•  

    Ha! Udało mi się! Zawsze baardzo mocno chciałam zaobserwować poród, jak agama znosi jaja. I BANG udało mi się nawet nagrać, więc dzielę się z Wami! :) 8 lat czekałam na ten moment ;)

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    No powiedzcie mi, że burunduki są normalne...

    W czwartek przed weekendem, przy sprzątaniu w klatce, jeden nicpoń postanowił uciec. Oczywiście spektakularny skok na głowę, cudne odbicie z ramienia, pach pach, zniknął. Nie martwi mnie to za bardzo, bo zawsze wracają do klatki, więc zostawiłam drzwiczki otwarte, żeby mogła wrócić, w międzyczasie druga wybierała się na spacerki po sklepie.

    I co, w piątek spotkała mnie najdziwniejsza rzecz, jaka zdarzyła się do tej pory w Bastionie. Jakimś magicznym cudem, burunduk uciekł pod stelaż z płyty kartonowo-gipsowej. Pod sufitem. Przy rurach. WYSOKO ;D Taka mega zabudowa, zakrywająca rury z ciepłą wodą z całego bloku (sklep w piwnicy). I słyszałam co chwilę nad głowa stukot małych łapek. Tup tup tup. po chwili wynurza się mała główka, patrzy na mnie i SIUP z powrotem do góry. Bawiłyśmy się tak przez cały piątek. W poniedziałek, jak wróciłam do pracy, burunduk grzecznie siedział w klatce zajadając fistaszka... ;)

    Facebook

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20170303_154159_HDR.jpg

  •  

    Dla wszystkich fanów gadziego bastionu - nowi filmik ;D Unboxing malutkich agam brodatych wraz z opisem, jak się maluchami opiekować. Melce są przepiękne, przemałe, przekochane i przecudowne. I prawdopodobnie smakują, jak kurczak ;D

    O takie o
    Takie takie
    Małe<3

    A tu filmik

    I jeszcze info dla #wykopowypupil - najstarsza wiewra, Mirabelka odeszła na drugą stronę tęczowego mostu i biega teraz po wiecznie zielonej dolinie orzeszkami i miodem płynącej :< Kupiłam ją, jak miała niecałe 2 lata, u mnie siedziała grubo ponad rok i niestety ale czas na nią nadszedł. Ciągle mam Dwie wiewry jeszcze, mam nadzieję, że w tym roku uda się je rozmnożyć, żebym mogła maluchy rozdać na wypoku (oczywiście po wstępnej porządnej weryfikacji nowych właścicieli).

    Pierwsze zdjęcie Mirabelki

    Facebook

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Otóż przyszedł czas na terrarium dla warana ;D Obiecałam, że zrobię relację z budowy, to jest.

    Puszek niestety prawdopodobnie okazał się być Pusią, bo pokazał mi swoje narządy rodne, a to żeńskie były i benc, szkoda ;<

    Druga sprawa, skręcanie na filmiku wyszło nieziemsko nieudolnie, więc powycinałam wszystko z filmiku ;D Dodam, że Gadzi Bastion jest w piwnicy (he he he jak na mirka przystało), podłoga jest MEGA krzywa. Mam spadki o 3-5 cm co ok 2 metry ;D Więc nie dało się tego prosto skręcić.

    Jakieś pytania?:)

    #gadzibastion #terrarystyka #smiesznypiesek #diy #budujzwykopem #warsztat #rozowepaski #waran #puszek #agamy <--- raper jest na filmiku też #jeze <---- no i Jeżyna mi co chwile przeszkadzała #pracbaza #zainteresowania #youtube #wincejtagow

    A oto filmik :3
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    No to ten, ludzie się upominajo, to wrzucam filmik z karmienia Warana Puszka ;D Fajny zwierzak, ale dzikus przeokropny ;D

    #gadzibastion #waran #waranpuszek #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki, jest mi bardzo smutno ;( Wczoraj znalazłam gościa, który sprzedaje moje wymarzone zwierzaki (dowiedziałam się, że to moje wymarzone w momencie, jak pojawiła się możliwość kupna) i już się umówiłam na wysyłkę, chciałam robić przelew i w ogóle, ale pisał z telefonu i nie miał przy sobie nr konta. Miał mi podać dzisiaj. Piszę więc, "jak tam nr konta, jest już?" a ten do mnie, że sprzedał zwierzaki komuś innemu, bo przyjeżdża osobiście, mimo, że ze mną był już na 100% umówiony. No kuhwa co za smutek ;<<<<<<

    Napisałam wszędzie gdzie się dało, do każdego hodowcy, który może coś wiedzieć, każdego sklepu, który sprowadza i teraz muszę czekać na odpowiedź.

    Co w tym jest najgorszego? Otóż to, że jestem rozpieszczoną jedynaczką i jak się na coś napalę, to muszę mieć to na wczoraj. A te już prawie miałam w zasięgu ręki i ciul. W 10 minut skombinowałam pół tysiaka na nie i już się witałam z gąską a tu dupa. Wczoraj nawet nie wiedziałam, że chce to mieć, ale jak zaszła taka ewentualność, to teraz wokół tego kręci się moje życie

    pokaż spoiler jezu, jestem psycholem


    I teraz się pewnie zastanawiacie, jakie to zwierze... Jak Wam pokaże, to zwariujecie, są prześliczne i wyglądają ja Toothlessy!!!

    Oto to to scynk krokodylowy ;<

    #gadzibastion #terrarystyka #zwierzaczki #smiesznypiesek #logikarozowychpaskow #januszebiznesu #firstworldproblems #gownowpis #smutnomi #zalesie #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: c.wrzuta.pl

  •  

    To ten ;) Dla fanów Gadzi Bastion

    tl:dr garść info o Puszku i filmik z karmienia agam ;)

    Tak na wstępie dla tych, co nie wiedzą jeszcze - Puszek - Waran stepowy, w zeszły czwartek przyjechał do mnie. Gościu z fermy hodowlanej w Afryce, więc dzikus pospolity. Plan jest taki - trzeba oswoić gnoja, żeby był moim pieskiem, chodził na smyczy i reagował na imie (ta. pewnie, jeszcze kapcie przyniesie...;D)

    Wiele osób, które raczej nie za bardzo się orientują mówią, żeby gnojka brać na ręce na siłę, jak najczęściej dotykać itp itp. Osoby, które siedzą w terrarystyce zalecają aklimatyzację i powolne przyzwyczajane d siebie gada. Tak też robię. Od tygodnia pałka biedna siedzi skitrana za kryjówką, jest przerażony każdym ruchem. Więc go ie ruszam. Dostaje ode mnie 2 tygodnie spokoju. Później - zobaczymy. Na razie wiem, że wcina karaczany, jajka przepiórcze. Nie przepada za serduszkami drobiowymi. Badanie kupki zrobione, wyniki po weekendzie, zobaczymy, czy maluch jest czysty. Jesli nie, to będę musiała go faszerować lekami, a to kolejny milion stresów ;)

    Buduję mu terrarium. Zamówiłam formatki i plan ogólny już jest. Przeznaczone miejsce to 260 cm x 150 cm x 100 cm. Na początek będzie 260x100x100 cm, a z czasem poszerzę. Będzie to taki kojec, gdzie 170 x 70 cm będzie miał piaskownicę głęboką na 50 cm, gdzie będzie mógł sobie kopać nory do woli, ok 90 x 90 cm wyspę ciepła i resztę wolną do biegania. Dno terrarium będzie wyłożone styropianem i pokryte grubą folią, żeby mu od podłogi nie ciągnęło. Góra terrarium będzie caiłkowicie odkryta. Już się nie mogę doczekać ;DD

    A oto on, przestraszony i smutny :<

    Druga sprawa - w końcu po 2 lat prób i błędów doszłam do najwygodniejszego systemu produkcji terrariów ;D
    Poniedziałek - objechanie hurtownii, stolarni i sklepów za potrzebnymi materiałami || Karmienie dużych agam
    Wtorek - oklejanie obrzeży formatek, nawiercanie otworów, porządkowanie, klejenie ramek, zabawa otwornicą, frezowania
    Środa - skręcanie, pakowanie
    Czwartek - skręcanie i dodatki w stylu oprawki, przeszklenia, ledy i inne bzdury. Pakowanie, wysyłka
    Piątek - wysyłka || Karmienie dużych agam i gruntowne sprzątanie warsztatu i sklepu

    Jestem z tego systemu tak dumna, że nawet nie wiecie. Wszystko leci, ja w zegarku, wszędzie jest porządek, nadgoniłam z terminami i do tego uuuuuuuuuwielbiam ład i porządek, wiec nieziemsko mi się to podoba ;D

    Tak wyglądają paczki z wczoraj - dzisiaj poleciały jeszcze 3 ;D

    Kurier nienawidzi mnie za kolor stretchu, ale zamówiłam już zielony, dużo lepiej będzie pasował do sklepu ;D

    No i ostatnia rzecz - obiecałam, że będę aktywna na YT. Soł, macie kolejne #pokazmorde #mordajakziemniaczek #atencyjnyrozowypasek itp itp. Względem ostatniego filmiku poprawiłam oświetlenie (nie podczas karmieniam tylko podczas mówienia), nad głosem pracuję.

    I Druga rzecz - za tydzień organizuje małe Q&A #ama , więc jeśli macie jakieś pytania odnośnie Gadziego Bastionu. warsztatu, sklepu, zwierzaków, hodowli - walcie śmiało. Najlepiej pod filmikiem, bo tu mogą mi one umknąć. Odpowiem na pytania w jak najlepszy sposób, tak żeby wszystkich usatysfakcjonować ;DD

    Oto filmik

    Facebook

    #gadzibastion #wykopowypupil pojawia się na chwile nawet #burunduki #agamy #jeze #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Ok mirasy, czas podsumować palcową wtopę. Minął równiutko miesiąc i mam też 100% odpowiedzi.

    W skrócie dla tych, którzy nie widzieli wpisów wcześniej
    1. Frezarka zamontowana pod stołem, że wystaje frez
    2. Lecę z frezem listwy, wzdłuż ok 100 cm listwy, napycham ją na frez wzdłuż
    3. Kończy się listwa i zaczyna palec ;D Nie wiem czemu, nigdy nie trzymałam tego w ten sposób, jakiś błąd w matrixie, a przefrezowałam w ten sposób kilometry listew

    pokaż spoiler (jak teraz pomyślę, że średnio 100 cm ma terrarium, zrobiłam ich ponad 400, więc jakieś 4 km przefrezowałam)


    Przejdźmy do najważniejszego. Rana wygoiła się bardzo ładnie, mam jedno duże zgrubienie, które boli jak szalone, co do reszty.... Generalnie jest tragedia ;D Jakieś 10 dni temu chirurg przewidział, że mogę mieć zerwane ścięgno, które odpowiada za prostowanie palca. Dlatego jest taki krzywy. Ale skierował mnie do specjalisty, chirurga od ręki. Iiii dzisiaj do niego poszłam. Powiedział, ze tu nic nie widzi, może być święgno, mam przyjść za 3 miesiące... Troszkę się zdenerwowałam, więc proszę grzecznie o jakieś RTG, bo co zmieni 3 miesiące?. Stwierdził, że racje mam, poleciałam do innego skrzydła szpitala, cyk cyk i mam dwa zdjęcia.

    Co się okazało? Że było to złamanie z przemieszczeniem, a własciwie to roztrzaskało mi palca na wiele części razem ze stawem. Gdyby debil na SORze zrobił mi prześwietlenie (jak powinien, do tego to ortopeda;D), to teraz miałabym ładnego i prostego palca,a przynajmniej prostszego. Co prawda nie miałabym raczej ruchomości w stawie, ale chociaż palec mógłby być prosty. Teraz nie ma ruchomości, mam garba, krzywo zrośnięte kawałki kości i oczywiście wygląda to jak kupa.

    Co mogę zrobić? Albo z tym żyć, albo operacja. Chirurg powiedział, że zanim operacja, to 4-5 miesięcy muszę ro wygoić, bo jest słabo ukrwiony i mogłoby być to problemem przy operacji. Na operację czeka się 3-4 miesiące, a sama rekonwalescencja do pełnej działalności ręki to 2-3 miesiące. Sam lekarz mówił, że jak się zdecyduję na operację, to on chce to robić, bo szykuje się fajna i skomlikowana operacja, ale niestety efekty nie będą w 100% zadowalające. Polegałaby na rozcięciu dużej części palca, łamaniu kości i piłowaniu ich, śruby itp tip), kształtu raczej i tak nie odzyskam idealnego, a o ruchomości nie ma mowy ;D

    Więc mireczki, uważajcie w warsztatach, bo nie ma żartów ;< I ja kiedykolwiek coś się stanie, to nalegajcie na wszystie możliwe badania i zdjęcia, jakie tylko wymyślicie, bo będziecie mieli zdałnionego palca, jak ja ;<

    I jeszcze jedno, do tych, którzy mają doświadczenie z takimi rzeczami. Chirurg kazał mi się zgłaszać do szpitala po odszkodowanie za chujową robotę gościa, co mnie szył. Czy wiecie, jak gdzie i co mam z tym zrobić? :<

    A tu zdjęcia

    Nie da się gnoja wyprostować
    Ranka
    Ten garb u góry to zbieranina kawałków kości ;D
    A tak ślicznie prezentuje się z resztą palców;<

    #gadzibastion #sor #medycyna #logikarozowychpaskow #atencyjnyrozowypasek #wtf #gownowpis #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Tak dzisiaj wpadłam sobie do sklepu nakarmić bydlaki i cyknęłam trzy ciekawe zdjęcia ;D

    Zdjęcie nr 1 - kolejka do nigdzie. Cztery samice i na końcu samczyk, siedzą grzecznie wygrzewając się pod żarówką. Wczoraj musiała się zepsuć i miały zimno, ale dzisiaj po wymianie, pach pach, pod żarówką ;D

    Zdjęcie nr 2 - Jeżowa jeżynka. Mówi się, że jeżyny żyją od 3 do 6 lat, ale większość pada w okolicach 3 roku jednak. Moja jeżyna przeżyła porządne przeziębienie, grzybicę, utratę dużej części kolców iiii żyje już ponad 4,5 roku, prawie 5, w najlepszym zdrowiu. Poza tym, że ślepa jak kura. Na oczkach widać bielmo. Od ok 7-8 miesięcy jezu nie widzi nic, za to dalej bezbłędnie porusza się po sklepie i biega w kółku. Ba, wyjada wszystkie robaki z każdego zakątka sklepu ;D

    Zdjęcie nr 3 - najlepsze dla mnie, bo przedstawia Puszka ;D Pogadałam troszkę z hodowcami właścicielami takich waranów i dowiedziałam się, że ten jest już dość.. duży, w sensie dorosły, ma z 4-5 miesięcy. Jak wiadomo, im starszy, tym trudniej oswoić. Więc muszę teraz skubańca codziennie brać na ręce, chociażby na te kilka minut żeby wiedział, że mu krzywdy nie zrobię... Więc zakładam grubą rękawicę, biorę gnoja na ręce i dopiero na rękach się uspokaja. Fajny jest, już się nie mogę doczekać, jak będzie ponad metrowym bydlakiem :3333

    W albumie z ukrytym bonusem ;D #atencjoprzybywaj

    I to tyle, jutro może coś jeszcze pstryknę Puszkowi, może jakiś filmik coś coś ;d Łil si ;D

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #jeze #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #waranpuszek #atencyjnyrozowypasek

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: IMG_8835.JPG

    +: soderf4991, n...........u +68 innych
  •  

    Wypoki dzisiaj podwójny surprajz ;D

    Po pierwsze primo - kupiłam sobie warana stepowego ;D Zwierzu ma teraz jakieś 45 cm, ale generalnie dorasta do 130 cm. Więcej info jest w filmiku. Nazwałam gnoja "Puszek", a tak, żeby było zabawniej

    pokaż spoiler ha ha ha ha śmiechom nie było końca


    Drugie primo, ultimo - nagrałam filmik, gdzie mówię i mnie widać i mi wstyd ;D Głosu swojego nie mogę słuchać, twarz mam jak ziemniaczek, kiedyś miałam lepszy brzuch itp itp, ale postanowiłam się wziąć za siebie i wykorzystać potencjał Gadziego Bastionu i ruszyć troszkę bardziej z kanałem, wiec byłoby miło, jakbyście mnie tak totalnie nie zjechali ;D Za to chętnie przyjmę konstruktywną krytykę i rady na temat robienia tego typu filmików na YT.

    I tyle, zapraszam do oglądania poniższego filmiku :3

    >>klik<<

    #gadzibastion #youtube #pokazmorde #cycki #kiedysmialamlepszybrzuch #waranpuszek <--polecam #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin
    pokaż całość

    źródło: Bez tytułu.jpg

  •  

    Dobra mirasy, robię apdejta palca, bo już wiadomo cokolwiek. #gadzibastion #medycyna #khaleesiniemapalca #logikarozowychpaskow i #gownowpis #pytanie #pomocy

    Dzisiaj mijają 2 tygodnie od rozpieprzu, od wsadzenia palca w frezarkę. Dzisiaj tez byłam na zdjęciu szwów u chirurga. Chirurg, dziad +80, ślepy i chyba głuchy, bardzo nieprzyjemny i generalnie niepotrzebny do niczego :D

    Zacznę od opisu tych 2 tygodni - w pracy trzeba było robić, więc robiłam, ale mniej i delikatniej, więc wyrobiłam się z zamówieniami przedświatecznymi Każde uderzenie w palca kończyło się wielkim krzykiem, ale jakoś szło dalej. 2x dziennie na początku brałam coś z tramalem, później przerzuciłam się na metafen/ibuprom max i działało tak samo. Tydzień temu zapomniałam wziąć na noc tabletki i ok 3 dostałam takich dreszczy, że nie mogłam do 4 zasnąć z bólu i ogólnej telepawki. Teraz boję się nie wziąć tabletki:D ok 10 dni po sprawie dopiero przestało mi pulsować i mogłam machać ręką, trzymać poniżej serca itp itp.

    Dzisiaj poszłam na zdjęcie szwów. Okropnie się bałam, bo każdy nacisk na palca (nie tylko okolice rany, ale cały palec) to okropny ból. Jak mówiłam, chirurg to jakiś dziad, ale był dosć delikatny. Niestety, 4 szwy przeciął, ale wyjął tylko 3, bo jednego nie zauważył (ślepy?), więc wyjęłam go sama w domu.

    Powiedział, że żadnych maści i żadnej wilgoci na palca, bo zacznie się ślimaczyć ( @kissandfly jak wspomniałam o tym z kortykosteroidami (?) to mnie opieprzył, że to on jest lekarzem, nie ja ;D). Nie obejrzał nawet palca, po za samym sciągnięciem szwów, więc ciągnęłam go za język. Palec mój ciągle jest ocno napuchnięty i boi mnie od zewnętrznej strony. Nie mogę go wyprostować tu przy ostatnim zgięciu. Dopiero jak mu wszystko powiedziałam, to zauważył to i prawdopodobnie mam zerwane ścięgno od zewnętrznej strony i nie prostuje palca;< Powiedział, że takie rzeczy robi się "na ostro" od razu po zrobieniu sobie krzywdy, alebo operacyjnie po całkowitym zagojeniu, więc jestem w dupie ostro. Ale kij. Dał skierowanie do bardziej wykwalifikowanych chirurgów ręki do szpitala i mam się zgłosić, jak się zagoję.

    Generalnie mam wrażenie, że po zdjęciu szwów rana się mocno rozeszła i boję się, że za krótko było, żeby to się "zrosło". Proszę tych, c się nieco na tym znają, żeby poradzili mi coś zerknęli na poniższe zdjęcia, może coś wymyślicie, bo chirurg mi nic nie pomógł właściwie, dopiero po nowym roku idę do chirurga innego.

    Zdjęcia są dla tych chyba mniej delikutaśnych

    pokaż spoiler przepraszam za manicure, ale na tym palcu poza opiłowaniem frezarką (tym razem taką specjalną do paznokci DDD) nie mogłam zrobić nic, więc wygląda, jak wygląda;D Brud pod paznokciem i na palcu to pozostałości po nadmanganianie potasu


    Oto on
    Oto krzywość ostatniej części palca, nie da się wyprostować
    Oto on w nieco większym zbliżeniu
    Oto zaczerwieniona wierzchnia część palca, schodzi mi z niej skóra ;<

    HEEEEELP :<
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com 18+

    +: d...r, Nowa-ja +19 innych
  •  

    Mireczki kochane ;)

    Tak chciałabym Wam tylko życzyć wesołych Świąt i w ogóle, szczęśliwego Nowego Roku i żebyście zawsze szczęśliwi chodzili i nigdy nie mieli nawet kataru i żebyście mieli kasę na wszystkie czipsy i batony tego świata! I mniej spinania się i stresów, a więcej radości z otaczającego świata, bo mimo szarości jednak jest bardzo piękny ;)

    Na zdjęciu miało być 6 agamek, bo tyle mam czapeczek. ALE. agamy wyjątowo nie chciały współpracować, czapki spadały i trzeba było uciekać ;D Więc tylko Zośka, Matylda i Płotka życzą Wam wszystkiego dobrego, reszta to złe agamy i mają wszystko w nosie;D

    pokaż spoiler Pozdrawiam mirka z inpostu, który dzisiaj dostarczył mi paczkę ;)))


    Facebook

    #gadzibastion #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: Wesołych świąt.JPG

  •  

    Ok miraski. Z palcem mi się wyjasniło, to opowiem Wam. Wołam też wszystkich plusujących mój poprzedni wpis

    Zacznę od rzeczy najważniejszych - wytłumaczę, jak to się stało. Mam w pracy zamontowaną frezarkę pod stołem, na wierzch wystaje tylko sam ferz na ok 1,4 cm wysokości. Ja biorę listwę z płyty laminowanej 1,8mm i "pcham ją" na frezarkę tworząc frez. Od 2 lat robię to w ten sposób i nigdy nawet delikatnie nie zahaczyłam o ostrze. Ale najwidoczniej rutyna, te sprawy i napchnęłam swojego palca na ten frez. Pchając listwę, trzymałam ją na samym końcu i całą tą siłą, najechałam palcem na frez.

    Druga sprawa - wszyscy, którzy mówili, że BHP, kręcące się rzeczy, nie powinnam mieć rękawiczek. Otóż macie rację, przyznaję to Wam w 100%, ale w tym wypadku rękawica się nie wkręciła, a zamortyzowała "nacisk'? palca na frez, bo ona poszła na pierwszy ogień, później mój palec. Gruba gumowana rękawica. To nie tak, że się wkręciła i pocignęła palca. W każdym innym wypadku - macie racje. Nawet razem z @GraveDigger zrobiliśmy test - rękawiczka na kijek i kijek we frez. Zakręciło, wciągnęło. yup

    No i teraz część najważniejsza. O 14:25 to się stało, mama przyjechała po mnie i około 15:30 zostałam przyjęta w trybie natychmiastowym na SORze. Z samego palca krew leciała mi przez dobre 15 minut, jak później mi powiedzieli - na opuszkach są zakończenia nerwowe, więc boli i będzie jszczee długo bolało. Ale do rzeczy - przyjął mnie ten sam gościu, co ostatnio byłam z ostrym bólem brzucha (podejrzenie wyrostka). Pamiętał mnie, już w recepcji mnie zobaczył, krzyknął po nazwisku ( ͡º ͜ʖ͡º) i zaprosił do środka. Ogólnie gościu z mojego osiedla, bardzo sympatyczny. Z drugim lekarzem, ortopedą z resztą zabrali mi się za palca.

    4 zastrzyki znieczulające, oczyszczenie, wycinanie wystającego mięska. Rozluźniali atmosferę żartem, więc było nieco przyjemniej. Po znieczuleniu nie bolało, więc mogłam się na wszystko patrzeć. Najgorsze było, jak wpychał m mięcho z powrotem do środka rany ;D Później szycie - kicha, bo wszystko poszarpane, na 8 szwów tylko 4 się utrzymały, reszta była w skórze, któa była tak zniszczona, ze od razu pękała. Na zdjęciach rana wygląda dość ładnie, to jest o 1,5 cm, w łuku. Przed szyciem miała tez 1,5 cm rozwarcia:D

    Założyli szwy, dostałam zastrzyk przeciw tężcowy, antybiotyki, leki przeciwbólowe i dowidzenia. Za dwa dni do chirurga, bo wygląda to "chujowo", jak to powiedział lekarz.

    Dzisiaj byłam u chirurga, dowiedziałam się, że ręką nie mogę robić nic. Podnosic, naciskać, napierać, machać. NIC ma leżeć i się nie ruszać. Palcami obok też mam nic nie robić, bo mi zaszkodzi i jeszcze pozrywam szwy. W związku z tym, że rana szaprana - szwy dopiero 27 grudnia (po 2 tygodniach) mi ściągną. Jak to chirurg powiedział - "widzimy się 27, ale prawdopodobnie zacznie się paprać wcześniej, więc proszę bez wahania wpadać. Będzie brzydka blizna, ale nie ruszam, póki się trzyma".

    Kazał brać antybiotyk, przeciwbólowe i maczaś w nadmanganianie potasu. Szkoda, że nie powiedział, że to zabarwia palca na brązowo ;D Poniższe zdjęcia +18, jak nie lubisz takich rzeczy, to lepiej nie oglądaj ;P ?D?odam, że jest taaaak opuchnięty, że mam wrażenie, że zaraz mi pęknie wzdłuż ;< Jak taka kiełbaska z flakiem wsadzona do mikrofalówki :D nagrzewa się i puchnie i w końcu ten flak pęka. To tak mój palec w óncu pęknie ;<<

    Zdjęcie na drugi dzień, rano
    paluch z przodu, zdjęcie z dzisiaj
    i z tyłu

    #pracbaza #gadzibastion #logikarozowychpaskow #jakierdolejakboli #medycyna
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com 18+

    +: s.....r, Bigby +285 innych
  •  

    Super kurwa prezent na świta... W #pracbaza #gadzibastion właśnie frezarka zahaczyła mi o palce rozerwała grubą rękawicę i rozerwała palec wskazujący prawej ręki. Opuszek mocno pocięty, poszarpany właściwie, krwawi jak skurwysyn. Trudno zatamować krwawienie. Czekam na mamę i lecę na pogotowie... Życzcie powodzenia bo mam jeszcze 7 terrariów do wysyłki przed świętami (╥﹏╥)

    Dajcie plusiki, ze dwa ;<

    pokaż spoiler na żebroplusach mniej boli;D


    #terrarystyka #logikarozowychpaskow #jakierdolejakboli
    pokaż całość

  •  

    Heloł miraski ;) Dzisiaj mało zwierzęco, ale dalej #gadzibastion ;)do tego #diy #handmade #rozowepaski #pracbaza #chwalesie i #bolomnieplecy ;D

    Otóż, czas przedświąteczny, wszyscy chcą kupić swoim zwierzakom terraria pod choinkę. A biedna ja muszę zapierdalać, żeby to wszystko przygotować ;D

    To w ramach zabawy samej z sobą ( ( ͡º ͜ʖ͡º) ), zrobiłam sobie czelendża. Przygotowałam formatki na 11 terrariów, obrzeża zrobione, otwory wywiercone, listwy wyfrezowane, wszystko przed weekendem. A w poniedziałek i wtorek chciałam skręcać. Iiiii w poniedziałek od 12 do 15 i we wtorek w tych samych godzinach (łącznie 6h) skręciłam 11 sztuk. Gdybym miała więcej, to pewnie zrobiłabym więcej, (niestety czekam, aż stolarnia dotnie resztę formatek). Dzisiaj i jutro uzbrajanie w dodatki (oprawki, kable grzewcze, ledy i inne bzdury) i pakowanko. Dzięki masowej robocie zaoszczędziłam sobie jakieś +/- 5 dni.

    I czemu to piszę? Ano z dwóch powodów:

    1. Boli mnie wszystko, tak że się schylić nie mogę, bolą mnie stopy od stania, przenoszenia. Ale kurcze jaka to niesamowita satysfakcja tak ponapieprzać ;D Dać z siebie 110%. Bomba!. Troszkę #logikarozowychpaskow bo pewnie za 2 lata nie będę mogła chodzić, ale co tam ;D

    2. A drugi powód? Lubię swoją pracę, pomimo powodu nr jeden. Pomimo, że w wieku 25 lat bolą mnie plecy, kolana i wszystko, co związane z noszeniem ciężkich rzeczy (25kg worki z zaprawą też do pracy same się nie przyniosą, a aranżacje trzeba robić), to jednak idę do tego warsztaciku szczęśliwa, że mogę potańczyć do gunwo muzyki, jak nikt nie patrzy, w jednym ręku trzymając wkrętarkę, a w drugiej garść wkrętów ;D To, ze 100 razy dziennie wejdę w stół, kopnę się o futrynę, spadnie mi coś na stopę, uderzę się w głowę. Tata wychował sobie fajnego "synka":D Już pomijam nawet tę przyjemniejszą część pracy, jaką jest głaskanie, karmienie i sprzątanie u gadzisławów i innych wiewiórczastych :)

    I Mirasy. Obyście byli zadowoleni ze swojej pracy. Jeśli Wasza praca nie sprawia Wam ŻADNEJ przyjemności i codziennie idziecie tam jak na ścięcie, to powiadam Wam - nie warto. Może jest coś, co sprawi Wam więcej przyjemności. Postarajcie się, poszukajcie. Ja kiedyś też podjęłam decyzję o rzuceniu ciepłej posadki i złażeniu tego burdla. I fajnie wyszło ;)

    Macie może pracę, która sprawia Wam tyle przyjemności? Opowiedzcie mi o tym, mam dzisiaj dobry dzień ;D
    pokaż całość

    źródło: 15387404_10211998949916109_1263979097_o.jpg

  •  

    Dzisiaj się będę chwalić, a co ;) Przedstawiam Wam mój harem agam karłowatych, 6 dorosłych oraz jednego malca, którego dzisiaj świeżo kupiłam ;)

    Zośka - Najstarsza w rodzinie. ok 4 letnia agamka, oficjalnie odmiany red, a co z tego wyszło, kto wie ;) W młodości, przez pierwszy rok nie chciała jeść, więc każdy posiłek był jej wcisany prosto do paszczki, bardzo kiepsko rosła. Teraz jest mega głodną kluchą, zawsze chętnie coś wciągnie ;)

    Zochan

    Raper - ok 3 letni samczyk, moja żółta duma ;) Na zdjęciu akurat ciałko przed wylinką. Duży skubaniec, bardzo aktywny, całymi dniami macha głową. Kocha każdą agamową Panią bez wyjątku. Z własnej ciapowatości zdarza mu się ugryźć palucha przy karmieniu, przy otwartej szybie skacze mi na głowę ;D

    Raper

    Matylda - ok 3 letnia, słodka, przepiękna agama. Odmiana red leatherback. Zrobi wszystko dla jedzenia, potrafi zjeść 30-40 karaczanów 2-4 cm na raz i ciągle jej mało. Okropny żarłok. Chyba lubię ją najbardziej z całego gangu, nieziemsko łagodna, wiecznie głodna, spokojniutka na rękach ;)

    Mati

    Płotka - 1,5 roczny "maluch" z czeskiej giełdy. Ubytki paluszków, ogonka. Odmiana miała być orange tiger het trans het hypo, ale szczerze mówiąc, co z tego wyszło, to nie wiem ;) Baaaardzo szybko urosła, chętnie wszystko je. Już w 8 miesiącu życia ważyła 380g ;)

    Płota

    Klara - ok 1,5 roczne, cudowne dziecko Rapera i nieżyjącej już Grubej (mojej najukochanieńszej ;_; ) Jako jedyna uchowała się z ostatniego miotu, przez który Gruba niestety zdechła. Ale nie ma tego złego, zostawiła coś po sobie:) Małą i drobną Klarę - agamkę nieco charakterną, wybredną, ale jakże kochaną. Położysz to takie w wodzie - będzie leżeć. Na ręku - będzie leżeć.. idealna modelka do zdjęć ;)

    Gruba II

    Brutus - ok 7 miesięczny samiec, Piękność odmiany hypo red tangerine translucent, wybuchowa mieszanka, tak jak i sam Brutus. Mega charakterny, czasem lubi dziabnąć bez powodu. Nie da sobą pomiatać ot tak! Ale, za jedzenie robi wszystko, chowa zęby i co złego, to nie ja ;) Ronie nieziemsko szybko, ale zasługą tego jest jego łakomstwo ;) Jak się okazało, imie pasuje do charakteru ;)

    Brutus

    Liwia - najmłodsze dziecię w hodowli - Ok 4 miesięczny maluch. Oficjalnie odmiany cytrus tangerine translucent, ale z cytrusa to tu niedużo, za to sporo z reda. Zobaczymy, jak szaleniec się wybarwi. Nic nie mogę o niej powiedzieć, bo mam skubańca zaledwie... 5 godzin ;) Trzymajcie kciuki, żeby rosła zdrowa i silna! :)

    Liwia

    I to na tyle z agam brodatych, moje własne, osobiste sztukasie :)

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #gekon #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: Liwia.jpg

    +: Migfirefox, d..........4 +63 innych
  •  

    Były płazy i gady, dzisiaj pojadę ssaczo ;D

    Jak już pewnie wiecie - jeż Jeżynka od kilku miesięcy jest ślepa. Wg lekarza ze starości jej na wzrok padło, w końcu ma już ponad 4 lata, co na jeża jest ładnym osiągnięciem. Niezmiennie jednak ma do wybiegania cały sklep, nie jest zamykana w terrarium. Doskonal potrafi się poruszać wszędzie, więc nosek nie rozbity ;)) W zaiązku z tym, że ślepa - przestawiły jej si pory spania i aktywności, więc teraz bardzo często lata po sklepie w dzień ;D

    Dzisiaj po karmieniu agamy zostało mi troszkę karaczanów, a jeżu właśnie się obudził, to dostał przekąskę - bombę białkową ;D Wcinała, aż je się uszy trzęsły. Niestety w związku z ślepotą czasem trafia w palca, więc karmienie z ręki jest ryzykowne (2:38). W każdym razie - filmik długi, ale jest tam mnóstwo mlaskania i przesłodkich min ;D Na koniec pojawia się też agama, która zaciekawiona karmieniem wystaje z terrarium :)

    Oto filmik :3

    Facebook](https://www.facebook.com/bastiongadow)

    #gadzibastion #agamy #agama #jeze #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #pracbaza

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Kolejne pyszności w Bastionie ;)

    Dzisiaj przyjechały do mnie nowe, 2 gramowe maleństwa. Gekony orzęsione, Skubańce mają tak piękne mordki i tak lepkie łapki, że mam ochotę je zjeść ;D

    Maluszki są u mnie na sprzedaż, ale jak nie uda mi sie ich sprzedać do czasu określenia płci, to samice zostawiam sobie na stałe u mnie ;D ciekawe, co z tego wyjdzie ;3

    Oto filmik z unboxingu

    Maluch nr 1
    Maluch nr 2
    Maluch nr 2
    Maluch nr 3
    Maluch nr 3
    Maluch nr 3

    Facebook

    #gadzibastion #gekon #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Aaaaa mirki, posrało mnie do reszty ;DDD

    Zawsze uważałam, że płazy to podzwierzęta i są słabe i w ogóle nie ma co w nie inwestować. Ale dzisiaj kupiłam sobie ŻABĘ :DDD

    Żabę, żabę rogatą, rogatkę. Jest prześliczna. Specjalnie na cześć wykopu nazwałam ją ŻABA PEPE. Mam nadzieję, że nie będzie smutna, a wręcz przeciwnie, będzie najszczęśliwszą żabką ewer. Na razie maluch ma ok 5 cm, jest wielkości... kapselka od wody mineralnej? W dorosłości będzie miała ok 12 cm i pół kilo, jako samica albo 8 cm i 200g jako samiec. A co to jest? Nie wiem ;D Kiedyś się dowiem, jak urośnie., za jakieś 6 miesięcy.

    Jezu, pogrzało mnie;D Jak dalej będzie mi się tak mocno podobała, jak teraz, to w przyszłym tygodniu zamawiam drugą, albonosa ;D Jaaka ona prześliczna ;D Muszę przyznać, że przy podnoszeniu troszkę pękałam, że mnie ugryzie

    O samej żabce - gryzą mocno ;D Mocno fhuj, serio ;D Ogólnie żywią się owadami, ale dorosła zaba może zjeść dorosłą mysz, więc nie szalałabym z paluchami. Ten malec jest przyzwyczajony do jedzenia osesków, więc właśnie tak będzie karmiony - jeden osesek na tydzień. Osesek prawie wielkości całej żabki O.O Nagram film z karmienia ;D

    Zdjęcie 1
    Zdjęcie 2
    Zdjęcie 3
    Zdjęcie 4

    I FILMIK Z UNBOXINGU <-- dla wszystkich, którzy będą się czepiać angielskiego słowa - sorry, taki mamy klimat. Tak się opisuje na internetach, bo tak się wyszukuje najwięcej rzeczy. Nie będę opisywała tego po polsku, bo obrońcy języka na mnie krzyczo ;D

    Facebook

    #gadzibastion #plazy #zaba #zaby #terrarystyka troszkę #akwarystyka ;D #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #zabapepe #smutnazaba

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mwahaha! @GraveDigger wyjechal i zostawił mi klucze do mieszkania!! Bede teraz głaskać jego gady, a on nic nie moze z tym zrobic! Mwahahahha

    #agamy #gady #terrarystyka #gadzibastion mwaahaha

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dzisiaj znowu kontrowersyjny wpis. Rozumiem, że sporo z was nie chciałaby tego zobaczyć, więc robię +18

    Otóż - inkubacja jaj nie jest tak łatwą rzeczą, jak mogłoby się wydawać. Czasem dzieją się niestworzone rzeczy - jak ostatnio, agama z zarośniętymi oczkami. Takie sytuacje się zdarzają rzadko, ale jednak bywają. Z niewyjaśnionych przyczyn. Tym razem coś dziwniejszego się stało.

    Jajka podczas inkubacji rosną. Są ładnie bialutkie, jędrne i dość twarde (samo jajko to taka bardziej błonka przypominająca skórę, niż twarda skorupka, jak u kur). Można je nacisnąć i czuć, że w środku jest wypełnione płynem, ale są twarde. Jak jajko zaczyna się psuć, to przybiera nieco żółtawy odcień (z czasem coraz bardziej nasycony), na powierzchni pojawiają się kropelki i inne dziwne rzeczy. Takie jajka trzeba usunąć z pojemnika, żeby nie zepsuć pozostałych jaj. Raz na jakiś czas otwieram takie zepsute jajko, żeby sprawdzić, na jakim etapie rozwoju był agamek. Jest to dla mnie bardzo ciekawe przeżycie i pozwala mi się tez nieco dowiedzieć o tym małych, pięknych stworkach.

    Tak było też tym razem. Wszystkie jajka piękne i jędrniutkie, a jedno takie żółtawo szare, zaczęło tracić jędrność, zapadać się, nieco śmierdziało. Więc postanowiłam je otworzyć. Pach pach pach, skalpel siostro, otwieram jajco. Wylatuje śmierdzący płyn, oraz zarodek. I teraz najgorsze - to małe bezkształtne coś się poruszyło! Nie wiem, czy to była moja wyobraźnia, czy faktycznie zrobiło jakiś ruch. Ale prze ułamek sekundy miałam wrażenie, że odgięło się nieco do tyłu.... Trudno mi w to uwierzyć, bo jajka psują się dopiero po śmierci zarodka, a w tym wypadku jajko w środku wyglądało bardzo... czysto i zdrowo (w porównaniu do innych, które udało mi się rozbierać).

    W każdym razie - przedstawiam Wam nierozwiniętą agamę. Doskonale widać gigantyczną głowę, duuuże oczka a nawet małe paluszki. Brakuje jeszcze około 3 tygodni do klucia (cała inkubacja trwa 8 tygodni).

    Po co ten wpis? Może są jakieś inne zwyrole na tym wypoku, które są ciekawe takich rzeczy. Jeśli uważacie, że nie powinnam robić takich wpisów, to przepraszam, już więcej nie będę ;)

    Bonusowo, ostatnie zdjęcie przedstawia prześwietlone jajko, w której znajduje się agama (ok tydzień przed wykluciem). Doskonale widać ogonek :3

    1
    2 - Szczerze mówiąc, gdybym spojrzała na sam zarodek, to myślałabym, że to kameleon, nie agama ;D
    3
    Bonus

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com 18+

  •  

    hejo mircy

    Dzisiaj wpis raczej smutny, acz ciekawy.

    2 miesiące temu dostałam od klientki cynk, że jej agama zniosła jaja. Więc pojechałam po nie, wrzuciłam do mojego inkubatora i proszę. Dzisiaj pierwsze się wykluło. ALE.

    Agama jest niepełnosprawna. Nie do końca zabsorbował woreczek żółtkowy, co już zdarzało mi się wcześniej i nigdy nie było problemów, to z agamką jest znacznie gorzej.

    Maluch nie ma oczu. Ma zniekształconą główkę (nie jest taka "płaska", jak u normalne agamy, tylko ma takie załamanie, zwężenie, jak u gekona lamparciego. Miejsce na oczka jest całkowicie zarośnięte i nie ma tam wypukłości, jakby oczy w ogóle się nie rozwinęły. Paszczkę normalnie otwiera.

    Nie ma oczu -> nie widzi jedzenia -> nie poluje -> nie je -> zdycha. Prawdopodobnie będę musiała ją uśpić, bo nie da sobie rady w życiu. Smuteczek okropny. Wpis robię +18, poniżej prezentuje zdjęcia malucha.

    pokaż spoiler PS. zdechł mi mój samiec kameleona - Sir Lancelot ;< Skubaniec, miał ju ponad 5 lat, czyli w sumie tyle, ile dożywają kamyki w niewoli. Swoje przeżył, co zaruchał to jego, dzieci spłodził, karaczany jadł i wodę pił. Ale czas na niego przyszedł ;<< W międzyczasie miał dużą bitwę z pasożytami wewnętrznymi, oraz całkowitą niewydolność nerek. Ale żył sobie, skubaniec kolorowy. Niech teraz biega po lasach zielonych i je do oporu wszystko, co mu się do brzucha zmieści!


    1
    2
    3
    4
    5

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #gekon #kameleon #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Jako, że sytuacja się wyjaśniła, teraz mogę ją porządnie opisać. Gdybym sama to czytała, to nie wierzyłabym chyba;D Historia będzie długa, więc możecie uzbroić się w cierpliwość, albo poczytać tl;dr poniżej.

    #polakicebulaki #januszebiznesu #wtf #heheszki #smiesznypiesek #skunks #gadzibastion

    pokaż spoiler Gościu, który sprzedał mi skunksy oszukał mnie na każdym możliwym kroku, przez miesiąc zgrywał cwaniaka, śmiał się w twarz i olewał dosłownie wszystko, po czym i tak zwrócił kasę z podkulonym ogonem


    Zaczynam.

    Akt 1. - Formalności.

    W marcu, na OLX znalazłam ofertę, 800 zł, skunksy. Gościu ma do sprzedania 2 parki. Okazało się, że to cena za sztukę, więc na tamten moment nie interesowała mnie to aż tak bardzo. 14 maja napisał do mnie ten sam Pan, mówiąc, że sprzeda parkę za 1000 zł. Cena FHUJ dobra, szczególnie, że miałam już wpłaconą zaliczkę na maluśkiego skunksa, który kosztował 1400 zł. Szybka akcja BIERE. Miał w sprzedaży dwie parki. Ja chciałam dwa czarne, roczne skunksiki. Gościu jednak namówił mnie na jednego w kolorze kawy z mlekiem. Myślę sobie, czemu nie, zawsze to jakaś odmiana. Samica czarna, samiec kawa z melkiem. Oswojone, życjące w domu z 2 amstafami i 3 kotami. Bomba, bo miały być towarzystwem dla naszej kotki, która ewidentnie się nudziła w domu. 500 zł przelałam mu na konto, 500 zł do zapłacenia przy odbiorze, sama wysyłka 160 zł (bo to w końcu zwierzaki, żeby bezpiecznie było, Pocztex oferuję taką możliwość). Na przesyłkę mieliśmy się złożyć po połowie

    Akt 2. - Szok.

    Musiałam zapłacić za całość wysyłki... Przyjechały do mnie dwie paczki. Drewniane klatki, z metalowymi pręcikami. W środku śmierdzi ptakami, latają pióra. Myślę sobie - no gościa pojebało. Ale ok. Odpakowuję pierwszego nicponia. Ukazał mi się biały skunks. Troszkę zbiło mnie to z tropu, bo przecież nie zamawiałam takiego, ale nic, otwieram drugą paczkę, a tam ciemnobrązowy skunks. Nosz ja pieprzę, co za gnojek idiota. Dzwonię do niego, mówię, że przysłał mi nie to, co chciałam. Kompletnie. Gościu mówi, że spoko spoko, po weekendzie w poniedziałek przyśle mi te co chciałam, a ja mu zwrócę te skunksy. No jasne, będę wysyłała zwierzaki, jakby to była para butów... No nic, pokocham jak swoje, czemu nie.
    Filmik z unboxingu

    Akt 3. - Przeprowadzka.

    Rozpakowałam zwierzaki w pracy, ale, że docelowo miały to być zwierzaki domowe, więc trzeba je jakoś przetransportować. Czas do domu - pakuję skunksy do transporterka. Dzikusy totalne, 30 minut próbowałam je wsadzić. Za skórę, sierść, ogon. UDAŁO SIĘ. Pojechaliśmy do domu, wypakowałam skunksy, spały grzecznie w transporterku do wieczora. W międzyczasie je głaskałam, kot z zaciekawieniem podbiegał, zaczepiał łapką. Po wyjściu z transporterka - skunksy okazały się całkowicie dzikie i nieuchwytne. CAŁKOWICIE. No nic, moze zestresowane. Nie ruszam, odsuwam kota. W ciągu najbliższej doby okazało się, że nie tylko kolor jest "nie tak"

    Akt 3. - Niespodzianka.

    Wieczorem, leżymy z niebieskim w łóżku, czas iść myć zębiska. Idziemy do łazienki, a tam ŚMIERDZI. Tak obrzydliwie i boleśnie, że wywołuje odruch wymiotny. W kuwecie skunksia kupa. Myślę sobie, jak one robią takie klocki, to ja dziękuję. Posprzątałam, zapach wydawał się znikać. Ale KOT ŚMIERDZIAŁ NIEMIŁOSIERNIE. Na drugi dzień kot został wykąpany. Dalej śmierdział. Z niebieskim podejrzewaliśmy, że skunksy mają gruczoły i wytrysnęły na kota... Skunksy spędziły noc w domu, przekopując całe mieszkanie. Panele, kafle, wszystko. Nowe miejsze, więc trzeba kopać, żeby się dokopać. Gdzieś. Drugi dzień był podobny do pierwszego. Kot podniecony i rządny zabawy, skunksy dzikie i niedostępne. Zero smrodu poza tym, który od wczoraj unosił się w domu). Wieczorem skunksy buszowały na balkonie (zabudowany balkon, otwarte okna). Niebieski chciał posprzątać, podbiegł kot do skunksa, sres i PIERD :D Niebieski oberwał, kto oberwał, cały balkon oberwał. Nie ma wątpliwości. GOŚCIU NAS OSZUKAŁ.

    Akt 4. - Korespondencja

    Tu zaczyna się porządne spierdolenie. Dzwonię do debila, nie odbiera, piszę na OLX, ma w nosie. Piszę mu smsa. Chciałam zwrócić mu te skunksy, mieć spokój. Gościu pisze, że nie ma go w polsce, wraca za tydzień i ma w nosie. Do tego cytat:

    Zwierzaki kupiła pani w takiej cenie iz po te 100 zl na wyciecie gruczoluw moze pani poswiecic. Wyslalem bialego poniewaz od zawsze byl razem w klatce z ta samica ktora wyslalem a ie chcialem pani stworzyc kolejnego problemu. maja po 3 lata

    No ty chuju jeden. Zagotowałam się porządnie. Dalsze smsy trwały kilka dni, ogólnie gość śmiał mi się w twarz i był widocznie zadowolony z mojej bezradności. Gdy mówiłam, że chcę odesłać, on zaczął mówić, że nie zgadza się na wysyłkę, bo to niehumanitarne traktowanie zwierząt. Grzecznie mówię mu, że przecież sam mi wysłał skunksy, a ten do mnie

    na liscie przewowowym napisalem ze to golebie i nikt mi nie udowodni

    POZA TYM, ŻE SAM SIE DO TEGO PRZYZNAŁ ?!

    Cała przepychanka trwała 2 tygodnie. W międzyczasie przyznał się, do:
    - specjalnie wysłał inny kolor
    - mają 3 lata a nie rok
    - żyły na dworze w klatkach, a nie w domu
    - są dzikie, nieoswojone
    - oczywiście mają gruczoły
    -

    Dowiedziałam się, że ma własną działalność gospodarczą. Upierał się, ze nie chce umowy. Stwierdziłam i straszyłam go również, że doniosę do urzędu skarbowego, że sprzedaje duuuużo rzeczy naolx i nie odprowadza podatku. Jesli się tego nie przyczepią, to może chociaż zrobią mu burdel w działalności. Gościu to taki konkret #sebixkurwix cwaniak. W międzyczasie pisałam do wszystkich możliwych eporad konsumenckich, UOKiK, rzecznika praw konsumenta. Byłam "pod stałym kontaktem" z nimi. Poinformowałam o tym debila. Dalej ma w nosie, niczego się nie boi i mówi, że on nic nie musi opłacać, a ja powinnam opłacić podatek od wzbogacenia się (:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD). Nie działało tłumaczenie, że nawet nie chciał umowy, więc jak ;D

    Akt 5. - Skrucha

    Okazało się, że gościu ma jakieś rozdwojenie jaźni. Napisał mi na olx:

    ja Pani zwroce jakas czesc pieniedzy iprosze zwierzaki zostawic u siebie.....naprawde nie beda sprawiac problemow tylko potrzeba troche czasu...ja nie mammozliwosci fizycznych by je odebrac.

    nie chodzi mi w zadnym stopniu o pieniadze...bo dla mnie ten tysiac zl to nie sa jakies wielkie pieniadze....bardziej chodzi mi o zwierzaki....

    Napisałam mu, że chcę zwrot pieniędzy za zabieg wycięcia gruczołów. Obdzwoniłam wszystkie kliniki i gabinety weterynaryjne w Szczecinie, nikt nie chce się podjąć zabiegu. Najbliżej w Poznaniu, Weterynarz z Zoo poznańskiego. Cena zabiegu na 1 sztukę - 350 zł. Od gościa zażądałam 700 zł.

    Wtedy w smsach zaczął się kolejny festiwal spierdolenia. On nie zapłaci, bo nie musi, ma w nosie itp itp. Kolejne przepychanki trwały troszkę. W międzyczasie wysłałam mu ładne pismo, które pomogli mi zrobić w e-poradach konsumencjich, na ich papieprze, - Rękojmię - 700 zł zwrotu, jako towar wadliwy i tyle kosztuje "naprawa". Polecony, za potwierdzeniem odbioru. 7 dni na wpłatę pieniędzy. W piątek odebrał. Pisze do mnie w środe, że odda mi pieniądze, ale potrzebuje kilku dni. Grzecznie tłumaczę mu, że mam to w dupsku, że miał wystarczająco czasu, że nie dam się dłużej przez niego oszukiwać. Po terminie miał kontaktować się z nim prawnik, wysyłać przedsądowe wezwanie do zapłaty. Dalej śmiech w twarz, nie zapłaci.

    Pieniadze beda przelane tylko potrzebuje kilku dni.

    JA: Dostał Pan pismo tydzień temu. Śmiał się Pan w twarz ignorując sytuację. Jutro jest ostateczny termin wyznaczony w rękojmi (od odebrania poleconego). 25 maja (16 dni temu) pisał Pan to samo, na koncie cisza. W przyszłym tygodniu będzie się kontaktowała z Panem moja prawniczka. Jak mówiłam, jutro ma Pan ostatni dzień na przelew, czyli pieniądze powinny być na moim koncie w poniedziałek.

    Niech pani skonczy ze staszeniami bo ja znam prawa i wiem co na czym polega i pod co podlega i naprawde zwrot kosztow to bedzie moja dobrowolna kwestia. zwerzaki nie sa moje tylko ja je sprzedawałem adlatego to wszystko tak wyglada.

    W piątek napisał grzecznie, że przelew na 500 zł poszedł. Faktycznie, w środę był na koncie (wysyłka przez Pocztę Polską). Od razu po wiadomości napisałam mu, że jeszcze 200 zł, jutro leci pismo z wezwaniem do zapłaty. To ten znowu śmiech, że ma gdzieć, że to połowa wartości skunksów i on nie musi więcej bo zna prawa (:D) i ze zna takie sprawy sądowe od podszewki, że nigdy nie wygram. Jeszcze walnął zajebistym tekstem

    fajnie jak tak z pania pisze to zawsze mi sie porawia humor :)

    No ja pieprzę noooo...

    W każdym razie - teraz we wtorek napisał, że zaległe 200 zł poleciało na moje konto.

    Akt 6. - Rozwiązanie

    Odzyskałam całą kasę, którą potrzebowałam na zabieg. 2 lipca jesteśmy umówienie w Poznaniu. Wszystko skończyło się.. prawie dobrze. Skunksiaki mieszkają z nami w domu, będą systematycznie oswajane. Prawdopodobnie zatrzymamy tylko samiczkę, z 2 sztukami jest sporo problemów. Samczykowi znajdziemy dobry dom, za niewysoką cenę, ale żeby zył sobie wygodnie ;D Tyle, co się najadłam nerwów przez ostatni miesiąc, to nawet nie wyobrażacie sobie.

    Skunkseły same w sobie są PRZEUROCZE! Każdy, kto do nas przychodzi jest zachwycony. Mieszkają na balkonie zabudowanym, ze względu na kota. Mają tam swoje gniazdo, sto kocyków. Załatwiają się do kuwety, jak tylko daje im się michę z żadciem, to od razu przybiegają. Serio, zajebiste :D

    Karmienie skunksów

    I teraz #konkurs Jak wpłynie cała kwota na konto - muszę mu coś napisać. Nie niegrzecznego, przede wszystkim, ale na bank baaaaardzo dosadnego, żeby mu w pięty poszło. Pomocy;D
    pokaż całość

    źródło: IMG_20160518_220822 (Medium).jpg

    +: N....h, Herbatnik +70 innych
  •  

    Dobra wypoki, czas troszkę się potłumaczyć ;D

    Dostaję pytania, czemu nie działa transmisja z #wykopowypupil. Otóż:

    1. Zepsułsię komputer, który to obsługiwał. Ja nie umiałam naprawić, a niebieski nie miał czasu tu podjechać
    2. Jak już komputer działał, to byłam przenosiłam neta do innego operatora i przez pewien czas siedziałam na bieda necie i nie wystarczyłoby go
    3. Pracuję teraz w 2 pracach - do 14 siedzę jako sekretarka w firmie u mamy (babeczka na tym stanowisku od 2 miesięcy siedzi w szpitalu, a potrzebują kogoś do pracy na razie). Więc po 14 zrzucam kieckę i szpilki i przenoszę się do warsztatu. Czasu nie mam dosłownie na nic.
    4. Jako, że w nocy wszystko w sklepie jest wyłączone, wiec streamowanie nie działa, muszę ja sama włączać ręcznie, razem z laptopem. A jak wpadam tu o 14-15, to mam tyle roboty, że po prostu zapominam.
    5. U nich się nic nie dzieje ;DDD

    Aaaaale. Dzisiaj samiczka Mirabelka, zaczęła ćwierkać. Dosłownie, jak ptaszek. Oznacza to, że ma rujkę. Więc wrzuciłam ją do klatki z samcem, więc teraz ciągle biegają za sobą. Samica pogania samca, a ten biegnie do niej, bo ćwierka. I błędne koło. W związku z tym - oto stream z walk i miłości. Kto wie, może uda się zarejestrować seksy ;D

    Ostatnio jak te dwa paskudy były razem w klatce, to samica chciała zamordować samca ;D Teraz jest DUUUŻO spokojniej

    Stream

    I garsteczka zdjęć z dzisiaj

    Białas relax - nówki hamaczki z aliespress
    Fifarafa
    Samczyk zachęca
    Biega dookoła
    A ona nic ;D
    Gonitwa

    Facebook

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Wczoraj czasu nie było, żeby niespodziankę Wam przedstawić, więc dzisiaj zarzucam dwie. Dodam, że ta druga rozpieprzyła mi mózg ;DD

    1. Jak wiecie, Geralcik mój zdechł całkiem niedawno. Dość mocno mnie to uderzyło, bo kurcze związałam się z tym gadem, ale siła wyższa. Kupiłam za to Geralta nr 2, na imie ma Brutus! :) Jest całkiem podobny (nie jest leatherbackiem, ale reszta się zgadza). Śliczniuniunia jaszczura, jeszcze młoda ;)

    [przedstawiam Wam Brutusa]()

    2. I teraz hit hitów przehitów wszechświata ;D Nie chwaliłam się nic, bo ciągle to takie niepewne było, ale od początku roku, planowałam zakup skunksa. Maluchy dopiero w okolicy czerwca są do sprzedaży, wiec to baaardzo długo, a jak pewnie wiecie, jestem chora i w muszę mieć już :D Ale ale, troszkę interes kosztuje, więc musiałam poczekać. Przy okazji zupełnie, w czwartek, napisał do mnie gościu, że ma parkę skunksa do sprzedania. 1 roczna, więc młodziaki. Ma też 3 letnią parkę. I BANG! BIERE!!! Umówiliśmy się na czarną samiczkę i kawowego samca (gościu ma sporo różnych skunksełków). Dzisiaj przyjeżdżają do mnie dwa transporterki, śmierdzą jak cholera (jak okazało się, były po gołębiach...). Otwieram! A TAM MOJE DWA CUDOWNISIE :D Tylko kolory nie te... Przyjechała do mnie brązowa samiczka i biały samczyk. No cóż, pokocham jak swoje ;D W międzyczasie zadzwoniłam do gościa, zjebałam go, że nie to mi wysłał, jego rozwiązanie - w poniedziałek doślę Pani czarnego samca, a Pani mi odeśle mi białą. Oczywiście na mój koszt. Myślę sobię - o Ty kurwiu, zwierzaki zestresowane podróżą, a Ty chcesz je jeszcze raz przesyłać ;< Ni chu chu. Zostają mi takie kolorowe (chociaż szkoda, że nie ma czarnobiałego;<)

    W każdym razie. Zrobiłam Unboxing (tak, czepiajcie się angielskiej nazwy ;D). Skunksałki NIEZIEMSKO przestraszone, nie wiem, czy widziałam tak przestraszone zwierzaki. Po ok 30 minutach biały w końcu wyszedł z klatki i zabunkrował się w dziurze w pracy, więc go nie ma ;D Brązowy przez godzinę zwiedzał, po czym poszedł w kimę za regałem.

    Biały to TeOdor. Właśnie wyszedł coś zjeść. Ja tylko próbuję go dotknąć, od razu podnosi ogon i wypina się na mnie ;D (dodam, że mają wycięte gruczoły tyłkowe, więc nie śmierdzą ;D)

    Brązowa to Esencja ;D Troszkę odważniejsza, ale też nie daje się dotknąć. Jeszcze nie wiem, jak przetransportuje je do domu, będzie zabawnie ;D

    pokaż spoiler Zwierzaki były transportowane HUMANITARNIE. Każdy miał swój transporter, w środku jedzenie. Transport trwał zaledwie kilka godzin. Więc proszę mi tu bez płaczu i krzyku.


    pokaż spoiler Skunksiaki ogólnie są oswojone. Tylko mocno zestresowane podróżą.


    pokaż spoiler .Oficjalnie jest to moje zwierzątko domowe. Będą śmigały razem z kotem. Z czasem, jak ogarną życie i nie będą tchórzami, będę zabierała do pracy po jednym, w ramach spacerku.


    pokaż spoiler Są to zwierzaki, które można zabierać na spacery na smyczy ;DDDD Oczywiście nie w centrum miasta, tylko gdzieś, gdzie cieza i spokój ;))


    Esencja szuka żarcia żarcie, a TeOdor się boi ;D
    Eska poleciała spać, za regałem, bo czemu nie
    Tedek w kooońcu się wychylił i je! ;)

    A tu moja piękna agama Brutus

    No i na koniec - niespodzianka ;D Unboxing - nie wycięłam swojego pedalskiego głosu i moich zachwytów, nad tym zwierzakiem. Do tego macie #cycki

    Polecam skunksi tag #khaleesimaskunksy

    Facebook

    #gadzibastion #skunksy #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #coolstory #truestory

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Kurwa Mirki, co się własnie odpieprzyło!!!!

    pokaż spoiler z góry przepraszam za przekleństwa, ael jestem w stanie głębokiego szoku, ekscytacji, podniecenia i szoku!!!


    tl;dr -

    pokaż spoiler uratowałam życie 6 cm agamce metodą usta usta ;DDDDD


    Matkobosko. Wpadłam do pracy ok 12:15, małe sprzątanko, karmienie zwierzów, myję miski i nalewam świeżej wody. Stwierdziłam, że czas pokazać kąpiele małym agamkom. Nalałam 2 cm wody, wsadziłam kamyki, żeby na sobie nie siedziała i nie topiły się.

    O tak
    Frajda życia
    To ta najbardziej z lewej, już ma wodę w gardle

    Wszystkie aganki pięknie piją, pluskają się, podtapiają braci i siostry, ja siedzę i obserwuję, ratuję je przed utopieniem. Wszystko w standardzie, jest tak, jak powinno. Widzę, ze piją, te takie brody napełniają im się wodą, śmiesznie to wygląda ;D Jedna z nich, największa samiczka, wychodzi z wody z peeełną brodą, idzie w stronę żarówki, ale jakoś tak koślawo. Po chwili, jakby głowa przeciążała ją do przodu i dosłownie przód leci a nóżki do góru. WTF?! Wygiągam ją na prostą powierzchnię, a ta nie rusza przodem, lekko tyłem i przewraca się na głowę.

    KURWA MAĆ AGAMA CO JEST! Siadam przy drzwiach, bo tam lepsze światło jest, otwieram paszczkę, a tam SINO. No jasna cholera, musiała się zakrztusić wodą. Otwieram paszczkę jeszcze raz, naciskam delikatnie na ciałko, agama wypluwa hektolitry wody ze śliną, coraz więcej. Wsadzam jej chusteczkę do paszczki, wody jest więcej. Agama zamknęła oczy, nie rusza się. Kładę ją na pleckach, nie reaguje (najgorszy znak u agamy, jak położy się ją na plecy i jest zero reakcji...). Łapię za ogonek, łapkę, wisi bez ruchu, reakcji i życia. Myślę sobie, no chuj, nie ma, zabiłam ;< Dalej otwieram paszczkę, próbuję jakoś pobudzić. NIC

    Więc stwierdziłam, że zrobię zdjęcie dla potomności Dodam, że agama nie wykazywała ŻADNYCH oznak życia. W międzyczasie wypuściła całe powietrze z płuc (razem z wodą), zrobiła się 2x chudsza.
    Nic, a nic ;<

    I tak jeszcze otwieram jej paszczkę, naciskam na ciałko, okolice płucek, serduszka, brzuszka (wszystko ok 1 cm^2...) i tak nagle wpadła mi do głowy myśl, jak kiedyś robiłam sobie ratownika morskiego, to przy pierwszej pomocy mówili, że przy topielcu zawsze trzeba zacząć od wdechów... Ale agamka ma 5 cm i waży 4g... No nic. I tak już po niej, nie zepsuje jeszcze bardziej. Wsadziłam (dosłownie) całą główkę w usta i NIEZIEMSKO delikatnie dmuchnęłam. Praktycznie nie wydając z siebie powietrza. Drugi raz, trzeci. Dalej masuję jej maciupcie ciałko. I KURWA NIE WIERZĘ

    Wielki wdech, napompowała się O JA NIE MOGĘ. Uchyliła lekko oczka. Otwieram paszczkę - RÓŻOWI SIĘ!. no nie wierzę, po prostu nie wierzę?!

    Dalej nie stoi na łapkach, ae uchyliła oczka i widać, że oddycha

    I dalej tak leżę, otwieram paszczkę, ona zamyka, gryzie mnie, macha jezykiem. Żyje! odwracam na plecki - OBRACA SIĘ Z POWROTEM!!! Zaczęła nawet chwytać mnie przednimi łapkami

    Wdech
    Wydech

    Jeszcze dobre 5 minut siedziałam, patrząc na nią z niedowierzaniem. Zaczęła się ruszać, chodzić po ręku. Wróciła do terrarium i wygląda całkowicie ok. A ja przeszłam zawał :D

    Przepraszam wszystkich za przekleństwa. NIE MOGĘ SIĘ OPANOWAĆ!

    pokaż spoiler PS1. Dzisiaj szykuję wieczorem niespodziankę :)
    PS2. Jutro mam jeszcze większą niespodziankę, Wypok ocipieje, ja też ;D


    Facebook

    #gadzibastion #agamy #wykopowypupil #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #wtf #truestory #wygryw #coolstory

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: z.......2, 1Jurko +501 innych
  •  

    No i dupcior Mirki ;<

    Ostatnio chwaliłam się maluszkami po Matyldzie i Geralcie, a dzisiaj Gerald już nie żyje ;<

    Geralta dostałam na urodziny od #niebieskipasek, jechaliśmy specjalnie po niego do Czech, na giełdę w Ostravie. Jak później się dowiedziałam - Ostrava to gunwo największe, bo połowa zwierzaków, które stamtąd przywiozłam były mocno chore, albo zdechły, 1/4 pasożyty i zaledwie ok 1/4 zdrowe.. Ale do rzeczy - Geralta wypatrzyłam już w Polsce w ogłoszeniu. Przecudny gad. Na miejsce jak przyjechaliśmy, znalazłam go dość szybko, okazało się, że jest dość chudy, al młode jaszczurki, które szybko rosną na długość są nieco chuderlawe, więc nie martwiłam się na zapas.

    Przyjechałam do domu, zbadałam go na obecność pasożytów, wyleczyłam, wszystko powinno być ok. ALE. Ale Geralcik nie chciał jeść. Nic, za cholerę nie dało mu się wcisnąć, nie interesowało go jedzienie. Miałam już kiedyś sytuację z agamą, która przez ponad pół roku nie chciała jeść, Zośka. Karmiłam ją przymusowo i w końcu "zaskoczyła", teraz jest mega żarłokiem, więc nie bałam się za bardzo o Geralta.

    No i cóż, do wczoraj karmiłam go raz na 2 dni, otwierając paszczkę, wsadzając robaka, pilnowałam, żeby nie wypluwał itp itp itp... ciągle to samo, nie chciał jeść. Był dość aktywny, nie było większych problemów. Ok 2 tygodnie temu stracił aktywność, głównie leżał, nie był zainteresowany samicami. Była majówka, więc nie było jak się zarejestrować. 3 maja zarejestrowałam się na wczoraj na godzinę 19.

    Z rana jeszcze go nakarmiłam, stał na 4 łapkach. Ok godziny 15 zauważyłam, że nie rusza dolną częścią ciałka. Jak przewracałam go na plecy, to leżał bezwładnie. Wskoczyłam w samochód i pędem do weta. Na miejscu wyciągnęłam Geralta z pojemnika, miałam wrażenie, ze zdechł. Pani weterynarz szybko wzięła go, pobiegłyśmy do pomieszczenia z USG, sprawdziła, czy coś jeszcze tam bije. Żadnych oznak życia. Zaintubowała go, pompowała w niego powietrze delikatnie uciskając na serduszko. Niestety, maszyna nic nie pokazała. Zapytała się, czy chcę zrobić sekcję zwłok, oczywiście się zgodziłam. Rozkleiłam się dopiero w samochodzie, ale tak, że nie mogłam przestać, histeria, telefon do mamy, troszkę się uspokoiłam.

    W każdym razie - pojechałam dzisiaj porozmawiać z weterynarzem i dowiedziałam się, że Geralcik musiał męczyć się całe życie. Warunki, w jakich był trzymany wcześniej (kupiłam go jaki 3-4 miesięczną jaszczurkę), musiały być okropne. Miał całkowicie zniszczoną wątrobę i nerki. Miał też dnę moczanową. Jelita były drożne, ale jakieś syfy przerzuciły się na przełyk aż do żołądka. Powiedziała mi, że nic byśmy i tak nie mogli dla niego zrobić, że zaniedbania w młodym wieku skończyły się dla niego w ten sposób. Bardzo baaardzo mi przykro z tego powodu. Ale cóż, życie, to "tylko" gad.

    Apeluję do wszystkich gadolubnych - kupujcie zwierzaki ze sprawdzonych hodowli, unikajcie sklepów zoologicznych (tam to dopiero dzieją się paskudztwa), jakieś tanie pseudohodowle, gdzie można kupić agamę za 50 zł, chociaż z drugiej strony "drogie" jaszczury tez nie gwarantują dobrych warunków, za niego dałam ok 450 zł, no i ja będę na zawsze stała daleko od Ostravy ;<

    Na zakończenie zdjęcie Geralciątka :)

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: IMG_7702.JPG

    +: Xenesthis, m.....u +62 innych
  •  

    Dziś bez wielu zbędnych słów - przedstawiam Wam maleństwa ;) Połączenie Matyldy (red leatherback) i Geralta (Hypo red translucent leatherback). Trzy z dziesięciu mają już nowe rodzinki, a odbiór dopiero za 3 tygodnie! :))

    Cała zgraja
    Chyba najładniejsza dotychczas
    Ciemna paka
    Czerwona paka
    Geralt tatuś
    Matylda mamuśka

    Dodam też, że to piewszy tydzień maluchów, więc kolory mają "byle jakie". Dopiero z czasem zaczną się cudownie wybarwiać, na czerwono oczywiście. Już za tydzień będą zupełnie inne, niż są teraz <33333

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #gady #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: Herbatnik, m.....u +50 innych
  •  

    Mirasy! Czas na małe streszczenie GadzioBastionowe :)

    Czasu ostatnio tyle, co nic, więc nawet nie mam jak robić wpisów. Ale dzisiaj leniwy dzień w łóżku, to się zebrałam w końcu.

    Od 11 dni temu zaczęły mi się kluć pierwsze malutkie agamy brodate. No takie maleństwa, że szok ;D I zwykle klują się wszystkie na raz, max 2-3 dni, a tu codziennie rodziła mi się jedna jaszczura i ostatecznie 10 dni - 10 maluszków ;D Fajne to takie, ale też okropnie waleczne, bo co chwile otwierają mordki, żeby pourywać mi palce... A kolory będą cudowne, bo rodzice to Geralt i Matylda.

    Jeden
    Dwa
    Trzy
    Cztery
    Morderca
    Mona ogon obejrzeć prawie od wnętrza;D

    Poza tym, minęły 2 miesiące od znoszenia tych jajek - Matylda przygotowała już drugi zrzut jajek. Kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie kopie tydzień czasu dzień w dzień. Ekscytacja mega z mojej strony. Ale czas wyjść do domu o 18 w piątek (tydzień temu), a w sobotę byłam o 9 rano... A tu kuhwa klops. Ten posrany agam zniósł jajka w drewienka bukowe, jajka się pozapadały i pozasychały, więc masakra okropna. Największy zrzut, jaki miałam do tej pory - 30 sztuk. Do tego po Geralcie, a on raczej słabo z seksami, więc to miały być jego ostatnie;< No poryczałam się tylko, opieprzyłam matyldę i dupa ;< 30 małych jaszczurek (jeszcze nie, ale mogłyby być) poszło w śmietnik ;< Do tego Geralt nie czuje się ostatnio najlepiej. Jest ospały, nie reaguje na samice, od lipca muszę go karmić sama, na siłę. Miał wtedy robione badania, wyleczony był, ale w poniedziałek znowu z nim idę i zrobię pełny zestaw badań, zobaczymy, co jest nie tak;<

    O tak to wygląda;<

    Ale ale żeby nie zapłakać się na śmierć - dzwoni dzisiaj do mnie jedna z moich klientek -

    Pani Paulino! Samiczka mi zniosła jajka, nie mam co z nimi zrobić, nie chce Pani po nie przyjechać?

    No to co, wsiadam w auto, biorę z pracy co potrzebne i zabieram jaja do siebie. Małe, piękne, zapłodnione 24 jajka. Z klientką umówiłyśmy się, że chce jedną samiczkę (z moich miotów, niespokrewnioną), a ja dorzuciłam jej darmową karmówkę aż do porodu maluchów, więc gdzieś tak z 2 miesiące. Wszyscy zadowoleni ;)

    O tu so

    I w sumie to by było na tyle. Teraz tylko niech jajka/jaszczury rosną zdrowo, jedzą i się wygrzewają ;)

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #jaszczurki #gady #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: J.............n, Xenesthis +54 innych
  •  

    Mirki, co się odwaliło, to ja nawet nie ;DDD

    Jak wiecie, mam wiewiórki. Wiewiórki, jak pewnie się domyślacie, to takie szczury na amfie. Są mega szybkie i gdybym miała możliwość sprawdzenia rozwijanej prędkości, to pewnie wyszłoby z pierdyliard/h. Serio. No i piątek, piąteczek, piątunio, czas sprzątania klatek. To biorę się, zaczynam od parki, ogólnie ciagle bardzo bojaźliwe, ale jest coraz lepiej. U nich zwykle otwieram klatkę i nie boję się, że uciekną, bo spieprzają zawsze na dół klatki i czekają, aż skończę. Ale kuhwa nie tym razem ;D

    Samczyk, szaleniec, zaczął miotać się po klatce, pobiegł na górę, w bok, później 100 razy w inne miejsca i nagle JEBS! moja ręka po łokieć w klatce, a wiewiór całym ciałem za klatką. To były sekundy. Ułamki sekund... Ale doskonale pamiętam, że odwrócił się w moją stronę, spojrzał prosto w oczy i HYC nie ma go...

    Moja reakcja była bardzo adekwarna do sytuacji. Zaklęłam pod nosem usiadłam na ziemi z myslą "no ni chujah, nigdy już jej nie znajdę"

    Rozpatrywałam 3 opcje

    1. Otwieram drzwi do sklepu, niech żyje na wolności, skoro takie życie wybrała;D
    2. Zamykam drzwi do sklepu, spędzam 3/4 mojego dnia na złapanie pojeba
    3. Otwieram klatkę, sam wróci, jak nie będę go straszyła.

    Pierwsza opcja najbardziej kusiła.... Trzecia opcja kończyłaby się prawdopodobnie z ucieczką drugiej wiewiórki (gdyby była jedna w wolierze, to tę opcję bym wybrała. One same wracają do swoich klatek. Zazwyczaj;D)... No i druga opcja, właśnie na niej skończyłam.

    Tylko jak to cholerstwo złapać, jak to mknie z prędkością światła, do tego bezgłośnie ;D Lokalizacja wiewra zajęła mi dobre 5 minut, przeganianie z kąta w kąt kolejne 15 (nie wiem, co chciałam osiągnąć, skoro zdawałam sobie sprawę, że jej tak nie złapię ;D Grube rękawiczki itp, ale ona zawse gdzieś w szczelinie. W końcu udało i się ją zagonić pod terrarium białasa. Zapchałam wszystko dookoła kocami, tak, zeby nie zwiała. Skonstruowałam PUŁAPKĘ :DDD pudełko, zatrzaśnięte pelletem, żeby sę nie przesunęło, pokrywka od góry, żebym mogła zamknąć. Plan prawie idealny, tylko jak zagonić tam wiewrę?:D

    Kolejne 10 minut machałam cienką listewką przez szparkę w kocach, tak, żeby ją przegonić do pudełka. Oczywiście wieriór uciekła przez koce:D kolejne minuty zaganiałam ją pod terrarium. Miałam sytuację, że ZNIKNĘŁA :D nie było jej w cąłym sklepie. Ale ok. Znalazłam, udało się. AKCJA. Kilka razy wbiegała do pudełka i uciekała. Stwiedziłam, że nie będę od razu jej zamykała, niech zaufa pudełkowi (:D) i sama do niego wejdzie! Po kilku próbach tak się właśnie stało. Poniżej zdjęcia z aukcji i filmik przerażonej wiewiórki, która bardzo szybko wróciła do domku, cała i zdrowa.

    Sprzątanie dokończyłam już ostrożnie ;D

    Filmik w pudełku
    Opancerzona klatka
    Pułapka!
    Obrażona piękność I
    Obrażona piękność II

    Facebook

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Cześć Mirczątka moje! :)

    Dawno dawno mnie nie było z nowym wpisem. Ale dzisiaj przygotowałam dla Was niespodziankę. Czemu niespodziankę? Bo jest to coś, czego prawdopodobnie 99,99% z Was (takie dokładnie są statystyki;D) nigdy nie zobaczy na żywo, a większość z tych 99.99% nie zobaczy tego nawet w internetach, bo jest niewiele takich filmów i w sumie, kto za tym by guglował :D

    Czy natknęliście się kiedyś na filmik, a może na żywo, jak dziecko (czy tam zarodek) porusza się w brzuchu matki? Widać, gdzie odciska się stópka, gdzie rączka, czy główka. Niesamowity widok. A zastanawialiście się kiedyś, jak to wygląda u gadów? Wprawdzie jajka się nie odkształcają, jak ssaczy brzuch, ale za to widać, że maluch porusza się w środku. Jak? Wystarczy dobrze prześwietlić jajko :) Za każdym razem, jak patrzę na coś takiego, to uśmiecham się. Ale tak nie twarzowo, tylko tak wewnętrznie. Takie ciepłe uczucie przechodzi przez ciało i tak na chwilę nie martwię się o nic, tylko się uśmiecham. ZAJEBISTY moment, polecam wszystkim.

    Tu jest cały filmik a poniżej tylko krótki gif ;)

    Jajka powinny kluć się za około 13 dni, w jajku są już 48 dni, czyli bliżej, niż dalej ;D

    Facebook

    #gadzibastion #agamy #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #gif #ciekawostki

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    AAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!

    Mirasy, Mirunie!!!LDDD

    28.08.2015 kameleonica się okociła ;D oszczeniła, okameleoniła, nie iwem ;D Zniosła 11 jajek. IIIIIIIIiii jajka inkubują się 6-9 miesięcy. Iiii dzisiaj! DZISIAJ! KABUUUM! 209 dni - 6 miesięcy i 27 dni! SĄ

    Pierwsza partia - 4 sztukasie. Malutkie 4 kamelenki. niewiele większe od kciukowego paznokcia ;D 6 jajek jeszcze czeka, może jeszcze pare wyjdzie. ale są nieziemskie. Nieziemsko ładne. Nieziemsko słodkie, Nieziemsko nienawidzące świata ;D

    Paczcie i podziwiajcie ;D

    jeden
    dwa
    trzy
    cztery
    pięć
    sześć
    siedem
    osiem
    dziewięć
    dziesięć
    jedenaście
    dwanaście
    trzynaście
    czternaście
    piętnaście
    szesnaście
    siedemnaście
    osiemnaście
    dziewiętnaście

    No i FIIILMIK!!!!

    Facebook

    #gadzibastion #kameleon #terrarystyka #smiesznypiesek #zwierzaczki #szczecin #omfg

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mirasy problem mam z klientką.

    Pani kupiła terrarium u mnie na aukcji. W treści napisane jest, że terrarium nie zawiera szyb, klientka nie dopatrzyła tego. Wysłałam jej terrarum bez szyb, wtedy oburzenie, gdzie szyby, pokazałam jej co i jak, ok, dopłaciła, dosłałam szyby. Wszystko byłoby ok - ALE.

    Dzwoni do mnie po ok 10 dniach od otrzymania przesyłki która nie miała wad, bla bla bla. Dzwoni i krzyczy (na początku mówiła spokojnie, z czasem zaczęło się podnoszenie głosu), że terrarium jej napuchło, bo wsadziła tam węża z wilgotnym podłożem. I że chce reklamować, bo jej napuchło i rozkleja się, a napisane jest, że dla jeża, aagamy, gekona i węża. I ona wsadziła węża i terrarium nie jest zabezpieczone przed wilgocią.

    To grzecznie tłumaczę, że terrarium jest drewniane i nie jest zabezpieczone przed wilgocią i ona nie pytała o to i nie poprosiła o to i w ogóle temet został całkowicie pominięty. To ona, że "na aukcji powinno być napisane, że nie ma zabezpieczenia przed wilgocią". No to grzecznie tłumaczę, że jak czegoś nie ma napisanego, to w domyśle nie jest zawarte w przedmiocie. Nie jest napisane, że nie można rzucać terrarium o ścianę, bo się połamie, nie ma napisane, że nie jest zabezpieczone przed wilgocią (bo nie jest to domyślne. Agamy, jeże czy nawet gekony i węże zbożowe tego nei potrzebują, bo nie żyją na wilgotnym podłożu a silikonw kwarędziach może się komuś nie podobać, więc nie jest to DOMYŚLNA opcja. Napisane jest, że nie ma szyb, a babka i tak tego nie zauważyła...

    Więc teraz powiedziała mi, że oskarży mnie na każdym możliwym forum, gdzie tylko będzie mogła, zrobi mi złą opinię, gdzie tylko się da i że jest znaną terrarystką i że będę miałą przesrane, ogólnie rzecz ujmując.

    Powiedzcie mi, czy może coś takiego zrobić? Jak to wygląda i kto ma rację? Bo troszkę się na nią zdenerwowałam ;(

    #gadzibastion #prawo #logikarozowychpaskow #wtf
    pokaż całość

    •  

      @Khaleesi:
      Nie olewaj. Zwłaszcza, że masz w aukcji napisane to:

      Zawsze działamy w ścisłej współpracy z Klientem. Bardzo chętnie słuchamy sugestii i stosujemy się do wytycznych, dotyczących wizji aranżacji zbiornika. Do tego służymy radą oraz szeroką wiedzą, dotyczącą wymagań wielu gatunków przyszłych podopiecznych. Projekt przed realizacją zostaje przekazany do akceptacji, a w trakcie tworzenia konsultujemy z Klientem, żeby wprowadzić jeszcze wymagane poprawki, dzięki temu mamy pewność, ze będzie on spełniał Państwa wymagania.

      Klient ma zawsze rację. Trzeba było faktycznie podchodzić indywidualnie i wypytać klienta, doradzić, albo profilaktycznie zabezpieczyć produkt przed wilgocią. Dajesz do tego instrukcję obsługi z informacją, że wilgoć może uszkodzić terrarium? Jak nie, to prawo może być po jej stronie (nie jestem pewny, ale tak mi się wydaje). Na jednym zdjęciu widać szyby, na innych mogły być niewidoczne. Nawet jeżeli ona trochę przylamiła, to powinnaś wykorzystać okazję do polepszenia obsługi klienta, wyłapania przyczyn takich wpadek. Wiesz jak działa wykopEfekt, ludzie rzadko biorą stronę firmy, nawet jeśli to firma ma rację.
      Opis aukcji nie jest zbyt szczegółowy i jest rozwleczony.
      pokaż całość

    •  

      @hihi_jery: no tak, ale w tym wypadku nie ma racji?
      Co do Twoich slow, zgadzam sie z nimi.

      +: Rzuku
    • więcej komentarzy (97)

  •  

    Co się odwaliło Murki ;D

    Jak wiecie, mam burunduki ;D Tzw #wykopowypupil. Jak wiecie, jedna z nich, to wampir, która pragnie mojej krwi. Jak wiecie, przeprowadziłam ją do mniejszej klatki, bo maltretowała samca. Jak wiecie, była tam spokojniejsza.

    Czego nie wiecie, to to, że zaczęłam ją oswajać. Od kilku dni otwieram jej klatkę i karmię ją "bez zabezpieczeń". Są mocno przekupne, więc stosunkowo nietrudno się oswajają.

    Dzisiaj rano dostała porcję marchewki i awokado, wieczorkiem, chwilę przed wyjściem z pracy dałam jej orzeszki. Pach, garść orzeszków na dłoń, otwieram klatkę, wampir wchodzi na rękę, je. Napchała całe wory, wiec pobiegła wypróżnić do norki. Ja w tym czasie pobiegłam po aparat, z myślą " OŁ MAJ GAD pochwalę się mirkom, jaka fajna jestem i jaka fajna jest Mirabelka, ze już nie pragnie mojej krwi i nie rzuca się do tętnicy".

    Siadam na glebę, a że mam tylko dwie ręce, jedna otwiera klatkę, druga trzyma orzeszki, to aparat trzymałam.. kolanem i brodą. Byłoby świetnie, gdyby nie moment kulminacyjny. Otwieram klatkę i...

    JEB JEB JEB!

    Dałn rzucił mi się do palców, dziabnął malutkiego paluszka w 2 miejscach, wskazujący też. Noszkuhwamacwampirzepieprzony.jpg

    Złapałam gnoja drugą ręką, wsadziłam do klatki, klatkę zamknęłam. W międzyczasie rzuciłam kilka zdjęć ;D Co do samej ręki - zakrwawiłam dużo podłogi, nie chciało przestać lecieć, jak przyłożyłam papier, później plastry. Dopiero jak zabandażowałam, to troszkę się uspokoiło.. przez najbliższe 2h pulsowały mi palce;D

    A Mirableka ma bana na miłości ;<

    Zdjęcia zawierają krew. Nie ma rozdartych części ciała i innych obrzydlistw, ale wolę ostrzec ;D

    Filmik z ataku
    Krwawe orzeszki;D
    Boli;<
    Efekt końcowy (miałam apteczkę samochodową, więc jeden rozmiar bandaża i gazików, stąd wielki opatrunek ;D)

    pokaż spoiler tak, wiem, małe ugryzienie, a bandaże, jakbym łapę całą rozcięła ;D Zdziwilibyście się, ile krwi ze mnie wyciekło! I mam chyba problemy z krzepnięciem, bo leciało i leciało ;<


    pokaż spoiler tak wiem, kiedyś miałam lepszą rękę


    pokaż spoiler tak wiem, mam gruby nadgarstek ;D Grube kości ogólnie ;<


    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #smiesznypiesek #zwierzaczki #alakurwamojareka #evenstartociota #tosiekameruje #alakurwarzecziwiscie

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: F...e, Bartoni +94 innych
  •  

    No mi już ;)

    Wonszu dostał nowe mieszkanie. ale ale. Było to mieszkanie agam czerwonogłowych (Bonnie i Cyde - największych dzikusów wsecgświata. Przerzuciłam je do góry, bo i tak się ciagle chowają, a Kuleczkę chciałam wrzucić na dół. Przy łapaniu agam stała się tragedia - samica wypieprzyła ogon. Złapałam ją gdzieś powyżej tylnych łapek, a ta jebs, pół ogona jej odleciało O.O Trauma na całe życie, panika. Ogon ruszał się jeszcze dobre 10 minut po urwaniu. Nie wiedziałam co z nim zrobić ;<

    Agamy dostały nowe terra u góry, gdzie nikt im nie będzie przeszkadzał, a Kuleczka dostała terra na dole.

    Baardzo jej się podoba. Ma wodę, ciepło, lekkie światło. Czego chcieć więcej ;) Ale żeby nie było kolorowo... ciągle nic nie je. Od kiedy została zabrana nic nie zjadła. U tego gościa, co ją odebrał nie zjadła nic (a dawał jej żywą myszę), u mnie mrożonek też nie tknęła. Do tego mam z nią mały problem.. a razem z jej... dupką ;D Agamka w niewiadomych okolicznościach.. nie trzyma kupki i ciągle tak jakby plami. Pół pojemnika, w którym została na noc, był zafajdolony (bardzo małe ilości, ale śmierdzi masakrycznie). Jeśli tak dalej pójdzie, to skoczę z nią do weta.

    +18 urwany ogon
    +18 egen
    Samczyk
    W korze

    Nowy dom Kuleczki
    Wonsz rzeczny niebezpieczny

    PS. pytony mają najładniejsze mordki wśród wszystkich wenszy. Ciągle się uśmiechają, mają mordki jak pieski ;DDD

    #gadzibastion #agama #agamy #waz #wonsz #weze #terrarystyka #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin #zwierzaczki

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mireczki, ludzie to kurwy ;<

    Ostatnio pisałam Wam, o porzuconym pająku, na zimnie, deszczu, gdzieś pod smietnikiem. Wczoraj nowa historia - pisze do mnie gościu, który kupiła kiedyś agamę, teraz wpada po karmówkę.

    Poszukujemy domu dla pytona królewskiego (...) Długa historia. Gościu wyjechał za granicę i olał węża... 2 miesiące bez światła i jedzenia był.

    No kuhwa mać. Gościu wyjechał sobie i zostawił w domu pytona, w pudełku 30x40x30 cm, tak, że mógł EWENTUALNIE przybrać inną pozycję kulki. Bo przeciez nie mógł się wyprostować ani nic...

    W każdym razie - oczywiście długo nie trzeba było mnie namawiać - pojechałam dzisiaj po tego cudaka. Na miejscu gościu, który odebrał tego opuszcoznego pytona, dał mi pojemnik, dwie myszki ;D i spod kurtki wyjął to cudowne zwierze (spod kurtki, bo tam cieplej, niż w pudle, na zimnie). Średnica węża to jakieś... 10-13 cm w najszerszym miejscu. Ogólnie jest dość krótki, bo nie ma więcej, niż 120 cm, ale trudno mi to dokładnie zweryfokować, bo przestraszny, w kulkę zwinięty (stąd też nazwa angielska Ball Python :3)

    I tego.. to by było na tyle. Podkarmię, zadbam, a później szukam mu jakiegoś dobrego domu ;) Ogólnie bardzo bałam się go podnieść na początku, bo nigdy nie wiadomo, czy głodny wąż po prostu mnie nie zaatakuje. ale na szczęście skubaniec bardzo łagodny jest. Aha, jest to samiczka i ma od dzisiaj imię Kuleczka (。◕‿‿◕。)

    Kuleczka w transporterze
    Kuleczka nieco rozciągnięta
    Kuleczka skuleczkowana na ręku
    Kuleczka w domu tymczasowym - dzisiaj siedzi w pudle ale za 2-3 dni dostanie wypas terrarium;)

    I tak jeszcze coś dla miłośników gryzoni ;D #wykopowypupil dzisiaj dostały Gerberka, jakiś owocowy, jabłko z gruszką chyba. Rzuciły się, jakby jedzenia nigdy nie widziały ;DD <3

    GIF

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #waz #wonsz #weze #gif #terrarystyka #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mircy, Mirkowie!

    Sezon jajkowy 2017 uważam za oficjalnie otwarty! :) Dzisiaj Matylda, zapłodniona przez Geralta, zniosła mi AŻ 26 jajek, z czego 21 na 100% zapłodnione, reszty jeszcze nie widać ;))

    Jestem z niej tak obrzydliwie dumna, ze szok. Duża ilość jaj, niezłej jakości, bedo z tego jaszczuty! Jeszcze bardziej jestem dumna z Geralta, bo już się bałam, ze to homoseksualna jaszczura, w ogóle nie szło mu z kopulacją, a tu taki niespodzianek ;D

    Lalalalla :D

    Pani w czapeczce przy kopaniu
    Pani po porodzie
    Pudła przygotowane
    Jaja zniesione
    Jaja posegregowane
    Doskonale widać zarodek
    I tu tez

    Do tego moje karłowate to aligatory ;D Jak tylko dostają świeżą wodę, to wchodzę i się kompjo ;D

    Młodziaki
    I dorosłe

    No i zła wiadomość - jeżu niestety oślepł ;< Starowinka już, dużo w życiu przeszła. A teraz jeszcze to;< Po oczkach widać, mleczne są, niestety już nic nie widzi. Nie wychodzi z terrarium, ale dalej śmiga jak szalony w kółku, je i pije.

    Takie oka ma

    I to tyle! :) BUZIACZKI MIRASY! :D

    Fanpage - Strona - Allegro

    #gadzibastion #agama #agamy #jez #jeze #terrarystyka #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Hejo mirasy, dzisiaj kolejny wesoły dzień w bastionie.

    Przyszedł @GraveDigger, cośtam sobie pogadaliśmy i nagle wpada babka. Mówi, że przechodziła kilka bloków dalej obok śmietnika, a tam pojemniczek z dziurkami. Podniosła go, a tam... PAJONK.

    Jakiś chory pojeb wyrzucił do śmietnika (a właściwie położył obok śmietnika na plastiki) pająka. Prawdopodobnie jakaś parahybana, ja się nie znam, a Ci co się znają, to w ciemno nie chcą strzetać, bo to nie wiadomo, póki małe ;D W każdym razie na bank niegroźny, wiec nie ma co się bać. Pajunk mocno przemarznięty, myślałam z Grejwem, ze w ogóle nie żyje... no ale rusza się, wiec nie jest źle. Troszkę, jak się ogrzał, to zaczął się ruszać, wiec bedo z niego ludzie. Jutro dostanie nowe terrarium i będzie sobie żył. Sam ma około...5 cm jakby nóżki rozłożył.

    Jakim podludziem trzeba być, żeby tak wyrzucić żyjącą istotę na zimno... Żeby chociaż mróz, to zwierzak szybko by padł i nie męczyłby się tak. A tu przecież na plusie, ale zimno dalej jak cholera, kto wie ile tam leżał ;<

    pokaż spoiler taaa... sumer, mam pojąka... kocham pająki O.O ᄽὁȍ ̪ őὀᄿ


    Taki ło
    O taki

    Druga sprawa dotyczy wykopowego pupila. Wrzuciłam wczoraj białasa bo Mirabelki. Skubana goniła go po errarium, ale żadnych walk nic, sama gonitwa, po chwili się uspokajała i 5 minut spokoju. No nic, myślałam, że się dotrą. Ale dzisiaj wpadam do sklepu, Gruba jak zawsze siedzi na półce z żarciem (bo gdzie indziej...), a Baiałasa nie widzę;< Okazało się, że siedzi biedny i przestraszony w budce swojej, takiej małej, wiklinowej. Położyłam wczoraj ją daleko od samicy i bardzo blisko jego miseczki z jedzeniem. No myślę sobie trudno, skoro już nie biegajo, a on trzyma dystans, to będzie dobrze.

    No ale słyszę, że samiczka zaczyna śpiewać. Taki charakterystyczny świergot, troszkę, jak ptaszki śpiewają. Samiczka ma ruję. Nawołuje biednego samczyka, ale jak on tylko wychyli pyszczek z gniazdka - ona się na niego rzuca z agresją.

    W tym czasie zerknęłam do gniazdka... a tam samiec ma jakby napuchniętą mordkę i nie może otworzyć oczka! Ja tu panika, chcę wyciągać posraną Mirablekę i odseparować je. No ale jak ją wyciągnąć, to nie jest łatwe... 30 minut wabiłam ją i w końcu mi się udało - dostała nową klatkę, 90x50x80 cm, więc bardzo duża, sporo półek, więc będzie miałą tam dobrze. Samczyk został w wolierze.

    Nie mogłam zostawić Mirabelki bez żadnych zapasów, które z resztą zbierała przez ostatni miesiąc prawie. Jak wyciągnęłam jej domek i zobaczyłam ile a cholera zachomikowała, to parsknęłam takim śmiechem, że dobrze, że nikogo nie było dookoła ;D Dobre pół kg orzechów i innych bzdur ;D A to tylko w jej domku. Przekopałam też dno terrarium i 2 inne miejsca też zawalone żarciem;D

    No ale. Jak wiecie, jest wampirem. I jak robiło się cokolwiek w jej wolierze, to od razu rzucała się do tętnicy, żeby zabić. Jak przeniosłam ją do klatki, to nagle... uspokoiła się. Praktycznie całkowicie, spokojna, nie rzuca się na rękę, mogłam jej w klatce przestawiać, dałam jej domek, nie próbowała mnie zjeść, ani uciec. Będą z niej ludzie ;)

    No i najwazniejsze - co z Białasem?! Otóż, nie wiem, jak on to zrobił, ale jego poobijana mordka to jakiś fejk był ;D Skubańcowi nic nie jest, na dowód zamieszczam zdjęcia. Do tego jest mega słodziakiem, można go głaskać, dotykać, a ten nic :) Może po prostu mi się wydawało, ciemno tam było i w ogóle ;DW każdym razie - czekam, aż śpiew samicy rozbrzmi na dobre, żebym mogła połączyć samca z nią, tym razem w mniejszej klatce, nie w dużej wolierze. Zobaczymy, co z tego będzie ;)

    To skrytka z żarciem
    Samczyk powoli się wychyla
    Mącznikami go wywabiłam ;D
    Taakie głaskanko
    Cudne białe futerro

    Tutaj jest stream. Na razie będzie pokazywał samego białasa, ale będę mogła go też brać na ręce i głaskać, więc może będzie nieco ciekawsze, niż Mirableka ;D

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #pajonk #pajaki #terrarystyka #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: P............y, Gannta +96 innych
  •  

    AAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

    pokaż spoiler AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :D


    pokaż spoiler (。◕‿‿◕。) :D


    Mirasy ;D KUHWA :D Wpadł dzisiaj do mnie @GraveDigger i mówi!

    Khaleesi, czy Ty wiesz, że tu zaraz w sklepie obok mają białego burunduka?!
    WUT?!


    W zaprzyjaźnionym sklepie zoologicznym, 500m od Gadziego Bastionu, mają 4,5 miesięcznego SAMCA BURUNDUKA BIAŁEGO. No przecież to jest jakaś masakra. Od grudnia szukam, a one od grudnia własnie siedzę 500m ode mnie. 3 sekundy, biorę Grejwa w samochód (przecież nie będę szła taki kawał) I JESTEM! MAM! MATKO BOSKO MAM! :D

    Piękny, biały, ZADBANY, puszysty i przede wszystkim, całkowicie oswojony! burunduk ;) 500 zł kosztował, więc taniej niż w Warszawie (dziękuję wszystkim za chęć pomocy :::*). Dokupiłam dwa domki i mamy luźne 35 zł jeszcze w wykopowopupilowym banku. Kiedyś na coś się przyda ;)

    I to tyle. Biorąc pod uwagę wszystkie pytania - wszystkie burunduki, które mam, są niespokrewnione, pochodzą z różnych części Polski (Warszawa, Piła, Szczecin). Białych maluszków nie będzie, bo są to geny recesywne, ale nic, białas jest piękny ;)

    Samo zapoznanie jest mocno.. energiczne. Samiczka goni samca, ale już się powoli uspokajają. Wiadomo, broni terytorium i zapasów, ale przejdzie jej :) Jeśli jej nie przjedzie do jutra i będą dzikie pogonie, to samczyk dostanie osobną klatkę

    I teraz zdjęcia:

    Przyjechał w transporterku
    Taki piękny
    Taki kochany
    Taki biały, ej, wprdl chcesz?!
    Pierwsze zapoznanie
    Troszkę jeszcze cudowności
    Popuścił nieco ze szczęścia ;D
    Śnieżnobiała ducowność
    A tu parka Mirek z Atencją ;)
    I te paseczki<3
    A tu Mirabelka

    Zapraszam bardzo serdecznie na STREAMA z klatki wiewrów ;)

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Cześć, jestem wonsz i jestem kretynem. Nie mogę trafić w myszę, to gryzę się w ciało, zaciskam dookoła, podduszam się i zastanawiam się, czy dam radę przełknąć.

    Pozdrawiam, wonsz fetyszysta

    pokaż spoiler #gadzibastion #zwierzaczki #wonsz #weze #terrarystyka #smiesznypiesek #wtf #logikarozowychpaskow <-- bo to oczywiście samica
    pokaż całość

    źródło: IMG_7520.JPG

  •  

    Właśnie nauczyłam się bardzo bolesnej rzeczy... Jak pakujesz coś i MOCNO naciągasz szarą taśmę, to nie naciągaj jej w kierunku własnej twarzy... Taśma może pęknąć, a w tedy z całej siły przypieprzysz sobie pięścią z taśmą prosto w nos.. Krwotok gwarantowany. Dziekuję bardzo za uwagę.

    #gadzibastion #khaleesitociota #wtf

  •  

    Mirasy, dobre wieści w końcu ;))

    W poniedziałek pojechałam po nową wolierę. Niestety sprzedawca jej nie wyczyścił za dobrze, a to woliera po ptakach, więc, że tak ładnie powiem... była zasłana odchodami ;D No nic. Niebieski mi pomógł i szorował klatkę papierem ściernym i serkami ściereczek prze jakieś 2h i doprowadził ją do porządku. Ja później pomontowałam wszystkie półeczki, kijaszki, liny i domki.

    Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie spieprzyła ;D Ale czego? No oczywiście. Burki są dzikie mocno i żeby je złapać trzeba być Flashem, bo one w takiej prędkości działają ;D No ale nic. Samiec lata jak jebnięty po klatce, samica schowała się w podłożu. Pyk - zdejmuję klatkę, chcę wsunąć kuwetę do nowej woliery, żeby same spokojnie wyszły, ale nieeee... Samiec jak nie wystrzelił na sklep... 20 minut łapania burunduka. Jak już wspominałam, one gryzą. I są MEGA szybkie. Więc każde podejście kończyło się skokiem na mnie, dziabnięciem i biegiem dalej ;D 20 minut łapałam tego debila, ale w końcu się udało. Są oba bezpiecznie w klatce nowej. Wczoraj jeszcze z dystansem, przestraszone, ale dzisiaj już latają wesoło.

    Tak prezentuje się nowa woliera dla Mirka i Atencji Jest giga, bo ma 100x50x200 cm. W środku dwa cudaki. Muszę do środka dorzucić jeszcze troszkę gałęzi, ale to jak będę miała czas wybrać się do puszczy ;D

    Tu druga, z Mirableką. Mirabelka czeka na swojego Białasa, na którego nie ma na razie pieniędzy;D Woliera ma 90x60x180 cm

    Tak wyglądają obie

    A tu przygotowałam sobie suchy prowiant dla wampirów Poza tym dostają świeże warzywa, owoce, no i oczywiście świeżą krew...

    Raz dwa trzy, Mirabelka patrzy (。◕‿‿◕。)

    I teraz kulminacyjny punkt programu! Wpadł niebieski, pyk pyk, rozprawił się ze streamem i wszystko działa! Zapraszam do oglądania. Jeśli chcecie, to mogę zaproponować Wam jakieś stałe godziny karmienia, czy coś/ Na przykład 13 i 16 godzina, podchodzę do klatki, pah pah, jemy ;D Ogólnie nie myślcie sobie, że ona cały dzień będzie biegała jak oszalała po klatce, ale zawsze coś, lepsze od lotopałanek ;D Druga sprawa jest taka, że mam tylko jedną kamerę, a dwie woliery. Jest szansa (malutka, ale jest), że niedługo będę miała drugą kamerkę. Wtedy postaram się odpalić dwa osobne streamy na dwie woliery. Do tego czasu kamerka siedzi u Mirki, a szykuję tez miejsce, żeby można było ją podłączyć u Mirka i Atencji, więc raz tu, raz tu. Co do samego czasu nadawania - Kamerę będę włączała, jak jestem w pracy, czyli około 11-12 godziny i wyłączała o 18 (jak gasną wszystkie światła w sklepie). Nie ma nocnych transmisji, bo w nocy zwierzak się okopuje i idzie spać ;D I to by było na tyle chyba ;) Jeśli macie jakieś sugestie albo pomysły - pisać śmiało w komentarzach.

    Jeśli chcecie dorzucić się troszkę do Białasa (mamy 200 zł, a potrzebujemy 450 zł, stówkę ja dorzucę) - śmiało. PayPal evenstar5@wp.pl i konto Paulina Gwiazda 51 2490 1044 0000 4200 8583 4703.

    Stream

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin #zwierzaczki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @riketsja: to nie jest to samo, co z psami, gdzie są psy rasowe, hodowle, które są w jakichś związkach i można prześledzić n pokoleń wstecz ;P Jeśli znajdziesz mi coś takiego, proszę podeślij mi linka, chętnie poczytam, sprawdzę. Wg mnie, w tym momencie, to robienie z igły widły.

      +: Rzuku
    •  

      @Khaleesi: A jednak to to samo. Rozumie, że tylko psów nie można rozmnażać na potęgę? Ale inne zwierzęta już tak. U każdego można prześledzić dowolną ilość pokoleń wstecz, pod warunkiem, ze jest rozmnażany w kontrolowany sposób i w odpowiednich warunkach, do tego prowadzona jest pełna dokumentacja. Co Ci dokładnie podesłać? Jak rozmnażać zwierzęta? Dla własnego widzimisię i atencji wrzucasz parkę do klatki i czekasz na efekty.... pokaż całość

    • więcej komentarzy (67)

  •  

    Duzo zdjeć przygotowałam i garstkę informacji. Burasy zostały na noc u mnie w domu, rano samiczka już wychodziła z dziury, więc udało się, nie jest aż takim dzikusem ;) Plus jest taki, że nie są pojebane i jak otwieram klatkę, to nie rzucają się prosto do tętnicy szyjnej. Za to Mirabelka, jak tylko otworzyłam dzisiaj klatkę (bo byłam pewna, ze agresja jej przeszła, a chciałam jej dać pojemniczek mączników), rzuciła mi się na rękę i przyssała do palca tak mocno, że machanie w górę i w dół nie pomogło, żeby odczepić tego małego wampira. Pieprzona... musiałam ją o półkę zahaczyć, żeby się odczepiła ode mnie. W każdym razie - rana na paluchu duża, boli mnie jak jasna cholera ;D Ale jest ok ;D

    W każdym razie - Mirek i Atencja (takie imie wygrało ostatecznie) mieszkają razem i mają się świetnie. Żadnych ataków i szaleństw. Na zimę i tak będę musiała je rozdzielić, ale do tego czasu jeszcze sporo czasu ;D

    Ale ale. Znalazłam w Szczecinie gościa, który po taniości chce sprzedać gigantyczną wolierę (95x50x200 cm), za 150 zł, co jest zajebistą ceną. Jutro jadę ją odebrać i Mirek z Atencją dostaną nową klatkę. Woliera jest po ptaszkach, więc pewnie troszkę zabawy będzie w urządzanie znowu, ale to przyjemna zabawa, jutro powinno być gotowe ;) W burundukowym funduszu zostało ok 170 zł. Pieniądze pójdą na wizytę u weta w przyszłości, jakby coś się działo. Więc ogólnie leżą i kwitną w szufladzie :) Druga sprawa - jakbym miała 550 zł, to kuiłabym białego burka z Warszawy i miałabym dwie parki w dwóch wolierach. Ale niestety kasy nie ma, więc nie mogę poszaleć ;<

    I to tyle, teraz ZDJĘCIA :D

    Burasy noc przeżyły w kuchni, bez dostępu do kota i całej reszty. Rano samiczka już biegała po klatce razem z samcem. Kot z resztą z rana bardzo obserwował. Jak można bardzo obserwować? Ano tak, że nie mogła do nich podejść, bo wczoraj Mirek dziabnął ją w łapkę (bardzo delikatnie, zero śladu, dużo krzyku) i teraz debil boi się podejść, a BARDZO CHCE :D

    Z lewej samiec z prawej samiczka
    Samiczka, biedny zwichrowany ogonek
    No i samczyk :3 - tak troszkę lubię go najbardziej. Nie boi się ręki i przede wszystkim - nie odgryza palców ;DD
    Kilka ran wojennych jest, ale to głównie przez to, że siedział w malusiej klatce z samicą...
    O, całkiem przypadkiem dodałam zdjęcie terrarium, co dzisiaj zrobiłam ;D To się pochwalę, a co ;D
    W tym momencie cudaki żyją sobie o tak
    Tu są Mirek i Atencja
    A tu posrany wampir, Mirabelka

    W sklepie mam hotelowe zwierzaki i przez nie mam chyba więcej klatek, niż terrariów ;D

    Króliczek
    Szynszylciu

    I to by było na tyle ;)

    #gadzibastion #wykopowypupil #burunduki #terrarystyka #smiesznypiesek #chwalesie #szczecin #zwierzaczki #koty

    Na spamlistę można zapisać się Tutaj
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    Ok mirasy, teraz mogę odpisać wszystkim ;D otóż :D

    Ci, co chociaż czasem czytają moje wpisy i są na bieżąco, to wiedzą, że jestem w gorącej wodzie kąpana. I to nie tak troszkę, ale MOCNO :D Przeszukałam cały internet za samcami burunduka. No ni cholery. Nie ma szans, nigdzie nie ma, proszę odezwać się na wiodnę. W akcie desperacji nawet wymyśliłam wczoraj, że ktoś w Warszawie kupi i wysle do mnie (bo sprzedawcy nie chcą wysyłać). Oczywiście wszystkim, którzy się zgłosili - NAJMOCNIEJ dziękuję, serio, nie wiedziałam, że mogę liczyć na aż tak wiele osób ;)

    Wczoraj w nocy, po raz setny przejrzałam cały internet, czy może gdzieś coś... No i były - młodziaki w Pile. Tylko za żadne skarby świata - NIE WYSYŁAJĄ... Przelałam swoje żale na mojego niebieskiego, a ten do mnie "Khaleesi, przecież Piła nie jest a tak daleko"... No wiedziałam, że to tylko 170 km i w ogóle, ale jakoś nie dochodziło do mnie, że to osiągalne... Dzisiaj z rana, pyk pyk, dzwonię, dzieńdobry, poproszę burunduki. I pojechałam ;D Ze Szczecina w okolice Piły. Zabawa przednia. Kupiłam samca i samiczkę. Niestety nie były trzymane w najlepszych warunkach, klatka była dość mała... Chciałam wziąć tylko samca, ale zlitowałam się i samiczkę też wzięłam ;D Ma ona nieco podgryziony ogonek, troszkę mniej włosków na nim (nie taka idealna szczota, jak u Mirabelki. Ale nie jest nieźle). Babka miała tam duużo różnych zwierzaków, a najlepsze to świnki wietnamskie i ostronos, który wcinał serek danio i był cały w nim upieprzony ;DDDD

    Świniątka
    Best noski EWER

    Jako, że weekend, to mam burasy u siebie w domu, w poniedziałek wracają do sklepu. Kot jest WYRAŹNIE zaciekawiony sytuacją, co to tam się grzebie w sianku. Same burasy nie są nawet w połowie tak oswojone, jak Mirabelka, więc będą wymagały większych nakładów pracy, no cóż, popracujemy;)

    W każdym razie, jest plan! Jako, że przy większej grupce rozmnaża się i tak tyko dominująca para, to muszę mieć dwie woliery - jedna na te dwa cudaczki, które dzisiaj przyjechały, a druga na Mirabelkę i na Białasa (Białasa jeszcze nie kupiłam, kupię dopiero jak będzie sezon. Na 100% będzie to biały burunduk). W ty wypadku - dwie woliery, dwie pary rozmnażające się. Muszę troszkę kasy uzbierać, żeby zrobić coś nowego, ale do czerwca jeszcze troszkę czasu jest. Teraz problem, bo dzisiejsze stwory, które przyjechały, to Mirek i (tu musimy wybrać jedną z dwóch) Afera albo Atencja.

    Klatka stoi przy łóżku (na noc wyniosę ją z dala od kota, bo nie da nam żyć ;D)
    Dwa stwory są schowane i wychodzą po kawałeczku, bardzo niepewnie ;)
    Kota zainteresowana -> już ją wywaliłam z pokoju ;D

    Ja niestety mam pomarańczowy nick, więc mam limit 20 komentarzy na 15 minut... co za tym idzie - jak Was zawołam, to dopiero za 15 minut będę mogła odpowiadać na komentarze, więc błagam o cierpliwość;D @m__b no weź coś z tym zrób ;<< może @a__s ?

    #burunduk #wykopowypupil #gadzibastion #zwierzaczki #koty #smiesznypiesek
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    Imię dla samiczki?

    • 96 głosów (27.59%)
      Afera
    • 252 głosy (72.41%)
      Atencja
  •  

    #wykopowypupil #gadzibastion mam dla Was niesppodzianke :-) zgadnijcie z czym jaade do gadziegobastionu? :-)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1454765073006.jpg

  •  

    #wykopowypupil #warszawa #gadzibastion #zwierzaczki

    Hejo. Pytanko jest. Czy jest ktoś z Warszawy, kto byłby w stanie pójść do sklepu, kupić burunduka i wysłać go do Szczecina? Sklep DEFINITYWNIE nie wysyła, więc może jest szansa inaczej to ogarnąć:>

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów