•  

    ULA MA SPORY PROBLEM

    pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    http://florydziak.com/blogger/2017/10/ula-ma-spory-problem.html

    To było do przewidzenia – Blue Origin zmienił strategię i jednak planuje także walczyć o loty rządowe. Czyli będzie konkurencją dla ULA. Która ma w planach kupować silniki od Blue Origin. To chora sytuacja i nie zdziwił bym się gdyby w najbliższej czasie pojawiło się oświadczenie ULA że do Vulcan’a wybierają jednak silnik AR-1. ULA może jedynie konkurować swoim niecodziennym sposobem odzysku silników. Czas pokaże czy ten sposób rzeczywiście ma sens.

    A jak już jesteśmy przy odzysku silników i wielokrotnym używaniu rakiet to pojawiła się informacja że Ariane 6 teoretycznie może zostać przeprojektowana do lotów z silnikiem Prometeusz zamiast Vulcan. Jednak nadal nie wiadomo po co. Przy 12 lotach rocznie, używanie każdej rakiety 12 razy spowodowało by że produkowano by jedną rocznie co przy sporych kosztach stałych nie prowadziło by do żadnych oszczędności. A w obecnej sytuacji kiedy to każdy lot Ariane jest sponsorowany przez europejskich podatników, budżetu nie stać na więcej niż 12 lotów rocznie. I mamy błędne koło – nie opłaca się robić rakiet wielokrotnego użytku bo częstotliwość lotów jest za mała. A częstotliwość jest za mała bo rakiety są drogie bo wyrzuca się je za każdym lotem. Witamy w socjalistycznej ekonomii gdzie nic się nie opłaca. Ciekawe ze ULA przy podobnej częstotliwości lotów jednak ma nadzieję na jakieś oszczędności za pomocą odstrzeliwania silników. Ciekawe także ze zarówno SpaceX jak i Blue Origin widzą sens rakiet wielokrotnego użycia i wyznają zasadę „zbuduj a pojawią się klienci”. Kto ma rację? Tego dowiemy się za kilkanaście lat. Jak na razie SpaceX pomimo zwiększania częstotliwości lotów ma nadal wystarczająco zamówień na kilka lat. Ale kto wie co będzie kiedy zaczną latach 30-40 razy rocznie. Czy producenci satelitów będą w stanie zwiększyć tempo produkcji? Czy klienci znajdą zastosowanie dla większej ilości satelitów? Tego nie wie nikt.

    #ula #spacex #florydziak #kosmos #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Pewnie widzieliście już w gazetach doniesienia o Tesli Model S która ma 400 tys. km przebiegu. Jednak dziś znalazłem coś ciekawszego – jedna z firm oferujących usługi transportowe w Kalifornii ma egzemplarz modelu S który przejechał 300 tys. mil (ponad 480 tys. km). Firma prowadzi dość dokładne statystyki związane z eksploatacją swoich samochodów i właśnie z tych statystyk wynika coś niezwykłego: w ciągu 300 tys. mil Tesla Model S była 12 dni w serwisie, a łączny koszt serwisowania jej wyniósł $10500. Dla porównania Mercedesy S używane przez tą samą firmę średnio w ciągu 300 tys. mil spędzają 112 dni a koszty ich utrzymania w takim okresie są rzędu 86 tysięcy dolarów. Nie wiemy dokładnie w jakim stanie jest bateria po 300 tysiącach mil jako że po 200 tysiącach została wymieniona. Nie, nie dlatego że padła – miała nadal 94% pojemności oryginalnej. Jednak oprogramowanie źle odczytywało jej pojemność i Tesla wymieniła baterię na nową jako że samochód potrafił stanąć pomimo informowania że może przejechać jeszcze kilkanaście mil. Najnowsze wersje oprogramowania biorą pod uwagę zmiany chemii baterii w pojazdach z dużym przebiegiem i nie ma tego problemu.

    Podsumowując – nie mogę się doczekać na to żeby samochód żony w końcu zaczął szwankować albo ją wkurzać. Możliwe że będzie niedługo okazja się jego pozbycia – huragan Harvey zniszczył około pół miliona samochodów w Texasie. A to oznacza że ceny samochodów używanych pójdą do góry. I może to być dobry moment na pozbycie się Mercedesa i zakup Tesli. Do tego Tesla Motors obniżyła niedawno ceny modelu S i model 100D w konfiguracji która mi pasuje można kupić za $103K. Nadal to zwariowane pieniądze jak na samochód i wolałbym Model 3, ale pewnie dopchanie się do niego będzie trwało wieki. Idea samochodu z którym nie trzeba co chwilę jeździć na zmiany oleju i nie trzeba co kilka dni wydawać $50 na benzynę jest niezwykle atrakcyjna.

    http://florydziak.com/blogger/2017/08/tesla-jest-niesamowita.html

    #florydziak #tesla #motoryzacja
    pokaż całość

    •  

      @anon-anon:
      Obecnie auta psują się nie przez nietrwałe silniki tylko głównie przez nadmiar drogiej elektroniki, której po latach nie opłaca się wymieniać - a Tesla jest nią równie mocno naszpikowana co reszta (o ile nie bardziej, bo nawet pierdolone klamki zrobili otwierane elektrycznie xD).
      Dopóki będą miały gwarancję to nie będzie problemów, ale jak się zacznie sypać po zakończeniu to jestem niemal pewien że naprawy w 15-20 letniej Tesli nie będą opłacalne (z modelem Roadster nie ma co porównywać, bo to limitowana produkcja - 2.5k sztuk - jak kogoś stać na takiego egzotyka raczej również stać na naprawy, w przypadku auta dla zwykłego Kowalskiego to już inna bajka).
      A co do paliw kopalnych - stare Mercedesy pojadą na wszystkim co ma konsystencję oleju, nawet na zużytym oleju po frytkach, tak więc o wyczerpanie paliwa bym się nie martwił ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

      źródło: youtube.com

    •  

      @oficer-prowadzacy: W klamkach z początkowej serii psuły się mikrostyki a nie żadna elektronika, przez nieprzemyślane ułożenie kabelków - g. projekt. W Tesli projekt poprawili...
      A nomen omen wczoraj regenerowałem w swoim autku z szkopskim rodowodem zamek https://www.youtube.com/watch?v=z5dtdyDDgrw z zj**ym j*ym mikrostykiem znajdź taki w Polsce na sztuki (na alledrogo, TME nie ma) a nie na paczkę 400szt.
      Oczywiście u chińczyków "no problem" ale nie miałem miesiąca czasu...
      https://pl.aliexpress.com/item/Left-Or-Right-Door-Sensor-Lock-Micro-Switch-For-Octavia-Fabia-Superb-Passat-B5-Bora-Golf/32822278583.html

      Projekt genialny - syf kiła i mogiła - zaprojektowany tak by się regularnie psuł, zamiast (mikrostyka) lewarka czy rollera zwykły pusher pracujący bokiem, ślizgający się z pełnym obciążeniem po gumie która ma wyjście na świat i do tego sama się ściera. A zakres poprawnej pracy ~1mm.

      I to nie jest model z początku produkcji - oni z premedytacją klepali ten sam projekt w kilku(nastu?) modelach przez wiele, wiele lat. To dopiero jest k*wo.

      Dziś muszę wstawić podnośnik szyb (który był głównym problemem i prowodyrem do ruszenia się z wymianą/naprawą szwankującego zamka po tym jak oczywiście też się zasyfił i zerwał - równie dobrze przemyślany projekt) - jak się p* to chwilę działał ;)) - nity (rozwiercanie 10szt. aby dostać się do środka drzwi - projekt ponownie wspaniały) i po 3 dniach zabawy znowu będę miał drzwi które będzie można zamknąć centralnym a nie tylko kluczykiem...
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Tysięczny test silnika Merlin

    Podejrzewam że jest to najlepiej przetestowany silnik rakietowy w historii podboju kosmosu. Decyzja SpaceX o użyciu tego samego silnika do pierwszego i drugiego stopnia okazała się genialna. To pomimo awersji projektantów poprzednich rakiet do używania więcej niż pięciu silników w jednym stopniu spowodowanej kacem po radzieckiej rakiecie Księżycowej.

    Epoka Merlinów powoli dobiega końca. SpaceX jest już bliski zakończenia rozwoju tego silnika. Inżynierowie przenoszą się do działu rozwoju Raptora. Jednak jeszcze przez wiele lat będziemy widzieli Merliny w akcji – wg. najnowszych plotek SpaceX nie zamierza zastąpić Falcona 9 oraz Falcona Heavy nową rakietą, a raczej używać ich równolegle w zależności od masy ładunku. Celem jest maksymalizacja ilości lądowań na platformie, które są znacznie mniej ryzykowne niż lądowania na barce. Drugim celem będzie odzysk całej rakiety a nie tylko jej pierwszego stopnia. Podejrzewam że SpaceX będzie chciał odzyskiwać drugi stopień także w przypadku lotów Falcona 9, a to obetnie efektywny udźwig do kilkuset kilogramów. W ten sposób F9 może się stać konkurencją dla Rocket Lab czy Virgin Galactic. FH z odzyskiem obu stopni prawdopodobnie pozwoli na zastąpienie F9 w misjach na LEO. A nowa rakieta zastąpi F9 i FH w misjach na GTO. To tylko spekulacje nie poparte jakimiś dokładniejszymi obliczeniami i możliwe że odzysk drugiego stopnia będzie ekonomicznie nieuzasadniony w przypadku F9.

    A w międzyczasie trwają przygotowania do dwóch następnych misji SpaceX – Formosat 5 (24 sierpnia) i OTV-5 (7 września). Po tej ostatniej misji jest spora dziura – następny lot (SES-11/Echostar 105) jest planowany dopiero na koniec września. I prawie na pewno będzie to pierwszy lot z LC-40. A to oznacza że zakładając że wszystko pójdzie jak z płatka, to mamy szanse na zobaczenie startu Falcona Heavy jeszcze w tym roku. 27 Merlinów 1 – od czasów radzieckiej N-1 żadna rakieta nie miała tyle silników pracujących jednocześnie. Nie mogę się doczekać tego startu!

    Czytelników ciekawych moich zdjęć z zaćmienia słońca muszę zmartwić – na 30 minut przed zaćmieniem rozpętała się potężna burza. Udało mi się samochodem uciec z samej burzy ale nie dałem rady odsunąć się od chmur wystarczająco daleko i samego zaćmienia nie widziałem. Za to „odczułem” je – robiło się powoli troszkę ciemniej a potem nagle zrobiło się ciemno jak w nocy na około dwie minuty. I tyle… Cóż, następne zaćmienie już za kilka lat (2024) w Texasie, trzeba będzie powtórzyć. A w 2045 zaćmienie przejdzie nad Cape Canaveral.

    Edycja – to tysięczny test Merlina 1 na TYM stanowisko testowym. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę inne stanowiska, to testów było znacznie więcej niż 1000. A jak weźmiemy pod uwagę testy statyczne oraz same loty, to tych testów było tyle że głowa zaczyna boleć. Nie wiemy niestety ile razy Merliny zrobiły „BUM” – pamiętam tylko jeden problem z Merlinem 1 w czasie jednego z pierwszych lotów do ISS i chyba jedną plotkę o eksplozji na stanowisku testowym wiele lat temu.

    Wideo w serwisie Instagram

    Źródło: florydziak

    #florydziak #spacex #kosmiczneinfo #rakiety #technologia #kosmos #eksploracjakomosu
    pokaż całość

    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      ISS - International Space Station – Międzynarodowa Stacja Kosmiczna – międzynarodowy, zamieszkały satelita, umieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej.
      LEO - Low Earth Orbit – Niska orbita okołoziemska – orbita o wysokości poniżej 2 000 km.
      GTO - Geostationary Transfer Orbit – Geostacjonarna orbita transferowa – eliptyczna orbita, której perygeum znajduje się na niskiej orbicie okołoziemskiej, a apogeum na (lub powyżej) orbicie geostacjonarnej.
      F9 - Falcon 9 – Następca Falcona 1.
      FH - Falcon Heavy – Projektowana rakieta, składająca się z trzech członów Falcona 9.

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[ISS;LEO;GTO;F9;FH;]e
      pokaż całość

  •  

    FALCON HEAVY - NIBY NOWE VIDEO
    http://florydziak.com/blogger/2017/08/niby-nowe-video.html

    @elonmusk: First draft animation of the Falcon Heavy three core launch. FH is twice the thrust of the next largest rocket currently flying and ~2/3 thrust of the Saturn V moon rocket. Lot that can go wrong in the November launch...

    Falcon Heavy – sekwencja lotu. Video pokazuje kilka ważnych momentów, które utrudniają życie inżynierom SpaceX:

     • Uruchomienie silników. Trzeba to tak zrobić żeby naprężenia łączeń pierwszych stopni nie przekroczyły ich wytrzymałości. Każdy z silników może zmieniać kierunek ciągu i wystarczy żeby ciąg jednego z bocznych członów nie był idealnie pionowo i mamy katastrofę
     • Max Q – fale uderzeniowe powodowane przez czapeczki bocznych członów powodują olbrzymie ciśnienie i wibracje centralnego członu
     • Separacja bocznych członów. Znowu dale uderzeniowe czapeczek utrudniają ten proces. Do tego SpaceX zdecydował się na użycie czysto mechanicznych rozwiązań, bez żadnych eksplodujących nakrętek itp. Separacja musi być tak wykonana by człony boczne nie zetknęły się z centralnym
     • Lądowanie bocznych. Tu mamy cały zestaw nowych problemów. Po pierwsze właściwości aerodynamiczne bocznych są inne z uwagi na czapeczki. Po drugie lecą one na tyle blisko siebie że fale uderzeniowe produkowane przesiedleń mogą wpływać na lot drugiego.
     • Lądowanie centralnego – po separacji będzie on poruszał się ze znacznie większą prędkością niż jakikolwiek człon do tej pory. A to oznacza wejście w atmosferę z większa prędkością.

    Nie mogę się doczekać tego startu a właściwie to lądowań trzech pierwszych stopni. Ciekawe ile ludzi się zjedzie na Space Coast?

    ---

    Źródło: http://florydziak.com/blogger/2017/08/niby-nowe-video.html

    Filmik z dźwiękiem: https://www.instagram.com/p/BXXiVWFgphb/

    #spacex #florydziak #eksploracjakomosu
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    NOTATKI Z ISS R&D

    http://florydziak.com/blogger/2017/07/notatki-z-iss-rd.html

    Odbywa się konferencja ISS R&D i przemawia dziś Musk. Oto moje notatki z tego co powiedział:

    Elon Musk powiedział że są bliscy uratowania osłony ładunku – warta jest $5M-$6M. Musk podał świetne porównanie – paleta z $6M spadająca z nieba, kto by nie chciał próbować jej złapać? Używana osłona ma polecieć po raz drugi jeszcze w tym roku.

    2 stopień to 20% ceny rakiety. Planują ją ratować jednak to niski priorytet. Musk twierdzi że będą w stanie odratować drugi stopień dla pewnej czeęści ładunków. Najważniejszy jednak jest Dragon 2. Automatyczne cumowanie, możliwość abortu w dowolnym momencie trajektorii. Uniwersalna kapsuła do transportu ludzi i ładunków. Załogowy Dragon jest znacznie trudniejszy niż SpaceX to oczekiwał. NASA pilnuje bezpieczeństwa znacznie bardziej niż w przypadku lotów bezzałogowych.

    Musk niesamowicie chwali NASA – ciekawe czy dlatego że rzeczywiście sposób pilnowania jakości jaki wymusiła NASA jest czymś co zachwyciło SpaceX, czy raczej stara się być miły bo wie że ludzie decydujący o tym czy zaakceptować

    Pierwszy lot używanego Dragona kosztował praktycznie tyle samo co zrobienie nowego. Ale drugi będzie już kosztował około 50% nowego i potem będzie coraz taniej. SpaceX dzieli się oszczędnościami z NASA oferując coraz niższe ceny za lot.

    Cargo Dragon 2 pomimo że nie będzie miał zamontowanego LAS, będzie nadal miał system separacji w razie awarii rakiety i powinien być w stanie przeżyć eksplozję. Załogowy będzie oczywiście miał LAS i będzie mógł uciec od eksplodującej rakiety. Dragon 2 (zarówno cargo jak i załogowy ) będzie miał zestaw naprawczy do osłony termicznej w razie jakichś uszkodzeń mikrometeorytami. Osłona termiczna jest wystarczająca na powroty z Księżyca.

    Musk ponarzekał na Ziemię – ma gęstą atmosferę i dużą grawitację co powoduje że wielokrotne używanie rakiet jest niezwykle trudne. Na Marsie będzie to nieporównanie łatwiejsze.

    Musk porównuje budowę systemów dostarczania na orbitę do budowy kolei Union Pacific – jak ją budowano to wszyscy się zastanawiali po co, przecież w Kalifornii nikt nie mieszka.

    O The Boring Company – Musk mówi że to taka zabawa do odstresowania się – że wszyscy oczekują że to się nie uda. Dlatego Musk traktuje to jako zabawę po godzinach.

    Internet z kosmosu będzie przede wszystkim dla ludzi mieszkających w mało zaludnionych miejscach.

    Musk mówi że trzeba zbudować najpierw bazę na Księżycu! To coś nowego, dawniej zawsze mówił że trzeba ominąć Księżyc i lecieć od razu na Marsa. Ale mu się zmieniło. Stała baza na Księżycu powinna być krokiem w stronę kolonizacji Marsa. To wielka ciekawostka – czyżby następna iteracja marsjańskiego planu była lotem i bazą na Księżycu.

    Falcon Heavy – uruchomienie 27 silników na raz. Z tego co słyszałem to nie będą uruchamiane jednocześnie tak jak w przypadku Falcona 9 ale sekwencyjnie. Musk będzie zadowolony jak FH nie eksploduje na platformie, ale ma niewielkie oczekiwania że rakieta doleci na orbitę bez eksplozji. To by się zgadzało z plotkami mówiącymi że jest sporo problemów i że SpaceX ma wielkie problemy z zaprojektowanie tej rakiety tak żeby się nie rozleciała. FH będzie miał 2.5 raza większy udźwig niż F9. Problemy są wszędzie – od wibracji, poprzez siły działające na środkowy człon a skończywszy na aerodynamice w czasie prędkości transonicznych. Musk powiedział że SpaceX nie spodziewał się jak trudne będzie zaprojektowanie FH. Warto to pamiętać jak zobaczymy następny start Delta IV Heavy.

    Musk mówi że największym problemem lotu na Marsa jest finansowanie. Plan SpaceX jest by zbudować rakietę i pojazd mniejszy niż to co obiecywał który z jednej strony będzie mógł polecieć na Marsa, ale z drugiej będzie przydatny do zarabiania na lotach na LEO. Czyli mamy oficjalne potwierdzenie że SpaceX buduje rakietę która będzie większa od Falcona Heavy ale mniejsza od ITS jaki nam Musk obiecywał. Podejrzewam że rakieta będzie miała podobne rozwiązanie jak prom kosmiczny – ładunek będzie w ładowni, rakieta będzie dwustopniowa, w pełni wielokrotnego użycia. Drugi stopień będzie na tyle mocny by być w stanie wystartować samodzielnie z Marsa z przyzwoitym ładunkiem i wylądować na Marsie z jeszcze większym ładunkiem.

    Zapytano Muska o AI i ryzyko związane z tą technologią. Musk mówi że mamy podwójnie wykładniczy rozwój AI – po pierwsze wzrost możliwości obliczeniowych a jednocześnie wzrost ilości utalentowanych ludzi zajmujących się tą techniką. Dlatego bardzo trudno jest przewidzieć kiedy i co nastąpi. Musk wspomina że komputer wygrał w GO z najlepszym graczem, co przewidywano że nastąpi dopiero za 20 lat. Obecnie ten sam komputer wygrał grając jednocześnie z 50 graczami GO – wygrał wszystkie gry. Musk twierdzi że wielki skok w możliwościach AI nastąpi już niedługo jak na rynku pojawią się specjalne układy scalone zoptymalizowane do sieci neuropodobnych, Mają się one pojawić na jesieni tego roku. GPU’s są OK, ale są dalekie od idealnych. CPU’s są praktycznie bezużyteczne do AI.

    Jakaś kobieta z UK zadała pytanie którego nikt włącznie z Muskiem i nią samą nie rozumie. Po jego wyjaśnieniu nadal nikt tego pytania nie rozumie więc Musk opowiada o tym jak to dobrze będzie jak ludzie będą żyli poza Ziemią. Nie powinno się poświęcać za dużo zasobów na to, ale powinno się nad tym pracować. To nowa zmiana strategii Muska – wyraźnie zwolennicy tego żeby najpierw załatwić problemy z głodem i biedą na Ziemi a dopiero potem zajmować się kosmosem muszą mu następować na odciski. Trzeba traktować kosmos jako naszą polisę ubezpieczeniową.

    Musk przyznał się że Dragon 2 nie będzie lądował na silnikach. Jednak nie ma już nóżek więc musiał by lądować na czymś miękkim. Problemem było zapewnienie bezpieczeństwa, szczególnie w przypadku lotów załogowych. Najważniejszy powód to zmiana planu lądowania na Marsie – pierwotnie planowano że rakieta będzie miała centralną osłonę termiczną i silniki po bokach jak Dragon 2. Jednak obecnie planuje się zupełnie inne rozwiązanie z osłoną termiczną po jednej stronie i silnikami po drugiej. Dlatego sposób lądowania Dragona jest ślepą uliczką i Musk uznał że szkoda wydawać na to pieniądze. Za to następna rakieta będzie lądowała na Ziemi tak jak na Marsie.

    Musk podejrzewa że da się opanować problem promieniowania w czasie lotu na Marsa, jednak loty zawsze będą niebezpieczne. Musk zauważył że największy problem związany jest z wiatrem słonecznym który zamiast promieniować w jednym kierunku ma brzydki zwyczaj podążania za polem magnetycznym planet i potrafi uderzyć w rakietę z wielu stron co eliminuje początkowe rozwiązanie z osłoną antyradiacyjną po jednej stronie rakiety.

    Na Marsa warto latać szybko, bo pozwala to na dwa loty w każdym okienku. Max 3 miesiące w jedną stronę. Wymagać to będzie silników chemicznych i tankowania na orbicie. Kluczowe jest zapewnienie taniego transportu na Marsa, jest pewien poziom kosztów przy którym osada na Marsie będzie się dynamicznie rozwijać i trzeba osiągnąć ten poziom żeby kolonizacja Marsa się udała. SpaceX będzie starało się zapewnić infrastrukturę dla innych ludzi tak by tamci mogli zarobić pieniądze. Oznacza to transport, fabrykę paliwa i tlenu, infrastrukturę do życia i pracy itp. Jednak SpaceX będzie pilnował żeby nie konkurować z firmami które powstaną na Marsie.

    Musk planuje użycie nadmuchiwanych modułów na Marsie, jednak nie ma planów użycia nadmuchiwanych modułów do samych lotów. Przynajmniej nie w tej chwili.

    #spacex #florydziak #kosmos #sztucznainteligencja #mars #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    GIF

    źródło: wykop.pl (3.35MB)

  •  

    O DRUGIM STOPNIU Z RAPTOREM

    http://florydziak.com/blogger/2017/07/o-drugim-stopniu-z-raptorem.html

    Na Reddit pojawił się dość ciekawy post porównujący potencjalny drugi stopień z Raptorem vs. drugi stopień z Merlinem. Wynika z niego kilka ciekawostek z których nie zdawałem sobie sprawy. Przede wszystkim Raptor ma zdecydowanie większy impuls specyficzny, co jest bardzo ważne w silniku drugiego stopnia. To powoduje że ta sama masa paliwa i utleniacza daje 10% więcej ciągu. Czyli zakładając że drugi stopień z Raptorem będzie ważył tyle samo co z Merlinem. to udźwig byłby o 10% większy. Jednak tu jest mały problem – ciekły metan jest około dwa razy mniej gęstszy niż kerozyna. A to oznacza że jego zbiornik musi być dwa razy większy żeby pomieścić tą samą masę co zbiornik kerozyny. Oj niedobrze, prawda? W końcu Musk mówił że F9 jest tak wysoki jak to się da przy obecnej technologii a to by oznaczało że drugi stopień z metanem musiał by wziąć mniej paliwa i utleniacza. I pewnie zysk z lepszego ISP byłby na nic. Może w Falconie Heavy dało by się dłuższy drugi stopień włożyć, ale nie w F9. Jednak okazuje się że sprawa jest bardziej skomplikowana. Tak, metan jest mniej gęsty niż kerozyna, ale silnik palący metan używa innego składu mieszanki niż silnik palący kerozynę. W przypadku kerozyny jest to 2.55 więcej masowo ciekłego tlenu niż kerozyny. Zaś w przypadku ciekłego metanu jest to 3.8 raza więcej masowo ciekłego tlenu niż ciekłego metanu. A ciekły tlen jest znacznie bardziej gęsty niż kerozyna! I jak się to weźmie pod uwagę to okazuje się że razem weźmiemy troszkę mniej paliwa i utleniacza niż w przypadku kerozyny, ale większy ISP nam to wynagrodzi. Udźwig takiego drugiego stopnia będzie o 7.8% większy niż w przypadku drugiego stopnia z kerozyną i Merlinem. Co więcej te obliczenia zakładają ciekły tlen w temperaturze wrzenia. Superschłodzony ciekły tlen jest znacząco bardziej gęsty, metan pewnie też ale autor postu nie znalazł odpowiednich danych. W każdym razie wychodzi że używając superschłodzonego paliwa i utleniacza drugi stopień przy dokładnie tych samych rozmiarach i masie co obecny drugi stopień (choć rozmiary poszczególnych zbiorników będą inne) będzie miał udźwig co najmniej o 7.8% większy. Dodatkowo brak problemu utrzymywania ciśnienia w zbiornikach oznacza że można się pozbyć butli z helem a to zwiększa znacząco pojemność zbiorników.

    To wszystko oznacza że drugi stopień może mieć wystarczająco paliwa na jakąś próbę deorbitacji. Nie trzeba go wiele, wyhamowanie pustego drugiego stopnia, bez ładunku wymaga znacznie mniej paliwa niż rozpędzenie go z ładunkiem. Dla marzących o lądowaniu na silniku jak pierwszy stopień od razu kubeł wody – te jest nierealne przy obecnych technologiach. Po pierwsze drugi stopień musiał by mieć osobne silniki do lądowania (albo silnik ze zmienną długością dyszy, coś jak Delta IV), po drugie musiał by być znacznie większy tak by po wyniesieniu ładunku mieć wystarczająco paliwa na wyhamowanie i wylądowanie oraz na targanie ze sobą osłon termicznych, nóg, itp. Dlatego należy się spodziewać jakichś innych sposobów ratowania drugiego stopnia – może SpaceX wykorzysta pomysł ULA i będzie ratował tylko silnik i awionikę wyrzucając aluminiową puszkę? Może jak już się uda opanować ratowanie osłon ładunku to użyje się podobnej techniki do ratowania drugiego stopnia? Może zbiorniki drugiego stopnia będą miały dodatkowe zadanie złagodzenia uderzenia przy lądowaniu i składając się jak samochód w czasie wypadku będą zabezpieczały silnik i awionikę przed uszkodzeniem? Nie mam pojęcia co wymyśli SpaceX.

    Nie wiadomo jednak czy SpaceX zdecyduje się używać tego metanowego drugiego stopnia na F9, czy raczej będzie on specyficzny dla Falcona Heavy (większy, cięższy) co pozwoli na dodatkową poprawę bilansu paliwa i zostawienie większej ilości na próbę lądowania. Zresztą nie wiadomo czy SpaceX zdecyduje się zbudować taką „hybrydową” rakietę. Możliwe że drugi stopień z Raptorami pojawi się dopiero wraz z pierwszym stopniem z Raptorami i że będzie to dopiero za kilka lat, a w międzyczasie SpaceX będzie używał F9 block 5 i FH block 5 do zarobienia dużo pieniędzy.

    #spacex #florydziak #kosmos #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    DUŻO NOWOŚCI O PROGRAMIE KOMERCYJNYCH LOTÓW ZAŁOGOWYCH

    http://florydziak.com/blogger/2017/06/duzo-nowosci-o-programie-komercyjnych-lotow-zalogowych.html

    NASASpaceFlight opublikowała dziś bardzo ciekawy (choć jednocześnie potwornie nieczytelny) artykuł o najnowszych postępach w programie komercyjnych lotów załogowych. Tu mała dygresja do czytelników – czy nie macie czasem wrażenia że styl artykułów w NSF jest bardzo trudny do zrozumienia? Informacje są wymieszane i trudne do wyłapania a ważne punkty ukrywają się pomiędzy tradycyjnym bełkotem mającym na celu zwiększenie ilości słów. Przynajmniej ja mam takie wrażenie za każdym razem jak próbuję coś tam przeczytać. Niemniej jednak informacje jakie mają są niezwykle ciekawe:

    SpaceX nadal planuje pierwszy lot bezzałogowy swojej załogowej kapsuły na jesieni tego roku – to pomimo wcześniejszych informacji że lot ten został przełożony na wiosnę 2018. Firma ma spore postępy – spadochrony zakończyły certyfikację i są na etapie produkcji, ramię którym ma wchodzić załoga jest praktycznie gotowe i możemy się spodziewać jego instalacji w najbliższym czasie (spora przerwa między startami Intelsat 35e a CRS-11 może wskazywać że jeszcze w lipcu zobaczymy ramię zamontowane na platformie), SpaceX jest w trakcie testów kwalifikacyjnych swoich skafandrów (jeden test już się udał), kapsuła która zostanie użyta do pierwszego lotu jest w końcowych etapach składania, silniki Merlin 1D block 5 są testowane w Texasie (i podobno ich parametry powodują opadanie szczęki nawet u ekspertów), wydaje się że SpaceX udało się zlikwidować większość jeżeli nie wszystkie najważniejsze problemy jakie wytykała im NASA – pękające łopatki w turbinach, problemy z marszczeniem się butli COPV i pewnie jakieś inne.

    Boeingowi także dobrze idzie – pierwszy Starliner, który ma polecieć w połowie przyszłego roku jest już gotowy i firma właśnie go „uruchamia” – testuje wszystkie systemy itp. Oprogramowanie do kapsuły też jest już praktycznie gotowe, firma właśnie dokonuje jego zamrożenia. Dwa pozostałe Starlinery są na różnych etapach budowy, jednak ich puszki ciśnieniowe są już także gotowe. Tak, docelowo mają być tylko trzy sztuki – jeden będzie w kosmosie a dwa będą przygotowywane do następnych lotów. Firma przetestowała także spadochrony Starlinera i są one już w produkcji. O skafandrach było wcześniej więc nie powtarzam. Boeing wydaje się na oko być na znacznie bardziej zaawansowanym etapie prac niż SpaceX – platforma jest gotowa, rakieta jest gotowa, kapsuła gotowa, spadochrony gotowe, skafandry gotowe. Jednak firma ma bardzo wyśrubowane wymagania jakości i pomimo obecnego stanu postępów osiągnięcie pierwszego lotu zajmie im jeszcze rok.

    Obu firmom się dostało w dziedzinie kultury jakości. Boeing został skrytykowany przez NASA za zbyt pedantyczne podejście do jakości – firma na ślepo komplikuje sobie zadania bez zadawania sobie pytania czy komplikacja taka ma sens. SpaceX dostało się bardziej – NASA zauważa że awaria F9 z AMOS była podręcznikowym przykładem zaniedbań w polityce jakości. SpaceX dobrze wiedział o problemie i był w trakcie wdrażania nowych COPV, jednak nie przeanalizowano potencjalnego drzewa awarii i używano agresywnego sposobu tankowania kriogenicznego helu który powinien był być używany dopiero z nowymi COPV. NASA się martwi że takich problemów może być więcej i dlatego planuje bardzo dokładną analizę całej dokumentacji jaką jej SpaceX dostarczy. Agencja zauważa że podejście „agile” stosowane przez SpaceX z jednej strony prowadzi do szybkiej ewolucji systemów ale z drugiej powoduje powstawanie ryzyka. Jednak zauważa się że SpaceX modyfikuje swoje procedury tak by pogodzić innowacyjność z zasadami bezpieczeństwa wymaganymi przez NASA.

    Oczywiście problemem jest spełnienie wymagania prawdopodobieństwa utraty załogi. W końcu się dowiadujemy skąd pojawiło się 1:270 – promy kosmiczne miały obliczone szanse utraty załogi jako 1:65 – na 130 lotów było dwa przypadki utraty załogi. NASa sobie wymyśliła że nowe pojazdy muszą być 10 razy bardziej bezpieczne niż promy i początkowo zarządała żeby firmy zapewniły szanse utraty załogi na poziomie 1:650. Jednak wszyscy uznali tą wartość za niemożliwą i NASA zmniejszyła swoje wymogi do 1:270. Jednak już po podpisaniu kontraktów pojawiły się nowe, dużo bardziej agresywne modele uszkodzeń związanych z uderzeniami mikrometeorytów. Modele te używane są do obliczania szansy utraty załogi i te nowe modele spowodowały że osiągnięcie 1:270 wydaje się niemożliwe. Do tego stopnia że NASA po przeanalizowaniu danych doszła do wniosku że nawet spore dodatkowe inwestycje nie są w stanie zwiększyć bezpieczeństwa kapsuł. Jednak to wygórowane wymaganie spełniło swoją rolę – NASA zauważa że obie firmy włożyły bardzo dużo pracy w minimalizację ryzyka utraty załogi i dzięki temu kapsuły będą znacznie bezpieczniejsze niż promy kosmiczne.

    Czyli podsumowując – Boeing jest prawie gotowy ale zajmie mu jeszcze rok zanim uda się wystrzelić pierwszą kapsułę. SpaceX jest daleki od gotowości, ale planuje wystrzelenie kapsuły za kilka miesięcy. Za mniej-więcej rok będziemy wiedzieli czy jedna firma była przesadnie optymistyczna czy raczej druga była zbyt ostrożna i dokładna.

    #spacex #boeing #nasa #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      Tylko że jakoś jeśli chodzi o ich własną rakietę SLS, to nie przeszkadza im wystrzelenie astronautów podczas drugiego lotu, mimo że ta rakieta nigdy wcześniej nie leciała,

      @Elthiryel: Ja rozumiem, że postęp jest i trzeba zaostrzać normy bezpieczeństwa. Jednak NASA wysyłała też ludzi z kalkulatorem na pokładzie w roli głównego komputera i też dobrze było.
      Problem jest taki, że generalnie to mamy epokę braci Wright jeśli chodzi o podbój kosmosu, a przepisy jak w liniach lotniczych... To oczywiście gruba przesada co powiedziałem, jednak tak to z grubsza wygląda.
      Obecnie ludzie od dziesięcioleci są na niskiej orbicie... W zasadzie to nie jest to nawet większy podskok.
      Brak tego ryzyka... Tego ducha kolonialistów, ducha Kolumba.
      Co z tego, że podbój kosmosu wiąże się z ryzykiem? Zawsze się będzie wiązał...
      Są ludzie którzy chcą ryzykować. Dlaczego im przeszkadzać? To jest tuptanie w miejscu, no i też ludzkość jest w miejscu... Jednak z coraz to nowymi ekranami i nowymi normami bezpieczeństwa.
      A bazy na księżycu, czy Marsie jak nie było, tak nie ma.

      pokaż spoiler A mogła być już dawno i bezpieczeństwo lotów również by samo ewoluowało.
      pokaż całość

    •  

      @defoxe: Mnie chodzi tu przede wszystkim o hipokryzję i podwójne standardy - w przypadku komercyjnych lotów załogowych śrubują wymagania, przy SLS mają to gdzieś.

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Ciekawy tweet od Elona

    Will be full regen cooled all the way out to the 3 meter (10 ft) nozzle diameter. Heat flux is nuts & radiative view factor is low.

    Tweet

    Dla wyjaśnienia – obecny Merlin Vacuum ma tylko krótki fragment dyszy chłodzony paliwem a reszta jest chłodzona pasywnie – dysza wypromieniowuje wystarczająco dużo ciepła by się nie roztopić. To samo w sobie jest wielkim osiągnięciem – można założyć że w dyszy są dwa obszary – pierwszy to ten, gdzie ilość energii docierającej ze spalin jest większa niż ilość energii którą się da wypromieniować – to ten obszar blisko silnika – tam spaliny są najgorętsze a powierzchnia najmniejsza. Drugi obszar to ten gdzie ilość energii jaką się da wypromieniować jest większa od ilości energii która dociera ze spalin – to ten fragment dyszy na końcu – tam spaliny są już silnie rozprężone (czyli mają znacząco niższą temperaturę) a powierzchnia dyszy jest duża. Najtrudniejszym problemem jest zbudowanie dyszy tak by nadmiar energii z tego pierwszego obszaru odprowadzić w inny sposób niż promieniowanie.

    Jednak cały problem komplikuje się bardzo w momencie kiedy rakieta ma więcej niż jeden silnik ostatniego stopnia. Należy wtedy wziąć pod uwagę promieniowanie cieplne docierające do dyszy z innych dysz w pobliżu. Popatrzcie na model EUS z czterema silnikami RL-10 – są one rozstawione tak szeroko jak to tylko możliwe właśnie z tego powodu. Jednak takie rozwiązanie wymaga sporej ilości miejsca a do tego wymusza niezbyt optymalny kształt dysz. W wizualizacjach MCT widzimy że silniki będą blisko siebie, bardzo blisko. I wygląda na to że SpaceX zdecydował że chłodzenie przez promieniowanie nie wchodzi w rachubę w takiej sytuacji – nie da się zbudować dyszy która byłby w stanie pozbyć się całej energii przez promieniowanie. Dlatego duży kawałek dyszy będzie chłodzony paliwem. To rozwiązanie ma wady i zalety., Największą wadą jest oczywiście masa – taka dysza jest znacznie cięższa. Zwiększa to także ryzyko awarii. Jednak dzięki takiemu rozwiązaniu odzyskiwana jest energia która normalnie poszła by „w komin” co zwiększa ISP silnika. Inżynierom SpaceX z obliczeń wyszło pewnie że to jedyne rozwiązanie jakie jest możliwe przy założonym układzie silników.

    Ciekawi mnie jedno – czy dysze będą symetryczne, czy raczej będą miały zwiększony przepływ paliwa ze strony innych dysz. Chyba zadam to pytanie Muskowi ;)

    Źródło: florydziak

    #florydziak #kosmiczneinfo #elonmusk #spacex #technologia
    pokaż całość

    źródło: its.jpg

    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      MCT - Mars Colonial Transporter – Projektowany przez SpaceX pojazd, mający służyć do transportu ludzi na Marsa.
      EUS - Exploration Upper Stage

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[MCT;EUS;]e
      pokaż całość

      +: Freakz
    •  

      @nicniezgrublem: nie zdziwiłbym się jakby taka konstrukcja pomogła też w zwiększeniu wytrzymałości mechanicznej a te ich próżniowe dysze muszą wytrzymać napór powietrza przy locie dupą do przodu z naddźwiękową prędkością podczas hamowania przed lądowaniem. Próżniowego Merlina z cieniutką dyszą przy takim manewrze pewnie by połamało.

  •  

    O kurwa jednak gruby z internetów miał rację xD

    Dziś złe wiadomości z frontu lotów na Marsa. Badania nad wpływem promieniowania kosmicznego na ludzki szpik kostny pokazują że problem jest znacznie bardziej poważny niż to dotychczas podejrzewano. Promieniowanie kosmiczne powoduje nieodwracalne zmiany w szpiku kostnym – wysokoenergetyczne jony żelaza w zderzeniu z DNA komórek pierwotnych znajdujących się w szpiku powodują olbrzymie uszkodzenia DNA. W ciągu trzech lat niezbędnych na dotarcie na Marsa i powrót oczekuje się że szpik kostny astronauty może stracić nawet w 80% zdolność produkowania różnych komórek tworzących krew..

    http://florydziak.com/blogger/2017/06/anemiczni-astronauci.html

    #kosmos #florydziak #eksploracjakomosu #kosmosboners
    pokaż całość

    źródło: starecat.com

  •  

    WIELKI SUKCES?

    Od kilku godzin media dostają orgazmu po udanym starcie indyjskiej rakiety GLSV Mk III. Rakieta umieściła satelitę GSAT-19 na orbicie GTO. Indyjskie media nazywają ją „rakietą monstrum” i szacują że jest ona w stanie wynieść na orbitę 200 słoni. Warto tu od razu zauważyć że GLSV Mk III ma udźwig 8 ton na LEO i 4 ton na GEO. A to oznacza że indyjskie słonie są niesamowicie wychudzone jako że każdy z nich musi ważyć nie więcej niż 40 kg. Do tego sama rakieta jest zlepkiem najdziwniejszych technologii. Jej ostatni stopień jest w miarę nowoczesny – korzysta z silnika zasilanego ciekłym wodorem. Jednak to co poniżej jest już dalekie od nowoczesności. Centralny segment jest napędzany dwoma silnikami Vikas i co ciekawe nie są one wcale uruchamiane na ziemi! Ich uruchomienie następuje 114 sekund po starcie. Drugą ciekawostką jest paliwo/utleniasz – silniki używają silnie toksycznej mieszanki UDMH + N2O4. Boczne segmenty rakiety są na paliwo stałe. Rakieta oczywiście nie ma niczego wielokrotnego użycia – wszystko jest jednorazowe. Masa startowa to 640 ton. Warto to porównać z Falconem 9, który mając mniejszą masę startową nie tylko że jest w stanie wynieść na GTO ponad 2 razy więcej (a na LEO prawie 3 razy więcej) ale także wynosząc czterotonowego satelitę na GTO jest w stanie wylądować na barce.

    Pytam się więc czym tu się zachwycać? Tak, Indie są w stanie samodzielnie wysłać na orbitę GTO czterotonowy ładunek. Ale kosztuje je to znacznie więcej niż po prostu wykupienie startu u SpaceX. Tak, wiem, ambicje itp. Jednak dziwi to że projektując nową rakietę hinduscy inżynierowie zdecydowali się na wykorzystanie starych technologii. Należy się spodziewać że rząd indyjski będzie dotował starty tej rakiety by mogła ona konkurować z Soyuzami, Protonami, Ariane, Długimi Marszami, Atlasami V i Falconami 9. Cóż, jeżeli indyjscy podatnicy się na to zgadzają, to czemu nie? Szkoda tylko że powoduje to nieuczciwą konkurencję.

    Źródło: florydziak

    #florydziak #eksploracjakomosu #kosmiczneinfo #pajeet #pajeetywkosmosie
    pokaż całość

    •  

      Należy się spodziewać że rząd indyjski będzie dotował starty tej rakiety by mogła ona konkurować z Soyuzami, Protonami, Ariane, Długimi Marszami, Atlasami V i Falconami 9. Cóż, jeżeli indyjscy podatnicy się na to zgadzają, to czemu nie?
      @nicniezgrublem:
      ISRO twierdzi, że potrafią to zrobić bardziej ekonomicznie, ale jakoś im nie wierzę.

      In a couple of years, when GSLV is fully operational, we'll attract US-built satelittes. India can do it more economically.
      pokaż całość

    •  

      @nicniezgrublem: jak mogłeś Pajeetowi obciąć jajka? No jak? TY BYDLAKU

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Działo Elektromagnetyczne 32 MJ, MACH 5.8

    http://florydziak.com/blogger/2017/05/32-mj-mach-5-8.html

    To działo elektromagnetyczne ma wystarczającą energię by wystrzelony przez nie pocisk opuścił atmosferę. To pozwala na zasięg rzędu 150 km. Najnowsza wersja jest teoretyczne zdolna do 10 strzałów na minutę. Problemem jest jednak zasilanie – przy tym tempie strzelania działo wymaga źródła zasilania o mocy 20MW. Obecnie Navy ma tylko trzy niszczyciele mające wystarczający zapas mocy by takie działo zamontować (klasy DDG-1000 Zumwalt). Jednak od jakiegoś czasu Navy wspomina o jakimś rewolucyjnym wynalazku który jest bliski częściowego odtajnienia a który pozwoli na zapewnienie statkom znacząco większych ilości dostępnej energii elektrycznej. Jeden z admirałów nawet powiedział że będzie to taka rewolucja jak przejście z diesli na napęd atomowy. Co Navy trzyma w kapeluszu – nie wiadomo i nawet nie chcę spekulować.

    Wraz z zwiększaniem energii każdego strzału będzie rósł zasięg takiego pocisku i docelowo możemy się spodziewać powstania dział będących w stanie zestrzeliwać satelity.

    Następnym krokiem jest zbudowanie urządzeń elektronicznych i elektromechanicznych będących w stanie wytrzymać stres wystrzału tak by pocisk był w stanie manewrować. To jeszcze daleka przyszłość ale skoro udało się zbudować takie rozwiązania dla klasycznych pocisków wystrzeliwanych z dział, to podejrzewam ze podobne rozwiązanie dla railgun to tylko kwestia czasu.

    #wojsko #florydziak #technologia #marynarkawojenna #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Florydziak z mini-relacją i ciekawostkami o dzisiejszym locie:
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/za-godzinke.html

    Oglądanie startu z baru jest jednak fajne. Można pić zimne piwo i nie trzeba ryzykować pogryzienia przez komary. Myślę że ktoś powinien wymyślić mały, jednoosobowy, nadmuchiwany, osobisty bar który można by zabrać ze sobą na start tak by dało się połączyć jedno z drugim.

    (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    SpaceX staje się tak nudny jak ULA. Za jakiś czas będzie można ustawiać zegarki wg. startów ich rakiet. Ale wtedy pojawi się Blue Origin i znowu będziemy mieli opóźnienia, odwołania startów, dramat itp.

    #florydziak #spacex
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    POWÓDŹ NOWYCH INFORMACJI O SPACEX
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/powodz-nowych-informacji-o-spacex.html

    Na NASASpaceFlight pojawił się niesamowicie ciekawy wywiad z Tomem Muellerem (szefem działu silników w SpaceX). Jak to zwykle bywa pojawia się pełno drobiazgów które pozwolą nam wywnioskować bardzo wiele o dalszych planach SpaceX.

    [...]

    Krótkoterminowo firma planuje Falcon 9 block 5. Rakieta będzie w stanie lecieć 24h po wylądowaniu. [...] Elon chciał 12 godzin ale okazało się to technicznie nierealne. [...]

    :D

    Cały ciekawy wpis: http://florydziak.com/blogger/2017/05/powodz-nowych-informacji-o-spacex.html

    #florydziak #spacex #nasa #ciekawostki #eksploracjakomosu
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      falcona1 zlomowali po pierwszym udanym locie, a falcona5 jeszcze w trakcie projektowania, więc wszystko możliwe.

      @Obruni: z tego co pamiętam, to problem falcona1 był rynek, a dokładniej brak zapotrzebowania na rynku dla małych i tanich promów. Niby jakieś zapotrzebowanie jest, jednak zdecydowanie mniejsze niż przewidywali i zdecydowanie za małe, aby firma taka jak SpaceX mogła się z tego wyżywić.

    •  

      @tfuj_pszyjaciel:

      Trochę gość odleciał. Falcon 9 też miał być niezawodny... Budują go już 15 lat i jeszcze nie ma finalnej wersji. FH to samo. Jeszcze nie polecial a już go złomują( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Raczej taka firma planuje na wiele lat, i falcon mimo, że projektowany 15 lat. Polata następne 15 lat, zarobi na siebie i zastąpi go coś lepszego zbudowanego na podstawie doświadczeń z jego projektowania i eksploatacji. Nie widzę, w tym nic śmiesznego. Mniejsza rakieta zarobi po prostu na zbudowanie większej i pewnie już wiedzą, że za 15 lat nikomu nie będzie kalkulowało się latanie F9. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    CENTRALNY OFICJALNIE GOTOWY
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/centralny-oficjalnie-gotowy.html

    SpaceX oficjalnie poinformowało o czymś o czym wiemy już kilka dni – w zeszłym tygodniu zakończono testowanie centralnego członu Falcona Heavy. Boczne zostały już przetestowane wcześniej (co nie znaczy że nie zostaną przetestowane jeszcze raz). Do startu FH coraz bliżej.

    https://twitter.com/SpaceX/status/862017305911320577

    First static fire test of a Falcon Heavy center core completed at our McGregor, TX rocket development facility last week.

    #spacex #florydziak #technologia #ciekawostki #eksploracjakomosu #juzzapolroku #hype
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    PIERWSZA MISJA SLS BĘDZIE ZAŁOGOWA

    http://florydziak.com/blogger/2017/05/pierwsza-misja-sls-bedzie-zalogowa.html

    Jak wieść gminna niesie pierwsza misja SLS będzie załogowa. Nadal nie wiadomo czy oznacza to opóźnienie jej o wiele lat żeby certyfikować do lotów załogowych ICPS, czy raczej opóźnienie jej o jeszce więcej lat żeby zbudować EUS i od razu użyć tego ostatniego stopnia. Ale raczej należy podejrzewać certyfikację ICPS. A to oznacza ze setki milionów dolarów wydane na przyspieszenie prac nad EUS po to żeby nie trzeba było certyfikować ICPS właśnie oficjalnie zostały wrzucone w błoto. Zreszta to nie jedyne pieniądze wyrzucone w błoto.

    Podobno NASA coś bardzo ale to bardzo popsuła w czasie spawania pierwszego zbiornika dla SLS i spowoduje to poważne opóźnienie. Ale w tym momencie to jest mało ważne bo i tak opóźnienia będą olbrzymie. Żeby Orion był gotowy na załogowy lot potrzeba kilka lat. Obecny egzemplarz Oriona który miał lecieć z EM-1 nawet nie jest zaprojektowany do instalacji wszystkich systemów podtrzymywania życia – trzeba będzie go wywalić i zacząć od nowa. Trzeba będzie też dokonać poważnych zmian w wieży którą buduje KSC – nikt nie planował instalacji na niej ramienia którym będą wchodzili astronauci. Teraz takie ramie trzeba będzie jakoś zmieścić – pytanie czy wieża jest strukturalnie wystarczająca by na jej szczycie zawiesić coś tak ciężkiego.

    Podobny problem to europejski moduł serwisowy. Obecna wersja która ma być dostarczona już niedługo nie jest certyfikowana do lotów załogowych – brakuje podwójnych zbiorników paliwa i utleniacza, podwójnych zaworów itp. Nie wiadomo czy da się to przerobić czy trzeba będzie zaczynać od nowa.

    Mówiąc inaczej – program SLS jest oficjalnie na ostrym rozdrożu – trzeba przeprojektować wiele z już albo gotowych albo bliskich gotowości modułów. To spowoduje potężne opóźnienia. A potężne opoznienia to właśnie ten problem który uziemił program Constellation.

    #nasa #porazka #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: nasa.gov

    •  

      @AbstractObject: @glaaki: niech skasują projekty a NASA współpracuje z firmami prywatnymi z całym wykonaniem sprzętu tylko przez te firmy. To byłoby najrozsądniejsze wyjście.

    •  

      @AbstractObject:
      Jeszcze katastrofy, bo w przetargach wygrałyby filtry na kawę zamiast filtrów powietrza i tak dalej.
      Pół powiatu jeździłoby na "uszlachetnionych paliwach od znajomego z tego tu zakładu".
      Wreszcie któryś z kolei rząd zrobiłby z tego drugi Żarnowiec i tyle by było.
      Połowa sprzętu, ta która ominęła najtańsze przetargi i nie rozpłynęła się po znajomkach, zostałaby rozdysponowana najtęższym profesorkom z uczelni, żeby zamknęli je na dwadzieścia lat w szklanych gablotach i zabronili używać "bo się zniszczy, tu masz sprzęt z poprzedniej epoki, studenciaku"
      Druga połowa która niestety była przykręcona do podłogi, rozpłynęłaby się w przeciągu kilku tygodni.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    FALCON HEAVY V2.0
    http://florydziak.com/blogger/2017/05/falcon-heavy-v2-0.html

    Aviation Week (trzeba się za darmo zarejestrować żeby poczytać) twierdzi że U.S. Air Force płaci SpaceX za zbudowanie „większej” wersji Falcona Heavy – takiej która jest w stanie wysłać w kosmos większy ładunek i która ma odpowiednio większą obudowę ładunku. USAF zauważa że bez tej inwestycji SpaceX by sam nigdy tego nie zrobił jako że rynek lotów wymagających takiej wersji Falcona Heavy jest tak niewielki że nigdy by się to nie zwróciło. Jednak dla USAF to bardzo ważna opcja pozwalająca na pozbycie się kosztownej Delta IV Heavy. Z artykułu nie wynika to bezpośrednio, ale można zauważyć że jednym z elementów „mocniejszego” Falcona Heavy będzie drugi stopień napędzany Raptorem – USAF płaci za rozwój wersji tego silnika która wręcz idealnie pasuje jako silnik drugiego stopnia Falcona Heavy.

    Drugą ciekawostką jest malejące zainteresowanie USAF silnikiem AR-1. Początkowo USAF uważało że szanse na sukces BE-4 Blue Origin są tak małe że należy stworzyć mniej ambitny silnik – zamiennik RD-180. I oferta Aerojet Rockedyne była jak znalazł. Jednak obecnie wydaje się że BE-4 będzie sukcesem i USAF może zmienić rozkład swoich inwestycji. Zresztą AR-1 też nie jest idealny – z uwagi na troszkę inny stosunek paliwa do utleniacza w tym silniki w stosunku do RD-180 i tak trzeba by dość poważnie przeprojektować Atlas V tak by rozmiary zbiorników były właściwe.

    Powinniśmy zobaczyć jeszcze 18 wojskowych lotów Atlasa V, trzy Delta IV i siedem Delta IV Heavy. Potem ULA musi już obsługiwać wojskowe zamówienia nową rakietą. Jednak USAF jest optymistyczne że ULA przetrwa aż do wprowadzenia Vulcan’a – ma nadzieję że poza wojskowymi lotami firma dostanie kilka komercyjnych kontraktów, kilka kontraktów od NASA a jak tego będzie mało to wiele z planowanych na niedaleką przyszłość przetargów jest poza zasięgiem możliwości technicznych Falcona 9 i ULA prawie na pewno je wygra.

    Problemem SpaceX jest to że Falcon 9 jest certyfikowany tylko dla czterech z dziewięciu typowych profili wojskowych misji. Do pozostałych pięciu potrzebny jest Falcon Heavy + Falcon Heavy 2.0.

    Rozważano produkcję licencjonowanej wersji RD-180 w USA, ale po pierwsze prawa do takiej produkcji wygasły kilka lat temu a po drugie uznano że było by to cofnięcie się technologiczne zamiast postępu i że można zaprojektować znacznie lepsze silniki korzystając z nowoczesnych metod i technologii. Stąd Raptor, BE-4 i AR-1.

    USAF ma problem z Blue Origin i jego rolą jako poddostawca silników dla ULA – czy USAF powinno pozwolić Blue Origin na konkurowanie w tych samych przetargach w których konkuruje ULA? To dziwna sytuacja i należy ją tak rozegrać by nie doprowadzić do bankructwa jednej z firm. Jeżeli Blue Origin zdecyduje się konkurować w przetargach na loty wojskowe, to ULA może nie mieć innego wyboru jak użycie silnika AR-1. W sumie to sam się dziwię że oni wolą BE-4 biorąc pod uwagę plany Blue Origin oraz plany wielokrotnego użycia silników. Rakieta zbudowana wokół AR-1 będzie tańsza (bo kerozyna jest gęstsza) = jej wyrzucenie na koniec lotu mniej kosztowne. Do tego silniki i tak muszą przejść przegląd po każdym locie i ich wyczyszczenie z resztek przypalonej kerozyny nie jest wtedy problemem. Zaleta BE-4 będzie możliwość natychmiastowego użycia do ponownego lotu bez przeglądu, ale ULA tej zalety nie będzie wykorzystywała. Dlatego przypuszczam że wcześniej czy później ULA jednak zmieni strategię i użyje AR-1. Inną opcją jest połączenie ULA z Blue Origin w którymś momencie. Pozwoliło by to Blue Origin na przejęcie platform startowych, patentów + sporej ilości know how (szczególnie tego pozwalającego na skuteczne konkurowanie w wojskowych przetargach).

    #spacex #florydziak #rakiety #technologia #ciekawostki #ula #blueorigin
    pokaż całość

    źródło: spacex.com

  •  

    SPACEX OSIĄGNĄŁ BARDZO WAŻNY SUKCES W LOCIE NROL-76

    http://florydziak.com/blogger/2017/05/spacex-osiagnal-bardzo-wazny-sukces-w-locie-nrol-76.html

    Jeżeli nie czytacie dokładnie artykułów na NASASpaceFlight.com to mogło Wam umknąć bardzo ważne osiągnięcie SpaceX w czasie ostatniego lotu. Po pozbyciu się satelity, drugi stopień sobie szybował przez kilka godzin (dokładny czas nie jest znany) a następnie po tak długim okresie nieaktywności uruchomił ponownie silnik Merlin Vacuum. Wszystko poszło pomyślnie. Drugi stopień wszedł w atmosferę nad Oceanem Indyjskim i się ładnie spalił.

    Dlaczego to takie ważne? Są dwa powody – pierwszy z nich jest związany z usługą jaką obecnie oferuje tylko ULA czyli dostarczeniem satelity bezpośrednio na orbitę geostacjonarną. Wymaga to profilu lotu z trzema uruchomieniami silnika drugiego stopnia. Pierwsze wynosi całość na mniej-więcej kołową orbitę okołoziemską, drugie dokonuje transferu na silnie eliptyczną orbitę GTO a trzecie dokonuje zmiany płaszczyzny + zmiany orbity z eliptycznej na prawie idealnie kołową GEO. Prawie idealnie dlatego że orbita ta musi być jednocześnie orbitą spoczynkową drugiego stopnia i nie może być idealnie geostacjonarna. Cała taka misja w najgorszym wypadku wymaga nie tylko że 8 godzin ale także sporej ilości paliwa i utleniacza by zlikwidować około 1800 m/s deficyt prędkości pomiędzy GTO a GEO. Możliwość wysyłania satelitów bezpośrednio na orbitę geostacjonarną otwiera ciekawe możliwości przed SpaceX. Obecny udźwig F9 prawdopodobnie pozwoli na takie misje wyłącznie z „elektrycznymi” satelitami, co dla klienta oznacza przyspieszenie wprowadzenia takiego satelity do użytku o dobre kilka miesięcy. Jednak Falcon Heavy ze swoim znacząco większym udźwigiem będzie prawdopodobnie zdolny do dostarczenia na GEO satelitów z tradycyjnym napędem przedłużając ich żywotność o wiele lat. To może być dla klientów warte dodatkowe miliony dolarów.

    Drugi powód jest związany z planowaną przez SpaceX misją na Księżyc. Jeżeli wzorować się na profilu misji Apollo, to drugi stopień plus kapsuła będą przez jakiś czas latały na niskiej orbicie okołoziemskiej zanim trzecie uruchomienie Merlina wyśle je na trajektorię księżycową. Plan misji Apollo był tak zaprojektowany by istniała możliwość uratowania astronautów na maksymalnie dużej części trajektorii i należy się spodziewać że SpaceX zrobi to samo. A to oznacza że potrzebny jest drugi stopień z możliwością restartu po kilku godzinach.

    Dlatego to mało reklamowane osiągnięcie firmy może się okazać kluczowym dla osiągnięcia wielu celów – począwszy od wypchnięcia z rynku Delta IV Heavy i Atlas V 551 a skończywszy na wysłaniu ludzi wokół księżyca przed NASA.

    #spacex #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki #wojsko
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    ARCA SPACE I W JEDNYM KAWAŁKU NA ORBITĘ
    http://florydziak.com/blogger/2017/04/arca-space-i-w-jednym-kawalku-na-orbite.html

    Odkąd usłyszałem o firmie ARCA Space, uważałem to za scam mający na celu wydojenie potencjalnych inwestorów. Jednak zaczynam się zastanawiać nad tym, czy przypadkiem się bardzo nie myliłem. Zacznijmy od podstaw – firma planuje budowę rewolucyjnej rakiety SSTO, której start będzie kosztował mniej niż $1M i która za tą cenę wyniesie do 100 kg na niską orbitę okołoziemską. Żeby to osiągnąć, rakieta będzie napędzana silnikiem aerospike. Dotychczasowe osiągnięcia firmy to zbudowanie latającej deski którą sprzedają za jedyne $14900 i która pozwala na efektowne złamanie sobie ręki. [...]

    Cały wpis: http://florydziak.com/blogger/2017/04/arca-space-i-w-jednym-kawalku-na-orbite.html

    #newspace #florydziak #rakiety #eksploracjakomosu #kosmos
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    Ciekawy wpis Florydziaka o przyszłości amerykańskich lotów kosmicznych.

    ULA WYGRAŁA?
    http://florydziak.com/blogger/2017/04/ula-wygrala-2.html

    [...]

    A zupełnie obok tego wszystkiego NASA buduje wielką rakietę która cała będzie jednorazowa i której koszt wystrzelenia będzie większy niż roczny budżet wielu małych krajów. I jakoś się nie przejmuje tym że firmy prywatne planują wielokrotne używanie, nowe, tańsze paliwa itp. Nie, NASA wybrała wszystko co rynek zdążył uznać za nieatrakcyjne cenowo.

    [...]

    W załączniku dzisiejszy Atlas (ʘ‿ʘ)
    #florydziak #nasa #spacex #ula #blueorigin #zahajspodatnikowslswyrzucaj
    pokaż całość

    źródło: nasa.gov

  •  

    MLM MA WIĘKSZE PROBLEMY

    Czyli program kosmiczny Rosji w pigułce xD

    Myślałem że już wszystko co najgorsze mogło się wydarzyć rosyjskiemu modułowi MLM Nauka. Jednak najnowsze doniesienia pokazują że czeka nas jeszcze wiele ciekawostek.

    Jak pamiętacie informowałem niedawno o zanieczyszczeniu modułu opiłkami. Dziś wiemy dokładnie o co chodzi – zanieczyszczone nimi jest wszystkie sześć zbiorników paliwa. Zbiorniki te są niezbędne by MLM Nauka był w stanie po separacji od Protona dotrzeć na właściwą orbitę a następnie dokonać manewru cumowania z ISS. Zbiorniki są na tyle duże ze MLM może taki manewr powtórzyć w sytuacji gdyby pierwsza próba się nie udała. Ich konstrukcja jest bardzo skomplikowana – z zewnątrz to cylindry ale w srodku mają cały labirynt „jelit” – drobnych rurek których zadaniem jest zapewnienie dostarczania paliwa do silników niezależnie od kierunku przeciążenia. Z sześciu zbiorników dwa zawierają gaz po duzym ciśnieniem a cztery pozostałe paliwo i utleniacz. Z korniki próbowano wypłukać, ale się to nie udało. Uznano je więc za niezdatne do lotu. Niestety takie zbiorniki nie są już produkowane od wielu lat. Dlatego myślano nad różnymi rozwiązaniami – użyciem zbiorników od Progressa, użyciem nowej generacji zbiorników od modułu NEM, użyciem antycznych zbiorników pozostałych po FGB-2 (brata bliźniaka Zarya z którego powstał MLM). Nowe zbiorniki miały problem – były za duże co wymagało przeprojektowania radiatorów oraz modyfikacji osłony ładunku Protona. Stare zbiorniki były za małe – nie było by wystarczająco paliwa na dotarcie do ISS. Jednak w końcu udało się znaleźć sześć startu zbiorników od FGB-2 – cztery małe i dwa duże. Razem dało by się do nich wsadzić na tyle paliwa by możliwe było dotarcie do ISS i jeden manewr cumowania z możliwością awaryjnego odsunięcia się (zbiorniki miały by około 230 kg mniej paliwa i utleniacza – około 10%). Super, jesteśmy uratowani!

    Niestety okazało się że te stare zbiorniki są też zapaskudzone opiłkami. W związku z czym najnowszy plan polega na rozcięciu oryginalnych zbiorników, demontażu „trzewi”, dokładnym wyczyszczeniu a następnie podkładaniu i pospawaniu wszystkiego do kupy. W związku z czym najwcześniejszy termin startu MLM nauka to druga połowa 2019. Tak, 2019. Tylko 5 lat przed planowanym zakończeniem używania ISS.

    Źródło: florydziak

    #florydziak #justrussiathings #eksploracjakomosu #eksploracjakosmosu #kosmos #kosmiczneinfo
    pokaż całość

    •  

      albo Axiom Space

      @nicniezgrublem: swoją drogą, ciekaw jestem na ile się inspirowali Wall-E :)

    •  

      @uzekamanzi: teoretycznie tak. Rosyjski moduł Zwiezda ma systemy podtrzymywania życia i kontroli orbity, więc mógłby zostać przekształcony w niezależną stację. W dodatku takie właśnie były plany - Rosja chciała odłączyć się od ISS, wysłać na orbitę moduł Nauka i stworzyć swoją własną stację. Ale jak widać nie potrafią nawet takiego modułu zbudować. Stacja kosmiczna składająca się aktualnych rosyjskich modułów nie ma najmniejszego sensu. To byłaby puszka to przetrzymywania astronautów na orbicie i nic poza tym. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Falcon Hiper Super Duper Heavy

    http://florydziak.com/blogger/2017/04/jako-ze-dzis-1-kwietnia.html

    Postanowiłem wam przestawić coś nad czym od dawna pracuje SpaceX. Na tytułowym zdjęciu rakieta Falcon Hiper Super Duper Heavy. Ma ona połączone razem 27 pierwszych stopnii od Falcona 9. Oczywiście wszystkie są wielokrotnego użycia. W celu ich odzyskiwania SpaceX wynajął pas startowy SLF – rakiety będą lądowały na nim jedna obok drugiej. Niestety firma po wydaniu wielu miliardów dolarów na zaprojektowanie tej rakiety poczuła nagle węża w kieszeni i zdecydowała ze na jej szczycie umieści drugi stopien od Falcona 9 z jednym silnikiem. Dzięki temu udźwig tego monstrum to całe 70 ton. Oczywiście drugi stopień jest w pełni wielokrotnego użycia. Rozwiązano to bardzo prosto – nie uruchamia się go wcale w czasie lotu na orbitę. W ten sposób drugi stopien jest pełen paliwa i utleniacza po osiągnięciu orbity. A to wystarcza do wyhamowania i wylądowania na LZ-1 bez żadnych ciężkich osłon termicznych które mogły by zmniejszyć nośność rakiety. Rozwiązanie genialne w swojej prostocie, prawda? Pytacie pewnie po co w takim razie drugi stopień? Ze względów estetycznych – bez niego rakieta była brzydka.

    Największym problemem jaki SpaceX musiał rozwiązać była platforma startowa. Obecna LC-39A ma za wąski flame trench żeby taka rakieta mogła wystartować. Ale firma ma genialnych konstruktorów którzy znajdą rozwiązanie każdego nierozwiązywalnego problemu. Rakieta startuje poziomo. W ten sposób rozwiązano wiele problemów – nie trzeba podnosić rakiety do pionu przed startem, tankowanie jest łatwiejsze, instalacja ładunku też jest znacznie prostsza, nie ma problemu z wiatrem w czasie startu. Jako że rakieta jest bardzo szeroka, to działa ona jak wielkie skrzydło dając świetne możliwości aerodynamiczne. Do startów ma oczywiście także służyć SLF. Teraz już widzicie pewnie genialność tego rozwiązania. Po wylądowaniu na SLF wystarczy tylko położyć pierwsze stopnie w odpowiedniej konfiguracji, doczepić drugi stopien i ładunek i 30 minut później można wysłać następny ładunek na orbitę.

    Pierwszy start tej rakiety jest zapowiadany za sześć miesięcy. Niestety nie podano od kiedy należy liczyć te sześć miesięcy.

    #spacex #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    HISTORYCZNY POD WIELOMA WZGLĘDAMI

    Dzisiejszy lot F9/SES-10 przejdzie do historii. Oczywiście wiecie że pierwszy stopień leci po raz drugi. Wg. informacji z różnych źródeł jest on praktycznie cały tak jak wylądował. Wymieniono tylko wirniki turbopomp w niektórych silnikach.

    Wiecie pewnie także że dzisiejszy lot będzie lądował na barce. Jeżeli się to uda, to będzie to pierwsze lądowanie używanej rakiety.

    Jednak to nie koniec. Dziś ma swoją inaugurację odbyć „roomba” – robot który złapie rakietę i ustabilizuje ją bez pomocy ludzi na pokładzie. SpaceX jest raczej ostrożny i twierdzi że nie oczekują sukcesu.

    Ale to nadal nie koniec. Dzisiejszy lot ma eksperymentalne osłony ładunku wielokrotnego użycia. Nie do końca wiadomo co SpaceX zrobił ale przypuszcza się że osłony mają własne, małe silniczki napędzane sprężonym azotem pozwalające im się odpowiednio ustawić w czasie wejścia w atmosferę, tak by jak najefektywniej hamować. Osłony maja także mieć niewielkie spadochrony które zmniejszą siłę uderzenia w wodę. SpaceX także nie oczekuje sukcesu ale miejmy nadzieję że przynajmniej jedną z dwóch da się uratować.

    Źródło: florydziak

    #spacex #florydziak #kosmos #eksploracjakomosu #kosmiczneinfo
    pokaż całość

  •  

    48 STRZAŁÓW

    http://florydziak.com/blogger/2017/03/48-strzalow.html

    NSF napisało że wojsko w CCAFS zmienia procedury i przygotowuje się do obsługi do 48 startów rocznie. Wszystko dzięki automatycznemu systemowi autodestrukcji który ma Falcon 9. Dzięki temu systemowi w dni startu przy konsolach siedzi 96 osób mniej co przede wszystkim zmniejsza koszt dla SpaceX ale także pozwala na większą częstotliwość startów. Docelowo USAF chce być w stanie wystrzelić tego samego dnia dwa Falcona 9 – jednego z LC-39A i jednego z LC-40. Wojsko przewiduje ze będzie średnio jeden start tygodniowo i tylko czyery tygodnie przerwy na remonty w startach rocznie.

    A tak z prywatnych powiązań to najlepszy kolega mojej córki był jednym z inżynierów budujących AFTS dla SpaceX i USAF – pracuje on w firmie Millenium Engineering która jest autorem tego rozwiązania. Z tego co obiło mi się o uszy to całe rozwiązanie używa kilku Raspberry Pi Zero. Oczywiście dochodzi do tego sporo specjalizowanego, wojskowego sprzętu kryptograficznego i komunikacyjnego, jednak to Pi są „mózgiem” całego systemu.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    DLACZEGO F-35 JEST REWOLUCYJNY

    http://florydziak.com/blogger/2017/03/dlaczego-f-35-jest-rewolucyjny.html

    Jakiś czas temu słuchałem ciekawego podcastu na AviationWeek. Gościem był człowiek który jest jak dotąd jedynym pilotem który ma doświadczenie w lotach zarówno F-22 jak i F-35B. I tłumaczył on dlaczego F-35 jest tak wielką rewolucją. F-35 a nie F-22. Pilot twierdzi że F-22 nie jest w pełni samolotem piątej generacji. Dlaczego? Najbardziej mi trafiło do wyobraźni porównanie jakiego użył. Porównał on F-35 do iPhone. Zanim pojawił się iPhone telefony służyły do dzwonienia. Umiały od biedy wykonywać inne czynności ale nigdy nie było to priorytetem. Kiedy Steve Jobs pokazał iPhone, powiedział on że to urządzenie może trzy rzeczy – pracować jako telefon, odtwarzacz muzyki i służyć do przeglądania internetu. Jednak rewolucja nastąpiła kiedy otworzono możliwość pisania aplikacji. I dzięki temu obecnie iPhone jest rzeczami o których nawet Jobs nie wyobrażał sobie. Podobnie jest z F-35. O ile dawniej samoloty służyły przede wszystkim do jednego celu o tyle F-35 może jednocześnie spełniać wiele celów a wojsko się dopiero uczy co jeszcze można by za jego pomocą zrobić. W czasie ostatnich ćwiczeń Red Flag okazało się że nawet pozbawione uzbrojenia F-35 są bardzo cennym elementem pola bitwy. Dzięki swoim zaawansowanym możliwościom radarowym są w stanie dać innym samolotom obraz pola walki który jeszcze kiedyś był zupełnie niemożliwy. F-35 mogą także współpracować ze sobą i innymi samolotami w namierzania celów, ich zaznaczaniu (za pomocą lasera), zagłuszaniu radarów przeciwnika, walce cybernetycznej itp. Ilość możliwych zastosowań F-35 rośnie wykładniczo wraz z zdobywaniem doświadczenia z jego użycia na polu walki. F-35 jest także „force multiplier” – dzięki niemu samoloty IV generacji są w stanie znacznie efektywniej atakować cele zarówno na ziemi jak i w powietrzu. Co ciekawe F-22 tego wszystkiego nie potrafi – technologia komputerów w nim zastosowanych jest na tyle antyczna że nie jest w stanie funkcjonować w sieci stworzonej przez F-35.

    Drugą uwagą jaka mi zapadła w pamięć jest „situational awareness” – pilot stwierdził że jeżeli zapyta się dowolnego doświadczonego pilota wojskowego co jest najważniejsze w samolocie to nigdy nie odpowie że prędkość, manewrowość czy uzbrojenie. Najważniejsza jest informacja o tym gdzie jest przeciwnik, czy może nam zagrozić i czy my możemy mu zagrozić. I pod tym względem podobno F-35 jest o generację do przodu w stosunku do F-22 i dwie generacje w stosunku do F/A-18. O ile F-22 ma już wszelkie nowoczesne systemy typu radar AESA czy dobry czujnik podczerwieni o tyle informacje z każdego z nich wyświetlane są osobno i do pilota należy powiązanie tych informacji. W F-35 to komputer zajmuje się powiązaniem danych ze wszystkich czujników i pokazaniem ich jako całości pilotowi. W zależności od sytuacji komputer może zdecydować że więcej informacji niesie obraz w podczerwieni niż radarowy czy też odwrotnie. Do tego F-35 tworzą ze sobą sieć co pozwala każdemu pilotowi F-35 widzieć wszystko co jednocześnie widzą wszystkie F-35 – wszystkie informacje o wrogich samolotach, radarach, obronie przeciwlotniczej itp. To niezwykle przydatne – na przykład dzięki informacjom z innych F-35 można zmienić kierunek lotu zanim własny radar wykryje baterię przeciwlotniczą zmniejszając w ten sposób ryzyko wykrycia. Można też koordynować atak na kilka samolotów wroga – każdy F-35 wystrzela rakietę powietrze-powietrze ale każda z nich ma osobny cel.

    W przyszłości F-22 zostanie prawdopodobnie zmodernizowany do technologii porównywalnej z F-35. F-22 + F-35 pozwolą na zbudowanie proponowanego przez USAF „powietrznego krążownika” – prawdopodobnie zmodyfikowanego B-52 wyposażonego w dużą ilość rakiet powietrze-powietrze i powietrze ziemia. F-22 i F-35 znajdowały by się w pobliżu wroga ale nie używały by własnej broni by nie zostać wykrytym. W zamian wysyłały by informacje o celach, które otrzymywał by B-52 i pracowicie wysyłał rakiety jedna za drugą. W ten sposób B-52 może latać daleko poza zasięgiem radarów przeciwnika a jednocześnie korzystać z radarów F-22 i F-35 jak z własnego i wykorzystywać je do kierowania pociskami rakietowymi. Inną opcją są bezzałogowe samoloty pomocnicze których zadaniem było by targać uzbrojenie F-35. Wtedy to F-35 mógłby atakować wiele celów nie martwiąc się małą pojemnością swoich komór ładunku. Do tego nie wystrzeliwanie niczego zmniejsza ryzyko wykrycia.

    Tak, stoimy dopiero na początku rewolucji w walce powietrznej. F-35 jest pierwszym samolotem który jest prawdziwym samolotem piątej generacji. Aż strach myśleć jacy będą jego następcy (i ile będą kosztowały).

    #wojsko #lotnictwo #f22 #f35 #florydziak #technologia #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      @flager: no właśnie ale takie porównanie udowodni, że jakoś jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego.

    •  

      @KierownikW10: Takie porównanie niczego nie musi udowadniać, bo przy odpowiednia skonstruowanym porównaniu mogę wykazać Ferrari lub samochód dostawczy.
      Pamiętaj, że ważne jest kryterium, w walce powietrznej F-35 może ustępować F-22, ale ma inne zalety, które przewyższają F-22. Tak jak Ferrari wygra wyścig dostawczakiem, tak już kanapy Ferrari ci nie przewiezie.
      No chyba że wg ciebie F-16 jest do niczego. Rolą F-35 oraz F-16 nie jest wywalczenie dominacji w powietrzu, a wspieranie maszyn dedykowanych do tego celu, przynajmniej jeżeli chodzi o walkę powietrzną.
      Bo F-16 i F-35 mogą wspierać również siły lądowe oraz atakować cele naziemne, a czego nie może robić F-22 (przynajmniej nie w takim stopniu jak samoloty wielozadaniowe).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    I JUŻ WSZYSTKO WIADOMO O ROBOCIE SPACEX
    http://florydziak.com/blogger/2017/03/i-juz-wszystko-wiadomo-o-robocie-spacex.html

    Zrobiłem mu dziś zdjęcie które pojawiło się na Facebookowej stronie SpaceX. I już wiemy dokładnie co i jak. Po wyładowaniu rakiety robot wyjedzie z norki. Podjedzie pod rakietę, złapie ją i unieruchomi eliminując obciążenie nóg rakiety. Koniec z robotnikami ryzykujacymi życiem żeby dostać się na barkę i zabezpieczyć rakietę. Koniec ze spawaniem mocowań do pokładu barki. Robot jest tak ciężki że jego masa i tarcie o pokład wystarcza. Ludzie trafią na barkę po raz pierwszy dopiero w porcie.

    Garaż dla robota jest gotowy, spory dźwig jest tez przygotowany do jego wstawienia na barkę wiec myślę ze to kwestia kilku dni kiedy robot się znajdzie w swoim garażu. Garaż ma nawet dach – pewnie trochę do osłony przed deszczem a trochę przed ogniem rakiety.

    #florydziak #spacex
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

    •  

      @bambus94: a robot mogłby by się do pokładu przyczepiać takimi przyssawkami :D jak ośmiornica

    •  

      @FlyingDutchman: Przyssawki są dosyć awaryjne, wymagają podciśnienia i dobrej przylgni żeby nie było nieszczelności.
      Jeśli pokład jest ze stali, a raczej taki jest to powinni zastosować taki paten, chwytak magnetyczny z funkcją wyłączania i nie wymagający stałego zasilania.
      Tu orientacyjne dane jaki udźwig i ciężar mają takie chwytaki:
      Chwytaki magnetyczne
      Falcon po wylądowaniu waży ok 25t, czyli żeby go utrzymać w powietrzu chwytak by ważył ok 800kg lub użyć trzeba 8szt tych chwytaków po 3t udźwigu, ale że on stoi i tylko trzeba utrzymać go w pionie to myślę że 4szt po rogach robota by starczyło.
      pokaż całość

      źródło: emaks.pl

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    GWÓŹDŹ DO TRUMNY SLS/ORION?

    NASASpaceFlight opublikowala artykuł opisujący dzisiejszą niespodziankę ze strony SpaceX. Przede wszystkim zdumiewający jest całkowity brak przecieków. Misja jest planowana od dłuższego czasu i wiedziało o niej wiele osób – nie tylko ze SpaceX ale także z administracji Trumpa. I nikt nie puścił pary.

    Za to dowiadujemy się ze ostatnie doniesienia o tym ze nowy administrator NASA chce by pierwsza misja SLS była załogowa związane są właśnie z planami Muska. Bardzo możliwe że celem jest udowodnienie ze NASA nie jest w stanie zbudować rakiety. I przesunięcie pieniędzy z budżetu SLS na komercyjne loty poza orbitę Ziemi. Bo jak inaczej wytłumaczyć podatnikom ze przez 10 lat zmarnowali wiele razy więcej pieniędzy niż zainwestował SpaceX a otrzymają to samo do tego kilka lat później?

    Tak jak napisałem wcześniej – ten lot jest potężną szpilą w dupę NASA. Biorąc pod uwagę jak wiele SpaceX zawdzięcza agencji a jednocześnie jak wiele przyszłości SpaceX zależy od dobrej woli pracowników NASA to taka szpila jest bardzo ryzykownym pomysłem. NSF informuje ze ich kontakt w NASA (MFSC) odmówił komentarza na temat technicznych aspektów takiej misji a jedynie wskazał na wieloletnie opóźnienia SpaceX we wszystkim. Co więcej kontakt w NASA HQ poinformował ze SpaceX nie powiedział im nic o swoich planach – jedynie administrator NASA i prezydent o nich wiedzieli.

    Ciekawostką jest to ze SpaceX oferuje prawo pierwokupu pierwszego lotu dla NASA – w takiej sytuacji prywatni astronauci którzy zapłacili za lot polecieli by drugim a nie pierwszym. Jednak szanse na to ze NASA na to poleci są zerowe. Gdyby po 10 lat i miliardach utopionych w SLS pierwszy lot astronautów NASA dookoła księżyca odbył się w Dragonie wystrzelonym za pomocą Falcona Heavy, to porażka NASA była by jeszcze większa.

    Edycja – NASA wypuściła oficjalną notę prasową na temat misji. Dużo słów i zero treści ale czuć w niej niezadowolenie i groźbę – NASA będzie współpracowała ze SpaceX by zapewnić realizacje zobowiązań jakich podjął się SpaceX w sposób bezpieczny dla astronautów. […] NASA kontynuuje współpracę z prywatnymi firmami stworzyć silna ekonomie kosmiczna i odciążyć agencje tak by mogła się skoncentrować na budowaniu rakiety, statku kosmicznego i systemów niezbędnych do lotów w daleki kosmos.

    Czyli mówiąc inaczej – proszę się nie pchać w nasz ogródek – możecie sobie latać na orbite ale wszystko co dalej ma być Orionem i SLS. A jak będziecie niegrzeczni to was tak uwikłamy w coraz to trudniejsze do spełnienia wymagania bezpieczeństwa że wam przejdzie ochota do lotów poza orbitę Ziemi. Przynajmniej ja tak rozumiem tą notkę.

    Jutro Trump ma mieć przemówienie z okazji budżetu. Jestem ciekaw czy wspomni o SpaceX. To ze właśnie dziś ogłoszono plany księżycowej misji może być związane z jakaś rewelacją jaka może jutro ogłosić Trump. Podobno z jakiegoś powodu odsunięto głosowanie nad budżetem NASA – może właśnie dlatego ze prezydent planuje wielkie zmiany?

    A drugi powód dzisiejszej daty może być związany z wczorajszymi Oskarami – Bezos dostał Oskara i Musk mógł się poczuć zazdrosny i postanowił coś tez ogłosić.

    I jeszcze pare drobiazgów – Space News ma kilka drobinek informacji których nie znalazłem nigdzie indziej:

    - Misja ma trwać około tygodnia
    - Misja ma użyć trajektorii podobnej do tej jaka użył Apollo 8 – Dragon zrobi ósemkę wokół Ziemi i Księżyca. Trajektoria taka nie wymaga żadnych dużych zmian delta V w trakcie lotu zwiększajac bezpieczeństwo.
    - Obydwaj astronauci się znają
    - Cena za miejsce w kapsule ma być podobna do ceny jaka SpaceX zaproponował NASA za lot do ISS. Nie za bardzo wiadomo ile to dokładnie ale można się spodziewać ze cena będzie poniżej $50M za miejsce.

    Źródło: florydziak

    -------------

    #kosmiczneinfo - obserwuj, żeby być na bieżąco z nowinkami technicznymi z sektora kosmicznego

    #spacex #florydziak #nasa #sls #newspace #kosmos #technologia #eksploracjakomosu #kosmiczneinfo #kosmicznapropaganda
    pokaż całość

  •  

    #spacex #kosmos #falconhavy #dragon #florydziak
    Czyli najnowsza plotka – Elon planuje wysłać jakiegoś używanego Dragona wokół Księżyca. Ma to trochę sensu.
    Po pierwsze mają nadmiar używanych, które im wystarczą do wykonania wszystkich lotów CRS zanim do użycia wejdzie Dragon 2.
    Po drugie nie ma nadal ładunku dla Falcona Heavy a nie ma chyba lepszego PR niż strzelenie ładunkiem wokół księżyca.
    Po trzecie podobno zjedli już cały ten krążek sera który poleciał pierwszym Dragonem i przydał by się nowy
    Po czwarte osłona termiczna Dragona została zaprojektowana do takich misji i dobrze było by ją przetestować – nie tylko dla samej przyjemności ale także przed lotem na Marsa.

    A propos Falcona Heavy to za dwa dni zaczyna się sezon godowy ptaszków Scrub Jay i SpaceX do końca czerwca nie może robić żadnych prac ziemnych w okolicach LZ-1. W związku z czym co najmniej jeden z członów pójdzie na śmieci. To by pasowało do lotu wokół księżyca – żeby wykorzystać na maksa osiągi FH, trzeba poświęcić środkowy człon. Ale inna możliwość to przywiezienie barki #jrti przez kanał Panamski na Florydę. Wtedy jeden człon by wrócił na LZ-1 a dwa by wylądowały na barkach. Co wymyśli SpaceX? Tego się niedługo dowiemy…

    @OCISLY czyżby spotkasz w końcu rodzeństwo?

    Ładny ten ptaszek.
    pokaż całość

  •  

    Dziś o godzinie 22 czasu polskiego odbędzie się ogłoszenie SpaceX.

    Prawdopodobnie oficjalnie pokażą skafandry kosmiczne (ʘ‿ʘ)

    Eee, skafandry

    #spacex #florydziak #kosmiczneinfo #kosmicznapropaganda pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @MasterSoundBlaster: link do wpisu na reddicie, w którym była informacja, że pokażą skafandry i że źródłem jest jakaś osoba z wewnątrz firmy

      SpaceX zaprezentuje dziś skafandry. Cechą charakterystyczną ma być mały tyłek po napompowaniu. I nie będą niebieskie. Więcej o 16 mojego i 22 Waszego czasu…
      Aha – NASASpaceFlight ma zdjęcie prototypu sprzed dwóch lat. Wygląda rewelacyjnie, ale zupełnie inaczej niż słynne zdjęcie Muska. Bliżej bajeranckiego skafandra dla motocyklistów czy skoczków narciarskich niż skafandra kosmicznego.


      Link
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    ROOMBA, czyli jak SpaceX chce użyć robotów do zabezpieczenia rakiety lądującej na barce

    Zrobiłem sobie dziś wycieczkę do Portu i przy okazji pojechałem zobaczyć mityczną Roombę SpaceX. Od strony Magellan Road nic nie widać – po pierwsze jest jakiś nerwowy strażnik ze nawet nie próbowałem stawać a po drugie SpaceX (podobno trochę przeze mnie) postawił stary kontener pomiędzy drogą a namiotem w którym powstaje Roomba. Jednak kompletnie nie wpadli na to że ktoś może być uparty. Wiec objechałem ich budynek ze wszystkich stron i odkryłem że nie zasłonili widoku ze strony drogi 401. Niestety widać tylko troszkę i w sumie to nie za bardzo wiadomo co. Ale co można wywnioskować:

    * Będzie to masywne i olbrzymie urządzenie – kilka metrów na kilka metrów na co najmniej metr wysokości. Zrobione z stalowych profili ze ściankami o grubości kilku centymetrów. Nawet śrubki którymi jest to poskręcane są olbrzymie – na oko albo 1″ albo 2″.

    * Urządzenie będzie miało sporo rożnego rodzaju silników. Wyglądają na elektryczne dużej mocy – są na razie w pudełkach ale naliczyłem cztery duże, dwa średnie i dwa „małe”. Nie jestem pewien czy są elektryczne czy hydrauliczne – kolor i sztywność kabli jakie od nich odchodzą zdaje się wskazywać na ich elektryczność ale nie założył bym się o złotówkę ze nie są hydrauliczne.

    * Nadal trudno wywnioskować w jaki sposób będzie to działało ale moja pierwotna teoria ze będzie to wielki robot który podjedzie pod rakietę i ją złapie zastępując sobą zarówno cylindry hydrauliczne jak i łańcuchy które do tej pory stosowano wydaje się miec coraz większe prawdopodobieństwa bycia właściwą. Myśle ze robot po prostu będzie tak ciężki ze nie trzeba będzie niczego spawać do barki – sama masa wystarczy by zabezpieczyć rakietę.

    * Nie wydaje się żeby SpaceX miał szanse zakończyć prace nad robotem przed lotem SES-10. Za to zmiany na barce wydają się na ukończeniu – blast wall jest na swoim miejscu i wydaje się ze prowadzone są prace nad mechanizmem jej podnoszenia i opuszczania.

    Źródło: florydziak

    #spacex #florydziak #eksploracjakomosu #kosmos #kosmiczneinfo
    pokaż całość

    •  

      @KurzeJajko: to byłoby zbyt proste, prawda? ( ͡° ͜ʖ ͡°) też spodziewam się, że będzie to inne rozwiązanie

    •  

      Środek ciężkości F9 jest gdzieś na wysokości 17,5m przy masie ok 25t.
      Przy założeniu że że Roomba będzie ważyła dajmy 20t, jeśli by wjechała pod rakietę i złapała ją za uchwyty używane przy montażu na platformie startowej, to środek ciężkości obniży się mniej więcej o połowę.
      Chyba że źle liczę.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    SPACEX I IRIDIUM

    Pojawił się ciekawy artykuł o Iridium w którym przy okazji omawiane są problemy SpaceX. Ale zacznijmy od problemów firmy Iridium.

    – firma zapłaciła rosyjskiej Kosmotrans $36.8M za wystrzelenie dwóch satelitów rakietami Dniepr. Kosmotrans nadal nie ma zgody rosyjskiego ministerstwa obrony na te starty. Szanse na odzyskanie tych pieniędzy są zerowe.

    – jednym z dodatkowych podsystemów jakie są zainstalowane na satelitach IridiumNEXT jest system śledzenia samolotów ADS-B dla firmy Aireon. Firma miała zapłacić Iridium $200M za to ale wyglada na to ze nie ma z czego.

    – Iridium udało się przenegocjowac warunki spłaty kredytu (1.8 miliarda $) oraz opóźnić spłacanie pieniędzy za wybudowane satelity dla Thales Alenia Space i jak na razie finansowo jest OK ale jak do 2019 nie dostanie pieniędzy od Aireon to może być problem

    – firma zakupiła dodatkowy lot od SpaceX za $67.9M ale udało się odsprzedać pół miejsca NASA za $31.8M.

    – pierwszy z 10 satelitów które w styczniu wystrzelono Falconem 9 jest już w użyciu, zatkał on dziurę w konstelacji. Firma przygotowuje się do wymiany starych satelitów nowymi. Osiem ma być w użyciu do końca kwietnia. Dwa pozostałe musza powoli zmienić płaszczyznę orbity zanim można je będzie użyć.

    – opóźnienie startu następnej dziesiątki wynika z chronicznego braku rakiet po stronie SpaceX. Firma planuje piec startów z LC-39A zanim wystartuje następna rakieta z Vandenberg. Poza Echostar 23 i SES-10, planowane są Intelsat 35e i NROL-76. Tu mój dopisek – nie jest jasne czy NROL-76 będzie wymagał pionowej integracji z rakieta ale jeżeli tak to zablokuje on zarówno LC-39A jak i spory fragment załogi SpaceX na dłuższy czas. Do tego niezbędne będą modyfikacje LC-39A.

    – Iridium skończyła się linia kredytowa i od tej pory firma musi płacić rachunki z gotówki jaka ma na kontach. Tej powinno starczyć do początku 2019. Potem bez pieniędzy od Aireon może być krucho.

    – w razie czego największymi przegranymi będą francuscy podatnicy ($1.8 miliarda kredytu we francuskim banku) i Thales Alena Space ($2.3 miliarda za satelity).

    Źródło: florydziak

    #spacex #florydziak #kosmiczneinfo #eksploracjakomosu #iridium
    pokaż całość

  •  

    Florydziak i te jego kochane posty :D

    NIE, NIE ZNALEŹLI OBCYCH
    http://florydziak.com/blogger/2017/02/nie-nie-znalezli-obcych.html

    Cały świat oszałał i wszyscy mówią o tym co odkryła NASA. A to mniej-więcej podobne odkrycie jak zobaczenie wieloryba w oceanie. W samej naszej galaktyce jest między 100 a 400 miliardów gwiazd. Nawet jeżeli planety znajdujące się „w sam raz” od gwiazdy są rzadkością, to nadal jest ich dziesiątki milionów. A to tylko jedna, niezbyt duża galaktyka. Poza tym jeżeli prawa fizyki jakie uważamy za obowiązujące są rzeczywiście obowiązujące, to szanse na to że kiedykolwiek dolecimy do tej galaktyki żeby sprawdzić czy astronomowie się przypadkiem nie pomylili w swoich obliczeniach są raczej bliskie zeru. Właśnie – a propos szans – dziś do wygrania w USA jest 403 miliony dolarów w loterię PowerBall. Szanse trafienia głównej nagrody są jak 1 do 292201338. Jako że los kosztuje $2, to nadal się nie za bardzo opłaca go kupić, szczególnie że te $403M to nie do końca $403M – amerykańskie loterie mają zdumiewająco nieprzejrzysty system wypłacania wygranych. Jak by ktoś chciał po wygranej dostać całą kasę do ręki to otrzyma zamiast $403M tylko $244M (resztę zabierze wujek Sam). Ale ja przecież miałem o planetach a nie o loterii… Więc planet jest podobno 7 i na każdej mieszka zupełnie inny szczep obcych. Na czterech z tych 7 planet mają odpowiedniki Elona Muska a na jednej po programie lotów na swój księżyc zamiast zmarnować kasę na latający samolot-ciężarówkę z zdecydowano się kontynuować misję na inną planetę i już za kilka lat obcy z tej planety odkryją dlaczego sondy jakie wysyłano na sześć pozostałych albo się rozbijały przy lądowaniu albo się zaraz psuły. Aha – na jednej z tych planet zalegalizowano marihuanę wiele lat temu i od tego czasu planecie i jej mieszkańcom nic się nie chce, jednak w corocznych plebiscytach na najszczęśliwszą cywilizację plasują się regularnie w pierwszej trójce.

    #florydziak #nasa bardziej #heheszki
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    JUTRO HISTORYCZNY START

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/jutro-historyczny-start.html

    Na jutro planowany jest start ostatniego egzemplarza rakiety Soyuz-U. Rakieta ta praktycznie bez większych zmian lata od 1973 roku. Ilość lotów tej wersji jest tak duża że poddałem się próbując ją policzyć, ale wychodzi że Soyuz-U odbył blisko 800 (785-786?) lotów. W historii lotów kosmicznych nie było rakiety, która w tej samej wersji odbyła by tyle lotów. Drugi rekord jaki ustanowił Soyuz-U to ilość startów w jednym roku – w 1979 roku rakieta ta poleciała 47 razy. Tak, Soyuz-U ma awionikę z czasów kiedy komputery zajmowały budynki a nie pudełka po zapałkach. Awionika jest praktycznie całkowicie analogowa (choć dołożono do niej trochę cyfrowych systemów pomiarowych w późniejszych latach). Rakieta jest niezwykle antyczna jak na obecne standardy – np. żeby trafić na właściwą orbitę, platforma startowa musi być lekko przechylona w odpowiednim kierunku. Silniki pierwszego stopnia i rakiet bocznych używają turbopomp napędzanych wodą utlenioną (jak w rakiecie V2). Ich uruchomienie następuje 20 sekund przed startem = tyle czasu zajmuje silnikowi dojście do stanu stabilnego działania. Trzeci stopień jest uruchamiany na dwie sekundy przed (!) wyłączeniem drugiego stopnia. To z tego powodu połączenie między drugim a trzecim stopniem jest ażurowe. Soyuz nie ma żadnego systemu szacowania swojego położenia (ani IMU ani GPS/Glonass) – decyzje o tym kiedy ma nastąpić separacja podejmowane są przez analogowe układy całkujące na podstawie pomiarów przyspieszenia. Soyuz nie umie korygować błędów wynikających z siły wiatry czy też drobnych niedokładności kierunku ciągu i dlatego orbita na jaką wyniesie satelitę jest obarczona dużą niepewnością. Soyuz nie ma systemu samozniszczenia. W sytuacji kiedy analogowy system sterowania wykryje wartości parametrów poza zakresem, silniki są wyłączane i rakieta po prostu spada na ziemię. Analogowe systemy nawigacyjne Soyuza U produkowane są (były) na Ukrainie. Soyuz nie umie także przekazywać informacji o swoim położeniu – stacje radarowe muszą śledzić jego położenie. Tak, ta rakieta była bardzo zaawansowana technologicznie na początku lat 70’tych, ale obecnie to dinozaur.

    . . . . . . . . . .

    LIT

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/lit.html

    Wyjawiło się co dokładnie zepsuli Rosjanie w silnikach do Protona. Jak informuje SpaceNews, problemem był niewłaściwy materiał do lutowania. W czasie konstrukcji silnika, składa się go z warstwami zimnego materiału do lutowania. Jak już jest wszystko gotowe, to wsadza się całość do pieca w określonej temperaturze. I materiał się roztapia i wypełnia zaplanowane dla niego przestrzenie łącząc części. Problem w tym że użyto materiału o troszkę wyższej temperaturze topnienia niż zaplanowano. A temperatury pieca nie zmieniono. W związku z czym połączenia nie były tak trwałe jak miały być. Było to na tyle niezauważalne w czasie normalnych testów że silniki je przeszły. Jednak kiedy to po awarii Protona rozcięto jeden z silników, to okazało się że są puste obszary gdzie materiał nie dopłynął z uwagi na gęstość.

    Ciekawostką jest to że przetestowano te felerne silniki i każdy z nich bez problemu wytrzymał czas pracy równy dwum misjom. Jednak pomimo tego zdecydowano się je zezłomować – trudno wytłumaczyć ubezpieczycielom że rakieta poleci ze znaną wadą produkcyjną.

    Wszystkie dotychczas wyprodukowane silniki poszły na żyletki a fabryka musi wyprodukować sześć nowych. Dwa z nich zostaną pocięte na kawałki i dokładnie sprawdzone a pozostałe cztery pójdą do już wcześniej wyprodukowanych Protonów. I dzięki temu w tym roku mają się odbyć trzy komercyjne loty Protona – Echostar-21, AsiaSat-9 i Amazonas-5. I stąd tytuł posta – trzy protony = lit ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jestem troszkę sceptyczny – z jednej strony wygląda na to że znaleziono problem. Z drugiej zachodzi pytanie czy to był „ten” problem który spowodował problem w ostatnim locie? Skoro pozostałe źle wykonane silniki nadal bez problemu wytrzymują podwójny cykl pracy, to jaka jest gwarancja że awaria była spowodowana właśnie tym problemem a nie czymś czego nie wykryto? Oczywiście można założyć że dokonano bardzo skrupulatnej analizy, ale trochę mi to przypomina eksplozję Falcona 9 dwa lata temu. Też znaleziono przyczynę – „słaby wspornik”, ale po tegorocznej eksplozji tamta przyczyna wydaje się lekko mętna…

    #roskosmos #rosja #rosjatostanumyslu #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    HEAVY W LECIE I INNE RZECZY - dużo informacji i ciekawostek o SpaceX na blogu Florydziaka
    http://florydziak.com/blogger/2017/02/heavy-w-lecie-i-inne-rzeczy.html

    Trwa konferencja prasowa SpaceX. Gwynne Shotwell powiedziała że:
    • start jutro się odbędzie (a przynajmniej odliczanie) – wyciek helu w drugim stopniu jest na tyle niewielki że można z nim lecieć. Pogoda też się poprawiła.
    • Falcon Heavy poleci dopiero po naprawieniu LC-40. Tak jak wcześniej pisałem zanim FH zostanie wystrzelony, F9 musi wrócić na LC-40.
    • Czerwony Dragon leci w 2020
    • Gwynne jest na tyle stara że pamięta lądowanie na księżycu!
    • jutro trzecie lądowanie na LZ-1
    • Falcon 9 lata z popękanymi łopatkami od dłuższego czasu. Pęknięcia nie powodują rozsypania się silnika. Jednak silnik jest przeprojektowywany dla lotów załogowych i zobaczymy nową wersję (pewnie block 5) na jesieni tego roku
    • SpaceX nie planuje odzyskiwania drugiego stopnia Falconów 9 ale za to osłony ładunku będą odzyskiwane. Ciekawostka – nie mogą one wylądować w wodzie żeby dało się je ponownie użyć. Czyżby latające skrzydła i szybowanie setki kilometrów do KSC? Mamy zobaczyć jeszcze w tym roku.
    • SpaceX nadal planuje załogową wycieczkę na Marsa jak szybko się da. Program ITS jest w toku
    • załogowy lot do ISS odbędzie się w 2018, Gwynne jest pewna.
    • F9 block 5 – przede wszystkim zmiany związane z lotami załogowymi jak i lotami dla NASA. Ponad 100 zmian w stosunku do wcześniejszej wersji. Mocniejsze silniki, łopatki które nie pękają i wiele innych
    • Automatyczny system autodestrukcji zadebiutuje w jutrzejszym locie. System leciał już w wielu misjach jako „zapasowy”, jednak jutro będzie „główny”
    • Automatyczny system nadal nie eliminuje FAA, NASA i USAF jednak ułatwia starty (USAF nadal pilnuje żeby rakieta nie zboczyła z trasy).
    • SpaceX planuje starty początkowo co 20 dni a docelowo co 14 dni w 2017 roku
    • Bob Kabana mówi że KSC zatrudniło sporo młodych ludzi. Mam trochę inne informacje – kiedyś pijąc piwo z ludźmi z NASA dowiedziałem się że jednym z powodów opóźnień SLS jest to że do nasa przychodzą ochłapy których nie chciał SpaceX, Blue Origin czy ULA.
    • LC-39A ma mieć załogowe ramie na jesieni, przed pierwszym lotem testowym.
    • pierwszy używany F9 poleci w marcu w ramach misji SES-10, jest na razie w Texasie ale ma za kilka dni przyjechać do KSC
    • Skafandry SpaceX będą niesamowite – zarówno funkcjonalne jak i bardzo ładne. Gwynne nie chce powiedzieć jakiego koloru są, poza tym że nie są różowe.
    • SpaceX bez problemu wytrzyma następną katastrofę – ma pieniądze w banku i nie ma kredytów. Ale finansowo są OK choć woleli by nie mieć więcej awarii. Ostatnie dwa lata były trudne dla finansów firmy.
    • Vandenberg jest do startów na orbity polarne i o dużych inklinacjach. SpaceX mówi że dwie platformy by im na razie wystarczyły, ale lepiej mieć więcej na wypadek eksplozji. Do tego starty dla NASA będą blokowały platformę na długi czas i firma chce mieć opcję startów z innej w tym czasie
    • będzie jednak pionowa integracja dla lotów NASA – to powód dla którego te loty będą blokowały platformę na dłuższy czas
    • LC-39A kosztowało SpaceX dobrze ponad $100M
    • licencja FAA wymagała więcej pracy, z uwagi na nową platformę. Do tego LC-39A nie jest teoretycznie własnością państwa (SpaceX ją wziął w dzierżawę) co powodowało że proces był inny niż w przypadku LC-40 czy Vandenberg. Do tego automatyczny system autodestrukcji wymagał dodatkowych zezwoleń
    • za mniej-więcej rok SpaceX przestanie rozwijać F9/FH i inżynierowie ruszą tłumem do ITS.
    • SpaceX oddaje NASA pieniądze za to co zdemontuje z RSS na LC-39A po cenie złomu żelaznego. Dwa piętra są już usunięte.
    • jest duże zainteresowanie lotem czerwonego Dragona, zarówno ze strony USA (NASA) jak i Europy (ESA). Kapsuła będzie miała na pokładzie sporo eksperymentów

    pokaż spoiler Nie wiem czemu Marek ciągle pisał o NSA - poprawiłem na NASA - bo chyba to miał na myśli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #spacex #florydziak
    pokaż całość

  •  

    PĘKŁ

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/pekl.html

    Pojawiły się zdjęcia kompozytowego zbiornika który SpaceX testuje dla marsjańskiej rakiety ITS. Zbiornik jest pęknięty. Czyli SpaceX udało się przetestować granice jego wytrzymałości. Pytanie tylko czy było to zaplanowane. Mam przeczucie ze nie. Tak olbrzymia konstrukcja jest kosztowna i raczej testuje się ja do planowanego ciśnienia a nie sprawdza kiedy pęknie. Dzięki temu można za jej pomocą przeprowadzić wiele testów. Poza tym nikogo nie obchodzi ile maksymalnie taki zbiornik może wytrzymać – wystarczy ze wytrzyma ciśnienie 1.4x planowanego. Wiec podejrzewam ze po prostu wytrzymałość tego zbiornika była mniejsza niż powinna być i w czasie testu strzelił on jak balon. Cóż, pierwsze koty za płoty. NASA dla SLS nawet nie próbuje zbudować dużych zbiorników kriogenicznych z włókien węglowych właśnie dlatego ze technologia nadal nie jest opanowana na tyle by ryzykować jej użycie w rakiecie która będzie wynosiła ludzi w kosmos. Jednak ktoś musi w końcu ta technologie opanować i SpaceX nie ma wyboru.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    MUSKOKRET

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/muskokret.html

    Okazuje się że Elon nie żartował i naprawdę tworzy nową firmę – The Boring Company. Celem jest jak to zwykle u Muska bywa rewolucja. Stworzenie maszyn które umieją budować tunele 10 razy szybciej i wielokrotnie taniej niż obecne techniki. Celem Muska jest mila tunelu tygodniowo. Problemem będzie przede wszystkim pozbywanie się wykopanego materiału – najlepsze stosowane obecnie transportery taśmowe są w stanie przenieść 1/4 tego co Musk potrzebuje. Jednak trzeba od czegoś zacząć i Musk postanowił zacząć od zniszczenia parkingu na terenie SpaceX. Musk chce najpierw wykopać dziurę o głębokości 15 metrów a następnie rozpocząć wiercenie. Dopóki wierci na terenie SpaceX, dopóty nie potrzebuje specjalnych zezwoleń. W międzyczasie firma pracuje nad uzyskaniem zezwoleń – tak że jak już dowiercą się do końca terenu SpaceX to nie będą musieli przestać. Musk nie wie jeszcze dokąd będzie jego tunel prowadził, wie jedynie że będzie na tyle duży by mogły nim jeździć samochody. Na komentarze że to zwariowany pomysł odpowiada że latające samochody są jeszcze bardziej zwariowane a zainteresowanie nimi oraz inwestycje są znaczące. Tunele rozwiązują ten sam problem co latające samochody, jednak są one znacznie bezpieczniejsze i tańsze w ujęciu długofalowym (latające samochody muszą stale produkować siłę nośną co wymaga dużych ilości energii, a tunel to jednorazowy wydatek energii).

    Żeby od czegoś zacząć, Musk planuje zakup używanej maszyny do wiercenia tuneli – nazywa się ona Nannie i została wyprodukowana przez niemiecką firmę Herrenknecht. Nowa kosztuje $15M, ale używaną w idealnym stanie można zakupić za 10% ceny. To efekt załamania się inwestycji w Chinach – przez 10 lat Chiny budowały koleje metro jak szalone i kupowały dziesiątki takich maszyn. A teraz większość z nich stoi rdzewiejąc i czekając na kupca. Musk planuje zacząć od tej maszyny i dokonywać w niej ulepszeń technicznych – przede wszystkim mocniejsze silniki pozwalające na szybsze wiercenie, nowe materiały głowicy wiercącej pozwalające na większą prędkość wiercenia, ale także możliwość jednoczesnego wiercenia i układania ścian tunelu co w obecnych maszynach jest niemożliwe. Musk twierdzi że przyspieszenie maszyny o kilkadziesiąt procent jest dziecinnie proste, pięciokrotny wzrost prędkości będzie już trudny ale nadal jest realny, a dziesięciokrotny wzrost prędkości (co jest jego celem) będzie wymagał prawdopodobnie kompeltnej zmiany sposobu w jaki buduje się tunele, ale Musk wierzy że to jest możliwe.

    Cóż, można było by się śmiać z pomysłów Muska gdyby nie był on założycielem Tesla Motors i SpaceX. Obie te firmy pokazały że można zrewolucjonizować coś, co ma kilkadziesiąt lat i co wydaje się nie do zrewolucjonizowania. Dlatego nie ma co się śmiać z pomysłu Muska – za kilkanaście lat jego maszyny do robienia tuneli mogą wiercić dziury pod dużą częścią wielkich miast w USA. Do tego tunele świetnie pasują do innego wynalazku Muska – samochodu elektrycznego. Brak produkcji spalin upraszcza znacząco problem wentylacji w takich tunelach a autonomiczny system kierowania zmniejsza ryzyko wypadków (pożar w tunelu to bardzo przykra rzecz). Przeniesienie transportu pod ziemię pozwoliło by na odzyskanie olbrzymich ilości bardzo cennego gruntu na powierzchni – zarówno na nowe budynki jak i na parki itp. Do tego podziemne tunele są wręcz idealnym rozwiązaniem dla Hyperloop.

    Źródło – Bloomberg.

    #elonmusk #boringcompany #spacex #florydziak #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    LECIMY NA KSIĘŻYC

    http://florydziak.com/blogger/2017/02/lecimy-na-ksiezyc-2.html

    Dziś ciekawe dywagacje z okolic Florida Today na temat planów administracji Trumpa. Wiadomo już że misja na asteroid się nie odbędzie. Nie tylko nie ma ona poparcia nowej administracji, ale także wielu naukowców wskazuje na to że taka misja jest nieproporcjonalnie kosztowna w stosunku do tego co może przynieść naukowo. Celem NASA będzie nadal Mars, ale szanse powrotu na Księżyc i permanentnej bazy na naszym satelicie są znacznie większe niż dawniej. Wszystko zależy od kosztów – jeżeli NASA uda się znaleźć „niedrogi” sposób na wysłanie ludzi na Księżyc, to misja się odbędzie. Trump najprawdopodobniej będzie cisnął NASA do większego wykorzystania firm prywatnych w celu zmniejszenia kosztów.

    Rakieta SLS raczej nie zostanie od razu skasowana, jednak mogą się zmienić priorytety. Jak pamiętacie pierwotny plan był taki że pierwszy lot będzie bezzałogowym testem wokół Księżyca. To że lot będzie bezzałogowy wynika przede wszystkim z braku czasu na zbudowanie ostatniego stopnia rakiety SLS – z tymczasowym ostatnim stopniem (ICPS) rakieta nie ma wystarczającego udźwigu by wysłać na wycieczkę dookoła Księżyca kapsuły z załogą + koszt certyfikacji ICPS do lotów załogowych dla jedynego lotu nie ma sensu. Dlatego dopiero druga misja (EM-2) będzie załogowa. Jednak znając Trumpa zacznie on zadawać pytania – czy naprawdę potrzebna jest misja rakiety której potem nie będziemy używać (wersja z ICPS)? Czy nie dało by się oszczędzić pieniędzy i od razu użyć EUS? A jeżeli tak to czy potrzebna jest misja bezzałogowa? Wysłanie ludzi w okolice Księżyca w czasie pierwszej kadencji Trumpa by było świetną propagandą pomagającą w wyborach.

    Pozytywną wiadomością dla Muska i Bezosa i Bigleowa jest to że Trump prawie na pewno dokona komercjalizacji większej części działań NASA na niskiej orbicie okołoziemskiej. Myślę że nie tylko loty towarowe i załogowe na ISS, ale także budowa nowych modułów a może nawet jakieś aspekty eksploatacji ISS zostaną „sprywatyzowane”. Podejrzewa się także że Trump sprywatyzuje transport towarów i być może załóg a także budowę księżycowej stacji orbitalnej (zakładając że takowa powstanie).

    Jedynym poważnym negatywem obecnej administracji jest brak wiary w globalne ocieplenie i wynikające z tego zmiany dla NASA. Trump uważa że globalne ocieplenie to spisek Chin mający na celu uzyskanie nieuczciwej przewagi ekonomicznej. Największym pytanie jest jednak to czy Trump tylko zmniejszy fundusze NASA nad badaniami zmiany klimatu na Ziemi, czy na zasadzie „jak nie ma trupa to nie ma morderstwa” nakaże NASA zaprzestanie takowych badań tak by przypadkiem nie okazało się że rzeczywiście klimat się ociepla a winę za to ponoszą ludzie. (...)

    #spacex #nasa #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: esa.int

    •  

      @nawon: niepoprawne marzenia. Nie wiem co skłania ludzi do tak optymistycznego myślenia o planach TRUMPa. Robią z niego drugiego Kennediego xD

    •  

      @dzangyl: NASA to ma pecha do prezydentów, każdy to mniejszy lub większy #januszkoastronautyki i co 8 lat (no chyba że nie ma reelekcji) zmienia się priorytet NASA - raz Mars, potem Księżyc potem znowu Mars, a potem powrót do wahadłowców i znowu Księżyc. Przez co 50% czasu spędzają na przestawianiu się na nową "wizję" zamiast nad jakąś twórczą robotą. Był Ares, zaraz SLS skasują ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jak tak dalej będzie to jeszcze ze 20 lat będą płacić Ruskim za transport załogi na ISS (chyba że ta wcześniej padnie). Jedyne co jako tako idzie to sondy bo nasi januszeastronautki nie wiedzą że jest coś takiego jak loty bezzałogowe - nie gmerają i są sukcesy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    DROŻEJ SIĘ NIE DA - Florydziak o nowej rakiecie ESA - Ariane 6
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/drozej-sie-nie-da.html

    Doświadczenia ostatnich lat w obniżaniu kosztów rakiet pokazały że dwie technologie których należy unikać to paliwa stałe i ciekły wodór. Paliwa stałe powodują że rakieta jest stale zatankowana = trzeba się z nią obchodzić jak z bombą. To bardzo zwiększa koszty przygotowywania rakiety do startu. Poza tym samo paliwo jest kosztowne w porównaniu z kerozyną i ciekłym tlenem, do tego cała rakieta jest komorą spalania co powoduje że jej konstrukcja musi być odpowiednio masywna. To wszystko zwiększa koszt.

    Ciekły wodór wymaga bardzo niskich temperatur – znacznie niższych niż tlen. To powoduje całą gamę problemów z którymi trzeba walczyć. A to kosztuje. Poza tym ciekły wodór jest relatywnie drogim paliwem. A do tego jego gęstość jest bardzo niewielka co powoduje ze rakieta musi być duża. Duża rakieta to duże opory powietrza. To wszystko razem powoduje ze ciekły wodór jest dobry wyłącznie w ostatnich stopniach rakiety gdzie impuls specyficzny jest ważniejszy niż wszystko inne.

    ESA / ArianeSpace wyraźnie odrobiły lekcje i wzięły pod uwagę doświadczenia ostatnich lat w zmniejszaniu kosztów. W związku z czym Ariane 6 będzie łączyła ze sobą silniki na paliwo stale z silnikami napędzanymi wodorem. Tak, to bardzo podobne rozwiązanie do rakiety SLS. Ale SLS powstaje nie dlatego żeby było tanio ale dlatego żeby „wykorzystać” technologie pozostałe po promie kosmicznym stwarzając jednocześnie złudzenie bycia oszczędnym. Jednak SLS nie musi konkurować na rynku (przynajmniej na razie). A Ariane 6 musi. I można spokojnie założyć że europejscy podatnicy będą słono dopłacali do każdego komercyjnego lotu tej rakiety – inaczej nie była by ona konkurencyjna cenowo nie tylko ze SpaceX ale i z ULA.

    #florydziak #eksploracjakomosu #esa #europa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    NA MARSA ZE SPACEX

    The Washington Post napisał ze mają informacje z wiarygodnego źródła o spotkaniu Muska i Trumpa na którym omawiano plan załogowego lotu na Marsa. Trump ma złe zdanie na temat szans NASA na wysłanie ludzi na Marsa a do tego bardzo chciałby żeby taki lot nastąpił za czasów jego prezydentury. NASA nie ma żadnych szans dostarczyć takiego sukcesu, za to Musk ma – zakładając ze Trump wygra reelekcję i będzie prezydentem przez 8 lat, to jego kadencja skończyła by się na początku 2025 roku. A Musk obiecuje ludzi na Marsie w okolicach 2024 roku. Zakładając zastrzyk olbrzymich ilości pieniędzy przesuniętych z NASA, SpaceX miało by szanse dostarczyć Trumpowi sukces na miarę Kennedy’ego. A prezydent-mitoman właśnie tego potrzebuje. Więc należy przyjąć ze za jakiś czas Trump wygłosi mowę podobną do tego co powiedział Kennedy i ustali datę lądowania na Marsie na 2024 lub 2025 rok. A potem zaczną się wielkie przesunięcia pieniędzy w budżecie NASA. Podejrzewam ze pierwszym krokiem będzie eliminacja załogowej wersji SLS’a. O ile wersja towarowa ma jakiś sens (wysyłanie misji bezzałogowych w dalsze części układu słonecznego), o tyle wersja załogowa jest bez sensu, jej koszt jest olbrzymi i stale puchnie. Myśle ze zobaczymy kilka lotów SLS’a ale jak już się pojawi BFR i/lub New Glenn to NASA dostanie przykaz pozbycia się drogiej rakiety i przejścia na użycie prywatnych rakiet. W końcu jedynym powodem dla którego powstaje SLS jest brak komercyjnej rakiety będącej w stanie wynieść 130 tonowy ładunek na orbitę.

    Trump chce stworzyć coś na miarę Apollo – uważa że program Apollo zjednoczył USA w latach 60’tych i dzięki niemu USA jest takie jakie jest. I ze USA potrzebuje następnego takiego jednoczącego celu. Czegoś co pokazało by kelnerom i kierowcom ciężarówek w jakim wyjątkowym kraju żyją Dlatego szanse na to że pojawi się nowy, wielki cel są bardzo duże. Nie mam nic przeciwko temu – dzięki programowi Apollo powstało wiele technologii które spowodowały gwałtowny rozwój całego świata w latach 70’tych, więc taka powtórka z rozrywki była by dla wszystkich dobra. A jak jeszcze Chiny by stanęły do wyścigu żeby była jakaś konkurencja… Ale o tym chyba za wcześnie marzyć.

    Źródło: florydziak

    ------

    #kosmiczneinfo - obserwuj, żeby być na bieżąco z kosmicznymi nowinkami

    #spacex #nasa #florydziak #eksploracjakomosu #kosmiczneinfo
    pokaż całość

  •  

    WYMIANA SILNIKÓW

    http://florydziak.com/blogger/2017/01/wymiana-silnikow.html

    Jak informuje SpaceflightNow, Soyuzy którymi miał polecieć następny Progress oraz załogowy Soyuz dostaną nowe silniki RD-0110. Jak pamiętacie, Roskosmos wywróżył z fusów że przyczyną awarii musiało być rozlecenie się turbopompy silnika, które to spowodowało pęknięcie zbiornika ciekłego tlenu trzeciego stopnia. Z fusów dlatego że nie ma żadnej telemetrii która by bezpośrednio wskazywała na tą przyczynę – po prostu uznano że to w jaki sposób znikła telemetria wskazuje na pęknięcie zbiornika ciekłego tlenu a jego pęknięcie na pewno jest spowodowane przez eksplozję turbopompy. Nie przez słabej jakości spaw, nie przez uderzenie mikrometeorytu, nie przez ingerencję obcych ale przez eksplozję turbopompy. A eksplozja tejże była spowodowana albo przez ciała obce albo przez „złamanie procedur montażu pompy”. W związku z czym jako akcje zaradczą zaplanowano zmianę silników RD-0110 na takie, gdzie procedury montażu pompy nie zostały na pewno złamane. To ostatnie jest ciekawostką – wydawało by się że przy budowie silników rakietowych przestrzega się bardzo dokładnie procedur i jest pełna dokumentacja tego co, kto i jak zrobił (zazwyczaj każdą operację wykonują dwie osoby – jedna robi a druga weryfikuje zgodność z procedurami, robi zdjęcia itp.). Czyżby więc dodano trzecią osobę która kontroluje że te dwie pierwsze robią co powinny? Kontrola kontroli jakości… Ciekawe także w jaki sposób Roskosmos planuje zapobiec ciałom obcym w zbiornikach? Jak pewnie pamiętacie jedną z wiodących teorii na temat eksplozji Antaresa jest to że ktoś zapomniał zabrać ze zbiornika saszetki z silikonowymi kuleczkami do pochłaniania wilgoci. Jako że zbiorniki trzeciego stopnia Soyuza są balonami z bardzo cienkiej stali i nie ma do nich żadnych większych włazów, to można je jedynie zbadać laparoskopowo. Jednak badanie takie jest trudne z uwagi na sporą ilość różnych zakamarków – po pierwsze przez zbiornik ciekłego tlenu biegnie izolowana rura z kerozyną. Po drugie ciśnienie w zbiorniku jest utrzymywane w bardzo ciekawy sposób – silnik ma osobną komorę spalania zaprojektowaną tylko do tego celu – spala się w niej tlen z kerozyną a komora jest chłodzona ciekłym tlenem. Tlen z chłodzenia komory wraca do zbiornika ciekłego tlenu w celu utrzymywania w nim ciśnienia a spaliny idą do zbiornika kerozyny i tam utrzymują ciśnienie.

    Dodatkowo w zbiorniku znajdują się jeszcze rurki do napełniania, czujniki poziomu tlenu, ciśnienia, zawory do upuszczania nadmiaru ciśnienia itp. To wszystko powoduje że ilość miejsc w których może się coś oderwać jest spora. Jeżeli Roskosmos ma wątpliwości związane z jakością wykonania, to rozsądnym krokiem było by wymienienie całego trzeciego stopnia zamiast tylko silnika. Ale widocznie albo nie mają żadnych wątpliwości związanych z konstrukcją zbiornika (co jest dziwne jako że przyczyną jednej z poprzednich awarii było właśnie pęknięcie zbiornika spowodowane niedokładnym spawem), albo po prostu jest to za drogie lub zbyt czasochłonne – produkcja Soyuzów U została wstrzymana w kwietniu 2015 i pewnie nie da się jej wznowić. Jednak Soyuz-FG jest nadal produkowany, a trzeci stopień Soyuza-U i Soyuza-Fg jest identyczny, z wyjątkiem awioniki. Jako że Soyuz-u i Soyuz-FG używają jeszcze antycznych, analogowych systemów kontrolnych, to są one troszkę inne dla wersji towarowej i załogowej.

    Miejmy nadzieję że następny lot Progressa do ISS się uda – jeszcze jedna awaria Soyuza-U spowodowała by wielkie zamieszanie na wielu frontach.

    #roskosmos #rosja #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: roscosmos.ru

  •  

    TANKUJEMY POWOLI

    http://florydziak.com/blogger/2017/01/tankujemy-powoli.html

    https://twitter.com/flatoday_jdean/status/820053893484806144/photo/1

    Czyli dawniej tankowanie zaczynało się jakieś 35-36 minut przed startem. Obecnie kerozyny ma zacząć być tankowania 70 minut przed startem a ciekły tlen 45 minut.

    Powody tej zmiany są oczywiste – zmniejszenie szans na eksplozje rakiety. Jednak to pewnie nie wszystko. W Kalifornii jest chłodniej niż na Florydzie co powoduje mniejsze straty ciepła. Do tego wcześniejsze załadowanie kerozyny spowoduje ze rakieta będzie trochę chłodniejsza zanim rozpocznie się tankowanie ciekłego tlenu a to może minimalnie ograniczyć ilość tlenu który się wygotowuje na początku.

    Ciekawe jak taka technika tankowania wpływa na dłuższe okienka startowe. W przypadku IridiumNEXT to nie problem bo okienko jest natychmiastowe. Ale podejrzewam ze przy tej technice raczej nie da się powtórzyć odliczania bez spuszczenia tlenu z rakiety i wlania świeżego.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    W GAZETACH TEŻ PISZĄ O SPACEX

    http://florydziak.com/blogger/2017/01/w-gazetach-tez-pisza-o-spacex.html

    Tym razem artykuł z The Wall Street Journal. Gazeta dotarła do niepublikowanych informacji finansowych o SpaceX. Okazuje się że firma miała sporą stratę w zeszłym roku. 250 milionów dolarów! To więcej niż firma zarobiła w ciągu ostatnich czterech lat! SpaceX ma bardzo mały margines zysku – w 2014 roku przy obrotach rzędu 1 miliarda dolarów, zysk był rzędu 20 milionów dolarów. Jednak te 250 milionów dolarów straty nie jest problemem – firma ma ponad miliard dolarów gotówki w banku, żadnych kredytów i kontrakty warte 10 miliardów dolarów. Do tego SpaceX przewiduje że już w 2020 roku obroty z ich internetu satelitarnego będą większe niż obroty z startów rakiet – to oznacza że firma w 2020 oczekuje obrotów rzędy 6 miliardów dolarów a w 2025 roku obroty mają przekroczyć 36 miliardów dolarów i większość pieniędzy pochodzić będzie z internetu – firma przewiduje zysk rzędu 25 miliardów dolarów w 2025 roku.

    Popatrzmy na to logicznie – zakładając że SpaceX uzyska 31 miliardów dolarów rocznie z internetu, ile ludzi musiało by mieć subskrypcję żeby to było możliwe? Załóżmy że w okolicach 2025 roku szybki internet w USA będzie kosztował około $500 rocznie. Oznacza to że używać go musiało by 62 miliony gospodarstw domowych. Żeby osiągnąć taką penetrację rynku ceny muszą być bardzo niskie. Czyli załóżmy $200 rocznie za internet – wtedy potrzebujemy 155 milionów klientów! Gdzie SpaceX znajdzie tylu chętnych na ich internet? Poza tym jak pewnie pamiętacie rozwiązanie SpaceX nie pozwala na obsługę takiej ilości ludzi z pełną prędkością. Czyli mówiąc inaczej mam poważne wątpliwości że firma osiągnie takie zyski już za 8 lat.

    SpaceX przewiduje 40 milionów abonentów produkujących 30 miliardów obrotu = $750 rocznie za internet. To troszkę mniej niż ja obecnie płacę za łącze 1Gbps, ale znacznie więcej niż statystyczny Amerykanin wydaje na internet. Oczywiście biorąc pod uwagę inflację $750 za 8 lat to jakieś $400 dzisiaj = przy takiej cenie SpaceX pewnie dość szybko uzyskał by dobrą penetrację rynku. Oczywiście zachodzi pytanie o prędkość działania w czasie gorszych warunków atmosferycznych, prędkość działania w miastach itp. 40 milionów abonentów to bardzo dużo. A zdobycie ich oferując nie jakiś specjalnie konkurencyjny cenowo produkt może być bardzo trudne.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

    •  

      @SentiBM: brak licencji

      Serwis jest przede wszystkim skierowany w stronę użytkowników w USA, SpaceX musi uzyskać licencje telekomunikacyjne w innych krajach zanim zaoferuje swoje usługi. Dlatego satelity będą wyłączały swoje nadajniki w momencie kiedy wyjdą poza obszar USA.

      http://florydziak.com/blogger/2016/11/tysiace-satelitow.html

      Gdzieś było o tym więcej ale nie mogę znaleźć.

      Swoją drogą, to drogi mają ten internet. Ja już od jakichś dwóch lat jadę na necie za ~2$ miesięcznie.
      pokaż całość

      +: s.....r
    •  

      @u43dqe14m3: Florydziak z tego co pamiętam po ostatnim wybuchu Falcona przewidywał też już definitywny upadek Iridium więc ja do wszystkich jego przewidywań i wyliczeń podchodzę zawsze z duża dozą nieufności. Jego wyliczenia tyczą się roku 2025 więc znowu mi coś tu nie gra, to chyba dość czasu żeby pozdobywać niezbędne licencje. Przeczytałbym ten artykuł z WSJ ale jest płatny.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    TRZY MIEJSCA DO LĄDOWANIA + BUDYNEK DO OBSŁUGI DRAGONA

    http://florydziak.com/blogger/2017/01/trzy-miejsca-do-ladowania-budynek-do-obslugi-dragona.html

    SpaceX radykalnie zmienił plany rozbudowy Landing Zone 1 w Cape Canaveral. Jak pamiętacie pierwotnie planowano jedną dużą platformę i cztery dodatkowe, mniejsze. Jednak zmiany planów SpaceX (nie będzie Falcona Superheavy) spowodowały że zamiast pięciu platform wystarczą trzy. I właśnie pojawiła się aplikacja o sprawdzenie wpływu budowy tychże na środowisko. Zmiana ma także dodatkową zaletę – nie trzeba będzie zniszczyć terenów podmokłych.

    Poza tym planowany jest tymczasowy budynek do obsługi kapsuł Dragon – będą one w nim zarówno czyszczone po lądowaniu jak i przygotowywane do lotu. Platformy będą także używane do testów statycznych Dragonów. SpaceX planuje do 12 lądowań Falconów 9 rocznie i do 6 lądowań Falconów Heavy rocznie = razem 30 lądowań rakiet (FH = 3 lądowania).

    Ciekawostką są plany związane z Dragonami. SpaceX planuje przenieść miejsce lądowań Dragonów V1 oraz załogowych Dragonów V2 z Pacyfiku na Atlantyk u wybrzeży Florydy. Docelowo także na LZ-1 lądowały by bezzałogowe Dragony w ramach programu CRS-2.

    Drugą ciekawostką jest to że dwa dotychczasowe lądowania (ORBCOMM-2 i CRS-9) wyprodukowały fale uderzeniowe o znacznie mniejszym ciśnieniu niż modelowano. To dobra wiadomość dla mieszkańców Cape Canaveral – zamiast ciśnienia 3 funty na stopę kwadratową (typowe okno ma 20-25 stóp kwadratowych = oczekiwano że łączna siła będzie rzędu 60-70 funtów) ciśnienie w porcie było w okolicach 2 funtów na stopę kwadratową. Znacznie gorzej jest na terenie bazy, gdzie ciśnienie jest rzędu 7 funtów na stopę kwadratową – to wystarcza by wybić szybę.

    Pojawienie się tego dokumentu jest pozytywnym objawem – czekamy na niego już od bardzo dawna. Powstał on w grudniu zeszłego roku – myślę że jest szansa by SpaceX rozpoczęło prace nad rozbudową LZ-1 jeszcze w styczniu. W ten sposób dodatkowe platformy były by gotowe późną wiosną lub wczesnym latem 2017. W połączeniu z naprawioną platformą LC-40, pozwoliło by to na pierwszy start Falcona Heavy gdzieś w lecie tego roku.

    Myślę że SpaceX będzie stosował oba sposoby odzysku rakiet w przypadku Falcona Heavy – albo wszystkie trzy człony będą lądowały na LZ-1 albo dwa będą tam lądowały a jeden na barce. Podobnie z Falconem 9, choć podejrzewam że po przetestowaniu Falcona Heavy wiele z misji zaplanowanych dla F9 i lądujących na barce zostanie przeniesione na Falcona Heavy z lądowaniem wszystkich członów na LZ-1. Lądowania na barce są dużo bardziej ryzykowne a kilka dni przebywania na morzu nie jest zdrowe dla rakiety.

    Jeszcze jedna ciekawostka z dokumentu – wygląda na to że nowa wersja F9/FH będzie miała nogi wielokrotnego użycia – w dokumencie wspomina się opcję składania nóg zamiast ich demontażu. Ma to sens jeżeli firma chce zwiększyć częstotliwość lotów – obecna procedura demontażu nóg była wyjątkowo czasochłonna. W tym celu SpaceX planuje budowę dwóch dodatkowych stojaków na rakiety w ramach LZ-1 – tak by można było na nich postawić trzy rakiety jednocześnie i zajmować się nimi równolegle.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i1.wp.com

    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      FH - Falcon Heavy – Projektowana rakieta, składająca się z trzech członów Falcona 9.
      F9 - Falcon 9 – Następca Falcona 1.
      LZ-1 - Landing Zone 1, Cape Canaveral (see LC-13)
      CRS-2 - 2013-03-01|F9-005, Dragon cargo; final flight of Falcon 9 v1.0
      CRS-9 - 2016-07-18|F9-027 Full Thrust, Dragon cargo; RTLS landing

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[FH;F9;LZ-1;CRS-2;CRS-9;]e
      pokaż całość

      +: s.....r
    •  

      Powyżej zdjęcie SF, ale to wszystko jest już jest jak SF tyle, że w realu. Wczoraj był wpis jaka to fajna firma było SpaceX tyle, że pada, a dzisiaj info, że budują miejsce do lądowania na trzy rakiety na raz, plus lądowanie kapsuł kosmicznych na ogniu. Jasne, że być może nie wszystko pójdzie wg planów jasne, że będą obsuwy, ale pieprzcie się kontestatorzy!!

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Florydziak ostatnio dużo postów wrzuca, dzisiaj wrzucił już s̶i̶e̶d̶e̶m̶ - podczas pisania tego postu wrzucił ósmy! (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    Nie będę przeklejał, zachęcam do poklikania i ponabijania Markowi odsłon :)

    DEZINFORMACJA - data CRS-10
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/dezinformacja.html

    SPACEX MA MAŁE PROBLEMY
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/spacex-ma-male-problemy.html

    CHYBA COŚ CIEKAWEGO ZNALAZŁEM - o COPV
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/chyba-cos-ciekawego-znalazlem.html

    TRZY PLATFORMY DO LĄDOWANIA W CCAFS?
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/trzy-platformy-do-ladowania-w-ccafs.html

    NIE WIADOMO DLACZEGO - #roskosmos i ostatnia awaria Progressa MS-04
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/nie-wiadomo-dlaczego.html

    FALCON HEAVY W 2017
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/falcon-heavy-w-2017.html

    CIEKAWE CZY DZIŚ? - o zgodzie FAA
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/ciekawe-czy-dzis.html

    PO RÓWNO - o załogowych misjach do ISS
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/po-rowno.html

    NIC NIE ROZUMIEM Z TEGO - o problemach z FAA i RTF - było już tutaj, ale doszły 3 nowe akapity
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/nic-nie-rozumiem-z-tego.html

    #spacex #florydziak
    pokaż całość

    źródło: spacex.com

    •  

      Z tego co znalazłem to FH mógłby wynieść 16t na orbitę księżyca.
      E=V^2m/2 czyli mamy (11200m/s)16000kg/2=1003520000000J
      To umożliwiło by zagotowanie (0-100C) ok 2390m^3 wody.
      Przy założeniu że skały księżycowe są podobne do skały macierzystej ziemi (coś al'a granit) to można się pokusić o takie obliczenia.
      Granit topi się w ok 1250C
      Ciepło właściwe 790J/kgK
      gęstość ok 2,7g/cm3 ale że księżyc jest pokryty regolitem to przyjmijmy 2,2g/cm3
      m=1003520000000J/(1350K (1350 bo na księżycu jest ok -100C)*790)941000kg
      V=941000/2,2=427727dm3=427,7m3
      Przy założeniu że krater byłby półkulą to mamy ok 12m średnicy krater z którego mógłby odparować regolit.

      pokaż spoiler Po co ja to liczę?


      Jako że nic nie jest idealne w życiu to krater miałby powierzchnię boiska do piłki nożnej.

      pokaż spoiler Albo ze 3 autobusy średnicy.
      pokaż całość

    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      FAA - Federal Aviation Administration
      FH - Falcon Heavy – Projektowana rakieta, składająca się z trzech członów Falcona 9.
      CCAFS - Cape Canaveral Air Force Station - Kosmodrom i baza sił powietrznych USA położona na Florydzie.
      MA - Mission Assurance – Proces inżynieryjny używany aby zwiększyć szanse na powodzenie misji.
      COPV - Composite Overwrapped Pressure Vessel – Zbiornik ciśnieniowy, zbudowany z cienkiego kompozytu.
      RTF - Return to Flight
      ISS - International Space Station – Międzynarodowa Stacja Kosmiczna – międzynarodowy, zamieszkały satelita, umieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej.

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[FAA;FH;CCAFS;MA;COPV;RTF;ISS;]e
      pokaż całość

      +: s.....r
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    JUŻ OFICJALNIE 8 STYCZNIA
    http://florydziak.com/blogger/2017/01/juz-oficjalnie-8-stycznia.html

    SpaceX przed kilkunastoma minutami wypuścił następna aktualizacje. I w końcu wiemy dokładnie co się stało. I jak SpaceX rozwiąże ten problem.

    Nie wiadomo czy przyczyną był stały tlen czy ciekły. Jednak zakłada się ze eksplozja nastąpiła w wyniku ściśnięcia tlenu między warstwami włókien węglowych butli COPV.

    Na razie SpaceX wróci do starej techniki napełniania butli COPV – wolniej plus cieplejszy hel. Jednak docelowo chcą zmienić technologie produkcji COPV tak by nie było miejsc gdzie może wejść ciekły tlen.

    Czyli mówiąc inaczej nadal istnieje szansa eksplozji przy tankowaniu.

    Linki:
    http://www.spacex.com/news/2016/09/01/anomaly-updates
    https://www.reddit.com/r/spacex/comments/5lld6w/targeting_return_to_flight_from_vandenberg_with/

    #spacex #florydziak #rtf #hype
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    CIEKAWOSTKI O CRS-2

    http://florydziak.com/blogger/2016/12/ciekawostki-o-crs-2.html

    Bardzo ciekawa prezentacja, dowiadujemy się z niej wielu rzeczy:

    • SpaceX zaoferował lądowanie Dragonów 2 na silnikach w KSC (to wymóg!), Sierra Nevada Dream Chaser ma także lądować w KSC

    • towarowy Dragon 2 ma cumować automatycznie

    • nie bardzo wiadomo za co Orbital dostał kontrakt na CRS-2, skoro wymagania były inne – przede wszystkim wymagano możliwości powrotu towarów z ISS.

    • Sierra Nevada dostała kontrakt jako że jedyna zaoferowała powroty z ISS z niewielkimi przeciążeniami

    • SpaceX ma obecnie ponad 4500 pracowników

    • SpaceX dostarczył już 15800 kg na ISS i przywiózł 12100 kg na Ziemię

    • SpaceX ma nadal 11 misji do wykonania w ramach CRS-1

    • W ramach CRS-2 SpaceX ma 6 misji

    • wszystkie misje CRS-2 będą wykonane Dragonem 2

    • Dragon 2 w wersji towarowej będzie zawsze lądował na silnikach w KSC

    • Dragon 2 ma znacznie większą ładowność w stosunku do Dragona 1

    • w ramach misji CRS-11 poleci używany Dragon 1 – oryginalnie NASA chciała nowe Dragony do każdej misji, ale SpaceX udowodnił że używany Dragon 1 jest bezpieczny i NASA zezwoliła na użycie

    • lądowanie na silnikach planowane jest także dla załogowych Dragonów 2, ale to dopiero jak bezzałogowe udowodnią że jest to niezawodne i bezpieczne

    • lądowanie w KSC pozwoli na błyskawiczne dostarczenie eksperymentów w ręce naukowców, było to wymaganie programu CRS-2

    • SpaceX mówi że największym problemem były przecieki słonej wody po lądowaniach i najwięcej pracy związane było z zabezpieczeniem kapsuły przed tym

    • Sierra Nevada buduje adaptery do cumowania Cygnusów dla Orbital ATK

    • Dream Chaser pomimo że jest wielokrotnie mniejszy niż Space Shuttle, jest w środku większy (objętość pod ciśnieniem)

    • następny egzemplarz Dream Chaser’a jest gotowy i niedługo zaczynają się testy

    • Sierra Nevada planuje wiele zastosowań dla Dream Chaser’a – począwszy od towarów, poprzez loty załogowe, misje naukowe, misje naprawcze satelitów (np. misja do Hubble) itp.

    • Obecnie są w USA dwa lotniska które mają certyfikację do lądowań Dream Chaser’a – jedno w Houston, TX a drugie w Huntsville, AL. 11 innych lotnisk pracuje nad certyfikacją

    • Dream Chaser mieści się w ładowni C-5 (i pewnie Antonova) – może wylądować w dowolnym miejscu na świecie a potem zostać przywieziony do KSC

    • technologia która powstała w ramach Dream Chaser’a ma być wykorzystana w planowanej przez NASA stacji kosmicznej na orbicie Księżyca

    • towarowy Dream Chaser nie ma silników do ratowania pojazdu w razie awarii rakiety nośnej – w sumie ma to sens, bo będzie zaczopkowany i silniki były nieprzydatne

    • Dream Chaser ma być używany do 30 razy

    • pani z NASA mówi że gdyby jeszcze jedna misja bezzałogowa się nie udała to byłby poważny problem

    • w ramach CRS-2 w kontrakcie są wymogi na start zgodnie z harmonogramem i na większą niezawodność

    • Polska może kiedyś zamówić misję od Sierra Nevada -pojazd miałby Polską flagę i wylądował by na lotnisku w Polsce

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki #sierranevada #nasa
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @2ndLaw: żarty jakieś

      źródło: i.imgur.com

    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      ATK - Alliant Techsystems, predecessor to Orbital ATK
      KSC - Kennedy Space Center – Centrum Kosmiczne im. Kennedy’ego – centrum kosmiczne na Cape Canaveral, zarządzane przez NASA.
      CRS-1 - 2012-10-08|F9-004, first CRS mission; secondary payload sacrificed
      ISS - International Space Station – Międzynarodowa Stacja Kosmiczna – międzynarodowy, zamieszkały satelita, umieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej.
      CRS-2 - 2013-03-01|F9-005, Dragon cargo; final flight of Falcon 9 v1.0

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[ATK;KSC;CRS-1;ISS;CRS-2;]e
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    OSTATNI START ARIANE 5 W TYM ROKU

    http://florydziak.com/blogger/2016/12/ostatni-start-ariane-5-w-tym-roku.html

    Do końca roku już tylko kilka dni a tu jeszcze w planach trzy starty rakiet – Chiny planują dwie rakiety a Rosja jedną. Ten rok był dość burzliwy – mieliśmy 85 startów z czego 82 się udały. Oczywiście wszyscy pamiętają eksplozję SpaceX, wszyscy pewnie też pamiętają awarię Soyuza lecącego z Progressem do ISS, ale pewnie nikt już nie pamięta o awarii chińskiego Długiego Marszu 4C. Przede wszystkim dlatego że zdarzyła się ona tego samego dnia co eksplozja SpaceX. A poza tym Chiny jakoś nie chwalą się porażkami.

    W porównaniu z zeszłym rokiem, w którym mieliśmy kilka kroków milowych, w tym roku było raczej nudno. Najwięcej nowości było z Chin – udane dziewicze loty miały zarówno Długi Marsz 7 jak i Długi Marsz 5. Pojawiła się także nowa wersja Antaresa składająca się ze starej rakiety i nowych silników, ale jako że jest ona przejściowym modelem i pewnie poleci jeszcze raz lub dwa, to trudno się nią ekscytować. Szczególnie że zaraz po tym locie Orbital zdecydował że następny Cygnus poleci Atlasem V. W tym roku nauczyliśmy się także więcej niż nam kiedykolwiek będzie w życiu potrzeba na temat właściwości różnych pierwiastków w kriogenicznych temperaturach. W szczególności dotyczy to tlenu i helu. SpaceX także uruchomił po raz pierwszy swój nowy silnik – Raptor. Ma on w przyszłości wysłać ludzi na Marsa za pomocą rakiety tak wielkiej że tylko zagorzali fanaboys SpaceX wierzą w to że ona powstanie. Choć SpaceX wydaje się podchodzić bardzo poważnie do tych fantastycznie brzmiących planów – widzieliśmy już prototyp kriogenicznego zbiornika o właściwej średnicy do zbudowania takiej rakiety. Cóż, jak dotąd SpaceX dostarcza wszystko co obiecuje, choć czasem zajmuje mu to kilka lat ekstra…

    W sumie największym wydarzeniem roku moim zdaniem było przejście EMDrive z kategorii „zimna fuzja jądrowa” na „coś w tym jest”. A za kilka dni będziemy wiedzieli więcej – na chińskiej konferencji poświęconej elektrycznym napędom satelitów, dr Chen Yue ma poinformować o wstępnych wynikach testów EMDrive na orbicie. Właśnie – a propos EMDrive. X-37B lata już 583 dni. Za 101 dni pobije rekord poprzedniego lotu.

    Przyszły rok ma być bardzo interesujący – przede wszystkim SpaceX ma pełno wielkich planów – Falcon Heavy, nowa wersja Falcona 9, pierwszy start z LC-39A, zmodernizowane LC-40, kapsuła załogowa, pierwszy start używanego pierwszego stopnia, gotowość operacyjna platformy w Texasie itp. Ile z nich dojdzie do skutku tego nie wiadomo. Trzymam kciuki żeby w tym roku im nic nie wybuchło. Jednak największym wydarzeniem ma być chińska misja księżycowa – rakiet Długi Marsz 5 ma wysłać na Księżyc lądownik, który po wylądowaniu pobierze próbki i wróci z nimi na Ziemię. W przyszłym roku ma także w końcu polecieć na orbitę moduł MLM Nauka. W przyszłym roku odbędą się także ostatnie loty różnych wersji rakiety Delta IV. Co ciekawe wystartować ma także Delta II – ciekawe że jednocześnie wychodzą z użytku te dwie rakiety. W przyszłym roku także należy się spodziewać lądowania X-37B w Kennedy Space Center. Także Blue Origin powinien dostarczyć nam emocji w 2017 roku – planowane są pierwsze załogowe loty suborbitalne. Możliwe że także zobaczymy w końcu załogowy lot suborbitalny w wykonaniu Virgin Galactic. W przyszłym roku ma także w końcu wyjechać z hangaru Stratolaunch i dokonać pierwszych lotów testowych.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki #emdrive #ula #esa #chiny
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @Mamuts: ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: Mamuts
    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      ISS - International Space Station – Międzynarodowa Stacja Kosmiczna – międzynarodowy, zamieszkały satelita, umieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej.
      LC-39A - Launch Complex 39A, Cape Canaveral – Dawna platforma startowa, używana m.in. przez wahadłowce, obecnie została przejęta przez SpaceX i będzie używana do startów Falcona 9 i Falcona Heavy.

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[ISS;LC-39A;]e
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    TROCHĘ AKTUALIZACJI

    http://florydziak.com/blogger/2016/12/troche-aktualizacji.html

    Jestem trochę zajęty jak to przed świętami zwykle bywa i nie za bardzo mam czas reagować na różne drobne wydarzenia, w związku z czym post zbiorowy z ostatnich kilku dni:

    • SpaceX obchodziło rocznicę pierwszego udanego lądowania. Wydarzenie historyczne i na pewno jakiś mój następca będzie za 49 lat pisał/mówił o tym jak to 50 lat temu ludzie wychodzili z ery kamienia łupanego w technologii wielokrotnego używania rakiet. Raczej tego nie dożyję a szkoda bo jestem ciekaw jak z perspektywy historii będzie widziany ten lot. W końcu od pierwszego startu promu kosmicznego minęło już 35 lat i raczej traktujemy tą datę jako początek wejścia w ślepą uliczkę wielokrotnego użytku.

    • NASA ma jakiś poważny problem z teleskopem JWST. W czasie testów pojawiły się nieoczekiwane wibracje. Testowano zachowanie się teleskopu w czasie wstrząsów jakie może napotkać lecąc Ariane 5. Nieoczekiwane wibracje mogą wynikać z wielu powodów – błędu montażu (zarówno teleskopu jak i czujników), błędów w modelowaniu oraz (co najgorsze) jakichś delaminacji wewnątrz elementów. Pierwsza inspekcja nie wykazała żadnych uszkodzeń, ale pewnie trzeba będzie robić bardziej zaawansowane badania za pomocą prześwietleń itp. To może opóźnić wystrzelenie teleskopu a to była by katastrofa.

    • OneWeb ma pieniądze. Japoński SoftBank zdecydował się zainwestować ponad miliard dolarów w firmę. To bardzo dobrze, jako że po pierwsze firma miała podobno jakieś problemy z płynnością a po drugie taki zastrzyk pieniędzy pozwoli na przyspieszenie prac. To że firma ma pieniądze widać po jej stronie internetowej a konkretnie po sekcji „oferty pracy”. Dosłownie tego samego dnia kiedy ogłoszono inwestycję banku, w tej zakładce pojawiło się pełno ofert.

    • gołe tyłki mają szanse na zmianę polityki kosmicznej Florydy. Taka śmieszna historia – jakiś czas temu agencja promocji turystyki Florydy weszła w raczej kontrowersyjny układ z artystą o pseudonimie Pitbull w celu wyprodukowania promocyjnej piosenki. Piosenka powstała (tutaj video, moim zdaniem bardzo ładne) a Pitbull dostał za to $1M. Skończyło się wywaleniem z pracy szefa agencji, ale efektem końcowym będzie to że Space Florida będzie musiała być mniej sekretna w tym na co wydaje pieniądze. Dobrze i źle – dobrze, bo jednak to pieniądze podatników, a źle, bo jak do tej pory sekretność pozwoliła na ściągnięcie kilku naprawdę dużych projektów na Space Coast. Właśnie – pamiętacie jak pisałem o pomyśle produkcji światłowodów w kosmosie – Space Florida to funduje.

    • F-35 ma znowu problemy. Wygląda na to że będzie spore opóźnienie – 7 miesięcy + $530M więcej. Z drugiej strony cena egzemplarza maleje zgodnie z planem i w najnowszej transzy koszty są następujące: F-35A $102.1, F-35B $131.6 i F-35C $132.2. W 2019 F-35A ma kosztować $80M za sztukę i być konkurencyjny cenowo dla F-16, F-35C $96M i być tańszy niż F/A-18 a F-35B ma kosztować $110M i być znacznie tańszy niż AV-8B Harrier (po uwzględnieniu inflacji).

    • chodzą słuchy że SpaceX jest na dobrej drodze do styczniowych startów. Raport jest w FAA i ta nie ma żadnych zastrzeżeń. Wiemy że wydano zgodę na lądowanie na barce – nie ma zagrożenia dla środowiska. Ciekawostką jest to że w oficjalnych dokumentach, SpaceX nazywa najnowsze rakiety nie Falcon 9 v1.1 FT ale Falcon 9 v1.2.

    #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu #ciekawostki #wojsko #nasa #pitbull
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Hej tutaj jest lista skrótów, które pojawiły się do tej pory w tym wpisie i jego komentarzach.

      JWST - James Webb Space Telescope – Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba – aktualnie budowane kosmiczne obserwatorium NASA, którego wyniesienie w kosmos planowane jest na rok 2018.
      FAA - Federal Aviation Administration
      FT - Full Thrust – Pełny ciąg.
      NG - New Glenn, two/three-stage orbital vehicle by Blue Origin

      Jestem botem

      pokaż spoiler s[JWST;FAA;FT;NG;]e
      pokaż całość

    •  

      Piosenka powstała (tutaj video, moim zdaniem bardzo ładne) a Pitbull dostał za to $1M.

      @nawon: takiego bezguścia muzycznego dawno nie widziałem xd Pitbull wygląda jak "macho" wprost wyrwany z teledysku disco polo, a mój pies wymyśliłby inteligentniejszy tekst

      And the mama is like wow
      And the booty's like bang, bang, bang


      xd

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    STARTY Z BARKI?
    http://florydziak.com/blogger/2016/12/starty-z-barki.html

    Mam coraz większe podejrzenia że SpaceX przygotowuje się do startowania Falconami 9 z barki. Prace prowadzone na barce wydają się mieć na celu przygotowanie jej do czegoś takiego. Przede wszystkim robione jest miejsce na zbiorniki kerozyny i ciekłego tlenu oraz butle z helem – w tym celu SpaceX zmienia konstrukcję blast wall i podnosi kontenery – miejsce pod nimi będzie podwójnie zabezpieczone a jednocześnie dostępne z poziomu portu = będzie można wtoczyć np. cysternę z ciekłym tlenem czy butlami z helem. Drugie zmiany jakie się wydaje robić SpaceX na barce, to wycinanie dziur w pokładzie – wygląda na to że będą klapy otwierające kanały dla wylotu gazów z silników. W ten sposób rakieta będzie mogła bezpiecznie wystartować. Mają jeszcze prawie miesiąc na dokonanie tych zmian.

    Na froncie postępów w uzyskiwaniu zgody FAA na styczniowy start nadal nic nowego. Nie wiemy nawet czy SpaceX w końcu dostarczył raport do FAA, choć różne znaki i pogłoski wydają się to potwierdzać. Podobno przyczyna awarii była rzeczywiście dziwna a najlepiej wyjaśnia ją artykuł na Wikipedii. Teoretycznie takie coś jest niemożliwe w przypadku gazu, jednak superkrytyczny hel jest czymś pomiędzy cieczą a gazem i proces ten pojawia się bardziej niż ktokolwiek by przypuszczał. Jednak styczniowy termin na który ma nadzieję szef Iridium jest nadal niepewny. Biorąc pod uwagę okres świąteczny a co za tym idzie urlopy oraz to że FAA jest instytucją państwową, to nie spodziewam się żeby SpaceX uzyskał na czas zgodę.

    Na LC-39A powstaje olbrzymi dźwig, nie wiadomo do końca jakie jest jego przeznaczenie, ale podejrzewa się że będzie on używany do częściowego usunięcia fragmentów starej wieży, do zainstalowania ramienia którym będą wchodzili astronauci oraz do modyfikacji wieży – z uwagi na wysokość Falcona 9 / Falcona Heavy musi zostać ona przedłużona o kilka pięter. A to wymaga demontażu obecnego systemu piorunochronów = odpowiednio wielkiego dźwigu.

    #spacex #florydziak #eksploracjakomosu
    pokaż całość

    źródło: florydziak.com

  •  

    Zwykle nie wklejam wpisów od florydziaka ale tym razem muszę xD

    Wyglada na to ze SpaceX postanowił dokonać jakichś dużych zmian na OCSILY. Znikają kontenery, usuwana jest „blast wall”. Kilka osób rżnie blachy jak rzeźnik świnię. Co oni knują????

    Edycja – poprawiłem zdjęcia, ale od najnowszej wersji WordPress mam problemy z wstawianiem zdjęć w dużej rozdzielczości w związku z czym zapraszam na NASASpaceFlight.com. Mam teorię że SpaceX robi miejsce na zbiorniki ciekłego tlenu, kerozyny i helu. Po co? Jak myślicie? Pamiętacie zapewnienia Muska że zobaczymy coś niezwykłego w styczniu? Podejrzewam że będą chcieli zatankować rakietę na barce i polecieć nią do CCAFS.

    Ze swojej strony mogę dodać, że słyszałam, że w styczniu może padnie rekord SpaceX w jak najkrótszym czasie między jednym a drugim startem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #spacex #spacexmasterrace #florydziak
    pokaż całość

    źródło: i0.wp.com

    •  

      @Norwag93: do ładowania tesli też nie potrzeba człowieka, więc może do paliwa tez zrobią takie same snejki ;)

    •  

      @JezusySandala: Tylko że to nie pomoże. Rakieta ma nogi które się nie składają, a muszą się złożyć i ponownie rozłożyć podczas ponownego lądowania. Muszą się złożyć same po starcie, a tego zrobić nie mogą, bo tam nie ma strongbacka więc start musi być z nóg.

      Zalanie rakiety stojącej na nogach też stwarza problemy. Nie zalejesz dużo paliwa, bo te nogi nie wytrzymają zbyt wielkiego obciążenia, a ich konstrukcja jest taka, że rakieta może stać pod pewnym kątem jak lądowanie jest twarde i wtedy nie zalejesz niczego bo dużo większy % obciążenia pójdzie na jedną tylko nogę. pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #florydziak

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0