśniowego, ze nie była w stanie od rana się ruszać, siedzenie opartą na krześle sprawiało jej ból, który narastał z każda godziną. Dochodzi fakt, ze miała stresująca sytuacje w życiu na kolejny dzień - to wszystko doprowadziło do takiego stanu. Przyszła na sam koniec wieczorem. Sprawa o tyle trudna, ze już lekki masaż powodował jej mocny ból. Zaczęliśmy od rozgrzania przez koc i delikatny ucisk przez niego. Weszło pierwsze rozluźnienie, mogłem robić swoje. Trochę śmiesznie mi o tym mówić ale po części zamieniłem się w osteopatę #pdk - popracowaliśmy nad oddechem czyli mobilizacja przepony oraz otworzenie klatki piersiowej, masaż brzucha. Później na sam koniec relaksująca dawka prądów. Wstała prawie jak nowo narodzona - jeszcze ja trzymało, ale mogła się już obracać, robić skłony i siadać normalnie.

    8) Kulturysta, lat 29. Spięcie lewego mięśnia wewnętrznego brzucha po serii przysiadów. Opisywał, ze prawie się zesrał z bólu jak po dobrej beczce z kawałów wujka Heńka. Było to wieczorem przed porankiem kiedy się widzieliśmy. Opracowałem mu cała jamę brzuszną, kazałem mu przyjść na czczo aby dojść też bez problemu do lędźwiowego większego od przyczepu na kręgosłupie lędźwiowym. Do tego poluzowana została cała strona boczna - od barku, piersiowego mniejszego i wielkiego, najszerszego po czworoboczny lędźwi i pośladki z naprężaczem. Puściło, kolejny mały sukces.

    9) Pani mama, lat 45. Trzy lata po operacji stabilizacji kręgów szyjnych C4/C5/C6/C7. Ogólnie stan dobry, narzeka tylko na ból czworobocznych oraz strasznie małą siłę w ramieniu i rękach, poza tym wiadomo - brak pełnego zakresu ruchu w szyi. Tutaj działanie jest klasyczne - r u c h oraz ć w i c z e n i a. Pełno wzmacniania mięśniowego zaczynając od stabilizacji po kulszowo-goleniowe, pośladki, prostowniki, cały grzbiet, brzuch oraz rozciąganie zginaczy z przodu tułowia. Dużo pracy przed nią, chce tez wrócić do biegania wiec czekają ją nudne marszobiegi. Zdeterminowana bardzo, bo dzieci już duże i ma czas dla siebie.

    10) Na zdjęciu zabieg suchego igłowania oraz porównanie dwóch czwórek po wspólnym naderwaniu głowy przyśrodkowej oraz bocznej podczas gry w piłkę, 12 dni po urazie. Dodatkowo jeszcze ma delikatne ukruszenie powierzchni stawowych na rzepce. Szczęścia do tej nogi nie ma, bo miał już zerwane troczki rzepki w tym kolanie 2 lata temu.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: Czarymaryigłastary.jpeg

    •  

      3) Pan kierowca zawodowy, lat ~45. Schylił się po buta i yebło w krzyżu 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ. Było to pewnego dnia około godziny 14, zgłosił się do mnie kolejnego dnia o 9 rano. Tłumaczyłem przez telefon, ze na 99,9% nie pomogę mu dzisiaj. Na oględzinach okazało się, ze jest w klasycznym ostrym stanie dyskopatii - ledwo chodzi w połowie zgięty, nie może siadać, o położeniu się na leżankę nie było mowy. Po wyjaśnieniu mu okoliczności co się stało (odsyłam do wpisu o plecach pod tagiem mikrophysio) z początku był wielce zdenerwowany i zawiedziony, nalegał na interwencje jednak byłem uparty dla jego dobra - nie minęły jeszcze 24h od urazu i czułby się jeszcze gorzej. Wyszedł w trakcie rozmowy. Wieczorem zadzwonił kolejny raz i przyznał mi racje - czuł się jeszcze gorzej tak jak mówiłem oraz poprosił o termin na najbliższy możliwy dzień kiedy uważam, ze powinniśmy się zobaczyć. Po około ~72h od incydentu przyszedł, już w całkiem niezłej formie. Poczarowałem, trochę na sali poćwiczyliśmy, weszło odciążenie kręgosłupa i wyszedł w skali bólowej 3/10. Sukces psychologiczny i fizyczny?

      @Poemat: Jeśli masz chwilę wolnego czasu to daj znać proszę co zalecasz pacjentowi w takiej sytuacji żeby w przyszłości sytuacja się nie powtórzyła.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    Mogłoby się wydawać iż fizjoterapia to wynalazek stricte nowożytny, ale nic bardziej mylnego. Różne jej rodzaje stosowano już w wielu starożytnych kulturach, a najstarsze świadectwa jej stosowania pochodzą ze Starożytnego Egiptu. Poniżej na zdjęciu znajduje się relief z mastaby Ankhmator'a, wezyra faraona Tetiego, żyjącego ok. 4500 lat temu. Na reliefie widzimy masażystę masującego stopę pacjenta. Obok (widoczne na reprodukcji po lewej) widzimy drugiego terapeutę który masuje nadgarstek pacjenta.
    Znane są także inne przykłady fizjoterapii, np. słynny medyczny Papirus Esberna z ok 1550r. p.n.e. wspomina o helioterapii jako metodzie łagodzenia bólów. Inny dokument znany jako "Kalup Papyrus" wspomina o balneoterapii, czyli metodzie leczenia różnymi specjalnymi rodzajami błota i gliny. Hydroterapia, czyli leczenie wodą było stosowane w specjalnym uzdrowisku w pobliżu świątyni bogini Hathor w Denderze. Tam do specjalnych basenów spływała woda źródlana po posągu bogini Hathor, który miał spotęgować jej magiczne i lecznicze właściwości.

    #herumerenbast <- mój tag o Starożytnym Egipcie

    Mój kanał na YT o Starożytnym Egipcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #egipt #egiptologia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #starozytnosc #gruparatowaniapoziomu #medycyna #fizjoterapia #masaz #historia
    pokaż całość

    źródło: Ancient_Egyptian_massage.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Piłkarz zawodowy, lat 20. Od dwóch tygodni zmagał się z bólem przywodziciela w prawej nodze, z tym sobie poradziliśmy. Do czasu, kiedy wszedł znowu w pełną intensywność - nagle w trakcie zmiany kierunku poruszania się najpierw poczuł dyskomfort w obrębie całej jamy brzusznej, a po chwili przeszło mu w okolice pachwiny. Brzuch delikatnie spięty, pachwina bolesna w jednym miejscu, w okolicy więzadła pachwinowego. Po rozluźnieniu tej okolicy, rozluźnieniu jamy brzusznej (osteopatia pdk) i wykonaniu konkretnych aktywacji mięśniowych i neuronalnych na kolejnym treningu było już w porządku. Mimo tego będzie robione USG jamy brzusznej przed wejściem na wysoka intensywność aby sprawdzić co tak się dzieje (przepuklina?).

    2) Triathlonista, lat 30. Po ostatnich zawodach na dystansie połówki masakrycznie spięte całe pasmo boczne od pośladka w dół oraz boczne okolica podudzia aż do stopy. Facet miał bardzo luźne stawy skokowe, nigdy nie doznał kontuzji w tym obrębie. Podczas biegu przypomina sobie, ze wpadł w dziurę i delikatnie wykrzywiło mu stopę. Prawdopodobnie mocny stan zapalny od tego momentu zaczął "spinać" całą taśmę w górę. Rozluźnianie i trochę pracy domowej nad stawem skokowym do domu.

    3) Pracownik sklepu, lat 23. Rok temu doznał urazu skrętnego stopy, podobno miał naderwane więzadło strzałkowo-skokowe przednie. Chodził ma rehabilitacje - typu „prądy Panu włączę i pole”. Do dzisiaj nie może biegać bezboleśnie, ma ból uciskowy w okolicy kostki bocznej. Czekam na opis świeżego USG w celu potwierdzenia lub wykluczenia zwapnienia, póki co zestaw wzmacniający staw skokowy i całą kończynę dolną.

    4) Chłopiec, lat 14. Duże skrzywienia kręgosłupa, kolana koślawe w zaawansowanym stopniu, choroba psychiczna. Jednym słowem ciężko z nim. Mama przyprowadziła go do mnie aby się zająć Nim fizycznie, typowa rehabilitacja ponieważ miała dość, jak to sama określiła: „bezsensownych ćwiczeń w przychodniach” (ktoś tu gdzieś ostatnio pisał, że rehabilitacja na fundusz nie jest taka zła). Dużo ćwiczeń oddechowych aby nauczył się pracować przeponą, dużo ćwiczeń wzmacniających całą tylną taśmę mięśniową, rozciąganie klatki piersiowej, zginaczy szyjnych, wzmacniania core - połączone z zabawą, żartami, uśmiechem i ciepłą atmosferą.

    5) Sezon na rozwalone stopy i Osgood’y rozpoczęty - chłopcy wrócili z obozów, trenerzy nie potrafią into periodyzacja treningowa, jest chaos regeneracyjny. Tylko w tym tygodniu zawitało do mnie pięciu piłkarzy z naciągnięciem lub naderwaniem ATFL-a oraz trzech z potwierdzoną martwicą kości piszczelowej. Poza tym idzie jesień - wiec dolegliwości bólowe odcinka lędźwiowo-krzyżowego się nasilają. Czemu? Nie wiem, ale mądrzy Chińczycy kiedyś tak powiedzieli i to się sprawdza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    6) Na zdjęciu mój podopieczny, wykonujący (prawie) pełnego nordica (sic!), o którym już kiedyś pisałem - koszykarz 14-letni z mocnym talentem na boisku, z zaszczepioną chęcią do mocnego trenowania, znający zasady odpowiedniej regeneracji. Opiekuję się już nim 11 miesięcy. Mam nadzieje, ze kiedyś spotkam go na zawodowym parkiecie.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_2245.jpg

    +: s........1, IntruderXXL +53 innych
  •  

    w czwartek obrona #magisterka o 11 także miraski dajcie troche plusów bo 100 pytań do nauczenia się o #fizjoterapia typu struktura nfz XD
    jak to mowia: 10 min wstydu a tytuł na całe zycie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #studbaza #studia #gownowpis

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Koszykarka, lat 19. Widujemy się raz na jakiś czas, zawsze jest to coś z lewą stopą lub podudziem. W przeciągu ostatnich 3 lat miała zerwane „wszystkie” ważniejsze więzadła w stopie, Achilles był tutaj w stanie zapalnym częściej niż jest typowych mirków rozwalających się na siłowni. Tym razem przyszła z ponownym urazem I / II stopnia ATFL wg USG. Stan dobry, bo bez dużego obrzęku i bez dużej bolesności na rozciąganie. Rozluźnianie trójgłowego łydki i rozcięgna podeszwowego, pinoterapia więzadła, mobilizacja stawu, TENS-y, tejpy. We własnym zakresie krio i optymalne obciążanie. Będzie gotowa w ~tydzień do pełnego treningu.

    2) Pani z korpo, lat 36. Na co dzień szkoli zarządy różnych firm w kwestiach psychologicznych, robiła to na żywo jednak przez pandemie klasyczna praca zdalna, a wiec należy do nowej, brawurowej grupy pacjentów „online”. Standardowy dysbalans zginacze : prostowniki szyi u Niej przerodziły się w TOS, co spowodowało uczucie zimnych i cierpiących rąk z delikatnym ich bezwładem raz na jakiś czas. Klasyczne rozluźnianie całej obręczy barkowej, zginaczy głowy, trakcja kręgosłupa szyjnego i piersiowego, trochę prądów na plecy dla urozmaicenia. Instrukcje ćwiczeniowe do domu oraz zalecenia delikatnych zmian trybu życia.

    3) Trener personalny, lat 41. Najpierw typowy nerwoból w okolicy dolnego kąta łopatki, a dzień później schylił się rano po widelec i „dysk wypadł” ʕ•ᴥ•ʔ. Z łopatką bez większych dziwactw, po prostu głębokie rozbijanie całego grzbietu, opracowanie punktów spustowych, mobilizacja łopatki, mobilizacja przepony a wiec i trochę pracy oddechowej, TENSy. Z odcinkiem LS kręgosłup w takim ostrym stanie (czyli ~48h od „łupnięciem”) nie zalecam osobiście przychodzić do fizjo - zadziałamy typowo przeciwbólowo, co złagodzi dolegliwości o 5-10%. Po prostu tutaj potrzeba czasu, aby nastąpiło wchłonięcie jądra miażdżystego z powrotem. Lepiej wrzucić sobie np. olfen/diclofenak, serio (to nie jest porada medyczna ( ͡~ ͜ʖ ͡°)).

    4) Wrak z siłowni, lat 24 (chyba?). Za dużo dźwiga, za mało się rozciąga, za dużo je, za mało robi cardio, za dużo wbija, za mało śpi, za dużo dyskutuje na tagu, typowo. Z tych powodów a to klatka boli, a to szyja ciągnie, a to łokieć łupie, a to ruchu w stawie biodrowym nie ma. Po kolei wszystko pogłaskane i cisza na dwa miesiące aż znowu się skumuluje.

    5) Piłkarz amator, lat 17. Przeciążeniowo czuł ból pod kolanem już dłuższy czas. Po pewnym meczu w trakcie przerwy musiał zejść, bo poczuł mocne ukłucie. Wyszedł dość spory obrzęk z początku, jednak szybko zszedł. Na USG wyszło naderwanie więzadła rzepki - czyli jeszcze chwila i zerwał by czwórkę chłopiec (。◕‿‿◕。). Działanie typowe dla urazów II stopnia - mocne przekrwienie, rozluźnianie całej okolicy urazu, chłodzenie i optymalne obciążanie. Po dwóch spotkaniach jest już w stanie bez bólu większego niż 3/10 robić ekscentryczne schodzenie ze schowka.

    6) Piłkarz zawodowy, lat 27. Naderwanie przyczepu bliższego przywodziciela wielkiego. Tutaj w grę weszła „akcja turbo-regeneracja”. W kolejności: ostrzyknięcie PRP - terapia manualna głównie polegająca na masażu poprzecznym oraz elektroakupunkturze codziennie przez 3 kolejne dni - odpowiednie aktywacje mięśniowe i wchodzenie w obciążenie treningowe zazębione z drugim dniem terapii przeprowadzone przez 4 kolejne dni - po pełnych 8 dniach od momentu urazu zagrał w meczu ligowym i strzelił bramkę na wagę trzech punktów. Można jak się ma zaparcie, świadomość dobrej regeneracji oraz zasobny portfel (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞. Kolejny tydzień dalej jeszcze skupienie na pełnej pracy nad miejscem urazu.

    7) Pani z korpo, lat 28. W wyniki wypadku komunikacyjnego na rowerze zerwała ACL-a. Było to na początku czerwca, miała nogę w gipsie przez 3 pierwsze tygodnie (sic!), obecnie czeka na termin operacji rekonstrukcji. Wpadła aby sie dowiedzieć co może robić do czasu położenia sie na stół. Zgodnie z zasada „im silniejszy człowiek przed szyciem tym szybszy powrót do funkcji” dostała zestaw ćwiczeń wzmacniających na praktycznie całą kończynę dolną. Do tego obciążanie przez spacery i ogólna aktywność życiową.

    8) Na załączonym obrazku wyciąganie igiełki z głowy prostej czworogłowego o długości 60 milimetrów. Nie doszła do kości udowej, Pan Kulturysta obfituje w pokaźne udo. Ze znajomym jak na sobie sprawdzaliśmy to ja potrzebowałem ósemkę aby dojść do kości i była wbita nie w pełni. Nie jest to bolesne ( ͡~ ͜ʖ ͡°).

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: gfycat.com 18+

  •  

    #mikrophysio

    1) Piłkarz zawodowy, lat 27. Uraz naderwania mięśniowego przy przyczepie bliższym przywodziciela wielkiego przy kości łonowej. Leczenie trochę niekonwencjonalne – zastosowaliśmy tutaj połączenie aplikacji osocza bogatopłytkowego (disclaimer: ZAWSZE się to robi pod kontrolą USG, jak ktoś proponuje bez to uciekać) z zabiegami z fali uderzeniowej oraz krioterapii miejscowej. Terapii manualnej było tyle co trochę wbicia suchych igieł. +/- 14 dni i chłopak wrócił na trening nauczony o odpowiednią prewencję i mobilizację przed treningiem, nie narzekał. Dzisiaj gra mecz, w teorii na 100%, zobaczymy.

    2) Pan Informatyk, lat 46. ~20 lat temu miał operację stabilizacji kręgosłupa lędźwiowego na odcinku L4-L5 z powodu dużej przepukliny tylno-bocznej. Zjawił się, bo jest świadomy co musi robić – ale tego nie robił teraz przez wakacje i się pogorszyło. Delikatny shift miednicy w jedną stronę spowodowało „wygięcie w łuk” całego ciała i niemożność prawidłowego stania oraz chodzenia. U mnie na stole typowo rozluźnienie właśnie spiętej jednej strony ciała, aby wyrównać tą dysproporcję. Poza tym Pan zna wszystkie konieczne dla Niego ćwiczenia oraz uprawia aktywność fizyczną adekwatną do Jego stanu zdrowia. Tacy pacjenci są super ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ

    3) Pani Nauczycielka, lat 34. „Boli mnie kolano od dwóch lat, tam od środka, a ja nic nie robiłam nigdy, i robiłam przysiady i było lepiej, a teraz nic nie robię i boli” – tak w skrócie. Rezonans nie wykazał uszkodzenia żadnej struktury, natomiast ukazał typową chondromalację rzepki II stopnia i podniszczone powierzchnie stawowe na stawie rzepkowo-udowym. U tej Pani to na 99% genetyka, bo i ojciec tak miał i dalsza rodzina. Remedium? Ćwiczenia usprawniające tylną taśmę mięśniową, ćwiczenia czworogłowego oraz jego rozluźnianie. 40 minut spędziliśmy na objaśnianiu właśnie istoty aktywności fizycznej (bo Pani nawet spacerów ze śmieciami nie uskutecznia), a krótką chwilę poświęciłem na delikatne rozmasowanie czworogłowego.

    4) Pan Dyrektor szpitala, lat 58. Wszystko go boli, nic nie robi, nie ma u siebie fizjoterapeutów, miejsce znał z polecenia, nie będzie ćwiczył, chce regularnego masażu. Godzina jechania całego ciała. Akurat był u mnie student-praktykant to we dwóch w 45min załatwiony temat (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    5) Piłkarz, lat 18. O Nim kiedyś pisałem, delikatne uszkodzenie rogu przedniego łąkotki bocznej. Bardzo długo zwlekał z operacją i szyciem, próbował najpierw dojść do sprawności przez aplikację PRP oraz siłownie. Nie wyszło za dobrze, więc teraz był trzeci tydzień po operacji. Już obciąża i chodzi w pełni (prawdopodobnie przez ten długi okres leczenia zapobiegawczego), więc trochę przepychania obrzęku z kolana (ostatnio zaczął mu się zbierać), dociąganie zakresów ruchu na maksimum i praca siłowa na całą oś kończyny. Z takim potrafię spędzić nawet 2,5h u nas, bo przez półtorej godziny sam wie co robić, a i jeszcze skorzysta ze spodni kompresyjnych na koniec.

    6) Zawodowy piłkarz/bramkarz, lat 21. Zderzenie na boisku, nie pamięta nawet jak upadł, ale dosyć mocno bo raz, że siniak na twarzy i ramieniu, a dwa kolano pokiereszowane. Właśnie z tym kolanem przyszedł, bo narzekał, że nie może tydzień po tym jeszcze zgiąć kończyny w pełni i boli przy obciążaniu oraz mocnych ruchach stopy. Wyszło, że ma klasycznie stłuczoną głowę strzałki co przerodziło się na stan zapalny m. strzałkowego długiego. Opracowanie podeszwy, trójgłowego łydki, podkolanowego, piszczelowych, IT band, pośladka – następnie trochę ukrwienie okolicy głowy strzałki i krioterapia – następnie elektroakupunktura na strzałkowym długim – następnie znowu krio – i ból się zmniejszył znacznie, zostało tylko przy doginaniu podudzia na chama.

    7) Na zdjęciu zaprezentowana właśnie aplikacja elektroakupunktury. Bardzo wydajny zabieg przy urazach ortopedycznych typu naderwanie mięśnia, powoduje duże, lokalne ukrwienie z jednoczesną pracą mięśnia – więc na logikę jaki efekt przynosi możecie domyśleć się sami.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_1971.jpg

  •  

    #mikrophysio

    Dzisiaj zestaw „obozowy” - jako, że pojechałem z juniorami na obóz przygotowawczy pod kolejną rundę piłkarską w roli opiekuna od spraw mniejszych i większych.

    1) Bramkarz lat 15. Podczas wyskoku po piłkę niefortunnie upadł, bo w głównej sile na piętę zamiast na przodostopie. Poczuł przeszywający ból w całej stopie, natomiast dowiedziałem się, ze jest równe 10 tygodni od pęknięcia kostki bocznej w tej stopie. Utykający przy chodzeniu nawet. Na kolejny dzień pojechaliśmy na SOR na RTG (to druga wizyta w jednym tygodniu, dogadałem się z rejestratorką, że przy kolejnym przypadku mam dzwonić na prywatny numer (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)) i się doszukaliśmy z radiologiem szczeliny od tylnej strony kostki. No cóż, dla niego z wyjazdu zostało pływanie w jeziorze, noszenie wody i chłodzenie mu tej stopy jako uśmierzenie bólu.

    2) Też bramkarz, też 15 lat, pic related. Podczas obrony strzału upadając źle podłożył rękę i cyk, zwichnięcie. Na SOR, RTG, nastawienie, do bazy. Chłodzenie i automasaz aby zniwelować obrzęk. Na kolejny dzień z usztywnieniem już bronił, taki z niego hart.

    3) Napastnik, lat 16. Typowe naderwanie kulszowo-goleniowych przy przyczepie proksymalnym. Który mięsień dokładnie nie wiem, bo nie mieliśmy jak sprawdzić, natomiast objawy typowe dla urazu II stopnia, czyli kilka godzin po wylanie, siniak, obrzęk. Tutaj ma „szczęście” mieć mnie codziennie, wiec w sumie zajmuje się nim 2x dziennie - pinoterapia, poprzeczny wjazd, NLPZ.

    4) Sześć klasycznych skręceń stawu skokowego w 5 dni, kompleks kostki bocznej. Rzygam tym. Flossband i pompowanie wspięć aby pozbyć się obrzęku, ukrwienie przez pinoterapię, chłodzenie w zimnej wodzie w jeziorze i tejpowanie, do tego zestaw ćwiczeń stabilizacyjnych.

    Czyli pisząc krótko - nuda. Nie grajcie w piłkę nożną (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_1620.jpg

  •  

    Hej, Mirabelki i Mirki :)
    Mam dla was grzecznościowe #rozdajo + #promocje od zaprzyjaźnionej firmy. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Mata do akupresury 4SPINE.
    Jest to rewelacyjny przedmiot pomagający w uśmierzaniu bólu i mega relaksujący! Używam i polecam :) Niektórzy z was może widzieli ten wpis.

    W tą niedzielę ( 8.08 ) na allegro przez pół godziny od 21.00 cena będzie obniżona o całe 60 zł !

    Natomiast jak ktoś nie chce czekać, bądź nie chce, by moja znajoma płaciła prowizję to zapraszam do skorzystania z kodu rabatowego 'kolcujezwykopem' na stronie -15% - ważny do 12.08 !

    Oprócz tego udało mi się dla was załatwić ten wysokiej jakości zestaw do akupresury dla jednej osoby gratis ! #mirkolos w niedzielę wieczorem 8.08 :)

    Zapraszam Serdecznie ! :)

    #zdrowie #akupresura #masaz #fizjoterapia #cebuladeals #palexprespoleca ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: Mata 3.JPG

  •  

    Dostałem ostatnio od znajomej takie coś do #akupresura i powiem wam, że robi robotę :) Relaks i plecki nie bolą.
    Wieczorem, myślę sobie sprawdzę

    pokaż spoiler A wcześniej jeszcze teścik nowych shotów ;)

    Na początku lekko kłuje a po jakiejś minucie już nie czujesz, że leżysz na kolcach prawie. Ogólnie zajebiste uczucie.
    Bardzo głęboki, szeroko pojęty, relaks. Na prawdę można odpłynąć na takiej macie.
    Prawie mi się przysnęło na tym, a podobno tak 15 minut na pierwszy ogień to max. :D

    Gorąco polecam.

    Powiedziałem jej, że podzielę się opinią na wykopie i może namówię na jakieś #rozdajo bo z tego co wiem to ma tego dużo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #zdrowie #fizjoterapia #masaz

    pokaż spoiler #wykopjointclub
    pokaż całość

    źródło: Mata 3.JPG

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Przedstawiciela handlowa, lat 26. Spędza w aucie 7-8 tysięcy kilometrów w miesiącu. Mimo to aktywna fizycznie, tzn. ćwicząca na siłowni 2x w tygodniu oraz tyle samo cardio. Jednakże spędzanie tyle czasu w pozycji siedzącej dosłownie zabija odcinek L-S kręgosłupa, zabija pośladki, zabija zginacze bioder. Klasyczne rozluźnienie właśnie tego ostatniego u Niej przerodziło się na stole w okropną mękę, sam lekki dotyk już przy okolicy talerza biodrowego powodował duży ból (w porównaniu z „zwykłymi” ludźmi). Popracowaliśmy ogólnie nad obręczą biodrową, dostała dodatkowe zalecenia w kontekście mobilizacji pospinanych segmentów.

    2) Chłopak piłkarzyna, lat 15. W kwietniu zerwane klasycznie więzadło ATFL w stawie skokowym, zgłosił się razem z mamą, bo nie była pewna czy syn może jechać na obóz piłkarski (od tamtej pory nie trenował). Oczywiście w trakcie chodził prywatnie na rehabilitacje – i oczywiście spartaczone (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Po takim czasie brak pełnej stabilizacji osiowej, deficyt siły mięśniowej względem nogi zdrowej, znaczny deficyt zakresu wyprostu stopy jest niedopuszczalny, bo po takim czasie po tym urazie powinien już skakać jak kozica po górach. Oczywiście nie ma dużej tragedii, na obóz jedzie i dostanie solidny zestaw ćwiczeń do przepracowania.

    3) Pan robiący wszystko, lat 32. Najpierw był z typowym łokciem tenisisty potwierdzonym pod USG. Klasycznie – fala uderzeniowa połączona z elektroakupunkturą i tejpingiem + ćwiczenia fizyczne. Niepełne 3 tygodnie i minęło. Potem był z typowym łokciem golfisty w drugiej kończynie. Powtórzona procedura, podobny czas, przeszło. Teraz z kolei podczas wnoszenia przez pół dnia na strych zestawu pudeł doznał urazu kolana prawego. Opisuje jako kujący ból z prawej strony, nasilający się podczas prostowania w trakcie wchodzenia po schodach. Po diagnostyce obrazowej wyszło naderwanie więzadła pobocznego strzałkowego. Trochę spokoju fizycznego, pinoterapia, ukrwienie suchymi igłami, prądy przeciwbólowo i zaraz wróci do sprawności.

    4) Kulturysta, lat 30. Typowy kujący ból od przodu barku po którymś tam treningu. Nasila się najmocniej podczas odwodzenia horyzontalnego oraz zginania przez wznos w pozycji ~45 st. odwiedzenia. Strzeliłem na obły mniejszy i chyba się dobrze wstrzeliłem, bo opracowanie najpierw jego przyniosło ulgę w bólu, potem jeszcze resztę stożka porobiłem i ból ustąpił z 7/10 do 2/10. Odciążenie przez wstrzymanie się od wyciskań i odwodzeń, tak samo wszystko co wymaga trzymania dużego ciężaru w rękach (co powoduje „ściąganie” w dół ramienia = napinanie nadmierne ścięgna wspólnego stożka) też na początku out. Dodatkowo BPC w okolice i czekamy na rezultaty.

    5) Pani Mama jednego z moich piłkarzy, lat 54. Rozerwanie torebki stawowej w stawie śródstopno-paliczkowym palucha. Biegła sobie po ogrodzie na bosaka i przywaliła o coś. Problem w tym, że to już było ponad miesiąc temu i cały czas czuje ból. Po świeżym RTG odrzuciliśmy teorie pęknięcia kostnego. Ewidentne zmiany przeciążeniowe nie pozwalają na pełną regenerację, więc oprócz własnego odpoczynku ja tylko delikatnie ukrwiłem i zrobiłem mobilizacje wszystkich dostępnych ku temu stawów w okolicy stopy.

    6) Pani informatyczka, lat ~30. Jakiś czas temu uczestniczyła w wypadku drogowym podczas jazdy motocyklem gdzie mocno pokiereszowała odcinek szyjny kręgosłupa – do tego stopnia, że czuła mrowienie w palcach u rąk więc dosyć poważna sprawa. Korzystając z wizyty w Polsce (mieszka na wyspach) przyjechała na terapię. Klasyczne objawy dyskopatii: spięte zginacze głowy i szyi, osłabione względem nich prostowniki tego samego rejonu + pełne spięcie całej okolicy obręczy barkowej. Rozluźnianie czworobocznego, podpotylicznych, okołołopatkowych, MOS-ów, płatowatych, okolicy obojczyka (oraz jego mobilizacja), piersiowych górne części, delikatna trakcja w kręgosłupie. Do domu klasyczne ćwiczenia wzmacniające prostowniki, rozluźniające zginacze oraz przede wszystkim zmiana nawyków dnia codziennego – laptop wyżej to i głowa wyżej itp. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    7) Piłkarz zawodowy, lat 27. Naderwany m. krawiecki w części proksymalnej. W piątek doszło do urazu, w poniedziałek był u mnie. Rozluźnianie całej czwórki, zginaczy biodrowych, poprzecznie w miejscu uszkodzenia, Pinoterapia, elektroakupunktura i kinesiotaping. We wtorek jeszcze przerwa. W środę trening biegowy, zero bólu. W czwartek powtórka z terapii, po czym trening pełny, zero bólu. W piątek trening pełny, zero bólu. W sobotę mecz, będzie grał – bo taki był warunek, polecam się.

    8) Na zdjęciu igranie z ogniem, tuż obok tętnica i cyk, nie ma człowieka ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza

    pokaż spoiler Wpis dodany po raz drugi bo wypok go nie pokazywał pod tagiem
    pokaż całość

    źródło: Igły.jpg

  •  

    Mirki, zostałem olśniony przez fizjoterapeutę. Jeżeli rano budzicie się z kapciem w ustach to znaczy że pijecie za mało wody. Wczoraj łeb mi pękał od rana, jak powiedziałem o tym fizjo i poprosiłem żeby mi zmierzył ciśnienie (wyszło 140/80) to zaczął dopytywać czy dobrze śpię, a budziłem się po pięciu godzinach i ile wody piję. Okazało się że przy tych temperaturach 1,5l to zdecydowanie za mało i trzeba pić około 3l. I dzisiaj faktycznie po obudzeniu czuje się dużo, dużo lepiej. No i kapcia brak a miałem codziennie od lat xD Także pamiętajcie, pić więcej wody, butelka na biurku.
    #zdrowie #latowypierdalaj #zimonapierdalaj #silownia #fizjoterapia
    pokaż całość

    +: RomanPL, k................i +64 innych
  •  

    Ostatnie dni burzliwe, zapracowane, wyjazdowo-urlopowe - i tak aż do września może być cały czas. Kilka nowych opisów, kolejne także mogą być nieregularne.

    pokaż spoiler Jak komuś nie odpisałem na PW to proszę o ponowną wiadomość, postaram się znaleźć czas na wszystko


    #mikrophysio

    1) Piłkarz zawodowy, lat 21. Prawdopodobnie w wyniku ciągnących się mikrouszkodzeń i dużych przeciążeń naderwał sobie w którymś momencie półbłoniasty przy przyczepie dalszym, z czego obecnie pod USG wykryliśmy zabliźnienie. Bolesny punkt pod naciskiem, wyczuwalna grudka, „kulka”, w trakcie treningu jeśli dobrze nie dogrzeje tego rejonu to czuje klasyczne ciągnięcie. Nic odkrywczego co tu robić – poprzecznie i funkcyjnie wbijać się paluchem, dodatkowo cała grupa tylna z pośladem, pasmem i łydką w pakiecie poluźnić, miejscowo igiełki i pinowanie.

    2) Pan Złota Rączka, lat 54. Nagle zaczął go łapać kujący ból od przodu barku od dwóch tygodni. Nasila się przy noszeniu cięższych rzeczy i przy podnoszeniu ponad głowę tego ramienia. Testy oporowe rotacyjne i zgięciowe wskazują na klasyczne uszkodzenie/naciągnięcie ścięgna wspólnego stożka rotatorów. Miejscowe działanie przekrwienne, rozluźniające, prądy przeciwbólowo. We własnym zakresie trochę chłodzenia, trochę medykamentów, odciążenie kończyny na tyle na ile życie pozwala. Spanie z podłożoną poduszką pod ramieniem i barkiem ale maksymalnego luzu w stawie ramiennym.

    3) Pan Budowlaniec, lat 36. Dużo ćwiczący przed pandemią, obecnie klasyczne problemy współczesnego społeczeństwa czyli pogłębiona lordoza lędźwiowa i zniesiona szyjna. Przyszedł, bo chcę sie nauczyć po prostu wykonywać poprawnie większość ćwiczeń – podciąganie, siady, ciągi, wyciskanie, wiosłowanie, brzuch – bo jak sam stwierdził, widzi, że coś jest nie tak i nie wie jak do tego podejść. Dostał potrzebne aktywacje przed treningiem, dostał wskazówki (rozbite na dwa spotkania bo nie da się w godzinę tego wytłumaczyć dobrze z nagraniem), dostał mobilizacje po treningu.

    4) Pan Biegacz, którego opisywałem już wcześniej. Nagle po jednym rozbieganiu zaczęło mu puchnąć kolano od przodu, jednak normalnie może chodzić, biegać, skakać, pełen zakres ruchu zachowany. Jedyne co zauważył to to, że podczas tego rozbiegania coś mu się raz podwinęła stopa do ewersji i go delikatnie tam zabolało, ale poza tym nic więcej później nie czuł. Jakieś ~30h później zauważył gromadzenie opuchlizny w kolanie. Jaki to ma związek ze sobą? Jest taki mięsień piszczelowy tylny. U niego bolesny od mniej więcej połowy przebiegu na podudziu z narastającym bólem na nacisk co raz to wyżej aż do kolana. Pod USG na szybko – niejednorodny obraz więc do sprawdzenia całościowo pod doświadczonym okiem – wyszedł uraz na pograniczu naciągnięcia/naderwania tego mięśnia, co się objawiło rozlaniem płynu wyżej. Podziałaliśmy jedynie przeciwobrzękowo, dostał wskazówki jak ma działać dalej z tym i się zobaczymy ponownie jak wróci z urlopu.

    5) Pan Tenisista, lat 27. Ostatni mecz w amatorskiej lidze grał 2h 37min, co jest podobno baaardzo długo. Na kolejny dzień tak mu spięło cały grzbiet, szyję i prawe ramię, że nie mógł kompletnie się doprostować, rotować ani nic robić konkretnego. Tak jak już się z nim widywałem kilka razy żeby go porozluźniać czy wykonać typowa odnowę biologiczną tak teraz przy delikatnym dotyku wył z bólu. Było to czuć pod ręką, że jest twardo jak cholera. Do tego tylu manipulacji na kręgosłupie to jeszcze mi się nie udało wykonać za jednym razem. Po godzince klasycznej powięziówki wstał jeszcze bardziej obolały, ale mógł już się ruszać i funkcjonować. Na kolejny dzień napisał, że przeszło mu wszystko.

    6) Pan Cukiernik, lat 59. Wypadek na czterokołowcu w lesie, wywalił się lewym barkiem uderzając o konar drzewa. Złamany obojczyk. Przez ~2 tygodnie chodził bez niczego, dopiero po tych dwóch tygodniach zrobił RTG (bo żona za dużo krzyczała ( ͡° ͜ʖ ͡°)), po czym wpakowali go w sztywną ortezę na 4 tygodnie. Ponowne zdjęcie RTG – efektem obojczyki ma teraz dwa z lewej strony, dosłownie w połowie część od mostka znajduje się wyżej około 1cm od części dystalnej. Co najbardziej zdumiewające – facet ma pełen zakres ruchomości w stawie ramiennym (no może brakuje mu trochę rotacji zewnętrznej), bez bolesności, jedynie uczucie ciągnięcie podczas ekscentrycznego powrotu z wyprostu horyzontalnego. Lekarze oczywiście swoje, czyli stół i stabilizacja. Ja jestem innego zdania – po co mu wstawiać metal/blachę skoro faceta nie boli i ma pełną funkcję zachowaną? Trening siłowy, trening propriocepcji i będzie dalej śmigał po lesie.

    7) Na zdjęciu chłopak po szyciu łąkotki, którego wcześniej tutaj wrzucałem fotkę w różnicy zgięcia w kolanie 4 tygodnie temu. Wykonujemy już pełne starty, sprinty, zmiany kierunków po lądowaniu, ćwiczenia z piłką. Ma on moją pełną opiekę 1 na 1 zanim wróci do regularnych treningów z drużyną. Chyba mało spotykane poza zawodowym sportem, a nawet często w nim?

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_1468.PNG

  •  

    Uwaga, wysryw wrzucam o moim #bieganie w ostatnich miesiącach i nadziejach na przyszłość.
    Tldr: Biegałem dużo i fajnie, ale zaczęły mnie boleć stopy i nie mogłem biegać. Zrobiłem wkładki w Velolabie, dostałem rady jak wyprostować stopy i z nadzieją wracam do biegania.

    Od mniej więcej marca moje bieganie było mocno na pół gwizdka. Z klepania połówek w okolicach 3 strefy po 4:40/50 musiałem ograniczyć mocno bieganie do kilkunastu kilometrów maks i to i tak z kilkoma przerwami i tempem w okolicach 5:15 w najlepszym wypadku.
    I to nie tak że mi forma spadła ( ͡° ͜ʖ ͡°). Po prostu nie pozwala mi biegać ból stóp, ani trochę nie jest to ból wysiłkowy. Na rowerze ten problem też istnieje swoją drogą, no ale tam można też dać odpocząć stopom przez podciąganie.

    Jak niektórzy kojarzą - w tym roku robię drugi raz pełny dystans w triathlonie (do przebiegnięcia są 42 kilometry) i wiadomo - taki stan rzeczy to totalna załamka.

    No, tak z 2 tygodnie temu okazało się, że główną przyczyną moich boleści jest stan zapalny nerwów w stopie pomiędzy palcami. Szybkie działanie, kilka pytań po znajomych i zapisałem się na zrobienie wkładek do butów. W międzyczasie szukałem ćwiczeń które pomogą mi zredukować problem no i coś tam kombinowałem jednocześnie z minimalnym bieganiem (jeżeli zrobiłem 20km w tygodniu to było dobrze, ale chyba nawet mniej wychodziło).

    No, do celu - poza upośledzeniami w mechanice ruchu i nieprawidłowym stawianiu stopy (ponapinane mięśnie powyciągały mi stopy i nie stawiam ich tak jak powinienem xd) zrobiłem wkładki. Dzisiaj poszedłem na próbne bieganie z myślą 2 solidnych tempówek 3km i spokojnego schładzania pomiędzy - jak się bawić to się bawić.

    Ulga natychmiastowa, oczywiście ból się pojawił ale dopiero na ostatnim schłodzeniu.

    Ja już zapomniałem jakim fajnym uczuciem jest ból wysiłkowy na biegu, a nie fizyczny przez urazy!

    Aha - żeby było jasne - bieganie nie niszczy stawów. Organizm niszczą nasze upośledzenia i ograniczenia które się podczas uprawiania sportu uwypuklają. Tyle.

    #bieganie #sport #sporttozdrowie #szlachetnezdrowie #fizjoterapia #stopy #stopyboners #trajlonsrajlon #gownowpis
    pokaż całość

    źródło: cdn.shopify.com

  •  

    #szosa #rower #fizjoterapia Na razie tylko kolana ogoliłem, ale tak mi się spodobało, że chyba całe nogi opierdzielę na gładko i będę szybki, jak błyskawica #velominati XD

    źródło: IMG_20210626_211431.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan Sprzedawca online, lat 34. Od dwóch tygodni zaczął odczuwać ból w okolicy łokcia, po przeniesieniu ~4 ton różnych paczek i siatek z garażu do pomieszczenia. Do tego zaczął jeździć na skuterze i się pogłębiło jeszcze mocniej. Z badania typowy łokieć tenisisty, potwierdzone USG. Pierwsze co zrobiliśmy to umówiliśmy się na fale uderzeniową, jednak dwa dni przed pierwsza sesją wykonaliśmy delikatny masaż poprzeczny oraz elektroakupunkturę + tejping. Na kolejny dzień według relacji redukcja bólu z 8/10 do 3/10 przy mocnym zaciskaniu ręki (gdzie przed czuł przedramię non stop).

    2) Chłopiec, lat 13. W lutym na nartach doznał urazu skrętnego kolana razem ze złamaniem piszczela oraz strzałki, mięśnie i więzadła całe. Za przeproszeniem, ten sku*****n, lekarz, włożył mu całą kończynę aż po staw skokowy w gips przy wyprostowanym kolanie. Po 10 tygodniach zdjęty czyli minęło około 6-8 tygodni, a chłopak dalej kuleje podczas chodzenia oraz jego aktywne zgięcie ledwo przekracza 90 stopni przez masę zrostów w stawie. Obecnie oprócz wzmacniania mięśni staram się przełamywać tą granice, jednak jest on bardzo wrażliwy na ból i idzie opornie. Do tego stopnia, ze muszę zaangażować rodziców do terapii do pomocy (ze względu na niepełnoletność, z dorosłym bym sobie poradził). Zdjęcie poniżej jak to wyglada gdy luźno leży. Jeżeli po uzyskaniu zgięcia kąt ustawienia kości się nie poprawi potrzebna będzie operacja z łamaniem i ustawieniem na nowo piszczela.

    3) Pani Fizjoterapeutka, lat 26. Aktywna biegaczka, w wieku 16 lat zerwany ACL. Przez tamten incydent do chwili obecnej mocne asymetrie w miednicy, a wiec i w całych kończynach, co objawia się raz na jakiś czas spinaniem kulszowo-goleniowych po tożsamej stronie. Leniwa jest żeby dbać o balans funkcjonalny wiec odwiedza mnie raz na jakiś czas żeby mi pokrzyczała na stole (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    4) Chłopak Magazynier lat 19. Wpistuwielki nerwoból pod łopatką po ostatnim dniu pracy. 10min roboty: rozgrzanie, ucisk i igła i puściło. Pozostałe 50 minut poświeciliśmy na delikatnym rozluźnieniu całych pleców oraz tylu nóg.

    5) Przypadek dawny, który musiałem oddać ze względu na brak ówcześnie dostatecznej wiedzy i praktyki. Facet lat 36, niedowład małego palca u jednej ręki po dłuższej jeździe na rowerze. Do tego programista wiec dużo siedział z rękoma opartymi nie wiadomo jak dobrze na biurku. Wtedy tez nie zrobiłem prawidłowego badania. Próbowałem ukrwić całą okolice kanału nadgarstka, mobilizowałem palec, dałem elektro. Wysłałem do kumpla, który popracował przez trakcje po kolei każdego stawu miedzypaliczkowego, potem nadgarstkowego oraz porobił neuromobilizacje. Puściło po pewnym czasie kiedy ucisk na nerw się zmniejszył.

    #mikrophysio #fizjoterapia #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_1184.jpg

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Szybkie #rozdajo !
    Mamy do rozdania jeden kod #pysznepl pozwalający na rabat -10 zł (przy zamówieniu minimum za 30 zł), idealny do użycia w piątkowy wieczór! Każdy może wziąć udział, a zwycięzcę wyłonimy o dzisiaj o 17 przez #mirkolos !

    Dodatkowo mamy dla Was specjalny #rabat -33% do naszej aplikacji Rephysio na miesiąc wybranej terapii. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    O aplikacji Rephysio:

    Aplikacja Rephysio zawiera ponad 1000 ćwiczeń w formie filmów instruktażowych wraz opisem, które wspomagają proces rehabilitacji. Zostały one przygotowane przez wysoko wykwalifikowanych fizjoterapeutów. Każdy zestaw ćwiczeń jest dostosowany zarówno dla osób początkujących, jak i zaawansowanych.

    Ćwiczenia podzielone są na kategorie, które dotyczą:
    Kręgosłupa lędźwiowego, Kręgosłupa szyjnego, Okrągłych pleców, Płaskich pleców, Kończyn górnych, Kończyn dolnych, Choroby Parkinsona, Dysartrii, Afazji, Udaru mózgu, Stwardnienia rozsianego, Porażenia nerwu twarzowego, Strefa Seniora (ćwiczenia dla osób starszych).

    Aplikacja jest dostępna na:
    Android oraz iOS

    Przez pierwsze 3 dni jest możliwość bezpłatnego testowania aplikacji, przed upływem trzeciego dnia należy pamiętać o anulowaniu subskrypcji wtedy opłata nie zostanie naliczona.

    #technologia #smartfon #aplikacje #android #aplikacjemobilne #api #googleplay #appstore #ios #rehabilitacja #fizjoterapia #zdrowie #eon46apps #cwiczenia #kodyrabatowe #cebuladeals #cebula #choroby #leczenie
    pokaż całość

    źródło: Rephysio.png

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan Biegacz, lat 31. Ból pod kolanem w obrębie więzadła rzepki na nacisk oraz podczas ekscentrycznej pracy czwórki, czyli bardziej przy zbiegach niż po płaskim. Narzeka od jakiegoś miesiąca, wcześniej mu się nie zdarzało. Trochę takie kolano skoczka ale nie do końca bo daje za słabe objawy, jednak można stwierdzić, że to już jakieś tego początki. Rozluźniamy klasycznie czwórkę - bez zmian. Okupujemy więzadło igłami i pinami - w dotyku lepiej, na prace ekscentryczna bez zmian. Odnajdujemy punkt na tylnej taśmie na przebiegu m. dwugłowego uda, który ma swój odpowiednik z przodu uda, bolesny jak cholera, rozbijamy go - ból przeszedł całkowicie. Do domu oczywiście wzmacnianie tylu dla równowagi mięśniowej żeby zapobiegać tego typu patologii.

    2) Piłkarz, lat 16. Pogłębiona lordoza lędźwiowa, bolesność typowa dla odcinka L-S kręgosłupa. Młody, aktywny trenujący na co dzień a już takie problemy? Zdarza się. ¯\(ツ)/¯ Przyczyną u niego jest raczej brak dostatecznie rozwiniętych prostowników grzbietu, słaby tyłek, mocna przewaga zginaczy nad prostownikami w biodrze, nie do końca rozwinięty wystarczająco poprzeczny brzucha. U takiej grupy pacjentów - która jest de facto najliczniejszą obecnie w podziemiach rehabilitacji - kluczem jest nie leżanka i terapia manualna tylko aktywność fizyczna i ruch (chociaż narażam się pewnie takim stwierdzeniem wszystkim szamanom leczącym przez palpację śledziony). Chwila poluźnienia zginaczy biodrowych, aktywacja poprzecznego, rozjechania prostowników i wio na salkę. Mobilizacje kręgosłupa, hip thrust'y, wyprosty na rzymskiej, wyprosty nóg, brzuch, dekompresja kręgosłupa. I tak do powtarzania co dwa dni.

    3) Pan Kucharz, lat 32. 11h w robocie na stojąco z głową spuszczoną w dół + przewaga ćwiczeń na klatkę i biceps zamiast na tył = oj jak boli szyja i plecy. Trochę zasada jak wyżej. Ja tutaj się przydaję raz na ~2 tygodnie aby dobrze rozbić całą klatkę piersiową, przód barków, otworzyć żebra, zając się zginaczami szyi, rozluźnić czworoboczny i okolice łopatek. Całą resztę trzeba zmodyfikować na siłowni aby maksymalnie sobie wspomóc ciężką pozycję w ciągu dnia pracy. Więc duży akcent nad tyłem barku, nad stożkiem, nad grzbietem, nad prostownikami głowy, nad pośladkami, nad grupą kulszowo-goleniową.

    4) Pan Menadżer, lat 50. Upadł na rowerze na szutrze na rękę jakiś miesiąc temu, ale nie odczuwał za bardzo bólu. Odczuwa co raz mocniej, zwłaszcza przy ściskaniu przedmiotu albo na siłowni. W dotyku kość promieniowa jest "inna" niż po zdrowej stronie, bo reszta tkanek nie wydaje się trafiona. Cyk USG i wyszło pękniecie na kości. Co robimy? Żyjemy dalej. Może trochę odciążyć ale nie ma w sumie co podejmować większych działań, ew. przeciwbólowo typowo możemy podziałać. Dałbym wskazanie na zabiegi LIPUS (low-intense pulsed ultrasound, przyspiesza wzrost kostny) jednak Pan w tygodniu robi około 2 tysiące km samochodem więc wolny czas przeznacza na dzieci i rower.
    ??? Czemu USG nie a RTG jak podejrzewałem naruszenie kości? Bo oceni ono dodatkowo stan tkanek miękkich, a ultrasonografia jest na tyle przenikliwa w głąb organizmu, ze możemy zobaczyć stan powierzchni kostnych.

    5) Na zdjęciu widzimy przykład choroby umysłowej typowego osteopaty ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #fizjoterapia #mikrophysio #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_1094.PNG 18+

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan Budowlaniec, 27 lat, w pracy upadł na bok uderzając przedramieniem i łokciem o podłoże. Spuchnięty dół łokciowy i okolice. Nie może do końca wyprostować ani zgiąć przedramienia, nie ma tez pełnej supinacji. Pod USG wyszło brak złamania, bez żadnych naderwań, jednak poszła torebka stawowa i wylał się krwiak do środka stawu dlatego ma takie ograniczenia. Lekarz mówi: temblak 2 tygodnie i Altacet. Ja mówię: cho no tu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    Najpierw rozluźnienie prądami i pobudzenie krążenia, później zaczyna się przeciskanie obrzęku w górę gdzie jest wycie słyszane na korytarzu, potem mobilizacje każdego ruchu, gdzie krzyk słychać w sali treningowej (dzieli nas 3 pary drzwi). Na koniec schłodzenie i taping pod wyprost. Dziś rano Pan mi napisał, ze rusza już prawie w całości i nie ma prawie opuchlizny, został sam ból. Jutro (po 48h od wizyty, od urazu jakieś drugie tyle) powtórka i w poniedziałek do pracy będzie gotowy.

    2) Piłkarz, lat 12. Bóle kolana od ponad miesiąca, w badaniu w sumie zapalenie w. rzepki, jednak nie Osgood. Niby coś, co już opisywałem jednak tutaj trochę inaczej - z rodzicem doszliśmy do wniosku, ze ból dzieciak „generuje” sobie w głowie gdy myśli o tym, ze może go boleć ze względu na przeżycia bólowe w przeszłości - trochę taki proces arousal. Dla przykładu - ćwiczy w ciszy i się skupia na ruchu to boli, ale jak zajmie się mu głowę rozmową o Pokemonach to można i mocniej zajechać a i tak nic nie poczuje, nawet gestykulacją ciała nic nie ukaże. Podobnie jest na stole na nacisk na więzadło, podobnie jest trening piłkarski vs bieganie z kolegami po podwórku. Neuropsychologia bólu staje się co raz bardziej popularnym zagadnieniem.

    3) Pan Trójboista, lat 20. Żeby oszczędzić zbędnych komentarzy: 210/130/185 @90kg, natural, ćwiczy od 9 miesięcy, wcześniej typowy środkowy obrońca, więc trochę tur. Typowe rozbijanie całych nóg, najgorzej zginacze bioder i granica dwugłowy:głowa boczna czwórki, poza tym zakresy nawet niezłe. Do tego trochę wskazówek treningowych i będzie miał szanse za rok-dwa na AMPach, bo planuje startować.

    4) Chłopiec lat 14. Doznał urazu skrętnego kolana z rozerwaniem torebki stawowej oraz złamania piszczela w nasadzie bliższej w marcu, gips na 10 tygodni. Obecnie staram się go z powrotem przekonać do obciążania tej nogi, jednak psychicznie jest ciężko. Cała noga w porównaniu do zdrowej to jak Japończyk do Senegalczyka. Na stole stymulacja czwórki prądami i pogłębianie zakresu zgięcia, na sali powolne ćwiczenia i dociążanie. Sprawa trudna bo chłopiec się po prostu boi, ze coś się stanie, nie potrafimy z rodzicami nic zaradzić na to.

    5) Piłkarz, lat 17. 6 tygodni po szyciu rogu przedniego łąkotki bocznej. Na zdjęciu porównanie zakresów ruchu zgięcia chorej i zdrowej kończyny. Zaczynamy zabawę - po kolei etapy: statyczne ćwiczenia siłowe i budowanie propriocepcji, dociążanie osiowe i dynamiczne ćwiczenia siłowe, plyometryka i ekscentryka submaksymalna, starty i sprinty. Będzie zero bólu i siła w poszczególnych fazach i ćwiczniach, będzie powrót na boisko. Zakładam 6-8 tygodni. Kiedyś tam wrzucę porównanie kolejny raz.

    #fizjoterapia #mikrophysio #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: Zakres ruchu.jpg

  •  

    #mikrophysio

    1) Pani Babcia, lat 71. Choroba zwyrodnieniowa lewego stawu ramiennego dosyć zaawansowana, do tego uraz wspólnego ścięgna stożka rotatorów jakieś 3 miesiące temu i osłabiony chwyt w tej kończynie, zakres ruchu w ramieniu nie większy niż 75 stopni zgięcia/odwodzenia. Pani zdecydowała się skorzystać z prywatnych usług, bo jak sama stwierdził, cytuję: „Ta rehabilitacja w przychodni z tymi laserami i ćwiczeniami na wyciągach to g*wno warta jest, a moja córeczka tutaj była u Was” (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Działanie falą uderzeniową na rozbicie zwapnień, pełno mobilizacji, ultradźwięki z lekiem NLPZ i kopanie prądem przynosi powoli efekty.

    2) Biegacz trailowy, lat 30. Właśnie dzisiaj brał udział w zawodach w biegu na 36km przez leśne szutry i górki, wyników jeszcze nie znam ale wystartował wiec mu pomogłem. W tygodniu po lekkim rozbieganiu bez żadnego urazu doznał zapalenia w okolicy dołu podkolanowego z promieniowaniem do łydki. Delikatnie spuchnięcie prawdopodobnie przez nagromadzenie się mikrourazów nie pozwalało mu doprostować kolana do końca. Działanie typowo antyzapalne, do tego w opór mocny taping na przód uda (prawie jak doping mechaniczny) i jak ta lala się udało.

    3) Pani Instruktorka Jogi, lat 34. Trzy lata temu zerwany dwugłowy uda w części proksymalnej, skarży się na kucie, ból, pieczenie w trakcie wysiłku fizycznego. Wysłałem na USG, wyszła klasyczna blizna śródtkankowa. Tutaj praca jest trochę żmudna, bo trzeba w zasadzie co drugi dzień działać na tym obszarze poprzez ukrwienie i miejscowe rozciąganie. Na stole natomiast możemy podziałać falą uderzeniową, pinami i klasycznie moimi ulubionymi igłami - najlepsza rzecz na blizny w moim mniemaniu. W tym miejscu pozdrawiam @Kasahara

    4) Młody Piłkarz, lat 11. Entezopatia więzadła rzepki - wiec można by rzec, ze typowy Osgood jednak tutaj zapalenie dotyczy przyczepu proksymalnego na rzepce. Fachowo to się nazywa zespół Sinding-Larsen-Johanssona. No cóż, nazwa nazwą ale w tym przypadku robię to co klasycznie poprzednio opisywałem, z tą różnicą, że potrzeba tutaj dłuższego odciążenia, wiec proces się delikatnie wydłuży.

    5) Na zdjęciu można dostrzec cechy złamania przeciążeniowego gałęzi kości łonowej u dorosłego piłkarza połączone z naderwaniem przywodziciela długiego. Jednak tutaj do oceny przez rezonans magnetyczny, ponieważ cień kostnienia nie do końca odpowiada temu ze 100% pewnością. Objawy jakie tutaj się pojawiały to kujący ból przy przekraczaniu 90 stopni zgięcia w stawie biodrowym na początku ćwiczeń fizycznych, który znikał po „rozruszaniu”.

    #fizjoterapia #mikrophysio #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: IMG_0609.PNG

  •  
    M..........0

    +7

    Już dwie osoby dzisiaj pisały o "strzelających barkach" metoda na to jest prosta. Należy zacząć się rozgrzewać przed treningiem, rozgrzać stożki rotatorów co jest ważniejsze niż ich sam trening. Nie potrzebnie wydajecie tysiące u fizjo, a wystarczy przeprowadzić rozgrzewkę przed treningiem.

    pokaż spoiler https://youtu.be/88fRoJKZ_GI

    #silownia #mirkokoksy #fizjoterapia
    pokaż całość

  •  

    #mikrophysio

    1) Pan Producent filmowy, lat 53. Wielki chłop 203cm wzrostu i trochę ponad 143kg wagi, otyłość typowo męska – brzuszna, ramiona i nogi szczupłe. W przeszłości pływak zawodowy, ma kilka sukcesów ogólnopolskich i międzynarodowych na swoim koncie. Chce po prostu zgubić wagę, złapać kondycje i wyprowadzić się na prostego człowieka. Jest po operacji ACLa dwa lata wstecz dlatego zapadła decyzja o wyborze mnie. W zasadzie z nim pracuję trzy razy w tygodniu, raz jesteśmy na stole – cholernie spięte czworogłowe i zginacze bioder, bolesności w kręgosłupie lędźwiowo-krzyżowym (bo pesel generalnie) i pracuję nad blizną po operacji, a dwa razy na sali treningowej – siłownia na zasadach crossfitu z obciążeniem własnego ciała sprawia, że po godzinie wychodzi zlany potem z klimatyzowanego pomieszczenia. W pierwsze dwa tygodnie zgubił już nadbagaż do ~136kg, dieta pudełkowa 1500kcal plus dodatkowa miska warzyw i owoców (bez mojej ingerencji tutaj).

    2) Pan Ratownik medyczny, lat 33. Kolega „po sąsiedzku” (szacun dla wszystkich, to co mi opowiadał jak był ten największy 3,14erdolnik to.. (╯°□°)╯︵ ┻━┻), przyszedł z bolesnym łokciem, od razu zdiagnozowany typowy łokieć golfisty. Trzykrotny zabieg z fali uderzeniowej, trzykrotna terapia manualna z igłowaniem i masowaniem poprzecznym, kinesiotaping pomiędzy sesjami. Wyszło łącznie 17 dni od pojawienia się dolegliwości do kompletnego zaprzestania.

    3) Pan Piłkarz, lat 15, zerwane w przedniej części więzadło trójgraniaste w lewej stopie. Przyszedł do mnie w momencie gdy zdjęli mu gips po 6 tygodniach – od razu tutaj zaznaczę, że zawsze odradzam gips (chyba, że dla Helenki z HRu) na rzecz ortezy, która daje możliwość wcześniejszej rehabilitacji co przyspieszy proces powrotu do pełni funkcji. Stopa całkiem OK, zakresy ruchu ograniczone, siłowo słabo jak to po gipsie. Równe 4 tygodnie pracy minęły wczoraj jak z chłopakiem byłem na treningu piłkarskim, gdzie przeprowadziłem mu rozgrzewkę indywidualną po czym wpuściłem do reszty drużyny i obserwowałem. Trenuje na 100%, sukces ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    4) Pan Kulturysta, lat 46. Spięty lewy poślad podczas biegania od dłuższego czasu, nie wie co robić bo rozciąganie i rolowanie nic nie daje. Dodatkowo ma endoprotezę w lewym stawie biodrowym od ponad 15 lat. Wszystkie znaki na niebie po badaniu wskazały mi na typowy zespół mięśnia gruszkowatego. Rozluźnienie lędźwi, pośladka, tyłu uda, pasma biodrowo-piszczelowego oraz iliopsoas’a i kwadrantu podbrzusza, następnie chamskie igłowanie w gruszkowaty zwieńczone kopaniem prądem. Przeszliśmy się od razu po tym na bieżnie pobliską – zadziałało w 80% jak to określił. Żeby minimalizować powroty dostał zalecenie zmniejszenia objętości na prostowniki grzbietu i pośladkowe – bo te miał w mojej opinii za mocno rozbudowane względem przodu, to też może powodować złe ułożenie mięśni miednicy co prowadzi do dolegliwości jw. Zobaczymy za jakiś czas co z tego wyjdzie.

    5) Na zdjęciu widzicie porównanie kostki bocznej w lewej stopie, z która „coś jest nie tak” i prawej, która jest w porządku. W poniedziałek będzie RTG, wygląda na pierwszy rzut oka jak awulsyjne złamanie jednak wiem, że potrafię się mylić, lepiej żeby tak było. Dolegliwości to ból przy każdym obciążaniu, a stało się, cytat: "Na treningu ale to grałem dalej bo trener decydował czy ja mam grać na szóstce czy kolega" ¯\_(ツ)_/¯

    #fizjoterapia #mikrophysio #mikrokoksy #mirkokoksy #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: Cotobędzie.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #fizjoterapia

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów