•  

    Działo Elektromagnetyczne 32 MJ, MACH 5.8

    http://florydziak.com/blogger/2017/05/32-mj-mach-5-8.html

    To działo elektromagnetyczne ma wystarczającą energię by wystrzelony przez nie pocisk opuścił atmosferę. To pozwala na zasięg rzędu 150 km. Najnowsza wersja jest teoretyczne zdolna do 10 strzałów na minutę. Problemem jest jednak zasilanie – przy tym tempie strzelania działo wymaga źródła zasilania o mocy 20MW. Obecnie Navy ma tylko trzy niszczyciele mające wystarczający zapas mocy by takie działo zamontować (klasy DDG-1000 Zumwalt). Jednak od jakiegoś czasu Navy wspomina o jakimś rewolucyjnym wynalazku który jest bliski częściowego odtajnienia a który pozwoli na zapewnienie statkom znacząco większych ilości dostępnej energii elektrycznej. Jeden z admirałów nawet powiedział że będzie to taka rewolucja jak przejście z diesli na napęd atomowy. Co Navy trzyma w kapeluszu – nie wiadomo i nawet nie chcę spekulować.

    Wraz z zwiększaniem energii każdego strzału będzie rósł zasięg takiego pocisku i docelowo możemy się spodziewać powstania dział będących w stanie zestrzeliwać satelity.

    Następnym krokiem jest zbudowanie urządzeń elektronicznych i elektromechanicznych będących w stanie wytrzymać stres wystrzału tak by pocisk był w stanie manewrować. To jeszcze daleka przyszłość ale skoro udało się zbudować takie rozwiązania dla klasycznych pocisków wystrzeliwanych z dział, to podejrzewam ze podobne rozwiązanie dla railgun to tylko kwestia czasu.

    #wojsko #florydziak #technologia #marynarkawojenna #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Florydziak z mini-relacją i ciekawostkami o dzisiejszym locie:
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/za-godzinke.html

    Oglądanie startu z baru jest jednak fajne. Można pić zimne piwo i nie trzeba ryzykować pogryzienia przez komary. Myślę że ktoś powinien wymyślić mały, jednoosobowy, nadmuchiwany, osobisty bar który można by zabrać ze sobą na start tak by dało się połączyć jedno z drugim.

    (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    SpaceX staje się tak nudny jak ULA. Za jakiś czas będzie można ustawiać zegarki wg. startów ich rakiet. Ale wtedy pojawi się Blue Origin i znowu będziemy mieli opóźnienia, odwołania startów, dramat itp.

    #florydziak #spacex
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    POWÓDŹ NOWYCH INFORMACJI O SPACEX
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/powodz-nowych-informacji-o-spacex.html

    Na NASASpaceFlight pojawił się niesamowicie ciekawy wywiad z Tomem Muellerem (szefem działu silników w SpaceX). Jak to zwykle bywa pojawia się pełno drobiazgów które pozwolą nam wywnioskować bardzo wiele o dalszych planach SpaceX.

    [...]

    Krótkoterminowo firma planuje Falcon 9 block 5. Rakieta będzie w stanie lecieć 24h po wylądowaniu. [...] Elon chciał 12 godzin ale okazało się to technicznie nierealne. [...]

    :D

    Cały ciekawy wpis: http://florydziak.com/blogger/2017/05/powodz-nowych-informacji-o-spacex.html

    #florydziak #spacex #nasa #ciekawostki #eksploracjakomosu
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      falcona1 zlomowali po pierwszym udanym locie, a falcona5 jeszcze w trakcie projektowania, więc wszystko możliwe.

      @Obruni: z tego co pamiętam, to problem falcona1 był rynek, a dokładniej brak zapotrzebowania na rynku dla małych i tanich promów. Niby jakieś zapotrzebowanie jest, jednak zdecydowanie mniejsze niż przewidywali i zdecydowanie za małe, aby firma taka jak SpaceX mogła się z tego wyżywić.

    •  

      @tfuj_pszyjaciel:

      Trochę gość odleciał. Falcon 9 też miał być niezawodny... Budują go już 15 lat i jeszcze nie ma finalnej wersji. FH to samo. Jeszcze nie polecial a już go złomują( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Raczej taka firma planuje na wiele lat, i falcon mimo, że projektowany 15 lat. Polata następne 15 lat, zarobi na siebie i zastąpi go coś lepszego zbudowanego na podstawie doświadczeń z jego projektowania i eksploatacji. Nie widzę, w tym nic śmiesznego. Mniejsza rakieta zarobi po prostu na zbudowanie większej i pewnie już wiedzą, że za 15 lat nikomu nie będzie kalkulowało się latanie F9. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    CENTRALNY OFICJALNIE GOTOWY
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/centralny-oficjalnie-gotowy.html

    SpaceX oficjalnie poinformowało o czymś o czym wiemy już kilka dni – w zeszłym tygodniu zakończono testowanie centralnego członu Falcona Heavy. Boczne zostały już przetestowane wcześniej (co nie znaczy że nie zostaną przetestowane jeszcze raz). Do startu FH coraz bliżej.

    https://twitter.com/SpaceX/status/862017305911320577

    First static fire test of a Falcon Heavy center core completed at our McGregor, TX rocket development facility last week.

    #spacex #florydziak #technologia #ciekawostki #eksploracjakomosu #juzzapolroku #hype
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    PIERWSZA MISJA SLS BĘDZIE ZAŁOGOWA

    http://florydziak.com/blogger/2017/05/pierwsza-misja-sls-bedzie-zalogowa.html

    Jak wieść gminna niesie pierwsza misja SLS będzie załogowa. Nadal nie wiadomo czy oznacza to opóźnienie jej o wiele lat żeby certyfikować do lotów załogowych ICPS, czy raczej opóźnienie jej o jeszce więcej lat żeby zbudować EUS i od razu użyć tego ostatniego stopnia. Ale raczej należy podejrzewać certyfikację ICPS. A to oznacza ze setki milionów dolarów wydane na przyspieszenie prac nad EUS po to żeby nie trzeba było certyfikować ICPS właśnie oficjalnie zostały wrzucone w błoto. Zreszta to nie jedyne pieniądze wyrzucone w błoto.

    Podobno NASA coś bardzo ale to bardzo popsuła w czasie spawania pierwszego zbiornika dla SLS i spowoduje to poważne opóźnienie. Ale w tym momencie to jest mało ważne bo i tak opóźnienia będą olbrzymie. Żeby Orion był gotowy na załogowy lot potrzeba kilka lat. Obecny egzemplarz Oriona który miał lecieć z EM-1 nawet nie jest zaprojektowany do instalacji wszystkich systemów podtrzymywania życia – trzeba będzie go wywalić i zacząć od nowa. Trzeba będzie też dokonać poważnych zmian w wieży którą buduje KSC – nikt nie planował instalacji na niej ramienia którym będą wchodzili astronauci. Teraz takie ramie trzeba będzie jakoś zmieścić – pytanie czy wieża jest strukturalnie wystarczająca by na jej szczycie zawiesić coś tak ciężkiego.

    Podobny problem to europejski moduł serwisowy. Obecna wersja która ma być dostarczona już niedługo nie jest certyfikowana do lotów załogowych – brakuje podwójnych zbiorników paliwa i utleniacza, podwójnych zaworów itp. Nie wiadomo czy da się to przerobić czy trzeba będzie zaczynać od nowa.

    Mówiąc inaczej – program SLS jest oficjalnie na ostrym rozdrożu – trzeba przeprojektować wiele z już albo gotowych albo bliskich gotowości modułów. To spowoduje potężne opóźnienia. A potężne opoznienia to właśnie ten problem który uziemił program Constellation.

    #nasa #porazka #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: nasa.gov

    •  

      @AbstractObject: @glaaki: niech skasują projekty a NASA współpracuje z firmami prywatnymi z całym wykonaniem sprzętu tylko przez te firmy. To byłoby najrozsądniejsze wyjście.

    •  

      @AbstractObject:
      Jeszcze katastrofy, bo w przetargach wygrałyby filtry na kawę zamiast filtrów powietrza i tak dalej.
      Pół powiatu jeździłoby na "uszlachetnionych paliwach od znajomego z tego tu zakładu".
      Wreszcie któryś z kolei rząd zrobiłby z tego drugi Żarnowiec i tyle by było.
      Połowa sprzętu, ta która ominęła najtańsze przetargi i nie rozpłynęła się po znajomkach, zostałaby rozdysponowana najtęższym profesorkom z uczelni, żeby zamknęli je na dwadzieścia lat w szklanych gablotach i zabronili używać "bo się zniszczy, tu masz sprzęt z poprzedniej epoki, studenciaku"
      Druga połowa która niestety była przykręcona do podłogi, rozpłynęłaby się w przeciągu kilku tygodni.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    FALCON HEAVY V2.0
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/falcon-heavy-v2-0.html

    Aviation Week (trzeba się za darmo zarejestrować żeby poczytać) twierdzi że U.S. Air Force płaci SpaceX za zbudowanie „większej” wersji Falcona Heavy – takiej która jest w stanie wysłać w kosmos większy ładunek i która ma odpowiednio większą obudowę ładunku. USAF zauważa że bez tej inwestycji SpaceX by sam nigdy tego nie zrobił jako że rynek lotów wymagających takiej wersji Falcona Heavy jest tak niewielki że nigdy by się to nie zwróciło. Jednak dla USAF to bardzo ważna opcja pozwalająca na pozbycie się kosztownej Delta IV Heavy. Z artykułu nie wynika to bezpośrednio, ale można zauważyć że jednym z elementów „mocniejszego” Falcona Heavy będzie drugi stopień napędzany Raptorem – USAF płaci za rozwój wersji tego silnika która wręcz idealnie pasuje jako silnik drugiego stopnia Falcona Heavy.

    Drugą ciekawostką jest malejące zainteresowanie USAF silnikiem AR-1. Początkowo USAF uważało że szanse na sukces BE-4 Blue Origin są tak małe że należy stworzyć mniej ambitny silnik – zamiennik RD-180. I oferta Aerojet Rockedyne była jak znalazł. Jednak obecnie wydaje się że BE-4 będzie sukcesem i USAF może zmienić rozkład swoich inwestycji. Zresztą AR-1 też nie jest idealny – z uwagi na troszkę inny stosunek paliwa do utleniacza w tym silniki w stosunku do RD-180 i tak trzeba by dość poważnie przeprojektować Atlas V tak by rozmiary zbiorników były właściwe.

    Powinniśmy zobaczyć jeszcze 18 wojskowych lotów Atlasa V, trzy Delta IV i siedem Delta IV Heavy. Potem ULA musi już obsługiwać wojskowe zamówienia nową rakietą. Jednak USAF jest optymistyczne że ULA przetrwa aż do wprowadzenia Vulcan’a – ma nadzieję że poza wojskowymi lotami firma dostanie kilka komercyjnych kontraktów, kilka kontraktów od NASA a jak tego będzie mało to wiele z planowanych na niedaleką przyszłość przetargów jest poza zasięgiem możliwości technicznych Falcona 9 i ULA prawie na pewno je wygra.

    Problemem SpaceX jest to że Falcon 9 jest certyfikowany tylko dla czterech z dziewięciu typowych profili wojskowych misji. Do pozostałych pięciu potrzebny jest Falcon Heavy + Falcon Heavy 2.0.

    Rozważano produkcję licencjonowanej wersji RD-180 w USA, ale po pierwsze prawa do takiej produkcji wygasły kilka lat temu a po drugie uznano że było by to cofnięcie się technologiczne zamiast postępu i że można zaprojektować znacznie lepsze silniki korzystając z nowoczesnych metod i technologii. Stąd Raptor, BE-4 i AR-1.

    USAF ma problem z Blue Origin i jego rolą jako poddostawca silników dla ULA – czy USAF powinno pozwolić Blue Origin na konkurowanie w tych samych przetargach w których konkuruje ULA? To dziwna sytuacja i należy ją tak rozegrać by nie doprowadzić do bankructwa jednej z firm. Jeżeli Blue Origin zdecyduje się konkurować w przetargach na loty wojskowe, to ULA może nie mieć innego wyboru jak użycie silnika AR-1. W sumie to sam się dziwię że oni wolą BE-4 biorąc pod uwagę plany Blue Origin oraz plany wielokrotnego użycia silników. Rakieta zbudowana wokół AR-1 będzie tańsza (bo kerozyna jest gęstsza) = jej wyrzucenie na koniec lotu mniej kosztowne. Do tego silniki i tak muszą przejść przegląd po każdym locie i ich wyczyszczenie z resztek przypalonej kerozyny nie jest wtedy problemem. Zaleta BE-4 będzie możliwość natychmiastowego użycia do ponownego lotu bez przeglądu, ale ULA tej zalety nie będzie wykorzystywała. Dlatego przypuszczam że wcześniej czy później ULA jednak zmieni strategię i użyje AR-1. Inną opcją jest połączenie ULA z Blue Origin w którymś momencie. Pozwoliło by to Blue Origin na przejęcie platform startowych, patentów + sporej ilości know how (szczególnie tego pozwalającego na skuteczne konkurowanie w wojskowych przetargach).

    #spacex #florydziak #rakiety #technologia #ciekawostki #ula #blueorigin
    pokaż całość

    źródło: spacex.com

  •  

    SPACEX OSIĄGNĄŁ BARDZO WAŻNY SUKCES W LOCIE NROL-76

    http://florydziak.com/blogger/2017/05/spacex-osiagnal-bardzo-wazny-sukces-w-locie-nrol-76.html

    Jeżeli nie czytacie dokładnie artykułów na NASASpaceFlight.com to mogło Wam umknąć bardzo ważne osiągnięcie SpaceX w czasie ostatniego lotu. Po pozbyciu się satelity, drugi stopień sobie szybował przez kilka godzin (dokładny czas nie jest znany) a następnie po tak długim okresie nieaktywności uruchomił ponownie silnik Merlin Vacuum. Wszystko poszło pomyślnie. Drugi stopień wszedł w atmosferę nad Oceanem Indyjskim i się ładnie spalił.

    Dlaczego to takie ważne? Są dwa powody – pierwszy z nich jest związany z usługą jaką obecnie oferuje tylko ULA czyli dostarczeniem satelity bezpośrednio na orbitę geostacjonarną. Wymaga to profilu lotu z trzema uruchomieniami silnika drugiego stopnia. Pierwsze wynosi całość na mniej-więcej kołową orbitę okołoziemską, drugie dokonuje transferu na silnie eliptyczną orbitę GTO a trzecie dokonuje zmiany płaszczyzny + zmiany orbity z eliptycznej na prawie idealnie kołową GEO. Prawie idealnie dlatego że orbita ta musi być jednocześnie orbitą spoczynkową drugiego stopnia i nie może być idealnie geostacjonarna. Cała taka misja w najgorszym wypadku wymaga nie tylko że 8 godzin ale także sporej ilości paliwa i utleniacza by zlikwidować około 1800 m/s deficyt prędkości pomiędzy GTO a GEO. Możliwość wysyłania satelitów bezpośrednio na orbitę geostacjonarną otwiera ciekawe możliwości przed SpaceX. Obecny udźwig F9 prawdopodobnie pozwoli na takie misje wyłącznie z „elektrycznymi” satelitami, co dla klienta oznacza przyspieszenie wprowadzenia takiego satelity do użytku o dobre kilka miesięcy. Jednak Falcon Heavy ze swoim znacząco większym udźwigiem będzie prawdopodobnie zdolny do dostarczenia na GEO satelitów z tradycyjnym napędem przedłużając ich żywotność o wiele lat. To może być dla klientów warte dodatkowe miliony dolarów.

    Drugi powód jest związany z planowaną przez SpaceX misją na Księżyc. Jeżeli wzorować się na profilu misji Apollo, to drugi stopień plus kapsuła będą przez jakiś czas latały na niskiej orbicie okołoziemskiej zanim trzecie uruchomienie Merlina wyśle je na trajektorię księżycową. Plan misji Apollo był tak zaprojektowany by istniała możliwość uratowania astronautów na maksymalnie dużej części trajektorii i należy się spodziewać że SpaceX zrobi to samo. A to oznacza że potrzebny jest drugi stopień z możliwością restartu po kilku godzinach.

    Dlatego to mało reklamowane osiągnięcie firmy może się okazać kluczowym dla osiągnięcia wielu celów – począwszy od wypchnięcia z rynku Delta IV Heavy i Atlas V 551 a skończywszy na wysłaniu ludzi wokół księżyca przed NASA.

    #spacex #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki #wojsko
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    ARCA SPACE I W JEDNYM KAWAŁKU NA ORBITĘ
    http://florydziak.com/blogger/2017/04/arca-space-i-w-jednym-kawalku-na-orbite.html

    Odkąd usłyszałem o firmie ARCA Space, uważałem to za scam mający na celu wydojenie potencjalnych inwestorów. Jednak zaczynam się zastanawiać nad tym, czy przypadkiem się bardzo nie myliłem. Zacznijmy od podstaw – firma planuje budowę rewolucyjnej rakiety SSTO, której start będzie kosztował mniej niż $1M i która za tą cenę wyniesie do 100 kg na niską orbitę okołoziemską. Żeby to osiągnąć, rakieta będzie napędzana silnikiem aerospike. Dotychczasowe osiągnięcia firmy to zbudowanie latającej deski którą sprzedają za jedyne $14900 i która pozwala na efektowne złamanie sobie ręki. [...]

    Cały wpis: http://florydziak.com/blogger/2017/04/arca-space-i-w-jednym-kawalku-na-orbite.html

    #newspace #florydziak #rakiety #eksploracjakomosu #kosmos
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    Ciekawy wpis Florydziaka o przyszłości amerykańskich lotów kosmicznych.

    ULA WYGRAŁA?
    http://florydziak.com/blogger/2017/04/ula-wygrala-2.html

    [...]

    A zupełnie obok tego wszystkiego NASA buduje wielką rakietę która cała będzie jednorazowa i której koszt wystrzelenia będzie większy niż roczny budżet wielu małych krajów. I jakoś się nie przejmuje tym że firmy prywatne planują wielokrotne używanie, nowe, tańsze paliwa itp. Nie, NASA wybrała wszystko co rynek zdążył uznać za nieatrakcyjne cenowo.

    [...]

    W załączniku dzisiejszy Atlas (ʘ‿ʘ)
    #florydziak #nasa #spacex #ula #blueorigin #zahajspodatnikowslswyrzucaj
    pokaż całość

    źródło: nasa.gov

  •  

    MLM MA WIĘKSZE PROBLEMY

    Czyli program kosmiczny Rosji w pigułce xD

    Myślałem że już wszystko co najgorsze mogło się wydarzyć rosyjskiemu modułowi MLM Nauka. Jednak najnowsze doniesienia pokazują że czeka nas jeszcze wiele ciekawostek.

    Jak pamiętacie informowałem niedawno o zanieczyszczeniu modułu opiłkami. Dziś wiemy dokładnie o co chodzi – zanieczyszczone nimi jest wszystkie sześć zbiorników paliwa. Zbiorniki te są niezbędne by MLM Nauka był w stanie po separacji od Protona dotrzeć na właściwą orbitę a następnie dokonać manewru cumowania z ISS. Zbiorniki są na tyle duże ze MLM może taki manewr powtórzyć w sytuacji gdyby pierwsza próba się nie udała. Ich konstrukcja jest bardzo skomplikowana – z zewnątrz to cylindry ale w srodku mają cały labirynt „jelit” – drobnych rurek których zadaniem jest zapewnienie dostarczania paliwa do silników niezależnie od kierunku przeciążenia. Z sześciu zbiorników dwa zawierają gaz po duzym ciśnieniem a cztery pozostałe paliwo i utleniacz. Z korniki próbowano wypłukać, ale się to nie udało. Uznano je więc za niezdatne do lotu. Niestety takie zbiorniki nie są już produkowane od wielu lat. Dlatego myślano nad różnymi rozwiązaniami – użyciem zbiorników od Progressa, użyciem nowej generacji zbiorników od modułu NEM, użyciem antycznych zbiorników pozostałych po FGB-2 (brata bliźniaka Zarya z którego powstał MLM). Nowe zbiorniki miały problem – były za duże co wymagało przeprojektowania radiatorów oraz modyfikacji osłony ładunku Protona. Stare zbiorniki były za małe – nie było by wystarczająco paliwa na dotarcie do ISS. Jednak w końcu udało się znaleźć sześć startu zbiorników od FGB-2 – cztery małe i dwa duże. Razem dało by się do nich wsadzić na tyle paliwa by możliwe było dotarcie do ISS i jeden manewr cumowania z możliwością awaryjnego odsunięcia się (zbiorniki miały by około 230 kg mniej paliwa i utleniacza – około 10%). Super, jesteśmy uratowani!

    Niestety okazało się że te stare zbiorniki są też zapaskudzone opiłkami. W związku z czym najnowszy plan polega na rozcięciu oryginalnych zbiorników, demontażu „trzewi”, dokładnym wyczyszczeniu a następnie podkładaniu i pospawaniu wszystkiego do kupy. W związku z czym najwcześniejszy termin startu MLM nauka to druga połowa 2019. Tak, 2019. Tylko 5 lat przed planowanym zakończeniem używania ISS.

    Źródło: florydziak

    #florydziak #justrussiathings #eksploracjakomosu #eksploracjakosmosu #kosmos #kosmiczneinfo
    pokaż całość

    •  

      albo Axiom Space

      @nicniezgrublem: swoją drogą, ciekaw jestem na ile się inspirowali Wall-E :)

    •  

      @uzekamanzi: teoretycznie tak. Rosyjski moduł Zwiezda ma systemy podtrzymywania życia i kontroli orbity, więc mógłby zostać przekształcony w niezależną stację. W dodatku takie właśnie były plany - Rosja chciała odłączyć się od ISS, wysłać na orbitę moduł Nauka i stworzyć swoją własną stację. Ale jak widać nie potrafią nawet takiego modułu zbudować. Stacja kosmiczna składająca się aktualnych rosyjskich modułów nie ma najmniejszego sensu. To byłaby puszka to przetrzymywania astronautów na orbicie i nic poza tym. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Falcon Hiper Super Duper Heavy

    http://florydziak.com/blogger/2017/04/jako-ze-dzis-1-kwietnia.html

    Postanowiłem wam przestawić coś nad czym od dawna pracuje SpaceX. Na tytułowym zdjęciu rakieta Falcon Hiper Super Duper Heavy. Ma ona połączone razem 27 pierwszych stopnii od Falcona 9. Oczywiście wszystkie są wielokrotnego użycia. W celu ich odzyskiwania SpaceX wynajął pas startowy SLF – rakiety będą lądowały na nim jedna obok drugiej. Niestety firma po wydaniu wielu miliardów dolarów na zaprojektowanie tej rakiety poczuła nagle węża w kieszeni i zdecydowała ze na jej szczycie umieści drugi stopien od Falcona 9 z jednym silnikiem. Dzięki temu udźwig tego monstrum to całe 70 ton. Oczywiście drugi stopień jest w pełni wielokrotnego użycia. Rozwiązano to bardzo prosto – nie uruchamia się go wcale w czasie lotu na orbitę. W ten sposób drugi stopien jest pełen paliwa i utleniacza po osiągnięciu orbity. A to wystarcza do wyhamowania i wylądowania na LZ-1 bez żadnych ciężkich osłon termicznych które mogły by zmniejszyć nośność rakiety. Rozwiązanie genialne w swojej prostocie, prawda? Pytacie pewnie po co w takim razie drugi stopień? Ze względów estetycznych – bez niego rakieta była brzydka.

    Największym problemem jaki SpaceX musiał rozwiązać była platforma startowa. Obecna LC-39A ma za wąski flame trench żeby taka rakieta mogła wystartować. Ale firma ma genialnych konstruktorów którzy znajdą rozwiązanie każdego nierozwiązywalnego problemu. Rakieta startuje poziomo. W ten sposób rozwiązano wiele problemów – nie trzeba podnosić rakiety do pionu przed startem, tankowanie jest łatwiejsze, instalacja ładunku też jest znacznie prostsza, nie ma problemu z wiatrem w czasie startu. Jako że rakieta jest bardzo szeroka, to działa ona jak wielkie skrzydło dając świetne możliwości aerodynamiczne. Do startów ma oczywiście także służyć SLF. Teraz już widzicie pewnie genialność tego rozwiązania. Po wylądowaniu na SLF wystarczy tylko położyć pierwsze stopnie w odpowiedniej konfiguracji, doczepić drugi stopien i ładunek i 30 minut później można wysłać następny ładunek na orbitę.

    Pierwszy start tej rakiety jest zapowiadany za sześć miesięcy. Niestety nie podano od kiedy należy liczyć te sześć miesięcy.

    #spacex #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    HISTORYCZNY POD WIELOMA WZGLĘDAMI

    Dzisiejszy lot F9/SES-10 przejdzie do historii. Oczywiście wiecie że pierwszy stopień leci po raz drugi. Wg. informacji z różnych źródeł jest on praktycznie cały tak jak wylądował. Wymieniono tylko wirniki turbopomp w niektórych silnikach.

    Wiecie pewnie także że dzisiejszy lot będzie lądował na barce. Jeżeli się to uda, to będzie to pierwsze lądowanie używanej rakiety.

    Jednak to nie koniec. Dziś ma swoją inaugurację odbyć „roomba” – robot który złapie rakietę i ustabilizuje ją bez pomocy ludzi na pokładzie. SpaceX jest raczej ostrożny i twierdzi że nie oczekują sukcesu.

    Ale to nadal nie koniec. Dzisiejszy lot ma eksperymentalne osłony ładunku wielokrotnego użycia. Nie do końca wiadomo co SpaceX zrobił ale przypuszcza się że osłony mają własne, małe silniczki napędzane sprężonym azotem pozwalające im się odpowiednio ustawić w czasie wejścia w atmosferę, tak by jak najefektywniej hamować. Osłony maja także mieć niewielkie spadochrony które zmniejszą siłę uderzenia w wodę. SpaceX także nie oczekuje sukcesu ale miejmy nadzieję że przynajmniej jedną z dwóch da się uratować.

    Źródło: florydziak

    #spacex #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #kosmiczneinfo
    pokaż całość

  •  

    48 STRZAŁÓW

    http://florydziak.com/blogger/2017/03/48-strzalow.html

    NSF napisało że wojsko w CCAFS zmienia procedury i przygotowuje się do obsługi do 48 startów rocznie. Wszystko dzięki automatycznemu systemowi autodestrukcji który ma Falcon 9. Dzięki temu systemowi w dni startu przy konsolach siedzi 96 osób mniej co przede wszystkim zmniejsza koszt dla SpaceX ale także pozwala na większą częstotliwość startów. Docelowo USAF chce być w stanie wystrzelić tego samego dnia dwa Falcona 9 – jednego z LC-39A i jednego z LC-40. Wojsko przewiduje ze będzie średnio jeden start tygodniowo i tylko czyery tygodnie przerwy na remonty w startach rocznie.

    A tak z prywatnych powiązań to najlepszy kolega mojej córki był jednym z inżynierów budujących AFTS dla SpaceX i USAF – pracuje on w firmie Millenium Engineering która jest autorem tego rozwiązania. Z tego co obiło mi się o uszy to całe rozwiązanie używa kilku Raspberry Pi Zero. Oczywiście dochodzi do tego sporo specjalizowanego, wojskowego sprzętu kryptograficznego i komunikacyjnego, jednak to Pi są „mózgiem” całego systemu.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      @vesterr: no widzisz, tak to jest jak się nie czyta ze zrozumieniem :) Nie wiem czemu, ale jakoś powiązałem to z informacją o kontrakcie SpaceX na GPS i myślałem że USAF zamówił tyle startów...

      +: Freakz
    •  

      @nawon: z tym pi zero to aż ciężko uwierzyć. Szczególnie że raspberry lubiło się resetować od lampy błyskowej :D ale jakby było coś więcej wiadomo to chętnie bym poczytał :D

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    DLACZEGO F-35 JEST REWOLUCYJNY

    http://florydziak.com/blogger/2017/03/dlaczego-f-35-jest-rewolucyjny.html

    Jakiś czas temu słuchałem ciekawego podcastu na AviationWeek. Gościem był człowiek który jest jak dotąd jedynym pilotem który ma doświadczenie w lotach zarówno F-22 jak i F-35B. I tłumaczył on dlaczego F-35 jest tak wielką rewolucją. F-35 a nie F-22. Pilot twierdzi że F-22 nie jest w pełni samolotem piątej generacji. Dlaczego? Najbardziej mi trafiło do wyobraźni porównanie jakiego użył. Porównał on F-35 do iPhone. Zanim pojawił się iPhone telefony służyły do dzwonienia. Umiały od biedy wykonywać inne czynności ale nigdy nie było to priorytetem. Kiedy Steve Jobs pokazał iPhone, powiedział on że to urządzenie może trzy rzeczy – pracować jako telefon, odtwarzacz muzyki i służyć do przeglądania internetu. Jednak rewolucja nastąpiła kiedy otworzono możliwość pisania aplikacji. I dzięki temu obecnie iPhone jest rzeczami o których nawet Jobs nie wyobrażał sobie. Podobnie jest z F-35. O ile dawniej samoloty służyły przede wszystkim do jednego celu o tyle F-35 może jednocześnie spełniać wiele celów a wojsko się dopiero uczy co jeszcze można by za jego pomocą zrobić. W czasie ostatnich ćwiczeń Red Flag okazało się że nawet pozbawione uzbrojenia F-35 są bardzo cennym elementem pola bitwy. Dzięki swoim zaawansowanym możliwościom radarowym są w stanie dać innym samolotom obraz pola walki który jeszcze kiedyś był zupełnie niemożliwy. F-35 mogą także współpracować ze sobą i innymi samolotami w namierzania celów, ich zaznaczaniu (za pomocą lasera), zagłuszaniu radarów przeciwnika, walce cybernetycznej itp. Ilość możliwych zastosowań F-35 rośnie wykładniczo wraz z zdobywaniem doświadczenia z jego użycia na polu walki. F-35 jest także „force multiplier” – dzięki niemu samoloty IV generacji są w stanie znacznie efektywniej atakować cele zarówno na ziemi jak i w powietrzu. Co ciekawe F-22 tego wszystkiego nie potrafi – technologia komputerów w nim zastosowanych jest na tyle antyczna że nie jest w stanie funkcjonować w sieci stworzonej przez F-35.

    Drugą uwagą jaka mi zapadła w pamięć jest „situational awareness” – pilot stwierdził że jeżeli zapyta się dowolnego doświadczonego pilota wojskowego co jest najważniejsze w samolocie to nigdy nie odpowie że prędkość, manewrowość czy uzbrojenie. Najważniejsza jest informacja o tym gdzie jest przeciwnik, czy może nam zagrozić i czy my możemy mu zagrozić. I pod tym względem podobno F-35 jest o generację do przodu w stosunku do F-22 i dwie generacje w stosunku do F/A-18. O ile F-22 ma już wszelkie nowoczesne systemy typu radar AESA czy dobry czujnik podczerwieni o tyle informacje z każdego z nich wyświetlane są osobno i do pilota należy powiązanie tych informacji. W F-35 to komputer zajmuje się powiązaniem danych ze wszystkich czujników i pokazaniem ich jako całości pilotowi. W zależności od sytuacji komputer może zdecydować że więcej informacji niesie obraz w podczerwieni niż radarowy czy też odwrotnie. Do tego F-35 tworzą ze sobą sieć co pozwala każdemu pilotowi F-35 widzieć wszystko co jednocześnie widzą wszystkie F-35 – wszystkie informacje o wrogich samolotach, radarach, obronie przeciwlotniczej itp. To niezwykle przydatne – na przykład dzięki informacjom z innych F-35 można zmienić kierunek lotu zanim własny radar wykryje baterię przeciwlotniczą zmniejszając w ten sposób ryzyko wykrycia. Można też koordynować atak na kilka samolotów wroga – każdy F-35 wystrzela rakietę powietrze-powietrze ale każda z nich ma osobny cel.

    W przyszłości F-22 zostanie prawdopodobnie zmodernizowany do technologii porównywalnej z F-35. F-22 + F-35 pozwolą na zbudowanie proponowanego przez USAF „powietrznego krążownika” – prawdopodobnie zmodyfikowanego B-52 wyposażonego w dużą ilość rakiet powietrze-powietrze i powietrze ziemia. F-22 i F-35 znajdowały by się w pobliżu wroga ale nie używały by własnej broni by nie zostać wykrytym. W zamian wysyłały by informacje o celach, które otrzymywał by B-52 i pracowicie wysyłał rakiety jedna za drugą. W ten sposób B-52 może latać daleko poza zasięgiem radarów przeciwnika a jednocześnie korzystać z radarów F-22 i F-35 jak z własnego i wykorzystywać je do kierowania pociskami rakietowymi. Inną opcją są bezzałogowe samoloty pomocnicze których zadaniem było by targać uzbrojenie F-35. Wtedy to F-35 mógłby atakować wiele celów nie martwiąc się małą pojemnością swoich komór ładunku. Do tego nie wystrzeliwanie niczego zmniejsza ryzyko wykrycia.

    Tak, stoimy dopiero na początku rewolucji w walce powietrznej. F-35 jest pierwszym samolotem który jest prawdziwym samolotem piątej generacji. Aż strach myśleć jacy będą jego następcy (i ile będą kosztowały).

    #wojsko #lotnictwo #f22 #f35 #florydziak #technologia #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      @flager: no właśnie ale takie porównanie udowodni, że jakoś jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego.

    •  

      @KierownikW10: Takie porównanie niczego nie musi udowadniać, bo przy odpowiednia skonstruowanym porównaniu mogę wykazać Ferrari lub samochód dostawczy.
      Pamiętaj, że ważne jest kryterium, w walce powietrznej F-35 może ustępować F-22, ale ma inne zalety, które przewyższają F-22. Tak jak Ferrari wygra wyścig dostawczakiem, tak już kanapy Ferrari ci nie przewiezie.
      No chyba że wg ciebie F-16 jest do niczego. Rolą F-35 oraz F-16 nie jest wywalczenie dominacji w powietrzu, a wspieranie maszyn dedykowanych do tego celu, przynajmniej jeżeli chodzi o walkę powietrzną.
      Bo F-16 i F-35 mogą wspierać również siły lądowe oraz atakować cele naziemne, a czego nie może robić F-22 (przynajmniej nie w takim stopniu jak samoloty wielozadaniowe).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    I JUŻ WSZYSTKO WIADOMO O ROBOCIE SPACEX
    http://florydziak.com/blogger/2017/03/i-juz-wszystko-wiadomo-o-robocie-spacex.html

    Zrobiłem mu dziś zdjęcie które pojawiło się na Facebookowej stronie SpaceX. I już wiemy dokładnie co i jak. Po wyładowaniu rakiety robot wyjedzie z norki. Podjedzie pod rakietę, złapie ją i unieruchomi eliminując obciążenie nóg rakiety. Koniec z robotnikami ryzykujacymi życiem żeby dostać się na barkę i zabezpieczyć rakietę. Koniec ze spawaniem mocowań do pokładu barki. Robot jest tak ciężki że jego masa i tarcie o pokład wystarcza. Ludzie trafią na barkę po raz pierwszy dopiero w porcie.

    Garaż dla robota jest gotowy, spory dźwig jest tez przygotowany do jego wstawienia na barkę wiec myślę ze to kwestia kilku dni kiedy robot się znajdzie w swoim garażu. Garaż ma nawet dach – pewnie trochę do osłony przed deszczem a trochę przed ogniem rakiety.

    #florydziak #spacex
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

    •  

      @bambus94: a robot mogłby by się do pokładu przyczepiać takimi przyssawkami :D jak ośmiornica

    •  

      @FlyingDutchman: Przyssawki są dosyć awaryjne, wymagają podciśnienia i dobrej przylgni żeby nie było nieszczelności.
      Jeśli pokład jest ze stali, a raczej taki jest to powinni zastosować taki paten, chwytak magnetyczny z funkcją wyłączania i nie wymagający stałego zasilania.
      Tu orientacyjne dane jaki udźwig i ciężar mają takie chwytaki:
      Chwytaki magnetyczne
      Falcon po wylądowaniu waży ok 25t, czyli żeby go utrzymać w powietrzu chwytak by ważył ok 800kg lub użyć trzeba 8szt tych chwytaków po 3t udźwigu, ale że on stoi i tylko trzeba utrzymać go w pionie to myślę że 4szt po rogach robota by starczyło.
      pokaż całość

      źródło: emaks.pl

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    GWÓŹDŹ DO TRUMNY SLS/ORION?

    NASASpaceFlight opublikowala artykuł opisujący dzisiejszą niespodziankę ze strony SpaceX. Przede wszystkim zdumiewający jest całkowity brak przecieków. Misja jest planowana od dłuższego czasu i wiedziało o niej wiele osób – nie tylko ze SpaceX ale także z administracji Trumpa. I nikt nie puścił pary.

    Za to dowiadujemy się ze ostatnie doniesienia o tym ze nowy administrator NASA chce by pierwsza misja SLS była załogowa związane są właśnie z planami Muska. Bardzo możliwe że celem jest udowodnienie ze NASA nie jest w stanie zbudować rakiety. I przesunięcie pieniędzy z budżetu SLS na komercyjne loty poza orbitę Ziemi. Bo jak inaczej wytłumaczyć podatnikom ze przez 10 lat zmarnowali wiele razy więcej pieniędzy niż zainwestował SpaceX a otrzymają to samo do tego kilka lat później?

    Tak jak napisałem wcześniej – ten lot jest potężną szpilą w dupę NASA. Biorąc pod uwagę jak wiele SpaceX zawdzięcza agencji a jednocześnie jak wiele przyszłości SpaceX zależy od dobrej woli pracowników NASA to taka szpila jest bardzo ryzykownym pomysłem. NSF informuje ze ich kontakt w NASA (MFSC) odmówił komentarza na temat technicznych aspektów takiej misji a jedynie wskazał na wieloletnie opóźnienia SpaceX we wszystkim. Co więcej kontakt w NASA HQ poinformował ze SpaceX nie powiedział im nic o swoich planach – jedynie administrator NASA i prezydent o nich wiedzieli.

    Ciekawostką jest to ze SpaceX oferuje prawo pierwokupu pierwszego lotu dla NASA – w takiej sytuacji prywatni astronauci którzy zapłacili za lot polecieli by drugim a nie pierwszym. Jednak szanse na to ze NASA na to poleci są zerowe. Gdyby po 10 lat i miliardach utopionych w SLS pierwszy lot astronautów NASA dookoła księżyca odbył się w Dragonie wystrzelonym za pomocą Falcona Heavy, to porażka NASA była by jeszcze większa.

    Edycja – NASA wypuściła oficjalną notę prasową na temat misji. Dużo słów i zero treści ale czuć w niej niezadowolenie i groźbę – NASA będzie współpracowała ze SpaceX by zapewnić realizacje zobowiązań jakich podjął się SpaceX w sposób bezpieczny dla astronautów. […] NASA kontynuuje współpracę z prywatnymi firmami stworzyć silna ekonomie kosmiczna i odciążyć agencje tak by mogła się skoncentrować na budowaniu rakiety, statku kosmicznego i systemów niezbędnych do lotów w daleki kosmos.

    Czyli mówiąc inaczej – proszę się nie pchać w nasz ogródek – możecie sobie latać na orbite ale wszystko co dalej ma być Orionem i SLS. A jak będziecie niegrzeczni to was tak uwikłamy w coraz to trudniejsze do spełnienia wymagania bezpieczeństwa że wam przejdzie ochota do lotów poza orbitę Ziemi. Przynajmniej ja tak rozumiem tą notkę.

    Jutro Trump ma mieć przemówienie z okazji budżetu. Jestem ciekaw czy wspomni o SpaceX. To ze właśnie dziś ogłoszono plany księżycowej misji może być związane z jakaś rewelacją jaka może jutro ogłosić Trump. Podobno z jakiegoś powodu odsunięto głosowanie nad budżetem NASA – może właśnie dlatego ze prezydent planuje wielkie zmiany?

    A drugi powód dzisiejszej daty może być związany z wczorajszymi Oskarami – Bezos dostał Oskara i Musk mógł się poczuć zazdrosny i postanowił coś tez ogłosić.

    I jeszcze pare drobiazgów – Space News ma kilka drobinek informacji których nie znalazłem nigdzie indziej:

    - Misja ma trwać około tygodnia
    - Misja ma użyć trajektorii podobnej do tej jaka użył Apollo 8 – Dragon zrobi ósemkę wokół Ziemi i Księżyca. Trajektoria taka nie wymaga żadnych dużych zmian delta V w trakcie lotu zwiększajac bezpieczeństwo.
    - Obydwaj astronauci się znają
    - Cena za miejsce w kapsule ma być podobna do ceny jaka SpaceX zaproponował NASA za lot do ISS. Nie za bardzo wiadomo ile to dokładnie ale można się spodziewać ze cena będzie poniżej $50M za miejsce.

    Źródło: florydziak

    -------------

    #kosmiczneinfo - obserwuj, żeby być na bieżąco z nowinkami technicznymi z sektora kosmicznego

    #spacex #florydziak #nasa #sls #newspace #kosmos #technologia #eksploracjakomosu #kosmiczneinfo #kosmicznapropaganda
    pokaż całość

  •  

    #spacex #kosmos #falconhavy #dragon #florydziak
    Czyli najnowsza plotka – Elon planuje wysłać jakiegoś używanego Dragona wokół Księżyca. Ma to trochę sensu.
    Po pierwsze mają nadmiar używanych, które im wystarczą do wykonania wszystkich lotów CRS zanim do użycia wejdzie Dragon 2.
    Po drugie nie ma nadal ładunku dla Falcona Heavy a nie ma chyba lepszego PR niż strzelenie ładunkiem wokół księżyca.
    Po trzecie podobno zjedli już cały ten krążek sera który poleciał pierwszym Dragonem i przydał by się nowy
    Po czwarte osłona termiczna Dragona została zaprojektowana do takich misji i dobrze było by ją przetestować – nie tylko dla samej przyjemności ale także przed lotem na Marsa.

    A propos Falcona Heavy to za dwa dni zaczyna się sezon godowy ptaszków Scrub Jay i SpaceX do końca czerwca nie może robić żadnych prac ziemnych w okolicach LZ-1. W związku z czym co najmniej jeden z członów pójdzie na śmieci. To by pasowało do lotu wokół księżyca – żeby wykorzystać na maksa osiągi FH, trzeba poświęcić środkowy człon. Ale inna możliwość to przywiezienie barki #jrti przez kanał Panamski na Florydę. Wtedy jeden człon by wrócił na LZ-1 a dwa by wylądowały na barkach. Co wymyśli SpaceX? Tego się niedługo dowiemy…

    @OCISLY czyżby spotkasz w końcu rodzeństwo?

    Ładny ten ptaszek.
    pokaż całość

  •  

    Dziś o godzinie 22 czasu polskiego odbędzie się ogłoszenie SpaceX.

    Prawdopodobnie oficjalnie pokażą skafandry kosmiczne (ʘ‿ʘ)

    Eee, skafandry

    #spacex #florydziak #kosmiczneinfo #kosmicznapropaganda pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @MasterSoundBlaster: link do wpisu na reddicie, w którym była informacja, że pokażą skafandry i że źródłem jest jakaś osoba z wewnątrz firmy

      SpaceX zaprezentuje dziś skafandry. Cechą charakterystyczną ma być mały tyłek po napompowaniu. I nie będą niebieskie. Więcej o 16 mojego i 22 Waszego czasu…
      Aha – NASASpaceFlight ma zdjęcie prototypu sprzed dwóch lat. Wygląda rewelacyjnie, ale zupełnie inaczej niż słynne zdjęcie Muska. Bliżej bajeranckiego skafandra dla motocyklistów czy skoczków narciarskich niż skafandra kosmicznego.


      Link
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    ROOMBA, czyli jak SpaceX chce użyć robotów do zabezpieczenia rakiety lądującej na barce

    Zrobiłem sobie dziś wycieczkę do Portu i przy okazji pojechałem zobaczyć mityczną Roombę SpaceX. Od strony Magellan Road nic nie widać – po pierwsze jest jakiś nerwowy strażnik ze nawet nie próbowałem stawać a po drugie SpaceX (podobno trochę przeze mnie) postawił stary kontener pomiędzy drogą a namiotem w którym powstaje Roomba. Jednak kompletnie nie wpadli na to że ktoś może być uparty. Wiec objechałem ich budynek ze wszystkich stron i odkryłem że nie zasłonili widoku ze strony drogi 401. Niestety widać tylko troszkę i w sumie to nie za bardzo wiadomo co. Ale co można wywnioskować:

    * Będzie to masywne i olbrzymie urządzenie – kilka metrów na kilka metrów na co najmniej metr wysokości. Zrobione z stalowych profili ze ściankami o grubości kilku centymetrów. Nawet śrubki którymi jest to poskręcane są olbrzymie – na oko albo 1″ albo 2″.

    * Urządzenie będzie miało sporo rożnego rodzaju silników. Wyglądają na elektryczne dużej mocy – są na razie w pudełkach ale naliczyłem cztery duże, dwa średnie i dwa „małe”. Nie jestem pewien czy są elektryczne czy hydrauliczne – kolor i sztywność kabli jakie od nich odchodzą zdaje się wskazywać na ich elektryczność ale nie założył bym się o złotówkę ze nie są hydrauliczne.

    * Nadal trudno wywnioskować w jaki sposób będzie to działało ale moja pierwotna teoria ze będzie to wielki robot który podjedzie pod rakietę i ją złapie zastępując sobą zarówno cylindry hydrauliczne jak i łańcuchy które do tej pory stosowano wydaje się miec coraz większe prawdopodobieństwa bycia właściwą. Myśle ze robot po prostu będzie tak ciężki ze nie trzeba będzie niczego spawać do barki – sama masa wystarczy by zabezpieczyć rakietę.

    * Nie wydaje się żeby SpaceX miał szanse zakończyć prace nad robotem przed lotem SES-10. Za to zmiany na barce wydają się na ukończeniu – blast wall jest na swoim miejscu i wydaje się ze prowadzone są prace nad mechanizmem jej podnoszenia i opuszczania.

    Źródło: florydziak

    #spacex #florydziak #eksploracjakomosu #kosmos #kosmiczneinfo
    pokaż całość

    •  

      @KurzeJajko: to byłoby zbyt proste, prawda? ( ͡° ͜ʖ ͡°) też spodziewam się, że będzie to inne rozwiązanie

    •  

      Środek ciężkości F9 jest gdzieś na wysokości 17,5m przy masie ok 25t.
      Przy założeniu że że Roomba będzie ważyła dajmy 20t, jeśli by wjechała pod rakietę i złapała ją za uchwyty używane przy montażu na platformie startowej, to środek ciężkości obniży się mniej więcej o połowę.
      Chyba że źle liczę.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    SPACEX I IRIDIUM

    Pojawił się ciekawy artykuł o Iridium w którym przy okazji omawiane są problemy SpaceX. Ale zacznijmy od problemów firmy Iridium.

    – firma zapłaciła rosyjskiej Kosmotrans $36.8M za wystrzelenie dwóch satelitów rakietami Dniepr. Kosmotrans nadal nie ma zgody rosyjskiego ministerstwa obrony na te starty. Szanse na odzyskanie tych pieniędzy są zerowe.

    – jednym z dodatkowych podsystemów jakie są zainstalowane na satelitach IridiumNEXT jest system śledzenia samolotów ADS-B dla firmy Aireon. Firma miała zapłacić Iridium $200M za to ale wyglada na to ze nie ma z czego.

    – Iridium udało się przenegocjowac warunki spłaty kredytu (1.8 miliarda $) oraz opóźnić spłacanie pieniędzy za wybudowane satelity dla Thales Alenia Space i jak na razie finansowo jest OK ale jak do 2019 nie dostanie pieniędzy od Aireon to może być problem

    – firma zakupiła dodatkowy lot od SpaceX za $67.9M ale udało się odsprzedać pół miejsca NASA za $31.8M.

    – pierwszy z 10 satelitów które w styczniu wystrzelono Falconem 9 jest już w użyciu, zatkał on dziurę w konstelacji. Firma przygotowuje się do wymiany starych satelitów nowymi. Osiem ma być w użyciu do końca kwietnia. Dwa pozostałe musza powoli zmienić płaszczyznę orbity zanim można je będzie użyć.

    – opóźnienie startu następnej dziesiątki wynika z chronicznego braku rakiet po stronie SpaceX. Firma planuje piec startów z LC-39A zanim wystartuje następna rakieta z Vandenberg. Poza Echostar 23 i SES-10, planowane są Intelsat 35e i NROL-76. Tu mój dopisek – nie jest jasne czy NROL-76 będzie wymagał pionowej integracji z rakieta ale jeżeli tak to zablokuje on zarówno LC-39A jak i spory fragment załogi SpaceX na dłuższy czas. Do tego niezbędne będą modyfikacje LC-39A.

    – Iridium skończyła się linia kredytowa i od tej pory firma musi płacić rachunki z gotówki jaka ma na kontach. Tej powinno starczyć do początku 2019. Potem bez pieniędzy od Aireon może być krucho.

    – w razie czego największymi przegranymi będą francuscy podatnicy ($1.8 miliarda kredytu we francuskim banku) i Thales Alena Space ($2.3 miliarda za satelity).

    Źródło: florydziak

    #spacex #florydziak #kosmiczneinfo #eksploracjakomosu #iridium
    pokaż całość

  •  

    Florydziak i te jego kochane posty :D

    NIE, NIE ZNALEŹLI OBCYCH
    http://florydziak.com/blogger/2017/02/nie-nie-znalezli-obcych.html

    Cały świat oszałał i wszyscy mówią o tym co odkryła NASA. A to mniej-więcej podobne odkrycie jak zobaczenie wieloryba w oceanie. W samej naszej galaktyce jest między 100 a 400 miliardów gwiazd. Nawet jeżeli planety znajdujące się „w sam raz” od gwiazdy są rzadkością, to nadal jest ich dziesiątki milionów. A to tylko jedna, niezbyt duża galaktyka. Poza tym jeżeli prawa fizyki jakie uważamy za obowiązujące są rzeczywiście obowiązujące, to szanse na to że kiedykolwiek dolecimy do tej galaktyki żeby sprawdzić czy astronomowie się przypadkiem nie pomylili w swoich obliczeniach są raczej bliskie zeru. Właśnie – a propos szans – dziś do wygrania w USA jest 403 miliony dolarów w loterię PowerBall. Szanse trafienia głównej nagrody są jak 1 do 292201338. Jako że los kosztuje $2, to nadal się nie za bardzo opłaca go kupić, szczególnie że te $403M to nie do końca $403M – amerykańskie loterie mają zdumiewająco nieprzejrzysty system wypłacania wygranych. Jak by ktoś chciał po wygranej dostać całą kasę do ręki to otrzyma zamiast $403M tylko $244M (resztę zabierze wujek Sam). Ale ja przecież miałem o planetach a nie o loterii… Więc planet jest podobno 7 i na każdej mieszka zupełnie inny szczep obcych. Na czterech z tych 7 planet mają odpowiedniki Elona Muska a na jednej po programie lotów na swój księżyc zamiast zmarnować kasę na latający samolot-ciężarówkę z zdecydowano się kontynuować misję na inną planetę i już za kilka lat obcy z tej planety odkryją dlaczego sondy jakie wysyłano na sześć pozostałych albo się rozbijały przy lądowaniu albo się zaraz psuły. Aha – na jednej z tych planet zalegalizowano marihuanę wiele lat temu i od tego czasu planecie i jej mieszkańcom nic się nie chce, jednak w corocznych plebiscytach na najszczęśliwszą cywilizację plasują się regularnie w pierwszej trójce.

    #florydziak #nasa bardziej #heheszki
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    JUTRO HISTORYCZNY START

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/jutro-historyczny-start.html

    Na jutro planowany jest start ostatniego egzemplarza rakiety Soyuz-U. Rakieta ta praktycznie bez większych zmian lata od 1973 roku. Ilość lotów tej wersji jest tak duża że poddałem się próbując ją policzyć, ale wychodzi że Soyuz-U odbył blisko 800 (785-786?) lotów. W historii lotów kosmicznych nie było rakiety, która w tej samej wersji odbyła by tyle lotów. Drugi rekord jaki ustanowił Soyuz-U to ilość startów w jednym roku – w 1979 roku rakieta ta poleciała 47 razy. Tak, Soyuz-U ma awionikę z czasów kiedy komputery zajmowały budynki a nie pudełka po zapałkach. Awionika jest praktycznie całkowicie analogowa (choć dołożono do niej trochę cyfrowych systemów pomiarowych w późniejszych latach). Rakieta jest niezwykle antyczna jak na obecne standardy – np. żeby trafić na właściwą orbitę, platforma startowa musi być lekko przechylona w odpowiednim kierunku. Silniki pierwszego stopnia i rakiet bocznych używają turbopomp napędzanych wodą utlenioną (jak w rakiecie V2). Ich uruchomienie następuje 20 sekund przed startem = tyle czasu zajmuje silnikowi dojście do stanu stabilnego działania. Trzeci stopień jest uruchamiany na dwie sekundy przed (!) wyłączeniem drugiego stopnia. To z tego powodu połączenie między drugim a trzecim stopniem jest ażurowe. Soyuz nie ma żadnego systemu szacowania swojego położenia (ani IMU ani GPS/Glonass) – decyzje o tym kiedy ma nastąpić separacja podejmowane są przez analogowe układy całkujące na podstawie pomiarów przyspieszenia. Soyuz nie umie korygować błędów wynikających z siły wiatry czy też drobnych niedokładności kierunku ciągu i dlatego orbita na jaką wyniesie satelitę jest obarczona dużą niepewnością. Soyuz nie ma systemu samozniszczenia. W sytuacji kiedy analogowy system sterowania wykryje wartości parametrów poza zakresem, silniki są wyłączane i rakieta po prostu spada na ziemię. Analogowe systemy nawigacyjne Soyuza U produkowane są (były) na Ukrainie. Soyuz nie umie także przekazywać informacji o swoim położeniu – stacje radarowe muszą śledzić jego położenie. Tak, ta rakieta była bardzo zaawansowana technologicznie na początku lat 70’tych, ale obecnie to dinozaur.

    . . . . . . . . . .

    LIT

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/lit.html

    Wyjawiło się co dokładnie zepsuli Rosjanie w silnikach do Protona. Jak informuje SpaceNews, problemem był niewłaściwy materiał do lutowania. W czasie konstrukcji silnika, składa się go z warstwami zimnego materiału do lutowania. Jak już jest wszystko gotowe, to wsadza się całość do pieca w określonej temperaturze. I materiał się roztapia i wypełnia zaplanowane dla niego przestrzenie łącząc części. Problem w tym że użyto materiału o troszkę wyższej temperaturze topnienia niż zaplanowano. A temperatury pieca nie zmieniono. W związku z czym połączenia nie były tak trwałe jak miały być. Było to na tyle niezauważalne w czasie normalnych testów że silniki je przeszły. Jednak kiedy to po awarii Protona rozcięto jeden z silników, to okazało się że są puste obszary gdzie materiał nie dopłynął z uwagi na gęstość.

    Ciekawostką jest to że przetestowano te felerne silniki i każdy z nich bez problemu wytrzymał czas pracy równy dwum misjom. Jednak pomimo tego zdecydowano się je zezłomować – trudno wytłumaczyć ubezpieczycielom że rakieta poleci ze znaną wadą produkcyjną.

    Wszystkie dotychczas wyprodukowane silniki poszły na żyletki a fabryka musi wyprodukować sześć nowych. Dwa z nich zostaną pocięte na kawałki i dokładnie sprawdzone a pozostałe cztery pójdą do już wcześniej wyprodukowanych Protonów. I dzięki temu w tym roku mają się odbyć trzy komercyjne loty Protona – Echostar-21, AsiaSat-9 i Amazonas-5. I stąd tytuł posta – trzy protony = lit ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jestem troszkę sceptyczny – z jednej strony wygląda na to że znaleziono problem. Z drugiej zachodzi pytanie czy to był „ten” problem który spowodował problem w ostatnim locie? Skoro pozostałe źle wykonane silniki nadal bez problemu wytrzymują podwójny cykl pracy, to jaka jest gwarancja że awaria była spowodowana właśnie tym problemem a nie czymś czego nie wykryto? Oczywiście można założyć że dokonano bardzo skrupulatnej analizy, ale trochę mi to przypomina eksplozję Falcona 9 dwa lata temu. Też znaleziono przyczynę – „słaby wspornik”, ale po tegorocznej eksplozji tamta przyczyna wydaje się lekko mętna…

    #roskosmos #rosja #rosjatostanumyslu #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    HEAVY W LECIE I INNE RZECZY - dużo informacji i ciekawostek o SpaceX na blogu Florydziaka
    http://florydziak.com/blogger/2017/02/heavy-w-lecie-i-inne-rzeczy.html

    Trwa konferencja prasowa SpaceX. Gwynne Shotwell powiedziała że:
    • start jutro się odbędzie (a przynajmniej odliczanie) – wyciek helu w drugim stopniu jest na tyle niewielki że można z nim lecieć. Pogoda też się poprawiła.
    • Falcon Heavy poleci dopiero po naprawieniu LC-40. Tak jak wcześniej pisałem zanim FH zostanie wystrzelony, F9 musi wrócić na LC-40.
    • Czerwony Dragon leci w 2020
    • Gwynne jest na tyle stara że pamięta lądowanie na księżycu!
    • jutro trzecie lądowanie na LZ-1
    • Falcon 9 lata z popękanymi łopatkami od dłuższego czasu. Pęknięcia nie powodują rozsypania się silnika. Jednak silnik jest przeprojektowywany dla lotów załogowych i zobaczymy nową wersję (pewnie block 5) na jesieni tego roku
    • SpaceX nie planuje odzyskiwania drugiego stopnia Falconów 9 ale za to osłony ładunku będą odzyskiwane. Ciekawostka – nie mogą one wylądować w wodzie żeby dało się je ponownie użyć. Czyżby latające skrzydła i szybowanie setki kilometrów do KSC? Mamy zobaczyć jeszcze w tym roku.
    • SpaceX nadal planuje załogową wycieczkę na Marsa jak szybko się da. Program ITS jest w toku
    • załogowy lot do ISS odbędzie się w 2018, Gwynne jest pewna.
    • F9 block 5 – przede wszystkim zmiany związane z lotami załogowymi jak i lotami dla NASA. Ponad 100 zmian w stosunku do wcześniejszej wersji. Mocniejsze silniki, łopatki które nie pękają i wiele innych
    • Automatyczny system autodestrukcji zadebiutuje w jutrzejszym locie. System leciał już w wielu misjach jako „zapasowy”, jednak jutro będzie „główny”
    • Automatyczny system nadal nie eliminuje FAA, NASA i USAF jednak ułatwia starty (USAF nadal pilnuje żeby rakieta nie zboczyła z trasy).
    • SpaceX planuje starty początkowo co 20 dni a docelowo co 14 dni w 2017 roku
    • Bob Kabana mówi że KSC zatrudniło sporo młodych ludzi. Mam trochę inne informacje – kiedyś pijąc piwo z ludźmi z NASA dowiedziałem się że jednym z powodów opóźnień SLS jest to że do nasa przychodzą ochłapy których nie chciał SpaceX, Blue Origin czy ULA.
    • LC-39A ma mieć załogowe ramie na jesieni, przed pierwszym lotem testowym.
    • pierwszy używany F9 poleci w marcu w ramach misji SES-10, jest na razie w Texasie ale ma za kilka dni przyjechać do KSC
    • Skafandry SpaceX będą niesamowite – zarówno funkcjonalne jak i bardzo ładne. Gwynne nie chce powiedzieć jakiego koloru są, poza tym że nie są różowe.
    • SpaceX bez problemu wytrzyma następną katastrofę – ma pieniądze w banku i nie ma kredytów. Ale finansowo są OK choć woleli by nie mieć więcej awarii. Ostatnie dwa lata były trudne dla finansów firmy.
    • Vandenberg jest do startów na orbity polarne i o dużych inklinacjach. SpaceX mówi że dwie platformy by im na razie wystarczyły, ale lepiej mieć więcej na wypadek eksplozji. Do tego starty dla NASA będą blokowały platformę na długi czas i firma chce mieć opcję startów z innej w tym czasie
    • będzie jednak pionowa integracja dla lotów NASA – to powód dla którego te loty będą blokowały platformę na dłuższy czas
    • LC-39A kosztowało SpaceX dobrze ponad $100M
    • licencja FAA wymagała więcej pracy, z uwagi na nową platformę. Do tego LC-39A nie jest teoretycznie własnością państwa (SpaceX ją wziął w dzierżawę) co powodowało że proces był inny niż w przypadku LC-40 czy Vandenberg. Do tego automatyczny system autodestrukcji wymagał dodatkowych zezwoleń
    • za mniej-więcej rok SpaceX przestanie rozwijać F9/FH i inżynierowie ruszą tłumem do ITS.
    • SpaceX oddaje NASA pieniądze za to co zdemontuje z RSS na LC-39A po cenie złomu żelaznego. Dwa piętra są już usunięte.
    • jest duże zainteresowanie lotem czerwonego Dragona, zarówno ze strony USA (NASA) jak i Europy (ESA). Kapsuła będzie miała na pokładzie sporo eksperymentów

    pokaż spoiler Nie wiem czemu Marek ciągle pisał o NSA - poprawiłem na NASA - bo chyba to miał na myśli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #spacex #florydziak
    pokaż całość

  •  

    PĘKŁ

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/pekl.html

    Pojawiły się zdjęcia kompozytowego zbiornika który SpaceX testuje dla marsjańskiej rakiety ITS. Zbiornik jest pęknięty. Czyli SpaceX udało się przetestować granice jego wytrzymałości. Pytanie tylko czy było to zaplanowane. Mam przeczucie ze nie. Tak olbrzymia konstrukcja jest kosztowna i raczej testuje się ja do planowanego ciśnienia a nie sprawdza kiedy pęknie. Dzięki temu można za jej pomocą przeprowadzić wiele testów. Poza tym nikogo nie obchodzi ile maksymalnie taki zbiornik może wytrzymać – wystarczy ze wytrzyma ciśnienie 1.4x planowanego. Wiec podejrzewam ze po prostu wytrzymałość tego zbiornika była mniejsza niż powinna być i w czasie testu strzelił on jak balon. Cóż, pierwsze koty za płoty. NASA dla SLS nawet nie próbuje zbudować dużych zbiorników kriogenicznych z włókien węglowych właśnie dlatego ze technologia nadal nie jest opanowana na tyle by ryzykować jej użycie w rakiecie która będzie wynosiła ludzi w kosmos. Jednak ktoś musi w końcu ta technologie opanować i SpaceX nie ma wyboru.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    MUSKOKRET

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/muskokret.html

    Okazuje się że Elon nie żartował i naprawdę tworzy nową firmę – The Boring Company. Celem jest jak to zwykle u Muska bywa rewolucja. Stworzenie maszyn które umieją budować tunele 10 razy szybciej i wielokrotnie taniej niż obecne techniki. Celem Muska jest mila tunelu tygodniowo. Problemem będzie przede wszystkim pozbywanie się wykopanego materiału – najlepsze stosowane obecnie transportery taśmowe są w stanie przenieść 1/4 tego co Musk potrzebuje. Jednak trzeba od czegoś zacząć i Musk postanowił zacząć od zniszczenia parkingu na terenie SpaceX. Musk chce najpierw wykopać dziurę o głębokości 15 metrów a następnie rozpocząć wiercenie. Dopóki wierci na terenie SpaceX, dopóty nie potrzebuje specjalnych zezwoleń. W międzyczasie firma pracuje nad uzyskaniem zezwoleń – tak że jak już dowiercą się do końca terenu SpaceX to nie będą musieli przestać. Musk nie wie jeszcze dokąd będzie jego tunel prowadził, wie jedynie że będzie na tyle duży by mogły nim jeździć samochody. Na komentarze że to zwariowany pomysł odpowiada że latające samochody są jeszcze bardziej zwariowane a zainteresowanie nimi oraz inwestycje są znaczące. Tunele rozwiązują ten sam problem co latające samochody, jednak są one znacznie bezpieczniejsze i tańsze w ujęciu długofalowym (latające samochody muszą stale produkować siłę nośną co wymaga dużych ilości energii, a tunel to jednorazowy wydatek energii).

    Żeby od czegoś zacząć, Musk planuje zakup używanej maszyny do wiercenia tuneli – nazywa się ona Nannie i została wyprodukowana przez niemiecką firmę Herrenknecht. Nowa kosztuje $15M, ale używaną w idealnym stanie można zakupić za 10% ceny. To efekt załamania się inwestycji w Chinach – przez 10 lat Chiny budowały koleje metro jak szalone i kupowały dziesiątki takich maszyn. A teraz większość z nich stoi rdzewiejąc i czekając na kupca. Musk planuje zacząć od tej maszyny i dokonywać w niej ulepszeń technicznych – przede wszystkim mocniejsze silniki pozwalające na szybsze wiercenie, nowe materiały głowicy wiercącej pozwalające na większą prędkość wiercenia, ale także możliwość jednoczesnego wiercenia i układania ścian tunelu co w obecnych maszynach jest niemożliwe. Musk twierdzi że przyspieszenie maszyny o kilkadziesiąt procent jest dziecinnie proste, pięciokrotny wzrost prędkości będzie już trudny ale nadal jest realny, a dziesięciokrotny wzrost prędkości (co jest jego celem) będzie wymagał prawdopodobnie kompeltnej zmiany sposobu w jaki buduje się tunele, ale Musk wierzy że to jest możliwe.

    Cóż, można było by się śmiać z pomysłów Muska gdyby nie był on założycielem Tesla Motors i SpaceX. Obie te firmy pokazały że można zrewolucjonizować coś, co ma kilkadziesiąt lat i co wydaje się nie do zrewolucjonizowania. Dlatego nie ma co się śmiać z pomysłu Muska – za kilkanaście lat jego maszyny do robienia tuneli mogą wiercić dziury pod dużą częścią wielkich miast w USA. Do tego tunele świetnie pasują do innego wynalazku Muska – samochodu elektrycznego. Brak produkcji spalin upraszcza znacząco problem wentylacji w takich tunelach a autonomiczny system kierowania zmniejsza ryzyko wypadków (pożar w tunelu to bardzo przykra rzecz). Przeniesienie transportu pod ziemię pozwoliło by na odzyskanie olbrzymich ilości bardzo cennego gruntu na powierzchni – zarówno na nowe budynki jak i na parki itp. Do tego podziemne tunele są wręcz idealnym rozwiązaniem dla Hyperloop.

    Źródło – Bloomberg.

    #elonmusk #boringcompany #spacex #florydziak #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    LECIMY NA KSIĘŻYC

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/lecimy-na-ksiezyc-2.html

    Dziś ciekawe dywagacje z okolic Florida Today na temat planów administracji Trumpa. Wiadomo już że misja na asteroid się nie odbędzie. Nie tylko nie ma ona poparcia nowej administracji, ale także wielu naukowców wskazuje na to że taka misja jest nieproporcjonalnie kosztowna w stosunku do tego co może przynieść naukowo. Celem NASA będzie nadal Mars, ale szanse powrotu na Księżyc i permanentnej bazy na naszym satelicie są znacznie większe niż dawniej. Wszystko zależy od kosztów – jeżeli NASA uda się znaleźć „niedrogi” sposób na wysłanie ludzi na Księżyc, to misja się odbędzie. Trump najprawdopodobniej będzie cisnął NASA do większego wykorzystania firm prywatnych w celu zmniejszenia kosztów.

    Rakieta SLS raczej nie zostanie od razu skasowana, jednak mogą się zmienić priorytety. Jak pamiętacie pierwotny plan był taki że pierwszy lot będzie bezzałogowym testem wokół Księżyca. To że lot będzie bezzałogowy wynika przede wszystkim z braku czasu na zbudowanie ostatniego stopnia rakiety SLS – z tymczasowym ostatnim stopniem (ICPS) rakieta nie ma wystarczającego udźwigu by wysłać na wycieczkę dookoła Księżyca kapsuły z załogą + koszt certyfikacji ICPS do lotów załogowych dla jedynego lotu nie ma sensu. Dlatego dopiero druga misja (EM-2) będzie załogowa. Jednak znając Trumpa zacznie on zadawać pytania – czy naprawdę potrzebna jest misja rakiety której potem nie będziemy używać (wersja z ICPS)? Czy nie dało by się oszczędzić pieniędzy i od razu użyć EUS? A jeżeli tak to czy potrzebna jest misja bezzałogowa? Wysłanie ludzi w okolice Księżyca w czasie pierwszej kadencji Trumpa by było świetną propagandą pomagającą w wyborach.

    Pozytywną wiadomością dla Muska i Bezosa i Bigleowa jest to że Trump prawie na pewno dokona komercjalizacji większej części działań NASA na niskiej orbicie okołoziemskiej. Myślę że nie tylko loty towarowe i załogowe na ISS, ale także budowa nowych modułów a może nawet jakieś aspekty eksploatacji ISS zostaną „sprywatyzowane”. Podejrzewa się także że Trump sprywatyzuje transport towarów i być może załóg a także budowę księżycowej stacji orbitalnej (zakładając że takowa powstanie).

    Jedynym poważnym negatywem obecnej administracji jest brak wiary w globalne ocieplenie i wynikające z tego zmiany dla NASA. Trump uważa że globalne ocieplenie to spisek Chin mający na celu uzyskanie nieuczciwej przewagi ekonomicznej. Największym pytanie jest jednak to czy Trump tylko zmniejszy fundusze NASA nad badaniami zmiany klimatu na Ziemi, czy na zasadzie „jak nie ma trupa to nie ma morderstwa” nakaże NASA zaprzestanie takowych badań tak by przypadkiem nie okazało się że rzeczywiście klimat się ociepla a winę za to ponoszą ludzie. (...)

    #spacex #nasa #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: esa.int

    •  

      @nawon: niepoprawne marzenia. Nie wiem co skłania ludzi do tak optymistycznego myślenia o planach TRUMPa. Robią z niego drugiego Kennediego xD

    •  

      @dzangyl: NASA to ma pecha do prezydentów, każdy to mniejszy lub większy #januszkoastronautyki i co 8 lat (no chyba że nie ma reelekcji) zmienia się priorytet NASA - raz Mars, potem Księżyc potem znowu Mars, a potem powrót do wahadłowców i znowu Księżyc. Przez co 50% czasu spędzają na przestawianiu się na nową "wizję" zamiast nad jakąś twórczą robotą. Był Ares, zaraz SLS skasują ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jak tak dalej będzie to jeszcze ze 20 lat będą płacić Ruskim za transport załogi na ISS (chyba że ta wcześniej padnie). Jedyne co jako tako idzie to sondy bo nasi januszeastronautki nie wiedzą że jest coś takiego jak loty bezzałogowe - nie gmerają i są sukcesy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #florydziak

0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0